Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

O włos od III wojny światowej.

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 lipca 2019


W pobliżu wybrzeża Alaski doszło do starcia pomiędzy okrętami podwodnymi Rosji i USA
.
.
Rosja i Stany Zjednoczone prowadzą nadzwyczajne konsultacje z powodu starcia między okrętami podwodnymi obu krajów. Kilka dni temu świat znalazł się o włos od III wojny światowej. Informacje te zostały opublikowane przez izraelski portal DEBKAfile, specjalizujący się w tematyce wojskowej, informuje serwis internetowy grupy „Sprzeciw informacyjny”. Odnosząc się do źródeł wojskowych, wydanie poinformowało, że incydent miał miejsce na amerykańskich wodach terytorialnych w pobliżu Alaski, kiedy amerykański okręt podwodny przechwycił rosyjski atomowy okręt podwodny. Jak informuje izraelski portal, rosyjski podwodny okręt myśliwski, towarzyszący strategicznemu okrętu podwodnemu, odpowiedział torpedą „Bałkan 2000”, w wyniku której amerykański okręt podwodny dostał dziurę. Biały Dom i Kreml rozpoczęły negocjacje, podało źródło.

Pogłoski o kolizji podsyciły zmiany w harmonogramie wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a, który według USA Today, niespodziewanie i bez wyjaśnienia przyczyn, odwołał swoją wizytę w New Hampshire. Pence otrzymał „telefon alarmowy”, z powodu którego musiał wrócić do Waszyngtonu, powiedział rzecznik wiceprezydenta dziennikarzom, którzy na niego czekali. „Pojawiło się coś, co sprawiło, że wiceprezydent został w stolicy. Nie ma powodów do obaw” – powiedziała Alyssa Farah rzeczniczka wiceprezydenta USA.
Jagiellonia.org

Reklamy

Komentarzy 77 to “O włos od III wojny światowej.”

  1. OSTOJA said

    Wymienieni niżej posłowie od roku odpowiadają za zabijanie dzieci w polskich szpitalach:
    Grzegorz Matusiak (PiS)
    Anita Czerwińska (PiS)
    Teresa Wargocka (PiS)
    Urszula Rusecka (PiS)
    Ewa Kozanecka (PiS)
    Joanna Frydrych (PO)
    Joanna Augustynowska (PO)
    Monika Rosa (N)
    Agnieszka Ścigaj (Kukiz15)
    #ZATRZYMAJABORCJĘ.

    • Opcja said

      A kto odpowiada za bicie murzynów?

      • Dzieckonmp said

        PIS

        • ebola said

          Ostoja mózg ci wyparował ? ten artykułu jest na inny temat , jak masz problemy z myśleniem to się nie wypowiadaj i najlepiej nie korzystaj z internetu , po co pie… o czymś co nie jest na temat , chciałaś się pokazać czy zrobić pajaca z siebie

        • Adminie,nie mogę za pomocą własnego hasła wejść na trone przez Ciebie zabezpieczoną. Pomóż proszę.

    • Anzelmik said

      A może wyjaśnisz w dwóch zdaniach dlaczego oni odpowiadają …

      • OSTOJA said

        2 lipca obchodziliśmy rocznicę utworzenia podkomisji (lista członków powyżej), która przetrzymuje projekt #ZATRZYMAJABORCJĘ. Jej przewodniczący poseł PiS Grzegorz Matusiak przez te 12 miesięcy nie wykonał żadnego, nawet najmniejszego kroku, aby uratować około 1100 dzieci – statystycznie właśnie tyle maluszków zginęło z rąk aborterów przez ostatni rok.

        • Atanazy said

          Trudno będzie mu się z tego wytłumaczyć przed Bogiem, zważywszy na fakt, iż lepszego momentu do zmiany prawa nie będzie. Opozycja w Polsce jest wyjątkowo słaba, gospodarka stoi dobrze, finanse publiczne finansują socjal – ludzie są zadowoleni i opór społeczny lewactwa byłby prawdopodobnie najniższy z możliwych.

        • Opcja said

          @Ostoja-pierwszy krok w tej sprawie należy do Trybunału Konstytucyjnego, bez tego procedowanie w Sejmie nie ma sensu, bo ew. nowe przepisy zostaną skuteczie zaskarżone do TK przez opozycję, do póki TK nie wyda wyroku w sprawie uznania przesłanki embriopatologicznej (wady lub nieuleczalna choroba płodu) za niezgodną z konstytucją.
          Takie petycje pani Godek powinna kierować do TK, ale widocznie nie zależy jej na dzieciach, tylko na waleniu w PiS

      • Zorrro said

        Sprawa nie jest tak prosta, jak to przedstawiacie… Aborcja jest straszliwym grzechem, ta eugeniczna szczególnie… Jednak proszę zważyć, że w Europie mamy najbardziej destrukcyjne prawo przeciw Aborcji.
        Mimo to osobiście jestem całym sercem za wprowadzeniem prawa przeciw aborcji eugenicznej!
        Demony europejskie jednak nie śpią i czekają na zaostrzenie tego prawa, by rozpętać wojnę przeciw Polsce wewnątrz i na zewnątrz kraju.
        Są do tego przygotowani i czekają sposobności – cel: obalić rządy prawicy, zmontować rządy lewicy i wprowadzić dopuszczalnośc aborcji, przynajmniej do 3 miesiąca.
        PiS widząc to zagrożenie, stworzyl prawo pomocy dla kobiet, które chcą aborcji ze względów eugenicznych. Są one otoczone opieką psychologów i pediatrów… Jest też przyznana pomoc materialna. Decyzje o zabiciu dziecka zawsze ostatecznie podejmuje matka!
        Musimy tolerować ten stan…ale nawet gdyby prawo zaostrzono, to matka, która chce zabić swoje dziecko i tak to zrobi legalnie, choćby wyjeżdżając do Czech czy Niemiec…
        Proszę zatem rozważyć wszystko za i przeciw…i za szybko nie oskarżać PiSu… Łatwo jest destabilizować rząd, który jest obok Węgier jedyną ostoja chrześcijaństwa w UE, reszta tzw chadecja, to urągowisko! Dbajmy o nasz rząd…bo inaczej zginiemy.
        Co do posłów prawicy opowiadających się za aborcją – nie głosujmy na nich a za kolejnym prawicowym kandydatem na liście…takich ludzi należy eliminować

    • TATW said

      A główka nie boli?

  2. Ciocia said

    święty Jan Bosko: “Sny i Cuda”

  3. Eliezer said

    Polska w tej chwili jest na drodze do bycia miejscem wielkiej bijatyki, ale ja będąc dzieckiem Bożym nie lękam się już ani śmierci, ani życia – to nie ze mnie ale dzięki łasce Wszechmogącego JEZUSA BOGA PRAWDZIWEGO, bo to w NIM mam pewność zbawienia, pewność zmartwychwstania, chwalebnego ciała i bycia w rajskim domu OJCA na wieki – z każdym dniem bliżej, więc z każdym dniem silniejszy w Chrystusie i tylko dzięki NIEMU :):) – http://mieczducha888.blogspot.com/2019/02/samobojczy-scenariusz-dla-polski.html
    ,

  4. Ciocia said

    Oczami Jezusa – Recenzja książki 😉

    • Wiesia. said

      @Ciocia,czy naprawdę to odsłuchalaś? Pytam,bo tam jest herezja.Odsłuchajcie tego uważnie.

      • :) said

        W którym miejscu? Mogłaby Pani podać dokładny czas w którym następuje?

      • Wiesia said

        Witaj ,
        Szczęść Boże!
        Na samym początku muszę przeprosić @Ciocię,,bo to nie chodzi o recenzje tej książki,ale o tej książki treść na audiobooku,nie dokończyłam swej myśli w poprzednim komentarzu..Kto ją czytał w formie książkowej lub słuchał na audiobooku,ten wie o czym mówię.
        Owszem jest napisana pięknym językiem,lecz w treść jej jest przemycana herezja,która jest powielana tam wielokrotnie.
        Nie polecam,…lecz aby się samemu przekonać i sprawdzić czy bzdury plotę,to proszę po nią sięgnąć.Krótko mówiąc jest tam herezja bergogliańska,ale wielu osobom to nie przeszkadza.Przed każdym czytaniem ze swej strony polecam modlitwę do Ducha Świętego.

        • Wiesia said

          Kiedy ktoś mnie przed nią uprzedził i to nie mówiąc wprost o co KONKRETNIE chodzi,to się pokusiłam.
          Odsłuchałam na audiobooku dużą jej część,jest dostępna.Ta część mi wystarczyła. ,Stwierdziłam,że nie dam rady dalej tego słuchać.
          Dlatego powiedziałam wyżej,że nie wszystkim to przeszkadza,… każdy ma wybór,pozdrawiam.

        • marzanna said

          próba logowania

  5. PinkBo said

    “Zachowanie jednego z wielkich władców światowych zostanie uciszone i ludzkość wpadnie w panikę. Ten moment zostanie wykorzystany przez przeciwników do podjęcia działań.
    (…)
    Wojna, którą doświadczacie w ciszy stanie się tą straszną i realną trzecią wojną”

    fr z Luz de Maria 28.07.29

  6. Ciocia said

    Dobra Nowina na dziś | 7 lipca – XIV Niedziela zwykła

  7. Ciocia said

    #GodzinaCzytań | II Czytanie | 7 lipca 2019

  8. Ciocia said

    Pan Jezus pokazując Swoje Serce, które płonie ogniem -To jest Moja Miłość, spala mnie ona do was-(frag. homilii ks. inf. Jana Pęzioła egzorcysty z Wąwolnicy )

  9. Ciocia said

    Ks. Piotr Pawlukiewicz : „Wszystko ma być super.”

  10. hallinna said

    Z orędzi dawanych z Nieba przez Maryje wiemy że ,
    człowiek i świat zasnuty jest ciemnym działaniem szatana , niczym gestą ciemną mgłą ,przez które nie może przebić sie światło Bożej Jasności .
    Dlatego szatan ma wladzę , bo narzuca człowiekowi bedacemu we mgle dezorientacji ,swoja wole .I podstępem zmusza zagubionego człowieka do tego, aby zaakceptował ten stan rzeczy jako prawidłowy .

    Mateńka Maryja cały czas wskazuje człowiekowi dobrą droge wyjścia z tej sytuacji .
    By każdy kto sie wsłucha w Jej głos i bedzie chciał byc Jej pomocnym , mógł utrzymac sie na drodze prawidłowej współpracy z Bogiem w Trójcy św .A przez to, popłynie pomoc łaska i błogosłąwieństwo Boże na Ziemię , które pokrzyżuje plany i zamiary szatana .
    Dlatego na czas objawienia sie swiatu antychrysta , człowiek i swiat nie jest pogrązony w zagubieniu , ciemności , szatańskim chaosie tak jak chciał tego szatan ,.
    Zjednoczony z Maryją czyni to co potrzebne jest ,aby Bóg w Trójcy św mógł zrealizowac swój plan, odzyskania człowieka i swiat z zniewolenia szatańskiego .

    Działanie Maryji i Boga w Trójcy św sprowadza sie do tego , aby człowiek i swiat był okryty Przenajdroższą Krwią Chrystusa tak, jak buforem odcinającym człowieka i swiat od szatana .By pod tą otuliną wzrastały cechy charakteryzujące Boga .By mogło sie tworzyc doskonałe i zdrowe Mistyczne Ciało Chrystusa na Ziemi .
    Wszystko co otoczył Chrystus Krol Miłością i w walce z szatanem o to, przelał swoja Drogocenną Krew ,ma szanse bycia odcietym od szatana .
    Do tego potrzebna jest tylko wolna wola i swiadomośc człowieka . By ten stan zaakceptowały , by wpuściły to Boże działanie w to co człowieka jest , czyli w wymiar materii .

    Teraz jest miesiąc oddający cześć Najdroższej Krwi Chrystusa .
    Rozmodlony Naród prosi, aby przez Wielkie Boże Miłosierdzie , okrytymi zostały wszystkie oziębłe dusze tak , aby mogły sie nawrócic do Chrystusa Króla i pracować dla Niego tak, jak On tego zyczy sobie .
    By przez to człowiek stał sie prawidłowo funkcjonujacym narzędziem zyjącym w materii i budował wszystko na wzor jak Niebo zbudowanym jest .
    Wszystko co otulone jest Drogocenna Krwią Chrystusa będzie wzrastało w tych cechach , które charakteryzują Chrystusa Króla , tworząc w ten sposób Mistyczne Ciało Chrystusa na Ziemi. Wzrastac w ten sposób będzie wszystko to, co upodabniac bedzie człowieka do Boga Króla i Maryji Królowej .Wszystkie serca będą sie formowały i kształtowały na wzór Najświętszego Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryji .By służyć Królowi jezusowi i Królowej Maryji tak , jak Oni słuzyli i służą Bogu Ojcu i Duchowi św .
    Gdy wszyscy będziemy odcięci od szatana tą Drogocenną Krwią ,to wówczas bedzie sie tak kształtwoała rzeczywistośc , która zachwyci Boga w Trójcy św ,bo nie będzie w niej domieszki szataństwa .

    Takie sa plany Boga .
    A co wyczynia KOŚCIÓŁ CHRYSTUSOWY w tej kwestii ?

    Patrząc na obecnego Franciszka i tych biskupów , którzy nie powinni byc biskupami i tych kapłanów , którzy nie powinni byc kapłanami,
    bo nie pracuja dla Chrystsua króla ,
    bo nie są podporządkowani Jego Woli ,
    bo nie maja sercem zrozumienia Bożej Prwdy , miłości i ufności dla Chrystusa Króla ,
    można rozszyfrować w jaki sposób szatan chciał utrzymac w dalszym ciagu swoja władzę nad człowiekiem i swiatem .
    Wydawalo mu sie że jeżeli na najwyższych półkach w Kościele Chrystusowym beda ci ,których zniewolił i podstępem doprowadził ,aby dla niego pracowali , spowoduje to że człowiek żyjący na Ziemi nie odkryje prawdy i nie uczyni tego co powinien , aby szatan został wyrzuconym na zawsze już .

    W orędziach bylo mówione że świeckie uratuja Kościół Chrystusowy .
    I to sie dzieje , bo świeckie podążające za Maryją Królową , weszły sercem wolą i swiadomościa głeboko w Boże Prawde i czynia to, co potrzebne jest, aby człowiek i swiat był przejęty przez Chrystusa Króla .
    By złodziej uzurpator szatan był wyrzuconym na zawsze do piekła i by tam poniósł wine i karę za to co uczynił z człowiekiem i swiatem od wtargnięcia w Raju .

  11. Tadeusz Kaktus said

    Rachunek sumienia po polsku czyli „Sposób przygotowania duszy prawdziwie pokutować pragnącej do doskonałej Spowiedzi Świętej.” Przykazanie drugie, Nie będziesz wzywał Imienia Pana Boga swego nadaremnie.https://swietatradycja.wordpress.com/2019/07/07/rachunek-sumienia-po-polsku-czyli-sposob-przygotowania-duszy-prawdziwie-pokutowac-pragnacej-do-doskonalej-spowiedzi-swietej-2/

  12. Maciek Arczyński said

    Jak już tak o wojnie to tu „wrzucę”. Na „ffp” mnie wycięli.

    Napiszę to tak: z Konfederacją mam problem. Nie żebym bronił PiS-u, ale z Konfederacją jak dla mnie to jest poważny problem. Zastanawiałem się kogo mi Konfederaci przypominają i nieodparcie nasuwa mi się na myśl postać Piotra Wysockiego sprzed prawie 200 lat. Jakieś sukcesy? A może w ramach skutków jeszcze większe „przykręcenie śruby”… Bardzo interesująca w tym względzie jest lektura prof. Michała Bobrzyńskiego „DZIEJE NARODU POLSKIEGO”. Polecam, choć sam już szczegółów nie pamiętam bo to czytałem kilkanaście lat temu. Może by to znowu ktoś wydał?

    Dzisiaj strasznie różni narodowcy wybzdyczają na masonerię. Jednocześnie wielbią Powstanie Kościuszkowskie. I w ogóle wszystkie powstania. No tak, bohaterskie zmagania o wolność i niepodległość. Pokazaliśmy im… A skutki?
    Ale, ale… czy piewcy wartości narodowych i przeciwnicy masonerii pamiętają o tym, że dzięki Kościuszce i temu powstaniu masoneria dostała możliwość takiego działania jakie ma teraz? Dostała możliwość nieskrępowanego rozwoju. Nasi przodkowie, ponad 200 lat temu walnie przyczynili się do zwycięstwa masonerii i trudno przecenić ich wkład w ten rozwój. Oczywiście było za wolność naszą i waszą, i pewnie jeszcze inne niepodległości… Jak zatem papieże mieli popierać „sprawę polską”? Dzisiaj pewnie by takie poparcie płynęło by z Watykanu, ale mamy przecież Bergoglio… Oczywiście jestem bogatszy o wiedzę, której nasi przodkowie nie mieli, ale czy to oznacza, że mam przymknąć oczy na fakty? Czy ktoś bierze pod uwagę taki rozwój wydarzeń, że gdyby nie było Kościuszki to dziś nie mielibyśmy takich problemów z Polin? Ale tam najważniejsza „sprawa polska”, po trupach byle by do celu… Cel został osiągnięty? Coś przesadziłem?

    Konfederaci mają parę ładnych haseł, paru liderów. I nie wiadomo, który ważniejszy. O sile danej formacji nie tyle świadczy fakt, że zwycięża, ale to jak funkcjonuje kiedy jest w klęsce. No a Konfederacja jeszcze dobrze się nie uformowała a już się rozsypała. No i słychać: zdrajcy w PiS-ie no i zdrajcy w Konfederacji. Jednym słowem sami zdrajcy… A może nieudolność i może zamierzona? Właśnie to mnie zastanawia.

    I mamy najnowszą historię Polski. Kto tak na prawdę przyczynił się do rozwalenia systemu? Sobie tak myślę, że „Inka” poprzez swoją niezłomną postawę, ks. Jerzy Popiełuszko i w sposób nie do przecenienia, kard. Stefan Wyszyński. Sprzeciwił się dwa razy. Raz totalitaryzmowi mówiąc non possumus a drugi raz narodowcom – nie myślę o nagonce komunistycznej ale przecież i ona była – potrafiąc stanąć ponad zemstą i powiedzieć „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Te postacie – a nie tylko one, bo przecież i był wśród nich rotm. Pilecki, i wielu innych – zwyciężyły poprzez stanięcie ponad doraźną koniunkturą płynącą z chęci odwetu i dążeń rewolucyjnych. Zwyciężyły wg. mnie dlatego, że były prawdziwie niezależne, że stać je było na powiedzenie „nie” bez wywracania wszystkiego do góry nogami, bez względu na to jaką cenę przyszłoby im zapłacić, że ważniejszy dla nich był los bliskich im ludzi niż to co może im się stać. Nie chronili siebie i mówili złu „nie”.

    Nie chce mi się toczyć wojen. A przecież każda moja krytyka PiS-u będzie odczytywana jako poparcie dla Konfederacji. I co mam zrobić? Popierać ich nie chcę a znowu nie jest tak, że PiS jest „bezgrzeszny”. Wygląda na to że się nie dogadamy bowiem rewolucje mnie nie interesują. Nawet jeśli są to rewolucje pod szyldem narodowym. Tak, tak… Intronizacja „lekiem na całe zło”. Ale kto ma to zrobić, skoro nawet krytycy herezji i to wśród tzw. narodowców i duchownych, i świeckich by tak rzec, mówią: „papież Franciszek”? Panowie co to bohatersko walczycie z „PiS-owską agenturą”, nie rozśmieszajcie mnie. Chcecie wolności, ale nie chcecie zapłacić za nią ceny jakiej ona wymaga. Chcecie się tylko z PiS-em zamienić miejscami. To po co mi to? Żeby się dopiero badziew zrobił? Totalna wojna… I wtedy spełnią się wreszcie w pełni marzenia oprawców, że polaczki sami rządzić się nie potrafią.

    • Ciocia said

      co to znaczy „polaczek” ?

      patrzę na twoje komentarze, a tam coś typu : polaczki.. Dlaczego obrażasz swoich rodaków?

      Popraw się Maćku .

      • Connor said

        Szkoda, że tylko tyle Ciocia wyniosła z powyższego Macka wpisu… Nie rozumiesz ironii? Tam są poruszone sprawy wielkiej wagi…a ty o nich ani slowa

        • Ciocia said

          Tam są głównie szykany zakończone słowem ” polaczki „. I dlatego nie chcę nic wynosić z myśli kolegi Maćka .

        • Basia said

          …tak to już z Ciocią jest , niestety !

      • Czeslaw said

        Czytaj ze zrozumieniem ciotka a nie czepiaj sie jak nie rozumiesz

    • Zorrro said

      Intronizacja już była…ale nie taka jaką oczekuje Chrystus (wg s. b. Rozalii) ale czy biskupi polscy zarządzający episkopatem (często zaciągający herezje modernizmu) są w stanie przezwyciężyć swoje biskupie ego?
      Wg A.Dąbskiej (Boże wychowanie)… dokonają intronizacji…ale dopiero w obliczu, jak rozpadać się będą potęgi tego świata ( od których dziś biorą na różne sposoby pieniądze)…nawrócenie przez grozę…prze,z lęk…dobre i to ..by uratować naród.
      Kard Hllond , prymas Polski, nie zrobił tego w 1939 roku… Zginęło 6 mln obywateli…oby historia się nie powtórzyła…

      Na koniec co do PiS u…walenie w rząd, tylko dlatego, że ma różne uchybienia, w obliczu groźby recydywy lewactwa, jest wysoce nieodpowiedzialne. Chcecie zmian? uderzajcie w ramach struktur…zawsze można rugować tych z PiSu, którzy mają wątpliwe przekonania…ale nie tak jak to robią onuce kremlowskie z Konfederatów

      • Dzieckonmp said

        onuce kremlowskie z konfederatów robią to bardziej totalnie od totalnych. Oni są w zmowie ze zdrajcami i wykonują przydzielone zadanie. Przesledzcie kampanię do Europarlamentu. Tam nie znajdziecie uderzenia przez Konfederatów w totalnych, tam jest tylko brutalny atak jedynie na PIS. Najgorsze jest to że taki Braun przedstawia się ciągle z Bogiem na ustach jak Wałęsa ze wstawką na piersiach. Braun jest bratem innego Brauna wielkiego szkodnika Polski. Nie jest żadnym katolikiem, tylko wykorzystuje katolicyzm w stylu tym samym co Wałęsa

    • Opcja said

      @Maciek A. – w poruszonych przez Ciebie tematach, polecam Ci tego bloga:
      http://jacek-jarecki.szkolanawigatorow.pl/tryumf-pis-oraz-mebelkimenelki-z-ikea

    • Ciocia said

      Ignacy Jan Paderewski – Siła honoru i miłości do Ojczyzny

    • Wiesia said

      No przecież @Maciek wyraznie powiedział :
      „I wtedy spełnią się wreszcie w pełni marzenia oprawców, że polaczki sami rządzić się nie potrafią.” Kto na nas tak mówi??
      Co prawda ja się nie obrażam za to,bo jestem Polką i jestem z tego dumna. @Maciek użył tu ironii,przypominając nam o pewnym fakcie.

      Tak,że nie jest to forma jakiejkolwiek obelgi z jego strony.,pozdrawiam @Maćka i wszystkich kochających nasz przepiękny kraj.

      • Ciocia said

        Maciek tak mówi i to nie pierwszy raz .Ponieważ myśli sobie ,że tylko on jest najmądrzejszy, a reszta to głupie polaczki .

  13. Alutka said

    Pilne! Komunikat Biskupa Siedleckiego w sprawie posługi charyzmatycznej p. Beaty Hadyś oraz wspólnoty „Jezu ufam Tobie”.
    W związku z działalnością powstałej w Londynie wspólnoty charyzmatycznej „Jezu ufam Tobie”, której liderką jest p. Beata Hadyś, aktywnością tej grupy na terenie Diecezji Siedleckiej, jak też licznymi wątpliwościami i zastrzeżeniami dotyczącymi proponowanych w niej praktyk religijnych, poprawności nauczania oraz formacji wiernych świeckich, jak również ostrzeżeniami przed jej działaniami oficjalnie wystosowanymi przez Polską Misję Katolicką w Anglii i Walii, jak też Biskupa Wiesława Lechowicza, Delegata KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej, informuję, iż nie uzyskała ona nigdy pozwolenia na działalność na terenie Diecezji Siedleckiej, zaś jej posługa nie ma aprobaty Kościoła.

    W związku z tym przestrzegam wiernych przed gromadzeniem się wokół osoby p. Beaty oraz tej wspólnoty, organizowaniem spotkań i popieraniem idei sprzecznych z duchem rzeczywistej komunii Kościoła. Proszę również osoby pokrzywdzone destrukcyjnym działaniem tej grupy o kontakt z kurią diecezjalną. Mogą one liczyć na wszelką pomoc i wsparcie.

    Z pasterskim błogosławieństwem

    Biskup Siedlecki

    Kazimierz Gurda
    https://diecezja.siedlce.pl/komunikat/pilne-komunikat-biskupa-siedleckiego-kazimierza-gurdy-w-sprawie-poslugi-charyzmatycznej-p-beaty-hadys-oraz-wspolnoty-jezu-ufam-tobie/

    • Darek said

      Chyba nie ma innego wejścia, zamieszczę ten wpis.

      Panią Beatę Hadyś poznałem w sierpniu roku 2014. Sprawiała wrażenie osoby miłej, kulturalnej i uczciwej. Pierwszy raz zetknąłem się z nią w kancelarii parafialnej w Sędziszowie Młp. Ponieważ wcześniej ks. Proboszcz Krzysztof Gac opowiadał mi o Jej nocnych telefonach do niego, w których opowiadała mu o „cudach” jakie dzieją się przez Jej ręce, nie miałem podstaw, żeby Jej nie ufać (Pani Beata w Polsce mieszkała właśnie na terenie Parafii Miłosierdzia Bożego w Sędziszowie Młp). Poza tym na parafialnego maila przysłała też kilka „świadectw” uzdrowień, jakie w Londynie miały mieć miejsce. Ponieważ spotkało się to również z czasem mojego osobistego doświadczenia Boga, byłem na tyle przejęty i otwarty na „charyzmatyczne” działanie, że dałem się uwieść Jej opowiadaniom. Nakreśliła wiarygodnie swoje przeżywane ciężkie choroby serca, którym lekarze nie mogli zaradzić. Po jednym z takich „ataków serca” wróciła do domu w Londynie i tu miał się Jej objawić Pan Jezus. „Otrzymała” wtedy zadanie aby nakładać na innych ręce, by działy się cuda. W tej wizji „Jezus” położył Jej jakieś dziecko na ręce, które rozpoznała kilka dni, czy tygodni później przy jakiejś okazji, co miało potwierdzić, że „Jezus” mówił prawdę. Tym potwierdzeniem miało być też otrzymanie wizerunku Jezusa, dokładnie „takiego, jakiego zobaczyła”. Kiedy byłem u Pani Beaty w Londynie, okazało się, że to zwyczajny obrazek Jezusa miłosiernego, w formie oprawionej w ramkę większej widokówki. Wszystkie opowiadania wokół tego rzekomego zdarzenia zawsze potwierdzał Jej mąż Sławek, co czyniło je wiarygodnymi. Ani Pani Beata ani Pan Sławek nie wyglądali na chorych psychicznie czy obłąkanych. Obok męża Pani Beata zawsze miała koło siebie jedną lub dwie przyjaciółki – Polki z Londynu. One też potwierdzały „cudowne rzeczy” zdziałane przez ręce Pani Beaty. Pani Beata jakąś wiedzę na temat charyzmatów musiała posiadać, bo wykorzystywała ją do rzekomych „rozeznań” osób albo w rozmowie wyczuwało się, że wie o czym mówi. Następne miesiące, do czerwca 2015 roku były miesiącami, w których poznawałem to, co Pani Beata robi, o czym mówi. Dużo godzin spędziliśmy ze sobą zarówno wtedy, kiedy przyjeżdżała do Polski (około raz w miesiącu) a także przez rozmowy przez Skypa. Mogę przyznać, że był to czas kiedy miałem tzw. „klapki na oczach”. Ale dzięki temu doświadczeniu i licznym szczegółom, mogłem się przekonać w efekcie, że w tym, co robi Pani Beata Hadyś, nie ma nic z charyzmatycznego działania Ducha Świętego, wręcz przeciwnie, obawiam się działania demonicznego. A oto kilka zapamiętanych przeze mnie szczegółów, które pomogły mi ocenić niebezpieczną, wręcz zniewalającą osobowość Pani Beaty Hadyś:

      1. Brak pokory i nieposłuszeństwo, kiedy prosiłem Ją, żeby zostawiła to wszystko, wyspowiadała się i wyrzekła, żeby zajęła się swoją rodziną, orzekła (wiem to z ust bezpośredniego świadka), że jestem opętany i nie można się ze mną kontaktować. Podobnie opętany wg niej ma być ks. Krzysztof Gac.

      2. W rozmowie z Matką Generalną Sióstr Michalitek w Miejscu Piastowym, dowiedziałem się, że po wizycie Pani Beaty w ich klasztorze, pogorszył się stan duchowy kobiety, którą egzorcyzmował ks. Marian Rajchel a z którą też Pani Beata też miała do czynienia.

      3. Wspomniana Matka Generalna opowiadała o swoich duchowych problemach (dręczeniach nocnych) po rozmowie i „rozeznaniach” Pani Beaty, które ustąpiły dopiero, gdy wyspowiadała się. Wspomniana siostra była zaniepokojona sposobem „rozeznawania” Pani Beaty. Matka zadawała mi również pytanie: „co to za charyzmat, który pozwala dostrzegać grzechy czy błędy innych osób?” Rzeczywiście potwierdziło się to w późniejszym czasie, kiedy niejednokrotnie Pani Beata, nawet przy stole, opowiadając o kimś, mówiła przy okazji o jego grzechach, które „duch święty” dał Jej poznać. Można porozmawiać z Matką Generalną i potwierdzi wszystko. To od Matki Generalnej otrzymaliśmy pierwszy sygnał, że z charyzmatycznością Pani Beaty jest coś nie tak.

      4. Pani Beata opowiadała o wizycie w klasztorze sióstr w Miejscu Piastowym, że działy się tam piękne rzeczy. Opowiadała, że „odczuwała” tam wielki chłód, zimno, kiedy weszła do kaplicy, co miało oznaczać, że „duch święty” pokazał, że tam nie ma miłości i że „duch święty” chce tam zrobić rewolucję. Kiedy zapytałem Panią Beatę po rozmowie z Matką Generalną, co to wszystko ma znaczyć, z płaczem mówiła, że to diabeł chce zniszczyć dobro, jakie tam zrobiła. Zarzekała się, że Ona sama nic tam nie robiła ale o wszystko Ją proszono. Od Matki Generalnej natomiast wiem, iż Pani Beata sama nazywała się charyzmatyczką. Do wspomnianej kobiety, nad którą się modliła w Miejscu Piastowym, mówiła, że nie potrzebuje już egzorcysty, bo zarówno ona jak i jej córki zostały przez modlitwę Beaty uwolnione. Natomiast Matka Generalna dała znać, że te stan duchowy tych osób jeszcze bardziej się pogorszył po kontakcie z Panią Beatą, że owa kobieta krzyczy
      i przeklina zakon. Tę sytuację Pani Beata oceniła w ten sposób, że „zły duch jest nie w tej kobiecie, tylko na zewnątrz i cała ta sytuacja to tylko jego straszenie, jego niezadowolenie z tego, że tej kobiecie Beata pomogła, że to wszystko jest oszustwo i manipulacja złego ducha, żeby <> nie mogło się dokonać”.

      5. Pani Beata raczej posługiwała się w swoich rozeznaniach siłą sugestii, a jeżeli dotykała spraw, wiadomych tylko osobom, z którymi rozmawiała, przypuszczam, że to jakiś rodzaj okultystycznego poznania.

      6. Kiedy Pani Beata przyjeżdżała na Msze, czy do Sędziszowa Młp. Czy do Jasła, zazwyczaj uczestniczyła w niej na chórze. Tam zapisywała na kartkach „rozeznania”, które potem ja czytałem na głos. Rozeznawała kto i z czego jest uzdrawiany. Charakterystyczne jest to, że pani Beata odczuwała na sobie fizycznie, na co ktoś jest chory (ból i inne doznania).

      7. To „współodczuwanie” z cierpiącymi wyrażało się również w tym, że jeśli u kogoś Pani Beata rozeznawała obecność złych duchów, mdliło ją. Jeśli się nad taką osobą modliliśmy, zdarzało się, że wybiegała do ubikacji, żeby zwymiotować. Nikt nigdy Jej w tym nie towarzyszył, więc tylko z jej opowiadania wiemy, że to, co zwymiotowała miało być czymś strasznym, jak smoła albo stara szmata. Zawsze towarzyszyło temu wzbudzanie atmosfery grozy, przez odpowiednio zaintonowane zadawanie pytania „Boże, co to było?”

      8. Twierdziła, że widzi złego ducha, że czuje jego działanie np. przez drapanie po plecach, albo cierpnięcie nogi, albo niemożliwość poruszania nogą itp.

      9. Zapytałem Pani Beaty, jak odróżnia w „rozeznaniu”, podczas Mszy, gdy wypisuje na kartkach, że chodzi o mężczyznę czy kobietę. Odpowiedziała, że „duch święty” pozwala, że odczuwa genitalia męskie między swoimi nogami, jak rozeznanie dotyczy mężczyzny. Hitem natomiast jest „współodczuwanie”, gdy chodzi o homoseksualistów – „trudno jej było siedzieć” koło takiej osoby, gdyż odczuwała to, co robił dany gay właśnie u siebie.

      10. Od osoby kleryka (człowiek wiarygodny) wiem, że podczas rozmowy z nim, określiła się, że jest charyzmatyczką i ma wszystkie charyzmaty oprócz daru modlitwy w językach. Jest to stwierdzenie dość specyficzne, bo przy mnie ciągle powtarzała, że nigdy o sobie nie mówiła, że jest charyzmatyczką i grała osobę bardzo pokorną.

      11. W rozmowie z ś.p. ks. Marcinem Szopińskim, który przeze mnie Ją poznał, doszliśmy do odkrycia, że próbuje nas poróżnić ze sobą, mówiąc do mnie o ks. Marcinie jakieś negatywne sprawy a do niego o mnie. Zabarwione to było nawet słowami w stylu: „jesteś moim umiłowanym i pierwszym i Marcin nigdy nie zajmie twojego miejsca”.

      12. Zawsze Jej działaniu i słowom, towarzyszył mi wewnętrzny niepokój.

      13. Próbowała mnie również „uwieść” słowami pochwalającymi moje działanie: „Popatrz, jak ty się poświęcasz, ile pracujesz. Inni księża tylko sauny, solaria, obijanie się”.

      14. Chciała się dostać do ks. biskupa Jana Wątroby, żeby pobłogosławił Jej działalność, ale NIGDY nie miało to miejsca. Nigdy się nie spotkali ani ks. biskup nie miał okazji, żeby się z Nią spotkać czy poznać. W rozmowie 31 października 2014 roku, kiedy prosiłem Go o błogosławieństwo dla siebie do posługiwania Mszą Świętą z modlitwami o uzdrowienie i uwolnienie, wspomniałem ks. biskupowi o Pani Beacie. Stwierdził, że jej nie zna, że trzeba obserwować i przyglądać się Jej (w sensie, że oddaje to pod moją rozwagę). Pani Beata uznała to za „pozwolenie” na działalność w diecezji rzeszowskiej. Tym reklamuje się w środowiskach, gdzie jest nieznana. Natomiast nasze rozmowy i jedną w życiu spowiedź, którą wysłuchałem od Niej, określa kłamliwie, że ja byłem Jej kierownikiem duchowym i spowiednikiem. Zaznaczyć trzeba, że rozmowy dotyczyły najczęściej opowiadania ze strony Pani Beaty o „cudach”, albo na bieżąco „rozeznawała” stan duchowy osób, o które ja prosiłem.

      15. Kłamstwem jest również to, co podaje innym do wiadomości, że chciałem z nią podpisywać jakąś „umowę na dwa lata Msze o uzdrowienie i uwolnienie”.

      16. „Rozeznawanie” przez Panią Beatę, to nic innego jak zadawanie „duchowi świętemu” pytania o daną osobę, o jej stan duchowy, o jej przeszłość, przyszłość, o zdrowie. Nie koniecznie dotyczyło osoby, która pytała o to. Można było pytać o kogokolwiek (nawet o osobę przebywającą daleko a nawet zmarłą) i „duch święty” objawiał prawdę o tej osobie, np, że nie ma w niej wiary, że ma lodowate serce, że popełnia takie i takie grzechy. Dlatego to było zakrawające o zdradę spowiedzi, bo Pani Beata robiła rozeznanie a ja potem te osoby spowiadałem i „uwalniałem” od rozeznanych duchów.

      17. Wątpliwości budziły takie nazwy złych duchów, jak duch lodu, bo odczuwała go jako wielkie zimno. Albo herezje typu „duch dusz czyśćcowych”. Ten ostatni „kaliber” złego ducha związany był z tym, że pewna kobieta ofiarowała za swojego zmarłego bez sakramentów męża postanowienie, że będzie za niego pokutować. Wtedy miał ją zniewolić ten rodzaj złego ducha.

      18. Herezją było również „rozeznanie”, że dana dusza znajduje się na „wierzchu piekła” i można jej pomóc stamtąd wyjść.

      19. W „rozeznaniach” Pani Beaty pytająca osoba mogła się dowiedzieć, jaką płeć mają abortowane przez tą osobę dzieci. W modlitwie można było im nadawać imiona i oddawać je Panu Jezusowi.

      20. „Na zawołanie” Pani Beata mogła prosić, żeby „duch święty” dał odczuć swoją obecność i działanie. Najczęściej przez odczuwalne ciepło w miejscu wskazanym, a raczej sugerowanym przez panią Beatę. Ja nie odczuwałem nic, ale to doświadczenie potwierdzało kilka osób, łącznie z Jej mężem, dziećmi a nawet moją mamą.

      21. Wątpliwości budzi przebieg techniczny tego „rozeznawania”: Znak krzyża (za każdym jednym pytaniem, które zadawała „duchowi świętemu”), rozkładała ręce, robiła głębokie wdechy i wydechy, zamykała oczy i modliła się: „duchu święty pokaż mi osobę…., duchu święty pokaż mi, co się dzieje z N.N. „Duch” potwierdzał to odczuciem zimna albo ciepła na jej rękach (prawa ręka oznaczała potwierdzenie – „TAK” a lewa ręka oznaczała zaprzeczenie – „NIE”), na jej palcach, na jej nogach, albo „ukłuciem” w miejscach „gdzie Jezus miał rany”.

      22. Myślę, że chciała też zrobić z siebie stygmatyczkę. Mówiła o „niewidocznym” stygmacie na którejś ze swoich dłoni: „Lekarze nie wiedzą dlaczego zapadają się w tym miejscu mięśnie”. Jak miało się „coś dziać”, w sensie, że miała się nad kimś modlić albo coś rozeznawać, albo, że ktoś przyjdzie z jakimś problemem, który Ona rozwiąże, to wtedy te miejsca ją bolały – „duch święty dał mi znać, że tak będzie, na chwałę boga”. Ponadto w niektóre piątki leżała obłożnie obolała, bo „przeżywała mękę na swoim ciele”, która dopiero puszczała w sobotę. Nawet wtedy jej pies leżał przy niej i „wyczuwał”, że „coś” się z Nią dzieje.

      23. Pani Beata miała też jasnowidzenie. Któregoś razu opowiadała, że w Anglii zaginęła jakaś dziewczyna. Policja ją poszukiwała. A „duch święty” pokazywał Pani Beacie, gdzie ta dziewczyna jest ukrywana, że jest porwana, że jest torturowana itp. Ale niestety, ona nie wie gdzie to jest, bo widziała tylko pomieszczenie a nie miejsce na mapie.

      24. Wspominała też, że pewne fakty już „widziała w swoich wizjach”. Np. kiedy szła spać, to były przed jej oczami błyski, jak lampy błyskowej, i widziała jakieś urywki zdarzeń, jak krótkie filmy. Nie wiedziała kogo dotyczą. Potem jednak, według niej, spełniały się po kolei.

      25. Od Jej bratowej wiem, że Pani Beata „udowadniała” swoim bliskim, że mówi prawdę w taki sposób, że posadziła wszystkich przy stole i kazała zamknąć oczy. W tym czasie „modliła się”, żeby „duch święty” potwierdził jej prawdomówność i wtedy „coś” w kuchni strzelało i pukało. Seans spirytystyczny?

      26. Jej obietnice dotyczące chorych osób, że wyjdą z tego cało i zdrowo, niestety się nie spełniały, jak choćby historia Jakuba z Katowic. Opowiadała w nagraniu, że kiedy się nad nim modliła, poprawiały się wyniki. Niestety zmarł. Obiecywała rodzicom Jakuba i jego dziewczynie, że Jakub wyzdrowieje, że będzie ślub, że on o własnych nogach wyjdzie ze szpitala. Dzwonił do mnie zrozpaczony tata Jakuba, który może to potwierdzić. Najboleśniejsze jest to, że budziła w tych ludziach wiele nadziei i za każdym razem w niej utwierdzała, że „duch święty” mówi, że Jakub z tego na pewno wyjdzie. Po śmierci Jakuba napisała, że „pan bóg” zmienił zdanie.

      27. Podobnie było z innymi chorymi osobami. Jedyną osobą, która dawała świadectwo wyprowadzenia ze stanu agonii syna, była pewna pani z Olchowej, koło Sędziszowa Młp. Twierdziła, że modlitwa Pani Beaty przywróciła jej syna do życia.

      28. „duch święty”, którego Pani Beata pyta, to ktoś, kto informuje ją o wszystkim: czy da rady pokonać korek samochodowy, czy zdążymy na lotnisko, czy policjant może wykasować radar czy nie, czy możemy w piątek zjeść kiełbaskę z grilla czy nie, czy mam kupić taki czy inny samochód.

      29. Kiedy byłem w to uwikłany zdarzało się, że kiedy stawiałem pytanie o jakąś sprawę, to musiałem na tyle się poprawić, żeby „duchowi świętemu” umożliwić odpowiedź „tak” lub „nie”, bo inaczej nie odpowiadał. To z czasem stawało się dziwne, bo z czasem, chyba Pani Beata już nie kontrolowała siebie i mówiła więcej spraw, niż tylko odpowiedź „tak” lub „nie”. Np. czy ktoś ma studiować medycynę czy coś innego. Jeśli nie, to jaką dziedzinę? Itp.

      30. Pani Beata z pomocą „ducha świętego” potrafiła „rozeznawać” czy dana dusza jest w piekle, w niebie czy w czyśćcu. Znów objawiało się to przez różne odczucia fizyczne w niej.

      31. Dzwoniły do mnie różne osoby, które pytały o Panią Beatę, bo korzystały z pomocy egzorcystów a Pani Beata mówiła im, że jeszcze nie są uwolnione, że mają np. duchowe nowotwory.

      32. W mojej obecności nie pobierała żadnych opłat, ale mogę wnioskować, że ludzie dawali pieniądze. Wspomniany tata Kuby z Katowic przekazał za jej wskazaniem na moje ręce 700 zł, kiedy przyjechał na Mszę do Sędziszowa. Myślę, że było to zagranie przede mną. Z mojego mieszkania wywiozłem do jej rodziny w Sędziszowie 12 różnych butelek alkoholu, który podostawała od różnych ludzi w ramach wdzięczności.

      33. Nigdy nie pobierałem żadnych pieniędzy (ani opłat ani ofiar) za odprawiane Msze Święte z udziałem Pani Beaty Hadyś ani za żadną posługę. Pieniądze, które Ona zbierała w Londynie dla mnie od Jej znajomych, wyraźnie były wskazane „na pomoc biednym”. Z tych pieniędzy zostawiłem Jej kwotę za bilety, które zakupiła dla mnie i moich rodziców, kiedy zaprosiła nas do siebie. Pozostałe pieniądze trafiły tylko i wyłącznie dla biednych, zgodnie z przeznaczeniem. Nie wziąłem z nich ani jednego grosza dla siebie. NATOMIAST ZAWSZE PANI BEATA BRAŁA OFIARĘ, KTÓRĄ JEJ PRZEKAZYWALI PROBOSZCZOWIE W SĘDZISZOWIE MŁP. I W JAŚLE. (można ich zapytać, zaświadczą o tym) Zawsze też ludzie, którzy „w nią wierzyli” ofiarowywali Jej różne prezenty.

      34. Moja rodzina też otrzymała od Niej kilka pamiątek, ale nigdy pieniędzy. Były to jakieś ręczniki, ubranka dla mojej siostrzenicy, jakaś ozdobna łyżka do sałatki, czy bielizna dla mnie. WSZYSTKICH TYCH RZECZY POZBYLIŚMY SIĘ, GDYŻ NIE CHCEMY MIEĆ ŻADNEGO NAWET POŚREDNIEGO KONTAKTU Z PANIĄ BEATĄ.
      W rzeczywistości duchowej jest to niebezpieczne, podobnie jak spożywanie jakichkolwiek posiłków czy napojów od Niej pochodzących.

      35. Publicznie, po roku czasu od zerwania kontaktu z Panią Beatą, w roku 2015, przyznałem się przed ludźmi o pomyłce z osobą tej „pseudo charyzmatyczki” i prosiłem o przebaczenie.

      36. W rozeznaniu osoby Pani Beaty pomogli mi również ks. Andrzej Sroka pracujący w Limeryku, gdzie śp. Ks. Marcin Szopiński prowadził rekolekcje i gdzie modlił się nad ludźmi po „rozeznaniach duchowych” Pani Beaty. Ks. Andrzej potwierdził, że stan duchowy tych osób się pogorszył.

      37. Kiedy zabroniłem Pani Beacie przyjeżdżać na Msze o uzdrowienie, ilość osób uczestniczących w nich diametralnie spadła. Pojawiały się telefony w postaci: Jak Pani Beaty nie będzie, to ja nie przyjadę. A więc skupiała uwagę na sobie i na tym, co „widziała w swoich rozeznaniach”.

      38. Charakterystyczne było też prowadzenie przez Panią Beatę „modlitwy o przebaczenie”. Rozpoznawała z pomocą „ducha świętego”, czy dana osoba rzeczywiście przebaczyła komuś, czy nie. Beata mówiła: „robimy przebaczenie”, „przebaczenie nie poszło”, „zrobiłam w niej przebaczenie” itp.

      39. Pomoc otrzymałem od śp. Ks. Marcina, który też zauważył, jako egzorcysta, że jest uzależniony od Jej „rozeznań”. Mówił: „W pewnym momencie nie modliłem się na osobą, nie mając rozeznania Beaty”. Zerwał z nią kontakt i modlitwy stały się skuteczne.

      40. Pomocną dla mnie w rozeznaniu osoby Pani Beaty była również rozmowa z charyzmatycznymi księżmi Enrico i Antonello, gdy prowadzili rekolekcje w Rzeszowie dla kapłanów. Śp. Ks. Marcin był wtedy moim tłumaczem. Zapadło mi wówczas w pamięci ich pytanie, „czy wyczerpuje cię ona energetycznie”. Istotnie, spotkania z nią, modlitwy, „rozeznania” kończyły się nieustająco koło drugiej, trzeciej w nocy. Po tygodniu takiej „pracy” ja byłem fizycznie wypompowany.

      41. Inną osobą, która przyczyniła się do zweryfikowania Pani Beaty Hadyś był ks. Piotr Glas. Ponieważ chwaliła się, że dla niego też robiła „rozeznania”, że od niego otrzymała zestaw modlitw do odmawiania nad innymi, że otrzymała od niego krzyż św. Benedykta, który nosi na piersiach (moi rodzice kupili Jej nawet łańcuszek, żeby nie nosiła go na sznurku). Znów, za pośrednictwem ks. Marcina Szopińskiego dowiedziałem się, że ks. Piotr poznał ją, ale nigdy jej niczego nie dawał, a wspomniane jej „rozeznania”, po modlitwie zostały ocenione przez niezależne grupy charyzmatyczne jako okultyzm. Wysłał Jej na maila tą ocenę i nigdy więcej nie otrzymał od Pani Beaty wiadomości.

      42. Podobnie i ja, kiedy napisałem do Niej, do Jej męża, przyjaciół i ks. Proboszcza polskiej parafii na Ealing’u maila o tym rozeznaniu, Pani Beata zamilkła. Ja natomiast zostałem oskarżony o zepsucie Jej dobrego imienia, skrzywdzenie Jej i Jej rodziny, rzucanie oszczerstwa a ostatecznie, że jestem opętany. Obecnie też rzuca na moją osobę rozmaite oszczerstwa, choć nie mamy ze sobą żadnego kontaktu. Jest to czytelny dowód na to, że Jej działalność jest nacechowana albo psychicznymi albo demonicznymi wpływami.

      43. Podczas obecności Pani Beaty (najczęściej przyjeżdżała na tydzień czasu) zawsze było mnóstwo bałaganu, zamieszania, spóźniania się, niepotrzebnych nerwów.

      44. Złapałem Panią Beatę na różnych drobnych kłamstwach, np. dotyczących tego, czy zna jakąś osobę czy nie. Kłamstwo dotyczyło również rozmów z moim obecnym proboszczem ks. Irzykiem Zbigniewem czy ks. Piotrem Gnatem. Ich wersje i wersja opowiadań o nich Pani Beaty znacznie się różniły w istotnych sprawach, co pozwoliło na wniosek o kłamstwie. W ten sposób budowała wokół siebie aurę mocy, tajemniczości, skuteczności działania i widzenia więcej niż zwykły człowiek.

      45. Towarzyszący jej przyjaciele uwiarygadniali (wg. mnie) autentyczność Pani Beaty swoimi opowiadaniami i „spoczynkami”, których zawsze dostawali podczas Mszy Świętych.

      Podsumowując, w mojej ocenie osoba Pani Beaty Hadyś jest bardzo niebezpieczna i toksyczna duchowo. Skupia wokół siebie ludzi, którzy są od niej uzależnieni. Uważam, że należy Jej zdecydowanie zabronić tej działalności a na pewno pomóc duchowo z tego wyjść, zarówno Jej samej jak i wszystkim, których zwodzi. ROZSYŁAJCIE TĄ INFORMACJĘ KAŻDEMU KOMU SIĘ DA, BY UCHRONIĆ SIĘ OD ZATRACENIA SWOJEJ DUSZY W TEJ DUCHOWEJ MANIPULACJI I ZAGROŻENIU SWOJEGO ZBAWIENIA!!!

      ks. Krzysztof Kołodziejczyk

      http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php?topic=412.270

  14. Ciocia said

    Boskie objawienie piekła – świadectwo Mary K. Baxter

  15. Ciocia said

    „Modlitwa jest tlenem dla duszy.”
    św. Ojciec Pio

  16. Opcja said

    A’propos III wojny światowej:
    Dziś, tj. w niedzielę 7 lipca 2019 r. Abbas Araghchi, irański zastępca ministra spraw zagranicznych, ogłosił że Teheran, ze skutkiem natychmiastowym, rozpocznie wzbogacanie uranu do poziomu przewyższającego 3,67%, a tym samym naruszy umowny pułap ustalony w JCPOA.
    Co to oznacza w świetle gróźb izraela, to wiemy, pytanie, kiedy te groźby się zmaterializują…
    https://pulslewantu.wordpress.com/2019/07/07/w-cieniu-ajatollaha/

    • Dzieckonmp said

      Ta decyzja Teheranu jest bardzo niedobra dla dalszego jako takiego pokoju w świecie. Następstwa tej decyzji mogą być nieobliczalne.

      • Opcja said

        USA z Izraelem napierają na Iran. Turcja kupuje rosyjskie rakiety. Polska kupuje złoto zamiast amerykańskich obligów i wysyła dziwne rozkazy rezerwistom a Chiny grają w rosyjską ruletkę nienaładowaną bronią. Coś się kroi. Nawet Jackowski potwierdza, że będzie grubo ale dopiero po wakacjach – politykom też się należy chwila odpoczynku przed Armageddonem.

  17. La Salette said

    Osservatore 4/5 2019

    • Wiesia said

      Szatan się cieszy,kiedy ktoś oszczędza kolana przed Panem Bogiem,a wywyższa człowieka któremu pada do stóp. „Nie do Moich Stóp padną. Nie Moje Stopy będą całować .” I to zawsze!!
      Kocham CIĘ PANIE JEZU.Całuję TWOJE STOPY za każdy TWÓJ krok od TWEGO dzieciństwa,aż po ostatni krok zanim zawisłeś na KRZYŻU na tej niewdzięcznej ziemi,,która i dziś nie okazuje TOBIE wdzięczności,miłości i serca.
      Cieszy się diabeł,bo udało się jemu podłechtać człowieka,który stanął w miejscu Pana Boga.

      Matko kochana! ,a co to będzie potem??Jesteśmy w Dniach Ostatnich,……a tak wielu zaślepionych urokiem Fałszywego Proroka.Ile dusz już jest zwiedzionych?? Bronią herezji i mówią,że służą Panu Bogu.
      Panie Jezu dodaj nam sił i WIARY<która góry przenosi.Fiat.Niech się tak stanie.AMEN.
      Święty Janie Pawle II wymódl nam wszystkie Dary,które otworzą oczy ślepcom.AMEN.

      • Wiesia said

        Uzasadnij swój sprzeciw zanim machniesz paluszkiem pokazując kanał,nie bądz tchórzem,bądz zawsze uczciwy..
        Panu Bogu dziękuję za Łaski,które od NIEGO otrzymałam,…że widzę.

        Odpowiemy za kradzież dusz PANU BOGU, Będzie pytanie : ile dusz mi przyprowadziłeś?
        Oraz ile przez ciebie ,czy mnie poszło do czeluści.

  18. Barbara said

    Mam pytanie jakie hasło mam wprowadzić aby wejść na zakodowane stronę może ktoś mi odpowie

  19. La Salette said

    ,,Non possumus!”. Arcybiskup mocno o marszu LGBT!
    „Na 20 lipca zaplanowany jest w Białymstoku marsz środowisk związanych z LGBT (lesbijek, gejów, biseksualistów i transwestytów). Jest to inicjatywa obca naszej podlaskiej ziemi i społeczności, która jest mocno zakorzeniona w Bogu, zatroskana o dobro własnego społeczeństwa, a zwłaszcza dzieci” – napisał we wstępie odezwy odczytywanej dziś w kościołach Archidiecezji Białostockiej, abp Tadeusz Wojda
    https://m.fronda.pl/a/non-possumus-arcybiskup-mocno-o-marszu-lgbt,129638.html

  20. La Salette said

    Jeden znak, na który należy zwrócić uwagę, to będzie jego pycha i arogancja ukryta za fałszywą, zewnętrzną pokorą. Tak oszuka Moje dzieci, że będą myślały, iż jest on wyjątkową i czystą duszą.

    Będzie traktowany jak żyjący Święty. Nie będą kwestionować ani jednego słowa z jego ust.

    Jego kłamstwa zafascynują grupę naiwnych katolickich wyznawców. Będzie on miał wspaniałą i czarującą zewnętrzną charyzmę i wszystkie Moje dzieci w Kościele katolickim będą zdezorientowane.
    http://www.oredzia.pl/oredzia/21-01-2012-1315-falszywy-prorok-bedzie-traktowany-jak-zyjacy-swiety-ci-ktorzy-mu-sie-sprzeciwia-beda-uwazani-za-heretykow/

  21. Ciocia said

    Skarby Kościoła 8 lipca | św. Jan z Dukli

    • Ciocia said

      Godzina Czytań, II Czytanie Z przemówienia papieża Jana Pawła II podczas nawiedzenia grobu św. Jana w Dukli „L’Osservatore Romano”, 31 V – 10 VI 1997,

  22. Ciocia said

    #PsalmResponsoryjny | 8 lipca 2019

  23. aicja said

    Podaj has pozd DM JP II

  24. Leszek said

    Dzisiaj w Kościele jest czytana Ewangelia wg Ma 9,18-26, a w niej fragment o uzdrowieniu przez Pana Jezusa kobiety cierpiącej dwanaście lat na nieuleczalny upływ krwi ze swego łona (9,12-22). Więc może parę sów w ramach powtórki, przypomnienia.

    Z dzieła „Żywot i bolesna Męka Pana naszego Jezusa Chrystusa…” wg widzeń bł. Anny Katarzyny Emmerich dowiadujemy się, że owa kobieta miała na imię Enue, miała jedyną córkę, była wdową; jej mąż był żydem z Paneas. Upływ krwi/krwotok z jej łona był powodem, że przez ten cały czas była rytualnie nieczystą (Kpł 15,19-27), wyłączoną z tego względu ze społeczności ludu wybranego, żyjącą w odosobnieniu.
    Położenie niewiast cierpiących na krwotok było podobne do położenia dotkniętych trądem, trędowatych. We wspomnianym już dziele A. K. Emmerich „Żywot i bolesna Męka Pana…’ można przeczytać, że Pan Jezus nie raz jeden uzdrawiał takie niewiasty:

    „Jezus wyszedłszy z synagogi w Kafarnaum od południa do samej nocy uzdrawiał chorych na ulicach. Między chorymi znajdowało się kilka kobiet cierpiących na krwotok, które smutne stały w oddali i nie śmiały zbliżyć się do ludu. Jezus wiedział o ich chorobie, zwrócił się więc w ich stronę i uzdrowił je jednym spojrzeniem. Tego rodzaju chorych Jezus nie dotykał nigdy. … Jezus często uleczał chorych modlitwą na odległość, często spojrzeniem, zwłaszcza niewiasty mające krwotok, które nie śmiały się do niego zbliżać, a według prawa żydowskiego nawet nie mogły. …
    Jezus po nauce zatrzymał się przed synagogą w Kiszot również uzdrowił kilka niewiast, które się przed Nim ukorzyły i powiedziały: ‘Panie, odejmij moją winę i moją ułomność!’
    Upadły przed Nim w przedsionku i oskarżały się. Były to niewiasty mające krwotoki i dręczone złymi żądzami, prosiły więc o uwolnienie od pokus…”.

    W apokryficznej księdze „Raport Piłata” (ten apokryf znajduje się w pracy zbiorowej pod red. Ks. Marka Starowieyskiego: Apokryfy Nowego Testamentu, tom I, Ewangelie Apokryficzne; KUL Lublin 1986, str. 464) tak czytamy:
    …była też pewna niewiasta cierpiąca od dłuższego czasu na upływ krwi, który wyniszczył jej ścięgna i żyły tak, że nie miała już ludzkiego ciała i stała się podobna do trupa. Często brakowało jej głosu, a wszyscy lekarze nie byli w stanie jej uleczyć z tego krwotoku, więc nie została jej już żadna nadzieja z życia. A gdy Jezus przechodził w tajemnicy zaczerpnęła mocy z Jego cienia, a gdy dotknęła się z tyłu skraju Jego szaty, natychmiast, tejże godziny zostały zaleczone jej rany i jakby nigdy nie cierpiała żadnej choroby poczęła żywo biec do swego miasta Kafarnaum, gdzie teraz mieszkała…

    Św. Ambroży w „Wykładzie Ewangelii wg św. Łukasza” uważał, że krwotok/upływ krwi z łona Enue symbolizował nieuleczalne żądze, namiętności, choroby ciała i ucha pogan żyjących w stanie grzechu, a Pismo takich ludzi określa mianem umarłych (Ef 2,1-3 i 4,17-19; Kol 3,5-7; 1Tes 4,3-5).
    Zaś św. Grzegorz z Nazjanzu w swej mowie o chrzcie tak powiada o Enue: „wczoraj kwitnąca, schudłaś od upływu krwi, bo sączył się z ciebie szkarłatny grzech, jak czerwona purpura” (por. Iz 1,18c).

    Chora, cierpiąca z powodu ciągłego krwotoku (tak, że stale jej ubranie było zakrwawione, poplamione krwią, tak jak i jej ręce, nogi) Enue, odrzucona i odepchnięta, wzgardzona przez ludzi, swoim zewnętrznym wyglądem, stanem przypominała naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa w Męce, co proroczo opisał Izajasz (Iz 52,14 i 53,2b-3). Wyniszczone i umęczone Ciało Pana całe było skąpane we krwi (zwłaszcza po straszliwym ubiczowaniu).

    W „Poemacie Boga-Człowieka”, Pan Jezus to powiedział M. Valtorcie:
    „Gdybyś mogła teraz zobaczyć Moje Człowieczeństwo, tak jaśniejące, ujrzałabyś, że ta jasność pochodzi z tysiąca tysięcy ran, które okryły szatą żywej purpury Moje członki zranione, wykrwawione, uderzone, przebite z miłości ku wam. … Mario, spójrz na swego Zbawiciela. Nie ma białej szaty ani jasnej głowy. Nie ma szafirowego, znanego ci spojrzenia. Szata Jego jest czerwona od krwi (por. Iz 63,1-3; Ap 19,13), podarta, pokryta nieczystościami i plwocinami.
    Oblicze Jego obrzękło, spojrzenie zasłania krew i łzy. … Ręce Moje – czy widzisz? – są już jedną raną i czekają jeszcze na ranę ostatnią. Moje kroki zostawiają krwawe ślady. Pot zmywa krew, która sączy się z rozdarć od biczów, która pozostała jeszcze z agonii w Ogrodzie Oliwnym. … Jestem Królem cierpienia i w Mojej królewskiej szacie przyjdę ci mówić o Moim cierpieniu. …
    Powinnaś bardziej pragnąć kontemplować krew, bo przez nią masz Życie… Ja cały byłem jedna raną…” (z Księgi 6,1.5).

    A co ważne, co roku, w m-cu lipcu odmawiana jest Litania do Najdroższej krwi Pana Jezusa. cd(1)n

  25. Leszek said

    Adminie Bronku, proszę jeśli możesz, to odnajdź przed chwilą wysł mój „zaginiony” wpis dot. dzisiejszej św. Ewangelii o uzdrowieniu przez Pana Jezusa cierpiącej 12-cie lat na upływ krwi (Mt 9,20-22), a ja tymczasem przystępuje do kontynuowania jego c.d.

    • Leszek said

      cd(1): Chciałbym zwrócić uwagę na dwa gesty dokonane przez Enue:
      1. podejście z tyłu do Pana Jezusa
      Św. Paweł pisał w Liście do Rzymian, że „temu, kto wierzy w Tego, co usprawiedliwia grzesznika, wiarę jego poczytuje się za tytuł do usprawiedliwienia… wiara w sercu zrodzona (sercem przyjęta) prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznanie jej ustami do zbawienia” (Rz 4,4 i 10,9n).
      Pan Jezus powiedział do niej: wiara twoja cię uzdrowiła/przywróciła ci zdrowie, tak że po krwotoku nie pozostało żadnego śladu (por. Dz 3,16!).
      W czym wyrażała się wiara Enue? W podejściem do Jezusa z t y ł u. To słowo z t y ł u jest kluczowym. W Ewangeliach spotykamy je jeszcze tylko w jednym miejscu, a mianowicie przy opisie wizyty Pana Jezusa w gościnie u faryzeusza Szymona, kiedy to inna niewiasta (Maria Magdalena) stanąwszy z tyły u nóg/stóp Jezusa płacząc zaczęła swoimi łzami zraszać Jego nogi (Łk 7,37n). Św. Grzegorz Wielki tak wyjaśnia to jej zachowanie:
      „niewiasta stanęła z t y ł u nóg Jezusa. Stoimy bowiem naprzeciw nóg Pana, jeśli będąc w grzechach, nie chcemy iść Jego drogami. Jeśli zaś po grzechach nawracamy się przez prawdziwą pokutę, to stoimy z t y ł u nóg Pana, idziemy bowiem śladami Tego, od którego odwróciliśmy się ze wzgardą”.

      Gest Enue wyrażony podejściem z tyłu do Jezusa wyrażał jej wiarę w Niego, jako zapowiadanego przez proroków Mesjasza i Zbawiciela, a zarazem w Jego Bóstwo.
      Tak, jak o tym mówił św. Augustyn, odnosząc się do tych słów Starego Testamentu, z Księgi Wyjścia: „Jahwe powiedział do Mojżesza: «Nie będziesz mógł oglądać Mojego Oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać mojego Oblicza i pozostać przy życiu. … Gdy przechodzić będzie Moja Chwała, pozostawię cię w rozpadlinie skały i położę rękę Moją na tobie, aż przejdę. A gdy przejdę cofnę rękę Moją, ujrzysz Mnie z t y ł u…» (Wj 33,18.20-23), tak powiada:
      „Bóg wyraża się, jakby z jednej strony miał twarz, a z drugiej plecy, a zarazem pokazuje i uświadamia nam, że podczas życia w ciele jakie prowadzimy, kierując się tylko zmysłami śmiertelnego ciała podlegającemu zniszczeniu, nie może się ukazać Takim, Jakim Jest, tj. takim, jakim może być oglądany w Życiu, które żeby zdobyć należy dla obecnego życia (a w tym dla życia w grzechu) umrzeć. Izrael tłumaczy się ‘widzący Boga’ (Rdz 32,31).

      A w jaki sposób widzi się Boga? Najpierw przez wiarę, potem w wieczności, w rzeczywistości, takim Jakim Jest. Jeżeli nie możesz ujrzeć Boga, zobaczyć Jego Oblicza, bo tam jest rzeczywistość, to spójrz na Niego z t y ł u. Bóg ukazuje się widzialnie w Swej prawdziwej Istocie, w Swoim Odwiecznym Słowie, Które stało się Ciałem, tj. Człowiekiem, a jest Nim Chrystus Jezus, Pan i Zbawiciel (Mt 2,11; J 1,1.14a). On to w postaci Bożej, przez która jest Równy Bogu Ojcu (Flp 2,6) jest dla oczu ludzkich ta samo niewidzialny jak i Ojciec. Skoro bowiem niepodobna zobaczyć Go oczami mądrości ludzkiej, to czyż oko cielesne dostrzeże Moc i Mądrość Boga Ojca, którą jest Wcielony Bóg, Chrystus (1Kor 1,24)?
      Ponieważ jednak we właściwym, przewidzianym przez Boga Ojca czasie nasz Pan miał przyjąć śmiertelne Ciało, aby ukazać się także i oczom cielesnym, zapowiadając Mojżeszowi to ;przyszłe wydarzenie, Bóg o trym wyraził się obrazowo: „Oblicza Mojego nie możesz )nie będziesz mógł) zobaczyć, zobaczysz Mnie jednak z t y ł u”, ale wtedy, kiedy przejdę.

      Czym dla Pana było przejście i kiedy ono nastąpiło? Bo Pan już przeszedł. Skąd, gdzie i kiedy przeszedł? Na to daje odpowiedź ewangelista Jan: kiedy nadeszła wyznaczona dla Niego godzina, w której Chrystus przeszedł z tego świata do Swego Ojca (J 13,1), aby potem został uwielbiony, tj. wywyższony Syn Człowieczy. Samo przejście oznacza słowo Pascha, po łacinie tłumaczy się jako przejście. Pan nasz Jezus Chrystus już odprawił swoja Paschę, dla nas Sam stał się Paschą (1Kor 5,7b)., tzn. złożył Ojcu w ofierze swe własne Ciało. Którędy, jaką drogą przeszedł? Przeszedł z tego świata poprzez upokorzenie, Mękę i Krzyż ze śmierci do życia. Nie jest rzeczą wielka uwierzyć, że Chrystus-Człowiek umarł, w to bowiem wierzą Żydzi im poganie. Ale wiara chrześcijan sięga znacznie dalej, tj. w Jego Zmartwychwstanie. …
      Wtedy chciał, żeby w Niego uwierzono, kiedy przechodził i przeszedł. Został bowiem wydany jako okup za nieprawości nasze (Mk 10,45; 1Tm 2,5), a Zmartwychwstał dla naszego usprawiedliwienia w oczach Boga (Rz 4,25).

      Co znaczy zatem: „popatrz o d t y ł u na Niego?” – znaczy uwierz w Jego Zmartwychwstanie, w to, że On żyje i że śmierć nad nim nie już władzy. Co znaczy: „Oblicza Mego nie zobaczysz, lecz zobaczysz Mnie z (Od) t y ł u?”
      Kogo wyobraża i przedstawia Mojżesz w chwili, kiedy powiedziano do niego:
      „Oblicza Mojego nie ujrzysz, ale zobaczysz Mnie od t y ł u” oraz „kiedy przejdę” i żebyś nie zobaczył Mojej Twarzy położę na tobie rękę?” Otóż Mojżesz wyobrażał Żydów, którym widzialnie ukazał się jako Człowiek Bóg w Jezusie (bo J 14,8n), a oni go nie poznali i co więcej odrzucili. Pan przebywał na ziemi w ciele, Żydom zaś wydawał się tylko jednym z ludzi, zwykłym człowiekiem, takim oni Go widzieli (bo J 5,18 i 10,33). I to właśnie znaczyły słowa skierowane do Mojżesza: „Oblicza Mojego nie będziesz mógł zobaczyć”. Nie uznali w Jezusie Mesjasza i Boga w Ciele…”.

      Tyle powiedział (choć nie przytoczyłem jego całej wypowiedzi) nam św. Augustyn. cd(2)n

    • Leszek said

      cd(2): 2. dotknięcie na kolanach frędzli płaszcza/szaty Pana Jezusa.

      Św. Augustyn powiada: „Niewiasta dotyka Pana, rzesza się na Niego ciśnie. Czyż to, iż się Go dotknęła nie znaczy, że uwierzyła? Bo nie miała Go za tego tylko, kogo widzi, ale za Mesjasza. Ten dotyka Chrystusa z czystego serca, kto rozumie i wyznaje, że jest On równy Ojcu, kto wyznaje boskość Chrystusa, że jest On Odwiecznym Jedynym i Prawdziwym Bogiem., Słowem, które stało się Ciałem i zamieszkało wśród nas, ludzi”.

      Ale jaka jeszcze tajemnica kryje się w geście dotknięcia przez Enue frędzli szaty Jezusa (choć dla Niego samego nie było to żadną tajemnicą)? Jaka jest wymowa znaku dotknięcia tych frędzli? Żeby ja odkryć, trzeba by na krótko zatrzymać się biblijnej symbolice szaty i frędzli tejże.
      Wielu Ojców Kościoła uważa, że szata, która nosił Chrystus była symbolem Jego Człowieczeństwa, podczas gdy Bóstwo ukryte było w Jego Ciele. Szata Zbawiciela miał kolor purpury, nawiązujący do zbawczej Męki i ofiary Krzyżowej (Iz 63,1-3). Św. Augustyn powie jeszcze tak: „Szatą Chrystusa są Jego święci, cały Kościół – obmyty Jego Krwią, zaś Paweł, Apostoł pogan – to najmniejszy rąbek tej szaty, co ja dotknęła niewiasta cierpiąca na upływ krwi i została uzdrowiona”.

      U dołu/spodu wierzchniej szaty noszonej przez Pana Jezusa znajdowały się frędzle, bowiem tak nakazywało Prawo, które przestrzegał:
      „I mówił znowu Pan do Mojżesza: «Powiedz Izraelitom, niech sobie zrobią frędzle na krajach swoich szat, oni i ich potomstwo, i do każdej frędzli użyją sznurka z fioletowej purpury. Dla was będą te frędzle, a gdy na nie spojrzycie, przypomnicie sobie wszystkie przykazania Pana, aby je wypełnić – a nie pójdziecie za żądzami swego serca i oczu, przez które plamiliście się niewiernością – byście w ten sposób o wszystkich moich przykazaniach pamiętali, pełnili je i tak byli świętymi wobec swojego Boga» (Lb 15,37-40),
      a także:
      „Zrobisz (przyszyjesz) sobie frędzle na czterech rogach płaszcza, którym się okrywasz” (Pwt 22,12).

      Jak widać z tych słów Pisma frędzle te zwane cicit nie miały być tylko jakąś ozdobą czy dodatkiem do szaty, ale miały znaczenie religijne,kultowe. Rabin Simon Philips de Vries w książce „Obrzędy i symbole Żydów” (Wydawnictwo WAM, Kraków 1994), tak wyjaśnia znaczenie cicit – „znaku” na ubiorze, symbolu na szacie:

      „Przepis dot. cicit znajdzie w czwartej księdze Mojżesza 15,38-40. Myśl w tych słowach zawarta jest oczywista.
      Na rogach szat powinno się znajdować coś, co noszono by jako stałe ostrzeżenie przeciwko grzesznym skłonnościom i co zarazem mogłoby w ten sposób kierować nieustannie myśl człowieka ku Bogu i ku Jego objawionej woli.
      Milcząco przyjęto też założenie, iż chodzi o szaty, które mają rogi … trzeba było na nich umieścić frędzel.
      Bez jakichkolwiek intencji artystycznej, która nakazywałaby wiązać je na końcach jeden z drugim czy też je ścieśnić, związywać razem lub czynić jeszcze inne rzeczy. Nic z ozdabiania, z ornamentu, żadnej strojności (por. 1P 3,2-4).
      Nic z tych i podobnych im rzeczy, bowiem wyłącznie miał to być znak upomnienia mający w sobie zamysł religijny.
      Frędzel taki, z technicznego punktu widzenia całkiem w tym miejscu niepotrzebny, który tę swoją zbędność z cała ostentacją sam podkreśla, owe nitki (tak bowiem tłumacze żydowscy określają cicit, frędzel) z błękitnymi włóknami jednego tylko potrzebują – aby je widziano.
      Widzieć je i przypominać sobie zarazem. Naoczne przypomnienie ma za każdym razem powtarzać jedynie memento: «Miejcie wzgląd na Boga! Niechaj żywa będzie w was świadomość tego, że jesteście dziećmi Boga i że macie być świętymi (por. 1P 1,15n). to zaś niechaj was uzbraja przeciwko pokusom myśli i oczu, które są w stanie zwieść was na drogi prowadzące ku upadkowi». …
      Czyż ktoś popełni wielka omyłkę, jeżeli przyjmie, że kolor nieba w tym ostentacyjnym frędzlu został użyty w takim celu i z takim przeznaczeniem, aby obudzić skojarzenie pamięciowe?
      Przypomnienie: Niebo! Przypomnienie: Bóg Tak właśnie utrzymywano starodawne mniemanie, tradycję, z myślą o „wszystkich pokoleniach”, zatem po wsze czasy…” . cdn

    • Dzieckonmp said

      Powierzchownie przeglądnąłem 3000 śmieci i jeden Twój komentarz udało mi się znaleźć to go przywróciłem. Już wam pisałem że od momentu jak Konfederaci wysyłają mi dziennie około 1200 komentarzy śmieci nie jestem w stanie przywracać dobrych komentarzy. Tego szamba od Konfederatów jest tak dużo że aby wyłowić dobre komentarze trzeba by dziennie siedzieć 3 godziny.

  26. Leszek said

    Wysł. przed chwilą cd(2) wpisu znowu „zaginęła”, ale jw. kontynuuję jej cd.:

    W czasach Jezusa wszyscy pobożni i prawowierni Żydzi nosili długie szaty zakończone frędzlami, które były wykonane z białych i niebieskich nici. Za każdym razem przy ubieraniu się przypominały one Żydom o tym, że każdy z nich powinien być człowiekiem Bożym, powołanym do zachowania w swym życiu Prawa Bożego.
    Pobożny Żyd już od rana widząc cicit, kiedy może już w nich rozróżnić kolor biały i niebieski, przypomina sobie wszystkie przykazania Prawa, aby je wypełniać, a zwłaszcza przykazanie Szema Izrael: „Słuchaj Izraelu, Jahwe jest twoim Bogiem, Jahwe jest Jeden. Będziesz miłował swego Boga, Jahwe z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich sił swoich (Pwt 6,4n), pamiętając o tym zostaniesz ustrzeżony od grzechu bałwochwalstwa.
    Mimo że od czasów, w których żył Jezus Chrystus upłynęło wiele wieków, to jednak w narodzie wybranym rozproszonym po całym świecie, nie uległ zapomnieniu ów nakaz Prawa odnoszący się do cicit. Izrael zachował go wiernie aż do naszych czasów, mimo iż praktycznie został ograniczony do szaty modlitewnej używanej przez Żydów w synagodze bądź w domu zwanej „dużym” czy „wielkim” talitem. Talit z przyszytymi frędzlami z wyglądu przypomina szal, okrywający głowę i ramiona osoby, która go zakłada.

    Przewlekane nitki każdym z czterech rogów talitu tworzyły 39 węzełków, co odpowiadało znaczeniowo dokładnie liczbie, którą tworzą litery wyrażenia ADONAJ EHAD czyli PRZEDWIECZNY JEST JEDEN. Oprócz tzw. „dużego” talitu, Żydzi zawsze noszą na sobie, pod ubraniem szatę zwana „małym” talitem, w postaci skromnego czworokątnego płata materiału, z wyciętym w samym środku otworem na przejście przez głowę. Na czterech jego rogach przymocowane są frędzle w taki sam sposób, jak w przypadku „dużego” talitu. Są one tak powiązane, aby powstała liczba 613, tj. 365 zakazów i 248 nakazów.
    Perykopę o frędzlach Żydzi włączali do modlitwy SZEMA, którą to modlitwę recytuję co rano i co wieczór.

    Frędzle były zatem wyrazem wierności Bogu, wiary w Jedynego boga, Który przez Prawo związał lud ze Sobą, a równocześnie przypominały obowiązki wobec Tory. W chrześcijaństwie tym, co wiąże Boga z wiernymi jest sakrament Chrztu świętego.
    Pan Jezus powiedział w Kazaniu na Górze, że nie przyszedł na ziemię, aby znieść Prawo (które dał Przedwieczny Bóg, Jahwe), ale by je wypełnić (Mt 5,17 i 22,34-40), udoskonalić literę Prawa, by tchnąć w nie ducha miłosierdzia i miłości, która jest doskonałym wypełnieniem Prawa (Rz 13,10; 1Kor 13,4-7).
    Ta uosobiona w naszym Panu, Jezusie Chrystusie miłość objawiła się najpełniej w Jego śmierci krzyżowej. On był Jedynym, który wypełnił cale Prawo „Szema”, był najwierniejszym spośród synów Izraela, umiłowawszy Boga z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich sil swoich, będą Mu posłusznym, wypełniając Jego wolę aż do śmierci krzyżowej!
    Właśnie czym dla pobożnego Żyda był widok frędzli w jego szacie, tym dla chrześcijanina jest Krzyż, znak Krzyża, by nieustannie, w dzień i w nocy pamiętać o Bogu, Jego zbawczej Miłości.

  27. Leszek said

    W oczekiwaniu na ukazanie się kolejnych „zaginionych” części wpisów.

    cd(3): Dotknięcie przez Enue frędzli szaty Jezus było wyznaniem wiary w to, że Jezus nie tylko zapowiadanym Mesjaszem, ale nadto Samym Bogiem, Bogiem Jedynym, Jahwe, Panem. Św. Paweł jasno mówi, że „tylko pod wpływem, natchnieniem Ducha Świętego, Bożego Ducha Prawdy można powiedzieć: Jezus jest Bogiem, jest PANEM” (1Kor 12,3b).
    Gest Genue był „Szema” nowego Bożego Izraela – Kościoła. Frędzle były przyszywane u dołu szaty, stanowiąc jakby jej całość, a zarazem dotykały ziemi – przez to jest pokazane zjednoczenie, połączenie Bóstwa, natury Boskiej z naturą ludzką, a to miało miejsce w Panu naszym Jezusie Chrystusie, Bogu-Człowieku.
    Cztery frędzle – to cztery ramiona Krzyża, to cztery św. Ewangelie.

    Enue mówiła sobie w skrytości serca: „Żebym się choć jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa, odzyskam zdrowie”. Rzecz jasna ta jej wewnętrzna modlitwa, była Temu, który zna tajniki serca (Ps 44,22; por. J 2,24n) była znaną i wiadomą.

    Przystępując do Jezusa z wiarą w swoje uzdrowienie nie wątpiła w nie, nie wystawiała Boga w swoim sercu na próbę, słyszała bowiem, że wielu chorych wyznających wiarę w Niego, Pan uzdrowił, więc te okoliczności napełniały ja ufnością.
    Tak mogła wyglądać jej wewnętrzna modlitwa i z taką wewnętrzną postawą dotykała frędzli szaty Jezusa:

    „Wierzę, że prawdą jest to, co mówią o Tobie, że Ty jesteś zapowiadanym Mesjaszem, Zbawicielem, Wcielonym Bogiem, Synem Bożym, synem Niewiasty, Dziewicy Maryi, która ciebie poczęła i urodziła – w tajemnicy i ukryciu przed ludźmi – bez naruszenia swego dziewictwa, a podczas Twego porodu z łona Twej Matki nie było żadnego upływu krwi. Panie, wiesz, że jestem prawie martwa, a Ty dajesz i przywracasz życie, więc jeśli chcesz to oczyść mnie z mojej stałej nieczystości.
    Wierzę, że Ty jesteś Bogiem samym i uzdrawiasz wszystkich, którzy w Ciebie mocno wierzą, ty uzdrawiasz wszelkie zło, Ty wszystko możesz, jeśli chcesz. Jesteś zdrowiem dla chorych ciał i dusz, Ty zbawiasz ucząc czystości. Ty usuwasz wszelką nieczystość, choć Ty Sam jesteś Czystością. Ufam i wiem, że mną nie wzgardzisz, bo ty nie gardzisz Boże, sercem pokornym i skruszonym…’. cdn

  28. Leszek said

    Gdy Enue z wiarą dotknęła się frędzli szaty Jezusa, to On się obrócił ku niej (bo był do niej odwrócony plecami). Jest to bardzo ważny i jakże wymowny szczegół mówiący o „zachowaniu się” Pana Boga. Bóg Nowego Testamentu jest Tym samym Bogiem, który objawiał się w historii Izraela w Starym Testamencie (por. Hbr 13,8; Ps 102,28).
    Wystarczy dobrze poczytać w Piśmie Świętym historię Izraela (która to jest zawsze wzorcem, modelem postępowania Pana Boga, Jego dróg) i zobaczyć w niej, kiedy to i w jakich okolicznościach, Bóg Jahwe odwraca(ł) swoje Oblicze od synów Izraela, a kiedy je zwracał ku nim. Ujmijmy to zatem w następującą syntezę, mającą odniesienie w Piśmie Świętym (podam konkretne fragmenty Pisma, które każdy jeśli chce może sobie przeczytać i wiedzieć o chodzi i dlaczego Pan Jezus obrócił się i ukazał swe oblicze Enue).

    I. Kiedy więc Bóg odwracał swoje (ukazując swoje „plecy”) Oblicze, (za)ukrywał je: Pwt 31,16-18.20 i 32,15-22. Jahwe nieustannie wzywał do nawrócenie Izraela poprzez proroków, a także poprzez różnego rodzaju klęski żywiołowe (np. Am 4,6-11), a gdy to nie odnosiło żadnego skutku, wtedy odwracał (zakrywał) swoje oblicze, dokonując sadu nad narodem wybranym. Przez odwracanie się od Boga napominany Izrael jak piorunochron ściągał na siebie pioruny gniewu Bożego, tj. liczne nieszczęścia narodowe (zob. 2 Krl 17,6-23 i Za 7,8-14): Jr 11,6-11 i 18,17 i 32,28-33 i 33,5b). Po kataklizmie dziejowym (swego rodzaju Apokalipsa Izraela), jakim było zniszczenie, spalenie Jerozolimy i świątyni oraz niewola babilońska, Izraelici ze skruchą przyznali, że: Iz 64,4b.6.8a; Ez 39,23-24. Te zakrycie Oblicza Bożego trwało jakiś czas: Iz 54,8a.c .

    II. Kiedy Bóg odwraca się ukazując swoje oblicze: Tb 13,6; Ml 3,7b; Za 1,3; Ez 39,25-27.29; Jr 33, 7n; por. Pwt 30,2-5a i Ps 85,2-4.
    W kontekście tego, co było powyżej napisane nt. biblijnego wymowy zakrywania bądź ukazania Oblicza Bożego (mającego też miejsce w wieczności!), zapewne bardziej zrozumiałym staną się błagania psalmistów:
    Ps 6,5n i 13,2 i 27,7.9 i 30,8b-10 i 31,23 i 51,11.13a i 102,2n i 143,7b.8-10a.11a. cdn

    • Leszek said

      Św. Piotr pisał, że „Krew Jego zostaliście/zostaliśmy uzdrowieni” (1P 2,24).

      Gdy Enue dotknęła się frędzli płaszcza Jezusa, natychmiast ustał jej krwotok (Łk 8,44).

      Św. Ambroży tak o tym pisał:
      …Ustał krwotok, upływ krwi z łona niewiasty… Krew przestała płynąć, wylewać się. Kiedy? Po skończonej, ale o nieskończonej wartości zadość czyniącej Bogu Ojcu Męce Pana Jezusa. Po niej nastąpiło Jego Zmartwychwstanie…

      Tak, Pan Jezus Zmartwychwstał, powrócił do życia, ale już nie w poniżonym, lecz cudownie jaśniejącym, chwalebnym ciele. Pan Jezus rzekł: «Ktoś się Mnie dotknął, bo poznałem, że moc wyszła ode Mnie»” (Łk 8,46).

      Na Krzyżu umarł Ten, Który był Życiem, przez nasze grzechy. Taka wydaje się mocy, siły, która opuściła Pana Jezusa, bowiem na Krzyżu stał się słabym wobec atakującego i pozornie zwyciężającego Go zła, jak o tym pisał św. Paweł Apostoł: „Chrystus został ukrzyżowany wskutek swej słabości…”(2Kor 13,4a).
      Tą słabością była odwieczna do nas ludzi Miłość Syna Bożego, biorąca na siebie wszystkie grzechy, choroby, winy i nieprawości, by je w Krzyżu unicestwić. Krzyż jest mocą uzdrawiającą nas z wszelkiego zła, miejscem sądu Boga nad naszymi grzechami, jest trybunałem Bożej Sprawiedliwości i Miłosierdzia.

      O zbawczej mocy Krzyża i przelanej za nas Swojej Krwi, tak mówi Pan Jezus w rozmowie z Anną, w cz.2 „Świadków Bożego Miłosierdzia”, w rozdz. VII ‘Pan mówi o swoich dzieciach – ludziach’ (http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-7.html):

      KREW CHRYSTUSA , 23 II 1983 r.
      …- Ciałem Moim karmię wasze dusze, a Krwią obmywam was z win. Na krzyżu pojednałem was z Ojcem i Krzyż aż do skończenia świata jest miejscem przebaczenia i powrotu do Ojca Niebieskiego. Przez krzyż przeprowadziłem was Ja sam. Podźwignąłem go i zawisłem na nim, aby Moja miłość do was widoczna się stała dla wszystkich pokoleń ludów ziemi.
      Krew Moja oczyszcza was w oczach Ojca. Dlaczego tak mało z niej korzystacie…?
      Zanurzcie w niej wszystkie zbrodnie ziemi, a Ja wam przebaczę. Krew Moja – Miłość Moja – pragnie odpuszczać wam winy, oczyszczać was (św. Jan Apostoł pisał: „krew Jezusa, Syna Ojca, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu”:1J 1,7c – dop. mój) i przebaczać wam. Przychodźcie pod Mój Krzyż. Widoczny jest wszystkim, bo zawiesiłem go nad światem. Przyjdźcie do mnie wszyscy, bo wszyscy potrzebujecie Mnie, aby ocaleć… Przyjdź, córko, po miłość Moją. Bez ustanku wylewa się z Mojego Serca rzeka Krwi dla waszego zbawienia. Czerp z niej dla każdego, kto potrzebuje. …

      Jeśli odnajduję w was najsłabszy cień miłości, a więc choćby ślad podobieństwa do Mnie, nie wydam takiego dziecka na zatratę, gdyż po to właśnie sam na śmierć krzyżową poszedłem, abyście wy mogli być ocaleni. Maryja, Matka Moja i wasza, oręduje wciąż, a Krew Moja przez Nią oddawana Ojcu za wasze winy i zbrodnie wciąż was ratuje, pomimo iż coraz dalej odchodzicie ode Mnie. … (książka: str. 259/260)

      16.03.1989r.
      … Krew Jezusa Chrystusa przelana na krzyżu i wciąż płynąca jest ogniem trawiącym wszelaki brud duchowy i może w jednej sekundzie otworzyć człowiekowi Niebo, jeśli jest w nim już tęsknota i pragnienie miłości i jeśli prosicie o to wy słabi, cierpiący, idący wraz ze Mną drogą krzyżową ziemi.
      Dla waszej słabości i waszych wysiłków pomimo tej słabości i braków przychylam się natychmiast do waszych próśb o ratunek dla bardziej od was cierpiących braci waszych, tak jak ojciec gotów jest natychmiast spełnić prośbę swego małego chorego dziecka.
      Proszę was, korzystajcie częściej dla dobra konających i zmarłych ze zbawczej mocy Krwi Mojej, gdyż daję ją wam jako miłość Moją, okup Mój dla zbawienia świata. Zwłaszcza teraz jest wam niezbędna Krew Moja, osłaniająca was przed zagładą wieczną. Tak bardzo nie przygotowani jesteście na tragedię, którą ściągnęliście na siebie.
      Przynajmniej ty, Kościele Mój, szafuj Krwią Chrystusową szeroko i hojnie, gdyż jest to dar Nieskończony. Jedna kropla Krwi Mojej może zbawić całą ludzkość, gdy ona tego zapragnie. Chociaż wy pamiętajcie o tym, przyjaciele Moi” (tamże, str.261 i 263/264).

      O tej jednej kropli Krwi Chrystusowej tak mówi demon Belzebub (w imieniu wszystkich upadłych aniołów) w czasie egzorcyzmów (30.03.1976r.), opisanych w książce o. Bonawentury Meyera „Ostrzeżenie z Zaświatów”:

      …gdybyśmy się napili Jego rozlanej Krwi, gdybyśmy mogli wypić tylko tysiączną część (płacze) wtedy także i my wielbilibyśmy Go przez całą wieczność. On jednak nie pozwolił nam na to. Dla nas było już za późno (jęczy).
      – Na krzyżu później, kiedy już wisiał na krzyżu, uczynił to dla was… (str. 114)

      • Leszek said

        Powiedziane już było, że co roku, w m-cu lipcu odmawiana jest Litania do Najdroższej krwi Pana Jezusa, ale też powinna przywodzić na pamięć wylana dla naszego zbawienia KREW Pana Jezusa.
        Tak o niej mówi Pan Jezus w „Końcu Czasów” M. Valtorty (http://www.mocmodlitwy.info.pl/files/Maria_Valtorta-KONIEC_CZASOW.pdf) w dyktandzie zatyt. «Bóg na wieki ogarnie Swoją światłością zbawionych»:

        … Dziś jest wielkie święto w Niebiosach, gdyż całe Niebo śpiewa dziś Sanctus Barankowi, którego Krew została wylana dla Odkupienia ludzi. Ty należysz do nielicznych, do zbyt nielicznych stworzeń, które czczą Moją Krew tak, jak powinna
        być czczona. Do tych, którzy Ją czczą, odkąd została wylana, ta Krew przemawia słowami życia wiecznego i ponadzmysłowej wiedzy. Gdyby Moja Krew była bardziej kochana, czczona, wzywana i gdyby bardziej w nią wierzono, znikłoby wiele form tego zła, które unosi was do bram przepaści.
        Gdy jeszcze nie była przedstawiana pod postacią mojżeszowego baranka, ta Krew przemawiała pod osłoną proroczych słów w chroniącym znaku Tau (por. Ez 9,1n). Mówiła, odkąd była rozlewana, przez usta apostołów; wołała z mocą w Apokalipsie; zapraszała swym wołaniem ustami mistyków. Ale nie jest kochana. Nie wspomina się jej. Nie jest wzywana. Nie oddaje się jej czci. Tyle świąt ma Mój Kościół. Ale brakuje bardziej uroczystego święta Mojej Krwi. A w Mojej Krwi jest ratunek!
        Dziś, w święto Mojej Krwi, naświetlam ci tajemnicę. … (napis. 1.07.1943;pdf: pkt 10, str. 18/19; w książce: s. 27/28))

        O znaku Tau (Ez 9,4):
        „Znak „Tau”: to krzyż bez górnej części. Tak ma być, gdyż poddani nie mogą posiadać baldachimu nad swoim tronem (por. Jr 43,10), przyjmując imię króla. Są synami Bożymi, nie są jednak „pierworodnymi Ojca”.
        Tylko Pierworodny zasiada na swym królewskim tronie (Hbr 1,6). Tylko Chrystus, którego ziemskim tronem był Krzyż, nosi
        wysoko -na desce wznoszącej się ponad głową – swój chwalebny napis: „Jezus Chrystus, Król Żydów” (por. Mt 27,37; Mk 15,26; Łk 23,38). Chrześcijanie noszą znak Chrystusa, ale jakby pozbawiony tej swojej szczytowej części, jak to należne jest synom z królewskiego rodu, z których jednak żaden nie jest pierworodnym Ojca.

        Czym jest znak Tau? Gdzie się go przykłada?
        O, zostawcie rozważania nad materialnymi kształtami, kiedy się zanurzacie w poznanie Mojego królestwa, które jest całkowicie duchowe! To nie znak materialny uwolni was od wyroku wydanego przez aniołów.
        On będzie zapisany czcionkami niedostrzegalnymi dla oka, ale dobrze widzianymi przez Moje anielskie sługi na waszych duszach: będą nim wasze dzieła.
        A zatem to wy sami, za życia, wyżłobicie ten znak, który was uczyni godnymi ocalenia do Życia. Wiek, pozycja społeczna, wszystko to będzie niczym w oczach Moich aniołów. Jedyną wartość będzie miał ten znak. On zrówna królów z żebrakami, kobiety z mężczyznami, duchownych z żołnierzami. Wszyscy będą go nosić tak samo, jeśli w życiu jednakowo służyli Bogu i byli posłuszni Prawu. Dla wszystkich, którzy przedstawią Mi się z tym jaśniejącym znakiem na swoim duchu, równa będzie nagroda: oglądanie i radowanie się Bogiem na wieki [z „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Ksiegi Boskiej Nauki”. św. Katarzyny ze Sieny, z rozdz. «Nauka o Moście»:

        … szczęśliwość sług Moich polega przede wszystkim na widzeniu i poznaniu Mnie; to poznanie i widzenie napełnia ich wolę. Dusza widzi to, czego pragnie, i tak jest nasycona. Jak ci rzekłem, radować się życiem wiecznym, to posiadać to, czego wola pragnie. Teraz wiedz, że życie wieczne, to widzenie Mnie, poznanie Mnie (por. Ps 17,15). Ludzie w tym życiu mają przedsmak życia wiecznego, jeśli w tym kosztują tego samego dobra, jakim będą kiedyś nasyceni.
        Na czym polega ten przedsmak w tym życiu? Odpowiem ci.
        Na widzeniu dobroci Mej w nich samych i na poznaniu Mej prawdy, poznaniu, które tkwi w intelekcie, tym oku duszy oświeconej przeze Mnie (por, Mt 6,22-23). Źrenicą tego oka jest najświętsza wiara, której światło pozwala rozróżnić, poznać i obrać drogę i naukę Mej Prawdy, Słowa wcielonego. Bez tej źrenicy wiary, dusza nie widziałaby. Byłaby podobna do człowieka, mającego wprawdzie oczy, ale bielmem pokrytą źrenicę, przez którą oko widzi. Tak więc źrenicą oka jest wiara. Jeśli miłość własna zasłoni ją bielmem niewiary, nie widzi; ma kształt oka, lecz nie ma światła, którego się pozbawiła. …].

        Już samo przekonanie o konieczności i o obowiązku oddawania Bogu należnej chwały i okazywania we wszystkim posłuszeństwa nacina na duszy ten święty z n a k, dzięki któremu należycie do Mnie i otrzymujecie łagodne podobieństwo do Mnie, Zbawiciela. Dlatego też, podobnie jak Ja, martwicie się z powodu grzechów ludzi i z powodu obrażania przez nich Pana oraz z powodu śmierci duchowej, jaką zadają braciom. Miłosierdzie rozpala się, a gdzie jest
        miłosierdzie, tam jest ratunek. … (napis. 31.01.1944)

  29. Tadeusz Kaktus said

    Wierność Prawu Apostołów fundamentem katolickiego kapłaństwa.

    „Jak już powiedziałem innym razem, nikt nie może służyć ołtarzowi będąc nieczystym i umrzeć godną śmiercią. Wręcz przeciwnie, wszyscy, którzy mają ołtarz w pogardzie, zginą śmiercią okropną, oni i inni z ich powodu. Ołtarz jest miejscem, na którym składa się ofiary i miejscem radości dla tego, który się go chwyci z poszanowaniem prawa i w bojaźni Bożej. Ale jest miejscem zguby dla leniwego. Jeśli nie macie siły, aby być prawymi, oddalcie się, abyście nie byli strawieni przez ogień. Albowiem Ten, Który jest na ołtarzu jest ogniem, który nie gaśnie. Powiedział Bóg, że ogień ołtarza nie zgaśnie. Posiadasz moc aby kroczyć drogą Kanonów Apostołów i osiągnąć z nimi wieniec chwały? Jeśli nie czujesz się na siłach, uciekaj daleko!”
    https://swietatradycja.wordpress.com/2019/07/08/wiernosc-prawu-apostolow-fundamentem-katolickiego-kaplanstwa/

  30. Ciocia said

    Zmarł mój sąsiad z powodu powikłań przeziębienia , miał 36 lat .Proszę o modlitwę za niego .

  31. Wiesia said


    Posłuchajcie!!
    (mam nadzieję,że pan Bronek nie będzie na mnie zły jak to wkleję, przetłumaczone translatorem.Uważam jednak,że powinnam to zrobić,chociażby dlatego,że sama widzę sporą grupę żartownisi,którzy sobie bagatelizuą te znaki i ostrzeżenia dla nas i zmiany jakie następują.Ślepcy i ludzie głupi ludzie je lekceważą i lekceważyć będą je do końca,bo maja błony na oczach.Zobaczymy,co za moment powiedzą,kiedy nasilą się kataklizmy.Staram się ostrzegać na tyle na ile mogę,i tylko dlatego to robię.
    Otwórzcie oczy i nawracajcie się,bo żarty się skończyły!

    Paryż zostanie spalony, a Marsylia zostanie pochłonięta”.
    Proroctwo o losach dwóch największych miast we Francji – Najświętszej Maryi Panny w La Salette, 1846

    Ostatnio były dwa trzęsienia w Kalifornii, jedno z 6.4 i jeden dzień później z 7.1. Obrażenia były ograniczone, ale sporo osób się trochę przestraszyło. Jednak te wstrząsy są bułką z masłem w porównaniu z tym, co ma dopiero nadejść. Wiele proroctw katolickich i biblijnych mówi o poważnych klęskach, które dotkną świat w ostatnich dniach. Powyższe proroctwo Najświętszej Maryi Panny w La Salette mówi samo za siebie: jeśli wielkie nawrócenie się nie powiedzie, dwa największe miasta we Francji są skazane na ruiny. Paryż, jak czytamy w innych proroctwach wyjaśniających, zostanie spalony przez niebiański ogień, a metropolia Marsylii, która leży na wybrzeżu, może zostać uderzona przez tsunami lub zatopić się w morzu w wyniku poważnego trzęsienia ziemi.

    Ale proroctwo to nie dotyczyło tylko tych dwóch francuskich miast. W USA jest wielu ludzi, którzy doświadczyli poważnej katastrofy we śnie lub wizji, która odbędzie się na zachodnim wybrzeżu USA, a dokładniej w Kalifornii. Wielu widziało, że w pewnym momencie linia uskoku San Andreas trzęsie się w taki sposób, że część na zachód od tej linii uskoku (z miastami takimi jak Los Angeles (z Hollywood) i San Francisco) dosłownie zanurzy się w oceanie.

    Każdy, kto jest trochę poinformowany, wie, że Kalifornia jest światową stolicą porno, z największą liczbą studiów filmowych porno (głównie w Los Angeles i SF). Nic dziwnego, że te miasta, które mogą przekraczać starożytne miasta Sodomy i Gomory w stopniu grzechu, nie powinny być zaskoczone.

    Również w Księdze Prawdy jest proroctwo, które mówi, że Drugie Przyjście Pana zostanie wprowadzone, świat zmieni się nie do poznania i że 1/3 ziemi na świecie zatoną w morzu:

    Moja szczerze umiłowana córko, kiedy przyjdzie czas, abym uczynił Mnie znanym podczas Mojego Drugiego Przyjścia, nie będziesz już rozpoznawać świata, ponieważ tak bardzo się zmienił.Szybkość, z jaką ludzkość spadnie do najgłębszych grzechów, cię zszokuje. Każdy godny karygodny grzech ciała stanie się widoczny i wielu będzie musiało uznać te grzechy popełnione w miejscach publicznych. Sprawcy, którzy jak lwy na szalonym polowaniu, zatopią się w najgłębszych głębinach korupcji, nie widziani od czasów Sodomy i Gomory, okażą się bardzo mało wstydliwi. Zarażenie ludzkości spowodowane przez Złego będzie miało taką naturę, że wszędzie będą popełniane morderstwa, a samobójstwo wzrośnie ręka w rękę. Podczas gdy szatan pożera dusze, zapewni, że każde prawo ustanowione przez Mojego Ojca zostanie złamane. Zimne serca, suche dusze i obsesja na punkcie fałszywych bogów i złych duchów zastąpią miłość, która wciąż istnieje w dzisiejszym świecie. Moje imię będzie używane do chwalenia się pęknięciami i będą się przeklinać w swoich sercach. Moja córkaprawda może czasami być nie do zniesienia, ale Mój Ojciec wniesie sprawiedliwość do tych krajów, które profanują Jego Słowo. Wszystkie te kary wysłane przez Mojego Ojca będą miały miejsce przed Moim Powtórnym Przyjściem. Miasta znikną, kraje zostaną zalane strumieniami gniewu Mojego Ojca, a trzęsienia ziemi będą na tyle duże, że będą odczuwalne w kilku krajach jednocześnie.Moja córko, informacje o tych miastach, które ogromnie ucierpią, zostały już ci dane. Musisz ofiarować Mi swoje łzy jako ofiarę za grzechy tych, których przeznaczenie leży w ciemności. Bez twojego cierpienia nie mogę zrobić tego, co jest konieczne, aby ocalić te dusze. Tak więc, bądźcie szczodrzy ze swego bólu, a ja okażę miłosierdzie tym, którzy stawiają was przede Mną. Góry opadną, jeziora wtopią się w morza, a ziemia zmniejszy się o jedną trzecią. Deszcz odpowiadający Moim łzom smutku z powodu nienawiści w sercach ludu będzie trwał, dopóki Moje łzy nie zostaną zmiecione przez zadośćuczynienie grzeszników, którzy pokutują. (Pan 20 lutego 2014 r.).

    Czytelnicy mogą znowu się śmiać lub odrzucić to proroctwo jako fałszywe, ponieważ to od tego fałszywego wizjonera, który wyssał tę słynną Księgę Prawdy z jej kciuka? Czy nie powinniśmy lepiej odpokutować, otworzyć nasze serca na posłańców Bożych i błagać Boga o miłosierdzie w tych niegodziwych czasach? Bo ktokolwiek myśli, że Bóg jest rodzajem „dobrego Świętego Mikołaja”, zawsze zmiata gąbkę nad wszystkimi okropnymi grzechami ludu i będzie nadal dawał prezenty zarówno dobremu, jak i złemu, bez wyrzutów sumienia. grzechy są złe, złe. Miłosierdzie Boże należy przyjąć z zadowoleniem, ale jeśli tak się nie stanie, należy się obawiać jego sprawiedliwości. Już do św. Siostry Faustyny ​​Pan powiedział: „Kto nie idzie przez moje drzwi miłosierdzia, będzie musiał przejść przez drzwi sprawiedliwości ”. Świat zostanie ukarany. Oto, co Matka Boża powtarza w swoich pozorach: „pokuta i pokuta!”

    W Księdze Objawienia czytamy, że kiedy siódmy anioł wyleje swoją misę, nastąpi trzęsienie ziemi, które będzie tak gwałtowne, że nikt w historii nigdy nie zobaczy tak potężnego trzęsienia ziemi i że wszystkie wyspy zatopią się w oceanach , że wielkie miasta upadną (drapacze chmur metropolii) i że nie będzie już żadnych gór (które mogą „zapaść się” z powodu osuwisk itp.). Możemy wtedy mówić o trzęsieniu (lub jednoczesnych trzęsieniach) o wielkości 10 lub większej. Najcięższe zarejestrowane do tej pory i związane z tsunami głównymi (Indonezja w 2004 r. I Japonia w 2011 r.) Należą do kategorii 9.

    I siódmy anioł pokazał swoją miskę z nieba. Wtedy potężny głos zawołał ze świątyni, z tronu: „Stało się”. Pojawiło się gwałtowne trzęsienie ziemi, jak nigdy dotąd, ponieważ ludzie byli na ziemi; trzęsienie ziemi było tak straszne. a miasto wielkie upadło na trzy części, a miasta narodów upadły. I wspomniał Bóg na Babilon, wielkie miasto, i dał jej kielich, aby pić wino z jego ponurego gniewu. A wszystkie wyspy zniknęły i nie pozostały góry. ” Apoc. 16,17-20

    Ale te katastrofy są tylko na sam koniec, kiedy Bóg już dał niezliczone ostrzeżenia światu za pomocą głównych znaków, w tym Wielkiego Sumienia Światła lub Wielkiego Ostrzeżenia. Wiele można uniknąć, jeśli nastąpi poważna konwersja. Pomyśl tylko o proroctwie, które Bóg przekazał Jonaszowi. Ninevé byłby wywrócony do góry nogami (prawdopodobnie uderzony przez bardzo silne trzęsienie ziemi), ale ludzie pokutowali – od króla do biednego żebraka – i wzywali grzywny, usiedli w kieszeniach i popiele, i żałowali swoich złych czynów . A Bóg powrócił do swojej decyzji i nie zniszczył miasta …
    za :
    https://restkerk.net/2019/07/08/het-land-zal-met-een-derde-verminderd-worden/

    Mam mało czasu,poświęcam się teraz nie tylko rodzinie i modlitwie,ale próbuję ratować tych,którzy pojawiają się na mojej drodze i na inne sprawy niecierpiące zwłoki.
    Blog bardzo się zmienił,ludzie czczą swoje kaprysy,a czasu mają niewiele na nawrócenie.Ależ będą płakać,kiedy zobaczą,że przez swoje głupoty odlecieli……Całkiem możliwe,że to sataniści atakują.

  32. Asparagus said

    Bardzo dobra decyzja. Takie posunięcie nie pozwoli aby finanse państwa przez niepowodzenie w wyborach gdzieś wyparowały. Wirtualne pieniądze to tylko wirtualne a złoto jest faktyczne i na miejscu.

  33. Tadeusz Kaktus said

    LITANIÆ PRETIOSISSIMI SANGUINIS DOMINI NOSTRI IESU CHRISTI

    Kyrie, eléison. Christe, eléison. Kyrie, eléison.

    Christe, audi nos.
    Christe, exáudi nos.

    LITANIA DO NAJDROŻSZEJ KRWI PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA

    Kyrie, eleison, Chryste, eleison, Kyrie, eleison.

    Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

    https://swietatradycja.wordpress.com/2019/07/11/litaniae-pretiosissimi-sanguinis-domini-nostri-jesu-christi-litania-do-najdrozszej-krwi-pana-naszego-jezusa-chrystusa/

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: