Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Język miłości KODziarzy

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 Marzec 2016

wajda

 

Ciekawe,jaką metodę pan Wajda preferuje? Proponuję na Niemca-pod ścianę i CKM! Jest też druga opcja- (katyńska) pojedyńczo do piwnicy i w potylicę! Myślę,że ta druga będzie panu Wajdzie bliższa systemowo!

 

Odpowiedzi: 74 to “Język miłości KODziarzy”

  1. obserwator said

    Andrzejek Wajda na starość głupieje.Pies go trącał.

  2. Józef Piotr said

    ” Myślę,że ta druga będzie panu Wajdzie bliższa systemowo! ”

    Bliższa jego nacyjnym obyczajom . Beria to w prostej linii jego kuzyn a doświadczenie zdobyli w Katyniu.

    • Józef Piotr said

      ADMIN !!
      Jeśli to teraz „WAJDA” wpisał to sprawa nadaje się do Prokuratury . To jest klasyczne podżeganie do zbrodni !!

  3. Józef Piotr said

    Ciekawe jak się ta menda nazywała przed zmianą nazwiska. Bo przecież nazwiska i tożsamości kradli Polakom często ich wcześniej zabijająć
    A że to wróg Polski i Polaków jest udowodnione w jego propagandowych filmach

  4. Józef Piotr said

    Opozycja w kozim rogu.
    „Niewielu udało się wam zebrać na warszawskim bruku”

    No i co? No i nic! Miało być, według Schetyny, pół miliona, a drugie pół miały dowieźć autokary. Wszystkiego razem wyszło na ulice coś pomiędzy 10, a 20 tysięcy.

    Mniej więcej tyle, ile maszerowało w demonstracji pod hasłem „Wszyscy jesteśmy Bolkiem”. Nawet TVN w wydaniu faktów skrzętnie unikał szerokich planów z góry. Nawet gdyby przyszło 25 tysięcy to i tak dużo, dużo mniej niż w pierwszej, warszawskiej demonstracji KOD-u. Używając kolokwializmu – więcej opozycja „nie wyda”. Jaki Majdan? Jaka wojna domowa? Śmiech na sali, a może bardziej na ulicach. Szczególnie po wysłuchaniu zagrzewających do walki piskliwym głosem dziewczyn od Petru – Kamili Gasiuk-Pichowicz wraz z wtórującą jej Joanną Scheuring-Wielgus. I co dalej opozycjo? Udało wam się doprowadzić do przesilenia. Ludziom udziela się wasza sztucznie kreowana histeria, ale nic więcej. Więcej na wasze kodowskie spędy już nie przyjdzie. Jak na miasto, w którym żyje 70 tys. urzędników, nie licząc lemingów, inteligentów etc. to i tak niewiele udało się wam zebrać na warszawskim bruku. Rzekłbym porażka
    Czytaj więcej:
    https://wirtualnapolonia.com/2016/03/15/opozycja-w-kozim-rogu/
    http://wpolityce.pl/polityka/285001-opozycja-w-kozim-rogu-niewielu-udalo-sie-wam-zebrac-na-warszawskim-bruku

  5. Józef Piotr said

    KOD zalega z płatnościami dla protestujących?

    >Choć wiadomo (o zgrozo), że spora grupa “obrońców demokracji” na antyrządowe protesty wybiera się z własnej, nieprzymuszonej woli, to niejednokrotnie prawdą okazywała się być “pisowska teoria spiskowa” mówiąca o opłacanych demonstrantach. Głównie opłacani mieli być młodzi ludzie, których na tych protestach bywa niezwykle mało.

    Nie szukając daleko sięgnijmy do pierwszej połowy grudnia ubiegłego roku. Nowo powstały “Komitet Obrony Demokracji” zarzekał się, że każdy z protestujących i każdy z koordynatorów regionalnych działa w szeregach KOD spontanicznie, za darmo, “dla dobra Polski”. Szybko okazało się, że to swoista bujda na resorach. Niedociągnięcia w płatnościach na tyle zirytowały zatroskanych o losy ojczyzny działaczy KOD, że postanowili obnażyć swoich szefów, mówiąc tu i ówdzie, że umówione kwoty za demonstracje albo nie były wypłacane, albo były obcinane. Wyciekła nawet… lista płac.
    :
    https://wirtualnapolonia.com/2016/03/15/kod-zalega-z-platnosciami-dla-protestujacych/
    http://newsweb.pl/2016/03/14/kod-zalega-z-platnosciami-dla-protestujacych/

  6. Józef Piotr said

    Fantastyczne wystąpienie Premiera Węgier- Pana Wiktora Orbana. http://niezalezna.pl/77671-dzis-w-europie-nie-mozna-mowic-prawdy-cale-przemowienie-orbana

  7. gwiazdka said

    Dzień 15 marca – Trzecia boleść św. Józefa

    Przed sądem przysięgłym w A. stanął w r. 185… rozbójnik i uznany za winnego zarzuconych mu zbrodni, został na śmierć skazany. Okoliczności towarzyszące jego piekielnemu dziełu były tak okrutne, że sędziowie przysięgli nie mogli uwzględnić środków łagodzących karę, ani skazańca łasce króla polecać. Początkowo winowajca zaprzeczył uparcie zarzuconej mu zbrodni; skoro się jednak dowody przed sądem gromadziły, zamilkł z wolna. Z ponurym, zmiennym spokojem wysłuchał swego wyroku, nie okazując żadnych oznak, czy ostateczne napomnienie prezydenta sądu, że teraz nadszedł czas, aby się na wyższego sędziego przygotował, choćby najmniejsze na nieszczęśliwym uczyniło wrażenie. Niemy i z wyzywającą postawą dał się wyprowadzić ze sali sądowej i zamknąć w komórce więzienia.

    Popełniona zbrodnia zdawała się świeżo dzikość doprowadzić obudzoną w tym człowieku do ostateczności. Wszelkie perswazje kapelana więziennego zdawały się bez skutku ześlizgiwać po tej zatwardziałej naturze. Również i próby ze strony posługujących Sióstr (więzieniu kryminalnym w A. wykonują pobożne Siostry posługę z największym zadowoleniem władz) zostały bez skutku. Niemy i ponury siedział zwykle skazaniec w kącie swojej celi i zdawał się na nic nie zważać, co do około niego zaszło, albo co do niego mówiono.

    Tu pomoże tylko modlitwa — rzekła Siostra Weronika do swych Sióstr — ludzkie wysiłki nie zdołają nic na tej strasznej naturze. I Siostry modliły się za niego wiele

    Dnia następnego z rana zjawiła się S. Weronika znów w celi skazańca, postawiła dzbanek z wodą, który przyniosła, następnie wbiła w ścianę gwóźdź i zawiesiła na nim obrazek św. Józefa, patrona skazańca. Więzień tym razem przyglądał się znacząco temu, co Siostra robiła. To jest wizerunek św. Józefa, patrona wszystkich umierających, powiedziała w końcu S. weronika i odeszła. Zbrodniarz pogrążył się na nowo w czarne myśli; zdawało się, że go nic nie zdoła przerazić, ani poruszyć.

    Gdy Siostra przyniosła obiad, wisiał obraz nie tknięty na ścianie, zbrodniarz zaś, jak zwykle, siedział w kącie. Na kilka uprzejmych wyrazów zakonnicy nic nie odrzekł, raz tylko westchnął głęboko, głowę skłonił podpierając rękami i wzrok utkwił w ziemię. W takim stanie pozostawał jeszcze całe tygodnie. Nareszcie zapadło potwierdzenie wyroku śmierci. Na drugi dzień po nadejściu wyroku miał być stracony skazanie za pomocą gilotyny — na podworcu więziennym w asystencji świadków sprawiedliwości. Urzędnik sądowy udał się zaraz do kaźni zbrodniarza w celu odczytania mu wyroku. Zastał go siedzącego w tej samej pozycji, zdawało mu się jednak, że widocznie zaszła w nim jakaś zmiana. Ponury smutek zeszedł z jego czoła, wzrok jego był więcej łagodny i spokojny. Już od kilku dni, oznajmiła S. Weronika, zdaje się inne życie budzić w skazańcu…

    Odczytania potwierdzenia wyroku śmierci wysłuchał spokojnie. Ja wiedziałem, że to w tym tygodniu musi nastąpić, zagadnął skazanie zupełnie zimno. A więc w piątek rano o godzinie siódmej. Gdy urzędnik chciał przemówić do niego, aby się po chrześcijańsku przygotował na śmierć, przerwał mu zagadnięty: Już panu powiedziałem o tym, że w tym tygodniu ma mnie spotkać i na tom się już przygotował. Zbyteczne są, anie prokuratorze, wszelkie dalsze perswazje. Pan spełnił swój obowiązek i na tem koniec.

    Urzędnik osłupiał. O czym wiedziałeś? zapytał zdziwiony. Że w tym tygodniu jeszcze będę stracony, brzmiała odpowiedź.
    Urzędnik pokiwał głową. Dopiero wczoraj wieczór otrzymał sankcję królewską wyroku śmierci; wprawdzie data zatwierdzenia zeszłego poniedziałku, ale w jakiż sposób zbrodniarz mógł się o tym dowiedzieć?

    To jest niemożebne, żebyś już od poniedziałku wiedział o swym straceniu. Jego Królewska Mość dopiero w poniedziałek podpisał.

    No, a przecież mam tę wiadomość już od poniedziałku, odrzekł skazaniec spokojnie. A jak ja to wiedziałem? Dopiero teraz zmienił oblicze, oczy jego poruszyły się prędko, zaszły wreszcie łzami; najprzód jakiś czas patrzył w ziemię, później skierował wzrok na obraz swego patrona. Walczył przez chwilę ze samym sobą. Niech będzie, opowiem panu, jak się to stało. Dziwnym to zwłaszcza dla takiego człowieka jak ja, jednakowoż tak się stało. Niech będą będą dzięki P. Bogu za to.

    Na śmierć zasłużyłem — wyrok zapadł dla mnie całkiem słuszny. Ale umierać bez odwłoki przy zdrowych zmysłach i nawet nie być pewnym kiedy, tego doprawdy przeboleć nie mogłem. Słowa kapelana jakkolwiek słuszne, były dla mnie z początku jeszcze większą torturą, albowiem powiększały tylko niepewność, kiedy mam skończyć? Dzisiaj usłyszeć zapowiedź śmierci, a jutro zaraz umierać, to mi się zdawało rzeczą okropną. Tymczasem pewnego dnia zawiesiła ,,Siostra” obrazek tam na ścianie. Wyobraża on mego patrona, a jak mi mówiła, ma być zarazem patronem szczęśliwej śmierci. Wspomniałem na mego patrona — mój panie, o wielu tu rzeczach rozmyślałem, o wielu dobrych, jeszcze więcej o złych aż do dzisiejszego dnia — i przypomniałem sobie, że jako dziecię miałem pobożny zwyczaj modlić się do swego patrona gorąco. Gdybym był tylko szedł lepszą drogą, z pewnością nie siedziałbym ja teraz? Po oddaleniu się Siostry stanąłem przed obrazkiem i wpatrywałem się weń wzrokiem, którym zwykliśmy się przyglądać temu, co nam w latach dziecinnych było świętem i drogim. Powoli ogarniała mnie ufność ku memu patronowi i zacząłem się modlić w cichości za sobą. Jednakowoż nie mogłem przezwyciężyć trwogi przed niepewną, niespodziewanie mającą nastąpić śmiercią. Gdybym ja to choć na kilka dni przedtem wiedział, pomyślałem sobie, abym mógł należycie się przygotować. Wtedy wpadła mi myśl, żeby za wstawiennictwem św. Józefa wyprosić sobie u Boga tę szczególną łaskę, albowiem, jak mnie zapewniał kapelan, miłosierdzie Boże nie ma granic, jeżeli grzesznik do Niego się zwróci. Prosiłem tedy o znak, po którym mógłbym poznać, że w tym tygodniu mam życie zakończyć.

    Jakiż ten znak? przerwał urzędnik mowę opowiadającemu.

    Znak wcale pojedynczy, prowadził dalej rzecz skazany: Dotychczas przynosiła mi jedzenie Siostra, która tam na ścianie obraz zawiesiła. Gdyby w który dzień nie przyszła, tylko w jej zastępstwie inna, to będzie dla mnie, tak sobie ułożyłem, znakiem, że w tym tygodniu nastąpi zatwierdzenie wyroku. To właśnie przytrafiło się w ubiegły poniedziałek. A więc poznałem, jak sprawa ze mną stoi i przygotowałem się na śmierć. Widzisz pan, że P. Bóg wysłuchuje i największego grzesznika, jeżeli tenże ze skruchą do Niego się nawróci. Znalazłem tedy potężnego przyczyń cę, patrona — którego nie na próżno wzywałem. I wskazał na obrazek św. Józefa.

    Nie żądał więc nic innego, tylko kapelana więziennego, przed którym, jak mówił, ma zdać ciężki rachunek. Urzędnik oddalił się niewymownie zdziwiony i zapytał o więźnia S. Weronikę, która uradowana niespodziewanym nawróceniem mordercy odpowiedziała:

    W poniedziałek ja już na progu celi skazańca stałam z obiadem i właśnie nadchodził klucznik, aby mi otworzyć, gdy w tym Siostra Klara nadbiega prędko, aby mię zawołać do przełożonej, która w tej chwili chciała ze mną mówić. Oddałam więc miski z obiadem S. Klarze, aby je zaniosła więźniowi, ja tymczasem pobiegłam do Wiel. Matki. Tak więc się stało, że tym jednym razem nie usługiwałam sama skazanemu. A więc przecież św. Józef, zawołała potem: Było to jakby natchnienie, żebym mu wtedy zawiesiła obraz na ścianie. Teraz mi jasnym jest jego zmienione zachowanie się od poniedziałku. ,,Chwała Bogu!”

    Dano znać kapelanowi, który niezmiernie zdziwiony udał się do więźnia. Ten opowiedział o zesłanym znaku i o swej nadziei, że mu P. Bóg łaski nie odmówi. Pokazało się więc, że nieszczęśliwy już dawno przedtem osądził siebie samego i nie uronił ani jednego słówka z tego, co mu kładł do serca kapelan, kiedy go odwiedzał. Ale dopiero spełnienie się ,,znaku”, jak się wyrażał, otwarło mu serce i obecnie gotów jest odprawić generalną spowiedź z serdecznym żalem. Tego dnia prawie nie odstępował kapelan od niego. Nazajutrz wczas rano wysłuchał z wielkim zbudowaniem Mszy św., wśród niej przyjął ze łzami w oczach Przen. Sakrament, potem modlił się z kapelanem i z obecnymi o odwagę i siłę do zbliżającego się ostatniego pochodu. Niedługo potem poszedł na śmierć z takim spokojem i stałością, przyjął ją na gilotynie na podwórzu więziennym z takim żalem i poddaniem się zarazem, że obecnych raczej budowało to chrześcijańskie męstwo, niż przejmował ich dreszczem straszny widok śmierci. (St. Josephskal. 1882. S. 48).

    Praktyka

    Spowiadając się, dopełniajmy pięciu warunków, wymaganych do dobrej spowiedzi, bo straszna odpowiedzialność przed P. Bogiem za złą spowiedź. Czytamy np., Iż świątobl. Benedykta dowiedziała się w objawieniu, że szatan porwał duszę do piekła obłudnej nabożnisi, która udawała, że pości, modli się, spowiada, nie wyznając grzechów, a nawet nie wglądając w sumienie; celem jej było tylko uchodzić za pobożną. Św. Weronice, jej niewierności łasce pokazał P. Jezus, pod figurą żelaznego serca, gdy je opłakiwała, serce jej stało się srebrne, a później złote.

    MODLITWA

    Św. Józefie, racz czuwać nade mną, abym zawsze chodził prostą drogą przykazań Bożych! Wyjednaj mi łaskę doskonałej skruchy przy każdej spowiedzi, a osobliwie w godzinę mojej śmierci. Amen.

    http://www.elblag.srk.opoka.org.pl/index.php/nasz-patron/rozwazania-marcowe-o-sw-jozefie/94-dzien-15-marca-trzecia-bolesc-sw-jozefa

  8. Steven577 said

    Bronek, ale żeś wygrzebał suchara! Wajda to napisał 6 lat temu…

    • Eva said

      @stven . Takie rzeczy nie starzeja sie !!! Trzeba o nich ciagle mowic. ! Straszne ! Mysla ,ze sa innym ,,gatunkiem ” czlowieka- wolno im wszystko.

  9. Dzieckonmp said

    Jedyny Prezydent który zawsze podczas wizyt w innych krajach spotyka się z Polonią.

    No i talent śpiewa dla Prezydenta

  10. kpiz said

    Dobre wykłady n/t spustoszenia w mózgu od pornografii http://twojasprawa.org.pl/slide-view/konferencja-spoleczne-i-rozwojowe-skutki-pornografii/#.VuhAhWjxLqA

  11. krystynka said

    Oj Wajda, Wajda, starcze, który trzęsiesz sie nad swoim grobem, pomodlę o twoje nawrócenie, aby dobry Bóg nie policzył Ci tego co pleciesz, mam nadzieje, ze nieświadomie to robisz, lata robia swoje.

  12. funkiel said

    Pies go lizał. Nie ma co komentować starego dziada.

  13. Małgosia said

    Człowiekowi koniecznie potrzebne jest miłujące spojrzenie Chrystusa.
    Może najbardziej w chwili doświadczenia, upokorzenia, prześladowania, klęski , wtedy gdy nasze człowieczeństwo zostaje jakby przekreślone w oczach ludzkich, znieważone i podeptane – wtedy świadomość tego że Chrystus miłuje każdego i zawsze pozwala nam przetrwać
    Jan Paweł II

  14. Adrian said

  15. Vesper said

    Kochani, bardzo proszę o modlitwę albo chociaż krótkie westchnienie- jutro mam bardzo ważny egzamin , od którego zależy moja praca i właściwie całe przyszłe życie zawodowe. Z góry dziękuję!

    • Kasia1 said

      Dobrze,powodzenia

    • szach42 said

      oczywiście, że Cię wesprę modlitwą. Niech Ci Pan Bóg błogosławi udzielając wszelkich Darów Ducha Św.

      Przyjdź Duchu Święty,
      Przemień nasze wewnętrzne napięcie w święte odprężenie.
      Przemień nasz niepokój w kojącą ciszę.
      Przemień nasze zatroskanie w spokojną ufność.
      Przemień nasz lęk w nieugiętą wiarę.
      Przemień naszą gorycz w słodycz Twej łaski.
      Przemień mrok naszych serc w delikatne światło.
      Przemień naszą obojętność w serdeczną życzliwość.
      Przemień naszą noc w Twoje światło.
      Przemień zimę naszych dusz w Twoją wiosnę.
      Wyprostuj nasze krzywe drogi,
      Wypełnij naszą pustkę,
      Oczyść nas z pychy,
      Pogłębij naszą pokorę,
      Rozpal w nas miłość,
      Zgaś w nas zmysłowość.
      Spraw, abyśmy widzieli siebie,
      Jak Ty nas widzisz.
      Abyśmy mogli poznać Ciebie, jak to obiecałeś
      I byli szczęśliwi według słowa Twego:
      Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

    • bozena2 said

      Pod Twoją Obronę….

  16. Andy said

    Ten haniebny wpis pochodzi z 2010 roku. Jednak patrząc na ostatnie wypowiedzi AW niewiele się zmieniło…

  17. szach42 said

    Dzisiaj po godz. 9.00 odbyło się krótkie spotkanie kierownictwa kanału TVP Info i Telewizyjnej Agencji Informacyjnej z redakcją. Szef TAI Mariusz Pilis uznał, że kończy współpracę z Leśkiewicz i Siemiątkowską. Jako powód podano odmowę wykonania powierzonych zadań programowych, odmowę zaproponowania alternatywnych pomysłów programowych i porzucenie miejsca pracy.

    W trybie natychmiastowym umowę rozwiązano również z Małgorzatą Serafin, która w niedzielę odmówiła wyemitowania na antenie TVP Info dwóch materiałów reporterskich. Według naszych ustaleń chodzi m.in. o materiał Ewy Bugały z sobotniego wydania „Wiadomości” pokazujący, że manifestacje KOD-u przebiegają bez przeszkód, za to w ostatnich latach policja i służby porządkowe stosowały przemoc wobec protestujących górników, uczestników Marszu Niepodległości i działaczy Solidarnych 2010.
    http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/kilka-osob-rozstalo-sie-z-tvp-info-razem-ze-zwolnionymi-wydawczyniami-chcecie-odejsc-to-jest-ten-czas

  18. wiktoria said

    Powódź w USA w marcu 2016. Ogłoszony tryb klęski żywiołowej. Wideo.

    .https://www.youtube.com/watch?v=zicxfiSC-TY

  19. przeklejka said

    Telewizyjna prasówka
    Chłodnym Okiem 2016-03-14


  20. krystynka said

    Szewczak o KOD-owcach

    http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/szewczak-zrobia-wszystko,-by-nie-oddac-polski-polakom,16403890856#ixzz42oEYzO2X

  21. przeklejka said

    Głos racjonalny w sprawie montowanego właśnie majdanu w Warszawie

  22. Moher said

    Ten żyd znajda to miernoty moralna i umysłową. Śmierć wrogom Ojczyzny!!!

  23. bobi said

    Martwię się o intronizacje Pana Jezusa… jakoś ciężko mi uwierzyć że to się stanie w najbliższym czasie.Co o tym myślicie ?

    • przeklejka said

      Też się martwię i mam podobne wątpliwości.
      Trzeba się modlić w tej właśnie intencji.
      Codziennie.
      Choćby 10-tka różańca.To tylko 10min.
      Czy Polaków nie stać aby poświęcić te odrobinę czasu dziennie dla uratowania
      własnej ojczyzny
      A czarne chmury wokół Polski już za rogiem.

      „Wasze powszechne nawrócenie się na moją drogę nastąpi wtedy kiedy stanie przed wami groźba całkowitej zagłady. Ona obudzi społeczny zryw w obronie wartości najwyższej dla was i wspólnej – waszego bytu narodowego. Wobec takiej grozy, która zawiśnie nad światem, zjednoczycie się i zwrócicie wasze serca ku Mnie, jako jedynej waszej obronie i tarczy. Moja Matka stanie się w tym czasie rzeczywistą Królową narodu polskiego. Wtedy gdy dokoła was ginąć będą i rozpadać się kraje o wiele od was bogatsze i potężniejsze, kiedy śmierć straszliwa, natychmiastowa i zaskakująca zagarniać będzie miliony waszych braci w jednej sekundzie – bo użyjecie przeciw sobie broni jądrowej „

      • IGA said

        „Przeklejka”, ten wstawiony przez Ciebie tekst już gdzieś czytałam. Ale muszę Cię pocieszyć! Dziwne ze do tej pory nie wiesz, że my już od prawie roku odmawiamy blogową Nowennę Pompejańską w intencji Intronizacji. Jest nas bardzo dużo. Odmawiamy tez Krucjatę Różańcową za Ojczyznę i inne modlitwy. To nie trwa 10 minut, tylko koło godziny / np. u mnie/. A jak to się stało, ze ty się nie załapałaś? Czytam tu twoje wpisy już dość dawno?

    • IGA said

      Bobi „, ja święcie wierzę w Intronizację, musi być i będzie!! Jak ty myślisz? Na darmo się modlimy w tej intencji w Nowennie Pompejańskiej? Ile wiary w nas, tyle Łask Bożych, nie sądzisz? Swoje obawy poleć Bogu i zawierz to. Ja wiem, że Nowenna Pompejańska nazywana jest przez samą Matkę Bożą z Pompejów, jako modlitwa nie do odparcia. A Matka Boża NIE KŁAMIE! Ja już kilka razy odmawiałam tę Nowennę w rodzinnych sprawach i się nie zawiodłam, teraz też w to wierzę na Milion procent . Zamiast się martwic, modlę się, bo nic lepszego nie da się zrobić! Gdzie kończą się ludzkie siły, zaczyna się Boże Miłosierdzie! Będzie dobrze! Z Bogiem!

  24. Inka0 said

    *****Ciekawostka…….kto uratował od upaństwowienia Dworek w Głuchach…

    DWOREK CYPRIANA KAMILA NORWIDA W GŁUCHACH (ZABYTKI POD WARSZAWĄ)


    Dworek w Głuchach wzniesiono pod koniec XVIII w. dla Michała Zdzieborskiego, dziadka słynnego poety polskiego doby romantyzmu, Cypriana Kamila Norwida. W tymże dworku twórca w 1821 r. przyszedł na świat; kiedy jednak miał 4 latka, jego matka zmarła i Norwidem już w Warszawie opiekowała się jego babka. Po licznych zawirowaniach w 1912 r. właścicielem dworku został rzeźbiarz, Bolesław Jeziorański, który wykonał popiersie Adama Mickiewicza na trójkątnym zwieńczeniu ganku.

    Po II wojnie światowej od upaństwowienia Głuchy uratowali Andrzej Wajda i Beata Tyszkiewicz.

    Małżeństwo artystów w 1966 r. kupiło modrzewiowy dworek i obecnie mieszka w nim ich córka, Karolina Wajda.

    http://kobieta.onet.pl/dom/z-wizyta-w-ogrodzie-karoliny-wajdy/d2t9dx
    http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/z-wizyta-u-karoliny-wajdy,2173.html

    • Józef Piotr said

      W tym dworku został zabity lub popełnił samobójstwo będąc sam na sam z Karoliną Wajda córką tychże „artystów” Wojtek Frykowski .

      Sprawa a jest uznawana za jedną z tych co to zamieciono pod dywan

  25. bozena2 said

    Jak Matka Boża ratowała Rosję.http://nachwaletrojcyswietej.pl/dzienniczek/2016-03-marzec.html
    Na samym początku II Wojny Światowej (zwanej w Rosji Wielką Wojną Ojczyźnianą), Patriarcha Antiochii Aleksander III, zwrócił się z apelem modlitewnym do chrześcijan na całym świecie o pomoc modlitewną i materialną dla Rosji. Po apelu Aleksandra III Antiocheński Metropolita Eliasz (Ilja) Karam postanowił prosić Matkę Bożą o otworzenie i wskazanie drogi ratunku dla Rosji. W tym celu zszedł on do kamiennej piwnicy klasztoru, w której nie było nic oprócz Ikony Matki Bożej. Eliasz zamknął się w niej bez jedzenia i picia, nie spał, ale bez przerwy, gorąco modlił się przed Ikoną Matki Bożej. Wreszcie, po trzech dniach nieustannego czuwania, głodu i modlitwy, objawiła mu się w słupie ognia Bogurodzica i powiedziała, że jako prawdziwy orędownik i przyjaciel Rosji, został on wybrany do przekazania narodowi rosyjskiemu Woli Bożej. Jeżeli wszystko, co zostało przez Pana Boga ustalone, nie będzie spełnione, to Rosja z pewnością zginie. Matka Boża przekazała Eliaszowi następujące warunki:

    1. „W całym kraju powinny być otwarte świątynie, klasztory, seminaria i akademie duchowne

    2. Kapłani powinni wrócić z frontu, łagrów i z więzień i zacząć pełnić służbę w świątyniach

    3. Teraz przygotowuje się poddanie Leningradu – oddawać go nie można. Niech wyniosą cudowną Ikonę Matki Bożej Kazańskiej i przejdą z nią w procesji Drogi Krzyżowej wokół miasta, to żaden wróg nie stanie na jego świętej ziemi. Jest to miasto wybrane

    4. Przed Ikoną Matki Bożej Kazańskiej należy odprawić nabożeństwo w Moskwie

    5. Następnie ikona powinna być w Stalingradzie, którego wrogowi poddawać nie można

    6. Ikona Kazańska powinna iść z wojskiem do granic Rosji

    7. Kiedy wojna się skończy, Metropolita Eliasz powinien przyjechać do Rosji i opowiedzieć o tym, jak została ona uratowana”

    Metropolita Antiocheński Eliasz skontaktował się z przedstawicielami Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej i Rządem Sowieckim oraz przekazał im wszystko, co zostało podane w objawieniu. Stalin wezwał do siebie Metropolitów z Leningradu Aleksija i Siergija (Aleksego i Sergiusza) i obiecał wykonać wszystko, co przekazał Metropolita Eliasz, ponieważ nie widział żadnej szansy na uratowanie sytuacji. Sił, aby zatrzymać wroga, już nie było.

    W opracowaniu przedstawiono opis 3 – krotnego oblotu Ikony Matki Bożej Tichwińskiej wokół Moskwy. Samolot pilotował osobisty pilot Stalina, późniejszy marszałek wojsk powietrznych Aleksander Gołowanow. O tym niezwykłym locie Aleksander Gołowanow opowiadał po wojnie żyjącym jeszcze obecnie świadkom. Jeden z nich, pisarz prawosławny Mikołaj Błochin, który jest teraz kapłanem, zakonnikiem na Syberii, tak napisał o tym locie: „Ten lot był jednym z najbardziej niezwykłych lotów w burzliwym życiorysie odważnego pilota. Pogoda wówczas była absolutnie nielotna. Huraganowy, porywisty wiatr z zamiecią i temperatura minus 50 st. C uniemożliwiały zarówno start jak i lądowanie. Ale eliminujący wszelkie zastrzeżenia rozkaz Stalina i jego pełna ufność w sukces niezwykłego lotu, zaszczepiły optymizmem również pilota. Cudownej Ikonie na pokładzie samolotu towarzyszyli kapłan prawosławny i trzy śpiewające Akatyst kobiety, zakonnice. Pilot 3-krotnie obleciał granice Moskwy w dniu 8 grudnia 1941 r.”. A więc nie jest to legenda, jak napisano w artykule Fomina. Czy świadectwa 5 osób, w tym naocznych świadków, to jeszcze mało?

    • TadeuszTT said

      Duchowieństwo moskiewskie w pełnych liturgicznych strojach z ikonami i chorągwiami, przy biciu dzwonów ocalałych cerkwi, przeszło ulicami miasta dziękując Matce Bożej za uratowanie Moskwy przed najazdem wroga…

      https://gloria.tv/video/uo73tTsbNk8

  26. bozena2 said


    Niebo istnieje – życie po śmierci – udokumentowane przypadki (lektor – cały film)

  27. bozena2 said


    Stanisław Michalkiewicz w Radiu WNET: KOD dąży do krwawych zamieszek [09.03.2016]

    • bozena2 said

      Oto siły ciemności pragną dokonać zniszczenia całego Polskiego Narodu. Mają następny plan, aby was podzielić i przeciwstawić sobie, abyście walczyli między sobą. To jest kolejny plan wrogów Polskiego Narodu, pamiętajcie o tym. Dlatego, Ja wzywam was do modlitwy o jedność, o to abyście byli jedno w Duchu Świętym, abyście przyjęli Mnie Jako Dziecię. Trwajcie w Mojej Miłości i podążajcie za Mną drogą, którą Ja wam wskazuję. Moja Miłość jest ponad tym wszystkim. Wszyscy ci, którzy rzucą się w Moje Ramiona będą ocaleni i doznają ulgi w cierpieniu, oraz otrzymają siłę i moc do walki ze złem. Oto Ja Najświętsze Dzieciątko Jezus przemawiam do was i do całego Polskiego Narodu, tak bardzo pragnę, wskazać wam tę drogę, drogę do zwycięstwa. Jeżeli Mi wszystko powierzycie, Ja będę was prowadził i na pewno nie zginiecie i odniesiecie zwycięstwo, więc błagajcie Mnie o Miłosierdzie nad wami a Ja wam będę błogosławił i wyleję zdroje łask z Mojego Niezgłębionego Miłosierdzia, tak jak wylałem na wszystkich tych, którzy zginęli w tej katastrofie. Okazałem Miłosierdzie nad nimi i pragnę okazać to Miłosierdzie dla każdego z was. Te dusze potrzebują waszej modlitwy, pragnę je przyjąć do wiecznej chwały, albowiem jestem Bogiem Miłosierdzia, Który przyjął ich ofiarę. Pragnę, aby poprzez wasze modlitwy te dusze były w Niebie, aby mogły wstawiać się za wami, za całym Polskim Narodem. Módlcie się więc za tych, którzy odeszli, ale również i nade wszystko o całkowite nawrócenie i przemianę ludzkich serc w całym Polskim Narodzie, abym Ja mógł działać pośród was, w waszych sercach i prowadzić was drogami Mojej Miłości.http://www.duchprawdy.com/prorocy_o_katastrofie_smolenskiej.htm

  28. bozena2 said

    http://www.piens.pl/ukrainscy-mentalnie-przygotowani-do-ataku-na-polske/

  29. Józef Piotr said

    Zamkniętą granicę Macedoni z Grecją pokonują obejściem !! Nawała na Europę w najlepsze. Macedonia nie daje sobie rady !!

  30. Józef Piotr said

    Berlin -Stop Imigrantom -Olbrzymie demostracje przeciwko Merkel

    Oto manifestacja w Berlinie w sobotę.

    • Dana said

      Przypuszczam ,że Merkel chciała sprowadzić do Niemiec tanią siłę roboczą podobnie jak w czasie II wojny światowej wywieziono na przymusowe roboty .

      W czasie II wojny światowej roboty przymusowe stanowiły jedną z głównych metod pozyskiwania taniej siły roboczej w Niemczech dla przemysłu i rolnictwa, a zarazem jedną z form eksterminacji ludności terytoriów podbitych przez III Rzeszę.
      W okupowanej Polsce dotyczyły głównie bezrobotnych według gminnych „spisów bezrobotnych”. Wiosną 1940 przymusowa branka na roboty do Niemiec przybrała charakter masowy, a organizowały ją niemieckie urzędy pracy (Arbeitsamt). Wtedy też narodziło się słowo – łapanka. Łapanki na roboty do Niemiec urządzane były przy pomocy własowców i granatowych policjantów[potrzebne źródło].
      Militaryzacja Niemiec od połowy lat 30., a szczególnie prowadzona przez Niemcy od 1939 wojna spowodowała konieczność wcielenia do Wehrmachtu znacznej liczby młodych mężczyzn, co skutkowało niedoborami na rynku pracy w tym kraju. Na terenach okupowanych prowadzona była silna akcja propagandowa mająca na celu zachęcenie do dobrowolnego podjęcia pracy na terenie Rzeszy przez ludność krajów podbitych, ale na ogół nie spotykała się ona z pozytywnym oddźwiękiem.

      Liczyła na młodych już wykarmionych i wykształconych ludzi do pracy na rzecz Niemiec,ale się rozczarowała ,bo oni nie zamierzają pracować .I teraz muszą ich z powrotem przekierować do Syrii.Dlatego wkrótce będzie koniec wojny w Syrii.

  31. Józef Piotr said

    Ja to znam .
    Znam wszystkie książki tego autora , znam jego życiorys . Jestem pewny że Wierzy W BOGA – Naszego Boga .
    Ma przyjaciół wśród księży i zakonników .Jest Polakiem PATRIOTĄ Żydzi rozpropagowali przezwisko „beton”
    ale dla formalności podaję link
    Warto poznac dopóki żyje.

    https://marucha.wordpress.com/2016/03/15/albin-siwak-wywiad-rzeka-dla-slawomira-zakrzewskiego/

  32. Ewa said

    Wyczekuj Pana i badz dzielny, niech sie Twe serce umocni i oczekuj Pana.

    Ps. 26,14.1
    Pan swiatloscia i zbawieniem moim: kogoz mam sie lekac? – Wyczekuj Pana.

    NOWENNA DO SW. JOZEFA

    Modlitwa na kazdy dzien

    Swiety Jozefie, dziewiczy ojcze i zywicielu naszego Boga, Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa oraz przeczysty oblubiencze blogoslawionej Dziewicy Maryi, Tobie samego siebie oddaje w opieke i obieram Cie za mego szczegolnego patrona i oredownika przed obliczem Boga.
    Mezu sprawiedliwy i wielce roztropny, ktoremu Bog dal w ojcowska opieke Syna Swego, abys Nim kierowal wedlug upodobania jego, badz moim strozem i obronca, oraz upros mi laske, o ktora w tej nowennie prosze ………. .
    Naucz mnie naboznie czcic blogoslawiona Maryje, jako Boza Rodzicielke. Rozpal moje serce dziecieca miloscia ku Niej i ufnoscia niezachwiana. Wyjednaj mi doskonale zjednoczenie z Jezusem Chrystusem, by On zyl we mnie, a ja w Nim. Niech za Twoja przyczyna i z Twoja pomoca wiernie wypelnie wszystkie obowiazki. Strzez mnie w kazdym niebezpieczenstwie, wspomagaj w walce z pokusami, zapalaj gorliwoscia o swietosc i o zbawienie ludzi.
    Mniej mnie w Swej opiece, szczegolnie w godzinie smierci i wprowadz mnie do chwaly Jezusa Chrystusa, bym Go razem z Toba chwalil na wieki. Amen.

    VII DZIEN

    OBLUBIENIEC MARYI

    Ciebie swiety Jozefie, slawia pokolenia – bo Twe imie chwalebne na ziemi i w niebie.
    Tys jest mezem, ktorego wybral Bog przed wieki – bys poslubil Dziewice, Rodzicielke Boza.
    Duch Cie Swiety z nia zlaczyl przeczysta miloscia – upodobnil Cie do niej bogactwem swietosci.
    Twa niewinnosc bez skazy niechaj wszyscy slawia – bos sie dla niej stal godny strozem byc Dziewicy.
    Przeto w Twoja opieke siebie oddajemy – bys strzegl naszej czystosci duszy niesmiertelnej.
    W jednas dusze sie zlaczyl z Dziewica bez skazy – z Nia sie cieszyl Jej Synem i trwozyl o Niego.
    Jak z miloscia na ziemi byles z Nia zlaczony – tak i przy Niej masz chwale w krolestwie Jezusa.
    Po Jezusie, Maryi, imie Twe najdrozsze – ktore w niebie, na ziemi wszyscy blogoslawia.
    Chwalmy przeto Jozefa piastuna Jezusa. Jego imie chwalebne wszyscy wyslawiajmy:

    Duszo moja, niech piesn twoja Jozefowi glosi czesc!
    On wybrany, niezrownany, wiec mu holdy trzeba niesc!
    Z nami chwale, niebo cale niech u Bozych zlozy nog:
    Ze bez miary swoje dary na Jozefa rozlal Bog.

    V. Postanowil go panem domu swego,
    R. I ksieciem wszelkiej posiadlosci swojej.

    LITANIA DO SW. JOZEFA

    Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
    Chryste uslysz nas. Chryste wysluchaj nas,
    Ojcze z nieba Boze, zmiluj sie nad nami.
    Synu Odkupicielu swiata Boze, zmiluj sie nad nami.
    Duchu Swiety Boze, zmiluj sie nad nami.
    Trojco Swieta, jedyny Boze, zmiluj sie nad nami,

    Swieta Maryjo: modl sie za nami.
    Swieta Boza Rodzicielko:
    Swieta Panno nad Pannami:
    Swiety Jozefie, Oblubiencze Panny Maryji:
    Swiety Jozefie, Plemie Dawidowe:
    Swiety Jozefie, Strazniku Arki przymierza:
    Swiety Jozefie, Proroku od Aniola nauczony:
    Swiety Jozefie, Swiadku swietego Wcielenia i Narodzenia Chrystusowego:
    Swiety Jozefie, Szafarzu pokarmu Niebieskiego:
    Swiety Jozefie, Ojcze domniemany Slowa Przedwiecznego:
    Swiety Jozefie, Opiekunie Jezusa i Maryi:
    Swiety Jozefie, bolejacy z ubostwa Jezusa we zlobie zlozonego:
    Swiety Jozefie, bolejacy z bolesci Jezusa, obrzezanie cierpiacego:
    Swiety Jozefie, bolejacy z proroctwa Symeonowego:
    Swiety Jozefie, bolejacy z ucieczki do Egiptu:
    Swiety Jozefie, bolejacy z rozlaczenia sie z Jezusem, uczacym w Kosciele:
    Badz nam milosciw, przepusc nam Panie,
    Badz nam milosciw, wysluchaj nas Panie,
    Od wszelkiego zlego, wybaw nas Panie.
    Od pokus wszelkich i niebezpieczenstw swiata, wybaw nas Panie!
    Od grzechu smiertelnego:
    Od naglej smierci i wiecznego potepienia:
    Od gniewu Twego:
    Przez przyczyne Jozefa Swietego:
    Abysmy woli Twej Boskiej we wszystkim posluszni byli: prosimy Cie, wysluchaj nas Panie.
    Abysmy w prawe wierze, zarliwej milosci i mocnej
    nadzieji, sluzyli Tobie zawzdy:
    Abysmy przy skonaniu naszem, Ciebie z Matka Twa Najswietsza
    i z Jozefem swietym przytomnych sobie mieli:

    Baranku Bozy, ktory gladzisz grzechy swiata: Przepusc nam Panie!
    Baranku Bozy, ktory gladzisz grzechy swiata: Wysluchaj nas Panie!
    Baranku Bozy, ktory gladzsz grzechy swiata: Zmiluj sie nad nami!

    Chryste uslysz nas, Chryste wysluchaj nas.
    Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.

    Modl sie za nami Jozefie swiety.
    Abysmy sie stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    MODLITWA DO SW. JOZEFA

    Swiety Panski, blogoslawionym Oblubiencem Przeczystej Rodzicielce Jezusa Zbawiciela wybrany, i tak ulubiony Niebu, ze Cie nad wszelka zasluge ludzka wynoszac i nagradzajac, przeznaczylo od wiekow za blogoslawionego Stroza i Pastuna dla Najswietszego Dzieciecia: upadam pokornie do Ojcowskich nog Twoich, a prosze, abys mie w opieke modlitw i zaslug swych przyjac raczyl.

    Wyjednaj, mi blagam, stalosc i utwierdzenie w Wierze swietej;
    w watpliwosciach rade zdrowa;
    w smutkach cierpliwosc i pocieche;
    we wszelkich niebezpieczenstwach obrone i wsparcie.

    Upros mi laske Jezusa w zyciu i przy smierci;
    upros mi wstret od grzechow i pogarde swiata;
    bezpieczenstwo od wszelkich przeciwnikow jawnych i ukrytych.

    Upros mi skuteczne win moich wyznanie;
    zal i skruche prawdziwa;
    czystosc sumienia i szczesliwe Ciala Panskiego przyjecie:
    a w godzine zgonu raczcie mi byc pomocni: Jezusie, Maryo, Jozefie. Amen.

    • Ewa said

      NABOZENSTWO DO MATKI BOSKIEJ BOLESNEJ

      BOLESC VII

      ZLOZENIE JEZUSA W GROBIE

      V. Ku Tobie, swieta Matko wznosimy serca swoje,
      R. Aby wspolczuc w bolesciach Twoich.

      Matka kladac Syna w grobie,
      Rzewnie lzami zrasza lica,
      Jednak mowi w swej zalobie,
      Jam jest Panska sluzebnica.
      Tobie Matko za cierpienie,
      Syn Twoj chwaly dal korone.
      Racz wyprosic nam zbawienie,
      Wez nas wszystkich w Swa obrone.

      ANTYFONA: O wy wszyscy, ktorzy idziecie droga, zobaczcie i przypatrzcie sie, czy jest bolesc jako bolesc moja?

      W poblizu miejsca, gdzie ukrzyzowali Jezusa byl ogrod, a w ogrodzie zas nowy grob wykuty w skale, w ktorym jeszcze nikt nie lezal. Tam polozyli Jezusa, a przed wejsciem do grobu zatoczyli wielki kamien.

      V. Komu Cie przyrownam, aby Cie pocieszyc swieta Matko bolejaca?
      R. O corko Syjonska, wielkie jest jak morze cierpienie Twoje.
      V. O wy, wszyscy, ktorzy przechodzicie droga,
      R. Zobaczcie, czy jest bolesc jako bolesc Matki Jezusowej.

      MODLMY SIE:

      Blogoslawiona Panno Maryjo, swieta Matko Zbawiciela, ktorej dusze przeszyl miecz bolesci, wyjednaj nam odpuszczenie grzechow i upros nam laske Boza, bysmy swiecie zyjac na ziemi, zasluzyli sobie na wieczna chwale w niebie, gdzie Syn Twoj a nasz Pan, zyje i kroluje na wieki wiekow. Amen.

      POZDROWIENIE

      Zdrowas Maryjo, bolesci pelna, Ukrzyzowany z Toba, najbolesniejsza Ty miedzy niewiastami i oplakany Owoc Zywota Twojego Jezus.
      Swieta Maryjo, Matko Ukrzyzowanego, nam krzyzujacym Syna Twego upros lzy pokuty teraz i w godzine smierci naszej. Amen.

      V. Swieta Matko, spraw to prosze,
      R. Niech bolesci Twoje nosze, w sercu swoim gleboko.
      V. I Ty, ktoras wspolcierpiala,
      R. Matko Bolesna, przyczyn sie za nami.

      1 x Ojcze nasz ………. , 7 x Zdrowas Maryjo …….., 1 x Chwala Ojcu ………..

      • Ewa said

        UCZCZENIE MATKI BOLESNEJ

        V. Naucz nas, Matko bolejaca, godnie chwalic Ciebie.
        R. Ktoras za nasze grzechy cierpiala z Synem Swoim.

        Badz nam Matko, pozdrowiona,
        Posrod cierni lilio biala
        Na Twych skroniach lsni korona,
        Zes pod krzyzem Syna stala.
        Matko wonny kwiecie rozy,
        Ciebie chwali ziemia cala,
        Chor Aniolow Tobie sluzy,
        Zes pod krzyzem Syna stala.
        Matko droga, za cierpienia,
        Brzmiec Ci bedzie wieczna chwala,
        bos jest Pania lask zbawienia,
        Zes pod krzyzem Syna stala.
        Syn Twoj Matko ukochany,
        Niechaj z Ojcem, z Duchem wszedzie,
        Za bolesne Twoje rany
        W czci i w chwale wiecznie bedzie.

        V. Krolowo Meczennikow, modl sie za nami.
        R. Abysmy sie stali godnymi obietnic Chrystusowych.

        MODLMY SIE:

        Spraw to, Zbawicielu drogi, abysmy swieta Rodzicielke Twoja, ktora pod krzyzem z Toba wspolcierpiala, naboznie czcili i serdecznie milowali, jak tez bysmy pod Jej opieka zawsze pozostajac Tobie wiernie sluzyli, ktory zyjesz i krolujesz na wieki wiekow. Amen.

        ODDANIE SIE W OPIEKE

        Matko najlaskawsza, ktoras z niewymowna zaloscia patrzyla na Syna Swego wiszacego na krzyzu i sluchalas ostatnich slow Jego, prosze Cie przez bolesci, co dusze Twoja mieczem przeszyly, przyjmij nas w swoja opieke. Pomnij o dobra Matko, na ostatnie zlecenie Syna Swego umierajacego, ktory rzekl do Ciebie, wskazujac na Sweo ucznia Jana: – „Niewiasto, oto Syn Twoj”. W tych slowach Jezus nie tylko Jana oglosil Synem Twoim, lecz w nim oddal Ci jako Matce wszystkich wiernych. Rowniez slowa wypowiedziane do Jana: – „Oto Matka Twoja” nie tylko do niego samego sie odnosza, lecz takze do nas wszystkich, ktorzy wierzymy w Jezusa. Taki to blogoslawiony testament zostawil Jezus Tobie, gdys stala pod krzyzem pelna bolesci.
        Ufni przeto w moc testamentu Chrystusa i stosujac sie do Jego zalecenia, w Tobie, swieta Panno Bolesna, uznajemy swoja Matke najmilsza i Tobie jako Matce w opieke sie oddajemy. Przyjmij nas za dzieci swoje i otocz swoja opieka macierzynska. A zarazem jako dobra Matka naucz nas czcic, milowac, Tobie ulegac u ufac.
        A jak Syn Twoj stal sie za nas ofiara na krzyzu i moca tej ofiary jest nieustannym Posrednikiem u Ojca, tak i Ty, Matko Milosierna, ktoras tak wiele wycierpiala w sercu swoim dla naszego zbawienia, nie przestawaj wstawiac sie za nami i prowadzic nas, bysmy po tym wygnaniu ziemskim ujrzeli Syna Twego, Boga i Pana naszego, ktory z Ojcem i Duchem Swietym zyje i kroluje na wieki wiekow. Amen.

        • Kasia1 said

          Amen

        • Beza said

          „…Tobie jako Matce w opiekę się oddajemy. Przyjmij nas za dzieci swoje i otocz swoją opieką macierzyńską. A zarazem jako dobra Matka naucz nas czcić, miłować, Tobie ulegać, ufać „. Amen.

  33. Bartłomiej Frytkowski said

    nie mozna tak oficjalnie wszystkich mordować jak w prywatnym dworku…

  34. Wiktoria said

    Ja w ogóle jestem w szoku, że takie coś i podobne i jeszcze gorsze pozwala się u was pisać

  35. Werka said

    Nie godzi się tak mówić człowiekowi kultury. W wielu przypadkach wyszła słoma z butów. Ale odsiejemy ziarno od plew!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: