Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Orędzie dla Mirjany 02.05.2015

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Maj 2015


Drogie dzieci,
Otwórzcie swoje serca i próbujcie odczuć jak bardzo was kocham i jak bardzo pragnę, byście kochali mojego Syna. Pragnę, abyście Go lepiej poznali, gdyż nie jest możliwym poznanie Go i nie kochanie Go – gdyż On jest miłością. Ja was znam, drogie dzieci. Znam wasze bóle i cierpienia, gdyż sama je przeżywałam. Śmieję się z wami gdy się radujecie i płaczę, gdy cierpicie. Nigdy was nie opuszczę. Zawsze będę do was mówić z macierzyńską czułością. A ja jako matka potrzebuje waszych otwartych serc, abyście z mądrością i prostotą szerzyli miłość mojego Syna. Potrzebuje waszej otwartości i wrażliwości na dobro i miłosierdzie. Potrzebuje was zjednoczonych z moim Synem, gdyż pragnę, abyście byli szczęśliwi i pomogli mi w niesieniu szczęścia wszystkim moim dzieciom. Moi apostołowie, potrzebuję was, abyście wszystkim ukazywali prawdę Bożą, by moje serce, które cierpiało i dzisiaj znosi tak wiele cierpień mogło zwyciężyć w miłości. Módlcie się o świętość swoich pasterzy, aby w imię mojego Syna mogli czynić cuda, gdyż świętość czyni cuda. Dziękuję wam.

——-

Pielgrzymka do Medjugorje odwołana. Wszystkie wpłaty pieniążków zwróciłem. W ubiegłym roku tak jak wtedy pisałem była to ostatnia blogowa pielgrzymka do Medjugorje.

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 77 Comments »

Komorowski traci panowanie nad nerwami

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 Maj 2015


Kiepska forma Bronisławowi Komorowskiego – podczas wiecu w Stargardzie Szczecińskim nie potrafił zapanować nad emocjami. Właściwie nad nerwami. Z zaciśniętymi ze złości ustami, wygrażał pięścią, krzyczał.

Trochę z TVN żeby zrozumieć program wyborczy  Komorowskiego który przedstawił w Stargardzie Szczecińskim. Wybierajcie bo czeka was ciekawa przyszłość w hodowaniu kur. Życzę tego wszystkim zdrajcom Polski, sami wiecie kto nim jest.

Posted in Polityka | Otagowane: | 68 Comments »

Bp Frankowski: „Przerażająca jest obojętność na to, kto będzie nami władał”

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 Kwiecień 2015


Szesnastu polskich biskupów stanęło w obronie Polski i wiary. Ich wspólnie wypowiedziane „non possumus” to sprzeciw wobec triumfujących od kilku lat treści i tonu antypolskiej oraz antychrześcijańskiej propagandy. Specjalnie dla czytelników portalu niezalezna.pl publikujemy poruszający fragment książki „Polsko, uwierz w swoją wielkość”, w którym bp. Edward Frankowski mówi wprost o niebezpiecznych skutkach „syndromu zabitych sumień”, przekładających się na obojętność Polaków wobec kwestii politycznych i tego, kto będzie rządził krajem.

Poniżej fragment książki:
Przerażająca jest obojętność na to, kto będzie nami władał, jakby w myśl powtarzanego obrzydliwego sloganu: „Niech nawet diabeł rządzi, byle mnie było dobrze”. Ilu Polaków zastanawia się, co z nami będzie? Zwłaszcza w sytuacji tak poważnych zagrożeń, które na nas idą. Kto będzie się nami wtedy przejmował? Kto będzie za nas głowę nadstawiał? Każdy będzie pilnował siebie, a kto nas? Czy jesteśmy zdolni wziąć los Ojczyzny w swoje ręce, poczuć się gospodarzami domu ojczystego, skoro aż połowa naszego społeczeństwa nie bierze udziału w wyborach? Obojętne im, kto będzie nami rządził. Przerażająca jest obojętność rządzących, ale jeszcze bardziej przeraża obojętność dużej części polskiego społeczeństwa. Ośmielę się powiedzieć, że jest to syndrom zabitych sumień. Obojętność wobec Boga, wobec najwyższego Dobra, które jest źródłem wszelkiego dobra, miłości i prawdy. Lekceważenie tego powoduje totalną obojętność spowodowaną paraliżem sumień Polaków. To jest najgorsze. Nie potrzeba zabijać, tylko wygodnie rozsiąść się w fotelu i chłonąć te wszystkie obrzydliwe treści – bezbożne, szkalujące Kościół, Polaków, zwłaszcza tych prawdziwych, miłujących Ojczyznę, i pozwolić, żeby nam zabili sumienia. „Bez serc, bez ducha to szkieletów ludy”.  

Wystarczy przyzwyczaić się do tego, co czynią ci na górze, którzy sumienie zostawiają za drzwiami miejsc pracy, za drzwiami parlamentu, ośrodków nauki czy szpitalnej posługi, pozwalają sobie na bezczelne kłamstwa, złodziejstwo, na coraz większą niesprawiedliwość i nieuczciwość. Mamy coraz więcej przestępców, którzy ich naśladują. Szybko się tego uczą. Wielu ludźmi rządzi głupota i diabelska przewrotność. Jakże nie nazywać tego diabelską przewrotnością? Zabicie pojedynczego człowieka jest zbrodnią, a zabijanie 50 mln niewinnych, bezbronnych dzieci w łonach matek na całym świecie jest tylko regulacją populacji i postępem. Zabicie jednego człowieka jest zbrodnią, ale zabijanie całej grupy ludzi, nawet całej populacji, jak w wojnie rosyjsko-czeczeńskiej czy izraelsko-palestyńskiej, jest bohaterstwem. Okłamywanie jednostki jest złem, ale oszukiwanie całego narodu, jak to często robią media i politycy, jest tylko polityką. Wszystko ma być wznoszone i rozwijane na ateizmie. Wierzyć w Boga można tylko prywatnie, w ukryciu, a publicznie obowiązuje poprawność polityczna.

Nakazują nam myśleć, chcieć, mówić, działać tak jakby Boga nie było! Do tego nikczemnego dzieła potrzebują ludzi potulnych, przymilnych, słabych, kłamliwych, bo tylko tacy dadzą się kupić, zmanipulować. Dawniej ludzie kłamstw się wstydzili. Dzisiaj okłamuje się nas bezczelnie w żywe oczy. W tych oszustwach przodują niektóre media, które chwalą, usprawiedliwiają i nagradzają nawet największych oszustów. Dawniej tworzono imperia przez krwawe podboje. Dzisiaj media podbijają nasze umysły, niszcząc mądrość narodu, zabijając sumienia. Na lotnych piaskach współczesnych prądów ideologicznych usiłują zakładać fundamenty domu ojczystego. Takie tornado medialne może być użyte tylko do burzenia, niszczenia mocnych autorytetów moralnych, a nie do budowania. Chichot szatana słyszy się nawet w komisjach praw człowieka, w ONZ, w Genewie. Trzy lata temu zalecono, aby nasz rząd poszerzył możliwość aborcji na każde życzenie matki – żeby złamać poglądy religijne naszych lekarzy, szerzyć środki poronne i edukację seksualną wśród młodzieży i dzieci. Nawet w agendach Organizacji Narodów Zjednoczonych rozsiadł się duch morderca. On to powoduje, że wszędzie chcą zwalić całą konstrukcję etyki chrześcijańskiej, a tym bardziej u nas. Bo Polska to kraj katolicki, to bastion katolicyzmu, to ludzie, którzy kochają Ojczyznę. Dlatego trzeba tu skierować wszystkie wysiłki, aby wszystko to porąbać.

Są dwie podstawowe wspólnoty Polaków – naród i rodzina. Obie najważniejsze i obie w rozkładzie. Naród zagrożony jest zapaścią demograficzną – rodzi się o połowę mniej dzieci niż 20 lat temu, a z Polski wyjechało ok. 3 mln młodych rodaków, którzy wypracowaliby emerytury dla starszych i warunki życia dla siebie. Brak dzieci, brak młodzieży, brak sił do pracy, brak twórczości, brak odwagi. Nie ma kto bronić, nie ma kto walczyć. Zamykają szkoły. To są problemy, tym się trzeba zająć. Otoczyć opieką rodziny, zapewnić im bezpieczeństwo, stworzyć wyrazistą politykę prorodzinną, która będzie im służyć. Tymczasem prawie co czwarte polskie małżeństwo z czworgiem lub więcej dzieci żyje w skrajnym ubóstwie. Ponad pół miliona najmłodszych z powodu biedy nie korzysta z opieki lekarzy specjalistów. Skrajną nędzą dotkniętych jest kilkanaście procent ludzi w najuboższych województwach, zwłaszcza osoby niepełnosprawne i wielodzietne rodziny.

Oto, do czego prowadzi lekceważenie nauki Krzyża Świętego, tej Miłości Chrystusa płynącej z przebitego boku. Powoduje to nasilanie się ataków skrajnie lewicowych środowisk na tradycyjne wartości, chrześcijaństwo, rodzinę, wierność, miłość małżeńską, kwestionuje się nawet wychowanie młodzieży w duchu chrześcijańskim w szkołach. Także tutaj są tacy, którzy chcą zrobić totalną rewolucję, odciąć nas od naszych chrześcijańskich korzeni, od naszego dziedzictwa duchowego. Ale jak się nas odetnie od korzeni, to wszystko uschnie, zostanie skazane na śmierć. Korzystają w tej walce z poparcia lewicowo-liberalnych mediów w imię fałszywie rozumianej wolności czy postępu, są wielce agresywni i nietolerancyjni. I tutaj nam się nasuwają słowa naszego umiłowanego Ojca Świętego Jana Pawła II, który powiedział w Kielcach w 1991 r.:
„Chciałbym tu zapytać tych wszystkich, czy wolno lekkomyślnie narażać polskie rodziny na dalsze zniszczenie. Nie może być wolności, która zniewala, czyli swawola to jest niewola. Trzeba wychowania do dojrzałej wolności. Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest matka moja, ta ziemia. To jest moja matka, ta Ojczyzna, to są moi bracia i siostry. Zrozumcie wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że sprawy te nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć. Was też powinny boleć. Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować. Zbyt długo niszczono. Trzeba intensywnie odbudowywać, nie można dalej lekkomyślnie niszczyć. Ta ziemia polska naznaczona jest w sposób szczególny obecnością Matki Chrystusa. Niech się odrodzi w Bogu ludzkie ojcostwo i polska rodzina, i ludzkie macierzyństwo”.

frankows

.

Posted in Patriotyzm | Otagowane: , | 109 Comments »

Pielgrzymka – akt wiary

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 Kwiecień 2015


Pielgrzymka jest podróżą, zainspirowaną przez Boga. Przyprowadza pielgrzyma, nie tylko do fizycznego miejsca, ale również do obecności Boga. Wszystko inne problemy na ten czas zostają w domu. Jest tylko pielgrzym jako dziecko, jego ojciec, i myśl o wieczności.
W czasach starożytnych, pielgrzymki organizowano do świętych miejsc, jako akt wiary, oraz do odnowienia relacji z Bogiem. Pielgrzymi wyruszali do tradycyjnych miejsc narodzin, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Jeśli to było niemożliwe, to udawali się do wielkiego sanktuarium lub katedry. To trwało wiele dni lub nawet tygodni, aby tam dotrzeć. Odległość nie miała znaczenia, ważne było miejsce pielgrzymowania. Sama podróż była równie ważna jak miejsce pielgrzymowania. Podróż była przygotowaniem i oczyszczaniem. W dawnych czasach tylko najbogatsi pielgrzymi podróżowali autokarem lub konno; Reszta szła na piechotę. Ale bogaty, czy biedny to nie ma znaczenia, rzeczywisty czas przeznaczony na pielgrzymkę był istotny, bo to był akt wiary. Nie ma pewności, że pielgrzymka przyprowadzi każdego bliżej Boga. Można mieć tylko nadzieję że tak się stanie.

Tymczasem wróg ciągle szepcze, aby zwiększyć szansę na zniechęcenie pielgrzyma do odbycia tego aktu wiary. Nic się nie zmieni, podsuwa . Twoje serce będzie takie same po powrocie do domu, tak samo jałowe, jak jest teraz, a dusza będzie pusta jak torba. W zakładzie pracy sobie nie poradzą bez ciebie, a może ktoś ci zabierze twoje stanowisko w pracy. Drogi pielgrzymie, usłysz też inny głos, atrakcyjny dla serca pielgrzyma: Chodź, zostaw codzienność rozproszenia, zostaw sprawy tego świata, zostaw rozpacz. Wyraź wolę bycia pewien czas ze mną z Bogiem. I nie bój się, bo Ja pójdę z tobą. Chodź. Jeśli pielgrzym posłucha tego echa w swojej duszy, zapragnie tego Ducha Bożego, i wybierze się w drogę, aby przeznaczyć swój czas dla Boga. Jeszcze raz zachęcam wszystkich aby przezwyciężyć poszepty wroga i zdecydować się na pielgrzymowanie do Królowej Pokoju. Sprawa jest bardzo pilna gdyż czas praktycznie się skończył.

Posted in Apel | Otagowane: | 11 Comments »

Nigeryjski biskup ma wizję Chrystusa i mówi Różaniec pokona Boko Haram

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Kwiecień 2015


rózaniec

Nigeryjski biskup mówi, że widział Chrystusa w wizji, i teraz wie, że różaniec jest kluczem do pozbycia się z kraju islamskich terrorystów z organizacji Boko Haram.
Biskup Oliver Dashe Doeme mówi że został przekonany przez Boga by swoją kadencję wykorzystać do wielkiej modlitwy różańcowej, aż grupa ekstremistów zniknie.
„Pod koniec ubiegłego roku byłem w kaplicy przed Najświętszym Sakramentem … modląc się na różańcu, a potem nagle Pan pojawił się”, powiedział biskup Dashe agencji prasowej CNA 18 kwietnia.
Biskup powiedział że w wizji  Jezus nic nie mówił na początku, ale wyciągnął miecz w jego stronę, a on z kolei wyciągnął do niego.
„Jak tylko chwyciłem miecz, okazał się różańcem,” powiedział biskup, dodając, że Jezus to powiedział mu trzy razy: „. Boko Haram nie będzie”
„Nie potrzebuję żadnego proroka, aby dał mi wyjaśnienie,” powiedział. „Było jasne, że z różańcem jesteśmy w stanie wydalić Boko Haram.”
Biskup powiedział, że nie chciał nikomu o tym powiedzieć, ale „czuł, że Duch Święty pchał go do tego.”
Najpierw powiedział kapłanom swojej diecezji, a następnie  uczestnikom kongresu 17 – 19 kwietnia w Madrycie w Hiszpanii.
Biskup Dashe prowadzi diecezję Maiduguri, w północno-wschodniej Nigerii Borno. W 2009 roku było tam około 125 tysięcy katolików pod jego kierownictwem. Po fali przemocy  grup ekstremistycznych islamistów o nazwie Boko Haram, dziś „jest już tylko 50 do 60 tysięcy katolików, powiedział.
Większość uciekła szukać bezpieczniejszych obszarów w innych częściach Nigerii, powiedział.
Grupy islamskie zabiły tysiące ludzi w całej Nigerii w pierwszych trzech miesiącach 2015 roku.
W zeszłym miesiącu grupa Boko Haram zadeklarowała wierność ISIS – znanemu również jako państwo islamskie – która rozpoczęła krwawą kampanię w Iraku i Syrii latem ubiegłego roku.

Tymczasem biskup Dashe zakończył właśnie odwiedziny po swoich parafiach gdzie udał się aby pocieszyć wiernych  w swojej diecezji, promował tam przebaczenie i wytrwałą wiarę. Mówi  że został poproszony przez Jezusa, aby szerzyć nabożeństwo do różańca, w celu wspierania życia swoich ludziich.
Biskup Dashe powiedział, że ma silne przywiązanie do Matki Chrystusa, i że „nigdy nie żartował z Mamy Maryi. Wiem, że jest tu z nami. ”
On nie jest jedynym biskupem oddającym przyszłość Nigerii  w ręce Maryi. Konferencja biskupów poświęciła kraj Maryji dwa razy w ostatnich latach.
Biskup Dashe wierzy, że pewnego dnia jego diecezja będzie w pełni wolna dzięki jej wstawiennictwu.
„Ci terroryści … którzy palą nasze kościoły, palą nasze domy, którzy zabijają  Chrześcijan”. „To może potrwać kilka miesięcy lub kilka lat … ale” Boko Haram zniknie. ”
Później powiedział, agencji CNA, że „modlitwa, szczególnie modlitwa różańcowa, jest tym co wyrwie nas  ze szponów tego demona, demona terroryzmu. I oczywiście, to zadziała. ”

Streszczenie Dzieckonmp

Źródło: catholicnewsagency.com

Posted in Ciekawe, Inne Orędzia, Modlitwa, Objawienia, Prześladowanie Chrześcijan, Różaniec | Otagowane: , , , | 49 Comments »

Orędzie Matki Bożej z 25. kwietnia 2015

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Kwiecień 2015


„Drogie dzieci! Jestem z wami i dziś prowadzę was do zbawienia. Wasza dusza jest niespokojna, bo duch jest słaby i zmęczony wszystkimi ziemskimi sprawami. Dziatki, módlcie się do Ducha Świętego, aby On was przemienił i wypełnił siłą wiary i nadziei, abyście byli silni w walce ze złem. Jestem z wami i oręduję za wami przed moim Synem Jezusem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 140 Comments »

Technologia śmierci stworzona przez człowieka odwróci się przeciwko niemu i nie będzie on w stanie jej kontrolować!

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Kwiecień 2015


Orędzie z 20 kwietnia 2015  godz. 07:50 przekazane dla Dobrego Pasterza

Pilne wezwanie Boga Ojca do ludzkości

Ludu Mój, niech Mój pokój i błogosławieństwo będzie z wami.
Energia jądrowa będzie plagą ludzkości, wkrótce ziemia zadrży i wszystkie elektrownie jądrowe stworzone przez człowieka ulegną destabilizacji, wyjdzie z nich promieniowanie, którego naukowcy tego świata nie będą w stanie kontrolować. Poprzez promieniowanie łańcuchowe zanieczyści atmosferę planety sprowadzając tragiczne konsekwencje dla ludzkości. Technologia śmierci stworzona przez człowieka powróci do niego, a on nie będzie w stanie jej kontrolować.

Śmierć przyjdzie do wielu miejsc ziemi, powietrze planety będzie skażone a nauka człowieka nie będzie w stanie nic zrobić. Moje Stworzenie zbuntuje się przeciwko człowiekowi za jego znęcanie się i nadużycia; promieniowanie zniszczy całe regiony, a Moje dzieci będą cierpieć mutacje, ptaki umrą wraz ze stworzeniami morskimi a ziemia wyda tylko złe owoce.

Zbliża się wielki głód, taki jak był w czasach Egiptu, pojawią się szkodniki i nieuleczalne choroby, które zdziesiątkują większość ludzkości. To technologia śmierci będzie odpowiedzialna za ukaranie człowieka.

Ludu Mój, duma i żądza władzy królów tego świata rozpęta wojnę a wraz z nią śmierć i spustoszenie. Mówię wam, że jeśli nie zainterweniuję, człowiek tych czasów zniszczyłby Moje stworzenie: biedna jesteś Jerozolimo, gdyż twoi synowie i córki pójdą na wygnanie i wiele z nich umrze w drodze przez pustynię! Pieczęcie zostały już złamane i wszystko co jest napisane spełni się jak zostało to ogłoszone Danielowi. (Daniel 12: 9,10). Sąd narodów już ma się rozpocząć, Jeźdźcy Mojej Sprawiedliwości przemierzają już ziemię ze wschodu na zachód, z północy na południe. Kto będzie w stanie przetrwać dni Mojej Sprawiedliwości?; ludzie prawi i szczerego serca będą jedynymi, którzy będą w stanie przetrwać.

Kobiety Jerozolimy, zaintonujcie pieśni żałobne i obleczcie się w wory, bo wojna jest blisko i wasi mężowie mogą nie powrócić! Ay, Ay, Ay, to lament córki Syjonu, która płacze i jęczy bez pocieszenia, poniżona i zhańbiona! W czasie wielkiej próby, ludzi będzie mniej niż złota Ofiru.

Ludu Mój, obudź się ze swojego letargu, ponieważ królowie tego świata przygotowują się do wojny; już są gotowe konie i latające ptaki ze stali; wszystko jest gotowe i zaplanowane by rozgrabić Moje Stworzenie i zdziesiątkować ludzką populację. Pokój ludzkości ma się ku końcowi. Módlcie się, pośćcie i czyńcie pokutę Ludu Mój, aby Mój sprawiedliwy gniew nie zniszczył tej niewdzięcznej i grzesznej ludzkości aby przeżyli to oczyszczanie ci, którzy jutro będą Moim Narodem wybranym. Tak więc przygotuj się Ludu Mój, gdyż okrzyk wojenny już jest słyszalny; Zwerbujcie się Moi waleczni i zaintonujcie pieśni zwycięstwa, bo dni waszej wolności są blisko.

Wasz Ojciec, Yhave, Pan Narodów.

Dajcie poznać Moje przesłanie całej ludzkości.

Posted in Orędzia Dobrego Pasterza Enocha | Otagowane: , | 60 Comments »

Prawdziwa genealogia Dudy

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 Kwiecień 2015


„Przeszłość mojej rodziny to typowe losy dobrych Polaków z różnych grup społecznych” – mówi Andrzej Duda. Postanowiliśmy to sprawdzić. Dotarliśmy do dokumentów, zdjęć i historii rodzinnych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie…

Duda3Jan Duda i Janina Milewska poznali się w czasie studiów. Dzisiaj są profesorami Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Jan, ojciec Andrzeja, miał wątpliwości, czy wiek 21 lat uprawnia go do podjęcia tak poważnej życiowej decyzji jak małżeństwo. Zasięgnął więc rady swojego ojca Alojzego, a ten odparł mu: „Pytanie nie brzmi: czy masz odpowiedni wiek, lecz czy poznałeś odpowiednią kobietę. Jeśli tak, to się żeń”. Dziadka Andrzeja Dudy charakteryzowała prosta ludowa mądrość. Jan Duda podobną mądrość i dobroć odnalazł również w swoim teściu Nikodemie Milewskim. Obie rodziny łączyło wiele, przede wszystkim podobne podejście do życia.

Po mieczu

Alojzy Duda, dziadek Andrzeja, był – według przekazów rodzinnych – prawnukiem osadnika wojskowego w Łącku niedaleko Nowego Sącza. Podczas poszukiwań genealogicznych natrafiliśmy na akty metrykalne, zdające się potwierdzać tę informację. Na cmentarzu parafialnym w Łącku udało się nam odnaleźć grób rodziców Alojzego – Jana i Rozalii, pradziadków Andrzeja, a w księgach parafii Zabrzeż – akt urodzenia dziadka Andrzeja. Z aktów tych dowiadujemy się, że był on synem Franciszka i Rozalii Kałużny. Odnalezienie aktu ślubu Franciszka Dudy z 1868 r. pozwoliło na ustalenie dalszych pokoleń rodziny. Jan Duda – ojciec Franciszka – jest najstarszym znanym przodkiem Andrzeja w linii męskiej.

Według przekazów rodzinnych Jan Duda, urodzony w czasie zaborów na Śląsku, służył w wojsku austriackim. Po latach służby otrzymał spory kawałek ziemi właśnie w Łącku. Była to rola trudna, położona na przełęczy i usytuowana najwyżej we wsi. Rozciągał się stamtąd wspaniały widok. Jan o przezwisku „Bławat”, od noszonego za uchem kwiatka, jako jedyny we wsi umiał czytać, często więc siadywał z sąsiadami na ławeczce przed domem i czytał im na głos artykuły z gazet. Według proboszcza z Zabrzeża Józef Duda, drugi syn Jana, był człowiekiem niezwykle aktywnym, udzielającym się społecznie.

Doprowadził m.in. do wybudowania mostu na Dunajcu. Był doskonałym konstruktorem i w obejściu swojego domu wykonał wiele inżynierskich usprawnień.

Jan miał jeszcze dziewięcioro innych dzieci. Niestety, pięcioro najmłodszych zmarło w czasie zarazy w 1905 r. Wówczas ksiądz poradził mu, aby nadał nowo narodzonemu dziecku imię patrona młodzieży i studentów – św. Alojzego Gonzagi. Alojzy po skończeniu czerech klas szkoły powszechnej został wysłany „do terminu” na praktykę kuśnierską. Jego pierwszy mistrz jednak nie traktował go dobrze i zwyczajnie głodził. Uciekł więc od niego do Nowego Sącza. W 1942 r. poznał swoją przyszłą żonę Kingę Rams i rok później ożenił się z nią. Pochodziła z patriotycznej, góralskiej rodziny z okolic Nowego Sącza i Czarnego Dunajca. Jej ojciec Adam Rams wykonywał drobne prace usługowe w okolicznych wsiach, a matka Katarzyna Majka uprawiała skromne poletko.

W 1943 r. rodzina Dudów przeżyła tragedię wojenną związaną z bratem Alojzego – Franciszkiem. Złożył on przysięgę w AK i walczył na Podkarpaciu. Oddział został zadenuncjowany i rozbity w obławie urządzonej przez gestapo, a nieliczni pozostali przy życiu partyzanci ujęci. W trakcie śledztwa Franciszek nie wydał nikogo i zginął zakatowany w więzieniu w Tarnowie. Miejsce jego pochówku do dziś pozostaje nieznane.

Po kądzieli

Rodzina Milewskich, matki Andrzeja, także służyła krajowi zarówno w Powstaniu Listopadowym i Styczniowym, jak i w okresie I i II wojny światowej. Do AK należeli Nikodem, dziadek Andrzeja, oraz jego rodzeństwo. Nikodem Milewski w swoich obszernych pamiętnikach spisał wszystko, o czym dowiedział się z licznych przekazów na temat przeszłości rodziny.

Ród Milewskich wywodzi się z centralnej Polski. Najstarszą znaną osobą jest Grzegorz Milewski, inwalida wojenny, który w 1816 r. poślubił Mariannę Siewierską. Co ciekawe, akt ślubu został sporządzony w miejscowości Piątek, która obecnie jest geometrycznym centrum Polski. Według pamiętnika, teść Grzegorza był wojewodą siewierskim. Z aktu wynika jednak, że ojcem Marianny był Paweł Siewierski, ekonom. Jej matką była natomiast Zofia Dzierzbicka z parafii Modlna, gdzie właścicielem dwóch wsi był Szymon Dzierzbicki, wojewoda łęczycki. Szymon Dzierzbicki urodził się ok. roku 1720, mógł więc być dziadkiem Marianny. Jest bardzo prawdopodobne, że właśnie o niego chodzi w pamiętniku.

Grzegorz Milewski był typowym ówczesnym szlachcicem, jak wielu innych zubożałym po rozbiorach. Wąsaty, średniego wzrostu, uwielbiał dzieci, jeździł na karym koniu, był patriotą i duszą towarzystwa.

Jako weteran wojskowy był szanowany przez właścicieli ziemskich. Czy, jak czytamy w pamiętnikach, pochodził z Białostockiego, gdzie miał dwór – trudno zweryfikować. W Giecznie mógł być rezydentem, a może sam nabył w okolicach jakiś folwark. Dziewiętnastowieczny „Herbarz szlachty sieradzkiej” podaje, że był posesorem w miejscowości Socha.

Rodzinne dramaty

Grzegorz miał trzech synów – Nikodema, Leona i Ignacego, który po Powstaniu Listopadowym wyemigrował do Włoch, został księdzem, a następnie został wysłany do Ameryki.

Leon, syn Grzegorza, podobnie jak ojciec zajmował się administracją i doglądaniem dóbr właścicieli ziemskich. Los okrutnie go doświadczył: stracił dziesięcioro dzieci, które umierały zaraz po urodzeniu. Za namową miejscowego proboszcza wystawił więc kapliczkę na skrzyżowaniu dróg. Kolejne urodzone potem dzieci, Helena i Aleksy, przeżyły. Leon prawdopodobnie wziął udział w Powstaniu Styczniowym i zmarł wkrótce po jego upadku. Dzieci pozostały pod opieką stryja Nikodema. Niestety, w 1876 r. w majątku pojawił się rosyjski generał Szulgin. Majątek tak mu się spodobał, że na jego mieszkańców rzucono podejrzenie o udział w spisku i majątek skonfiskowano.

Sąsiadem rodziny Milewskich był Stanisław Kowalski, ojciec św. Faustyny, która właśnie tam, w rodzinnej miejscowości, doznała pierwszych objawień Jezusa Miłosiernego.

Córka Leona, Helena, wcześnie wyszła za mąż i wyprowadziła się do Warszawy. Gdy rodzinny majątek został skonfiskowany, jej brat przeniósł się do stolicy. Aleksy był dobrze wykształcony, a zaprzyjaźniony gospodarz wyuczył go także ślusarki, zdobył więc konkretny zawód. Dzięki temu łatwo znalazł pracę w zakładach w Pruszkowie. Poznał tu młodą wdowę, Joannę Mrozowską, córkę weterana Powstania Styczniowego, organisty. Aleksemu i Joannie urodziło się czworo dzieci, z których Nikodem jest dziadkiem Andrzeja Dudy.

Imię Nikodem wydaje się zresztą w rodzinie Milewskich charakterystyczne: np. Nikodem Milewski w połowie XVIII w. był proboszczem w Nasielsku, a inny – ekonomem w Mniewie.

Dziadek Andrzeja Dudy, Nikodem Milewski, urodził się w 1894 r. Uczył się w szkole kolejowej w Pruszkowie. W 1914 r. rodzice zostali ewakuowani do Charkowa, a następnie do Petersburga. Tam Nikodem wcielony został do wojska rosyjskiego. Zdezerterował ze 117 p.p. w Smoleńsku i dostał się do Petersburga, gdzie zmienił dokumenty. Zdał maturę w Polskiej Macierzy Szkolnej w 1917 r. Po wybuchu rewolucji rodzina wróciła do Warszawy.

Tam, już jako student, w Rembertowie w 1918 r. wstąpił do Wojska Polskiego i wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Służył w Zarządzie Kwatermistrzowskim i kierował elektrownią wojskową. Ukończył Kurs Oficerów Gospodarczych w stopniu podchorążego. W roku 1922 został zwolniony z wojska w celu dokończenia studiów. Do 1939 r. pracował w Urzędzie Statystycznym. Był wielbicielem Marszałka Piłsudskiego, człowiekiem o wysokiej kulturze osobistej i wielkiej mądrości życiowej.

W czasie II wojny światowej wiele osób z rodziny Milewskich doświadczyło tragicznych losów. Matka Nikodema została wywieziona przez Niemców i jej losy do dzisiaj są nieznane. W 1940 r. zmarła na gruźlicę siostra Stefania. Brat Nikodema, Wiktor, walczył w partyzantce w województwie radomskim. Pod koniec wojny zaczął chorować i zmarł w 1949 r. Syn Nikodema, Lech, jako szesnastolatek walczył w Powstaniu Warszawskim. Osadzony w obozie koncentracyjnym w Mauthausen dożył wyzwolenia w 1945 r.

Po wojnie Nikodem ożenił się. Z tego małżeństwa urodziła się m.in. córka Janina, inżynier chemik. Dzisiaj Janina Duda z domu Milewska, podobnie jak jej mąż Jan Duda, są profesorami. Oboje, jak wielu Polaków, noszą w sobie historię przeszłych pokoleń, walki o wolność ojczyzny i trudnych, nieraz tragicznych losów.

Źródło: niezalezna.pl

Posted in Patriotyzm, Polityka | Otagowane: | 53 Comments »

Zmiana Serca w Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Kwiecień 2015


Królowa Pokoju15
Istnieje kilka miejsc w świecie w których niektórzy ludzie w życiu, otrzymują „znak” z konsekwencjami  na zawsze. U ludzi którzy zdecydują się na kontakt z takim miejscem, ożywa w nich wszystko, co wydawało się że jest schowane w ich sercach na zawsze.

Następnie osoby te odzyskują życie pełne radości, pogody ducha i celu. Zaczynają rozumieć przyczyny po co żyją, skąd  przyszli i dokąd mają dojść. Biorą swe życie w swoje ręce z wigorem. Odkrywają pokłady miłości w swoim życiu, które przez próby i trudności życia zostały zakopane. Osoby te  czują się jakby od  nowa narodzonymi, a nawet inni wokół nich widzą i są świadomi, że coś się zmieniło w ich życiu.

Miejscem, które jest „naznaczonym” gdzie  miliony ludzi doświadczyło tego znaku, tych konsekwencji  nazywa się Medjugorje. Różni się od innych miejsc tym, że jest tam obecna Matka Boża którą nie każdy widzi, jednak efekty i korzyści Jej obecności prawie wszyscy zbierają. Ona  mówi tam do  naszych serc i manifestuje się w sposób osobisty dla każdego z nas.

W Medziugorju odkrywamy, że ta Matka, Królowa Pokoju, chce wejść w nasze życie. Z tego powodu, mówi do nas: „Drogie dzieci, przyjmijcie  mnie do  swojego życia, bo pragnę obdarzać moją miłością każdego z was.”
Królowa Pokoju zaprasza nas, prosi nas by Ją przyjąć, a my tak słabo odpowiadamy. W ankiecie zadeklarowało się ponad 100 osób do wyjazdu na pielgrzymkę. Teraz gdy zostało do wyjazdu niewiele ponad miesiąc zapisało się i wpłaciło zaledwie kilkanaście osób.  Przez nieprzemyślane decyzje wprowadzono mnie w błąd. Zarezerwowane hotele, autokary i wszystko trzeba odwoływać. Co zrobić aby udało się skompletować cały autokar? No choćby ze 40 osób.  Czasu jest bardzo mało bo maksymalnie do 8 maja muszę  odwołać rezerwację hoteli.
Proszę o pilne zgłaszanie się na maila osób które zadeklarowały że pojada na pielgrzymkę. Proszę to uczynić w ciągu 7 dni.
Kolejna propozycja to niech się zgłaszają osoby które nigdy nie były w Medjugorje i nie stać ich na opłacenie pelnych kosztów. Osoby te niech w komentarzu w dóch zdaniach przedstawią się  tj. imię , miasto, co na codzien robi. Innych czytelników proszę o zastanowienie się nad dofinansowaniem konkretnej osoby z imienia. Proponuję dofinansowanie  400 zł. Tak więc trzeba być w stanie zapłacić 950 zł.
Przykładowa zgłosi się w komentarzu Kasia ( musi ona być w stanie wpłacić 950 zł) . Dawid pod komentarzem pisze że on Kasi wpłaca 400 zł.  Dyskusja pod wpisem tylko związana z pielgrzymką.  Inne komentarze proszę pod wpisem „wolna dyskusja”

Orędzie z Medziugorje, 25. czerwiec 1996r. – XV rocznica objawień
„Drogie dzieci! Dziś dziękuję wam za wszystkie ofiary, które w tych dniach Mi złożyliście. Drogie dzieci, wzywam was, abyście się otworzyli i zdecydowali na nawrócenie. Wasze serca, drogie dzieci, nie są jeszcze otwarte na Mnie, dlatego więc ponownie wzywam was, abyście się otworzyli w modlitwie na Ducha Świętego, gdyż On pomoże wam przemienić wasze kamienne serca z w serca z ciała. Drogie dzieci, dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie i że zdecydowaliście się pójść ze Mną ku świętości.”

To wtedy 25 czerwca 1996 roku na naszym pielgrzymkowym filmie pojawiło się mimo dnia pełnego zachmurzenia piękne serce. Cud nigdzie nie zgłoszony. Pojawiło się Serce na niebie. Na filmie można zobaczyć od minuty 2:40.

 

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 74 Comments »

Wolna dyskusja

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Kwiecień 2015


komor3

Europosłowie PO poparli przymusowe przyjmowanie setek tysięcy Islamistów przez Polskę

Jak twierdzi RMF FM, eurodeputowani rządzącej w Polsce partii, Platformy Obywatelskiej, zgodzili się na to, aby podzielić się napływem Islamistów z Afryki. Oznacza to, że będziemy musieli utrzymać hordy emigrantów z naszych podatków. Ludzie ci nie przyjadą przecież do pracy tylko po pieniądze.

 

Wielokrotnie pisaliśmy na tych łamach, że w Europie trwa obecnie wielka wojna cywilizacji. Jedną z jej oblicz jest trwająca nieprzerwanie inwazja na Europę zwana eufemistycznie „problemem z imigrantami”. Okazuje się, że przybyszów z Afryki jest zbyt dużo. Mówi się nawet o dwóch milionach uchodźców.

 

Oznacza to, że Polska ze względu na swoją wielkość i populację, będzie musiała przyjąć setki tysięcy imigrantów, którym trzeba będzie zapewnić dach nad głową i wyżywienie. Tym samym na naszych oczach realizuje się najczarniejszy scenariusz eksportowania Islamistów do krajów UE dotychczas nie doświadczających tej konkwisty. Bardzo ostro na temat tego pomysłu wypowiadają się Czesi, ale naród ten szanuje się w przeciwieństwie do Polaków. Nie wiadomo jednak co zdołają dla siebie wynegocjować. Polacy od czasu gdy na unijną synekurę poszedł były premier Tusk, nawet nie negocjują, zgadzając się na wszystko.

Eksport Islamistów do Polski będzie też w dalszej perspektywie czasu eksportem do nas zachodniej wojny religijnej. Wyznawcy Islamu tępią obecnie niemiłosiernie wszystkich Chrześcijan i to w sposób bardzo podobny do tego w jaki byli oni niszczeni na początku istnienia Chrześcijaństwa, czyli w czasach gdy istniał jeszcze Starożytny Rzym.

Jeszcze kilka dni temu przedstawiciele PO zaklinali się, że o żadnych przymusowych eksportowanych imigrantach islamskich z Afryki nie ma mowy, ale okazuje się, że tak zwana mądrość etapu się zmieniła i obecnie ochoczo zgadzamy się przyjąć setki tysięcy Afrykańczyków, których pobyt w naszym kraju będzie finansowaną z naszych podatków konsekwencją rozdzielenia wśród frajerów z nowej UE wygenerowanego na skutek polityki multikulti islamskiego problemu.

Źródło: zmianynaziemi.pl

Posted in Polityka | Otagowane: | 79 Comments »

Adoracja Krzyża Świętego w Medziugorju

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Kwiecień 2015


Medziugorje  piątek, 17 kwietnia 2015 r, adoracja prowadzona przez Ojca Ivan Landeka. Tłumaczone na język polski.

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 182 Comments »

Mąż Asi Bibi w Watykanie

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 Kwiecień 2015


Bibi1

Drugi od lewej to mąż Asi Bibi z jedną ze swych pięciu córek Eisham w środku.

Wczoraj Franciszek spotkał się po raz pierwszy z mężem Asii Bibi. Krótkie spotkanie dokładnie 15 sekund odbyło się na placu Świętego Piotra, tuż po audiencji generalnej.

NIE MA AUDIENCJI, TYLKO PRZELOTNE POZDROWIENIE NA PLACU, IRYTUJĄCE SPOTKANIE… (TAK WYGLĄDA MIŁOSIERDZIE…)

Papież Bergoglio wielokrotnie przyjmuje  Scalfariego, kilka dni temu dziennikarza Paolo Brosio, przyjmuje hiszpańskiego transseksualistę z dziewczyną, przyjmuje morze innych ludzi.
Ale mąż i córka Asii Bibi, którzy przybyli do Rzymu, z nadzieją  ostatniego ratunku, uwolnienia skazanej na śmierć z niesłusznego pobytu w więzieniu, czasu dla nich nie ma. Dla nich tylko ulotne, pozdrowienie po audiencji generalnej na Placu Świętego Piotra, stojąc za barierami metalowymi…
Biedna chrześcijańska kobieta, która siedzi już sześć lat w ciemnym więzieniu, czekając na wykonanie kary śmierci, tylko dlatego, że jest chrześcijanką, nie zasługują nawet to małe coś…
Mam jedno słowo… i nie jest ono przyjemne.
Smutek tych czasów jest nieograniczony. Należy jednak pamiętać, że pewnego dnia wszyscy będą musieli się pojawić przed sądem Boga…

ZOBACZYŁEM FILM: Zobaczcie sami jak wiele sekund papież BERGOLIO poświęcił  dla rodziny ASI BIBI (15 sekund!).
NIE WIDAĆ BY NAWET CHCIAŁ ICH  WYSŁUCHAĆ!!!
TO NIESAMOWITE, ABY PORÓWNAĆ  DWA OBRAZY – WESOŁY PAPIEŻ BERGOLIO I POWAŻNE ZATROSKANE TWARZE MĘŻA I CÓRKI ASI BIBI: MATKA I ŻONA W WIĘZIENIU JUŻ SZEŚĆ LAT SKAZANA NA ŚMIERĆ, A PAPIEŻ NIE POTRAFI OKAZAĆ TYM CHRZEŚCIJANOM  NAWET DROBNEJ SERDECZNOŚCI, PIESZCZOTY!
POPATRZ W OSTATNICH SEKUNDACH NA TWARZE,  CÓRKA ASI BIBI, POWAŻNA, SMUTNE OBLICZE, PATRZY W PAPIEŻ W SWÓJ GŁÓWNY CEL…
OJCIEC ŚWIĘTY, NIE ZATRZYMUJE SIĘ BY  WSŁUCHAĆ I  WCZUĆ SIĘ W ICH BÓL
Na podstawie

Posted in Franciszek, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , | 168 Comments »

Dlaczego KORWIN skrobie Bronkowi marchewki? Jakie i od kogo dostał zadanie agent Mikke?

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Kwiecień 2015


korwinZastrzegam, że dzisiejszy tekst jest przeznaczony dla ludzi dojrzałych i poważnych, którzy nie powtarzają bezrefleksyjnie durnych hasełek: „banda czworga”, „konserwatywny liberalizm” itd. Nie interesuje mnie wymiana poglądów na poziomie stadionowej trybuny, czy wizyty Świadków Jehowy, zajmę się przypomnieniem faktów poczynając od PRL. W czasach Polski Ludowej ruski agent wpływu, Janusz Korwin-Mikke ze Związku Młodzieży Socjalistycznej przeszedł do Stronnictwa Demokratycznego, gdzie organizował pierwsze pogadanki dla młodzieży szkolnej przedstawiając ludzką twarz realnego socjalizmu. W stanie wojennym grzecznie podpisał lojalkę i poszedł do domu grać w brydża, głównie z ówczesnymi członkami PZPR, Zjednoczenia i PRON. W 1989 roku Mikke wystrzelił jako „konserwatywny liberał” i bezkompromisowy tropiciel bezpieki, jednocześnie wszem wobec sławił bohaterstwo ruskiego generała Wojciecha Jaruzelskiego. W 1992 roku w sejmie przeszedł absolutny bubel prawny, zwany „uchwałą Korwina-Mikke”, w konsekwencji na 20 lat ośmieszono złowieszcze słowo „lustracja”. Potem JKM znika na wiele lat, jest w polityce nikim, zresztą zawsze był nikim, ale tym razem tłucze się gdzieś w IV obiegu zmieniając partie średnio co cztery lata. Pierwszy powrót „krula” to już XXI wiek, kiedy wspólnie z Tuskiem buduje listę do parlamentu i się nie dostaje. Niezwykle ciekawy epizod to dobijanie rządu Kaczyńskiego i koalicja z Giertychem, jak wiadomo jednym z największych gospodarczych liberałów w dziejach wszystkich Rzeczypospolitych. Sztama z Romkiem okazuje się kolejną kompromitacją, Tusk bierze wszystko, a JKM wraca do swojej zabawy zwanej „Banda czworga”. 2010 roku Korwin-Mikke wyraża szacunek i wielką sympatię dla Bronisława z Budy Ruskiej i jednocześnie z obrzydzeniem udziela „poparcia” Jarosławowi Kaczyńskiemu. Klasyka gatunku, każdemu według potrzeb w efekcie 80% elektrolotu JKM głosuje na… Komorowskiego i może dzięki temu (prócz serwerów) paroma procentami Kaczyński przegrał.

W 2011 roku Tusk ledwie stał na nogach, PO dobijały mnożące się afery i sondażach dostawała w tyłek od PiS, gdy nagle spod ziemi wystrzeliły dwie „nowe” formacje „antysystemowe”: Kongres Nowej Prawicy i Ruch Sztucznego Penisa. Jeśli komuś nie dały do myślenia przedstawione wyżej fakty, to rok 2011 i koalicja Korwina-Mikke z biłgorajskim bimbrownikiem powinna rozwiać wszelkie wątpliwości, oczywiście, gdy kogoś stać na przewietrzenie mózgu. W tym roku doszło do szeregu cudów, najpierw wspólne posiedzenia i debaty, bogato ilustrowane w TV „reżimowej”, potem niesamowity pech. Człowiek, który wie jak naprawić Polskę nie był w stanie zarejestrować listy wyborczej i to w Warszawie. Rozmawiałem o tym fakcie z dobrze mi znanym małżeństwem, które się zawiązało na wiecach „krula”. I Ona i On powiedzieli wprost, że podpisy w Warszawie zbierali w takiej sile, jak nigdy wcześniej, mieli problemy z uporządkowaniem zebranych dokumentów, a nie z namawianiem podpisujących. Po tym wydarzeniu oboje wyleczyli się z JKM, a do sejmu weszła największa zbieranina popaprańców antyklerykalnych i LGBT, którą rzekomo „krul” gardzi. Tyle historii, bo ważniejsze jest, co się dzieje dziś. No właśnie, dzieją się cuda zaprogramowane według tego samego schematu. Wyborcy PiS cieszą się, że Bronek Komorowski jest ośmieszany na każdym kroku, ale zapominają, że to nie oni ośmieszają Komorowskiego, tylko zwolennicy KORWIN połączeni z Ruchem Narodowym i Kukizem! Znając historię działań Korwina-Mikke i wiedząc, że to jest najwierniejszy dywersant na usługach peerelowskiej patologii można być pewnym, że znów wykonuje jakieś zdania. Nie ma żadnego przypadku w tym, że KORWIN z „narodowcami” ośmieszają Komorowskiego, a nie Dudę na przykład. Tak samo JKM z Wibratorem „ośmieszał” Tuska.

Jedyna i najpilniej strzeżona tajemnica to zlecenie. Kto zlecił staremu komuszemu pierdzielowi sterownie dzieciakami, które skądinąd słusznie poniewierają Bronka? Mając na uwadze, że Korwin-Mikke to ruski agent wpływu i podobnie jak „narodowcy” wielbiciel cara z KGB, robi się naprawdę ciekawie. Zwłaszcza, że w tle mamy drugiego czarnego konia, Pawła Kukiza, który odgrywa umiarkowanego putinistę. Czyżby to swoi, ci stojący u boku nierozgarniętego Bronka robili dywersję? Żadna anstysytemowa popierdółka nie dostanie sekundy czasu antenowego i grama nadziei, każdy zostanie wgnieciony w glebę, nawet taka nowoczesna Ogórek, jeśli nie robi, co było przykazane. Nagle wyrastają dwa czarne konie: Kukiz i JKM, po czym jak zwykle się dogadują, z błogosławieństwem mediów głównego nurtu. Nadal nie wiem komu zależy na zniszczeniu, bądź upokorzeniu Komorowskiego, którego prawdopodobnie wyciągną z bagna w ostatniej chwili, jak już podpisze wszystko, co potrzeba. W każdym razie zleceniodawca zatrudnił dyżurnego fachowca od bełtania „wolnościowcom” i „antysytemowcom” w głowach. Z drugiej strony trzeba zapytać dlaczego najzwyczajniej świecie nie wymieniono Bronka na nowszy model? Bardzo dobre pytanie i znajduję dwie odpowiedzi. Albo rozłam w obozie, Bronek się po prostu nie daje wymienić, bo ze swoją wiedzą i najwierniejszymi towarzyszami mógłby narobić, nomen omen, bigosu. Albo JKM z „narodowcami” tak ośmieszają Komorowskiego, jak ośmieszali Tuska, żeby się żadna krzywda nie stała, a wentyl spuścił trochę powietrza ze sfrustrowanego, głównie młodego, narodu. Świętym prawem oszołoma jest łączenie faktów, co też uczyniłem, wnioski podlegają dyskusji.

PS Ciekawe zdjęcie prawda? Jeden błazen się śmieje, a drugi ledwie powstrzymuje od śmiechu.

Źródło: kontrowersje.net

Od siebie dodam:

Któż by się spodziewał, że Janusz Korwin-Mikke lat 73, który ma już szóstkę dorosłych dzieci, zdecyduje się na kolejną dwójkę! I to z inną kobietą niż dotychczas! Matką jego dzieci, czyli Karola (2 l.) i Nadziei (4 l.), jest tajemnicza Dominika. A co na to wszystko żona europosła, Małgorzata? – Ona wie o tej dwójce dzieci od dawna.  Tak byli socjaliści dziś żyją a co dziwne katolicy uważają ich za godnych pełnienia funkcji Prezydenta, najwazniejsze dla nich byle by nie był nim człowiek który żyje jak katolikowi przystało.

Posted in Polityka | Otagowane: | 102 Comments »

Tak było wczoraj w Lublinie według śc..r.omediów

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Kwiecień 2015


Komentarze sie ukazują dopiero po zaakceptowaniu przez admina. To była konieczność gdyż mnóstwo ludzi niedojrzałych tutaj wchodzi. Kampania ma ograniczony czas i trzeba przejść do działania które od dawna powinno mieć miejsce to jest pokazywanie lewakom kto to jest Komoruski a nie tracić czas czy Duda jest naszym kandydatem czy może Wojtek. Podsyłamy dobre filmiki lewakom mailami, rozmawiamy z ludźmi, dyskutujemy, cały wysiłek w jednym kierunku – ratunek Polski przed kłamcami.

 

Bożena Dykiel masakruje Bronisława Komorowskiego i rząd Platformy Obywatelskiej

Posted in Polityka | Otagowane: | 82 Comments »

Tak było dziś w Lublinie, śmierdziało w Centrum

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Kwiecień 2015


Posted in Polityka | Otagowane: | 131 Comments »

Wybory prezydenckie 2015: Na Lubelszczyźnie wygrywa Andrzej Duda

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Kwiecień 2015


Andrzej Duda (PiS) przed Bronisławem Komorowskim (PO) – takie byłyby wyniki głosowania w woj. lubelskim, gdyby wybory prezydenckie odbyły się obecnie. Badanie na ten temat przeprowadzili studenci Wydziału Politologii UMCS i dziennikarze Kuriera, we współpracy z Regionalnym Ośrodkiem Badania Opinii Publicznej „Dobra Opinia”.

komor2

Andrzej Duda z PiS (40 proc. poparcia), Bronisław Komorowski z PO (33,9 proc.), potem długo nic i Paweł Kukiz (6,7 proc.). Tak przedstawiają się wyniki nowego prezydenckiego sondażu uwzględniającego opinie mieszkańców województwa lubelskiego. Na przełomie marca i kwietnia na terenie Lublina, Kraśnika oraz gmin Godziszów, Wilków i Garbów zrealizowali go studenci Wydziału Politologii UMCS i dziennikarze Kuriera, we współpracy z Regionalnym Ośrodkiem Badania Opinii Publicznej „Dobra Opinia”. W prezentowanych wynikach sondażu nie uwzględniliśmy tych kandydatów, którzy nie zdobyli ani jednego głosu mieszkańców Lubelszczyzny. Odwrócenie pozycji liderów w porównaniu z ogólnopolskimi sondażami nie powinno dziwić. Na Lubelszczyźnie PiS ma tradycyjnie większe poparcie niż PO. Pięć lat temu w naszym regionie Jarosław Kaczyński zdobył w pierwszej turze 48,76 proc. głosów, a Bronisław Komorowski – 27,65 proc. W skali całego kraju było odpowiednio 36,46 i 41,54 proc. – Sondaż odzwierciedla pewną tendencję, jaka może się pojawić także w wynikach wyborów 10 maja – komentuje prof. Grzegorz Janusz, dziekan Wydziału Politologii UMCS.

wybory

Zdaniem Krzysztofa Michałkiewicza, posła i prezesa PiS w okręgu lubelskim, na dobry rezultat Dudy wpływa nie tylko szyld partyjny, który za nim stoi. – Towarzyszyłem mu podczas ostatniej wizyty w naszym regionie i widziałem, że przede wszystkim on sam był bardzo dobrze odbierany przez mieszkańców województwa. PO liczy, że poparcie dla Bronisława Komorowskiego będzie w Lubelskiem większe niż dla partii jako całości. – Spodziewam się w naszym regionie wyniku bliskiego remisowi między kandydatem PO i PiS – mówi Mariusz Grad, szef regionalnego sztabu wyborczego PO. Trzeci wynik uzyskał Paweł Kukiz. – To typowy kandydat antysystemowy, na którego ludzie głosują na zasadzie przekory. Świeży, niebędący wcześniej w polityce, a do tego znany ze sceny. To wszystko działa na jego korzyść – ocenia prof. Janusz. Czwarty wynik zanotował Janusz Korwin-Mikke. Następne miejsca, ex aequo, zajęli Janusz Palikot (TR) i Magdalena Ogórek (SLD). – Zakładam, że wynik będzie lepszy, co najmniej dwucyfrowy – podkreśla Jacek Czerniak, lider lubelskiego SLD. – Wynik pokazuje poprawę w porównaniu z wcześniejszymi badaniami ogólnopolskimi. Liczymy na poparcie pomiędzy 5 a 8 proc. I „przeskoczenie” Magdaleny Ogórek – prognozuje tymczasem Michał Kabaciński, poseł TR.
Słabo wypada Adam Jarubas (2,7 proc.). – Sondaże zawsze zaniżają rzeczywiste poparcie dla PSL, więc nie przywiązujemy do nich zbyt dużej wagi – podkreśla Krzysztof Hetman, szef sztabu Jarubasa. Lubelski kandydat w walce o prezydenturę – Marian Kowalski z RN – dostał 1,7 proc. wskazań. – O rzeczywistym poparciu dla mnie przekonamy się 10 maja – komentuje. Ciekawie wygląda zestawienie poparcia dla kandydatów z deklarowanymi sympatiami partyjnymi ankietowanych. O ile na najwierniejszy wygląda elektorat PiS – 90,9 proc. zwolenników tej partii deklaruje chęć głosowania na Dudę – o tyle np. popierający SLD są już mniej zdecydowani. Tylko 68,4 proc. z tej grupy zamierza głosować na Magdalenę Ogórek. 15,8 proc. wskazało na Pawła Kukiza, a 14,3 proc. na Adama Jarubasa. – Może to wynikać z rozczarowania polityką kierownictwa SLD i decyzją o wystawieniu Magdaleny Ogórek – uważa prof. Janusz. – Poza tym niestabilność naszej sceny politycznej powoduje, że preferencje wyborcze są bardzo płynne, często się przesuwają. 7,1 proc. zwolenników PO chce głosować na kandydata PSL. – Jeżeli będzie druga tura, to ci wyborcy będą się przesuwać w stronę Komorowskiego – liczy Mariusz Grad z PO. Badanie zrealizowano na reprezentatywnej próbie 500 dorosłych mieszkańców regionu metodą bezpośredniego wywiadu ankieterskiego. O prezydenturę walczy 11 kandydatów, ale w naszym zestawieniu jest ośmiu, bo trzech nie uzyskało ani jednego głosu.

Źródło: kurierlubelski.pl

 

 

Posted in Polityka | Otagowane: | 165 Comments »

Piękny apel czytelnika bloga

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Kwiecień 2015


Adminie już wiem o czym kiedyś pisałeś i jak musisz się czuć, że po tylu latach starania się, pokazywania, ratowania Polski, ukierunkowania. aby (jeśli się jeszcze da) wyrwać ojczyznę z rąk zła,a to wszystko czasem się wydaje na marne…

Odnoszę się do wpisów z ostatniego czasu na blogu dotyczącego głosowania na prezydenta jakie nam już nie długo przyjdzie złożyć.
Jak strasznie wielu dało się omamić pod szczytnymi i bardzo dobrymi hasłami jak demokracja, patriotyzm, nawet tak piękną inicjatywą jak Intronizacja i chcą głosować na różnych kandydatów jak Korwin, Kukiz, Braun itp.
Nic do tych Panów nie mam osobiście i być może kiedyś się przysłużą na wyższych niż do tej pory stołkach dla Polski, ale teraz trzeba najpierw strącić ludzi którzy szkodzą, niszczą Polaków, Polskę i to co Boże, a później rozważać o formowaniu koalicji, ratowaniu Polskości.
Jest tylko jeden realny sposób, zagłosować na człowieka który opowiada się za Prawami Bożymi, życiem, rodziną,a jest nim Pan Andrzej Duda, jedyny który może wygrać z człowiekiem który niszczy Polskę i Prawa Boże.

Mówienie typu: że ktoś zagłosuje teraz na Brauna, Kukuiza a w II turze na Dude jest bezsensu. Może nawet nie być II tury jak tak się głosy porozdzielają, na tego ileś set tysięcy, na tamtego kolejne ileś set tysięcy i co? I będzie to co jest, a nawet gorzej, bo nad Polskę idą czarne chmury.
I chce żeby kazdy wiedział, że Ci co roztrwonią głosy, będą winni nie tylko tego co będzie w Polsce, ale i to co było, czyli wszelkie walczenie z Bogiem przez invitro, gendery i inne wstrętne wynalazki, gdyż zmarnowali szansę na usunięcie władzy szkodzącej Prawu Bożemu, Polsce!
Obudźcie się Polacy, blogowicze, nie trwońcie głosów na różnych kandydatów, bo takim działaniem utrzymacie tą władzę która jest, tego chcecie?

Każdy ma mózg, więc niech trochę pomyśli, trzeba zagłosować na człowieka który ma SZANSĘ wygrać z tym szkodzącym rządem, bo nawet może nie być II tury! A jest nim Andrzej Duda.
Jeśli to nawet nie dotrze, to nie wyśmiewajcie się z „lemingów” bo będziecie winni tak samo jak oni.
Najpierw odsunąć to zło z rządu, a póżniej budować Polskę!
Pozdrawiam
Pio0

Odpowiedź Serce333

Bardzo mądrze napisał Pio0
Nie wolno zmarnować ani jednego głosu. To ostatnia szansa na odzyskanie wolnej polski. Jak teraz przegramy to wprowadzą takie ustawy że nigdy już nie podniesiemy się i nie wygrzebiemy z niewoli. Popatrzcie jak wprowadzili teraz ustawę pod lukrowaną nazwą „antyprzemocową”. I udało im się – to jest straszne co ona wprowadza. Wprowadza gender, zboczenia dla naszych dzieci do szkół praktycznie obowiązkowo
Jeśli teraz ktoś odwróci się od jedynej szansy na wyrwanie naszej Ojczyzny z rąk tych którzy okrutne rzeczy już wprowadzają a jedyną szansą na to jest zagłosowanie na Andrzeja Dudy. Gdy twego nie uczynimy – gorzko kiedyś zapłaczemy. To będzie wielka przegrana tego wieku
Tłumaczcie innym że jeśli chcą głosować na innych których może i dobre są programy niech się zastanowią i opamiętają bo oddając na kogokolwiek innego głos , można powiedzieć że wyrzucają go własnoręcznie do śmietnika historii , z własnego wyboru!

Z Bogiem i Maryją
Proszę , posłuchajcie co napisał Pio0 , ratujmy Ojczyznę mądrze, nie marnując ani jednego głosu. I niech każdy „pofatyguje się” i pójdzie chociaż tym razem , zagłosować.

Dwaj wspaniali uczestnicy pielgrzymki blogowej do Medjugorje. Widać że Królowa Pokoju obdarza ich mądrością. Jakże to inne pełne nadziei wypowiedzi od tych które wpadają w spam gdzie płynie z nich tyle nienawiści od ludzi którzy mienią się katolikami. Ile tam oskarżeń (w tym spamie) O.Tadeusza Rydzyka który notabene Radio Maryja założył po wielu osobistych pielgrzymkach do Królowej Pokoju. To Radio jest dziełem Królowej Pokoju. Jakby kto nie wierzył niech się prywatnie zapyta O.Tadeusza. Żal ludzi którzy znów nabrali się i pracują dla utrwalenia obecnego mafijnego układu. Żal ludzi którzy z matematyki mieli marne oceny, i nie potrafią obliczyć co nas czeka, tylko ulegają emocjom. Żal wreszcie ludzi którzy są po prostu chamami oczerniając naszego kandydata na Prezydenta.Dobrze że nie czytacie tego co w spamie leży. Przypomniałem sobie jak w Medjugorje franciszkanin o. Jozo Zovko mówił do nas Polaków: „Co wyście katolicy z Polską zrobili, kogo wybieracie do rządów. Daliście wspaniałego Ojca Świętego światu a w swojej Ojczyźnie wy katolicy wybieracie wrogów Kościoła”. Pamiętam że smutek mnie wtedy ogarnął, bo zrozumiałem że inne narody liczą na nas że my pokażemy światu iż może być inaczej i bardzo ich zawiedliśmy.

OJCZYZNO co się z Tobą stało

Posted in Apel, Polityka | Otagowane: | 123 Comments »

Medziugorje jest nadzieją dla naszego świata (wywiad)

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Kwiecień 2015


– Ivan, jak postrzegasz obecność Matki Bożej? Co dzieje się podczas objawienia z perspektywy przestrzeni?

– Widzę Maryję trójwymiarowo tak jak was tutaj siedzących i rozmawiam z Nią tak jak z wami. Nawet mogę Ją dotknąć. Rozmawiamy ze sobą, a więc każde z nas uczestniczy w dialogu i współtworzy go. Mogę zapytać, o co chcę. Podczas każdego spotkania polecam Bogu szczególnie osoby chore. Matka Boża podaje mi treść orędzia dla świata oraz dla mnie i mojej rodziny. To jest najważniejsze, co dzieje się w czasie objawienia.

– Jak opisałbyś przyjście Matki Bożej?

– Im jest bliżej, tym bardziej to odczuwam. Tuż przed Jej pojawieniem się widzę silne światło, ale nie jest ono podobne do światła, które znamy z otoczenia. To światło z nieba. Czasami wokół Maryi widać kawałek nieba, a wtedy widzę także aniołów. Zawsze stoi na obłoku. Ma na sobie szarą suknię, biały welon. Jej oczy są niebieskie, włosy czarne, a na głowie korona z gwiazd. Gdy Matka Boża przychodzi, zaczyna się ekstaza i wówczas nie widzę nic wokół siebie.
Nie odczuwam również czasu ani przestrzeni. Są cztery uroczystości w Kościele, gdy Maryja ma na sobie złote szaty: Boże Narodzenie, Wielkanoc, dzień rozpoczęcia objawień i dzień Jej urodzin.

– O czym rozmawiasz z Maryją?

– Wiele spraw, o których rozmawiamy, pozostaje tematem jedynie dla nas. Jedynie to, co Matka Boża pozwala mi przekazać światu, natychmiast po zakończeniu objawienia podaję do wiadomości wszystkich zainteresowanych. Ponadto, musimy zachować dla siebie treść tajemnic, powierzonych nam przez Maryję, aby ogłosić je dopiero za Jej pozwoleniem. Chodzi o dziesięć tajemnic, które dotyczą przyszłości świata, Kościoła i Medziugorja.

– Czy możesz pytać Maryję o wydarzenia, które rozgrywają się na co dzień w świecie i polityce?

– Nie tylko Ją pytam, ale Ona sama mówi o obecnej sytuacji w świecie.
– Fascynuje mnie i zachwyca fakt, że Jej orędzia dotyczą ciągle kwestii pokoju.

– Jest to najistotniejsze orędzie od samego początku objawień w Medziugorju, ponieważ pokój jest fundamentem, na którym Matka Boża pragnie zasadzić drzewo życia. Jeśli nie mamy pokoju we własnym sercu, jak możemy na innych patrzeć z życzliwością, przebaczać, otwierać się na prowadzenie Ducha Świętego?
Zastanówmy się, skąd się biorą woj­ny? Pochodzą z ludzkiego serca, które nie­nawidzi, pożąda więcej, pragnie tego, co należy do innych. Tak więc ludzkim sercom brakuje Bożego pokoju. Wówczas wojny, zabójstwa i wszystko zło staje się nieuniknione. Takie serca pozostają zamknięte na dar Bożego pokoju.
Matka Boża mówi również wiele o modlitwie, ponieważ pokój i modlitwa są jak dwie strony tego samego medalu, wzajemnie się warunkują. Modlitwa karmi pokój serca, dlatego Maryja mówi więcej o modlitwie niż o pokoju.

– Co stanowi sens i istotę modlitwy?

– Modlitwa jest sercem i duszą naszej wiary. Bez modlitwy umiera ludzki duch. Dlaczego świat, w którym żyjemy jest właśnie taki? Dlaczego ludzie, kierujący państwami nie prezentują swoimi postawami wartości, lecz pustkę? Śmiem twierdzić, że jest to kwestia choroby ducha, o którego wielu wcale się nie troszczy, dbając jedynie o ciało. Tak więc bez uzdrowienia ducha i całych rodzin nie zbudujemy lepszego świata.

– Dziesięć lat po rozpoczęciu objawień wybuchła wojna w Jugosławii. Jednak Medziugorje pozostało oazą pokoju. Czy to był przypadek?

– Także w tym fakcie dostrzegam opiekę Matki Bożej nad miejscem, które wybrała. Wojna toczyła się na terenach wokół Medziugorja. Od roku 1981 Matka Boża objawiała się każdego dnia. Drugiego dnia objawień powiedziała:
„Kochane dzieci! Jestem Królową Pokoju. Przychodzę do was z darem pokoju, który pochodzi od mojego Syna.” Maryja powtarzała słowa: „Pokój, pokój, pokój!”.
„Pokój powinien zapanować między ludźmi a Bogiem oraz pomiędzy ludźmi. Kochane dzieci, ten świat i ludzkość jest w wielkim niebezpieczeństwie, grozi im samozniszczenie.”
Dziesięć lat później wybuchła straszna wojna. Dziesięć lat Matka Boża zwra­cała nam uwagę, co nas czeka. Jednak my pozostaliśmy ślepi i głusi, nie doceniając Jej ostrzeżeń.

– Czy jako osoby widzące przeczuwaliście, że na kraj, w którym żyjecie, spadnie takie nieszczęście?

– Uwzględniając fakt, że w Jugosławii panował komunizm, z wielu wydarzeń można było wnioskować, że w końcu dojdzie do eskalacji konfliktu. Ponadto nowy prezydent ogłosił, że objawienia w Medziugorju trzeba jak najszybciej zagłuszyć i stłamsić. Zaznaczył przy tym, że Matka Boża przyszła zburzyć komunizm. Maryja nigdy o tym nie mó­wiła. Ona po prostu zapraszała do nawrócenia oraz życia duchem modlitwy i pokuty: „Kochane dzieci, dzięki modlitwie możecie zapobiec nawet wojnie i uniknąć nieszczęść.”
Nie rozumieliśmy wówczas, że Jej słowa ostrzeżeń odnoszą się do naszego kraju. I nie sądzę, że ktokolwiek z nas, widzących, ale również kapłanów i polityków, mógł się spodziewać takiego obrotu wydarzeń.

– Czy pomimo wszystko spodziewano się, że dojdzie do wojny?

– Rok przed rozpoczęciem objawień zmarł Tito, prezydent Jugosławii. Już wtedy komunizm zaczął się powoli kruszyć, ponieważ właśnie jego osoba spajała funkcjonowanie systemu. Nowe wybory stały się okazją do wyrażenia niezadowolenia ludu. Panowała atmosfera, w której wyczuwało się, że Jugosławia dłużej nie ostoi się jako całość. Wewnątrz państwa nikt nie myślał o wojnie. Spodziewano się ataku z zewnątrz. Objawienia w Medziugorju stały się przyczynkiem do rozmyślania o wojnie i pokoju. Dokładnie dziesięć lat od ich rozpoczęcia wojna stała się nieunikniona.

– Dlaczego Matka Boża wybrała właśnie Medziugorje na miejsce objawień?

– Nigdy Jej o to nie pytałem, a Matka Boża nigdy też o tym bezpośrednio nie wspominała. Jeśli dobrze pamiętam, Maryja w pierwszych dniach objawień raz powiedziała Mariji lub Vicce, że wybrała to miejsce, ponieważ ludzie tutaj wiele cierpią z powodu wiary, są prześladowani i zabijani. Od roku 1945 w czasie panowania komunizmu zostało zamordowanych 77 kapłanów, lecz również inni wierni jedynie ze względu na wyznawaną wiarę w Chrystusa.

– Kościół oficjalnie jest bardzo powściągliwy i ociąga się z wydaniem opinii o Medziugorju. Z jednej strony Watykan jest świadomy, że pielgrzymują tu tysiące wiernych. Z drugiej strony faktem jest, iż objawienia nadal trwają.

– Najpierw muszę zaznaczyć, że nie jestem osobą kompetentną, by wypowiadać się w tej sprawie, tym bardziej by wchodzić w kompetencje Kościoła jako instytucji. Jako osoby widzące zrobiliśmy wszystko, co do nas należało. Każdy z nas był osobiście w Watykanie i rozmawiał z Komisją powołana do zbadania sprawy Medziugorja. Odpowiedzieliśmy na różnorodne pytania. Przez wszystkie minione lata przechodziliśmy przez wiele badań, przeprowadzanych przez specjalistów w dziedzinie medycyny i teologii. Wszystkie zebrane ustalenia wraz z wnioskami i opiniami naukowców znajdują się w Watykanie. Mamy świadomość, że Kościół jest ostrożny jeśli chodzi o objawienia, potrzebuje czasu, a my modlimy się w tej intencji.

– Wielu przeciwników objawień w Medziugorju zajmuje się wyszukiwaniem i rozpowszechnianiem negatywnych informacji o tutejszych wydarzeniach.

– Współczesne media są na tyle silne, że nawet bez autentycznych dowodów bar­dzo szybko mogą rozpow­szechnić informacje ukazujące Medziugorje w negatywnym świetle. Bardzo ranią nas takie wiadomości, ponieważ ukazują złośliwość ludzi, piszących w ten sposób. Często jest tak, że ci ludzie nigdy tu nie byli, ale piszą według wytycznych osoby, która ma interes w tym, by oczerniać objawienia.
Podam jeden przykład: przez wszystkie minione lata nasz biskup ani razu nie porozmawiał z kimkolwiek z nas – widzących. Mieliśmy okazję rozmawiać z wieloma biskupami i kardynałami z całego świata, jednak z naszym biskupem ani razu.
– Wierzę, że nie jest to zbyt komfortowa sytuacja, gdy nie ma komunikacji między wami, biskupem a parafią.

– Od 33 lat trwają objawienia, natomiast parafia Medziugorje nigdy nie otrzymała wytycznych, jak powinna być prowadzona od strony duszpasterskiej. Ojcowie franciszkanie sami wszystko organizowali, tak by Medziugorje jakoś mogło funkcjonować, zarówno jako parafia, jak i miejsce pielgrzymek. Watykan o tym wie i myślę, że komisja także nad tym pracowała. Nie wiem jednak, jaki będzie końcowy efekt tych prac. Z drugiej strony musimy uznać dane, o których mówią statystyki parafialne: każdego roku przybywa tu ponad milion pielgrzymów, którzy potrzebują i oczekują duszpasterskiej opieki.

– Czy czujecie lęk wobec przyszłości?

– Jak już powiedziałem, Matka Boża powierzyła nam tajemnice, które dotyczą świata i Kościoła. Jeśli chodzi o tajemnice, które nie pokazują przyszłości w jasnym świetle, musimy się modlić i nawracać, abyśmy mogli ich uniknąć. Widzimy dziś negatywne znaki w świecie: konflikty, wojny, które szybko szerzą się na wielką skalę. Właśnie dlatego Matka Boża mówi nam, że powinniśmy żyć i wnosić w świat nowego ducha oraz postawę dialogu. Lepiej jest rok dyskutować o pokoju niż dzień prowadzić wojnę. Maryja mówi nam przez wszystkie te lata o tym, co powinniśmy robić. Niestety w świecie dochodzi do aktów niesprawiedliwości. Ponadto wiele państw przeznacza ogromne środki pieniężne na zbrojenia, które pewnego dnia mogą stać się zarzewiem konfliktu i śmierci. Jednocześnie widzimy, że tak wielu ludzi cierpi głód.
Problemem współczesnego świata jest to, że nie umiemy się dzielić, dlatego mamy do czynienia z wojnami cywilizacji i religii.

– Czy kiedykolwiek Matka Boża mówiła bezpośrednio o wojnie?

– Maryja nigdy nie mówiła bezpośrednio o wojnie. Ona kocha każdego z nas, ponieważ każdy człowiek jest dla Niej skarbem. Nikogo nie wyklucza ani nie patrzy na powody, według których my potrafimy innych odrzucić. Wszystkie wojny, także współczesne, uwidaczniają nienawiść noszoną w sercu jednego człowieka przeciwko drugiemu. A to z kolei prowadzi do masakr, które nie przystoją naszej cywilizacji. Dalej widać jedynie postępujące ubożenie, popadanie w rozpacz i zniszczenia.
Przesłanie Medziugorje jest uniwersalne, nie jest kierowane jedynie do katolików, lecz do całego świata. Przybywają tu ludzie różnych wyznań, narodowości i ras. Dlatego postrzegam to miejsce jako miejsce „zjednoczenia narodów”, które modlą się za cały świat.
Medziugorje stanowi niejako zaczyn przyszłości dla wspólnego budowania lepszego świata. Gdy widzę tylu młodych ludzi, którzy razem modlą się, odczuwam ogromną nadzieję na nową przyszłość. Właśnie dlatego Medziugorje jest źródłem patrzenia z nadzieją i ufnością na świat, a Matka Boża niezłomnie i z wytrwałością umacnia w nas i podtrzymuje ogień nadziei, abyśmy go nie utracili.

Z numeru 1/2015 kwartalnika „Vox Domini”

Posted in Medziugorje | Otagowane: | 202 Comments »

BOŻE MIŁOSIERDZIE

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Kwiecień 2015


miłosierdzie

.

Dziś byli więźniowie wyruszą pieszo do Rzymu ciągnąc na wózku ogromny obraz Jezusa Miłosiernego

To będzie niezwykła pielgrzymka. Tuż po świętach wielkanocnych, 12 kwietnia (w Niedzielę Miłosierdzia), z łódzkiej katedry do Rzymu wyruszą byli więźniowie. Na specjalnym wózku ciągnąć będą ogromny obraz Jezusa Miłosiernego.

Obraz został wykonany pod Warszawą na specjalne zamówienie chrześcijan z Kairu. Słowa „Jezu ufam Tobie” napisane zostały po arabsku. Niestety z powodu tragicznej sytuacji chrześcijan w tym kraju nie będą oni mogli odebrać obrazu – informuje „Dziennik Łódzki”.

Obraz waży ok. 90 kg i ma wymiary: 300 cm na 160 cm. Do Rzymu wyruszy z nim czterech  mężczyzn. Są oni pielgrzymami Bożego Miłosierdzia. Każdy z nich ma trudną przeszłość, siedzieli w więzieniach, a po nawróceniu pieszo pielgrzymują po świecie głosząc Boże Miłosierdzie.

Nigdy jeszcze nie braliśmy ze sobą obrazu. Nie wiemy, jak to będzie. Ale wierzymy, że Ktoś się nami zaopiekuje. Zawieziemy obraz do Rzymu i będziemy próbowali przekazać go papieżowi. Jednak najważniejsza dla nas jest sama droga

—mówi jeden z pielgrzymów.

Aby mogli ze sobą zabrać ogromny i ciężki obraz trzeba było skonstruować specjalny wózek. Dwóch pielgrzymów będzie go pchać, a dwóch ciągnąć. W ten sposób przejdą  prawie dwa tysiące kilometrów, co ma im zająć dwa miesiące.

Trasa ich pielgrzymki prowadzi przez Częstochowę, Kraków, Słowację, Węgry, Słowenię i Włochy. Przez całą drogę mężczyźni będą modlić się w powierzonych im intencjach. Pielgrzymi wierzą, że uda im się obraz przekazać Franciszkowi.

Piesza wędrówka obrazu jest częścią większego przedsięwzięcia organizowanego przez łódzką inicjatywę „Iskra Bożego Miłosierdzia” – obrazy Jezusa Miłosiernego różnej wielkości rozpoczną pielgrzymki różnymi środkami transportu: samolotami, statkami, samochodami i pieszo – w intencji pokoju i miłosierdzia dla świata.

miłosier

dzienniklodzki.pl/Facebook/Iskra Bożego Miłosierdzia

Posted in Ciekawe, Kościół, Nawrócenia, Świadectwa | Otagowane: | 192 Comments »

Andrzej Duda klęczy przed mistyczką Myrną Nazzour

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Kwiecień 2015


Nie tuż przed wyborami. Wtedy nawet nie wiedział że będzie kandydatem na Prezydenta Polski. Bo to miało miejsce rok temu.
Duda1

Myrna Nazzour, mistyczka obdarzona łaską stygmatów, pobłogosławiła posła PiS Andrzeja Dudę (42 l.). Polityk spotkał się z kobietą podczas konferencji ewangelizacyjnej w Zembrzycach.

Myrna Nazzour, mistyczka obdarzona łaską stygmatów, pobłogosławiła posła PiS Andrzeja Dudę (42 l.). Polityk spotkał się z kobietą podczas konferencji ewangelizacyjnej w Zembrzycach.

– Gdyby nie Andrzej Duda, Myrny nie byłoby z nami, bo pojawiły się problemy z wizą – powiedział Dominik Tarczyński, organizator pielgrzymki stygmatyczki do Polski.

Zobacz: NA ŻYWO – RELACJA Se.pl, MYRNA NAZZOUR: Stygmatyczka Myrna w Super Expressie

Więc Andrzeja Dudy nie mogło zabraknąć na spotkaniu ze słynną mistyczką. Żeby nie było też żadnych wątpliwości co do jego religijności, kandydat Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego padł na kolana przed słynną mistyczką.

Duda2

.

Myrna

Źródło: se.pl

 

Posted in Ciekawe, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 30 Comments »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 348 obserwujących.