Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Orędzie dla Mirjany z 2 lipca 2017 roku

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 lipca 2017

Drogie dzieci,
dziękuję wam, że odpowiadacie na moje wezwania i że gromadzicie się tutaj wokół mnie, waszej matki niebieskiej. Wiem, że myślicie o mnie z miłością i nadzieją, ja także odczuwam miłość do was wszystkich, tak jak odczuwa ją mój przemiły Syn, który w swojej miłosiernej miłości zawsze i na nowo wysyła mnie do was, On, który był człowiekiem, który był i jest Bogiem, jeden i trójjedyny, On, który dla was cierpiał na duszy i ciele, On, który stał się chlebem, aby karmić wasze dusze i w taki sposób je zbawiać. Moje dzieci, uczę was jak być godnymi Jego miłości, byście swoje myśli kierowali ku Niemu, byście żyli moim Synem. Apostołowie mojej miłości, otulam was moim płaszczem, ponieważ jako matka pragnę was chronić. Proszę was módlcie się za cały świat. Moje serce cierpi, grzechy się mnożą, są zbyt liczne, ale z pomocą was, którzy jesteście pokorni, skromni i wypełnieni miłością, skryci i święci, moje serce zwycięży. Miłujcie mojego Syna ponad wszystko i cały świat przez Niego. Nigdy nie zapominajcie, że każdy wasz brat nosi w sobie coś cennego, duszę. Dlatego moje dzieci miłujcie wszystkich tych, którzy nie znają mojego Syna, aby dzięki modlitwie i miłości, która pochodzi z modlitwy stali się lepsi, aby dobroć w nich mogła zwyciężyć, aby dusze się zbawiły i miały życie wieczne. Moi Apostołowie, moje dzieci, mój Syn powiedział wam, abyście się wzajemnie miłowali. Niech to będzie zapisane w waszych sercach i modląc się spróbujcie żyć tą miłością.

Dziękuję wam.

A tutaj Jej Dzieci odpowiadają śpiewem dziś tuż po objawieniu

Reklamy

komentarzy 149 to “Orędzie dla Mirjany z 2 lipca 2017 roku”

  1. Józef Piotr said

    • przeklejka said

      Tak dokładnie o to chodziło

    • Józef Piotr said

      Tylko ilu pójdzie siedzieć a wśród nich V kolumna niemiecka w Polsce. ?
      Już dochodzą sygnały o przedawnieniach .
      Sejm natychmiast powinien to zakwalifikować jako zbrodnię przeciwko NARODOWI Polskiemu po to aby wybić przedawnienia z tych łbów.
      Nieśmiało ale między wierszami dochodziły informacje z Gdańska o problemie POLITYCZNYM GDAŃSKA
      Jest tym Fakt powołania po 50 latach od II WŚ tajnego podziemnego SENATU WOLNEGO MIASTA GDAŃSKA powracając do sytuacji z przed 1939 roku.
      Ten tajny senat funkcjonuje do teraz a nasze Władze nie robią nic aby to rozbić a towarzystwo pozamykać.
      W skład tego SENATU wchodzą osoby narodowości niemieckiej z których niektóre mieszkają na terytorium RFN
      Wiedząc o tym łatwiej zrozumieć STAWANIE okoniem wobec władz centralnych w Warszawie takich gnojków jak ADAMOWICZ , TUSKI , WAŁĘSY etc ….

      Ten tajny SENAT WMG powołuje się na ponoć ustalenia ALIANCKIE co do porządku powojennego w Europie na mocy których Wolne Miasto Gdańs zostało przekazane Polsce do administrowania na lat 50 .

      Rzutując to zagadnienie na całość sytuacji politycznej w POLSCE i aktywność totalnej opozycji ukierunkowanej na zwalczanie PiSu , i jego zwolenników widzimy całe masy agentów niemieckich uaktywnionych przez swoich mocodawców do walki totalnej.
      PO . PSL . N , KOD wspomagane przez funkcjonariuszy niemieckich będących na stanowiskach w UE robią robotę rozbijacką wbrew logice co moigłoby się zdawać spoglądając z boku.
      Tutaj idzie o prowokacje RZĄDU PiS do użycia siły po to aby została uruchomiona pomoc militarno policyjna z niemiec czy innych krajów zachodniej Europy.

      To wszystko było zaplanowane 25 czy 30 lat temu . Na to szły ogromne pieniądze . Z samych niemiec kilkadziesiąt milionów złotówek wysupłane w DM czy $ . Sam tylko Frasyniuk z Piniorem zajumali z tego te 80 mln złotych

      Były jeszcze finansowanie z tzw „demokratycznego świata i społeczności międzynarodowej” określone kwotą 232 mln $

      Tego nikt nie rozliczył . Zagospodarowali to ci co to przejęli władzę n/solidarnośćią .
      Wiedział o tym KISZCZAK I JARUZELSKI dlatego z powodu posiadania tych tajemnic nic im nie zrobiono.;

      Zresztą z większościa czołowych działaczy SOLIDARNOŚCI było to samo.

      Obserwują to wszystko doszedłem nie odosobnionego wniosku że co drugi krzykacz SOLIDARNÓSCI był wariatem i współpracownikiem ze służbami których było do 90 %

      Jakiś dowód na to to fakt mi znany : działacz czołowy z podkarpacia został wysłany przez Jaruzelskiego z paszportem w jedną stronę do USA . Dziwne jest to że rozmawiając z innymi co to do USA byli zesłani to większość była przytulona tam przez żydów POLSKICH

      Ale wracając do mojego bohatera z podkarpacia to teraz (2016) osiągnąwszy wiek emerytalny 65 lat powrócił do POLSKI i zamieszkał w swoim wybudowanym zdalnie przez te lata domku . Otóż co zrobił niezwłocznie i prawie natychmiast udał się do Powiatowego 50 tysięcznego miasta i wstrąpił do struktur KODu . W telewizji regionalnej widuje się go na czele demonstracji KODu organizowanych w całej POLSCE

      A dawni przyjaciele okrzyknęli go wariatem

  2. ... said

    Mapa Europy

  3. ... said

    JUŻ JEST! Hymn na Światowe Dni Młodzieży w Panamie jest już gotowy

    Niech Mi się stanie według słowa twego” – tak brzmi tytuł oficjalnego hymnu 34. ŚDM Panama 2019. Został zaprezentowany dziś przez organizatorów spotkania młodych w stolicy Panamy podczas 47. corocznego spotkania „Wieczerza Chleb i Wino”. Autorem tekstu i muzyki utworu jest Panamczyk Abdiel Jiménez. Hymn został wybrany spośród 56 propozycji!


    http://malydziennik.pl/juz-jest-hymn-na-swiatowe-dni-mlodziezy-w-panamie-jest-juz-gotowy,6187.html

  4. ... said

    Globalna islamska eksterminacja chrześcijan. Zobacz co muzułmanie będą robić z Europejczykami

    „Imigranci u bram. Kryzys uchodźczy i męczeństwo chrześcijan XXI w” to wydany staraniem wydawnictwa Biały Kruk wywiad rzeka z księdzem profesorem Waldemarem Cisło, dyrektorem sekcji polskiej Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Praca w której duchowny, nauczyciel akademicki i działacz społeczny przybliża czytelnikom historie obecności chrześcijan na Bliskim Wschodzie i to jak dziś są eksterminowani przez islamistów. Los mordowanych przez muzułmanów chrześcijan ewidentnie powinien być przestrogą dla Polaków przed przyjmowaniem do Polski islamskich imigrantów.

    Wywiad z księdzem profesorem Cisło rozpoczyna opis historii chrześcijan na Bliskim Wschodzie, prześladowań jakie ich dotykały do IV wieku, pojawienia się muzułmanów w VII wieku, represji ze strony islamu, historia kształtowania się państw na Bliskim Wschodzie i konfliktów między nimi do dnia dzisiejszego, sponsorowania przez państwa muzułmańskie międzynarodowego terroryzmu.

    Czytaj dalej:
    http://wolnosc24.pl/2017/07/04/globalna-islamska-eksterminacja-chrzescijan-zobacz-co-muzulmanie-beda-robic-z-europejczykami/

  5. ... said

    Ks. Natanek – Dzisiaj szatan rządzi władzami Watykanu

    Fragmenty kazania z dnia 02.07.2017 r. z cyklu „Macie wybór między Niebem a Piekłem”

    • CHRISTOphoros said

      Jeszcze nie tak dawno gdy inni już widzieli co się dzieje w Watykanie ks.Natanek ze względu na odpowiedzialność i posłuszeństwo szukał pozytywów.Dziś już nie ma złudzeń.Oby jak najwięcej osób a szczególnie księży dostało łaskę zobaczenia prawdy

  6. Józef Piotr said

    Co to znaczy, że iluś tam przeniewierczych , wyzutych z Polskośći i Chrześcijaństwa sukinkotów chce sprowadzić do Polski islamskie bandy?
    Od kiedy to jakiś Jaśkowiak czy Haja Gronkiewicz czyt Lubelski ŻUK mają prawo do podejmowania decyzji, jakie do nich nie należą?
    Do tej „orkiestry ” ZDRAJCOW dołącza się EPISKOPAT i dzieje się tak jak przed rozbiorami w schyłku I – ej RP
    Wówczas LUD WARSZAWY CZY WILNA powiesił złapanych zdrajców pomimo że byli Biskupamki

    Teraz mamy 11 prezydentów miast chce sprowadzić islamskich imigrantów, nie bacząc na skutki

    Mufti Nedal Abu Tabaq podczas wykładu w Muzułmańskim Centrum Kulturalno-Oświatowym w Poznaniu przedstawił wizję dla chrześcijan w świecie rządzonym w przyszłości przez muzułmanów. Islamski duchowny powiedział, że jeśli islam zwycięży, to wszyscy chrześcijanie (także ci w Polsce) będą płacić tzw. specjalną opłatę tzw. dżizję, żeby żyć. Będzie tylko jedna alternatywa. Albo płacisz, albo śmierć.

    Tymczasem 11 prezydentów miast chce sprowadzić do Polski islamskich imigrantów. Jak to się w praktyce kończy, mogą doświadczyć mieszkańcy zachodnich stolic, a zwłaszcza ci którzy mieszkają w strefach No-go (nie idź): brak bezpieczeństwa, narkotyki, przestępczość, terror islamskich gangów itd. Oto lista prezydentów miast gotowych narazić własnych mieszkańców na te nieprzyjemności:

    Tadeusz Truskolaski – Białystok
    Rafał Bruski – Bydgoszcz
    Paweł Adamowicz – Gdańsk
    Jacek Majchrowski – Kraków
    Krzysztof Żuk – Lublin
    Hanna Zdanowska – Łódź
    Jacek Jaśkowiak – Poznań
    Tadeusz Ferenc – Rzeszów
    Piotr Krzystek – Szczecin
    HGW – Warszawa
    Rafał Dutkiewicz – Wrocław.

    Nazwisko Marcina Krupy – prezydent Katowic także figuruje pod deklaracją, jednakże nie było jego podpisu, a sam publicznie zdystansował się od niej.

    http://serwis21.blogspot.se

    • przeklejka said

      11 prezydentów miast sprowadza nam zarazę i zagładę
      Oto są głowy zdrajców

  7. Józef Piotr said

    http://img.wiocha.pl/images/6/2/62f1b7cc6a80505e0c6234dda0e1c542.jpg?s=1499207285

  8. Leszek said

    To co teraz piszę, powinno być chyba napisane w dzień maryjny, w sobotę,1 lipca. Dlaczego? To za chwilę się wyjaśni. W rozmowie (wewnętrznej) Jahwe powiedział Mojżeszowi: «Kto dał człowiekowi usta? Kto czyni go niemym albo głuchym, widzącym albo niewidomym, czy nie Ja, Jahwe» (Wj 4,11).
    [Może w tym miejscu warto poczynić krotką uwagę co do sprawy wewnętrznego słyszenia Pana. Otóż ów dar słyszenia Pana miała również polska mistyczka, Anna, o czym, tak jest napisane w Rozmowach w cz.1 „Bożego Wychowania”:
    http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03.html
    … Anno słyszysz Mnie wyraźnie i wiesz, że to Ja mówię do ciebie. Jak to jest możliwe?
    – Nie wiem. Ojcze… Ale jak dusza działa przez ciało? Jak Twoje słowa do mnie mogą być zrozumiane przez mózg i zamienione na logiczne zdania?
    – To jest Mój dar dla ciebie. Jest to Moje działanie w tobie {por. pkt 959 „Dz-czka” św. S. Faustyny}. I nikt nigdy sam, choćby się starał całe życie, całą siłą woli i pracą nad sobą, nie usłyszy Mnie, jeżeli Ja nie zechcę.
    – A ja sądziłam, że Ty mówisz, Ojcze, do każdego i że każdy Cię usłyszy, jeśli uwierzy w to, że go kochasz i chcesz z nim mówić.
    – Do każdego człowieka przemawiam, ale różnymi słowami poprzez ludzi, moje Księgi (Pismo święte), wydarzenia, poprzez świadectwo życia Syna Mego, światło Ducha mojego, przez ludzkie błędy i doświadczenia. Każdemu też dałem kompas sumienia i tęsknotę za Mną, ukrytym w pięknie, prawdzie, dobroci i miłosierdziu…
    (z XVI ROZMOWY – Do każdego człowieka przemawiam, ale różnymi słowami; 14 II 1983 r.)
    … Anno. Nie widzisz Mnie oczyma ciała, ale słyszysz Mnie i rozumiesz oczyma duszy, bo w niej jest odbity obraz Mój… (z XVIII ROZMOWY… , 20.II. 1983r.)
    http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-05.html
    … Ojciec Kazimierz chciał wiedzieć…jak ja słyszę Pana (skoro nie słuchem).
    – Ojcu wytłumacz, że Ja mówię nie do ciała człowieka, a do tego, co w nim jest na podobieństwo Moje – do jego ducha, i tak mówię, jak jest to przydatne w planach Moich, jeśli człowiek chce współpracować ze Mną… (z LXXXVII ROZMOWY, 23–24 IV 1985 r.].
    Wracam do przerwanego tym wtrąceniem początku mojego wpisu. Doskonałą ilustracją słów z Księgi Wyjścia jest historia uzdrowienia przez Pana Jezusa niewidomego od urodzenia (od urodzenia – to ważne w kontekście tego o czym będzie za chwilę mowa) opisana w 9-ym rozdziale Ewangelii wg św. Jana, na początku, którego tak czytamy:
    1Jezus przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. 2 Uczniowie Jego zapytali Go: „Rabbi, kto zgrzeszył, że urodził się niewidomym – on czy jego rodzice?” 3 Jezus odpowiedział: „Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy/dzieła Boże.” (J 9,1-3; por. J 11,4).

    W czerwcowym tegorocznym n-rze miesięcznika „Egzorcysta” na str. 31-33 ukazał się bardzo interesujący artykuł dr Wincentego Łaszewskiego, mariologa zatyt. «Prastare objawienie w „Kręgu Fatimy” Casal de Santa Maria».
    Casal de Santa Maria to uboga wioska należąca od stuleci do fatimskiej parafii. W niej miało miejsce objawienie Matki Bożej w 1400r., wyprzedające w swym podobieństwie Objawienie z Fatimy w ponad 500 lat później.
    W tej wiosce żyła młoda głuchoniema od urodzenia dziewczyna (por Mk 7,32). I podobnie jak z owym niewidomym od urodzenia to, co w oczach ludzi było/zdało się być jakimś przekleństwem, a na pewno nieszczęściem, , to jednak z Boskiej perspektywy było – jak się później – okazało błogosławieństwem. Było niezrozumiałym wybraniem, w które wpisane było cierpienie.
    Owa głuchoniema dziewczyna była bardzo kochana przez swoich Rodziców, którzy by mogła być użyteczną uznali, że najlepszym zajęciem dla niej będzie wypasanie owiec na pobliskich łąkach, u podnóża majaczących na horyzoncie gór. Została/była więc pasterką, strażniczką stada i opiekunką małych jagniąt. To było jej zajęcie.
    I właśnie jej, głuchoniemej od urodzenia pasterce, gdy miała 16 lat, pewnego dnia ukazała się pośród krzaków pokrzywy Matka Boża, Piękna Pani, tak piękna, że – jak mówią stare zapisy – „słońce bladło przy Niej”. Uśmiechając się, przywołała dziewczynę gestem i zapytała ją, czy mogłaby wziąć sobie jedno z jagniąt, ale dziewczyna rozumiała i słyszała (por. Iz 35,5b), co Matka Boża do niej mówiła! Ta, która od urodzenia żyła w świecie milczenia, słyszała! Ale więcej! Ta, która była niema od urodzenia, która nigdy nie wypowiedziała żadnego słowa, przemówiła po raz pierwszy w życiu (por. Iz 35,6b), a jej słowa płynęły z jej ust jak mówią kroniki „z łatwością i urodą”.
    – Musiałabym otrzymać zgodę mojego ojca. W odpowiedzi Pani kiwa z aprobatą głową i mówi z uśmiechem: ‘Dobrze, będę czekać. Wróć do mnie”.
    Pasterka ruszyła biegiem do domu, wpadła zdyszana do kuchni, w której znajdował się jej ojciec i zaczęła opowiadać z przejęciem o niezwykłym widzeniu i o prośbie Pani o baranka, wyrzucając z siebie słowa tak, jakby mówienie było dla niej czymś oczywistym i naturalnym:
    – Tato, tam na wzgórzu, na łące jest piękna Pani. Prosi o jedno jagnię. O, pozwól mi jej dać najładniejszą małą owieczkę. Proszę, pozwól dać… Ona jest taka piękna i …
    A zdumiony ojciec stał jak skamieniały i słuchał wzruszony, a serce przepełniała wdzięczność za niespodziewany, nieoczekiwany cud, że jego córka słyszy i mówi.
    I Ją słyszałaś! I mówisz! Mówisz jak każdy inny! Mówisz i śpiewasz! Daj Jej jagnię… daj Jej wszystkie jagnięta… daj Jej wszystkie owce! Daj Jej wszystko cokolwiek sobie zażyczy!…
    Dziewczyna popędziła więc z powrotem na pastwisko, gdzie ukazała się jej Najświętsza Dziewica, zastępując ją w pracy: czuwając nad stadem owiec i jagniętami. Nie zapisano, czy Pani wzięła sobie jedno z nich, wiadomo tylko, że Pani z Nieba i dziewczyna z wioski rozmawiały jeszcze chwilę i że gdy Maryja mówiła, iż chce, by zbudowano tu na Jej cześć kaplicę, na miejsce objawienia dobiegł ojciec… Wtedy uśmiechnięta Madonna zniknęła.
    Pośród krzaków pokrzyw ojciec i jej córka znaleźli drewnianą figurkę Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus, której wcześniej tam nie było!
    O całym tym wydarzeniu i prośbie Matki Bożej dowiedzieli się wszyscy mieszkańcy wioski od mówiących na przemian przez ojca i dziewczynę, która przez tyle lat nigdy nie odezwała się do nich ani słowem (por. Ez 24,27 i 33,22; Mt 15,31 i Łk 11,14).
    Ogarnięci entuzjazmem złożyli ślub, że już o świcie następnego dnia rozpoczną budowę kaplicy, o która piękna Pani prosiła i że stanie ona w samym środku wsi, choć dziewczyna protestowała tłumacząc, że Matka Boża chciała kaplicy na wzgórzu, miejscu objawienia.
    Ale nie słuchali. Postawili na swoim. Jeszcze tego samego dnia przynieśli narzędzia, które złożyli w kuchni; rano mieli rozpocząć budowę.
    Ale w nocy nastąpił kolejny cud. Figura, która stała nad kominem, zniknęła, podobnie narzędzia. W kronikach można było przeczytać, że: „kradzież nie była możliwa”, dom był bowiem zamknięty, a narzędzi tyle, że „trzeba by było objuczyć nimi tuzin osłów”.
    Mieszkańcy wszczęli poszukiwania narzędzi i drewnianej figury.
    Dopiero po południu następnego dnia jedna z grup poszukujących figury i narzędzi znalazła je w krzakach pokrzyw w miejscu, w który poprzedniego dnia głuchoniema dziewczyna rozmawiała z Piękną Panią.
    Zrozumieli, że w tym właśnie miejscu ma stanąć kaplica na cześć Maryi.
    Zatem na miejscu, gdzie rosły pokrzywy, szybko zbudowano małą kaplicę, która została później zastąpiona przez świątynię, która stoi do dziś na miejscu objawienia. W 1801 r. papież Pius VII udzielił odpustu zupełnego tym wszystkim, którzy nawiedzą Sanktuarium w dniu 1 lipca, w święto Matki Bożej z Pokrzyw, inaczej z Ortiga.
    Pielgrzymi, nawiedzający Casal de Santa Maria modlą się tymi słowami:
    «Maryjo, jeśli chcesz wziąć jagnię ze swego stada, oto jestem najmniejszy(-ą) spośród innych. Chcę, byś Ty zaopiekowała się mną i prowadziła na pastwiska, które Ty znasz; tam, gdzie karmić się będę pokarmem dającym Zycie wieczne. Z Tobą będę bezpieczny(-a). Chcę móc powiedzieć: Jestem cały(-a) Twój/Twoja Maryjo!»

    Wydarzenia mające miejsce w Casal de Santa Maria, są zdaniem wielu zapowiedzią objawień Matki Bożej z 1917r. w Fatimie. Dlatego, że:
    • podobnie jak w Fatimie, Maryja prosi o zbudowanie małej kaplicy na Jej cześć; zastąpionej Sanktuarium,
    • młoda pasterka przypomina św. Franciszka Marto, o którym mówi się, że podczas objawień „był głuchy”: nie słyszał bowiem słów Anioła i Maryi,
    • nie od rzeczy jest wybór miejsca średniowiecznego objawienia. Otóż Matka Boża pojawia się wśród krzaków pokrzywy, które są tradycyjnym znakiem pokuty i umartwienia. Wśród przyjętych przez pastuszków fatimskich, którzy wśród podejmowanych umartwień (w intencji ratowania grzeszników) upodobali sobie biczowanie krzakami pokrzywy!
    Casal de Santa Maria przypomina główny temat Fatimy: konieczność pokuty! I tak się rzeczy mają.

  9. Halina K said

    Teraz widać już wyraźnie jak przebiega walka w świecie duchowym .
    Ukazują sie linie frontu .
    Wychodzą na wierzch ukryte pozycje i plany szatana .
    Ale i widać pozycje Chrystusa Króla .

    W zamyśle Boga w Trójcy św było, by walka rozstrzygająca , którą On przeprowadzi z szatanem , rozpoczęła sie w Narodzie Polskim .

    Od Narodu Polskiego wybranego ,chciał Bóg rozpoczac odzyskiwanie człowieka i świat, po tym jak naród żydowski odmówił współpracy z Nim .

    Więc najprościej przeanalizowac to co dzieje sie w świecie na tym przykładzie .

    Szatan przez swoje marionetki chciał zniewolic Naród Polski w każdy możliwy sposób .

    Jak zawsze Naród Polski jest niszczony i atakowany przez sąsiadów , którzy ulegają szatana manipulacji i chcą sie uwłaszczyć na tym co Polskie jest ..

    Na przestrzeni wieków cały czas atakują mordują .Fałszują historię i z wszystkich sił chcieliby przypisać Narodowi czyny, których nie popełnił .
    Chcieliby go poniżyć ,potępić ,
    tylko Naród Polski zawsze dokonuje czynów które wywyższają go .I trudno im znależć sposób by go w historii zmieszać z błotem .
    Bo z każdej takiej opresji Naród Polski wychodzi zwycięsko wspierany Bożym działaniem .A to wznosi go na wyzyny.

    Naród Polski jest zawsze atakowany przez wroga z zewnątrz i od wewnątrz .
    Kogo tylko szatan złapie do współpracy, jest on zawsze wykorzystywany do tego, by szkodzic Polsce i Polakom w każdy możliwy podstępny sposób .

    I cóż widzimy dzisiaj ?

    To samo .
    Ten sam scenariusz jest realizowany .

    Polska w podstępny sposób została zaatakowana przez sąsiada ze wschodu .
    Został zestrzelony samolot w Smoleńsku . Tragedia wielka .
    Cała prawda o tym incydencie jeszcze nie wyszła na wierzch .
    Ale po woli zrzuca Naród Polski to sowieckie jarzmo jakie narzucono mu po II wojnie swiatowej

    Teraz wychodzi na wierzch w jaki sposób sąsiad z zachodu na życzenie szatana uwłaszczał sie podstępem na tym co Polskie jest .I chciał przejąc cichaczem to co Polskie jest .
    I widać jak szaleje, żeby nie utracic swoich wpływów .

    Ujawniają sie ci ,którzy kolaborują i zdradzają Naród Polski za srebrniki .

    Jest jeszcze wewnętrzny ukryty wróg w postaci żydomasonerii ,która na życzenie piekła chce zadać Narodowi Polskiemu cios smiertelny , wbijając nóż w plecy .

    Ale Naród Polski Rozmodlony zjednoczony z Maryja Królowa i Chrystusem Królem wychodzi z tej szatańskiej podstępnej pułapki i tego szatańskiego zniewolenia drogą, która Oni wskazują .

    Gdyby dał sie Naród Polski odciąc od Maryji Królowej i Chrystusa Króla ,to teraz nie poradziłby sobie .
    Znalazłby sie w sytuacji takiej ,w jakiej był przed i w czasie II wojny swiatowej .
    A tak to wychodzi prowadzony przez Chrystusa Króla i Maryje Królową z tego szatańskiego potrzasku bez zniszczenia i przelanej krwi . Odpiera atak podstępu kłamstwa oszustwa zniewolenia szatańskiego .
    Naród Polski odzyskuje to, co chciano mu ukraśc , na czym sługusy szatana chcieli sie uwłaśzczyc . .Uwidacznia sie cała prawda bo rozjaśnia sie mrok zasłany nad człowiekiem i swiatem przez szatana .
    A więc na tej płaszczyżnie zwycięża prawda i sprawiedliwośc .
    A gdy zapanuje ,to stworzy dogodne warunki do wzrostu rozwoju Miłości do Boga .I nastaną dogodne warunki do budowy tego, co Bóg chce zbudować w materii ,tylko przeklęty szatan przeszkadzał Mu w tym. Bo chciał zbudowac piekło rekami czlowieka .

    Gdy zostanie pokonanym szatan , to wówczas człowiek z człowiekiem sie dogada i będzie pracował dla dobra wspólnego bez podstępu ,kłamstwa ,oszustwa, egoizmu ,pychy ,chciwości ,przemocy itd. Bez tych cech i wartości, które wprowadził w wymiar człowieka przeklęty szatan .

    I nastanie nowy czlowiek i nowy swiat spelniajacy pragnienia zyczenia oczekiwania Boga .

    • Halina K said

      Ale do tryumfu Boga nad szatanem potrzebne jest jeszcze to ,
      by czlowiek został wyprowadzony z błędu ,odnosnie funkcjonowania swiata duchowego .

      Powstaje teraz na internecie bardo dużo takich, którzy mówia odnośnie ich zrozumienia spraw duchowych .Mówia o odczuciach serca
      W bardzo wielu sprawach mówia błądnie .

      W przekazach z Nieba było mówione że będa fałszywi prorocy .
      Zastanawialismy sie kto nim może byc .
      Okazuje sie że są ci którzy sercem odbierają z swiata duchowego , ale nie maja powiązania z Prawdą zawarta w Kościele Chrystusowym przez Chrystusa Króla .

      Jedni mówią że jest reinkarnacja .
      No i cóz z tego że mają dobre pozytywne odczucia , skoro kwestionuja prawde Chrystusową która mówi że nie ma reinkarnacji .

      Inni mówią tak by nie nazwać Stwórcy tak jak faktycznie to jest . Tylko uzywaja takim wymijających okresleń .

      W nich nie ma miłości do Boga .
      Traktuja Boga Stwórcę jako tego kto spełnia życzenia człowieka .
      Stwarzają wrazenie że człowiek jest najważniejszy .

      Mówia wiele odnośnie rozeznania spraw duchowych , ale na jeden dwa przykłady prawidłowe, wprowadzają w błąd w fundamentalnej sprawie .

      Jestem po smierci klinicznej , dlatego mam wieksze rozeznanie , dzieki któremu mogę odczytać co jest kłamstwem a co prawdą .

      Podejrzewam że są oni po to by wprowadzać zamieszanie w kwestii zrozumienia spraw Bożej Prawdy, tej jaka jest w świecie duchowym .

      Podejrzewam że może to być przygotowane po to, by łatwiej mógł sie pokazać antychryst .
      Bo juz są wprowadzane błędne wiadomości , które jeżeli człowiek zaakceptuje teraz , to antychryst będzie miał łatwiej skupić uwagę człowieka na tym co on sugeruje .
      A gdy będzie miał uwagę i świadomośc człowieka w garści , to wówczas może z łatwościa zahipnotyzować i zniewolić .

      A w orędziach MBM było wówione, żeby nie dac sie zahipnotyzować .

      Podzieliłam sie moimi spostrzeżeniami i moimi watpliwościami .
      Czas pokaże czy miałam racje .

      Faktem jest że nie wchodzę w to co ci jasnowidze, czy ci uduchowieni z internetu mówią .
      I zalecałabym wszystkim rozwagę .

      Każdy kto ma sercem zrozumienie Bożej Prawdy uchwyci błąd .
      Kto jest w stanie, że wydaje mu sie że wierzy , może wpaśc w pułakę , bo nie ma punktu odniesienia jak wygląda PRAWDA .
      I jego ocena może byc wadliwa , błedna ..

      Tak mi sie wydaje że antychryst jest już tuz tuż przed pokazaniem sie .
      Watykan zbacza z kursu wskazanego przez Chrystusa Krola bardzo .
      Wszystko wskazuje na to że drzwi do Kościoła Chrystusowego zostały otworzone przed antychrystem .

      Teraz tylko pytanie,
      na jakie terytorium Kościoła zdoła sie wlać to szatańskie działanie serwowane przez antychrysta ..
      Kiedy ktoś z duchowieństwa powie glośno i wyraźnie NIE , dla tego co sie wlewa ..

      Pan Jezus czeka by okazała sie ochyda antychrysta .I chyba do tego wlasnie teraz sie przygotowujemy . Decydująca walka rozpocznie sie na dobre .
      Wszyscy pozycje mają juz zajęte .
      Chryste Królu proszę ,prowadz .

    • Babcia cioteczna said

      Cytat z „Dzienniczka” nr 1465

      Zły duch znieść tego nie mógł. – Widziadło mówiło mi: Nie módl się za grzeszników, ale za siebie, bo będziesz potępiona. Nie zważając wcale na szatana, modliłam się z podwójną gorliwością za grzeszników. – Zły duch zawył z wściekłości: O, gdybym miał moc nad tobą. I znikł. Poznałam, że cierpienie i modlitwa moja krępowały szatana i wiele dusz wyrwałam z jego szponów.

  10. Babcia cioteczna said

    Cytat z „Dzienniczka” nr 118

    Mały członek jest język, ale wielkie rzeczy czyni. Zakonnica nie milcząca, nie dojdzie nigdy do świętości, czyli nie zostanie święta. Niech się nie łudzi – chyba że mówi przez nią Duch Boży, wtenczas nie wolno milczeć. Ale na to, żeby usłyszeć głos Boży, trzeba mieć ciszę duszy i być milczącą, nie milczeniem ponurym, ale ciszą w duszy, to jest skupieniem w Bogu. Można wiele mówić, a nie przerwać milczenia, a znowu można niewiele mówić, a zawsze łamać milczenie. O, jak niepowetowaną szkodę przynosi nie(56)zachowanie milczenia. Wiele się krzywdy wyrządza bliźnim, ale najwięcej – to własnej duszy. Według mojego pojęcia i doświadczenia, to reguła o milczeniu powinna by być na pierwszym miejscu. Bóg nie udziela się duszy gadatliwej, która jak truteń w ulu wiele brzęczy, ale za to nie wyrabia miodu. Dusza gaduła jest pusta we własnym wnętrzu. Nie ma w niej ani cnót gruntownych, ani poufałości z Bogiem. Nie ma mowy o życiu głębszym, o słodkim pokoju i ciszy, w której mieszka Bóg. Dusza, nie zaznawszy słodyczy ciszy wewnętrznej, jest duchem niespokojnym i mąci innym tę ciszę. Widziałam wiele dusz w przepaściach piekielnych za niezachowanie milczenia. Same mi to powiedziały, kiedy je zapytałam, co było przyczyną ich zguby. Były to dusze zakonne. Mój Boże, co za ból, że przecież mogłyby być nie tylko w niebie, ale i nawet święte.

  11. Józef Piotr said

    Ciekawie pisze Michalkiewicz

    http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3972

    A wniosek z tej historii taki:

    Czemu tutaj się dziwić?
    Dziadkowie rabowali w ramach działalności zbrojnych band, zwanych „Gwardią Ludową” (nieco później „Armią Ludową”), synkowie kradli w aferze Żelazo, FOZZ I Pewexu, a trzecie pokolenie polskojęzycznej bandy, wwiezionej na sowieckich czołgach do naszego kraju w roku 1944, założyło sobie Amber Gold.
    Legitymacja członkowska PPR i PZPR była przepustką do bardzo dostatniego życia, opartego na rabunku Polaków.
    Co nieco może się zmienić od 1 października b.r., ale od czego słoiki z „zielonym”i i złotem, zakopane w ogródku?

    • przeklejka said

      Jesteśmy na ostatnim etapie końca okradania
      Polski i Polaków

      Inżynier Ossowiecki wszystko przewidział
      ‚ A co z Polską? – Będzie i Polska! Ale za jaką cenę… Najpierw będą nią władali komuniści, a później szubrawcy i świnie. Na koniec powstanie jeszcze większa, niż teraz. Tego ani ty, ani ja nie doczekamy… Dopiero wnukowie… Warto jednak wiedzieć, że tak się stanie…”
      http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3278

      Przyszedł czas rozliczenia szubrawców i świń

  12. ... said

    Czas zareagować na to ludobójstwo!

    Raport Instytutu Ordo Iuris: „Persecutions of Christians: Time to React to Genocide” nie pozostawia złudzeń – prześladowania chrześcijan to fakt, który na forum międzynarodowym jest uznawany za bardzo niewygodny. Nadszedł jednak najwyższy czas na właściwą reakcję wspólnoty międzynarodowej i wykorzystanie właściwych instrumentów w celu adekwatnego ukarania i powstrzymania zbrodni ludobójstwa.

    Członkostwo naszego kraju w Radzie Bezpieczeństwa ONZ stawia przed Polską niepowtarzalną szansę, by na forum międzynarodowym zainicjować działania w obronie wyznawców Chrystusa zabijanych ze względu na wyznawaną wiarę.

    Raport Ordo Iuris – cel i główne wnioski:

    Chrześcijanie są najbardziej prześladowaną grupą na świecie – taki jednoznaczny wniosek wynika z globalnych badań przeprowadzonych przez organizacje pozarządowe, takie jak Open Doors czy The Center for Studies on New Religions. Wyznawcy Chrystusa tylko z powodu swojej religii padają ofiarą mordów, gwałtów, grabieży i wypędzeń z miejsc zamieszkania.

    Główne wnioski na temat prześladowania chrześcijan:

    Chrześcijanie są prześladowani w ponad połowie (102) państw świata.

    Władze publiczne używają swojego prawa karnego do nękania i oskarżania chrześcijan lub innych mniejszości religijnych za czyny takie jak cudzołóstwo czy hazard.

    Prześladowania przybierają najróżniejsze formy: od praktyk dyskryminacyjnych do tortur fizycznych, gwałtów, więzienia, niewolnictwa czy nawet śmierci.

    Według raportu Center for the Study of Global Christianity w 2016 r. z powodu przynależności religijnej zabito ponad 100 000 chrześcijan. Center for the Study of Global Christianity natomiast w ostatnim raporcie podaje 90 000 zabitych.

    Najbardziej intensywne prześladowania mają miejsce w Syrii, Iraku, Iranie, Sudanie, Korei Północnej, Somalii, Afganistanie, Pakistanie, Jemenie oraz Erytrei.

    Złożone są uwarunkowania prześladowań, których ofiarami padają chrześcijanie, poczynając od islamskiego fundamentalizmu (dążenia do islamizacji całego świata), poprzez uwarunkowania polityczne, plemienne antagonizmy oraz działanie zorganizowanych struktur korupcyjnych gwarantujących bezkarność prześladowcom.

    Właśnie problem bezkarności sprawców najkrwawszych prześladowań wypełniających znamiona zbrodni ludobójstwa jest kwestią, której w szczególny sposób poświęcony jest Raport „Persecutions of Christians: Time to React to Genocide”.

    Ludobójczy charakter działalności ISIS:

    Najpoważniejsze przejawy prześladowania chrześcijan widoczne są na Bliskim Wschodzie. W raporcie przedstawiono szereg danych ilustrujących akty dokonywane przez ekstremistów islamskich, zwłaszcza działających w przestępczej organizacji ISIS/Daesz.

    Mimo tendencji do pomniejszania rozmiarów prześladowań, udało się doprowadzić do zajęcia oficjalnych stanowisk politycznych, wskazujących na ludobójczy charakter działań ISIS. Po kilku latach zabiegów, w 2016 r. stanowiska takie zajęły: Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy (rezolucja I.2016), Parlament Europejski (rezolucja II.2016), Izba Gmin, Parlamentu Zjednoczonego Królestwa (IV.2016), Sejm RP (Uchwała XII.2016), Izba Niższa Parlamentu Austrii (VI.2017).

    Dlaczego zachodni świat nie reaguje skutecznie?

    Czytaj dalej:
    http://www.naszdziennik.pl/wiara-przesladowania/184835,czas-zareagowac-na-to-ludobojstwo.html

  13. Leszek said

    To co teraz piszę, powinno być chyba napisane w dzień maryjny, w sobotę,1 lipca. Dlaczego? To za chwilę się wyjaśni. W rozmowie (wewnętrznej) Jahwe powiedział Mojżeszowi: «Kto dał człowiekowi usta? Kto czyni go niemym albo głuchym, widzącym albo niewidomym, czy nie Ja, Jahwe» (Wj 4,11).
    [Może w tym miejscu warto poczynić krotką uwagę co do sprawy wewnętrznego słyszenia Pana. Otóż ów dar słyszenia Pana miała również polska mistyczka, Anna, o czym, tak jest napisane w Rozmowach w cz.1 „Bożego Wychowania”:
    http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03.html
    … Anno słyszysz Mnie wyraźnie i wiesz, że to Ja mówię do ciebie. Jak to jest możliwe?
    – Nie wiem. Ojcze… Ale jak dusza działa przez ciało? Jak Twoje słowa do mnie mogą być zrozumiane przez mózg i zamienione na logiczne zdania?
    – To jest Mój dar dla ciebie. Jest to Moje działanie w tobie {por. pkt 959 „Dz-czka” św. S. Faustyny}. I nikt nigdy sam, choćby się starał całe życie, całą siłą woli i pracą nad sobą, nie usłyszy Mnie, jeżeli Ja nie zechcę.
    – A ja sądziłam, że Ty mówisz, Ojcze, do każdego i że każdy Cię usłyszy, jeśli uwierzy w to, że go kochasz i chcesz z nim mówić.
    – Do każdego człowieka przemawiam, ale różnymi słowami poprzez ludzi, moje Księgi (Pismo święte), wydarzenia, poprzez świadectwo życia Syna Mego, światło Ducha mojego, przez ludzkie błędy i doświadczenia. Każdemu też dałem kompas sumienia i tęsknotę za Mną, ukrytym w pięknie, prawdzie, dobroci i miłosierdziu…
    (z XVI ROZMOWY – Do każdego człowieka przemawiam, ale różnymi słowami; 14 II 1983 r.)
    … Anno. Nie widzisz Mnie oczyma ciała, ale słyszysz Mnie i rozumiesz oczyma duszy, bo w niej jest odbity obraz Mój… (z XVIII ROZMOWY… , 20.II. 1983r.)
    http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-05.html
    … Ojciec Kazimierz chciał wiedzieć…jak ja słyszę Pana (skoro nie słuchem).
    – Ojcu wytłumacz, że Ja mówię nie do ciała człowieka, a do tego, co w nim jest na podobieństwo Moje – do jego ducha, i tak mówię, jak jest to przydatne w planach Moich, jeśli człowiek chce współpracować ze Mną… (z LXXXVII ROZMOWY, 23–24 IV 1985 r.].
    Wracam do przerwanego tym wtrąceniem początku mojego wpisu. Doskonałą ilustracją słów z Księgi Wyjścia jest historia uzdrowienia przez Pana Jezusa niewidomego od urodzenia (od urodzenia – to ważne w kontekście tego o czym będzie za chwilę mowa) opisana w 9-ym rozdziale Ewangelii wg św. Jana, na początku, którego tak czytamy:
    1Jezus przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. 2 Uczniowie Jego zapytali Go: „Rabbi, kto zgrzeszył, że urodził się niewidomym – on czy jego rodzice?”
    3 Jezus odpowiedział: „Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy/dzieła Boże.” (J 9,1-3; por. J 11,4).
    W czerwcowym tegorocznym n-rze miesięcznika „Egzorcysta” na str. 31-33 ukazał się bardzo interesujący artykuł dr Wincentego Łaszewskiego, mariologa zatyt. «Prastare objawienie w „Kręgu Fatimy” Casal de Santa Maria».
    Casal de Santa Maria to uboga wioska należąca od stuleci do fatimskiej parafii. W niej miało miejsce objawienie Matki Bożej w 1400r., wyprzedające w swym podobieństwie Objawienie z Fatimy w ponad 500 lat później.
    W tej wiosce żyła młoda głuchoniema od urodzenia dziewczyna (por Mk 7,32). I podobnie jak z owym niewidomym od urodzenia to, co w oczach ludzi było/zdało się być jakimś przekleństwem, a na pewno nieszczęściem, , to jednak z Boskiej perspektywy było – jak się później – okazało błogosławieństwem. Było niezrozumiałym wybraniem, w które wpisane było cierpienie.
    Owa głuchoniema dziewczyna była bardzo kochana przez swoich Rodziców, którzy by mogła być użyteczną uznali, że najlepszym zajęciem dla niej będzie wypasanie owiec na pobliskich łąkach, u podnóża majaczących na horyzoncie gór. Została/była więc pasterką, strażniczką stada i opiekunką małych jagniąt. To było jej zajęcie.
    I właśnie jej, głuchoniemej od urodzenia pasterce, gdy miała 16 lat, pewnego dnia ukazała się
    pośród krzaków pokrzywy Matka Boża, Piękna Pani, tak piękna, że – jak mówią stare zapisy – „słońce bladło przy Niej”. Uśmiechając się, przywołała dziewczynę gestem i zapytała ją, czy mogłaby wziąć sobie jedno z jagniąt, ale dziewczyna rozumiała i słyszała (por. Iz 35,5b), co Matka Boża do niej mówiła! Ta, która od urodzenia żyła w świecie milczenia, słyszała! Ale więcej! Ta, która była niema od urodzenia, która nigdy nie wypowiedziała żadnego słowa, przemówiła po raz pierwszy w życiu (por. Iz 35,6b), a jej słowa płynęły z jej ust jak mówią kroniki „z łatwością i urodą”.
    – Musiałabym otrzymać zgodę mojego ojca. W odpowiedzi Pani kiwa z aprobatą głową i mówi z uśmiechem: ‘Dobrze, będę czekać. Wróć do mnie”.
    Pasterka ruszyła biegiem do domu, wpadła zdyszana do kuchni, w której znajdował się jej ojciec i zaczęła opowiadać z przejęciem o niezwykłym widzeniu i o prośbie Pani o baranka, wyrzucając z siebie słowa tak, jakby mówienie było dla niej czymś oczywistym i naturalnym:
    – Tato, tam na wzgórzu, na łące jest piękna Pani. Prosi o jedno jagnię. O, pozwól mi jej dać najładniejszą małą owieczkę. Proszę, pozwól dać… Ona jest taka piękna i …
    A zdumiony ojciec stał jak skamieniały i słuchał wzruszony, a serce przepełniała wdzięczność za niespodziewany, nieoczekiwany cud, że jego córka słyszy i mówi.
    I Ją słyszałaś! I mówisz! Mówisz jak każdy inny! Mówisz i śpiewasz! Daj Jej jagnię… daj Jej wszystkie jagnięta… daj Jej wszystkie owce! Daj Jej wszystko cokolwiek sobie zażyczy!…
    Dziewczyna popędziła więc z powrotem na pastwisko, gdzie ukazała się jej Najświętsza Dziewica, zastępując ją w pracy: czuwając nad stadem owiec i jagniętami. Nie zapisano, czy Pani wzięła sobie jedno z nich, wiadomo tylko, że Pani z Nieba i dziewczyna z wioski rozmawiały jeszcze chwilę i że gdy Maryja mówiła, iż chce, by zbudowano tu na Jej cześć kaplicę, na miejsce objawienia dobiegł ojciec… Wtedy uśmiechnięta Madonna zniknęła.
    Pośród krzaków pokrzyw ojciec i jej córka znaleźli drewnianą figurkę Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus, której wcześniej tam nie było!
    O całym tym wydarzeniu i prośbie Matki Bożej dowiedzieli się wszyscy mieszkańcy wioski od mówiących na przemian przez ojca i dziewczynę, która przez tyle lat nigdy nie odezwała się do nich ani słowem (por. Ez 24,27 i 33,22; Mt 15,31 i Łk 11,14).
    Ogarnięci entuzjazmem złożyli ślub, że już o świcie następnego dnia rozpoczną budowę kaplicy, o która piękna Pani prosiła i że stanie ona w samym środku wsi, choć dziewczyna protestowała tłumacząc, że Matka Boża chciała kaplicy na wzgórzu, miejscu objawienia.
    Ale nie słuchali. Postawili na swoim. Jeszcze tego samego dnia przynieśli narzędzia, które złożyli w kuchni; rano mieli rozpocząć budowę.
    Ale w nocy nastąpił kolejny cud. Figura, która stała nad kominem, zniknęła, podobnie narzędzia. W kronikach można było przeczytać, że: „kradzież nie była możliwa”, dom był bowiem zamknięty, a narzędzi tyle, że „trzeba by było objuczyć nimi tuzin osłów”.
    Mieszkańcy wszczęli poszukiwania narzędzi i drewnianej figury.
    Dopiero po południu następnego dnia jedna z grup poszukujących figury i narzędzi znalazła je w krzakach pokrzyw w miejscu, w który poprzedniego dnia głuchoniema dziewczyna rozmawiała z Piękną Panią. Zrozumieli, że w tym właśnie miejscu ma stanąć kaplica na cześć Maryi.
    Zatem na miejscu, gdzie rosły pokrzywy, szybko zbudowano małą kaplicę, która została później zastąpiona przez świątynię, która stoi do dziś na miejscu objawienia. W 1801 r. papież Pius VII udzielił odpustu zupełnego tym wszystkim, którzy nawiedzą Sanktuarium w dniu 1 lipca, w święto Matki Bożej z Pokrzyw, inaczej z Ortiga.
    Pielgrzymi, nawiedzający Casal de Santa Maria modlą się tymi słowami:
    «Maryjo, jeśli chcesz wziąć jagnię ze swego stada, oto jestem najmniejszy(-ą) spośród innych. Chcę, byś Ty zaopiekowała się mną i prowadziła na pastwiska, które Ty znasz; tam, gdzie karmić się będę pokarmem dającym Zycie wieczne. Z Tobą będę bezpieczny(-a). Chcę móc powiedzieć: Jestem cały(-a) Twój/Twoja Maryjo!»
    Wydarzenia mające miejsce w Casal de Santa Maria, są zdaniem wielu zapowiedzią objawień Matki Bożej z 1917r. w Fatimie. Dlatego, że:
    • podobnie jak w Fatimie, Maryja prosi o zbudowanie małej kaplicy na Jej cześć; zastąpionej Sanktuarium,
    • młoda pasterka przypomina św. Franciszka Marto, o którym mówi się, że podczas objawień „był głuchy”: nie słyszał bowiem słów Anioła i Maryi,
    • nie od rzeczy jest wybór miejsca średniowiecznego objawienia. Otóż Matka Boża pojawia się wśród krzaków pokrzywy, które są tradycyjnym znakiem pokuty i umartwienia. Wśród przyjętych przez pastuszków fatimskich, którzy wśród podejmowanych umartwień (w intencji ratowania grzeszników) upodobali sobie biczowanie krzakami pokrzywy!
    Casal de Santa Maria przypomina główny temat Fatimy: konieczność pokuty! I tak się rzeczy mają.

  14. Leszek said

    Adminie Bronisławie! Dzisiaj po północy i tera przed chwila próbowałem umieścić wpis o pewnym średniowiecznym objawieniu maryjnym, będącym można by tak powiedzieć zapowiedzią objawień w Fatimie, ale bezskutecznie. Proszę spróbuj odnaleźć ten wpis i umieść go (tylko jeden) we właściwym miejscu na blogu. Tymczasem pozdr. w Panu i dziękuję.

  15. Leszek said

    Dzisiaj, 5 Lipca jest wspomnienie w Kościele św. Marii Goretti, dziewicy i męczennicy. Zatem może parę słów o niej, za:
    http://ruda_parafianin.republika.pl/swi/m/mariago.htm
    Około 60 km na południe od Rzymu, nad Morzem Tyrreńskim, na skalnym cyplu wysuniętym daleko w morze leży starożytne miasteczko Antium, w którym urodził się cesarz Neron. Niedaleko stąd znajduje się Nettuno, słynne ze swego sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, którym opiekują się ojcowie pasjoniści. Pielgrzymi, którzy tam przybywają, by złożyć pokłon Matce Bożej w Jej sławnym obrazie, mają też i drugi cel swej pielgrzymki. Jest nim nawiedzenie kaplicy, w której znajdują się doczesne szczątki dwunastoletniej dziewczynki, która w obronie swej niewinności oddała młode życie. Jest nią Maria Goretti, której rocznica śmierci przypada 6 lipca. Wolała śmierć od poniżenia, wybrała chwałę niebieską, bo w sercu jej był Chrystus, o którym tak wiele słyszała w domu rodzinnym, któremu powierzyła swe życie. Stanowi dziś wzór do naśladowania, gdy tak wiele pokus czyha na każdym kroku, zwłaszcza na człowieka w młodym wieku.
    Do grobu św. Marii Goretti w Nettuno śpieszą wierni z całego niemal świata, prosząc Boga przez jej wstawiennictwo o łaski potrzebne każdemu do zbawienia i uświęcenia. W pięknej bazylice zbudowanej w 1969 r., w osobnej kaplicy, pod ołtarzem za szklaną taflą znajduje się kryształowa trumna, a w niej, w białej sukni, z lilią w ręce, leży spokojnie, jakby dopiero co położyła się do snu, mała Męczennica, gwiazda świętości wśród mroków zła i przemocy współczesnego świata.

    Maria Goretti urodziła się 16 października 1890 r. we Włoszech we wsi Corinaldo koło Ankony, a swoje krótkie życie spędziła głównie w wiosce Fearriere di Conca niedaleko Nettuno, dokąd przenieśli się, szukając pracy, jej rodzice. Alojzy i Assunta Carlini mieli siedmioro dzieci. Maria była trzecia z kolei. Rodzice, niezwykle pobożni, wszystkie zasady wiary wszczepiali w serca swych dzieci, ucząc je miłości Boga i bliźnich oraz czci dla Bożych przykazań. Twarde warunki życia i przykład ofiarnej pracy rodziców ukształtowały Marię w duchu poświęcenia. Była ona pomocnicą matki, pielęgnowała chorego ojca, a równocześnie na niej spoczywał obowiązek opieki nad młodszym rodzeństwem. W tych trudnych warunkach nie mogła myśleć o nauce, tym bardziej że szkoła była daleko. Nie umiała czytać, choć zdobycie tej umiejętności było jej wielkim pragnieniem.
    W 1900 r. umarł ojciec i cały ciężar utrzymania rodziny spadł na matkę. 10-letnia Marysia pocieszała mamę: „Odwagi, mamusiu! Bóg nas nie opuści!”. Brała często różaniec do rąk. Choć do najbliższego kościoła było kilka kilometrów, Maria nigdy nie opuściła Mszy św. niedzielnej, a gdy chodziła do miasteczka po sprawunki, zawsze wstępowała do kościoła, modląc się żarliwie, jak tylko dziecko potrafi. Bardzo pragnęła przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej, której wtedy udzielano w późniejszym niż dziś wieku. Matka pocieszała ją, że na pewno kiedyś nadejdzie ten dzień. Tak też się stało, dzięki jej stanowczości oraz życzliwości i pomocy wielu osób. Stało się to, gdy Maria miała dziesięć lat. Kiedy starsi bracia szli na zarobek do bogatszych sąsiadów, w polu czy w winnicy, Maria pomagała mamie w domu. Była dziewczynką nadzwyczaj inteligentną i sama starała się pracować nad sobą, nad swoim charakterem, a wszystkie wskazówki i upomnienia matki przyjmowała cicho i z pokorą.
    Maria stopniowo z dziewczynki przemieniała się w panienkę, jednocześnie starając się coraz lepiej kochać Boga, a przez Niego ludzi. Jej urodę dostrzegł sąsiad, 20-letni Aleksander Serenelli, który zapłonął żądzą do niej. Maria wiedziała o niebezpieczeństwie i starała się unikać swego sąsiada. Aż przyszedł tragiczny dzień 5 lipca 1902 r., gdy wszyscy domownicy zajęci byli pracą w polu.
    Maria siedziała na schodach swego domu i naprawiała koszulę, gdy zobaczyła Aleksandra, który minął ją bez słowa i wszedł do domu. Po chwili zażądał, by przyszła do pokoju, a gdy odmówiła, siłą wciągnął ją i rozpoczęła się nierówna walka. On silny, młody mężczyzna, ona niewielka wzrostem, nie mająca wiele siły. Napastnik zadał Marii wiele ciosów nożem.
    W stanie agonii zabrano ją do szpitala w Nettuno, gdzie rozpoczęło się wielogodzinne konanie. Poddano ją bolesnej operacji, którą znosiła w sposób godny podziwu, przyciskając do serca krzyż. Jednak lekarzom nie udało się jej uratować. Po raz szósty i ostatni przyjęła Chrystusa do swego serca w Komunii św. i otrzymała ostatnie namaszczenie. Zdążyła wyznać, że przebacza swemu mordercy. Zmarła 6 lipca 1902 r. podczas odmawiania modlitwy Ojcze nasz. Sekcja zwłok wykazała, że Maria zachowała dziewictwo.
    Zbrodnią została poruszona cała okolica, ludzie uważali ją za świętą. Pogrzeb Marii przerodził się w wielką manifestację wiary. Marię Goretti zaczęto nazywać św. Agnieszką XX wieku. Już podczas pogrzebu wiele osób doznało szczególnych łask. W 1926 r. rozpoczęto proces informacyjny, a w trzy lata później przeniesiono ciało Marii do kościoła Matki Bożej Łaskawej w Nettuno. Ojcowie pasjoniści, opiekujący się kościołem, podjęli starania o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego, który zakończył się pomyślnie. W 1945 r. papież Pius XII stwierdził męczeństwo Marii Goretti, a w dwa lata później, 27 kwietnia 1947 r. zaliczył ją do grona błogosławionych.
    W Jubileuszowym Roku Świętym, 24 czerwca 1950 r. Maria Goretti wyniesiona została do chwały świętych. W beatyfikacji i kanonizacji własnej córki miała szczęście uczestniczyć matka, Assunta Goretti.
    Aleksander Serenelli otrzymał wyrok trzydziestu lat więzienia. Po odbyciu kary wstąpił do Kapucynów w Macerata, gdzie jako brat zakonny wiódł życie pokutnicze. W taki to sposób święta dziewczyna wyjednała swemu zabójcy nawrócenie. Zmarł on 6 maja 1970 r. w wieku 88 lat.
    Podsumowanie:
    Św. Maria Goretti
    urodzona dla świata 16.10.1890 roku,
    urodzona dla nieba 6.07.1902 roku,
    beatyfikowana 27.04.1847 roku,
    kanonizowana 24.06.1950 roku,
    wspomnienie 5 lipca.

    • Leszek said

      Z innego źródła o św. Mari Goretti:
      http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-05b.php3
      Maria urodziła się w Corinaldo koło Ankony 16 października 1890 r. Pochodziła z ubogiej wiejskiej rodziny. Jako sześcioletnie dziecko otrzymała sakrament bierzmowania z rąk kardynała Juliusza Boschi (1896), a 29 maja 1902 r. przystąpiła do Pierwszej Komunii św. Kiedy miała 10 lat, umarł jej ojciec. Marysia pocieszała mamę: „Odwagi, mamusiu! Bóg nas nie opuści!” Pobożne dziewczę brało często różaniec do rąk, modląc się o spokój duszy ojca. Maria pomagała matce i opiekowała się rodzeństwem.
      Dom Gorettich zajmowała także rodzina Serenellich – ojciec z synem. Chłopiec Aleksander Serenelli miał 18 lat, kiedy zapłonął ku Marii przewrotną żądzą. Zaczął ją też coraz mocniej napastować, grożąc jej nawet śmiercią. Dziewczę umiało się zawsze skutecznie uwolnić od napastnika, ratując się ucieczką i omijając go. Nie mówiła jednak o tym nikomu w rodzinie, by nie pogłębiać przepaści niechęci Serenellich do Gorettich.
      5 lipca 1902 r. rodzina Gorettich i Serenellich była zajęta zbieraniem bobu. Maria została w domu i obserwowała pracowników. Zauważył ją Aleksander. Pod pretekstem, że musi wyjść na chwilę, udał się do domu i siłą wciągnął dziewczę do kuchni, która była przy drzwiach. Usiłował ją zmusić do grzechu. Kiedy zaś Maria stawiła mu gwałtowny opór, rozjuszony wyrostek chwycił nóż i zaczął nim atakować dziewczynę. Szczegóły te podał sam morderca przed sądem. Powracająca z pracy rodzina znalazła Marię już w stanie agonii. Natychmiast odwieziono ją do szpitala, gdzie zaopatrzona świętymi Sakramentami zmarła 6 lipca. Przed śmiercią darowała winę swojemu zabójcy. Lekarze stwierdzili, że miała na ciele 14 ran.
      Zbrodnią poruszona była cała okolica. Dziewczę miało królewski pogrzeb. Wzięło w nim udział wiele tysięcy ludzi, setki kapłanów i biskup. Z balkonów i z okien na białą trumienkę padał deszcz róż i innych kwiatów. Zaczęto ją nazywać „świętą Agnieszką XX wieku”. Dzięki staraniom pasjonistów w 1935 r. rozpoczął się proces kanoniczny Marii Goretti. 27 kwietnia 1947 roku Pius XII zaliczył ją uroczyście w poczet błogosławionych, a 24 czerwca 1950 r. tenże papież zaliczył ją do chwały świętych. Zarówno w beatyfikacji, jak i w kanonizacji własnej córki miała szczęście uczestniczyć matka.
      W uroczystościach brał także udział zabójca – Aleksander Serenelli, który w czasie 27-letniego pobytu w więzieniu przeżył całkowite nawrócenie. Nie miał wątpliwości, że wiarę zawdzięczał wstawiennictwu Marii. Po wyjściu z więzienia przeprosił matkę Marii, wyznał swoją winę przed cała parafią, a po pewnym czasie został tercjarzem franciszkańskim. Do końca życia pracował jako ogrodnik u kapucynów w Macerata, gdzie zmarł w 1970 r. Duchową przemianę zabójcy opisał Jean du Parc w książce, która w Polsce została wydana pod tytułem „Niebo nad moczarami”.
      Św. Maria Goretti jest patronką młodzieży, dziewcząt, dziewic i bielanek. Jej relikwie spoczywają w kościele Matki Bożej Łaskawej w Nettuno. Jej grób nawiedził św. Jan Paweł II w pierwszym roku swojego pontyfikatu (1 września 1979 r.). W stulecie śmierci Marii Goretti ten sam papież skierował do biskupa diecezji Albano, Agostino Valliniego, specjalny list.

    • Leszek said

      Z Godziny Czytań w dzisiejsze wspomnienie św. Marii Goretti:
      http://www.brewiarz.pl/vii_17/0507w2/godzczyt.php3
      Homilia papieża Piusa XII w dniu kanonizacji św. Marii Goretti
      (AAS 42 (1950] 581-582)
      Zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną
      Jak wszyscy wiemy, owa bezbronna dziewica musiała stoczyć nieubłaganą walkę. Niespodziewanie uderzyła w nią gwałtowna i ślepa burza chcąc splamić i znieważyć jej anielską czystość. W tej strasznej próbie mogłaby powtórzyć Boskiemu Zbawicielowi słowa przepięknej książeczki O naśladowaniu Chrystusa: „Jeśli będą mnie doświadczać i trapić rozliczne przeciwności, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twa łaska jest moją mocą, przynosi radę i pomoc. Jest potężniejsza od wszystkich nieprzyjaciół”. W ten sposób wsparta łaską z nieba, szlachetna i odważna, oddała swe życie, ale nie utraciła chwały dziewictwa.
      Życie tego prostego dziewczęcia, które w zarysie przedstawiliśmy, godne jest nie tylko nieba, ale też godne, aby z podziwem i czcią spojrzeli nań ludzie nam współcześni. Niech uczą się ojcowie i matki, jak starannie w prawości, świętości i męstwie należy wychowywać powierzone im przez Boga dzieci; jak kształtować według zasad religii katolickiej, aby gdy staną kiedyś wobec próby, potrafiły z Bożą pomocą wyjść z niej zwycięskie, nietknięte i nieskażone.
      Niechaj uczą się wesołe dzieci, niech uczy się odważna młodzież, że nie wolno haniebnie ulegać urokom zwodniczych wad, złudnym i krótkotrwałym przyjemnościom, ale raczej, choćby w trudach i wyrzeczeniu, wytrwale zmierzać ku doskonałości chrześcijańskiego życia.
      Nie wszyscy, rzecz oczywista, jesteśmy powołani do złożenia ofiary męczeństwa, ale wszyscy jesteśmy wezwani do zdobycia cnót chrześcijańskich. Cnota zaś wymaga wysiłku. Jeśli nawet nie dorównuje bohaterstwu tego anielskiego dziewczęcia, to jednak wymaga długiego, starannego i nieprzerwanego do końca życia trudu. I stąd można mówić o powolnym i długotrwałym męczeństwie. Do niego wzywa nas Chrystus słowami: „Królestwo Boże gwałt cierpi i ludzie gwałtowni je zdobywają” (Mt 11,12).
      Do tego celu podążajmy wszyscy, umocnieni łaską z nieba; niechaj święta Maria Goretti, dziewica i męczennica, doda nam odwagi; niech z niebios, gdzie raduje się szczęściem wiecznym, wyjedna u Boskiego Zbawiciela, abyśmy wszyscy, każdy według swego stanu, chętnie i czynnie podążali za jej chwalebnym przykładem.
      RESPONSORIUM
      W. O jakże piękna jesteś, dziewico Chrystusa. * Zasłużyłaś na to, / by otrzymać z rąk Pana wieniec dziewictwa na wieki.
      K. Nikt cię nie pozbawi palmy zwycięstwa ani nie odłączy od miłości Chrystusa. W. Zasłużyłaś na to, / by otrzymać z rąk Pana wieniec dziewictwa na wieki.
      Modlitwa:
      Boże, Ty jesteś źródłem niewinności i miłujesz czystość, Ty dałeś Twojej służebnicy Marii Goretti łaskę męczeństwa w młodym wieku i nagrodziłeś jej walkę w obronie dziewictwa, za jej wstawiennictwem daj nam stałość w zachowywaniu Twoich przykazań. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
      (źródło: Liturgia godzin. Codzienna modlitwa ludu bożego. Tom III, str. 1302-1303; Pallottinum 1987)

    • Leszek said

      Można obejrzeć film o św. Marii Goretti na:
      https://gloria.tv/video/vGwSzYa2PZNb18tH2jtx7spcL
      lub na: http://bogtube.pl/maria-goretti-2003-po-polsku-caly-film-lektor-pl_2bfffdf99.html

  16. ... said

    Gorąco w Sejmie! Schetyna do Kaczyńskiego: „zapłacisz za to!”

    • ... said

      http://prostozmostu.pl/goraco-w-sejmie-schetyna-do-kaczynskiego-quotzaplacisz-za-toquot,8295.html

      • Józef Piotr said

        Agenci V kolumny Niemieckiej przyciskani do muru i dekonspirowani wpadają w popłoch i się masowo ujawniają.
        Schetyna taki bezczelny i odważny bo9 liczy na DESANT NIEMIECKO Europejski.

        W przypadku postawienia na terytorium Polski mocnej nogi USA rozpieprza się pakt Rosyjsko niemiecki o rozbiorze Polski wzorem 1939 roku.
        Teraz żałują że po 10.04.2010 nie uderzyli militarnie lecz czekali na spokojne wpadnięcie Polski do nastawionego przez nich worka.

        Teraz trzeba wystawić żadania odszkodowań za Zbrodnie i Rabunki w II WŚ tak Niemcom jak też tym ze wschodu

        • cox21 said

          Ciekawe co jutro powie Trump. Niektórzy spekulują, że wspomni o reparacjach wojennych należących się nam ze strony Niemiec.

      • Józef Piotr said

        Kaczyński musi się pilnować jak też musi być ochraniany bo go zabiją

    • ... said

  17. Grabner Katharina said

    Ave Maria ❤ Jestesmy z Wami

  18. krystynka said

    Owacja na stojąco dla Kaczyńskiego po wystąpieniu w Sejmie. „Niedoczekanie Wasze, że to, co jest na Zachodzie w wielu państwach wprowadzicie w Polsce” [WIDEO]

    http://wmeritum.pl/owacja-stojaco-dla-kaczynskiego-wystapieniu-sejmie-niedoczekanie-ze-zachodzie-wielu-panstwach-wprowadzicie-polsce-wideo/190447

  19. ... said

    ŁAMIĄCA WIADOMOŚĆ ! (ks.) Jacek Międlar ogłasza

    … że niebawem założy katolicką i nacjonalistyczną rodzinę.


    Trzeba przewinąć filmik do ok. 22 min. 30 sek.

    • krystynka said

      Nie zapominajmy o tym,że….człowiek dostał wolną wolę od Pana Boga, który nam nigdy ale to przenigdy jej nie odbierze…i nie osądzajmy jedni drugich, bo to jest tak jak zacytuje w dzisiejszej wypowiedzi p.Kaczyńskiego,że ,,belki we własnym oku nie widzimy,,.osąd zostawmy Panu Bogu.

    • gwiazdka said

      Celibat jest darem Jest Twoją drogą do Boga, raz na zawsze.. Kiedyś przysięgałeś Bogu Z takiej przysięgi nie można ot tak, się wycofać To zobowiązuje Cię przed Bogiem, niezależnie od kondycji Kościoła, czy apostazji hierarchii .

  20. ... said

    Waszczykowski: mówimy Ukraińcom, że z Banderą do Europy nie wejdą

    Szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski powtórzył słowa Jarosława Kaczyńskiego, że Polska zablokuje europejską integrację Ukrainy, jeśli nie zrezygnuje ona z kultu Bandery.

    W ostatnim numerze tygodnika „wSieci” ukazał się wywiad z ministrem spraw zagranicznych Witoldem Waszczykowskim, w którym szef polskiej dyplomacji m.in. opowiedział o trudnych relacjach z Ukrainą.

    Współpraca gospodarcza nie wygląda niestety najlepiej. A najgorzej jest oczywiście w kwestiach historycznych. Nasz przekaz jest bardzo jasny: z Banderą do Europy nie wejdziecie. Mówimy to i głośno, i cicho. – powiedział Waszczykowski.

    Jak twierdzi minister, obecny rząd nie chce dopuścić w przypadku Ukrainy do powtórzenia zaniedbań, do których doszło przy układaniu stosunków z Niemcami i Litwą w latach 90.

    http://www.bibula.com/?p=96508

  21. ... said

    Polska dostanie odszkodowanie za II WŚ? Oto kwota, którą winni są nam Niemcy

    Za sprawą słów Jarosława Kaczyńskiego w czasie minionego Kongresu Zjednoczonej Prawicy ponownie głośno zrobiło się na temat reparacji wojennych od Niemiec. Według szacunków dług, jaki posiadają wobec nas nasi sąsiedzi liczony jest w bilionach.

    – Polska nigdy nie zrzekła się odszkodowań za okres II wojny światowej. Ci, którzy tak sądzą, są w błędzie – grzmiał w czasie trwania kongresu prezes Prawa i Sprawiedliwości.

    Po tych słowach wszyscy zaczęli zastanawiać się o jakich kwotach właściwie mowa. Jak się okazuje, Biuro Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów oszacowało po zakończeniu II wojny światowej, wartość strat wojennych Polski powstałych w wyniku okupacji niemieckiej z lat 1939–1945.

    – Łączną wartość strat materialnych, które poniosła Polska z powodu III Rzeszy, oszacowano na 258 mld zł z sierpnia 1939 r. – równowartość 49 mld ówczesnych dolarów amerykańskich. Według Zarządu Rezerw Federalnych USA kwota 49 mld dol. z sierpnia 1939 r. odpowiadała w sierpniu 2014 r. kwocie 845 mld dol. Takie nominalne zwielokrotnienie wynika tylko ze skumulowanej inflacji, bez oprocentowania za zwłokę – wyjaśnia politolog dr Kostrzewa-Zorbas.

    Biorąc pod uwagę obecną wartość złotego, dług wyniósłby teraz około 3.5 biliona złotych. Trudno, więc dziwić się, że polskie władze zaczynają upominać się o tak niebagatelną kwotę, która pozwoliłaby zarówno na spłacenie naszych długów zagranicznych, jak i wewnętrznych.

    http://pikio.pl/polska-dostanie-odszkodowanie-za-ii-ws-oto-kwota-ktora-winni-sa-nam-niemcy/#

  22. ... said

    Media: Koniec Franciszka coraz bliższy. „Prosta droga do końca pontyfikatu”

    Jak donosi włoska gazeta „Corriere della Sera”, źle się dzieje w stolicy Kościoła katolickiego. Głowa Kościoła, papież Franciszek, po ponad czterech latach od swojego wyboru na urząd, wciąż nie był w stanie przeprowadzić reformy Kościoła. Jego nietypowe zagrywki w stosunku do współpracowników także nie przynoszą mu sympatii. Franciszek ma być na prostej drodze do końca pontyfikatu.

    Massimo Franco w ostatnim wydaniu dziennika „Corriere della Sera” podaje, że papież Franciszek w ostatnim czasie przeżywa prawdziwy kryzys. W Watykanie miało umocnić się środowisko przeciwne Franciszkowi. To składa się głównie z ludzi, którzy jeszcze do niedawna funkcjonowali w otoczeniu papieża, ale zostali z niego wykluczeni.

    Mowa szczególnie o dwóch kardynałach. Jednym z nich jest Libero Milone, generalny rewident finansowy, który stracił stanowisko z niewiadomych przyczyn na trzy lata przed końcem swej kadencji. Drugi to prefekt Kongregacji Nauki Wiary, Gerhard Ludwig Mueller, który został zwolniony, bo papież nie przedłużył mu mandatu. Ci dwaj mają stać na czele duchownych przeciwnych papieżowi.

    Żeby tego było mało, papież wrogów ma nie tylko w Watykanie. Także poza nim wielu duchownych uskarża się na Franciszka. Zwłaszcza ci ze wschodniej części Europy, Afryki i Ameryki Północnej mają za złe Franciszkowi lewicowy profil jego pontyfikatu. Politykę socjalną papieża nazywają „rozchwianą”, gdyż ten pamięta tylko o biednych i imigrantach, nie zwracając uwagi na resztę wiernych.

    Jak podaje Franco, Franciszek to papież pełen sprzeczności. Cieszy się sporym wpływem na geopolitykę i nie brak mu popularności, ale wewnątrz Kościoła nie potrafi utrzymać kontroli, podejmować ważnych decyzji i obsadzać urzędów. Znamienne ma być ostatnie zachowanie papieża w restauracji Domu Świętej Marty, gdzie jada codziennie obiady. Franciszek nie siada już przy głównym stole na środku sali. Wybiera mały stół z boku, gdzie odwrócony plecami do wszystkich w samotności spożywa jedzenie.

  23. ... said

    Skandal w Watykanie! Współpracownik papieża organizował homoseksualne orgie w budynku Świętej Inkwizycji

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/skandal-w-watykanie-wspolpracownik-papieza-organizowal-homoseksualne-orgie-w-budynku

  24. ... said

    Winnicki: Dziękuję za to, że polska policja nie jest już używana do pacyfikowania manifestacji patriotycznych

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: