Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Orędzie dla Mirjany z Medjugorje 02.10.2018 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 października 2018

Drogie dzieci, wzywam was, abyście byli odważni, abyście  nie ustawali , gdyż nawet najmniejsze dobro, najmniejszy znak miłości zwycięża coraz bardziej widoczne zło. Moje dzieci, posłuchajcie mnie, by zwyciężyło dobro, byście poznali miłość mojego Syna. To jest największe szczęście – ramiona mojego Syna, które tulą, Tego, który miłuje duszę, Tego, który oddał się za was i zawsze i wciąż odnowa oddaje się wam w Eucharystii. Tego, który ma słowa życia wiecznego. Poznanie Jego miłości i chodzenie za Nim Jego śladami, oznacza posiadania bogactwa duchowego. To jest bogactwo, które daje dobre samopoczucia, wszędzie dostrzega miłość i dobro. Apostołowie mojej miłości, moje dzieci, wy bądźcie jako te promienie słońca, które ciepłem miłości mojego Syna ogrzewają wszystkich wokół siebie. Moje dzieci, światu są potrzebni apostołowie miłości, świat potrzebuje wiele modlitwy, ale modlitwy wypowiadanej z serca i duszy, a nie tylko  ustami. Moje dzieci, dążcie do świętości lecz z pokorą. Z pokorą, która pozwala mojemu Synowi, aby poprzez was czynił to, czego On pragnie. Moje dzieci, wasze modlitwy, wasze słowa, myśli i czyny, to wszystko wam otwiera lub zamyka wrota do Królestwa Niebieskiego. Mój Syn wskazał wam drogę i dał nadzieję, a ja was pocieszam i dodaję odwagi. Gdyż, dzieci moje, ja poznałam czym jest ból, ale miałam wiarę i nadzieję a, teraz mam nagrodę żyjąc w Królestwie mojego Syna. Dlatego więc, posłuchajcie mnie, nie ustawajcie. Dziękuję wam.”.

 

WIDEO Z OBJAWIENIA

Reklamy

Komentarze 34 to “Orędzie dla Mirjany z Medjugorje 02.10.2018 r.”

  1. pustelnik said

    Normalny szok smog zabija tym się zajmują biskupi.Czy to na pewno biskup katolicki chyba nie biskup katolicki zajmuje się zbawieniem dusz .baran tylko może tak napisać wilki szatan zabija duszę czy wy tego nie widzicie Rozwaliliscie cały Kościół katolicki zamieniając go w protestancki ,a w planie msza ekumeniczna bez konsekracji ,a nam oczy mydlicie smokiem zapomnieliscie osły ,ze owieczki się przebudził i widza ta ochyde mi pod wyższy liście ciśnienie i jeszcze te wasze głupoty będę słuchać w świętym Dniu Panskim Człowiek planuje ,a Bóg krzyżuje Matko Bożą ratuj nas!!??

    • Ciocia said

      Czy czytałaś orędzie z dn. 02.10 .2018 . Jesteś w szoku ?

      • pustelnik said

        Czasami mnie ponosi to co się dzieje w moim ukochanym KK i nie mogę zrozumieć tej sytuacji Jak Pan Jezus będzie płakał w Niedziele ,gdy zaczną te głupoty czytać ,zamiast zająć się modlitwa uswiecajaca świat.

        • Halina K said

          Jeżeli rzeczywiście będa takie rzeczy czytac w kościołąch , to jedyne wyjscie dla nas świeckich jest,
          by pisać listy z prośbami do proboszczy i biskupów ,
          aby zajmowali sie tym, czym Chrystus Król zlecił im sie zajmować w Jego owczarni .
          A więc sprawami ducha .
          By zajęli sie okazywaniem w wierze, ufności , pokorze ,miłości Chrystusowi Królowi , bo to jest zadaniem i obowiązkiem każdego członka Kościoła Chrystusowego .
          Bo to jest sedno nauki Chrystusowej .
          I niechaj na tym skupiaja naszą uwage i świadomośc .
          Bo to jest ich zadaniem i powinnością .
          Bo po to własnie przychodzimy do Kościoła .
          Bo za to właśnie będa odpowiadac przed Chrystusem Królem .

          Nie ma co psioczyć .
          trzeba działac ,
          bo więcej pożytku jest z pracy, niż z psioczenia .

          Maryja w Medjugorie także mówi ,
          bysmy byli wypełnieni wiarą, ufnością, miłościa i pokorą .Byśmy sercem szczerym i ufnym odpowiadali miłościa na MIŁOŚĆ Chrystusa Króla .
          Więc zabiegajmy o to ,aby z nas zawsze wypływało wszystko to, co sie Bogu podoba i jest miłe Jego Sercu .By miłosć Chrystusa Króla złączona z nasza miłościa ,dała Bogu Ojcu owoc, jaki On chce otrzymac .

          Jesteśmy już w takiej sytuacji, że zło jest zwyciężane przez dobro .
          I następuje to, po całkowitej władzy szatana nad człowiekiem i światem .

          Szala sie przechyla i świetnie .
          A za chwilę zło bedzie przełamane i wyrzucone .
          Bo napór Wojowników Modlitwy i Łaski ,którą oni sprowadzają na ten świat ,wyrzuci całkowicie szatana z wymiaru człowieka , oraz wszystko to , co on wprowadził i spowodował .
          A wówczas nastanie radośc i szczęście w Niebie i na Ziemi .
          Bądzmy świadomi tego .

        • Zorrro said

          To jest dopust…w ten sposób ujawnią się zamysły wielu…i okaże się komu służą… KK musi być przed przyjęciem Chrystusa oczyszczone

        • Leszek said

          Pustelniku pytasz, co się dzieje z moim ukochanym KK? To, o czym pisze Zorro, bo Pisma muszą się wypełnić co do joty. Księga Apokalipsy św. Jana Apostoła jest podsumowaniem całej od początku do chwili obecnej i która jest przed nami (bliski już czas powstania nowego bożka: fałszywego Kościoła, w którym będzie się głosić fałszywego Chrystusa; na szczęście pozostanie wczasach wlk. Ucisku, prześladowany, pełen męczenników za prawdziwą wiarę Kościół Reszty) i aż do końca jego istnienia na ziemi nowego Izraela Bożego, KK, zanim będzie chwalebnym bez żadnej skazy i plamy (Ef 5,27) w wiecznym królestwie Bożym.
          W Orędziu nr 420 zatyt. «Kiedy Syn Człowieczy powróci» [z 13.03.1990r.] do umiłowanych swych synów, kapłanów, Matka Boża, a zarazem Matka Kościoła, powie(działa):
          Czytacie w Ewangelii: «Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»
          Chcę was dziś zaprosić do rozmyślania nad tymi słowami, wypowiedzianymi przez Mojego Syna Jezusa. Są to słowa pełne powagi. Skłaniają do zastanowienia się i mogą wam pomóc zrozumieć czasy, w których żyjecie. Możecie jednak postawić sobie pytanie: dlaczego Jezus to powiedział? Zrobił to, aby opisać wam okoliczności, które będą wskazywać na Jego bliski powrót w chwale; aby przygotować was na Swoje drugie przyjście.
          Zaniknie wiara.
          Również w innym fragmencie Pisma Świętego – w Liście św. Pawła do Tesaloniczan – znajduje się jasna zapowiedź, że przed powrotem Chrystusa w chwale będzie miało miejsce wielkie odstępstwo. Utrata wiary jest prawdziwym odstępstwem. Szerzenie się odstępstwa jest znakiem wskazującym, że obecnie bliskie jest już drugie przyjście Chrystusa.
          W Fatimie przepowiedziałam wam, że nadejdzie czas, kiedy ludzie utracą prawdziwą wiarę. Oto ten czas. Obecnie doszło do tej bolesnej sytuacji, która jest znakiem przepowiedzianym wam w Piśmie Świętym.
          Oto przyczyny utraty wiary:
          … 3. Zły przykład dawany przez Pasterzy, którzy pozwolili się całkowicie posiąść duchowi świata i – zamiast być głosicielami Chrystusa i Jego Ewangelii – stają się propagatorami ideologii politycznych i społecznych. Zapominają o nakazie otrzymanym od Jezusa: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu» (Mk 16.15)…
          i w Orędziu nr 451 zatyt. «Apostołowie Ostatnich Czasów»:
          … Nadeszły przepowiedziane przez św. Pawła czasy, w których wielu głosi fałszywe i obce nauki. I tak podążając za bajkami, oddala się od prawdy Ewangelii. (…). Ewangelizujcie Kościół, który oddalił się od Ducha Chrystusowego i pozwolił się zwieść duchowi świata. Duch ten wniknął głęboko w Kościół i skaził go… (8.06.1991) cdn

        • Leszek said

          cd.: I to, co dot. KK oczami Boga, trzeba jeszcze raz sobie przypomnieć! Co takiego? Ano to, co jest nieuchronne: jego wlk. oczyszczenie z powodu…
          O tym mówił w cz. 1 „Bożego Wychowania”, Pan Bóg w Rozmowie LVI z Anną:
          (http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03b.html)
          … Gdybyś wiedziała, jak bardzo wszystkim wam jestem potrzebny. Jak niewiele z tego, co od dwóch tysięcy lat czyni Kościół Mój, zrobione zostało z Mojej woli, wedle Moich planów.
          – A reszta?
          – Cała reszta – to plany ludzkich ambicji, działających dla dobra Kościoła utożsamianego ze Mną, ale traktowanego jako instytucja świecka. Starano się usilnie, by gmach Kościoła był potężny, piękny, by miał silną władzę i znaczenie w świecie – tak jak gdyby świat był sędzią Mojego Kościoła, a nie Ja. Chciano podobać się światu o wiele częściej i goręcej niż Mnie. Gdyby można było zobaczyć i ocenić całe dzieje Kościoła Moimi oczyma, zobaczono by, że mniej go prowadzę, niż go ratuję. Istnieje bowiem z Mojego nieskończonego miłosierdzia pomimo ogromu zła, jakiego się dopuszczał, pomimo ciągłej niewierności, ambicji ludzkich, żądzy władzy, bogactwa, znaczenia, pomimo ustawicznych zdrad, zaparcia się Mnie, braku miłosierdzia i litości, pomimo nieposłuszeństwa, pychy i niezrozumienia Mnie i moich dróg. Ale Ja jestem wierny, cierpliwy i wciąż was wychowuję, ciągle wybaczam i naprawiam sam wasze błędy. (…).
          „Ludzkie” zawsze walczyć w Kościele będzie z „Bożym”, a Kościół Mój jest aż nazbyt „ludzki”. Potrzeba mu oczyszczenia i dam mu je – z największej miłości – ale będzie to silne lekarstwo. W krajach, które przejdą chrzest krwi i grozy, Kościół Mój oszczędzony nie będzie. Nie w ilości sług Moich leży jego moc, a w świętości. (…)
          Pamiętaj, że we wszystkim, co dziać się będzie w Polsce spełnia się moja wola. Dlatego też zawsze musisz pamiętać, że nie krzywda spotyka was, a moje wychowanie. Będziesz to mówić innym, gdy pora stosowna nadejdzie, a te moje słowa będą świadczyły o moich zamiarach… (25.VIII.1983r., Warszawa)

        • pustelnik said

          @@@ czyli czeka nas oczyszczenie dla świętości czyli dostania się do niebo Tak Bóg ma doskonały plan Nie wypelnialismy woli Boga czyli Dekalogu to zbliża się szybkimi krokami prześladowanie jakiego jeszcze nie było możemy się ,tylko pocieszyć ,ze prześladowanie oddane Bogu uratuje wiele wiele dusz od potępienia. jaka to radość ile będziemy mieli przyjaciół w niebie wszystko jest z laski Bożej nic od nas nie zależy…Aniołowie Najświętszej Maryji przybywajcie i szatana z Polski wyganiajcie

  2. Dzieckonmp said

    Niewyobrażalne.

    Wideo z Tsunami w Indonezji

  3. Ciocia said

    Orędzie dla Mirjany z Medjugorje 02.10.2018 r.

    Fragment :
    ” Drogie dzieci, wzywam was, abyście byli odważni, abyście nie ustawali , gdyż nawet najmniejsze dobro, najmniejszy znak miłości zwycięża coraz bardziej widoczne zło. Moje dzieci, posłuchajcie mnie, by zwyciężyło dobro, byście poznali miłość mojego Syna. …”

  4. Dzieckonmp said

    Coś niesamowitego. Ileż kasy musieli kraść przez ostatnie 30 lat rządzący Polską. Teraz dopiero 3 lata rządzi PIS i kradzież zablokował to od razu w budżecie jest pod dostatkiem na wszystko. Deficyt roczny jaki planują bywa o połowę mniejszy, zadłużenie Polski za granicą spada, odkupują Banki i inne firmy no jeszcze to o czym pisze Blomberg czyli kupują złoto w dużych ilościach

    Poland Makes Its Biggest Gold Purchase Since 1998

    https://www.bloomberg.com/news/articles/2018-10-01/poland-makes-biggest-gold-purchase-since-1998-as-prices-slump

    • Dzieckonmp said

      W lipcu i sierpniu, po spadku cen złota na rynkach, Polska zakupiła około 9 ton złota, wynika z danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego. To największy zakup w Polsce od 1998 roku i jeden z największych zakupów od tego czasu w Unii Europejskiej.

      Panie Premierze Morawiecki bardzo ci dziękujemy za wszystko co robisz dla Polski iżyczymy dużo sił w prowadzeniu naszego kraju do grona najsilniejszych w świecie zgodnie z tym co mówią proroctwa .

      • Dzieckonmp said

        PIĘKNE SŁOWA ANGLIKÓW O POLSCE

      • szach said

        niestety, wielu wierzy w bajanie Platformy Oszołomów , jakie im wciska TVN. Jeszcze niedawno w necie były komentarze : wolę żreć szczaw pod rządami PO, niż jadać kiełbasę pod rządami PiS.
        Lemingoza to taka choroba umysłu, że do tego stopnia nienawidzisz Kaczyńskiego, iż gotów jesteś poświęcić dobro swoje, Ojczyzny i przyszłość swoich dzieci, byle Kaczyńskiemu źle się działo. To choroba nienawiści . A na nienawiść, lekarstwem jest miłość . Dlatego, trzeba się modlić za tych opętanych nienawiścią ludzi. Ja, kiedy modlę się za Ojczyznę, to również za te jej dzieci, które są teraz po stronie mocy zła. Bo wszystko trzeba odpokutować albo na tej ziemi, albo po śmierci. Więc sobie grabią. A Pan Bóg wszystko mi daje w nadmiarze, o co proszę a nawet i to, o co prosić nie śmiem 🙂 . Tak więc pomóżmy zbawiać świat. W końcu mamy być solą tej ziemi . A soli nie musi być cały garnek, żeby smak potrawy był odpowiedni. Wystarczy odrobina. Ale sól musi być słona ! W przeciwnym razie , jest nic niewarta .

    • obserwator said

      Gdyby PiS spokojnie rządził od 1990 to dzisiaj Polska gospodarczo byłaby na poziomie Niemiec lub nawet lepiej.Nie trudno domyślić się ile pieniędzy ukradła od 1990-2015 3 RP szacunkowo ok.3-4 bln zł.

      • Dzieckonmp said

        Tak 3-4 bln złotych ukradli co przyczyniło się do emigracji 3 mln Polaków za granicę, do dziesiątek tysięcy samobójstw ludzi z powodu biedy, niemożności poradzenia sobie, to wielka krzywda dzieci które przez lata chodziły głodne itd. itd. itd.

      • PinkBo said

        Niemiec! Tak a ile Polaków tam harowało na czarno bo w Polsce nie bulo pracy? Zanim jeszcze w końcu otworzyli swój rynek by pracować legalnie. To dlatego tyle Polaków wyemigrowało do Anglii o Irlandii bo tam bylo legalnie. Gdyby wszyscy co tam pracują nagle przestali to dopiero by było!

    • Halina K said

      Widać co to znaczy praca,w zgodzie z DEKALOGIEM ,gdzie jest Boża pomoc łąska błogosławieństwo .

  5. Ciocia said

    „Wtedy przemówił Jan: Mistrzu, widzieliśmy kogoś, jak w imię Twoje wypędzał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodzi z nami.” Łk 9,49

    • Ciocia said

      „Wiele cierpiałam, bo nie spoglądałam na Pana Jezusa, tylko na siebie.” bł Franciszka Siedliska

  6. Leszek said

    Trochę w ramach przypomnienia. Dzisiaj jest czytana w Kościele Ewangelia wg Łk 9,57-62, a w niej b. interesujący fragment, w którym Pan Jezus do wezwanego, by poszedł za Nim i głosił nadejście Królestwa Bożego (a wraz z nim Sądu Bożego), na jego prośbę, by najpierw mógł pogrzebać swego ojca, odpowiedział: „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych” (9,59n; por. Mt 8,21n).
    Po ludzku myśląc, od razu narzuca się zdziwienie, jak ktoś umarły może pogrzebać innego umarłego. Co to za niedorzeczność – ktoś, a może niejeden powie. Ale, gdy wypłyniemy na głębię (Łk 5,4a) i rozważymy to słowo od strony duchowej, gdy towarzyszyć nam będzie duch Mądrości (Mdr 7,7 i 9,17), to przyjdzie właściwe z/rozumienie istoty owego grzebania umarłych przez ich umarłych.
    Mówiąc o umarłych, Pan Jezus, który wie co w człowieku się kryje i jaki jest (J 2,25) ma na myśli owszem żyjących w ciele (i może zdrowo się mających), ale martwych duchowo z powodu…
    W Liście do Efezjan św. Paweł stawia jasną diagnozę, że byliśmy/stajemy się umarli w oczach Bożych na skutek naszych występków i grzechów, w których żyliśmy czy też (nadal) żyjemy wg ducha tego świata, ducha buntu (Ef 2,1nn).
    Choć żyli w ciele, to po grzechu pierworodnym byli umarli duchowo nasi Prarodzice Adam i Ewa (Rdz 2,17 i 3,3n), umarłym duchowo (tj. pozbawiony łaski Bożej) był zanim się opamiętał i powrócił do Pana młodszy zwany marnotrawnym syn (Łk 15,,24.32).
    W rozdz. 18 i 33 Księgi proroka Ezechiela możemy dowiedzieć asie, kto jest tym umarłym za swego życia i po jego zakończeniu w wieczności, jeśli w takim stanie został do niej odwołany z tej ziemi Boskim postanowieniem.
    W cz. 1 „Świadków Bożego Miłosierdzia” Anny możemy przeczytać, że:
    …Królestwo Chrystusa jest jeszcze niepełne: jest rozdzielone na „żywych” – w Nim żyjących i „umarłych” – tych, którzy Boga odrzucili lub odrzucają, czyli „żyją” na ziemi, jak wy teraz, i wybierają nieustannie. „Umarli” to ci, co żyją poza Bogiem, nie mają w sobie miłości i odrzucają ją lub odrzucili raz na zawsze, to znaczy umarli poza Bogiem, bez łączności z Nim, bez miłości, i nie weszli do Jego królestwa. Jeżeli jeszcze żyją na ziemi, zawsze jest nadzieja, że obudzi się w nich miłość do Boga – i wszyscy nad tym powinniśmy pracować wspólnie… (27-28.I.1968r.; z rozdz. I ‘Pierwsze rozmowy z Matką, Bartkiem i ojcem Ludwikiem’, str. 22/23)

    Z kolei w dyktandzie zatyt. ’Dzień Sądu’ w książce „Koniec Czasów” M. Valtorty,
    Pan Jezus powiada:
    „Kiedy czytacie w księdze Jana: ‘nadeszła godzina/pora (nadszedł czas, w którym ma się odbyć sąd nad) sądu nad umarłymi’ (Ap 11,18; por. J 5,28n), myślicie, że to odnosi się do tych, którzy już od wieków przeszli do innych sfer tajemnicy istnienia, którą poznaje jedynie ten, kto w nią wchodzi (zmarli fizycznie, cieleśnie). Tak. Śmierć (ciała) oznacza przejście duszy do innych sfer Ziemi. Ale jest też sens szerszy/głębszy w słowach Jana. Umarli, o których on mówi, mogą jeszcze żyć w ciele, lecz mogą być naprawdę Umarli (tj. żyjący nie wg Słowa Pana i wbrew Jego Woli, pozbawieni prawdziwej wiary, miłości i ufności, którzy swoim postępowaniem doprowadzili do zguby wiecznej innych ludzi/swoich bliźnich) w oczach Tego, Który ich widzi. To wielcy Umarli, dla nich bowiem nie będzie żadnego odrodzenia. Umarli (tj. przeklęci na wieki, którzy stali się sługami i zarządcami Zła; por. Syr 41,8-10) dla Boga nigdy nie dostąpią w wieczności posiadania Życia, czyli Boga, gdyż Bóg jest Życiem (J 11,24 i 14,6a) wiecznym”. (napis. 5.08.1943r., str.67/68) cd(1)n

    • Leszek said

      cd(1): Na tak zarysowanym tle, taki oto b. interesujący i dający sporo do myślenia komentarz do pozostawienia grzebania umarłych ich umarłych daje św. Jan Chryzostom (ok. 350-407):
      …Dlaczego, ktoś zapyta, nie pozwolił mu Pan pójść i pogrzebać swego ojca? Ze względu na innych, którzy mogli to uczynić, aby zmarły nie pozostał bez pogrzebu, jego nie godziło się odrywać od spraw bardziej potrzebnych. Natomiast przez słowa ich umarłych Pan pokazuje, że nie jest to jego umarły. Jak mi się wydaje, ten zmarły należał do niewiernych. Jednakże nie być obecnym na pogrzebie ojca, ktoś powie, czyż nie świadczy to o największej niewdzięczności? Byłoby to niewdzięcznością wówczas, gdyby nie poszedł z niedbalstwa. Jeśli zaś uczynił to dlatego, by nie przerywać ważniejszej rzeczy, wtedy właśnie odejście świadczyłoby o największej niegodziwości. Jezus zabronił mu tego nie dlatego, by nakazać pogardę dla czci należnej rodzicom (Ef 6,2), lecz by pokazać, że nie powinniśmy uważać niczego za ważniejsze od spraw niebieskich, że powinniśmy przykładać się do nich z wszelka gorliwością i nie odkładać ich ani na chwilę, choćby najbardziej pilne i potrzebne zdawało się to, co nas odciąga od wezwania Bożego. (…). Należy podziwiać wspaniałość Jego nauki także i z tego względu, że swą mową bardzo przywiązało do siebie, a oprócz tego uwolnił od wielu utrapień, czyli od łez, od żalu, jak i od innych rzeczy stąd wynikających. Po pogrzebie trzeba było zająć się testamentem, podziałem spadku i innymi sprawami z tym związanymi. W ten sposób fale, jedna za drugą, porywając go z sobą, uniosłyby go daleko od portu prawdy. (…). Jest rzeczą o wiele lepszą ogłaszać królestwo Boże (nadejście królestwa Bożego) i odwodzić innych od śmierci, aniżeli chować nic nie znaczące ciało zmarłego, szczególnie wówczas, gdy są tacy, którzy to wypełnią. Na tym przykładzie uczymy się nie czego innego, jak tylko tego…by wiedzieć, czym jest życie, a czym śmierć.
      Wielu ludzi żyjących w nieprawości, jak się wydaje, nie różni się wcale od zmarłych. Są nawet w gorszej sytuacji od nich. „Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu” (Rz 6,7), taki natomiast jest niewolnikiem grzechu (J 8,34; 2P 2,19). Nie mów mi zatem, że nie toczą go (tj. jego ciało) jeszcze robaki, że nie leży w trumnie, że nie jest związany chustami, że oczu nie zamknął. Znosi rzeczy gorsze niż umarły: wprawdzie nie toczy go robactwo, ale groźniej niż dzikie zwierzęta rozszarpują go namiętności duszy.
      Jeśli oczy ma otwarte, jest to gorsze, aniżeli miałby je zamknięte (por. J 9,41). Zmarły leży sobie w trumnie, obojętny na wszystko, człowiek zaś nieprawy jest zagrzebany w grobie nie-
      zliczonych chorób. Ale przecież nie widać, by gniło jego ciało? Cóż z tego! Wcześniej od ciała zepsuła się jego dusza i doświadcza jeszcze gorszego odoru. Tamten cuchnie przez dziesięć dni, z tego natomiast przez całe życie wydobywa się cuchnąca woń, gdyż ma usta bardziej smrodliwe od kloaki (por. Ef 5,4). Zmarły różni się od niego tyle, że ulega jedynie koniecznemu zepsuciu wynikającemu z praw natury, on zaś sprowadza na siebie oprócz tego zgniliznę pochodzącą z zepsucia obyczajów, wymyślając codziennie tysiące sposobów zguby.
      Ale przecież jedzie na końskim grzbiecie! Cóż to ma do tego? Tamtego niosą na noszach. Nikt nie widzi, jak rozkłada się i gnije, bo trumnę ma za okrycie. Nieprawy zaś, co gorsze, cuchnie i wszędzie chodzi nosząc swą umarłą duszę w ciele, jak w jakimś grobowcu. Gdyby można było zobaczyć duszę człowieka, który żyje w rozkoszach i w grzechu (por. 1Tm 5,6), to ujrzałbyś, że lepiej jest leżeć związanym w grobie niż być skrępowanym okowami grzechu; lepiej być przywalonym kamieniem, aniżeli ciężkim wiekiem tępoty. Dlatego najbardziej się godzi, by krewni takich trupów, ponieważ są bez czucia, prosili za nimi Jezusa, tak jak to uczyniły Marta i Maria Magdalena w sprawie zmarłego Łazarza (J 11,21nn). (…).
      Widziałeś trupa? Przypatrz się więc grabarzowi! Któż jest ich grabarzem? Diabeł. Skoro nie mają czucia stawszy się trupami, wstawmy się za nimi do Jezusa, prośmy Go, by ich wskrzesił, odwalmy kamień, rozwiążmy chusty. Gdy odwalisz kamień, czyli usuniesz jego nieczułość na zło, wtedy prędko będziesz mógł ich wyprowadzić z grobu, wyprowadziwszy zaś, łatwiej uwolnisz ich z więzów. Więc wy, którzy kochacie zmarłego, jesteście uczniami Chrystusa i miłujecie Go, zbliżcie się do Jezusa i błagajcie Go. Chociaż ów człowiek tak nieznośnie cuchnie, to przecież nie wypada jego krewnym tak go zostawić, lecz tym bardziej do Niego się zbliżyć, co też uczyniły wówczas siostry Łazarza, a nie zaprzestawać wzywania, próśb i błagania, aż nie otrzymamy go z powrotem żywego.
      Jeśli w ten sposób będziemy się troszczyć o sprawy nasze i bliźnich, dostąpimy życia wiecznego z łaski i dobroci Pana naszego Jezusa Chrystusa, któremu niechaj będzie chwała na wieki wieków. Amen.
      (źródło: Św. Jan Chryzostom „Homilie na Ewangelie wg św. Mateusza”, cz. 1, z homilii XXVII, str. 333-336; Wydawnictwo WAM, Kraków 2000) cd(2)n

    • Leszek said

      cd(2): Zaś św. Augustyn (354-430), tak mówi w swym komentarzu:
      …Należy uczcić ojca, lecz być posłusznym Bogu. Należy miłować rodzica, lecz trzeba nań przedkładać Stworzyciela. Ja – powiada Pan – wzywam cię do głoszenia Ewangelii (Łk 9,60), do innego dzieła jesteś mi (bardziej niż twemu ojcu – dop. mój) potrzebny. Ważniejsze to niż tamta rzecz, którą chcesz wykonać. Umarł twój ojciec, są inni umarli, którzy niech grzebią umarłych. Jacy to są umarli, którzy grzebią zmarłych? Czyż umarły może być przez umarłego pogrzebany? Jak zapłaczą, jeśli są umarłymi? Czyż umarły może być przez umarłego pogrzebany? I przygotowują zmarłego (do pochówku), i przynoszą, i płaczą, i są umarłymi, albowiem są niewierni (por. Hbr 3,12)…
      (źródło: „Karmię was tym, czym sam żyję”. Ojcowie Kościoła komentują Ewangelie niedzielne Roku C, str.194; ATK, W-wa 1984)

      Żyjąca 14 wieków później bł. A. K. Emmerich (1774-1824), w otrzymanych wizjach w dziele „Żywot i bolesna męka Pana naszego Jezusa Chrystusa i …” rzuca światło, poszerza zrozumienie całej tej historii o powołanym przez Pana Jezusa do głoszenia królestwa Bożego i dlaczego Pan mu tak odpowiedział, by pozostawił grzebanie…, by sobie tym głowy nie zaprzątał i porzucił myśl o tej sprawie:
      … Trzeci z nich, który już w Seforis przystał do Jezusa, rzekł, że musi jeszcze ojca pogrzebać. Na to rzekł Jezus: „Niechaj umarli grzebią swych umarłych”. Ale miało to inne znaczenie; albowiem ojciec jego nie był jeszcze umarł; był to przyjęty zwrot mowy na oznaczenie podziału majątku i zabezpieczenie ojca…
      (z rozdz. „Uzdrowienie człowieka z uschła ręką. Błogosławiony żywot, który Cię nosił”) i

      …Mówił też Jezus o podróży do Jerozolimy i prześladowaniach, tam Go czekających. Przepowiadał im, że zgorszą się z Niego i że dojdzie do tego, że ludzie będą za Nim rzucać kamieniami. Mówił, że kto nie opuści krewnych, nie wyrzeknie się swego mienia i z silną wiarą w sercu nie podzieli z Nim prześladowania, ten nie może być uczniem Jego. Przypominał im, ile dróg jest jeszcze do przebycia, ile czeka ich pracy i że wielu z tych, którzy się odłączyli, powróci znowu do owczarni. Tu zapytali Go uczniowie, czy powróci i ten, który chciał najpierw pogrzebać swego ojca, i czy Jezus nie zechce go przyjąć, gdyż zdaje się na przyjęcie zasługiwać? Jezus jednak wyjawił im, jak niedoskonałym jest jeszcze ten człowiek i zanadto przywiązany do dóbr doczesnych. Zrozumiałam teraz, że słowa „pogrzebać swego ojca” są tylko figurą i oznaczają uporządkowanie i rozdzielenie majątku między siebie i starego ojca, by odłączyć się od niego i upewnić w posiadaniu swej części. Gdy Jezus mówił o przywiązaniu tego człowieka do dóbr doczesnych, zawołał Piotr z zapałem: „Chwała Bogu! takich myśli nie miałem nigdy, idąc za Tobą.” Jezus zganił go za to niewczesne samochwalstwo, mówiąc, że powinien był nic nie mówić i czekać, aż On sam mu to powie…
      (z rozdz. „Koniec kazania na Górze. Nakarmienie czterech tysięcy ludzi. Faryzeusze żądają znaku”)
      i
      … …Jezus nauczał o ofierze wobec tłumów ludu prawie dwie godziny. Mówił, że Ojciec Jego niebieski nie żąda od nich żadnych krwawych, całopalnych ofiar, tylko serca skruszonego; nazywał baranka wielkanocnego wyobrażeniem najwyższej ofiary, która się wkrótce spełni. Niezadługo zebrała się jednak garstka złośliwych, nieżyczliwych Mu Faryzeuszów; ci zaczęli Go lżyć, spierać się z Nim, a wreszcie zapytali szyderczo: czy Prorok zechce zrobić im ten zaszczyt, by spożyć z nimi baranka wielkanocnego? Jezus odrzekł im na to: „Syn Człowieczy sam jest ofiarą za wasze grzechy!”
      Był wówczas w Jerozolimie i ów młodzieniec, który mówił był Jezusowi, że chce najpierw pogrzebać swego ojca, a Jezus mu odrzekł: „Pozostaw umarłym grzebanie umarłych!”
      Młodzieniec doniósł o tym Faryzeuszom, a oni zrobili Mu z tego zarzut, pytając, jak to rozumie i jak może jeden umarły grzebać drugiego?
      Jezus taką dał im odpowiedź: „Kto nie idzie za Mą nauką, nie czyni pokuty i nie wierzy w Moje posłannictwo – nie ma życia w sobie i jest niejako umarłym; a właśnie kto więcej ceni majątek niż zbawienie, ten nie trzyma się Mojej nauki, nie wierzy we Mnie, a więc śmierć nosi w sobie, nie życie.
      Takim też był ów młodzieniec, bo chciał najpierw ułożyć się ze starym ojcem o dziedzictwo, chciał go niejako spensyonować (tj. mówiąc w naszym dzisiejszym języku: zapewnić mu emeryturę, rentę – dop. mój) przywiązał się do martwego dziedzictwa, więc nie może być dziedzicem Mego Królestwa i Żywota. Dlatego przestrzegałem go, by pozostawił umarłym grzebanie umarłych, a sam zwrócił się do życia.” Tak mówił Jezus dalej i karcił Faryzeuszów za ich chciwość.
      (z rozdz. „Jezus w Betanii i Jerozolimie”) cd(3)n

    • Leszek said

      cd(3): W kontekście tego, o czym w pierwszym dzisiejszym wpisie zasadnie pisał(a) Pustelnik, warto przytoczyć jak wyjaśnia słowa Pana Jezusa o pozostawieniu grzebaniu umarłych ich umarłych, Bóg Ojciec św. Katarzynie ze Sieny w dziele „Dialog o Bożej Opatrzności czyli Księga Boskiej Nauki”, cj. bardzo na czasie i ciągle aktualne:

      …Widzisz więc, że Mój dom, który miał być domem modlitwy, gdzie miała jaśnieć perła sprawiedliwości, z światłem wiedzy złączonym z dobrym i zacnym życiem, gdzie miała unosić się woń prawdy, Mój dom pełen jest kłamstwa.
      Ci, co w nim mieszkają, mieli zaślubić dobrowolne ubóstwo i z prawdziwą gorliwością strzec dusz i wyrywać je z rąk diabła, a oni łakną tylko bogactw.
      Tak ich pochłania troska o rzeczy doczesne, że nie dbają zupełnie o sprawy duchowe. Zabawa, śmiech, zbijanie i pomnażanie majątku, oto co ich zajmuje. Nędznicy ci nie widzą, że jest to najpewniejszy sposób utraty ich bogactw. Gdyby byli bogaci w cnoty i troszczyli się o dobra duchowe, jak powinni, opływaliby i w dobra doczesne, a Oblubienica moja nie spotkałaby się w tym względzie z tylu buntami.
      Niech więc zostawią zmarłym grzebanie zmarłych, a sami niech idą za nauką mej Prawdy i spełniają w sobie wolę Moją, czyniąc to, do czego ich powołałem. A oni czynią wprost przeciwnie. Z nieuporządkowaną miłością i gorliwością oddają się grzebaniu rzeczy martwych i przemijających i wydzierają władzę z rąk ludzi świata. To Mnie gniewa i gubi święty Kościół. Niech zmarli grzebią zmarłych; ci którzy są powołani do rządzenia rzeczami doczesnymi, niech nimi rządzą.
      Czemu rzekłem ci: «Niech zmarli grzebią zmarłych»?
      To słowo ma dwojakie znaczenie. Zmarli są ci, którzy w grzechu śmiertelnym zajmują się rzeczami doczesnymi z nieuporządkowaną pożądliwością, gorliwością. Lecz zmarłymi mogą też być nazwani ci, którzy oddają się im po prostu. Bo dobra te są dobrami dotykalnymi, dobrami cielesnymi i zarząd nimi jest sprawą ciała. Otóż ciało w sobie jest rzeczą martwą, nie posiada życia przez się. Otrzymuje życie od duszy, uczestniczy w życiu duszy, dopóki dusza w nim mieszka; traci je, gdy się z nią rozłączy.
      Więc niech pomazańcy Moi, którzy winni żyć jak aniołowie, pozostawią rzeczy martwe zmarłym i niech rządzą duszami, które są istotami żywymi i nie umierają nigdy. Niech prowadzą je i rozdają im sakramenty, dary i łaski Ducha Świętego, niech żywią je pokarmem duchowym przez przykład dobrego i świętego życia. Wtedy dom Mój będzie domem modlitwy, obfitującym w łaski i bogatym w cnoty. Ponieważ tego nie czynią, lecz postępują wprost przeciwnie, mogę rzec, że dom Mój stał się jaskinią zbójców. Bo stali się przekupniami: sprzedają i kupują, a rządzi nimi chciwość…
      (z rozdz. „Mistyczne Ciało Świętego Kościoła”, CXXVII – Jak w kapłanach tych włada chciwość. Pożyczają na lichwę, lecz przede wszystkim sprzedają i kupują beneficja i urzędy kościelne. O szkodach, które chciwość ta wyrządziła).

      • Leszek said

        Św. Katarzyna ze Sieny (1347-1380) w swoich Listach (opublikowanych w książce zatyt. „Listy”; wydawnictwo „W Drodze”, Poznań 1988) w ten oto sposób, nawiązuje do powyższego wyjaśnienia Boga Ojca:

        • z Listu CXXI ‘Do rządzących Sieną’ (napisanego jesienią 1377r.):
        …Pragnę, abyście panowali nad własna zmysłowością przy pomocy prawdziwej i rzeczywistej cnoty, naśladując naszego Stwórcę. Inaczej nie możecie sprawować władzy doczesnej, jakiej udzielił wam Bóg ze swojej łaski. Bowiem człowiek, który ma rządzić i rozkazywać innym, powinien najpierw rządzić i panować nad sobą.
        Jakże ślepy może widzieć i prowadzić drugiego człowieka? (Mt 15,14; Łk 6,39; Rz 2,17-23).
        Jakże umarły może grzebać umarłego? Nie, na pewno nie może. Zaprawdę, najdrożsi panowie, człowiek, który oślepił oko swego intelektu grzechem śmiertelnym, nie zna siebie ani Boga. Nie może on zatem dostrzec i usunąć wady swego poddanego. Jeżeli nawet stara się ja usunąć, to czyni to z ową ciemnością i niedoskonałością, jaka w nim jest… Brak światła nie pozwala poznać prawdy, rodzi niepotrzebne kalumnie i podejrzenia wobec tych, którym powinno się ufać, tzn. wobec sług Bożych, którzy wśród łez, potu i nieustannej modlitwy narażają się na wszelkie niebezpieczeństwa, cierpienia i udręki dla chwały Bożej, dla zbawienia ich samych oraz całego świata.
        Tymczasem ludzie pozbawieni światła ufają tym, którzy są zakorzenieni w miłości własnej i zmienni jak chorągiewki na wietrze (por. Mt 11,7). Wszystko to pochodzi z braku światła poznania i ciemności grzechu. Trzeba zatem mieć światło. Powiedziałam, że zmarły nie może pogrzebać zmarłego, czyli człowiek umarły dla łaski nie ma w sobie ochoty ani siły do pogrzebania zmarłego, jakim jest wada bliźniego, gdyż sam umarł taką samą śmiercią (por. Rz 2,1-3). Nie chce też i nie potrafi leczyć chorego, gdy sam jest dotknięty ta samą chorobą, a wcale się nie leczy. Nie leczy więc swego poddanego, chociaż widzi, że cierpi on na ciężką chorobę grzechu śmiertelnego. Nie może jej uleczyć, jeżeli najpierw nie wyleczy samego siebie (por. Łk 4,23a). Człowiek w stanie grzechu śmiertelnego popada w nędzę, traci bowiem bogactwo prawdziwych, rzeczywistych cnót, gdyż nie idzie śladami Chrystusa Ukrzyżowanego. Nie posiadając zaś skarbu łaski Bożej, nie może wspomagać biednych. Przez ślepotę własną stracił światło, nie widząc wady tam, gdzie ona naprawdę jest. Człowiek grzeszny popełnia nieprawości i nie przestrzega sprawiedliwości. Z powodu choroby słabnie w nim święte pragnienie chwały Bożej i zbawienia bliźniego. Jeżeli człowiek chory nie uda się do lekarza, Chrystusa Ukrzyżowanego, wypluwając całą zgniliznę choroby w świętej spowiedzi, to słabnie coraz bardziej.
        Gdy natomiast chory człowiek wyspowiada się, to otrzymuje życie i zdrowie. Gdyby jednak tego nie uczynił, natychmiast przyjdzie do niego śmierć, a jako umarły nie będzie mógł pogrzebać umarłego. Czyż może być gorsza choroba i większa nędza niż brak światła, zdrowia i życia? Nie wiem, czy może się przydarzyć człowiekowi coś gorszego? Ci zaś, którym się to już przydarzyło, nie powinni rządzić innymi, gdyż nie panują nad sobą… (str. 206/207) i

        • z Listu CCLVIII. ‘Do pana Ristorto (był adwokatem, żył w małżeństwie), syna Piotra Canigianiego z Florencji’ (z r. 1378):
        …Bardzo dobrze zrobisz, miły bracie, jeśli odmówisz przyjęcia jakiegokolwiek urzędu, bo rzadko się zdarza sprawować urząd i nie grzeszyć. Powinieneś czuć wstręt do światowych urzędów. Zostaw, niech zmarli grzebią swoich zmarłych, a ty, z sercem wolnym od ziemskich przywiązań, staraj się tylko przypodobać Bogu (por. 1 Tes 2,4). Miłuj Boga nade wszystko z gorącym pragnieniem cnót, a bliźniego twego jak siebie samego, uciekając zarazem przed światem i jego rozkoszami… (str. 237)

    • Leszek said

      Już może ostatni akcent w temacie grzebania umarłych…
      Otóż wezwanie do głoszenia i głoszenie Królestwa Bożego, Ewangelii o Królestwie Bożym jest jak pisze ongiś „umarły” (bo zob. 1Tm 1,13 i Ga 1,13-16) św. Paweł apostoł przyrównuje do służby wojskowej:

      „Weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii wg mocy/wsparty mocą Boga jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa! Nikt walczący po żołniersku nie wikła się w kłopoty około utrzymania, żeby się spodobać temu, kto go zaciągnął” (wedle 2Tm 1,8 i 2,4n).
      W innym tłumacz. z języka greck. ks. dr Seweryna Kowalskiego ten tekst brzmi następująco i chyba bardziej oddaje istotę powołania do/służby żołnierskiej: „Przyjmij swoją cząstkę cierpienia wsparty mocą Boga, jako prawy żołnierz Chrystusa Jezusa. Kto zaciągnął się do służby wojskowej, nie wikła się(nie daje się wciągnąć, wplątać, w coś co będzie zabierać mu cenny czas, który poświęcony ma być na to, co jest wolą Bożą – dop. mój) w sprawy życia cywilnego; inaczej nie zyska uznania u tego, który go zaciągnął do wojska”.

      „Nie godzi się aby ten, kto podejmuje się nauczania, obciążał się świeckimi sprawami, aby one przygniatając jego szyję, nie pozwalały mu się podnieść i głosić niebiańskich nauk” – mówił św. Grzegorz Wielki w swej homilii dot. Łk 10,1-9 (z książki Św. Grzegorz Wielki „Homilie na Ewangelie”, ATK W-wa 1970; fragment pochodzi z Homilii XVII,5 str.102).

    • Ciocia said

      «Pójdź za Mną» – (Łk 9, 57-62) – 3 października 2018 r.

  7. Ciocia said

    Płacz Jezusa przy grobie Łazarza

    Łzy przy grobie przyjaciela. Płacz po zmarłych jest tu nieusuwalnym tłem. Jezus płacze w tłumie tak płaczących.

    ” …Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: „Gdzie go położyliście?” Odpowiedzieli Mu: „Panie chodź i zobacz!” Jezus zapłakał. Żydzi zaś mówili: „Oto jak go miłował!” (J 11. 33 – 36)

    • PinkBo said

      Pytanie: dlaczego P Jezus płacze nad grobem Łazarza? Przecież wie ze i tak go wskrzesi! Dlaczego specjalnie zwlekał i nie przyszedl kiedy Łazarz był jeszcze chory by go uzdrowić?
      Odp: dlatego, ze Ci wszyscy którzy w Niego nie wierzą i krytykują, wyśmiewają – nawet kiedy zobaczą Łazarza powstałego z grobu po kilku dniach po pogrzebie kiedy ciało juz było zgniłe, nawet wtedy w Niego nie uwierzą a wręcz zaparcie bedą Go zwalczać!

  8. Dzieckonmp said

    Fragment rozmowy fachowców na temat Kościoła

  9. Dzieckonmp said

    Ksiądz z internetu tak pisze

  10. bodka said

    bez komentarza

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: