Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Pytanie na Sądzie

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 Listopad 2015

W tym listopadowym Czasie, dobrze wybrzmiewa legenda o pobożnym Jakubie, który zdziwił się pytaniem postawionym na Sądzie Bożym. Umierając nie bał się spotkania z Bogiem. Był pobożny, bywało że chodził na Mszę św. nawet w dni powszednie, nie pił nałogowo, nie palił papierosów, Kościół wspierał ofiarami, pod koniec życia był nawet członkiem Żywego Różańca, nosił święty medalik,a przed figurą robił znak krzyża. Nie wstydził się swej wiary, nie kradł, nie cudzołożył, nie kłamał. Miał dobrą opinię u ludzi, był lubiany i szanowany.
Litania cnót i zasług Jakubowych była chyba wystarczająco długa, by być pewnym, że Bóg musi być z niego zadowolony. O cokolwiek Pan go zapyta myślał sobie Jakub – będzie w stanie ukazać się w niezłym świetle. Może nie jest święty, ale przecież całe życie starał się żyć według Bożych przykazań. Czytał nawet religijne książki! I niejedną nowennę odprawił. Jedna z nich była nawet „wielka”!
Kiedy w końcu umarł, został postawiony przed tronem Bożej Sprawiedliwości. Stanął przed Boskim Sędzią ze spokojem.
Czekał na pytania. Tak, nawet jeśli Bóg zapyta go o jakiś słaby punkt, na przykład czy nie pożądał żony bliźniego swego, to zawsze będzie mógł uratować się odpowiedzią: „Ale zawsze się z tego spowiadałem”.
Bóg spojrzał na Jakuba i spokojnie powiedział: „Nie będę cię długo wypytywał.
Zadam ci tylko jedno pytanie. Jak zresztą wszystkim, którzy stanęli tu przed tobą, i przyjdą na to miejsce Sądu po tobie”. Serce Jakuba zaczęło szybciej bić. Oto chwila, która zadecyduje o jego wieczności! I usłyszał słowo Boże, które nawet nie było pytaniem. Było prośbą. Prośbą zatroskanego Ojca. Bóg powiedział:
„Pokaż mi, Jakubie, tych których przyprowadziłeś do Nieba”.
I Jakub oniemiał: „A więc chrześcijaństwo jest czymś innym, niż myślałem”
– pomyślał przerażony. A Matka Najświętsza zaczęła szeptać mu do ucha: „Pomyśl spokojnie, czy nie ofiarowałeś kiedyś swej modlitwy, cierpienia albo pokonania pokusy za kogoś drugiego? Czy nie pomyślałeś nigdy o tym, by pomóc komuś dostać się do Nieba?”. Jakub stał przed tronem Boga i myślał. Miał na to całą wieczność. A Bóg czekał cierpliwie.
Źródlo: Echo Medjugorje

Odpowiedzi: 82 to “Pytanie na Sądzie”

  1. Tomasz said

    Ostre podziały na Synodzie czyli wszystko o czym ostrzegano na tym blogu na długo przed nim. I przez co pluto na nas i rzucano oszczerstwa ze strony „katolików”

    • Tomasz said

      Pod koniec zapomniał powiedzieć że przeszło rozstrzyganie na poziomie biskupów. Zresztą nic nie przeszło bo zdecyduje papież w adhortacji a synod tylko doradzał.

      • Sandro Magister: Synod zawiódł oczekiwania papieża Franciszka
        Według włoskiego watykanisty „niezadowolenie” papieża z przebiegu synodu było „oczywiste”. „W swojej zamykającej [obrady] przemowie i homilii jeszcze raz wziął na celownik hermeneutykę konspiracji, suchą wiarę podług księgi, tych, którzy chcą siedzieć na tronie Mojżesza i sądzić nad trudnymi przypadkami i zranionymi rodzinami, niekiedy z wyniosłością i powierzchownością” – przytacza Magister.
        Read more: http://www.pch24.pl/sandro-magister–synod-zawiodl-oczekiwania-papieza-franciszka,39162,i.html#ixzz3qXzqb4kQ

        • „Ostateczną decyzję zostawiono Franciszkowi i tylko jemu. Jednak synod, którego papież tak mocno pragnął, wypowiedział się dalece inaczej, niż tego oczekiwał” – kończy Magister.

        • Beata said

          Dziś rano gdy czytałam Orędzia, utkwiło mi w pamięci to zdanie:

          ” Już wkrótce zostaniecie wezwani, aby okazać lojalność fałszywemu prorokowi”. ——- 13.09.2011r ( Orędzie skierowane do kapłanów)

          „Ostateczną decyzję zostawiono Franciszkowi i tylko jemu…” kończy Magister. – być może właśnie w tym dokumencie obnaży się ze swoimi planami wobec KK. Już wie, że poparcia oprócz duchownych modernistów niemieckojęzycznych nie ma wielkiego, nie wypalił plan przerzucenia odpowiedzialności wprowadzenia zmian na biskupów, na poszczególne episkopaty( z czego się nie ukrywam -cieszę), a z kolei wielki plan reform wyznaczony przez masonerię musi wykonać.

          O tych właśnie planach mówił pewien człowiek- Włoch na konferencji w USA;

          Na poniższym wideo z referatu kard. McCarricka, arcybiskupa Waszyngtonu, wygłoszonego na temat papieża Franciszka na Uniwersytecie Villanowa (USA), w czasie 18 minut 20 sekund słyszymy, jak kardynał zaczyna odsłaniać kulisy pewnych interesujących działań ludzi świeckich (sic!) na rzecz oddania głosów na Bergoglio. Kard. McCarrick przyjął – bo został o to poproszony – pewnego reprezentanta elity włoskiej, znanego, szanowanego i ogromnie błyskotliwego mężczyznę ubranego w bardzo elegancki sposób. Mężczyzna ten po chwili rozmowy namawiał go na oddanie głosu na Bergoglio, który według tego człowieka, mając 76 lat, ma 5 lat na reformę Kościoła!
          Kard. McCarrick nie zdradził na tym wideo, kim jest ten świecki wpływowy człowiek, tak dogłębnie zainteresowany reformą Kościoła katolickiego!

          Wiemy, że czas reform ma wynieść 5 lat i w tym czasie Bergoglio powinien tego dokonać. Czyli do roku 2018 roku powinniśmy zobaczyć niesamowite rzeczy w Kościele…”.

          http://www.telegraph.co.uk/news/religion/11248263/English-cardinal-Cormac-Murphy-OConno-lobbied-for-Pope.html

          Sam Pan Jezus potwierdził nam w Orędziach, że:

          ” Rozpoczęła się realizacja planu fałszywego proroka, by oszukać księży na całym świecie”. —— 18.03.2013 a,

          „Rządy w Domu Piotra będą krótkotrwałe”. —— 29.03.2013r

          i jeszcze co czeka KK i księży, którzy staną w obronie Prawdy Nauczania Chrystusa i nas wiernych:

          ” W imię sprawiedliwości społecznej i współczucia społecznego, fałszywy prorok, da wytyczne dotyczące tego, w co świat ma uwierzyć, by posłużyło przeprowadzeniu ewangelizacji i utworzeniu nowoczesnego kościoła. Ten kościół będzie postrzegany, jako ten, który dotrze do wszystkich grzeszników, których grzechy nie są do zaakceptowania przeze Mnie”. ——– 10.08.2013

          ” Jeśli sprzeciwicie się nowym pogańskim praktykom, które zostaną wprowadzone przez fałszywego proroka zostaniecie uznani za heretyków. Potem będą próbować ekskomunikować was w moje imię. Jeśli pozostaniecie Mi wierni i odmówicie uczestniczenia w tym podstępnym oszustwie, pozostaniecie częścią Mojego Kościoła” —- 05.08.2013

          Czas płynie nieubłaganie, czekamy na ruch Franciszka.

      • bodka said

        Duma ,że tam był przesłoniła mu jasność widzenia. ” Polacy nic się nie stało” skąd my to znamy a jest faktycznie coraz gorzej. Temperatura w garnku homara podniosła się ale homar ciągle żyje.

      • Bożena said

        Pan, co był na Synodzie dużo mówi o sobie ale nie powiedział nic o tym jak to było z tym listem do papieża podpisanym przez 13 biskupów czy kardynałów .Jak już się mówi o wszystkim co nawet jedli to o tym tym bardziej się powinno wspomnieć choć trochę.

    • Beata said

      Co naprawdę się wydarzyło za murami Watykanu na kilka dni przed abdykacją papieża Benedykta XVI?

      Ciekawe wersje, dla mnie niezwykle intrygująca ta druga:

      Dziś Onet

      Skandal w Watykanie: wyciek tajnych dokumentów. „Papież Franciszek jest zdeterminowany, by…”
      04.11.2015

      Papież Franciszek jest zdeterminowany, by dalej działać ze spokojem – zapewnił, cytując jego słowa, zastępca watykańskiego sekretarza stanu, abp Angelo Becciu w kolejnym dniu dyskusji wokół wycieku tajnych dokumentów na temat watykańskich finansów.

      – Widziałem się właśnie z papieżem. Jego dosłowna wypowiedź: idziemy naprzód ze spokojem i determinacją – napisał we wtorek na Twitterze włoski hierarcha, jeden z bliższych współpracowników Franciszka. Abp Becciu udzielił tym samym za pośrednictwem portalu społecznościowego odpowiedzi na zadawane często pytanie, jakie jest stanowisko papieża wokół sprawy wycieku dokumentów i ich treści.

      Dotychczasowe prasowe publikacje wskazują, że Franciszek ma ogromne trudności z uzdrowieniem finansów za Spiżową Bramą i napotyka na opór ze strony hierarchii. Ponadto, jak wynika z tych dokumentów, finanse te nie są uporządkowane i nadal nie ma nad nimi skutecznej kontroli. Okazuje się, że niektórzy dostojnicy szastają pieniędzmi, pochodzącymi na przykład z kasy fundacji watykańskiego szpitala. Fundusze przeznaczone na działalność dobroczynną wydawane są na bieżące potrzeby instytucji Kurii Rzymskiej – podkreślono.

      Na jaw wyszło, że nagrywano także wypowiedzi papieża podczas poufnych narad, w trakcie których mówił o potrzebie reformy polityki finansowej.

      Na czwartek zapowiedziano publikację dwóch książek włoskich dziennikarzy, napisanych na podstawie poufnych dokumentów z Watykanu. W sprawie ich wycieku za Spiżową Bramą trwa śledztwo, w wyniku którego zatrzymano hiszpańskiego księdza Lucio Angela Vallejo Baldę z Prefekturuy Spraw Ekonomicznych Stolicy Apostolskiej i młodą włoską ekonomistkę, specjalistę od PR Franceskę Chaouqui. Oboje byli doradcami papieża w powołanej przez niego komisji, przygotowującej reformę watykańskich finansów.

      PAP/IAR/aj

      28.09.2015 Maurizio Blondet

      Ratzinger non poté “né vendere né comprare”

      (…)

      Na podstawie informacji dostępnych na blogu http://sauraplesio.blogspot.it/2015/09/giallo-vaticano.html dowiadujemy się, że kiedy, 13 lutego 2013, papież Benedykt XVI w sposób nieoczekiwany i niezrozumiały zrezygnował ze swego urzędu, IOR czyli bank Watykanu od pewnego czasu został wykluczony ze SWIFT-u; co oznacza, że jakiekolwiek jego ewentualne operacje finansowe zostały uniemożliwione. Kościół został potraktowany tak, jak Ameryka oceniła Iran. Państwo-terrorysta. Było to dobrze przygotowane zniszczenie ekonomiczne, poprzedzone wcześniejszą ostrą kampanią przeciwko bankowi watykańskiemu, potwierdzoną otwarciem dochodzeń ze strony sądownictwa włoskiego (…).

      Niewiele osób wie co to takiego SWIFT (skrót oznacza Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication – organizacja – system wymiany informacji bankowych): oficjalnie zajmuje się czymś, co w jezyku banków określa się jako „clearing” i jednoczy 10500 banków z 215 krajów świata. W rzeczywistości, SWIFT jest jest najtajniejszym i nie podlegającym jakiejkolwiek władzy zwierzchniej, centrum wladzy bankierów amerykańsko- globalistycznych, mówiąc inaczej, jest systemem szantażu, na którym opiera się hegemonia dolara. SWIFT jest także narzędziem wywiadu ekonomicznego i politycznego (na szkodę przede wszystkim nas, Europejczyków) i środkiem, który powszechnie wzbudza przerażenie, jakoże przy pomocy SWIFT-u światowa finansjera globalistyczna niszczy państwa, które nie są jej posłuszne.
      Tak więc centralny bank Iranu (…) został wyrzucony z sieci SWIFT-u w ramach odwetu za domniemany program nuklearny. Oznacza to, że Iran nie może sprzedawać swej ropy za dolary, irańskie karty kredytowe nie mają żadnej wartości poza granicami państwa, Teheran nie może przeprowadzić żadnej międzynarodowej transakcji bankowej, może jedynie używać gotówki i do tego nieoficjalnie, tzn. może operować jedynie w formach określanych jako nielegalne przez umowy międzynarodowe. W 2014 francuski bank BNP Paribas został skazany przez sądownictwo amerykańskie na karę 8,8 miliardow dolarów za pomoc udzieloną Teheranowi w ominięciu blokady SWIFT-u. Pieniądze zainkasowały USA.

      To właśnie sugerowanie wykluczenia z sieci SWIFT Rosji, jako odpowiedź za zajęcie Krymu, (co stanowiłoby ogromną szkodę dla rosyjskiej gospodarki) sprawiło przyspieszenie prac krajów BRICS (na czele których stoją Rosja i Chiny) nad systemem alternatywnym clearing-u opartym na yuanie i rublu, zamiast dolara. To wszystko, aby uniknąć ewentualnego szantażu, jakiego SWIFT może zawsze użyć w stosunku do państw suwerennych.
      Belgijska strona internetowa Media-Presse (SWIFT ma siedzibę w Belgii) podając wiadomość o tworzeniu przez Pekin i Moskwę systemu alternatywnego do SWIFT, podała tę oto informację:

      Kiedy jakiś bank lub terytorium zostaje wykluczony z systemu SWIFT, jak stało się to z bankiem watykańskim w dniach poprzedzających rezygnację Benedykta XVI w lutym 2013, wszystkie transakcje bankowe zostają zablokowane. Jednakże system SWIFT po dymisji Benedykta XVI , bez oczekiwania na wybór papieża Bergoglio został odblokowany. Jak widać ktoś użył szantażu używając do tego systemu SWIFT i bezpośrednio zainterweniował w sprawy Kościoła.
      http://lesmoutonsenrages.fr/2013/02/12/reprise-au-vatican-des-paiements-par-cartes-bancaires/
      To wyjaśnia niczym nieusprawiedliwioną i niesłychaną rezygnację Ratzingera, ktorą wielu z nas wzięło za tchórzostwo. Kościól został potraktowany jak „państwo terrorysta”, a nawet gorzej, bo trzeba zauważyć iż około tuzin banków, które w Syrii i w Iraku wpadły w ręce Państwa Islamskiego, z systemu SWIFT nie zostały wyłączone i mogą one aż do dnia dzisiejszego spokojnie realizować transakcje międzynarodowe. Natomiast Watykanowi uniemożliwiono płacenie nuncjatur, misji, również watykańskie bankomaty zostały zablokowane. (…)

      Na swym blogu Saura Plesio kontynuuje: Ratzinger, „który walczył z zalewającym wszystko relatywizmem nigdy nie zaakceptowałby „otwarć” na środowisko homoseksualistów, i na politykę gender. Nigdy nie bił by pokłonów w kierunku „świata” (i światowości) jak robi to aktualny papież, który idzie w zawody z laicyzmem Unii Europejskiej tworząc przy pomocy „szybkiego unieważnienia ” formę „sakramentalnego rozwodu”. Ratzinger nie zrobiłby z siebie błazna, jak jego następca na Lampeduzie, która nie należy do państwa watykańskiego, ale jest częścią Włoch. Potężni globaliści spieszą się, a Ratzinger był dla nich oczywistą przeszkodą, kimś, kto mógł spowolnić ich błyskawiczny sukces”.

      W jak wielkim pośpiechu została zorganizowana eksmisja Benedykta XVI, można wywnioskować z pewnych szczegółów. Sugeruje to znawca rzymskości i laciny Luciano Canfora. Zauważył on, że w motu proprio, w którym Benedykt XVI usprawiedliwiał swoją dymisję wiekiem (“Ingravescente Aetate”) serię błedów wprost żenujących. Znając solidne przygotowanie Ratzingera, jest rzeczą oczywistą, że nigdy nie popelniłby tego rodzaju błędów. Przychodzi więc na myśl, że tekst ten napisał ktoś inny; w ten to sposób Ratzinger został w sposób otwarty wyekspediowany z Watykanu, do tego jeszcze helikopterem, co pokazano w telewizyjnych transmisjach ogólnoświatowych. I oto, zaraz po opuszczeniu Watykanu przez Benedykta XVI SWIFT odblokowuje watykańskie transakcje bankowe, także watykańskie bankomaty i przywraca watykańskiemu bankowi cześć i honor. Nie czekano wcale aby został wybrany Bergoglio; wystarczyło im, że „biały terrorysta” został wydalony z Watykanu. Na salonach Wall Street, Waszyngtonu i Londynu wiedziano już, że nadchodzące conclave wybierze na tron piotrowy modernistę, kogoś do którego będą mieć zaufanie. Ale skąd wiedziano, ktoś zapyta… Czy może stąd, że sankcje SWIFT-u względem Watykańskiego banku zostały skoordynowane ze spiskowcami ubranymi w purpurę, którzy pod kierownictwem kardynała Carlo Maria Martini (należy tu przypomnieć , że poprosił on o eutanazję dla siebie) (1) wskazali na Bergoglio jako odpowiedniego dla nich kandydata ? Czy nie dlatego, że zostały zawarte uzgodnienia kardynałów i biskupów spiskujących z potężnymi siłami z zewnętrz Kościoła, które są im bliskie ideologicznie ?

      W tym kontekście, wydaje się, że dymisja Ratzingera jest nieważna, jako, że został on do niej zmuszony. Potwierdzałoby to także jego zachowanie, pozornie niejasne lub dwuznaczne. Sam fakt, iż zachował sobie tytuł Ojca Świętego i biały papieski ubiór, może to potwierdzić. To tak, jakby chciał dać do zrozumienia, tym, którzy są w stanie pewne sprawy pojąć, że został ze Stolicy Piotrowej wygnany, że nie odszedł dobrowolnie. (…)
      Powyższa hipoteza wyjaśnia również triumfalne przyjęcie papieża Bergoglio w Ameryce, w ONZ – cie, u Obamy, standing ovation w amerykańskim Kongresie. (…)
      Można więc powiedzieć, że zidentyfikowaliśmy co nieco fałszywego baranka z Apokalipsy 13, mającego moc zagłodzić i zablokować, tak aby „nikt nie mógł ani sprzedawać ani kupować ” bez „piętna na dłoni i na czole”. SWIFT i jego numer bankowy (BIC) ukazuje jeszcze bardziej diaboliczną istotę i prawdziwy cel globalizacji. (…)

      http://www.maurizioblondet.it/ratzinger-non-pote-ne-vendere-ne-comprare/

      • Basia B said

        @Anna,czy to właśnie papieża Benedykta masz na myśli?

        Wstawiam Twój wczorajszy wpis.To ,co podała tu Beata bardzo wiele pokazuje.
        Anna said
        3 Listopad 2015 @ 19:51

        ” Dopóki strażnik będzie respektowany, otoczony szacunkiem i posłuszeństwem – wyjaśnia ks. Augustine Lemann w eseju Antychryst – przeszkoda ta będzie istnieć, społeczeństwo zachowa wierność duchowemu Imperium Rzymskiemu i wierze katolickiej. Jeśli jednak ów strażnik, papież, będzie ignorowany, zostanie wyłączony i odrzucony, wraz z nim zniknie także i przeszkoda, a Antychryst będzie mógł się swobodnie pojawić”
        ————————————————————————————————————————–
        To zdanie z książki ”Ostatnia Msza Ojca Pio”, dało mi wiele do myślenia.

        Książkę czytałam i bardzo polecam.

        • Anna said

          Mam na myśli papieża Franciszka. Nie udowodniono mu jeszcze jak dotychczas żadnej herezji, chociaż czasami mówi rzeczy niepokojące.

      • Donald said

        Jeden z portali, którego cytuje http://biblefalseprophet.com sugeruje, że sprawa z finansami Watykańskimi wymierzona jest przeciw kardynałowi Pell’owi. Pełni on funkcję Prefekta Sekretariatu ds. Ekonomii. W czasie Synodu kard. Pell należał do zdecydowanych obrońców wiary. Niektórzy mówią też, że wśród 9-cio osobowej rady powołanej przez Franciszka, kard. Pell jest jedynym, który faktycznie reprezentuje katolicki głos.

        http://biblefalseprophet.com/2015/11/03/vatileaks-ii-a-way-to-remove-cardinal-pell/

    • Muszą się teraz bardzo mocno modlić, bo wszyscy ujrzą rezultat tego ataku na mojego Wyświęconego Namiestnika. Módlcie się, módlcie się, módlcie się aby Fałszywy Prorok został zdemaskowany. Zwróćcie uwagę na jego postępowanie. Na jego przyciągający uwagę program działania. Zwróćcie uwagę na sposób w jaki Moi zagubieni wyświęceni słudzy padną mu do stóp w podziwie. A potem słuchajcie uważnie tego, co ma wam do powiedzenia. Jego pokora będzie fałszywa. Jego intencje będą szkodliwe, a miłość którą będzie promieniował, będzie miłością do siebie. Będzie uważany za innowacyjnego, dynamicznego– powiew świeżego powietrza. Chociaż pełen będzie ambicji i energii, jego moc nie będzie pochodzić od Boga, Ojca Przedwiecznego. Pochodzi ona od szatana, od złego.
      Orędzie nr 52 z serii Ostrzeżenie
      https://dzieckonmp.wordpress.com/2013/10/24/wszyscy-chrzescijanie-zalujcie-teraz-za-wasze-grzechy-katolicy-modlcie-sie-za-papieza-benedykta/

    • Basia B said

      Myślę,że bardzo jasno p.Pulikowski przedstawił to,co było na Synodzie.Dzięki Tomasz.

  2. Pamiętasz w listopadzie o swoich bliskich zmarłych? „Przecież jest tyle dusz czyśćcowych ,które potrzebują naszej modlitwy ” pisze Agata i zachęca do nowenny pompejańskiej za zmarłych! Kto się do niej dołączy?

    http://pompejanska.rosemaria.pl/2015/11/agata-pomoc-duszom-czysccowym/

  3. As said

    Opraw kibiców Śląska Wrocław na meczu z Lechem Poznań:

    „Gdy Europę zalewa zaraza islamska, stańmy w obronie chrześcijaństwa”

    • As said

      Należy dodać, że za oprawę kibice Śląska dostali 15 tys zł kary i zakaz wyjazdowy na 2 mecze swojej drużyny.

    • krystynka said

      Chylę czoło przed tymi ludźmi,widzicie my naprawdę możemy się razem zintegrować,dzięki Panu Bogu,że ludzie jeszcze mają wrażliwe serca.

  4. bozena2 said

    Jezus Chrystus: Oto Ja przekazuję wam szczególną łaskę, abyście mogli wyprosić Intronizację Mojej Osoby w Polskim Narodzie i państwie. Wołajcie do Mojego Ojca w taki oto sposób:

    Ojcze Niebieski błagam Cię i proszę, wysłuchaj naszego wołania, wołania całego Polskiego Narodu. Tak bardzo pragniemy, aby Nasz Pan i Zbawca Jezus Chrystus został uznany Królem naszego Narodu i państwa.Polecamy Ci wszystkich tych, którzy mają zamknięte serca i nie chcą przyjąć królowania Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Błagamy Cię Ojcze Niebieski, wysłuchaj naszego wołania i dotknij wszystkich tych serc, aby się otworzyły na wielką Miłość Bożą, aby zapragnęły przyjąć Pana i Zbawcę, Twojego Syna Jezusa Chrystusa. Oto my dzieci Twoje błagamy Cię o tę wielką łaskę, aby Twój Syn był przyjęty przez cały Polski Naród, aby został uznany Panem i Władcą, aby ludzkie serca uwielbiały Jego Święte Imię. Ojcze Niebieski wysłuchaj naszego wołania i spraw, aby to się mogło dokonać, aby te wszystkie łaski przygotowane dla naszego Narodu, mogły na nas spłynąć. Abyśmy się stali Królestwem Twego Syna, aby On mógł nas prowadzić do wiecznej szczęśliwości, abyśmy tam doszli i spotkali się z Tobą na wieki. Amen.

    …Ta modlitwa przyczyni się do skrócenia czasu oczekiwania na Intronizację Mojej Osoby. Módlcie się codziennie, prosząc Ojca Niebieskiego, aby udzielił wam tej łaski, aby wszystkie te serca jeszcze zamknięte, otworzyły się na Moją Miłość, aby Mnie przyjęły, abym Ja mógł tam zakrólować. /Słowa Najświętszego Dzieciątka Jezus z 25.09.2011r./

    …”Naród Polski wprawdzie doświadczony, ale się nawróci….” http://www.duchprawdy.com/bozy_poslaniec_intronizacja.htm
    …………..
    Ten czas, w którym żyjecie jest czasem bezpośredniego przygotowania się na zbliżające się oczyszczenie całego rodzaju ludzkiego. Każdy z was powinien wiedzieć, że żyjecie w czasach ostatecznych i teraz wszystko od nawrócenia ludzi zależy. Jeżeli ludzie się nawrócą i przyjmą Mnie jako Najświętsze Dzieciątko Jezus, będą ocaleni, gdyż Ja nie pozwolę, aby Moi czciciele zatracili się podczas tego oczyszczenia. Ludzkość tak bardzo obraża Boga, że nie ma innej możliwości jak zesłanie oczyszczającej kary na całą ludzkość. Jest to podyktowane Bożą Sprawiedliwością, albowiem miara grzechu dopełnia się i upusty Bożej Sprawiedliwości muszą dosięgnąć grzeszną ludzkość. Ja Najświętsze Dzieciątko Jezus wypowiadając te Słowa nie chcę nikogo straszyć, ale jedynie przestrzec przed zbliżającą się wielką karą na całą ludzkość. Chcę, abyście wiedzieli, że ocalenie jest we Mnie. Dlatego też, przychodzę do was, do Polskiego Narodu i chcę was ocalić i ukazać całemu światu miejsce Mojego Królowania. Chcę, aby to był Naród Polski, albowiem Moja Mama za wami się wstawia i prosi Mnie nieustannie, abym was ocalił. Nie mogę się oprzeć prośbom Mojej Mamy, dlatego też czynię wszystko, aby uchronić was przed wszelkim złem, odnowić wasze serca i zakrólować pośród was. Jednak potrzebuję waszego współdziałania, przyjęcia Mnie i wiernego wypełnienia Mojej Świętej Woli.

    Pan Jezus: (…) ten naród potrzebuje Pasterza i Ja nim jestem. Ja was uszczęśliwię, bowiem mam wszystko czego potrzebujecie. Dlaczego nie chcecie uwierzyć Memu Słowu? Czekam na was, ciągle czekam kiedy obierzecie Mnie królem i zejdę do was, jako do Mojego Królestwa, jako do dzieci, które na Mnie czekają. Jak wyczekiwane jest to spotkanie przez tych, którzy Mnie miłują. Ja pragnę wrócić do Mojego Królestwa, do moich poddanych, do Moich dzieci. (…) Dzieci, nie kłóćcie się o Mnie, ale obierzcie Mnie Królem tego narodu, bo Ja Mego królowania wyglądam jak wygnaniec z własnej ziemi, jak banita we własnym narodzie. (…) Dlaczego nie chcecie Mnie za Króla? Kto was lepiej ochroni i poprowadzi? Jeśli ukochaliście Matkę Moją, dlaczegóż Mnie nie pragniecie? Czy nie jestem ciało z Jej ciała i krew z Jej krwi? Czy nie jestem Miłosierdziem samym ? O dzieci niewierne, jak czekam Mojego Królestwa. (…) http://intronizacjachrystusakrola.blog.onet.pl/2011/03/16/oredzia-na-czasy-ostateczne-ktore-wlasnie-nadeszly/

    • Zorrro said

      To wołanie Juzu Chryste o Twoje Krolowanie kieruję szczegolnie do Episkopatu Polski, proszę zaniechajcie sztanskich interpretacji jakoby Jezus jest TYLKO sługą.
      To jest nasz Polaków i innych narodów Król i wy jako pasterze we wspolnocie z prezydentem i rządem winniscie potwierdzić to Krolowanie uroczystym jego OGLOSZENIEM.
      Nie ma juz czasu na spory teologiczne, zresztą jałowe, dojrzał czas aby to uczynić.
      My wierni z wytęsknieniem oczekujemy tej oficjalnej INTRONIZACJI

    • Beza said

      M O D L I T W A do CHRYSTUSA KRÓLA.
      ( podyktowana przez Pana Jezusa)

      Panie Jezu Chryste – KRÓLU nasz i całego świata – zmiłuj się nad Twym wiernym ludem,
      który pragnie Cię wywyższać każdego dnia; który pragnie Cię widzieć KRÓLEM Wiecznej
      Chwały, KRÓLEM Człowiekiem, KRÓLEM Bogiem Wszechmogącym, KRÓLEM życia i śmierci.
      Wysławiamy Cię, cześć Ci oddajemy, jako KRÓLOWI POLSKI i WSZECHŚWIATA i kochamy Cię !
      Przemień serca wszystkich ludzi, aby panował w nich pokój i szacunek do wszystkiego, co stworzyłeś – tak nam dopomóż Bóg po wszystkie czasy, na wieki wieków. Amen.

    • Beza said

      TUTAJ MOŻNA PODPISAĆ APEL DO BISKUPÓW POLSKICH O INTRONIZACJĘ PANA JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI

      My, Lud Polski, wołamy do wszystkich wiernych Bogu Biskupów Polskich.

      PODPISZ !!! http://tajnekomplety.com/articles/My_Lud_Polski.php

  5. konkretny said

    http://www.pch24.pl/prezydent-andrzej-duda-nie-pojdzie-w-marszu-niepodleglosci–podtrzymania-nowej-swieckiej-tradycji-komorowskiego-tez-nie-bedzie,39178,i.html

    Dziwne to bardzo….

    • Michał said

      Jak minister po rozkazał budkę pod ruską ambasadą podpalić, policjantów-prebieraNców Gronkiewicz wyslala żeby robili łomoty ludziom, to na Dudę dopiero by się spięli. Ochrona prezydenta musiałaby się tłuc z tłumem.

    • Zorrro said

      Nie dziwne tylko prawidlowo rozpoznana faszywa flaga. Ten komoruski marsz, to zasłona dymyna i bicie piany dla maluczkich ogladaczy tela vizji glownego scieku.

    • cox21 said

      zadecydował tak, a nie inaczej i niema co o to bić piany.

  6. konkretny said

    Fot. John Hughes / freeimages.com
    Biskup Benno Elbs z austriackiego Feldkirch przekonuje, że Synod Biskupów zupełnie jasno artykułuje możliwość dopuszczenia rozwodników do Eucharystii. Jego zdaniem, zgromadzenie to było również „krokiem naprzód”, jeśli chodzi o decentralizację Kościoła. Elbs sądzi też, że zna kierunek, w którym pójdzie teraz papież.

    Biskup Benno Elbs brał udział w Synodzie Biskupów z ramienia austriackiego episkopatu. O swoich doświadczeniach i nadziejach na przyszłość mówił w rozmowie z ważnym austriackim dziennikiem „Die Presse”. Hierarcha jest przekonany, że Synod okazał się „prawdziwym sukcesem”, zwłaszcza wobec tak różnych stanowisk wyrażanych przez hierarchów z całego świata.

    Dla Europejczyków najważniejsze ma być synodalne przesłanie, które wyraża się w zdaniu: „Towarzyszyć, rozróżniać i integrować ludzi w trudnych sytuacjach życiowych”. – To już wspaniały sukces, że taki podstawowy kierunek był pożądany przez Synod – twierdził austriacki biskup. Na drugim miejscu wśród osiągnięć zgromadzenia Elbs wymienia podkreślenie znaczenia „rodziny jako komórki, która pomaga przetrwać, w której wynoszona jest kolektywna świadomość światowa”.

    Biskup mówi, że wraz z całą grupą niemieckojęzyczną miał nadzieję, iż Synod przeprosi samotne matki i rozwodników za rany, które miał zadawać im Kościół. Choć to się nie udało, to osiągnięto inną szalenie istotną dla niego rzec. Synod zostawił mianowicie papieżowi otwarte drzwi w sprawie rozwodników w nowych związkach. – Podczas obrad nie sądziłem, że da się osiągnąć taki wynik – twierdził hierarcha.

    Dziennikarz z „Die Presse” zauważył, że Synod „nie poszedł nawet milimetr poza to, co w związku z rozwodnikami w nowych związkach jest w Austrii częściowo praktyką już od dziesięcioleci”. Bp Elbs przyznaje: – Tak, to prawda, w tej sprawie fenomenologicznie nic się nie zmienia, jednak w życiu osób tym dotkniętych już tak. To wielka różnica […]. Jak dotąd była to osobista droga, którą z [rozwodnikami] szło z wewnętrznym przekonaniem wielu księży. Gdy pomyślę o takich krajach jak Polska, to było całkowicie niemożliwe. W ten sposób bp Elbs niemal wprost przyznaje, że w Austrii od dawna dopuszcza się rozwodników w nowych związkach do Komunii świętej, a Synod tę praktykę wzmocni.

    Biskup nie ma bowiem wątpliwości, że zgromadzenie pozwala na dopuszczenie rozwodników w nowych związkach do Eucharystii. Nie zgadza się z kard. Georgem Pellem, według którego w Relatio finalis nie ma mowy o takim rozwiązaniu. – Wprost przeciwnie, podkreśla się znaczenie sumienia, biskupa i kwestii odpowiedzialności oraz sprawiedliwości w każdym poszczególnym przypadku. Jeżeli nie ma winy, usuwają się też powody do nieprzyjmowania Komunii – twierdził austriacki prałat. – Otwartość jest szansą tego dokumentu. Dopuszczenie do sakramentów nie jest w nim obecne expressis verbis, jednak jest do tego droga, integracja. Integracja nigdzie się nie zatrzymuje – wskazuje biskup. – To, co zostało wyrażone w tekście, jest dla mnie wystarczająco jasne – dodaje.

    Co zrobi teraz papież Franciszek? Bp Elbs tego nie wie. I jak dodaje, Ojciec Święty może zgotować nam „różne niespodzianki”. Biskup wskazuje jednak na wypowiedzi papieża o „zdrowej decentralizacji” oraz na „mocniejsze podkreślenie odpowiedzialności biskupów za drogę duszpasterską w diecezjach”. – Papież powiedział w swoim przemówieniu końcowym, że potrzeba inkulturacji religii, niektóre tematy należy inaczej traktować w Afryce, a inaczej w Europie. Jeżeli teraz do zadekretuje, będzie to ogromnym postępem – twierdzi hierarcha. Pytany, czy oczekuje przyznania biskupom przez papieża „więcej wolnej przestrzeni”, odpowiada: – Dokładnie. To prawdziwa reforma, bo dzięki temu w Kościołach lokalnych powstanie duża przestrzeń duszpasterska, bez usuwania fundamentalnych zasad.

    Read more: http://www.pch24.pl/biskup-elbs-jest-przekonany–ze-synod-dopuscil-rozwodnikow-do-eucharystii-,39163,i.html#ixzz3qYQFdfza

    • Margaretka said

      Dlaczego ludzie tak bardzo domagają się świętokradzkiej komunii??? Nie pojmuję tego! Ja kilka dni po spowiedzi nie czuję się godna, bo w międzyczasie popełnie jakiś grzech, za każdym razem mam dylemat, czy kłótnia z mężem, taka poważna, nie jest przeciwskazaniem do przyjęcia komunii, raczej zawsze rezygnuję, a inni popełnieniają oczywiste złamanie przyrzeczen i robią z siebie ofiary!

      • Gosia 3 said

        Margaretko! to bardzo szlachetne, że jesteś wobec siebie tak wymagająca i nawet po przykładowej kłótni nie chcesz obrazić Pana Jezusa i przyjąć go do serca. Ja też taka byłam i jestem w stosunku do swojego sumienia. Teraz to zaczynam spowiadać sie z grzechów z młodości choć wydaje mi się że już się z nich spowiadałam. I co najważniejsze wypowiadam je dokładnie opowiadając całą szczerze sytuację. Wcześniej mówiłam ogólnie.
        Ale wrócę do tego Twojego konkretnego grzechu, myślę że z tego powodu nie powinnaś odrzucać możliwości przyjmowania Hostii Świętej. W kłótni wypowiada się często bolesną prawdę i potem często dochodzi do zgody. Po to jest Spowiedz Powszechna aby Pana Jezusa przeprosić za grzechy lekkie …..” że bardzo zgrzeszyłam myślą , MOWĄ, uczynkiem i zaniedbaniem. „. W tym konkretnym przypadku właśnie mową.” I dlatego ja radziłabym Ci byś przeprosiła za to Pana Jezusa i przyjęła do serca Pana Jezusa. No chyba że dochodzi do rękoczynów lub nie wiem jakich bluzgów i druga osoba Ci nie wybaczy jak Ty przeprosisz. Trzeba utrzymywać stałą łączność z Panem Jezusem i jak najczęściej przyjmować go do serca. Takie jest moje zdanie a może się mylę.To napiszcie bo może się mylę.
        Nie piszę tutaj o tolerancji do grzechu ciężkiego i samemu się rozgrzeszania z innych grzechów, mówię o grzechach lekkich z których zdajemy sobie sprawę. Nikt nie jest z nas święty jednak powinniśmy każdego dnia dążyć do tej świętości A częste przyjmowanie Komunii Świętej prowadzi człowieka do doskonałości. Pozdrawiam Cię Margaretko.

      • Eliza said

        Margaretko ja mam dosłownie ten sam problem co ty. Często waham się i zastanawiam czy nie popełniłam grzechu takiego, który nie pozwala mi przyjąć Pana Jezusa do serca, i przyznam, że mam z tym coraz większy kłopot. Mam kłopot z określeniem które grzechy są ciężkie a które lekkie (w moim przypadku). Ostatnio jak rozmawiałam z Zakonnikiem, to on mi przypomniał o warunkach które mówią o grzechu ciężkim- świadome i dobrowolne opowiedzenie się po stronie zła. Pytałam właśnie o to, jak się zdenerwuje i powiem coś złego do dzieci, do męża, pokłócę się z mężem . On mi odpowiedział, że to jest działanie w afekcie i nie kwalifikuje się jako grzech ciężki.
        Na koniec napiszę Ci, że kiedy kiedyś jechałam samochodem i miałam włączone Radio Maryja, a była 15.00 i rozpoczęło się czytanie Dzienniczka Siostry Faustyny, to zapamiętałam sobie takie jedno zdanie, które Pan Jezus do niej powiedział (nie wiem czy dokładnie przytoczę)- „Córko zawsze przyjmuj mnie w Komunii Świętej, tak często jak możesz- nie rób tego tylko wtedy, kiedy wiesz że już bardzo mocno upadłaś” (zdanie być może przekręciłam, ale chodziło mi o sens który mam nadzieję zachowałam).

        • szafirek said

          „Córko Moja, nie opuszczaj Komunii św., chyba wtenczas, kiedy wiesz dobrze, że upadłaś ciężko, poza tym niech cię nie powstrzymują żadne wątpliwości w łączeniu się ze Mną w Mojej tajemnicy miłości. Drobne twoje usterki znikną w Mojej miłości, jak źdźbło słomy rzucone na wielki żar. Wiedz o tym, że zasmucasz Mnie bardzo, kiedy Mnie opuszczasz w Komunii św.” (Dz 156).

        • Radosław said

          „W pewnej chwili miałam wątpliwości, czy ta rzecz, która mi się przydarzyła, nie obraziła Pana Jezusa ciężko; ponieważ nie mogłam sobie zdać sprawy z rzeczy tej, toteż postanowiłam nie przystępować do Komunii św., aż się wpierw wyspowiadam, chociaż skruchę obudziłam natychmiast, bo mam to przyzwyczajenie, że po najmniejszym uchybieniu ćwiczę się w skrusze. W dniach, w których nie przyjmowałam Komunii (73) św., nie odczuwałam obecności Bożej, cierpiałam z tego powodu niewymownie, ale znosiłam to jako karę za grzech. Jednak w spowiedzi św. otrzymałam naganę, że mogłam przystępować do Komunii św., że to, co mi się przydarzyło, nie było przeszkodą do przyjęcia Komunii św. Po spowiedzi przyjęłam Komunię św., nagle ujrzałam Pana Jezusa, który mi powiedział te słowa: Wiedz, córko moja, że większą mi sprawiłaś przykrość tym, żeś się nie łączyła ze mną w Komunii św., aniżeli tym drobnym uchybieniem.” (Dz 612)

      • szafirek said

        Pomyslałam podobnie jak Gosia.Wiem jak to jest,też mam takie sytuacje.Ale wydaje mi sie,ze jeśli jest to taka kłótnia,że nie dzieją się jakieś straszne rzeczy i nie „zabijamy” słowem,bo jak wiadomo można i słowem tak zranić jak nożem,to wtedy jeśli ludzie sie przeproszą i przebaczą sobie ,a tym bardziej jak bardzo żałują i przeproszą Boga za to co się zdarzyło,to nie powinno sie rezygnowac z Komunii św. tym bardziej jak akurat też nie ma mozliwości ponownie sie wyspowiadać.Pan Jezus nas kocha,wie jacy jestesmy słabi,zna nasze serca,problemy,są chwile kiedy własnie dojdzie do takiej kłótni przez te problemy,ale za chwilę się żałuje,też szatan tak działa by nas rozdzielić z Panem Jezusem.Różne są sytuacje,ale myslę,że taka zwykła kłótnia nie powinna być powodem do rezygnacji z Komunii św.Oczywiście jak nie można tak jak napisałam wyżej akurat pójść do spowiedzi to przy najblizszej okazji to zrobić,ale nie tracić tej łączności z Panem Jezusem.Absolutnie też nie to żebym tolerowała grzech,ale kiedyś ksiądz mi powiedział,że Bóg dopuszcza do nas słabości abyśmy nie popadli w pychę i tez myślę tak jak Elizie wytłumaczył zakonnik,że co innego jak to jest w afekcie,własnie takie sytuacje stresowe,a co innego ,ze z premedytacją sie zaczepi czy cos dokuczy bliskiej osobie.
        Ps.Elizo miałam dokładnie te same słowa z dzienniczka zacytować:)

        Pozdrawiam Cie Margaretko i Wszystkich bardzo serdecznie.
        Szczęść Boże!

        • cox21 said

          Dokładnie tak. Kłótnia zdarzyć się może. Ważne, żebyśmy potrafili sobie potem szybko wybaczyć i przeprosić Boga. Ja to przeżyłem wczoraj.

      • Sławik said

        O tym samym myślałem cały czas wcześniej i wpadło mi to zdanie z dzienniczka które podała Eliza.
        Stosując się do tego, zmiana w życiu jest nie do opisania. Jak tylko pozwoli mi zdrowie i obowiązki tego się zamierzam trzymać i tego życzę z całego serca każdemu. Siła w ciągu dnia jest niesamowita, szczególnie w relacjach z ludźmi, pomimo problemów, zmartwień i cierpienia jakie dotyka co dzień.

        Szczęść Boże!!!

        • bozena said

          Zgadzam sie Sławik, codzienna Msza Sw i Komunia rowniez pomaga mi w relacjach z ludźmi!

      • Millka said

        Na okoliczność kłótni oraz nieporozumień domowych przytoczę zdarzenie,po którym poszłam do spowiedzi.
        Było święto 3 maja: Święto konstytucji i Święto Królowej Polski w jednym dniu. Tradycyjnie wywieszamy dwie flagi : biało-czerwoną z orłem w koronie i Maryjną koloru żółtego. Proszę sobie wyobrazić, że syn z wnuczkiem wywiesili niby dla żartu flagę z trupią czaszką. Dla mnie to była profanacja. Jak w transie wydarłam się na tych moich „ancymonów” zdzierając flagę. Trafiła do pieca, w którym akurat był ogień. Był to dzień świąteczny i poszłam na mszę za ojczyznę. Ponieważ jestem osoba spokojną, a moje darcie i całe to zdarzenie wytrąciło mnie z równowagi , poszłam przed mszą do spowiedzi. Nim zdążyłam opisać zdarzenie , ksiądz spowiednik jakby z automatu-wbrew sobie powiedział , że są sytuacje że trzeba się postawić , nie można być obojętnym. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ksiądz spowiednik po tym zdaniu zaczął się plątać, bo było czuć, że wypowiedział słowa wbrew sobie ,zbyt wcześnie, bo przed wyjawieniem „grzechu”. Wiedziałam ,że nie są to jego słowa, ale otrzymałam je od samego Pana Jezusa. Aż się do siebie uśmiechnęłam, że tak mi Pan Jezus odpowiedział.
        Teraz wiem, że są wartości ,o które należy walczyć i nie można przechodzić do porządku dziennego gdy są profanowane. Z takich sytuacji też będziemy rozliczani.

        • cox21 said

          Bo są sytuacje w których trzeba powiedzieć ,,non possumus!”. A im później trzeba na spokojnie wytłumaczyć, że wielu ludzi oddawało życie za wolność i wywieszenie takiej ,,flagi”, tym bardziej dla ,,jaj” jest delikatnie mówiąc niestosowne.

        • Gosia 3 said

          Oczywiście Droga Millko! przemilczanie grzechu brata jest grzechem. Trzeba się postawić a nie fałszywie schlebiać. Tak jak Pan Jezus powywalał stoły kupcom przed Świątynią. A tutaj czytałam inne wpisy – wady brata przemilczać. Oczywiście że wiele razy powinniśmy cos przemilczeć co może zrobić przykrość naszemu bratu. Przykładowo , że ktoś powiedział że on jest za gruby , lub że staro wygląda. takich rzeczy przykrych nie należy powtarzać ale wszystko dotyczące grzeszności walić z grubej rury. 🙂

        • gwiazdka said

          http://www.misjapetra.com/jdownloads/Darmowe%20materiay/biblijne_napomnienie.pdf

      • Margaretka said

        Moi kochani, mi też fragment z dzienniczka siostry Faustyny zapadł głęboko w pamięci, że nie wolno z błahych powodów rezygnować z komunii, zwłaszcza kiedy się regularnie uczęszcza do sakramentu spowiedzi, ale moje kłótnie najczęściej są bardziej niż lekkie i nie czuję się w jakikolwiek sposób usprawiedliwiona. To jest straszne, bardzo pragnę kochać, a miotają mną negatywne , destrukcyjne uczucia. Ksiądz chyba kojarzy że ja ciągle wymieniam ten sam grzech (opowiadam ze szczegółami ) i polecił mi stałą pokutę czy zalecenie, by w intencji męża odmawiać codziennie jedną stałą modlitwę. Muszę przyznać, że odkąd ją odmawiam, naprawdę ta częstotliwość i siła naszych nieporozumień zmiejszyla się. Stała modlitwa jest chyba jedynym ratunkiem. Mam dwie obowiązkowe codzienne intencje, zamierzam dołączyć trzecią stałą, inne są naprzemienne.

        • Kasia1 said

          ale to sie w duszy czuje,czy można przyjąc Pana Jezusa,czy jest coś nabrudzone i nie jest sie godnym.

        • Radosław said

          Czasem sumienie jest skrupulanckie i każde większe uchybienie traktuje jako grzech ciężki.

        • Dana said

          Margaretko nie kłóć się z mężem .Licz do 10.Bo w kłótni on też grzeszy.

      • Bożena said

        Dlaczego ludzie żyjąc w grzechu domagają się świętokradzkiej Komunii dlatego że już mają ciężki grzech na sumieniu i inne ciężkie grzechy przychodzą już łatwo same po prostu lgną do nich a oni nie odczuwają tego że jeszcze bardziej grzeszą .Ponieważ grzech ciężki ucisza nasze sumienie (wyrzuty sumienia) i nie jesteśmy w stanie rozróżnić czy robimy dobrze czy żle .Mogę się w tej kwestii wypowiadać ponieważ wiem ja było ze mną kiedy miałam na sumieniu grzechy ciężkie to potem inne grzechy ciężkie do mnie przychodziły a ja tak jakbym ich po prostu nie zauważała nawet nie uważałam żeby mówić o nich na spowiedzi do tego stopnia grzechy ciężkie mają nad nami władzę jeśli się je popełni .

  7. konkretny said

    fot. Dieter Schmitt, Fulda DSC / commons.wikimedia.org, licencja cc
    Kard. Reinhard Marx – znany m.in. z forsowania na synodzie o rodzinie propozycji, by udzielać Komunii świętej rozwodnikom żyjącym w ponownych związkach – zaangażował się w nową sprawę. W promowanie tzw. pakietu klimatycznego.

    Podczas paryskiej konferencji z udziałem przedstawicieli episkopatów krajów UE, hierarcha stwierdził, że zmiany klimatyczne i kryzys uchodźców to dwa największe wyzwania stojące przed Europą. Dodał, że państwa UE muszą zająć jednolite stanowisko w sprawie uznania tzw. długu ekologicznego, jaki mają do spłacenia wobec biedniejszych krajów. Kard. Reinhard Marx, pełniący m.in. funkcję przewodniczącego Konferencji Episkopatów UE, zaznaczył, że „absolutnie konieczna jest solidarność europejska” w celu zwalczania skutków rzekomego globalnego ocieplenia.

    W związku ze zbliżającymi się negocjacjami w Paryżu, konferencja biskupów europejskich ma opublikować ekspertyzę proponującą konkretne działania w zakresie zmian klimatu. Ekspertyza trafi do negocjatorów, którzy zgromadzą się w Paryżu pod koniec miesiąca na kilkudniowe negocjacje w sprawie przyjęcia tzw. pakietu klimatycznego.

    Europejscy i amerykańscy duchowni zorganizowali szereg imprez promujących ostatnią encyklikę papieską „Laudato Si” i propagujących modę na ekologię. Hierarchowie ściśle współpracują z przywódcami innych religii świata. Marsze, konferencje i seminaria odbywają się z udziałem żydowskich, buddyjskich, protestanckich i islamskich liderów.

    W środę Francuska Rada Muzułmanów wydała oświadczenie wzywające wyznawców islamu do mobilizacji w celu „ochrony naszej planety”. Kard. Marx ubolewał, że Kościół stanowczo za późno podjął działania, propagujące rozwiązania na rzecz ochrony klimatu.

    Źródło: cruxnow.com, AS.

    Read more: http://www.pch24.pl/kard–marx-ubolewa–ze-kosciol–za-pozno-zaczal-walczyc-ze-zmianami-klimatycznymi,39155,i.html#ixzz3qYQZ4rHi

  8. konkretny said

    fot. ANSA / FORUM
    W artykule na łamach „L’Espresso” watykanista Sandro Magister podsumował dwa ostatnie synody. Za najważniejszy aspekt tego okresu uznaje walkę między dwoma obozami teologicznymi – i tak też tytułuje swój tekst: „Dysputa Kaspera przeciwko Ratzingerowi, która nigdy się nie skończy”.

    Według włoskiego watykanisty „niezadowolenie” papieża z przebiegu synodu było „oczywiste”. „W swojej zamykającej [obrady] przemowie i homilii jeszcze raz wziął na celownik hermeneutykę konspiracji, suchą wiarę podług księgi, tych, którzy chcą siedzieć na tronie Mojżesza i sądzić nad trudnymi przypadkami i zranionymi rodzinami, niekiedy z wyniosłością i powierzchownością” – przytacza Magister.

    „Przedsięwzięcie trwało dwa lata, od ogłoszenia dwuczęściowego synodu, aż do jego zakończenia. Luty 2014 roku, z niemieckim teologiem i kardynałem Walterem Kasperem, dozgonnym reformatorem, wezwanym przez Franciszka do przedłożenia agendy kardynałom zebranym na konsystorzu, był onieśmielający . Wybór Kaspera jako lidera był w istocie planem samym w sobie. Przez 30 lat [Kasper] toczył walkę ze swoim historycznym oponentem, rodakiem Józefem Ratzingerem, także teologiem, później kardynałem, ostatecznie papieżem” – pisze Magister. Spór dotyczył „dwóch fundamentalnych kwestii właśnie zakończonego synodu: Komunii dla rozwodników w nowych związkach i równowagi między siłą Kościoła powszechnego a Kościołami lokalnymi” – dodaje watykanista.

    Jak referuje Magister, Ratzinger wyszedł z obu tych bitew zwycięski już jako kardynał, dzięki autorytetowi Jana Pawła II. Zostawszy papieżem, nie upokorzył ani nie wyrzucił swojego oponenta za burtę. „Wprost przeciwnie, trzymał go blisko na prestiżowym stanowisku przewodniczącego papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Aż wszystko wróciły do gry wraz z Franciszkiem. Razem z nim Kasper powstał na nowo jako aktywny przywódca innowatorów, podczas gdy Ratzinger w ciszy modlił się jako papież emeryt w swojej pustelni” – pisze Magister.

    Dziennikarz przekonuje, że innowatorzy na synodzie 2014 roku popełnili fatalny błąd. W dokumencie roboczym powstałym po pierwszej połowie obrad zamieścili twierdzenia, które w ogóle nie odzwierciedlały dyskusji toczącej się między biskupami. Była to, jak pisze Magister, „seria prowokacyjnych sformułowań, które doprowadziły do natychmiastowego sprzeciwu nad rewolucją w katolickiej doktrynie”. Passusy te z finalnego dokumentu ubiegłorocznego synodu ostatecznie wyeliminowano.

    „Jednak kwestia Komunii dla rozwodników w nowych związkach pozostała całkowicie otwarta” – pisze Magister. „Papież Franciszek zatwierdził na drugą i ostatnią już sesję synodu abp. Forte jako Sekretarza Specjalnego synodu i nadanymi stanowiskami świadomie wzmocnił grupę innowatorów. W ten sposób dochodzimy do tegorocznego października” – pisze Magister.

    Watykanista wskazuje, że niezwykle istotnym wydarzeniem był list trzynastu wpływowych kardynałów, wysłany na samym początku tegorocznego synodu do papieża, opublikowany także w mediach. Progresiści nie mogli sięgnąć po scenariusz wykorzystany już w roku 2014. „W trakcie zgromadzenia i w kołach językowych okazało się, że opozycja wobec Komunii dla rozwodników w nowych związkach jest szeroko rozpowszechniona, zwłaszcza wśród biskupów z Ameryki Północnej, Europy Wschodniej i całej Afryki” – pisze Magister. Wskazuje następnie, że duże znaczenie miało wybranie 22 października takiego składu Rady synodalnej, który premiował postawy kardynałów George’a Pella, Roberta Saraha i Wilfrida Napiera.

    „To właśnie wówczas niemieckojęzyczna grupa zdominowana przez Waltera Kaspera podjęła decyzję, by poprzestać na rozwiązaniu minimalnym, które w tym momencie uchodziło jako jedyne, jakie można zaprezentować na zgromadzeniu z szansą na sukces: powierzenie [sprawy rozwodników] forum internum, gdzie spowiednik razem z penitentem mieliby dokonywać rozróżnienia przypadków, umożliwiając dostęp do sakramentów” – wskazuje Magister. Watykanista przypomina, że ten kierunek poparł nawet sam prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhard Ludwig Müller, „zagorzały ratzingerianin”.

    „W szkicowym dokumencie finalnym synodu trzy paragrafy grupy niemieckojęzycznej dotyczące rozwodników w nowych związkach zapisano en bloc – jednak z kilkoma drobnymi cięciami, co było jedynym sposobem na to, by przeszły sprawdzian głosowania. W ten sposób w tekście definitywnym, zaaprobowanym przez ponad dwie trzecie ojców synodalnych, nie ma słów o dostępie do sakramentów, trzeba je sobie dopowiedzieć. Nie ma też słowa Komunia ani żadnego jego ekwiwalentu. Mówiąc krótko, nie ma żadnej wyraźnej zmiany w kluczowej sprawie” – pisze dziennikarz.

    „Ostateczną decyzję zostawiono Franciszkowi i tylko jemu. Jednak synod, którego papież tak mocno pragnął, wypowiedział się dalece inaczej, niż tego oczekiwał” – kończy Magister.

    Źródło: L’Espresso
    pach

    Read more: http://www.pch24.pl/sandro-magister–synod-zawiodl-oczekiwania-papieza-franciszka,39162,i.html#ixzz3qYQqi0W5

  9. konkretny said

    Grupa niemieckojęzyczna odegrała na Synodzie bardzo ważną rolę, zwłaszcza w sprawie rozwodników w nowych związkach – uważa kard. Kurt Koch. Kwestia ich dopuszczenia do Eucharystii jest jednak bardzo trudna i wciąż wymaga namysłu. Decyzję musi podjąć sam papież.

    Kardynał kurialny Kurt Koch, przewodniczący papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, mówił w rozmowie z katolicką gazetą „Die Tagespost” o zakończonym Synodzie Biskupów i jego wynikach. Na pierwszym miejscu szwajcarski purpurat wymienił niewątpliwy w jego ocenie sukces zgromadzenia, którym jest „o wiele bardziej pozytywne” przedstawienie małżeństwa i rodziny, niż miało to miejsce w Instrumentum laboris. – Otrzymaliśmy tekst, który prezentuje piękno małżeństwa i rodziny oraz docenia to, co jest tam rzeczywiście przeżywane – powiedział kardynał, dodając, że „jaśniejsza” stała się też złożoność tematyki synodalnej.

    Purpurat uważa, że na Synodzie dużą rolę odegrała grupa niemieckojęzyczna, wprowadzając bardzo potrzebne teologiczne wyjaśnienia. – Przykładowo było w auli synodalnej wiele trudności w kwestii dokładnej definicji wzajemnych stosunków miłosierdzia i prawdy oraz miłosierdzia i sprawiedliwości – mówi kard. Koch. To miała wyjaśnić właśnie grupa niemieckojęzyczna. Po drugie grupa ta wskazała zdaniem Szwajcara, jaki jest tak naprawdę stosunek Komunii duchowej do Komunii właściwej.

    Kardynał mówi też, że w dokumencie ostatecznym Synodu są bardzo wyraźne echa propozycji grupy niemieckojęzycznej w sprawie rozwodników w nowych związkach. Chodzi tu przede wszystkim o odwołanie się do tego passusu Familiaris consortio Jana Pawła II, w którym święty papież zwraca uwagę na konieczność rozróżniania odmiennych sytuacji.

    Gdy idzie jednak o sprawę samego dopuszczenia rozwodników do Komunii, to w ocenie kardynała Kocha jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia. – Są tu jeszcze otwarte pytania teologiczne, które muszą zostać pogłębione – mówi, przekonując, że problem jest szalenie złożony i daleki od rozwiązania. Jako przykład kardynał wskazuje na pytanie, jak rozumieć relację między kanonicznym określeniem ważnego małżeństwa, a odczuciem wiernych, według których ich małżeństwo ważne wcale nie jest. W każdym razie decyzję będzie musiał podjąć sam Ojciec Święty.

    Kardynał był też pytany, co oznacza synodalność, o której wiele mówił Ojciec Święty przy okazji 50. rocznicy powołania instytucji zwyczajnego synodu. Koch przekonywał, że synodalność nie jest tożsama z demokracją. – Synodalność oznacza zabiegi i starania na rzecz odnalezienie konsensu, a następnie przekazanie sprawy Ojcu Świętemu. Synodalność jest o wiele trudniejszym przedsięwzięciem niż demokracja. Synodalność nie oznacza, że chcę koniecznie przeforsować mój punkt widzenia, ale że wzajemnie i razem słuchamy Ducha Świętego, tak, by dojść do wspólnego stanowiska, które uczyni Ojcu Świętemu łatwiejszym podejmowanie koniecznych decyzji – mówił purpurat.

    Pach

    Źródło: „Die Tagespost”

    Read more: http://www.pch24.pl/kardynal-kurt-koch–sprawa-komunii-dla-rozwodnikow-jest-ciagle-otwarta,39149,i.html#ixzz3qYQzapDx

  10. Biskup Osnabrück, Niemcy, zaprosił Teatr Tańca do wykonywania w katedrze św utwór Mauro Candia o nazwie Corpo d’Anima (ciało duszy).
    http://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A649_Orgy.htm

  11. Jemen – Cyklon Chapala przyniósł tyle opadów deszczu, ile normalnie pada w ciągu 10 lat
    http://losyziemi.pl/jemen-cyklon-chapala-przyniosl-tyle-opadow-deszczu-ile-normalnie-pada-w-ciagu-10-lat

  12. pio0 said

  13. Magda 2 said

    Pytanie na sądzie: kogo mi przyprowadziłaś?

    Panie Boże ukochany, ja jestem taką nędzą, że nie wiem czy sama dojdę, a cóż dopiero innych przyprowadzić. Bez Ciebie NIC.

    • pio0 said

      Każdy dojdzie/trafi na sąd Boży, tu nie ma wyjątków czy ktoś godny czy nie.

    • krystynka said

      Magda,ja nie raz myślę jak przyprowadzić jakiegoś człowieka do Pana,jak sama jestem taka krucha,słaba,mizerna ?Nie raz wydaje mi się,że już kogoś złapałam za ręke i idziemy razem,a za chwilę już ktoś mi sie wyrwał i uciekł w swoja stronę i wszystko stracone.Ja mysle ,że Pan Bóg będzie sądził naszego ducha,bo tam jest wszystko i miłośc i złość,błogosławieństwo i przekleństwo,radośc i rozpacz,pragnienia,ofiary, itd.

      • cox21 said

        Nikt nie mówi, że to jest proste.

      • Gosia 3 said

        Dokładnie Krystynko! liczy się nasze pragnienie serca. My możemy przez całe życie próbować kogoś przybliżyć do Pana Boga i nam się nie uda a np dać świadectwo w postaci przeżegnania się publicznego przejeżdzając np autobusem koło Kościoła . I ktoś spojrzy i powie:” o ona taka elegancka Pani i nie wstydzi się żegnać” to ja też nie będę się wstydził wyznawać wiary. I tak siejemy ziarno które daje plon. I Jezus to widzi i na pewno nam to policzy jako nasza wola naprawy bliżniego.
        Może nieodpowiedni przykład podałam ale starajmy się nieść tą dobra nowinę Ewangelii.

        • Margaretka said

          Gosia podałaś idealny przykład! Wielu ludzi obawia się złego odbioru zwykłych, jeszcze niedawno naturalnych odruchów, a na mnie takie oznaki robią ogromne wrażenie. Kilkakrotnie usłyszałam że moje okazywanie wiary, wywołało w kimś szacunek. Ludzie są w niewoli zawstydzenia, ale wiem, że tęsknią i brakuje im wiary, szukają jej. Książka „wyrwani z niewoli” pięknie opisuje ten paradoks zaprzeczania tęsknoty za Bogiem i wpływu łaski Bożej poprzez przykład jaki dają szczerze wierzący.

        • Margaretka said

          Chłopak który napisał tą książkę był złodziejem, chłopakiem z marginesu, samo sobie wystawił negatywne świadectwo a jednak przyznał, że jedna wierząca osoba wywołała w nim tęsknotę za czystością, poprzez przykład wzbudziła pragnienie bycia czystym, wolnym duchowo człowiekiem. Ciekawa książka o bolesnym powrocie do Boga.

        • Gosia 3 said

          Margaretko! gdy czytam Twoje ostatnie wpisy to wydaje mi się że Jezus trzyma Cię mocno za rękę i Ty już nie pozwolisz by choć na chwilę wasz uścisk dłoni mógł być rozłączony.
          Ale czuję też że Jezus pragnie swoją drugą dłoń przybliżyć do Twojego męża lecz czuję że Twój mąż broni się przed tym. Pomodlę się za niego. Zostań z łaskami Margaretko i opieką Maryi.

      • gwiazdka said

        Krystynka…..codziennie kładę cała moja rodzinę na ołtarzu na Mszy Trydenckej , wszystkich moich znajomych ,wrogów, dobroczyńców, dusze w czyjscu cierpiące , konających dzisiejszego dnia i was wszystkich i wielu innych i siebie sama tez ofiaruje – lista jest długa i robię to ofiarowanie przed Msza – Bóg powiedział ze zawsze przynoszę mu cały kosz intencji …….ofiaruje za nie krew Jezusa która w tym momencie leje się za nas na ołtarzu , proszę Maryję aby włożyła swoja małą rączkę do kielicha i pokropiła wszystkie intencje krwią swojego Syna aby ta krew nie lała sie na darmo i proszę Boga aby wyciągał jak najwięcej dusz z czyjsca i konających jak najwięcej wprowadzał do nieba aby sie radowały serce Jezusa i Maryi – przez cala Msze ofiaruje Bogu Jezusa ,, jego, krew, rany, wszystkie jego cierpienia za nas od przelania pierwszej krwi przy obrzezaniu aż do śmierci na Krzyżu..itd a na końcu dziękuje za wszystkie łaski – dożo tego – to tak w skrócie napisałam……)
        Wile możecie codziennie dusz Bogu przyprowadzać nawet zamawiając Msze za Dusze w Czyjscu cierpiące lub za ludzi żyjących , ofiarowując swoje cierpienia ,prace jałmużny itd.- tym sposobem tez przyprowadzamy mu dusze ludzkie
        Swieci siedząc w klasztorach tyle dusz przyprowadzały do Boga !!!.

        • Krystyna said

          Gwiazdko, mam ogromna prosbe do Ciebie. Wczesniej pisalas, ze szesc Mszy Swietych Trydenckich ofiarowanych za zmarlych ma taka sama wartosc, jak trzydziesci Mszy Gregorianskich. Czy moglabys podac,jakie przepisy o tym mowia, poniewaz chcialabym sie upewnic, ze Mszami Trydenckimi pomoge Duszom w Czyscu.
          Serdecznie dziekuje za odpowiedz. 🙂 Pozdrawiam Ciebie

        • gwiazdka said

          Relacja o 6 mszach świętych,
          które można odprawić za żyjących jak i zmarłych, na najwyższą chwałę Bożą, ku jego większej czci i z podziękowaniem, a które będą z wielką korzyścią dla biednych dusz czyśćcowych oraz ku ich pocieszeniu, czego można dowiedzieć się z poniższych relacji.
          Wysoko wykształcony, pobożny ksiądz Towarzystwa Jezusowego i nauczyciel Pisma Świętego głosił ludowi publicznie, to, co zostało mu objawione, że jeżeli odprawi się tych 6 mszy św. w intencji zmarłego, jego dusza natychmiast zostanie uwolniona z czyśćca, nawet jeśli byłaby skazana na potępienie, aż do dnia sądu ostatecznego.
          Dwie kobiety, które były na tym kazaniu i to usłyszały, obiecały sobie wzajemnie, że jeśli któraś z nich umrze pierwsza , to ta która pozostanie, da odprawić 6 mszy św. w intencji zmarłej, co też nastąpiło. Po tym, jak jedna z kobiet zmarła, druga zgodnie z obietnicą, dała odprawić owych 6 mszy św., po czym w nocy objawiła jej się zmarła tak pięknie i wyraziście, że z radości i przejęcia przez 3 dni nie przyjmowała jedzenia i picia. Kiedy tylko doszła do siebie, jej jedynym życzeniem było również umrzeć. Zamówiła więc sześć mszy we własnej intencji i zmarła szczęśliwa siódmego dnia , po tym jak odprawiono owych sześć mszy.
          Pewna dusza, która miała do dnia sądu ostatecznego cierpieć w czyśćcu, objawiła się pewnemu pobożnemu księdzu i powiedziała mu, żeby odprawił owych 6 mszy w jej intencji. Po tym, jak ksiądz pobożnie spełnił jej życzenie, dusza przyszła do niego ponownie i powiedziała: Bogu i Tobie niech będą dzięki, że zostałam uwolniona od wielkiego cierpienia, które musiałabym znosić, aż do dnia sądu ostatecznego.
          Jeśli ktoś da odprawić u wyświęconego księdza sześć mszy św. Zgodnie z następującym porządkiem za żyjących albo zmarłych, to dusza zmarłego natychmiast zostanie uwolniona z czyśćca.
          Należy zauważyć, że msze muszą zostać odprawione w następującym porządku:
          Pierwsza msza św. powinna zostać odprawiona ku czci niesprawiedliwej niewoli naszego kochanego Pana Jezusa Chrystusa, tak by dusza zmarłego została uwolniona z niewoli grzechów popełnionych przez nią za życia i od cierpień czyśćcowych.
          Druga msza św. powinna zostać odprawiona ku czci niesprawiedliwego sądu, któremu nasz Pan Jezus Chrystus został poddany, tak by biedna dusza została rozgrzeszona od popełnionych grzechów, które skazywałyby ją na potępienie przez surowy sąd Boży.
          Trzecia msza św. powinna zostać odprawiona ku czci niesprawiedliwych szyderstw naszego kochanego Pana Jezusa, które znosił przez całe swoje święte życie, a szczególnie w czasie ostatnich bolesnych cierpień na drzewie krzyża, tak by uwolnił On biedną duszę od bolesnych prześladowań i kar, na jakie zasłużyła ze względu na swoje grzechy.
          Czwarta msza św. powinna zostać odprawiona ku czci świętych ran i cierpień naszego kochanego Pana Jezusa, jak również jego śmierci na drzewie krzyża świętego, tak by biedna dusza została uwolniona od śmiertelnych ran, które otrzymała w wyniku swoich wielkich grzechów oraz została uwolniona od zasłużonej kary.

          Piąta msza św. powinna zostać odprawiona ku czci złożenia do grobu naszego kochanego Pana Jezusa Chrystusa, aby prosić Go o zatopienie w swym nieskończonym miłosierdziu wszystkich grzechów i złych czynów tej biednej duszy i uwolnić ją od zasłużonej kary.
          Szósta msza św. powinna zostać odprawiona ku czci zmartwychwstania i wniebowstąpienia naszego kochanego Pana Jezusa, tak by wyprowadził On tę biedną duszę z cienia śmierci do jasności wiecznej i obdarzył ją zmartwychwstaniem i szybkim wniebowstąpieniem.
          Należy nadmienić, że nikt nie jest w stanie wypowiedzieć, jak wielkich zasług dostąpi u Boga ten, kto rozpowszechni wiedzę na temat korzyści płynących z odprawienia owych 6 mszy św. i sposobu, w jaki mają zostać odprawione.
          Jeśli jakiś człowiek przez całe swe życie pielgrzymuje z jednego świętego miejsca do drugiego, to nie dostąpi tylu zasług, ile może uzyskać ten, kto będzie innych namawiał, by skorzystać z tych 6 mszy św., ponieważ wiele biednych dusz zostanie pocieszonych i wybawionych.
          Nie można też nie wspomnieć, jakich korzyści może dostąpić ten, kto już za życia da odprawić 6 mszy św. w swojej intencji. Uzyskuje on nie tylko przebaczenie swoich grzechów, ale też przez moc owych 6 mszy św. dojdzie do zrozumienia swych grzechów, będzie odczuwał żal i skruchę za popełnione grzechy, a przez to uniknie wiecznego potępienia.

          Zadbajmy o siebie i zamawiajmy za siebie 6 Mszy Sw. Kum / Ku Meki Pańskiej / oczywiście Trydenckie a potem za nasza rodzinę, trzeba się ratować za życia bo potem to już nikt o nas nie zadba….

          Księża od Mszy .Trydenckiej znają te Msze Sw. zapytaj ich .Ja teraz pozamawiałam za moja rodzinę i za siebie.

        • Krystyna said

          Kochana Gwiazdko serdecznie dziekuje za informacje. 🙂 Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich. Szczesc Boze.

      • krystynka said

        Macie kochani rację,Duch Święty wszystko układa jak chce ,ale to dobrze,bo nic nie może być zmarnowane,żadna chwila.Kilka dni temu idąc w parku z psem,znalazłam przy ławce 0,50 gr,.nikogo nie było więc wzięłam.Po południu byłam w małym sklepiku po chleb,stał chlopiec przede mną może miał z 7 lat,chciał kupić chipsy i paluszki i zabrakło mu parę groszy,biedaczek ogladał te paczki,bo żal było mu cos oddac,w rączce miał same grosiaki,naraz staneło mi przed oczami,że mam mu dopłacic,bo przeciez mam te 50 gr, w kieszeni,oczywiście dopłaciłam.Żebyście widzieli te buzie rozesmiana,te błyszczące radosne oczeta,wychodząc malec zapytał,ale co mam zrobic za to ?,poprosiłam go aby chociaz zmówił dzisiaj za mnie jedno Zdrowaś Mario,chłopiec odpowiedział radosnie,że nie jedno a 10 zmówi !!!

        • krystynka said

          a przy okazji powiem,że ciagle znajduje jakieś grosiaki,dosławnie wprost pod nogami,a to przy drzwiach,przy samochodzie,przy smietniku jak smieci wyrzucam,nawet,domownicy mówia,że jak zabraknie kasy,to mnie wysla po miescie to na pewno cos uzbieram.

        • dzidzia said

          Kochani, czy w tych 6 zamówionych np. za siebie mszach należy uczestniczyć? Niestety nie mam takiej możliwości, bo u mnie w okolicy nie są odprawiane msze trydenckie.

        • gwiazdka said

          Dzidzia ….nie musisz jak nie masz takiej możliwości…..

  14. konkretny said

    http://www.wykop.pl/ramka/2840197/fragmenty-vatileaks-10-na-szpital-reszta-na-remont-apartamentu-w-watykanie/

  15. pio0 said

  16. krystynka said

    Obejrzyjcie sobie wypowiedz pracownika ONZ o depopulacji ludzi na ziemi,to juz się rozpoczęło,wstawcie napisy.

    Ile nas zostanie, po tym oczyszczaniu ? ,ktos kiedys napisał tu na blogu,że odliczanie czasu już rozpoczęte,tylko Bóg może przerwać to szaleństwo.

  17. pio0 said

    5 LISTOPADA 2015 – Czwartek

    Dzisiejsze czytania: Rz 14,7-12; Ps 27,1.4.13-14; Mt 11,28; Łk 15,1-10

    (Rz 14,7-12)
    Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana. Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi. Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem? Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga. Napisane jest bowiem: Na moje życie – mówi Pan – przede Mną klęknie wszelkie kolano. a każdy język wielbić będzie Boga. Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu.

    (Ps 27,1.4.13-14)
    REFREN: W krainie życia ujrzę dobroć Boga

    Pan moim światłem i zbawieniem moim,
    kogo miałbym się lękać?
    Pan obrońcą mego życia,
    przed kim miałbym czuć trwogę?

    O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam,
    żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu,
    przez wszystkie dni mego życia;
    abym kosztował słodyczy Pana,
    stale się radował Jego świątynią.

    Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
    w krainie żyjących.
    Oczekuj Pana, bądź mężny,
    nabierz odwagi i oczekuj Pana.

    (Mt 11,28)
    Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście utrudzeni i obciążeni, a Ja was pokrzepię.

    (Łk 15,1-10)
    Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie. Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła. Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata z domu i nie szuka staranne, aż ją znajdzie. A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam. Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca.

    http://mateusz.pl/czytania/2015/20151105.htm

    • pio0 said

      Być dobrym pasterzem

      Dobry pasterz podchodzi do każdej z owiec indywidualnie. Ma ich sto, ale gdy zagubi się jedna, nie rezygnuje z niej, ale idzie, aby ją odnaleźć. Nie jest to zgodne z ekonomią, a czasem nawet ze zdrowym rozsądkiem. Bo po co ryzykować swoje życie dla jednej owcy, gdy w zagrodzie pozostaje jeszcze dziewięćdziesiąt dziewięć. Bóg posłał swojego Syna, aby oddał życie za owce. Był to akt największej miłości, bo cóż może być większego od oddania życia za drugiego człowieka. Każdy z nas w jakimś wymiarze jest pasterzem. Kapłan wobec wiernych, rodzice wobec dzieci, a małżonkowie wobec siebie nawzajem. Uczmy się od Dobrego Pasterza kochać nasze owieczki niczym nieograniczoną miłością.

      Modlitwa

      Jezu, modlę się za tych, którzy są mi powierzeni i za których jestem odpowiedzialny. Proszę, uczyń moje serce na tyle wrażliwym, aby kochało miłością miłosierną. Amen.

    • bozena said

      „Ale oto jedna owieczka Go opuszcza. Jakże On ją kochał! Była młoda, czysta, jaśniejąca, jak obłok na kwietniowym niebie. Pasterz patrzył na nią z wielką miłością, myśląc, ile dobra mógłby dla niej uczynić i ile miłości od niej otrzymać. A ona Go porzuca.
      Szedł kusiciel drogą, która ciągnie się przy pastwisku. Nie ma surowego kaftana, lecz szatę w tysiącu kolorów. Nie ma skórzanego prymitywnego pasa i zawieszonego noża, lecz pas złoty. Zwisają z niego srebrne dzwoneczki, dźwięczące melodyjnie jak głos słowika i ampułki z olejkami, które oszałamiają… Nie ma laski jak dobry pasterz, aby nią gromadzić i bronić owce, jeśli zaś nie wystarcza laska on jest gotów bronić je siekierą i nożem, nawet [narażając] własne życie. Przechodzący kusiciel ma w rękach kadzielnicę błyszczącą od drogocennych kamieni, z której wychodzi zapach, będący zarazem odorem i zapachem miłym, który oszołamia tak, jak oślepiają mieniące się klejnoty, o, jakże fałszywe! Idzie śpiewając i rzuca garściami sól, która błyszczy na ciemnej drodze…
      Dziewięćdziesiąt dziewięć owiec patrzy i stoją w bezruchu.
      Setna, najmłodsza i najdroższa, daje susa i znika za kusicielem. Pasterz woła ją. Ale ona nie wraca. Biegnie szybciej niż wiatr, aby dołączyć do tego, który przechodził. Aby wytrwać w biegu, kosztuje tej soli, która wpada do wnętrza i pali szaleństwem dziwnym. Z powodu niego dąży do wód głębokich i zielonych w głuchym lesie. A w lasach, za kusicielem, grzęźnie i zapada się, i wspina się, i zszstępuje, i upada… raz, dwa, trzy razy. I raz, dwa trzy razy czuje wokół swej szyi lepki uścisk gadów, a chcąc się napić, pije wody zanieczyszczone, a chcąc się pożywić, gryzie trawy błyszczące od wstrętnej śliny.
      Co robi w tym czasie dobry pasterz? Zamyka bezpiecznie dziewięćdziesiąt dziewięć wiernych [owiec] i potem rusza w drogę. Idzie, aż znajdzie ślady zagubionej. Ponieważ ona nie wraca do niego i nawet pozwala, by wiatr porywał słowa jego przywoływania, on idzie do niej. Widzi ją z daleka, upojoną w kłębowisku gadów, tak pijaną, że nie odczuwa tęsknoty za obliczem, które ją kocha, i wyśmiewa je. I widzi ją ponownie, pełną winy, bo weszła, jak złodziejka, do cudzej siedziby, tak winną, że nie ośmiela się już na niego spojrzeć… Jednak pasterz nie zniechęca się… i idzie. Szuka jej, szuka, idzie za nią, podąża za nią. Płacząc nad śladami zagubionej – skrawki wełny: skrawki duszy; ślady krwi: rozmaite występki; nieczystości: dowody jej rozpusty – idzie i dochodzi do niej.
      Ach, znalazłem cię, umiłowana! Doszedłem do ciebie! Jaką drogę przemierzyłem dla ciebie, aby cię zanieść znowu do owczarni. Nie pochylaj upokorzonego czoła. Twój grzech pogrzebałem w moim sercu. Nikt oprócz mnie, który cię kocham, nie będzie o tym wiedział. Będę cię bronił przed krytyką innych, osłonię cię sobą samym, stając się tarczą chroniącą ciebie przed kamieniami oskarżycieli. Chodź. Jesteś ranna? O, pokaż mi swoje rany. Znam je. Ale chcę, abyś mi je pokazała z ufnoią, którą miałaś, kiedy byłaś czysta i patrzyłaś na mnie, twego pasterza i Boga, niewinnym okiem. Oto one. Wszystkie mają swe nazwy! Jakże są głębokie! Kto ci je zadał, te tak głębokie [rany] w głębi serca? Kusiciel, wiem o tym. To on: nie ma kija ani topora, ale uderza głębiej swoim zatrutym ukąszeniem, a z nim ranią fałszywe klejnoty z jego kadzielnicy: te, które cię zwiodły swoim błyskiem… a były siarką piekielną wydobytą na światło, aby rozpalić ci serce. Zobacz, co za rany! Ileż rozerwanej wełny, ileż krwi, ileż cierni.
      O biedna mała zwiedziona duszo! Ale powiedz Mi: jeśli ci przebaczę, czy będziesz Mnie jeszcze kochać? Powiedz Mi: jeśli wyciągnę do ciebie ramiona, czy przybiegniesz do nich? Powiedz Mi: czy jesteś spragniona dobrej miłości? W takim razie przyjdź i odrodź się ponownie. Powróć na święte pastwiska. Płacz. Twój płacz wraz z Moim obmywają ślady twojego grzechu i Ja, aby nakarmić cię, gdyż jesteś wyczerpana przez zło, które cię spaliło, otwieram Sobie pierś, otwieram Sobie żyły i mówię ci: “Karm się, ale żyj!””
      http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-03-094.html#owc

  18. małgosia MK said

    Ręce Boga

    Często zastanawiamy się, gdzie są ręce Boga i wydaje się znaleźć odpowiedź, dopóki nie jesteśmy gotowi słuchać. To kiedy on sam mówi nam, Syn, moje ręce, mój umysł i moja miłość jest w tobie, po prostu trzeba podjąć decyzję, aby rozpocząć!
    http://gloria.tv/media/AYP2w2egNx7

  19. http://dialogsercamilosci.eu/2015/11/05/daj-dar-swej-woli-i-zaufaj-Jezusowi/
    http://dialogsercamilosci.eu/tag/wolna-wola/

  20. bozena said

    Wczoraj po poludniu w Szwecji przez godzine radary przestaly pokazywac samoloty… a wszystko z powodu „burzy slonecznej”
    problemy mialy lotniska Landvetter w Gothenburg i Arlanda i Bromma w Stockholmie.
    Czas ten akutat zgadzal sie z dlugim rozblyskiem slonecznym M3,7
    http://thewatchers.adorraeli.com/2015/11/05/the-sweden-case-aircrafts-disappear-from-radars-due-to-solar-storm/

  21. pantomq said

    Witam,zainteresowały mnie wspomniane 6 mszy Trydenckich, droga Gwiazdkowe czy w tej intencji można złożyć kilka dusz czy osób np za rodziców za życia czy to dotyczy tylko jednej osoby lub duszy?
    Proszę o odpowiesz
    Z Bogiem

  22. pantomq said

    Przepraszam chciałem napisać droga Gwiazdko ale słownik w komórce zmienił na Gwiazdkowe
    Przepraszam

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: