Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz dla Frondy: Schizma jest już faktem

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 grudnia 2017


Co zmienia adhortacja apostolska ,,Amoris laetitia” – nad tym pytaniem od miesięcy łamie sobie głowę świat katolicki. Papież Franciszek postanowił ostatecznie przeciąć spekulacje, ale w efekcie… pogłębił się tylko chaos.

Problem w tym, że zamiast potwierdzić tradycyjne nauczanie Kościoła, papież… nakazał wpisać do wykazu oficjalnych dokumentów kościelnych, Acta Apostolicae Sedis, list biskupów argentyńskich i swoją nań odpowiedź, dotyczące kwestii rozwodników w nowych związkach.

W największym zarysie: biskupi wyłuszczają tam ,,kryteria”, które mogą pomóc w ,,rozeznaniu” sprawy danego rozwodnika i ostatecznym dopuszczeniu go do Komunii świętej w ponownym związku. Papież odpisał im, że jest to interpretacja poprawna. Tymczasem w zgodnej ocenie wielu biskupów, księży i teologów – jest to interpretacja niezgodna z Magisterium.

Czy oznacza to w praktyce, że rozwodnicy w nowych związkach, którzy nie zachowują nakazanej wstrzemięźliwości płciowej, mogą teraz w niektórych przypadkach przystępować do Komunii świętej? Wiele wskazuje na to, że taka jest papieska wola – ale w istocie jednoznacznego potwierdzenia wciąż brakuje.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy księdza profesora Pawła Bortkiewicza TChr. Kapłan przyznaje wprost: chaos się pogłębia.

,,Sytuacja wywołana ostatnimi doniesieniami z Watykanu budzi zakłopotanie i pogłębia niejasności. Warto może najpierw zwrócić uwagę, że korespondencja Franciszka była korespondencją z biskupami regionu Buenos Aires. To nie była wykładnia episkopatu krajowego, Argentyny czy Ameryki Łacińskiej. Był to głos jeden z wielu. W tym samym mniej więcej czasie odezwali się radykalnie odmiennie co do treści biskupi regionu Edmonton w Kanadzie. Mieliśmy jednak przede wszystkim słynne dubia Kardynałów. Papież, o którym media piszą w zachwycie, że potrafi dzwonić do kwiaciarni czy szewca, nie odpowiedział kardynałom, biskupom kanadyjskim, w końcu nie odpowiedział autorom znanej Correctio filialis – upomnienia synowskiego” – powiedział nam nasz rozmówca.

,,Wobec dawnych kolegów w biskupstwie z Argentyny, właściwie niczego nie doprecyzował, nie uzasadnił. Raczej trzeba stwierdzić, że przyjął ich wykładnię. To znaczy uznał indywidualny głos kilku biskupów, będący w sprzeczności z Magisterium za obowiązujący. Dlatego mówię właśnie o zakłopotaniu. Papież wprowadza w zakłopotanie od początku tego dziwnego tekstu – Amoris laetitia. Jakby nie chciał wziąć na siebie odpowiedzialności za jego autorstwo. Pytany o interpretację kluczowych kwestii odsyłał do opinii kard. Christopha Schönborna. Teraz przyjął interpretację kilku biskupów argentyńskich jako wykładnię, którą zaakceptował. To, co mnie boleśnie uderza to brak osobistej odpowiedzialności. Nie mogę uznać za Magisterium głosu austriackiego czy argentyńskiego biskupa, który zostaje biernie zaakceptowany! Oczekuję wyraźnego stwierdzenia w takim sensie, że wybrzmi ono: Słyszeliście, że powiedziano w nauczaniu Kościoła powszechnego…., a ja, Franciszek wam powiadam…” – dodał.

Pytany, czy Kościół katolicki staje teraz w obliczu schizmy, ksiądz profesor odpowiedział twierdząco.

,,Od kilku miesięcy, od zaostrzania się konfliktu twierdzę, że schizma, nie w sensie formalnym, prawnym, czy deklaratywnym, ale w sensie praktyki życia, niestety – już jest. Zdaję sobie sprawę z wagi i  powagi tych słów. Nie można jednak być obojętnym na zło i cierpienie, które dotyka Ciała Chrystusa”.

I kontynuował:

,,Wiem, z wielu rozmów, że wśród nas katolików, w tym, wśród księży, istnieje podział. Przecież takie stwierdzenia godzą w osobę Biskupa Rzymu, a to trąci grzechem i poczuciem winy. Sobie i innym przypominam wówczas słowa Melchiora Cano OP: „Piotr nie potrzebuje naszych kłamstw i naszych pochlebstw. Ci, którzy ślepo i bez rozeznania bronią każdej decyzji papieża, to ci, którzy najbardziej podkopują autorytet Stolicy Apostolskiej: niszczą jej fundamenty, zamiast je wzmacniać“. Oczywiście, jest jedna najbardziej fundamentalna sprawa – modlitwa za papieża i za Kościół”.

Pytany, co powinni w takim razie uczynić polscy biskupi, ks. prof. Bortkiewicz odparł:

,,Nie ośmielę się odpowiedzieć na to pytanie. Wiem tylko, że w chaosie o niepewności potrzebujemy światła. Rolą biskupa, nie tylko Rzymu jest umacniać braci w wierze. I wiem, że w niedawno minionej epoce, pełnej innego zamętu i chaosu, szukaliśmy, sięgaliśmy po słowa św. Jana Pawła. One nie chowały się za parawan cudzych wypowiedzi. One głosiły Chrystusa i Jego naukę”.

mod/Fronda.pl

Masoneria przeniknęła Mój Kościół na ziemi i wkrótce schizma, która została przepowiedziana, doprowadzi do podziału i niepokoju wśród Moich wiernych sług

Moja szczerze umiłowana córko, ogromny gniew panuje teraz w Niebie, gdy Korona Cierniowa opada, by zmiażdżyć Moje Ciało, Kościół katolicki na ziemi.
To proroctwo przekazywane wam w szczegółach przez ostatnie dwa lata, staje się już rzeczywistością. Teraz, gdy Moje inne Objawienia wkrótce się wypełnią, bardzo niewielu Moich wyświęconych sług będzie mogło zignorować Moje Apele do rasy ludzkiej, w tej nieludzkiej godzinie w waszym czasie.
Ta nikczemna grupa zaczęła swoją kampanię, aby pozbyć się z ziemi Prawdy Mojego Nauczania. Mój Święty wikariusz został zmuszony, by tak postąpić i w wyniku tego bardzo cierpi. Masoneria przeniknęła Mój Kościół na ziemi i wkrótce schizma, która została przepowiedziana, doprowadzi do podziału i niepokoju wśród Moich wiernych sług.
Wielu z nich nie ma pojęcia, gdy jest im przedstawiane oszustwo. Ani nie wiedzą, że fundament Mojego Kościoła, Kościoła katolickiego, został zmiażdżony w pył. W jego miejsce powstanie ohyda i będę interweniował i wysyłał znaki w celu ostrzeżenia każdej duszy, o znaczeniu modlitwy, aby mogły one rozpoznać Prawdę od fikcji.
To nie upadek Kościoła Katolickiego, który wkrótce stanie się oczywisty, podzieli świat. Sprawi to ich zaangażowanie się w tworzenie Nowego Światowego Kościoła, jednej światowej religii, która wprowadzi pogaństwo i bałwochwalstwo.
Fałszywy prorok jest dobrze przygotowany, a jego czas nadchodzi. We współpracy z antychrystem rzucą świat na kolana. Nie będzie to oddanie przez nich hołdu Bogu, lecz bestii.
Nalegam, aby wszyscy Moi uczniowie, Moi chrześcijańscy wyznawcy, wszędzie zachowali spokój. Módlcie się o pokój i pozwólcie Mi, waszemu Jezusowi, abym poprowadził was w tym czasie.
Wzywam wszystkich Moich kardynałów, biskupów i Moich wyświęconych sług, aby zjednoczyli swoje owce i pozostali wierni Mojemu Nauczaniu. Zwróćcie szczególną uwagę na to, o co was poproszą, abyście głosili, bo tu nastąpi zmiana. Wasze homilie będą obmyślone i pisane dla świeckiego świata i nie będą posiadały prawdziwej wartości.
Ażeby odebrano to jako troskę o nowoczesny wizerunek Kościoła katolickiego, zostanie wam to przedstawione, jako promocja pełnego zjednoczenia, czyli wszystkie religie sprowadzone do jednego, tak zwanego Chrześcijańskiego Kościoła Zjednoczonego. Wszystkie zewnętrzne znaki mogą początkowo wydawać się takie same, ale tego się po was spodziewają, że właśnie tak to będziecie postrzegać. Powoli nie rozpoznacie już Mojego Pisma Świętego, gdyż nowe słowa, zwroty i nowe formy przedstawiania Sakramentów zostaną wam przedłożone.
Będzie panika wśród prawdziwych, wiernych, konserwatywnych kapłanów, którzy będą zaniepokojeni nową, współczesną formą jaką przyjmie Kościół, kiedy ponownie zaczną promować nowy typ współczesnego Kościoła alternatywnego.
Nastąpi to przez siatkę masonów, którzy przeniknęli do każdego zakątka Kościoła katolickiego, rządów i mediów, która tę obrzydliwość przedstawi jako wielką innowację.
To jest początek końca. Moja Obecność zostanie dyskretnie wygnana z nowej ceremonii Mszy.
Cały przepych i ceremonia będą maskować puste tabernakulum, gdyż Mój Ojciec nie pozwoli na Moją Boską Obecność.
Musicie pozostać zjednoczeni, jeśli jesteście katolikami i nadal uczestniczyć w codziennej Mszy i Komunii św. Ponieważ wszyscy Chrześcijanie muszą wiedzieć, że oni także zostaną zwabieni do Nowej Światowej Religii, uknutej przez narody, które są w zmowie ze zdrajcami Mojego Kościoła katolickiego. Chcą stworzyć świecką, humanistyczną fasadę – fasadę, maskującą zło, które będzie subtelnie promowane.
Bitwa się rozpoczęła, ale wy, Moi ukochani wyznawcy, jesteście silniejsi niż myślicie. Ja Jestem tu zawsze. Dobrze was przygotowałem. Aby przetrwać, musicie odmawiać tę Modlitwę Krucjaty.
Modlitwa Krucjaty (100) O przetrwanie chrześcijaństwa
„O Drogi Jezu, błagamy Cię o umiejętności, aby przetrwać próby, z jakimi mamy teraz do czynienia, gdy ostatni prawdziwy Papież kończy swoją Misję dla Ciebie.
Pomóż nam przetrzymać straszne sponiewieranie, z jakim będziemy musieli się teraz zmierzyć z powodu upadku Kościoła, jaki znaliśmy.
Nigdy nie pozwól nam odejść od Prawdy Twojego Boskiego Słowa.
Pomóż nam milczeć, gdy na swoich barkach będziemy czuć ciężar ataków mających nas skłonić do odwrócenia się od Ciebie i od Sakramentów, które dałeś światu.
Okryj swoją Armię potężną Miłością, której potrzebujemy, jak tarczy, aby chroniła nas przed fałszywym prorokiem i antychrystem.
Pomóż Twojemu Kościołowi na ziemi rozprzestrzeniać się i pomnażać, aby mógł przylgnąć do Prawdy i pomagać Ci prowadzić naszych braci i siostry na Drodze Prawdy, by odpowiednio się przygotować do Twojego Powtórnego Przyjścia. Amen.”
Nie martwcie się, Moi wyznawcy. Wszystko jest w Moich Świętych Dłoniach. Bądźcie cierpliwi. Nie uzasadniajcie jakiegokolwiek swojego działania w Moje Imię, bo gdy tak będziecie czynić, to będziecie tylko bronić Mojego Słowa, podczas, gdy waszym zadaniem jest tylko i wyłącznie głosić Moje Słowo.
Wasz Jezus

 

Komentarzy 61 do “Ks. prof. Paweł Bortkiewicz dla Frondy: Schizma jest już faktem”

  1. obserwator said

    Kard.Theodore McCarrick arcybiskup emeritus Waszyngtonu powiedział w 2013 r że Franciszek zmieni Kościół w ciągu 5 lat.Czyli w 2018 bardzo prawdopodobna oficjalna schizma.

    • J Radziszewski said

      Dobrze dziecko
      O co pragniesz zapytać.
      – Po czym poznamy odstępstwo, jego początek.
      – Odstępstwo już jest i kąkol się rozrasta i zaczyna powoli zagłuszać dobre ziarno. Jednakże przebiega to w sposób niedostrzegalny dla przeważającej większości katolików.

      Znakiem Odstępstwa będzie świętokradcza Komunia: dla rozwodników żyjących w nowych związkach (jak to nazywacie) i homoseksualistów obojga płci również stale popełniających ten grzech, który jest obrzydliwością w oczach Boga.
      – Chwała Tobie Chryste.

  2. La Salette said

    Poruszające i dramatyczne ostatnie słowa kard. Caffarry
    – Pan nie opuści swojego Kościoła. Było dwunastu apostołów, więc Pan znowu zacznie z kilkoma – miał powiedzieć na krótko przed swoją śmiercią kardynał Carlo Caffarra.
    Znany włoski watykanista, autor kontrowersyjnych, ale poczytnych i cenionych także przez wielu duchownych książek – Antonio Socci – opublikował artykuł, w którym przytacza ,, ostatnie słowa kardynała Caffarry”.
    ,,Pewien kapłan wyznał mi, że w ostatnich dniach poszedł do kardynała, by powiedzieć mu o swoim niepokoju spowodowanym wydarzeniami w Kościele […] Kardynał wybuchnął płaczem” – pisze Socci. Caffara miał ze złami powiedzieć:
    ,,Pan nie porzuci swojego Kościoła. Było dwunastu apostołów, więc Pan zacznie znowu z kilkoma. Wyobraź sobie cierpienie świętego Atanazego, pozostawionego w samotności by bronić prawdy i miłości Chrystusa, Kościoła i człowieka. Musimy mieć wiarę, nadzieję i męstwo”.
    Ksiądz powiedział Socciemu, że kardynał ,,był bardzo smutny, ale świadczył zarazem o wielkiej odwadze i miłości do Kościoła”.
    Św. Atanazy w IV stuleciu po Chrystusie niemal samotnie bronił Kościoła przed herezją ariańską. Był prześladowany, ścigany przez władze świeckie i duchowne, został ekskomunikowany… ale nie porzucił prawdy, która ostatecznie zwyciężyła. Dziś Atanazy jest uznanym świętym, Ojcem i Doktorem Kościoła..
    Jak przypomina Antonio Socci, kardynał Caffarra otrzymał swego czasu list od siostry Łucji z Fatimy. Łucja napisała mu, że ,,ostatnia bitwa między Bogiem a szatanem dotyczyć będzie małżeństwa i rodziny”. Trudno nie zauważyć, że ta bitwa rozgrywa się właśnie dzisiaj…
    http://www.fronda.pl/a/poruszajace-i-dramatyczne-ostatnie-slowa-kard-caffarry,99370.html

  3. Kpiz said

    Cała sprawa komunii dla rozwodników jest oparta o rozeznanie. Jeśli wiadomo o rozwodniku że ma rozwód kościelny, to rozeznanie nie jest tu specjalnie trudne.
    Jeśli tego nie wiadomo, to kapłan musi to rozeznać i ocenić w swoim sumieniu, czy udzielenie komunii w konkretnym przypadku będzie dobre czy złe. Jeśli jest choć cień wątpliwości to nie powinien jej udzielać i nikt go do tego nie może zmusić.
    I po co tyle hałasu?

    • Dzieckonmp said

      Zapytaj ks.prof. Bortkiewicza lub Kardynała Burke

      • Kpiz said

        to jest sztuczny problem i dzielenie włosa na czworo. I jeszcze można medialnie zaistnieć, bo media pompują każdego, kto skrytykuje Papieża, jak jeszcze nidawno pompowały Ryśka P.

    • Atanazy said

      Nie masz racji zupełnie.

      1. Nie chodzi tutaj o fakt zaistnienia rozwodu, bo jest wiele osób po rozwodzie, które zostały porzucone przez wiarołomnych współmałżonków i poprzez życie w czystości zachowują stan łaski uświęcającej. Jest oczywiste, że mogą korzystać z komunii świętej i nie muszą nikogo prosić o żadne dyspensy. Natomiast wiarołomni małżonkowie powinni powrócić do porzuconych współmałżonków, ale o tym pouczy ich każdy spowiednik, gdyby chcieli się pojednać z Bogiem.

      2. Są ludzie, którzy weszli w drugi związek, bo ich pierwsze małżeństwo nie zostało skutecznie zawarte. To znaczy na skutek pewnych wad sakrament nie został skutecznie udzielony. Kościół może takie sprawy badać i orzec, że małżeństwa nie było. Wtedy można zawrzeć nowy związek lub ten nowy, grzeszny zamienić w uświęcony, sakramentalny.

      3. Dyskusja dotyczy ludzi, którzy żyją w cudzołożnych związkach, które nie są małżeństwami. Czasami w takich związkach rodzą się dzieci i na zewnątrz wyglądają one na normalne, kochające się rodziny. Jednak ciężki grzech cudzołóstwa i to publicznego uniemożliwia udzielanie komunii świętej. Po ludzku bardzo szkoda tych ludzi, ale Pan Jezus nie pozostawił żadnych wątpliwości co do nierozerwalności małżeństwa.

      Konflikt jednak ma głębsze podłoże. Otóż chodzi o to, by poprzez fałszywe współczucie dla osób niewinnie porzuconych, które jednak pragną mieć rodziny, zalegalizować cudzołóstwo. A kiedy już się zalegalizuje dla nich, powstanie wyłom, żeby można było zalegalizować dla wszystkich. Wielu ludzi pragnie cudzołożyć bez wyrzutów sumienia i taki jest kolejny cel. A ostatecznym celem jest zniesienie wszelkiego poczucia grzechu. Aby utrzymać ludzi w uśpieniu sumienia, powie się im, że wystarczy spełniać uczynki miłosierdzia względem biednych. Najlepiej w wymiarze heroicznym. Da się tak oszukać prawie cały świat. O tym pouczają nas Orędzia MBM, a mechanizm wprowadzenia ohydy spustoszenia spełnia się szybko na naszych oczach.

      • Kpiz said

        Franciszek próbuje coś zrobić z problemem nowych związków. Do ludzi żyjących w tych zwìązkach też Kościół musi dotrzeć, bo jeśli tego nie zrobi, to będzie współwinny potępienia ich dusz.
        Czy oprócz pozostawienia ich samym sobie wiesz może jak lepiej rozwiązać ten problem?

        • Atanazy said

          Nie jestem powołany do rozwiązania tego problemu i nie dysponuję łaską, by podawać gotowe rozwiązania.

          Na chłopski rozum trzeba:
          1. Niewiernych małżonków wreszcie zacząć napominać z ambon. Nie będą tak skorzy do łamania przysięgi małżeńskiej i do cudzołóstwa.
          2. Uczyć wszystkich o znaczeniu małżeństwa, jak to przedstawił Chrystus. Pokazywać piękno rodziny. Świeccy niech też dają świadectwo.
          3. Spowiadać, spowiadać, spowiadać. Ludzie pojednani nie będą się rozwodzili ze sobą.
          4. Rozwijać ludzi duchowo, by umieli sami przyjmować łaskę bożą do przetrwania kryzysów.

          Myślę, że zdecydowana większość małżeństw byłaby do uratowania, gdyby owieczki nie były przymierały duchowym głodem. Za kapłanów za mało się modlimy, nie wolno ich osądzać. Ale koło się zamyka.

        • Kpiz said

          skoro nie wiesz, to nie krytykuj, bo tylko ten co nic nie robi jest nieomylny. A księża z ambon mogą jedynie wołać na puszczy, bo rozwiedzeni zazwyczaj nie chodzą do kościoła.
          Tu potrzebna jest praca u podstaw z tymi ludźmi ale jak to zrobić skoro oni wykluczyli sie spośród wspólnot parafialnych? Ktoś musì podać im rękę, bo być może innej szansy na nawrócenie nie dostaną…

        • Ciocia said

          Można też cudzołożyć w myślach .Jest też pornografia .

        • Ciocia said

          Ale to temat tabu Panowie nigdy się do tego nie przyznają .

  4. 22tadeusz54 said

    Jakie rozeznanie namiestnik szatana na Watykanie grzebie w swietych ewangeliach i zmienia oficjalnie Dekalog trzeba byc slepym aby tego nie widziec jak mozna modlic sie za szatana uczniom Jezusa nie wolno modlic sie za oszusta wyslannika szatana jakim jest Bergoglio

    • Kpiz said

      22tadeuszu czy ty czytałeś już jakieś „rozgrzebane ewangelie” albo zmienione przykazania? Potrafisz napisać coś bardziej szczegółowo?
      Domniemam, że takie przykazanie jak „nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźnemu”, zostało już zmienione a może nawet usunięte? 😁

    • Halina K said

      Nie można mówic że Bergoglio jest szatanem .

      Bo nim nie jest .

      Jest człowiekiem z krwi i kości ,
      a że wpadł w pułapke szatana i zaczął wykonywac to, co chciałby szatan ,aby człowiek na tym stanowisku wykonywał , to zupełnie inna spraw a.
      Bo stał sie marionetką w reku szatana,
      po to,
      by zostać zdrajcą Chrystusa Króla ,Syna Bożego, Założyciela Kościoła Sw .
      I on cały czas wykonuje te czyny,
      których wykonywać nie powinien .
      Nie zrobił niczego ,co by przynosiło pozytek Chrystusowi Królowi Założycielowi Kościoła .

      Najważniejsze jest to,
      że człowiek zyjący na Ziemi , oświecony Boża Jasnością przez Ducha św ,
      pojął zrozumiał i przyjął do serca Bożą Prawdę. Do niej sie dostosował i według niej chce wyznaczać sobie drogę zycia .Bo prowadzi ona do osiągnięcia Bożego celu .

      Ponieważ według Bożej Pra2dy ocenia to,
      co jest prawdą , a co podstępem kłamstwem oszustwem szatana,
      więc szatan ma wieksze problemy w zniewalaniu człowieka i swiata tak jakby chciał .
      Bo człowiek mówi stanowcze i zdecydowane NIE dla tego co proponuje szatan .

      Człowiek wgłebił sie w Boża Prawdę podążając za wskazaniami z Nieba , dlatego nie da sie wciagnąć w przysłowiowe maliny , przez podstęnego szatana .

      Wszyscy ochrzczeni ,
      którzy pracują dla szatana,
      bo wpuścili w serce jego działanie i spojrzenie na kształtującą sie rzeczywistość , wychodzą z Kościoła Chrystusowego .
      Wyprowadza ich szatan .
      Idą by tworzyć nowy twór, na zyczenie piekła, aby przeszkadzać Bogu w Trójcy św w budowie Jego Królestwa Miłości .

      W Prawdziwym Kościele Chrystusowym pozostają ci,
      którzy szczerze Boga kochają .
      Ci którzy odpowiadają świadomie i dobrowolnie miłościa na Boża Miłośc .
      Ci którzy mówią szatanowi stanowcze i definitywne NIE .

      Kościół Chrystusowy rozdziela sie na tych którzy są w Kościele dla Chrystusa Króla ,
      którzy szczerze kochają i wierności dochowują Założycielowi .
      Oraz na tych,
      którzy na polecenie piekła chcą sami decydować o losie i przyszłości Kościołą Chrystusowego ,
      którzy uwłaszczają sie na tym co własnościa jest Chrystusa Króla .

      I teraz jest pytanie,
      co zrobia ci,
      ni to ciepli, ni to zimni .
      Którzy niczym sie nie interesują ,
      Dla których dobro ciała i wygoda jest ważniejsza, niż troska o to, czy pracuje sie dla Boga czy dla szatana .
      Bo zawsze wybierają to co więcej dobra i
      pożytku przynosi na tu i teraz .

      No i ci ochrzczeni ,
      którzy takie stanowisko kosmopolity przyjęli,
      sa najbardziej w niebezpieczeństwie ,
      bo moga wybierac to czym kusi szatan ,
      pozornym szczęsciem ciała .
      A przez to wpaść w szatańską pułapkę .
      A przez to stanąc w szeregu tych ,
      którzy występuja przeciwko Bogu ,
      bo nie chca sie włączyc w budowe Królestwa Miłości,
      tylko robia problemy i zakłócenia do jakich wykorzystuje ich podstępem szatan.

      Kto gdzie mówi o tej tak bardzo ważnej kwestii na ten czas ?

      • Kpiz said

        mówi tym Franciszek w adhortacji AL, cytuję:

        „Adhortacja ta nabiera szczególnego sensu w kontekście Jubileuszowego Roku Miłosierdzia. Po pierwsze, ponieważ uważam ją za propozycję dla chrześcijańskich rodzin, która pobudzi je do docenienia darów małżeństwa i rodziny oraz do podtrzymania miłości silnej i pełnej takich wartości jak wielkoduszność, zaangażowanie, wierność i cierpliwość. Po drugie, ponieważ pragnie ona zachęcić wszystkich, by byli znakiem miłosierdzia i bliskości tam, gdzie życie rodzinne nie jest realizowane w sposób doskonały lub nie przebiega w pokoju i radości.”

        Czy to nie jest zachęta do budowania „królesrwa miłości”?

        • Halina K said

          Ty chyba nie wiesz co to znaczy budowa Królestwa Miłości , skoro przytaczasz te słowa .

          Przyszedł na ten świat Pan Jezus i pokazał co to znaczy KOCHAĆ .
          Co to jest prawdziwa Miłośc .

          Czy postawisz znak równości w nauczaniu miłości tej której nauczał Chrystus Król ,
          a tą której naucza Franciszek ?
          Nie .
          A przecież Franciszek powinien kontynuowac to co rozpoczął Pan Jezus .
          Co kontynuował św Piotr .

          Bo Chrystus Król zabiegał o dobro wieczne człowieka .
          Pokazywał jak trzeba postępować, aby wejśc na droge prawidłowej współpracy z Bogiem Stwórcą .Jak wrocic do tego co było w Raju przed ingerencją szatana .

          Słuchając Chrystusa Króla mogliśmy wiele zrozumieć z tego jakim jest Bóg Ojciec Stwórca nasz .I co Mu radością i chwałę przynieśc może .Czego On od nas żyjących na Ziemi oczekuje .

          Czy słuchając Franciszka i modernistów możesz zobaczyć sercem Boga ?
          Przecież to wszystko jest zaciemnianiem tego co nauczał Chrystus Król .Jest totalną dezorientacją .

          Bo Chrystus Król pokazał to, co jest priorytetem do budowy Królestwa Miłości tego ,które On chciał zbudować w materii rękami człowieka, na chwałe i radośc Boga Ojca Wszechmogącego , przzy scisłej współpracy z Duchem św .

          Przecież Pan Jezus powiedział ,,,
          JAM JEST DROGA PRAWDA I ŻYCIE .

          Gdzie w nauczaniu Franciszka jest przedstawiane to ,że aby podążać drogą wskazaną przez Chrystusa Króla to trzeba trzymać sie zasad , kryteriów Bożej Sprawiedliwości ?

          Przecież bez sprawiedliwości nie można nic szczęśliwego zbudować bo zrodzi sie zasada róbta co chceta .A wówczas jest cierpienie niewinnych .

          Humanizm głoszony przez Franciszka i modernistów jest fałszowaniem NAUKI CHRYSTUSOWEJ .
          Jest spychaniem Kościołą Chrystusowego z drogi wskazanej przez Chrystusa Króla .

          A więc ci którzy tak czynią są zdrajcami Założyciela Kościoła .
          Bo nie pracują na rzecz budowy Chrystusowego Królestwa Miłości ,
          tylko tworzą jakąś z piekła rodem rzeczywistośc pozbawioną Miłości prawdziwej .

        • Anonim said

          Kpiący weż nie mieszaj alkoholu z klejem bo ci wychodzi jak zawsze czyli miej niż zero lepiej poczytaj Haliny K.

      • Halina K said

        Powinni hierarchowie od najwyższej półki Kościołą Chrystusowego ,
        ale oni najbardziej zostali zaatakowani i zaciemnieni, by nie rozumieli wiary której nauczać mają .
        By nie podążali drogą KOCHAJ BOGA , która prowadzic powinni powierzone im owieczki przez Dobrego Pasterza .

        I wydawało sie szatanowi,że tym sposobem ,
        opanowaniem szczytów Kościołą ,
        ukradnie Chrystusowi Królowi Kościół , wszystkie Jego owieczki , bo one pójdą tam gdzie zaciemnieni przewodnicy prowadzić ich będa .

        Ale są jeszcze wśród owieczek ci, którzy świadomie i dobrowolnie chcą podążać drogą KOCHAJ BOGA i wykonywać czyny z miłości do Boga wypływające ,
        z pominięciem swoich korzyści sławy zaszczytów , którymi kusi szatan .

        A ponieważ są ci,
        którzy starają sie dawać Chrystusowi Królowi czyny miłości , więc trwa przepływ miłości między człowiekiem i Królem Miłości .

        Płonie wśród świata Płomień Miłości , ten który rozpaliłą Mateńka Maryja . I ten Płomień rozświeca szatański mrok .

        Dotąd dokąd będzie płonął ten Płomień Miłości , to dotąd ciemnośc szatańska nie zapanuje nad człowiekiem i światem .

        A jezeli na drogę KOCHAJ BOGA wejdzie dużo ludzi i podążając nią ,rozpali swe serce miłościa do Boga ,to wówczas będzie sie wzniecał pożar świata Płomieniem Miłości Niepokalanrgo Serca Maryji.I wszyscy na Jej wzór będa kochac Boga miłością, która jest Mu radościa i potrzebna jest Mu, do realizacji swoich planów i zamiarów jakie On ma względem człowieka i swiata .

        • Kpiz said

          Halino, miłość Bogu okazujemy poprzez miłość bliźnego. I o tym mówi Franciszek. Co widzisz w tym złego?

        • Halina K said

          A przykazania miłości Pana Jezusa jakie są ?

          W pierwszej kolejności jest ,
          ,,, bedziesz miłował Pana Boga ,,,,,,
          , a potem,
          a bliźniego swego jak siebie samego ….

          czy nie widzisz że Franciszek pomija miłosc do Boga ?

          Miłosc Franciszka do bliźniego nie wypływa z miłości do Boga .
          A ma wypływac z miłości do Boga .

          Prawidłowa miłosc bliźniego jest wtedy gdy jesteśmy z miłości do Boga zdolni ,
          uczynic czyn heroiczny dla bliźniego będącego w potrzebie .

          W myśł zasady
          że gdyby Chrystus Król był na moim miejscu tu i teraz, to właśnie tak by postąpił.Bo On kocha każdego .

          Taki czyn z takich pobudek wypływający i czyniony , wypływa z miłości do Boga .

          Proszę mi pokazać w którym punkcie Franciszek zachowuje ta zasadę .?

          W którym miejscu mówi o miłości człowieka do Chrystusa Króla ?

          W jakich słowach i jakim czynem daje dowód na to, że kocha Zalożyciela tak jak On tego pragnie .?
          I daje przykład, jak trzeba okazywać miłosc Założycielowi ?

          Pokaż mi przepływ miłości Franciszka do Załozyciela .

          Wiara bez uczynków martwą jest .

          Przecież skoro Chrystus Król, Król Miłości, założył Kościół z Miłości i dla Miłości ,
          więc siłą wykładnią wszystkiego co w Kościele wzrasta ma wypływac z miłości człowieka do Boga .

          Proszę mi pokazac miłosc do Boga , Franciszka i modernistycznych dostojników Kościołą .
          Które ich rozporządzenia służa okazaniu Bogu Królowi i Władcy należnego szacunku czci , które służa wzrostowi rozwojowi i tryumfowi miłości do Właściciela człowieka i świata ?

          bez miłości do Boga nie może istnieć miłosc człowieka do człowieka .
          Bo będzie to tylko humanizm .
          A to nie jest tym samym .

          Bóg to MIŁOŚĆ PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ .

          Nie może byc głoszone tylko miłosierdzie bez prawdy i sprawiedliwości .

          Bo gdy tak jest głoszone ,to jest otwierana furtka do popełniania grzechu , przewinienia względem Boga,
          w nadziei że Bóg w swoim Milosierdziu wybaczy .Zawsze bedzie wybaczał .
          Bo jest Miłosierny .
          To jest własnie ten błąd Franciszka .

          A Maryja przychodzi cały czas do ludzi i płacze i mówi ,,,,,,
          ,,,, przestańcie grzeszyć bo Boża Sprawiedliwośc domaga sie wyznaczenia wam kary ……….

          Maryja mówi ,,,,,,
          módlcie sie, pokutujcie , przepraszajcie , nie grzeszcie .

          A Franciszek mówi ,,,,,,
          możecie grzeszyć bo Bóg jest Miłosierdziem , wszystko wam wybaczy .

          Czy teraz widzisz różnicę dróg które wskazuje Maryja i Franciszek ?
          czy postawisz znak równości ?
          Czy na końcu każdej tej drogi jest Bozy cel ?

          Rozważ to sercem .

        • KPIZ said

          Halino, czy próba uratowania dusz grzeszników, którzy znalezli się się w ciężkiej sytuacji, grożącej im wiecznym potępieniem, nie jest dla ciebie czymś heroicznym?
          Po za tym, to nie Franciszek, tylko Luter mówił że można grzeszyć, bo grzechy są wybaczone, więc nie pisz tu fałszywego świadectwa.

        • Halina K said

          KPIZ ,,,,,,,,
          prosze mi wykazać troskę Franciszka o duszę .

          Przecież on zajmuje sie tylko ciałem .

          Przecież on tylko dąży do tego, by ciało miało rozwiązane problemy, w które wciagnął go podstępem szatan .

          Przecież u Franciszka sprawy duszy są na dalszym miejscu .

          A Chrystus Król powołał Kościół aby dbał w świecie, jako jedyny, o dobro duszy .

          Przecież prawda jeśt że gdy w świecie duchowym będzie wszystko prawidłowo , to będzie sie w świecie ziemskim budował Bozy ład i porządek .

          A Franciszek chce uporządkować świat ziemski z pominieciem wroga szatana , któremu daje wolna ręke do działania .
          Bo nie zajmuje sie sprawami i bezpieczeństwem ducha .
          Bo traktuje wroga w świecie duchowym szatana tak, jakby go nie było .

          A przeciez jest i walczy z Bogiem o to by odciac od Niego człowieka i swiat . By włączyc go w skłąd piekłą .

          Jak Franciszek walczy o to żeby człowiek i świat należał do Boga .?

          Jak wolą i swiadomościa wprowadza Boże działanie w wymiar materii , aby ono kształtowało rzeczywistośc ?

          A czy nie jest to jego zadaniem i powinnościa z racji zajmowanego stanowiska ?

          Przeciez on czyni wszystko aby w Kościele Chrystusowym były otwarte drzwi dla antychrysta .

          Czy takie zadanie ma głowa Kościoła ?

          A może powinien dbać o bezpieczeństwo , o to by to co Chrystusa Króla jest , było wolne od obecności działania szatana ?

        • Halina K said

          KPIZ ,,,,,,,
          Przecież Luter był wyklęty z Kościoła .
          Bo jego nauka nie była zgodna z nauka Założyciela .
          Przecież Luter robił wszystko aby dostosować Kościół Chrystusowy do potrzeb jego ciała ..
          By jego złe postępowanie było wytłumaczone i usprawiedliwione i zaakceptowane przez Kościół .

          czy to co robi Franciszek nie jest dostosowaniem nauki Chrystusa Założyciela Kościoła do potrzeb w błedzie trwającego ciała ?

          Więc prosze powiedz mi ,
          co sie takiego stało teraz, że głowa Kościoła Macierzy tak bardzo zabiega o dostosowanie macierzy do odstępstw Lutra .

          Przecież nie słyszałam tego, aby Franciszek tłumaczył protestantom odszczepieńcom tych zasad panujących w macierzy Kościele , które oni maja zaakceptować aby wrócic na łono Kościola i tworzyc jedna wielka rodzine .

          Przecież Franciszek robi wszystko, aby pomniejszyc wartośc wiary Chrystusa Założyciela Kościoła, a robi wszystko by to inne wiary brały góre nad tym ,co jest nauczaniem i własnością Chrystusa króla .

          Nie piszę tutaj żadnego fałszywego świadectwa , tylko poruszam to co wypływa z tego co życiem pisze Franciszek .

  5. Zorrro said

    Nikt nie wypowie schizmy explicite. Ona jest od dawna, tyle że coraz wiecej ludzi zdaje sobie sprawe, że nie może iść za falszywym nauczaniem Franciszka.
    Wystarczy, że nie stosujemy się w praktyce do niego i już jesteśmy w obozie przeciwnym. Problem powstanie dopiero, gdy F. Wprowadzi demolkę Mszy Świętej. Wtedy nie możemy w niej uczestniczyć. To może wywołać skutki w postaci rzucania exkomuniki przez modernistycznych biskupow.
    Jexnak jej skutki będą dla nas pozaprawne.
    Prawdziwym problemem będzie znalezienie takiego ośrodka, w którym będzie się potajemnie odprawiwc prawidłową Mszę Świętą. Jeśli będzie to niemożliwe, to jak mówiła NMP: na koniec zostanie wam tylko Moj św Różaniec.
    Mam jednak nadzieję, że nasz Episkopat nie pójdzie za Franciszkiem, chodź dziś wielu naszych biskupów protestantuzuje sie na wzór faszywego prorokw

    • Kpiz said

      co jest fałszywego w nauczaniu Franciszka?

      • Ciocia said

        Już ma etykietkę od samego początku .

      • Atanazy said

        Czytaj orędzia Marii Bożego Miłosierdzia, a tam znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania.

      • Halina K said

        Nie uczy zasad kryteriów Bożej Sprawiedliwości .

        |Nie mówi o obowiązkach jakie ma człowiek względem Boga ,

        lecz uczy tego,

        że ma tylko brac i brać , bo jest wielkie Boże Miłosierdzie .

        Uczy tego, by człowiek żyjący na tym świecie był pasożytem na Miłosierdziu Bożym .

        Bo każdy kto uznaje że można zmienic nauczanie Chrystusa ,
        nie współpracuje z Nim ,
        lecz tworzy coś innego błędnego .
        I powstaje coś, czego nie chciał Stwórca aby zaistniało na Ziemi jako rzeczywistośc .
        Jest zakłóceniem w kształtowaniu sie rzeczywistości, której pragnie Bóg aby zaistniała w materii .

        Więc za co spiewać hymny pochwalne dla Franciszka i modernistów ?
        Prosze o konkrety .

        • Anonim said

          NIe krytykuje pedalstwa.

        • Kpiz said

          kto śpiewa hymny Franciszkowi?

        • Halina K said

          Ci ,którym pozwala grzeszyc i przyjmowac Pana Jezusa w Komuni.

          Ci, których utrzymuje w przekonniu że nie ma nic złego w tym, że sie niedostosowują do kryteriów Bożej Sprawiedliwości .
          i czyni ich usprawiedliwionymi.

  6. 22tadeusz54 said

    Ksiega Prawdy nastepny po Benedykcie sw Wikariuszu moze zostac wybrany przez kolegium kardynalskie ale nie jest ODEMNIE TAK MOWI JEZUS DO SPISKU DOSZLO 2011 ROKU GDZIE WYSLANNIK SZATANA BERGOGLIO USTAWIL SE KONKLAWE TERAZ ZEODZI WIERNYCH ATO MYJE NOGI MUZULMANOM KOBIETOM UDZIELA KOMUNI TRANWESTYTOM JESZCZE SIE DO NICH PRZYMILA GRZEBIE I ZMIENIA SWIETE EWANGELIE ACO ROBIA BISKUPI NASZ PAPIEZ FRANCISZEK NIECH IDZIE DO DIABLA

    • Halina K said

      Nie odsyłaj żadnego człowieka do diabła .

      Człowiek jest własnością Boga ,
      jest otoczony Miłościa Chrystusa Króla
      i ma wrócic do Niego .
      Ma byc mieszkaniem Ducha św .
      A w jego sercu ma płonac Płomień Miłości Niepokalamego Serca Maryji .

      To szatan ma iśc do piekła sam ,by ponieśc tam zasłużona karę za to co zrobił z człowiekiem i swiatem przez czas ingerencji w jego sprawy.

    • Ciocia said

      Tadeusz .Gratuluje poziomu poniżej zera .

  7. 22tadeusz54 said

    W Apokalipsie tlumaczenie tj KSIEGA PRAWDY NAPISANE PRZEZ BOGA CO SIE STANIE Z BERGOGLIO I antychrystem zostana wrzuceni do jeziora siarki na wieczne meki tak samo w BIBLI SWIETEJ KAZDE SLOWO TO PRAWDA BO PISANE PRZEZ BOGA OJCA PRZEDWIECZNEGO

    • Halina K said

      Ale dokąd żyje na tym świecie, ma szansę włączyc sie w pracę dla radości i chwały Boga .

      A czy z tego skorzysta , czy też nie ,
      to już inna sprawa .

      jedno jest pewne ,
      jak sobie pościele , to tak sie wyśpi przez cała wiecznośc .

      Każdy ma wolną wolę i decyduje ,
      a każdy wybór Bóg akceptuje ,
      nawet ten, który sprawia Mu ból .

  8. 22tadeusz54 said

    Czytajcie Ksiege prawdy bo jest dana lrzez Niebo na te czasy 170 krucjat Modlitwy 6 litaniodlitwy Pozostale trzeba sie liczyc z tym ze do modlitw bedzie dodane jedno zdanie przez falszywego proroka JEZUS SWIATLOSCI KTO TE SLOWO WYPOWIE W MODLITWIE NIE DOSTAPI ZBAWIENIE TO BEDZIE WSTAWKA DO MODLITWY CREDO

  9. Dzieckonmp said

    Żebyście tu na blogu dalej nie wypisywali bzdur jaki to Kukiz super.

    Kukiz z Kramkiem (ten z Fundacji Otwarty Dialog finansowany w Rosji) omawiają jak obalić PIS

    • Ren said

      Co ??? Kukiz z Kramkiem teraz to już wszystko wiadome ZDRAJCA !!!

    • Zorrro said

      Kukiz jednak sprawia wrażenie, jakby był zbyt powolny oficerowi prowadzącemu, może to być też oficer zwany nieustajacym akoholizmem…
      Po owocach ich poznacie. Kukiz to DESTRUKTOR!

      • Halina K said

        A może to karierowicz ?
        Który jest kuszony perspektywa troszkę większego grosza ?

        Co sie nie robi dla pieniądza .

        A co było z Palikotem ?

        Jak pokazali mu kawałek grosika , to zaczął pluc na Kosciól ,
        mimo iż był wierzącym .
        I co osiągnął ?

        Tak wygląda los człowieka, którego złamie sie kręgosłup moralny na widok srebrników lub zaszczytów .

  10. La Salette said

    Ogromne zamieszanie wywołała decyzja Franciszka o nadaniu dwóm prywatnym listom w sprawie interpretacji adhortacji Amoris Laetitia statusu oficjalnego Magisterium.
    http://www.pch24.pl/amoris-laetitia—chaos-w-kosciele-narasta,56627,i.html

    • Kpiz said

      w tymże artykule jest to całkiem dobrze wyjaśnione:
      „Z kolei Ed Peters, szanowany znawca prawa kanonicznego, podkreślił, że mimo iż wytyczne z Buenos Aires uzyskały bardziej oficjalny status w Kościele, prawo Kodeksu Kanonicznego nie zostało zniesione przez ten fakt. Nadal zakazuje ono cudzołożnikom uporczywie trwającym w grzechu nieczystości przyjmowania Komunii świętej. Tłumaczył, że dzisiaj tym kanonem, który uniemożliwia szafarzom Komunii Świętej rozdawanie Jej katolikom rozwiedzionym żyjącym w powtórnych związkach, jest kanon 915 i uniwersalna, jednogłośna interpretacja tego przepisu, zakorzenionego w Boskim prawie.”
      Jak ktoś chce, to może rozeznać…

      • Atanazy said

        Ale właśnie na tym polega oszustwo, że wprowadza się nowe prawa bez zniesienia starych.

        To tak, jakby ktoś powiedział, że od dzisiaj można wjeżdżać na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Jeśli bardzo ci się spieszy, jeśli bardzo chcesz, jeśli się dobrze rozejrzysz. Ktoś mógłby powiedzieć, że będzie mnóstwo śmiertelnych wypadków, ale by go zlekceważono, bo przecież nikt nie zniósł dotychczasowych przepisów.

        Jeśli ludzie będą cudzołożyć i przyjmować po tym bez spowiedzi Pana Jezusa, to będzie to miało tragiczne konsekwencje dla ich dusz, naprawdę straszne. Grzechy ciężkie są nieszczęściem, ale można się z nich podźwignąć, bo jest spowiedź święta. Przyjmowanie niegodne komunii świętej jest jednak straszliwym stanem. A utrzymywanie ludzi w fałszywym przeświadczeniu, że robią dobrze, to zbrodnia na ich duszach. O cierpieniu Chrystusa, niejako zmuszonego do przebywania w duszach owładniętych przez szatana, nie wspominając.

        • Kpiz said

          bardziej niż z kodeksem drogowym mnie to się kojarzy z dylematem faryzeuszy – czy można dobrze czynić w szabat?
          Jezus dał im właściwe rozeznanie, gorsząc wielu, jak dziś Franciszek…

        • Atanazy said

          Słusznie wskazujesz na faryzeuszy, bo oni znajdowali kazuistyczne uzasadnienia dla potwornych czynów, maskując to pozorami pobożności i miłosierdzia. Pod względem litery prawa faryzeusze mieli na wszystko alibi, a jednak nie znaleźli w większości aprobaty u Chrystusa.

          Utwierdzenie kogoś w grzechu ciężkim, poprzez zezwolenie mu na świętokradzkie przyjmowanie Komunii Świętej, to zabójstwo na jego duszy. Gorsze od zabójstwa ciała, bo może mieć skutki na wieczność – w piekle. Ktoś taki może nawet do końca życia nie żałować, bo nie będzie wiedział, że źle robi.

          Kapłani mogą dobrze czynić w „szabat” (czyli dla nas w niedzielę), np. napominając wiarołomnych małżonków, pobudzając do gorliwego wypełniania obowiązków stanu, pouczając o szczęściu z posiadania licznej rodziny, jednając zwaśnionych małżonków w konfesjonałach, podejmując osobiste wyrzeczenia w intencji rodzin, itd. To by było faktycznym miłosierdziem dla małżeństw, a nie pochwalanie cudzołóstwa rozwodów i ponownych związków.

        • Kpiz said

          Słusznie piszesz co do napominania przez kapłanów, jednak musisz wiedzieć, że ludzie żyjący w cudzołustwie nie chodzą do kościoła, więc trzeba do nich dotrzeć inaczej.
          Franciszek nigdzie tych związków nie pochwala ani nie zaleca aby takim ludziom udzielać komunii, ale zaleca niewykluczać ich ze wspólnoty, bo każda wspólnota składa się z grzeszników mniejszych lub większych
          Jest to bardzo dobre wyjście, bo tacy ludzie mogą dostrzec przykład innych i sprobować zmienić swoje postępowanie

        • Wojtek said

          @Kpizoj tam – nie chodzą – a właśnie, że chodzą! Ot, choćby moi rodzice. Jak pamiętam chodzili co niedziela na Mszę św. choć wiedzieli, że komunii św przyjąć nie mogą… A ostatecznie od kilku lat już nie mieszkają wspólnie, bo choćby jedna strona w końcu pojęła, że tak dłużej nie można…. A kto wie, gdyby przed 20 laty był taki Franciszek i głosił to co dziś „przyklepuje”, jak zachowaliby się moi rodzice…

  11. bozena2 said

    Click to access 15.313_PO_PAPA_Em_BENEDETTO_XVI__14a_Parte_La_medaglia_blasfema_e_la_preghiera_non_cattolica_di_Bergoglio_11.06.15.pdf

  12. bozena2 said

    Click to access 15.308_PO_PAPA_Em_BENEDETTO_XVI__13a_Parte_il_giudizio_e_la_sentenza_secondo_Gesu_13.05.15.pdf

    J. M. BERGOGLIO: KIM JA JESTEM, BY OSĄDZAĆ ?
    Ale co znaczy osądzać ?
    Wyjaśnia to Jezus poprzez Conchiglię – 10 maja 2015 – 12.50 – Jezus
    XIII CZĘŚĆ – Najbardziej przerażająca Rzeczywistość Ludzkości

    • Zorrro said

      Bergoglio doskonale wie, że nie idzie o sąd nad sodomitą tylko nad sodomią
      ale ucieka od odróżnienia tego.
      Mamy sdzic grzech a nie czlowieka, ktory go popełnia.

  13. bozena2 said

    „Politique et société” – nie istnieje wojna sprawiedliwa i inne bzdury Franciszka
    Politique-et-SociétéW ostatnich dniach, dokładnie 6 września, opublikowano w języku francuskim około 450-stronnicową książkę „Politique et société”, stanowiącą wywiad z Franciszkiem przeprowadzony przez francuskiego socjologa Dominique Woltona. Jak wskazuje tytuł, wywiad dotyczył spraw politycznych i socjologicznych, czyli jego tematyka jest dość obszerna. Na zagranicznych blogach i konserwatywnie myślących katolickich portalach rozlała się fala krytyki, a nawet przerażenia, w związku z tym, że w wielu miejscach w wywiadzie Franciszek głosi tezy sprzeczne z nauczaniem Kościoła. W Polskich mediach katolickich jak zwykle cisza. Książka nie stanowi oczywiście Magisterium, jest wywiadem, wypowiedzą prywatną, szokujące jest jednak to, jak bardzo Franciszek rozmija się z tym, co głosi Kościół, siejąc zamęt, nieprawdy i przeinaczenia. Książka wymaga głębszej analizy, ale przytoczmy choć trzy przykłady.

    Przykład pierwszy. Według Franciszka nie istnieje wojna sprawiedliwa:

    Nie lubię używać terminu „wojna sprawiedliwa”. Słyszymy, jak ludzie mówią: „Zaczynam wojnę, bo nie mam innych sposobów bronienia się”. Ale przecież żadna wojna nie jest sprawiedliwa. Jedyna sprawiedliwą rzeczą jest pokój.

    Tymczasem cała 2000-letnia Tradycja, a także ostatni Katechizm Kościoła Katolickiego potwierdzają istnienie wojny sprawiedliwej.

    Co robi Franciszek? Wynajduje jakiś wyimaginowany przykład ludzi, którzy zaczynają wojnę, i krytykując jakąś teoretyczną postawę, uderza jednocześnie w nauczanie Kościoła. Jest możliwe i prawdopodobne, że wiele wojen, może nawet absolutna większość, jest dzisiaj, i w była w historii, zupełnie niesprawiedliwa, i wynika z ludzkiej chciwości czy nienawiści, ale to nie powód, by uderzać przy tym w nauczanie Kościoła! Czy Franciszek jest aż tak niedouczony, że nie zna katechizmu? Czy nie potrafi się wypowiadać i głosi niekatolickie poglądy w swojej głupocie? Czy może wie, co robi, i specjalnie fałszuje nauczanie Kościoła?

    Przykład drugi. Franciszek twierdzi, że grzechy ciała są lekkie.

    Większość z pomniejszych grzechów, to grzechy ciała. Najbardziej niebezpieczne są grzechy umysłu.

    Druga część tej wypowiedzi byłaby może nawet prawdziwa, jeśli chodziłoby o niebezpieczeństwo dla wiary katolickiej i fałszywe nauczanie. Święci podkreślali wagę zachowywania czystości doktryny katolickiej we wszystkim. Jeśliby tak rozumieć te słowa, Franciszek sam wydawałby na siebie wyrok, bo głosi cała masę „grzechów umysłowych”.

    Co jednak Franciszek rzeczywiście rozumie poprzez „grzechy umysłu”? Przecież każdy grzech przechodzi przez umysł (nie wchodzę w dywagacje na temat nazewnictwa i terminów odnoszących się do rozumowej części duszy ludzkiej). Grzechy ciała rodzą się z pożądliwości ciała, ale przecież mocno dotykają umysłu, są jego choroba, to w sferze umysłu, czy rozumu i woli, dokonuje się zgoda na urzeczywistnienie pożądliwości i grzesznych cielesnych skłonności.

    Jakkolwiek rozumieć tę franciszkową wypowiedź, nie można się zgodzić z bagatelizowaniem grzechów ciała. Do grzechów ciała stosują się wprost dwa z dziesięciu przykazań. Grzechy ciała, zwielokrotnione, zezwierzęcenie, doprowadzają do rozkładu społeczeństw. Najświętsza Maryja Panna powiedziała w Fatimie: „najwięcej ludzi trafia do piekła przez grzechy nieczystości„.

    Przykład trzeci. Franciszek twierdzi, iż nie powinno się mówić, co wolno, a czego nie wolno:

    Jak my, katolicy, nauczamy moralności? Nie można nauczać jej zaleceniami takimi jak: „Nie możesz czynić tego, musisz czynić tamto, powinieneś, nie możesz, powinieneś, nie możesz”.

    Franciszek w tych słowach sam sobie przeczy, bo twierdzi, że nie można nauczać wprost o tym, co wolno, a czego nie wolno, gdy tymczasem sam poucza wiernych o tym, czego nie należy czynić!

    Kościół od zawsze za przykładem Chrystusa jasno mówił o tym, co wolno, a co nie wolno, co jest złe, a co dobre, tak w zupełnie podstawowych sprawach moralnych, jak i w bardziej skomplikowanych sytuacjach, prowadząc wiernych do Chrystusa – w Ewangelii jest aż nadto przykładów, gdy Chrystus mówi o powinności moralnej. Jeśli chcielibyśmy iść za zaleceniem Franciszka, musielibyśmy ocenzurować Pismo Święte i dekalog.

    Obrońcy Franciszka będą tutaj twierdzić, że Franciszkowi chodziło jedynie o pedantyczny faryzeizm, pelagianizm, zbytnią koncentrację na samych nakazach itd. Że potrzeba także mówić o tym, co wynika z dobrego czynu, dlaczego zło jest złem, tłumaczyć, rozważać okoliczności itd. Tak, prawda, racja. A przecież nie tak brzmią słowa Franciszka.

    Czy można, tak jak Franciszek chciałby, w ogólności zalecać, by nie wydawać sądów na temat słuszności czy niesłuszności czynów? Trzeba nauczać, ukazując całą perspektywę ludzkiego czynu, ale nie można przecież zakazywać mówienia wprost o tym, co słuszne, a co grzeszne!

    https://franciszekfalszywyprorok.wordpress.com/2017/09/14/politique-et-societe-nie-istnieje-wojna-sprawiedliwa-i-inne-bzdury-franciszka/#more-8043

    • Ciocia said

      Bożena byłaś na egzorcyzmach i ksiądz kazał ci szykanować dzień i noc Papieża ?

  14. Jest tylko jeden papież i jest nim Franciszek. Jeżeli jesteście w Kościele to macie to uszanować jeżeli nie – to wasz wybór

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: