Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Z głodu jedli mięso ze świeżych zwłok. Wstrząsające świadectwo człowieka,który przeżył Katyń!

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 września 2019


23 marca 1992 r. w lubelskiej prokuraturze przeprowadziłem jedno z najważniejszych przesłuchań w moim życiu – Stefana B., polskiego żołnierza, który uciekł sowieckim siepaczom z Katynia. Czując zbliżającą się śmierć, chciał on zostawić po sobie relację dotyczącą tej zbrodni. Udało mu się niemal w ostatnim momencie. Pozostałe cztery przesłuchania (ostatnie miało miejsce 13 kwietnia 1992 r.) odbyły się w mieszkaniu Stefana B. w Kraśniku. Był wówczas bardzo ciężko chory i nie mógł już nawet chodzić o własnych siłach.

Sprawą zajmowałem się jako prokurator w Ministerstwie Sprawiedliwości delegowany do Prokuratury Wojewódzkiej w Lublinie. Przed rozpoczęciem czynności Stefan B. ze smutkiem poinformował mnie, że jestem pierwszą osobą, która zechciała go wysłuchać. Wcześniejsze pisma do prezydenta Lecha Wałęsy, premiera Tadeusza Mazowieckiego i do Prokuratora Generalnego pozostały bez odpowiedzi.

To nie będzie miła opowieść, ale posłuchajcie tej historii.

Zamęczeni w drodze

Stefan B. do wojska poszedł w 1938 r. Służył w VII Pułku Piechoty w Chełmie, którego dowódcą był płk Władysław Muzyka. W czerwcu 1939 r. po ukończeniu szkoły podoficerskiej dostał awans na stopień kaprala. 18 sierpnia 1939 r. pułk otrzymał rozkaz wyjazdu do miejscowości Sarny, na granicy wschodniej. Stefan B. dostał przydział do miejscowości Małyńsk na samej granicy. W dniu agresji sowieckiej, 17 września 1939 r., przyszedł rozkaz wycofania się na zachód do Antoniówki, skąd pułk wymaszerował w kierunku miejscowości Szack. Sowieci postawili ultimatum, że żołnierze polscy mają poddać się do wyznaczonego przez nich terminu, a jeżeli nie złożą broni, to oni rozpoczynają z nimi wojnę. Polscy dowódcy zdecydowali, że wojsko polskie poddawać się nie będzie. W ślad za tym w pierwszym rzucie poszło natarcie sowieckich czołgów, które zostało odparte, podobnie jak późniejszy atak bolszewickiej kawalerii. Kontrofensywa Polaków zakończyła się sukcesem. Szack został zdobyty. Uzupełniono zaopatrzenie w żywność, broń i konie pozostawione przez uciekających w popłochu Sowietów. Wojska polskie wyszły z Szacka, kierując się do rzeki Bug. Stefan B. z kilkunastoma innymi żołnierzami otrzymał rozkaz ubezpieczania odwrotu sił polskich od wschodu. Kiedy byli w wąwozie, zostali zaskoczeni przez liczny oddział Sowietów. Ci najpierw zastrzelili polskiego dowódcę, a potem wzięli do niewoli jego żołnierzy, w tym Stefana B. Polaków przetransportowano do Antonówki, gdzie zostali połączeni z inną grupą polskich jeńców i załadowani do wagonów towarowych.

Po pięciodniowej podróży pociąg zatrzymał się w jakiejś miejscowości w Rosji. Ludzi przeładowano z wagonów do dużych pomieszczeń magazynowych, które i tak nie mogły wszystkich pomieścić. Upychano ich więc na siłę kolbami karabinów. Był taki tłok, że jeden chodził po drugim. Nie dawano im jeść ani pić, przetrzymując w tych warunkach przez tydzień. Słabsi zaczęli umierać. Ludzie zaczęli puchnąć. Trupów w ogóle nie wynoszono. Żywi byli skazani na przebywanie z trupami. W portkach miało się wszystko, nie było gdzie oddawać kału ani moczu. Ósmego dnia Sowieci otworzyli barak i nakarmili ich kartoflami, nawet obranymi. Ludzie po ich zjedzeniu dostawali skrętu kiszek na skutek przegłodzenia. Umarła na skutek tego około jedna trzecia obecnych w baraku. Umierający strasznie wrzeszczeli z bólu. Sowieci zrobili zbiórkę osób, które pozostały przy życiu po zjedzeniu kartofli. Kto był żywy, lecz nie miał siły podnieść się, był zabijany.

Z tych, którzy przeżyli i byli w stanie ustać na nogach, utworzono kolumny i pognano w kierunku jakiegoś dworca kolejowego. Zajęło to około doby. Marsz był bez przerwy. Kto nie wytrzymywał, był zabijany strzałem z pistoletu w tył głowy. Stefan B. widział, jak zastrzelono wówczas kilkunastu polskich jeńców. W czasie marszu ludzie sami też umierali z wyczerpania i głodu. Kiedy dotarli do dworca, ogłoszono postój, który trwał więcej jak dobę. Rozdawano suchary, czarną kawę i herbatę z pokrzyw. Jeńcy spali, kładąc się na ziemi, gdzie kto mógł. Postój trwał dłużej niż dobę, potem znów zaczęli ich gnać. Cały czas ludzie umierali lub byli zabijani, słabnących bito. Marsz ten trwał ponad dwa tygodnie. Bywało, że ludność miejscowości, które mijali, dawała im placki, gotowaną wodę. Strażnicy rosyjscy przymykali na to oczy. W trakcie marszu do ich kolumny dołączały inne grupy jeńców. Cała kolumna marszowa po uformowaniu liczyła kilka tysięcy osób, ani w jedną, ani w drugą stronę nie było widać jej końca. Pomimo że wśród maszerujących byli lekarze, nie pozwolono im udzielać pomocy potrzebującym. Strategia Sowietów była obliczona na wykończenie Polaków.

Przesłuchania i selekcja

W ten sposób i w tych warunkach zostali dognani do Kozielska. Tu rozlokowano ich w wojskowych koszarach i w pomieszczeniach pobliskiego kołchozu. Dostali do zjedzenia obrane kartofle, jakiś sos, czarny chleb i kawę zbożową. Nie mieli łóżek, spali gdzie kto mógł. Na ziemi i słomie. Jeszcze w czasie marszu Stefan B. nawiązał bliższą znajomość z porucznikami B. i O. oraz z kapralem D. Ich imion świadek nie zapamiętał. I tu, w Kozielsku, trzymali się razem. Ulokowali się w koszarach w jakimś korytarzu, długim i szerokim. Spali głowa przy głowie.

Po kilkunastu godzinach odpoczynku Sowieci zaczęli ciągać jeńców polskich na przesłuchania, każdy musiał przez nie przejść. Prowadzono je jednocześnie w dużej sali, nie było wydzielonych na ten cel odrębnych pomieszczeń. Pierwsze przesłuchanie trwało do godziny i miało charakter wstępny; wypytywano o wszelkie dane osobowe, dotyczące również całej rodziny, w tym zawód, wykonywane zajęcie, miejsce pracy, majątek. W trakcie drugiego przesłuchania, które trwało również do godziny, prowadzonego przez innego oficera, pytano o to samo i konfrontowano składane zeznania z tymi złożonymi za pierwszym razem, czy się zgadzają. Trzecie przesłuchanie i trzeci z kolei oficer. Wypytywał tym razem bardzo szczegółowo o wszystko, począwszy od kołyski. Trwało to przez kilka ładnych godzin. I tu Stefan B. podpadł. Powiedział, że jego ojciec służył w armii carskiej, a potem na wezwanie Józefa Piłsudskiego zaciągnął się do polskiej armii. To się wyraźnie nie spodobało przesłuchującemu. Stefan B. widział, jak oficer przemieścił jego papiery do dokumentacji jeńców najgorszej kategorii. Tak samo zakwalifikowani zostali porucznicy O. i B. oraz kapral D.

W Kozielsku jeńcom podawano posiłki nieregularnie, jak dostali jeść raz dziennie, to było dobrze. Wciąż to samo: kartofle, czarny chleb, kawa zbożowa. Nie trzymano ich bezpośrednio pod strażą, mogli poruszać się po terenie koszar otoczonym przez sowieckie wojsko. Okoliczna ludność rosyjska przynosiła im za przyzwoleniem strażników produkty żywnościowe, w tym owoce i placki „prażniki”.

Pobyt w koszarach w Kozielsku trwał około dwóch tygodni. Zakończył się w listopadzie 1939 r., po przesłuchaniach, apelem wszystkich pozostałych przy życiu Polaków z grupy, w której przygnany został Stefan B. Oficer sowiecki wyczytywał na placu nazwiska jeńców, którzy ustawiali się w miejscach przydzielonych dla danej kategorii osób. Część z nich skierowano do obozów w Starobielsku i Ostaszkowie. Utworzono też grupę jeńców wytypowanych do wydania Niemcom.

Przeznaczeni na śmierć

Stefana B. i trzech jego kolegów zakwalifikowano do czwartej, najgorszej kategorii z przeznaczeniem do obozu śmierci. Łącznie, jak podaje świadek, znalazło się w niej około 2 tys. osób. Jeńców tych zagnano na stację kolejową w Kozielsku i w nocy załadowano do wagonów kolejowych, nie informując, do jakiej miejscowości są wywożeni. Wagony były kryte, miały pozalepiane papierami od zewnątrz szpary między deskami. Wypełniono je ludźmi do granic możliwości. Pociąg raz stawał, raz jechał. Jazda trwała do następnego dnia rano. Na stacji docelowej do wagonów podjeżdżały kryte plandeką samochody ciężarowe, stając tak blisko, że bezpośrednio z wagonu jeńcy wchodzili na skrzynię pojazdu. Sowieci zadbali o to, aby jeńcy nie widzieli, co znajduje się na zewnątrz. Do miejsca przeznaczenia wieziono ich powoli około 20 minut.

Po wyładowaniu świadek zobaczył, że znajduje się na terenie płaskim porośniętym lasem, który jest ogrodzony drutami. Stał tam jeden duży barak. Ogrodzenie składało się z trzech rzędów drutu z dwoma bramami. Środkowy rząd na metalowych słupkach znajdował się pod napięciem. Świadek widział na drutach martwe zwierzęta leśne porażone prądem. Na zewnątrz ogrodzenia chodzili sowieccy strażnicy. Na ogromnych drzewach znajdowały się specjalne stanowiska wartownicze wyposażone w broń maszynową. Na terenie tym były wykopane między drzewami długie ciągi dołów głębokich na jakieś 2 m. Doły były przykryte legarami, na których położono gałęzie przysypane ziemią. W części dołów poumieszczani byli polscy jeńcy. Świadka „zakwaterowano” w dole nr 11, skąd – tak jak pozostałym – zabroniono mu wychodzić na zewnątrz. Nie dano im nawet słomy, spali na gołej ziemi. Posiłek w postaci paru kartofli z przemarzniętą kapustą wymieszanych w ciepłej wodzie dostali dopiero drugiego dnia po umieszczeniu w obozie śmierci. Wszyscy byli tak głodni, że w zapamiętaniu jeden drugiego gryzł. Człowiek człowieka chciał zjadać. Ludzie obgryzali korę z brzeziny i to tak wysoko, dokąd można było sięgnąć zębami. Potrzeby fizjologiczne załatwiali gdzie się dało. Ci, którzy nie mieli siły wywlec się z dołu, robili w spodnie lub obok siebie. Chodzili pobrudzeni kałem, wciąż cierpiąc na rozwolnienie na skutek głodu i tego, co byli zmuszeni jeść.

W obozie śmierci jeńcy byli zatrudniani przy różnych robotach. Jedno sprzątali teren z ludzkich odchodów i innych zanieczyszczeń, inni przygotowywali posiłki z przemarzniętych kartofli i kapusty. Świadka zatrudniono przy łamaniu gałęzi na posłania dla ludzi w dołach. Ci, którzy w związku z pracami wychodzili poza teren obozu, mówili, że dalej za drutami też stoją baraki.

Po tygodniu od umieszczenia w obozie jeńców wywoływano na tzw. badania w grupkach po czterech. Stefana B. i trzech jego towarzyszy umieszczono każdego w osobnym pomieszczeniu. Dwóch Sowietów spisywało w sposób dogłębny wszelkie dane osobowe dotyczące Stefana B. Trzeci oficer kazał mu rozbierać się do naga i o nic nie pytając, zaprowadził do czwartego pomieszczenia. Oficer w tym pomieszczeniu od razu zaczął krzyczeć na Stefana B., że on kłamie. Został zakuty w kajdanki i zaprowadzony do kolejnego pomieszczenia, do którego była doprowadzona woda ze strumienia, wypełniająca znajdujący się tam głęboki dół. Krzyczano na niego: „Ty burżuju, kłamiesz!”, po czym zawieszono go na rękach za nałożone na nie kajdanki, na haku wbitym w ścianę baraku, w taki sposób, że nie dostawał stopami do podłoża. Zaczęto krzyczeć na niego, żeby się przyznał, lecz on nie wiedział, do czego, o czym im mówił. Wtedy dwóch strażników zaczęło go bić na przemian jak cepami grubymi, długimi pałami obleczonymi w gumę po plecach, pośladkach i nogach. Z bólu siusiał i oddawał kał. Bito go do utraty przytomności, po czym zanurzono w dole z wodą. Po oprzytomnieniu wyrzucili go nago za drzwi, a za nim ubranie, które wcześniej dokładnie przejrzeli, zabierając wszystko, co miało jakąś wartość. Ludzie mieli w ubraniach wszytą biżuterię, pieniądze, odznaki, jakieś pamiątki.

Świadka brano dwa razy na takie „badania”, niektórych i po trzy razy. Bili ludzi na terenie obozu pięściami, kolbami karabinów, kopali. Do świąt Bożego Narodzenia 1939 r. jeszcze nie strzelali, prowadząc tylko te „badania” i grabież. W ich trakcie były częste przypadki zgonów. Trupy wyrzucano za drzwi baraku, skąd były wynoszone przez jeńców do dołów. Zdaniem świadka straciło w ten sposób życie ok. 5 proc. (co 20. osoba) stanu osobowego obozu. Poza tym ludzie umierali z wycieńczenia, z powodu różnych chorób.

Świąteczna masakra

W wigilię Bożego Narodzenia 1939 r. polscy oficerowie na polecenie Sowietów zrobili ogólną zbiórkę całego obozu. Wszyscy wyleźli z dołów, kto mógł i kto nie mógł. Sowieci wydali Polakom rozkaz kopania dołów. Wysoki rangą polski oficer w imieniu pozostałych odmówił jego wykonania. Powiedział, że są wielkie święta i w tych dniach on ani jego ludzie kopać dołów nie będą. Zaznaczył, że mogą do tych robót przystąpić po świętach. Sowieci odpowiedzieli, że jak tak, to oni nas wystrzelają, „nie budiesz kopat, to pomrosz”. Nikt z Polaków ich rozkazu nie wykonał.

Były to jeszcze godziny przedpołudniowe. Sowieci rozkazali zdjąć legary z dołów, z których odsłonięto cztery. Kazali następnie stawać jeńcom na skraju dołów. Oficerowie polscy wydali rozkaz śpiewania nabożnych pieśni. Śpiewano Boże coś Polskę, Serdeczna Matko, hymn Polski. Sowieci najpierw zaczęli zabijać oficerów, strzelając im w tył głowy prawie z przystawienia. Niektórzy z Polaków nie wytrzymywali i rzucali się z gołymi rękami na ruskich albo uciekali na druty ogrodzenia. Byli wtedy wybijani jak kaczki. Zabici wpadali do dołów albo byli doń wpychani. Ze strachu, nerwów, żalu nawet żywi skakali do dołów. Było straszną rzeczą czekać spokojnie, aż się dostanie strzał w tył głowy.

Niedługo pod doły podjechały spychacze, które Sowieci ściągnęli na teren obozu. „Spychy”, a było ich kilka, obsługiwane przez Sowietów, brały wszystko, co napotkały, a więc i trupy, i ziemię. Zasypywały doły nierówno. Spod zepchniętej ziemi dochodziły jęki. Jednemu wystawała spod ziemi głowa, innemu noga, tyłek. Po takim zasypaniu ziemia się ruszała. Ci, co wskoczyli do dołów, byli na żywca zasypywani. Polskich jeńców mordowano w ten sposób do późnej nocy. Przerwy robiono tylko po to, żeby zebrać trupy sprzed ogrodzenia i na czas pracy „spychów”. Stefan B. oczekiwał na śmierć, stojąc nad przydzielonym mu dołem nr 11.

Sowieci przestali zabijać Polaków dopiero nad ranem w Boże Narodzenie, kiedy na dworze zaczynała się robić szarówka. Zapełnili trupami i zasypali trzy pierwsze doły od nr 1 do 3. Czwartego nie zdążyli wypełnić. Z powodu zamętu i bałaganu, który wkradł się w ich szeregi, nie zabrano z placu dużej liczby zwłok polskich żołnierzy. Ekipy morderców, które przybyły z zewnątrz, odjechały z terenu obozu. Sowieci odpuścili. Dali jeńcom spokój na cztery – pięć dni. Mogli sobie gotować kartofle i kapustę. Dostali też „kawę” z pokrzyw i pęczak, czyli jęczmienną kaszę. Zwłoki polskich żołnierzy wciąż zalegały na terenie obozu.

Na dzień lub dwa dni przed Nowym Rokiem przyszedł rosyjski oficer i ogłosił przez tubę, aby ci, którzy są kierowcami, zgłosili się do niego do baraku. Na to wezwanie zgłosiło się kilkunastu jeńców, w tym Stefan B., kapral D. oraz porucznicy B. i O., pomimo że spośród nich tylko D. był kierowcą. Sowiet zadawał pytania na temat budowy samochodu, najwyraźniej szukał mechaników. Najwyższą ocenę uzyskał kapral D., któremu Rosjanin ten kazał dobrać sobie spośród obecnych trzech do pomocy, bo będzie trzeba z trzech zdezelowanych samochodów zmontować jeden sprawny. Oczywiście kapral D. wskazał na Stefana B. oraz poruczników B. i O. Sowiet wyjawił im, że samochodem tym trzeba będzie wywieźć poza teren obozu zalegające zwłoki polskich jeńców, które nie zostały zasypane, jak i te, których części wystawały z dołów. Policzono, że do wywiezienia było około 100 zwłok. Dodatkowo trzeba było dodać zwłoki jeńców, którzy w ciągu ostatnich kilku poumierali z zimna i z wycieńczenia, co miało miejsce każdego dnia. Pomimo że był duży mróz, w obozie okropnie cuchnęło. Zamarzała w ustach ślina, zamarzało w nosie, było zimno nie do wytrzymania. Kto się jakoś nie ratował, ten umierał. Jeńcy w dołach spali w kucki, po dwóch, trzech na kupie.

Stefan B. z kolegami, składając samochód, mogli cały ten czas trzymać włączony silnik, dzień i noc. D. wytłumaczył Rosjanom, że jak się go wyłączy, to potem nie odpali, bo poszły wszystkie uszczelki. Benzyny mieli pod dostatkiem. Dzięki temu mogli grzać się przy pracującym silniku. Pod kierownictwem D. samochód składali przez tydzień. Przez ten okres nie spali w dołach, tylko w szoferce. Do dołu nr 11 chodzili tylko na posiłek. Kotły z pożywieniem były koło baraku, gotowali wyznaczeni Polacy. Brali kartofle i kapustę rękami i tak się jadło. Menażka była jedna na stu.

Stefan B., kapral D. oraz porucznicy B. i O., po zmontowaniu samochodu, zwłoki jeńców wywozili ok. 5 km poza teren obozu na miejsce zwane Białym Polem, początkowo dwa, trzy razy dziennie. Pilnowali ich czterej strażnicy. Białe Pole to była duża polana w lesie. Po przewiezieniu tam zwłok kopali doły, w których następnie układali zwłoki, kładąc je warstwami, nawet do sześciu zwłok w jednej warstwie. Potem przysypywali je ziemią. Bywało, że zakopane zwłoki były ruszane przez dzikie zwierzęta. Stopniowo liczba zwłok na terenie obozu malała i wywożono je już tylko raz dziennie. Na skrzynię ciężarówki ładowali również kał i ziemię przesiąkniętą krwią, gdyż od tego też był straszny smród. Trupy jeńców wywozili z terenu obozu przez blisko trzy miesiące. Z głodu, na Białym Polu, około trzech razy w tygodniu wyżynali mięso ze świeżych zwłok z pośladków i łydek. Rozpalali ognisko, piekli na ogniu i zjadali. Razem z nimi mięso to jedli Rosjanie z konwoju, też byli tak wygłodniali. Świadek wzmiankuje, że mięso ludzkie jest w smaku bardzo delikatne. Smakuje mnie więcej tak, jak cielęcina lub sarnina. Mięso wyżynali ze zwłok nożami. Ruscy przymykali oczy i nie zabierali jeńcom noży, bo bez nich trudno sobie wyobrazić przeżycie w tych warunkach. Nożami obdzierało się korę z drzew i lizało się soki jako pożywienie. Nożami ryło się też doły.

Na terenie obozu jeńcy w dołach byli codziennie bici, torturowani i zabijani za najmniejsze nawet przewinienia. Z dołów dochodziły jęki i płacz. Przez trzy miesiące nie było dnia, żeby nie wywozili zwłok z obozu na Białe Pole. Członkowie ruskiej załogi obozu, oficerowie i żołnierze mieszkali gdzieś niedaleko obozu. Do swoich siedzib docierali na piechotę.

Wielka ucieczka

Zwłoki wywozili we czterech do 3 marca 1940 r. Zaczynały się już roztopy. Świadek nigdy nie zapomni tej daty. Tamtego dnia na drodze z obozu na Białe Pole, mniej więcej po przejechaniu dwóch trzecich tej trasy, załadowany zwłokami samochód wpadł w jakieś zagłębienie. W tym czasie w szoferce był kierowca, kapral D. i dwóch Sowietów. Na skrzyni razem ze zwłokami znajdowali się Stefan B., porucznicy B. i O. oraz kolejnych dwóch pilnujących ich Sowietów. Kapral D. próbował wyjechać na przemian w przód i w tył, ale to się nie udawało. W pewnym momencie urwał się wał korbowy i zarył się w ziemię. Samochód został unieruchomiony na dobre. Dwaj Sowieci poszli po pomoc do obozu, a dwóch zostało z nimi czterema. Kiedy tamci się oddalili, wtedy się „rozluźniło”. Jeden z Rosjan, który został, stanął przy drzewie, drugi z nich oparł się o maskę samochodu. Stefan B. i dwaj porucznicy również zeskoczyli ze skrzyni, kiedy trzeba było pchać samochód. Każdy ze strażników był uzbrojony w karabin i pistolet. Polacy porozumieli się na migi. Rosjanina, który stał przy drzewie, nagle chwycił za gardło por. O., a kapral D. za nogi. Jednocześnie tym, który stał przy masce, zajęli się Stefan B. i por. B. Błyskawicznie rozbroili i udusili obu zaskoczonych Sowietów. Zabrali im też plecaki. W sumie mieli cztery plecaki, bo ci Sowieci, którzy poszli do obozu po pomoc, nie zabrali swoich z szoferki. W plecakach były koce, brezentowe pałatki, zapalniczki, kawałki czerstwego chleba. Porucznicy przebrali się w mundury Sowietów.

Następnie wszyscy czterej zaczęli uciekać. Na podstawie położenia słońca wybrali kierunek na zachód, przemieszczając się przez trzy doby bez jedzenia i picia. Świadek nie wie, czy ruszył za nimi pościg. Zatrzymali się i ukryli w stercie zboża. Po zebraniu z pola zboża tego nie sprzątano, tylko rzucono na stertę. Ono, zalegając tak od czasu żniw, zarastało i zasklepiało się. W stercie znajdowały się ubytki, takie wyrwy. Schronili się w tych wyrwach i pozostawali tak przez dwa dni. Po paru dniach po opuszczeniu sterty dokonali rabunku sklepu w jakimś kołchozie. Świadek podaje, że w Rosji, na terenach, przez które uciekali, zwierząt gospodarskich nie zganiano z pól do obór. Chodziły luzem po polach, chowały się po krzakach. Wyłapywali je, piekli na rożnie i w ten sposób żywili się w czasie ucieczki. Uciekali wzdłuż szlaków kolejowych. O kierunku, w którym poruszali się, wnioskowali po ruchu pociągów. Pierwszym miastem, jakie rozpoznali na trasie ucieczki, był Kowel, jednak doń nie wchodzili. Szli więcej nocami. Mieli przygotowany drut na wszelki wypadek. W razie niebezpieczeństwa porucznicy B. i O., przebrani w sowieckie mundury, mieli odrutować ręce Stefanowi B. i kapralowi D., prowadząc ich jako niewolników. Takiej sytuacji na szczęście dla nich nie było. W miarę upływu czasu zazieleniło się, na polach zaczęły rosnąć chwasty i ucieczka stawała się łatwiejsza. Przedostali się na terytorium obecnej Polski. Byli u kresu sił fizycznych. Udało się im uniknąć spotkania z Niemcami. Rozstając się w okolicach Bychawy poprzysięgli sobie nawzajem, że nikomu nie powiedzą, gdzie byli, nawet rodzicom. Ich ucieczka trwała trzy miesiące i siedem dni. Stefan B. wrócił do domu 10 czerwca 1940 r. Ważył 42 kg przy wzroście 170 cm.

W okresie okupacji niemieckiej Stefan B. walczył w szeregach AK. Dopiero po upływie pewnego czasu, analizując napływające informacje, nabrał przekonania, że obóz śmierci, z którego uciekł wraz z trzema kolegami, mieścił się w Katyniu. Do roku 1989 nie powiedział o tym nikomu.

Na koniec przesłuchania świadek zastrzegł, że żadnych opracowań ani publikacji na temat mordu katyńskiego nie czytał i czytać nie chce. Bardzo chciał przekazać rodakom swą niezwykłą wojenną historię. Bał się, że nie zdąży. Pobyt w niewoli ciężko odchorował. Wycięto mu dwie trzecie żołądka, przeszedł trzy zawały serca. Po tym ostatnim nie był w stanie chodzić. Kiedy żegnaliśmy się po ostatnim przesłuchaniu, słabym głosem wyznał mi, że teraz, jak już wszystko powiedział, to będzie mógł spokojnie umrzeć. Wkrótce potem zmarł.

Protokoły z jego zeznaniami przesłałem do ówczesnego Departamentu Prokuratury Ministerstwa Sprawiedliwości w kwietniu 1992 r. Moje zadanie zlecone przez departament sprowadzało się wyłącznie do samego przesłuchania świadka. Do wykonania innych czynności w tej sprawie nie byłem uprawniony. Nie poinformowano mnie, czy przeprowadził je właściwy prokurator i z jakim skutkiem. Nie wiem też, czy relacja Stefana B. została wykorzystana przez historyków. Wiem za to, że dopiero teraz ze swej strony wypełniam jego ostatnią wolę. Bo on to wszystko powiedział nie do mnie, lecz do wszystkich Polaków.

Dwa dni po udanej ucieczce Stefana B. i jego kolegów z obozu śmierci, 5 marca 1940 r., Biuro Polityczne WKP(b) podjęło tajną uchwałę o rozstrzelaniu polskich jeńców wojennych przebywających w sowieckich obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz polskich więźniów przetrzymywanych przez NKWD na obszarze wschodnich województw Rzeczypospolitej. Rozstrzelano co najmniej ok. 22 tys. obywateli polskich, w tym ponad 10 tys. oficerów wojska i policji.

Komentarzy 58 to “Z głodu jedli mięso ze świeżych zwłok. Wstrząsające świadectwo człowieka,który przeżył Katyń!”

  1. messenger said

    Od jakiej cząstki zaczyna się konsekrowane Ciało Jezusa Chrystusa? Od centymetra, milimetra? Jeżeli jest Ono jednak w każdej części, to dlaczego tak często jest poniewierane? Co dzieje się z dzisiejszym Kościołem? Czy nie wskazuje nam – coraz częściej – drogi na skróty?

  2. Darek said

    A w Łodzi robi się ciekawie…

    Wybory parlamentarne 2019. Zarząd komisaryczny w regionie łódzkim Platformy Obywatelskiej?

    Taki scenariusz wyłania się z rozmów z politykami PO w Łodzi. Szef Platformy, Grzegorz Schetyna, ma już podobno dość problemów z przewodniczącą regionu łódzkiego Hanną Zdanowską podczas kampanii, w której partia walczy o przetrwanie. Jest już nawet potencjalny kandydat na komisarza….

    https://dzienniklodzki.pl/wybory-parlamentarne-2019-zarzad-komisaryczny-w-regionie-lodzkim-platformy-obywatelskiej/ar/c1-14449757

    • Darek said

      + Komentarze…

    • cox42 said

      Parafrazując słowa naszej znanej piosenki- ,,A miało być tak pięknie!”-D

    • hallinna said

      Bóg to MĄDROŚĆ DOSKONAŁOŚĆ MIŁOŚĆ SPRAWIedliWOŚĆ , jeżeli te cechy i wartości sie odrzuci , to pozostaje juz tylko głupota, szatanskie cechy , brak osiagnięć itd .
      Jest takie powiedzenie
      ,,,,,,bez Boga ani do proga ,,,,,,,
      W dzisiejszych czasach jest inna zasada
      ,,,,,, bez grosza ani do kosza ,,,,,,,
      Zamieniono Boga Stwórcę na boga pieniadza .
      Skutki widać .
      Będa jeszcze większe dokonania tych , których rozkosz uniosła i stali sie tymi, że dla srebrników to nawet rodzona matke by sprzedali .
      A takie [podejście nigdy osiagniec nie przyniesie .
      Coraz więcej bedzie sie o tym przekonywac na własnej skórze .
      A to dośc bolesna nauka .

  3. Darek said

    Kandydatka Koalicji Obywatelskiej do Sejmu Klaudia Jachira wystąpiła w rosyjskim filmie o Armii Czerwonej ratującej polskie dzieci – wynika z informacji, do których dotarł portal niezależna.pl. Produkcja została sfinansowana przez rosyjskie ministerstwo kultury, a przy jej realizacji twórcy współpracowali z Rosyjskim Towarzystwem Wojskowo-Historycznym. Zostało ono powołane dekretem Władimira Putina w celu „popularyzacji rosyjskiej historii”….

    https://www.tvp.info/44564855/klaudia-jachira-zagrala-w-propagandowym-rosyjskim-filmie

    • cox42 said

      Oglądałem ten film. Typowa rosyjska propaganda.

    • hallinna said

      Do tej pory na świecznikach w Polsce byli ci , którzy dla Niemca pracowali .
      Więc nadszedl czas aby zabłysnęłi i pokazali na co jest ich stać ci, którzy pracuja dla Rosji .
      Przecież jest ich mnogo
      Dobrze że wychodzi cała prawda o tych przebierańcach .
      Co to z człowieka czyni bóg pieniądz ……
      To do patriotyzmu nie należy .

      I trzeba obserwować ile zła Narodowi Polskiemu przyniosą konsekwencje z ich pracy wynikające .
      Bo korzyści znikome .

  4. hallinna said

    Szatan nienawidzi człowieka , tak mówią z Nieba,
    i to potwierdzaja wydarzenia na Ziemi ,
    które powstaja na wskutek szatańskiej zarazy, wlewającej sie w człowieka i swiat .
    Dotąd dokąd człowiek zyje na Ziemi , to szatan nie może zniszczyc i zniewolic ducha człowieka .
    Dlatego niszczy i unieszczęsliwia ciało rękami marionetek ..
    Ciała tych , którzy duchem nie wpadliby w jego sidła po smierci .
    Robi piekło na Ziemi dla człowieka ciała , zabierając mu rękami marionetek wszystko to ,co mu sie należy , co jest mu potrzebne do zycia na Ziemi , do czego ma prawo .
    Marionetki sa przekonane że dobrze czynia , i przez tą dezorientacjię robia wszystko ,aby po smierci ciała, ich duch należał do szatana .
    By przebywał w jego towarzystwie na cala wiecznośc , .
    By przez cała wiecznośc miał sie nad kim pastwić , a przez to zadawac ból Bogu , że ci których On kocha sa krzywdzeni i On nic nie może zrobic , nie jest w stanie im pomóc ..
    Z przekazów z Nieba wiemy ,że tam w piekle, szatan duchowi wyrządza taka sama krzywde , jaką jego ciało wyrządzało drugiemu czlowiekowi .

    A więc szatan niszczy i unieszczęsliwia każdego człowieka .
    Jednych na Ziemi , a drugich po smierci w piekle .
    Tym nad którymi nie ma władzy , bo wciąz mówia mu NIE , niszczy ciała i robi gechenne z ich życia na Ziemi .
    A ci którzy ulegna jego pokusie , pełniąc jego wole zapracowuja na to, aby całą wicznośc przebywac w nienawiści i podłości tego złoczyńcy .

    Jakby nie patrzeć szatan wylewa swoja nienawiśc cały czas na człowieka .A człowiek z nim współpracuje i na to cierpienie sie wciąz zgadza .

    To tylko Maryja nasza Królowa i Chrystus Król robia wszystko, aby docierała do człowieka MIŁOŚĆ BOŻĄ ,
    Ta ,od której szatan chce nas odciąc , byśmy pogrązyli sie całkowicie w jego nienawiści .

    Wciąz proszę i modle sie i robie wszystko co potrzebne jest ,by szatana pochłonęło piekło na zawsze już .
    By został obciązony winą i karą za to ,co uczynił z człowiekiem i swiatem przez ten czas ingerencji, od wdarcia sie podstępem w Raju począwszy .
    Wciąz zabiegam o to, by zapłacił za wszystkie cierpienia człowieka i Boga w Tróójcy św i Maryji naszej Królowej .
    By na swojej skórze odczuł wszystko to z zwielokrotnioną silą, co zaistniało przez jego ingerencje .
    By wreszczie Boża Sprawiedliwośc wyznaczyła mu sprawiedliwośc, na która zapracował .
    Niechaj odpowie i poniesie wine za wszystko ,czego złego sie człowiek dopuścił . Bo to wszystko są skutki następstwa i konsekwencja jego ingerencji w sprawy człowieka zyjącego na Ziemi .

    Jak ja bardzo nienawidze szatana .
    Był czas że modląc sie prosiłam, by szatan zostal unicestwiony , by juz nigdzie nigdy nikomu nie mógł zadawac bólu i cierpienia .
    Nie mogłam pojąc, dlaczego Bóg Wszechmogący tak cacka sie z szatanem ,czemu nie unicestwia go . czemu ogranicza sie tylko do tego aby go wypędzic .

    Gdy przeczytałam ksiązkę , nie pamietam tytułu , ale było tam wszystko to ,co szatani musieli powiedziec pod naciskiem Boga przez jedną kobiete, która opetały .
    I wówczas zrozumiałam, że szatan jest częscia Boga Ojca , a gdyby Bóg chciał zabic szatana ,to musiałby zabic częśc siebie .Tą częśc ,która dała istnienie tym aniołom , którzy stali sie szatanami ……..
    Wtedy przestałam i zaczęłam obarczać go winą za wszystko co jest nie tak jak byc powinno .
    Bo w człowieku i swiecie było wszystko dobrze do tego czasu ,aż przyszedł ten przeklęty szatan i podstępem wykorzystał człowieka i spowodował to, by źle funkcjonował .
    I od tego czasu zaczęły sie problemy na Ziemi .
    A więc wszelka wina na nim musi spocząć .
    Wiem że Boża Sprawiedliwośc jest sprawiedliwa .
    A skoro człowiek tak sprawe stawia , to tak jak sąd musi to stanowisko uwzględnic .

    A gdy przyjdzie Boża Sprawiedliwośc , gdy sie rozprawi z szatanem , gdy obarczy go winą i karą za wszystko , to wówczas udzieli człowiekowi i swiatu pomocy , aby mógł on wyjśc z tego, w czym podstępem pogrązył go szatan .

    To durne szatanisko myśłało że jak ubezwłasnowolni góre KOŚCIOŁA CHRYSTUSOWEGO na Ziemi , to nie bedzie nikogo , kto by oskarżył go przed Boża Sprawiedliwościa .
    Nie doceniał Maryji naszej Królowej .
    To Ona tak poprowadziła , to Ona tak ukształtowała serce zeby własnie to wykonało .
    By było oskarżycielem przed Boża Sprawiedliwościa .
    Przeciez wiemy ,że szatan dzień i noc oskarża człowieka przed Boża Sprawiedliwościa i myśłał że tak bedzie cały czas .Że tylko człowiek bedzie karany za zło czynione , a on zawsze będzie chroniony .
    A tu Maryja spowodowała, że reprezentant z Jej Narodu Rozmodlonego uczynił to i czyni cały czas i nie spocznie nigdy , do czasu aż zniknie to przeklete szatanisko z człowieka i swiata ..
    Bo tyle krzywdy i cierpienia ile ten przeklety szatan zrobił człowiekowi i Bogu, to nikt nigdy nie uczynił .
    I karę otrzymac musi , by zadośc stało sie sprawiedliwości .

    Niechaj po pobycie szatana na Ziemi zabierze on sobie do piekła tylko wine i karę, za wszystko co było nie tak jak byc powinno w człowieku i swiecie .
    A wszystko inne, niechaj wróci do Prawowitego Króla Jezusa , by wraz z Nim słuzyc Bożej radości i chwale .
    By z Nim i dla Niego budowac Jego Królestwo Miłości ,
    takie jakie On chce zbudowac na Ziemi .
    By cel Boga Ojca był osiagnięty .
    By wreszczie Bóg Ojciec mógł otrzymywac od człowieka zyjacego na Ziemi to, czego On pragnie i oczekuje .

  5. Dzieckonmp said

    Sejmowa średnia sondażowa po ośmiu pomiarach września (zdecydowani wyborcy, zmiana w stosunku do sierpnia):
    PIS – 48,0% (+2,0)
    KObywatelska – 28,0% (-1,0)
    Lewica – 12,0% (0,0)
    nowePSL – 6,5% (+0,5)
    KONFEDERACJA – 4,5% (0,0)
    Inni 1,0% (-1,5)

    • Dzieckonmp said

      Hipotetyczna sytuacja po wyborach gdyby takie wyniki były z jedną różnicą że Konfederacja będzie miała 5,1% sprawi że PIS może nie utworzyć Rządu gdyż Opozycja razem będzie mieć kilka posłów więcej. Dlatego tak istotne jest żeby Konfederacja nie weszła jak i PSL żeby nie weszło. Wtedy PIS ma większość konstytucyjną

      • Gość said

        Judaszu! Za ile sprzedałeś swoją duszę?

      • Gość said

        Obserwuję cię do dłuższego czasu widzę że robisz dobrą propagandę dla PiSu, PiS i nic poza tym? Co tak szczególnego ten PiS zrobił? Wytłumacz mi!

        • Dzieckonmp said

          jak nie widzisz to wyłącz szum TVN i udaj się do okulisty

        • OSTOJA said

          Gość powinien być cichy i bezwonny.

        • grubas gruby said

          A może @gościu wytłumaczysz nam co zrobili złodzieje z PO i PSL przez osiem lat swoich rządów ,masz odwagę na to ?radziłbym Ci żebyś sobie zmienił kanał telewizyjny i dowiedział się trochę prawdy

        • Stryk said

          Gościu to nie twój blog twoimi są Interia ,Onet tam możesz pisać do woli a z tego blogu won.Ja jeżeli chce coś napisać ma platformę ,Niemców lub sodomitów to nie opublikują.

        • Gość said

          Na Interię nie wchodzę tak samo jak TVN, Polsat, TVP itd.
          Gdzie napisałem że popieram po i psl? Nie lubię i nie popieram komuchów, sodomitów, złodziejaszków (różnego typu i z wszystkich opcji politycznych).
          Zachowujecie się jak ,,opętani” wpatrzeni w ten wasz pis! To są tylko ludzie, żadne bóstwo! Poraża mi ta wasza nadzieja w kaczynskiego, morawieckiego ( człowieka JP Morgan) Zaglądam tu od lat raz na jakiś czas, bo są tu ciekawe rzeczy do czytania. Tylko powoli zaczyna się to tu zmieniać, w jakoś sekte PiSu?
          Ciężko jest mi to pogodzić, sprawy boskie z tą waszą propagandą pisowską, to nie idzie w ogóle w parze! na ten portal powinien się inaczej nazywać!. Jest taki pan który nosi Matkę Bożą wpięta w marynarkę blisko serca. Obyście nie stali się tacy sami!
          Już więcej tu nie będę komentował, bez obawy adminie nie musisz blokować mego konta! Pozdrawiam.

        • obserwator said

          @gościu dobrze ci radzę przestań czytać zmiany na ziemi ,inne medium i inne temu podobne bzdury bo to wypacza zdroworozsądkowość i logiczne myślenie.

    • Szejk said

      skąd ci wyszło, że PIS nie będzie miał większośi, uwzględniłem że korfin wejdzie.

      Partia: Głosy (%): Szacowana liczba mandatów:
      a-PIS
      48-Głosy (%):
      258-Szacowana liczba mandatów:
      b-platfusy
      28
      143
      c-lewacy
      12
      49
      d-psl i kukiz
      6,5
      9
      e-korfinowcy
      5,1
      1

      Przelicz mandaty
      https://c186k.neocities.org/mandaty.html

  6. Ciocia said

    Los Polski wisi na włosku – Maciej Bodasiński (13 X 2018 r.)

  7. Adrian said

    znalezione w internecie:

    To już nie żarty.
    Zwróćcie uwagę na link @ Brygidy z wolnej -polski.
    Dzisiaj ciocia dzwoniła do syna w UK i rozmawiała odnośnie tego co przeczytała na w-p.
    Okazuje się , że w Anglii już oficjalnie się mówi o przygotowaniach do wojny, kuzyn też czytał, tez śledzi co się w świecie dzieje, aby móc zdążyć wrócić.
    Jakiś czas temu, parę miesięcy oglądałam w TV Trwam wypowiedź pewnej osoby, która wprost powiedziała, że Wielka Brytania chce wystąpić z UE po to, aby zdążyć przygotować się do wojny, to jest prawdziwy powód, a reszta- oficjalna wersja, to dla ” tłumów” aby nie było poruszenia i niepotrzebnych pytań.

    Świat zmierza ku wojnie…ostatnie przygotowania. To jest równie oczywiste co i niewątpliwe.

    Pociągi ładowane sprzętem wojskowym:

    20 wrz 2019

    21 wrz 2019

    22 wrz 2019

    17 wrz 2019

    Zwróćcie uwagę na daty – pierwsze dni drugiej dekady września

    Zapis video jednego z takich pociągów, który przejeżdżał przez południową Karolinę świadczy o całej tej historii: wyrzutnie rakiet, samochody pancerne, ciężarówki i wiele innego transportowanego sprzętu wojskowego.

    Inny pociąg wojskowy przejeżdżający przez Tehachapi, stan Kalifornia, przewozi niezliczone tony amunicji i jeszcze do tego więcej sprzętu pancernego.

    Jest jeszcze kilka takich filmów video z całych Stanów Zjednoczonych, ale wszystkie mają tę samą historię: globalny policjant przygotowuje się do bitwy. To, co porusza się na ziemi, odpowiada temu co porusza się w powietrzu. Bombowce B-52, bombowce B-1 i bombowce Stealth B-2 szybko przemieszczają się na Bliski Wschód. Amerykańskie okręty podwodne rakietowe są już w zasięgu rażenia całego Bliskiego Wschodu.

  8. Ciocia said

    Włosi zaniedbali ochronę życia, sąd zalegalizował eutanazję

    Decyzją Sądu Najwyższego Włochy zalegalizowały wczoraj eutanazję. Formalnie rzecz biorąc sędziowie ustalili jedynie warunki, w których pomoc przy popełnieniu samobójstwa nie będzie karalna. W ten sposób jednak Włochy stały się czwartym krajem Unii Europejskiej, w którym lekarz będzie mógł uśmiercić pacjenta, jeśli ten wyrazi taką wolę.

    Krzysztof Bronk – Watykan

  9. OSTOJA said

    https://pbs.twimg.com/media/EFVkW6VXoAEhQlh?format=jpg&name=small

    Hej Jachira .Popatrz w oczy tej młodej stewardessie ,która zginęła w Smoleńsku .Nie podejrzewam cię o empatię ale obyś nie zaznała spokoju od widoku jej oczu .Była w Twoim wieku ale Ty jesteś przy niej zerem .Zapamiętaj .Podobnie jak Ci ,którzy zawsze kpili z tych którzy zginęli.

  10. Stryk said

    Bohater tego tematu Stefan musiał przejść gehennę ,sowieci byli nawet gorszymi oprawcami od Niemców .Wiem już dlaczego Bolek i żyd mazowiecki nie zajęli się sprawą Stefana byli zajęci grabieżą likwidacją majątku polskiego.

  11. La Salette said

    Franciszek powinien bronić praw chrześcijan
    Absolutnie skandaliczne jest uczestnictwo przez papieża Franciszka w komitecie ds. religijnego braterstwa, zamiast bronienie praw chrześcijan na forum ONZ – mówił w Radiu Wnet redaktor naczelny „Do Rzeczy” Paweł Lisicki.
    Lisicki mówił również o postępach lewicowej ideologii, które niepokojąco przypominają wydarzenia, które opisał on w swojej powieści „Epoka Antychrysta”.
    https://dorzeczy.pl/kraj/115257/Lisicki-Franciszek-powinien-bronic-praw-chrzescijan.html

    • La Salette said

      • La Salette said

        • La Salette said

          Żyjemy w czasach, w których wybieramy Boże prawo i jego prostych kapłanów albo szatańskie zwodzenie skryte za okazałymi szatami „współczesnych” faryzeuszy.
          Kogo wybiera współczesny człowiek?
          Współczesny zmysłowy człowiek wybiera „szaty” i tych którzy przemawiają w „szatach”.
          To co miało miejsce 2000 lat temu po prostu się powtarza.

      • Ciocia said

        Lisicki ,lis

        • La Salette said

          Ciociu wyznawcy KK mają problem, gdyż fundamentem naszej wiary jest Credo, w którym wyznajemy iż przez Chrystusa wszystko się stało.
          Chrystus jest jedyną Prawdą, Drogą i Życiem.
          Jak to pogodzić z Deklaracją podpisaną z muzułmanami, gdzie Franciszek temu zaprzeczył?
          Od Chrystusa do dziś Chrześcijanie przelewają krew za Credo, po podpisie Franciszka wynika iż nie miało to sensu…. bo bez Chrystusa też można pójść do Nieba.

    • Ciocia said

      Autentyczny dialog powinien być drogą wiary
      7 VI 2008 — Do uczestników sesji plenarnej Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego

      Od 4 do 7 czerwca odbywała się w Watykanie pierwsza za tego pontyfikatu sesja plenarna Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego. Jej temat brzmiał: «Dialog ‚in veritate et caritate’ — wskazania duszpasterskie». W trakcie obrad podjęto prace nad dokumentem, który będzie zawierał podstawowe wskazania dotyczące dialogu międzyreligijnego. 7 czerwca Benedykt XVI spotkał się z członkami Rady.

      https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/przemowienia/dialog_mr_0762008.html

    • Stryk said

      Franciszek to tylko biskup Rzymu tak się nazwał. Franciszek przeciwstawia się woli Jezusa w którym głosił że należy nawracać wszystkie narody i głosić im ewangelię, a Franciszek mówił że nie należy nawracać ,dlatego stracił dla mnie wszelki autorytet .Podczas mszy Świętej celebrant mówi módlmy się za papieża Franciszka a ja w duchu wspominam Benedykta.

  12. Darek said

    Dostałem na pocztę:

    ORĘDZIE NASZEGO PANA JEZUSA CHRYSTUSA DO SWOJEJ KOCHANEJ CÓRKI LUZ DE MARÍA

    11 września 2019 https://www.revelacionesmarianas.com/

    Mój Ukochany Ludu:

    MOJE MIŁOSIERDZIE WYLEWA SIĘ NIEUSTANNIE W OBFITOŚCI NA TYCH, KTÓRZY USIŁUJĄ SPEŁNIĆ SIĘ JAKO MOJE PRAWDZIWE DZIECI I NA TYCH, KTÓRZY ZMIENIĄ SWOJE ŻYCIE I ZAWRÓCĄ NA MOJĄ DROGĘ.

    W Moich dzieciach nie ma dwulicowości, one znają Moje Prawo i w Sercu Mojego Ludu musi zwyciężyć BOŻA MIŁOŚĆ DO SWOICH BRACI, utrzymując serce wolne od wszelkiej szorstkości, która uniemożliwia ciągły przepływ relacji z Naszą Wolą.

    Kiedy w ludzkim stworzeniu MOJA MIŁOŚĆ nie płynie dla wszystkich swoich braci, to stworzenie to jest dla Mnie przyczyną bólu, ponieważ nie mogą oni utrzymywać stałej komunii z Moim Domem oraz pozostawać w Komunii Świętych, ponieważ przeszkody utrzymują ich pomiędzy „teraz” a „jeszcze nie”.

    Ludzkość znajduje się między ciemnością a Światłem Mojej Miłości i jest to bezpośrednie zagrożenie dla tych, którzy nie mają mocnej wiary i nie są wolni od ludzkiego ego. Diabeł atakuje Moje dzieci tam, o czym wie, że najbardziej ich boli, szepcze im do uszu, aby odsunęły się ode Mnie, i w ten sposób doprowadza ich do zguby.

    Mój Umiłowany Ludu, w obliczu ostatecznego momentu w historii ludzkości, a tym samym w historii życia osobistego, odpowiedź musi być jedna: POSŁUSZEŃSTWO. (J 14,23)

    TAK WIĘC TRZEBA PRACOWAĆ I DZIAŁAĆ MÓJ LUDU, NIE POŁOWICZNIE,

    ALE W CAŁKOWITYM POSŁUSZEŃSTWIE SPEŁNIAJĄC MOJĄ WOLĘ.

    Nie wierzycie w Objawienia dawane przez Moją Matkę, przez Świętego Michała Archanioła i przeze Mnie, w przeciwnym razie już zmienilibyście pracę i działanie. Czekacie aż minie czas, nie zamierzając zmienić życia, ignorując, że czas jest mocą Boga, a nie człowieka, a kto czeka aby przyjąć Moje Miłosierdzie, nie powinien czekać do jutra aby się nawrócić, ale musi to zrobić właśnie w tym momencie.

    Nie możecie tak dalej trwać będąc oziębli, w braku miłosierdzia, w zazdrości, z niewielkim lub całkowitym brakiem miłości, którą macie wobec siebie nawzajem. Zachowujecie nadzieję w Mojej Miłości, w Moim Miłosierdziu, nie dokonując ostatecznej zmiany, nie starając się być lepszymi TERAZ! Jesteście oziębli, a chcecie przebyć Moją Drogę bez rozłączania się ze swoim ludzkim ego, podczas, gdy jest ono nasycone brudem, który utrzymuje was w błocie.

    Szukacie wszystkiego, co zawiera wodę, aby ugasić swoje pragnienie, ale nie czerpiecie z ŻYWEJ WODY MOJEGO PRZENAJŚWIĘTSZEGO SERCA (por. J 7,37), stawiacie opór całkowitemu nawróceniu, mając nadal serce wypełnione pychą, z której rodzi się wszelkie zło.

    Mój Lud musi zadać sobie pytanie, ile Miłości żyje w ich sercach, ile nienawiści, urazy, ile samolubstwa, a ile chęci aby być MOJĄ SAMĄ MIŁOŚCIĄ, ze wszystkim, co to oznacza. Oziębłość nie jest dobrym towarzyszem, zatruwa organizm duchowy, prowadząc do zarozumiałości, do arogancji, do zatrzymań, które ingerują pomiędzy ludzkie stworzenie a Moją Wolę, powodując, że przyklejasz się do błędu.

    Ludu Mój:

    TO JEST CZAS EKSPIACJI* DLA TYCH, KTÓRZY STARAJĄ SIĘ BYĆ BLISKO MNIE. TO CZAS POKUTY, NAWRÓCENIA, PONIEWAŻ STOJĄC W OBLICZU ZATRUCIA PRZEZ SZATANA, PILNYM JEST DLA WAS UTRZYMANIE SILNEJ I STABILNEJ WIARY, W PRZECIWNYM RAZIE WASZ LAMENT BĘDZIE WIĘKSZY, GDY NIE BĘDZIECIE MOGLI UWOLNIĆ SIĘ OD PAZURÓW SZATANA.

    *Ekspiacja (łac. „odpokutowanie za winę, oczyszczenie”) – ludzkie działanie o charakterze religijnym (pokuta), mające na celu przywrócenie jedności z Bogiem naruszonej grzechem samego pokutującego lub innego człowieka czy społeczności.

    Mój lud jest zarażony egolatrią*, głuchotą, ślepotą, które przyciągają go tylko do pozostania tam, gdzie mówi Szatan, będąc codziennie atakowanym przez nowe demony, które zaszczepiają nowe błędy, nowe akty nieposłuszeństwa, nowe zaprzeczenia NAKAZOWI MIŁOŚCI DO MOJEGO OJCA PONAD WSZYSTKIE RZECZY I DO BLIŹNIEGO (por. Mk 12,28-30), z czego w każdej chwili wypływają nowe zaprzeczenia Mojemu Słowu, Moim Prośbom, Moim Sakramentom, dopóki nie będziecie mogli cieszyć się rozpustą, którą Szatan zaoferował człowiekowi, aby go poprowadzić daleko ode Mnie. *Egolatry: nieokiełznany kult samego siebie

    Mój Kościół jest również zarażony nowymi błędami, aby odciągnąć was od Centrum Naszej Przenajświętszej Trójcy i do przyjęcia nowości, które nie są Wolą Naszej Przenajświętszej Trójcy, ale ludzi, którzy nadużywając władzy, wytyczyli linie w kierunku przeciwnym do Mojej Woli.

    Zło ludzkiego stworzenia wyłania się, uderzając wszystkich ludzi. Morza wyzwalają nowe i nieznane siły przeciw ludzkości, natura poważnie uderza ludzką istotę za to, że jest uciskana, powietrze jest zanieczyszczone, a Moje dzieci cierpią. Wstrząsy Ziemi nasilają się, a siła wulkanów jest powodem podziwu dla ludzkości.

    Ciągłe wystawienie Ziemi na ataki słoneczne przyśpieszyło cykl ziemski, a dni uległy skróceniu, dzięki czemu człowiek ma mniej czasu na grzech. Ci, którzy uważają się za prawych ujrzą swoje zło w pełnym rozkwicie, a sprawiedliwi zostaną skażeni grzechem, który im przedstawi Szatan, dlatego Moje ciągłe Wezwanie do całkowitego nawrócenia, do skończenia z oziębłością, która przebija u większości, ale do prawdziwego nawrócenia, w którym ludzkie stworzenie pozostaje żywiąc się Moim Duchem Świętym, a nie sobą.

    W atmosferze będą miały miejsce wielkie wydarzenia spowodowane wpływem Słońca. Choroba uderzy człowieka w obliczu braku wierności, społeczeństwo jest źródłem, w którym wrogowie duszy roją się z powodu duchowej pustki, w której żyjecie.

    WZYWAM DO JEDNOŚCI, BYCIA WIERNYM I PRAWDZIWYM, NIE SPRZEDAJĄC MOJEGO SŁOWA, ABY NIE ZOSTAŁO ONO ABORTOWANE PRZEZ HIPOKRYTÓW.

    Przylgnijcie do Pisma Świętego, żebyście nie chodzili po omacku (J 5,39; I Tm 4,3), ale w zdecydowanym tempie, w tej chwili konieczne są Dzieła Miłosierdzia (Mt 25,31-46) dla ćwiczenia się w Miłości , dobroczynności, dobroci, w tych czasach, gdy ludzkość ma otrzymać tak wielkie kary, jakich nigdy przedtem nie otrzymała:

    „CZŁOWIEK PRZYCIĄGA SWOJĄ WŁASNĄ KARĘ.”

    Módlcie się, Moje dzieci, módlcie się za Hiszpanię i Włochy, narastają znowu poważne konflikty, a Moje dzieci pogrążają się w całkowitym chaosie.

    Módlcie się, Moje dzieci, módlcie się, komunizm w swoim powolnym tranzycie posiada dostatecznie dużo władzy

    i wyśle swoją broń …

    Módlcie się, moje dzieci, módlcie się, Boliwia, Meksyk, Ameryka Środkowa, Stany Zjednoczone silnie drżą.

    Deszcze wzrosną do niewyobrażalnych rozmiarów; tam gdzie susza pozostaje, będzie mało żywności.

    Argentyna, ten ukochany naród, cierpi. Poświęćcie ten Naród NIEPOKALANEMU SERCU MOJEJ MATKI

    I MOJEMU PRZENAJŚWIĘTSZEMU SERCU, ABY ROZPACZ NIE PRZYNIOSŁA WAM WIELKIEGO CIERPIENIA.

    Mój Umiłowany Ludu, nie trać wiary, nadal bądź wierny Naszej Przenajświętszej Trójcy i kochaj Moją Matkę. Mój Anioł Pokoju będzie pocieszeniem dla Moich Ludzi i poznacie Moją Moc i Suwerenność nad wszystkim co stworzone.

    Jesteście Moimi dziećmi, wzywam was do wierności.

    MÓJ OTWARTY BOK DAŁ WAM ŚWIATŁO I MUSICIE DO NIEGO POWRÓCIĆ.

    Moje błogosławieństwo i Moja Miłość do Mojego Ludu, który kocham wieczną miłością. Wasz Jezus

    BĄDŹ POZDROWIONA NAJCZYSTSZA MARYJO, BEZ GRZECHU POCZȨTA

    BĄDŹ POZDROWIONA NAJCZYSTSZA MARYJO, BEZ GRZECHU POCZȨTA

    BĄDŹ POZDROWIONA NAJCZYSTSZA MARYJO, BEZ GRZECHU POCZȨTA

    ORȨDZIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY DLA JEJ UKOCHANEJ CÓRKI LUZ DE MARIA

    19 września 2019 https://www.revelacionesmarianas.com/index.htm

    Umiłowane Dzieci Mojego Niepokalanego Serca:

    LUDZIE MOJEGO SYNA MUSZĄ PRZYŚPIESZYĆ KROKU I ZDECYDOWAĆ O OSTATECZNYM NAWRÓCENIU, ABY ODEPRZEĆ NADCHODZĄCE GWAŁTOWNE ATAKI.

    Umiłowane dzieci, poruszacie się w atmosferze duchowej oziębłości (por. Obj. 3,15; 2,4), na którą nigdy, i na co, nie powinniście pozwolić, gdy demony są gotowe zabrać dusze, które przyjmują je poprzez nowości przedstawiane przez to, co przyziemne. Doświadczacie przyśpieszonego procesu utraty wiary z powodu różnorodności ideologii, które zostały wam w mgnieniu oka przedstawione, prowadząc to pokolenie do upadku duchowego, społecznego i politycznego.

    TO POKOLENIE, KTÓRE SKŁANIA SIĘ KU UTRACIE WIARY, DAJE PRZYZWOLENIE I NIE MYŚLI O FAKCIE, ŻE DEMON JEST WPROWADZANY W DUŻEJ MIERZE POPRZEZ OSZUSTWA MOICH WYBRANYCH DZIECI, PO CZĘŚCI PRZEZ ZAKONY RELIGIJNE I DOMY FORMACYJNE, ABY ZGROMADZIĆ WIĘKSZĄ LICZBĘ OSÓB PRZECIWKO PRAWDZIWEMU MAGISTERIUM

    KOŚCIOŁA MOJEGO SYNA.

    Informacje o jednej walucie rozprzestrzeniają się w wysokich sferach politycznych, zdominowanych przez sektory ludzkości, które utrzymują kontrolę nad ludzkością, wprowadzają (inkrustować) mroczne interesy we wszystkich narodach, w których dominują w ten, czy inny sposób.

    Ci dominanci narodów podtrzymują swoją różnorodną moc poprzez macki zła, oddziaływując teraz na Kościół Mojego Syna, aby go rozczłonkować i prześladować Moje dzieci. Zaprezentowali ludzkości bardzo interesująco Diabła, szczególnie sięgając do osób najcieplejszych, niezadowolonych z Kościoła Mojego Syna i z Niego, którzy twierdzą, że wierzą, a następnie nazywają siebie ateistami.

    WY, DZIECI MOJEGO NIEPOKALANEGO SERCA, MUSICIE TRWAĆ W WIERZE (por. I Kor 16,13), KOCHAJĄC PRAWO BOŻE (por. Mt 22,34-40), WYPEŁNIAJĄC JE JAK NIGDY DOTĄD, OTRZYMUJĄC MOJEGO SYNA W EUCHARYSTII PRAWIDŁOWO PRZYGOTOWANEJ, ABY BYĆ MOCNYMI DUCHOWO I NIE KŁANIAJCIE SIĘ PRZED ZŁEM, KTÓRE ZOSTAŁO WPROWADZONE POMIĘDZY LUDZI MOJEGO SYNA I POWRÓCI Z [JESZCZE] WIĘKSZĄ ODWAGĄ.

    Umiłowane dzieci, przygotujcie się duchowo, kochajcie się jak bracia i nie siedźcie z braćmi przy stole jak szpiedzy z tymi, których nie kochają. MUSICIE BYĆ PRAWDZIWYMI DZIEĆMI MOJEGO SYNA WOBEC TYCH, KTÓRZY BĘDĄ POUCZANI O MIŁOŚCI, TAK JAK ON JEST MIŁOŚCIĄ.

    Ludzka miłość bez fundamentu BOŻEJ MIŁOŚCI (por. J 13,34) nie przetrwa. Właśnie dlatego Moje dzieci nie porzucają BARKI z powodu kolejnych burz, które wieją, kiedy wychodzą na morze; lecz wręcz przeciwnie, GDY ZAGROŻENIE WYDAJE SIĘ BYĆ SILNIEJSZE WTEDY TO TRZYMAJĄ SIĘ JAK NAJBLIŻEJ PRZYKAZANIA MIŁOŚCI I PRAWA BOŻEGO, INTERPRETUJĄC JE W [DUCHU] PRAWDY MAGISTERIUM KOŚCIOŁA, ŻYJĄC W DUCHU I W PRAWDZIE.

    Dlatego pośród emocji świata, muzyka przestanie grać, a ludzkość pozostanie nienaruszona!

    To pokolenie zepsuło się, rezygnując z Mojego Syna, akceptując niemoralność i światowe przyjemności.

    Nie będzie padać przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy, nie ujrzycie Mojego Syna, który jest nieustannie ukrzyżowany, ale dzięki udzieleniu Miłosierdzia Bożego przeżyjecie OSTRZEŻENIE, aby ci, którzy tego pragną mogli zostać, i nawracając się, zostaną wzmocnieni, aby NIE UTRACILI WIARY I ZWIĘKSZYLI MIŁOŚĆ DO TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ.

    Boże Miłosierdzie jest niewyczerpane, a wezwania do nawrócenia trwają nieprzerwanie, aby ludzkość nie zasnęła w ramionach Diabła, bo to doprowadzi was do zatracenia. Wiecie że Diabeł prześladuje Moje dzieci, A JA, JAKO MATKA LUDZKOŚCI I NIEBIESKICH LEGIONÓW, NIE PORZUCIMY LUDZI MOJEGO SYNA, KTÓRZY SZANUJĄ MAGISTERIUM KOŚCIOŁA MEGO SYNA.

    NIE LĘKAJCIE SIĘ, CZYŻ NIE JESTEM TUTAJ, KTÓRA JESTEM WASZĄ MATKĄ?

    Wołam do was, abyście wzywali Świętego Michała Archanioła, ale przede wszystkim, żyli zgodnie z każdym z Przykazań Prawa Bożego, przylgnięci do Bożego Miłosierdzia, które nie porzuca nikogo z tych, którzy przychodzą pokutując w duchu i w prawdzie.

    Odmawiajcie Różaniec Święty, nie zapomnijcie wzywać Świętego Michała Archanioła, nie zapominajcie kochać się nawzajem jak bracia.

    Módlcie się, moje dzieci, módlcie się o umocnienie Wiary wśród Ludu Bożego.

    Módlcie się, módlcie się za Turcję, natura was biczuje.

    Módlcie się, módlcie się za Paragwaj, ziemia się trzęsie.

    Módlcie się, módlcie się za Włochy. Wulkan Stromboli ostrzega ich.

    Módlcie się, módlcie się. Ameryka Środkowa wzdryga się.

    Wytrwajcie w Wierze, bądźcie wierni Mojemu Synowi, bądźcie ostrożni wobec nowości w Kościele Mojego Syna

    (por. Ga 1,8-11).

    Powstrzymajcie to przyśpieszone życie i spójrzcie na dar życia, abyście mogli czynić postępy duchowe, abyście umocnili się i nie podważali Wiary, żyjcie w nauce BOŻEJ MIŁOŚCI I „PIJCIE Z ZIEMI, KTÓRA DAJE MLEKO I MIÓD”.

    Nie lękajcie się, nie żyjcie w przyśpieszonym tempie, w którym żyją ci, którzy pozostają z dala od Mojego Syna. MIEJCIE ŚWIADOMOŚĆ TEJ CHWILI, W KTÓREJ MUSICIE ZNAĆ MOJEGO SYNA, ABY GO KOCHAĆ, NIE TAK JAK KOCHAJĄ CI, KTÓRZY GO NIE ZNAJĄ, ALE BĄDŹCIE TYMI JEDYNYMI LUDŹMI, KTÓRYCH MÓJ SYN NAZYWA „DZIEWCZYNĄ MOICH OCZU”.**

    Nie wszystko jest gorzkie, kto prawdziwie kocha Mojego Syna i oddaje Mu się, akceptuje Pismo Święte i wprowadza w życie, jest uczniem Mojego Syna (por. Mt 7,24; J 8,31 – 32).

    KOCHAM WAS I BŁOGOSŁAWIĘ, NIE BÓJCIE SIĘ!

    Mamá María

    BĄDŹ POZDROWIONA NAJCZYSTSZA MARYJO, BEZ GRZECHU POCZȨTA

    BĄDŹ POZDROWIONA NAJCZYSTSZA MARYJO, BEZ GRZECHU POCZȨTA

    BĄDŹ POZDROWIONA NAJCZYSTSZA MARYJO, BEZ GRZECHU POCZȨTA

    (*) Revelaciones sobre el Gran Aviso de Dios a la humanidad …

    (*) Objawienia o Wielkim Ostrzeżeniu Boga dla ludzkości …

    ** „The Girl of My Will”- „Dziewczyna Mojej Woli” wizjonerka kanadyjska, od lat otrzymuje Orędzia w Woli Bożej.

  13. Darek said

    Dzisiaj 27.09. ważne kazanie ks.dr.hab. Piotra Marii Natanka dotyczącej wyborów sytuacji w Polsce i na świecie .
    Obowiązkowo do odsłuchania szczególnie dla tych którzy w PiS-ie widzą same zło.
    Króciutki wstęp w „Ogłoszenia bieżące z dn.26.09.2019.

    http://christusvincit-tv.pl/articles.php?article_id=236

  14. Darek said

    „Zabierzcie dzieciakom Twittera. Albo delikatnie im przypomnijcie koalicję PO-PSL w latach 2007-15. 8 dobrych lat dla Polski” – w taki sposób Borys Budka z Platformy Obywatelskiej skomentował w mediach społecznościowych spot wyborczy, udostępniony przez oficjalny profil PSL….

    https://www.tvp.info/44572811/budka-wsciekly-na-psl-przypomnial-im-z-kim-po-rzadzila-przez-8-lat

  15. Darek said

    Przesłanie Boga Ojca i Pana Jezusa, „W Moim Ciele jest Moja Krew”

  16. OSTOJA said

    Jacek Świat napisał list otwarty do Grzegorza Schetyny. Nawiązuje w nim do zachowania kandydatki KO Klaudii Jachiry. Wdowiec po posłance Aleksandrze Natalli-Świat, która zginęła w 2010 roku w katastrofie smoleńskiej zarzuca liderowi PO i jego formacji „przekroczenie barier człowieczeństwa” i wypromowanie z pełną premedytacją osoby, która wsławiła się choćby przyrządzaniem „parówek smoleńskich”.
    https://niezalezna.pl/289889-schetyna-dostal-list-i-zrzedla-mu-mina-przeczytal-o-przekroczeniu-barier-czlowieczenstwa

    • Magda 2 said

      Odnośnie Jachiry. Coraz więcej wskazuje, że nie przypadkiem znalazła się na listach PO i że ma za zadanie robić to co robi. Ewidentnie jest problemem dla opozycji ale Schetyna milczy w jej sprawie. Ta sprawa ma drugie dno. To nie jest zwykła prowokatorka.
      https://mobile.com/BorowikMarek/status/1177467700810928128

      • hallinna said

        Kiedyś od tej podłej roboty, był Palikot i jemu podobni .
        Teraz wyłania sie ta urocza kobietka .
        Dostala w darze od Boga Stwórcy na droge zycia urodę ,zdrowie, mądrość , i wszystko to używa w złym celu .
        Zamiast zaszczytów i wyroznien , podzieli los odrzucenia i poniżenia , ten jaki spotkał jej poprzedników , ktorzy w szatanskiej głupocie chcieli zrobic karierę .
        Z głupoty , dary od Boga chce zamienic na szatańskie srebrniki ..Chce zabłysnąc , oczywiscie głupotą .
        Ale to podium zaszczytów i honoru nie przynosi .
        Więc po co sie trudzić i pracować na swoja niekorzyśc ?Kiedy przyjdzie po rozum do głowy ?
        Niech szybko ubiera okulary by chronić oczy gdy będa jej pluli prosto w twarz .

  17. messenger said

    W jakim celu prymas Polak spotkał się z wyznawcami “tęczowej zarazy” i innowiercami lekceważącymi Słowo Boże?
    https://www.ekspedyt.org/2019/09/24/w-jakim-celu-prymas-polak-spotkal-sie-z-wyznawcami-teczowej-zarazy-i-innowiercami-lekcewazacymi-slowo-boze/?cn-reloaded=1

  18. OSTOJA said

    https://wpolityce.pl/swiat/465653-wiedomosti-zsrr-stal-sie-wspoluczestnikiem-agresji

  19. OSTOJA said

    https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-0/p235x350/71181103_2563791520344238_8306990130883723264_n.jpg?_nc_cat=111&_nc_oc=AQl6veDlExaH4mh0ge_Xxwrdlz9o0UcH1tunRyGDw1PgfKbw3riU1C1naQDkXu3_PYQ&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=d2d74a9bf0619b60067ee60b531f6d1b&oe=5DF56FB6

    Radny Koalicji Obywatelskiej rezygnuje z mandatu bo… dieta (czyli kasa) była za niska!

    Ta historia to najlepszy dowód na to, że w polskiej polityce są jeszcze rzeczy, o których nie śniło się nawet filozofom… Radny Powiatu Chodzieskiego Michał Szejner, stwierdził, że najwyższa pora porzucić swoje zobowiązania wobec mieszkańców i zrezygnować z mandatu. Powód? No właśnie – to on w tym wszystkim jest najciekawszy…
    https://niezalezna.pl/289986-radny-koalicji-obywatelskiej-rezygnuje-z-mandatu-bo-dieta-czyli-kasa-byla-za-niska

  20. OSTOJA said

    https://niezalezna.pl/289991-znaleziono-kolejne-szczatki-na-westerplatte-znamy-szczegoly-nowego-odkrycia

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: