Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Dwoje mistyków przepowiedziało kryzys papiestwa: „Kościół jest w wielkim niebezpieczeństwie.”

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Październik 2015

„Módlcie się za mnie, abym nie uciekał z obawy przed wilkami”. (Papież Benedykt XVI w przemówieniu inauguracyjnym)

I. Błogosławiona Elizabeth Canori Mora

W błogosławionej Elizabeth Canori Mora, mamy wspaniały przykład miłości małżeńskiej, która trwa „aż do śmierci”, nawet w samym środku głębokiego cierpienia. Urodziła się w zamożnej rzymskiej rodzinie w 1774 roku, Elżbieta spędziła większość swojego dzieciństwa u sióstr Augustianek na wsi w Cascia. W tych szczęśliwych latach jej miłość do Jezusa rozkwitła i wielu myślało, że ma powołanie zakonne.

Jednak jako nastolatka Elizabeth zaraziła się gruźlicą i wróciła do domu rodziców aby wydobrzeć. Z dala od klasztoru pragnienie profesji zakonnej minęło a jednocześnie wzrastało zainteresowanie pewnym młodym studentem prawa – Cristoforo Mora. Poznając, że Bóg powołuje ją do stanu małżeńskiego Elizabeth i Cristofero wzięli ślub małżeństwa w 1796 roku.

Kilka pierwszych miesięcy ich życia małżeńskiego było słodkie i radosne. Cristoforo lubiał pokazywać swoją młodą, piękną narzeczoną. Jednak jego uczucia zaczęły nachodzić zazdrością i zaczął ograniczać korespondencje Elżbiety chcąc mieć żonę „całą dla siebie.” Zazdrość w końcu przerodziła się w brak zainteresowania aż do odrzucenia. I tak w ciągu kilku krótkich lat Cristoforo stał się zimny wobec żony i zaczął to, co przemieni się w długi łańcuch niewierności.

Jako młoda matka, teraz z dwiema córkami, Elżbieta dzielnie znosiła okrucieństwo i odrzucenie swojego męża, oferując wszystkie swoje cierpienia jako pokutę za niego i za jego nawrócenie. Kiedy Cristoforo spędzał czas philandering i trwoniąc zasoby, Elizabeth cierpliwie z trudem wiązała koniec z końcem by zapewnić, że ich córki, Marianna i Lucyna były odpowiednio zadbane i wykształcone. Nawet kiedy przyjaciele i doradcy nakłaniali Elizabeth by opuściła swojego niewiernego męża, lgnęła ona do ślubów jakie złożyła oraz do łaski Bożej, której ufała, że jej pomoże.

Czerpiąc siłę z modlitwy i nabożeństwa do Trójcy Świętej, Elizabeth nigdy nie przestała kochać Cristoforo i modlić się za niego. Zachęcała swoje córki, aby robiły to samo nigdy nie pozwalając by żal czy złość były kiedykolwiek skierowane na męża i ojca. Wierna do końca Elizabeth ofiarowała swoje konające słowa dla nawrócenia męża. I wreszcie będąc świadkiem świętej śmierci swojej świętej żony, Cristoforo doświadczył głębokiego żalu za udręki jakie uczynił swojej własnej rodzinie. Żałując za swoje grzechy, poprawił swoje życie, i w obrocie wydarzeń, które było spowodowane w dużej mierze wstawiennictwem żony, Cristoforo przeżył pozostałe lata życia jako kapłan Franciszkanin.

Podczas beatyfikacji Elżbiety w dniu 24 kwietnia 1994 roku (w czasie Roku Rodziny), Jan Paweł II powiedział o świętej żonie i matce:

„Ze swej strony Elizabeth Canori Mora, pośród bardzo wielu trudności małżeńskich, okazała całkowitą wierność zobowiązaniom przyjętym w sakramencie małżeństwa, oraz wynikającej z tego odpowiedzialności. Nie ustając w modlitwie i heroicznym poświęceniu dla rodziny była w stanie wychować dzieci po chrześcijańsku i udało się jej także nawrócić męża”.

A podczas recytacji Regina Caeli w dniu beatyfikacji Elżbiety, Ojciec Święty wskazał na Elżbietę jako przypomnienie dla wszystkich, że ” jak śmierć potężna jest miłość” (Pnp 8,6).

Modlitwa: Błogosławiona Elizabeth Canori Mora, Tobie zawierzamy wszystkie walczące małżeństwa, a zwłaszcza małżonków, którzy zostali opuszczeni. Aby wiedzieli, że ich świadectwo wierności małżeńskiej jest skarbem dla świata i znakiem Bożej, nigdy nie zmniejszającej się miłości do swoich ukochanych dzieci. Doprowadź niewiernych małżonków z powrotem do ich rodzin i ulecz wszystkie rany grzechu i zdrady.

Błogosławiona Elizabeth, módl się za nami!

Błogosławiona Elizabeth Canori Mora (zm. 1825), na polecenie spowiednika zapisywała objawienia otrzymane od Boga. Dzisiaj jej rękopisy są bezpiecznie przechowywane w archiwach Trinitarian Fathers w San Carlino w Rzymie. Rewelacje te praktycznie nieznane wiążą się niezwykle z obecną sytuacją Rzymu i Kościoła.

Została beatyfikowana w 1994 roku.

Kryzys w Kościele

W Wigilię Bożego Narodzenia 1813 roku, Elżbieta będąc w ekstazie została przemieszczona do miejsca promieniującego światłem. Widziała tam niezliczonych świętych w adoracji przed skromnym żłobkiem. Dziecię Jezus zasygnalizowało jej słodko by podeszła, ale zbliżając się zobaczyła, że jest ​​On przesiąknięty własną krwią.

„Sama myśl o tym napełnia mnie przerażeniem” pisała. „Ale w tym samym czasie zrozumiałem, że przyczyną takiego przelewania krwi były złe nawyki wielu kapłanów i zakonników, którzy nie zachowują się zgodnie z ich stanem oraz złego wychowania danego dzieciom przez ich ojców, matki i inne osoby którym powierzono ten obowiązek. Oni, którzy powinni zwiększyć ducha Pana w sercach innych poprzez swój dobry przykład, wręcz przeciwnie, prześladują Go śmiertelnie swoim złym zachowaniem i złymi naukami”

Błogosławiona Elizabeth otrzymała wiele innych rewelacji dotyczących destrukcyjnego chaosu i dekadencji w jaki wielu katolików zarówno świeckich jak i duchownych upadnie.

W dniu 24 lutego 1814 roku relacjonuje „…widziałem wiele sług Pana, którzy okradają się nawzajem i wściekle drą święte szaty. Widziałem święte ołtarze profanowane przez te same sługi Boga „.

Podobnie 22 marca 1814, modląc się za Ojca Świętego „…widziałem go w otoczeniu wilków, którzy planowali go zdradzić Widziałem Sanhedryn wilków, który otoczył papieża i dwóch aniołów płaczących… kiedy zapytałem ich, dlaczego byli smutni i lamentowali, patrząc na Rzym z oczami pełnymi współczucia odpowiedzieli, „Nieszczęsne miasto, niewdzięczni ludzie, sprawiedliwość Boga ukarze was„.

W dniu 16 stycznia 1815 roku, anioły pokazały jej „wielu duchownych, którzy prześladowali Jezusa Ukrzyżowanego i Jego świętą Ewangelię pod pozorem czynienia dobra… jak wściekłe wilki spiskowali jak ściągnąć przywódcę Kościoła z tronu. Potem pozwolono jej zobaczyć jak straszne wzburzenie te wilki wzbudziły w Bogu. „W strachu terroru widziałam płonące pioruny Boskiej Sprawiedliwości spadające wokół mnie. Widziałem budynki walące się w gruzy. Miasta, regiony i cały świat popadł w chaos. Nic nie dało się słyszeć, tylko niezliczone słabe głosy wołające o litość. Wiele ludzi zostanie zabitych „.

Co przeraziło ją najbardziej to był Gniew Boży. Widziała go „bardzo rozgniewanego na tych, którzy go prześladują. Jego wszechmocne ręce trzymały błyskawice, Jego twarz była jaśniejąca z oburzenia a Jego wzrok sam wystarczył by spalić cały świat. „Wizja trwała tylko chwilę, po czym wspomniała,” gdyby trwało to jeszcze chwilę, na pewno bym umarła.”

W wizji z 7 czerwca 1815 roku pisała o „groźnych wilkach w owczej skórze, bezlitosnych prześladowcach Jezusa Ukrzyżowanego i Jego oblubienicę Święty Kościół … Widziałam cały świat w konwulsjach, a zwłaszcza miasto Rzym. Jak mogę właściwie przedstawić to, co widziałam z Kolegium Świętego? Z powodu sprzecznych doktryn, wraz z duchownymi diecezjalnymi, byli oni rozproszeni, prześladowani i mordowani przez bezbożnych… Regularne duchowieństwo nie doznało całkowitego rozproszenia, ale byli również zdziesiątkowani. Niezliczeni ludzie wszelkiego pochodzenia zginęli w masakrze, ale nie wszyscy zostali potępieni, bo byli między nimi ludzie przyzwoitych obyczajów oraz żyjący święcie.”

Miłosierdzie dla świata ustaje


Na Boże Narodzenie 1816 roku Błogosławiona Elizabeth widziała Matkę Bożą, która wyglądała bardzo smutna. Po zapytaniu dlaczego, Matka Boża odpowiedziała: „Oto moja córka, taka wielka bezbożność.” Błogosławiona Elizabeth zobaczyła „odstępców bezczelnie próbujących wyrwać z jej ramion najświętszego Syna.” W obliczu takiego oburzenia,
Matka Boga przestała prosić o miłosierdzie dla świata, a zamiast tego prosiła Ojca Przedwiecznego o sprawiedliwość. Odziany w Swoją nieubłagalną Sprawiedliwość i pełen oburzenia zwrócił się przeciwko światu.

W tym momencie całą naturą wstrząsnęły konwulsje, świat stracił swój normalny porządek i był wypełniony najbardziej straszliwą klęską jaką można sobie wyobrazić. Będzie to coś tak opłakanego i okropnego, że sprowadzi to świat do ostatecznych głębi rozpaczy. „

W uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, 29 czerwca, 1820 roku, ujrzała Świętego Piotra schodzącego z nieba, odzianego w szaty papieskie i otoczonego legionami aniołów. Swoim pastorałem nakreślił wielki krzyż nad ziemią dzieląc ją na cztery ćwiartki. Następnie w każdej z tych ćwiartek stworzył drzewo, wyrastające nowym życiem. Każde drzewo było w kształcie krzyża otoczone pięknym światłem. Wszyscy dobrzy świeccy ludzie oraz duchowni schronili się pod tymi drzewami i oszczędzono ich od ogromnej kary.

„Biada! Biada tym, mało spostrzegawczym duchownym, którzy gardzą Świętym Prawem. Wszyscy oni zginą w strasznej karze, razem ze wszystkimi tymi, którzy oddają się rozpuście i postępują zgodnie z ich fałszywymi zasadami swojej opłakanej współczesnej filozofii!

Niebo przybrało chorobliwy niebieski kolor, który przeraził każdego, kto spojrzał na nie. Wszędzie wiał ciemny wiatr. Zapaleńcze i żałosne krzyki wypełniały powietrze, jak straszliwy ryk zaciętego lwa i rozbrzmiewały po całej ziemi echem zamarzającej w żyłach krwi.

Wszyscy ludzie i zwierzęta wypełnieni byli przerażeniem. Cały świat przechodził konwulsje i wszyscy bezlitośnie mordowali się wzajemnie…

Kiedy nadejdzie ta krwawa walka, mściwa ręka Boga zaważy na tych skazańcach i Swoją Wszechmocą ukarze On dumnych za ich nierozwagę i bezwstydne zuchwalstwo. Bóg użyje mocy ciemności, by zniszczyć tych sekciarzy, nikczemników i zbrodniarzy, którzy spiskują by zlikwidować Kościół Katolicki, naszą Świętą Matkę, poprzez rozrywanie Jej od Jej najgłębszych korzeni rzucając Ją o ziemię.”

Bóg będzie się z nich śmiać

Bóg będzie śmiać się z ich złośliwości, a przy zaledwie lekkim kiwnięciu Swojej wszechmocnej prawej Ręki, ukarze On grzeszników. Mocom ciemności będzie pozwolone opuścić Piekło i ogromne tłumy diabłów dokona inwazji na cały świat. Będą siać wielkie zniszczenia, a tym samym wykonywać rozkazy Boskiej sprawiedliwości, której są oni również poddani. Będą karać własność człowieka, rodziny, miasta, ohydne miasta, pałace, domy i wszystko co istnieje na powierzchni ziemi do takiego stopnia, do jakiego ​​Bóg zarządzi…

Bóg pozwoli, aby źli ludzie zostali srogo ukarani przez okrutnych demonów, ponieważ dobrowolnie oddali się diabłu i złączyli z nim w ataku na Święty Kościół Katolicki…

Widziałem straszne więzienie, piekło. Widziałam tam diabły, które zostaną wypuszczone na ziemię by wykonać ich ohydne zniszczenie. Będą dziesiątkować wszystkie miejsca, gdzie praktykowano bałwochwalstwo do takiego stopnia, że śladu po nich nie zostanie „.

Początek Wielkiej Odbudowy


Jednakże nie wszystko zakończy się w tej śmierci i zniszczeniu. Po tych oczyszczających karach, ujrzała Świętego Piotra powracającego na majestatyczny tron ​​papieski razem ze świętym Pawłem, który przeszedł przez świat wiążąc demony i przynosząc ich przed świętego Piotra, który wrzucił je z powrotem do mrocznych jaskiń z których przybyli.
Wtedy piękny blask ogarnął ziemię, by ogłosić pojednanie Boga z ludzkością.”

Małe stado wiernych katolików, którzy schronili się pod drzewami zostaną przeniesieni przed świętego Piotra, który wybierze nowego papieża. Cały Kościół zostanie przeorganizowany według prawdziwych nakazów świętej Ewangelii. Zakony zostaną przywrócone a domy chrześcijan staną się domami przepojonymi religijnością.

Tak wielki będzie zapał i gorliwość dla chwały Boga, że ​​wszystko będzie promować miłość do Boga i bliźniego. Triumf, chwała i cześć Kościoła Katolickiego zostaną ustanowione w jednej chwili. Będzie On uznawany, czczony i szanowany przez wszystkich. Wszyscy będą za nim podążać, uznając Zastępcę Chrystusa jako Najwyższego Kapłana”.

Na początku 1821 roku nasz Pan powiedział: „Zreformuję moich ludzi i mój Kościół. Poślę gorliwych kapłanów do głoszenia mojej Wiary. Stworzę nowe apostolstwa i ześlę Ducha Świętego, aby odnowić świat. Zreformuję zakony za pomocą nowych świętych i uczonych reformatorów. Wszyscy będą mieć ducha mojego szczególnie umiłowanego syna Ignacego Loyoli. Dam Mojemu Kościołowi nowego pasterza, pełnego wiedzy, świętości i Mojego Ducha. Z świętą gorliwością zreformuje on Moje stado.”

„Powiedział mi, wiele innych rzeczy na temat tej odnowy. Wielu władców będzie wspierać Kościół Katolicki i będzie prawdziwymi katolikami, umieszczając swoje berła i korony u stóp Ojca Świętego i Namiestnika Jezusa Chrystusa. Wiele królestw porzuci swoje błędy i powróci na łono Wiary Katolickiej. Całe narody nawrócą się uznając wiarę w Jezusa Chrystusa jako prawdziwą religię.”

Powyższy fragment pochodzi z brazylijskiego czasopisma Catolicismo wydanie Maj 2002 roku, odnoszącego się do prywatnych objawień bł Elizabeth Canori Mora.

II. Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich

(zm. +1824) Mistyczka, Stygmatyczka, beatyfikowana w 2004 roku przez Jana Pawła II.

22 marca 1820

„Wyraźnie widziałam błędy, naruszenia zasad i niezliczone grzechy ludzi. Widziałam głupotę i złośliwość ich działań, wbrew wszelkiej prawdzie i zdrowemu rozsądkowi. Byli wśród nich kapłani więc chętnie znosiłam moje cierpienie, by powrócili do swoich zmysłów.”

12 kwietnia 1820

„Miałam inną wizję wielkiego ucisku. Wydaje mi się, że zażądano koncesji od duchownych, na którą oni nie mogli przystać. Widziałam wiele starszych kapłanów, szczególnie jednego, który gorzko płakał. Kilka młodszych także płakało. Ale inni, i ci letni pośród nich, z łatwością zrobili to, czego wymagano. To tak, jakby ludzie byli podzieleni na dwa obozy… „

Mai 13, 1820

„Widziałam również relacje między dwoma papieżami

Widziałam, jak zgubne (szkodliwe) będą konsekwencje tego fałszywego kościoła. Widziałam, że wzrastał w wielkości; heretycy wszelkiego rodzaju przyszli do miasta (Rzymu). Miejscowi duchowni stali się letni i ujrzałam wielki mrok… „

„Wtedy wizja wydawała się rozrastać na wszystkie strony. Całe społeczności katolickie były uciskane, prześladowane, żyjące na ograniczonym obszarze i pozbawione wolności. Widziałam wiele zamkniętych kościołów, wszędzie wielkie nieszczęścia, wojny i rozlew krwi. Dziki i ignorancki motłoch wszczął gwałtowną akcję. Ale nie trwało to długo… „

„Jeszcze raz widziałam, jak podważano Kościół Piotrowy poprzez plan ułożony przez tajne sekty, podczas gdy niszczyły go burze. Ale widziałam także, że nadeszła pomoc gdy cierpienie osiągnęło swój szczyt. Znowu zobaczyłam Najświętszą Maryję unoszącą się nad Kościołem rozpościerając Swój płaszcz [nad nim]. „

Lipiec 1820

„Widziałam Ojca Świętego, otoczonego zdrajcami i w wielkim udręczeniu o Kościół. Miał wizje i objawienia w swojej godzinie największej potrzeby. Widziałam wiele dobrych pobożnych biskupów; ale byli oni słabi i chwiejni, ich tchórzostwo często miało przewagę… Potem zobaczyłam ciemność rozprzestrzeniającą się i ludzie nie szukali już prawdziwego Kościoła.”

Od sierpnia do października 1820 roku

„Widzę więcej męczenników, nie teraz ale w przyszłości, widziałam tajne sekty nieustannie naruszające wielki Kościół. Obok nich widziałam straszne zwierzę wychodzące z morza… Na całym świecie, dobrzy i pobożni ludzie, zwłaszcza duchowni byli prześladowani, uciskani i umieszczani w więzieniach. Miałam wrażenie, że jednego dnia zostaną męczennikami.”

Kiedy Kościół został w większości zniszczony [przez tajne sekty] i kiedy pozostała tylko świątynia i ołtarz, widziałam wchodzących do Kościoła niszczycieli wraz z Bestią. Tam spotkali szlachetnie noszącą się Kobietę, która wydawała się być z dzieckiem, gdyż szła powoli. Na widok ten, wrogowie zostali z terroryzowani i Bestia nie mogła zrobić ani jednego kroku do przodu. Skierowała szyję w kierunku Kobiety, jakby chciała ją pożreć, ale Kobieta odwróciła się i pokłoniła się [do ołtarza] swoją głową dotykając ziemi. Następnie ujrzałam Bestię zabierającą się ponownie do lotu w kierunku morza i wrogowie uciekali w największym zamieszaniu…. Następnie zobaczyłam w dalekiej odległości zbliżający się wielki legion. Na pierwszym planie widziałam człowieka na białym koniu. Więźniowie zostali uwolnieni i dołączyli do nich. Wszyscy wrogowie zostali przegonieni. Potem zobaczyłam, że Kościół został szybko odbudowany i był On bardziej wspaniały niż kiedykolwiek wcześniej…. „

10 sierpnia 1820

Widzę Ojca Świętego w wielkim udręczeniu. Mieszka w pałacu innym niż wcześniej i przyjmuje jedynie ograniczoną liczbę znajomych koło siebie. Obawiam się, że Ojciec Święty będzie cierpieć wiele więcej doświadczeń, zanim umrze. Widzę, że fałszywy Kościół ciemności robi postępy i widzę jak straszny wpływ ma na ludzi. Ojciec Święty i Kościół są naprawdę w tak wielkim niebezpieczeństwie, trzeba błagać Boga dzień i noc… „

„Powiedziano mi, by dużo modlić się za Kościół i papieża… Ludzie muszą modlić się gorliwie o wytępienie (wykorzenienie) ciemnego kościoła.”

„Ostatniej nocy zostałam zabrana do Rzymu, gdzie Ojciec Święty zanurzony w swoim smutku, wciąż ukrywa się by uniknąć niebezpiecznych wymagań (nałożonych na niego). Jest ciągle bardzo słaby i wyczerpany boleścią, troską i modlitwą. Może ufać tylko kilku osobom. Jest to głównym powodem tego, że się ukrywa. Ale nadal ma przy sobie starszego księdza, który posiada dużo prostoty i pobożności. Jest jego przyjacielem, a ze względu na jego prostotę nie sądzono że warto byłoby go usunąć. Lecz człowiek ten otrzymuje od Boga wiele łask. Widzi i dostrzega wiele rzeczy, które wiernie przekazuje Ojcu Świętemu. Kazano mi, by poinformować go, podczas kiedy się modlił, o zdrajcach i złoczyńcach, którzy znajdowali się wśród wysokich rangą urzędników żyjących blisko niego, tak aby był tego świadomy.”

25 sierpnia 1820

„Nie wiem, w jaki sposób zostałam zabrana do Rzymu ostatniej nocy, ale znalazłam się w pobliżu kościoła Matki Boskiej Większej i widziałam wielu biednych ludzi, którzy byli bardzo przygnębieni i zaniepokojeni, ponieważ nigdzie nie można było znaleźć Papieża jak również z powodu niepokoju i alarmujących plotek w mieście. Ci ludzie nie spodziewali się otwartych drzwi Kościoła; oni tylko chcieli modlić się na zewnątrz. Wewnętrzne naleganie doprowadziło ich tam indywidualnie. Ale ja byłam w kościele i otworzyłam im drzwi. Przyszli zaskoczeni i przestraszeni, bo drzwi same się otwarły. Wydawało mi się, że byłam za drzwiami, i oni nie mogli mnie widzieć. W Kościele nie było nabożeństwa. Ale lampy przybytku były zaświecone. Ludzie modlili się dość spokojnie… „

„Potem ujrzałam objawiającą się Matkę Bożą, powiedziała ona, że ​​ucisk będzie bardzo wielki. Dodała, że ​​ludzie muszą modlić się żarliwie, z rozpostartymi ramionami choćby tylko odmawiając trzy „Ojcze nasz”. W taki sposób jej Syn modlił się za nich na krzyżu. Muszą oni wstawać o północy i modlić się w ten sposób; i muszą przychodzić do kościoła. Muszą się modlić przede wszystkim by kościół ciemności opuścił Rzym… „
„Ona (Matka Boża) powiedziała wiele innych rzeczy, aż boli mnie przekazując je: powiedziała, że ​​jeśli tylko jeden ksiądz mógłby ofiarować bezkrwawą ofiarę, tak godnie i z takim samym usposobieniem jak Apostołowie, byłby w stanie odwrócić wszystkie katastrofy (które mają nadejść). Według mnie ludzie w Kościele nie mieli widzenia, ale musieli być poruszeni czymś nadprzyrodzonym, bo jak tylko Matka Boża powiedziała, że ​​muszą się modlić do Boga z rozpostartymi ramionami, wszyscy wznieśli ręce. Byli to dobrzy i pobożni ludzie, ale nie wiedzieli gdzie należy szukać pomocy i wskazówek. Pomiędzy nimi nie było zdrajców i wrogów, ale jednak bali się siebie nawzajem. Kiedyś na podstawie tego będzie można ocenić w jakiej znajdowali się oni sytuacji.”

10 września 1820

„Widziałam Kościół św Piotra: został zniszczony ale oprócz Sanktuarium i głównego ołtarza. Sw. Michał przyszedł do Kościoła, ubrany w swoją zbroję, zatrzymał się, grożąc swoim mieczem paru niegodnym pasterzom, którzy chcieli wejść. Ta część kościoła, która została zniszczona natychmiast została odgrodzona lekkim deskami tak, by można było celebrować Boski Obrządek tak jak się powinno. Następnie, z całego świata przybyli kapłani i świeccy i odbudowali kamienne mury, ponieważ niszczyciele nie byli w stanie przemieścić ciężkich kamieni fundamentowych. I wtedy zobaczyłam, że Kościół zaczął być odbudowywany szybko i był wspanialszy niż kiedykolwiek wcześniej… „

12 września 1820

 „Widziałam dziwny kościół budowany przeciwko wszelkiej regule… Brak aniołów w nadzorowaniu prac budowlanych. W tym kościele, nic nie przyszło z wysoka … Był tylko podział i chaos. Prawdopodobnie jest to kościół ludzkiego stworzenia, zgodnie z najnowszą modą, tak jak nowy heterodoksyjny Kościół Rzymu, który wydaje się być tego samego rodzaju… „

„Widziałam kolejny dziwny duży kościół, który był budowany tam (w Rzymie). Nie było w nim nic świętego. Widziałam to po prostu jako ruch kierowany przez duchownych, do niczego nie przyczyniały się aniołowie, święci i inni chrześcijanie. Ale tam (w tym dziwnym wielkim kościele) cała praca była wykonywana mechanicznie (czyli zgodnie z ustalonymi zasadami i formułami). Wszystko było robione, zgodnie z ludzkim rozumem. Widziałam ludzi wszelkiego rodzaju, rzeczy, doktryny i poglądy. Było tam coś z dumny, aroganckie i brutalne i wydawało się, że wszystko szło pomyślnie. Nie widziałam ani jednego anioła, ani jednego świętego pomagającego w tej pracy. Ale daleko w tle, widziałam siedlisko okrutnych ludzi uzbrojonych we włócznie i widziałam śmiejącą się postać, która powiedziała: „Budujcie tak solidne jak tylko to możliwe; postawiamy to na ziemi”.”

„Widziałam, że wiele instrumentów w nowym kościele, takich jak włócznie i rzutki miały być wykorzystane przeciwko żywemu Kościołowi. Każdy ciągnął coś innego: kluby, pręty, pompy, pałki, lalki, lustra, trąbki, rogi dmuchane – różne rzeczy. W jaskini poniżej (zakrystii) jacyś ludzie ugniatali chleb, ale nic z tego nie wyszło; nie wyrósł. Mężczyźni w krótkich płaszczach/pelerynach przynieśli drewno przed schody ambony na ognisko. Chuchali oni i dmuchali, ciężko pracowali, ale ogień nie chciał się palić. Jedynie co wychodziło to dym i opary. Zrobili dziurę w dachu i podłączyli rurę, ale dym nie wzniósł się i całe to miejsce stało się czarne i duszące. Niektórzy dęli w rogi tak gwałtownie, że aż łzy płynęły im z oczu. Wszystko w tym kościele należało do ziemi, wracało do ziemi. Wszystko było martwe, cała praca ludzkiej umiejętności, kościół najnowszego stylu, kościół wymysłu człowieka niczym nowy heterodoksyjny kościół w Rzymie. „

27 września 1820

„Widziałam rzeczy godne ubolewania: gry hazardowe, picie i rozmawianie w kościele; było również umizgiwanie się do kobiet. Popełniano tam wszelkiego rodzaju obrzydliwości. Kapłani pozwalali na wszystko i odprawiali Mszę z wielkim brakiem szacunku. Widziałam, że niektórzy z nich byli jeszcze pobożni, ale tylko nieliczni mieli jeszcze zdrowe poglądy na rzeczy. Widziałam też Żydów stojących w przedsionku Kościoła. Te wszystkie rzeczy sprawiały mi wiele cierpienia.”

01 październik 1820

„Kościół jest w wielkim niebezpieczeństwie. Musimy bardzo się modlić by papież nie opuścił Rzymu; nastąpiłyby niezliczone nieszczęścia, gdyby tak zrobił. Domagają się teraz czegoś od niego. Doktryna protestancka i ta schizmatyckich Greków mają być szerzone wszędzie. Teraz widzę, że w tym miejscu (w Rzymie) Kościół (Katolicki) jest tak sprytnie podważany, że nie pozostaje nawet koło setki księży, którzy nie daliby się oszukać. Wszyscy pracują w celu zniszczenia, nawet duchowni. Wielkie zniszczenie jest już na wyciągnięcie ręki.”

„W tych dniach Wiara upadnie bardzo nisko i będzie zachowana tylko w niektórych miejscach.”

„Ten Mały Czarny Człowiek w Rzymie, którego widzę tak często ma wielu pracujących dla niego, a nawet oni sami nie wiedzą wyraźnie celu. Ma również swoich agentów w Nowym Czarnym Kościele. Jeśli papież opuści Rzym, wrogowie Kościoła osiągną przewagę. Widzę Małego Czarnego Człowieka w jego własnym kraju popełniającego wiele kradzieży i w ogóle fałszując rzeczy. Religia jest tam tak umiejętnie podważana i tłumiona, że jest tam zaledwie 100 wiernych kapłanów. Nie jestem w stanie powiedzieć jak to się dzieje, ale widzę narastającą mgłę i ciemność… Wszystko musi zostać niedługo odbudowane; gdyż wszyscy, nawet duchowni pracują dla zniszczenia (i) ruina jest w zasięgu ręki. Dwóch wrogów Kościoła, którzy stracili wspólnika są stanowczo zdecydowani zniszczyć pobożnych i uczonych, którzy stoją im na drodze…”

04 października 1820

„Kiedy zobaczyłam Kościół św Piotra w ruinach i sposób, w jaki tak wielu duchownych sami byli zajęci tym dziełem zniszczenia – żaden z nich nie chciał robić tego jawnie przed innymi – byłam w takiej rozpaczy, że wołałam do Jezusa ze wszystkich moich sił prosząc Go o miłosierdzie. Potem zobaczyłam przed sobą Niebiańskiego Oblubieńca, mówił do mnie przez długi czas… Powiedział między innymi, że to przenoszenie Kościoła z jednego miejsca w inne oznacza, że najpierw musi On wydawać się być w pełnym upadku. Ale podniesie się On znowu; nawet jeśli nie pozostanie więcej niż tylko jeden Katolik, Kościół zwycięży ponownie, ponieważ nie opiera się On na ludzkich prawach i inteligencji. Pokazano mi, że nie pozostało prawie żadnych chrześcijan w starym tego słowa znaczeniu”

07 października 1820

„Kiedy przechodziliśmy przez Rzym ze św Franciszkiem i innym świętym, widzieliśmy wielki pałac w płomieniach od góry do dołu. Bardzo się obawiałam, że mieszkańcy zostaną spaleni na śmierć, ponieważ nie było nikogo do gaszenia pożaru. Kiedy doszliśmy bliżej, ogień jednak przygasł i widzieliśmy z czerniały budynek. Przeszliśmy przez wiele wspaniałych pokoi (nietkniętych przez ogień), w końcu dotarliśmy do papieża. Siedział On w ciemności i spał w dużym fotelu. Był bardzo chory i słaby; nie mógł już chodzić. Duchowni wokoło wyglądali nieszczerze i bez zapału; nie podobali mi się oni. Powiedziałam papieżowi o biskupach, którzy wkrótce mają zostać mianowani. Powiedziałam mu także, że nie może opuścić Rzymu. Jeśliby to zrobił nastanie chaos. Myślał, że zło było nieuniknione i że powinien odejść, by uratować wiele rzeczy oprócz siebie. Był bardzo skłonny do opuszczenia Rzymu, oraz usilnie nalegano aby to zrobił. Papież jest nadal przywiązany do rzeczy ziemskich na wiele sposobów…”

„Kościół jest całkowicie odizolowany i jakby zupełnie opuszczony. Wydaje się, że każdy ucieka. Wszędzie widzę wielkie cierpienie, nienawiść, zdradę, żal, zamieszanie i zupełną ślepotę. O mieście! O mieście! Co ci grozi? Nadchodzi burza, musisz być czujne!…”

01 czerwca 1821

„Wśród najdziwniejszych rzeczy, które widziałam, były długie procesje biskupów. Ich myśli i wypowiedzi dane mi było poznać poprzez obrazy wychodzące z ich ust. Ich wady wobec religii zostały przedstawione poprzez zewnętrzne deformacje. Kilku miało tylko ciało a ciemną chmurę mgły zamiast głowy. Inni mieli tylko głowę, ich ciała i serca były tak gęste opary. Niektórzy byli kulawi; inni sparaliżowani; jeszcze inni spali lub chwiali się na nogach. Zobaczyłam, co uważam że byli to prawie wszyscy biskupi świata, ale tylko nieliczni byli w idealnym stanie. Widziałam też Ojca Świętego – bogobojny i pobożny. Niczego do życzenia w jego wyglądzie, ale osłabiony przez starość i wiele cierpienia. Jego głowa przechylała się z boku na bok i opadała mu na piersi jak gdyby zasypiał, często mdlał i wydawało się, że umiera. Ale gdy się modlił często był pocieszany objawieniami z nieba. Następnie prostował głowę, ale jak tylko znowu upadła na na jego klatkę piersiową, widziałam wiele osób szybko rozglądających się na prawo i lewo, czyli w kierunku świata… „

„Wtedy zobaczyłam, że wszystko co było typowe dla protestantyzmu stopniowo zaczęło zyskiwać przewagę, a religia katolicka popadła w całkowitą dekadencję. Większość księży została zwabiona błyskotkami fałszywej wiedzy młodych nauczycieli szkolnych i wszyscy oni przyczyniali się do dzieła zniszczenia. W tych dniach Wiara upadnie bardzo nisko i zostanie zachowana tylko w niektórych miejscach, w paru domach, w kilku rodzinach, które Bóg ochronił od katastrof i wojen…”

1820-1821

„Widziałam też różne regiony świata. Mój Przewodnik (Jezus) pokazał na Europę i wskazując na mały i piaszczysty region wypowiedział te słowa: „Oto Prusy (Niemcy Wschodnie), wróg”. Potem pokazał mi inne miejsce na północ i powiedział: „To jest Moskwa, ziemia Moskwy, przynosząca wiele zła”.”

„Widzę wielu ekskomunikowanych duchownych, którzy nie wydają się być tym zaniepokojeni, a nawet nie będąc tego świadomi. Mimo, że są (ipso factor – tym samym) ekskomunikowani za każdym razem, kiedy współpracowali w [sic] inicjatywach, byli członkami związków czy przyjmowali opinie, które obejmowała anathema (klątwa). Można tutaj zauważyć, że w ten sposób Bóg ratyfikuje dekrety, rozporządzenia i zakazy wydawane przez Głowę Kościoła, utrzymuje je jako obowiązujące, nawet jeśli ludzie się tym nie przejmują, odrzucają je czy wyśmiewają je z pogardą.”

22 kwietnia 1823

„Widziałam, że wielu pasterzy pozwoliło sobie pójść za ideami, które były niebezpieczne dla Kościoła. Budowali oni wielki, dziwny i ekstrawagancki Kościół. Każdy miał zostać do niego przyjęty w imię zjednoczenia i mieć równe prawa: ewangelicy, katolicy, wszelkiego rodzaju sekty. Taki miał być nowy Kościół… Ale Bóg miał inny zamysł… „

„Widzę, że kiedy zbliża się drugie przyjście Chrystusa, zły ksiądz zrobi wiele złego dla Kościoła. Gdy czas panowania Antychrysta będzie bliski, pojawi się fałszywa religia, która będzie przeciwieństwem jedności Boga z Jego Kościołem. To spowoduje największą schizmę jakiej świat nigdy nie widział. Im bliżej końca czasu, tym bardziej ciemność szatana rozszerzy się na ziemi, tym większa będzie liczba zdeprawowanych dzieci, a liczba sprawiedliwych będzie odpowiednio maleć…”

„Zbudowali duży, pojedynczy, ekstrawagancki kościół, który miał objąć wszystkie wyznania na równych prawach: ewangelików i katolików i wszystkie wyznania, prawdziwą komunię bezbożnych z jednym pasterzem i jedną owczarnią. Miał tam być również papież, opłacany papież, bez majątku. Wszystko było gotowe, wiele rzeczy ukończono; ale w miejscu ołtarza, były tylko ohyda i spustoszenie. Taki miał być ten nowy kościół, a było tak dlatego, ponieważ podpalił on stary Kościół; ale Bóg zaprojektował inaczej. …”

„Przyszłam do kościoła św. Piotra i Pawła (Rzym) i zobaczyłam ciemny świat niedoli, dezorientacji i korupcji, a poprzez Niego przeświecały niezliczone łaski tysięcy świętych, którzy tam spoczywają…”

„Widziałam fatalne konsekwencje tego fałszywego kościoła: Widziałam jak wzrastał; Widziałam heretyków wszelkiego rodzaju gromadzących się w mieście. Widziałam ciągle pogłębiającą się letniość duchowieństwa, krąg ciemności stawał się coraz szerszy…”

„I znowu zobaczyłam pośród tych katastrof dwanaście nowych Apostołów pracujących w różnych krajach, nie wiedząc o sobie nawzajem, każdy otrzymujący strumienie wody żywej z wysokości. Wszyscy robili taką samą pracę. Nie wiedzą, skąd otrzymali swoje zadania; ale jak tylko jedno zostało ukończone, czekało drugie…”

„Żydzi powrócą do Palestyny i staną się chrześcijanami przy końcu świata.”

22 października 1822

„Bardzo złe czasy przyjdą, kiedy niekatolicy poprowadzą wielu ludzi na manowce. Spowoduje to wielki zamęt. Widziałem również bitwę. Wrogowie byli o wiele więcej liczebni, ale mała armia wiernych cięła całe rzędy żołnierzy wroga. Podczas bitwy, Najświętsza Dziewica stała na wzgórzu, ubrana w zbroję. Była to straszna wojna. Na koniec, tylko kilku bojowników o słuszną sprawę przeżyło, ale zwycięstwo był ich…”

* [sic]- zwrot ten umieszcza się przy informacji, która może być odebrana jako nieprawdziwa, jako błąd itp. w celu podkreślenia, że to rzeczywiście się zdarzyło, miało miejsce.

Tłumaczyła : Bożena

Kopiowanie dozwolone pod warunkiem podania źródła.

Bożena wykonała nieocenioną pracę. Te teksty orędzi nie są przetłumaczone na język polski mimo iż Katarzyna Emmerich jest ogłoszona świętą przez naszego Jana Pawła II. Nasz Jan Paweł II wyniósł do świętości ogromną ilość świętych którzy byli mistykami, którzy mieli widzenia. Niestety mamy tylko ogólną przeważnie jednozdaniowa wiedzę o nich. A przecież Nasz papież zrobił to dla nas przyszłych pokoleń wiedząc co nas czeka. Zauważcie mistyczka Emmerich pochodziła z Niemiec i Benedykt XVI z Niemiec, a obecnie herezja wchodzi do kościoła z Niemiec.

Odpowiedzi: 144 to “Dwoje mistyków przepowiedziało kryzys papiestwa: „Kościół jest w wielkim niebezpieczeństwie.””

  1. Dzieckonmp said

    Franciszek obecnie prowadzi skuteczną wojnę na Watykanie. Jeśli wygra, Kościół katolicki może się rozpaść

    http://tiny.pl/gmsxp

    • lolo said

      Czyż już nie rozpadł się?

    • lolo said

      „W obliczu takiego oburzenia, Matka Boga przestała prosić o miłosierdzie dla świata, a zamiast tego prosiła Ojca Przedwiecznego o sprawiedliwość. Odziany w Swoją nieubłagalną Sprawiedliwość i pełen oburzenia zwrócił się przeciwko światu.”

      ,,Przyjdą czasy, kiedy Bóg w ręce swej Matki na pewien czas złoży atrybut swej wszechpotęgi”. (kard. A. Hlond)

      • szach42 said

        Do św. siostry Faustyny Kowalskiej P.Jezus powiedział, że teraz jest czas miłosierdzia dla świata. Potem nastąpi czas Sprawiedliwości Bożej.

        • lolo said

          No i to się dzieje. Może być tak, że słowa: „miej miłosierdzie dla… świata całego” nie są już „nośne”.

    • Alga said

      A gdzie w tych objawieniach wyczytał Pan cokolwiek złego na temat Papieża Franciszka?
      Być może to dotyczyć wydarzeń,które dopiero będą za jakiś czas i w ogóle nie za kadencji Papieża Franciszka.
      Trochę pokory,nikt nie wie jakich czasów i jakiego okresu te objawienia dotyczą,jedynie Bóg.

      • Dzieckonmp said

        A np. to zdanie:

        „„Widziałam również relacje między dwoma papieżami…”

        Nic Ci ono nie mówi??

        lub tu:

        „Widzę Ojca Świętego w wielkim udręczeniu. Mieszka w pałacu innym niż wcześniej i przyjmuje jedynie ograniczoną liczbę znajomych koło siebie. Obawiam się, że Ojciec Święty będzie cierpieć wiele więcej doświadczeń, zanim umrze.

        Kto mieszka w pałacu innym niż wcześniej mieszkał?? Ta własnie osoba jest nazywana Ojcem Świętym.

        • Alga said

          Nic złego w tym nie widzęCo znaczy,że widzi relację?.Może to być pozytywna relacja.
          Media oficjalne podają,że Papież Benedykt i Papież Franciszek mają dobre relacje.A podziemne,niesprawdzone,to może być knucie,a nie żadna prawda.
          Na razie złe idee wychodzą z ust niektórych biskupów,a nie Papieża Franciszka,takie są fakty.
          Myślę,że może to być zalążek,który wykluje się za kikadziesiąt albo kilkaset lat.Nie wydaje mi się,żeby na tym soborze zwolennicy liberalyzmu zyskali tak dużą przewagę,żeby mieli już natychmiast wprowadzić jakieś destrukcyjne reformy w Kościele.
          Nic nie jest pewne,nie wolno,myślę,tak katregorycznie interpretować,bo tak naprawdę my niewiele wiemy.
          Możemy jedynie pokornie modlić się do naszej Mateńki,Boga i świętych za Kościół św.
          Bez sensy się spierać,kłócić,udowadniać,kiedy się niewiele wie.Wszystko się okaże.
          Trzeba być po prostu codzień wiernym Bogu i żyć Ewangelią,a nie szukać sensacji.

        • Alga said

          Papież Franciszek i Papież Benedykt mają dobre relacje.Gdzie jest mowa o tym,że ta relacja jest zła?

          Można to bardzo różnie iterpretować.
          Papiez Franciszek też mieszka gdzie indziej niż inni papieże i kto wie dlaczego?
          Może to on cierpi patrząc jak występują co niektórzy biskupi?
          Może to jego za kilka,kilkanaście lat w końcu zmuszą do odejścia,bo nie pozwoli na zmiany,których się domagają?
          Trzeba cierpliwości,modlitwy,pokory.
          Nic nie wiadomo,nic nie wiemy,lepiej zamilczeć,niż żeby potem okazało się,że pobłądziliśmy.
          Modlitwa,życie Ewangelią na co dzień,wypełnianie swoich obowiązków-to są nasze zadania,a nie „prorokowanie” o czymś czego tak naprawdę nie wiemy.
          Czas pokaże.Oby nie sprawdziły się tak straszne proroctwa.

        • Dzieckonmp said

          A gdzie ja pisałem że te relację są złe?? Proszę zacytować.

        • Alga said

          „A np. to zdanie:

          „„Widziałam również relacje między dwoma papieżami…”

          Nic Ci ono nie mówi??”

          W takim razie nie rozumiem co Pan chciał mi powiedzieć w powyższym zdaniu? Być może źle zinterpretowałam Pana wypowiedź.

        • Dzieckonmp said

          Chciałem odpowiedzieć na te wątpliwości które zacytuje :

          Być może to dotyczyć wydarzeń,które dopiero będą za jakiś czas i w ogóle nie za kadencji Papieża Franciszka.

        • Tomasz said

          Ojciec Święty Benedykt XVI o Franciszku wypowiada się w sposób… genialny. To są wyżyny intelektu… trzeba uwaznie się wczytać, słowo w słowo…
          Joseph Ratzniger to jest tytan intelektu który doskonale wie w jakiej sytuacji się znajduje, co musi się wydarzyć i czego oczekuje od niego Opatrzność.

        • szach42 said

          Alga@.
          Przecież nie ma w pzepowiedniach nawet zdania o charakterze tych relacji między papieżami. Z filmików ze spotkań obu osób można wyczytać,że te relacje wyglądają na pozytywne jednak wiemy na ten temat niewiele. Na pewno z niedawnego art o tym, jak Messori spotkał się z BXVI można wyczytać,że niewiele osób spotyka się z BXVI i że Ten, stale się modli .A Kościół Chrystusowy jest na 100% największą troską BXVI.
          https://dzieckonmp.wordpress.com/2015/09/20/messori-po-wizycie-u-papieza-seniora-ku-pokrzepieniu-serc/

        • szach42 said

          I nie można powiedzieć o Franciszku,że mieszka gdzie indziej niż wcześniej. To zdanie jest prawdziwe tylko i wyłącznie w odniesieniu do BXVI

        • Tomasz said

          Alga, wczoraj Marek, dwa dni temu T. itd. – codziennie inny nick ale jedno… kopyto😉

        • Dzieckonmp said

          Alga to nie Marek. Jest na blogu od 2013 r. Jest osoba ostrożną.

        • Alga said

          Panie Tomaszu,cieszę się,że więcej ludzi podobnie myśli i nie jestem osamotniona w swoich przekonaniach.
          Zapewniam,że piszę na tym blogu tylko pod tym nickiem od dawna.

        • krystynka said

          Alga czytam co napisałaś,ale jesli bedziemy tak każdy włos misternie dzielić na tysiac kawałków,to do czego dojdziemy w tym maraźmie ?

        • tomaszgd said

          @Alga – a to przepraszam

        • Marek said

          Marek to mój nick i może mail dziwny ale admin wie o kogo chodzi🙂

        • Zorrro said

          Alga.
          Rzeczywiscie, stosunki między oboma papiezami są b. poprawne. Nie biją się!
          Nie mniej reprezentują dwa różne skrajne swiaty.
          Czy może być dwoch papiezy? Któryś z nich jest fałszywy.
          Niech zgadne ktory?
          Ten co po cichu chce de facto zniesc VI przykazanie?

      • Margaretka said

        Czytając powyższy dialog, odrazu naszło mnie wspomnienie dzisiejszego snu. Patrząc w niebo, nagle księżyc zaczął przeobrażać się w szybkim tempie, raz był pełnią , raz zmniejszał się, niebezpiecznie przybliżał. Stałam zaszokowana widokiem, ale osoba stojąca obok mnie stwierdziła że to nic nadzwyczajnego, że to jest zupełnie normalne zjawisko. Nie mogłam zrozumieć jej podejścia i byłam strasznie zdumiona jej brakiem refleksji. Hmmm, chyba nadchodzi czas, że będziemy z niedowierzaniem patrzeć na innych, bez porozumienia.

    • Julka said

      Spokojnie. Przecież prasa jest obecnie od tego, aby manipulować. Jaka podaje rzetelnie informacje? Pożyjemy, zobaczymy. Szkodliwymi emocjami diabeł się karmi. Nie dokarmiajmy diabła.

  2. Krystyna said

    Panie Adminie serdecznie dziekuje za proroctwa blogoslawionej Elizabeth Canori Mora i Katarzyny Emmerich, za podkreslenie waznosci slow:
    ”Ojciec Swiety i Kosciol sa naprawde w tak wielkim niebezpieczenstwie, trzeba blagac Boga dzien i noc.”…
    Boze, zmiluj sie nad nami!

    • Dzieckonmp said

      dziękujcie Bożence za tak wielką pracę.

      • Gosia 3 said

        Adminie! a powiedz nam która to Bożenka z różową czy niebieską ikonką?

        • bozena2 said

          Z różową Gosiu , ona zna język, a może nawet więcej języków i jest tłumaczem już wielu tekstów, ja czyli z niebieską mam inny zawód i predyspozycje oraz niedyspozycje , pozdrawiam.

        • Dzieckonmp said

        • krystynka said

          A to ta Bożenka z zębami ,bo ta druga jest chyba z jednym zębem,hi,hi to miał byc żart,chyba sie nie obrazicie Bozenki,ale zobaczyłam wasze ikonki to tak mi sie skojarzyło.

        • Gosia 3 said

          Bożenko! z różową ikonką bardzo, bardzo Ci dziękuję , to Ty mnie i moją znajomą w czymś utwierdziłaś. Niech Ci Pan Bóg błogosławi i obdarza dalszymi łaskami. Praca dla Pana Boga jest wielką łaską. Utwierdziłaś nas znowu że nie błądzimy. Szczęść Boże!!!!

        • bozena said

          Gosia, sama wiesz, ze Pan Bog dziala jak „lekki podmuch wiatru”, trzeba byc „delikatnym” jak struna na wietrze by zrozumiec „Jego Melodie”

        • Gosia 3 said

          Tak to prawda różowa Bożenko! pięknie to napisałaś i mam nadzieję że dobrze słyszymy i odbieramy tę melodię.🙂

      • pustelnik said

        Bozenka wykonala prace dla Boga można jej zazdroscic ….Dziekuje

      • Piotr said

        Bóg zapłać Pani Bożenko!
        Niech Maryja Pani błogosławi i otacza swoim Płaszczem!

    • Pro Publico Bono said

      @Bożena
      Dziękuję za Twoje nieocenione tłumaczenia. Pogłebiają świadomość zła, które wkracza bezpardonowo do naszego życia i nie tylko ….
      U mnie w parafii nowy proboszcz wprowadził kurs alpha. Dzięki paru wczesniejszym wypowiedziom na blogu (linki itd) tj. wprowadzeniem kuchennymi drzwiami do Watykanu kursu alpha przez masonerię, także dzięki temu tłumaczeniu gdzie mowa o zrównaniu wiary katolickiej z protestantyzmem jasno widać co dzieje się w dzisiejszym kościele. Pod pozorem nauki i zrozumienia biblii po prostu ogłupia się ludzi i co najgorsze młodzież.
      Niech Bóg ma Cię w swojej opiece, kawał bardzo dobrej roboty🙂
      Chrystus Królem

  3. Tomasz said

    Zauważcie że wizje te były ok. 200 lat przed ich wypełnieniem (1814-1820).

    • Dzieckonmp said

      I tak się na naszych oczach sprawdzają. Dokładnie.w szczegółach. Dziękujcie Bożence za gigantyczną robotę.

      • Tomasz said

        Dziękujemy Bożenie. Taki wpis ma wielokrotnie większą wartość niż jakieś wklejki z Frondy, filmy z youtube czy powtarzanie po raz kolejny tych samych rekolekcji. To jest unikać a nie żerowanie na innych jak to robią niektóre blogi.

  4. Krystyna said

    Bozenko dziekuje za ogrom pracy! Niech Ci Bog blogoslawi i strzeze…
    Serdecznie pozdrawiam Ciebie 🙂 i Wszystkich.

  5. krystynka said

    W imieniu wszystkich blogowiczów dziękujemy Bożence za kawał dobrej roboty,napisałam w imieniu nas wszystkich,bo nawet ci co nic nie napiszą,na pewno duchem się przyłączą.

    • barbara1kanada said

      Kochana Bozenko niech Pan Bog Blogoslawi Ci za ten wspanialy wklad w prace dla Niego I dla pozytku kazdego blogowicza tutaj zagladajacego.
      Niech Matka Najswietsza otacza Cie plaszczem Swojej opieki.
      Blogoslawionego dnia dla wszystkich🙂

  6. Dzieckonmp said

    Trzeba brać równiez pod uwagę fakt że Elizabeth Canori Mora jest mistyczką rzymską. Mieszkała w Rzymie.

    • Dana said

      Cytat:Na początku 1821 roku nasz Pan powiedział: „Zreformuję moich ludzi i mój Kościół. Poślę gorliwych kapłanów do głoszenia mojej Wiary. Stworzę nowe apostolstwa i ześlę Ducha Świętego, aby odnowić świat. Zreformuję zakony za pomocą nowych świętych i uczonych reformatorów. Wszyscy będą mieć ducha mojego szczególnie umiłowanego syna Ignacego Loyoli. Dam Mojemu Kościołowi nowego pasterza, pełnego wiedzy, świętości i Mojego Ducha. Z świętą gorliwością zreformuje on Moje stado.”

      Czyli jest pozytywne zakończenie.

  7. Dzieckonmp said

    „wielu duchownych, którzy prześladowali Jezusa Ukrzyżowanego i Jego świętą Ewangelię pod pozorem czynienia dobra… jak wściekłe wilki spiskowali jak ściągnąć przywódcę Kościoła z tronu.„ Potem pozwolono jej zobaczyć jak straszne wzburzenie te wilki wzbudziły w Bogu. „W strachu terroru widziałam płonące pioruny Boskiej Sprawiedliwości spadające wokół mnie.”

    Zauważcie są tam słowa prześladowali Jezusa pod pozorem czynienia dobra. Równiez jest że spiskowali jak ściągnąć z tronu przywódcę Kościoła, oraz piorun Boskiej sprawiedliwości.

    Albo

    „Widzę Ojca Świętego w wielkim udręczeniu. Mieszka w pałacu innym niż wcześniej i przyjmuje jedynie ograniczoną liczbę znajomych koło siebie.

  8. Basia B said

    Zawsze się zastanawiałam co to znaczy,że wielu zginie w czasie np. Ostrzeżenia, a tu takie słowa: „Niezliczeni ludzie wszelkiego pochodzenia zginęli w masakrze, ale nie wszyscy zostali potępieni, bo byli między nimi ludzie przyzwoitych obyczajów oraz żyjący święcie.” Rozumiem teraz,że chodzi o śmierć wieczną,czyli potępienie.Przyłączam się do wszystkich podziękowań dla Bożenki.Bóg zapłać.

  9. Dzieckonmp said

    „Wtedy wizja wydawała się rozrastać na wszystkie strony. Całe społeczności katolickie były uciskane, prześladowane, żyjące na ograniczonym obszarze i pozbawione wolności. Widziałam wiele zamkniętych kościołów, wszędzie wielkie nieszczęścia, wojny i rozlew krwi. Dziki i ignorancki motłoch wszczął gwałtowną akcję. Ale nie trwało to długo… „

    Prof. Legutko: „Codziennie do Niemiec przybywa 10 tysięcy ludzi. To już nie są żarty”

    http://wpolityce.pl/swiat/268832-prof-legutko-codziennie-do-niemiec-przybywa-10-tysiecy-ludzi-to-juz-nie-sa-zarty-nasz-wywiad

  10. wiesia said

    Bóg zapłać @Bożenko

  11. bozena said

    Kochani, nie ma za co. Tak wyszlo, ze mialam akurat czas, a i jezyk nie byl „zawily”. Wszystko na chwale Pana Boga!
    mnie jednak bardzo poruszyl ten fragment:
    „„Widzę wielu ekskomunikowanych duchownych, którzy nie wydają się być tym zaniepokojeni, a nawet nie będąc tego świadomi. Mimo, że są (ipso factor – tym samym) ekskomunikowani za każdym razem, kiedy współpracowali w [sic] inicjatywach, byli członkami związków czy przyjmowali opinie, które obejmowała anathema (klątwa).

    Można tutaj zauważyć, że w ten sposób Bóg ratyfikuje dekrety, rozporządzenia i zakazy wydawane przez Głowę Kościoła, utrzymuje je jako obowiązujące, nawet jeśli ludzie się tym nie przejmują, odrzucają je czy wyśmiewają je z pogardą.””

    Ile razy mowi sie o automatycznej ekskomunice… a niektorzy smieja sie prosto w twarz…

    • Dzieckonmp said

      Każdy kto zapisał się do masonerii jest automatycznie ekskomunikowany. Dr. Krajski pisze że Franciszek też należał do masonerii. Widzimy na polskim podwórku jak wielu współpracuje z masonerią. Biskupi tacy już nie sa biskupami katolickimi. Tak więc są tym „stadem wilków” o których mówi Katarzyna Emmerich

      • Dzieckonmp said

        List Kard. Bergoglio gdzie dziękuje za honorowe członkostwo w Rotary Club, organizacji będącej przedsionkiem masonerii.

        • krystynka said

          Niby masoneria jest scisle tajna,a dlaczego nie zacieraja za soba sladów ? z drugiej strony może bardzo im zalezy aby ludzie wiedzieli o ich istnieniu,moze tym manifestuja swoją siłę,moc,potęgę,władzę.Albo myslą o nas,że jestesmy tak wielkimi kretynami i nic nie rozumiemy,nawet sie nie domyslamy,ale oni zaslepieni sa w swojej pysze.A Bóg widzi,słyszy wszystko i odlicza czas nam dany,powoli zbliża sie żniwo i przyjdzie rozliczenie.

        • Zorrro said

          Alga.
          Rzeczywiscie, stosunki między oboma papiezami są b. poprawne. Nie biją się!
          Nie mniej reprezentują dwa różne skrajne swiaty.
          Czy może być dwoch papiezy? Któryś z nich jest fałszywy.
          Niech zgadne ktory?
          Ten co po cichu chce de facto zniesc VI przykazanie?

        • przeklejka said

          @krystynka
          Niby masoneria jest scisle tajna,a dlaczego nie zacieraja za soba sladów ?

          Szatan ma dwie cechy główne to pycha i wypływająca z niej nienawiść.
          Masoneria jako wykonawcy szatana na ziemi są tak pewni swego że nie
          kryją się ze swoimi planami .I to dzieje się właśnie poprzez grzech pychy.

        • szach42 said

          Gdyby te wizje dotyczyły obecnych czasów ,to znaczyło by to, że abdykacja BXVI jest nieważna i nadal jest on papieżem a Franciszek jest antypapieżem. Może to być ? W historii KK byli antypapieże i to nawet liczni. Jak się czyta takie historie https://pl.wikipedia.org/wiki/Benedykt_XIII_(antypapież
          to dziś mamy mniejsze pomieszanie z poplątaniem niż kiedyś.
          https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Antypapie%C5%BCe
          Ważne, żeby samemu nie pobłądzić a w tym tylko Duch św pomaga.
          Dzięki Bożenko za twoją pracę . Może ta wiedza nam się przydać w przyszłości.

      • Dzieckonmp said

        Masoneria wobec papieża Franciszka

        http://krajskiomasonerii.neon24.pl/post/91197,masoneria-wobec-papieza-franciszka

      • Dzieckonmp said

        Papież Franciszek – Dokąd zmierza Kościół ? – Stanisław Krajski

        • Dzieckonmp said

          Bardzo polecam wszystkim posłuchanie całości. A jesli ktoś nie ma czasu to chociaż od 43 minuty.

        • Beata said

          Pierwsze 40 minut tej relacji, to najpiękniejsze świadectwo o naszym ukochanym papieżu Benedykcie XVI jako największym strażniku wiary w obecnym zsekularyzowanym świecie. O jego wierności Prawu Bożemu, konsekwentnemu przestrzeganiu tego Prawa, cichej walce ze złem, które wdarło się do KK. Teraz wiem, że BXVI był w pełni świadomy nadciągających chmur, zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa, które grozi Kościołowi ze strony duchownych- schizmatyków.

          Poruszona jest również kwestia nieposłuszeństwa papieżowi, czyli rzec by można kwestia tak ważna dla niektórych osób, czytelników bloga. Piszę to w kontekście niedawnej dyskusji, która miała miejsce.

          Co na temat nieposłuszeństwa papieżowi mówi sam papież Benedykt, a mocno akcentuje ważność tych słów prof. Krajski:

          ” W nieposłuszeństwie papieżowi, nie chodzi o nieposłuszeństwo papieżowi, tylko chodzi o nieposłuszeństwo Chrystusowi, chodzi o nieposłuszeństwo całej Nauce Kościoła”.

          I tu prof. Krajski wskazuje na pewien znany nam blogowiczom szczegół:

          Różnicę w wypowiedziach Franciszka a Benedykta XVI podczas ich mszy inaugurujących pontyfikat.

          Krajski mówi:
          ” Na mszy inauguracyjnej papież Franciszek ani razu nie powiedział o sobie papież, a mówił tylko, że jest biskupem Rzymu. Natomiast Benedykt XVI powtórzył kilkanaście razy słowo papież, BO ZACZĄŁ OD TEGO, ŻE JA JESTEM PAPIEŻEM- JA JESTEM ZASTĘPCĄ CHRYSTUSA NA ZIEMI, A TO OZNACZA, ŻE JA NIC NIE MOGĘ, BO JA JESTEM TYLKO ZASTĘPCĄ CHRYSTUSA. TO CHRYSTUS RZĄDZI KOŚCIOŁEM, TO CHRYSTUS DECYDUJE O JEGO NAUCE I O JEGO KIERUNKU. JA JESTEM TYLKO JEGO ZASTĘPCĄ, KTÓRY WYPEŁNIA JEGO WOLĘ. CZYLI POSŁUSZEŃSTWO PAPIEŻOWI TO MA BYĆ POSŁUSZEŃSTWO CHRYSTUSOWI I JEGO NAUCE”.

          Należało by powiedzieć- krótko zwięźle i na temat. Ta wypowiedź papieża Benedykta XVI powinna być odniesieniem dla tych, którzy innym zarzucają nieposłuszeństwo wobec papieża.

          Poruszyły mnie niesamowicie inne jeszcze słowa BXVI, skierowane do wiernych, wypowiedziane na początku pontyfikatu, a potwierdzające fakt, że zdawał on sobie sprawę z grożącego mu niebezpieczeństwa
          ” Módlcie się, żeby wilki w Kościele mnie nie zjadły”.

          Tę relację powinni obejrzeć wszyscy, nie tylko od 43 minuty, ale całą. Jestem wdzięczna Adminowi, że zamieścił ją na blogu, bo dziś widać, że osoby, które w dzisiejszym świecie mają większą siłę przebicia, również na pewne ważne fakty starają się zwrócić uwagę ” uśpionych” i nieświadomych ludzi. To napawa optymizmem i daje wiarę, że te ostrzegawcze , choć ciche jeszcze głosy, są już dziś sygnałem do otwarcia oczu na prawdę.

        • Dzieckonmp said

          Tak zgadzam się że całość należy wysłuchać. Ja podałem od 43 minuty tylko dla tych co nigdy nie mają czasu. Wstawiam tą konferencję jako wpis bo jest naprawdę ważna.

        • cox21 said

          Bardzo dziękuję. Obejrzę z ciekawością, gdy będę miał troszkę więcej czasu. Pan Krajski to bardzo mądry człowiek.

  12. bozena said

    Inna rzecz, mysle, ze duzo jet tu mowy o naszym kochanym Pap Benedykcie XVI. Z objawien K Emmerich zrozumialam, ze i ona sie Jemu objawia by Go pocieszac…

  13. Dzieckonmp said

    Przypominam to jest KOMUNIKAT na oficjalnej stronie Episkopatu Polski.
    Chyba każdy umie czytać ze zrozumieniem. To nie jest tak jak niektórzy piszą że ja korzystam ze źródeł niewiarygodnych i to ja rozbijam Kościół.

    ”Ojciec Swięty i Kościół są naprawdę w tak wielkim niebezpieczeństwie, trzeba błagać Boga dzień i noc.”…
    Boże, zmiłuj się nad nami!

    Abp Gądecki: próbuje się przepchnąć zmianę doktryny

    Zmiany dyscyplinarne proponowane przez niektórych ojców synodalnych odnośnie do Komunii dla rozwodników stanowią w swych założeniach próbę przemycenia zmian samej doktryny Kościoła. Wskazuje na to uczestniczący w Synodzie Biskupów o rodzinie abp Stanisław Gądecki.

    „Praktycznie wszyscy powtarzają, że nie będzie żadnych zmian doktrynalnych, ale różnie to rozumieją. Bo jeżeli dodają do tego pierwszego bloku dopowiedź, że zmiany dyscyplinarne są możliwe, to znaczy, że praktycznie przekreślają też stabilność doktrynalną. W moim przekonaniu nie można mówić o oderwaniu praktyki Kościoła od jego doktryny, od jego nauczania. Jedno z drugim jest nierozerwalne. Mam jednak wrażenie, że wielu zwolenników nowości myśli o faktycznej zmianie doktryny, nazywając to zmianą dyscypliny Kościoła. Jest to niepokojący punkt w tym rozumowaniu, bo gorliwie się podkreśla: «My akceptujemy całą doktrynę», ale zaraz potem przychodzi propozycja, która z doktryną nie ma nic wspólnego. Mnie to dość niepokoi, bo właściwie jedna i druga strona mówi, że nie chce żadnych zmian doktrynalnych. Skąd więc pojawiają się praktyki sprzeczne z doktryną?”.

    http://episkopat.pl/radio_watykanskie/57602.1,Abp_Gadecki_probuje_sie_przepchnac_zmiane_doktryny.html

  14. Dzieckonmp said

    Pasowałby tutaj taki link do własnego czatu żeby sobie pogadać. Powiem wam że przed chwilą było 125 osób jednocześnie na blogu. W tym z Południowej Afryki, z Hiszpanii , Niemiec , Norwegii.

  15. inka0 said

    „Ten Mały Czarny Człowiek w Rzymie, którego widzę tak często ma wielu pracujących dla niego, a nawet oni sami nie wiedzą wyraźnie celu. Ma również swoich agentów w Nowym Czarnym Kościele. Jeśli papież opuści Rzym, wrogowie Kościoła osiągną przewagę. Widzę Małego Czarnego Człowieka w jego własnym kraju popełniającego wiele kradzieży i w ogóle fałszując rzeczy”

    ————————————————

    Otóż Franciszek jest jezuitą. A przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego nazywany jest czarnym papieżem! W styczniu 2008 generałem zakonu wybrano Hiszpana z prowincji japońskiej o. Adolfo Nicolása SJ.
    Ale jako głowa Kościoła, jezuita – pewnie według przepowiedni można podciągnąć to pod bycie czarnym papieżem.
    ————————————————
    „Kiedy przechodziliśmy przez Rzym ze św Franciszkiem i innym świętym, widzieliśmy wielki pałac w płomieniach od góry do dołu. Bardzo się obawiałam, że mieszkańcy zostaną spaleni na śmierć, ponieważ nie było nikogo do gaszenia pożaru. Kiedy doszliśmy bliżej, ogień jednak przygasł i widzieliśmy z czerniały budynek. Przeszliśmy przez wiele wspaniałych pokoi (nietkniętych przez ogień), w końcu dotarliśmy do papieża. Siedział On w ciemności i spał w dużym fotelu. Był bardzo chory i słaby; nie mógł już chodzić.
    ———————————————-
    Ciekawe, że jest tu wymieniony św. Franciszek…

    Obserwujmy sytuację, może Papież Benedykt XVI będzie musiał opuścić Rzym???
    A jak to zrobi rozpęta się prawdziwe piekło.

    —-
    Bożenko – to wielka praca, którą wykonałaś, wielkie dzięki, pierwszy raz czytałam te przepowiednie.

    • Alga said

      Dla mnie w kontekście-czarny człowiek i Nowy Czarny kościół-słowo „czarny” kojaży się ze złym.Zły człowiek i zły kościół.Może to być jakiś człowiek w otoczeniu Papieża,ktoś może ważny,kto ma jakichś swoich zwolenników,którzy coś dla niego robią bo ich do czegoś przekonał.
      Może to być też mały,czarny człowiek jako kapłan-typu księdza,który ostatnio przyznał się do homoseksualizmu?
      Naprawdę,co człowiek to inaczej będzie interpretował.
      I żadna z tych interpretacji może nie być prawdziwa.
      Trzeba ostrożności w takich sądach,żeby niechcący nie stać się automatycznie ekskomunikowanym,nawet o tym nie wiedząc za krtykowanie Głowy Kościoła, i żyć w nieświadomości,że ściaga się na siebie gniew Boży.

      • Bozena said

        Gdzie mozna znalezc w Kodeksie ze sie jest automatycznie ekskomunikowanym za krytykowanie Glowy Kosciola?

        • lolo said

          Instrukcja Kongregacji Doktryny Wiary o przynależności do związków masońskich z 1983r. a wcześniej z1981 r. Można to nawet znaleźć na Wirtualnym Wielkim Wschodzie. Co do tytułu to piszę z pamięci więc może być w jakimś szczególe niedokładny.W instrukcji z 1983 r. jest wyraźnie napisane, że Jan Paweł II polecił jak najszybciej upublicznić ją i że „żaden autorytet lokalny” nie może mówić inaczej o masonerii niż jest to zapisane w instrukcji. Tak mniej więcej.

        • lolo said

          Ps. Czytam teraz i widzę, że sobie źle przeczytałem, bo mój wpis nie pasuje do którejkolwiek wypowiedzi wcześniejszej. Spieszyłem się. A @Aldze chodzi zapewne o to, że człowiek przy niesłusznym podejściu do Papieża sam na siebie „ściąga wyrok potępienia a nie, że to wynika z procedur. Coś tak jak z masonami w przypadku niejawnej przynależności do tej grupy.

    • przeklejka said

      Czarny Papież i obok biskup Rzymu

      Obecny Franciszek I jest jezuitą. Po raz pierwszy w historii oficjalnie rządy w Watykanie sprawują więc jezuici. Każdy jezuita przyrzeka, że nawet jako biskup powinien wykonywać polecenia swego przełożonego czyli t.zw. ” czarnego papieża ” jak nazywa się generała zakonu jezuitów. A papież jest przecież biskupem Rzymu i nie zwalnia go to od obowiązku słuchania swojego przełożonego. Od stycznia 2008 roku generałem jezuitów jest Adolfo Nicolás Pachón. Jeśli więc Franciszek chce być lojalny – to musi słuchać generała zakonu jezuitów czyli ” czarnego papieża „. Stąd też specjaliści od prawa kanonicznego twierdzą, że faktycznym papieżem został generał zakonu Adolfo Nicolas Pachon.
      Co to oznacza dla świata ? Ci którzy znają historię jezuitów dobrze wiedzą, że jest ona bogata w różne intrygi, gdyż często jezuici byli spowiednikami władców i papieży. Sprytnie manipulując różnymi informacjami potrafili zmieniać bieg polityki różnych krajów, aby ją dostosować do interesów Watykanu. W okresie międzywojennym pomogli dojść faszystom do władzy. Obecnie sterują polityką Watykanu, a najbogatsze banki światowe są w ich rękach.

      • lolo said

        No jest jeden problem. Jezuici ślubują specjalne posłuszeństwo Papieżowi. I co teraz? Co prawda bywają z realizacją tego problemy, jak to doświadczył JPII w swoich kontaktach z gen. Arrupe.

      • lolo said

        Jezuici ślubują specjalne posłuszeństwo Papieżowi. I co teraz? Choć JP II miał problemy z gen. Arrupe.

      • bozena said

        z Wikipedii słwo o planach Adolfo Pachon
        „Ogłosił, że spotkał się z Franciszkiem i innymi prowincjałami jezuitow na świecie (regionalnych liderów), oraz jezuitami mającymi pozycje w zarządzie pod nim, i zaczęli planować ewentualną Kongregacją Generalneą, która go zastąpi zaraz po jego rezygnacji, jak wskazał, że wolałby to zrobić w wieku lat 80. Do dymisji jego poprzednika, ks Petera-Hansa Kolvenbacha SJ, nie było normą by Przełożony Generalny Jezuitów podał się do dymisji; oni, podobnie jak większość papieży przed Benedyktem XVI, zazwyczaj służyli aż do śmierci. Jednak konstytucje jezuickie zawierają klauzulę o rezygnacji.”
        Za Wikipedią w j. ang https://en.wikipedia.org/wiki/Adolfo_Nicol%C3%A1s
        Adolfo Nicolas Pachom konczy 80 lat 29 kwietnia 2016 – także ważnym będzie kto jego zastąpi.

        • bozena said

          Jest on rowniez zwolennikiem Teologii Wyzwolenia (jak zreszta wielu Jezuitow w Ameryce Lacinskiej) – ktorej fragmenty potepial papiez Jan Pawel II oraz Benedykt XVI – a krytycy nazywaja ja „zchristianizowany Marksizm”
          I jak tu nie wierzyc, ze komunizm wroci?
          a wrecz moze nam byc nakazany przez religie….

  16. Znawca 2012 said

    Sanhedryn wilków widziało wielu. Przed śmiercią JP II zebrał parchatych na sali-to widziałem może i widzieli to też forumowicze . Czekali aż się na ich korzyść pomyli i coś powie. Pomyłki żadnej nie było. Tak, że zapowiadane 200 lat temu widzenie się sprawdziło. Dziękuję adminie za ten temat. Szczęść Panie Boże.

  17. Dziwne zachowanie Słońca – powstała dziura koronalna wielkości połowy średnicy jego tarczy
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/dziwne-zachowanie-slonca-powstala-dziura-koronalna-wielkosci-polowy-srednicy-jego-tarczy

    • Bozena said

      Ciekawy art dla czytajacych po ang – w 2012 byl supersztorm ktorzy dzieki Bogu nie byl skierowany w strone Ziemi, ale nikt o tym wtedy nie pisal…
      http://science.nasa.gov/science-news/science-at-nasa/2014/23jul_superstorm/
      A o plazmie palacej ziemie tez byly przepowiednie. Co ciekawe naukowcy sami nie maja zielonego pojecia jakie gazy ma w sobie oprocz wspominanego helium 3

      • Rafał said

        Wodór, który jeżeli wleciałby w atmosferę ziemi w kontakcie z tlenem (ew ozonem – tlenem trójatomowym) stałby się łatwopalną, wręcz wybuchową mieszanką. I mamy wtedy „ogień spadający z nieba”. Wodór stanowi około 3/4 masy słońca.

  18. Jona said

    Bożenko WIELKIE DZIĘKI ZA TŁUMACZENIE ! tak ważnych i kluczowych Objawień ! Gdyby drobne korekty które naniosłam czytając miały być wyrazem mojej wdzięczności i uznania wagi Tych słów to Chwała Panu ! :
    Kryzys w Kościele
    W Wigilię Bożego Narodzenia 1813 roku, Elżbieta będąc w ekstazie została przemieszczona do miejsca promieniującego światłem. Widziała tam niezliczonych świętych w adoracji przed skromnym żłobkiem. Dziecię Jezus zasygnalizowało jej słodko by podeszła, ale zbliżając się zobaczyła, że jest On przesiąknięty własną krwią.
    „Sama myśl o tym napełnia mnie przerażeniem” pisała. „Ale w tym samym czasie zrozumiałem, że przyczyną takiego przelewania krwi były złe nawyki wielu kapłanów i zakonników, którzy nie zachowują się zgodnie z ich stanem oraz złego wychowania danego dzieciom przez ich ojców, matki i inne osoby którym powierzono ten obowiązek. Oni, którzy powinni zwiększyć ducha Pana w sercach innych poprzez swój dobry przykład, wręcz przeciwnie, prześladują Go śmiertelnie swoim złym zachowaniem i złymi naukami”
    Błogosławiona Elizabeth otrzymała wiele innych objawień dotyczących destrukcyjnego chaosu i dekadencji w jaki wielu katolików zarówno świeckich jak i duchownych upadnie.
    W dniu 24 lutego 1814 roku relacjonuje „…widziałem wiele sług Pana, którzy okradają się nawzajem i wściekle drą święte szaty. Widziałem święte ołtarze profanowane przez te same sługi Boga „.
    Podobnie 22 marca 1814, modląc się za Ojca Świętego „…widziałem go w otoczeniu wilków, którzy planowali go zdradzić… Widziałem Sanhedryn wilków, który otoczył papieża i dwóch aniołów płaczących… kiedy zapytałem ich, dlaczego byli smutni i lamentowali, patrząc na Rzym z oczami pełnymi współczucia odpowiedzieli, „Nieszczęsne miasto, niewdzięczni ludzie, sprawiedliwość Boga ukarze was„.
    W dniu 16 stycznia 1815 roku, anioły pokazały jej „wielu duchownych, którzy prześladowali Jezusa Ukrzyżowanego i Jego świętą Ewangelię pod pozorem czynienia dobra… jak wściekłe wilki spiskowali jak ściągnąć przywódcę Kościoła z tronu.„ Potem pozwolono jej zobaczyć jak straszne wzburzenie te wilki wzbudziły w Bogu. „W strachu terroru widziałam płonące pioruny Boskiej Sprawiedliwości spadające wokół mnie. Widziałem budynki walące się w gruzy. Miasta, regiony i cały świat popadł w chaos. Nic nie dało się słyszeć, tylko niezliczone słabe głosy wołające o litość. Wiele ludzi zostanie zabitych „.
    Co przeraziło ją najbardziej to był Gniew Boży. Widziała go „bardzo rozgniewanego na tych, którzy go prześladują. Jego wszechmocne ręce trzymały błyskawice, Jego twarz była jaśniejąca z oburzenia a Jego wzrok sam wystarczył by spalić cały świat. „Wizja trwała tylko chwilę, po czym wspomniała,” gdyby trwało to jeszcze chwilę, na pewno bym umarła.”
    W wizji z 7 czerwca 1815 roku pisała o „groźnych wilkach w owczej skórze, bezlitosnych prześladowcach Jezusa Ukrzyżowanego i Jego oblubienicę Święty Kościół … Widziałam cały świat w konwulsjach, a zwłaszcza miasto Rzym. Jak mogę właściwie przedstawić to, co widziałam z Kolegium Świętego? Z powodu sprzecznych doktryn, wraz z duchownymi diecezjalnymi, byli oni rozproszeni, prześladowani i mordowani przez bezbożnych… Regularne duchowieństwo nie doznało całkowitego rozproszenia, ale byli również zdziesiątkowani. Niezliczeni ludzie wszelkiego pochodzenia zginęli w masakrze, ale nie wszyscy zostali potępieni, bo byli między nimi ludzie przyzwoitych obyczajów oraz żyjący święcie.”
    Miłosierdzie dla świata ustaje

    Na Boże Narodzenie 1816 roku Błogosławiona Elizabeth widziała Matkę Bożą, która wyglądała bardzo smutna. Po zapytaniu dlaczego, Matka Boża odpowiedziała: „Oto moja córka, taka wielka bezbożność.” Błogosławiona Elizabeth zobaczyła „odstępców bezczelnie próbujących wyrwać z jej ramion najświętszego Syna.” W obliczu takiego oburzenia, Matka Boga przestała prosić o miłosierdzie dla świata, a zamiast tego prosiła Ojca Przedwiecznego o sprawiedliwość. Odziany w Swoją nieubłagalną Sprawiedliwość i pełen oburzenia zwrócił się przeciwko światu.
    „W tym momencie całą naturą wstrząsnęły konwulsje, świat stracił swój normalny porządek i był wypełniony najbardziej straszliwą klęską jaką można sobie wyobrazić. Będzie to coś tak opłakanego i okropnego, że sprowadzi to świat do ostatecznych głębi rozpaczy. „
    W uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, 29 czerwca, 1820 roku, ujrzała Świętego Piotra schodzącego z nieba, odzianego w szaty papieskie i otoczonego legionami aniołów. Swoim pastorałem nakreślił wielki krzyż nad ziemią dzieląc ją na cztery ćwiartki. Następnie w każdej z tych ćwiartek stworzył drzewo, wyrastające nowym życiem. Każde drzewo było w kształcie krzyża otoczone pięknym światłem. Wszyscy dobrzy świeccy ludzie oraz duchowni schronili się pod tymi drzewami i oszczędzono ich od ogromnej kary.
    „Biada! Biada tym, mało spostrzegawczym duchownym, którzy gardzą Świętym Prawem. Wszyscy oni zginą w strasznej karze, razem ze wszystkimi tymi, którzy oddają się rozpuście i postępują zgodnie z ich fałszywymi zasadami swojej opłakanej współczesnej filozofii!
    Niebo przybrało chorobliwy niebieski kolor, który przeraził każdego, kto spojrzał na nie. Wszędzie wiał ciemny wiatr. Szaleńcze i żałosne krzyki wypełniały powietrze, jak straszliwy ryk zawziętego lwa i rozbrzmiewały po całej ziemi echem zamarzającej w żyłach krwi.
    Wszyscy ludzie i zwierzęta wypełnieni byli przerażeniem. Cały świat przechodził konwulsje i wszyscy bezlitośnie mordowali się wzajemnie…
    Kiedy nadejdzie ta krwawa walka, mściwa ręka Boga zaważy na tych skazańcach i Swoją Wszechmocą ukarze On dumnych za ich nierozwagę i bezwstydne zuchwalstwo. Bóg użyje mocy ciemności, by zniszczyć tych sekciarzy, nikczemników i zbrodniarzy, którzy spiskują by zlikwidować Kościół Katolicki, naszą Świętą Matkę, poprzez rozrywanie Jej od Jej najgłębszych korzeni rzucając Ją o ziemię.”
    Bóg będzie się z nich śmiać
    „Bóg będzie śmiać się z ich złośliwości, a przy zaledwie lekkim kiwnięciu Swojej wszechmocnej prawej Ręki, ukarze On grzeszników. Mocom ciemności będzie pozwolone opuścić Piekło i ogromne tłumy diabłów dokonają inwazji na cały świat. Będą siać wielkie zniszczenia, a tym samym wykonywać rozkazy Boskiej sprawiedliwości, której są oni również poddani. Będą karać własność człowieka, rodziny, miasta, ohydne miasta, pałace, domy i wszystko co istnieje na powierzchni ziemi do takiego stopnia, do jakiego Bóg zarządzi…
    Bóg pozwoli, aby źli ludzie zostali srogo ukarani przez okrutnych demonów, ponieważ dobrowolnie oddali się diabłu i złączyli z nim w ataku na Święty Kościół Katolicki…
    Widziałem straszne więzienie, piekło. Widziałam tam diabły, które zostaną wypuszczone na ziemię by dokonać dzieła ohydnego zniszczenia. Będą dziesiątkować wszystkie miejsca, gdzie praktykowano bałwochwalstwo do takiego stopnia, że śladu po nich nie zostanie „.

    Początek Wielkiej Odbudowy
    Jednakże nie wszystko zakończy się w tej śmierci i zniszczeniu. Po tych oczyszczających karach, ujrzała Świętego Piotra powracającego na majestatyczny tron papieski razem ze świętym Pawłem, który przeszedł przez świat wiążąc demony i przynosząc ich przed świętego Piotra, który wrzucił je z powrotem do mrocznych jaskiń z których przybyli. „Wtedy piękny blask ogarnął ziemię, by ogłosić pojednanie Boga z ludzkością.”
    Małe stado wiernych katolików, którzy schronili się pod drzewami zostaną przeniesieni przed świętego Piotra, który wybierze nowego papieża. Cały Kościół zostanie przeorganizowany według prawdziwych nakazów świętej Ewangelii. Zakony zostaną przywrócone a domy chrześcijan staną się domami przepojonymi religijnością.
    Tak wielki będzie zapał i gorliwość dla chwały Boga, że wszystko będzie promować miłością do Boga i bliźniego. Triumf, chwała i cześć Kościoła Katolickiego zostaną ustanowione w jednej chwili. Będzie On uznawany, czczony i szanowany przez wszystkich. Wszyscy będą za nim podążać, uznając Zastępcę Chrystusa jako Najwyższego Kapłana”.
    Na początku 1821 roku nasz Pan powiedział: „Odnowię moich ludzi i mój Kościół. Poślę gorliwych kapłanów do głoszenia mojej Wiary. Stworzę nowe apostolstwa i ześlę Ducha Świętego, aby odnowić świat. Odbuduję zakony za pomocą nowych świętych i uczonych reformatorów. Wszyscy będą mieć ducha mojego szczególnie umiłowanego syna Ignacego Loyoli. Dam Mojemu Kościołowi nowego pasterza, pełnego wiedzy, świętości i Mojego Ducha. Z świętą gorliwością odnowi on Moje stado.”
    „Powiedział mi, wiele innych rzeczy na temat tej odnowy. Wielu władców będzie wspierać Kościół Katolicki i będzie prawdziwymi katolikami, umieszczając swoje berła i korony u stóp Ojca Świętego i Namiestnika Jezusa Chrystusa. Wiele królestw porzuci swoje błędy i powróci na łono Wiary Katolickiej. Całe narody nawrócą się uznając wiarę w Jezusa Chrystusa jako prawdziwą religię.”
    Powyższy fragment pochodzi z brazylijskiego czasopisma Catolicismo wydanie Maj 2002 roku, odnoszącego się do prywatnych objawień bł Elizabeth Canori Mora.
    II. Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich
    (zm. +1824) Mistyczka, Stygmatyczka, beatyfikowana w 2004 roku przez Jana Pawła II.
    22 marca 1820
    „Wyraźnie widziałam błędy, naruszenia zasad i niezliczone grzechy ludzi. Widziałam głupotę i złośliwość ich działań, wbrew wszelkiej prawdzie i zdrowemu rozsądkowi. Byli wśród nich kapłani więc chętnie znosiłam moje cierpienie, by się opamiętali.”
    12 kwietnia 1820
    „Miałam inną wizję wielkiego ucisku. Wydaje mi się, że zażądano nowego przyrzeczenia od duchownych, na które oni nie mogli przystać. Widziałam wielu starszych kapłanów, szczególnie jednego, który gorzko płakał. Kilku młodszych także płakało. Ale inni, i ci letni pośród nich, z łatwością zrobili to, czego wymagano. To tak, jakby ludzie byli podzieleni na dwa obozy… „
    Mai 13, 1820
    „Widziałam również relacje między dwoma papieżami…
    Widziałam, jak zgubne (szkodliwe) będą konsekwencje tego fałszywego kościoła. Widziałam, że wzrastał w wielkości; heretycy wszelkiego rodzaju przyszli do miasta (Rzymu). Miejscowi duchowni stali się letni i ujrzałam wielki mrok… „
    „Wtedy wizja wydawała się rozrastać na wszystkie strony. Całe społeczności katolickie były uciskane, prześladowane, żyjące na ograniczonym obszarze i pozbawione wolności. Widziałam wiele zamkniętych kościołów, wszędzie wielkie nieszczęścia, wojny i rozlew krwi. Dziki i ignorancki motłoch wszczął gwałtowną akcję. Ale nie trwało to długo… „
    „Jeszcze raz widziałam, jak podważano Kościół Piotrowy poprzez plan ułożony przez tajne sekty, podczas gdy niszczyły go burze. Ale widziałam także, że nadeszła pomoc gdy cierpienie osiągnęło swój szczyt. Znowu zobaczyłam Najświętszą Maryję unoszącą się nad Kościołem rozpościerającą Swój płaszcz [nad nim]. „
    Lipiec 1820
    „Widziałam Ojca Świętego, otoczonego zdrajcami i w wielkim udręczeniu o Kościół. Miał wizje i objawienia w swojej godzinie największej potrzeby. Widziałam wiele dobrych pobożnych biskupów; ale byli oni słabi i chwiejni, ich tchórzostwo często przeważało… Potem zobaczyłam ciemność rozprzestrzeniającą się i ludzie nie szukali już prawdziwego Kościoła.”
    Od sierpnia do października 1820 roku
    „Widzę więcej męczenników, nie teraz ale w przyszłości, widziałam tajne sekty nieustannie naruszające wielki Kościół. Obok nich widziałam straszne zwierzę wychodzące z morza… Na całym świecie, dobrzy i pobożni ludzie, zwłaszcza duchowni byli prześladowani, uciskani i umieszczani w więzieniach. Miałam wrażenie, że jednego dnia zostaną męczennikami.”
    „Kiedy Kościół został w większości zniszczony [przez tajne sekty] i kiedy pozostała tylko świątynia i ołtarz, widziałam wchodzących do Kościoła niszczycieli wraz z Bestią. Tam spotkali szlachetnie noszącą się Kobietę, która wydawała się być z dzieckiem, gdyż szła powoli. Na widok ten, wrogowie zostali pognębieni i Bestia nie mogła zrobić ani jednego kroku do przodu. Skierowała szyję w kierunku Kobiety, jakby chciała ją pożreć, ale Kobieta odwróciła się i pokłoniła się [do ołtarza] swoją głową dotykając ziemi. Następnie ujrzałam Bestię zabierającą się ponownie do lotu w kierunku morza i wrogowie uciekali w największym zamieszaniu…. Następnie zobaczyłam w dalekiej odległości zbliżający się wielki legion. Na pierwszym planie widziałam człowieka na białym koniu. Więźniowie zostali uwolnieni i dołączyli do nich. Wszyscy wrogowie zostali przegonieni. Potem zobaczyłam, że Kościół został szybko odbudowany i był On bardziej wspaniały niż kiedykolwiek wcześniej…. „
    10 sierpnia 1820
    „Widzę Ojca Świętego w wielkim udręczeniu. Mieszka w pałacu innym niż wcześniej i przyjmuje jedynie ograniczoną liczbę znajomych koło siebie. Obawiam się, że Ojciec Święty będzie cierpieć wiele więcej doświadczeń, zanim umrze. Widzę, że fałszywy Kościół ciemności robi postępy i widzę jak straszny wpływ ma na ludzi. Ojciec Święty i Kościół są naprawdę w tak wielkim niebezpieczeństwie, trzeba błagać Boga dzień i noc… „
    „Powiedziano mi, by dużo modlić się za Kościół i papieża… Ludzie muszą modlić się gorliwie o wytępienie (wykorzenienie) ciemnego kościoła.”
    „Ostatniej nocy zostałam zabrana do Rzymu, gdzie Ojciec Święty zanurzony w swoim smutku, wciąż ukrywa się by uniknąć niebezpiecznych wymagań (nałożonych na niego). Jest ciągle bardzo słaby i wyczerpany boleścią, troską i modlitwą. Może ufać tylko kilku osobom. Jest to głównym powodem tego, że się ukrywa. Ale nadal ma przy sobie starszego księdza, który posiada dużo prostoty i pobożności. Jest jego przyjacielem, a ze względu na jego prostotę nie sądzono że warto byłoby go usunąć. Lecz człowiek ten otrzymuje od Boga wiele łask. Widzi i dostrzega wiele rzeczy, które wiernie przekazuje Ojcu Świętemu. Kazano mi, by poinformować go, podczas kiedy się modlił, o zdrajcach i złoczyńcach, którzy znajdowali się wśród wysokich rangą urzędników żyjących blisko niego, tak aby był tego świadomy.”
    25 sierpnia 1820
    „Nie wiem, w jaki sposób zostałam zabrana do Rzymu ostatniej nocy, ale znalazłam się w pobliżu kościoła Matki Boskiej Większej i widziałam wielu biednych ludzi, którzy byli bardzo przygnębieni i zaniepokojeni, ponieważ nigdzie nie można było znaleźć Papieża jak również z powodu niepokoju i alarmujących plotek w mieście. Ci ludzie nie spodziewali się otwartych drzwi Kościoła; oni tylko chcieli modlić się na zewnątrz. Wewnętrzne naleganie doprowadziło ich tam indywidualnie. Ale ja byłam w kościele i otworzyłam im drzwi. Przyszli zaskoczeni i przestraszeni, bo drzwi same się otwarły. Wydawało mi się, że byłam za drzwiami, i oni nie mogli mnie widzieć. W Kościele nie było nabożeństwa. Ale lampy przybytku nie świeciły się. Ludzie modlili się dość spokojnie… „
    „Potem ujrzałam objawiającą się Matkę Bożą, powiedziała ona, że ucisk będzie bardzo wielki. Dodała, że ludzie muszą modlić się żarliwie, z rozpostartymi ramionami choćby tylko odmawiając trzy „Ojcze nasz”. W taki sposób jej Syn modlił się za nich na krzyżu. Muszą oni wstawać o północy i modlić się w ten sposób; i muszą przychodzić do kościoła. Muszą się modlić przede wszystkim by kościół ciemności opuścił Rzym… „
    „Ona (Matka Boża) powiedziała wiele innych rzeczy, aż boli mnie przekazując je: powiedziała, że jeśli tylko jeden ksiądz mógłby ofiarować bezkrwawą ofiarę, tak godnie i z takim samym usposobieniem jak Apostołowie, byłby w stanie odwrócić wszystkie katastrofy (które mają nadejść). Według mnie ludzie w Kościele nie mieli widzenia, ale musieli być poruszeni czymś nadprzyrodzonym, bo jak tylko Matka Boża powiedziała, że muszą się modlić do Boga z rozpostartymi ramionami, wszyscy wznieśli ręce. Byli to dobrzy i pobożni ludzie, ale nie wiedzieli gdzie należy szukać pomocy i wskazówek. Pomiędzy nimi nie było zdrajców i wrogów, ale jednak bali się siebie nawzajem. Kiedyś na podstawie tego będzie można ocenić w jakiej znajdowali się oni sytuacji.”
    10 września 1820
    „Widziałam Kościół Św Piotra: został zniszczony ale oprócz Sanktuarium i głównego ołtarza. Św. Michał przyszedł do Kościoła, ubrany w swoją zbroję, zatrzymał się, grożąc swoim mieczem paru niegodnym pasterzom, którzy chcieli wejść. Ta część kościoła, która została zniszczona natychmiast została odgrodzona lekkim deskami tak, by można było celebrować Boski Obrządek tak jak się powinno. Następnie, z całego świata przybyli kapłani i świeccy i odbudowali kamienne mury, ponieważ niszczyciele nie byli w stanie przemieścić ciężkich kamieni fundamentowych. I wtedy zobaczyłam, że Kościół zaczął być odbudowywany szybko i był wspanialszy niż kiedykolwiek wcześniej… „
    12 września 1820
     „Widziałam dziwny kościół budowany przeciwko wszelkiej regule… Brak aniołów w nadzorowaniu prac budowlanych. W tym kościele, nic nie przyszło z wysoka … Był tylko podział i chaos. Prawdopodobnie jest to kościół ludzkiego stworzenia, zgodnie z najnowszą modą, tak jak nowy heterodoksyjny Kościół Rzymu, który wydaje się być tego samego rodzaju… „
    „Widziałam kolejny dziwny duży kościół, który był budowany tam (w Rzymie). Nie było w nim nic świętego. Widziałam to po prostu jako ruch kierowany przez duchownych, do niczego nie przyczyniali się aniołowie, święci i inni chrześcijanie. Ale tam (w tym dziwnym wielkim kościele) cała praca była wykonywana mechanicznie (czyli zgodnie z ustalonymi zasadami i formułami). Wszystko było robione, zgodnie z ludzkim rozumem. Widziałam ludzi wszelkiego rodzaju, rzeczy, doktryny i poglądy. Było tam coś z dumny, aroganckie i brutalne i wydawało się, że wszystko szło pomyślnie. Nie widziałam ani jednego anioła, ani jednego świętego pomagającego w tej pracy. Ale daleko w tle, widziałam siedlisko okrutnych ludzi uzbrojonych we włócznie i widziałam śmiejącą się postać, która powiedziała: „Budujcie tak solidne jak tylko to możliwe; postawiamy to na ziemi”.”
    „Widziałam, że wiele instrumentów w nowym kościele, takich jak włócznie i rzutki miały być wykorzystane przeciwko żywemu Kościołowi. Każdy ciągnął coś innego: kluby, pręty, pompy, pałki, lalki, lustra, trąbki, rogi dmuchane – różne rzeczy. W jaskini poniżej (zakrystii) jacyś ludzie ugniatali chleb, ale nic z tego nie wyszło; nie wyrósł. Mężczyźni w krótkich płaszczach/pelerynach przynieśli drewno przed schody ambony na ognisko. Chuchali oni i dmuchali, ciężko pracowali, ale ogień nie chciał się palić. Jedynie co wychodziło to dym i opary. Zrobili dziurę w dachu i podłączyli rurę, ale dym nie wzniósł się i całe to miejsce stało się czarne i duszące. Niektórzy dęli w rogi tak gwałtownie, że aż łzy płynęły im z oczu. Wszystko w tym kościele należało do ziemi, wracało do ziemi. Wszystko było martwe, cała praca ludzkiej umiejętności, kościół najnowszego stylu, kościół wymysłu człowieka niczym nowy heterodoksyjny kościół w Rzymie. „
    27 września 1820
    „Widziałam rzeczy godne ubolewania: gry hazardowe, picie i rozmawianie w kościele; było również umizgiwanie się do kobiet. Popełniano tam wszelkiego rodzaju obrzydliwości. Kapłani pozwalali na wszystko i odprawiali Mszę z wielkim brakiem szacunku. Widziałam, że niektórzy z nich byli jeszcze pobożni, ale tylko nieliczni mieli jeszcze zdrowe poglądy na rzeczy. Widziałam też Żydów stojących w przedsionku Kościoła. Te wszystkie rzeczy sprawiały mi wiele cierpienia.”
    01 październik 1820
    „Kościół jest w wielkim niebezpieczeństwie. Musimy bardzo się modlić by papież nie opuścił Rzymu; nastąpiłyby niezliczone nieszczęścia, gdyby tak zrobił. Domagają się teraz czegoś od niego. Doktryna protestancka i ta schizmatyckich Greków mają być szerzone wszędzie. Teraz widzę, że w tym miejscu (w Rzymie) Kościół (Katolicki) jest tak sprytnie podważany, że nie pozostaje nawet koło setki księży, którzy nie daliby się oszukać. Wszyscy pracują w celu zniszczenia, nawet duchowni. Wielkie zniszczenie jest już na wyciągnięcie ręki.”
    „W tych dniach Wiara upadnie bardzo nisko i będzie zachowana tylko w niektórych miejscach.”
    „Ten Mały Czarny Człowiek w Rzymie, którego widzę tak często ma wielu pracujących dla niego, a nawet oni sami nie wiedzą wyraźnie celu. Ma również swoich agentów w Nowym Czarnym Kościele. Jeśli papież opuści Rzym, wrogowie Kościoła osiągną przewagę. Widzę Małego Czarnego Człowieka w jego własnym kraju popełniającego wiele kradzieży i w ogóle fałszując rzeczy. Religia jest tam tak umiejętnie podważana i tłumiona, że jest tam zaledwie 100 wiernych kapłanów. Nie jestem w stanie powiedzieć jak to się dzieje, ale widzę narastającą mgłę i ciemność… Wszystko musi zostać niedługo odbudowane; gdyż wszyscy, nawet duchowni pracują dla zniszczenia (i) ruina jest w zasięgu ręki. Dwóch wrogów Kościoła, którzy stracili wspólnika są stanowczo zdecydowani zniszczyć pobożnych i uczonych, którzy stoją im na drodze…”
    04 października 1820
    „Kiedy zobaczyłam Kościół Św. Piotra w ruinach i sposób, w jaki tak wielu duchownych było zajętych tym dziełem zniszczenia – żaden z nich nie chciał robić tego jawnie przed innymi – byłam w takiej rozpaczy, że wołałam do Jezusa ze wszystkich moich sił prosząc Go o miłosierdzie. Potem zobaczyłam przed sobą Niebiańskiego Oblubieńca, mówił do mnie przez długi czas… Powiedział między innymi, że to przenoszenie Kościoła z jednego miejsca w inne oznacza, że najpierw musi On wydawać się być w pełnym upadku. Ale podniesie się On znowu; nawet jeśli nie pozostanie więcej niż tylko jeden Katolik, Kościół zwycięży ponownie, ponieważ nie opiera się On na ludzkich prawach i inteligencji. Pokazano mi, że nie pozostało prawie żadnych chrześcijan w starym tego słowa znaczeniu”
    07 października 1820
    „Kiedy przechodziliśmy przez Rzym ze Św. Franciszkiem i innym świętym, widzieliśmy wielki pałac w płomieniach od góry do dołu. Bardzo się obawiałam, że mieszkańcy zostaną spaleni na śmierć, ponieważ nie było nikogo do gaszenia pożaru. Kiedy doszliśmy bliżej, ogień jednak przygasł i widzieliśmy sczerniały budynek. Przeszliśmy przez wiele wspaniałych pokoi (nietkniętych przez ogień), w końcu dotarliśmy do papieża. Siedział On w ciemności i spał w dużym fotelu. Był bardzo chory i słaby; nie mógł już chodzić. Duchowni wokoło wyglądali nieszczerze i bez zapału; nie podobali mi się oni. Powiedziałam papieżowi o biskupach, którzy wkrótce mają zostać mianowani. Powiedziałam mu także, że nie może opuścić Rzymu. Jeśliby to zrobił nastanie chaos. Myślał, że zło było nieuniknione i że powinien odejść, by uratować wiele rzeczy oprócz siebie. Był bardzo skłonny do opuszczenia Rzymu, oraz usilnie nalegano aby to zrobił. Papież jest nadal przywiązany do rzeczy ziemskich na wiele sposobów…”
    „Kościół jest całkowicie odizolowany i jakby zupełnie opuszczony. Wydaje się, że każdy ucieka. Wszędzie widzę wielkie cierpienie, nienawiść, zdradę, żal, zamieszanie i zupełną ślepotę. O mieście! O mieście! Co ci grozi? Nadchodzi burza, musisz być czujne!…”
    01 czerwca 1821
    „Wśród najdziwniejszych rzeczy, które widziałam, były długie procesje biskupów. Ich myśli i wypowiedzi dane mi było poznać poprzez obrazy wychodzące z ich ust. Ich wady wobec religii zostały przedstawione poprzez zewnętrzne deformacje. Kilku miało tylko ciało a ciemną chmurę mgły zamiast głowy. Inni mieli tylko głowę, ich ciała i serca były tak gęste opary. Niektórzy byli kulawi; inni sparaliżowani; jeszcze inni spali lub chwiali się na nogach. Zobaczyłam, co uważam że byli to prawie wszyscy biskupi świata, ale tylko nieliczni byli w idealnym stanie. Widziałam też Ojca Świętego – bogobojny i pobożny. Niczego do życzenia w jego wyglądzie, ale osłabiony przez starość i wiele cierpienia. Jego głowa przechylała się z boku na bok i opadała mu na piersi jak gdyby zasypiał, często mdlał i wydawało się, że umiera. Ale gdy się modlił często był pocieszany objawieniami z nieba. Następnie prostował głowę, ale jak tylko znowu upadła na na jego klatkę piersiową, widziałam wiele osób szybko rozglądających się na prawo i lewo, czyli w kierunku świata… „
    „Wtedy zobaczyłam, że wszystko co było typowe dla protestantyzmu stopniowo zaczęło zyskiwać przewagę, a religia katolicka popadła w całkowitą dekadencję. Większość księży została zwabiona błyskotkami fałszywej wiedzy młodych nauczycieli szkolnych i wszyscy oni przyczyniali się do dzieła zniszczenia. W tych dniach Wiara upadnie bardzo nisko i zostanie zachowana tylko w niektórych miejscach, w paru domach, w kilku rodzinach, które Bóg ochronił od katastrof i wojen…”
    1820-1821
    „Widziałam też różne regiony świata. Mój Przewodnik (Jezus) pokazał na Europę i wskazując na mały i piaszczysty region wypowiedział te słowa: „Oto Prusy (Niemcy Wschodnie), wróg”. Potem pokazał mi inne miejsce na północ i powiedział: „To jest Moskwa, ziemia Moskwy, przynosząca wiele zła”.”
    „Widzę wielu ekskomunikowanych duchownych, którzy nie wydają się być tym zaniepokojeni, a nawet nie będąc tego świadomi. Mimo, że są (ipso factor – tym samym) ekskomunikowani za każdym razem, kiedy współpracowali w [sic] inicjatywach, byli członkami związków czy przyjmowali opinie, które obejmowała anathema (klątwa). Można tutaj zauważyć, że w ten sposób Bóg ratyfikuje dekrety, rozporządzenia i zakazy wydawane przez Głowę Kościoła, utrzymuje je jako obowiązujące, nawet jeśli ludzie się tym nie przejmują, odrzucają je czy wyśmiewają je z pogardą.”
    22 kwietnia 1823
    „Widziałam, że wielu pasterzy pozwoliło sobie pójść za ideami, które były niebezpieczne dla Kościoła. Budowali oni wielki, dziwny i ekstrawagancki Kościół. Każdy miał zostać do niego przyjęty w imię zjednoczenia i mieć równe prawa: ewangelicy, katolicy, wszelkiego rodzaju sekty. Taki miał być nowy Kościół… Ale Bóg miał inny zamysł… „
    „Widzę, że kiedy zbliża się drugie przyjście Chrystusa, zły ksiądz zrobi wiele złego dla Kościoła. Gdy czas panowania Antychrysta będzie bliski, pojawi się fałszywa religia, która będzie przeciwieństwem jedności Boga z Jego Kościołem. To spowoduje największą schizmę jakiej świat nigdy nie widział. Im bliżej końca czasu, tym bardziej ciemność szatana rozszerzy się na ziemi, tym większa będzie liczba zdeprawowanych dzieci, a liczba sprawiedliwych będzie odpowiednio maleć…”
    „Zbudowali duży, pojedynczy, ekstrawagancki kościół, który miał objąć wszystkie wyznania na równych prawach: ewangelików i katolików i wszystkie wyznania, prawdziwą komunię bezbożnych z jednym pasterzem i jedną owczarnią. Miał tam być również papież, opłacany papież, bez majątku. Wszystko było gotowe, wiele rzeczy ukończono; ale w miejscu ołtarza, były tylko ohyda i spustoszenie. Taki miał być ten nowy kościół, a było tak dlatego, ponieważ podpalił on stary Kościół; ale Bóg zaprojektował inaczej. …”
    „Przyszłam do kościoła św. Piotra i Pawła (Rzym) i zobaczyłam ciemny świat niedoli, dezorientacji i korupcji, a poprzez Niego przeświecały niezliczone łaski tysięcy świętych, którzy tam spoczywają…”
    „Widziałam fatalne konsekwencje tego fałszywego kościoła: Widziałam jak wzrastał; Widziałam heretyków wszelkiego rodzaju gromadzących się w mieście. Widziałam ciągle pogłębiającą się letniość duchowieństwa, krąg ciemności stawał się coraz szerszy…”
    „I znowu zobaczyłam pośród tych katastrof dwunastu nowych Apostołów pracujących w różnych krajach, nie wiedząc o sobie nawzajem, każdy otrzymujący strumienie wody żywej z wysokości. Wszyscy wykonywali taką samą pracę. Nie wiedząc skąd otrzymali swoje zadania; ale jak tylko jedno zostało ukończone, czekało drugie…”
    „Żydzi powrócą do Palestyny i staną się chrześcijanami przy końcu świata.”
    22 października 1822
    „Bardzo złe czasy przyjdą, kiedy niekatolicy poprowadzą wielu ludzi na manowce. Spowoduje to wielki zamęt. Widziałem również bitwę. Wrogowie byli o wiele bardziej liczebni, ale mała armia wiernych cięła całe rzędy żołnierzy wroga. Podczas bitwy, Najświętsza Dziewica stała na wzgórzu, ubrana w zbroję. Była to straszna wojna. Na koniec, tylko kilku bojowników o słuszną sprawę przeżyło, ale zwycięstwo był ich…”

  19. http://dialogsercamilosci.eu/2015/10/19/cud-ktory-uratuje-czlowieka-nie-tknie-jego-wolnej-woli/
    http://dialogsercamilosci.eu/tag/wolna-wola/

  20. Piotr said

    Conchiglio… i oto Ja przychodzę
    Ujrzysz siebie swobodną… aby działać – http://www.conchiglia.us/POLSKA/PO_index.html
    JUDASZ
    Ja podziwiałem Judasza… ale w sposób negatywny… widząc jak współistniały w nim « pozór » i « treść ».
    Jezus do Conchiglii – 24 maja 2015

    NAJŚWIĘTSZE IMIĘ MARYI ZAWIERA UKRYTY SEKRET
    Jezus do Conchiglii – 28 grudnia 2000
    http://www.conchiglia.us/POLSKA/PO_C_Lettere/PO_Conchiglia_VATICANO.htm

    • Jona said

      O oooooooo ! Dzięki Piotrusiu ! Klejnocie ! … Do Zobaczenia w Chwale Królestwa Bożego na Nowej Wspaniałej Ziemi !!! … Ogromne Dzięki ! Bogu Dzięki za ten Ruch Miłości !!!!!!!!!!!!

      • Jona said

        Przepraszam za pochopny zachwyt nad orędziami Conchigilli :
        1. Już mi się nie podobało, że niby Bóg chce tylko jednego ruchu – właśnie tego , ale myślałam że chodzi o Miłość Jedyną – że tylko Miłości chce Bóg , ale tu jednak jest przekręt – jakoby tylko ta organizacja , a nie inna była wola Bożą = TO JEST SEKCIARSTWO.
        2. Maryja Służebnica Pańska – jest pokorna i moim zdaniem nigdy by nie chciała żeby ja utożsamiać z Bogiem – i mówić że JEST BOGIEM = to przeinterpretowanie „PEŁNEJ ŁASKI” – łaska to uczestnictwo, a nie tożsamość.
        3. Z tymi hybrydami – to mi wygląda na totalny przekręt, bo -…Jezus przecież nazywał siebie SYNEM CZŁOWIECZYM i też Synem Bożym , więc w Księdze Rodzaju – człowiek , a nie jakiś PRACZŁOWIEK i PRASAMICA – FUJ ! nie mogę tego przełknąć , ani ZNALEŹĆ W SŁOWIE BOŻYM !!!!!!!!!!!
        4, Tak więc dla mnie zgodnie z Nauka Kościoła Maryja jest CÓRKĄ BOGA , Oblubienicą Ducha Św., ale nie mogę jej tytułować Bogiem ! , „boska” wcale nie znaczy to samo co „Bóg”. Maryja jest Nową Ewą, Ewa była doskonałym dziełem Bożym, a nie córką Adama ! i Bóg tchnął Swego Ducha w pierwszych ludzi uczynionych na Jego obraz , a nie posługiwał się „INKUBATOREM- SAMICĄ” …A stworzenie na pewno nie jest „częścią Boga” jak to tu jest napisane ! , Słowo Boże temu zaprzecza -wszędzie !!! , np. : Dz.Ap.17,27a:”. ….Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. 28 Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak też powiedzieli niektórzy z waszych poetów: „Jesteśmy bowiem z Jego rodu”. 29 Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka. 30 Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, 31 dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka ….”
        (Rz 1,16-25) Ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, /…/ Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, /…/ Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.”

        • Dzieckonmp said

          Nie omawiamy tych widzeń. Nie są nasze i na blogu cisza nad nimi aby nie wywoływać dyskusji. Jesli ktoś chce je czytać to szukać stron i tam sobie dyskutować.Mamy wystarczająco dużo orędzi bardziej wiarygodnych.

    • Beza said

      Będę to wstawiać, za każdym razem, każdemu, kto będzie cokolwiek wspominał o Conchiglii.
      Jeżeli nasz blog czyta jakiś ksiądz to proszę o wypowiedzenie się w sprawie Conchiglii.

      Fałszywe objawienia – „Conchiglia” – porażające herezje i niedorzeczności

      Tylko prawda wyzwala 30.8.2015 16:57

      W tych „objawieniach” roi się od herezji i niedorzeczności. Już sam tytuł strony mówi wiele:

      Chwała Ojcu… I MATCE… I Synowi… I Duchowi Świętemu – http://www.conchiglia.net

      Na stronie możemy znaleźć min. takie oto heretyckie stwierdzenie, napisane dużymi literami w czerwonym kolorze:

      TRIUMF NIEPOKALANEGO SERCA MARYI POLEGA NA UZNANIU, ŻE NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA JEST BOSKA.

      Kościół katolicki nieomylnie naucza, że Najświętsza Dziewica Maryja, która stała się Matką Bożą – nie posiada Boskiej natury, nie jest Bogiem, lecz człowiekiem, jest stworzeniem stworzonym przez Boga. Ktokolwiek uparcie wierzy w „boskość Maryi”, ktokolwiek wyznaje „czwórcę” zamiast Trójcy Przenajświętszej – jest autentycznym heretykiem i znajduje się poza Kościołem katolickim. Najświętsza Dziewica Maryja nie dała Jezusowi boskiej natury, lecz ludzką.

      Chrystus jest odwiecznym Bogiem, który stał się Człowiekiem za sprawą Ducha Świętego, rodząc się z Maryi Dziewicy. Człowieczeństwo Chrystusa nie ma innego podmiotu niż Boska Osoba Syna Bożego, który przyjął je i uczynił swoim od chwili swego poczęcia. Na tej podstawie Sobór Efeski ogłosił w 431 r., że Maryja stała się prawdziwie Matką Bożą przez ludzkie poczęcie Syna Bożego w swoim łonie i Nazywa się Ją Matką Bożą nie dlatego, że Słowo Boże wzięło od Niej swoją Boską naturę, lecz dlatego że narodziło się z Niej święte ciało obdarzone duszą rozumną, z którym Słowo zjednoczone hipostatycznie narodziło się, jak się mówi, według ciała.

      Katechizm Kościoła Katolickiego:

      Boskie macierzyństwo Maryi

      495 Maryja, nazywana w Ewangeliach „Matką Jezusa” (J 2,1;19, 25) 135 , już przed narodzeniem swego Syna jest ogłoszona przez Elżbietę, pod natchnieniem Ducha Świętego, „Matką mojego Pana” (Łk 1, 43). Istotnie, Ten, którego poczęła jako człowieka z Ducha Świętego i który prawdziwie stał się Jej Synem według ciała, nie jest nikim innym jak wiecznym Synem Ojca, drugą Osobą Trójcy Świętej. Kościół wyznaje, że Maryja jest rzeczywiście Matką Bożą (Theotokos) 136 .

      Patrz także: Unia hipostatyczna

      oraz:

      Katechizm Kościoła Katolickiego:

      Dogmat Trójcy Świętej

      253 Trójca jest jednością. Nie wyznajemy trzech bogów, ale jednego Boga w trzech Osobach: „Trójcę współistotną” 65 . Osoby Boskie nie dzielą między siebie jedynej Boskości, ale każda z nich jest całym Bogiem: „Ojciec jest tym samym, co Syn, Syn tym samym, co Ojciec, Duch Święty tym samym, co Ojciec i Syn, to znaczy jednym Bogiem co do natury” 66 . „Każda z trzech Osób jest tą rzeczywistością, to znaczy substancją, istotą lub naturą Bożą” 67 .

      254 Osoby Boskie rzeczywiście różnią się między sobą. „Bóg jest jedyny, ale nie jakby samotny” (quasi solitarius) 68 . „Ojciec”, „Syn”, „Duch Święty” nie są tylko imionami oznaczającymi sposoby istnienia Boskiego Bytu, ponieważ te Osoby rzeczywiście różnią się między sobą: „Ojciec nie jest tym samym, kim jest Syn, Syn tym samym, kim Ojciec, ani Duch Święty tym samym, kim Ojciec czy Syn” 69 . Różnią się między sobą relacjami pochodzenia: „Ojciec jest Tym, który rodzi; Syn Tym, który jest rodzony; Duch Święty Tym, który pochodzi” 70 . Jedność Boska jest trynitarna.

      255 Osoby Boskie pozostają we wzajemnych relacjach. Rzeczywiste rozróżnienie Osób Boskich – ponieważ nie dzieli jedności Bożej – polega jedynie na relacjach, w jakich pozostaje jedna z nich w stosunku do innych: „W relacyjnych imionach Osób Boskich Ojciec jest odniesiony do Syna, Syn do Ojca, Duch Święty do Ojca i Syna; gdy mówimy o tych trzech Osobach, rozważając relacje, wierzymy jednak w jedną naturę, czyli substancję” 71 . Rzeczywiście, „wszystko jest (w Nich) jednym, gdzie nie zachodzi przeciwstawność relacji” 72 . Z powodu tej jedności Ojciec jest cały w Synu, cały w Duchu Świętym; Syn jest cały w Ojcu, cały w Duchu Świętym; Duch Święty jest cały w Ojcu, cały w Synu” 73 .

      https://gloria.tv/media/seLt4qisZDy

      Z tym też się zgadzacie cytat :
      ,, Maryja jest Duchem unoszącym się w Kosmosie za sprawą tegoż Ducha albowiem Trójca Przenajświętsza przyjęła Maryję do Swojego wnętrza…… albowiem Bóg Ojciec….. który jest Mężczyzną…….. nie może i nie chce żyć bez Swojej Kobiety”

      Maryja Matka Boża, Matka Pana Jezusa jest kobietą Boga Ojca ?
      A tutaj te herezje:

      http://www.bentornatomiosignore.net/libri/PO_libri/PO_GENESI_r.11.1.pdf

      • Dzieckonmp said

        Ale po co czytać coś co od razu odrzuca. proszę wszystkich nie wklejajcie tego tutaj. Niech zawarte na blogu treści mają odpowiedni poziom.

        • Jona said

          Maryja „boska” – ależ TAK. bo przebóstwiona ! w ciele i w duchu, Maryja To Oblubienica Ducha Św. i Matka Boga – mająca swój udział zarówno w ludzkiej jak i boskiej Naturze Syna !!! , więc oskarżenia o herezję gdy ktoś dostrzega „boskość” Matki Bożej – jest nieuzasadnione. … Maryja „pełna Łaski” – to znaczy pełna „boskości” – w pełni uczestnicząca w Naturze Boga !!!!!!!!!!!! Maryja w pełni wyraża Macierzyńską Naturę Boga która jest i ojcowska i macierzyńska …
          Tradycja Kościoła – Maryjnie odczytuje wiele miejsc w Piśmie Św., chociażby znany nam Prymas Wyszyński w całym Piśmie Św. widział Maryje , np. w Ks. Przysłów!- Przy 8, 22-35 – Maryja stolicą mądrości: «Pan mnie stworzył, swe arcydzieło, przed swymi czynami, od dawna, od wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała.
          Jestem zrodzona, gdy jeszcze bezmiar wód nie istniał ani źródła, co wodą tryskają, i zanim góry stanęły. Poczęta jestem przed pagórkami, nim ziemię i pola uczynił, początek pyłu na ziemi.
          Gdy niebo umacniał, z Nim byłam, gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód, gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej otchłani umacniał, gdy morzu stawiał granice, by wody z brzegów nie wyszły, gdy kreślił fundamenty pod ziemię. Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim, igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich.
          Więc teraz, synowie, słuchajcie mnie, szczęśliwi, co dróg moich strzegą. Przyjmijcie naukę i stańcie się mądrzy, pouczeń mych nie odrzucajcie. Błogosławiony ten, kto mnie słucha, kto co dzień u drzwi moich czeka, by czuwać u progu mej bramy, bo kto mnie znajdzie, ten znajdzie życie i uzyska łaskę u Pana». …DLATEGO PROSZE – DLA MNIE I TAK ROZUMIEJĄCYCH MARYJE – PROSZĘ ZAMIESZCZAC TUTAJ ORĘDZIA DLA -„RUCHU MIŁOŚCI”

      • bozena2 said

        Cały czas też utrzymuję, że Maryja jest ponad to, czego do tej pory o niej poznaliśmy .
        ….”Pamiętajcie zawsze, że Ona jest Córką Ojca, Matką Syna, Ob­lubienicą Ducha Świętego i że Jej zjednoczenie z Trójcą jest doskonałe. Dlatego posiada od Swego Pana moc, inteligencję, mądrość. I posiada te [dary] w całkowitej pełni….
        Maryja nigdy nie odłączyła się od Boga. Duchy pozostały złą­czone miłosnym objęciem, które zostało ukoronowane w Niebie. Ta jedność była główną siłą Maryi, jako córki Adama, bo w niej znajdowała pancerz, który sprawiał, że Kusiciel nie mógł Jej tknąć swym ukąszeniem….
        Maryja była doskonale zjednoczona z Bogiem i wszystkimi Swoimi siłami pragnęła zjednoczyć się z Nim jeszcze bardziej. Można by rzec, że Maryja tak zatraciła się w Bogu, iż jedynie Nim żyła.

        Powiedziałem: „Maryja w tej jedności znalazła główną siłę, żeby stać się nietykalną” [dla szatana]. Nie pojmujcie jednak tego niewłaściwie. Maryja, Najpokorniejsza, nawet przez chwilę nie ośmieliła się pomyśleć, iż jest doskonałym stworzeniem. Nie znała Swego losu ani tego, że jest niepokalana. Poznała tajemnicę w słowach Gabriela i w pocałunku zaślubin z Wiecznym Duchem [w czasie Jego zstąpienia]. Ale powtarzam: w czasie Swej młodości, w okresie pełnym zasadzek, siłę znajdowała w zjednoczeniu z Bogiem. Chciała ją znaleźć za wszelką cenę, gdyż wolałaby um­rzeć sto razy niż wyjść na mgnienie oka z kręgu [obecności] Boga….
        Konieczne więc było, aby niewiasta zrodziła Mnie według da­la, chociaż nie poczęła Mnie cieleśnie. Z żadnego bowiem zjedno­czenia stworzeń, choćby były najświętsze, nie mógł się zrodzić Bóg – Człowiek, lecz jedynie z zaślubin Czystości z Miłością, Ducha – z Dziewicą, stworzoną bez grzechu [pierworodnego] po to, aby była mieszkaniem dla ciała Boga. To Dziewica, o której myś­ląc radował się Bóg, zanim [jeszcze] nadszedł czas; Dziewica, w której ujawniła się stwórcza Doskonałość Ojca. Jest Ona radością dla Nieba, zbawieniem dla Ziemi, kwiatem Stworzenia, najpięk­niejszym z wszystkich kwiatów świata, żywą gwiazdą, przy któ­rej słońca stworzone przez Mojego Ojca wyglądają jak wygasłe.

        Błogosławiona Czysta, przeznaczona dla Pana.

        Błogosławiona Upragniona przez Trójcę, która przewidywała utęsknioną chwilę, w której połączy się z Nią w objęciu Troistej Miłości….”
        http://www.objawienia.pl/valtorta/rozwazania.html#01

        • Beza said

          Słowa Bernarda Teologa Admina strony:

          https://franciszekfalszywyprorok.wordpress.com/2015/04/16/przerwa-w-publikowaniu-nowych-postow-na-blogu-zawieszenie-dzialalnosci/#comments

          Jeszcze jedne link od tego fałszywego proroka, Scooby, a wylatujesz na zawsze. To są takie bzdury, że głowa mała.

          Bernard Teolog , 13 Wrzesień 2015 at 01:50
          Odpowiedz

          Bernardzie to odnośnie mojego posta ??

          Birkuś , 13 Wrzesień 2015 at 02:06
          Odpowiedz

          Nie, przepraszam Birkuś, to do linka Scobbiego, który był powyżej, a który usunąłem, bo wciąż wrzuca fałszywe proroctwa z Włoch, imienia proroka nie przytaczam, by nie mącić, w których jest mowa, że Maryja ma naturę Boską i że jakieś obce rasy zaludniały ziemię, księżyc sztucznym satelitą ufoludków, i jest mnogość wszechświatów, mężczyzna spowodował upadek człowieka a kobieta jest niewinna, nowa Księga Rodzaju… i takie, przepraszam, pierdoły, że głowa mała. Ileż można! Opamiętaj się chłopie!
          Bernard Teolog , 13 Wrzesień 2015 at 03:31

          No i bardzo dobrze zrobiłeś bo to faktycznie bzdury Maryja jest wybrana ale nie ma boskiej natury jest w Bogu zanurzona ale to jest coś innego. Obce rasy nie zaludniały ziemi ale np Olbrzymy istniały ale za (Katarzyną Emmerich) byli to potomkowie Kaina zrodzeni już po zbrodni na Ablu. takich fałszywych proroków trzeba tępić słownie bo wprowadzają ludzi w błąd a scooby faktycznie niech się ogarnie
          Birkuś , 13 Wrzesień 2015 at 03:39

          Panie Jezu- czy CONCHIGILIA jest prawdziwa?
          Pan Jezus:
          NIEPRAWDZIWA!!! Wielu przyjdzie i będzie mówiło o Moich cudach- UWAŻAJCIE i proście Ducha Świętego o rozeznanie. Ja sam podziwiam jej intelekt i spryt. Jej słowa oparte są na ”wyolbrzymionej prawdzie”, a która nie jest prawdą. Tak drogie dziecko, twoja dusza już powinna rozpoznawać. Ty Mieczysławo też uważaj- dałem ci człowieka roztropnego, napełnionego Duchem Świętym- to słuchaj go. To mądry człowiek, a jaki pożyteczny dla nieba. Jego patron czuwa nad nim i osłania, a jest uparty i silnie walczy o swoich podopiecznych.
          Jezus Prawda

          http://echomatkibozejniepokalaniepoczetej.com/embnp/?strona=dzienniczek&miesiac=2011-02-luty

          I już więcej nie chce mi się z Wami gadać, bracia i siostry zostańcie z Panem Bogiem w Trójcy Jedynym i Maryją Zawsze Dziewicą Królową.
          Módlcie się do Ducha Świętego.

      • Okto said

        Szkoda, że te perły deptane są w ten sposób….i to w imię obrony wiary…zabawne…dziecinne sic!

        • Jona said

          No tak , bo gdy ktoś oskarża na podstawie przekręconych na swój użytek słów Prawdy to wiadomo z jakiego jest ducha! , a przynajmniej wykazuje dużą ignorancję i pychę. Przecież nikt nigdy nie twierdził, że Maryja ma „naturę Boga” ! , ale że jest pełna Boga i uczestniczy dzięki Łasce – której jest pełna w Naturze Boga, Uczestniczy – ! – na tej samej zasadzie jest Współodkupicielką i Zwycięską Niewiastą Apokalipsy. / niektórzy tłumaczą „Kobietą’ , ale to mniej istotne !/; a więc jest nie tylko ludzka. Maryja jest i bardzo ludzka i „boska”.

        • Jona said

          A jednak po wnikliwszym czytaniu odrzuciło mnie od tych orędzi Conchigilli !!! Zamieszczam parę spostrzeżeń:
          1. Już mi się nie podobało, że niby Bóg chce tylko jednego ruchu – właśnie tego , ale myślałam że chodzi o Miłość Jedyną – ze tylko Miłości chce Bóg , ale tu jednak jest przekręt – jakoby tylko ta organizacja , a nie inna była wola Bożą = TO JEST SEKCIARSTWO.
          2. 2. Maryja Służebnica Pańska – jest pokorna i moim zdaniem nigdy by nie chciała żeby ja utożsamiać z Bogiem – i mówić że JEST BOGIEM = to przeinterpretowanie „PEŁNEJ ŁASKI” – łask to uczestnictwo, a nie tożsamość.
          3. Z tymi hybrydami – to mi wygląda na totalny przekręt -…Jezus przecież nazywał siebie SYNEM CZŁOWIECZYM i też Synem Bożym , więc w Księdze Rodzaju – człowiek , a nie jakiś PRACZŁOWIEK i PRASAMICA -… FUJ ! nie mogę tego przełknąć , ani ZNALEŹĆ W SŁOWIE BOŻYM !!!!!!!!!!!
          4, Tak więc dla mnie Maryja jest CÓRKĄ BOGA , ale nie mogę jej tytułować Bogiem ! , „boska’ wcale nie znaczy to samo co Bóg. Maryja jest Nowa Ewą, Ewa była doskonałym dziełem Bożym, a nie córką Adama ! i Bóg tchnął Swego Ducha w pierwszych ludzi uczynionych na Jego obraz , anie posługiwał się „INKUBATOREM- SAMICA” …A stworzenie nie na pewno nie jest „częścią Boga” jak to tu jest napisane ! , Słowo Boże temu zaprzecza – : Dz.Ap.17,27a:”. ….Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. 28 Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak też powiedzieli niektórzy z waszych poetów: „Jesteśmy bowiem z Jego rodu”. 29 Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka. 30 Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, 31 dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka ….”
          (Rz 1,16-25) Ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, /…/ Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, /…/ Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.”

  21. Gosia 3 said

    UWAGA!!! UWAGA!!!

    PRZYPOMINAM, ŻE DZISIAJ ZMIANA MODLITWY W NOWENNIE POMPEJAŃSKIEJ. ZACZYNA SIĘ CZĘŚĆ DZIĘKCZYNNA.
    Pozdrawiam i dziękuję za wspólną modlitwę. Błogosławionego dnia dla wszystkich. Z Panem Bogiem i Maryją.

    • Kasia1 said

      dzięki za przypomnienie,bo akurat zastanawiałam sie ,kiedy ma być zmiana.Pozdrawiam Cie Gosiu serdecznie.

    • Sławik said

      Połowa już za nami. Nawet nie wiem kiedy to „przeleciało”.
      Niedzielny finał przed nami.
      Pozdrawiam wszystkich i również serdeczne Bóg zapłać za trwanie w modlitwie.
      Szczęść Boże!!!

  22. Mariusz said

    Poniedziałek, 19 października 2015

    (Rz 4,20-25)
    Abraham nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, ale się wzmocnił w wierze. Oddał przez to chwałę Bogu i był przekonany, że mocen jest On również wypełnić, co obiecał. Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość. A to, że poczytano mu, zostało napisane nie ze względu na niego samego, ale i ze względu na nas, jako że będzie poczytane i nam, którzy wierzymy w Tego, co wskrzesił z martwych Jezusa, Pana naszego. On to został wydany za nasze grzechy i wskrzeszony z martwych dla naszego usprawiedliwienia.

    (Ps: Łk 1,68-75)
    REFREN: Wielbimy Boga, bo swój lud wyzwolił.

    Błogosławiony Pan, Bóg Izraela,
    bo lud swój nawiedził i wyzwolił.
    I wzbudził dla nas moc zbawczą
    w domu swojego sługi Dawida.

    Jak zapowiedział od dawna
    przez usta swych świętych proroków.
    Że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół
    i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą.

    Że naszym ojcom okaże miłosierdzie
    i wspomni na swe święte przymierze.
    Na przysięgę, którą złożył
    ojcu naszemu, Abrahamowi.

    Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani,
    służyć Mu będziemy bez trwogi,
    w pobożności i sprawiedliwości przed Nim
    po wszystkie dni nasze.

    (Mt 5,3)
    Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

    (Łk 12,13-21)
    Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem. Lecz On mu odpowiedział: Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami? Powiedział też do nich: Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. I opowiedział im przypowieść: Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Lecz Bóg rzekł do niego: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował? Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem.

    http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

    • Mariusz said

      W zagonionej codzienności trudno wygospodarować czas, aby zastanowić się nad tym, co ważne w życiu, co trwałe, co po nas przetrwa i co zostawimy w spadku naszym potomkom. Chrystus przypomina nam dzisiaj, że prawdziwe dobra to nie te, które można kupić za pieniądze i zachować dla siebie. Prawdziwym skarbem – „lokatą na wieczność” – jest dobro ofiarowane drugiemu człowiekowi. To ono czyni nas bogatymi przed Bogiem.

      Hanna Ożdżyńska, „Oremus” październik 2009, s. 82

      • pio0 said

        Jezus i finanse

        Jezus nie chce być utożsamiany z rozjemcą w sprawach materialnych. Dlatego odmawia pomocy w kwestiach spadkowych. Bywa, że ludzie oczekują, że Bóg będzie błogosławił przedsięwzięciom finansowym, których się podejmują. Modlą się o wygraną w totolotka lub o to, aby Bóg pomógł im dobrze ulokować pieniądze. Opatrzność może czasem sprzyjać działaniom finansowym, ale tylko wówczas, gdy pieniądze nie są cele samym w sobie, ale mają służyć dobru duchowemu. Budowa przytułku dla ubogich, nowy kościół lub szpital… Wielu, którzy takich dzieł się podejmowali, przekonali się, że w tych kwestiach opatrzność Boża działa i potrafi zaskoczyć swoją skutecznością.

        Modlitwa

        Panie, naucz mnie umiejętnego podejścia do spraw materialnych. Abym środki, które są mi powierzone, wykorzystywał dla pożytku duchowego i aby nie stały się one dla mnie bożkiem. Amen.

        • Beza said

          Liturgiczne wspomnienie bł. ks. Jerzego Popiełuszki

          Radio Maryja

          Dziś przypada liturgiczne wspomnienie bł. ks. Jerzego Popiełuszki; w Warszawie odbędą się uroczystości związane z 30. rocznicą śmierci błogosławionego.

          Obchody w parafii pod wezwaniem św. Stanisława Kostki zainauguruje o godzinie 17.00 uroczysta Msza św. pod przewodnictwem ks. bp. Rafała Markowskiego, biskupa pomocniczego warszawskiego. Następnie odbędzie się koncert pt. „Wierzę w świętych obcowanie” w wykonaniu aktorów scen warszawskich oraz chóru Vocem Tuam. Uroczystości zakończy złożenie wieńców i modlitwa przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

          Jan Paweł II wpisywał postać ks. Jerzego w tradycję polskiego kapłana, który jest nieustannie obecny w dziejach narodu – powiedział ks. prof. Józef Naumowicz z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

          – Ksiądz Popiełuszko z pewnością – tak jak to odczytywał Ojciec św. tak i dla nas – może być wzorem kapłana na dzisiaj, kapłana przede wszystkim mocno zaangażowanego w swoją działalność, bliskiego ludziom, pełnego wiary. Był także kapłanem kochającym ojczyznę i bliskim sprawom każdego człowieka. Ksiądz Jerzy miał charyzmę przyciągania ludzi, gromadzenia ich wokół siebie – mówił ks. prof. Józef Naumowicz.

          19 października 1984 roku po odprawieniu Mszy św. dla robotników w Bydgoszczy i odmówieniu różańca, w czasie powrotu do Warszawy, ks. Popiełuszko – kapelan Solidarności – został uprowadzony, a następnie zamordowany przez funkcjonariuszy IV Departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Do dziś nie wiadomo, czy za mordercami i ich bezpośrednim przełożonym z IV Departamentu MSW stali wyżej usytuowani mocodawcy.

          Ks. Jerzy Popiełuszko był kapelanem Solidarności; uprowadzony w Górsku przez funkcjonariuszy SB był torturowany i zamordowany; jego ciało wrzucono do Wisły w okolicach tamy we Włocławku. Wyłowiono je 30 października 1984 roku.

          Ks. Popiełuszko został beatyfikowany w 2010 r. przez Ojca św. Benedykta XVI. 20 września br. we Francji otwarto jego proces kanonizacyjny.

          ***
          więcej: http://www.radiomaryja.pl/informacje/liturgiczne-wspomnienie-bl-ks-jerzego-popieluszki-2/

        • Beza said

          Prezydent Duda weźmie udział we Mszy Świętej w intencji ks. Popiełuszki
          Liturgia rozpocznie się 19.10.2015 o godz. 18 na warszawskim Żoliborzu

          O godz. 19.30 Prezydent złoży wieniec przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

          WIKIPEDIA/ KRUGERR/ GFDL

          Z okazji 31. rocznicy śmierci błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki, w Kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie zostanie odprawiona Msza św. w jego intencji. W nabożeństwie będzie uczestniczył prezydent Andrzej Duda.

          Liturgia rozpocznie się o godz. 18 na warszawskim Żoliborzu. Po Mszy gospodarz Pałacu Prezydenckiego ma złożyć wieniec przy grobie zamordowanego kapelana „Solidarności”.

          Więcej o uroczystościach 31. rocznicy męczeńskiej śmierci Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki w sanktuarium żoliborskim

          19 października 1984 r.kapelan ks. Jerzy Popiełuszko został porwany, brutalnie pobity i zamordowany przez funkcjonariuszy SB. Grzegorz Piotrowski i Waldemar Chmielewski chwyciwszy kapłana za rękawy sutanny wyciągnęli go z jego samochodu, uderzeniem w głowę ogłuszyli, zakneblowali i wsadzili do bagażnika.

          Według zeznać oprawców ks. Jerzy miał związane ręce i nogi, usta zakneblowane kawałkiem ręcznika i zalepione plastrem dwukrotnie owiniętym wokół głowy. W czasie tortur założono mu wokół szyi sznurek, którego końce związane były na podkurczonych z tyłu nogach. Kiedy duchowny próbował się wyprostować, pętla na szyi zaciskała się. Do nóg księdza oprawcy przywiązali około 11 kilogramowy worek z kamieniami. Bili go do nieprzytomności, aż w końcu wrzucili do Zalewu Wiślanego na tamie pod Włocławkiem.

          Śmierć ks. Jerzego była ogromnym ciosem dla wiernych tak licznie przybywających na Jego Msze za Ojczyznę i dla osieroconych robotników. Uroczystości pogrzebowe przerodziły się w wielką manifestację patriotyczną, a pamięć o ks. Jerzym, dziś błogosławionym, nie zagasła do dziś.

          http://telewizjarepublika.pl/prezydent-duda-wezmie-udzial-we-mszy-swietej-w-intencji-ks-popieluszki,24994.html

      • Beza said

        Dziękczynienie we wspomnienie bł. ks. Jerzego Popiełuszki 19.10.2015

        Parafia pw. Matki Bożej Królowej Polski w Lublinie oraz zarząd NSZZ Solidarność zapraszają na Mszę Świętą w intencji Ojczyzny w dniu 19 października 2015 r. (poniedziałek) o godz.18.00 w dzień liturgicznego wspomnienia bł. księdza Jerzego Popiełuszki.

        Spotkanie to będzie zarazem dziękczynieniem za dar udanej peregrynacji relikwii bł. ks. Jerzego Popiełuszki, patrona NSZZ Solidarność oraz za duchowe owoce XXXIII Ogólnopolskiej Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę.

        http://archidiecezjalubelska.pl/blog/dziekczynienie-we-wspomnienie-bl-ks-jerzego-popieluszki-19-10-2015/

        • szafirek said

          Boże, Źródło wszelkiego dobra, dziękuję Ci, że w swojej miłości obdarzyłeś błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę godnością kapłaństwa. Posłałeś Go, aby gorliwie głosił Twoje słowo, szafował świętymi sakramentami, mężnie działał w Twoje Imię i zawsze był blisko każdego człowieka wzywając do przebaczenia, jedności i pokoju. Ty obdarzyłeś Go łaską męczeństwa, przez co upodobnił się do Chrystusa na drodze krzyżowej.

          Uwielbiamy i dziękujemy Ci, Panie, za ten wielki dar dla Kościoła, szczególnie za to, że uczyniłeś go pośrednikiem w rozdawnictwie łask. W swoim nieskończonym miłosierdziu racz zaliczyć Go w poczet świętych, a mnie, za jego wstawiennictwem udziel łaski ……., o którą z ufnością Ciebie proszę.

          Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

  23. szach42 said

    Nie w temacie, ale ciekawe,więc wklejam króciutki filmik pt. Internetowe trolle narzędziem rosyjskiej propagandy?

  24. Mariusz said

    Proroctwo Daniela – cz. 3

  25. Beata said

    Zakłamywanie prawdy w wydaniu Onetu

    USA: ksiądz zastrzelił mężczyznę w trakcie mszy

    Pastor z Detroit w amerykańskim stanie Michigan zastrzelił mężczyznę, który zaatakował go cegłą. Do zdarzenia doszło podczas niedzielnej mszy.

    Kwadrans po rozpoczęciu nabożeństwa, do protestanckiego kościoła City of God wszedł 25-letni mężczyzna. Trzymając w ręku cegłę, ruszył w kierunku pastora. Ten wyciągnął pistolet Glock i oddał 4 lub 5 strzałów. Mężczyzna zmarł na miejscu. Duchowny został zatrzymany przez policję.

    Po przesłuchaniu prokuratura zdecyduje czy miał podstawy, by użyć broni. Według policji, zastrzelony mężczyzna kilkakrotnie groził wcześniej pastorowi.

    Podejście amerykańskich kościołów do broni jest zróżnicowane. W wielu nie stosuje się żadnych specjalnych środków bezpieczeństwa. Po strzelaninie w Charleston w Karolinie Południowej, gdzie w czerwcu napastnik zastrzelił 9 osób, w niektórych kościołach pojawili się uzbrojeni wolontariusze.

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/usa-ksiadz-zastrzelil-mezczyzne-w-trakcie-mszy/tjg4m8

    oto kilka komentarzy pod tym artykułem:

    Msza jest tylko w KRK , prawosławnym, albo anglikańskim obrządku tzw. High Anglican. W innych kościołach nie ma ani mszy ani ksieży. Jest pastor, minister, serwis modlitewny , modlitwa wiernych etc…Nie można nazywać kogoś księdzem , kapłanem kto nie wierzy w kapłaństwo,

    Czarny PR. Nie ksiądz a pastor. Wielu ludzi czytając tylko nagłówek zarejestruje zły przekaz. Widać, że zabieg celowy bo na zdjęciu też ksiądz, a do tego z różańcem, którego protestanci nie uznają. Od dłuższego czasu na Onecie króluje przekaz – PiS przyjdzie i zabierze nam Iphony, a księża są be.

    tytuł bomba! zgodnie z wytycznymi? a jak przeczytasz to nie ksiądz tylko pastor, nie msza tylko nabożeństwo, nie zastrzelił tylko samoobrona.
    Poza tym wszystko się zgadza. Tzn.: co się zgadza?

    Typowa manipulacja: w tytule „ksiądz” a nie „pastor” i ani słowa o samoobronie, na zdjęciu też katolicka sutanna. Witam folksdojczów z onetu.

    • Szejk said

      dlatego też ważne jest czytanie onetu i minusowanie niewygodnych wpisów pod artykuły szkalujące Kościół , duchowieństwo ,BOGA, czy też PIS ,
      ale
      za to nie można wdawać w się dyskusję bo to powoduje że wzrasta wiarygodność artykułu
      ja już tak robię i gdyby tak większość ludzi chociażby z tegoż bloga minusowała by i dawała plusy tam gdzie trzeba to by się mogło myślenie Polaków pozmieniać odnośnie wiary , ojczyzny, honoru

  26. Piotr said

    http://trinite.1.free.fr/polski/polski.htm – Orędzie Chrystusa w Dozulé (Calvados)

    CHWALEBNY KRZYŻ

    „Ze Znakiem Syna Człowieczego”
    Dla wszystkich na zbawienie świata : Historia Objawień
    (Zeszyty Megdaleny)

  27. Sławik said

    Wczoraj rozmawiałem z rodziną z Bremy. Namioty przygotowane na coroczne święto Freimarkt (dwa ostatnie tygodnie października) po zakończeniu festynu mają zostać zaadaptowane dla uchodźców. Jest ich w Bremen ok 1000.
    Znacznie gorzej jest w Hamburgu.

    Poniżej Czterej Muzykanci z Bremy :))

  28. szach42 said

    Ciekawostki ze świata nauki

    Sztuczne mięso w sklepach, za 5 lat ?
    http://tylkonauka.pl/wiadomosc/sztuczne-mieso-pojawi-sie-w-sklepach-za-kilka-lat

    Czosnek w walce z nowotworami mózgu
    wiadomosc/czosnek-zwalcza-nowotwory-mozgu-bez-efektow-ubocznych

    Podczas badań nad malarią odkryto nowy skuteczny sposób leczenia raka
    http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/podczas-badan-nad-malaria-odkryto-nowy-skuteczny-sposob-leczenia-raka

    • lolo said

      Czosnek jest dobry na wiele chorób.
      Co do mięsa… Panie Boże daj wyjście z UE.

      • Basia B said

        Lolo,to i tak niczego nie zmieni.Oni realizują krok po kroku wszystko i tylko interwencja Boża może nas wyrwać z tej patologii.Ze wszystkich stron i każda dziedzina życia jest na celowniku.KAŻDA.Zapowiedzi Bożej interwencji mamy.Myślę,że robimy ,co do nas należy.Przynajmniej mam taką nadzieję.

        • lolo said

          Oczywiście, że realizacja nieustannie posuwa się do przodu, ale jakieś marzenia można mieć, czyż nie? I zawsze można prosić Boga o interwencję a co Bóg zrobi… Jego wola.

  29. bozena said

    Ciekawa wypowiedz z The Irish Timesz wczorajszą datą 18.10.2015

    ”Rozważając na temat Synodu, arcybiskup Dublina Diarmuid Martin powiedział, że Sobór Watykański II w 1960 roku zmienił kościoł pomimo że nie miał zamiaru by zmienić doktryny. W rozmowie z The Irish Times w Rzymie, zauważył podobieństwa między obecnym Synodem i tamtym Soborem: „Istnieje cały szereg podobieństw i co mogę powiedzieć to jest to, że: Sobór Watykański II nie planował zmienić doktryny, ale zmienił Kościół. I zmienił Kościół w taki sposób, że ci z nas, którzy należeli do Kościoła w tym szczególnym czasie nigdy sobie tego nie wyobrażali. Może coś takiego się stanie tym razem? Musimy poczekać i zobaczyć. ”

    I dodał: „Ludzie pytają mnie:” Czy możliwa jest jakaś zmiana? „Jeśli wziąć przemówienie papieża z zakończenia synodu w zeszłym roku i porównać mowę jaką papież Jan miał podczas otwarcia Soboru Watykańskiego II znajdziecie dokładnie te same tematy. Papież powiedział, że wszyscy znają doktrynę; ale to nie jest kwestia jej zmiany, ani nie jest to kwestią powtarzania jej. Brak zmian w doktrynie w czasie Soboru przyniósł [te] ogromne zmiany w praktyce Kościoła, sposób w jaki Kościół żył. Czy można zrobić to samo tutaj? ”
    Oto jest pytanie.”
    http://www.irishtimes.com/news/social-affairs/religion-and-beliefs/where-now-for-catholic-church-as-synod-nears-end-1.2396477

    • wiesia said

      KP-16.04.2012, 18:00

      Moja szczerze umiłowana córko, wzywam wszystkie Boże dzieci i zapewniam was, że Ja, wasz ukochany Jezus, nigdy nie mógłbym uderzyć w Mój własny Kościół.
      Jednak nie będę stał z boku i patrzył na rozpad Mojego Kościoła za sprawą jednej szczególnej sekty, która nie ma prawa do odgrywania jakiejkolwiek roli w Stolicy Apostolskiej.

      To właśnie próbują zrobić Fałszywy Prorok i oszuści, którzy ubóstwiają szatana.

      Chcą obalić Kościół katolicki i podzielić go na małe kawałki.
      Jest to, Moje dzieci, sposób w jaki Szatan będzie działał w ostatnim akcie buntu przeciw Bogu, Stwórcy wszystkich rzeczy.
      ***Ten ohydny plan zniszczenia Mojego Kościoła jest prowadzony od 100 lat, ale od 1967 roku, nasilił się.

      Wielu oszustów, którzy są członkami owej szatańskiej sekty, którzy czczą szatana, wstąpiła do seminariów, by zdobyć przyczółek w Watykanie.
      Ich możliwości, chociaż dopuszczane przez Boga Ojca, były do tej pory ograniczone. Ponieważ jednak czasy zbliżają się ku końcowi, to się zmieni.
      To zła sekta będzie teraz uwalniać wszystkie siły, aby mieć pewność, że to oni będą wybierać nowego następcę Mojego Świętego Wikariusza papieża Benedykta XVI.
      Wszyscy ci, którzy znają Moje nauczanie zobaczą zmiany w odprawianiu Mszy Świętej.
      Zostanie wprowadzone nowe prawo świeckie, które będzie obrazą Mojej Śmierci na Krzyżu.
      Wielu Moich pobożnych wyznawców to zobaczy i odczuje ból. Ich opinie zostaną odrzucone i wiele sakramentów przestanie być sprawowanych.
      Dlatego potrzeba wielu przygotowań.
      Ci Katolicy, którzy będą zranieni i przerażeni, proszę pamiętajcie, że Ja tu jestem.
      Wzywajcie Mnie, waszego ukochanego Jezusa i wiedzcie, że nie możecie bać się głoszenia prawdy Mojego nauczania.
      Nie wolno wam bać się odwrócenia od herezji.
      Będę prowadzić i chronić was w waszej wędrówce i będziecie prowadzeni mocą Ducha Świętego.
      Wasz ukochany Zbawiciel
      Jezus Chrystus

    • wiesia said

      KP-15.12.2014, 21.55
      „Oni nie przygotowują dusz w taki sposób, jaki pragnę. Nie będą wzywali Mojego ludu, by dążył do pojednania; modlitwy; do przyjmowania Sakramentów i ścisłego trzymania się Słowa Spisanego. Zamiast tego WPADNĄ W PUŁAPKĘ ODDZIELENIA DOGMATU OD DOKTRYNY i odmówią przyjęcia orędzi danych Bożym prorokom.
      Tak bardzo są zaślepieni, gdy mówię do nich teraz przez Księgę Prawdy. Jakże wielkimi ignorantami są ci, którzy mówią, że ukazują drogę do Mojego Królestwa, gdy naprawdę nie znają właściwej drogi, która do niego prowadzi. Najpierw muszą czytać Pismo Święte, studiować je i przyjąć treść w nim zawartą, bo jak inaczej mogą Mnie poznać? Przyjdę jak złodziej w nocy i nie będą oni gotowi, aby Mnie powitać, ponieważ nie czują potrzeby, by się przygotować…”

    • Basia B said

      „Margaretka said
      17 Październik 2015 @ 23:08

      Cały ten synod to żenujący spektakt! Nic więcej! Ludzie zagubieni popełniają haniebne grzechy w oczach Boga, a purpuraci się targują czy dać przyzwolenie na to! Homoseksualizm, pedofilia, prostytucja, narkomania i porozbijane wszędzie rodziny-DRAMAT naszych czasów. To jest takie obrzydliwe dla nas zwykłych, prostych ludzi, a oni zamiast wołać do ludzi ratujcie dusze! Błagajcie o miłosierdzie, szukają znieczulaczy na resztkę wyrzutów sumienia dla grzeszników. Targować się z diabłem? Doprawadza tylko do upadku i niestety wielu do tego dąży! Ten synod jest porażką samą w sobie, bo założenia są oczywiste i tylko jeden jest powód do radości! Królestwo Boże jest blisko!
      Odpowiedz

      Dzieckonmp said
      17 Październik 2015 @ 23:22

      też tak to bym ujął. Smutno człowiekowi patrząc na to wszystko i widząc perspektywę że prawdziwe rodziny jeszcze bardziej samotne będą wobec wilków które je atakują. Nikt się za nimi nie wstawi.

      Jakoś tak te wypowiedzi wpisują mi się w to co podałaś Bożenko z tego art po angielsku.

  30. pio0 said

    Przez wstawiennictwo Maryi i św. Franciszka z Asyżu

    Dzień 16

    19.10.2015r.

    Intencja: ” O pomyślny przebieg Synodu, aby Pan Bóg, przykazania Boże i Ewangelia były zawsze na pierwszym miejscu. Prośmy również o Światło Ducha Świętego dla wszystkich uczestniczących w Synodzie, aby wszystko było wedle natchnienia Ducha Świętego”.

    Modlitwy:

    3x Ojcze Nasz….
    3x Zdrowaś Maryjo….
    3x Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…

  31. przeklejka said

    Odnośnie wpisu
    https://dzieckonmp.wordpress.com/2015/10/17/slupsk-wita-uchodzcow/
    Napiszę coś jeszcze bo to ważne.Szczególnie dla mieszkańców Słupska.
    Za takie rządy jakie są obecnie w tym mieście zapłacą wszyscy i ci dobrzy i
    ci co wybrali Biedronia.
    Oto co napisałem jako komentarz do podanego wpisu

    Za złe wybory zapłacą nie tylko Biedronie ale i ci co takich
    wybrali. Mieszkańców Słupska czekają niespokojne czasy.
    Gdybym mieszkał w Słupsku przeprowadziłbym się na jakiś czas z tego miasta.
    Mówię całkiem serio.
    Czas rozliczeń jest bliski .Po 28 września może przyjść w każdej chwili, a perspektywa
    realizacji nie dłuższa niż maj – październik 2017

    a oto co dziś przeczytałem na bieżących komentarzach z netu
    „Na przykłądzie Syrii widać że nie jest tak jak mówią media i „eksperci” – eksperci byli w szoku gdy okazało się że wystrzelone pociski z morza Kaspijskiego nie mają zasięgu 300 kilometrów ale 2500 kilometrów ….. W przyszłym roku ma zacząć się budowa bazy przeciwrakietowej koło Słupska. W przypadku wybuchu wojny Słupsk będąc bardzo blisko będzie narażony na zniszczenie. Tak czy inaczej jest na celowniku czyimś, gdyby była neutralna, ryzyko takiej sytuacji było mniejsze, a może nie byłoby go w cale, a tak Polska może bardzo ucierpieć. Ze względu na swe położenie właśnie tym bardziej powinna być neutralna, ale do prawdziwej neutralności a nie pseudoneutrlaności, potrzeba aby ludzie przestrzegali dwóch przykazań miłości a te przez większość są w pogardzie.”

    • Aneta said

      Masoneria zarządziła, ze teraz w Polsce czas na rządy pe*ałów, propagandowa maszyna w mediach się rozbuchała i bezbożni mieszkańcy wybrali homoseksualistę na prezydenta. Ale może być też tak, że Biedroń sam się wybrał ( tak, jak Komorowski w 2010). Gdy już nowoczesny Robert zaczął panować wówczas każdy , kto nie chciał być odepchnięty od koryta a może nawet zająć lepsze miejsce przy szafliku odśpiewywał „Biedroń jest kobietą, jest mężczyzną, jest wszystkim !”. Gesslerowa odśpiewała, a nawet poszła dalej; na ściankach pozuje z gestem trzech szóstek utworzonym z palców i życie w dobrobycie toczy się dalej. Dla głupiego nic się nie stało a dla świadomego sodoma i gomora.

    • imburak said

      rzadko piszę ale powiem wam że upupiali świat przez dziesiątki lat … niestety obecnie świat jest już gotowy by przyjąć antychrysta w poklasku😦 i mało widzi co się dzieje. A otwarte oczy to dar za który dziękujmy każdego dnia Bogu. Bardzo się cieszę że mieszkam w Polsce współczuję innym. I nawet jak Biedroń jest gdzieś prezydentem …to sie za niego módlmy i za ludzi którzy go wybrali… wiemy że odstępstwo musi przyjść…

  32. basia said

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: