Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia, 2029
    Pozostało: 8.7 lata.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Pandemia czy już III wojna światowa?

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 marca 2020


Każdy kto w ostatnich tygodniach obserwuje to co się dzieje na świecie, jeżeli jest w stanie wznieść się ponad bieżące emocje, a ma choć minimum wiedzy o historii, może stwierdzić że znaleźliśmy się w stanie wojny. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki weszliśmy na skutek rozwoju koronawirusa COVID – 19 w III WOJNĘ ŚWIATOWĄ.

Jak do tego doszło?

Preludium tej wojny obserwowaliśmy w ostatnich latach, przede wszystkim na Bliskim Wschodzie. To co ogólnie nazywaliśmy „wojną z terroryzmem” stało się punktem wyjścia do wojny światowej. Nie ma sensu wymienianie mrowia konfliktów zbrojnych w Azji, w Afryce czy w Ameryce Łacińskiej, ale w sumie były one egzemplifikacją coraz bardziej wybuchowej sytuacji.

Podstawową osią konfliktu mniej więcej od 2015 roku stała się konfrontacja USA z Chinami. Chiny pod przywództwem prezydenta Xi postanowiły zmienić układ sił na świecie, zdominowanym przez Stany Zjednoczone. Xi po serii wewnętrznych działań, które ukonstytuowały jego pozycję jako bezwzględnego autokraty, uznały iż nie mogą dłużej – jako ekonomiczne supermocarstwo – być zależnymi od militarnej kontroli swoich morskich szlaków komunikacyjnych przez USA. W konsekwencji powstała idea Nowego Jedwabnego Szlaku, przy pomocy której Xi chciał uniezależnić się – poprzez budowę lądowych linii komunikacyjnych – od amerykańskiej kontroli szlaków morskich. Narzędziem tym Chińczycy chcieli też podporządkować sobie większą część Azji i uzależnić od swoich dostaw Europę.

Pomysł Xi nie ma szans realizacji nawet w perspektywie zwykle cierpliwych Chińczyków. Kiedy Xi zdał sobie z tego sprawę, postanowił uderzyć w Stany Zjednoczone w cyberprzestrzeni. W tej sferze wojna amerykańsko – chińska trwa z wielką intensywnością już od 2017 roku i w pewnym sensie wojna handlowa, jaką spowodował prezydent Trump, była przykrywką dla tej konfrontacji.

Prezydent Trump prawidłowo diagnozując sytuację uznał, iż Chińczyków trzeba szybko i mocno przydusić, bowiem Ameryka w ciągu kilku ostatnich lat popadła w nazbyt wiele zależności od Państwa Środka. Uznał również, że Chiny osiągają w kilku strategicznych obszarach technologicznych przewagę nad USA, co może doprowadzić w nieodległej przyszłości do zasadniczej zmiany sił.

Prezydent Xi, kiedy Trump ogłosił pierwsze sankcje, był przekonany iż spowodują one przede wszystkim olbrzymie straty po stronie amerykańskiej. Dlatego uznał, że warto doprowadzić do eskalacji tej konfrontacji bo chińscy stratedzy udowadniali, że gospodarka Stanów Zjednoczonych nie podniesie się po tej wojnie. Okazało się jednak, że Chińczycy mocno się przeliczyli, a pozycja prezydenta Xi stanęła pod znakiem zapytania.

Problemy wewnętrzne Chin na przełomie 2019/2020

Amerykańskie sankcje i cła dotkliwie ugodziły w gospodarkę chińską i stało się to w momencie, kiedy nawarstwiło się szereg innych problemów oraz nieoczekiwanych zdarzeń.

Chiny zostały bowiem dotknięte katastrofalną klęską ASF, która doprowadziła do konieczności gigantycznego zniszczenia zasobów trzody chlewnej. Do tego doszła również kolejna wersja „ptasiej grypy” i eliminacja dużej populacji drobiu. Do tego ograniczenia w imporcie amerykańskiej soi, czego nie udało się uzupełnić zakupami na innych rynkach, spowodowały olbrzymie trudności w odbudowie hodowli, z powodu silnego deficytu wartościowych pasz. W konsekwencji pod koniec 2019 roku Chiny weszły w fazę krytycznego deficytu mięsa, a ceny żywności na przełomie 2019 i 2020 wzrosły o prawie 100%. To była główna przyczyna, dla której Chiny musiały poprosić USA o zawieszenie wojny handlowej i po prostu skapitulować.

Nałożył się to na kryzys na chińskim rynku nieruchomości. Gwałtownie wzrosły ceny mieszkań w całych Chinach (a zwłaszcza w głównych metropoliach) i pojawiły się olbrzymie problemy ze spłacaniem kredytów hipotecznych. Wywołało to zamieszanie wśród chińskich banków i konieczność interwencji rządowych na olbrzymią skalę.

Chińczycy wobec recesji na wielu rynkach (i ograniczeń na rynku amerykańskim), zaczęli mieć coraz poważniejsze problemy gospodarcze. W listopadzie 2019 roku na plenum KPCh Prezydent Xi poinformował, iż mimo wielkich starań partii i władz państwowych, Chiny nie zdołają osiągnąć w tym roku wzrostu gospodarczego na poziomie 6%. Pomijając na tym miejscu dyskusję na temat wartości rzeczywistej chińskich wskaźników podkreślić trzeba, iż ten wynik oznaczał kompletną klęskę dla Xi i jego ekipy. Tak niskiego wzrostu gospodarczego Chiny nie odnotowały od czasu zwrotu dokonanego pod koniec lat siedemdziesiątych przez Deng Xiaopinga. Co więcej, skalę tej klęski potwierdziło stwierdzenie Xi, iż konieczna jest wielka mobilizacja aby w 2020 roku walczyć o wzrost 6%. Służyć miało temu zwiększenie rządowych inwestycji infrastrukturalnych, ale rynki finansowe od razu odnotowały, iż w Chinach nie ma już przestrzeni na zwiększenie takich inwestycji. Było to potwierdzenie, że Chiny w 2020 roku czeka poważny kryzys gospodarczy.

Działo się to wszystko w okresie, kiedy na masową skalę eksplodowały protesty w Hongkongu, a przykład płynący z tego co się tam działo, zaczął być po prostu zaraźliwy. Chińczycy coraz bardziej poirytowani rosnącą skalą problemów gospodarczych, podrażnieni drożyzną na rynku żywności, coraz silniej dawali oznaki niezadowolenia. Sytuacja społeczna u progu Chińskiego Nowego Roku zaczynała być po prostu eksplozywna.

Tymczasem gospodarka amerykańska, mimo wojny handlowej i sporów handlowych z innymi partnerami (Kanada i Meksyk czy Unia Europejska) wprost eksplodowała. Zwycięstwo w wojnie handlowej z Chinami zrobiło na świecie potężne wrażenie. Dowodziło ono, że USA odbudowują dynamicznie swoje przywództwo i powraca Pax Americana.

Co się działo w Wuhan?

Wuhan było miastem, które w ostatnich latach dokonało – nawet jak na warunki chińskie – spektakularnego skoku. Zlokalizowane tu trzy potężne strefy ekonomiczne uczyniły z miasta i prowincji prawdziwe centrum nowych technologii. Olbrzymie kompleksy farmaceutyczne, biotechnologiczne, produkcji światłowodów, laserów, technologii optycznych rzeczywistego lidera rozwoju najnowocześniejszych branż przemysłowych. Dzięki temu gwałtownie rozwinęły się miejscowe uczelnie wyższe, zwłaszcza techniczne, będące rezerwuarem kadr dla tych przemysłów.

Jednocześnie Wuhan i prowincja Hubei rozwinęły na olbrzymią skalę kontakty z czołowymi ośrodkami nowych technologii na całym świecie. Setki tysięcy Chińczyków z tego obszaru, realizując zadania stawiane przez partie, musiały – wbrew normalnie obowiązującym zakazom i blokadom – mieć pełną interakcję ze światem zachodnim i innymi niż propagowane przez partię wartościami.

W ślad za tym wśród partyjnych ideologów na uniwersytetach w prowincji, zaczął narastać ferment ideologiczny. To właśnie partyjne kręgi intelektualne w Wuhan promowały od kilku lat rewizję marksizmu. Jakkolwiek sam prezydent Xi od pewnego czasu wspominał o twórczym wzbogaceniu ideologii marksistowskiej myślą konfucjańską, to jednak nie spodziewał się zapewne, że reformatorzy z Wuhan i z Szanghaju pójdą tak daleko. Stworzyli oni nową formułę tzw. Kosocjalizmu, co w ich ujęciu miało oznaczać socjalizm zmodyfikowany konfucjanizmem.  Otworzyło to dodatkowy obszar narastającej konfrontacji wewnątrzpartyjnej.

Faktycznym twórcą boomu ekonomicznego Wuhan był Li Hongzhong, który jako zaufany człowiek Xi, rozpoczynającego właśnie swoją wielką karierę jako członek politbiura, został wiceszefem partii w prowincji w 2007 roku, a trzy lata później szefem partii. Prezydent Xi konsekwentnie wspierał Li i był w pewnym sensie kreatorem rozwoju gospodarczego miasta i prowincji.

Jednak rosnący ferment ideologiczny w partii na tym terenie spowodował, iż Xi utracił zaufanie w zdolność do opanowania sytuacji przez Li. We wrześniu 2016 roku, wykorzystując incydent z zatonięciem statku wycieczkowego i śmiercią kilkuset osób w okolicach Tamy Trzech Przełomów, Xi dokonał zmiany i zastąpił Li technokratą i bankierem Jiang Chaoliangiem. Xi sądził że taka osoba, bez ideologicznych obciążeń poradzi sobie z coraz bardziej niezależnymi partyjnymi ideologami, ale przede wszystkim zapanuje nad emancypującymi się ludźmi z obszaru nowoczesnych technologii.

Okazało się jednak, że było to założenie fałszywe. Jiang nie tylko nie spełnił tych oczekiwań, ale wręcz uznał iż jest predestynowany do podjęcia z Xi rywalizacji o kierunek rozwoju Chin. Kontestował on coraz bardziej wytyczne formułowane przez Xi i nie ukrywał dalej idących aspiracji. W jakimś sensie prowincja Hubei stała się głównym ośrodkiem wewnątrzpartyjnej kontestacji, a Jiang jej głównym eksponentem.

Epidemia w prowincji Wuhan

Jest truizmem stwierdzenie, że poza opisanymi obszarami gospodarczymi w Wuhan, jednym z ważniejszych centrów naukowo – przemysłowych jest tam wojskowy kompleks badań nad bronią bakteriologiczną. Od lat jest on uważany za wiodącą tego typu placówkę na świecie.

Jest też oczywiste, że między bajki można włożyć opowiadanie na temat tego, iż wirus COVID-19 rozprzestrzenił się wskutek spożycia zainfekowanej ryby zakupionej na targu żywności w Wuhan. Gdyby tenże targ miał być źródłem problemów dla mieszkańców Wuhan, to zważywszy na panujące tam warunki sanitarne podobne epidemie powinny być zjawiskiem permanentnym.

Wiemy już dziś iż niemal na pewno zagrożenie epidemiczne w Wuhan zaczęło się najpóźniej w drugiej połowie listopada 2019 roku, a działania jakie podjęły władze chińskie rozpoczęły się ok. 18 – 19 stycznia 2020 roku. Zbliżał się Chiński Nowy Rok, miliony Chińczyków udawać się miały na tygodniowe wakacje. Byli skrajnie poirytowani szalejącą drożyzną żywności, pogarszającą się sytuacją gospodarczą, zainfekowani trwającym ciągle fermentem w Hongkongu. Przez ten tydzień miały trwać „nocne Chińczyków rozmowy”, których efektem mogło stać się gwałtowne zaostrzenie sytuacji społecznej. W kręgach partyjnych snuto pesymistyczne wizje, że nastąpi „drugie Tienanmen”, a pod koniec roku, po wyborach w USA, dojdzie do gospodarczego krachu Chin.

W ciągu kolejnych czterech tygodni Chiny zostały sparaliżowane koronawirusem. Dziesiątki milionów Chińczyków poddanych zostały „kwarantannie”, co oznaczało de facto umieszczenie ich w obozach koncentracyjnych o lekkim rygorze. Całe Chiny poddano kontroli wojska i policji, kraj został sparaliżowany. Niejako przy okazji odwołano sekretarzy partii w prowincji Hubei i w mieście Wuhan, czyniąc ich winnymi eksplozji epidemii.

Już na przełomie lutego i marca można było odnieść wrażenie, że o ile Chinom groziło międzynarodowe potępienie w przypadku, gdyby ostrzej zareagowały w Hongkongu, a nie wykluczone że również w „Mainlandzie”, o tyle w związku z epidemią cały świat kibicował władzom chińskim, w eskalowaniu rygorów wobec swoich obywateli.

Skutki epidemii dla Chin

Nie ulega wątpliwości, że dla ekipy prezydenta Xi była zbawieniem. Przede wszystkim udało się w sposób radykalny spacyfikować wszelkie nastroje kontestacyjne w „Mainlandzie” i przy okazji rozładować niebezpieczne napięcie w Hongkongu. Na parę lat nikt już w Chinach nic nie będzie kontestował. Tym bardziej, że całkowity rozbity został ośrodek partyjnej irredenty w Wuhan i w Szanghaju. Xi po raz kolejny uporał się z potężnymi rywalami, a jednocześnie uzyskał znakomitą argumentację, która uzasadni za kilka miesięcy całkowitą katastrofę gospodarczą Chin. Obecnie ocenia się, że recesje w Chinach w tym roku może sięgnąć nawet 33%, ale winę za to poniesie COVID – 19, a nie utrata zdolności do sterowania chińską gospodarką.

Chiny i ludność chińska ponoszą i ponosić będą ciężkie konsekwencje tego gwałtownego tąpnięcia, ale Xi nie tylko zachował władzę, ale wręcz ją jeszcze bardziej umocnił. W logice systemu panującego w Chinach, gra była warta efektu.

Ale Xi uznał, że taka sytuacja stwarza jednocześnie szansę powrotu do walki o hegemonię w świecie i zrewidowanie dotychczasowego porządku. Władze chińskie uroczyście ogłosiły zwycięstwo w walce z koronawirusem, ale dla każdego jest oczywiste, że jest to tylko zabieg propagandowy. Ma on służyć wyłącznie temu, by Chiny mogły przejąć inicjatywę. Dlatego propaganda chińska uderzyła w dwóch kierunkach.

Po pierwsze zaczęła propagować pogląd, iż problem koronawirusa w prowincji Hubei był konsekwencją amerykańskiego ataku bakteriologicznego. Zatem to Amerykanie są winni tej tragedii.

Po drugie, Chińczycy – inaczej niż zgniły Zachód – skutecznie stawili czoła tej amerykańskiej dywersji, stają już na nogi i są gotowi wesprzeć każdego, zarówno swoimi doświadczeniami, jak i zaopatrzeniem odżywającego chińskiego przemysłu.

Można uznawać, iż wybuch epidemii w prowincji Hubei był dziełem przypadku. Jednak w kontekście przedstawionych danych – a jest to tylko część jeszcze większej palety faktów – jawi się to jednak jako akcja zamierzona. Korzyści polityczne w wymiarze wewnętrznym dla ekipy Xi są aż nadto widoczne, a straty w konfrontacji z nimi, w wymiarze chińskim śmiesznie niskie. Ponadto Chińczycy w praktyce przetrenowali pewne scenariusze, które dają im olbrzymią przewagę wyjściową w kontekście gwałtownej ekspansji epidemii do innych krajów.

Tu dotykamy istoty problemu. Właśnie owej nagłej, gwałtownej ekspansji wirusa w Europie i w Ameryce. Zwłaszcza w Ameryce. Zauważmy, że wskutek blokady połączeń lotniczych z Chinami przez prezydenta Trumpa, USA w pierwszej fazie skutecznie odgrodziła się od zarazy. I wtedy wirus znalazł sobie nieoczekiwanie drogę do Ameryki poprzez Europę. Tu reakcja była wyraźnie spóźniona, stąd skutki są takie jak oglądamy.

III Wojna Światowa

Dzisiaj nikt nie ma wątpliwości, że skala kataklizmu wywołanego na obecnym stadium ekspansji epidemii, jest druzgocąca. W ciągu niecałych dwóch tygodni nastąpiło zmasowane uderzenie we wszystkie podstawy życia i funkcjonowania cywilizacji zachodniej, zwłaszcza w jej obecnie zdegenerowanej postaci. W szczególny sposób obserwujemy właśnie, jak walą się w gruzy podstawy gospodarcze świata północnoatlantyckiego.

Całkowitemu wywróceniu uległy podstawy funkcjonowania Unii Europejskiej, która z dnia na dzień okazała się czymś zupełnie zbędnym. Państwa europejskie z najwyższym trudem próbują dźwigać ciężary walki z epidemią, samodzielnie tworzą hipotetyczne plany ratowania swoich gospodarek.

Jednak coraz powszechniejsza jest świadomość, iż jeśli uda się nawet opanować epidemię w ciągu kilku miesięcy, skala zniszczeń będzie nieporównywalna z czymkolwiek, co pamiętamy z perspektywy kilkuset lat.

W tę przestrzeń próbują dzisiaj aktywnie wkraczać Chińczycy. Prezydent Xi uznał, iż Chiny stać nawet na to, by jeszcze przez kilka miesięcy kontynuować stan wewnętrznej dezorganizacji. Chińczycy liczą na to, iż podobnie jak w przypadku wcześniej o 100 lat katastrofy dżumy (tzw. hiszpanki), która również wzięła swój początek w ich kraju, ich straty finalnie będą relatywnie niskie. Natomiast w ich przekonaniu, świat zachodni nie jest w stanie stawić czoła konsekwencjom, jakie spowoduje obecna pandemia.

Z sytuacji tej zdają sobie – na szczęście – przywódcy Amerykańscy. Na szczęście, bowiem kalkulacje ekipy prezydenta Xi są całkowicie naiwne. Zakładanie bowiem, iż na doprowadzeniu do katastrofy swojego kraju można zyskać, bowiem inni stracą jeszcze więcej, jest wyrazem kompletnej nieodpowiedzialności. Ostatecznie skoszarowani i zastraszeni obecnie Chińczycy, wymierzą sprawiedliwość tej ekipie, tylko że koszty tego w skali globalnej będą niewyobrażalne.

Problem wszakże polega na tym, iż obecnie niewidzialna dotąd wojna w cyberprzestrzeni, stała się już widzialną III wojną światową. Jaki będzie jej wynik nikt dzisiaj nie jest oczywiście w stanie przewidzieć. Nie ulega wątpliwości, że na tym etapie wyjściową przewagą dysponują Chińczycy. Czy to oznacza, że to oni odtrąbią w niej zwycięstwo? Będziemy mogli to stwierdzić w znacznym stopniu zapewne nie później niż za rok.

Źródło: Fronda

Komentarzy 175 to “Pandemia czy już III wojna światowa?”

  1. La Salette said

    Białystok: Policja interweniowała podczas Liturgii. W cerkwi było ponad 50 osób
    https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/6466559,policja-interwencja-liturgia-cerkiew-koronawirus.html

  2. La Salette said

    Abp. Gadecki odpowiada na ograniczenie do 5 uczestników zgromadzeń religijnych
    https://ekai.pl/przewodniczacy-kep-odpowiada-ograniczenie-do-5-uczestnikow-zgromadzen-religijnych/

    • La Salette said

      5 osób … w dużym Kosciele, a autobusem to może jechać trzy razy tyle…
      Widać iż szatan rozdaje karty

      • tomaszgd said

        Niestety….
        50 osob to poza świętami i niedzielą nie było zwykle żadne ograniczenie bo większej frekwencji w dni powszednie nie ma.
        A co teraz?? Ksiądz będzie wyrzucał wiernych??
        Już wczoraj byłem świadkiem odmowy udzielania komunii św. nie na rękę…

      • La Salette said

        Mamy Abrahamowe 5 osób na pokolenie Sodomy i Gomory.
        Bóg idzie na Sąd nad tym Pokoleniem.

      • Czeslaw said

        La Salette już widać to jak na dłoni że pod przykrywką corono świrusa jest na całym świecie atak na kościół. Wyprubowali teraz już lucyferianom poleci expresowo ilu nas zostanie i się nie zaprze naszej wiary?

        • La Salette said

          Szatan się bardzo śpieszy, tzn że czas mu się kończy.

        • Jozef Piotr said

          witaj Czesław:

          stronę do tyłu i pod poz 1 mój wpis
          pomyslany równiesz jako dla ciebie

          Dużo czytania

          pozdrawiam

      • cox42 said

        Płakać się chce!

    • Ciocia said

      Biskup może się zgadzać z rządem dla harmonii . Ale dlaczego rząd ogranicza liczbę osób tak drastycznie ? Czy już będą jutro zamykane zakłady pracy gdzie jest więcej niż 2 osoby obecne ?

      • Dzieckonmp said

        Dlatego że ludzie zwłaszcza wykształceni z wielkich miast są nie odpowiedzialni i łażą sobie gromadnie.

      • Dzieckonmp said

        Przykład z innej beczki: Tydzień temu ksiądz z województwa lubelskiego prowadzi pogrzeb zmarłego. Na pogrzebie jest rodzina znajomi i wśród uczestników osoba która przyjechała z Włoch. (Debilizm) . Po kilku dniach ksiądz czuje się chory idzie do szpitala, przewożą go do szpitala w Puławach po 3 dniach umiera.
        Gdyby już wtedy obowiązywało takie prawo lubiany ksiądz by żył. Ale nie żyje bo w Polsce jest pełno debili.

        • Artur said

          Przykład z innej jeszcze beczki … Transport publiczny nawet 50 i więcej osób w jednym pojeździe … zakład pracy nawet 500 i więcej osób w jednym budynku…. Tam nie ma zagrożenia ? tylko na pogrzebie i w kościele jest ?
          Ty na pewno jesteś wierzący ?

        • Dzieckonmp said

          Artur pytam się Ciebie czy ty nie potrafisz zrozumieć czasów współczesnych?

        • Opcja said

          @Artur – a słyszałeś o wprowadzonych dziś ograniczeniach w komunikacji publicznej?
          Restrykcje objęly też zakłady pracy, wprowadzono „home office” i procedury BHP zabraniające przebywania w jednym pomieszczeniu więcej niż jednej osobie. Wszędzie ogranicza się produkcję, z wyjątkiem żywności i leków, ale to chyba rozumiesz?

        • Artur said

          Rozumiem czasy i sytuację. Rozumiem też że wirusa szuka się w Kościele a nie w komunikacji miejskiej i zakładach pracy, w markecie też go nie ma…

        • Dzieckonmp said

          Jest wszędzie gdzie wymieniłeś, ja nie negowałem tego.

          Problem polega na tym że fałszywie podejrzewasz decydentów o to że szukają wirusa w kościele. To takie OBRZYDLIWE.

        • Dzieckonmp said

          Zdajecie sobie sprawę że wirus jest bronią biologiczną? Jeśli nie zdajecie to w jakimś sensie można część osób tutaj zrozumieć. Ale to jest lekkomyślność z waszej strony że myślicie że to zwykły wirus.

        • Dzieckonmp said

          łapki pokazują że ludzie jednak nie wierzą w broń biologiczną. Dalej uważają że zwykły wirus

        • Dzieckonmp said

          Trzeba sobie zdać sprawę że Minister Szumowski podjął niezwykle trudną WALKĘ O ŻYCIE. Tak wielu tu przez lata walczyło o życie nienarodzonych, a teraz wygląda że życie dorosłych ludzi nie jest aż tak istotne.
          Nawróćcie się jak najszybciej, bo jutro będzie za późno. Wiele razy definiowałem to słowo „Nawrócenie”, otrzymywałem dużo łapek w górę i co z tego dziś zostało? Tacy wszyscy gorący a jak przyjdzie co do czego to wieje chłodem. Każdy troszczy się o siebie, o to że ma pójśc do kościoła , do komunii udając że kocha wszystkich. KŁAMSTWO! Jezus jest właśnie w tych ludziach. Cokolwiek im uczynisz Jezusowi uczynisz. Do działania, pospolite ruszenie, tyle ludzi potrzebuje dziś drugiego człowieka aby mu zakupy przyniósł, zadzwonił i pocieszył, uspokoił. Zobaczcie wpis i to świadectwo. Lekarz ten chyba prawie nigdy nie był na mszy w kościele, ale teraz zrozumiał jak stać się wierzącym, poprzez nadludzką pracę z chorymi. Tacy pójdą do nieba.

        • Artur said

          Jakie ograniczenia w komunikacji miejskiej ? Przecież jak będzie 200 miejsc siedzących to i 100 osób może podróżować…

        • Dzieckonmp said

          a doczytałeś kto może podróżować?
          To jest istotne i ważne. Ten kto jedzie do pracy. Wszystko jest ważone i to że część osób nadal pracuje jest niezwykle istotne aby nie stać się państwem upadłym.
          Napisz wprost o co masz pretensję?

        • Opcja said

          więc nie chodź do sklepów i nie jedz, a chodź do kościoła. Zaoszczędzone na jedzeniu pieniądze będziesz miał na mandaty.

        • Ciocia said

          Jak przy 50 osobach wiele kościołów było prawie pustych to przy 5 osobach może nie przyjść nikt .

        • Artur said

          Albo ograniczenia dotyczą wszędzie albo nigdzie… 5 osób w autobusie… 5 osób w zakładz pracy … 5 osób w markecie…

        • Dzieckonmp said

          No dlatego w myśl tej zasady w kościele może być 5 osób. Tylko z tego powodu.

        • Ciocia said

          Adminie można wyjść z mieszkania tylko ; do sklepu, apteki lub do pracy o kościele nie ma mowy chociaż Polska to kraj setek tysięcy Kościołów

        • Dzieckonmp said

          Nie oszukuj, nie twórz fejk niusów.

        • Ciocia said

          W przypadku złamania zakazów groziła będzie kara od mandatu po 5 tys. zł.

          Oceny zgodności zachowania z nowymi zasadami dokonywać będzie policja.

          Adminie będą mandaty , bo to nie jest fejk .

          https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1463261,zakazy-ograniczenia-koronawirus-w-polsce.html

        • Ciocia said

          Jeszcze można wyjść z psem.

        • Jeszua said

          To nieodpowiedzialność tego gościa skrajna

      • Leming said

        Z całym szacunkiem, ale gdy wsiądę w autobus to kto mnie sprawdzi czy jadę do pracy, po zakupy czy z nudy sobie jeżdżę? Ja nie neguję działań rządu, nawet popieram tylko niestety są tu luki i absurdy.

        • Leming said

          Za mały byłem żeby pamiętać Stan Wojenny ale oni podobno radzili sobie wydając specjalne przepustki – jedziesz do pracy to ok możesz sie przemieszczać. A jak to będzie od jutra? Martwy przepis , nawet gdy kogoś skonttroluje policja to może nagadać głupot że od paru dni nie był w sklepie i jedzie po zapas chleba. I jak to zanegować??!

    • Ciocia said

      A jak przebiegnie okrągła 10 rocznica katastrofy smoleńskiej ?

  3. MIREK said

    chcialem adminowi z serca podziekowac za to wielkie dzielo jakim jest ten blog,praktycznie obserwuje blog od samego poczatku swojego zaistnienia kilka razy dawalem wpisy ale pod innym nickiem ,jeszcze raz z serca dziekuje i oby ten blog istnial jak najdluzej w tych trudnych dla nas czasach ale czasach nadzieji na wielki tryumf Niepokalanego Serca Maryji !

  4. jozik said

    jezeli wirusem mozna sie zarazic tylko od kogos to dlaczego nie wolno wychodzic na swieze powietrze cos tu jest nie tak czegos nam sie niemowi podejrzewam ze chodzi o atak bronia biologiczna mamy 3 wojne swiatowa ale o tym sie nie mowi

  5. jozik said

    trwa dochodzenie kto rozpyla tego wirusa i utrzymuje sie 3 godziny w powietrzu moze sie wyda niedlugo

  6. Ciocia said

    ks. Piotr Glas

  7. jozik said

    Koreowirus grozi światu
    Spadł CZARNY DESZCZ. Korea atakuje?
    Więcej: https://www.planeta.pl/Wiadomosci/Swiat/Korea-Polnocna-wysyla-czarny-deszcz-To-moze-byc-MASAKRA-I-KATASTROFA

    Koronawirus i epidemia to nie największe zagrożenie dla świata. Korea Północna prawdopodobnie przeprowadza testy nowej broni, co może wywołać potworne skażenie. Czy Kim Dzong Un wywołuje czarny deszcz w Japonii?

    Korea Północna ciągle przeprowadza kolejne testy rakiet balistycznych, grożąc światu, a szczególnie USA. Czy pyzaty dyktator wziął się za kontrolowanie pogody? W Japonii odnotowano dziwne zjawisko meteorologiczne – z nieba spadł czarny deszcz.
    Więcej: https://www.planeta.pl/Wiadomosci/Swiat/Korea-Polnocna-wysyla-czarny-deszcz-To-moze-byc-MASAKRA-I-KATASTROFA

    na 100 procent kim wywolal koronawirusa i 3 wojne

  8. szach42 said

    To blog Matki Bożej Królowej Pokoju. NMP powiedziała, że modlitwą i postem można nawet prawa przyrody zawiesić. Ja w to wierzę. Jutro poszczę w intencji powstrzymania pandemii w Polsce. Ale co to ja ? Proch marny tylko a sprawa wielka. Kto się chce przyłączyć, łapka w górę. Możemy przełożyć na piątek, gdyby jakoś innych dało się zmobilizować. Potrzeba milionów bo o zdrowie i życie milionów tu chodzi. A nawet chodzi o istnienie Polski. Nasi wrogowie ucieszyli by się, gdyby Polacy wymarli. A mamy za co Boga przepraszać. Ja nie widzę jakiegoś powszechnego nawrócenia i żalu za grzechy, oraz chęci poprawy. A teraz to nawet do spowiedzi nie da się iść. A mówiłam wiele razy, żeby nie narzekać na kapłanów, bo najgorsze co może nas spotkać, to brak księdza z posługą. No i doczekaliśmy się . Jak widzicie, Pan Bóg zabiera nam to, czego nie docenialiśmy myśląc naiwnie, że zawsze tak będzie. Chcesz iść na Mszę św- idziesz. Chcesz do spowiedzi- ksiądz czeka w konfesjonale. Chcesz ślub lub chrzest-masz. Umiera ktoś- jeden tel i ksiądz jest z wiatykiem. Teraz to wszystko się wali. Dobrze, że my w Polsce mamy jeszcze świętych kapłanów. Jutro o 12:00 wszystkie dzwony mają bić, księża się modlić i my świeccy również dołączmy . Gdybyśmy jeszcze post dołączyli… Na pewno Bóg dałby się przebłagać. Jak by nie patrzeć, modlimy się o cud. A do cudu, Bóg wymaga wiary i ofiary. Na razie Niebo jest zamknięte. Posłuchajmy Matki Najświętszej, która jest Szafarką Łask. A Jej rada jest taka: modlitwa, post , jałmużna.
    Kto jest gotów na ofiarę w postaci postu o chlebie i wodzie lub całkowitego powstrzymania się w środę lub piątek od jedzenia i picia ( tylko ci których stan zdrowia na to pozwala) , niech się przyłączy i wstawi +. Wszyscy, którzy tak pościć nie mogą, niech znajda sobie jakieś umartwienie, które by ich trochę kosztowało i też dadzą łapkę w górę. Tak się policzymy. Można się wpisać nickiem, jak ktoś chce. Ważne, żeby się przyłączyć i żeby zostawić znak, na świadectwo dla potomnych.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: