Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Pracodawca niemiecki zwolennik PO

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Marzec 2016

Dane o firmie

Odpowiedzi: 163 to “Pracodawca niemiecki zwolennik PO”

  1. pio0 said

    WIELKI PONIEDZIAŁEK

    Dziś Wielki Poniedziałek. Oto w ostatniej już wędrówce do wielkiej i hałaśliwej Jerozolimy, gdzie Jezus idzie na „ swoją godzinę”, zatrzymujemy się wraz z Nim na uczcie w domu Jego przyjaciół: Łazarza, Marty i Marii. Czy nie wydaje ci się dziwne, że Jezus rozpoczyna ostatni tydzień swojego ziemskiego życia od udziału w uczcie wydanej na Jego cześć? Mielibyśmy powody oczekiwać, że poświęci więcej czasu na modlitwę i rozmowę z Ojcem lub też w inny sposób będzie szukał umocnienia na czas czekającej Go męki. On jednak spokojnie je obiad z przyjaciółmi. Przyjmuje ich gościnność i miłość. W zamian ofiarowuje im swój czas. Choć w ostatnim czasie nad Jezusem zebrały się czarne chmury, jest prześladowany, były próby zabicia Go, to tutaj jest zupełnie inny klimat. Dużo ciepła, życzliwości, z pewnością dużo miłych słów i ważnych gestów. Przecież niedawno Łazarz odzyskał „drugie życie”, został wszak wskrzeszony z martwych przez Jezusa. Św. Jan ewangelista skupia się jednak na jednym z gestów – na namaszczeniu nóg Jezusa drogocennym olejkiem i wycieraniu ich włosami. Publicznie kobiety nie wykonywały takich intymnych gestów wobec mężczyzny. Maria to czyni. W międzyczasie Judasz czeka na okazję, by móc wykraść jak najwięcej z trzosa powierzonego mu przez Jezusa i Apostołów. Jezus wie o tym, ale nie porusza tego tematu nawet wtedy, gdy Judasz krytykuje Marię za marnowanie cennego olejku. Jezus przyjmuje gest Marii i wykorzystuje do zapowiedzenia swojej bliskiej już śmierci. Czyżby Maria wiedziała – i tylko ona – że jest to pożegnalne spotkanie? Ona jest uczniem doskonałym, nie tylko słucha, ale także rozumie, co Jezus czyni. Namaszcza Jezusa na pogrzeb! Tylko ona wie, że Jezus umrze. Niesamowite jest, że tego nie wie żaden z Jego uczniów. Nikt z Dwunastu nie czuje, dokąd zmierza ta historia. Jaka głęboka więź przyjaźni jest między Marią a Jezusem, skoro ona wyczuwa to, czego nie potrafią wyczuć uczniowie? Stąd z pewnością ta czułość i troska Marii. Na nic i na nikogo nie zważa. Choć przybliża się godzina śmierci Jezusa, uwagę Jego wciąż pochłania miłość. Okazuje ją ludziom, którzy są Mu bliscy, i pozwala ją okazać również sobie. Upomnienia, słabości, a nawet grzechy są dla Niego sprawą drugorzędną. Wejdę i ja dziś do domu w Betanii. Patrząc na to, co się tam wydarza, pomyślę, jaki szczególny gest miłości chciałbym ofiarować Jezusowi na sześć dni przed Paschą? Co z moich postanowień wielkopostnych udało mi się przechować na dzień Jego pogrzebu, co jest na dziś moim drogocennym olejkiem? Poszukam może tylko jakichś drobnych gestów, jakiejś okazji, aby być z Bogiem, bez względu na wszystko i wszystkich. Nie będę już szukał wielkich uniesień duchowych, po prostu posiedzę trochę przy moim Bogu. Dam Mu coś, czego nikomu nigdy jeszcze nie dałem. Coś, co zachowałem tylko dla Niego – czułość mojego serca. On zna moje serce, dostrzeże to, i przede mną też otworzy swoje Serce. „Jezu, cichy i pokornego serca, uczyń serce moje według Serca swego”.

    http://www.dzienniklodzki.pl/religia/a/rozwazania-na-wielki-tydzien-wielki-poniedzialek-namaszczenie-jezusa-zapowiedzia-smierci,9765651/

  2. Judyt wojująca. said

    Też pracowałam w podobnej firmie gdzie Niemiec prawdziwy hitlerowiec obrażał Polaków wszystkich.Mówił Polska jak P(i pluł w tym momencie) jak problem.Firma nazywa się Hanse-Lopak .Działa na terytorium Niemiec Riskau koło Danennbergu 80 km od Hamburga. Kiedyś dał ogłoszenie do gazety Fakt o przyjęciach do pracy,ale dzięki Bogu nikt się nie zgłosił.Również molestował kobiety ,oszukiwał na pieniądze,zwykły złodziej.Zatrudniał na czarno Uzbekistanów .Polkom kazał otwierać działalność w Polsce i zatrudniać pracowników,potem nie wypłacał pieniędzy. Ta co miała ludzi pod sobą była jak w pułapce bo nie miała z czego zapłacić pracownikom.Pracownice jak wściekłe psy żarły się o każdego centa.Dochodziło do awantur między nimi i ostrych słów, a Niemiec się cieszył,że Polki mało co się nie pozabijają.Na koniec trzeba było zamykać działalność i szukać innej pracy ,żeby spłacić swoje pracownice.Ja tak zrobiłam.Niemiec kupował tez alkohol i rozpijał Polki ,które były już nałogowymi alkoholiczkami i śmiał się z ich nałogów.Ktoś kiedyś powiedział ,że „Pianym narodem jest łatwiej kierować” i miał rację.Polacy są tanią siłą roboczą a spotkać uczciwego Niemca ,to jak zobaczyć Zorzę Polarną w Polsce.Najbardziej bolało mnie to ,że Polki tak się nienawidzą i kopią pod sobą dołki dla tych paru centów .Pozdrawiam.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: