Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Nowy prymas Belgii pobłaża pedofilom!

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Styczeń 2016

Organizacje katolickie protestują przeciw nominacji na prymasa Belgii biskupa pobłażającego pedofilom. 12 grudnia ub.r. odbył się ingres nowego arcybiskupa diecezji Bruksela-Mechelen, a zarazem nowego prymasa Belgii – Jozefa De Kesela, mianowanego na to stanowisko 6 listopada ub.r. przez Franciszka.

Decyzja ta wywołała protesty organizacji katolickich, zwłaszcza prorodzinnych, np. Pro Familia. W 2014 roku De Kesel jako biskup Brugii wywołał skandal, mianując jako proboszcza w miasteczku Middelkerke księdza Toma F. skazanego w 2008 roku wyrokiem sądowym za molestowanie seksualne kilkunastoletniego chłopca. Gdy sprawa nominacji wyszła na jaw, De Kesel stał się obiektem krytyki mediów, lecz mimo to zdania nie zmienił. Bronił swej decyzji, twierdząc, że kapłan zasłużył na „drugą szansę”. W końcu ks. Tom F. uległ presji społecznej i sam zrezygnował z probostwa. Kościelny prawnik Kurt Martens stwierdził potem, że swą decyzją De Kesel okazał brak empatii, gdyż miał więcej zrozumienia dla sprawcy niż dla ofiar.

Organizacje katolickie protestują też przeciwko nominacji Jozefa De Kesela z jeszcze jednego powodu. Twierdzą, że jako biskup Brugii ochraniał także innych księży oskarżonych o pedofilię: Antoona S., Jeroena C., Carmino B czy Daniela D.

W kwietniu 2015 roku opinią publiczną wstrząsnął dramatyczny list, jaki do ówczesnego biskupa Brugii Jozefa de Kesela napisał ks. Igor de Blicquy – młody proboszcz z Heuvelland. W piśmie, którego treść przedostała się do prasy, kapłan żalił się, że jest bliski porzucenia swego powołania, ale nie z powodu utraty wiary w Boga, lecz postępowania swych zwierzchników, ukrywających przypadki pedofilii. Jako przykład podał ks. Daniela D., który w kolegium w Waregen dopuszczał się wielu czynów pedofilskich, lecz jego przełożonym nie przeszkadzało to mianować go proboszczem. Działo się to, gdy biskupem Brugii był właśnie Jozef De Kesel.

Molestowania seksualnego kleryków dopuszczał się również były rektor seminarium duchownego w Brugii ks. Carmino B. Kiedy zaczęły przychodzić na niego skargi, został przeniesiony do diecezjalnego duszpaterstwa młodzieżowego. O atmosferze panującej w seminarium w Brugii wiele mówi fakt, że jeden z kleryków zamieścił ofertę na gejowskim portalu randkowym gayromeo.be ze swoimi personaliami i informacją: “Orientacja seksualna: gej. Związek: jestem singlem. Szukam: seksu, przyjaciół, relacji.”

Żeby lepiej zrozumieć kontekst opisywanych wydarzeń, warto sięgnąć nieco w głąb historii i przypomnieć kilka faktów. Belgia jest – obok Irlandii i USA – krajem najbardziej dotkniętym skandalami pedofilskimi wśród księży. Przy okazji procesu Marka Detroux – pedofila, sadysty i mordercy czterech dziewczynek, skazanego na dożywocie – prokurator informował o siatce pedofilskiej złożonej z wysoko postawionych osób: polityków, biznesmenów, a także duchownych. Później prokuratora zmieniono, akta śledztwa zaginęły i sprawa nie znalazła swego finału w sądzie.

Dziś może się to wydawać nieprawdopodobne, ale w latach 70-tych i 80-tych pedofilia była promowana publicznie nie tylko przez kontrkulturowych przedstawicieli Pokolenia ’68, lecz także przez organizacje kościelne. Diecezjalne Ośrodki Planowania Rodziny i Edukacji Seksualnej w większych miastach belgijskich opowiadały się za emancypacją nie tylko homoseksualistów, lecz nawet pedofili.

W 1984 roku ­– gdy prymasem Belgii był kardynał Godfried Danneels – katolicki ksiądz Jozef Barzin założył w Antwerpii działającą jawnie i ogłaszającą się w mediach Ekumeniczną Grupę Roboczą Pedofili. Dziś twierdzi on, że była to tylko grupa samopomocy. Jednak deklaracja ideowa tej organizacji nie pozostawia wątpliwości. Można w niej przeczytać, że celem istnienia formacji jest “podnoszenie świadomości Kościoła o zjawisku pedofilii, przekazywanie informacji oraz przeciwdziałanie uprzedzeniom”. Kościół miał stał się “miejscem spotkań dla pedofilów w celu wymiany poglądów (…) w duchu otwartości, szacunku i niezawodności.”

W największym katolickim tygodniku w Belgii “Kerk & Leven” (Kościół i Życie) rozprowadzane były wówczas broszury z nowej dziedziny naukowej, tzw. “pedophile study”, w których można było przeczytać m.in.:

Wiele kontaktów seksualnych między osobami starszymi i dziećmi nie musi być szkodliwych, są też kontakty seksualne, które są przyjemne i cenne dla dzieci.

Dojrzały mężczyzna próbujący umieścić swego penisa w pochwie dziewczynki lub odbycie chłopca, w większości przypadków wie, że to będzie bolało dziecko. Dlatego więc pedofile często rezygnują z tego. Co więc robią? Rozmawiają, śmieją się razem, wspólnie grają itp. Kochający się nawzajem pedofile i dzieci czują się dobrze ze sobą. Pokazują swoje genitalia. Dorośli masturbują chłopca lub dziewczynkę, albo zadowalają się oglądaniem dziecka i pozwalaniem, by ich masturbowało.

W broszurach znajdowały się też porady dla rodziców, którym tłumaczono, że jeśli wzdrygają się na samą myśl, że ich dziecko mogło uprawiać seks z osobą dorosłą, to powinni zadać sobie pytanie, czy być może nie traktują swego dziecka przedmiotowo jak swojej własności. Dalej wmawiano rodzicom, że twierdzenia, jakoby pedofilia była szkodliwa, wynikają z niewiedzy. Wręcz przeciwnie: szkodliwa jest nie pedofilia, ale straszenie nią. Mówienie dziecku, że jest ona czymś brudnym, podczas gdy dziecko ma doświadczenie słodkiej przyjaźni, może być dla niego brutalnym zderzeniem, niszczącym dla psychiki.

Autorzy broszury rozpowszechnianej przez katolicki tygodnik “Kerk & Leven” uspokajali rodziców: Przyjaźń między pedofilem a dzieckiem nie powinna być powodem do paniki. Nie ma również żadnych powodów do obaw. Nawet gdy się dowiesz, że w ich związku dochodzi do kontaktów seksualnych. Trzeba mieć zaufanie do swojego dziecka. Jeśli twój syn lub córka czują się w tym związku dobrze, to znaczy, że związek ten nie jest szkodliwy.

Szczególne miejsce na mapie belgijskiej pedofilii zajmuje Brugia, gdzie do 2010 roku biskupem był Roger Vangheluwe. Musiał wtedy ustąpić ze stanowiska, ponieważ udowodniono mu pedofilię. Wykorzystał seksualnie m.in. swojego bratanka, gdy ten miał zaledwie pięć lat. Później molestował go nawet po tym, jak został już biskupem. Kiedy sprawa miała wyjść na jaw, ówczesny prymas Belgii kardynał Godfried Danneels nakłaniał ofiarę do milczenia. W materiałach tzw. Komisji Adriaenssensa, powołanej przez władze kościelne do zbadania sprawy pedofilii wśród księży, znajduje się 475 zgłoszeń dotyczących tego procederu. Nazwisko Godfrieda Danneelsa pojawia się w około 50 dokumentach – w kontekście tuszowania afer.

Warto też wspomnieć, że “ukochanym dzieckiem” i “oczkiem w głowie” prymasa Danneelsa było Centrum Dojrzałych Powołań Kapłańskich w Antwerpii. Z czasem zamieniło się ono niemal w klub gejowski. Po licznych skandalach zostało w 1999 roku zamknięte, a jego dyrektor ks. Marc Gesquiere popełnił później samobójstwo.

Komentatorzy religijni w Belgii byli przekonani, że po tych wszystkich skandalach Godfried Danneels raz na zawsze usunie się z życia publicznego. Tymczasem 13 marca 2013 roku pojawił się u boku Franciszka w logii bazyliki św. Piotra, gdy ogłaszano wynik konklawe. Później Franciszek zaprosił go osobiście na obrady Synodu Biskupów ds. Rodziny jako swojego specjalnego gościa.

W Belgii nikt nie ma wątpliwości, że za nominacją nowego prymasa stoi właśnie Danneels. De Kesel bowiem w latach 2002-2010 był jego biskupem pomocniczym w Brukseli oraz najbliższym współpracownikiem.

Warto dodać, że sam Jozef De Kesel jako biskup Brugii w latach 2010-1015 zasłynął z wielu kontrowersyjnych wypowiedzi. Uznał m.in. święcenia kapłańskie kobiet za temat do „negocjacji”. Opowiedział się za przystępowaniem do Komunii osób rozwiedzionych i pozostających w ponownych związkach. Wyraził zresztą żal, iż ostatni synod nie spełnił w tej kwestii pokładanych w nim nadziei. Stwierdził również, że chrześcijanie nie powinni odwoływać się do miłosierdzia, ponieważ oznacza to protekcjonalne nastawienie wobec innych, a zamiast tego powinni okazywać innym szacunek i uznanie. Już po nominacji na prymasa Belgii powiedział, że ma wiele szacunku dla gejów i dla sposobu ich życia oraz seksualności.

Liderzy katolickiej organizacji Pro Familia są przerażeni. Rewolucja seksualna, która wdarła się po 1968 roku do belgijskiego Kościoła, przeżarła go od środka. Afery pedofilskie i homoseksualne są tylko wierzchołkiem góry lodowej i efektem trwającego od dawna podskórnego procesu. Skandale te spowodowały gwałtowny spadek zaufania Walończyków i Flamandów do Kościoła oraz dramatyczny odpływ wiernych ze świątyń. Obecnie w niedzielnych Mszach uczestniczy mniej niż 5 proc. katolików i liczba ich stale spada. Młodzieży nie ma dziś niemal w ogóle w kościołach. Dominują ludzie starsi. Zdaniem socjologów, jeśli obecna tendencja się utrzyma, to za 10-15 lat odsetek praktykujących katolików w Belgii spadnie poniżej 1 proc. Nic więc dziwnego, że tuż po swoim ingresie prymas De Kesel dał wierzącym do zrozumienia, iż  powinni przyzwyczaić się do myśli, że będzie ich coraz mniej.

Pro Familia uważa, że nominacja biskupa Jozefa De Kesela na prymasa Belgii jest błędna. Jak mówią, dziś Kościołowi w tym kraju potrzeba duchowych przywódców, którzy oczyszczą go ze złogów rewolucji seksualnej i przywrócą mu wiarygodność. Którzy zaprowadzą politykę “zero tolerancji” dla pedofilów i homoseksualistów wśród duchowieństwa. Którzy zamiast ulegać politycznej poprawności i mówić o wykluczeniu, emancypacji i równouprawnieniu – będą odważnie głosić Ewangelię. Tymczasem najważniejszym hierarchą w Belgii został właśnie biskup deklarujący się jako “gay-friendly” i słynący z pobłażania pedofilom.

Źródło: http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/52575-nowy-prymas-belgii-pobaa-pedofilom

Odpowiedzi: 100 to “Nowy prymas Belgii pobłaża pedofilom!”

  1. Beza said

    Módlmy się o pokój w Polsce i na świecie !!!!

    Krucjata Modlitwy (27) Modlitwa o pokój na świecie

    O Mój Jezu, ja błagam o Miłosierdzie dla tych, którzy cierpią z powodu straszliwych wojen.
    Ja proszę, żeby pośród tych torturowanych narodów, które są ślepe na prawdę o Twoim istnieniu, został zaprowadzony pokój.
    Proszę, okryj te narody mocą Ducha Świętego,
    aby powstrzymały swoje dążenie do władzy nad niewinnymi duszami.
    Miej Miłosierdzie nad wszystkimi Twoimi krajami, które są bezsilne wobec złych okrucieństw, jakie ogarniają cały świat! Amen

    Krucjata Modlitwy (120) Zatrzymaj szerzenie się wojny

    O Mój Słodki Jezu,
    ukróć wojny,
    które niszczą ludzkość.
    Ustrzeż niewinnych od cierpienia.
    Chroń dusze, które próbują
    wnosić prawdziwy pokój.
    Otwórz serca tych,
    których dotknęło
    spowodowane wojną cierpienie.
    Chroń młodych i wrażliwych.
    Uratuj wszystkie dusze,
    których życie
    zostało zniszczone wojną.
    Umocnij nas wszystkich,
    drogi Jezu –
    tych, którzy modlą się za dusze
    wszystkich Bożych dzieci –
    i obdarz nas Łaską,
    aby znieść cierpienia,
    które mogą zostać nam zadane
    w czasie tych wojennych konfliktów.
    Błagamy Cię,
    zatrzymaj szerzenie się wojny
    i doprowadź dusze
    do Najświętszej Ostoi
    Twojego Serca.
    Amen
    http://www.internetgebetskreis.com/pl

    M O D L I T W A do CHRYSTUSA KRÓLA.
    ( podyktowana przez Pana Jezusa)
    Panie Jezu Chryste – KRÓLU nasz i całego świata – zmiłuj się nad Twym wiernym ludem,
    który pragnie Cię wywyższać każdego dnia; który pragnie Cię widzieć KRÓLEM Wiecznej
    Chwały, KRÓLEM Człowiekiem, KRÓLEM Bogiem Wszechmogącym, KRÓLEM życia i śmierci.
    Wysławiamy Cię, cześć Ci oddajemy, jako KRÓLOWI POLSKI i WSZECHŚWIATA i kochamy Cię ! Przemień serca wszystkich ludzi, aby panował w nich pokój i szacunek do wszystkiego, co stworzyłeś – tak nam dopomóż Bóg po wszystkie czasy, na wieki wieków. Amen.

    • Pb said

      Zamiast wypisywać te herezje mbm lepiej poczytajcie żywoty świętych.

      • Moher said

        Baran jesteś jak nie widzisz co Papcio Franciszek wyczynia

      • cox21 said

        Mógłbyś je wymienić?

        • Paweł said

          Wybacz ale jest tego zbyt wiele by przytaczać wejdź w internety i sam poszukaj.Oświadczenie biskupa miejsca Diarmuida Martina. „Te wiadomości i domniemane wizje nie mają zgody kościelnej, a wiele jej tekstów stoi w sprzeczności z teologią katolicką”. wielu biskupów oraz księży jest tego samego zdania więc o czym tu więcej pisać. Mogę także dodać, że już wielu księży egzorcystów mówi, że orędzia mbm mają podłoże demoniczne wychodzi to w trakcie egzorcyzmów np tutaj https://ostrzezenieprzedmbm.wordpress.com/2015/04/01/egzorcysta-oredzia-marii-bozego-milosierdzia-maja-demoniczne-zrodlo/
          Są także świadectwa wielu osób które były nękane przez złego ducha z powodu tych orędzi. Normalnie myślący człowiek się zastanowi i przyzna rację, że jednak coś w tym jest nie tak.

        • Dzieckonmp said

          Mówię szczerze, nigdy nie zrobisz autorytetu dla mnie z biskupa Diarmuida Martina.
          Ja nie chcę zejśc na manowce.

        • Józef Piotr said

          I czy można być zdumionym że to wszystko co na wybrzeżu Atlantyku i Morza Północnego utopi się w oceanie ?
          gdy będzie wystawiony rachunek za podłości antyludzkie ?

      • Paweł said

        Aha to kto w takim razie jest dla Ciebie autorytetem w sprawach wiary jeżeli można wiedzieć?

        • cox21 said

          Taki sam zarzut można wytoczyć wobec Mediugorie. Też jak do tej pory niema zgody kościelnej.

        • Paweł said

          Jak tam sobie uważacie przemyślenia pozostawiam wam.

        • Moher said

          Ja odpowiem kto jest dla mnie autorytetem w sprawach wiary. Jan Paweł II, Benedykt XVI, Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Kardynał Wyszyński, Kardynał Burke z obecnych i wielu innych kardynałów i biskupów Polskich. Jest wielu tych których nie sposób zliczyć. Wiem jedno nie jest nim biskup Rzymu Franciszek. Ten człowiek liberalizuje naszą wiarę. Zaprzecza samemu Jezusowi: Mówcie tak tak nie nie. Ustępstwa i kompromis wobec grzechu uwydatnia upadek tego człowieka. Nikt nie chce słuchać tego, że Franciszek przemienia kościół ale na lewą stronę. Nikt nie bierze pod uwagę, że ten który stoi za sterami kościoła jest tym, który dokona jego destrukcji i wprowadzi ohydę spustoszenia. Orędzia MBM to prawda i jestem tego najlepszym przykładem. Nikt nie chce dać wiary tym orędziom, jestem obśmiewany, wyszydzany, opluwany. Powiem tak. Te orędzia naprawdę cieszą się złą sławą i są mało popularne. Szatan porwał miliony i bez ostrzeżenia, które nam Pan Bóg przygotował wszyscy byśmy pomarli tak szatan opanował cały świat i wszystkie sfery życia czlowieka

        • CHRISTOphoros said

          Moher popieram to co napisałeś w 100 %.Paweł za długo przebywał w towarzystwie wowitowym-tam zbierają się wszyscy których ”sponiewierał demon ”MBM

      • Beza said

        Widzę Pawle, że Ty jeszcze z tych nieprzebudzonych, szczerze mi Was żal, bo przebudzenie Wasze będzie bardzo bolesne. Czytanie żywotów świętych chwalebne, jak nie zauważyłeś , też są tutaj zamieszczane.
        A tutaj Twój autorytet, którego zacytowałeś:
        Irlandzki hierarcha kwestionuje stanowisko Kościoła w kwestii związków homoseksualnych!
        Kolejny zachodni hierarcha odpada w swoim nauczaniu od jedności z Kościołem. Arcybiskup Dublina Diarmuid Martin zasugerował, by uznać prawnie związki partnerski osób tej samej płci.

        http://www.fronda.pl/a/irlandzki-hierarcha-kwestionuje-stanowisko-kosciola-w-kwestii-zwiazkow-homoseksualnych,34653.html

    • Krystyna said

      Amen.

    • Ewa said

      Amen.

    • Kasia1 said

      Amen.

  2. Atanazy said

    Pedofilia jest następnym w kolejce zjawiskiem do usankcjonowania po homoseksualizmie.

    • pustelnik said

      Ziemia sie zatrzesie ,jako dziecko nigdy nie rozumialam slow pieklo bedzie wybrukowane glowami kaplanow ….modlmy sie …stara sasiadka mowi do mnie zostana starzy i dzieci

  3. małgosia MK said

    Koniec „ustawy o bratniej pomocy”? Jest projekt jej uchylenia
    Pełny druk nosi tytuł: „Projekt ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”. Jej treść stwierdza utratę mocy ustawy z dn. 7 lutego 2014 r.
    http://www.pch24.pl/koniec-ustawy-o-bratniej-pomocy–jest-projekt-jej-uchylenia,40579,i.html#ixzz3x9nw8rEm

    • Atanazy said

      Kukizowcy zgłosili ten projekt, nie wiadomo jak zareaguje PiS. Wobec połajanek w KE, uchylenie haniebnej ustawy 1066 powinno być priorytetem. PiS powinien pamiętać, że w dużych miastach rządzi opcja antypolska, więc taki np. prezydent Poznania albo Wrocławia mógłby o „bratnią pomoc” poprosić.

      • Bozena said

        Powinni pouczyc sie historii Bo dzieki takiej bratniej pomocy mielismy Potop Szwedzki, a i Hiszpania zostala zalana przez islam dzieki poproszeniu o „bratnia pomoc”
        A ci ktorzy poszli na skarge do brukseli powinni byc traktowani jak zdrajcy ojczyzny

    • Józef Piotr said

      Oby PiS dotrzymał kroku !!

  4. CHRISTOphoros said

    Doszliśmy do momentu że człowiek chce opuścić ten syf jak Lot Sodomę

    • Vesper said

      To prawda…. Czas na oczyszczenie, bo dalej będzie tylko gorzej bez porządnej interwencji z nieba…

  5. pustelnik said

    zdrada ,zdrada ,zdrada,zdrajcy,zdrajcy,zdrajcy narodu polskiego!!!!!!!!!!!!!!! to mieszancy czlowieka i szatana ,brat na brata nie jedzie skarzyc do wroga .Jak swiat swiatem nigdy niemiec nie byl dla Polaka bratem .Dla przypomnienia w Polsce jest narod i obywatele polscy!!!!!!! Nie bede pisac o masonach poslach bo to jest zlo czlowiek niezanurzony w Bogu jest zdolny ,tylko do zla np cudzoloznik zawsze chce rzadzic itd w tej chwili jestem w szoku jak mozna byc zdrajca i to jawnym ,oni sie nawet nieukrywaja ,zdrajcy slugusy piekla .Jest jeszcze Narod sa garstki ludzi poboznych skupionych przy roznych kaplanach oni sie modla czyli bronia Ojczyzny jest zle zdrajcy znowu przyciagaja zlowrogie lapy dla rozszarpania nas ,a dzisiejszy pustelniany sen rozmowa z ks P…..!!!!

  6. Mariusz said

    Czwartek, 14 stycznia 2016

    (1 Sm 4,1-11)
    W tym czasie Filistyni zgromadzili się, by walczyć przeciw Izraelitom. Izraelici wyruszyli do walki z Filistynami. Rozbili oni obóz koło Eben-Haezer, natomiast Filistyni rozbili obóz w Afek. Filistyni przygotowali szyki bojowe przeciw Izraelitom i rozgorzała walka. Izraelici zostali pokonani przez Filistynów, tak że poległo na pobojowisku, na równinie, około czterech tysięcy ludzi. Po powrocie ludzi do obozu starsi Izraela stawiali sobie pytanie: Dlaczego Pan dotknął nas klęską z ręki Filistynów? Sprowadźmy sobie tutaj Arkę Przymierza Pańskiego z Szilo, ażeby znajdując się wśród nas wyzwoliła nas z ręki naszych wrogów. Lud posłał więc do Szilo i przywieziono stamtąd Arkę Przymierza Pana Zastępów, który zasiada na cherubach. Przy Arce Przymierza Bożego byli tam dwaj synowie Helego: Chofni i Pinchas. Gdy Arka Przymierza Pańskiego dotarła do obozu, wszyscy Izraelici podnieśli głos w radosnym uniesieniu, że aż ziemia drżała. Kiedy Filistyni usłyszeli głos okrzyków, mówili: Co znaczy ów głos tak gromkich okrzyków w obozie izraelskim? Gdy dowiedzieli się, że Arka Pańska przybyła do obozu, Filistyni przelękli się. Mówili: Bóg przybył do obozu. Wołali: Biada nam! Nigdy dawniej czegoś podobnego nie było. Biada nam! Kto nas wybawi z mocy tych potężnych bogów? Przecież to ci sami bogowie, którzy zesłali na Egipt wszelakie plagi . Trzymajcie się dzielnie i bądźcie mężni, o Filistyni, żebyście się nie stali niewolnikami Hebrajczyków, podobnie jak oni byli niewolnikami waszymi. Bądźcie więc mężni i walczcie! Filistyni stoczyli bitwę i zwyciężyli Izraelitów, tak że uciekł każdy do swego namiotu. Klęska to była bardzo wielka. Zginęło bowiem trzydzieści tysięcy piechoty izraelskiej. Arka Boża została zabrana, a dwaj synowie Helego, Chofni i Pinchas, polegli.

    (Ps 44,10-11.14-15.24-25)
    REFREN: Wyzwól nas, Panie, przez Twe miłosierdzie

    Odrzuciłeś nas, Boże, i okryłeś wstydem,
    nie wyruszasz już z naszymi wojskami.
    Sprawiłeś, że ustępujemy przed wrogiem,
    a ci, co nas nienawidzą, łup sobie zdobyli.

    Wystawiłeś nas na wzgardę sąsiadów,
    na śmiech otoczenia, na urągowisko.
    Uczyniłeś nas przysłowiem wśród pogan,
    głowami potrząsają nad nami ludy.

    Ocknij się Dlaczego śpisz, Panie?
    Przebudź się Nie odrzucaj nas na zawsze!
    Dlaczego ukrywasz Twoje oblicze?
    Zapominasz o naszej nędzy i ucisku?

    (Mt 4,23)
    Jezus głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

    (Mk 1,40-45)
    Trędowaty przyszedł do Jezusa i upadając na kolana, prosił Go: Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: Chcę, bądź oczyszczony! Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich. Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

    http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Dana said

      „Upadając na kolana, prosił Go: »Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić«”. Trędowaty jest odważny, pokonuje barierę izolacji. Zbliża się do Jezusa, czyli ufa Mu. Pada na kolana, co oznacza głęboką pokorę. „Jeśli chcesz” – te słowa świadczą o szacunku dla Bożej woli. Trędowaty nie rozkazuje Panu, ale wyznaje: „możesz mnie oczyścić”. To słowa pełne wiary w moc uzdrowienia, którą dostrzegł w Jezusie. Mamy więc piękne połączenie postaw: pokory, zaufania i wiary w to, że Bóg może wszystko. Słowo „oczyszczenie” wskazuje na religijny wymiar prośby trędowatego. Chciał nie tylko być fizycznie zdrowy, chciał być uznany za czystego w sensie religijnym, dopuszczony do kultu Boga w świątyni. Możemy prosić Boga o różne dary. Czy jednak prosząc na przykład o zdrowie, prosimy o nie także po to, by lepiej Mu służyć?

      „Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: »Chcę, bądź oczyszczony«”. Jezus uzdrawia, posługując się gestem i słowem. Dotyka trędowatego, gdy wszyscy wokół bali się zarażenia i rytualnej nieczystości. Bóg nie brzydzi się grzesznika, dotyka go czułą, miłosierną miłością, która znosi dystans, pokonuje uprzedzenia, oczyszcza i leczy. W sakramentach Kościoła często pojawia się gest wyciągnięcia dłoni i położenia jej na człowieku. Gest i słowo w sakramentach są znakiem tej samej Bożej miłości, która chce i nas, trędowatych, oczyszczać.

    • Gosia 3 said

      INTENCJA :” ZA NASZE POLSKIE DUCHOWIEŃSTWO”

      O, drogi Jezu, pomóż Twoim wyświęconym sługom rozpoznać

      schizmę, która się rozwija w Twoim Kościele.

      Pomóż Twoim wyświęconym sługom, pozostać silnymi i wiernymi Twojemu Świętemu Słowu.

      Nigdy nie pozwól, aby ziemskie ambicje przesłoniły im czystą miłość do Ciebie.

      Daj im łaski, aby pozostali czyści i pokorni przed Tobą

      i aby czcili Twoją Najświętszą Obecność w Eucharystii.

      Pomóż i prowadź te wszystkie wyświęcone sługi, którzy mogą być letni

      w miłości do Ciebie i cały czas rozpalaj na nowo w ich duszach ogień Ducha Świętego.

      Pomóż im rozpoznać pokusy, na które są wystawiani, żeby ich rozproszyć.

      Otwórz ich oczy, aby w każdej chwili mogli ujrzeć Prawdę.

      Błogosław ich w tym czasie i osłoń ich Twoją

      Najdroższą Krwią, aby zapewnić im ochronę przed wszelką szkodą.

      Daj im siłę do odparcia kuszenia szatana, gdyby podsuwał im pokusę zaprzeczania istnienia grzechu.

      Amen.

      I dodatkowo chociaż 3x Zdrowaś Maryjo… za Prezydenta i Rząd

    • pio0 said

      Oczyszczenie

      Trędowaty łamie wszelkie przepisy dotyczące jego choroby. Zamiast trzymać się daleko, przychodzi do Jezusa i w modlitewnej formie prosi: Jeżeli chcesz, możesz mnie oczyścić. Jest to jedna z piękniejszych próśb, jaką człowiek skierował do Boga. W takim przypadku odpowiedź może być tylko jedna: Chcę, bądź oczyszczony. Została ona poprzedzona gestem, który łamał Mojżeszowe rozporządzenia jeszcze bardziej niż czyn trędowatego. Jezus wyciągnął rękę i dotknął go. W tym geście widać nowy akt stwórczy. Na początku Bóg dał człowiekowi tchnienie życia, a teraz Syn Boży przywraca ten utracony dar. Jest on i nam ofiarowany, bo poprzez grzech stajemy się nieczyści. Z nadzieją prośmy Jezusa, abyśmy zostali oczyszczeni.

      Modlitwa

      Panie, wciąż odnajduję swój trąd, który czyni mnie nieczystym, to znaczy zamyka przed Tobą i bliźnimi. W postawie i ze słowami trędowatego przychodzę do Ciebie, prosząc o uwolnienie. Amen.

    • Leszek said

      W ramach powtórki o pewnym szczególnym rozumieniu dzisiejszej św. Ewangelii z p-ktu widzenia Osoby Pana Jezusa:

      W każdy piątek (jako echo Wielkiego Piątku) szczególnie na myśl powinna nam przychodzić męka i śmierć Pana naszego Jezusa Chrystusa na drzewie Krzyża, gdzie dokonało się nasze finalne zbawienie i odkupienie. Tak, finalne, bo tak o tym mówi Matka Boża w Orędziu nr 261 {z 25.03.1983r.) do swych umiłowanych synów, Kapłanów:
      … Dzieło Odkupienia zaczyna się w chwili Wcielenia Jezusa, trwa przez całe Jego życie i osiąga s z c z y t w Ofierze z Jego Ciała, wydanego za was (Rz 8,32), i Jego Krwi za was przelanej. Ofiara ta dokonuje się na szczycie Kalwarii i odnawia się ciągle mistycznie na ołtarzu…, a także:
      … Jezus odkupił was na zawsze na Krzyżu, cierpiąc i umierając za was. Jego Ofiara ma nieskończoną i ponadczasową wartość. Jego Krew, Rany, bolesne konanie i okrutna śmierć na Krzyżu mają wartość zbawczą też dla waszego pokolenia, które bez Niego potępiłoby się. Jego Ofiara odnawia się mistycznie w czasie każdej celebrowanej Mszy św… (281gh, 1.01.1984r.).
      To Dzieło Odkupienia osiągnie swoje doskonale wypełnienie, gdy Pan Jezus powróci – a ten Jego powrót jest już we drzwiach – w chwale na Końcu Czasów, jak też mówi o tym Matka Boża:
      … Jezus powróci na królewskim tronie Swojej chwały, aby spełniły się Słowa, które były przyczyną Jego skazania (Mt 26,64). Obłoki niebieskie położą się jako podnóżek u Jego stóp (Ps 110,1). Przyjdzie ustanowić Królestwo łaski, świętości, miłości, sprawiedliwości, pokoju. Doprowadzi w ten sposób do doskonałego wypełnienia planu Odkupienia. Żyjcie w oczekiwaniu Jego chwalebnego powrotu i waszego bliskiego wyzwolenia. (470n, 17.04.1992) i
      … Jezus Chrystus jest Królem, którego misja polega na ponownym doprowadzeniu świata do doskonałego uwielbienia Ojca. W tym celu oczyści go palącym Ogniem Ducha Świętego w taki sposób, że zostanie on całkowicie wyzwolony z mocy złego ducha, z wszelkiego cienia grzechu i otworzy się na niewypowiedzianą radość nowego ziemskiego Raju. Ojciec zostanie wtedy uwielbiony, a Jego Imię – uświęcone przez całe Stworzenie. W tym Stworzeniu – odnowionym przez doskonałą wspólnotę życia z Ojcem – Jezus Chrystus ustanowi Królestwo chwały, aby dzieło Jego Boskiego Odkupienia mogło się zrealizować w całej doskonałości… (482f, 22.11.1992) oraz:
      …Nadchodzi godzina w której zmartwychwstały Jezus – który wstąpił na Prawicę Ojca – powróci do was na obłokach niebieskich, w blasku Swej Boskiej chwały, i doprowadzi do doskonałego wypełnienia Swe dzieło Odkupienia… (517j, 2.04.1994).
      No, ale zanim to nastąpi, to jeszcze chwile potrwa, to, co zwie się dzisiaj.
      Wróćmy więc do dzisiejszej Ewangelii o trędowatym
      Zapytajmy, czy ma – a jeśli tak, to co ma – coś wspólnego ta perykopa ewangeliczna z życia Pana Jezusa, w odniesieniu do wydarzeń z Wielkiego Piątku? Na pierwszy rzut oka, wydaje się, że nic wspólnego z piątkiem nie ma i trudno się dopatrzeć takiego związku. A jednak ma! Co takiego zatem ma wspólnego? Otóż PAN JEZUS WIDZIAŁ W osobie tego trędowatego SAMEGO SIEBIE! WIDZIAŁ SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ, GODZINĘ, NA KTÓRĄ BYŁ PRZYSZEDŁ NA TEN ŚWIAT (J 12,27), TO CO, GO NIEBAWEM MIAŁO CZEKAĆ w JEROZOLIMIE! (por. J 18,4), bo zabrana Mu została pociecha niewiedzy. Zatem zobaczmy, co takiego widział Pan Jezus o sobie w tym trędowatym i w jego uzdrowieniu, czyli jego całkowitym powrocie do zdrowia ze śmiertelnej choroby trądu (będącej rodzajem osobistej pokuty), będącej następstwem grzechu. Kluczem jest wygląd trędowatego, który by przyszedł do Jezusa, prosząc Go upadłszy na twarz o oczyszczenie z trądu.
      Otóż z lektury ”Poematu-Boga Człowieka” Marii Valtorty (z ksiąg 2,26 i 3,35), dowiadujemy się, że ów trędowaty (imieniem Abel) był w ostatnim stadium choroby trądu, był bardzo wyniszczony, wrak człowieka o strasznym wyglądzie, z nagim szkieletem, jego dłonie i stopy były powykrzywiane, zniekształcone. Tak jak o tym czytamy w Księdze Kapłańskiej:
      „Trędowaty, który podlega tej chorobie, będzie miał rozerwane szaty, włosy w nieładzie, brodę zasłoniętą. Przez cały czas trwania tej choroby będzie nieczysty. Będzie mieszał w odosobnieniu. Jego mieszkanie będzie poza obozem” (Kpł 13,45-46).
      Takim jak ów trędowaty, był po swym strasznym ubiczowaniu i na Krzyżu, Ten, Który był najpiękniejszy pośród synów ludzkich (Ps 45,3) nie przypominał z wyglądu postaci Człowieka, bo jak to zapowiedział już prorok Izajasz:
      „Nie miał On wdzięku ani blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu by się podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony/zżyty z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy go za nic. Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca(dosł. skaranego i dotkniętego przez Boga, jak trędowatego), chłostanego przez Boga i zdeptanego. Spadła nań chłosta zbawienna dla nas , a w jego ranach jest nasze zdrowie/ocalenie. … On poniósł grzechu wielu” (Iz 53,2b-5.12c; por.1P 2,24a). cdn

      • Leszek said

        cd (1): Przy ukazanym V. Ryden, Swoim obrazie Biczowania w „Prawdziwym Życiu w Bogu” Pan Jezus, powiedział: …Byłem nie do poznania. Moje Ciało było rozdarte podobnie jak i Moje Serce… (9.11.1986; http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=5-6).

        W „Poemacie Boga- Człowieka”, tak czytamy:
        „Gdybyś mogła teraz zobaczyć Moje Człowieczeństwo, tak jaśniejące, ujrzałabyś, że ta jasność pochodzi z tysiąca tysięcy ran, które okryły szatą żywej purpury Moje członki zranione, wykrwawione, uderzone, przebite z miłości ku wam. Teraz Moje Człowieczeństwo jaśnieje. Ale był dzień, gdy podobne było do TRĘDOWATEGO, tak było pokryte ranami i poniżone. Bóg-Człowiek, który był doskonale piękny jako Syn Boga i Niepokalanej, ukazał się wtedy oczom wszystkich – brzydki: był bowiem jak ‘robak’ (Ps 22,7)… wzgardzony od ludzi, odrzucony przez lud. Miłość ku Ojcu i ku stworzeniu Mojego Ojca doprowadziła Mnie do poddania Mego ciała uderzeniom, do poddania Mego oblicza policzkowaniu i opluciu. A tym, którzy sądzili, że dobrze czynią, pozwoliłem wyrywać Mi włosy, targać brodę, przebijać głowę cierniami. … Izajasz wyraża powód takiego bólu: “On naprawdę obarczył się naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści” (Iz 53,4; por. Mt 8,17). Nasze boleści! Tak, ze względu na was je dźwigał! Aby wasze cierpienia uczynić lżejszymi, łagodniejszymi, aby je usunąć, jeśli będziecie Mi wierni. Ale nie chcieliście być tacy. Cóż z tego miałem? “Patrzyliście na Mnie jak na TRĘDOWATEGO, jak na chłostanego przez Boga”. Tak, był na Mnie trąd waszych niezliczonych grzechów, był na Mnie jakby szata pokutna, niby włosiennica. Jak to się jednak [stało, że] nie potrafiliście ujrzeć Boga przebijającego się w Swojej nieskończonej miłości przez tę szatę narzuconą ze względu na was na Jego świętość? “Zraniony z powodu naszych nieprawości, przebity dla naszych niegodziwości” – mówi Izajasz, który prorockimi oczyma widział Syna Człowieczego będącego jednym sińcem, aby uleczyć ludzkie zranienia… (z Księgi 6,1 z rozdz. „Syn Boga i Niepokalanej, stał się jak robak”, str. 9/10; http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-06-001.html).

        Św. S. Faustyna pisała w «Dzienniczku»:
        „Jezus mi powiedział, że najwięcej Mu się przypodobam przez rozważanie Jego Bolesnej Męki i przez to rozważanie wiele światła spływa na moją duszę. Kiedy rozważam Mękę Jezusa, to mi przychodzi jasne pojęcie wielu rzeczy, których przed tym zrozumieć nie mogłam. … Kocham Cię, Jezu do szaleństwa, Ciebie wyniszczonego, takiego, jakim Cię wskazuje prorok (Iz 53,2nn), jakby nie mógł w Tobie dostrzec postaci ludzkiej dla wielkich boleści. W takim stanie kocham cię Jezu do szaleństwa. Boże wiekuisty i niezmierzony, co uczyniła z Ciebie miłość?…” (Dz 267). cd(2)n

      • Leszek said

        Adminie, Bronku! B. proszę, by odnalazł zagubioną, a wysł. przed chwilą cd(1) mojego wpisu i umieścić ją we właściwym miejscu, bym mógł kontynuować dalsze dwie części tego ewangelicznego wpisu. Dziękuję i pozdr. w Panu.

      • Leszek said

        cd(2): W czasie egzorcyzmów opisanych w książce O. Bonawentury Meyera, to powiedział przy opisie Męki Chrystusa, upadły anioł z chóru Archaniołów, Belzebub:
        …Przez to (przez Jego mękę) będziecie mogli wy przeklęte brudne nicponie osiągnąć kiedyś niebo, które jest dla nas zamknięte (wścieka się). Później został Chrystus zmasakrowany: przy biczowaniu zrąbany biczami aż do kości (por. Ps 129,3; Iz 1,6 i 50,6a). Kiedy został ukrzyżowany nie miał ani połowy swych włosów. Prawie wszystkie zostały mu wyrwane, stało się jednak dobrze. Miał on kasztanowate włosy. Był on bardzo delikatnym typem i miał cudowne stopy. Ręce były bardzo delikatne [por. M. Valtorta „PB-C”, księga 6,35, str.410:
        …Jan osuwa się na kolana i mówi: To płaszcz Jezusa. Ale jest cały podarty i zakrwawiony. Ślady dłoni – to ślady rak Jezusa, bo On miał takie długie i delikatne dłonie…], o wiele za delikatne, aby nieść tak szalony krzyż (krzyczy). … Na krzyżu później, kiedy już wisiał na krzyżu, uczynił to dla was. Musiało to rozniecić wściekłość piekła, że uczynił to dla ludzi. Kiedy wisiał na krzyżu, wtedy był sam jako r o b a k, jak to już powiedział Akabor (demon z chóru Tronów), nie był podobny do człowieka… dla was. Dlaczego uczynił to dla was? Dla nas by tego nie uczynił (jęczy aż do szpiku kości). Robak (Ps 22,7)… nie był On już człowiekiem, został przez wszystkich zmiażdżony (plącze).
        Wydawało się jakby wziął na siebie winę całej ludzkości, zdawało mu się, że jest największym przestępcą. Miał wrażenie, że jest opuszczony przez Boga Ojca i odepchnięty. Przez swych oprawców został przecież zasztyletowany, posiekany, ubiczowany i pozostawiony we krwi (mruczy). Że On to dla was uczynił! Dlaczego nie mogliśmy temu przeszkodzić (wyje)? Jeżeli sam Pan uczynił dla was tak wiele, dlaczego nie powinniście wy o wiele więcej wzajemnie za siebie wynagradzać, aby inni ludzie nie przyszli do piekła. On, który był Bogiem i nie miał na sobie żadnej winy i dokonał tak wielkiego i szaleńczego (czynu) czego żaden człowiek nigdy nie dokona, gdy On tak straszne męki wziął na siebie, wtedy wy musielibyście całe wasze życie spędzić jakby pod męczeńskimi siekierami. Nie byłoby tego dla was, tego za wiele, mielibyście tylko to na co zasługujecie (zasłużyliście)…(str.113/114). cd(3)n

      • Leszek said

        cd(3): … Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony… (Mk 1,42)
        Jak ów trędowaty został uzdrowiony i jego ciało stało się jakby nowe, niepodobne do tego poranionego, zniekształcającego jego wygląd, pokrytego trądem, tak po swym Zmartwychwstaniu Pan Jezus miał już Ciało chwalebne, nie podlegające już cierpieniu i uszkodzeniu, promieniejące światłością i blaskiem w miejscu zadanych Mu ran (Ha 3,4; Ps 104,1-2a).
        Św. Paweł w Liście do Filipian przypomina o prawdzie naszej wiary, o tym, że: „nasza prawdziwa ojczyzna jest w niebie, skąd też wyczekujemy Zbawiciela, Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować/poddać pod swoje panowanie” (Flp 3,20n).
        O tej prawdzie tak mówi, Bóg Ojciec w „Dialogu…Księdze Boskiej Nauki: św. Katarzynie ze Sieny, w rozdz. ‚Nauka o Moście’:
        XLI – O chwale błogosławionych.
        … Pragnieniem błogosławionych jest widzieć chwałę Moją w was podróżnych pielgrzymach, którzy zawsze biegniecie do kresu śmierci. Pragnąc chwały Mojej, pragną zbawienia waszego, przeto zawsze modlą się do Mnie za was. Pragnienie to spełniam, choć tam, gdzie wy ciemni nie wierzgacie przeciwko miłosierdziu Mojemu (Pwt 32,15; Dz 26,14).
        Pragną też odzyskać swe ciało. Choć nie posiadają go obecnie, nie martwią się tym; radują się z góry pewnością, że posiądą je kiedyś. To, że go obecnie nie posiadają, nie smuci ich i nie umniejsza ich szczęśliwości. Nie doznają z tego powodu cierpienia.
        Nie myśl, że szczęśliwość ciała po zmartwychwstaniu przysporzy szczęśliwości duszy. Wynikałoby z tego, że dopóki dusza jest oddzielona od ciała, posiada szczęśliwość niedoskonałą. To być nie może, gdyż nie brak jej niczego do doskonałości. Nie ciało czyni duszę szczęśliwą, lecz dusza darzy ciało szczęśliwością; ona wzbogaci je własną obfitością, gdy w ostatni dzień Sądu przyodzieje się własnym ciałem, które zrzuciła.
        Jak dusza jest nieśmiertelna, jak została utrwalona i ustalona we Mnie, tak ciało przez to zjednoczenie staje się nieśmiertelne; straciwszy swą ciężkość staje się subtelne i lekkie. Tedy wiedz, że ciało przyjęte do chwały przeszłoby poprzez mur; ani ogień, ani woda nie wyrządzi mu szkody; nie swą własną siłą, lecz siłą pochodzącą z duszy, będącą darem Mej łaski, udzielonym przez Mą niewysłowioną miłość, która kazała Mi ją stworzyć na obraz i podobieństwo Moje…
        http://sienenka.blogspot.com/2011/01/dialog-sw-katarzyny-xli.html
        Zatem, życzmy sobie, żebyśmy przeszli z tego świata do świata duchowego w wieczności i mogli przyoblec naszą szczęśliwą duszę w chwalebne ciało. Amen.

  7. Sławik said

    „Droga Krzyżowa w Coloseum 25.03.2005r. prowadzona przez kard. Ratzingera (Papież Jan Paweł II konał):

    Panie, Twój Kościół często wydaje się być tonącą łodzią, łodzią, która z każdej strony nabiera wody.
    Na Twoim polu widzimy więcej chwastów niż pszenicy. Ubrudzone odzienie i twarz Twojego Kościoła wprawiają nas w zakłopotanie.
    A jednak to my sami je ubrudziliśmy!
    To my zdradzamy Cię raz za razem, po wszystkich naszych górnolotnych słowach i szerokich gestach. Miej miłosierdzie dla swojego Kościoła; także ciągle w nim trwa upadek Adama. Gdy upadamy, pociągamy Cię na ziemię, a szatan śmieje się, bo ma nadzieję, że już nie podniesiesz się z tego upadku; ma nadzieję, że pociągnięty w dół upadkiem Twojego Kościoła pozostaniesz leżący i bezsilny.
    ….
    Jak wiele brudu jest w Kościele i to nawet pośród tych, którzy w kapłaństwie powinni całkowicie należeć do Niego!
    Jak wiele jest pychy, jak wiele zadowolenia z siebie! (…)

  8. http://dialogsercamilosci.eu/2016/01/14/strach-nie-zatrzyma-nas-w-walce-z-armia-szatana/

    http://dialogsercamilosci.eu/2016/01/14/modlitwa-za-biskup-jan-wieczorek/

    https://secure.avaaz.org/pl/petition/Pokoj_Wam_drodzy_pasterze_Kosciola_Katolickiego_w_Polsce_Wezwanie_do_wyznania_Wiary_i_obrony_czystosci_Dogmatu_o_Zmartwy/share/?new

  9. mmm said

    cz. IV Niedz. 23.08.1987, godz. 6.45
    Iz 5, 26-30 Zapowiedź asyryjskiej inwazji na Judę
    „… Wtedy spojrzymy na ziemię:
    a oto przerażające ciemności,
    światłość się od chmur przyćmiła”.
    † Wisi nad wami – ludzie ziemi – ten dzień i czeka na Moje Słowo, które go odetnie, by spadł. Módlcie się i biegnijcie w Moje ramiona, by się schronić, by ciemność was nie dosięgnęła. Módlcie się i wierzcie w moc Mojej Miłości. Nie oglądajcie się za siebie, aby ciemność was nie pochłonęła. Spojrzenie serca sprawia, że serce łączy się z tym, na co spogląda – choćby nie chciało. Przez promień spojrzenia wchodzi do serca to, na co spogląda. I dosięga go, i wchłania, i ogarnia.
    Połącz oczy swej duszy ze Mną i na wszystko patrz przeze Mnie, przez Moją Miłosierną Miłość, a wtedy zobaczysz świat w Prawdzie – siebie też. Ale nie będzie cię to przerażać. Będziesz płakać nad jego nędzą i swoją nędzą, i będziesz pragnąć pójść na krzyż, by zbawiać ich i siebie. I jakże mała wyda ci się ta ofiara wobec ogromu nędzy i nieszczęścia.
    Odkryłem przed tobą to, czego nie widzą inni. Przyjmij to, zachowaj w sercu i wspomagaj ślepe Moje dzieci.

  10. Ewa said

    14 stycznia

    SWIETEGO HILAREGO – Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kosciola

    Hilary urodził się ok. 310 r. w Poitiers (Francja) jako syn pogańskich notabli. Zdobył bardzo dobre wykształcenie i został retorem. Z wielkim zaangażowaniem studiował Pismo Święte, w którym zachwycił go sposób objawiania się Boga. Szczególnie zafascynowało go boskie imię ze Starego Testamentu: „Jestem, Który Jestem”. Pod wpływem długotrwałej i głębokiej lektury Ewangelii św. Mateusza i św. Jana nawrócił się i przyjął chrzest w 345 roku już jako żonaty mężczyzna (jego córką była św. Abra). Był na tyle gorliwym wyznawcą, iż w 350 roku (podawane są też daty 353 i 354) obrano go biskupem rodzinnego miasta (nazywanego wtedy Pictavium). Zgodnie z ówczesną praktyką żonaci mężczyźni mogli być podnoszeni do takiej godności. Celibat nie był jeszcze wówczas w Kościele powszechnym zwyczajem.
    Ponieważ w sporze ariańskim odmówił potępienia św. Atanazego z Aleksandrii, który bronił prawdy o bóstwie Chrystusa, cesarz Konstancjusz skazał go w 356 r. na wygnanie do Frygii w Azji Mniejszej (obecnie Turcja). Kilka lat pobytu na wygnaniu wykorzystał na dokładne zapoznanie się z teologią Wschodu, której bogactwo, subtelność i precyzję pojęć starał się po powrocie z wygnania rozpowszechnić w Kościele łacińskim. Czerpiąc ze wschodnich inspiracji, wzbogacał też zachodnią liturgię. Chcąc pogłębić wiedzę teologiczną swoich wiernych, komponował hymny liturgiczne. Ze względu na intensywną działalność na rzecz porozumienia między Wschodem a Zachodem bywa czasami nazywany pierwszym ekumenistą. Prowadził czynne życie jako pasterz i teolog, wpływając na charakter Kościoła Galii. Nieustraszony, pisał z wygnania listy do wiernych, by ich utwierdzić w wierze. Napisał też kilka rozpraw na tematy, które były poruszane przez arian. Otrzymał piękny przydomek „obrońcy Galii”, gdyż właśnie przez swoją postawę, kazania i pisma uchronił swoją ojczyznę od herezji. Po powrocie z wygnania czynił, co tylko było w jego mocy, by zabliźnić rany, zadane Kościołowi przez Ariusza i jego protektorów. Jego zasługą było zwołanie synodu do Paryża (360), na którym biskupi Galii przyjęli wyznanie wiary, ułożone na soborze w Nicei. Żył w wielkiej przyjaźni ze św. Marcinem, biskupem Tours. Ochrzcił go i był jego kierownikiem duchowym.

    Hilary nie umiał mówić „w stylu ludowym”, dlatego też nie zasłynął jako kaznodzieja, ale był bardzo wybitnym teologiem. Niektórzy patrologowie uważają, że jego wielkość przyćmił dopiero św. Augustyn. Hilary wniósł ogromny wkład w rozwój chrystologii i nauki o Trójcy Świętej, dlatego też został 13 maja 1851 r. zaliczony do grona doktorów Kościoła przez bł. Piusa IX.
    Zmarł w 367 roku. Pozostawił po sobie sporą spuściznę literacką, z której najcenniejszym jest traktat De Trinitate (O Trójcy Świętej). Jego śmiertelne szczątki złożono w bazylice cmentarnej w Poitiers, noszącej obecnie jego imię. Niestety, fanatyczni kalwini dużą ich część zniszczyli (w 1562 r.). Ocalała tylko ta ich część, która przedtem została umieszczona w kościele św. Dionizego w Paryżu, i druga znaczna część podarowana dla kościoła św. Jerzego w Le Puy. Te ostatnie relikwie sprowadzono w roku 1698 do Poitiers, gdzie doznają szczególnej czci.
    Św. Hilary należy do pierwszych wyznawców, którym Kościół na Zachodzie zaczął oddawać publicznie liturgiczną cześć. Wcześniej było to niemal wyłącznym przywilejem męczenników. Jest patronem Poitiers i La Roche. Modlą się do niego ukąszeni przez węże.

    W ikonografii św. Hilary przedstawiany jest w stroju biskupim. Jego atrybutami są: księga, laska pasterska, mitra, pióro pisarskie, piorun; smok lub wąż – symbolizujące arian.

    Rowniez 14 Stycznia jest WSPOMNIENIE

    SWIETEGO FELIKSA – Kaplana i Meczennika

    Feliks żył w III w. Informacje na jego temat znamy z pism jego rodaka, św. Paulina z Noli (353-431), który zawdzięczał mu swoje nawrócenie i napisał na jego cześć kilka poematów.
    Feliks był Syryjczykiem, synem legionisty rzymskiego Hermiasa, który osiedlił się w Noli, na południe od Neapolu. Tam urodzili się jego synowie. Feliks poświęcił się służbie Bożej, a jego brat obrał po ojcu zawód legionisty-żołnierza.
    Kiedy Feliks przyjął święcenia kapłańskie, wybuchło prześladowanie wyznawców Chrystusa za panowania Decjusza. Biskup Noli, Maksym (późniejszy święty), opuścił wówczas potajemnie diecezję, cały ciężar jej prowadzenia oddając w ręce Feliksa. Ten wkrótce został aresztowany i uwięziony. Według relacji św. Paulina – Feliks był torturowany. Jego poranione ciało wleczono po ostrych muszlach i skorupach. Udało mu się jednak ujść z więzienia. Ukrywał się przez pewien czas w wyschniętej studni. Po śmierci Decjusza powrócił. Ponieważ jednak skonfiskowano mu majątek rodzinny, żył z pracy swoich rąk. Po śmierci schorowanego Maksyma został wybrany na biskupa Noli, ale odmówił przyjęcia godności, proponując na to stanowisko Kwintusa. Zmarł 14 stycznia około 260 roku, opłakiwany przez wszystkich. Chociaż zmarł śmiercią naturalną, określany był mianem męczennika przez św. Grzegorza z Tours; św. Augustyn nazywał go jednak wyznawcą.
    Grób Feliksa w Cimitile pod Noli stał się szybko ośrodkiem pielgrzymkowym. Nad tym grobem został uzdrowiony św. papież Damazy, o czym zaświadczył w poemacie napisanym na cześć świętego Feliksa. Kult Feliksa był również żywy w Rzymie, w bazylice in Pincis. Jest patronem miasta Nola i opiekunem zwierząt domowych. Św. Feliksa wzywa się, aby chronił przed krzywoprzysięstwem, kłamstwami, fałszywymi świadkami i chorobami oczu.

    W ikonografii przedstawiany jest w towarzystwie anioła. Obok niego pająk – symbol roztropności, ostrożności, ocalenia – bowiem otwór studni, gdzie św. Feliks spędził kilka miesięcy, był osłonięty pajęczyną, która ochroniła go przed prześladowcami.

    MODLITWA do sw. Feliksa

    Boże, Zbawco jedyny w potrzebach naszych, spraw, abyśmy we wszystkich stosunkach życia naszego z niezłomną wiarą w Tobie ufność pokładali. Ponieważ o nas nie zapominasz, przeto też nie zwątpimy, chociażby w największym utrapieniu, mówiąc pokornie z Psalmistą: Panie, w Tobiem nadzieję położył, więc nie będę zawstydzony. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w Niebie i na ziemi, po wszystkie wieki wiekow, Amen.

    MODLITWA ZA DUSZE ZMARLYCH

    Za odmowienie ktorej wraz z 6-cioma pacierzami na intencye Kosciola, bedac w stanie laski, wybawic mozemy za kazdy raz dusze jaka z czysca.

    O Jezu! ktorys nam w swietem przescieradle, w ktorym Cialo Twoje przenajswietsze po zdjeciu z krzyza, przez Jozefa owiniete bylo, meki Twojej znaki zostawil: spraw milosciwie, abysmy przez smierc i pogrzeb Twoj do chwaly zmartwychwstania przywiedzeni byli: ktory zyjesz i krolujesz w jednosci z Bogiem Ojcem i Duchem Swietym na wieki wiekow. Amen.

    PACIERZ ZA DUSZE ZMARLYCH

    5 x Ojcze nasz ………..
    5 x Zdrowas Marya …………..
    5 x Ciebie Panie prosimy, racz poratowac Twe slugi, ktores odkupil przenajdrozsza Krwia Twoja.
    5 x Wieczny odpoczynek ………..

    Papiez Pius VII 1817 r., udzielil 300 dni odpustu za kazdy raz, a odpust zupelny raz w miesiac po spowiedzi i Komuni sw.

    • Basia B said

      Czytając żywoty przedstawionych tu Świętych,ale i innych też,rodzi mi myśl,że my chcemy łatwizny.Patrząc na Nich,widzę potrzebę wejścia jeszcze głębiej w Kościół,choćby przytoczyć tu słowa Jana Pawła II,który wołał – Kościół to moja Matka.Zadaję sobie pytanie,co o Tej Matce wiem?Jestem wciąż w powijakach.Prowadzimy spory (ja też) o orędzia prywatne niewiadomego pochodzenia,a nie znamy naszego Mistrza i Pana,za którego życie oddawano.Mało nas interesują ci,którzy to życie oddawali,bo szatan odwraca naszą uwagę,pokazując nam złudy.Coś się tam wie ogólnie i lepiej poczytać sobie prywatne orędzie i być zadowolonym,że się w nie wierzy lub nie.
      Poniżej Ewa pewnie odnosisz się do wpisu głównego i przyznaję Ci rację gdy mówisz:
      „A teraz pomodlcie sie za nich zgodnie z zyczeniem NMP i zostawcie ich w spokoju”

    • Beza said

      Amen. Dziękuję.

  11. Tomasz said

    Zastanawiałem się kiedyś czemu Belgia tak nisko upadła…
    Odpowiedź jest taka: NIEODPOKUTOWANE ZBRODNIE
    http://historia.wp.pl/title,Prywatna-kolonia-Leopolda-II-Zbrodnie-krola-Belgow-w-Kongo,wid,16493809,wiadomosc.html

  12. mmm said

    cz. IV Niedz. 23.08.1987, godz. 7.35
    – Podczas porannej medytacji wypisałam słowa z wyznaczonych tekstów:
    Ps 63, 7. 2 „… myślę o tobie podczas moich czuwań. … Ciebie pragnie moja dusza, za Tobą tęskni moje ciało…”
    Rz 8, 28 „… Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi którzy powołani są według Jego zamiaru”.
    – Był także do medytacji wyznaczony Hymn o miłości św. Pawła (1 Kor 13).
    Jak ja Cię miłuję, Panie? Czy tylko słowami? Jakiej miłości pragniesz ode mnie?
    – dziecięcej, ufnej, godzącej się na wszystko dla Ciebie,
    – nie pytającej o nic,
    – godzącej się na to, co odbierasz i na to, co dajesz…
    Bo tak naprawdę, nic nie odbierasz, a dajesz tak dużo, że odpada to, co niewarte Twego spojrzenia. Dajesz Siebie, a Ty jesteś wszystkim, i dlatego Ty sam wystarczysz.
    Wtedy nie potrzeba już nic, bo jedynym pragnieniem jest pragnienie Ciebie. Pragnienie, dla którego można wszędzie pójść, wszystko zrobić, wszystkiemu się poddać, wszystko pozostawić.
    Pragnienie przynaglające tak bardzo, że może wycisnąć krwawy pot niemocy, wobec mocy Twego wołania.
    I pozostaje pragnienie i zdziwienie, i zachwyt: bo Ty mnie kochasz Miłością, której lekkie muśnięcie roztapia moją duszę i moje ciało i jestem na granicy obumarcia ciała, by dusza przylgnęła do Ciebie już bez zasłon.
    Nie istnieje już nic, tylko Ty i płomień, i czułość Twej oblubieńczej Miłości.
    A potem pozostaje świadomość: – dałeś mi, Panie, odczuć Twą Miłość i pozostawiłeś moją grzeszność. I to jest mój krzyż i moja droga krzyżowa.
    Jedną wielką raną jest moja grzeszność wobec Twojej Miłości. I muszę iść przez życie z tą moją grzesznością, i spalać się w Twej Miłości. I muszę to pokochać, bo Ty właśnie taką mnie kochasz, i cierpisz razem ze mną, kochając jeszcze bardziej. I moje rany są Twoimi ranami, a Twoje moimi.
    I Twoja Miłość jest moją miłością, a moja Twoją. I jesteśmy jedno: Ty, który jesteś wszystkim i ja, która jestem niczym.
    Wtedy dotyka mnie grzeszność całego świata i pragnę, jak Ty, cierpieć i umierać, by zbawiać świat.
    Wtedy mogę prosić o wszystko, a Ty spełniasz, bo to Ty prosisz we mnie Ojca Swego.
    I płynie krew z moich ran, i uwalnia, i zbawia naprawdę, bo stałam się Hostią Ofiarną na ołtarzu mego życia.
    Dzięki Ci za łaskę Twej Miłości i Twego bólu.

  13. Ewa said

    Teraz na raz wszystko, wszyscy zobaczyli. Byl czas kiedy wierni interweniowali i przedstawiali zarzuty. Byli rowniez ksieza i klerycy krzywdzeni przez swoich wspolbraci. Zakrzyczano jednych i drugich, bo na ksiedza czy biskupa nic nie wolno co by uwlaczalo godnosci tego urzedu powiedziec. Ludzie zabrali swoje dzieci, machneli reka i odeszli.

    A teraz pomodlcie sie za nich zgodnie z zyczeniem NMP i zostawcie ich w spokoju. Jest za pozno o czym kazdy rozsadny czlowiek wie. Jedynie nalezy uregulowac stosunki, tzn. z odleglosci wymienic pozdrowienia typu: dzien dobry, milego dnia zycze lub czesc, bo tu juz od dawna nie uzywa sie zwrotow: Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus, lub Szczesc Boze.

    • Krystyna said

      Ewuniu, zgadzam sie z Twoja opinia. Tak jak powiedzialas pozostala nam tylko modlitwa za nich i za Kosciol Katolicki.
      I chociaz dzis pieknie swieci slonce, jednak smutek w sercu, bo Bog jest obrazany, a my tak niewiele mozemy zrobic, aby to zmienic.
      Dziekuje za piekne modlitwy i przyblizenie postaci swietych.
      Serdecznie Cie pozdrawiam 🙂

  14. pio0 said

    ———————————————————- ANIOŁ PAŃSKI ——————————————————–

    Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi.
    I poczęła z Ducha Świętego.

    Zdrowaś Maryjo…

    Oto ja Służebnica Pańska.
    Niech mi się stanie według słowa twego.

    Zdrowaś Maryjo…

    A Słowo Ciałem się stało.
    I mieszkało między nami.

    Zdrowaś Maryjo…

    Módl się za nami święta Boża Rodzicielko, abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    Módlmy się
    Łaskę Twoją prosimy Cię Panie racz wlać w serca nasze, abyśmy, którzy przez Zwiastowanie anielskie, Wcielenie Chrystusa Syna Twojego poznali przez mękę Jego i krzyż do chwały zmartwychwstania zostali doprowadzeni. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
    ————————————-
    3x Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…
    Wieczne odpoczywanie raz zmarłym dać Panie…

  15. niedzwiadek said

    Czy widział ktoś z was ten filmik nagrany przez piłkarzy ręcznych z Vivy Tautonu Kielce https://www.youtube.com/watch?v=thlFAPGQTs8 Aż serce rośnie!

    • pio0 said

      Tak, było w poprzednim temacie. Oby więcej świadków wiary.

    • pustelnik said

      Jeszcze raz go obejrzlam .Bog Honor i Ojczyzna .To jest znak Polska czytaj Polacy sie budza narod sie budzi z laski Boga to jest narazie proba lotu bialego orla

  16. cox21 said

  17. Sławik said

    Dostałem na telefon:

    Wiadomosc z Medjugore
    od wizionera Iwano
    Matka Boza prosi zeby codziennie o 18.30 przerwac swoje obowiazki i odmowic 3 razy Zdrowas Maryjo o Pokoj i przeciwko zblizajacej sie wojnie. Prosi zeby ksieza otworzyli koscioly i gromadzili ludzi na goracej modlitwie rozancowej. Prosze przekazac dalej to ważne

  18. Do Admina said

    Mam uwagę techniczną. Gdy jest w artykule troche filmów i wszystkie są widoczne na stronie głównej to tnie sie net zanim się załadują. Lepiej by było dawać jakiś nagłówek a filmy po kliknięciu na artykuł a nie wszystko na głównej. I żeby nie było że chcę sobie dopasowywać stronę pod siebie:) Po prostu weź to pod uwagę gdybyś się zastanawiał nad ulepszeniami bloga, bo innych pewnie też to dotyczy

  19. apostolat said

    „Nie milczcie, proszę” – Bartosz Wieliński wzywa Niemców na łamach „Süddeutsche Zeitung”

    Bartosz T. Wieliński
    09.01.2016 20:08

    W latach 80. z Niemiec do ciemiężonej Polski płynęła rzeka paczek z darami. Teraz Polska potrzebuje solidarności, otuchy, moralnego wsparcia. Dlatego proszę Niemców, by nie milczeli.
    Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
    Tekst „Nie milczcie, proszę” ukazał się w sobotnim wydaniu niemieckiego dziennika „Süddeutsche Zeitung”. Publikujemy go w pełnej wersji w języku polskim.

    Gdy Państwo będziecie czytać ten tekst, w internecie pojawi się zapewne kilka, a może kilkadziesiąt wpisów oskarżających mnie, że zdradziłem Polskę, bo ośmieliłem się donosić Niemcom na mój kraj. Padnie zapewne słowo „folksdojcz”. To pochodzący z czasów niemieckiej okupacji synonim zdrady i kolaboracji. Wśród wyznawców niepodzielnie rządzącego Polską Prawa i Sprawiedliwości są i tacy, którzy regularnie przeglądają zagraniczne portale internetowe i alarmują, gdy namierzą kolejnego zdrajcę. Kolega, który o Polsce pisze w „Die Zeit”, odkrył w sieci zdjęcie francuskich kobiet, którym po wyzwoleniu golono głowy, bo współżyły z Niemcami. A między nie ktoś wkleił jego zdjęcie. Ubawiliśmy się po pachy.

    Broń Boże nie użalam się. Czuję się wręcz wyróżniony. Ale jest mi przykro. Bo w najczarniejszych snach nie przypuszczałem, że w Polsce przed władzą trzeba będzie bronić budowanej przez 26 lat demokracji. Nie brałem na poważnie tego, że ministrem obrony mógłby zostać człowiek wyznający szalone teorie spiskowe, twierdzący, że prezydent Lech Kaczyński został zamordowany przez Rosjan w Smoleńsku. Że koordynatorem służb specjalnych zostanie człowiek skazany za nadużycia władzy. Że minister spraw zagranicznych za wroga uzna rowerzystów i wegetarian. Że szczująca na przeciwników PiS katolicka telewizja zostanie przez nową władzę uznana za modelowy przykład obiektywnego dziennikarstwa. Że politycy PiS wprost zażądają od dziennikarzy, by przestali ich krytykować.

    A takie czasy właśnie nastały.

    Od rodziny w trudnych chwilach oczekuje się pomocy

    Za komuny, by zohydzić ludziom „Solidarność”, władza kolportowała rysunki przedstawiające „drzewo zdrady narodowej”. Teraz wyznawcy PiS szczują na nas przez Twittera i Facebooka i robią z nas folklsdojczy. Zagrzewa ich do tego wicepremier Mateusz Morawiecki, który publicznie ubolewa, że trzeba się zmagać z donoszeniem na własny kraj.

    Wtedy chodziło o to samo co dziś: zastraszyć i uciszyć niepokornych. O ile przecież mniej problemów miałby PiS, gdyby zagranica była nieświadoma tego, co się w Polsce wyprawia.

    Zagranica jednak o tym wie i z tej wiedzy robi użytek. Sytuacji w Polsce chce przyjrzeć się Komisja Europejska i europarlament, w zachodnich mediach jest coraz więcej krytycznych komentarzy, cierpliwość tracą kolejni europejscy politycy. Oburzenie Zachodu w zupełności rozumiem. Jesteśmy wielką rodziną. To normalne, że krewni reagują, gdy któremuś z bliskich dzieje się coś złego, że sprawdzają, co się z nim dzieje, pomagają. I że w sytuacji gdy krewny zachowuje się źle, słyszy napomnienia. A gdy je ignoruje, stają się one coraz bardziej ostre.

    Wyłączenie Trybunału Konstytucyjnego, planowane brutalne przejęcie publicznych mediów jest sprzeczne z wartościami zjednoczonej Europy. Tak jak sprzeczny z duchem europejskiej demokracji jest sposób, w jaki PiS zmienia prawo: w ekspresowym tempie, nocą, poważnie ograniczając opozycji prawo do dyskusji. Zapowiedziane ustawy, które czekają na ekspresowe przegłosowanie w Sejmie i Senacie, mają rozszerzyć kompetencje służb specjalnych, likwidować niezależność prokuratury, zrepolonizować prywatne media. A kto wie, co jeszcze narodziło się w głowie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który steruje premier Beatą Szydło i prezydentem Andrzej Dudą jak marionetkami. W Polsce dzieje się coś bardzo złego. Dobrze, że Europa reaguje. Od rodziny w trudnych chwilach oczekuje się pomocy.

    Niemiecki ambasador wierzy, że można uniknąć katastrofy

    Widać jednak, że Niemcy – nie licząc niemieckich polityków w europejskich strukturach – obawiają się napominać Polskę głośno. W latach 2005-07, gdy PiS rządził po raz pierwszy, władza raz po raz atakowała Niemców, nie przebierając przy tym w słowach. Teraz Berlin najwyraźniej chce uniknąć pyskówki. Gdy wreszcie dojdzie do spotkania premier Szydło z kanclerz Angelą Merkel, szefowa niemieckiego rządu jasno powie gościowi z Polski, co myśli o polityce PiS. Ale oficjalnie Berlin będzie dalej trzymać wodę w ustach. Pilnuje tego niemiecki ambasador w Warszawie, który ciągle wierzy, że w stosunkach polsko-niemieckich można uniknąć katastrofy, i prosi polityków, nawet tych lokalnych, o powściągliwość . Wierzy bowiem, że dwa ważne kraje Europy będą ze sobą jakoś współpracować.

    Podziwiam ambasadora, ale katastrofy nie da się uniknąć. Wrogość do Niemców politycy PiS mają pod skórą. Cokolwiek by się złego wydarzyło, winni będą właśnie oni. Jarosław Kaczyński kilka lat temu nazwał Polskę niemiecko-rosyjskim kondominium. Jego przyboczny Joachim Brudziński powiedział w niedzielę, że niemieckie szmatławce ani urzędniczyny nie będą dyktować Polsce, co ma robić. Organ prasowy PiS „Gazeta Polska Codziennie” na okładce pokazał zdjęcie niemieckich żołnierzy łamiących polski słup graniczny we wrześniu 1939 r. Wehrmachtowcy mają twarze Angeli Merkel, Günthera Oettingera, Martina Schulza. Państwo PiS będzie prowadzić z Niemcami wojny nawet w wyimaginowanych sprawach (w 2007 r. Berlin oskarżono o germanizację polskich dzieci żyjących w Niemczech). To, czy Berlin będzie milczał, czy nie, nie ma znaczenia.

    Polska potrzebuje otuchy

    A głos z Niemiec nie doleje już oliwy do ognia. 10 lat temu podczas wyborów prezydenckich kandydaturę Donalda Tuska (dzisiejszego przewodniczącego Rady Europejskiej) pogrzebał tzw. dziadek z Wehrmachtu – czyli ujawniony wówczas fakt, że jego dziadek został przymusowo wcielony do niemieckiej armii. Ale kraj uodpornił się już na taki rodzaj propagandy. Straszenie, że Niemcy chcą odebrać Polsce Szczecin albo że Merkel zawdzięcza karierę jakimś ciemnym siłom, zbywamy śmiechem. Między Polską a Niemcami w ostatnich latach wydarzyło się dużo dobrego.

    W latach 80. z Niemiec do ciemiężonej Polski płynęła rzeka paczek z darami. Teraz Polska potrzebuje solidarności, otuchy, moralnego wsparcia. Dlatego proszę Niemców, by nie milczeli.

    Jeśli chodzi o przyszłość, jestem optymistą. Polacy do tej pory byli najbardziej proeuropejskim społeczeństwem w UE. To, że wybory parlamentarne wygrał PiS, nie oznacza, że ten naród obrócił się do Europy plecami. Ludzie głosowali na inną partię. W kampanii wyborczej PiS zapewniał przecież, że się zmienił, złagodniał. Teraz, gdy Polska sterowana z tylnego fotela przez Kaczyńskiego porzuca europejskie wartości i idzie na konfrontację z Brukselą, opór wobec władzy będzie rósł. Społeczeństwo obywatelskie zaskoczyło swoją siłą podczas grudniowych demonstracji. A to był początek.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,19451098,nie-milczcie-prosze-bartosz-wielinski-wzywa-niemcow-na.html#ixzz3xDKRzgET

  20. Tomasz said

  21. Wiktoria said

    Jakim prawem Sakrament Małzenstwa w piątek

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: