Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for Wrzesień 2020

Skutki Covid-19 nawet u wyleczonych? Zatrważające wyniki badań

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 września 2020

Dziewięcioro na dziesięcioro pacjentów deklaruje, że odczuwa zmęczenie, objawy psychologiczne lub zaburzenia smaku i węchu po wyleczeniu z Covid-19 – wynika ze wstępnego badania w Korei Płd., opisywanego przez Agencję Reutera.

W ankiecie internetowej wzięło udział 965 osób wyleczonych z Covid-19, z czego 879 osób (91,1 proc.) zadeklarowało, że odczuwają co najmniej jeden skutek choroby – powiedział urzędnik Koreańskiej Agencji Kontroli Chorób (KDCA) Kwon Dzun Wuk.

Najpopularniejszymi z tych skutków były zmęczenie, które zgłosiło 26,2 proc. ankietowanych, oraz kłopoty z koncentracją, które zadeklarowało 24,6 proc. badanych – przekazał Kwon. Wśród zgłaszanych objawów pojawiły się również skutki psychologiczne, utrata węchu i smaku.

Główny autor badania, wykładowca medycyny wewnętrznej na Uniwersytecie Narodowym Kyungpook w mieście Daegu Kim Szin Wu, poprosił o udział w ankiecie 5762 osoby, które wyzdrowiały po zakażeniu koronawirusem w Korei Płd. 16,7 proc. z nich odpowiedziało na pytania.

Kim opublikuje wkrótce wyniki ankiety wraz ze szczegółową analizą – powiedział Kwon.

Przedstawiciel KDCA dodał, że w Korei Płd. prowadzone jest również osobne badanie nad możliwymi komplikacjami po Covid-19 z udziałem 16 organizacji medycznych, w którym w przyszłym roku przeanalizowane mają zostać m.in. wyniki tomografii komputerowej wyleczonych pacjentów.

Służby medyczne Korei Płd. zgłosiły we wtorek 38 nowych zakażeń koronawirusem, co jest najniższym dobowym bilansem od ponad miesiąca.

Od początku pandemii odnotowano w kraju łącznie 23 699 infekcji, a 407 pacjentów zmarło – podała agencja Yonhap, cytując dane KDCA.

tvp.info

Posted in Nasz smutny czas, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 271 Komentarzy »

Przerażające nowe objawy koronawirusa, które nie znikną.

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 września 2020

Podczas wystąpienia przed Senacką Komisją Zdrowia, Edukacji, Pracy i Emerytur w środę dr Anthony Fauci (odpowiednik naszego Ministra Zdrowia w USA) stwierdził, że wiele osób, które przeżyły koronawirusa, doświadcza objawów takich jak gorączka i zmęczenie, nawet miesiące po wyzdrowieniu.

„Zwracam uwagę”, powiedział Fauci, „na fakt, że u pewnej liczby osób, które wyzdrowiały wirusologicznie po zakażeniu, faktycznie utrzymuje się, mierzona w tygodniach lub miesiącach, symptomatologia, która nie wydaje się wynikać z utrzymywania się wirusa. Nazywa się ich długodystansowcami ”.

Fauci dodał, że niektórzy pacjenci z koronawirusem – nawet ci, którzy byli całkowicie bezobjawowi – wykazywali pewne nieprawidłowości które miały miejsce w sercu podczas badania MRI.

„Ku naszemu przerażeniu stwierdziliśmy, że wiele osób, które całkowicie wyzdrowiały, albo te które przechodziły chorobę bezobjawowo, mając czułe technologie obrazowania, takie jak rezonans magnetyczny lub MRI, wykrywaliśmy niepokojącą liczbę osób, u których występuje zapalenie serca – wyjaśnił Fauci.

Zdarzały się również przypadki, w których wyleczeni pacjenci z koronawirusem wykazują problemy neurologiczne i deficyty poznawcze, takie jak niezdolność do koncentracji przez dłuższy czas.

Świadectwo Fauci w tym względzie nie jest aż tak zaskakujące, biorąc pod uwagę, że naukowcy od miesięcy obserwują utrzymujące się właśnie te objawy u osób, które przeżyły koronawirusa.

Na przykład na początku tego miesiąca badanie wykazało, że wyleczeni pacjenci z koronawirusem mogą wykazywać uszkodzenie serca i płuc miesiące po wstępnej diagnozie.

W raporcie czytamy:

Wyniki pokazują, że sześć tygodni po wyjściu ze szpitala 88% pacjentów nadal wykazywało oznaki uszkodzenia płuc w tomografii komputerowej – takie jak plastry przypominające szlifowane szkło – podczas gdy 47% pacjentów doświadczało duszności. Po 12 tygodniach liczby te wynosiły odpowiednio 56% i 39%.

W podobnym duchu raport CDC opublikowany w lipcu odnotował, że osoby z dodatnim wynikiem testu na koronawirusa były podatne na wystąpienie następujących objawów nawet kilka miesięcy po dodatnim wyniku testu: zmęczenie, kaszel, przekrwienie, duszność, utrata smaku i węchu, ból w klatce piersiowej. Na marginesie, istnieje kilka objawów koronawirusa, które zwykle ustępują całkowicie po kilku tygodniach, lista obejmuje wymioty i dreszcze.

W ówczesnym raporcie CDC stwierdzono ponadto, że około 33% pacjentów z koronawirusem nie jest w stanie powrócić do wyjściowego poziomu zdrowia nawet po trzech tygodniach od wstępnej diagnozy. Patrząc na pacjentów z koronawirusem w przedziale 18-34 lata, liczba ta spada do 20%.

Chociaż dokładna przyczyna leżąca u podstaw zdolności nowego koronawirusa do wywoływania trwających objawów pozostaje niejasna, wiemy, że wirus ma skłonność do atakowania każdego organu w organizmie, a nie tylko płuc. Niektórzy badacze i eksperci w dziedzinie zdrowia uważają, że może to być powód, dla którego wyzdrowieni pacjenci mogą czasami znosić różną liczbę objawów po miesiącach.

Jednym z bardziej przerażających aspektów koronawirusa jest to, że czasami może powodować utrzymujące się objawy, które mogą nigdy nie zniknąć całkowicie. Niektórzy pacjenci z koronawirusem, nawet miesiące po wyzdrowieniu, nadal odczuwali objawy takie jak zmęczenie, kaszel, przekrwienie, duszność, utrata smaku i węchu, ból w klatce piersiowej i dezorientacja. Oczywiście dowiemy się więcej o długoterminowym wpływie koronawirusa w nadchodzących latach, ale z tego, co widzieliśmy do tej pory, perspektywa nie wygląda obiecująco. Niedawno badanie przeprowadzone przez austriackich naukowców ( za pośrednictwem The Guardian ) dotyczyło pacjentów, którzy w pewnym momencie cierpieli na objawy koronawirusa, które były na tyle poważne, że wymagały hospitalizacji. Badanie wykazało, że 88% tych pacjentów wykazywało oznaki uszkodzenia płuc miesiące po ich wypuszczeniu.

Źródło: https://bgr.com/2020/09/24/coronavirus-symptoms-list-fatigue-fever-return-fauci-update/?bgr-partner=flipboard

 

Posted in Alert, Apokalipsa, Dzieła szatana w swiecie, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć, Znaki czasu | Otagowane: , , , | 470 Komentarzy »

Trump podpisuje dekret „Born Alive” chroniący ocalałych z nieudanych aborcji

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 września 2020

Prezydent Donald Trump ogłosił w środę, że podpisze dekret, aby zapewnić opiekę medyczną dzieciom, które przeżyły nieudane aborcje.

Prezydent podzielił się wiadomością o swojej decyzji podczas nagranego wcześniej wirtualnego wystąpienia na śniadaniu modlitewnym National Catholic Prayer.

„Dziś ogłaszam, że podpiszę dekret dla urodzonych żywych, aby zapewnić, że wszystkie  żywe dzieci, niezależnie od okoliczności, otrzymają opiekę medyczną, na jaką zasługują” – powiedział Trump. „To jest nasz święty obowiązek moralny”.

Ujawnił również, że jego administracja zwiększa federalne fundusze na badania noworodków.

Posted in Aborcja, Warto wiedzieć | Otagowane: | 97 Komentarzy »

Rodzice, czy jesteście świadomi konsekwencji nadmiernej dezynfekcji rąk przez dzieci?

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 września 2020

Umieszczam informację których oficjalne media nie zaprezentują wam. Są to bardzo ważne informacje do których każdy powinien wziąć pod uwagę w codziennym postępowaniu gdzie często potrafimy dezynfekować ręce kilkadziesiąt razy dziennie. Nie znaczy to że umieszczając ten wpis nagle jestem z konfederatami w jednej piosence „Nie ma nic”. Mamy wirusa na świecie o którym wiemy ciągle mało i trzeba rozsądnie uważać na siebie i dbać o swoje i najbliższych zdrowie.Artykuł pochodzi ze strony Chorwackiej a wypowiada się uznany profesor chemii.

Naukowy proletariat otrzymał pięć minut sławy, a te pięć minut niestety może zmienić się w pięć lat – powiedział w Bujicy w telewizji Z1 wybitny chorwacki chemik i profesor uniwersytecki dr Valerija Vrček: – Żyjemy w dzikim mariażu mediów i polityki. Jest to stan nienaturalny, gdy pozwalamy, aby każda część naszego życia, postępowania codziennego, była definiowana przez naukowe odniesienia. To brzydkie życie, które nie ma sensu, które wyklucza tradycję, kulturę, estetykę i wiele innych ludzkich zalet i wad, prawdziwego życia… Tak, jak teraz żyjemy, jest życiem nierealnym!

„Co do tej pory wymyśliliśmy w walce z koroną” – pyta prof. Vrček: „Jakiś rodzaj kwarantanny, samoizolacji, maskowania. Nie widzę żadnej szczególnej zmiany w porównaniu z tamtymi starożytnymi czasami, kiedy wynaleźliśmy pierwsze szpitale. A teraz mamy kwarantanny, blokady, mamy nowy język, inny język dla tej samej historii”.

Mamy wirusa, którego zamieniliśmy w coś, czym nie jest – twierdzi Vrček: – Nie wiemy, skąd pochodzi ten koronawirus, nie wiemy, kto jest pacjentem zerowym, nie wiemy, kiedy to wszystko się zaczęło, nie mamy szczepionki, nie mamy lekarstwa, nic nie wiemy o respiratorach nic nie wiemy o interakcjach z ibuprofenem… Jedna historia farmaceutyczna jest dla nas całkowicie niejasna, nic nie jest dla nas jasne i teraz powinniśmy oprzeć swoje życie na systemie, który nazywamy „społeczeństwem wiedzy”! To totalny paradoks.

Kierownik Zakładu Chemii Organicznej, z imponującą międzynarodową karierą naukową oraz szeregiem prestiżowych nagród i wyróżnień za swoją pracę, przedstawił zadziwiające dane na temat szkodliwego wpływu środków antyseptycznych i dezynfekujących, których stosowanie podczas koronowania drastycznie wzrosło, na zdrowie człowieka i środowisko: główne konsekwencje masowego stosowania środków antyseptycznych, dezynfekujących, biocydów, aseptycznych chemikaliów i chemicznych środków czyszczących. Po pierwsze, z czasem możemy spodziewać się pojawienia się super bakterii. Bakterie to paskudne organizmy, które dostosowują się do Twojego zachowania i nadmiernego używania tych chemikaliów. Po drugie, można się spodziewać zwiększonej liczby i częstotliwości alergii, od drobnej pokrzywki po astmę. Jest to równanie z jedną niewiadomą i będzie wynikiem tej pandemii. I wreszcie po trzecie, to co używamy i masowo psikamy,trafi do naszego środowiska.

Prof. VRČEK OSTRZEGA O SZKODLIWYCH KONSEKWENCJACH NADMIERNEGO STOSOWANIA ŚRODKÓW ANTYSEEPTYCZNYCH I DEZYNFEKTORÓW…

Jeśli chodzi o tzw super bakterie: – To na pewno coś, co zapłacimy za masowe stosowanie antyseptyków. Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku czwartorzędowych soli amoniowych, a kationowe środki dezynfekujące są również używane. To okropne chemikalia, które mają zdolność niszczenia komórek bakterii i wirusów. Jednak niszczą także ludzkie komórki! W konsekwencji możemy spodziewać się pojawienia się super bakterii, które będą odporne na działanie znanych antybiotyków. Na rynku mamy tylko pewną, ograniczoną liczbę antybiotyków i po tej pandemii zostanie ona zmniejszona! Istnieją chińskie badania, które pokazują, że duża liczba ofiar zakażeń COVID w Chinach miała dodatkową wtórną infekcję bakteryjną i tak naprawdę nie wiemy, dlaczego zmarły; od COVID czy od super bakterii, na którą nie ma już antybiotyku ?!

„Dużym problemem jest ogromne zużycie chemikaliów przy wejściu do sklepu, na placach,do kościoła” – kontynuował profesor: „Martwię się, kiedy widzę, jak dzieci używają tego regularnie. więc kilka razy spryskujemy ręce jakimś sprayem. Wchłania się przez skórę i co najmniej 10% trafia do krwiobiegu… Może działać rakotwórczo, a przede wszystkim są to toksyny hormonalne! W nauce nazywamy to niszczycielami układu hormonalnego. To hormonalne trucizny, które otwierają puszkę efektów Pandory. Kiedy zmieniasz równowagę hormonalną, wpływa to na rozwój układu nerwowego, układu rozrodczego, układu odpornościowego… To cena, którą z pewnością zapłacimy, gdy koronawirus minie! ”

ZAMIENILIŚMY SZKOLNE KLASY W PRALNIE CHEMICZNE!

„Zamieniliśmy sale lekcyjne w pralnie chemiczne” – powiedział dr Vrček, szanowany członek rodziny i zmartwiony ojciec – „Nie można mieszkać w hermetycznej, chemicznie sterylizowanej przestrzeni bez konsekwencji zdrowotnych, To jest nierealne. Nie potrzebujesz tutaj nauki, to zdrowy rozsądek! Dziecko, które nie zabrudziło sobie rąk, które nie miało robaka i przez to trochę wzmocniło swój układ odpornościowy, zapłaci cenę  swoim zdrowiem. Wszyscy za to zapłacimy! Nie mówię tylko o Chorwacji, mówię o pandemii alergii na poziomie globalnym.

Krytycznie wypowiedział się też na temat testów koronowych: – Im więcej testów, tym więcej błędnych liczb! Dziś stało się to rzeczą publiczną. Pełne życie w 2020 roku zostało zdefiniowane, ukierunkowane i uregulowane na podstawie wyników testów PCR. A to wadliwy towar! Ta analityka nie ma żadnego sensu epidemiologicznego! Ta analityka, która według ostrożnych szacunków generuje 40 procent fałszywych wyników negatywnych i 10 do 15 procent fałszywych trafień… Według najnowszych danych amerykańskich kręgów naukowych to totalne fiasko i klęska, to są fałszywe liczby! Fałszywe liczby, którymi można manipulować i interpretować je w dogodny dla siebie sposób.

„Definiujemy i regulujemy całe nasze życie w 2020 r. Na podstawie liczb, które nie mają podstaw naukowych”, ponownie zauważa dr Vrček: „Testy są złe, mają wbudowany wewnętrzny błąd. Im więcej testów, tym więcej wyników pozytywnych, ale także im więcej cykli, tym bardziej pozytywne… Dziś mamy spadek liczby zakażonych i nie wiem, co się zmniejszyło; liczba testów lub cykli ?! Są to testy bez walidacji, nie mają celu epidemiologicznego. Pochodzą z laboratorium… ”

TESTY JAKO „PRODUKT ZAMIENNY” – DO PRZYJŚCIA SZCZEPIONKI ?!

Na pytanie, ile pieniędzy wydano do tej pory na testy w Chorwacji, Vrček odpowiedział: – Co najmniej 200 milionów kun! Na całym świecie co najmniej 8 miliardów dolarów… To bardzo interesujący produkt zastępczy tego, czego nie mamy. Nie mamy lekarstw ani szczepionek, więc co sprzedać? Będziemy sprzedawać testy.  Jednej części tego zakładu biochemicznego udało się przeforsować testy jako produkt tymczasowy do odpowiedniego opakowania!

Jednym z głównych narzędzi marketingowych różnych centrali jest strach – podsumowuje dr Vrček: – Żyjemy w strachu, ale też w bardzo ciekawej sytuacji, gdy nas przerażają, a produktu nadal nie ma. Strach jest opakowaniem nowego produktu, a w tym przypadku jest to szczepionka na którą się czeka! To nasza nowa pseudo-religia. Żyjemy w oczekiwaniu na „nową normalność”, żyjemy w oczekiwaniu na igłę, nowy przyszły świat. 

sirokibrijeg.info

Posted in Alert, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć, Z prasy | Otagowane: , , , | 174 Komentarze »

„Prosimy Cię o zbawienie naszego świata, tego świata, do którego posłałeś swego jedynego syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa”.

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 września 2020

Taką modlitwę znalazłem na stronach węgierskich. Podobno podyktowana przez Matkę Bożą w Medjugorje. Napisano również że Królowa Pokoju  prosiła o pilne rozpowszechnienie tej modlitw.

Nie znam historii, jak również moje tłumaczenie więc małe błędy mogą być.

Mój Boże, Ojcze!
Wierzę, że uratujesz mnie od wiecznego potępienia. Prosimy Cię, abyś ocalił nasz świat, ten świat, do którego posłałeś swojego jedynego syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa. Jesteś naszą jedyną nadzieją, och, wieczna miłość – Wszechmogący Boże. Proszę, uważaj grzeszników za swoich wprowadzonych w błąd synów i córki.
Prosimy Cię z gorącą miłością, Panie, zmiłuj się nad nami, bo nie widzimy innego wyjścia z zamętu tego czasu. Niech Twój kochający Wszechmogący nam pomoże, wyciągnij do nas ramiona ochronne, odpędzaj od nas zło.
Boże, Ojcze, prosimy Cię o litość nad naszym stuleciem, ludem tego wieku, z powodu ogromnej, wielkiej niewiary. Miej litość dla naukowców i rozjaśnij ich myśli swoją mocą. Nasz Boże, Ojcze, prosimy Cię, okaż miłosierdzie maluczkim, którzy nie mogą sobie pomóc i tym, którzy nie mogą sobie pomóc, w tym złym świecie pełnym kłamstw i błędów. Oświetl świat w naszych duszach swoją prawdą i  duszę każdego małego i wrażliwego dziecka.
Jezu, przyjmij moją duszę od moich grzechów popełnionych przez całe życie do swojej łaski – Ojcze miłosierdzia, Ojcze miłosierdzia, zabierz ode mnie gorzki kielich cierpienia. Ale nie moja wola, ale twoja święta zostanie wypełniona na wieki. Amen!

Posted in Medziugorje, Modlitwa | Otagowane: , | 144 Komentarze »

Nowenna Pompejańska za Infrastrukturę

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 września 2020

Jeszcze raz proszę o wrzucenie w wolnej chwili ogłoszenia na główną. Mam nadzieję, że to nie będzie problemem. Sama intencja jest dość nietypowa, na tyle, że nie wiem czy będę mógł zamknąć choć jedną różę, dlatego proszę o pańską pomoc.

Nowenna Pompejańska za Infrastrukturę

Szczęść Boże!

Intencja do Nowenny jest bardziej przyziemna, więc przy okazji polecę równie przyziemną książkę. Jeden z bestsellerów, czyli Dale Carnegie – Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi.

Znakomita książka, która zmienia myślenie i podejście do innych ludzi. Przez wielu jest uważana za biblię relacji międzyludzkich. Choć My katolicy Biblię mamy tylko jedną, to książka zawiera wiele mądrości, oraz autentycznych przykładów, przez które autor zdradza Nam, kim tak naprawdę jest człowiek. O czym myśli i czego pragnie. Wyjaśnia najczęściej popełniane błędy w kontakcie z drugim człowiekiem, które nierzadko prowadzą do kłótni, a nawet do rozpadu małżeństw.

Ksiązka – mimo, że świecka – parokrotnie nawiązuje do Ewangelii. Niech więc nikt nie myśli, że to jest poradnik manipulowania i wykorzystywania ludzi. Jeśli miałbym streścić książkę dwoma słowami, to bym ją nazwał „podręcznikiem empatii”.

Uwaga! Książka jest typowo rozwojowa, więc potrafi wywołać dyskomfort. Szczególny jeśli trafimy na przykłady, które rozkładają na czynniki pierwsze nasze błędy. W tej dziedzinie – rozwoju osobistego – dyskomfort jest miernikiem wartości lektury czy szkolenia. Książka, która jest miła i głaszcze po głowie, może i zapewni świetną rozrywkę, ale nie zmieni człowieka.

Książkę można kupić w sklepie. Wysłam ją także w załączeniu w PDF do listy adresowej. Nowe osoby, które dopiero dołączają do Nowenny, a chcą otrzymać książkę w PDF, powinny dodatkowo zgłosić taką chęć. W PDF nie ma fizycznie możliwości przesłania wirusa, więc nie ma obaw przy ściąganiu książki na dysk twardy. Poniżej książka na YouTube.

https://www.youtube.com/watch?v=BU-SE7jSAR0&ab_channel=BCNBTC

1. Października
rozpocznie się następna Nowenna Pompejańska za Ojczyznę. Będziemy się modlić za Polskę przez 54 dni aż do 23.11.2020 włącznie. Nowenna ma charakter poboczny, więc rekrutacja wstępnie zacznie się zamykać 26.09.2020. Po tym terminie nie otwieram już nowych róż. Dalej będzie można się zgłaszać, ale nie ma gwarancji przydziału. W głównej Nowennie za Intronizację, zasady pozostają bez zmian.

Do tej pory modliliśmy się ogólnie za Polskę. Poruszaliśmy też tematy Intronizacji, Kościoła i kapłanów. Są to wspaniałe intencje, które nie będziemy odrzucać. Są jednak inne, ważne sprawy, które zasługują na uwagę. Mam tu na myśli kwestie, które dotyczą wszystkich lub przynajmniej większość. Będzie ich kilka, ale zaczniemy od infrastruktury.

Infrastruktura –
coś co jest wszechobecne i niezbędne. Korzysta z niego każdy – biedny i bogaty. Infstruktura obejmuje nie tylko drogi, kolei i rzeki, ale też wszelkiej maści linie przesyłowe, które odpowiadają za dostarczenie prądu, gazu czy wody. Stan infrastruktury, wpływa w znaczącym stopniu na jakość naszego życia. To od niej zależy czy przejazd do drugiego miasta oddalonego o 30-40 km będzie trwał 0,5-1 godz. Czy cały dzień jak na Ukrainie. Jej dobry stan techniczy, to nie tylko droga czy chodnik bez dziur przed waszym domem, ale także lepszy dostęp do miejsc pielgrzymek, których poza Częstochową, jest w Polsce całkiem sporo.

Podam po własnym przykładzie. Mieszkam około kilometr od wodociągów. Jakość wody przy ujęciu wody należy do jednych z najwyższych w województwie. U mnie w domu, woda jest przepuszczana przez 3 filtry, które po wymianie, szybko zmieniają barwę z białej na brązową, a potem jeszcze muszę wodę przegotować, żeby mnie głowa nie bolała po wypiciu. Niestety, tak wygląda gdy woda płynie przez stare rury.

Inne gałęzie wyglądają różnie. Z jednej strony, z każdym rokiem przybywa coraz więcej nowych dróg wysokiego standardu. Na tle nowych państw Unii zrobiliśmy największy postęp w tej dziedzinie, a z drugiej strony, wciąż są miasta powiatowe, które nie mają połączeń kolejowych.

Sporym problemem są linie energetyczne. Większość z nich ma 25-40 lat albo i więcej. Zagrożenie przerwami dostaw prądu jest realne. Nawet przy najszczerszych chęciach rządzących, modernizacja infrastruktury energetycznej będzie sporym wyzwaniem. Dlatego proponuje wsparcie naszych władz modlitwą.

Problemy każdy widzi, ale krytyka nic nie zmieni. Więc zamiast krytykować, zachęcam do udziału w Nowennie, gdzie wszystkie bolączki i wyzwania są zawarte w intencji.

Osoby, które nie biorą udziału, proszę choć o krótkie westchnięcie w intencji Polski.

Koniec otwierania nowych róż: 26.09.2020
Początek Nowenny: 01.10.2020
Zmiana modlitw końcowych: 28.10.2020
Koniec Nowenny: 23.11.2020

Zgłaszając się, proszę w jakikolwiek sposób dać znać, którą intencją chcecie się modlić. Może to być tytuł wiadomości, możecie w samej wiadomości napisać, albo nawet odpisać prosto na ogłoszenie.

Przed rozpoczęciem modlitwy wymieniamy intencję:
„O odpowiedzialny rozwój polskiej infrastruktury, tak żeby jak najlepiej służyła ludziom”.

Jeśli przy odmawianiu Nowenny, zapomnicie jaki brzmi dokładnie intencja i nie macie możliwości tego sprawdzić, to można wyjatkowo w skrócie powiedzieć „Za polską Infrastrukurę” i duchowo wzbudzi w sobie chęć łączności z resztą uczestników w tej samej intencji Nowenny.

Po czym wymawiamy maksymę:
„Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego”

Na koniec (dla odmawiających tajemnice końcowe obowiązkowo, reszta według uznania), dodajemy 3 krotnie:
„Królowo Różańca Świętego, módl się za nami”

Zachęcam osoby, które odmawiają modlitwy końcowe, nawet przy zwykłych tajemnicach do zgłaszania chęci odmawiania tych modlitw, nawet jeśli nie modlą się ostatnią tajemnicą chwalebną. Jeśli wiem, że w danej róży jest osoba, która podejmuje się modlitw końcowych pomimo – jak to Wy często nazywacie – środkowej tajemnicy, to mogę zwolnić potencjalnego chętnego z odmawiania modlitw końcowych przy tajemnicy Ukoronowania NMP. Wystarczy, że modlitwy końcowe zostaną odmówione raz na każdy różaniec.

Więcej szczegółów nt. Nowenny znajdują się na stronie bloga Dzieckonmp

https://dzieckonmp.wordpress.com/2020/09/17/xxxix-nowenna-pompejanska-za-ojczyzne/

Zgłaszając się, proszę o napisanie wiadomości w odpowiednim polu. Proszę nie pisać całej wiadomości w temacie. Raz, że jest to niegrzeczne, a dwa – takie wiadomości często lądują w spamie

Ustawiłem autoresponder, który natychmiast wysyła potwierdzenie doręczenia wiadomości. Tam jest podany przewidziany czas odpowiedzi. Może on się zmieniać w zależności od okoliczności, ale zazwyczaj wynosi 24 h.
Jeśli ktoś nie dostał odpowiedzi w ciągu 24 h od wysłania wiadomości, to proszę w takim razie wysłać ponownie maila.

Przy każdej Nowennie jest przynajmniej jedna osoba, do której nie dociera moja wiadomość. Jeśli miną dwie doby, a Ja nie odpisałem, to znaczy, że są problemy natury technicznej lub innego tytułu. Nie bójcie się pisać. Ja nie gryzę. Proszę też nie traktować tego jako zachętę do niecierpliwej nadgorliwości I ponawiania wysyłki co kilka godzin.

Pozdrawiam
Zdravko

Posted in Modlitwa, Prośba o modlitwę, Różaniec | Otagowane: , , , | 151 Komentarzy »

Abp Hoser: Medjugorie – Apokalipsa toczy się teraz

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 września 2020

– Tu nie proponuje się ludziom nadzwyczajnych cudowności. Odmawia się wspólnie różaniec, odprawia Eucharystię, czyli proponuje codzienny, powszedni chleb, który Kościół daje ludziom od stuleci. Po Eucharystii jest modlitwa o uzdrowienie, ale jest to zwyczajna modlitwa – mówi abp Henryk Hoser, wizytator apostolski w Medjugorie.

 

Alina Petrowa-Wasilewicz: Jest ks. arcybiskup wizytatorem apostolskim o charakterze specjalnym, czyli specjalnym wysłannikiem Ojca Świętego w Medjugoriu. Jak to się zaczęło?

Abp Henryk Hoser: W 2017 Stolica Święta zwróciła się do mnie z prośbą o zbadanie, co się dzieje w Medjugoriu. Przyjechałem tu na przełomie marca i kwietnia, w maju napisałem raport wstępny, a na jesieni już pełny tekst. Ważył pięć kilogramów z dodatkami i aneksami. Wkrótce zostałem wezwany do Watykanu, rozmawiałem z kard. Pietro Parolinem, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej, a on złożył mi propozycję nie do odrzucenia…

 

Jest więc ks. Arcybiskup specjalnym ambasadorem Ojca Świętego…

Tak, i mam nie tylko badać, ale też kształtować sytuację i rozwijać to miejsce pod kątem duszpasterskim. To jest wielka sprawa i zadanie, przekazano mi instrukcję, którą spisano na czterech stronach formatu A4.

 

Co właściwie dzieje się w Medjugoriu? Trzy lata to dość czasu, żeby dokładnie poznać fenomen tego miejsca.

Spowiednicy mówią, że gdy ktoś tu się dłużej spowiada, to prawie nie ma przypadku żeby nie nastąpiło radykalne nawrócenie.

Przyjeżdżają pielgrzymi z całego świata, wielu Polaków. Wszystkich pielgrzymów przybywa około dwóch milionów rocznie. Spowiednicy mówią, że gdy ktoś tu się dłużej spowiada, to prawie nie ma przypadku żeby nie nastąpiło radykalne nawrócenie. Przychodzi ktoś, ma sześćdziesiąt lat, ostatni raz spowiadał się przed przystąpieniem do Pierwszej Komunii świętej. Całe życie poza Kościołem, pokręcony los. I te spowiedzi są bardzo wyczerpujące. Ostatnio mi sygnalizują, że jest coraz więcej problemów bioetycznych w życiu ludzi. Dokonują wyborów, za które później żałują, a w końcu nie wiedzą, jak z tego wyjść…

Trzeba wykształcić księży, by wiedzieli, co odpowiedzieć tym ludziom. Załóżmy, że przychodzi kobieta, mówi, że miała zapłodnienie in vitro, że poroniła po tych zapłodnieniach kilka razy, że w laboratorium jest jeszcze 6-9 embrionów, które stworzyli. To są problemy, trzeba wiedzieć, co takim penitentom radzić. I to się coraz częściej pojawia, bo techniki zapłodnienia pozaustrojowego są już wszędzie stosowane. A ludzie, którzy w tym uczestniczyli, ex post odkrywają, że nie była to właściwa droga.

Wiele uwagi duszpasterze poświęcają ludziom uzależnionym od narkotyków, alkoholu i działań kryminogennych. W końcu oni nie są ministrantami ani chórzystami w kościele.

 

 

Medjugorie wydaje się światową stolicą synów marnotrawnych. Ale mam na myśli też młodych ludzi, np. Anglików z trójką, czwórką dzieci, którzy tu przyjeżdżają…

I tu odkrywają duchowość, której nie mają u siebie, w Kościołach lokalnych. Przystępują do spowiedzi, której u nich nie ma, bo na Zachodzie księża przestali już spowiadać. I mówię to z całą odpowiedzialnością, skoro pracowałem siedem lat w Paryżu i trzy lata w Brukseli. Księża nie spowiadają już wiernych, gdyż uważają, że spowiedź to „kulpabilizacja”, tzn. ludziom wmawia się, że są winni. A to źle wpływa na ich samopoczucie, powinni przecież iść do psychiatry, później się leczyć żeby nie czuli się winni. A tu w Medjugoriu ludzie uznają, że nie wszystko w ich życiu było dobre, proszą o przebaczenie i odkrywają duchowość. Ona jest bardzo prosta, a jednocześnie dzięki niej dokonują się wielkie rzeczy, zdarzają się spektakularne nawrócenia. Kiedyś szedłem przez dziedziniec przed kościołem, podchodzi do mnie ksiądz, mający czterdzieści, może czterdzieści pięć lat. Z Australii. I mówi, że on się tu nawrócił. „Ja byłem alkoholikiem i narkomanem. Przyjechałem tu i tu zostałem uzdrowiony. I teraz jestem szczęśliwym księdzem i pracuję u siebie”. I takich przypadków mamy dużo, co oznacza, że jest tu jakieś niesłychane działanie łaski. Bo to nie jest ludzkie – żeby tak ludzi przemieniać.

Jest tu jakieś niesłychane działanie łaski. Bo to nie jest ludzkie – żeby tak ludzi przemieniać.

Także ludzi show biznesu, celebrytów… Gdy kilka lat temu w lipcu mieliśmy Festiwal Młodych przyjechała ze Splitu Chorwatka, Blanka Vlasić, 193 cm wzrostu, mistrzyni świata w skoku wzwyż. I dała świadectwo, jak będąc lekkoatletką tu się nawróciła i odzyskała i sens życia, i działania, i modlitwy. Mówiła o tym przy tysiącach ludzi i to robiło ogromne wrażenie.

Tu nie proponuje się ludziom nadzwyczajnych cudowności. Odmawia się wspólnie różaniec, odprawia Eucharystię, czyli proponuje codzienny, powszedni chleb, który Kościół daje ludziom od stuleci. Po Eucharystii jest modlitwa o uzdrowienie, ale jest to zwyczajna modlitwa.

 

Nie ma emocjonalnych „odlotów”, niezwykłości, po prostu trzeba usłyszeć apel Gospy, przekazywany widzącym: Wracajcie do tego chleba, który wyrzuciliście. Można to tak określić?

Tak. Tu ludzie odkrywają adorację, której też nie znali. Przecież ile razy jest tak, że adorują przez godzinę, ludzie siedzą, nikt nie wychodzi, jest kompletna cisza. Jak się kończy, to ludzie klaszczą. To Włosi lubią klaskać, a tu wszyscy klaszczą. Po adoracji krzyża ludzie klaszczą. I to są rzeczy, których ludziom na Zachodzie brak. Nasze kościoły często są pustynią duchową, zwłaszcza na Zachodzie. panuje tam socjologizm. I psychologizm.

 

Jaka jest przyszłość takiego Kościoła?

Zostaną kępki trawy. Dlatego, że w tej chwili na Zachodzie wymiera ostatnie pokolenie księży, którzy tam pracują. I dlatego ja nie widzę perspektyw. Owszem, są elity, są gorliwe wspólnoty, ale to są ułamki. Francja pod tym względem jest szczególnym krajem. Ale w Niemczech rozwija się ruch Medjugorie, a także w Hiszpanii, która jest ogromnie zlaicyzowana, w Portugalii, która jest też ogromnie zlaicyzowana. I zaczynają się odradzać, ale równolegle mamy niesłychany napływ islamu.

 

Jakie są doświadczenia ks. Arcybiskupa z widzącymi?

– To są już dorosłe osoby. Założyli rodziny, mają dzieci, niektórzy z nich mają wnuki. Przede wszystkim są to normalni ludzie. Nie miałem wrażenia, że są psychicznie przetrąceni, mający objawy psychotyczne czy neurotyczne. Ci ludzie chodzą nogami po ziemi, mają swoje obowiązki – rodzinne, zawodowe i inne i mówią w sposób całkowicie pozbawiony egzaltacji. Ale mówią z taką pewnością siebie, że trudno negować ich doświadczenie. Gdy po raz pierwszy z nimi rozmawiałem, jedna z nich rozpłakała się i powiedziała, że minęło już trzydzieści siedem lat od objawień na Podbrdo w 1981 r., „a nas ciągle oskarżają o to, że jesteśmy oszustami, że jesteśmy manipulatorami”.

Tutejszy kult maryjny jest chrystocentryczny, Maryja zawsze odsyła do Jezusa, tak jak to było w Kanie Galilejskiej.

Różne sprawy są tutaj do załatwienia, wszyscy zauważyli, że infrastruktura w Medjugoriu jest skromna, a jak na taką liczbę pielgrzymów kościół pw. św. Jakuba jest za mały. Za mały i w lecie, i w zimie. I zaplecze rekolekcyjne i katechetyczne jest bardzo słabe, bardzo kiepskie. Zajmuję się tego typu sprawami, ale także tym, czy liturgia jest odpowiednia, czy coś trzeba zmienić, choć ja uważam, że na ogół liturgia jest poprawna, poza jakimiś drobnymi detalami. To, co mnie cieszy, to fakt, że tak jak jest u Ludwika Grignion de Montfort, tutejszy kult maryjny jest chrystocentryczny, Maryja zawsze odsyła do Jezusa, tak jak to było w Kanie Galilejskiej. I tak jest tu – w centrum jest Słowo Boże, jest Eucharystia, jest Droga Krzyżowa, różaniec, są tajemnice Jezusa Chrystusa i Matki Bożej. To ludzi przyciąga.

 

Szanując tajemnice watykańskie: jaka jest szansa na oficjalną wypowiedź Kościoła na temat objawień? Dotychczasowe stanowisko było i jest nadal sceptyczne. Ks. Arcybiskup powiedział, że atmosfera wokół Medjugoria jest przynajmniej przychylna i że to pozytywnie wpływa na liczbę pielgrzymów tu przybywających. Czy może ks. Arcybiskup uchylić rąbka tajemnicy?

– W ocenie objawień ważne jest żeby znać ich treść. Ta była badana na wszystkie strony, pracowała specjalna komisja kard. Camillo Ruiniego, powołana jeszcze przez Benedykta XVI. Obradowała do 2014 r. i złożyła wszystkie dokumenty, dość szczegółowo to robili, też przyjeżdżali tu na badania. Było już wiele ekip medycznych, które przebadały widzących również w czasie objawień i nie stwierdzili żadnych patologii.

Pani prof. Alina Midro, członkini Zespołu Bioetycznego KEP, ma tu niedaleko, w Mostarze, przyjaciółkę, profesora medycyny. I ona opowiadała, iż swego czasu przywozili tych młodych do szpitala w Mostarze na badania i tam żadnej patologii nie znaleźli – ani fizycznej, ani psychicznej. I to w czasach komunistycznych. A tutaj komunizm był bardzo twardy, dużo bardziej niż w Polsce.

Ta pani profesor z Mostaru była ateistką, choć była ochrzczona, należała do młodzieży komunistycznej, była działaczką. I z ciekawości przyjechała do Medjugoria w czasie, gdy były objawienia na Podbrdo, a tam była Vicka, jedna z widzących. I się pyta Vicki, czy może bliżej podejść? Więc Vicka spytała się Matki Bożej, a Matka Boża mówi, że pani profesor może podejść. A jak podeszła, to z kolei się pyta, czy może Matkę Bożą dotknąć? I znowu Vicka mówi, że ja się spytam Matki Bożej, czy możesz Jej dotknąć? I padła odpowiedź, że tak. I ona wyciągnęła ręce, w zasadzie nie czuła żadnego ciała, ale czuła, że się cała zmieniła. Od tego momentu stała się wierząca. Tę relację słyszałem w Białymstoku, w czasie seminarium bioetycznego z udziałem pani profesor z Mostaru.

 

Odwołano spotkanie z wizjonerką z Medjugorja - na prośbę Kongregacji Nauki Wiary

 

Kilka lat temu powstał polski film dokumentalny Leszka Dokowicza i Macieja Bodasińskiego pt. „Ostatnie wyzwanie”. Film kończy się sceną, w której Vicka podczas Mszy św. czyta fragment Apokalipsy św. Jana, jest więc mocna aluzja, że chodzi o czasy ostateczne, a w filmie była mowa o dziesięciu tajemnicach, które Matka Boża przekazała Mirjanie, były wypowiedzi księdza, który wcześniej ma ogłaszać światu treść tych tajemnic. Wiara w prawdziwość tych objawień do zbawienia nie jest koniecznie potrzebna, ale czy dzieją się tu niezwykłe rzeczy i jak do nich podchodzić?

Objawienia maryjne XX wieku mają charakter apokaliptyczny. To jest Fatima i Kibeho w Rwandzie. I w jednym, i drugim przypadku, była wizja piekła. Również w Rwandzie dzieci widziały piekło. To jest swoisty dzwonek alarmowy o bardzo złym stanie ludzkości. Co do Apokalipsy, to nie jest tak, że ona się będzie realizować tylko przy końcu świata, bo ona już się realizuje w różnych epizodach. XX wiek, dwie wojny światowe, to były przeżycia apokaliptyczne, miliony niewinnych ludzi ginęły, wydarzyły się zbrodnie niesłychane, nieprawdopodobne. To się dzieje i to trwa. Widzę te objawienia w perspektywie eschatologicznej. Matka Boża nawołuje nas przede wszystkim do nawrócenia do Boga. W tej chwili sytuacja w świecie jest coraz gorsza. Trzeciej wojny światowej jeszcze nie ma, bo się nikomu nie opłaca, bo nie będzie zwycięzców, będą sami pokonani, będzie pustynia. Mocarstwa nie chcą używać broni atomowej, ale znowu zaczynają myśleć o tym. I w związku z tym pokój wisi na włosku.

Matka Boża nawołuje nas przede wszystkim do nawrócenia do Boga.

A także dekadencja, degradacja ludzkich relacji, jest coraz gorsza. Choćby małżeństwa, które się rozpadają. Po zakończeniu Festiwalu Młodych podeszła do mnie Hiszpanka, dwudziestoparoletnia dziewczyna z Barcelony. Mówiła o nowej kategorii młodzieży i ludzi, którzy są naznaczeni dożywotnio, stygmatyzowani, przez rozwód rodziców. To tak głęboko ich rani, tak rozchwiewa ich perspektywę życiową, że oni są już niezdolni do zakładania trwałych rodzin, bo w to nie wierzą. I ona mówiła, że jest najwyższy czas żeby Kościół się tymi dziećmi zajął, bo tylko Pan Bóg może ich wyleczyć. On jest ojcem, Matka Boża jest matką, najstarsza nazwa Kościoła brzmi: Ecclesia Mater – Matka Kościoła. Ale dzisiaj mamy atmosferę, którą symbolizuje film „Kler”, który pokazuje, że cały Kościół to instytucja zbrodnicza, kryminalna, kompletnie zdegenerowana i taki jest obraz Kościoła, który się sprzedaje i ludzie w to wierzą. Ta cała sytuacja pachnie Apokalipsą.

Ale nadziei nie można tracić. Bóg jest większy, to moja dewiza biskupia. Bóg jest większy i sobie z tym poradzi. Czekamy na inicjatywę Bożą. Teraz mnożą się rozmaite przepowiednie, jest ich podobno mnóstwo o trzech dniach ciemności, które mają ogarnąć ziemię. Święta Faustyna miała takie objawienie. Dla nas, wierzących, to oznacza mobilizację, nie możemy biernie przyglądać się złu, musimy reagować.

Źródło ; stacja7.pl

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 283 Komentarze »

XXXIX Nowenna Pompejańska za Ojczyznę

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 września 2020

 

Szczęść Boże! Powoli zbliżamy się do końca XXXVIII Nowenny Pompejańskiej za Ojczyznę (30.09.2020). Dziękuję wszystkim, którzy się zgłosili do Nowenny, a także adminowi Dzieckonmp za wkład w popularyzację dzieła Nowenny.

Czas zacząć rekrutację do następnej edycji Nowenny. Będzie także druga Nowenna – w innej, bardziej przyziemniej intencji, która będzie szła równolegle do głównej Nowenny. Informację wyśle gdy uporam się z główną Nowenną.

Do tej pory modliliśmy się w różnych intencjach. Czas jednak mija, a pod koniec 39. Nowenny będziemy świętować czwartą rocznicę Intronizacji Jezusa Chrystusa w Łagiewnikach [19.11.2016].
Intronizacja tamtego dnia, otworzyła nowy rozdział w historii Polski. Dlatego mając w pamięci te wydarzenia, będziemy się modlić o wypełnienie aktu Intronizacji, tak żeby Chrystus był Królem nie tylko na papierze, ale także w naszych sercach.
Każdy akt nienawiści jest dowodem na to, że Jezus nie jest Królem w naszych sercach.

Pewnego dnia, kiedy bł. Rozalia Celakówna modliła się do u Stóp Najświętszego Sakramentu o przyjście Królestwa Jezusowego do całych narodów, Jezus odrzekł: „Ja chcę niepodzielnie panować w sercach ludzkich, proś o przyspieszenie mego panowania w duszach przez Intronizację”. Dlatego będziemy się modlić, żeby Jezus Chrystus zagościł w sercach wszystkich Polaków.

Odmawiając różaniec proszę szczególnie zwrócić uwagę na drugie wezwanie Modlitwy Pańskiej – “Przyjdź Królestwo Twoje!” Zachęcam do rozważania tego fragmentu, a także do świadomego wypowiadania drugiego wezwania jako akt strzelisty również poza Nowenną. Przyjdź Królestwo Twoje!

Zachęcam również do Nabożeństwa ku Sercu Pana Jezusa. Warto odmówić przynajmniej kilka razy litanię do “Najświętszego Serca Pana Jezusa” w intencjach Nowenny.

„Nowenna Pompejańska za Ojczyznę” rozpocznie się 01.10.2020 a skończy 23.11.2020. Zgłaszacie chęć uczestnictwa w Nowennie wysyłając e-mail na n.pompejzaojczyzne@wp.pl , wymieniacie ile dziesiątek przyjmujecie, a ja przydzielam wam dane tajemnice, które będziecie odmawiać przez 54 dni.

Z racji tego, że Nowenna Pompejańska nie jest zwykłym różańcem, osoby, które modlą się ostatnią tajemnicą Różańca „Chwalebna – Ukoronowanie NMP” zobowiązane są do odmawiania modlitw końcowych. Jeśli jednak znajdzie się osoba, która przy zwykłych tajemnicach będzie odmawiać modlitwy końcowe, to mogę zwolnić osobę z tajemnicą “Ukoronowanie NMP” z obowiązku odmawiania modlitw końcowych. Proszę wspominać o chęci odmawiania modlitw końcowych, nawet jeśli ubiegacie się o inne tajemnice niż chwalebne.

Przez pierwsze 27 dni są modlitwy „Błagalne”, a przez dalszy okres „Dziękczynne” (czas zmiany – 28.10.2020 ). Ci co kategorycznie nie chcą odmawiać modlitw końcowych, niech to wyraźnie zaznaczą, albo też przeciwnie – chętni na modlitwy końcowe mili widziani.

Osoby, które uczestniczyły w poprzedniej Nowennie (lub też w jakiejś innej), niech podadzą tajemnicę, którą odmawiali a ja podam inną (choć można kontynuować poprzednią), tak by np. Ci co rozważali „Jezusa Ukrzyżowanego” mogli też zobaczyć „Jezusa Zmartwychwstałego”.

Osoby, które nie chcą odmawiać tajemnic Światła proszone są o wspomnienie o tym w mailu. Proszę rekrutujących do Nowenny wspomnieć o tym swoim podopiecznym o takiej możliwości.

Ustawiłem autoresponder, który natychmiast wysyła potwierdzenie doręczenia wiadomości. Tam jest podany przewidziany czas odpowiedzi. Może on się zmieniać w zależności od okoliczności, ale zazwyczaj wynosi 24 h.
Jeśli ktoś nie dostał odpowiedzi w ciągu 48 h od wysłania wiadomości, to proszę w takim razie wysłać ponownie maila.

UWAGA!! Modlitwy wstępne (Wierze Boga, Ojcze Nasz, 3x Zdrowaśki) nie są obowiązkowe.

Zgłaszając się do Nowenny proszę zachować odpowiednią terminologię. Sytuację pokroju, „co autor ma na myśli” się zdarzają i są generalnie największym problemem w płynnym tworzeniu Nowenny.

1/jeden dziesiątek = 1 Ojcze Nasz, 10x Zdrowaś Maryjo, itd.
1 tajemnica = 1 dziesiątek
Część Różańca = 5 tajemnic
Cały Różaniec = 3 albo 4 części Różańca (należy to określić)

Przypominam by również nie wysyłać pustych maili, bo wtedy nie wiadomo, czy SPAM, czy leń, któremu nie chce się kilka słów napisać. Proszę umieścić wiadomość w polu nadawczym, nie pisać całej wiadomości w temacie. Takie wiadomości często lądują w spamie.

W skrócie:

Wiadomość wysyłamy na:

n.pompejzaojczyzne@wp.pl

i deklarujemy liczbę dziesiątek, przy braku określonej liczby przydzielam jedną

Czas rozpoczęcia: 01.10.2020
Zmiana modlitw końcowych: 28.10.2020
Koniec Nowenny 23.11.2020

Przed rozpoczęciem modlitwy wymieniamy intencję:

„Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski i w sercach Polaków”

Oraz wymawiamy maksymę:

„Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego”

Na koniec (dla odmawiających tajemnice końcowe obowiązkowo, reszta według uznania) dodajemy 3 krotnie:

„Królowo Różańca Świętego, módl się za nami”

Modlitwy Końcowe:
Modlitwy końcowe w trakcie części błagalnej

– modlimy się tą modlitwą przez pierwsze 27 dni nowenny.
Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.

Modlitwy końcowe w trakcie części dziękczynnej

– modlimy się tą modlitwą przez drugie 27 dni nowenny.
Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.

Nie jest to obowiązkowe, ale zachęcam do odmawiania egzorcyzmu, który (podobno), każdorazowo strąca do piekła 50.000 złych duchów.

Boże w Trójcy Świętej Jedyny, błagam Cię i proszę za wstawiennictwem Bogurodzicy Dziewicy Maryi, Świętego Michała Archanioła, wszystkich Aniołów i Świętych o tę wielką łaskę pokonania sił ciemności na polskiej ziemi i całym świecie. Odwołujemy się do zasług Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa, Jego Przenajdroższej Krwi przelanej za nas i Jego Świętych Ran, Agonii na Krzyżu i wszystkich cierpień poniesionych podczas Męki i przez całe Życie Pana Naszego i Zbawcy. Prosimy Cię Jezu Chryste, wyślij Swoich Aniołów, aby strąciły złe moce do czeluści piekielnych, aby na polskiej ziemi i na całym świecie nastało Boże Królestwo. Aby łaska Boża mogła się rozlać na każde ludzkie serce, aby nasz Naród i wszystkie narody całego świata mogły doświadczyć Bożego pokoju. Nasza Pani i Królowo, błagamy Cię gorąco poślij swoich Aniołów, aby strąciły do czeluści piekielnych, wszystkie te złe duchy, które mają być strącone. A Ty Wodzu Niebieskich Zastępów dokonaj tego dzieła, aby łaska Boża mogła nam nieustannie towarzyszyć. Poprowadź wszystkie Zastępy Niebieskie, aby złe moce zostały strącone do czeluści piekielnych. Użyj całej Swej mocy, aby pokonać lucyfera i jego aniołów, którzy się sprzeciwili Woli Bożej i teraz chcą niszczyć dusze ludzkie. Pokonaj ich, albowiem masz taką władzę, a nam wyproś łaskę pokoju i Bożej Miłości abyśmy podążali za Chrystusem do Królestwa Niebieskiego.
Amen.

Zachęcam również do odmawiania innych modlitw w intencji kapłanów

„Trójco Święta Jedyny Boże, oto jednocząc się z Tobą polecam ci kapłanów całego świata, a zwłaszcza kapłanów w naszym kraju. Spraw o Boże, aby wzrosła we wszystkich kapłanach i hierarchii gorliwość, jak również Boża Miłość, która jest zaczątkiem wszystkiego. Amen.”

„Panie Jezu, ofiaruję Twojemu Świętemu Sercu przez przeczyste Niepokalane Serce Twojej Przebłogosławionej Matki, wszystkich kapłanów mojej parafii, dekanatu, diecezji, Polski i świata. Spraw, aby wszyscy mogli być zbawieni. Ponadto oświeć ich Duchem Świętym, aby zawsze postępowali według Twojej Świętej woli. Niech nikt nigdy więcej nie zrani Twojego Świętego Serca żadnym przeciwnym Twojej Woli działaniem. Amen.”

Co to jest Nowenna Pompejańska:
http://pompejanska.rosemaria.pl/2014/02/rozaniec-instrukcja-tajemnice-rozwazania/

Modlitwy końcowe:
http://pompejanska.rosemaria.pl/2011/06/jak-odmawiac-nowenne-pompejanska-krok-po-kroku/

Intronizacja według Rozalii Celakówny
http://intronizacja.pl/intronizacja-wedlug-rozalii

Pozdrawiam
Zdravko

Posted in Modlitwa, Prośba o modlitwę, Różaniec | Otagowane: , , , | 117 Komentarzy »

Lęk o życie, groza i przerażenie są ostatecznym lekarstwem, są Kołem ratunkowym rzuconym przez Jezusa.

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 września 2020

Fragmenty z książek:  ”Zaufajcie Maryi” i ”Boże Wychowanie” Mistyczki Anny Dąbskiej z Warszawy.  10 lat temu umieszczałem już te słowa na blogu. Dziś ponawiam je aby móc skonfrontować z bieżącymi wydarzeniami na świecie, aby spróbować dostrzec w jakim punkcie się znajdujemy. Wiemy że opiekun duchowny ks. prof. Jan Sieg zmarł w 2001 roku. On przekonany był o prawdziwości tych objawień. Na jednej z konferencji zaapelował aby Polacy wracali do kraju bo to będzie jedyne miejsce gdzie da się przeżyć te nadchodzące wydarzenia. Poniżej wstawiam link do jednej z Jego konferencji która odbyła się 26 lat temu czyli unikat.  Nagranie znajdowało się na kasecie szpulowej, więc dałem do specjalisty który przegrał na plik cyfrowy, ale jakość jest bardzo słaba, zaś treści są niezwykle ciekawe, bo zawierają odpowiedzi na pytania uczestników konferencji. Pytania zaś dotyczyły przyszłości świata.

https://gloria.tv/post/m8w93gh9qW9T6GHZfzSejFj62

Warto też przeczytać tekst pt.; „Przestroga” który został znaleziony w celi zakonnej Ks.prof.dr.hab. Jana Siega (po jego śmierci 25.12.2001.r.)

https://dzieckonmp.wordpress.com/2010/09/25/przestroga/


A teraz słuchaj, co mam ci do powiedzenia, boś Mnie długo o to prosiła.

Kataklizmy ogarną całą ziemię; będą to wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi, ruchy skorupy ziemskiej, przesuwanie się płyt lądowych i dna mórz i oceanów. Specjalne nasilenie katastrof dotknie półkulę północną (…) Wzburzenie wód spowoduje zniszczenie wybrzeży na całym świecie (…). Dlatego ostrzeżenia moje przydadzą się wszędzie, o ile zostaną przyjęte.

Zapewniam cię, córko, że nawet gdybyś je rozsyłała masowo, nic byś nie wskórała. Ludzie nie chcą uwierzyć temu, co ich trwoży i wieści im klęski; chyba, gdy widzą już ich pierwsze objawy. Dlatego nie czuj się odpowiedzialna za rozpowszechnianie moich słów. Mówię ci to dla najbliższych przyjaciół naszych.

Pomyślałam, że Pan mówi jak matka czy ojciec.

Moje dziecko, Ja jestem Ojcem i bliskie Mi są wszelkie wasze sprawy.

 

Europa nie będzie oszczędzona; przeciwnie, cały Zachód wraz ze Stanami Zjednoczonymi ulegnie ruinie. Kraje te ze względu na ogromne zniszczenia staną się ubogie i nie powrócą już do dawnej świetności.

Wtedy, gdy dokoła was ginąć będą i rozpadać się kraje o wiele od was bogatsze i potężniejsze, kiedy śmierć straszliwa, natychmiastowa i zaskakująca zagarniać będzie miliony waszych braci w jednej sekundzie – bo użyjecie przeciw sobie broni jądrowej (przed którą ostrzegała was od lat Maryja, Matka moja i wasza) – wtedy lęk o życie stłumi wszelkiej inne pragnienia.

 

Pan uspokaja nas też, że nie powinniśmy obawiać się potęg tego świata, a w szczególności naszych potężnych sąsiadów, ponieważ naszych granic strzeże Maryja, i tłumaczy:

Niemcy jako mocarstwo skończą się bezpowrotnie i koniec tego państwa wstrząśnie całą Europą. To, co się w tej chwili wśród nich ujawnia, ukazuje Europie ich właściwą naturę, do tej pory skrywaną pod maską „ucywilizowania”. Dlatego nie będą mieć żadnej pomocy ani przyjaciół, gdy ich dotkną kataklizmy. (…) Niemcy ze Wschodu (zwłaszcza Prusacy) mają za sobą wychowanie sowieckie, a dalszą przeszłość zbrodniczą — przeszłość, której nigdy nie żałowali (poza małymi grupami). Dlatego podatni będą na wszelką prowokację nieprzyjaciela (szatana).

 

Ale wy się nie lękajcie. Już nigdy stopa żołnierza niemieckiego nie stanie na waszej ziemi (będącej królestwem Maryi, w którym Ona już ma władzę). Kataklizmy dokończą dzieła zniszczenia w Niemczech, w niektórych zaś krajach dopuszczę je dużo wcześniej. (…) Gotowi jesteście przyjmować ślepo wszystkie nowinki i błyskotki, które napływają do was ze Wschodu i z Zachodu.

Zjednoczenie — wyłącznie konsumpcyjne — Europy bogatej, bezbożnej, rozkładającej się duchowo, odrzucającej Mnie i zadufanej w sobie, tak skażonej moralnie — musi runąć.

Kataklizmy, córko, będą, zresztą widzisz, co się dzieje i w jak szybkim tempie się zbliżają (chodzi o ostatnie liczne trzęsienia ziemi). Ten czas już się rozpoczyna, ale wy nie lękajcie się. Zajmujcie się tworzeniem nowych form

A poza tym pragnę, aby zaznali lęku i trwogi przedśmiertnej ci, którym one są najbardziej potrzebne: bogaci i pewni siebie, zatwardziali w swoim zepsuciu, traktujący ubogich z pogardą i lekceważeniem; ci, którzy śmieją się z miłosierdzia, gardzą współczuciem, sami mianując siebie władcami losu i życia innych ludzi; ci, którzy odrzucili Mnie ze swego życia (odepchnęli z odrazą i niechęcią). Ich działalność pragnę zakończyć.

Myślisz, że ich nie żałuję. Żałuję. Ale po stokroć bardziej lituję się nad tymi, którym oni niszczyli i niszczą życie, nie pozwalają żyć po ludzku, godnie — a takich są miliony. Tych, którzy Mnie sami nie chcą, uratować nie mogę, ale mogę wyzwolić skrzywdzonych przez nich, uciemiężonych, uwięzionych i prześladowanych.

Zapowiedziane czasy trwogi i śmierci już się rozpoczynają, ale wy ogniskujcie się na tworzeniu dzieł miłosierdzia, dzieł pokoju, gdyż taką rolę przeznaczyłem waszej ojczyźnie. Troszczcie się o waszych sąsiadów, troszczcie się o Wschód. (…) Władze Kościoła w Polsce muszą zrozumieć, że nadchodzi coś zupełnie nowego i trzeba działać w inny sposób, bardziej ofiarnie i pracując w łączności ze społeczeństwem, a nie ponad nim. (…)

Będę wam tarczą i opoką. Dlatego nie lękajcie się, bo nawet śmierć ciała, jeśli Ja przy was jestem, nie przerazi was i nic wam uczynić nie zdoła. Przeprowadzę was przez nią sam i nie doznacie trwogi. Pamiętajcie, że nieśmiertelni jesteście i dom wieczysty macie zapewniony. Kto z was z ucisku przybywa, otrzymuje ode Mnie szczęście nieskończone. Nie lękajcie się śmierci; lękajcie się grzechu, oczyszczajcie się i gotujcie, aby czas katastrof, klęsk, grozy i śmierci zastał was o Mnie opartych i czystych.

 

Koło ratunkowe” 13 II 1991 r. Anna, o. Jan

Za to coraz jaśniejsze staje się dla was, moi przyjaciele, że lęk o życie, groza i przerażenie są ostatecznym lekarstwem, jakie miłość moja może wam zaofiarować. Jest to ostatnie moje koło ratunkowe.

Moje dzieci. Dziękuję wam za wasz wkład pracy w książkę (Zaufajcie Maryi), którą pragnę wam (Polakom) dać ku ratunkowi waszemu. Obiecuję wam, że towarzyszyć jej będzie moje błogosławieństwo i łaska otwarcia się waszych umysłów na słowa moje i Matki mojej. Kiedy książka wyjdzie, spełniony zostanie pierwszy etap mojego planu ratowania was. Zrozumiecie, kim jest dla waszego narodu Maryja, jak bardzo was kocha i jakie ma plany pomocy wam. Pamiętajcie, że Ona buduje Mi tron w waszym kraju. Ale robotnikami budowy musi być cały wasz naród.

Chcę, ażeby „Słowa” moje dotarły jak najszybciej do tych, którzy zagrożeni są i to, co Ja im daję, jest jak gdyby kołem ratunko­wym, którego będą się mogli uchwycić w czasie nawałnicy. Inaczej zginą, bo Ja i tylko Ja jestem wam ratunkiem wobec grozy szalejącego zła i ze Mną tylko wytrzymać możecie napór nieprzyjaciela i ostać się. Inaczej porwie was jego wicher i wtedy podzielicie los narodów, których byt rozsypie się i pozostaną ruiny i nędza.

[Pytanie domyślne każdego z nas:  Panie, kiedy to będzie?]

Spodziewaliście się ode Mnie dat: dawałem wam przykład z drzewa figowego — przeczytajcie jeszcze raz ten fragment (Mt 24, 32-33).

A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato.  Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach.”

[widzimy, że chodzi o czerwiec – ”że zbliża się lato” Dopisek wydawcy KLD]

I Ja, Anno, oczekuję tej pory. Wiem, że niepokoi cię termin, bo chcesz uprzedzić innych. Podam ci go, kiedy będzie już bardzo bliski, abyś się nie martwiła o twoich bliźnich. Ale jeszcze wytrzymaj, przyjmując niewiedzę jako pokutę za wspólne winy. Dobrze? Jutro będę cię potrzebował, córko.

Przekaż (Janowi), że nie chcę wam podawać dnia, ale podałem już porę roku (Iz 18, 5) i miejcie ją w pamięci!

„Bo przed winobraniem, gdy kwiaty opadną  i zawiązany owoc stanie się dojrzewającym gronem, wtedy On obetnie gałązki winne nożycami, a odrośle oddawszy odrzuci.”

cd. werset 6:

 

„Wszyscy razem pozostaną dla górskich ptaków drapieżnych i dla dzikich zwierząt na ziemi. Drapieżne ptaki na nich żerować będą latem, a wszystka dzika zwierzyna na nich przezimuje.

[Tu też widzimy wyraźnie, że chodzi o miesiąc czerwiec dopisek wydawcy KLD]

Ale czas oczyszczenia już jest w drzwiach

– Zdaje się, dzieci, że wy nawet znajdując się w oku cyklonu nie będziecie się orientować, że w nim jesteście. Rozejrzyjcie się dookoła w tym, co się dzieje na Zachodzie, jak narody pyszne swoim bogactwem i bronią targują się o pierwsze miejsce w rządzie Europy dążąc do władzy nad całym światem – a czynią to w przededniu własnej zguby. Zaś Syn mój mówił wam: zabiegajcie o przyjaciół wśród państw skromnych i ubogich. (…)

 

Wciąż jeszcze możecie wybierać, ale to już czas krótki, a także wybór wasz ostateczny.

To są już ostatnie ostrzeżenia i ostatnie moje napomnienia.

Posted in Proroctwa, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 76 Komentarzy »

Spojrzenie na Covid-19 w świetle planów redukcji ludności na świecie.

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 września 2020

„To nie jest ostatnia pandemia”. Tak oświadczył wczoraj bandyta, morderca, przestępca Tedros Adhanom Ghebreyesus który jest Szefem WHO. „Historia uczy nas, że pandemie się zdarzają, ale kiedy nadejdzie kolejna, świat musi być przygotowany – lepiej niż tym razem – zaznaczył.” Przedstawiciel WHO ds. sytuacji kryzysowych Mike Ryan powiedział na konferencji prasowej w Genewie, że rządy, które dostarczają „motywowanych politycznie” informacji o pandemii koronawirusa, mogą spotkać się z politycznymi konsekwencjami (czyli są również groźby).

Następnie pogratulował rządowi Chin za ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa do bardzo niskiego poziomu, ale zaznaczył, że nie powinien on popadać w samozadowolenie z tego powodu.

WHO poinformowała też, że współpracuje z Chinami nad wymogami, dotyczącymi międzynarodowego zatwierdzenia wszystkich chińskich szczepionek przeciwko koronawirusowi.

– Biuro WHO w Chinach i centrala WHO współpracują z organami regulacyjnymi w Chinach – powiedziała dyrektor pomocnicza WHO ds. dostępu do leków i produktów zdrowotnych Mariangela Simao.

Widzimy że świat nie zmierza do wyeliminowania wirusa, że jesteśmy dopiero na wstępnej ścieżce do masowych dramatów dzisiejszej ludzkości. 12 stycznia 2019 roku czyli wiele miesięcy przed ogłoszoną epidemią opublikowałem wpis który pokazywał listę krajów z planowaną liczbą ludności w 2025 roku. Myślę że warto skonfrontować te plany depopulacji w poszczególnych krajach z obecnie atakującym wirusem Covid-19 w poszczególnych krajach. Niech każdy sobie indywidualnie zrobi analizę. Ja widzę w tych planach dużą zbieżność z siłą wirusa. Bardzo duży spadek ludności w Europie Zachodniej rzędu 50 a nawet 75%, potem całe przyszłe Międzymorze gdzie plany mówią o spadku rzędu 5-15% i  wyraźne słabsze działanie wirusa. W Afryce nikt nie widzi dramatu z chorobą i plany też nie pokazują nic złego, USA i Kanada jak Europa Zachodnia zgodnie z planem depopulacji, czyli spadek ludności o 75%. Azja wraz z Rosją tak jakby nic się nie stało. Zresztą analizujcie sami. Wszystko jest pod linkiem

mój wpis ze stycznia 2019

https://dzieckonmp.wordpress.com/2019/01/12/lista-deagel-populacja-niemiec-zmniejszy-sie-do-2025-r-o-dwie-trzecie/

strona Deagle

https://www.deagel.com/forecast

 

Posted in Apokalipsa, Dzieła szatana w swiecie, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , , | 494 Komentarze »

Papież Franciszek mówi, że synod Amazoński był dla rozeznania, a nie dla walki o żonatych księży

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 września 2020

Papież Franciszek nie zatwierdził propozycji wyświęcania żonatych mężczyzn w Amazonii. Papież powiedział:

„Odbyła się dyskusja… bogata dyskusja… dobrze uzasadniona dyskusja, ale bez rozeznania, co jest czymś innym niż tylko osiągnięcie dobrego i uzasadnionego konsensusu lub względnej większości” – powiedział papież Franciszek w sprawie kwestii rozwiązania problemu niedoboru księży w Amazonii poprzez wyświęcanie tak zwanych viri probati , czyli starszych, dojrzałych i żonatych mężczyzn z lokalnych społeczności.

Papież wyjaśnił, że synody biskupów powinny być okazją do modlitewnej refleksji, a nie lobbingu parlamentarnego.

Papież Franciszek wyjaśnił, że synod biskupów jest „ćwiczeniem duchowym”, okresem na rozeznanie, w jaki sposób przemawia Duch Święty, oraz na samoocenę dotyczącą motywów.

„Przebywanie razem oznacza poświęcenie czasu na szczere słuchanie, które może sprawić, że odkryjemy i zdemaskujemy (lub przynajmniej będziemy szczerzy) pozorną czystość naszych pozycji i pomóc nam dostrzec pszenicę, która – aż do paruzji – zawsze rośnie wśród chwastów . ”

„Kto nie zrealizował tej ewangelicznej wizji rzeczywistości, naraża się na bezużyteczną gorycz. Szczere i pełne modlitwy słuchanie pokazuje nam „ukryte plany” wezwane do nawrócenia ”- dodał papież.

Ale w swojej niedawno opublikowanej notatce Franciszek podkreślił, że synod nie jest organem ustawodawczym, oczekującym jedynie poparcia propozycji przez większość.

„Musimy zrozumieć, że synod to coś więcej niż parlament; i w tym konkretnym przypadku nie mógł uciec od tej dynamiki [parlamentarnej]. W tej kwestii był to parlament bogaty, produktywny, a nawet potrzebny; ale nic więcej. Dla mnie to miało decydujące znaczenie przy ostatecznym rozeznaniu, kiedy pomyślałem, jak wykonać napomnienie. ” 

„Jednym z bogactw i oryginalności pedagogiki synodalnej jest właśnie wyjście z logiki parlamentarnej, aby nauczyć się słuchać we wspólnocie tego, co Duch mówi Kościołowi; dlatego zawsze proponuję milczeć po pewnej liczbie wystąpień ”- dodał papież.

„Jaki sens miałoby zgromadzenie synodalne, gdyby nie wspólne słuchanie tego, co Duch mówi Kościołowi?” – zapytał papież Franciszek.

Źródło: https://www.catholicnewsagency.com/news/pope-francis-says-amazon-synod-was-for-discernment-not-fighting-on-married-priests-63363

Posted in Franciszek | Otagowane: | 178 Komentarzy »

Film dla dzieci z 2016 r. przepowiedział nam pandemię

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 września 2020

Animowany film dla dzieci z 2016 r. zapowiadał pandemię, obowiązkowe szczepienia i masową eksterminację.
Animowany film dla dzieci o tytule „Spiny Life ” lub „Bobby The Hedgehog”.
Film przedstawił pandemię koronowirusa w niemal przerażająco podobny sposób, z jej początkami w Azji i wprowadzeniem masek, obowiązkowych szczepień i elementów śledzących każdego człowieka. W filmie prawdziwym celem okazuje się masowa eksterminacja – lub wykorzenienie – rozprzestrzeniaczy wirusów.

Podobnie jak w Wuhan, mężczyźni w kombinezonach hazmat muszą spryskać całe miasto środkami dezynfekującymi, ponieważ wybuchł tam wirus. Wybuchła panika i ludzie natychmiast zakładają maski.

„Gwiazda” jeż z filmu animowanego musi w pewnym momencie przejść badanie lekarskie i może powrócić do społeczeństwa jedynie z „paszportem zdrowia”.
Zainfekowane zwierzęta z Azji, które rozprzestrzeniają wirusa, są również wyposażone w lokalizatory / tracker GPS, który bardzo przypomina obecne aplikacje koronowe, ale także istniejącą technologię, która jednocześnie wykorzystuje tego typu lokalizatory do szczepionek które mają być wstrzykiwane w nasze ciało tzw. „tatuaż z kropkami kwantowymi”. Na filmie położenie zwierząt można określić w czasie rzeczywistym z dokładnością do 1 cala (ok. 2 1/2 cm). W rzeczywistości w 2016 r. tej technologii jeszcze nie było.
Pod koniec filmu głośniki w mieście ogłaszają, że „odkryliśmy szczepionkę i nie musimy już dłużej żyć w strachu. Każdy może wrócić do swojego normalnego życia ”. Wszyscy ludzie na ulicy zdejmują maski z ulgą.

Szkoda że nie ma tego filmu w języku polskim bo jest on bardzo ważnym źródłem informacji co będzie się działo dalej. czy będą obozy przymusowe, czy na siłę będą szczepić itd.

Kto nałoży polskie napisy??

Posted in Alert, Nasz smutny czas | Otagowane: , , | 216 Komentarzy »

Pod krzyżem na Giewoncie narodziłem się na nowo

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 września 2020

Mocne świadectwo o. Legana

W  programie „Między Ziemią a Niebem” o. Michał Legan pierwszy raz publicznie opowiedział o dramatycznych wydarzeniach, które rozegrały się rok temu pod Giewontem, gdzie trafił w sam środek tragicznej burzy. W nawałnicy zginęło 5 osób a ponad 150 zostało rannych.

Paulina Guzik: Jakie plany miałeś w sierpniu 2019, dokładnie rok temu?

Ojciec Michał Legan: Dokładnie rok temu kończyłem 40 lat. Jak człowiek ma 40 lat to bardzo chce spotkać Pana Boga na nowo. Tego Boga, którego gdzieś w młodości, w dzieciństwie miał tak blisko. I też próbuje udowodnić, że jest takim stuprocentowym facetem z krwi i kości. Nie wiem czy to kryzys wieku średniego czy po prostu inne czynniki, ale ja sobie wymyśliłem, że na 40. urodziny pójdę na Kilimandżaro – najwyższą górę Afryki. Kilimandżaro znaczy w języku Masajów „Dom Boga”. I tak sobie pomyślałem, że trochę Pana Boga zmuszę do spotkania, zmuszę Go do tego, żebyśmy się zmierzyli tak na poważnie i żebyśmy na nowo odkryli swoją miłość.

I poszedłeś się do tego przygotowywać w polskie góry

Tak, to jest coś niezwykłego, bo od tego momentu zaczyna się historia, której nie kontrolowałem, to znaczy nie miałem na nią zbyt wielkiego wpływu. Obudziłem się w pewien czwartkowy poranek na Jasnej Górze – a czwartki to jest mój dzień wolny – i pomyślałem coś, czego nie pomyślałem nigdy wcześniej: na jeden dzień wyskoczę w Tatry.

Wyjeżdżając z Jasnej Góry przypomniałem sobie, że powinienem się jeszcze wyspowiadać. To było niezwykłe, że zatrzymałem samochód właściwie po kilku metrach, poszedłem do spowiedzi, i wyruszyłem do Zakopanego. Tam w naszym domu zakonnym odprawiłem Mszę Świętą odkrywając, że to jest Dzień Matki Bożej Królowej. Co dziwniejsze, po Komunii Świętej wpadłem w rodzaj bardzo emocjonalnej modlitwy, choć to nie jest mi bliskie. Powiedziałem Jej, że ma zostać królową mojego życia, mojego sumienia, mojego serca, mojej modlitwy i wyruszyłem na szlak na Murowaniec. Zorientowałem się właściwie w połowie drogi, że nie idę do Murowańca i pomyślałem sobie: ok, co za różnica, pójdę na Giewont. U góry oparłem się o krzyż, odmówiłem brewiarzową Godzinę Czytań i w ciągu tych kilkunastu minut temperatura spadła z 28 do 8 stopni, a nad krzyżem pojawiły się burzowe chmury.

I była to zapowiedź jednej z najbardziej tragicznych burz w historii Tatr, w historii Giewontu…

Znalazłem jedno wolne miejsce w kolejce do zejścia z Giewontu i wszedłem w to miejsce, a mniej więcej po dziesięciu metrach stało się to, co dziś wspominam jako sceny, które stwarzają w Hollywood na potrzeby efektów specjalnych. Wielka jasność, przerażający grzmot, ogromna ilość prądu, która przeszła przez moje ciało, kamienie, które spadają na ludzi… Ludzi, którzy zostali natychmiast poparzeni, wielu z nich połamanych… Ale przede wszystkim przenikliwy i długotrwały ból, który sprawił, że zemdlałem – myślę, że na dłuższą chwilę. Gdy się obudziłem wszyscy wokół mnie wyli z bólu. Niektórzy już zaczynali bardzo głośną modlitwę.

Kilka metrów dalej zobaczyłem rodzinę: mamę, tatę i 12-letnią dziewczynkę, jak próbują rozpocząć reanimację małej 9-letniej Julki. Doczołgałem się, położyliśmy Julię na takim dużym kamieniu i rozpoczęliśmy paniczne, desperackie próby dodzwonienia się do pogotowia. Wszyscy mieliśmy mokre ręce, mokre telefony, to było po prostu niemożliwe – już chociażby dlatego że nie dawało się tych telefonów odblokować.

Widziałem kątem oka, że kilka metrów ode mnie umiera inny człowiek. Rozgrzeszyłem go głośno, rozpocząłem różaniec. Rozgrzeszyłem także Julię, która – widziałem wyraźnie – jest na skraju życia i śmierci: była nieprzytomna, miała krwotok z ust, z nosa, z uszu. Ta modlitwa i rytm tej reanimacji (30 uciśnięć i 2 wdechy) to jest coś co właściwie wraca w snach, wraca we wspomnieniach najintensywniej. Przeżycie tego, że panuje wielka rozpacz i że albo się w tym momencie wprowadzi w tą sytuację Pana Boga albo to wszystko będzie pogrążone w beznadziei, w ciemności. To dziecko leżące na kamieniu to był chyba najstraszniejszy widok w moim życiu.

Do tego wszyscy byliście pod krzyżem

Wszyscy byliśmy pod krzyżem i to był moment, kiedy usilnie próbowałem sobie uświadomić, co mi ta scena przypomina. Gdzieś w oczach, gdzieś w głowie miałem obraz mokrych kamieni po których rozlewa się krew. I po chwili dotarło do mnie, że taka scena jest w „Pasji” Mela Gibsona, po zdjęciu Jezusa z krzyża – moment, w którym deszcz rozmywa krew na kamieniach. To był ten obraz, dokładnie ten sam. I to było wyjaśnienie, dlaczego ja tego dnia rano wstałem z myślą, że trzeba iść w Tatry, dlaczego pomyliłem drogę i dlaczego byłem dokładnie co do milimetra i co do sekundy w tym miejscu, w którym wtedy byłem. Pan Bóg jest dobry i łaskawy, Pan jest miłosierny i On chciał tam księdza, który rozgrzeszy tych ludzi, który pomodli się z tymi zrozpaczonymi rodzicami.

Bóg chciał tam mnie mieć bardzo osobiście. Dlatego ten dzień mogę nazwać dniem ponownych moich urodzin. Światło na ten dzień, na to wszystko, co się wtedy wydarzyło przyszło natychmiast, jeszcze tego samego wieczoru. Kiedy otworzyłem „Dzienniczek” siostry Faustyny, (nr 1728), natrafiłem na fragment, w którym Pan Jezus mówi do Faustyny: „Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski moje, poczynam się gniewać”. Zrozumiałem: najwyższa pora – teraz albo nigdy. Te burze i pioruny to przecież najczytelniejszy z możliwych znaków: wołanie Jezusa o moje nawrócenie!

A ty po ludzku chciałeś na Kilimandżaro

Miałem taki plan, który przecież może nawet nie przystawał zakonnikowi, bo to kosztowna wyprawa. Ale sobie wymyśliłem, że tam chcę spotkać Pana Boga. Ta wyprawa stała się już zbędna. Na Giewoncie spotkałem mojego Jezusa i w Jego oczach potwierdziłem swoje męstwo i swoje ojcostwo. A po burzy na Giewoncie mam nawet wyryte na ręce dwie blizny: elektroniczny zegarek pozostawił mi po przejściu przez moje ciało prądu dwie dziury w nadgarstku. Wyglądają trochę jak ukąszenie węża. Może to trochę egzaltowane, ale tak to dzisiaj widzę, tak interpretuję… „Bóg rzekł do węża: Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3,15).

Znamienny znak dla zakonnika mieszkającego w jednych murach z Czarną Madonną… Pytałeś Boga, dlaczego Julka, a nie Ty?

Nie odważyłbym się. On wie, dlaczego. Kilka dni później odbył się pogrzeb Julii. To było chyba jeszcze trudniejsze niż Giewont. Muszę tutaj powiedzieć o tacie Julii, który do dzisiaj jest w moich myślach bohaterem tych chwil. Człowiek, który był bardzo głęboko poparzony i sparaliżowany piorunem, ale dopóki reanimował swoją córkę nie czuł tego zupełnie.

Jak Cię to zmieniło?

To był taki dzień, kiedy się dowiedziałem na pewno, że Bóg jest, że kocha ludzi, że nie zamierza nas zostawić, że będzie z nami pod każdym krzyżem.

Że to co wybieramy niekoniecznie jest ścieżką, której chce dla nas Pan Bóg…

Dokładnie tak. To znaczy: modlitwa chrześcijanina właściwie powinna się składać tylko z nieustannego „Ufam Tobie i niech się dzieje Twoja wola”. I tego się chyba najbardziej nauczyłem.

Oczywiście wiele rzeczy w życiu chcę, o wielu marzę, wiele planuję, ale w tym wszystkim jest numer 1728 z „Dzienniczka” Siostry Faustyny: „Będę do Was mówił szeptem, dopóki mogę, a jak trzeba to uderzę gromem”. A potem kolejne zdanie Jezusa z tego samego „Dzienniczka”, zapisane stronę dalej: „Trzymaj się Koronki, trzymaj się mojego Miłosierdzia i możesz być pewien, że nic ci się złego nie stanie”.

I to nie znaczy, że nie spotka cię żadna tragedia, to nie znaczy, że cię nie spotka żaden wypadek, że nie zachorujesz, to nie znaczy, że nie umrzesz, bo to są wszystko zwyczajne ludzkie rzeczy, zwyczajne ludzkie losy. To znaczy tylko tyle (albo aż tyle), że możesz być bezpieczny w największej tragedii, bo zawsze wylądujesz w rękach Bożych.

W tym roku poszedłem po raz drugi na ten Giewont, w dokładną rocznicę – 22 sierpnia, trochę dokładniej patrząc w chmury i w niebo, ale z takim przekonaniem, że po pierwsze chcę się pomodlić za zmarłych, a po drugie muszę wracać do tego miejsca, gdzie się narodziłem jakby na nowo, żeby sobie przypominać, że życie bez krzyża naprawdę nie ma sensu. Giewont bez krzyża nie ma sensu, Polska bez krzyża nie ma sensu, moje życie, moje kapłaństwo, moja dusza, moje sumienie, moje plany – to wszystko bez krzyża po prostu nie ma sensu.

Rozmawiała Paulina Guzik

Źródło: Idziemy.pl

Posted in Znaki czasu, Świadectwa | Otagowane: , , , | 156 Komentarzy »