Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Orędzie dla Mirjany z 2.04.2016

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Kwiecień 2016

Drogie dzieci, nie miejcie zatwardziałych, zamkniętych i napełnionych strachem serc. Pozwólcie mojej macierzyńskiej miłości opromienić je i otoczyć miłością i nadzieją, bym jako Matka złagodziła wasze cierpienia, które znam, bo sama ich doświadczyłam. Cierpienie podnosi i jest największą modlitwą. Mój Syn kocha szczególnie tych, którzy znoszą cierpienia. Posłał mnie, abym wam je złagodziła i przyniosła nadzieję. Zaufajcie Jemu. Wiem, że jest wam ciężko, gdy widzicie wokół siebie coraz większą ciemność. Moje dzieci, trzeba ją rozproszyć modlitwą i miłością. Kto się modli i kocha, nie boi się, ma nadzieję i miłość miłosierną, widzi światłość i widzi mojego Syna. Wzywam was jako swoich apostołów, abyście starali się być przykładem nadziei miłosiernej miłości. Powracajcie wciąż od nowa do modlitwy o coraz większą miłość, gdyż miłosierna miłość wnosi światło, które rozprasza każdą ciemność, przynosi mojego Syna. Dziękuję wam”.

Odpowiedzi: 113 to “Orędzie dla Mirjany z 2.04.2016”

  1. Moher said

    Witajcie.
    Jakiś czas Temu toczyła się dyskusja o słowach Ks. Natanka odnośnie mycia nóg przez FP muzułmanom w ośrodku dla uchodźców w wielki czwartek. Tutaj tez się toczyła dyskusja o tym temacie:

    https://franciszekfalszywyprorok.wordpress.com/2016/03/29/ks-piotr-franciszek-i-obmycie-nog/#more-1926

    • Leszek said

      No, nie bardzo, Moherze! bowiem tylko jedna wypowiedź dot. istoty sprawy mycia nóg przez pap. Franciszka w Wielki Czwartek AD 2016. Bo cała reszta dot. innych spraw. Tak, na marginesie, to nie podzielam interpretacji ks. P. Natanka i zarazem wyrażonej przez niego przy okazji pochwały dla pap. Franciszka.

    • Wiktoria said

      Przez tego kapłana odczuwa się laska Boża, na mnie wywiera ogromnie pozytywny wpływ, choć nie we wszystkim z nim zgadzam się. A tak poza tym przypadkiem nie mam nic do zarzucenia jego kazaniom, chyba że tylko zbytnie zaufanie licznym prywatnym objawieniom, niektóre są wątpliwe, choc ich treść jest dobra.

  2. Julka said

    Przecież te orędzia nic nie wnoszą ponadto, co objawił Jezus Chrystus. Po co więc zajmować się jakimiś prywatnymi „objawieniami”, za którymi być może stoi Szatan. Czuwajcie. Patrzcie, co się dzieje. Niedługo nie będzie Europy Chrześcijańskiej, a wy garstką pojedziecie do Medjugorie słuchać objawień Mirjam. Św. Franciszek z Loyoli mówił: módl sie tak, jakby wszystko zależało od Boga, działaj tak, aby wszystko zależało od ciebie.

    • Dana said

      JULKA MASZ W OKU WBITE LODOWE SZKŁO .

    • Dana said

      „Serce Twe, Jezu, miłością goreje,
      Serce Twe w ogniu miłości topnieje.
      A nasze serca zimne jak lód,
      I próżny dla nich Twej męki trud”.

    • krystynka said

      Nie wszyscy musza wszystko przyjmować z entuzjazmem i rozdziawioną buzia, każdy ma prawo do swojego zdania , sa też wątpiący ludzie, których nie trzeba zaraz za to atakować, szanować musimy siebie wzajemnie i modlić się za te osoby aby dobry Bóg dał im Swojego Ducha Świętego.
      Amen

      • Dana said

        Krystyno co nazywasz atakiem ? Protest nie jest atakiem.

        Gdzie Julia widzi szatana w Medjugorie ?

        • krystynka said

          a to Dano przepraszam wyjasniło się , protest faktycznie nie jest atakiem, widzisz tak to jest z tym pisaniem na blogu, piszemy co myslimy, a inni odbieraja to zupełnie inaczej, na marginesie napiszę ci, że słabych w wierze musimy wspierac aby nie upadli….

    • Julka said

      Ktoś, kto wkleja modlitwy, obrazki i sieje zamęt nie jest katolikiem. To do icka „Dana”.

      • Dana said

        Zamęt siejesz ty koleżanko , przeciwniczko Medjugorie i Objawień Maryjnych.

      • Piotr said

        Julka czy naprawdę wiesz co piszesz? Matka Boża powiedziała w Medjugorie, że gdybyśmy wiedzieli jak bardzo nas kocha to płakalibyśmy z radości. Ona tak czuła troszczy sie o każdego z nas.

        • Julka said

          Piotr ja to wiem bez objawień w Medjugorie.

        • Dzieckonmp said

          Wypowiedziami zaświadczasz że bardzo mało wiesz.

        • krystynka said

          Piotrze ja znam wiele osób słabych, zawiedzionych, wątpiących, trzeba się bardzo mocno modlić za takie osoby aby poczuły moc Ducha Świętego, spokojnie On zadziała jak trzeba i kiedy trzeba.Chodź sie pomodlimy za Julkę,,bo tam gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich,,-to są słowa samego Pana Jezusa.

        • krystynka said

          Julka dla ciebie wstawiam ten filmik obejrzyj go proszę uwaznie, może i tobie zakręci sie zła w oku jak dla mnie….

          widzisz, najpierw przemyśl co piszesz na blogu, ludzie sa oburzeni…

        • Tomasz said

          Oni tam siedzą dla kasy tylko i wyłącznie. Tak wybrali. Po co dorabiać do tego ideologię. Zwykła chęć szybkiego dobrego zarobku. Nie róbmy z emigrantów zarobkowych jakiś męczenników. W Polce każdy z nich by się utrzymał… ale na niższym poziomie finansowym.

        • Piotr said

          Zgadzam się Krystynka! Potrzeba modlitwy za te dusze, które atakują objawienia, dzięki naszym modlitwom Duch Św. da im poznać Prawdę i łatwiej im będzie zaakceptować Miłosierną Miłość Maryi, która prowadzi nas do Jezusa.

        • krystynka said

          Tomaszu niezupełnie, może ty znasz takie osoby, które wyjechały dla fanaberii i z przyjemności za granicę, a ja znam naprawdę takich ludzi, których wygoniła bieda, a jeszcze nędza jej pomagała.

        • Dana said

          Często polak za granicą czuje się źle nie dowartościowany ,a jak przyjeżdża na chwilę do kraju to poniża rodaków patrzy z pogardą , ,że tu wszystko takie dziadowskie .Za granicą jest wszystko lepsze i ładniejsze , gra wielkiego pana w złotym łańcuchu na szyi i szpanuje samochodem , ciuchami itd.

          Wiem co piszę.Jest to bardzo przykre uczucie ,być pogardzanym przez rodaka za to że się nie wyjechało za granicę jak inni mądrzy.

        • Dana said

          Polak z dużej litery.

        • Dana said

          Tak jest często ,ale twierdzę ,że zawsze.

        • Małgosia 4 said

          Przejedź się np. do Zgorzelca wieczorem to zobaczysz, jakie są nastroje ludzi wyjeżdżających do pracy do Niemiec i jak bardzo są oni „szczęśliwi” z tego powodu.

        • cox21 said

          @Tomasz- Nie powinno się tak wszystkich wrzucać do jednego worka.

      • cox21 said

        Wklejanie modlitw i obrazków nie jest sianiem zamętu. Ty Julko wątpisz w to co się dzieje w Mediugorie i masz do tego prawo. Inni jak Dana, Admin, czy ja uważają, że tam faktycznie objawia się Matka Boża.

        • AnnaIzabela said

          Odpowiedź dla Tomasza, nie mierz wszystkich jedną miarą. Nie wiesz dokładnie co zmusiło tych ludzi do wyjazdu. Lepiej pomódl się o to żeby nasi rodacy, którzy tego chcą mogli wrócić do swojej ojczyzny, by móc tutaj spokojnie żyć i pracować, a nie wegetować.
          Taka jest prawda, że dopiero jak się utraci to co się miało, to się to docenia. Najczęściej jest tak, iż prawdziwi patrioci mieszkają poza granicami swojego kraju. Z Bogiem.

        • Tomasz said

          Nie znam nikogo kto wyjechał dla fanaberii czy przyjemności. Każdy wyjechał dla wyższych zarobków. Bieda to pojęcie względne. W Polsce biednych mamy 3/4 społeczeństwa. Z pozostałej 1/4 nie wyjechał praktycznie nikt. Nie dorabiajmy bombastycznych historii. Po co te teksty że patrioci sa zagranica. Niestety ale Polska ich wykształciła za darmo a teraz podatki ze swojej pracy oddają obcym. 90-95% emigracji było spowodowane wyższymi zarobkami na Zachodzie. woleli 5-6 tysięcy w przeliczeniu na złotówki niż 1-2 w kraju. Lubię jak sprawy są stawiane jasno i takie jakie są.

    • Dawid said

      Orędzia Mbm są nr 1

      • Wiesia said

        @Dawidzie z całym szacunkiem,ale Orędzia Medjugorje,Garabandal,Fatimskie,La Salette tak samo są ważne jak Księga Prawdy.Nie można tak powiedzieć jak Ty mówisz,bo one wszystkie się ze sobą łączą.Potem przejdą w jedno, do Księgi Prawdy.

      • Dzieckonmp said

        Dawid a Ty zainteresowany tylko jak jest mocna sensacja?? To są takie portale.

    • Wiesia said

      @Julka,a czy Ty wiesz,że weszłaś na bloga Królowej Pokoju??
      Dlaczego atakujesz Medjugorje,a przy tym naszą Matkę??

      • Eva said

        DlaczegojJa oskarzasz o cos czego nie powiedzila? Gdzie widzisz ten atak.?

        • Dana said

          Cytat,. „Po co więc zajmować się jakimiś prywatnymi „objawieniami”, za którymi być może stoi Szatan. ”

          I to z dużej litery zapewne to z szacunku.

    • Dzieckonmp said

      Julka bardzo brzydko potraktowała Królową Pokoju. SKANDAL!!! Kiedyś będzie tego żałowała.

    • wierny said

      @Julka a co te oredzia maja wnosic nowego?Matka Boza tylko przypomina nam jak mamy zyc ,przypomina ze jestesmy kochani przez Boga jak ona oreduje za nami,nie ma w tym nic nowego ,przypomina nam bo ludzie odeszli od tego wszystkiego,pozdrawiam Cie serdecznie!!!

    • Dana said

      Bez kaplicy

      Jest taka Matka Boska
      co nie ma kaplicy
      na jednym miejscu pozostać nie umie

      przeszła przez Katyń
      chodzi po rozpaczy
      spotyka niewierzących
      nie płacze
      rozumie

      ks.Jan Twardowski

      • Dana said

        Proszę o prozę

        żebyście sami nie darli się za włosy
        nie podawali miłości jak jeża
        w cierpieniu mówili dobranoc
        nie nakładali tłumika na serce
        tak zastraszeni że niemoralni

    • szach42 said

      Julka@.
      Musisz przyznać ,że nie wszystko jest dla wszystkich. Jeśli Medziugorje nie jest dla Ciebie na dziś (jutro już może być,kto wie?) to się nie ma co zmuszać. Jednak ja tam byłam i zapewniam Cię, że Kościół tam żyje .Wspaniałe miejsce i takie jak ja mówię-Polskie. Tzn. ten sam Duch, ta sama wiara. Oczywiste, że tą samą Matkę Bożą czcimy w Częstochowie, Licheniu, Gietrzwałdzie i innych sanktuariach. Jednak Pan Bóg tak cudownie wszystko ułożył, że poprzez konkretny wizerunek podoba Mu się rozlewać łaski na proszących i potrzeba trudu ,drogi, pielgrzymki, by tam dotrzeć odpowiednio przygotowanym ,z dostateczną dla cudu wiarą i ufnością. Gdyby Bóg chciał inaczej, to było by inaczej. Jeśli ludzie wracają z Medziugorje lepsi,tam się nawracają, to czego więcej potrzeba ? Czy to ważne, za jaką sprawą to się dzieje-objawień, pięknej okolicy, parafian Medziugorje czy księży ? Nie ma obowiązku wierzyć w prywatne objawienia, nawet te uznane przez Kościół za prawdziwe. Jeśli uważasz, że o wszystkim co Matka Boża mówi przez widzących ,pamiętasz i nie musi Ci niczego przypominać, to nie ma potrzeby słuchać co mówi. Ja powtarzam swoim dzieciom setki razy to samo, a i tak często robią odwrotnie. Mnie Matka Boża powtarza to samo wielokrotnie przez widzących , a i tak odbiegam od wskazówek ,choć przecież sama uznaję je za dobre. Osądź, czy modlitwa na różańcu, post o chlebie i wodzie w środy i piątki, comiesięczna spowiedź, czytanie Pisma św ,uczestnictwo we Mszy św, to złe wskazówki ? Jeśli uznasz je za dobre i zastosujesz w swoim życiu, to bez wiary w prawdziwość Medziugorje, będziesz owocem Medziugorje. Jeśli tam pojedziesz, jestem pewna, że dostrzeżesz szczególne działanie łaski boskiej w tym miejscu . Masz prawo nie dowierzać, jednak trzeba by najpierw iść i zobaczyć na własne oczy, żeby wiedzieć o czym się pisze albo przynajmniej wykazać błędy , by uzasadnić, że szkoda czasu na zwodzenie . Samo, że nie dla mnie , nie uzasadnia zniechęcania innych.

  3. Dana said

    Mam tak wielkie pragnienie ukrycia się: chciałabym tak żyć, jakoby mnie wcale nie było; dziwny czuję pociąg wewnętrzny do ukrycia się tak głębokiego, aby mnie tylko znało Serce Jezusa. Pragnę być cichutkim mieszkankiem dla Jezusa, by mógł w nim wypocząć. Nie dopuszczę nic, co by mogło zbudzić Umiłowanego mojego. Ukrycie daje mi możność do ustawicznego obcowania wyłącznie z Umiłowanym moim. Obcuję ze stworzeniami o tyle, o ile się to Umiłowanemu mojemu podoba. Ukochało serce moje Pana całą mocą miłości i nie znam innej miłości, bo od początku zatonęła dusza moja w Panu jako jedynym skarbie swoim.

    Chociaż na zewnątrz mam wiele cierpień i różnych przeciwności, jednak ani na moment to nie obniża mojego wewnętrznego życia ani nie mąci mi ciszy wewnętrznej. Nie lękam się chwili osamotnienia od stworzeń, bo choćby mnie wszyscy opuścili, nie jestem sama, bo Pan jest ze mną, a choćby i Pan się ukrył, to miłość Go znajdzie – bo dla miłości nie ma bram ani straży; ona przedrze się przez puszcze i skwary, przez burze i pioruny, i ciemności, i dociera do Źródła, z którego wyszła, i tam przetrwa na wieki. Wszystko ustanie, ale miłość nigdy.

    Św. s. M. Faustyna Kowalska

  4. Dana said

    • Józef Piotr said

      Wsłuchując się w ten wykład – kazanie budzi się we mnie sygnał dzwonka który uruchamia się dla konieczności dociekania prawdy. Prawdy historycznej oraz prawdy o „wybraństwie Bożym” w imię którego mordowano nasz Polski Naród. Nie uwzględnienie tego kto jest potomkiem Abrahama a kto jest oszczercą i złodziejem tożsamości Abrahamowej i wybraństwa jest karygodne . Widać że ten Ksiądz nie był na Rekolekcjach u Księdza Kneblewskiego

      A jak jest z wami ? Czxy to poczuliście ?

  5. Dana said

  6. Steven577 said

    Następne orędzie jest takie: Drogie dzieci, ja wam już od 30 lat przynudzam wkoło to samo, jak w telenoweli brazylijskiej, ale czas już na 10 tajemnic… Pierwsza tajemnica została ujawniona przedwcześnie przez Kiszczakową, to były akta Bolka. Czekajcie na nowe tajemnice, bo nie znacie dnia ani godziny!

    • Dana said

      Powinieneś mieć kwarantannę.

    • Dana said

      Czy Admin ma słabość do Stefka .

    • Małgosia 4 said

      Postanowiłeś robić dzisiaj za nadwornego błazna?

    • krystynka said

      Steven coś ci napiszę, mój syn tez jest w wieku buntowniczym , ale nie az tak jak ty, nie obraża osób wierzących , ale jest , a raczej był taki wątpiący. To sie zmieniło od pewnego snu, otóż kilka dni temu przysnił mu się sam Bóg (widział tylko ogromną jasność , która do niego mówiła). Bóg pokazał mu ludzi z przodu, z tyłu ,z boku i mówił tak ,,zobacz synu wokół ciebie są ludzie ten jest muzułmanin nie idz zanim, tamten jest protestantem tez nie idz za nim, a tamten hare kriszna także nie idz za nim, bo cię zgubią !!!,,. Potem powiedział mu, że bardzo go kocha, jest jego prawdziwym ojcem i prosi go aby w niedzielę przyszedł do kościoła na mszę , bo jest to wyjątkowa niedziela (chodziło o tę niedzielę).Syn opowiadając mi ten sen i spytał ,,mamo, co to za wyjątkowa niedziela, że aż Pan Bóg mi się śni i mnie osobiście zaprasza na nią ?,,. To niedziela Miłosierdzia Bożego, teraz mój syn modli się codziennie , nawet w szkole , sam mi to powiedział,On po prostu rozmawia z Bogiem !!!

      Steven tez sie bedę modliła za ciebie aby dobry Bóg przytulił cie w Swoich ramionach.

    • wierny said

      Tak @Steven577 to jest wasza tolerancja!jezeli w cos nie wierzycie to waszym celem jest osmieszac i drwic z tego!!! pozdrawiam cie serdecznie i zycze Ci zeby Bog w pore Cie odmienil zanim bedzie za pozno ,modl,modl sie goraco o nawrocenie dla siebie abys w pore to zrozumial!!!WIERNY

    • krystynka said

      dla Stevena i dla Julki, chyba z Medjugorje…

      piękna !!!

    • Eva said

      wkraczasz co jakis czas ze swoimi chorymi przemysileniami aby wywolac zamieszanie . Widac ,ze jestes przeszkolony troll. Nie tylko jestes ,,intelektualnie skazany” ale sparalizowany strachem .Rada : nie wypowiadaj sie w sprwach o ktorych nie masz pojecia , nie chodz na pasku zla , nie klaniaj sie bozka . Idz do Spowiedzi popros o rade jak wyjsc z tego bagna w ktore byc moze niechcaco wdepnales.Niech Duch Swiety Obdarzy Cie Swoim Swiatlem.

  7. Dana said

  8. Ewa said

    NOWENNA do uroczystosci ZWIASTOWANIA NAJSWIETSZEJ PANNY
    rozpoczynajaca sie 16 marca

    WEZWANIE DO DUCHA SWIETEGO

    Przyjdz Duchu Swiety, napelnij serca Twych wiernych, i zapal w Nich ogien Twojej milosci.
    V. Zeslij nam Ducha Twojego, a wszystkie rzeczy na nowo beda stworzone.
    R. I ziemi oblicze objawionem zostanie.

    Modlmy sie:

    O Boze! ktory swiatloscia Ducha Twojego oswieciles serca Twych wiernych, spraw, abysmy za pomoca tegoz Ducha swietego, szli droga madrosci i pocieszeniem Jego zawsze napelnieni byli. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Amen.

    DZIEN VIII

    O Maryjo Swieta, wierze, ze Bog, ktory od chwili Poczecia Twego byl zawsze „PAN Z TOBA”, teraz przez wcielenie swoje w przeczystem Twem lonie jeszcze bardziej polaczyl sie z Toba; wiec Cie tez blagam, spraw to, abym i ja takze przez laske uswiecajaca, calym sercem z tymze Panem najmilszym Jezusem moim, zawsze byl zlaczony.
    Zdrowas Maryo……… i Litanja do Matki Boskiej Loretanskiej.

    LITANIA LORETAŃSKA DO NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

    Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
    Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże,
    Duchu Święty, Boże,
    Święta Trójco, Jedyny Boże,
    Święta Maryjo, – módl się za nami.
    Święta Boża Rodzicielko,
    Święta Panno nad pannami,
    Matko Chrystusowa,
    Matko Kościoła,
    Matko łaski Bożej,
    Matko nieskalana,
    Matko najczystsza,
    Matko dziewicza,
    Matko nienaruszona,
    Matko najmilsza,
    Matko przedziwna,
    Matko dobrej rady,
    Matko Stworzyciela,
    Matko Zbawiciela,
    Panno roztropna,
    Panno czcigodna,
    Panno wsławiona,
    Panno można,
    Panno łaskawa,
    Panno wierna,
    Zwierciadło sprawiedliwości,
    Stolico mądrości,
    Przyczyno naszej radości,
    Przybytku Ducha Świętego,
    Przybytku chwalebny,
    Przybytku sławny pobożności,
    Różo Duchowna,
    Wieżo Dawidowa,
    Wieżo z kości słoniowej,
    Domie złoty,
    Arko przymierza,
    Bramo niebieska,
    Gwiazdo zaranna,
    Uzdrowienie chorych,
    Ucieczko grzesznych,
    Pocieszycielko strapionych,
    Wspomożenie wiernych,
    Królowo Aniołów,
    Królowo Patriarchów,
    Królowo Proroków,
    Królowo Apostołów,
    Królowo Męczenników,
    Królowo Wyznawców,
    Królowo Dziewic,
    Królowo wszystkich Świętych,
    Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta,
    Królowo wniebowzięta,
    Królowo Różańca świętego,
    Królowo rodziny
    Królowo pokoju,
    Królowo Polski,

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    K.: Módl się za nami, Święta Boża Rodzicielko.
    W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    Módlmy się

    Panie, nasz Boże, daj nam, sługom swoim, cieszyć się trwałym zdrowiem duszy i ciała + i za wstawiennictwem Najświętszej Maryi, zawsze Dziewicy, + uwolnij nas od doczesnych utrapień i obdarz wieczną radością. Przez Chrystusa Pana naszego.
    W.Amen.

    ANTYFONA
    Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko! Naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza Pocieszycielko nasza. Z Synem Swoim nas pojednaj, Synowi Swojemu nas polecaj, Swojemu Synowi nas oddawaj.

    Modlmy sie:

    Wszechmogacy wieczny Boze, Majestatu Twego pokornie blagamy: azeby, jako Jednorodzony Syn Twoj w istocie ciala naszego w Kosciele byl stawiony; tak abysmy, za sprawa Twoja, z duszami oczyszczonymi przed Toba stawic sie mogli.

  9. Wiesia said

    Proszę przeczytajcie cały ten wywiad z tym księdzem.
    Michał Heller: papież zdenerwował się i podjął decyzję, by przemówienie potraktować jako „niebyłe” [WYWIAD]
    – Świat nauki czuje zagrożenie ze strony ogromnej fali irracjonalizmu i to samo grozi religii. Fanatyzm to nie tylko ekstremizmy islamskie, ten katolicki również jest bardzo niebezpieczny – przestrzega w rozmowie z Onetem ks. Michał Heller. Duchowny opowiada m.in. o związkach nauki z religią oraz o pewnym przemówieniu, które papież Jan Paweł II postanowił uznać za „niebyłe”. Okazją do spotkania była premiera wyjątkowej książki pt. „Wierzę, żeby zrozumieć”, będącej wywiadem rzeką z laureatem prestiżowej Nagrody Templetona….
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/michal-heller-papiez-zdenerwowal-sie-i-podjal-decyzje-by-przemowienie-potraktowac/lpnvr6

    http://paruzja.info/pl/czerwiec-2012/194-21-06-2012-17-30-czlowiek-nie-pochodzi-od-zwierzat-ale-ci-ktorzy-nie-wierza-w-boga-chca-abyscie-w-to-wierzyli

    http://paruzja.info/pl/oredzia-przeglad/60-grudzien-2013/1347-11-12-2013-22-05-matka-zbawienia-zostana-im-przyznane-honorowe-doktoraty-w-nowo-odnowionym-kosciele-falszywego-proroka

    • Wiesia said

      dusza-program ;(

    • bit said

      Wiedza przed grzechem pierworodnym rzeczywiście nie była potrzebna, gdyż człowiek żył w doskonałej harmonii z otaczającym go światem i dzięki temu jego wszelkie potrzeby mógł bez niej zaspokajać (np. wystarczyło sięgnąć po owoc w ogrodzie). Po grzechu człowiek został z tego ogrodu wygnany, a więc wkroczył w środowisko niejako nie przeznaczone dla niego a dla koegzystującej ze sobą flory i fauny. A ponieważ swoim pojawieniem się zakłócił on ten obcy sobie porządek świat na zewnątrz ogrodu został przez niego skażony nieporządkiem. Tak więc nie dość, że człowiek znalazł się w niedostosowanym dla niego środowisku, to na dodatek je zakłócił. Dlatego włączył się u niego mechanizm obronny: zdobywanie wiedzy o tym nowym środowisku, aby się do niego odpowiednio dostosować i w nim przetrwać. Zwierzęta w raju oczywiście przebywały, ale nie zakłócały one harmonii ogrodu, gdyż nie grzeszyły. Można więc założyć, że ewolucja gatunkowa jest możliwa w świecie zwierząt lecz jest niemożliwa w świecie ludzi. Człowiek nie mógł wyewoluować od małpy, gdyż po naukowemu nie zachodzi dalsza gatunkowa ewolucja u ludzi. Dlatego jest on koroną i szczytem stworzenia. Jeśli już to człowiek z czasem degraduje swoją doskonałość gatunkową w zakresie jej maksymalnych możliwości. Natomiast najwyższa jakość gatunku człowieka jest nienaruszalna i niemożliwa do osiągnięcia przez jakikolwiek inny gatunek. To raczej człowiek w swoim DNA posiada sekwencje genowe podobne lub nawet takie same jak zwierzęta, aby lepiej przystosować się do środowiska. Świadczy to o najdoskonalszym genowym mechanizmie dostosowawczym. Np. człowiek posiada sekwencje genowe neandertalczyka, co niektórzy niedouczeni naukowcy interpretują jako krzyżowanie się gatunków, a tak naprawdę to człowiek dostosował swój genom do warunków w jakim żył on i neandertalczyk niekoniecznie w tym samym czasie, ale w podobnym środowisku.

    • Verbum_cordis said

      Heller, Węcławski, Bartoś (dwaj ostatni to byli duchowni, dzisiaj apostaci) i im podobni, którzy z dużą finezją próbują łączyć naukę i religię, są dziś niebywale pociągający dla młodego umysłu stawiającego pierwsze pytania egzystencjalne.
      Teoria (raczej co najwyżej wątła hipoteza) ewolucji, wielkiego wybuchu czy np. próba wyjaśnienia faktu zmartwychwstania Chrystusa na gruncie czysto psychologicznym to tylko jedne z nielicznych diabelskich przynęt, których połknięcie krok po kroku, niepostrzeżenie prowadzi człowieka do utraty wiary i potwornej ciemności duszy.
      Niestety i ja sam swego czasu stałem się ich ofiarą. Przebyłem bolesną drogę zanim zrodziła się we mnie ponownie wiara, drogę naznaczoną powolnym procesem umierania we mnie fałszywego obrazu świata. Długo by pisać, wspomnę tylko, że obok żarliwych modlitw bliskich mi osób o mój powrót, orędzia MBM odegrały tu rolę kluczową. Dlatego z autopsji mogę z całą stanowczością stwierdzić, że skutki głoszenia tych „nauk” przez osoby duchowne (obdarzone autorytetem z racji swego stanu) są potworne. W przypadku sekty, czy uzależnień sprawa wydaje się znacznie prostsza, wiadomo gdzie jest wróg, i są całe rzesze ludzi, którzy wiedzą jak z nim walczyć. Tutaj człowiek pozostaje sam we własnej ciemności, długo i mozolnie z pomocą Boga odkrywając przyczynę tego stanu.
      To niepozorne sformułowanie typu „Bóg jest matematyką” sprytnie umieszcza Boga na poziomie ludzkiej psychiki i choć nadal odbieramy Go jako pewien byt nieskończony (matematyka jest nieskończona) to jest to już „nieskończoność” zawarta jakby w nas. Czujemy, że jesteśmy w mocy Go ogarnąć, domknąć w jakiś kategoriach myślowych, a zatem z początku i nie do końca sobie to uświadamiając zaczynamy się ponad NIM stawiać, aż przychodzi taki moment w którym nasza pycha każe nam wydobyć tę myśl na zewnątrz i jasno wyartykułować. Dalsza droga prowadzi już bezpośrednio do ateizmu lub co gorsze „fałszywej wiary” w której Bóg staje się podporządkowany naszym wyobrażeniom, – a mówiąc dosadniej – nam samym. To oznacza, że stajemy się – wiedząc lub nie – wyznawcami „lucyferianizmu” w jego najbardziej subtelnej postaci.

      Czyż nie taką wiarę będzie nam proponował „fałszywy kościół” ?

  10. kondzi said

    Możecie się przyjrzeć twarzom samej.,, młodzieży ” KOD w Zielonej Górze

    • Dana said

      To komuniści – aż do śmierci.

      • kondzi said

        Tu nawet słychać kogo witają i dla kogo pracują dla Niemiec nie kryją tego a nowoczesna oczywiście,, sponsoruje „

        • przeklejka said

          kondzi said
          Możecie się przyjrzeć twarzom samej.,, młodzieży ” KOD w Zielonej Górze

          Przecież widać wyraźnie to Młodzi Wykształceni i z Dużych Miast
          reprezentujący Ministerstwo Nowoczesnej Prawdy

    • Kasia1 said

      za judaszowe srebrniki na starość sprzedali swe głosy.

    • obserwator said

      Bój to jest nasz ostatni..

    • Józef Piotr said

      Stare prukwy i głupie komitetowe cepy oraz dla asekuracji ich dzieci i wnuki

      • Dana said

        Masz starą matkę ? Wyrażaj się.

        • Kasia1 said

          ja zawsze miałam mamę w podeszłym wieku.

        • Dana said

          Dlatego o starszych trzeba się wyrażać .Też będziemy starzy jak dożyjemy.

        • Józef Piotr said

          & Dana = extra

          Słowo żródlane

          Pourquai (francuski ) – zobacz w słowniku co to znaczy.

          Nie warto mieć zawsze brzydkich myśli pod pokrywką, Nawet wtedy gdy rosyjska dziewczyna na biwaku wyjada arbuza bo to wcale nie pornografia

        • Dana said

          Józef to znaczy dlaczego.
          Nie udawaj Francuza.

        • gwiazdka said

          Wychowanie do starości

          Aby jednak starość była okresem harmonii wewnętrznej z Bogiem i ludźmi, musi być poprzedzona dobrym wychowaniem oraz prawym i mądrym życiem.

          Księga Przysłów (Prz 22,6) wyraźnie wskazuje na dobrodziejstwo konsekwencji w wychowaniu od najmłodszych lat : „ Wdrażaj chłopca w prawidła jego drogi, a nie zejdzie z niej i w starości.”

          W przykładach dobrych i złych ludzi Księga Mądrości Syracha (Syr 25, 2-3) także podkreśla wagę kształcenia i wychowania młodego pokolenia: „ Trzech rodzajów ludzi znienawidziła moja dusza, a życie ich szczególnie mnie gniewa: żebraka pysznego, bogacza kłamcy, starca cudzołożnego, ogołoconego z rozumu. Jeśli w młodości nie nazbierałeś, jakim sposobem znajdziesz na starość?”

          Natomiast Księga Mądrości (Mdr 4, 8-9 i 16) przy ocenie przedwczesnej śmierci osoby sprawiedliwej wyraźnie zaznacza, iż sama w sobie starość nie jest jeszcze godna czci lecz musi być starością mądrą :
          „ Starość jest czcigodna nie przez długowieczność i liczbą lat się jej nie mierzy: sędziwością u ludzi jest mądrość, a miarą starości – życie nieskalane.”
          „ Sprawiedliwy umarły potępia żyjących bezbożnych, i dopełniona wcześnie młodość leciwą starość nieprawego.”
          Psalmista prosząc o szczęśliwą starość (Ps 71, 8-9 i 17-19) podaje, iż w całym życiu musimy postępować zgodnie z prawem Pana, bo to On jest najlepszym wychowawcą:

  11. apostoł różańca said

    Helena Pelczar otrzymywała prorocze widzenia dotyczące ojczyzny, miała widzenie zmartwychwstałej ojczyzny, na którą napadły liczne wrogie wojska. Widziała polskie wojsko, które do boju prowadził młody kapłan. Widziała też Matkę Bożą, która swoim płaszczem osłaniała Polaków i wrogów, którzy widząc ten cud zaczęli w popłochu uciekać. Z czasem zaczęła doznawać cierpień ukrzyżowanego Jezusa: najpierw niewidzialnie, później poprzez stygmaty. Na polecenie Zbawiciela i Maryi ofiarowywała swoje cierpienia za nawrócenie grzeszników. Cierpiała także za dusze czyśćcowe, z którymi miała szczególną więź, widziała czyściec i dusze zmarłych, które do niej przychodziły po pomoc. Polecam audiobooka:

    http://www.rosemaria.pl/plyty-dvd-i-cd/audiobook-helena-pelczar

  12. Wiktoria said

  13. :) said

    Szukam Dzienniczka Św Faustyny w języku rumuńskim i białoruskim. Czy Ktoś może wie gdzie można kupić?

  14. bit said

    Przeciwko tym, którzy uważają za człowieka, dziecko, które bierze pierwszy oddech po urodzeniu.
    Dualizm duszy: pneuma to co duchowe czyli jaźń i nieśmiertelność (podobieństwo Boże), psyche zbudowane wg wzoru formy DNA Słowa (On jest obrazem Boga niewidzialnego), które w czasie się wcieliło (obraz Boży) czyli: wegetatywność (instynkt przetrwania gatunkowego), zmysłowość (postrzeganie zmysłowe) i rozumność (myślenie). Budowa ciała wynika z jakości DNA rodziców i nie jest dokładnym odwzorowaniem DNA Słowa, gdyż ta informacja została użyta tylko w momencie utworzenia z prochu Adama (Ewa była częścią wziętą z DNA Adama, gdyż jego DNA w potencjale posiadało informację obydwu płci) i zsumowane w 2 zaistniałych w czasie momentach: w momencie Niepokalanego Poczęcia Maryi matki Jezusa (posiadała pierwotną część DNA przynależną Ewie przed grzechem pierworodnym) i w momencie poczęcia Jezusa (Duch Święty wprowadził DNA Adama, które posiadał przed grzechem pierworodnym i po utworzeniu Ewy z jego żebra). Nawiasem mówiąc żebro czyli część szkieletu jest właśnie częścią wzoru, szkieletu DNA. Grzech pierworodny jest przekazywany przez cały proces rodzenia – od poczęcia do odcięcia pępowiny. Nie jest zaś przekazywany przez naśladowanie. Fizyczny oddech nie jest tu żadną miarą bycia lub niebycia człowiekiem, gdyż jest tylko zmianą formy pobierania tlenu, który zresztą jest trójstopniowy:
    1/ Do czwartego miesiąca ciąży płód otrzymuje tlen oraz niezbędne składniki odżywcze bezpośrednio z krwi matki
    2/ od czwartego miesiąca ciąży żywi się i „oddycha” poprzez łożysko, które w tym czasie rozwinęło się w macicy i z którym jest połączone pępowiną.
    3/ W momencie odcięcia od pępowiny dziecko zaczyna pobierać tlen poprzez własne płuca dzięki oddechowi

    • bit said

      Dla uściślenia. Grzech pierworodny jest przekazywany w momencie poczęcia. Mówiąc, że grzech pierworodny jest przekazywany przez cały proces rodzenia miałem na myśli, że jego skutki czyli osłabienie natury ludzkiej ujawniają się wraz wykształcaniem się narzędzi (mózgu, oczu, uszu itd.), którymi ta natura operuje

  15. Wiktoria said

  16. Józef Piotr said

    No i PROSZĘ
    Panie Bronku
    i blogowicze siadajcie na krzesła i się trzymajcie !!

    Oto co donosi pan Włodek Kukliński w dniu 2016-04-02

    tytuł : Kozak Rzepliński obsrany po pachy

    No i jak, ładnie poszło? Wystarczyło, że nieugięty tyranozaurus dostał wezwanie z prokuratury na przesłuchanie, i od razu zaczęły w TK obowiązywać ustawy sejmowe.
    Można? można. Ale na nich jest tylko ta jedna metoda: pała, której nie zawahamy się użyć.

    Komentarze, niestety, miętusowate jakieś: no wreszcie, czas zakończyć konflikt, i opozycja siadła do stołu… itp. nadstawianie drugi raz, drugiego wypiętego pośladka, na siarczyste kopniaki.

    No i jak, ładnie poszło? Wystarczyło, że nieugięty tyranozaurus dostał wezwanie z prokuratury na przesłuchanie, i od razu zaczęły w TK obowiązywać ustawy sejmowe.
    Można? można. Ale na nich jest tylko ta jedna metoda: pała, której nie zawahamy się użyć.

    Komentarze, niestety, miętusowate jakieś: no wreszcie, czas zakończyć konflikt, i opozycja siadła do stołu… itp. nadstawianie drugi raz, drugiego wypiętego pośladka, na siarczyste kopniaki.

    Nie tędy droga, mości panowie. Skoro Rzeplina podaje tyły, bo jest oczywiste, że łamał ustawę na lewo i prawo, i każdy aplikant prokuratorski wyczyta to z ustawy, to nie znaczy że teraz trzeba zacząć głaskać chama i nadskakiwać mu pitoleniem o dialogu.

    Należy zakończyć dialog pałą: doprowadzić do postawienia zarzutów i stwierdzenia nadużywania stanowiska, potem sąd dyscyplinarny, wydalenie z zawodu i żegnajcie drogie pieniążki – tylko tego boją się te szuje, bo tylko o to walczą, i tylko tak można ich pokarcić.

    Podobnie rację ma poseł Wipler: nie odpuszczać belgijskim draniom – kolaborowali z terrorystami? po pierwsze debata w PEU o stanie demokracji, po drugie sankcje, po trzecie dochodzenie międzynarodowe – dać popalić pludrakom, niech znają swoje miejsce.

    No tak to działa – chamstwo słucha się tylko bata.

    1. Ziobro potwierdza, że ruszyło postępowanie
    2. Rzepliński podkula ogon
    3.https://twitter.com/wipler

    Drżączka Bieżączka

    http://naszeblogi.pl/61255-%E2%80%8Bkozak-rzeplinski-obsrany-po-pachy

    ******************************************************************************************************************************
    Jeśli to PRAWDA to PiS-ie idż za ciosem . Zaduś gada skutecznie , wgnieć go w ziemię , i zgodnie z prawem które ON ignorował to z całą surowością wyegzekwować karnie wszystkie jego przestępstwa ,łącznie z przestępstwem zdrady OJCZYZNY !!
    A współ udział a morderstwie Ks. Jerzego na dokładkę

    • Dzieckonmp said

      To wszystko nie jest prawdą. Nie ma żadnego postępowania prokuratorskiego przeciwko Rzeplinskiemu. Tak blogi tworzą historię nieprawdziwą.

      • Józef Piotr said

        Witaj Bronku
        Zobacz dalej . Spójrz na artykuł w polityce, i kolejne wg linków
        Mnie się wydaje to za wiarygodne

        Ale poczekajmy !!

  17. Józef Piotr said

    A na czasie jest to:

    jamek said
    2016-04-02 (sobota) @ 07:19:43
    POSŁANNICTWO ROZALI CIELAKÓWNY
    Począwszy od 1930 roku, Pan Jezus zaczyna domagać się przez Rozalię od Polski uznania Go za swego Króla. Poucza Rozalię, że jest to sprawa ogromnej wagi i że w tej intencji trzeba wiele się modlić i wiele cierpieć, by przyśpieszyć intronizację w Polsce. Cóż może Rozalia uczynić w tej sprawie? Zwierza się swemu duchowemu kierownikowi: „Gdy przyszłam do szpitala, moje prace, małe krzyżyki i małe ofiary składałam Jezusowi, prosząc Go, by Jego Królestwo przyszło do dusz, do wszystkich serc, by On, Jezus, mógł królować wszechwładnie w nich”.Jednakże Jezus Król domaga się od Rozalii czegoś więcej; konkretnych działań w tej sprawie i na skalę przekraczającą jej możliwości. Dlatego zwraca się ona z prośbą o pomoc do swego kierownika duchowego ks. Kazimierza Dobrzyckiego: „Od pewnego czasu jestem zmuszona jakąś siłą tajemniczą, by Ojcu powiedzieć to, co czuję w duszy, mianowicie to, by Ojciec Drogi napisał list do Jego Eminencji ks. kard. Hlonda, Prymasa Polski, o przyśpieszenie intronizacji (…). Pan Jezus w ten sposób chce ratować Polskę przed upadkiem”.Następnie wyłuszcza ks. Dobrzyckiemu, jak należy rozumieć intronizację i na czym polega jej istota: „Pan Jezus chce być naszym Królem, Panem i zarazem Ojcem bardzo kochającym”. I nieco dalej dodaje: „Pan Jezus w szczególny sposób chce być naszym Królem, tego On sobie życzy. Polska musi w sposób wyjątkowy, uroczyście ogłosić Pana Jezusa swym Królem przez intronizację (…). Intronizacja to nie tylko forma ofiarowania się, ale odrodzenie serc, poddanie ich pod słodkie panowanie Miłości!”Ponieważ pojawienie się żądania, by Polska uznała w sposób oficjalny i uroczysty, poprzez Akt Intronizacji, Jezusa swym Królem, zaskakiwało swą oryginalnością i wiązało się z ogromnymi trudnościami w jego realizacji, dlatego Pan Jezus jeszcze wielokrotnie zwróci się do Rozalii w słowach bardzo łagodnych, lecz stanowczych:

    „Powiedz, moje dziecko, ojcu, by napisał w tej sprawie do Prymasa Polski. Teraz jest najodpowiedniejsza chwila, trzeba korzystać z czasu łaski”. Z tego polecenia Rozalia wywiązała się, informując o wszystkim swego kierownika duchowego i w pięknych słowach zachęcając go do działania: „Ojcze Kochany, coś dziwnego dzieje się w mej duszy, czuję przeogromne pragnienie, by wszystko uczynić i przecierpieć, by Jezus mógł swobodnie panować w naszej ukochanej Ojczyźnie, a przez Polskę, by zawładnął całym światem. Śmiem to twierdzić stanowczo, że Polska będzie silną potęgą, najsilniejszą nie tylko w Europie, ale na całym świecie, jeśli usłucha wezwania Pana Jezusa, a jeśli nie, to zginie. To nie są moje myśli i słowa (…). To mi pokazał Pan Bóg”.Rozalia w pełni zdaje sobie sprawę, jak trudną misję powierzył jej Pan Jezus i jak mała jest szansa na jej zrealizowanie. – „Zastanawiając się nad tym – pisze – ogromny ból ogarnął moją duszę, że Pan Jezus tak strasznie obrażany jest przez ludzi, że tak bardzo daleko do przemiany ludzkich serc, że sprawa intronizacji jest również daleka”. Faktycznie Polska była bardzo atakowana przez siły zła, a Naród coraz bardziej ulegał demoralizacji.Od września 1937 roku Rozalia otrzymuje szereg proroczych wizji, w których żądania Jezusa wobec Polski i świata zostały bardzo wyraźnie sprecyzowane. Od spełnienia tych żądań Bóg uzależniał los naszej Ojczyzny i innych narodów. Istotę tych objawień można sprowadzić do warunku: jeśli Polska chce ocalić siebie, musi uznać Jezusa swym Królem w całym tego słowa znaczeniu poprzez Akt Intronizacji. Ma być on dokonany przez cały Naród, a w szczególności przez władze państwowe i kościelne, które w imieniu Narodu mają wspólnie dokonać w sposób uroczysty tego Aktu. W następstwie za przykładem Polski pójdą inne narody i także one dokonają Aktu Intronizacji Jezusa na swego Króla. Wszystkie narody, które nie uznają Jezusa swym Królem, zginą.Treść tych przesłań, tak brzemienna w skutkach, stanowiła dla Rozalii i jej kierownika duchowego, o. Kazimierza Dobrzyckiego, paulina, nie lada wyzwanie. Rozalia otrzymała wraz ze swą misją ogromny krzyż do dźwigania. Jak był on wielki i bolesny, świadczą o tym jej pisma. W jego dźwiganiu pomagali jej przede wszystkim Ojcowie Paulini, a szczególnie wymieniony o. Dobrzycki oraz Generał Paulinów o. Pius Przeździecki z Jasnej Góry. Nic w tym dziwnego, że Ojcowie Paulini zostali zaangażowani do tego dzieła. Przecież w tle misji Rózi stała dostojna Królowa Polski i to brzemienne pragnienie Jej Niepokalanego Serca zostało przekazane Rozalii, a przez nią Polsce za pośrednictwem Paulinów.W marcu 1938 roku głos wewnętrzny pouczał Rozalię: „Trzeba ofiary za Polskę, za grzeszny świat (…), straszne są grzechy Narodu Polskiego. Bóg chce go ukarać. Ratunek dla Polski jest tylko w moim Boskim Sercu”. Ponieważ mimo wielu starań do intronizacji w Polsce nie dochodziło, na parę miesięcy przed wybuchem drugiej wojny światowej Rozalia otrzymuje następną wizję ukazującą ogrom nieszczęść, jakie spadną na Polskę, a zarazem zapewnienie, że jeśli Polska, z rządem na czele, dokona intronizacji, do zapowiadanej wojny nie dojdzie. – „Pod koniec lutego 1939 roku – pisze Rozalia – Pan Jezus przedstawił mej duszy następujący obraz w czasie, gdy Mu polecałam naszą Ojczyznę i wszystkie narody świata. Zobaczyłam w sposób duchowy granicę polsko-niemiecką, począwszy od Śląska, aż po Pomorze, całą w ogniu. Widok był to naprawdę przerażający, zdawało mi się, że ten ogień zniszczy całkowicie cały świat. Po pewnym czasie ogień ogarnął całe Niemcy niszcząc je tak, że ani śladu nie pozostało z dzisiejszej Trzeciej Rzeszy. Wtedy usłyszałam w głębi duszy głos i równocześnie odczułam pewność niezwykłą, że tak się stanie: Moje dziecko, będzie wojna straszna, która spowoduje takie zniszczenie (…). Wielkie i straszne grzechy i zbrodnie są Polski. Sprawiedliwość Boża chce ukarać ten Naród za grzechy, zwłaszcza za grzechy nieczyste, morderstwa i nienawiść. Jest jednak ratunek dla Polski, jeśli Mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności poprzez intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, a całkowitym zwrotem do Boga (…). Tylko we Mnie jest ratunek dla Polski”.Można sobie wyobrazić, co przeżywała Rozalia i osoby z nią związane w dziele intronizacji. W tamtym czasie wszyscy w Polsce mieli świadomość, że wojna z Niemcami zbliża się szybkimi krokami, ale tylko Rozalia w pełni zdawała sobie sprawę z koszmaru tej wojny i z możliwości jej zażegnania. Dlatego całe życie Rozalii zostało podporządkowane w intencji intronizacji: w szpitalu bierze najcięższe dyżury, podejmuje różne umartwienia i nieustannie się modli: „1 kwietnia 1939 roku gorąco polecałam, jak tylko umiałam, tę sprawę Panu Jezusowi za przyczyną Najświętszej Maryi Panny i świętego Józefa, prosząc o światło, co należy czynić, by ta sprawa była jak najlepiej i jak najprędzej przeprowadzona. I znowu głos mówił mej duszy:Powiedz, dziecko, ojcu, by napisał do Prymasa Polski przez Ojca Generała, by wszystko uczynił dla przyśpieszenia intronizacji.Jasna Góra jest stolicą Maryi. Przez Maryję przyszedł Syn Boży, by zbawić świat i tu również przez Maryję przyjdzie zbawienie dla Polski przez intronizację. Gdy się to stanie, wówczas Polska będzie przedmurzem chrześcijaństwa, silną i potężną, o którą rozbiją się wszelkie ataki nieprzyjacielskie”.W lipcu 1938 roku otrzymała proroczą wizję i pouczenie, dotyczące wtedy dość dalekiej przyszłości, a dla nas, dziś żyjących, bardzo bliskiej. Tak to opisuje: „Znalazłam się na wysokiej górze, na której zobaczyłam kulę zupełnie podobną do globusa, lecz bardzo dużą. Z wielkim zainteresowaniem oglądam ją. Pod względem geograficznym był to glob. Rozpoznawałam części świata i poszczególne państwa. Wtem staje przede mną postać męża pełna powagi i majestatu. Kto to był, nie wiem. Owa postać zbliżyła się do mnie, nawiązując rozmowę. Mówi do mnie: To jest kula ziemska, polecając mi wymienić i określić granice części świata, a w nich poszczególne państwa. Gdy odpowiedziałam na pytania, wówczas ta osoba mówi do mnie głosem pełnym powagi i namaszczenia: Moje dziecko! Za grzechy i zbrodnie popełnione przez ludzkość na całym świecie ześle Pan Bóg straszną karę. Sprawiedliwość Boża nie może znieść dłużej tych występków. Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował. Jeśli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić intronizację (…) we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. Tu i jedynie tu jest ratunek. Które państwa i narody jej nie przyjmą i nie poddadzą się pod panowanie słodkiej miłości Jezusowej, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi i już nigdy nie powstaną. Zapamiętaj to sobie, dziecko moje, zginą i już nigdy nie powstaną!!! (…) Pamiętaj, dziecko, by sprawa tak bardzo ważna nie była przeoczona i nie poszła w zapomnienie. (…) Intronizacja w Polsce musi być przeprowadzona”.Rozalia przypomniała sobie, że ofiarowała się Panu Jezusowi z miłości ku Niemu na całkowite wyniszczenie za Polskę na pierwszym miejscu, a potem za Niemcy, Rosję, Hiszpanię i za cały świat. W tej chwili postać wzięła ją za rękę i zaprowadziła na drugą stronę globu. Wskazała na Amerykę i Australię i rzekła z bólem: „Czyż za te dusze Chrystus nie cierpiał? Czyż one nie są odkupione Jego Najświętszą Krwią? Trzeba je, dziecko, włączyć, szczególnie Amerykę.Dalej mówił z najgłębszym przekonaniem: Trzeba wszystko czynić, by intronizacja była przeprowadzona. Jest to ostatni wysiłek miłości Jezusowej na te ostatnie czasy! Pytam z bojaźnią tę osobę, czy Polska się ostoi? Odpowiada mi: Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu, jeśli się podporządkuje pod Prawo Boże, pod prawo Jego miłości. Inaczej, moje dziecko, nie ostoi się. I jeszcze na ostatek mówi do mnie przekonywująco: Oświadczam ci to, moje dziecko, jeszcze raz, że tylko te państwa nie zginą, które będą oddane Jezusowemu Sercu przez intronizację, które Go uznają swym Królem i Panem. Przyjdzie straszna katastrofa na świat – mówił – jak zaraz zobaczysz.W tej chwili powstał straszliwy huk. Owa kula pękła. Z jej wnętrza wybuchnął ogromny ogień, za nim polała się obrzydliwa lawa jak z wulkanu, niszcząc doszczętnie wszystkie państwa, które nie uznały Chrystusa. Widziałam zniszczone Niemcy i inne zachodnie państwa Europy. Z przerażeniem zwróciłam się o ratunek do tego Pana, a on mi mówił:Nie bój się, dziecko, i trzymał mnie za ramiona. Pytam go: Czy to jest koniec świata, a ten ogień i lawa, czy to jest piekło? Otrzymuję odpowiedź: Nie jest to koniec świata ani piekło, tylko straszna wojna, która ma dopełnić dzieła zniszczenia. Granice Polski były nienaruszone – Polska ocalała. Ta osoba nieznana mówi jeszcze do mnie:Państwa oddane pod panowanie Chrystusa i Jego Boskiemu Sercu, dojdą do szczytu potęgi i będzie już jedna Owczarnia i jeden Pasterz.Po tych słowach wszystko znikło. W dniu następnym po Komunii świętej pytałam Pana Jezusa, co to ma znaczyć? Otrzymałam pouczenie: Tak się, dziecko, stanie, jeśli ludzkość nie zwróci się do Boga. Nie trzeba zaniedbywać sprawy przyspieszenia chwili intronizacji w Polsce”.Rozalia w liście do swego kierownika duchowego wyjaśnia, jakie zrozumienie towarzyszyło jej podczas powyższej wizji: „Były to słowa do głębi przekonujące mnie,że to wszystko się stanie, te państwa ostoją się tylko, które Mnie uznają swym Królem. Zniszczenie będzie wielkie wskutek grzechów, które się rozlały jak potop na ziemi, więc muszą być krwią zmyte, zwłaszcza tam, gdzie były popełniane w sposób najohydniejszy.Gdy Pan Jezus będzie Królem i Panem naszego Narodu, wówczas my staniemy się bardzo silnymi, bo wszyscy będą się starali wypełniać wolę Pana Jezusa, nawet innowiercy będą prosić o przyjęcie ich na łono Kościoła katolickiego. Przyjdą straszne czasy, lecz my musimy wierzyć i ufać Panu Bogu, że On nas nie opuści, a zwłaszcza musimy odmienić życie, by było zgodne z prawem Bożym. Ludzie zobaczą skutki, ile intronizacja wleje siły i mocy w cały nasz Naród. Pan Jezus nie dopuści zniszczenia na ziemiach polskich. Prośmy gorąco Pana Jezusa o zbliżenie się Jego Królestwa, bozbliżają się czasy, kiedy nastanie jedna Owczarnia i jeden Pasterz”.Niepowodzeniem zakończyły się starania o intronizację Jezusa na Króla Polski przed wybuchem drugiej wojny światowej, w wyniku czego Polska i wiele krajów świata uległo zniszczeniu. Czy zatem misja powierzona Rozalii także zakończyła się niepowodzeniem? Przez jakiś czas tak wydawało się samej Rozalii. Jej dotychczasowym staraniom o intronizację przyświecała myśl: teraz albo nigdy. Gdy po wybuchu wojny rozmyślała nad tymi słowami uważając, że czas łaski dany Polsce został zaprzepaszczony, usłyszała głos Jezusa: „Czy czas u Boga jest czasem ludzkim? Czyż nie przygotowuję serc ludzkich do tej wzniosłej chwili, jaką ma być intronizacja? Czy sądzisz, jakoby ma zapowiedź nie dała się spełnić?” Rozalia otrzymała w latach wojny dalsze przynaglenia od Jezusa, by nadal usilnie zabiegać o intronizację w Polsce. W dniu 2 stycznia 1941 roku pisze: „Pan Jezus prawie nagli moją duszę, bym wszystko uczyniła, co tylko jest w mojej mocy, by przyśpieszyć ten dzień błogosławiony oddania całych narodów pod panowanie Jego słodkiej miłości”. Przed samą śmiercią Rozalia da świadectwo swej wierze: „Ja tak wierzę w intronizację, w jej przeprowadzenie, że choćby mi głowę ścinano, że to nigdy nie nastąpi, nie uwierzyłabym temu. Już nigdy nie będę myślała, dlaczego tak, czy inaczej się stało, dlaczego nie teraz, lecz później… (ona nastąpi)”. Ale też zdumiewa się nad postawą ludzi odpowiedzialnych za nasz Naród: „O jakże serce ludzkie jest ślepe i rozum szalenie ograniczony. (…) Ojciec Kochany jeszcze będzie musiał przypomnieć o tej sprawie Jego Eminencji Prymasowi Polski”.

    http://www.rozalia.krakow.pl/rc/-poslannictwo.htm

  18. Józef Piotr said

    Plotkują że Bronek ksywa „bul”
    Podper….ł Orła z gniazda i będzie walczył o władzę

  19. Józef Piotr said

    Skoro na ” Gloria ” umieszczono no to ja powielę:

    https://gloria.tv/article/vgNAyFcgvXj

  20. Am 5, 14: Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli. Wtedy Pan, Bóg Zastępów, będzie z wami, tak jak to mówicie.

    • Józef Piotr said

      „Święta Racja ” co do 5 i 14

      Poruszany temat jest trudny a szczególnie w aspekcie narażenia się na GRZECH . Tak ja odchodzę od kombinowania w tym temacie.

      Wymienione „kombinacje teoretyczne” z punktu widzenia teologii i żeby jak kolwiek się starano to cząstki pochodzącej od Adama trudno wykazać.

      Natomiast spotkałem opracowanie będące wynikiem badań nad CAŁUNEM Turyńskim zwanym .
      tam jest napisane co wynika z badania KRWI Chrystusa Naszego Pana wg teorii o hromosonach których człowiek posiada 24 a w tym 12 od matki i 12 od ojca.
      Ci badacze Całunu określili co znaleźli że w Krwi na Całunie: jest Hromosonów 13 z czego 12 jest od Matki Czyli Maryjii a jeden ten 13 – ty może być tylko od Samego Boga

      To tyle w tym, temacie
      Kombinując trzeba uwazać aby świadomie nie być powielaczem oszczerstw.

      • Małgosia 4 said

        Zdrowy człowiek posiada 46 chromosomów (23 pary), więc trochę dziwna jest ta teoria przedstawiona przez Ciebie.

        • Józef Piotr said

          Małgosiu to było z pamięci a nie podjałem próby sprawdzenia i to był mój bląd.
          Ale chyba wiadomo co chciałem przykazać ?

  21. Tadeu said

    Myślę, że czytanie, czy słuchanie Nostradamusów to pokusa zaglądania w przyszłość wbrew pierwszemu przykazaniu.

    • Józef Piotr said

      Może i masz przyjacielu rację. Ale czemu całość ksiąg Nostradamusowych jest przechowywana w Watykanie ?

  22. mentronik said

    Karabach. WOJNA.

    Armenia vs Azerbejdzan

    Ostatnio muslimowaty homus Obambo wizytowal w Armenii i pewnie szczegoly ustalali . Z kolei Azerbejdzan to strefa wplywow Kremla . Mamy kolejny front Szatany zjednoczone kontra ROSJA

    Fursow mówił że III wwś zacznie się w stylu wojny 30 letniej kiedy odpalą naraz 3 regionalne konflikty tj Syria, Kaukaz i Ukraina

    Media: Armenia przerzuciła do Karabachu brygadę rakietowo- artleryjską.
    http://www.novorosinform.org/news/id/50331

    Linia frontu, granica NG -Azarbejdżan, ofiar dziesiątki, w tym cywile, wstępne dane mówią o 100 zabitych żołnierzach Armienii u 200 żołnierzach Azarbejdżanu, oba kraje podają różne statystyki

    Wojsko Azarbejdżanu jedzie na Nagorny Karabach

  23. Dana said

  24. Krystyna said

    Dano, dziekuje za to wazne przeslanie!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: