Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Nowenna Pompejańska za Ojczyznę – Jezus Królem Polski

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Kwiecień 2016

Szczęść Boże! Powoli zbliżamy się do końca ósmej Nowenny Pompejańskiej za Ojczyznę (24.04.2016) Wielkie Bóg zapłać dla wszystkich, którzy się zgłosili. Szczególnie chciałbym podziękować osobom zachęcających innych ludzi do uczestnictwa w Nowennie. Rekordzistka zwerbowała aż 23 osób. Dziękuję także adminowi, dzięki któremu ta nowenna przybrała takie rozmiary. Łącznie zorganizowano aż 29 Nowenn (w poprzedniej było 20), które wspólnie w duchowej łączności złożyliśmy na ręce Matki Boskiej za naszą nieszczęśliwą Ojczyznę. Mogłoby się wydawać, że to niewiele – „co moja dziesiątka może zmienić”, jednakże pamiętajmy, każdy z nas jest częścią czegoś wielkiego – Nowenny Pompejańskiej za Ojczyznę, w której bierze udział ponad kilkaset osób, a liczba uczestników z każdą Nowenną się zwiększa. Musimy sobie uświadomić, że Miłosierdzie Boga jest nieskończone, o czym przekonujemy się za każdym razem podczas sakramentu pokuty, kiedy Bóg nam wybacza grzechy, które nieraz popełniamy wielokrotnie. Tak jak my katolicy jedynego prawdziwego Kościoła wracamy do Boga po każdej spowiedzi, tak też będziemy się modlić by do Boga wrócił cały naród polski, a Królestwo Boże objęło nasze granice.


Wobec pogarszającej się sytuacji nie tylko na świecie, ale także w Europie, apeluje do uczestników Nowenny o wzięcie więcej niż jedną dziesiątkę. Nie ma żadnych ograniczeń w przyjmowaniu tajemnic do odmawiania. Może to być 2, 3, 5 dziesiątek, a nawet cały różaniec. Nie jest to jednak obowiązek, zawsze można zostać przy jednej.

W związku z narastającej liczbą chętnych rozszerzamy Naszą Nowennę mailową o tajemnice Światła. Osoby, które nie chcą je odmawiać proszone są o wspomnienie o tym w mailu. Prosiłbym rekrutujących do Nowenny wspomnieć o tym swoim podopiecznym tej zmianie.

„Nowenna Pompejańska za Ojczyznę” rozpocznie się 25.04.2016 a skończy 17.06.2016. Zgłaszacie chęć uczestnictwa w Nowennie, wysyłając e-mail na n.pompejzaojczyzne@wp.pl , wymieniacie ile dziesiątek przyjmujecie, a ja przydzielam wam daną tajemnicę/e, którą/e będziecie odmawiać przez 54 dni. Z racji tego, że Nowenna Pompejańska nie jest zwykłym różańcem, osoby, które kończą część różańca zobowiązane są do odmawiania modlitw końcowych. Przez pierwsze 27 dni „Błagalne”, a przez dalszy okres (czas zmiany – 21.05.2016) „Dziękczynne”. Ci co kategorycznie nie chcą odmawiać modlitw końcowych niech to wyraźnie zaznaczą, albo też przeciwnie – chętni na modlitwy końcowe mile widziani :) . Osoby, które uczestniczyły w poprzedniej Nowennie (lub też w jakiejś innej) niech podadzą tajemnicę, którą odmawiali a ja podam inną, (choć można kontynuować poprzednią) tak by np. ci co odmawiali „Jezusa Ukrzyżowanego” mogli też zobaczyć „Jezusa Zmartwychwstałego”.

UWAGA!! Modlitwy wstępne (Wierze Boga, Ojcze Nasz, 3x Zdrowaśki) nie są obowiązkowe.

W skrócie:

Wiadomość wysyłamy na:

n.pompejzaojczyzne@wp.pl

i deklarujemy liczbę dziesiątek, przy braku określonej liczby przydzielam jedną

Czas rozpoczęcia: 25.04.2016

Zmiana modlitw końcowych: 21.05.2016

Koniec Nowenny 17.06.2016

Przed rozpoczęciem modlitwy wymieniamy intencję:

„O rychłą Intronizację Jezusa Chrystusa na Króla Polski”

Oraz wymawiamy maksymę:

„Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego”

Na koniec (dla odmawiających tajemnice końcowe obowiązkowo, reszta według uznania) dodajemy 3 krotnie:

„Królowo Różańca Świętego, módl się za nami”

Nie jest to obowiązkowe, ale prosiłbym po odmówieniu dziesiątki pomodlić się o Intronizację Jezusa na Króla Polski.

„Ojcze Niebieski błagam Cię i proszę, wysłuchaj naszego wołania wołania całego Polskiego Narodu. Tak bardzo pragniemy, aby Nasz Pan i Zbawca Jezus Chrystus został uznany Królem naszego Narodu i państwa. Polecamy Ci wszystkich tych, którzy mają zamknięte serca i nie chcą przyjąć królowania Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Błagamy Cię Ojcze Niebieski, wysłuchaj naszego wołania i dotknij wszystkich tych serc, aby się otworzyły na wielką Miłość Bożą, aby zapragnęły przyjąć Pana i Zbawcę, Twojego Syna Jezusa Chrystusa. Oto my dzieci Twoje błagamy Cię o tę wielką łaskę, aby Twój Syn był przyjęty przez cały Polski Naród, aby został uznany Panem i Władcą, aby ludzkie serca uwielbiały Jego Święte Imię. Ojcze Niebieski wysłuchaj naszego wołania i spraw, aby to się mogło dokonać, aby te wszystkie łaski przygotowane dla naszego Narodu, mogły na nas spłynąć. Abyśmy się stali Królestwem Twego Syna, aby On mógł nas prowadzić do wiecznej szczęśliwości, abyśmy tam doszli i spotkali się z Tobą na wieki. Amen.”

Co to jest Nowenna Pompejańska:

http://pompejanska.rosemaria.pl/2014/02/rozaniec-instrukcja-tajemnice-rozwazania/

Modlitwy końcowe:

http://pompejanska.rosemaria.pl/2011/06/jak-odmawiac-nowenne-pompejanska-krok-po-kroku/

Niech wam Bóg Błogosławi!

P.S. Maile wysyłamy kopiując adres n.pompejzaojczyzne@wp.pl i wysyłając z własnej poczty. Nie wchodzimy w hiperłącze!! (To niebieskie) Bo ono prowadzi do nikąd. Nie mam was za idiotów, ale niektórzy mają z tym problem.

Zdravko

Odpowiedzi: 84 to “Nowenna Pompejańska za Ojczyznę – Jezus Królem Polski”

  1. OSTOJA said

    https://wirtualnapolonia.com/2016/04/17/40-tysiecy-motocyklistow-na-jasnej-gorze-to-mozliwe-tylko-w-polsce-wideo/

    • Dana said

      Zlot Gwiaździsty na Jasnej Górze 2016: Tysiące motocyklistów i miłośników jednośladów z całego kraju i zagranicy uczestniczyło w 13. Zlocie Gwiaździstym, który w niedzielę odbył się na Jasnej Górze.

      Na Jasną Górę przybyli motocykliści z całego kraju, ale i również z Ukrainy, Litwy i Węgier. W tym roku mszy świętej przewodniczył o. Bátor Botond, węgierski Paulin, za którego sprawą do Częstochowy przybyło 100 węgierskich motocyklistów. Kazanie wygłosił natomiast ks. Dariusz Stańczyk, proboszcz parafii Trójcy Przenajświętszej w Tobolsku na Syberii. Podczas akcji wszyscy uczestnicy zlotu, który połączony jest z inauguracją sezonu motocyklowego, mogli również wesprzeć dzieci z domów dziecka w Polsce i i na Kresach Rzeczypospolitej. Na ogrodzeniu Jasnej Góry zawisły tysiące maskotek, które trafią później do potrzebujących. Chętni mogli także oddawać krew.

      Czytaj więcej: http://www.dziennikzachodni.pl/motofakty/a/czestochowa-tysiace-motocyklistow-uczestniczylo-w-13-zlocie-gwiazdzistym-na-jasnej-gorze-zdjecia,9885176/

    • Magda said

      Maria od Bozego Przygotowania Serc

      Oredzie Nr.1138
      15 Kwiecien 2016

      ” PRZEBIEGLY JEST TEN; KTORY CHCE MNIE POKONAC ! Amen.”

      Moje Dziecko. Nadchodza ZLE CZASY, lecz Ci, ktorzy sa Mi wierni i oddani, bede chronic.
      Nie wierzcie tym Przyblakancom, gdyz tworza wiele zamieszania i wykladaja MOJE SLOWO tak, JAK IM SIE PODOBA !
      Nie mozecie , Moje kochane Dzieci, tego przyjac !

      Wytrzymajcie i nie sluchajcie slow slodkich jak miod, gdyz one was „zlepia” i zostawia was NIECZYSTYMI !
      Wiec nie sluchajcie ich, kiedy beda wam sprzedawac ich Nieprawosc, ich Klamstwa, ich slodkie jak miod Slowa,gdyz wkrotce pokaza swoja prawdziwa twarz, jednak do tego czasu bedziecie juz oblepieni demonami, ktore beda sie kleic mocno jak miod, jak smola, i jeszcze gorzej, beda wlepione w was, poniewaz uwierzyliscie w slowa, tym ktorzy chca was doprowadzic do zguby,polkneliscie je przychylnie i z checia i zobaczcie, co sie stalo i co sie stanie : Demony trzymaja sie was mocno i nie zostawia was w spokoju, gdyz przykleily sie do was przez miod, ktory zescie polkneli !
      Badzcie ostrozne, kochane Dzieci i uwazne ! Diabel jest przebiegly, on wam nie powie co chce uczynic, on bedzie was stopniowo „otruwac” slodkim miodem, gdyz demony, jego demony, wpily sie w was, i on nigdy nie odda wam wolnosci, gdy sie na niego otworzycie !

      Uwazajcie, gdyz KONIEC sie rozpoczal, i szczesliwy ten kto sie Mnie, waszemu Jezusowi oddal, szczesliwy ten kto ofiarowal Mi swoje TAK, gdyz bedzie wywyzszony, lecz inni zostana utraceni w bagnie klamstw Zlego, ktory chce wciagnac w Przepasc i na wieczne Potepienie. Amen.

      Badzcie ostrozni i badzcie uwazni, gdyz GRA ZLEGO SIE ROZPOCZELA. Amen.

      Wasz Jezus,ktory umarl za was na Krzyzu, i Ja ktory przyjde powtornie w Chwale. Amen.

      Jezus cierpiacy na Krzyzu: ” ZAPOMNIELISCIE MNIE; MOJE DZIECI. NIE ZNACZE WAM NIC WIECEJ „.

      ” Ja, ktory dla was zostalem ukrzyzowany, kocham was tak samo jak wtedy. Wierzcie we Mnie i ufajcie Mi, gdyz Ja jestem wasza Droga do Nieba.Amen. Przeze Mnie i tylko przeze Mnie bedziecie widziec Ojca. Amen. Idz juz. Amen. „

      • bit said

        „Diabel jest przebiegly, on wam nie powie co chce uczynic, on bedzie was stopniowo „otruwac” slodkim miodem, gdyz demony, jego demony, wpily sie w was, i on nigdy nie odda wam wolnosci, gdy sie na niego otworzycie!”

        I tak sobie myślę, coś w tym jest. Gdy człowiek świadomie otworzy się na demony, a później czy to przez egzorcyzm, czy przez duchowe uzdrowienie uwolni się od nich bezpośrednio to jednak w tym życiu nie pozbędzie się do końca skutków dewastacji własnej duszy, ponieważ odkrył przed demonami najbardziej czułą część swojej duszy, która normalnie chroniona jest przez różne naturalne i nadnaturalne mechanizmy obronne. Pozostawiają one w duszy swoistą nadwrażliwość, nerwicę duchową. Ta rana do końca nie jest w stanie lub raczej demony nie pozwalają jej się zaleczyć. Tak też było z opętanym Gergezeńczykiem, z którego Pan Jezus wyrzucił legion demonów w świnie i gdy prosił on Go, żeby mógł zostać przy Nim Jezus odprawił go słowami: Wracaj do domu i opowiadaj wszystko, co Bóg uczynił z tobą. Poszedł więc i głosił po całym mieście wszystko, co Jezus mu uczynił. Łk 8,26. Tak więc taki człowiek może świętym, żyć w głębokiej zażyłości z Bogiem, jednak głoszenie i zgłębianie Królestwa Bożego słowem nie jest mu dozwolone, gdyż zatraca taka osoba przez wyżej wspomnianą „nerwicę duchową” pewien rodzaj zdrowej spostrzegawczości i jasnego myślenia w kategoriach duchowych.

        • bit said

          A tu kolejna „subtelność” FP. związana bezpośrednio z tym co powyżej:

          „Kto idzie za Jezusem, nie błądzi! «Ależ Ojcze – powie ktoś – przecież wszystko jest tak złożone. Tak często nie jest dla mnie jasne, jak postąpić. Polecono mi pewnego jasnowidza i poszedłem do niego. Poszedłem do wróżki, która wróżyła z kart…». Jeśli robisz takie rzeczy, to nie idziesz za Jezusem! Idziesz za kimś innym, kto wskazuje ci inne drogi, prowadzące gdzieindziej. To Jezus na przedzie wskazuje nam drogę. Nikt inny nie może tego zrobić. Jezus nas ostrzegał: «Przyjdą inni, którzy powiedzą, że droga Mesjasza jest tu czy tam. Nie słuchajcie tego. Nie słuchajcie ich. Drogą jestem Ja!».

          Tak więc pójście za jasnowidzem, za tarotem jest pójściem tylko za innym człowiekiem? Przecież dobrze jest wiadomym, że za tymi osobami stoi ktoś o wiele bardziej niebezpieczny. Teraz taki niedouczony słuchacz powie sobie tak: Acha, czyli wróżenie, chęć poznania przyszłości jest w jakiejś mierze niewinnym błędem wybrania nie tej drogi co trzeba, ale nie zaszkodzi z ciekawości spróbować, bo przecież spotkanie i posłuchanie drugiego człowieka NIE BĘDZIE DLA MNIE MIAŁO KONSEKWENCJI oprócz ewentualnego rozczarowania!

          http://pl.radiovaticana.va/news/2016/04/18/papie%C5%BC_u_%C5%9Bw_marty_tylko_jezus_bram%C4%85_w_wieczno%C5%9B%C4%87_i_na_co_/1223761

        • Dana said

          Bit ,a jak wróżka albo czarownica wszystko zmyśla to znaczy ,że ktoś idzie za innym człowiekiem.Otwórz uszy .

  2. Aneta said

  3. Beza said

    Módlmy się o pokój w Polsce i na świecie !!!

    Krucjata Modlitwy (27) Modlitwa o pokój na świecie

    O Mój Jezu, ja błagam o Miłosierdzie dla tych, którzy cierpią z powodu straszliwych wojen.
    Ja proszę, żeby pośród tych torturowanych narodów, które są ślepe na prawdę o Twoim istnieniu, został zaprowadzony pokój.
    Proszę, okryj te narody mocą Ducha Świętego,
    aby powstrzymały swoje dążenie do władzy nad niewinnymi duszami.
    Miej Miłosierdzie nad wszystkimi Twoimi krajami, które są bezsilne wobec złych okrucieństw, jakie ogarniają cały świat! Amen

    Krucjata Modlitwy (120) Zatrzymaj szerzenie się wojny

    O Mój Słodki Jezu,
    ukróć wojny,
    które niszczą ludzkość.
    Ustrzeż niewinnych od cierpienia.
    Chroń dusze, które próbują
    wnosić prawdziwy pokój.
    Otwórz serca tych,
    których dotknęło
    spowodowane wojną cierpienie.
    Chroń młodych i wrażliwych.
    Uratuj wszystkie dusze,
    których życie
    zostało zniszczone wojną.
    Umocnij nas wszystkich,
    drogi Jezu –
    tych, którzy modlą się za dusze
    wszystkich Bożych dzieci –
    i obdarz nas Łaską,
    aby znieść cierpienia,
    które mogą zostać nam zadane
    w czasie tych wojennych konfliktów.
    Błagamy Cię,
    zatrzymaj szerzenie się wojny
    i doprowadź dusze
    do Najświętszej Ostoi
    Twojego Serca.
    Amen
    http://www.internetgebetskreis.com/pl

    INTENCJA :” ZA NASZE POLSKIE DUCHOWIEŃSTWO”
    Modlitwa Krucjaty (70) Modlitwa za duchowieństwo, aby pozostało silne i wierne Świętemu Słowu Bożemu

    O, drogi Jezu, pomóż Twoim wyświęconym sługom rozpoznać
    schizmę, która się rozwija w Twoim Kościele.
    Pomóż Twoim wyświęconym sługom, pozostać silnymi i wiernymi Twojemu Świętemu Słowu.
    Nigdy nie pozwól, aby ziemskie ambicje przesłoniły im czystą miłość do Ciebie.
    Daj im łaski, aby pozostali czyści i pokorni przed Tobą
    i aby czcili Twoją Najświętszą Obecność w Eucharystii.
    Pomóż i prowadź te wszystkie wyświęcone sługi, którzy mogą być letni
    w miłości do Ciebie i cały czas rozpalaj na nowo w ich duszach ogień Ducha Świętego.
    Pomóż im rozpoznać pokusy, na które są wystawiani, żeby ich rozproszyć.
    Otwórz ich oczy, aby w każdej chwili mogli ujrzeć Prawdę.
    Błogosław ich w tym czasie i osłoń ich Twoją
    Najdroższą Krwią, aby zapewnić im ochronę przed wszelką szkodą.
    Daj im siłę do odparcia kuszenia szatana, gdyby podsuwał im pokusę zaprzeczania istnienia grzechu.
    Amen.

    MODLITWA ZA KOŚCIÓŁ I KAPŁANÓW:
    Z Dzienniczka Św. Siostry Faustyny

    O Jezu mój, proszę Cię za Kościół cały, udziel mu miłości i światła Ducha swego, daj moc słowom kapłańskim, aby serca zatwardziałe kruszyły się i wróciły do Ciebie, Panie. Panie, daj nam świętych kapłanów, Ty sam ich utrzymuj w świętości. O Boski i Najwyższy Kapłanie, niech moc miłosierdzia Twego towarzyszy im wszędzie i chroni ich od zasadzek i sideł diabelskich, które ustawicznie zastawia na dusze kapłana. Niechaj moc miłosierdzia Twego, o Panie, kruszy i wniwecz obraca wszystko to, co by mogło przyćmić świętość kapłana, – bo Ty wszystko możesz (1052).

    Modlitwa Różańcowa za Pana Prezydenta i Rząd wg własnych możliwości. Chociaż 3 x Zdrowaś Maryjo!!

    MODLITWA O INTRONIZACJĘ JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI

    Jezus Chrystus: Oto Ja przekazuję wam szczególną łaskę, abyście mogli wyprosić Intronizację Mojej Osoby w Polskim Narodzie i państwie. Wołajcie do Mojego Ojca w taki oto sposób:

    Ojcze Niebieski błagam Cię i proszę, wysłuchaj naszego wołania, wołania całego Polskiego Narodu. Tak bardzo pragniemy, aby Nasz Pan i Zbawca Jezus Chrystus został uznany Królem naszego Narodu i państwa.Polecamy Ci wszystkich tych, którzy mają zamknięte serca i nie chcą przyjąć królowania Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Błagamy Cię Ojcze Niebieski, wysłuchaj naszego wołania i dotknij wszystkich tych serc, aby się otworzyły na wielką Miłość Bożą, aby zapragnęły przyjąć Pana i Zbawcę, Twojego Syna Jezusa Chrystusa. Oto my dzieci Twoje błagamy Cię o tę wielką łaskę, aby Twój Syn był przyjęty przez cały Polski Naród, aby został uznany Panem i Władcą, aby ludzkie serca uwielbiały Jego Święte Imię. Ojcze Niebieski wysłuchaj naszego wołania i spraw, aby to się mogło dokonać, aby te wszystkie łaski przygotowane dla naszego Narodu, mogły na nas spłynąć. Abyśmy się stali Królestwem Twego Syna, aby On mógł nas prowadzić do wiecznej szczęśliwości, abyśmy tam doszli i spotkali się z Tobą na wieki. Amen.

    M O D L I T W A do CHRYSTUSA KRÓLA.
    ( podyktowana przez Pana Jezusa)
    Panie Jezu Chryste – KRÓLU nasz i całego świata – zmiłuj się nad Twym wiernym ludem,
    który pragnie Cię wywyższać każdego dnia; który pragnie Cię widzieć KRÓLEM Wiecznej
    Chwały, KRÓLEM Człowiekiem, KRÓLEM Bogiem Wszechmogącym, KRÓLEM życia i śmierci.
    Wysławiamy Cię, cześć Ci oddajemy, jako KRÓLOWI POLSKI i WSZECHŚWIATA i kochamy Cię ! Przemień serca wszystkich ludzi, aby panował w nich pokój i szacunek do wszystkiego, co stworzyłeś – tak nam dopomóż Bóg po wszystkie czasy, na wieki wieków. Amen

    • Kasia1 said

      Amen

    • Bogna said

      Tłumaczone z oryginału

      SALUTATION À MARIE
      Pozdrowienie/cześć dla Maryi

      propagée par le Père Paul, de Moll
      Rozpowszechniane przez o. Paul de Moll

      > Je vous salue Marie, Fille de Dieu le Père.
      Bądź pozdrowiona Maryjo, Córko Boga Ojca.

      > Je vous salue Marie, Mère de Dieu le Fils.
      Bądź pozdrowiona Maryjo, Matko Syna Bożego.

      > Je vous salue Marie, Épouse du Saint-Esprit.
      Bądź pozdrowiona Maryjo, Oblubienico Ducha Świetego.

      > Je vous salue Marie, Temple de la Sainte Trinité.
      Bądź pozdrowiona Maryjo, Świątynio Trójcy Świętej.

      > Je vous salue Marie, Lys blanc de la resplendissante Trinité.
      Bądź pozdrowiona Maryjo, Lilio biała olśniewająca Trójce Święta.

      > Je vous salue Marie, Rose agréable de la Cour céleste.
      Bądź pozdrowiona Maryjo, przepiękna Różo Serca niebiańskiego.

      > Je vous salue Marie, Vierge pleine de douceur et d’humilité, de qui le Roi du Ciel a voulu naître et être nourri de son lait.
      Bądź pozdrowiona Maryjo, Dziewico pełna łagodności i pokory /uniżenia , z której Król Nieba zechciał być narodzony I karmiony Jej mlekiem.

      > Je vous salue Marie, Vierge des Vierges.
      Bądź pozdrowiona Maryjo, Dziewico dziewic.

      > Je vous salue Marie, Reine des Martyrs, dont l’âme a été percée de douleurs.
      Bądź pozdrowiona Maryjo, Królowo Męczenników której dusza była przeszyta bólem.

      > Je vous salue Marie, Dame et Maîtresse à qui toute puissance a été donnée au Ciel et sur la terre.
      Bądź pozdrowiona Maryjo, Pani i Mistrzyni, której zostal dana cała władza na ziemi I w Niebie.

      > Je vous salue Marie, Reine de mon cœur, ma douceur, ma vie, et toute mon espérance.
      Bądź pozdrowiona Maryjo, Królowo mojego serca, moja słodyczy, moje życie i moja cała nadziejo.

      > Je vous salue Marie, Mère très aimable.
      Bądź pozdrowiona Maryjo, Matko przemiła.

      > Je vous salue Marie, Mère très admirable.
      Bądź pozdrowiona Maryjo, Matko godna podziwu/zachwycająca/niezwykła.

      > Je vous salue Marie, Mère du bel amour.
      Bądź pozdrowiona Maryjo, Matko pięknej Miłości.

      > Je vous salue Marie, conçue sans péché.
      Badz pozdrowiona Maryjo, poczęta bez grzechu.

      > Je vous salue Marie, pleine de grâce, le Seigneur est avec vous, vous êtes bénie entre toutes les femmes, béni soit le fruit de vos entrailles.
      Badz pozdrowiona Maryjo, pełna Łaski , Pan jest z Tobą, Błogoslawionas Ty miedzy niewiastami, błogosławiony owoc żywota Twojego Jezus.

      > Béni soit votre Époux Saint Joseph.
      Niech bedzie błogosławiony Sw Jozef, Twój małżonek.
      > Béni soit votre Père Saint Joachim.
      Niech bedzie błogosławiony Twoj Ojciec, Sw Joahim.
      > Bénie soit votre Mère Sainte Anne.
      Niech bedzie błogosławiona Twoja Matka, Sw Anna.
      > Béni soit votre Ange Saint Gabriel.
      Niech bedzie błogosławiony Twój Aniol, Święty Gabriel.
      > Béni soit le Père Éternel, qui vous a choisie.
      Niech bedzie błogosławiony Ojciec Odwieczny, który Ciebie wybral.
      > Béni soit votre Fils qui vous a aimée.
      Niech bedzie błogosławiony Twój Syn który Cię kocha.
      > Béni soit le Saint-Esprit, qui vous a épousée.
      Niech bedzie błogosławiony Duch Święty, który CIE poślubił.
      > Que tous ceux qui vous aiment vous bénissent.
      Niech Cie błogosławią wszyscy którzy CIE kochają.

      > Ô Bienheureuse Vierge, bénissez-nous tous, au nom de votre cher Fils. Ainsi soit-il.
      O! Błogosławiona Dziewico, pobłogosław nam w imie Twego drogiego Syna.
      >
      > Vidi Gandæ, 15 Octobris 1877.
      > F. DE VOS, C. L. C.

      Père Paul disait à un ami que ceux qui récitent cette SALUTATION À MARIE peuvent se figurer que la Sainte Vierge leur donne en réalité sa bénédiction.
      Ojciec Paul mówił pewnemu przyjacielowi, ze tym, którzy odmawiać beda te modlitwę, Święta Dziewica w rzeczywistości pobłogosławi.
      >
      > Donnant un exemplaire de cette SALUTATION à une demoiselle, Père Paul lui dit textuellement :

      Wreczajac egzemplarz tej modlitwy pewnej panience, o. Paul powiedzial:
      > « Cette SALUTATION est si belle ! Récitez-la chaque matin. Du haut du Ciel, la Sainte Vierge vous donnera sa bénédiction et vous ferez le signe de la croix. Oui, oui, que ne vous est-il donné de voir ! la Sainte Vierge vous bénit alors, je le sais très bien. »
      „Ta modlitwa jest taka piekna! Odmawiaj ja co rano. Z Niebios, Święta Dziewica poblogoslawi Ci i uczyni Ci znak Krzyża. Tak, tak, nie jest Dane Ci to zobaczyc ale Święta Dziewica błogosławi Ci, ja to doskonale wiem.”

    • Krystyna said

      Amen.

    • małgosia MK said

      Amen.

  4. Mariusz said

    18 kwietnia 2016 r., Poniedziałek

    Pierwsze czytanie:
    Dz 11, 1-18 Wejście pogan do Kościoła
    Psalm responsoryjny:
    Ps 42 (41), 2-3; Ps 43 (42), 3. 4 (R.: por. Ps 42 (41), 3a)
    Śpiew przed Ewangelią:
    J 10, 14
    Ewangelia:
    J 10, 1-10 Jezus jest bramą owiec

    PIERWSZE CZYTANIE

    Dz 11, 1-18 Wejście pogan do Kościoła

    Czytanie z Dziejów Apostolskich

    Apostołowie i bracia, przebywający w Judei, dowiedzieli się, że również poganie przyjęli słowo Boże. Kiedy Piotr przybył do Jerozolimy, ci, którzy byli pochodzenia żydowskiego, robili mu wymówki, mówiąc: «Wszedłeś do ludzi nieobrzezanych i jadłeś z nimi?» Piotr więc zaczął wyjaśniać im po kolei, mówiąc:
    «Modliłem się w mieście Jafie i w zachwyceniu ujrzałem jakiś spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna czterema końcami opadającego z nieba, który dotarł aż do mnie. Przyglądając mu się uważnie, zobaczyłem czworonożne zwierzęta domowe i dzikie, płazy i gady.
    Usłyszałem też głos, który mówił do mnie: „Zabijaj, Piotrze, i jedz!” Odpowiedziałem: „O nie, Panie, bo nigdy nie wziąłem do ust niczego skażonego lub nieczystego”. Ale głos z nieba odezwał się po raz drugi: „Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił”. Powtórzyło się to trzy razy i wszystko zostało wzięte znowu do nieba.
    Zaraz potem trzech ludzi, wysłanych do mnie z Cezarei, stanęło przed domem, w którym mieszkaliśmy. A Duch powiedział mi, abym bez wahania poszedł z nimi. Razem ze mną poszło też tych sześciu braci. Przybyliśmy do domu owego człowieka. On nam opowiedział, jak zobaczył anioła, który zjawił się w jego domu i rzekł: „Poślij do Jafy i sprowadź Szymona, zwanego Piotrem. On cię pouczy, jak zbawisz siebie i cały swój dom”.
    Kiedy zacząłem mówić, Duch Święty zstąpił na nich, jak na nas na początku. Przypomniałem sobie wtedy słowa, które wypowiedział Pan: „Jan chrzcił wodą, wy zaś ochrzczeni będziecie Duchem Świętym”. Jeżeli więc Bóg udzielił im tego samego daru co nam, którzyśmy uwierzyli w Pana Jezusa Chrystusa, to jakżeż ja mogłem sprzeciwiać się Bogu?»
    Gdy to usłyszeli, zamilkli. Wielbili Boga i mówili: «A więc i poganom udzielił Bóg łaski nawrócenia, aby żyli».

    Oto Słowo Boże.

    PSALM RESPONSORYJNY:

    Ps 42 (41), 2-3; Ps 43 (42), 3. 4 (R.: por. Ps 42 (41), 3a)

    Boga żywego pragnie dusza moja.

    Jak łania pragnie wody ze strumieni, *
    tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
    Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego, *
    kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

    Boga żywego pragnie dusza moja.

    Ześlij światłość i wierność swoją, *
    niech one mnie wiodą.
    Niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą *
    i do Twoich przybytków.

    Boga żywego pragnie dusza moja.

    I przystąpię do ołtarza Bożego, *
    do Boga, który jest weselem i radością moją.
    I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni, *
    Boże mój, Boże.

    Boga żywego pragnie dusza moja.

    ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

    J 10, 14

    Alleluja, Alleluja, Alleluja

    Ja jestem dobrym pasterzem
    i znam owce moje, a moje Mnie znają.

    Alleluja, Alleluja, Alleluja

    EWANGELIA

    J 10, 1-10 Jezus jest bramą owiec

    Słowa Ewangelii według świętego Jana

    Jezus powiedział:
    «Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych».
    Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił.
    Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości».

    Oto słowo Pańskie.

  5. Muzikal – show:
    http://wpolityce.pl/swiat/289073-musical-jesus-christ-superstar-z-okazji-1050-lecia-chrztu-polski-wsrod-widowni-marszalkowie-sejmu-i-senatu-marek-kuchcinski-oraz-stanislaw-karczewski-zdjecia

    A można było dać świadectwo Prawdzie

  6. Aneta said

  7. Konarski said

    http://r-scale-f2.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/962e56a8a0b0420d87272a682bfd1e53/23412cc6-03b3-40d3-a403-19060de1ed6c.png?type=1&srcmode=4&srcx=0/1&srcy=0/1&srcw=640&srch=2000&dstw=640&dsth=2000&quality=80

  8. Julka said

    Może być nieciekawie 7 maja. Targowica zdaje sobie sprawę, że jej podrygi wbrew oczekiwaniom poszły na marne. Teraz mogą przygotować prowokacje.

  9. pio0 said


    Zamiast Anioł Pański – Antyfonę odmawia się od Wielkiej Soboty do Świętej Trójcy wyłącznie.
    Antyfonę odmawia się zawsze na stojąco.

    ———————— Regina Caeli laetare – Królowo nieba wesel się ————————

    Królowo nieba, wesel się, alleluja,
    Bo Ten, któregoś nosiła, alleluja,
    Zmartwychwstał jak powiedział, alleluja,
    Módl się za nami do Boga, alleluja.

    V. Raduj się i wesel, Panno Maryjo, alleluja
    R. Bo zmartwychwstał Pan prawdziwie, alleluja.

    Módlmy się.
    Boże, któryś przez zmartwychwstanie Syna swojego, Pana naszego Jezusa Chrystusa świat uweselić raczył, daj nam, prosimy, abyśmy przez Jego Rodzicielkę Pannę Maryję dostąpili radości życia wiecznego. Przez tegoż Chrystusa Pana naszego.
    R. Amen.
    ——————–
    3x Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…
    3x Wieczne odpoczywanie raz zmarłym dać Panie…

    • pio0 said

      W intencjach Maryi + (można jeszcze dodać swoje własne intencje)

      • pio0 said

        Intencja własna:
        Proszę o liczne i święte powołania kapłańskie, zakonne, misyjne.

        • hanna said

          Za kapłanów o światło i moc działania z Duchem Świętym .O zdrowie dla nich i wszystkich chorych i cierpiących na duszy i ciele.O prawdziwą miłość w sercach naszych dla drugiego człowieka.We wszystkich intencjach blogowiczów.Boża opatrzności czuwaj nad nami i nad całym światem.

        • Sławik said

          AMEN

      • Mariusz said

        Umiłowana Matko Boża i Królowo nasza dziękuję za wszelkie dotychczas otrzymane łaski i cuda. Okryj Płaszczem Swej Opieki naszą Ojczyznę, Prezydenta, rząd i nas samych; proszę o Ducha Świętego dla Kapłanów. Proszę Cię Maryjo o pokój w Polsce i na świecie | O zdrowie i błogosławieństwo Boże dla Krysi i Jej rodziny, łaskę zdrowia małej Moniczki, Wandzi, Pawełka, Alicji, Ksawerego, Krzysztofa, Ewuni, Alicji Gościa, synka Piotra, Stasia, Bożenki, Lucynki, Piotra i siostrzenicy, Marcina, taty Iwony Józefa, o rozeznanie dla Szafirka i bliskich, o uzdrowienie Zygmunta na duszy i ciele z nowotworu na płucu, Anety 1, o zdrowie dla córki i poczętego dziecka, Sławika i Jego mamy, Henryka, Lidki i Jej mamy, Basiaka, Andrzeja, Moni, męża i ich dzieci | O łaski dla Gosi 3 i rodziny, Kasi1 i pracę dla syna Tomasza, Małgosi i Jej rodziny, Bezy, Bryzy, Wiesi i Jej rodziny, o zdanie egzaminów przez Bartosza i Piotra, Dagi i Jej dzieci, Powiewa, Adriana, o rozwiązanie kłopotów rodzinnych Mohera, Piotra2, Ewy, Floriana, Ani, Bozeny, Barbary, Bożeny2, Mariusza (tego drugiego), Millki, Milli, EwyK, Marysi, Edytki, Zosi, Mietka, Stanisława, Aleksandra, Stokrotki, Gwiazdki, Hanny, Małgosi MK, Haliny, intencje Weroniki, Znakinaniebie, Dany, DSM, o ratunek dla małżeństwa Oli, Coxa21, o uratowanie małżeństwa Joanny i Andrzeja, Pio0, Admina z rodziną | Innych którzy potrzebują wsparcia modlitewnego. Za dusze cierpiące w czyśćcu. Byśmy Wszyscy owocnie wykorzystali czas łaski do dnia Zesłania. O miłość wzajemną i wzajemny szacunek nawet do nieprzyjaciół. Proszę o Intronizację Jezusa Chrystusa na Króla Polski na czas. Oraz we wszystkich intencjach blogowych. Amen.

        Dodatkowo w w/w intencjach odmawiany jest codziennie wieczorem różaniec św.

        • Krystyna said

          Amen. Mariuszku, Bog zaplac za modlitwe wczoraj i dzisiaj. Serdecznie Cie pozdrawiam i dziekuje.

      • Kasia1 said

        Matko Boża i Nasza proszę miej w ciągłej opiece nasz Kraj,Rząd i Kościół Święty.Ulecz oczy Mariuszowi i pomóż otrzymać godną prace Tomkowi.Proszę też aby licznie zgłosili się do nowenny ,którą organizują Zdrawko i Gosia.

      • Krystyna said

        Amen. Umilowana Matko Boza dziekuje za dobroc i opieke Twoja nad Nami. Prosze, ochron i blogoslaw Ojczyzne Nasza, Kaplanow, Kosciol Swiety, rzadzacych, o zdrowie, madrosc, czystosc serc i Swiatlo Ducha Swietego dla Nich i dla Nas. Prosze, ulecz cudownie oczy Mariusza, Moniczke, Alicje,Weroniczke, Piotrusia, Stasia, gardlo Ewy Zygmunta, Krzysztofa, Lucynke, Piotra, siostrzenice,Marcina, za wszystkich chorych, cierpiacych, o prace dla bezrobotnych, o wysluchanie wszystkich prosb naszych, o zdrowie i blogoslawienstwo Boze dla Blogowiczow, Ich rodzin i mojej rodziny. Matko Najswietsza, wstawiaj sie do Boga za nami.

  10. Miriam said

    http://www.fronda.pl/a/katastrofa-o-ktorej-nie-pisza-wielkie-media,1338.html
    Katastrofa, o której nie piszą wielkie media

    Na katolickim cmentarzu Św. Krzyża, tuż przy Grobie Nienarodzonego Dziecka, rozbił się samolot właściciela największej sieci aborcyjnej w USA. Zginęły jego dzieci i wnuki.

    Siedmioro dzieci i tyle samo dorosłych zginęło podczas niedawnej katastrofy prywatnego samolotu, który rozbił się w stanie Montana – to pierwsza informacja, jaką podały amerykańskie media. Po dwóch dniach zaczęły wychodzić na jaw kolejne fakty. Układają się one w szokującą całość. Oto szczegóły, których nie podała mainstreamowa prasa w USA.

    Właściciel samolotu
    Pieniędzy na samolot dorobił się na zabijaniu. Będąc właścicielem największej sieci klinik aborcyjnych w USA Irving Moore ‚Bud’ Feldkamp III zarobił miliony. Firmę Family Planning Associates kupił cztery lata temu. W należących do niego siedemnastu klinikach w Kalifornii zgładzono więcej nienarodzonych dzieci, niż we wszystkich pozostałych klinikach w tym stanie, łącznie z zakładami Planned Parenthood. Aborcja – pełen „serwis” – do piątego miesiąca włącznie.

    Dla niego była to kolejna inwestycję na drodze do budowy małego medycznego imperium. Posiadał już przecież dwie sieci klinik dentystycznych i udziały w kilku innych. Prywatnie to kochający ojciec dla swoich dwóch córek i dziadek dla piątki ich dzieci.

    Okoliczności wypadku

    Córki Feldkampa leciały tego dnia na wakacje. Dwie rodziny z dziećmi i znajomi. Narty, basen, golf w kurorcie dla milionerów z Yellowstone Club – tak miały spędzać wolny czas. Samolot jednak nie doleciał. Przyczyny nieznane. Oblodzenie skrzydeł – mówi początkowo jedna z hipotez. Eksperci jednak zaprzeczają. Doświadczony pilot, dobra pogoda, żadnych problemów – wynikało z ostatniej rozmowy z wieżą kontroli lotów. Świadkowie nie widzieli nic nadzwyczajnego. Tylko nagły krach. Samolot wbił się dziobem w ziemię i stanął w płomieniach. Runął trzysta metrów od lotniska. Gdzie znaleziono spalony wrak?

    Na cmentarzu Św. Krzyża

    Parafianie przychodzą tu często. Ktoś dawno temu zainicjował odmawianie w tym miejscu różańca za ofiary biznesu aborcyjnego: nienarodzone dzieci, ich nieszczęsne matki i wszystkich lekarzy, którzy mają krew na rękach. Obok cmentarnego kościoła postawili symboliczny nagrobek – Grób Nienarodzonego. Może ktoś przechodząc zmówi „Wieczny odpoczynek”. Ludzie modlili się tutaj także o nawrócenie Buda Feldkampa. Podobno w dzień po tragedii awionetki przyjechał na cmentarz. Stał tam wpatrzony w zmiażdżone śmigło. Czy widział też Grób Nienarodzonego?

    AJ/Christiannewswire.com

  11. gwiazdka said

    Na podstawie kalendarza kościelnego z uwzględnieniem dzieła ks. Piotra Skargi T.J. oraz innych opracowań i źródeł
    na wszystkie dni całego roku ułożył
    Ks. Władysław Hozakowski

    Święty Apoloniusz, męczennik

    18. Kwietnia
    (+ r. 186.)

    Po śmierci cesarza rzymskiego Marka Aureliusza nastały spokojniejsze dla chrześcijaństwa czasy; wobec dotychczasowych prześladowań bowiem syn Marka Komodus po objęciu tronu łagodniejszym kierował się usposobieniem i wyrozumiałością tak niezbędną dla powolnego, ale stałego rozwoju Kościoła prawdziwego. Pomnażała się więc z dnia na dzień liczba wiernych, kiedy minęła już obawa nowych prześladowań. Pomiędzy nowo pozyskanymi synami Kościoła było niemało z wybitniejszych rodów rzymskich jako i z bogatszego mieszczaństwa. Wśród nich odznaczał się Apoloniusz, senator rzymski, wielbiony przez wszystkich dla swej mądrości i wymowy.
    Zajmowanie się Pismem św., księgami pisarzów kościelnych, przysłuchiwanie się naukom i kazaniom, obcowanie serdeczniejsze z papieżem Eleuteryuszem otworzyło mu na koniec oczy na przesądy i błędy pogańskie. Uznał potrzebę przyjęcia prawdy Chrystusowej, aby zaspokoić pragnienie tak swego umysłu jak serca. Niezwłocznie po chrzcie św. z całą gorliwością zaczął pracować nad sobą, aby pozbyć się dawniejszych zapatrywań fałszywych co do istoty dobrego i złego, a przyswoić sobie cnoty chrześcijańskie, dotąd pogaństwu niezrozumiałe. Takie postępy robił w doskonałości, jakiej nauczał Jezus, że wkrótce był wzorem dla najgorliwszych. Korzystając ze swego wybitnego stanowiska, używał swych wpływów na obronę i ochronę chrześcijan, ściganych ciągle jeszcze podejrzeniami i uprzedzeniami. Wpływ jego i w tym się objawiał, że za jego wzorem inni poszli wybitni Rzymianie, aby oddać się prawdzie chrześcijańskiej. Sam też starał się o to, aby zapoznać przynajmniej pogan z istotą nauki Chrystusowej i tak przygotować przynajmniej nawrócenie licznych osób przy odpowiednim ich usposobieniu i przy pomocy łaski Bożej. Wielką była liczba tych, których Apoloniusz zjednał dla Kościoła.
    Rozdźwiękiem w błogiej działalności senatora rzymskiego było oskarżenie, podniesione przez Sewera żołnierza przeciw Apoloniuszowi u sędziego Perenniusza, że opuścił wierzenie swe dawniejsze, a zwrócił się do wiary chrześcijańskiej. Było to przecież prawo Marka Aureliusza, które kary śmierci wyznaczało na tych, coby oskarżali chrześcijan tylko dla samej wiary. Żadnego innego przewinienia nie mógł Sewer przeciw Apoloniuszowi przytoczyć, stąd skargę swoją przypłacić musiał z wyroku sędzi życiem, kiedy może spodziewał się nagrody i uznania. Istniało wszakże jeszcze inne prawo, które chrześcijanina oskarżonego o wiarę nakazywało zatrzymać w więzieniu, jeśliby nie chciał odstąpić od nauki Chrystusowej. Stąd to Perenniusz nakłaniał Apoloniusza, aby zaparł się swej wiary i tym sposobem zachował nie tylko godności swoje i dobytki, ale przede wszystkim życie. Oskarżony odpowiedział, że żadna siła go nie zmusi do tego kroku przeciw własnemu przekonaniu i przeświadczeniu. Widząc bezowocność swych zabiegów, Perenniusz rozporządził, aby Apoloniusz jako senator przed senatem zdał sprawę z zarzuconej mu winy.
    Przekazanie skargi senatowi dało Apoloniuszowi sposobność do otwartego i publicznego wystąpienia w obronie Prawdy Chrystusowej. Opracował uczoną i głęboko obmyślaną mowę, w której wykazywał fałsze pogaństwa, prawdę i świętość religii Kościoła, zbijał niesłuszność zarzutów podniesionych przeciw niej. Mowę tę wygłosił przed senatem z takim naciskiem i z taką wymową, że nikt z obecnych nie mógł żadnej poruszyć nowej zaczepki, chociaż nikt ze słuchaczy nie zaliczał się do wyznawców Jezusa. Perenniusz przewidywał, że usposobienie sędziów przechylało się na korzyść oskarżonego. Aby więc podtrzymać powagę istniejącego prawa, zawyrokował, że Apoloniusza jako chrześcijanina nie można i nie wolno wypuścić z więzienia i przywrócić mu swobodę, póki nie porzuci swej nowej wiary. Na to Apoloniusz śmiało rzekł do Perenniusza: Dziwi mnie bardzo, że po wysłuchaniu mych powodów i dowodów w obronie mej wiary jeszcze domagasz się jej zaparcia. Już od dawnego czasu, dodał, niczego więcej nie pragnąłem jak tego, aby prawdziwość swej wiary nie tylko słowami udowodnić, ale i krwią i życiem stwierdzić. Po tym oświadczeniu mężnym zwrócił się Apoloniusz do wszystkich z zachętą, aby poszli za jego przykładem, porzucili swe pogańskie wierzenie i zabobony, wyrzekli się swych błędnych przesądów, a wybrali drogę nauki Chrystusowej, jako jedyną drogę prowadzącą do wytkniętego człowiekowi celu, bo do wiecznej szczęśliwości.
    Wystąpienie otwarte i śmiałe Apoloniusza w senacie poruszyło umysły obecnych, ale pomimo to nikt nie odważył się w jego obronie wystąpić. Chociaż bowiem cesarz był łagodnie wobec chrześcijan usposobiony, to senat rzymski nie przestawał ich uważać jako nieprzyjaciół państwa i całego rodu ludzkiego. Za zgodą więc senatorów Perenniusz ogłosił na Apoloniusza wyrok śmierci z ręki kata. Nie zachwiał się oskarżony w swej mężnej wytrwałości; powtarzał, że chce chrześcijaninem pozostać i chrześcijaninem umrzeć, bo bez Chrystusa nie osiągnie wiecznej chwały. Wyrok spełniono na Apoloniuszu około r. 186; miecz kata przyniósł mu koronę męczeństwa i szczególniejszej zasługi wobec Boga.

    Nauka

    Troską najważniejszą Apoloniusza było zbawienie swej duszy i dusz swych współbraci. Dla tej troski poświęcił krew i życie, bo wyżej cenił nieśmiertelność duszy niż znikomość wszystkich dóbr doczesnych. I słusznie, bo czym jest ciało, chociażby najpiękniejsze wobec jednej jedynej duszy, w której przede wszystkim odzwierciedla się obraz Boży w człowieku? Czym są wszystkie skarby ziemi, wszystkie zaszczyty świata, czym cały wszechświat widzialny a jednak znikomy wobec duszy, tego niespożytego pierwiastka duchowego, który człowieka czyni panem całego stworzenia, który podnosi go do szczególniejszej godności i zbliża go do szeregów duchów niebiańskich?
    Jeśli zaś dusza ludzka dla swej duchowej istoty jest nieśmiertelna, jeśli więc śmierć nie kładzie kresu jej istnieniu, to obowiązkiem naszym, zgotować jej los pełen chwały w wieczności. Przez duszę nosisz w sobie wieczność, więc o szczęśliwą wieczność za życia starać się musisz. Nic duszy nie dorówna, bo wszystko na świecie ginie, przemija; dusza niespożytą ma siłę, bo siłę nieśmiertelności z woli Bożej.
    Na tę to duszę ludzką Bóg od samego początku świata zwrócił Swe pragnienie. Dla niej to czynił tyle cudów, tyle powoływał proroków, lud sobie wybrał Izraela; dla niej to Syn Boży zstąpił z niebios, aby w ubóstwie i pokorze, w mękach i cierpieniach zgotować środki wiecznej szczęśliwości. Dla tej duszy Kościół do istnienia powołany, sakramenty ustanowione, aby dawać się życia nadprzyrodzone do celu nadprzyrodzonego.
    O tę duszę ludzką i szatan walczy; walczył, kiedy pierwszych rodziców do upadku doprowadził, walczył, kiedy lud wybrany do pogaństwa przywodził, walczył nawet z samym Bogiem, kiedy w zaślepieniu chciał go prowadzić na pokuszenie. O tę duszę walczysz sam, kiedy podlegasz pragnieniom szczęścia, dążnościom, aby zaspokoić i umysł i serce.
    Z jednej strony Bóg życie ci przedłożył, z drugiej śmierć; z jednej wieczną chwałę, z drugiej wieczne potępienie; od ciebie zależy, za którą chcesz się oświadczyć stroną; wolną masz wolę – decyzja nie trudna, ale za decyzją idzie i obowiązek życia chrześcijańskiego, obowiązek działania wedle woli Bożej pod naciskiem odpowiedzialności przed sprawiedliwym sądem Pana Przedwiecznego. Idź śladem świętych, którzy wszelkimi środkami, bo za cenę życia swego, krwią swoją zdobywali to, co duszy ludzkiej Bóg w niezgłębionych wyrokach przeznaczył t. j. chwałę niebieską.

    Inni święci z dnia 18. kwietnia:

    Św. Amideusz z Florencyi. – Św. Aya, księżniczka belgijska. – Św. Kalorecus, męczennik. – Św. Euletery, biskup, jego matka Ancya, Kryspin, Ekspedyt, Gagus, męczennicy. – Św. Galdyn, arcybiskup i kardynał z Medyolanu. – Św. Nikus, pustelnik. – Św. Perfekt, kapłan-męczennik. – Św. Prymytywa, męczenniczka. – Św. Wenustyan, męczennik. – Bł. Wikterp, biskup z Augsburga. – Bł. Marya od Wcielenia Bożego, Karmelitka. – Św. Koreb, męczennik.

  12. gwiazdka said

    Na podstawie kalendarza kościelnego z uwzględnieniem dzieła ks. Piotra Skargi T.J. oraz innych opracowań i źródeł
    na wszystkie dni całego roku ułożył
    Ks. Władysław Hozakowski

    Święty Apoloniusz, męczennik

    18. Kwietnia
    (+ r. 186.)

    Po śmierci cesarza rzymskiego Marka Aureliusza nastały spokojniejsze dla chrześcijaństwa czasy; wobec dotychczasowych prześladowań bowiem syn Marka Komodus po objęciu tronu łagodniejszym kierował się usposobieniem i wyrozumiałością tak niezbędną dla powolnego, ale stałego rozwoju Kościoła prawdziwego. Pomnażała się więc z dnia na dzień liczba wiernych, kiedy minęła już obawa nowych prześladowań. Pomiędzy nowo pozyskanymi synami Kościoła było niemało z wybitniejszych rodów rzymskich jako i z bogatszego mieszczaństwa. Wśród nich odznaczał się Apoloniusz, senator rzymski, wielbiony przez wszystkich dla swej mądrości i wymowy.
    Zajmowanie się Pismem św., księgami pisarzów kościelnych, przysłuchiwanie się naukom i kazaniom, obcowanie serdeczniejsze z papieżem Eleuteryuszem otworzyło mu na koniec oczy na przesądy i błędy pogańskie. Uznał potrzebę przyjęcia prawdy Chrystusowej, aby zaspokoić pragnienie tak swego umysłu jak serca. Niezwłocznie po chrzcie św. z całą gorliwością zaczął pracować nad sobą, aby pozbyć się dawniejszych zapatrywań fałszywych co do istoty dobrego i złego, a przyswoić sobie cnoty chrześcijańskie, dotąd pogaństwu niezrozumiałe. Takie postępy robił w doskonałości, jakiej nauczał Jezus, że wkrótce był wzorem dla najgorliwszych. Korzystając ze swego wybitnego stanowiska, używał swych wpływów na obronę i ochronę chrześcijan, ściganych ciągle jeszcze podejrzeniami i uprzedzeniami. Wpływ jego i w tym się objawiał, że za jego wzorem inni poszli wybitni Rzymianie, aby oddać się prawdzie chrześcijańskiej. Sam też starał się o to, aby zapoznać przynajmniej pogan z istotą nauki Chrystusowej i tak przygotować przynajmniej nawrócenie licznych osób przy odpowiednim ich usposobieniu i przy pomocy łaski Bożej. Wielką była liczba tych, których Apoloniusz zjednał dla Kościoła.
    Rozdźwiękiem w błogiej działalności senatora rzymskiego było oskarżenie, podniesione przez Sewera żołnierza przeciw Apoloniuszowi u sędziego Perenniusza, że opuścił wierzenie swe dawniejsze, a zwrócił się do wiary chrześcijańskiej. Było to przecież prawo Marka Aureliusza, które kary śmierci wyznaczało na tych, coby oskarżali chrześcijan tylko dla samej wiary. Żadnego innego przewinienia nie mógł Sewer przeciw Apoloniuszowi przytoczyć, stąd skargę swoją przypłacić musiał z wyroku sędzi życiem, kiedy może spodziewał się nagrody i uznania. Istniało wszakże jeszcze inne prawo, które chrześcijanina oskarżonego o wiarę nakazywało zatrzymać w więzieniu, jeśliby nie chciał odstąpić od nauki Chrystusowej. Stąd to Perenniusz nakłaniał Apoloniusza, aby zaparł się swej wiary i tym sposobem zachował nie tylko godności swoje i dobytki, ale przede wszystkim życie. Oskarżony odpowiedział, że żadna siła go nie zmusi do tego kroku przeciw własnemu przekonaniu i przeświadczeniu. Widząc bezowocność swych zabiegów, Perenniusz rozporządził, aby Apoloniusz jako senator przed senatem zdał sprawę z zarzuconej mu winy.
    Przekazanie skargi senatowi dało Apoloniuszowi sposobność do otwartego i publicznego wystąpienia w obronie Prawdy Chrystusowej. Opracował uczoną i głęboko obmyślaną mowę, w której wykazywał fałsze pogaństwa, prawdę i świętość religii Kościoła, zbijał niesłuszność zarzutów podniesionych przeciw niej. Mowę tę wygłosił przed senatem z takim naciskiem i z taką wymową, że nikt z obecnych nie mógł żadnej poruszyć nowej zaczepki, chociaż nikt ze słuchaczy nie zaliczał się do wyznawców Jezusa. Perenniusz przewidywał, że usposobienie sędziów przechylało się na korzyść oskarżonego. Aby więc podtrzymać powagę istniejącego prawa, zawyrokował, że Apoloniusza jako chrześcijanina nie można i nie wolno wypuścić z więzienia i przywrócić mu swobodę, póki nie porzuci swej nowej wiary. Na to Apoloniusz śmiało rzekł do Perenniusza: Dziwi mnie bardzo, że po wysłuchaniu mych powodów i dowodów w obronie mej wiary jeszcze domagasz się jej zaparcia. Już od dawnego czasu, dodał, niczego więcej nie pragnąłem jak tego, aby prawdziwość swej wiary nie tylko słowami udowodnić, ale i krwią i życiem stwierdzić. Po tym oświadczeniu mężnym zwrócił się Apoloniusz do wszystkich z zachętą, aby poszli za jego przykładem, porzucili swe pogańskie wierzenie i zabobony, wyrzekli się swych błędnych przesądów, a wybrali drogę nauki Chrystusowej, jako jedyną drogę prowadzącą do wytkniętego człowiekowi celu, bo do wiecznej szczęśliwości.
    Wystąpienie otwarte i śmiałe Apoloniusza w senacie poruszyło umysły obecnych, ale pomimo to nikt nie odważył się w jego obronie wystąpić. Chociaż bowiem cesarz był łagodnie wobec chrześcijan usposobiony, to senat rzymski nie przestawał ich uważać jako nieprzyjaciół państwa i całego rodu ludzkiego. Za zgodą więc senatorów Perenniusz ogłosił na Apoloniusza wyrok śmierci z ręki kata. Nie zachwiał się oskarżony w swej mężnej wytrwałości; powtarzał, że chce chrześcijaninem pozostać i chrześcijaninem umrzeć, bo bez Chrystusa nie osiągnie wiecznej chwały. Wyrok spełniono na Apoloniuszu około r. 186; miecz kata przyniósł mu koronę męczeństwa i szczególniejszej zasługi wobec Boga.

    Nauka

    Troską najważniejszą Apoloniusza było zbawienie swej duszy i dusz swych współbraci. Dla tej troski poświęcił krew i życie, bo wyżej cenił nieśmiertelność duszy niż znikomość wszystkich dóbr doczesnych. I słusznie, bo czym jest ciało, chociażby najpiękniejsze wobec jednej jedynej duszy, w której przede wszystkim odzwierciedla się obraz Boży w człowieku? Czym są wszystkie skarby ziemi, wszystkie zaszczyty świata, czym cały wszechświat widzialny a jednak znikomy wobec duszy, tego niespożytego pierwiastka duchowego, który człowieka czyni panem całego stworzenia, który podnosi go do szczególniejszej godności i zbliża go do szeregów duchów niebiańskich?
    Jeśli zaś dusza ludzka dla swej duchowej istoty jest nieśmiertelna, jeśli więc śmierć nie kładzie kresu jej istnieniu, to obowiązkiem naszym, zgotować jej los pełen chwały w wieczności. Przez duszę nosisz w sobie wieczność, więc o szczęśliwą wieczność za życia starać się musisz. Nic duszy nie dorówna, bo wszystko na świecie ginie, przemija; dusza niespożytą ma siłę, bo siłę nieśmiertelności z woli Bożej.
    Na tę to duszę ludzką Bóg od samego początku świata zwrócił Swe pragnienie. Dla niej to czynił tyle cudów, tyle powoływał proroków, lud sobie wybrał Izraela; dla niej to Syn Boży zstąpił z niebios, aby w ubóstwie i pokorze, w mękach i cierpieniach zgotować środki wiecznej szczęśliwości. Dla tej duszy Kościół do istnienia powołany, sakramenty ustanowione, aby dawać się życia nadprzyrodzone do celu nadprzyrodzonego.
    O tę duszę ludzką i szatan walczy; walczył, kiedy pierwszych rodziców do upadku doprowadził, walczył, kiedy lud wybrany do pogaństwa przywodził, walczył nawet z samym Bogiem, kiedy w zaślepieniu chciał go prowadzić na pokuszenie. O tę duszę walczysz sam, kiedy podlegasz pragnieniom szczęścia, dążnościom, aby zaspokoić i umysł i serce.
    Z jednej strony Bóg życie ci przedłożył, z drugiej śmierć; z jednej wieczną chwałę, z drugiej wieczne potępienie; od ciebie zależy, za którą chcesz się oświadczyć stroną; wolną masz wolę – decyzja nie trudna, ale za decyzją idzie i obowiązek życia chrześcijańskiego, obowiązek działania wedle woli Bożej pod naciskiem odpowiedzialności przed sprawiedliwym sądem Pana Przedwiecznego. Idź śladem świętych, którzy wszelkimi środkami, bo za cenę życia swego, krwią swoją zdobywali to, co duszy ludzkiej Bóg w niezgłębionych wyrokach przeznaczył t. j. chwałę niebieską.

    Inni święci z dnia 18. kwietnia:

    Św. Amideusz z Florencyi. – Św. Aya, księżniczka belgijska. – Św. Kalorecus, męczennik. – Św. Euletery, biskup, jego matka Ancya, Kryspin, Ekspedyt, Gagus, męczennicy. – Św. Galdyn, arcybiskup i kardynał z Medyolanu. – Św. Nikus, pustelnik. – Św. Perfekt, kapłan-męczennik. – Św. Prymytywa, męczenniczka. – Św. Wenustyan, męczennik. – Bł. Wikterp, biskup z Augsburga. – Bł. Marya od Wcielenia Bożego, Karmelitka. – Św. Koreb, męczennik.

  13. hanna said

    Za kapłanów o światło i moc działania z Duchem Świętym.O zdrowie dla nich i dla wszystkich chorych i cierpiących na duszy i ciele.O prawdziwą miłość w sercach naszych dla drugiego człowieka.We wszystkich intencjach blogowiczów.Boża opatrzności czuwaj nad nami i nad całym światem.

  14. gwiazdka said

    Święty Apoloniusz, męczennik

    18. Kwietnia
    (+ r. 186.)

    Po śmierci cesarza rzymskiego Marka Aureliusza nastały spokojniejsze dla chrześcijaństwa czasy; wobec dotychczasowych prześladowań bowiem syn Marka Komodus po objęciu tronu łagodniejszym kierował się usposobieniem i wyrozumiałością tak niezbędną dla powolnego, ale stałego rozwoju Kościoła prawdziwego. Pomnażała się więc z dnia na dzień liczba wiernych, kiedy minęła już obawa nowych prześladowań. Pomiędzy nowo pozyskanymi synami Kościoła było niemało z wybitniejszych rodów rzymskich jako i z bogatszego mieszczaństwa. Wśród nich odznaczał się Apoloniusz, senator rzymski, wielbiony przez wszystkich dla swej mądrości i wymowy.
    Zajmowanie się Pismem św., księgami pisarzów kościelnych, przysłuchiwanie się naukom i kazaniom, obcowanie serdeczniejsze z papieżem Eleuteryuszem otworzyło mu na koniec oczy na przesądy i błędy pogańskie. Uznał potrzebę przyjęcia prawdy Chrystusowej, aby zaspokoić pragnienie tak swego umysłu jak serca. Niezwłocznie po chrzcie św. z całą gorliwością zaczął pracować nad sobą, aby pozbyć się dawniejszych zapatrywań fałszywych co do istoty dobrego i złego, a przyswoić sobie cnoty chrześcijańskie, dotąd pogaństwu niezrozumiałe. Takie postępy robił w doskonałości, jakiej nauczał Jezus, że wkrótce był wzorem dla najgorliwszych. Korzystając ze swego wybitnego stanowiska, używał swych wpływów na obronę i ochronę chrześcijan, ściganych ciągle jeszcze podejrzeniami i uprzedzeniami. Wpływ jego i w tym się objawiał, że za jego wzorem inni poszli wybitni Rzymianie, aby oddać się prawdzie chrześcijańskiej. Sam też starał się o to, aby zapoznać przynajmniej pogan z istotą nauki Chrystusowej i tak przygotować przynajmniej nawrócenie licznych osób przy odpowiednim ich usposobieniu i przy pomocy łaski Bożej. Wielką była liczba tych, których Apoloniusz zjednał dla Kościoła.
    Rozdźwiękiem w błogiej działalności senatora rzymskiego było oskarżenie, podniesione przez Sewera żołnierza przeciw Apoloniuszowi u sędziego Perenniusza, że opuścił wierzenie swe dawniejsze, a zwrócił się do wiary chrześcijańskiej. Było to przecież prawo Marka Aureliusza, które kary śmierci wyznaczało na tych, coby oskarżali chrześcijan tylko dla samej wiary. Żadnego innego przewinienia nie mógł Sewer przeciw Apoloniuszowi przytoczyć, stąd skargę swoją przypłacić musiał z wyroku sędzi życiem, kiedy może spodziewał się nagrody i uznania. Istniało wszakże jeszcze inne prawo, które chrześcijanina oskarżonego o wiarę nakazywało zatrzymać w więzieniu, jeśliby nie chciał odstąpić od nauki Chrystusowej. Stąd to Perenniusz nakłaniał Apoloniusza, aby zaparł się swej wiary i tym sposobem zachował nie tylko godności swoje i dobytki, ale przede wszystkim życie. Oskarżony odpowiedział, że żadna siła go nie zmusi do tego kroku przeciw własnemu przekonaniu i przeświadczeniu. Widząc bezowocność swych zabiegów, Perenniusz rozporządził, aby Apoloniusz jako senator przed senatem zdał sprawę z zarzuconej mu winy.
    Przekazanie skargi senatowi dało Apoloniuszowi sposobność do otwartego i publicznego wystąpienia w obronie Prawdy Chrystusowej. Opracował uczoną i głęboko obmyślaną mowę, w której wykazywał fałsze pogaństwa, prawdę i świętość religii Kościoła, zbijał niesłuszność zarzutów podniesionych przeciw niej. Mowę tę wygłosił przed senatem z takim naciskiem i z taką wymową, że nikt z obecnych nie mógł żadnej poruszyć nowej zaczepki, chociaż nikt ze słuchaczy nie zaliczał się do wyznawców Jezusa. Perenniusz przewidywał, że usposobienie sędziów przechylało się na korzyść oskarżonego. Aby więc podtrzymać powagę istniejącego prawa, zawyrokował, że Apoloniusza jako chrześcijanina nie można i nie wolno wypuścić z więzienia i przywrócić mu swobodę, póki nie porzuci swej nowej wiary. Na to Apoloniusz śmiało rzekł do Perenniusza: Dziwi mnie bardzo, że po wysłuchaniu mych powodów i dowodów w obronie mej wiary jeszcze domagasz się jej zaparcia. Już od dawnego czasu, dodał, niczego więcej nie pragnąłem jak tego, aby prawdziwość swej wiary nie tylko słowami udowodnić, ale i krwią i życiem stwierdzić. Po tym oświadczeniu mężnym zwrócił się Apoloniusz do wszystkich z zachętą, aby poszli za jego przykładem, porzucili swe pogańskie wierzenie i zabobony, wyrzekli się swych błędnych przesądów, a wybrali drogę nauki Chrystusowej, jako jedyną drogę prowadzącą do wytkniętego człowiekowi celu, bo do wiecznej szczęśliwości.
    Wystąpienie otwarte i śmiałe Apoloniusza w senacie poruszyło umysły obecnych, ale pomimo to nikt nie odważył się w jego obronie wystąpić. Chociaż bowiem cesarz był łagodnie wobec chrześcijan usposobiony, to senat rzymski nie przestawał ich uważać jako nieprzyjaciół państwa i całego rodu ludzkiego. Za zgodą więc senatorów Perenniusz ogłosił na Apoloniusza wyrok śmierci z ręki kata. Nie zachwiał się oskarżony w swej mężnej wytrwałości; powtarzał, że chce chrześcijaninem pozostać i chrześcijaninem umrzeć, bo bez Chrystusa nie osiągnie wiecznej chwały. Wyrok spełniono na Apoloniuszu około r. 186; miecz kata przyniósł mu koronę męczeństwa i szczególniejszej zasługi wobec Boga.

    Nauka

    Troską najważniejszą Apoloniusza było zbawienie swej duszy i dusz swych współbraci. Dla tej troski poświęcił krew i życie, bo wyżej cenił nieśmiertelność duszy niż znikomość wszystkich dóbr doczesnych. I słusznie, bo czym jest ciało, chociażby najpiękniejsze wobec jednej jedynej duszy, w której przede wszystkim odzwierciedla się obraz Boży w człowieku? Czym są wszystkie skarby ziemi, wszystkie zaszczyty świata, czym cały wszechświat widzialny a jednak znikomy wobec duszy, tego niespożytego pierwiastka duchowego, który człowieka czyni panem całego stworzenia, który podnosi go do szczególniejszej godności i zbliża go do szeregów duchów niebiańskich?
    Jeśli zaś dusza ludzka dla swej duchowej istoty jest nieśmiertelna, jeśli więc śmierć nie kładzie kresu jej istnieniu, to obowiązkiem naszym, zgotować jej los pełen chwały w wieczności. Przez duszę nosisz w sobie wieczność, więc o szczęśliwą wieczność za życia starać się musisz. Nic duszy nie dorówna, bo wszystko na świecie ginie, przemija; dusza niespożytą ma siłę, bo siłę nieśmiertelności z woli Bożej.
    Na tę to duszę ludzką Bóg od samego początku świata zwrócił Swe pragnienie. Dla niej to czynił tyle cudów, tyle powoływał proroków, lud sobie wybrał Izraela; dla niej to Syn Boży zstąpił z niebios, aby w ubóstwie i pokorze, w mękach i cierpieniach zgotować środki wiecznej szczęśliwości. Dla tej duszy Kościół do istnienia powołany, sakramenty ustanowione, aby dawać się życia nadprzyrodzone do celu nadprzyrodzonego.
    O tę duszę ludzką i szatan walczy; walczył, kiedy pierwszych rodziców do upadku doprowadził, walczył, kiedy lud wybrany do pogaństwa przywodził, walczył nawet z samym Bogiem, kiedy w zaślepieniu chciał go prowadzić na pokuszenie. O tę duszę walczysz sam, kiedy podlegasz pragnieniom szczęścia, dążnościom, aby zaspokoić i umysł i serce.
    Z jednej strony Bóg życie ci przedłożył, z drugiej śmierć; z jednej wieczną chwałę, z drugiej wieczne potępienie; od ciebie zależy, za którą chcesz się oświadczyć stroną; wolną masz wolę – decyzja nie trudna, ale za decyzją idzie i obowiązek życia chrześcijańskiego, obowiązek działania wedle woli Bożej pod naciskiem odpowiedzialności przed sprawiedliwym sądem Pana Przedwiecznego. Idź śladem świętych, którzy wszelkimi środkami, bo za cenę życia swego, krwią swoją zdobywali to, co duszy ludzkiej Bóg w niezgłębionych wyrokach przeznaczył t. j. chwałę niebieską.

    Inni święci z dnia 18. kwietnia:

    Św. Amideusz z Florencyi. – Św. Aya, księżniczka belgijska. – Św. Kalorecus, męczennik. – Św. Euletery, biskup, jego matka Ancya, Kryspin, Ekspedyt, Gagus, męczennicy. – Św. Galdyn, arcybiskup i kardynał z Medyolanu. – Św. Nikus, pustelnik. – Św. Perfekt, kapłan-męczennik. – Św. Prymytywa, męczenniczka. – Św. Wenustyan, męczennik. – Bł. Wikterp, biskup z Augsburga. – Bł. Marya od Wcielenia Bożego, Karmelitka. – Św. Koreb, męczennik.

  15. Bogna said

    Tłumaczone z oryginału Bardzo ważna Modlitwa!!!

    SALUTATION À MARIE
    Pozdrowienie/cześć dla Maryi

    propagée par le Père Paul, de Moll
    Rozpowszechniane przez o. Paul de Moll

    > Je vous salue Marie, Fille de Dieu le Père.
    Bądź pozdrowiona Maryjo, Córko Boga Ojca.

    > Je vous salue Marie, Mère de Dieu le Fils.
    Bądź pozdrowiona Maryjo, Matko Syna Bożego.

    > Je vous salue Marie, Épouse du Saint-Esprit.
    Bądź pozdrowiona Maryjo, Oblubienico Ducha Świetego.

    > Je vous salue Marie, Temple de la Sainte Trinité.
    Bądź pozdrowiona Maryjo, Świątynio Trójcy Świętej.

    > Je vous salue Marie, Lys blanc de la resplendissante Trinité.
    Bądź pozdrowiona Maryjo, Lilio biała olśniewająca Trójce Święta.

    > Je vous salue Marie, Rose agréable de la Cour céleste.
    Bądź pozdrowiona Maryjo, przepiękna Różo Serca niebiańskiego.

    > Je vous salue Marie, Vierge pleine de douceur et d’humilité, de qui le Roi du Ciel a voulu naître et être nourri de son lait.
    Bądź pozdrowiona Maryjo, Dziewico pełna łagodności i pokory /uniżenia , z której Król Nieba zechciał być narodzony I karmiony Jej mlekiem.

    > Je vous salue Marie, Vierge des Vierges.
    Bądź pozdrowiona Maryjo, Dziewico dziewic.

    > Je vous salue Marie, Reine des Martyrs, dont l’âme a été percée de douleurs.
    Bądź pozdrowiona Maryjo, Królowo Męczenników której dusza była przeszyta bólem.

    > Je vous salue Marie, Dame et Maîtresse à qui toute puissance a été donnée au Ciel et sur la terre.
    Bądź pozdrowiona Maryjo, Pani i Mistrzyni, której zostal dana cała władza na ziemi I w Niebie.

    > Je vous salue Marie, Reine de mon cœur, ma douceur, ma vie, et toute mon espérance.
    Bądź pozdrowiona Maryjo, Królowo mojego serca, moja słodyczy, moje życie i moja cała nadziejo.

    > Je vous salue Marie, Mère très aimable.
    Bądź pozdrowiona Maryjo, Matko przemiła.

    > Je vous salue Marie, Mère très admirable.
    Bądź pozdrowiona Maryjo, Matko godna podziwu/zachwycająca/niezwykła.

    > Je vous salue Marie, Mère du bel amour.
    Bądź pozdrowiona Maryjo, Matko pięknej Miłości.

    > Je vous salue Marie, conçue sans péché.
    Badz pozdrowiona Maryjo, poczęta bez grzechu.

    > Je vous salue Marie, pleine de grâce, le Seigneur est avec vous, vous êtes bénie entre toutes les femmes, béni soit le fruit de vos entrailles.
    Badz pozdrowiona Maryjo, pełna Łaski , Pan jest z Tobą, Błogoslawionas Ty miedzy niewiastami, błogosławiony owoc żywota Twojego Jezus.

    > Béni soit votre Époux Saint Joseph.
    Niech bedzie błogosławiony Sw Jozef, Twój małżonek.
    > Béni soit votre Père Saint Joachim.
    Niech bedzie błogosławiony Twoj Ojciec, Sw Joahim.
    > Bénie soit votre Mère Sainte Anne.
    Niech bedzie błogosławiona Twoja Matka, Sw Anna.
    > Béni soit votre Ange Saint Gabriel.
    Niech bedzie błogosławiony Twój Aniol, Święty Gabriel.
    > Béni soit le Père Éternel, qui vous a choisie.
    Niech bedzie błogosławiony Ojciec Odwieczny, który Ciebie wybral.
    > Béni soit votre Fils qui vous a aimée.
    Niech bedzie błogosławiony Twój Syn który Cię kocha.
    > Béni soit le Saint-Esprit, qui vous a épousée.
    Niech bedzie błogosławiony Duch Święty, który CIE poślubił.
    > Que tous ceux qui vous aiment vous bénissent.
    Niech Cie błogosławią wszyscy którzy CIE kochają.

    > Ô Bienheureuse Vierge, bénissez-nous tous, au nom de votre cher Fils. Ainsi soit-il.
    O! Błogosławiona Dziewico, pobłogosław nam w imie Twego drogiego Syna.
    >
    > Vidi Gandæ, 15 Octobris 1877.
    > F. DE VOS, C. L. C.

    Père Paul disait à un ami que ceux qui récitent cette SALUTATION À MARIE peuvent se figurer que la Sainte Vierge leur donne en réalité sa bénédiction.
    Ojciec Paul mówił pewnemu przyjacielowi, ze tym, którzy odmawiać beda te modlitwę, Święta Dziewica w rzeczywistości pobłogosławi.
    >
    > Donnant un exemplaire de cette SALUTATION à une demoiselle, Père Paul lui dit textuellement :

    Wreczajac egzemplarz tej modlitwy pewnej panience, o. Paul powiedzial:
    > « Cette SALUTATION est si belle ! Récitez-la chaque matin. Du haut du Ciel, la Sainte Vierge vous donnera sa bénédiction et vous ferez le signe de la croix. Oui, oui, que ne vous est-il donné de voir ! la Sainte Vierge vous bénit alors, je le sais très bien. »
    „Ta modlitwa jest taka piekna! Odmawiaj ja co rano. Z Niebios, Święta Dziewica poblogoslawi Ci i uczyni Ci znak Krzyża. Tak, tak, nie jest Dane Ci to zobaczyc ale Święta Dziewica błogosławi Ci, ja to doskonale wiem.”

  16. Kasia1 said

    coś sie dzieje lub ktoś mnie blokuje,że już nawet Amen nie jest wyświetlony.Adminie nie przesadzaj.

  17. pio0 said

    PONIEDZIAŁEK IV TYGODNIA WIELKANOCNEGO – 18.04.2016r

    Ewangelia

    (J 10,1-10)
    Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych. Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości.

    • pio0 said

      Komentarz do Ewangelii

      Brama

      Kolejny obraz, za pomocą którego Jezus objawia prawdę o sobie, jest zaczerpnięty ze świata pasterskiego. Przychodzi On do swojej własności jak pasterz do owczarni. Zanim jednak powie o sobie, że jest Dobrym Pasterzem, to najpierw objawia się jako brama owiec. Brama jest miejscem oddzielającym jedną przestrzeń od drugiej. Dla Izraelitów ta najważniejsza znajdowała się w świątyni. Możliwość przejścia przez nią dawała wielką radość (Ps 122). Za tą bramą człowiek miał nadzieję ujrzeć oblicze Boga i Jego chwałę (Ps 42; 63). Jezus, mówiąc o sobie, że jest bramą owiec, wskazuje zatem na siebie jako na świątynię, w której wierzący człowiek prawdziwie spotyka się i jednoczy z Bogiem, czyli uzyska zbawienie i życie w pełni.

      Modlitwa
      Panie, Ty wołasz mnie po imieniu, a ja, znając Twój głos, z radością idę za Tobą, moim Dobrym Pasterzem. W Tobie odnajduję bramę wiodącą na zielone pastwiska i miejsce odpoczynku. Amen.

  18. apostoł różańca said

    Uzdrowienie z padaczki, dzięki NOWENNIE POMPEJAŃSKIEJ!

    http://pompejanska.rosemaria.pl/2016/04/natalia-uzdrowienie-corki-z-padaczki-2/

    • Izabela Anna said

      Tak to prawda dzięki Nowennie Pompejańskiej dzieją się cuda. Odmawiajcie ją cały czas i wszędzie, a Najświętsza Panienka zawsze z wami będzie.

    • AnnaIzabela said

      Drugi raz piszę komentarz odnośnie Nowenny Pompejańskiej dzisiaj, może tym razem się uda. Warto odmawiać tę nowennę ,Mateńka cały czas czuwa nad nami i bardzo nas kocha.

    • IGA said

      To prawda! Nowenna Pompejańska jest Modlitwą nie do odparcia! Tak mówiła Maryja gdy się objawiła . Ja w to święcie wierzę. Już kilka razy odmawiałam, nigdy się nie zawiodłam! Moja siostra była chora na sepsę, czyli ogólne zakażenie krwi w organizmie. W szpitalu dawali jej 2-3 tygodnie życia. Prosiłam Maryję w Nowennie o dobrego lekarza i postawienie właściwej diagnozy, aby mogła wyzdrowieć. Po tygodniu przyszedł na Oddział lekarz wysokiej specjalizacji na zastępstwo. Zbadał, porobił właściwe badania i zastosował zupełnie inne leczenie. Siostra wyzdrowiała, żyje i jest zdrowa. Chwała Panu i Naszej Mateńce! To jedno ze świadectw, a miałam jeszcze inne. Trzeba wierzyć w Moc Nowenny, bo ile Wiary, tyle Łask z jej Odmawiania.

  19. Beata said

    Biskup Alberto Carrara dyrektor gazety diecezjalnej ” SantAlessandro” w artykule o Adhortacji:

    tłumaczone translatorem

    Sakramenty do rozwiedli się i ponownie wyszła za mąż. Teraz w świetle słońca

    by Alberto Carrara dniu 16 kwietnia 2016

    Wyłaniają nierejestrowanej

    „Dlatego rozwiedli i oddzielone, który dostał za mąż ponownie może być odesłana do sakramentów. Jest to jedna z nowości „Amoris Laetitia”, l ‚ „adhortacji apostolskiej”, który Franciszek napisał na zakończenie dwóch synodach w rodzinie. Zastanawiano się dużo, jak to było logiczne spodziewać. A także rozmawiał w gorących komentarzy między przyjaciółmi. Więcej niż jeden kapłan powiedział: „Jest to już, było już bardzo długo.” Ale, dodaje przyjaciel, który ma poczucie humoru: „To było lokalne rzemiosło”, łagodne kapłani udzielające luźne rękawy. Teraz to światło dzienne: sam Papież zachęca nas iść w tym kierunku”.

    http://www.santalessandro.org/2016/04/i-sacramenti-ai-divorziati-risposati-adesso-alla-luce-del-sole/

  20. Modlitwa
    Panie Boże, Tatusiu, wydaje się, że wypełniasz wolę tych, którzy „nie chcą”
    Proszę dziś posłuchaj modlitw i woli tych, którzy „chcą”

  21. http://pl.radiovaticana.va/news/2016/04/16/papie%C5%BC_w_samolocie_o_integracji,_obawach_i_amoris_laetitie/1223464
    Ostatnie pytania dotyczyły adhortacji Amoris laetitia, a konkretnie tego, czy nastąpiło w niej otwarcie w kwestii komunii dla rozwodników w nowym związku. „Mogę powiedzieć: tak i kropka. Ale byłaby to odpowiedź zbyt krótka”

    J X.12 Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; 13 dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.

  22. TadeuszTT said

    Kazanie ks. Grzegorza Śniadocha Poznań na 1050 rocznice chrztu Polski !!
    Wysłuchanie obowiązkowe !!!!

  23. Dzieckonmp said

    Ziemia się cały czas trzęsie. Wielu wizjonerów w ostatnim czasie ma przekazy dośc apokaliptyczne. Co się może wydarzyć?
    Zobaczcie nagranie z przed 3 dni z Yellowstone niezwykle alarmujące. Geolodzy mówią nam, że pełnowymiarowa erupcja Superwulkanu Yellowstone miałaby do 2000 razy większą moc od wulkanicznej erupcji z 1980 roku , a około dwie trzecie kraju, natychmiast stałoby się niezdatne do zamieszkania. Jak widać poniżej, istnieją oznaki, że coś wielkiego przygotowuje się zdarzyć w Yellowstone, a jeśli by do tego doszło życie ludzi zostanie trwale zmienione na zawsze.

    • Dzieckonmp said

      • krystynka said

        Niewielu amerykanów wie tak naprawdę,co się dzieje z wulkanem, z tym superwulkanem, władze ukrywaja prawde, nawet wysoko postawieni wojskowi nie maja dostepu do danych dotyczących budzenia się tego potwora.Pisałam jakis czas temu ze znajoma z USA, powiedziała, że gdyby to byłaby prawda o która pytam to jej mąż i syn wojskowi oficerowie cokolwiek by wiedzieli.Na pewno o tym wie tylko wąska grupa wtajemniczonych, kobieta zdziwiła sie, że my tu w Polsce wiemy o czymś o czym oni nawet do tej pory słyszeli.

        ps.faktycznie lepiej nic nie mówić, finał paniki byłby nie do okreslenia, a co ma być to i tak będzie, akurat tego nie zatrzymają zadnymi srodkami, w zestawieniu z naturą ludzie znaczą tyle co komary.

      • Miriam said

        Módlcie się, módlcie Moje dzieci Stany Zjednoczone będą drapie Terror i charakter przebita, ziemia drży, dym ludzkości wulkanu alarmu……część tłumaczona translatorem
        http://translate.google.pl/translate?sl=en&tl=pl&js=n&prev=_t&hl=pl&ie=UTF-8&eotf=1&u=http%3A%2F%2Fwww.revelacionesmarianas.com%2Findex.htm&act=url

    • Beata said

      Ćwierć miliona ludzi ewakuowanych w Japonii z powodu groźby wielkiego trzęsienia ziemi

      Ćwierć miliona ludzi do ewakuacji w Japonii na skutek ryzyka wielkiego trzęsienia ziemi Władze Japonii zarządziły ewakuację około 250 tysięcy mieszkańców ze względu na ryzyko nowych wstrząsów wtórnych.

      W ciągu ostatniego tygodnia na całym świecie doszło do kilku potężnych trzęsień ziemi. W dwóch potężnych zjawiskach sejsmicznych które w tym czasie wystąpiły na południowo-zachodniej wyspie Kiusiu zginęło co najmniej 42 osoby, a bardzo wiele zostało rannych.

      Zdaniem Japan Meteorological Agency, w najbliższych dniach należy oczekiwać nowych silnych wstrząsów. W epicentrum trzęsienia znajdującego się w prefekturze Kumamoto na japońskiej wyspie Kiusiu, pokazały się znaczące przesunięcia powierzchni ziemi. Naukowcy prowadzą inspekcję zlokalizowanych formacji geologicznych znajdujących się w pobliżu miasta Mashiko. W niektórych miejscach doszło do wypiętrzenia gruntu do wysokości 2 metrów.

      http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/cwierc-miliona-ludzi-ewakuowanych-w-japonii-powodu-grozby-wielkiego-trzesienia-ziemi

    • Sławik said

      https://www.nps.gov/features/yell/webcam/oldFaithfulStreaming.html

      tu można codziennie się przyglądać

  24. Ahil92 said

    http://histmag.org/smierc-europie-13034

    http://www.pch24.pl/najstarsza-corka-kosciola-lewacka-nierzadnica–w-kosciele-w-metz-urzadzono-w-wielkanoc-dyskoteke,42265,i.html

  25. Tomasz said

    http://www.fronda.pl/a/terlikowski-eucharystia-dla-wszystkich-i-rozjezdzanie-wiernych-kaplanow,70003.html

  26. LosyZiemi said

    Bardzo proszę o modlitwę za zmarłego sąsiada, nagle, dziś rano, osierocił 13 letniego syna, żona go wcześniej opuściła…
    Wasza modlitwa ma moc, błagam pomóżcie tej duszy….
    Jezu Ufam Tobie !

  27. Konarski said

    Komunikat Ministerstwa Prawdy nr 540: Antykaczystowski spisek w PiSie

    Resortowe Podsumowanie Tygodnia #11: Nie o takiej Polsce marzył Mieszko I!

    Letter to Bono from hyper-nationalistic Poland

  28. Ren5 said

    Mam pytanie czy może ktośby ułożył Nowenne Pompej. tu na stronie,bo mi odpisano,że jest awaria na (n,pompejzaojczyznę.pl).

    • Zdravko said

      Nie ma awarii. adres maila brzmi n.pompejzaojczyzne@wp.pl a nie n,pompejzaojczyznę.pl. W adresach mailowych nie może być absolutnie przecinków. Piszemy z własnego maila!!!! Nie z hiperłącza.
      Do teraz zgłosiło się 34 osób, więc nie ma żadnego problemu.

  29. krystynka said

    musztra wojskowa w wykonaniu azylantów w Niemczech, to już jest naprawdę zastanawiające po co oni to robią ? ciekawe ?

    • Aneta said

      Przypominam o wydarzeniach we Francji z 17 kwietnia

      oraz o nowym pomysle Sorosa
      George Soros sponsoruje kolejną organizację, która z butami wchodzi do Polski. Projekt nosi nazwę „Refugees Welcome Polska” i umożliwia zaadoptowanie do swojego domu imigranta, który spełnia kryteria obywatela.

      Organizacja działa już w kilku krajach i właśnie zaczyna swoje wojaże w Polsce.

      Na stronie internetowej refugees-welcome.pl można znaleźć wszystkie niezbędne informacje, dotyczące przebiegu adaptacji w swoich domu imigranta.

  30. Miriam said

    http://viralka.pl/wlozyl-ikone-z-chrystusem-do-ula-by-poswiecic-miod-oto-co-zobaczyl-miesiac-pozniej/
    Pewien hodowca pszczół zaobserwował, że w ostatnich latach jego pszczoły produkują coraz mniej miodu. Zmartwiony postanowił umieścić w ulu ikonę z Jezusem Chrystusem. Miał nadzieję, że w ten sposób uda mu się przezwyciężyć kryzys. Gdy miesiąc później zajrzał do ula, zauważył coś niezwykłego. Okazało się, że pszczoły z jakiegoś powodu pominęły ciało i twarz Jezusa na ikonie. Wyglądało to tak, jakby nie chciały zakryć twarzy Świętego. Mężczyzna natychmiast zrobił zdjęcie ula i umieścił je w Internecie. Wiele osób stwierdziło, że pszczoły w ten sposób chciały oddać cześć swojemu stwórcy.

    zobaczcie zdjęcie

  31. Darek said

    Zmarła wizjonerka Władysława Papis (Fronczak) która rozmawiała z Maryją!

    Zmarła Władysława Papis (Fronczak), która jako 12-letnia dziewczynka otrzymała serię rzekomych objawień Maryjnych. Choć jej wizje nie są jeszcze oficjalnie uznane przez Kościół, to miejsce objawień zostało powierzone ojcom pijarom, którzy wybudowali na Siekierkach sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży.

    Podczas objawień Matka Boża powiedziała: „Proście, o co chcecie, a otrzymacie”. W księgach obok próśb jest więc dużo podziękowań za otrzymane w życiu łaski, a nawet świadectwa uzdrowień. Pierwsze z nich pochodzi z 1943 r., czyli z czasów, kiedy Matka Najświętsza zaczęła ukazywać się dwunastoletniej Władzi.

    Historia sanktuarium na Siekierkach sięga objawień, które miały miejsce od 3 maja 1943 r. do 15 września 1949 r. W tym czasie Władzi Papis ukazywała się Matka Boża i Pan Jezus (ok. 50 razy). Dziewczynka pierwszy raz zobaczyła Cudowną Panią, gdy modliła się za ocalenie żydowskiego chłopca, który uciekł z getta oraz umysłowo chorego sąsiada, któremu dokuczali rówieśnicy. Z początku nikt nie wierzył w widzenia nastolatki. Poddano ją nawet długotrwałemu badaniu. Sceptyczne nastawienie do jej opowieści nie zmieniło się nawet wtedy, gdy konsylium złożone z ośmiu lekarzy różnej specjalności orzekło, że dziewczynka jest zdrowa.

    Dziewczynka posłuszna przesłaniom Matki Bożej zaczęła organizować wspólne modlitwy dla dzieci i starszych w miejscu objawień. Zwróciła się też do katechety o zbudowanie kaplicy, o czym w kolejnych objawieniach prosiła Matka Boża. Szczególne widzenie miało miejsce 19 lipca 1943 r. Wówczas to Matka Boża podyktowała Władzi kilkudziesięciowersową litanię oraz koronkę. Innym razem na prośbę modlących się mieszkańców przepowiedziała, że wojna zakończy się w 1945 r.

    W siekierkowskim sanktuarium szczególnie czczony jest też 2 września. 64 lata temu Matka Najświętsza powiedziała: „Obieram tu ten dzień za święto Matki Boskiej Młodzieży. Syn mój umarł w młodości, więc matki, którym synowie poginęli, módlcie się i proście dziś, bo dziś jest wasze święto”. Niecały rok później tysiące warszawskich dzieci ginęło w Powstaniu. 24 sierpnia 1944 r. Siekierki zostały spalone. Poprzedniego dnia Niemcy urządzili łapankę na miejscowych mężczyzn, niewielu z nich wróciło do spalonych domów.

    Mieszkańcy dzielnicy, którzy przeżyli wojnę, z gruzów zburzonej stolicy zbudowali małą kapliczkę w miejscu objawień. Ale kult Matki Bożej szybko się rozprzestrzeniał, konieczna więc była budowa większej świątyni.

    Kard. Stefan Wyszyński miejsce objawień powierzył zakonowi pijarów w 1980 roku. Zatwierdza też wtedy samodzielny ośrodek duszpasterski. Zaczął się czas starań o teren, rozbudowy kaplicy oraz tworzenia wspólnoty zakonnej i parafialnej. 15 października 1984 roku następca Prymasa Tysiąclecia Kard. Józef Glemp poświęcił plac pod budowę kościoła.

    31 sierpnia 1997 r. kard. Glemp erygował sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży. Od tamtej pory co roku w murach sanktuarium zbierają się uczniowie, nauczyciele i władze oświatowe na uroczystej Mszy św. inaugurującej rok szkolny.

    Władysława Papis zmarła w sobotę 16 kwietnia w wieku 86 lat.

    mko/niedziela

    http://www.fronda.pl/a/zmarla-wizjonerka-wladyslawa-papis-fronczak-ktora-rozmawiala-z-maryja,70010.html

  32. Miriam said

    http://www.duchprawdy.com/vassula_ryden_nowe_oredzie_13_luty_2016.htm

    • barbara said

      NOWE ORĘDZIE BOGA OJCA

      PROROCTWO O OSTRZEŻENIU

      BÓG OJCIEC: Kiedy usłyszycie grzmot, Mój Głos się rozlegnie, hucząc w waszych uszach, rozbrzmiewając po same krańce ziemi.

      2016

      „Prawdziwe Życie w Bogu” – Vassula Ryden

      Dotąd niepublikowane orędzie

      13 lutego 2016

      Daję ci Mój pokój. Czy zapiszesz Moje Słowa?
      Tak, Panie…
      To pokolenie trudno jest ugiąć. Wyniszczeni przez własne grzechy pokładają swą ufność w Szatanie, budując swą nadzieję na nim. Chociaż staję przed wszystkimi, by Mnie ujrzeli, tylko niewielu zwróciło uwagę. Ich przywódcy stali się okrutni i wiele narodów z ich ręki czeka śmierć. Jak bardzo płakałem nad tobą, stworzenie! Nad tobą, którego życie teraz będzie spływało ku śmierci. Wtedy, gdy płomienie niczym języki lizać będą twoich mieszkańców, wybuchając w powietrzu, Ja zapytam to pokolenie: gdzie znajdziesz wytchnienie? I w kim? W Szatanie? W sobie i we własnym ego?
      Nadszedł czas, aby wykonać Moją Sprawiedliwość, albowiem kara dla tego niewiernego pokolenia jest u waszych drzwi. Wypełnię Moje zarządzenia co do joty. Kiedy usłyszycie grzmot, Mój Głos się rozlegnie, hucząc w waszych uszach, rozbrzmiewając po same krańce ziemi. Wtedy wiedzcie, że świat i wszyscy, którzy go zamieszkują, usłyszą Głos Sprawiedliwości: zło przyniesie śmierć wielu narodom… zniszczenie ogarnie każde miasto.
      Czy słyszałeś, że „Anioł Jahwe okrąży miasta i narody” wzywając wszystkich do pokuty? To właśnie będzie się działo w dniach, które mają nadejść.
      Dlatego wy, którzy weszliście na Moje Dziedzińce i uwierzyliście w prawdziwość Moich mów, módlcie się i nie lękajcie się ani się nie bójcie, lecz wy, którzy przez niekończące się lata szydziliście z Moich mów, uderzając swoim językiem Moich proroków, strzeżcie się! Albowiem posługiwaliście się kłamstwami, by usprawiedliwić wasze kłamstwa, prawdziwie zakopaliście Moje Słowa w waszym własnym grobie. Tak, istotnie, przekręcaliście Moje Słowa. Lecz wasze grzechy wykopały przepaść między wami a Mną. A teraz Sprawiedliwość nie będzie wstrzymywana. Mówię wam, gorzkie będą dni, które na was przyjdą, kiedy Ja stanę naprzeciw was… Módlcie się i nie pozwólcie waszym powiekom zamknąć się popadając w sen!
      Oto jak powinniście się modlić:

      „Jahwe, mój Boże, niech dotrze do Ciebie moja modlitwa,
      usłysz nasze wołanie o miłosierdzie i o pomoc,
      przebacz tym, którzy nie pokładają wiary w Ciebie, mój Boże,
      ani ufności w Twoją moc, by nas ocalić.
      Nie uderzaj nas w naszych dniach,
      wypalając w jednej chwili ziemię.
      Ale w Twoim Ojcowskim Współczuciu
      pożałuj nas i przebacz nam.
      Nie pozwól, by zły jak wodę rozlał naszą krew.
      Przebacz naszą winę, powściągnij swój gniew,
      pamiętając o naszej słabości.
      Powstrzymaj Twych aniołów zniszczenia,
      dając nam jeszcze jedną szansę okazania się
      wartymi Twojej Dobroci.
      Pokładam mą ufność w Tobie. Amen”
      Z jakimż zadowoleniem przyjmę wówczas tę modlitwę. Tę modlitwę, która sprawi, że złagodnieję! Córko, pobłogosławię tych wszystkich, którzy będą się szczerze modlić tą modlitwą. Niech to proroctwo zostanie usłyszane. „Dzień i godzina należą do Mnie, waszego Boga” – tak powiesz tym, którzy będą cię pytać o czas i godzinę Mojej Sprawiedliwości! Miłość cię kocha.

      Źródło:

      http://www.tlig.org/en/messages/1149/

      http://torun.vassula.pl/2016/oredzie-z-13-lutego-2016/

  33. EWA DM said

    Poseł Kornel Morawiecki wystąpił ze wspólnym oświadczeniem z posłanką Małgorzatą Zwiercan. Wyjaśnił, że w rozmowie z nią precyzyjnie wyjawił swoją wolę o zamiarze wstrzymania się od głosu podczas głosowania. Posłanka zadziałała w jego imieniu.
    Poseł stwierdza, że nie zostały naruszone ani Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej, żadna Ustawa, ani Regulamin Sejmu. Mających zdanie przeciwne prosi o podanie konkretnego przepisu prawa, który został naruszony, złamany, błędnie zinterpretowany, nadużyty lub nagięty.
    Wobec tych, którzy twierdzą, że nastąpiło „potwierdzenie nieprawdy” – poseł ripostuje, że wyjęcie kart do głosowania przez posłów opozycji, podczas, gdy byli oni obecni na sali – to było potwierdzeniem nieprawdy i złamaniem regulaminu zobowiązującego posła do udziału w głosowaniach podczas posiedzeń Sejmu.
    http://niezalezna.pl/79187-wspolne-oswiadczenie-morawieckiego-i-zwiercan
    http://niezalezna.pl/79177-morawiecki-byc-na-sali-i-wyjmowac-karte-niezgodne-z-regulaminem-sejmu

  34. Inka0 said

    Kto finansuje Nowoczesną?
    publikacja: 18.04.2016, 19:30

    Czy partia Ryszarda Petru straci miliony złotych? Chodzi o błędy Nowoczesnej w rozliczeniu finansowania kampanii wyborczej. Ugrupowanie, w opinii niezależnego rewidenta, niezgodnie z przepisami przelało kwotę z rachunku partii, bezpośrednio na konto komitetu wyborczego. Co niezgodne jest z kodeksem wyborczym. Nowoczesna, w przysłanym do nas komunikacie, zapewnia że informacje te są nieprawdziwe. Ale nie mniejsze emocje budzi ujawniona lista darczyńców partii.
    http://wiadomosci.tvp.pl/24948665/kto-finansuje-nowoczesna

  35. Flp 4, 8: W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli!

  36. Inka0 said

    Maryja płakała 101 razy!

    Niżankowice to miejscowość leżąca po wschodniej stronie granicy z Ukrainą. Przed wojną była to jednak ziemia polska, nasza… Właściwie do dziś nie jest pewne, skąd figurka Matki Bożej z Lourdes wzięła się w kościele w Niżankowicach i od kiedy tam jest. To właśnie tam Matka Boża płakała aż 101 razy!


    Historia Kościoła katolickiego w Niżankowicach sięga XIV wieku. Wiadomo, że samo miasto ufundował król Władysław Jagiełło. Pierwszy kościół w tym miejscu został poświęcony w 1461 roku. Potem burzliwie toczyły się dzieje miasteczka, które w końcu po II wojnie światowej, podobnie jak tysiące innych kresowych miejscowości, pozostało w granicach sowieckiego imperium zła. O tym, jak okropny był to czas, dobitnie mówią jego zatrute owoce widoczne wszędzie dookoła…
    Spichlerz i śmietnik
    8 sierpnia 1945 roku z Niżankowic wyjechał ostatni kapłan i – jak opowiada ks. Jacek Waligóra, obecny proboszcz z Niżankowic – wiara w tym miejscu przetrwała dzięki ks. Janowi Szeteli z Nowego Miasta, który stał się duchowym opiekunem dla rzymskokatolików żyjących na tamtych terenach.

    W 1948 roku kościół w Niżankowicach przeszedł na własność kołchozu. „Cały sprzęt kościelny przejęła nowa władza, a iluminacje świetlne z figury Pana Jezusa i Matki Bożej zabrano na oświetlenie portretów przywódców narodu – Włodzimierza Lenina i Józefa Stalina. Z kościoła uczyniono spichlerz na zboże” – opowiada ks. Waligóra, dodając, że to właśnie dzięki temu, że ołtarz przykryty był sianem, przetrwał choć został bardzo zniszczony.

    Proboszcz pokazuje nam także kawałek drewnianego fragmentu ołtarza, na którym ołówkiem zapisywano, ile w kościele-spichlerzu znajduje się cetnarów zboża.

    W 1957 roku kościół został przejęty przez szkołę. Planowano urządzić w nim salę gimnastyczną, ale planu nie zrealizowano. Jak opowiada 73-letnia Janina Zielińska, mieszkanka Niżankowic, w kościele urządzono skład makulatury i śmietnik. Często zdarzało się, że dzieci grały w budynku w piłkę nożną. „Świątynia z każdym dniem niszczała coraz bardziej, a my nie mogliśmy nic zrobić” – opowiada pani Zielińska.
    Powrócił do właścicieli
    W 1989 roku zwrócono katolikom zniszczony kościół, a oni – jak kiedyś św. Franciszek odbudowywał cegła po cegle kościół św. Damiana – zaczęli także remontować swój dom Boży. W 1991 roku o.Rafał Kiernicki, biskup pomocniczy archidiecezji lwowskiej, a dziś Sługa Boży, poświęcił kościół w Niżankowicach.

    Z pomocą katolikom w Niżankowicach przychodzili i przychodzą Polacy. Wszak zaledwie dwa kilometry stąd znajduje się Polska. Polacy podarowali do kościoła w Niżankowicach obrazy, rzeźby, paramenty liturgiczne itd.
    Matka Boża z Lourdes a może z Częstochowy
    Właśnie w ten sposób prawdopodobnie do kościoła trafiła niepozorna, gipsowa, niespełna półmetrowa rzeźba Matki Bożej z Lourdes. Figurka jakich wiele. Na jej odwrocie znajduje się napis: „Częstochowa”, nazwisko „Kozłowski” i numer – pewnie serii. Stała przy bocznej ścianie świątyni na metalowym podwyższeniu.

    5 stycznia 2005 roku Matka Boża w Niżankowicach po raz pierwszy zapłakała. Jako pierwszy zauważył to siedemnastoletni kościelny – Włodzimierz Moroz.

    Maryja płakała od 5 stycznia do 13 lutego – czterdzieści dni. Łzy Maryi płynęły obficie przez trzy dni i trzy noce, kiedy umierała siostra Łucja, wizjonerka z Fatimy, a także kiedy odchodził do Domu Ojca Ojciec Święty Jan Paweł II, a także w rocznicę jego śmierci. Po czasie zauważono, że Matka Boża płakała osiemnaście miesięcy każdego 13. dnia miesiąca, w dzień objawień fatimskich. Ks. Jacek Waligóra, obecny kustosz sanktuarium, łączy tę liczbę także z objawieniami w Lourdes, gdzie Matka Boża ukazała się właśnie osiemnaście razy. Ostatni raz Matka Boża w Niżankowicach płakała 9 września 2007 roku. – Maryja płakała w Niżankowicach w ważnych momentach życia Kościoła – zauważył kiedyś ks. prałat Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny tygodnika „Niedziela”.

    Na początku – jak wspominają świadkowie tamtych dni – trudno było uwierzyć w autentyczność zjawiska. Kiedy jednak zrozumianio, że ono dzieje się naprawdę, ludzie chwycili za różańce i zaczęli się modlić. Wiadomość o cudzie rozchodziła się po okolicy i do Niżankowic zaczęło przybywać coraz więcej pielgrzymów, także z Polski.
    Cudowne zjawiska
    Nie wszyscy jednak mogli zobaczyć płaczącą Matkę Bożą. W „Zeszycie świadectw” znajdujemy taki zapis Włodzimierza Moroza z dnia 5 stycznia 2006 roku:

    „Rocznica, jak zapłakała Matka Boża… O 10 odbyła się Msza św. w przewodnictwie księży z Polski. W tym czasie figura Matki Bożej nie płakała. W godz. 11.45 Matka Boża zaczęła płakać. Byli także pielgrzymi z Chyrowa, ale nie widzieli łez..”.

    Nie wszyscy czuli także cudowny zapach róż, który dwukrotnie pojawił się w świątyni. Włodzimierz Moroz i Janina Zielińska są świadkami tego, że takie nadzwyczajne zjawisko miało miejsce dwukrotnie w ich świątyni.

    Warto podkreślić, w czasie trwania cudu łez przychodzili do kościoła na wspólną modlitwę katolicy, prawosławni i grekokatolicy. Któregoś dnia przyszedł także miejscowy ksiądz grekokatolicki wraz ze swoimi wiernymi, aby odprawić nabożeństwo przy Matce Bożej Płaczącej. Do Niżankowic ściągnęli także dziennikarze, którzy sfilmowali i sfotografowali łzy Matki Bożej.

    Ks. Edward Loranc, wicedziekan dekanatu samborskiego oddał łzy do ekspertyzy do Polski. Badania zostały wykonane w Instytucie Ekspertyz Sądowych im. prof. dr. Jana Sehna w Krakowie. Przeprowadzone analizy wykazały podobieństwo pomiędzy dostarczonymi z Niżankowic łzami a łzami pobranymi od człowieka. Znajdowały się tam atomy sodu, chloru, potasu, które znajdują się w naturalnych łzach ludzkich. Nie było w nich jedynie enzymu – amelazy. Komisja stwierdziła, że albo tego enzymu nigdy nie było, albo zanikł na skutek upływu czasu, jaki minął od pobrania próbki w Niżankowicach do dostarczenia jej do Krakowa. Przejechaliśmy ten odcinek i wiemy, że to co najmniej pięć godzin.
    Dlaczego Matka Boża płacze?
    To pytanie najczęściej pada, kiedy opowiada się o tym, co wydarzyło się w Niżankowicach. Wiele razy na różne sposoby zadawali je i odpowiadali na nie świadkowie cudu. – Może Maryja płakała, bo chciała, byśmy odbudowali Jej świątynię – zastanawia się pani Zielińska. Włodzimierz Moroz mówi: – Tyle razy pytaliśmy: „Maryjo, dlaczego płaczesz?”. Zastanawialiśmy się, czy nie jest to dla nas jakaś przestroga, czy może ten płacz coś zapowiada, czy wieszczy, że coś złego się wydarzy – wspomina młody kościelny.

    Cud łez przepięknie wyjaśnia ks. Jacek Waligóra: – Często ludzie próbują tu dociekać, co było przyczyną smutku i płaczu Matki Bożej. Wtedy przypominam takie zdanie, jakie Maryja wypowiedziała w Kanie Galilejskiej: „Zróbcie wszystko, co powie wam Syn mój”. Niech więc każdy z nas – nie tylko my tu w Niżankowiach – zapyta siebie, czy zrobił wszystko, co każe mu Pan Jezus. Nie trzeba nam bić się w czyjeś piersi, ale w swoje. Bo każdy z nas w jakimś sensie jest przyczyną łez Maryi – wyjaśnia kapłan.
    Kult Matki Bożej
    W kościele w Niżankowicach wierni śpiewają taką pieśń:

    „Zjeżdżają pielgrzymki do Matuchny tej, / o łaski płynące proszą Serce Jej. / Matki Opatrzności rozszerza się kult, / Niech nam błogosławi w Trójcy Świętej Bóg”.

    Ks. Jacek Waligóra mówi: – Matka Boża nie płacze już kilka lat, a pielgrzymi wciąż przyjeżdżają, choć dojechać do nas wcale nie jest łatwo. Maryja w tym miejscu prowadzi ludzi do sakramentów świętych, do Chrystusa i to jest dla nas najcenniejsze. O wielu z nich mogłyby opowiedzieć nasze konfesjonały. Naprawdę wielu ludzi nawróciło się tutaj, po wielu latach przystąpiło do Sakramentu Pokuty. Niektórzy mieli odwagę dać nawet tego świadectwo. Są i łaski uzdrowienia. Pewna pani zwróciła się do nas z prośbą o modlitwę za swojego męża, który od dziesięciu dni był w śpiączce. Lekarze nie dawali większych szans, że pacjent przeżyje. Odprawiłem z drugim kapłanem Mszę św. o zdrowie dla chorego i potem dowiedzieliśmy się, że ten pan wybudził się ze śpiączki właśnie w czasie, gdy my kończyliśmy Eucharystię.
    Sanktuarium
    Kult Matki Bożej w niżankowskim kościele obecny był od najdawniejszych czasów. Ostatnie lata jednak bardzo go wzmocniły. W kościele odbywają się nabożeństwa fatimskie, nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca.

    Szczytowym momentem odrodzenie kultu Matki Bożej w tym miejscu było ustanowienie przez ks. kard. Mariana Jaworskiego Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej Opatrzności. Uroczyste odczytanie dekretu odbyło się 2 czerwca 2007 roku.

    W dokumencie tym czytamy: „Mając na uwadze duchowe dobro wiernych przychylam się do prośby Księdza lic. Jacka Waligóry, administratora parafii w Niżankowicach z dnia 27 lutego br. niniejszym dekretem z dniem 1 maja 2007 roku ustanawiam kościół w Niżankowicach SANKTUARIUM Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej Opatrzności ze wszystkimi do tego miejsca przywiązanymi przywilejami i obowiązkami. Święto Sanktuarium ustanawiam na dzień 1 maja. Niech wstawiennictwo Matki Bożej wyprasza obfite błogosławieństwo dla pielgrzymów, którzy będą nawiedzać to święte miejsce”.
    Mieczysław Pabis

    Ks. Edward Loranc zaświadcza, że dwa razy w Niżankowicach widział cud Słońca. –

    To było 13 dnia miesiąca. Słońce mieniło się różnymi kolorami.

    Obrączka wokół Słońca wirowała i choć było ono bardzo mocne, spokojnie można było w niego patrzeć.

    To także widoczny znak związany w Matką Bożą
    7 listopada 2005 roku znajdujemy wpis ks. Edwarda Loranca:
    „Po otrzymaniu telefonicznej wiadomości od Wołodi Moroza, że pojawiły się łzy, pojechałem do Niżankowic ok. godz. 19.
    Łzy spływały po twarzy na lewym policzku trzy, w tym jedna płynęła ze źrenicy, na prawym cztery, w tym jedna ze źrenicy.
    Pod brodą zgromadziły się dwie wielkie łzy, spływały dalej na ręce, z rąk na prawą połę płaszcza (jedna łza – kropla).
    Po lewej stronie na niebieskiej wstędze trzy małe krople.
    Zastanawiałem się tylko, dlaczego dziś, 7 października 2005 roku, płynęły łzy
    Czy to nie dzisiaj jest rocznica rewolucji październikowej
    Czy następstwem rewolucji nie były bezbożne rządy,
    które niszczyły Kościół, prześladowały tutejszych chrześcijan,
    profanowały kościoły, zamieniały świątynie w magazyny i składy.
    Czyim więc dziełem była rewolucja?
    W czyim ręku była narzędziem niszczenia Kościoła?
    Razem z Maryją poprzez różaniec depczmy głowę węża”.

    „Krzak gorejący”
    – To wydarzenie przypomina mi historię Mojżesza z „krzakiem gorejącym”.
    Przez takie wydarzenia Bóg przyciąga naszą uwagę, a Maryja, wzywając do nawrócenia, prowadzi do konfesjonału.
    W sanktuarium w Niżankowicach.
    Bardzo często sam tam spowiadałem ludzi, którzy ostatni raz klęczeli u kratek konfesjonału
    przed trzydziestu czy nawet czterdziestu laty – mówi ks. Edward Loranc.

    Przez pewien czas figura Matki Bożej była chroniona pod szklaną osłoną

    Pragnę podziękować Matce Bożej – dzięki chusteczce, która miała kontakt z płaczącą figurką,
    zaczęłam odzyskiwać wzrok (…)
    Znajoma przekazała mi chusteczkę, która została potarta o figurkę Matki Bożej w Niżankowicach.
    Było to w maju, kiedy chusteczka i zdjęcie tej figurki zostało mi przywiezione do Warszawy.
    Już po miesiącu przykładania chusteczki do oka, zaczęłam widzieć dwa kolory – niebieski i czerwony.
    Po dwóch miesiącach zaczęłam widzieć zielony
    . Mam nadzieję, że dzięki wstawiennictwu Matki Bożej, zupełnie odzyskam wzrok.
    Chciałam zaznaczyć, że mam już 81 lat i to, co mnie spotkało traktuję jako cud w
    ubłagany za wstawiennictwem Matki Bożej z Niżankowic”.
    http://mariateresa.pl/index.php/8-artykuly/index.php/artykuly/1019-dlaczego-maryja-paka-101-razy-w-rzymie-1796-akita-1975-niankowicach-polska-ukraina-2005-

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: