Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

w Watykanie wybuchła bomba atomowa

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 sierpnia 2018

list księdza arcybiskupa Vigano

 

Publikujemy poniżej tłumaczenie opublikowanego w niedzielę na łamach portalu Life Site News listu księdza arcybiskupa Carla Marii Viganò. Były nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych ujawnił bulwersujące okoliczności ukrywania przez wysokich hierarchów Kościoła nadużyć obyczajowych, których dopuszczali się niektórzy duchowni.

 

 

 

Świadectwo

Jego Ekscelencji Carlo Maria Viganò,

tytularnego arcybiskupa Ulpiany,

nuncjusza apostolskiego

W tej tragicznej dla Kościoła chwili w różnych częściach świata – w Stanach Zjednoczonych, Chile, Hondurasie, Australii etc. – na biskupach spoczywa bardzo poważna odpowiedzialność. Myślę w szczególności o Stanach Zjednoczonych Ameryki, dokąd papież Benedykt XVI wysłał mnie jako nuncjusza apostolskiego 19 października 2011 roku, w święto upamiętniające pierwszych męczenników Ameryki Północnej. Biskupi Stanów Zjednoczonych, a ja wraz z nimi, są powołani do naśladowania przykładu tych pierwszych męczenników, którzy przynieśli Ewangelię na ziemie Ameryki, do tego, by być wiarygodnymi świadkami bezmiernej miłości Chrystusa, Drogi, Prawdy i Życia.

 

Biskupi i księża, nadużywając swoje władzy, dopuścili się obrzydliwych przestępstw ze szkodą dla swoich wiernych, nieletnich, niewinnych ofiar oraz młodych ludzi gotowych poświęcić swoje życie dla Kościoła albo swoim milczeniem nie zapobiegli popełnianiu takich przestępstw.

 

Aby przywrócić piękno świętości obliczu Oblubienicy Chrystusa, która jest okropnie oszpecona tak wieloma wstrętnymi przestępstwami i jeśli naprawdę chcemy uwolnić Kościół od cuchnącego bagna, do którego wpadł, musimy mieć odwagę zburzyć kulturę tajemnicy i publicznie wyznać prawdy, które były trzymane w ukryciu. Musimy zburzyć spisek milczenia, przy pomocy którego biskupi i księża chronili siebie samych kosztem swoich wiernych, spisek milczenia, który w oczach świata grozi Kościołowi tym, że będzie wyglądać jak sekta, spisek milczenia nie tak odmienny od tego, który panuje w mafii. „Wszystko, co powiedzieliście w mroku, (…) głoszone będzie na dachach” (Łk 12,3).

 

Zawsze wierzyłem w to i miałem nadzieję na to, że hierarchia Kościoła odnajdzie w sobie duchowe środki i siłę do powiedzenia całej prawdy, by się zmienić na lepsze i odnowić. To dlatego, chociaż nieustannie mnie o to proszono, zawsze unikałem wygłaszania oświadczeń dla mediów, nawet kiedy byłoby to moim prawem, by tak zrobić, by bronić się przed kalumniami publikowanymi na mój temat, nawet przez wysokich prałatów Kurii Rzymskiej. Ale teraz, kiedy zepsucie dotarło do samej góry hierarchii kościelnej, moje sumienie mówi mi, bym wyjawił te prawdy o rozdzierającym serce przypadku emerytowanego arcybiskupa Waszyngtonu, Thodore’a McCarricka, które poznałem w trakcie pełnienia moich obowiązków powierzonych mi przez św. Jana Pawła II, jako delegat ds. przedstawicielstw papieskich od roku 1998 do roku 2009 oraz powierzonych mi przez papieża Benedykta XVI, jako nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych Ameryki od 19 października 2011 roku do końca maja 2016.

 

Jako delegat ds. przedstawicielstw papieskich w Sekretariacie Stanu miałem obowiązki, które nie ograniczały się do nuncjatur apostolich, ale także obejmowały personel Kurii Rzymskiej (zatrudnienie, awanse, procesy informacyjne dotyczące kandydatów do episkopatu itd.) oraz badanie delikatnych przypadków, w tym dotyczących kardynałów i biskupów, które były powierzane delegatowi przez kardynała sekretarza stanu albo substytuta Sekretariatu Stanu.

 

Aby rozproszyć podejrzenia insynuowane w kilku ostatnich artykułach, od razu powiem, że nuncjusze apostolscy w Stanach Zjednoczonych, Gabriel Montalvo i Pietro Sambi, obaj przedwcześnie zmarli, nie zaniedbali poinformowania Stolicy Apostolskiej natychmiast, gdy tylko dowiedzieli się o ogromnie niemoralnym zachowaniu arcybiskupa McCarricka w stosunku do kleryków i księży. Tak naprawdę, zgodnie z tym, co nuncjusz Pietro Sambi napisał, list ojca Bonifacego Ramseya OP, datowany na 22 listopada 2000 roku, został sporządzony na prośbę zmarłego nuncjusza Montalvo. W liście o. Ramsey, który był profesorem w seminarium diecezjalnym w Newark od końca lat 80-tych do roku 1996, potwierdza, że w seminarium powtarzały się plotki, iż arcybiskup „dzielił łóżko z klerykami”, zapraszając pięciu na raz, by spędzili weekend z nim w jego domu na plaży. I dodał, że znał pewną liczbę kleryków, z których niektórzy byli wyświęceni na księży w archidiecezji Newark, a którzy byli zapraszani do tego domu na plaży i dzielili łóżko z arcybiskupem.

 

Urząd, który piastowałem w tamtym czasie, nie był informowany o jakichkolwiek środkach podjętych przez Stolicę Apostolską po przedstawieniu tych oskarżeń przez nuncjusza Monatalvo pod koniec roku 2000, kiedy kardynał Angelo Sodano był sekretarzem stanu.

 

Podobnie nuncjusz Sambi przekazał kardynałowi sekretarzowi stanu Tarcisio Bertone zawiadomienie o oskarżeniu przeciwko McCarrickowi ze strony księdza Gregory’ego Littletona z diecezji Charlotte, który został przeniesiony do stanu świeckiego za gwałt na nieletnich, wraz z dwoma dokumentami od tego samego księdza, w których opisał swoją tragiczną historię wykorzystywania seksualnego przez ówczesnego arcybiskupa Newark oraz kilku innych księży i kleryków. Nuncjusz dodawał, że Littleton już przekazał swoje zawiadomienie około dwudziestu ludziom, w tym sądowym władzom cywilnym i kościelnym, policji i prawnikom w czerwcu 2006 i że w związku z tym jest bardzo prawdopodobne, że wiadomość wkrótce zostanie upubliczniona. W związku z tym domagał się natychmiastowej interwencji Stolicy Apostolskiej.

 

Pisząc notatkę służbową[1] na temat tych dokumentów, które zostały mi powierzone jako delegatowi ds. przedstawiciel papieskich 6 grudnia 2006 roku, napisałem do moich przełożonych, kardynała Tarcisio Bertone i substytuta Leonardo Sandriego, że fakty przypisywane McCarrickowi przez Littletona były na tyle poważne i ohydne, że wywołały konsternację, poczucie obrzydzenia, głęboki smutek i gorycz u czytelnika i że stanowiły one takie przestępstwa jak: uwiedzenie, domagania się czynów zdeprawowanych od kleryków i księży, dokonywanych wielokrotnie i równocześnie przy udziale kilku osób, drwiny z młodych kleryków, którzy usiłowali przeciwstawić się uwodzeniu przez arcybiskupa w obecności dwóch innych księży, rozgrzeszenie współsprawców tych zdeprawowanych czynów, świętokradcze odprawianie Eucharystii z tymi samymi księżmi po popełnieniu takich czynów.

 

W swojej notatce służbowej, którą dostarczyłem tego samego 6 grudnia 2006 roku do mojego bezpośredniego przełożonego, substytuta Leonardo Sandriego, zaproponowałem moim przełożonym następujące okoliczności i tryb postępowania:

  • Wziąwszy pod uwagę, że wydawało się, iż nowy skandal o szczególnej powadze, gdyż dotyczył on kardynała, zostanie dołączony do wielu skandali związanych z Kościołem w Stanach Zjednoczonych
  • oraz z tego powodu, że sprawa ta miała związek z kardynałem, a według kanonu 1405 § 1, nr 2: „ipsius Romani Pontificis dumtaxat ius est iudicandi”;
  • zaproponowałem, by podjęto przykładne środki przeciwko kardynałowi, które mogłyby pełnić funkcję leczniczą, aby zapobiec przyszłym nadużyciom wobec niewinnych ofiar i złagodzić skutki tego bardzo poważnego zgorszenia dla wiernych, którzy mimo wszystko wciąż kochają i wierzą w Kościół.

 

Dodałem, że byłoby zbawienne, gdyby tym razem władze kościelne interweniowały przed władzami cywilnymi, a jeśli to możliwe nim skandal wybuchnie w prasie. Mogłoby to przywrócić jakąś godność Kościołowi tak boleśnie doświadczonemu i upokorzonemu przez tak wiele ohydnych czynów ze strony niektórych duszpasterzy. Gdyby to zrobiono, władze cywilne nie musiałyby już sądzić kardynała, ale duszpasterza, wobec którego Kościół już podjął stosowne środki, by zapobiec nadużywaniu władzy przez kardynała i nieustannego niszczenia przez niego niewinnych ofiar.

 

Moja notatka służbowa z 6 grudnia 2006 roku została zatrzymana przez moich zwierzchników i nigdy do mnie nie wróciła z informacją o jakiejś rzeczywistej decyzji przełożonych odnośnie tej kwestii.

 

Później, około 21-23 kwietnia 2008 roku, Richard Sipe opublikował w Internecie na stronie richardsipe.com Oświadczenie dla papieża Benedykta XVI na temat wzorca kryzysu wykorzystywania seksualnego w Stanach Zjednoczonych. 24 kwietnia zostało ono przekazane przez prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kardynała Williama Levadę, kardynałowi sekretarzowi stanu Tarcisio Bertone. Zostało ono przesłane mi miesiąc później – 24 maja 2008 roku.

 

Następnego dnia dostarczyłem nowemu substytutowi, Fernando Filoniemu, nową notatkę służbową,  która zawierała moją poprzednią notatkę z 6 grudnia 2006 roku. W niej streściłem dokument Richarda Sipe’a, który kończył się tym pełnym szacunku i serdecznym apelem do papieża Benedykta XVI: „Zwracam się do Waszej Świątobliwości z należnym szacunkiem, ale z tym samym przejęciem, jakie kierowało Piotrem Damianim, gdy przedstawiał przed Waszym poprzednikiem, papieżem Leonem IX, opis stanu duchowieństwa w swoich czasach. Problemy, o których mówi, są podobne i równie ogromne teraz w Stanach Zjednoczonych, jak były w Rzymie. Jeśli Wasza Świątobliwość zechce, osobiście dostarczę Waszej Świątobliwości dokumentację na temat, o którym mówię”.

 

Zakończyłem swoją notatkę służbową powtórzeniem moim zwierzchnikom, że uważam za konieczne, by interweniować tak szybko, jak to możliwe, zdejmując kardynalski kapelusz z głowy kardynała McCarricka i że powinien on być poddany sankcjom stanowionym przez Kodeks Prawa Kanonicznego, który również przewiduje zdegradowanie do stanu świeckiego.

 

Ta moja druga notatka służbowa również nigdy nie została zwrócona do Biura Personelu i byłem ogromnie zaniepokojony niewyobrażalnym brakiem jakichkolwiek działań ze strony moich zwierzchników wobec kardynała i nieustannym brakiem jakiegokolwiek porozumienia ze mną od chwili mojej pierwszej notatki służbowej z grudnia 2006 roku.

 

Jednak w końcu dowiedziałem się z całą pewnością, przez kardynała Giovanniego Battistę Re, wówczas prefekta Kongregacji ds. Biskupów, że odważne i chwalebne Oświadczenie wydało upragniony rezultat. Papież Benedykt nałożył na kardynała McCarricka sankcje podobne do tych, jakie teraz narzucił mu papież Franciszek: kardynał miał opuścić seminarium, w którym mieszkał i zabroniono mu publicznego odprawiania [Mszy], uczestnictwa w spotkaniach publicznych, wygłaszania wykładów, podróżowania, oraz obowiązek poświęcenia się życiu modlitewnemu i pokucie.

 

Nie wiem, kiedy papież Benedykt podjął te środki wobec McCarricka, czy w roku 2009 czy 2010, ponieważ w międzyczasie zostałem przeniesiony do Gubernatoratu Państwa Watykańskiego, tak jak również nie wiem, kto był odpowiedzialny za to niewiarygodne opóźnienie. Nie wierzę w rzeczywistości w to, że był to papież Benedykt, który jako kardynał nieustannie ostro krytykował zepsucie obecne w Kościele, a już w pierwszych miesiącach swojego pontyfikatu zajął mocne stanowisko przeciwko przyjmowaniu do seminarium młodych ludzi o głęboko zakorzenionych skłonnościach homoseksualnych. Sądzę, że było to spowodowane przez pierwszego współpracownika papieża w tamtym czasie, kardynała Tarcisio Bertone, który był znany z tego, że faworyzował promowanie homoseksualistów na odpowiedzialne stanowiska i miał zwyczaj zarządzania, które informacje uważał za właściwe by przekazać je papieżowi.

 

W każdym razie jest pewne, że papież Benedykt nałożył powyższe sankcje kanoniczne na McCarricka i że zostały one przekazane mu przez nuncjusza apostolskiego w Stanach Zjednoczonych, Pietro Sambiego. Monsinior Jean-François Lantheaume, wówczas pierwszy doradca nuncjatury w Waszyngtonie oraz chargé d’affaires ad interim po nieoczekiwanej śmierci nuncjusza Sambiego w Baltimore, powiedział mi, kiedy przybyłem do Waszyngtonu – i jest gotów o tym zaświadczyć – o burzliwej rozmowie, trwającej ponad godzinę, jaką nuncjusz Sambi miał z kardynałem McCarrickiem, którego wezwał do nuncjatury. Monsinior Lantheaume powiedział mi, że „głos nuncjusza można było usłyszeć aż na korytarzu”.

 

Te same zarządzenia papieża Benedykta zostały wówczas także przekazane mi przez nowego prefekta Kongregacji ds. Biskupów, kardynała Marca Ouelleta w listopadzie 2011 roku, w rozmowie przed moim wyjazdem do Waszyngtonu i włączone do instrukcji tej samej Kongregacji dla nowego nuncjusza.

 

Z kolei powtórzyłem je kardynałowi McCarrickowi w trakcie mojego pierwszego z nim spotkania w nuncjaturze. Kardynał, mamrocząc w ledwo zrozumiały sposób, przyznał, że być może popełnił błąd śpiąc w tym samym łóżku z niektórymi klerykami w swoim domu na plaży, ale powiedział to tak, jakby nie miało to żadnego znaczenia.

 

Wierni niezmiennie zastanawiają się, jak to możliwe, że został on nominowany do Waszyngtonu i jako kardynał i mają wszelkie prawo wiedzieć, kto wiedział o jego poważnych wykroczeniach i kto je ukrywał. Jest zatem moim obowiązkiem wyjawić to, co wiem na ten temat, zaczynając od Kurii Rzymskiej.

 

Kardynał Angelo Sodano był sekretarzem stanu do września 2006: wszystkie informacje były mu przekazywane. W listopadzie 2000 roku nuncjusz Montalvo wysłał mu swój raport, przekazując mu wspomniany wyżej list od o. Bonifacego Ramseya, w którym krytykował on poważne nadużycia popełnione przez McCarricka.

 

Wiadomo, że Sodano usiłował tuszować skandal ks. Maciela do samego końca. Nawet usunął nuncjusza z Meksyku, Justo Mullorego, który odmówił bycia wspólnikiem w jego planie osłaniania Maciela, i w jego miejsce powołał Sandriego, wówczas nuncjusza Wenezueli, który był gotów współpracować w tuszowaniu sprawy. Sodano nawet posunął się do tego, że wydał oświadczenie dla watykańskiego biura prasowego, w którym stwierdzano fałsz, to znaczy, że papież Benedykt zdecydował, iż przypadek Maciela powinien być uważany za zamknięty. Benedykt zareagował, mimo niestrudzonej obrony ze strony Sodano, i Maciel został uznany za winnego i nieodwołalnie skazany.

 

Czy powołanie McCarricka do Waszyngtonu i jako kardynała było dziełem Sodano, kiedy Jan Paweł II był już bardzo chory? Nie jest dane nam to wiedzieć. Jednakże taka myśl jest uprawniona, choć nie sądzę, by był jedynym za to odpowiedzialnym. McCarrick często jeździł do Rzymu i wszędzie zdobywał przyjaciół, na wszystkich poziomach Kurii. Jeśli Sodano chronił Maciela, jak wydaje się pewne, nie ma powodu, dla którego nie zrobiłby tego w przypadku McCarricka, który według wielu posiadł środki finansowe, by wpływać na decyzje. Jego nominacja do Waszyngtonu spotka się ze sprzeciwem ówczesnego prefekta Kongregacji ds. Biskupów, kardynała Giovanniego Battistę Re. W nuncjaturze w Waszyngtonie jest notatka, napisana jego ręką, w której kardynał Re odcina się od tej nominacji i oświadcza, że McCarrick był 14. na liście do Waszyngtonu.

 

Raport nuncjusza Sambiego, wraz ze wszystkimi załącznikami, został wysłany do kardynała Tarcisio Bertone jako sekretarza stanu. Moje wspomniane powyżej notatki służbowe z 6 grudnia 2006 i 25 maja 2008 roku zostały także przypuszczalnie przekazane mu przez substytuta. Jak już wspomniano, kardynał nie miał żadnych trudności, by uparcie przedstawiać episkopatowi kandydatów znanych jako czynni homoseksualiści – przytaczam jedynie dobrze znany przypadek Vincenzo de Mauro, który został powołany na arcybiskupa-biskupa Vigevano, a później usunięty, gdyż przedstawiał w złym świetle swoich kleryków – i by filtrować informacje przekazywane papieżowi Benedyktowi i nimi manipulować.

 

Kardynał Pietro Parolin, obecny sekretarz stanu, był także współwinny tuszowania występków McCarricka, który po wyborze papieża Franciszka otwarcie przechwalał się swoimi podróżami i misjami na różnych kontynentach. W kwietniu 2014 roku „Washington Times” zamieścił na pierwszej stronie reportaż o podróży McCarricka do Republiki Środkowej Afryki i to ni mniej, ni więcej tylko w imieniu Departamentu Stanu. Będąc nuncjuszem w Waszyngtonie napisałem do kardynała Parolina, pytając go, czy sankcje nałożone na McCarricka przez papieża Benedykta wciąż obowiązywały. Ça va sans dire, że mój list nigdy nie otrzymał odpowiedzi!

 

To samo można powiedzieć o kardynale Williamie Levadzie, byłym prefekcie Kongregacji Nauki Wiary, kardynale Marcu Ouellet, prefekcie Kongregacji ds. Biskupów, Lorenzzo Baldisserim, byłym sekretarzu tej samej Kongregacji ds. Biskupów, oraz arcybiskupie Ilsonie de Jesus Montanarim, obecnym sekretarzu tej samej Kongregacji. Wszyscy oni z powodu piastowania swoich urzędów mieli świadomość sankcji nałożonych przez papieża Benedykta na McCarricka.

 

Kardynałowie Leonardo Sandri, Fernando Filoni oraz Angelo Becciu, jako substytutowie sekretariatu stanu, znali w każdym szczególe sytuację dotyczącą kardynała McCarricka.

Niemożliwe także, by kardynałowie Giovanni Lajolo i Dominique Mamberti nic nie wiedzieli. Jako sekretarze ds. relacji z państwami uczestniczyli oni kilka razy w tygodniu w kolegialnych spotkaniach z sekretarzem stanu.

 

Jeśli chodzi o Kurię Rzymską, w tej chwili poprzestanę na tym, nawet jeśli imiona innych prałatów w Watykanie są dobrze znane, nawet kilku bardzo bliskich papieża Franciszka, takich jak kardynał Francesco Coccopalmerio i arcybiskup Vincenzo Paglia, którzy należą do nurtu homoseksualnego dążącego do obalenia katolickiej nauki o homoseksualizmie, nurtu już krytykowanego ostro w roku 1986 przez kardynała Josepha Ratzingera, wówczas prefekta Kongregacji Nauki Wiary, w Liście do biskupów Kościoła katolickiego na temat duszpasterstwa osób homoseksualnych. Kardynałowie Edwin Frederick O’Brien i Renato Raffaele Martino także należą do tego samego nurtu, chociaż wyznając inną ideologię. Inni należący do tego nurtu nawet mieszkają w Domus Sanctae Marthae.

 

Teraz, jeśli chodzi o Stany Zjednoczone: Oczywiście pierwszym, który został poinformowany o środkach podjętych przez papieża Bendedykta, był następca McCarricka w stolicy waszyngtońskiej, kardynał Donald Wuerl, którego sytuacja jest obecnie całkowicie skompromitowana przez ostatnie rewelacje dotyczące jego zachowania jako biskupa Pittsburgha.

 

Jest zupełnie nieprawdopodobne, by nuncjusz Sambi, który był niezwykle odpowiedzialną osobą, lojalną, bezpośrednią i jednoznaczną w swoim sposobie bycia (prawdziwy syn Romanii) nie rozmawiał z nim na ten temat. W każdym razie sam podjąłem temat z kardynałem Wuerlem przy kilku okazjach i z pewnością nie musiałem wdawać się w szczegóły, gdyż od razu było dla mnie jasne, że jest w pełni tego świadom. Pamiętam w szczególności fakt, że musiałem zwrócić na to jego uwagę, gdyż uświadomiłem sobie, że w publikacji archidiecezji, na tylnej okładce znajdowało się barwne ogłoszenie zapraszające młodych ludzi myślących, że mają powołanie do kapłaństwa, na spotkanie z kardynałem McCarrickiem. Natychmiast zadzwoniłem do kardynała Wuerla, który wyraził przede mną zdziwienie, mówiąc mi, że nie wiedział nic o tym ogłoszeniu i że odwoła je. Jeśli, jak teraz nieustannie oświadcza, nie wiedział nic na temat nadużyć popełnionych przez McCarricka oraz środkach podjętych przez papieża Benedykta, jak można wytłumaczyć jego odpowiedź?

Jego ostatnie oświadczenia, że nie wiedział nic na ten temat, nawet jeśli z początku sprytnie wspomniał od odszkodowaniach dla dwóch ofiar, są śmiechu warte. Kardynał bezwstydnie kłamie i nakłania swojego kanclerza, monsinior Antonicelliego, by również kłamał.

 

Kardynał Wuerl także wyraźnie kłamał przy innej okazji. W następstwie niedopuszczalnego wydarzenia autoryzowanego przez władze akademickie Georgetown University, zwróciłem nań uwagę przewodniczącego dr Johna DeGiogia, wysyłając mu dwa kolejne listy. Nim przesłałem je adresatowi, aby właściwie załatwić tę sprawę, osobiście dałem ich kopie kardynałowi wraz z towarzyszącym listem, który napisałem. Kardynał powiedział mi, że nie wie nic na ten temat. Jednakże nie potwierdził otrzymania moich dwóch listów, przeciwnie do tego, co zazwyczaj robił. Później dowiedziałem się, że wydarzenie to odbywało się w Georgetown od siedmiu lat. Ale kardynał nic na ten temat nie wiedział!

 

Kardynał Wuerl, dobrze wiedząc o nieustannych nadużyciach popełnianych przez kardynała McCarricka i sankcjach nałożonych na niego przez papieża Benedykta, przekraczając polecenie papieża, także pozwolił mu na mieszkanie w seminarium w Waszyngtonie. Postępując w ten sposób, narażał innych kleryków na ryzyko.

 

Biskup Paul Bootkoski, emerytowany ordynariusz Metuchen, oraz arcybiskup John Myers, emerytowany arcybiskup Newark, tuszowali nadużycia popełniane przez McCarricka w ich diecezjach i wypłacili odszkodowania dwóm jego ofiarom. Nie mogą temu zaprzeczyć i należy ich przesłuchać, aby wyjawić wszelkie okoliczności i odpowiedzialność w tej sprawie.

Kardynał Kevin Farrell, z którym media ostatnio przeprowadziły wywiady, także mówił, że nie ma najmniejszego pojęcia o nadużyciach popełnianych przez McCarricka. Wziąwszy pod uwagę jego urzędowanie w Waszyngtonie, Dallas i Rzymie, myślę, że nikt nie może szczerze mu wierzyć. Nie wiem, czy kiedykolwiek spytano go, czy wiedział o przestępstwach Maciela. Gdyby temu zaprzeczył, czy ktoś by mu uwierzył, wziąwszy pod uwagę, że zajmował odpowiedzialne stanowisko jako członek Legionu Chrystusa?

 

Jeśli chodzi o kardynała Seana O’Malley’a, powiedziałbym po prostu, że jego ostatnie oświadczenia na temat przypadku McCarricka są zawstydzające i kładą się całkowitym cieniem na jego przejrzystości i wiarygodności.

 

* * *

Moje sumienie wymaga ode mnie także wyjawienia faktów, jakich doświadczyłem osobiście, dotyczących papieża Franciszka, mających dramatyczne znaczenie, a które nie pozwalają mi zachowywać milczenia jako biskupowi, mającemu udział w kolegialnej odpowiedzialności wszystkich biskupów Kościoła powszechnego i które stwierdzam tutaj, gotów potwierdzić je pod przysięgą, wzywając Boga na mojego świadka.

 

W ostatnich miesiącach swojego pontyfikatu papież Benedykt XVI zwołał spotkanie wszystkich nuncjuszy apostolskich w Rzymie, tak jak przy kilku okazjach zrobili to Paweł VI i św. Jan Paweł II. Data wyznaczona na audiencję z papieżem to piątek 21 czerwca 2013 roku. Papież Franciszek dotrzymał zobowiązania podjętego przez swojego poprzednika. Oczywiście ja także przyjechałem z Waszyngtonu do Rzymu. Było to moje pierwsze spotkanie z nowym papieżem wybranym ledwo trzy miesiące wcześniej, po rezygnacji papieża Benedykta.

 

Rankiem, w czwartek 20 czerwca 2013 roku, udałem się do Domus Sanctae Marthae, by dołączyć do moich kolegów, którzy tam się zatrzymali. Gdy tylko wszedłem do holu, spotkałem kardynała McCarricka, który był ubrany w ozdobioną czerwienią sutannę . Powitałem go z szacunkiem, jak to zawsze robiłem. Od razu powiedział mi, tonem na wpół dwuznacznym, na wpół triumfalnym: „Papież przyjął mnie wczoraj, jutro jadę do Chin”.

 

Nie wiedziałem wówczas o jego wieloletniej przyjaźni z kardynałem Bergoglio i o ważnej roli, jaką odegrał w ostatnim wyborze, jak to sam McCarrick później wyjawi w wykładzie w Villanova University oraz w wywiadzie dla „National Catholic Reporter”. Nie myślałem też nigdy o tym fakcie, że uczestniczył we wstępnych spotkaniach ostatniego konklawe, ani o roli, jaką mógł mieć jako kardynał elektor w konklawe roku 2005. A zatem nie pojąłem od razu sensu tej zaszyfrowanej wiadomości, jaką McCarrick mi przekazał, ale stanie się ona jasna w ciągu dni, które zaraz potem nastąpiły.

 

Nazajutrz odbyła się audiencja z papieżem Franciszkiem. Po jego przemówieniu, które było częściowo czytane, a częściowo wygłoszone bez przygotowania, papież zapragnął powitać wszystkich nuncjuszy po kolei. Pamiętam, że w jednym rzędzie należałem do ostatnich. Kiedy przyszła moja kolej, miałem tylko czas powiedzieć mu: „Jestem nuncjuszem w Stanach Zjednoczonych”. Natychmiast zaatakował mnie tonem wyrzutu, używając następujących słów: „Biskupów w Stanach Zjednoczonych nie należy ideologizować! Muszą być pasterzami!” Oczywiście nie byłem w stanie poprosić o wyjaśnienie sensu jego słów i agresywnego sposobu, w jaki mnie skarcił. Miałem w ręku książkę po portugalsku, którą kardynał O’Malley wysłał mi dla papieża kilka dni wcześniej, mówiąc: „Aby mógł powtórzyć swój portugalski, nim pojedzie na Światowy Dzień Młodzieży w Rio”. Podałem mu ją od razu, uwalniając się w ten sposób od niezmiernie kłopotliwej i żenującej sytuacji.

 

Pod koniec audiencji papież ogłosił: „Ci z was, którzy wciąż będą w Rzymie w najbliższą niedzielę, są zaproszeni do koncelebracji ze mną w Domus Sanctae Marthae. Rzecz jasna pomyślałem o tym, by zostać i wyjaśnić tak szybko, jak tylko możliwe, co papież zamierzał mi powiedzieć.

 

W niedzielę 23 czerwca, przed koncelebrą z papieżem, spytałem monsiniora Ricca, który jako osoba odpowiedzialna za dom pomagał nam nałożyć szaty liturgiczne, czy nie mógłby zapytać się papieża, czy znalazłby jakiś czas w następnym tygodniu, by mnie przyjąć. Jak mogłem wrócić do Waszyngtonu bez wyjaśnienia, czego papież ode mnie chce? Pod koniec Mszy, kiedy papież powitał parę ostatnich obecnych osób, monsinior Fabian Pedacchio, jego argentyński sekretarz, podszedł do mnie i powiedział: „Papież powiedział mi, bym spytał, czy jesteś teraz wolny!”. Oczywiście odpowiedziałem, że jestem do dyspozycji papieża i że dziękuję mu za przyjęcie mnie od razu. Papież zabrał mnie na drugie piętro do swojego mieszkania i powiedział: „Mamy 40 minut przed Aniołem Pańskim”.

 

Zacząłem rozmowę od spytania papieża, co zamierzał mi powiedzieć słowami, z jakimi zwrócił się do mnie, kiedy przywitałem się z nim w miniony piątek. A papież w zupełnie inny, przyjacielski, niemal czuły ton powiedział mi: „Tak, biskupów w Stanach Zjednoczonych nie należy ideologizować, nie powinni być prawicowi, jak arcybiskup Filadelfii (papież nie podał mi imienia arcybiskupa), muszą byś pasterzami, i nie powinni być lewicowi – dodał, podnosząc oba ramiona – a kiedy mówię lewicowi, mam na myśli homoseksualni”. Oczywiście logika współzależności pomiędzy byciem lewicowym a byciem homoseksualistą jakoś mi umknęła, ale nie dodałem nic więcej.

Bezpośrednio potem papież spytał mnie oszukańczo: „Jaki jest kardynał McCarrick?”.

 

Odpowiedziałem mu z całkowitą szczerością i – jeśli tak chcecie – z wielką naiwnością: „Ojcze święty, nie wiem, czy znasz kardynała McCarricka, ale jeśli spytasz Kongregację ds. Biskupów, to znajduje się tam grube dossier na jego temat. Psuł pokolenia kleryków i księży, a papież Benedykt polecił mu wycofać się do życia na modlitwie i pokucie”. Papież nie wygłosił najmniejszego komentarza do tych moich bardzo poważnych słów i nie okazał na twarzy żadnego wyrazu zdziwienia, jakby już znał tę sprawę od jakiegoś czasu i od razu zmienił temat. Ale zatem, jaki był cel w zadaniu mi przez papieża tego pytania: „Jaki jest kardynał McCarrick?”. Wyraźnie chciał dowiedzieć się, czy jestem sojusznikiem McCarricka, czy nie.

 

Kiedy wróciłem do Waszyngtonu, wszystko stało się dla mnie bardzo jasne, także dzięki nowemu wydarzeniu, do jakiego doszło ledwo parę dni po moim spotkaniu z papieżem Franciszkiem. Kiedy nowy biskup, Mark Seitz, objął diecezję w El Paso 9 lipca 2013 roku, wysłałem tam pierwszego doradcę, monisinior Jean-François Lantheaume’a, podczas gdy pojechałem do Dallas tego samego dnia na międzynarodowe spotkanie o bioetyce. Kiedy wróciłem, monsinior Lantheaume powiedział mi, że w El Paso spotkał kardynała McCarricka, który wziąwszy go na stronę, powiedział mu niemal te same słowa, jakie papież powiedział mi w Rzymie: „Biskupów w Stanach Zjednoczonych nie należy ideologizować, nie powinni być prawicowi, powinni być pasterzami…” Byłem zdumiony! Było zatem jasne, że słowa wyrzutu, jakie papież Franciszek skierował do mnie 21 czerwca 2013 roku, włożył mu w usta dzień wcześniej kardynał McCarrick. Także wzmiankę papieża: „Nie jak arcybiskup Filadelfii” można wywieść od McCarricka, ponieważ obaj mocno nie zgadzali się ze sobą w kwestii dopuszczenia polityków proaborcyjnych do Komunii. W swoim przekazie do biskupów McCarrick manipulował listem ówczesnego kardynała Ratzingera, który zakazywał udzielania takim politykom Komunii. W istocie ja także wiedziałem o tym, jak pewni kardynałowie, tacy jak Mahony, Levada i Wuerl, byli blisko powiązani z McCarrickiem; sprzeciwiali się oni ostatnim nominacjom papieża Benedykta dla takich ważnych stanowisk, jak Filadelfia, Baltimore, Denver i San Francisco.

Nie będąc zadowolony z pułapki, jaką zastawił na mnie 23 czerwca 2013 roku, kiedy spytał mnie o McCarricka, ledwo parę miesięcy później, na audiencji, której mi udzielił 10 października 2013 roku, papież Franciszek zastawił na mnie drugą, tym razem dotyczącą jego protegowanego, kardynała Donalda Wuerla. Spytał mnie: „Jaki jest kardynał Wuerl, jest on dobry czy zły?” Odpowiedziałem: „Ojcze święty, nie powiem ci, czy jest dobry, czy zły, ale opowiem ci o dwóch faktach”. Są to fakty, o których już wspomniałem wyżej, które dotyczą duszpasterskiej niefrasobliwości kardynała odnośnie zaskakujących dewiacji na Georgetown University oraz zaproszenia skierowanego przez archidiecezję Waszyngtonu do młodych pretendentów do kapłaństwa na spotkanie z McCarrickiem! Ponownie papież nie okazał żadnej reakcji.

 

Było także jasne, że od czasu wyboru papieża Franciszka McCarrick, teraz wolny od wszelkich ograniczeń, czuł się wolny, by nieustannie podróżować i wygłaszać wykłady i udzielać wywiadów. Działając zespołowo z kardynałem Rodriguezem Maradiagą, stał się osobą wpływową w przypadku nominacji w Kurii i w Stanach Zjednoczonych oraz najbardziej słuchanym doradcą w watykańskich relacjach z administracją Obamy. Oto, jak można wyjaśnić, że jako członka Kongregacji ds. Biskupów papież zastąpił kardynała Burke’a kardynałem Wuerlem i natychmiast powołał Cupicha tuż po tym, jak został on kardynałem. Wraz z tymi nominacjami nuncjatura w Waszyngtonie została wyeliminowana z uczestnictwa w nominacji biskupów. Na dodatek powołał Brazylijczyka Ilsona de Jesus Montanariego – wielkiego przyjaciela swojego prywatnego argentyńskiego sekretarza Fabiana Pedaccio – na sekretarza tej samej Kongregacji ds. Biskupów i sekretarza Kolegium Kardynałów, awansując go jednym posunięciem z prostego urzędnika tego departamentu na arcybiskupa sekretarza. Coś bezprecedensowego w przypadku tak ważnego stanowiska!

 

Nominacje Blase’a Cupicha do Chicago i Josepha W. Tobina do Newark zostały zorganizowane przez McCarricka, Maradiagę i Wuerla, zjednoczonych nikczemnym paktem nadużyć tego pierwszego i przynajmniej tuszowaniem nadużyć przez pozostałych dwóch. Ich imiona nie znalazły się wśród tych, jakie nuncjatura przedstawiła dla Chicago i Newark.

 

Jeśli chodzi o Cupicha, nie można nie zauważyć jego ostentacyjnej arogancji i bezczelności, z jaką zaprzecza dowodom, jakie są teraz jasne dla wszystkich: że 80% odkrytych nadużyć było popełnianych przeciwko młodym dorosłym przez homoseksualistów, którzy znajdowali się w sytuacji władzy nad swoimi ofiarami.

 

Podczas przemówienia, jakie wygłosił, kiedy objął stolicę biskupią w Chicago, w czasie którego byłem obecny jako przedstawiciel papieża, Cupich zażartował, że z pewnością nie powinno się oczekiwać od nowego arcybiskupa, że będzie chodził po wodzie. Być może wystarczyłoby, gdy potrafił pozostać obiema nogami na ziemi i nie próbował wywrócić rzeczywistości do góry nogami, zaślepiony swoją pro-homoseksualną ideologią, jaką wyraził w niedawnym wywiadzie dla „America Magazine”.

 

Wychwalając swoją kompetencję w tej kwestii, jako przewodniczący Komitetu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych, stwierdził, że głównym problemem w kryzysie wykorzystywania seksualnego przez duchowieństwo nie jest homoseksualizm, zauważając, że jest to jedynie sposób odwrócenia uwagi od rzeczywistego problemu, którym jest klerykalizm. Na poparcie swoich tez Cupich „dziwnie” nawiązał do wyników badania przeprowadzonego w apogeum kryzysu wykorzystywania seksualnego nieletnich w pierwszych latach roku 2000, jednocześnie „szczerze” zlekceważył to, że wyniki tego dochodzenia zostały całkowicie zakwestionowane przez późniejsze niezależne raporty John Jay College of Criminal Justice w roku 2014 i 2011, które stwierdzały, że w przypadkach wykorzystywania seksualnego 81% ofiar było płci męskiej. W rzeczywistości o. Hans Zolnner SJ, prorektor Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego, przewodniczący Centrum ds. Ochrony Dzieci oraz członek Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich, niedawno powiedział gazecie „La Stampa”, że „w większości przypadków jest to kwestia wykorzystywania homoseksualnego”.

 

Nominacja McElroya w San Diego była także zorganizowana z góry, wraz z zaszyfrowanym kategorycznym poleceniem do mnie jako nuncjusza ze strony kardynała Parolina: „Zachować stolicę biskupią San Diego dla McElroya”. McElroy także zdawał sobie dobrze sprawę z nadużyć McCarricka, jak można zauważyć na podstawie listu wysłanego do niego przez Richarda Sipe 28 lipca 2016 roku.

Postaci te są blisko powiązane z osobami należącymi w szczególności do sprzeniewierzonego skrzydła Towarzystwa Jezusowego, niestety dzisiaj w większości, które już stało się przyczyną poważnego zmartwienia dla Pawła VI i późniejszych papieży. Wystarczy, że jedynie weźmiemy pod uwagę o. Roberta Drinana SJ, który został wybrany cztery razy do Izby Reprezentantów i był zagorzałym zwolennikiem aborcji; czy o. Vincentego O’Keefe SJ, jednego z głównych promotorów The Land O’Lake Statement z roku 1967, który to dokument poważnie naraził na szwank katolicką tożsamość uniwersytetów i college’ów w Stanach Zjednoczonych. Należy zauważyć, że McCarrick, ówczesny przewodniczący Katolickiego Uniwersytetu Puerto Rico, także uczestniczył w tym złowieszczym przedsięwzięciu, które było tak szkodliwe dla kształtowania sumień amerykańskiej młodzieży, blisko powiązanego ze sprzeniewierzonym skrzydłem Jezuitów.

 

Ojciec James Martin SJ, darzony uznaniem przez ludzi wspomnianych wyżej, w szczególności Cupicha, Tobina, Farrella i McElroya, powołany na doradcę Sekretariatu ds. Komunikacji, dobrze znany aktywista, który promuje agendę LGBT, wybrany, by psuć młodzież, która wkrótce zbierze się w Dublinie na Światowe Spotkanie Rodzin, jest niczym innym, jak smutnym najnowszym przykładem tego sprzeniewierzonego skrzydła Towarzystwa Jezusowego.

 

Papież Franciszek wciąż na nowo prosił o całkowitą przejrzystość w Kościele oraz by biskupi i wierni działali z parezją. Wierni na całym świecie także domagali się tego od niego w przykładny sposób. Musi uczciwie powiedzieć, kiedy po raz pierwszy dowiedział się o przestępstwach popełnionych przez McCarricka, który nadużywał swojej władzy w przypadku kleryków i księży.

 

W każdym razie papież dowiedział się o tym ode mnie 23 czerwca 2013 roku i nie przestawał tej sprawy dla niego tuszować. Nie wziął pod uwagę sankcji, jakie papież Benedykt nałożył na niego, i uczynił go zaufanym doradcą wraz z Maradiagą.

 

Ten ostatni [Maradiaga] jest tak pewny ochrony ze strony papieża, że może zbywać jako „plotki” gorące apele dziesiątków kleryków, którzy zdobyli się na odwagę napisania do niego po tym, jak jeden z nich usiłował popełnić samobójstwo w związku z wykorzystywaniem homoseksualnym w seminarium.

 

Teraz wierni dobrze rozumieją strategię Maradiagi: obrazić ofiary, by ocalić siebie, kłamać do ostatka, aby przykryć otchłań nadużywania władzy, złego zarządzania administracją kościelnej własności i finansowych katastrof nawet wobec bliskich przyjaciół, jak w przypadku ambasadora Hondurasu, Alejandro Valladaresa, byłego dziekana Korpusu Dyplomatycznego w Stolicy Apostolskiej.

 

W przypadku byłego biskupa pomocniczego Juana José Pinedy, po artykule opublikowanym we [włoskim] tygodniku „L’Espresso” w lutym, Maradiaga oświadczył w gazecie „Avvenire”: „To mój biskup pomocniczy Pineda poprosił mnie o wizytę, aby oczyścić jego imię po tym, jak spotkał się ze sporą dawką oszczerstw”. Jeśli chodzi natomiast o Pinedę, jedyną rzeczą, jaką upubliczniono, to fakt, że jego rezygnacja została po prostu przyjęta, tym samym sprawiając, że jakakolwiek możliwa odpowiedzialność jego i Maradiagi rozpływa się w próżni.

 

W imię przejrzystości, tak chwalonej przez papieża, raport, który wizytator, argentyński biskup Alcides Casaretto, dostarczył ponad rok temu jedynie i bezpośrednio papieżowi, musi zostać podany do publicznej wiadomości.

 

Wreszcie ostatnia nominacja na substytuta arcybiskupa Egara Peña Parry, jest także powiązana z Hondurasem, to znaczy z Maradiagą. Od roku 2003 do 2007 Peña Parra pracował jako doradca w nuncjaturze w Tegucigalpie. Jako delegat ds. przedstawicielstw papieskich otrzymałem o nim niepokojącą informację.

 

W Hondurasie ma właśnie powtórzyć się skandal równie duży, jak ten w Chile. Papież broni tego człowieka, kardynała Rodrigueza Maradiagę, do ostatka, tak jak robił to w Chile w przypadku biskupa Juana de la Cruz Barrosa, którego sam mianował biskupem Osorno wbrew radzie chilijskich biskupów. Najpierw obrażał ofiary wykorzystywania seksualnego. Następnie, dopiero wówczas, kiedy został zmuszony przez media i bunt chilijskich ofiar oraz wiernych, faktycznie przyznał się do błędu i przeprosił, jednocześnie twierdząc, że był wprowadzany w błąd, stwarzając katastrofalną sytuację dla Kościoła w Chile, ale wciąż chroniąc dwóch chilijskich kardynałów: Errazuriza i Ezzatiego.

 

Nawet w przypadku tragicznej sprawy McCarricka zachowanie papieża nie było inne. Wiedział przynajmniej od 23 czerwca 2013 roku, że McCarrick był osobą, która seryjnie napastowała seksualnie. Chociaż wiedział, że jest on człowiekiem zepsutym, tuszował sprawę w jego przypadku do samego końca; w istocie potraktował jako swoją własną radę McCarricka, która z pewnością nie była motywowana zdrowymi zamiarami i miłością do Kościoła. Dopiero wówczas, gdy został zmuszony do tego raportem o molestowaniu nieletnich, ponownie na podstawie uwagi, jaką środki masowego przekazu poświęciły tematowi, podjął działania [odnośnie McCarricka], by ocalić swój wizerunek w mediach.

 

Obecnie w Stanach Zjednoczonych podnosi się chór głosów, szczególnie ze strony świeckich wiernych, a ostatnio przyłączyło się do niego kilku biskupów i księży, proszący tych wszystkich, którzy swoim milczeniem tuszowali kryminalne zachowanie McCarricka albo wykorzystywali go do zabiegania o swoją karierę czy działania na rzecz swoich zamiarów, ambicji i władzy w Kościele, aby złożyli rezygnację.

 

Jednak to nie wystarczy, aby uzdrowić sytuację skrajnie i poważnie niemoralnego zachowania ze strony duchowieństwa: biskupów i księży. Należy obwieścić czas nawrócenia i pokuty. Należy przywrócić cnotę czystości wśród duchowieństwa i w seminariach. Należy walczyć z korupcją w postaci niewłaściwego wykorzystania środków i ofiar wiernych. Należy potępić powagę homoseksualnego zachowania. Siatki homoseksualne obecne w Kościele muszą zostać wyplenione, jak Janet Smith, profesor teologii moralnej z Seminarium Najświętszego Serca w Detroit ostatnio napisała: „Problemu nadużyć duchowieństwa – stwierdziła – nie można rozwiązać po prostu poprzez złożenie rezygnacji przez niektórych biskupów, a tym mniej przez biurokratyczne dyrektywy. Głębszy problem tkwi w siatkach homoseksualnych wśród duchowieństwa, które należy wyplenić”. Te siatki homoseksualne, które teraz są rozpowszechnione w wielu diecezjach, seminariach, zakonach religijnych itd., działają pod przykrywką tajemnicy i kłamstw, z mocą macek ośmiornicy duszą niewinne ofiary i powołania kapłańskie oraz cały Kościół.

 

Błagam wszystkich, w szczególności biskupów, by zabrali głos, by zwalczyć ten spisek milczenia, który jest tak powszechny i donosić o przypadkach nadużyć, o których wiedzą, do mediów i władz cywilnych.

 

Posłuchajmy najpotężniejszego przesłania, jakie św. Jan Paweł II pozostawił nam w spadku: Nie lękajcie się! Nie lękajcie się!

 

W swojej homilii z roku 2008, wygłoszonej w święto Objawienia Pańskiego, papież Benedykt przypomniał nam, że Ojcowski plan zbawienia został w pełni objawiony i zrealizowany w tajemnicy śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa, ale musi on być przyjęty w historii człowieka, która jest zawsze historią wierności po stronie Boga i niestety także niewierności po stronie nas, ludzi. Kościół, depozytariusz błogosławieństwa Nowego Przymierza, przypieczętowanego krwią Baranka, jest święty, ale składa się z grzeszników, jak napisał św. Ambroży: Kościół jest „immaculata ex maculatis”, jest on święty i bez skazy chociaż – w swojej ziemskiej podróży – składa się z ludzi skażonych grzechem.

 

Chciałbym przypomnieć bezbłędną prawdę o świętości Kościoła wielu ludziom, którzy byli tak głęboko zgorszeni ohydnym i świętokradczym zachowaniem byłego arcybiskupa Waszyngtonu, Theodore’a McCarricka, poważnym, niepokojącym i grzesznym postępowaniem papieża Franciszka i spiskiem milczenia tak wielu duszpasterzy, a których to ludzi kusi, by porzucić Kościół oszpecony tak wieloma haniebnymi czynami. W czasie modlitwy Anioł Pański w niedzielę 12 sierpnia 2018 roku papież Franciszek powiedział te słowa: „Każdy jest winny z powodu dobra, które mógł zrobić, a którego nie zrobił (…). Jeśli nie przeciwstawiamy się złu, po cichu je karmimy. Musimy interweniować tam, gdzie zło się szerzy; gdyż zło szerzy się tam, gdzie brak odważnych chrześcijan, którzy przeciwstawiają się złu”. Jeśli słusznie należy to uważać za poważną moralną odpowiedzialność każdego wierzącego, to o ile poważniejsza odpowiedzialność spoczywa na najwyższym duszpasterzu Kościoła, który w przypadku McCarricka nie tylko nie przeciwstawił się złu, ale związał się w czynieniu zła z kimś, o kim wiedział, że jest głęboko zepsuty. Kierował się radą kogoś, o kim wiedział dobrze, że jest dewiantem, pomnażając w ten sposób w postępie geometrycznym swoją najwyższą władzą zło, jakie czynił McCarrick. A jak wielu innych złych duszpasterzy Franciszek wciąż nieustannie wspiera w ich czynnym niszczeniu Kościoła!

Franciszek zrzeka się pełnomocnictwa, jaki Chrystus dał Piotrowi, by utwierdzał swoich braci. W istocie swoim działaniem podzielił ich, doprowadził do błędu i zachęcił wilki, by kontynuowały rozdzieranie owiec z trzody Chrystusa.

 

W tej dramatycznej dla Kościoła powszechnego chwili musi przyznać się do swoich błędów i zachowując głoszoną zasadę zera tolerancji papież Franciszek musi stać się pierwszym dającym dobry przykład kardynałom i biskupom, którzy tuszowali nadużycia McCarricka, i złożyć rezygnację wraz z nimi wszystkimi.

 

Nawet w przerażeniu i smutku wywołanych potwornością tego, co się dzieje, nie traćmy nadziei! Bardzo dobrze wiemy, że znacząca większość naszych duszpasterzy przeżywa swoje kapłańskie powołanie z wiernością i poświęceniem.

 

To w chwilach wielkiej udręki łaska Pana objawia się w obfitości i sprawia, że Jego bezkresne miłosierdzie staje się dostępne wszystkim; jednak otrzymują je tylko ci, którzy prawdziwie okazują skruchę i szczerze zamierzają zmienić swoje życie. To sprzyjający czas, by Kościół wyznał swoje grzechy, nawrócił się i czynił pokutę.

 

Módlmy się wszyscy za Kościół i papieża, pamiętajmy, jak wiele razy prosił nas o to, abyśmy modlili się za niego!

 

Odnówmy wiarę w Kościele, naszej Matce: „Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół!”

 

Chrystus nigdy nie porzuci swojego Kościoła! Zrodził go w swojej Krwi i nieustannie rozbudza swoim Duchem!

 

Maryjo, Matko Kościoła, módl się za nami!

 

Maryjo, Dziewico i Królowo, Matko Króla Chwały, módl się za nas!

 

 

Rzym, 22 sierpnia 2018

Królowanie Najświętszej Maryi Panny

 

Carlo Maria Viganò

 

Źródło: LifeSiteNews

Tłum. z języka angielskiego: Jan J. Franczak

 

 

[1] Wszystkie notatki służbowe, listy i inna dokumentacja tu wspomniana są dostępne Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej i Nuncjaturze Apostolskiej w Waszyngtonie.

Źródło: pch24.pl

Reklamy

Komentarzy 136 to “w Watykanie wybuchła bomba atomowa”

  1. Ciocia said

    Joseph Ratzinger oskarżany o to, że wiedział o pedofilii i ją ukrywał .

    Benedykt XVI, który jako Joseph Ratzinger sprawował funkcję arcybiskupa Monachium i Fryzji. Ratzinger chciał, aby oskarżony o molestowanie nieletnich ks. Peter Hullermann przeszedł intensywną terapię, a nie był odsuwany od posługi. Psychiatrzy jednak szybko orzekli, iż mają do czynienia z przypadkiem, który nie rokuje żadnej poprawy.

    Czytaj więcej: https://kurierlubelski.pl/joseph-ratzinger-oskarzany-o-to-ze-wiedzial-o-pedofilii-i-ja-ukrywal/ar/235144

  2. krystynka said

    I w końcu wrzód pękł ! śmierdzący fetor wylał sie na świat…..ale świat, który sam pogrążony jest w szambie grzechu poczuje ten fetor ?

    Boże ratuj dzieci !!!!!!!!!!

  3. tomaszgd said

    https://www.pch24.pl/bp-schneider–nie-ma-zadnych-racjonalnych-powodow–by-watpic-w-prawdziwosc-listu-abp-vigano,62427,i.html

    „Nie ma żadnych racjonalnych i sensownych powodów, by wątpić w prawdziwość listu abp Vigano” – wskazał biskup Athanasius Schneider

    „Arcybiskup potwierdził prawdziwość swoich zeznań składając świętą przysięgę i powołując się na Imię Boże, dlatego nie ma żadnych racjonalnych i sensownych powodów, by wątpić w prawdziwość listu abp Vigano” – wskazał bp Schneider. Jednocześnie dodał, że „jest to niezwykle poważny przypadek w historii Kościoła, aby biskup publicznie oskarżał rezydującego papieża”.

    Biskup Schneider wskazał, że ta sytuacja wymaga absolutnej przejrzystości na każdym poziomie kościelnej hierarchii. Dotyczy to szczególnie postawy papieża. Jednocześnie biskup zaznaczył, że wszystkie oświadczenia „zera tolerancji” dla zachowań pedofilskich nie mają żadnego znaczenia, dopóki rzymska kuria nie odkryje kart i nie wyciągnie odpowiednich konsekwencji wobec uczestników skandalu.

    Hierarcha z Kazachstanu podkreślił, że nie należy być zaskoczonym, kiedy niedługo mainstreamowe media, zdominowane przez osoby sprzyjające homoseksualnej popkulturze, zaczną nagonkę na abp Vigano. Wszystko po to, by rozmyć prawdę wynikającą z całej sytuacji.

    Na sam koniec przytoczył fragment z listu św. Piotra: „Czas bowiem, aby sąd się rozpoczął od domu Bożego” (1 P, 4:17).

    • OSTOJA said

      W tym świetle zaczyna być wielce wiarygodne posądzenie polskiego kleru o seksualne ekscesy przez byłego ks. Międlara.

    • Magda 2 said

      Nie wierzę w to że takie oczyszczenie w Watykanie nastąpi. Nie z Franciszkiem. Mam kuzyna księdza który potwierdza że Franciszek otacza się samymi homo. On już patrzeć na niego nie może i czeka codziennie aż ustąpi bo jak twierdzi Franciszek celowo niszczy kościół. Jeżeli chodzi o Polskę to sytuacja wygląda tak że biskupi aby odciągnąć homo księży od kontaktu z ludźmi umieszczają ich koło siebie na oku: w kuriach. Efekt jest taki że środowiska decyzyjne są opanowane przez homo.
      Ja stwierdzam że tutaj już tylko Bóg posprzątać może. I oby wyczywcił ze zła do zera.

  4. OSTOJA said

    Skandal! 15 tys. zł kary za plakaty o reparacjach wojennych od Niemiec.

    Wojciech Korkuć, artysta grafik, który stworzył plakaty mówiąc o niemieckich reparacjach wojennych, ukarany został absurdalną karą. Ma zapłacić 15 tys. złotych mimo że plakaty wisiały na powierzchni reklamowej, którą firma, w której pracuje, użytkuje od kilku lat. Sprawę nagłośnili dziennikarze TVP Info w programie „Alarm”.

    http://www.fronda.pl/a/skandal-15-tys-zl-kary-za-plakaty-o-reparacjach-wojennych-od-niemiec,114474.html

  5. OSTOJA said

    Facebooku, to skandal! Czy mówienie prawdy, z kogo składa się prawdziwa rodzina, to sianie nienawiści?

    Facebook zablokował wczoraj obecny na moim profilu od co najmniej kilku dni mem, który dołączam do tego tekstu (podejrzewam, że skłonili go do tego jacyś „usłużni” znajomi). Mem głosi, jak możecie przeczytać, że tylko mężczyzna i kobieta tworzą prawdziwą rodzinę. Uzasadnienie blokady? Mem ów rzekomo narusza standardy społeczności „w zakresie treści propagujących nienawiść” (sic!!!!!)

    https://wpolityce.pl/polityka/409634-facebooku-to-skandal

  6. obserwator said

    Nareszcie uczciwe duchowieństwo zaczyna coraz głośniej mówić prawdę o homo i pedo zgniliżnie w Kościele.Franciszku abdykacja natychmiast !!!

    • cox21 said

      Szambo wybiło. Ciekawe, czy ktoś to posprząta.

      • Ciocia said

        Czy Papież Franciszek jest oskarżony ?

        • cox21 said

          Jest głową Kościoła na ziemi, więc odpowiedzialność za to ponosi.

        • Ciocia said

          Cox21, czy Benedykt XVI też ponosi odpowiedzialność ? Przecież pedofilia i homosksualizm jest na ustach świata od wielu lat , dlatego wiele ludzi odeszło z kościoła , bo ma pretekst .

        • ania1 said

          Ciotka, to jest propaganda i działanie przeciw kościołowi, zastanów się jakie środowisko jest najbardziej zepsute i o tym się nie mówi. W śród duchowieństwa grzechy pedofilii występują niezmiernie rzadko.

        • Dzieckonmp said

          tak jest masz rację

        • cox21 said

          @Ciocia- Jeżeli coś o tym wiedział (choć ja osobiście wątpię), to tak.

        • Ciocia said

          Przecież wiedział ,wpis nr 1. Popatrz powyżej .

        • cox21 said

          @Ciocia- Gazety to mogą sobie pisać różne rzeczy, nie zawsze zgodne z prawdą.

        • Ciocia said

          Przecież opierasz się na gazetach .

        • cox21 said

          @Ciocia- Częściowo się opieram, ale wszelkie informacje, nie tylko z gazet trzeba przesiewać przez sito. Np po artykułach publikowanych w danej gazecie można wywnioskować, jaki ona ma profil, jakie ma nastawienie dajmy na to do Kościoła Katolickiego. Jeżeli wszystkie teksty w niej publikowane są antyklerykalne, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że nie znajdziemy w niej prawdy o tym, co się dzieje w Kościele.

  7. Darek said

    Dostałem na pocztę:

    Modlitwy po Komunii świętej

    Duszo Chrystusowa…

    Duszo Chrystusowa, uświęć mnie.

    Ciało Chrystusowe, zbaw mnie,

    Krwi Chrystusowa, napój mnie.

    Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie.

    Męko Chrystusowa, pokrzep mnie.

    O dobry Jezu, wysłuchaj mnie.

    W ranach swoich ukryj mnie.

    Nie dopuść mi oddalić się od Ciebie.

    Od złego ducha broń mnie.

    W godzinę śmierci wezwij mnie.

    I każ mi przyjść do siebie,

    Abym z świętymi Twymi chwalił Cię,

    Na wieki wieków. Amen.

    Modlitwa św. Ignacego z Loyoli

    Jezus zapewnia, że jeśli się recytuje tę modlitwę to deszcz łaski wypełni dusze i nawodni ziemię z taką siłą, że grzeszny świat łatwiej powróci do Boga. (Objawienie Maryi i Jezusa (1936-1988) Siostra Maria Natalia – „Maryja Zwycięzka Królowa Świata”)

    Wartość Mszy Świętej

    Fragmenty orędzi Jezusa i Maryi – s. Maria Natalia, Węgry (1936-1988)

    W godzinie twojej śmierci będziesz miał największe pocieszenie za uczestnictwo w licznych Mszach św., ponieważ każdą Mszę św., zabierasz ze sobą na sąd. One będę wstawiać się za tobą. Proporcjonalnie do gorliwości, z jaką w nich uczestniczyłeś, twoja doczesna kara w czyśćcu będzie zmniejszona.

    Msza św. gładzi grzechy lekkie, których nigdy nie wyznałeś na spowiedzi i Szatan w ten sposób będzie osłabiony wobec ciebie.

    Uczestnicząc we Mszy św., przyczyniasz się do najbardziej skutecznej pomocy duszom czyśćcowym. Jedna Msza św., w której uczestniczyłeś w czasie życia ma większe znaczenie niż wiele innych ofiarowanych za ciebie po śmierci.

    Uczestnicząc we Mszy św., zostaniesz uwolniony od wielu niebezpieczeństw, nieszczęść, których w przeciwnym wypadku nie mógłbyś uniknąć.

    Każda Msza św. przyczynia się do twojej chwały w niebie.

    Przez każdą Mszę św. będziesz mógł skrócić cierpienia dusz czyśćcowych, które czekają, byś za nie się modlił.

    Uczestnicząc we Mszy św. otrzymasz błogosławieństwo kapłana, a zatem błogosławieństwo Boga, który jest w Niebie.

    Podczas Mszy św. klękasz pośród legionów aniołów, którzy z uszanowaniem obecni są na Mszy św. Błogosławieństwo Boga zabierasz ze sobą z Mszy św., również dla twoich spraw ziemskich.

    Jezus: Moja córko, do tego stopnia kocham moich kapłanów. Myślę o nich dniem i nocą. Z pełnym oddaniem towarzyszę im w celebracji Ofiary Mszy św. Wspomagam ich w ich trudnej pracy. Towarzyszę im w ich cierpieniach i mówię do nich. Lecz tak długo nie słyszą mnie, jak długo zachowują miejsce dla miłości własnej, zazdrości, własnych ambicji i zarozumiałości.

    Źródło: Maryja Zwycięska Królowa Świata – Siostra Maria Natalia – Maria Vincit, Wrocław 2008, wydanie pierwsze

    • Stanisław Będzieszak
      36 min
      To dziwne, jak proste jest dla ludzi wyrzucić Boga, a potem dziwić się,
      dlaczego świat zmierza do piekła.
      To śmieszne, jak bardzo wierzymy w to, co napisane jest w gazetach,
      a podajemy w wątpliwość to, co mówi Pismo Święte.
      To dziwne, jak bardzo każdy chce iść do nieba pod warunkiem, że nie
      będzie musiał wierzyć, myśleć, mówić ani też robić czegokolwiek,
      co mówi Słowo Boże.
      To dziwne, jak ktoś może powiedzieć: „Wierzę w Boga” i
      nadal iść za szatanem, który tak a propos również wierzy w Boga.
      To dziwne, jak łatwo osądzamy, ale nie chcemy być osądzeni.
      To dziwne, jak możesz wysyłać tysiące „dowcipów” przez e-mail,
      które rozprzestrzeniają się jak nieokiełznany ogień, ale kiedy wysyłasz przesłania dotyczące Pana
      Boga, ludzie dwa razy zastanawiają się, czy podzielić się nimi z innymi.
      To dziwne, jak ktoś może być zapalony dla Chrystusa w niedzielę, a przez resztę tygodnia jest
      niewidzialnym chrześcijaninem.
      To śmieszne, że kiedy przeczytasz tę wiadomość, nie wyślesz jej do zbyt wielu osób z Twojej listy
      adresowej, ponieważ nie jesteś pewny, co pomyślą o Tobie, kiedy im to wyślesz.
      To śmieszne, jak bardzo mogę być przejęty tym, co inni ludzie pomyślą o mnie, zamiast tym, do czego
      wzywa mnie Bóg !!!
      Człowiek wyszeptał:
      – Boże, przemów do mnie !
      I oto słowik zaśpiewał.
      Ale człowiek tego nie usłyszał, więc krzyknął:
      – Boże, przemów do mnie !
      I oto błyskawica przeszyła niebo…
      Ale człowiek tego nie dostrzegł, rzekł:
      – Boże, pozwól mi się zobaczyć.
      I oto gwiazda zamigotała jaśniej.
      Ale człowiek jej nie zauważył, więc zawołał:
      – Boże, uczyń cud !
      I oto urodziło się dziecko. Ale człowiek tego nie spostrzegł.
      Płacząc w rozpaczy, powiedział:
      – Dotknij mnie, Boże, niech wiem, że jesteś tu.
      Bóg schylił się więc i dotknął człowieka.
      Ale człowiek strzepnął motyla ze swego ramienia i poszedł dalej.
      Bóg jest wśród nas.
      Także w małych i prostych rzeczach, nawet w dobie komputerów, więc człowiek płakał:
      – Boże, potrzebuję Twojej pomocy !
      I oto dostał maila z dobrym słowem i słowami zachęty.
      Ale człowiek usunął go i kontynuował płacz….

      Moim zadaniem trzeba wysłać do wszystkich osób, którym chce, by Bóg im pobłogosławił.
      Wybrałem znajomych czyli Ciebie.

  8. OSTOJA said

    Imigranci zamordowali Niemca i rozpętało się piekło. Tak się kończy polityka „otwartych granic”.

    W niedzielę podczas festynu w niemieckim mieście Chemnitz doszło do bójki, w efekcie której zmarł 36-letni Niemiec. Wydano nakaz aresztowania dwóch osób – 22-letniego Irakijczyka oraz 23-letniego Syryjczyka. Krótko po tym incydencie rozpoczęły się na ulicach miasta demonstracje. Doszło do ataków na imigrantów, które zostały później ostro potępione przez niemieckie władze.

    http://niezalezna.pl/234351-imigranci-zamordowali-niemca-i-rozpetalo-sie-pieklo-tak-sie-konczy-polityka-otwartych-granic

    • przeklejka said

      OSTOJA said
      Niemcy protesty w mieście #
      Chemnitz po morderstwie dokonanym przez Uchodźce

      Nie wszyscy Niemcy mają sprane mózgi propagandą
      Wrzód zwany uchodźcami w końcu pęknie
      i zacznie się zadyma na całego
      To tylko kwestia czasu
      A niemiecka wierchuszka zamiast zamknąć granicę
      wpuszcza bisurmanów dalej
      Przecież to oczywiste że to wszystko jest zaplanowane
      i realizowane z żelazną konsekwencją

      • przeklejka said

        Teraz Niemcy(biali) jak to wszystko się już zacznie
        będą celem polowań i ginąć będą w okrutny sposób
        jak Żydzi podczas II wojny światowej

        • obserwator said

          Historia zatacza koło.Oprawcy staną się ofiarami.Prawidłowo.

        • Hoplita said

          Niemcy bedą ginąć? Nie bój sie 🙂 szwabów jest 75 mln jak sie ruszą znowu to spuszczą takie lanie arabom a później Polakom Czechom i innym narodom ze bedzie slychac w niebie. To jest za silny naród. Jeszcze zobaczycie na wlasne oczy i poczujecie na wlasnym grzbiecie co znaczy ciężka reka Teutona. Zaden beduin z pustyni nic Niemcom nie zrobi.

        • Atanazy said

          @Hoplita
          Tak było z Niemcami zawsze do tej pory. Są silni i bardzo dobrze zorganizowani. Broń demograficzna ma jednak to do siebie, że wsącza się niepostrzeżenie i osłabia strukturę narodu. Normalna reakcja buntu społecznego jest zaś tłumiona przez marksistów społeczno-kulturowych, których ideologia naznacza sposób realizacji polityki. Nigdy w przeszłości nie dochodziło do tych procesów na aż taką skalę i nie możemy przewidzieć, jak to się zakończy. Jednym z rozwiązań jest rzeź imigrantów przez podburzony lud pod wodzą jakiegoś neo-hitlera. Ale równie możliwe jest, że się nic takiego nie stanie i Niemcy z czasem staną się mniejszością we własnym kraju i nagną swoje dumne karki.

        • cox21 said

          @Hoplita- Ile dzieci jest w przeciętnej niemieckiej rodzinie, a ile u arabów, Turków, czy innych przybyszów. Broń demograficzna to bardzo potężna broń.

    • Aria said

      Sprostowanie .Tam zginął Kubańczyk a nie Niemiec .

    • Ciocia said

      Niemcy się starzeją.

      Coraz więcej seniorów, coraz mniej młodzieży. Niemcy się starzeją, ale nie musi w tym być nic złego.

  9. Adrian said

    Szokujący podręcznik dla sześciolatków z propagandą multikulturalizmu

    https://zmianynaziemi.pl/sites/default/files/styles/large/public/img_20180828_071743.jpg?itok=Ae_dPrk5
    Taka indoktrynacja znajduje się w oficjalnie dopuszczonym podręczniku, który musiał uzyskać akceptację Ministerstwa Edukacji Narodowej. Być może taka jest teraz mądrość etapu. W kwestii retoryki obecna polska władza opowiada „ciemnemu ludowi”,że zwłaszcza w zakresie przymusowej islamizacji i promocji multikulturalizmu ma zdanie zupełnie odrębne od poprzedników. Jednak fakty wskazują na to, że jest inaczej.
    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/szokujacy-podrecznik-dla-szesciolatkow-z-propaganda-multikulturalizmu

  10. mentronik said

    O tym skandalu z pedofilia amerykanskie media pieja juz 2 tygodnie gdzie ujawniono ze 1000 chlopcow bylo molestowanych w wielu parafiach . Franciszek publicznie przeprosil rodziny ofiar naduzyc seksualnych kleru amerykanskiego .

    Schizma na calego .

  11. Eliza said

    „Vigano spotkał się z Vallim kilka razy. Na ostatnim spotkaniu miał powiedzieć, że już wykupił bilet na samolot, opuszcza kraj oraz prosi, żeby nie próbowano się z nim skontaktować, gdyż zmienia numer telefonu.

    Arcybiskup kilka razy wyraźnie powiedział, że o niegodnych czynach McCarricka wiedzieli wszyscy – zarówno hierarchowie w Stanach jak i w Watykanie. Mimo to, ten fakt ukrywali. Podczas jednej z rozmów, Valli miał zapytać: „dlaczego?”, na co abp Vigano odpowiedział: Swąd szatana, o którym mówił Paweł VI, przedostaje się do Kościoła już nie przez małe wyłomy, ale przez otwartą otchłań. Diabeł wyrabia nadgodziny. Odwracając od tego wzrok, popełnimy śmiertelny grzech.”

    Read more: http://www.pch24.pl/bede-musial-opuscic-kraj–nie-szukaj-mnie–znamy-kulisy-publikacji-listu-abp-vigano,62445,i.html#ixzz5PU6kYUNh

  12. mentronik said

  13. Ciocia said

    „Miarą wielkiego serca nie jest rozmiar przedsięwzięć, ale zapał i wola, czyli miłość, z jaką przystępuje się do działania.” Sługa G.Lazzatti

  14. pustelnik said

    KROCJATA WSPARCIA EUROPY. Post o chlebie i wodzie w intencji uchronienia Europy od islamu. Pan Jezus. (…) Post w piątek będziecie ofiarowywac za cala Europę prosząc o zachowanie jej chrześcijańskiej tożsamości i oddalenia grozacej jej kary.Szatan chce bowiem wyniszczyc ja bezpowrotnie poprzez szerzący się na niej islam.

    • pustelnik said

      Wyrzeczenie się chrześcijaństwa jest wyrzeczeniem się Chrystusa ,a to oznacza otwarcie drzwi dla innego boga. .Ten inny bóg. juz przybył i pragnie objąć władze .Nie można zachować ustroju państwa i jego praw ,wyrzekajac się Króla,który te prawa ustanowił. obierając innego króla ,przyjmuje się jego ustrój i jego prawa.Tego Europa nie dostrzega.

      • pustelnik said

        Cale dobro, jakie posiada, jest chrześcijańskie .Bez chrześcijaństwa Europa jest buszem zamieszkałym przez dziki,pogański lud.Cywilizacja jest wiara chrześcijańska i to ta,jaka pierwotnie szerzono w jej granicach,kiedy ochrzczono kolejne narody.Odejście od tej wiary rozpoczęło proces niszczenia Europy i jej mieszkańców Kościół musi na powrót stać się Matka narodów i kierować nimi zgodnie z nauka chrześcijańska .3.05.2018

  15. Ciocia said

    Bójka i śmierć. W odpowiedzi race, butelki i ataki na obcokrajowców .

    W ostatnich dniach w niemieckim mieście Chemnitz doszło do gwałtownych demonstracji, w których starli się przedstawiciele skrajnej prawicy oraz lewicy. Do zamieszek doszło po tym, jak w niedzielę w wyniku bójki zmarł 35-letni Niemiec. W protestach rannych zostało kilka osób – podała policja.

    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/chemnitz-gwaltowne-demonstracje-po-smierci-niemca,864253.html

  16. La Salette said

    Watykanista: Benedykt XVI potwierdził, że nałożył sankcje na kard. McCaricka
    Według Edwarda Pentina, amerykańskiego watykanisty Benedykt XVI potwierdził, że nałożył sankcje na kardynała McCarricka, dopuszczającego się prawdopodobnie nadużyć seksualnych. Gdyby doniesienia się potwierdziły, to oznaczałoby, że papież Franciszek wiedział zapewne o nadużyciach amerykańskiego purpurata.
    „Register [portal – przyp. red.] niezależnie potwierdził, że oskarżenia przeciwko McCarrickowi były znane Benedyktowi i papież emeryt pamięta, że poinstruował kardynała Bertone, by ten nałożył sankcje, jednak nie pamięta dokładnie ich rodzaju” – napisał watykanista Edward Pentin w artykule na łamach portalu National Catholic Register datowanym na 25 sierpnia.
    Jak zauważa portal Life Site News, fragment ten przeszedł do tej pory niezauważony przez inne media. Tymczasem może okazać się istotny dla ustalenia faktów.
    https://www.pch24.pl/watykanista–benedykt-xvi-potwierdzil–ze-nalozyl-sankcje-na-kard–mccaricka,62439,i.html

    • Ciocia said

      Były arcybiskup Nowego Jorku i Waszyngtonu 87-letni kardynał Theodore McCarrick .

      28 lipiec 2018 -Watykan wydał w tej sprawie oświadczenie: „Wczoraj Ojciec Święty otrzymał list, w którym kardynał Theodore McCarrick, emerytowany arcybiskup Waszyngtonu, złożył rezygnację z członkostwa w Kolegium. Papież Franciszek wyraził na to zgodę. Podtrzymał decyzję o suspensie”.

      Z oświadczenia wynika, że kardynał pozostanie w odosobnieniu „na modlitwę i pokutę” do momentu, aż oskarżenia przeciw niemu zostaną zbadane zgodnie z prawem kanonicznym.

  17. La Salette said

    „Będę musiał opuścić kraj. Nie szukaj mnie”. Znamy kulisy publikacji listu abp Vigano
    Włoski dziennikarz Aldo Maria Valli podzielił się historią otrzymania i publikacji listu arcybiskupa Vigano, ukazującego tuszowanie skandali seksualnych na najwyższych szczeblach kościelnej hierarchii. Sam duchowny opuścił Włochy, gdyż – jak podaje kilka niezależnych źródeł – obawia się o swoje bezpieczeństwo.
    Portal „OnePeterFive” opublikował tłumaczenie historii otrzymania i publikacji listów abp Vigano przez włoskiego dziennikarza Aldo Marię Valli’ego. Historia jaką przedstawił jest niezwykle dramatyczna i nie jest do końca pewne jak się zakończy. Jak podaje Valli, abp Vigano zdecydował się opuścić kraj, gdyż obawia się o swoje bezpieczeństwo
    https://www.pch24.pl/bede-musial-opuscic-kraj–nie-szukaj-mnie–znamy-kulisy-publikacji-listu-abp-vigano,62445,i.html

  18. La Salette said

    Zachecam do wyjazdu do Lourdes. Loty z Krakowa już od ok. 60zł.
    Lotnisko znajduje sie ok. 14 km od sanktuarium.
    Przykład:
    wylot 21 pazdziernika cena 65zł, powrót 25 pazdziernika-55zł.
    Całośc w obie strony ok 120zł i jest to koncowa cena chyba ze chcemy wiekszy bagaz (na 4 dni nie ma sensu).

  19. Kasia1 said

    Pod Twą obronę Ojcze na Niebie ,grono Twych dzieci swój powierza los.Ty nam błogosław ,ratuj w potrzebie i broń od zguby ,gdy zagraża cios. Błogosławionego i spokojnego dnia wszystkim życzę.

  20. Ciocia said

    21 czerwca 2018,

    Były arcybiskup Nowego Jorku i Waszyngtonu 87-letni kardynał Theodore McCarrick został oskarżany o molestowanie seksualne. O sprawie został już poinformowany Watykan, który zawiesił hierarchę do czasu podjęcia w jego sprawie ostatecznej decyzji.

    „Theodore McCarrick czuje się niewinny” Jak poinformował kardynał Timothy Dolan z archidiecezji nowojorskiej, oskarżenia dotyczą wydarzeń sprzed ponad 45 lat. Wyjaśnił, że niepokojące sygnały dotyczące kardynała Theodore’a McCarrick’a otrzymał kilka miesięcy temu, po czym powołana została specjalna komisja, która po „wyczerpującym śledztwie” uwiarygodniła informacje dotyczące duchownego. Kardynał Dolan powiedział, że Watykan został już o sprawie poinformowany i w natychmiastowej reakcji zakazał oskarżonemu dalszego sprawowania posługi. – Theodore McCarrick czuje się niewinny, ale zaakceptował tę decyzję – oświadczył kardynał Dolan. Wyjaśnił, że sprawa dotyczy wydarzeń z 1971 i 1972 roku w nowojorskiej katedrze św. Patryka, a oskarżenia wyszły od osoby, która wówczas jako nastolatek była ministrantem. Mimo iż zeznania mężczyzny zostały uznane za wiarygodne, kardynał McCarrick nie przyznaje się do winy. – Chociaż wierzę w swoją niewinność, przepraszam za cierpienie tej osoby, która wysunęła te oskarżenia – oświadczył.

    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/kardynal-mccarrick-oskarzany-o-molestowanie,847374.html

    • Magdalena said

      Ciociu – ty nie masz zielonego, ani bladego pojęcia o tym co ty piszesz. Nazwiska kardynałów tu wymienione – TO JEDNA I TA SAMA KLIKA… ręka, rękę myje…

  21. Magdalena said

    Kto rozumie jak rozgrywka toczy się w kościele pomiędzy masonami i modernistami, a prawowoitym i konsweratywnym kościołem Chrystusa Pana opartym na PRAWDZIE… to wie, że Vegao powiedział prawdę. Obecnie boi się o swoje życie i ukrył się…

    • przeklejka said

      W końcu ktoś tupnął nogą
      Dość niszczenia Kościoła
      non possumus
      Teraz nastąpi podział
      na tych prawdziwych i fałszywych
      Schizma jest blisko

      • Magda 2 said

        Nie mogę się tego doczekać bo nie mogę już patrzeć na to co się dzieje. Wiem że będzie to bardzo bolesne i dramatyczne ale jest niezbędne by KK się oczyścił.
        Panie Boże co ma nastąpić niech się dzieje.

      • Atanazy said

        Wypełniło się to orędzie:

        https://gloria.tv/article/4TcLkx3sKozJ2ikwFQTv4ct4B

        „Fałszywy prorok — ten, który pozuje na przywódcę Mojego Kościoła — jest gotów przywdziać szaty, które nie zostały skrojone dla niego.Zbezcześci On Moją Świętą Eucharystię oraz podzieli Mój Kościół na pół, a potem jeszcze raz na pół.”

        Kościół został podzielony na pół już dwa razy:
        1. Doktryną – apogeum podziału nastąpiło z chwilą promulgowania Amoris Laetitia.
        2. Zgorszeniem dotyczącym postępowania z niewiernymi kapłanami – to się właśnie stało na naszych oczach; duchowni stają jeden przeciwko drugiemu.

    • Ciocia said

      Może poczytajcie sobie historię Judasza . I wyciągnijcie wnioski .

    • Ciocia said

      Czy to jest nawoływanie do „MAJDANU” ?

    • La Salette said

      Grzegorz Strzemecki: Milczenie Franciszka wsparte przez wrogów Kościoła
      Papież Franciszek głoszący oficjalnie, że nie można ukrywać pedofilii w Kościele, przepraszający za nią i za niektórych członków hierarchii, którzy wybrali milczenie, wyrażający ból i wstyd z jej powodu, wzywający do interweniowania tam, gdzie zło się rozprzestrzenia, odmówił skomentowania świadectwa arcybiskupa Vigano, byłego nuncjusza w USA, który otwarcie, podpisując się własnym nazwiskiem wskazał osoby tuszujące zło pedofilii i ochraniające jej sprawców, w tym samego papieża.
      Według doniesień prasowych papież nie odpowiedział, czy arcybiskup pisze prawdę, miał jedynie powiedzieć: Przeczytajcie ten dokument sami i sami wyciągnijcie wnioski. Ja nie powiem na ten temat ani słowa.
      Zgodnie z sugestią papieża czytam więc świadectwo arcybiskupa i Vigano próbuję wyciągnąć wnioski. Nie tylko z samego tekstu, bo brak mi wiedzy pozwalającej zweryfikować prawdziwość twierdzeń arcybiskupa, ale również z reakcji na opublikowanie tego dokumentu.
      Zauważmy, że Arcybiskup Vigano odpowiada swoim świadectwem na wezwanie papieża Franciszka, by interweniować tam, gdzie zło się rozprzestrzenia. Wskazuje konkretne czyny nazwanych z imienia i nazwiska osób, w tym przykłady ukrywania i promowania sprawców zła w Kościele. Przytacza wydarzenia, w których był naocznym świadkiem, odwołuje się do dokumentów, które osobiście sporządzał lub czytał i które powinny być dostępne w archiwach, wzywa do ujawnienia utajnionych raportów i podpisuje się pod tym wszystkim własnym nazwiskiem. Nie opowiada ogólników, więc jeśli pisze nieprawdę, powinno się mu odpowiedzieć, w którym miejscu. Zwraca uwagę na znaczący fakt, że 81% ofiar pedofilii księży to chłopcy, co pokazuje, że jest to przede wszystkim problem homoseksualizmu w Kościele, a co równocześnie jest zgodne z ogólną wiedzą dotyczącą relacji między homoseksualizmem a pedofilią (i co genderyści oraz lobby LGBTQ ze wszystkich sił starają się ukryć bądź zakrzyczeć).
      http://www.fronda.pl/a/grzegorz-strzemecki-milczenie-franciszka-wsparte-przez-wrogow-kosciola,114521.html

  22. OSTOJA said

    Patryk Jaki wygrywa w Warszawie. I to w obu turach! – najnowszy sensacyjny SONDAŻ.

    Z najnowszego sondażu przeprowadzonego dla informator-stolicy.pl wynika, że kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy, Patryk Jaki, w obu turach wygrywa z kandydatem PO i Nowoczesnej, Rafałem Trzaskowskim.

    http://niezalezna.pl/234444-patryk-jaki-wygrywa-w-warszawie-i-to-w-obu-turach-najnowszy-sensacyjny-sondaz

    • OSTOJA said

      Kuriozum! Śpiewak chce powrotu tęczy na pl. Zbawiciela. Zapowiada też program wsparcia dla… homoseksualistów.

      Jeżeli zostaną prezydentem Warszawy instalacja „tęcza” wróci na plac Zbawiciela – zapowiedział w środę kandydat komitetu Wygra Warszawa na prezydenta stolicy Jan Śpiewak. Jak dodał, jego komitet proponuje program wsparcia dla osób homoseksualnych.

      https://wpolityce.pl/polityka/409827-spiewak-zapowiada-powrot-teczy-na-pl-zbawiciela

      • ekag said

        Popatrzcie na zyciorys pana Speiwaka i zrozumiecie dla kogo robi inwentaryzacje kamienic i dlaczego zainteresowany jest podwazaniem wartosci na ktorych osadzona jest Polska. Zobaczcie sobie kto jest mama pana Spiewaka oraz jaka mlodziezowke prowadzil Pan Spiewak…

      • Anzelmik said

        Jak czytam co wygaduje ten kandydat to zastanawiam się czy on przeszedł badania psychiatryczne.
        Mówię poważnie – Warszawa ma tysiące problemów a ten wyskakuje z homo tęczą…no ręce człowiekowi opadają.
        Dobrze że ten mizerny kandydat ma zerowe szanse na wygraną.
        Odbudowa tęczy to koszt najmniej 100 tys zł a ja się zapytam tego kandydata o to , czy wszystkie przejścia przy szkołach mają zainstalowane światła ???
        Co jest priorytetem – bezpieczeństwo dzieci czy homo tęcza ?
        Sam znam kilka szkół gdzie obok jest przejście dla dzieci i nie ma tam świateł , albo stoi pan ze znakiem STOP albo codziennie słychać tam hamowanie samochodów – szalenie niebezpieczna sytuacja.

        • Dzieckonmp said

          no macie niezłych kandydatów w tej Warszawie. Śpiewak chce pedałować, Rozenek chce Urbana ma VicePrezydenta, czaskowski chce HGW. Jedyny normalny człowiek to PATRYK JAKI.

        • Atanazy said

          Patryk Jaki jest normalny i sympatyczny, ale PiS nie ma w Warszawie kadr i po wygranej Jakiego nie będzie komu rządzić. Stanowiska dyrektorskie obsadzą, ale fachowcy to nie będą. Pamiętam czasy rządów Lecha Kaczyńskiego. W Warszawie zapanował ogromny zastój inwestycyjny i ludzie mieli tego tak dość, że potem PiS przegrywał wszystkie wybory samorządowe w stolicy. Dopiero afera reprywatyzacyjna była w stanie zmienić stan sondaży.

          Kwintesencją braku fachowości sztabowców Jakiego jest narysowany schemat rozbudowy metra. Tego się ze względów technicznych (np. promieni łuków) nie da wykonać. Ot ktoś narysował kilka kresek na mapie i to bez znajomości miasta. Dowodem niewiedzy jest brak stworzenia węzłów przesiadkowych. To dobrze nie rokuje.

          Niestety kontrkandydaci są o wiele gorsi, a przede wszystkim niebezpieczni – zwłaszcza dla moralności dzieci i młodzieży oraz dla życia dzieci nienarodzonych. Chociaż i tutaj jest problem, bo p. Jaki wypowiadał się o możliwości dofinansowania in-vitro, które jest niezgodne z nauczaniem Kościoła. Zapowiadają się najgorsze wybory od lat, a może w ogóle. Chociaż z drugiej strony w poprzednich wyborach z ramienia PiS startował Jacek Sasin, który powiedział coś w stylu, że „nie płaci podatków w Warszawie, bo Warszawa nie ma mu nic do zaoferowania”. Na jego tle Patryk Jakie wypada rewelacyjnie.

  23. Ciocia said

    Męczeństwo z Miłości!

    • Ciocia said

      „Nie jest łatwo zdecydować się pójść z Chrystusem do Jerozolimy, aby tam cierpieć, być umęczonym, a w końcu ukrzyżowanym.” bł. ks. Jerzy Popiełuszko

  24. OSTOJA said

    Coraz więcej spekulacji wokół śmierci Leszka Millera juniora. „SE”: Syn byłego premiera powiesił się w swoim domu.

    Wokół śmierci Leszka Millera juniora pojawia się coraz więcej pogłosek. Jedyny syn byłego szefa SLD i byłego premiera został znaleziony martwy we własnym domu, gdzie powiesił się w jednym z pomieszczeń.

    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/409806-depresja-powodem-samobojstwa-leszka-millera-juniora

  25. OSTOJA said

    https://wpolityce.pl/polityka/409864-tarczynski-burki-powinny-byc-zakazane

    Tarczyński zasugerował, że relacje między Zachodem a krajami islamskimi są obecnie niezrównoważone. Jako przykład wskazał inicjatywę Arabii Saudyjskiej, która chce wybudować w Warszawie swój meczet.

    Zgodzimy się na to, gdy władze Arabii Saudyjskiej zgodzą się na wybudowanie u siebie przez Polskę katedry

  26. cox21 said

    Kartka z ohydnym napisem na pomniku Jana Pawła II http://www.fronda.pl/a/ohydny-napis-na-pomniku-jp-ii-policja-szuka-sprawcow,114549.html

  27. OSTOJA said

    Wielu zapomina, że najbliższe wybory i walka o samorządy to mecz PiS – Reszta Świata. I to na wyjeździe

    https://wpolityce.pl/polityka/409857-te-wybory-to-mecz-pis-reszta-swiata-i-to-na-wyjezdzie

  28. OSTOJA said

    Mary Wagner znów w więzieniu. Pomóż jej!

    https://akcjespoleczne.pl/?gclid=Cj0KCQjwiJncBRC1ARIsAOvG-a5QGmbMtPxc_R2yom2OkgY135F6jfVnkPM9ivKZbmpvuR8Fxb6qV00aAqnOEALw_wcB

  29. Slawek said

    Chcialbym zwrocic wasza uwage na to prorocze wydarzenie, kiedy papiez Franciszek, bedac w Czestochowie dwa lata temu, upadl Matka Boza Czestochowska ostrzegla go w tym upadku, co stanie sie z jego papiestwem.Zobaczcie w jakim dniu bp Vigaro ujawnil prawde o tym papiezu-w Swieto Matki Boskiej Czestochowskiej. To Maryja -Czarna Madonna, ktora patrzac na zdruzgotane Cialo swego Syna-Cialo Mistyczne Kosciola dokonuje oczyszczenia. To jest ta iskra z Polski, ktora przygotowuje swoj Kosciol na powtorne przyjscie Chrystusa.

  30. tomaszgd said

    Telewizja wPolsce
    Opublikowany 27 sie 2018
    – Po tym, co mówił papież Franciszek na temat tuszowania skandali pedofilskich i po tym, co zostało ujawnione w tym oświadczeniu, nie wyobrażam sobie, żeby ten pontyfikat mógł dalej trwać – powiedział Robert Winnicki w rozmowie z Maciejem Wolnym.

    • Ciocia said

      Podobno Benedykt XVI odszedł z powodu oskarżeń o pedofilię w kościele .Widocznie ktoś znowu korzysta z tej sposobności .
      O pedofilii i odszkodowaniach mówi się już kilkanaście lat .

    • Ciocia said

    • Halina K said

      A z Nieba w OREDZIACH mówili i prosili przez długie lata ,by odstąpić od grzechu ,

      . By wejśc na drogę prawdy sprawiedliwości miłości .
      Na droge wskazaną przez Chrystusa króla .

      Ale kto to słuchał ,kto sie tym przejmował , gdy była szatańska zasada w modzie ,,,,,, hulaj duszo piekła nie ma ……

      No i teraz prawda wychodzi na wierzch .
      Na światło dzienne jest wyciągane to, co było czynione w skrytości pod dyktando piekłą .
      Wychodzi na wierzch to ,co poniża ,co okrywa wstydem ,pogardą ,poniżeniem tego zło czyniącego .

      A przecież szatan im wmawiał,
      że to dobre słuszne prawidłowe ,
      że tak wolno bo to daje rozkosz i spełnienie sie w doznawaniu cielesnej szatańskiej egoistycznej miłości własnej ..
      I przegrany jest ten, kto dał sie wciągnąc w szatańskie podstępne intrygi .

      A Pan Jezus mówił ,,,,,,,Ja przyjdę jak Złodziej w sytuacji ,gdy nikt nie będzie sie tego spodziewał i odkryje każdy kamień i wyciągnę spod niego na światło dzienne wszelką nieprawośc ,która sie tam schowała .

      No to należy sie przygotować na wielki szok . Bo to dopiero początek ochydy szatańskiej, która upodliła człowieka zyjącego na Ziemi .

      To przed czym ostrzegali z Nieba własnie teraz następuje .
      Niechaj pełni sie Wola Nieba teraz i zawsze .

      Szczęśliwy ten kto trzymał sie nauki Chrystusowej , kto zył bez przewinienia względem Bożej Sprawiedliwości .
      Bo teraz nie ma sie czego wstydzić .
      Może być w sytuacji, w ktorej był NOE za dni swoich , gdy Boża Spraawiedliwośc go nie dotknęła .A wszystko inne zniszczyła .

    • La Salette said

      Ksiądz prof. Bortkiewicz: Papież nie powinien pominąć milczeniem listu arcybiskupa Vigano
      Wiara Kościoła nie jest budowana na opcji preferencyjnej na rzecz ubogich czy uchodźców. To jest wiara budowana na Chrystusie, który jest Drogą, Prawdą i Życiem. To jest wiara budowana na Bogu Miłości, która jest darem i ofiarą, a nie na aprobowaniu zaspokojenia przyjemności seksualnej. Nie można pominąć milczeniem listu arcybiskupa Carla Maria Viganò. Nie powinien pominąć milczeniem tego listu jego główny Adresat – powiedział ksiądz profesor Paweł Bortkiewicz TCHr, komentując opublikowane w niedzielę obszerne świadectwo byłego nuncjusza apostolskiego w Stanach Zjednoczonych
      http://www.pch24.pl/ksiadz-prof–bortkiewicz–papiez-nie-powinien-pominac-milczeniem-listu-arcybiskupa-vigano-newsletter-229,62423,i.html#ixzz5PaxgvG2b

  31. Ciocia said

    Ewangelia wg Św Jana – Ujawnienie zdrajcy

  32. Magdalena said

    Najświętsza Maria Panna w La Salette przepowiedziała, że kapłani ostatnich czasów (wielu z nich) stanie się szambem nieczystości. Problemu nie należy unikać, tylko odważnie się z nim zmierzyć!!!

    „Sekret

    Melanio: to, co powiem ci teraz nie musi pozostawać sekretem na zawsze, możesz to opublikować w 1858 r.
    Kapłani – słudzy mojego Syna, kapłani – przez swoje złe życie, przez brak uszanowania i pobożności w celebrowaniu świętych tajemnic, przez miłość do pieniędzy, przez upodobanie w honorach i przyjemnościach; kapłani stali się naczyniami nieczystości.
    Tak, stan kapłański woła o pomstę i pomsta jest nad ich głowami. Biada kapłanom i osobom poświęconym Bogu, którzy przez swoją niewierność i złe życie krzyżują mego Syna po raz wtóry! Grzechy osób poświęconych Bogu wołają o pomstę do Nieba i teraz pomsta stoi już w ich drzwiach. Nie ma już nikogo proszącego o miłosierdzie i przebaczenie dla ludzi, nie ma już szczodrych dusz, nie ma już nikogo godnego składania nieskalanej Ofiary Przedwiecznemu w imieniu świata.
    Bóg uderzy w niespotykany sposób. Biada miszkańcom Ziemi. Bóg wyleje swój gniew i nikt nie będzie w stanie uciec od tylu nieszczęść jednocześnie.
    Kierownicy i przywódcy ludu Bożego zaniedbali modlitwę i pokutę, szatan zaćmił ich umysły; stali się oni tymi zbłąkanymi gwiazdami, które dawny diabeł pociągnie swoim ogonem na zagładę. Bóg pozwoli starożytnemu wężowi posiać rozłam pomiędzy władcami, we wszystkich społecznościach i rodzinach – będą cierpieć męki zarówno fizyczne, jak i moralne. Bóg pozostawi ludzi samymi sobie i będzie zsyłał kary jedną po drugiej przez ponad 35 lat. Ludzkość znajdzie się w przededniu najbardziej przerażających plag i wielkich wydarzeń; musi oczekiwać, że będzie rządzona rózgą żelazną i pić kielich Bożego gniewu….”

    http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/30

    • Ciocia said

      Cytat :Bóg pozostawi ludzi samymi sobie i będzie zsyłał kary jedną po drugiej przez ponad 35 lat.

      Czyli wszyscy ludzie zasłużą na rózgę żelazną .

      Matka Boża w Medjugorie prosi o modlitwę za Kapłanów ,ale nikt tego nie słucha .

    • Ciocia said

      Apostolat Margaretka

      „Powiedzcie moim drogim kapłanom, moim drogim synom, że muszą mocniej wierzyć! Muszą chronić wiarę Kościoła” „Powiedzcie moim drogim kapłanom, aby modlili się na różańcu! Aby każdego dnia modlili się na różańcu”

      Istotą Apostolatu MARGARETKA jest codzienna modlitwa za konkretnych kapłanów, jako odpowiedź na prośbę Maryi Królowej Pokoju. Ojcu Jozo Zovko, byłemu proboszczowi parafii w Medziugorju (Bośnia i Hercegowina), objawiła się Matka Boża i płakała przed nim z powodu kapłanów. Ojciec Jozo wspomina słowa Maryi: Powiedzcie moim drogim kapłanom, moim drogim synom, że muszą mocniej wierzyć! Muszą chronić wiarę Kościoła. Powiedzcie moim drogim kapłanom, aby modlili się na różańcu każdego dnia. Matka Boża płakała z powodu kapłanów, gdyż wielu z nich przestało wpatrywać się w Tajemnicę Kapłaństwa z pokorą pełną podziwu i dziękczynienia, a wiele tysięcy kapłanów po prostu zdradziło otrzymane od Boga powołanie, porzuciło tę najbardziej zaszczytną i odpowiedzialną służbę w Kościele i odeszło bezpowrotnie ze stanu duchownego, dając przy tym niemałe zgorszenie dla wiernych. Byli zdolni, utalentowani, ale upadli z powodu braku dostatecznej pomocy modlitewnej Kościoła.

      http://www.medjugorje.org.pl/dzial-modlitewny/apostolat-margaretka.html

    • La Salette said

      Czesto cytujemy Sekret dla Melanii, ale sekret otrzymał równiez Maximin. Będąc w la Salette dowiedziałem sie od jednego z księży i …że zostały oba przekazane do Rzymu, a Rzym utajnił i nie ujawni (ok. 2 lat temu wypowiadał się na ten temat jeden z wysokich przedstawicieli Watykanu).
      W tym roku gdy wchodziłem na czele jednej z grup pielgrzymki na Jasna Gore. Dołączył do nas jeden ksiądz, rozpoczęła sie rozmowa. Powiedział iż dotarł do dokumentów sw Oficjum w rzymie na temat sekretów danych Melanii i maksyminowi i wogóle dokumnetacja związana z La Salette jest bardzo obszerna jest w nich mowa m.in o nawróceniu Anglii (w ksiedze prawdy tez jest o tym mowa). Ma zostać wydana w tym roku książka na podstawie tych dokumentów.

  33. La Salette said

    O. Augustyn Pelanowski: Kościół czeka ostateczna próba

  34. La Salette said

    Brat Benedykta XVI ujawnia. Papież jest sparaliżowany, umiera
    Benedykt XVI jest ciężko chory i umiera. Tę informację przekazał starszy brat emerytowanego papieża, ksiądz Georg Ratzinger. Życie Benedykta jest zagrożone. Wszyscy z przerażeniem patrzą się na jego obecny stan. 94-letni brat emerytowanego papieża zdradził tragiczny stan jego zdrowia. Rozmowa z niemieckim pismem „Neue Post” opublikowana została na oficjalnej stronie Watykanu. Jak się okazuje, papież Benedykt XVI, którego abdykacja zaskoczyła cały świat 5 lat temu, choruje na postępujący paraliż, który może dotrzeć do serca. A to równałoby się ze śmiercią Ojca Świętego.
    https://pikio.pl/benedykt-xvi-umiera-paraliz/

  35. Ciocia said

    BENEDYKT XVI
    TRWAJCIE MOCNI W WIERZE, NADZIEI I MIŁOŚCI

    Zanim powrócę do Rzymu, by kontynuować moją posługę, kieruję do was wszystkich tę zachętę, nawiązując do słów wypowiedzianych na tym miejscu przez Jana Pawła II w 1979 r.: «Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! Musicie być mocni mocą wiary! Musicie być wierni! Dziś tej mocy bardziej wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego. Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć (…). Musicie być mocni (…) mocą tej wiary, nadziei i miłości świadomej, dojrzałej, odpowiedzialnej, która nam pomaga podejmować (…) wielki dialog z człowiekiem i światem na naszym etapie dziejów — dialog z człowiekiem i światem, zakorzeniony w dialogu z Bogiem samym — z Ojcem — przez Syna w Duchu Świętym: dialog zbawienia» (10 czerwca 1979 r.).

    Również i ja, Benedykt XVI, następca Papieża Jana Pawła II, proszę was:

    — byście stojąc na ziemi, wpatrywali się w niebo — w Tego, za którym od dwóch tysięcy lat podążają kolejne pokolenia żyjące na naszej ziemi, odnajdując w Nim ostateczny sens istnienia;

    — proszę was, byście umocnieni wiarą w Boga, angażowali się żarliwie w umacnianie Jego Królestwa na ziemi, Królestwa dobra, sprawiedliwości, solidarności i miłosierdzia;

    — proszę was, byście odważnie składali świadectwo Ewangelii przed dzisiejszym światem, niosąc nadzieję ubogim, cierpiącym, opuszczonym, zrozpaczonym, łaknącym wolności, prawdy i pokoju;

    — proszę was, byście czyniąc dobro bliźniemu i troszcząc się o dobro wspólne, świadczyli, że Bóg jest miłością;

    — proszę was w końcu, byście skarbem wiary dzielili się z innymi narodami Europy i świata, również przez pamięć o waszym Rodaku, który jako następca św. Piotra czynił to z niezwykłą mocą i skutecznością;

    — proszę was także, byście pamiętali o mnie w waszych modlitwach i ofiarach, tak jak pamiętaliście o moim wielkim Poprzedniku, bym wypełnił misję powierzoną mi przez Chrystusa.

    — Proszę was, trwajcie mocni w wierze! Trwajcie mocni w nadziei! Trwajcie mocni w miłości!

    https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/homilie/pl_krakow-blonia_28052006.html

  36. Adrian said

    Ukraiński bloger szydzi z Polski. „Myślałem, że u was jest Europa”

    – Ukraińscy pracownicy nie uratują polskiej gospodarki. Nie będziemy harować za was Polaków i to za minimalne stawki. To mrzonka. Weźcie sobie pracowników z Indii albo Nepalu – mówi Roman. To kolejny wideo bloger z Ukrainy, który krytykuje polski rynek pracy.
    http://www.wykop.pl/ramka/4500073/ukrainski-bloger-szydzi-z-polski-myslalem-ze-u-was-jest-europa/

    • pustelnik said

      Różnica miedzy nimi ,a nami pracującymi za granica my pracujemy i nie idziemy skarżyć na pracodawce ,gdy jest ich duzo sa pewni siebie dla nas nie ma pokoi otwartych dla skarg dla nich są .Nie chce podawać przykładu z Wrocławia

    • Anzelmik said

      Niech on sobie ratuje swój kraj a nie nasz.
      Nasz sobie poradzi bez tych tchórzliwych ukrainców a ich kraj tonie cały czas.
      Tchórze co nie potrafią obronić swego kraju…

    • Ciocia said

      Kto nabywa nieruchomości w Polsce? Deweloperzy przyznają: Wśród cudzoziemców jest coraz więcej Ukraińców, kupują więcej od Niemców .

    • kazz said

      niektórzy na tym blogu uwazają ich za naszych braci i przyjaciół.

  37. Anna said

    A czy ktoś z was z adminem Bronisławem na czele pomodlił się za tych księży i ich ofiary czy tylko umiecie dowalać jeden drugiemu. Bo wpisy i komentarze z tej strony raczej zniechęcają niż zachęcają do kościoła. Totalnie destrukcyjny i odpychający charakter

  38. Kasia1 said

    O Maryjo witam Cię,o Maryjo błagam Cię ,o Maryjo pobłogosław wszystkie dzieci Swe ! Błogosławionego i pogodnego dnia wszystkim życzę.

  39. tomaszgd said

    https://www.pch24.pl/katolicy-otwarci-juz-wiedza–winnym-homoskandalu-jest-ten–kto-go-ujawnil,62465,i.html

    „Dość już z wszelkiego rodzaju Vigano! 99,9% Ludu Bożego żyje, pracuje, modli się i głosi Ewangelię w inny sposób, na pewno nie tak jak ci wszyscy Vigano. Lud ten przyprawiają o mdłości wszyscy ci, członkowie hierarchii, którzy nie potrafią nic innego jak tylko walczyć ze sobą, wzniecać kolejne skandale, rzucać oskarżenia, publikować kolejne rewelacje, zeznania – skargi, pisać anonimy, dyskredytować innych… [Jeżeli wiecie o jakimś przestępstwie, to idźcie do prokuratury. Zgłoście doniesienie do kompetentnej władzy, a nie zatruwajcie nam życia kolejnymi medialnymi rewelacjami bez pokrycia] (…) Mamy już dość tych panów! Dość tych wszystkich Vigano. Dość Burke. Tego naprawdę jest już za dużo. Nasza cierpliwość już się wyczerpała” – kontynuują autorzy listu. „Jak długo jeszcze Kościół będzie w rękach ludzi, którzy zachowują się w ten sposób? Kim oni są? Myślą, że wystarczy kościelny tytuł, aby posiadać szacunek wśród wiernych, niezależnie od tego co się będzie robić i co się będzie mówić?” – czytamy.

    Dalej dowiadujemy się o „przekroczeniu wszystkich granic wstydu”, „zapomnieniu czym jest pokora”, oraz że „walka z klerykalizmem to właśnie walka z tymi wszystkimi, którzy zaatakowali łódź Piotra, aby używać jej bezwstydnie do własnych bitew o władzę”.

  40. OSTOJA said

    Rosyjskie rady pupila „kasty” w Tygodniku Powszechnym! Prof. Matczak: ”Nie poddajcie się desperacji”.

    W „apolitycznym” i „katolickim” Tygodniku Powszechnym trwa festiwal histerii w kontekście reformy polskiego sądownictwa. Cztery strony wydania zajął więc pupil „kasty” sędziowskiej i jej główny propagandysta prof. Marcin Matczak. Znany z faktu, że przeprowadza szkolenia dla stowarzyszeń sędziowskich i ze swoich donosów na Polskę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej radzi więc „jak bronić samorządności”. Wujek „dobra rada”, swoje banalne przesłanie, usłyszeć miał podobno od rosyjskiego prawnika i obrońcy praw człowieka Siergieja Gołuboka.

    https://wpolityce.pl/polityka/409882-rosyjskie-rady-pupila-kasty-w-tygodniku-powszechnym

  41. cox21 said

    Frasyniuk okłamał policjantów. Sąd go uniewinnił https://wiadomosci.wp.pl/przedstawil-sie-jako-jozef-grzyb-wladyslaw-frasyniuk-niewinny-6289961711072897a

  42. krystynka said

    o pszczółkach….jak one wyginą to nie będzie także nas….

  43. Slawek said

    Kochani, chcialbym sie podzielic z Wami kilkoma myslami:

    Co do listu bp Vigano…, jest jeszcze jedno nazwisko , ktore on wyjawnia jako skorumpowane – to kard Bertone. Nie wiem czy pamietacie, ale on byl jedynym posrednikiem miedzy sw Janem Pawlem II a siostra Lucja, odnosnie trzeciej tajemnicy fatimskiej.Byc moze jeszcze sie czegos wiecej dowiemy o tej tajemnicy.

    Zobaczcie teraz jak slowa Jezusa sie wypelniaja na naszych oczach:
    Mt 24.15 „Gdy wiec ujrzycie „ohyde spustoszenia”, o ktorej mowi prorok Daniel, zalegajace miejsce swiete – kto czyta, niech rozumie – wtedy ci, ktorzy beda w Judei, niech uciekaja w gory…..
    Ta „ohyda”, o ktorej Jezus mowi juz zalega miejsce swiete, nasz Kosciol.Co znacza wiec slowa Jezusa bysmy uciekli w gory. Czy ta nasza gora, ostoja nie jest nasza Matka-Maryja?

    Kochani, malo mamy czasu trzeba , „ten kto bedzie na dachu, niech nie schodzi”- Teraz jest wiele zametu, pilnujmy wiec tego pokoju , ktory Jezus nam daje. Adorujmy go w Eucharystii, a bedziemy na dachu gdy powodz przyjdzie.

    ” A kto bedzie na polu, niech nie wraca, zeby wziac swoj plaszcz”. Nie przywiazujmy sie do tego co posiadamy i nie ogladjmy sie wstecz. Wszyscy wiemy co sie stalo z zona Lota.

    Drodzy, zobaczcie co sie dzieje…Ilu polskich biskupow broni Kosciola?? Broni Prawdy??? Gdzie oni sa??? Czyz nie pozostawili Jezusa samego??? Jezus mowil; Gdy uderza w Pasterza rozprosza sie jego owce.Teraz tak jest. Nie myslcie, ze nagle Ci ludzie ,ktorzy dopuszczja sie skandali ustapia. To walka z demonami, oni nie poddaje sie tak latwo i do tego jest potrzebna nasza modlitwa. Uciekajmy sie do Maryji, naszej Mamy. Kto nie poswiecil jej swego zycia niech to zrobi teraz. I nie tylko swego ale tez swoich rodzin.Przygotujmy sie bo przesladowanie juz nadchodzi i trzeba nam bedzie oddac zycie za wiare. Maryja,nasza Matka Chce liczyc na swe dzieci.Oddajmy sie jej calkowicie.”Zwyciestwo, gdy przyjdzie bedzie to jej zwyciesto” mowil kard Wyszynski.

    Maryjo Krolowo Kosciola – modl sie za nami!

    • Ciocia said

      Biskupi byli na Jasnej Górze .

      • Halina K said

        I co z tego wynikło ?

        Podjęli decyzje, jak bronic Bożej Prawdy zdeponowanej przez Chrystusa Króla w Kosciele Jego ?
        Zajmowali sie sprawami ducha ?
        Kładli nacisk na dostosowywanie sie do kryterii Bożej Sprawiedliwości , by utrzymac sie na drodze do Nieba ?
        Zadecydowali co należy czynic, aby mogło sie budować Królestwo Miłości Chrystusa Króla ?
        Utworzyli plan powołania Chrystusa Króla na Króla Polski ?

    • Ciocia said

      Komunikat z sesji Rady Biskupów Diecezjalnych na Jasnej Górze – 25 sierpnia 2018

      Synod o młodzieży w Rzymie i światowe Dni Młodzieży w Panamie, zdecydowana wola walki z grzechem i przestępstwem jakim jest wykorzystywanie seksualne małoletnich oraz szczyt klimatyczny ONZ w Katowicach – to najważniejsze kwestie poruszone w komunikacie z zebrania Rady Biskupów Diecezjalnych, która miała miejsce na Jasnej Górze 25 sierpnia 2018 r.

      https://misericors.org/komunikat-z-sesji-rady-biskupow-diecezjalnych-na-jasnej-gorze-25-sierpnia-2018/

    • Dzieckonmp said

      Bardzo mądre przemyślenia. Ohydę spustoszenia już mamy i w tej chwili już żadni obrońcy tego nie zakrzyczą. Obrońcy wiary pojawili się w momencie wyboru Franciszka tak samo jak obrońcy Konstytucji i chyba jeszcze demokracji gdy tylko wybory wygrał PIS.
      Tak wiec słowo obrońcy się skompromitowało.

      • Dzieckonmp said

        Proroctwo się rozwija:
        Fałszywy prorok, głowa kościoła katolickiego, i antychryst, szef nowej religii świata, zjednoczy się, by oszukać świat.
        Tak ostrzega proroctwo. Sprawy szybko się poruszają.

        • Atanazy said

          To samo o fałszywym proroku i antychryście napisał dzisiaj teolog dr Kelly Bowring. Fałszywy prorok został zdemaskowany przez wielu, już bardzo wielu, ale stanowią oni mniejszość Kościoła i zdecydowaną mniejszość świata. Antychryst pozostaje wciąż ukryty i choć może już kojarzymy go z mediów, to nie mamy moralnego przeświadczenia, że może to być ktoś konkretny, na kogo można wskazać palcem.

          Obecny kryzys Kościoła jest o tyle niebezpieczny, że wobec obyczajowych skandali lud żąda rewolucji. Fałszywy prorok mógłby pod pozorem walki z pedofilią zrobić czystkę wśród tradycyjnych, wiernych duchownych albo zażądać przysięgi na wzór przysięgi antymodernistycznej (ale będącej jej zaprzeczeniem) i to by się spotkało z poklaskiem wielu. Kościół został tak bardzo publicznie upokorzony, jak Chrystus przed Sanhedrynem i nikt możny tego Kościoła publicznie nie broni. Nieliczne głosy są jak cicha obecność św. Jana na procesie, ale są i tacy, którzy się zapierają jak św. Piotr.

      • Atanazy said

        Ohydy spustoszenia jeszcze jednak nie mamy w ścisłym sensie teologicznym. Termin ten odnosi się do zniesienia codziennej ofiary Mszy Świętej, czyli zbezczeszczenia Eucharystii. To się nie stało jeszcze. Słowa Konsekracji są wymawiane prawidłowo i msze święte są ważne. Czy godziwe to inna sprawa. Proroctwa mówią, że ta ofiara ustanie wobec przekręcenia rytu, ale to dopiero przed nami.

  44. krystynka said

    znowu zamach na lasy…

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: