Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Czas Apokalipsy? Kolejny wielki znak na niebie zbliża się

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 Październik 2015

Ponieważ jest dużo komentarzy pod ostatnim wpisem a ja jestem w podróży po Polsce odwiedzając groby bliskich co uniemożliwia mi zrobić wpis, dlatego wstawiam link do bardzo ciekawego artykułu.

http://remnantnewspaper.com/web/index.php/articles/item/2127-apocalypse-now-another-great-sign-rises-in-the-heavens

 

 

Odpowiedzi: 322 to “Czas Apokalipsy? Kolejny wielki znak na niebie zbliża się”

  1. Dana said

    Nie bójcie się iść drogą świętości

    Powszechne przekonanie, że Papież Jan Paweł II jest świętym wierni wyrażali już podczas Jego pogrzebu napisami na transparentach i okrzykami: „Santo subito!” („natychmiast święty!”).

    Jan Paweł II emanował świętością, czyli pięknem swojego człowieczeństwa, bogactwem osobowości, dobrocią, mądrością i miłością. Jednym słowem promieniował Chrystusem, gdyż tylko On jest jedynym źródłem i sprawcą świętości człowieka. To sam Jezus Chrystus uobecniał swoją miłość w życiu, pasterskiej posłudze, cierpieniu i śmierci Sługi Bożego Jana Pawła II.

    Niech nauczanie i przykład życia Sługi Bożego Jana Paweł II uświadomi nam, że powołanie do świętości każdego bez wyjątku człowieka, nie jest tylko zwykłą możliwością, ale obowiązkiem, wypływającym z istoty naszego człowieczeństwa, stworzonego na obraz i Boże podobieństwo.

    „Bądźcie jak posłuszne dzieci. Nie stosujcie się do waszych dawniejszych żądz, gdy byliście nieświadomi, ale w całym postępowaniu stańcie się wy również świętymi na wzór Świętego, który was powołał, gdyż jest napisane: Świętymi bądźcie, bo Jajestem święty” (1 P 1, 14-16).

    http://adonai.pl/jp2/?id=24

  2. Dana said

    Nadszedł ten dzień …

    Cisza.
    Spokojny
    lekki wiatr
    owiewa
    kolorowe groby.
    Słońce już dawno
    zaszło
    przyszedł księżyc
    i rozświetlił mrok.

    Zmarli
    ucieszyli się
    że ktoś jest
    że ktoś pamięta.
    Bowiem
    nadszedł ich dzień,
    dzień Wszystkich Świętych.

    Płomyki zapalone
    we wnętrzu znicza
    tańczą
    wesoło
    oz­da­biając
    miej­sce , gdzie każdy
    zasłużenie spoczywa.

    A ja stoję
    tuż nad bliskim,
    modląc się
    do Boga
    i płacząc jednocześnie,
    że
    życie jest ok­rutne
    i zab­rało go do nieba.

    Lecz to chy­ba dobrze
    że idzie się
    do nieba.
    Ludzie zasługują
    na szczęście,
    bo więcej poza lepszym światem
    pewnie im nie trzeba.

  3. Darek said

    Bogusław Bajor
    „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie”

    Pomiędzy nami – Kościołem Walczącym na ziemi i Kościołem Triumfującym – istnieje zależność modlitwy i wstawiennictwa. Święci w Niebie, z Najświętszą Maryją Panną na czele, pomagają nam swoim wstawiennictwem. Dlatego nie miejmy oporów, by uciekać się do nich w trudnościach życiowych i w pokusach.

    Świętość dziś jest często nierozumiana albo wręcz fałszywie interpretowana. Redukowana do wymiaru czysto charytatywnego. Wystarczy, że ktoś wykaże się odrobiną dobrej woli lub „dobrym sercem” – zorganizuje akcję charytatywną, pomoże komuś w potrzebie – by zapewnić sobie – w oczach świata – awans na „współczesnego świętego”. Kwestia wierności Chrystusowi, zaparcia się siebie, nie mają tutaj żadnego znaczenia. Nawet lepiej – powiadają niektórzy – że taka osoba „nie narzuca się Panu Bogu”, bo przecież jej szlachetne serce nie jest motywowane religijnie, tylko wynika z „naturalnego dobra”! Proszę mi wierzyć, tego przykładu sobie nie wymyśliłem. Słyszałem kiedyś taki „wywód” z ust pewnej szacownej krakowianki…

    Ale czy naprawdę chodzi tylko o „naturalne dobro”? Szlachetność, dobroć, wrażliwość na krzywdę – tak to wszystko jest piękne i dobre, ale chrześcijaństwo, to coś jeszcze większego. To wielkie zadanie. Chodzi o Świętość, którą w kilku słowach można zdefiniować, jako życie naznaczone Bogiem. Tym Bogiem, który przyszedł na świat jako Jezus Chrystus. I który jasno powiedział co zrobić, by być świętym: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. (Mt 16, 24-25).

    Rzesza tych, którzy zaparli się samych siebie i poszli za Chrystusem jest ogromna. Pokonali w sobie „starego człowieka”, ukazując nam, że wbrew wielu opiniom, jest możliwe wytrwanie w czystości, posłuszeństwie. Jest możliwe życie w Prawdzie, w wolności od zła, nałogów. Jest możliwe powiedzenie podszeptom Złego: Nie! Oczywiście nie odbywa się to własnymi siłami, lecz ciągłą współpracą z Łaską Bożą, bo przecież Pan Jezus mówi wyraźnie: Beze mnie nic nie możecie uczynić (J 15,5).

    Piękny jest Bóg w swoich świętych. Bo czyż nie wspaniała jest Maryja, Królowa Wszystkich Świętych – najpewniejsza Przewodniczka do Nieba? A św. Ojciec Pio, który ze swymi nadprzyrodzonymi „średniowiecznymi” zdolnościami wydaje się być swoistą „drwiną” Pana Boga z nadętego racjonalizmu i utylitaryzmu, charakteryzującego XX wiek? Cóż powiedzieć o świętej Teresce od Dzieciątka Jezus, zsyłającej nam „deszcz róż” w postaci ogromu łask? A jakże przemilczeć świętą Siostrę Faustynę, prostą zakonnicę ledwie potrafiącą pisać, która z Bożego natchnienia zostawiła nam profesorski wykład o Miłosierdziu Bożym? Czym byłby świat bez świętych? Bez odbudowujących Europę na zgliszczach starożytności uczniów św. Benedykta? Bez dzieł miłosierdzia św. Wincentego a Paulo? Bez opieki nad najuboższymi sprawowanej przez św. Brata Alberta czy bł. Matki Teresy z Kalkuty? Bez odwagi św. Katarzyny ze Sieny czy św. Brygidy? Jak wyglądałby świat bez świętego Franciszka z Asyżu, św. Jana Bosko, bez świętych pustelników czy misjonarzy?

    Święci są solą ziemi, którzy nadali jej absolutnie niepowtarzalny smak i nie zmienią tego najbardziej racjonalne nawet wywody antykatolickich mędrków.

    Zapyta ktoś: czy kult świętych oznacza, że pośrednictwo Chrystusa jest niewystarczające i potrzebuje jakiegoś dopełnienia ze strony Jego Matki albo też świętych? Odpowiedzi udzielił ojciec Jacek Woroniecki: Bynajmniej nie o to idzie, czy Pan Jezus potrzebował współudziału swej Matki i innych Świętych w dziele odkupienia świata, boć jasnym jest, że potrzebować go nie mógł. Idzie o to, czy chciał ich do tego udziału dopuścić, nie dla swej potrzeby, ale dla ich dobra, aby im dać tę wysoką godność współpracowników Bożych w tym największym dziele Bożym, jakim jest zbawienie rodu ludzkiego.

    Bardzo pięknie tłumaczy sam św. Tomasz z Akwinu, że mieć pomocników i współpracowników dowodzi słabości albo potęgi. Pierwsze ma miejsce, gdy komuś brak sił i musi ich pożyczyć od innych. Drugie, gdy ma sił pod dostatkiem, ale podejmując wielkie dzieło, pragnie, aby i inni mieli szczęście pracowania nad nim i w tym celu daje im godność swych współpracowników i udziela nawet coś z własnej mocy. Pod jego kierunkiem i przeniknięci jego potęgą, współdziałają oni wtedy w drugorzędnych szczegółach w urzeczywistnianiu jego wielkich planów.

    Wszyscy jesteśmy powołani do świętości, ale tylko życie znaczone Bogiem może zwyciężyć w nas grzeszną naturę. Odwiedzając groby w uroczystość Wszystkich Świętych mamy nadzieję że spoczywający w nich nasi bliscy dołączyli do wielkiej rodziny zbawionych. Wizyta na cmentarzu to również dla nas wezwanie: Świętymi bądźcie! Będzie ono pobrzmiewało do czasu aż skończy się nasze ziemskie wygnanie.

    Bogusław Bajor

    Read more: http://www.pch24.pl/-jesli-kto-chce-pojsc-za-mna–niech-sie-zaprze-samego-siebie-,7122,i.html#ixzz3qENlU9T5

  4. EWA DM said

    Przeczytaj koniecznie !!!
    http://www.sw.karol.archibial.pl/aktualnosci/113/przeczytaj-koniecznie-/

    „… Dzisiaj pogańska tradycja Celtów zaczyna się odradzać w formie rzekomo wesołego ,,święta’’ Halloween, które jest szeroko nagłaśniane przez media a także propagowane i organizowane przez niektóre instytucje min. szkoły. Jest to tym bardziej niebezpieczne, iż tradycja ta została przejęta przez satanistów, którzy Noc Halloween uważają za swoje święto, wierząc, iż jest to czas, kiedy szatan ma szczególną moc. …”

    Nie wysyłaj dzieci na czarną mszę …………………

  5. pio0 said

    1 LISTOPADA 2015 – Niedziela – Uroczystość Wszystkich Świętych

    Dzisiejsze czytania: Ap 7,2-4.9-14; Ps 24,1-6; 1 J 3,1-3; Mt 11,28; Mt 5,1-12a

    (Ap 7,2-4.9-14)
    Ja Jan ujrzałem innego anioła, wstępującego od wschodu słońca, mającego pieczęć Boga żywego. Zawołał on donośnym głosem do czterech aniołów, którym dano moc wyrządzić szkodę ziemi i morzu: Nie wyrządzajcie szkody ziemi ni morzu, ni drzewom, aż opieczętujemy na czołach sługi Boga naszego. I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela: Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: Zbawienie u Boga naszego, Zasiadającego na tronie i u Baranka. A wszyscy aniołowie stanęli wokół tronu i Starców, i czworga Zwierząt, i na oblicza swe padli przed tronem, i pokłon oddali Bogu, mówiąc: Amen. Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków! Amen. A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli? I powiedziałem do niego: Panie, ty wiesz. I rzekł do mnie: To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili.

    (Ps 24,1-6)
    REFREN: Oto lud wierny, szukający Boga

    Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
    świat i jego mieszkańcy.
    Albowiem On go na morzach osadził
    i utwierdził ponad rzekami.

    Kto wstąpi na górę Pana,
    kto stanie w Jego świętym miejscu?
    Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
    który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

    On otrzyma błogosławieństwo od Pana
    i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
    Oto pokolenie tych, co Go szukają,
    którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

    (1 J 3,1-3)
    Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest. Każdy zaś, kto pokłada w Nim tę nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty.

    (Mt 11,28)
    Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście utrudzeni i obciążeni, a Ja was pokrzepię.

    (Mt 5,1-12a)
    Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.

    • pio0 said

      Droga błogosławieństw

      Dzisiejszy dzień w szczególny sposób nastraja nas do wspominania tych, którzy przeszli już do wieczności. Patrzymy na nich w perspektywie życia wiecznego. Ci, którzy dostąpili już zbawienia, są dla nas orędownikami przed Bogiem. Rozważamy dziś Kazanie na górze, które jest hymnem na cześć tych, którzy „cieszą się i radują w niebie”. Ale Jezus kieruje te słowa także do żyjących. Wyznacza im perspektywę, która ma być programem życia duchowego. Jeśli będziemy kierować się duchem błogosławieństw, możemy być pewni osiągnięcia życia wiecznego.

      Modlitwa

      Panie Boże, wsłuchując się w Twoje słowa wypowiedziane na Górze Błogosławieństw, proszę o to, abyś dał mi wytrwałość, która pozwoli mi wprowadzić je w czyn i żyć nimi. Amen.

    • pio0 said

      Adminie, jak będziesz miał chwilkę, proszę zerknij w spam. Dzięki.

  6. wiesia said

    WSZYSCY ŚWIĘCI PAŃSCY,MÓDLCIE SIĘ ZA NAMI I ZA DUSZAMI W CZYŚĆCU CIERPIĄCYMI.AMEN.

    Moja najdroższa córko, dziś jest szczególny dzień, gdy w końcu otrzymałem dar twojej pełnej akceptacji tej Misji.
    Kiedy dotykam serc dusz, które wzywam, aby głosiły Moje Słowo, jest to przytłaczające dla wybranej duszy. Moja Obecność wywołuje wstrząs, ale także koi. Powoduje to ogromny przewrót i wymaga od duszy pełnego zaufania. Przeraża to wszystkich, którzy doświadczają Mojej Interwencji, gdyż nakazuje to wielką roztropność z powodu konfliktu emocji, które powstają w duszy.
    Dusza z początku jest osłabiona przez samą siłę obecności Ducha Świętego, a ciało czuje się ociężałe. Zmysły się wyostrzają i intelekt jest stłumiony. Wkrótce potem powstaje naturalna chęć zapytania, co się dzieje i tworzą się wątpliwości. Ale obecność Ducha Świętego jest niezgłębiona i pozostanie taka, dopóki Moja Wola nie zostanie wypełniona, dopóki dusza nie przyjmie tego, czego się od niej oczekuje. Wtedy duszę ogarnia tęsknota za jasnym zrozumieniem wraz z potrzebą otuchy. Lecz, gdy szuka ona pociechy i odwagi, Siła Ducha Świętego nie może być wstrzymana, zatrzymana czy cofnięta.
    Gotowość duszy na pozwolenie sobie, by stać się narzędziem Ducha Świętego, aby głosić Prawdę, oznacza, że nie ma ona żadnej siły, by wpływać na Słowo, zakłócać je czy manipulować nim w jakikolwiek sposób.
    Ludzki intelekt od czasu do czasu z tym walczy. Chociaż Duch Święty uspokaja duszę i nie jest On już tak straszny dla niej, zawsze jest nadzieja, że kiedy skończy się ta misja, życie znów będzie się toczyło tak, jak przedtem. Ale oczywiście, nie zawsze tak jest. I tak w tej Mojej Misji zbierania Moich dzieci i zabrania ich do bezpieczeństwa Mojego Świata bez końca, nie będzie końca Misji. Będzie ona trwała aż do ostatniego Dnia. Kiedy więc zaakceptujesz ten fakt i nie będziesz pragnęła niczego innego, wreszcie odnajdziesz spokój w swoim sercu, Moja córko.
    Dzieci, dopiero wtedy, gdy w końcu przyjmiecie Mój Dar Księgi Prawdy dla świata, odnajdziecie spokój w swoich sercach. Dopiero wtedy, gdy zaakceptujecie fakt, że Ja, Bóg Najwyższy – Wszystko, co Jest i Będzie – komunikuję się ze światem w obecnym czasie, będziecie mogli całkowicie Mi zaufać.
    Pragnę, abyście przyjęli Prawdę, nie z wątpliwościami w swoich sercach, lecz z miłością i zaufaniem. Gdy tak uczynicie, zaleję was Moim Pokojem i Miłością. Dopiero wtedy będziecie napełnieni radością i szczęściem. Dopiero wtedy będziecie wolni.
    Wasz Ojciec
    Bóg Najwyższy
    04.02.2014 godz.15.00

  7. krystynka said

    Kochani obejrzyjcie kolejny film pokazujący w jakich bólach rodziło się nasze chrześcijaństwo,św.Piotr jako pierwszy Papież naszego kościoła.

  8. Płomień Miłości Niepokalanego Serca Maryi
    Objawienie Maryi i Jezusa (1961-1981r) Elżbieta Szanta (Karolina Kindelmann) – Węgry
    JEZUS CHRYSTUS : Płomień Miłości Mojej Niepokalanej Matki jest dla was tym, czym była dla Noego Arka.
    MATKA BOŻA : Moje dzieci, waszym zaufaniem możecie brać ode mnie tyle – ile chcecie! – Ja nie zamykam się! Stoję przed wami z miłością Mojego Serca. Jestem oto, abym uczyniła was szczęśliwymi.
    Pragnę, aby Płomień Miłości Mego Niepokalanego Serca był wszędzie znany, jak znane jest Imię Moje wszędzie na całym świecie.
    MATKA BOŻA : Od zaraz dodajcie do każdej modlitwy, którą kierujecie do mnie, następującą prośbę :

    Matko Boża! Rozlej na całą ludzkość działanie Twojego Płomienia Miłości teraz i w godzinie śmierci naszej. Amen.

    To jest właśnie ta modlitwa, mocą której wy oślepiać będziecie szatana.

    Kto powołując się na Mój Płomień Miłości odmówi 3 razy Zdrowaś Maryjo…- uwalnia w ten sposób jedną biedną duszę z Czyśćca.
    – Kto w listopadzie, powołując się na Mój Płomień Miłości, odmówi 1 raz Zdrowaś Mario…- uwalnia 10 biednych dusz z czyśćca.
    http://www.duchprawdy.com/plomien_milosci_NSM.htm

  9. inka said

    RÓŻANIEC 13 Tajemnic ku czci 13 Cnót Najświętszej Maryi Panny za dusze w Czyśćcu cierpiące

    Na krzyżyku odmawia się: Wierzę w Boga …

    Na pierwszym dużym paciorku (złoty): Ojcze nasz …

    Na trzech małych paciorkach:

    1. Ku czci wszystkich Świętych (biały): Chwała Ojcu …
    2. Ku czci Św. Michała Archanioła (zielony): Chwała
    Ojcu …
    3. Ku czci Aniołów Stróżów (różowy): Chwała Ojcu. ..

    Na drugim dużym paciorku (niebieski): Zdrowaś Maryjo …

    Na medaliku: Matko Miłosierdzia Bożego, wstawiaj się za duszami w Czyśćcu cierpiącymi przez Moc Twojego Niepokalanego Serca dla uwielbienia Boga i zbawienia wszystkich dusz.

    Na trzech małych paciorkach (w każdej tajemnicy):
    Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a Światłość wiekuista niechaj im świeci. A dusze wiemych zmarłych przez Miłosierdzie Boże niech odpoczywają w Pokoju wiecznym. Amen.

    Na dalszych dużych paciorkach (niebieski): Zdrowaś Maryjo …

    Obietnice Matki Bożej

    – Kiedy ta Koronka zostanie odmówiona z wielkim nabożeństwem i miłością, w zjednoczeniu z duszami w Czyśćcu cierpiącymi, pięćset dusz zostaje wybawionych z Czyśćca i pięćset dusz z każdego poziomu.

    – Każda dusza wybawiona przez Łaskę tej Koronki będzie się wstawiać w szczególny sposób za te osoby, które się za nią modliły.

    – Specjalna Łaska z każdej z Moich Cnót będzie udzielona przez Nieskończone Miłosierdzie Mojego Boskiego Syna, oraz skrucha serca dla tych, którzy tego pragną.

    – Ci, którzy odmawiają tę Koronkę, pomogą przede wszystkim duszom z ich pokrewieóstwa … otrzymają widzialny znak mocy tej modlitwy.

    – Na tę Koronkę zostało nałożone bardzo szczególne błogosławieństwo Trójcy Świętej przez Moje Niepokalane Serce.

    Każdy poziom Czyśćca nosi nazwę jednej z Naszych Cnót:

    I poziom – Bojaźń Boża
    II poziom – Miłość
    III poziom – Wiara
    IV poziom – Nadzieja
    V poziom – Posłuszeństwo
    VI poziom – Cierpliwość
    VII poziom – Pobożność
    VIII poziom – Wstydliwość
    IX poziom – Roztropność
    X poziom – Męstwo
    XI poziom – Umiarkowanie
    XII poziom – Czystość
    XIII poziom – Sprawiedliwość

    Na podstawie Modlitewnik: „Armia Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa” – Modlitwy i Nabożeństwa z Obietnicami.
    Strona 293-295

  10. Edward said

    NIE MYŚLĄCY CZŁOWIEKU!!!!!Powiedz dla kogo umieściłeś ten wpis poniższy!!!!!!Powiedz ile osób w POLSCE zna język angielski?????Ponieważ ja osobiście nie znam angielskiego więc ten Twójwpis umieszczam na półce zerowej czyli w KOSZU.                                    Pozdrawiam Edward                                 Od: „”Dziecko Królowej Pokoju”” <comment-reply@wordpress.com>Do: eds26@interia.pl; Wysłane: 7:42 Piątek 2015-10-30Temat: [Nowy wpis] Czas Apokalipsy? Kolejny wielki znak na niebie zbliża się Dzieckonmp posted: „Ponieważ jest dużo komentarzy pod ostatnim wpisem a ja jestem w podróży po Polsce odwiedzając groby bliskich co uniemożliwia mi zrobić wpis, dlatego wstawiam link do bardzo ciekawego artykułu.

    http://remnantnewspaper.com/web/index.php/articles/item/212

  11. konkretny said

    Powiem wam co to komunizm a co to kapitalizm. Komunizm to śmierć w biały dzień tj kula w łeb a kapitalizm to śmierć w mroku nocy tj seryjny samobójca.kropka.

  12. Sławik said

    Adminie proszę z zerknięcie w spam.

    Dziękuję

  13. Klara said

    Adminie widzę, że tu pisze komentarze także inna Klara. To może być trochę mylące. Może powinnam zmienić nick albo dopisać jakąś cyfrę ?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: