Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Poruszenie w Częstochowie! -Islam oraz gangi finansowe

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 Styczeń 2016

Dodaję kabaret jaki miał miejsce w ostatnia sobotę w Częstochowie.

======================

Lewicowe władze PO-PSL-SLD forsują uchwałę ws. lekcji islamu. Uczyć ma Liga Muzułmańska za pieniądze miasta… Pamiętamy jak jeszcze niedawno te same partie domagały się nie finansowania religii w szkole.

http://wpolityce.pl/polityka/279387-poruszenie-w-czestochowie-lewicowe-wladze-forsuja-uchwale-ws-lekcji-islamu-uczyc-ma-liga-muzulmanska-za-pieniadze-miasta

jasna góra

królowo

jan pawe

W Polsce jest 320 gangów zajmujących się przestępczością gospodarczą.

„Osiągają gigantyczne dochody”

http://wpolityce.pl/gospodarka/279181-w-polsce-jest-320-gangow-zajmujacych-sie-przestepczoscia-gospodarcza-osiagaja-gigantyczne-dochody

jan paweł

.

kod1

.

targowica

FRANCJA – To już niemal regularna wojna!

Szef francuskiego regionu wzywa wojsko do obrony przed imigrantami.

Stan wyjątkowy do przedłużenia

http://wpolityce.pl/swiat/279391-to-juz-niemal-regularna-wojna-szef-francuskiego-regionu-wzywa-wojsko-do-obrony-przed-imigrantami-stan-wyjatkowy-do-przedluzenia

uchodźcy

Niemcy: hardkorowa BABCIA vs. MUZUŁMANIE – https://youtu.be/GnkbFYUI84s

Ślub z muzułmaninem – https://youtu.be/5sFGIxwoC6k


Mój ukochany jest muzułmaninem! (Zabójstwa honorowe w Polsce) –

https://youtu.be/ZzBR4MFKZ7w

TAK SIĘ BAWIĄ IMIGRANCI WE FRANCJI – https://youtu.be/qu-iCNuaMO0


Islamista w Niemczech do Niemca – Obetnę ci głowę! – https://youtu.be/djoaX8Qoz3o

https://youtu.be/BSHM_G-cfCk

– 12-letnia muzułmańska dziewczynka ofiarą przemocy ze strony męża! – prosze obejrzec do konca

https://youtu.be/ZrOaLoY5xtA – Muzułmanie spacerują wieczorkiem https://youtu.be/celOw_OKBAM – imigranci – BOŻE moj !!!

 

Jak muzułmanie traktują swoje żony – https://youtu.be/bs8lXIBVGi0

król

 

Odpowiedzi: 430 to “Poruszenie w Częstochowie! -Islam oraz gangi finansowe”

  1. Wiktoria said

    Ks. Piotr Natanek: Przestancie sie bac, tu nie chodzi o nasza pyche, ale o obrone Pana Jezusa.
    http://gloria.tv/media/GftsRFTZN7k

  2. pio0 said

    †———————————————————- ANIOŁ PAŃSKI ——————————————————–

    Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi.
    I poczęła z Ducha Świętego.

    Zdrowaś Maryjo…

    Oto ja Służebnica Pańska.
    Niech mi się stanie według słowa twego.

    Zdrowaś Maryjo…

    A Słowo Ciałem się stało.
    I mieszkało między nami.

    Zdrowaś Maryjo…

    Módl się za nami święta Boża Rodzicielko, abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    Módlmy się
    Łaskę Twoją prosimy Cię Panie racz wlać w serca nasze, abyśmy, którzy przez Zwiastowanie anielskie, Wcielenie Chrystusa Syna Twojego poznali przez mękę Jego i krzyż do chwały zmartwychwstania zostali doprowadzeni. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
    ————————————-
    3x Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…
    3x Wieczne odpoczywanie raz zmarłym dać Panie…†

    • pio0 said

      W intencjach Maryi + (można jeszcze dodać swoje własne intencje)

    • szafirek said

    • szafirek said

      Mateńko Najświętsza,Najukochańsza! proszę Cię o zdrowie i potrzebne łaski dla moich najbliższych i CAŁEJ rodziny blogowej.Opiekuj się nami i chroń od zła.
      Kocham Cię Maryjo,przepraszam za wszystko co złe i dziekuję za wszystkie łaski i,że jesteś tak blisko.

      Ps.Bóg zapłać modlącym sie za mnie.Pozdrawiam serdecznie Wszystkich.
      Ave Maryja!

    • Mariusz said

      Matko Boża i Królowo okryj Płaszczem Swej Opieki naszą Ojczyznę Polskę, Prezydenta, rząd, Kapłanów. Prosimy Cię Maryjo o pokój w Polsce i na świecie. O zdrowie i błogosławieństwo Boże dla Krysi i Jej rodziny, Kasi1 i pracę dla syna Tomasza, Małgosi i Jej rodziny, o łaskę zdrowia dla Gosi 3, Szafirka i Jej męża, Kasi i Jej męża, Sławika i zdrowie dla Jego mamy, Moni, męża i ich dzieci, małej Moniczki, Pawełka, Alicji, Ksawerego, Ewuni, o zdrowie dla Henryka, Rysia, Lidki i Jej mamy, Andrzeja, Milli, Bezy, Milki, Bryzy, Wiesi i Jej rodziny, o zdrowie dla córeczki Alicji Gościa, Lucyny, syna Piotra, zdanie egzaminów i siostrzenicy, taty Iwony Józefa, o szczęśliwy przebieg zabiegu, Anety 1 o zdrowie i mądrość dla córki, Powiewa, Adriana, Piotra2, Ewy, Bożeny, Bozeny, Barbary, Bożeny2, Mariusza (Tego Drugiego), Marysi, Edytki, Zosi, Mietka, Stanisława, Aleksandra, Stokrotki, Gwiazdki, Hanny, Małgosi MK, Basi B, Pio0, Admina z rodziną i innych którzy potrzebują wsparcia modlitewnego. Dziękuję za wszelkie dotychczas otrzymane łaski.

    • Niech Intronizacja Pana Jezusa na Króla Polski, nie tylko w słowie się wypowie, ale przede wszystkim w naszych sercach i czynach życia w stosunku do Boga i bliźniego.

    • szafirek said

      Dokładnie 11:54 znów widziałam tęczę wokół słońca:) Właściwie to nie wokół bo słońce nisko,no ale taki łuk nad słońcem jak jest tęcza czasami,ostatnio też był 16 stycznia.

      • Bryza said

        Szafirku , miałaś wspaniały widok . Ja też lubię na niebo patrzeć , bo zawsze coś ciekawego może się pojawić ale najlepiej zaopatrzyć się w aparat oczywiście mówię o sobie , bo zanim go wezmę to już to co widziałam się rozwiewa. Powiedziałabym , że na niebie są malowane najwspanialsze obrazy , a i tęcze też jakie się pojawiają mają żywe i piękne kolory. Pozdrawiam cieplutko.

        • Krystyna said

          Bryzo, zycze szybkiego powrotu do zdrowia 🙂 i wiele radosci z podziwiania,pieknych, pejzazy na niebie.Ja takze lubie patrzec na cudne kolory na niebie i robic zdjecia. Serdecznie Cie pozdrawiam. 🙂 To dla Ciebie, Ewy i Szafirka z zyczeniami radosci,zdrowia i szczescia

        • szafirek said

          Bryzo,miałam aparat pod ręką i tym razem:) i też zrobiłam zdjęcia,z resztą ta tęcza chwilkę się utrzymywała.To prawda,że warto patrzeć w niebo,bo Pan Bóg maluje nam na nim piękne widoki.Ja akurat dziś przed modlitwą Anioł Pański tak się chwilkę zapatrzyłam no i postanowiłam zrobić zdjęcie.Gołym okiem nie była widoczna ta tęcza,ale w obiektywie ją juz widać było i wyszła na zdjęciach(tak samo było 16 stycznia,mało widoczna na niebie,a bardziej w aparacie).Dla mnie to takie troszkę znaczące,bo pisałam ostatnio,że mi sie ta moja intencja skopiowała 8 razy,a jedna była juz na blogu,a dziś dziewiąty raz tą intencje zamieściłam,a tu ta tęcza nad słońcem🙂 Takie dziwne to,nie wiem czy to ma jakiś związek,jakieś znaczenie,ale tak sie ułożyło jakoś,a do tego intencja od tamtego czwartku ciągle lądowała w spamie,czasem na chwilkę,ale codziennie.
          Ps.Bryzo,Ty masz taki ładny nick,że od razu jak widzę Cię na blogu to mam przed oczami morze,fale i muszelki i wszystko co z morzem najpiękniejsze się kojarzy🙂

          Krysiu!dziękuję za życzenia i nagranie z pięknymi widokami,życzę tego samego.
          Pozdrawiam Was serdecznie i Wszystkich.
          Ave Maryja!

        • szafirek said

          Bryzo,Krysiu,napisałam do Was,ale w spam wpadło.

        • Bryza said

          Szafirku , jest mi już dużo lepiej Bóg zapłać za życzenia.Utwór przepiękny i muzyka poruszająca każdy zakamarek duszy.Świat stworzony przez Pana Boga jest cudowny , doskonały na cokolwiek nasze oko nie spojrzy to się zachwyca.Ostatnio patrząc na Niebo zobaczyłam dwa serca jedno nad drugim piękne ale nie zdążyłam ich utrwalić.Dobrze ,że są wśród nas osoby którym to się udaje.

          Twój nick też mi się podoba ,emanuje z niego ciepło ,tak odczuwam.

          Opiszę Tobie, Szafirku jaki miałam sen dotyczący chmur.Otóż stałam na ziemi , na wysokości 1 m przepływały chmurki takie jakby pędzlem pomalował prawie jak wata , stałam i się przyglądałam . Byłam cała tym pochłonięta.Z chmurek zrobiły się chmury trójwymiarowe i zaczął się formować krzyż w poziomie najpierw był płaski ,a potem zrobił się trójwymiarowy biały . Ten biały krzyż zrobił się świetlisty i stanął w pionie.

  3. Jak być chrześcijaninem dziś?
    http://gloria.tv/media/KQm5eDpq5XZ

  4. barbara said

    https://www.youtube.com/watch?v=uUUon4FN7ts bardzo ciekawe

  5. ultrAS said

    POWIEDZĄ: KOCHAJCIE SIĘ TERAZ WZAJEMNIE. KOCHAJCIE RELIGIĘ TEGO DRUGIEGO. ZJEDNOCZCIE SIĘ TERAZ, TWORZĄC NOWĄ RELIGIĘ, I OKAŻCIE WASZYM BRACIOM I SIOSTROM PRAWDZIWĄ MIŁOŚĆ.

    Moja wielce umiłowana córko, kartowany jest obecnie ogromny spisek, mający na celu zniszczenie dowodów Mojej egzystencji na ziemi, a tym samym oszukanie dzieci Bożych.

    Wkrótce wielu się zaprezentuje jako Moi święci i pobożni słudzy, pozorując tę maskaradę, aby waszą wiarę we Mnie, waszego umiłowanego Jezusa, wystawić na próbę i zniszczyć.

    Zaczną od podważania Mojego narodzenia, niewinności Mojej Matki i Mojego Zmartwychwstania.
    Potępią to wszystko jako fałszerstwa i zaprezentują coś, co nazwą dowodem, aby sprawić, żeby możliwie jak największa liczba chrześcijan utraciła pewność, że Moje Życie na ziemi miało miejsce.

    Obmyślą kłamstwa na temat Mojego Ukrzyżowania i podważą przekonania dotyczące Mojego moralnego charakteru.

    Następnie zaczną atakować relikwie, kwestionując ich prawdziwość i próbując przedstawić je jako nic innego, jak tylko przesądy w umysłach chrześcijan.

    Ale przecież istnieje Całun Turyński, płótno, które okrywało Moje martwe ciało w grobie. W końcu jednak zaprzeczą i jego autentyczności i będą rozpowszechniać kłamstwa.

    Moje ramiona są za długie – powiedzą – i zaczną to podważać. Niemniej zawiedzie ich rozumienie tego, co Moje Ciało musiało przetrzymać w czasie Ukrzyżowania. W czasie Mojej Męki Moje ramiona zostały wyrwane ze swych stawów i to jest zobrazowane na wizerunku z Całunu Turyńskiego.

    Wówczas podejmą próbę udowodnienia, że Zmartwychwstanie nigdy nie miało miejsca. Stwierdzą, że to wszystko są kłamstwa, tak rozpaczliwie będą chcieli usunąć wszelkie ślady Mojego Istnienia.

    Następnie spróbują tym wszystkim, którzy nawrócą się w czasie Ostrzeżenia, odebrać dostęp do Sakramentów Świętych i Świętej Biblii.

    Prawie wszędzie zabronią posiadania Biblii.

    Zaproponują nową, fałszywą księgę, o której powiedzą, że głosi ona wagę miłości bliźniego.
    Wykorzystają miłość, którą chrześcijanie posiadają w swych sercach jako Dar Boży, aby ich nakłonić do przyjęcia przesłania o tak zwanej miłości.

    Powiedzą: Kochajcie się teraz wzajemnie. Kochajcie religię tego drugiego. Zjednoczcie się teraz, tworząc nową religię, i okażcie waszym braciom i siostrom prawdziwą miłość.

    Miłość do samego siebie będzie jednak leżącą u podstaw zasadą.

    Kochajcie przede wszystkim samych siebie, a odkryjecie, że będzie wam łatwiej kochać swego bliźniego – takie będzie ich nauczanie. Ale będzie to jednocześnie największe kłamstwo, do przełknięcia którego, Moi wyznawcy, będziecie zmuszani.

    Stawianie miłości do samego siebie przed miłością do bliźnich obraża Boga.

    Jest to egoistyczne. Nie słuchajcie tych kłamstw. Jednak oni będą tak przekonywujący, że wielu uwierzy w ich przekaz i podążą za przywódcą owej Jednej Światowej Religii jak baranki, prowadzone na rzeź.

    Ta Nowa Światowa Religia przeniknie do wielu narodów i będzie tolerowana przez wiele rządów.
    Prawa chrześcijan będą bezwzględnie deptane.

    Z czasem stworzą prawa, zabraniające praktykowania wszystkich religii, a szczególnie chrześcijaństwa.

    Nałożą kary na tych, którzy nie dostosują się do ich wymagań.

    Komunizm będzie leżał u korzeni tego zła.

    I to nie dlatego, że komunizm promuje ateizm, lecz dlatego, że będzie on lansował nienawiść do Boga.

    Rosja i Chiny obejmą rządy w wielu narodach, począwszy od Europy.

    Unia Europejska, bestia z dziesięcioma rogami, zostanie pożarta przez drugą bestię, jeszcze bardziej bezwzględną i potężną.

    Wówczas komunizm przejmie tam stery władzy, zanim wszędzie na świecie się nie rozprzestrzeni.
    Ten okres nie będzie trwał długo. Będzie on krótki.

    Wasze modlitwy złagodzą jego następstwa; zostało to jednak przepowiedziane i się spełni.
    Módlcie się, módlcie się, módlcie się o nawrócenie całego świata w czasie Ostrzeżenia.

    Jeżeli większość dusz się nawróci, wówczas duża część tego, co ma w czasie Wielkiego Ucisku nastąpić, może zostać i będzie złagodzona.

    Wasz Jezus

    Orędzie 493, czwartek, 19 lipca 2012, godz. 7.00

    ostrzezenie.net/wordpress/2012/07/19/moje-rece-zostaly-wyrwane-ze-stawow-podczas-mojego-ukrzyzowania-tak-jak-widac-to-na-wizerunku-calunu-turynskiego/

    • „Następnie spróbują tym wszystkim, którzy nawrócą się w czasie Ostrzeżenia, odebrać dostęp do Sakramentów Świętych i Świętej Biblii.
      Prawie wszędzie zabronią posiadania Biblii.”
      Albo przedstawią „lepsza” wersję.
      Niecodzienny przekład Biblii

      Franciszek o idei tłumaczenia Pisma Świętego na język codzienny, potoczny, powiedział: „To dobra idea, ponieważ zwykli ludzie mogą taki przekład czytać ze zrozumieniem, bo to język realny (…). Ludzie mogą rozumieć wyrażenia, których nie pojmują, jeśli tłumaczyć je dosłownie”. Tymczasem jednak w ta-kich przekładach „codziennych” sporo jest zwrotów niecodziennych, niezwykłych, wręcz szokujących. Tak jest w przypadku choćby najnowszego tłumaczenia na potoczny język włoski.
      Na przykład w „codziennej” Modlitwie Pańskiej nie ma, jak w oficjalnym przekładzie episkopatu włoskiego: „niech się święci imię Twoje” – w zamian zaś czytamy: „oby wszyscy rozpoznali Cię jako Boga”. Z kolei na początku Księgi Rodzaju zamiast tradycyjnego i podniosłego wyrażenia, w którym zwykle rozpoznaje się trzecią Osobę Trójcy Świętej: „i Duch Boży unosił się nad wodami” – mowa o zwykłym zjawisku meteorologicznym: „i gwałtowny wiatr wiał nad wszystkimi wodami”. Podobne passusy można mnożyć…
      Przekład jest wspólnym dziełem protestantów i katolików, którzy niedawno zaprezentowali go Franciszkowi. Został on wydany za zgodą Konferencji Episkopatu Włoskiego i Federacji Kościołów Ewangelickich we Włoszech, a ukazał się nakładem ekumenicznego Towarzystwa Biblijnego w tym kraju i wydawnictwa salezjańskiego Elledici. Papież, wspominając podobne tłumaczenie na argentyński, wyznał: „Podczas naszej misji w parafii w Buenos Aires zawsze chodziliśmy do Towarzystwa Biblijnego, by je kupować. Otrzymywaliśmy spory rabat!”.

      link już nie działa
      http://tygodnik.onet.pl/wiara/niecodzienny-przeklad-biblii/shrx8
      podaje inny
      https://gloria.tv/media/iqo3rZQ9f5M
      https://franciszekfalszywyprorok.wordpress.com/2014/11/02/franciszek-pochwala-splycone-tlumaczenie-pisma-swietego/

  6. barbara said

    w intencji wszystkich blogowiczów i ich rodzin o zdrowie i błogosławieństwo, za ojczyznę ,prezydenta, za rządzących, kapłanów i duchowieństwo, zakony i biskupów o światło Ducha Świętego, o szybką Intronizacje Jezusa na Króla Polski.

  7. ultrAS said

    BARDZO BLISKO JEST CZAS WYPEŁNIENIA SIĘ PROROCTW Z LA SALETTE I FATIMY

    Orędzia Ostrzeżenia – środa, 13 sierpnia 2014, godz. 14.39

    Moje drogie dzieci, bardzo blisko jest czas wypełnienia się proroctw z La Salette i Fatimy. Nie wolno się wam tych czasów lękać, ale raczej je ochotnie przyjąć, ponieważ musicie wiedzieć, że Przymierze Mojego Ojca zostanie ostatecznie wypełnione, tak jak to miało być. Antychryst w końcu zajmie swoje miejsce w Kościele Mojego Syna na ziemi i nie może temu nic zapobiec. Wielu zaprzeczy proroctwom, które Ja objawiłam światu, a uczynią to na własną zgubę. Ci, którzy odmówią przyjęcia ostrzeżeń danych światu i którzy podążą za wrogami Boga, narażą swoje dusze na niebezpieczeństwo i to z powodu tych dusz — wprowadzonych w błąd — proszę was, abyście się żarliwie modlili.

    Obecnie toczy się bitwa o rasę ludzką i o zbawienie wszystkich Bożych dzieci, i tym wszystkim, którzy niezłomnie opowiadają się za Prawdą co do tego wszystkiego, co Mój Syn objawił światu, wyrządzana jest wielka krzywda. Nigdy nie wolno wam wziąć jakiegoś fragmentu Jego Słowa czy Świętej Biblii i pozbyć się Go na korzyść czegoś, co może stwarzać wrażenie, że jest dla was bardziej wygodne. Zaakceptowanie Prawdy nigdy nie przychodzi łatwo, bo napawa Ona w sercu lękiem nawet tych najodważniejszych i najbardziej mężnych.

    Prawda jest zawsze odrzucana; kiedy zaś na Najświętszą Głowę Mojego Syna, Jezusa Chrystusa, były nakładane ciernie — w tym samym czasie kapłani i starsi modlili się w świątyni, wychwalając Boga, a kiedy umarł On na Krzyżu, ich kohorty Go przeklinały. Tak było wówczas i tak samo będzie, kiedy świat weźmie odwet na Słowie Bożym i odwróci Je z prawej na lewą i do góry nogami.

    Nalegam na was usilnie, drogie dzieci, abyście zaakceptowały Prawdę, bo Ona stanie się środkiem, z pomocą którego będzie wam łatwiej maszerować w kierunku Królestwa Nowej Ery. Bez uznania tego, o czym jesteście teraz powiadamiani, wiele dusz popadnie w błąd i obejmie bestię. Zrezygnują z wszelkich indywidualnych praw obywatelskich i z wolności, wielbiąc wrogów Mojego Syna, aż w końcu oddadzą swoje dusze diabłu.

    Lęk przed Prawdą — bo Ona może być trudna do przełknięcia — może doprowadzić do frustracji. Frustracja prowadzi do gniewu, a gniew do nienawiści. Nienawiść do tej Misji się nasili i do wszelkich innych Misji, które tę poprzedzały; a ci, którzy Mnie, Matkę Bożą, kochają, będą zachęcani, aby ją napiętnować.

    Jakże Mnie zasmuca, kiedy moje Imię jest wykorzystywane do tego, aby obrażać Słowo Jezusa Chrystusa, jedynego i wyłącznego Zbawiciela ludzkości. To zamieszanie będzie siać spustoszenie w Moich grupach Maryjnych, tak że zaczną one wątpić w ostrzeżenia, które polecono Mi zaprezentować światu w La Salette i w Fatimie. Ludzie będą unikać słów, które wypowiedziałam, i będą przekonani, że zawarte w nich proroctwa dotyczą innego czasu w odległej przyszłości.

    Kiedy cała ta wrzawa wybuchnie, kiedy Doktryna zawarta w Księdze Mojego Ojca zostanie na nowo spisana i przedstawiona światu jako będąca autentyczną, wtedy jedynie ci, którzy mają prawdziwe rozeznanie, będą rozumieli Prawdę.

    Musicie intensywnie modlić się o przetrwanie Kościoła Mojego Syna — Jego Ciała na ziemi — tak aby się Go nie pozbyto i nie rzucono psom. Bo gdy ten dzień nadejdzie, zainterweniuje Sprawiedliwość Boża i ludzkość w końcu zrozumie, co to znaczy zostać pogrążonym w ciemności. Dzień, kiedy Światło Boga zostanie zagaszone, to czas, gdy wszystkie rzeczy się wypełnią, jak przepowiedziane.

    Wasza umiłowana Matka
    Matka Zbawienia

    ostrzezenie.net/wordpress/

    http://www.apokalipsa.info.pl/objawienia/la_salette.htm <<< Jest to tłumaczenie tekstu sekretu powierzonego przez Najświętszą Dziewicę Melanii Calvat 19 września 1846 r., który został opublikowany 15 listopada 1879 r. z "Imprimatur" biskupa diecezji Lecce, Włochy

  8. Gosia 3 said

    INTENCJA :” ZA NASZE POLSKIE DUCHOWIEŃSTWO”

    O, drogi Jezu, pomóż Twoim wyświęconym sługom rozpoznać

    schizmę, która się rozwija w Twoim Kościele.

    Pomóż Twoim wyświęconym sługom, pozostać silnymi i wiernymi Twojemu Świętemu Słowu.

    Nigdy nie pozwól, aby ziemskie ambicje przesłoniły im czystą miłość do Ciebie.

    Daj im łaski, aby pozostali czyści i pokorni przed Tobą

    i aby czcili Twoją Najświętszą Obecność w Eucharystii.

    Pomóż i prowadź te wszystkie wyświęcone sługi, którzy mogą być letni

    w miłości do Ciebie i cały czas rozpalaj na nowo w ich duszach ogień Ducha Świętego.

    Pomóż im rozpoznać pokusy, na które są wystawiani, żeby ich rozproszyć.

    Otwórz ich oczy, aby w każdej chwili mogli ujrzeć Prawdę.

    Błogosław ich w tym czasie i osłoń ich Twoją

    Najdroższą Krwią, aby zapewnić im ochronę przed wszelką szkodą.

    Daj im siłę do odparcia kuszenia szatana, gdyby podsuwał im pokusę zaprzeczania istnienia grzechu.

    Amen.

    Modlitwa Różańcowa za Pana Prezydenta i Rząd wg własnych możliwości. Chociaż 3x Zdrowaś Maryjo!!!!

  9. Wiktoria said

    „Każdy katolik bez wyjątku jest powołany do tego, aby byd taką żertwą na miarę otrzymanej łaski i będzie musiał zdad z tego rachunek na Sądzie Bożym. Nikt nie może pod żadnym pozorem unikad współuczestnictwa w krzyżu Chrystusa zgodnie z Jego słowami:, „Kto nie chce iśd za Mną — nie jest Mnie godzien ” (Mt 10,38).

    Sługa Boża Józefa Menendez (proces beatyfikacyjny w toku), którą Serce Boże wyróżniło szczególną miłością w czasie jej krótkiego życia klasztornego we Francji, pochodziła z Hiszpanii. Od najmłodszych lat wyróżniała się niezwykłą podatnością na rzeczy nadprzyrodzone i prowadziła pod nadzorem swojego spowiednika Jezuity Ojca Robio bogate życie wewnętrzne.
    Już w wieku 11 lat. tuż przed przyjęciem pierwszej Komunii Świętej, postanowiła jako dziewica należed całkowicie do Pana Jezusa. „ Wielka radośd ogarnęła moją duszę na myśl, że niedługo przyjmę Pana Jezusa do mojego serca — powie później Służebnica Boża S. Józefa Menendez — i kiedy tak trwałam w milczeniu i szczęściu, usłyszałam głos, którego nigdy nie zapomnę, a który utkwił mi głęboko w duszy: „ Tak, Moja córko, pragnę, byś całkowicie do Mnie należała „. Bóg wybiera Józefę,
    — jako żertwę za dusze, zwłaszcza te, które są Mu poświęcone i jako posłankę orędzia miłości i miłosierdzia, z jakim zwraca się do świata. Powołanie jej jest podwójne: ma ona byd żertwą ofiarną i posłanką, a oba te posłannictwa pozostają ze sobą w ścisłej zależności. Dlatego, że jest żertwą, będzie posłanką, a dlatego że jest posłanką, musi byd żertwą. Żertwa jest z istoty swej przeznaczona na wyniszczenie, przeważnie w celu zadośduczynienia. Dusze takie po uprzednim oczyszczeniu mają cierpied, pokutowad za drugich, którym ich ofiara zjedna Boże Miłosierdzie.
    Jest to utożsamienie się z Chrystusem, które wprowadza za sobą współuczestnictwo w Jego Bolesnej Męce. Dusza doświadcza na sobie katuszy i konania w podobny sposób, chod o innym nasileniu prawie zawsze jednak ponad ludzką miarę.
    Pokutując zaś, za poszczególnych grzeszników, przyjmuje na siebie należne im kary w postaci chorób i różnorodnych cierpieo, a często nawet wystawiana bywa na prześladowanie szatana, stając się jego igraszką. Dusza taka przez ścisły związek z Boskim Zbawicielem, utożsamia się z grzesznikami, biorąc odpowiedzialnośd za ich winy, stając się jedno z Chrystusem. A ponieważ stanowi jedno z nimi i jedno z Chrystusem, umożliwia przepływ łaski, który się przez nią dokonuje: to są właśnie dusze żertwy.
    „Tu należy koniecznie wspomniec, że kontynuatorką tego wielkiego posłannictwa, głoszenia Miłosierdzia Bożego całemu światu, była polska zakonnica Święta Faustyna, już dzisiaj uważana za jedną z największych mistyczek XX wieku. To przez nią Pan Jezus doprowadził jakby do kooca to największe orędzie Miłosierdzia Bożego przez podanie Kościołowi całkowicie nowych i nieznanych dotychczas form kultu do Bożego Miłosierdzia wiążąc ich praktykowanie z nieprawdopodobnymi obietnicami” — przyp. red.
    http://www.antoni.agmk.net/pliki/wizja-piekla.pdf

  10. Wiktoria said

    Chemtrails i Choroba Morgellonów. Kto nas truje i dlaczego.

  11. apostolat said

    Polska nie nada Panu tytułu, ale uzna Jego królowanie!

    „Akt intronizacyjny w Krakowie – Łagiewnikach nie będzie zwieńczeniem, lecz początkiem dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce i w narodzie polskim” – powiedział w rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną bp Andrzej Czaja, oddelegowany do tej rozmowy przez KEP.

    Jak wyjaśnił bp Czaja, Episkopat podejmie kwestię intronizacji, ale nie do końca w taki sposób, w jaki życzyłyby sobie tego wszystkie ruchy intronizacyjne. Biskupi nie widzą ani sensu, ani możliwości nadania Panu Jezusowi tytułu „Jezus Król Polski”. I wydaje się, że mają oczywistą rację: Nie może człowiek nadać Panu Bogu tytułu króla, ale może tylko uznać Jego panowanie. I właśnie takie działanie proponują biskupi.

    „Stwierdziliśmy też, że uznanie przez wspólnotę ojczystą panowania Jezusa Chrystusa nad nią jest teologicznie dopuszczalne. W sytuacji detronizacji Jezusa w społeczeństwie chrześcijańskim, na wielu poziomach życia, bardzo potrzeba dziś Jego intronizacji. Trzeba jednak właściwej wykładni takiego aktu i zadbania o to, aby tego typu różne zewnętrzne akty intronizacyjne stanowiły wyraz wewnętrznego przekonania i oddania się Chrystusowi” – powiedział bp Czaja.

    Biskup mówił, że projekt intronizacji nie jest jeszcze gotowy. „Jezus otrzymał godność królewską od Ojca, Boga Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, a człowiek nic tu dodać ani ująć nie jest w stanie. Chodzi o to, że Jezus jest Królem niezależnie od woli człowieka. Intronizacja Jezusa Króla nie jest więc ani koronacją, ani nadaniem Jezusowi godności królewskiej czy tytułu królewskiego. Intronizacja Jezusa Króla jest zasadniczym aktem naszej wiary – wybieramy Jezusa i przyjmujemy Jego prawo. Jest to zatem akt na podstawowym poziomie religijnym, wynikający z naszego powołania chrześcijańskiego, odkąd jesteśmy dziećmi Bożymi. Przez akt intronizacyjny przyjmujemy i uznajemy nad sobą królewską władzę Jezusa, wyznajemy ją wobec innych oraz chcemy ją potwierdzać całym życiem” – wyjaśnił.

    Nie wiadomo też, jaki będzie udział władz państwowych w całej ceremonii. „W projekcie jest mowa o uznaniu panowania Jezusa Chrystusa, poddaniu się Jego prawu, zawierzeniu Chrystusowi Królowi oraz poświęceniu Mu Ojczyzny i całego narodu. Natomiast udział władz państwowych w ogólnonarodowym akcie intronizacyjnym jest sprawą otwartą. Włączenie się w akt jest możliwe, ale o tym mogą zdecydować wyłącznie określone podmioty władzy. Obowiązuje nas uszanowanie autonomii świeckich struktur” – powiedział.

    Biskup wielokrotnie podkreślał, że nie chodzi o nadawanie Panu Jezusowi tytułów, ale o uznanie Jego władzy. „Jezus po cudzie rozmnożenia chleba odrzucił władzę królewską na tym świecie, ale wyznał ją przed Piłatem. Z tego można odczytać następującą wskazówkę – nie trzeba intronizować Jezusa jako Króla Polski czy jakiegokolwiek innego kraju, ale trzeba wyznawać Jego królewską godność przed współczesnymi Piłatami, zachowując w życiu prawo Jego królestwa” – mówił.

    Mamy głęboką nadzieję i ufność, że w roku 1050. rocznicy chrztu naród Polski szczerze powierzy się Królowi królów, Jezusowi Chrystusowi. Oby w całej ceremonii wzięły też udział polskie władze. W tym roku szansa na to jest ogromna. Cieszy, że cała inicjatywa została podjęta, ale z jednoczesnym bardzo wyraźnym unikaniem dziwnych i fanatyzujących propozycji niektórych środowisk. Niech żyje Chrystus Król!

    http://www.fronda.pl/a/w-tym-roku-polska-uzna-wladze-chrystusa-krola,64954.html

    • apostolat said

      Niech żyje Chrystus Król Polski !!!

    • halina said

      Z tej wypowiedzi biskupa wynika ,
      że biskupi nie rozumieją wiary,
      której są nauczycielami .

      Jak można nauczać i tego nie rozumieć ?

      Nie rozumieją tego
      co Chrystus chciał im przekazać
      swoim życiem .

      Pytanie do wielebnych biskupów i kardynałów …..

      Czy prawdą jest że człowiek to duch, zamknięty w ciele jak w pokrowcu ,
      po to by Stwórcy życzenia zamieniał w czyn , aby mogły stać sie rzeczywistością ?
      Czy prawdą jest że Bóg uczynił człowieka gospodarzem na ziemii >?
      Czyniąc to słowami
      — czyńcie sobie ziemie poddaną —,
      —rozmnażajcie sie i zaludniajcie ziemie —-
      — co zwiążecie na ziemi będzie związane w Niebie —-
      a więc człowiek ma prawo decydowania , a te decyzje Bóg akceptuje .

      Czy prawdą jest
      że Bóg nawiązuje kontakt z człowiekiem zyjącym wśród świata ,
      przez wybranych
      i objawia im swoja wolę ,[ prorocy wizjonerzy itd ] ,
      udzielając wskazówek
      by utrzymać sie na Jego drodze ,
      i by wykonać to
      o co On prosi tu i teraz by było zamienione w czyn ??

      Czy to prawda że szatan wdarł sie podstępem w wymiar człowieka i chce budować piekło na ziemi , i nie chce dopuścić do tego aby prawowity Król zajął Tron Króla wymiaru człowieka ..???

      Czy to prawda że Jezus wskazał że jedynym wrogiem Boga i człowieka jest szatan ?

      Czy to prawda że w kościele Jezus zrobił zabezpieczenia których miał nie przekroczyć szatan ?

      Co sie z tymi zabezpieczeniami stało , ??? czemu biskupi ich nie stosują
      tylko pozwalają
      by po kościele szalał szatan jak tylko chce ,
      bo nikt nie mówi mu idz precz ,
      tylko pomniejsza sie godnośc Chrystusa Króla
      przez wprowadzanie rozporządzeń ,,,,, wyrzucenia balasek ,
      wprowadzenie komuni na stojąco ,
      na reke
      i od świeckich szafarzy
      przez używanie zwrotu,,
      zamiast Syn Boga Żywego
      — Twój sługa Jezus —-, albo Baranek Bozy

      Czy to prawda
      że człowiek gospodarz w wymiarze materii ,
      może współpracować z Bogiem ,
      lub powiedzieć Mu NIE ?

      Czy to prawda
      że jeżeli człowiek chce współpracować z szatanem , to musi go zaprosić i oddać mu sie do dyspozycji ?

      Czy to prawda że jeżeli gospodarz chce kogoś przyjąc do swego domu to musi go zaprosić i przyjąć z honorami ?

      Jeżeli Bóg daje wyraz swojej Woli ,
      że życzy sobie tego
      by człowiek uznał Jezusa Chrystusa Królem
      i by zaprosił Go do swojego wymiaru
      jako Króla ,
      do Jego kościoła jako Króla ,
      , po to
      by wraz z Nim budować Jego Królestwo ,.
      to czemu przedstawiciele kościoła Chrystusowego nie chcą tego zrobic,
      tylko wymyślają sto powodów by tego nie uczynić ?

      Czemu nie chcą zaprosić Chrystusa Króla z honorami należącymi Królowi ,
      do swego kościoła do swego wymiaru,?

      czemu nie chcą podporządkować Mu sie , tak jak wszystko jest podporządkowane Mu w świecie duchowym, ???

      I jest pytanie
      czemu duchowieństwo ,
      które podjęło sie pracy dla Założyciela Kościoła ,
      nie chce oddać Chrystusowi Założycielowi Kościoła tego co Mu sie prawnie należy .
      Godności Króla ,którym faktycznie jest .
      Bo On jest Królem w świecie duchowym i ziemskim z Woli Boga Ojca .

      To tylko w świecie ziemskim
      szatan nie chce dopuścić do tego ,
      aby Jezus Chrystus zajął
      należne Mu miejsce ,.
      By wola i świadomośc człowieka nie zaakceptowała tego jako prawda .

      Skoro nie chcą tego uczynić ,
      to jest pytanie
      komu oni wogóle służa ?

      Czy temu by wśród świata ziemskiego prawdą było to , co prawdą jest w świecie duchowym .?

      Czy temu by w świecie ziemskim
      było wszystko w kłamstwie i podstępie przez szatana pograżone ?

      W kościele Chrystusowym jest zawarta cała prawda ,
      taka jaka istnieje w świecie duchowym .

      To czemu ją zniekształcać ,
      przez niedostosowanie sie w świecie ziemskim do tego ,
      co prawdą jest w świecie duchowym ?

      A w świecie duchowym
      Królem jest Jezus Chrystus ,
      to czemu nie postąpic zgodnie z prawdą która faktycznie istnieje i nie ukoronować Jezusa na Króla z wszystkimi honorami ,
      by było tu na ziemi tak jak w Niebie jest ???

      Czy mogliby mnie pouczyć biskupi w tej kwestii ?

      Przecież to przewodnicy duchowi z najwyższej półki .

      I powinni dać dowód swoim stanowiskiem i decyzją ,
      komu własciwie służa .

      Czy Bogu
      i dostosowują wszystko wśród świata
      do faktycznej prawdy jaka w świecie duchowym jest .

      czy dla wroga Boga ,
      przekletego szatana ,
      blokując Jezusowi zajęcie tron Króla Polski i świata ,
      po to
      by w dalszym ciągu mógł mieć wpływ na człowieka i swiat przeklety szatan .

      By nadal człowiek i świat był w działaniu prawowitego Króla Jezusa
      oraz złodziej i kłamcy szatana .
      By nadal cierpieli prześladowania wyznawcy Jezusa
      z rąk sługusów szatana

      Ja chcę żyć w prawdzie wierze i miłosci
      dlatego służę Prawowitemu Królowi Jezusowi Chrystusowi ,
      a odrzucam szatana .

      I domagam sie
      by moi przewodnicy duchowi
      czynili to samo .
      Bo to jest ich powinnośc i powołanie .

      Jestem w kościele dla Jezusa ,
      nie dla biskupa czy kapłana
      będącego w błedzie .
      I dotąd dokąd kościół służy Chrystusowi Królowi trwam w nim pracując dla radości i chwały Boga .

      Mam nadzieję że
      biskupi nie zdradzą tym razem Jezusa tak jak zdradzili Go żydzi
      i nałożyli Mu cierniowa koronę , wyrzucając Go z wymiaru człowieka niszcząc Jego Ciało .
      .
      Teraz naród chce
      Mu założyć złotą koronę
      i ma do tego prawo
      by przewodnicy duchowi
      to uczynili z honorami i godnością
      należną Bogu Królowi i Władcy
      jak najprędzej , .

      Chrystus Wodzem Chrystus Królem Chrystus Władcą nam .!!!!!!

      Czy to nie jest hymn kościoła ???

      To gdzie korona złota na Głowie Tego Króla ?????

      Ja świecki szaraczek oczekuję odpowiedzi od wielebnych Dusz Pasterzy .

      Proszę ,
      jeżeli ktoś umiałby i zechciałby przesłac to dla wielebnych biskupów , to bardzo proszę .
      Mam nadzieje że tą samą droga otrzymam odpowiedz od moich Dusz Pasterzy .

      Niechaj Bóg będzie uwielbiony

      • apostolat said

        Dziękuję Halino,że zechciałaś odnieść się do tego co wkleiłam.Liczyłam na to,że rozwinie się dyskusja,ale niestety tak się nie stało, a według mnie jest nad czym dyskutować.

        CHRYSTE KRÓLUJ ! CHRYSTE ZWYCIĘŻAJ !

        • halina said

          A co tutaj dyskutować .

          Trzeba zrozumieć sercem
          to co jest Boża Prawdą ,
          do niej sie dostosować i według niej życ ..

          Dotąd dokąd tego nie bedzie ,
          to każdy będzie patrzył przez pryzmat swojego wykrzywionego punktu widzenia .

          I będzie każdy udowadniał
          że jego punkt widzenia jest lepszy
          od tego co ktos inny ma .
          A będzie to po to
          by nikt nie był w stanie uczynic tego czego oczekuje Bóg .

          A problem jest zawsze ten sam .

          Szatan nie chce
          by ludzka świadomośc i wola zaakceptowała prawdę jaka jest w świecie duchowym .By wymiar człowieka trwał w iluzji w której jest fikcyjna prawda .

          Że Królem jest Jezus to prawda ,
          i wszyscy mieszkający w świecie duchowym to wiedzą i to traktuja jako prawda .

          To tylko tutaj na ziemi
          człowiek jest taki okrutny dla Boga .
          Bo słucha podszeptu szatana ,
          który pcha go do walki z Bogiem .
          By zabić miłośc Boga do człowieka .
          Bo Bóg człowieka kocha .
          Bo Bóg nie walczy z człowiekiem .
          Ale dokąd można znosic te wszystkie zniewagi ???

          To tylko człowiek na polecenie szatana walczy z Bogiem ,
          czyniac Mu ból ,
          będąc w przekonaniu że dobrze robi .

          Ale Bóg cały czas krok po kroku odzyskuje wymiar człowieka .
          Wciąz realizuje swoje plany .
          Mimo iż człowiek na polecenie szatana przeszkadza Mu w tym .

          A że Bóg chciał aby człowiek nie cierpiał tego co będzie cierpiał szatan ,
          gdy przyjdzie do wymiaru człowieka Boża Sprawiedliwośc
          dlatego zalecał by sie dobrze do tego przygotować .

          Skoro człowiek nie słucha ,
          nie wypełnia tego
          czego życzy sobie Bóg ,
          więc może nastać przykry czas.

          najgorzej dla tych którzy byli na współpracy z szatanem .
          Bo będą odczuwać to
          co będzie czuł szatan .

          I szatan będzie uciekał do piekła
          przed tym działaniem .
          Bo nie zniesie tego Bożego działania

          A co zrobi człowiek
          w którym jest to
          co szatan wprowadził ?
          Gdzie sie ukryje jak będzie bolało ????

          Co przyjdą te czasy
          o których mówiono
          że człowiek bedzie wolał
          — góry pagórki przykryjcie nas bo nie zniesiemy tego —–

          Wiele było mówione na temat tego
          jak bardzo straszny będzie ten koniec świata gdy człowiek niedostosuje sie do wskazówek z Nieba .
          Już za niedługo przekonmy sie na własnej skórze czy dobrze wykorzystalismy czas dany nam przez Boga , czy zmarnotrawilismy jak wszystko zresztą .I bez osłony bez znieczulenia będziemy musieli sie zmierzyć z tym co przyjdzie . Ale to z pewnością przyjemne nie będzie .

          Chryste Królu ratuj nas .
          Ciebie kochamy wraz z Tobą chcemy budować nową rzeczywistośc , która zachwyci Boga Ojca .
          Prosze prowadz nas na chwałe i radośc Boga w Trójcy św .
          Niechaj nam nigdy wiecej szatan nie przeszkadza w pełnieniu Woli Boga Ojca .
          Chcemy kontynuować to co przerwała ingerencja szatana w raju .
          Proszę przybądz do nas jako Król i niechaj buduje sie to co Ty Królu chcesz aby w materii zbudowanym było .

    • barbara said

      A TO JESZCZE POLSKA NIE UZNAŁA WŁADZY CHRYSTUSA KRÓLA ??????????

      • halina said

        A czy dasz mi przykład
        chociaż jednego przywódcy
        który powioedziałby publicznie
        że pracuje dla Chrystusa Króla ?

        A czy wskażesz mi biskupa ,
        czy kapłana ,
        który mówi oficjalnie że pracuje w kościele Chrystusa Króla
        i podejmuje takie decyzje które służą rozwojowi miłości szacunku dla Chrystusa Króla ?
        Są wypełnieniem Jego pragnień ii życzeń ?

        Jeżeli mi nie wskażesz ,
        to dowód na to
        że nie ma takiego
        który pracowałby dla Chrystusa Króla ,
        świadomie i dobrowolnie .

        A skoro nie ma takich
        którzy chca wraz z Chrystusem Królem budować Królestwo Miłości ,
        to Król Miłości nie ma z kim współpracować .
        Bo wszyscy tylko nastawieni są
        na branie i modlą sie

        —daj —wysłuchaj—przyjdz z pomocą —

        Ale nikt nie wsłuchuje sie w to
        jakie plany ma Bóg .
        A skoro nie słucha ,
        to nie wie , to i nie współpracuje .

        I czy Ty myślisz że z takiego stanu rzeczy Bóg jest zadowolony ????

        Przecież Bóg chce odzyskać wymiar człowieka z zniewolenia szatańskiego .
        Czy Ty jako człowiek świadomie czynisz to czego On od Ciebie oczekuje ?

        Jeżeli tak to jesteś szczęściarą .

        Niech Cię Bóg błogosławi i strzeże .

  12. Niestety tak TV publiczna Niemiec nakręca myśl Niemców w nienawiść przeciwko nam, ośmieszając nasz rząd czyli nasz wybór, naszych przedstawicieli.

    Przy tej okazji polecam zobaczyć w wolnym czasie film z 1958 Wolne miasto (Gdańsk)

  13. pio0 said

    Te stacje Drogi Krzyżowej przeznaczone są do czytania i rozważania, abyśmy sercem i umysłem mogli przyjąć ich przesłanie, otwierając się na uzdrawiającą miłość Jezusa. Podkreślają one naszą potrzebę uzdrowienia – wyzwolenia z takich chorób emocjonalnych Jak: głęboko zakorzeniony gniew, uraza, zazdrość, nienawiść, pycha, brak przebaczenia – dzięki zasługom śmierci Jezusa na krzyżu. „Jeżeli wiec Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni” (J 8, 36). Jezus powiedział: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt. 11, 28). W taki czy inny sposób wszyscy jesteśmy obciążeni. Dla jednych będą to problemy finansowe, dla innych rodzinne, niektórzy cierpią z powodu samotności, inni przepełnieni są gniewem i goryczą z powodu zranień z przeszłości. Ale niezależnie od tego, jaki ciężar nas przygniata, obietnica Jezusa brzmi: Ja was pokrzepię”. Tego właśnie pokrzepienia szukamy, podążając za Panem kolejnymi stacjami Drogi Krzyżowej.

    I. Jezus na śmierć skazany

    OBRAZ: Pomyśl, jak straszna zbrodnie Jezus musiał popełnić, że zasłużył na takie publiczne upokorzenie – opluwany i smagany biczami, wyśmiany i ukoronowany koroną z ostrych cierni… Jezus miał ludzką naturę, był człowiekiem z krwi i kości, tak jak ty i ja. Wyobraź sobie, jak się czuje – wystawiony na pośmiewisko ludzi, a przecież wielu z nich to jego byli uczniowie, którzy z Nim chodzili i których nauczał.

    REFLEKSJA: Przypomnij sobie te sytuacje, gdy zostałeś niesłusznie potępiony i osądzony. Przypomnij sobie ludzi, którzy skrzywdzili cię w ten sposób. Jakie uczucia towarzyszyły tamtym wydarzeniom? Czy byłeś upokorzony, czułeś się mocno zraniony? Podejdź do Jezusa stojącego przed tobą. Pozwól Mu się objąć. Wyobraź sobie także tę osobę, która w przeszłości cię potępiła, wyśmiała, osądziła i głęboko zraniła. Jezus teraz łączy wasze dłonie i prosi cię: „Ze względu na Mnie przebacz mu. Przebacz mu tak, jak Ja tobie przebaczam”

    II. Jezus bierze krzyż na swe ramiona

    OBRAZ: Patrz na Jezusa uginającego się pod ciężarem krzyża i pomyśl, jak jest słaby z powodu utraty krwi. Otaczający Go żołnierze niosą w rękach bicze. Uderzają na oślep, popędzając Pana wspinającego się drogą na Kalwarię. Ramiona Jezusa zwisają bezwładnie, przygniecione krzyżem.

    REFLEKSJA: Co w twoim życiu jest tym krzyżem, którego nie potrafisz zaakceptować – czymś, co niełatwo byłoby zmienić? Czy jakaś choroba w rodzinie, powodująca problemy finansowe? Może śmierć kogoś bliskiego, z którą nie możesz się pogodzić? Być może twoje dzieci nie chcą chodzić do kościoła, choć zostały wychowane w środowisku chrześcijańskim? A może jakaś bliska relacja, w której pomimo twoich wysiłków nie może nastąpić pojednanie? Poproś Jezusa, żeby na swoich ramionach poniósł ten krzyż i wszystkie twoje ciężary. Oddaj je teraz Panu.

    III. Jezus upada po raz pierwszy

    OBRAZ: Ruchy Jezusa stają się coraz wolniejsze, ponieważ z każdym krokiem trudniej Mu dźwigać ciężar krzyża. Gdy Jego słabnące ciało nie jest już w stanie uczynić wysiłku kolejnego kroku – upada po raz pierwszy. Wsłuchaj się w gwar tłumu. żołnierze brutalnie szturchają Jezusa i miotając przekleństwa, zmuszają Go do wstania. Popatrz na wyraz twarzy Pana, gdy na chwile zamyka oczy, by uporać się z bólem.

    REFLEKSJA: Zatrzymaj się na moment i pomyśl o tym, w czym czujesz się mocny. Jaka jest mocna strona twojego charakteru? Może silna wola w stawianiu czoła przeciwnościom losu – z wewnętrznym pokojem, nawet gdy sytuacja wydaje się beznadziejna? Może gotowość służenia innym, pragnienie niesienia pomocy? Może odwaga, entuzjazm, dobre nawyki dotyczące pracy, właściwe postawy? Cokolwiek jest twoja mocna strona – podziękuj za to Panu. Pomyśl także o swoich słabych stronach. Ponieważ wszyscy jesteśmy ludźmi, wszyscy doświadczamy słabości. Co jest tą słabością, która sprawia, że czujesz się jak Jezus upadający pod ciężarem krzyża? Zaakceptuj tę słabość, czymkolwiek ona jest – może to niezdolność do zawierania przyjaźni, nadmierne jedzenie, skłonność do hazardu, złość, lek, nieuporządkowanie zmysłowe, przymus robienia zakupów, popędliwość. Zaakceptuj tę słabość jako część ciebie samego. Oddaj ja Panu i obiecaj, że za każdym razem, gdy upadniesz – powstaniesz i będziesz zaczynał od nowa, tak jak On w drodze na Kalwarię.

    IV. Jezus spotyka swoja Matkę

    OBRAZ: Wyobraź sobie tę scenę – droga na Kalwarie, idzie nią Jezus, cały w sińcach, osłabiony; płynąca krew zasycha na Jego ranach. Z tłumu podchodzi do Niego Maryja. Pomyśl, jak wielka przeżywa udrękę, widząc swego jedynego Syna, tak niesprawiedliwie potraktowanego i straszliwie cierpiącego, łzy płyną Jej po policzkach, gdy wyciąga rękę, by Go dotknąć. Tak bardzo pragnie Mu ulżyć w bólu. Tak bardzo chciałaby Go przytulić i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, podobnie jak wiele razy robiła to w Nazarecie. Ale to jest Kalwaria…

    REFLEKSJA: Pomyśl o swojej mamie. Przypomnij sobie te wszystkie przypadki, gdy zraniłeś ja brakiem posłuszeństwa, zaniedbaniem, nie słuchając jej i nie zważając na jej potrzeby. Pomyśl także o tych wszystkich chwilach, gdy była przy tobie, kiedy jej potrzebowałeś, pocieszała cię i dodawała otuchy. Z miłością zaakceptuj swoja mamę tak, jak Jezus zaakceptował i kochał Maryje. Podziękuj Mu za swoja matkę i za te wszystkie momenty, gdy była przy tobie, przynosząc ci zrozumienie i pociechę jakiej wtedy potrzebowałeś. Przypomnij sobie także te chwile, kiedy mama cię zraniła i zadała ci ból. Pamiętaj, że nie jest doskonała. Ona także jest tylko człowiekiem. Ogarnij ją swoim przebaczeniem, nawet, jeśli już nie żyje.

    V. Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi

    OBRAZ: Wyobraź sobie Szymona z Cyreny jako wysokiego, potężnie zbudowanego mężczyznę. Właśnie wracał z pola, a tu nagle zostaje wyciągnięty z tłumu. To żołnierze, obawiając się, że Jezus nie będzie w stanie dojść na szczyt Kalwarii, zmuszają Szymona do pomocy Panu w niesieniu krzyża.

    REFLEKSJA: Pomyśl o swoim ojcu. On, podobnie jak Szymon, wiele razy w twoim życiu usiłował ci pomóc. Kiedy potrzebowałeś wsparcia, ojciec twój był przy tobie. Gdy coś zepsułeś, tata składał to z kawałków, ponieważ potrafił robić rzeczy, które tobie wydawały się niemożliwe. A może było przeciwnie – nigdy nie było go w pobliżu, gdy go potrzebowałeś? Ponieważ był tylko zwykłym, słabym człowiekiem – zdarzało się, że ranił cię i może nawet upokarzał. Przypomnij sobie te momenty, w których liczyłeś na jego pomoc i aprobatę, a on nie zareagował i byłeś zdany na własne siły. Może witałeś go, wracającego z pracy i z entuzjazmem chciałeś mu opowiedzieć wszystkie szczegóły jakiegoś ważnego wydarzenia tego dnia, a usłyszałeś tylko, że jest zbyt zmęczony, wiec żebyś mu nie zawracał głowy. Pomyśl o tych momentach, kiedy poczułeś się odrzucony… Gdy widzisz Jezusa, tak bardzo upokarzanego w drodze na Kalwarię, zwróć się z przebaczeniem do swojego ziemskiego ojca za trzy znaczące zranienia, które ci zadał (świadomie lub nieświadomie).

    VI. Św. Weronika ociera twarz Jezusowi

    OBRAZ: Wyobraź sobie Weronikę, odważnie przepychającą się przez tłum, jak wymija żołnierzy i podaje swoja chustę Jezusowi. Ryzykując tak wiele, by pomóc skazanemu, udało jej się zrobić to, czego nie spróbował żaden mężczyzna. Gdy ociera twarz Jezusa – niegdyś tak piękną, a teraz boleśnie zeszpecona – ofiarowuje Mu swoja miłość i współczucie.

    REFLEKSJA: Przypomnij sobie osobę, która zawiodła cię, gdy potrzebowałeś jej pomocy i wsparcia. Czy był to twój przyjaciel? Może bracia i siostry? Rodzice? Dzieci? Kto odmówił ci pomocy, kiedy schowałeś swoja dumę w kieszeń i poszedłeś szukać u niego ratunku? Przypomnij sobie także te wypadki, kiedy ktoś podchodził do ciebie i prosił o pomoc, a ty go odrzuciłeś. Może był to uliczny żebrak, proszący cię o pieniądze? Może przyjaciel w potrzebie, a ty nie miałeś dostatecznie dużo czasu, _żeby go wysłuchać? Popatrz teraz w przebaczające oczy Jezusa i doświadcz jego miłości i pokoju, wyobrażając sobie tamtych ludzi. Otocz swoim przebaczeniem wszystkich, którzy cię zawiedli, ośmieszyli i odmówili pomocy.

    VII. Jezus upada po raz drugi

    OBRAZ: Słabnącemu Jezusowi ciężar krzyża wydaje się coraz większy, kradnie resztki sił Jego poranionemu ciału. Całkowicie wyczerpany, Jezus upada po raz drugi. Odnawia się ból wszystkich ran. Korona z cierni przecina głęboko skórę głowy, a zaschłe rany po biczowaniu otwierają się na nowo i krwawią.

    REFLEKSJA: Ile razy ty upadałeś z powodu swojej ludzkiej słabości? Ile razy byłeś nią upokorzony, szczególnie gdy chwaliłeś się, że tym razem już ci się uda, nie upadniesz? Kiedy Jezus powoli i z bólem podnosi się na nogi, nawet próba takiego ruchu jest dla Niego wielkim wysiłkiem. Ale wstaje, gotów dalej nieść ciężar swego krzyża. W tym momencie poproś o przebaczenie tych wszystkich sytuacji, w których nie chciałeś się podnieść i pójść za Jezusem po kolejnym upadku, zazwyczaj dlatego, że twoja duma i miłość własna zostały zranione. Poddaj Panu swoje słabości i zaufaj Mu, że z każdego upadku wyciągną cię Jego kochające ramiona.

    VIII. Jezus spotyka płaczące niewiasty

    OBRAZ: Wyobraź sobie Jezusa słabego i poranionego, za którym idzie potężna ciżba ludzi. Pomiędzy nimi są jerozolimskie niewiasty – płaczą ze współczucia i lamentują na widok Pana.

    REFLEKSJA: Te święte kobiety z Jeruzalem mogą reprezentować w naszym życiu ludzi związanych z Kościołem. Pomyśl o tych osobach ze swojej wspólnoty parafialnej, które zadały ci w jakikolwiek sposób ból. Ktokolwiek jest od dłuższego czasu w Kościele – niezależnie od wyznania – został w nim zraniony przez kogoś ze wspólnoty wierzących lub przez księdza, zakonnice, diakona, zakrystiana, przewodniczącego jakiejś organizacji kościelnej lub gospodynie z plebani. Dołącz do tej listy także tych członków twojej wspólnoty parafialnej, którzy plotkowali o tobie lub niesłusznie cię oceniali. Przypomnij sobie również ludzi z kręgu twojego Kościoła, którzy cię obrazili i odmówili swojej miłości i współczucia. A może był tam ktoś, kogo ty zignorowałeś, obraziłeś i niesłusznie obmówiłeś? Gdy tak przyglądasz się Jezusowi otoczonemu przez kobiety jerozolimskie, zobacz wśród nich trzy osoby z twojego Kościoła, które potrzebują twego przebaczenia, oraz trzy osoby, których przebaczenia ty sam potrzebujesz. Gdy patrzysz na Jezusa przyjmującego pocieszenie ze strony płaczących kobiet, przyjmij Jego miłość i przebaczenie, przebaczając także tym, którzy cię zranili.

    IX. Jezus upada po raz trzeci

    OBRAZ: Patrząc na ten trzeci upadek Jezusa, pomyśl, jak wielka musiała Go opanować słabość. Okrucieństwo wykonujących egzekucje żołdaków jest niepohamowane – niecierpliwie poganiają Go, aby szedł szybciej, podczas gdy Jezus ledwo może się ruszyć, a co dopiero wykonać następny krok. W końcu, ponieważ nie jest już w stanie znieść więcej bólu, poddaje się i upada na ziemie po raz trzeci.

    REFLEKSJA: Wielu z nas dochodzi do takiego punktu w swoim życiu. Niosąc swoje ciężary przez lata, nagle nie jesteśmy w stanie wytrzymać już dłużej i także się poddajemy. Całkowicie zniechęceni, chcemy oddać sprawę walkowerem. Nasze zniechęcenie jest często tą ostatnią kroplą przepełniającą kielich. Spójrz na Jezusa poranionego i krwawiącego, zobacz jak walczy ze swoja słabością, żeby powstać, pomimo ciężkiego, drewnianego krzyża, przygniatającego Mu ramiona. Poproś Go o łaskę, żebyś nigdy nie poddawał się zniechęceniu ani rozpaczy, ale miał odwagę podnosić się nawet po wielu upadkach. Pamiętaj, że to On zawsze cię wspiera, kiedy się chwiejesz i stawia cię na nogi.

    X. Jezus z szat obnażony

    OBRAZ: Jezus dociera do miejsca ukrzyżowania. Zwróć uwagę na brutalność, z jaką żołnierze szorstko zdzierają z Niego szaty, tak że nawet oddzierają fragmenty skóry tam, gdzie tunika przyległa do otwartych ran i zaschła wraz z nimi. Znów zaczynają krwawić, bardzo obficie. Poczuj teraz zawstydzenie i upokorzenie, jakiego doświadcza Jezus, stojąc niemal nagi przed tłumem, który przyszedł tu, żeby oglądać Jego egzekucję.

    REFLEKSJA: Pomyśl – do czego w swoim życiu tak się przywiązałeś? Czy jest to sława, pieniądze, opinia ludzka? A może twoje dzieci, coś co posiadasz, praca, ładnie urządzony dom? Czego nie potrafisz wypuścić z rąk i całkowicie oddać Panu? Wyobraź sobie siebie, stojącego u stóp krzyża, w momencie gdy Jezus jest odzierany z szat. Powiedz Panu, że pragniesz poddać Mu to wszystko, co dla ciebie jest cenne i ważne, szczególnie tę jedna rzecz lub osobę, która jest ci najdroższa. Poproś Pana, aby dał ci siłę, byś mógł to uczynić. On pragnie pobłogosławić twój dar i oddać ci go na nowy sposób – tak, aby to nie on cię posiadał, ale ty jego. Uczyń ten akt wiary i zaufaj Jezusowi, dobrowolnie oddając to, co cię krepowało przywiązaniem.

    XI. Jezus przybity do krzyża

    OBRAZ: Zobacz, jak żołnierze układają na ziemi drewniany krzyż i zmuszają Jezusa, żeby się na nim położył. Wyobraź sobie, jak szorstkie jest to drewno, skoro jego drzazgi wbijają się w pokaleczoną skórę Pana. Jezus posłusznie rozpościera ramiona, ofiarowując swoje życie Ojcu za nasze zbawienie. Wsłuchaj się w tępe dźwięki wbijania gwoździ w dłonie, a potem w stopy Jezusa. Wyobraź sobie, jak wielki ból znosi – za ciebie i za mnie. I zgodziłby się na niego powtórnie, nawet gdybyś był jedynym żyjącym na ziemi człowiekiem. Tak bardzo cię kocha. Pomyśl, jak wielka to miłość… Żołnierze podnoszą krzyż do pionu. Jezus doświadcza niewymownego bólu, gdy jego ciało gwałtownie obwisa pod swoim ciężarem, rozdzierając się o wbite gwoździe.

    REFLEKSJA: Ile razy czułeś, że nie jesteś już w stanie znosić bólu, jaki przeżywasz – niezależnie czy spowodowany był jakimś błahym wydarzeniem, czy prawdziwą choroba. Porównaj to wszystko z bólem, jaki dla nas zniósł Jezus… W tej stacji drogi krzyżowej oddaj swoje życie Panu. Zdaj się całkowicie na Niego. A jeśli już wielokrotnie oddawałeś swe życie Jezusowi, dziś odnów decyzje zostania Jego uczniem.

    XII. Jezus umiera na krzyżu

    OBRAZ: W udręce i bólu Jezus wisi na krzyżu już od trzech godzin. Woła do swego Ojca: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?”. Potem odwraca się do skruszonego łotra, wiszącego na krzyżu obok, i obiecuje mu, że dziś jeszcze będzie z Nim w raju. Wsłuchaj się w słowa przebaczenia, jakim obejmuje swoich oprawców. Jego umęczone i znieważone ciało nie jest w stanie wytrzymać dłużej ogromnego bólu – Jezus skłania głowę na ramie i umiera.

    REFLEKSJA: Pomyśl o tych trzech ostatnich godzinach życia Jezusa. Przez swoją śmierć na krzyżu Jezus uprosił nam łaskę życia w obfitości. Co jest obecnie twoją największą życiową potrzebą? Módl się szczególnie o większą miłość do swojej rodziny i do samego siebie…

    XIII. Jezus zdjęty z krzyża

    OBRAZ: Posiniaczone i poranione ciało Jezusa zostaje zdjęte z krzyża przez Jego dwóch uczniów -Józefa z Arymatei i Nikodema. Oddają je Matce. Maryja z czułością przytula ciało swego Syna, trzyma je w ramionach, blisko serca, tak jakby Jezus był dzieckiem. Jej serce przeszywa głęboki ból, gdy patrzy na bezwładne ciało swego pierworodnego.

    REFLEKSJA: Pomyśl o swojej relacji z matką. Może nie dała ci tyle miłości, ile potrzebowałeś, ale pamiętaj, że robiła to najlepiej jak umiała, w takich uwarunkowaniach, w jakich żyła. Z Maryją i Jezusem, u stóp krzyża, wyobraź sobie, jak Matka Jezusa ogarnia cię ta samą miłością, jaką kocha swego Syna. Jeśli nigdy nie czułeś, że twoja własna mama cię kocha, lub czegoś zabrakło w waszej relacji – poproś Maryję, aby uzupełniła te braki swoja macierzyńską miłością.

    XIV. Jezus w grobie złożony

    OBRAZ: Jezus wypełnił wolę Ojca, Jego ciało spoczęło w grobie. A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to wiec, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu. (J 19, 41.42)

    REFLEKSJA: Jeśli jesteś w stanie wejść w takie rozważanie – pomyśl teraz o swojej śmierci. Może jest w tobie lęk przed śmiercią lub przed tym rodzajem śmierci, jakim umrzesz -w wypadku samochodowym, na raka, na zawał serca, w katastrofie przemysłowej, w pożarze? Pomyśl także o śmierci swoich najbliższych, za którymi tęsknisz i poproś o łaskę, aby Jezus wyzwolił cię z niewoli smutku. Gdy tak patrzysz na nieruchome ciało Jezusa, leżące w grobie, poproś Pana o łaskę zaakceptowania twojej własnej śmierci, a także śmierci bliskich, wiedząc, że śmierć jest zawsze drzwiami do życia. Szukaj tej wielkiej łaski u Pana

    • pio0 said

      Modlitwa o uzdrowienie wewnętrzne

      Stań przed Jezusem ukrytym w tabernakulum lub (jeśli nie masz takiej możliwości) zamknij się w pokoju i ustaw w nim dwa krzesła – jedno dla ciebie, a drugie dla Jezusa. Na tym drugim połóż otwartą Biblię i porozmawiaj z Jezusem, który usiadł naprzeciwko ciebie. Czytaj wolno, słowo po słowie. Nic nie mów, pozwól mówić Jemu.

      1 Ja jestem twoim Jezusem. Jestem tu, by cię oczyścić i uniewinnić. Pamiętaj, na krzyżu modliłem się: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23,34). Mówię to do ciebie osobiście. Ty byłeś jednym z tych, którzy mnie ukrzyżowali. Mój Ojciec powiedział: „Tak” i twoje grzechy zostały Ci odpuszczone. Teraz On jest tu, aby cię zapewnić, że cała twoja przeszłość została ci wybaczona. Ojciec mój jest tu, żeby cię przekonać, że kiedy On przebacza, On także zapomina. Tobie więc nie tylko wybaczono, ale zostałeś także uniewinniony, tak jak gdybyś nie popełnił nigdy żadnych grzechów. Ojciec mój kochał cię zawsze szaloną miłością, także wtedy, gdy ty nie wierzyłeś w Jego miłość. Kochał cię zawsze, także wtedy, gdy uciekałeś daleko od Niego. On nigdy cię nie karał, nigdy nie krzywdził; to ty, oddalając się od Niego, sam pozbawiłeś się Jego dobrodziejstw i wystawiłeś się na działanie zła. Mój Ojciec przebacza ci także, że osądziłeś Go wielokrotnie jako Boga niedobrego, niesprawiedliwego i okrutnego, głuchego na twoje modlitwy. Przebacza ci twoją buntowniczość, twoje ucieczki, twoją manię niezależności. Ojciec mój jest także twoim Ojcem i kocha ciebie tak, jak kocha Mnie. On kochał cię także takim, jakim byłeś, a teraz kocha cię takim, jakim jesteś. Nie obawiaj się, jeżeli nie masz siły, by stać się lepszym. On kocha cię takiego, jaki jesteś. Gdybyś był „potworem”, także będziesz zawsze umiłowany w Jego sercu. Ojciec mój i twój nigdy cię nie skazał i nigdy cię nie skaże. Jesteś w Jego sercu i masz miejsce w Jego domu, aby cieszyć się wraz z Nim radością życia w wieczności.

      2. A teraz Ojciec mój poprosi cię, żebyś kochał wszystko to, co On kocha. Przede wszystkim On chce, abyś pojednał się z twoim Stwórcą, wielbiąc Go i dziękując Mu za możliwość podziwiania piękna świata stworzonego przez Niego: nieba, morza, słońca, gwiazd, kwiatów… Widząc także pojawiające się wynaturzenia przyrody, nie narzekaj i nie przeklinaj. Nie mów nigdy więcej: co za brzydki dzień, co za brzydka pogoda! Wszystko jest piękne w kalendarzu Boga.

      3. Posłuchaj mnie teraz uważnie: Ojciec mój chce, abyś kochał siebie samego. Ty jesteś cenny w Jego oczach i On kocha cię do szaleństwa. Dlatego ty powinieneś kochać to, co On kocha. Ojciec mój i twój kocha cię takiego, jaki jesteś i dlatego także ty powinieneś kochać się takim, jaki jesteś. Nie czuj do siebie wstrętu także wtedy, kiedy popadasz w grzech albo kiedy nie jesteś dość silny, żeby przezwyciężyć pokusę. Nie buntuj się przeciwko sobie, gdy jesteś słaby, zimny, oschły i pusty. Ojciec kocha cię razem z twoimi słabościami i upadkami, dlatego zaakceptuj się takiego, jaki jesteś, z całą swoją kruchością. Pamiętaj o tym, co pisze święty Paweł Apostoł: Dlatego mam upodobanie w moich słabościach (…) albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny (2 Kor 12,10). Kiedy popadasz w grzech, nie trać odwagi i nie złość się na siebie, ale podnieś się szybko i powtarzaj: „Ojcze, wybacz mi, wiesz, jaki jestem słaby. Czego mogłeś oczekiwać od słabego i chorego dziecka, jakim jestem? Dziękuję Ci, że posłałeś Jezusa, żeby dał mi swoją siłę i swoje zwycięstwo!”.

      4. Ojciec mój chce, abyś nie porównywał się do nikogo, także do tego, którego uważasz za lepszego od siebie. Nie patrz na nikogo. Jeżeli będziesz patrzył na innych, popadniesz w pokusę zazdrości, zawiści, wstrętu do samego siebie. Będziesz żył pozbawiony satysfakcji z siebie samego, w stanie niepokoju, poczucia winy i w ten sposób popadniesz w depresję. Mój Ojciec chce, żebyś był sobą, bez porównywania się z nikim. On kocha cię jako najukochańszego syna, jakiego mógłbyś mieć na ziemi. Kocha cię takiego, jaki jesteś: to On stworzył cię właśnie takiego i kocha każde stworzenie takie, jakie ono jest. Nie czuj do siebie wstrętu, doceniaj siebie: jesteś dla Niego bezcenny.

      5. Zaakceptuj się więc takim, jaki jesteś i kochaj siebie takiego, jaki jesteś. Zaakceptuj swoje życie – z jego błędami i słabościami. Zaakceptuj swoją inteligencję, także z jej ograniczeniami, jako Jego dar. Zaakceptuj swój charakter, ponieważ On chce cię takim. Zaakceptuj miejsce, w którym mieszkasz, uważając, że jest to miejsce najbardziej odpowiednie dla twojego uświęcenia. Zaakceptuj swój sposób życia i pracy z osobami, które On umieścił przy tobie. Są racje ku temu – i pewnego dnia zrozumiesz, dlaczego właśnie te osoby znajdują się obok ciebie. Przyrzeknij mojemu ojcu, który kocha cię szaloną miłością, że nie będziesz już dalej narzekał z jakiejkolwiek przyczyny. Dziękuj i błogosław Ojcu mojemu za każdą rzecz. Od dzisiaj nie mów już więcej: „Jestem grzesznikiem”, ale „Byłem grzesznikiem”. Ojciec poprosił Mnie, abym obmył moją Krwią wszystkie twoje grzechy. W szczególności: grzechy nienawiści i bunty przeciwko Niemu; – grzechy nienawiści i zemsty oraz postanowienie odwetu w stosunku do własnych rodziców, braci, sióstr, profesorów, zwierzchników, pracodawców, kolegów z pracy i z biura, zwierzchników kościelnych, księży, sióstr zakonnych, fałszywych przyjaciół, którzy cię namawiali do zła, niszczyli cię i oczerniali. Obmyłem moją Krwią wszystkie grzechy twojego życia, dlatego nie chcę, abyś wracał do nich nawet w myślach.
      (ojciec Serafino Falvo, Jak zwyciężyć depresję.)

      • pio0 said

        MODLITWA O UZDROWIENIE WSPOMNIEŃ

        Panie, uzdrów moje wspomnienia.

        Być może prześladują cię nocne koszmary, być może boisz się ludzi, być może nie potrafisz sobie poradzić z agresją, która dotyka twoich Buskich… Być może wciąż wracasz do wspomnień domu rodzinnego i awantur wywoływanych przez ojca-alkoholika, być może prześladuje cię smutek i przygnębienie…

        Jezus pragnie uczynić cię wolnym.. On chce uzdrowić twoje chore wnętrze. On pragnie uzdrowić twojego ducha (czyni to przede wszystkim w Sakramencie Pojednania obdarzając cię swoją przebaczającą miłością) oraz twoje zranione uczucia, które mogą być korzeniem twoich grzesznych nawyków. On pragnie uzdrowić twoje bolesne wspomnienia i sprawić, abyś już do nich nie wracał. O wielu wydarzeniach pamiętamy, ale inne (zwłaszcza te najbardziej bolesne lub dotyczące najwcześniejszego dzieciństwa) „zakopaliśmy” głęboko w podświadomości. Jezus chce wejść zarówno w jedne, jak i w drugie i napełnić je swoją miłością. Na skutek Jego uzdrowienia nie tyle zapomnisz o wydarzeniach, które sprawiły ci ból, ale będziesz o nich myślał z pogodą i spokojem widząc w nich dar Boży.

        Jeśli chcesz podjąć sprawę uzdrowienia twoich wspomnień, poświęć codziennie nieco czasu na osobistą modlitwę w tej intencji opartą na odpowiednio dobranych fragmentach Pisma świętego. Spotkanie ze Słowem Bożym przyjmowanym w ciągu kolejnych dziewięciu dni ma cię otworzyć na to, abyś w dowolnym dniu modlił się za siebie przechodząc po kolei wszystkie okresy swojego życia.

        Modlitwa o uzdrowienie wewnętrzne

        Ojcze dobroci, Ojcze miłości, błogosławię Cię, uwielbiam i dzięki Ci składam za Twoją miłość, z której dałeś nam Jezusa. Dzięki Ci, Ojcze ponieważ w świetle Ducha pojmujemy, że On jest światłem, prawdą i dobrym pasterzem, który przyszedł, abyśmy mieli życie i abyśmy mieli je w obfitości. Dziś, Ojcze, chcę stanąć przed Tobą jako Twoje dziecko. Ty znasz mnie po imieniu. Spojrzyj Twoim ojcowskim wzrokiem, pełnym miłości, na moje życie. Ty znasz moje serce i znasz rany mojej historii. Ty znasz wszystko to, co chciałem uczynić, a nie uczyniłem. Ty wiesz także o wszystkim, co uczyniłem albo co uczyniłem i czego żałuję. Ty znasz moje ograniczenia, błędy i mój grzech. Znasz moje zranienia i kompleksy mojego życia. Dziś, Ojcze, proszę Cię przez miłość, jaką obdarzasz Twojego Syna, Jezusa Chrystusa, abyś wylał Ducha Świętego na mnie po to, aby ciepło Twojej uzdrawiającej miłości przeniknęło w najgłębsze tajniki mojego serca. Ty, który uzdrawiasz złamane serca i przewiązujesz ich rany, uzdrów tutaj i teraz moją duszę, mój umysł, moją pamięć i całe moje wnętrze. Wejdź we mnie, Panie Jezu, podobnie jak wszedłeś do domu, w którym przebywali Twoi zalęknieni uczniowie. Ty stanąłeś pośród nich, mówiąc: „Pokój wam!” Wejdź do mego serca i daj mi Twój pokój. Napełnij mnie Twoją miłością. Wiemy, że miłość usuwa wszelki lęk. Przejdź przez moje życie i uzdrów moje serce. Wiemy, Panie Jezu, że czynisz to zawsze, ilekroć Cię o toprosimy. Proszę Cię więc razem z Maryją, moją Matką która była obecna na weselu w Kanie, gdy zabrakło wina a Ty odpowiedziałeś na jej pragnienie, przekształcając wodę w wino. Przemień moje serce i daj mi serce szlachetne, serce wrażliwe i czułe. Daj mi serce nowe. Spraw, aby wytrysnęły we mnie owoce Twojej obecności. Daj mi owoc Twojego Ducha, którym jest miłość, radość, pokój. Spraw, aby zstąpił na mnie Duch błogosławieństw, abym mógł zakosztować i znajdować Boga codziennie, żyjąc bez kompleksów i bez zranień, razem z innymi, razem z moją rodziną, wspólnie z moimi braćmi. Dzięki ci składam, Ojcze, za to, co czynisz dziś w moim życiu. Składam Ci dzięki z całego serca, ponieważ Ty mnie uzdrawiasz Ty mnie uwalniasz to Ty rozrywasz moje kajdany i dajesz mi wolność. Dzięki Ci, Panie Jezu, ponieważ jestem świątynią Twojego Ducha, a ta świątynia nie może zostać zniszczona, ponieważ jest domem Bożym. Dzięki Ci składam, Duchu Święty za wiarę. Dzięki Ci za miłość, którą włożyłeś w moje serce. Jak wielki jesteś Panie, Boże Trójjedyny. Bądź błogosławiony i uwielbiony, o Panie!

      • pio0 said

        😉

    • Kasia1 said

      Dziękuję Ci bardzo.

  14. pio0 said

    Adminie proszę zerknij w spam.dzięki

  15. barbara said

    Sakramentalia

    Mam wodę, sól i olej egzorcyzmozwany, a z wczśniejszch numerór kwartalnika ,,Wypłyń na głębię” dowiedziałem się, jak ich używać. Czy kiedy będzie nam się kończyć woda egzorcyzmowana, to dodanie jej odrobiny do butelki nowej wody, uczyni z niej wodę egzorcyzmowaną? Czy po skończeniu się tych sakramentaliów należy raczej kupić nowe opakowaniai dać do pobłogosławienia (podobnie pytam o olej i sól)?

    Czytelnik

    Tyle wody jest poświęconej, ile zostało przyniesione do poświęcenia. Nie da się jej rozmnożyć przez dodanie kilku kropel wody egzorcyzmowanej do butelki ze zwykłą wodą. Podobnie też jest z solą i olejem. Kiedy egzorcyzmowana woda, olej, sól się skończą, wówczas należy kupić nowe produkty i przynieśc do poświęcenia. Każdy kapłan ma władzę dokonania takiego poświęcenia.

    O. Józef Witko

    http://www.sekretariatewangelizacji.pl/sakramentalia/25

  16. krystynka said

    Nie ma nowego wpisu, więc wstawiam w tym wpisie, co jest obecnie.

    Kochani proponuję abyśmy wszyscy odmówili Nowennę do Matki Bożej nieustającej pomocy, z błagalną modlitwą o ratowanie
    NASZEJ OJCZYZNY !!!!

    Zaczynamy od 24.01.2016 do 01.02.2016, czyli kończymy w wigilię wielkiego Święto Matki Bożej Gromnicznej inaczej Ofiarowanie Pańskie.

    (zmieniłam daty po wpisach Wiesi i Gosi 3)

    Nie piszcie nawet kto ją odmówi, tylko w sercu zadeklarujcie to Naszej Mateńce, Ona zna najlepiej Nasze serca i Nas samych.

    Chwała Panu gdy chociaż znajdzie się jedna osoba , która przyłączy się do tej nowenny.

    Będę wklejała ten tekst codziennie.

    NOWENNA DO MATKI BOŻEJ NIEUSTAJĄCEJ POMOCY

    KAŻDEGO DNIA NOWENNY
    (można odmawiać przez 9 kolejnych dni lub w każdą środę)

    O Matko Nieustającej Pomocy, z największą ufnością przychodzę dzisiaj do Ciebie, aby błagać o Twoją pomoc. Nie liczę na moje zasługi ani na moje dobre uczynki, ale tylko na nieskończone zasługi Pana Jezusa i na Twoją niezrównaną miłość macierzyńską. Tyś patrzyła, o Matko, na rany Odkupiciela i na krew Jego wylaną na krzyżu dla naszego zbawienia. Tenże Syn Twój umierając, dał nam Ciebie za Matkę. Czyż więc nie będziesz dla nas, jak głosi Twój słodki tytuł, Nieustającą Wspomożycielką?

    Ciebie więc, o Matko Nieustającej Pomocy, przez bolesną mękę i śmierć Twojego Boskiego Syna, przez niewypowiedziane cierpienia Twego Serca, o Współodkupicielko, błagam najgoręcej, byś wyprosiła mi u Syna Twego tę łaskę, której tak bardzo pragnę i potrzebuję …………….. (przedstaw Matce Bożej twoje prośby).

    Ty wiesz, o Matko Przebłogosławiona, jak bardzo Jezus Odkupiciel nasz pragnie udzielić nam wszelkich owoców odkupienia. Ty wiesz, że skarby te zostały złożone w Twoje ręce, abyś je nam rozdzielała. Wyjednaj mi przeto, o Najłaskawsza Matko, u Serca Jezusowego tę łaskę, o którą w tej nowennie pokornie proszę, a ja z radością wychwalać będę Twoje miłosierdzie przez całą wieczność. Amen.

    WSPÓLNE BŁAGANIA

    Za chorych, abyś ich uzdrowiła,
    błagamy Cię, Matko Nieustającej Pomocy,
    Za strapionych, abyś ich pocieszyła,
    Za płaczących, abyś im łzy otarła,
    Za sieroty i opuszczonych, abyś im Matką była,
    Za biednych i potrzebujących, abyś ich wspomagała,
    Za błądzących, abyś ich na drogę prawdy sprowadziła,
    Za kuszonych, abyś ich z sideł szatańskich wybawiła,
    Za upadających, abyś ich w dobrym podtrzymywała,
    Za grzeszników, abyś im żal i łaskę spowiedzi wyjednała,
    O wysłuchanie wszystkich próśb naszych.

    WSPÓLNE PODZIĘKOWANIA

    Za uzdrowionych z choroby,
    dziękujemy Ci, Matko Nieustającej Pomocy,
    Za pocieszonych w strapieniu,
    Za ocalonych z rozpaczy,
    Za wyzwolonych z mocy grzechu,
    Za wysłuchanych w błaganiu,
    Za litość nam okazaną,
    Za miłość Twą macierzyńską,
    Za dobroć Twą niezrównaną,
    Za wszystkie łaski nam i innym wyświadczone.

    WSPÓLNE PROŚBY

    Maryjo, Matko Nieustającej Pomocy, która z taką czułością na nas spoglądasz, z dziecięcą ufnością spieszymy do Twych stóp z naszymi wspólnymi prośbami. Racz spojrzeć na nas łaskawie i wysłuchać naszych błagań, przyjdź nam z pomocą w wielorakich potrzebach naszych.

    Wielka Matko Boża,
    pomagaj nam nieustannie,
    Matko nasza najlepsza,
    Pośredniczko nasza u Boga,
    Szafarko łask wszelkich,
    Matko świętej wytrwałości,
    Tronie Miłosierdzia Bożego,
    Wszechmocy błagająca,
    Poręko naszego zbawienia,
    Pogromczyni mocy piekielnych,
    Kotwico naszej nadziei,
    Umocnienie słabych,
    Ucieczko uciśnionych,
    Żywicielko głodnych,
    Opatrzności ubogich,
    Cudowna Lekarko w chorobach,
    Ratunku ginących grzeszników,
    Nadziejo zrozpaczonych,
    Patronko misji świętych,
    Wychowawczyni powołań kapłańskich,
    Mistrzyni życia duchowego,
    Strażniczko czystości,
    Opiekunko rodzin,
    Czuła Matko sierot,
    Zbawienie umierających,
    Pani naszych losów,
    Przewodniczko pewna do nieba,
    Obrona nasza na Sądzie,
    Wybawicielko z czyśćca.

    W. Tyś naszą ucieczką, o Pani!
    O. Pomocą w ucisku i smutku!

    Módlmy się:
    Panie Jezu Chryste, Ty dałeś nam Rodzicielkę swoją Maryję, której przesławny obraz czcią otaczamy, za Matkę nieustannie pomagać nam gotową, pozwól, prosimy, abyśmy ustawicznie Jej macierzyńskiej pomocy wzywając, zasłużyli doznawać owoców Twego odkupienia. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

    MODLITWA ZA POTRZEBUJĄCYCH POMOCY

    Matko Nieustającej Pomocy, proszę za wszystkich potrzebujących pomocy, za cały Kościół święty i za całą nieszczęśliwą ludzkość. Zobacz, Królowo świata, jak wielka jest liczba potrzebujących, smutnych i cierpiących. Czy Ty nie jesteś Matką Nieustającej Pomocy? Czy nie jesteś Wszechmocą błagającą? Przecież nie brakuje Ci ani potęgi, ani dobroci, by przyjść z pomocą w każdej potrzebie i nieszczęściu. Okaż nam się Matką, spiesz z pomocą swoją w naszych potrzebach. Spiesz nam z pomocą swoją zawsze, a zwłaszcza w godzinie naszej śmierci. Amen.

    AKT CODZIENNEGO ODDANIA SIĘ MATCE BOŻEJ

    O Pani moja, o Matko moja, Tobie oddaję się cały, a na dowód mego oddania poświęcam dziś Tobie moje oczy, uszy, usta i serce, poświęcam całego siebie. Skoro więc jestem Twoim, o Dobra Matko, strzeż mnie i broń mnie jako własności swojej. Amen.

    MODLITWA

    Święta Maryjo, spiesz nam na pomoc nieszczęśliwym, podnoś przygnębionych, pocieszaj płaczących, módl się za ludem, wstawiaj się za duchowieństwem, oręduj za poświęconymi Bogu. Niech wsparcia Twego doznają wszyscy, którzy wzywają Twojej Nieustającej Pomocy. Amen

  17. OSTOJA said

    http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=3069

  18. Adrian said

    Sprzedaż Telekomunikacji SA konsorcjum France Telecom / Kulczyk Holding, która to sprzedaż na „wynegocjowanych” warunkach była czymś znacznie gorszym, niż „tylko” skandalem prywatyzacyjnym. Wiązała się bowiem z przekazywaniem infrastruktury obronnej Polski innemu państwu bez żadnych istotnych zabezpieczeń w umowach i bez najmniejszego sprzeciwu ze strony służb ochrony państwa, w szczególności ze strony Wojskowych Służb Informacyjnych.

    http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-polityka-polska/item/75896-dlaczego-kulczyk-musial-zniknac

  19. Grazyna said

    Gosia 3. Gosiu Mikolaj jest w stanie krytycznym,podlaczony pod aparatura. wczoraj ks. N modlil sie do S.Jozefa i prosili o cud. Trzeba sie bardzo modlic. Grazyna

    • TadeuszTT said

      Prawda Grażyno. Mówił, że jak by odłączyli aparaturę to Mikołaja by już nie było. Dosłownie trzeba prosić o cud !

    • krystynka said

      Grażynko pomodliłam się o zdrowie Mikołaja, aby dobry Bóg miał Go w swojej opiece.

    • Gosia 3 said

      Grażynko! ostatnio dostałam modlitwę od mojego opiekuna duchowego : 7 niedziel do Św Józefa w pewnej intencji. I zdarzyło się coś cudownego , rozwiązanie problemu po ludzku nie do rozwiązania. Ja odmawiałam prze 7 dni a powinno się przez 7 niedziel poprzedzających święto Józefa 19 marca. Ja się zacznę od dzisiaj modlić tą modlitwą za niego znowu przez 7 dni bo pilna potrzeba i Ty może podaj jego bliskim tę modlitwę lub ks. Natankowi i Ciebie proszę.Kto może. Może Bóg potrzebuje jego ofiary bo on pewnie był żertwą. Błagajmy jednak Pana Boga o litość dla niego , przecież ma dziecko i żonę. Już zamieszczam w następnym komentarzu, tę modlitwę. Każdy może dołączyć i akurat zostało 7 niedziel do tego Święta. Św. Józefie – opiekunie rodzin módl się za Mikołajkiem. Błagam.!!!!

      • Gosia 3 said

        Kochani! módlmy się za tego młodego człowieka – Mikołaja od ks. Natanka.

        Siedem niedziel św. Józefa

        MODLITWY DO ŚW. JÓZEFA

        Gdy nadeszły trudne czasy dla Kościoła, bł. Pius IX, „chcąc zawierzyć go szczególnej opiece świętego Patriarchy, ogłosił Józefa «Patronem Kościoła katolickiego». Szczególna przyczyna tego, że św. Józef jest opiekunem Kościoła i że Kościół tak wiele się spodziewa po jego opiece i troskliwości, tkwi w tym, że był on małżonkiem Maryi i domniemanym ojcem Jezusa Chrystusa … Józef był prawnym i naturalnym stróżem, opiekunem i obrońcą Rodziny świętej … Dlatego jest rzeczą słuszną i należy się św. Józefowi przede wszystkimi innymi, aby teraz swą niebieską potęgą strzegł i bronił Kościoła Chrystusowego tak, jak ongiś najsumienniej strzegł Rodziny z Nazaretu, gdzie było tego potrzeba”

        Nabożeństwo jakie mamy do św. Józefa jest kontynuacją czci, z jaką traktował swojego opiekuna sam Jezus. Katechizm Kościoła Katolickiego mówi nam, że „przez poddanie swojej Matce i swemu prawnemu ojcu Jezus doskonale wypełnia czwarte przykazanie. Poddanie to jest ziemskim obrazem Jego synowskiego posłuszeństwa Ojcu niebieskiemu. Codzienne poddanie Jezusa Józefowi i Maryi zapowiada i uprzedza Jego poddanie wyrażone w modlitwie w Ogrójcu: „Nie moja wola…” (Łk 22, 42). I nie było to poddanie przypadkowe, gdyż „Chrystus chciał przyjść na świat i wzrastać w łonie Świętej Rodziny Józefa i Maryi”

        „Jaki był Józef, jak działała w nim łaska, że mógł wychować Syna Bożego w tym, co ludzkie? Nie można nie dostrzec wzniosłości tego misterium. Ten Jezus, który jest człowiekiem, który mówi z akcentem określonego regionu Izraela, który jest podobny do rzemieślnika zwanego Józefem – jest Synem Boga. Jezus musiał więc być podobny do Józefa: w sposobie wykonywania pracy, w rysach charakteru i sposobie mówienia. W realizmie Jezusa, w Jego zmyśle obserwacji, w sposobie siadania do stołu i łamania chleba, w upodobaniu do głoszenia nauki w sposób konkretny i brania za przykład spraw z życia codziennego uwidacznia się Jego dzieciństwo i młodość, a przez to Jego obcowanie z Józefem”

        (fragment Modlitewnika, w oprac. ks. Jana O’ Dogherty)

        SIEDEM NIEDZIEL ŚWIĘTEGO JÓZEFA

        Kościół przygotowuje się do obchodzenia uroczystości świętego Józefa, która przypada na 19 marca, poświęcając świętemu patriarsze siedem niedziel poprzedzających święto. W niedziele te wspomina się boleści i radości, jakie naznaczyły życie Józefa.

        PIERWSZA NIEDZIELA

        Boleść: kiedy postanowił oddalić Najświętszą Maryję Pannę.

        Radość: kiedy anioł powiedział mu, że dziecię, które się z Niej narodzi jest Synem Bożym i oczekiwanym Mesjaszem.

        Modlitwa

        Chwalebny Święty Józefie, oblubieńcu Najświętszej Maryi, Tak jak wielkie były żal i ból twego serca,

        Gdy przeżywałeś niepewność, czy opuścić przeczystą Małżonkę, Tak też ogromna była radość,

        Z objawionej przez Anioła Tajemnicy Zbawienia.

        Przez twe cierpienie i radość, Prosimy Cię, pociesz nas

        W smutkach ostatniej godziny

        I udziel nam świętej śmierci,

        Wieńczącej życie podobne do Twojego życia, U boku Jezusa i Maryi.

        Przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

        CZYTANIE PISMA ŚW. Mt 1, 18-25.

        Z narodzeniem Jezusa Chrystusa był tak. Po zaślubinach Matki Jezusa, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawa Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: „Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy „Bóg z nami’. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.

        Rozważanie

        „Na swej życiowej drodze, która była pielgrzymowaniem w wierze, Józef do końca pozostał wierny wezwaniu Bożemu, tak jak Maryja. Jej życie było spełnianiem do końca owego pierwszego fiat, jakie wypowiedziała w momencie zwiastowania. Józef natomiast, jak już mówiliśmy, w momencie swego „zwiastowania” nie wypowiedział żadnego słowa, a jedynie „uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański” (Mt 1, 24). A to pierwsze „uczynił „ stało się początkiem „drogi Józefa”.

        W słowach nocnego „zwiastowania” Józef odczytuje nie tylko Bożą prawdę o niewypowiedzianym wręcz powołaniu swej Oblubienicy. Odczytuje zarazem na nowo prawdę o swoim własnym powołaniu. Ten „mąż sprawiedliwy”, który w duchu najlepszych tradycji ludu wybranego umiłował Dziewicę z Nazaretu, związał się z Nią oblubieńczą miłością, zostaje przez Boga samego na nowo wezwany i powołany do tej miłości.

        „Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie”. To, co się w Niej poczęło, „jest z Ducha Świętego” – czyż nie na podstawie tych słów wypada przyjąć, że także i owa męska miłość Józefa do Maryi poczęła się wówczas na nowo z Ducha Świętego? Czyż nie trzeba myśleć o tej miłości Bożej, która rozlana w sercu ludzkim przez Ducha, który nam jest dany (por. Rz 5, 5), kształtuje najwspanialej wszelką ludzką miłość?

        Poprzez całkowite ofiarowanie siebie Józef wyraża bezinteresowną miłość do Matki Boga, składają Jej „małżeński dar z siebie”. Zdecydowany pozostać w ukryciu, by nie być przeszkodą dla Bozego planu dokonującego się w Niej, Józef wypełnia wyraźne polecenie otrzymane od anioła: przyjmuje Maryję do siebie i szanuje Jej wyłączną przynależność do Boga”.

        Na zakończenie można odmówić Litanię do św. Józefa lub następującą modlitwę:

        Modlitwa

        Boże, Ty w niewysłowionej Opatrzności wybrałeś świętego Józefa na Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna; spraw, abyśmy oddając mu na ziemi cześć jako opiekunowi, zasłużyli na Jego orędownictwo w niebie.

        Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

        DRUGA NIEDZIELA

        Boleść: kiedy widział Jezusa rodzącego się w wielkim ubóstwie.

        Radość: kiedy aniołowie zwiastowali narodziny Dzieciątka.

        Modlitwa

        Wielki Patriarcho, Święty Józefie, Wybrany do pełnienia obowiązków ojca Samego Słowa Wcielonego,

        Twoje cierpienie było ogromne kiedy widziałeś Jezusa rodzącego się w całkowitym ubóstwie. Ból ten jednak zamienił się w niezmierną radość Na dźwięk śpiewu chóru anielskiego

        I na widok blasku rozjaśnionej nocy. Przez twe cierpienie i radość

        Prosimy Cię, uproś nam łaskę, Byśmy po przejściu ziemskiej drogi Mogli równieŜ usłyszeć chóry anielskie,

        I cieszyć się z widoku chwały niebieskiej. Przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

        CZYTANIE PISMA ŚW. Łk 2, 1-20

        W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodzili z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienną. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsce w gospodzie.

        W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i utrzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie”. I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania”.

        Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: „Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił”. Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to usłyszeli, dziwili się temu, co im paterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.

        Rozważanie

        „Udając się do Betlejem z powodu spisu ludności, stosownie do zarządzenia prawowitej władzy, Józef spełnił wobec dziecka ważne i znamienne zadanie, by oficjalnie wpisać do rejestrów Cesarstwa imię „Jezus, syn Józefa z Nazaretu” (zob. J 1, 45). Zapis ten ukazywał w sposób jawny, ze Jezus należy do rodzaju ludzkiego, że jest człowiekiem pośród ludzi, obywatelem tego świata, podległym prawom i instytucjom państwowym, ale także „Zbawicielem świata”.

        Jako powiernik tajemnicy „przed wiekami ukrytej w Bogu”, która na jego oczach zaczyna się urzeczywistniać „w pełni czasu”, Józef jest wraz z Maryją, w noc betlejemską uprzywilejowanym świadkiem przyjścia na świat Syna Bożego.

        Józef był świadkiem naocznym tych narodzin, które dokonały się w warunkach po ludzku upokarzających, były więc pierwszą zapowiedzią owego dobrowolnego „wyniszczenia” (por. Flp 2, 5-8), jakie Chrystus przyjmie na siebie dla odkupienia grzechów. Równocześnie teŜ Józef był świadkiem pokłonu pasterzy, którzy przybyli na miejsce urodzin Jezusa, gdy anioł zaniósł im tę wielką radosną wiadomość (por. Łk 2, 15-16); był też później świadkiem pokłonu Mędrców ze Wschodu (por. Mt 2, 11)”.

        Na zakończenie można odmówić Litanię do św. Józefa lub następującą modlitwę:

        Modlitwa

        Boże, Ty w niewysłowionej Opatrzności wybrałeś świętego Józefa na Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna; spraw, abyśmy oddając mu na ziemi cześć jako opiekunowi, zasłużyli na Jego orędownictwo w niebie.

        Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

        TRZECIA NIEDZIELA

        Boleść: kiedy zobaczył krew Jezusa przelaną podczas obrzezania.

        Radość: kiedy nazwał Go imieniem „Jezus”.

        MODLITWA

        Chwalebny Święty Józefie,

        Posłuszny wykonawco Prawa Bożego. Najdroższa krew przelana podczas obrzezania Boskiego Zbawcy,

        Zasmuciła Twoje serce,

        Lecz imię Jezus, jakie nadałeś Dzieciątku, Stało się pociechą.

        Przez twe cierpienie i radość, Prosimy Cię, uproś nam łaskę życia

        W ciągłej walce przeciwko niewoli grzechu, Abyśmy szczęśliwie umierali

        Z imieniem Jezus na ustach i w sercu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

        CZYTANIE PISMA ŚW. Łk 2, 21

        Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

        Rozważanie

        „Ponieważ obrzezanie syna jest pierwszym obowiązkiem religijnym ojca, Józef poprzez ten obrzęd (por. Łk 2, 21) dopełnia wobec Jezusa powinności, która jest jednocześnie jego prawem.

        Zasada głosząca, że wszystkie obrzędy Starego Testamentu są cieniem rzeczywistości (por. Hbr 9, 9n.; 10, 1), pozwala nam zrozumieć, dlaczego Jezus im się poddał. Podobnie jak inne obrzędy, także obrzezanie znajduje w Jezusie swe „wypełnienie”. Przymierze Boga z Abrahamem, którego znakiem było obrzezanie (por. Rdz 17, 13), osiąga w Jezusie pełen skutek i ukoronowanie, to On bowiem jest owym „tak” wszystkich pradawnych obietnic (por. 2 Kor 1, 20).

        W momencie obrzezania Józef nadaje dziecku imię Jezus. Tylko w tym imieniu można znaleźć zbawienie (por. Dz 4, 12); znaczenie tego imienia zostało objawione Józefowi w chwili jego „zwiastowania”: „Nadasz (Mu) imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów” (Mt 1, 21). Nadając imię Józef obwieszcza, Ŝe w świetle prawa jest ojcem Jezusa, zaś wymawiając je, zapowiada Jego misję Zbawiciela”.

        Na zakończenie można odmówić Litanię do św. Józefa lub następującą modlitwę:

        Modlitwa

        Boże, Ty w niewysłowionej Opatrzności wybrałeś świętego Józefa na Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna; spraw, abyśmy oddając mu na ziemi cześć jako opiekunowi, zasłużyli na Jego orędownictwo w niebie.

        Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

        CZWARTA NIEDZIELA

        Boleść: kiedy usłyszał proroctwo Symeona.

        Radość: kiedy dowiedział się, że przez cierpienie Jezus zbawi świat.

        Modlitwa

        Święty Józefie, Przykładzie wierności

        W wypełnianiu planów Bożych.

        Twój ból był ogromny,

        Gdy z proroctwa Symeona dowiedziałeś się,

        że Jezusowi i Maryi przeznaczone jest cierpienie. Lecz ból ten przerodził się w radość,

        Na wieść o tym, że ich cierpienie

        Będzie przyczyną zbawienia niezliczonych dusz. Przez twe cierpienie i radość,

        Oraz przez zasługi Jezusa i Maryi, prosimy Cię,

        Spraw byśmy byli zaliczeni do grona dusz, Które chwalebnie zmartwychwstaną.

        Przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

        CZYTANIE PISMA ŚW. Łk 2, 22-35

        Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon.

        Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:

        «Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela». A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu».

        Rozważanie

        „Poprzez ten obrzęd, opisany w Ewangelii Łukasza (2, 22 n.), dokonuje się wykupienie pierworodnego syna; rzuca on też światło na późniejszy epizod, kiedy to dwunastoletni Jezus pozostaje w świątyni.

        Wykup pierworodnego to jeszcze jeden obowiązek ojca, wypełniony przez Józefa. Pierworodny był symbolem ludu Przymierza, wykupionego z niewoli, by należeć do Boga. Także tutaj Jezus, który jest prawdziwą „ceną” wykupu (por. 1 Kor 6, 20; 7, 23; 1 P 1, 19), nie tylko „wypełnia” obrzęd Starego Testamentu, ale zarazem go przekracza, nie jest bowiem przedmiotem wykupu, ale Tym, od którego pochodzi zapłata.

        Z Ewangelii dowiadujemy się, Ŝe „Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono” (Łk 2, 33), a szczególnie temu, co mówił Symeon, który w hymnie skierowanym do Boga wskazał na Jezusa jako na „zbawienie, które Bóg przygotował wobec wszystkich narodów”, nazwał Jezusa „światłem na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”, a nieco dalej także „znakiem, któremu sprzeciwiać się będą”. „Józef – wraz z Maryją – jest pierwszym powiernikiem tej tajemnicy Boga żywego. Wraz z Maryją – a także ze względu na Maryję – uczestniczy on w tym szczytowym etapie samoobjawiania się Boga w Chrystusie, uczestniczy od samego początku”.

        Na zakończenie można odmówić Litanię do św. Józefa lub następującą modlitwę:

        Modlitwa

        Boże, Ty w niewysłowionej Opatrzności wybrałeś świętego Józefa na Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna; spraw, abyśmy oddając mu na ziemi cześć jako opiekunowi, zasłużyli na Jego orędownictwo w niebie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

        PIĄTA NIEDZIELA

        Boleść: uciekając do Egiptu wraz z Maryją i Jezusem.

        Radość: z pozostania blisko Nich.

        Modlitwa

        Święty Józefie, Stróżu i rodzicu

        Wcielonego Słowa,

        Wielkie było twoje cierpienie, gdy musiałeś

        Zadbać o Syna Najwyższego

        Podczas ucieczki do Egiptu.

        Równie wielce radowało Cię to, że mogłeś

        Przez cały czas przebywać w towarzystwie Syna Bożego, I zobaczyć jak upadają na ziemię Egipskie bożki.

        Przez twe cierpienie i radość,

        Prosimy Cię, uproś nam łaskę,

        Byśmy uciekając od okazji do grzechu,

        Zwyciężyli piekielnego wroga

        I pozwolili, by znikły z naszego serca

        Wszystkie boŜki, jakie czynimy sobie z ziemskich namiętności. Spraw, abyśmy zajęci służbą Jezusowi i Maryi

        żyli wyłącznie dla Nich i

        Dostąpili szczęśliwej śmierci.

        Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

        CZYTANIE PISMA ŚW. Mt 2, 13-18

        Gdy oni odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł:

        «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić». On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego.

        Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał [oprawców] do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.

        Rozważanie

        „Herod przy okazji przybycia Mędrców ze Wschodu dowiedział się o narodzeniu „króla żydowskiego” (Mt 2, 2). Kiedy zaś Mędrcy odjechali, „kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch w Betlejem i całej okolicy” (por. Mt 2, 16). W ten sposób zabijając wszystkich, chciał zgładzić owego nowo narodzonego „króla żydowskiego”, o którym dowiedział się podczas pobytu Mędrców na swoim dworze.”

        „Kościół otacza głęboką czcią świętą Rodziną, stawiając ją wszystkim rodzinom za wzór. Święta Rodzina z Nazaretu, bezpośrednio związana z tajemnicą Wcielenia, sama tez jest szczególną tajemnicą. Równocześnie – podobnie jak we Wcieleniu — do tajemnicy tej należy prawdziwe ojcostwo: ludzi kształt Rodziny Syna Bożego — prawdziwa ludzka rodzina, ukształtowana przez tajemnicę Bożą. W tej rodzinie Józef jest ojcem. Nie jest to ojcostwo pochodzące ze zrodzenia, ale nie jest ono „pozorne” czy też tylko „zastępcze”. Posiada pełną autentyczność ludzkiego ojcostwa, ojcowskiego posłannictwa w rodzinie. Zawiera się w tym konsekwencja jedności hipostatycznej: Człowiek przyjęty (homo assumptus) do jedności Boskiej Osoby Słowa – Syna – Jezus Chrystus. Wraz z takim „przyjęciem” człowieczeństwa w Chrystusie zostaje także „przyjęte” wszystko, co ludzkie, a w szczególności – rodzina, jako pierwszy wymiar Jego bytowania na ziemi. W tym kontekście zostaje również „przyjęte” ludzkie ojcostwo Józefa.”

        Na zakończenie można odmówić Litanię do św. Józefa lub następującą modlitwę:

        Modlitwa

        Boże, Ty w niewysłowionej Opatrzności wybrałeś świętego Józefa na Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna; spraw, abyśmy oddając mu na ziemi cześć jako opiekunowi, zasłużyli na Jego orędownictwo w niebie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

        SZÓSTA NIEDZIELA

        Boleść: kiedy obawiał się powrotu do domu.

        Radość: gdy Anioł polecił mu wrócić do Nazaretu.

        Modlitwa

        Chwalebny święty Józefie,

        Któremu był poddany Król Niebieski.

        Twoja radość spowodowana powrotem z Egiptu,

        Zmącona została strachem przed Archelausem, władcą Judei. Potem, uspokojony przez Anioła,

        Żyłeś spokojnie w Nazarecie przy Jezusie i Maryi.

        Przez twe cierpienie i radość,

        Uproś nam łaskę, byśmy żyli wolni od strachu, cieszyli się spokojem sumienia,

        i pomarli w towarzystwie Jezusa i Maryi.

        Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

        CZYTANIE PISMA ŚW. Mt 2, 19-23; Łk 2, 40

        A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie, i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia». On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w strony Galilei. Przybył do miasta, zwanego Nazaret i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: Nazwany będzie Nazarejczykiem.

        Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim

        Rozważanie

        „Codziennym wyrazem tej miłości jest w życiu Rodziny nazaretańskiej praca. Zapis ewangeliczny utrwalił rodzaj tej pracy, przez którą Józef starał się zapewnić utrzymanie Rodzinie: cieśla. To jedno słowo obejmuje ciąg wszystkich lat życia Józefa w Nazarecie. Dla Jezusa są to lata życia ukrytego, o których mówi Ewangelista (po wydarzeniu w świątyni jerozolimskiej): „…poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany” (Łk 2, 51). Owo „poddanie”, czyli posłuszeństwo Jezusa w domu nazaretańskim bywa powszechnie rozumiane również jako uczestniczenie w pracy Józefa. Ten, o którym mówiono, że jest „synem cieśli”, uczył się pracy od swego domniemanego „ojca”. Jeżeli Rodzina z Nazaretu jest w porządku zbawienia i świętości przykładem i wzorem dla ludzkich rodzin, to podobnie i praca Jezusa przy boku Józefa – cieśli. W naszej epoce Kościół szczególnie to uwydatnił poprzez wspomnienie liturgiczne Józefa – Rzemieślnika w dniu 1 maja. Praca ludzka (w szczególności praca fizyczna) znalazła szczególne miejsce w Ewangelii. Wraz z człowieczeństwem Syna Bożego została ona przyjęta do tajemnicy Wcielenia. Została też w szczególny sposób odkupiona. Józef z Nazaretu, przez swój warsztat, przy którym pracował razem z Jezusem, przybliżył ludzką pracę do tajemnicy Odkupienia.” „Ważną rolę w procesie ludzkiego wzrastania Jezusa „w mądrości, w latach i w łasce” odgrywała cnota pracowitości, jako że „praca jest dobrem człowieka”, które „przekształca przyrodę” i sprawia, że człowiek „poniekąd bardziej staje się człowiekiem.”

        „Mowa tu w istocie o uświęceniu życiu rodzinnego, które powinno stać się udziałem każdego człowieka wedle jego stanu, i do którego drogę wskazuje wzór dostępny dla wszystkich: „Św. Józef jest wzorem dla pokornych, których chrześcijaństwo wynosi do wielkich przeznaczeń; dowodzi on, że aby być dobrym i autentycznym naśladowcą Chrystusa, nie trzeba dokonywać ”wielkich rzeczy”, ale wystarczy posiąść cnoty zwyczajne, ludzkie, proste –byle prawdziwe i autentyczne.”

        Na zakończenie można odmówić Litanię do św. Józefa lub następującą modlitwę:

        Modlitwa

        Boże, Ty w niewysłowionej Opatrzności wybrałeś świętego Józefa na Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna; spraw, abyśmy oddając mu na ziemi cześć jako opiekunowi, zasłużyli na Jego orędownictwo w niebie.

        Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

        SIÓDMA NIEDZIELA

        Boleść: gdy Jezus zgubił się w drodze powrotnej z Jerozolimy.

        Radość: gdy odnaleźli Jezusa.

        Modlitwa

        Święty Józefie, Wzorze świętości.

        Jak wielka była twoja boleść, gdy Jezus zaginął bez twojej winy,

        I gdy przez trzy dni musiałeś Go szukać.

        Lecz jeszcze większa była twoja radość z odnalezienia Go, Po trzech dniach w świątyni, pośród uczonych w Piśmie.

        Przez twe cierpienie i radość,

        Prosimy, wyjednaj nam łaskę, byśmy nigdy nie zgubili Jezusa, Popadając w grzech ciężki,

        A gdybyśmy Go kiedyś stracili,

        Spraw byśmy umieli Go szukać z prawdziwym bólem serca

        I odnaleźli Go, a potem żyli w Jego przyjaźni. Daj, byśmy cieszyli się Nim z tobą w Niebie

        I wychwalali wiecznie Jego Boskie miłosierdzie.

        Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

        CZYTANIE PISMA ŚW. Łk 2, 41-50

        Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

        Rozważanie

        „Słyszał tę odpowiedź Józef, o którym przed chwilą Maryja powiedziała „ojciec Twój”. Wszyscy tak mówili i tak myśleli. Jezus był „jak mniemano, synem Józefa” (Łk 3, 23). Niemniej, odpowiedź Jezusa w świątyni musiała odnowić w świadomości „domniemanego ojca” to, co usłyszał owej nocy, przed dwunastu laty: „Józefie … nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło”. Od tego momentu Józef wiedział, że jest powiernikiem Bozej tajemnicy. Jezus dwunastoletni nazwał tę tajemnicę po imieniu: „powinienem być w tym, co należy do mego Ojca”.

        Na zakończenie można odmówić Litanię do św. Józefa lub następującą modlitwę:

        Modlitwa

        Boze, Ty w niewysłowionej Opatrzności wybrałeś świętego Józefa na Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna; spraw, abyśmy oddając mu na ziemi cześć jako opiekunowi, zasłużyli na Jego orędownictwo w niebie.

        Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

        LITANIA DO ŚW. JÓZEFA

        Kyrie eleison,

        Kyrie eleison,

        Chryste, eleison,

        Chryste, eleison,

        Kyrie, eleison,

        Kyrie, eleison,

        Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.

        Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.

        Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.

        Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.

        Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

        Święta Maryjo, módl się za nami.

        Święty Józefie, Przesławny potomku Dawida,

        Światło Patriarchów,

        Oblubieńcze Bogarodzicy,

        Przeczysty Stróżu Dziewicy,

        Żywicielu Syna Bożego,

        Troskliwy obrońco Chrystusa,

        Głowo Najświętszej Rodziny,

        Józefie najsprawiedliwszy,

        Józefie najczystszy,

        Józefie najroztropniejszy,

        Józefie najmężniejszy,

        Józefie najposłuszniejszy,

        Józefie najwierniejszy,

        Zwierciadło cierpliwości,

        Miłośniku ubóstwa,

        Wzorze pracujących,

        Ozdobo życia rodzinnego,

        Opiekunie dziewic,

        Podporo rodzin,

        Pociecho nieszczęśliwych,

        Nadziejo chorych,

        Patronie umierających,

        Postrachu duchów piekielnych,

        Opiekunie Kościoła Świętego,

        Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.

        Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.

        Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

        K: Ustanowił go panem domu swego.

        W: I zarządcą wszystkich posiadłości swoich.

        Módlmy się

        Boże, Ty w niewysłowionej Opatrzności wybrałeś świętego Józefa na Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna; spraw, abyśmy oddając mu na ziemi cześć jako opiekunowi, zasłuzyli na Jego orędownictwo w niebie.

        Przez Chrystusa, pana naszego.

        Amen.

        MODLITWA O CZYSTOŚĆ

        Opiekunie i Ojcze dziewic, Święty Józefie, którego wiernej pieczy powierzono

        samą niewinność Jezusa Chrystusa i Dziewicę dziewic, Maryję.

        Przez te dwie najukochańsze osoby: Jezusa i Maryję, proszę Cię i błagam wspomóż mnie,

        bym wolny od wszelkiej nieczystości, służył zawsze z duszą czystą,

        sercem niewinnym i dziewiczym ciałem

        Jezusowi i Maryi. Amen.

        MODLITWA PRACOWNIKÓW DO ŚW. JÓZEFA

        Święty Józefie, Ojcze i Panie mój, wzorze wszystkich, którzy poświęcają się pracy. Udziel mi łaski, abym pracował sumiennie i z poczuciem odpowiedzialności, dając obowiązkom pierwszeństwo przed innymi zainteresowaniami i naturalnymi skłonnościami.

        * abym pracował z radością i wdzięcznością, poczytując sobie za honor możliwość rozwinięcia dzięki pracy darów otrzymanych od Boga,

        * abym pracował w sposób uporządkowany, wytrwale, intensywnie, w pokoju i z pamięcią o obecności Bożej, nie cofając się nigdy wobec trudności,

        * abym pracował w duchu pokuty, z chęcią zadośćuczynienia za moje winy,

        * abym pracował przede wszystkim z czystością intencji i wyrzekając się samego siebie, mając zawsze na uwadze dusze oraz to, iż zostanę rozliczony ze zmarnowanego czasu i talentów, z niewykorzystanych okazji do czynienia dobra i z próżnej radości z tych moich zajęć, które nie były zgodne z zamiarem Pana Boga.

        Wszystko przez Jezusa, wszystko przez Maryję, naśladując ciebie z Bożą pomocą aż do śmierci.

        AMEN

      • Inka0 said

        Mikolaj i Agatka to pierwsze Zertwy Ofiarne, o jakich uslyszelismy od ks.Piotra. Niech Bog darzy ich zawsze wieloma Laskami, Duch Swiety prowadzi a Maryja okrywa plaszczem matczynej opieki.

        A tu wspomnienie Mikołaja i Agatki.

        http://maximilian-media.gloria.tv/0j/mediafile-223025-1-sd.mp4?upstream=monika-media.gloria.tv%2fh&sum=ZWncBm1qKljoxeoiuLVv6g&due=1454155200

        Kazanie po ślubie Mikołaja i Agatki, bardzo pouczające

        http://maximilian-media.gloria.tv/0j/mediafile-223025-1-sd.mp4?upstream=monika-media.gloria.tv%2fh&sum=ZWncBm1qKljoxeoiuLVv6g&due=1454155200

    • Krystyna said

      Panie Jezu Milosierny zanurzam Twojego sluge Mikolaja w Twojej Najdrozszej Krwi i pokornie blagam, ulituj sie nad Nim i uzdrow Go. Panie, Ty wszystko mozesz. Panie Jezu Chryste, Synu Boga Zywego zmiluj sie nad Mikolajem! Jezu, ufam Tobie!
      Matko Najswietsza, Uzdrowicielko Chorych, modl sie za nami! Pokornie prosze,wstaw sie u Boga za nami i ublagaj laske uzdrowienia dla Mikolaja.

    • Gosia 3 said

      Grażynko! jeszcze raz proszę podaj tą modlitwę ale odmawiajcie przez 7 kolejnych dni, bo pilnie trzeba błagać Niebo. Miałam problem z bożą sprawą – rozwiązanie cudowne i uważam że tym razem może być Cudowne uzdrowienie. Módlmy się kto może.

  20. Dana said

    Francja: jest zgoda na sedację, a nie na eutanazję
    ( CO JEST ZWYKŁĄ MANIPULACJĄ BO TO JEST WYDŁUŻONA W CZASIE EUTANAZJA CZYLI TAKIE DŁUŻSZE ZNIECZULENIE SUMIEŃ )

    Obie izby francuskiego parlamentu ostatecznie przyjęły ustawę o możliwości sedacji pacjentów w stadium terminalnym, ale nie eutanazji. Uzgodniony tekst jest rezultatem konsensusu między konserwatywnymi a socjalistycznymi deputowanymi.

    http://www.rynekaptek.pl/farmakologia/francja-jest-zgoda-na-sedacje-a-nie-na-eutanazje,12136.html

  21. Dana said

  22. Dana said

  23. Dana said

  24. Adrian said

    Jakość gospodarki – baltic dry index!

    Chiny na równi pochyłej!Po raz pierwszy w historii Baltic Dry Index – BDI spadł poniżej 400. 14 stycznia 2016 roku wynosił tylko 394. Jeszcze na początku sierpnia ubiegłego roku wynosił 1222. BDI spadł podobnie gwałtownie w2008 roku, tuż przed słynnym krachem giełdowym.Spadek BDI zawsze wyprzedza katastrofy gospodarcze i jest jednym z najlepszych wskaźników nadchodzących kryzysów. Co to właściwie jest BDI idlaczego wnaszym kondominium korporacyjnym polskojęzyczne media niemieckich właścicieli pod amerykańskim zarządem o nim wcale nie informują? Podają jakieś notowania giełdowe, jakieś ceny rud żelaza, miedzi, węgla…
    Co mierzy BDI?
    Indeks ten jest miarą zmian średnich cen kosztów transportu surowców drogą morską. W związku z tym, że podobnie jak przed tysiącleciami, zdecydowana większość towarów jest przewożona drogami wodnymi, to koszty transportu są niezwykle istotne. Innymi słowy, najprościej, jak trzeba dużo przewozić, a statków jest za mało, to ceny transportu idą do górę. A jak nie ma czego przewozić i statki stoją w portach, to ceny spadają.

    Ten Indeks jest odporny na wszelkiego rodzaju przekręty giełdowe, fałszywe pieniądze itd. Budowa statku trwa kilka miesięcy i nie można od razy wejść na rynek, w celu zmniejszenia kolejki czekających na transport. I odwrotnie, jak już się wybuduje statek, a towaru nie ma, to powietrza przewozić się nie będzie..
    Pisałem już kilkakrotnie, że Chiny to dmuchany słoń i jego potęga wynika tylko i wyłącznie z propagandy polskojęzycznej prasy, niemieckich właścicieli, po zarządem amerykańskim. Przemysł USA, od 1968 roku usadawiający się w Chinach, doprowadził tamtejsze środowisko, a przede wszystkim wody, do katastrofy. Dalej, po prostu z braku czystej wody, produkować się tam nie da. Co z tego, że mają kontenery tego papieru, zwanego dolarem?

    Chiny w 2009 roku chciały oficjalnie od USA kupić 12 400 sztabek złota i dostały pozłacany wolfram. Jak widać, „nasi” eksperci od ekonomi już o tym zapomnieli. Sprawę wyciszono, ale jako rekompensatę dostali do oskubania byłe kraje Demoludu. Na Ukrainie pozwolono im na wykupienie 500 000 ha ziemi. W Polsce padli na autostradzie, oskubując polskich właścicieli na około miliard. Stąd masowa klakieromania na handel z Chinami. A co się dzieje tak naprawdę w Chinach?

    Jak donosiła nawet tutejsza prasa, były 3 wybuchy w okresie kilku miesięcy, w fabrykach tzw. strategicznych. Prasa amerykańska szeroko opisuje te „wypadki” i twierdzi jednoznacznie, że to działanie HARP- u.

    A na ziemi?
    Liczba zleceń dla stoczni chińskich spadła o 59 % w przeciągu ostatnich 11 miesięcy. Są to oficjalne dane Chińskiego Stowarzyszenia Przemysłu Krajowego z 15 grudnia 2015r. Już zaczęły się bankructwa stoczni chińskich, na przykład Zhoushan Wuzhou Ship. Zbankrutowała pierwsza państwowa stocznia!
    http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/jakosc_gospodarki_,p1734715197

  25. Mi 6, 13: Ja sam więc zacząłem cię chłostać, pustoszyć ciebie za twoje grzechy.

  26. Adrian said

    Jakość gospodarki – baltic dry index!

    Chiny na równi pochyłej!Po raz pierwszy w historii Baltic Dry Index – BDI spadł poniżej 400. 14 stycznia 2016 roku wynosił tylko 394. Jeszcze na początku sierpnia ubiegłego roku wynosił 1222. BDI spadł podobnie gwałtownie w2008 roku, tuż przed słynnym krachem giełdowym.Spadek BDI zawsze wyprzedza katastrofy gospodarcze i jest jednym z najlepszych wskaźników nadchodzących kryzysów. Co to właściwie jest BDI idlaczego wnaszym kondominium korporacyjnym polskojęzyczne media niemieckich właścicieli pod amerykańskim zarządem o nim wcale nie informują? Podają jakieś notowania giełdowe, jakieś ceny rud żelaza, miedzi, węgla…
    Co mierzy BDI?
    Indeks ten jest miarą zmian średnich cen kosztów transportu surowców drogą morską. W związku z tym, że podobnie jak przed tysiącleciami, zdecydowana większość towarów jest przewożona drogami wodnymi, to koszty transportu są niezwykle istotne. Innymi słowy, najprościej, jak trzeba dużo przewozić, a statków jest za mało, to ceny transportu idą do górę. A jak nie ma czego przewozić i statki stoją w portach, to ceny spadają.

    Ten Indeks jest odporny na wszelkiego rodzaju przekręty giełdowe, fałszywe pieniądze itd. Budowa statku trwa kilka miesięcy i nie można od razy wejść na rynek, w celu zmniejszenia kolejki czekających na transport. I odwrotnie, jak już się wybuduje statek, a towaru nie ma, to powietrza przewozić się nie będzie..
    Pisałem już kilkakrotnie, że Chiny to dmuchany słoń i jego potęga wynika tylko i wyłącznie z propagandy polskojęzycznej prasy, niemieckich właścicieli, po zarządem amerykańskim. Przemysł USA, od 1968 roku usadawiający się w Chinach, doprowadził tamtejsze środowisko, a przede wszystkim wody, do katastrofy. Dalej, po prostu z braku czystej wody, produkować się tam nie da. Co z tego, że mają kontenery tego papieru, zwanego dolarem?

    Chiny w 2009 roku chciały oficjalnie od USA kupić 12 400 sztabek złota i dostały pozłacany wolfram. Jak widać, „nasi” eksperci od ekonomi już o tym zapomnieli. Sprawę wyciszono, ale jako rekompensatę dostali do oskubania byłe kraje Demoludu. Na Ukrainie pozwolono im na wykupienie 500 000 ha ziemi. W Polsce padli na autostradzie, oskubując polskich właścicieli na około miliard. Stąd masowa klakieromania na handel z Chinami. A co się dzieje tak naprawdę w Chinach?

    Jak donosiła nawet tutejsza prasa, były 3 wybuchy w okresie kilku miesięcy, w fabrykach tzw. strategicznych. Prasa amerykańska szeroko opisuje te „wypadki” i twierdzi jednoznacznie, że to działanie HARP- u.

    A na ziemi?
    Liczba zleceń dla stoczni chińskich spadła o 59 % w przeciągu ostatnich 11 miesięcy. Są to oficjalne dane Chińskiego Stowarzyszenia Przemysłu Krajowego z 15 grudnia 2015r. Już zaczęły się bankructwa stoczni chińskich, na przykład Zhoushan Wuzhou Ship. Zbankrutowała pierwsza państwowa stocznia!
    http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/jakosc_gospodarki_,p1734715197

  27. małgosia MK said

    ZNAK KRZYŻA ZABIJA ZARAZKI I ZMIENIA WŁAŚCIWOŚCI WODY I POTRAW
    http://gloria.tv/media/N38b5AVdiKJ

  28. apostolat said

    Jak UE zakazała chrztu świętego, a ludzie dali się nabrać. Jedni zaczęli bić na alarm, drudzy się ucieszyli

    http://natemat.pl/169655,jak-ue-zakazala-chrztu-swietego-a-ludzie-dali-sie-nabrac-jedni-zaczeli-bic-na-alarm-drudzy-sie-ucieszyli-wreszcie

  29. bozena2 said

    Popatrzcie, jako jawna zdrada Polskich interesów.
    http://www.fakt.pl/politycy/posla-po-ewa-kolodziej-przemawia-po-holendersku-poslanka-w-sejmie-po-holendersku,artykuly,607535.html

  30. Dana said

    Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo!
    Ty za nami przemów słowo, Maryjo!

  31. krystynka said

    Ave Maria-piękna melodia posłuchajcie

  32. Grazyna said

    Gosia3 Gosiu Ja mam nowenne siedmiu niedziel i bede sie modlila przez siedem dni,ponadto postaram się przekazać .Niech Was Bóg Wszechmogący błogosławi .

  33. Grazyna said

    Gosia 3. Gosiu Ja jestem z woj. mazowieckiego, ale skontaktuję się z panią Jasią od ks. Natanka.Szczęść Boże .

  34. Gosia 3 said

    Grażynko ja za chwilę zaczynam modlitwę i nie jest ona długa jakby komuś mogło się wydawać, bo podałam całą na 7 niedziel. Zwracam się z prośbą do stałych blogowiczów o włączenie do modlitwy. Tu chodzi o ratowanie młodego , religijnego człowieka, który bardzo zaangażował się w dzieło ks. Natanka. Przecież ja też go nie znam osobiście a ogromnie mi go żal. JEZU UFAM TOBIE! Św. Józefie przybądż z pomocą Mikołajowi. Uratuj to dziecko Boże!!!!!

    • małgosia MK said

      Gosia 3 deklaruję swoją modlitwę za Mikołaja.Mam książeczkę do św.Józefa i tą modlitwę siedmiu niedziel.Dołożę jeszcze nowenne do św. Mikołaja jego patrona.Jezu Ufam Tobie !

      • Gosia 3 said

        Dziękuję Ci Małgosiu MK! ja tak zaapelowałam żeby tą modlitwą bo Grażynka napisała że ks Natanek modlił się do Św Józefa. I jestem bezpośrednio po tej modlitwie. Każdy może wykorzystać tą modlitwę we własnej intencji i miło będzie Św. Józefowi jak będziemy modlić się za jego wstawiennictwem i w momencie kiedy zbliża się jego Święto. Pozdrawiam Cię Małgoniu!!! i Szczęść Boże!!!!

        • Kasia1 said

          ja również modlę się za tego człowieka

        • Gosia 3 said

          Módlmy się Kasiu1! ja o Was wszystkich pamiętam w modlitwach, jednak jego żona i dziecko pewnie teraz płaczą i są w wielkiej rozpaczy. Pozdrawiam Cię Kasiu1 i całą rodzinę Twoją. Niech dobry Bóg Wam błogosławi.

      • Bryza said

        Gosia , zobaczyłam teraz Twój wpis czy mogę dołączyć 30 ?

        • Gosia 3 said

          Bryzuniu! nawet nie pytaj oczywiście, przecież modlimy się w intencji ratowania życia Mikołaja. Jakże ja śmiałabym komuś zabronić albo decydować. Każdego dnia i o każdej godzinie można dołączyć. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję.

        • Gosia 3 said

          Grażynko! poruszyłam nawet Księdza- opiekuna duchowego mojej znajomej. Modli się z nami do Św Józefa!!!!!!

        • Bryza said

          +
          Gosiu jestem z Wami .

      • hanna said

        Modlę sie z Wami

        • Gosia 3 said

          Wiecie co przed chwilą dowiedziałam się, że prawdopodobnie Mikołaj zmarł .Wiem to od siostry bo zadzwoniłam do niej by takze za niego się modliła a u niej była koleżanka, której syn znał się z Mikołajem. I ona jej o tym powiedziała. Bardzo smutna to wiadomość.
          Jezu Chryste zmiłuj się nad jego duszą . Św Józefie opiekunie Rodzin zajmij się jego żoną, dzieckiem i całą rodziną. Módlmy się nadal za jego duszę aby otrzymała zbawienie wieczne.

        • Gosia 3 said

          Teraz to myślę , że bardzo mu pomogliśmy w chwili kiedy odchodził. Św Józef wziął go w swoje ramiona i poprowadził do Boga Ojca. Odpoczywaj w Pokoju Mikołaju!!!! Amen. Żal serce ściska.!!!!

        • bozena2 said

          Też w duchu deklarowałam taką modlitwę za Mikołaja, a dziś zmówię Koronkę za jego duszę.

        • TadeuszTT said

          Uwaga ! Najnowsze wieści co do MIKOŁAJA – ŻYJE !!
          Nie wiem kto rozpuszcza takie wieści ale dostałem przed chwilą tel. jest ciężko ale żyje !!

          MODLIMY SIĘ GORĄCO O UZDROWIENIE !!

        • krystynka said

          Ludzie umierający, to jeszcze jednak zywy, Boże a ja już pomodliłam sie za jego zbawienie, nie piszcie nie sprawdzonych informacji. Bo to wyjdzie jak w filmie o ,,umierającym,, Pawlaku w ,,Nie ma mocnych,,.

        • Gosia 3 said

          Bogu! niech będą dzięki że żyje. To ktoś to zrobił byśmy przerwali modlitwę.Ja i tak miałam się za niego modlić do końca tą modlitwą. Módlmy się z głęboką wiarą a Bóg przyniesie nadzieję przez Św Józefa.

    • On32 said

      Pani Gosiu3
      Czy zanim Pani coś napisze tu może się Pani nieco więcej zastanowić? Szafowanie słowami: a wiecie, że… podobno… itp. to na prawdę świadczy o tym, że coś jest nie tak.
      Swoją drogą proszę o modlitwę za moją babcię, która leży na oiomie pod respiratorem. Dziękuję wszystkim za każdą chwilę modlitwy. Za Mikołaja też się módlmy. Bóg zapłać.

      • Gosia 3 said

        Panie On32!!! zanim Pan coś napisze to proszę nich Pan dobrze przeczyta wszystkie komentarze. Tę wiadomość podał pierwszy :
        TadeuszTT said
        30 Styczeń 2016 @ 18:25

        Mam bardzo złą wiadomość dot. Mikołaja jeszcze nie potwierdzoną !!

        a ja godzinę póżniej. Dlatego proszę mnie przeprosić i informuję że nie miałam żadnej złej woli w podaniu tej wiadomości bo na pewno nie byłam jej żródłem. Moim pragnieniem jest miłość i modlitwa za bliżniego a nie rozsyłanie plotek.
        Niech Pan Bóg ma w opiece Pana babcię i proszę zamiast tych złośliwości więcej się samemu za nią modlić.

        • On32 said

          Ktoś kto się domaga przeprosin tak dosadnie jest dla mnie znakiem, że pycha u niego rośnie. Ale niech Pani będzie.! Przepraszam Panią! Przepraszam wszystkich, którzy czytają jej wpisy. DLa mnie jest Pani osobą głęboko zaburzoną (pycha aż kipi) … tak szatan Panią manipuluje, ale tego nie dostrzega Pani i długo nie dostrzeże, do tego potrzebna jest pokora. Więcej nie skomentuję już żadnych Pani wpisów Pani Gosiu3
          Faktycznie przychodzi powoli czas, by przestać w ogóle czytać co tu się dzieje. Żal mi tylko osób którzy patrzą inaczej na wszystko i są wierzące. Ps. Co do mojej babci, to owszem modlę się za nią . Ale dziękuje Pani, że wie Pani lepiej niż ja sam ile ja za nią się modlę. Myślę że jest Pani już tak mocna w wierze, że jest Pani wagą jak w sklepie do oceny kto ma jaką wiarę. Życzę szczęścia w odnajdywaniu drogi i woli Bożej.

  35. Józef Piotr said

  36. Józef Piotr said

  37. pio0 said

    Kontrola skarbowa robi nalot:
    – A po co panu 11 ajfonów?
    – Nie mam 11 ajfonów!
    – A tu jest napisane: Ajfon 5 i Ajfon 6
    🙂

  38. Mariusz said

    Sobota, 30 stycznia 2016

    (2 Sm 12,1-7a.10-17)
    Pan posłał do Dawida proroka Natana. Ten przybył do niego i powiedział: W pewnym mieście było dwóch ludzi, jeden był bogaczem, a drugi biedakiem. Bogacz miał owce i wielką liczbę bydła, biedak nie miał nic, prócz jednej małej owieczki, którą nabył. On ją karmił i wyrosła przy nim wraz z jego dziećmi, jadła jego chleb i piła z jego kubka, spała u jego boku i była dla niego jak córka. Raz przyszedł gość do bogacza, lecz jemu żal było brać coś z owiec i własnego bydła, czym mógłby posłużyć podróżnemu, który do niego zawitał. Więc zabrał owieczkę owemu biednemu mężowi i tę przygotował człowiekowi, co przybył do niego. Dawid oburzył się bardzo na tego człowieka i powiedział do Natana: Na życie Pana, człowiek, który tego dokonał, jest winien śmierci. Nagrodzi on za owieczkę w czwórnasób, gdyż dopuścił się czynu bez miłosierdzia. Natan oświadczył Dawidowi: Ty jesteś tym człowiekiem. Dlatego właśnie miecz nie oddali się od domu twojego na wieki, albowiem Mnie zlekceważyłeś, a żonę Uriasza Chetyty wziąłeś sobie za małżonkę. To mówi Pan: Oto Ja wywiodę przeciwko tobie nieszczęście z własnego twego domu, żony zaś twoje zabiorę sprzed oczu twoich, a oddam je twojemu współzawodnikowi, który będzie obcował z twoimi żonami – wobec tego słońca. Uczyniłeś to wprawdzie w ukryciu, jednak Ja obwieszczę tę rzecz wobec całego Izraela i wobec słońca. Dawid rzekł do Natana: Zgrzeszyłem wobec Pana. Natan odrzekł Dawidowi: Pan odpuszcza ci też twój grzech – nie umrzesz, lecz dlatego, że przez ten czyn odważyłeś się wzgardzić Panem, syn, który ci się urodzi, na pewno umrze. Natan udał się potem do swego domu. Pan dotknął dziecko, które urodziła Dawidowi żona Uriasza, tak iż ciężko zachorowało. Dawid błagał Boga za chłopcem i zachowywał surowy post, a wróciwszy do siebie, całą noc leżał na ziemi. Dostojnicy jego domu, podszedłszy do niego, chcieli podźwignąć go z ziemi: bronił się jednak; w ogóle z nimi nie jadał.

    (Ps 51,12-17)
    REFREN: Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste

    Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
    i odnów we mnie moc ducha.
    Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
    i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

    Przywróć mi radość z Twojego zbawienia
    i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
    Będę nieprawych nauczał dróg Twoich
    i wrócą do Ciebie grzesznicy.

    Uwolnij mnie, Boże, od kary za krew przelaną,
    Boże, mój Zbawco,
    niech sławi mój język Twoją sprawiedliwość.
    Panie, otwórz wargi moje,
    a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

    (Hbr 4,12)
    Żywe bowiem jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

    (Mk 4,35-41)
    Gdy zapadł wieczór owego dnia, rzekł do nich: Przeprawmy się na drugą stronę. Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy? On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: Milcz, ucisz się! Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary? Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?

    http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

  39. Dana said

    Posłannictwo Rozalii

    Począwszy od 1930 roku, Pan Jezus zaczyna domagać się przez Rozalię od Polski uznania Go za swego Króla. Poucza Rozalię, że jest to sprawa ogromnej wagi i że w tej intencji trzeba wiele się modlić i wiele cierpieć, by przyśpieszyć intronizację w Polsce. Cóż może Rozalia uczynić w tej sprawie? Zwierza się swemu duchowemu kierownikowi: „Gdy przyszłam do szpitala, moje prace, małe krzyżyki i małe ofiary składałam Jezusowi, prosząc Go, by Jego Królestwo przyszło do dusz, do wszystkich serc, by On, Jezus, mógł królować wszechwładnie w nich”.

    Jednakże Jezus Król domaga się od Rozalii czegoś więcej; konkretnych działań w tej sprawie i na skalę przekraczającą jej możliwości. Dlatego zwraca się ona z prośbą o pomoc do swego kierownika duchowego ks. Kazimierza Dobrzyckiego: „Od pewnego czasu jestem zmuszona jakąś siłą tajemniczą, by Ojcu powiedzieć to, co czuję w duszy, mianowicie to, by Ojciec Drogi napisał list do Jego Eminencji ks. kard. Hlonda, Prymasa Polski, o przyśpieszenie intronizacji (…). Pan Jezus w ten sposób chce ratować Polskę przed upadkiem”.

    Następnie wyłuszcza ks. Dobrzyckiemu, jak należy rozumieć intronizację i na czym polega jej istota: „Pan Jezus chce być naszym Królem, Panem i zarazem Ojcem bardzo kochającym”. I nieco dalej dodaje: „Pan Jezus w szczególny sposób chce być naszym Królem, tego On sobie życzy. Polska musi w sposób wyjątkowy, uroczyście ogłosić Pana Jezusa swym Królem przez intronizację (…). Intronizacja to nie tylko forma ofiarowania się, ale odrodzenie serc, poddanie ich pod słodkie panowanie Miłości!”

    http://www.rozalia.krakow.pl/rc/-poslannictwo.htm

  40. barbara said

    ZNAK KRZYŻA ZABIJA ZARAZKI

    http://gloria.tv/media/N38b5AVdiKJ

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: