Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for 12 lipca, 2016

Chcesz pokoju? Goń ruskiego trolla

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 lipca 2016

Teleexpress o trollach – wideo

.

putin

Komentarzem do wizyty prezydenta Putina na szczycie G20 w Brisbane, gdzie jedynym udanym przedsięwzięciem była sesja fotograficzna z koalą, był demotywator ze zdjęciem sympatycznego misia, któremu z rozdziawionego pyszczka sterczą listki eukaliptusa: „Wyjechał? Jak to wyjechał?!”

Babcia Masza po obejrzeniu dziennika w TV Rossija zrozumiała już, że drewno z komórki ukradli jej Poroszenko z Obamą, ale nadal nie może pojąć co się stało z konwojem humanitarnym do Sztokholmskiej Republiki Ludowej…

trolle

 

Za medialny internetowy wizerunek Putrosji spod znaku dwugłowego złotego sępa odpowiadają tzw. WEB BRIGADES.

Termin „Web Brigades” (brygady sieciowe) jest ściśle związany ze zjawiskiem, jakie zaobserwowano w Rosji na początku lat 2000. Sprawę nagłośniła dziennikarka Anna Polyanskaya. W jej opinii, w przestrzeni internetowej działały zorganizowane grupy, charakteryzujące się wspólnotą poglądów, osądów i działań. Grupy te tworzyły sztuczną dyskusję bądź to narzucając innym  nieświadomym internautom, swoje przekonania, bądź też torpedując normalną dyskusję. Uważa się, że za grupami tymi stały rosyjskie służby, głównie FSB.

Według Polyanskayej, działalność tych grup charakteryzowały pewne stałe elementy:

  1. Propagowanie ideologii komunistycznej i przedstawianie w pozytywnym świetle historii związku sowieckiego, z naciskiem na minimalizowanie ilości ofiar tego systemu.
  2. Bezgraniczna wierność Władimirowi Putinowi i jego otoczeniu.
  3. Respekt i podziw wyrażany pod adresem KGB i FSB
  4. Nienawiść do przedstawicieli opozycji, dziennikarzy
  5. Wyrażanie opinii które są Anty-amerykańskie, anty-zachodnie, anty-Gruzińskie, anty-Ukraińskie
  6. Oskarżanie o Rusofobię każdego, kto się z nimi nie zgadza
  7. Tendencja do oskarżania oponentów w dyskusji o „szaleństwo”
  8. Ciągła obecność na forum – dzień i noc ktoś pisze

Według dziennikarki, stosowana taktyka wyglądała następująco:

  1. Jak tylko pojawi się „przeciwnik”, brygady sieciowe atakują go głupimi argumentami, prowokując do głupiej reakcji/interakcji
  2. Oskarżanie rozmówcy o pracę dla „wrogów” – CIA, Mossad, Arabia Saudyjska itd.
  3. Obrażanie rozmówcy, często o charakterze seksualnym
  4. Zdumiewająca zdolność do ujawniania i przypominania sobie cytatów rozmówcy z wcześniejszych dyskusji, czasami nawet sprzed roku
  5. Praca zespołowa. Członkowie brygad współpracują ze sobą, zadają sobie rozpoczynające dyskusję pytania, podkreślają określone  fragmenty wypowiedzi innego członka grupy – udając, że się nie znają.
  6. Zwracanie się do administratora o blokowanie lub usuwanie całości/części wpisów przeciwnika.
  7. Niszczenie i zamykanie niewygodnych forum –zdarzały się przypadki kasowania całych tematów bez przyczyny.

Do niebywałej skali rozrosła się rosyjska propaganda rodem z siedziby KGB na Łubiance w Moskwie w polskiej sieci. W zorganizowanej akcji terrorystycznej w polskim internecie uczestniczą już nie tylko opłacani krwawymi rublami trolle Moskwy. Całe zastępy „pożytecznych idiotów” dołączają do tego antypolskiego i antyukraińskiego chóru klakierów. Obecnie w Polskim internecie trwa cicha, pełzająca wojna podjazdowa.

Zastanawia Was coraz więcej prorosyjskich komentarzy w polskiej sieci? Wygląda na to, że piszą je… sami Rosjanie. I to nie zwykli obywatele, a „hackerskie oddziały” kremlowskich służb specjalnych lub armii, które odpowiadają za propagandę w sieci. Rosja ma trzecią informatyczną armię świata i ta właśnie z rozmachem operuje w polskim internecie.

Dziennikarze „Newsweeka” postanowili sprawdzić, skąd pochodzą ich autorzy. Na stronach internetowych magazynu zwolenników wizji pokoju na świecie kreślonej twardą ręką Władimira Putina pojawiło się bowiem zaskakująco dużo. Po głębszej analizie okazało się, iż absolutna większość z nich pochodzi spoza granic Polski. Trudno tymczasem uwierzyć, by Polonia nagle zachłysnęła się putinizmem.

Co ciekawe, żaden chwalący Kreml komentarz nie pochodził z komputera zlokalizowanego na terytorium Federacji Rosyjskiej. Zwolennicy doktryny Putina mieli adresy IP w Niemczech, Szwajcarii, Grecji, a nawet w Stanach Zjednoczonych. W ocenie ekspertów zajmujących się cyberterroryzmem, właśnie to potwierdza, że Rosja przeprowadza zmasowany atak na Polskę.

O to fragmenty artykułu z Newsweeka:

„Internet zalała powódź prorosyjskich komentarzy. Na newsweek.pl 80 procent z nich wysłano z nieprawdziwych kont. Ekspert: Rosyjska cyber-propaganda to dopiero początek.

Sytuacja zawsze wygląda w ten sam sposób. Gdy na newsweek.pl publikujemy artykuł dotyczący sytuacji na Ukrainie, na początku pojawiają się wyważone komentarze dotyczące zaangażowania stron w konflikcie. Jednak w pewnym momencie, jakby na akord, liczba komentarzy dramatycznie wzrasta, stają się one bardzo prorosyjskie, anty-ukraińskie i anty-polskie, często wulgarne. Merytoryczna dyskusja całkowicie ginie, internetowi trolle przejmują temat, normalne komentarze są spychane w niebyt. (…) Z początku w redakcji myśleliśmy, że autorami komentarzy są niezadowoleni Polacy, ale ilość, zajadłość i niezwykła synchronizacja wpisów sprawiły, że poprosiliśmy informatyków o przeprowadzenie śledztwa. Po ustaleniu adresów IP i ich geolokalizacji, okazało się, że ponad 80 procent z ponad pięćdziesięciu skontrolowanych prorosyjskich wpisów nie pochodzi z Polski, a z najróżniejszych miejsc na świecie.

Oto kilka przykładów (pisownia autentyczna):

IP z San Francisco: Czy Pan Premier Tusk może wyjaśnić dlaczego wchodzimy Ukrainie w dupę bez wazeliny??? Od kiedy to nasi przyjaciele?

IP z Zurychu: Czy amerykanie to ludobójcy dla których jedynym celem jest zdobycie dóbr materialnych ? Obecnie wszystko by na wskazywało. I ci tyrani śmieją dyktować warunki Rosji ?

IP z Aten: Jakby nie lubić Ruskich,to trzeba przyznać, że akcja na Krymie jest rzeczywiście formą akcji stabilizacyjnej. I nie ma nad czym płakać ani się oburzać,a pobrzękiwanie szabelką jest wbrew polskiej racji stanu.

IP z Norymbergi: won do piekła ku…o wściekła! jeden mały znak,i odetchnie Ojczyzna od zakłamania, obietnic, i będzie jeszcze taka jak marzenie naszych Przodków, chcesz „phremierze”Majdanu?

(…)

Żaden z komentarzy nie pochodził jednak z Rosji, a to ten kraj wydaje się pierwszym podejrzanym. – Rosja ma jedną z trzech największych armii hakerskich na świecie. Na terenie Federacji Rosyjskiej działa kilka ośrodków m.in. w Kazaniu lub Czelabińsku. Stamtąd prowadzona jest obecnie, najprawdopodobniej nie tylko w Polsce, akcja propagandowa – mówi Mroczek.

Podobne podejrzenia co do akcji propagandowej opublikował na Facebooku pisarz, znawca internetu i autor głośnego tekstu „My, dzieci sieci” Piotr Czerski: „Jestem absolutnie pewny, że polski internet poddawany jest niespotykanej i właściwie jawnej akcji dezinformacyjnej, sterowanej przez Rosję. Nie mam oczywiście żadnych badań, ale liczba najbezczelniej propagandowych komentarzy umieszczanych we wszystkich znaczących serwisach i portalach przy użyciu ewidentnie fejkowych kont wydaje mi się jednoznaczna”.”

 

W tym miejscu można choć z grubsza nakreślić pewne ogólne spostrzeżenia, odnośnie sytuacji w Polsce. Jak zachowują się u nas brygady sieciowe:

Poruszana przez przeciwnika tematyka:

  1. Ukraina=banderowcy. To dziś najpopularniejszy temat w internecie i jest to główny odcinek, na którym pracują obecnie „brygady sieciowe”. Widać to w każdym artykule na Onet/Interia/WP dotyczącym Ukrainy
  2. Smoleńsk. Nachalnie lansowana przez rosyjską propagandę teza, że katastrofę w Smoleńsku spowodowali niedouczeni piloci, któzy naciskani przez pijanego generała zeszli we mgle do samej ziemi w miejscu, w którym nie było pasa i to tylko oni ponoszą odpowiedzialność za to co się stało z samolotem.
  3. Rosja. Budowany jest pozytywny obraz Rosji. Putin przedstawiany jest jako prawdziwy mąż stanu, który prowadzi Rosję i trzyma porządek
  4. Antyamerykanizm. Mocno krytykowane są Stany Zjednoczone. Przedstawiane są jako agresor, państwo niesprawiedliwe, stanowiące zagrożenie dla reszty świata.
  5. Antysemityzm. Tradycyjnie z poklaskiem dla Rosji idzie atakowanie „żydów”. Żydzi i Izrael przedstawiani  są jako największy wróg Polski. Napuszczanie Polaków na Żydów i odwrotnie ma zresztą długą tradycję w Rosji, gdyż metody te stosowano już w zaborze rosyjskim oraz w PRL. Oprócz destabilizacji wewnętrznej(dziś już może mniej, ze względu na mały odsetek mniejszości w Polsce) Rosja uzyskuje też korzyść, pokazując Polskę jako odwiecznych antysemitów, co skutecznie utrudnia nam kontakty z zachodem.
  6. Antyunijność. Bruksela jest kolejnym po USA  i Izraelu „największym wrogiem”. Źródło wszelkiego zła i zepsucia. Najlepiej jakby Polska była poza Unią…co oczywiście byłoby korzystne dla Rosji
  7. Wybielanie historii. Pokazywanie zaborów w dobrym świetle, minimalizowanie ofiar  Rosyjskiej przemocy na terenie Polski, gloryfikowanie PRL
  8. Zniechęcanie Polski do wszelkich sojuszy. Czy to z USA, czy z Niemcami czy Litwą, czy Ukrainą. Każdy kto myśli o sojuszu jest „agentem” – najlepiej jak Polska „będzie sama”….dokładnie jak przez wybuchem Powstania Warszawskiego.

To są najważniejsze, stałe tematy jakimi kierują się brygady sieciowe. Oprócz tego działają też na określonych odcinkach, wynikających z zapotrzebowania w danej chwili. Dało się więc zauważyć swego czasu wzmożoną aktywność podczas rozmów o gazie łupkowym(wzrost ilości komentarzy zniechęcających do wydobycia komentarzy, straszenia), czy też podczas rosyjskich prób rakietowych(kiedy to chwalono rosyjską myśl techniczną, krytykując amerykańską).

Nadzór nad tą działalnością prowadzi FAN – Federalna Agencja Newsowa.

W Rosji dają pracę tam, gdzie jej nie ma. Oferują atrakcyjną płacę jak na tamte warunki. Zatrudniają tych, którzy nie pytają „dlaczego”. Tak wygląda „praca” rosyjskich trolli internetowych, opłacanych przez Moskwę. Najważniejszym – jeśli nie jedynym – celem ich pracy jest tworzyć „newsy”, które spodobają się Władimirowi Putinowi. A jeśli nie tworzyć, to przepisywać prawdziwe informacje tak, by ich wydźwięk był prorosyjski i antyukraiński – pisze niebezpiecznik.pl.

Ludzie trafiają tam z ogłoszenia. Wielu z nich po prostu cieszyło się, że w końcu znaleźli jakąś pracę i po miesiącach bezskutecznych poszukiwań ktoś chce ich zatrudnić.

Najczęściej stanowisko opisywane jest jako „copywriter” i „content manager”. Po kilku niuansach można rozpoznać, że chodzi o „trollowanie”. Nie podawany jest dokładny zakres obowiązków oraz jako miejsce pracy wskazywana jest Sankt Petersburg. Stawka jak na panujące tam warunki jest atrakcyjna – 45 000 rubli (około 2,5 tys. zł). Duża płaca ma sprawiać, że rekrutowani nie będą zadawali wielu pytań…

Praca odbywa się w nowym biurowcu na ul. Savushkina 55. Na rozmowie wstępnej na chętnych czeka zadanie praktyczne: przepisać newsa własnymi słowami. „Podobno biorą wszystkich, którzy mówią i piszą poprawnie po rosyjsku” – podaje niebezpiecznik.pl.

Ludzie dzieleni są na cztery zespoły:
Content managerzy – osoby, które „przepisują na nowo” prawdziwe newsy agencyjne, robiąc to tak, by miały wydźwięk był prorosyjski i antyukraiński. Newsy umieszczają w kontrolowanych przez agencję serwisach internetowych;
Blogerzy – osoby, które tworzą wpisy w mediach społecznościowych i na platformach blogowych;
Ilustratorzy – osoby, które wymyślają tematyczne demotywatory;
Specjaliści od SEO – ci, którzy spamują linkami do treści w innych miejscach.

Każdego dnia pracownik musi stworzyć 20 „newsów” i opublikować je na stronach kontrolowanych przez agencję (m.in. antimaidan i nahnews.com.ua). Pod żadnym pozorem nie można źle pisać o Władimirze Putinie.

Kierownictwo zadowolone ze swojego pracownika może awansować go i mianować „seniorem”. Pensja wzrasta wtedy do 60 000 rubli (około 3,2 tys. zł), zmieniają się i zakres obowiązków. „Seniorzy” zajmują się „konkretnymi akcjami trollingu w mediach społecznościowych i pod artykułami “niewłasnymi” (np. na proukraińskich blogach)”.

troll1

Źródło:salon24.pl

Posted in Warto wiedzieć | Otagowane: , | 158 Komentarzy »