Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Konferencja księdza Gobbi o trzeciej tajemnicy fatimskiej w 2000 roku

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 Marzec 2016

Świat zmierza ku karze i oczyszczeniu

gobbiNie miałem jeszcze okazji przeczytać komentarza Kongregacji do trzeciej tajemnicy.

Przekazuję tu więc moją ocenę osobistą, a nie – alternatywę dla zastąpienia oficjalnego komentarza. Z góry też przyjmuję oficjalne stanowisko Kongregacji Nauki Wiary.

W swoich wizjach siostra Łucja widziała obrazy pełne symboli.

Wyrażają one rzeczywistość, którą trzeba zinterpretować.

Na pierwszym miejscu pojawia się anioł, z ognistym mieczem w lewej dłoni, gotowy zapalić świat. Potem trzy razy powtarza: „Pokuty! Pokuty! Pokuty!” Nie może jednak zapalić świata, gdyż Matka Boża wkracza, aby zatrzymać tę plagę własną ręką, z której wychodzi tak silne światło, że gasi płomienie.

Zdaje mi się, że tu ukazuje się rdzeń przesłania fatimskiego, gdyż Najświętsza Panna przyszła prosić o modlitwę i pokutę dla nawrócenia grzeszników. Błaga ludzkość o powrót do Boga i o nawrócenie. Gdybyśmy odpowiedzieli na Jej wołanie nie byłoby drugiej wojny światowej.

Już w pierwszej tajemnicy Maryja mówiła:

„Jeśli zostanie spełnione to, o co proszę, nastanie pokój… Jeśli nie, w czasie panowania Piusa XI zacznie się nowa wojna, Kościół i Ojciec Święty będą prześladowani.”

Zatem w modlitwie i pokucie jest ocalenie świata.

Potwierdza to trzecia tajemnica, gdyż Anioł, który ma zapalić świat ognistym mieczem zostaje powstrzymany interwencją matczynej dłoni Maryi. To może się dokonać, jeśli świat odpowie na potrójne wołanie o Pokutę. Ta pierwsza część trzeciej tajemnicy dotyczy nas wszystkich.

Druga część to wizja Papieża, biskupów, kapłanów i wiernych, którzy są dręczeni. Chodzi w sposób oczywisty o prześladowanie. Ten fragment ukazuje, że nie chodzi o zamach, którego ofiarą stał się Ojciec Święty i po którym został uzdrowiony, lecz chodzi o jego śmierć: zostaje zabity.

Prawdopodobnie Papież dopuścił taką interpretację, aby uczynić możliwą publikację trzeciej tajemnicy, ponieważ powiedział w czasie środowej audiencji: „Ponieważ nadszedł czas, podjąłem decyzję o ujawnieniu trzeciej tajemnicy fatimskiej…”

Dla mnie to oznacza, że czas dojrzał i doszliśmy do czasu prześladowania, w którym umrze nie tylko papież, ale też biskupi, kapłani i wierni.

Wielu biskupów, kapłanów i wiernych udaje się na górę – to jest wyrażenie symboliczne – na której jest wzniesiony Krzyż, czyli idą oni ku męczeństwu. Kiedy Jezus szedł na Golgotę, szedł ku ukrzyżowaniu. Cóż to zatem oznacza, że oni wchodzą na górę, na której wznosi się Krzyż? Idą ku swemu męczeństwu.

Papież przechodzi przez miasto w połowie zniszczone, gdzie leżą zwłoki, on zaś modli się za ich dusze. Zostaje zamordowany. A po nim – także biskupi, kapłani, świeccy. Tu znowu mówi się o prześladowaniach i męczeństwie.

Taka jest moja osobista interpretacja. Chcę po prostu powiedzieć wam, o czym sam myślę, czytając tekst trzeciej tajemnicy. Powiedziano mi, że kard. Ratzinger stwierdził, iż Kościół nie zmusza do przyjmowania jakieś interpretacji, co oznacza, że pozostawia on każdemu swobodę w wyjaśnianiu. Jeśli więc przedstawiam tu moją własną interpretację, nie przejawiam nieposłuszeństwa wobec Kościoła.

Zatem na temat pierwszej części tego tekstu chciałbym jeszcze powiedzieć, co następuje:

Anioł przygotowuje się do zniszczenia świata ogniem…

Matka Boża wkracza, aby mu przeszkodzić. Anioł mówi: „Pokuty! Pokuty! Pokuty!” Maryja może działać, może przeszkodzić karze, lecz pod warunkiem, że posłuchamy wezwania do Pokuty. Ta pokuta polega konkretnie na nawróceniu. To jest najważniejsze, to jest orędzie fatimskie. Najświętsza Panna mówi: abym was mogła ocalić, musicie się nawrócić.

Ale skoro ludzkość nie odpowiada, nie pokutuje, nie nawraca się, lecz uporczywie trwa na tej samej drodze i z każdym dniem staje się gorsza, oddala się coraz bardziej od Boga, buduje cywilizację pogańską, postępuje w sprzeczności z Prawem Boga, czy może zostać ocalona? Czy Matka Boga może jeszcze powstrzymać ogień Anioła, który chce zapalić świat? Przecież rozwój tego, co jest zawarte w tym przesłaniu, zależy od postawy ludzkości na wezwanie Anioła do pokuty.

To co dotyczy śmierci Papieża, odpowiada orędziu z 13 maja 1995 z Błękitnej Książki („Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej”), a zwłaszcza snowi św. Jana Bosko w 1862 roku, który przekazuje: „Nagle Papieża dosięgnie nieprzyjacielska kula. Jego pomocnicy podtrzymują go i podźwigną, lecz nieco później inna nieprzyjacielska kula dosięga go i upada martwy na ziemię.”

Kiedy Anioł woła: „Pokuty! Pokuty! Pokuty!”, a nie słucha się go – a przecież on krzyczy w tym celu, abyśmy zostali ocaleni – wtedy Najświętsza Panna nie może już zatrzymać kary.

Trzeba uzupełnić orędzie innymi elementami, które wyjaśniają nasz sposób patrzenia i to, czym żyje ludzkość. Ludzkość zostanie ocalona, jeśli pójdzie za wezwaniem Anioła do pokuty. Ale jeśli będzie się opierać, co się stanie?

Siostra Łucja otrzymała w Coimbra także inne orędzia. Napisała wiele listów do papieży, zwierzała się spowiednikom, biskupom, kardynałom. Być może właśnie w tych jej tekstach, zamkniętych w archiwach, znajduje się ostatni klucz do tajemnicy, czyli to, co się stanie, jeśli ludzkość odrzuci wezwanie Anioła do pokuty.

Ponieważ nie znamy tych tekstów powinniśmy wziąć tu pod uwagę inne wydarzenia i drogi interpretacji, gdyż…

…Maryja objawiła się nie tylko w Fatimie.

Myślę na przykład o Akita w Japonii. Rozmawiałem z biskupem, który zmarł przed kilku laty, a swoim dekretem uznał te objawienia za autentyczne. Przypominam sobie, że za pierwszym razem był nieco smutny. Mówił mi bowiem, że miał dowód na nadprzyrodzoność zjawisk, gdyż był obecny podczas łzawienia figury (która płakała w sumie 101 razy), był wtedy spowiednikiem siostry-widzącej. Ja sam również ją poznałem. To pokorna zakonnica całkiem już pochylona przez artrozę i bez przerwy cierpiąca bóle.

Biskup martwił się, bo badanie powierzono komisji teologicznej, której przewodniczył arcybiskup Tokio, który poddał się wpływowi pewnego jezuity-wykładowcy uniwersytetu. Uznał on, iż należy odwołać się – wyjaśniając wydarzenia w Akita – do sił parapsychologicznych. One miały rzekomo umożliwić siostrze Agnieszce wywołanie łzawienia figury. Ale biskup Ito widział płaczącą statuę Maryi, kiedy siostra była w podróży u rodziców, oddalona od miejsca wydarzeń o 2000 km!

Powołał więc jeszcze raz komisję diecezjalną złożoną z profesorów i teologów uniwersyteckich, pośród których był nasz umiłowany o. Tonnuti, teolog i mariolog, odpowiedzialny za Kapłański Ruch Maryjny w Japonii. Po tym kanonicznym badaniu objawienia i orędzia zostały uznane za autentyczne.

Przed trzecim orędziem z Akita (13 października 1973) doszło też do innego wydarzenia. Powstał Kapłański Ruch Maryjny (od 7 lipca 1973).

Obecnie niemal wiek minął od orędzia danego w Fatimie 13 lipca. Gdyby ludzkość przyjęła wezwanie do pokuty wszystkie groźby zostałyby zawieszone.

Tymczasem nawet jeśli chodzi o Kościół podział wszedł do jego wnętrza. W trzecim orędziu z Akita jest powiedziane: „biskupi powstaną przeciw biskupom, kardynałowie przeciw kardynałom”. Trzeba by zapytać biskupów i kardynałów, czy tak jest, ale ja myślę, że niewiele do tego brakuje. Zatem kara, która spadnie na ludzkość będzie większa niż w czasie potopu. Ci, którzy przeżyją, będą zazdrościć umarłym. Oto przesłanie z Akita.

Oczywiście te treści nie zawierają się w orędziu z Fatimy. Stamtąd rozległo się wezwanie do pokuty.

My jednak żyjemy teraz w czasie, w którym ludzkość odrzuciła pokutę i jeszcze bardziej oddaliła się od Boga, budując cywilizację materialistyczną i pogańską, w której szeroko się rozpowszechnił ateizm teoretyczny i – jeszcze gorszy – praktyczny.

Drodzy bracia: nie miejsce tu na upadanie na duchu.

Próba musi nadejść dla oczyszczenia świata. Następujące po sobie wydarzenia, do jakich obecnie dochodzi, przynoszą nam w pewnym sensie potwierdzenie Fatimy: nie posłuchaliśmy tego, co nam polecała Maryja dla naszego zbawienia, więc ludzkości grozi kara, której Maryja może zapobiec. Kościół wewnętrznie podzielony jest zagrożony szerzącymi się błędami odstępstwa i utratą wiary. Zatem możecie zauważyć, że rozwój dalszego ciągu wydarzeń zależy w sposób logiczny od interwencji Maryi.

Przykładem tej interwencji Maryi jest Książka Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, która jest jakby syntezą i powtórzeniem tego, co zostało powiedziane w Fatimie i w Akita.

W Kościele utrata wiary jest jawna. Drodzy bracia, otwórzcie oczy. Nie mówię nic, co by nie odpowiadało prawdzie.

Kiedy jadę do Niemiec, jakąż sytuację Kościoła tam widzę? Kiedy jadę do Francji, w jakiej sytuacji zastaję tam Kościół? A w USA, a w Kanadzie? Wszędzie to samo…

Prośmy Ducha Świętego, aby Jego Światło otwarło oczy i pozwoliło jasno rozpoznać ten kryzys!

To co mnie zaskakuje, to jak Papież może stawiać temu wszystkiemu czoła i mówić o tym, co nas czeka po tym kryzysie? Jak on to robi?

Najpierw myśleliśmy, że Papież zna trzecią tajemnicę i dlatego mówi o tym, co nas czeka. A tymczasem – sądząc z jej treści – wcale nie chodzi o znajomość trzeciej tajemnicy. Są więc dwie możliwości:

– albo Papież posiada inne informacje, jeśli jest prawdą, że siostra Łucja otrzymuje też inne przesłania, które mu przekazuje;

– albo Papież jest jednym z największych charyzmatyków, jaki kiedykolwiek żył na świecie.

Jeśli to drugie przypuszczenie jest prawdziwe, to w takim razie miałby sam doznania, które by mu pozwalały mówić o tym, co nas czeka po próbie.

On bowiem mówi jasno o powrocie Chrystusa w chwale i o tym, że my mamy wyjść Mu na spotkanie.

Mówi o nowej erze, jaka nas czeka. Bez doświadczenia charyzmatycznego, bez pewnego oświecenia przez Ducha Świętego nie mógłby, widząc aktualny świat, widząc aktualną sytuację Kościoła, którego ciężar i cierpienie niesie, nie mógłby napisać takich na przykład słów:

«Składamy dziękczynienie Panu za niezmierzone dobro, jakie uczynił poprzez swych misjonarzy i spoglądając ku przyszłości z ufnością oczekujemy jutrzenki nowego dnia. Wszyscy ci, którzy pracują na wysuniętych placówkach Kościoła są jak wartownicy stojący na murach Miasta Bożego, których pytamy: „Stróże, jak długo potrwa jeszcze noc?” (Iz 21,11).

I otrzymujemy tę odpowiedź: „Twoi strażnicy podnoszą głos, razem wznoszą okrzyki radosne, bo oglądają na własne oczy powrót Pana na Syjon” (Iz 52,8).

Ich ofiarne świadectwo, składane we wszystkich zakątkach świata, obwieszcza, że na progu trzeciego tysiąclecia Odkupienia Bóg przygotowuje wielką wiosnę chrześcijaństwa, której początek można już dostrzec.

Maryja, Gwiazda Zaranna, niech nam pomaga, abyśmy umieli zawsze z taką samą gorliwością odpowiadać «fiat» na zamysł zbawienia Ojca, aby ludzie wszystkich narodów i języków mogli ujrzeć Jego chwałę (por. Iz 66,18)» (Watykan 23 maja 1999 List apostolski na Światowy Dzień Misji).

Kiedy czytałem ten fragment o „wiośnie” przeczytałem raz jeszcze ostatnie orędzie, jakie Najświętsza Panna nam dała:

„Nadszedł czas, byście wyszli z waszego ukrycia i oświecili ziemię. Ukażcie się wszystkim jako Moje dzieci, bo Ja jestem zawsze z wami. Niech wiara będzie światłem, które was oświeca w tych dniach ciemności, i niech gorliwość dla czci i chwały Mego Syna będzie jedyną sprawą, jaka was pochłania. Walczcie, dzieci Światłości, bo godzina Mojej walki już nadeszła.

W surowości zimy wy jesteście pączkami kiełkującymi na Moim Niepokalanym Sercu. Ja umieszczam je na gałęziach Kościoła, aby wam powiedzieć, że właśnie ma nadejść jego najpiękniejsza wiosna. ” (24.12.1997)

Drodzy bracia, powiedziałem wam więc w bardzo prostych słowach, co myślę o trzeciej tajemnicy po przeczytaniu jej.

Jedyna możliwość ocalenia dla ludzkości, polega na nawróceniu i pokucie.

Ukazano w trzeciej tajemnicy męczeństwo Papieża, męczeństwo wielu biskupów, kapłanów i wiernych, ofiar prześladowania. Tej symbolicznej wizji nie można wyjaśniać jedynie poprzez zamach. Chciejmy ją wyjaśniać konkretnie.

Wobec wydarzeń, do jakich dziś dochodzi, do jakich doszło w przeszłości, i w sytuacji, gdy ludzkość nie przyjęła wezwania do nawrócenia, jasne jest że ręka Maryi nie będzie już mogła zatrzymać kary i płonący miecz Anioła zapali świat. To będzie wielkie doświadczenie.

Jednakże ta kara, to oczyszczenie, będzie przejawem miłosierdzia.

Miłosierdzie i Sprawiedliwość połączą się, gdyż dojdzie do wielkiego oczyszczenia.

Po tym oczyszczeniu ludzkość przeżyje nową erę, nowy czas powrotu do Jezusa, do Boga Ojca, który przyjmie ją do ogrodu Swej miłosiernej miłości, aby przypieczętować z nią nowe przymierze miłości. Wtedy ludzkość będzie żyła w doskonałej jedności z Bogiem. To będzie jakby nowy ziemski raj. Chrystus zbuduje wtedy Swe królestwo na ziemi.

Papież jasno podkreśla wszystkie te aspekty przyszłości w swoich wypowiedziach.

Na tym kończę moją osobistą interpretację. Teraz zrozumiecie, dlaczego ten Papież, który cierpi, jest krzyżowany i zagrożony nagłą śmiercią, ma odwagę nawoływać do ufności, mówiąc:

„Przekroczcie próg nadziei. To bowiem, co nas oczekuje, jest o wiele piękniejsze niż to, co przeżywamy obecnie i o wiele bardziej radosne niż wielka próba, jaką wszyscy będziemy musieli przeżyć i doświadczyć.”

Ks. St. Gobbi, Collevalenza, czerwiec 2000 r.

KSIĄDZ STEFANO GOBBI: AMBASADOR MARYI

OSOBA I MISJA

Postać księdza Gobbiego, jego temperament i żarliwe umiłowanie Maryi, są nam dobrze znane z wieczerników i rekolekcji, które prowadzi i już prowadził. Jest przekonany o tym, że swoim obecnym życiem służy Maryi. Z dużą starannością przygotowuje się do wieczerników. W tym celu planuje je z wyprzedzeniem; jest też rozgoryczony, kiedy wskutek jakichś przykrych okoliczności jego plany i zamierzenia są niweczone. Ksiądz Gobbi przemawia do ludzi językiem serca. Wprawdzie sam jest gorliwym i konsekwentnym myślicielem, jednak w jego przemowach, podczas podróży wieczernikowych, chodzi mu przede wszystkim o dotarcie do serca słuchacza. Liczy się przekazanie świadectwa, a nie – intelekt. Dlatego lubi np. poprzez zadawanie tłumowi pytań pobudzać do aprobującego przyjmowania treści swych przemówień. Często reakcją na zadawane pytania są – w czasie wieczernika z nim – spontaniczne odpowiedzi i oklaski obecnych.

Na przykład na pytanie: „Czy kochacie Papieża?” zgromadzeni odpowiadają gromkim: „tak” i potwierdzają to oklaskami. Ks. Gobbi zadaje inne pytanie: „Czy pragniecie, aby Matka Boża bardziej się uśmiechała? Jeżeli tak, potwierdźcie to aplauzem, wyrażającym waszą miłość do Jezusa, ukrytego w sakramencie ołtarza!”

Wierni odpowiadają wówczas radosnym, głośnym aplauzem.

Niemal każde jego kazanie jest zawsze rodzajem dialogu z ludem Bożym. To coś niezwykłego! Niemcy, zazwyczaj nie skorzy do głośniejszego wyrażania swoich uczuć, jakże – w tym wypadku – żywo, z zachwytem, przyjmują słowa tego włoskiego księdza, który przez ten słowny kontakt potrafi tak bardzo zbliżyć się do ludzi i przybliżyć im Osobę Maryi.

Sylwetka księdza Gobbiego jest naznaczona trudami, jakie w minionych latach podjął dla Maryi. Ponad 1000 podróży, jakie dotąd odbył na wszystkie kontynenty, nie mogło nie pozostawić na nim śladu. Przeżył zawał serca, musiał się poddać operacjom, cierpi na dolegliwości żołądkowe, musi więc przestrzegać diety, co liczne podróże z pewnością utrudniają. Jednak mimo to nadal celem jego misji jest zaniesienie przesłania Maryi do różnych narodów i zachęta do współnej modlitwy w czasie wieczerników, podczas jego stałych podróży. Czyni to, choć każda wyprawa na inny kontynent, do innego narodu wymaga od niego nowej ofiary.

OSIOŁEK… MATKI BOŻEJ

Kiedy ksiądz Gobbi mówi o Błękitnej Książce, zawsze podkreśla, że orędzia w niej zawarte, nie są jego rozważaniami ani jego myślami, bądź jego medytacjami. Wyrażają jedynie to, co – językiem serca – przekazuje mu Matka Boża.

Mówiąc o tym, często nawiązuje do pięknej przypowieści w Starym Testamencie, o osiołku pogańskiego proroka Balaama (Lb 22,21nn), który nagle przemówił do bardzo rozgniewanego proroka. Ks. Gobbi mawia, że on jest właśnie takim osiołkiem, który przemówił, natomiast orędzia nie pochodzą od niego, lecz od Maryi. Ona przekazała mu je językiem serca.

Błękitna Książka nie jest więc dziełem literackim, lecz księgą otrzymywanych przekazów. Ks. Gobbi energicznie i stanowczo broni się, gdy czyta lub słyszy inne interpretacje i komentarze.

WIECZERNIKI i Błękitna Książka

Kapłański Ruch Maryjny przyjęty został przez około 400 biskupów i – jak się szacuje – stu do stupięćdziesięciu tys. kapłanów. Jest rozpowszechniony na całym świecie, znany na wszystkich kontynentach, w ponad 100 krajach.

Wieczernikowa podróż ks. Gobbiego przez Niemcy w jesieni 1999 roku dowiodła, że także w tym kraju znacząca jest liczba kapłanów oraz wiernych, pragnących współuczestniczyć w odnowie Kościoła – z pomocą Błękitnej Książki i samej Maryi.

Odnowa jest ważnym zadaniem, bo jak powszechnie wiadomo, Kościół Chrystusowy, walcząc o prawdę wiary katolickiej, jest jakby przyćmiony. Fundamenty Kościoła są zagrożone, dlatego właśnie obrona Kościoła i Papieża jest zadaniem tak istotnym. A na nie zwraca uwagę w Swej Książce Maryja. Dlatego też dla liberalnych sił w Kościele – a w Niemczech szczególnie – Kapłański Ruch Maryjny jest zawadą i cierniem w oku.

MOC WIECZERNIKÓW RÓŻAŃCOWYCH

Zewnętrzna siła Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, tkwi w wieczernikach. One są zawsze celem podróży do każdego kraju, one też były celem podróży ks. Gobbiego przez Niemcy.

Każdy wieczernik rozpoczyna się trzykrotną inwokacją do Ducha Świętego. Następnie odmawiana jest modlitwa różańcowa oraz Ojcze nasz w intencji Ojca Świętego i pieśń „Chrystus Królem” (Chistus vincit). Potem wierni śpiewają „Pozdrowiona bądź Maryjo” w intencji księdza Gobbiego. Modlą się z tą intencją, aby dane mu były siły dla dalszego podróżowania po świecie.

W kulminacyjnym momencie wieczernika następuje modlitwa poświęcenia. Po niej czyta się jedno z orędzi Błękitnej Książki. Wieczernik kończy się odśpiewaniem pieśni O Niepokalane Serce, o Maryjo lub Przyjdź, Duchu Święty….

Tam gdzie wieczernik połączony jest z Mszą św., stanowi ona najważniejszą część spotkania.

Wymaga się, aby nie zabrakło w czasie nabożeństwa obecności figury Matki Boskiej Fatimskiej, która stanowi szczególny symbol Kapłańskiego Ruchu Maryjnego.

Błękitna Książka to narzędzie przekazywania życzeń i próśb Matki Bożej całemu światu. Nosi znamiona pełnej wiarygodności. W niej zawarte są trudne problemy Kościoła obecnych czasów, przedstawione z punktu widzenia życia wiecznego i ostatecznego przeznaczenia człowieka.

Ludzie, których – w obecnej sytuacji duchowej oraz religijnej – ogarniają wątpliwości, znajdują w Niebieskiej Księdze odpowiedzi na dręczące ich pytania; odpowiedzi zgodne z prawdą i realiami życia. Nic nie jest upiększane. W tej Księdze otwarcie przedstawiona jest walka światła z ciemnością, szatana ze światem, liberałów z konserwatystami, Niewiasty obleczonej w słońce z Jej przeciwnikiem.

Księga wskazuje silne, gwałtowne spory. Jednocześnie zaś – pociesza wiernych, pozwala im spojrzeć na to, co nadejdzie, przez pryzmat słów i symboli zawartych w tajemniczej Księdze Objawienia św. Jana. W Błękitnej Książce są też zawarte wyjaśnienia do Pisma Świętego, wraz z wyjaśnieniem wszelkich problemów naszej epoki, naszych czasów.

Jednym słowem, jest to Księga wielkiej miłości Boga i do Boga, do Trójcy Przenajświętszej, a więc do Ojca, Syna i Ducha Świętego. Jak wskazuje Błękitna Książka, Bóg zlecił Maryi Dziewicy szczególną misję wobec żyjących w obecnych czasach. Sam fakt, że ta Księga została dobrowolnie przez wiele osób przetłumaczona na najważniejsze języki świata i jest szeroko rozpowszechniana, mówi sam za siebie i nie wymaga komentarza. Jakiej bowiem księdze, poza Pismem Świętym, udzielone zostało takie pierwszeństwo i taki entuzjazm?

Kapłański Ruch Maryjny

Cele Kapłańskiego Ruchu Maryjnego są jasno określone i proste:

1. Poświęcenie się Niepokalanemu Sercu Maryi;

2. Wierność Ojcu Świętemu;

3. Bycie apostołem Maryi m. in. przez modlitwę różańcową w naszych i Jej intencjach.

Hierarchia Niemiec, jak dzieje się niestety w wielu innych krajach, jest rozdarta. Jedność niemieckiego Episkopatu z Rzymem, słabnie. Niektórzy biskupi niemieccy, podejmując decyzje, powołują się tylko na „własne sumienie”. Tak pojmowane sumienie, jest tym, co może doprowadzić do próby zerwania z Papieżem. Wyraźnie i wielokrotnie pisały już o tym czasopisma. Tym bardziej więc uwidacznia się dla nas potrzeba jedności w Kościele dla zachowania jego siły. Ta zaś – zgodnie z gwarancją Chrystusa – jest dana Kościołowi, który oprze się na Papieżu. Dlatego też Kapłański Ruch Maryjny żąda dochowania wierności Ojcu Św. tylko bowiem jemu dał Pan to przyrzeczenie:

„Ty jesteś Piotr – Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne nie zwyciężą go. Tobie daję klucze Królestwa Niebieskiego. Cokolwiek zwiążesz na ziemi będzie związane i w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, zostanie rozwiązane w niebie”.

(Mt16,18).

Liczne fałszywe nauki przemierzają kraje. Maryja w historii Kościoła uważana jest za Tą, która pokonała wszystkie, błędne nauki: „Tu sola omnes Haeres superasti” („Tylko Ty pokonałaś wszystkie fałsze”). Kto jest wierny Matce Bożej, ten jest też wierny autentycznej wierze. Wierność Ojcu Świętemu to wierność Kościołowi, czyli pełne oddanie wierze. Bóg powierzył Pannie Maryi, by – w tym dramatycznym stuleciu, które dobiega końca – upokorzyła pychę szatana. Stąd nasze pragnienie, jak mówi o tym 12-ty rozdział Apokalipsy, stania się dziećmi Maryi, przestrzegającymi Bożych przykazań, mocno związanymi z świadectwem Chrystusowym. Winniśmy być dumni z przynależności do dzieci Maryi i gdziekolwiek to możliwe: głosić Jej chwałę. Właśnie te myśli przekazywał ks. Gobbi w czasie swej podróży wieczernikowej wszystkim kapłanom i wiernym. Czynił to niestrudzenie, z żarliwością. Wielu wracało do domów pocieszonych słowami ks. Gobbiego i błogosławieństwem Maryi. Księdzu Gobbiemu – dzięki za Jego przybycie do Niemiec!

 

Przekład z niem. biuletynu KRM nr 4/99: Bogusław Bromboszcz

Odpowiedzi: 83 to “Konferencja księdza Gobbi o trzeciej tajemnicy fatimskiej w 2000 roku”

  1. krystynka said

    może nie na temat, ale jakże temat właśnie teraz na czasie, gdy bezwstydny Niemiec chwali się, że najchętniej by nas Polaków rozstrzelał…. z nienawiści !!!

    protest narodowców pod siedzibą firmy,z której na poczekaniu usunięto nawet szyld…

    • OSTOJA said

      Firma POS-SYSTEM w Dębogórzu k. Rumi

      • OSTOJA said

        http://www.liveleak.com/view?i=30e_1458226396&comments=1

      • cox21 said

        Żaden uczciwy Polak nie powinien robić interesów z tą firmą dopóki ten Niemiec będzie jej szefem. Tak nawiasem mówiąc, to prokuratura powinna wszcząć w tej sprawie śledztwo z urzędu.

        • krystynka said

          Oj powoli niech ta prokuratura ,, nasza,, biegnie do tej sprawy, tylko niech uważa z rozpędu aby sie nie potknęła o krawęzniki, serio mówiąc w innych kraju, ,,normalnym,, kraju już by się temu niemcowi paliło pod ogonem, ale w takim kraju, gdzie Polakami rządzą,, obcy,, nikogo to nie interesuje. Ot jaja ktoś sobie z nas robi, ale czy to jest tylko jeden niemiec , który nie może juz na nas patrzeć, takich jak on sa tysiące albo i więcej. Chory kraj z gangreną az do szpiku kości, zastanawiam się czy my nie powinniśmy się nazywac raczej KOLONIA KARNA , lepszy obraz prawdy o nas bedzie. Ktoś sie obruszy, co napisałam, ale to prawda, nic tu nie znaczymy, ani socjalu, ani prawdziwej opieki zdrowotnej, ani oswiaty, ani wojska, policja ? sądy ?wszystko żałosne….a gdzie nasze zakłady pracy ??????????????????/ Takie z nas ciapy, że nawet nasze pieniądze z OFE w biały dzień nam ,,ten rząd,, buchnął, dosłownie jak gang Olsena i co ? ano nic, wszyscy sie śmieja i poklepują….szkoda pisania.

        • cox21 said

          @Krystynka- Smutne to, ale niestety prawdziwe.

        • Krystyna said

          Cox21, Krystynka. Tak. Bardzo smutny i prawdziwy obraz Polski. Jakim narodem jestesmy, ze pozwolilismy sie oklamywac i tak zniszczyc kraj.

        • Józef Piotr said

          Jeśli natychmiast „nasz” prokurator nie zareagował z całą stanowczością PRAWA to znaczy że z chwilą podjęcia wiadomości o wydarzeniu nie wydał profilaktycznego nakazu aresztowania i nie umieścił w areszcie wydobywczym celem ustalenia szczegółów sprawy to znaczy że POLSKI nie ma i nikt nie broni obywateli.
          Ta niemiecka świnia pozwoliła sobie tyle co funkcjonariusze III RZeszy niemieckiej podczas okupacji lub w obozie Oświęcim.
          Potwierdzenie zachowania tego szwaba to skierowanie natychmiastowego aktu oskarżenia do Sądu Polskiego Razem z delikwentem. Osądzenie wg pełnej surowości Prawa Polskiego.
          A dopiero po nagłośnieniu międzynarodowym wydarzenia dopuścić petraktacje z państwem niemieckim.

          To nie tylko ten Hans Gelen stosował metody hitlerowskie ale jeszcze to samo robiła ta kobieta która zasiada w zarządzie firmy. Jej też to przestępstwo dotyczy.
          A gdzie Państwowa Inspekcja Pracy ?
          Przecież natychmiast obok prokuratury powinna zająć się sprawą z racji łamania praw pracowniczych co dotyczy już całej załogi.
          Gdzie Rzecznik Praw Obywatelskich ?
          Gdzie Fundacja Helsińska ?
          Gdzie ci co bronią Praw Kobiet ?

          A tymczasem jak nieoficjalnie wiem Ten szwab najnormalniej przez nikogo nie niepokojony dał nogę do Niemiec.
          I będzie tam dalej srał na Polskę i polskich pracowników.

    • rafael said

      Tak to jest. Platforma Obłudników prze 8 lat nasz kraj sprowadzała na poziom narodu kolonialnego, do ludzi którzy tylko mają kupować , a nie produkować. Musimy podnieść się z kolan i robić swoją suwerenną politykę. Mieć swoje banki, fabryki, byśmy nie wyjeżdżali z kraju by sprzątać. Od czasu wejścia do UE, wszystko sprzedano. Unia do niczego nam nie jest potrzebna, sami byśmy sobie poradzili, pobudowali autostrady i inne rzeczy. Chodziło tylko o rynki zbytu dla niemieckich czy francuskich towarów. Polacy mają być tanią siłą roboczą i niczym więcej

  2. apostolat said

    Prof. Kieżun przestrzega: Jesteśmy w przededniu, dosłownie w przededniu strasznej klęski!

    Profesor Witold Kieżun w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim w Radiu Wnet przestrzega Europę przed wielką wojną. Mówi: Jesteśmy w bardzo niebezpiecznej sytuacji, w przededniu jakiejś potwornej tragedii (… ) To wszystko było widoczne od dawna, było otwarcie zapowiadane przez islamistów, a dzisiaj wchodzi w fazę ostateczną. Wystarczy przeczytać to, co mówią niektórzy przedstawiciele środowisk islamskich, którzy dawno temu sformułowali plan opanowania Europy przez olbrzymią masę bojowników islamskich, ukrytych w jeszcze większej masie przybyszów. Ci bojownicy mieli być gotowi podpalić Europę jako samobójcy dokonujący zamachów. I to w tej chwili obserwujemy”.

    I dalej: „Jesteśmy w przededniu, dosłownie w przededniu strasznej klęski. Za rok, za dwa będzie już za późno by się temu przeciwstawić. Nieświadomość tej sytuacji, niedostrzeganie jej w Europie, jest dla mnie czymś bardzo smutnym. Na naszych oczach Europa odchodzi do przeszłości, upada tak, jak kiedyś Rzym. I jak Rzym tego nie widzi…Mam rodzinę we Francji. Biali Francuzi wyprowadzają się z Paryża, na ulicach zaczyna dominować kultura islamska, już jest więcej meczetów niż kościołów, a za 20 lat będzie tam więcej muzułmanów niż rdzennych Francuzów”.

    Prof. Kieżun wypowiedział się również o rządzie Beaty Szydło, mówiąc: „Rząd powinien robić wszystko by w Polsce doprowadzić do spokoju wewnętrznego gdyż stopień zagrożenia zewnętrznego o którym mówię jest bardzo poważny. Niestety, Europa nie zdaje sobie z tego sprawy, dlatego gdzie się da musimy upowszechniać świadomość grozy tej sytuacji”.

    Dość pesymistyczna wizja profesora Kieżuna. Miejmy nadzieję, że się nie spełni!

    mko/Radio WNET
    29.03.2016, 11:28

    http://www.fronda.pl/a/kiezun-przestrzega-jestesmy-w-przededniu-doslownie-w-przededniu-strasznej-kleski,68791.html

  3. Mariusz said

    30 marca 2016 r., Środa
    Rok C, II
    Pierwszy tydzień okresu Wielkanocnego
    Środa w oktawie Wielkanocy

    PIERWSZE CZYTANIE

    Dz 3, 1-10 Uzdrowienie chromego od urodzenia

    Czytanie z Dziejów Apostolskich

    Gdy Piotr i Jan wchodzili do świątyni na modlitwę o godzinie dziewiątej, wnoszono właśnie pewnego człowieka, chromego od urodzenia. Kładziono go codziennie przy bramie świątyni, zwanej Piękną, aby wstępujących do świątyni prosił o jałmużnę. Ten, zobaczywszy Piotra i Jana, gdy mieli wejść do świątyni, prosił ich o jałmużnę.
    Lecz Piotr wraz z Janem przypatrzywszy mu się powiedzieli: «Spójrz na nas». A on patrzył na nich, oczekując od nich jałmużny. Piotr powiedział: «Nie mam srebra ani złota, ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź!» I ująwszy go za prawą rękę, podniósł go. Natychmiast też odzyskał władzę w nogach i stopach. Zerwał się i stanął na nogach, skacząc i wielbiąc Boga.
    A cały lud zobaczył go chodzącego i chwalącego Boga. I rozpoznawali w nim tego człowieka, który siadał przy Pięknej Bramie świątyni, aby żebrać, i ogarnęło ich zdumienie i zachwyt z powodu tego, co go spotkało.

    Oto Słowo Boże

    PSALM RESPONSORYJNY:

    Ps 105 (104), 1-2. 3-4. 8-9 (R.: Ps 33 (32), 5b)

    Pełna jest ziemia łaskawości Pana.
    lub Alleluja.

    Sławcie Pana, wzywajcie Jego imienia, *
    głoście Jego dzieła wśród narodów.
    Śpiewajcie i grajcie Mu psalmy, *
    rozsławiajcie wszystkie Jego cuda.

    Pełna jest ziemia łaskawości Pana.
    lub Alleluja.

    Szczyćcie się Jego świętym imieniem, *
    niech się weseli serce szukających Pana.
    Rozważajcie o Panu i Jego potędze, *
    zawsze szukajcie Jego oblicza.

    Pełna jest ziemia łaskawości Pana.
    lub Alleluja.

    Na wieki On pamięta o swoim przymierzu, *
    obietnicy danej tysiącu pokoleń,
    o przymierzu, które zawarł z Abrahamem, *
    i przysiędze danej Izaakowi.

    Pełna jest ziemia łaskawości Pana.
    lub Alleluja.

    ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

    Ps 118 (117), 24

    Alleluja, Alleluja, Alleluja

    Oto dzień, który Pan uczynił,
    radujmy się w nim i weselmy.

    Alleluja, Alleluja, Alleluja

    EWANGELIA

    Łk 24, 13-35 Poznali Chrystusa przy łamaniu chleba

    Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

    W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni ze sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali ze sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali.
    On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało».
    Zapytał ich: «Cóż takiego?»
    Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem z Nazaretu, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że właśnie On miał wyzwolić Izraela. Teraz zaś po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Co więcej, niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: Były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli».
    Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.
    Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?»
    W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

    Oto słowo Pańskie

    • pio0 said

      Komentarz do Ewangelii

      „A myśmy się spodziewali”

      Ewangelia Łukaszowa ukazuje Jezusa jako Tego, który wiernie idzie do Jerozolimy, gdzie miał być ukrzyżowany. Po Jego śmierci uczniowie opuszczają to Święte Miasto, wracając do swojego dawnego życia. Słowa: a myśmy się spodziewali, świadczą, że Jezus nie spełnił ich oczekiwań. Wtedy rzeczywiście można iść i długo rozprawiać, a będąc skoncentrowanym na sobie i swoich pragnieniach, można Go nie rozpoznać. Tak będzie zawsze, gdy odwrócimy się plecami od naszego celu, którym jest niebo. Jezus natomiast jest zawsze z nami, przysłuchuje się naszym wypowiedzianym głośno rozczarowaniom i przygląda niespełnionym ambicjom. Jest obecny i pozwala się rozpoznać. On sam więc dopomaga nam, byśmy uwierzyli w Niego.

      Modlitwa

      Jezu, wybacz mi moje zaślepienie i że tak często odwracam się od Ciebie, wybierając własne drogi. Uwolnij moje oczy i rozpal serce, bym rozpoznał Ciebie i szedł zawsze w Twoją stronę. Amen.

    • Anna said

  4. Piotr said

    Matka Boża do ks. Gobbiego: „Liczba 666 ukazana jeden raz, czyli przez 1, wyraża rok 666. W tym okresie historycznym antychryst ukazuje się poprzez zjawisko islamu, który wprost neguje tajemnicę Boskiej Trójcy i Bóstwo naszego Pana Jezusa Chrystusa. Islam – ze swą siłą militarną – szaleje wszędzie, niszcząc wszystkie dawne społeczności chrześcijańskie. Ogarnia Europę i jedynie dzięki Mojemu matczynemu i nadzwyczajnemu działaniu, wybłaganemu przez Ojca Świętego, nie udaje mu się całkowicie zniszczyć chrześcijaństwa.”
    http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/89.htm

    • pio0 said

      1 J

      18 Dzieci, jest już ostatnia godzina,
      i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi,
      bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów;
      stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina.
      19 Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas;
      bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami;
      a to stało się po to, aby wyszło na jaw,
      że nie wszyscy są naszego ducha.
      20 Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego
      i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą.
      21 Ja wam nie pisałem,
      jakobyście nie znali prawdy,
      lecz że ją znacie
      i że żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi.
      22 Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten,
      kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem?
      Ten właśnie jest Antychrystem,
      który nie uznaje Ojca i Syna.
      23 Każdy, kto nie uznaje Syna,
      nie ma też i Ojca,
      kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca.

  5. Józef Piotr said

    Ks. Gobi . Charyzmatyczny i pełen Oddania Bogu i Maryji prosty Ksiądz , ideał pasterza ludu Katolickiego . Zaufał Matce Bożej .
    Pojął do głębi życie człowieka na ziemi oraz jego potrzeby duchowe i przyrodzone prawo i obowiązek kontaktu z Bogiem.
    Inicjator Ruchu Kapłańskiego Jednak stosunkowo cicho jest w Polsce o tym Ruchu Maryjnym Kapłanow.
    Wszystko to dzieje się w „czasach końca” . Słychać już dudnienie Ziemi i wzburzenie ludów a i Wojny wybuchają i śmiertelne oręża są często używane. i w struktury Kościoła wkradli się słudzy szatana . …………………………………………

  6. Beza said

    Módlmy się o pokój w Polsce i na świecie !!!

    Krucjata Modlitwy (27) Modlitwa o pokój na świecie

    O Mój Jezu, ja błagam o Miłosierdzie dla tych, którzy cierpią z powodu straszliwych wojen.
    Ja proszę, żeby pośród tych torturowanych narodów, które są ślepe na prawdę o Twoim istnieniu, został zaprowadzony pokój.
    Proszę, okryj te narody mocą Ducha Świętego,
    aby powstrzymały swoje dążenie do władzy nad niewinnymi duszami.
    Miej Miłosierdzie nad wszystkimi Twoimi krajami, które są bezsilne wobec złych okrucieństw, jakie ogarniają cały świat! Amen

    Krucjata Modlitwy (120) Zatrzymaj szerzenie się wojny

    O Mój Słodki Jezu,
    ukróć wojny,
    które niszczą ludzkość.
    Ustrzeż niewinnych od cierpienia.
    Chroń dusze, które próbują
    wnosić prawdziwy pokój.
    Otwórz serca tych,
    których dotknęło
    spowodowane wojną cierpienie.
    Chroń młodych i wrażliwych.
    Uratuj wszystkie dusze,
    których życie
    zostało zniszczone wojną.
    Umocnij nas wszystkich,
    drogi Jezu –
    tych, którzy modlą się za dusze
    wszystkich Bożych dzieci –
    i obdarz nas Łaską,
    aby znieść cierpienia,
    które mogą zostać nam zadane
    w czasie tych wojennych konfliktów.
    Błagamy Cię,
    zatrzymaj szerzenie się wojny
    i doprowadź dusze
    do Najświętszej Ostoi
    Twojego Serca.
    Amen
    http://www.internetgebetskreis.com/pl

    M O D L I T W A do CHRYSTUSA KRÓLA.
    ( podyktowana przez Pana Jezusa)
    Panie Jezu Chryste – KRÓLU nasz i całego świata – zmiłuj się nad Twym wiernym ludem,
    który pragnie Cię wywyższać każdego dnia; który pragnie Cię widzieć KRÓLEM Wiecznej
    Chwały, KRÓLEM Człowiekiem, KRÓLEM Bogiem Wszechmogącym, KRÓLEM życia i śmierci.
    Wysławiamy Cię, cześć Ci oddajemy, jako KRÓLOWI POLSKI i WSZECHŚWIATA i kochamy Cię ! Przemień serca wszystkich ludzi, aby panował w nich pokój i szacunek do wszystkiego, co stworzyłeś – tak nam dopomóż Bóg po wszystkie czasy, na wieki wieków. Amen.

    INTENCJA :” ZA NASZE POLSKIE DUCHOWIEŃSTWO”
    Modlitwa Krucjaty (70) Modlitwa za duchowieństwo, aby pozostało silne i wierne Świętemu Słowu Bożemu

    O, drogi Jezu, pomóż Twoim wyświęconym sługom rozpoznać
    schizmę, która się rozwija w Twoim Kościele.
    Pomóż Twoim wyświęconym sługom, pozostać silnymi i wiernymi Twojemu Świętemu Słowu.
    Nigdy nie pozwól, aby ziemskie ambicje przesłoniły im czystą miłość do Ciebie.
    Daj im łaski, aby pozostali czyści i pokorni przed Tobą
    i aby czcili Twoją Najświętszą Obecność w Eucharystii.
    Pomóż i prowadź te wszystkie wyświęcone sługi, którzy mogą być letni
    w miłości do Ciebie i cały czas rozpalaj na nowo w ich duszach ogień Ducha Świętego.
    Pomóż im rozpoznać pokusy, na które są wystawiani, żeby ich rozproszyć.
    Otwórz ich oczy, aby w każdej chwili mogli ujrzeć Prawdę.
    Błogosław ich w tym czasie i osłoń ich Twoją
    Najdroższą Krwią, aby zapewnić im ochronę przed wszelką szkodą.
    Daj im siłę do odparcia kuszenia szatana, gdyby podsuwał im pokusę zaprzeczania istnienia grzechu.
    Amen.

    MODLITWA ZA KOŚCIÓŁ I KAPŁANÓW:
    Z Dzienniczka Św. Siostry Faustyny

    O Jezu mój, proszę Cię za Kościół cały, udziel mu miłości i światła Ducha swego, daj moc słowom kapłańskim, aby serca zatwardziałe kruszyły się i wróciły do Ciebie, Panie. Panie, daj nam świętych kapłanów, Ty sam ich utrzymuj w świętości. O Boski i Najwyższy Kapłanie, niech moc miłosierdzia Twego towarzyszy im wszędzie i chroni ich od zasadzek i sideł diabelskich, które ustawicznie zastawia na dusze kapłana. Niechaj moc miłosierdzia Twego, o Panie, kruszy i wniwecz obraca wszystko to, co by mogło przyćmić świętość kapłana, – bo Ty wszystko możesz (1052).

    Modlitwa Różańcowa za Pana Prezydenta i Rząd wg własnych możliwości. Chociaż 3x Zdrowaś Maryjo!!!

  7. Józef Piotr said

    Wpisy 1 i 2
    Czy wszyscy zauważacie to że Polska znajduje się w uścisku szczęk żelaznych zaciskających się wokół niej . Wystarczy obserwować Niemcy i ich prominentnych przedstawicieli we władzach UE z Tuskiem na czele.
    Niemcy mający u siebie kilka milionów emigrantów z Islamu sprowadzanych od dawna gdyż już żyje ich drugie pokolenie przyjmują z inicjatywy Merkel następne miliony . Czy robią to przypadkowo ? Stanowczo nie . To jest wg z góry powziętego planu. Niemcy nie robią nic przypadkowo !!
    Czy tym tajnym planem nie jest przypadkiem stworzenia armii dla odbicia utraconych terenów a jak biegli w przedmiocie wskazują zbrojenia i opracowywanie nowych broni w sposób tajny rozwinęło się na wielką wojenną skalę.
    Niemcy od lat podtrzymują stare tradycje opieki nad Banderyzmem ukraińskim . Wzmogło to się po połączeniu z NRD .
    Systematyczne szkolenia i finansowanie odradzającego się faszyzmu na ukrainie to nic innego jak lata przed II WŚ.
    Wzorem akcji Merkel na ukrainie odżywają sentymenty odwiecznego bratania się z „psubratami” jak nazywał ich nasz pisarz czyli z obszarem Muzułmańskim z Turcją na czele. Teraz kombinuje się o stworzeniu w okolicach Kijowa potężnego obozowiska dla „uchodźców” muzułmańskich planu niemieckiego a SOROS zdeklarował już finansowanie akcji.
    Wiemy a nasze władze nie chcą dostrzegać że wszystkie sprawy ukrainy rozstrzygane są bez Polski.
    Co robi Hegemon Amerykański pod presją żydowską to widać już wyrażnie .
    Dowodem jest też tragedia „smoleńska” gdzie głowne siły światowe a przynajmniej operujące w tej części świata jak USA , Izrael , Francja , Niemcy , Rosja solidarnie milczą nie zdradzając najmniejszych chęci do podzelenia się wiedzą o tym zbiorowym morderstwie. Czy są to tylko wspólnicy wrogich działań wobec Polski ?

  8. Ewa said

    NOWENNA do uroczystosci ZWIASTOWANIA NAJSWIETSZEJ PANNY
    rozpoczynajaca sie 16 marca

    WEZWANIE DO DUCHA SWIETEGO

    Przyjdz Duchu Swiety, napelnij serca Twych wiernych, i zapal w Nich ogien Twojej milosci.
    V. Zeslij nam Ducha Twojego, a wszystkie rzeczy na nowo beda stworzone.
    R. I ziemi oblicze objawionem zostanie.

    Modlmy sie:
    O Boze! ktory swiatloscia Ducha Twojego oswieciles serca Twych wiernych, spraw, abysmy za pomoca tegoz Ducha swietego, szli droga madrosci i pocieszeniem Jego zawsze napelnieni byli. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Amen.

    DZIEN V

    O Maryo Swieta, pojmuje latwo, iz posluszenstwo Twoje tak Cie scisle z Bogiem polaczylo, ze podobne polaczenie nie jest dostepnem zadnemu stworzeniu: bo, jak mowi pewien swiety: „Bardziej polaczyc sie z Bogiem nie moglas! chyba stajac sie Bogiem”. Ale, o jakze sie zawstydzam, widzac, ze grzechy moje, tak mnie rozlaczyly z Bogiem! Ach! Matko litosciwa, dopomoz mi wiec do polaczenia sie z najmilszym Synem Twoim Jezusem, dajac mi zal serdeczny za grzechy moje.
    Zdrowas Maryo……… i Litanja do Matki Boskiej Loretanskiej.

    LITANIA LORETAŃSKA DO NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

    Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
    Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże,
    Duchu Święty, Boże,
    Święta Trójco, Jedyny Boże,
    Święta Maryjo, – módl się za nami.
    Święta Boża Rodzicielko,
    Święta Panno nad pannami,
    Matko Chrystusowa,
    Matko Kościoła,
    Matko łaski Bożej,
    Matko nieskalana,
    Matko najczystsza,
    Matko dziewicza,
    Matko nienaruszona,
    Matko najmilsza,
    Matko przedziwna,
    Matko dobrej rady,
    Matko Stworzyciela,
    Matko Zbawiciela,
    Panno roztropna,
    Panno czcigodna,
    Panno wsławiona,
    Panno można,
    Panno łaskawa,
    Panno wierna,
    Zwierciadło sprawiedliwości,
    Stolico mądrości,
    Przyczyno naszej radości,
    Przybytku Ducha Świętego,
    Przybytku chwalebny,
    Przybytku sławny pobożności,
    Różo Duchowna,
    Wieżo Dawidowa,
    Wieżo z kości słoniowej,
    Domie złoty,
    Arko przymierza,
    Bramo niebieska,
    Gwiazdo zaranna,
    Uzdrowienie chorych,
    Ucieczko grzesznych,
    Pocieszycielko strapionych,
    Wspomożenie wiernych,
    Królowo Aniołów,
    Królowo Patriarchów,
    Królowo Proroków,
    Królowo Apostołów,
    Królowo Męczenników,
    Królowo Wyznawców,
    Królowo Dziewic,
    Królowo wszystkich Świętych,
    Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta,
    Królowo wniebowzięta,
    Królowo Różańca świętego,
    Królowo rodziny
    Królowo pokoju,
    Królowo Polski,

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    K.: Módl się za nami, Święta Boża Rodzicielko.
    W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    Módlmy się

    Panie, nasz Boże, daj nam, sługom swoim, cieszyć się trwałym zdrowiem duszy i ciała + i za wstawiennictwem Najświętszej Maryi, zawsze Dziewicy, + uwolnij nas od doczesnych utrapień i obdarz wieczną radością. Przez Chrystusa Pana naszego.
    W.Amen.

    ANTYFONA
    Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko! Naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza Pocieszycielko nasza. Z Synem Swoim nas pojednaj, Synowi Swojemu nas polecaj, Swojemu Synowi nas oddawaj.

    Modlmy sie:

    Wszechmogacy wieczny Boze, Majestatu Twego pokornie blagamy: azeby, jako Jednorodzony Syn Twoj w istocie ciala naszego w Kosciele byl stawiony; tak abysmy, za sprawa Twoja, z duszami oczyszczonymi przed Toba stawic sie mogli.

  9. Wiktoria said

  10. gwiazdka said

    Dzień 30 marca – Śmierć św. Józefa

    Pewnego dnia z rana uczuł się św. Józef nader słabym. Zrozumiał, iż nadszedł już dlań koniec ziemskiej pielgrzymki. Przywołał przeto Dziecię oraz Matkę Jego. Odchodzę, rzekł Im: nie jestem lepszym od Ojców moich, a po śmierci przy nich spoczywać będę. Kochałem Was bardzo, boleśnie mi opuszczać Was. Podajcie mi dłoń Waszą, dopomóżcie w straszliwym przejściu z czasu do wieczności. Z Wami, Jezu i Maryjo, tak wierzę i wiem, niczego lękać mi się nie trzeba. Jezus i Marja z płaczem zadośćuczynili woli świętego Józefa. Jezus, dozwalając umrzeć, według prawa przyrodzonego Swemu Opiekunowi, chciał nas przekonać, że śmierć nie jest złem ostatecznym, chciał nas pouczyć, dodać otuchy i odwagi, pokazując, jak łatwo i słodko umierać w objęciach Jezusa i Marji.

    Jezus jedną ręką trzymając świętego Józefa, drugą tom Pisma św., przeczytał z Księgi Mądrości: Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga, a udręczenie śmierci nie dotknie ich. W oczach bezrozumnych zdawali się jako umarli a zejście ich smutkiem mienili. Opuszczając nas, zdawali się całkiem zniszczeni: lecz nie — oni są w pokoju — nadzieja ich pełna nieśmiertelności. Oto rzekł: Stary Testament. A zamknąwszy księgę: Teraz, oto Nowy Testament: Wyjdź z tego świata duszo zbawiona, która wierzysz we Mnie i kochasz Mnie: idź duszo, wkrótce odkupiona, idź połączyć się z Patriarchami, przodkami naszymi… i zapowiedz im przyszłe odkupienie…

    Św. Józefowi miłość osłodziła nawet chorobę i śmierć. Bo miłujący wszystko chętnie znosi, a w szczególności choroby, ubóstwo i pogardy. Kto nie zdobywa się na to, aby przez pamięć co ucierpiał dla nas Zbawiciel, wszystkie cierpienia chętnie znosił, ten niech nie przypuszcza nawet, aby zrobił jaki postęp w doskonałości. Zdarza się często, iż chcąc zrzucić z siebie krzyż od Boga nam dany, wpadamy w utrapienie jeszcze cięższe. Którzy się boją szronu, przypadnie śnieg na nie (Job. 6, 16), jest to wyrok pisma Bożego. Wołajmy raczej z św. Bonawenturą: Pośpiesz się, Panie, i uderz sługi Twoje rózgą miłości, która jest rózgą zbawienia, aby nie spadła na nas rózga Twej pogardy, która wiekuistą śmierć zadaje! P. Bóg zsyła na nas cierpienia, aby nas oczyścić i zbawić. Pan mówi o ludu Izraelskim: Obrócił się w żuźlice, żelazo i ołów w pośrodku pieca (Ez. 22, 18). Te słowa św. Grzegorz tak wykłada: Chciałem ich obrócić w złoto przez ogień utrapienia, lecz mi się stali ołowiem. To jest, że nieraz grzesznik, zamiast skorzystać z cierpień przez chętne poddanie woli Bożej, on szemrze i na nową karę zasługuje. Pamiętajmy, że: Utrapienia tego czasu niniejszego, nie są godne przyszłej chwały, która się w nas objawi (Św. Paweł, Rzym. 8, 18).

    Św. Wincenty a Paulo powiada, że gdybyśmy widzieli, jakie ogromne skarby zasług gromadzić sobie możemy, gdy dotknięci jesteśmy jaką chorobą, przyjmowalibyśmy ją z taką radością, z jaką przyjmują się największe dobrodziejstwa. Św. Franciszek Salezy tak zachowywał się, gdy był chory: z wielką prostotą zdawał lekarzowi sprawę o swojej chorobie, stosował się wiernie do danych przez niego przepisów i brał lekarstwa, chociażby najprzykrzejsze, a przed otaczającymi go, podobnie jak św. Józef, nigdy się nie uskarżał. Bierzmy odtąd dla siebie naukę! Jeżeli wśród choroby nie możesz się wiele modlić, stawiaj się w obecności Bożej i bez wysileń od chwili do chwili, wzbudzaj w sobie akty miłości, ufności, dziękczynienia i poddania się ochotnego woli Boże. Św. Teresa, gdy razu pewnego niebezpieczną i dolegliwą chorobą była złożona, okazał się jej Zbawiciel cały ranami okryty i tak się do niej odezwał: Patrz, córko moja, com dla ciebie ucierpiał i umiarkuj, czy cierpienia twoje mogą być porównane z moimi.
    P. Bóg zaś okazał raz Ojcu Alwarez chwałę, jaką gotował dla pewnej świątobliwej zakonnicy za chorobę, która przeniosła z wielką cierpliwością i dał mu do poznania, że więcej ona nabyła zasług przez osiem miesięcy choroby, aniżeli inne zakonnice przez wieloletnie swoje innego rodzaju cnoty. Cierpienia i choroby, przyjmowane z cierpliwością, odplatają koronę zgotowaną nam przez Boga w niebie. Miała o tym wyraźne objawienie św. Ludwina, która przez 38 lat doznawała najrozmaitszych cierpień i chorób. Przed śmiercią zapragnęła jeszcze męczeństwa, gdy domagała się tej łaski, ujrzała piękną koronę dla niej w niebie przeznaczoną, lecz jeszcze nie ukończoną. pragnąc więc, aby co prędzej była całkowitą, prosiła Pana Jezusa o powiększenie jej cierpień. Wysłuchał ją Pan Bóg i przysłał bezbożnych żołnierzy, którzy ją obelgami okryli i okrutnie zbili. Wkrótce potem ujrzała Anioła trzymającego tęż samą koronę, lecz już wykończoną i który jej oznajmił, że ostatnie jej cierpienia w koronę tę wprawiły kosztowne kamienie, których jeszcze tam brakowało i wkrótce po tym widzeniu skonała.

    Naśladujmy też św. Józefa w chętnym przyjęciu z rąk Bożych śmierci, gdy Bóg nas będzie wzywał do Siebie. A trzeba nam wiedzieć, że zbawienie wieczne sobie zapewni, kto gotów jest umrzeć zgodnie z wolą P. Boga, i mówi: Boże, w Twoje ręce oddaję życie moje i pragnę, abyś ofiarę tę przyjąć raczył jako dowód, iż uznaję nad sobą nieograniczoną Twą władzę i jako pokutę za grzechy moje. Jest to niepodobieństwem, mówi św. Franciszek Salezy, aby Pan Bóg potępił człowieka, który gotów jest umrzeć dla wypełnienia woli Jego świętej. Przeciwnie zaś opór Jego św. woli obraża Go. Matka Boska powiedziała raz Benedykcie z Laus, że znany jej pobożny prałat cały rok cierpiał w czyśćcu, ponieważ nie mógł się pogodzić z myślą, że już umierać musi.

    Św. Józef jest bezpiecznym przewodnikiem, trzymajmy się więc Jego, podobnie jak św. Teresa, o której przytaczamy przykład:

    Św. Teresa nie rozpoczynała sprawy, którą-by nie była składała w ręce św. Józefa. To też Bóg błogosławił Jej dzieła, otrzymywała nadzwyczajne dary i łaski. Pewnego razu udała się z kilku swymi córkami zakonnymi w podróż w celu założenia nowego klasztoru, który miał być poświęcony św. Józefowi. W drodze woźnica pobłądził, konie zaś pędziły, co sił miały, aż nagle św. Teresa z towarzyszkami znalazła się nad brzegiem strasznej przepaści. Kochane córki, zginiemy, jeżeli nas dobry nasz ojciec Józef nie wyratuje. Wołajmy więc do niego o pomoc. Zaledwie rozpoczęła modlitwę, w tym wylatuje głos z przepaści: Stój! Stój! Na to słowo okonie się zatrzymały, a ten sam głos sprowadził przestraszone zakonnice na drogę i w okamgnieniu wszelkie niebezpieczeństwo minęło. Woźnica i całe towarzystwo podróżujących oglądało się za owym mężem, który im tak ważną wyświadczył przysługę, ale ani śladu. Św. Teresa jednakowoż głos poznała i rzekła do towarzyszek: Na próżno szukacie męża, który nas wyratował. Żaden inny nie był, tylko nasz najlepszy ojciec Józef. Ta Święta pod opieką N. Marji Panny i św. Józefa ozdobiła swą duszę heroicznymi cnotami.

    Gdy w roku 1850 wybuchł w Krakowie pożar, uległ temu żywiołowi i klasztor SS. Bernardynek przy kościele św. Józefa. Ogień szerzył w nim spustoszenie w przerażający sposób. Cały korytarz przyległy do ściany kościoła szerokości około 2 metrów gorzał wraz z celami na nim się znajdującymi, a od chórku, tuż przy wielkim ołtarzu, oddzielały go tylko cienki drzwi drewniane, na których dotąd istnieje wymalowany duży obraz św. Teresy. Ta św. Oblubienica Chr., która za życia gorliwie szerzyła cześć św. Józefa, nie mniej się o nią okazała troskliwą w obecnym zdarzeniu, gdyż nie przepuściła ognia, który, gdyby się był tylko poza te drzwi przedarł, byłby niewątpliwie pochłonął cały kościół, a więc i cudowny obraz św. Józefa. Tak więc dotąd podziwiamy ten cud, a wiarogodne zakonnice, które były tego świadkami, mówią, że nawet w kilka dni po tym pożarze mury były gorące. Naturalnym więc biegiem rzeczy drzwi owe powinny były pierwsze ulec zniszczeniu.

    Praktyka

    Nigdy się ni trwóż przyszłymi krzyżami, gdyż nie czując obecnie łaski do podjęcia ich, udręczyłbyś się i upadł na duchu. Bóg do każdej sprawy cierpienia, ofiary jakiej wymaga od człowieka, przygotował odpowiednią łaskę i da ją w odpowiedniej chwili. Teraz ci jej nie daje, gdyż ci nie potrzebna, więcbyś ją zmarnował, ty zaś, myśląc o tym, co cię może spotkać w przyszłości, daremnie byś się udręczył.

    MODLITWA

    Józefie św., bądź mi zawsze przewodnikiem wpośród mojej ziemskiej pielgrzymki. Czuwaj nade mną, a w ostatnich chwilach mojego życia przybądź wraz z Jezusem i N. Marją P., abym w ręce Wasze szczęśliwie oddał ducha Bogu i zdobył Królestwo niebieskie. Amen.

  11. Wiktoria said

    „Prośmy Ducha Świętego, aby Jego Światło otwarło oczy i pozwoliło jasno rozpoznać ten kryzys!”
    Przede wszystkim by otworzyły się oczy kapłanow i biskupów.
    „Wierność Ojcu Świętemu” -prawdziwemu Ojcu Świętemu

  12. pio0 said


    Antyfonę odmawia się od Wielkiej Soboty do Świętej Trójcy wyłącznie.
    Antyfonę odmawia się zawsze na stojąco.

    ———————— Regina Caeli laetare – Królowo nieba wesel się ————————

    Królowo nieba, wesel się, alleluja,
    Bo Ten, któregoś nosiła, alleluja,
    Zmartwychwstał jak powiedział, alleluja,
    Módl się za nami do Boga, alleluja.

    V. Raduj się i wesel, Panno Maryjo, alleluja
    R. Bo zmartwychwstał Pan prawdziwie, alleluja.

    Módlmy się.
    Boże, któryś przez zmartwychwstanie Syna swojego, Pana naszego Jezusa Chrystusa świat uweselić raczył, daj nam, prosimy, abyśmy przez Jego Rodzicielkę Pannę Maryję dostąpili radości życia wiecznego. Przez tegoż Chrystusa Pana naszego.
    R. Amen.
    ——————–
    3x Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…
    3x Wieczne odpoczywanie raz zmarłym dać Panie…

    • pio0 said

      W intencjach Maryi + (można jeszcze dodać swoje własne intencje)

      • pio0 said

        Intencja własna:
        Za osoby starsze i samotne, aby miał kto się nimi zająć, aby odnalazły bliskość w Bogu.

        • Krystyna said

          Amen.
          Matko Najswietsza Ukochana dziekuje za milosc Twoja, ze ochraniasz swiat przed kara Boza. Pokornie prosze ocal zycie o.Toma, za Nasza Ojczyzne, rzadzacych, Kaplanow, o zdrowie, blogoslawienstwo Boze, moc i dzialanie pod natchnieniem Ducha Swietego dla Nich i dla Nas. Ulecz cudownie oczy Mariusza, gardlo Ewy, Lucynke,Piotra, siostrzenice, Alicje, Pawelka, c.Gosc – Alicje,Piotrusia, Stasia,za Pana Admina, Ewe, Floriana, Beze,Bryze, Bozenke, Gwiazdke,Szafirka, Malgosie MK,Kasie1 i o prace dla Tomasza,Wiesie, Barbare, Gosie3,Dane, Halinke, Stokrotke, Malgosie, Mille,Pio0, Slawika i mame, Piotra i tate, Jozefa,Powiewa,za dusze w czyscu cierpiace, za o.Jana, matke Angelike, o pokoj w Polsce i na swiecie.

          Matko Dobrej Milosci – naucz nas kochac i przebaczac.

          Przylaczam sie do wszystkich intencji.

        • Krystyna said

          Matko Boza prosze, wysluchaj wszystkich prosb naszych, za nasze rodziny, Coxa 21 z rodzina.
          Pomoz nam, abysmy czynili pokute.
          Matko Boza, prosze, wstawiaj sie do Boga za nami.

        • Beza said

          Amen.

        • Kasia1 said

          Matko Boża proszę o ciągłą opiekę nad Naszą Ojczyzną,Naszym Rządem.Zniszcz wrogów Kościoła Katolickiego.Proszę o cud uleczenia oczu Mariuszowi o pracę godna dla Tomka,o błogosławieństwo dla wszystkich z tego bloga którzy zanoszą swe podziękowania i prośby do Ciebie.

        • Mariusz said

          Bóg zapłać Wszystkim za wspólną modlitwę.

        • Krystyna said

          Pio0, Kasiu i Wszystkim Bog zaplac za modlitwe.

      • Mariusz said

        Umiłowana Matko Boża i Królowo nasza dziękuję za wszelkie dotychczas otrzymane łaski. Okryj Płaszczem Swej Opieki naszą Ojczyznę Polskę, Prezydenta, rząd i nas samych; proszę o Ducha Świętego dla Kapłanów. Proszę Cię Maryjo o pokój w Polsce i na świecie | O zdrowie i błogosławieństwo Boże dla Krysi i Jej rodziny, łaskę zdrowia małej Moniczki, Pawełka, Alicji, Ksawerego, Ewuni, Alicji Gościa, synka Piotra, Stasia, Bożenki, Lucynki, Piotra i siostrzenicy, taty Iwony Józefa, Szafirka i męża, o uzdrowienie Zygmunta na duszy i ciele z nowotworu na płucu, Anety 1, o zdrowie dla córki i poczętego dziecka, Sławika i Jego mamy, Henryka, Lidki i Jej mamy, Basiaka, Andrzeja, Moni, męża i ich dzieci | O łaski dla Gosi 3 i rodziny, Kasi1 i pracę dla syna Tomasza, Małgosi i Jej rodziny, Bezy, Bryzy, Wiesi i Jej rodziny, Dagi i Jej dzieci, Powiewa, Adriana, o rozwiązanie kłopotów rodzinnych Mohera, Piotra2, Ewy, Floriana, Ani, Bozeny, Barbary, Bożeny2, Mariusza (Tego Drugiego), Millki, Milli, EwyK, Marysi, Edytki, Zosi, Mietka, Stanisława, Aleksandra, Stokrotki, Gwiazdki, Hanny, Małgosi MK, Haliny, intencje Weroniki, Znakinaniebie, Dany, DSM, o ratunek dla małżeństwa Oli, Coxa21, o uratowanie małżeństwa Joanny i Andrzeja, Pio0, Admina z rodziną. | Innych którzy potrzebują wsparcia modlitewnego. Za dusze cierpiące w czyśćcu. Byśmy Wszyscy owocnie wykorzystali czas łaski do dnia Miłosierdzia Bożego. O miłość wzajemną i wzajemny szacunek nawet do nieprzyjaciół. Proszę o Intronizację Jezusa Chrystusa Króla Polski na czas. Amen.

        Dodatkowo w w/w intencjach odmawiany jest codziennie wieczorem różaniec św.

        • Krystyna said

          Mariuszku, jestem wdzieczna za pamiec i modlitwy. Bog zaplac. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i wszystkich.

        • Beza said

          Amen. Dziękuję Krysiu, Mariuszku, Pio0 za modlitwy i całej blogowej rodzinie. Bóg zapłać !
          Pozdrawiam wszystkich 🙂

        • cox21 said

          I ja również dziękuję.

      • Sławik said

        Matko, zmniejsz ból i cierpienie Markowi i proszę o dar zdrowia po operacji dla niego.

  13. pio0 said

    Adminie zerknij w spam.
    Dzieki

  14. Beza said

    Pogłoski o ukrzyżowaniu salezjanina w Jemenie są fałszywe

    Pogłoski o ukrzyżowaniu ks. Toma Uzhunnalila są fałszywe – oświadczył wikariusz apostolski Arabii Południowej, bp Paul Hinder. Hinduski duchowny został 4 marca porwany w Jemenie przez terrorystów, którzy zabili m.in. cztery siostry misjonarki miłości. Świadkiem jego uprowadzenia była jedyna zakonnica, która przeżyła atak islamistów, s. Sally.
    W ostatnich dniach w środkach przekazu na całym świecie pojawiły się sensacyjne informacje, jakoby miał on zostać ukrzyżowany w Wielki Piątek. Wiadomość taką podał też podczas Wigilii Paschalnej w Wiedniu kard. Christoph Schönborn, jednak później sprostował swą wypowiedź, tłumacząc, że jej źródłem były słowa metropolity Bangalore w Indiach, abp. Bernarda Morasa. Ten z kolei powoływał się na indyjskie media.
    Bp Hinder, który z bliska śledzi starania o uwolnienie ks. Uzhunnalila z rąk porywaczy, powiedział, że „niektóre media w Indiach są zbyt nerwowe i wścibskie”, nie będąc świadome tego, że takimi pogłoskami „igrają z życiem o. Toma”.

    Nieprawdziwe doniesienia medialne skrytykował też o. Mathew Valarkot, rzecznik inspektorii salezjańskiej w Bangalore w Indiach, wzywając jednocześnie do modlitwy w intencji porwanego współbrata zakonnego.

    http://stacja7.pl/ze-swiata/pogloski-o-ukrzyzowaniu-salezjanina-w-jemenie-sa-falszywe/

  15. Aneta said

  16. Beza said

    Joanna Podsadecka: Zrobił dla nas tak wiele, zróbmy teraz coś dla niego. Wspomnienie o ks. Janie Kaczkowskim

    – Pokochały go miliony Polaków. Każdy pewnie z innego powodu. Miał dar mówienia o trudnych sprawach prostym językiem. Był odważny. Narzucał takie tempo, że trudno było dotrzymać mu kroku. Wiedział, że ma mało czasu. Na wszystko, co osiągnął, zapracował sam. Miał pod górkę. Nie tylko ze względów zdrowotnych. Hierarchowie Kościoła, który kochał, niczego mu nie ułatwiali – wspomina Joanna Podsadecka, dziennikarka i przyjaciółka zmarłego w poniedziałek ks. Jana Kaczkowskiego.
    Luty i marzec spędziłam w Sopocie, z Janem i jego troskliwą rodziną. Przez kilka pierwszych tygodni nagrywaliśmy rozmowę do naszej nowej książki, na którą umówiliśmy się dawno temu. Tak bardzo chciał nią jeszcze komuś pomóc… Na kilka kolejnych zostałam, bo nie potrafiłam wyjechać, widząc, że Przyjaciel z dnia na dzień traci siły. Nie mogłam zrobić wiele. Jedynie znaleźć do rozmowy temat, który go zainspiruje albo rozbawi, włączyć utwór, którego do tej pory nie znał, przeczytać coś ciekawego, zrobić wędzonego pstrąga ze szpinakiem, fetą i orzechami czy zupę z prawdziwków. Być. Uczył, że obecność się liczy.

    W ostatnim czasie jego żarty były specyficzne. Na pytanie, czy chce się przekręcić (na łóżku), odpowiadał: „Nie, jeszcze się nie chcę przekręcić. Jeszcze długo nie”. Kiedy tata pomagał Mu wysiąść z samochodu, zauważał: „Gdy prosi: »wyciągnij już nogi« – brzmi to dosyć dwuznacznie”. O ojcu zresztą lubił opowiadać publicznie. Nie dziwi mnie to. Cudowniejszego chyba nie mógł sobie wymarzyć.

    Pamiętam momenty, gdy spodziewał się wznowy. Ale też radość, że znów przywiozłam mu marynowane rydze. I ten lokal na Kaszubach, do którego mnie zabrał na najlepszego tatara z łososia, jakiego w życiu jadłam… Przede wszystkim jednak pamiętam to jego łapczywe chwytanie dobrych chwil, uważność, poczucie humoru i porażającą wrażliwość na cudzą krzywdę. Gdy tylko mógł, cerował cudze popsute światy.

    Tyle scen przemyka mi przed oczami… Chyba nie potrafię dziś wybrać tej najważniejszej.

    Pokochały go miliony Polaków. Każdy pewnie z innego powodu. Miał dar mówienia o trudnych sprawach prostym językiem. Był odważny. Narzucał takie tempo, że trudno było dotrzymać mu kroku. Wiedział, że ma mało czasu. Na wszystko, co osiągnął, zapracował sam. Miał pod górkę. Nie tylko ze względów zdrowotnych. Hierarchowie Kościoła, który kochał, niczego mu nie ułatwiali.

    Był taki dzień (wtedy już widziałam, że choroba Jana postępuje), kiedy wyszłam na plażę, nad którą wisiały czarne chmury, i zaczęłam się z Panem Bogiem o niego targować. Nagle chmury się rozproszyły, niebo stało się niebieskie, pojawiła się na nim tęcza. Nie wiem, co znaczyła w tamtym momencie i czy znaczyła w ogóle, ale przechowuję ten obraz w pamięci. „Mistyki należy szukać w prozie dnia codziennego. Pan Bóg jest bardzo delikatny, trzeba go czytać uważnie” – twierdził Jan.

    Nie znam takich słów, które wyraziłyby moją wdzięczność za to, że był. W niewiele rzeczy wierzę tak mocno jak w to, że jest teraz bardzo szczęśliwy. I że już nigdy nie będzie miał pod górkę.
    Luty i marzec spędziłam w Sopocie, z Janem i jego troskliwą rodziną. Przez kilka pierwszych tygodni nagrywaliśmy rozmowę do naszej nowej książki, na którą umówiliśmy się dawno temu. Tak bardzo chciał nią jeszcze komuś pomóc… Na kilka kolejnych zostałam, bo nie potrafiłam wyjechać, widząc, że Przyjaciel z dnia na dzień traci siły. Nie mogłam zrobić wiele. Jedynie znaleźć do rozmowy temat, który go zainspiruje albo rozbawi, włączyć utwór, którego do tej pory nie znał, przeczytać coś ciekawego, zrobić wędzonego pstrąga ze szpinakiem, fetą i orzechami czy zupę z prawdziwków. Być. Uczył, że obecność się liczy.

    W ostatnim czasie jego żarty były specyficzne. Na pytanie, czy chce się przekręcić (na łóżku), odpowiadał: „Nie, jeszcze się nie chcę przekręcić. Jeszcze długo nie”. Kiedy tata pomagał Mu wysiąść z samochodu, zauważał: „Gdy prosi: »wyciągnij już nogi« – brzmi to dosyć dwuznacznie”. O ojcu zresztą lubił opowiadać publicznie. Nie dziwi mnie to. Cudowniejszego chyba nie mógł sobie wymarzyć.

    Pamiętam momenty, gdy spodziewał się wznowy. Ale też radość, że znów przywiozłam mu marynowane rydze. I ten lokal na Kaszubach, do którego mnie zabrał na najlepszego tatara z łososia, jakiego w życiu jadłam… Przede wszystkim jednak pamiętam to jego łapczywe chwytanie dobrych chwil, uważność, poczucie humoru i porażającą wrażliwość na cudzą krzywdę. Gdy tylko mógł, cerował cudze popsute światy.
    Wiosną i latem zeszłego roku pracowaliśmy z Janem nad jego wcześniejszą książką – „Grunt pod nogami”. Nie tylko w Sopocie, ale i w Pucku – w hospicjum, które zbudował z miłości do tych, którzy straszliwie cierpią. Słyszałam młodą kobietę mówiącą: „Tu jest jak w domu. Nie chcę stąd wychodzić!”. Ona już wiedziała, dlaczego akurat to hospicjum dostaje nagrody dla najlepszego w kraju.

    Budynek z przeszklonymi korytarzami i wewnętrznymi ogródkami robi wrażenie. Wszystkie pokoje chorych znajdują się na parterze. Są tak rozmieszczone, by pacjenci czuli się komfortowo także w czasie toalety. Atmosfera jest domowa. W powietrzu unosi się życzliwość. Na stole, w pełnym światła hallu, stoi koszyk z jabłkami. Na białej kanapie ktoś siedzi z książką w ręku, ktoś inny obserwuje rybki w akwarium. Nikogo nie dziwi, gdy mąż jednej z pacjentek zaczyna grać na pianinie koncert dla swojej ukochanej.

    W Puckim Hospicjum spełnia się kulinarne zachcianki chorych. Wieczorem są pytani o to, co chcieliby zjeść następnego dnia. Bo każdy ma czuć, że jest kimś wyjątkowym. Ci, którzy przez całe życie palili papierosy, nie muszą się tu z paleniem ukrywać – w końcu są dorośli. Mają specjalny kącik.

    Jan pytany, czym jest dobra śmierć, odpowiadał: „To jest śmierć w zgodzie. Słowo »godność« pochodzi od słowa »zgoda«. Jest to odejście w zgodzie z sobą, z Panem Bogiem i z innymi, a także ze światem, który się opuszcza. I teraz dodałbym od siebie: w zgodzie z własnym organizmem – a więc z tak ustawionymi lekami przeciwbólowymi, że nas nie boli. W pełnej integralności. Myślę, że tak się da umrzeć i tak bym chciał”. Gdy ktoś poddawał w wątpliwość istnienie nieśmiertelnej duszy, mówił: „Powietrza też nie widziałem, ale raczej w nie wierzę”.

    Zrobił dla nas tak wiele, zróbmy coś dla niego – nie zapomnijmy o Puckim Hospicjum pw. św. Ojca Pio. Jan żył na pełnej petardzie, wciąż myśląc o nim.

    I na koniec jeszcze kilka słów od Jana:

    „Myślę dzisiaj: Janie, wiele rzeczy ci się udało. Całe życie ci mówiono: »inteligentny, ale leń«, a pokonałeś to lenistwo. Zrobiłem jakiś śmieszny doktorat (każdy by potrafił), specjalizację z bioetyki, habilitację przerwała mi choroba. Uczciwie byłem wikariuszem. Uczyłem w szkole z wielką pasją – najpierw w zawodówce, potem w dobrych liceach, w których chciałem się wzbijać na szczyty erudycji. Zawsze pisałem uczniom na tablicy numer telefonu do siebie i mówiłem: »Skorzystajcie, jak będziecie w trudnej sytuacji« (no dobra, przyznam się. Mówiłem: »Jak będziecie naprawdę w czarnej dupie«). Zdarzało się, że telefon w środku nocy zadzwonił. Zresztą i dziś się to zdarza.
    Przykładałem się do wykładania na uczelni. Zbudowałem jedno z najlepszych hospicjów w Polsce. Co ja mówię! Ja? Zbudowaliśmy! To ciężka praca wielu ludzi.
    Ale może Pan Bóg chce mi pokazać, że to wszystko jest nieważne? Może chce mi pokazać, że to, czym mógłbym się szczycić, to, na co pracowałem przez długie lata, że to są śmieci? A coś, co uważałem za straszną porażkę – chorobę, powinienem uznać za sukces? Może to coś najważniejszego, co miało mi się w życiu przydarzyć? Bo otworzyło mnie na rzeczywistości, których będąc w innej sytuacji, nigdy bym nie dostrzegł?

    Wiecie, jak mi to trudno powiedzieć? Wciąż we mnie walczą różne siły…

    Bo, moi państwo, ja się wcale nie cieszę z tego glejaka, nie mówię z czułością: mój glejaczku kochany, rozwijaj się. Nie. To jest kawał biologicznego świństwa. Ale może Pan Bóg chce mnie ogołocić? Może chce mi powiedzieć: Jan, najistotniejsze, byś pokazał ludziom, że ważne jest zbawienie, że ważna jest relacja ze Mną, ważna jest miłość, uczciwość i bliskość. Może…”.

    Joanna Podsadecka dla Wirtualnej Polski
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Joanna-Podsadecka-Zrobil-dla-nas-tak-wiele-zrobmy-teraz-cos-dla-niego-Wspomnienie-o-ks-Janie-Kaczkowskim,wid,18240511,wiadomosc.html?ticaid=116be3

    • Krystyna said

      Wieczne odpoczywanie, racz mu dac Panie, a Swiatlosc Wiekuista, niechaj mu swieci na wieki wiekow. Amen.

    • cox21 said

      RIP

    • EwaK said

      Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie.

    • Anzelmik said

      Czytałem kilka wywiadów z tym księdzem – Niebywała mądrość i dobroć wychodziła z jego słów.
      Przyznam się też wam skrycie, że podczas czytania jednego z wywiadów gdzie opisywał swoją przyjazń z kolegą który celowo trzymał go za kaptur by mieć nad nim czuwanie (problem ze wzrokiem) to poleciały mi łzy.
      Wielokrotnie modliłem się o zdrowie dla tego księdza…Wielka strata dla nas. Wspaniały człowiek i wielki ksiądz.

  17. Jdt VIII.24 A teraz, bracia, pokażmy naszym braciom, że od nas zależy ich życie i wszystko, co święte, świątynia i ołtarz opierają się na nas.

  18. mentronik said

    Kopiujcie na pendrivey i podsylajcie znajomym bo normalnym lemingom nawet nie chce sie szukac materialow a tak gotowiec

    • OSTOJA said

      To jest wierutna bzdura!!!

      • mentronik said

        Ostoja czy to wedlug Ciebie jest normalne?

        • Józef Piotr said

          A może Pan OSTOJA jest wspólnikiem i szerzy dezinformacje .?
          zastanawiające ?

        • OSTOJA said

          Oczywiście, że normalne. Wiem bo jestem emerytowanym inżynierem lotniczym.

        • krystynka said

          Ostojo chodzisz w jarmułce ?, bo jakos tak zaciekle bronisz starych kamratów, chyba, że byłeś jakims tam pionkiem i nie wiele poufnych informacji przechodziło do pracowników na wyższych szczeblach.

      • mentronik said

        http://acontrario.pl/viewtopic.php?f=84&p=23817#p23816

        Interpelacja nr 16893

        do prezesa Rady Ministrów

        w sprawie chemitrails

        Szanowny Panie Premierze! W ostatnich miesiącach byłem wielokrotnie informowany i pytany przez zaniepokojonych ludzi o przyczyny i skutki częstego stosowania, jak określają, oprysków z samolotów metodą chemitrails. Niektórzy kojarzą to z wojskowymi projektami badawczymi w atmosferze, wyrażając zaniepokojenie o swoje zdrowie. Muszę przyznać również, że wiele sprzecznych informacji pojawia się w Internecie.

        W zaistniałej sytuacji uprzejmie proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

        1. Co to jest chemitrails?

        2. Od kiedy chemitrails jest obserwowane w Polsce?

        3. Czy chemitrails jest celowo wywoływane na terenie Polski, a o ile tak, to w jakim celu i jaki to może mieć wpływ na zdrowie człowieka i stan środowiska przyrodniczego?

        Z poważaniem

        Poseł Jan Szyszko

        Warszawa, dnia 2 kwietnia 2013 r.

        Nadal dla Ciebie to wierutna bzdura skoro sam minister srodowiska bada to zagrozenie?

        • OSTOJA said

          To było trzy lata temu – no i jaka jest odpowiedź na zapytanie poselskie ???

      • mentronik said

        http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zdjecia-z-wnetrza-samolotow-chemtrailsowych-2016-03

      • ania said

        Ostoja – jeśli nie masz o tym pojęcia nie zabieraj głosu, w Polsce jest bardzo dużo miejsc gdzie te opryski się odbywają, szczególnie w dni bezchmurne. Mieszkam nad morzem (zachodniopomorskie) i jestem świadkiem takich oprysków, czasami tych linii jest ok.100

        • cox21 said

          U mnie (południowe Podlasie) też dosyć często widzę na niebie szachownicę z takich oprysków.

        • Krystyna said

          Krakow prawie codziennie jest opryskiwany, czesto jest szachownica na niebie. Az zal malych dzieci, bo ciagle choruja, zreszta dorosli takze.

        • Aneta 1 said

          Pod Płońskiem obserwuję od roku. Każdego dnia , kiedy nie ma chmur rozpylają.

      • krystynka said

        Ostoja trudno sobie wyobrazic, że ludzie ludziom gotuja taki los, czyli ludzie ludzi trują, prawda jest brutalna i okrutna, ale pamiętaj , że prawda jest jedna. Powiem ci więcej, że przez jakis czas też wywalałam ,,galy,, ze zdziwienia jak o tym czytałam, no niemozliwe na poczatku sama sobie zaprzeczałam. Po jakims czasie dotarło do mnie, że niestety wiele jest dowodów na to wiec nie można ciagle mówic, że to tylko czyjes insynuacje.
        Tak Ostojo niszczą nas w białych rekawiczkach, tylko, że coraz to więcej dowodów wychodzi na światło dzienne i w tej sprawie powien byc napisany list otwarty do Prezydenta i umieszczenie go w różnych mediach, nagłosnienie sprawy na prawo i lewo.Taki list powinny napisać organizacje zajmujace sie ochroną naszej przyrody, przeciez dobrze o tym wiedzą, bo to my prości ludzie dowiadujemy się o tym ostatni.

      • Kasia1 said

        Ja juz 3 lata obserwuję te opryski,po paru dniach w poradni jest pełno ludzi a w dziecięcej to zatrzęsienie.?Mąz ma problemy krążeniowe to po takich chmurach czuje się potwornie.Ale mało kto w to wierzy ,jak ludziom mówię to patrzą i widać ,że nie rozumieją Mało jest kumatych,ale to tak przygotowała ich telewizja.

      • Kasia1 said

        jak czegos nie rozumiesz to poczytaj ,przemyśl ,a nie neguj.Jest dużo informacji o tym truciu,ale jak nie widzisz problemu to masz spokojna głowę.Też są tacy.

      • Michał z Radomia said

        A to dla OSTOI i innych, którzy nie wierzą w chemtraile
        http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zdjecia-z-wnetrza-samolotow-chemtrailsowych-2016-03

        • krystynka said

          Z tego co widać , samoloty te nie latają w Polsce tylko nad innymi krajami, to znaczy, że nad wszystkimi państwami latają takie ,,trujące bombowce,, ? ktoś tu wspomniał na blogu,że nad Szwajcarią niebo jest czyste,to tylko trują ,,wybrańców ,, szkodniki perfidne ?

      • Maria said

        W tym roku, w Święto Św. Józefa, po raz pierwszy na własne oczy zobaczyłam samoloty, które latały nad moim domem (południe Krakowa) i zostawiały na niebie trwałe białe smugi, często skrzyżowane w postaci litery X. Była godz. 16-ta, sobota, piękna wiosenna pogoda, lazurowe niebo, które w dość szybkim czasie zaczęło się robić mlecznobiałe, bo te smugi nie znikały, a się rozłaziły, tworząc szerokie pasma, które się łączyły ze sobą (zrobiłam zdjęcia).

        Co innego, jak o tym się słyszy, czy ogląda filmiki na YouTube, wtedy człowiek myśli, że jest to gdzieś tam i jego to nie dotyczy. Lub uważa to za bzdury, jak próbują nam wmówić. I zupełnie inna sprawa, jak się widzi na własne oczy, jak to g….o ładują w biały dzień tobie i twoim dzieciom na głowę.

        Byłam w szoku…

        Wiem na pewno, że latają i opryskują też w nocy. Dzisiaj z rana widziałam takie dziwne „zachmurzenie” na niebie w postaci szerokiego rozmytego pasa, który się ciągnął kilkadziesiąt km w kierunki z północy na południe na wschód od Krakowa (obserwowałam go z okna busa). A hałas silników samolotowych słyszałam po godz. 21.

      • Donald said

        Różnych materiałów, w tym bardzo dobrze udokumentowanych, dotyczących smug chemicznych jest w internecie na prawdę sporo. Nie sposób tego zignorować. Nawet NASA przyznaje, że prowadzą badania dotyczące goeinżynierii, inni niezależni badacze pokazują, że rząd USA prowadzi badania nad modyfikacją klimatu (poprzez opryski chemiczne) jeszcze od czasów wojny w Wietnamie i nie tylko w USA, ale jest to program globalny. Mamy też zeznania anonimowych pilotów wojskowych, którzy trochę ujawniają szczegółów. Są też inne zeznania, np. pracowniczki bazy wojskowej (USA), zajmującej się ochroną zdrowia i monitorowaniem substancji niebezpiecznych. Odkryła, że bazy zamawiają olbrzymie ilości aluminium, baru oraz strontu w formie tlenków i siarczanów. Potem pozostałości tych substancji odkryła w spadających deszczu i glebie. Nawet na forum ONZ była konferencja, co prawda dotycząca agrokultury, ale jedna z prelengentek mówiła o fakcie modyfikacji klimatu poprzez opryski w atmosferze… Na prawdę jest tego sporo. Inna kwestia jest taka, że jest też sporo celowej dezinformacji. A że takie ośrodki istnieją, to przekonaliśmy się o tym po wydarzeniach z 11 września 2011.

        Jakiś czas temu tu na forum ten temat był już poruszany. Ktoś powiedział mniej więcej coś takiego, że po naszym wejściu do NATO Polska zgodziła się (bodajże miał za to odpowiadać Kwaśniewski) na stosowanie oprysków chemicznych. Wydaje się to dość prawdopodobne, że tak właśnie jest. Ciekawe, czy obecny rząd zechciałby się jakoś do tej sprawy odnieść? Niedawno odbyło się też jakieś sympozjum w WSKSiM w Toruniu, na którym był min. Macierewicz. Padło tam pytanie o testowanie rodzaju broni elektromagnetycznej w pewnych regionach Polski (ale nie przez polskie władze). Temat był znany Macierewiczowi. Może również wie coś na temat chemtrails?

        A teraz z nieco innej strony. Kilka cytatów z Księgi Prawdy, dotyczących celowego zatruwania ziemi.

        środa, 5 października 2011, godz. 21.00
        „Budują armie, produkują broń i trujące substancje, a wszystko w jednym celu — aby zniszczyć Moje dzieci. Jeśli wnikliwi obserwatorzy publikują prawdę, potępiana jest ona stale jako teorie spiskowe. Musicie zrozumieć, że te grupy są tak silne, a wszystkie zjednoczone pod jednolitą fasadą powagi, że mogą manipulować prawdą i ukryć ją przed opinią publiczną.”

        niedziela, 23 października 2011, godz. 19.15
        „To potężne wojsko dowodzone przez oszusta podejmie próbę, aby spowodować straszne zniszczenia. Oni już próbują truć Moje dzieci w najbardziej przebiegły sposób, poprzez waszą wodę, lekarstwa i żywność. Proszę, zawsze zachowujcie czujność.”

        poniedziałek, 6 czerwca 2011, godz. 10.30
        „Gdy ich ohydne akty wojny przeciwko ludzkości zaczynają eskalować przez terroryzm, monopol walut światowych i zatrucie ziemi poprzez umyślne zanieczyszczenia, słuchajcie mnie teraz: Gniew Boga Ojca będzie spadać teraz i szybko. Modlitwa musi być prowadzona w grupach na całym świecie, gdyż to pomoże uniknąć niektórych z tych wydarzeń.”

      • Lucjusz said

        nie dyskutuj z idiotami-paranoikami, szkoda sił i czasu. Oni wierzą w każda bzdurę internetowa. Tak to jest jak Bóg dawał rozum to ci byli po kartofle w piwnicy.

        • krystynka said

          Aha wielkie wejscie SMOKA, zdejmijcie czapki prostaki i nieuki, jasnie pan lucjusz zaszczycił nas swoja obecnoscia, wszystko zdementował , nie ma zadnych chemitralis i nie było a jak beda to sie dowiemy jak zechce nam lucek obwiescic….moja babcia mówiła, ze g…pich niesieja a sami sie rodza.

        • cox21 said

          No to pan Lucjusz nas teraz oświeci.

  19. Wiesia said

    25.02.2014, 13:50 – TEN „BÓG”, KTÓREGO BĘDĄ GŁOSILI, NIE BĘDZIE MOIM UMIŁOWANYM OJCEM

    Moja szczerze umiłowana córko, to zostało przepowiedziane, że przy końcu czasu, nienawiść ludzkości do Boga sięgnie niespotykanych rozmiarów.
    Ludzie nie będą wówczas w stanie odróżnić dobra od zła. Będzie ich nękać wielkie zamieszanie i zapanuje w nich ciemność duszy, która nie przyniesie im pokoju.

    Bóg zostanie odrzucony.
    Ja, Jego jedyny Syn, zostanę wyśmiany, a Moje Bóstwo odrzucone.

    Wszyscy, którzy Mnie kochają będą kuszeni, aby odwrócić się od wszystkiego, czego ich uczyłem.

    Każdy, kto Mnie odrzuci, będzie usiłował uzasadnić swoją decyzję. Takie będą ich powody. „Jezus – będą mówili – jest po prostu figurantem, prorokiem wysłanym, by uczyć ludzi Prawdy.” Wkrótce uwierzą, że Moje Bóstwo było kłamstwem, a wszystkie religie potrzebują jedynie być wiernymi Bogu – Bogu Dobroci – aby mogli zostać połączeni w jedno.
    Ten „bóg”, którego będą głosili, nie będzie Moim umiłowanym Ojcem. Będą natomiast czcili fałszywe duchy, przebrane za aniołów Bożych. Gdy świat będzie się cieszył, wraz z chrześcijanami, którzy pozostają Mi wierni i żydami, którzy pozostaną wierni Mojemu Ojcu, czas na Moje Powtórne Przyjście nastąpi tak nagle, że niewielu będzie gotowych. Wtedy prześladowcy zostaną uciszeni, nikczemni zniszczeni, a ci, których imiona są w Księdze Życia zjednoczą się i będą żyli życiem w wiecznej chwale.
    Wasz Jezus
    ————————————–
    Pierwszą pieczęcią jest apostazja
    Środa, 07.03.2012, godz.15.40
    Moja najdroższa, umiłowana córko, powiedz Moim dzieciom, że żaden człowiek nie posiada wiedzy ani upoważnienia,
    aby odkryć Prawdę zawartą w Księdze Objawienia.
    Nieważne, jak bardzo mogą uważać siebie za znających się na rzeczy, to tylko Ja, Jezus Chrystus, Zbawiciel i Odkupiciel
    ludzkości, jestem tym, który ma władzę ujawnienia światu, co jest zawarte w Księdze Prawdy.
    Tylko Ja, Baranek Boży, mam prawo ogłoszenia dzisiejszemu światu Prawdy, danej Mojemu uczniowi Janowi
    Ewangeliście, który był narzędziem Prawdy.
    Pierwszą pieczęcią jest odstępstwo od wiary, widoczne nie tylko wśród niewierzących, ale też wśród tych, którzy
    wyznają, że Mnie znają i tych, którzy publicznie głoszą swoją miłość do Mnie.
    Jest to czas, kiedy prawdziwa wiara będzie przeinaczana; kiedy wam, Moje dzieci, przedstawiana jest stonowana doktryna,
    która jest obrazą dla Mojej Nauki.
    Ostrzegam was dzieci, że kiedy ujrzycie pojawiające się nowe fałszywe wierzenia i religijne doktryny, będziecie wiedzieć,
    że teraz jest moment ujawnienia pierwszej pieczęci.
    Rozejrzyjcie się wokół, i co widzicie? Religie składające hołd nowym bóstwom, o których nigdy nie słyszeliście. Fantastykę
    naukową bazującą na religiach równoznacznych nonsensowi i pozbawionych substancji. Duchowe istoty, które nie
    są z tego świata, ale o których wielu uważa, że reprezentują Niebieskie Królestwo Mojego Ojca.
    Strzeżcie się teraz, gdyż żyjecie w fantazji. Żadne z tych metafizycznych przekonań nie reprezentuje prawdy.
    Jakakolwiek doktryna, która uczy was ważności stawiania siebie na pierwszym miejscu, jest doktryną, która wypływa
    od szatana. Nie słuchajcie. Odwróćcie się plecami do tego okrutnego oszustwa.
    Ci, którzy poszukują fałszywych bogów i poświęcają swoje życie czcząc fałszywe bóstwa, są dla Mnie zagubieni.
    Jeśli nie zatrzymacie się i nie będziecie się modlić do Mnie o przewodnictwo, nie mogę was uratować.
    Wam i wszystkim tym, którzy teraz świadomie wycofają się od króla ciemności, dany będzie dar rozeznania, jeżeli poprosicie
    Mnie w tej Krucjacie Modlitwy (36) – Pomóż mi czcić prawdziwego Boga
    ”Jezu, pomóż mi, gdyż jestem zagubiony i zdezorientowany. Nie znam prawdy o życiu po śmierci. Wybacz mi, jeśli
    obraziłem Cię czcząc fałszywe bóstwa, które nie są prawdziwym Bogiem. Ocal mnie i pomóż mi dostrzec z klarownością
    Prawdę, i uratuj mnie od ciemności mojej duszy. Pomóż mi wejść do Światła Twojego Miłosierdzia.
    Amen.” Istnieje tylko Jeden Bóg, Ojciec, Syn i Duch Święty, w Jednej Trójcy Świętej. Jakikolwiek inny bóg, nieważne
    jak atrakcyjnie przebrany, pochodzi od szatana. Proszę, nie zmarnujcie swojego wiecznego życia przez ślubowanie
    waszej wierności tym wierzeniom, które honorują praktyki New Age, w tym Reiki, Yoga, medytacje New Age,
    karty tarota, jasnowidztwo, psycho-interpretację i wielbienie aniołów powiązane z wyniesionymi mistrzami.
    Te praktyki okultyzmu powoli, ale pewnie, akceptowane są nie tylko przez wasze społeczeństwo, ale też przez Katolicki
    i Chrześcijańskie Kościoły. Te fałszywe doktryny religijne rozprzestrzeniają się tak szybko. Pochłonęły one miliardy
    Bożych dzieci, które znalazły w nich teraz tak wiele fałszywego pocieszenia, że nie uznają dłużej istnienia Jedynego
    Prawdziwego Boga.
    Wasz Jezus

    Dlatego tak ważne jest,abyśmy bardzo często przystępowali do Spowiedzi.

  20. OSTOJA said

    https://wirtualnapolonia.com/2016/03/30/prawoslawny-duchowny-rosyjski-mowi-prawde-o-rosji-i-rosjanach/

    • Józef Piotr said

      ROZPOWSZECHNIAĆ !!

    • Wiktoria said

      piękna pieśnia i prawdziwa, nawet powiedziałabym odważna.

    • ania said

      Ostoja – „W Polsce jakiś czas temu głośno było o rzeczniku Jasnej Góry, o. Stanisławie Tomoniu, który nie mógł uwierzyć, że chemtrails, czyli chemiczne smugi pozostawiane przez samoloty, to jedynie efekt spalania przez maszyny paliwa. Skąd u niego te wątpliwości? – Samoloty te widoczne były w tych rejonach polskiej przestrzeni powietrznej, w których – wkrótce po ich przelocie – powstawały niespodziewanie potężne chmury deszczowe i niebawem występowały nadzwyczaj obfite opady – napisał na stronie internetowej biura prasowego Jasnej Góry o. Stanisław Tomoń. Paulin domagał się od „kompetentnych służb państwowych” odpowiedzi: czyje to są samoloty i do kogo one należą? Kto za taki stan rzeczy ponosi odpowiedzialność?

      Wówczas mało osób brało słowa duchownego na poważnie. Ale odkąd amerykański polityk, doradca prezydenta Stanów Zjednoczonych John Holdren oficjalnie potwierdził, że zjawisko chemtrails istnieje, zaczęto inaczej podchodzić do sprawy. W czasie oficjalnego wystąpienia Holdren przyznał, że ludzie i zwierzęta są regularnie „podtruwani” i ujawnił, iż w ramach tzw. geoinżynierii prowadzone są opryski w celu walki z globalnym ociepleniem.

      Ostatnio wybuchła też afera, bo zasugerowano, że za wszystkim stoją CIA i Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). Taką sugestię rzuciła Penilla Hagberg ze szwedzkiej Partii Zielonych. Obwieściła, że ma dowody na to, iż smugi chemiczne stanowią bezpośrednie zagrożenie dla ludzi i zwierząt. Za wszystkim mają stać amerykańskie służby. Nie ujawniła natomiast, po co te służby miałyby podtruwać Europejczyków. W oskarżeniach powoływała się na niezależnych ekspertów, uważających, że rozpylone nad naszymi głowami aluminium prowadzi do chorób Alzheimera, Parkinsona, Lou Gehriga i powoduje inne neurologiczne schorzenia u ludzi.”

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: