Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Posłuszeństwo Bogu

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Październik 2015

Ponieważ szafuje się tu ciągle posłuszeństwem wiec napiszę swoje spostrzeżenie jeszcze w taki sposób.

Wszelka władza na ziemi, zarówno doczesna jak i duchowa, od rodzica do policjanta, do polityka, od księdza od prałata do papieża, ostatecznie pochodzi od Boga. Wszyscy, którzy sprawują jakiegokolwiek rodzaju władzę, nawet władzę papieską, muszą korzystać z tych uprawnień w zgodzie z wolą Bożą. A wszyscy ci, którzy są podporządkowani jakiejkolwiek władzy i wymaga się od nich posłuszeństwa władzy jakiegokolwiek rodzaju muszą
być wpierw posłuszni Bogu.
Należy rozpoznać i uznać posłuszeństwo ludzkiej władzy, która jest absolutnie posłuszna Bogu. Każde posłuszeństwo władzy nieposłusznej Bogu prowadzi do moralnego, politycznego i społecznego chaosu jaki w nadmiarze widzimy w naszym obecnym czasie.
Bóg nie daje człowiekowi władzy aby wprowadzał złe prawo,ani nie domaga się od nas aby być posłusznym względem złego prawa które jest sprzeczne z Dekalogiem. Bóg dał nam Dekalog i prawa Ewangelii, które jest
„Pozytywnym prawem” Chrystusa Króla.
Co więcej, wszelka władza na ziemi jest ograniczona przez prawo Boga. Nawet papież nie ma nieograniczonej władzy. I wiemy że, ograniczeniem władzy papieża jest Objawienie, Pismo Święte, Tradycja i nauka autentycznego Magisterium Kościoła.
„Bóg to porządek”. Istnieje hierarchia władzy. Polecenie władz wyższego szczebla, zastępuje polecenie władzy niższego szczebla. Jest
hierarchia aniołów, istnieje również hierarchia władzy w Kościele. Księża, proboszczowie, biskupi, papież, ale najwyższą władzą w Kościele i w świecie jest Jezus Chrystus. Należy zauważyć, że w Najświętsza Maryja Panna jest Królową Nieba i Ziemi i Matką wszystkich żyjących, jest prawdziwą matką i ma władzę królewską nad każdym z nas, każdym członkiem rasy ludzkiej, a zwłaszcza każdym katolikiem, w tym każdym kapłanem, biskupem i kardynałem, a wreszcie i nad samym papieżem. Tak więc bądźmy posłuszni Jezusowi Chrystusowi oraz naszej Matce Bożej która tak się martwi o nas, o to abyśmy nie zostali zwiedzeni przez szatana, abyśmy nie ignorowali Jej Syna, nie pomniejszali Jego nauki. Amen. Tyle w temacie. Skończmy z tym fałszywym posłuszeństwem.

Odpowiedzi: 160 to “Posłuszeństwo Bogu”

  1. Dzieckonmp said

    Kościół nie może ugiąć się wobec woli człowieka

    Wystąpienie ks. abp. Stanisława Gądeckiego podczas VI sesji generalnej synodu biskupów – sobota, 10 października 2015 r. Na początku pragnę podkreślić, że poniższe wystąpienie nie jest jedynie moją osobistą opinią, ale opinią całej Konferencji Episkopatu Polski. Nie ulega wątpliwości, że Kościół w naszych czasach musi – w duchu miłosierdzia – pomagać rozwiedzionym, żyjącym w ponownych związkach cywilnych, troszcząc się ze szczególną miłością, aby nie uważali się oni za odłączonych od Kościoła, podczas gdy mogą, a wręcz – jako ochrzczeni – mają obowiązek uczestniczyć w życiu Kościoła. Niech zatem będą zachęcani do słuchania Słowa Bożego, do uczestnictwa w Ofierze Mszy Świętej, do wytrwania w modlitwie, do wspierania dzieł miłosierdzia oraz wspólnych inicjatyw na rzecz sprawiedliwości, do wychowywania dzieci w wierze chrześcijańskiej oraz do pielęgnowania ducha i dzieł pokutnych, aby w ten sposób, z dnia na dzień, wypraszali sobie łaskę Bożą. Niech Kościół okazuje się miłosierną matką i w ten sposób umacnia ich w wierze i nadziei (por. Jan Paweł II, Familiaris consortio, 84). Kościół jednak – w nauczaniu na temat udzielania Komunii Świętej rozwiedzionym, żyjącym w ponownych związkach cywilnych – nie może ugiąć się wobec woli człowieka, lecz wobec woli Chrystusa (por. Paweł VI, Przemówienie do Roty Rzymskiej, 28.01.1978; Jan Paweł II, Przemówienie do Roty Rzymskiej, 23.01.1992; 29.01.1993; 22.01.1996). Kościół nie może zatem dać się podporządkować ani sentymentom fałszywego współczucia wobec osób, ani też fałszywym – choć popularnym w świecie – wzorcom myślenia. Zgodzić się, aby przystępowali do Komunii Świętej ci, którzy bez związku sakramentalnego współżyją more uxorio [jak małżonkowie], byłoby sprzeczne z Tradycją Kościoła. Już dokumenty z najwcześniejszych synodów w Elwirze, Arles, Neocezarei, które odbyły się w latach 304-319, potwierdzają doktrynę Kościoła, iż rozwiedzeni, żyjący w ponownych związkach nie mogą przystępować do Komunii eucharystycznej. Podstawą takiego stanowiska jest fakt, że „ich stan i sposób życia obiektywnie zaprzeczają tej więzi miłości między Chrystusem i Kościołem, którą wyraża i urzeczywistnia Eucharystia” (Jan Paweł II, Familiaris consortio, 84; por. 1 Kor 11, 27-29; Benedykt XVI, Sacramentum caritatis, 29; Franciszek, Anioł Pański, 16.08.2015). Eucharystia jest sakramentem ochrzczonych, którzy znajdują się w stanie łaski sakramentalnej. Zgoda, aby do Komunii Świętej przystępowały osoby, którzy nie są w stanie łaski sakramentalnej, mogłoby spowodować ogromne szkody nie tylko w duszpasterstwie rodzin, ale również w doktrynie Kościoła o łasce uświęcającej. W rzeczywistości bowiem decyzja, aby udzielać im Komunii Świętej, otworzyłaby drzwi do tego sakramentu wszystkim, którzy żyją w grzechu śmiertelnym. To zaś w konsekwencji przekreśliłoby sakrament pokuty i wypaczyło znaczenie życia w stanie łaski uświęcającej. Należy również podkreślić, że Kościół nie może zaakceptować tzw. stopniowości prawa (Jan Paweł II, Familiaris consortio, 34). Tak jak przypomniał nam Papież Franciszek, my tutaj obecni nie chcemy i nie mamy żadnej władzy, aby zmienić doktrynę Kościoła.

    Artykuł opublikowany na stronie: http://naszdziennik.pl/wiara-stolica-apostolska/145341,kosciol-nie-moze-ugiac-sie-wobec-woli-czlowieka.html

  2. Dzieckonmp said

    Węgierski arcybiskup do ojców synodalnych: źródłem ataków na rodzinę jest szatan!

    To szatan jest źródłem ataków na rodzinę, by się im przeciwstawić potrzebujemy walki duchowej – apelował w trakcie synodu arcybiskup Fülöp Kocsis, głowa Kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-węgierskiego. Jak podaje voiceofthefamily.com, zdaniem węgierskiego hierarchy synod powinien wyraźnie wskazać na duchowe rozwiązanie problemów, z jakimi boryka się rodzina.

    Arcybiskup Kocsis zauważył w trakcie interwencji synodalnej, że dokument, nad którym pracują biskupi, jest obciążony poważnymi brakami. W wielu punktach „Instrumentum Laboris” mówi o zmianie społecznej i nowych czasach, nazywając trudności podejmowane w trakcie synodalnych dyskusji „wyzwaniami”.

    – Wydaje mi się, że tekstowi brakuje wyjaśnienia, które precyzyjnie dotyka początku, źródeł tych zmian. Skąd one pochodzą? Duża część z nich nie jest zgodna z planem Bożym, nie pochodzi od Niego. A jeśli tak, trzeba zapytać: skąd biorą się te zmiany? Skąd wynikają te trudności? – pytał arcybiskup Fülöp Kocsis.

    – Musimy jasno powiedzieć, że w naszym niezwykle zepsutym świecie rodzina i ludzie dobrej woli są celem ataku, okrutnego i ogromnego ataku. I ten atak pochodzi od diabła. Musimy po imieniu nazwać te diabelskie siły, które w przypadku tych (omawianych – przyp. red.) zjawisk mają pewną rolę do odegrania. W ten sposób możemy odnaleźć wskazówki, dotyczące nawet poszukiwania możliwych rozwiązań – tłumaczył węgierski arcybiskup.

    Następnie hierarcha przywołał nauczanie św. Pawła Apostoła z Listu do Efezjan: Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich (Ef 6,12).

    – Możemy wyraźnie zobaczyć, że w naszych czasach w celu zwalczania ataków szatana potrzebna jest walka duchowa – kontynuował arcybiskup Kocsis. Jak zauważył, wskazanie na walkę duchową powinno pojawić się w ostatecznej wersji dokumentu, w której muszą zostać sformułowane wnioski i proponowane rozwiązania.

    Fülöp Kocsis (ur. 1963) jest głową Kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-węgierskiego, liczącego ok. 326 tysięcy wiernych. 20 marca 2015 eparchia Hajdúdorog, którą kierował biskup Kocsis, została podniesiona do rangi metropolii. Odtąd w jej skład wchodzi eparchia Miszkolcu oraz eparchia Nyíregyháza.

    Tekst wystąpienia węgierskiego duchownego zaprezentował serwis voiceofthefamily.com.

    Read more: http://www.pch24.pl/wegierski-arcybiskup-do-ojcow-synodalnych–zrodlem-atakow-na-rodzine-jest-szatan-,38757,i.html#ixzz3oTa3N7Ma

  3. Październik to miesiąc różańca, z tej okazji poznaj „Królową Różańca Świętego” – pismo różańcowych ludzi – numer jesienny! Zobacz 44 strony, strona po stronie co w środku. Jakie artykuły, wywiady, świadectwa? TYLKO 3,90 zł, warto🙂

    http://pompejanska.rosemaria.pl/2015/10/krolowa-rozanca-swietego-juz-jest-obejrzyj-numer-16/

  4. krystynka said

    Uczestnicząc we mszach świętych zauważyłam,że chodza także znajomi,którzy zyja w niesakramentalnych związkach z nowymi zonami albo mężami po ślubach cywilnych.Jednakże nie przystepują oni do komunii świętej ,bo zdają sobie sprawę,że popełniliby swietokradztwo. Oni tak naprawdę wcale nie trąbią na prawo i lewo i nie domagają sie aby kosciół pozwolił im przystepować do tego sakramentu,bo doskonale zdają sobie sprawe ze swojego położenia.To zupełnie inne grupy społeczne drążą ten temat aby wydeptać sobie te prawa,to przede wszystkim grupy homoseksualistów i lesbijek,innej orientacji seksualnej krzyczą,manifestują i żądają,Synod jest im na reke,bo to czas przełomowy,jesli teraz nic nie ugrają ,to kiedy ?

    • Boze said

      ty zajmij sie lepiej soba i swoim sumieniem

      • Boze said

        Istnieją różne rodzaje posłuszeństwa, z których jedne mogą być utożsamiane z cnotą, a inne nie. Pierwszy rodzaj, który można byłoby określić mianem posłuszeństwa neurotycznego lub despotycznego, polega na tłumieniu woli i pozytywnych emocji z powodu lęku. Reżimy totalitarne deformują społeczeństwo, generując ten typ posłuszeństwa, który niszczy zdolność brania życia w swoje własne ręce. Prowadzi on do zafałszowanych postaw, takich jak konformizm, czy ucieczka od odpowiedzialności i jest psychologicznie destrukcyjny.

        Drugi typ posłuszeństwa mógłby zostać nazwany posłuszeństwem wojskowym lub społecznym. Polega on na ograniczaniu swej wolnej woli do działania rozumu. Jest rzeczą słuszną, by żołnierz okazywał posłuszeństwo dowódcy, gdyż oficer ma większą świadomość niebezpieczeństw, a jego rozkazy mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa. Żołnierz będzie musiał czasami przezwyciężyć swój strach, lub zrezygnować ze swych pragnień, by podporządkować się dowódcy, ale posłuszeństwo, z którym wykonuje ostatecznie rozkaz, jest rozumne. Podobnego posłuszeństwa i szacunku wymagają inne rodzaje władzy społecznej. Kierownik biura, rodzice, nauczyciel, czy urzędnik państwowy mają autorytet ze względu na dobre cele swoich działań. Okazywane im posłuszeństwo jest rozumne, a przecież nie destrukcyjne. Wewnętrzna dyspozycja do posłuszeństwa cichemu lub wyraźnemu rozkazowi prawowitej władzy, zgodnemu z porządkiem ustanowionym przez Boga, jest aktem cnoty. Jeżeli jednak ponad rozkazem danej władzy stoi rozkaz władzy wyższej, albo jeżeli to, czego ten rozkaz dotyczy sytuuje się poza zasięgiem władzy rozkazującego, nie powinien on być wykonany. Władza ludzka nie może wydawać rozkazów, które dotyczą wewnętrznej sfery życia człowieka. W głębokich poruszeniach woli powinno być się posłusznym jedynie Bogu.

        Cnota posłuszeństwa związana jest z kardynalną cnotą sprawiedliwości, w której ofiarowuje ona władzy należne jej podporządkowanie. Słowo „posłuszeństwo” wywodzi się z łacińskiego „audire”, „słuchać”. Ten, kto jest posłuszny, słucha przełożonego i odpowiada mu. Pozostając rozumnym, posłuszeństwo to nie jest nigdy ślepym. Pozostawia szeroki margines dla kreatywności w odpowiedzi i dla postaw autentyczności, solidarności, a także sprzeciwu, jeśli wymaga tego sytuacja. Nie jesteśmy zobowiązani do posłuszeństwa władzom cywilnym, jeśli nadużywają swych uprawnień. W istocie, należy stawiać opór władzy, kiedy domaga się ona niegodziwego postępowania. Sprzeciw w każdym przypadku winien być jednak roztropny, by nie wywoływać skandalu i nie powodować większego zła.

        Trzeci typ posłuszeństwa jest konsekwencją ślubu tego, kto – wypełniając radę ewangeliczną – ofiarowuje nieustannie swoją wolę Bogu za pośrednictwem przełożonego zakonu. Posłuszeństwo to można byłoby zdefiniować jako pokorę woli, prowadzonej przez teologalną cnotę wiary. Pokora woli nie przeczy godności woli, lecz przyjmuje w wierze Bożą tajemnicę objawiającą się w życiu. Ten typ posłuszeństwa nie ma w sobie nic z psychicznej deformacji neurotycznego posłuszeństwa i ma większą wartość moralną niż naturalna cnota posłuszeństwa. Z chwilą, gdy wola okazuje się władzą ważniejszą od wszystkich innych skłonności moderowanych przez kardynalną cnotę umiarkowania, i ponieważ wola jest czymś ściśle osobistym, nasz dar składany Bogu ze świadomością, że Boża łaska działa wewnątrz woli, podnosi owo posłuszeństwo do poziomu daru najwyższego. Siłą, jaka kieruje tym rodzajem posłuszeństwa nie jest strach, ani rozumna kalkulacja, lecz wiara skupiona w Bogu. Posłuszeństwo zakonne staje się więc sposobem szczególnego spotkania z Bogiem. Jest ono oparte na przekonaniu wiary, która w tajemniczy sposób kieruje życiem osoby realizującej konsekrowane posłuszeństwo. Także to, co pozornie mogłoby się wydawać niespójnym i trudnym nakazem przełożonego może zostać zaakceptowane w przekonaniu, że Bóg obecny jest w tym nakazie i naprawi ewentualne błędy niekompetentnych przełożonych.

        O. Wojciech Giertych OP, Teolog Domu Papieskiego

        Za przykładem Jezusa…

        Święty Tomasz dostrzega w posłuszeństwie najdoskonalszą formę naśladowania Chrystusa, o którym św. Paweł mówi, że „stał się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej” (por. Flp 2, 8). Zajmuje więc ono pierwsze miejsce w całopalnej ofierze profesji zakonnej (por. Summa Theol., II-II, q.186, aa.5, 7, 8).

        Kontynuując tę piękną i głęboką tradycję chrześcijańską, Sobór twierdzi, że „za przykładem Jezusa Chrystusa (…) zakonnicy, pobudzeni przez Ducha Świętego, ulęgają z wiarą przełożonym, zastępującym Boga, i pod ich kierownictwem oddają się posługiwaniu wszystkim braciom w Chrystusie, jak sam Chrystus przez swą uległość dla Ojca służył braciom i oddał życie swoje na okup za wielu” (Perfectae caritatis, 14). Jezus był posłuszny Ojcu również wtedy, miał do czynienia z ludzkimi pośrednikami. W dzieciństwie Jezus był posłuszny Józefowi i Maryi. Mówi św. Łukasz, że „był im poddany”. (Lk 2, 51).

        Tak więc Jezus jest wzorem tych, którzy są posłuszni ludzkiej władzy, rozpoznając w niej znak woli Bożej. Ewangeliczna rada posłuszeństwa każe zakonnikom słuchać przełożonych jako przedstawicieli Boga. Dlatego też św. Tomasz, tłumacząc jeden z tekstów (c.68) Reguły św. Benedykta utrzymuje, że zakonnik powinien iść za sadem przełożonego (por. I-II, q 13, a.5 ad 3).

        Łatwo zrozumieć, że w rozeznaniu tej woli Bożej w ludzkim stworzeniu kryje się często trudność w byciu posłusznym. Jeśli jednak pojawia się tu tajemnica Krzyża, nie wolno tracić jej z oczu. Trzeba zawsze pamiętać o tym, że posłuszeństwo zakonne nie jest zwyczajnym poddaniem się człowieka ludzkiej władzy. Człowiek posłuszny poddaje się Bogu, woli Bożej wyrażonej poprzez wolę przełożonych. Jest to kwestia wiary. Zakonnicy powinni wierzyć Bogu, który przekazuje im swoją wolę przez przełożonych. Również wtedy, gdy ujawniają się ułomności przełożonych, ich wola – jeśli tylko nie jest przeciwna prawu Bożemu lub Regule – wyraża wolę Bożą. Nawet jeżeli z punktu widzenia ludzkiego osądu decyzja nie wydaje się mądra, sąd wiary przyjmuje tajemnice Bożej woli: misterium Crucis.

        Jan Paweł II, Audiencja Generalna, 7 grudzień 1994, r.

        • Dzieckonmp said

          Boze” wreszcie coś mądrego wstawiłaś. Przeczytaj sama jeszcze raz.Chocby i ten urywek
          Cnota posłuszeństwa związana jest z kardynalną cnotą sprawiedliwości, w której ofiarowuje ona władzy należne jej podporządkowanie. Słowo „posłuszeństwo” wywodzi się z łacińskiego „audire”, „słuchać”. Ten, kto jest posłuszny, słucha przełożonego i odpowiada mu. Pozostając rozumnym, posłuszeństwo to nie jest nigdy ślepym. Pozostawia szeroki margines dla kreatywności w odpowiedzi i dla postaw autentyczności, solidarności, a także sprzeciwu, jeśli wymaga tego sytuacja. Nie jesteśmy zobowiązani do posłuszeństwa władzom cywilnym, jeśli nadużywają swych uprawnień. W istocie, należy stawiać opór władzy, kiedy domaga się ona niegodziwego postępowania.

      • cox21 said

        Coś ci się pomyliło. @ Krystynka ani ich nie oskarża, ani nie potępia.

      • Zorrro said

        @Boze
        Nie uważasz, że twoje uwagi są nieco aroganckie?

    • krystynka said

      Boze jak nie rozumiesz mojego wpisu,to nie wtrącaj swojego za trzy grosze i prześwietl lepiej dobrze swoje sumienie,dobrze ci radzę.

    • Gosia 3 said

      Może ja się wypowiem na temat posłuszeństwa. Uważam a swoją wypowiedz opieram na przesłaniach do mojej znajomej. Jezus mówi abyśmy byli posłuszni Kościołowi Świętemu i trwali w nim dopóki Kościół opiera swoje nauczanie na niezmiennym Dekalogu. Gdy naruszy się Dekalog ustalony przez Boga to posłuszeństwo nas już nie obowiązuje bo my poprzez posłuszeństwo Kościołowi jesteśmy posłuszni Panu Bogu. I ten prawdziwy Kościół Święty wtedy przejdzie do katakumb gdy Synod wprowadzi grzech do Kościoła.
      A może cały Polski Kościół się wtedy odłączy ale jeszcze nic się nie stało. Trwajmy w Kościele do końca.

    • Aneta said

      Krystynko, masz rację małżonkowie w związkach albo żyją w czystości albo nie przystępują do Komunii św. Widać, ze to niezainteresowane osobiście tematem środowiska forsują modernistyczne i z piekła rodem postulaty. Od jakiegoś czasu mieszkam na wsi ” zabitej dechami” . Nie wyobrażam sobie, aby nasz surowy względem dyscypliny i prawd kościelnych proboszcz nagle dawał rozgrzeszenie niewiernym i grzeszącym w powtórnym małżeństwie małżonkom i udzielał komunii. W ogóle tu na prowincji osobiście wydaje mi się, że te modernistyczne pomysły i zmiany nie dochodzą. Ale zobaczymy po soborze co będzie.

    • krystynka said

      Anetko ,Coxie własnie o to mi chodzło,aby pokazac położenie patchworkowych rodzin w dzisiejszym kościele, w Polsce.Mam w rodzinie takie małżeństwa,one i tak sa zranione,z bliznami,wcale nie walczą aby korzystać z pełni praw jak inne kryształowe rodziny,bo przecież dobrze widzą,że komunia i inne sakramenty sa poza ich zasiegiem,ale wcale nie strajkuja z tego powodu. Pokornie przyjmują miejsce w kościele,klęczac ze spuszczoną głową i na pewno jest im i tak ciężko,bo niosą ciężki krzyż w swoim życiu.Oni po prostu nie chcą aby traktowano ich jak trędowatych,bo któż z nas jest bez grzechu i pierwszy rzuci w nich kamieniem ? Rozmawiałam kiedys z kuzynka,ona przystępuje do komuni,poniewaz jak powiedziała,ja nie zdradziłam swojego męża,nie chciałam tez z nim rozwodu,to on mnie zostawił,ja zyje w czystości i Bóg jeden zna moje serce,że ja mu wybaczyłam wszystko i błogosławie mu w nowej rodzinie,jeżeli tak ma wyglądać mój krzyż,to czyż mogę go odrzucic ? Zobaczcie jak wielka pokora jest w tym skromnym serduszku.Kochani nie osadzajmy jedni drugich jak faryzeusze,bo sami mamy worek grzechów na plecach,tylko ich często nie widzimy,pomódlmy się za siebie wzajemnie,bo Bóg oczekuje od nas miłosierdzia dla blixniego ,takiego jak my prosimy o nie dla siebie od naszego Boga.Pamiętajmy Bóg bedzie nas sądził przez miłość i w miłosci,bo sam jest miłoscią i miłosierdziem nieskonczonym. Boze nie ważne jaki nick sobie wymyslisz,ja i tak ciągle będę modliła się za ciebie,niech miłosierdzie Boże utuli cie w Swoich ramionach ! Radujmy sie w Panu zawsze !!!!

  5. kpiz said

    To ważny wpis na tym blogu, uświadamiający nam że każde posłuszeństwo ma swoje granice. Zawsze przy tej okazji przypominają się procesy zbrodniarzy w Norymberdze, na których tłumaczyli się że „tylko wykonywali rozkazy i polecenia”. Dziś takie tłumaczenie, choć żałosne, wciąż jeszcze funkcjonuje, ludzie nie potrafią odróżnić dobra od zła…

    • katolik said

      nie ma falszywego posluszenstwa posluszenstwo wobec kogos jest albo go nie ma wtedy mamy doczynienia z buntem Ktoz Jak Bog Sw Michal

      • kpiz said

        A gdzie tu mowa o fałszywym posłuszeństwie? Można by jedynie dodać całkowite posłuszeństwo, które jesteśmy winni Bogu – patrz wpis nr 7

      • Basia B said

        Myślę Katoliku,ze piszesz byle by pisać.Jeśli tak szanujesz posłuszeństwo,to zamilknij już w tym temacie i bądź uprzejmy zostawić ludzi w wolnej woli.Bóg ją dał człowiekowi i się nie narzuca. Każdy z nas ma swój rozum.

        • Boze said

          moze wam ktos pszecze te oczka szatan nie ubieze plaszcza posluszestwa zanic

        • pio0 said

          jejuuu, ileż błedów w jednym zdaniu😀

        • Katolik said

          Jeżeli jesteście tacy pewni swego to dlaczego kazecie milczec tym co sie Wam sprzeciwiaja? Zawsze bede bronić Kościoła, a tutaj na blog zagląda duzo ludzi i moga nabrac sie na te Wasze orędzia i pranie mózgu o papiezu Antychryscie, bo tak to wychodzi. Jakubie : Pismo Święte czyta sie przede wszytskim sercem a nie jak Świadkowie Jehowy doszukuje sie w każdym wersie znaku końca świata, powariowaliscie, Nawet jezeli świat sie będzie walił to dlatego, że Bóg tak chce a my mamy UFAĆ bo jestesmy jedynie wystawieni na próbe czy bedziemy sie miłowac czy atakowac. Czy bedziemy zachowywac przykazania w tym dwa nowe ( o którym tu sie zapomina) Podstawowym błedem tego blogu jest to że wykorzystujecie ogromna wiedze teologiczna, do ataku tych dzieki którym jest mozliwe że przyjmujecie Sakramenty o ile w ogóle. Nie wiem jak mozna isć do Spowiedzi Św. potem przyjąc Pana Jezusa nastepnie z czystym sumieniem jechać równo na kapłanów, nie szanując w ogóle powagi ich funkcji Pamietajcie nie Wam jest dany Sad nad nimi……….. Cóż wg mnie zawsze i tylko Bog może ocenic drugiego człowieka we właściwy sposób,ponieważ tylko On go zna naprawde, A wy kim jestescie ze osadzacie papieza, jaki jest co robi gdzie, z kim i o czym rozmawia? Skupcie sie na sobie zrobicie ogromna przysługe innym pobożnym. Jeżeli komuś znudziło sie pisanie „nie osądzaj” innych tzn że ma z tym problem. Ma problem z akceptacja woli Bożej, z posłuszenstwem mu nakazanym.

          Dlaczego mieszacie w glowie ludziom, naprawde nie wystarczy modlitwa Różańcowa na blogu (która z reszta odprawiałam jak pobożny katolik) za nudne bybyło, za mało byłoby wejść na bloga? prosze sie zastanowić, na jaka krzywde narażacie innych wklejając te niezatwierdzone przez Kościół sensacyjne niby oredzia od niewiadomo kogo!!!!!!!!!!!!! które maja tylko JEDNO PRZESŁANIE ZROBIC ZAMĘT W KOŚCIELE Matka Boska mowi wyrazne w Medjugorje Szatan jest sprytny zwodzi Was a Wy co? jestescie własnie zwodzeni

          Ktos ma nick Pio, czy wiesz jakie przesłanie ma jego nauka? Byc posłusznym Bogu. Cierpiał całe zycie w milczeniu, znosił upokorzenia i cierpienia w milczeniu nawet od władz Koscioła, tym własnie wypraszał łaski u Pana Boga, wyobrazasz sobie Św. Pio jak atakuje papieża zastanówcie się. Najwieksi Świeci w milczeniu znosili wszystko w imie innych ludzi, ich nawrócenia.
          Jezeli kazdy skupilby sie na tym co chocby mówi Matka Boska w Medjugorje, Post, Modlitwa,, Spowiedz Św. Msza Św. Pokój, który najpierw musi zapanować miedzy ludzmi a potem miedzy Bogiem a ludżmi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! CZYTACIE Z CHECIA SENSACJI NIE SERCEM.

          Ciekawe jakie miny beda jak Synod sie skonczy a Franciszek pokaze ze nie jest zadnym fałszywym prorokiem, ludziom którzy go atakuja zamiast modlic sie o niego,( bo tego właśnie potrzebuje) opadna szczeki. Zapewne.

        • cox21 said

          Och jak ja lubię tą pewność, że te, czy tamte orędzia są fałszywe. Ja nie mam co do tych publikowanych tutaj pewności, że są prawdziwe, ale przez myśl mi nie przejdzie, żeby je potępiać, bo kim ja jestem? Co do papieża Franciszka, to powiem tak. Modlę się codziennie za niego na różańcu i będę się bardzo cieszył jeśli na synodzie zamie on stanowisko broniące dotychczasowej nauki Kościoła.

        • Katolik said

          Cóż znam Dzienniczek Faustyny, Dialog o Bożej Opatrznosci i cudowny obraz Boga tam zawartego Różni sie on ZNACZNIE od tego zaprezentowanego w tych oredziach, Bog jest przede wszystkim wszechmocny, moze wszytsko uczynic, opisując świat św. Katarzynie opisał ze trzyma go jakby w pięści i wszystko moze z nim uczynic, co zechce, całe stworzenie jest mu poddane (nawet Żły jest mu posłuszny i nigdy nie robi nic bez Jego zgody) my natomiast jestesmy ciągle sprawdzani w pełnieniu jego woli. Jego wola natomiast jest Dekalog oraz ze mamy miłowac sie nawzjem i nigdy nie osadzac. Mamy dawac innym przykłąd jak życ, jeśli ktos nie kroczy włąściwa drogą upomnieć jeden raz z miłością jeżeli nie słucha mamy cierpliwie modlic sie o jego nawrócenie, nigdy nie atakowac, bo wtedy go skazujemy sami. Św. Faustyna mówi o Bogu ten „Mocarz”, była szczesliwa po kazdej rozmowie z nim, jak pisała ze jest zajęta „obcowaniem z Ojcem Niebieskim” była szczęśliwa, mimo ze znała gniew Boży modliła sie, była pełna nadzieji, której tu nie widze. Ludzie po tych oredziach na blogu traca sens życia, atakują innych oskarżają, skupiają sie na nienawisci do wroga, nie na modlitwie za niego, na końcu świata. Panikuja sieją strach, wszytsko dzije sie bo Bog tak chce i kropka. Skoro daja taki owoc jak mogą pochodzic od Boga? Ostatnio jakis ksiadz odprawiał egzorcyzm nad Pania która słuchała którychs z tych oredzi. My mamy życ zgodnie z Kościołem, ostroznie czytac rozne rzeczy i nie atakowac nikogo. Po owocach ich poznacie.

        • Anka said

          +
          Zastanowiłaś się nad tym, że nawet jeśli teoretycznie masz sporo racji, to w praktyce zaczynasz jawić się jako osoba „jaśnie szafująca”, a to jaśnie szafowanie działa jak kij w mrowisku? Wielomówstwo, o czym by nie było, jest zjawiskiem negatywnym i przypisywanym poganom.
          Tak więc chcesz owoców?, zastosuj te wszystkie złote rady u siebie. Potrzebujesz wsparcia modlitewnego?, masz moje!

          Błogosławionego dnia Bracia i Siostry w Chrystusie!

        • pio0 said

          Nic nie rozumiesz, mieszasz wszystko, a rozmawiamy o różnych sprawach.
          Co do o. Pio to zauważ, że tam chodziło o mistyczne przeżycia o.Pio i dlatego Święty się podporządkował (zresztą śluby zakonne do tego zobowiązują) a nie o herezje głoszone. Jakby ktoś herezje głosił, zapewne o. Pio by się im przeciwstawił.
          Co do Papieża Franciszka to masz rację, że nie powinien być wściekły atak, ubliżanie itp, bo to nie pochodzi od Ducha Świętego, tylko trzeba się modlić.

          Jak pisałem to są różne tematy, na długie dyskusje, a nie wymieszać wszystko i przez to konflity sie robią.

        • informatyk said

          W Biblii są opisane wydarzenia , które muszą się wydarzyć , np pojawienie się fałszywego prorok i antychrysta . Od tych wydarzeń świat nie ucieknie.Kwestia tylko kiedy się to ma stać . Prorocy ,Apostołowie dają wskazówki np. 2 list do Tym 3 :1 1
          A wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne. 2 1 Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, 3 bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni, 4 zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. 5 Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń.

        • tomaszgd said

          Te teksty o rzekomych egzorcyzm ach jednoznacznie pokazują skąd ‚ katolik’ bierze „napęd” do swoich wpisów. Tak to ten „milujacy” nas blog. Jak zwykle zresztą.

        • Katolik said

          Pio czyli sadzisz ze do pełnienia woli Bożej trzeba przezyć mistycznych? prosty człowiek naśladujący Ojca Pio tego nie uczyni? poczytaj ” Porady Duchowe Ojca Pio ” Nie sadze aby Pio założył bloga na którym umieszczałby niezatwierdzone przez Kościół orędzia i w ten sposób by nauczał, to chyba żart, wolałby raczej pouczac w konfesjonale jak Bóg nakazał.

        • Dzieckonmp said

          Katolik to że Ty nie sadzisz nie znaczy że tak było. O.Pio interesował się objawieniami w Garabandal zachęcał innych aby tam pojechali mimo że Garabandal do dziś nie jest uznane przez Kościół. Młyny kościelne mielą powoli. Niektóre objawienia uznane zostały po ponad 200 latach. Tak wiec po co ta Twoja wrogość do wydarzeń w Irlandii? Po co rzucasz niesprawdzone teorię że jakaś pani musiała przejść egzorcyzmy?? Posługujesz się niewiarygodnymi źródłami. To te źródła pisały o moich ostatnich źródłach jak pch24.pl czy Antonio Socci w ten sposób:

          Ciekawe co na to ten cały zaciemniony dzieckonmp.
          Jego autorytet, jeden z lepszych kardynałów, sam kardynał Muller zrugał takich jak on, aferzystów i manipulatorów. Odcina się od takich nieludzkich ludzi
          Czy starczy mu sił napisać przepraszam czy pójdzie w zaparte byle obronić własny tron zbudowany na pysze i manipulacjach.
          Wstrętni sekciarze, kłamcy i manipulatorzy, on i jego brudne źródła.

        • Dzieckonmp said

          Tu też będzie zarzut że brudne źródło bo tak najwygodniej jak się już argumenty wykończyły

          Nowa mniejszość w Kościele

          http://gosc.pl/doc/2759773.Nowa-mniejszosc-w-Kosciele

        • krystynka said

          Słuchajcie mnie nie przekonują do końca orędzia MBM,nie odrzucam też ich całkowicie,nie krytykuję,ja własnie jestem na etapie ich ,,mielenia,, ,jak to ujął Admin.Nie oszukuje siebie ani innych,po prostu na razie je trawię i modlę się do Boga aby dał mi całkowite do nich rozeznanie,albo żeby je uznać albo odrzucić,na razie trwam po prostu w zawieszeniu i czekam na natchnienie Ducha Świętego.Nie mam tez prawa pochopnie je sądzić,bo któż mi dał do tego prawo ? Nie to,że jestem jak niewierny Tomasz,ale sami rozumiecie,trzeba je po prostu poczuć w sercu.

        • Katolik said

          Dzieckonmp nie nazywam nikogo zaciemnionym po pierwsze, nie zgadzam sie z wklejaniem oredzi które dają zły owoc w postaci paniki, nienawistnych komentarzy i opinii o papieżu Franciszku, doszukiwaniu się na siłe fałszywych proroków, Maryja w Medjugorje wskazuje wszystkim aby zawsze byli gotowi na spotkanie z Bogiem, a nie odliczali dni i godziny, aby żyli w pokoju czy te oredzia tez o tym mówią? Czy sieją panike i niepokój? Powtarzam wszelkie orędzia które sieją zamęt, nie moga pochodzić od Boga!!!!!!!!! Jeżeli Ojciec Pio przywoływał Garabandal, to tylko w kontekscie aby sie inni nawrócili a nie obrzucali błotem. Medjugorje też nie jest zatwierdzone JESZCZE przez Kościół a Jan Paweł II mówił ze to druga Fatima. Po owocach poznacie, a jak narazie Medjugorje przynosi same nawrócenia, w przeciwieństwie do sięjących zamęt orędzi o końcu świata z waszego blogu

        • Dzieckonmp said

          Proszę wstawić link gdzie sieję zamęt pisząc o końcu świata. Dziękuję.

        • pio0 said

          O czym ty znów piszesz? Podałeś przykład o. Pio , posłuszeństwa i nieposłuszeństwa, więc ci napisałem, że to chodziło o mistyczne sprawy, nic nie pisałem że do pełenia Woli Bożej, trzeba miec jakieś mistyczne przeżycia. Wręcz własnie na odwrót, nie na mistycznych przeżyciach kształtuję się wiara , posłuszeństwo itd. Podałeś taki przykład, a nijak on ma się do posłuszeństwa „w razie schizmy” i tu zaznaczam od razu, „w razie” a nie że jest.
          A co by o. Pio zrobił jakby załozył bloga, to pytaj się Jego w wieczornym pacierzu, może Ci odpowie🙂
          Jak pisałem, rozdziel temat o jaki ci chodzi i wtedy dyskutuj, a nie mieszaj wszystko na raz.

        • Katolik said

          Dzieckonmp Jeszcze dodam ze jeżeli żródłem fałszywym nazywasz wywiad z księdzem egzorcysta o objawieniach MBM to nie wiem kto jeszcze jest autorytetem i komu wierzyc jak nie kapłanowi. W sumie Szatan osiąga swój cel podważanie autorytetu księży owocuje .

        • Dzieckonmp said

          Widzisz ksiądz egzorcysta ma inne powołanie. To nie jego zadanie oceny danych objawień. Czy Komisja badająca Medjugorje składała się z egzorcystów?? Widzisz jest znany w Watykanie ksiądz egzorcysta który popiera Medjugorje i jest tez wielkiego formatu drugi egzorcysta który stanowczo mówi że Medjugorje jest diabelskie. Więc nie dziw się że jakiś pojedynczy egzorcysta polski takie ma zdanie. Jest też wielu duchownych profesorów, teologów którzy mają odmienne zdanie niż ten pojedynczy egzorcysta.Nazwisk Ci nie wymienię bo zaglądają tu osoby który zaraz takie nazwiska oczerniają mieszają z błotem.

        • Katolik said

          Pio : Posłuszeństwo w Kościele to właśnie pełnienie woli Bożej……………

        • Dzieckonmp said

          A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe (Rz 12, 1-2).

        • Katolik said

          Dodam tylko, że pewna Pani zaczytywała sie w tych orędziach i przestała odczuwac radosć życia, modliła sie na różańcu ale nie dawało jej to już szcześcia, wszedzie widziała zło, w koncu okazało sie że potzrebuje pomocy egzorcysty. skąd mam odczucia ze to sa oredzia nie od Boga>? po owocach, nienawisci i braku nadzieji. Bog zawsze daje nadzieje i radosc. Ojciec Pio : „Radość serca jest życiem duszy”

          Miłość i zaufanie do Boga tak ma wygladac wiara. .

        • Rafał said

          ”Jezeli kazdy skupilby sie na tym co chocby mówi Matka Boska w Medjugorje, Post, Modlitwa,, Spowiedz Św. Msza Św. Pokój, który najpierw musi zapanować miedzy ludzmi a potem miedzy Bogiem a ludżmi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! CZYTACIE Z CHECIA SENSACJI NIE SERCEM.”

          Katoliku,czy ty właśnie postawiłeś Pana Boga na drugim miejscu zaraz za ludźmi? I po co te ”pięćdziesiąt” wykrzykników? Bez Boga w sercu, bez wcześniejszego pojednania się z Nim, nie jesteś w stanie pokoju ze samym sobą a co dopiero z innymi ludźmi, więc pytam się jak ma zapanować Pokój między ludźmi bez udziału Pana Boga? Najpierw zmieniamy siebie poprzez relację z Panem Bogiem, następnie pod wpływem tej relacji, pokoju który panuje w Nas za sprawą działania Ducha Świętego , zmienia się nasze najbliższe otoczenie, czyli ludzie a nie na odwrót!

          ps.Jeśli Pan Bóg będzie na pierwszym miejscu to wszystko będzie na swoim miejscu!!!

          Z Bogiem!

        • Katolik said

          Dzieckonmp, widzisz skoro sam ksiądz egzorcysta nie ma prawa oceniac objawień, to jakim prawem wy tu zamieszczacie je bez przyzwolenia Kościoła?

        • Dzieckonmp said

          ksiądz egzorcysta ma prawo oceniać. Nie jest natomiast powołanym do tego aby zdecydować o ich parwdziwości za Kościół.
          A my zamieszczamy na podstawie decyzji Kościoła który tak zarządził.
          Paweł VI uchylił kanon 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego w roku 1966 i nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

          A Benedykt XVI tak zarządził:
          „Synod zalecił «pomaganie wiernym we właściwym rozróżnianiu słowa Bożego i objawień prywatnych», których rolą „nie jest (…) „uzupełnianie” ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomaganie w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej”. Wartość objawień prywatnych różni się zasadniczo od jedynego Objawienia publicznego: to ostatnie wymaga naszej wiary; w nim bowiem ludzkimi słowami i za pośrednictwem żywej wspólnoty Kościoła przemawia do nas sam Bóg. Kryterium prawdziwości objawienia prywatnego jest jego ukierunkowanie ku samemu Chrystusowi. Jeśli oddala nas ono od Niego, z pewnością nie pochodzi od Ducha Świętego, który jest naszym przewodnikiem po Ewangelii, a nie poza nią. Objawienie prywatne wspomaga wiarę i jest wiarygodne właśnie przez to, że odsyła do jedynego Objawienia publicznego. Stąd kościelna aprobata objawienia prywatnego zasadniczo mówi, że dane przesłanie nie zawiera treści sprzecznych z wiarą i dobrymi obyczajami; wolno je ogłosić, a wierni mogą przyjąć je w roztropny sposób. Objawienie prywatne może wnieść nowe aspekty, przyczynić się do powstania nowych form pobożności lub do pogłębienia już istniejących. Może mieć ono pewien charakter prorocki (por. 1 Tes 5, 19-21) i skutecznie pomagać w lepszym rozumieniu i przeżywaniu Ewangelii w obecnej epoce; dlatego nie należy go lekceważyć. Jest to pomoc, którą otrzymujemy, ale nie mamy obowiązku z niej korzystać. W każdym razie musi ono być pokarmem dla wiary, nadziei i miłości, które są dla każdego niezmienną drogą zbawienia”.

          Benedykt XVI, papież

          A słynny ksiądz Mariolog Rene Laurentina tak powiedział: Gdybyśmy czekali, aż objawienie zostanie uznane przez Kościół, nigdy by się to nie stało. Gdyby nikt nie przyszedł do groty w Lourdes, nigdy by o tym nie mówiono. Gdyby tłumy nie napływały do Fatimy, dawno by o tym zapomniano i nikt by nie wiedział, że coś takiego istniało. Objawienie może zostać uznane tylko wtedy, kiedy wokół niego gromadzą się ludzie. Kościół uznał wiele objawień dzięki temu, że ludzie mieli zmysł wierzących, „sensus fidelium”.

        • Dzieckonmp said

          A jeden z bardzo znanych i poważanych teologów tak powiedział w 2013 r:

          Przekazy Marii Bożego Miłosierdzia ( MDM ), które rzekomo otrzymuje z Nieba są wiarygodne. Przeegzaminowałem wszystkie orędzia, a także wszystkie opublikowane oceny i krytykę jej przekazów … i nie znalazłem w nich nic, co by mogło dowieść choć jeden błąd w przekazywanych przez nią przesłaniach. A negatywne oceny MBM wysyłane przez krytyków są jak do tej pory w swoich najlepszych chęciach niejednoznaczne i mało przekonywujące .

          Nie znalazłem, by jej przekazy były sprzeczne z żadną doktryną, czy zawierały rzeczywisty błąd. Na dzień dzisiejszy jej przesłania nie są potępione przez żaden oficjalny organ Kościoła, który posiada jurysdykcję by to uczynić (a są to biskupi irlandzcy oraz Kongregacja Nauki i Wiary), ani tym samym, nie otrzymały one uznania Kościoła.

          Z drugiej jednak strony, kilka z jej proroctw spełniło się, a jej przekazy są zgodne z innymi podobnymi zatwierdzonymi źródłami proroctw podawanych w tych czasach .

          Tak samo Modlitwy Krucjat Marii Bożego Miłosierdzia posiadają ten sam status co przekazywane jej orędzia, dlatego jak wskazano powyżej powinno być dopuszczalne aby nimi się modlić.

          Jednym słowem, wierni Kościoła mogą czytać i rozpowszechniać przekazy MBM i modlić się jej modlitwami.

        • Katolik said

          Nie Rafale! Wytłumaczę Ci słowa Maryi, jezeli ludzkosc chce zasłużyć aby zyc w Bogu to najpierw sama musi zyc miedzy soba w pokoju a nie w wojnie. Rozumiesz?

        • cox21 said

          @Katolik- I ja mam uwierzyć odczuciom ,,jednej pani”?. Jedni ludzie są kolokwialnie mówiąc przekonani do tych orędzi, inni nie i tak to już jest.

        • cox21 said

          Miało być oczywiście ,,pewnej pani”.

        • Katolik said

          Dzieckonmp zamęt to podważanie papieża Franciszka, choc synod sie nie skonczył. To jest zamęt i niepokój który zasialiście.

        • Dzieckonmp said

          Katolik” my zamęt robimy? A może niektórzy biskupi co na siłę chcą aby nie istniało poczucie grzechu.

          Przeczytaj jeszcze to:

          Krytykowanie i Nieposłuszeństwo wobec Papieża

          Możemy zapytać, czy jest kiedykolwiek dopuszczalne krytykowanie Papieża. Odpowiedź brzmi „tak”. Przykład tego jest pokazany w Piśmie Sw., przez św Pawła, który konfrontując papieża Piotra, pisząc o tym spotkaniu, mówi: ” Gdy następnie Kefas (papież Piotr) przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to zasłużył. ” (Ga 2,11-14 ) . Święty Tomasz z Akwinu potwierdza mówiąc: „Kiedy jest bezpośrednie zagrożenie dla wiary, prałaci muszą być kwestionowani przez swoich poddanych, nawet publicznie.” Wyjaśniając poprawność oporu wobec samowolnych duchownych, a nawet papieży, Sw. Augustyn pisze: „Jest możliwe by podwładni mieli odwagę opierać się swoim przełożonym bez strachu, kiedy z miłości mówią otwarcie w obronie prawdy.” Sami papieże tego uczą. czcigodny Pius IX powiedział: „Jeśli przyszły papież naucza czegoś przeciwnego do wiary katolickiej, nie idźcie za nim.” Nawet jeśli wielu będzie podążać za papieżem w herezję, oraz „Nawet jeśli Katolicy wierni Tradycji zostaną zredukowani do garstki, to oni właśnie będą tymi, którzy są prawdziwym Kościołem Jezusa Chrystusa”, mówi Święty Atanazy. Św. Robert Bellarmin SJ, napisał nawet w następujący sposób :

          ” Tak, jak jest to zgodne z prawem opierać się papieżowi, który atakuje ciało, tak również zgodne z prawem jest opierać się temu, kto atakuje dusze, czy temu, kto zakłóca porządek cywilny, a przede wszystkim temu, kto próbuje zniszczyć Kościół. Mówię, że jest to zgodne z prawem by opierać się poprzez nie robienie tego, co on nakazuje, oraz zapobiegać temu, by jego wola była egzekwowana„.

        • cox21 said

          @Katolik- Przede wszystkim Bóg musi być na pierwszym miejscu, a wtedy wszystko będzie na swoim miejscu.

        • cox21 said

          @Katolik- Ten zamęt wywołuje część ojców synodalnych, którzy dążą do tego, aby rozwodnicy mogli przyjmować Komunię św.

        • Rafał said

          Katoliku pomodlę się za Ciebie abyś nauczył się stawiać na pierwszym miejscu Pana Boga, a potem dopiero ludzi.
          Twój wpis być może nie przemyślany ale jak bardzo odkrył co masz w sercu…

        • pio0 said

          Katoliku napisałeś:
          „Pio : Posłuszeństwo w Kościele to właśnie pełnienie woli Bożej……………”
          Masz rację, tylko, że posłuszeństwo ma granicę, bo kiedy zostaną naruszone Boże przykazania czy Ewangelia, wtedy trzeba jasno sie sprzeciwic (bez wyzwisk czy nienawiści) i stanąć po Boże Prawdzie.
          Jak będzie? To czas pokaże, my mamy się modlić, resztę zostawić Panu Bogu

          Jeszcze chciałbym sie odnieść do tego co pisałes o strachu. Strach i lęk nie pochodzi od Pana Boga, lecz czym innym jest Bojaźń Boża od strachu i lęku.

          Trzeba też pamiętać, że nie tylko jest Miłosierdzie Boże, ale i Sprawiedliwość. Zadaj sobie pytanie:

          Co wywoływało w ludziach nawoływanie proroków np. w Starym Testamencie, co wywoływało Nauczanie Pana Jezusa, co wywoływało wezwanie (uznane przez KK) czy w Lourdes czy Fatimie przez Matkę Bożą?
          Nawoływane z Nieba czy to przez Pana Boga czy Matkę Bożą, nie ma za zadanie straszyć ludzi, lecz wezwać do opamiętania, nawrócenia.

          My nie mamy się bać, bo przecież nawet śmierć to nadzieja, że w końcu po mozolnej wędrówce spotakmy się z Panem Bogiem, my mamy ufać, pomimo nieraz ostrych nawoływań z nieba o karze.

          Już kiedyś pisałem jak to nieraz czytałem, że ludzie wymieszają jakieś proroctwa, czarnoksięzników, szamanów, jasnowidzów itp z objawieniami z nieba i później nie ma się co dziwić, że strach,lęk, panika.
          Tyle razy Pan Bóg przestrzegał, żeby się trzymać z daleka od różnej maści proroctw, okultystyczych wizji, ale ciekawośc ludzka wygrywa, więc później nie dziwmy się, że źle się będzie działo.

          Trzeba się samemu nawracać i pomagac to czynić innym.

        • Oli said

          Kochani, o co wy się kłócicie. Wiadomo, że jedni będą za- inni przeciw. Dziwię się tylko jednemu. Jeśli mnie coś nie przynosi pożytku duchowego to tego nie czytam. Kropka. Więc jeśli ktoś z Was nie odnosi pożytku duchowego czytając tego bloga albo MBM albo przesłania od znajomej Gosi3 to niech tu nie wchodzi DLA naszego i własnego pożytku duchowego. TO JEST PROSTE_ omijasz ten blog i już. NIE CZYTASZ MBM i już. Jednak każdy z nas ma prawo do ich czytania ponieważ: Dekret papieża Pawła VI
          Na mocy Dekretu Kongregacji Doktryny Wiary z 15 listopada 1966 r., podpisanego przez papieża Pawła VI, zostały zniesione kanony 1399 i 2318 w obowiązującym dotychczas prawie kanonicznym, tym samym zezwalając na drukowanie i publikację nowych pism i książek dotyczących prywatnych objawień, wizji, proroctw, cudów bez imprimatur władz kościelnych.
          Papież Urban VIII o objawieniach „prywatnych”
          „W podobnych przypadkach lepiej jest wierzyć niż nie wierzyć, gdyż jeżeli wierzymy i zostanie udowodnione jako prawdziwe – będziemy szczęśliwi, że uwierzyliśmy, gdyż o to prosiła Matka Najświętsza. Natomiast jeśli wierzycie i to okaże się fałszywe, otrzymacie wszystkie łaski, jakby to było prawdziwe, gdyż uwierzyliście, że to było prawdziwe”. Sanctissimum Dominus Noster 13 marzec 1625

          Więc Ducha nie gaście , proroctwa nie lekceważcie.Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie.

          1 Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach. 2 Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy. 3 Kiedy bowiem będą mówić: „Pokój i bezpieczeństwo” – tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. 4 Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. 5 Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. 6 Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi! 7 Ci, którzy śpią, w nocy śpią, a którzy się upijają, w nocy są pijani. 8 My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi, odziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia. 9 Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, 10 który za nas umarł, abyśmy, czy żywi, czy umarli, razem z Nim żyli. 11 Dlatego zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich, jak to zresztą czynicie. 1Tes5
          Amen!!!!

      • Jakub III said

        Katoliczko !?
        Poczytaj kobieto Pismo Święte np. dzieje Apostolskie tak ze zrozumieniem i ze trzy razy, bo pewnie po pierwszym czytaniu nie zajarzysz. Może otworzą Ci się oczy jakie wypisujesz głupoty. Przyłóż się też do staranniejszego pisania bo trudno Cię zrozumieć.

        • Jakub III said

          Takie „fałszywe posłuszeństwo” ( obłudne ) zauważamy np. u Bergoglio. On takim jak Katoli/k/czka wmawia, że plebs ma być jemu posłuszny a sam nie oddaje chwały Bogu Najwyższemu ( nigdy nie uklęknął przed Najświętszym Sakramentem ani przed Królową Świata całego) a niby twierdzi, że Ich reprezentuje. Mało tego wygłosił, że Chrystus na swojej działalności publicznej wyszedł tak jak wyszedł, czyli po dzisiejszemu mówiąc – kariery nie zrobił. Drugim nawiedzonym okazał się o. Daniel z Czatachowej, który kazał przysięgać wierność Papieżowi.

        • Boze said

          pijo masz ale milosierdza zanic ty czytaj ses a nie myki i scia

        • Kasia1 said

          do Boze-w jakim języku piszesz?Hula Gula? jakieś myki i scia ?

        • krystynka said

          Boże,szkoda,że nie ma dostępu tutaj do alkomatu,to wyszłoby pewnie szydło z worka.

        • cox21 said

          @Boze- Jeszcze niema południa, a ty już wstawiony/a?-D

        • pio0 said

          Chętnie bym przeczytał sens tego co piszesz, ale do tego trzeba napisać po normalnemu🙂
          Co do miłosierdzia, którego mi brak wg ciebie, widzę, że przenikasz każdą duszę i wiesz o niej wszystko, skoro taki osąd postawiłeś nade mną.
          Zdrowia życzę😉

        • Katolik said

          Jakubie dziekuję, że ciagle przypominasz mi mój brak elokwencyyyjii teologicznej w dysputach tutaj, za chwile zaczne myśleć o ile w ogóle umiem, że sama jestem fałszywym prorokiem…:)

        • Katolik said

          Prawda jest taka ze przesadzacie i macie obsesje na punkcie końca świata, fałszywych proroków, Jesli tak ma wygladac świat tzn że już dawno sie skończył. Nawet jesli świat sie skończy zła sie nie ulęknę………………, a wy boicie się wszystkiego nawet przeciwnych opinii.

        • DSM said

          https://dzieckonmp.wordpress.com/2015/10/13/posluszenstwo-bogu/#comment-254026
          14 Październik 2015 @ 12:42
          @Katolik – dzisiejsze czytania – czyli: przesadzasz, masz obsesje na punkcie końca świata, fałszywych proroków, boisz się wszystkiego.

          Rz II.1 Przeto nie możesz wymówić się od winy, człowiecze, kimkolwiek jesteś, gdy zabierasz się do sądzenia. W jakiej bowiem sprawie sądzisz drugiego, [w tej] sam na siebie wydajesz wyrok, bo ty czynisz to samo, co osądzasz.

          Dotyczy to każdego ode mnie zaczynając.

        • Basia B said

          A Ty Katoliku masz obsesję na punkcie tego bloga.

        • Katolik said

          Nie osądziłam nikogo, jak mnie tu wczesniej o brak wiedzy, pisze, ze nie możecie sprzeciwiać się Kościołowi, publikując orędzia przezeń niezaakceptowane. Macie wielu na sumieniu.

        • Katolik said

          Tak samo nie wolno nikomu podważać autorytetu papieża.

        • DSM said

          Proszę porównać egzamin posłuszeństwa Papieżowi Benedyktowi XVI przez kapłanów.
          Mały oczywisty gest, ale jakże trudny do zrealizowania.
          http://dialogsercamilosci.eu/2015/05/21/wschod-byl-od-poczatkow-zwiazany-ze-znakiem-Krzyza/

        • cox21 said

          @Katolik- Przeczytaj to , co do ciebie napisał Admin w wątku powyżej.

        • Zorrro said

          Katoliku
          Wijesz sie w swoich deklaracjach jak wąż
          Nie ma mowy w oredziach MBM o końcu świata tylko o jego oczyszczeniu przed ponownym przyjsciem naszego Pana Jezusa Chrystusa.
          Można mówić co najwyżej o końcu czasów.
          Używasz argumentów modernistycznych księży, niestety jest ich sporo i specjwlizują się w utrącaniu wszelkich oredzi, nawet tych oficjalnie przyjętych przez KK.
          Wiele tego doświadczyłem, w związku z tym jeszcze jeden katolik więcej czy mniej ( tak jak Ty) jakiejs dla mnie wilekiej różnicy nie robi.

        • Tomasz said

          „A Ty Katoliku masz obsesję na punkcie tego bloga.”
          dokładnie tak, dobre podsumowanie, wyżej podałem trop
          ona/ona(?) jeszcze w pełni się nie odkrył, w końcu nie wytrzyma

  6. bozena2 said

    Jezus Chrystus: Oto Ja przekazuję wam szczególną łaskę, abyście mogli wyprosić Intronizację Mojej Osoby w Polskim Narodzie i państwie. Wołajcie do Mojego Ojca w taki oto sposób:

    Ojcze Niebieski błagam Cię i proszę, wysłuchaj naszego wołania, wołania całego Polskiego Narodu. Tak bardzo pragniemy, aby Nasz Pan i Zbawca Jezus Chrystus został uznany Królem naszego Narodu i państwa.Polecamy Ci wszystkich tych, którzy mają zamknięte serca i nie chcą przyjąć królowania Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Błagamy Cię Ojcze Niebieski, wysłuchaj naszego wołania i dotknij wszystkich tych serc, aby się otworzyły na wielką Miłość Bożą, aby zapragnęły przyjąć Pana i Zbawcę, Twojego Syna Jezusa Chrystusa. Oto my dzieci Twoje błagamy Cię o tę wielką łaskę, aby Twój Syn był przyjęty przez cały Polski Naród, aby został uznany Panem i Władcą, aby ludzkie serca uwielbiały Jego Święte Imię. Ojcze Niebieski wysłuchaj naszego wołania i spraw, aby to się mogło dokonać, aby te wszystkie łaski przygotowane dla naszego Narodu, mogły na nas spłynąć. Abyśmy się stali Królestwem Twego Syna, aby On mógł nas prowadzić do wiecznej szczęśliwości, abyśmy tam doszli i spotkali się z Tobą na wieki. Amen.

    …Ta modlitwa przyczyni się do skrócenia czasu oczekiwania na Intronizację Mojej Osoby. Módlcie się codziennie, prosząc Ojca Niebieskiego, aby udzielił wam tej łaski, aby wszystkie te serca jeszcze zamknięte, otworzyły się na Moją Miłość, aby Mnie przyjęły, abym Ja mógł tam zakrólować. /Słowa Najświętszego Dzieciątka Jezus z 25.09.2011r./

    …”Naród Polski wprawdzie doświadczony, ale się nawróci….” http://www.duchprawdy.com/bozy_poslaniec_intronizacja.htm
    …………..
    Ten czas, w którym żyjecie jest czasem bezpośredniego przygotowania się na zbliżające się oczyszczenie całego rodzaju ludzkiego. Każdy z was powinien wiedzieć, że żyjecie w czasach ostatecznych i teraz wszystko od nawrócenia ludzi zależy. Jeżeli ludzie się nawrócą i przyjmą Mnie jako Najświętsze Dzieciątko Jezus, będą ocaleni, gdyż Ja nie pozwolę, aby Moi czciciele zatracili się podczas tego oczyszczenia. Ludzkość tak bardzo obraża Boga, że nie ma innej możliwości jak zesłanie oczyszczającej kary na całą ludzkość. Jest to podyktowane Bożą Sprawiedliwością, albowiem miara grzechu dopełnia się i upusty Bożej Sprawiedliwości muszą dosięgnąć grzeszną ludzkość. Ja Najświętsze Dzieciątko Jezus wypowiadając te Słowa nie chcę nikogo straszyć, ale jedynie przestrzec przed zbliżającą się wielką karą na całą ludzkość. Chcę, abyście wiedzieli, że ocalenie jest we Mnie. Dlatego też, przychodzę do was, do Polskiego Narodu i chcę was ocalić i ukazać całemu światu miejsce Mojego Królowania. Chcę, aby to był Naród Polski, albowiem Moja Mama za wami się wstawia i prosi Mnie nieustannie, abym was ocalił. Nie mogę się oprzeć prośbom Mojej Mamy, dlatego też czynię wszystko, aby uchronić was przed wszelkim złem, odnowić wasze serca i zakrólować pośród was. Jednak potrzebuję waszego współdziałania, przyjęcia Mnie i wiernego wypełnienia Mojej Świętej Woli.

    • kpiz said

      Konstytucją Polski powinien być Dekalog

    • Boze said

      musze zglosic ta strone co tu wy wypisujecie

      • cox21 said

        Komu, jeśli można wiedzieć?

      • Kasia1 said

        ?

      • Rafał said

        Ale chyba nie pisemnie?😉

      • Gossja said

        he he, pewno zglosi wiadomemu księdzowi.
        Albo do CBA? CIA? FBI? Może do masonów zgłosi, swoich kolegów…
        ha ha ha.
        No chyba jedna z zabawniejszych rzeczy, jakie dziś czytałam

      • Oli said

        Kochani, o co wy się kłócicie. Wiadomo, że jedni będą za- inni przeciw. Dziwię się tylko jednemu. Jeśli mnie coś nie przynosi pożytku duchowego to tego nie czytam. Kropka. Więc jeśli ktoś z Was nie odnosi pożytku duchowego czytając tego bloga albo MBM albo przesłania od znajomej Gosi3 to niech tu nie wchodzi DLA naszego i własnego pożytku duchowego. TO JEST PROSTE_ omijasz ten blog i już. NIE CZYTASZ MBM i już. Jednak każdy z nas ma prawo do ich czytania ponieważ: Dekret papieża Pawła VI
        Na mocy Dekretu Kongregacji Doktryny Wiary z 15 listopada 1966 r., podpisanego przez papieża Pawła VI, zostały zniesione kanony 1399 i 2318 w obowiązującym dotychczas prawie kanonicznym, tym samym zezwalając na drukowanie i publikację nowych pism i książek dotyczących prywatnych objawień, wizji, proroctw, cudów bez imprimatur władz kościelnych.
        Papież Urban VIII o objawieniach „prywatnych”
        „W podobnych przypadkach lepiej jest wierzyć niż nie wierzyć, gdyż jeżeli wierzymy i zostanie udowodnione jako prawdziwe – będziemy szczęśliwi, że uwierzyliśmy, gdyż o to prosiła Matka Najświętsza. Natomiast jeśli wierzycie i to okaże się fałszywe, otrzymacie wszystkie łaski, jakby to było prawdziwe, gdyż uwierzyliście, że to było prawdziwe”. Sanctissimum Dominus Noster 13 marzec 1625

        Więc Ducha nie gaście , proroctwa nie lekceważcie.Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie.

        1 Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach. 2 Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy. 3 Kiedy bowiem będą mówić: „Pokój i bezpieczeństwo” – tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. 4 Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. 5 Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. 6 Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi! 7 Ci, którzy śpią, w nocy śpią, a którzy się upijają, w nocy są pijani. 8 My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi, odziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia. 9 Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, 10 który za nas umarł, abyśmy, czy żywi, czy umarli, razem z Nim żyli. 11 Dlatego zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich, jak to zresztą czynicie. 1Tes5
        Amen!!!

  7. bozena2 said

    14.01.2014, 16:53 – Gdy Mój Kościół zachowuje Słowo Boże, musicie pozostać posłuszni Mojemu Kościołowi
    Moja szczerze umiłowana córko, kiedy Moi słudzy, wyznawcy i wszyscy, którzy oświadczają, że są Moi i mówią, że Mnie kochają, oznacza to dwie rzeczy. Kochają Mnie, ponieważ akceptują Moje Słowo i oddają Mi cześć poprzez wyznawanie Prawdy.

    Kiedy Mnie kochacie, musicie pozostać wiernymi Mojemu Świętemu Słowu. Oznacza to posłuszeństwo Mojemu Słowu we wszystkich rzeczach odnoszących się do Prawdy. Kiedy wyznajecie Prawdę Mojego Słowa, jako Moi wyświęceni słudzy, musicie pozostawać posłuszni Słowu Bożemu.

    Gdy Mój Kościół zachowuje Słowo Boże, musicie pozostać posłuszni Mojemu Kościołowi. Ale gdy nadejdzie dzień, kiedy ci, którzy sprawują władzę w Moim Kościele nie będą już głosili Prawdy, to musicie pozostać posłuszni tylko Mnie. Ponieważ Ja Jestem Kościołem. Beze Mnie, waszego Jezusa, nie ma Kościoła.

    Gdy Moim Słowem się manipuluje, a następnie dostosowuje, to już przestaje ono być Moim Słowem. Możecie być posłuszni tylko Prawdziwemu Słowu Bożemu. Jeśli podążycie za nową doktryną, utworzoną przez człowieka, która zastąpi Moje Święte Słowo w Moich kościołach na całym świecie, wtedy osoby odpowiedzialne za to świętokradztwo wyprą się Mnie. Pozostańcie posłuszni tylko tym, którzy głoszą Słowo Boże, bo jeśli nie jest to Moje Słowo – to nie jest ono od Boga.

    Słowo Boże jest Nienaruszalne. Ono nigdy nie może być przez nikogo zmienione. Posłuszeństwo wobec Mojego Kościoła jest ważne. Posłuszeństwo wobec Słowa Bożego jest tym, co decyduje, czy jesteś chrześcijaninem. Dzień, w którym zastąpicie Słowo Boże substytutem utworzonym przez człowieka będzie dniem, w którym okażecie nieposłuszeństwo Słowu Bożemu.

    Możecie tylko wtedy pozostać posłuszni w Moich Oczach w Moim Kościele na Ziemi, jeśli Prawda jest w nim zachowana. Nigdy nie możecie się bać głoszenia Prawdy, gdyż tylko Prawda was wyzwoli.

    Wasz Jezus

    • Basia B said

      Dobrze,że to wstawiłaś Bożenko.Jest jasne i proste,i nie wymaga wyjaśnień.

    • Piotr2 said

      http://paruzja.info/pl/component/content/article/13-oredzia/marzec-2012/53-20-03-2012-21-20-czas-schizmy-w-kosciele-prawie-nadszedl-i-musicie-sie-juz-teraz-przygotowac

      Moja szczerze umiłowana córko, pragnę w tej chwili objąć Moimi ramionami wszystkich Moich uczniów i wyznawców z całego świata.
      Dzieci, pragnę waszego pocieszenia.
      Potrzebuję waszej pociechy w Moim cierpieniu, gdy płaczę nad moim Kościołem na ziemi.
      Tak bardzo oddalili się niektórzy Moi wyświęceni słudzy, że wielu nie wierzy w Moje powtórne przyjście.
      Ci kapłani, biskupi i kardynałowie, którzy naprawdę wierzą, są spychani na bok i zmuszani do milczenia.
      Płaczę nad tymi biednymi, szlachetnymi uczniami, którzy poświęcili swoje życie dla Mnie i głoszeniu Mojego Nauczania ludzkości.
      Wkrótce będą musieli uważać na to, co mówią o Moim Świętym Słowie, albowiem będą przymuszani do głoszenia nauk kłamcy, którego dusza nie przychodzi ze Światła.
      Zjednoczcie się Moje dzieci, Moi ukochani kapłani i wszyscy ci, którzy kochają Mnie teraz i pomagają Mi ratować dusze.
      Aby to robić, nie możecie tracić ani chwili. Musicie powiedzieć innym o wielkiej chwale, która czeka na każdego z was przy Moim Powtórnym Przyjściu.
      To wielkie i chwalebne wydarzenie będzie chwilą, kiedy ostatecznie zjednoczycie się ze Mną, waszym drogim Jezusem, który tak bardzo wszystkich was kocha.
      Wy, Moi drodzy wyznawcy musicie cały czas mieć się na baczności.
      Będziecie kuszeni, aby się Mnie zaprzeć, potępić Moje prawdziwe nauczanie i pod przymusem oddawać cześć i posłuszeństwo wilkowi w owczej skórze.
      Tak wiele biednych dusz nie tylko ulegnie urokowi Fałszywego Papieża – Fałszywego Proroka przepowiedzianego tak dawno temu – ale uwierzy też, że ma on boską moc.
      Dzieci, czas schizmy w Kościele prawie nadszedł i musicie się już teraz przygotować.
      Zjednoczcie się.
      Trzymajcie się razem.
      Ochraniajcie się wzajemnie i módlcie się za tych, którzy pójdą złą drogą i złożą hołd fałszywemu prorokowi.
      Potrzeba wielu modlitw, ale jeśli zrobicie tak, jak mówię, możecie ocalić dusze.
      Wy, Moi drodzy wyznawcy, będzie tworzyć resztę Kościoła na Ziemi, która będzie prowadzona przez te dzielne wyświęcone sługi, którzy rozpoznają kim jest fałszywy prorok.
      Nie bójcie się, gdyż Ja udzielam łaski mądrości, pokoju i rozeznania każdemu z was, który prosi Mnie o to w tej modlitwie.
      O Jezu pomóż mi poznać Prawdę o Twoim Świętym Słowie w każdym czasie i pozostać wiernym Twojemu Nauczaniu, niezależnie od tego, jak bardzo jestem zmuszany do odrzucenia Ciebie.
      Powstańcie teraz i bądźcie odważni wszyscy, gdyż nigdy was nie opuszczę.
      Będę szedł z wami po ciernistej drodze i doprowadzę was bezpiecznie do bram Nowego Raju.
      Wystarczy, że Mi tylko całkowicie zaufacie.

      Wasz Ukochany Zbawiciel
      Jezus Chrystus.

      Króluj nam Chryste.

  8. bozena2 said

    Posłuszeństwo jest kluczem do przetrwania w tym momencie, czasie
    https://dzieckonmp.wordpress.com/2012/08/30/posluszenstwo-jest-kluczem-do-przetrwania-w-tym-momencie-czasie/

  9. pio0 said

    Co do tematu, niby wszystko ok, ale jedno zdanie jest nieprawdziwe.

    ” I wiemy że, ograniczeniem władzy papieża jest Objawienie, Pismo Święte, Tradycja i nauka autentycznego Magisterium Kościoła.”

    Ograniczeniem władzy papieża jest Objawienie? Cóż za bzdura! Trzeba uważnie badać objawienia, gdyż szatan, bardziej przebiegły, mądrzejszy jak człowiek potrafi przybrać i postać anioła światłości.

    2.Kor.
    13 Ci fałszywi apostołowie to podstępni działacze, udający apostołów Chrystusa. 14 I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. 15 Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość. Ale skończą według swoich uczynków.

    • Dzieckonmp said

      nie miałem na myśli objawień które nastąpiły po Chrystusie. Objawienie to słowo Chrystusa zawarte w Piśmie Świętym.

      • Basia B said

        Też tak to zrozumiałam Adminie jak wyjaśniasz i jak pisze Oli.

      • pio0 said

        A to teraz wszystko jasne🙂
        Dwojako można było by to zrozumieć.

        Jak pisałem wcześniej do Katolika, posłuszeństwo nas trzyma dopóki, doputy nie zostaną podważone przykazanie Boże, Ewangelia.
        Zresztą nie można mieszać posłuszeństwa kapłana do przełożonego, wiernych do Kapłanów, czy posłuszeństwa do Boga. To są różne tematy, bardzo obszerne i trzeba je osobno rozważać i łączyć w całość, a nie mieszać, bo później wychodzi niezrozumienie.

    • oli said

      Nie sadze, że chodzi o objawienia prywatne ale o Objawienie czyli o wszystko co sie stalokiedy nadeszla Pelnia czasow- objawil sie Chrystus a to Objawienie zakonczylo sie wraz ze smiercia osratniego Apostola i wszystko zawarte jest w Piśmie Świetym.

  10. Ren5 said

    Ja też jestem posłuszna na maxsa DEKALOGOWI jak większość .Chodzę często do spowiedzi żeby być bardziej posłusznym.PRAWA BOŻE są dla mnie najważniejsze na świecie.Moim ideałem w posłuszeństwie jest Abp.Burke i Abp,Gądecki,Abp. Hoser, i jeszcze ten dziennikarz co zadawał pytania na soborze i się go pozbyli-AMEN

  11. apostolat said

    Konferencja G. Biereckiego i J. Szewczaka ws. imigrantów

    Biała Podlaska nie jest przygotowana na przyjęcie imigrantów. To dla miasta tykająca bomba epidemiologiczna – alarmują: senator Grzegorz Bierecki i główny ekonomista SKOK Janusz Szewczak.

    • apostolat said

      Senator Bierecki do mediów: Czas na przeprosiny!

      Tygodnik „Wprost” oświadczył w tym tygodniu, że jego zarzuty pod adresem między innymi senatora Grzegorza Biereckiego w sprawie rzekomej afery SKOK były nieprawdziwe, bo żadnej afery po prostu nie było. „Oświadczamy, że zawarte w tygodniku „Wprost” nr 11/2015 zarzuty i sugestie, sformułowane na podstawie pisma przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego z dnia 3 marca 2015 roku, iż likwidacja Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych była aferą, a pan Grzegorz Bierecki, pan Adam Jedliński oraz pan Jarosław Bierecki dopuścili się przywłaszczenia środków pieniężnych, są nieuprawnione” – pisał tygodnik.

      Dziś, w odpowiedzi na to oświadczenie, list do mediów opublikował sam senator Bierecki. Poniżej publikujemy jego treść:

      List otwarty Senatora RP Grzegorza Biereckiego do środowisk medialnych

      Szanowni Państwo,

      W ostatnich miesiącach byłem obiektem szczególnego zainteresowania za strony mediów. Dziennikarze przyglądali się mojej działalności, opisywali moich współpracowników, wypowiadali sądy na temat sektora spółdzielczości finansowej, który miałem zaszczyt tworzyć.

      Duża część tych doniesień prasowych oparta była na tezach sformułowanych w marcu br. przez tygodnik „Wprost”. Pisano o „aferze”, „nieprawidłowościach”, „wyprowadzonych pieniądzach”. Niektóre publikacje miały bardzo kategoryczny charakter, ich autorzy przekreślali życiowy dorobek wielu osób. Często bez dania racji, nie raz pomimo podstawowych faktów, wielokrotnie w histerycznym tonie skandalu i sensacji.

      Dziś wydawca tygodnika „Wprost” przyznaje, że zarzuty zawarte w artykule, który stał się zarzewiem „afery SKOK”, były nieprawdziwe, zaś opinie naruszające moje dobre imię, a także dobre imię moich współpracowników – nieuprawnione. „Afery SKOK” nigdy nie było, ja i moi współpracownicy byliśmy obrażani bez żadnych podstaw, przy okazji próbowano też zdezawuować wiarygodność całych środowisk, także politycznych, związanych z dzisiejszą opozycją.

      Chciałem wyrazić nadzieję, że wszystkie media, które powielały nieprawdziwe zarzuty i nieuprawnione opinie zawarte w artykule tygodnika „Wprost” poinformują swoich odbiorców o oświadczeniu wydawcy tego pisma. Wbrew wielu doświadczeniom z ostatnich miesięcy jestem bowiem przekonany, że wartości takie jak rzetelność, uczciwość, wierność faktom i bezstronność mogą być wciąż obecne w polskich mediach i polskiej przestrzeni publicznej.

      Z poważaniem,

      Senator Rzeczypospolitej Polskiej Grzegorz Bierecki

      13.10.2015, 20:04

    • Jola said

      http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wedlug-prasy-po-wyborach-dowiemy-sie-o-100-tysiacach-imigrantow-ktorych-zgodzil-sie-przyja

  12. Miriam said

    http://www.fronda.pl/a/ks-chmielewski-tajemnica-niepokalanego-poczecia-najwieksza-tajemnica-czasow-ostatecznych,58553.html

  13. inka0 said

    Abp Hoser: „Nauczanie św. Jana Pawła II na temat małżeństwa i rodziny nie jest znane wielu ojcom synodu”

    Z przykrością muszę stwierdzić, że nauczanie św. Jana Pawła II na temat małżeństwa i rodziny nie jest znane wielu ojcom synodu. Jest to niestety już w tej chwili biała plama w naszej kościelnej świadomości
    — powiedział abp Henryk Hoser.
    Podczas dzisiejszej sesji obradującego w Watykanie Synodu Biskupów na temat „Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie współczesnym” w grupach „circuli minores” debatowano nad kwestią „rzeczywistość małżeństwa i rodziny w świetle objawienia i nauki Kościoła.
    Dzisiaj w grupach circuli minoris rozwżano drugą część tematów zawartych w synodalnym dokumencie roboczym „Instrumentum laboris”, której hasłem przewodnim jest „rzeczywistość małżeństwa i rodziny w świetle objawienia i nauki Kościoła”.
    W mojej włoskojęzycznej grupie, gdzie jest wielu kardynałów, biskupów i specjalistów, którzy od lat zajmują się tematyką małżeństwa i rodziny, trwa ożywiona dyskusja ale nie ma kontrowersji, czy jakiegoś frontalnego starcia. Przy debacie nad trzecią częścią „Instrumentum laboris” z pewnością dojdzie do różnicy zdań podobnie jak to miało miejsce rok temu podczas synodu nadzwyczajnego
    — powiedział bp Jan Wątroba.
    Zdaniem abp. Hosera kwestie związane z teologiczną wizją małżeństwa są bardzo ważne, gdyż będą służyły do pracy w trzeciej części, kiedy ojcowie synodalni będą musieli znaleźć konkretne rozwiązania duszpasterskie w stosunku do obecnej sytuacji rodziny w społeczeństwie i Kościele.
    Z przykrością muszę stwierdzić, że nauczanie św. Jana Pawła II na temat małżeństwa i rodziny nie jest znane wielu ojcom synodu. Jest to niestety już w tej chwili biała plama w naszej kościelnej świadomości. W samym tekście Instrumentum laboris znajdujemy bardzo mało odnośników do nauczania papieża. Przypomnijmy fundamentalne dla nauczanie Kościoła o małżeństwie takie dokumenty jak adhortacja apostolska „Familiaris consortio” czy „List do rodzin”. Nie można owocnie i skutecznie prowadzić kolejnego synodu o rodzinie bez znajomości choćby tych dwóch tekstów
    — powiedział abp Hoser.
    Zdaniem arcybiskupa, równie skromnie wraca się do nauczania Pawła VI.
    Mamy wiele terminów zawartych w encyklice „Humane vitae”, które nie pojawiają się w wypowiedziach uczestników Synodu, a powinny. Omija się problematykę antykoncepcji, o czym zresztą mówiłem w synodalnej auli. Niewiele też się mówi o pladze aborcji i braku szacunku dla życia. W ogóle nie mówi się o ich skutkach, nie tylko duchowych i psychicznych, ale i biologicznych, które rzutują na człowieka, a w konsekwencji na całą ludzkość. Nic się nie mówi na temat antropologii bł. Pawła VI i nauczania Kościoła o jedności osoby ludzkiej złożonej z ducha, duszy i ciała, a są to składniki organiczne każdego człowieka dane przez Boga Stworzyciela
    — powiedział abp Hoser.
    Według arcybiskupa „Instrumentum laboris” jest niestety tekstem dalekim od doskonałości. Przede wszystkim brakuje mu precyzji pojęciowej, zawiera wiele powtórzeń, które utrudniają harmonijną jego lekturę.
    Stąd dyskusja nie jest łatwa. Jestem przekonany, że dalsza debata pozwoli uporządkować nam ten materiał, zharmonizować go i dojść do jakiś konkluzji poprzez redakcję tez (modi), które będą bardziej syntetycznym wyrazem tych treści, które znajdują się w obecnym dokumencie roboczym
    — powiedział abp Hoser.
    bzm/KAI

    • krystynka said

      Inka jeśli Abp mówi o tym ,że wielu księży nie zna nauczania nie tak dawno zmarłego papieża Jana Pawła II ,to tylko daje obraz rozkładu od środka kościoła.Porównam to do rodziny,w której dzieci nie wiedzą co myślą ich rodzice o wychowaniu dzieci,to jaka więź łączy tę zimną rodzine ?Sztuczna jest taka rodzina,jak domownicy o sobie prawie nie wiedzą nic i łączy ich tak niewiele,bo każdy chodzi swoimi drogami a zjeżdzają się tylko na śluby i pogrzeby.Smutne ,bardzo smutne,dodatkowe pytanie ,to w takim razie czym zajmuja się naprawdę biskupi mając tak duzo czasu,pieniędzy,bo przecież dysponują spuścizną po swoich poprzednikach ?

  14. wierny said

    A ja bym jeszcze chciał dodać słowo w kwestii posłuszeństwa ,uważam że mamy być posłuszni papieżowi bo ufamy że Papież jest i będzie strażnikiem prawa Bożego ale jeżeli widzimy że Papież próbuje zmieniać prawo Boże ustanowienie przez Chrystusa to nasze posłuszeństwo jest wtedy wątpliwe

    • Boze said

      1. Posłuszeństwo Chrystusa
      W symbolicznym obrzędzie ofiarowania w świątyni jerozolimskiej Chrystus sam zda się mówić Ojcu: Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało… Oto idę… abym spełniał wolę Twoją Boże (Hbr 10, 5, 9). Wchodzi, by rozpraszać ciemności świata. Towarzyszy Mu Jego Matka – Maryja, która przez wypowiedziane już zobowiązanie podczas Zwiastowania: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1,38). Oto wzór pełnego posłuszeństwa Panu Bogu.
      Posłuszeństwo nie jest cenione we współczesnej kulturze. Na pierwszy plan wśród ludzkich pragnień i dążeń wysuwa się bowiem nieskrępowana wolność, wykluczająca zależność od kogokolwiek, rodząca wręcz samowolę. Rozumienie ludzkiej wolności, a w konsekwencji posłuszeństwa, zostało jednak przez wielu zdeformowane. Szczególnie ideologie minionego wieku dwudziestego, niewoląc człowieka w wieloraki sposób, łudziły go jednocześnie pozorną wolnością. Wielu – niestety – uległo tej ułudzie, czego owoce trwają do dzisiaj w myśleniu i postępowaniu współczesnego pokolenia. Człowiek bowiem jest niepoprawnym utopistą, pozwalając sobą manipulować. Łatwo ulega najstarszej i najgroźniejszej szatańskiej pokusie, której ulegli pierwsi rodzice, gdy usłyszeli słowa szatańskiej pokusy prowadzącej do nieposłuszeństwa: otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło (Rdz 3, 5). Pragnie sam ‘być jak Bóg’ – niezależnym od nikogo twórcą prawdy i zasad życia. Taka postawa zawsze przynosi bolesne skutki w życiu jednostek i całych społeczeństw. Lekarstwem na tę błędnie rozumianą, wynikającą z nieposłuszeństwa wolność, jest posłuszeństwo Bogu. Nieposłuszeństwo Adama sprowadziło na człowieka grzech. Posłuszeństwo Jezusa Chrystusa przywróciło właściwe relacje człowieka do Boga, do świata, do drugiego człowieka i do własnego „ja”. Poddanie się woli Bożej i posłuszeństwo wobec prawa Bożego jest bowiem warunkiem życia chrześcijańskiego i warunkiem zbawienia (por. RD 13). Z mocy chrztu świętego staje się treścią życia wszystkich chrześcijan, a zwłaszcza tych, którzy do posłuszeństwa zobowiązują się ślubem.
      Podejmowane przez chrześcijan posłuszeństwo woli Bożej ma swoje źródło w postawie Jezusa, Który był posłuszny aż do śmierci (Flp 2,8). Mówił o sobie: „Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło” (J 4, 34). Z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał (J 6, 38). Chrystus również nauczał o posłuszeństwie: Jeśli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania… Jeśli Mnie kto miłuje będzie zachowywał moją naukę… (J 14, 15,21,23). Nie każdy, kto mówi Mi: «Panie, Panie» wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten kto spełnia wolę mego Ojca, który jest w niebie (Mt 7, 21). Jan Paweł II podkreśla, że „ewangeliczna rada posłuszeństwa jest wezwaniem, które płynie z tego Chrystusowego posłuszeństwa aż do śmierci…” (RD 13). Posłuszeństwo woli Ojca jest sensem życia Syna Bożego i poprzez nie Chrystus spełnia plan Ojca dotyczący zbawienia człowieka. Niech świat się dowie, że ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak mi Ojciec nakazał (J 14, 31). Posłuszeństwo i miłość są współzależne: w życiu Jezusa posłuszeństwo rodzi się z miłości, a Jego miłość wyraża się w posłuszeństwie.

      • Rafał said

        Z tego tekstu jasno wynika, że mamy być posłuszni Bogu, Jezusowi a nie ludziom. Nie rozumiem tylko jak to się ma do Twojego poprzedniego postu w którym piszesz, że na 1 miejscu jest posłuszeństwo kapłanowi. Jezus jest posłuszny wobec Ojca a my mamy być posłuszni Jezusowi.

        • bozena2 said

          Taj jak Jezus jest Kościołem …”Gdy Mój Kościół zachowuje Słowo Boże, musicie pozostać posłuszni Mojemu Kościołowi. Ale gdy nadejdzie dzień, kiedy ci, którzy sprawują władzę w Moim Kościele nie będą już głosili Prawdy, to musicie pozostać posłuszni tylko Mnie. Ponieważ Ja Jestem Kościołem. Beze Mnie, waszego Jezusa, nie ma Kościoła….” i w tym sensie mamy być posłuszni Kościołowi.

        • Rafał said

          Tak, przed odstępstwem nie ma powodu żeby nie być posłusznym kościołowi. Natomiast (to akurat może być kwestią sporną) w moim mniemaniu odstępstwo już nadeszło. Nie jest jeszcze oficjalnie zaakceptowane ale postulaty oraz wypowiedzi wielu duchownych pokazują, że już „jest we drzwiach”.

        • wiesia said

          http://paruzja.info/en/oredzia-przeglad/62-styczen-2014/1385-14-01-2014-16-53-gdy-moj-kosciol-zachowuje-slowo-boze-musicie-pozostac-posluszni-mojemu-kosciolowi

          „Gdy Mój Kościół zachowuje Słowo Boże, musicie pozostać posłuszni Mojemu Kościołowi. Ale gdy nadejdzie dzień, kiedy ci, którzy sprawują władzę w Moim Kościele nie będą już głosili Prawdy, to musicie pozostać posłuszni tylko Mnie. Ponieważ Ja Jestem Kościołem. Beze Mnie, waszego Jezusa, nie ma Kościoła…”

      • wiesia said

        Tak,…materiał cały jest tutaj,proszę się zapoznać do kogo jest kierowany i przez kogo.Szkoda,że tego linku nie podałeś/łaś,wtedy byłoby jasne
        http://www.diecezja.torun.pl/art_druk.php?idart=253

    • Zorrro said

      @wierny
      Dopowiem:
      Wtedy posłuszeństwo przez falszywe nauczanie staje się posluszenstwem samemu szatanowi, skąd pochodzi owo falszywe nauczanie.
      Do św Piotra Jezus powiedział mocne.słowa: Zejdź mi z drogi szatanie..

      Słowa św Piotra pochodziły z ludzkiego miłosierdzia nie opartego na planie Boga Ojca.
      Tak też jest i dziś. Okazywanie miłosierdzia pederastom i rozwodnioom bez uprzedniego żalu z ich strony,grzesznych postępowań, jest tego znakomitym potwierdzeniem.
      Nauka Boga jest wymagająca i ostra. Natura czlowieka, grzeszna, „podswiadomie” grzech raczej chce bronić.
      JESTEM WIERNY ZYJACEMU PAPIEZOWI BXVI I jego nauczaniu.
      Falszywe nauczanie falszywego proroka Franciszka odrzucam.
      Posłuszeństwo tylko i wylacznie wobec Prawdy Chrystusa i Jego arcypasterza BXVI

      • wierny said

        Tak @zorro zgadzam się z Tobą ,Papież musi być strażnikiem prawa ustanowionego przez samego Chrystusa a nie zmiennikiem tego prawa ,jeżeli Franciszek wraz z częścią biskupów chce zmienić to prawo to absolutnie nie można być jemu posłusznym ,wierność należy się Bogu ?pozdrawiam!!!

  15. DSM said

    http://dialogsercamilosci.eu/2015/10/14/naduzylismy-zaufanie-Boga-stworce-i-zostalismy-zniewoleni-przez-grzech/
    http://dialogsercamilosci.eu/tag/wolna-wola/

  16. Mariusz said

    Środa, 14 października 2015

    (Rz 2,1-11)
    Nie możesz wymówić się od winy, człowiecze, kimkolwiek jesteś, gdy zabierasz się do sądzenia. W jakiej bowiem sprawie sądzisz drugiego, [w tej] sam na siebie wydajesz wyrok, bo ty czynisz to samo, co osądzasz. Wiemy zaś, że sąd Boży według prawdy dosięga tych, którzy się dopuszczają takich czynów. Czy myślisz, człowiecze, co osądzasz tych, którzy się dopuszczają takich czynów, a sam czynisz to samo, że ty unikniesz potępienia Bożego? A może gardzisz bogactwem dobroci, cierpliwości i wielkoduszności Jego, nie chcąc wiedzieć, że dobroć Boża chce cię przywieść do nawrócenia? Oto przez swoją zatwardziałość i serce nieskłonne do nawrócenia skarbisz sobie gniew na dzień gniewu i objawienia się sprawiedliwego sądu Boga, który odda każdemu według uczynków jego: tym, którzy przez wytrwałość w dobrych uczynkach szukają chwały, czci i nieśmiertelności – życie wieczne; tym zaś, którzy są przekorni, za prawdą pójść nie chcą, a oddają się nieprawości – gniew i oburzenie. Ucisk i utrapienie spadnie na każdego człowieka, który dopuszcza się zła, najpierw na Żyda, a potem na Greka. Chwała zaś, cześć i pokój spotka każdego, kto czyni dobrze – najpierw Żyda, a potem Greka. Albowiem u Boga nie ma względu na osobę.

    (Ps 62,2-3.6-7.9)
    REFREN: Każdemu oddasz według jego czynów

    Jedynie w Bogu spokój znajduje ma dusza,
    od Niego przychodzi moje zbawienie.
    Tylko On jest opoką i zbawieniem moim,
    twierdzą moją, więc się nie zachwieję.

    Jedynie w Bogu szukaj pokoju, duszo moja,
    bo od Niego pochodzi moja nadzieja.
    On tylko jest skałą i zbawieniem moim,
    On moją twierdzą, więc się nie zachwieję.

    W każdym czasie
    Jemu ufaj narodzie.
    Przed nim wylejcie wasze serca:
    Bóg jest naszą ucieczką.

    (J 10,27)
    Moje owce słuchają mego głosu, Ja znam je a one idą za Mną.

    (Łk 11,42-46)
    Jezus powiedział do faryzeuszów i uczonych w Prawie: Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić, i tamtego nie opuszczać. Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą. Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: Nauczycielu, tymi słowami nam też ubliżasz. On odparł: I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie.

    http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

    • Mariusz said

      „Nie możesz się wymówić od winy, (.) gdy zabierasz się do sądzenia. W jakiej bowiem sprawie sądzisz drugiego, w tej sam na siebie wydajesz wyrok, bo ty czynisz to samo, co osądzasz”. Sprawiedliwość Boża, ale i sprawiedliwość ludzka nakazuje mądre rozłożenie obowiązków na wszystkich oraz rozliczenie ich wykonania według możliwości. Łatwo jest oceniać drugiego, wiążąc mu „ciężary nie do uniesienia”. Czy czasem nie oczekujmy zbyt wiele od innych? Bóg każdego chce doprowadzić do nawrócenia. Dzisiaj wzywa, byśmy Jemu pozostawili osąd, a sami czynili wszystko, co w naszej mocy, dla zbawienia swojego i braci.

      Hanna Ożdżyńska, „Oremus” październik 2009, s. 62

      • pio0 said

        Duch konsumpcjonizmu

        Grzechem faryzeuszy była ich hipokryzja i egocentryzm. Umiłowanie pierwszych miejsc i oczekiwanie, by inni im się kłaniali, było tego wyrazem. Czy my dziś, po dwóch tysiącach lat, jesteśmy od tego wolni? Gdy przypatrzymy się naszemu społeczeństwu, relacjom rodzinnym i zawodowym, to musimy z przykrością odnotować, że tak nie jest. Wciąż ulegamy pokusie stawiania swojego ego w centrum. Dzisiejszy konsumpcyjny styl życia sprzyja takim postawom. Wszechobecne reklamy, nastawione na rozbudzanie coraz to nowych potrzeb. Wmawianie ludziom, że to, co chcemy i co nam się podoba, jest najważniejsze. Traktowanie innych osób instrumentalnie. To grzechy naszych społeczeństw. Ale czy musimy im ulegać?

        Modlitwa

        Panie Boże, proszę Cię, aby egoizm i chęć dominacji nie panowały nade mną. Abym potrafił z szacunkiem odnosić się do każdego spotkanego człowieka. Amen.

  17. Magda said

    Jezeli chodzi o glowny wpis o Posluszenstwie- to prosze Przeczytajcie sobie List do Hebrajczykow;- pisze to Tym -, ktorzy twierdza, ze SLEPE posluszenstwo KK, itd.jest obowiazkiem KAZDEGO Katolika?! Pismo Sw. NIGDY NIE KLAMIE!!! Amen. Z Bozym Blogoslawienstwem…

  18. Moher said

    Sluchajcie kochani muszę się z Wami tym podzielić. Dzisiaj w nocy miałem dziwny sen. Śńił mi się Barack Obama. Zapytałem po angielsku w tym śnie jego czy to on jest synem zatracenia? Powiedział mi że to on jest moim ojcem i panem. Następnie widziałem jakby jego postać z oddali jego osoba stała na skraju ciemnobrunatnego, opuszczonego, kilkupiętrowergo , bloku bez okien i runął w dół w prosto w szkaną kopułę która emanowała niebieskim światłem od wewnątrz nagle przez kopułę zobaczyłem cień rozkładanych demonicznych skrzydeł i sen się skończył. Nie obudziłem się z z przerażeniem ale pamiętałem ten sen rano i postanowiłem się z Wami podzielić

    • Sławik said

      Son of Perdition?

    • Beza said

      Ja też miałam sen z soboty na niedzielę, był to krótki sen. Przyjechała moja koleżanka z jakąś grupą osób, chyba na Kongres lub Sympozjum na rzecz Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski, nie wiem kiedy i w jakim miejscu to było. Śniło mi się, że ja ukrywałam się przed nią. Podeszła do mnie inna koleżanka, z którą chodziłam do liceum i mieszka blisko mnie. Powiedziała, że ta koleżanka, która przyjechała na Kongres pyta wszystkich, a było tam dużo osób, czy będziemy mieć czas piętnastego i że mamy przygotować się na piętnastego. No niestety obudziłam się i nie dowiedziałam się nic więcej. Zastanawiam się co ten sen może oznaczać. Nie uważam się za żadnego proroka i ten sen może nie oznacza nic, po prostu wymysł mojej wyobraźni – zobaczymy, a w poniedziałek na blogu trafiłam na informację, którą ktoś przypomniał, a która już kiedyś była tu zamieszczona. Może o to chodzi ? W kontekście tego co poniżej, osiem miesięcy minie w listopadzie.
      To ta wiadomość.

      mkatana 5.5.2015 19:32

      30 kwietnia nagła śmierć jednego z największych Apostołów Fatimy o. Nicholasa Grunera. Ojciec Gruner zmarł w swoim biurze, pracując do ostatniego tchnienia dla orędzia fatimskiego, dla którego poświęcił 38 lat swego kapłaństwa – propagując orędzia fatimskie, zwłaszcza pełnej Trzeciej Tajemnicy i żądanie Matki Bożej poświęcenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Śmierć ta nie powinna być smutna dla niego, ale dla nas, jeśli Bóg postanowił wziąć swojego największego Apostoła Fatimy w tym roku to biada nam wszystkim.

      Podobno 12 marca podczas nominacji nowych kardynałów w Watykanie doszło do spotkania o.Grunera z o. Amorthem głównym egzorcystą w Watykanie. O.Amorth miał przekazać ojcu Grunerowi iż mamy niewiele czasu przed karą przepowiedzianą przez Matkę Bożą Fatimską, a która mówi o zniszczeniu świata w sposób, o którym z trudem możemy sobie wyobrazić! Na pytanie – Jak Długo? O. Amorth odpowiedział – „Mniej niż osiem miesięcy! „

      https://gloria.tv/media/7cwXRNyBkbW

    • Selbi said

      Obama to demon. Widziałam go jako demona, gapił się na mnie przez okno w biały dzień a mieszkam na trzecim piętrze-był potężny

      • Moher said

        Jak to go widziałaś? Słyszałem, że John MC Cain zdaje się sekretarz czy doradca Obamy to demon ten sam, który opętał Kaina, morderce swojego brata…

        • Selbi said

          Stał za sąsiednim blokiem, był wyższy od sąsiedniego bloku tak że pomimo że mieszkam na trzecim piętrze to patrzył na mnie z góry, centralnie na mnie, na fotel na którym siedziałam przez okno. Czułam że mnie przeszywa wzrokiem i ogarnął mnie strach. Ale zaraz pomyślałam że na imię Jezus zegnie się KAŻDE kolano, że obroni mnie miłość Jezusa Króla i Jego Krew. Niestety ten demon przysłał mi do pracy swoich sługusów z którymi muszę współpracować…. . Rozpracowałam ich szybciutko niestety oni mnie też… .Ja udaje że nic się nie dzieje i nic nie rozumię i oni też. Chodzę do pracy zabezpieczona w różne zakamuflowane tu i tam akcesoria -olej egzorcyzmowany, sól egzorcyzmowana, woda święcona, krzyże św. Benedykta… . W pracy też mam przygotowane, zakamuflowane tu i tam…..oczywiscie także częsta Komunia Święta i egzorcyzm do św. Michała Archanioła. Dziś przygotowałam i dosypię do świec zapachowych święconą świece i kadzidło a także wodą święconą skropię wszystkie pomieszczenia podczas ich nieobecności. Są sprytni, inteligentni, atrakcyjni, eleganccy z dużymi pieniędzmi. Piękne kwiaty, które od nich otrzymałam wyrzuciłam. Niestety zjadłam kawałek przygotowanego przez nich ciasta ale zaraz po przyjściu do domu popiłam święconą wodą i szybciutko do kościoła na Mszę Świętą i oczywiście przyjełam Ciało Pana Jezusa. Nad kawą do ekspresu którą sprezentowali kreślę Krzyż zresztą więcej się jej nie napiję to tak tylko gdy już muszę… .Unikam kontaktu z nimi a oni go szukają, dyskretnie schodzę z drogi a oni włażą. Potrafi godzinę patrzeć mi w oczy i chciałby penetrować mi dusze i mózg ale nic z tego….na czole wcześniej kreślę wodą święconą Krzyż. Mocujemy się a udajemy że nic się nie dzieje, walczymy a udajemy pokój. Oddałam tą sytuację Panu Jezusowi i dzisiaj zamówię Mszę Świętą. Niestety rzucili w pracy wszystkich ,,na kolana”, są nimi oczarowani, wylansowali się, wypromowali bo są faktycznie inteligentni, dżentelmeńscy, sprytni, przebiegli, mili, czarujący, piękni, z gestem i klasą. Takie współczesne diabły

        • Sławik said

          Obama od samego początku mi się nie podobał. Jest tym o kim Ci się śniło.

          Selbi pracujesz w korporacji? Ja się z tego wyrwałem.

        • mentronik said

          Czyli twierdzicie ze wszyscy korporacyjni sa opetanymi przez demony? Raczej nie wciskalbym ich wszystkich do tego samego wora . Yuppie sa wszedzie i rzeczywiscie emanuja wyzwoleniem ale czy zaraz do opetania dochodzi to polemizowalbym . Sa wyzwoleni i prawdopodobnie nie zdaja sobie sprawy z tego ze dzieli ich cienka linia do zatracenia w swiecie hedonizmu szeroko pojetego .

        • mentronik said

          Selbi szacun dla Ciebie ze sie nie dajesz i pozostajesz soba

        • Sławik said

          Nie wkładam wszystkich korporacji do jednego wora. Wszędzie jest zagrożenie u jednych mniejsze u drugich większe.
          Problem się robi jak zaczynamy się „ocierać” o tę cienką czerwoną linię.

  19. wiesia said

    KSIĘGA PRAWDY
    01.04.2013, 17:22

    Moja najdroższa córko, Ofiary złożone przeze Mnie, waszego ukochanego Ojca na rzecz ludzkości, dobiegają końca.
    Z Mojej czystej miłości do Moich dzieci, zrobiłem wszystko, aby uratować je od zła grzechu. W tych czasach, ostateczna bitwa o ratowanie wszystkich Moich dzieci każdego wyznania i rasy wchodzi obecnie w etapy końcowe.
    Kto spośród was stanie w obronie prawdy, kiedy ta jest wam przekazywana od tak długiego czasu? Kto spośród was zaakceptuje Moje Święte Słowo, jakie jest wam dzisiaj przedstawiane w Mojej Księdze Prawdy? Ci z was, którzy krzyczą na Mojego proroka zostaną uciszeni, aby Moje dzieci były w stanie usłyszeć słodki głos Mojego Ukochanego Syna, gdy przyciąga dusze do bezpiecznego schronienia, aby przygotować je do Nowego Raju na ziemi.
    Wzywam wszystkie Moje dzieci, silne, słabe, bezbronne, nieświadome i te przepełnione dumą, które myślą, że znają prawdę o proroctwach, jakie zapowiadałem przez wieki, aby odpowiedziały na to wezwanie z Mojego Niebiańskiego Królestwa.
    Ja, wasz Ukochany Ojciec, ustaliłem ostatecznie dzień Ostrzeżenia. Tylko Ja znam jego datę. Tylko Ja znam datę Wielkiego Dnia, kiedy Mój Syn powróci, aby zażądać Królestwa, które Mu obiecałem.
    Dzień Ostrzeżenia dany wam jako wielki Dar, podzieli ludzkość na dwie połowy. Jedna połowa zaakceptuje wielkie Miłosierdzie Mojego Syna. Druga połowa ucieknie i ukryje się. Będą uważać, że mają moc, aby przeciwstawić się interwencji Boga, która ma ich zbawić. Nie wiedzą jednego, że do Ostatniego Dnia będę ich ścigał, aby uratować ich od ostatecznej grozy, od której nie ma powrotu.
    Moje dzieci, nie bójcie się Mnie. Z powodu Mojej Miłości do was pozwoliłem na ostateczne prześladowanie, gdy zło da się poznać w taki sposób, jak nigdy dotąd.
    Wszystkie Kościoły chrześcijańskie zostaną duchowo obalone. Niektóre z nich będą zburzone. Kościół katolicki ucierpi najbardziej ze wszystkich, gdyż już teraz zostanie zarażony w samym swym jądrze.
    Ta choroba będzie go wyniszczała, ale Kościół założony przez Mojego Syna na ziemi przetrwa to zło, choć głównie poza Rzymem, ponieważ Tron Piotra został zbezczeszczony.
    Powstańcie wszyscy, którzy przysięgacie wierność Mojemu Synowi. Trzymajcie się razem i módlcie się, aby ta plaga nie pochłonęła tych dusz, które oddały życie Mojemu Synowi. O, jak będą kuszeni przez te nowe prawa, które ich zdaniem będą dyktowane z Nieba, poprzez Stolicę w Rzymie. Jaki smutek ogarnie ich serca, gdy nastąpi rozprzężenie. Jak bardzo będą płakać, kiedy setki tysięcy wyświęconych sług zostanie ekskomunikowanych. Dopiero wtedy wyciągną ręce i będą wzywać Mojego Syna, aby ich prowadził.
    Moja Boskość obejmie świat i zbierze wszystkie Moje dzieci do Królestwa Mojego Syna. Musicie wyczekiwać tego wołania i przyjąć z wdzięcznym sercem te Dary, które są wam dane jako broń, której potrzebujecie, by walczyć z niegodziwością, która okryje ziemię ciemnością.
    Cisi i pokornego serca, którzy kochają Mnie, swojego Ojca i ci, którzy akceptują boskość Mojego Jednorodzonego Syna, Jezusa Chrystusa, zostaną zebrani w pierwszej kolejności. Ci, których imiona są w Księdze Życia, zostaną wezwani i będą panowali, jako przywódcy wraz ze świętymi, wśród dwunastu pokoleń Izraela.
    Ci z was z oziębłymi duszami zostaną oświeceni, a wasze brzemię będzie cięższe. Poprzez wasze modlitwy, inni – którzy przede Mną się będą ukrywać – zostaną wzięci pod Moją Ochronę.
    Bestia, który kuli się przede Mną, nie zdobędzie łatwo dusz Moich dzieci. Dokonam każdego aktu miłosierdzia, cudu, i wszelkiej interwencji dla dobra Moich dzieci.
    Ci, którzy stoją przede Mną oraz Moje dzieci będą cierpiały straszną karę. Mimo, że kocham wszystkie Moje dzieci, nie zawaham się powstrzymać tych spośród nich, którzy, gdybym im pozwolił, zabraliby Moje Królestwo, które wypełnię Moją rodziną.
    Strzeżcie się Mojego Gniewu. Chociaż go powstrzymuję, a Moja Cierpliwość jest wielka, to jednak spuszczę na ziemię wielkie utrapienie, nawet, jeśli miałoby oznaczać wiele zniszczeń. Jak choroba, która pochłania ludzkie ciało, tak też złe czyny człowieka wobec swego brata niszczą zdrowe komórki. Jeśli ta choroba nie zostanie powstrzymana i jeśli nie odetnę jej i nie wyrzucę, nie będę mógł ponownie uzdrowić ciała.
    Tylko odnowione, zdrowe Ciało Kościoła Mojego Syna na ziemi może przyjść do drzwi Mojego Nowego Królestwa na ziemi. Tym, którzy odsuną się od pokusy odrzucenia Mojego Syna, będzie łatwiej stać się godnymi połączenia w Jedno Ciało zjednoczone z Moim Synem. Oni otrzymają życie wieczne i bólu już więcej nie będzie.
    Wasz ukochany Ojciec
    Bóg Najwyższy

  20. wiesia said

    http://paruzja.info/pl/68-oredzia/kwiecien-2014/1494-04-04-2014-23-20-doprowadza-miliony-katolikow-do-powaznego-bledu-a-moje-koscioly-utraca-swoja-swietosc

    „Moja szczerze umiłowana córko, Bóg nie objawia proroctw człowiekowi, aby budzić sensację. Są one dane, by przygotować ludzkość do przyszłości w Moim Królestwie, aby mogli być uprzedzeni o potencjalnych zagrożeniach dla swoich dusz. Każda Interwencja w waszym życiu z Rozkazu Mojego Ojca jest dla dobra waszego i innych dusz.
    Moje Proroctwa przekazywane tobie, Moja córko, już na dobre zaczęły się wypełniać. Oszuści przejęli od wewnątrz kontrolę i nadal będą zwodzili świat, by uwierzył, że nowa doktryna – w której zostały dokonane zmiany względem istniejącej Świętej Doktryny, ustanowionej przez Boga – może zostać tak zmieniona, aby dostosować ją do życia wszystkich ludzi i wszystkich religii. Uważajcie na słowo „ekumeniczny” lub jakąkolwiek próbę przejęcia Mojego Kościoła na Ziemi i ogołocenia go z jego Boskości.
    Kto manipuluje Liturgią nie jest Moim prawdziwym sługą, a jednak dokładnie to się wydarzy…”

    http://paruzja.info/pl/oredzia-przeglad/70-maj-2014/1525-03-05-2014-15-50-proscie-a-otrzymacie-to-nie-jest-pusta-obietnica-ktora-wam-skladam

    „Moja szczerze umiłowana córko, gdy proszę ludzi, by Mi zaufali, to dla wielu ludzi jest to bardzo trudne do zrealizowania. Tak wielu trudno zaufać Mojej Miłości do ludzkości, gdy opierają się na swojej własnej wierze, by całkowicie Mi się poddać. Dopiero wtedy, gdy w pełni oddacie się pod Moją opiekę, możecie się czuć bezpieczni, chronieni i posiadać pokój wewnętrzny.
    Moja Miłość, kiedy ją odnajdziecie, obejmie was, gdy wyciągnięcie swoje ręce i będziecie wołać do Mnie jak małe dzieci. Dzieci całkowicie ufają swoim rodzicom, gdy są małe. One znają jedynie różnicę między tym, co odczuwają jako dobre a tym co odczuwają jako złe i całkowicie zdają się na dorosłych, aby je chronili. Dzieci nie zastanawiają się dwa razy, by pobiec do swoich rodziców po pocieszenie i by znaleźć schronienie. Wiara dziecka jest silna. Ono nie kwestionuje, bo wierzy, że naprawdę znajdzie bezpieczeństwo w ramionach kochającego rodzica.
    Należy Mi zaufać, gdyż wszystko, o co Mnie prosicie, spełni się, jeśli jest to dla dobra duszy. Proście, a otrzymacie, to nie jest pusta obietnica, którą wam składam. Cieszy Mnie obdarzanie swoimi Darami każdego z was. Kiedy prosicie Mnie, aby wam pomógł, słyszę, czuję i odpowiadam na wszystkie wasze pragnienia. Dajcie Mi szansę udowodnienia Mojej Miłości do każdego z was. Pozwólcie Mi okazać wam dowód Mojej Interwencji. W tym czasie życia, Ja, Jezus Chrystus, sprawię, że Moja Obecność będzie rozpoznana we wszystkim, o co Mnie prosicie. W tym czasie dam wam odczuć Moją Obecność, doświadczyć Mojego Wielkiego Aktu Interwencji w waszym codziennym życiu i zrozumieć siłę waszych modlitw. Ponieważ to są dni wielkich cudów, które przekazuję ludzkości obficiej niż w jakimkolwiek innym czasie, od kiedy chodziłem po Ziemi…”

    http://paruzja.info/en/26-oredzia/sierpien-2012/344-15-08-2012-01-00-to-jest-moja-ksiega-moje-slowo-moja-obietnica

    „Proroctwa zawarte w Księdze Apokalipsy spełniają się na waszych oczach.
    Żaden człowiek nie pojmuje pełnego znaczenia Księgi Apokalipsy, gdyż jej treść nie została jasno objawiona światu, jako, że były to jedynie wskazówki.
    Teraz, gdy Ja, Baranek Boży, przychodzę tak, jak obiecałem, aby otworzyć Pieczęcie, niewielu to zaakceptuje.
    Dlaczego?
    Jeśli wierzycie we Mnie, to dlaczego zaprzeczacie Prawdzie, gdy jest wam przekazywana w tych orędziach?
    Kiedy nie zdołacie przyjąć Prawdy przekazanej wam o Fałszywym Proroku, Antychryście i innych proroctw spowoduje to, że nie pozwolicie Mi pouczać was co do zbawienia dusz.
    Tylko podążając za Prawdą możecie być bezpieczni.
    Pamiętajcie, że tylko Prawda uwolni was od kłamstw, którymi szatan zaatakował ludzkość.
    Musicie nieustannie wzywać Moją Matkę, aby pomogła przyprowadzić was do Mnie, abyście zostali ochronieni od kłamstw, które szatan użyje do zamknięcia was na Prawdę Moich ostatnich Świętych Słów danych światu przed Moim Powtórnym Przyjściem…”

    http://paruzja.info/en/74-oredzia/sierpien-2014/1634-29-08-2014-14-25-matka-zbawienia-myslcie-o-zyciu-jako-o-etapie-pomiedzy-narodzinami-a-nowym-chwalebnym-krolestwem

    „Ci, którzy przyjmują istnienie zła, nie wierzą w Bożą Miłość ani nie przyjmują istnienia złego ducha.

    Tylko ci, którym udało się pokonać zło w jego wszystkich formach, naprawdę rozumieją władzę, jaką zło ma nad ludzkimi słowami, czynami i działaniem.

    Dopiero, gdy dusza zostanie wyplątana spod wpływu zła, wówczas może być wolna. Prawdziwą wolność można osiągnąć tylko wtedy, gdy przyjmie się Prawdę. Jeśli nie przyjmujecie Słowa Wcielonego, którym jest mój Syn, Jezus Chrystus, wówczas nigdy nie będziecie wolni…”

  21. pio0 said

    Przez wstawiennictwo Maryi i św. Franciszka z Asyżu

    Dzień 11

    14.10.2015r.

    Intencja: ” O pomyślny przebieg Synodu, aby Pan Bóg, przykazania Boże i Ewangelia były zawsze na pierwszym miejscu. Prośmy również o Światło Ducha Świętego dla wszystkich uczestniczących w Synodzie, aby wszystko było wedle natchnienia Ducha Świętego”.

    Modlitwy:

    3x Ojcze Nasz….
    3x Zdrowaś Maryjo….
    3x Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…

  22. Sławik said

    (Ap 3, 19-20)
    Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę.
    Bądź więc gorliwy i nawróć się!
    Oto stoję u drzwi i kołaczę:
    jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy,
    wejdę do niego i będę z nim wieczerzał,
    a on ze Mną.

  23. Aktualność wzoru posłuszeństwa Maryi

    Postawa posłuszeństwa nie cieszy się we współczesnym świecie zbyt wielką popularnością. Przeciwnie, lansuje się dziś bohaterów, którzy wykazali się nieposłuszeństwem wobec władzy, kontestacją decyzji przełożonych. W posłuszeństwie widzi się bowiem znak słabości, a nawet nieudacznictwa. Dopiero brak jakiejkolwiek zależności, odwaga przeciwstawienia się autorytetom zasługuje w oczach wielu na uznanie, ponieważ jest rzekomym potwierdzeniem samodzielności, kreatywności. Z drugiej jednak strony, trudno sobie wyobrazić życie społeczne bez jakiejś formy wzajemnego poddania, uległości. Niemal podświadomie człowiek, zwłaszcza człowiek wierzący, wyczuwa, że posłuszeństwo należy do samej istoty powołania chrześcijańskiego[1]. Zarówno w społecznościach świeckich, a tym bardziej w misji Kościoła, to w dużej mierze w posłuszeństwie upatruje się skuteczność różnego rodzaju działań. Co więcej, ci sami, którzy z nieskrywaną radością prezentują postawy nieposłuszeństwa Bogu, Kościołowi, człowiekowi, ostatecznie przecież oczekują, by dzielić ich opinie, oceny, systemy wartości – a więc, by być im posłusznym.

    Wydaje się, że w takiej sytuacji ambiwalentnego podejścia do postawy posłuszeństwa szczególnie znaczącą rolę odgrywa odwołanie się do wzoru Maryi, który odsłania zarówno potrzebę, istotę, jak i praktyczną realizację tej postawy. Jej wzór jest szczególnie aktualny ze względu na wspomniany współczesny kontekst, ale także ze względu na dwa istotne wymiary życia człowieka, w których ma on urzeczywistniać tę postawę: w relacji do Boga oraz w relacjach międzyludzkich. Dlatego Kościół wzywa także dzisiaj do naśladowania Jej wzoru, nazywając Ją „najdoskonalszym urzeczywistnieniem”[2] posłuszeństwa. Wydaje się wręcz, że posłuszeństwo Bogu i człowiekowi w kontekście współczesności powinno przyjąć pewne cechy, które można by określić „maryjnymi”.

    1. Współczesny kontekst postawy posłuszeństwa

    Posłuszeństwo jako postawa, w której człowiek poddaje swoją wolę woli kogoś innego – woli, której ani sensu, ani ceny jeszcze nie dostrzega[3], wystawione jest dzisiaj na wiele różnych zjawisk i tendencji, które utrudniają jej rozumienie i urzeczywistnianie[4]. Nie sposób w tym miejscu dokonać szczegółowego opisu tych zjawisk. Warto jednak wskazać na te najważniejsze, na tle których najbardziej uwidacznia się aktualność postawy Maryi.

    Korzeniem wszystkich zjawisk, określających współczesne podejście do kwestii posłuszeństwa, zdaje się być taka koncepcja wolności, która utożsamia ją z całkowitą samowolą. W tak przeżywanej wolności nie ma miejsca na uległość, ofiarę i wyrzeczenia, które są istotnym elementem posłuszeństwa. Człowiek, który w swojej absolutnej wolności troszczy się wyłącznie albo głównie o to, by mieć i używać, nie jest zdolny do opanowywania własnych instynktów i namiętności oraz do podporządkowania ich sobie przez posłuszeństwo prawdzie[5]. Egoistyczne dążenie do panowania w imię wolności eliminuje z życia człowieka jakąkolwiek formę służby. Z tak rozumianej i przeżywanej wolności rodzi się bunt, systematyczna krytyka wszystkiego, brak zaufania do kogokolwiek, zawistna rywalizacja, upór i zuchwalstwo. Dzisiejszy człowiek szuka dla siebie przywilejów i jako przywilej traktuje brak zależności od innych oraz brak konieczności manifestowania tej zależności na drodze posłuszeństwa. Owocem takiej wolności jest przeświadczenie, że posłuszeństwo zniewala. Współczesny człowiek jest bardzo przywiązany do własnych upodobań, punktów widzenia. Posłuszeństwo natomiast oznaczałoby przynajmniej częściową rezygnację z nich. Dlatego obiekcje budzi takie posłuszeństwo, które jest rozumiane jako wyrzeczenie się własnej woli, własnych dążeń. W konsekwencji jest ono traktowane jako coś zbyt trudnego. Dodatkowej trudności przysparza człowiekowi nieumiejętność słuchania, a przecież, aby pójść za czyimś głosem, aby poddać się temu głosowi, aby być mu posłusznym, trzeba go najpierw usłyszeć.

    Zbyt trudnym zdaje się być zarówno posłuszeństwo Bogu, jak i posłuszeństwo człowiekowi. W następstwie grzechu pierworodnego, człowiek ustawicznie doznaje pokusy, by odwrócić wzrok od Boga żywego i prawdziwego i skierować go ku bożkom (por. 1 Tes 1, 9), przemieniając „prawdę Bożą w kłamstwo” (por. Rz 1, 25). Ten grzech przytępia również jego zdolność poznawania prawdy i osłabia wolę poddania się jej. W konsekwencji człowiek, ulegając relatywizmowi i sceptycyzmowi (por. J 18, 38), zaczyna szukać złudnej wolności poza samą prawdą[6]. Takie nieposłuszeństwo Bogu idzie często w parze z nieposłuszeństwem wobec Urzędu Nauczycielskiego Kościoła. Szerzeniu tego nieposłuszeństwa wobec Kościoła służą błędne kierunki teologiczne, które zresztą zrodziły się także z nieposłuszeństwa[7].

    W relacjach międzyludzkich postawie posłuszeństwa szkodzi między innymi żądanie uległości dla niej samej. Chodzi tu o sytuacje wymuszania posłuszeństwa z pozycji piastowanych funkcji, urzędów. W życiu społecznym nie da się niestety wykluczyć także żądania posłuszeństwa „ślepego”, nieliczącego się z ewentualną niegodziwością nakazów[8]. Wymóg posłuszeństwa staje się wówczas wyrazem posługiwania się człowiekiem jak narzędziem, a ono samo służy usprawiedliwianiu działań niegodziwych. Żądanie stałej dyspozycyjności wbrew wymogom sprawiedliwości tworzy atmosferę swoistej „alergii” na posłuszeństwo. Coraz odważniej podaje się w wątpliwość sens takiego posłuszeństwa, które jest wygodną formą zrzucenia z siebie odpowiedzialności; które niszczy twórczą inwencję człowieka. Budzi ono obiekcje także dlatego, że bywa utożsamiane ze służalczością oraz rodzi podejrzenia o koniunkturalizm, interesowność. To wszystko sprawia, że podważa się dziś sens posłuszeństwa, a nawet je wyśmiewa. Jeśli zaś człowiek nawet uznaje potrzebę jakichś form zależności, to często ma trudności z ustaleniem relacji między posłuszeństwem Bogu a posłuszeństwem człowiekowi i ujmuje je na zasadzie antynomii. Niekiedy zaś, jeśli nawet akceptuje potrzebę i prymat posłuszeństwa woli Boga, uznaje za zbyt trudne, bądź wręcz niemożliwe rozpoznanie tej woli w konkrecie życia.

    Nie da się nie zauważyć, że brak posłuszeństwa rujnuje dziś życie rodzinne, życie we wspólnocie Kościoła i społecznościach świeckich. Współczesny człowiek doświadcza w swoim życiu tego, co stało się udziałem pierwszych ludzi: pociągnięty własną pychą nadużywa wolności danej mu ku miłowaniu i poszukiwaniu dobra i odmawia posłuszeństwa swemu Panu i Ojcu, przeciwstawia się Mu niczym rywalowi, zrywając stosunki z Tym, który go stworzył[9] oraz wprowadzając nieład w relacje z innymi ludźmi.

    W takiej sytuacji szczególną aktualność zachowuje wzór posłuszeństwa Bogu i człowiekowi; wzór, jaki Kościół odnajduje w Maryi. Zobowiązujący charakter tego wzoru nakazuje, by w aktualnej sytuacji człowieka, Kościoła i świata, na słowo Chrystusa odpowiedzieć bardziej zdecydowanym i wielkodusznym posłuszeństwem[10], ze świadomością jednak, że konsekwencją posłuszeństwa Bogu jest zawsze posłuszeństwo Kościołowi i posłuszeństwo człowiekowi.

    2. Wzór posłuszeństwa Bogu

    Posłuszeństwo Bogu jest usposobieniem ducha, dzięki któremu człowiek jest zawsze gotowy szukać nie swojej woli, ale woli Boga (por. J 4, 34; 5, 30; 6, 38)[11]. Być posłusznym (ob-audire) – jak uczy Katechizm – oznacza poddać się w sposób wolny usłyszanemu słowu[12]. To poddanie wyrasta z przekonania, że prawda, której należy się poddać, została zagwarantowana przez Boga, który jest samą Prawdą. Katechizm oraz inne liczne dokumenty Kościoła wskazują na wzory takiego posłuszeństwa oraz najpełniejsze urzeczywistnienie tej postawy w osobie Maryi. Ona uosabia w sposób najdoskonalszy posłuszeństwo wiary[13]. Widać to zwłaszcza w momencie zwiastowania, kiedy w wierze przyjmuje Ona zapowiedź i obietnicę przyniesioną przez anioła Gabriela, wierząc, że dla Boga nie ma nic niemożliwego (Łk 1, 37)Por. Rdz 18, 14., i dając swoje przyzwolenie: Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa! (Łk 1, 38). Wypowiadając te słowa, Maryja w najdoskonalszy sposób urzeczywistnia postawę poddania się w sposób wolny usłyszanemu słowu, ze względu na jego prawdziwość, której gwarantem jest Bóg – sama Prawda[14].

    W tym „przełomowym” momencie Jej życia okazuje Ona „posłuszeństwo wiary” Temu, który przemawiał do Niej słowami swego zwiastuna. Poprzez pełną uległość rozumu i woli wobec Boga objawiającego w pełni powierza się Bogu, odpowiada całym swoim ludzkim „ja”, a w odpowiedzi tej zawiera się doskonałe współdziałanie z łaską Bożą uprzedzającą i wspomagającą oraz doskonała wrażliwość na działanie Ducha Świętego, który darami swymi wiarę stale udoskonala[15]. Słowa: niech mi się stanie według twego słowa! (Łk 1, 38) świadczą o całkowitym posłuszeństwie Maryi wobec woli Bożej. Tryb wyrażający życzenie: génoito – „niech się stanie”, którym posłużył się Łukasz – jak zauważa Jan Paweł II – wyraża nie tylko akceptację, lecz zdecydowane zaangażowanie się w realizację Bożego planu i całkowite utożsamienie się z nim[16]. Ze słów tych jasno wynika, że wiara i posłuszeństwo Maryi, okazane w chwili zwiastowania, stanowią dla Kościoła godną naśladowania cnotę i w pewnym sensie dają początek jego macierzyńskiej misji w służbie ludzi wezwanych do zbawienia[17].

    Posłuszeństwo okazane w momencie zwiastowania przenika całe ziemskie życie Maryi i osiąga szczyt u stóp krzyża[18]. Całkowicie posłuszna woli Bożej, Maryja gotowa jest przeżyć to wszystko, co Boża miłość planuje w Jej życiu, łącznie z „mieczem”, który przeniknie Jej duszę[19]. Posłuszeństwo Maryi nie było więc jednorazową ofiarą, ale wyrażało się poprzez całe życie. Dokumenty mariologiczne szczegółowo opisują tę maryjną „drogę wiary”, począwszy od momentu zwiastowania aż po wydarzenia Golgoty. Na wszystkich tych etapach wiara Maryi była zdaniem się na takie znaczenie słów, jakie nadaje im Ten, od kogo te słowa pochodzą: sam Bóg[20]. To znaczenie często pozostaje niezrozumiałe dla człowieka. Dlatego też Maryja pozostaje wzorem przeżywania tzw. „nocy wiary”, kiedy to trzeba odpowiedzieć postawą posłuszeństwa na słowa i sytuacje, które zdają się być zaprzeczeniem obietnic i słów o wielkości.

    Przykład Maryi odsłania przede wszystkim tę podstawową prawdę, że posłuszeństwo związane jest zawsze z powołaniem[21]. W swojej istocie posłuszeństwo Maryi Bogu było bowiem odpowiedzią na Jego miłość, otwarciem serca wobec Daru: wobec samoudzielania się Boga w Duchu Świętym[22]. Zobowiązanie do posłuszeństwa oparte jest zawsze na uprzedzającym darze miłości Boga. Posłusznym można być tylko wtedy, gdy człowiek rozpozna za głosem wzywającym do posłuszeństwa głos Miłującego. Posłuszeństwo nie stawia więc człowieka wobec bezdusznych praw, norm, ale wobec Osoby, która kocha. Takie właśnie ujęcie wiary znalazło doskonałe urzeczywistnienie w Maryi[23]. Posłuszeństwo Bogu należy więc do istoty wiary; jest jej znakiem i owocem. Wiara bowiem jest posłuszeństwem: posłuszeństwem rozumu i woli Bogu objawiającemu[24], odpowiedzią wyrażającą posłuszeństwo Bogu[25]. Bogu objawiającemu – przypomina Sobór – należy się „posłuszeństwo wiary” (por. Rz 1, 5; 16, 26; 2 Kor 10, 5n). Przez nie człowiek w sposób wolny całkowicie powierza się Bogu[26]. Świadoma otrzymanego daru, Maryja dzieli z wierzącymi postawę dziecięcego posłuszeństwa i szczerej wdzięczności, zachęcając każdego do odkrywania znaków Bożej dobroci we własnym życiu[27].

    Maryja jest wzorem otwarcia się na dar Boży i przyjęcia łaski, wzorem całkowitego oddania się Bogu podczas zwiastowania, w życiu ukrytym Jezusa, w decydujących chwilach Jego publicznej działalności, a zwłaszcza na Kalwarii, gdy pod krzyżem była najgłębiej z Nim zjednoczona w cierpieniu i uwielbieniu Boga. Na Boży dar odpowiedziała posłuszeństwem wiary. Tym posłuszeństwem naznaczone było całe Jej życie[28]. Dzięki temu szczególnemu usposobieniu duchowemu urzeczywistniło się Jej macierzyństwo względem Jezusa. Wierząc bowiem i będąc posłuszną, zrodziła na ziemi Syna Boga Ojca, i to nie znając męża, ocieniona Duchem Świętym, niby nowa Ewa, która nie dawnemu wężowi, lecz wysłannikowi Boga okazała wiarę nie skażoną żadną wątpliwością[29].

    Poprzez posłuszeństwo wiary Maryja weszła w dzieje zbawienia świata. Co więcej, Jej posłuszeństwo było uczestnictwem w posłuszeństwie samego Chrystusa. Ze względu na współczesny kontekst to Jej posłuszeństwo „w Chrystusie”, a nie tylko „posłuszeństwo Chrystusowi”, ma szczególną wartość wzorczą. Żeby zrozumieć istotę tego posłuszeństwa, trzeba sięgnąć do całych dziejów człowieka na ziemi, naznaczonych grzechem, który w swojej istocie był nieposłuszeństwem względem Boga, Stwórcy i Ojca. Z tego grzechu Chrystus wyzwala przez swoje posłuszeństwo aż do śmierci, poprzez swe pełne miłości oddanie[30]. Posłuszeństwo najpełniej charakteryzowało spełnianą przez Jezusa misję, a wręcz było jej fundamentalną zasadą, o której On sam mówił z głębokim zaangażowaniem: Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło (J 4, 34). Ta postawa doprowadziła Jezusa do pełnego oddania siebie w ofierze krzyża, kiedy to – jak pisze św. Paweł – On, który istniał w postaci Bożej, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej (Flp 2, 8) i – jak podkreśla List do Hebrajczyków – chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał (5, 8).

    Posłuszeństwo wpisane jest więc w rzeczywistość odkupienia. Poprzez doskonały hołd posłuszeństwa Jezus Chrystus odnosi doskonałe zwycięstwo nad nieposłuszeństwem Adama i wszelkimi formami buntu człowieka[31]. Jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi (Rz 5, 19). Przez swoje posłuszeństwo aż do śmierci Jezus stał się cierpiącym Sługą, który w sposób zastępczy „siebie na śmierć ofiarował”, „poniósł grzechy wielu”, aby „usprawiedliwić wielu i dźwigać ich nieprawości” (Iz 53, 10-12)[32]Por. Sobór Trydencki: DS 1529.. Posłuszeństwo było więc jedną z zasadniczych cech Jezusa oraz najbardziej charakterystyczną i najważniejszą cechą Jego ofiary[33]. Było to posłuszeństwo absolutne – posłuszeństwo aż do śmierci. To posłuszeństwo stało się nie tylko przyczyną Jego wywyższenia i uwielbienia, ale także przyczyną powszechnego zbawienia.

    Posłuszeństwo Maryi było uczestnictwem w tym zbawczym posłuszeństwie Jezusa. Współczesne dokumenty Kościoła odwołują się do podjętego i rozwiniętego przez patrystykę paralelizmu między Adamem a Chrystusem, a także porównania pod względem posłuszeństwa Maryi i Ewy. Cytowany tekst św. Ireneusza głosi: Węzeł nieposłuszeństwa Ewy został rozwiązany posłuszeństwem Maryi[34]. Podobnie jak tamta dała się uwieść i okazała nieposłuszeństwo Bogu, tak Ta dała się przekonać do posłuszeństwa Bogu. Dlatego Maryja stała się współpracownicą zbawienia: Causa salutis[35]. Słusznie – zauważa Sobór Watykański II – sądzą święci Ojcowie, że Maryja nie została tylko biernie użyta przez Boga, lecz wolną wiarą i posłuszeństwem współpracowała w dziele ludzkiego zbawienia. Sama bowiem, jak mówi św. Ireneusz, „będąc posłuszna, stała się przyczyną zbawienia zarówno dla siebie, jak i dla całego rodzaju ludzkiego”[36]. Uczestnicząc w zwycięstwie Chrystusa nad grzechem prarodziców, Maryja jawi się jako prawdziwa „Matka żyjących”. Jej macierzyństwo, przyjęte w sposób wolny jako akt posłuszeństwa wobec Bożego planu, staje się źródłem życia dla całej ludzkości[37]. Posłuszeństwo Maryi jest zatem wzorem uczestnictwa człowieka w Chrystusowym dziele zbawienia.

    Jest to istotna prawda także dla współczesnego rozumienia tej postawy. Otóż posłuszeństwo chrześcijanina nie może być rozumiane jako proste odwzorowanie postawy Chrystusa i Jego Matki, ale jako kontynuacja i udział w tym posłuszeństwie; jako uczestnictwo w dziele powszechnego odkupienia. Przez posłuszeństwo człowiek poświęca całkowicie swoją wolę Bogu, składając ofiarę z siebie, a przez to jednoczy się ze zbawczą wolą Boga[38], towarzysząc Synowi Bożemu w Jego misji mesjańskiej. Posłuszeństwo chrześcijanina ma zatem również charakter zbawczy. Pozostaje ono w służbie powszechnego odkupienia. Jeśli jest ono jakimś wyrzeczeniem się własnej wolności, to temu wyrzeczeniu towarzyszy chęć wypełnienia zbawczej woli Bożej i otwarcie się na zbawczy Boży plan. Wzorczy charakter posłuszeństwa Maryi polega więc na wezwaniu, by przetworzyć siebie i przeobrazić na podobieństwo Chrystusa, który przez posłuszeństwo aż do śmierci odkupił i uświęcił ludzi[39]. Posłuszeństwo należy traktować jako własny udział w Chrystusowym odkupieniu oraz własną drogę uświęcenia[40]. Współczesnemu człowiekowi, któremu tak trudno porzucić własne plany, kalkulacje, Maryja przypomina o konieczności poddania się przewodnictwu Ducha Świętego i uczy wychodzenia poza własne plany i podporządkowania ich całkowicie zamysłom Bożym[41].

    W tym kontekście można mówić o posłuszeństwie Prawu, przykazaniom, gdyż to dopiero w kontekście całego planu miłości przykazania mogą być traktowane jako dar łaski, powierzony człowiekowi tylko i wyłącznie dla jego dobra, aby strzec jego godności osobowej i prowadzić go do szczęścia[42]. Tylko posłuszeństwo rozumiane jako najgłębszy wyraz osobowej relacji między powołującym a powołanym może być w pełni wolne i radosne[43].

    Wobec zarzutów, że posłuszeństwo zdejmuje z człowieka odpowiedzialność, warto również odwołać się do wzoru Maryi. Poprzez swoje postępowanie Maryja przypomina każdemu człowiekowi o poważnej odpowiedzialności, jaką jest przyjęcie Bożego planu dotyczącego własnego życia. Okazując bezwzględne posłuszeństwo zbawczej woli Bożej, staje się Ona wzorem dla tych, których Pan nazywa błogosławionymi, ponieważ słuchają słowa Bożego i zachowują je (Łk 11, 28)[44]. Jej postawa jednak nie miała w sobie nic z naiwności. Maryja ma odwagę stawiać pytania także Bogu: „Jakże się to stanie?”. Jest to z pewnością cenne wskazanie dla człowieka, który zbyt łatwo rezygnuje ze stawiania pytań, albo też pozostaje wyłącznie na poziomie wątpliwości, nie szukając odpowiedzi[45]. Tymczasem stawianie pytań i szukanie odpowiedzi jest konieczne nie tylko w postawie wobec Boga, ale także – a może nawet jeszcze bardziej – w relacjach międzyludzkich.

    3. Posłuszeństwo w relacjach międzyludzkich

    Posłuszeństwo Maryi Bogu, pozostające w służbie powszechnego zbawienia, pozwala odczytać zasadnicze rysy posłuszeństwa w relacjach międzyludzkich. Pismo Święte bowiem nie mówi wprost o posłuszeństwie Maryi ludziom. Raczej mówi o poddaniu Jezusa swoim Rodzicom (por. Łk 2, 52). Jej wierność prawu Bożemu każe jednak uznać także Jej posłuszeństwo ludziom, ponieważ wolą Boga jest też wzajemne poddanie ludzi, wyrażające się w obowiązku posłuszeństwa rodzicom, władzom, przełożonym itd. W Liście do Hebrajczyków zawarta jest na ten temat bardzo znamienna wskazówka: Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać sprawę z tego (13, 17). Autor Listu dodaje jednocześnie: Niech to czynią z radością, a nie ze smutkiem, bo to nie byłoby dla was korzystne (tamże)[46].

    Posłuszeństwo w relacjach międzyludzkich budzi najwięcej obiekcji dlatego, że zdaje się ono być zaprzeczeniem wolności. Tymczasem nie ma sprzeczności między posłuszeństwem a wolnością. Ukazuje to w sposób szczególnie wyrazisty posłuszeństwo Chrystusa wobec Ojca. Poświadcza ono, że postawa Syna objawia tajemnicę ludzkiej wolności jako drogę posłuszeństwa wobec woli Ojca oraz tajemnicę posłuszeństwa jako drogę stopniowego zdobywania prawdziwej wolności[47]. Posłusznym może być tylko człowiek wolny. Posłuszeństwo zakłada wolność, jest jednocześnie jej manifestacją oraz pozostaje w służbie prawdziwej wolności. Nie można być posłusznym, nie będąc wpierw wolnym, ale też prawdziwa wolność nie jest możliwa bez posłuszeństwa.

    Te twierdzenia znajdują swoje oparcie także w przykładzie Maryi. Wypowiadając swoje bezwarunkowe „tak” wobec Bożego planu, Maryja staje przecież przed Bogiem jako całkowicie wolna. Jednocześnie czuje Ona, że jest odpowiedzialna wobec ludzkości, której przyszłość zależy od Jej odpowiedzi[48]. Bóg pozostawia Jej wolnej decyzji przeznaczenie wszystkich. „Tak” Maryi jest przesłanką do tego, by urzeczywistnił się plan, który Bóg w swej miłości przygotował, by zbawić świat. Katechizm Kościoła Katolickiego w syntetyczny sposób określa decydującą dla całej ludzkości wartość wolnej zgody Maryi na Boży plan zbawienia: Dziewica Maryja „wolną wiarą i posłuszeństwem czynnie współpracowała w dziele zbawienia ludzkiego”. Wypowiedziała swoje „tak” loco totius humanae naturae – w imieniu całej ludzkiej natury[49]. Tekst ten odnosi się wprawdzie do relacji człowiek – Bóg, można go jednakże odnieść także do relacji międzyludzkich. Nie można bowiem mówić o współpracy tam, gdzie ma się do czynienia z wymuszonym posłuszeństwem, ale też trudno zaakceptować taką wizję wolności, która odrzucałaby jakiekolwiek posłuszeństwo, gdyż wiele celów – być może nawet istotnych – nie mogłoby być osiągniętych.

    Posłuszeństwo rodzi się z wolności, jest wyrazem wewnętrznej wolności[50], ale i wolność rodzi się z posłuszeństwa[51]. Posłuszeństwo otwiera drogę do zdobycia doskonałej wolności – wolności dzieci Bożych[52]. Wolność bowiem – jak już wspomniano – może być siłą niszczącą i właśnie posłuszeństwo jest skuteczną odpowiedzią na ogrom niesprawiedliwości, a nawet przemocy, która w życiu jednostek i narodów jest konsekwencją złego używania wolności[53]. Dlatego wolność musi być nieustannie formowana, a środkiem takiej formacji jest posłuszeństwo prawdzie[54].

    Mimo że posłuszeństwo rodzi się z wolności i jej służy, to jest ono jakąś formą zależności, podległości. Tego typu podległość w relacjach międzyludzkich jest możliwa tylko w wierze[55]. Wiara pomaga wznieść się ponad czysto prawną koncepcję relacji we wspólnocie. Tylko w duchu wiary można rozpoznać wolę Chrystusa w decyzjach przełożonych[56]. To wiara każe uznać szczególną relację drugiego człowieka do Boga. Niekiedy tego drugiego człowieka określa się terminami: „zastępca Boga”[57], „przedstawiciel Boga[58], „ten, który reprezentuje wolę Bożą”[59]. Pomijając wszelkie możliwe nadużycia w tym względzie, należy stwierdzić, że Bóg objawia swoją wolę także przez ludzi, sytuacje. Dlatego posłuszeństwo człowiekowi ma być ostatecznie posłuszeństwem Bogu. Nie jest więc ono zwyczajnym i „ślepym” poddaniem się ludzkiej władzy. Człowiek posłuszny poddaje się ostatecznie Bogu, woli Bożej wyrażonej poprzez wolę przełożonych, również wtedy, gdy ujawniają się ułomności przełożonych, gdy z punktu widzenia ludzkiego osądu ich decyzja nie wydaje się mądra. Również wtedy ich wola – jeśli tylko nie jest przeciwna prawu Bożemu – wyraża wolę Bożą[60].

    Posłuszeństwo praktykowane na wzór Chrystusa, którego pokarmem było wypełnianie woli Ojca (por. J 4, 34), objawia wyzwalające piękno uległości synowskiej, a nie niewolniczej, wzbogaconej poczuciem odpowiedzialności i przenikniętej wzajemnym zaufaniem[61]. Chodzi więc o posłuszeństwo wypływające z miłości. Prawdziwe posłuszeństwo w relacjach międzyludzkich, tak jak nie jest możliwe bez wiary, nie jest możliwe także bez miłości. Władza i autorytet z jednej strony i posłuszeństwo z drugiej, powinny urzeczywistniać się w duchu prawdziwej i szczerej przyjaźni. Miłość i posłuszeństwo to podwójna, istotna postawa ducha, jaką należy przyjąć wobec człowieka. W relacjach przełożony – podwładny winna dominować przede wszystkim intencja współpracy[62]. To taka intencja sprawia, że duch miłości będzie ożywiał nie tylko podwładnego, ale i przełożonego. Wówczas także wykonywanie władzy jest posłuszeństwem i zarówno ten, kto wydaje rozkazy, jak i ten, kto je spełnia, zdobywają chwałę naśladowcy Chrystusa, który stał się „posłusznym aż do śmierci”[63].

    Posłuszeństwo wypływające z wiary i ożywiane przez miłość ma zdolność jednoczenia[64]. Nie jest ono tylko posłuszeństwem jednostki, która wchodzi w indywidualną relację z autorytetem, ale jest głęboko włączone we wspólnotę, która jest wezwana do zgodnej współpracy[65]. Jedność bowiem rodzi się nie tylko ze wspólnego powołania, ale także ze wspólnej woli posłuszeństwa[66]. Dlatego istnieje potrzeba nieustannego przezwyciężania „formalnego” posłuszeństwa. W jego miejsce powinna pojawić się lojalność, przyjaźń i gotowość do ofiarnej współpracy oraz służby. Służba – jak na to wskazuje postawa Maryi w momencie zwiastowania – powinna iść zawsze w parze z posłuszeństwem[67]. Jeśli posłuszeństwo człowiekowi ma być ostatecznie posłuszeństwem Bogu, to osoby, którym należy się takie posłuszeństwo, mają uświadamiać sobie swą odpowiedzialność, pogłębiać ducha służby, wyrażać miłość wobec swych braci, szanować osobowość podwładnych, pogłębiać klimat współpracy, chętnie słuchać, nie rezygnując jednak ze swej władzy podejmowania decyzji[68].

    Ewangelia według św. Łukasza, która poświęca szczególną uwagę okresowi dzieciństwa Jezusa, mówi, że w Nazarecie był On poddany Józefowi i Maryi (por. Łk 2, 51). Takie podporządkowanie ukazuje, że Jezus był otwarty na oddziaływanie wychowawcze swojej Matki i Józefa, którzy mogli wypełniać swe zadanie również dzięki posłuszeństwu, jakie nieustannie im okazywał[69]. Poddanie to było ziemskim obrazem Jego 2214-2220 synowskiego posłuszeństwa Ojcu Niebieskiemu i zapowiadało i uprzedzało Jego poddanie z Wielkiego 612 Czwartku: Nie moja wola… (Łk 22, 42). Posłuszeństwo Chrystusa w codzienności życia ukrytego, które było doskonałym wypełnieniem czwartego przykazania Dekalogu, zapoczątkowało dzieło naprawy tego, co zniszczyło nieposłuszeństwo Adama[70]Por. Rz 5, 19..

    Wskazując na wzór Rodziny Nazaretańskiej, Kościół przypomina o obowiązku posłuszeństwa dzieci względem rodziców. To posłuszeństwo ma swoją podstawę w ojcostwie Bożym jako źródle ojcostwa ludzkiego oraz karmi się naturalnym uczuciem zrodzonym z łączącej ich więzi. Jest ono wyrazem szacunku i wdzięczności wobec tych, którzy przez dar życia, swoją miłość i pracę wydali na świat dzieci i pozwolili im wzrastać w latach, w mądrości i w łasce[71]. Konkretyzując obowiązki płynące z posłuszeństwa, Katechizm naucza: Tak długo jak dziecko mieszka z rodzicami, powinno być posłuszne każdej prośbie rodziców, która służy jego dobru lub dobru rodziny[72]. Także wobec swoich wychowawców i tych wszystkich, którym rodzice je powierzyli, dziecko powinno okazywać posłuszeństwo[73].

    Ze względu na współczesny kontekst, Katechizm – odwołując się do wzoru Świętej Rodziny – zastrzega, że dotyczy to tylko zarządzeń uczciwych, i dodaje, że jeśli jednak dziecko jest przekonane w sumieniu, iż jest rzeczą moralnie złą być posłusznym danemu poleceniu, nie powinno się do niego stosować[74]. Katechizm zaznacza także, że posłuszeństwo wobec rodziców ustaje wraz z usamodzielnieniem się dzieci, pozostaje jednak szacunek, który jest im należny na zawsze. Ma on bowiem swoje źródło w bojaźni Bożej, 1831 jednym z darów Ducha Świętego[75].

    4. „Maryjne” cechy posłuszeństwa w kontekście współczesności

    Nawet skrótowa prezentacja posłuszeństwa Maryi pozwala wskazać na kilka istotnych cech tej postawy, które zdają się mieć szczególne znaczenie w dzisiejszym świecie. Dla współczesnego człowieka bowiem, przewrażliwionego na punkcie własnej wolności, a tym samym na punkcie wszelkich nakazów i zakazów, przykład Maryi odsłania prawdę, że posłuszeństwo jest czymś znacznie więcej niż tylko zachowywaniem prawa Bożego czy kierowaniem się nakazami prawego i szanującego prawdę sumienia bądź kierowaniem się poleceniami innych[76]. Posłuszeństwo Maryi oraz „maryjne” posłuszeństwo uczniów Chrystusa oznacza przede wszystkim przylgnięcie do osoby, pójście za nią. Zaś wypełnienie poleceń, poddanie się jej kierownictwu, służba tej osobie, jest tylko potwierdzeniem związku z nią.

    Przykład posłusznej Służebnicy Pańskiej wskazuje, że posłuszeństwo wynika z uświadomionej zależności od Boga, ale także od innych ludzi. Nie może więc być ono ujmowane na sposób indywidualistyczny. Prawdziwe posłuszeństwo nie jest prostą zależnością i podległością, lecz realizuje się w żywej świadomości daru zarówno ze strony tego, kto jest posłuszny, jak i tego, komu posłuszeństwo jest okazywane. Zarówno posłuszeństwo Bogu, jak i ludziom jest warunkiem prawidłowego życia chrześcijanina. Dotyczy to każdego stanu, choć powinność szczególniejszego odniesienia do Chrystusa „posłusznego aż do śmierci” zobowiązuje zwłaszcza osoby konsekrowane[77]. Posłuszeństwo w każdym stanie życia stanowi wielką szansę osobistego rozwoju ducha w służbie miłości. Aby jednak spełniło ono taką rolę, musi być właściwie motywowane i realizowane. Prawdziwe posłuszeństwo wymaga najpierw odkrycia obiektywnej hierarchii wartości. Dlatego posłuszeństwo Bogu jest zawsze ważniejsze niż posłuszeństwo człowiekowi. Trzeba być posłusznym Ojcu również wtedy, gdy ma się do czynienia z ludzkimi pośrednikami. Tylko wtedy posłuszeństwo nie będzie oznaczało uprzedmiotowienia i nie będzie miało w sobie nic poniżającego.

    Posłuszeństwo Maryi odsłania także prawdę, że postawy tej nie można traktować tylko w sensie deklaratywnym. Musi ono znaleźć swoje potwierdzenie w całym życiu i szczegółowych wyborach, czynach, w dyspozycyjności[78]. Dlatego w postawie posłuszeństwa tak ważne jest odrzucenie pokusy fałszywej niezależności, którą traktuje się jak przywilej. Maryja swoją postawą uczy, że to posłuszeństwo woli Bożej jest przywilejem, a nie poczucie niezależności od Niego[79]. Aby człowiek współczesny mógł przyjąć postawę posłuszeństwa, musi na nowo nauczyć się od Maryi słuchania Boga i ludzi, bo nauczyć się słuchać, to znaczy nauczyć się kochać[80].

    Choć posłuszeństwo objawia przede wszystkim związek z osobą, to oznacza ono także zachowywanie prawnych przepisów[81]. Jednakże i wtedy „duszą” tej postawy powinna być miłość właściwa relacjom międzyludzkim. Prawdziwe posłuszeństwo, czy to osobie, czy to normie, musi być posłuszeństwem w miłości. Miłość jest najgłębszym sensem posłuszeństwa, a ono z kolei jest jej niezawodnym znakiem[82]. Posłuszeństwo ma więc wartość o tyle, o ile pozostaje w służbie miłości, o ile objawia i umacnia miłość. Posłuszeństwo zachowuje swoją wartość tylko wtedy, gdy postawa miłości i służby cechuje także tego, komu okazuje się posłuszeństwo. Wtedy objawia się jego wartość wspólnotowa, umożliwiająca większą efektywność poczynań społecznych. Ta wartość wspólnotowa posłuszeństwa polega także na tym, że ci, którzy dochowują posłuszeństwa, mogą być pewni, że naprawdę pełnią misję i idą za Chrystusem, a nie dążą jedynie do spełnienia własnych pragnień i oczekiwań. Dzięki temu wiedzą, że są prowadzeni przez Ducha Chrystusa i że nawet pośród największych trudności wspiera ich Jego niezawodna dłoń (por. Dz 20, 22nn)[83].

    Posłuszeństwo – jak to ukazuje postawa Maryi – nie jest też rezygnacją czy ucieczką przed wolnością. Przeciwnie, wypływa z odpowiedzialnej wolności, jest jej znakiem[84]. Posłuszeństwo prawdzie o Bogu i człowieku jest pierwszym warunkiem wolności, ponieważ pozwala człowiekowi uporządkować własne potrzeby, własne pragnienia i sposoby ich zaspokajania według właściwej hierarchii[85]. Jako ściśle związane z wolnością, prawdziwe posłuszeństwo nie zdejmuje też z człowieka odpowiedzialności. Przeciwnie, posłuszeństwo jest znakiem odpowiedzialności[86], i to nie tylko odpowiedzialności „za coś”, ale także odpowiedzialności „wobec Kogoś”.

    Całkowite posłuszeństwo Bogu oznacza niekiedy obowiązek nieposłuszeństwa człowiekowi. Posłuszeństwo w relacjach międzyludzkich, choć potrzebne i ważne, nie ma bowiem charakteru absolutnego. Współczesne dokumenty Kościoła, także te o charakterze mariologicznym, przestrzegają przed „ślepym” posłuszeństwem, które miałoby służyć jedynie usprawiedliwieniu tych, którzy w imię posłuszeństwa podporządkowują się zbrodniczym zarządzeniom, sprzecznym z prawem narodów i powszechnymi zasadami[87]. W takich sytuacjach istnieje obowiązek sprzeciwu. Trzeba bowiem bardziej słuchać Boga niż ludzi (por. Dz 4, 19).

    Właściwie rozumiane posłuszeństwo nie oznacza apriorycznego dogmatyzmu, duchowego imperializmu, formalnego jurydyzmu, lecz totalne posłuszeństwo wobec totalnej prawdy, pochodzącej od Chrystusa[88]. Autorytet i posłuszeństwo nie mogą więc być ujmowane na zasadzie antynomii, ale jako znak jedynego ojcostwa, które pochodzi od Boga oraz braterstwa zrodzonego z Ducha Świętego i wewnętrznej wolności tych, którzy pokładają ufność w Bogu mimo ludzkich słabości Jego przedstawicieli. Tak rozumiane i przeżywane posłuszeństwo staje się doświadczeniem i głoszeniem błogosławieństwa obiecanego przez Jezusa tym, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je (Łk 11, 28), oraz – jak na to wskazuje opis wesela w Kanie – źródłem radości[89].

    • Rafał said

      Całe ”Encykliki ” tu wklejasz a choć jedno zdanie z tego przeczytałeś?

      ”Całkowite posłuszeństwo Bogu oznacza niekiedy obowiązek nieposłuszeństwa człowiekowi. Posłuszeństwo w relacjach międzyludzkich, choć potrzebne i ważne, nie ma bowiem charakteru absolutnego. Współczesne dokumenty Kościoła, także te o charakterze mariologicznym, przestrzegają przed „ślepym” posłuszeństwem, które miałoby służyć jedynie usprawiedliwieniu tych, którzy w imię posłuszeństwa podporządkowują się zbrodniczym zarządzeniom, sprzecznym z prawem narodów i powszechnymi zasadami[87]. W takich sytuacjach istnieje obowiązek sprzeciwu. Trzeba bowiem bardziej słuchać Boga niż ludzi (por. Dz 4, 19).”

      Z Bogiem

      • Rafał said

        Jeju Rafał, przeczytałeś to wszystko?!🙂 Jest nas tu dwóch więc będę od teraz podpisywał się Rafał2 żeby nie było zamieszania.
        Niech Bóg Wam błogosławi i pozdrawiam serdecznie.

        • Rafał said

          Przeczytałem, Rafały już tak chyba mają😉 Nie zmieniaj nic ja mam inną ikonkę, a poza tym ty na blogu piszesz więcej, ja od dłuższego czasu ograniczam się jedynie do czytania (kompletny brak czasu) chyba że widzę zmasowane ataki złego,wtedy aż mi się przysłowiowy nóż w kieszeni otwiera, tak zazwyczaj na jesieni jedzie ostro po tym blogu nie wiedzieć czemu ( Halloween?)…Diabeł nienawidzi Królowej Pokoju, zresztą starzy blogowicze pewnie potwierdzą.
          Pozdrawiam Z Panem Bogiem.

        • Rafał said

          A rzeczywiście, nie zwróciłem na to uwagi . To zostawiam tak jak jest.
          Do miłego!

      • Sara10 said

        @Rafał, akurat ten cytat dotyczy systemów zbrodniczych typu hitleryzm czy komunizm. Dotyczy on również ludzi zagrażających istnieniu innym czy próbujących zmienić ład boski na świecie (np. propagowanie aborcji, eutanazji czy prześladowania chrześcijan). Nie ma to nic wspólnego z tym, co większość pisze na blogu.

        Wielu tu piszących odmawia posłuszeństwo papieżowi. Zastanawiam się, po co ci ludzie chodzą do kościoła? Może niech założą własny. Przynależność do kościoła oznacza również posłuszeństwo. Gdyby pierwsi chrześcijanie sprzeciwiali się ojcom założycielom (Chrystus, apostołowie), nie byłoby dzisiejszego kościoła. I jeszcze jedno: dlaczego ludzie bardziej wierzą watpliwym objawieniom a nie kościołowi? Dla mnie to jest niepojęte!

        Dlaczego ludzie nie pamiętają o tym, że rozsiewanie zła jest grzechem? Szatan cieszy się z tego! Może niektórym o to chodzi.

  24. przeklejka said

    Z tłumacza google
    https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.infowars.com/vatican-insider-pope-francis-will-resign-in-2016-following-argentina-visit/&prev=search

  25. wiesia said

    „Chrześcijanie walczą między sobą z powodu tych Orędzi, co tak dawno zostało przepowiedziane, że będą traktować się wzajemnie jak wrogowie. Nie można być wrogiem swojego brata czy siostry i nazywać się Moim uczniem. Podczas, gdy zajmujecie się wzajemnym zakrzykiwaniem, największy wróg, armie szatana, planują najgorsze okrucieństwa, jakich kiedykolwiek doświadczyła ludzkość od stworzenia Adama i Ewy.
    Wojny, o których mówiłem, rozpoczną plan, który ma zmieść populację z powierzchni ziemi. Możecie myśleć, że te wojny są między jednym a drugim narodem, ale się mylicie. Broń będzie pochodzić tylko z jednego źródła.
    Moje biedne dzieci Boże, jak mało wiecie o strasznych czynach, które są knute przeciwko dzieciom Bożym przez masońskie sekty na najwyższych szczeblach. Ich niegodziwość byłaby niemożliwa przez was do wyobrażenia, ale rozpoznajcie te znaki. Kiedy wasze banki zabiorą wam waszą wolność, wasze domy i zdolność do wyżywienia waszych rodzin, będzie to tylko jeden z elementów tego planu przeciwko ludzkości. Staniecie się niewolnikami, ale wam, którzy jesteście posłuszni Mnie i Mojemu Nauczaniu i którzy pozostajecie Mi wierni, nie wolno zapomnieć o Moim Miłosierdziu.
    Chociaż te objawienia mogą być przerażające, są jednak Prawdą…”
    proszę jednak przeczytać całe Orędzie.
    Dodam od siebie,że jeżeli ktoś szuka tylko i wyłącznie sensacji,żeby sobie powalczyć, tak dla relaksu swojego,a nie ma 100% pewności,że są fałszywe,to lepiej jest milczeć i dać sobie spokój.Bo gdy okaże się,że są prawdziwe Orędzia z Irlandii,to będzie się mocno wstydzić przed Bogiem, ze swego działania przeciwko samemu Bogu.Bądzmy roztropni i czujni,co nie znaczy ślepo idący za tymi,którzy wiedzą najlepiej,za to nie mają mocnych argumentów przeciw NIM.
    http://paruzja.info/en/kwiecien-2013/1024-04-04-2013-19-45-tylko-ci-z-pieczecia-boga-zywego-unikna-tej-formy-zaglady-dusz

    pozdrawiam
    Któż,jak BÓG!

  26. wiesia said

    Roztropna ostrożność

    29 Nie wprowadzaj do domu swego każdego człowieka,
    różnorodne są bowiem podstępy oszusta.
    30 Jak złowiona kuropatwa w klatce,
    tak serce pysznego:
    jak szpieg wypatruje on słabe strony,
    31 podając dobre rzeczy za złe, przygotowuje zasadzkę
    i najlepszym twym zaletom przygania.
    32 Przez iskrę węgiel napełnia się ogniem,
    a człowiek niegodziwy czyha na krew.
    33 Strzeż się człowieka złego, który knuje niegodziwości,
    by nie sprowadził na ciebie hańby niezatartej.
    34 Przyjmij obcego do domu, a wtrąci cię w zamieszanie
    i oddali cię od twoich najbliższych.

    polecam cały rozdział
    http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=601&werset=24#W24

    Zegnam się i pozdrawiam
    Jezu,ufam Tobie!
    Któż,jak BÓG!

  27. Basia B said

    Podobno dziś na Anioł Pański Franciszek prosił o modlitwę,bo wyszły na jaw jakieś 2 skandale. Nie mówił jakie. Zadzwoniła do mnie znajoma,która słyszała to przez Radio Maryja,z którym się modliła o 12.00.Czy ktoś wie coś w tym temacie?

  28. wiesia said

    Jednak jeszcze przed Koronką do Bożego Miłosierdzia wracam,aby coś pokazać,przeczytajcie proszę,to bardzo ważne.
    NOWY TESTAMENT
    List do Rzymian
    18 Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta. 19 To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. 20 Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy5. 21 Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. 22 Podając się za mądrych stali się głupimi. 23 I zamienili chwałę6 niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. 24 Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. 25 Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. 26 Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. 27 Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. 28 A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.
    29 7 Pełni są też wszelakiej nieprawości, przewrotności, chciwości, niegodziwości. Oddani zazdrości, zabójstwu, waśniom, podstępowi, złośliwości; 30 potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, w tym, co złe – pomysłowi, rodzicom nieposłuszni, 31 bezrozumni, niestali, bez serca, bez litości. 32 Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią.

    http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=270

  29. szafirek said

  30. Dana said

    Posłuszeństwo.

    https://www.kapucyni.pl/inne/zote-myli/1766-posluszenstwo

  31. megi said

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16512&Itemid=47 uwaga bardzo ważne

  32. Magda said

    Dzisiaj po Modlitwach Krucjaty poprosilam Pana, azeby przemowil do mnie. Otworzylam Pismo Swiete i az mnie przytkalo-to dotyczy Polakow i Polski: …”Od stop do glowy nie ma zdrowego miejsca. Same blizny i since, a swieze rany -nieprzewiazane, nieopatrzone i nienawilzone oliwa. Wasza ziemia jest pustynia, wasze miasta- spalone w ogniu! Plony pol waszych zjadaja obcy na waszych oczach. Spustoszenie jak po zniszczeniu Sodomy. Opuszczona wiec corka Syjonu jak szalas w winnicy, jak altanka w ogrodzie warzywnym, jak oblezone miasto! Gdyby Pan Zastepow nie pozostawil nam reszty, stalibysmy sie jak Sodoma, bylibysmy podobni do Gomory.
    Bog wzywa do szczerego nawrocenia.
    Sluchajcie slow Pana, przywodcy Sodomy! Otworz sie na nauke naszego Boga, o, ludu Gomory! Po coz Mi wasze niezliczone ofiary?-mowi Pan. Dosc mam calopalen z baranow i tluszczu tuczonych cielcow! Nie mam juz upodobania we krwi wolow, jagniat i kozlow. Gdy przychodzicie przed Moje oblicze, czy ktos od was wymaga, zebyscie wydeptywali moje dziedzince? Nie przynoscie Mi wiecej ofiar nieszczerych. Wstret budzi we Mnie wasze kadzidlo, nie znosze swiat nowiu, szabatu, zwolywania zgromadzen, uroczystych obrzedow naznaczonych grzechem. Dni nowiu i swiat waszych na wskros juz nie cierpie, staly Mi sie ciezarem, juz nie moge ich zniesc. Gdy wyciagniecie do Mnie swe rece, zaslonie przed wami moje oczy, chocbyscie mnozyli modly, Ja ich nie wyslucham. Rece wasze sa pelne krwi! Obmyjcie sie! Oczysccie! Usuncie sprzed mojego oblicza zlo waszych niecnych czynow. Przestancie czynic zle! Uczcie sie czynic dobrze! Szukajcie tego co prawe! Poskramiajcie ciemiezce, broncie prawa sieroty,stawajcie w obronie wdowy! Chodzcie, rozsadzmy- mowi Pan. Chocby wasze grzechy byly jak szkarlat- nad snieg wybieleja. Chocby byly czerwone jak purpura- stana sie biale jak welna. Jezeli naprawde posluchacie, bedziecie zazywali dobr ziemi. Lecz jesli bedziecie trwac w uporze- miecz was wytepi. Tak orzekly usta PANA! ”
    Sami prosze przeczytajcie i przemyslcie! Jest to z Ksiegi Izajasza, Czesc Pierwsza, Mowa Wstepna- Bog skarzy sie na swoj lud. ´
    Przypomnialam sobie, ze gdzies w ktoryms Oredziu ( chyba od Gosia3-ale nie jestem pewna ), jest cos powiedziane, ze Bog jest bardzo obrazony, Jezus znowu przybity do Krzyza, …. W kazdym razie- te Oredzia sa Prawdiwe! Z Bozym Blogoslawienstwem…..

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: