Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Pomoc przedświąteczna

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 Grudzień 2015

Kochani trwa Adwent, zbliżają się kolejne święta Bożego Narodzenia, my zaś w wyniku ataku zła na nasze marzenia, na nasz przez Polaków wybrany Rząd i Prezydenta zostaliśmy zmuszeni do  obrony tego co polskie. Mało było o Adwencie, o wierze wpisów ostatnio i wszystko wskazuje na to że zło sprawi że dalej będzie potrzeba bronić tych co w naszym imieniu są na pierwszej linii ataku tego zła.  Do tego zbliża się atak zła na scenie międzynarodowej, który pewnie też pochłonie naszą uwagę. Każdego roku pomagaliśmy wybranej rodzinie materialnie aby dać radość choć na krótki czas  Świąt Bożego Narodzenia. W tym roku nic nie mamy przygotowane. Postanowiłem wiec że pomożemy jednej rodzinie blogowej. Problem polega na tym że nie wiem komu jest trudno materialnie. Może coś w komentarzach podpowiecie . Moja zas propozycja jest by wybrać rodzinę blogową która ma najwięcej dzieci. Oczywiście ja nie biorę udziału jako kandydat. Proponuję w komentarzach wpisywać krótkie zdanie . Ja mam 3 dzieci. Ja mam 4 dzieci itd. Jutro wieczorem w godz 20-22 będę przy komputerze i w szybkiej wymianie komentarzy podejmiemy razem decyzję którego nicka jako rodzinę wybierzemy. Czekam też na inne propozycje w komentarzach.

Pod tym wpisem piszmy tylko an ten temat

Odpowiedzi: 40 to “Pomoc przedświąteczna”

  1. pio0 said

    Właśnie miałem pisać już jakiś czas temu, że trochę w tym roku się zaniedbaliśmy. Proponuję, żeby to były jakieś nowe rodziny, rodziny pilnie potrzebujące pomocy.
    Jeśli nie znajdzie się taka rodzina z bloga, może ktoś zna taką rodzinę?

    • Dzieckonmp said

      Ja mam przeczucie że są takie rodziny na blogu

      • pio0 said

        Dobrze by było, jakby w miarę szybko coś napisały, bo przecież jutro już środa, a za tydzień wigilia. Poczta i kurierzy przed Świętami Bożego Narodzenia będą miały nawał, jeśli chcemy żeby dotarło przed Świętami to najpóźniej jutro już muszą być dane, żeby przygotowywać paczki, pakować i najpóźniej w piątek nadać.

  2. Dzieckonmp said

    No co jest nikt się nie wpisuje. Nie ma co się wstydzić. Bieda nie jest wstydem waszym. W nią wpędziły was dotychczasowe rządy. To one powinny sie wstydzić ale nie ma co na to liczyć. Jesli ktoś naprawdę nie chce tutaj napisać to niech na maila chociaż napisze a ja jutro wkleję przy dyskusji.

  3. Marek said

    Jako propozycja z mojej strony to rodzina Małgosi z miejscowości Blizjenko województwo kujawsko – pomorskie. Reportaż wraz ze zdjęciami zrobiłem wcześniej pod wpisem „Ludzie w potrzebie”. Ich sytuacja jest nadal, delikatnie mówiąc, kiepska. To nasi bracia i siostry w Chrystusie. Z Panem Bogiem.

    • Dzieckonmp said

      Uważam że jest wiele osób które tu czytają a nigdy nie miały smiałości się zwrócić o pomoc. Małgosia już wielokrotnie od nas otrzymywała pomoc.

      • Marek said

        Przepraszam za śmiałość ale nie rozumię i nie pojmuję istoty pomocy w formie tak proponowanej. Czy pomoc to ofiarowanie komuś ryby czy wędki? Co jest pomocą a co jest jałumużną? Skoro pomoc w tym kształcie nic nie wniosła do poprawy sytuacji tej rodziny to należy sobie zadać pytanie czy forma tej pomocy jest dobra? Dlaczego szlachetność naszego serca otwiera się okazjonalnie tylko z okaji świąt? Czyżbyśmy tyko w tym czasie potrafili mówić ludzkim głosem? Czy to droga którą nam wskazał Zbawiciel? Czy Chrystus był miłosierny tylko od święta?

        • Bofo said

          Marku, czy uważasz, że admin powinien regularnie co miesiąc odpalać tysiaka dla Małgosi, to wtedy będzie miłosierny?

        • Bofo said

          *miało być „wystarczająco miłosierny”

          Ten blog to nie jest instytucja pomocowa wykonująca regularnie świadczenia. Jeżeli uważasz że dobroczynność w tej postaci jest niewystarczająca, nie ma przeszkód, abyś zlecił bankowi systematyczne przekazywanie pieniędzy na konto potrzebującego, będąc miłosierny jak Jezus nie tylko od święta.

          „Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa”

          „[…]a Bóg który widzi w ukryciu odda tobie”

        • pio0 said

          Nie bardzo rozumiem twój zarzut Marku.

          Gdybyś tylko wiedział ile wcześniej Małgosia dostała pomocy – dzięki właśnie temu blogowi, może zastanowiłbyś się czy jest sens mieć pretensje.

          Mówisz o jakiejś tylko szlachetności z okazji świąt – jakbyś kogokolwiek znał, zarzucasz jakiś brak miłosierdzia.

          Rozumiem, że byłeś tam , widziałeś warunki, ale nie rozumiem o co Ci chodzi, przecież są też inne rodziny w potrzebie, co w tym złego, że chce się pomóc innym?

          Z całym szacunkiem dla Małgosi, która od paru lat dostaje pomoc od blogowiczów i nie tylko, także z innych portali, ale nie zarzucaj komuś braku miłosieridzia, że teraz chce pomóc innej rodzinie.

          Przecież zamiast mieć problem jakiś, to zrób paczkę i nadaj tej rodzinie, nie widzę problemu.
          Bofo trochę ma racji w tym co pisze, przecież Admin nie będzie utrzymywał kogoś do końca życia.

          Przecież skoro tyle pieniędzy i rzeczy co Małgosia dostała nie wystarczają, trzeba może właśnie jak to sam ująłeś o wędce i rybce, dać właśnie wędkę i pomóc szukać pracy , albo zmienić miejsce zamieszkania. Skoro nic się za bardzo nie zmienia, może warto pomyśleć w przypadku ich rodziny o rozwiązaniu innym, niż z tego co czytałem jakiś wykup domu u jakiegoś gospodarza. Za te pieniądze zebrane można przenieść się w inne miejsce i próbować coś zmienić.

          Jestem za pomocą innym, ale nie lubię takich zarzutów.
          Kto chce niech nada prezenty Małgosi, na pewno się ucieszy, adres ich rodziny przecież od paru lat tu był podawany, lecz nie miej zarzutów do kogoś, kto chce innym rodzinom pomóc.

        • Anka said

          +
          ”Skoro pomoc w tym kształcie nic nie wniosła do poprawy sytuacji tej rodziny to należy sobie zadać pytanie czy forma tej pomocy jest dobra?”

          A może trzeba sobie zadać pytanie co jest powodem tego, że pomoc tej rodzinie (w jakim by nie była kształcie) nic nie wnosi do poprawy ich sytuacji?

          Każda forma pomocy jest dobra, bo wypływa z chęci niesienia pomocy. Jedynie w przypadku, gdy trafia się na tzw „studnię bez dna” to taka pomoc jest absolutnie pozbawiona sensu. Takich przypadków, osobiście, znam całe krocie. Ludzie pozbawieni wyobrazni powpadali w niebotyczne długi, które są niczym innym jak tą przysłowiową studnią. Nie dają rady ani sami, ani nawet z pomocą rodziny, która często ma już dosyć ich i tych ich wiecznych braków, których żadnym sposobem nie da się wyrównać. Charakterystyczne jest też to, że ci biedacy, zazwyczaj, mają też nieuregulowane sprawy Boże, bo gdyby mieli uregulowane, to byłoby tak jak gdzieś pięknie napisała Gwiazdka.
          Idą Święta, trzeba pomagać, bo to się Bogu podoba, ale prośmy w modlitwie Pana, żeby wskazał nam prawdziwie potrzebujących, których, jak sam mówi: zawsze będziemy mieć wokół siebie (Mt 26, 11).

  4. Marek said

    Żadnych zarzutów, żadnych pretensji, żadnych uwag. Jeśli kogoś uraziłem – z całego serca przepraszam.

    • Beza said

      Serdecznie Cię Pozdrawiam Marku.
      Nareszcie się odezwałeś i mogę to zrobić osobiście, bez pośrednictwa Małgosi.
      Podziwiam Cię, ze przemierzasz taki szmat drogi, żeby odwiedzić Małgosię z rodzinką. Małgosia napisała mi, że spędzicie razem Wigilię,, to cudowna inicjatywa z Twojej strony.

      Życzę Ci i Twojej Rodzinie błogosławieństwa Bożej Dzieciny na te Święta Bożego Narodzenia.

      • Marek said

        Dziękuję Bezo za ciepłe słowa, jestem tylko narzędziem w ręku Boga, nie robię niczego nadzwyczajnego. Cierpi mój brat i moja siostra więc pomagam.
        „wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”(Mt 25,40)

  5. Maria said

    Proponuje pomóc Pani Małgorzacie Jasińskiej, która jest osobą niepełnosprawną i mieszka wraz z niepełnosprawnym synem w Sosnowcu. Oboje żyją z zasiłku ok. 800 zł miesięcznie. Przed Świętami Bożego Narodzenia, 17 grudnia są eksmitowani z mieszkania. Pani Małgosia prowadzi dwa blogi. Oto co piszę o sobie: „W mojej sytuacji – wykorzystując komputer, który jest mi niezbędny z powodu mojej mocno ograniczonej sprawności fizycznej, jako jedyny dostępny dla mnie kontakt ze światem – postanowiłam prowadzić dwa blogi:

    forumdlazycia Tradycji Katolickiej — poświęcony pracy dla chwały WIARY i Tradycji Katolickiej, niszczonej po II Soborze Watykańskim

    forumemjot dla Polski — poświęcony pracy dla dobra wspólnego NARODU POLSKIEGO i naszej Tożsamości NARODOWEJ wyrosłej z CHRZTU ŚWIĘTEGO I WIARY”. Pani Małgosia nie należy do rodziny blogowej „Dziecko NMP”, ale czy to jest aż takie ważne?

  6. Dzieckonmp said

    Widzę że nikt nie miał odwagi, nie wiem co robić

  7. Małgosia said

    Na świecie istnieje wiele rodzajów ludzi… Nie ma ludzi mocnych i słabych… Każdy jest mocny w pewnych sytuacjach i słaby, kiedy nie daje rady. Jedni są mocniejsi na niektóre sprawy inni zaś słabsi, ale wszyscy ludzie zasługują na wsparcie kiedy ich siła opadnie.
    Kiedy coś zdejmie uśmiech z ich twarzy. Nie ma sytuacji bez wyjścia i problemów nie do rozwiązania. Nikt nie jest szczęśliwy na 100%, bo każdemu człowiekowi zawsze czegoś brakuję lub brakować będzie, przez co ta obawa obniża nasz poziom szczęścia.
    Nawet jeżeli czujemy się w danym momencie źle, bardzo źle…
    W końcu przyjdzie taki moment kiedy ktoś lub coś, dorysuje nam uśmiech na twarzy. Czemu tak jest? Nie wiem…
    Tak już ten świat jest skonstruowany. W pewnym sensie to straszne, że najczęściej sami nie potrafimy się w pewnych sytuacjach uśmiechnąć, bo jesteśmy skazani na kogoś… a z drugiej strony, czyż nie miło jest poczuć, że ktoś wywołuje uśmiech na naszej twarzy? Poczucie, że jednak nie jest wszystko takie czarne jak by się wydawało?
    Najprościej jest powiedzieć: „nie załamuj się”… ale gdy już się załamiesz, te słowa wywołują tylko negatywne skutki. Mówić każdy potrafi, ale jeżeli do tych słów otrzymasz wsparcie, wtedy wszystko już zacznie inaczej wyglądać. Mało jest ludzi, którzy interesują się w pełni Twoimi problemami.
    Niestety nie raz jesteś pewny, że masz na kogo liczyć, ale gdy przyjdzie co do czego, dzwonisz… piszesz… i jedyne co słyszysz to ciszę… brak odpowiedzi, brak wsparcia i brak tego wszystkiego na co liczyłeś.
    Tak również się dzieję, niestety to normalne, ale w końcu za którymś razem ktoś odbierze, ktoś odpisze,wysłucha… Czasami nawet może Cię to zaskoczyć, ponieważ nie spodziewałeś się tego po danej osobie.
    Życie płata nam różne figle, czasami leżymy przytłoczeni nawałem problemów i kiedy już nie mamy ani wiary, ani nadziei na lepsze jutro, zawsze pojawi się coś, co chociaż małym stopniu przywróci nam chęć do życia.
    Chęć do tego, żeby wstać… przynajmniej chęć do tego, żeby próbować wstać… Tylko musimy to zauważyć.
    Czasami naprawdę niewiele potrzeba, żeby się uśmiechnąć. Nie wolno zamykać się w sobie. Trzeba szukać, a w końcu znajdziemy…

    • gwiazdka said

      Kochani wiara czyni cuda – to wszystko zależy od wiary. były chwile w życiu gdy brakowało mi pieniędzy na najważniejsze i najbardziej potrzebne rzeczy jak np. jedzenie – to musi być , wtedy to z wielka wiara chodziłam codziennie przed obraz Matki . Bożej i zawierzałam jej moje problemy , mówiłam jej co muszę kupić / tylko co jest konieczne do życia / i zawsze mi starczało do końca miesiąca Bóg rozmnażał mi pieniądze więcej wydawałam niż miałam, a mojej siostrze to nawet węgiel rozmnażał.

      • gwiazdka said

        … .napisałam to – bo my katolicy mamy Boga który nam zawszy pomoże – a innym trzeba pomagać bo u nich takiej wiary nie ma i musza liczyć na ludzi – ale za to my sie uświęcamy – bo jałmużna gładzi grzech z przed Oblicza Boga.

  8. Dzieckonmp said

    Z uwagi na wiele zajęć aż rozpraw sądowych w grudniu jak również wściekłego ataku zła na nasz Rząd nie posiadąłem zbyt dużo czasu by profesjonalnie przygotować i wyszukać tak jak w poprzednich latach rodzin którym często brakuje nawet jedzenia. Na apel który umieściłem we wpisie też nikt nie odpowiedział. Ponieważ Ewangelia właściwie nas zobowiązuje do materialnej pomocy , myślę że każdy znajdzie sposobność aby wypełnić słowa Jezusa w życiu swoim. Proponuję rozglądnąć się wśród sąsiadów tam gdzie mieszkacie, jak również wśród tu piszących i czynić to co jest najważniejsze w życiu katolika. Proście o maile do czytelników jeśli chcecie uzyskać adres i wysyłajcie wzajemnie sobie paczki. Włózcie sami trochę trudu, gdyż tym razem nie ma gotowego na talerzu. Niech poniższe słowa z Pisma świętego utkwią wam w głowie na zawsze,

    „Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy (sama) wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta! – a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała – to na co się to przyda? Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków”.

    • Beata2 said

      Ja miałabym propozycję zeby pomóc pani Sabnie Skóra. W tamtym roku jej znajoma prosiła tu na blogu o pomoc dla niej. Ja w tym roku dostałam list od niej z prośbą o pomoc. Ma 10 dzieci mały dom i wszyscy mieszkają na parterze ponieważ nie stać ich na wykończenie góry. Pracuje tylko mąż i ledwie im starcza na opłaty i jedzenie. Jeśli będzie trzeba to podam adres.

  9. Mama600% said

    Moi kochani ja mam 6 dzieci, jedno już na swoim a jeszcze jedno dopiero w brzuch co wczoraj potwierdziłam u lekarza. Mam ogromną prośbę o modlitwę za maleństwo, tak bardzo się boję bo w sierpniu… mój szkrabek poszedł na skróty i jest już w niebie.

  10. Małgosia said

    @Mama-malgosia40@interia.pl

    • Beata2 said

      Maila nie mam niestety tylko adres na który wysłałam jej rok temu parę groszy i w tym roku napisała list właśnie z prośbą o pomoc adres : Sabina Skóra Wokowice ul. Centralna 17 32-828 Biadoliny Szlacheckie

      • pio0 said

        Z tego co pamiętam, kiedyś było więcej informacji na temat tej rodziny.

        Skóra Sabina i Bogdan, Wokowice, ul. Centralna 17, 32-828 Biadoliny Szlacheckie, tel. brak – (8 dzieci, pracuje tylko ojciec). Brak kontaktu telefonicznego żeby coś bliżej ustalić ale proszę nie omijajcie tej rodziny. Posiadają dużo dzieci i może nawet na telefon ich nie stać nie mówiąc o koncie bankowym. Jestem przekonany że tej rodzinie warto pomóc.
        https://dzieckonmp.wordpress.com/2011/12/06/badz-swietym-mikolajem/

        Proszę przeczytać też komentarz blogowicza Lol (koment.45) i Piotr(koment. 47), nie wiem na ile to prawda, ale warto coś się dowiedzieć.

  11. Joanka said

    Od 2 lat czytam tego bloga regularnie, w zeszłym roku pomagałam rodzinom, ktore były zamieszczone, tez i tej P. Małgosi ostatnio – nie żebym się tam chwaliła, tylko byście wiedzieli ze wiele osób wspomaga nic o tym nie mówiąc. A pisze gdyż przeczytałam wpis @mama600% i tak mnie tkneło by poprosić was o modlitwę, może trzeba więcej osób modlących się, by Bóg dał mojej córeczce rodzeństwo, gdyż to jedno w niebie jej nie wystarcza, chciałaby mieć jeszcze tu na ziemi tez rodzeństwo… (o ile nie sprzeciwia się to Woli Bożej)
    Serdecznie wszystkich pozdrawiam i każdemu z osobna szczególnie adminowi życzę wszelkich łask Bożych na nadchodzący Nowy Rok i by w sercach każdego z nas stale na nowo rodził się Bóg a Jego miłość rozchodziła się na wszystkie Jego dzieci, na te zwłaszcza, które Go nie dostrzegają i nie kochają🙂

  12. Aga said

    https://www.siepomaga.pl/rakieta NIECAŁE 2 TYGODNIE DO ZAKOŃCZENIA ZBIÓRKI, a Asia wciąż potrzebuje 7 tys. złotych na wózek inwalidzki. Spełnijmy jej marzenie na Święta. Niech dostanie wymarzony prezent.

  13. Aga said

    Można też pomóc siostrom dominikankom z Broniszewic, które opiekują się niepełnosprawnymi dziećmi i potrzebują pieniążki na leki i pieluszki dla nich. Zbiórka tu: https://www.siepomaga.pl/dominikanki

  14. krystynka said

    Mam znajomą,która ma na wózku dziecko od urodzenia, mała nigdy nie stanie na nogi, bo ma rozszczep kręgosłupa, niedowład nóg, malutkich nóżek.Ta mała ma już ponad 20 lat, a matka ciągle gdzies pisała,od duzych firm dostawała zawsze wsparcie finansowe, rzeczowe, dopłaty do wczasów, remonty, itp. Jak weszły odpisy 2% podatku dalej pisała i zbierała na wózek, remont mieszkania, samochód. Fakt jest jej łatwiej, bo mieszka w duzym mieście, nawet znalazła pracę dorywczą, pomagają jej rodzice, mąż zostawił ją z dwóją dzieci jak mała urodziła się chora. Poznałam ją na jakiś tam studiach, też się kształciła dalej bo chciała coś zrobić dla siebie i dzieci. Byłam w jej mieszkaniu socjalnym i byłam pod wrazeniem jaki miała w pokoju sprzęt dla małej na rehabilitację, jak urządziła w ogóle to mieszkanko. Bardzo dzielna dziewczyna, radosna, optymistyczna, wiem, że córka wyjechała gdzieś do Osrodka pod Warszawę aby jednocześnie studiować, bo intelektualnie to zdrowa dziewczynka. Piszę o tym aby zachęcić inne potrzebujące osoby aby zwracały sie po pomoc do duzych, prężnych firm, oni maja duze mozliwości finansowe i wiem , że często pomagają róznym osobom w potrzebie.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: