Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Dzieciątko Jezus, przyjdź!

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Grudzień 2015

Wspaniały cud, o którym zamierzamy wam opowiedzieć, zdarzył się pół wieku temu na komunistycznych Węgrzech, w oktawie Bożego Narodzenia 1956 roku. Dowiedzieliśmy się o nim dzięki ojcu Norbertowi, który pełnił swą posługę pasterską w jednej z parafii w Budapeszcie, a wskutek prześladowania katolików przez komunistów ów kapłan musiał uciekać na Zachód. Opowiedział on tę niesamowitą historię.

dziecięJezusPani Gertruda, wojująca ateistka, była nauczycielką w szkole, w parafii, w której pracował ojciec Norbert. We wszystkim, czego nauczała, podkreślała, że Boga nie ma, a pobożność jest pozbawiona sensu. Jej cel był oczywisty: zamierzała za wszelką cenę wykorzenić wiarę z dziecięcych dusz.
Podczas swoich zajęć starała się na każdym kroku poniżać i wyśmiewać Kościół katolicki. Dzieci, pomimo iż się jej bały, wcale nie były przekonane, co do tego, że to ona właśnie ma rację. Nie dawały się zwieść szyderstwom.
W dodatku do jej okropnych metod należało to, iż kiedy odkryła, że któreś dziecko przyjmuje Komunię świętą, a o dziwo przychodziło jej to z łatwością, to zaraz taki uczeń lub uczennica stawali się szczególnym celem złego traktowania.
Pewnego razu dziesięcioletnia Andżelika szukała ojca Norberta, którego zamierzała poprosić o pozwolenie na przyjmowanie każdego dnia Komunii świętej. Była to bardzo inteligentna i zdolna dziewczynka. Najlepsza uczennica w całej szkole.
Ksiądz ostrzegł ją przed atakami ze strony nauczycieli. Jednak Andżelika nalegała, mówiąc: „Czcigodny Ojcze, zapewniam cię, że nikt nie będzie mógł wytknąć mi złego przygotowania do lekcji, gdyż będę jeszcze więcej pracować. Nie odmawiaj mi tego, o co cię proszę. Czuję się silniejsza wtedy, kiedy przyjmuję Komunię. Kiedyś mi powiedziałeś, czcigodny Ojcze, że powinnam dawać dobry przykład. Aby tak się mogło stać, muszę czuć się silna”.
No cóż, księdzu nie pozostało nic innego, jak tylko przystać na prośbę dziewczynki.
Od tego dnia sala lekcyjna okazała się dla Andżeliki prawdziwą „salą tortur”. Pomimo że dziewczynka zawsze była dobrze przygotowana, nauczycielka ciągle ją niepokoiła. Choć dziecko się wahało, to jednak było widać, że czuje siłę.
Lekcje przemieniły się w pojedynki pomiędzy nauczycielką-ateistką a małą naśladowczynią Chrystusa. A ponieważ do nauczycielki należało ostatnie zdanie, wydawało się, że to właśnie pani Gertruda odnosiła zwycięstwa. Mimo to jej irytacja narastała wywoływana spokojem Andżeliki.
Pewnego razu przerażone dziewczynki z tej samej klasy udały się do ojca Norberta po pomoc. Jednak on niczego nie mógł uczynić. Kiedy dziewczynki ponownie go odwiedziły, odpowiedział im, że: „jedyne co mogą zrobić, to wytrwale modlić się, całkowicie zawierzając Bożemu Miłosierdziu. Dzięki Niemu Andżelika nie ustanie w swojej wierze”.

Okrutna taktyka
Siedemnastego grudnia, tuż przed Bożym Narodzeniem, nauczycielka wymyśliła perfidną sztuczkę. Zamierzała przypuścić zdecydowany atak. Zadać ostateczny cios, jak sama się wyraziła „starodawnym przesądom szerzącym się w szkole”. Przygotowała scenę z diabolicznym entuzjazmem. I oczywiście celem tego uderzenia miał być nie kto inny, jak Andżelika.
Pani Gertruda zamierzała jej i reszcie klasy dowieść, że ludzie żyjący, z krwi i kości, przychodzą, kiedy ich się woła, a umarli (bądź też wyobrażone postaci, które istnieją tylko w bajkach) nie przychodzą, kiedy się ich wzywa.
Tak więc słodkim głosem nauczycielka zaczęła zadawać pytania dzieciom. A następnie nakazała Andżelice wyjść z klasy i zaczekać na korytarzu tuż za drzwiami. Z kolei dziewczynkom, które zostały w klasie, nakazała donośnym głosem zawołać: „Andżelika wejdź!”
Andżelika weszła, bardzo zaintrygowana, przeczuwając pułapkę.
Nauczycielka oświadczyła: „Wszyscy się zgadzamy z tym, że kiedy wzywamy kogoś spośród żywych, kogoś kto istnieje, to ten ktoś przychodzi. Ale kiedy wezwiemy kogoś, kto nie istnieje, to okaże się, że on nie przyjdzie. Andżelika, która jest żywa, z krwi i kości, usłyszała, kiedy ją wezwaliśmy, i przyszła do nas. Ale przypuśćmy, że chcielibyśmy wezwać Dzieciątko Jezus. Wydaje się, że wśród was są ci, którzy wierzą w Jego istnienie…”. Na sali zapanowała głęboka cisza – być może cisza wywołana strachem – ale po chwili dały się słyszeć nieśmiałe głosy, które odpowiadały: „Tak, wierzymy w Niego”. Pani Gertruda kontynuowała i zwróciła się do Andżelki z zapytaniem: „A ty Andżeliko, czy wierzysz w to, że kiedy wzywasz Dzieciątko Jezus, to Ono cię słyszy?”
Dziewczynka już wiedziała, co za podstęp uknuła nauczycielka. Spodziewała się, że będzie to coś okropnego, ale nie myślała, że aż tak perfidnego. Zdecydowanie i z głęboką wiarą odpowiedziała: „Tak, wierzę, że Ono mnie słyszy!”
„Bardzo dobrze” odpowiedziała nauczycielka. „Zróbmy eksperyment. Wy dzieci zauważyłyście, że Andżelika weszła do klasy natychmiast po tym, jak ją zawołaliśmy. Jeśli Dzieciątko Jezus istnieje naprawdę, to usłyszy cię, kiedy je zawołasz. W tym samym czasie wszyscy tu obecni głośno krzykniecie: Dzieciątko Jezus, przyjdź! Uwaga, wszyscy razem jeden, dwa, trzy! Wołajcie!”
Przerażone dziewczynki nie wydały głosu.
Argumenty nauczycielki podziałały na nie. Pani Gertruda śmiała się głośno, długo i diabolicznie.

Cud
Nagle Andżelika zbliżyła się do tablicy z oczami pełnymi zaufania i nadziei. Spojrzała na dzieci i krzyknęła: „Słuchajcie, wezwiemy Je! Zawołajmy wszyscy razem: Dzieciątko Jezus, przyjdź!”
Wszystkie dzieci natychmiast wspięły się na palcach i wykrzyknęły zgodnie: „Dzieciątko Jezus, przyjdź!”
Pani Gertruda przeraziła się, gdyż nie spodziewała się takiej spontanicznej reakcji.
Nadprzyrodzona aureola pojawiła się wokół Andżeliki, która zawierzyła Jezusowi i była pewna, że wydarzy się cud. Impuls, który poruszył dziewczynkę, był odczuwany przez całą klasę. Po chwili drzwi otworzyły się bezszelestnie i ukazała się im jasność, ciągle i coraz bardziej promieniująca, jak by to był ogień ogromny, a zarazem delikatny. W środku tej cudowności znalazła się kula wypełniona jeszcze jaśniejszym światłem. Kula otwarła się odsłaniając Dzieciątko otoczone jeszcze większym światłem. Dzieciątko nic nie mówiło. Ono po prostu uśmiechało się, podobnie jak wszystkie małe dziewczynki. Spokojnie i radośnie. Następnie kula zamknęła się delikatnie i powoli zaczęła znikać. Podobnie samoistnie zamknęły się drzwi.
Jeszcze przez jakiś czas zdumione dzieci wpatrywały się w miejsce, w którym przed chwilą był Jezus. Następnie odwróciły się i ujrzały przerażoną nauczycielkę z wytrzeszczonymi oczami, z wyciągniętymi do przodu ramionami i robiącą dziwne ruchy, właściwe szaleńcom.
„On przyszedł! Pojawił się!”, krzyczała, kiedy wybiegała z klasy.
Ojciec Norbert opowiedział, że dokładnie przesłuchał każdą dziewczynkę z osobna i każda z nich potwierdziła pod przysięgą, to, co zobaczyła. Nie stwierdził on żadnej sprzeczności w ich zeznaniach.
A jeśli chodzi o panią Gertrudę, to została ona umieszczona w odosobnieniu. Ogromny szok, którego doznała, tak wpłynął na jej bezbożny umysł, że ciągle tylko powtarzała: „On przyszedł! On przyszedł!”
Agnieszka Stelmach
Na podstawie „Crusade Magazine

Streszczenie: dzieckonmp

Odpowiedzi: 41 to “Dzieciątko Jezus, przyjdź!”

  1. Basia B said

  2. Romi said

    Kolęda dla tych którzy już odeszli ale są i będą z nami na zawsze. Bóg kocha nas wszystkich – obecnych i nieobecnych.

    • Krystyna said

      Romi, Bog zaplac za kolede.
      Zycze Blogoslawionych i szczesliwych Swiat dla Ciebie i Twojej rodziny. Niech narodzone Dziecie Jezus przytuli Cie do swego serca, ukoi smutek i spelni marzenia.
      Niech jutro zablysnie dla Ciebie najpiekniejsza z gwiazd na niebie.
      Zycze powrotu do zdrowia i 🙂 serdecznie Cie pozdrawiam.

  3. OSTOJA said

    Rabin Gopstein: Spalić kościoły, zakazać świąt, wygnać chrześcijan!

    Radykalny żydowski rabin Ben-Zion Gopstein chce wypędzić chrześcijan z Ziemi Świętej i całego Izraela, a także zakazać święta Bożego Narodzenia. Powód? Chrześcijanie to „wampiry”, które, gdy tylko będą mogły, zaczną wysysać żydowską krew. W dodatku chrześcijanie dopuszczają się prób nawracania na wiarę w Jezusa Chrystusa żydów. To zbrodnia, której dopuszczają się tylko z jednego powodu: bo nie mogą już Żydów swobodnie mordować!

    http://www.fronda.pl/a/radykalny-rabin-chce-na-swieta-wygnac-chrzescijan-z-izraela,62755.html

    _______________________________

    Rabini: Chrześcijaństwo to dar dla świata.

    36 ortodoksyjnych rabinów z wielu krajów podpisało oświadczenie o woli dialogu z chrześcijanami. „Dążymy do realizowania woli Naszego Ojca w Niebiosach poprzez podjęcie ręki wyciągniętej do nas przez naszych chrześcijańskich braci i siostry” – piszą żydowscy przywódcy.

    http://www.fronda.pl/a/rabini-chrzescijanstwo-to-dar-dla-swiata,62567.html

  4. bobi said

    Podnieś rączkę Boże Dziecię – błogosław Ojczyznę miłą…

  5. Aneta said

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/bergoglio-ostrzegl-ze-tegoroczne-swieta-bozego-narodzenia-moga-byc-ostatnie-2015-12

    dokładnie bobi
    prośmy o błogośławieństwo dziecine bozą i trwajmy w modlitwie

    • Maria said

      W oryginale wypowiedź Franciszka brzmi tak: “While the world starves, burns, and descends further into chaos, we should realise that this year’s Christmas celebrations for those who choose to celebrate it may be their last“.
      Czyli nie Święta Bożego Narodzenia mogą być ostatnie, tylko ŚWIĘTOWANIE dla tych którzy wybierają świętowanie. Może miał na myśli świętowanie przy suto zastawionych stołach, beztroskie i że ze względu na sytuację na świecie takiego świętowania za rok może już nie być???

      • Ewa said

        Ja tez zrozumialam – swietowanie -, ale swietowanie Bozego Narodzenia to jest cala liturgia: Msza Wigilijna, Msza o polnocy, 3 rodzaje Mszy w dzien narodzenia i drugi dzien Swiat. Dochodzi do tego tradycja jak: ubieranie szopek, choinek, skladanie zyczen, kartki Swiateczne, rynki swiateczne itp., jak rowniez suto zastawione stoly i beztroska atmosfera.
        I tak Swiat Bozego Narodzenia z serc i pamieci ludzi nie da sie wymazac, lecz liturgie i tradycje mozna zakazac. Czy nie o to przypadkiem chodzi?

  6. bozena2 said

    JEZUS: Dzieci Moje umiłowane! Mówiłem Wam już, żebyście się nie troszczyli o los waszej planety. Wasz kraj – Polska jest jej częścią, ale jakże uprzywilejowaną! Polska będzie świecić światłem Miłości na inne kraje. Będzie ona świecznikiem Europy i świata.
    Intronizacja Chrystusa na Króla Narodu Polskiego nastąpi w czasie, gdy wszyscy poznają, że Ja Jestem, dlatego Dzięciątka Moje, nastąpi to szybciej, niż Wam się wydaje!
    Jakże ukochałem wasz kraj! Jakże jest On Moim umiłowanym dzieckiem. Jesteście wybrańcami Moimi. Dziedzicami. Dziękujcie Bogu Ojcu za to. Wasz Pan Jezus Chrystus Król…………..
    Modlitwa NMP Królowej Polski : 24 września 2007

    MARYJA KRÓLOWA POLSKI: „Modlę się razem z tobą w samym sercu Polskiego Kościoła. Modlę się o mądrość dla tego narodu. Modlę się o miłość w tym narodzie. Modlę się o Miłosierdzie Boga dla wszystkich Polaków.

    Bardzo źle dzieje się w tym narodzie. Zło tak opanowało serca ludzkie, iż bratają się one ze złem innych serc. Zakłamanie, prywata, materializm opanowały umysły. Demoralizacja, pornografia i wulgaryzm wcisnął się do życia codziennego. Liberalizm poglądów zdominował wszystkie sfery życia ludzkiego. Śmierć dzieci nienarodzonych, uzależnienia dopełniają całości upadku tego Narodu. Naród ten upadł tak nisko. Tyle zła czyni się w nim.

    (Miałam obraz Matki Bożej, która siedziała i płakała. Twarz ukryła w dłoniach. Przypominała mi Matkę Bożą Płaczącą z la Salette)

    Ten Naród wiele lat temu obrał Mnie na swoją Królową. W chwilach szczególnie trudnych dla niego oddawał się w Moje ręce przyrzekając wiarę w Boga i nawrócenie się. Wtedy wielcy tego Kraju widzieli zło, niebezpieczeństwo i zwracali się do Mnie. Zawierzali swoją ojczyznę, siebie – swojej Królowej, Królowej Polski. Tutaj na Jasnej Górze światłe głowy i umysły powierzały Mnie trudne dla narodu sprawy, ufnie oddając się w Matczyne ręce. Z wiarą wypraszali łaski dla idących na wojnę, dla obrad nad losem ojczyzny, dla kraju zniewolonego obcym panowaniem. Tu w chwilach ciężkich, podczas epidemii, zaraz i chorób dokonywano przyrzeczeń i zawierzeń. Tu wszyscy Polacy otrzymywali oparcie, pocieszenie i wypraszali potrzebne łaski dla ojczyzny.

    Ja, po objęciu panowania jako wasza Królowa, Królowa Polski wstawiałam się nieustannie u Syna i Ojca. Doznawaliście wsparcia, pomocy i opieki Mojej. Naród miał wiarę i miłość Bożą w sercu.

    Dzisiaj naród ten zatracił to, co tak cenne jest: miłość i wiarę. Skierował swe serce w inną stronę. Oddał swe serce materializmowi, nieposkromionemu wyżyciu, wielkiej żądzy posiadania, pysze, która urosła do niespotykanych w dziejach rozmiarów. Zapomniał o wartościach, którymi tyle lat się kierował. Odrzucił przykazania Boże traktując je jako przeżytek i ośmieszając je.

    To wszystko spowodowało rozpanoszenie się zła w Moim narodzie. Niestety zło nie troszczy się o naród. Zło potrafi tylko niszczyć. A więc dokonujesz, Mój narodzie, samozniszczenia. Nie widzisz tego. Nie dość na tym, wpajane jest ci to, że rzekomo dzieje się w Polsce coraz lepiej. Świat wokół jest kolorowy, a właściwe odczucia pojedynczego człowieka są zagłuszane. I wpaja mu się, że to nieprawda.

    Ja Matka wasza, Królowa Polski płaczę nad narodem Moim, bo sam wybiera zniszczenie, śmierć. Bo wybiera własną zagładę. Bo żyje z dala od Boga, wyśmiewa Jego przykazania i walczy z tymi, którzy jeszcze przy Nim trwają.

    Módl się szafarko Bożej Miłości o tę Miłość w sercach Polaków. Módl się szafarko Bożego Miłosierdzia, aby Bóg zlitował się przedłużając czas łaski, dotykając swoim Miłosierdziem Polaków. Módl się szafarko Krwi Przenajdroższej, aby obmyła serca Polaków, oczyściła je i uświęciła. Módl się, aby ten Duch, Duch Mądrości, Rady, Rozumu, Męstwa zstąpił na Polskę, oświecił serca i umysły, dokonał przemiany i sprawił odrodzenie wiary i miłości. Módl się! Ponoś tę ofiarę za swój kraj, za Dzieło, jakie prowadzę wraz z Synem, za dusze oddalone od Boga tak licznie. Módl się. Módl się. Módl się. Maryja Królowa Polski” …
    Jestem i będę waszą Matką, Królową, Hetmanką Narodu Polskiego

    MARYJA KRÓLOWA POLSKI: „Ja, Królowa i Matka wasza, zważając na modlitwy wasze, gorące i szczere pragnienie oddania ojczyzny ponownie pod Moje panowanie, ogłaszam wam, dzieciom Moim: Byłam, jestem i będę waszą Matką, waszą Królową, Hetmanką Narodu Polskiego.

    Nie przestałam nią być, choć wiele serc sprzeniewierzyło się Mnie i obrało sobie ateizm, liberalizm, komunizm, materializm, pornografię, narkomanię, alkoholizm, satanizm i inne za króla i królową duszy. Matka jednak nie porzuca swoich dzieci. Stale modli się za nie, choćby tego nie chciały i nie wracały do matczynego gniazda.

    Nie opuściłam waszego narodu. Jestem tu, na Jasnej Górze zawsze i stąd rozciągam swoje panowanie na cały kraj. Tu w samym sercu Mojego umiłowanego narodu, wraz z wiernymi mi dziećmi, modlę się nieustannie za waszą ojczyznę. Tutaj również wypraszam potrzebne łaski dla was, dzieci Moje, i waszych rodzin. Tutaj płaczę widząc wasze grzechy i życie wbrew przykazaniom, jakie dał Bóg. Tutaj przeżywam ciężki ból Serca, gdy patrzę w przyszłość, bowiem jawi się ona w ciemnych kolorach.

    Ten kraj, tak piękny i zasobny w bogactwa naturalne, jest niszczony i wyprzedawany. Jego gospodarka upada, a zwykłym ludziom nie żyje się dobrze. Brakuje wśród narodu Mojego miłości, troski wzajemnej, szacunku. Brakuje wielu z was, dzieci Moje, podstawowych wartości, jakimi powinniście się kierować. To ich brak sprawia, że panoszy się złodziejstwo, materializm, brak poszanowania godności drugiej osoby, brak szacunku dla życia ludzkiego, dla cierpienia, dla ludzi starszych. Nie ceni się doświadczenia, wiedzy. Liczy się spryt, chytrość, wyrachowanie, kariera za wszelką cenę, brak jakichkolwiek skrupułów.

    Wśród wielu z was widzę sumienia zamienione w twarde skorupy, których wydaje się, że już nic nie poruszy. To brak wiary, to nie zachowywanie przykazań Bożych, to nie szanowanie wartości religijnych oraz prawa naturalnego doprowadziło naród ten do takiego upadku.

    Są wśród was tacy, którzy próbują naprawić ten stan rzeczy. Niestety, szatan miesza szyki. Słabość ich, brak zakorzenienia i trwania w Bogu, powoduje, że są wciągani w różne złodziejskie, kłamliwe, oszukańcze związki, z których nie potrafią się wyplątać, mimo własnych dobrych intencji.

    Dzieci! Z tej tak trudnej sytuacji nie wyjdziecie o własnych siłach. Tutaj poradzić może tylko Bóg. Tutaj potrzeba Jego mądrości, Jego rady, Jego potęgi, Jego miłości. Cały naród powinien zwrócić się do Boga o pomoc. Wierni wraz z przedstawicielami władzy Kościoła w Polsce, rząd Polski i cały naród. Trzeba, dzieci Moje, upaść na kolana przed Bogiem uznając Go za Władcę, Króla, a wtedy On przejmie stery rządów.

    Pragnę również, dzieci Moje, oraz pragnie tego Mój Syn, abyście ponownie Mnie zawierzyły trudne dla tego narodu sprawy. Dopiero Intronizacja naszych Serc: Jezusa i Maryi, dokonana oficjalnie przez cały naród, w kościołach, domach, rozpocznie nowy rozdział w historii Polski. Dopiero wtedy, gdy Bóg przejmie panowanie nad sercami waszymi, gdy sami, dobrowolnie oddacie je Jezusowi, dopiero wtedy On będzie mógł rozpocząć mądre rządy w tym kraju.

    On, posługując się ludźmi Jemu oddanymi, dokona przemian. Gospodarka podniesie się. Przyroda, klimat będzie sprzyjać rolnikom. Dobrobyt zagości w waszych domach. A między ludźmi będzie panowała wzajemna życzliwość, chęć pomocy.

    Dzieci Moje! Módlcie się gorąco, aby tak się stało. Módlcie się o Intronizację, o przemianę serc ludzkich, o ponowne zwrócenie się do Boga, o słuchanie Jego przykazań, o szanowanie symboli religijnych. Módlcie się o wzrost wiary w narodzie i świadomość konieczności odrodzenia się całego narodu. Módlcie się za tych, którzy trzymają stery władzy, zarówno świeckiej, jak i kościelnej. Módlcie się dla nich o światło Ducha Świętego, albowiem tylko On może wniknąć w ich serca i umysły i oświecić je swoją mądrością i miłością.

    Módlcie się dzieci w domach, ale przyjeżdżajcie również do Mnie, aby tu w tym miejscu świętym, w tym sercu Polski wypraszać wszelkie potrzebne łaski dla tego narodu. Wiedzcie, że Ja stale modlę się z wami i za was. Gdy klęczycie w tej Kaplicy, Ja klękam razem z wami. Ja modlę się z wami, dziękuję z wami, proszę z wami i płaczę z wami. Bo Matką waszą jestem i nigdy was nie opuszczę. Tutaj jest wasze miejsce, wasz dom. Tutaj od wieków wasi ojcowie modlili się do Boga za Moim pośrednictwem. Tutaj też otrzymywali spełnienie swoich próśb.

    Zatem, dzieci, razem z waszymi przodkami, razem z aniołami i świętymi tej ziemi, zanieśmy modlitwy do Ojca o rychłą Intronizację i przemianę narodu polskiego.

    Błogosławię was, wasze modlitwy, wasze czyny, myśli i serca. Błogosławię was, dzieci Moje umiłowane, Narodzie Mój ukochany. Maryja, Królowa Polski.” http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz2_2007.htm

  7. Eliza said

    Nie wiem jak Wy Kochani, ale ja nie wiem, co się ze mną dzieje. Nie dość, że kompletnie nie mam siły i ochoty na żadne przygotowania.Nie mam zupełnie ochoty z nikim się spotykać, to jeszcze od kilku dni czuje w środku jakieś wewnętrzne cierpienia, które już od jakiegoś czasu przeżywam w Święta. Coraz bardziej czuję, i coś mi mówi, że jesteśmy bardzo blisko ciężkich i trudnych wydarzeń. ….. i jeszcze ta sytuacja w domu- szkoda gadać. Każde święta( szczególnie od kiedy czytam, wierzę i staram się żyć Orędziami MBM) są takie same, jeśli chodzi o ataki szatana, który wyładowuje swoją złość przez osobę mi najbliższą – czyli mojego męża. Proszę pomódlcie się za mnie o siłę i łaskę wytrwania Przy Panu Jezusie do końca. Niech Was ( czyli moją blogową rodzinę) Bóg Błogosławi.

    • bozena2 said

      Elizko to nie tak jak myślisz.
      BÓG: „Moje umiłowane dziecko, Ja jestem Miłością i pragnę wywyższenia człowieka. To szatan cię poniża, wytyka twoje słabości, byś nimi się zajmowała a nie Mną. Ja kocham twoje słabości, ciebie, pochylam się nad twoimi słabościami. Duch maleńkości, oto lekarstwo na wszystko co przeżywasz, czego doświadczasz. Niczego nie obawiaj się, Ja sam będę w tobie działał gdy zajdzie taka potrzeba.”
      http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz1_2002_2007.htm

    • halina said

      Chryste Królu w przeddzień Twoich urodzin pragnę powierzyć Twojej opiece i łasce siostre —ELIZE —-

      Proszę otocz ją opieka pomoca i łaską , która spowoduje to że szatan nie będzie sie mógł pastwic nad nia .
      Nie będzie mógł przeszkadzać jej w życiu zgodnym z Twoim pragnieniem i oczekiwaniem
      Proszę udziel jej pomocy i łaski

      Najświętsze Serce Jezusa zmiluj sie nad nią .
      Matko Bolesna módl sie za nia .
      Duchu św oświecaj pouczaj prowadz .
      Boże Ojcze błogosław …

    • Gosia 3 said

      Elizko! jak ja Cię rozumiem w Twoim cierpieniu. Ja najwięcej cierpień najpierw zaznałam od najbliższych. A teraz jak dzisiaj słyszałam mojego męża jak przez telefon pocieszał swoją siostrę i powoływał się na Jezusa to oniemiałam. Pomyślałam mój mąż ewangelizuje i chwała Panu za to. Zobaczysz ,że to się zmieni ale potem przyjdzie szatan przez inne osoby i nie odpuści. Musisz wytrwać w tej walce. Ja dzisiaj jeszcze mam Rożaniec przed sobą i Ty będziesz razem ze mną. Niech Ci Pan Bóg błogosławi.
      A dla tych , którzy będą wydziwiać że miały być ostatnie tamte Święta Bożego Narodzenia , to powiem tak to są już inne Święta bo wprowadzono grzech do Dekalogu- szybkie rozwiązywanie Sakramentu Małżeństwa. Jezus ucieka z takiego Kościoła ale reszta Kościoła trwa i zwycięży!!!!!

      • Basia B said

        „…..A dla tych , którzy będą wydziwiać że miały być ostatnie tamte Święta Bożego Narodzenia”…..

        Jestem tą osobą ,która tu o tym mówiła powołując się na orędzie MBM,w które tu wiele osób wierzy,łącznie z Tobą.

    • CHRISTOphoros said

      Wielu ludzi odczuwa powagę nadchodzącego czasu oraz to jak bardzo zły krąży aby nas pożreć.Wszystkie te problemy to jest tylko hartowanie przed czasem w którym ”jedni drugich wydawać będą” a widząc co się dzieje to nie jest odległy czas. Niech Ciebie Elizo i nas wszystkich Pan błogosławi i strzeże.

    • Piotr2 said

      „Mat.6,31-34:
      Nie troszczcie się więc i nie mówcie: Co będziemy jeść? albo:
      Co będziemy pić? albo: Czym się będziemy przyodziewać?
      Bo tego wszystkiego poganie szukają; albowiem Ojciec wasz niebieski wie,
      że tego wszystkiego potrzebujecie.
      Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego,
      a wszystko inne będzie wam dodane.
      Nie troszczcie się więc o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy będzie
      miał własne troski. Dosyć ma dzień swego utrapienia.”

      Ja staram się wszystkie swoje troski, kłopoty, niedomagania zdrowotne ofiarować Panu Jezusowi w jakiejś intencji i zawsze przychodzi ukojenie niezauważalnie.

      Pozdrawiam.

      Chrystus Królem

      • Piotr2 said

        (Mdr 9,13-18b)
        ” Któż z ludzi rozezna zamysł Boży albo któż pojmie wolę Pana? Nieśmiałe są myśli śmiertelników i przewidywania nasze zawodne, bo śmiertelne ciało przygniata duszę i ziemski przybytek obciąża lotny umysł. Mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką – a któż wyśledzi to, co jest na niebie? Któż poznał Twój zamysł, gdyś nie dał Mądrości, nie zesłał z wysoka Świętego Ducha swego? I tak ścieżki mieszkańców ziemi stały się proste, a ludzie poznali, co Tobie przyjemne, a wybawiła ich Mądrość.”

        Chrystus Królem.

      • Piotr2 said

        „Dusze czyśćcowe nie mogą dla siebie zrobić niczego więcej, prócz tego, że cierpią. Cierpienie jest ich jedyną modlitwą, pracą, wreszcie sposobem, dzięki któremu zbliżać się mogą do celu. Wiele natomiast mogą dla nich zrobić ludzie. Bóg w łaskawości swojej dozwolił, by Kościół Wojujący mógł wspierać bolesną bezsilność Kościoła Cierpiącego. Każda Msza Św., każda myśl, modlitwa, wyrzeczenie czy ofiara w ich intencji poniesiona, ma dla dusz czyśćcowych ogromne wprost znaczenie. Czymś bowiem równie nieodzownym jak pożywienie dla ciała, jest dla pokutującej duszy modlitwa. Cierpiący w czyśćcu są jak żebracy… Czekają, by im ktoś rzucił jałmużnę… Czasem wieki całe czekać muszą i gdyby nie nieustanna, a za wszystkie dusze w czyśćcu ofiarowywana modlitwa Kościoła, wielu z tych nieszczęśliwych czekałoby daremnie. Świat szybko zapomina o tych, co odeszli, a oni, odarci ze wszystkich ludzkich naleciałości, z całej fałszywej godności czy dumy, w jakże niewysłowienie bolesnym opuszczeniu czekają wsparcia! Najbiedniejszy ubogi, najskrajniejszy nędzarz, jest królem wobec cierpiącej duszy. Cierpieniem, chorobą, kalectwem, głodem czy opuszczeniem może się jeszcze zasługiwać Bogu, może cierpliwie wszystko znosząc, zaskarbiać sobie Jego łaski i zmazywać winy. Dusza czyśćcowa jest zdana już tylko na jałmużnę miłości i pamięci bliźnich, jałmużnę, którą w dodatku sama upominać się nie może.”(Piękna Pani- Fulla Horak)

        Chrystus Królem.

      • Eliza said

        Dziękuję wam wszystkim Kochani.

    • black.elizz said

      Współczuję… Zwłaszcza, że moje Słońce też ma ostatnio ciężkie dni. Pewnie moja mamusia kochana czyta teraz i myśli, że to o mnie chodzi🙂
      Wspierajmy się modlitwą, będzie doborze. Ja tak myślę, że robię coś dobrego, skoro kudłaty tak się piekli.

      • black.elizz said

        A dziś śpiewamy kolędy, mężuś gra na klawiszach, starsza córcia na gitarze, synek śpiewa a najmłodsza córcia… tańczy…🙂 ( ma 3,5 roku)
        Wszystko będzie dobrze ! Jezu ufam Tobie, Ty się tym zajmij !🙂

  8. Sara10 said

    Adminowi i wszystkim blogowiczom życzę ogromu łask od Dzieciątka Jezus. Niech Boże Dziecię obdarzy was zdrowiem. Tych schorowanych niech Pan uleczy. Wszystkim utrudzonym życiem niech Pan wyprostuje ścieżki. Życzę, by wszystkie wasze problemy przemieniły się w radość.

    Łamię się z wami duchowo opłatkiem wigilijnym, życząc równocześnie przeżywania tegorocznych świąt w pokoju i radości. Przepraszam wszystkich, których obraziłam lub w jakiś inny sposób dotknęłam.

    • Basia B said

      @Saro,dziękuję Ci za „Przepraszam wszystkich, których obraziłam lub w jakiś inny sposób dotknęłam.”

  9. Gosia 3 said

    Kochana moja Rodzino blogowa! w oczekiwaniu na ten Radosny dzień Narodzenia Pańskiego życzę wszystkim blogowiczom wiele błogosławieństwa Bożego przy stole wigilijnym. Aby paląca się świeca na stole Wigilijnym przypominała nam Światło Chrystusa i jego promienie napełniały nas nadzieją na jego Powtórne Przyjście jako Króla wszystkich narodów w tym ogłoszonego jak najszybciej w Polsce poddaństawa jego Królowaniu w narodzie. Niech te Święta napełnią nas wielkimi łaskami od Dzieciątka Jezus i śpiewajmy w gronie rodzinnym kolędy ku jego wywyższeniu jako Króla Nieba i Ziemi. Niech małe Dziecię Jezus zagości wśród naszych Rodzin . Dużo zdrowia i łask oraz nie zapominajmy w tym dniu o ludziach samotnych, chorych i bezdomnych. SZCZĘŚĆ BOŻE DLA KAŻDEJ POLSKIEJ RODZINY.

    • Gosia 3 said

      Adminie! oczywiście Ciebie i Twoją rodzinę ujęłam jako głównych Blogowiczów, bo bez Ciebie nic by nie było. Na pewno o Tobie nie zapomniałam. Szczęść Boże!!!! na te cudowne Święta Bożego Narodzenia. Niech Ci Pan Bóg błogosławi za dzieło stworzenia bloga.

  10. bozena2 said

    Elizko czy pamiętasz ten fragment z pana Wołodyjowskiego?
    Lecz Basia poczęła się trząść z płaczu i powtarzać:
    – Nie chcę, nie chcę, nie chcę!
    – Jak mi Bóg miły, tak nie masz słuszności – powtórzył mały rycerz.- Ot, uważasz, tam w górze, za onym cichym miesiącem, jest kraina wiekuistej szczęśliwości. O takiej to mi gadaj ! Kto się na tamtą lewadę dostanie, ten dopiero sobie odsapnie, jakby po długiej drodze – i pasie się spokojnie. Jak na mnie termin przyjdzie (a to przecie żołnierska rzecz), zaraz sobie powinnaś powiedzieć: „Nic to!” Po prostu powinnaś sobie powiedzieć:
    „Michał odjechał, prawda, że daleko, dalej jak stąd na Litwę, ale nic to! Bo i ja za nim podążę.” Baśka, no, cicho, nie płacz! Które pierwsze odjedzie, to drugiemu kwaterę przygotuje – i cała sprawa. Tu przyszło na niego jakby widzenie rzeczy przyszłych, bo oczy podniósł ku miesięcznemu blaskowi i tak dalej mówił:
    – Co to doczesność! Dajmy, że ja już tam będę, aż tu ktoś puka do niebieskich podwoi. Święty Piotr otwiera; patrzę ja: kto? moja Baśka! Rety! o! to dopiero skoczę! o! to dopiero zakrzyknę! Miły Boże! słów w gębie brak! I nie będzie płakania, jeno wieczne wesele, i nie będzie pogan ni armat, ni min pod murami, jeno spokój i szczęśliwość! Ej, Baśka, pamiętaj: nic to!
    – Michale, Michale! – powtarzała Basia.
    I znowu nastała cisza, przerywana tylko odległym monotonnym dźwięczeniem kilofów.
    Wreszcie Wołodyjowski ozwał się:
    – Baśka, zmówimy sobie teraz pacierz.
    I te dwie dusze, czyste jak łzy, poczęły się modlić. W miarę jak odmawiali pacierze, spływał na oboje spokój, a potem zmorzył ich sen i usnęli aż do pierwszego brzasku. Pan Wołodyjowski odprowadził następnie Basię, jeszcze przed „kindią” poranną, aż do mostu łączącego stary zamek z miastem, na odchodnym zaś rzekł jej:
    – Pamiętaj, Baśka: nic to!

    Radość wyzwala miłość :: 12/11/2006

    BÓG: „Tańcz, tańcz, dziecko Moje. Porywaj serce swoje w radość do Boga swojego Stwórcy. Porywaj serce swoje do radości, bo do radości zostałeś stworzone. Radość wyzwala miłość. Radość czysta zakrywa wiele i wiele zasłania, dziecko Moje. Duszy radosnej szatan nic nie zrobi a nawet ci powiem, że się jej boi. Dlatego proszę cię, dziecko Moje, tańcz, niech dusza twoja szaleje z radości o każdej porze, zawsze i wszędzie. Raduj się we wszystkich czynnościach dnia. Dziecko Moje, taka dusza podoba Mi się, pamiętaj! Nie rozmyślaj o smutkach swoich, nie rozmyślaj o kłopotach swoich, dziecko Moje. Wszystko, co cię przytłacza Mnie ofiaruj. Ja to wszystko przemienię w dobro, a duszę twoją obsypię łaskami. Ty, dziecko Moje, raduj się bo ukochałem cię i umiłowałem cię, bo Moje ty jesteś, dziecko Moje. Twój smutek nie pozwala Mi dotrzeć do ciebie. Twoje zmartwienia zatkały uszy twoje i nie słyszysz głosu Mojego, a Ja Bóg wołam do ciebie, dziecko Moje. Posłuchaj Mojego głosu, tak cię proszę, tylko posłuchaj: Dziecko Moje, kocham cię! Dziecko Moje, tak bardzo cię kocham! Czy słyszysz Moje słowa? Czy wierzysz, że to Ja Bóg wołam do ciebie? Ja cię tak kocham, jesteś tylko Moje, na zawsze, na wieki. Błogosławię cię.”
    http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz1_2002_2007.htm

  11. Wątpiący said

    Mnie ciekawi, że świadkami tych cudów i objawień są głównie dzieci (z rzadka osoby dorosłe). Oczywiście zdaje sobie sprawę, że dziecięca wiara jest jeszcze stosunkowo czysta (można nawet powiedzieć romantyczno-idealistyczna) i stąd zapewne to dzieci mają większą sposobność kontaktu z siłami nadprzyrodzonymi, niemniej jednak może tu budzić podejrzenia (i budzi) o łatwą manipulację niepełnoletnimi. Nie ukrywam, że sam bym chciał osiągnąć coś podobnego (wtedy bym się pozbył wszelkich wątpliwości), ale raczej do końca moich dni się to nie stanie i będę zmuszony zawierzyć relacjom osób trzecich oraz dogmatom.

    • Ewa said

      Hej, hej nigdy nie mow nigdy. Nie wiesz jakie laski Tobie Bog moze ofiarowac i kiedy. Nie wiesz jaka misje Ci wyznaczyl.
      Zainteresuj sie zyciorysem sw. Pawla, a dowiesz sie ile mial lat przy spotkaniu z Jezusem. I tak jestes w lepszej sytuacji bo jestes watpiacym a nie morderca.

    • bobi said

      Wątpisz,wątpisz,wątpisz i tak Ci całe życie zleci,ciągle się użalasz nad sobą.Irytujesz mnie tym.Obuć się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pamiętaj jedno- wiara rodzi się ze słuchania.

      • Vesper said

        Hej, spokojnie! Wątpiący nie pisze na blogu niczego niestosownego. Widocznie potrzebuje więcej czasu na ogarnięcie i uporządkowanie wszystkiego. Dziwi mnie Twoja postawa. Cierpliwość to cnota- warto ją ćwiczyć wobec osób, które Cię rzekomo „irytują”….

  12. Sławik said

    W Somalii rząd zakazał obchodzenia Świat Bożego Narodzenia i Nowego Roku.

    No to mamy pierwszą jaskółkę na przyszły rok !!!

    • Gosia 3 said

      Sławiku! ale w tym roku obchodzenia Świąt Bożego Narodzenia czy w przyszłym. Podaj żródło. Pozdrawiam

      • Gosia 3 said

        Odnalazłam sama ten artykuł i wstawiam: http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2015-12-23/boze-narodzenie-zakazane-w-somalii/
        i w takim razie Jezus powiedział prawdę że tamte Święta Bożego Narodzenia dla niektórych krajów były ostatnimi Świętami Narodzenia Pańskiego. Mowa Boga jest dla dzieci Bożych całego świata a nie dla nas tylko Polaków. I tak należy rozumieć każdy przekaz , nie jesteśmy przecież pępkiem świata. Ja przynajmniej tak to rozumiem. Przykre to bardzo dla żyjących w Somalii Chrześcijan. Pomódlmy się za nich bo jest im bardzo smutno nie móc uczestniczyć w Eucharystii w dniu Narodzenia Pana Jezusa.

        • Gosia 3 said

          Nawiązując do tego wpisu. Z godzinę temu podano na Polsat News że na Ziemi Świętej zabroniono obchodów Świąt Bożego Narodzenia poza Betlejem. I jak z tym ma się czuć Jezus podczas Świąt Bożego Narodzenia. Do wielu dzieci bożych nie będzie miał jak przyjść. Smutne.

        • cox21 said

          Smutne to, ale jeśli nie powstrzymamy ,,emigrantów” już niedługo to samo będzie miało miejsce w Europie.

  13. Miriam said

    Adminowi i wszystkim blogowiczom,życzę, aby nowo Narodzony Jezus udzielał wszelkich potrzebnych Łask,otoczył Was Swoją miłością i utulił w Swoim Sercu,aby Zakrólował w życiu rodzinnym a nade wszystko w naszej Ojczyżnie

  14. Kasia1 said

    W ten Radosny Dzień,Adminowi i Wszystkim na tym blogu ,życzę Błogosławionych Świąt.

  15. OSTOJA said

    List ambasador Izraela do marszałka Sejmu ws. m.in. wypowiedzi Kukiza

    Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari napisała list do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, w którym wyraziła zaniepokojenie m.in. niedawną wypowiedzią przewodniczącego klubu Kukiz’15 Pawła Kukiza. „Piszę do pana zaniepokojona ostatnimi wydarzeniami, w trakcie których doszło do antyżydowskich ekscesów” – oświadczyła Azari w liście do marszałka Sejmu.

    http://wiadomosci.on…i-kukiza/6ld1rp

  16. OSTOJA said

    Amerykański Żyd: Bronię świąt Bożego Narodzenia przeciwko bzdurom lewicy!

    Jako Żyd, jako religijny Żyd, życzę moim rodakom-współobywatelom Wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Nie „Wesołych Świąt” („Happy Holidays”), ale Wesołych Świąt Bożego Narodzenia („Merry Christmas”)!

    Piszę rodakom-współobywatelom, ponieważ, jak donosi sondaż Pew Research, dziewięciu na każdych dziesięciu Amerykanów mówi, że obchodzi Boże Narodzenie.

    Najwyraźniej wielu Amerykanów zapomniało, że Boże Narodzenie to nie tylko chrześcijański dzień świąteczny, ale również amerykańskie święto narodowe. Tak jak składamy sobie nawzajem życzenia „Happy Thanksgiving” (w Święto Dziękczynienia) lub „Happy Fourth” (w Dzień Niepodległości, 4 lipca), tak też powinniśmy życzyć rodakom „Wesołych Świąt Bożego Narodzenia”.

    Nie ma znaczenia, do jakiej religii lub grupy etnicznej należycie; Boże Narodzenie w Ameryce jest tak amerykańskie jak przysłowiowa szarlotka. Dlatego niektóre z najbardziej znanych i lubianych kolęd zostały napisane przez… no właśnie: zgadnijcie, przez kogo! …

    http://www.fronda.pl/a/amerykanski-zyd-bronie-swiat-bozego-narodzenia-przeciwko-bzdurom-lewicy,62771.html

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: