Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Czas na nowy pakt Ribbentrop-Mołotow

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Styczeń 2017

Aleksander Dugin: Trzeba zawrzeć »nowy pakt Ribbentrop-Mołotow«! Wtedy Rosja skończy z tymi »przyjaciółmi« (państwami Europy Środkowowschodniej – red.) raz na zawsze. Wtedy przyjdzie Rosja i powie: Aha! Złapaliście się! Powiemy do nich: Chcieliście uciec przed nami, co?

W wywiadzie „Wybawić Europę Zachodnią od Wschodniej” Aleksander Dugin proponuje zagrać na rozbieżnościach między państwami Unii Europejskiej i zaleca rosyjskim dyplomatom przekonywanie krajów Europy Zachodniej, przede wszystkim Niemiec i Francji, do uwolnienia się od amerykańskiej dominacji i skończenia z krajami Europy Środkowej i Wschodniej.

Poniżej cytujemy ustęp tej wypowiedzi:

Wschodnia Europa czyli tzw Nowa Europa, powinna być rozumiana w ramach ogólnej geopolityki europejskiej. W tej geopolityce istnieją dwa bieguny, jeden eurokontynentalny, do niego należą kraje Starej Europy – śilnik Europy. To kraje z wielowiekową polityczną świadomością: Francja, Niemcy, Włochy, Hiszpania i kilka innych.

Kraje Starej Europy działają i myślą w interesach Europy. A co jest w interesach Europy? Po pierwsze zjednoczenie, integracja, niezależność od Stanów Zjednoczonych. Niezawisłość gospodarcza, polityczna oraz wybór politycznych priorytetów. To wizja De Gaulle, Kohla, Mitteranda, Chiraca i Schrödera. Establishment Niemiec i Francji ku niej ciąży. To Europa.

I są kukułcze jaja, które podłożyli Starej Europie. To są defektywne: Czechy, Polska, Węgry, Rumunia, Bułgaria. […] Wspaniałe narody, z historycznym rozmachem, ale ich karygodna polityka nie do przyjęcia. Ich polityczni przywódcy myślą wyłącznie o zemscie na Rosji za sowiecką przeszłość i chęcią przysłużenia się USA.

To Nowa Europa, to Anty-Europa, która przez cały czas sabotuje inicjatywy Starej Europy. Ci chłopaki nie rozumieją strategicznych celów Europy, nie rozumieją głębokiej europejskiej kultury, żyją wyłącznie życzeniem zemsty na starym gospodarzu i przypodobania się nowemu. Europa uczy ludzi wolności i demokracji a ci dranie starego pana zmieniają na nowego, plują na starego i liżą buty nowemu. To jest Anty-Europa! To nieporozumienie! […]

Kontynentalna Europa zainteresowana jest aliansem z Rosją. Zainteresowana rosyjską energetyką, tym żeby jej dostawy nie były zagrożone. […] Europa zainteresowana jest projektem „Nord Stream”. Jest Rosja dysponująca energetyczną mocą i jest Stara Europa zadowolona z energetycznego bezpieczeństwa. Ale niektóry zaczynają przeszkadzać. Biegają ohydne Klausy (prezydent Republiki Czeskiej 2003-2013 – red.) z pretensjami, grożą obcięciem dostaw. To jakieś nieporozumienie! Dlaczego mamy je znosić?

Przyjmijcie Rosję do Europy wtedy Europa będzie ruską Europą, wtedy Rosja skończy z tymi »przyjaciółmi« (państwami Europy Środkowowschodniej – red.) raz na zawsze. Wtedy przyjdzie Rosja i powie: Aha! Złapaliście się! Powiemy do nich: Chcieliście uciec przed nami, co?

Ameryka rozumie czym to się może skończyć, dlatego specjalnie utrzymuję ten antyeuropejski, antyrosyjski »kordon sanitarny«. Rusofobia i europofobia Nowej Europy czyli tych »wschodnioeuropejskich nieporozumień« jest jednakowa. Trudno nawet powiedzieć kogo oni bardziej nie lubią. Oni nas nie lubią »po staremu« a tamtych (Europy Zachodniej – red.) nie lubią »po nowemu«. Odżyją animozję polsko-niemieckich stosunków, czesko-niemieckich i zacznie się wypominanie i skargi. […]

Będąc europejczykiem pomyślałbym o tym, że skoro państwa Nowej Europy nie zdały egzamin niezależności powinny być odesłane do starego gospodarza czyli do nas, do Rosji. A my już »po bratersku«, »po słowiańsku« rozwiążemy ten problem.

Trzeba zniszczyć »kordon sanitarny«! Można to zrobić na wiele sposobów. Bolszewicy, żeby go unicestwić, zawarli niegdyś traktat brzeski. Wtedy wiele straciliśmy, ale powstała granica rosyjsko-niemiecka. Potem był pakt Ribbentrop-Mołotow, który miał ten sam cel. Wspaniały pakt! Gdyby sprawy potoczyły się inaczej, razem z Niemcami pokonalibyśmy Anglosasów. […]

Trzeba zlikwidować »kordon sanitarny«, zawrzeć »nowy pakt Ribbentrop-Mołotow«, dlatego, żeby granica między Rosją a Starą Europą była bezpośrednia, bez tych »przyjaciół« (państw Europy Środkowowschodniej – red.).

Europejska polityka Putina, którą ja popieram, celnie broni nasze narodowe interesy. Europa czeka naszej pomocy, dlatego przyjdzie jeszcze raz »dać komuś po łapach«. […]

W wielkim starciu cywilizacji atlantyckiej i kultury eurazjatyckiej to wszystko, co znajduje się między nami – Polska, Ukraina, Europa Środkowa – musi zniknąć, zostać wchłonięte.

Aleksandr Dugin, najbardziej popularny rosyjski strateg, ideolog rosyjskiego imperializmu i eurazjatyzmu, wieloletni członek Czarnego Zakonu SS, jeden z liderów rosyjskiego ruchu faszystowskiego, nazywany ideologiem Putina, człowiek, którego strategię od 15 lat skrupulatnie wciela w życie cały polityczny establishment współczesnej Rosji.

Źródło: fronda.pl

 

Advertisements

Odpowiedzi: 229 to “Czas na nowy pakt Ribbentrop-Mołotow”

  1. pio0 said

    Czytanie na dzień:10 STYCZNIA 2017 – Wtorek

    Dzisiejsze czytania: Hbr 2,5-12; Ps 8,2.5-9; 1 Tes 2,13; Mk 1,21-28

    (Hbr 2,5-12)
    Nie aniołom Bóg poddał przyszły świat, o którym mówimy. Ktoś to gdzieś stwierdził uroczyście, mówiąc:
    „Czym jest człowiek, że pamiętasz o nim, albo syn człowieczy, że się troszczysz o niego; mało co mniejszym uczyniłeś go od aniołów, chwałą i czcią uwieńczyłeś go. Wszystko poddałeś pod nogi jego”.
    Ponieważ zaś poddał Mu wszystko, nic nie zostawił nie poddanego Jemu. Teraz wszakże nie widzimy jeszcze, aby wszystko było Mu poddane. Widzimy natomiast Jezusa, który mało od aniołów był pomniejszony, chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci.
    Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie. Tak bowiem Ten, który uświęca, jak ci, którzy mają być uświęceni, z jednego są wszyscy. Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazwać ich braćmi swymi, mówiąc: „Oznajmię imię Twoje braciom moim, w pośrodku zgromadzenia będę Cię wychwalał”.

    (Ps 8,2.5-9)
    http://www.nonpossumus.pl/ps/Ps/8.php

    (1 Tes 2,13)
    Przyjmijcie słowo Boże nie jako słowo ludzkie, ale jak jest naprawdę, jako słowo Boga.

    (Mk 1,21-28)
    W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

    • pio0 said

      Komentarz do Ewangelii (Ewangelia 2017)

      Przyszedł, aby nas zbawić!

      Zbyt często brakuje nam ufności i wiary w to, że Jezus przyszedł, aby nas zbawić. Przesadnie koncentrując się na naszych słabościach, zapominamy, że zbawienie jest darem. Przyłączamy się wtedy do wołania, które rozbrzmiewało w synagodze w Kafarnaum: Przyszedłeś nas zgubić!. Jezusowe orędzie zbawienia staje się wtedy orędziem potępienia. On jednak przyszedł, aby nas zbawić. Nikt i nic nie zdoła tego zmienić; nic nie jest w stanie odłączyć nas od Niego! Nasza słabość nie zdoła postawić tamy jego zbawczej, uzdrawiającej miłości. Niech ta prawda nigdy, nawet w najtrudniejszych i najczarniejszych momentach naszego życia, nie przestanie wybrzmiewać w naszych uszach.

      Modlitwa
      Panie, umacniaj w nas ufność wobec Ciebie, abyśmy w każdej sytuacji naszego życia uciekali się do Ciebie, gdyż Ty nas nigdy nie odrzucisz.Amen.

    • Leszek said

      W ramach powtórki kilka słów do dzisiejszej św. Ewangelii:
      Czym była dla Żydów synagoga?
      Synagoga, gr. syn-agoge: to zgromadzenie, stąd miejsce zgromadzenia ludu. Wnętrze synagogi stanowiła jedna sala, w której nie było żadnego ołtarza, lecz tylko święta skrzynia, zawierająca zwoje Prawa i Proroków. Synagogą zarządzał nie kapłan, lecz świecki członek z tytułem przełożonego synagogi, wybierany przez starszych danej miejscowości lub dzielnicy większego miasta. Oficjum szabatowe składało się z modlitw, czytania Prawa i proroków, a także pouczeń, których udzielali zazwyczaj uczeni w Piśmie (specjaliści i urzędowi interpretatorzy Pisma Św., po ukończeniu długich studiów rabinackich, coś w rodzaju dzisiejszych teologów, biblistów), wywodzący się przeważnie z faryzeuszy.

      Pan Jezus nauczał w synagodze w Kafarnaum. Jakie znaczenia miało wtedy słowo „nauczać” (gr. didasko, hebr. limmad). W judaiźmie nauczać znaczyło: przekazywać – w oparciu o lepszą znajomość Pisma Św. – wole Bożą, przy czym należało to czynić nie w sposób abstrakcyjny, nie w celu rozwijania władz umysłowych, lecz tak, aby nauczany był skłonny podejmować właściwe decyzje i chciał być posłuszny Bogu.
      W przeciwieństwie do nauczania Pana Jezusa w Nazarecie, ewangeliści Marek i Łukasz nie podają do jakiego fragmentu Pisma odnosiło się Jego nauczanie, lecz z Księgi 2-iej, cz. 1-ej „Poematu Boga-Człowieka” M. Valtorty, możemy dowiedzieć się, że Jezus komentował fragment/wiersz z Księgi Jozuego (7,13), wzywając do oczyszczenia serc z grzechów przez prawdziwą pokutę, wzywał do powrotu do Prawa Pańskiego, by ta drogą móc wejść do Królestwa Bożego. W swej nauce wskazywał na Siebie jako na zapowiadanego Mesjasza, Króla przyszłego Królestwa, królestwa pokoju, miłości i sprawiedliwości, w którym nie będzie żadnego miejsca dla jakiejkolwiek formy i postaci zła, o czym często mówili i co zapowiadali prorocy Pańscy. cdn

      • Leszek said

        …Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy…
        Te słowa wskazują, że była wielka różnica w nauczaniu Jezusa i uczonych w Piśmie, co od razu wychwycili obecni w synagodze (zresztą tak było w wielu innych miejscach, gdzie Pan nauczał), których ogarniał podziw i zdumienie nad nauka Jezusa, wywierającą wielkie wrażenie.. Jezus mówił o prawdach Bożych zupełnie innym językiem i z mocą, w sposób zdolny poruszyć umysły i serca słuchaczy, a Jego nauczanie było poparte własną powagą i osobistym autorytetem, z mandatu Ojca (zob. J 7,15-18 i 12,49n; por. Ga 1,11n).

    • Leszek said

      …A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego…

      Duch nieczysty – to oczywiście istota duchowa, inteligentna, żyjąca, to upadły anioł przez pychę i nieposłuszeństwo okazane Bogu, swemu Stwórcy. w kontekście interesującego nas tekstu ewangelicznego wielce prawdopodobnym wydaje się, że był to duch przewrotnego nauczania bądź zwodzenia, zaciemnienia prawdy Bożej, jak to może suponować dalszy tekst Ewangelii.
      O opętanych, opętaniu przez złe duchy, mówi w zasadzie tylko Nowy Testament, bowiem w Starym Testamencie jest o tym wspomniane tylko dwukrotnie (zob. historię króla Saula: 1Sm 16,14nn i 18,9n i 19,9, a także z Tb 8,8.17), choć obecność szatana jest aż nadto wyczuwalna na jego kartach w wielu miejscach. NT wspomina o opętanych, opętaniu 24 razy (21x w Ewangeliach i 3x w Dziejach Apostolskich). W Ewangeliach synoptycznych (Mt, Mk, i Łk) mowa jest o opętanych, uwolnionych z opętania przez Pana Jezusa, zaś w Ewang. wg św. Jana – co jest charakterystyczne – nie ma mowy o żadnym wyrwaniu z mocy demona opętanego, lecz o tym, że za opętanego Żydzi uważali Pana Jezusa i to wtedy, kiedy Jezus nauczał, gdy głosił prawdę usłyszaną od Boga (zob. J 7,14.20 i 8,43.48.52).
      Mówili do Jezusa: „jesteś opętany prze złego ducha; diabeł cię opętał, masz w sobie demona” (J 10,20), a także: „zwodzi tłumy, to zwodziciel ludu” (J 7,12c). Żydzi dlatego tak nazywali Pana Jezusa, znieważając Go, bo nie rozumieli i nie przyjmowali Jego nauki, słów prawdy; w ten sposób okazywali swój sprzeciw w swym zaślepieniu pychą (zresztą podobnie jak to było w przypadku św. Pawła Apostoła: por. Dz 13,45n i 18,5n).
      Tak też o tym mówi o. Ludwik w rozmowie z Anną w książce „Świadkowie Bożego Miłosierdzia”:
      …Są albo działania ludzkie wedle woli Bożej, z pełną dobra wolą, choć z różnym zrozumieniem, albo przeciwstawianie się Bogu świadomie lub na skutek egoizmu ludzkiego, krótkowzroczności czy też pychy, która zupełnie zaślepia – tak zupełnie, że słusznie stoi na czele wszystkich wad ludzkich. Człowiek owładnięty pychą widzi wszystko w fałszywym, skrzywionym zwierciadle (por. J 9,41). Nie jest zdolny wybrać prawidłowo, bo prawdy nie jest w stanie zobaczyć… (z cz.1, z rozdz. I ‘Pierwsze rozmowy z Matką, Bartkiem i ojcem Ludwikiem’, str. 94).

      Ale wróćmy do dzisiejszej Ewangelii.
      Chciałbym zwrócić uwagę na jeden ważny szczegół, na jedno ważne słowo. Otóż Łukasz pisze, że w synagodze był…, zaś Marek pisze: był właśnie …
      I to słowo w ł a ś n i e jest bardzo ważne, rzekłbym jest kluczowym dla tego, co się wydarzyło w synagodze w Kafarnaum. Dlaczego?
      Otóż słowo właśnie znaczy: akurat w czasie, gdy Jezus nauczał, akurat w tym czasie był/znalazł się w synagodze opętany. Znalazł się – to znaczy był tam obecnym, pośród wielu słuchaczy. Zapewne, ów opętany człowiek obecnym w synagodze słuchaczom był znanym. Ewangelista nie podaje, czy był on w synagodze od początku nauczania Pana Jezusa, czy też znalazł się tam w jego trakcie, czy przyszedł tam sam, czy też został przez kogoś przyprowadzony (z „Poematu Boga-Człowieka” M. Valtorty możemy jednak dowiedzieć się, że ów opętany miał na imię Aggeusz i został przyprowadzony do synagogi przez swoją córkę bądź inną krewną). Jedno jest pewne, że ów opętany – którego dalej będziemy nazywać imieniem Aggeusz – był właśnie w synagodze, gdzie nauczał Jezus.
      Zatem trzeba sobie postawić pytanie:
      Czy Aggeusz znalazł się w synagodze przypadkiem? Czy był to tylko zwykły zbieg okoliczności? Czy było to zrządzenie losu? Po ludzku, można by na takie pytania dać odpowiedź twierdzącą i powiedzieć, że naturalnie tak właśnie było. Ale w rzeczywistości tak nie było! Już prorok Jeremiasz słusznie zauważa, że: „Wiem, Jahwe, że to nie człowiek wyznacza swą drogę i nie w jego mocy leży kierować swoimi krokami, gdy idzie” (Jr 10,23; por. Prz 20,24!).

      • Leszek said

        To, że Aggeusz znalazł się w synagodze w Kafarnaum, w tym właśnie czasie, gdy Jezus nauczał, nie było żadnym przypadkiem, lecz stało się tak za zrządzeniem Bożym i to w zamierzonym i konkretnym celu, co stanie się oczywistym przy rozważaniu następnych wierszy Ewangelii! Skoro tak się rzeczy mają, to w takim razie dlaczego ten opętany człowiek znalazł się w synagodze? Owszem, wiemy, że ponieważ tam był, to został uleczony z opętania. Ale czy tylko dlatego tam się znalazł?
        Jeśli nie tylko dlatego, to zatem jaką rolę miał do spełnienia w zamyśle Bożym? Jeśli można by tak powiedzieć – to do czego był wtedy Bogu potrzebny? (zob. Wj 4,11!). Czy może Jezus chciał się posłużyć i wykorzystać obecność opętanego dla realizacji swoich własnych celów? Czy może zamierzał dokonać na oczach zebranych w synagodze spektakularnego cudu – choć przecież nikt z obecnych nie domagał się tego od niego – cudu, jakim niewątpliwie było uwolnienie owego opętanego z mocy złego ducha, po to, by wzbudzić niezdrową sensację, by zdobyć sobie popularność i sławę, by zadziwić i tym łatwiej zdobyć sobie i pociągnąć za sobą słuchaczy? Czy w taki sposób chciał zaspokoić palące go pragnienie próżności, podziwu dla siebie, popisywania się sztuką panowania nad mocami zła?
        Czy może po prostu ot tak zrobił to bez żadnego celu, jakby sztuka dla sztuki? Na tak postawione pytania odpowiedź jest i może być tylko jedna: na pewno nie uczynił tego z powyższych powodów. Na pewno nie. Nic z tych rzeczy. Zatem czy obecność Aggeusza miała jakiś związek z obecnymi wtedy w synagodze bądź z czymś, co się tam wydarzyło w czasie, gdy Pan Jezus nauczał? Choć o niczym takim ewangeliści nie wspominają, ale to jeszcze wcale nie znaczy, że nie miało tam miejsca. Sprawa się wyjaśni nieco później, jak już to zostanie powiedziane w końcowej fazie rozważania omawianego tekstu ewangelicznego.

        Tymczasem przypatrzmy się jednej z wielu opisanych w Ewangelii „sytuacji”, do których Pan Bóg z sobie tylko znanych powodów dopuszcza, by móc zrozumieć czemu to miało służyć i służyło. I tak Pan Jezus wiedząc o śmiertelnej chorobie Łazarza, którego bardzo miłował, zwlekał z przyjściem do Betanii, a gdy tam przyszedł to Łazarz już od czterech dni był w grobie (J 11,1.3.6.39). Uczniowie nie rozumieli takiego zachowania Jezusa, ale Pan sam dobrze wiedział dlaczego tak właśnie postąpił.
        To wszystko stało się tak za zrządzeniem Bożym, albowiem ci wszyscy obecni przy grobie Łazarza ludzie, cały otaczający Jezusa lud, a także Jego uczniowie, mogli uwierzyć (poprzez kolejny dowód prawdy) w Niego, uwierzyć, że jest zapowiadanym i oczekiwanym Mesjaszem, posłanym przez Boga Jahwe, Ojca, a nadto by byli świadkami ujrzenia chwały Bożej (J 11,15.42.40), świadkami mocy Bożej nad śmiercią, bowiem sam z siebie żaden człowiek, który był umarł i został złożony w grobie, nie mógłby powstać do życia i wyjść z grobu (11,43-44). Tak żaden człowiek nie ma władzy nad śmiercią, tylko sam Bóg taką władzą dysponuje i o tym w Izraelu wszyscy wiedzieli.
        Ale ta zwłoka w przyjściu Pana Jezusa była potrzebna i konieczna, by nie było żadnych wątpliwości, że Łazarz był już trupem, rozkładającymi się zwłokami, by cud wskrzeszenia do życia Łazarza był wielkim rozpoznawczym znakiem, że Jezus jest Mesjaszem, samym Bogiem, bowiem tylko sam Bóg może takich rzeczy dokonywać. Nikt inny, tylko On sam! Wskrzeszenie kogoś umarłego przed czterema dniami i złożonego w grobie było czymś, co nie mogło pozostawić świadków tego wydarzenia obojętnych ani wątpiących w Osobę i przyjęcie nauki Jezusa, na prawdę, której był Nosicielem.
        Takiej rzeczy tylko sam Bóg mógł dokonać, nikt inny poza Nim samym nie był w stanie tego uczynić. A więc osoba Łazarza, jego sytuacja, stan w jakim się znajdował, wszystko to nie było żadnym przypadkiem, lecz posłużyło Bogu w konkretnym celu.

      • Leszek said

        Podobnie rzecz się miała z Aggeuszem. Zatem opętany przez ducha nieczystego Aggeusz miał w synagodze w zamyśle Bożym ważną „rolę” do odegrania, choć nie był przecież żadnym aktorem, a synagoga nie była żadnym teatrem. Wszystko, co się działo w synagodze w Kafarnaum było pod Bożą kontrolą, a samo wypędzenie ducha nieczystego było też potwierdzeniem istnienia świata niewidzialnych, złych duchów, ich zdemaskowaniem.
        Obecność w synagodze Aggeusza miała więc swoje przeznaczenie i służyła do konkretnego celu. Nic z przypadku. Nie ma żadnych przypadków.
        Obecność Aggeusza w synagodze w Kafarnaum była konieczną, by można było rozpoznać, który z głosów w polemice między Panem Jezusem a tym, który zakwestionował Jego interpretację przeczytanych słów Pisma Świętego (a głos ten pochodził od pewnego uczonego w Piśmie – o którym będzie później mowa – przysłuchującego się nauce Pana w synagodze, jak o tym czytamy u M. Valtory), jest prawdziwy, wiarygodny a który jest fałszywy, albowiem słuchacze w synagodze podzielili się na dwa przeciwne sobie obozy. Który głos pochodzi z prawdy a który nim z niej nie jest, choć może być nią zabarwiony, albo takim może się wydawać i za taki chce uchodzić (por. 2Kor 11,13-14). Aggeusz dla obecnych w synagodze był swego rodzaju papierkiem lakmusowym, by nie było żadnych wątpliwości, przy kim jest prawda.

    • Leszek said

      …Zaczął on krzyczeć wniebogłosy; Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży…

      Ale zanim o tym, to najpierw o wspomnianym uczonym w Piśmie (można go było rozpoznać po wyglądzie i ubiorze), który przysłuchiwał się nauce Jezusa w synagodze w Kafarnaum i sprzeciwiał się jej, a zarazem też i samemu Jezusowi (o tym dowiadujemy się z lektury „Poematu Boga-Człowieka”).
      „Cóż (Co) to jest? Cóż (Co) to za (jakaś) nowa nauka, którą słyszymy, głoszona z mocą?” – pytali siebie nawzajem zdumieni wszyscy obecni w synagodze.
      I w tym pytaniu jest ukryty klucz do zagadki: dlaczego i z jakiego powodu Jezus wyrzucił (wygnał) ducha nieczystego z opętanego Aggeusza?!
      Obecni w synagodze mówili innymi słowy: „Nasze uszy nie słyszały jeszcze takiej nauki, takich słów i takiego sposobu nauczania. Nasze oczy nigdy, do tej pory nie widziały takiego Nauczyciela…”.
      Oczywiście, jeśli pojawia się coś nowego, to zawsze w porównaniu ze starym, dotychczas obowiązującym, bądź nie do końca albo w ogóle właściwie zrozumianym. Coś nowego, nowa nauka budzi przeważnie podziw, ale z drugiej strony i sprzeciw. Z nową nauką trudno się przebić i potrzeba często jakiegoś znaku, by się o tym przekonać, że jest od Boga (por. 1Tes 1,5). Pan Jezus musiał się ze swoją nauką przebijać, utorować sobie i jej drogę, a do tego musiały być potrzebne nie budzące żadnych wątpliwości znaki mocy Bożej, a zarazem znaki potwierdzające wiarygodność nauczającego (zob. Dz 2,22).
      Ze swoją nauką Pan Jezus musiał się przebijać, pokonując napotykane przeszkody, budzący się tu i ówdzie sprzeciw często wynikający z zaślepienia pychą, zarozumiałością czy też zazdrością słuchaczy, a są to cechy obecności szatana.
      „Cóż to jest?” – pytali się wzajemnie zdziwieni widokiem manny synowie Izraela (zob.
      Wj 16,15!). Manny, której dotychczas nie widzieli, o której nie słyszeli. A było to w związku z tym, że wędrujący przez pustynię synowie Izraela zaczęli szemrać przeciwko Mojżeszowi i Aaronowi zarzucając im złe intencje, zamiary, podstęp i zręczne oszustwo wobec całego ludu (zob. Wj 16,2-3!). Wtedy to Jahwe powiedział do Mojżesza: „Oto ześlę wam chleb z nieba na kształt deszczu, jako pokarm” (16,4a.15b; por. J 6,30n), zaś Mojżesz powiedział do społeczności synów Izraela: „Rano ujrzycie chwałę Jahwe, gdyż usłyszał On, że szemrzecie przeciw Niemu. Czymże bowiem my jesteśmy? Nie szemraliście przeciwko nam, ale przeciw Jahwe!” (16,6-8).
      Demon zawsze występuje jako prowokator, nakłaniający do sprzeciwu wobec Boga, prowokator czy prowodyr pozostający dla oczu ludzkich, ale nie dla oczu Pańskich w ukryciu. Ten sam mechanizm wystąpił w synagodze w Kafarnaum, gdzie pośród obecnych, demon znalazł sobie sprzymierzeńca, w którego osobie wystąpił jako przeciwnik prawdy, przeciwnik Boga. By nie budzić podejrzeń ludu, przemówił ustami poważanego uczonego w Piśmie.

      Cóż to za (jakaś) n o w a n a u k a…” – pytali się nawzajem obecni w synagodze w Kafarnaum. I teraz proszę uważać. Zwrot „nowa nauka” poza Mk 1,27, występuje w Piśmie Świętym tylko jeden raz, mianowicie w Dziejach Apostolskich (17,19), a to w związku z pobytem św. Pawła w Atenach i jego przemówieniu w ateńskim Aeropagu (Dz 17,16-34).
      Obecny w synagodze w Kafarnaum uczony w Piśmie w trakcie bądź po zakończeniu nauki Jezusa wystąpił, by zaprzeczyć Jezusowi, Jego nauce, Jego interpretacji przeczytanego ustępu z Pisma Świętego, zarzucając błędne rozumienie tekstu biblijnego, a na dowód tego przytoczył inny fragment Pisma (wg wizji Marii Valtorty chodziło o 2Mch 6,13-14). Wywód owego uczonego w Piśmie – jawiącego się jako przeciwnik – miał na celu podważenie autorytetu samego Nauczającego jak i sposobu interpretacji Pisma przez Niego. Ów uczony zarzucał Panu Jezusowi niezgodność między Jego nauką a tą, która zawierała się w przytoczonym przez niego fragmencie Pisma, tak jak on ją rozumiał, a może tak jak była wyjaśniana w rabinackich szkołach. Oczywiście wiadomym jest, że zarzuty uczonego w Piśmie były bezpodstawne, że wyjaśniał Pismo błędnie, czego niepodważalnym dowodem była wypowiedź ducha nieczystego ustami opętanego Aggeusza.

      • Leszek said

        Jezus w rozmowie z przeciwstawiającym się Mu uczonym w Piśmie mówił, że jest przedstawicielem Boga samego, że przez Niego mówi sam Bóg. Ów uczony w Piśmie mówił:
        „Czy nie sądzisz, że jesteś zuchwały, ukazując nam Siebie jako przedstawiciela Boga? Żaden z proroków nie miał tej śmiałości, a Ty … kim Ty właściwie jesteś, że tak i w ten sposób przemawiasz, nauczasz i z czyjego nakazu mówisz? (zob. Mt 21,23). A w ogóle to jak śmiesz występować przed ludem, by go bałamucić takimi rzeczami, takimi nowościami. Nie potrzebujemy żadnych nowinkarzy. Dlaczego zwodzisz swoją nauką ten lud. Na całe szczęście Bóg sprawił, że się tutaj znalazłem, aby ten lud ostrzec przed Tobą i uchronić go od błędu…”.
        Co Jezus mógł na te zarzuty owego uczonego w Piśmie odpowiedzieć? Zapewne zrobił to, co jest odnotowane w wielu miejscach Ewangelii a zwłaszcza u św. Jana, to znaczy otwarcie powiedział kim jest, przez kogo został posłany. Mógł też powołać się na świadectwa o Nim Jana Chrzciciela (J1,29.34
        i 5,33) a także wielu tych, którzy w Nim rozpoznawali Mesjasza, o których to świadectwach ów uczony w Piśmie musiał słyszeć. Można uznać za bardzo prawdopodobne, że obecni w synagodze i przysłuchujący się rozmowie Jezusa z uczonym w Piśmie podzielili się na dwa przeciwne sobie obozy, w tłumie nastąpiło rozdwojenie (por. J 10,19 i 7,43).
        Jak wyglądał dialog Pana Jezusa z owym uczonym w Piśmie, tak czytamy u M. Valtorty: Jezus:
        „Prorocy nie mogli mówić od siebie samych tego, co Ja mówię od siebie. Kim jestem? Jestem Mesjaszem, Oczekiwanym, Obiecanym Odkupicielem. Słyszeliście co o Mnie mówił, ten który Mnie poprzedzał, Jan Chrzciciel. Są tutaj, pośród was ci, którzy słyszeli świadectwo z ust Jana o Mnie, ci którzy widzieli znak na niebie i światło zstępujące na Mnie w postaci gołębicy i słyszeli głos mówiący, kim jestem (Łk 3,21-22 i J 5,37a). Z czyjego rozkazu mówię? Z rozkazu Tego, Który Jest i który Mnie posłał!”.
        Co na to uczony w Piśmie, który nie zamierzał ustąpić? Powiedział: „Możesz tak mówić, ale możesz też podszywać się pod Mesjasza, możesz być kłamcą lub mylić się. Owszem Twoje słowa są święte, lecz nie zapominaj, że i szatan ma słowa zwodzące, zabarwione prawdą, aby doprowadzić do zbłądzenia, do oszustwa. Nie znamy Ciebie”. Jezus: „Jestem Jezus, syn Józefa, z rodu Dawida, zrodzony w Betlejem Efrata według obietnicy, nazywany Nazarejczykiem, bo mam swój dom w Nazarecie (Mt 2,23). To w oczach świata, zaś dla Boga jestem Jego Mesjaszem. Moi uczniowie wiedzą o tym”.
        Na to uczony w Piśmie: „Ich zdanie nie jest wiarygodne, bowiem mogą mówić, co zechcą, i to, co Ty im rozkażesz, a oni będą Tobie posłuszni”…

      • Leszek said

        Proszę Bronku, odnajdź zaginiony, a wysł. przed 5 min. mój wpis i umieść go we właściwym miejscu (a jest on drugą cz. wpisu z g. 14.43). Dziękuję i pozdr. w Panu

        • Leszek said

          A także jeszcze jeden wpis, bowiem chciałbym dalej kontynuować ewangeliczne rozważanie, by moc je zakończyć.

      • Leszek said

        I właśnie t e r a z na arenę wydarzenia w synagodze „wchodzi” opętany przez złego ducha Aggeusz, który – jak już to było wcześniej powiedziane – znalazł się w odpowiednim czasie i we właściwym miejscu. Jezus posłużył się opętanym Aggeuszem, by dać obecnym w synagodze i samemu uczonemu w Piśmie niezbity dowód, potwierdzający przy kim jest prawda, a zarazem kto jest w błędzie. Tylko jedno mogło przekonać sprzeciwiającego się Jezusowi uczonego w Piśmie, że się myli, a tym jednym było świadectwo o Jezusie dane przez złego ducha (w czasie egzorcyzmu), który nie znosi Boga, przez ducha nieczystego ukrytego w ciele Aggeusza.
        Jezus przywołuje więc do siebie obecnego w synagodze opętanego Aggeusza. Należy zauważyć, że zły duch, w czasie rozmowy Jezusa z uczonym w Piśmie nie odzywa się i zapewne nie odezwał by się, gdyby nie został do tego zmuszony.
        I znowu czytamy u Valtorty:
        …Jezus spogląda na tłum zaskoczony z powodu dyskusji i podzielony na dwa przeciwne obozy. Patrzy, szukając kogoś swymi szafirowymi oczyma. Potem głośno woła:
        „Aggeuszu, zbliż się, rozkazuję ci”.
        Rozlega się wielki wrzask w tłumie, który rozstępuje się, przepuszczając człowieka wstrząsanego konwulsjami i podtrzymywanego przez niewiastę.
        „Czy znasz tego człowieka?” pyta Jezus.
        „Tak, to jest Aggeusz, syn Malachiasza, stąd, z Kafarnaum. Jest opętany przez złego ducha, który wprowadza go w stany wściekłego i nagłego szaleństwa” – odpowiada człowiek, który sprzeciwiał się Jezusowi.
        „Czy wszyscy go znacie?” – pyta Jezus obecnych w synagodze. Tłum woła: „Tak! Tak!” – Czy może ktoś stwierdzić, że on ze Mną rozmawiał, choćby przez kilka minut?
        Tłum woła: „Nie, nie, on jest jak otępiały. Nigdy nie wychodzi ze swego domu, a Ciebie nikt tutaj nie widział”.
        – Niewiasto, przyprowadź go. Kobieta popycha go i ciągnie, bo drży coraz mocniej. Przewodniczący synagogi uprzedza Jezusa: „Uważaj! Demon będzie go dręczył… Wtedy jest pobudzony, drapie i gryzie”. Tłum rozdziela się, przywierając do murów. Tylko oni dwaj pozostają naprzeciw siebie. Chwila oporu. Wydaje się, że mężczyzna przyzwyczajony do niemoty nie chce mówić i jęczy. Potem słychać głos: „Cóż jest między nami a Tobą, Jezusie z Nazaretu? Dlaczego przyszedłeś nas dręczyć? Zniszczyć nas, Ty, Pan Nieba i ziemi? Wiem, Kim jesteś: Święty Boga. Nikt w ciele nie jest większy od Ciebie, bowiem w Twoim ludzkim ciele zamknięty jest Duch i Odwieczny Zwycięzca. Już mnie zwyciężyłeś…”
        – Zamilcz i wyjdź z niego. Rozkazuję ci! Mężczyzną wstrząsa dziwne pobudzenie. Porusza się gwałtownie, jak ktoś, kto otrzymuje ciosy od maltretującego go, popychającego i potrząsającego nim. Wyje nieludzkim głosem i rozciąga się na ziemi. Potem wstaje, zdziwiony i uzdrowiony.
        „Słyszałeś? Co teraz odpowiesz?” – pyta Jezus przeciwnika. Bogato odziany brodacz wzrusza ramionami i zwyciężony wychodzi bez odpowiedzi. Tłum gani go, a Jezusa – chwali…

        • Leszek said

          Zawstydzony przeciwnik Jezusa w milczeniu uznał, że doznał porażki a to go bardzo zabolało i nadto taki – jego, uczonego w Piśmie – wstyd na oczach ludu w synagodze. Istna i oby błogosławiona kompromitacja!
          Ów uczony w Piśmie mógł przyjrzeć się sobie samemu i jasno zobaczyć, jaki duch nim kierował, gdy wystąpił przeciwko Jezusowi, kwestionując Jego naukę i nie dając wiary, że On jest Mesjaszem, posłańcem Bożym, że Jego słowa są słowami Bożymi; przekonał się o tym, pod jakim był wpływem, z inspiracji jakiego ducha zabrał głos i toczył spór z Jezusem.
          Zrozumiał, że wystąpił jako Jego przeciwnik. I tak jak duch nieczysty musiał ustąpić, opuszczając opętanego Aggeusza, podobnie i ów uczony w Piśmie pokonany ustąpił ze wstydem, opuszczając synagogę.
          Dobrze tę sytuację oddają te słowa św. Pawła: …Niech twa mowa będzie zdrowa (czysta) i bez zarzutu (nienaganna), ażeby (wówczas) p r z e c i w n i k ustąpił ze wstydem (odejdzie zawstydzony), nie mogąc nam niczego złego zarzucić (nic złego o nas powiedzieć…(por. Tt 2,8; zob. 1P 2,15).

      • Leszek said

        Publiczne – wbrew sobie samemu – wyznanie złego ducha nastąpiło z nakazu Bożego, po czym mocą tego samego nakazu zły duch został wypędzony z Aggeusza, gdy wypełnił swoje zadanie, gdy „odegrał przeznaczoną dlań rolę”. Albowiem i demon służy Bogu, staje się narzędziem objawienia Jego mocy i chwały. I o tej prawdzie świadczy też ta, oto wypowiedź złego ducha w czasie egzorcyzmów:
        „Czyż naprawdę muszę służyć nauczaniu ludzi, jeśli największą rozkosz sprawiło mi ich druzgotanie?…Przemawiam na chwałę Wszechmogącego, gwoli upokorzenia i pognębienia duchów piekielnych. Wolą Boga, której wszyscy winni są posłuszeństwo jest to, bym ja, diabeł rządzący ciałem tego człowieka, przemawiał przez jego usta i członki, wykrzywiał się okrutnie i przeraźliwie krzyczał. Ja, który zmuszony jestem przez Boga, by dawać dowody mej obecności w tym człowieku. Wielki Panie, jakże każesz mi cierpieć. Zmuszony jestem wyznać Prawdę. Przeklęty niech będzie dzień, w którym wszedłem w to ciało. Nigdy nie dopuszczałem do siebie myśli, że będę zmuszony do pracy na chwałę Najwyższego, do pracy na rzecz nawrócenia dusz! Choć jestem kłamcą, ale teraz mówię prawdę”.
        (Leon Cristiani „Znaki obecności szatana we współczesnym świecie”, str. 101; Wydawnictwo Exter, Gdańsk 1995).
        Demony nienawidzą światła i prawdy, są bowiem ciemnością i błędem, utwierdzonymi w tym po swoim upadku już nieodwracalnie na wieczność całą.
        Osoby pyszne i zarozumiałe bardzo wzmacniają obecność i moc nieprzyjaciela (przeciwnika) Boga, prawdy. „Tam, gdzie szatan sam nie może szkodzić, to posługuje się ludźmi” – zanotowała św. s. Faustyna w swoim „Dzienniczku” (1384).

      • Leszek said

        …Wiem, kto jesteś: Święty Boży…
        Przymuszony mocą Bożą demon, ducha kłamstwa i fałszu wypowiada prawdę, daje ustami opętanego Aggeusza świadectwo prawdzie o Jezusie, że jest On Świętym Boga (por. J 6,69!).
        Śp. Tadeusz Żychiewicz w „Starym Przymierzu” tak pisał:
        „Z faktu, że ktokolwiek jest kłamcą, nie wynika jeszcze, że nie posiada rozeznania prawdy. Nie wynika też jakoby tej prawdy nie mógł powiedzieć. Ustami opętanego demon woła: „Cóż ci do nas, Jezusie, Synu Boży?” I prawdę mówi o Jezusie, ma prawdziwe o nim rozeznanie, co wcale nie przeszkadza, że mówiący pozostaje tym, kim jest” (str. 50).

        Ważną rzeczą jest zwrócenie uwagi na to, w jaki sposób duch nieczysty wypowiada znana mu prawdę o Jezusie. Czy mówi o niej spokojnie? Nie! Wykrzykuje, oznajmia ja wielkim krzykiem, drze się wniebogłosy nieludzkim głosem, przeraźliwie! Czy jest to okrzyk radości, uwielbienia czy też wypływa ze strachu? Jeśli ze strachu, a tak zaiste jest, bowiem świadczy o tym choćby św. Augustyn: …zarówno demony wyznały Chrystusa, jak i wierni wyznali Chrystusa. Jednakowo słyszę wyznanie, ale nie jednakowo podyktowane miłością. Przeciwnie tu miłość, tam strach… (z objaśnienia psalmu 50).
        Że naprawdę chodzi o demoniczny strach przed Bogiem, świadczy o tym, ten fragment listu św. Jakuba Apostoła: …Wierzysz, że jest tylko jeden Bóg? Słusznie czynisz – lecz demony także wierzą i drżą… (Jk 2,19).
        I odnosząc się do tego miejsca Pisma, św. Augustyn, tak pisze: „Posłuchaj co mówi Jakub:
        „I szatani wierzą i drżą”. Wielka jest wiara, lecz nic nie pomoże, jeśli nie ma miłości. I szatani wyznawali Chrystusa, ponieważ jednak nie mieli miłości, mówili: „Cóż ci do nas i co my do ciebie?” Wiarę mieli, ale nie mieli miłości i dlatego byli/są szatanami” ( „Homilie na Ewangelię św. Jana”, cz. 1, z homilii 6-ej, str. 110).
        Scenę z synagogi w Kafarnaum można by podsumować tym stwierdzeniem: „Nie ma mądrości ani rozumu, ni rady przeciwko Jahwe ” (Prz 21,30). Amen.

        • Leszek said

          Może właściwym i na miejscu zakończeniem rozważania (i) tej dzisiejszej św. Ewangelii powinny być te słowa Pawła Kuszewicza – z którym się jak najbardziej utożsamiam – XVII w. tłumacza Jus Clumense Emendantum czyli Rewizji nowomiejskiej prawa chełmińskiego z r. 1580:

          „Boże, mnie nędzney creaturze Twoiey, abym Ci oddał wieczną cześć, przystoi. Iżem za świętą iuż pomocą Twoią przeszedł do końca z tą robotą moią. Która u ludzi aby była wzięta, niechay to sprawi Twoia Dobroć Święta. Amen”.
          (źródło:Napis na obwolucie „Słownika lacińsko-polskiego” dla prawników i historyków pod redakcją prof. Janusza Sondela; Wydawnictwo ‘Universitas’, Kraków 1998r.)

  2. pio0 said

    Jakby ktoś szukał Nowenny blogowej i innych komentarzy to trzeba w lewym dolnym rogu nacisnąć odnośnik:

    « Starsze komentarze

  3. Beza said

    MÓDLMY SIĘ O POKÓJ W POLSCE I NA ŚWIECIE !!!!!!!!!!!!

    Modlitwa Krucjaty (27) Modlitwa o pokój na świecie
    O Mój Jezu, ja błagam o Miłosierdzie dla tych, którzy cierpią z powodu straszliwych wojen.
    Ja proszę, żeby pośród tych torturowanych narodów, które są ślepe na prawdę o Twoim istnieniu, został zaprowadzony pokój.
    Proszę, okryj te narody mocą Ducha Świętego,
    aby powstrzymały swoje dążenie do władzy nad niewinnymi duszami.
    Miej Miłosierdzie nad wszystkimi Twoimi krajami, które są bezsilne wobec złych okrucieństw, jakie ogarniają cały świat!
    Amen.

    Modlitwa Krucjaty (120) Zatrzymaj szerzenie się wojny
    O Mój Słodki Jezu, ukróć wojny,​ ​które niszczą ludzkość.
    Ustrzeż niewinnych od cierpienia.
    Chroń dusze, które próbują​ ​wnosić prawdziwy pokój.
    Otwórz serca tych, ​których dotknęło spowodowane wojną cierpienie.
    Chroń młodych i wrażliwych.
    Uratuj wszystkie dusze,​ których życie​ zostało zniszczone wojną.
    Umocnij nas wszystkich, drogi Jezu – tych, którzy modlą się za dusze
    wszystkich Bożych dzieci i obdarz nas Łaską, aby znieść cierpienia,
    które mogą zostać nam zadane​ w czasie tych wojennych konfliktów.
    Błagamy Cię, zatrzymaj szerzenie się wojny ​ i doprowadź dusze
    ​do Najświętszej Ostoi Twojego Serca ​.
    Amen.

    ZA DUCHOWIEŃSTWO W POLSCE I NA ŚWIECIE

    Modlitwa Krucjaty (70) Modlitwa za duchowieństwo, aby pozostało silne i wierne Świętemu Słowu Bożemu
    O, drogi Jezu, pomóż Twoim wyświęconym sługom rozpoznać
    schizmę, która się rozwija w Twoim Kościele.
    Pomóż Twoim wyświęconym sługom, pozostać silnymi i wiernymi Twojemu​ ​
    Świętemu Słowu.
    Nigdy nie pozwól, aby ziemskie ambicje przesłoniły im czystą miłość do Ciebie.
    Daj im łaski, aby pozostali czyści i pokorni przed Tobą
    i aby czcili Twoją Najświętszą Obecność w Eucharystii.
    Pomóż i prowadź te wszystkie wyświęcone sługi, którzy mogą być letni
    w miłości do Ciebie i cały czas rozpalaj na nowo w ich duszach ogień Ducha Świętego.
    Pomóż im rozpoznać pokusy, na które są wystawiani, żeby ich rozproszyć.
    Otwórz ich oczy, aby w każdej chwili mogli ujrzeć Prawdę.
    Błogosław ich w tym czasie i osłoń ich Twoją
    Najdroższą Krwią, aby zapewnić im ochronę przed wszelką szkodą.
    Daj im siłę do odparcia kuszenia szatana, gdyby podsuwał im pokusę zaprzeczania istnienia grzechu.
    Amen.
    http://www.internetgebetskreis.com/pl

    MODLITWA ZA KOŚCIÓŁ I KAPŁANÓW:
    Z Dzienniczka Św. Siostry Faustyny

    O Jezu mój, proszę Cię za Kościół cały, udziel mu miłości i światła Ducha swego, daj moc słowom kapłańskim, aby serca zatwardziałe kruszyły się i wróciły do Ciebie, Panie.
    Panie, daj nam świętych kapłanów, Ty sam ich utrzymuj w świętości. O Boski i Najwyższy Kapłanie, niech moc miłosierdzia Twego towarzyszy im wszędzie i chroni ich od zasadzek i sideł diabelskich, które ustawicznie zastawia na dusze kapłana. Niechaj moc miłosierdzia Twego, o Panie, kruszy i wniwecz obraca wszystko to, co by mogło przyćmić świętość kapłana, – bo Ty wszystko możesz (1052).

    MODLITWA O INTRONIZACJĘ JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI
    Jezus Chrystus: Oto Ja przekazuję wam szczególną łaskę, abyście mogli wyprosić Intronizację Mojej Osoby w Polskim Narodzie i państwie. Wołajcie do Mojego Ojca w taki oto sposób:

    Ojcze Niebieski błagamy Cię i prosimy, wysłuchaj naszego wołania, wołania całego Polskiego Narodu. Tak bardzo pragniemy, aby Nasz Pan i Zbawca Jezus Chrystus został uznany Królem naszego Narodu i państwa.Polecamy Ci wszystkich tych, którzy mają zamknięte serca i nie chcą przyjąć królowania Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Błagamy Cię Ojcze Niebieski, wysłuchaj naszego wołania i dotknij wszystkich tych serc, aby się otworzyły na wielką Miłość Bożą, aby zapragnęły przyjąć Pana i Zbawcę, Twojego Syna Jezusa Chrystusa. Oto my dzieci Twoje błagamy Cię o tę wielką łaskę, aby Twój Syn był przyjęty przez cały Polski Naród, aby został uznany Panem i Władcą, aby ludzkie serca uwielbiały Jego Święte Imię. Ojcze Niebieski wysłuchaj naszego wołania i spraw, aby to się mogło dokonać, aby te wszystkie łaski przygotowane dla naszego Narodu, mogły na nas spłynąć. Abyśmy się stali Królestwem Twego Syna, aby On mógł nas prowadzić do wiecznej szczęśliwości, abyśmy tam doszli i spotkali się z Tobą na wieki. Amen.

    M O D L I T W A do CHRYSTUSA KRÓLA.
    ( podyktowana przez Pana Jezusa)
    Panie Jezu Chryste – KRÓLU nasz i całego świata – zmiłuj się nad Twym wiernym ludem,
    który pragnie Cię wywyższać każdego dnia; który pragnie Cię widzieć KRÓLEM Wiecznej
    Chwały, KRÓLEM Człowiekiem, KRÓLEM Bogiem Wszechmogącym, KRÓLEM życia i śmierci.
    Wysławiamy Cię, cześć Ci oddajemy, jako KRÓLOWI POLSKI i WSZECHŚWIATA i kochamy Cię ! Przemień serca wszystkich ludzi, aby panował w nich pokój i szacunek do wszystkiego, co stworzyłeś – tak nam dopomóż Bóg po wszystkie czasy, na wieki wieków. Amen

    POTĘŻNY EGZORCYZM ŚWIĘTEGO MICHAŁA ARCHANIOŁA

    BOŻE W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNY,
    błagam Cię pokornie i proszę za wstawiennictwem Bogurodzicy Dziewicy Maryi,
    Świętego Michała Archanioła, wszystkich Aniołów i Świętych
    o tę wielką łaskę pokonania sił ciemności na polskiej ziemi i w całym świecie.
    Odwołujemy się do zasług MĘKI PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA,
    Jego Przenajdroższej Krwi przelanej za nas i Jego Świętych Ran,
    Agonii na Krzyżu i wszystkich cierpień poniesionych podczas Męki
    i przez całe ŻYCIE PANA NASZEGO I ZBAWCY.
    Prosimy Cię Jezu Chryste, wyślij Swoich Aniołów,
    aby strąciły złe moce do czeluści piekielnych,
    aby na polskiej ziemi i na całym świecie nastało BOŻE KRÓLESTWO.
    Aby łaska Boża mogła się rozlać na każde ludzkie serce,
    aby nasz Naród i wszystkie narody całego świata mogły doświadczyć BOŻEGO POKOJU.
    Nasza PANI I KRÓLOWO, błagamy Cię gorąco,
    poślij swoich Aniołów, aby strąciły do czeluści piekielnych,
    wszystkie te złe duchy, które mają być strącone.
    A Ty Wodzu Niebieskich Zastępów dokonaj tego dzieła,
    aby łaska Boża mogła nam nieustannie towarzyszyć.
    Poprowadź wszystkie Zastępy Niebieskie,
    aby złe moce zostały strącone do czeluści piekielnych.
    Użyj całej Swej mocy, aby pokonać Lucyfera i jego aniołów,
    którzy się sprzeniewierzyli Woli Bożej i teraz chcą niszczyć dusze ludzkie.
    Pokonaj ich, albowiem masz taką władzę a nam wyproś łaskę pokoju
    i Bożej Miłości abyśmy podążali za CHRYSTUSEM do KRÓLESTWA NIEBIESKIEGO.
    AMEN.
    KAŻDORAZOWE ODMÓWIENIE TEJ MODLITWY SPOWODUJE STRĄCENIE DO CZELUŚCI PIEKIELNYCH 50 TYSIĘCY ZŁYCH DUCHÓW. To wielka łaska, Pamiętajcie o tym, aby odmawiać tę modlitwę jak najczęściej. Za każdym razem, taka liczba złych duchów będzie strącona do czeluści piekielnych. Oto wielki dar od Boga przekazany przeze Mnie, Świętego Michała Archanioła w tym szczególnym dniu. Oto moce piekielne będą drżały na tę modlitwę, albowiem wielka rzesza złych duchów będzie musiała być strącona do czeluści piekielnych. To spowoduje wielkie uwolnienie w całym Polskim Narodzie i w wielu miejscach na całym świecie. /Święty Michał Archanioł w dniu 29.09.2011

    • Beza said

      Modlitwa Krucjaty 87
      Chroń nasz naród od zła
      O Ojcze, przez wzgląd na Twojego Syna, zachowaj nas od komunizmu.
      Zachowaj nas od dyktatury.
      Chroń nasz naród przed pogaństwem.
      Zachowaj nasze dzieci od krzywdy.
      Pomóż nam ujrzeć Światło Boga.
      Otwórz nasze serca na Nauczanie Twojego Syna.
      Pomóż wszystkim kościołom pozostać wiernymi Słowu Bożemu.
      Błagamy Cię, abyś zachował nasze narody od prześladowań.
      Najdroższy Panie, spójrz na nas z Miłosierdziem, bez względu na to, jak bardzo Cię obrażamy.
      Jezu, Synu Człowieczy, okryj nas Swoją Najdroższą Krwią.
      Ratuj nas od sideł złego ducha.
      Błagamy Cię, drogi Boże, abyś zainterweniował w tym czasie i powstrzymał zło od pochłonięcia świata.
      Amen.

      Modlitwa Krucjaty 113
      O pokonanie zła w naszym kraju
      O Matko Zbawienia, przyjdź pomiędzy nas i okryj nasz kraj Swoją ochroną.
      Zmiażdż głowę bestii i powstrzymaj jego zły wpływ pośród nas.
      Pomóż Swoim biednym zagubionym dzieciom powstać i głosić Prawdę, gdy jesteśmy otoczeni przez kłamstwa.
      Proszę, o Matko Boga, chroń nasz kraj i zachowaj nas silnymi, abyśmy mogli pozostać wierni Twojemu Synowi, gdy będziemy prześladowani.
      Amen.

      Modlitwa Krucjaty 164
      Modlitwa o pokój dla narodów
      Matka Zbawienia: „Proszę, abyście każdego dnia odmawiali za swoje narody tę Modlitwę Krucjaty, modlitwę o pokój”.
      O Jezu, przynieś mi pokój.
      Przynieś pokój mojemu narodowi i wszystkim krajom rozdzieranym z powodu wojen i podziałów.
      Zasiej ziarno pokoju wśród tych zatwardziałych serc, które zadają innym cierpienie w imię sprawiedliwości.
      Daj wszystkim dzieciom Bożym Łaski, by otrzymały Twój Pokój, tak żeby miłość i harmonia mogły rozkwitać;
      tak by miłość do Boga zatriumfowała nad złem i by dusze mogły zostać uratowane przed skażeniem fałszem, okrucieństwem i złymi ambicjami.
      Niech pokój zapanuje nad tymi wszystkimi, którzy poświęcają swoje życie Prawdzie Twojego świętego Słowa, i nad tymi, którzy zupełnie Cię nie znają.
      Amen.
      http://www.internetgebetskreis.com/pl/

    • Kasia 1 said

      Amen

  4. OSTOJA said

    Szwedzki muzyk o sylwestrze w Polsce: „Nawet samotne kobiety szły bez strachu”

    Szwedzki muzyk Lars Anders Johansson spędził Sylwestra nad Wisłą. Na portalu społecznościowym wypowiedział się ciepło o Polsce i Polakach.

    Czytaj więcej na: http://prawicowyinternet.pl/szwedzki-muzyk-o-sylwestrze-w-polsce-nawet-samotne-kobiety-szly-bez-strachu/

  5. cox21 said

    Aemoris letitia nic nie zmienia? Nieprawda. W Rzymie dopuszczono rozwodników do Komunii św http://www.fronda.pl/a/amoris-laetitia-nic-nie-zmienia-nieprawda-w-rzymie-dopuszczono-rozwodnikow-do-komunii-swietej,85335.html

    • Halina K said

      A było mówione w orędziach MBM,
      że będą wyrywane jak biczami części Ciała Chrystusowego, z Jego Mistycznego Ciała .
      Jak można nazwać takie zachowanie Dusz Pasterzy , którzy kreuja swoja prywatną wizje na rzeczywistośc z punktu widzenia ciała ,
      nie licząc sie wogóle z tym,
      że są duchową częścią całości ,w której panuja zasady ustanowione przez Właściciela Kościoła ,
      Wprowadzają swoje prywatne w myśl , wypływające z dowolnej interpretacji,
      ze spojrzeniam na dobro i wygodę ciała .

      Takie postępowanie odrywa ducha od jedności i całości Mistycznego Ciąła Chrystusowego .

      Jakież wielkie cierpienia sa zadawane naszemu Królowi , Założycielowi Ko0ścioła , Właścicielowi człowieka i świata ,Synowi Boga Wszechmogącego
      , przez człowieka osaczonego i uwikłanego w podstęp kłamstwo oszustwo szatana .

      Chryste Królu proszę wybacz ,
      bo nie wiedzą co czynią .
      Wpadli w pułapkę szatana .
      Proszę niechaj szatan poniesie kare i wine za to,
      że ustawił na drodze życia taką pułapkę, w celu zniewolenia człowieka i uwłaszczeniu sie na nim .
      Tyś jest Prawowitym Królem człowieka i świata .
      Twoja Wole pełnic pragniemy .
      Proszę spraw, by nie mógł szatan więcej przeszkadzac nam w pracy dla radości i chwały Twojej.

  6. cox21 said

  7. przeklejka said

    Posłuchajcie co mówi jeden z kolejnych prokuratorów
    w sprawie Amber Gold
    Nie wiem
    Nie pamiętam
    Nie potrafię powiedzieć
    Cała tę sędziowsko-prokuratorska sitwę won
    Dlaczego Gronkowiec(vel Hajika Grundbaum)
    jeszcze nie siedzi w pace
    Dlaczego Bury jeszcze nie za kratkami
    a Nowaka wypuścili do Ukrainy
    http://tvpstream.tvp.pl/
    zainstalujcie sobie blokowanie reklam
    https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/adblock-plus/

  8. przeklejka said

    Opozycja podzielona
    Schetyna nie pojawi się na spotkaniu o 14-ej
    w celu zażegnania kryzysu sejmowego
    Ciekawe co wymyśli na jutro ta groteskowa komedia

    • Józef Piotr said

      PRzeklejko

      Bo Schetyna jako Wódz Niemieckiej Platformy Obywatelskiej takie dostał wytyczne co należy rozumieć że nie dostał odpowiedniego polecenia czyli „Ordung mus zejn „.
      Znaczyć to może że pomimo niewypału z PUCZEM z dnia 16. 12. 2016 oraz niewypału z prowokacją Berlińską gdzie poległ śmiercią BOCHATERA Śp ŁUKASZ , nie „podwinął ogona pod siebie” niczym owczarek niemiecki gdyż mocodawcy z Berlina dali mu następne zadania . Jakie, to dopiero się okaże.

      Zauważcie że jakkolwiek PiS by szedł na kompromis to zawsze Schetyna i stronnicy niemieccy powiedzą NIE !
      Nein ! , jak oni mają to wytrenowane?

      PiS musi kombinować aby przetrwać do 20 stycznia albo miesiąc dalej.
      Wg stanowiska Schetyny , Neumana i kompani to trwać na stanowisku i na nic się nie zgadzać do czasu obalenia Rządu DZ lub do usranej śmierci

      Nawet gdyby dla przykładu PiS poszedł w dobrej wierze na Zmianę Marszałka Kuchcińskiego to i tak powiedzą NIE i zażądają Jarosława we WŁOSIENICY.

      Nie umiem przewidzieć dalszewgo przebiegu tego wywołanego przez NIEMCÓW kryzysu.

      A co sądzicie n/t

      • szach said

        Na pewno coś planują złego dla nas. Ja ufam jednak, że nic im z tego nie wyjdzie. Znamienne jest jeszcze jedno dla mnie. Mianowicie to, że Wałęsa ,który nawoływał za granicą ,do karania Polski , sam otrzymał karę w postaci śmierci syna. Zapewne, teraz da sobie spokój z wyprowadzaniem ludzi na ulice . Nie piszę, że to kara boska ,ta śmierć, tylko to, że jeśli komuś się złorzeczy, efektem jest spadanie złorzeczenia na złorzeczącego . Bo złe życzenie odbija się jak od pancerza ochronnego, od modlitwy i Boskiej opieki i wraca ,dosięgając tego, kto złorzeczenie wypowiada. Obok wyjazdów sylwestrowych Petru i Schetyny, obok spraw pieniędzy KOD i Kijowskiego, sprawa śmierci syna Wałęsy akurat teraz , wpisuje się w cały scenariusz sztuki zwanej ” historią Polski palcem Bożej Opatrzności pisaną” , To nieszczęście, jakie spadło na dom Wałęsów , może ocalić Lecha przed całkowitą kompromitacją w oczach Polaków . Schetyna został sam na placu . Nic już wielkiego nie zdziała , a jutro stulą uszy i wrócą na swoje miejsca, oczekując na kolejną okazję do przypomnienia Polakom o swoim istnieniu jakimś wybrykiem. Nie przewidzieli, że do Polski wjadą akurat teraz wojska NATO=amerykańskie ,co oznacza ich totalną porażkę ,bez możliwości jakiegokolwiek WSIowego rozwiązania siłowego w najbliższej przyszłości .

    • Kasia 1 said

      Panie Jezu,Ty się tym zajmij.Rozgrom wrogów Naszej Kochanej Ojczyzny,pomóż Naszemu Rządowi.Panie Jezu ,bez Twojej pomocy zginiemy.Tys powiedział,że na ziemi nie zostawisz nas samymi .Pomóż proszę.

  9. cox21 said

    Publiczność i poseł Tarczyński zaorali Szejnfelda z platformy

    • Józef Piotr said

      Szejnfeld = jedna z największych świń proniemieckich . Nie ma go kto zapytać o to jak jego przodkowie ocaleli z Holokaustu ?
      Zawsze jak występuje – wypowiada się przed kamerami , bezczelnie kłamie i taki jego pofyrtany żywot

      • Leszek said

        Józefie Piotrze radze Ci zastanowić się nad używanym przez Ciebie językiem (zob. Jk 3,8-12). Przypominam sobie, Tobie i wszystkim po co, został nam dany język, o owym przypomnieniem będą słowa Boga Ojca przekazane w nadprzyrodzony sposób w «Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki» św. Katarzynie ze Sieny (XIV w.):
        „Język stworzony jest tylko na to, aby Mnie oddawać cześć (por. Syr 51,22), wyznawać swe błędy i służyć nim z miłości cnocie i zbawieniu bliźnich” (z rozdz. ‚Nauka o łzach’) oraz „Dałem człowiekowi język (Syr 17,6), aby głosił Me słowo i spowiadał się z błędów, a także przyczyniał się do zbawienia dusz” (z rozdz. ‚Opatrzność Boża’).
        W Księdze Przysłów jest powiedziane: „Życie i śmierć są w mocy języka, jak kto go lubi używać, taki spożyje owoc” (Prz 18,21).
        Zatem proponuję Ci, Józefie Piotrze modlitwę, zanim coś będziesz chciał nadal (na)pisać jak w Twoim powyższym wpisie:
        „Do Ciebie wołam, o Panie, przybądź i dopomóż mi, usłysz głos mój, gdy wołam do Ciebie. niech moja modlitwa będzie stale przed Tobą jak kadzidło, wzniesienie rąk moich – jak ofiar wieczorna. Postaw, Jahwe, straż moim ustom i wartę przy bramie warg moich, by moje serce nie skłaniało się do złego słowa. niech sprawiedliwy mnie bije: poczytam to za czyn miłości” (Ps 141,1-5a) oraz:
        „Postaw straż na moich ustach i połóż na wargach pieczęć przemyślną, aby nie upadł/upadał przez nie, aby nie z/gubił mnie mój język” (Syr 22,27; por. Syr 28,18n.25n). Pozdr. w Panu i oczekuję Józefie Piotrze, że dasz radę, by Bóg i Twój Anioł Stróż byli zadowoleni z takiego nowego obrotu sprawy. W Niebie się rozradują, zaś w piekle nastanie smutek, a chyba o to chodzi!

        • Józef Piotr said

          Dziękuję za życzliwość. !

          Nieraz się trudno opamiętać w ostrości wypowiedzi szczególnie gdy ktoś zasługuje na brzydkie potraktowanie..

          Racja Leszku! Bo cóż winna poczciwa świnia. A określenia to zastąpię słowem zdrajca.
          Jaki ten osobnik jest każdy widzi

      • szach said

        Publiczność Szejnfelda wyśmiała . To był najlepszy komentarz do jego wypowiedzi.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: