Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Jezus – Syn Boskiej Miłości

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 kwietnia 2017

Advertisements

komentarzy 60 to “Jezus – Syn Boskiej Miłości”

  1. Maria Valtorta
    33. LAMENT DZIEWICY

    Napisane (…) i 29 marca 1945. A, (…) i 11767-11783

    «Jezu! Jezu! Gdzie jesteś? Czy jeszcze Mnie słyszysz? Czy słyszysz Twą biedną Mamę, wykrzykującą w tej chwili Twoje święte i błogosławione Imię, którego strzegła przez tyle godzin w Swym sercu? Twoje święte Imię było Moją miłością, miłością Moich warg. Kiedy wypowiadały Twe Imię, kosztowały smak miodu. Teraz, przeciwnie: wypowiadając je, piją gorycz, która pozostała na Twoich wargach, gorycz straszliwego napoju…

    Twoje Imię to miłość Mojego serca. Ono napełniało się radością, kiedy je wypowiadałam. Jakby się powiększyło, aby przelać swą krew i przyjąć Cię, i przyoblec nią, gdy zstąpiłeś z Nieba do Mnie, taki mały, tak malutki, że mogłeś spocząć w kielichu dzikiej mięty. Ty, tak wielki… Ty, Potężny… unicestwiony w ludzkim kiełku dla zbawienia świata…

    Twoje Imię to boleść Mojego serca, bo teraz pozbawiono je pieszczot Twej Mamy, aby Cię rzucić w ramiona katów, którzy Cię umęczyli aż do zadania Ci śmierci. Mam serce zmiażdżone tym Imieniem. Musiałam je bowiem zamykać w nim przez tak wiele godzin, a jego krzyk wzrastał, w miarę jak rosła Twa boleść – aż do przytłoczenia go jak rzeczy zdeptanej stopą giganta. O, tak! Mój ból jest olbrzymi i przygniata Mnie, i kruszy. Nic nie może Mi przynieść ulgi.
    całość:
    http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-06-033.htm

  2. 34. W DZIEŃ WIELKIEJ SOBOTY

    Napisane 30 marca 1945. A, 11783-11806

    Poranek nadchodzi mozolnie, jakby ociągając się. Choć nie ma chmur na niebie, jutrzenka dziwnie się opóźnia. Wydaje się, że gwiazdy utraciły wszelką moc. I jak księżyc blady był w nocy, tak blade jest wschodzące słońce. Przyćmione… Być może i ono płakało z księżycem tak bardzo, że ma teraz wygląd przyciemniony, jak oczy dobrych ludzi, które płakały i płaczą z powodu śmierci Pana…

    Jan, który zauważył, że ponownie otwarto drzwi, wychodzi, głuchy na matczyne błagania. Niewiasty zamykają się w domu, jeszcze bardziej wystraszone teraz, kiedy nawet apostoł odszedł.

    Maryja, ciągle w Swojej izbie, z rękami na kolanach, patrzy uważnie przez okno, które wychodzi na ogród – niezbyt przestronny, ale wystarczająco duży i cały pełen róż w kwiatach, [rosnących] wzdłuż wysokich murów i w fantazyjnych kwietnikach. Czubki lilii nie mają jeszcze łodyżek przyszłych kwiatów. Są gęste, piękne, ale – z samymi liśćmi. Maryja patrzy, patrzy, ale sądzę, że nie widzi nic [oprócz] tego, co jest w Jej biednym i zmęczonym umyśle: agonii Syna.

    Niewiasty chodzą tu i tam. Zbliżają się do Niej, głaszczą Ją, proszą, aby wytchnęła… Za każdym razem, wraz z ich przyjściem, wdziera się fala zapachu intensywnego, pomieszanego, oszałamiającego.

    Odczuwając go, Maryja za każdym razem drży, ale nic więcej. Żadnego słowa. Żadnego gestu. Nic. Jest wyczerpana. Czeka. Cała jest oczekiwaniem. Jest Tą, która oczekuje.
    całość:
    http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-06-034.htm

  3. Babcia cioteczna said

    Nowenna do Miłosierdzia Bożego

    Dzień drugi

    Dziś sprowadź Mi dusze kapłańskie i zakonne, i zanurz je w niezgłębionym miłosierdziu Moim. One dały Mi moc przetrwania gorzkiej męki; przez nie, jak przez kanały, spływa na ludzkość miłosierdzie Moje.

    Jezu najmiłosierniejszy, od którego wszystko co dobre pochodzi, pomnóż w nas łaskę, abyśmy spełniali godne uczynki miłosierdzia, by ci, co na nas patrzą, chwalili Ojca miłosierdzia, który jest w niebie.

    Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia swego na grono wybranych w winnicy swojej, na dusze kapłańskie i zakonne, i obdarz ich mocą błogosławieństwa swego, a dla uczuć Serca Syna swego, w którym te dusze są zamknięte, udziel im mocy i światła swego, aby mogli przewodzić innym na drogach zbawienia, by wspólnie śpiewać cześć niezgłębionemu miłosierdziu Twemu na wieki wieczne. Amen.

  4. Babcia cioteczna said

  5. Barbara said

    Jezu dziekuję Tobie że oddałeś życie na krzyżu za mnie nędznego grzesznika , przepraszam Ciebie i proszę pokornie przebacz mi moje grzechy. Jezu kocham Ciebie.

    • Halina K said

      Ja także dziękowałam w wielkim tygodniu Panu Jezusowi za to co zrobił i robi dla człowieka żyjącego na Ziemi .
      Za to że nie pozostawił nas na pastwę losu w sidłach szatana .
      Za to że chce być Królem tak marnego i ułomnego człowieka .
      Za to że powołuje tak upadłego człowieka do współpracy , do budowy Królestwa Miłości na Ziemi .
      Za to że chce pomóc człowiekowi żyjącemu na Ziemi pełnić Wolę Boga Ojca i zamieniać w czyn wszystkie Jego pragnienia zyczenia oczekiwania by stawały sie rzeczywistością .

      Przepraszałam za to że człowiek żyjący na Ziemi nie mówi szatanowi NIE , tylko idzie z nim na układy .
      Przepraszałam za to, że człowiek nie chce współpracować z Nim Królem tak jak On by chciał .
      Że nie chce podążać drogą którą On Król wskazał .Drogą wyjścia z tego, w czym pogrązył wszystko i wszystkich przeklety szatan i trzyma w pułapce i zniewoleniu .

      Prosiłam o pomoc łaskę działanie,, które dopomoże każdemu wyjść z tego ,w czym pogrążył szatan swoją ingerencją .
      Prosiłam o pomoc łaskę opieke dla tych którzy chcą z Nim współpracować , by nikt i nic nie mogło im przeszkadzać w realizacji Jego zadań zlecanych do wykonania .W pełnieniu Jego Woli .
      Prosiłam o wylanie Ducha św , który dopomoże zamienic w czyn każde Jego pragnienie zyczenie oczekiwanie .
      Prosiłam by przyjął to, co otoczyłm miłościa i wolą odcięłam od szatana .
      By Jego było na zawsze już .
      By w tym budował Królestwo Miłości .
      By zechciał w tym budować to co chce aby zbudowanym było w materii.
      Jego Woli oddałam i podporządkowałam wszystko i wszystkich których otoczyłam miłoscią .
      By człowiek żyjący wsród świata w Jego dzziałaniu mógł budować to, co chce Bóg Ojciec aby zbudowanym było .
      Prosiłam by przejął cała kontrolę nad człowiekiem i swiatem .
      By zakończona była ingerencja szatana w sprawy człowiek i świataa .
      Bo człowiek gospodarz w materi mówi szataanowi,NIE,
      nie możesz tu przebywac i działac ,
      idz do piekła .
      W wymiarze człowieka ma panować i królować Jezus Chrystus Król .

  6. gwiazdka said

    Pan Jezus jeszcze w grobie a caritas już od rana świętuje z biednymi – bardzo pouczające w jakim kierunku to idzie, chyba w kierunku konsumpcji o zgrozo….)

  7. Apostolat said

    „Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy /tak/ płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: Niewiasto, czemu płaczesz? Odpowiedziała im: Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu. Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: Widziałam Pana i to mi powiedział. (J 20,1.11-18)”

    https://gloria.tv/video/NJ3tvWrjDgDg2ix7UjxyaD37o

    O.Bogusław Paleczny – Ballada o Św.Marii Magdalenie.

    1. Czy pamiętasz tamten wieczór Magdaleno
    Gdy za stołem usiadł Jezus ,Magdaleno,
    Łzy spłynęły z twoich oczu ,sercem targał smutek żal,
    Woń olejku ,twoje włosy ,Jego wzrok,
    Zawierzyłaś Jego Słowu ,On ci nowe życie dał,
    I przebaczył, miłowałaś Go

    Ref .Poszłaś za Nim drogą Magdaleno
    Żyłaś Jego Słowem – Magdaleno,
    Dobro czyni ,byłaś przy Nim ,- Mario ,- Mario

    2. Gdy Go wiedli na Kalwarię – Magdaleno,
    Wraz z Maryją poszłaś za Nim – Magdaleno,
    A On zawisł hen wysoko ,w dół popłynął strumień krwi,
    Ty patrzyłaś , On umierał za swój lud,
    Nie wierzyłaś własnym oczom ,oto skonał Boski Mistrz,
    Słońce zaszło , serce przeszył chłód.

    Ref. Pomnij co powiedział – Magdaleno Śmierć w Nim władzy nie ma – Magdaleno, Bądź cierpliwa jeszcze chwila — Mario – Mario

    3. Dokąd biegniesz wczesnym rankiem – Magdaleno,
    Grób zamknięty ciężkim głazem – Magdaleno,
    Zamęczyli twego Pana , pogrążyli w śmierci mrok,
    Twój olejek nie przywrócił życia Mu,
    Twoja miłość pogrzebana ,czemu biegniesz wstrzymaj krok ,
    Aż tu nagle światłość , pusty grób.
    Co za radość w sercu Magdaleno znów przy tobie Jezus Magdaleno
    Z Martwych Powstał wieść radosna, – Mario, – Mario
    Co za radość w sercu Magdaleno znów przy tobie Jezus Magdaleno
    Słyszę mówisz – mój Rabbuni
    – Mario,- Mario…

  8. Apostolat said

    Ks. prof. Czesław S. Bartnik – Apolloniści i bachanci

    (…) Świat bachański dziś

    Oto świat dzisiejszy jest zalewany przez bachalizm, i to już nie nocą i z ukrycia, ale w biały dzień i z oficjalnym atakiem na cały porządek apolliński. Nie sposób powiedzieć tu wszystko. Wspomnijmy pokrótce o kilku zasadniczych syndromach.

    1. Wolność ku zniewoleniu. Niewątpliwie bachalizm płynie głównie z prądem dążenia do totalnej „wolności”. Tyle że jest to wolność oszukana, sromotna niewola ubrana w szaty i hasła wolności. Ma to być wolność od Boga, religii, etyki, prawa, prawdy absolutnej, od dobra, piękna, rozumu, mądrości, tradycji, miłości szlachetnej i od sensu. Totalna tendencja do wolności jest pokusą wieczną, kusi nią jednak sam diabeł aniołów, ludzi i świat. Owszem, wolność jest konieczną strukturą osoby, bez niej nie bylibyśmy ludźmi. Ale ta „wolność dla jednostki od wszystkiego” jest diabelską podróbką. Zwróćmy uwagę choćby tylko na niektóre zjawiska potoczne! Oto zakłamani politycy zazwyczaj „ofiarowują” wolność innym, ale tylko po to, by mogli ich sobie pozyskać i zniewolić. I tak młodzieży głosi się wolność od etyki seksualnej, nierobom wolność od cięższej pracy, kombinatorom wolność od kontroli, korupcjonistom – sądy przedawniające, zdrajcom ojczyzny tłumaczą „naukowo”, że dziś już ojczyzn nie ma, aborcjonistom tłumaczą „postępowo”, że zabita istota nie była człowiekiem, oszustów pocieszają, że dziś już prawdy nie ma, a przeżywającym wielkie grzechy wyjaśniają, że grzech to wymysł księży. Dlaczego tak wielu ludzi niby mądrych i wykształconych nie może zrozumieć, że nie ma wolności bez prawa, bez prawdy, bez miłości, bez sprawiedliwości, bez ciężkiej pracy i że potworny egoizm nie jest żadną wolnością, lecz najcięższą niewolą w szponach zła? …(więcej)

    http://www.katolickie.media.pl/polecane/publikacje-polecane/10735-ks-prof-czesaw-s-bartnik-apollonici-i-bachanci

  9. ... said

    W Jerozolimie doświadczono cudu. Z nieba zszedł Święty Ogień (VIDEO)

    Cud Świętego Ognia jest nazywany „największym ze wszystkich cudów chrześcijańskich”. Objawia się on co roku w Bazylice Świętego Grobu w Jerozolimie. Dziś także dokonał się on na oczach wielu prawosławnych wiernych w przeddzień Niedzieli Wielkanocnej.

    Od lat w Wielką Sobotę wiernym w jerozolimskiej bazylice objawia się, jak sądzą, boży cud. Polega on na tym, że po nabożeństwie w nadprzyrodzony sposób zapala się tam lampa w Grobie Pańskim. Jak twierdzą świadkowie, często towarzyszą temu odgłosy błyskawic i trzaskających płomieni. Poza tym twierdzą, że ogień ten przez pierwsze kilka minut po odpaleniu nie parzy.

    W tym roku cud dokonał się o godzinie 13:20 polskiego czasu. Na filmie opublikowanym przez obecnych tam wiernych widać skupienie na modlitwie, a potem wielką radość świadków. Płomień ten ma towarzyszyć nabożeństwom wielkanocnym na całym świecie, dzięki wysłanym do Jerozolimy delegacjom. Jedna z nich przywiezie go także do Polski już po raz ósmy.

    http://pikio.pl/w-jerozolimie-doswiadczono-cudu-z-nieba-zszedl-swiety-ogien-video/

  10. Babcia cioteczna said

  11. ... said

    Szaleniec z Korei pokazał nowe rakiety. Eksperci: „Kim może rozważać opcję samobójczą” [VIDEO]

    Po sobotniej paradzie wojskowej z okazji Dnia Słońca – urodzin założyciela komunistycznej Korei, Kim Ir Sena, eksperci są zgodni. Dyktator Kim Dzong Un pokazał o wiele więcej ofensywnych broni, niż kiedykolwiek wcześniej. W tym dwie nowe rakiety balistyczne o zasięgu międzykontynentalnym. To wyraźny sygnał dla Stanów Zjednoczonych, których flota patroluje morze za wodami terytorialnymi Korei.

    Kim Dzong Un nie odważył się na razie przeprowadzić testu nuklearnego w specjalnym tunelu, czego groźby pojawiały się w ostatnich dniach. Byłby to już szósty test bomby jądrowej w historii Korei Północnej i trzeci w ciągu ostatnich dwóch lat. Zamiast tego jednak na defiladzie w Pjongjangu pojawiły się dwa nowe typy rakiet balistycznych, co do których eksperci mają pewność, że są one w stanie przenosić ładunki jądrowe na odległość kilku tysięcy kilometrów. Było też wiele buńczucznych wypowiedzi północnokoreańskich oficjeli, brzmiących jak jawne groźby pod adresem Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej i Japonii.

    http://wolnosc24.pl/2017/04/15/szaleniec-z-korei-pokazal-nowe-rakiety-kim-moze-rozwazac-opcje-samobojcza-video/

    • krystynka said

      dzieci głodują, a nawet umierają z głodu…a tu pokaz szatańskich rakiet…bezsens

      w Korei nawet filmować nie wolno…bez pozwolenia, aby świat nie zobaczył tragizm ludzi…
      .

      • Józef Piotr said

        A w Rosji po Rewolucji tak samo zarządzali żydzi

        „dzieci głodują, a nawet umierają z głodu…
        w Korei nawet filmować nie wolno…bez pozwolenia, aby świat nie zobaczył tragizm ludzi…
        Korei = rosja po 1917

        • krystynka said

          wczoraj rozmawiałam z radnym z Pis-u i też porównał, że za PO=PSL to nasze dzieci głodowały jak w…Korei, sam mówił, że zna rodziny, które przymierały głodem i było dla nich upokarzające żebrać po …100 zł, najwazniejsza potrzeba Polski jest zaspokojona ludzie jedzą do syta, dzieci nie głodują, a nawet odbudowują sie rodziny, dzieci wracają z domów dziecka, mniej rodzin u nas wyjezdza za granicę….a Kodowcy rzucaja w nas inwektywami za to , że ludzie zaczeli zyć godnie….na koniec mówi, wiesz po prostu PO-PSL chcieli nas zagłodzić, zagłodzić Polaków….też jest wsciekły, ze tu u nas pozamykali zakłady produkcyjne, …..wiesz to ostatni gwizdek aby z tonącego statku ludzi wsadzić do szalup…o Misiewiczu tez sobie porozmawialismy, na koniec skwitował, nie każdy Pisowiec jest Pisowcem, przecież wiesz o tym doskonale dobrze…

      • Un będzie budował rurociąg tyle różnych rur przewozi,a ilu robotników pokazał do pracy.Tylko dlaczego un im salutuje.

        • przeklejka said

          Skoro Kim i jego banda produkuje tylko propagandę
          to skąd kasiora na dwumilionową uzbrojoną po zęby armię
          i kto mu buduje i finansuje w Korei Północnej takie obiekty jak np ten
          niedawno z resztą otwarte



        • krystynka said

          Przeklejko Kim jest ,,bardzo oszczędny,, więc ma kase na takie luksusy….

        • cox21 said

          @Przeklejka- Dynastię Kimów od początku sponsorują Chińczycy.

  12. ... said

    Trump podpisał ustawę uderzającą w aborcję

    Prezydent USA Donald Trump podpisał uchwaloną przez Senat ustawę, która pozwala poszczególnym stanom nie finansować z publicznych funduszy szpitali, w których przeprowadza się aborcję. Środki te mogą być przeznaczane na placówki zajmujące się całościową opieką zdrowotną nad kobietami i dziećmi.

    Decyzja Trumpa znosi dotychczas obowiązujące prawo, które zabraniało sprzeciwu wobec finansowania szpitali wykonujących aborcję. Tym samym nowa ustawa unieważnia decyzję Baracka Obamy, który podjął ją 18 stycznia na dwa dni przed zakończeniem kadencji prezydenckiej. Było to pociągnięcie sprzyjające finansowaniu klinik aborcyjnych.

    „Kongres dobrze zrobił, odwracając taką bardzo złą politykę publiczną i przywracając stanom możliwość zatrzymania strumienia dolarów płynącego z naszych podatków na tę aborcyjną korporację” – powiedział kard. Timothy Dolan, który stoi na czele komisji episkopatu ds. działalności pro-life.

    https://parezja.pl/trump-podpisal-ustawe-uderzajaca-aborcje/

  13. ... said

    Portret naszego papieża Benedykta

    I zagadka dla naszych P.T. Czytelników:

    Gdzie zrobiono to zdjęcie?

    Nagroda – niespodzianka czeka.

    http://breviarium.blogspot.com/2017/04/portret-naszego-papieza-benedykta.html

    • Babcia cioteczna said

      To nie jest zdjęcie.

    • Babcia cioteczna said

      Benedykt XVI obchodzi urodziny.W niedzielę wielkanocną przypadają 90-te urodziny Papieża Seniora. Benedykt XVI będzie je przeżywał w obecności swego starszego brata Georga i jest to dla niego najważniejszy prezent – przyznał jego osobisty sekretarz abp Georg Gänswein. W poniedziałek przewidziane są niewielkie uroczystości w stylu bawarskim, oczywiście na miarę sił 90-letniego człowieka.

  14. ... said

    Show Franciszka w Wielki czwartek.

    http://novusordowatch.org/2017/04/francis-show-holy-thursday-edition/

  15. Babcia cioteczna said

    Sokółka: świątynia cudu eucharystycznego ustanowiona sanktuarium

    W Uroczystość Zwiastowania Pańskiego 25 marca 2017 w kościele św. Antoniego Padewskiego w Sokółce, w którym miało miejsce niezwykłe wydarzenie eucharystyczne, zostanie odczytany dekret ks. abp Edwarda Ozorowskiego, Metropolity Białostockiego, którym ustanawia on tę świątynię – sanktuarium.

    • Babcia cioteczna said

      Serce w agonii- cud eucharystyczny w Sokółce.

      Uzdrawia ze śmiertelnych chorób, leczy dawne rany, a nawet powoduje, że do ludzkich serc powraca miłość – hostia z kościoła św. Antoniego w Sokółce działa cuda. O jej zbawiennym działaniu piszą do proboszcza ludzie, którzy doznali łaski. Ksiądz Stanisław Gniedziejko otrzymał już ok. 100 listów – świadectw cudu.

  16. Babcia cioteczna said

    Xavier przyszedł i wyszedł może dosięgnie go opamiętanie .

  17. ... said

    Abramowicz: Zarobki Polaków wzrosną o 25-30 proc.

    W przyszłym tygodniu zostanie zaprezentowany projekt, który obniży pozapłacowe koszty pracy i podniesie zarobki Polaków o 25-30 proc. – zapowiedział PAP przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego Adam Abramowicz (PiS).

    Abramowicz przypomniał, że rząd zadeklarował, iż chce, aby poziom zarobków Polaków szybko zbliżył się do poziomu zarobków w Europie Zachodniej przy jednoczesnym uproszczeniu systemu podatkowego. Poseł wyjaśnił, że w przyszłym tygodniu kierowany przez niego z wraz z Koalicją „Polacy na rzecz sprawiedliwych podatków” zaprezentuje projekt zmian, które wychodzą naprzeciw tym celom.

    Abramowicz powiedział, że dziś pozapłacowe koszty pracy są bardzo wysokie, wynoszą ponad 60 proc. „My proponujemy obniżenie tych kosztów do 25-30 proc. Różnica zostanie w kieszeni pracownika (…), koszty dla pracodawcy pozostaną na takim samym poziomie jak obecnie (…). To będą podwyżki dość znaczące. Ktoś, kto zarabia dziś na rękę np. 3 tys. zł po zmianach otrzymałby 3 tys. 750 zł” – poinformował poseł. Dodał, że taki system byłby dużo prostszy niż obecny, bowiem dziś pracodawcy płacą składki z ośmiu różnych tytułów, składają trzy przelewy do ZUS i przelew do urzędu skarbowego.

    „Tu zasada byłaby prosta – firma płaciłaby jeden podatek w wysokości 25 proc. od całego funduszu płac, co wiązałoby się z wykonaniem obowiązków podatkowych za pracowników wobec państwa” – powiedział. Dodał, że zapowiadane propozycje przewidują, że umowy zlecenia i umowy o dzieło byłyby podobnie opodatkowane.

    Poseł przyznał, że zmiana wiązałaby się z ubytkiem dochodów państwa, dlatego też planowane są regulacje, które zbilansują system. „Po drugiej stronie równania proponujemy zreformowanie podatku dochodowego. Dziś z CIT budżet otrzymuje ok. 30 mld zł, co jest bardzo niską kwotą patrząc na obroty firm. Są korporacje, które w Polsce nie płacą latami podatku, głównie zagraniczne, ale także krajowe (…). My proponujemy prosty, powszechny, uczciwy podatek – jeden dla wszystkich” – powiedział.

    http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/1035380,abramowicz-pokazemy-projekt-ktory-istotnie-podniesie-zarobki-polakow.html

    • Babcia cioteczna said

      3. PAMIĘTAJ, ABYŚ DZIEŃ ŚWIĘTY ŚWIĘCIŁ.

      2185: W niedzielę oraz w inne dni świąteczne nakazane wierni powinni powstrzymać się od wykonywania prac lub zajęć, które przeszkadzają oddawaniu czci należnej Bogu, przeżywaniu radości właściwej dniowi Pańskiemu, pełnieniu uczynków miłosierdzia i koniecznemu odpoczynkowi duchowemu i fizycznemu. Obowiązki rodzinne lub ważne zadania społeczne stanowią słuszne usprawiedliwienie niewypełnienia nakazu odpoczynku niedzielnego. Wierni powinni jednak czuwać, by uzasadnione powody nie doprowadziły do nawyków niekorzystnych dla czci Boga, życia rodzinnego oraz zdrowia.

  18. przeklejka said

    Żyjemy w matriksie
    czyli o polskiej rzeczywistości
    dr Jan Przybył

  19. Pierwszy Brzask…i zmartwychwstał Pan nasz…

    • Maria Valtorta
      2. ŚWIT WIELKIEJ NOCY. LAMENT. MODLITWA MARYI
      Napisane 21 lutego 1944 r. A, 1952-1962
      http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-07-002.htm
      Maryja, teraz gdy jest sama, powraca do modlitwy. Klęka przy welonie Weroniki, rozciągniętym wzdłuż półki, przytrzymywanym przez gwoździe i pogrzebowe płótno. Modli się i mówi do Swego Syna. Jest nadal w bezustannej udręce, niespokojna, choć miesza się z nią nadzieja:
      «Jezu! Jezu! Jeszcze nie wracasz? Twoja biedna Mama nie wytrzymuje już świadomości, że jesteś tam, martwy. Mówiłeś o tym, lecz nikt Cię nie pojął. Ale Ja Cię zrozumiałam! „Zburzcie Świątynię Boga, a Ja w trzech dniach ją odbuduję”. To jest początek trzeciego dnia. O! Mój Jezu! Nie czekaj, aż się skończy, aby wrócić do życia, do Twojej Mamy. Ona musi Cię ujrzeć żywego, żeby nie umrzeć na wspomnienie Twojej śmierci. Musi Cię ujrzeć pięknego, zdrowego, zwycięskiego, żeby nie umrzeć na wspomnienie stanu, w jakim Cię pozostawiła!
      O! Ojcze! Ojcze! Zwróć Mi Mojego Syna! Niech Go ujrzę na nowo jako Człowieka, a nie – martwą istotę; jako Króla, a nie – skazańca. Wiem, że potem wróci do Ciebie, do Nieba. Ale ujrzę Go uzdrowionego z tylu boleści. Zobaczę Go silnego po takiej niemocy. Ujrzę Go zwycięskiego po tylu zmaganiach. Zobaczę Go jako Boga po udręczeniu dla ludzi Jego ludzkiej natury. I będę szczęśliwa, chociaż utracę Jego bliskość. Będę wiedziała, że jest z Tobą, Ojcze Święty. Będę wiedziała, że na zawsze jest poza Boleścią. Teraz jednak nie mogę, nie mogę zapomnieć, że jest w grobie, że Go zabiło tak wiele zadanych Mu cierpień, że On, Mój Syn – Bóg, dzieli ludzki los w ciemnościach grobu… On, Twój Żyjący.
      Ojcze! Ojcze! Wysłuchaj Twą służebnicę! Z powodu tego: „tak”… Nigdy o nic Cię nie prosiłam za to, że byłam posłuszna Twoim zamysłom. To była Twoja Wola, a Twoja Wola była Moją. Niczego nie powinnam wymagać w zamian za to, że ofiarowałam Moją wolę Tobie, Ojcze Święty. Ale teraz… ale teraz, dla tego „tak”, które powiedziałam zwiastującemu Aniołowi, o Ojcze, wysłuchaj Mnie!
      Jego nie dosięga już męka, gdyż wszystko wypełnił trzygodzinną agonią, po porannych udrękach. Ja jednak trwam od trzech dni w agonii. Ty widzisz Moje serce i słyszysz jego bicie… Nasz Jezus powiedział, że ptak nie zgubi pióra, byś Ty o tym nie wiedział, że kwiat nie zwiędnie na polu, byś Ty nie pocieszył jego agonii słońcem i rosą… O, Ojcze, umieram od tej boleści! Obejdź się ze Mną tak jak z wróblem, którego okrywasz nowym upierzeniem, i jak z kwiatem, który ogrzewasz i zraszasz w Swej litości. Umieram, wyczerpana cierpieniem. Nie mam już krwi w żyłach. Niegdyś stała się ona samym mlekiem dla nakarmienia Syna Twojego i Mojego. Teraz stała się cała łzami, bo nie mam już Syna. Zabili Mi Go, zabili, Ojcze, i Ty wiesz, w jaki sposób!

      • Jestem niczym, ale coś z Mego Syna jest we Mnie, a Moja miłość niweczy i usuwa Moją niedoskonałość. Dzięki temu staję się użyteczna dla sprawy Twego Syna, dla Jego Kościoła, który nigdy nie znajdzie pokoju i musi głęboko zapuścić korzenie, aby go nie wyrwały zawieruchy. Będę Tą, która się o niego troszczy. Jak pilny ogrodnik będę czuwać, żeby wzrastał, silny i prawy od początku. Potem nie będę się przejmować Moją śmierci. Ale nie mogę już żyć dłużej bez Jezusa…

        O! Ojcze, który dla dobra ludzi opuściłeś Syna, lecz potem Go umocniłeś – bo z pewnością przyjąłeś Go na Swoje łono – nie pozostawiaj Mnie dłużej w opuszczeniu. Znoszę to i składam w ofierze dla dobra ludzi. Ale teraz pociesz Mnie, Ojcze. Ojcze, litości! Litości, Synu Mój! Litości, Boski Duchu! Wspomnij na Swą Dziewicę!»

        Maryja upadła na ziemię. Zdaje się modlić samym tym gestem i sercem. To biedna przybita Istota. Wygląda jak martwy z pragnienia kwiat, o którym mówiła. Nie zauważa nawet krótkiego, lecz gwałtownego wstrząsu, trzęsienia ziemi, które wywołuje krzyk i ucieczkę gospodarza i gospodyni domu.

    • 3. ZMARTWYCHWSTANIE
      Napisane 1 kwietnia 1945. A, 11848-11860
      W ogrodzie wszystko jest ciche i błyszczy od rosy. Ponad nim niebo usiane gwiazdami – które przez całą noc czuwały nad światem – staje się coraz bardziej szafirowe, odkąd porzuciło swój granatowoczarny kolor. Jutrzenka ogarnia od wschodu do zachodu te jeszcze ciemne okolice, jak robi to morze podczas przypływu, kiedy zbliża się coraz bardziej, aby wreszcie zalać ciemny brzeg i zastąpić czernią szarość wilgotnego piasku, a skały zalać lazurem morskiej wody.

      Jakaś gwiazdka nie chce jeszcze zgasnąć. Swą mleczną bielą z odcieniami szarości – jaką mają liście zaspanych oliwek wieńczących pobliskie wzgórze – spogląda, coraz słabsza, na falę jasnozielonego światła porannej zorzy. A później [gwiazda ta] tonie, ogarnięta falą brzasku jak ziemia zalewana wodą. A potem jeszcze o jedną mniej… I jeszcze o jedną mniej… i [gaśnie] jeszcze jedna… potem inna… Niebo traci swe skupiska gwiazd i tylko tam w dali, na zachodzie, zostają trzy, następnie dwie, a potem – jedna. Patrzą na ten codzienny cud, jakim jest wstający świt.

      Kiedy różowe pasmo znaczy linię na turkusowym jedwabiu wschodniego nieba, tchnienie wiatru – muskając liście i trawy – mówi: „Przebudźcie się. Nadszedł dzień.” Budzi jednak tylko trawy i liście, które drżą diamentami rosy i – z powodu spadających kropli – wydają delikatny szum, [podobny do] brzmienia harfy.

      Ptaki nie budzą się jeszcze ani w bujnych gałęziach wielkiego cyprysu, który zdaje się górować jak pan w swym królestwie, ani w splątanym gąszczu wawrzynowego żywopłotu, chroniącego je przed północnym wiatrem.

      [Por. Mt 27,62-66] Strażnicy – znudzeni, przemarznięci, drzemiący w różnych pozach – czuwają przy Grobie. Kamienne zamknięcie zostało wzmocnione na brzegach grubą warstwą wapna, jakby dla wykonania przypory. Na matowej bieli wyróżniają się podobne do dużych rozet pieczęcie Świątyni, wykonane z czerwonego wosku, odbite bezpośrednio na świeżym wapnie.

      Strażnicy musieli palić w nocy ogień, bo widać popiół, a na ziemi [leżą] jeszcze nie dopalone głownie. Chyba grali i jedli, bo na ziemi znajdują się jeszcze rozrzucone resztki jedzenia oraz oczyszczone kostki. Z pewnością służyły do jakiejś gry. Są podobne do naszego domina lub do [kostek używanych] w dziecięcej halmie. Grali na prymitywnej szachownicy nakreślonej na ścieżce. Potem porzucili wszystko, szukając bardziej lub mniej wygodnych pozycji, aby zasnąć lub aby czuwać.

      Nie ma jeszcze ani jednego promienia słońca. Na niebie, od strony wschodu, jest teraz całkiem zaróżowiony obszar. Coraz bardziej powiększa się on na pogodnym nieboskłonie. I ukazuje się jaśniejący meteor, przybywający z nieznanych głębin. To spadająca kula ognia, której blasku nie można znieść. Za nim – błyszcząca smuga, która być może jest tylko odblaskiem jego wspaniałości na naszej siatkówce. Z ogromną szybkością zstępuje na ziemię. Rozsiewa światło tak intensywne, tak nadzwyczajne, tak przerażające w swym pięknie, że różowy blask jutrzenki znika, pokonany tą rozżarzoną bielą.

      Strażnicy podnoszą głowy, zdziwieni, gdyż wraz ze światłem dochodzi też grzmot, potężny, harmonijny, podniosły, napełniający sobą całe Stworzenie. Przychodzi z rajskich przestworzy. To „alleluja”, anielska chwała, która towarzyszy duchowi Chrystusa powracającemu w Swym chwalebnym Ciele.

      Meteor spada na zamknięcie Grobu, które niczemu nie służy: odrywa je i odrzuca. Hałas napawa lękiem strażników, postawionych dla pilnowania Pana Wszechświata. Duch Pana wywołuje Swym powrotem na ziemię nowe trzęsienie ziemi, podobnie jak to uczynił, kiedy odchodził ze świata. Wdziera się w mrok Grobu, oświetla go swą nieopisaną Światłością i zastyga w nieruchomym powietrzu. Duch wstępuje ponownie w Ciało, które nie porusza się pod pogrzebowymi płótnami.

      Wszystko to trwa mniej niż minutę, ułamek minuty… Tak szybkie było ukazanie się, zstąpienie, wniknięcie i zniknięcie Boskiego Światła…

      „Chcę” Boskiego ducha, [wypowiedziane] do Jego zimnego Ciała, jest bezdźwięczne. Mówi to Jego Istota do nieruchomej Materii. Ucho ludzkie nie słyszy żadnego dźwięku. Ciało otrzymuje nakaz i jest posłuszne, wydając głębokie westchnienie…

      Nic więcej przez kilka minut.

      http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-07-003.htm

    • 3. ZMARTWYCHWSTANIE

      Napisane 1 kwietnia 1945. A, 11848-11860
      http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-07-003.htm

  20. Babcia cioteczna said

  21. Babcia cioteczna said

  22. Babcia cioteczna said


  23. W tym roku 2017 mamy 100-lecie Fatimy, oraz wiele inny rocznic.
    W dniu 17-tym Noe wszedł do arki i Bóg zesłał potop…Rdz 7,11

    Patrząc co się dzieje na świecie możemy słusznie się obawiać iz to może być rok przełomowy.
    Pamiętajmy o mocy modlitwy i pokuty.
    „Jest w rzeczywistości przerażającą tajemnica prawda, że zbawienie wielu zależy od modlitwy dobrowolnej pokuty członków Ciała Mistycznego”. Pius XII
    „Zapomnieliście, że przez modlitwy Różańcowe i post możecie uchronić sie od wojen, a nawet zawiesić prawa przyrody”
    Słowa Matki Bożej z Medjugorje
    „Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego” JK 5,16

    „Gorące modlitwy Maryi przyspieszyły o pewien czas Moje Zmartwychwstanie”
    Maria Valtorta Napisane 21 lutego 1944 r. A, 1969-1987

    Powiedziałem: „Syn Człowieczy zostanie zabity, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie” [por. Mt 16,21; 17,23 . Umarłem w piątek o [godzinie] trzeciej po południu. Czy policzycie dni, czy policzycie godziny, to nie świt Niedzieli miał ujrzeć Mnie, jak zmartwychwstaję. Co do godzin to – odkąd Moje Ciało pozostawało bez życia – upłynęło ich tylko trzydzieści osiem, zamiast siedemdziesięciu dwóch. Co do dni, żeby można było powiedzieć, iż byłem trzy dni w grobie, powinienem w nim pozostać co najmniej do wieczora trzeciego dnia.

    To Maryja przyspieszyła cud. Jak Swą modlitwą otwarła Niebiosa, by – z wyprzedzeniem kilku lat przed wyznaczonym czasem – dać światu jego Zbawienie, tak też teraz uzyskuje przyspieszenie o kilka godzin, by otrzymać pociechę dla Swego konającego serca.

    I Ja, przy pierwszym [brzasku] jutrzenki, trzeciego dnia, zstąpiłem jak słońce i Moim oślepiającym blaskiem skruszyłem ludzkie pieczęcie, tak nieużyteczne wobec potęgi Boga. Z Mojej mocy uczyniłem dźwignię do wywrócenia daremnie strzeżonego kamienia. Z Mojego zjawienia się uczyniłem grom, który powalił na ziemię strażników. Postawiono ich – po trzykroć niepotrzebnie – na straży Umarłego, który był Życiem i któremu żadna siła ludzka nie mogła przeszkodzić nim być.

    Mój duch, o wiele potężniejszy niż wasz prąd elektryczny, wszedł jak Ognisty miecz Boży, ogrzewając zimne zwłoki Mego martwego Ciała, i Duch Boży tchnął życie w nowego Adama, mówiąc do Siebie samego: „Żyj! Ja tego chcę”.

    http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-07-006.htm

  24. Kolejny CUD EUCHARYSTYCZNY! Dochodzenie już zostało wszczęte, sprawdź gdzie!
    Domniemany cud eucharystyczny wydarzył się w Wielki Wtorek. Na miejsce przyjechał ordynariusz i osobiście zabezpieczył Hostię.
    We wtorek, na wystawionej do adoracji Hostii w monstrancji, pojawiła się czerwona plama. Było to w diecezji Rafael w Argentynie. Adoracja była przeprowadzana w ośrodku rehabilitacyjnym dla uzależnionej młodzieży.
    Kościół przewiduje ustaloną procedurę rozeznania, czy mamy do czynienia z cudem. W tym celu poinformowano bp Luisa Fernándeza, ordynariusze miejsca. Osobiście przybył na miejsce zdarzenia i zabezpieczył Hostię.
    wiecej:
    http://malydziennik.pl/kolejny-cud-eucharystyczny-dochodzenie-juz-zostalo-wszczete-sprawdz-gdzie,4179.html

  25. Oto dowody na zmartwychwstanie Pana Jezusa. KAŻDY człowiek inteligentny musi to przyjąć!
    Relacje mówiące o Zmartwychwstaniu Jezusa, które są w Ewangeliach oraz w listach św. Pawła, wzajemnie się uzupełniają i nie są ze sobą sprzeczne. W oparciu o te opisy otrzymujemy wiarygodny przekaz prawdy o Zmartwychwstaniu Chrystusa i Jego spotkaniach z apostołami i uczniami – pisał ks. Mieczysław Piotrowski TChr w magazynie „Miłujcie się!”.
    całość:
    http://malydziennik.pl/oto-dowody-na-zmartwychwstanie-pana-jezusa-kazdy-czlowiek-inteligentny-musi-to-przyjac,4205.html

  26. Antonio Socci: Jaki jest pontyfikat Franciszka?
    Recenzja najnowszej książki Antonio Socci „La Profezia Finale” („Finałowe proroctwo”)
    Christopher A Ferrara
    „Przerażająca odpowiedzialność przed Bogiem”
    Tytuł listu otwartego – „Przerażająca odpowiedzialność przed Bogiem” – nadaje ton zjadliwemu oskarżeniu całego pontyfikatu, który, właśnie z powodu jego wrogości do Tradycji, cieszy się „nieznośnym ogólnym podziwem mediów, a przede wszystkim laicystów i wrogów Chrystusa, którzy propagują prawdziwy kult osobowości” (s. 92).
    Franciszek, mówi Socci, promuje błąd „czystego” chrześcijaństwa (cytując Andreasa Hoffera), „rodzaj ‚superchrześcijaństwa, co ma oznaczać, że „jest dużo lepsze od samego Jezusa Chrystusa”, bo uważa, że „nie wystarcza już miłować grzesznika… Trzeba nawet kochać grzech” (s. 98). Nie bez powodu ironicznie zatytułowany „Synod o rodzinie” szeroko degradowano jako „Sin-Nod” i „Synod przeciwko rodzinie”.
    W sumie, Socci twierdzi, Franciszek zaangażował się w „unieważnienie ekstremalnego wroga i fabrykację wewnętrznego wroga” – nie modernistów, a obrońców Wiary w całej integralności, z których Franciszek zwyczajowo szydzi i kpi jako z „rygorystów i fundamentalistów” (s. 99).
    CAŁOŚĆ:
    http://www.piens.pl/antonio-socci-finalowe-proroctwo/

    • W kazdym razie Socci, choć nieporuszony tą osobistą uwagą papieża, nie wycofał się ani o krok ze swoich oskarżeń. W najnowszym felietonie lamentuje z powodu ogromnych szkód wywoływanych przez „nowy ‚Kościół’ Bergoglio” „Kościołowi wszechczasów”, grożący tym iż stanie się „bardziej niszczący niż Luter”.
      Na koniec trzeba zapytać: Gdzie są prałaci, którzy, niewątpliwie widzący to co widzi Socci, niech wyjdą przed szereg by stanąć z nim – i z zaniepokojonymi świeckimi na całym świecie – w proteście wobec gwałtownej fali „bergolianizmu”, zjawiska zupełnie innego od czegokolwiek występującego w rocznikach papiestwa.
      Czy znasz język włoski czy nie, kup tę książkę. Staniesz się posiadaczem kawałka historii. I niech Pan Bóg błogosławi i chroni jej odważnego autora.
      Źródło: http://www.cfnews.org/…/socci_indictmen…

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: