Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Komentarz z netu warty zastanowienia

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Styczeń 2016

Na szybko wpis. Mam zepsuty komputer. Ciężko będzie pewnie do wtorku. Nie wiem co ze spamem. Z telefonu ciężko się kontroluje bloga. Komentarz czlowieka ktory ma dostep do wiarygodnych zrodel

 

WSZYSTKO się zmieni na liście priorytetów, gdy 1) zwiększy się stan zagrożenia przez eurodżihad ponad akceptowalny poziom – a zwiększy, i stopniowo i skokami i kwestia nie CZY? tylko KIEDY? 2) przytną socjał i ulgi dla imigrantów – a Polacy będą pierwsi na liście i de facto to oni staną się ofiarą, natomiast politpoprawność będzie do ostatka chroniła roszczeniowych dżihadystów i generalnie Azjatów i Afrykanów 3) zaczną preferencyjnie traktować „swoich” pracowników i obywateli [„prawdziwych” Anglików, Szkotów i Walijczyków] , wyrzucając z roboty w pierwszym rzędzie Polaków, nawet tych z obywatelstwem brytyjskim [a może zwłaszcza tych – jako „groźnych”] – kto na to liczy, że tak nie będzie, to BAARDZO GORZKO się przeliczy. Tylko Polska ochroni Polaków – w Polsce. Tylko Polska jest krajem jednolitym i dzięki silnemu chrześcijaństwu – krajem odpornym na islamizację. Tylko w Polsce jest możliwa głęboka antylewacka-antychrześcijańska zmiana i obrona przed samobójstwem, do którego dąży uparcie Europa Zachodnia. Tylko Polska ma szanse na utrzymanie autonomii, stabilności wewnętrznej i granic w okresie Wielkiego Kryzysu i zamieszek eurodżihadu, – tylko Polska będzie miała REALNE ZASOBY na utrzymanie spokoju, bezpieczeństwa, zabezpieczenia autonomii gospodarki i podstawowych potrzeb obywateli. Polska i ew. kraje, które do Polski dołączą w Europie. Brytania bez dostaw nie była w stanie wyżywić się podczas II w.św. – dlatego Hitler dusił transporty U-bootami. Co będzie z Brytania i Irlandią, gdy wybuchną zamieszki na wielka skalę i kraj się rozłoży od środka? Kanibalizm? Francja, Hiszpania, Włochy, Grecja – pierwsze zostaną zalane falą już otwartego najazdu przez DOGODNĄ TRASĘ Morza Śródziemnego. Niemcy, Austria – jatka i totalne skotłowanie, gdy hegemon Unii runie. Skandynawia – też niewesoło, aczkolwiek może sobie poradzą, bo są – jak już co do czego przyjdzie – wyjątkowo pragmatyczni – dużo bardziej od Niemców. Polacy wrócą z emigracji – część planowo i przygotowana i z wyprzedzeniem dla sensownego zainstalowania się i rozkręcenia życia i działalności w Polsce – to ci mądrzy, z własnym rozumem, którzy czytają sygnały zmian bez różowych okularów na oczach i filtrują massmedia i nie łudzą się, że „jakoś to będzie, trzeba tylko przeczekać”. Ale będzie też pewnie duża część takich [niestety pewnie większość] co wrócą „goli i weseli” w ostatniej chwili, bo do końca będą się gotowali jak żaby w złudzeniu „lepszości” życia na Zachodzie, bo nie będą dostrzegali, jak bardzo ten Zachód się zmienia. I pewnie ta grupa przyjedzie do Polski najbardziej rozżalona na nas tu w Polsce – za „brak dostatecznej pomocy w ewakuacji”, najbardziej rozżalona, roszczeniowa i obwiniająca wszystkich prócz siebie. A będzie niestety też pewna część, obawiam się, że część spora, która nawet z tą rozpaczliwą ewakuacją „na golasa” nie zdąży, nim komunikacja runie i kurtyna się zasunie – i ci niestety poznają wszystkie aspekty biedy, strachu, zastraszania, poniżenia, głodu…i oby nie gorzej, z utratą życia włącznie – nie będę rozwijał, bo WCALE mi to nie sprawia żadnej przyjemności… Mądrzy i przewidujący wrócą z planem i przygotowani, zanim ich euro i funty zamienią się w tapetę lub w czysto nominalne pozycje na koncie bez siły nabywczej. Spostrzegą z WYPRZEDZENIEM, że ten kraj do którego przybyli, to już nie ten kraj – parafrazując gościa z 11 letnim doświadczeniem: z wyprzedzeniem spostrzegą, że „Za duze zmiana dla nich i dla dzieciakow.” – zmiana na gorsze i nie do przyjęcia. To się nie stanie za miesiąc lub rok, ale stanie się – max tak za 10-12 lat. A może i wcześniej, gdy lawina spodziewanych przez Merkel 60 milionów imigrantów na świecie do 2020 – skieruje się [może połowa, a może „tylko 1/3 z nich] do kuszącej Europy…bo ta Europa zachowuje się jak ślepy schizofrenik z manią wielkości i paranoja „jedynie słusznej racji” do której rzeczywistość „ma się” dostosować… I wtedy gwałtowna fala powrotu będzie nawet przed 2020. Radzę to wziąć do serca – zwłaszcza tym, co mają dzieci. Chciałbym żartować albo kreślić jakieś pozytywne alternatywy – ale ich ZWYCZAJNIE NIE MA. Zwłaszcza przy ciągłym podgrzewaniu kotła Afryki i Azji. Charakterystyczne – eurokraci i lewacy nawet nie próbują dyskutować nad stanem Europy za kilka lat – bo KAŻDA taka MERYTORYCZNA dyskusja byłaby dla ich planów katastrofalna – dlatego lewacy od razu przechodzą do skupiania się na „tu i teraz” i ewentualnie na przyszłym kwartale najdalej – z jednoczesnym szantażem emocjonalnym i straszeniem „rasizmem” „ksenofobią” i nawet „zdradą chrześcijańskich wartości” [! – i takie wezwania ze łzami w oczach i z ekstatycznym namaszczeniem wygłaszają zdeklarowani ideowi wrogowie chrześcijaństwa!]. Dlatego tez – dla odwrócenia uwagi od rzeczowej analizy TEGO CO SIĘ TWORZY, z lubością eksploatują bieżące tematy zastępcze, jak np. „obrona demokracji w Polsce” – czyli zwalczanie „złej” [bo mówiącej NIEWYGODNĄ prawdę] prawicy i odwracanie uwagi od nieuchronnego…a czas tyka…podobno Muhammad to najpopularniejsze imię zeszłego roku dla noworodków w UK…

Odpowiedzi: 221 to “Komentarz z netu warty zastanowienia”

  1. Sylwester said

    Kochani, Niech sie wtraca w dyskusje i opowiem co widze okiem emigranta juz od ponad 8 lat. Czesc ludzi i to macie racje rozglada sie co sie dzieje na swiecie, mysli o powrocie, ale jest to zdecydowana mniejszosc. Wiekszosc Polakow jak zalapala prace i poczula pieniadze to osiadla na laurach. Zyja w przeswiadczeniu ze nic przez najblizsze 30 lat sie nie zdarzy. Wojny, bliski wschod, ukraina, zalewajaca emigrajca, bieda pogarszajaca sie nic im nie robia ZADNEGO wrazenia. Moi znajomi w 70% wzieli kredyty na kupna domow (ceny od 100 tys £ w gore)! jak im mowie czy nie boja sie ze moze przyjsc kryzys to wola o tym nie myslec! bo jakby tak czlowiek myslal to by nic nie zrobil – to ich slowa! ci co nie kupili domu bo nie maja dobrych podstaw do ubiegania sie o kredyt to tylko o nim marza, biora dodatkowe prace, nadgodziny – wszystko kosztem Boga, rodziny, dzieci, kontaktow z ludzmi – cyborgi. Do kosciola chodzi ok 5% emigrantow co uwazam za tragedie – tak latwo sprzedac swoja wiare za uzywany samochod, pelen brzuch, wakacje raz lub dwa razy w roku, pieniadze na koncie…
    Co do zasilkow to rzad Wielkiej Brytanii potrzebuje pieniedzy na wojne, wiec beda ciecia kosztem zwyklych ludzi – nie tylko emigrantow! Od przyszlego roku moga wejsc powazne ciecia w zasilkach. Jeszcze jedno. Powrot do Polski to nie jest prosta sprawa. Wezmy pod uwage logistycznie – powrot 1 mln ludzi droga lotnicza w krotkim czasie jest niemozliwe. Samochodem przez Europe tez juz nie jest bezpiecznie – sceny dantejskie sie dzieja na granicy z UK – tunel i przeprawy promowe. A ci co kupili dom? przeciez go nie zabiora, beda musieli zostawic albo przezywac wydarzenia na obczyznie co nie zycze nikomu! Sam mam nadzieje ze Bog moja rodzina pokieruje ze znajdziemy sie w Polsce zanim sie rozpeta wielka kara na caly swiat…

    • Dana said

      Raczej nie wrócą , bo jak tu przyjeżdżają to są bardzo krytyczni w stosunku do Polaków i wyjeżdżają skąd przyjechali.

    • Ewa said

      To nie jest takie proste. Sa ludzie, ktorzy jeszcze w czasach PRL-u zostali na rozne sposoby „przegonieni” z Polski. Polowe swojego zycia spedzili na obczyznie. W Polsce nie maja ani rodziny ani przyjaciol. Czasami we wlasnym miescie nieznaja ulic bo pozmieniano nazwy. Czuja sie we wlasnym kraju obco a czesto sa zagubieni. Natomiast tu maja dzieci, rodzine, przyjaciol, prace badz emerytury. Sa po prostu u siebie. I ci najprawdopodobniej juz nie wroca.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: