Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Kard. Nycz: Dziękujemy Panu Bogu za lata prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 listopada 2018


Kładziemy te kolejne kadencje, cały jej wysiłek, na ołtarzu, aby Panu Bogu podziękować za to wszystko, co stało się w tym czasie, pod jej kierownictwem i z jej inspiracji – mówił w niedzielę kard. Kazimierz Nycz.

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz odprawił w niedzielę w kościele sióstr Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu Mszę w intencji byłej już prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Oprócz niej udział w Mszy wzięli między innymi były prezydent Bronisław Komorowski, była premier Hanna Suchocka, współpracownicy Gronkiewicz-Waltz, politycy, samorządowcy.

Zebranych przywitał rektor kościoła sióstr Wizytek ks. Aleksander Seniuk. Eucharystię z kard. Nyczem koncelebrowali księża: Andrzej Luter, Kazimierz Sowa, Wacław Oszajca SJ, Władysław Duda, Mirosław Kreczmański i Andrzej Gałka. Ks. Seniuk zaznaczył, że nie wszyscy zaprzyjaźnieni z panią prezydent kapłani mogli przybyć. Wśród nich wymienił ks. Adama Bonieckiego.

Tego dnia (od 1925 roku) Kościół obchodzi uroczystości Chrystusa Króla. – Kiedy w okresie międzywojennym papież Pius XI ustanawiał uroczystość Chrystusa Króla, potrafił analizować znaki czasu. Tamtego czasu, który pod wieloma względami był podobny do czasów współczesnych. Widział proces, w którym ziemscy królowie, ziemscy rządzący światem doczesnym w latach 20. i 30. ubiegłego wieku, zapominali o tym, że królestwo Boga jest już. Ono jest już w świecie, ale jeszcze nie jest do końca zrealizowane. Ukaże się w pełni, gdy Chrystus przyjdzie po raz drugi – mówił kard. Nycz.

Zauważył, że akt Piusa XI, przypominający prawdę o królowaniu Boga i władzy doczesnej, o eschatologicznym „już, ale jeszcze nie”, był proroczą reakcją na niebezpieczne tendencje obecne na wschodzie Europy i te, które później pojawiły się również na zachodzie. Totalitaryzmy powstają, „kiedy brakuje zakorzenienia w wartościach, ale równocześnie tego budowania Królestwa Bożego w sercu człowieka. Trzeba nam także dzisiaj mieć to podwójne zakorzenienie w rzeczywistości autonomicznej, którą człowiekowi powierzył Pan Bóg, ale również zakorzenienie w Królestwie, które przychodzi, by człowiek w swoim sumieniu i sercu mógł w tym świecie rządzić i działać w sposób taki, w jaki powołuje go do tego Bóg”.

Kard. Nycz odniósł się do zakończonej właśnie prezydentury Gronkiewicz-Waltz (2006-2018). – Myślę, że stać nas na takie szersze spojrzenie, które pozwoli sprawiedliwie, prawdziwie i serdecznie popatrzeć na lata minione. Tylko człowiek, który widzi dalej, potrafi ocenić to, co się dokonuje czasem dzięki życiu i pracy jednego człowieka, który potrafi już tu na ziemi budować Królestwo Boże, do czego zostaje powołany. Dziękujemy Panu Bogu za lata prezydentury Hanny Gronkiewicz Waltz – mówił.

Odnosząc się do obecności kapłanów zaprzyjaźnionych z byłą prezydent Warszawy, powiedział: – Pani prezydent zawsze była zaprzyjaźniona z Panem Bogiem i Kościołem. Zaprzyjaźniona w tym najgłębszym wymiarze, gdzie w sumieniu, w sercu, dokonuje się decyzja człowieka, gdzie się dokonuje ta święta inspiracja, z którą się nie wychodzi na zewnątrz i nie chwali się nią, ale także nie wyraża poprzez słowa i gesty, i za to także chcemy w tej świętej Eucharystii Panu Bogu i pani prezydent podziękować.

wiez.com.pl

Tak działają faryzeusze w Kościele.

Reklamy

Komentarzy 175 to “Kard. Nycz: Dziękujemy Panu Bogu za lata prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz”

  1. Józef Piotr said

    We FRANCJI podczas ostatnich rozpierduch UŻYTO BRONI i wca;le nie na żarty
    Filmy dokumentujące te fakty znikają z sieci na całym świecie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    =====================================================================

    Popierasz pomysł, by KOD wyjechał do Francji walczyć o demokrację?! PODAJ DALEJ 👍🇫🇷

  2. Hoplita said

    widząc powyższe czy ktos wierzy jeszcze w dzisiejszych czasach w tą instytucje?

  3. mentronik said

  4. mentronik said

  5. ,,28-letnia Liselotte była pod wielkim wrażeniem ochotniczej pracy wykonywanej przez studentki z Niemiec oraz inne dziewczęta pomagające osadnikom w ramach przymusowego stażu w Służbie Pracy Rzeszy. To one wyrzucały Polaków powracających do swoich byłych gospodarstw i kazały im się pakować. W akcjach wysiedleńczych często brało udział tyle samo osiemnastoletnich dziewczyn co esesmanów. Jedne jeździły na stacje kolejowe, żeby witać niemieckich osadników, a inne w tym samym czasie asystowały SS przy wypędzaniu Polaków, potem zaś pilnowały polskich kobiet, które zmuszano do sprzątania, żeby nowi właściciele mogli wprowadzić się do wypucowanego domu.

    Pewna studentka w liście do domu zastanawiała się nad własną reakcją na widok esesmanów zaganiających polskich chłopów do stodoły w czasie jednego z takich wypędzeń: ,,Współczucie dla tych kreatur? Nie, najwyżej byłam zdumiona, że tacy ludzie w ogóle istnieją, ludzie, którzy w samym swoim sposobie bycia są tak nieskończenie obcy i niezrozumiali dla nas, że nie sposób do nich dotrzeć. Po raz pierwszy w naszym życiu spotykamy ludzi, których życie lub śmierć są nam całkowicie obojętne.”

    ,,W Kraju Warty całkowicie zakazano nauczania w języku polskim. Szkołom zabroniono jednak również nauki prawidłowej gramatyki języka niemieckiego, żeby „Polacy nie mogli podawać się za Niemców”. Po tym, jak większość polskich nauczycieli i księży w tym regionie została stracona lub wypędzona, władze Kraju Warty utworzyły duże klasy, które spotykały się na ledwie kilka
    godzin dziennie. Prowadzenie zajęć powierzano żonom niemieckich rolników i podoficerom, a musztrowali oni polskie dzieci, aby wpoić im poczucie „czystości i porządku oraz pełne szacunku postępowanie i posłuszeństwo
    wobec Niemców”.

    ,,Z autobusu, którym przywieziono więźniów na kirkut, wysiadła kobieta z trójką dzieci i przeszła 30 metrów do rowu. Trzymając na rękach najmłodsze dziecko, musiała zejść na jego dno. Następnie ściągnęła tam drugie dziecko, a stojący obok esesman podniósł pozostałego na górze chłopczyka i przekazał go matce. Kobieta kazała swoim dzieciom położyć się na brzuchu obok niej. Kluge pozostał na miejscu, a nawet był w stanie zbliżyć się na tyle do czteroosobowego plutonu egzekucyjnego, że zajrzał do dołu i widział, jak żołnierze trzymają karabiny w odległości 20 centymetrów od karków swoich ofiar. Po wszystkim został poproszony o przysypanie ziemią zwłok. Zrobił to bez wahania. Niektórzy żołnierze, nie mogąc patrzeć na zabijanie dzieci, odchodzili na bok, ale wrócili, żeby obejrzeć rozstrzelanie polskich mężczyzn przywiezionych drugim autobusem.

    Paul Roschinski, podoficer, zauważył, że widzowie podchodzili tak blisko wykopanego rowu, że obryzgiwały ich wylatujące w powietrze „kawałki mięsa i mózgów oraz piasek”. Wielu żołnierzy, którzy byli świadkami takich wydarzeń w Polsce, potrafiło wypstrykać całe rolki filmu, które wysyłali następnie do domu, żeby tam je wywołać. W ten sposób wizualny zapis zbrodni przechodził przez ręce ich rodziców, żon i pracowników zakładów fotograficznych, zanim zdjęcia zostały odesłane tym entuzjastom „turystyki egzekucyjnej” w Polsce. W większości takich miejsc z policją i SS współpracował Wehrmacht, czasami dostarczając ludzi do plutonów egzekucyjnych.”

    ,,Już w marcu 1940 roku wyższy sąd w Jenie skarżył się, iż w Turyngii stało się normą, że kobiecie oskarżonej o „zakazane relacje” golono głowę, zawieszano jej na szyi tabliczkę z opisem popełnionego przestępstwa i kazano paradować przez wioskę, zanim jeszcze została skazana. Piętnastego listopada tego roku tłum zgromadził się na rynku w Eisenach, żeby szydzić z Niemki i jej polskiego kochanka, którzy stali związani na niewielkiej platformie, plecami do siebie. Nad jej ogoloną głową umieszczono tabliczkę głoszącą: „Związałam się z Polakiem”, a nad jego głową: „Jestem hańbicielem rasy”. Matki zabierały małe dzieci na sam przód i podnosiły je, żeby one też mogły popatrzeć na to. Często pojawiały się głosy, iż winną kobietę należałoby zmusić do oglądania egzekucji jej kochanka, a nawet, że powinien ją spotkać ten sam los.”

    ,,Począwszy od czerwca 1940 roku, Gestapo zaczęło publicznie wieszać polskich mężczyzn za utrzymywanie „zakazanych kontaktów” z Niemkami. Na początku lipca w Ingeleben koło Helmstedt polski jeniec wojenny, odesłany wcześniej do więzienia za stosunek z niemiecką kobietą, został przekazany w ręce Gestapo i „powieszony na drzewie jako ostrzeżenie dla innych”. Na polecenie berlińskiej centrali Głównego Urzędu Bezpieczeństwa
    Rzeszy 26 lipca 1940 roku powieszony został Stanisław Smyl, chociaż nawet lokalny urząd Gestapo w Paderbornie odradzał ten krok ze względu na problemy psychiczne więźnia. Z kolei 24 sierpnia Gestapo zabrało 17-letniego polskiego robotnika z aresztu sądowego w mieście Gotha i powiesiło go na przydrożnym drzewie. Tę egzekucję kazano oglądać pięćdziesięciu Polakom, a ponadto zgromadził się wielki tłum Niemców. Straconego oskarżono o stosunek z niemiecką prostytutką, jego ciało zaś pozostawiono na drzewie na 24 godziny”.

    ,,Nowa moda na publiczne egzekucje najlepiej przyjęła się w Turyngii. Nawet tamtejsze SD było zaniepokojone skalą entuzjazmu społecznego, gdy 800-1000 osób przepychało się, żeby obejrzeć wieszanie dwudziestu Polaków w Hildburghausen, a kolejnych 600-700 kobiet i dzieci policja
    nie dopuściła wtedy na miejsce egzekucji.”

    Cytaty pochodzą z rewelacyjnej książki australijskiego historyka, Nicholasa Stargardta: ,,Wojna Niemców”.

    Dedykuję wyznawcom ,,przyjaźni polsko-niemieckiej”.

    Niemcy to nasi przyjaciele, bo postawili u nas Lidla, pozwalają nam kupować żelki Haribo i łaskawie ,,inwestują” w nasze media, żebyśmy przypadkiem nie musieli przemęczać naszych polskich mózgów i zastanawiać się jak mamy myśleć. Niemieccy przyjaciele oferują nam dziś (prawie za darmo!!!) swój niemiecki tok myślenia w postaci gotowców. Tak więc my, Polacy, już nie musimy myśleć. Zostaliśmy wspaniałomyślnie wyręczeni.

    W dodatku, Niemcy nie napadli na nas, nie wymordowali naszych elit, nie zgwałcili naszych kobiet i dzieci i nie zniszczyli naszego dziedzictwa kulturowego już od ładnych kilkudziesięciu lat.

    Czy w ogóle można sobie wyobrazić piękniejszą definicję słowa ,,przyjaźń”…?!

  6. mentronik said

    • przeklejka said

      Dzień X coraz bliżej

      • rafael said

        Przeklejka, jak długo do tego dnia X Twoim zdaniem?

        • przeklejka said

          Już pisałem
          Patrzcie uważnie na giełdy i euro
          Jak zacznie się mocno sypać
          islamska rewolta zacznie się niedługo później
          Nie wiem czy tak będzie ale mechanizmem spustowym
          który uruchomi sekwencję kolejnych zdarzeń
          może być upadek Deutsche Banku
          Puki na giełdach spokój nic się wielkiego nie wydarzy

  7. OSTOJA said

    Mosbacher chce pouczać rząd PiS? Brudziński twardo

    Ambasador Stanów Zjednoczonych Georgette Mosbacher wysłała do premiera Mateusza Morawieckiego list utrzymany w aroganckim tonie, w którym domaga się zmiany retoryki odnośnie stacji telewizyjnej TVN pozostającej w rękach kapitału amerykańskiego – donosi portal DoRzeczy.pl. Reakcja w Kancelarii Premiera miała być bardzo negatywna; w efekcie odwołano między innymi spotkanie wicepremiera Jarosława Gowina z Mosbacher, które miało odbyć się na jej prośbę.

    http://www.fronda.pl/a/mosbacher-chce-pouczac-rzad-pis-brudzinski-twardo,118776.html

    • przeklejka said

      Rząd???
      Polski już nie ma
      Tort już dawno podzielony
      Stronnictwo pruskie
      Stronnictwo ruskie
      i Stronnictwo amerykańsko-żydowskie

      Tak to mniej więcej wyglądało
      Ambasador Stanów Zjednoczonych Georgette Mosbacher
      Nawet podobna

      Rząd robi tyle na ile mu się pozwala
      Została jeszcze Polska w naszych sercach i w wierze
      Kościołowi Świętemu i naszej Matce i Królowej Maryi

    • Ciocia said

      70 letnia Miliarderka przyjechała pomieszkać sobie w Polsce kilka lat .

  8. Darek said

    Ciekawy dokument dot. Getta Łódzkiego.
    Tę wiedzę trzeba znać i pamiętać.

    Kronika Getta Litzmannstadt

  9. przeklejka said

    Amerykańską granicę forsują biedne matki z dziećmi
    He he he
    Skąd my to znamy
    Sami zabiją jakąś matkę z dzieckiem i powiedzą
    że to wojsko amerykańskie strzela do dzieci

    Faktycznie same kobiety i dzieci zupełnie
    jak w zach Europie
    tylko że u nas nikt granic nie pilnuje

  10. bodka said

    Warszawa, 27.11.2018 r.

    Zgorszenie rozlało się szeroko – list otwarty do metropolity warszawskiego

    JE Kard. Kazimierz Nycz
    Arcybiskup Metropolita Warszawski

    Wasza Eminencjo!

    Jako wierny Kościoła Katolickiego a zarazem polityk, którego wiara zobowiązuje do dawania świadectwa prawdzie w życiu publicznym i budowania chrześcijańskiego ładu społecznego, ze zdumieniem i zgorszeniem przyjąłem informacje o intencji Mszy świętej, jaką ubiegłej niedzieli odprawił Ksiądz Kardynał w kościele sióstr wizytek oraz treści kazania wygłoszonego podczas liturgii.

    Jak donosi serwis Katolickiej Agencji Informacyjnej „metropolita warszawski celebrował w niedzielę Mszę dziękczynną za prezydenturę Hanny Gronkiewicz-Waltz”. Czytamy tam również o słowach Waszej Eminencji:

    „ – Dziś w tej świętej Eucharystii dziękujemy Panu Bogu za lata bycia prezydentem naszego miasta, Warszawy, pani Hanny Gronkiewicz-Waltz. Kładziemy te kolejne kadencje, cały jej wysiłek, na ołtarzu, aby Panu Bogu podziękować za to wszystko, co stało się w tym czasie, pod jej kierownictwem i z jej inspiracji – powiedział o intencji Mszy kardynał, dzieląc się tym, że jego goście często zwracają uwagę na pozytywne zmiany, jakie zaszły w Warszawie.

    „Myślę, że stać nas na takie szersze spojrzenie, które pozwoli sprawiedliwie, prawdziwie i serdecznie popatrzeć na lata minione. Tylko człowiek, który widzi dalej, potrafi ocenić to, co się dokonuje czasem dzięki życiu i pracy jednego człowieka, który potrafi już tu na ziemi budować Królestwo Boże, do czego zostaje powołany” – dodał kardynał, żartując, że jeśli ktoś dobra nie dostrzega i nie ma dobrej woli, już nie pomogą mu nawet okulary.

    „Odnosząc się do obecności kapłanów przyjaźniących się z prezydent Waltz, powiedział: „To jest efekt tego, że pani prezydent zawsze była zaprzyjaźniona z Panem Bogiem i Kościołem. Zaprzyjaźniona w tym najgłębszym wymiarze, gdzie w sumieniu, w sercu, dokonuje się moment decyzji człowieka, gdzie się dokonuje ta święta inspiracja, z którą się nie wychodzi na zewnątrz i nie chwali się nią, ale także nie wyraża poprzez słowa i gesty, i za to także chcemy w tej świętej Eucharystii Panu Bogu i pani prezydent podziękować” – dodał metropolita warszawski.”

    Modlitwa oraz sprawowanie liturgii w intencji każdego człowieka a tym bardziej za grzesznego, błądzącego i odpowiadającego za publiczne zgorszenie jest czymś dobrym oraz oczywistym w posłudze Kościoła. Dlatego, zważywszy na szereg wydarzeń mających miejsce podczas minionych dwunastu lat rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz w stolicy, czymś naturalnym byłoby gdyby Wasza Eminencja odprawił na ich zakończenie Mszę świętą przebłagalną.

    Przecież to właśnie za rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz instytucje podległe warszawskiemu ratuszowi wystawiały bluźniercze przedstawienia, Golgotę Picnic i Klątwę. Prezydent stolicy nie podjęła w związku z tymi skandalicznymi spektaklami żadnych kroków a podlegli jej urzędnicy wręcz uzasadniali rzekome prawo do profanacji. Czy profanacje dokonywane w publicznych jednostkach kultury domagają się dziękczynienia czy jednak przebłagania?

    Przecież to nie kto inny jak właśnie poprzednia prezydent ponosi odpowiedzialność za decyzje najpierw o zainstalowaniu a następnie o uporczywym odbudowywaniu tęczy na placu przed kościołem Najświętszego Zbawiciela. Kiczowata instalacja stała się symbolem zawłaszczania przestrzeni publicznej przez środowiska deprawatorów a jej umiejscowienie było jednoznaczną prowokacją wymierzoną w Kościół, katolików i chrześcijański ład społeczny. Wszystko to za zgodą, z pełnym poparciem i jak to Jego Eminencja ujął „pod kierownictwem” ówczesnych władz stolicy. Czy ta sytuacja powinna zostać podsumowana dziękczynieniem metropolity warszawskiego czy raczej ekspiacją?

    Przecież to właśnie Hanna Gronkiewicz-Waltz zwolniła prof. Bogdana Chazana z funkcji dyrektora szpitala św. Rodziny za jego konsekwentną postawę w obronie życia poczętego. Zwolniła dyrektora, który uczynił tę placówkę jedną z wizytówek stołecznej troski o kobiety w stanie błogosławionym i ich dzieci. Usunęła prof. Chazana ze stanowiska za jego konsekwentnie chrześcijańską postawę.

    Wasza Eminencja komentował tę sytuację w następujący sposób w roku 2014: „wyrażam pełne poparcie dla postawy prof.Bogdana Chazana [… ] Profesor stanął w obronie życia od samego poczęcia, ryzykując utratę stanowiska i inne, przykre dla siebie konsekwencje”. Dziś odprawia Ksiądz Kardynał Mszę dziękczynną za rządy w stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

    Muszę wobec tego zadać pytania – czy Wasza Eminencja zmienił zdanie i uważa, że odważna obrona życia poczętego nie wymaga już „pełnego poparcia”? Czy osoby publiczne, które się fundamentalnej zasadzie obrony życia w swojej pracy urzędniczej przeciwstawiają, powinny być przez pasterzy Kościoła publicznie chwalone czy raczej napominanie? Czy kroki podjęte przez byłą prezydent stolicy wobec prof. Chazana domagają się dziękczynienia czy raczej przebłagania?

    Pytań, przykładów i wątpliwości można by mnożyć. Czy prezydent stolicy zrobiła w minionych latach cokolwiek by w podległych jej, setkach instytucji oświatowych nie dochodziło do demoralizowania młodzieży w ramach akcji propagandowych środowisk dewiacyjnych? Jakie w tej sprawie podjęła działania? Wobec kogo wyciągnęła konsekwencje? Jakie kroki podjęła Hanna Gronkiewicz Waltz w ciągu minionych dwunastu lat swojego urzędowania by w stolicy urzeczywistniać prawdziwy, chrześcijański ład społeczny?

    Trzeba to pytanie zadać również w kontekście tysięcy ludzi pokrzywdzonych podczas procederu tzw. dzikiej reprywatyzacji, która dokonywała się w ratuszu w czasie gdy był on „pod kierownictwem” Hanny Gronkiewicz-Waltz. Za którą być może pani prezydent nie poniesie odpowiedzialności karnej, ale już odpowiedzialność polityczną ponosi na pewno. Czy krzywda tysięcy warszawskich rodzin i złodziejstwo w wielkiej skali domagają się dziękczynienia czy raczej przebłagania?

    W związku z powyższym odprawienie mszy dziękczynnej, tym bardziej przez metropolitę Warszawy, stało się powodem zamętu, zwątpienia i zgorszenia wśród bardzo wielu wiernych. Nie idzie w tym miejscu o sympatie bądź antypatie polityczne ale o chrześcijańskie świadectwo w życiu publicznym. Skrajnie niepokojące są w tym kontekście również, cytowane przez media, słowa Księdza Kardynała wypowiedziane podczas kazania.

    Idzie mianowicie o rzekomą „przyjaźń” Hanny Gronkiewicz-Waltz z „Panem Bogiem i Kościołem”, która ma miejsce „w sumieniu” i „nie wychodzi na zewnątrz”. W kontekście antykatolickich i skierowanych przeciwko konkretnym ludziom skandali, jakie działy się w Warszawie rządzonej przez byłą prezydent, słowa Waszej Eminencji brzmią wyjątkowo szokująco. Nie ma bowiem żadnej wątpliwości, że z rzekomą „przyjaźnią” Hanna Gronkiewicz-Waltz nie wychodziła na zewnątrz a w jej działaniach jako włodarza miasta nie widać było obrony wiary i realizacji zasad katolickiej nauki społecznej.

    Problem polega na tym, że Magisterium Kościoła nie chwali takiej postawy a jednoznacznie ją piętnuje! Swoiste „rozdwojenie jaźni” katolików, którzy w życiu społecznym i zawodowym nie starają się realizować zasad wynikających z wiary i nie stają w obronie religii, moralności, prawdy i dobra zawsze było przez Kościół jednoznacznie piętnowane. Mówi o tym jasno cała Tradycja Kościoła jak i najnowsze dokumenty np. „Nota doktrynalna o niektórych aspektach działaności i postępowania katolików w życiu publicznym” z 2002 roku.

    Niedzielne słowa Waszej Eminencji można odczytywać jako słabo skrywaną pochwałę relatywizmu, który podpowiada katolikowi by rozdzielać porządki wartości realizowane w życiu prywatnym oraz publicznym. Jest to tym bardziej gorszące, że dotyczy osoby działającej w społeczeństwie przede wszystkim publicznie, poprzez decyzje urzędnicze, w blasku kamer. Dotyczy polityka, byłej prezydent stolicy i liturgii odprawianej w związku z pełnieniem przez nią tej funkcji a nie w związku z wydarzeniami życia osobistego.

    Gdyby patron polityków, św. Tomasz Morus, zachowywał się tak jak była prezydent Warszawy, gdyby funkcjonował w życiu publicznym jako „katolik bezobjawowy”, nigdy nie zostałby męczennikiem ani świętym. Nie zostałby patronem osób działających politycznie. Czy w świetle treści kazania Waszej Eminencji jego śmierć nie zostałaby zakwalifikowana jako bezsensowna?

    Należy przy tej okazji wyrazić również wątpliwość, czy „przyjaźń” o jakiej była mowa w kazaniu rzeczywiście dotyczy całej wspólnoty Kościoła wraz z jego niezmienną nauką, czy jest to raczej przyjaźń z wąską grupą duchownych o specyficznych poglądach? Bo to zdecydowanie dwie różne i rozdzielne sprawy. Kościół stawia przed swoimi pasterzami zadanie, by wiernych, zwłaszcza działających publicznie, upominali w duchu wierności katolickiej nauce społecznej. Dotyczy to wszystkich opcji politycznych i wszystkich duchownych, niezależnie od ich osobistych sympatii bądź antypatii.

    Wasza Eminencjo, zwracam się z tymi wszystkimi wątpliwościami publicznie, bo i zgorszenie rozlało się szeroko. Żyjąc w świecie szalejącej dyktatury relatywizmu my, katolicy, musimy zachować szczególną czujność i odporność na jego podszepty. Liczę, że niniejszy list pomoże nam wszystkim klarownie i odważnie stawiać czoła wyzwaniom współczesności.

    Króluj nam Chryste!

    (-)

    Robert Winnicki
    Poseł na Sejm RP
    Prezes Ruchu Narodowego

    ——————
    Do wiadomości:
    – pasterze Kościoła w Polsce
    – media

  11. Definicja antysemityzmu. Sprawdź czy nim jesteś.https://swietatradycja.wordpress.com/2018/11/27/definicja-antysemityzmu-test-czy-nim-jestes/

  12. rentpol said

    Reblogged this on rentpol i skomentował(a):
    herezja w kościele …Boże, niech te słowa,o przyjaźni z Tobą tych wyżej wymienionych osób naprawdę się ziszcza, aby ONI wszyscy stanęli w prawdzie i zdążyli uderzyć się w pierś przed Tobą i błagać przebaczenia..Amen

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: