Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Zbiorowe samobójstwo narodów Europy

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Listopad 2015

19-minutowy film w internecie dowodzi że zbliżamy się do Końca Europy.

Tym, którzy uważają, że „kryzys uchodźców” jest nic nie znaczącym epizodem a nie planowanym działaniem całkowitego obalenia Europy, proponuję, aby obejrzał poniższe wideo. Naprawdę jeden z najpotężniejszych i najbardziej wymownych wyprodukowanych filmów jakie widziałem w tym czasie trwającego kryzysu. Tego nie zobaczycie w żadnej stacji telewizyjnej w Europie. Myślę że uświadomi ten film wszystkim obojętnym w jakim momencie dziejów się znaleźliśmy. Nie wile czasu nam zostało. Bardzo proszę, o pobieranie filmu na swój komputer gdyż jest bardzo prawdopodobne iż zostanie ten film ocenzurowany i zdjęty.

Odpowiedzi: 285 to “Zbiorowe samobójstwo narodów Europy”

  1. mentronik said

  2. lesner1 said

    W oczach Michaela widzę łzy, a jego głos drży. Opowiada mi o swoim dziadku, Iszo (aramejska wersja imienia Jezus), którego pamięta z dzieciństwa. Wielu szczegółów z życia dziadka nie zna, starsze rodzeństwo i ojciec przeważnie nie chcieli rozmawiać na ten temat. Dziadek przeżył 110 lat, a pod koniec życia już po prostu nie chciał żyć dalej. Przestał jeść i po 22 dniach zmarł. Jednak ten niezwykły człowiek zostawił ślad w historii swego narodu i na pewno w sercu Michaela.

    Przyzwyczaić się do śmierci

     

    Iszo z Kanak urodził się w roku 1854 w rodzinie chrześcijańskiej mieszkającej w regionie nazywanym Tur Abdin, w południowo-wschodniej Turcji. Wówczas dominowali tam Asyryjczycy, których ojczystym językiem jest język aramejski i którym wiarę w Jezusa udało się zachować przez prawie 2 tys. lat pomimo ciągłych prześladowań ze strony muzułmanów: arabskich kalifów, tureckich sułtanów i kurdyjskich sąsiadów. Męczeństwo za wiarę stało się nieodłącznym elementem świadomości każdego Asyryjczyka, gdyż od momentu przyjęcia przez ten naród chrześcijaństwa do czasów współczesnych średnio na każde 50 lat przypada zagłada znacznej liczby wiernych. A ponieważ ostatnie stulecia przyniosły nasilenie się prześladowań, w pamięci Iszo była niejedna masakra. Od dziecka był on świadkiem obcinania głów, kawałkowania ciał i rozstrzeliwania rodaków, którzy ze śpiewem i rozmodleni szli na śmierć. Jeden Kurd ustawiał kilkunastu mężczyzn asyryjskich wielbiących Boga za łaskę śmierci męczeńskiej i jednym strzałem przeszywał ich wszystkich. Widział starca, który podpowiadał swoim katom, jak się podcina gardło, gdyż oni mu tylko przysparzali cierpień, niezręcznie szarpiąc nożem po jego szyi. „Żyjemy po to, by umrzeć dla Jezusa” – mawiał Iszo. Jednak jemu samemu nie dane było umrzeć zbyt wcześnie…

     

    Zagłada Kanak  

    Tej zimowej nocy 1915 r. wioska Kanak przestała istnieć. Iszo schował się w studni i przebywał tam dopóty, dopóki nie ustały wszelkie odgłosy – jęki umierających, krzyki oprawców, szczekanie psów… Było ciemno, ale po wyjściu ze studni mógł rozróżnić leżące wszędzie trupy. We wsi mieszkało około 150 rodzin chrześcijańskich, lecz nikt nie odzywał się na wołanie przerażonego Iszo, kroczącego dosłownie po trupach swoich bliskich i sąsiadów. W domu, do którego wszedł, krew na podłodze sięgała mu do kostek. Iszo przeszedł przez wieś i kroczył dalej, lecz usłyszał, że ktoś za nim idzie. Byli to  mężczyzna i kobieta, którzy wyszli na jego wołanie. „Jestem naga, odarto mnie z ubrań i zgwałcono” – powiedziała kobieta. Iszo oddał jej swój płaszcz i zaproponował, by szukać ratunku pojedynczo. Gdyby zauważono ich razem, niechybnie by zginęli.

     

    „Gdyby Pan nie był z nami…” (Ps 124)

     

    Michael nie wie, jak to było możliwe, lecz pamięta, że w dzieciństwie, kiedy mieszkał z dziadkiem w Syrii, Iszo zawsze zabierał go, odwiedzając przyjaciół pochodzących z Kanak. Było ich sporo, około 30 rodzin. Jak oni ocaleli? Nie wiadomo. Jednak po ludziach krążyły opowieści o rycerzach w białych szatach, którzy bronili masakrowanych Asyryjczyków, wyrywając ich z serca krwawych rzezi. W zimie 1915 r. oddziały tureckie i kurdyjskie, nieraz dowodzone przez Niemców, wybiły kilkaset tysięcy Asyryjczyków. Władze tureckie powiedziały, że każdy Kurd może zabrać sobie wszystko, cokolwiek zdoła zrabować chrześcijanom, więc oni gorliwie zabrali się do roboty, nie szczędząc nikogo. Za cud można uważać fakt, że w regionie Tur Abdin do dziś żyją Asyryjczycy. Iszo na własne oczy widział, jak Kurdowie strącili ze skały w przepaść asyryjskiego księdza, a jemu nic się nie stało. Przerażeni oprawcy pobiegli opowiedzieć o tym imamowi – czy przypadkiem nie Jezus uchronił swojego sługę? Imam zgromił ich i powiedział, że to islam jest najprawdziwszą religią. Wtedy Kurdowie pochwycili imama, zaciągnęli na tę samą skałę i ze słowami: „Zobaczymy, czy Allah ciebie też uchroni” – strącili w dół. Czy można się dziwić, że Iszo z satysfakcją obserwował rozbijającą się o kamienie czaszkę imama?

    Opowiadają też o mieście Azah (obecnie Idil), że było to jedno z nielicznych miast, które podjęło próbę walki. Oddziały kurdyjskie przez trzy miesiące nie mogły zdobyć miasta, gdyż każdy atak był odpierany potężną kanonadą z armat ustawionych w rejonie kościoła. Opór został złamany dopiero po nadciągnięciu wojsk tureckich dowodzonych przez oficera niemieckiego. Kiedy ten wpadł wraz z żołnierzami do kościoła, zastał tam tłum kobiet i dzieci, trwających na modlitwie. „A gdzie są te wasze armaty?” – spytał. Przerażone kobiety nie wiedziały, o czym mówi. W całym mieście nie było ani jednej armaty. Opowiadają, że oficer ten się nawrócił, a wśród Asyryjczyków do dziś czczona jest Matka Boża z Azahu, która broniła błagającego o wybawienie narodu.

     

    Gdzie jesteś, Boże?

     

    Czy w obliczu tak wielkiego cierpienia można nie zwątpić? Iszo też miał chwile, kiedy wołał do Boga i nie słyszał odpowiedzi. Największą próbę jego wiara przeszła w obliczu śmierci pewnego niewinnego asyryjskiego chłopca.

    Po rozstaniu się z ocaleńcami z Kanak Iszo udał się w kierunku miejscowości, gdzie od wieków mieszkali Asyryjczycy. Napotykał jednak zawsze ruiny i trupy. Kiedy dotarł do pewnej wsi, zobaczył, że jest ona zaludniona, lecz słyszał wyłącznie mowę kurdyjską. Iszo zrozumiał, że domy Asyryjczyków zostały zajęte przez Kurdów. Nie miał wyjścia – dalsze błąkanie się oznaczało dla niego śmierć z wycieńczenia.

    Udając włóczęgę poszukującego pracy, najął się za bochenek chleba dziennie do wypasania bydła nowych gospodarzy wsi. Powierzono mu owce, wśród których rozpoznał swoje własne, gdyż miały na uchu specjalne wycięcie. Cóż, należały już do morderców, którym on teraz musiał służyć…

    Pewnego dnia we wsi pojawił się asyryjski chłopiec. Był tak piękny, że Kurdowie oszczędzili go, przyprowadzili żywego i dali jako pomocnika Iszo. Kiedy byli sami, Iszo opowiedział chłopakowi, kim jest i dlaczego pracuje u Kurdów. Dowiedział się, że rodzicom chłopca obcięto głowy na jego oczach na progu własnego domu. Ostrzegł go, że nie wolno mu uczynić nawet znaku krzyża w obecności muzułmanów.

    Zaprzyjaźnili się i pomagali sobie nawzajem; chłopak był pilnym pracownikiem, starał się wszystko robić dobrze. Kiedy pewnego razu nie przyszedł do pracy, Iszo poczuł, że stało się nieszczęście. W południe powrócił do wsi i zobaczył, jak psy szarpały resztki ciała jego małego przyjaciela; wokół jego szyi był zawiązany sznur. Domyślił się, że widocznie dzieciaki kurdyjskie podpatrzyły, jak on czynił znak krzyża, i za to zawiązały mu na szyi sznur i ciągnęły po ziemi, aż umarł. Ciało porzuciły na ulicy na pożarcie psom.

    Iszo na kolanach błagał, by mu pozwolili pochować to, co zostało z ciała chłopca. Pozwolili mu i był za to wdzięczny Kurdom do końca swojego życia. Nad grobem chłopca wołał do niebios i wydawało mu się, że cały świat słyszy jego krzyk – lecz Bóg nie odpowiadał, jakby Go nic nie obchodziły sprawy ginących niewinnych ludzi. Jakby nie ze względu na Niego szli oni na śmierć, jak owce na rzeź prowadzone…

      Widziałem niebo i piekło

     

    Iszo przez 7 lat pracował u Kurdów, którzy wymordowali jego rodzinę i bliskich. Niejedno życie zdołał uratować w tym czasie – jeżeli udawało mu się podsłuchać, na jaką miejscowość asyryjską planowany jest kolejny atak, biegł tam nawet całą noc, by uprzedzić chrześcijan o niebezpieczeństwie. Po upływie 7 lat uciekł do Syrii, do miejscowości Kabre Hewore (dziś Kahtanijje), gdzie mieszkali Asyryjczycy chętnie przyjmujący rodaków, którym udało się uciec przed masakrami w Turcji. Ludzie, z którymi się spotykał, pamiętali go do końca życia i uważali za świętego. Kiedy w 1940 roku zmarł, opłakiwali go wszyscy. Zawinięte w całun ciało złożono w kościele, a następnego dnia na pogrzeb zebrali się krewni i znajomi z całej okolicy.

     

    Rano ksiądz otworzył drzwi kościoła i tłum żałobników ujrzał wychodzącego Iszo, który witał ich z uśmiechem. Przerażeni uciekli, lecz niedługo zorientowali się, że musiał stać się cud. I rzeczywiście, Iszo opowiadał fantastyczne rzeczy, w które nikt by nie uwierzył, gdyby jego przepowiednie się nie spełniały z zadziwiającą dokładnością.

    Do Iszo przychodzili ludzie nawet z bardzo daleka, by po raz kolejny usłyszeć opowieść o jego wizycie w niebie. Iszo opowiadał, że kiedy jego ciało złożono w kościele, Matka Boża w towarzystwie dwóch aniołów zabrała go do nieba, gdzie pokazano mu miejsca przygotowane dla wiernych. W niebie mu się spodobało tak, że aż do samej śmierci (w 1964 roku) Iszo żałował, iż musiał wrócić na ziemię. Pokazano mu również piekło, które było tak przerażające, że Iszo nie chciał o nim szczegółowo mówić. Wspominał tylko człowieka, który przechodził największe męki i najbardziej przeraźliwie jęczał. Na pytanie, kto to jest, anioł odpowiedział, że to muzułmański prorok Mahomet. Iszo nie bał się tego powtórzyć nawet wobec muzułmanów, choć doskonale wiedział, że za takie słowa może zginąć. Nie da się opisać, jak bardzo to opowiadanie utwierdzało w wierze zdesperowanych chrześcijan, mających w pamięci bezlitosne masakry!

    Niestety, wycieczka po niebie musiała się zakończyć i Iszo otrzymał od Matki Bożej zadanie, komu co ma przekazać. Iszo napominał księży i zapowiadał różne wydarzenia, które wszystkie się spełniały. Na przykład miał oznajmić proboszczowi, którego żona była niepłodna i już w podeszłym wieku (księża w Kościele syriacko-prawosławnym mają żony), że urodzi dwóch synów. Jednego mieli nazwać Gabriel, a drugiemu mogli dać dowolne imię. Po roku kobieta rzeczywiście urodziła dwóch synów i jeden otrzymał imię Gabriel. Minęło niewiele czasu i drugi chłopczyk zmarł, natomiast Gabriel żyje do dnia dzisiejszego.

     

    Ja chcę do nieba!

     

    Swoją odwagą i przepowiedniami Iszo siał strach wśród miejscowych muzułmanów. Bali się przeciwko niemu nawet powiedzieć słowo. Lata mijały, Iszo ukończył sto lat, lecz zachował siłę i jasność umysłu. Codziennie szedł do kościoła, modląc się na głos i śpiewając psalmy, co jest nie do pomyślenia w krajach muzułmańskich, gdzie publiczna modlitwa niemuzułmanina jest karana śmiercią. W nocy, kiedy Iszo nie mógł zasnąć, modlił się tak głośno, że słychać było go na całym osiedlu. Wszystko, o co się modlił, spełniało się, oprócz prośby o śmierć. Ludzie nawet zaczęli mówić, że Iszo nigdy już nie umrze. Jednak on wcale nie chciał pozostawać na ziemi, ponieważ zaznał już smaku nieba…

    „Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Z radości poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę” (Mt 13, 44).

     

    Michael kończy opowieść. Łzy ściskają mi gardło. Turcja do dziś zaprzecza, by kiedykolwiek miała miejsce masakra chrześcijan, w której zginęło około 2 milionów Ormian, Greków i Asyryjczyków. Dzisiejszy wyzwolony Irak nie przewiduje uznania prawa Asyryjczyków do autonomii i nawet do reprezentacji w parlamencie. Obecność 2 milionów irackich Asyryjczyków jest ignorowana. Chrześcijański naród mówiący językiem Zbawiciela ginie, a my o tym nawet nic nie wiemy…

     

    Rozmowę przeprowadził i historię spisał Mirosław Rucki

  3. Piotr2 said

    http://paruzja.info/pl/component/content/article/36-oredzia/luty-2013/936-26-02-2013-22-00-jeden-z-innych-przywodcow-politycznych-o-ktorych-wspominalem-jakis-czas-temu-wkrotce-zostanie-zamordowany
    Moja szczerze umiłowana córko, jeden z innych przywódców politycznych, o których wspominałem jakiś czas temu, wkrótce zostanie zamordowany.
    Pragnę ujawnić wam wszystkim, kim jest ten człowiek, aby potem, przez ten dowód, który daję wam i innym, więcej ludzi zaakceptowało Prawdę tych Orędzi. Ta biedna dusza uniknęła śmierci jakiś czas temu, ale jego nowa popularność zagrozi jego bezpieczeństwu. Jest on wrogiem sił masońskich i oni nie będą długo tolerować jego przywództwa.
    Kiedy wy, Moi wyznawcy, zobaczycie spełnienie proroctw przekazywanych jakiejś wybranej duszy, będziecie wiedzieli, że mówię Prawdę i że te Orędzia pochodzą z nieba, ponieważ te osoby nie byłyby w stanie ich wymyślić.
    Moim pragnieniem jest udowodnienie tym, którzy pogardzają Moimi Orędziami, że to Ja, wasz ukochany Jezus Chrystus, mówię do świata przez tego proroka. Choć sprawia Mi wielką radość, gdy widzę, jak bardzo Mnie kochacie i odmawiacie modlitwy przekazywane wam z nieba, to zależy mi też na przygarnięciu sceptyków.
    Wkrótce w Europie nastąpi podział, a to wszystko ma związek z Unią Europejską i krajem, w którym znajduje się Stolica Piotrowa. Doprowadzi to do wojny, która będzie się różnić od innych wojen. Ale będzie ona okrutna. Ludzie będą powstawać przeciwko sobie w Niemczech, Włoszech i Francji. Musicie się modlić, aby Moi wyznawcy pozostali silni i sprawić, aby Grupy Modlitwy Jezus dla Ludzkości szybko powstały w tych krajach.
    Nadszedł czas na Mnie, Jezusa Chrystusa, Baranka Bożego, aby ujawnić więcej informacji zawartych w Pieczęciach. Zrobię to ostrożnie, bowiem musicie być przygotowani zarówno fizycznie jak i duchowo. Jako Bóg Sprawiedliwości, zapewnię wam wszystkim swoje prowadzenie i pobłogosławię was Moją Siłą, w miarę jak kolejne warstwy będą się odsłaniać jedna po drugiej.

    Wasz ukochany Jezus.

    Króluj nam Chryste.

  4. Piotr2 said

    http://paruzja.info/pl/component/content/article/55-oredzia/wrzesien-2013/1250-24-09-2013-11-18-cztery-czesci-swiata-o-ktorych-wspominam-to-cztery-wielkie-mocarstwa-usa-rosja-europa-i-chiny
    Moja szczerze umiłowana córko, cztery części świata, o których wspominam, to cztery wielkie mocarstwa – USA, Rosja, Europa i Chiny. Wszystkie przepowiedziane proroctwa dotyczą zaangażowania się tych mocarstw, wokół których nastąpią wszystkie te wstrząsy w strukturach politycznych i religijnych.
    Syria i Egipt poprzez zamieszki w swoich krajach staną się katalizatorami większej wojny, która obejmie cztery wielkie mocarstwa. Wszystkie te mocarstwa połączą się, aby utworzyć zjednoczony rząd, który będzie miał pod kontrolą zasoby globalne i zaludnienie.
    Wojna religijna będzie miała kluczowe znaczenie dla tej władzy, a wyznaczeni przywódcy w Moich Kościołach chrześcijańskich zostaną pokonani i zniszczeni w ramach przygotowania dla bestii, który przejmie władzę nad wszystkimi czterema imperiami. Żaden z władców, który przeciwstawi się Słowu Bożemu lub który będzie się starał zniszczyć Jego dzieci, nie otrzyma władzy od Boga, by siłą zabrać tych, których imiona są w Księdze Życia. A gdy mówię o chrześcijanach i o potrzebie, by pozostali Mi wierni, to nawiązuję również do Żydów, ponieważ ich obrońca, Michał Archanioł, będzie czuwał nad nimi i pomoże im przetrwać prześladowania, które, jako naród wybrany przez Boga, będą musieli wycierpieć.
    Boży Plan został stworzony i wszyscy aniołowie oraz święci w Niebie przygotowują się teraz, aby pomóc Mi w Mojej Misji zjednoczenia wszystkich i ochrony tych, którzy Mnie kochają, przed wielkim podstępem, jaki został przygotowany, aby oszukać świat. Nigdy wcześniej niegodziwość wobec Boga nie była dokonana przez ludzką rasę w tak skoordynowanych działaniach, jak to ma miejsce obecnie. Nigdy wcześniej śmiertelny człowiek nie był w stanie zadać tyle cierpienia, poprzez przejęcie władzy w celu uzyskania kontroli, jak to się dzieje w tym momencie w historii. Wielkie prześladowanie dzieci Bożych, przygotowane przez szatana przy pełnym gotowości wsparciu niegodziwych, żądnych władzy mężczyzn i kobiet, na najwyższych stanowiskach, rozwija się na waszych oczach. Mimo to, wielu z was tego nie widzi, gdyż zostaliście oszukani.

    Wasz Jezus.

    Króluj nam Chryste.

  5. Stokrotka said

    Gosiu ja tez jestem chetna do Nowenny jesli potrzebujesz🙂 Bogiem

    • Gosia 3 said

      Stokrotko! ponieważ najpierw rozdzielam tym , którzy jeszcze nie mają żadnej tajemnicy to bardzo się cieszę na Twój udział w modlitwie. To proszę módl się tajemnicą : Odnalezienia Pana Jezusa w Świątyni. Potwierdz Kwiatuszku. Szczęść Boże!!!!

      • lechita13 said

        Gosia 3 Proszę i mnie dopisać do nowenny. Szczęść Boże.

        • Gosia 3 said

          Mój Drogi Lechito13! możesz zostać drugim honorowym strażnikiem tych 5 NP i proponuję Ci :
          Narodzenie Pana Jezusa – tajemnicę radosną jak radosna jest Bogu każda złożona modlitwa. Szczęść Boże!!!!! Szkoda że tak póżno. 😦

        • lechita13 said

          W porządku Z Bogiem

        • Gosia 3 said

          Lechito 13 ! następnym razem zgłoś się wcześniej. Ale Strażnik to bardzo odpowiedzialna służba. Szczęść Boże!!!!

  6. Stokrotka said

    Tak Gosiu przyjmuje przydzielons Tajemnice🙂 .Dziekuje .

  7. Stokrotka said

    I bardzo prosze podac od kiedy zaczynamy ? od dzis ?🙂

    • Basia B said

      Od jutra,czyli 15 listopada Stokrotko.

    • Stokrotka said

      A i nie jestem pewna ktora tajemnice mam.Doczytalam ze Pani podala iz mam ODNALEZIENIE W SWIATYNI po czym na grafiku piatej nowenny mam OFIAROWANIE W SWIATYNI.Jutro sie zapewne wyjasni.Z Bogiem.

      • Gosia 3 said

        Stokrotko! przepraszam Cię Kwiatuszku Tobie i Gwiazdce przydzieliłam tą samą tajemnicę , to przyjmij Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni i niech już tak zostanie jak na grafiku. Jeszcze raz przepraszam . Szczęść Boże!!!

        • Stokrotka said

          Czyli mam Ofiarowanie Pana Jezusa w Swiatyni ?.🙂 dobrze.

        • Gosia 3 said

          Stokrotko! właśnie miałam się upewnić i pisać do Ciebie czy już wiesz o tej zmianie. Modlitwy dodatkowe zamieszczę z Intencją około południa. Jeszcze raz Cię przepraszam i wszystkich za opóżnienie w zamieszczeniu wpisu o modlitwach dodatkowych. Błogosławionej niedzieli dla wszystkich.

        • Aneta said

          Proszę o przydzielenie tajemnicy, jeśli jeszcze została

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: