Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Przerażające wydarzenia w diecezji Albenga-Imperia Włochy

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Październik 2015

Co się dzieje w diecezji Albenga-Imperia – czy to jest wizja Kościoła papieża Franciszka?

O wydarzeniach w diecezji Albenga-Imperia, która położona jest w północnych Włoszech można się dowiedzieć chyba tylko z prasy włoskiej i tam informacje też są skąpe. Więcej informacji uzyskamy studiując prasę lokalną z Ligurii czy rozmawiając z Polakami, którzy pojechali do Ligurii w poszukiwaniu pracy.

Diecezja ta od lat była nietypowa. Papież Jan Paweł II mianował jej ordynariuszem bp. Mario Olivieri. Za pontyfikatu papieża Benedykta XVI Biskup Ordynariusz zaczął stopniowo wprowadzać Mszę Świętą Trydencką w parafiach, gdzie chcieli tego i kapłani. Jednocześnie nie pozwolił na zlikwidowanie seminarium duchownego (w większość diecezji włoskich zlikwidowano seminaria diecezjalne powołując w ich miejsce seminaria regionalne – jedno na kilka diecezji) W seminarium tym wprowadził tradycyjne nauczanie. Większość wyświeconych przez niego kapłanów odprawiała już tylko Mszę Świętą Trydencka i sprawowała sakramenty w starym rycie. Biskup nakazał też usuniecie stołów ze starych kościołów, gdzie był tradycyjny ołtarz.
Pod koniec 2014 roku pojawiła się informacja, że papież mianuje w tej diecezji biskupa-kadiutora, a zatem takiego biskupa pomocniczego, który po odejściu biskupa ordynariusza na emeryturę przejmie jego stanowisko. Biskupem tym został bp Guglielmo Borghetti. Biskup Ordynariusz wyznaczyli górskie rejony diecezji jasko rejony, które mają być pod opieka bp. Borghetti.
Na pierwszym spotkaniu nowego biskupa pomocniczego z kapłanami odczytał on bullę papieża Franciszka, z której wynikało, ze przejmuję on całość władzy w diecezji. Bp Olivieri miał tylko formalnie pozostawać ordynariusze.
Bp Borghetti ogłosił, że wstrzymuje święcenia kapłańskie ( i faktycznie w tym roku nie wyświecono żadnego kapłana). Po jakimś czasie usunął z seminarium większość kleryków, pozostawiając tylko czterech. Jednemu z nich nakazał podjąć „jakieś studia świeckie” i powrócić po ukończeniu studiów.
Następnie zlikwidował seminarium. Tych trzech kleryków ma kontynuować naukę w najbliższym seminarium regionalnym.
Ogłosił, że liczba kapłanów w diecezji jest wystarczająca na najbliższe 15 lat (wiele parafii jest nieobsadzonych, a wielu kapłanów jest proboszczami 3-4 parafii).

Oznajmił, że tradycja i Mszą Trydencka należą do przeszłości i w przeszłości powinny pozostać. Nowa Mszą Święta to, jak oświadczył Msza „ubogacona” i należy wszystkich w nią wdrażać.

Zlikwidował funkcję proboszcza. Ci, którzy byli proboszczami mają być teraz doradcami świeckich, którzy mają zarządzać parafiami.

Nakazał kapłanom powstrzymywanie się od odprawiania Mszy Świętych w tygodniu i organizowania w kościołach jakichkolwiek modlitw czy adoracji. Kapłani powinni wyjść na ulice i tam „łowić dusze”.

Zaczął likwidować mniejsze parafie. Oznajmił, że do jesieni zamknie się wszystkie parafie poniżej 500 mieszkańców (takich jest bardzo dużo w diecezji). Budynki parafialne i plebanie zostaną wynajęte lub przekształcone w schroniska dla emigrantów, dla bezdomnych, garkuchnie, ośrodki pomocy.

Kapłani z tych parafii zostaną zgrupowani razem w największej plebanii skąd będą rozjeżdżać się codziennie „z posługą duszpasterską”. Część kapłanów (najprawdopodobniej ci najbardziej tradycyjni) zostanie zgrupowana w budynkach byłego seminarium pod bezpośrednią „opieką” (kontrolą?) nowego biskupa, skąd dojeżdżać będą do często bardzo oddalonych miejsc diecezji.

Bp Borghetti wciąż podkreśla, że realizuje tylko wolę papieża.

Wydaje się, że warto zacząć szczegółowo śledzić wydarzenia w tej diecezji. Będę to robił i informował na bieżąco czytelników.

Wiele wskazuje na to, że mamy tu do czynienia z testowaniem pewnych procedur, które potem będą wdrażane w innych diecezjach i kościołach lokalnych.

Zacząłem przeszukiwać Internet w poszukiwaniu informacji o bp. Borghetti. Jedną z pierwszych na jakie natrafiłem była informacji o jego wystąpieniach w nazywanym przedszkolem masonerii Rotary Club – patrz: http://www.rotarypitigliano.org/index.php?option=com_content&view=article&id=16:settembre-2011&catid=12&Itemid=114

A oto: djęcie znalezione w internecie: Bp Guglielmo Borghetti przemawia mając za plecami sztandar masońskiego Lions Club.

lions-club

Bp. Guglielmo Borghetti: „Nie życzę sobie adoracji Najświętszego Sakramentu”.

W meiście Imperia odbył się odpust w święto św. Jana. Jest to główne święto lokalne i w Imperii jest to dzień wolny od pracy. Przez 24 lata główną, uroczystą Mszę Św. odprawiał Biskup Ordynariusz Mario Oliverii i prowadził procesję oraz adorację Najświętszego Sakramentu.

Choć bp. Olicieri nadal pozostaje ordynariuszem, a bp. Borghetii jest tylko biskupem koadiutorem (biskupem pomocniczym z prawem objęcia rządów w diecezji po odejściu obecnego biskupa ordynaiusza) posiadającym od papieża Franciszka specjalne uprawnienia. Biskupa ordynariusza zastapił bp. Borghetii.

Po uroczystościach bp. Borgethii stwierdził, że stanowczo nie życzy sobie, aby w tę uroczystość była adoracja Najświętszego Sakramentu (ma ona miejsce od setek lat). Nie życzy sobie też by miało miejsce błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem..

W diecezji jest obyczaj przenoszenia Najświętszego Sakramentu pod specjalnym ozdobnym parasolem – swego rodzaju dziełem sztuki, które ma kilkaset lat.

Bp Borghetii zakazał używania tego parasola.

Zakazał też używania białych obrusów do bocznych kaplic w kościołach.

Czy klerycy z diecezji Albenga-Imperia będą mieli szansę studiować w innym seminarium?

Po usunięciu z seminarium przez bp. bp. Guglielmo Borghetti klerycy mają w samych Włoszech zamkniętą drogę do wszystkich seminariów. Papież Franciszek bezwzględnie zakazał wszystkim włoskim seminariom przyjmowania kleryków z innych diecezji.

Co zatem mają zrobić klerycy z diecezji Albenga-Imperia?

Źródło: masoneriapolska2012.wordpress.com

Odpowiedzi: 10 to “Przerażające wydarzenia w diecezji Albenga-Imperia Włochy”

  1. Ren5 said

    Kilka dni temu rozmawiałam ze znajomą,która wróciła z północnych Włoszech gdzie trafiła do miasteczka żeby coś dorobić.Ucieszyła się bo zamieszkała przy pięknym Kościele ale gdy chciała do niego wejść to był całkiem zamknięty i nie było informacji kiedy i gdzie jest Msza Św,Okazało się,że Kosciołów było więcej ale wszystkie zamknięte i żadnej informacji gdzie się można pomodlić.Dopiero pomogli jej miejscowi -Msza Św. była odprawiana w odległych Kościołach co niedziele gdzie indziej,kilkanaście tysięcy ludzi muszą się trudzić żeby dojechac i jeszcze trafić do odpowiedniego Kościoła.

  2. lolo said

    „Co zatem mają zrobić klerycy z diecezji Albenga-Imperia?”
    Przenieść się do Polski. W zasadzie w Europie to tylko Polska została jako katolicka. Watykan to chyba już tylko jako atrakcja turystyczna, coś jak monarchia w Anglii. Może monarchia jest w lepszej sytuacji?

    • TadeuszTT said

      Lolo to właśnie z Polski przeniósł się jeden kleryk do diecezji Albenga-Imperia i tam po 11 latach nauki został księdzem.
      W Polskich seminariach uważali Go za zbyt gorliwego kleryka. Taka jest prawda !

      • lolo said

        Przeniósł się sam. Ktoś go zmuszał albo zabraniał? Zrozumiałem, że nie. Jego wola i przeniósł się do sfery bardziej radykalnej, ale nie zmienia to faktu, że jak mi wiadomo – chyba że nie jestem na czasie – w Polsce panuje ortodoksja w nauczaniu jednak. Ich tam po prostu odgórnie wywalono. Wobec czego pytanie było, co mają zrobić? Pokazałem gdzie jest szansa. Poza tym ów kleryk przeniósł się chyba trochę czasu temu. Bo dzisiaj to by stamtąd uciekał. Nie manipuluj, bo to uwłacza prawdzie.
        Ps.
        Możesz zawsze podać propozycję innego miejsca jeśli wiesz, że jest lepsze dla nich niż Polska, ale by było zgodne z doktryną katolicką, powiedzmy sprzed „ery Franciszka”.

  3. lolo said

    @Dzieckonmp
    Rozumiem powód dlaczego taki tytuł ale pierwsze skojarzenie to miałem z manifestacjami szatańskimi w sensie tradycyjnym. Chociaż to co robi ów biskup „franciszkowy” to tak dalece nie odbiega od tych manifestacji… Nie ma to tamto: czasy fałszywego proroka.

    • Basia B said

      to znalazłam w sieci:
      Rumuńska lekarz stawia otwarty, potężny zarzut papieżowi i biskupom na Synodzie

      Romanian doctor makes blunt, powerful plea to pope and bishops in her Synod talk
      Misją Kościoła jest ratowanie dusz. Zło na tym świecie pochodzi od grzechu, a nie z różnic w dochodach czy „zmian klimatycznych”.

      RZYM, 17.10.2015 (LifeSiteNews) – Dr Anca-Maria Cernea, lekarz z Center for Diagnosis and Treatment-Victor Babes i przewodnicząca Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich w Bukareszcie (Rumunia) wygłosiła w piątek następujące przemówienie w obecności papieża Franciszka i biskupów:

      Wasza Świątobliwość, Ojcowie Synodu, bracia i siostry, reprezentuję Stowarzyszenie Lekarzy Katolickich z Bukaresztu.
      Jestem członkiem rumuńskiego Kościoła Greko-Katolickiego.
      Mój ojciec był chrześcijańskim liderem politycznym, więzionym przez komunistów przez 17 lat. Rodzice byli zaręczeni i mieli się pobrać, ale ich ślub odbył się 17 lat później.
      Matka czekała te wszystkie lata na ojca, mimo że nawet nie wiedziała czy jeszcze żył. Byli bohatersko wierni Bogu i sobie.
      Ich przykład pokazuje, że łaska Boża może pokonać straszne sytuacje społeczne i nędzę materialną.
      My katoliccy lekarze broniący życia i rodziny, to widzimy, przede wszystkim walkę duchową.
      Nędza materialna i konsumpcjonizm nie są głównym powodem kryzysu rodzinnego.
      Główny powód rewolucji seksualnej i kulturowej jest ideologiczny.
      Matka Boża Fatimska powiedziała, że błędy Rosji będą się szerzyć na cały swiat.
      To zrobiono najpierw przemocą, klasycznym marksizmem, mordując dziesiątki milionów ludzi.
      Teraz robi się to przeważnie poprzez marksizm kuturowy. Istnieje kontynuacja od rewolucji seksualnej Lenina, poprzez Gramsciego i szkołę frankfurcką, do obecnych praw gejów i ideologii gender.
      Klasyczny marksizm udawał, że modeluje społeczeństwo poprzez pełne przemocy przejmowanie majątku.
      Teraz rewolucja sięga głębiej, udaje że redefiniuje rodzinę, tożsamość płciową i ludzką naturę.
      Ta ideologia sama nazywa się postępową. Ale to nie jest nic innego niż propozycja starożytnego węża, żeby człowiek przejmował kontrolę, zastępował Boga, organizował zbawienie tutaj na tym świecie.
      To jest błąd o charakterze religijnym, to jest gnostycyzm.
      Jest zadaniem dla pasterzy by go rozpoznali, i ostrzegali stado przed tym niebezpieczeństwem.
      „Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane”.
      Misją Kościoła jest ratowanie dusz. Zło na tym świecie pochodzi od grzechu, a nie z różnic w dochodach czy „zmian klimatycznych”.
      Rozwiązaniem są ewangelizacja i nawrócenie.
      Nie coraz większa kontrola rządu. Nie rząd światowy. One są teraz głównymi środkami narzucania marksizmu kulturowego na nasze narody, w formie kontroli populacji, zdrowia reprodukcyjnego, praw gejów, edukacji gender, i tak dalej.
      Czego świat potrzebuje to nie ograniczanie wolności, ale prawdziwej wolności, wyzwolenia z grzechu. Zbawienia.
      Nasz Kościół był gnębiony przez sowiecką okupację. Ale żaden z naszych 12 biskupów nie zdradził jedności z Ojcem Świętym. Nasz Kościół przetrwał dzięki zdecydowaniu i przykładowi naszych biskupów, sprzeciwu wobec więzień i terroru.
      Nasi biskupi prosili wspólnotę by nie naśladowali świata, nie współpracowali z komunistami.
      Teraz potrzebujemy tego, by Rzym powiedział światu: „Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie”.
      Nie tylko my, katoliccy świeccy, ale też wielu chrześcijańskich prawosławnych z niepokojem modlimy się za ten Synod. Bo, jak się mówi, jeśli Kościół Katolicki ulegnie duchowi tego świata, to będzie bardzo trudno dla wszystkich chrześcijan temu się oprzeć.

      https://www.lifesitenews.com/news/romanian-doctor-makes-blunt-powerful-plea-to-pope-and-bishops-in-presentati

  4. Magdalena said

    http://veritas-vincit-international.org/2015/08/08/why-does-freemasonry-openly-support-pope-francis/

    • lolo said

      Wiesz, zawsze można powiedzieć, że to kurtuazyjne albo specjalnie chcą wrobić. Na miejscu „postępowców” ja poszedłbym tą linią obrony. Ale faktem jest, że całe lewactwo piało z radości na wieść o „naszym drogim papieżu Franciszku”.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: