Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for 17 grudnia, 2016

APEL !!!! Demonstracja w obronie demokracji!

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 grudnia 2016

Niedziela, godz. 16 przed Pałacem Prezydenckim.

PRZYJDŹ

W niedziele, 18 grudnia Kluby Gazety Polskiej oraz inne organizacje zapraszają na demonstracje w obronie demokracji w Polsce. To będzie również wyraz poparcia dla legalnie wybranej władzy. Spotykamy się jutro o godz. 16 przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Przyjdź i ty!

flaga

Posted in Alert | Otagowane: | 101 Komentarzy »

Próba zorganizowania Majdanu w Warszawie dzień 2

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 grudnia 2016

Na podstawie lektury Gazeta.pl można by pomyśleć, że właściwie trwa już wojna domowa.Swoje marzenia biorą za rzeczywistość. To koniec polskiej demokracji, od dawna mówiłem o zamachu stanu” – komentuje konstytucjonalista i były prezes TK na łamach tego pisma.

13

 

Apel czytelniczki

Polacy!
Nie dajcie się wykorzystać w obronie interesów SB/eckich. Pomyślcie i niech Wam Duch św pozwoli zrozumieć, że ci, co do tej pory całymi garściami i bez skrupułów ,żerowali na Polskim Narodzie przyznając sobie przywileje a nam obowiązki, teraz znowu chcą na naszych plecach wjechać na Wiejską i móc wbrew Narodowi poobsadzać swoimi ludźmi kluczowe stanowiska, by móc nadal Polskę okradać, Konfrontacja uliczna jest dla nich jedynym ratunkiem . Wy dostaniecie bejsbolem od KODowca, a oni obalą rząd za pomocą tego pretekstu . Każdy pretekst jest dobry dla nich. Czy Wałęsa nie wygrażał się, że wyprowadzi miliony ludzi na ulice ? Ktoś chce mu w tym pomóc ? Chyba nie damy się nabrać po raz drugi. Pierwszą próbą obalenia legalnej władzy PiS ,była ustawa antyaborcyjna. To mogło ludzi zdopingować do wyjścia na ulice. Nie udało się Układowi , dzięki mądrości J. Kaczyńskiego. Kolejna próba, to był 11.XI a potem manifestacje 10.XII i 12 manifestacji 13.XII. Nie wypaliło, dzięki sprawności min Błaszczaka i polskiej policji. Teraz mamy kolejną i chyba już ostatnią ,rozpaczliwą próbę wywołania w kraju zamieszek . Postawili wszystko na jedną kartę. Jakaś ustawa medialna jest tak samo dobrym pretekstem jak ustawa aborcyjna czy obrona budżetu przed 500+. Przecież nie powiedzą ludziom, żeby wyszli na ulice bronić SBeckich przywilejów. Bo choć w tym SB było nie mało, to jednak zwykłych Polaków poza Układem jest więcej . A chodzi o to, by jednak jakaś część społeczeństwa wyszła z nimi. Rządy PiS to dla nich nie tylko utrata przywilejów. To niebezpieczeństwo odkrycia ich nikczemnej przeszłości i możliwość utraty parasola ochronnego .Włącznie z trafieniem za kraty i utratą majątków. Z nimi idą ogromne pieniądze. Czy ,gdyby ktoś z was miał comiesięczną emeryturkę w wysokości 30 tyś, to nie zainwestował by 10 tyś na darowiznę, ,transport, gratyfikacje dla kilku chętnych,opłacając kilku manifestantów przez jakiś czas ? Oczywiście, że nawet więcej da, żeby zyskać duuuużo więcej i brać nadal wielkie pieniądze zamiast 2 tys /miesiąc. Nie potrzeba więc nawet finansowania manifestacji z zewnątrz . Chcą manifestować, niech manifestują. Kiedyś się zmęczą. My spokojnie przygotowujmy się do świąt. Nie ma co iść na konfrontacje. Ale bądźmy gotowi i czekajmy na sygnał, bo ten dzień na pewno nadejdzie, że musimy się głośno opowiedzieć, po czyjej stronie jesteśmy. Rząd musi czuć nasze poparcie . Teraz jednak nie pora, i nielogiczne było by organizować jakieś małe manifestacje. Ani TVN ,ani tym bardziej zachodnie telewizje o tym nawet nie wspomną. A o czym nie mówią, tego nie ma. Potrzeba jednej, ale takiej, żeby świat stanął w podziwie i zdumieniu. Zobaczymy, jak się rozwinie sytuacja . Ja trwam w gotowości i oczekiwaniu na sygnał. Przewiduję, że to będzie 10.IV.2017. Ale nic nie wiadomo, bo mamy przeciwko sobie nie tylko polskich zdrajców i złodziei, ale i tych, co jak świat światem, nigdy nam nie byli bratem. Ja proszę Boga o pomoc dla rządzących . Ofiarowałam dziś Bogu Ojcu Ciało i Krew Jego Syna (w komunii św) -za Polskę, za rządzących. Was również proszę o szturm modlitewny Nieba. Również wczorajszy post w tej intencji ofiarowałam. Nie piszę tego, aby sobie waszą przychylność zaskarbić, bo wiem, że czytelnicy tego bloga nie przyglądają się wydarzeniom bezczynnie . Piszę to po to, abyście poczuli, że nie jesteście sami i aby tych, co dotąd byli obojętni, pobudzić do podjęcia wysiłku .Ofiarujmy też swoje prace ,swoje troski i radości . Oddajmy Panu, by przemienił je w zdroje łask spływające na Polskę i dał mądrość ,rozwagę i cierpliwość rządzącym.
DAMY RADĘ. Z BOŻĄ POMOCĄ, damy radę ! Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam ? Jeśli tym razem SB/ekom się uda, to już nigdy władzy im Naród Polski nie odbierze . Nie możemy na to pozwolić. Bądźmy gotowi . Czuwajmy ,ale w Pokoju i spokoju. Aniołowie zwiastowali Pokój ludziom dobrej woli. Czy może panować niepokój wśród nas ? Ja mam ufność w Bogu do tego stopnia, że wiem, iż wszystko co nas spotyka, wyjdzie nam ostatecznie na dobre . Wychodzą teraz na jaw ,zamysły serc wielu. Widać, to musiało się stać aby oddzielić ziarno od plew.
Vivat Chrystus Król Polski
Vivat Maryja Matka Jego , Królowa Polski .

Posted in Alert | Otagowane: , , , , | 94 Komentarze »

Zagadka Karola Wojtyły cz.3

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 grudnia 2016

Co  sanktuarium  leżące w  Bośni   i  Hercegowinie mogło  mieć  wspólnego z rzekomym  cudem  z Krakowa,  powiązanym  w jakiś  sposób  z papieżem  Janem Pawłem II?

uzdrowicielCzy Maryja nawiedza Medziugorje?
W   ciągu   przeszło  dwudziestu  lat  mojej  pracy   jako   watykanisty  mógłbym na palcach  jednej  ręki  policzyć  zaproszenia   na  naprawdę   huczne   imprezy,   za  to  nie  ma  tygodnia,  żebym  nie  dostał,  najczęściej  od jakiegoś  księdza,  zaproszenia  do Medziugorja.  To  jedyne  w swoim  rodzaju   sanktuarium,   którego   nie   sposób  porównać    z   żadnym    innym.    Leżące  w Bośni  i Hercegowinie  Medziugorje  odróżnia  się  od Fatimy,  Lourdes  czy  Mariazell  przede  wszystkim  tym,  że  pielgrzymują  doń  nie  tyle  zwyczajni  świeccy wierni, co księża. Sanktuarium jest swego  rodzaju  wyrazem  katolickiego  i nadzwyczaj  religijnego  protestu  przeciwko  instytucji Kościoła. Nie ma on nic wspólnego  z ruchami  lewicowymi  czy  zwolennikami   zniesienia   celibatu   księży   albo   wyświęcania   kobiet   na  kapłanów.  To  protest  prawicowego,  konserwatywnego  skrzydła,  protest  postulujący  jeszcze  większą  religijność  Kościoła.  A  przy  tym chodzi po prostu o cuda. Dla  zwierzchników  Kościoła  cuda  bywają   czasem   czymś   kłopotliwym   lub  uciążliwym.   Na  przykład   papież   Benedykt  XVI  w rozmowie  z nami,  dziennikarzami,  podczas  lotu  do Lourdes  podkreślał  stanowczo,  że  nie  udaje  się  tam  wcale  z  powodu   cudownych   uzdrowień.   Dla  Kościoła  jako  Instytucji  wiara  w cuda  stanowi  bowiem  dowód  słabości  wiary  religijnej.  Jak  gdyby   wierny  czy  nawet  kapłan  potrzebował  cudu,  by  móc  w ogóle  uwierzyć   w  chrześcijańskiego   Boga,   niczym   żądający   dowodu   niewierny   Tomasz,   którego   Chrystus   napomniał,   że  błogosławieni   są   ci,   którzy   nie   widzieli,  a uwierzyli.  Konserwatywni  księża  uważają,  że  to  nie  fair.  Oni  wierzą  w bezpośrednie   ingerencje   Boga   oraz   w  to,   że  na tym  świecie  naprawdę  zdarzają  się  cuda,  czego  skrajnym  przykładem  jest  właśnie   Medziugorje.   Ponieważ   tam   i  tylko  tam  cuda  dzieją  się  on  live   (na  żywo).
Osobom  mającym  objawienia  towarzyszy  w trakcie  ich  wizji  niewielki  krąg  wybranych.  Przemawia  do nich  wówczas  ukazująca  się  tu  regularnie  Matka  Boska.
W moich poszukiwaniach  nie  posunąłem się niestety zbyt daleko. Nie udało mi  się   dowiedzieć,   co   takiego   mogło   łączyć  cud   związany   z  Bożym   miłosierdziem  i Medziugorjem.  Pewnego  dnia  zadzwonił  do  mnie   zaprzyjaźniony   włoski   ksiądz.
– Andreas,   mam   zaproszenie   do  wzięcia  udziału  w objawieniu  Matki  Bożej  w domu  Marii.   Masz   może   ochotę   na  wycieczkę  do Medziugorja?
– Być  może  – odparłem.
– A słyszałeś  kiedyś  o cudzie,  który  ma  coś  wspólnego   z  Papieżem,   Bożym   miłosierdziem  z objawień  świętej  Faustyny  i z Medziugorjem?  Zastanawiał  się  przez  chwilę.
–  Nie  mam  o  tym  pojęcia  –  powiedział  w końcu.
– Nigdy o tym nie słyszałem.
Należało   więc   po  prostu   tam   pojechać  i rozejrzeć się na miejscu. Może uda mi się  dowiedzieć,   co   właściwie   miał   na  myśli  ten  młody  ksiądz  z Polski  i dlaczego  był  tak   poruszony   wiadomością   o  cudzie.
A przy tym  jedno  było  pewne:  wizjonerka  Marija   wiedziała   o  wszystkim,   co   dzieje  się   w  Medziugorju.   Jeżeli   ktokolwiek  mógł  wiedzieć,  gdzie  w Medziugorju  znajduje  się  tajemnicze  miejsce  związane  z cudem  Bożego  miłosierdzia,  to  tylko  ona.
Z Rzymu do Medziugorja można się  dostać  na dwa  sposoby.  Większość  księży  umawia   się   na  wspólną   wyprawę   samochodem  przez  Wenecję  i Triest,  następnie  chorwackim   wybrzeżem   aż   na  miejsce. Taka   podróż   trwa   dwadzieścia   godzin.  Bardziej  komfortowym  rozwiązaniem  jest  przelot  do Splitu  i wypożyczenie  tam  auta  na dalszą  podróż.  W Rzymie  istnieje  cała  sieć  punktów  spotkań  dla  duchownych  zafascynowanych  tym  sanktuarium,  gdzie  mogą  umówić  się  na  wspólny  wyjazd,  oferując   wolne   miejsca   w  swoim   samochodzie.  Sprzyjało  mi  szczęście,  bo  mój  zaprzyjaźniony  ksiądz  miał  pewnego  pobożnego   znajomego   w  chorwackich   liniach   lotniczych,   dzięki   któremu   udało  nam się dostać bilety na przelot z Rzymu  do Splitu  w korzystnej  cenie.
Myślę, że od czasów Marcina Lutra,  kiedy  doszło  do rozłamu  i powstania  Kościoła   ewangelickiego,   żaden   spór   wewnątrz Kościoła nie miał takiej siły jak ten  wokół  zagadki  Medziugorja.  A przy tym  dotyczył  on  nie  wiernych  świeckich,  ale  duchownych.   Tysiące   księży   na  całym  świecie  jest  przekonanych,  że  w Medziugorju  wydarzył  się  cud,  bardzo  istotny  cud.  Po drugiej  stronie  również  stoją  tysiące   księży   uznających   przypadek   Medziugorja   za  totalną   bzdurę.   Ta   rozbieżność   dotyka   nie   tylko   szeregowych   kapłanów, lecz obecna jest we wszystkich  kręgach  duchownych  aż  po kolegium  kardynalskie.  Do Medziugorja  pielgrzymują  bowiem, bardziej lub mniej skrycie, także setki,  jeżeli  nie  tysiące  biskupów.  Spotkałem  tam  wielu  takich,  którzy  zdejmowali  swoje  insygnia  i chowali  je  w kieszeniach  koszuli   lub   kurtki.   Nawet   kardynałowie  pielgrzymują  do Medziugorja,  a największym   spośród   nich   –  przyjacielem   tego  sanktuarium   jest   arcybiskup   wiedeński  kardynał  Christoph  Schönborn.
Przeciwnicy  Medziugorja  są   przekonani,  że  to  nic  więcej  jak  jedno  wielkie  oszustwo.   Biskupi   z  byłej   Jugosławii  w deklaracji  podpisanej  w Zadarze  w roku  1991  oświadczyli,  że  nie  można stwierdzić że   zaszło  coś  nadprzyrodzonego. Kongregacja  Nauki  Wiary  pod przewodnictwem  Josepha  Ratzingera  zabroniła  oficjalnych  pielgrzymek   czyli   organizowanych  przez  duszpasterzy  katolickich  parafii do Medziugorja.  Jednak  ten,  kto  tam  dotarł, dobrze wie, że zakaz łamany jest każdego  dnia.   Pod  tamtejszym   kościołem, w  którym  odprawia  się  Mszę  świętą  za Mszą  i gdzie  wierni  taśmowo  przystępują   do  sakramentu   pokuty,   codziennie  kłębią   się   grupy   pielgrzymów   z  całego  świata.  Nigdzie,  w żadnym  innym  miejscu na ziemi  nie  widziałem  takich  tłumów  stojących  w kolejce  do konfesjonału.
Mnie  osobiście  każda  z  podróży  do Medziugorja  fascynowała  z tego  prostego  powodu,  że  będąc  tam  na  miejscu,  nie  sposób  nie  zapytać:
co  tu  się  stało?
Zwolennicy   tego   sanktuarium   wierzą,   że  począwszy  od  24  czerwca  1981  roku  na wzgórzu  Crnica,  teren  parafii  Medziugorja, ukazywała  się  Matka  Boska  i przekazywała   tysiące   orędzi   sześciorgu   dzieciom.  Przepowiedziała  na przykład  wojnę  na Bałkanach na dziesięć lat przed jej wybuchem.  Od tamtego  czasu  o ustalonej  porze  dnia  wciąż  przekazuje  swoje  przesłanie  sześciorgu   „widzącym”.   Przeciwnicy  sanktuarium  uważają,  że  owa  szóstka  zmówiła  się  i  przez  długie  już  dziesięciolecia  podtrzymuje  swoje  kłamstwa  tak  skutecznie,  że  w Medziugorju  powstało  ogromne  centrum  pielgrzymowania,  w którym  jedynie  w 2006  roku  – pomimo  zakazu  Watykanu   –  odprawiło   Mszę   Świętą   4503  katolickich  duchownych.  Z owymi  „Widzącymi”   dziećmi,   teraz   już   dorosłymi, spotykałem   się   wielokrotnie.   Nie   wiem,  czy   są   notorycznymi   kłamcami.   Gdyby jednak to wszystko zmyślilii w swej zmowie trwali przez tak długie lata, to nasuwa  się  tylko  jedno  pytanie:
po co?
W okresie  przed  pierwszymi  objawieniami  w roku  1981 aż  do momentu upadku  muru  berlińskiego  wszyscy  z tej  szóstki,   żyjący   w  komunistycznej   Jugosławii,   byli   narażeni   na  różnego   rodzaju  konflikty  i szykany  ze  strony  aparatu  państwowego   czy   milicji   tylko   dlatego,   że  twierdzili,  iż  widzieli  na własne  oczy  Matkę   Boską,   która   przekazała   im   orędzie. Po  co  mieliby  to  robić,  skoro  takim oświadczeniem  narażali  się  na więzienie?   Moje   wahanie   pogłębiały    jeszcze   rozmowy   z  wieloma   włoskimi   sędziami.
Na przykład  przy zwykłej  próbie  wymuszenia   ubezpieczenia   świadkowie   starają  się  wcześniej  uzgodnić  szczegóły  rzekomego  zajścia.  Praktyka  pokazuje  jednak, że  prawie  nigdy  nie  udaje  się  zbyt  długo  podtrzymać   nieprawdziwej   wersji.   Ktoś  w  końcu   przerywa   milczenie,   zwłaszcza  gdy  w cały  spisek  zamieszanych  jest  kilka  osób  i upłynęło  już  trochę  czasu.  Jednak  w przypadku  Medziugorja  nikt  z „Widzących”  nie  zmienił  dotąd  swojej  wersji.  Dla czego?  Bo  potrafią  tak  doskonale  kłamać?  A może   na prawdę   widzieli   Matkę  Boską? Te go nie wiem.

CDN

Ciąg dalszy nastąpi

Posted in Cuda, Jan Paweł II | Otagowane: , , , | 8 Komentarzy »