Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for 10 stycznia, 2016

Prawda o telegonii

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 stycznia 2016

A tu bardzo ważna prawda – tylko ukrywana!!!

Prawda o telegonii lub co powinna wiedzieć każda dziewczyna lub każdy chłopiec.

Obecnie bardzo mało mówi się o czystości i dziedziczności.
Podczas II Wojny Światowej (ros. – Wielkiej Wojny Ojczyźnianej) był taki epizod: niemiecki lekarz, który przebadał wywiezione z ZSRR do Niemiec dziewczęta w wieku od lat 16 do 20, stwierdził, że 90% z nich było dziewicami. Zwrócił się on do Hitlera z apelem, aby natychmiast rozpocząć rozmowy pokojowe, przekonując go, że w zasadzie niemożliwym jest pokonanie narodu o tak wysokiej moralności… Co i zostało potwierdzone zwycięstwem tego narodu rosyjskiego. Tylko na moralnej podstawie może się odrodzić nasz naród, Święta Ruś.

Jeszcze w czasach głębokiej starożytności u naszych przodków istniał zbiór moralnych zasad o czystości i dziedziczności. Oni wiedzieli, że od rozpustnej dziewczyny nie ma dobrego potomstwa. W naszych czasach, tę prawidłowość potrafili wyjaśnić genetycy, który odkryli w XX wieku zjawisko, nazwane „telegonią” („tele” – w oddali, daleko, „gonia” – oznacza gruczoły płciowe, hormony. Telegonia – odległe hormony płciowe). Polega ona na tym, że decydujący wpływ na całe potomstwo kobiety ma pierwszy mężczyzną w jej życiu. Właśnie on zakłada genotyp (podstawę biologiczną) potomstwa kobiety, niezależnie od tego, kiedy i od kogo będzie ona rodzić swoje dzieci. Mężczyzna, który pozbawił kobietę dziewictwa, staje się genetycznym ojcem jej przyszłych dzieci. Dziewczyny obowiązkowo muszą wiedzieć o tym, żeby uniknąć nieodwracalnego błędu. Odkrycie telegonii natychmiast zostało ukryte przed rozgłosem publicznym, ponieważ zamykało drogę dla wszelkiego rodzaju rewolucji seksualnych i innych globalnych zmian systemu ogólnoludzkiego, takich jak pseudo humanizm, kosmopolityzm, deprawacja młodzieży, rozwój rock- i innych pseudo kultur, narkomanii, alkoholizmu, aborcji, ateizmu, przykrytego i jawnego satanizmu.

W ciągu ostatnich stu lat w gabinetach ginekologicznych zabito więcej istnień ludzkich niż podczas wojen. Obecnie tkanki dzieci z aborcji zaleca się stosować w medycynie, przemyśle perfumeryjnym, a nawet w przemyśle spożywczym. Przekonuje się, że „wolność seksu” jest najważniejsza dla współczesnego człowieka. W Rosji 65% uczennic do lat 16 już uprawiało seks. Wychodzimy na pierwsze miejsce w zakresie prostytucji dziecięcej. Nie można grzechu i zła odbierać jako czegoś nie do uniknięcia. Człowiek nie jest stworzony dla grzechu, ale do życia rozumnego według prawdy Bożej. I nasze rodzicielskie zadanie polega na tym, aby zapewnić dzieciom nie tylko fizyczne życie, ale również otworzyć im drogę do Boga. Istnieje historycznie wiarygodna prawidłowość – narody, które ugrzęzły w nierządzie, szybko się degenerują i znikają z powierzchni Ziemi.

Ludzie, którzy biorą ślub, w większości chcą mieć dzieci. Ale nie wszyscy wiedza, jak wpływa na zdrowie potomstwa DZIEWICZA CZYSTOŚĆ, że to właśnie od niej zależy – jakimi będą ich dzieci. Nasi przodkowie wiedzieli o tym, umieli zauważyć, że od rozpustnej dziewczyny nie ma dobrego potomstwa i dlatego nierządnice były surowo karane. Dlatego moralnie upadłe dziewczyny uważano za zepsute, niegodne zamążpójścia.

Oto dlaczego wszystkie religie jednym głosem mówią o konieczności moralności. Oto dlaczego u wszystkich duchowo rozwiniętych narodów nierządnicami gardzono, bito pod pręgierzem, kamienowano.

W naszych czasach związek dziewiczości z jakością potomstwa potrafili wyjaśnić genetycy, którzy odkryli w ubiegłym wieku zjawisko telegonii.

A zaczęło się to odkrycie od tego, że ​​około 150 lat temu, hodowcy, hodujący nowe rasy koni, w celu zwiększenia ich wytrzymałości, postanowili skrzyżować konia z zebrą. Eksperymenty się nie powiodły: nie było ani jednego poczęcia – ani u klaczy od zebr – ogierów, ani u zebr- klaczy. Eksperymenty wstrzymano i próbowano o nich zapomnieć, przypuszczając, że sprawa jest zamknięta. Jednak po kilku latach u klaczy, które brały udział w eksperymentach, zaczęły się rodzić pasiaste źrebięta. Od rasowych ogierów!… Oszołomiony świat naukowy nazwał to zjawisko telegonią. Współcześni Karola Darwina – prof. Flint, Felix Ladanteka i inni naukowcy – przeprowadzili eksperymenty z innymi zwierzętami, które potwierdziły to zjawisko. F.Ladantek napisał książkę „Indywiduum, ewolucja, dziedziczność i neodarwiniści” (M., 1899), w której rozdziale „Telegonia lub Wpływ pierwszego samca” opisał prowadzone eksperymenty. Tylko praktycy – hodowcy psów od dawien dawna wiedzieli: jeśli rasowa suczka przynajmniej raz zwiąże się z nierasowym psem podwórkowym i nawet jeśli w wyniku tego stosunku szczeniąt u niej nie było, to w przyszłości i tak rasowych szczeniąt od niej nie można oczekiwać.

Czy współczesne dziewczyny, które decydują się rozpocząć intymne życie przed małżeństwem, powinny o tym wiedzieć? Bezsprzecznie. Jednak o tym nikt nie wie.

I oto do naszych czasów złożyła się taka paradoksalna sytuacja: o zjawisku telegonii, która ma bezpośredni związek z narodzinami pełnowartościowego potomstwa, wiedzą głównie hodowcy. W przeciwnym razie w Rosji nie byłoby najlepszych ras zwierząt – ani pełnej krwi koni arabskich, ani mlecznych krów, ani znakomitych soboli…

Nawiasem mówiąc, rosyjskie futra opanowały trzecią część światowego rynku futer!

Odkrycie telegonii w XIX wieku od razu zostało ukryte przed ludźmi, ponieważ odsłaniało tajemnicze zasłony losów mnóstwa ludzi – prostych i wielkich. Ale co najważniejsze, odkrycie to szczelnie zamykało drogę dla wszelkiego rodzaju rewolucji seksualnych, a to nie wchodziło do planów wroga rodzaju ludzkiego.

Dla utajnienia zostało znalezione, a nawet wprowadzone do encyklopedii dogodne zdanie: że jakoby zjawisko telegonii nie zostało potwierdzone … Ale, jak to się mówi, nie ma nic ukrytego, co by nie zostało ujawnione. Zwłaszcza, kiedy zaczęły być przeprowadzane na terytorium Związku Radzieckiego międzynarodowe festiwale, zaistniały częste przypadki, kiedy nasze rosyjskie dziewczyny zaczęły rodzić od genetycznie zdrowych SWOICH białych mężów – dzieci, niepodobne ani do matki, ani do ojca, tylko do czarnego debilnego „młodziana”. Przyczyną pojawienia się tych dzieci była mutacja genetyczna łańcucha chromosomowego. Zaistniały wiele lat temu związek pozamałżeński stał się winny tragedii rodzinnych. Co tu ukrywać, „dziewczyny – przedmałżeńskie kobiety”, szczególnie wśród licznych prostytutek, „dzikich” lub zorganizowanych „eksport – usług”, dziś często dają w prezencie swoim „legalnym ukochanym” ukryte owoce przedmałżeńskich związków płciowych – narkomanów, toksykomanów, homoseksualistów, czy osób niepełnosprawnych umysłowo, zdiablonych dzieci – przygłupów.

Oczywiście, i w chwili obecnej teoria „telegonii” ma niezliczone mnóstwo przeciwników, którzy podają „wyniki badań i doświadczeń”, argumentując, że telegonia – to brednie, że liczenie się z nią – to nie szanowanie siebie samego i swoich pragnień. Większość z tych teoretyków – to osoby zainteresowane, ponieważ przemysł pornograficzny poniósłby istotne straty, jeśli zjawisko telegonii będzie poznawane przez dzieci od szkolnej ławki. Dlatego dla nich jest bardziej korzystne, jeżeli nasze dzieci zaczną w szkole uczyć się programu „planowania rodziny”, który sprzyja demoralizacji przyszłego pokolenia, a w konsekwencji – napychaniu ich portfeli.

W drugiej połowie XIX wieku oszołomieni naukowcy, współcześni Flintowi i Ledantekowi, zaczęli zanudzać fizjologów na całym świecie jednym i tym samym pytaniem: „Czy efekt telegonii dotyczy również ludzi?” Ale uczonych nie trzeba było już popędzać. Rozpoczęły się intensywne badania fizjologiczne, antropologiczne, socjologiczne i statystyczne, a nawet eksperymenty, jeżeli, oczywiście, była taka możliwość. I bardzo szybko bezstronna nauka stanowczo powiedziała: „Tak, efekt telegonii dotyczy również ludzi, przy czym nawet w bardziej wyraźnej formie niż w świecie zwierząt!”

Oto wtedy i spadła zasłona tajemniczości!

Ale nie ma nic tajemniczego, co by kiedyś nie stało się jawne. Brutalna rzeczywistość naszego dzisiejszego dnia i tak doprowadziłaby naukowców do tego problemu, nawet gdyby nie było w XIX wieku przypadku z zebrami. W drugiej połowie XX wieku wraz z rozwojem komunikacji, możliwości nawiązania kontaktów, w tym seksualnych, między ludźmi różnych ras wzrosły wielokrotnie. A wyników tego nie może zobaczyć chyba tylko niewidomy.

Na przykład, po zakończeniu wszystkich najważniejszych imprez międzynarodowych w Rosji (festiwali młodzieżowych, olimpiad sportowych, itp.) bardzo często obserwowano przypadki narodzin dzieci typu negroidalnego, zwłaszcza w Moskwie i Leningradzie. Od niektórych kobiet przy tym można było usłyszeć wyznanie, że kontakt seksualny miały one z przedstawicielami innych ras kilka lat temu, a zaszły w ciążę i rodziły dzieci od swoich mężów – białych ludzi. Ale z powodu jakichś niezrozumiałych dla nich przyczyn dzieci nie były podobne „ani do matki, ani do ojca, tylko do czarnego młodziana”. Ponadto, znane są przypadki, kiedy za grzechy matki płaciła córka, która urodziła dziecko typu negroidalnego, która nigdy w życiu ani razu nie widziała Murzyna.

Do tej pory mówiliśmy, w oparciu o przykłady z ludźmi i zwierzętami, o przekazywaniu drogą telegonii – zewnętrznych oznak ojca. Czy przekazywane są ukryte, wewnętrzne oznaki ojca?

Tak, są przekazywane! I to w telegonii jest najbardziej niebezpieczny, i chciałbym powiedzieć, najważniejszy czynnik! Znaczy to, że dalece nie wszystko jedno jest, jakimi byli u kobiety jej płciowi partnerzy przed tym, zanim wyszła za mąż i urodziła dziecko. Właśnie i do tego wniosku przyszła nauka o telegonii, kiedy nałożono na nią „tabu”, a napisane na jej temat książki zostały stopniowo zniszczone.

Prawosławny obraz życia w Rosji dopiero się zaczyna odradzać, a „demokratyczne” obyczaje właśnie są oparte na niemoralności i nieodpowiedzialności. Wychodzi tak, że zewnętrznie z pozoru normalni i zdrowi rodzice w swoich dzieciach nagle nie widzą siebie, a dawne „przywitanie” z przeszłości, na przykład: „hello, hej, hallo, chao, ahoj, cześć, привет …itd.”

Istota mechanizmu telegonii na razie pozostaje niewystarczająco wyjaśniona. Istnieje kilka hipotez. Według dra nauk medycznych Kazarinowa, podstawą tego zjawiska jest pochłanianie (absorpcja) przez drogi płciowo-rodne kobiety materiału genetycznego nasienia właśnie pierwszego mężczyzny, co prowadzi do zmiany jej aparatu genetycznego (dziedzicznego). Zmiana ta jest zachowana do końca życia i nieuchronnie przekazywana jest potomstwu. W ten sposób program genetyczny potomków kobiety pisze pierwszy mężczyzna.

DNA nasienia męskiego tworzy w układzie rozrodczym kobiety nieznane wcześniej trwałe rodzaje pamięci: solitonową, holograficzną i polaryzacyjną.

Radziecki naukowiec P.P. Gariajew ustalił, że cząsteczki DNA, a także komórki biologiczne są w stanie wysyłać i odbierać informację falową. W 1985 roku odkryto fenomenalne zjawisko: po usunięciu ze spektrometru spermy DNA, jej fantom przechowuje się jeszcze przez 40 dni! W żywym organizmie możliwe jest nieporównywalnie dłuższe jego istnienie i wpływ na dziedziczność przyszłych potomków.

Plazmidy rodowego (genetycznego) materiału całkowicie zabezpieczają zjawisko telegonii, zwłaszcza popadając po raz pierwszy w nietknięte rodowe środowisko genetyczne. Plazmidy te, nawiasem mówiąc, mogą być tymi „wolnymi rodnikami komórek rozrodczych”, poprzez które dokonywane jest zjawisko telegonii i o których mówił doktor nauk medycznych profesor Władimir Barabasz w wywiadzie dla gazety „Życie Wieczne”, (ros – „Жизнь вечная” – od A.L.). Jednakże ze względu na fakt, że plazmidy są zdolne do podwajania się (replikacji) przez replikacyjny system komórki gospodarza i dostosowują się do warunków wewnątrz obcej komórki (tj. istotnie zależą od właściwości i rozmieszczenia komórek gospodarza), to decydujące znaczenie dla działania telegonicznego ma stan duchowy człowieka. Jeśli osoba w pełni akceptuje grzech cudzołóstwa, to w pełnej mocy działają też cudze plazmidy w „swoim” środowisku.

Natomiast jeśli cudze plazmidy są obce człowiekowi duchowo (poprzez skruchę) lub reakcję naturalną, fizyczną (przez obrzydzenie), to plazmidy te szybko giną i żadnego telegonicznego działania, oczywiście, już być nie może.

Również telegonicznego działania nie może być przy drugim legalnym małżeństwie, ponieważ człowiek przy tym „nie grzeszy w swoim ciele.” „Rozpustnik grzeszy w swoim ciele„ – to są słowa Świętego Apostoła Pawła.

Rosyjskie żony cenione są powszechnie jako nosicielki najbardziej pociągających cnót, takich jak wrażliwość duszy i dobroć, uczynność i niewybredność, gospodarność i oddanie rodzinie, cierpliwość.

Jak i czym przekonać rosyjskie kobiety, aby nie pozwoliły rozpływać się swojej boskiej naturze w innych rasach? Strona materialna, jako najczęstsza przyczyna takich małżeństw, nie jest kompensowana następnie często upokorzoną pozycją w rodzinie, psychologicznym „nie zgraniem się”, nie wspominając już o często wadliwych dzieciach.

W starożytnej indyjskiej „Księdze Praw Manu” czytamy: „Królestwo, w którym dokonują się nieuporządkowane poczęcia, szybko ginie wraz ze swymi mieszkańcami”.

Upadek Babilonu, Egiptu, Grecji, Rzymu nie jest wynikiem przegranych bitew lub klęsk żywiołowych, a skutkiem niekontrolowanego napływu do nich rasowo obcych im plemion, międzyrasowego wymieszania, przeniknięcia ich do struktur władzy. Szczególnie szybko imperia się rozpadały w wyniku międzyrasowych małżeństw.

Rosyjskie Kobiety! Brońcie i chrońcie swoją wrodzoną moralną czystość i naturalne piękno przed zamachem współczesnego wulgarnego szatańsko-konsumenckiego społeczeństwa Kusiciela. Ceńcie swoje boskie powołanie kontynuatorek Rodu największego narodu Ziemi – NARODU ROSYJSKIEGO.

Źródło: http: //ljtop.blogspot.com

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

Nadesłała Iskierka

Posted in Ciekawe, Świat innymi oczami | Otagowane: | 128 Komentarzy »

WOŚP i wiara katolicka

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 stycznia 2016

Artykuł ks. Andrzeja Kobylińskiego był w 2003 roku pierwszym pogłębionym opracowaniem publicystycznym, ujmującym zagadnienie WOŚP w całościowy sposób z perspektywy etycznej. Niewykluczone, że pozostaje takim tekstem do dzisiaj. W okresie publikacji tego artykułu Wielka Orkiestra uchodziła za inicjatywę – także wśród wielu księży katolickich – której nie wolno oceniać negatywnie. Każdego, kto zwracał się przeciwko projektowi Jerzego Owsiaka bądź zgłaszał jakiekolwiek wątpliwości, czekała fala ostrej krytyki, niechęci, marginalizacji. Także w wielu środowiskach kościelnych. Artykuł „Katolicy i Orkiestra”, opublikowany w tygodniku „Niedziela”, uderza z godną podziwu celnością w zjawisko, które budzi poważne zastrzeżenia etyczne. Zachęcamy dziś do ponownej, uważnej lektury tego ciekawego opracowania sprzed 13 lat. Pomimo upływu czasu, wszystkie argumenty krytyczne, które przytacza ks. Kobyliński, zachowują pełną wartość. Za szczególnie aktualne należy uznać fragmenty dotyczące fundamentu etycznego III RP.

***

KS. ANDRZEJ KOBYLIŃSKI

KATOLICY I ORKIESTRA

 

W Polsce od kilkunastu już lat słyszymy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wśród katolików akcja Jerzego Owsiaka ma swoich zwolenników i przeciwników. Stosunek do WOŚP wyraźnie pokazuje różne nurty polskiego katolicyzmu. Katolicy sympatyzujący z Wielką Orkiestrą uważają, że akcja Jerzego Owsiaka to piękna inicjatywa. Ich zdaniem Kościół w Polsce przeszedł ewolucję w ocenie WOŚP — od negacji i dystansu po aprobatę. Natomiast katolicy dystansujący się od Wielkiej Orkiestry nazywają akcję Jerzego Owsiaka „graniem na ludzkich uczuciach” oraz „laicyzacją działalności charytatywnej”. Orkiestra jest zjawiskiem bardzo złożonym, w którym dobro miesza się ze złem. Szlachetności wolontariuszy i darczyńców towarzyszy ideologia Wielkiego Dyrygenta, który promuje wizję życia obcą chrześcijaństwu.

ARGUMENTY ZWOLENNIKÓW

Po pierwsze, podstawowym argumentem zwolenników WOŚP jest cel akcji, tzn. zakup sprzętu medycznego do leczenia chorych dzieci. Po drugie, w opinii zwolenników akcja Jerzego Owsiaka jest dobrą zabawą. Po trzecie, Wielka Orkiestra budzi wrażliwość dzieci, młodzieży i dorosłych na ludzi potrzebujących, szczególnie na potrzebujących pomocy noworodków. Po czwarte, zwolennicy akcji Jerzego Owsiaka podkreślają, że druga niedziela stycznia integruje nasze społeczeństwo wokół wspólnego dobra.

FILANTROPIA A MIŁOSIERDZIE

Przeciwnicy WOŚP nie negują racji jej zwolenników, ale ukazują drugą stronę akcji Jerzego Owsiaka. Pierwszy argument przeciwników stanowi przekonanie, że Wielka Orkiestra jest typową oświeceniową filantropią, która dzisiaj bardzo często zastępuje miłosierdzie chrześcijańskie. Filantropia (gr. phileo — kocham, antropos — człowiek) to idea przyjaznego odnoszenia się do każdej istoty ludzkiej z racji wspólnoty w tym samym człowieczeństwie. W filantropii przedmiotem miłości nie jest konkretna osoba, ale ludzkość jako zbiorowość. Natomiast miłość chrześcijańska, w przeciwieństwie do filantropii, ma zawsze charakter osobowy. Terminologia chrześcijańska nie zna „umiłowania ludzkości”. Jej podstawową zasadą jest „miłość bliźniego”. Owocem miłości chrześcijańskiej jest miłosierdzie. W postawie miłosierdzia chodzi o pomoc bliźniemu z potrzeby serca. Pomagam drugiemu, ponieważ mu współczuję i widzę w nim bliźniego, z którym mam wspólnego Ojca w niebie. Oświeceniowa filantropia jest obca chrześcijaństwu. Dla katolików wzorem ewangelicznego miłosierdzia nie jest medialny gwiazdor Jerzy Owsiak, ale Matka Teresa z Kalkuty, osoba wewnętrznie prawa, żyjąca w przyjaźni z Bogiem, kochająca innych ludzi i świadcząca pomoc bez rozgłosu.

Cele filantropii mogą być bardzo szlachetne. To nie zmienia jednak faktu, że filantropia nie jest miłosierdziem, ale jego świecką namiastką. Wartość moralna filantropii nie jest sama w sobie pozytywna, ale zależy od okoliczności i intencji działającego. Oceniając wartość moralną akcji Jerzego Owsiaka musimy uwzględnić nie tylko zebrane pieniądze, ale także okoliczności i intencje ludzi zaangażowanych w to przedsięwzięcie. W przypadku WOŚP mamy do czynienia z filantropią, która w sposób niezwykle mocny podkreśla wymiar zabawy. Dla wielu uczestników akcji Jerzego Owsiaka zabawa staje się celem pierwszorzędnym, a pomoc innym schodzi na drugi plan. Niektórzy wyznają szczerze: „Pomagam, bo się przy tym dobrze bawię”. W ten sposób dobroczynność staje się ubocznym efektem rozrywki. Zresztą sam Wielki Dyrygent przyznał w rozmowie ze Zbigniewem Nosowskim, opublikowanej w czerwcu 2000 roku w miesięczniku „Więź”, że rozpoczynając Orkiestrę, myślał o „hucpie, zabawie, happeningu, a wyszło wielkie przedsięwzięcie”.

„RÓBTA, CO CHCETA”

Drugim argumentem przeciwników WOŚP jest kultura luzu, którą promuje w mediach Wielki Dyrygent. Najgłębiej wyraża ją powiedzenie „róbta, co chceta”. Styl życia proponowany przez Jerzego Owsiaka to przyzwolenie na rozprzężenie moralne. Zgodnie z tą perspektywą – młodzi ludzie mogą robić, co chcą, jeśli tylko raz do roku chodzą z serduszkami.

KOSZTY ORGANIZACJI

Trzecim argumentem krytycznym są koszty organizacji Wielkiej Orkiestry. Sama transmisja telewizyjna kosztuje TVP kilka milionów złotych. Telewizja publiczna lansuje całą imprezę „za darmo”, czyli za pieniądze podatników. Do kosztów transmisji trzeba doliczyć organizację imprez w dziesiątkach polskich miast za publiczne pieniądze. Potężne sumy wydaje się w ciągu roku na plakaty, bilbordy, reklamę. Kto policzył, ile kosztują organizowane w drugą niedzielę stycznia koncerty i pokazy sztucznych ogni? Niektórzy podejrzewają, że koszty organizacji Wielkiej Orkiestry mogą przewyższać zebrane fundusze.

CO DZIESIĄTA ZŁOTÓWKA

Czwarty argument to tzw. działania statutowe Fundacji WOŚP. Każdego roku 10% pieniędzy zebranych w ramach akcji Jerzego Owsiaka przeznacza się m.in. na wynagrodzenia, utrzymanie biura, samochody oraz organizowanie Przystanku Woodstock. Z tego wynika, że co dziesiąta złotówka dawana w styczniu Orkiestrze idzie na cele, których być może ofiarodawca nie akceptuje.

WOODSTOCK

Piątym argumentem krytycznym jest Przystanek Woodstock. Został on pomyślany jako podziękowanie i możliwość wspólnej zabawy dla wolontariuszy WOŚP. Przystanek jest organizowany za pieniądze Orkiestry. Z biegiem lat stał się największym koncertem rockowym w naszym kraju. Naoczni świadkowie mówią o pijanych tłumach kołyszących się w rytm ostrej muzyki, powszechnie dostępnych i używanych narkotykach, „dzikim seksie” itp. Największe wrażenie wywołują obrazy nagich ciał tarzających się w błocie. Jeden z ewangelizatorów na Przystanku Jezus opowiadał, że duchowni muszą wysłuchiwać od „pokojowej młodzieży” Woodstocku niezliczonej ilości wściekłych wyzwisk, obietnic zaszlachtowania w nocy oraz bluźnierstw rzucanych pod adresem Boga i Kościoła. Siostra zakonna, pisząca o Przystanku Woodstock w dominikańskim miesięczniku „W drodze”, zatytułowała swoją relację tak: „Widziałyśmy przedsionek piekła”.

HARE KRYSZNA

Szósty argument, to powiązania Jerzego Owsiaka z bardzo groźną sektą Towarzystwa Świadomości Kryszny. Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych sekt działających w naszym kraju. Hare Kryszna jest zakazana w wielu państwach. Doktryna i etyczny charakter tej sekty są całkowicie sprzeczne z chrześcijaństwem. Na Przystanku Woodstock największy namiot, tuż przy głównej scenie koncertowej, należy do Pokojowej Wioski Kryszny. Można odnieść wrażenie, że Towarzystwo Świadomości Kryszny ma duży wpływ na oficjalną ideologię Przystanku Woodstock.

WOLONTARIUSZE

Siódmy argument odnosi się do sposobu naboru wolontariuszy. W wielu miastach w przygotowania do Wielkiej Orkiestry angażują się szkoły, przedszkola, domy kultury i inne instytucje publiczne. W niektórych szkołach odwołuje się zajęcia lekcyjne, ponieważ dzieci muszą się przygotować do akcji Jerzego Owsiaka. Co więcej, słyszałem o szkole wyższej, w której zaliczenie danego przedmiotu było uzależnione od zaangażowania w WOŚP. Nie wolno nikogo w ten sposób zmuszać i nie wolno angażować instytucji publicznych w działania tylko jednej z wielu organizacji charytatywnych.

W tym kontekście wątpliwość budzi także wiek wolontariuszy. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem w zbiórce pieniędzy mogą brać udział tylko osoby pełnoletnie. Dla WOŚP czyni się wyjątek. Czy wiek wolontariuszy i brak zabezpieczeń skarbonek nie są czasami pokusą do nieuczciwości?

NIESPRAWIEDLIWOŚĆ MEDIALNA

Ósmy argument krytyczny to nagłaśnianie przez media akcji Jerzego Owsiaka przy jednoczesnym pomijaniu innych działań charytatywnych. Po ósmym finale WOŚP w jednym z dzienników przeczytaliśmy: „Wielka Orkiestra gra raz w roku. W jej cieniu przez cały rok z mniejszym medialnym wsparciem działają inne organizacje charytatywne, których pomoc nie jest tak efektowna, ale bywa, że większa”. Obowiązkiem mediów publicznych jest sprawiedliwe informowanie społeczeństwa o wszystkich działaniach dobroczynnych. Wystarczy porównać czas antenowy WOŚP z czasem przeznaczonym dla Caritas, PCK, PAH, lokalnych organizacji i wielu placówek kościelnych, aby głęboko zdumieć się absurdalnością sytuacji, w której żyjemy.

POGLĄDY

Dziewiąty argument dotyczy osobistych poglądów Jerzego Owsiaka. Wielki Dyrygent jest typowym luzakiem i swojakiem. O Radiu Maryja mówi, że je „spłukuje”, ponieważ jest „radiem agresywnym, poniżającym ludzi” i wyzwalającym u odbiorców „najniższe instynkty”. Z jednej strony Jerzy Owsiak chce pomagać noworodkom, z drugiej — jest zwolennikiem prawa do zabijania dzieci nienarodzonych. Czy katolikom wolno ratować chore dzieci pod sztandarami człowieka, który opowiada się za zabijaniem tych jeszcze nienarodzonych?

FUNDAMENT ETYCZNY III RP

Dziesiąty argument to postrzeganie WOŚP jako dziecka kultury lewicowo-liberalnej, która zwalcza kulturę konserwatywno-religijną. W lutym 2000 roku Roman Graczyk opublikował w „Gazecie Wyborczej” artykuł Demokratyczna asceza i jej wrogowie. W perspektywie dziennikarza „Gazety” święta narodowe 11 Listopada i 3 Maja są dla współczesnej młodzieży martwą tradycją. „Bo choć my autentycznie cieszymy się z odzyskanej wolności — podkreśla Roman Graczyk — nie potrafimy już tego wyrazić w kategoriach, które «kręciłyby» młodzież. A Owsiak, owszem, «kręci». (…) Jeśli chcemy odkryć etyczny fundament nowej, demokratycznej Polski, pomyślmy nad fenomenem Orkiestry”.

Dla przedstawicieli kultury lewicowo-liberalnej moralnego fundamentu naszej Ojczyzny nie stanowi tradycja powstańcza, katolicyzm, dwudziestolecie międzywojenne czy mit „Solidarności”. Ich zdaniem, naszym nowym fundamentem etycznym może być natomiast Orkiestra lub coś podobnego do niej. Nie ulega wątpliwości, że akcja Jerzego Owsiaka to także pewien projekt kulturowy. Wielka Orkiestra jest wyraźnym przykładem walki kultury lewicowo-liberalnej z tradycyjnym polskim etosem, zbudowanym na gruncie wartości narodowych i religijnych. W Orkiestrze chodzi nie tylko o pomoc chorym i biednym dzieciom, ale także o duchowy kształt naszego kraju.

*  *  *

         Jednym z cieni polskiego katolicyzmu jest brak profetyzmu w sprawach społecznych. Wydaje się, że przejawem tej słabości jest także brak spójnej oceny religijno-etycznej WOŚP z perspektywy światopoglądu katolickiego. Katolicy w Polsce powinni usłyszeć od swoich duszpasterzy opinię Kościoła na temat „wielkiej młodzieżowej mszy” Jerzego Owsiaka. Nie wolno nam zapominać, że w dyskusji o Wielkiej Orkiestrze chodzi nie tylko o ocenę konkretnej akcji charytatywnej, ale także o kondycję naszego katolicyzmu i etyczny fundament III Rzeczypospolitej.

Źródło: fronda.pl

Posted in Warto wiedzieć | Otagowane: , | 142 Komentarze »