Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Wytyczne Pastoralne do Adhortacji „Amoris laetitia” Konferencji Episkopatu Polski

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 czerwca 2018

KONFERENCJA EPISKOPATU POLSKI
WYTYCZNE PASTORALNE DO ADHORTACJI AMORIS LAETITIA

Wstęp

Sakrament małżeństwa oraz bliższe i bezpośrednie przygotowanie do tej formy wspólnotowego życia były zawsze i nadal pozostają w centrum działań pasterzy Kościoła. Dlatego z należną uwagą i staraniem przyjmujemy posynodalną adhortację apostolską papieża Franciszka Amoris laetitia, która jest wyrazem jego zatroskania o zdrową kondycję miłości małżeńskiej w rodzinie. Odkrywamy w niej inspirującą aktualizację „Ewangelii rodziny” [1], którą Kościół stale głosi i stara się realizować.

Adhortacja jest niewątpliwie owocem refleksji dwóch Synodów poświęconych rodzinie oraz wzmożonej w tym czasie modlitwy całego Kościoła w intencji małżonków i rodzin, a także nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia w 2015 roku. Papież wskazuje w niej te obszary duszpasterstwa narzeczonych, małżeństw i rodzin, które wymagają głębszej refleksji oraz czułej i miłosiernej troski duszpasterzy (Misericordiae Vultus 10 [2]).

Minione dwa lata od ukazania się Amoris laetitia oraz dyskusja, którą ona zapoczątkowała, pozwoliły nam na nowo dostrzec bogactwo działań Kościoła w Polsce, wspierających narzeczonych, małżonków i rodziny. Równocześnie uświadomiły nam konieczność i pilną potrzebę jeszcze większego zaangażowania się w szeroko rozumiane duszpasterstwo narzeczonych i rodzin, nierzadko dotkniętych kryzysem wiary i miłości. W tej perspektywie papieskie wezwanie do kształtowania ewangelicznych postaw jest światłem na drodze chrześcijańskiego wzrostu, a konkretne jego wskazania stanowią cenną podpowiedź dla duszpasterskich wysiłków i pomocowych działań.

W głosie papieża Franciszka uznajemy ojcowskie wezwanie do „duszpasterskiego i misyjnego nawrócenia” (Evangelii Gaudium 25). Ten apel o pastoralny zwrot wyrasta z jego troski o każdego człowieka (por. MV 4), w czym wyraźnie nawiązuje do św. Jana Pawła II, dla którego „człowiek jest pierwszą drogą, po której winien kroczyć Kościół w wypełnianiu swojego posłannictwa” (Redemptor Hominis 14). Mając tego świadomość jesteśmy przekonani, że interpretacja i praktyczna aplikacja założeń Amoris laetitia przyczyni się do podjęcia wielu inicjatyw na rzecz wzrostu, umocnienia i rozwoju naszych rodzin, ich miłości i świętości [3].

1. Zasadnicze akcenty nauczania papieża Franciszka

Przywołując myśl swego poprzednika Benedykta XVI, papież Franciszek podkreśla, że zmiany w Kościele należy przeprowadzać w duchu „hermeneutyki ciągłości” [4]. Pojęcie to nawiązuje do przekonania Jana XXIII, wyjaśniającego powody otwarcia Soboru Watykańskiego II kategorią „hermeneutyki reformy” [5]. Dzięki niej niezmienny depozyt wiary może być przekazywany w sposób pogłębiony, bardziej dojrzały i „odpowiadający potrzebom naszych czasów” [6], to znaczy dostosowany do danej epoki (por. EG 41). Istotne jest to, że hermeneutyka reformy nie zrywa z przeszłością, lecz zachowuje ciągłość nauki wiary, dokonując równocześnie koniecznej aktualizacji tej wiary.

Odczytana w tym duchu Amoris laetitianie tylko uwzględnia, ale nade wszystko dopełnia i aktualizuje wcześniejsze wypowiedzi Magisterium Kościoła na temat małżeństwa i rodziny. Wśród wcześniejszych dokumentów programowych należy wymienić Humanae vitae Pawła VI, Familiaris consortio, Reconcilliatio et poenitentia, Veritatis splendor Jana Pawła II oraz Deus caritas est i Sacramentum caritatis Benedykta XVI. Nie ulega więc wątpliwości, że papież Franciszek w adhortacji Amoris laetitia w żaden sposób nie podważa nauczania swych Poprzedników. Wyraźnie uznaje konieczność istnienia w Kościele jedności doktryny i działania, która jednak nie wyklucza istnienia „różnych sposobów interpretowania pewnych aspektów nauczania lub niektórych wynikających z niego konsekwencji” (AL 3). Dlatego do dorobku synodalnych obrad poświęconych rodzinie, papież Franciszek dołącza inne rozważania ukierunkowujące refleksję i działania duszpasterskie w taki sposób, aby jednocześnie dawałyby tchnienie, bodziec i pomoc rodzinom w ich poświęceniu i w ich trudnościach (por. AL 4).

Wobec powyższego, duszpasterzy, osoby konsekrowane i wiernych świeckich zachęcamy do przyjęcia zawartego w Amoris laetitiana uczania papieża Franciszka, który konsekwentnie realizuje dzieło odnowy Kościoła w duchu Chrystusowej Ewangelii. Podstawą jego refleksji jest słowo Boże i spojrzenie samego Jezusa na rodzinę. Aby opisać miłość w ewangelicznej i rzeczywistej perspektywie rozwija swą myśl na dwóch poziomach: kontempluje trynitarny ideał Miłości, rozważa pierwszeństwo i skuteczność łaski oraz miłości w życiu małżeńskim, a równocześnie uwzględnia stopniowalny i dynamiczny charakter ludzkiego doświadczenia miłości, jego historyczne uwarunkowania, trudności, a także niedoskonałe realizacje.

Trzeba uwzględnić szerszy kontekst nauczania papieskiego o małżeństwie i rodzinie i w związku z tym należy zaznaczyć, że:

– Papież Franciszek zaprasza cały Kościół do patrzenia na Boga i człowieka w duchu Ewangelii i do posługiwania się jej językiem.

– Kluczowymi słowami jego pontyfikatu są „czułość i bliskość” [7]. W miłości miłosiernej i współczującej (względem m.in. ubogich, migrantów, małżonków i innych członków rodzin) upatruje podstawowe kryterium weryfikujące wiarygodność Kościoła i jego działań.

– Papież apeluje o głoszenie Ewangelii w nowy sposób. Ma na myśli zaangażowanie wszystkich chrześcijan, celem dawania świadectwa o swojej wierze z jeszcze większym entuzjazmem i przekonaniem (por. MV 4). Przypomina, że Kościół jest wezwany do misyjnego wyjścia, aby „dotrzeć na wszystkie peryferia świata potrzebujące światła Ewangelii” (EG 20). W realizacji zadania nie może zabraknąć odnowionego dialogu pomiędzy duszpasterzami i wiernymi. Stąd nie można oczekiwać od papieskiego nauczania definitywnego lub wyczerpującego słowa na temat wszystkich spraw dotyczących Kościoła i świata. Nie powinno się też zastępować lokalnych episkopatów w rozeznaniu problemów wyłaniających się na ich terytoriach i stąd mowa papieża o potrzebie „decentralizacji” w Kościele (por. EG 16).

– Odpowiadając na sugestie ojców synodalnych, Franciszek wpisuje swoje orędzie o związku małżeńskim w bardziej realistyczną i stopniowalną drogę do świętości w Kościele. Zaprasza do dawania żywego i radosnego świadectwa obecności Chrystusa w sakramentalnym związku małżeńskim i domu rodzinnym.

– Papież podkreśla, że duszpasterskie i misyjne nawrócenie w promowaniu małżeństwa i rodziny nie może pomijać osób potrzebujących i żyjących w sytuacjach trudnych: „(…) Kościół musi zachować szczególną uwagę, aby zrozumieć, pocieszyć, włączyć, unikając narzucania im zestawu norm, jakby były ze skały, zyskując w ten sposób efekt, że czują się osądzone i porzucone przez tę Matkę, która jest powołana, by nieść im Boże miłosierdzie” (AL 49). Kościół „jest ojcowskim domem, gdzie jest miejsce dla każdego z jego niełatwym życiem” (EG 47). Takie traktowanie najbardziej delikatnych kwestii ludzkiej egzystencji „stawia nas raczej w kontekście rozeznania duszpasterskiego, pełnego miłości miłosiernej, która zawsze gotowa jest zrozumieć, przebaczyć, towarzyszyć, czekać, a przede wszystkim włączać” (AL 312).

2. „Radość miłości” w małżeństwie i rodzinie

Papież w pierwszym zdaniu adhortacji stwierdza, że „radość miłości (amoris laetitia) przeżywana w rodzinach jest także radością Kościoła”. By jej w małżeństwach i rodzinach nie brakowało, Kościół rozwija stosowne duszpasterstwo, ale też powinien ciągle podnosić jego jakość, uwzględniając w swej posłudze nowe uwarunkowania życia i potrzeby małżonków i rodzin.

a. Bogate doświadczenie duszpasterstwa narzeczonych, małżonków i rodzin Kościoła w Polsce

Przygotowanie wiernych do sakramentu małżeństwa oraz towarzyszenie małżonkom i rodzinom na drodze do świętości są od dziesięcioleci ważnym polem działalności Kościoła w Polsce. Wyrazem tej troski były m.in. powstające już od lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku różnego rodzaju instrukcje o przygotowaniu do małżeństwa i życia rodzinnego, wskazania II Synodu Plenarnego (1991–1999) zawarte w dokumencie pt. „W trosce o rodzinę” oraz Dyrektorium Duszpasterstwa Rodzin (1.05.2003), a także poradnie rodzinne. Tematyka narzeczeńsko–małżeńsko–rodzinna jest obecna w formacji znanych ruchów i stowarzyszeń kościelnych. Wyliczone dokumenty i inicjatywy były najczęściej odpowiedzią Kościoła w Polsce na przemiany społeczno-moralne zachodzące w społeczeństwie [8]. Podejmowały zazwyczaj nauczanie kolejnych papieży i Magisterium Kościoła.

b. Kryteria duszpasterskie papieża Franciszka

Ojciec święty wyraża przekonanie, że „wspólnota ewangelizacyjna przez dzieła i gesty wkracza w codzienne życie innych, skraca dystans, uniża się aż do upokorzenia, jeśli to konieczne, i przyjmuje ludzkie życie, dotykając cierpiącego ciała Chrystusa w ludzie” (EG 24). Z kolei miłość pasterska – czerpiąc inspirację od Jezusa Chrystusa, Dobrego Pasterza (por. Łk 15, 4-7; J 10, 11-18) – jest gotowa do wyjścia na spotkanie każdego człowieka, szczególnie tego, który oddalił się od wspólnoty eklezjalnej. Dlatego papież Franciszek mówi o czterech postawach, które powinny charakteryzować każdą działalność Kościoła: przyjąć, towarzyszyć, rozeznawać i integrować (por. AL 291nn)[9].

– Przyjęcie (por. J 3, 1-21) – wynika z podstawowego prawa, które mieszka w sercu każdego człowieka, gdy patrzy on szczerymi oczami na swojego brata, którego spotyka na drodze życia (MV 2) i pragnie jego dobra(MV 9). „Misją Kościoła jest głoszenie miłosierdzia Boga, bijącego serca Ewangelii, aby w ten sposób dotrzeć do serca i umysłu każdego człowieka. Oblubienica Chrystusa-Kościół przyswaja sobie postawę Syna Bożego, który wszystkim wychodzi naprzeciw, nie pomijając nikogo” (AL 309, MV 12). Wszystko w działaniu duszpasterskim Kościoła powinno być przepojone czułością, z którą kieruje się do wiernych; w tym, co głosi i o czym daje świadectwo światu, nie może nigdy brakować miłosierdzia (AL 310). Kapłaństwo zaś, powtarzając za św. Augustynem, jest „amoris officium – urzędem dobrego pasterza, który ofiaruje swoje życie za owce” (SC 23).

„Pasterze proponujący wiernym pełny ideał Ewangelii i nauczanie Kościoła, muszą im także pomagać w przyjęciu logiki współczucia dla słabych i unikania prześladowania lub osądów zbyt surowych czy niecierpliwych. Ewangelia wzywa nas, byśmy nie osądzali i nie potępiali (por. Mt 7,1; Łk 6,37). Jezus »oczekuje, abyśmy zrezygnowali z poszukiwania osobistych lub wspólnotowych środków ochronnych, pozwalających nam zachować dystans w stosunku do istoty ludzkiej udręki, tak abyśmy rzeczywiście chcieli wejść w kontakt z konkretnym życiem innych i poznali moc czułości«” (AL 308).

– Towarzyszenie – dobrze obrazuje zachowanie Jezusa w stosunku do uczniów na drodze do Emaus (por. Łk 24, 13-35). Domaga się przybliżenia do drugiego i kroczenia razem. Zdaniem papieża, „nie pomniejszając wartości ewangelicznego ideału, należy z miłosierdziem i cierpliwością towarzyszyć możliwym etapom wzrastania osób formujących się dzień po dniu” (EG 44), „czyniąc miejsce dla miłosierdzia Pana, zachęcającego nas do czynienia możliwego dobra” (AL 308). Takie posługiwanie wiernym prowadzi do rozwoju duszpasterstwa więzi. Wskutek tego także wspólnota wiernych staje się gotowa, by towarzyszyć człowiekowi we wszystkich jego doświadczeniach, także tych dotkliwych, nierzadko długotrwałych (por. EG 24).

– Rozeznawanie [10] – odnosi się najpierw do misji Kościoła rozumianej w kategorii posługi pastoralnego, ewangelicznego i duchowego badania przed Bogiem dróg życia (EG 33, 50, 154). Nie wyklucza „wkładu wiedzy ludzkiej, egzystencjalnej, psychologicznej, socjologicznej czy moralnej. Jednak je przekracza. Nie wystarczają też pełne mądrości zasady Kościoła. (…) rozeznanie jest łaską. Chociaż obejmuje rozum i roztropność, to je przewyższa, bo chodzi w nim o dostrzeżenie tajemnicy jedynego i niepowtarzalnego planu, jaki Bóg ma dla każdego, i który realizuje się w najróżniejszych kontekstach i ograniczeniach. Stawką jest nie tylko dobrobyt doczesny, czy satysfakcja z czynienia czegoś pożytecznego, a nawet chęć posiadania spokojnego sumienia. Stawką jest sens mojego życia wobec Ojca” (Gaudete et Exsultate170). Jako takie, rozeznawanie zakłada pokorę i wielkoduszność oraz „wychowywanie siebie do cierpliwości Boga i Jego czasów, które nigdy nie są naszymi” (GE 174). Stanowi „narzędzie walki do lepszego podążania za Panem. Jest nam potrzebne zawsze: abyśmy byli zdolni do rozpoznawania czasów Boga i Jego łaski, abyśmy nie marnowali natchnień Pana, aby nie odrzucać Jego zachęty do rozwoju” (GE 169); ma kierować wszystkich wiernych, którzy o to proszą, do uświadomienia sobie swojej sytuacji przed Bogiem (AL 300), ma pomóc w znalezieniu możliwych dróg odpowiedzenia Bogu i w ich rozwoju pośród ograniczeń (por. AL 303, 305). W realizacji trudnego dzieła towarzyszenia i rozeznawania bardzo pomocne jest prawo stopniowości, na które zwrócił uwagę św. Jan Paweł II w Familiaris consortio. Prawo to zakłada, że człowiek „poznaje, miłuje i czyni dobro moralne, odpowiednio do etapów swego rozwoju” (FC 34, AL 295). Franciszek uzupełnia myśl stwierdzeniem Katechizmu Kościoła Katolickiego o warunkach pod jakimi poczytalność i odpowiedzialność mogą zostać zmniejszone, czy wręcz zniesione [11].

Mówi również o okolicznościach zmniejszających odpowiedzialność moralną [12]. „Z tego powodu negatywny osąd odnośnie do sytuacji obiektywnej nie oznacza orzeczenia o odpowiedzialności lub winie danej osoby” (AL 302).

– Integracja(z samym sobą i ze wspólnotą Kościoła) – jest celem duszpasterskiego rozeznawania i towarzyszenia każdemu człowiekowi, niezależnie od jego życiowej sytuacji. U podstaw jest logika włączania do wspólnoty, dzięki której wierni nie tylko odkrywają przynależność do Kościoła, ale radośnie i owocnie tego doświadczają (por. AL 299). W całych dziejach Kościoła – zauważa Franciszek – spotykamy dwie logiki: usuwanie na margines i dzieło włączania. „Drogą Kościoła, począwszy od Soboru Jerozolimskiego, jest zawsze droga Jezusa: droga miłosierdzia i integracji” (AL 296). „Uświęcenie zaś jest drogą wspólnotową, którą należy pokonywać we dwoje. (…) Życie lub praca z innymi jest niewątpliwie drogą duchowego rozwoju” (GE 141). Chodzi o duchowe dojrzewanie i wzrost miłości, które są najlepszą przeciwwagą dla zła (por. GE 163).

3. Nowe impulsy duszpasterskie

W świetle powyższych kryteriów duszpasterskich Franciszka – odnoszonych do małżeństwa i rodziny oraz uświęcenia na tej drodze wspólnotowego życia – rysują się nowe impulsy w posłudze duszpasterskiej narzeczonych, małżonków oraz osób, które znalazły się w sytuacjach trudnych i nieregularnych.

– W duszpasterstwie narzeczonych trzeba pomóc młodym ludziom w odkryciu wartości i bogactwa małżeństwa. Trzeba przypomnieć o znaczeniu cnót, zwłaszcza czystości, która jest warunkiem autentycznego rozwoju oblubieńczej miłości. Zarówno przygotowanie bliższe, jak i towarzyszenie bezpośrednie powinny przekonać narzeczonych, aby nie postrzegali pobrania się jako końca drogi i aby podjęli małżeństwo jako powołanie, które wymaga stanowczej i realistycznej decyzji, aby wspólnie przejść przez wszystkie próby i trudne chwile (por. AL 211). „Priorytetowo należy potraktować – wraz z odnowionym przepowiadaniem kerygmy – te treści, które przekazywane w sposób atrakcyjny i przyjazny pomogą im zaangażować się w proces trwający całe życie z wielkodusznością i wolnością. Jest to rodzaj »inicjacji« do sakramentu małżeństwa, który zapewni im niezbędne elementy, aby mogli go przyjąć z najlepszą dyspozycją i rozpocząć życie rodzinne z pewną solidnością” (AL 207). Każdy Kościół lokalny winien rozeznać, która z form bezpośredniego przygotowania do małżeństwa jest najlepsza i zadbać o formację, która nie zniechęci młodych do sakramentu.

– Duszpasterstwo małżonków musi mieć przede wszystkim na uwadze to, że małżeństwo nie stanowi rzeczywistości dokonanej i skończonej. Papież przypomina: „Związek jest realny, jest nieodwołalny, został potwierdzony i uświęcony przez sakrament małżeństwa. Małżonkowie jednak, jednocząc się, stają się twórcami własnej historii i twórcami projektu, który trzeba rozwijać razem. Spojrzenie skierowane jest ku przyszłości, którą trzeba budować dzień po dniu z pomocą Bożej łaski i właśnie dlatego nie wymaga się od małżonka, aby był doskonały. Musimy odłożyć na bok złudzenia i zaakceptować go takim, jakim jest: niedoskonałym, wezwanym do rozwoju, w drodze” (AL 218). Zadaniem duszpasterzy jest ukazywanie każdego małżeństwa jako „historii zbawienia”, która wychodzi niejednokrotnie od tego co kruche, a dzięki Bożemu darowi stopniowo przekształca się w związek coraz bardziej solidny i piękny (por. AL 221). Szczególnie w pierwszych latach budowania wspólnoty małżeńskiej bardzo pomocne są towarzyszenie i obecność doświadczonych małżonków, członków ruchów, stowarzyszeń, a także przygotowanych doradców (por. AL 229).

– W duszpasterstwie osób, które znalazły się w sytuacjach trudnych (np. śmierć współmałżonka) i nieregularnych, duszpasterze i ich współpracownicy winni nade wszystko oferować wiernym światło wiary oraz współczującą i delikatną obecność (por. AL 253–258). Pełne miłości spojrzenie i wsparcie należy okazać osobom, które zostały opuszczone lub opuściły współmałżonka, ale obecnie podejmują starania, aby do sakramentalnego współmałżonka powrócić, trwając w miłości, wierności i modlitwie – odwołując się do łaski sakramentu (AL 241–242). Zrozumienie należy też okazywać wiernym, którzy po rozpadzie małżeństwa sakramentalnego zawarły nowy związek, ze względu na istniejącą przeszkodę poprzedniego węzła małżeńskiego jedynie cywilny, ale starają się prowadzić życie chrześcijańskie, w wierze wychowując swoje dzieci, a spragnione pełnego uczestnictwa w sakramencie Eucharystii podejmują decyzję życia w relacji bratersko-siostrzanej.

Ojciec święty szczególnie uwrażliwia na to, „by podejść duszpastersko do osób, które zawarły małżeństwo cywilne, rozwiedzionych żyjących w nowych związkach lub które jedynie mieszkają razem” (AL 297). Powołując się na ojców synodalnych zachęca, aby osoby ochrzczone, które się rozwiodły i zawarły ponowny związek cywilny, były bardziej włączane we wspólnoty chrześcijańskie na różne możliwe sposoby, zważając jednak na to, aby nie powodować zgorszenia. „Oni nie tylko nie muszą czuć się ekskomunikowani, ale mogą żyć i rozwijać się jako żywe członki Kościoła, odczuwając, że jest on matką, która ich zawsze przyjmuje, troszczy się o nich z miłością i wspiera ich na drodze życia i Ewangelii” (AL 299). Apeluje, aby osoby te z ufnością podchodziły do rozmowy ze swoimi duszpasterzami oraz odpowiednio przygotowanymi osobami świeckimi. Nie zawsze wprawdzie znajdą u nich potwierdzenie swoich własnych idei i pragnień, ale na pewno otrzymają światło, które pozwoli im lepiej zrozumieć osobistą sytuację i właściwie odkrywać drogę osobistego dojrzewania.

Papież zaprasza też duszpasterzy do słuchania wiernych z miłością, spokojem i szczerym pragnieniem, aby „dojść do sedna dramatu osób i zrozumieć ich punkt widzenia, aby im pomóc żyć lepiej i rozpoznać swoje miejsce w Kościele” (AL 312).

4. Wezwanie do pastoralnego rozeznania i logika integracji w świetle VIII rozdziału Amoris laetitia

Papież zwraca uwagę na „niezliczoną różnorodność sytuacji” osób, które rozwiodły się i zawarły ponowny związek cywilny. W trosce o ich dobro duchowe konieczne jest rzetelne rozeznanie ich sytuacji, biorąc pod uwagę fakt, że stopień odpowiedzialności nie jest taki sam za każdym razem. Trzeba zawsze brać pod uwagę aplikację normy ogólnej do określonego przypadku. Papież Franciszek mówi – jest to jeden z centralnych aspektów Amoris laetitia– o potrzebie odniesienia normy ogólnej do konkretnych osób i ich szczegółowych sytuacji. W ten sposób rozwija myśl Jana Pawła II, który wskazywał na potrzebę uwzględnienia złożoności sytuacji wiernych rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach cywilnych (por. FC 84 §2).

Papież Franciszek zaznacza, że duszpasterskie towarzyszenie osobom będącym na drodze rozeznania musi odbywać się „zgodnie z nauczaniem Kościoła i wytycznymi biskupa” (AL 300). W procesie tym nie może zabraknąć przeprowadzenia rachunku sumienia, obiektywnej analizy sytuacji dzieci i opuszczonego współmałżonka, prób i możliwości pojednania, uwzględnienia konsekwencji nowej relacji wobec pozostałej rodziny i lokalnej wspólnoty wiernych (por. AL 300). Działania te są szczególnie ważne w życiu osób stojących w obliczu konieczności podjęcia skomplikowanych decyzji duchowych. Chodzi o właściwą ocenę i rozważny wybór. Rozeznawanie jako dynamiczny proces zawsze powinno być otwarte na nowe etapy rozwoju i nowe decyzje podjęte w sumieniu, a pozwalające na zrealizowanie ideału w pełniejszy sposób (por. AL 303).

Mając na uwadze złożoność sytuacji duszpasterskiej wiernych związanych węzłem małżeńskim i nie mogących z tego powodu – pomimo ogromnego pragnienia – zawrzeć małżeństwa sakramentalnego z osobą, z którą pozostają w związku pozasakramentalnym, należałoby rozważyć w poszczególnych przypadkach możliwość wnikliwego rozeznania ich sytuacji. To rozeznanie powinno najpierw prowadzić do udzielenia na drodze kościelnego procesu sądowego odpowiedzi na pytanie, czy można stwierdzić nieważność pierwszego związku małżeńskiego.

W sytuacji, gdy prawomocnym wyrokiem orzeczone zostanie, iż nieważność nie może zostać stwierdzona, należy kontynuować rozeznanie o charakterze duszpasterskim. To rozeznanie jako niełatwe i niezwykle odpowiedzialne zadanie wymaga solidnego przygotowania duszpasterzy. Trzeba bowiem rozeznać, czy osoby żyjące w nieuregulowanych związkach zachowują wierność, poświęcają się dla dzieci, angażują się w życiu chrześcijańskim, świadome są nieprawidłowości swego związku i życia w grzechu, pragnęłyby zmienić sytuację, w której się znajdują, lecz nie mogą tego uczynić bez zaciągnięcia kolejnej winy (np. kwestia odpowiedzialności za wychowanie dzieci, por. AL 298).

Podjęte rozeznanie może prowadzić do różnych, coraz głębszych form integracji ze wspólnotą kościelną. Powinno ono mieć formę indywidualnego i konsekwentnego, długotrwałego kierownictwa duchowego. Podjęcie odpowiedniej decyzji – wspólnie przez kierownika duchowego i zainteresowaną osobę powinno być owocem procesu rozeznania, a nie jednego czy nawet kilku powierzchownych spotkań. Wymaga ono także konsultacji z kompetentnym duszpasterzem posługującym przy sądzie biskupim lub w diecezjalnym ośrodku duszpasterstwa rodzin. Przy tym kierownik duchowy powinien mieć przede wszystkim to na względzie, aby pomóc zainteresowanej osobie, w jej trudnej i skomplikowanej sytuacji, postępować na drodze wiary we wspólnocie Kościoła.

Zakończenie

Stoją przed nami zadania wynikające z aktualnej sytuacji oraz kondycji małżeństw, rodzin i młodego pokolenia, nierzadko dotkniętych kryzysem wiary. Papieżowi Franciszkowi zawdzięczamy jasne wskazanie i określenie tych zadań, cenne impulsy, a także ukierunkowanie działań pastoralnych i zachętę do pogłębionej refleksji nad kształtem duszpasterstwa rodzin, bardziej dostosowanego do aktualnych potrzeb i wyzwań.

Z całą pewnością trzeba będzie wypracować nowe Dyrektorium Duszpasterstwa Rodzin dla Kościoła w Polsce. W oparciu o nie można będzie przygotować diecezjalne, względnie metropolitalne instrukcje wykonawcze oraz powołać do życia ośrodki służby małżeństwu i rodzinie. Równocześnie należy wypracować program i określić kształt przygotowania księży do podejmowania drogi towarzyszenia wiernym i rozeznawania ich konkretnych sytuacji. Pasterską posługę musimy naznaczyć bliskością, spojrzeniem pełnym szacunku i współczucia, które jednocześnie leczą, wyzwalają i zachęcają do dojrzewania w życiu chrześcijańskim (por. EG 169). Potrzebujemy ćwiczyć się w umiejętności słuchania, aby cierpliwie i wytrwale rozbudzać pragnienie chrześcijańskiego ideału i znajdywać drogi prowadzące do prawdziwego wzrostu i dojrzałości (por. EG 171).

Do tego typu formacji należy też zachęcić osoby konsekrowane i wiernych świeckich. Potrzebujemy bowiem wielu współpracowników, mężczyzn i kobiet, którzy podejmując trud słuchania i towarzyszenia narzeczonym i małżonkom będą wspierać duszpasterskie działania.

Przypisy

[1] Wyrażenie „Ewangelia rodziny” przywołuje Instrumentum laboris Synodu o rodzinie. Por. Le sfide pastorali sulla famiglia nel contesto dell’evangelizzazione. Instrumentum laboris, 20.

[2] MV 10: „(…) Wszystko w działaniu duszpasterskim Kościoła powinno być przepojone czułością, z którą kieruje się do wiernych; w tym, co głosi i o czym daje świadectwo światu, nie może nigdy brakować miłosierdzia. Wiarygodność Kościoła potwierdza się na drodze miłości miłosiernej i współczującej. (…) Z jednej strony pokusa żądania tylko i zawsze sprawiedliwości sprawiła, że zapomnieliśmy, iż jest to tylko pierwszy krok, konieczny i nieodzowny, ale Kościół potrzebuje sięgać wyżej, aby osiągnąć cel bardziej wzniosły i bardziej znaczący. Z drugiej strony, ze smutkiem obserwujemy, że doświadczenie przebaczenia w naszej kulturze staje się coraz rzadsze. (…) Nadszedł znowu dla Kościoła czas, aby z radością głosić przebaczenie. To jest czas powrotu do tego, co istotne, aby poczuć odpowiedzialność za słabości i trudności naszych braci. Przebaczenie to siła, która budzi do nowego życia i dodaje odwagi, aby patrzeć w przyszłość z nadzieją”.

[3] Additum ad epistulam Region Pastoral Buenos Aires, Criterios básicos para la aplicación del capitulo VIII de Amoris laetitia, w: AAS 10(2016), t. 108, s. 1072–1074.

[4] Franciszek, Dominique Wolton, Otwieranie drzwi, Kraków 2018, s. 325.

[5] Jan XXIII, Przemówienie podczas uroczystego otwarcia Soboru Watykańskiego II (11 października 1962), w: AAS 54 (1962), s. 788.

[6] „Sobór, według Papieża Jana XXIII, miał na celu »przekazanie czystej i nieskażonej nauki katolickiej bez łagodzenia jej bądź przeinaczania« i starał się, aby »ta pewna i niezmienna nauka, która musi być wiernie respektowana, została pogłębiona i przedstawiona w sposób odpowiadający potrzebom naszych czasów«”, w: Kongregacja Nauki Wiary, Wskazania duszpasterskie na Rok Wiary, Tarnów 2012, s. 26.

[7] „Bliskość jest czymś więcej niż nazwą konkretnej cnoty, jest to postawa obejmująca całą osobę, jej sposób nawiązywania więzi, bycia jednocześnie w sobie i wrażliwymi na innych… Kiedy ludzie mówią o jakimś księdzu, że »jest blisko« zwykle podkreślają dwie rzeczy: pierwsza – że jest »zawsze« (w przeciwieństwie do takiego, którego »nigdy nie ma«, mówią: »wiem, ojcze, że jesteś bardzo zajęty…«). Druga – że umie znaleźć słowo dla każdego. Ludzie mówią: »Rozmawia ze wszystkimi – z wielkimi, małymi, biednymi, z niewierzącymi… Księża bliscy, którzy są, którzy rozmawiają ze wszystkimi… Księża wędrowni«”. Franciszek, Pan postanowił być kimś bliskim. Homilia wygłoszona podczas Mszy krzyżma29.03.2018, cyt. za: http://w2.vatican.va/content/francesco/fr/homilies/2018/documents/papafrancesco_20180329_omelia-crisma.html.

[8] Przykładem może być ustawa z dnia 27 kwietnia 1956 r. o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, w konsekwencji której zaczęły powstawać Katolickie Poradnie Rodzinne.

[9] Franciszek mówi także o „czterech kryteriach”: Papież Franciszek Dominique Wolton, Otwieranie…, dz. cyt., s. 339.

[10] Pojęcie „rozeznawania” – 50 razy użyte w adhortacji Amoris laetitia – jest kluczowe dla uchwycenia jej przesłania. Por. GE 166–175.

[11] KKK 1735: Poczytalność i odpowiedzialność za działanie mogą zostać zmniejszone, a nawet zniesione, na skutek niewiedzy, nieuwagi, przymusu, strachu, przyzwyczajeń, nieopanowanych uczuć oraz innych czynników psychicznych lub społecznych.

[12] KKK 2352: Okoliczności, które zmniejszają odpowiedzialność moralną to niedojrzałość uczuciowa, nabyte nawyki, stany lękowe lub inne czynniki psychiczne czy społeczne.

Reklamy

Komentarze 74 to “Wytyczne Pastoralne do Adhortacji „Amoris laetitia” Konferencji Episkopatu Polski”

  1. bozena2 said

    ORĘDZIE NR 134 z serii „Ostrzeżenie” Znaczenie sakramentów Małżeństwa i Pierwszej Komunii Świętej, Środa, 6 Lipca 2011 r., 15,30
    23 sierpnia 2011 — https://aktualneoredziaostrzezenia.wordpress.com/2011/08/23/oredzie-nr-134-z-serii-„ostrzezenie”-znaczenie-sakramentow-malzenstwa-i-pierwszej-komunii-swietej-sroda-6-lipca-2011-r-1530/
    Moja ukochana córko, spójrz jak wiara Moich dzieci zaczyna rosnąć i kwitnąć. Chociaż istnieje wiele ciemności na świecie, to światło moich czcicieli jest coraz jaśniejsze z powodu płomienia Ducha Świętego, który zstąpił na cały świat. Moja córko, chcę abyś przypominała wszystkim Moim zwolennikom o znaczeniu modlitwy, która może złagodzić cierpienia na świecie. Wasze modlitwy pomogą uniknąć przepowiedzianych globalnych katastrof. Modlitwa łagodzi najpotężniejsze zagrożenia, a jeśli jest odmawiana za innych, powoduje odzew.

    Choć jestem zadowolony z tych, którzy mają silną wiarę, to zasmucają Mnie ci, którzy nie chcą przyjąć Mojego Boskiego Światła, którzy odrzucają prawdę. Dużo ludzi błądzi teraz po świecie jak odurzeni. Nic nie przynosi im pokoju. Nic nie przynosi im radości. Żadna ilość materialnych przyjemności nie łagodzi bólu. Ich puste dusze są zagubione. Proszę, módlcie się za nich.

    Moja córko, proszę o modlitwę za mojego zastępcę, papieża Benedykta, ponieważ jest otoczony przez masońskie siły, które teraz dokładają wszelkich starań by go zdetronizować. Te złe siły infiltrują mój Kościół od Soboru Watykańskiego II i zniekształcają Moją naukę. Wiele ich praktyk zostało przyjętych, ranią Mnie one – szczególnie udzielanie Eucharystii przez laików. Przez te nowe regulacje, wprowadzone do współczesnego społeczeństwa, okazuje się Mnie i Mojemu Ojcu Przedwiecznemu tak wielki brak szacunku, że chce Mi się płakać z żalu.

    Najświętsza Eucharystia może być otrzymywana wyłącznie na język i nie może być udzielana przez nieczystego (nie kapłana) człowieka. Ale to właśnie Moi wyświęceni słudzy wprowadzili tu zmiany. Przepisy te nie zostały zatwierdzone z Mojego natchnienia. Moi kapłani wchodzą na drogę zła, czyniąc inaczej, niż nakazuje Moja nauka przekazana przez Apostołów.

    Dziś nie podchodzi się do ustanowionych Sakramentów zbyt poważnie, szczególnie przygotowujący się do ślubu i Pierwszej Komunii Świętej.

    Sakrament małżeństwa winien być traktowany bardzo poważnie, nie zapominajcie, że jest Sakramentem zawieranym w obecności Boga Ojca. Dla wielu ślub obraca się wyłącznie wobec zewnętrznego blichtru i parady. Wiele osób, które zawierają Sakrament małżeństwa nie rozpoznaje jego znaczenia. Wiele łamie złożone śluby tak łatwo. Dlaczego oni to robią? Dlaczego wypowiadają słowa przysięgi bez pokrycia ich później czynami i zawarłszy święty związek odchodzą od siebie?

    To jest kpina z tego wielkiego aktu zjednoczenia, któremu pobłogosławił Mój Ojciec Przedwieczny. Dużo ludzi nie przestrzega Woli Mojego Ojca, który zabrania rozbijania takiego związku. Tak wielu się rozwodzi, co jest prawem nie uznawanym przez Mojego Ojca. Rozwód to łatwy sposób by uciec od swoich obowiązków. Wszystkie małżeństwa zapisywane są w niebie. Żaden człowiek nie może niszczyć tego związku bez ranienia Mojego Ojca.

    Pierwsza Komunia Święta, pierwsze przyjęcie Mojego Ciała w Sakramencie Eucharystii jest kolejnym przykładem jak jestem wyśmiewany. Tak wielu rodziców nie pojmuje znaczenia faktu, że ich dzieci otrzymują Chleb Życia. Więcej zachodu i dbałości wkładają wcześniej w to jak ich dzieci będą ubrane, niż w objaśnienie jak Cudowny Dar otrzymają. Ten dar doprowadzi ich do zbawienia. Materializm, który otacza to zdarzenie nie ma nic wspólnego z ich duszą. Smutkiem napawa Mnie to, że nikt nie mówi tym małym dzieciom o mnie. Miłość, jaką mam dla nich jest wszechogarniająca. Jeśli przyjmują Najświętszą Eucharystię ze świadomością jej znaczenia, wówczas ich dusze wzmacniają i oczyszczają się. Im częściej przyjmują Mnie w ten sposób, tym silniejsza będzie ich wiara.

    Nie zapominajcie, że bez sakramentów wasza wiara jest słaba. Po pewnym czasie, bez płynącego z nich Mojego błogosławieństwa, wasza dusza zapada w uśpienie. Cała wiara we Mnie i Mojego Ojca Przedwiecznego stopniowo zanika, pozostaje jedynie mała iskierka, która wybucha od czasu do czasu. Wróćcie do mnie przez sakramenty. Złóżcie hołd i okażcie należny dla sakramentów szacunek, a znowu poczujecie Moją prawdziwą obecność. Nie zapominajcie, że sakramenty są pożywieniem niezbędnym waszym duszom do życia wiecznego, nie zostały ustanowione bez powodu. Bez nich wasz dusza umrze. Kocham was wszystkich. Proszę przybliżajcie się do Mnie okazując szacunek sakramentom, które są dla was darem od Boga Ojca.

    Wasz kochający Zbawiciel Jezus Chrystus, Król ludzkości.

  2. mentronik said

    Brawo Duda

  3. OSTOJA said

  4. Ciocia said

    Weryfikacja danych!

  5. Ciocia said

    Bóg jest niezmienny w Miłości do ciebie!

  6. Leming said

    Zasadniczo zgadzam się że Kościół powinien iść z duchem czasu, przykładem zacofania KK jest jeszcze nie tak dawny pochówek samobójców. Ksiądz nie decyduje o zbawieniu i każdemu się należy godny pogrzeb i modlitwa. Lubię tematy o małżeństwie i tu jest problem. Co jeśli mąż pije i bije?

    • obserwator said

      Kościół może conajwyżej delikatnie zmienić niektóre przepisy w prawie kościelnym np.jesli chodzi o samobójców to z tego co wiem to takich delikwentów chowa się w grobie tak jak każdego normalnego zmarłego.Kiedys był zakaz a teraz już go nie ma.I takie delikatne zmiany mogą być Proszę przestać pisać o „duchu czasu” bo to nic innego jak zły duch.To nie Kościół ma się przystosować do świata tylko świat do Kościoła który jest niezmienny tak jak sam Bóg doktryna i Ewangelia są niezmienne na wieki wieków.Amen.Jeżeli komuś to nie pasuje wolna wola do widzenia z Kościoła.

      • Halina K said

        Przeciez Kościół powolany przez Chrystusa miał spełniac okreslone warunki .
        Każdy członek powinien byc ochrzczony , powinien chciec dostosowywac sie do nauki Chrystusowej .Każdy powinien starac sie zyc bez grzechu , bez przewinienia wzgledem Załozyciela Kościoła .
        Każdy powinien wykonywac czyny wypływające z miłości do Założyciela Kościoła .
        Powinien trzymac sie Bożej Prawdy , i przestrzegac kryteriów Bożej Sprawiedliwości tj 10 przykazań Bozych , oraz dwóch przykazań Miłości danych przez Chrystusa Króla , bo one sa potrzebne do budowy Jego Królestwa na Ziemi .
        Każdy kto tego nie przestrzega wyklucza sie z przynależenia do Kościołą , z wspólnoty pracującej dla Chrystusa Króla Załozyciela .

        Kościół wcześniej był bardziej rygorystyczny i bardziej egzekwował tu na Ziemi to, czy dany człowiek bardziej zasługuje na bycie członkiem Kościoła , czy wykluczył sie swoimi decyzjami z przynależenia do niego .

        Samobójca , to ten , który z własnej woli zakończył swoje zycie .
        A więc przeszkodził Bogu w realizacji Jego planów jakie miał względem tego życia .

        Fakt że teraz samobójcy sa traktowani jako równoprawni członkowie Kościoła nie zmienia ich statusu tam po smierci .
        Sa oni w dalszym ciągu przez Boża Sprawiedliwośc oceniani tak samo jak przedtem .
        Bo to człowiek zmienia ostatnie pożegnanie z tym który odchodzi z tego świata .
        Ale to nie wpływa na zmiane oceny Bożej Sprawiedliwości .

        Rzeczą inna byłoby to ,
        gdyby Kościół wbrew Bożej Sprawiedliwości uznał ,że samobójstwo nie jest grzechem , nie jest przewinieniem względem Boga .

        • Halina K said

          Każdy małzonek także ma swoje zadania do wykonania , z ramienia Sakramentu Małżeństwa .
          jego zadaniem jest dbanie o to, aby w małżeństwie wzrastała rozwijała sie i owoce przynosiła Miłośc Ofiarna ,ta którą na ten świat przyniósł Chrystus Król .

          Jeżeli szatanowi uda sie podstępem wprowadzić egoistyczną pyszną szatańską miłośc własną do serca małżonków , więc umiera MIŁOŚĆ prawdziwa dająca szczęście i radośc , ta która pchnęła malzonków na wspólna droge .Bo szatański pasożyt będzie ja zżerał .
          A małzonkowie mijaja sie z szczęściem i radościa jakie mogło być ich udziałem .

          Wobec takiej sytuacji cierpia wszyscy członkowie rodziny z dziećmi włącznie .

          Jedyne wyjście dla Kościoła jest uczyc małzonków tego, aby bronili swojej miłości i swojej rodziny przed atakami szatana .

          Kto tego uczy i kto na to zwraca uwagę ?

          Przeciez do niedawna sprawa szatana wogóle nie była poruszana przez kapłanów .
          A Papieża Benedykta chciano oskarżac o to że naraża na stres , bo straszy piekłem .A co robiono z Ks Natankiem ?

          Dlatego mamy to co mamy ,
          nasze rodziny nie sa silne Bogiem , dlatego szatan robi w nich to co chce .
          A przez to cierpienie wszystkich członków rodzin, w które wszedł szatan jest bardzo duże .

          Pomoc rozwodnikom w postaci tego ,
          żeby pozwolić im przystępowac do Komunii jest błędem . Bo to nie zmienia kryteriów Bożej Sprawiedliwości ,a wprowadza na błedna droge , która oddala od zjednoczenia z Bogiem .
          Jest to równoznaczne z tym, że unieważnia sie grzech wynikający z cudzoustwa .Oraz z tego że nie dotrzymuje sie ślubów złożonych przed ołtarzem .
          A więc jest jeszcze większe wchodzenie w paszczę szatanowi .
          I nie rozwiązuje to żadnych spraw . .Niczego to nie naprawia .
          Więc po co to stosować ?

    • Ciocia said

      Jak mąż pije to można się modlić za niego i siebie .Jak bije i jest niebezpieczny dla żony i dzieci to trzeba się rozstać ,aby nie krzywdzić dzieci lub zapobiec nawet zabójstwu .

      Tak mi się wydaje .

    • Ciocia said

      Były tu na blogu świadectwa nawróconych alkoholików i narkomanów .

    • Halina K said

      Jeżeli chodzi o małżeństwa to problem jest w tym, że w dzień slubu małżonkowie przed ołtarzem przed Bożym obliczem z własnej i nieprzymuszonej woli ślubują sobie miłośc wiernośc i uczciwośc małżeńska i to że sie nie nie opuszczą az do smierci .
      I na to ich dobrowolne postanowienie otrzymują od Boga dar by w ich rodzinie trwał .
      Małżeństwo to sakrament przyjmowany z MIŁOŚCI i dla MIŁOŚCI .
      Nie ma tam miejsca na egoizm pyche miłośc własną pokusy szatana .
      Ma trwać wszystko co jest piekne i wartościowe w Oczach Boga .Podejmowane decyzje maja wypływac z oczekiwań Boga, z prawdy miłości sprawiedliwości ,z dostosowywania sie do praw i zasad Boga .

      Ponieważ małzonkowie nie trwaja przy Jezusie , nie zabiegają o to, aby ich MIŁOŚĆ, która pchnęła ich na wspólna droge zycia sie rozwijała i kwitła w ich małzeństwie , dlatego to uczucie gasnie w szybkim tempie ,przez ingerencję szatana .Gdy wpuszczą w swoją rodzine szatana ,
      to małżonkowie tracą skarb najwiekszy MIŁOŚĆ Chrystusową jaka posiadali ,
      Bo dali sie wykorzystac szatanowi i zaczęli dbac o wszystko inne , o to co jest podsyłane im przez podstęp i zniewolenie szatańskie .Po to by zabitą była Miłosc Ofiarna Chrystusowa .
      I małzonkowie mijaja sie z szczęsciem i radościa jaką mogli przeżywac w wspólnym zyciu ,

      Jeżeli mąż pije i bije ,
      to nie wypełnia zobowiązań , których podjał sie w dzień slubu .
      A przecież za to czy dotrzymuje dane słowo czy też nie odpowiada przed Bogiem .Przed tym nigdy nie ucieknie .
      Jeżeli wprowadzać zaczął działanie szatańskie w ta rodzinę ,
      to wina za stan rozkładania sie rodziny spoczywa na nim .
      I on odpowiada przed Boża Sprawiedliwościa za wszystkie następstwa i konsekwencje z tego wynikające .
      Jeżeli żona stara sie wywiązywać z tego co ślubowała mimo iz mąz wpuszcza szatańskie działanie w rodzine , to pomniejsza wine mężża , bo blokuje powstawanie nastęnego spoiwa nieprawości która chce spowodowac szatan .
      Jeżeli żona w takim układzie nie wytrzyma i odejdzie od męża , i zwiąże sie z innym partnerem , to poszerza zakres działania szatana na następne osoby .jest zapinane następne ogniwo nieprawości w łańcuchu przewinień względem Boga .

      Dla kościoła w obecnej sytuacji jedyne wyjście aby pomóc rodzinom ,
      to skupić sie na tym by wyrzucic szatana .
      To zablokowac mu możnośc wchodzenia do najmniejszej komórki w kształtowaniu Miłości na Ziemi .

      Po to RODZINA przez błogosławieństwo Chrystusa Króla dostąpiła łaski wypływającej z SAKRAMENTU MAŁŻEŃSTWA ,aby posiadała od Niego wsparcie na droge życia .Aby dawala Mu to co On chce otrzymać .

      Jest pytanie,
      którzy małżonkowie proszą Chrystusa Króla o pomoc w budowaniu szczęścia i radości w ich rodzinie ?
      Którzy z świadomościa idą w droge życia,w pełni zdając sobie sprawę z tego, że ich obowiązkiem jest blokować rodzine przed szatanem pasożytem krwiopijcą.?
      Którym przyświeca cel, by ich rodzina miała w sobie te cechy i wartości co św Rodzina z Nazaretu .
      Kto ma uczyc małżonków właśnie tej prawdy ?
      Duszpasterze , bo na nich spoczywa obowiązek dobrego przygotowania sie do sakramentu Małżeństwa .
      A kto naprowadza świadomośc małżonków na ta kwestie że w tworzonej rodzinie będzie tak jak sobie wypracuja .
      Bo gdy będa dbać o trwanie w Bozych prawach , to na wzór Sw Rodziny z Nazaretu będa dawać Bogu to co On chce otrzymac .
      Przecież tamta św Rodzina nie miała drogi usłanej różami , musieli wspólnie wybierac , aby wykonywac to co było zlecone przez Boga do wykonania .Od czasu tej św Rodziny nic sie nie zmieniło .

      Jezeli do tego nie weźmie sie kościół i nie zacznie nauczać, jak blokowac szatana przed dostępem do rodzin , to wejdzie na droge umożłiwiania w dalszym ciągu szatanowi robienie rozróby w tym ,co powinno służyc Chrystusowi Królowi .
      Bo On chciał przez Sakrament Małżeństwa obdarzyć małżonków darem łaski na dalsza droge życia .By wśród nich trwała i rozwijala sie i do tryumfu dochodziła JEGO MIŁOŚC OFIARNA którą przyniósł na ten świat .By w rodzinach ona wzrastała i rozszerzała sie na przyszłe pokolenia .
      A robienie ustepstw dla grzechu ,
      jest robieniem furtki dla dalszych poczynań szatana , do niszczenia Bożego ładu i porządku .Jest dawaniem możności do podążania błędną droga w nadzieii że doprowadzi ona do Bożego celu .

      Można ten stan rzeczy porównac z tym,
      że człowiekowi chcącemu dostać sie do Rzymu , podsuwa sie wskazówki aby doszedł do Londynu .
      Czy osiagnie to co zaplanował ?
      I właśnie w taka sytuacje jest wciagany teraz Kościół Chrystusowy .

      • Ciocia said

        Cytat z powyżej :Kto ma uczyc małżonków właśnie tej prawdy ?
        Duszpasterze , bo na nich spoczywa obowiązek dobrego przygotowania sie do sakramentu Małżeństwa .

        A dlaczego to nie rodzina , swoim przykładem ma przygotowywać swoich synów i córki do małżeństwa ? Najlepiej winę zwalić na kogoś innego .

        • Halina K said

          No to na co sa duszpasterze , ?
          czym oni maja sie zajmowac w Kościele Chrystusowym , jak nie uczeniem tego co jest najważniejsze dla duszy ?
          Przeciez oni mają nam dopomagac dojśc do świetości .
          Czy nie prawdaż ?
          To co dziecko wyniesie z domu to wyniesie ,
          a to co nauczy duszpasterz to nauczy .
          Gorzej jeżeli nie chce tego robic .

          Czasami trudno wynieśc dobre wzorce z rodziny, w której szatan robi to co chce .

        • Ciocia said

          Narzeczeni są razem , zanim przyjdą do księdza .Czy ksiądz zdąży ich nauczyć .

        • Halina K said

          A czy ksiądz widzi młodego człowieka dopiero w czasie zapoowiedzi ?
          Czy nie ma szans uczyc go przez cały okres pobierania nauk w szkole ?
          Czy rodzice bronia tego kontaktu , czy raczej daja wolna reke kapłanowi i maja nadzieje że naucza rzeczy najwazniejszych , przydatnych do zycia zgodnego z zyczeniem Boga .
          W@ czym masz więc problem ?

    • Halina K said

      Przepadł mój wpis poprzedni .

      • przeklejka said

        Leming said
        Zasadniczo zgadzam się że Kościół powinien iść z duchem czas
        Co jeśli mąż pije i bije?

        Aleś ty nowoczesny leming
        Czysty modernista
        To nie Kościół ma się dopasować do świata
        To Kościół ma zmieniać świat aby był lepszy
        i aby dążył do Dekalogu a nie do gender
        Kościół Święty ma być niezmienny jak
        niezmienny jest Bóg
        Pijący mąż to krzyż
        Trzeba się za niego modlić za jego nawrócenie
        Choć takie realia są trudne a nawet tragiczne
        Życie to czas próby
        czy zdołamy powrócić na końcu naszego życia
        do Domu (Nieba)
        Życie każdego człowieka to tylko kilka chwil
        w stosunku do wieczności

        • Halina K said

          Trudna do zaakceptowania jest Twoja odpowiedz dla osoby, zmagającej sie z cierpieniem wynikającym z bezposredniego działaniem szatana .

          człowiek cierpiący potrzebuje współczucia i zrozumienia .
          Uznania że mimo iz bardzo cierpi ,stara sie dochowywać tego co wypływa z złożonych ślubów .

          W rodzine, w którą wejdzie szatan i upadla męża przez pijaństwo i arogancje, toczy sie walka . wielka walka szatana z Miłością Chrystusową Ofiarną ..
          Jeżeli zona stara sie dochowywac wierności , to szatan będzie ją ranił z wielka siłą , aby sie poddała , aby skorzystała z rozwiązania które on podsuwa
          A gdy juz nie wytrzyma tego naporu szataństwa , to zejdzie z pola walki ,to odejdzie ,i byc może związe sie z innym .
          Ale to będzie następny niewłasciwy czyn wobec Bożej Sprawiedliwości , który uda sie szatanowi spowodować na Ziemi
          A więc wygrywa szatan na polu walki , bo nikt nie stawia mu oporu trzymając sie zasad stanowionych prawami Boga .

          Ile naszych rodzin jest poranionych ingerencja szatana ?

          Wszystkie .

          A te które wpuściły w swoje struktury szatana w wielkiej sile rozpadają sie .
          Dlatego szatan tryumfuje , bo to co otrzymało Boże błogosławieństwo na istnienie , rozpada sie i rani Chrystusa Króla , tym że w takiej rodzinie zostala zabita Jego Miłośc, którą przyniósł na ten świat aby dawała szczęście i radośc .

          I rola Kościołą jest by zajmowac sie tą kwestia , a nie tym czy dawać komunie rozwodnikom czy tez nie .

          Problem jest taki ,że pozwolono szatanowi wyciąc w pień Miłośc, którą przyniósł na ten świat Chrystus Król .
          Tam gdzie nie ma Miłości , jest cierpienie .

          A kto podejmuje kroki do tego, aby Miłosc która pzryniósł na ten świat Chrystus Krol wzrastała rozwijała sie i do wspaniałości dochodziła ?

        • Ciocia said

          Pijaństwo jest stare jak świat i bicie żon też . Czyli nic się nie zmieniło .

        • Halina K said

          Ale Ty Ciocia pleciesz trzy po trzy.
          I nic sie nie zmienia .

        • Ciocia said

          Halina już wypleniłaś szatana ? Przecież ty pleciesz w kółko to samo .
          Jakby szatana można było tak łatwo wyplenić , jak sobie gadasz – to by było po sprawie .

        • Halina K said

          Jak będziesz mówiła mu cały czas NIE to go wyplenisz .Tak jak chwasta .
          Zajmujesz sie tym ?
          Bo ja tak i nie wstydzę sie tego
          A Tobie to przeszkadza ?
          Pozostań z Bogiem .

  7. Ciocia said

    Duch Święty pocieszy ciebie!

  8. Ciocia said

    Zrozumieć Jezusa!

    • Zorrro said

      @Bozena2
      Niestety miałem nadzieję na skrócenie tego czasu degeneracji i odstępstwa. Wygląda na to, że ’21 rok to moment przełomu…
      Tego się obawiałem – „obskurantyzm” religijny już trwa wraz z heretycką Amoris Laetitia.
      Po drodze jakaś wojna kilku narodów a w ’21 ostateczne walenie się maczugami (atomowymi) i wylanie się żywiołów na ludzkość…
      Niestety Nostradamus znów ma rację ( nie wątpię, że jest prorokiem Boga) i w jednej z Presages powiedział, że tzw III wojna wybuchnie na poczatku XXI wieku tzn w VII tysiącleciu – licząc czas biblijne – w roku podzielnym przez 3 – rok 21 spełnia to kryterium.
      Te orędzia z Columbii sugerują wyraźnie rok 20/21 …
      Przed nami 3 lata obrażania Boga herezjami wychodzącymi prosto z Watykanu i rujnującymi milionom wiernych życie wieczne!

  9. bozena2 said

    26 czerwca 2017 r

    Jezus z Nazaretu mówi do ciebie.

    Już weszliście w lata schizmy, herezji i sumienia apostazji; Moje dzieci, wiara została przyjęta przez każdego z was jako cudowny dar Mojego Serca Eucharystycznego, z którego wyrastają, jako źródło Światła, każdy z sakramentów mego Serca Eucharystycznego.

    Z głębin zachęcam was do medytowania, w tym czasie pogan, o podstawowych prawdach waszej wiary, dogmatach, które są fundamentami i kolumnami Kościoła.

    Moi wrogowie napełnili się arogancją i wołali wściekłością przeciwko tym, którzy są święci i zawsze byli z powodu mojej wielkiej delikatności i troski.
    JESTEM, KTÓRY JESTEM i Światłem Mojego Serca Eucharystycznego, wskazuję wam drogę do Prawdy.
    JAM JEST KTOŚ JAM JEST: Droga, Prawda i Ja Jestem Życiem.

    Mam Moc, by dać Życie, ponieważ Mój Ojciec dał mi ten przywilej; Daję Żywot Wieczny, ponieważ otrzymałem go, aby dać go nieustannie każdemu, kto chce je otrzymać.
    Ja, Jezus, doskonała ludzka miłość, kiedy otwierasz swoje serce; Źródłem Divinity ode Mnie, a dam do tych, którzy są cisi i pokornego serca, w sercach, które otwierają się do mnie i Ducha Świętego, mieszka świętość trzeciego nieba, gdzie łączy się z nauki o Bogu przestrzeń waszego ziemskiego czasu.

    Och, umiłowana ludzkości! Nie, nie lękajcie się.

    Zachować ostrożność ze swoim świadectwem życia, ale nie calléis Prawdę mówiąc już o moich wiadomości jako ostrzeżenia sprawiedliwych i świętych, nie zabierając ogromne korzyści z Mojego Miłosierdzia.

    Jestem Po prostu, stąd moja Sprawiedliwość, że wiele moich dzieci myli się z groźbami i karami.
    Tak, przyjdzie wielka kara, której zwieńczeniem będzie oczyszczenie.

    Jestem Manso i Pokorny Serca.

    Och, umiłowana ludzkość!
    Proście mnie z miłością o bezcenne skarby tego świata, a dam wam łagodność i pokorę.

    Będą od dzisiaj 1095 dni wielkiego obskurantyzmu w wierze, jako ostateczny test dla mojej Wiernej Pozostałości.

    WIARA POSIADA SWOJĄ KOWĘ I GŁÓWNĄ FUNDACJĘ W MOIM KRZYŻU, MOJĄ OFIARĘ; I oczyścić moją krew tę ziemię, ale bałwochwalcy i heretycy dodałem MODERNOS doktryny GDZIE ALIEN wysławia dobroć człowieka i minimalizując wiarygodności mojego Ojca Niebieskiego.

    Gdy to usłyszeli faryzeusze i nauczyciele Prawa i władz religijnych w swoim czasie, że robiłem i dalej robić cuda i znaki mocą Finger Ojcze mój, twój ojciec wysłał szpiegów, aby oglądać mnie, potem zaplanowano moją śmierć; ale oni nie wierzyli w Moje Zmartwychwstanie.

    Jestem Jezusem, jestem żywy i rządzę Mocą z Tronu, a obok mnie jest Królowa, moja Najczystsza Matka.
    Nadchodzi najbliższy czas w przyszłości, że Mój prawdziwy Kościół pozostanie bez Pastora, ale z Nieba będę nim rządził, będę nim rządził z zapałem, bo Ja jestem Dobrym Pasterzem; Dobry Pasterz oddaje życie za swoje owce.

    Konsekwencje, skutki utraty wiary, będą liczne, z błędami dotyczącymi prawdziwej doktryny Mojego Krzyża, Mojego Ducha, Mojej Ewangelii.

    Twój Ojciec was kocha, przyjdźcie do Mnie, którzy jesteście zmęczeni brzemieniem i odpoczywajcie we Mnie, maleńkie Stadko Mojego Wiernego Reszty.

    Wprowadzę potężne, prorocze Przymierze, dzięki któremu odnowię Moje Przymierze i moją obietnicę zredukowanej ludzkości, która będzie posiadała Nowe Niebo i Nową Ziemię.
    Religijne oszustwo antychrysta już nadejdzie: Zbliża się czas całkowitego wyzwolenia, ta ziemia zostanie poddana kontroli i oczyszczona ogniem i wodą. Powiem ci więcej o tym.

    Pobłogosław cię, Najświętsza Matko, błogosławię cię w szczególny sposób w Kolumbii, kraju, który kocha Moją Świętą Matkę.

    JESTEM JEZUSEM Z NAZARETU
    Uwaga:
     
    1095 dni rozpoczęło się 26 czerwca 2017 r. I zakończy się 24 czerwca 2020 r. Tego dnia rozpocznie się 5. prorocki rok, który potrwa do 24 czerwca 2021 r. (Prorocze lata rozpoczęły się 24 czerwca 2015 r.

    Te lata to 10 lat nieszczęścia i ostatecznego oczyszczenia). Pierwsze trzy lata, które kończą się 24 czerwca 2018 roku, to lata ciągłego niepokoju, depresji i lęku, przemoc w rodzinie i samobójstwa, z frontalnym atakiem na małżeństwo i rodzinę, przygotowywanie wydarzeń, które już się pojawiły w społeczeństwie.

    Ewangelia świętego Mateusza spełni się: „I ta Ewangelia o Królestwie będzie głoszona po całym świecie, aby mogła służyć jako świadectwo wszystkim narodom.

    A potem nadejdzie koniec »(Mt 24, 14). W tym czasie oczekuje się schizmy, kilka narodów będzie w stanie wojny (rasa powstanie przeciwko rasie), która zapoczątkuje trzecią wojnę światową, a następnie, począwszy od proroctwa piątego roku, koniec, który jest prawdziwym początkiem wszystkiego.
    (Scriptor) https://sagradoscorazones.wixsite.com/apostolado/2018-marzo

  10. bozena2 said

    Rafal Dudkiewicz @RafalDudkiewic1

    Ojciec Augustyn Pelanowski, znany paulin kaznodzieja, został przeniesiony z klasztoru wrocławskiego-decyzją Generała Paulinów-do klasztoru w Łęczyszycach, niedaleko Grójca.
    Otrzymał zakaz publicznych wystąpień i może odprawiać tylko msze prywatne.
    Kara za mówienie prawdy.

    Ojciec Pelanowski w swoim kazaniu na uroczystość Świętego Szczepana, 26 grudnia 2017 roku przewidział swoją przyszłość mówiąc:

    – Jak mi zamkną usta i będę głodny, i spragniony, i wyrzucą mnie może z zakonu. Może będę przybyszem, będę chory i nagi, w zamknięciu bez pozwolenia odzywania się, to mnie może ktoś z was odwiedzi […], bo moi bracia w wierze mi mogą uczynić to, co Szczepanowi. I patrzcie, kto na mnie pierwszy rzuci kamieniem. Jak dostanę kamieniem w głowę, to może przed śmiercią zdążę wam powiedzieć, kto pierwszy rzucił i tez powiem: „Panie nie poczytaj mu tego za grzech”. I za pewne nie będzie to muzułmanin, tylko ktoś bliski, jak bliscy byli Szczepanowi ci, którzy go ukamienowali. Amen. – tak kończył swoje kazanie w Święto Świętego Szczepana.

    Właściwie nie trzeba komentować tej sprawy, a jedynie należy modlić się o za ojca Augustyna Pelanowskiego i jego przełożonych, którzy uciszają odważnego kapłana. Warto wysłuchać w całości dramatycznego kazania, w którym ojciec Pelanowski przewidział swoją przyszłość.

    Posłuchaj: http://dzienniknarodowy.pl/znany-zakonnik-zakazem-wypowiedzi-kara-prawde-o-papiezu-franciszku-biskupach-islamskich-imigrantach/

  11. bozena2 said

    PAN JEZUS DO KS. NATANKA: NASI BISKUPI NIE ZROBIĄ INTRONIZACJI
    https://gloria.tv/video/4W1zDKA47JWAAWaEyoUdn3JfT

  12. Ciocia said

    Tu wiadomość dla Józefa .

    Robot Sofia za dwa dni przyjeżdża do Polski .

    To będzie wydarzenie! Sophia – najsłynniejszy humanoidalny robot na świecie przyjedzie do Krakowa i weźmie udział w debacie o trendach w robotyce i sztucznej inteligencji oraz roli kobiet w branży wysokich technologii.

    Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/strona-kobiet/tu-zyje/a/najslyniejszy-robot-w-krakowie-sophia-bedzie-dyskutowac-z-ludzmi,13245078/

  13. przeklejka said

    Rozwój życia żydowskiego w Polsce
    rabin Menachem Margolin
    zadeklarował, że liderzy społeczności żydowskich z całej Europy zrobią wiele, żeby wesprzeć społeczność polskich Żydów, jednak potrzebują do tego wsparcia polskich władz w zaangażowanie w rozwój życia żydowskiego w Polsce, a konkretnie takie działania jak “zwalczanie antysemityzmu, rozwój religijnych szkół żydowskich w Polsce, działania na rzecz zapewnienia wolności wyznania i bezpieczeństwa Żydów”.
    Dyrektor generalny RCE rabin Menachem Margolin stwierdził, że „bardzo cieszy się z odrodzenia społeczności żydowskiej w Polsce” i chce „aby społeczność żydowska w Polsce rosła w siłę”.

    https://medianarodowe.com/rabin-menachem-margolin-zydowskie-zycie-w-polsce-moze-kwitnac-i-moze-dawac-wiele-polsce/

    Nie tylko muzea czy odbudowa cmentarzy
    Teraz trzeba budować szkoły i edukacje dla Eskimosów
    Co jeszcze??????
    Bo że nowe domy to oczywiste

    • Ciocia said

      ktoś wyhodował żmiję na własnym łonie , ktoś wyhodował żmiję na własnej piersi

      Definicja

      ktoś okazał dobroć i pomógł komuś, od kogo doznał potem niewdzięczności i samych złych rzeczy

    • Ciocia said

      Adam Mickiewicz Chłop i żmija

      Chłop wyszedł zimnym rankiem po chrośniak do sadu,

      Aż tu pod bramą wąż mu do nóg pada plackiem:

      Przeziębły, wpół skostniały, przysypany szronem,

      Już zdychał, już ostatni raz kiwnął ogonem.

      Chłop zlitował się nad tą mizeryją gadu[5]:

      Wziął go za ogon, niesie nazad[6] w chatę,

      Kładzie go na przypiecku,

      Podściela mu kożuszek jak własnemu dziecku

      (Nie wiedząc, jaką weźmie od gościa zapłatę);

      Póty dmucha, póty chucha,

      Aż w nieboszczyku dobudził się ducha.

      Nieboszczyk wąż jak ożył, tak się wnet nasrożył:

      Rozkręcił się, do góry wyprężył się, syknął

      I całym sobą w chłopa się wycela[7],

      W swojego dobrodzieja, w swojego zbawiciela

      I wskrzesiciela!

      «A to co się ma znaczyć — zdziwiony chłop krzyknął —

      To ty w nagrodę dobrego czynu

      Jeszcze chcesz mnie ukąsić? A ty żmii synu!»

      I wnet porwawszy dubasa ,

      Tnie węża raz pod ucho, drugi raz w pół pasa.

      • Atanazy said

        c.d. wiersza:

        Tnie węża raz pod ucho, drugi raz w pół pasa.
        Odleciał ogon w jeden, a pysk w drugi kątek;
        Rozpadło się źmijisko na troje źmijątek…
        Darmo drgają
        I biegają
        Ogon za szyją, za ogonem szyja:
        Już nie zmartwychwstanie źmija.

        Przytrafia się to często, że dobry człek jaki
        Niewdzięcznika przygarnie;
        Ale trafia się częściej, że niewdzięcznik taki
        Przepada marnie.

    • Halina K said

      Pan zyd każe ,sługa Polak musi .
      Do czego to doszło .
      Polak niewolnik na swojej Ziemi .
      Uprzywilejowana rasa pokazuje na co ja stac .
      Ale jest takie powiedzenie .
      dotąd dzbanek wode nosi, dokąd sie ucho nie urwie .
      Pan Jezus powiedział ,że gdy On będzie Królem Polski , to zyd stanie sie przyjacielem Polaka , nie pasożytem .

      A nasze duchowieństwo spi , ani myśłi zając sie ukoronowaniem Pana Jezusa na Króla Polski .
      Nie chca sie podporządkowac Jego Woli i budowac Jego Królestwo ,
      więc zostana wykluczeni z współpracy z przychodzącym Chrystusem Królem .
      I pozostanie im tylko powiedzenie ,,,,,, po co nam to było …..

      Bo teraz nie będzie podziału na zyd polak rusek itd , tylko na
      tego kto pracuje dla Chrystusa Króla ,
      na kolaboranta
      i szczerze oddanego piekłu sługusa.
      A te podziały które teraz wymysłaja na Ziemi na zyczenie piekła, znikna na zawsze .
      Jak i to wszystko co wprowadził i spowodował szatan swoja ingerencja w sprawy człowieka i swiata .
      Poczekajmy cierpliwie jeszcze troszkę .

  14. OSTOJA said

    Lichocka: Polacy chcą, abyśmy pociągnęli do odpowiedzialności tych, którzy kradli i sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu.

    Rodacy pytają nas, kiedy wreszcie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności ci, którzy kradli i pozwalali kraść, którzy sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu” – powiedziała w niedzielę podczas spotkania z mieszkańcami Nowej Słupi (Świętokrzyskie) posłanka Joanna Lichocka.
    Wizyta Lichockiej w regionie świętokrzyskim odbyła się w ramach kampanii Prawa i Sprawiedliwości „Polska jest jedna”.
    Przemawiając do mieszkańców Nowej Słupii posłanka powiedziała, że jedną z kluczowych reform wprowadzonych przez rząd jest reforma sądownictwa.

    https://wpolityce.pl/polityka/398883-lichocka-polacy-chca-abysmy-pociagneli-do-odpowiedzialnosci-tych-ktorzy-kradli-i-sprzeniewierzyli-sie-polskiej-racji-stanu

  15. OSTOJA said

    19-letni imigrant zatłukł człowieka, bo chciał… szacunku u kumpli. Wyrok? – kompletny idiotyzm!

    W Niemczech 19 letni Ahmet R. zabił człowieka, by… zdobyć szacunek u swoich przyjaciół. Aresztowany Afgańczyk został postawiony przed sądem, jednak ten wymierzył karę, jakiej nie spodziewał się nawet morderca. Zamiast surowego wyroku zwyrodnialec usłyszał od sędzi, iż „być może istnieją oczekiwania, że sprawca powinien cierpieć, jak cierpią poszkodowani, ale nie jest to główny cel postępowania karnego”. I wydał absurdalny werdykt. (…) W uzasadnieniu wskazała, że więzienie będzie dla niego demoralizujące, dlatego też postanowiła ukarać mordercę… dwoma latami w zawieszeniu.

    http://niezalezna.pl/227492-19-letni-imigrant-zatlukl-czlowieka-bo-chcial-szacunku-u-kumpli-wyrok-kompletny-idiotyzm

  16. Dzieckonmp said

    Dziś w ponad 70 miastach Polski miały miejsce Marsze dla życia. Ja byłem na marszu w Lublinie. Mnóstwo młodych ludzi, pełno dzieci, wszystko radośnie szło ulicami Lublina. Po powrocie do domu zaciekawiło mnie czy wzorem wczorajszej tylko w jednym mieście Warszawie parady równości który to marsz poparło aż 52 ambasady świata, ile takich ambasad poparło dzisiejsze tak liczne marsze dla życia. Niestety z przeglądu internetu dowiedziałem się że swojego poparcia organizatorom i uczestnikom nie przekazała żadna zagraniczna korporacja ani obca ambasada. Mamy porównanie które skłania do twierdzenia iż te 52 ambasady sa ambasadami szatana. Jasno na białym dowody. Prawie sami jesteśmy przeciwko szatanowi, sami przeciwko całemu światu. Czy zdołamy z nim wygrać?

    • Dzieckonmp said

      Pracownicy Ambasady Irlandii z radością biorą udział w Paradzie Równości, okazując swoje wsparcie dla równości i praw homoseksualistów.

    • Dzieckonmp said

      US Embassy Warsaw Napisało:

      Jesteśmy dziś na Paradzie Równości w Warszawie. Wspieramy akcje na rzecz równości dla wszystkich i ochrony praw człowieka.

      • cox21 said

        Jak widzę zadymiarzy zwanych dla niepoznaki ,,Obywatelami RP” również nie zabrakło.

        • Dzieckonmp said

          Zadymiarze tacy jak Obywatele.rp byli, byli takze KODziarze, ale swoje platformy w postaci dużych ciężarówek oficjalnie mieli też takie partie jak Nowoczesna, PO, Razem, SLD, oraz google, facebook. najbardziej smutne w tej całej paradzie była obecność w dużej liczbie dzieci w wieku 15-20 lat. Wielu pisze w komentarzach że to tylko w Warszawie, że przeceniam znaczenie tej frekwencji itd. Będę się upierał że tegoroczny marsz jest przełomem, od tego marszu głosiciele idei homoseksualnej zaczynają mieć przewagę narracyjną, od tego marszu sympatycy idei LGBT nabiora wiatru w żagle, katolicy zaś będą coraz bardziej zaganiani do zaułków zakrystii. Początek końca przewagi idei życia.Potrzeba ogromnej mobilizacji na rzecz formacji młodego pokolenia. Są i będą podejmowane próby (przy użyciu mediów i dużych nakładów finansowych) niszczenia tego, co zgodne z wiarą i naturą. Niszczenie Kościoła zacznie się od niszczenia rodziny i to sie już dzieje od kilku lat. W tym zmaganiu chodzi o szczęście doczesne i wieczne.

    • Halina K said

      Zdołamy bo z nami Bóg Wszechmogący i Maryja Królowa Współodkupicielka ..
      A przed Nimi szatan zmyka .
      Trzeba tylko byśmy nie dali sie zepchnąc z drogi na ktorej jest pomoc łaska i błogosławieństwo Boże .
      Musimy dotrwac do końca .
      damy radę, trzeba mieć wiare i nadzieje ,
      a wszystko sie uda .

      • Dzieckonmp said

        Miłości do ojczyzny i duma z bycia Polakiem sprawiły że, przez okres 123 lat nieistnienia Państwa Polskiego na mapie Europy, wbrew licznym działaniom represyjnym, przetrwała Polska w sercach Polaków. W roku 2018 mamy szczęście świętować stulecie odzyskania niepodległości. Idealny chwila, abyśmy My, Polacy przypomnieli sobie jak wyjątkowa jest nasza kultura, tradycja i jak wiele piękna skrywa Nasz krajobraz. Dziś, jak niegdyś nasi rodacy bądźmy dumni i chwalmy się naszą unikatową magią polskości

        • przeklejka said

          Dzieckonmp said
          Miłości do ojczyzny i duma z bycia Polakiem sprawiły że, przez okres 123 lat nieistnienia Państwa Polskiego na mapie Europy

          123
          Raz, Dwa, Trzy – Trudno nie wierzyć w nic

  17. Akacja said

    http://podpiszapel.pl/widget/?id=158

  18. Akacja said

    http://podpiszapel.pl/widget/?id=171

  19. Józef Piotr said

    Franciszek Watykański I – apostoł globalnego ocipienia

    Od samego początku wiadomo że strachy o zagrożeniu globalnym ociepleniem to fałsz. Klimat na Ziemi zmienia się od jej stworzenia.

    Franciszek Watykański I – apostoł globalizmu i globalnego ocipienia, tak brzmi tytuł ale portalowy cenzor nie puszcza w nagłówku.

    Papież Franciszek: Przejście do czystej energii to „wyzwanie epokowej proporcji”.
    Transition to Clean Energy Is ‘Challenge of Epochal Proportions’

    Tak to brzmi w wydaniu jezuickiego marksimu- cieplinizmu. Bo to problem globalnego ocipienia jest jakby głównym elementem apostolstwa papieża Franciszka. Nie pustoszejące kościoły ale dęte globalne ocieplenie.

    Zwracając się do uczestników spotkania z przedstawicielami branży naftowej i gazu ziemnego, papież zachęcił swoich słuchaczy, by patrzyli na zieloną energię jako klucz do przyszłości ludzkości, jednocześnie kontynuując swoje poparcie dla porozumienia klimatycznego z Paryża w 2015 roku.

    Tak, według papieża zielona energia ma większe znaczenie dla ludzkości, niż powrót do korzeni wiary.

    Papież – czy też jego pisarze-duchy – wydaje się upowszechniać herezje dotyczące zmiany klimatu, łącząc emisje CO2 z zanieczyszczeniem powietrza. Zanieczyszczenie powietrza, jak słusznie wyjaśnia Światowa Organizacja Zdrowia, mierzy się w stężeniu drobnych cząstek stałych w powietrzu, którym oddychamy, i nie ma nic wspólnego z dwutlenkiem węgla, który nie jest zanieczyszczeniem.

    Pojawia się pytanie kim jest papież? Okazuje się że to już nie pasterz ale :” ekspert ds. Energii, ekspert ds. Klimatu, znający wszystko na temat tego świata, polityki, ekonomii, stosunków międzynarodowych, biznesu, sprawiedliwości społecznej, nauki, imigracji. Przy tylu obowiązkach to już czasu na wiarę musi brakować.

    Czy papież jeszcze pamięta że Kościół powstał aby głosić Ewangelię którą objawił Jezus a nie ewangelie masonów – globalistów?


    Tak. Papież powinien dobrze się zastanowić co powie, zanim otworzy usta

    Papież powinien trzymać się Biblii, ponieważ staje się oczywiste, że jej chyba dawno nie czytał. Już teraz Franciszek zostanie zapamiętany jako papież, który najbardziej zhumanizował Boga i najbardziej ubóstwił człowieka.

    Papież poucza nas energii odnawialnej – ale kiedy Watykan przełączy się na czystą energię i dosłownie pousuwa wszystkie auta benzynowe, piece olejowe, każdą jednostkę klimatyzacyjną, lodówkę, kuchenkę, telewizor, komputer i wszystkie urządzenia elektryczne i urządzenia zanieczyszczające środowisko?

    Bowiem wygląda na to, że tak jak nas pouczał o konieczności życia w ubóstwie i skromności, tak dalej Watykan na celebrę wydaje miliony, hierarchowie żyją w pałacach i ociekają złotem, podczas gdy dzieci na świecie umierają z głodu i chorób.

    [Powiedzmy szczerze, że to jednak nie Kościół zgromadził 90% bogactw świata, lecz żydowskie rodziny banksterskie. Bogactwa Kościoła są przy nich śmieszne ]

    A propos. Jakie sumy ze swego majątku Watykan zainwestował w ” Green Energy”?

    Poprzez dymisję Papieża Benedykta XVI i wybór marksisty stworzono kompletną kpinę z papiestwa i Franciszek powinieneś się tego wstydzić [a nierogaciznaa powinna się wstydzić, że puszcza bąki ]. Nie da się wprowadzić Kościoła katolickiego socjalizmu z ludzką twarzą. Zarządcy Watykanu powinni się tego wstydzić.

    Watykan wysłał najwyższego kardynała na tajne spotkanie grupy Bilderberg w Turynie, aby światowej elicie przekazać wiadomość od papieża. W tegorocznym szczycie uczestniczyć będzie Pietro Cardinal Parolin, Watykański Sekretarz Stanu.

    Biorąc pod uwagę dziedzictwo grupy Bilderberga (grupa ta spotykała się z politykami zanim stali się oni głową państwa), niektórzy zastanawiają się, czy obecność Parolina mogłaby wskazywać, że jest on kolejnym papieżem.

    „Kardynał jest jednym z najpotężniejszych urzędników Kurii Watykańskiej i został uznany przez obserwatorów za zdolnego do objęcia władzy po Franciszku.”

    Papież Franciszek wygłosił liczne oświadczenia i poparł kilka agend które są zgodne z poglądami podzielanymi przez globalistów grupy Bilderberg. Katolicy wyrażali już zaniepokojenie z powodu liberalnych poglądów papieża na temat aborcji, małżeństw homoseksualnych i istnienia piekła, a jednocześnie wyrażając zdziwienie, gdy papież porównał ISIS z Jezusem Chrystusem.

    http://nathanel.neon24.pl/

    • przeklejka said

      Józef Piotr said
      Franciszek Watykański I
      apostoł globalnego ocipienia
      Nie pustoszejące kościoły są problemem ale dęte globalne ocieplenie.

      No i smog którego nie ma
      A do zbawienia wystarczy sortowanie śmieci
      i zbieranie złomu

  20. Dzieckonmp said

    Według Platformy ciemnogród, moherowe berety ich głosu nie trzeba brać pod uwagę, nic nie wnoszące w nowoczesność poglądy. Ja zaś nazwę ich Bożymi wariatami którzy kiedy trzeba stają w obronie praw Bożych, zawsze są fizycznie aktywni gdy są zagrożenia ze strony szatana. Marsz dla życia w Toruniu

  21. Dzieckonmp said

    Chyba wczoraj w telewizji wystąpił przyszły wiceburmistrz Warszawy ze swoim kochankiem i zapewniali widzów że przyszły Prezydent Warszawy Trzaskowski udzieli im ślubu w Warszawie. Ja myślę ze skoro go wybrał na zastępcę to i ślubu mu udzieli

    • Kasia1 said

      głupie pedały,nie wiecie że małżeństwo to jest związek mężczyzny i kobiety?

      • przeklejka said

        Warszawa jak i większość dużych miast jest już
        opanowana przez żydowską suwerenność wyspową
        Ogłupić zdemoralizować i ograbić podatkami
        Dlatego tyle naszych rodaków zostało
        przegnanych na obczyznę
        Czy tego nie rozumiecie

      • Halina K said

        Nie zaznały szczęścia i radości w życiu , dlatego karmia sie szatańskimi ochłapami i chca wszystkim wmówic, że znaleźli prawdziwe szczęscie i radość .
        A to kpina z prawdy .
        I wielkie świadectwo o ich małości i wielkiej pustce .
        jedno określenie dla nich pasuje ,,,,,
        nieszczęsliwi ludzie, a wmawiaja sobie i wszystkim wokoło, że odnaleźli prawdziwe szczęście i radośc zadowolenie .
        Cóż oni wiedzą o radości i szczęściu, które daje przebywanie w bliskości z Bogiem .
        Męczennicy umierali z uśmiechem na twarzy , bo ich oczy widziały prawdziwe szczęście i radośc do którego podążają , a serce własnie to zjednoczenie odczuwało .
        A czy to szczęście będzie kiedykolwiek w zasięgu ręki tych zagubionych ludzi ?
        Nigdy , bo ida w przeciwnym kierunku .
        Więc gdzie tu mądrośc i rozwaga ?
        Tu jest błąd i zniewaga samego siebie

  22. Dzieckonmp said

    TO JEST kompromitacja Platformy Obywatelskiej !!! MYŚLELI ŻE KAMERY SĄ WYŁĄCZONE. KPIĄ I ŚMIEJĄ SIĘ Z LUDZI !!! KABARET ZA PIENIĄDZE POLAKÓW

    • Mariusz said

      Przeciez to fake. Widac ze fotomontaz.

      • OSTOJA said

        Po czym to Mariusz wywnioskowałeś ???

        • Mariusz said

          Przeciez widac ze jest to wycinane, spojrz na 4 sek. Tu zostal wyciety fragment i wstawiony ze smiechem ….ludzie ja rowniez jestem za Pis i przeciwko PO, ale kurcze badzmy powazni i uczciwi. Portal katolicki, wymagajmy od siebie więcej.

    • Ciocia said

      Przecież mówią to do kamery , lub dziennikarzy .

  23. Kasia1 said

    Dziękuję Ci Boże za każdy dzień,za piękny sen,za to co mam,za to co dam,że nadal trwam,że pomagasz mi,nawet za łzy dziękuję dzis Ci.Błogosławionego poniedziałku życzę.

  24. 22tadeusz54 said

    Kazdy kto przyjmuje te klamstwo powinien sie liczyc z Gniewem Boga nigdy na takie bzdety sie nie zgodzi zaden mason nie bedzie zmienial ewangelii

  25. Kasia1 said

    na Śląsku to mówią,,Pan Bóg nierychliwy,ale sprawiedliwy,,

  26. 22tadeusz54 said

    Prawda to Pismo Swiete nie ma kretactw i zmieniania doktryny zachowujecie sie jak faryzeusze falszywy prorok bedzie wam podtykal bzdety dla zmylki awy episkopat to przyjmujecie

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: