Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Ostatnie wezwanie – film o św. Siostrze Faustynie

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Wrzesień 2015

Odpowiedzi: 138 to “Ostatnie wezwanie – film o św. Siostrze Faustynie”

  1. Sybiracy said

  2. Sybiracy said

  3. apostolat said

    80 lat Koronki do Miłosierdzia Bożego – 13 września 1935 roku w Wilnie.

    Koronka do Miłosierdzia Bożego została objawiona św. Siostrze Faustynie dokładnie 80 lat temu – 13 września 1935 roku w Wilnie. Jest jedną z najbardziej znanych modlitw do Miłosierdzia Bożego. Odmawia się ją na wszystkich kontynentach, nawet w językach plemiennych.

    Treść Koronki do Miłosierdzia Bożego znamy z „Dzienniczka”. Św. Siostra Faustyna zanotowała wizję anioła, który miał być wykonawcą gniewu Bożego. Anioł jednak nie mógł wypełnić sprawiedliwej kary, gdy zakonnica zaczęła się modlić wewnętrznie słyszanymi słowami:

    Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i świata całego. Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas.

    Następnego dnia Pan Jezus przekazał św. Siostrze Faustynie szczegółową instrukcję odmawiania modlitwy, którą dziś znamy jako Koronkę do Miłosierdzia Bożego.

    Tak chętnie odmawiają ją ludzie na całym świecie, bo to jest modlitwa podarowana przez Pana Jezusa. On wie, czego nam potrzeba

    — mówi s. Elżbieta Siepak ZMBM.

    Ale myślę, że najważniejszy jest tu argument skuteczności, którego używa sam Pan Jezus, wiążąc z tą modlitwą wielkie obietnice. Ta owocność modlitwy przekonuje ludzi, którzy chętnie odmawiają Koronkę, bo życie niesie wiele problemów, bolesnych doświadczeń, w których zostają sami. Są takie sytuacje, kiedy nikt z zewnątrz nie może pomóc – zostaje tylko Pan Bóg

    — dodaje rzeczniczka Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia i sanktuarium w krakowskich Łagiewnikach.

    Pan Jezus z modlitwą odmawianą z ufnością związał obietnicę możliwości uproszenia wszystkiego, co będzie zgodne z wolą Bożą. Szczegółowa obietnica dotyczy łaski szczęśliwej i spokojnej śmierci, którą może uprosić odmawiający dla samego siebie albo dla osoby konającej, przy której w ten sposób się modli.

    Z okazji 80. rocznicy objawienia Koronki do Miłosierdzia Bożego, dziś 13 września w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odbędzie się okolicznościowa adoracja Najświętszego Sakramentu.

    Modlitewne czuwanie rozpocznie się o godzinie 20.00 w kaplicy z łaskami słynącym obrazem Miłosierdzia Bożego i grobem św. Faustyny. Poprowadzą je siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia wraz o. Łukaszem Buksą OFM i Krzysztofem Antkowiakiem. Muzycy m.in. modlić się będą śpiewem Koronki do Miłosierdzia Bożego, do której ułożyli muzykę i aranżację.

    W czasie dwugodzinnej adoracji uczestnicy tego czuwania będą się modlić szczególnie za Światowe Dni Młodzieży, zbliżający się Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia oraz w osobistych intencjach, powierzonych przez młodych na facebookowym profilu: Faustyna2016.

    http://wpolityce.pl/kosciol/265197-80-lat-koronki-do-milosierdzia-bozego

    • apostolat said

      Koronka do Miłosierdzia Bożego jest modlitwą wyjątkową, gdyż przekazał ją sam Chrystus. Siostra Faustyna usłyszała ją najpierw we wnętrzu swej duszy i modliła się jej słowami, gdy w wizji zobaczyła anioła, który przyszedł ukarać ziemię za grzechy (Dz. 474-475). Na drugi dzień Pan Jezus dokładnie jej wyjaśnił, jak należy tę modlitwę odmawiać i jak wielkie ma ona znaczenie (Dz. 476); w następnych objawieniach przekazał obietnice, które związał z ufnym jej odmawianiem.

      Najpierw tę Koronkę odmawiała sama Siostra Faustyna i to w różnych sytuacjach: przy konających, z prośbą o deszcz czy uciszenie burzy… W 1937 roku ks. Sopoćko postarał się o imprimatur dla tej modlitwy i o wydanie jej w Krakowie na obrazkach Jezusa Miłosiernego i w książeczce „Chrystus, Król Miłosierdzia”. Tekst Koronki bardzo się upowszechniał od czasu II wojny światowej. Tłumaczono ją na inne języki i wydawano w wielu krajach na obrazkach, w broszurkach czy modlitewnikach. Ogromne zasługi położyli tutaj m. in. księża Marianie z USA, którzy publikowali materiały o miłosierdziu Bożym w wielu językach i zabiegali o takie publikacje w innych krajach.

      Wielką rolę w upowszechnianiu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego w formach przekazanych przez Siostrę Faustynę, w tym także Koronki do Miłosierdzia Bożego, odegrał modlitewnik „Miłosierdzie Boże, ufamy Tobie” przygotowany zaraz po II wojnie światowej przez o. Józefa Andrasza SJ (krakowskiego kierownika duchowego Siostry Faustyny). Wydali go najpierw jezuici w Krakowie, a w języku angielskim marianie w USA, którzy rozpowszechniali go także w Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii, w Azji i Afryce. Ta książeczka przetłumaczona była i wydana także w języku hiszpańskim i upowszechniana z imprimatur miejscowych biskupów w ogromnych nakładach w krajach Ameryki Łacińskiej, głównie El Salwador, Kolumbii, Ekwadorze, Chile, Meksyku, Argentynie, Urugwaju, Peru i Gwatemali. W języku portugalskim rozchodziła się w Brazylii, a w Europie tłumaczona była i wydana również w języku niemieckim, włoskim, hiszpańskim i portugalskim.

      Dzisiaj Koronka do Miłosierdzia Bożego jest najbardziej znaną modlitwą do Miłosierdzia Bożego, którą odmawiają wierni już w całym świecie wypraszając miłosierdzie dla siebie i świata. Do tekstu tej modlitwy nawiązał także Ojciec Święty Jan Paweł II w zakończeniu Aktu zawierzenia świata Miłosierdziu Bożemu.

      Modlitwa zwana Koronką do Miłosierdzia Bożego znana była już w XIX wieku. Odmawiały ją także siostry w Zgromadzeniu Matki Bożej Miłosierdzia w czasie modlitw wieczornych. Koronka zaczynała się od modlitwy: Ojcze nasz… i Zdrowaś Maryjo…, potem na dużych paciorkach należało odmawiać: Panie Jezu Chryste, któremu nie ma nic niepodobnego, tylko to jedno, iżbyś się nie ulitował nad żebrzącymi miłosierdzia Twego, zmiłuj się nad nami oraz na małych paciorkach 10 razy: O mój Jezu, miłosierdzia, a na końcu dziesiątki: Chwała Ojcu. Na zakończenie całej Koronki, odmawianej na cząstce różańca, jeszcze raz powtarzano: Ojcze nasz… i Zdrowaś Maryjo… oraz Wierzę w Boga.

      Koronkę do Miłosierdzia Bożego, którą Pan Jezus przekazał Siostrze Faustynie w objawieniach 13-14 września 1935 roku w Wilnie, odmawiała najpierw ona sama. Pisze o tym wiele razy w swym „Dzienniczku” i w listach do ks. M. Sopoćki: Kiedy Matce Generalnej powiedziałam, że żąda Pan, aby Zgromadzenie odmówiło tę Koronkę na przebłaganie gniewu Bożego – pisze Siostra Faustyna – Matka mi odpowiedziała, że na razie nie może wprowadzać takich nowych modlitw, nieaprobowanych [przez Kościół], ale niech siostra mi da tę Koronkę, może przy jakiejś adoracji da się odmówić, zobaczymy. Dobrze by było – radziła Przełożona Generalna – gdyby ks. dr Sopoćko wydał jaką broszurkę z tą Koroneczką, więc byłoby lepiej i łatwiej, żeby ją w Zgromadzeniu odmawiać (Dz. 752).

      W niedługim czasie spowiednik Siostry Faustyny ks. Michał Sopoćko postarał się o imprimatur dla Koronki i innych modlitw do Miłosierdzia Bożego, wyjętych z jej „Dzienniczka” (nowenna, litania). Wydał je drukiem w Krakowie w broszurce zatytułowanej: „Chrystus, Król Miłosierdzia”, a oprócz tego osobno wydał obrazek z Koronką do Miłosierdzia Bożego. Przełożona krakowskiego klasztoru m. Irena Krzyżanowska zakupiła sporo tych książeczek, aby upowszechniać modlitwy do Miłosierdzia Bożego. Otrzymały je siostry Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, znajomi kapłani wyjeżdżający na rekolekcje czy misje, a także osoby przychodzące do furty (Dz. 1519). W liście do ks. Sopoćki Siostra Faustyna pisała: Matka Irena rozpowszechnia te obrazeczki i książeczki. Mówiłyśmy, że nawet przy furcie będziemy je rozdawać.

      Zdecydowane przyspieszenie w upowszechnianiu tekstu Koronki do Miłosierdzia Bożego nastąpiło po śmierci Siostry Faustyny, w latach II wojny światowej. Tę modlitwę wtedy odmawiały już wspólnotowo nie tylko współsiostry św. Faustyny i wychowanki Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, ale także ją upowszechniały rozdając obrazki z jej treścią ludziom przychodzącym do furty czy wysyłając z paczkami do więzień i obozów koncentracyjnych. Po wyczerpaniu krakowskiego wydania modlitw do Miłosierdzia Bożego, ks. M. Sopoćko postarał się o ich wydanie w Wilnie. Czasy były trudne, więc ludzie uciekali się do Boga, prosząc o Jego miłosierdzie m.in. słowami Koronki, dlatego chętnie przyjmowali obrazki z jej treścią.

      Jeszcze w latach II wojny światowej tekst Koronki do Miłosierdzia Bożego wydawany był w dużych nakładach przez siostry felicjanki i marianów w USA w języku polskim i angielskim, a w Meksyku w języku hiszpańskim. Kiedy nie było możliwości otrzymania obrazka z Koronką, ludzie przepisywali tę modlitwę ręcznie albo uczyli się jej na pamięć od tych, którzy ją znali. Wstrząsające świadectwo dał ks. Franciszek Cegiełka, który w obozie koncentracyjnym w Dachau na skrawku niemieckiej gazety pisał tekst tej modlitwy. W swoim świadectwie napisał, że gdy leżał na pryczy w wysokiej gorączce, przyszedł do niego proboszcz z Krotoszyna ks. Ogrodowski i powiedział: Ksiądz na pewno wyzdrowieje, jeśli Ksiądz szerzyć będzie tę Koronkę. Wtedy pytam ks. Ogrodowskiego, skąd Ksiądz zdobył tutaj tę Koronkę? – pisze dalej we wspomnieniu ks. Cegiełka – Ano, przez „zugangów”, nowych przybyszów do obozu (…). Z ks. Dominikiem Sierszulskim, będącym wówczas na rewirze obok mnie, zacząłem tę Koronkę odmawiać ze skrawka gazetowego papieru, w łóżku. (…) Koronka do Miłosierdzia Bożego, bardzo znana zwłaszcza wśród księży polskich w Dachau, stała się dla mnie i dla olbrzymiej części więźniów polskich tarczą mocy i nadziei.

      Po wojnie tekst Koronki do Miłosierdzia Bożego bardzo szybko się upowszechniał w wielu językach, tłumaczony nie tylko na podstawowe języki świata, ale także języki bardzo egzotyczne czy plemienne. Koronkę do Miłosierdzia Bożego odmawia się nie tylko w kościołach i kaplicach, w rodzinach zakonnych i różnych wspólnotach, ale także poprzez media katolickie w wielu krajach. Stąd dzisiaj jest to najbardziej znana modlitwa do Miłosierdzia Bożego, przez którą ludzie upraszają wiele łask nadprzyrodzonych i doczesnych dobrodziejstw.

      W Polsce za odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego przed Najświętszym Sakramentem można uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami.

      s. M. Elżbieta Siepak ZMBM

  4. pio0 said

    Pytanie do blogowiczów.

    Rozpoczynamy tydzień modlitw:

    „o wychowanie chrześcijańskie dzieci i młodzieży oraz o błogosławieństwo dla wychowawców”.

    Czy zechciałby ktoś, modlić się przez najbliższy tydzień choć krótką modlitwą w ww intencji. Dziś miałem natchnienie, że teraz młodzież, dzieci potrzebują wsparcia.

    Wiem, że wielu ma już wiele modlitw narzuconych i może czasu nie mieć, także proponuję codziennie pomodlić się:

    – Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i na wieki wieków. Amen.

    – Bądź pozdrowiona Maryjo Najczystsza bez grzechu poczęta.

    Jeśli, ktoś chciałby się do mnie dołączyć, będzie bardzo dobrze.
    Wszystko na Chwałę Bożą i cześć Maryi.

    • pio0 said

      Postaram się codziennie wstawić przypomnienie.

      +++

      Dzień 1
      Niedziela 13 września 2015

      W intencji:
      „o wychowanie chrześcijańskie dzieci i młodzieży oraz o błogosławieństwo dla wychowawców”.

      – Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i na wieki wieków. Amen.

      – Bądź pozdrowiona Maryjo Najczystsza bez grzechu poczęta.

      Amen.

      • giovanna said

        Taka moja prośba ,może lepiej „o wychowanie katolickie dzieci i młodzieży oraz ……

        • pio0 said

          Nie tylko dzieci i młodzież katolicka potrzebuje pomocy, więc niech zostanie tak jak podałem, oczywiście jak ktoś osobiście będzie chciał sobie dodać, to raczej nie widzę problemu.
          Widzę, że nie duże zainteresowanie na razie, najwyżej będę sam próbował przez tydzień się modlić w ww intencji🙂

        • AnnaIzabela said

          PioO ja chętnie dołącze do modlitwy.

        • pio0 said

          Będzie mi bardzo miło AnnoIzabelo nie będąc samemu🙂
          Nie jest to może wiele, są to krótkie modlitwy, ale może to małe ziarenko wykiełkuje kiedyś.

          „gdzie dwóch lub trzech zebranych jest w imię moje tam ja jestem pośród nich”

          Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”.
          Mt.18.19-20

        • pio0 said

        • Kasia1 said

          ja bardzo chętnie,tylko wyświetlaj ją codziennie.Wielkie Bóg Zapłac za pomysł.

      • pio0 said

        Cieszę się bardzo, poniżej dzień II ( jak przejdzie przez moderacje – co jest uciążliwe, takie pisanie na blogu)

    • nestorka said

      Dołączam się do modlitwy.

  5. NAJBARDZIEJ INTRYGUJĄCA TAJEMNICA APOKALIPSY ROZSZYFROWANA? (jest klucz do ustalenia przybliżonych terminów) http://urbietorbi-apokalipsa.net/pl/bl/2015-07-26-terminy.html

    • Lucjusz said

      przecież wszystko miało sie odbyć do 2012 roku, potem twierdzili snafcy że do 2017 będzie pozamiatane a teraz twierdzisz że do 2021 ?he he he jak ja was moi kochani paranoicy kocham czytać! MBM, Miecia Kordas, ks. Skwarczyński, Żywy płomień, teraz znajoma Gosi 3 – no to zobaczymy czy jesień będzie katastroficzna ma przyjśc duża kara któa oczyści świat.

      • halina said

        Lucjusz ,,,,,,
        cwaniakujesz i udajesz doskonałośc chodząca .
        Powiedz mi co Twoja postawa wnosi dobrego .

        Od od chwili dania władzy szatanowi władzy nad człowiekiem i swiatem nastepuje walka duchowa miedzy Jezusem a szatanem .
        Bo szatan chce utrzymać dana mu władze za wszelka cenę ,
        a Jezus odzyskuje wszystko krok po kroku .
        Bo Chrystus ma władzę ,
        a szatan nie .
        Chrystus odzyskuje władzę a szatan traci ją .
        Aż dojdzie do całkowitego usuniecia szatana z wymiaru człowieka .I całkowitej przegranej szatana .

        Chrystus to Prawda Miłość Sprawiedliwośc .
        szatan to podstęp kłamstwo oszustwo zniewolenie nienawiść .

        Jedno pytanie —— w czym chcesz żyć człowieku ,,,,—–
        czy w tym co sobą reprezentuje i z soba niesie Chrystus Król ,
        czy w tym co z soba niesie szatan .

        Ja wybrałam i stanęłam u stóp Zwycięskiego Króla Jezusa .

        A Ty ?
        wydaje Ci sie że jak będziesz cwaniaczył i do swojej swiadomości nie będziesz wpuszczał tych przekazów z Nieba , to posiadziesz mądrośc życiową .????
        A to własnie Twój błąd ,
        bo przyjmujesz stanowisko że do nikogo nie należysz ,,,,,
        ale to drugi błąd ,,,,,
        bo z ironia podchodzisz do tego co buduje Zwycięski Król Jezus Chrystus .
        Kpisz z tych którzy ida na współpracę z Jezusem ,
        którzy nawiązują łączność sercem z Królem , .
        Oni poprzez serce otrzymują wskazówki ,
        są pouczani przez Ducha św ,
        by pojąc to co szatan chce w nich zamazać .
        Są podprowadzani do wyjścia z tego szatańskiego zniewolenia .
        A Ty sam z tego rezygnujesz i odcinasz sie od tego ,
        Twoja wolą i swiadomoscią , bo odrzucasz to .
        Mimo iż znasz treści ,
        nie korzystasz z korzysci w nich zawartych ,
        bo zamykasz serce odrzucając je .
        I mimo iż Jezus chce Ci podać pomocna dłoń ,
        Ty jej nie przyjmujesz .
        Czy to mądre w czasach zwanych KONIEC SWIATA ?

        A Twoja postawa właśnie powoduje to
        że stawiasz sie sam z własnej woli po przeciwnej stronie .
        Bo bliżej Ci do tego co kręci sie w świecie ziemskim ,
        przez ingerencje i władzę szatana .
        I sprawami ciała jesteś wciągany w pułapkę szatana w świecie duchowym ,
        z której o własnych siłach nie wyjdziesz .
        Będziesz musiał złapać sie tej liny , która podają z Nieba .
        A jak sie jej złapiesz skoro ja odrzuciłeś właśnie teraz ?
        Czy zastanawiałeś sie kiedyś na tym ?

        Czy zdawałeś sobie sprawę z tego że możesz wpaśc do dużego dołka ??
        a potem depresja itd.

        Sukcesy w sprawach ciała,
        to nie powód do szczęscia i radości .
        Bo można mieć wiele majętności materialnych i byc nieszczęsliwym , wpadać w depresje .
        Depresja to choroba serca i ducha ,
        wewnetrznej strony człowieka .
        Bierze sie ona z tego że ciało i sprawy związane z ciałem przeszkadzaja duchowi realizować sie .
        A w jaki sposób można wyjśc z depresji ?
        Wyrównać wszystko w człowieku .
        A kto to może ? tylko Stwórca .
        Czy w takim razie nie warto wejść na drogę współpracy z Stwórcą i zacząć szukać drogi , która prowadzi do współpracy z Nim i wyjścia z tego , w czym wszystko pogrązył szatan swoją ingerencją , ?

        Rozważ to sercem .By nie nastąpiło w Tobie peknięcie ,
        że rozum prowadzi Cię gdzie indziej ,
        a serce chce do Stwórcy .
        Bo gdy to pęknie w człowieku
        to stanowi to wewnętrzny problem człowieka ,
        z którym człowiek sam sobie nie może poradzic ,
        tylko podawana pomocna dłoń Mateńki Królowej i Chrystusa Króla z tego wyprowadza .

        Dla Twojego dobra proponuję ,
        pochylic sie nad problemem ,
        wgłębić temat ,
        wszystko w ciszy i pokoju w sercu rozważać ,

        Złą metoda jest nierozumieć tego co sie dzieje ,
        ale bawić sie w sędziego .
        Bo wtedy odchodzi sie od Bożej Prawdy a wpada sie w błąd .

        Każdy jest kowalem swego życia .
        Ja swojego , Ty swojego .
        W chwili smierci zobaczymy owoc naszych prac .
        Oby on był radościa dla nas .
        Z całego serca życzmy sobie tego .

        Niech Cie Bóg błogosławi i strzeże ..

        • Lucjusz said

          Nie wierzę żadnemu człowiekowi, a szczególnie nawiedzonym dewotkom którym sie wydaje że są alfą i omegą i mogą opierdalać wszystkich i wszystko. Idź się lecz kobieto, sama się zastanów nad sobą, kiedyś o wszystko obwiniałaś tu na blogu mężczyzn, wszedzie widziałaś szatana a to są juz zachowania łagodnie mówiąc dyssocjacyjne. Szczęść Boże.

        • Dana said

          Lucjuszu komuś może spaść cegła na głowę i to będzie jego ostatni dzień na Ziemi.Nikt nie zna dnia ani godziny.Dlatego jak jesteś ciekawy to wsadź nos do kawy.

      • Zorrro said

        Nie spodziewaj się aby Nieba podało ci daty na tacy. Wręcz odwrotnie.
        Doznasz takiego galimatiasu, że nie będziesz miał pewnosci co do dat ale co do kolejności wydarzen może się zarysowac pewien sprawdzalny porządek.
        Przede wszystkim Wielki Ucisk. Kończy się po 3.5 roko od końca 2012 roku w okolicach czerwca 2016 ( tu się nie zgadza wyliczenie Michała S.)
        Ale 3,5 roku razy 2, także wynikł w moich dociekaniach. Otóż po zakończeniu 3,5 roku Wielkiego Ucisku pojawia się Wielkie Prześladowanie.
        Może ono rozpocząć się około wiosny 2017 może jeszcze zimą i to by się mogło zgadzać z zapowiadanym czasem OSTRZEŻENIA kanonizowanej mistyczki prawosławnej. Ona mówiła o 2017 roku.

        MBM podaje (3.10. 14), że przed OSTRZEZENIEM ma dojść do
        -silnie odczuwalnych nawalnic,
        -wybuchu 🌋 wulkanu,
        -wreszcie do akcji powszechnych SZCZEPIEŃ.
        Dopiero wtedy pojawi się OSTRZEZENIE.

        Kiedy bedzie kryzys bankowy i sprowokowanie Rosji i Chin do wojny (MBM 18.03.11). ? Pierwsza częsc wojny.
        Może ktoś się pokusi o doprecyzowanie czasu tego wydarzenia.
        To będzie początek wojny globalnej!
        Mnie się wydaje, że ona moze wybuchnąć już od chwili obecnej po nawet dopiero rok 18/19.
        Po tym wydarzeniu dojdzie do rozpaczliwej sytuacji militarnej, wszystkich stron, także gospodarczej i żywnościowej.
        Dojdzie do zawarcia pokoju w Jerozolimie pod egidą falszywego proroka i antychrysta.
        Wtedy wybuchnie druga część konfliktu, Chiny przyjaciel dotychczasowy Rosji, napadną na nią, zaś islamisci pod przywodzctwem antychrysta, uderzą na Europę i rozpoczną Holocaust Izraela. (MBM)
        Zajmą prawie całą Europę poza Bretanią. W Polsce może być powołany dyktator islamski i KK zejdzie do podziemia.
        Zaraz po wybuchu drugiej części globalnej wojny zwanej często III, do Atlantyku wpadnie meteoryt ( Siódma Skała – Nostradamus, Edgar Cayes, MBM, ŻP. I inni)
        Po wojnach i kataklizmach zapanuje powszechny głód ( MBM, Nostradamus, Ap. Św Jana)
        Pytanie kiedy się to rozpocznie – wszystko wisi na włosku.
        BXVI w 2017 będzie miał 90 lat.
        Wg niepewego źródła:Nostradamus podaje o papiezu który zakończy pontyfikat w roku 95 swoich urodzin.
        Jeśli to potraktowac poważnie, to jest to rok 2022. Wtedy zostanie zdobyty przez islakistow Rzym. To jest końcówka drugiej fazy wojny.
        Nie czuje tej daty. Wydaje mi się że będzie wcześniej.
        W 2018 mija 5 lat falszywego proroka na tronie piotrowym. Wtedy zechce odejść, jak sam to zapowiadał. Ma zostać zabity przez antychrysta, zatem to okolice drugiej fazy III wowjny św.
        Zatem dalej niepewność i rozbieżność ok pieciu lat.

        Pewna osoba w roku 2010 powiedziała mi, że na modlitwie dostała wskazanie, że Ołtarze Boga będą jeszcze beszczeszczone na różne sposoby prz 20 lat.
        Zatem wiemy, że – nic nie wiemy?

        Pan Bóg konseowetnie nie chce nam podać dat.Mamy być ciągle gotowi!

  6. karton2012 said

    wyłącz telewizor
    Nagrania z marszu jakie odbyły się w całej POLSCE
    link
    http://www.monitor-polski.pl/11379/comment-page-4/#comment-228746
    Marian Kowalski – przemówienie na Marszu w Warszawie – 12 września 2015 r.
    dobra mowa Mariana Kowalskiego -> http://www.youtube.com/watch?v=poZC4ZZBUTs

  7. Basia B said

    Zastanawiam się jak to będzie z Synodem,skoro oni już są na Watykanie.A może Franciszek już ich zaprosił?….

  8. krystynka said

    Może trochę nie na temat,bo wątek św.Faustyny a ja chce napisać o swoim snie,który też jest związany z św.Faustyną.Otóż od pewnego czasu snią mi się zmarli ,którzy coś mi przekazują na ogół są to informacje dla mnie albo mojej rodziny,najbliższych,ale czasami otrzymuję także coś do przekazania innym.Wczoraj snił mi się teśc mojej siostry,wyjechał on dawno temu do Niemiec,tam zmarł przed wieloma laty a ja z nim rozmawiałam gdzieś z 30 lat temu !!!.Wyglądało to tak,że wziął mnie do Niemiec aby pokazać mi co się niedługo wydarzy,a działy się tam potężne rozróby i zniszczenia,ale i tak najgorsze dopiero miało nadejść.Powiedział mi wprost abym przekazała innym ,tak jak tylko mogę,że niedługo ludzie będą musieli uciekać z Niemiec i mamy im pomóc.Dużo będzie uciekało Polaków,bo tam się po prostu nie da żyć.mamy się na to przygotować,a mówi mi po to abym nie była zdziwiona jak zobaczę masę uchodzców ale Polaków z Niemiec uciekających w popłochu..Bądą tam straszne kataklizmy,ten pan powiedział,że nawet cmentarze będą zniszczone.Na koniec dodał,że to będzie działo się tak szybko,że tylko oni zdążą zadzwonić ,że jadą do nas tak ekspresowo się to będzie działo i prosił abyśmy się modlili,bo oni,czyli zmarli ciągle się o nas martwią ,modlą i nam pomagają,tylko,że my ich nie widzimy.Na dowód prawdziwości jego słów,coś się stanie we wrześniu i sama po tym poznam,że to nie był zwyczjny sen tylko proroczy,mówił jeszcze o jakimś mężczyznie,który odegra rolę a poznam po tym,że dowiem się,że ma 53 lata.Nie mówiłam o tym śnie nawet rodzinie,bo jestem tym snem po prostu wstrząśnięta.Napisałam na blogu ,więc kamień spadł mi z serca,bo przekazałam innym tak jak prosił mnie ten pan.

    • WojtekK said

      Kolejny warty zapisania sobie komentarz.Często sny są wymysłem naszej podświadomości, ale czasami są one jednak warte uwagi i zapamiętania, gdyż mogą zawierać prorocze przesłanie. Więc dobrze jest się nimi dzielić. Dziękujemy ci za to. Może to faktycznie znak.

    • Basia B said

      Krystynko,moja znajoma wymodliła powrót do Polski swego syna z rodziną.Był tam,tzn w Niemczech, ok 15 lat.Miał stanowisko i powiedzmy,że osiągał sukcesy jako naukowiec.Ona jednak usilnie trwała na modlitwie,jakby przeczuwała zło.Wrócili.Nie jest łatwo,ale z Bożą pomocą dadzą radę.Opowiem jej o Twym śnie.Na pewno to ją umocni.Dobrze,że się tym podzieliłaś.Dziękuję.

    • AnnaIzabela said

      Sama mam sny prorocze i nie raz już chciałam opisać swój sen sprzed miesiąca na blogu, ale za każdym razem rezygnowałam.
      Byłam tylko w stanie napisać prośbę o modlitwę o pokój. Za każdym razem,,coś,, mi w myślach mówiło po co? i tak uznają, że to głupi sen.

      • Basia B said

        |Opisz AnnaIzabela.Nie bój się,że ktoś coś sobie pomyśli.Nie masz wpływu na to.I tak ktoś coś pomyśli.

      • krystynka said

        Aniu Izabelo pisz o snach,w których wyraxnie słyszysz,że powinnaś się nimi dzielić z innymi,z tego też Pan Bóg kiedyś cię rozliczy,pamiętaj.

        • szafirek said

          Własnie Krystynko,ostatnio kilka razy zastanawiałam się czy coś napisać,sen czy coś co mnie spotkało znaczącego(przynajmniej w moim odczuciu),czy wstawiać zdjęcia, i zawsze mam jakies zawahania,ale naszła mnie mysl właśnie też za kazdym razem,a co jak nie napiszę,nie podziele się to może będę rozliczana z tego?,może mam się tym dzielić,może to ,że innym powiem ma jakiś sens,którego ja nie rozumiem,bo czasem tez myslę,że to tylko dla mnie,bliskich,ale może jednak nie tylko?Przecież w Pismie św. jest napisane,że w czasach ostatecznych ludzie będą mieć sny prorocze,widzenia itp. Dlatego postanowiłam,że już co by ktoś nie pomyslał to w miarę możliwości podziele się,równiez dziękuję,że piszesz o swoich snach,przeżyciach Ty i inni.
          Pisałam niedawno o snie jaki miałam,że widziałam twarz Matki Bożej jakby na obrazku,za szkłem,za mgłą,taką piekną,jak żywą i chyba mi się wysniło co mnie spotkało niedawno (po tym śnie dziękowałam Jezusowi i Matce Bożej,że tak realnie widziałam Maryję i usłyszłam tak wewnetrznie „juz niedługo zobaczysz Ją naprawdę”,pomyslałam,że może sama sobie odpowiedziałam:),a za chwilę,że co ja umre czy co?,a nawet jakbym miała umrzeć to wątpie bym zasługiwała na niebo,taka myśl przeszła,a to chodziło o cos innego),ale własnie dużo myślę czy to opisać,pokazać,może to zrobię tym bardziej ,że za pare dni minie rok jak widziałam krzyż i Twarz Jezusa na niebie w tych tęczowych chmurach co Wam pokazywałam nagrania.Ale czasem trudno czyms się podzielić,bo nie jesteśmy tu „sami”,stąd chyba te obawy,no i też nie przez wszystkich jest sie rozumianym,ja tego doświadczyłam z dwa razy i tym bardziej mam takie zawahania jak napisała AnnaIzabela.
          Jeszcze dopiszę,ze była druga część tego snu,niektórzy pomagali mi zinterpretować.W tym śnie widziałam pózniej Matkę Bożą jak trzymała 28 pocisków w dłoni.Chyba to też się wyjaśniło,ale niestety nie mogę tu napisać ze szczegółami,bo dotyczy to nie mnie,a kogoś innego.Powiem tylko,że te „pociski” to były straszne przykrości,które spadły na tą osobę dokładnie 28 sierpnia i strasznie cierpiała duchowo,mi z resztą tez było bardzo smutno z tego powodu jak o tym sie dowiedziałam i chyba to oznaczał ten sen,a za dwa dni własnie zdarzyło się to o czym wspomniałam wyżej.Być może ,że ten sen z twarzą Maryi i 28 pociskami oznaczał cos jeszcze,ale na tą chwilę tak się jakby wyjaśnił jego sens.
          Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Wszystkich.

      • Izabela said

        Dobrze Kochani opiszę, tylko proszę o pomoc w interpretacji. Zauważyłam, że przeważnie takie sny mam w okolicach świąt maryjnych. Sen, który miałam miał miejsce w pociągu, jechałam z rodziną(niestety nie wiem gdzie), dzień był piękny, świeciło słońce, ćwierkały ptaszki, nie było ani jednej chmurki na niebie. Ludzie byli radośni, rozmawiali. Chciałabym zwrócić szczególną uwagę na atmosferę, która panowała wokół, na niesamowity spokój ,czułam się bardzo bezpiecznie, błogo, byłam szczęśliwa. Jeszcze jedna rzecz, która mnie zdziwiła w tym śnie, to szklane wagony?! przez które doskonale widziałam, co robią inni ludzie.
        W pewnej chwili zauważyłam poruszenie w sąsiednich wagonach. Ludzie podbiegali do okien i patrzyli w jednym kierunku na niebo żywo gestykulując i głośno rozmawiając. Od zachodniej strony na niebie zaczęły pojawiać się szare kłęby dymu, najpierw szarego, później czarnego, gęstniały z każdą chwilą, zasłaniając wkrótce całe niebo. Widziałam przestraszonych ludzi, którzy coś krzyczeli. Na początku nie zdawałam sobie sprawy z tego co się dzieje, dopiero po chwili dotarły do mnie te przerażające słowa: wojna, wojna i pamiętam swoje zdziwienie-strach i jak krzyknęłam wojna-jak to wojna?! przecież to nie 39 rok, my nie mamy żołnierzy, nas nie ma kto bronić! Zdawałam sobie sprawę, że jeżeli pociąg będzie jechał dalej w kierunku zachodnim to wszyscy zginiemy. Zastanawiałam się co teraz będzie i jak zawrócić pociąg w odwrotnym kierunku?
        Nie wiem jak to się stało ale nagle pociąg zaczął jechać na wschód, teoretycznie byliśmy uratowani.
        Minęło trochę czasu i nagle pociąg stanął, nie było to na żadnej stacji tylko gdzieś po drodze. Do wagonów zaczęli wsiadać ludzie ale byli jacyś dziwni, jakby nie z naszych stron i co ciekawe w ogóle się nie odzywali ale swoim wyrazem twarzy zdawali się mówić,, no dajesz czy nie,, i gestem wskazywali nasze rzeczy, kosztowności, mieliśmy im oddać wszystko, co posiadaliśmy. Ja jako jedyna osoba nie chciałam tego zrobić, byłam zaskoczona ich bezczelnością i zapytałam się dlaczego mam im wszystko oddać, przecież to jest moje, dziwiłam się mojej mamie która uśmiechnięta powiedziała oddaj nie przeciwstawiaj się. W życiu raczej jest nieufna i raczej nieskora do takiej wyrywności, natomiast ja i owszem często dzielę się różnymi rzeczami z innymi bez zastanowienia. Pamiętam, że miałam nawet chwilowe wyrzuty sumienia iż jednak powinnam wszystko oddać. Sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. To niestety nie pierwszy mój sen o tej tematyce. Dlatego modlę się już od jakiegoś czasu o pokój na świecie.

        • pio0 said

          Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy. Kiedy bowiem będą mówić: „Pokój i bezpieczeństwo” – tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej.
          1Tes.5.2.4

          Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.
          Mt.5.38-42

        • Gosia 3 said

          Izabelo!!! dziękuję Ci że dałaś świadectwo przecież wiele wersetów Pisma Św wskazuje że niektórzy z nas będą śnili i prorokowali kiedy nadejdą te dni ostateczne. Ja to już nie wszystko piszę bo Lucjusz już wyżej coś do mnie pije i wiele osób pewnie się ze mnie nabija. Ale wyobrażcie sobie kiedy zaufacie do końca Jezusowi on da nam odwagę i przestaniecie przejmować się jak jesteście postrzegani przez innych. Dla mnie liczy się teraz tylko to jak widzi mnie Jezus.
          Dlatego Wam też napiszę o tym jak ostatnio nasiliły się sny o zmarłych z mojej rodziny. Otóż kilka dni temu śnili mi się rodzice, którzy jedno przez drugie zabiegali o mnie. Dziwnie się z tym czułam bo jakby rywalizowali oboje o moje względy. Wstałam rano i pomyślałam proszą mnie o modlitwę. Za kilka dni śni mi się mój brat cioteczny on mnie nawet lubił ale nie szanował własnej żony i był bardzo agresywny. Śniło mi się że mnie kopał. Tak pomyślałam on także żebrze mojej modlitwy. A w przedostatnią noc śnił mi się mój wujek , który obok mnie i mojego męża leżał razem z nami w łóżku, który niestety nadużywał alkoholu i w takich przykrych okolicznościach zmarł. Pewnie tak natarczywie prosi o modlitwę ,że aż wszedł nam do łóżka – pomyślałam. Ja już dawno modlę się za dusze czyścowe , nawet zmarłe sąsiadki w nocy mi się śnią i zaraz za nie się modlę.
          Kochani ale ponieważ do listopada blisko to pragnę Wam przypomnieć mój najpiękniejszy sen w życiu. 6 listopada minie dwa lata jak przyśnił mi się na obłoku Jezus Miłosierny w białej szacie. Był tak piękny ( piękniejszy niż ten z Pasji) . Opisuję to dla ludzi , którzy nie czytają bloga od początku. Stał na białym obłoku w białej lużnej szacie. Pamiętam jego otwarte dłonie poniżej bioder przygarniające nas. Rękawy nie były rozkloszowane lecz jakby jakaś wewnętrzna gumka je pomarszczyła że nie widać ich było dalej. Usmiechał się lecz nic nie powiedział. To była środa. Wstałam radosna i pragnęłam Jezusa namalować. Szłam do pracy a szczęście rozpierało mnie w duszy i ciele. Chyba nawet na pustej ulicy zaczęłam modlić się na głos. Gdy doszłam do pracy pierwsze chwyciłam za kartkę i próbowałam namalować. ( marny talent, nic nie wyszło). Wróciłam do domu i znowu próbowałam ,bo wizja Jezusa była niesamowita. Ciągle o tym myślę lecz ten obraz jakby powoli tracił swą doskonałość. W tym samym miesiącu listopadzie w nocy dwa dni pod rząd obudziły mnie mocne słowa, które o dziwo zapamiętałam do rana:
          1. 21 listopada 2013 Zjednoczenie twarzy Boga i człowieka
          2. 22 listopada 2013 Rozświetlenie bramy niebieskiej
          Nie wiem czy kolejność prawidłowa bo nie mam przy sobie kalendarzyka z tego roku. Ale myślę o tym ciągle co Pan Bóg chciał mi przez to powiedzieć. Ale może to być dzień Ostrzeżenia jednak nie wiem czy w tym roku, czy w następnym. Bo popatrzcie w dniu Ostrzeżenia my się zjednoczymy z Panem Bogiem twarzą w twarz i Jezus może pokaże nam tę bramę niebieską lub piekło aby nas pouczyć a może to zapowiadany dzień Przyjścia Pana Jezusa. Nie wiem. Wiem ,że się nie wstydzę tego co do Was piszę a niektórzy dopatrzą się schizofrenii lub innej psychozy. Wybaczcie co niektórzy ale nie choruję na to. I mówię to zupełnie odważnie możecie się ze mnie naśmiewać ale mój sen był prawdziwy i przekazy słowne także.
          Gdy kardynał Burke miał stracić stanowisko tej nocy usłyszałam : ” sakra biskupia „. Tak sakra została naruszona i odsunięta od rzeczy ważnych a mówi się że to tylko przejście na emeryturę. I wtedy gdy rano otworzyłam blog ktoś z Was wstawił tę wiadomość.
          Ludzie nie lękajcie się lecz dawajcie świadectwa, tym możecie uratować nie jedną zagubioną duszę. A Pan Bóg zapyta co zrobiłeś mój Drogi Bracie z tym snem który Ci ofiarowałem na świadectwo.? Wstydziłem się ,że mnie wyśmieją zabrzmi odpowiedz. Pewnie z tego powodu Jezus nie odtrąci nas gdy będziemy żałowali bo byliśmy nieświadomi ale teraz gdy już przeczytasz i wiesz o tym że w jakimś celu Bóg zesłał Ci ten dar. Teraz to odpowiedzi Wam nie podam , bo nie znam jej bo nie stawiam się ponad Boga. Jestem listkiem rzuconym na wietrze z którym Pan Bóg zrobi co chce.

        • Gosia 3 said

          Co do tego wpisu dam Wam jeszcze moi Drodzy wyjaśnienie jak będę w domu bo brakuje mi tutaj moich zapisków i trochę jest inne i oczywiste wyjaśnienie tego snu i 2 słownych przekazów. Zapomniałam o czymś bardzo ważnym. Pozdrawiam

        • Gosia 3 said

          Kochani !!! obiecałam ale trochę się zagalopowałam. Pewnych spraw Wam nie mogę do końca napisać. Ale przyjdzie dzień ,że może będę mogła. Czasami coś człowiek napisze zanim pomyśli a to wszystko z pośpiechu. Sama byłabym wkurzona gdyby ktoś cos zaczął mówić a potem nie dokończył. Przepraszam ale radzę Wam się przygotować na każdy następny listopad.
          Ale w zamian za to napiszę Wam co się wydarzyło u mnie w ostatni czwartek w ten 10 września gdy zaczęłam modlić się tą Nowenna Saletyńską. Otóż gdy zaczynam się modlić zapalam świecę ( poświęciłam sobie ich dużo w Matki Bożej Gromnicznej). Stawiam ja przy wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej, Figurki Fatimskiej, Jezusa Miłosiernego Św Faustynki i Jana Pawła II. I nagle podczas modlitwy w bocznej ściance świecy zrobił się otwór i wosk zaczął obficie wyciekać po bocznej zewnętrznej ścianie świeczki. Na początku byłam tym po ludzku wkurzona bo z dużej swieczki zrobiła mi się nagle o połowę krótsza i nagle obok świeczki ujrzałam jakby uformowaną Maryję w koronie na głowie w białym długim pofałdowanym płaszczu z tego ściekającego wosku. Pomyślałam nie będę sobie wmawiała jakiś głupot i wystawiała Pana Boga na próbę. Pokazałam to wieczorem mężowi a on mówi do mnie żartem no jakaś modliszka. Następnego wieczoru w piątek gdy wróciłam sprzed Najświętszego Sakramentu znowu zapaliłam świecę i modliłam się ta modliszka zaczęła pod wpływem rozgrzanej świecy chylić się w kierunku Jezusa Miłosiernego i wygięła się w łuk. Skończyłam modlitwę i postanowiłam odciąć roztopiony wosk nożykiem i tak też zrobiłam jednak ta pochylona postać nie pokruszyła się. Wtedy wzięłam tę resztę zapalonej świeczki aby podgrzać w miejscu zgięcia i spróbować wyprostować. Zrobiłam to w sekundę. Wosk rozbłysnął niebieskim światłem w miejscu twarzy i ujrzałam twarz Matki Bożej nawet z malusieńkim noskiem. W ogóle to niepojęte jak to mogło się uformować , głowa wielkości małej poziomki. Maryja w koronie i welonie i pięknej białej długiej sukni. Cała postać gdzieś wysokości 6 cm. Wzięłąm nakrętkę po kremie i roztopiłam trochę woski i przyczepiam do niej tę figurkę. Zrobię Wam zdjęcie i wyślę ale to potrwa bo nie jestem w tym lotna. Sami ocenicie czy mam zwidy czy należy uznać to za Cud. Już czuję ironiczny śmiech na niektórych twarzach gdy to czytacie ale ja się tym nie przejmuję. JEZU UFAM TOBIE!!!!!!!

        • Ren5 said

          Miałam kiedyś sny gdzie widziałam dom na ulicach,ale tylko po których chodziłam,że ktoś tam wkrótce umrze,Na poczatku to zignorowałam odmówiłam krótką modlitwę na odczepne.Gdy zobaczyłam klapsydry byłam wstrzaśnięta,nawet przestraszona.Mój mąż stwierdził,że zmyślam,więc gdy się raz obudziłam rano i przypomniałam sobie sen-na ulicy gdzie nie ma domu umrze nasz sąsiad,oczywiście zaraz mężowi to opowiedziałam.W następnym dniu sąsiad zginał tam w wypadku-sami widzicie.W tym czasie mój ojciec leżał w szpitalu a ja znowu mam sen,że umrze w poniedziałek w południe.Wziełam wolne i od rana czuwam przy tatusiu.Lekarze wysyłają mnie do domu,że wszystko w porzadku a ja uparcie przy nim siedzę.Oczywiście w południe nagle umarł-mogłam go wspierać modlitwą.Na szczęście sny się wtedy skąńczyły.

        • Sławik said

          Pocieszę Cię Gosiu i podzielę się tym co mnie się przytrafiło w weekend. Trwam w nowennie którą mi przekazałaś. Modlę się przy zapalonej dużej świecy która jest w plastikowej obudowie. W niedzielę u dołu plastik się przetopił i zaczął wylewać się wosk na serwetkę. Bardzo mnie to zdziwiło że taka masywna świeca w obudowie dająca tyle światła się przetopiła. Nie zwróciłem uwagi na wosk który się wylał ale sprawdzę. Wosku jest mało bo w tygodniu staram się modlić przed Najświętszym Sakramentem tylko weekend zostaje dom i świeca. Dodam że wszystko działo się po różańcu w niedzielę 13 Matki Boskiej Fatimskiej.
          Żona miała dodatkowo też w ten weekend sen. Przyśnił jej się zmarły tragicznie kuzyn.
          Bardzo wyraźnie go widziała był w jakimś miejscu na wczasach, ładny, opalony, uśmiechnięty leżał na leżaku. Mówił jej że ma się tu na wczasach cudownie, wczasy jego życia, najlepsze jakie przeżył.

    • giovanna said

      Krystynka chcę Cię pocieszyć i powiedzieć ,że całe życie żaden zmarły mi się nie przyśnił a teraz w ciągu dwóch miesięcy widziałam w śnie pół mojej rodziny która odeszła w ostatnich latach.Nawet dzisiaj śnił mi się mój chrzestny który pytał jak mi pomóc?Zaczęłam martwić się,że to coś oznacza.

    • krystynka said

      Wiele snów sprawdziło mi się już do tej pory,więc nie mogę powiedzieć,że sen to wymysł mojej wyobraxni,bo byłoby to kłamstwo z mojej strony.Gdzieś tak 4 lata temu znajomy chciał nas ściągnąć do Niemiec i pomóc nam z pracą,wtedy też miałam sny aby tam nie jechac,bo bedzie tak,że ludzie będą uciekac z Niemiec.Śniło mi się to ,co właśnie teraz tam sie dzieje,więc jak mogę powiedzieć,że sny się nie sprawdzają.Pan Bóg mówi do ludzi na różne sposoby,kiedy chce i jak chce,w Piśmie Świętym też jest napisane,że np.św.Józef miał sen aby nie opuszczał Maryi albo Jakub syn Izaaka miał sen o drabinie.

      • bozena2 said

        https://dzieckonmp.wordpress.com/2011/07/19/matka-boza-oznajmia-swoja-wole-wobec-polski/
        Odzyskaj twoje dzieci Polsko, bo zbyt łatwo pozwoliłaś im odejść do obcych Bogów, przeczących wierze w Chrystusa. Zbyt mało cenisz twoją krew, zbyt mało kochasz twoje dzieci. Ofiaruj Mi twoje dzieci, bo chcę je wszystkie zgromadzić przy Mnie. Chcę, aby powróciły do domu i nie oddawały się więcej zgubnym praktykom na obczyźnie. Nie wypuszczajcie waszych dzieci na zgubę. Ochraniajcie nowe pokolenie. Powracajcie do domów. Wasze serca nie są takie, jak ich serca. Nigdy nie zaznacie szczęścia na obczyźnie. Serce Polaka zawsze należy do Mnie i pośród wszystkich Moich dzieci rozpoznaję zawsze wasze serca, tak zagubione i oszukane. Powracajcie do waszych korzeni. Moje dzieci, choćbyście udawały że jesteście takie same jak inni, których pragniecie we wszystkim naśladować, nie jesteście takimi i nigdy nie będziecie. Budujcie własne państwo, zamiast wyprzedawać swoje dziedzictwo za garść srebrników. Polsko, bądź Mi wierna.

    • On32 said

      Ja również wierzę głęboko w znaczenie i ostrzeżenie w tego typu snach. To nic innego jak Świętych Obcowanie. Dzięki Krystyna za opis snu. Dla mnie on dużo znaczy.

    • Vesper said

      Ja jakieś dwa lata temu miałam sen, ze podeszłam w nocy do okna a tam na niebie nad lasem widać było cztery księżyce, które cały czas zmieniały fazy: z nowiu na pełnię, z pełnię na nów. Dookoła niebo było usłane gwiazdami, ale w którymś momencie gwiazdy zaczęły wariować i zmieniać położenie w niezrozumiały sposób. We śnie rozumiałam, że to jakiś przełomowy moment. Kiedy później trafiłam na informację w internecie o czterech krwawych księżycach, a jeszcze później na dziewczynę, która na youtube opowiadała taki sam sen jak mój doznałam szoku. Takie rzeczy nie dzieją się bez przyczyny!!!

    • Zorrro said

      O tym mówiła A.Dąbska, Centuria, Veronika Lueucken, Edgar Cayes – mówił że uderzy meteoryt w atlantyk kiedy Chiny napadną na Rosję a islam ruszy na Europę.
      O.Klimuszko mowil o fali 300 m a do Polski dojdzie 100 m – chyba na skutek tego uderzenia glazu w Atlantyk…
      Niemcy będą całe zatopione poza terenami gór. Potem woda się cofnie. Juz nigdy nie podniosą się z tego upadku.

    • AnnaIzabela said

      Krystynko tak mnie się jakoś skojarzyło, że przecież premier Orban ma 53 lata, może to nic nie znaczy, ale no sama nie wiem…

  9. apostolat said

    Cel Berlina? Islamem zniszczyć państwa narodowe

    Cel Berlina? Islamem zniszczyć państwa narodowe. Gołym okiem widać, że Berlin chce doprowadzić do destabilizacji Unii Europejskiej. Destabilizacji kontrolowanej. Tak, by powoli osłabiać, a następnie zupełnie zmarginalizować państwa narodowe, a przede wszystkim kulturowo jednorodne.

    Podkreślam Berlin, bo to, że Donald Tusk, pełniący jakąś tam funkcję, nic nie znaczy, wszyscy już w Europie widzą. Ma zbierać kasę i wykonywać polecenia. I robi to posłusznie i bezkrytycznie. Taki był, gdy udawał premiera Polski, i taki jest obecnie.

    (WIĘCEJ…)

    http://prawy.pl/felieton/10590-cel-berlina-islamem-zniszczyc-panstwa-narodowe

  10. mentronik said

  11. apostolat said

    13 września 2015 19:11

    Uznano cud księdza Popiełuszki

    Jak donosi fakt.pl, francuska komisja kościelna, badająca cudowne uzdrowienie z białaczki szpikowej Francoisa Audelana uznała cud księdza Popiełuszki. O sprawdzenie tego przypadku wnioskował polski Kościół.

    Francuz został cudownie uzdrowiony, w momencie, kiedy był o krok od śmierci. Do zdarzenia doszło 14 września 2012 roku.

    Jak poinformował biskup francuskiej diecezji Creteil Michel Santier doszło w tym przypadku do „niewytłumaczalnego i zadziwiającego uzdrowienia”.

    Gdy Francois Audela był bliski śmierci, przy jego łóżku w szpitalu przebywał ks. Bernard Brien, który prosił w modlitwie ks. Popiełuszkę o uzdrowienie Francuza. Było to zaraz po tym, jak ks. Brien wrócił z Polski, z pielgrzymki śladami Popiełuszki.

    „Wszyscy obecni przy tym zdarzeniu zaświadczyli, że wcześniej nie poruszający się samodzielnie chory nagle wstał z łóżka całkowicie uzdrowiony” – relacjonuje tabloid.

    http://telewizjarepublika.pl/uznano-cud-ksiedza-popieluszki,23687.html

    • Dana said

      Kapłan, który odwołał się do wstawiennictwa ks. Jerzego Popiełuszki, odwiedzał wcześniej sanktuaria w Polsce i odkrył przy grobie Jerzego Popiełuszki, że obaj urodzili się dokładnie tego samego dnia: 14 września 1947 roku.

      Szczególną okoliczność stanowi to, że cudowne uzdrowienie francuskiego pacjenta nastąpiło w dniu 14 września.

    • Lucyna said

      Błogosławiony Ojcze Popiełuszko,wczoraj były Twoje urodziny.Także moje.Mój syn ,którego jesteś patronem,błaga Cię,wstaw się za nim by udało mu się zdobyć nowe kwalifikacje i zdać egzamin.Kolejny raz coś się nie udaje.proszę pomóż mu.Boję się o niego.Na skutek ciągłych niepowodzeń odwrócił się od Pana Boga.Proszę wybłagaj jego nawrócenie. Uproś zdanie egzaminu.Zlituj się dobry Boże i za wstawiennictwem
      błogosławionego księdza Popiełuszki udziel potrzebnych Piotrowi łask.Zdania egzaminów,zdobycie nowych kwalifikacji zawodowych i otrzymania dobrej pracy.

  12. Radosław said

    Wstawiam fragment orędzia ze strony locutions.org do własnego rozezniania. Mowa o zbliżającym się krachu finansowym.

    „Nie mogę powiedzieć, że załamanie gospodarcze jest odległe, kiedy jest blisko, lub że będzie trwało krótko, gdyż będzie trwało długo, że będzie łatwo, gdyż będzie całkiem trudno. Tylko prawda daje światło potrzebne nadziei. Więc teraz będę mówić słowa prawdy.

    Ten kryzys nadchodzi od dawna, poprzedzały go wydarzenia, które powinny obudzić świat. Bóg nie jest przyczyną kryzysu, kryzys nie jest Bożą karą. Kryzys przychodzi z powodu wolnej woli człowieka i wyborów, które dokonał. Kryzys nie ma żadnego celu. Jest rezultatem bezcelowych decyzji podjętych we własnym interesie.

    Kryzys nie przyjdzie przed przyjazdem papieża Franciszka do Ameryki, ale nadejdzie gdy będzie w Ameryce. Celowo sprowadziłam go do Ameryki, centrum światowych finansów, aby był tam, gdy przyjdzie. Chcę, żeby był częścią tego obrazu. Chcę, żeby był obecny. Jego obecność w Ameryce będzie Moim znakiem, że Kościół jest bardzo ważny w ocalaniu go od szaleństw świata. Pod koniec jego podróży, będzie musiał zmienić przesłanie i odnieść się do nowej światowej sytuacji. W ten sposób, zacznę wywyższać Kościół jako latarnię światła w ciemności.”

  13. gwiazdka said

    Relacja o 6 mszach świętych,
    które można odprawić za żyjących jak i zmarłych, na najwyższą chwałę Bożą, ku jego większej czci i z podziękowaniem, a które będą z wielką korzyścią dla biednych dusz czyśćcowych oraz ku ich pocieszeniu, czego można dowiedzieć się z poniższych relacji.
    Wysoko wykształcony, pobożny ksiądz Towarzystwa Jezusowego i nauczyciel Pisma Świętego głosił ludowi publicznie, to, co zostało mu objawione, że jeżeli odprawi się tych 6 mszy św. w intencji zmarłego, jego dusza natychmiast zostanie uwolniona z czyśćca, nawet jeśli byłaby skazana na potępienie, aż do dnia sądu ostatecznego.
    Dwie kobiety, które były na tym kazaniu i to usłyszały, obiecały sobie wzajemnie, że jeśli któraś z nich umrze pierwsza , to ta która pozostanie, da odprawić 6 mszy św. w intencji zmarłej, co też nastąpiło. Po tym, jak jedna z kobiet zmarła, druga zgodnie z obietnicą, dała odprawić owych 6 mszy św., po czym w nocy objawiła jej się zmarła tak pięknie i wyraziście, że z radości i przejęcia przez 3 dni nie przyjmowała jedzenia i picia. Kiedy tylko doszła do siebie, jej jedynym życzeniem było również umrzeć. Zamówiła więc sześć mszy we własnej intencji i zmarła szczęśliwa siódmego dnia , po tym jak odprawiono owych sześć mszy.
    Pewna dusza, która miała do dnia sądu ostatecznego cierpieć w czyśćcu, objawiła się pewnemu pobożnemu księdzu i powiedziała mu, żeby odprawił owych 6 mszy w jej intencji. Po tym, jak ksiądz pobożnie spełnił jej życzenie, dusza przyszła do niego ponownie i powiedziała: Bogu i Tobie niech będą dzięki, że zostałam uwolniona od wielkiego cierpienia, które musiałabym znosić, aż do dnia sądu ostatecznego.
    Jeśli ktoś da odprawić u wyświęconego księdza sześć mszy św. Zgodnie z następującym porządkiem za żyjących albo zmarłych, to dusza zmarłego natychmiast zostanie uwolniona z czyśćca.
    Należy zauważyć, że msze muszą zostać odprawione w następującym porządku:
    Pierwsza msza św. powinna zostać odprawiona ku czci niesprawiedliwej niewoli naszego kochanego Pana Jezusa Chrystusa, tak by dusza zmarłego została uwolniona z niewoli grzechów popełnionych przez nią za życia i od cierpień czyśćcowych.
    Druga msza św. powinna zostać odprawiona ku czci niesprawiedliwego sądu, któremu nasz Pan Jezus Chrystus został poddany, tak by biedna dusza została rozgrzeszona od popełnionych grzechów, które skazywałyby ją na potępienie przez surowy sąd Boży.
    Trzecia msza św. powinna zostać odprawiona ku czci niesprawiedliwych szyderstw naszego kochanego Pana Jezusa, które znosił przez całe swoje święte życie, a szczególnie w czasie ostatnich bolesnych cierpień na drzewie krzyża, tak by uwolnił On biedną duszę od bolesnych prześladowań i kar, na jakie zasłużyła ze względu na swoje grzechy.
    Czwarta msza św. powinna zostać odprawiona ku czci świętych ran i cierpień naszego kochanego Pana Jezusa, jak również jego śmierci na drzewie krzyża świętego, tak by biedna dusza została uwolniona od śmiertelnych ran, które otrzymała w wyniku swoich wielkich grzechów oraz została uwolniona od zasłużonej kary.

    Piąta msza św. powinna zostać odprawiona ku czci złożenia do grobu naszego kochanego Pana Jezusa Chrystusa, aby prosić Go o zatopienie w swym nieskończonym miłosierdziu wszystkich grzechów i złych czynów tej biednej duszy i uwolnić ją od zasłużonej kary.
    Szósta msza św. powinna zostać odprawiona ku czci zmartwychwstania i wniebowstąpienia naszego kochanego Pana Jezusa, tak by wyprowadził On tę biedną duszę z cienia śmierci do jasności wiecznej i obdarzył ją zmartwychwstaniem i szybkim wniebowstąpieniem.
    Należy nadmienić, że nikt nie jest w stanie wypowiedzieć, jak wielkich zasług dostąpi u Boga ten, kto rozpowszechni wiedzę na temat korzyści płynących z odprawienia owych 6 mszy św. i sposobu, w jaki mają zostać odprawione.
    Jeśli jakiś człowiek przez całe swe życie pielgrzymuje z jednego świętego miejsca do drugiego, to nie dostąpi tylu zasług, ile może uzyskać ten, kto będzie innych namawiał, by skorzystać z tych 6 mszy św., ponieważ wiele biednych dusz zostanie pocieszonych i wybawionych.
    Nie można też nie wspomnieć, jakich korzyści może dostąpić ten, kto już za życia da odprawić 6 mszy św. w swojej intencji. Uzyskuje on nie tylko przebaczenie swoich grzechów, ale też przez moc owych 6 mszy św. dojdzie do zrozumienia swych grzechów, będzie odczuwał żal i skruchę za popełnione grzechy, a przez to uniknie wiecznego potępienia.

    Zadbajmy o siebie i zamawiajmy za siebie 6 Mszy Sw. Kum / Ku Meki Pańskiej / oczywiście Trydenckie a potem za nasza rodzinę, trzeba się ratować za życia bo potem to już nikt o nas nie zadba….

    • wiesia said

      Witaj @Gwiazdko
      mnie natomiast powiedział ktoś,że 6 Mszy Trydenckich w intencji zmarłej osoby,jest równe 30 Mszom Gregoriańskim.Podaję to do wiadomości,ponieważ jest to także bardzo istotne.
      pozdrawiam,Błogosławionej nocy,
      z Bogiem i Matka Zbawienia
      Któż,jak Bóg!

      • pio0 said

        Niezbyt podoba mi się takie stwierdzenie, gdyż ujmuje to wartości Mszy Świętej.
        Każda Msza Święta ma równą wartość, liczy się czystość intencji, nie sposób obrzędu.
        Każda Msza Św. godnie sprawowana ma wielką, niepojętą wartość, nie można stopniować.

      • wiesia said

        Zacytuję co powiedziałeś:
        „Każda Msza Święta ma równą wartość, liczy się czystość intencji, nie sposób obrzędu.”

        Owszem intencja jest bardzo ważna,lecz jeśli niema tam czci należytej Bogu,to dla mnie ma to znaczenie.Zauważ,że to właśnie od 50 lat postępują zmiany.Cały czas chodzi o Eucharystię.Dziękuję Panu Bogu,że On wie o czym ja mówię.

        W takim razie dlaczego Papież Benedykt XVI i nie tylko On,chciał wrócić do STAREGO RYTU??
        Dlaczego jest taka walka w sprawie LITURGII?
        Skoro nie ma znaczenia obrzęd…,a Matka Boża Catalinie Rivas pokazała jak należy uczestniczyć we Mszy Świętej(swoją postawą) i Świętych Pańskich,to jednak ma to znaczenie,prawda?@Pio swoją wypowiedzią sprawiłeś,że poszłam dalej w temacie
        Mówisz o czystości intencji,a chyba sam widzisz,że skoro obraża Boga postawa uczestników Mszy posoborowej,bo nie ma tam ducha wiary,czci należytej i pełnego zrozumienia.
        CENTURIA „ORĘDZIA ZBAWIENIA”. tom II.
        Ryt Ofiary Mszy Świętej zmieniony, wersety pousuwane,
        obce wtrącenia.
        [25.05.1984r.] „Po skończonych modlitwach wieczornych miałam iść spać, gdy nagle ocza­mi duszy, ujrzałam św. Tereskę od Dzieciątka Jezus. Była zatroskana, powiedziała mi:
        «Siadaj i pisz, co mam ci przekazać. Podeprzyj drzwi i zawieś na zawias; są obecnie na jednym zawiasie».
        Zapytałam: «Jakie drzwi są na jednym zawiasie, ja Ciebie nie rozumiem». Święta mi odpowiedziała: «Msza Przenajświętsza jest drzwiami na jednym zawiasie, jest troską Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kanon Mszy Świętej jest znieważony, wersety pousuwane, w czasie sprawowa­nia Mszy Świętej są obce wtrącenia. Potężne modlitwy Mszy Przenajświętszej, które skuwały swoją świętąmocą złe siły szatana, a jego ideologia je usunęła – muszą być przywrócone. Pojęcie wielkości Mszy Świętej musi być odnowione w sercach i umysłach wiernych. Niech nie szukają we Mszy Świętej nowoczesnoś­ci i przeżyć, jak w stanach narkotycznych.

        @Pio dla mnie ma to znaczenie,a informację mam od Św.Jana Pawła II,On to powiedział.

        • pio0 said

          Tak, masz rację, że cześć Bogu jest podstawą, bardziej Wiesiu mi chodziło o to żeby nie generalizować że gregoriańska ma mniejsze znaczenie.
          Nie napisałem, że obrzęd nie ma znaczenia, proszę Wiesiu nie wkładaj słów swoih w moje usta. Obrzęd jest ważny, lecz nie on przesądza o wartości Mszy Św.
          Oczywiście chciałbym osobiście, żeby Msza Św. w rycie trydenckim powróciła, lecz nie o tym rozmawiamy.
          Msza Św. posoborowa też przynosi owoce, jak i przedsoborowa. Przecież wielu świętych jak: Faustyna, o. Pio, Jan Paweł II w takowych uczestniczyli i sprawowali.

          Ważne żeby pamiętać jak wielką i niepojętą wartość ma każda Msza Święta godnie sprawowana.
          Oczywiście zgadzam się w zupełności Wiesiu, żeby niewprowadzac nowoczesności, modernizacji w Mszach Św. To że usuwają, skracają, próbują umniejszyć wartości Mszy Św. wrogowie Kościoła to żadna nowośc, niestety nasz wróg szatan tylko tego pragnie, żeby odciągnąć człowieka od Mszy Św., żeby mu obrzydzić, żeby ją zniszczyć.

          Mam nadzieję, że to tylko różnica w naszej interpretacji pewnych spraw, bo do tego tylko chciałem się odnieść, aby nie umniejszyć wartości Mszy Św. i co się w tym czasie dzieje.

          Pozdrawiam cię serdecznie.

        • wiesia said

          Wiesz @Pio,może bardziej sprecyzuję.Św.JPII wiedział,że ludzie nie mają pieniążków na Msze Gregoriańskie,bo są też ludzie biedni,którym ktoś z rodziny umiera,a za 30 dni Mszy Św.jest to duża kwota pieniążków,więc prosił polskich księży,aby odprawiali Msze Trydenckie i powiedział,że 6 Mszy Trydenckich ma wartość 30 Mszy Gregoriańskich.Problem był taki,że dużo zależało od Biskupów w tej sprawie.Nie tylko jednemu księdzu Św.JPII o tym powiedział,jest ich wielu w naszej Ojczyznie.
          A nawiązałam do zmian,bo widać gołym okiem,co zrobiło rozluznienie w naszym Kościele i co było i jest powodem tegoż rozluznienia.
          Jeżeli będzie ktoś tak uprzejmy i znajdzie Orędzie,gdzie Matka Boża powiedziała,że dopóki nie wrócimy do języka Katolickiego na Mszach,dotąd będzie rozluznienie.
          Również Cię serdecznie pozdrawiam
          Któż,jak Bóg!

        • wiesia said

          Proszę,uważnie to przeczytaj
          ORĘDZIA MATKI BOŻEJ Z AMSTERDAMU

          Ósme ukazanie się: 25 lutego 1946

          Najpierw ukazuje się olśniewające światło, a potem widzę Panią. Z góry daje mi znak, żebym spojrzała w dół. Zauważam Europę. Pani potrząsa głową. Małe aniołki stoją u Jej stóp. Kiedy na nie spoglądam zasłaniają sobie oblicza skrzydłami. Tam w górze, Pani stoi w blasku żywej jasności, lecz gdy spuszczam oczy ku ziemi widzę, że wszystko jest czarne. A im bardziej patrzę, tym bardziej wszystko czernieje, Pani pokazuje mi to. Unoszę oczy ku Pani w światłości, ale Ona z poważnym obliczem zmusza mnie do spuszczenia ich ku ziemi. Jedno słowo formuje się szeroko wypisane w ciemnościach: «Prawda.»

          Unosząc oczy widzę ponownie aniołów u stóp Pani. Na nowo zakrywają sobie oblicza swymi skrzydłami. Pani mówi: «Ostrzegaj! Prawda znikła.»

          Mówię do siebie: «Jakże mogłabym to uczynić?»

          «Idźcie i rozpowszechniajcie.» A mówiąc to wskazuje palcem na świat. Rozpoznaję, ale niewyraźnie, wielką liczbę duchowieństwa i kościołów.

          «Szukaj i spójrz, czy możesz Ją odnaleźć?» I jeszcze raz wskazuje mi na świat. Szukam… szukam… mówię: „Jestem tak zmęczona! I tak obolała!”

          Wtedy widzę wielki krzyż odrywający się od Pani. Można by rzec, że ten krzyż jest wleczony. Lecz nie widzę, kto ciągnie go w ten sposób. Widzę jedynie krzyż. Krzyż wykonuje długą drogę od góry w dół, ku ziemi. I nagle Krzyż zostaje wzniesiony, ustawiony dokładnie pośrodku świata. Odwracam się ku Pani. Widzę długi pochód, który się zbliża. Myślę, że to pielgrzymi. Ona mówi: «Spójrz.»

          Patrzę. Pani kreśli półokrąg, łuk ponad światem. Łuk rozpostarty, jakbym miała na nim coś pisać. U szczytu łuku ukazuje się słowo. Czytam głośno: «Prawda.» Potem pisze na lewo. Czytam: «Wiara.» Potem pisze na prawo. Czytam: «Miłość.» Ukazując mi wszystko, mówi: «Idźcie i rozpowszechniajcie.»
          *********************************************
          ***Pani czyni nowy gest w kierunku łuku: «To musi powrócić.
          Wydaje się, że to istnieje,
          lecz w rzeczywistości nie ma tego!»
          ********************************************
          Kiedy to mówiła, na jej twarzy odbił się niewypowiedziany smutek. Wtedy ja zostałam nakłoniona, aby powiedzieć: «Plagi nad plagami i katastrofy naturalne.»

          Wtedy ukazały się słowa. Oto one: «Głód» i «Polityczny chaos».

          «Nie tylko dla twojego kraju, ale dla całego świata.» – dodała Pani.

          Ogarnął mnie ogromny ból. Powiedziałam: «To znowu okres boleści i ucisku, jaki przyjdzie na świat.»

          Widzę wtedy jak piszą się słowa: «Bez wyjścia.»

          Jednak nagle wokół mnie rozbłyska światłość. Pani wykonuje ruch jakby po to, aby zejść. Wskazując mi trzy słowa: «Prawda, Wiara i Miłość» – uśmiecha się i mówi: «Ale trzeba, żeby się nauczono wiele rzeczy!»

          Jednym gestem zachęca mnie do spojrzenia na prawo. Tam siedzi jakiś brodaty mężczyzna. Unosi dwa połączone palce. Na jego kolanie – wielka księga. Przed nim – duży klucz. Obraz znika. Pani mówi: «Spójrz.»

          Widzę wielki kamień. Na kamieniu spoczywa Baranek. Słyszę: «Oto Człowiek».

          I nagle wszystko znika: Pani i światłość.w tym linku,który wklejam ,po lewej stronie jest:Objawienia
          kiedy tam wejdziesz,wejdz na Amsterdamskie.Ja wkleiłam tutaj (3)

          http://www.voxdomini.com.pl/index.html

          jest to bardzo wymowne.
          To co podkreśliłam powinno nam dać do myślenia.Co musi powrócić??
          Co jest,a w rzeczywistości tego niema??
          Każdy powinien się nad tym zastanowić,o czym mówi Matka Boża.

        • Zorrro said

          Masz Wiesiu rację, msza Novo Ordo wobec Trydenckiej jest jedynie letnią. Potwierdza to wielu mistykow.
          W tej drugiej Bóg jest na PIERWSZYM MIEJSCU.
          W Novo Ordo, to miejsce zabiera w znacznym już stopniu kapłan i wierni.
          Stąd łaski jakie płyną z obu Mszy nie są takie same.

        • gwiazdka said

          Wiesia….masz racje …Bóg zapłać…

      • wiesia said

        http://sacerdoshyacinthus.com/2015/03/08/rzymski-katolik-chetnie-modli-sie-w-jezyku-kosciola/

  14. TadeuszTT said

    Jak z emigranta zrobić obywatela Polski !! – Pierwsza próba !

  15. Radosław said

    Wstawiam fragment orędzia ze strony locutions.org, do własnego rozeznania. Najbliższy czas je zweryfikuje.

    „Nie mogę powiedzieć, że załamanie gospodarcze jest odległe, kiedy jest blisko, lub że będzie trwało krótko, gdyż będzie trwało długo, że będzie łatwo, gdyż będzie całkiem trudno. Tylko prawda daje światło potrzebne nadziei. Więc teraz będę mówić słowa prawdy.

    Ten kryzys nadchodzi od dawna, poprzedzały go wydarzenia, które powinny obudzić świat. Bóg nie jest przyczyną kryzysu, kryzys nie jest Bożą karą. Kryzys przychodzi z powodu wolnej woli człowieka i wyborów, które dokonał. Kryzys nie ma żadnego celu. Jest rezultatem bezcelowych decyzji podjętych we własnym interesie.

    Kryzys nie przyjdzie przed przyjazdem papieża Franciszka do Ameryki, ale nadejdzie gdy będzie w Ameryce. Celowo sprowadziłam go do Ameryki, centrum światowych finansów, aby był tam, gdy przyjdzie. Chcę, żeby był częścią tego obrazu. Chcę, żeby był obecny. Jego obecność w Ameryce będzie Moim znakiem, że Kościół jest bardzo ważny w ocalaniu go od szaleństw świata. Pod koniec jego podróży, będzie musiał zmienić przesłanie i odnieść się do nowej światowej sytuacji. W ten sposób, zacznę wywyższać Kościół jako latarnię światła w ciemności.”

  16. Radosław said

    Wstawiam fragment orędzia, do własnego rozeznania. Najbliższy czas je zweryfikuje.

    „Nie mogę powiedzieć, że załamanie gospodarcze jest odległe, kiedy jest blisko, lub że będzie trwało krótko, gdyż będzie trwało długo, że będzie łatwo, gdyż będzie całkiem trudno. Tylko prawda daje światło potrzebne nadziei. Więc teraz będę mówić słowa prawdy.

    Ten kryzys nadchodzi od dawna, poprzedzały go wydarzenia, które powinny obudzić świat. Bóg nie jest przyczyną kryzysu, kryzys nie jest Bożą karą. Kryzys przychodzi z powodu wolnej woli człowieka i wyborów, które dokonał. Kryzys nie ma żadnego celu. Jest rezultatem bezcelowych decyzji podjętych we własnym interesie.

    Kryzys nie przyjdzie przed przyjazdem papieża Franciszka do Ameryki, ale nadejdzie gdy będzie w Ameryce. Celowo sprowadziłam go do Ameryki, centrum światowych finansów, aby był tam, gdy przyjdzie. Chcę, żeby był częścią tego obrazu. Chcę, żeby był obecny. Jego obecność w Ameryce będzie Moim znakiem, że Kościół jest bardzo ważny w ocalaniu go od szaleństw świata. Pod koniec jego podróży, będzie musiał zmienić przesłanie i odnieść się do nowej światowej sytuacji. W ten sposób, zacznę wywyższać Kościół jako latarnię światła w ciemności.”

  17. Radosław said

    Wstawiam fragment orędzia ze strony locutions.org, do własnego rozeznania. Najbliższy czas je zweryfikuje.

    „Nie mogę powiedzieć, że załamanie gospodarcze jest odległe, kiedy jest blisko, lub że będzie trwało krótko, gdyż będzie trwało długo, że będzie łatwo, gdyż będzie całkiem trudno. Tylko prawda daje światło potrzebne nadziei. Więc teraz będę mówić słowa prawdy.”

  18. Radosław said

    Wstawiam fragment orędzia ze strony locutions.org do własnego rozeznania. Najbliższy czas je zweryfikuje.

    Nie mogę powiedzieć, że załamanie gospodarcze jest odległe, kiedy jest blisko, lub że będzie trwało krótko, gdyż będzie trwało długo, że będzie łatwo, gdyż będzie całkiem trudno. Tylko prawda daje światło potrzebne nadziei. Więc teraz będę mówić słowa prawdy.

    Ten kryzys nadchodzi od dawna, poprzedzały go wydarzenia, które powinny obudzić świat. Bóg nie jest przyczyną kryzysu, kryzys nie jest Bożą karą. Kryzys przychodzi z powodu wolnej woli człowieka i wyborów, które dokonał. Kryzys nie ma żadnego celu. Jest rezultatem bezcelowych decyzji podjętych we własnym interesie.

    Kryzys nie przyjdzie przed przyjazdem papieża Franciszka do Ameryki, ale nadejdzie gdy będzie w Ameryce. Celowo sprowadziłam go do Ameryki, centrum światowych finansów, aby był tam, gdy przyjdzie. Chcę, żeby był częścią tego obrazu. Chcę, żeby był obecny. Jego obecność w Ameryce będzie Moim znakiem, że Kościół jest bardzo ważny w ocalaniu go od szaleństw świata. Pod koniec jego podróży, będzie musiał zmienić przesłanie i odnieść się do nowej światowej sytuacji. W ten sposób, zacznę wywyższać Kościół jako latarnię światła w ciemności.

  19. Radosław said

    Wstawiam fragment orędzia, najbliższy czas je zweryfikuje.

    Nie mogę powiedzieć, że załamanie gospodarcze jest odległe, kiedy jest blisko, lub że będzie trwało krótko, gdyż będzie trwało długo, że będzie łatwo, gdyż będzie całkiem trudno. Tylko prawda daje światło potrzebne nadziei. Więc teraz będę mówić słowa prawdy.

    Ten kryzys nadchodzi od dawna, poprzedzały go wydarzenia, które powinny obudzić świat. Bóg nie jest przyczyną kryzysu, kryzys nie jest Bożą karą. Kryzys przychodzi z powodu wolnej woli człowieka i wyborów, które dokonał. Kryzys nie ma żadnego celu. Jest rezultatem bezcelowych decyzji podjętych we własnym interesie.

    Kryzys nie przyjdzie przed przyjazdem papieża do Ameryki, ale nadejdzie gdy będzie w Ameryce. Celowo sprowadziłam go do Ameryki, centrum światowych finansów, aby był tam, gdy przyjdzie. Chcę, żeby był częścią tego obrazu. Chcę, żeby był obecny. Jego obecność w Ameryce będzie Moim znakiem, że Kościół jest bardzo ważny w ocalaniu go od szaleństw świata. Pod koniec jego podróży, będzie musiał zmienić przesłanie i odnieść się do nowej światowej sytuacji. W ten sposób, zacznę wywyższać Kościół jako latarnię światła w ciemności.

  20. Radosław said

    Wstawiam fragment orędzia do własnego rozeznania. Najbliższy czas je zweryfikuje.

    Nie mogę powiedzieć, że załamanie gospodarcze jest odległe, kiedy jest blisko, lub że będzie trwało krótko, gdyż będzie trwało długo, że będzie łatwo, gdyż będzie całkiem trudno. Tylko prawda daje światło potrzebne nadziei. Więc teraz będę mówić słowa prawdy.

    • Radosław said

      Adminie usuń te duplikaty, wstawiałem je i nie miałem potwierdzenia, że „oczekuje na moderację”.

  21. Radosław said

    Nic co wklejam nie przechodzi.

    • Radosław said

      Na stronie locutions.org pojawiło się orędzie, które mówi o zbliżającym się załamaniu finansowym. Kryzys przyjdzie, gdy papież Franciszek będzie przebywał w Ameryce. Maryja celowo go tam sprowadziła, aby będąc tam w Ameryce, centrum światowych finansów, odniósł się do nowej tej nowej sytuacji.

      • Radosław said

        Najbliższy czas zweryfikuje to przesłanie. Papież odwiedza Amerykę w dniach 22-27 września. Sam kryzys będzie ciężki i ma potrwać długo.

        • Bogna said

          Ważne

          Juz zostala podpisana – Jedna religia, Jeden rząd już to sie stało!!!

          Już niedługo
          Na niebie ukaże sie znak, będzie ostrzeżenie dla niektórych trwać będzie krótko 15 min a dla niektórych bardzo długo w zależności od grzechów, może i godzinę, wszyscy bedą w wielkim bólu z powodów grzechów.
          Ostrzeżenie już sie zbliża .

          Zaraz Po ostrzeżeniu temperatura obniży sie do -70 stopni Celsjusza
          ( zaopatrzcie sie w ciepłe ubrania, śpiwory i folie utrzymujący ciepło- koniecznie) Potrwa to kilka tygodni, niestety. Będzie wszędzie okropnie zimno. Na całej ziemi.

          Potem będzie wojna, która zniszczy wszystko. Pojawi sie pan pokoju antychrist, który zwiedzie wielu, otrzyma nagrodę pokojowa za pokój na świecie.

          Czip, pin dla wszystkich = piekło
          Bez tego nic nie kupimy, bo nic nie bedzie, zero prądu , zero jedzenia. musimy mieć błogosławione winogrona, zapasy żywności na 2020
          Podawałam przepis.

          Przesladowanie chrześcijan na całego bedzie w tym czasie.

          Naprawdę złe sie dzieje.

          Pozdrawiam

        • Kocur said

          -70stopni ??? Toż to byłoby ofiar więcej niż przy samym Ostrzeżeniu przy oświetleniu sumienia. Trochę niedorzeczne…

        • Donald said

          Jeżeli dobrze pamiętam, jakiś czas temu na stronie http://biblefalseprophet.com/ pod jednym z wpisów była dyskusja właśnie o przekazach z locutions.org. Konkluzja była zdaje się taka, że nie są one autentyczne. Zobaczmy np., taki cytat „Kryzys nie ma żadnego celu. Jest rezultatem bezcelowych decyzji podjętych we własnym interesie.”. Według przekazów MBM, co z resztą wydaje się spójne, za kryzysem stoją jak najbardziej celowe decyzje pewnych elit. Inny cytat „W ten sposób, zacznę wywyższać Kościół jako latarnię światła w ciemności.”. Wiemy, że Kościół – Mistyczne Ciało Jezusa, ma cierpieć prześladowanie i na końcu zostać ukrzyżowany… Oczywiście nie ośmielam się tu przesądzać, ale ten krótki cytat Radosława wydaje mi się niespójny z orędziami MBM, co tym samym stawia pod znakiem zapytania przekazy z locutions.org.

          Bogna – mogłabyś podać źródło tego o czym piszesz? Zainteresowała mnie tutaj kwestia spadku temperatury do -70 stopni. Być może faktycznie może tak być – wiemy, że Ostrzeżenie ma być poprzedzone kolizją dwóch komet (asteroid itp.,), co być może spowoduje takie właśnie skutki dla atmosfery ziemskiej. I teraz w jednym z przekazów od Gosi 3 (zakładając, że są autentyczne), Jezus mówi właśnie by zaopatrzyć dzieci w ciepłe ubrania – to takie luźne skojarzenie. Jak będzie – zobaczymy.

        • Donald said

          Z drugiej strony, temperatura bliska -70 stopni, utrzymująca się przez kilka tygodni spowodowałaby zapewne śmierć wielu zwierząt, zniszczenie upraw itp. Głód ma być wynikiem wojny – wg licznych przekazów, nie zaś efektem po Ostrzeżeniu. Zobaczymy jednak.

        • Bogna said

          Donaldzie

          to są informacje wiarygodne, spadek temperatury nastąpi.
          Bedzie bardzo zimno. Zaopatrzcie sie w ciepłe , bardzo ciepłe rzeczy.

          Zostało to mi przekazane wczoraj,

          To są wiarygodne informacje!!!

          Wyobraź sobie jak asteroid uderzy w ziemie, to nie bedzie promieni słonecznych docierających na ziemie. Bedzie ciemno i zimno.
          Temperatura napewno sie obniży.

          Wszystko zostanie prawie zniszczone.

        • Donald said

          Bogna, bardzo możliwe, że spadek temperatury wystąpi. Jednak jeżeli miałoby to być blisko -70 stopni, to byłoby to absolutnie zabójcze dla życia na ziemi. Z przekazów MBM wiemy, że Ostrzeżenie ma być poprzedzone rodzajem kolizji dwóch ciał niebieskich, jednak w kosmosie (lub w pobliżu atmosfery ziemskiej), ale nie ma mowy by coś (asteroida) uderzyła w ziemię. Takie zdarzenie być może będzie miało miejsce później, jako jeden z elementów oczyszczenia.

        • Zorrro said

          A czy to nie kryzys bankowy, który ma być zwiastunem wojny? (MBM)

  22. pio0 said

  23. Niestrudzony pielgrzym Krzysztof Jędrzejewski wyszedł dziś na kolejną pielgrzymkę do Brugi w Beligi by nawiedzić Bazylikę Świętej Krwi Pana Jezusa. Pomódlmy się aby udało mu się cało dojść, o Boże błogosławieństwo. Krzysztof pisze o swoich pielgrzymkach w „Królowej Różańca Świętego”. Tutaj o swojej pieszej pielgrzymce do Pompejów:

    http://rozaniec.info/czesc-i-pompeje-2003/

  24. bozena2 said

    Jezus Chrystus: Oto Ja przekazuję wam szczególną łaskę, abyście mogli wyprosić Intronizację Mojej Osoby w Polskim Narodzie i państwie. Wołajcie do Mojego Ojca w taki oto sposób:

    Ojcze Niebieski błagam Cię i proszę, wysłuchaj naszego wołania wołania całego Polskiego Narodu. Tak bardzo pragniemy, aby Nasz Pan i Zbawca Jezus Chrystus został uznany Królem naszego Narodu i państwa.Polecamy Ci wszystkich tych, którzy mają zamknięte serca i nie chcą przyjąć królowania Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Błagamy Cię Ojcze Niebieski, wysłuchaj naszego wołania i dotknij wszystkich tych serc, aby się otworzyły na wielką Miłość Bożą, aby zapragnęły przyjąć Pana i Zbawcę, Twojego Syna Jezusa Chrystusa. Oto my dzieci Twoje błagamy Cię o tę wielką łaskę, aby Twój Syn był przyjęty przez cały Polski Naród, aby został uznany Panem i Władcą, aby ludzkie serca uwielbiały Jego Święte Imię. Ojcze Niebieski wysłuchaj naszego wołania i spraw, aby to się mogło dokonać, aby te wszystkie łaski przygotowane dla naszego Narodu, mogły na nas spłynąć. Abyśmy się stali Królestwem Twego Syna, aby On mógł nas prowadzić do wiecznej szczęśliwości, abyśmy tam doszli i spotkali się z Tobą na wieki. Amen.

    …Ta modlitwa przyczyni się do skrócenia czasu oczekiwania na Intronizację Mojej Osoby. Módlcie się codziennie, prosząc Ojca Niebieskiego, aby udzielił wam tej łaski, aby wszystkie te serca jeszcze zamknięte, otworzyły się na Moją Miłość, aby Mnie przyjęły, abym Ja mógł tam zakrólować. /Słowa Najświętszego Dzieciątka Jezus z 25.09.2011r./

    …”Naród Polski wprawdzie doświadczony, ale się nawróci….” http://www.duchprawdy.com/bozy_poslaniec_intronizacja.htm
    Odpowiedz
    [70] 23 sierpień 2009

    MATKA BOŻA: (…) To pokolenie jest najbardziej dramatycznym pokoleniem w historii ludzkości, ale jednocześnie jest pokoleniem, w którym Mój Boski Syn objawi swoją Chwałę, moc i potęgę oraz urzeczywistni Swoje panowanie i Królestwo wraz z Moim Niepokalanym Sercem. (…)

    http://www.duchprawdy.com/intronizacja_adam_czlowiek.htm

  25. Dzieckonmp said

    Mimo kombinowania Kopaczki i Walzowej Polacy masowo przyszli na demonstrację.

    • Dzieckonmp said

      Tak powoli rozwala się Unia Europejska. Niemcy przywrócili kontrole na granicach. Jedziesz do Niemiec weź koniecznie ze sobą paszport lub dowód.

      • karton2012 said

        Orban ujawnia zamiary eurokratów
        Wiktor Orban ujawnia plany Unii Europejskiej. – To nie jest 150 tysięcy, jakie chcą rozdzielić systemem kwotowym. To nie jest 500 tysięcy. Liczba, jaką usłyszałem w Brukseli, to miliony, a potem dziesiątki milionów, ponieważ morze imigrantów nie ma końca – ostrzega.

        Premier Węgier jest pewien, że jeśli Unia wpuści wszystkich imigrantów, będzie to “koniec Europy”. Zapowiada, że nie będzie się temu biernie przyglądał. Zamierza wysłać wojsko na granicę. – Po 15 września przyjdą duże zmiany. Weźmiemy granicę, krok po kroku, pod kontrolę. Wyślemy policję, a jeśli dostaniemy zgodę od parlamentu, rozmieścimy na niej wojsko – zapowiada Orban.

        Vaclav Klaus, były prezydent Czech, przestrzega także przed bezmyślnym przyjmowaniem imigrantów. Wcześniej powiedział, że Europa, przyjmując muzułmanów, “popełnia samobójstwo”. Teraz zaś skierował do swojego rządu petycję, w której wzywa do zapewnienia nienaruszalności granic i odrzucenia planów Komisji Europejskiej dotyczących rozmieszczenia imigrantów. “Masowa imigracja stanowi fundamentalne zagrożenie dla stabilności Europy i krajów Unii Europejskiej” – czytamy w petycji.

        Tymczasem Niemcy, Austria, czy sprawujący prezydencję Luksemburg wzywają do “solidarności w sprawie przyjmowania uchodźców”.
        http://kontrrewolucja.net/wiadomosci/orban-ujawnia-zamiary-eurokratow

      • cox21 said

        Już jest mowa o rozpadzie strefy Schengen, a niektórzy oficjalnie przebąkują o rozpadzie unii.

      • Klara said

        A łza się w oku kręci jak widać, że w naszym narodzie jednak jest siła, ze potrafimy się zjednoczyć w obliczu zagrożenia. Polska byłaby wspaniałym krajem gdyby nie głupie rządy i wtórujące im media.

  26. Adrian said

    Der Spiegel: Niemcy zawieszają Układ z Schengen. Zamykają granicę.
    http://pikio.pl/der-spiegel-niemcy-chca-zawiesic-uklad-z-schengen-zamykaja-granice/
    Niemcy przywracają kontrole na granicach z powodu zagrożenia terrorystycznego! „Doszliśmy do granicy wytrzymałości”.
    http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/3342-niemcy-przywracaja-kontrole-na-granicach-z-powodu-zagrozenia-terrorystycznego-doszlismy-do-granicy-wytrzymalosci

    „Na razie sytuacja wygląda tak. Tyle zdążyło się zmienić od piątku:
    1. Austria zamyka granice z Węgrami.
    2. Niemcy zamykają granicę z Austrią.
    3. Czechy zamykają granicę z Austrią.
    No to szybki rzut oka na mapę.
    Czesi skoro zamknęli już jedną granicę i zapowiedzieli, że nikogo nie przyjmą, na pewno za chwilę szybko zamkną granicę ze Słowacją.
    I mamy szlak uchodźców przez Polskę.
    Niemcy już mówią na głos, że „osiągnęli punkt krytyczny i więcej uchodźców nie zmieszczą”. Jak myślicie, co zrobią Niemcy, gdy uchodźcy zaczną szturmować trasę przez Polskę?
    Dokładnie tak. Zamkną granicę z Polską.
    Jeśli teraz szybko nie zareagujemy, to mamy za chwilę armię uchodźców u siebie.”
    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtl1/v/t1.0-9/11986350_875049929208878_1124750799366101369_n.jpg?oh=d346bbecd5aec5b044bb05fbbd1831bb&oe=5664D4EF

    • Znakinaniebie said

      Jeśli Węgrzy i Austria zamkną swoje granice to fala uchodźców przejdzie przez Polskę. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

    • cox21 said

      Oczywiście, że zamkną, a my powinniśmy uszczelniać granicę z Ukrainą, bo to może być trasa przerzutowa ,,uchodźców”.

  27. Adrian said

    znów Wrzesień…………
    W dniach 23-27 września br (czyli już za 10 dni) wypada jedno z dwóch najważniejszych świąt Islamu – Kurban Bajram (Ied Al-Adha).
    Być może to tylko plotka; teoria spiskowa, że w tych dniach może dojść do zamachów w Rzymie, w tym na sam Watykan czyli serce „krzyżowców” jak w różnych odezwach nazywają Katolików przywódcy islamscy.
    Poniżej fragment na temat tego święta:

    Kurban jest symbolem posłuszeństwa wobec Allaha (Boga) i oddanie hołdu wielkim ideom i dogmatom Islamu.
    Jest więc symbolem gotowości człowieka do łożenia wszystkiego nawet własnego życia za swego Stwórcę i Pana. Jest to więc najwyższy cel ofiary, nie zewnętrzny akt składania ofiary podoba się Bogu ale duch leżący u jego podstawy oraz motyw.

    • WojtekK said

      Może faktycznie? Pod nieobecność Franciszka, który będzie w USA stanie się coś złego w Rzymie? Hmm..

  28. zyzio said

    Niemcy zamykaja granice na poludniu Wegrzy sie ogrodzili czyli mamy „emigrantow” w Czechach , Slowacji i w Polsce za 2 dni. Im od samego poczatku chodzilo o to zeby do nas terrorystow naslac

  29. inka0 said

    Gdy s. Faustyna Kowalska po raz pierwszy przybyła do Wilna, w lutym 1929 r., zamiast jakiegoś mniej lub bardziej okazałego klasztoru, zdziwiona, ujrzała „(…) malutkie chałupki porozrzucane (…)”. Istotnie, na działce przy ówczesnej ulicy Senatorskiej 25, w dzielnicy Antokol, stało pięć niedużych budynków – dwa murowane i trzy drewniane, z czego jeden był spalony. Całości dopełniały: sad, ogród i nieduży las. Zakonnice mieszkały w zachowanym do dziś (choć częściowo zrekonstruowanym) drewnianym, pięciopokojowym domu z werandą, dobudówką i dwiema altanami. Tam też zamieszkała s. Faustyna, i przebywała do czerwca 1929 r., a później ponownie od maja 1933 r. do marca 1936 r. Wtedy właśnie spisała Koronkę do Miłosierdzia Bożego i czuwała nad powstawaniem obrazu Chrystusa Miłosiernego.

    Od tamtej pory okolica bardzo się zmieniła. Dookoła wyrosły niskie bloki, a na samej działce stanęły betonowe budynki Domu Dziecka. Zresztą opisany wyżej dom (jedyny zachowany budynek dawnego klasztoru) też należy do Domu Dziecka, jest natomiast dzierżawiony przez Fundację Wsparcia Miłosierdzia Bożego. Nie imponuje wielkością. Spadziste dachy, nieregularny plan, pomieszczenia otynkowane, z przedsionkiem dzielącym wnętrze na dwie części. Lewą zajmuje nieduża sala wykładowa. Na jej ścianach wiszą fotografie wileńskich miejsc związanych z s. Faustyną. Ta część jest zresztą rekonstrukcją. Natomiast w prawej, tam, gdzie mieszkały siostry, zachowały się oryginalne podłogi, drzwi i niektóre okna. Obecnie mieści się tu skromne muzeum, a ekspozycja zajmuje dwa pokoje. W jednym znajdują się m.in. relikwie św. s. Faustyny i bł. ks. Sopoćki oraz jego stuła. W drugim – sprzęty z lat trzydziestych XX wieku – meble i drobne przedmioty: wąskie, drewniane łóżko, krzesło, stolik. Na jego ścianach wiszą nieduże obrazki i mały krucyfiks, a na stoliku przy oknie, obok lampy naftowej, leżą modlitewnik, kropidło i otwarty zeszyt. Właśnie tu, wraz z drugą siostrą, mieszkała późniejsza święta.

    Przed domem od 1990 r. stoi duży krzyż. Nieopodal jest niski słupek z tabliczką, na której napisano w językach litewskim, polskim i angielskim: „W TYM DOMU W LATACH 1929, 1933-1936 PRZEBYWAŁA/ ŚWIĘTA/ S. FAUSTYNA KOWALSKA/ ZE ZGROMADZENIA MATKI BOŻEJ MIŁOSIERDZIA/ APOSTOŁKA BOŻEGO MIŁOSIERDZIA”. Ponadto stoją tu ławeczki, nieduże latarnie i rośnie kilka drzew, a za domem zachowała się nawet resztka dawnego sadu.

    Ciekawa jest historia zachowania budynku. Otóż siostry przed wojną prowadziły tu dom dla upadłych moralnie dziewcząt. Władze radzieckie w 1940 r. upaństwowiły klasztor, jednak siostry, wraz z wychowankami, mogły nadal tu mieszkać. Dopiero w 1945 r. musiały się wyprowadzić i wyjechać do Polski, a nowe władze urządziły w nim Dom Dziecka. W 1961 r. zbudowano tu wspomniane już wyżej dwa wielkie pawilony, a drewniany domek postanowiono zburzyć. Jednak urządzono tam magazyn, a później mieszkania dla pracowników, i tak ocalał.

    W roku 2005 przystąpiono do prac remontowych. Szczególnej pracy wymagała lewa strona domu, która po wojnie dwukrotnie płonęła, a w marcu 2008 r. uruchomiono tu Centrum Modlitewno-Pielgrzymkowe Fundacji Wsparcia Miłosierdzia Bożego.

    Obraz Chrystusa Miłosiernego namalował Eugeniusz Kazimirowski, oczywiście wg wskazań s. Faustyny. Z procesem malarskim wiążą się dwie ciekawostki. Otóż do postaci Zbawiciela pozował osobiście ks. Sopoćko. W czasie sesji malarskich ubierał się w albę, a malarz wzorował na nim układ ciała, fałdy szaty, kierunek spojrzenia Chrystusa. Drugą ciekawostką jest fakt, że s. Faustyna nie była zadowolona z obrazu. Jednak, jak czytamy w „Dzienniczku”, Chrystus podczas jednego z objawień powiedział jej: „Nie w piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce mojej” (313).
    http://www.niedziela.pl/artykul/105240/nd/Wilenski-dom-sw-Faustyny

  30. Mariusz said

    Poniedziałek; Święto Podwyższenia Krzyża świętego, 14 września 2015

    (Flp 2,6-11)
    Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM – ku chwale Boga Ojca.

    (Ps 78,1-2.34-38)
    REFREN: Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy.

    Słuchaj, mój ludu, nauki mojej,
    nakłońcie wasze uszy na słowa ust moich.
    Do przypowieści otworzę me usta,
    wyjawię tajemnice zamierzchłego czasu.

    Gdy ich zabijał, wtedy Go szukali,
    nawróceni garnęli się do Boga.
    Przypominali sobie, że Bóg jest ich opoką,
    że Bóg najwyższy jest ich Zbawicielem.

    Lecz oszukiwali Go swymi ustami
    i kłamali Mu swoim językiem.
    Ich serce nie było Mu wierne,
    w przymierzu z Nim nie byli stali.

    On jednak będąc miłosierny
    odpuszczał im winę i nie zatracał,
    gniew swój często powściągał
    i powstrzymywał swoje wzburzenie.

    Uwielbiamy Cię, Chryste, i błogosławimy Ciebie, bo przez Krzyż twój święty, świat odkupiłeś.

    (J 3,13-17)
    Jezus powiedział do Nikodema: Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.

    http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

    • Mariusz said

      Krzyż to pierwszy ołtarz, na którym dokonała się ofiara Jezusa Chrystusa. Na nim „zajaśniała potęga Chrystusa Ukrzyżowanego”. Ofiara ta wciąż się uobecnia – codziennie, na ołtarzach świata. Kapłan unoszący Hostię – Ciało Chrystusa – wywyższa także Jego krzyż, przez który dostąpiliśmy zbawienia. Uczestnicząc w Eucharystii, oddajemy cześć ukrzyżowanemu i zmartwychwstałemu Synowi Bożemu i uznajemy w Nim naszego Pana i Króla.

      Anna Lutostańska, „Oremus” wrzesień 2003, s. 56

      • pio0 said

        Miłosierdzie Boże jest blisko

        Jest to jedno z najpiękniejszych zdań, jakie można usłyszeć w Ewangeliach: „Bóg przecież nie posłał swego Syna na świat, aby go sądził, lecz aby go zbawił”. Szczególne znaczenie ma dla nas to zdanie w sytuacji, gdy zmagamy się z własnymi grzechami. Zmagamy się, a nie godzimy na nie. Dzisiaj w szczególny sposób wpatrujemy się w krzyż. Stanął on na Golgocie, miejscu potępionym i wzgardzonym przez ludzi. Jezus zawisł tam, pośród dwóch łotrów, którzy zasłużyli na swoją karę. Wszystko to dokonało się po to, aby człowiek został wyzwolony z niewoli grzechu. Tak zwany Dobry Łotr wyprosił u Jezusa miłosierdzie. Nie wiemy, jakich przestępstw się dopuścił, ale z pewnością były poważne. Tam, na Golgocie, wystarczyła jego wiara i pokora, aby otrzymać przebaczenie grzechów i wstęp do raju.

        Modlitwa

        Jezu, który umarłeś na krzyżu dla naszego odkupienia, wpatrując się w Twój krzyż, proszę: odpuść mi moje grzechy, abym mógł służyć Tobie i moim bliźnim. Amen.

    • Mariusz said

      Pio0, dziękuję Ci za zastępstwo podczas choroby – Bóg zapłać!

      • pio0 said

        Przyjemność po mojej stronie, na chwałę Bożą i cześć Maryi.
        Dobrze, że jesteś, ty to czynisz tak jak powinno być.

  31. DSM said

    http://dialogsercamilosci.eu/2015/09/14/czym-jest-wolna-wola/

    http://dialogsercamilosci.eu/2015/09/14/musimy-myslec-o-tym-co-jest-blisko-nas-217/

  32. inka said

    Po kuriozalnym orędziu szefa Komisji Europejskiej, Jean-Claude’a Junckera, który wypomniał Polakom, że też byli kiedyś uchodźcami, od przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza, usłyszeliśmy o potrzebie siłowego rozwiązania w Europie jeśli nowe kraje członkowskie nie będą chciały przyjąć niemieckich imigrantów na swój wikt i opierunek. Być może chodziło mu o słynną ustawę 1066, która pozwala siłom zbrojnym innych państw do operowania na terytorium III RP.

    Czy w naszej utracie suwerenności doszliśmy już aż tak daleko?

    Można powiedzieć, że historia zatoczyła koło i w 70 lat po zakończeniu II wojny światowej na terytorium Polski znowu mają powstać niemieckie obozy koncentracyjne. Będą w nich przetrzymywani ludzie, których nie chcą Niemcy, a którzy przez to będą zmuszeni do pozostawania w Polsce.

    Nie wiadomo jak planuje się otrzymać islamistów w tym biednym kraju i albo władze polskie będą musiały użyć przymusu bezpośredniego, albo stosowanego na zachodzie Europy przekupstwa. Po prostu trzeba będzie płacić z naszych podatków zasiłki w wysokości takiej jak w Niemczech. O takich zarobkach większość Polaków może tylko pomarzyć.

    Liderzy Unii Europejskiej konsekwentnie pouczają nas w kwestii przyjęcia tak zwanych uchodźców. Teraz jednak przekraczają pewne granice. Wczoraj szef Komisji Europejskiej wypomniał miliony uchodźców z Polski, których przyjmowała Europa, ale zapomniał wspomnieć o kolejnych zdradach naszego kraju, które były udziałem tak zwanych zachodnich sojuszników. Warto wspomnieć dwa słowa – Teheran i Jałta. Wypominanie Polakom skutków tej obleśnej zdrady i wskazywanie tego jako uzasadnienie dla potrzeby relokacji u nas islamistów, którzy wcale w Polsce nie chcą być, jest wyjątkowo obleśne.

    Znany lewak, szef Parlamentu Europejskiego Martin Schultz, poszedł jeszcze dalej. Ten niemiecki polityk we wrześniu 2015 roku wezwał do użycia siły przeciwko krajom niechętnym przyjmowaniu islamskiej imigracji.

    Europa staje się ultranacjonalistyczna – jeśli oni zwyciężą – to otrzymamy taką Europę, nie tylko w tej kwestii, lecz także w wielu innych. Potrzebujemy ducha europejskiej wspólnoty – stwierdził najpierw przewodniczący Parlamentu Europejskiego. – I w razie konieczności, to musi być siłą narzucone. Nie może być tak – i ja należę do tych ludzi, którzy tak mówią – jesteśmy w XXI wieku, jesteśmy w XXI wieku globalizacji, aby globalne problemy rozwiązywać nacjonalizmem. W pewnym momencie trzeba walczyć i trzeba powiedzieć: w razie konieczności, także walką przeciwko innym, postawimy na swoim.

    Brzmi to bardzo niezręcznie, aby nie powiedzieć groźnie, zwłąszcza gdy mówi to Niemiec. Co to znaczy „to musi być narzucone siłą”?
    Czy mowa o sile militarnej? Unia Europejska na szczęście nie ma jeszcze swojej armii, ale Niemcy owszem mają.

    Czyżby zatem słynna ustawa 1066 zezwalająca na operowanie na terenie III RP obcych służb i wojsk była sklecona właśnie na takie okazje?

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/niemcy-groza-polsce-uzyciem-sily-jesli-nie-zgodzi-sie-przetrzymywac-niepotrzebnych-im-imig

    • Beza said

      Żydzi stoją w Europie za masową imigracją mahometan

      https://www.youtube.co/watch?v=7hLRqJobBfQ

      Audio 14 min + … I wiele innych tematów z tego zakresu.

      Published on Jul 29, 2015

      Prof Wolniewicz: Żydzi stoją w Europie za masową imigracją i mogą być do nich o to pretensje.

      BARDZO ISTOTNE!!! Dzisiaj nie potrzeba holocaustu ani obozów koncentracyjnych, żeby zniszczyć daną rasę, naród, kulturę czy cywilizację! Wystarczy promować tam masową imigrację i mieszanie się ras (race mixing), plus odpowiednia propaganda (polityczna poprawność) i rozwiązania prawne np. zakaz walki o własną tożsamość narodową, rasową, kulturową i terytorialną, pod groźbą oskarżenia o ”rasizm” i ”ksenofobię”. W ten sposób można zniszczyć każdą różnorodność biologiczną, włącznie z białym człowiekiem.

      BIAŁY CZŁOWIEK UMIERA, jako jedyna rasa mamy niż demograficzny tzn. 1,2 dziecka przypada na jedną rodzinę co powoduje wymieranie naszej grupy etnicznej w tempie 47% na pokolenie (DANE Z ONZ). Dla przykładu jedna arabska bądź murzyńska rodzin ma około sześcioro dzieci. Jeszcze 100 lat temu biały człowiek stanowił 33% ludzkiej populacji, a dzisiaj stanowi tylko 8%. Za 75 lat będzie nas tylko 3,5% ludzkiej populacji, a w połączeniu z rasistowsko promowaną, ponieważ tylko w jednym miejscu na świecie mass emigracją oraz multikulti, Europa zmierza w stronę ludobójstwu naszej cywilizacji oraz rasy. Jesteśmy na prostej drodze do podzielenia losów człowieka neandertalskiego, który skończył na kartach historii, lub Indian i Aborygenów, którzy siedzą w rezerwatach i walczą o przetrwanie. Biedaczki dobrze zdają sobie sprawę, że gdyby rozeszli się po świecie to ich rasa oraz kultura rozmyłaby się w morzu innych genów znikając raz na zawsze z powierzchni ziemi. Każdy człowiek na świecie ma elementarne prawo do zachowania swojego naturalnego dziedzictwa! Rasistami są za to ludzie, którzy by chcieli wybielić murzynów poprzez asymilację ze skośnookimi, których jest prawie dwa miliardy! Rasistami są też ludzie, którzy nie pozwalają jakiejś rasie przetrwać i zachować własne naturalne dziedzictwo, ponieważ uważają oni, że dana rasa nie ma do tego prawa tzn. do zachowania dziedzictwa. Ludzie, którzy narzucają takie rozwiązania są prawdziwymi rasistami. Za to ludzie, którzy pragną ocalić jakąś rasę i pozwolić jej przetrwać są anty-rasistami.

  33. pio0 said

    +++

    Dzień 2
    Poniedziałek 14 września 2015

    W intencji:
    „o wychowanie chrześcijańskie dzieci i młodzieży oraz o błogosławieństwo dla wychowawców”.

    – Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i na wieki wieków. Amen.

    – Bądź pozdrowiona Maryjo Najczystsza bez grzechu poczęta.

    Amen.

  34. pio0 said

    1. Krzyżu święty, nade wszystko,
    drzewo przenajszlachetniejsze!
    W żadnym lesie takie nie jest,
    jedno, na którym sam Bóg jest.
    Słodkie drzewo, słodkie gwoździe
    rozkoszny owoc nosiło.

    2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
    Ulżyj członkom tak rozpiętym.
    Odmień teraz oną srogość,
    Którąś miało z przyrodzenia.
    Spuść lekuchno i cichuchno
    Ciało Króla niebieskiego.

    3. Tyś samo było dostojne,
    Nosić światowe Zbawienie,
    Przez cię przewóz jest naprawion,
    Światu, który jest zagubion,
    Który święta Krew polała,
    Co z Baranka wypłynęła.

    4. Niesłychana to jest dobroć,
    Za kogo na krzyżu umrzeć,
    Któż to może dzisiaj zdziałać,
    Za kogo swoją duszę dać?
    Sam to Pan Jezus wykonał,
    Bo nas wiernie umiłował.

  35. wiesia said

    Proszę,przeczytajcie to,to bardzo ważne na obecne czasy.WARTO.
    http://www.voxdomini.com.pl/roz/amsterdam/amster06.htm

  36. Stokrotka said

    Wybaczcie moje pytanie ale gdzie zapanuje kryzys finansowy kIedy Papiez bedzie w USA ? Czy robicie zapasy zywnosci ,cieple ubrania czy zdajecie sie z ufnoscia na Pana ze Was poprowadzi do miejsc aby sie ukryc.Ja jestem przerazona tym co ma byc… i czasem czuje zlosc ze dane mi zyc w tych czasach😦 .Myslalam ze dozyje spokojnie starosci.. jednak sie mylilam.

    • Zorrro said

      Meteoryt uderzy dopiero gdy Chiny napadną Rosję a islam przejrzie Bosfor i Gibraltar ( Edgar Cayes) Wg mojego przeczucia to dopiero najwcześniej około 18/19 roku ale bardziej porawdopodobne 2021/22.
      Sucha zywnosc jednak zbieram już od jakiegoś czasu, tak z możliwością wykorzystania nawet za 10-15 lat.
      Np miód, ryż, fasola, mogą być przechowywane bezterminowo, wekowane dżemy także . Mięso wekowean po tynadlizacji także ponad 10 lat.

      • Radosław said

        Edgar Cayce był otwarty na okultyzm i wierzył w reinkarnację. Działały przez niego siły demoniczne.

        • Zorrro said

          Tak wiem o tym ale on sam chyba do konca nie wiedział o tym wielkim zagrozeniu. Podobnie jak Baba Vanga.( podała.na.roknl przed, datę wybuch wojny światowej co do dnia – jednak była to wiadomość od demona)
          Oczywiście w związku z tym wiele jego „doniesień” z tamtej strony może być zatruta. Są jednak też sugestie zbieżne z oredziami katolickimi.
          Gdy czytałem zapisy z jego slynnch Readings, miałem.wrażenie, że prowadzony jest przez duchy nieznanego podejrzanego pochodzenia.
          Nie mniej pewne sugestie są symptomatyczne.
          Podobnie mozna potraktowac Ossowieckiego – wiele jednak z jego prognoz sprawdziło się dramatycznie.

  37. Małgosia said

    Każdy z nas związany jest z Bogiem, pewną nitką.
    Kiedy popełniamy grzech, ta nić się przerywa.
    Ale kiedy ubolewamy nad naszą winą – Bóg zawiązuje na nitce supełek
    i w ten sposób staję się ona krótsza. Przebaczenie zbliża nas do Boga.

  38. Klara said

    Stokrotko, dobrze , że o to pytasz. Skoro wydarzenia nabierają na sile to może nie warto czekać aż ”coś ” się stanie, bo wtedy może być za późno. Może to własnie teraz jest ten czas, by się zaopatrzyć w to, co potrzebne, tylko gdzie to wszystko pomieścić?

    • Zorrro said

      Jeśli nie masz domu to szukaj krewnych na wsi i załóż tam bazę. Na wsi będzie dużo łatwiej. W wielkich aglomeracjach będzie tragicznie.

    • Zorrro said

      Nie wiemy czy kryzys bankowy zapowiadany zresztą od dawna w srodowiskach ekonomicznych, od razu sprowokuje Rosję do ataku na Europę. Nie wiemy jak długo będzie się rozwijał ale to zapewne jest projektowane jako efekt domina i obejmie prawie cały świat.
      W co uciec? Trochę w srebro i złoto jest b. tanie – tylko w monety bulionowe bo są weryfikowalne fizyczno-optycznie. Trochę we Franka. Troche trzeba zrobić zapasu w złotówkach- gotówką. Należy wyplacic wszystkie oszczędności, one mogą być przejęte dla ratowania banków. Wszystko już wyplacilem i pozamienilem w rozne inwestycje.
      Czy w nieruchomości? Nie wiadomo czy nie wprowadzą podatku katastralnego.
      Trzeba kupić jak najwięcej tego co będzie nam najbardziej potrzebne.
      Srodki przeciwbólowe, zapałki dezynfekcje węgiel, smekty itp.
      Beczki plastikowe- atest spozywczy do kiszenia kap. i wody.
      Najepiej zapozac się ze stronami survivalowcow i preppersow. Tam jest wiele donbych pomysłów na czas extremalny.
      TO NA PEWNO OSTATNI CZAS NA TANIE ZAPASY!
      Znam wielu ludzi nie praktukujacych katolików,ktorzy nie znaja oredzi MBM a zrobili już bazy i potezne zapasy na wojnę atomową.
      Posilkuja się tylko intuicją samozachowawczą.

      • barbara said

        gdzie mozna kupic monety srebrne i złote w bilonie ?

        • Dzieckonmp said

          ja tu kupowałem

          https://79element.pl/

        • Zorrro said

          Tak potwierdzam, do dość uczciwe zrodlo.
          Srenrne uncjowe monety liścia klonu są dobrze zabezpieczone laserowy znakowaniem przed falszerstwami.
          Złote tz ale.są adekwatnie droższe. Moim zdaniem chyba bardziej użyteczne są sreberka, mniejsza wartość lepiej służą w kryzysie.
          Za tę samą monetę złotą albo srebrną, można w kryzysie kupić właściwie ten sam przedmiot zakupu. Np. bochen chleba.
          Nikt nie wydaje wówczas reszty.

        • giovanna said

          A jak ktoś ma same kredyty to mu przepadną?

  39. apostolat said

    14 września – 68. rocznica urodzin błogosławionego ks.Jerzego Popiełuszki

    Zakończono badanie: jest to cud nadzwyczajnego uzdrowienia
    Radio Maryja

    W przypadającą dziś 68. rocznicę urodzin bł. ks. Jerzego Popiełuszki, we Francji zostanie ogłoszone zakończenie badania cudownego uzdrowienia chorego za jego wstawiennictwem. Komisja kościelna uznała cud, co zamyka decydujący etap na drodze kanonizacji polskiego męczennika.

    Uznanie cudu ogłosi ks. bp Michel Santier podczas Mszy św., która będzie celebrowana w kościele katedralnym w Creteil.

    Właśnie w tej francuskiej miejscowości 14 września 2012 r. miało miejsce cudowne uzdrowienie – mówi ks. prof. Jan Machniak, dyrektor Katedry Teologii Duchowości Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

    – Jest to cud nadzwyczajnego uzdrowienia z choroby raka szpiku kostnego. Choroba, która dotknęła w Creteil we Francji człowieka (Francuza) mającego ponad 50 lat, ojca trójki dzieci, męża, pracującego, pełnego życia. Nagle objawiła się u niego ta choroba. Oczywiście był leczony, ale ta białaczka była nietypowa. Lekarze nie znajdowali żadnego lekarstwa. W zasadzie rodzina już przygotowywała się do pogrzebu. I wtedy ktoś zaczął się modlić za przyczyną ks. Jerzego Popiełuszki. Polski kapłan, który pracował we Francji opowiedział historię ks. Jerzego i rozpoczęto tę modlitwę. W czasie tej modlitwy nastąpił gwałtowny przełom w tej chorobie, tak że po jakimś czasie zupełnie zniknęła – mówi ks. prof. Jan Machniak.

    Kapłan, który odwołał się do wstawiennictwa ks. Jerzego Popiełuszki, odwiedzał wcześniej sanktuaria w Polsce i odkrył, że obaj urodzili się dokładnie tego samego dnia: 14 września 1947 roku. Szczególną okoliczność stanowi to, że cudowne uzdrowienie francuskiego pacjenta nastąpiło w dniu 14 września.

    http://www.radiomaryja.pl/informacje/zakonczono-badanie-jest-to-cud-nadzwyczajnego-uzdrowienia/

    • apostolat said

      Bernard Brien, dopiero w wieku 40 lat zainteresował się sprawami wiary. Przyjęte przez niego „nowe wartości” sprawiły, że wstąpił do seminarium jako mężczyzna niemal sześćdziesięcioletni. W kwietniu 2012 r. przyjął święcenia kapłańskie i wyruszył w podróż do Polski, podążając śladami Jana Pawła II. W czasie tej podróży stwierdził, że urodził się w tym samym dniu, co ks. Popiełuszko, to znaczy 14 września 1947 roku. Głęboko przeżył modlitwę przy grobie błogosławionego. Po powrocie do Francji kupił w księgarni wszystkie dostępne książki o ks.Jerzym i o Polsce tamtego okresu, aby zgłębić duchowość swego „brata bliźniaka”, który zginął śmiercią męczeńską za tę samą wiarę, którą on sam odkrył dopiero w wieku dojrzałym. Zabrał ze sobą do Francji dużo obrazków z relikwiami ks. Jerzego i zaczął propagować we Francji jego kult. Dwa miesiące po powrocie z Polski, 14 września 2012 r., został wezwany do szpitala do chorego François Audelana.

      – Uzdrowienie miało miejsce w naszej diecezji – opowiadał ks. bp Michel Santier, ordynariusz diecezji Créteil. Człowiek, który doznał uzdrowienia, był chory na raka. Lekarze postanowili przerwać leczenie i powiedzieli jego żonie, że to już koniec. Dlatego nawiązała kontakt z firmą pogrzebową. Wówczas siostra Rozalia Oleniacz, posługująca w szpitalu, przekonała tę kobietę, że należy wezwać księdza. „Ojciec Bernard Brien udzielił mu sakramentu namaszczenia chorych, a na koniec sięgnął po obrazek z wizerunkiem ks. Popiełuszki. Pomodlił się tymi słowami: ’Dziś są moje i twoje urodziny, jeśli możesz coś zrobić, dziś jest najlepszy dzień’”.

      Następnego dnia okazało się, że komórki rakowe znikły, a pacjent całkowicie odzyskał zdrowie.

      – Zawsze jesteśmy zbyt mali wobec takiej łaski. Kiedy Bóg przechodzi, czujemy, jak bardzo jesteśmy mali – powiedział ks. bp Michel Santier w Radiu Watykańskim. Nie krył wzruszenia, mówiąc, że zawierzył swoją diecezję wstawiennictwu ks. Popiełuszki dokładnie rok wcześniej, podczas podróży do Polski, 14 września 2011 roku.

      • apostolat said

        To Watykan zdecyduje. 14 września 2015 – zakończenie pierwszej fazy procesu bł. ks. Popiełuszki

        Proces o uznanie cudu za wstawiennictwem bł. ks. Jerzego Popiełuszki wkracza w drugą, decydującą fazę. Zakończenie etapu francuskiego oznacza bowiem, że sprawa trafi teraz do Watykanu i tam zostanie rozstrzygnięte, czy droga do kanonizacji kapłana będzie otwarta. (WIĘCEJ…)

        http://kspopieluszko.blogspot.com/2015/09/to-watykan-zdecyduje-14-wrzesnia-2015.html

        • apostolat said

          Wanda Kapica: Nowotwór znikł bez śladu

          Pewna kobieta z Kalifornii, cierpiąca na chorobę nowotworową, przybyła z pielgrzymką do Polski i modliła się przy grobie ks. Jerzego Popiełuszki. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych miała poddać się operacji chirurgicznej, tymczasem w trakcie badań lekarskich przed wykonaniem zabiegu okazało się, że nie ma czego operować: nowotwór znikł bez śladu.

          Mieszkanka Kielc prosiła ks. Jerzego o pomoc dla córki, u której wykryto raka jajnika. Po jakimś czasie okazało się, że w organizmie nie ma nowotworu. Pewnemu mężczyźnie z Tarnowa usunięto złośliwy nowotwór nerki. Po kilku latach badania potwierdziły, że nie nastąpił spodziewany nawrót choroby.

          Od roku 1984 zebrano kilkaset oficjalnie zgłoszonych uzdrowień za wstawiennictwem bł. ks. Popiełuszki. Patron „Solidarności” obficie wyprasza łaski tym, którzy proszą o nie z wiarą. Świadectwa dotyczące łask otrzymanych za jego wstawiennictwem opisują przypadki nieoczekiwanego powrotu do zdrowia, duchowej przemiany, przebaczenia i pojednania. Wśród tych świadectw są również listy osób, które znalazły zatrudnienie – wszak ks. Jerzy był duszpasterzem ludzi pracy.

          Świętej pamięci Marianna Popiełuszko twardo stąpała po ziemi. Nic dziwnego zatem, że gdy pojawiły się problemy z chodzeniem, postanowiła zwrócić się o pomoc do swojego syna, aby uprosił jej u Boga łaskę zdrowia. Cierpiała na bardzo dotkliwy ból kolana, który utrudniał jej poruszanie się, nie pozwalał się schylać ani zginać nogi. Miała poddać się operacji chirurgicznej z powodu gromadzącego się w kolanie płynu. Na grobie swego syna pomodliła się o zdrowie, a kiedy zgłosiła się do lekarza, chirurg stwierdził, że operacja nie jest już potrzebna.

          Podczas wywiadu telewizyjnego w dniu beatyfikacji ks. Popiełuszki skierowano do pani Marianny pytanie, czy modli się do swego syna. Odpowiedziała, że nie modli się do syna, tylko do Boga. Na pytanie, czy ks. Jerzy pomaga ludziom, odparła „To proszę sprawdzić”.

          A sprawdzić można w archiwum parafialnym kościoła św. Stanisława Kostki na Żoliborzu: listów z podziękowaniami za doznane łaski wciąż przybywa, a cuda ks. Jerzego są różne–jak różne są ludzkie problemy i potrzeby.

          Jest bardzo wiele świadectw dotyczących uzdrowienia z chorób nowotworowych, do wielu z nich załączona jest dokumentacja medyczna. Są również udokumentowane przypadki odzyskania wzroku, niewytłumaczalne z punktu widzenia medycyny, i setki, tysiące innych świadectw, które mówią o największym cudzie, jakim jest cud przemiany serca człowieka powracającego do Boga.

          „Pomóż dziś”

          Wydawać by się mogło, że ks. Jerzy nie miał nic wspólnego z Francją, a jednak…

          W Issy-les-Moulineaux pod Paryżem, 28 lutego 1985 r., cztery miesiące po śmierci ks. Popiełuszki, rada miasta jednomyślnie zdecydowała nadać imię ks. Jerzego Popiełuszki jednej z ulic, a w 1992 r. stanął pierwszy zagraniczny pomnik ks. Jerzego. Jego autorem jest francuski rzeźbiarz Jacques Chauvenet. Pomnik ten został uroczyście odsłonięty przez rodziców ks. Jerzego, a delegacje polskie przywiozły w darze kamienie z wyrytymi nazwami polskich miast. Jeden z kamieni pochodzi z Giewontu. Zostały one wmurowane wokół pomnika. Przedstawiciel sanktuarium na Żoliborzu przekazał urnę z ziemią z grobu ks. Jerzego, składając ten dar, „ażeby ziemia ta zespoliła się z ziemią francuską i żeby z tego zespolenia wyrosły nowe wartości”.

          Tak się stało w przypadku Bernarda Briena, który dopiero w wieku 40 lat zainteresował się sprawami wiary. Przyjęte przez niego „nowe wartości” sprawiły, że wstąpił do seminarium jako mężczyzna niemal sześćdziesięcioletni. W kwietniu 2012 r. przyjął święcenia kapłańskie i wyruszył w podróż do Polski, podążając śladami Jana Pawła II. W czasie tej podróży stwierdził, że urodził się w tym samym dniu, co ks. Popiełuszko, to znaczy 14 września 1947 roku. Głęboko przeżył modlitwę przy grobie błogosławionego. Po powrocie do Francji kupił w księgarni wszystkie dostępne książki o ks.Jerzym i o Polsce tamtego okresu, aby zgłębić duchowość swego „brata bliźniaka”, który zginął śmiercią męczeńską za tę samą wiarę, którą on sam odkrył dopiero w wieku dojrzałym. Zabrał ze sobą do Francji dużo obrazków z relikwiami ks. Jerzego i zaczął propagować we Francji jego kult. Dwa miesiące po powrocie z Polski, 14 września 2012 r., został wezwany do szpitala do chorego François Audelana.

          – Uzdrowienie miało miejsce w naszej diecezji – opowiadał ks. bp Michel Santier, ordynariusz diecezji Créteil. Człowiek, który doznał uzdrowienia, był chory na raka. Lekarze postanowili przerwać leczenie i powiedzieli jego żonie, że to już koniec. Dlatego nawiązała kontakt z firmą pogrzebową. Wówczas siostra Rozalia Oleniacz, posługująca w szpitalu, przekonała tę kobietę, że należy wezwać księdza. „Ojciec Bernard Brien udzielił mu sakramentu namaszczenia chorych, a na koniec sięgnął po obrazek z wizerunkiem ks. Popiełuszki. Pomodlił się tymi słowami: ’Dziś są moje i twoje urodziny, jeśli możesz coś zrobić, dziś jest najlepszy dzień’”.

          Następnego dnia okazało się, że komórki rakowe znikły, a pacjent całkowicie odzyskał zdrowie.

          – Zawsze jesteśmy zbyt mali wobec takiej łaski. Kiedy Bóg przechodzi, czujemy, jak bardzo jesteśmy mali – powiedział ks. bp Michel Santier w Radiu Watykańskim. Nie krył wzruszenia, mówiąc, że zawierzył swoją diecezję wstawiennictwu ks. Popiełuszki dokładnie rok wcześniej, podczas podróży do Polski, 14 września 2011 roku.

          Zwyciężył dobrem

          Warto wiedzieć, że w diecezji Créteil toczy się proces beatyfikacyjny Madeleine Delbrêl –nawróconej komunistki, która stała się jedną z większych mistyczek XX wieku. Była poetką i pisarką, pracowała jako opiekunka społeczna. Jej misją było świadczenie o Bogu w robotniczym środowisku podparyskiego miasteczka Yvry-sur-Seine, zwanego „miastem 300 fabryk”. Hasła marksistowskie sprawiały, że ludzie oddalali się od Boga, ale Madeleine nie chciała się z tym pogodzić: postanowiła podjąć pracę apostolską wśród ubogich robotników, którym umysły zatruwano ideami komunistycznymi.

          Madeleine Delbrêl w książce „Radość wiary” pisała: „Jesteśmy w dzisiejszych czasach, z wyboru czy nie, otoczeni niewierzącymi. Ludzie mniej lub bardziej masowo przestali wierzyć lub nigdy wierzącymi nie byli. Niemniej są oni naszymi braćmi. Trzeba więc, aby nasze życie chrześcijańskie było aktem apostolstwa, ponieważ w tym właśnie tkwi jego istota!”.

          Francuzka zmarła z piórem w ręku 13 października 1964 roku. Słowa te, 50 lat po śmierci ich autorki, po upadku imperium sowieckiego, są nadal aktualne. Zmieniają się jedynie oblicza niewiary i formy walki z Bogiem, lecz korzenie i najważniejsze aspekty tego zjawiska pozostają niezmienne. Madeleine Delbrêl mówiła, że zły duch oderwał człowieka od Boga w punkcie niezwykle newralgicznym – dokładnie między pierwszym a drugim przykazaniem miłości: wprowadził nienawiść do Boga w imię miłości bliźniego.

          Życie i męczeńska śmierć bł. ks. Jerzego dowiodły, że miłował Boga i bliźniego więcej niż siebie samego. Kierując się miłością Boga i bliźniego, ks. Jerzy mógł powiedzieć: „Zło dobrem zwyciężaj”, prawdę tych słów potwierdzając męczeńską śmiercią.

          Tajemnica świętych obcowania kieruje się zadziwiającą logiką. Połączyła w diecezji Créteil proces beatyfikacyjny francuskiej poetki nawróconej z komunizmu i proces kanonizacyjny kapelana „Solidarności”, który zginął śmiercią męczeńską w kraju komunistycznym.

          W: Nasz Dziennik, 18-19 października 2014 r.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: