Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

8 lat złodziejstwa, afer i przekrętów

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 Luty 2016

afer

„Uczciwe rozliczenie jest takim etycznym fundamentem. Ludzie, którzy mówią prawdę o sobie, mają
dopiero prawo ubiegać o to, aby rządzić dalej.”
Donald Tusk 10.IX.2011
Afery PO
Proszę o przeczytanie kilku uwag:
Proszę  pobrać plik na którym jest udokumentowanych 2574 afer. Po pobraniu pliku i rozpoczęciu czytania
proszę o klikanie w rozjaśnione napisy typu „TU”, „Tutaj” itp. Tam znajdziecie państwo podstawę
na podstawie której czytany problem pojawił się wśród Afer PO.
Bardzo proszę, przeczytajcie
podstawę umieszczenia punktu na poniższej liście.
Sceptyków wytykających powtórki proszę o wyrozumiałość. Zdarza się że coś umknie mojej
uwadze (już było). Tworzenie listy trwa jakiś czas, a wiadomości czasem są odgrzebywane. Staram
się eliminować takie błędy zamieniając treść nową aferą. Niech rekompensatą będą punkty 100 oraz
148, które mógłbym rozbić na kilkadziesiąt oddzielnych pozycji.
Niektórzy oburzają się, że słowo „afera” nie pasuje do jakiejś pozycji. Dobrze, niech będzie.
Nazwijcie to w takim razie – przekrętem, wałkiem, nepotyzmem, kłamstwem, złodziejstwem
publicznego grosza, niezrealizowaną obietnicą lub zwykłą głupotą władzy (PO).
Zacznę od wstrząsającego początku.
0.
Czyli od
manipulacji wyborami 2007

Pobierz plik Afery PO

http://markd.pl/afery_po.pdf

Autor zakończył
pracę z listą afer, przekrętów, chamstwa, złodziejstwa,
nieudolności, nepotyzmu, cwaniactwa i zwykłej głupoty najgorszej władzy z jaką przyszło nam żyć
w III RP.
Mam nadzieję, że nie będzie potrzeby w przyszłości prowadzenia takiej listy, że odnowione sądy,
prokuratorzy zajmą się poważnie obserwowaniem i kontrolą władzy a NIK również pełnić będzie
ustawowo przewidzianą rolę. Spodziewając się fałszerstw przy urnie, mam nadzieję że tak jak po
wyborach prezydenckich minister Schetyna rozłoży bezradnie ręce i powie „tego nawet My nie
potrafiliśmy odwrócić”
Życzę spokojnej lektury
.
.

Odpowiedzi: 308 to “8 lat złodziejstwa, afer i przekrętów”

  1. Milla said

    Najświętsza Maryjo Panno uproś łaski zdrowia dla wszystkich potrzebujących: małych dzieci : Marysi Magdaleny, Weroniczki i wszystkich pozostałych dzieci ,dla wszystkich blogowiczów i ich bliskich , dla Bozenki.
    Uzdrowienie chorych módl się za nami!

  2. Wiesia said

    ” Hasłem pierwszych męczenników było: „pro Christi”, hasłem ostatnich będzie wezwanie:
    „pro Christi per Mariam”.

    ” W Polsce nieprzyjaciele Boga dojdą do władzy. To, że Polska wytrwa w katolicyźmie
    będzie zasługą waszych biskupów, którzy staną na wysokości zadania”.

    Powiedział także, że papież Pius XI nie na próżno ostrzegał Polaków przed masonami.”

    „Mizerandissimus Redemptore” !!!
    -modlitwa ekspiacyjna (bardzo ważne ENCYKLIKA)

    „W roku 1948 prorok Eliasz polecił mi pisać w imieniu Boga, gdy otrzymałam natchnienie.
    Na skutek rozkazu pod wpływem nagłego natchnienia
    w roku 1951 napisałam

    „Księgę ostrzeżenia”,
    która jest wezwaniem do pokuty z powodu nadchodzącej kary.
    Jest to przestroga, której lekceważyć nie
    można: los i byt ziemi nie zależy od czynników zewnętrznych – uzbrojonych narodów, a czynników
    wewnętrznych – są to modlitwy i pokuta w zjednoczeniu z męką Pana Jezusa.
    Tę książkę poddaję pod sąd i rozstrzygnięcie Kościoła. Zebrany w niej materiał, czerpany jest z wielu
    udzielonych mi wizji. Pisałam jednym tchem, a słowa same układały mi się pod piórem w jakiś archaiczny,
    niemal biblijny styl.
    Gdyby nie wewnętrzny nakaz, nigdy bym się nie odważyła w ten sposób pisać. Nagliły mnie wciąż
    żywe słowa Proroka Eliasza, który mi powiedział: -„Nie wahaj się, kiedy ogarnie cię natchnienie pisać tak,
    jak prorocy Starego Zakonu: Słuchaj Izraelu, bo to bowiem mówi tobie Pan”. I nakłaniał mnie, abym miała
    odwagę pisać w Imieniu Boga, używać pierwszej Osoby.
    Z takim nakazem zetknęłam się po raz pierwszy w życiu. Pan Jezus Chrystus kazał mi raz pisać słowa
    pociechy dla dusz, które przechodzą ciemną noc mistyczną, takimi słowami i w formie, jak On sam mówił
    do dusz. Podyktował mi pierwsze zdanie, a następnie gdy wahałam się, czy mam tak pisać dalej rzekł:
    – „Czy mam ci dyktować słowo po słowie?”

    Z tego szczęśliwego natchnienia jest dzieło:
    „Droga przez ciemności”.

    Czasu katastrof zagrażających
    Ziemi nie objawiono mi dokładnie.
    Z wcześniejszych wizji wiem tylko tyle, że nastąpi ono wtedy, gdy
    ludzkość nie będzie pokutowała po przeżyciu ostrzegawczego alarmu II wojny światowej.
    Pod jaką postacią przyjdzie kara Boża? Wydaje mi się, że będzie to kataklizm ognia i straszliwych
    wyładowań atmosferycznych. Słyszałam dziwne słowa, że -„Zbliża się nowy potop, ale nie deszczu,
    a ognia i piorunów”.
    Łączy się to z innymi słowami Pana Jezusa: -„Potem, będę już mówił tylko przez ogień
    i pioruny”.

    „W roku 1932 miałam objawione jasno w wizji intelektualnej, że traktat wersalski będzie traktowany
    jako świstek papieru,
    ponieważ jego twórcy pominęli Boga i Jego prawa,
    usuwając z nagłówka traktatu święcone tradycją słowa:

    ” W Imię Boga Wszechmocnego”.

    Ludzie woleli sobie zaufać niż Bogu, ale środek tak czysto ludzki jak Liga Narodów, nie wystarczy,
    żeby, zapobiec nowej wojnie.

    +++Wojny ustaną wtedy,
    gdy Chrystus, Król Narodów i Król Pokoju,
    zostanie uznany
    przez Narody,
    a prawa Jego będą szanowane we wszystkich dziedzinach życia politycznego i gospodarczego.”

    FRAGMENTY Z PODLASIANKI

    Któż,jak BÓG!

    • Józef Piotr said

      Dobrze Wiesiu.
      Wpis trafny. Nasze Mistyczki stają się aktualne i przemawiają do nas wyrażniej niż kiedyś.
      Skoro jesteś przy temacie to dalej wpisuj z „Podlasianki” jest tam wiele aktualnych opisów.

    • bit said

      Podepnę się. Znalazłem ważny wpis dotyczący roli głodu wraz z trzecim jeźdźcem Apokalipsy, który miejscami będzie występował na Ziemi: Jak Szatan działa poprzez ludzi.
      Czy rozumiecie terror, który reprezentuje Oszust? Czy nie zdajecie sobie sprawy, że kryje się on za każdym aktem egoizmu, chciwości i samolubstwa? W czasie swojego życia, które uważacie za ekscytujące, zabawne i burzliwe, zajęte wydatkami, jedzeniem, próżnym ubieraniem się i ciągłym poszukiwaniem następnej rozrywki, nie macie pojęcia, co kryje się za waszymi działaniami.
      Tajemniczy głos, którego nie możecie słyszeć, ale możecie czuć – gdy czujecie potrzebę działania, który przekonuje was, by szukać, szukać i szukać, więcej zabawy, wzruszeń i emocji – pochodzi od Złego. Bez względu na powód waszych działań, mają one wywołać uśmiechy, śmiech i entuzjastyczne oklaski. To ma jeszcze niewielkie znaczenie. Silne pragnienia mają spowodować, że stale będziecie poszukiwać samozadowolenia. Co ono daje? Czy czujecie się dobrze, kiedy się kończy? Oczywiście, że tak nie jest. Jeśli zatrzymacie się i zadacie sobie pytanie, co będzie, jeśli już nie będziecie mogli robić tych rzeczy dłużej – co wtedy? Czy byłoby to ważne?
      Na początku tak. Może byłoby to frustrujące, ale tylko wtedy, gdybyście pozostali nie z tym, czego potrzebujecie, aby skupić się wyłącznie na utrzymaniu się przy życiu. Ważniejsza niż wypełnione zabawą dobra materialne będzie żywność; bo jeśli zabraknie żywności i będziecie głodni, zdacie sobie sprawę, że żadne z tych pierwszych atrakcji nie były ważne. Jest to oczyszczanie, które teraz szybko odbędzie się na świecie. Poprzez Oczyszczanie, tą formą oczyszczania, zostaniecie znowu uzdrowieni. Wtedy i tylko wtedy będziecie gotowi do przyjęcia Prawdy.

      • Wiesia said

        Tak,rozumiem to,dlatego dałam te fragmenty.Teraz balast będzie usuwany,aby iść do przodu.

        • Wiesia said

          Księga Jeremiasza 11,12, 1-5.

        • Wiesia said

          Oprócz Ksiąg Jeremiasza,tych,co podałam,ale chyba niezbyt wyraznie:
          Jr11
          Jr12(1-5)

          jest jeszcze Psalm 22,czyli
          Męka Mesjasza i jej owoce

      • Wiesia said

        Fajnie,że to dałeś @ Bit.Bo o narcyzmie też mamy w Przesłaniach Księgi Prawdy.

        U Anny Argasińskiej,u której moją uwagę zwrócił Pan Jezus na Księgę Jeremiasza,ze wskazaniem na rozdziały o raz Psalm 22 jest powiedziane także:” A to jest początek kar, które wy nazywacie kataklizmami. Ja wam mówię: NIC SIĘ NIE DZIEJE BEZ WOLI MOJEGO OJCA, GINĄĆ BĘDĄ TE OFIARY, KTÓRE BÓG SOBIE UPATRZYŁ. Mówię do was, a i tak nie wielu tym się przejmuje, i nie wielu zawróci z drogi potępienia.
        Człowiek w swej słabości, kruchości jest lękliwy.
        Bóg o tym wie,
        ale i szatan o tym wie.
        Dokonuje się walka zła z dobrem.
        Tej bitwy nie wygra naród,
        który rządzi się swoim a nie Moim prawem.”
        —-
        O i tutaj, tylko ten mały fragment pokazuje mi jaka jestem,pokazuje mi prawdę o mnie samej.Jak podchodzę ambicjonalnie do zadania,to kończy się upadkiem.Natomiast jak oddaję się cała,bez mojego wyobrażenia sytuacji,tylko jak dziecko,wtedy zaczynam od nowa,wtedy jest moje TAK,ale muszę o to dbać nieustannie.
        pozdrawiam Was
        Któż,jak BÓG!

        • bit said

          „Jak podchodzę ambicjonalnie do zadania,to kończy się upadkiem”. Jako, że jesteś kobietą myślę, że nie o ambicję tu chodzi. Ambicja grozi mężczyznom bo tak mają oni zbudowaną psychikę. Psychikę dominowania w stadzie, walki o pierwszeństwo. U kobiet jest to subtelne przywiązanie się do uczucia towarzyszącego wykonywanej czynności. Tu myślę, że lekarstwem jest tu dystans do tego uczucia. Wspaniałym przykładem jest tu św. Bernadeta Soubirous. Jest pewne zdanie, które Bernadetta często wypowiadała do najbardziej agresywnych, przesłuchujących osób, które chciały wciągnąć ją do dyskusji: „Jestem zobowiązana wam to powiedzieć, a nie zmusić do uwierzenia”. Taki praktyczny minimalizm. Ja go bardzo często stosuję. Pisz, co musisz napisać, wytłumacz jeśli co niejasnego dla innych z twoich słów i uciekaj. Pisz i uciekaj. http://mateusz.pl/ludzie/nps-bernadetta.htm

        • Wiesia said

          🙂 Bardzo Ci dziękuję za to,co wkleiłeś.Powiem,że po przemyśleniu,jak reagowała Św.Bernadetta,doszłam do wniosku,że gdyby ktoś mi tak powiedział🙂,to faktycznie nie miałby podstaw,aby odbić sobie.Dałoby mi to mocno do myślenia ,ale i za resztę Ci dziękuję,Ty wiesz za co,pozdrawiam
          Któż,jak BÓG!

        • Wiesia said

          Muszę powiedzieć sobie -wróć!,zle napisałaś,poprawka!Nie miałabym podstaw,aby odbić sobie-tak miałam napisać.
          Miło Cię widzieć Bit,cieszę się,że jesteś.

    • Wiesia said

      Pragnę wspomnieć o czymś jeszcze,a mianowicie o tym,co przeżył (niedługo kolejne rocznice) Św.Maksymilian Maria Kolbe,przeczytajcie ten fragment uważnie,zwracając uwagę na daty.

      „W 1917 roku przypadały dwie rocznice, które o. Kolbemu dały wiele do myślenia:
      400-lecie wystąpienia Marcina Lutra
      i
      200-lecie powstania masonerii.

      Dwie te okazje wykorzystali wrogowie Kościoła dla zamanifestowania do niego nienawiści.
      Burmistrz Rzymu, Żyd, Ernest Nathan, został wielkim mistrzem masońskim.
      Zarządził on obchody z czarnym sztandarem giordanobrunistów, na którym był znak Lucyfera, depczącego św. Michała Archanioła.

      W czasie pochodu wołano:
      „Diabeł będzie rządził w Watykanie, a papież będzie jego szwajcarem (gwardzistą; sługą)”.

      Maksymilian jako świadek patrzył z najwyższym bólem i oburzeniem,
      jak można było w Wiecznym Mieście dopuścić do takiej prowokacji.
      Jeszcze więcej drażniła go obojętność tłumu gapiów, nie reagującego na to bluźnierstwo.
      Równocześnie w tym samym roku 1917 świat katolicki obchodził rocznicę 75-lecia objawienia się NMP Alfonsowi Ratisbonne.

      Wspomniane wypadki natchnęły Maksymiliana, ażeby utworzyć z jednostek najbardziej bojowych i oddanych Maryi Niepokalanej rodzaj bractwa, które by skupiało w swoich szeregach wszystkich ludzi, którym sprawa królestwa Bożego na ziemi leży na sercu…”

      Bardzo zatem TERAZ dbajmy o swoje dusze.Zbliżają się kolejne rocznice.

      Któż,jak BÓG!

  3. Wiesia said

    26.11.2014, 23:10 – ZAROI SIĘ OD HEREZJI, A MOJE IMIĘ ZANIKNIE

    Moja szczerze umiłowana córko,
    Ja Jestem dla świata Tajemnicą i tylko ci, którzy są blisko Mnie poznają ogrom Miłości, jaką mam w swoim Sercu dla ludzkości.
    Gdyby mogli ujrzeć Moją Twarz, poznaliby jak głęboka jest Moja Miłość; Moja troska; Moja frustracja; Mój gniew; Moje współczucie; Moja troska o wszystkich.

    To właśnie z powodu Mojej Miłości do was wszystkich odczuwam to wszystko i z powodu Mojej Boskości oraz tajemnicy Przymierza Mojego Ojca, człowiekowi dano tylko tyle informacji o Istnieniu Boga.

    Pełna Prawda o Moim Królestwie, które nadchodzi zostanie poznana tylko przez tych, którzy do niego wejdą.

    Do tego czasu, bądźcie pewni, że Moja Wielka Chwała objawi się w każdym z was, kiedy śmierć nie będzie już miała żadnej władzy nad wami.

    Musicie ufać tym Orędziom całym sercem i wiedzieć, że zawierają one Źródło wszelkiego Życia.

    Moja Obecność wśród was, Moi umiłowani wyznawcy, staje się coraz silniejsza, a im silniejsza się staje, tym większą nienawiścią Jestem obrzucany i ci wszyscy, którzy odpowiadają na Moje Wołanie w zbawianiu dusz.

    Demony z każdej kategorii i hierarchii szatana skaziły dusze wielu dobrych ludzi, którzy Mnie kochają.
    Te biedne dusze zostały oszukane po to,
    by odrzuciły Mój Ostateczny Plan przygotowania Mojej Reszty.

    Zamiast tego wpływa się na nie, żeby stały się chętnymi uczestnikami armii szatana.

    W wielu przypadkach nie odnosi się wrażenia, że armia szatana otwarcie Mi się sprzeciwia.
    Nie.
    Szatan jest zbyt przebiegły, aby ujawnić swoją obecność, a więc każda jego taktyka walki przeciwko tej Misji będzie starannie przygotowana, ale będziecie w stanie rozpoznać jej cechy.

    Pycha, arogancja, subtelne apele wzywające do sprawiedliwości, które będą kamuflowały słowa herezji i bluźnierstwa, zostaną przedstawione ludzkości jako świadczące o wrażliwości oświadczenia i publiczne apele o uznawanie praw człowieka.

    Gdy Mój Kościół zacznie pruć się w szwach,
    Moi najbardziej oddani zwolennicy zrzucą to na karb zmieniających się czasów; na nową erę, gdy świat staje się bardziej ujednolicony, mimo różnic religijnych i na nowy początek.

    Nowa era Kościoła będzie postrzegana jako powszechna ewangelizacja jakiej jeszcze nigdy nie widziano w Moim Kościele od czasów,
    kiedy Moi Apostołowie rozpoczęli swoją misję.

    To będzie najpierw powitane z radością przez świecki świat.

    A gdy tylko świecki świat zaakceptuje ten plan,
    przywódcy w Moim Kościele będą zmuszeni przyklasnąć tej nowej erze,
    gdzie Kościół i świecki świat staną się jednym.

    Zaroi się od herezji, a Moje Imię zaniknie.

    Ci, którzy należą do Mnie nigdy się nie poddadzą i zostaną im udzielone różnego rodzaju wielkie łaski.
    Strach nie zatrzyma ich w walce z armią szatana.
    Ich głosy będą głośno rozbrzmiewały bo Duch Święty umocni ich w sposób, który zadziwi wielu.
    Będą oni podtrzymywali Prawdę za wszelką cenę,
    a niebiańska hierarchia, wszyscy aniołowie i święci będą maszerować z nimi.

    Będą na nich rzucane wszelkie zniewagi; stawiane przed nimi wszelkie przeszkody i będą opluwani wszelkimi przekleństwami.
    Ale nic ich nie powstrzyma, a Ja, Jezus Chrystus napełnię ich serca odwagą, determinacją i wolą, aby przeciwstawili się tym wszystkim,
    którzy Mnie zdradzą i którzy będą ich prześladowali za mówienie Prawdy.

    Nigdy nie bójcie się powtarzać Świętego Słowa Bożego wciąż na nowo,
    bowiem miliony nie rozpoznają kłamstw,
    które wkrótce zastąpią Moje Święte Doktryny.

    Wzbudzę wielu dzielnych mężczyzn i wiele kobiet z różnych zakątków świata, by głosili prawdziwe Słowo Boże, tak jak zostało ono przekazane w Najświętszej Biblii.

    Gdy będą wzmacniali Prawdę, kłamcy rzucą im wyzwanie używając pokrętnej logiki, by im zaprzeczyć.

    Moi wrogowie zjawią się w wielkiej liczbie i uzbrojeni w teologiczne argumenty, przy pomocy których będą podważać Słowo Boże w czasie prowadzącym do Mojego Powtórnego Przyjścia.

    Staną na czele wielu Moich zagubionych wyświęconych sług, którzy zostaną oszukani przez Mojego przeciwnika.
    Głosy Moich wrogów będą brzmiały głośno,
    aż zachrypną,
    krzycząc nieprzyzwoitości z nienawiścią płynącą z każdego poru ich ciał do tych,
    którzy prowadzą Moją Armię Reszty.

    Nigdy nie zrezygnują ze swoich prześladowań wszystkich chrześcijan,
    aż do Dnia, w którym przyjdę sądzić.

    I wtedy wszystko ucichnie – nie wydadzą oni żadnego dźwięku,
    ponieważ dopiero wtedy uświadomią sobie straszną prawdę
    i to jak Mnie zdradzili.

    Wasz Jezus

  4. Wiesia said

    Przeczytajcie to.Jest to bardzo WAŻNY artykuł,który jakiś czas temu dał @Powiew… na bloga.
    „Czym zasłużył sobie argentyński ksiądz katolicki na występ w głośnym papieskim wideoklipie?”
    opublikowano: 15 stycznia · aktualizacja: 15 stycznia
    http://wpolityce.pl/kosciol/278233-czym-zasluzyl-sobie-argentynski-ksiadz-katolicki-na-wystep-w-glosnym-papieskim-wideoklipie?strona=1

    • Eliza said

      Wiesiu czytałam, i wiem co masz na myśli. Przerażające to wszystko zaczyna się robić.W tamtym artykule, o ile dobrze pamiętam była wzmianka, jak został „poraniony duchowo” Papież Benedykt. Mało się nie popłakałam z powodu Papieża, ale też- tego kłamstwa, które diabeł prezentuje ludziom. Jak można takiego człowieka powołać to filmu, który notabene też zbija z nóg.

    • Wiesia said

      @Elizo
      Lecz jeśli trzymamy się Dekalogu,tzn. dołączamy do swoich Modlitw codziennych,jeśli ufamy,jesteśmy posłuszni i wykonujemy TO WSZYSTKO,co nam PAN BÓG powiedział i DAŁ,to ten strach jest NICZYM.
      Natomiast jeśli skupiamy się na lęku,który jest nam zarzucany,bo Prawda jest gorzka,to łatwo i bardzo szybko możemy zabłądzić.Piszę to dlatego,żeby uzmysłowić nam wszystkim,że wypłynięcie na głębię,jest możliwe,wbrew temu,co nam szykują i dozują,wbrew temu,jak chcą zastraszyć.
      Nigdy się to nie uda jeśli oddani jesteśmy BOGU I MARYI.
      Nie możemy zamiatać pod dywan i udawać,że nic się nie dzieje,bo dzieje się sporo i oczy musimy mieć naokoło głowy.Tylko wtedy,kiedy zaakceptujemy tę gorzką pigułkę,że stać się tak musi,bo jest przepowiedziane(i to od bardzo dawna),możemy być gotowi na każdą ewentualność w zamiarach zła,które pod pozorem dobra się rozprzestrzenia.Tylko wtedy,kiedy pogodzimy się wewnętrznie z tym,co widzimy także na własne oczy,łatwiej będzie znieść czas,który jest burzliwy,bardzo trudny,lecz ten czas przyniesie nam finał,zakończenie bólu i to jest budujące ogromnie,
      bo więcej tego nie będzie.
      BÓG powiedział,że Prawda jest gorzka,ale za wierność czeka nas nagroda,a za niewierność piekło.Mamy wybór.
      JAK BÓG Z NAMI,TO KTÓŻ PRZECIWKO NAM.

  5. barbara said

    http://citizengo.org/pl/32589-apelujemy-do-wladz-rzeczpospolitej-i-episkopatu-o-przeprowadzenie-aktu-intronizacji-pana

  6. Wiesia said

    08.02.2012, 20:30 – MARYJA PANNA: ZŁY DUCH NIE SPOCZNIE, DOPÓKI KOŚCIÓŁ KATOLICKI NIE ZOSTANIE POWALONY NA ZIEMIĘ

    Jestem Niepokalanym Poczęciem. Jestem Maryją Panną, Matką Boga.
    Moje dziecko, ten biedny świat jest w chaosie i kiedy to będzie trwało,
    czas na Ostrzeżenie będzie się zbliżać
    z dnia na dzień.

    Zostało przepowiedziane, że nienawiść do mojego Syna rozciągnie się na Jego Święty Kościół na Ziemi.

    Tak już się stało.

    Zły duch nie spocznie,
    dopóki Kościół katolicki nie zostanie powalony na Ziemię.
    Kiedy Kościół podzieli się, wyłonią się dwie części.

    Nieważne, jak bardzo Kościół będzie cierpiał,
    on nie może umrzeć,
    ani też nie umrze.
    Dzieci, nie może się tak stać.

    A chociaż Bóg Ojciec może pozwolić, aby Kościół na Ziemi został poddany takiemu samemu biczowaniu, jak to,
    którego doznał Jego umiłowany Syn,
    Jezus Chrystus, to tak samo jak Mój drogi Syn,
    powstanie on w chwale jeszcze raz.

    Nigdy nie opuszczę Kościoła katolickiego.

    Nigdy nie odrzucajcie innych Kościołów chrześcijańskich mojego Syna. Ponieważ wszyscy jesteście wyznawcami Chrystusa.

    Każdy z was z powodu oddania się mojemu Synowi musi odrzucić różnice i połączyć się,
    aby zwalczyć antychrysta.

    Módlcie się o zjednoczenie wszystkich dzieci Bożych poprzez tę szczególną
    Modlitwę Krucjaty (28)

    O Boże Najwyższy,
    klękamy przed Tobą,
    błagając o zjednoczenie wszystkich Twoich dzieci,
    w walce o zachowanie Twoich Chrześcijańskich Kościołów na Ziemi.
    Niech nasze różnice, nie dzielą nas w tym czasie wielkiej apostazji na świecie,
    w naszej miłości do Ciebie,
    drogi Ojcze.
    Błagamy Cię, daj nam łaski,
    abyśmy się wzajemnie kochali w Imię
    Twojego umiłowanego Syna, naszego Zbawiciela,
    Jezusa Chrystusa.
    Wielbimy Cię.
    Kochamy Cię.
    Jednoczymy się, aby uzyskać siłę dla zachowania Twoich Chrześcijańskich Kościołów na Ziemi,
    w czasie prób, które mogą nas czekać w przyszłych latach.
    Amen.

    Zaufajcie Mi, dzieci, abym mogła zaprowadzić was do Nowego Raju i panowania Mojego Syna na Ziemi,tak jak to ma być.
    Wasza kochająca Matka
    Matka Zbawienia

  7. inka said

    Gafa czy proroctwo? Ratyzboński wykład Benedykta XVI

    Bodaj żadna z papieskich wypowiedzi w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat nie wzbudziła takiego oburzenia, jak słowa papieża Benedykta XVI zacytowane niemal dekadę temu w Ratyzbonie. Ostrze krytyki medialnej i politycznej nie oszczędzało ich autora, lecz dziś historia zdaje się go rehabilitować

    Jest 12 września 2006 roku. Ratyzbona podejmuje swojego dawnego profesora teologii, który ma wygłosić gościnny wykład. Profesor Ratzinger, papież, ma podjąć temat relacji rozumu i wiary w kontekście funkcjonowania uniwersytetu. Bardzo osobiste słowa duchownego, mocno podkreślającego swoje wzruszenie, prowadzą go do refleksji nad lekturą średniowiecznego dialogu pomiędzy bizantyjskim cesarzem Manuelem II Paleologiem a pewnym anonimowym Persem wyznającym islam. Rozmowa dotyczy między innymi tematu, który stanowi główną oś wykładu: stosunek wiary i rozumu.

    Cesarz dowodzi w niej, że ponieważ wiara rodzi się w duszy, a nie w ciele, idea nawracania siłą polegająca jedynie na umiejętności podtrzymania nieustannej eskalacji przemocy i terroru jest niezgodnym z mądrością Boga absurdem, którym szczyci się głównie świat islamski. Absolutnie transcendentny Bóg islamu jest nieracjonalny ergo działania jego wyznawców również mogą być pozbawione rozsądku. Benedykt XVI cytuje tu słowa Manuela: Pokaż mi to, co Mahomet wprowadził nowego, a znajdziesz tam jedynie rzeczy złe i nieludzkie. Dalsze słowa wydawały się nie mieć znaczenia. Papieska ojczyzna, zamieszkała przez 4 miliony muzułmanów, zadrżała z oburzenia. Wkrótce jej śladami podążyła Europa.

    I nie miało większego znaczenia, że Benedykt zasadniczo nie nawiązał już do islamu i problematyki muzułmańskiej, że dalszą część wykładu stanowi apologia powodu, dla którego miejsce teologii jest na uniwersytecie a nie tylko w przyparafialnych bibliotekach i że apelował o realizację dialogu międzyreligijnego i międzykulturowego. W oczach opinii publicznej stał się wstecznikiem, niweczącym szlachetną współpracę z islamem zapoczątkowaną pontyfikatem swojego poprzednika.

    Wystąpienie zaczęto powszechnie określać jako gafę, wpadkę, nawet kompromitację. Paradoks, jakim stało się ożywienie relacji ze światem islamu, którego znakomitym symbolem jest list sygnowany przez 38 muzułmańskich uczonych różnych nurtów, przyjmującym z wyrozumiałością tłumaczenia i ubolewanie Ratzingera, zdawał się mediów nie obchodzić. Agencje prasowe do dziś zresztą nie posypały głów popiołem za wprowadzanie w błąd opinii publicznej i komplikowanie stosunków między islamem a Watykanem, co przecież – tu znów paradoks – stanowiło ich główny zarzut wobec słów Benedykta XVI. Palenie papieskich kukieł, do którego doprowadziły nierozsądne działania mediów, to najłagodniejszy z symbolicznych obrazów tego skomplikowania.

    Manifestacje niezadowolenia przybierały bowiem formy bardziej drastyczne, włącznie z agresywnymi atakami na chrześcijan. Spostrzegawczość nakazuje zwrócić uwagę, że wobec słów papieża wiążących rzekomo islam z przemocą, wybór takiej formy protestu raczej przyznaje słuszność papieżowi niźli podważa jego wiarygodność. Tym samym pytanie o racjonalność działań muzułmanów oraz ich religijną tolerancję, zdolność do powstrzymywania się od nawracania siłą, czyli pytanie postawione mimochodem w formie cytatu przez bawarskiego teologa, znalazło swoje potwierdzenie, rację bytu. Dziś nabiera ono nowej mocy.

    W perspektywie pogłębiających się konfliktów na Bliskim Wschodzie, niewyobrażalnych dramatów mających miejsce w Syrii, Iraku, ale również w Afryce, a także w kontekście Państwa Islamskiego i kryzysu imigrantów, masowo uciekających do Europy z terenów islamskich, cytat wybrany przez Benedykta XVI wydaje się wyjątkowo celny, a wątpliwości rodzące się z lektury tego fragmentu wykładu ratyzbońskiego jawią się jako wyjątkowo świeże.

    Szczególnie w perspektywie innych, na swój sposób prorockich słów pochodzących z tego samego wystąpienia: (…) chrześcijaństwo, pomimo swego pochodzenia i pewnego poważnego rozwoju na Wschodzie, znalazło w końcu swój ślad historycznie decydujący o Europie. Możemy także wyrazić to odwrotnie: to spotkanie, do którego stopniowo dochodzi jeszcze dziedzictwo Rzymu, stworzyło Europę i pozostaje fundamentem tego, co – zgodnie z rozumem – można określić mianem Europy.

    Stary Kontynent stworzyło chrześcijaństwo ubogacone filozofią Greków i kulturą rzymską. Częścią tego fundamentu jest więc Ewangelia. Zastąpienie jej przez jakiekolwiek inne dzieło filozoficzne, jak Kapitał Marksa, czy religijne, jak Koran, spowoduje, że europejska budowla zachwieje się i upadnie – twierdzi Benedykt.

    Kto wie, czy nie tego zjawiska jesteśmy właśnie świadkami…

    • Wiesia said

      A czytałaś to:
      „Czym zasłużył sobie argentyński ksiądz katolicki na występ w głośnym papieskim wideoklipie?”

      http://wpolityce.pl/kosciol/278233-czym-zasluzyl-sobie-argentynski-ksiadz-katolicki-na-wystep-w-glosnym-papieskim-wideoklipie?strona=1

      fragment:”

      Większości krytyków umknął jednak pewien wielce znaczący fakt. Kim jest ksiądz, który w owym wideoklipie występuje jako przedstawiciel katolicyzmu? W końcu dla milionów ludzi na świecie stał się on twarzą Kościoła.

      Cofnijmy się do 12 września 2006 roku. Tego dnia na uniwersytecie w Ratyzbonie Benedykt XVI wygłosił wykład o stosunku chrześcijaństwa oraz islamu do rozumu i filozofii greckiej. Wystąpienie miało charakter wybitnie akademicki i pewnie nie zwróciłoby niczyjej w świecie muzułmańskim, gdyby nie zachodnie media.

      Z całego wykładu wyrwały one z szerszego kontekstu jedno zdanie papieża o islamie (a właściwie cytat z bizantyjskiego cesarza, do którego się odwołał się Benedykt, by zilustrować swoją tezę), a następnie nagłośniły go do niewyobrażalnych rozmiarów, nadając całej mowie wydźwięk wręcz antymuzułmański. Wśród wyznawców Allaha zawrzało.

      Doszło nawet do mordów na chrześcijanach i podpalania kościołów. Papież stał się „chłopcem do bicia” dla lewicowych i liberalnych komentatorów na całym świecie.

      W tej sytuacji Benedykt mógł oczekiwać wsparcia ze strony katolików, tym bardziej, że nie powiedział nic, co byłoby kontrowersyjne z chrześcijańskiego punktu widzenia.
      Mówił natomiast rzeczy niewygodne z perspektywy poprawności politycznej.

      !A jednak nie doczekał się wystarczającej obrony od własnej wspólnoty wyznaniowej.

      Mało tego, spotkał się ze zjadliwą krytyką ze strony niektórych ludzi Kościoła, co go szczególnie mocno zabolało.
      Najbardziej krytyczny głos wobec Benedykta, który odbił się niezwykle szerokim echem na świecie, pochodził od pewnego księdza. Kapłan ten w wywiadzie dla hiszpańskojęzycznej edycji „Newsweeka” wypowiedział się o mowie papieża w samych negatywach.

      Powiedział, że ten wykład to jeden wielki wstyd. Stwierdził, że Benedykt XVI w ciągu dwudziestu sekund zniszczył wszystko to, co zostało zbudowane wobec islamu przez ostatnie dwadzieścia lat.

      Na końcu duchowny odciął się od Ojca Świętego, stwierdzając, że nie reprezentuje on jego stanowiska.

      !Tym kapłanem był ks. Guillermo Marco – oficjalny rzecznik prasowy arcybiskupa Buenos Aires kardynała Jorge Mario Bergoglio.

      Początkowo argentyński hierarcha nie odniósł się w żaden sposób do wypowiedzi swego podwładnego dla „Newsweeka”.
      Dopiero po zdecydowanej reakcji Stolicy Apostolskiej zdymisjonował swego rzecznika.

      Nic nie wiadomo jednak, aby zwolniony kapłan wyraził żal z powodu ataku na Benedykta.

      Teraz po latach spędzonych w cieniu ks. Guillermo Marco znów objawił się światu: ponownie u boku Franciszka,
      jako jeden z bohaterów głośnego wideoklipu Stolicy Apostolskiej, gdzie występuje jako reprezentant Kościoła katolickiego wobec całej społeczności międzynarodowej.
      Ciekawe, kto wybrał ks. Marco do odegrania tej roli? I jak się musiał czuć Benedykt XVI, gdy się o tym dowiedział?

  8. inka said

    Zapomniałam wkleić linka do tego artykułu:

    http://stacja7.pl/felietony/gafa-czy-proroctwo-ratyzbonski-wyklad-benedykta-xvi/

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: