Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Stępiona wrażliwość

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Maj 2016

Dokąd ludzie zmierzają? Co się z ludźmi dzieje?

Odpowiedzi: 220 to “Stępiona wrażliwość”

  1. barbara1kanada said

    Dodano nowy wpis na Sacerdos Hyacinthus

    Wiara katolicka to wiara w każdym detalu wierna Objawieniu Bożemu
    by Sacerdos Hyacinthus
    „Na niejedno zdanie w ich dziełach mógłby się śmiało każdy katolik pisać, ale wystarczy odwrócić kartę, a będzie się zdawało, że się czyta racjonalistę” (św. Pius X o modernistach, encyklika Pascendi).

    Pewien pisarz, blokowany przez dziesięciolecia przez wpływowe środowiska, jedną ze swoich książek zatytułował: Nie trzeba głośno mówić.
    W trosce o podwyższenie wiary katolickiej i w trosce o zbawienie dusz ten wpis. Nie można milczeć, gdy dzieło Boże jest deformowane a zbawienie dusz poważnie zagrożone.
    Pismo Święte i Tradycja charakteryzują się niezwykłą troską o każdy detal objawionej prawdy. Pismo Święte i Tradycja charakteryzują się niezwykłą troską o wierność każdemu szczegółowi objawionej prawdy. Św. Teresa z Avili, jak sama pisze, była gotowa umrzeć za każdy artykuł wiary (por. Księga życia 25, 12).
    Odkształcenie objawionej przez Pana Boga prawdy Kościół Katolicki niezmiennie uznawał za wielki grzech, zamach na autorytet prawdomównego Boga. Herezja i apostazja wyłączają z Kościoła – powaga kwestii. Żywa była także przez wieki świadomość społecznego nieporządku, jaki wiązał się z propagowaniem fałszywych doktryn. Dlatego Kościół podejmował działania mające na celu ograniczenie swobody głoszenia fałszu.
    Niestety, od pięćdziesięciu lat czynniki establishmentowe przystały na zrównanie w sferze publicznej prawdy i fałszu w niejednym aspekcie. Tylko dla zobrazowania problemu. Wydarzenia o znamionach apostazji i herezji (na przykład stawanie w jednym rzędzie z religiami pogańskimi, branie udziału w pogańskich obrzędach, zuchwałe – wbrew nakazowi Chrystusa Pana – kontestowanie konieczności nawracania innych na katolicką wiarę) zaowocowały degeneracją wielu sumień. To są fakty. Wielu ochrzczonych twierdzi dzisiaj, że wszystkie religie są dobre. Byłoby zbawienne, aby ci, którzy tak twierdzą uświadomili sobie czym prędzej, że już zdradzili Chrystusa zdradą tragiczną. Tragiczne pokłosie kolorowych spotkań! Tragiczne pokłosie wielobarwnych fotografii! Zaprawdę, do wielu tych, którzy dali się zwieść można odnieść słowa Apostoła Narodów: „Chcieli uchodzić za uczonych w Prawie nie rozumiejąc ani tego, co mówią, ani tego, co stanowczo twierdzą” (1 Tm 1, 7)……….
    https://sacerdoshyacinthus.com/

  2. Magnificjusz said

    Banalizcja śmierci. Płytkie życie – płytka śmierć. Tylko po drugiej stronie już taka ignorancja może słono kosztować, ale wtedy jest już za późno. Ktoś kiedyś powiedział, że aby zrozumieć co dla ludzi danej epoki było ważne, czym się kierowali i do czego przywiązywali wagę, wystarczy wybrać się na cmentarz z tamtych czasów. Cmentarze są odzwierciedleniem żyjących społeczeństw.

  3. Judyt wojująca. said

    Wieczny odpoczynek racz im wszystkim dać Panie ,a Światłość Wiekuista niechaj im świeci na wieki wieków .Amen.

  4. Dana said

    Podobnie jest w Niemczech .

    • Dana said

      A co dzieje się z prochami osób poddanych kremacji w Niemczech?

      Nasi zachodni sąsiedzi mają trochę większe możliwości niż my w Polsce. Po kremacji (niem. das Einäscherung, der Feuerbestattung) pozostaje do wyboru kilka możliwości pochowania prochów. Tradycyjny pogrzeb w urnie w ziemi na cmentarzu i tradycyjny pochówek w oznaczonej kwaterze, z miejscem na pomnik (der Erdbestattung). Prochy zmarłego mogą zostać rozsypane na Morzu Bałtyckim lub Morzu Północnym przy czym dla takiego pochówku wymagana jest wyraźna wola zmarłego. Urna (niem. die Urne) z prochami (niem. die Asche) może zostać umieszczona w kolumbarium (niem. das Kolumbarium) przy czym kolumbarium może znajdować się nie tylko na cmentarzu, ale również w kościele. Bardzo popularną ostatnio formą planowania pochówku jest umieszczenie prochów w urnie ulegającej biodegradacji pod drzewem, w jego systemie korzeniowym (der Baumbestattung). Drzewa w których można dokonać takiego pochówku mogą znajdować się na cmentarzu, ale również w specjalnie wyznaczonych do tego strefach na terenie gminy. Baumbestattung odbywa się albo bezimiennie albo przez oznaczenie tabliczką pamiątkową na drzewie lub specjalnej tablicy informacyjnej.

      Bardzo zamożni Niemcy decydują się czasami na przerobienia prochów zmarłego w diament (koszt około 13.000 Euro). Kremacja w takim przypadku musi odbyć się w specjalnych piecach z odpowiednią temperaturą spalania. Uzyskanie diamentu trwa wiele miesięcy. Diament może mieć dowolną wielkość (minimum 0,4 karata) i możemy nawet określić jego kształt (np. serduszko). Jest to system niedozwolony prawnie w Niemczech natomiast można taką procedurę bez problem przeprowadzić w Szwajcarii lub Holandii. Jako ciekawostkę podajemy, że wg prawa szwajcarskiego na życzenie (i oczywiście za sowitą opłatą) możemy swoje prochy po kremacji wysłać w specjalnej kapsule w kosmos.

  5. Leszek said

    Nie wiem, jak u innych osób. Ale oglądając ten film nie ma u mnie głosu!

    • Dana said

      Jest .

    • Ren5 said

      Mnie też zatkało.

    • Beata said

      Leszku ja też byłam w szoku. W styczniu byłam na pogrzebie w Niemczech zachodnich, katolickim, tradycyjnym pogrzebie. Porównując Niemcy do Czech to mogę teraz powiedzieć, że to ogromna przepaść, mimo moich spostrzeżeń co do rodowitych Niemców podczas ceremonii pogrzebowej. Prawdą jest, że w Niemczech pogrzeby też są drogie – kremacja zmarłego i nabożeństwo 8,5 tys. euro, pogrzeb tradycyjny w sensie trumna i wąski nagrobek rzadko z kamienia, bądź sama tabliczka z wypisanym wiekiem, imieniem i nazwiskiem 50x 60 cm -11 tys. euro, tu cenę szalenie podwyższa wartość gruntu .
      Ale jeszcze do takiego „wynaturzenia” świadomości jak w Czechach zdecydowanie nie doszło, groby są zadbane, rodziny odwiedzają zmarłych, palą znicze. A tu mam wrażenie, że świadomość Czechów jest zerowa. Żadnego nabożeństwa, żadnej modlitwy, której zmarli tak bardzo potrzebują. Straszne to.
      Zauważmy, czym dla Czechów jest niedziela? Wolnym dniem, ale nie Dniem Pańskim. Dniem w którym można remontować domy, skopać ogródek, zrobić porządki w obejściu, tak to niestety wygląda. Ostatnio tego byłam świadkiem.

      Jest tak jak mówi Bóg – jesteśmy świadkami największej sekularyzacji świata i apostazji .

      • Leszek said

        Beato! Niezależnie od szokującej wymowy tego filmu, ja po prostu zadałem takie pytanie, dlatego, że nie było u mnie w tamtej chwili, gdy włączyłem jego oglądanie dźwięku! Nie wie, ale może to miało jakąś swoją wymowę.
        Pozdr. w Panu

  6. przeklejka said

    Zapomnieli odebrać swoich zmarłych!!!!
    Oto świat bez Boga. W Czechach większość to ateiści
    To „nowoczesne” społeczeństwo gdzie rozwalane są trzy poziomy więzi

    Rodzina
    Naród
    Wspólnota wyznaniowa(religia)

    Ludzie bez korzeni, bez więzi narodowych i ateiści
    Iluminatorze NWO chcą bezideowych, singli , bez kompasu moralnego
    którzy nie będą się buntować. Idealny materiał na niewolnika
    którym można w dowolny sposób manipulować

    Aby lepiej to zrozumieć trzeba obejrzeć ten reportaż

    Tak wygląda większość zachodnich społeczeństw.
    Prace nad stworzeniem „nowego człowieka” są na ukończeniu.

    Wystarczy wycofać gotówkę i zaoferować zaczipowanie niewolników.
    W Europie to Polacy nie poddali się do końca lewackiej indoktrynacji
    bo w Polsce jeszcze działa Koścół i istnieje wiara.
    A trzy poziomy
    Rodzina wspólnota narodowa i Wiara nie zostały do końca zniszczone
    Dlatego tak nas zewsząd atakują
    Ale …………

    Ostrzeżenie dla Polski Michael E Jones

    • Judyt wojująca. said

      Odnośnie tego filmu „Ostrzeżenie dla Polski”.Piękną jest rzeczą złożyć ślub czystości Bogu, Maryi nie trzeba być w zakonie, żeby służyć tym ślubem.Jak pięknie Pan Jezus mówi o czystości, jak Bóg się zbliża do dusz czystych ,jak ich prowadzi do świętości na skróty ,Zachęcam wszystkich ,którzy mogą to zrobić do złożenia ślubu czystości.” Dusze czyste lgną do Matki Bożej” powiedział pewien zakonnik.

  7. Dana said

    Kościół od początku czcił pamięć zmarłych i ofiarował im pomoce, a w szczególności Ofiarę eucharystyczną, by po oczyszczeniu mogli dojść do uszczęśliwiającej wizji Boga. Kościół zaleca także jałmużnę, odpusty i dzieła pokutne za zmarłych: „Nieśmy im pomoc i pamiętajmy o nich. Jeśli synowie Hioba zostali oczyszczeni przez ofiarę ich ojca, dlaczego mielibyśmy wątpić, że nasze ofiary za zmarłych przynoszą im jakąś pociechę? Nie wahajmy się nieść pomocy tym, którzy odeszli i ofiarujmy za nich nasze modlitwy” (św. Jan Chryzostom, Homiliae In primam ad Corinthios, 41, 5 – przypis oryginalny).

  8. Dana said

    Na zachodzie śmierć jest tabu.

    Tabu śmierci – obrona przed frustracją poprzez mechanizm wyparcia

    Ale gdy z jednej strony mieliśmy wspaniałe osiągnięcia w walce z chorobami i przedwczesną śmiercią, z drugiej strony eksplodowało wręcz w połowie XX wieku na Zachodzie dziwne zjawisko kulturowe – tabu śmierci. Jego oznaki to m.in. zanik żałoby, dyskretny pogrzeb. Śmierć i umieranie stały się tematem nietaktownym. Pojawiło się eufemistyczne słownictwo („drodzy nieobecni”, „mamusia odeszła”). Zaczęto ukrywać przed umierającymi, że umierają, narastała niechęć do bycia w ich pobliżu. Unikamy okazji, by ich odwiedzić, nawet jeśli są to nasi dobrzy znajomi. W roku 1986 Maurice Abiven pisał: „/…/ co najmniej od pół wieku nasze zachodnie społeczeństwo starało się jak najmniej wiedzieć o śmierci i o wszystkim, co ją otacza. Śmierć w domu, śmierć na co dzień, śmierć krewnego, bliskiego, sąsiada stawała się czymś coraz mniej znanym, coraz mniej widocznym, coraz bardziej zacieranym: potwierdza to coraz mniejsza liczba ceremonii pogrzebowych i prawie całkowity zanik obrzędów żałobnych. W szczególności w szpitalach, gdzie ludzie coraz częściej umierają i gdzie śmierć jest zjawiskiem codziennym, panowała cicha zmowa, aby jej nie dostrzegać i postępować tak, jak gdyby nie istniała”. [6]

    Tradycyjny, publiczny charakter śmierci i umierania zanikł. Zastąpił go model obyczajowy będący negatywem tamtego. Społeczeństwo zachodnie wyrzekło się śmierci. Więcej nawet, śmierć stała się czymś wstydliwym i nietaktownym. Mówienie o niej, demonstrowanie rozpaczy po stracie bliskich, noszenie żałoby zostało wręcz zabronione przez nowe, rygorystyczne normy kulturowe.

    Tak działa klasyczne tabu. Jego bardzo silna obecność datuje się od przełomu lat czterdziestych i pięćdziesiątych naszego wieku. Wystarczy spojrzeć na Europę Zachodnią, Stany Zjednoczone.

    • Halina said

      Ale popatrzmy jak to jest .

      Na zachodzie nie wolno mówic o śmierci .
      Bo to powoduje traumę .
      I jest przeświadczenie i spojrzenie
      że to on umarł ,
      nie ja ,
      ja nadal zyję
      mnie to nie dotyczy ,
      A skoro odszedł ten który umarł
      więc trzeba przejąc jego majątek,
      bo tylko to jest ważne ,
      czy ma sie z tego jakieś korzyści .
      Jeżeli nie to pozostawia sie go ,
      bo po co nim zawracać sobie głowę .

      I wyszli z założenia
      że jeżeli nie będą mówic o śmierci ,
      to nie beda przeżywać stresu związanego z tym
      że to także na nich kiedyś przyjdzie .
      Mówiąc o śmierci można sie nabyć depresji .A po co ?

      Bo jeżeli sie nie mówi o śmierci
      to można żyć dniem dzisiejszym
      i uzywać życia ile sie da i jak sie da,
      bo życie jest piękne ..I bez stresu mozna ulega pokusom szatana , bo wszystko dozwolone

      Podobnie było u nas .Ale zostal zatrzymany ten trend.

      Księdza P Natanka atakowali za to że mówił o szatanie i straszył ludzi .
      Że mówił o grzechu ,
      o piekle ,
      a to przykry temat
      bo pobudzal sumienie do wyrzutow.

      U nas są więzi rodzinne zachowane ,
      i na śmierć bliskiej osoby patrzy sie inaczej .
      Przez pryzmat tego że odszedł ten którego sie kochało.
      Doznaje sie cierpienia duchowego
      ze względu na zerwane więzi .
      Tęskni sie za tym co istniało ale sie skończyło .

      A w tych narodach które pozwoliły sobie zniszczyć więzy rodzinne ,
      patrzy sie na śmierć jak na to ,
      że teraz będzie juz święty spokój ,.
      I nie mówi sie o śmierci ,
      piekle i szatanie .

      Ale jak sie uśpi sumienie ,
      to czy zmieni to stan rzeczy po śmierci .?

      Widać jak na dłoni jak szatan wprowadził człowieka w bład i oszukał go zamykając podstęem w pułapce , z której już tylko droga do piekła .

      A człowiekowi sie wydaje że jest najszczęsliwszym pod słońcem,
      i zachowuje sie tak,
      jakby był co najmniej władcą tego swiata , któremu wszystko wolno i wszystko sie należy .

  9. bodka said

    Dokładnie wczoraj byłem na takim pogrzebie . Rodzina nie chciała nawet wprowadzić urny do kaplicy cmentarnej. Procesja przez cmentarz przy muzyce Pink Flojd i tak dalej. Ceremoniarz świecki był ubrany w coś podobnego do sutanny. To był mój kolega , informację o jego śmierci otrzymałem dwa dni wcześniej podczas modlitwy koronką. Wiedziałem , że nikt prócz mnie nie zamówi mszy świętej więc napisałem smsa do proboszcza czy ma wolną intencję. Pomimo , że to był jego wolny dzień oddzwonił od razu i powiedział niech pan przyjedzie za pół godziny to odprawię mszę w tej intencji. Miłosierdzie Boże nie ma granic, to był dobry człowiek chociaż niewierzący. Kochanych blogowiczów proszę o modlitwę w intencji mojego kolegi Pawła. Takich pogrzebów na pomorzu, gdzie mieszkam, jest dużo.

    • Kasia1 said

      Za Pawła.Panie Boże ,Miłosierny Ojcze,otocz tę duszyczkę Swoją ojcowska opieką.

      • gwiazdka said

        Ave Maria, gratia plena, Dominus Tecum, benedicta Tu in mulieribus et benedictus fructus ventris Tui, Jesus. Sancta Maria, Mater Dei ora pro nobis peccatoribus, nunc et in hora mortis nostrae. Amen.

        • gwiazdka said

          ..jaka modlitwę mam napisać obyście dawali mi 5 gwiazdek ??? bo Zdrowas Maryjo to wam nie pasuje ……

        • Dana said

          Gwiazdka , nie wszyscy znają łacinę tak dobrze jak ty.Nie denerwuj się.

        • Vesper said

          Nie rozumiesz, że na bloga wchodzą ludzie wszelkiej maści łącznie z tymi, którzy chcieliby go zniszczyć? Stąd właśnie masz mniej gwiazdek, co i tak nie ma żadnego znaczenia! Znaczenie mają treści postów.

        • gwiazdka said

          Dana ..Kasia ma tylko 2 gwiazdki i 18 ocen – za krótka modlitwa.?

      • gwiazdka said

        …co z wami ?- jak chcecie sie pomodlić to klikajcie na 5 gwiazdke

      • Halina said

        Wieczne odpoczywanie racz mu dac Panie .
        Niech odpoczywa w pokoju wiecznym
        Amen

    • Halina said

      U nas jest taki zwyczaj na pogrzebie,
      ze zamiast kwiatow
      zamawia sie Msze Sw .
      I jest uzbierane nieraz
      na wiecej niz jedna gregorianka .
      Dajemy prezent na dalsza droge .
      Tak zegnamy sie z naszymi bliskimi .

    • Dana said

      Módlmy się o Miłosierdzie Boże dla Pawła.

    • bas said

      Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie a swiatlosc wiekuista niechaj mu swieci.
      Niech odpoczywa w pokoju wiecznym
      Amen.

      • Ewa said

        Tobie o Panie, polecamy dusze Pawla, aby zmarly dla swiata, zyl dla Ciebie; a grzechy, ktore z ulomnosci ludzkiej popelnil, Ty w nieprzebranym milosierdziu Twoim racz odpuscic.

        Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.

    • Krystyna said

      Zmiluj sie Panie nad dusza Pawla i okaz mu Swoje Milosierdzie. Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie, a Swiatlosc Wiekuista, niechaj mu swieci.

      Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen..

    • Zorrro said

      Mamy nadzieję. JEZUS: „Dobry to jest Bóg w Niebie a wy jesteście plamieniem żmijowym.”
      W Polsce prawie nikt nie może powiedzieć, że nie słyszał o Jezusie Chrystusie. Każdy kto Go odrzuca, a ateizm jest takim odrzuceniem, wybiera sam życie wieczne bez Boga.
      Owszem są tajemnice życia człowieka, o których tylko wie Bóg.
      Ale jesli ktoś świadomie wybiera życie bez Boga, to i nanpogrzeb takiego w rytmie Pink Floyd’ów nie warto przychodzić, by nie obrażać Boga natarczywym wstawiennictwem wobec kogoś, kto Boga odrzucił calym swoim zyciem.
      JAKIE ZYCIE TAKA ŚMIERĆ I ŻYCIE WIECZNE!
      Nadzieja we Mszy Świętej zamówionej jest…Ale nie wiemy dla kogo łaski z niej się dostaną.
      Nie chodzę na pogrzeby ateistów…strata czasu.

      • Dana said

        A na pogrzeb kolegi byś poszedł ?

        • Zorrro said

          „Gdzież moi bracia a gdzież moja matka? Ci co są w Duchu Bożym są moimi braćmi i matką…”
          Zatem dlaczego mam być hipokrytą, wiedząc że w duchu nie mamy wspolnoty? Zatem jeśli odrzuca Boga, to po co mu moje pożegnanie?
          Jeśli chce iść w lewo, to nie jest moim bratem, przyjacielem, a znajomość jest tylko na chwilę, bo ja chce iść w prawo a on w lewo.
          ZATEM CHODZENIE NA POGRZEBY ateistow i podobnych TO HIPOKRYZJA. Rodzaj teatrum.
          Wiem, że to trudne słowa i ciężkiej wagi ale trzeba stawać w PRAWDZIE i nie oszukiwać siebie i innych jeszcze żyjących.
          Zatem na pogrzeb kolegi ateisty nie pójdę, bo to strata czasu a i kolegą przestał być na swoje własne życzenie.

        • krystynka said

          Zorro też tak zrobiłam jak miałam znajomą, a jak zauwazyłam a raczej doswiadczyłam upokorzeń,że jestem wierzaca, ze biegam do koscioła, to ta nasza znajomość prysła jak banka mydlana, pewnie tej znajomej od poczatku nie miałam tylko mi sie tak zdawało.

        • Dana said

          czas na wagę złota . Czas to pieniądz itd…

        • Dana said

          Jest też powiedzenie ; Szczęśliwi czasu nie liczą.

      • Dana said

        Matka Teresa z Kalkuty:

        Rozpoczęła swoją posługę najuboższym w dzień Bożego Narodzenia. To właśnie wtedy Syn Boży, stając się prawdziwym człowiekiem, zjednoczył się z każdą istotą ludzką i nadał jej nieskończoną godność i wartość. Od tego wydarzenia o godności człowieka nie decyduje iloraz inteligencji, kolor skóry, pochodzenie, stan majątkowy, ale tylko samo człowieczeństwo, które jest święte, bo zjednoczony jest z nim Jezus Chrystus. Taką samą godność i takie samo prawo do życia i wolności sumienia ma człowiek umysłowo upośledzony, jak i laureat Nagrody Nobla, żebrak i milioner, dziecko poczęte w łonie matki i człowiek dorosły.

        Pewnego dnia siostry zabrały z ulicy mężczyznę, który miał ciało pokryte ranami pełnymi robactwa. Był u schyłku życia. Zaczęłam go myć i leczyć.
        Na pół zgaszonymi oczyma śledził każdy mój ruch. Powoli jego twarz coraz bardziej się rozjaśniała. »Cierpisz?« – zapytałam. »Tak, bardzo« – odpowiedział słabiutkim głosem. I dodał: »Ale jestem szczęśliwy. Przez cały czas żyłem bez domu, teraz, otoczony wielką troską i miłością, umrę niczym anioł«.

        Kiedy indziej przyniesiono tu kobietę, która nawet nie dawała żadnego znaku życia. Umyłam ją, otoczyłam opieką, przemawiając do niej łagodnie. Później ostrożnie ułożyłam na łóżku. Wtedy wzięła mnie za rękę i uśmiechnęła się. Nigdy na żadnej twarzy nie widziałam równie pięknego uśmiechu. Ledwie słyszalnym głosem wyszeptała: »dziękuję« i zamknęła oczy na zawsze.

        W czasie swojej podróży do Indii papież Jan Paweł II również odwiedził dom dla umierających. Zatrzymał się w nim długo. Próbował nakarmić kilku starców, towarzyszył przy śmierci trzech osób. Przez cały czas swojego pobytu nie zdołał wypowiedzieć ani jednego słowa. Był głęboko wzruszony, a z jego oczu płynęły łzy.

  10. szafirek said

    Ponieważ tu mam możliwość napisania komentarza,pisze do osób,które piszą na blogu Michała Sybiraka!

    Jestem moderowana,więc się tam do Was już nie odezwę.

    • Dana said

      Kto sieje wiatr , ten zbiera burze .

    • gwiazdka said

      ..witaj u nas – ja dałam ci 5 gwiazdek za wpis .

      • Gula said

        Gwiazdko, nie zapraszaj tutaj tych, którzy z wielkim hukiem stąd odeszli. Nie chcemy powtórki. Zobacz sobie, co się dzieje na blogu Michała Sybiraka. Nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać.

        • Gula said

          Szanujmy zdrowie naszego Admina.

        • gwiazdka said

          .Gula …nie wiem gdzie jest ten blog ,podaj link.

        • Gula said

          aktualnosci/2016-05-11#komentarze

        • Gula said

          Nie chciałam promować żadnego obcego bloga😦 Prosiłaś o linka i tak niezręcznie wyszło.

        • gwiazdka said

          .Gula ..dziecinada jak w przedszkolu tego sie nie da czytać – ludzie musza sie uczyć pokory.

        • Gloria said

          Gula & Gwiazdka: said „Ludzie musza sie uczyc pokory”
          Dwie mistrzynie zamieszania, ciekawa jestem pod jakimi nickami piszecie na tamtym blogu ?
          Skoro kwestia wiary to dla Was „dziecinada” to co w takim razie robicie na blogu Krolowej Pokoju?!?
          Cos czuje ze jestescie podstawione, tylko przez kogo?
          A jezeli o pokore chodzi, to jeszcze daleko Wam do niej,

        • gwiazdka said

          Gloria…niech Ci Bog Błogosławi …Bog zapłać.

        • Gula said

          Mylisz się Glorio, nie mam nic wspólnego z tamtym blogiem i nie jestem przez nikogo podstawiona. Bezpodstawnie mnie oskarżyłaś.

        • gwiazdka said

          Gula….może mi daleko do pokory ale od Glori po jej wpisie nie będę sie uczyć.

        • Gula said

          Tak Gwiazdko, pokory najlepiej uczyć się od Maryi.

        • Gloria said

          @ Gula & Gwiazdka
          Pokora jest matka wszystkich cnot i jezeli mialybyscie sie jej kiedykolwiek uczyc to tylko od Jezusa i Maryi.
          Co do reszty, to szkoda czasu aby jeszcze raz komentowac Wasze uszczypliwe komentarze.

        • Wiktoria said

          Trzeba zważac, Gula , żebyś sama z hukiem nie wyleciała. Dużo dobrych osób zamieszcza 100 wartościowych komentarzy i naprzyklad kilka takich, które się nie podobają audytorii,i odrazu ich atakują.

        • Dana said

          Każda wypowiedź Wiktorio ma zwolenników i przeciwników .Czy jak ktoś jest przeciw to znaczy ,że atakuje jakiegoś człowieka czy tylko krytykuje jego wypowiedź.

        • Dana said

          Te okrzyki ,że ktoś kogoś bije i ta osoba musi uciekać są po prosty jakimś dziwactwem.

        • Gula said

          @Gloria Jakie uszczypliwe komentarze? Napisałam do Gwiazdki, żeby nie zapraszała tu kłótnic, przez które nie raz była tu na blogu awantura. Na tamtym blogu one nie walczą o wiarę, tylko o prywatne racje, a nie sprawy wiary i to jest dziecinada. Zarzucasz mi wiele nieprawdy, i nie mów mi o pokorze, o której sama nie masz pojęcia. @Wiktoria : „Uderz w stół a nożyce się odezwą…” Nie o Ciebie chodziło, że wyleciałaś z hukiem, przecież nie wyleciałaś.

        • gwiazdka said

          Gula …wyprzedziłaś mnie to samo chciałam napisać.
          Gloria..twoim wpisem zachowałaś sie jak twoje koleżanki i to jest wasza dziecinada.. ja ci napisałam…Gloria…niech Ci Bog Błogosławi …Bog zapłać. Gloria – nie znam cie i nie daj Boże żebym chciała cie obrazić- , nie do ciebie pisałam z tymi osobami do których czasami pisze kom., – nie są na mnie obrażone , wiec wyluzuj kobieto….

        • Gloria said

          @ Gula & Gwiazdka
          Nie jest moja intencja Was obrazac ani sie z Wami klocic. Wiec napisze cos co powinnam napisac od samego poczatku.
          – Jezeli Wasza wiara lub pokora mialaby ucierpiec w wyniku czytania tamtej strony wiec sugeruje – nie czytajcie.
          Ale nie powinnyscie zrazac do tego innych, bo byc moze dla niektorych ta strona stanie sie poczatkiem nawrocenia. Nie mieszam sie w problem jaki powstal tu na blogu, w wyniku czego niektorzy stad odeszli. To jest ich sprawa i mysle, ze zadne z nich nie mialo zlych intencji. Diabel miesza zwlaszcza tam, gdzie ludzie sie modla i wiele dobrego sie dzieje. On nie atakuje zatwardzialych grzesznikow bo wie, ze juz prawie do niego naleza, ale zaciekle atakuje dusze, ktore sa na drodze do swietosci.
          Jestesmy w przededniu Swieta Zeslania Ducha Swietego, wiec zamiast sprzeczac sie o wlasne racje, moze lepiej prosic o Dar Ducha Swietego, ktory pozwoli nam zyc na wzor prawdziwych uczniow Chrystusa.

    • Dana said

      Są osoby które zawsze skłócą wszystkich , taki mają talent.

      Nie piszę tego do Szafirka ,ani Gwiazdki , tylko tak ogólnie.

      • Hoplita said

        No! to jestes miedzy innymi Ty Dana.:)

        • Dana said

          Hipciu czy my się kłócimy ?

        • gurix525 said

          Haha😀 jak ja lubię wpisy Hoplity. Rzadko pisze, a jak już mu się zdarzy, to zawsze błyskotliwy i bezpośredni.

        • Dana said

          Każdy ma kogoś z kim czuje więź.

        • krystynka said

          na wesoło z przymrużeniem oka…
          Oj widzę, że nudzi wam się kochani w tę deszczową sobotę, wpisy Hoplity sa jak czarna polewka podana niechcianemu kawalerowi przy stole albo nawet taki efekt te wpisy maja jak piorun rąbnie w rabarbar.
          Dana to taka pieprzniczka, jak nie popieprzy jakiegoś wpisu, to wszystko byłoby mdłe , ale czasami tyle tego pieprzu sypnie,że w jęzor pali. Najważniejsze, to aby mieć dystans do wpisów, do innych, do siebie.
          Od kilku dni ,,piszą,, tu do siebie 3 miłe dziewczyny, a jak czytam to już nie wiem o co własciwie im chodzi, powstanie telenowela ,,czeski film,,.
          Miłego czytania kochani blogowicze wszystkim życzę a przy okazji dobrego wypoczynku w tę piękną, ciepłą acz pochmurną sobotę.

  11. Dana said

    Simone de Beauvoir

    Starość

    Ta książka dotyka tabu starości i zadaje niewygodne pytanie – Czy starcy też są ludźmi?
    Francuska filozofka tym razem bierze w obronę osoby starsze, o których coraz częściej zapominają zachodnie społeczeństwa. Wzywa nie tylko do troski i zmiany systemu opieki społecznej, ale do zmiany sposobu postrzegania starców, do przywrócenia im człowieczeństwa.
    Autorka z bezwzględną szczerością pokazuje, w jaki sposób traktowane są osoby starsze. Przyznaje, że mają one inne potrzeby, ale także inne, ograniczane przez resztę społeczeństwa prawa.
    Czy starcy też są ludźmi? Gdy spojrzy się na sposób traktowania ich w naszym społeczeństwie, można w to wątpić. Wynika z niego, że starzy ludzie nie mają ani tych samych potrzeb, ani tych samych praw co reszta. Innymi słowy, odmawia się im minimum, powszechnie uważanego za niezbędne. Są celowo skazani na biedę, ciężkie warunki mieszkaniowe, niedołęstwo, samotność, beznadzieję. Żeby uśpić publiczne sumienie, ideolodzy stworzyli mity, skądinąd wewnętrznie sprzeczne, które skłaniają młodych, by nie widzieli w starcach ludzi sobie podobnych, ale odmieńców. Obowiązuje wyobrażenie czcigodnego Mędrca, który góruje wysoko nad światem doczesnym. Jest on starym szaleńcem i plecie od rzeczy. Nie należy do naszego gatunku, niezależnie od tego, czy stawia się go ponad gatunkiem czy poniżej. Jeszcze łatwiej, niż zamazywać obraz rzeczywistości, jest zupełnie zamknąć na nią oczy. Dlatego starość jest wstydliwą tajemnicą i tematem zakazanym. Kiedy mówiłam komuś, że mam zamiar zająć się tą sprawą, najczęstszą reakcją był okrzyk: „Cóż to za pomysł! Jakie to smutne! To chore!”.
    Właśnie dlatego napisałam te słowa. Chciałam prawdziwie opisać los tych pariasów i sposób, w jaki sami go przyjmują. Chciałam, by ich wołanie zostało usłyszane i zmusić do uznania ich głosu za głos ludzki. Stanie się wtedy jasne, że ich ciężka dola stanowi klęskę całej współczesnej cywilizacji. Przecież nie da się pogodzić ich losu z humanistycznymi ideami głoszonymi przez klasę rządzącą. Ta ostatnia jest nie tylko odpowiedzialna za „politykę wobec starości”, która graniczy z barbarzyństwem. To ona stworzyła podwaliny dla tak marnego zakończenia żywota. Jest ono nieuniknionym skutkiem wyzysku pracowników, atomizacji społeczeństwa, zubożenia kultury zarezerwowanej dla elity. Ciężki los starców wskazuje na konieczność radykalnej odbudowy naszego kulawego systemu społecznego. To dlatego tak starannie unika się tematu ostatnich lat życia. Tym bardziej właśnie należy przerwać zmowę milczenia. Proszę moich czytelników, by mi w tym pomogli.
    Simone de Beauvoir

  12. apostolat said

    Bielsko-Biała: syn premier Beaty Szydło wśród nowo wyświęconych diakonów
    2016-05-07

    Bp Roman Pindel udzielił 7 maja w katedrze w Bielsku-Białej święceń diakonatu dwunastu alumnom kończącym V rok studiów w krakowskim Wyższym Seminarium Duchownym. Wśród nowo wyświęconych diakonów znalazł się m.in. Tymoteusz Szydło, syn obecnej podczas sobotniej uroczystości premier Beaty Szydło. Wszyscy alumni przyrzekli posłuszeństwo bielsko-żywieckiemu ordynariuszowi i jego następcom.(WIĘCEJ…)

    http://www.niedziela.pl/artykul/22216/Syn-premier-Beaty-Szydlo-wsrod-nowo

  13. krystynka said

    poczytajcie o pakcie pomiedzy Jaruzelskim a Rockefellerem, oczy pewnie wyjda wam na wierzch,, ile w tym prawdy nie wiem, znalezione w sieci….

    https://hubalblog.wordpress.com/2016/03/04/pakt-jaruzelski-rockefeller/

    • Józef Piotr said

      Spotkanie Jaruzelski – Rokefeler rzeczywiście miało miejsce w czasie jego wyjazdu do Nowego Jorku i USA.
      Było to utrzymywane w tajemnicy. Trzeba uznać że Jaruzelski wykonywał polecenia grupy na czele której dowodzi Rokefeler .
      Z tego spotkanie było uzgodnienie (polecen ie) wprowadzenia Stanu Wojennego oraz poskromienie tej części So9lidarności która była patriotyczna i Polska. Na tym szczeblu zapadły decyzje o wygnaniu z Polski czyli z paszpoprtem w jedną stronę radykalnych polskich przywódców tego ruchu. Z tego wynikał rozdział puli skazanej na wygnanie na poszczególne państwa ZACHODU z Australią włącznie oraz pomocze strony tamtejszych władz na nich czekająca w kraju wygnania.
      Z tego spotkanie wynika też inwentaryzacja stau posiadanie PRL i rozpiska na obdarowanych.
      Tam prawdopodobnie zapadła decyzja o emigracji z powodu braku pracy i oraz perspektyw życiowych 6-u milionów młodych Polaków do krajów cierpiących na niedobór siły roboczej . Te 6-milionów to nadwyżka pokoleniowa będąca wynikiem Gierkowskiego wyżu demograficznego w Polsce.

      Nic nie działo się przypadkowo.

      Natomiast rozpisane w tym linku :
      https://hubalblog.wordpress.com/2016/03/04/pakt-jaruzelski-rockefeller/

      Zalecenia pochodzą z innego okresu . Jest to dyktat wobec polityki Partii i Rządu na czas powojenny i odbudowę Polski oraz okresu „budowy Socjalizmu w PRL”

    • teska said

      A ja myślałam , że matoły nie zatrudniają mądrzejszych od siebie bo boją się konkurencji. Teraz wszystko stało się jasne. Zrozumiałam całe moje życie i wszystkie przeżycia jakie miałam z „elitami” u władzy, z ubecją itd. Nie potrafię ich usprawiedliwić a co dopiero im wybaczyć. To były prawdziwe bestie w sposób dosłowny a co gorsze, że zdołali wyprać umysły wielu bo tamtejsze ich zachowania zdewastowały umysły wielu. To jest nienaprawialne !!!Gospodarkę można odbudować w jedną dobę a tych spustoszeń w umysłach nie naprawi się i w kilka pokoleń. Czym skorupka za młodu nasiąknęła tym na starość trąci i będzie to pokutować bardzo bardzo długo !!!

      • krystynka said

        Teska dlatego Pan Bóg widzi doskonale co sie dzieje, co juz sie stało, On zna stan naszych umysłów i tak jak piszesz, po ludzku to wszystko jest nienaprawialne. Dobilismy dna, moralnego dna, nizej już nie da sie upaśc, dotknelismy klepiska z kurzu i kamieni. Bóg przez Swój piekny akt miłosierdzia zwany ostrzeżeniem, podzwignie tych co się da, tych co jeszcze maja choc odrobinę dziecięcej wrażliwości, jakis okruch litości w sercu., ziarenko miłości. Na tym małym sądzie wszystko sie rozegra na ten ziemski czas, ogień sprawiedliwości oczyści nasze dusze i tak jak jest napisane gdy Pan Jezus powiedział,, gdy bedziecie widziec, ze to sie wszystko dzieje, podniescie głowy , bo zbliza sie Wasze odkupienie,,.Ale tez mówił,że kto czyni dobro niech robi to dalej, kto sie uswieca, niech tez nie zwaza na nic, tylko ofiaruje wszystko na Chwałe Bożą. Nasze serca maja byc przygotowane w radosci, bo nam nawet włos z głowy nie spadnie. Lęk i trwogę beda czuc ludzie źli, fałszywi, wyzyskiwacze,to tacy ludzie oddadza ducha tam gdzie będa stali, bo nie zniosą prawdy o sobie, że oni takie nieprawosci mogli robic. Ja ciągle się modle o litośc i ogromne miłosierdzie Boże dla Nich, za siebie, pomódlmy sie wszyscy, nie znamy wartości i siły naszej modlitwy, ale moze dzieki temu uratujemy tych, którzy juz w tej chwili wydaja sie byc straceni, bo któz jest w stanie sprawdzic zamysł Boży. ?. Po prostu błagajmy Boga o cud dla tych zagubionych owiec, bo moze w tej grupie sa nasi znajomi, rodzina, dawni koledzy ze szkoy, przełozeni w pracy.
        Przeciez taki swiat jaki jest nie moze istniec, bo do czego to wszystko zmierza ?

        • Halina said

          Tak sie zastanawiam nad nami chrześcijanami .

          Bo jesteśmy świadomi tego że
          Jezus Chrystus jest Królem
          z Woli Boga Ojca .
          Bo jesteśmy świadomi tego że
          Jezus Chrystus Król przyjdzie do nas powtórnie tak jak odszedł
          gdy rozprawi sie z szatanem ,
          tam w świecie duchowym .

          Jezus zakończył walkę w świecie ziemskim z szatanem
          swoim ZWYCIESTWEM , Swoim ZMARTWYCHWSTANIEM .

          Teraz toczy bój w świecie duchowym ,
          i do tego potrzebne jest stanowisko człowieka .,Wolna wola człowieka i świadomośc ,zaangażowanie sie człowieka w sprawy świata duchowego .
          Bo tym razem człowiek musi wybrać wolę i świadomościa dla kogo chce pracować .
          Dla Zwycięskiego Króla Jezusa , czy dla uzurpatora szatana .

          Pan Jezus zakończy ten bój w świecie duchowym zwycięstwem ,
          pokonując szatana .
          To jest oczywiste .
          I przyjdzie do nas .

          I jest pytanie
          jak będzie sie czuł człowiek , który wiedział że Pan Jezus walczy ,
          a dla swojej wygody nie angażował sie w czynienie wśród świata tego co potrzebne bylo Królowi, aby było wykonane na ziemi
          I jeszcze na domiar złego przeszkadzał tym którzy chcieli pracować dla Jezusa ,

          Co będzie czuł człowiek który świadomie przeszkadzał Jezusowi w odzyskaniu z sideł szatana to co Jego jest ?

          Czy zastanawiał sie ktoś nad tym ?

          A teraz odnosnie naszych przedstawicieli władzy świeckich i kościelnych .

          Słyszą oni życzenie Boże ,
          wiedzą że przychodzi Chrystus Król ,
          ale czy idą do Niego jak przedstawiciele władzy tego Narodu i witają Go jako Króla , oddając Mu wszystko to co Jego jest .
          Oddając mu władzę w taki sposób jak Prawowitemu Królowi oddać to trzeba .
          W pokorze na kolanach w szczerości i miłości serca .
          Przecież to Syn Boga Stwórcy .
          Co mają zamiar zatrzymać władzę w swoich rękach, tak by umożliwic szatanowi dalszą ingerencje w sprawy człowieka i świata ?
          Gdzie tutaj logika .
          A czas nagli .

          Naród rozmodlony i pielgrzymujący wybrał Jezusa Chrystusa na Króla i Mateńkę Maryję na Królową Polski
          .I dla Nich chce pracować ,
          Wolę Ich chce pełnic
          i budować tutaj wśród świata królestwo Miłości .
          Chce byc wypełniony i prowadzony przez Ducha św .
          I nikt nie ma prawa mu w tym przeszkadzać .

          Chrystus Król Zwycięski przychodzi do rozmodlonego Narodu Polskiego .
          Czy z nami będą przedstawiciele władzy świeckiej i kościelnej czas pokaże .
          Gdy nie będą ,
          to Bóg zrzuci ich z tronu .

          A było powiedziane że świeckie uratują kościół .
          I nastanie nowy kościół,
          w którym będzie tylko kapłan i świecki i bardzo mało biskupów .
          Bo nie sprawdzili sie na swoich stanowiskach .

          Bóg zawsze realizuje swoje plany ,
          nikt nie jest w stanie Go powstrzymac .

          Był bunt w Niebie i Lucyfer i spółka
          nie chcieli współpracować z Bogiem .
          czym sie to zakończyło .?
          Lucyferianie poszli do kąta w odstawkę ,
          a Bóg Ojciec zrealizował i tak to co zamierzał .

          Teraz człowiek jest w takiej samej sytuacji,
          ma wybór ,
          albo będzie współpracował z Bogiem, albo podzieli los szatana ,
          Albo wybierze droge którą wybrali Aniołowie , droge pełnienia Woli Boga ,
          albo drogę która wybrał Lucyfer i jemu podobni , drogę buntu i zatracenia

          Człowiek ma wybrać po której stronie staje , .

          A czy człowiek mądrze wybierze czy też nie , to i tak Jezus Chrystus Król przyjdzie .
          Nikt i nic Go w tym nie powstrzyma .

          Tylko trzeba wiedziec to że wraz z Nim przyjdzie Boża Sprawiedliwośc , która będzie chciała oddzielić szatanaa od człowieka .
          A szatan odchodząc będzie chciał zabrac to co dla niego pracowało .

          I co wtedy pocznie człowiek ?

          Spełni sie widzenie s Faustyny ,
          która widziała że szatani zywcem wyrywali z ciał dusze i zabierały do piekła .

          Człowiek powinien sie solidaryzować z drugim człowiekiem i walczyć w obronie innego człowieka pogrążonego w letargu .
          I otaczamy miłością i modlitwa co sie da i ile sie da , by karę otrzymał tylko szatan .
          A my wszyscy żebyśmy byli jedno i schowani pod PROMIENIAMI wychodzącymi z Serca Jezusowego.Bo to dla nas wypracować Chrystus Król to zabezpieczenie .Robimy wszystko aby każdy mógł sie schować na czas przyjścia Bożej Sprawiedliwości .

          To jest nasza praca i nasza powinnośc by jak najwięcej wyrwać z sideł szatana i otoczyć miłością .
          By do Jezusa mogło wrócic wszystko to co otoczył Jezus Miłością Serca swego .
          By mógł być szczęśliwym Królem , że wszystko co Jego jest w Jego Dłoniach sie mieści .I dla Niego pracuje .

  14. apostolat said

    Papież powoła komisję, która zbada sprawę przywrócenia diakonatu kobiet

    Powołanie komisji ds. zbadania diakonatu kobiet zapowiedział Franciszek podczas spotkania z uczestniczkami posiedzenia Międzynarodowej Unii Wyższych Przełożonych Zakonów Żeńskich (UISG), które odbywa się obecnie w Rzymie. Wspomniał o tym w czasie audiencji, udzielonej 12 maja około 900 przedstawicielkom tej organizacji oraz żeńskich wspólnot zakonnych.

    W przemówieniu do zakonnic papież zapowiedział, że utworzy komisję do zbadania możliwości przyznania kobietom posługi w Kościele w charakterze diakonis.

    Następnie uczestniczki spotkania zaczęły zadawać mu pytania, z których jedno dotyczyło „przyczyn wykluczania kobiet ze służenia Kościołowi w postaci diakonatu”. Zakonnice przypomniały Ojcu Świętemu, że posługa taka istniała już w Kościele pierwotnym i zapytały wprost: „Dlaczego nie utworzyć oficjalnej komisji, która mogłaby rozważyć to zagadnienie?”. (WIĘCEJ…)

    http://www.pch24.pl/Mobile/papiez-ustanowi-komisje-ds–diakonatu-kobiet-w-kosciele,43249,i.html

  15. apostolat said

    DARMOWE KSIĄŻKI:

    Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny

    AUTOR:Św Ludwik Grignon de Montfort

    http://radykalnykatolik.pl/darmowe-ksiazki

  16. Adrian said

    Dlaczego 2017 rokiem szczególnym ?

    100. rocznica Fatima – 13 października
    100. rocznica rewolucji komunistycznej w Rosji – 25 października
    500. rocznica reformacji – 31 października
    100-ta Rok Czasu szatana, aby zniszczyć Kościół
    100. rocznica bitwy o Jeruzalem – 30 grudnia
    100. rocznica USA Rozpoczęcie I wojny światowej – 06 kwietnia

    1897 Rok Pierwszy Kongres Syjonistyczny spełnione.
    1917 Rok brytyjski generał Allenby zdobyli Jerozolimę
    1947 ONZ Zaczął Partition działkę Narodu Izraela
    1967 Six Day War
    1997 Koniec 6000 lat od stworzenia Adama w 4,004BC.
    2017 Bóg dał człowiekowi 20 roku wytchnienie Uruchamianie 1997.

    20 lat liczba biblijne w celu ich umorzenia
    Jubileusz 50 lat
    70 jest produktem 2 doskonałych liczb 7×10
    100 Numer pełności (np stokrotnie błogosławieństwa)
    120 lat – czas Noe miał zbudować arkę – rok prod Rdz 6
    120 x 50 = 6000 lat człowieka po 1000 lat Królestwa Chrystusowego

    + 20 = 1897 1917 1897 + 40 = 1937 Początek WW2
    1897 + 50 = 1947 + 70 = 2017 1897 + 70 = 1967 + 50 = 2017 1897 + 100 = 1997 + 20 = 2017 1897 + 120 = 2017 1917+ 50=1967+50= 2017 1917+100= 2017 1947+20=1967+50= 2017 1947+50=1997+20= 2017 1947+70= 2017 1967+50= 2017 1997+20= 2017

    http://www.tldm.org/news29/Jacinta1972.Update.htm
    —————————————————————————
    Islamizacja zachodu, ukrainizacja Polski? Co miesiąc we Wrocławiu zatrudnia się tysiące Ukraińców.

    Według danych urzędu pracy, co miesiąc we Wrocławiu jest zatrudnianych aż 5 tys. kolejnych obywateli Ukrainy. Aktualnie legalnie w tym mieście pracuje już ponad 40 tysięcy Ukraińców, z czego wielu przyjechało z rodzinami.

    Ukraińcy coraz liczniej przyjeżdżają także w inne regiony Polski.
    https://marucha.wordpress.com/2016/05/12/islamizacja-zachodu-ukrainizacja-polski-co-miesiac-we-wroclawiu-zatrudnia-sie-tysiace-ukraincow/
    ———————————————————————–
    http://img.wiocha.pl/images/c/6/c6f7827dc4bbd5c694f7320a62a0453f.jpg?s=1463063849

    • przeklejka said

      I 300-lecie ujawnienia się masonerii 1717r

      Wpływ na masonerię we współczesnej formie miał fakt, że formalnie powstała w 24 czerwca 1717 r. w Londynie, z połączenia dawnego cechu budowniczych (architektów i wykonawców wspaniałych budowli średniowiecznych) z okultystycznym Bractwem Różokrzyżowców.

      https://robertbrzoza.pl/masoni/rzad-nwo-masoni/

  17. Aneta said

    W piątek 13 maja mija 35. rocznica zamachu na Jana Pawła II na placu Świętego Piotra. Gdy na początku środowej audiencji generalnej papież objeżdżał plac otwartym samochodem, strzały oddał do niego Turek Mehmet Ali Agca. Jan Paweł II został ciężko ranny.
    http://www.pope2016.com/wiara/kosciol-powszechny/jan-pawel-ii/news,470783,w-piatek-mija-35-rocznica-zamachu-na-jana-pawla-ii.html

  18. TadeuszTT said

    RYCERZE CHRYSTUSA 12 05 2016

    • Atanazy said

      Pisze o tym nawet Onet i to bardzo przychylnie: „Na pl. Zamkowym w Warszawie zebrali się dziś uczestnicy manifestacji wiary i modlitwy, zorganizowanej przez Rycerstwo Chrystusa Króla.”

      http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/manifestacja-wiary-i-modlitwy-rycerstwa-chrystusa-krola/0y5svt

      Warto kliknąć na powyższy link, bo zamieszczono tam kilka naprawdę pięknych zdjęć. Aż serce rośnie. Coś pięknego.

      Wiecie może, czy obraz został przyjęty?

      • Inka0 said

        Dopiero na onecie napisali o tym po 22.00 , podczas manifestacji przeglądałam wszystkie portale internetowe – NIC NIE BYŁO na ten temat!

      • megi said

        niestety nie

      • JEHU said

        Byłem i jestem bardzo zadowolony. Natomiast – nikt (1 senator) nie wyszedł z Sejmu aby choc przywitać obraz! CZY TAM SĄ KATOLICY??? NA KOGO GŁOSOWALIŚMY??? TO BYŁO DLA NAS BARDZO BOLESNE DOŚWIADCZENIE!!! Nie wziąć pięknego obrazu Matki Bożej????!

    • Atanazy said

      Widać też flagi unijne, nieco podrasowane🙂

      W ogóle ta informacja zasługuje na wpis na głównej stronie. Nie można się karmić złem: aferami, upadkiem ducha itp. Piękny dzień, piękna wiara katolicka, wspaniały przemarsz – trzeba się krzepić takimi informacjami.

    • pustelnik said

      Przepiekne przezycie marszu modlitewnego ,widok warszawiaka ,ktory sciagna nakrycie glowy ,widok rycerskich mezczyzn calujacych rycerki w reke za swiadectwo wiary ,ogolnie wielkie zaskoczenie,no coz wladza boi sie czyli szatan boi sie Matki Bozej,przez takie postepowanie wzmocnili ,tylko kodziarzy sa letni i nie wierza w pomoc z nieba ,dla nas to cierpienie duchowe ,juz oddalismy Bogu .zanim nastapi przebudzenie duzo jeszcze potrzeba cierpienia , widac ,ze zblizamy sie bardzo powoli namaszczony poprowadzi nas ……

      • Halina said

        Pustelnik ,,,,,,
        Namaszczony pracuje wraz z Wami i nami dla Chrystusa Króla .
        Napewno czyni to co zleca mu do wykonania Jezus .
        Bo gdyby było inaczej , to sprawy Polski gmatwały by sie coraz bardziej .
        A przecież można powiedzieć że powolutku wychodzą na prostą .
        że następuje stabilizacja

        A jak myślisz
        czy posłuchali by namaszczonego gdyby sie pokazał i ujawnił ?
        Szatan by go miał na widelcu
        i atakował by go ,
        przez każdego człowieka
        którego by dał radę wprowadzic w błąd
        i użyć jako bicza .
        Z pewnościa byłyby osądy ,
        kłamliwe oskarżenia ,
        i namaszczony musiałby sie tylko bronic ,
        i udowadniać swoją racje ,
        I wszyscy na polecenie szatana szukaliby łyżki wody aby go w niej utopić .

        A tak to w cichości w pokorze ten namaszczony pracuje dla Boga ,
        bez rozgłosu walczy z szatanem , ,zamieniając w czyn pragnienia Chrystusa Króla , aby mogły stać sie rzeczywistościa .A szatan nie może go namierzyć ludzką świadomościa .Bo gdyby go namierzył to byłby dla niego przykry czas

        I tak
        szatan przeszkadza,
        by nie było wykonane to
        czego oczekuje Bóg od człowieka ,
        a ten namaszczony czyni w cichości to
        co chce Bóg aby uczynionym zostało .
        Aby po wykonaniu tego zadania mogła spłynąc pomoc i łaska z Nieba
        która dopomoże wykonać następny krok na drodze prawidłowej współpracy człowieka z Bogiem.

        Tak patrzę i obserwuję
        i własnie do takiego wniosku dochodzę .

        • pustelnik said

          Tak teraz namaszczonego szybko by ubili,wszystko z braku wiary zaslepione swoja pycha ,ze sami ,ze sami nie wiedza ,ze sa tylko narzedziem w rekach Boga,niektorzy kaplani czyli prorocy glosno krzycza ,ze Stary Testament wypelnia sie dzisiaj pisze o ks Murzinski mowi na konferencji w ksiegarni ,ze cos sieniedlugo wydarzy warto wysluchac

  19. TadeuszTT said

    Pod Sejmem RP z Obrazem Matki Bożej.

    • Józef Piotr said

      Bardzo żle się stało że Sejm nie zareagowal !
      Może to było żle dogadane organizacyjnie.
      Albo ?………?

      • Halina said

        Albo ,,,,,,
        bali sie wziąś na siebie odpowiedzialnośc .
        Bo nie sztuka wziąść obraz .
        Jeszcze trzeba stoczyć batalię
        i zrobić tak by powiesić w miejscu godnym Królowej .
        Królowa ukochana przez rozmodlony Naród chce odzyskać swój tron rękami swych rycerzy.
        I odzyska .
        A ci w sejmie są szczuci z każdej strony przez Patru i tych kłamliwych z lepszej gliny ulepionych na usługach piekła .

        Trzeba być RYCERZEM by stanąc w obronie Królowej .I to odważnym rycerzem ., który nie cofnie sie przed niczym .
        Widocznie tam w sejmie nie ma RYCERZY
        Poczekamy aż przyjdą odpowiedni którzy wprowadzą Królową na należny Jej tron

    • mentronik said

      Spokojnie moim zdaniem nie chcieli ingerowac w decyzje episkopatu skoro o. Natanek jest suspendowany . . Na bank o to chodzilo . Moze chcieli wyjsc ale nie mogli .

  20. TadeuszTT said

    Jeszcze 12.05.2016

  21. Pokręć said

    I pomyśleć, że od Czechów przyjęliśmy skarb wiary w Pana Jezusa i dar Chrztu Św.
    Co się tym naszym braciom stało? Dlaczego spoganieli tak doszczętnie? Nawet ksiądz na tym filmie nie miał koloratki…
    Śmierć nam towarzyszy od czasu grzechu pierworodnego i żadne chowanie głowy w piasek tego nie zmieni. Jedyny sposób na poradzenie sobie ze śmiercią, to wiara w Boga, który śmierć zamienił w życie, który obiecał nam, że tak, jak On – zmartwychwstaniemy. Nie ma innej nadziei. Poza Bogiem jest tylko rozpacz.
    Jako, że mamy jeszcze okres wielkanocny – Alleluja, Pan nasz zmartwychwstał i żyje! I my też możemy mieć nadzieję zmartwychwstania.

    • Atanazy said

      Kiedyś zapytałem o to pewnego mądrego człowieka i odpowiedział mi tak: Czechy w czasie wojny trzydziestoletniej poniosły takie straty w ludziach, że to już potem nie był ten sam naród.

      My jednak teraz możemy jednak dać im świadectwo i ich schrystianizować, a droga wiedzie przez Intronizację.

      • Dana said

        Czescy komuniści wymordowali księży .

        Kościół w czasach komunizmu

        Komunizm był niewątpliwie najgorszym okresem w historii Kościoła w Czechach. Polityka komunistów zmierzała ku temu, aby całkowicie zlikwidować Kościół.

        Starali się to osiągnąć poprzez izolację Kościoła od reszty społeczeństwa. Zlikwidowano seminaria w poszczególnych diecezjach, a pozostawiono jedno dla całych Czech i Moraw, do którego można było przyjąć tylko tych kandydatów, którzy odbyli wcześniej rozmowę w partii. Przy tym narzucano limit przyjęć: na początku komunizmu można było przyjąć do pierwszego rocznika nie więcej jak 25 kandydatów z terenu całej Czechosłowacji.

        Każdy ksiądz, który mógł pracować w parafii, podlegał władzy sekretarza partyjnego, bez wiedzy którego nie mógł nic robić poza parafią. Tych, którzy zbyt aktywnie pracowali wśród ludzi przenoszono do martwych parafii. Sekretarz partyjny był również obecny na każdym zjeździe dekanatu.

        Zlikwidowano klasztory męskie i żeńskie. Później, po okresie „odwilży” pozwolono zatrudnić siostry zakonne w szpitalach dla umysłowo chorych i domach starców, motywując to tym że: „starców i debili nie da się zepsuć religią”.

        W ciągu 40 lat komunistycznych rządów, Kościół w Czechach stracił 1/3 wszystkich księży, a ponieważ komuniści blokowali możliwość przyjmowania i kształcenia nowych kandydatów do kapłaństwa, w 1993 roku przeciętny wiek księży wynosił około 68 lat.

  22. Józef Piotr said

    Warto znać te opinie !!

  23. Dana said

    Nowenna przed Uroczystością
    Zesłania Ducha Świętego

    Modlitwy na VIII dzień nowenny

    Przybądź Duchu Święty… (sekwencja do Ducha Świętego)

    Panie, Jezu Chryste! Na Ostatniej Wieczerzy apostołom zasmuconym zapowiedzią Twojego bliskiego odejścia ze świata, obiecałeś Pocieszyciela, Ducha Świętego. Powiedziałeś wtedy: „Ja będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi, ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ w was przebywa i w was będzie”.

    Twoja obietnica się spełniła: Duch Święty, w pięćdziesiąt-tym dniu po Twoim Zmartwychwstaniu zstąpił na Kościół i zamieszkał w nim na zawsze. Napełnia Kościół i rządzi nim, zespala go i jednoczy, zstępując nieustannie przez sakramenty, uświęcając chleb i wino, aby stały się Ciałem i Krwią Twoją, i uświęcając tych, którzy je przyjmują. On utrzymuje Kościół w ciągłej młodości. Wierzymy, Panie, w Jego obecność wśród nas. Wierzymy, że Duch Święty, który mieszkał w Twoim świętym człowieczeństwie, mieszka także w nas i jednoczy nas z Tobą i Ojcem, czyniąc nas jednym Ciałem. Niechaj Jego łaska nieustannie uświęca Twój Kościół i prowadzi do pełnej jedności z Ojcem. Dlatego wołamy:

    Uświęć nas w Duchu Świętym, Panie Jezu!

    Ześlij, Panie, Ducha Twego, którego miałeś posłać, aby Kościół Twój nieustannie odnawiał się i odmładzał.

    Uświęć nas w Duchu Świętym, Panie Jezu!

    Wejrzyj, Panie, na wszystkich, którzy noszą imię chrześcijan, aby Duch Święty doprowadził ich do jedności.

    Uświęć nas w Duchu Świętym, Panie Jezu!

    Jezu Chryste, wiekuisty Pasterzu, obdarz mądrością i rozwagą naszych pasterzy, aby prowadzili Twe owce skutecznie do zbawienia.

    Uświęć nas w Duchu Świętym, Panie Jezu!

    Spraw, aby kierował nami nie duch świata, lecz Duch Święty, który od Ciebie pochodzi.

    Uświęć nas w Duchu Świętym, Panie Jezu!

    Ześlij na Kościół Ducha jedności, aby ustąpiły niezgoda, nienawiść i podziały.

    Uświęć nas w Duchu Świętym, Panie Jezu!

    Udziel nam mocy Ducha Świętego, aby nas oczyszczał i umacniał.

    Uświęć nas w Duchu Świętym, Panie Jezu!

    Przygotuj, Panie, dusze wiernych ożywiającą Twą łaską, aby z radością przyjmowali dary Ducha Świętego.

    Uświęć nas w Duchu Świętym, Panie Jezu!

    Daj nam szczerą miłość, abyśmy się wzajemnie po bratersku miłowali.

    Uświęć nas w Duchu Świętym, Panie Jezu!

    A teraz módlmy się, jak nas nauczył nasz Pan, Jezus Chrystus: Ojcze nasz…

    Boże, który zesłałeś Ducha Świętego na swoich apostołów, spełnij ufne prośby swojego ludu, a skoro dałeś nam łaskę wiary, obdarz nas również pokojem i jednością. Przez Chrystusa, Pana naszego.

    W: Amen.

    • Dana said

      Ktokolwiek odkryje wartość odczytania, wykonania i umiłowania woli Ojca, ten automatycznie wchodzi we współpracę z Duchem Świętym, któremu na tym najbardziej zależy. Można powiedzieć, że dla człowieka szukającego sensu życia jest to krok podstawowy. Objawił nam to swym życiem sam Jezus. Jego pokarmem było pełnienie woli Ojca!

      Bóg stworzył nas, bo potrzebuje nas na ziemi i będzie nas potrzebował przez całą wieczność. Skoro jesteśmy Mu potrzebni, musimy wiedzieć, do czego. On objawia zadania, które zleca nam z wielkim zaufaniem. Są to zadania obejmujące całość naszego życia, zawarte w naszym powołaniu. A każdy człowiek ma swe powołanie. I są to zadania przewidziane na każdy moment. Wola Ojca jest wpisana w każdą minutę naszego życia. Ojciec z miłości do nas określa to, co mamy czynić przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Jest tu miejsce na odpoczynek, jest chwila na posiłek i na kontakt z Nim w formie osobistej rozmowy. Kto to odkryje i pełni tak odczytaną wolę Ojca, zostaje wypełniony pokojem i doświadcza, jak rośnie jego miłość do Boga i ludzi. Wola Ojca zawsze wytycza nam taką drogę, bo na niej rośnie nasze serce.

      Duch Święty jest zatroskany o nasze pełne szczęście na ziemi i w niebie. Dlatego Jego twórcza obecność jest konieczna do szczęścia. Kto chce przeżyć życie na własną rękę, nigdy prawdziwego, czyli nieutracalnego szczęścia nie znajdzie. Droga pełnienia własnej woli prowadzi do całkowitego zniewolenia, na niej bowiem towarzyszem człowieka jest zły duch. Najlepszym przykładem są uzależnieni – oni pełnią swoją wolę, a nie wolę Ojca Niebieskiego. Toteż z nimi współpracuje duch zły, a nie Duch Święty.

      Owoce .

      http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/gk201104-duchsw.html

    • Ewa said

      Amen.

    • Kasia1 said

      Amen

  24. Dana said

    NOWENNA DO ŚWIĘTEGO ANDRZEJA BOBOLI – II

    (7- 15 maja, święto 16 maja)

    Dzień siódmy

    MODLITWA ZA DUCHOWIEŃSTWO

    Wiekuisty Kapłanie Nowego Zakonu, który powołałeś ludzi wprost od sieci rybackich, od stolika celnego do współpracy nad szerzeniem królestwa Bożego na ziemi, ludzi prostych i słabych, a przecież na Piotrze, rybaku galilejskim, jak na opoce zbudowałeś swój Kościół, a Dwunastu Apostołów wziętych z ludu prawie cały starożytny świat poddało pod Twoją władzę. I dziś przez ludzi, wezwanych do swej wyłącznej służby, dalej prowadzisz dzieło zbawienia. Dlatego Tobie polecamy w naszych modłach najprzód Twego Zastępcę na ziemi, Ojca Świętego, polecamy wszystkich biskupów i kapłanów. Zachowaj ich, o Panie, wszystkich, których Ci dał Ojciec. Prosimy, byś podtrzymywał w nich ducha poświęcenia i ofiary, który to duch niósł zawsze błogosławieństwo ich pracom. Prosimy, aby wytrwali na swych trudnych stanowiskach pracowników w winnicy Twojej, chociaż ciężar dnia będzie wyniszczał ich siły. Prosimy, byś prowadził i utrzymywał na szczytach świętości wszystkie sługi ołtarza, a ducha zaparcia, walki życiowej, którym mają zachęcać swych wiernych. przedtem im samym pomógł ukształtować. Weź w swą szczególną opiekę stan duchowny, o Chryste, aby kolumna wiary, którą jest Kościół, nie chwiała się, a światło nadziei życia wiecznego nie bladło i nie przygasł ogień czystej Bożej miłości. Królowo Apostołów, Męczenników i Wyznawców. któraś się stała Opiekunką wybranego grona uczniów Jezusa, a w dniu narodzin Kościoła w Wieczerniku, gdy w wichrze i ogniu zstępował Duch Boży, Tyś mu przewodniczyła, Matko – nie opuszczaj i dziś pasterzy dusz ludzkich, gdy zrywa się burza przeciwności. ale roztocz swą macierzyńską opiekę nad zastępami kleru diecezjalnego i zakonnego, dalej prowadzącego pracę apostolską. Święty Andrzeju, któryś sarn zaznał wiele trudu i mozołu, wspinając się na wyżyny świętości kapłańskiej, któryś w zaciętej walce dochował ślubów i wierności swemu Mistrzowi, męczeński klejnocie duchowieństwa czuwaj z nieba nad tymi, którzy wstępują w Twoje ślady. A że jesteś potężny u tronu Bożego, wspieraj dziś swych braci, którzy podobnie jak kiedyś Ty sam walczą dla siebie i innych o nieskazitelny wieniec wiekuistej chwały. Amen.

    • Dana said

      Męczeńska śmierć Andrzeja Boboli.

      W czasie jednej z wypraw misyjnych po wioskach w pobliżu Pińska, w środę 16 maja 1657, o. Andrzej Bobola dowiedział się o grożącym mu niebezpieczeństwie ze strony prawosławnych Kozaków. Kozacy dopadli go w pobliżu folwarku Predyła.
      Znienawidzonego Księdza obnażono i skatowano nahajkami. Potem dostał w twarz tak silnie, że wybito mu zęby. Następnie skrępowano mu ręce powrozem i przywiązano do pary koni, które popędzono w kierunku Janowa. W czasie 40 kilometrowego biegu pomiędzy końmi popędzano go batogami, cięto szablą w lewe ramię oraz kłuto lancą, po której pozostały głębokie rany.
      Dalsza część męczeństwa dokonała się na rynku w Janowie Poleskim. Stała tam miejska rzeźnia. Wprowadzono do niej o. Andrzeja Bobolę. Z gałązek dębowych upleciono wieniec i wciśnięto mu na głowę, następnie rzucono na stół i ogniem przypalano ciało, wbijano drzazgi pod paznokcie, zdzierano skórę z rąk, piersi, palców i głowy, odcięto palec wskazujący od lewej dłoni i końce dwóch innych palców, wydłubano prawe oko, świeże rany posypano plewami, odcięto nos i wargi. Cały czas pijani krwią kozacy domagali się, żeby wyrzekł się katolickiej wiary. Uparcie powtarzał „jestem księdzem katolickim”. Nie mogli znieść tego wyznania. Wyrwali język wycinając w karku otwór. Wreszcie powieszono go za nogi. Po dwóch godzinach żywego jeszcze odcięto go ze sznura. Dwukrotne cięcie szablą w szyje zakończyło męczarnię Boboli.

      Po męczeństwie św. Andrzeja

      Naoczni świadkowie zeznali, że zaraz po tej męczeńskiej śmierci św. Andrzeja okazała się na niebie jakaś dziwna światłość. Kozacy, być może sądząc, że to łuna jakiegoś ognia, wzniEcônego przez nadchodzące wojsko polskie, w popłochu opuścili Janów i jego okolice. Ciało męczennika, które esauł kozacki kazał wyrzucić na pole, leżało tam czas krótki, bo proboszcz janowski, Jan Zaleski zaraz po odejściu kozaków, przeniósł je z uszanowaniem do kościoła miejscowego, gdzie przybrane w kapłańskie szaty, spoczywało na katafalku całe dwa tygodnie, wystawione dla uczczenia przez lud pobożny, który ze wszystkich stron zaczął nadciągać. Pomimo tylu zadanych ran i letniej pory, święte zwłoki nie psuły się wcale, lecz przeciwnie, woń przyjemna od nich się rozchodziła. Rany wydawały się jakby świeże, całe ciało było giętkie, jakby żywe, Pan Bóg tymi cudownymi znakami świadczył o świętości umęczonego kapłana.

      Z Pińska przybyli po drogocenne zwłoki dwaj kapłani Jezuici, którzy też je przeprowadzili z Janowa do grobów zakonnych w Pińsku. Cały ten pochód był jednym tryumfem świętego przy wejściu do miasta, ludność witała z zapałem relikwie „Apostoła Pińska”. Umieszczono je pod kościołem Towarzystwa Jezusowego wśród braci zakonnych.

  25. Mariusz said

    13 maja 2016 r., Piątek

    PIERWSZE CZYTANIE

    Dz 25, 13-21 Zmarły Jezus, o którym Paweł twierdzi, że żyje

    Czytanie z Dziejów Apostolskich

    Król Agryppa i Berenike przybyli do Cezarei powitać Festusa. Gdy przebywali tam dłuższy czas, Festus przedstawił królowi sprawę Pawła. Powiedział: «Feliks pozostawił w więzieniu pewnego człowieka. Gdy byłem w Jerozolimie, arcykapłani i starsi żydowscy wnieśli przeciw niemu skargę, żądając dla niego wyroku skazującego. Odpowiedziałem im: „Rzymianie nie mają zwyczaju skazywania kogokolwiek na śmierć, zanim oskarżony nie stanie wobec oskarżycieli i nie będzie miał możności bronienia się przed zarzutami”.
    A kiedy przybyli tutaj bez żadnej zwłoki, sprawując następnego dnia sądy, kazałem przyprowadzić tego człowieka. Oskarżyciele nie wnieśli przeciwko niemu żadnej skargi o przestępstwa, które podejrzewałem. Mieli z nim tylko spory o ich wierzenia i o jakiegoś zmarłego Jezusa, o którym Paweł twierdzi, że żyje.
    Nie znając się na tych rzeczach, zapytałem, czy nie zechciałby udać się do Jerozolimy i tam odpowiadać przed sądem w tych sprawach. Ponieważ Paweł zażądał, aby go zatrzymać do wyroku Cezara, kazałem go strzec, dopóki go nie odeślę do Najdostojniejszego».

    Oto Słowo Boże

    PSALM RESPONSORYJNY:

    Ps 103 (102), 1-2. 11-12. 19-20ab (R.: por. 19a)

    Pan Bóg utwierdził swój tron na niebiosach.

    Błogosław, duszo moja, Pana *
    i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
    Błogosław, duszo moja, Pana *
    i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

    Pan Bóg utwierdził swój tron na niebiosach.

    Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, *
    tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
    Jak odległy jest wschód od zachodu, *
    tak daleko odsunął od nas nasze winy.

    Pan Bóg utwierdził swój tron na niebiosach.

    Pan utwierdził tron swój na niebiosach, *
    a Jego panowanie obejmuje wszechświat.
    Błogosławcie Pana wszystkie Jego zastępy, *
    potężni mocarze pełniący Jego rozkazy.

    Pan Bóg utwierdził swój tron na niebiosach.

    ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

    J 14, 26

    Alleluja, Alleluja, Alleluja

    Duch Święty wszystkiego was nauczy,
    przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.

    Alleluja, Alleluja, Alleluja

    EWANGELIA

    J 21, 15-19 Piotr pasterzem Kościoła

    Słowa Ewangelii według świętego Jana

    Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożywał z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?»
    Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham».
    Rzekł do niego: «Paś baranki moje».
    I powtórnie powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?»
    Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham».
    Rzekł do niego: «Paś owce moje».
    Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?»
    Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham».
    Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz».
    To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: «Pójdź za Mną!»

    Oto słowo Pańskie

    • Bit said

      Czczenie Boga w życiu człowieka zawiera 2 aspekty: zewnętrzny i wewnętrzny. Zewnętrznie człowiek czci Boga całej wspólnoty, do której należy, a więc przyjmuje i wypełnia przewidziane rytuały, obiera wyznaczone postawy etyczne i społeczne. I choć jest to forma niedoskonałej, bo cielesnej czci Boga ma ona niesłychanie ważną funkcję widzialnego znaku jakości czci wewnętrznej jaką człowiek obdarza Boga, w którego wierzy.
      Po pierwsze tym wyznacznikiem jest kierunek zstępowania lub wstępowania kultu: od tego co cielesne ku temu co duchowe lub odwrotnie. Jeśli najpierw jest cielesne w kierunku duchowego, to nigdy cielesne nie obierze kierunku na duchowe, ani do niego nie dojdzie. Upodoba zaś sobie cielesne w sobie to duchowe tak, aby zjednoczyło się z jego cielesnym i było mu poddane.
      Po drugie jest wyznacznikiem pojmowania czystości, tego co godne i niegodne.Gdy człowiek najpierw uwielbi Boga w duchu i prawdzie to zaraz zewnętrzne, cielesne staje się dla niego czyste. Dla cielesnego natomiast nieczystość będzie widoczna zawsze na zewnątrz bo oczy patrzą cieleśnie i z nieczystą intencją. Cześć zaś czysto cielesna jest gorsza od braku czci, bo ta druga nie urąga Bogu wprost tylko Go w nieświadomości ignoruje. Tak i św. Paweł wolał się poddać osądowi czysto ludzkiemu Cezara niż Sanhedrynowi w Jerozolimie, który uważał, że należy bardziej trzymać się ludzkiego obyczaju niż Prawdy Bożej, która do ducha przemawia. Lepiej jest więc uciec się do Pana i Jego Opatrzności, niż pokładać ufność w człowieku, który uważając się za pobożnego i prawego we własnym cielesnym osądzie złożył całą swoją ufność, bo wtedy sam złożysz własną ufność w jego ufności.
      Tak i Jezus sprawdza wewnętrzną miłość Piotr w trzech zewnętrznych przejawach: czy kocha Go miłością większą niżeli inni uczniowie w aspekcie zewnętrznej gorliwości, estymy i szacunku (ἀγαπάω); czy kocha Go miłością sługi, który wykona wszystko, czego zażąda od niego Pan (ἀγαπάω) i wreszcie, czy kocha Go osobistą miłością gorącego i szczerego serca, uwielbienia i intymnej przyjaźni (φιλέω). Dlatego Piotr smuci się (λυπέω) i odczuwa ból dopiero przy 3 pytaniu. Nie jest to ból jednak z powodu sugestii Zbawiciela, ale ból tego co było w nieczysty sposób traktowane w nim samym. Mianowicie sposób przywiązania Piotra do osoby Jezusa nie bezpośrednio, ale do uczucia, które Chrystus w nim wzbudza. Poprzez smutek i ból zostaje oczyszczona w Piotrze nieczystość tej intencji.

      • Halina said

        Problem człowieka jest taki że składa sie z ciała i ducha .
        Po grzechu w raju , zapanował szatan nad człowieka ciałem i podsuwał mu cały czas pokusy które dają przyjemnosc ciału .
        Skupiał ludzką świadomośc na sprawach ciała , po to by sprawy ducha weszły na drugi plan .
        A duch ma wyznaczony czas pobytu wśród świata , i ma go przeznaczyć na prace dla Boga .
        Działanie szatana spowodowalo to że człowiek 100%czasu poświęca dla ciała przyjemności .
        A powinien
        8 godz dla ducha
        8 godz dla ciała
        8 godz na sen .

        I tak szatan wyznacza ciału zadania które rzekomo maja dać mu przyjemności i szczęście , a są zniewoleniem i wynaturzeniam , robią problemy duchowi .
        I Bóg wyznadcza zadania dla ducha .
        A w człowieku powstaje rozdarcie ,
        bo ciało dązy do jednego
        a duch dąży do innego .
        Drogi ducha i ciała sie rozchodzą .

        Teraz jest robione wszystko
        by droga ciała pokrywała sie
        z droga ducha .
        By nastąpiło zjednoczenie ducha i ciała na rzecz pełnienia Woli Boga .
        By ciało zaczęło pracować na rzecz zadań ducha .

        A będzie to osiągniete wtedy
        gdy szatan straci władzę nad człowiekiem .
        Gdy człowiek powie mu NIE ,
        a Bogu TAK .

  26. Verbum_cordis said

    Wypowiedź FP podczas porannej Mszy czwartkowej

    „(…) A jaki to jest dar, który sprawia jedność? To Duch Święty! Niech udzieli nam tego daru, który wytwarza harmonię, bo On jest harmonią, chwałą naszych wspólnot. (…)”

    http://pl.radiovaticana.va/news/2016/05/12/papież_na_mszy_w_czwartek_chrześcijanie_mają_dążyć_do_jedno/1229326

    Miesiąc temu FP zastępował słowo „łaska” słowem „harmonia” . Konsekwencje takiej roszady pojęciowej wyjaśniał nam Bit. Wydaje się, że tym razem FP poszedł jeszcze dalej, mianowicie pada sformułowanie „On (Duch Święty) jest harmonią”. Nie posiadam na tyle kompetencji teologicznych aby ostatecznie wskazywać na bluźnierstwo FP, ale bynajmniej w katechizmie takiego określenia nie znalazłem.

    • Bit said

      „On (Duch Święty) jest harmonią”. FP zalicza tu uosobienie ładu i symetrii do jednego z przymiotów Ducha Świętego. To jest zacieranie różnicy między tym co cielesne i duchowe. Gdyby Duch Święty miał zaprowadzić ład w psychice i ciele ludzkim, to musiałby ciało ludzkie i psychikę wziąć w Swoje bezpośrednie posiadanie, a jest to obecnie niemożliwe. Wiadomym jest, że On wprowadza ład w duszy człowieka, ale tylko w jej duchowej części: w poruszeniu ducha jako tym bezpośrednim podmiocie Jego działania. Dopiero z tego poruszenia, ewentualnie tzn. nie zawsze ta harmonijność przenosi, wpływa niejako na mniej doskonałe władze duszy tzn. psyche i ciało. Jednak w psyche i ciele Duch bezpośrednio nie oddziałuje ze względu na niedoskonałość ich i niemożność przyjęcia bezpośredniej nadnaturalnej łaski. FP sugeruje, że Duch Święty jest więzią ludzką, jest wspólnym uczuciem, wspólnym działaniem w ciele, a to jest bluźnierstwo wynikające z zarozumiałości umysłu. Umysł uważa mianowicie, że działa z bezpośredniego poruszenia Ducha, a nie jest tylko interpretatorem działania. Przypisuje sobie zdolność pełnego rozumienia tego co duchowe choć jest całkowicie cielesny.
      Jest jeszcze jedno znaczenie słowa „harmonia”. Harmonia (gr. Ἁρμονία Harmonía, Ἁρμονίη Harmoníē, łac. Harmonia) – w mitologii greckiej jest jedną z nimf, matką wszystkich Amazonek – wojowniczych kobiet, które są protoplastkami ideologii Gender tzn. rozróżniały i pojmowały kryteria płci kulturowo i społecznie pomijając różnice biologiczne (swoje potomstwo płci męskiej zabijały lub kaleczyły tzn.oślepiały albo okulawiały, bądź oddawały ojcom na wychowanie), ale nie będę się rozwodził nad tym aspektem bo już dość niedorzeczności FP nam serwuje.
      PS. Zadziwiająco często FP nawiązuje do greckiej mitologii, jak np. gdy mówił o śmierci jako przeprawie na drugi brzeg rzeki

      • Halina said

        Z tych wypowiedzi FP wynika
        że on wogóle nie rozumie sercem wiary której przewodzi .
        I pogrąża sie coraz bardziej w haosie
        i zagubieniu .
        A wraz z nim wszyscy ci
        którzy akceptują jego wizje kościoła .

        Jemu sie wydaje że rozum jest najważniejszy .

        A rozum rozwiązuje sprawy tylko w świecie ziemskim .
        I w jego przypadku
        jest najważniejsze by rozwiązywać sprawy ciała .

        Ale jeżeli jest na pierwszym miejscu rozum , to serce ma pracować dla rozumu ,
        a to jest źle ,
        bo wtedy duch idzie na usługi ciału ,
        A powinno ciało pomagac duchowi
        w wywiązywaniu sie z zadań zlecanych przez Boga do wykonania .

        W sercu jest kontakt człowieka z światem duchowym .

        Skoro z serca FP wypływa to co wypływa , to daje to dowód na to ,
        że w jego sercu nie mieszka Duch św .
        A powinien .

        Duch św mieszkający w sercu
        pomaga poznac pojąc zrozumieć
        i dostosować sie do Bożej Prawdy . Wyznaczyć sobie drogę życia zgodną
        z życzeniem i oczekiwaniem Boga .
        Po to Duch św został przysłany na ten świat , aby prowadził człowieka chcącego z Nim współpracować drogami Boga , by został osiągnięty Bozy cel .

        Decyzje podejmowane pod natchnieniem Ducha św budują ład porządek harmonie dobro , jednośc i współpracę z Bogiem Stwórcą .
        Dążenia i pragnienia człowieka wychodzą naprzeciw oczekiwaniom Boga .
        Jest sie na drodze prawidłowej współpracy z Bogiem w Trójcy św .

        I podążanie za takim człowiekiem współpracującym z Duchem św , jest pewnościa że jest sie na drodze prawidłowej współpracy z Bogiem .

        W obecnym czasie podążanie za tym który jest na tronie Piotrowym ,
        jest nader niebezpieczne ,
        bo dla korzyści ciała
        można zatracic ducha .

        A to jest zaprzeczenie celowi
        dla którego Jezus Chrystus
        powołał kościół do istnienia .

  27. przeklejka said

    Echa audytu
    Taki kwiatek
    Na koszt podatnika organizowano szkolenia dotyczące poszukiwania
    sposobów na porozumiewanie się z kosmitami.
    posłuchajcie

    • przeklejka said

      Gonić k***y i złodziei
      Józef Piłsudski

      • Znawca 2012 said

        W sali różowej w 1923 r Józef Piłsudzki powiedział o złodziejach rozszarpujących Polskę. Niestety przewrót majowy ich nie załatwił.

    • Szejk said

      co wy chcecie ,przecież nawiązali kontakt z obcym , to niesiołowski ,

      • przeklejka said

        Obcy – ósmy pasażer Nostromo

        • Kasia1 said

          A może Matka Boza Sama nie chciała iść do Sejmu bo tam dużo takich twarzy jak ta.Brrrrrr.Najpierw trzeba oczyścić Sejm z tego tałatajstwa.

        • Halina said

          KASIA ,,,,,,
          Matka Boża jest Królową
          i powinna byc w rządzie
          i w parlamencie na godnym miejscu .
          To tylko w śród rzadzących nie ma tych którzy by Ją kochali i chcieli z Nia współpracować .
          Egoizm i pycha na to nie zezwala
          Bo gdyby Ona była dla nich
          na pierwszym miejscu
          to z honorami by Ją wniesiono
          jako Królową
          do miejsca
          w którym zapadają decyzje odnośnie spraw Narodu Polskiego

  28. Beza said

    Módlmy się o pokój w Polsce i na świecie !!!!!!

    Krucjata Modlitwy (27) Modlitwa o pokój na świecie

    O Mój Jezu, ja błagam o Miłosierdzie dla tych, którzy cierpią z powodu straszliwych wojen.
    Ja proszę, żeby pośród tych torturowanych narodów, które są ślepe na prawdę o Twoim istnieniu, został zaprowadzony pokój.
    Proszę, okryj te narody mocą Ducha Świętego,
    aby powstrzymały swoje dążenie do władzy nad niewinnymi duszami.
    Miej Miłosierdzie nad wszystkimi Twoimi krajami, które są bezsilne wobec złych okrucieństw, jakie ogarniają cały świat! Amen

    Krucjata Modlitwy (120) Zatrzymaj szerzenie się wojny

    O Mój Słodki Jezu,
    ukróć wojny,
    które niszczą ludzkość.
    Ustrzeż niewinnych od cierpienia.
    Chroń dusze, które próbują
    wnosić prawdziwy pokój.
    Otwórz serca tych,
    których dotknęło
    spowodowane wojną cierpienie.
    Chroń młodych i wrażliwych.
    Uratuj wszystkie dusze,
    których życie
    zostało zniszczone wojną.
    Umocnij nas wszystkich,
    drogi Jezu –
    tych, którzy modlą się za dusze
    wszystkich Bożych dzieci –
    i obdarz nas Łaską,
    aby znieść cierpienia,
    które mogą zostać nam zadane
    w czasie tych wojennych konfliktów.
    Błagamy Cię,
    zatrzymaj szerzenie się wojny
    i doprowadź dusze
    do Najświętszej Ostoi
    Twojego Serca.
    Amen
    http://www.internetgebetskreis.com/pl

    INTENCJA :” ZA NASZE POLSKIE DUCHOWIEŃSTWO”
    Modlitwa Krucjaty (70) Modlitwa za duchowieństwo, aby pozostało silne i wierne Świętemu Słowu Bożemu

    O, drogi Jezu, pomóż Twoim wyświęconym sługom rozpoznać
    schizmę, która się rozwija w Twoim Kościele.
    Pomóż Twoim wyświęconym sługom, pozostać silnymi i wiernymi Twojemu Świętemu Słowu.
    Nigdy nie pozwól, aby ziemskie ambicje przesłoniły im czystą miłość do Ciebie.
    Daj im łaski, aby pozostali czyści i pokorni przed Tobą
    i aby czcili Twoją Najświętszą Obecność w Eucharystii.
    Pomóż i prowadź te wszystkie wyświęcone sługi, którzy mogą być letni
    w miłości do Ciebie i cały czas rozpalaj na nowo w ich duszach ogień Ducha Świętego.
    Pomóż im rozpoznać pokusy, na które są wystawiani, żeby ich rozproszyć.
    Otwórz ich oczy, aby w każdej chwili mogli ujrzeć Prawdę.
    Błogosław ich w tym czasie i osłoń ich Twoją
    Najdroższą Krwią, aby zapewnić im ochronę przed wszelką szkodą.
    Daj im siłę do odparcia kuszenia szatana, gdyby podsuwał im pokusę zaprzeczania istnienia grzechu.
    Amen.

    MODLITWA ZA KOŚCIÓŁ I KAPŁANÓW:
    Z Dzienniczka Św. Siostry Faustyny

    O Jezu mój, proszę Cię za Kościół cały, udziel mu miłości i światła Ducha swego, daj moc słowom kapłańskim, aby serca zatwardziałe kruszyły się i wróciły do Ciebie, Panie. Panie, daj nam świętych kapłanów, Ty sam ich utrzymuj w świętości. O Boski i Najwyższy Kapłanie, niech moc miłosierdzia Twego towarzyszy im wszędzie i chroni ich od zasadzek i sideł diabelskich, które ustawicznie zastawia na dusze kapłana. Niechaj moc miłosierdzia Twego, o Panie, kruszy i wniwecz obraca wszystko to, co by mogło przyćmić świętość kapłana, – bo Ty wszystko możesz (1052).

    Modlitwa Różańcowa za Pana Prezydenta i Rząd wg własnych możliwości. Chociaż 3 x Zdrowaś Maryjo!!

    MODLITWA O INTRONIZACJĘ JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI

    Jezus Chrystus: Oto Ja przekazuję wam szczególną łaskę, abyście mogli wyprosić Intronizację Mojej Osoby w Polskim Narodzie i państwie. Wołajcie do Mojego Ojca w taki oto sposób:

    Ojcze Niebieski błagam Cię i proszę, wysłuchaj naszego wołania, wołania całego Polskiego Narodu. Tak bardzo pragniemy, aby Nasz Pan i Zbawca Jezus Chrystus został uznany Królem naszego Narodu i państwa.Polecamy Ci wszystkich tych, którzy mają zamknięte serca i nie chcą przyjąć królowania Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Błagamy Cię Ojcze Niebieski, wysłuchaj naszego wołania i dotknij wszystkich tych serc, aby się otworzyły na wielką Miłość Bożą, aby zapragnęły przyjąć Pana i Zbawcę, Twojego Syna Jezusa Chrystusa. Oto my dzieci Twoje błagamy Cię o tę wielką łaskę, aby Twój Syn był przyjęty przez cały Polski Naród, aby został uznany Panem i Władcą, aby ludzkie serca uwielbiały Jego Święte Imię. Ojcze Niebieski wysłuchaj naszego wołania i spraw, aby to się mogło dokonać, aby te wszystkie łaski przygotowane dla naszego Narodu, mogły na nas spłynąć. Abyśmy się stali Królestwem Twego Syna, aby On mógł nas prowadzić do wiecznej szczęśliwości, abyśmy tam doszli i spotkali się z Tobą na wieki. Amen.

    M O D L I T W A do CHRYSTUSA KRÓLA.
    ( podyktowana przez Pana Jezusa)
    Panie Jezu Chryste – KRÓLU nasz i całego świata – zmiłuj się nad Twym wiernym ludem,
    który pragnie Cię wywyższać każdego dnia; który pragnie Cię widzieć KRÓLEM Wiecznej
    Chwały, KRÓLEM Człowiekiem, KRÓLEM Bogiem Wszechmogącym, KRÓLEM życia i śmierci.
    Wysławiamy Cię, cześć Ci oddajemy, jako KRÓLOWI POLSKI i WSZECHŚWIATA i kochamy Cię ! Przemień serca wszystkich ludzi, aby panował w nich pokój i szacunek do wszystkiego, co stworzyłeś – tak nam dopomóż Bóg po wszystkie czasy, na wieki wieków. Amen

  29. Beza said

    Piątek, 13 maja 2016
    NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY FATIMSKIEJ

    W 1916 r. w niewielkiej portugalskiej miejscowości o nazwie Fatima trójce pobożnych dzieci: sześcioletniej Hiacyncie, jej o dwa lata starszemu bratu Franciszkowi oraz ich ciotecznej siostrze, dziewięcioletniej Łucji, ukazał się Anioł Pokoju. Miał on przygotować dzieci na przyjście Maryi.
    Pierwsze objawienie Matki Najświętszej dokonało się 13 maja 1917 r. Cudowna Pani powiedziała dzieciom: „Nie bójcie się, nic złego wam nie zrobię. Jestem z Nieba. Chcę was prosić, abyście tu przychodziły co miesiąc o tej samej porze. W październiku powiem wam, kim jestem i czego od was pragnę. Odmawiajcie codziennie różaniec, aby wyprosić pokój dla świata”. Podczas drugiego objawienia, 13 czerwca, Maryja obiecała zabrać wkrótce do nieba Franciszka i Hiacyntę. Łucji powiedziała, że Pan Jezus pragnie posłużyć się jej osobą, by Maryja była bardziej znana i kochana, by ustanowić nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Dusze, które ofiarują się Niepokalanemu Sercu Maryi, otrzymają ratunek, a Bóg obdarzy je szczególną łaską. Trzecie objawienie z 13 lipca przedstawiało wizję piekła i zawierało prośbę o odmawianie różańca.
    Następnego objawienia 13 sierpnia nie było z powodu aresztowania dzieci. Piąte objawienie 13 września było ponowieniem prośby o odmawianie różańca. Ostatnie, szóste objawienie dokonało się 13 października. Mimo deszczu i zimna w dolinie zgromadziło się 70 tys. ludzi oczekujących na cud. Cudem słońca Matka Boża potwierdziła prawdziwość swoich objawień. Podczas tego objawienia powiedziała: „Przyszłam upomnieć ludzkość, aby zmieniała życie i nie zasmucała Boga ciężkimi grzechami. Niech ludzie codziennie odmawiają różaniec i pokutują za grzechy”.
    Chociaż objawienia Matki Bożej z Fatimy, jak wszystkie objawienia prywatne, nie należą do depozytu wiary, są przez wielu wierzących otaczane szczególnym szacunkiem. Zostały one uznane przez Kościół za zgodne z Objawieniem. Dlatego możemy, chociaż nie musimy, czerpać ze wskazówek i zachęt przekazanych nam przez Maryję.
    Z objawieniami w Fatimie wiążą się tzw. trzy tajemnice fatimskie. Pierwsze dwie ujawniono już kilkadziesiąt lat temu; ostatnią, trzecią tajemnicę, wokół której narosło wiele kontrowersji i legend, św. Jan Paweł II przedstawił światu dopiero podczas swojej wizyty w Fatimie w maju 2000 r. Sam Ojciec Święty wielokrotnie podkreślał, że opiece Matki Bożej z Fatimy zawdzięcza uratowanie podczas zamachu dokonanego na jego życie właśnie 13 maja 1981 r. na Placu Świętego Piotra w Rzymie.
    http://www.strzybnica.pl/?matka-boza-fatimska,34

  30. Beza said

    Zbrodnia za Spiżową Bramą
    13 maja 1981 roku cały świat wstrzymał oddech. Na Placu Św. Piotra w kierunku Jana Pawła II padły strzały. Papież ciężko raniony przez tureckiego zamachowca Mehmeta Ali Ağcę, cudem ocalił życie. Kto był zleceniodawcą? Czy szef ochrony Jana Pawła II został zamordowany, bo poznał tajemnicę zamachu na papieża i nazwiska komunistycznych szpiegów w Watykanie?
    5 maja 1998 roku włoskie serwisy informacyjne podały szokującą wiadomość: dzień wcześniej, 4 maja, w Watykanie znaleziono zwłoki pułkownika Aloisa Estermanna – szefa Gwardii Szwajcarskiej (straż wewnętrzna Watykanu i zarazem ochrona osobista papieży). Martwego Estermanna znaleziono w holu jego prywatnego apartamentu w Watykanie, zaraz przy wejściu. Obok leżały zwłoki jego żony Gladys Romero i kaprala Gwardii Szwajcarskiej Cedrica Tornaya. 5 maja zakończyła się sekcja zwłok, która stwierdziła, że przyczyną śmierci był „postrzał z pistoletu, z bliskiej odległości”.
    W sprawie wszczęto śledztwo, które do dziś budzi wiele kontrowersji. Minął rok, w trakcie którego zainteresowanie sprawą ze strony mediów zmniejszyło się. W tym czasie w Watykanie została powołana specjalna komisja pod przewodnictwem sędziego śledczego Gianluigiego Marrona, która miała wyjaśnić okoliczności tragedii. Sprawa wkrótce trafiła do archiwum, a garstce dziennikarzy zainteresowanych tematem prokuratura przedstawiła następującą wersję wydarzeń:

    Pułkownik Alois Estermann – szef Gwardii Szwajcarskiej (powstała w 1506 roku), choć od wielu lat był żonaty, faktycznie był homoseksualistą, jednak gorliwie starał się ukryć swoją orientację. W ostatnich miesiącach pracy nawiązał romans z młodym 23-letnim gwardzistą Cedricem Tornayem, niedawno przyjętym do służby. Nie wiadomo, dlaczego młody człowiek zgodził się zostać kochankiem szefa, ale prawdopodobnie dlatego, że liczył na odznaczenie, awans i – być może – wyższą pensję. Tyle tylko, że ostatecznie Estermann nie chciał spełnić jego żądania. Doprowadzony do wściekłości młody gwardzista 4 maja 1998 roku z zemsty zamordował więc swojego przełożonego i jego żonę, która była obok i stała się przypadkowym świadkiem zbrodni. Następnie popełnił samobójstwo.

    więcej: http://www.pch24.pl/zbrodnia-za-spizowa-brama,43142,i.html#ixzz48WDKkRSS

  31. gwiazdka said

    Kochani dzisiaj wchodząc do Kościoła zauważyłam ze na środku ktoś zrobił ogromne kupsko . Proboszcz siedzi w ławce i jak zwykle odmawia brewiarz , podeszłam do niego i mowie o co chodzi a on skoczył na mnie – …na to co ja mam zrobić ,? a ja na to ..no przecież to trzeba sprzątnąć….ale nam sie z koleżanka oberwało bo chciałyśmy posprzątać , wreszcie po wielkich krzykach ze sie wtrącamy – ministrant posprzątał przed Msza Sw,- ofiarowałam te wszystkie upokorzenia Jezusowi i pomodliłam sie za nich…..niech im Bog odpuści – bo nie wiedza co czynią….)

    • gwiazdka said

      Boże dla Ciebie zniosę wszystko – bo Ty dla mnie tez uczyniłeś wszystko – tak mi dopomóż Boże.

    • Judyt wojująca. said

      Ale profanacja ,dziwne zachowanie księdza.

      • Halina said

        Może chciał pokazać wszystkim parafianom do czego są zdolni ci których szatan opanował .
        Bo wątpie żeby z miłości to było uczynione .

  32. Ewa said

    Sw. ROBERTA BELLARMINA – Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kosciola.

    Sw. Robert urodzil sie w Montepulciano w Toskanii w roku 1542. Majac 18 lat wstapil do Towarzystwa Jezusowego. Pracowal jako kaznodzieja i profesor teologii w Lowanium i Rzymie, gdzie byl spowiednikiem sw. Alojzego Gonzagi. W RZYMIE ROWNIEZ POWSTALO JEGO 3-TOMOWE DZIELO ZBIJAJACE BLEDY PROTESTANTOW oraz dwa katechizmy. Mniejszy zostal przetlymaczony na 60 jezykow.
    Sw. Robert byl doradca 3 papiezy. W roku 1599 zostal kardynalem i arcybiskupem Kapui. Pod koniec zycia zrzekl sie swoich godnosci i zamieszkal w domu nowicjatu, w ktorym umarl w 1621 roku.

    Mt 5,14.16
    Wy jestescie swiatloscia swiata. Tak niechaj swieci swiatlosc wasza przed ludzmi, aby widzieli dobre czyny wasze i chwalili Ojca waszego, ktory jest w niebiesiech, alleluja.

    Ps. 46,9; J 14,18; 16,22
    Alleluja, alleluja. V. Pan kroluje nad narodami, Bog zasiada na swym swietym tronie, alleluja.
    V. Nie zostawie was sierotami; odchodze i (znowu) przyjde do was, i radowac sie bedzie serce wasze, alleluja.

    • Ewa said

      SIEDEM PSALMOW DO NAJSWIETSZEJ PANNY

      PSALM II

      Blogoslawieni ktorzy Cie z serca miluja, o Boza Rodzicielko, Dziewico Swieta: grzechy ich przez milosierdzie Twoje zgladzone beda.
      Swieta, czysta i kwitnaca jest pieknosc Twoja; na wieki rozwinieta, przeminac nie moze.
      Ozdoba pieknosci Twojej skazy nie dozna, i laska Twarzy Twojej nigdy sie nie zmienia.
      Blogoslawiona badz Rozyczko Jessego; ktoras az do mieszkajacego na tronie Niebieskim wywyzszona.
      Ty sama, Panno Swieta, jestes Droga, przez ktora nasz Zbawiciel z wysokosci przybytkow nawiedzic raczyl.

      Chwala Ojcu i Synowi i Duchowi Swietemu.
      Jak byla na poczatku, i teraz, i zawsze, i na wieki wiekow. Amen.

  33. apostolat said

    https://gloria.tv/video/rH9w6eBE66R 2016-05-12 Warszawa 12°° ► Królowa Polski idzie do Sejmu◄

    • apostolat said

      Sejm wzgardził Królową Polski – Matką Bożą 12 maja 2016 r

      • apostolat said

        • pustelnik said

          Nikt nie pisze ,ze przyjechal przedstawiciel Jerozolimy

        • pustelnik said

          Na marszu byl przedstawiciel Jerozolimy,jest to dobry znak swiat sie nawraca jeszcze troche a przyjedzie ich tysiace

      • przeklejka said

        To przeraźliwie smutne to jak potraktowano
        tę inicjatywę .
        Znów jak w 1939r czy w Siekierkach w 1944r dużo osób
        wiedziało a nikt nic nie zrobił.Episkopat milczy, rząd milczy , prezydent milczy
        A tragedia znów wisi nad Polską za rogiem.
        Nikt nawet nie wyszedł. Znów poleje się Polska krew

        ks.Piotr Natanek mówił że w końcu jednak intronizacja się odbędzie
        ale pewnie w takich warunkach

        1.05.83 JEZUS: Wasze powszechne nawrócenie się na moją drogę nastąpi wtedy kiedy stanie przed wami groźba całkowitej zagłady. Ona obudzi społeczny zryw w obronie wartości najwyższej dla was i wspólnej – waszego bytu narodowego. Wobec takiej grozy, która zawiśnie nad światem, zjednoczycie się i zwrócicie wasze serca ku Mnie, jako jedynej waszej obronie i tarczy. Moja Matka stanie się w tym czasie rzeczywistą Królową narodu polskiego. Wtedy gdy dokoła was ginąć będą i rozpadać się kraje o wiele od was bogatsze i potężniejsze, kiedy śmierć straszliwa, natychmiastowa i zaskakująca zagarniać będzie miliony waszych braci w jednej sekundzie – bo użyjecie przeciw sobie broni jądrowej (przed którą ostrzegała was od lat Maryja, Matka moja i wasza) – wtedy lęk o życie stłumi wszelkiej inne pragnienia. Nie Tylko w Polsce, lecz na całym świecie nastąpi przemiana duchowa. Te kraje, które wierzyły Mi i uznawały Mnie swym Panem, zwrócą się ku Mnie i skupią swoją ufność i wierność wokół mojego Krzyża. Inne, które praktycznie odrzuciły Mnie, bo od dawna byłem dla nich tylko symbolem i wspomnieniem, pozostaną w swojej agonii same i nie znajdą oparcia. Tam zapanuje chaos, panika i zbiorowe szaleństwo: jedni przez drugich i przeciw drugim będą dążyć do zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Tak stanie się w krajach, którym zazdrościcie mojej opieki (USA i kraje Europy Zachodniej). Zobaczysz też, jak bogactwo i poczucie siły zniszczyły odporność społeczeństw, a podkopując – z dawna i planowo – moje prawa, rządy zgotowały zgubę własnym ludom. Wtedy zobaczysz i przekonasz się, czy miałaś rację wątpiąc w swój naród. Bo Ja wierzę w waszą głęboko ukrytą wierność moim słowom

        • krystynka said

          Przeklejko ks. Piotr przemawia w mocy i duchu Eliaszowym, On wie co mówi, to nasz prorok dany z nieba na ten czas. Dziekujmy Bogu, za ten Bozy dar.

      • krystynka said

        Apostolacie nie ufa sie politykom, bo to ludzie , którzy tak jak my powstali z prochu i w proch sie obróca, a te ich rzady znacza tyle co zeszłoroczny snieg.
        Wydarzyło sie cos wspaniałego, Duch Święty przemaszerował ze swoimi rycerzami pod Sejmem, jak tez w eskorcie samego Michała Archanioła i jego potęznego wojska niebieskiego. czyz coś takiego mogłoby sie wydarzyc bez Boga ?. Bóg działa , czynnie działa, serca swoich dzieci rozgrzewa do czerwoności, Matka Boża nas chroni, prowadzi, wspomaga, nasze modlitwy zostaja wysłuchane, niebo przygotowuje nas na wielkie wydarzenia.
        Ufajcie i nie upadajcie, teraz sami widzicie stan dusz naszych polityków, więc nie zdziwcie sie na to co ma dalej nastapić, mamy byc przygotowani na kolejne kroki, Bóg działa, tylko ci co sa zaslepieni nic nie widza.

        Chwała Panu !!!

        ps.mysle, że Duch Święty na wszystkie mozliwe sposoby przygotowuje nas na ostrzezenie, w Sejmie teraz beda mówic o rycerzach w Warszawie, ziarenka zostały zasiane, jak oni nie potrafia go podlewac, to my módlmy sie o ich wzrost, Bóg naprawdę nie chce stracic tych dzieci, pamietajcie, ze Pan Jezus oddał zycie za wszystkich ludzi. Niebo bije sie za nas, nie widzicie jeszcze tego ?

      • Józef Piotr said

        Ale jedno jest pewne

        Pojawienie się Ks Piotra Z Królową Polski oraz z całym orszakiem Świętych Kościoła Katolickiego oraz Polskich Świętych i zastępów Rycerzy Chrystusa Króla wis a wis Sejmu pogoniło niezliczoną ilość diabłów z kompleksu Sejmowych budynków .
        Jaki tam był zgiełk i kwik ? Oraz czmychanie do otchłani ……..
        A spośród posłów to nie jednemu rogi urosły.

    • Ren5 said

      Ten orszak Świętych niesionych przez Rycerzy Chrystusa Króla jest czymś nadzwyczajnym i niesamowitym AKTEM WIARY dla całego zepsutego świata.Ich odważne czerwone płaszcze,pokora i modlitwy pełne Ducha niosą nadzieje na przyszłość.Myślę,że mimo,iż nikt z władz nie wyszedł(bo póki co słuchają się hierarchów kościelnych-ale to do czasu) to Polska zobaczyła w kim jest RATUNEK !!!

      • Krystyna said

        Ren5, zgadzam sie z Twoja opinia. Ks. P. Natanek wraz Rycerzami Chrystusa Krola rozpoczal odnowe Kosciola Katolickiego w Polsce.

  34. Wiesia said


    Święty Janie Pawle II módl się za nami!
    Wstawiaj się za nami,abyśmy z odwagą kroczyli głosząc Chrystusa.Amen.

    ABYŚMY NIE PODCINALI KORZENI TYCH,Z KTÓRYCH WYRASTAMY.

  35. OSTOJA said

    SKANDAL! Konserwatyści i chrześcijanie to naziści- to mówi profesor Harvardu?!

    Profesor prawa na Uniwersytecie Harvarda, Mark Tushnet ogłosił na swoim blogu, że chrześcijanie i konserwatyści przegrali wojnę kulturową, wobec tego należy ich potraktować jak… nazistów.

    Co zrobić z przegranymi?-Takie pytanie zadał sam sobie Tushnet. I na nie odpowiedział:

    [i]”W mojej ocenie surowe traktowanie jest lepsze niż próby pocieszania przegranych. Próby bycia miłym dla pokonanych nie zdały egzaminu po wojnie domowej, z kolei surowe traktowanie dobrze zadziałało w Niemczech i Japonii po 1945 roku”[/i]

    Profesor Harvardu zachęcał też amerykańskich liberałów do poszerzania swojej politycznej agendy. Szczególnie, gdy większość sędziów federalnych zostało wybranych przez demokratycznych prezydentów.

    Lewacka tolerancja jest bardzo wybiórcza i dotyczy tylko tego, co tym środowiskom odpowiada. Na wszystko inne- plują jadem. Profesor tak prestiżowej uczelni mógłby się zastanowić przed wygłoszeniem tak ignoranckiej opinii…

    http://www.fronda.pl/a/skandal-konserwatysci-i-chrzescijanie-to-nazisci-to-mowi-profesor-harvardu,71526.html

    • Wiesia said

      Niech mu Pan Bóg wybaczy podżeganie to mordu dzieci Bożych.Takich jest jak widać coraz więcej,a co jest ciekawe,to na naszym podwórku jest ich obecnie multum.Ale to wyższa szkoła UE sukcesywnie mnoży takich geniuszy.Za nich potrzeba ogrom modlitwy,bo są na pozycji przegranej u Pana Boga.Jak ich się nie nawróci,ale i jak sami nie zaczniemy dbać o swe dusze z większą pielęgnacją!,to niebawem dołączymy to nich.Dzisiaj duuuuuużo się mówi o demokracji!,ale jak widać myli się ją z DYKTATURĄ,czy nie tak? i to GLOBALNĄ.Ale mamy dzisiaj profesorów,naukowców! i chciałoby się wymienić jeszcze trochę,ale lepiej przemilczeć…. i przemodlić,nie czas na narzekanie,czas na coś innego.🙂.
      Jako nazistka od urodzenia, pozdrawiam nazistów,takich jak ja i tych,którzy nimi będą w przyszłości 😀
      z Bogiem i Maryją!

      Któż,jak BÓG!

  36. pio0 said


    ———NOWENNA BLOGOWA za Prezydenta Andrzeja Dudę——
    Dzień 5 – piątek – „O DAR UMIEJĘTNOŚCI”

    Czas trwania: rozpoczęcie: 09.05.2016(poniedziałek), zakończenie: 15.05.2016(niedziela).
    ———————————————————
    PSALM 21(20)

    ———————————————————
    Przez Płomień Miłości Serca Pana Jezusa i Serca Maryi,
    za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli, Świętych Patronów Polski, wszystkich Świętych i Dusz w Czyśćcu cierpiących:
    ———————————————————
    Intencja:
    „O dary Ducha Świętego dla Prezydenta Andrzeja Dudy, Boże błogosławieństwo i opiekę Maryi”

    Modlitwy:
    1x Ojcze Nasz…
    1x Zdrowaś Maryjo..
    1x Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…
    3x Bądź uwielbiony, Boże Duchu Święty i przyjdź do nas w darze Umiejętności! – (tu będzie zmiana co dzień o nowy dar- dziś dar Umiejętności)
    1x św. Andrzeju Bobolo – módl się za nami!

  37. pio0 said


    Zamiast Anioł Pański – Antyfonę odmawia się od Wielkiej Soboty do Świętej Trójcy wyłącznie.
    Antyfonę odmawia się zawsze na stojąco.

    ———————— Regina Caeli laetare – Królowo nieba wesel się ————————

    Królowo nieba, wesel się, alleluja,
    Bo Ten, któregoś nosiła, alleluja,
    Zmartwychwstał jak powiedział, alleluja,
    Módl się za nami do Boga, alleluja.

    V. Raduj się i wesel, Panno Maryjo, alleluja
    R. Bo zmartwychwstał Pan prawdziwie, alleluja.

    Módlmy się.
    Boże, któryś przez zmartwychwstanie Syna swojego, Pana naszego Jezusa Chrystusa świat uweselić raczył, daj nam, prosimy, abyśmy przez Jego Rodzicielkę Pannę Maryję dostąpili radości życia wiecznego. Przez tegoż Chrystusa Pana naszego.
    R. Amen.
    ——————–
    3x Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…
    3x Wieczne odpoczywanie raz zmarłym dać Panie…

    • pio0 said

      W intencjach Maryi + (można jeszcze dodać swoje własne intencje)

      • pio0 said

        Intencja własna:
        Za matki i ojców, którzy chcą zabić swoje dzieci przez aborcję, prosząc o miłość dla nich do ich dzieci, o ratunek dla dzieci.
        Maryjo, Matko życia i świętości – módl się za nami.

        • Krystyna said

          Amen. Ukochana Matko Boza, dziekuje za wszystkie laski. Pokornie prosze ulecz cudownie oczy Mariusza i chorych, o prace dla Tomasza, pociesz strapionych. Wez w opieke Nasza Ojczyzne, Kosciol Swiety, rzadzacych, o zdrowie i Swiatlo Ducha Swietego dla Kaplanow i dla Nas. Prosze, wysluchaj prosb naszych, ktore zanosimy do Ciebie, o poko, abysmy wypelniali Wole Boza. Poblogoslaw Pana Admina i Blogowiczow z rodzinami.
          Matko Najswietsza, pros Boga za nami!

        • Krystyna said

          przepraszam, powinno byc ” o pokoj”

        • Mariusz said

          Wiem, że Ty Krysiu westchniesz w modlitwie jak nie masz możliwości bycia na blogu. Też z serca dziękuję i pozdrawiam.

        • Kasia1 said

          Królowo Polski,Fatimska Pani,dziękuję Ci za wszystkich którzy proszą i dziękują na tym blogu,wychwalając to że jesteś naszą Mamą.Proszę o cud uleczenia oczu Mariuszowi,o godną pracę dla syna,o ulgę w bólu mojemu mężowi.Proszę o ciągłe błogosławieństwo naszej Ojczyżnie,Rządowi.

        • Mariusz said

          +

      • Mariusz said

        Umiłowana Matko Boża i Królowo nasza dziękuję za wszelkie dotychczas otrzymane łaski i cuda. Okryj Płaszczem Swej Opieki naszą Ojczyznę, Prezydenta, rząd i nas samych; proszę o Ducha Świętego dla Kapłanów. Proszę Cię Maryjo o pokój w Polsce i na świecie | O zdrowie i błogosławieństwo Boże dla Krysi i Jej rodziny, Luizy łaskę zdrowia dla Jej córeczki, małej Moniczki, Wandzi, Pawełka, Alicji, Ksawerego, Krzysztofa, Ewy, Alicji Gościa, synka Piotra, Stasia, Bożenki, Lucynki, Piotra i siostrzenicy, Marcina, taty Iwony Józefa, o uzdrowienie Zygmunta na duszy i ciele z nowotworu na płucu, Anety 1, o zdrowie dla córki i poczętego dziecka, Sławika i Jego mamy, Henryka, Lidki i Jej mamy, Basiaka, Andrzeja, Moni, męża i ich dzieci, za Szafirka i rodzinę | O łaski dla Gosi 3 i znajomych, Małgosi, zdrowie dla Jej męża i dzieci, Bezy, Bryzy, Kasi1 i pracę dla syna Tomasza, Wiesi i Jej rodziny, o zdanie egzaminów przez Bartosza i Piotra, Dagi i Jej dzieci, Powiewa, Adriana, o rozwiązanie kłopotów rodzinnych Mohera, Ewy, Floriana, Bozeny, Barbary, Bożeny2, Bita, Mariusza (tego drugiego), Millki, Milli, EwyK, Marysi, Edytki, Zosi, Mietka, Stanisława, Aleksandra, Stokrotki, Gwiazdki, Hanny, Małgosi MK, Haliny, Znakinaniebie, Dany, DSM, o ratunek dla małżeństwa Oli, Coxa21, o uratowanie małżeństwa Joanny i Andrzeja, Pio0, Admina z rodziną | Innych którzy potrzebują wsparcia modlitewnego. Za dusze cierpiące w czyśćcu. O miłość wzajemną i wzajemny szacunek nawet do nieprzyjaciół. O Jezu Królu Wszystkich Narodów proszę o Twą Intronizację Osoby na Króla Polski oraz we wszystkich intencjach blogowych. Amen.

        Dodatkowo w w/w intencjach odmawiany jest codziennie wieczorem różaniec św.

  38. pio0 said

  39. Leszek said

    Nie wiem, czy wiecie, ale w kinach od dnia 6 maja jest wyświetlany film zatyt. „Młody Mesjasz. Kiedy zrozumiał, że jest Bogiem?”
    Wychodząc po dzisiejszej porannej Mszy Św. (g. 7; 12-a rocznica śmierci mojego ziemsk. taty, Jerzego i dusz z jego Rodziny) w przedsionku kościoła parafialnego znalazłem Gazetę ewangelizacyjną zatyt. „Dobre Nowiny” z kwietnia 2016r.. Na tytułowej stronie tej Gazety były główne tematy tego n-ru, m.in: Jubileusz Chrztu Polski, Po co nam Rok Miłosierdzia, cud uzdrowienia za przyczyną bł. ks. J. Popiełuszki i anons o filmie „Młody Mesjasz” o młodzieńczych latach i dorastaniu Jezusa. Reżyser Cyrus Nowrasteh w tym filmie próbuje odpowiedzieć na pytanie: „Jak mały (7-ioletni) i dorastający Jezus dowiedział się, że jest Bogiem?”.

    Na str. 12-13 Gazety o dzieciństwie Jezusa na kanwie tego filmu i zarazem odpowiadają na różne pytania zadającemu im pytania redaktora, trzej kapłani. Jeden z kapłanów, jezuita O. Dariusz Kowalczyk, tak odpowiada na tytułowe pytanie:

    „Dawniej teolodzy, w tym św. Tomasz z Akwinu, głosili zasadniczo pogląd, że Jezus przez całe ziemskie życie miał visio beatifica, czyli bezpośrednie, intuicyjne widzenie Boga w Jego istocie. Wraz z większością współczesnych teologów nie podzielam tego poglądu, który – moim zdaniem – z Wcielenia robi w pewnym stopniu teatrzyk. W Liście do Filipian św. Paweł stwierdza: „On [Chrystus], istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem [Ojcem], lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobny do ludzi” (2,6n). Trzeba te słowa wziąć na serio. Druga Osoba Trójcy Świętej rzeczywiście się ogołociła, by stać się prawdziwym człowiekiem. A skoro tak, to Jezus rozwijał się jak każdy człowiek, a jednocześnie rozwijała się w Nim świadomość bycia Synem Bożym, Bogiem wcielonym. Kiedy ta świadomość rozwinęła się w pełni? Trudno powiedzieć, ale z Ewangelii wynika, że Jezus miał ją, kiedy zaczął publiczną działalność. Myślę, iz można sobie wyobrazić, że już kilkuletni Jezus miał świadomość, iż Bóg jest dla niego Ojcem. Ta świadomość jednak dojrzewała, m.in. na osobistej modlitwie, pod wpływem Ducha Świętego”.
    Gdybym miał się odnieść do powyższej wypowiedzi tego Jezuity, to powiedziałbym, że zdecydowanie nie podzielam jego wypowiedzi, bowiem… A co, o tej wypowiedzi myślicie, bracia i siostry, i w ogóle jaką dalibyście odpowiedź na główne pytanie: ‚Kiedy (w jakim momencie swego ziemsk. życia) Jezus zrozumiał, że jest Bogiem?’

    • krystynka said

      Pan Jezus od początku wiedział, że jest synem Boga, dziwię się, wykształconym ludziom, którzy próbuja omamic nas, mowiac, że dopiero po jakims tam czasie Pan Jezus łaską dana od Ojca, dowiedział sie i jakby odkrył w sobie swoje Boże pochodzenie.
      Jakiego Ducha miał Pan Jezus ?, On od poczatku był synem Boga, przywdział tylko skorupę w postaci ludzkiego ciała, co zresztą było zapowiedziane w Starym Testamencie, nie wziął na ten czas ducha człowieka. Realnie syn Bozy zstąpił z nieba, rodzac się w ciele dziecka, potem odkupił Nas Swoją przelaną krwią, nie krwią człowieka, ale samego Boga !
      Duch Święty jakby okrył Boże pochodzenie Pana Jezusa przed światem, to tak jakby nakrył Go welonem aby z jednej strony wygladał jak zwykły człowiek a pod welonem z drugiej strony był synem Boga.
      Ale człowiek jest wscibski, wszystko chciałby zobaczyc, dotknąć, dobrze, ze z czasów Pana Jezusa nie zachowały sie żadne zdjecia, albo jakies filmy, to dopiero ,,uczeni i badacze,, popisywali by siie do obłędu. Przeciez widac co wyprawiaja z całunem,ile hipotez, ile orzeczen, opinii.

      Ew.Św.Łukasza 2,41-50

      Dwunastoletni Jezus w świątyni

      41 Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. 42 Gdy miał lat dwanaście15, udali się tam zwyczajem świątecznym. 43 Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. 44 Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. 45 Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.
      46 Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. 47 Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. 48 Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». 49 Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy16 do mego Ojca?» 50 Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.

    • Bit said

      „Kiedy (w jakim momencie swego ziemsk. życia) Jezus zrozumiał, że jest Bogiem?”
      Pytanie jest źle postawione. Człowiek w swojej kondycji nie jest w stanie pomieścić w swojej świadomości istoty zrozumienia, że jest Bogiem. Jezus zawsze powtarzał, że nie mówi od siebie, ale to co słyszy od Ojca. Tak więc wszystkie słowa, które wypowiadał rozumiał po ludzku i pojmował po ludzku, nawet, gdy o sobie mówił, że jest Bogiem. Gdy chodził po jeziorze, gdy czynił cuda, gdy się przemienił, to wszystko obserwował w sobie ludzkim okiem. W swojej świadomości ludzkiej był tak jakby świadkiem tego co Bóstwo w Nim dokonywało, przez posłuszeństwo cielesnej uległości wszelkim duchowym natchnieniom. Nie oznacza to, że natchnienia trwały nieustannie. Były i ciemności ducha, aż po kenozę na krzyżu, gdy wołał do Boga, czyli jakby w ciele do własnego Bóstwa, „Boże czemuś mnie opuścił”. To, że ontycznie, bytowo był Bogiem Człowiekiem nie oznacza, że miał tu na ziemi pełnię zakresu Boskiej świadomości. Kondycja ciała ludzkiego nie byłaby w stanie znieść takiego ciężaru gatunkowego. Tu na ziemi wewnętrzne przekonanie (bo w ciele ludzkim nie można posiadać pewności absolutnej), że był Bogiem zawsze było obarczone niepewnością wiary. Jezus musiał, tak jak każdy człowiek wierzyć w Ojca i wierzyć Ojcu. Jezus był prawdziwym człowiekiem, nie pół człowiekiem, pół Bogiem. Nie było zatem jakiegoś momentu w życiu Chrystusa, który oddzieliłby przypuszczenia od pewności, że był Bogiem. Podejrzewam, że niestety ten film oparty na apokryfach próbuje to sugerować.
      Jeszcze jest problem taki: czy jest w ogóle możliwym, aby Syn w swoim ciele kiedykolwiek osiągnął to pewne poznanie, że jest Bogiem? Tak, ale dopiero wtedy gdy wstąpił do Nieba i ciało Jego zostało przebóstwione, a więc i przysposobione do przyjęcia całej treści tego faktu. Dlatego Apostoł mówi, wtedy poznamy twarzą w twarz, ludzką twarzą, ludzkim okiem, ludzkim rozumem, lecz uwielbionym bo przebóstwionym. I wtedy będziemy już nie tylko w duszy, ale i w ciele, wszczepieni w Mistyczne Ciało Chrystusa, do Niego podobni.

      • Wiesia said

        @Bit,chyba mam odpowiedz na twoje pytanie,zacytuję co pytasz:”Jeszcze jest problem taki: czy jest w ogóle możliwym, aby Syn w swoim ciele kiedykolwiek osiągnął to pewne poznanie, że jest Bogiem?”

        i odpowiedz:
        58 Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, JA JESTEM”
        http://www.nonpossumus.pl/ps/J/8.php

        Pan Jezus stanowczo to powiedział będąc na ziemi jeszcze.

        • Bit said

          Powiedział to, ale słowami ludzkimi, tak jak je rozumiał jako człowiek. Wierzył w to, ale nie wiedział w ciele wiedzą Boską, tylko ludzką, bo w słowach ludzkich to wypowiedział. W tym momencie mówi on o swojej istocie natury Bożej, ale nie nigdy nie powiedział o sobie wprost, że jest Bogiem choć ludzie tak o nim mówili i słusznie. On sam jednak nie. Dlaczego? Czy była to skromność? Z pewnością nie. Gdyby wcielenie Syna było takim prostym pogodzeniem tych 2 natur, to nic prostszego stwierdzić: tak jestem Bogiem w ludzkim ciele, który do was przyszedłem. Otóż nie. To jest umniejszanie znaczenia uniżenia Chrystusa jako Boga. To jest mówienie, że dla Boga zniżenie się do natury ludzkie było łatwe, proste i przyjemne. Przez to za mało docenia się fakt Wcielenia, a tylko patrzy się na akt Odkupienia. Wiesiu nie daj się zwieść własnemu umysłowi. To nasz ludzki umysł podpowiada nam, że to nie jest trudne uznać w sobie Boga. Umysł człowieka mówi mniej więcej tak: gdybym to ja był w ciele Chrystusa to na pewno bym wiedział, że jestem Bogiem. Natychmiast bym to stwierdził z absolutną pewnością. Tak właśnie rozumuje ludzki umysł. Jednak to nasze ludzkie mniemanie nie miało miejsca w umyśle ludzkim Chrystusa, gdyż w odróżnieniu od nas on swój umysł ludzki poddał w doskonałe posłuszeństwo woli Bożej. Nasz umysł ludzki ma pojęcie tylko jednej własnej woli i działania. W Chrystusie były dwie wole i dwa działania: Boża i ludzka – to jest dogmat. Dlatego, aby nieświadomie nie uwłaczać Bogu my także musimy ukorzyć nasz umysł do rozumienia takiego jak podaje nam Kościół, a nie takiego jak to sobie wyobraża nasz umysł. Zjednoczenie natur w Chrystusie będziemy kontemplować przez całą wieczność, bo nigdy nie pojmiemy w pełni istoty Bożej. Na tym polega wieczne szczęście: na wiecznym zaspokajaniu, a nie zaspokojeniu wszelkich naszych potrzeb, które znamy i tych, które dopiero poznamy.
          PS. Jest to bardzo trudny temat i przez niedouczoność można popaść co najmniej w infantylność o ile nie gorzej – w poważne błędy.

        • Wiesia said

          Dokładnie tak jest ze mną,nie mam wiedzy teologicznej,o której mówiłam tutaj. Dlatego wg.swego mniemania odebrałam to,jako odpowiedz,bo sobie przypomniałam ten moment z Pisma Świętego.Szukam,zastanawiam się,upadam,powstaję i tak w kółeczko odkąd żyję🙂

        • Bit said

          Jak my wszyscy Wiesiu, jak my wszyscy🙂

        • Wiesia said

          Według mnie była to pokora,której chciał i chce nas nauczyć.Pokora jest zwycięstwem.Poprzez pokorę zwyciężył zło.

        • Dana said

          Bit piszesz :Dlatego, aby nieświadomie nie uwłaczać Bogu my także musimy ukorzyć nasz umysł do rozumienia takiego jak podaje nam Kościół ..

          Co dla zmysłów niepojęte niech dopełni wiara w nas.

          Co ty Bicie lub Leszku możesz wiedzieć co pomyślał Pan Jezus ?

          Nie rozumieli bowiem cudu z chlebami, gdyż serce ich było nieczułe” – Marka 6:52.

        • Donald said

          Jeden tylko cytat z Ewangelii św. Jana: Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca?” Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? (J 14,9-10). Wniosek zasadniczo jest jeden – Jezus wiedział, że jest Bogiem.

          @Bit, odpowiadając Wiesi, wydaje mi się, że sam wpadasz w pułapkę „ludzkiego umysłu” o której dalej piszesz. Nie wiem czy jako ograniczeni ludzie jesteśmy w stanie rozstrzygnąć jak pewne kwestie postrzegał Jezus, jak je rozumiał itp. Choć pewnie może nam się tak wydawać…

        • bit said

          Z obfitości serca usta mówią Mt 12:34

        • Donald said

          I jeszcze jedno. Lektura Marii z Agredy („Mistyczne Miasto Boże”), nie pozostawia wątpliwości, że Jezus miał świadomość swojej Boskiej natury. I to od najmłodszych lat.

        • Dana said

          1. Serce Twe, Jezu, miłością płonie,
          Serce Twe w ogniu miłości tonie,
          A nasze serca zimne jak lód,
          I próżny zda się Twej męki trud.

          2. Kiedyż, o kiedyż, słodki mój Panie,
          poznamy Serca Twego kochanie?
          Kiedyż Twa miłość rozpali nas?
          O dobry Jezu, czas to już, czas!

          3. O, jakaż słodycz Twojej miłości,
          Jakiż w Twym Sercu zbytek czułości!
          Ach, w serca nasze miłości tej
          Choć jedną kroplę, o Panie, wlej!

          4. Rzuć tej miłości iskrę choć jedną,
          W ziemię serc naszych suchą i biedną,
          By Ci wydała obfity plon,
          Za Twój na krzyżu bolesny zgon.

          5. Przed Sercem Twoim, Jezu, padamy,
          Tobie w ofierze serca składamy;
          Ach, nie gardź nami, o Panie nasz,
          I swą łaskawą zwróć ku nam twarz.

          6. Serce Maryi Niepokalane,
          Z sercem Jezusa ukrzyżowane!
          Do tego Serca bądź drogą nam,
          Byśmy na wieki spoczęli tam.

      • gwiazdka said

        Bit…ale mieszasz to jakaś nowa teologia.

        • Halina said

          Przecież Jezus ukrywał swoją Boskość .

          Dowód na to
          w Piśmie św gdy szatani wrzeszczeli przez opętanego ,,,,
          ,,,,wiemy kim jesteś Swiety Boży , przyszedłeś nas zgubić …… ,,,
          a Jezus odpowiedział ,,,,,, milcz .,,,,,
          Czyż to nie dowód na to że Jezus ukrywał swoją Boskośc by mógł stać sie jednym z nas ?

          I błędem jest ocenianie Jezusa Syna Bożego z punktu widzenia człowieka .

          W człowieku siedzi szatańska zaraza .
          A Jezus był wolnym od tego .
          A więc w Nim nie było takich zakłóceń jakie sa w człowieku .
          W Nim była doskonałośc .
          A w nas jest błąd zagubienie dezorientacja zepxucie itd

    • Verbum_cordis said

      Z orędzia MBM, 12 grudzień 2013
      „ (…) Podczas całego mojego dzieciństwa wiedziałem, Kim jestem oraz czego się ode Mnie oczekuje. I właśnie tym, że to wiedziałem, byłem bardzo przestraszony i przytłoczony. Ponieważ byłem człowiekiem — i cierpiałem z powodu strachu. Łatwo było Mnie zranić. Kochałem wszystkich, którzy weszli ze Mną w kontakt, oraz ufałem wszystkim, bo ich kochałem. Nie wiedziałem, że oni Mnie zabiją, gdyż myślałem, że nadeszło Moje Królestwo. Ojciec Mój ukrywał przede Mną pewne rzeczy; On nie komunikował się ze Mną tak, jak w to wierzycie. Natomiast, kiedy Mój Ojciec tego chciał, otrzymywałem natchnioną wiedzę ze względu na Moją misję, aby przynieść wszystkim zbawienie.(…)”

      W zadzie ten fragment potwierdzałby wyjaśnienie Bita, tj. Jezus wiedział (po ludzku), że jest Bogiem, ale nie posiadał Boskiej wiedzy („Ojciec Mój ukrywał przede Mną pewne rzeczy”).

      • Bit said

        W tym Orędzi jest to perfekcyjnie wyjaśnione. Dziękuję za jego odnalezienie.

      • Wiesia said

        Ja też bardzo Ci dziękuję za to Orędzie,też mnie to nurtowało.Dzięki temu jest to wyjaśnione.

      • Dana said

        Czytajcie ludzie Dzienniczek Św.Siostry Faustyny .

      • gwiazdka said

        Ludzie chcą być mądrzejsi od Boga – takie dybanie to nikomu do zbawienia nie jest potrzebne, co poniektórzy chcą umniejszyć Boskość Jezusa – to dopiero jest diabelstwo….

    • Dana said

      A kiedy Leszku zrozumiałeś ,że jesteś człowiekiem ?

      • Leszek said

        Dano! Szkoda, że nie rozumiesz mojej intencji, która mną kierowała dokonując mojego pierwszego wpisu (z g. 11.26), z którego treści sobie nadzwyczajniej w świecie drwisz, zadając mi takie nie na miejscu ironiczne pytanie, świadczące o … i na które…

    • Leszek said

      Na razie – zanim „coś” sam od siebie powiem w kwestii „dorastania do zrozumienia, że jest się Bogiem” przez Pana Jezusa, pozwolę sobie przytoczyć tą oto b. interesującą i rzeczową odpowiedź mojej przyjaciółki/siostry w Panu, Małgosi na przesłane jej pytanie, zadane też Wam na blogu:

      Co do cytowanej wypowiedzi księdza – uważam że jest on w błędzie…O ile dobrze pamiętam to dużo na ten temat jest u Marii z Agredy w książce „Mistyczne Miasto Boże”…
      Myślę, że dzisiejsi ludzie nie są w stanie ani pojąć, ani przyjąć Boskości Jezusa, bo odrzucają świętość i niepokalaność, już sama czystość wywołuje w nich dreszcz i przerażenie… nie rozumieją czym tak naprawdę był grzech pierworodny i chyba nie chcą wiedzieć…a na nim wszystko się skupia i od niego zaczyna… Istota Boska, chociaż zamknięta w formie ciała, ma absolutną wiedzę i pojęcie o wszystkim – w sposób pełny i doskonały! Skoro w „Poemacie Boga Człowieka” jest ukazana maleńka 3-letnia Maryja jak zadaje niezwykle mądre pytania swojemu ojcu Joachimowi i rozmawia rzeczowo jakby miała co najmniej 15 lat, to co można powiedzieć o Jezusie, który od początku był Bogiem?! Maryja była tylko (i aż ) Niepokalanie poczęta, była stworzeniem, a Jezus był Bogiem – Stworzycielem?!!! Czystość daje światło i nadzwyczajną inteligencję
      (mieli ją Adam i Ewa przed grzechem pierworodnym), a cóż dopiero Boskość?!

      Nie chodzę na takie filmy, bo mam już inną wiedzę (minimalną, ale zaczerpniętą z tekstów mistyków, objawień itp.) i wyobrażenie i każdy ekranizacja jest wytworem danego reżysera, który realizuje swój punkt widzenia w danej sprawie, swoje widzenie, swoje przekonanie…. Niezwykle rzadko podejmują się reżyserzy przedstawić temat obiektywnie, bo to wymaga trudu zdobycia wiedzy, a to długo trwa…
      Powiem Ci Leszku, że tylko czekam na koronny argument i jednocześnie zarzut jaki postawią Panu Jezusowi: skoro był człowiekiem, to musiał zgrzeszyć, bo inaczej nie mógłby być w pełni człowiekiem! Bo człowiek jest naturą skażoną od początku przez grzech, a więc jak się ktoś czyni bezgrzeszny albo kłamie (zżera go pycha ) albo nie jest człowiekiem – prawdziwym człowiekiem (z krwi i kości, z całą jego grzeszną naturą, z jego słabościami )… jak to nagłośnią – „rozreklamują” to współczesny człowiek to „kupi”, bo jest karłem w swojej wierze (myślę o chrześcijanach ), praktykuje ją powierzchownie, albo wcale….

      • Dana said

        Ta Siostra ma rację.

        Brak szacunku dla ŚWIĘTOŚCI JEST POWSZECHNY ,człowiek chce wyjaśniać sprawy Boże , co jest dla nas niepojęte.

    • Wiesia said

      PODCZAS CAŁEGO MOJEGO DZIECIŃSTWA WIEDZIAŁEM, KIM JESTEM.
      12.12 2013
      Moja wielce umiłowana córko, ponieważ przybliża się czas Moich Urodzin, to Ja mam takie pragnienie, aby wszędzie wszyscy chrześcijanie rozważali powód Moich Narodzin.

      Moje Narodzenie zostało zaplanowane przez Mojego Ojca z powodu Jego Wielkiego Miłosierdzia i Jego niezwykłej Miłości do Swoich dzieci. Jego największą ofiarą było wysłanie na ten niewdzięczny świat Swojego — zrodzonego z Niego — jedynego Syna; wysłanie na świat pełen grzeszników, świat, który nie chciał Go znać takim, jakim On był. Poprzez proroków została powzięta każda możliwa interwencja, aby zatwardziałymi sercami tych, którzy Go nie chcieli znać, pokierować tak, aby przyczyniali się do Jego Chwały. Ale oni zwrócili się przeciwko Niemu i zabili proroków, którzy karmili ich Pokarmem dla ich dusz.

      Wysyłając na ten świat niewinne dziecko — Swojego jedynego Syna — uczynił On z Siebie pokornego sługę w ludzkim ciele w stosunku do tych, którzy mieli służyć swojemu Mistrzowi. Tak więc Mistrz stał się Sługą, a było to najwyższą formą Pokory. Jednak On tak umiłował Swoje dzieci, że był gotowy uczynić wszystko, aby je z powrotem odzyskać ze szponów szatańskiego oszustwa i pokusy.

      Podczas całego mojego dzieciństwa wiedziałem, Kim jestem oraz czego się ode Mnie oczekuje. I właśnie tym, że to wiedziałem, byłem bardzo przestraszony i przytłoczony. Ponieważ byłem człowiekiem — i cierpiałem z powodu strachu. Łatwo było Mnie zranić. Kochałem wszystkich, którzy weszli ze Mną w kontakt, oraz ufałem wszystkim, bo ich kochałem. Nie wiedziałem, że oni Mnie zabiją, gdyż myślałem, że nadeszło Moje Królestwo. Ojciec Mój ukrywał przede Mną pewne rzeczy; On nie komunikował się ze Mną tak, jak w to wierzycie. Natomiast, kiedy Mój Ojciec tego chciał, otrzymywałem natchnioną wiedzę ze względu na Moją misję, aby przynieść wszystkim zbawienie.

      Miejsce miała wszelkiego rodzaju Boża Interwencja, aby zdobyć dusze tych, którzy myśleli, że znają Prawa Mojego Ojca, ale którzy poprzeinaczali je tak, aby pasowały do ich własnych pragnień i do ich własnego ego.

      Spędziłem wiele lat, żyjąc z Moją ukochaną Matką i ojcem, Świętym Józefem, tak jak każda rodzina. Bardzo ich kochałem i byłem szczęśliwy. Byliśmy sobie bardzo bliscy, a Moja Matka została obdarzona szczególnymi Łaskami, udzielonymi Jej Mocą Ducha Świętego. Oznaczało to, że Ona dokładnie wiedziała, co za sobą pociąga Moja Misja. Wiedziała o trudnościach, na jakie napotkam. Odrzucenie. Wykpienie. Ale nie wiedziała, że zostanę zamordowany.

      Po upływie pierwszych dwóch lat Mojej Misji, w czasie których dwadzieścia godzin dziennie spędzałem na nauczaniu Prawdy, uświadomiłem Sobie, że opozycja przybrała na sile. Wszyscy ci, którzy słyszeli Moje Słowo, śledzili Je uważnie, nawet jeżeli nie potrafili dokładnie zrozumieć, co próbowałem im przekazać. Wielu spośród tych, którzy zaakceptowali, że to, co im powiedziałem, jest Prawdą, trudno było Mnie naśladować z powodu drwin, które ich spotykały. Tak czy owak, Moi wrogowie nie potrafili Mnie zignorować. Stałem się przedmiotem wielu dyskusji, wielu sporów i wielu zatargów.

      Rozpowszechniali o Mnie okropne kłamstwa, także na temat Mojej Moralności, Mojej Poczytalności i Moich Intencji — a jednak nie potrafili zignorować tego, co robię, co mówię i co im przekazuję na temat Królestwa Mojego Ojca.

      Zostałem zdradzony przez tych, którzy Mnie kochali, ale którym brakowało odwagi, aby Mnie naśladować.

      Z pomocą Łaski Mojego Ojca znosiłem cały ten Ból, dopóki jasno nie zdałem sobie sprawy, co ma ostatecznie nastąpić. Wiedziałem już wtedy, że oni by Mnie nie mogli zaakceptować. Pod koniec znałem już Prawdę, ale wiedziałem także, że nie mogę się poddać. Tak więc — dzięki największemu aktowi Pokory — Bóg, w Swoim Jedynym Synu, stał się Ofiarą, pozwalając w ten sposób człowiekowi, aby narzucił Mu okrutne cierpienie, ubiczował Go i brutalnie Go zabił. Ten Mój pozorny — w oczach szatana — akt tchórzostwa oznaczał, że szatan wątpił, że Ja naprawdę byłem Synem Człowieczym. I w ten sposób został on wywiedziony w pole. Dlatego też szatan nie mógł przeciwdziałać temu Wielkiemu Aktowi Pokory, gdyż nie pozostał mu nikt, kogo mógłby kusić. Kiedy poszedłem — jako chętna i cicha ofiara, i przepełniony miłością dla ludzkości — na Moją Śmierć, to on, szatan, nie mógł rywalizować z takim czynem, gdyż nie posiada on ani krzty pokory. Poszedłem zatem ochoczo i będąc przepełnionym palącym pragnieniem, aby zbawić dusze i pozostawić światu dziedzictwo Życia Wiecznego. Niemniej jednak Moje Królestwo pozostało w większości pod panowaniem szatana. Dusze jednak znały Prawdę.

      Obecnie chcę sprawić, żeby ludzkość zrozumiała Prawdę, i przychodzę, aby zażądać zwrotu Mojego Królestwa. Przez to naraziłem się na gniew szatana. Wyszukane i wyrafinowane są Jego plany ukrycia Prawdy. W przebiegły sposób przeniknął on do Mojego Kościoła, usiłując odebrać Mi dusze, po które przychodzę. Dusze posiadają swoje naturalne prawo do Chwalebnego Królestwa, które im obiecałem. Tym razem on nie zwycięży. Ale wiele dusz zostanie zwiedzionych i przez to zostanie podstępem pozbawionych Największego Daru, danemu ludzkości przez Mojego umiłowanego Ojca: Aby żyć życiem w Chwale Bożej w doskonałym ciele i duszy, i w wieczności, która należy do was. Do was wszystkich. Nie zaprzepaszczajcie jej i nie pozwólcie się zaślepić na Prawdziwe Słowo Boże.

      Wasz Jezus

      • Wiesia said

        „Nie wiedziałem, że oni Mnie zabiją, gdyż myślałem, że nadeszło Moje Królestwo. Ojciec Mój ukrywał przede Mną pewne rzeczy; On nie komunikował się ze Mną tak, jak w to wierzycie. Natomiast, kiedy Mój Ojciec tego chciał, otrzymywałem natchnioną wiedzę ze względu na Moją misję, aby przynieść wszystkim zbawienie.”

        • Halina said

          Tak Jezus znał że jest Synem Bożym
          i znał zadanie które miał wykonać .
          \Ale miał sobie radzic z tym
          tak jak radzi sobie człowiek ,
          używając do tego rozumu i pomocy Bożej .
          Jezus kierował sie do ludzi z którymi sie spotykał , miłością .
          I miał nadzieje że człowiek odpłaci Mu tym samym , w myśl zasady ,,,
          co siejesz to zbierasz .

          Jezus kierował sie miłością do człowieka
          a zebrał nienawiśc i cierpienie do którego zachęcił czlowieka przeklęty szatan .

    • W herezjach Marcina Lutra Bog staje sie Bogiem.

    • bit said

      Najważniejszym pytaniem na teraz jest: dlaczego taki film pojawia się właśnie teraz. Film, który opowiada o „cudowności” małego Jezusa. Chodzi tu o wzmocnienie wizerunku Jezusa gnostyków. Chodzi o wmuszenie w ludzką psychikę przekonania, że Jezus już jako małe dziecko był pantokratorem i posiadał tajemną wiedzę, która to wiedza zbawia. Jest ona tajemna i przeznaczona dla wybranych, którzy pójdą za Jezusem gnostyków. Jest to oczywiste przygotowanie gruntu dla nadejścia A|C. To przekonanie wtłoczone propagandowo w podświadomość ludzką poprzez sugestywnie sporządzony obraz fabularny eksploduje w odpowiednim momencie w ludzkich umysłach. A|C właśnie będzie „Jezusem” cudowności i niesamowitej tajemnej wiedzy. Będzie posiadał ducha nieświętego, który jak to mówi FP, będzie ludzi zaskakiwał. Ludzie zaś, których apetyt na cudowność zostanie odpowiednio zaostrzony, wkrótce wręcz zachłysną się nauką A|C. Z niej bowiem będzie wypływał przekaz, że zbawienie jest na wyciągnięcie ręki, nie wymaga samozaparcia i umierania dla grzechu. Wystarczy przyjąć tą nową wiedzę A|C popartą i wzmocnioną cudownościami fałszywych cudów. Cudowność będzie tu uwierzytelnieniem. Ludzie sobie od razu skojarzą małego Jezusa z filmy z A|C. Nie odróżnią realiów od fikcji, tak jakby to był dalszy ciąg życia tego samego Jezusa. Już tutaj widać jak mocno w ludzkiej psychice jest zakodowany obraz Chrystusa tryumfującego, takiego którego świat zawsze podziwiał. Odkrywam takie oto przekonanie, że ludzie są pewni, że gdy rozpoznają własnym wnioskowaniem kogoś jako Mesjasza to on nim będzie, bez żadnej dyskusji. Bo ludzie żyjąc w bajkowym świecie filmu uważają, że Jezus był ostatecznie oprócz małych drastycznych incydentów przyjęty przez świat. Otóż Jezus nigdy nie był, ani przez chwilę witany jako Mesjasz. Nawet, gdy czynił cuda czy karmił na pustkowiu lud nie był przyjmowany jako Mesjasz, ale jako tzw. cudotwórca, nadzwyczajny człowiek, niesamowity nauczyciel itp. Był podziwiany jako cudotwórca, ale został skazany na śmierć za to iż śmiał nazywać siebie posłanym przez Ojca Niebieskiego. Ten fakt dla świata musiał być i do dzisiaj jest znakiem sprzeciwu i odrzucenia. Ludzie chcą „domowego” Jezusa, takiego, który nie zmąci ich przekonań a zarazem poklepie po ramieniu, da pracę, zaserwuje im proste rozwiązania, a jeszcze lepiej sam je rozwiąże. Dzisiaj już mało kto patrzy na Krzyż Chrystusa jako na znak sprzeciwu wobec nich samych, jako znak hańby, naszej hańby osądu Mesjasza, najświętszego z świętych, ofiary tryumfu naszego ludzkiego sądu nad Bogiem. Tak, właśnie my go tak potraktowaliśmy, bezwzględnie i bez chwili wahania. Wszyscy. Wszyscy oprócz Maryi, która otrzymała specjalny przywilej, ale też od tego samego ukrzyżowanego Mesjasza. Ale ludzie już nie patrzą tak na Krzyż. Widzą w nim wyłącznie symbol chwały. Tak przerobili we własnych umysłach i zepchnęli do głębokiej defensywy własny grzech, że już tylko podziwiają Krzyż, który przecież sporządzili i włożyli na ramiona Chrystusa własnymi rękoma. Myślimy zaś sobie: gdybym wtedy tam był, na Golgocie, na pewno bym protestował, wybroniłbym mojego Jezusa. Doprawdy zadziwiająca hipokryzja i przewrotność.

    • Leszek said

      Tak, jak zapowiadałem, a chcę być wierny temu, mając dzisiaj trochę wolnego czasu, chciałbym po modlitwie i przemyśleniu, poszukiwaniu w źródłach tego, co mogło by mi być pomocnym i zarazem przemawiać „swoim głosem” podzielić się (tak, jak inne Osoby to czyniły, do których ich wpisów nawiążę, może wejdę w polemikę) z tym, co myślę w kwestii „dorastania do zrozumienia, że jest się Bogiem” przez Pana Jezusa.
      A zatem:
      Dociekliwej i bystrego umysłu Danie odpisałem we wpisie z 13.05, g.23.28 może trochę poirytowany na jej pytanie: ‚A kiedy Leszku zrozumiałeś, że jesteś człowiekiem?’: Dano! Szkoda, że nie rozumiesz mojej intencji, która mną kierowała dokonując mojego pierwszego wpisu (z g. 11.26).
      A Dana w odpowiedzi napisała do mnie 14.05, g. 7.30 i 9.59:
      „A twoje pytanie (z g. 11.26), które zadałeś na koniec swojej długiej wypowiedzi jest jakie w/g ciebie? Proszę o odpowiedź”.
      Zacznę więc od tej odpowiedzi, by zadośćuczynić prośbie Dany.
      Droga Dano! Być może to było zrządzenie Boże, że po wyjściu z piątkowej porannej Mszy Św. (w Liturgii słowa pierwsze czytanie z Dziejów Apostolskich mówiło o sporach Pawłem a Żydami o Osobie Pana Jezusa) natknąłem się na to pismo ewangelizacyjne i moją szczególną uwagę zwrócił na tytułowej stronie wielce kontrowersyjny tekst: „Kiedy zrozumiał, że jest Bogiem? Młody Mesjasz”. Już samo to pytanie, a także owa przytaczana w moim wpisie wypowiedź znanego (też z prowadzenia własnego blogu) Jezuity wydało mi się błędne, nie podobały mi się i chciałem się z tym podzielić na blogu, że i takie rzeczy mają dzisiaj miejsce, podważające Boskość Jezusa, czego o czym jestem przekonany Jezus był świadomy – nie jak pisał Donald (13.05., g. 17.08) od najmłodszych swych lat -, ale od chwili swego poczęcia, o czym później trochę więcej napiszę.
      Tamten mój wpis (z g. 11.36) nie był, Dano moją długą wypowiedzią (bo dopiero ten wpis może być takim), lecz tylko wstępem i małą końcówką do przytoczonej owej wypowiedzi o. D. Kowalczyka TJ, która od razu nie „przypadła mi do gustu”.
      A co, do postawionego na końcu wpisu pytania: ‚Kiedy (w jakim momencie swego ziemsk. życia) Jezus zrozumiał, że jest Bogiem?’ to, nie postawiłem je od siebie samego i jakobym tak uważał, lecz zapytałem tylko, co ntt. myślą blogowicze/blogowiczki, lecz zacytowałem pytanie stawiane przez Autorów filmu, którzy szczegółowo dopracowywali jego scenariusz i przez wiele miesięcy konsultowali go z biblistami jak i osoby p. redaktora „Dobrych Nowin” trzem kapłanom: „Kiedy żydowski chłopiec zorientował się, że jest także prawdziwym Bogiem?”
      I nic ponad to, Dano. Nie wie, czy taka moja odpowiedź jest dla Ciebie, Dano zadawalająca. cdn

      • Dana said

        To pytanie ze strony autorów filmu jest również nadużyciem.Stawiają po osąd Pana Jezusa.
        I co Leszku zasiądziesz w rzędzie ławników ?

  40. pio0 said

    EWANGELIA – 13 MAJA 2016 – Piątek

    (J 21,15-19)
    Gdy Jezus ukazał sie swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje. Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz. To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: Pójdź za Mną!

    • pio0 said

      Komentarz do Ewangelii

      Czy kochasz Mnie?

      Smutek Piotra, jaki się pojawił po trzecim pytaniu, nie wynika ze wspomnienia trzykrotnego zaparcia się. Jezus nie przychodzi, aby robić wyrzuty, lecz po to, aby nasza miłość wzrastała. Piotr się zasmucił, bo zrozumiał, że nie jest w stanie należycie odpowiedzieć na miłość, którą został umiłowany przez Jezusa. Pan dwukrotnie pyta się Piotra, czy on Go miłuje. Apostoł w obu przypadkach odpowiada, że Go kocha. Skoro więc on nie może wznieść się na najwyższy poziom miłości, to Jezus schodzi w tym stopniowaniu i pyta się Piotra, czy Go kocha. Apostoł, choć zasmucony, jest szczery i konsekwentnie odpowiada: Ty wiesz, że Cię kocham. Pan także jest konsekwentny w swojej miłości i wyborze, mówiąc do Piotra: Pójdź za Mną!

      Modlitwa
      Jezu, Ty i o mnie wiesz wszystko. Wiesz więc, że Cię kocham, ale także to, że często upadam w drodze do Ciebie. Wiernie idę za Tobą, bym mógł wreszcie szczerze powiedzieć, że Cię miłuję. Amen.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: