Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for the ‘Apokalipsa’ Category

Co się wydarzy po uwolnieniu Asi Bibi

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 listopada 2018

Wczoraj w komentarzach pisałem że uwolnienie Asi Bibi jest zagrożeniem do zdestabilizowania sytuacji w państwie atomowym jakim jest Pakistan. Wstawiam ciekawą rozmowę  o tym, co może się wydarzyć z dr. Szewko. Niestety, czarny scenariusz chyba zaczyna być realizowany. Cały czas trwają w wielu miastach ostre zamieszki.

Reklamy

Posted in Apokalipsa, Dzieła szatana w swiecie, Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan, Szatan, Warto wiedzieć, Znaki czasu | Otagowane: , , | 84 Komentarze »

ONZ: Wkrótce 250 mln uchodźców musi przyjąć Europa

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 października 2018

Zaczął się kolejny etap realizowany przez ONZ sprowadzenia migrantów do Europy i USA. Znów setki tysięcy uchodźców w Grecji i Hiszpanii oraz tysiące maszerujące do USA.
Do samej Europy ONZ zaplanował aż 250 mln.
Apokalipsa nadchodzi

 

Posted in Alert, Apokalipsa, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk | Otagowane: , , | 195 Komentarzy »

Smutne czasy: polski film o znęcaniu się nad kościołem ustanawia rekord

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 października 2018

 

Polski film fabularny o nadużyciach Kościoła Rzymskokatolickiego ustanawia rekordy frekwencji w kinach.

Tytuł „Kler” – którego odpowiednikiem po polsku jest słowo „Duchowieństwo” – w ten weekend przyciągnął ponad 935 000 widzów, co jest najlepszym otwarciem w kraju  w ciągu ostatnich 30 lat, jak podaje Stowarzyszenie Filmowców Polskich. Film, który bada tematykę krzywdzenia dzieci, romantycznych związków, korupcji, chciwości i alkoholizmu ze strony duchownych, został ostro skrytykowany przez konserwatywny rząd Polski bliski Kościołowi. 

Tak się robi propagandę z malutkiej Igły można zrobić diabelskie widły. Polacy zaś tym razem nie zdali egzaminu i jak stado baranów poleciało do kina. Wydaje się iż jesteśmy narodem bez przyszłości. Jesteśmy na ustach całego świata że i w Polsce niby katolickiej udało się Polaków pociągnąć do uczestnictwa  w nagonce na Kościół i duchowieństwo. Gazety się zachwycają wielki rekordem jaki pobiliśmy, nie wspominając otwarcie o tym iż program ogłupienia Polaków przynosi wielkie sukcesy.

Posted in Apokalipsa, Dzieła szatana w swiecie, Dziwny jest ten świat, Film, Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan, Szatan | Otagowane: , | 92 Komentarze »

w Watykanie wybuchła bomba atomowa

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 sierpnia 2018

list księdza arcybiskupa Vigano

 

Publikujemy poniżej tłumaczenie opublikowanego w niedzielę na łamach portalu Life Site News listu księdza arcybiskupa Carla Marii Viganò. Były nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych ujawnił bulwersujące okoliczności ukrywania przez wysokich hierarchów Kościoła nadużyć obyczajowych, których dopuszczali się niektórzy duchowni.

 

 

 

Świadectwo

Jego Ekscelencji Carlo Maria Viganò,

tytularnego arcybiskupa Ulpiany,

nuncjusza apostolskiego

W tej tragicznej dla Kościoła chwili w różnych częściach świata – w Stanach Zjednoczonych, Chile, Hondurasie, Australii etc. – na biskupach spoczywa bardzo poważna odpowiedzialność. Myślę w szczególności o Stanach Zjednoczonych Ameryki, dokąd papież Benedykt XVI wysłał mnie jako nuncjusza apostolskiego 19 października 2011 roku, w święto upamiętniające pierwszych męczenników Ameryki Północnej. Biskupi Stanów Zjednoczonych, a ja wraz z nimi, są powołani do naśladowania przykładu tych pierwszych męczenników, którzy przynieśli Ewangelię na ziemie Ameryki, do tego, by być wiarygodnymi świadkami bezmiernej miłości Chrystusa, Drogi, Prawdy i Życia.

 

Biskupi i księża, nadużywając swoje władzy, dopuścili się obrzydliwych przestępstw ze szkodą dla swoich wiernych, nieletnich, niewinnych ofiar oraz młodych ludzi gotowych poświęcić swoje życie dla Kościoła albo swoim milczeniem nie zapobiegli popełnianiu takich przestępstw.

 

Aby przywrócić piękno świętości obliczu Oblubienicy Chrystusa, która jest okropnie oszpecona tak wieloma wstrętnymi przestępstwami i jeśli naprawdę chcemy uwolnić Kościół od cuchnącego bagna, do którego wpadł, musimy mieć odwagę zburzyć kulturę tajemnicy i publicznie wyznać prawdy, które były trzymane w ukryciu. Musimy zburzyć spisek milczenia, przy pomocy którego biskupi i księża chronili siebie samych kosztem swoich wiernych, spisek milczenia, który w oczach świata grozi Kościołowi tym, że będzie wyglądać jak sekta, spisek milczenia nie tak odmienny od tego, który panuje w mafii. „Wszystko, co powiedzieliście w mroku, (…) głoszone będzie na dachach” (Łk 12,3).

 

Zawsze wierzyłem w to i miałem nadzieję na to, że hierarchia Kościoła odnajdzie w sobie duchowe środki i siłę do powiedzenia całej prawdy, by się zmienić na lepsze i odnowić. To dlatego, chociaż nieustannie mnie o to proszono, zawsze unikałem wygłaszania oświadczeń dla mediów, nawet kiedy byłoby to moim prawem, by tak zrobić, by bronić się przed kalumniami publikowanymi na mój temat, nawet przez wysokich prałatów Kurii Rzymskiej. Ale teraz, kiedy zepsucie dotarło do samej góry hierarchii kościelnej, moje sumienie mówi mi, bym wyjawił te prawdy o rozdzierającym serce przypadku emerytowanego arcybiskupa Waszyngtonu, Thodore’a McCarricka, które poznałem w trakcie pełnienia moich obowiązków powierzonych mi przez św. Jana Pawła II, jako delegat ds. przedstawicielstw papieskich od roku 1998 do roku 2009 oraz powierzonych mi przez papieża Benedykta XVI, jako nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych Ameryki od 19 października 2011 roku do końca maja 2016.

 

Jako delegat ds. przedstawicielstw papieskich w Sekretariacie Stanu miałem obowiązki, które nie ograniczały się do nuncjatur apostolich, ale także obejmowały personel Kurii Rzymskiej (zatrudnienie, awanse, procesy informacyjne dotyczące kandydatów do episkopatu itd.) oraz badanie delikatnych przypadków, w tym dotyczących kardynałów i biskupów, które były powierzane delegatowi przez kardynała sekretarza stanu albo substytuta Sekretariatu Stanu.

 

Aby rozproszyć podejrzenia insynuowane w kilku ostatnich artykułach, od razu powiem, że nuncjusze apostolscy w Stanach Zjednoczonych, Gabriel Montalvo i Pietro Sambi, obaj przedwcześnie zmarli, nie zaniedbali poinformowania Stolicy Apostolskiej natychmiast, gdy tylko dowiedzieli się o ogromnie niemoralnym zachowaniu arcybiskupa McCarricka w stosunku do kleryków i księży. Tak naprawdę, zgodnie z tym, co nuncjusz Pietro Sambi napisał, list ojca Bonifacego Ramseya OP, datowany na 22 listopada 2000 roku, został sporządzony na prośbę zmarłego nuncjusza Montalvo. W liście o. Ramsey, który był profesorem w seminarium diecezjalnym w Newark od końca lat 80-tych do roku 1996, potwierdza, że w seminarium powtarzały się plotki, iż arcybiskup „dzielił łóżko z klerykami”, zapraszając pięciu na raz, by spędzili weekend z nim w jego domu na plaży. I dodał, że znał pewną liczbę kleryków, z których niektórzy byli wyświęceni na księży w archidiecezji Newark, a którzy byli zapraszani do tego domu na plaży i dzielili łóżko z arcybiskupem.

 

Urząd, który piastowałem w tamtym czasie, nie był informowany o jakichkolwiek środkach podjętych przez Stolicę Apostolską po przedstawieniu tych oskarżeń przez nuncjusza Monatalvo pod koniec roku 2000, kiedy kardynał Angelo Sodano był sekretarzem stanu.

 

Podobnie nuncjusz Sambi przekazał kardynałowi sekretarzowi stanu Tarcisio Bertone zawiadomienie o oskarżeniu przeciwko McCarrickowi ze strony księdza Gregory’ego Littletona z diecezji Charlotte, który został przeniesiony do stanu świeckiego za gwałt na nieletnich, wraz z dwoma dokumentami od tego samego księdza, w których opisał swoją tragiczną historię wykorzystywania seksualnego przez ówczesnego arcybiskupa Newark oraz kilku innych księży i kleryków. Nuncjusz dodawał, że Littleton już przekazał swoje zawiadomienie około dwudziestu ludziom, w tym sądowym władzom cywilnym i kościelnym, policji i prawnikom w czerwcu 2006 i że w związku z tym jest bardzo prawdopodobne, że wiadomość wkrótce zostanie upubliczniona. W związku z tym domagał się natychmiastowej interwencji Stolicy Apostolskiej.

 

Pisząc notatkę służbową[1] na temat tych dokumentów, które zostały mi powierzone jako delegatowi ds. przedstawiciel papieskich 6 grudnia 2006 roku, napisałem do moich przełożonych, kardynała Tarcisio Bertone i substytuta Leonardo Sandriego, że fakty przypisywane McCarrickowi przez Littletona były na tyle poważne i ohydne, że wywołały konsternację, poczucie obrzydzenia, głęboki smutek i gorycz u czytelnika i że stanowiły one takie przestępstwa jak: uwiedzenie, domagania się czynów zdeprawowanych od kleryków i księży, dokonywanych wielokrotnie i równocześnie przy udziale kilku osób, drwiny z młodych kleryków, którzy usiłowali przeciwstawić się uwodzeniu przez arcybiskupa w obecności dwóch innych księży, rozgrzeszenie współsprawców tych zdeprawowanych czynów, świętokradcze odprawianie Eucharystii z tymi samymi księżmi po popełnieniu takich czynów.

 

W swojej notatce służbowej, którą dostarczyłem tego samego 6 grudnia 2006 roku do mojego bezpośredniego przełożonego, substytuta Leonardo Sandriego, zaproponowałem moim przełożonym następujące okoliczności i tryb postępowania:

  • Wziąwszy pod uwagę, że wydawało się, iż nowy skandal o szczególnej powadze, gdyż dotyczył on kardynała, zostanie dołączony do wielu skandali związanych z Kościołem w Stanach Zjednoczonych
  • oraz z tego powodu, że sprawa ta miała związek z kardynałem, a według kanonu 1405 § 1, nr 2: „ipsius Romani Pontificis dumtaxat ius est iudicandi”;
  • zaproponowałem, by podjęto przykładne środki przeciwko kardynałowi, które mogłyby pełnić funkcję leczniczą, aby zapobiec przyszłym nadużyciom wobec niewinnych ofiar i złagodzić skutki tego bardzo poważnego zgorszenia dla wiernych, którzy mimo wszystko wciąż kochają i wierzą w Kościół.

 

Dodałem, że byłoby zbawienne, gdyby tym razem władze kościelne interweniowały przed władzami cywilnymi, a jeśli to możliwe nim skandal wybuchnie w prasie. Mogłoby to przywrócić jakąś godność Kościołowi tak boleśnie doświadczonemu i upokorzonemu przez tak wiele ohydnych czynów ze strony niektórych duszpasterzy. Gdyby to zrobiono, władze cywilne nie musiałyby już sądzić kardynała, ale duszpasterza, wobec którego Kościół już podjął stosowne środki, by zapobiec nadużywaniu władzy przez kardynała i nieustannego niszczenia przez niego niewinnych ofiar.

 

Moja notatka służbowa z 6 grudnia 2006 roku została zatrzymana przez moich zwierzchników i nigdy do mnie nie wróciła z informacją o jakiejś rzeczywistej decyzji przełożonych odnośnie tej kwestii.

 

Później, około 21-23 kwietnia 2008 roku, Richard Sipe opublikował w Internecie na stronie richardsipe.com Oświadczenie dla papieża Benedykta XVI na temat wzorca kryzysu wykorzystywania seksualnego w Stanach Zjednoczonych. 24 kwietnia zostało ono przekazane przez prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kardynała Williama Levadę, kardynałowi sekretarzowi stanu Tarcisio Bertone. Zostało ono przesłane mi miesiąc później – 24 maja 2008 roku.

 

Następnego dnia dostarczyłem nowemu substytutowi, Fernando Filoniemu, nową notatkę służbową,  która zawierała moją poprzednią notatkę z 6 grudnia 2006 roku. W niej streściłem dokument Richarda Sipe’a, który kończył się tym pełnym szacunku i serdecznym apelem do papieża Benedykta XVI: „Zwracam się do Waszej Świątobliwości z należnym szacunkiem, ale z tym samym przejęciem, jakie kierowało Piotrem Damianim, gdy przedstawiał przed Waszym poprzednikiem, papieżem Leonem IX, opis stanu duchowieństwa w swoich czasach. Problemy, o których mówi, są podobne i równie ogromne teraz w Stanach Zjednoczonych, jak były w Rzymie. Jeśli Wasza Świątobliwość zechce, osobiście dostarczę Waszej Świątobliwości dokumentację na temat, o którym mówię”.

 

Zakończyłem swoją notatkę służbową powtórzeniem moim zwierzchnikom, że uważam za konieczne, by interweniować tak szybko, jak to możliwe, zdejmując kardynalski kapelusz z głowy kardynała McCarricka i że powinien on być poddany sankcjom stanowionym przez Kodeks Prawa Kanonicznego, który również przewiduje zdegradowanie do stanu świeckiego.

 

Ta moja druga notatka służbowa również nigdy nie została zwrócona do Biura Personelu i byłem ogromnie zaniepokojony niewyobrażalnym brakiem jakichkolwiek działań ze strony moich zwierzchników wobec kardynała i nieustannym brakiem jakiegokolwiek porozumienia ze mną od chwili mojej pierwszej notatki służbowej z grudnia 2006 roku.

 

Jednak w końcu dowiedziałem się z całą pewnością, przez kardynała Giovanniego Battistę Re, wówczas prefekta Kongregacji ds. Biskupów, że odważne i chwalebne Oświadczenie wydało upragniony rezultat. Papież Benedykt nałożył na kardynała McCarricka sankcje podobne do tych, jakie teraz narzucił mu papież Franciszek: kardynał miał opuścić seminarium, w którym mieszkał i zabroniono mu publicznego odprawiania [Mszy], uczestnictwa w spotkaniach publicznych, wygłaszania wykładów, podróżowania, oraz obowiązek poświęcenia się życiu modlitewnemu i pokucie.

 

Nie wiem, kiedy papież Benedykt podjął te środki wobec McCarricka, czy w roku 2009 czy 2010, ponieważ w międzyczasie zostałem przeniesiony do Gubernatoratu Państwa Watykańskiego, tak jak również nie wiem, kto był odpowiedzialny za to niewiarygodne opóźnienie. Nie wierzę w rzeczywistości w to, że był to papież Benedykt, który jako kardynał nieustannie ostro krytykował zepsucie obecne w Kościele, a już w pierwszych miesiącach swojego pontyfikatu zajął mocne stanowisko przeciwko przyjmowaniu do seminarium młodych ludzi o głęboko zakorzenionych skłonnościach homoseksualnych. Sądzę, że było to spowodowane przez pierwszego współpracownika papieża w tamtym czasie, kardynała Tarcisio Bertone, który był znany z tego, że faworyzował promowanie homoseksualistów na odpowiedzialne stanowiska i miał zwyczaj zarządzania, które informacje uważał za właściwe by przekazać je papieżowi.

 

W każdym razie jest pewne, że papież Benedykt nałożył powyższe sankcje kanoniczne na McCarricka i że zostały one przekazane mu przez nuncjusza apostolskiego w Stanach Zjednoczonych, Pietro Sambiego. Monsinior Jean-François Lantheaume, wówczas pierwszy doradca nuncjatury w Waszyngtonie oraz chargé d’affaires ad interim po nieoczekiwanej śmierci nuncjusza Sambiego w Baltimore, powiedział mi, kiedy przybyłem do Waszyngtonu – i jest gotów o tym zaświadczyć – o burzliwej rozmowie, trwającej ponad godzinę, jaką nuncjusz Sambi miał z kardynałem McCarrickiem, którego wezwał do nuncjatury. Monsinior Lantheaume powiedział mi, że „głos nuncjusza można było usłyszeć aż na korytarzu”.

 

Te same zarządzenia papieża Benedykta zostały wówczas także przekazane mi przez nowego prefekta Kongregacji ds. Biskupów, kardynała Marca Ouelleta w listopadzie 2011 roku, w rozmowie przed moim wyjazdem do Waszyngtonu i włączone do instrukcji tej samej Kongregacji dla nowego nuncjusza.

 

Z kolei powtórzyłem je kardynałowi McCarrickowi w trakcie mojego pierwszego z nim spotkania w nuncjaturze. Kardynał, mamrocząc w ledwo zrozumiały sposób, przyznał, że być może popełnił błąd śpiąc w tym samym łóżku z niektórymi klerykami w swoim domu na plaży, ale powiedział to tak, jakby nie miało to żadnego znaczenia.

 

Wierni niezmiennie zastanawiają się, jak to możliwe, że został on nominowany do Waszyngtonu i jako kardynał i mają wszelkie prawo wiedzieć, kto wiedział o jego poważnych wykroczeniach i kto je ukrywał. Jest zatem moim obowiązkiem wyjawić to, co wiem na ten temat, zaczynając od Kurii Rzymskiej.

 

Kardynał Angelo Sodano był sekretarzem stanu do września 2006: wszystkie informacje były mu przekazywane. W listopadzie 2000 roku nuncjusz Montalvo wysłał mu swój raport, przekazując mu wspomniany wyżej list od o. Bonifacego Ramseya, w którym krytykował on poważne nadużycia popełnione przez McCarricka.

 

Wiadomo, że Sodano usiłował tuszować skandal ks. Maciela do samego końca. Nawet usunął nuncjusza z Meksyku, Justo Mullorego, który odmówił bycia wspólnikiem w jego planie osłaniania Maciela, i w jego miejsce powołał Sandriego, wówczas nuncjusza Wenezueli, który był gotów współpracować w tuszowaniu sprawy. Sodano nawet posunął się do tego, że wydał oświadczenie dla watykańskiego biura prasowego, w którym stwierdzano fałsz, to znaczy, że papież Benedykt zdecydował, iż przypadek Maciela powinien być uważany za zamknięty. Benedykt zareagował, mimo niestrudzonej obrony ze strony Sodano, i Maciel został uznany za winnego i nieodwołalnie skazany.

 

Czy powołanie McCarricka do Waszyngtonu i jako kardynała było dziełem Sodano, kiedy Jan Paweł II był już bardzo chory? Nie jest dane nam to wiedzieć. Jednakże taka myśl jest uprawniona, choć nie sądzę, by był jedynym za to odpowiedzialnym. McCarrick często jeździł do Rzymu i wszędzie zdobywał przyjaciół, na wszystkich poziomach Kurii. Jeśli Sodano chronił Maciela, jak wydaje się pewne, nie ma powodu, dla którego nie zrobiłby tego w przypadku McCarricka, który według wielu posiadł środki finansowe, by wpływać na decyzje. Jego nominacja do Waszyngtonu spotka się ze sprzeciwem ówczesnego prefekta Kongregacji ds. Biskupów, kardynała Giovanniego Battistę Re. W nuncjaturze w Waszyngtonie jest notatka, napisana jego ręką, w której kardynał Re odcina się od tej nominacji i oświadcza, że McCarrick był 14. na liście do Waszyngtonu.

 

Raport nuncjusza Sambiego, wraz ze wszystkimi załącznikami, został wysłany do kardynała Tarcisio Bertone jako sekretarza stanu. Moje wspomniane powyżej notatki służbowe z 6 grudnia 2006 i 25 maja 2008 roku zostały także przypuszczalnie przekazane mu przez substytuta. Jak już wspomniano, kardynał nie miał żadnych trudności, by uparcie przedstawiać episkopatowi kandydatów znanych jako czynni homoseksualiści – przytaczam jedynie dobrze znany przypadek Vincenzo de Mauro, który został powołany na arcybiskupa-biskupa Vigevano, a później usunięty, gdyż przedstawiał w złym świetle swoich kleryków – i by filtrować informacje przekazywane papieżowi Benedyktowi i nimi manipulować.

 

Kardynał Pietro Parolin, obecny sekretarz stanu, był także współwinny tuszowania występków McCarricka, który po wyborze papieża Franciszka otwarcie przechwalał się swoimi podróżami i misjami na różnych kontynentach. W kwietniu 2014 roku „Washington Times” zamieścił na pierwszej stronie reportaż o podróży McCarricka do Republiki Środkowej Afryki i to ni mniej, ni więcej tylko w imieniu Departamentu Stanu. Będąc nuncjuszem w Waszyngtonie napisałem do kardynała Parolina, pytając go, czy sankcje nałożone na McCarricka przez papieża Benedykta wciąż obowiązywały. Ça va sans dire, że mój list nigdy nie otrzymał odpowiedzi!

 

To samo można powiedzieć o kardynale Williamie Levadzie, byłym prefekcie Kongregacji Nauki Wiary, kardynale Marcu Ouellet, prefekcie Kongregacji ds. Biskupów, Lorenzzo Baldisserim, byłym sekretarzu tej samej Kongregacji ds. Biskupów, oraz arcybiskupie Ilsonie de Jesus Montanarim, obecnym sekretarzu tej samej Kongregacji. Wszyscy oni z powodu piastowania swoich urzędów mieli świadomość sankcji nałożonych przez papieża Benedykta na McCarricka.

 

Kardynałowie Leonardo Sandri, Fernando Filoni oraz Angelo Becciu, jako substytutowie sekretariatu stanu, znali w każdym szczególe sytuację dotyczącą kardynała McCarricka.

Niemożliwe także, by kardynałowie Giovanni Lajolo i Dominique Mamberti nic nie wiedzieli. Jako sekretarze ds. relacji z państwami uczestniczyli oni kilka razy w tygodniu w kolegialnych spotkaniach z sekretarzem stanu.

 

Jeśli chodzi o Kurię Rzymską, w tej chwili poprzestanę na tym, nawet jeśli imiona innych prałatów w Watykanie są dobrze znane, nawet kilku bardzo bliskich papieża Franciszka, takich jak kardynał Francesco Coccopalmerio i arcybiskup Vincenzo Paglia, którzy należą do nurtu homoseksualnego dążącego do obalenia katolickiej nauki o homoseksualizmie, nurtu już krytykowanego ostro w roku 1986 przez kardynała Josepha Ratzingera, wówczas prefekta Kongregacji Nauki Wiary, w Liście do biskupów Kościoła katolickiego na temat duszpasterstwa osób homoseksualnych. Kardynałowie Edwin Frederick O’Brien i Renato Raffaele Martino także należą do tego samego nurtu, chociaż wyznając inną ideologię. Inni należący do tego nurtu nawet mieszkają w Domus Sanctae Marthae.

 

Teraz, jeśli chodzi o Stany Zjednoczone: Oczywiście pierwszym, który został poinformowany o środkach podjętych przez papieża Bendedykta, był następca McCarricka w stolicy waszyngtońskiej, kardynał Donald Wuerl, którego sytuacja jest obecnie całkowicie skompromitowana przez ostatnie rewelacje dotyczące jego zachowania jako biskupa Pittsburgha.

 

Jest zupełnie nieprawdopodobne, by nuncjusz Sambi, który był niezwykle odpowiedzialną osobą, lojalną, bezpośrednią i jednoznaczną w swoim sposobie bycia (prawdziwy syn Romanii) nie rozmawiał z nim na ten temat. W każdym razie sam podjąłem temat z kardynałem Wuerlem przy kilku okazjach i z pewnością nie musiałem wdawać się w szczegóły, gdyż od razu było dla mnie jasne, że jest w pełni tego świadom. Pamiętam w szczególności fakt, że musiałem zwrócić na to jego uwagę, gdyż uświadomiłem sobie, że w publikacji archidiecezji, na tylnej okładce znajdowało się barwne ogłoszenie zapraszające młodych ludzi myślących, że mają powołanie do kapłaństwa, na spotkanie z kardynałem McCarrickiem. Natychmiast zadzwoniłem do kardynała Wuerla, który wyraził przede mną zdziwienie, mówiąc mi, że nie wiedział nic o tym ogłoszeniu i że odwoła je. Jeśli, jak teraz nieustannie oświadcza, nie wiedział nic na temat nadużyć popełnionych przez McCarricka oraz środkach podjętych przez papieża Benedykta, jak można wytłumaczyć jego odpowiedź?

Jego ostatnie oświadczenia, że nie wiedział nic na ten temat, nawet jeśli z początku sprytnie wspomniał od odszkodowaniach dla dwóch ofiar, są śmiechu warte. Kardynał bezwstydnie kłamie i nakłania swojego kanclerza, monsinior Antonicelliego, by również kłamał.

 

Kardynał Wuerl także wyraźnie kłamał przy innej okazji. W następstwie niedopuszczalnego wydarzenia autoryzowanego przez władze akademickie Georgetown University, zwróciłem nań uwagę przewodniczącego dr Johna DeGiogia, wysyłając mu dwa kolejne listy. Nim przesłałem je adresatowi, aby właściwie załatwić tę sprawę, osobiście dałem ich kopie kardynałowi wraz z towarzyszącym listem, który napisałem. Kardynał powiedział mi, że nie wie nic na ten temat. Jednakże nie potwierdził otrzymania moich dwóch listów, przeciwnie do tego, co zazwyczaj robił. Później dowiedziałem się, że wydarzenie to odbywało się w Georgetown od siedmiu lat. Ale kardynał nic na ten temat nie wiedział!

 

Kardynał Wuerl, dobrze wiedząc o nieustannych nadużyciach popełnianych przez kardynała McCarricka i sankcjach nałożonych na niego przez papieża Benedykta, przekraczając polecenie papieża, także pozwolił mu na mieszkanie w seminarium w Waszyngtonie. Postępując w ten sposób, narażał innych kleryków na ryzyko.

 

Biskup Paul Bootkoski, emerytowany ordynariusz Metuchen, oraz arcybiskup John Myers, emerytowany arcybiskup Newark, tuszowali nadużycia popełniane przez McCarricka w ich diecezjach i wypłacili odszkodowania dwóm jego ofiarom. Nie mogą temu zaprzeczyć i należy ich przesłuchać, aby wyjawić wszelkie okoliczności i odpowiedzialność w tej sprawie.

Kardynał Kevin Farrell, z którym media ostatnio przeprowadziły wywiady, także mówił, że nie ma najmniejszego pojęcia o nadużyciach popełnianych przez McCarricka. Wziąwszy pod uwagę jego urzędowanie w Waszyngtonie, Dallas i Rzymie, myślę, że nikt nie może szczerze mu wierzyć. Nie wiem, czy kiedykolwiek spytano go, czy wiedział o przestępstwach Maciela. Gdyby temu zaprzeczył, czy ktoś by mu uwierzył, wziąwszy pod uwagę, że zajmował odpowiedzialne stanowisko jako członek Legionu Chrystusa?

 

Jeśli chodzi o kardynała Seana O’Malley’a, powiedziałbym po prostu, że jego ostatnie oświadczenia na temat przypadku McCarricka są zawstydzające i kładą się całkowitym cieniem na jego przejrzystości i wiarygodności.

 

* * *

Moje sumienie wymaga ode mnie także wyjawienia faktów, jakich doświadczyłem osobiście, dotyczących papieża Franciszka, mających dramatyczne znaczenie, a które nie pozwalają mi zachowywać milczenia jako biskupowi, mającemu udział w kolegialnej odpowiedzialności wszystkich biskupów Kościoła powszechnego i które stwierdzam tutaj, gotów potwierdzić je pod przysięgą, wzywając Boga na mojego świadka.

 

W ostatnich miesiącach swojego pontyfikatu papież Benedykt XVI zwołał spotkanie wszystkich nuncjuszy apostolskich w Rzymie, tak jak przy kilku okazjach zrobili to Paweł VI i św. Jan Paweł II. Data wyznaczona na audiencję z papieżem to piątek 21 czerwca 2013 roku. Papież Franciszek dotrzymał zobowiązania podjętego przez swojego poprzednika. Oczywiście ja także przyjechałem z Waszyngtonu do Rzymu. Było to moje pierwsze spotkanie z nowym papieżem wybranym ledwo trzy miesiące wcześniej, po rezygnacji papieża Benedykta.

 

Rankiem, w czwartek 20 czerwca 2013 roku, udałem się do Domus Sanctae Marthae, by dołączyć do moich kolegów, którzy tam się zatrzymali. Gdy tylko wszedłem do holu, spotkałem kardynała McCarricka, który był ubrany w ozdobioną czerwienią sutannę . Powitałem go z szacunkiem, jak to zawsze robiłem. Od razu powiedział mi, tonem na wpół dwuznacznym, na wpół triumfalnym: „Papież przyjął mnie wczoraj, jutro jadę do Chin”.

 

Nie wiedziałem wówczas o jego wieloletniej przyjaźni z kardynałem Bergoglio i o ważnej roli, jaką odegrał w ostatnim wyborze, jak to sam McCarrick później wyjawi w wykładzie w Villanova University oraz w wywiadzie dla „National Catholic Reporter”. Nie myślałem też nigdy o tym fakcie, że uczestniczył we wstępnych spotkaniach ostatniego konklawe, ani o roli, jaką mógł mieć jako kardynał elektor w konklawe roku 2005. A zatem nie pojąłem od razu sensu tej zaszyfrowanej wiadomości, jaką McCarrick mi przekazał, ale stanie się ona jasna w ciągu dni, które zaraz potem nastąpiły.

 

Nazajutrz odbyła się audiencja z papieżem Franciszkiem. Po jego przemówieniu, które było częściowo czytane, a częściowo wygłoszone bez przygotowania, papież zapragnął powitać wszystkich nuncjuszy po kolei. Pamiętam, że w jednym rzędzie należałem do ostatnich. Kiedy przyszła moja kolej, miałem tylko czas powiedzieć mu: „Jestem nuncjuszem w Stanach Zjednoczonych”. Natychmiast zaatakował mnie tonem wyrzutu, używając następujących słów: „Biskupów w Stanach Zjednoczonych nie należy ideologizować! Muszą być pasterzami!” Oczywiście nie byłem w stanie poprosić o wyjaśnienie sensu jego słów i agresywnego sposobu, w jaki mnie skarcił. Miałem w ręku książkę po portugalsku, którą kardynał O’Malley wysłał mi dla papieża kilka dni wcześniej, mówiąc: „Aby mógł powtórzyć swój portugalski, nim pojedzie na Światowy Dzień Młodzieży w Rio”. Podałem mu ją od razu, uwalniając się w ten sposób od niezmiernie kłopotliwej i żenującej sytuacji.

 

Pod koniec audiencji papież ogłosił: „Ci z was, którzy wciąż będą w Rzymie w najbliższą niedzielę, są zaproszeni do koncelebracji ze mną w Domus Sanctae Marthae. Rzecz jasna pomyślałem o tym, by zostać i wyjaśnić tak szybko, jak tylko możliwe, co papież zamierzał mi powiedzieć.

 

W niedzielę 23 czerwca, przed koncelebrą z papieżem, spytałem monsiniora Ricca, który jako osoba odpowiedzialna za dom pomagał nam nałożyć szaty liturgiczne, czy nie mógłby zapytać się papieża, czy znalazłby jakiś czas w następnym tygodniu, by mnie przyjąć. Jak mogłem wrócić do Waszyngtonu bez wyjaśnienia, czego papież ode mnie chce? Pod koniec Mszy, kiedy papież powitał parę ostatnich obecnych osób, monsinior Fabian Pedacchio, jego argentyński sekretarz, podszedł do mnie i powiedział: „Papież powiedział mi, bym spytał, czy jesteś teraz wolny!”. Oczywiście odpowiedziałem, że jestem do dyspozycji papieża i że dziękuję mu za przyjęcie mnie od razu. Papież zabrał mnie na drugie piętro do swojego mieszkania i powiedział: „Mamy 40 minut przed Aniołem Pańskim”.

 

Zacząłem rozmowę od spytania papieża, co zamierzał mi powiedzieć słowami, z jakimi zwrócił się do mnie, kiedy przywitałem się z nim w miniony piątek. A papież w zupełnie inny, przyjacielski, niemal czuły ton powiedział mi: „Tak, biskupów w Stanach Zjednoczonych nie należy ideologizować, nie powinni być prawicowi, jak arcybiskup Filadelfii (papież nie podał mi imienia arcybiskupa), muszą byś pasterzami, i nie powinni być lewicowi – dodał, podnosząc oba ramiona – a kiedy mówię lewicowi, mam na myśli homoseksualni”. Oczywiście logika współzależności pomiędzy byciem lewicowym a byciem homoseksualistą jakoś mi umknęła, ale nie dodałem nic więcej.

Bezpośrednio potem papież spytał mnie oszukańczo: „Jaki jest kardynał McCarrick?”.

 

Odpowiedziałem mu z całkowitą szczerością i – jeśli tak chcecie – z wielką naiwnością: „Ojcze święty, nie wiem, czy znasz kardynała McCarricka, ale jeśli spytasz Kongregację ds. Biskupów, to znajduje się tam grube dossier na jego temat. Psuł pokolenia kleryków i księży, a papież Benedykt polecił mu wycofać się do życia na modlitwie i pokucie”. Papież nie wygłosił najmniejszego komentarza do tych moich bardzo poważnych słów i nie okazał na twarzy żadnego wyrazu zdziwienia, jakby już znał tę sprawę od jakiegoś czasu i od razu zmienił temat. Ale zatem, jaki był cel w zadaniu mi przez papieża tego pytania: „Jaki jest kardynał McCarrick?”. Wyraźnie chciał dowiedzieć się, czy jestem sojusznikiem McCarricka, czy nie.

 

Kiedy wróciłem do Waszyngtonu, wszystko stało się dla mnie bardzo jasne, także dzięki nowemu wydarzeniu, do jakiego doszło ledwo parę dni po moim spotkaniu z papieżem Franciszkiem. Kiedy nowy biskup, Mark Seitz, objął diecezję w El Paso 9 lipca 2013 roku, wysłałem tam pierwszego doradcę, monisinior Jean-François Lantheaume’a, podczas gdy pojechałem do Dallas tego samego dnia na międzynarodowe spotkanie o bioetyce. Kiedy wróciłem, monsinior Lantheaume powiedział mi, że w El Paso spotkał kardynała McCarricka, który wziąwszy go na stronę, powiedział mu niemal te same słowa, jakie papież powiedział mi w Rzymie: „Biskupów w Stanach Zjednoczonych nie należy ideologizować, nie powinni być prawicowi, powinni być pasterzami…” Byłem zdumiony! Było zatem jasne, że słowa wyrzutu, jakie papież Franciszek skierował do mnie 21 czerwca 2013 roku, włożył mu w usta dzień wcześniej kardynał McCarrick. Także wzmiankę papieża: „Nie jak arcybiskup Filadelfii” można wywieść od McCarricka, ponieważ obaj mocno nie zgadzali się ze sobą w kwestii dopuszczenia polityków proaborcyjnych do Komunii. W swoim przekazie do biskupów McCarrick manipulował listem ówczesnego kardynała Ratzingera, który zakazywał udzielania takim politykom Komunii. W istocie ja także wiedziałem o tym, jak pewni kardynałowie, tacy jak Mahony, Levada i Wuerl, byli blisko powiązani z McCarrickiem; sprzeciwiali się oni ostatnim nominacjom papieża Benedykta dla takich ważnych stanowisk, jak Filadelfia, Baltimore, Denver i San Francisco.

Nie będąc zadowolony z pułapki, jaką zastawił na mnie 23 czerwca 2013 roku, kiedy spytał mnie o McCarricka, ledwo parę miesięcy później, na audiencji, której mi udzielił 10 października 2013 roku, papież Franciszek zastawił na mnie drugą, tym razem dotyczącą jego protegowanego, kardynała Donalda Wuerla. Spytał mnie: „Jaki jest kardynał Wuerl, jest on dobry czy zły?” Odpowiedziałem: „Ojcze święty, nie powiem ci, czy jest dobry, czy zły, ale opowiem ci o dwóch faktach”. Są to fakty, o których już wspomniałem wyżej, które dotyczą duszpasterskiej niefrasobliwości kardynała odnośnie zaskakujących dewiacji na Georgetown University oraz zaproszenia skierowanego przez archidiecezję Waszyngtonu do młodych pretendentów do kapłaństwa na spotkanie z McCarrickiem! Ponownie papież nie okazał żadnej reakcji.

 

Było także jasne, że od czasu wyboru papieża Franciszka McCarrick, teraz wolny od wszelkich ograniczeń, czuł się wolny, by nieustannie podróżować i wygłaszać wykłady i udzielać wywiadów. Działając zespołowo z kardynałem Rodriguezem Maradiagą, stał się osobą wpływową w przypadku nominacji w Kurii i w Stanach Zjednoczonych oraz najbardziej słuchanym doradcą w watykańskich relacjach z administracją Obamy. Oto, jak można wyjaśnić, że jako członka Kongregacji ds. Biskupów papież zastąpił kardynała Burke’a kardynałem Wuerlem i natychmiast powołał Cupicha tuż po tym, jak został on kardynałem. Wraz z tymi nominacjami nuncjatura w Waszyngtonie została wyeliminowana z uczestnictwa w nominacji biskupów. Na dodatek powołał Brazylijczyka Ilsona de Jesus Montanariego – wielkiego przyjaciela swojego prywatnego argentyńskiego sekretarza Fabiana Pedaccio – na sekretarza tej samej Kongregacji ds. Biskupów i sekretarza Kolegium Kardynałów, awansując go jednym posunięciem z prostego urzędnika tego departamentu na arcybiskupa sekretarza. Coś bezprecedensowego w przypadku tak ważnego stanowiska!

 

Nominacje Blase’a Cupicha do Chicago i Josepha W. Tobina do Newark zostały zorganizowane przez McCarricka, Maradiagę i Wuerla, zjednoczonych nikczemnym paktem nadużyć tego pierwszego i przynajmniej tuszowaniem nadużyć przez pozostałych dwóch. Ich imiona nie znalazły się wśród tych, jakie nuncjatura przedstawiła dla Chicago i Newark.

 

Jeśli chodzi o Cupicha, nie można nie zauważyć jego ostentacyjnej arogancji i bezczelności, z jaką zaprzecza dowodom, jakie są teraz jasne dla wszystkich: że 80% odkrytych nadużyć było popełnianych przeciwko młodym dorosłym przez homoseksualistów, którzy znajdowali się w sytuacji władzy nad swoimi ofiarami.

 

Podczas przemówienia, jakie wygłosił, kiedy objął stolicę biskupią w Chicago, w czasie którego byłem obecny jako przedstawiciel papieża, Cupich zażartował, że z pewnością nie powinno się oczekiwać od nowego arcybiskupa, że będzie chodził po wodzie. Być może wystarczyłoby, gdy potrafił pozostać obiema nogami na ziemi i nie próbował wywrócić rzeczywistości do góry nogami, zaślepiony swoją pro-homoseksualną ideologią, jaką wyraził w niedawnym wywiadzie dla „America Magazine”.

 

Wychwalając swoją kompetencję w tej kwestii, jako przewodniczący Komitetu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych, stwierdził, że głównym problemem w kryzysie wykorzystywania seksualnego przez duchowieństwo nie jest homoseksualizm, zauważając, że jest to jedynie sposób odwrócenia uwagi od rzeczywistego problemu, którym jest klerykalizm. Na poparcie swoich tez Cupich „dziwnie” nawiązał do wyników badania przeprowadzonego w apogeum kryzysu wykorzystywania seksualnego nieletnich w pierwszych latach roku 2000, jednocześnie „szczerze” zlekceważył to, że wyniki tego dochodzenia zostały całkowicie zakwestionowane przez późniejsze niezależne raporty John Jay College of Criminal Justice w roku 2014 i 2011, które stwierdzały, że w przypadkach wykorzystywania seksualnego 81% ofiar było płci męskiej. W rzeczywistości o. Hans Zolnner SJ, prorektor Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego, przewodniczący Centrum ds. Ochrony Dzieci oraz członek Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich, niedawno powiedział gazecie „La Stampa”, że „w większości przypadków jest to kwestia wykorzystywania homoseksualnego”.

 

Nominacja McElroya w San Diego była także zorganizowana z góry, wraz z zaszyfrowanym kategorycznym poleceniem do mnie jako nuncjusza ze strony kardynała Parolina: „Zachować stolicę biskupią San Diego dla McElroya”. McElroy także zdawał sobie dobrze sprawę z nadużyć McCarricka, jak można zauważyć na podstawie listu wysłanego do niego przez Richarda Sipe 28 lipca 2016 roku.

Postaci te są blisko powiązane z osobami należącymi w szczególności do sprzeniewierzonego skrzydła Towarzystwa Jezusowego, niestety dzisiaj w większości, które już stało się przyczyną poważnego zmartwienia dla Pawła VI i późniejszych papieży. Wystarczy, że jedynie weźmiemy pod uwagę o. Roberta Drinana SJ, który został wybrany cztery razy do Izby Reprezentantów i był zagorzałym zwolennikiem aborcji; czy o. Vincentego O’Keefe SJ, jednego z głównych promotorów The Land O’Lake Statement z roku 1967, który to dokument poważnie naraził na szwank katolicką tożsamość uniwersytetów i college’ów w Stanach Zjednoczonych. Należy zauważyć, że McCarrick, ówczesny przewodniczący Katolickiego Uniwersytetu Puerto Rico, także uczestniczył w tym złowieszczym przedsięwzięciu, które było tak szkodliwe dla kształtowania sumień amerykańskiej młodzieży, blisko powiązanego ze sprzeniewierzonym skrzydłem Jezuitów.

 

Ojciec James Martin SJ, darzony uznaniem przez ludzi wspomnianych wyżej, w szczególności Cupicha, Tobina, Farrella i McElroya, powołany na doradcę Sekretariatu ds. Komunikacji, dobrze znany aktywista, który promuje agendę LGBT, wybrany, by psuć młodzież, która wkrótce zbierze się w Dublinie na Światowe Spotkanie Rodzin, jest niczym innym, jak smutnym najnowszym przykładem tego sprzeniewierzonego skrzydła Towarzystwa Jezusowego.

 

Papież Franciszek wciąż na nowo prosił o całkowitą przejrzystość w Kościele oraz by biskupi i wierni działali z parezją. Wierni na całym świecie także domagali się tego od niego w przykładny sposób. Musi uczciwie powiedzieć, kiedy po raz pierwszy dowiedział się o przestępstwach popełnionych przez McCarricka, który nadużywał swojej władzy w przypadku kleryków i księży.

 

W każdym razie papież dowiedział się o tym ode mnie 23 czerwca 2013 roku i nie przestawał tej sprawy dla niego tuszować. Nie wziął pod uwagę sankcji, jakie papież Benedykt nałożył na niego, i uczynił go zaufanym doradcą wraz z Maradiagą.

 

Ten ostatni [Maradiaga] jest tak pewny ochrony ze strony papieża, że może zbywać jako „plotki” gorące apele dziesiątków kleryków, którzy zdobyli się na odwagę napisania do niego po tym, jak jeden z nich usiłował popełnić samobójstwo w związku z wykorzystywaniem homoseksualnym w seminarium.

 

Teraz wierni dobrze rozumieją strategię Maradiagi: obrazić ofiary, by ocalić siebie, kłamać do ostatka, aby przykryć otchłań nadużywania władzy, złego zarządzania administracją kościelnej własności i finansowych katastrof nawet wobec bliskich przyjaciół, jak w przypadku ambasadora Hondurasu, Alejandro Valladaresa, byłego dziekana Korpusu Dyplomatycznego w Stolicy Apostolskiej.

 

W przypadku byłego biskupa pomocniczego Juana José Pinedy, po artykule opublikowanym we [włoskim] tygodniku „L’Espresso” w lutym, Maradiaga oświadczył w gazecie „Avvenire”: „To mój biskup pomocniczy Pineda poprosił mnie o wizytę, aby oczyścić jego imię po tym, jak spotkał się ze sporą dawką oszczerstw”. Jeśli chodzi natomiast o Pinedę, jedyną rzeczą, jaką upubliczniono, to fakt, że jego rezygnacja została po prostu przyjęta, tym samym sprawiając, że jakakolwiek możliwa odpowiedzialność jego i Maradiagi rozpływa się w próżni.

 

W imię przejrzystości, tak chwalonej przez papieża, raport, który wizytator, argentyński biskup Alcides Casaretto, dostarczył ponad rok temu jedynie i bezpośrednio papieżowi, musi zostać podany do publicznej wiadomości.

 

Wreszcie ostatnia nominacja na substytuta arcybiskupa Egara Peña Parry, jest także powiązana z Hondurasem, to znaczy z Maradiagą. Od roku 2003 do 2007 Peña Parra pracował jako doradca w nuncjaturze w Tegucigalpie. Jako delegat ds. przedstawicielstw papieskich otrzymałem o nim niepokojącą informację.

 

W Hondurasie ma właśnie powtórzyć się skandal równie duży, jak ten w Chile. Papież broni tego człowieka, kardynała Rodrigueza Maradiagę, do ostatka, tak jak robił to w Chile w przypadku biskupa Juana de la Cruz Barrosa, którego sam mianował biskupem Osorno wbrew radzie chilijskich biskupów. Najpierw obrażał ofiary wykorzystywania seksualnego. Następnie, dopiero wówczas, kiedy został zmuszony przez media i bunt chilijskich ofiar oraz wiernych, faktycznie przyznał się do błędu i przeprosił, jednocześnie twierdząc, że był wprowadzany w błąd, stwarzając katastrofalną sytuację dla Kościoła w Chile, ale wciąż chroniąc dwóch chilijskich kardynałów: Errazuriza i Ezzatiego.

 

Nawet w przypadku tragicznej sprawy McCarricka zachowanie papieża nie było inne. Wiedział przynajmniej od 23 czerwca 2013 roku, że McCarrick był osobą, która seryjnie napastowała seksualnie. Chociaż wiedział, że jest on człowiekiem zepsutym, tuszował sprawę w jego przypadku do samego końca; w istocie potraktował jako swoją własną radę McCarricka, która z pewnością nie była motywowana zdrowymi zamiarami i miłością do Kościoła. Dopiero wówczas, gdy został zmuszony do tego raportem o molestowaniu nieletnich, ponownie na podstawie uwagi, jaką środki masowego przekazu poświęciły tematowi, podjął działania [odnośnie McCarricka], by ocalić swój wizerunek w mediach.

 

Obecnie w Stanach Zjednoczonych podnosi się chór głosów, szczególnie ze strony świeckich wiernych, a ostatnio przyłączyło się do niego kilku biskupów i księży, proszący tych wszystkich, którzy swoim milczeniem tuszowali kryminalne zachowanie McCarricka albo wykorzystywali go do zabiegania o swoją karierę czy działania na rzecz swoich zamiarów, ambicji i władzy w Kościele, aby złożyli rezygnację.

 

Jednak to nie wystarczy, aby uzdrowić sytuację skrajnie i poważnie niemoralnego zachowania ze strony duchowieństwa: biskupów i księży. Należy obwieścić czas nawrócenia i pokuty. Należy przywrócić cnotę czystości wśród duchowieństwa i w seminariach. Należy walczyć z korupcją w postaci niewłaściwego wykorzystania środków i ofiar wiernych. Należy potępić powagę homoseksualnego zachowania. Siatki homoseksualne obecne w Kościele muszą zostać wyplenione, jak Janet Smith, profesor teologii moralnej z Seminarium Najświętszego Serca w Detroit ostatnio napisała: „Problemu nadużyć duchowieństwa – stwierdziła – nie można rozwiązać po prostu poprzez złożenie rezygnacji przez niektórych biskupów, a tym mniej przez biurokratyczne dyrektywy. Głębszy problem tkwi w siatkach homoseksualnych wśród duchowieństwa, które należy wyplenić”. Te siatki homoseksualne, które teraz są rozpowszechnione w wielu diecezjach, seminariach, zakonach religijnych itd., działają pod przykrywką tajemnicy i kłamstw, z mocą macek ośmiornicy duszą niewinne ofiary i powołania kapłańskie oraz cały Kościół.

 

Błagam wszystkich, w szczególności biskupów, by zabrali głos, by zwalczyć ten spisek milczenia, który jest tak powszechny i donosić o przypadkach nadużyć, o których wiedzą, do mediów i władz cywilnych.

 

Posłuchajmy najpotężniejszego przesłania, jakie św. Jan Paweł II pozostawił nam w spadku: Nie lękajcie się! Nie lękajcie się!

 

W swojej homilii z roku 2008, wygłoszonej w święto Objawienia Pańskiego, papież Benedykt przypomniał nam, że Ojcowski plan zbawienia został w pełni objawiony i zrealizowany w tajemnicy śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa, ale musi on być przyjęty w historii człowieka, która jest zawsze historią wierności po stronie Boga i niestety także niewierności po stronie nas, ludzi. Kościół, depozytariusz błogosławieństwa Nowego Przymierza, przypieczętowanego krwią Baranka, jest święty, ale składa się z grzeszników, jak napisał św. Ambroży: Kościół jest „immaculata ex maculatis”, jest on święty i bez skazy chociaż – w swojej ziemskiej podróży – składa się z ludzi skażonych grzechem.

 

Chciałbym przypomnieć bezbłędną prawdę o świętości Kościoła wielu ludziom, którzy byli tak głęboko zgorszeni ohydnym i świętokradczym zachowaniem byłego arcybiskupa Waszyngtonu, Theodore’a McCarricka, poważnym, niepokojącym i grzesznym postępowaniem papieża Franciszka i spiskiem milczenia tak wielu duszpasterzy, a których to ludzi kusi, by porzucić Kościół oszpecony tak wieloma haniebnymi czynami. W czasie modlitwy Anioł Pański w niedzielę 12 sierpnia 2018 roku papież Franciszek powiedział te słowa: „Każdy jest winny z powodu dobra, które mógł zrobić, a którego nie zrobił (…). Jeśli nie przeciwstawiamy się złu, po cichu je karmimy. Musimy interweniować tam, gdzie zło się szerzy; gdyż zło szerzy się tam, gdzie brak odważnych chrześcijan, którzy przeciwstawiają się złu”. Jeśli słusznie należy to uważać za poważną moralną odpowiedzialność każdego wierzącego, to o ile poważniejsza odpowiedzialność spoczywa na najwyższym duszpasterzu Kościoła, który w przypadku McCarricka nie tylko nie przeciwstawił się złu, ale związał się w czynieniu zła z kimś, o kim wiedział, że jest głęboko zepsuty. Kierował się radą kogoś, o kim wiedział dobrze, że jest dewiantem, pomnażając w ten sposób w postępie geometrycznym swoją najwyższą władzą zło, jakie czynił McCarrick. A jak wielu innych złych duszpasterzy Franciszek wciąż nieustannie wspiera w ich czynnym niszczeniu Kościoła!

Franciszek zrzeka się pełnomocnictwa, jaki Chrystus dał Piotrowi, by utwierdzał swoich braci. W istocie swoim działaniem podzielił ich, doprowadził do błędu i zachęcił wilki, by kontynuowały rozdzieranie owiec z trzody Chrystusa.

 

W tej dramatycznej dla Kościoła powszechnego chwili musi przyznać się do swoich błędów i zachowując głoszoną zasadę zera tolerancji papież Franciszek musi stać się pierwszym dającym dobry przykład kardynałom i biskupom, którzy tuszowali nadużycia McCarricka, i złożyć rezygnację wraz z nimi wszystkimi.

 

Nawet w przerażeniu i smutku wywołanych potwornością tego, co się dzieje, nie traćmy nadziei! Bardzo dobrze wiemy, że znacząca większość naszych duszpasterzy przeżywa swoje kapłańskie powołanie z wiernością i poświęceniem.

 

To w chwilach wielkiej udręki łaska Pana objawia się w obfitości i sprawia, że Jego bezkresne miłosierdzie staje się dostępne wszystkim; jednak otrzymują je tylko ci, którzy prawdziwie okazują skruchę i szczerze zamierzają zmienić swoje życie. To sprzyjający czas, by Kościół wyznał swoje grzechy, nawrócił się i czynił pokutę.

 

Módlmy się wszyscy za Kościół i papieża, pamiętajmy, jak wiele razy prosił nas o to, abyśmy modlili się za niego!

 

Odnówmy wiarę w Kościele, naszej Matce: „Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół!”

 

Chrystus nigdy nie porzuci swojego Kościoła! Zrodził go w swojej Krwi i nieustannie rozbudza swoim Duchem!

 

Maryjo, Matko Kościoła, módl się za nami!

 

Maryjo, Dziewico i Królowo, Matko Króla Chwały, módl się za nas!

 

 

Rzym, 22 sierpnia 2018

Królowanie Najświętszej Maryi Panny

 

Carlo Maria Viganò

 

Źródło: LifeSiteNews

Tłum. z języka angielskiego: Jan J. Franczak

 

 

[1] Wszystkie notatki służbowe, listy i inna dokumentacja tu wspomniana są dostępne Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej i Nuncjaturze Apostolskiej w Waszyngtonie.

Źródło: pch24.pl

Posted in Apokalipsa, Franciszek, Kościół, Nasz smutny czas, schizma w kościele, Z prasy | Otagowane: , , | 136 Komentarzy »

Kościół przechodzi ostatnią próbę przed przyjściem Chrystusa? Prymas Belgii chce ”ceremonii” dla homoseksualistów

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 Maj 2018

Nieprawdopodobne słowa Prymasa Belgii, kardynała De Kesela. Chce on ceremonii religijnej dla osób żyjących w związkach jednopłciowych. Apeluje jednocześnie o… poszanowanie sposobu, w jaki osoby LGBT przeżywają „swoją seksualność”.

Do słów prymasa, które padły w ubiegłym tygodniu podczas jego spotkania z przedstawicielami flamandzkich środowisk LGBT odniósł się Prymas Holandii, kardynał Willem Eijk, który zastanawia się nad tym, czy w Kościele nie nastał czas apostazji.

Deklaracje stołecznego arcybiskupa Belgii w sposób jednoznaczny sprzeciwiają się nauczaniu Kościoła oraz biblijnej antropologii. Nie słabną wobec tego w Belgii dyskusje po jego kontrowersyjnych deklaracjach. Kardynał De Kesel miał powiedzieć w trakcie spotkania z przedstawicielami flamandzkich środowisk LGBT, że Kościół powinien ich bardziej respektować – również to, w jaki sposób przeżywają swoją seksualność.

Co więcej – opowiedział się za ceremonią religijną dla par jednopłciowych, choć co prawda zaznaczył, że nie chodzi o błogosławieństwo ani wymianę obrączek, aby związku takiego nie mylić z małżeństwem. Oczywistym jest jednak, że działanie do którego nawołuje kardynał to zatarcie pojęcia grzechu, który zostałby niejako zaakceptowany przez Kościół poprzez taką ceremonię.

Dla Prymasa Belgii problemem zaś nie jest podejście do homoseksualizmu, ale… Afryka, Azja i przede wszystkim – niektóre kraje Europy Wschodniej, które pozostają nadal w tyle. Nietrudno domyślić się, że poprzez to sformułowanie rozumie również Polskę.

Najpierw do słów tych podchodzono z wielką ostrożnością jako że przytoczone został przez jego rozmówców. Jednak w komentarzu rzecznika prasowego brukselskiej archidiecezji słowa kardynała nie zostały zdementowane, co więcej – potwierdzono postulowaną przez Prymasa ceremonię dla par jednopłciowych.

Belgijskie media przedstawiają Kardynała De Kesela jako człowieka otwarcia. Z kolei Prymas Holandii właśnie w kontekście owej wypowiedzi wydał oświadczenie, w którym ostro skrytykował tak decyzję niemieckiego episkopatu dotyczącą interkomunii, jak i proponowane przez niektórych kardynałów błogosławienie związków homoseksualnych.

Jak podkreśla Krzysztof Brank na łamach Vatican News:

„To właśnie w nawiązaniu do tej sytuacji padają dramatyczne i bezprecedensowe słowa kard. Willema Eijka, który przyznaje, że sytuacja ta przywodzi mu na myśl to, co Katechizm (n. 675) pisze o końcowej próbie, którą ma przejść Kościół przed ostatecznym przyjściem Chrystusa, kiedy to zachwieje się wiara wielu wierzących, a oszukańcza religia da ludziom pozorne rozwiązanie ich problemów za cenę odstępstwa od prawdy”.

dam/vaticannews.va/pl,Fronda.pl

Posted in Apokalipsa, Franciszek, Nasz smutny czas, schizma w kościele, Szatan, Znaki czasu | Otagowane: , , , | Możliwość komentowania Kościół przechodzi ostatnią próbę przed przyjściem Chrystusa? Prymas Belgii chce ”ceremonii” dla homoseksualistów została wyłączona

Masowy rasizm wobec białych w Afryce

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 kwietnia 2018

RPA w sposób masowy i z instytucjonalizowany bo państwowy odradza się rasizm wobec białych mieszkańców RPA tzw. Burów. Burowie – są potomkami Europejskich osadników z XVII i XVIII wieku. Szacuje się, że w ostatnim czasie zamordowanych zostało ponad 80 tysięcy białych mieszkańców tego kraju. W biały dzień, kobiety, dzieci gwałcone są na ulicach a mężczyźni mordowani – wszystko za przyzwoleniem afrykańskiej policji. 

Od lutego tego roku parlament RPA uchwalił prawo które zezwala na usuwanie białych rolników z ich ziemi i domów bez odszkodowania. Tym samym zalegalizowano gwałty, napady i rozboje. Biali z dnia na dzień stają się bezdomni i bezbronni. Pobicia, gwałty i zabójstwa są na porządku dziennym. 

Biali mieszkańcy Afryki – Burowie – apelują do krajów Europy Zachodniej o możliwość powrotu do Europy ale bezskutecznie. Owładnięte chorą ideologią multi-kulti państwa Europy wolą przyjmować czarnych mieszkańców Afryki skazując białych na nieuchronną śmierć. Bez reakcji pozostaje także apel do USA oraz Polski o możliwość osiedlenia się w tych krajach. Ba, nawet blokowane są informacje na temat takiego apelu. 

amerbroker.pl

Posted in Apokalipsa, Dzieła szatana w swiecie | Otagowane: , | 125 Komentarzy »

Prezydent Francji wzywa do budowy Eurafryki: 200 milionów migrantów do Europy

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 kwietnia 2018

„Jesteśmy dopiero na początku bezprecedensowych powszechnych przesiedleń, które paradoksalnie są wynikiem zachodniej pomocy rozwojowej dla Afryki” – „Europejczycy muszą stać się rasą wymieszaną przez Afrykanów” – „To oznacza koniec zabezpieczenia społecznego w Europie „

Francuski prezydent Macron, jedna z czołowych postaci skrajnie lewicowego, globalistycznego hałasu, po raz kolejny pokazał swoje prawdziwe oblicze, mówiąc w wywiadzie telewizyjnym w ubiegłą sobotę, że Europa musi przygotować się na „bezprecedensową liczbę” imigrantów z Afryki, ponieważ losy Europy i Afryki są „połączone”. W skrócie: Macron chce stworzyć „Eurafryke” i w tym kontekście nawiązuje do francusko-amerykańskiego dziennikarza Stephena Smitha, który według prezydenta opisuje „wielkie dobro”, jak w ciągu najbliższych 30 lat przyniesie przyjęcie od 150 do 200 milionów Afrykanów  do Europy .

„Zjawisko migracji, które już się zaczęło a będzie zwielokrotnione, będzie historyczne” – powiedział Macron, argumentując, że skrajne ubóstwo, zmiana klimatu i konflikty geopolityczne doprowadzą setki milionów Afrykanów do Europy. I jest to w porządku, a nawet pożądane według niego.

„Właśnie zaczęły się bezprecedensowe pospolite przesiedlenia”

„Afrykanie przybywają głównie do Europy, ponieważ kontynent nie jest wyspą ze względu na nasze położenie i dlatego, że los Europy i Afryki jest połączony”. Doskonałym wzorem dla Macrona jest Stephen Smith, autor książki „The Rush to Europe”, w której ten profesor na Duke University pisze, że w Europie jesteśmy dopiero na początku bezprecedensowych powszechnych przesiedleń.

Mieszana rasa, koniec zabezpieczenia społecznego

Smith przewiduje wiele możliwych scenariuszy, nazywając „Eurafryke” najbardziej optymistyczną. W tym przypadku populacja europejska przyjmuje masową imigrację i staje się „pożądaną, wielokulturową Europą, która w pełni akceptuje mieszaną rasę”.

Według niego oznacza to koniec zabezpieczenia społecznego w Europie, ponieważ jest to niemożliwe do osiągnięcia dzięki przybyciu tak niesłychanie wielu upośledzonych Afrykanów. Oznacza to również, że poziom życia w Europie spadnie gwałtownie, a ubóstwo będzie powszechne, o czym ostrzegałem od lat na tej stronie, ale wielu ludzi nadal nie wierzy, ponieważ nie mogą sobie tego wyobrazić ” nasi politycy europejscy na pewno zrobią to swoim wyborcom.

Chciałbym zwrócić uwagę, że wszystko co czynią politycy europejscy, w przeciwieństwie do tego, co nieraz twierdzą, nie mają na celu ograniczenia napływu migrantów, ale są „ofertami we właściwym kierunku”, aby promować migrację.

Przewodniczący KE Jean-Claude Juncker, pod koniec zeszłego roku, powiedział, że Europa „ma wyraźną potrzebę” tej masowej imigracji z Afryki, a UE zrobi wszystko, co w jej mocy, aby jak największa liczba Afrykanów legalnie dostała się do Europy.

Średni europejski urlop Umvolkung niech się stanie

Wniosek jest taki, że w Brukseli, Paryżu, Londynie, Berlinie i Rzymie (Watykan) istnieją zjadliwe antyeuropejskie reżimy, które są zdeterminowane, aby pozostać nienaruszone na swoich stanowiskach przez swoich wyborców rdzennych Europejczyków, którzy będą musieli  zrobić miejsce dla przybyszów z Afryki i Bliskiego Wschodu w szczególności. Innymi słowy: Ta klika polityczna zdaje sobie sprawę, że przeciętny obywatel nie zamierza przeciwstawiać się temu masowo, że jedynie może się  pojawić  w kabinie do głosowania.

 Czy nasze  dzieci wkrótce będą szczęśliwe, że odstąpiliśmy nasz stabilny i dostatni kontynent bez walki z tą totalitarną, nienawidzącą Europy lewicową dyktaturą, i że nasze całkowicie zislamizowane, bardzo zubożałe kraje zawalą się dzięki nim. Nawet status Trzeciego Świata jest bardzo wątpliwy. Polacy opamiętajcie się i nigdy nie głosujcie na liberałów z PO, PSL, SLD, Nowoczesnej. te partie powinny już lata temu zginąć z braku poparcia Rodaków. My Polacy nawet jak się uratujemy to będziemy mieć za sąsiadów te zislamizowane państwa. Zagrożenie będzie permanentne i stałe. Miejmy nadzieję że PIS który postawił na szybkie unowocześnienie i zakupy najlepszego uzbrojenia wypchnie nas na bardzo sine państwo z którym się trzeba liczyć.  

Źródło: http://www.breitbart.com/london/2018/04/17/macron-europe-migration-destiny-africa/

 

Posted in Alert, Apokalipsa, Dzieła szatana w swiecie, Nasz smutny czas, Polityka, Szatan, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk, Znaki czasu | Otagowane: , , , | 227 Komentarzy »

Putin testuje nowego szatana Satan-2 zdolnego zmieść Wielką Brytanię z mapy!

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 marca 2018

Władimir Putin głośno zapowiedział  drugi test najbardziej nieodkrywalnego pocisku nuklearnego na świecie – Szatana 2 – zdolnego do pokonania Wielkiej Brytanii trzy razy z jednym uderzeniem. Szokująco śmiercionośny pocisk jest ponad 3000 razy potężniejszy niż bomba, która zrównała Hiroszimę – i jest praktycznie niewykrywalna. Jako że Rosja stoi w obliczu potępienia na całej planecie za sponsorowany przez państwo akt terroru w Wielkiej Brytanii, test jest postrzegany jako jasne i wrogie przesłanie wojny dla świata. W taki właśnie sposób Putin i jego koledzy zareagowali na dowody, że Rosja nakazała zatrucie byłego podwójnego agenta Siergieja Skripala i jego córki w Salisbury, podnosząc napięcie za pomocą  ostrzeżeń o działaniach wojennych. A najnowsza zapowiedź to jest testowanie przerażającego „Szatana 2” – oficjalnie znanego jako RS-28, który sprawia, że ​​wszystkie dotychczasowe istniejące rosyjskie bomby atomowe wyglądają jak petardy. Pierwsze uruchomienie tego pocisku odbyło się pod koniec grudnia 2017 r. W tej chwili trwają przygotowania  kosmodromu w Plesetku, by przeprowadzić kolejne uruchomienie. 

Wykaz tego co może RS-28 powoduje że czyta się to z przerażeniem:

• Pojedynczy RS-28 może usunąć obszar o wielkości Francji lub Teksasu – lub całą Wielką Brytanię jednym uderzeniem

• RS-28 ma niesamowicie krótką fazę wypalania – czas, w którym amerykańskie satelity uznają, że jest obiekt do śledzenia – i wtedy zasadniczo znika z pola.

• Ze względu na zwiększoną trajektorię Szatan-2 może przemierzać Biegun Południowy, aby uderzyć na Zachód, a nie krótszą trasę po Biegunie Północnym. To znowu oznacza, że ​​jest niewidoczny dla amerykańskich satelitów śledzących.

• RS-28 jest wyposażony w 16 głowic nuklearnych, które mogą być indywidualnie kierowane – oraz szereg zaawansowanych środków zaradczych w celu dalszego uniknięcia wykrycia.

• Szatan-2 ma uderzenie jądrowe o sile 50 MEGATON – ponad 3000 razy silniejsze niż bomba Hiroszimy.

Źródło: https://endtimeheadlines.org/2018/03/putin-tests-new-satan-2-nuke-capable-of-wiping-britain-off-the-map/

Posted in Apokalipsa, Dzieła szatana w swiecie, III wojna światowa | Otagowane: , | 78 Komentarzy »

Czy ostrzeżenie Garabandal w tym roku (2018)?

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 lutego 2018

Przedstawię wam artykuł jaki napisał teolog katolicki, tłumacz Biblii, autor ponad 20 książek Ronald L.Conte.  Autor w swoich publikacjach oraz w dyskusjach  z innymi teologami stoi po stronie papieża Franciszka, broni go jako prawowitego papieża, uznaje objawienia w Garabandal za prawdziwe. Warto zwrócić uwagę na niektóre daty które się nie zgadzają z tym o czym my piszemy.

Artykuł napisany 11 lutego 2018 r.

Nie wiem Są pewne powody, by sądzić, że Ostrzeżenie może się zdarzyć w tym roku. Mam nadzieję, że stanie się to wkrótce. Ale będziemy musieli poczekać i zobaczyć. Jeśli będzie to w tym roku, to jedynym możliwym dniem jest Wielki Piątek, 30 marca.

Objawienia Najświętszej Maryi Panny w Fatimie rozpoczęły się w 1917 r., Więc pomyślałem, że 2017 r., Setna rocznica będzie odpowiednim momentem. Ale jeśli nie liczymy częściowego roku 1917, to 2018 daje nam 100 pełnych lat plus częściowe lata 1917 i 2018. A może to jest tak, że 101 lat jest właściwym momentem, w świetle Nieba.

Drugą sprawą jest zbliżająca się schizma i rządy papieża Franciszka. Jest dla mnie jasne, że ucisk musi się rozpocząć za jego panowania. I wiemy z Pisma Świętego, że wielkie odstępstwo rozwinie się podczas ucisku. Obecna sytuacja jest taka, że ​​większość nauczycieli i przywódców katolickich naucza poważnego błędu. Wielu po lewej śmieje się z pomysłu, że będą musieli wierzyć w to, czego nauczają osoby sprawujące władzę w Kościele. Po prawej stronie zaś, uważają się za wznoszących się ponad papieża i Magisterium i radykalnie reinterpretują nauczanie Kościoła. To wielkie zerwanie z Wiarą jest z pewnością wskazówką, że ucisk jest bliski, nawet jeśli nie będzie to w tym roku.

Najbardziej niepokoi mnie schizma i powszechna herezja, których większość katolików nie zauważa ani nie dba o to. Nawet wybitni autorzy katoliccy zdają się nie zauważać, że Kościół jest w strasznym stanie i że większość nauczycieli jest Kościołowi niewierna. Kościół jest nie do odbudowania bez specjalnej łaski i opatrzności Bożej. Ale jeśli nigdy nie byłoby Ostrzeżenia, to myślę, że Kościół znalazłby się w jeszcze gorszym stanie, a wiele dusz byłoby na zawsze straconych.

Zauważam, że wielkopostne przesłanie papieża Franciszka dotyczy ucisku. Komentuje czasy końca i fałszywych proroków oraz krzywdę, jaką wyrządzają. To bardzo niezwykła wiadomość od papieża. Może to być oznaką łaski i opatrzności, że pierwsza część ucisku rozpocznie się w tym roku.

 
Ronald L. Conte Jr.

 

Posted in Apokalipsa, Nasz smutny czas, ostrzeżenie, schizma w kościele, Wielki Ucisk | Otagowane: , | 310 Komentarzy »

Plan zniszczenia Europy

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 stycznia 2018

Informacje o planie Kalergiego są niezwykle mocne.

Systematyczne niszczenie rasy białej w Europie i w Ameryce nie jest dziełem przypadku. Jest od dawna zaplanowana akcja na wielu platformach władzy oraz mediów, a sam plan został opracowany przez Richarda Coudenhove-Kalergi.

Co jest najdziwniejsze – o planie tym rządy całego świata są doskonale zorientowane. Wiedzą o tym wszyscy, którzy ukrywają te informacje przed nami. Najmniej poinformowani jesteśmy właśnie my, ponieważ to my, biali ludzie jesteśmy systematycznie wyniszczani za pomocą najróżniejszych środków i metod.

Najważniejszą metodą jest masowe wprowadzanie doktryny lucyferiańskiej do naszego życia. Jest to odwrotność 10-ciu Przykazań. Owa odwrotność powoduje systematyczny rozkład instytucji małżeństwa, rodzenia potomstwa, wychowywania go w poszanowaniu dla rodziców oraz… Prawa Bożego.

Zanik urodzin to wyniszczanie narodu. Matematyka jest banalnie prosta. 1+1=2 czyli ojciec + matka = 2 dzieci. Dwoje rodziców umiera i pozostaje 2 dorosłych już dzieci. Oznacza to, że każda kobieta musi mieć minimum 2.1 dziecka, aby naród zdołał się utrzymać na zerowym poziomie wzrostu!

Więcej detali w innym nienawistnym nam planie. Także znanym planem są Protokoły Mędrców Syjonu a także plan Trzech Wojen Światowych. Aby dopełnić miary zła na świecie – poznajmy kolejny plan… Kalergiego, stosowany przez niemal wszystkie rządy w krajach o białej populacji.

Był synem Henryka Jana Marii, dyplomaty austro-węgierskiego i Japonki Mitsu Aoyama. Jego prababką ze strony ojca była Maria z hr. Nesselrode Kalergis Muchanow (ukochana Norwida), córka Tekli z Górskich herbu Nałęcz. Studiował filozofię w Monachium i Wiedniu, gdzie też doktoryzował się. Ożenił się z Żydówką Idą Roland, swego czasu wybitną aktorką.

Nie spodziewajmy się po Wikipedii zbyt wiele, ale kilka interesujących informacji zawsze tam można znaleźć.

Ciekawa jest lista nagród tego wyjątkowego potwora ludzkiego.

  • 1950 – Nagroda Karola Wielkiego
  • 1954 – Krzyż Oficerski Orderu Legii Honorowej (Francja)
  • 1965 – Sonning Nagroda
  • 1962 – Wielka Srebrna Odznaka Honorowa na Wstędze za Zasługi (Austria)
  • 1966 – Wielka Wstęga Orderu Świętego Skarbu (Japonia)
  • 1967 – Nagroda pokojowa Kajima
  • 1970 – Krzyż Wielki Orderu Zasługi (Włochy)
  • 1972 – Wielki Krzyż Zasługi z Gwiazdą Orderu Zasługi (Niemcy)
  • 1972 – Nagroda Konrada Adenauera
  • 1963 – Nominowany do Pokojowej nagrody Nobla pomiędzy 42 kandydatami, ale 1964–1972 okres jest utajniony nadal.

Niezła lista jak na człowieka planującego… ludobójstwo Europy!

Zdajmy sobie sprawę z jednej istotnej kwestii. Przeczytajmy, któż stoi za owymi nagrodami i popiera owe mordercze plany.

Daje nam to jasny i oczywisty obraz światowej aprobaty jego planu, zwanego w skrócie – Kalergi Plan, realizowany systematycznie w chwili obecnej. Jest także oczywiste, że osoby realizujące ten morderczy plan – nasienie węża – doskonale się orientują w tym, co robią. Europa jest systematycznie wyniszczana a zbrodniarze stosujący owo ludobójstwo w niemal doskonały sposób ze sobą współpracują.

Angela Merkel otrzymała za swe zbrodnie… nagrodę Fundacji Kalergiego!

W roku 2010 Kanclerz Angela Dorothea “Merkel“ (Kasner/Kazmierczak) została nagrodzona przez Europejską Organizację Coudenhove-Kalergi.

Jest to szatańska organizacja i jej oddanie szatanowi było pokazane wyraźnie podczas szatańskiej ceremonii otwarcia największego tunelu Gotthard w Szwajcarii, w której właśnie uczestniczyła Angela Merkel.

Biblia wyraźnie mówi, cały świat jest w mocy szatana i szatańskie media oraz szatańscy politycy promują swego ‚boga’ już oficjalnie, nie tylko w filmach i muzyce a także w takich okultystycznych wydarzeniach, podczas których ukazuje się nie tylko czysty satanizm ale szatańskie ‚błogosławieństwa’ dla tego tunelu oraz osób uczestniczących w tej szatańskiej uczcie ‚duchowej’.

Mała uwaga – oglądanie tego filmu jest w pewnym stopniu niebezpieczne z powodu ewentualnych ataków demonicznych!

Merkel jest doradcą tej fundacji, podobnie jak były Kanclerz Helmut Kohl (Cohn), Jean-Claude Juncker (EU Commission Prezydent), oraz Herman Van Rompuy ( Prezydent Europejskiej Rady). Link.

Światem rządzą religie: Watykan, Islam i Judaizm. Dlatego przyczyn spisku przeciwko rasie białej trzeba szukać w sferze religijnej. Wystarczy włączyć TV, aby natychmiast zauważyć masowe szatańskie insygnia, symbole oraz lucyferiańską indoktrynację, czyli wsparcie dla aborcji, gejów, transgender; słowem… wyniszczanie narodów.

Dlaczego większość z nas to widzi, ale nigdy o tym nie rozmawiamy?

W roku 1925 Richard Coudenhove-Kalergi napisał i opublikował plan – „Praktyczny Idealizm.”, w którym ukazał swój zbrodniczy shemat wobec Europy. Poniżej fragmenty jego dzieła.

Ów plan – stworzenie i ugruntowanie przyszłości dla nowej Europy poprzez wymieszanie białych Europejczyków z Azjatami, oraz czarnymi Afrykanerami po to, aby zmienić i udoskonalić charakterystyczne cechy Europejczyków w ‚pozytywny sposób’. Nowa Europa będzie kierowana pod duchową opieką Judaizmu oraz Żydów, którzy będą stanowili europejskie duchowe przewodnictwo. Żydowska feudalna szlachta!

Judaizm i przyszłe szlachectwo.

Głównymi reprezentantami tego skorumpowanego arystokratyzmu: kapitalizmu, dziennikarstwa oraz literatury są Żydzi. Wyższość ich ducha kwalifikuje ich jako głównego czynnika przyszłej arystokracji. Historia Żydów wyjaśnia ich przewagę w kwestii sprawowania władzy nad ludzkością. Człowiek przyszłości będzie hybrydą….. Wyścig hybrydowy ku Euro-Azerbejdżansko-Negroidalnej przyszłości, zbliżony do podobieństwa starożytnych Egipcjan, zastąpi różnorodność wyścigów o różnorodnościach osobowości.

Z ust znanej Żydówki, która także wspiera ów perfidny ludobójczy plan, widoczny jak na dłoni, szczególnie w Szwecji.

„Myślę, że doświadczamy nowej fali antysemityzmu, która pojawia się teraz, ponieważ w tym przedziale czasu  Europa jeszcze nie nauczyła się wielokulturowości. I uważam, że będziemy częścią ferworu tej transformacji, która musi nastąpić. Europa nie będzie monolitycznym społeczeństwem jakim była w ubiegłym stuleciu. W centrum tego będą Żydzi. Jest to olbrzymia transformacja dla Europy… teraz Europejczycy zaaprobują wielokulturowość i Żydzi będą znienawidzeni z powodu ich wiodącej w tym roli. Ale bez naszej roli w tej transformacji Europa tego nie przetrwa”.Barbara Lerner Spectre, Szwecja, założycielka Paidea, European Jewish Fund w Szwecji.

Poniżej film, w którym Barbara Spectre wypowiada owe słowa.

Według niej powinniśmy Żydów kochać i szanować, ponieważ bez nich nie bylibyśmy w stanie dalej przetrwać!?

Jeżeli to nie jest spiskiem, to co nim jest?

Oto morderczy plan wobec białego Chrześcijaństwa, bezwzględnie realizowany właśnie przez Żydów, z naszymi władzami oraz Watykanem włącznie. Systematyczne mieszanie nas, zwłaszcza Niemców, Francuzów, Brytyjczyków, Szwedów czy Norwegów, masowe gwałty białych kobiet właśnie to mają na celu. Skundlenie ludów Europy.

Sataniści to popierają udając, że nie mają pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi.

Większość z nas myśli, że politycy to nieudacznicy nieświadomi tego, co robią. Oni doskonale wiedzą co robią i z zimną premedytacją realizują szatański plan Kalergiego.

Głównym architektem tej zbrodni przeciwko rasie białej jest papież Franciszek, gorąco zachęcający nas do entuzjastycznego witania afrykańskich ‚uciekinierów’, transportowanych z Afryki transportem izraelskim za duże pieniądze, najprawdopodobniej pochodzące z konta Żyda Sorosa.

Co jest najgorsze w tym wszystkim; plan ten jest już bliski końca i w pewnych przypadkach nie widać możliwości powstrzymania go bez wielkiego przelewu krwi. Hitler w porównaniu z obecnymi sługusami szatana był niegroźnym małym kociakiem z niedorozwiniętymi pazurkami.

Europejczycy nie rozumieją perfidii tego ludobójstwa

Definicja z Wikipedii, czym jest ludobójstwo.
”Ludobójstwo – zbrodnia przeciwko ludzkości, obejmująca celowe wyniszczanie całych lub części narodów, grup etnicznych, religijnych lub rasowych, zarówno poprzez fizyczne zabójstwa członków grupy, jak i kontrolę urodzin, przymusowe odbieranie dzieci czy stworzenie warunków życia obliczonych na fizyczne wyniszczenie.”

Termin – ludobójstwo określa działania prowadzące do zniknięcia grupy z jakiegokolwiek powodu. Próba nie musi zawierać przemocy, może to być kombinacja strategii, która doprowadzi do wymarcia owej grupy. Malcolm Frazer -były premier Australii.

Jeżeli takie jest zrozumienie terminu – ludobójstwo, to jest ewidentne, że WSZYSTKIE rządy krajów o białej populacji biorą czynny udział w jawnym ludobójstwie. Są to szatańscy zbrodniarze, ludobójcy, którzy wraz z mediami, aktywnie wspierającymi owe zbrodnie przeciwko ludzkości i systematycznie oraz bez cienia litości wyniszczają chrześcijańską rasę białą, składając ją w olbrzymich cierpieniach na ofiarę szatanowi.

Co jest najbardziej uderzające, to fakt, że praktycznie niewielu ludzi odważa się na ten temat pisać, mówić czy produkować filmy oraz nazywać ową niewypowiedzianą zbrodnię po imieniu. Niestety jest jeszcze gorzej.

Zupełnie ogłupiałe społeczeństwa głosują na własnych morderczych prześladowców. Przyczyna jest oczywista. Media masowo ogłupiają tych, którzy je oglądają.

Zacytujmy jeszcze raz jedno zdanie Kalergiego.

„Głównymi reprezentantami tego skorumpowanego arystokratyzmu: kapitalizmu, dziennikarstwa oraz literatury są Żydzi.”

NIGDY NIE OGLĄDAJ TV!!!

TV jest to największe naukowe narzędzie masowego ogłupiania narodów, zwane skrzynką dla idiotów. Przodują w niej… Żydzi. Zdołało ono zniszczyć kulturę wielu narodów… ponieważ ludzie uwielbiają rozrywkę. Czy rzeczywiście myślisz, że celem mediów jest twoja rozrywka!? Zdecydowana większość twoich pomysłów, opinii oraz twego postępowania bierze się stąd, że bezwiednie naśladujesz to, co widzisz czy słyszysz. Co widzisz staje się tobą a ty stajesz się… TYM.

Grają na tobie jak na harfie, a ty zachowujesz się tak, jak charaktery, które oglądasz. One grają na twoich emocjach a ty jesteś przekonany, że sam doszedłeś do aż takich idiotycznych wniosków i w rezultacie masowej indoktrynacji mas mediów głosujesz na swoich oprawców.

Ujawnienie wiarygodności mas mediów w USA przez prezydenta Trumpa przysporzyło  mu masę wrogów. Nazwał on media – fake newsfałszywe wiadomości. Media te produkują zakłamane informacje o świecie z dwóch głównych źródeł. Reuter oraz Associated Press (AP). Właścicielami obu źródeł jest rodzina Rothschild!

Mówiąc jeszcze bardziej brutalnie; oglądając śmiecie medialne stajesz się na tyle kontrolowany, że głosujesz na ludzi, którzy cię wyniszczają, pogardzają tobą, szydzą z ciebie i z wpojonej tobie przez media indoktrynacji. Śmieją się, kiedy twoja żona, córka czy dziecko są gwałcone przez zbrodniarzy przez nich sprowadzanych. Za kwestionowanie ich władzy możesz nawet znaleźć w więzieniu.

Wielu lewaków zaneguje owe informacje nazywając to wszystko… kłamliwą teorią spiskową.

Sam sprawdź!

  • Czy zbrodniczy plan Kalergiego istnieje?
  • Czy cytaty są autentyczne?
  • Czy Barbara Spectre rzeczywiście wypowiedziała te słowa?
  • Czy Angela Merkel, obaj papieże czy inne osoby otrzymały nagrodę Karola Wielkiego?

Czy wiesz, dlaczego o tym nigdy nie wiedziałeś? Ponieważ te informacje są poza programem ogłupiania mas mediów. Ale nie są to teorie ale oczywiste fakty. Nikt nie transformuje rasy ludzi w Chinach, Japonii, Iranie, Iraku, Afryce, IZRAELU, ale owa zbrodnicza transformacja stosowana jest wyłącznie w krajach o białej populacji. Imigranci nigdy nie są kierowani do Arabii Saudyjskiej, gdzie można by umieścić wiele milionów .

Arabię oraz inne państwa islamskie stać na ich pełne utrzymanie przez wiele lat! Jest tam ten sam język, kultura, a nawet religia i mógłby być znacznie wyższy standard życia niż w Niemczech, Anglii czy Francji!

Jest znacznie bliżej do Arabii Saudyjskiej niż do Anglii, Francji, Niemiec czy… USA! Arabia Saudyjska podpisała ostatnio pond 350 miliardowy bill zbrojeń z USA. 10% z tej sumy rozwiązałoby problem imigracji! Ale nikt o tym nie mówi.

Co jest najbardziej przykre – zdecydowana większość ludzi nadal ma problemy z połączeniem wielu części owej układanki, aby wyraźnie dostrzec, że satanizm i doktryna lucyferiańska to obecny styl życia i niemal wszystkie najbardziej zboczone pomysły władz są realizowane z polecenia samego szatana, największego wroga ludzkości; w szczególności rasy białej.

Plan Coudenhove Kalergi – Białe ludobójstwo w Unii pod przykrywką kryzysu imigracyjnego

Nie tyko ja widzę ową sytuację rasy białej w takim makabrycznym świetle. Powyższy film ukazuje więcej detali.

Sytuacja nie jest jednak beznadziejna!

Na nasze szczęście zbliżają się szybkimi krokami czasy końca, podczas których nasz dobry Bóg zakończy raz na zawsze owe zbrodnicze działania i zaprowadzi na ziemi sprawiedliwe Królestwo Boże. Winni wszystkich zbrodni na ziemi zostaną sprawiedliwie za owe zbrodnie ukarani. Nie tylko ci żywi, ale także ci, którzy już nie żyją, jak Hitler czy inni zbrodniarze.

Zmarłych zbrodniarzy czeka także zmartwychwstanie oraz… Sąd Ostateczny oraz wyrok – śmierć w jeziorze ognia.

Rozpowszechniajmy tego typu materiały jak najszerzej, aby świadomość o naszych cierpieniach docierała do jak największej ilości ludzi, także wyniszczanych przez tych zbrodniarzy.

Źródło: proroctwa.com

Posted in Apokalipsa, Dziwny jest ten świat, Nasz smutny czas, Polityka, Prześladowanie Chrześcijan, Szatan, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk | Otagowane: , , , , | 243 Komentarze »

Plan Franciszka realizacji przysięgi lojalności i nowej Mszy ekumenicznej

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 stycznia 2018

Dr Kelly Bowring, znany na świecie katolicki teolog i ekspert od przepowiedni, omawia znaki czasów, ujawnia szatańskie plany wroga i ostrzega:
1) musimy powiedzieć „nie” dla ślepej przysięgi lojalności, która zawiera heretyckie elementy!
2) musimy powiedzieć „nie” dla nowej ekumenicznej mszy świetej!
Trzeba ratować innych!
Módlcie się, miejcie odwagę i stańcie na ziemi w prawdzie!

Dr.Kelly Bowring mówi o ważnych sprawach które się teraz dzieją w Kościele i świecie. Wypowiedź jest w języku angielskim, ale można ustawić napisy tłumaczone translatorem na polski. Ci którzy znają język angielski mogą w komentarzach dzielić się ważnymi zdaniami wypowiedzianymi przez tego teologa.

Posted in Apokalipsa, Franciszek, schizma w kościele, Szatan, Znaki czasu | Otagowane: , , | 281 Komentarzy »

Szopka czy żłób ciemności w Watykanie

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 grudnia 2017

Na placu Watykańskim zainstalowano szopkę, ale szopkę ciemności, z martwym, a nawet nagim mężczyzną. Co robi martwy i nagi mężczyzna w żłobie? Jakie pokręcone duchy są autorami takiego profanowania tajemnicy narodzin Boga Dziecka?

W samym sercu chrześcijaństwa znajduje się nic innego jak obraźliwa i bluźniercza szopka bożonarodzeniowa. Stoimy przed przykładem nowej ewangelizacji, która ma sztandar bluźnierstwa, świętokradztwa i apostazji.

To podstępna szopka. Jest to szopka, która zasługuje na odrzucenie przez wiernych  Kościoła powszechnego.

Stoimy w obliczu dzieła ludzkiego ducha, ale bez wiary katolickiej. Jest to chytry duch chytrego  człowieka, szarlatana i imprezowicza, świętokradzkiego i zboczonego. Jest to duch profanera sacrum, który śmieje się z tradycji wiary. Jest to duch człowieka, który gra rolę  małego boga, który narzuca swoje nędzne idee jako obiekt kultu i wiary.

Gdzie może być  radość ze zmarłymi w szopce? Gdzie jest świętość? Gdzie jest nieskazitelna czystość sceny Świętej Rodziny z nagim mężczyzną? Gdzie jest tajemnica narodzin Boga Dziecka? Gdzie jest tajemnica Dzieła Odkupienia? Bóg stał się człowiekiem, aby odkupić człowieka od grzechu, więc co robi tu nagi człowiek? Gdzie jest skromność, niewinność, czystość, czystość, powściągliwość, uczciwość, która inspiruje scenę żłóbka?

Mamy do czynienia z niedopuszczalną obrazą fundamentów wiary.

Wszyscy wierni powinniśmy zalać Watykan listami i e-mailami odrzucającymi taką obrazę  Boga Dziecka,  czystości Maryi,  czystości św. Józefa.

Nie możemy dłużej się zamykać. Z Watykanu obrażają naszą wiarę. Od głowy Kościoła płynie błoto, które brudzi oblicze Kościoła. Ruszmy się, nie pozwalajmy panoszyć się herezji i świętokradztwa, ale przeciwstawiajmy się temu. Zacznijmy od pisania do naszego nuncjusza papieskiego we wszystkich krajach, jak również piszmy do Watykanu.

My, katolicy, mówimy: NA TO NIE MA ZGODY! Nie obrażajcie naszej wiary!

Co za wstyd, co za świętokradztwo, jakie bluźnierstwo! Pod pontyfikatem Franciszka, tak zwanego Papieża Miłosierdzia, wierzcie mi, że niektórzy wciąż w to wierzą! cóż, nie mam słowa, aby opisać tę szopkę, prawdopodobnie inspirowaną przez samego diabła za zgodą chorego człowieka pod kontrolą szatana, więc co jeszcze dodać? cóż, my, biedni wierni i grzesznicy, oczywiście modlimy się zwłaszcza o na Różańcu, będziemy nadal czekać, aż któryś z naszych Książąt Kościoła naprawi  publicznie te herezje. Niektórzy mówią: Módlcie się i nie martwcie się. Cóż, przepraszam, ale nie dla mnie to, nie mogę, oni krzyżują naszego Pana po raz drugi przed naszymi oczami i my będziemy się modlić i nie martwić się. Niestety wielu jeszcze nie zrozumiało czasu, w którym żyjemy. Niektórzy modlą się o jak najszybsze nowe konklawe  mając nadzieję na nowego Świętego Papieża po tej katastrofie. Dla mnie to już nie katastrofa, ale obrzydliwość w Świątyni Boga. Święty Augustyn mówi: ” Ci, którzy bluźnią Jezusowi Chrystusowi, który panuje w niebie, są nie mniej grzeszni niż ci, którzy Go ukrzyżowali na ziemi ” (De moribus). Istnieje wiele sposobów na zaatakowanie czci, którą jesteśmy winni Bogu, ale bluźnierstwo jest jednym z najgorszych, ponieważ bluźnierstwo jest językiem demonów i potępieńców. Bluźnierstwo jest aktem dużo gorszym niż bezbożność, ponieważ jeśli grzesznik nie czci Boga, to bluźnierca go hańbi. Zakończę ten komentarz słowami naszego Pana,  którego proszę o przebaczenie za te nowe bluźnierstwo. „A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust”. (Apokalipsa 3: 16)

Posted in Alert, Apokalipsa, Franciszek, Nasz smutny czas, Znaki czasu | Otagowane: , , , , | 212 Komentarzy »

Arabia Saudyjska publikuje film o wojnie z Iranem

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 grudnia 2017

Krótki Komunikat

Komentarze w których wstawiamy linki do filmów czy stron bez żadnej treści wskazującej o czym to jest będą lądowały na śmieciach.

=========================================================

Biblijne proroctwa dotyczące końca czasów zapowiadają całkowite zniszczenie Arabii Saudyjskiej.

Trzy tygodnie temu książę Mohammed bin Salman uznał najwyższego przywódcę Iranu, ajatollaha Chameneiego „nowym Hitlerem na Bliskim Wschodzie”. Saudyjskie media dziś idą o krok dalej, publikując sześciominutowy film, w którym można zobaczyć przyszłą wojnę z Iranem. W ostatnich latach klipy propagandowe tego rodzaju powstały w Iranie, który w ten sposób już wielokrotnie zapowiedział (nawet nuklearne) zniszczenie Izraela.

Według gazety „Al-Riyadh” film nazywa się „Saudi Discrimination Power” i został stworzony przez „młodych ludzi z Arabii Saudyjskiej”, którzy w ten sposób „pokazują rzeczywistość i autorytet saudyjskich sił zbrojnych”.

Film pokazuje między innymi strategiczny system rakietowy „East Wind”, który ma zasięg ponad 12 000 kilometrów i obejmuje wszystkie irańskie bazy i reaktory jądrowe, a także samoloty F-15, Typhoon, Tornado i AWACS, czołgi M1-Abrams, ciężkie uzbrojone fregaty i system obrony powietrznej Patriot 

„Dla Iranu osiągnięcie Qibli (kierunku modlitewnego) muzułmanów jest ważnym celem”, cytuje cytat księcia. „Nie będziemy czekać, aż walka dotrze do Arabii Saudyjskiej, ale sprowadzimy ją do Iranu”.

Film kończy się podbojem Iranu przez  Arabię Saudyjską.

Śmiesznym jest scena w sumie bezczelna –  film rozpoczyna się od irańskiego ataku na saudyjski frachtowiec, który jest w „humanitarnej misji” z dostawami pomocy. Arabia Saudyjska od lat odmawia przyjęcia nawet niewielkiej liczby muzułmańskich „uchodźców” z Syrii i Iraku.

Proroctwa biblijne zapowiadają całkowite zniszczenie Arabii Saudyjskiej

Retoryka wojenna między Iranem i Arabią Saudyjską, krajami, które rywalizują o dominację nad Bliskim Wschodem, w ostatnich miesiącach stale się umacnia. Książę korony Arabii Saudyjskiej nazwał rakietę Houthi, która przybyła na lotnisko w Rijadzie w zeszłym miesiącu „aktem wojny” Teheranu.

Zgodnie z proroctwami biblijnymi, w czasach ostatecznych rzeczywiście ma trwać wojna między oboma krajami. W Księdze Izajasza 21: 9 Prorok przepowiada w tych samych słowach zniszczenie Arabii, jak w Objawieniu 18: 1-2 i 14: 8: „Upadł, upadł Babilon”:

A oto przybywają jezdni, jeźdźcy na koniach parami.
Odezwał się jeden i rzekł:
„Upadł Babilon, upadł, i wszystkie posągi jego bożków  strzaskane na ziemi!” O mój ty [ludu] wymłócony
i wytłuczony na klepisku!
Co usłyszałem od Pana Zastępów, Boga Izraelowego, to ci oznajmiłem.

Odpowiedź dla Edomitów

Wyrok na Edom.
Ktoś krzyczy do mnie z Seiru:
„Stróżu, która to godzina nocy? Stróżu, która to godzina nocy?”
  Stróż odrzekł:
„Przychodzi ranek, a także noc. Jeśli chcecie pytać, pytajcie, nawróćcie się, przyjdźcie!”

Wyrok na Arabię

Wyrok na Arabię.
Którzy w zaroślach na stepie nocujecie, wy, gromady Dedanitów,
  wynieście wodę naprzeciw spragnionych!
Mieszkańcy kraju Tema, z chlebem waszym wyjdźcie na spotkanie uchodźców!
  Bo przed rzezią uciekli, przed mieczem dobytym, przed łukiem napiętym, przed wirem walki.
 Albowiem tak powiedział Pan do mnie: „Jeszcze jeden rok taki, jak rok najemnika, a skończy się cała chluba Kedaru.  Ostatek też z pocztu łuczników, dzielnych synów Kedaru, będzie bardzo nieliczny; tak Pan, Bóg Izraela, powiedział”. (księga Izajasza 21:9)

Potem ujrzałem innego anioła – zstępującego z nieba
i mającego wielką władzę,
a ziemia od chwały jego rozbłysła.
 I głosem potężnym tak zawołał:
„Upadł, upadł Babilon – stolica.
I stała się siedliskiem demonów
i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego,
i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego wstręt, (Apokalipsa 18:1,2)

A inny anioł, drugi, przyszedł w ślad mówiąc: „Upadł, upadł wielki Babilon,
co winem zapalczywości swego nierządu
napoił wszystkie narody!” (Apokalipsa 14:8)

Te miejsca wymienione w Biblii są w Arabii, które zgodnie z Biblią zostaną zniszczone w czasach ostatecznych przez „Elam”, obecny Iran. Wszystkie dosłowne odniesienia w Biblii wskazują na miasta w Arabii Saudyjskiej.

Biblia opisuje, że w naszych czasach cała Arabia, w tym „chwała Kedaru” (= Mekki), zostanie zniszczona. Jest to widoczne, między innymi, w tym proroctwie o Babilonie:

Nie będzie nigdy więcej zamieszkany ani zaludniony z pokolenia w pokolenie.
Nie rozbije tam Arab namiotu ani pasterze nie staną na postój.
Dziki zwierz tam mieć będzie swe leże, sowy napełnią ich domy, strusie się tam zagnieżdżą
i kozły będą harcować.
Szakale nawoływać się będą w ich pałacach i hieny wyjąc w ich przepysznych gmachach.
Godzina jego się zbliża, jego dni nie będą przedłużone.
(Iz 13,20-23)

Ostatecznym spełnieniem tego proroctwa jest zniszczenie Babilonu / Arabii. Fakt, że jest to czas ostateczny, można również zobaczyć czytając  Izajasza 13 werset 9, w którym mówi o dniu Pańskim,

Oto dzień Pański nadchodzi okrutny, najwyższe wzburzenie i straszny gniew, żeby ziemię uczynić pustkowiem i wygładzić z niej grzeszników.
Bo gwiazdy niebieskie i Orion nie będą jaśniały swym światłem, słońce się zaćmi od samego wschodu,
i swoim blaskiem księżyc nie zaświeci.
Ukarzę Ja świat za jego zło i niegodziwców za ich grzechy.
Położę kres pysze zuchwałych i dumę okrutników poniżę.
Uczynię człowieka rzadszym niż najczystsze złoto, i śmiertelnika – droższym niż złoto z Ofiru.
Dlatego niebiosa się poruszą i ziemia się wstrząśnie w posadach, na skutek oburzenia Pana Zastępów,
gdy rozgorzeje gniew Jego. 

Tak więc teksty te nie mogą dotyczyć zdarzeń z przeszłości, jak twierdzą niektórzy.

Babilon czasu ostatecznego znajduje się nad Morzem Czerwonym *

Biblia wyraźnie mówi o Morzu Czerwonym jako o geograficznym wskazaniu tego, gdzie będzie ten ostateczny Babilon: „Na wieść o ich upadku zadrży ziemia, krzyk o tym rozlegnie się nad Morzem Czerwonym. . (Jer.49: 21). Jedno spojrzenie na mapę pokazuje, że Mekka znajduje się w pobliżu Morza Czerwonego.

Niektórzy mogą zauważyć, że ten tekst mówi o Edomie, który był głównie w dzisiejszej Jordanii. Jednak w Ezechielu 25 mówi się, że „Edom” rozciągał się od Temanu ( Jemen ) do Dedanu (w Arabii Saudyjskiej ). W ten sposób  Edom obejmuje całe zachodnie wybrzeże Półwyspu Arabskiego. Jego zniszczenie jest przepowiedziane w następujący sposób : „Jak po zburzeniu Sodomy i Gomory
oraz miast sąsiednich – mówi Pan -nikt nie będzie tam mieszkał, i żaden człowiek nie osiedli się na tym miejscu. „
(Jer.49: 18).


Bo to dla Pana dzień pomsty, rok odwetu dla Obrońcy Syjonu. Potoki Edomu obrócą się w smołę, (smoła=ropa anftowa)
a proch jego w siarkę; ziemia jego stanie się smołą płonącą.
Nie zagaśnie ni w nocy, ni w dzień, jej dym wznosić się będzie ciągle.
Kraj pozostanie opustoszały z pokolenia w pokolenie, po wiek wieków nikt go nie przemierzy. (Iz.34: 8-10, ).

Tekst ten dosłownie pokazuje, że Arabia Saudyjska stanie się „strumieniem” płonących „tuneli” lub źródeł, jednego wielkiego pieca łupkowego lub: palących się źródeł ropy naftowej , gdzie nikt nie będzie mógł znowu żyć. To oczywiście nigdy się nie wydarzyło (spalanie szybów naftowych w Iraku podczas Pierwszej Wojny w Zatoce w 1991 roku było tylko przedsmakiem tego).

Nawiasem mówiąc, islamskie proroctwa również mówią o dokładnie tej samej wojnie. Gdy nadejdzie dzień, w którym radykalni muzułmanie pod przywództwem Iranu faktycznie zniszczą Arabię ​​Saudyjską, najprawdopodobniej poczują się wzmocnieni dzięki tym starożytnym proroctwom i przyjmą, że spełnią wolę Allaha.

Posted in Apokalipsa, III wojna światowa, Proroctwa, Warto wiedzieć, Znaki czasu | Otagowane: , , , , , , | 43 Komentarze »

Alert!!! Potencjalny Antychryst już rozpoczął misje?

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 grudnia 2017

OSTRZEŻENIE PRZED POTENCJALNYM ANTYCHRYSTEM

Czy Sebastian Kurz  jest kandydatem na nadchodzącego Oszusta, fałszywego mesjasza,
antychrysta (chrześcijaństwo), maitreya (buddyzm), dajjaal (islam), kalki (hinduizm) – czy jest tym wilkiem w owczej skórze ?

Najnowsze wiadomości:

Wraz ze wzrostem politycznym austriackiego przywódcy Sebastiana Kurza (lat 31), światowe media, w tym chrześcijańskie media, są zachwycone nawet plotkami o tym, że to być może sam  Jezus Chrystus powrócił, aby ustanowić pokój na Świecie.

Austriacka katolicka strona internetowa kath.net  z dumą ogłosiła, że wierzący katolik staje się kanclerzem. 9 listopada, brytyjski dziennik katolicki herold napisał,  Sebastian Kurz to Europejski chrześcijański kanclerz, a Times UK wspomniał o telefonie od Mesjasza. O dziwo światowe i polskie media piszą o wielkiej wygranej prawicy w Austrii i jednocześnie te światowe i polskie media, tak bardzo nienawidzące np. PIS i Jarosława Kaczyńskiego, nazywające Marsz Niepodległości marszem 60 tys. faszystów, te media wykazują niesamowity podziw wobec bardzo młodego niby prawicowego przywódcy Sebastiana Kurza. Wszelkie portale w tym prawie wszystkie tygodniki kolorowe uwielbiają Sebastiana Kurza. Sami zobaczcie i poczytajcie.

Przepowiednia Antychrysta:

-W sprawie przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa i naszego zgromadzenia się wokół Niego, prosimy was, bracia,  abyście się nie dali zbyt łatwo zachwiać w waszym rozumieniu ani zastraszyć bądź przez ducha, bądź przez mowę, bądź przez list, rzekomo od nas pochodzący, jakoby już nastawał dzień Pański.  Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia,  który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem. (2 Tes 1-4)

–  „… Antychryst najpierw zyska popularność z powodu swoich umiejętności politycznych. Następnie skieruje uwagę na różne religie, ale nastawiony będzie głównie na chrześcijaństwo.
MDM-7 / wrzesień / 2014

–   „…Antychryst przy swoim ogłoszeniu zmian oświadczy, że jest pobożnym chrześcijaninem … Wszyscy będą podziwiać antychrysta, a jego tak zwane chrześcijańskie czyny, gesty i jego widoczna miłość do Pisma Świętego, natychmiast zyskają mu akceptację wielu…”
MDM-23 / sierpień / 2013

„… Media stworzą jego boski wizerunek i bardzo niewielu odważy się upomnieć go publicznie. Ze względu na jego znajomość wielu języków obcych, oszuka miliony w bardzo krótkim okresie czasu. Następnie rozpoczną się pogłoski, że Jezus Chrystus przyszedł po raz drugi. Będą one podsycane przez tych, którzy niestrudzenie pracują dla antychrysta poprzez rozprzestrzenianie kłamstwa, aż w końcu będzie on mylnie uznany za mojego Syna…”
MDM-7 / luty / 2014

Więcej przepowiedni antychryst:
Czytaj tutaj:

paruzja.info

Tło rodzinne Sebastiana Kurz:

Kurz pochodzi ze wschodniej Europy Austrii. Urodził się 27 sierpnia 1986. Roku. Jest jedynym synem swoich katolickich rodziców. Jego ojciec nazywa się ” Joseph, a matka ma na imię Elizabeth.
Obecnie jest kawalerem mimo 31 lat. Od 10 lat mieszka e swoją narzeczoną.

Związki Sebastiana Kurz

Katolicki herold poinformował, że kurz lubi otoczyć się zespołem chrześcijan i spotyka się regularnie z władzami chrześcijańskimi, w tym z kardynałem Wiednia Christophem Shonbornem  (UWAGA,  kardynał  ten jawnie wypowiada się jako za homoseksualistami). Kurz cieszy się poparciem katolickiej populacji Austrii, jak również wysoko postawionych księży katolickich, kardynałów i papieża Franciszka. Buduje nowe sojusze w Europie wschodniej, gdzie jego powiązania z w wkrótce okażą się kluczowe.

Kariera polityczna Sebastiana Kurza:

W 2009 roku, Kurz w wieku 22 lat, został wybrany przewodniczącym młodzieży austriackiej partii Ludowej. W latach 2010 był członkiem Rady Miejskiej Wiednia, gdzie koncentrował się na sprawiedliwości międzypokoleniowej i zapewnianiu emerytur. W kwietniu 2011 r. został mianowany na nowo utworzone stanowisko sekretarza stanu ds. Integracji (część Ministerstwa Spraw wewnętrznych).
W wyborach parlamentarnych w 2013 r. Kurz (w wieku 27 lat) został wybrany jako poseł do parlamentu, zdobywając najbardziej bezpośrednie głosy  w wyborach.

Kurz jako najmłodszy zagraniczny minister:

W grudniu 2013 r. Kurz został ministrem Spraw Zagranicznych Austrii, którego resort  na jego wniosek poszerzono o włączenie Ministerstwa Integracji Społecznej. Kurz był najmłodszym ministrem rządu Austrii od czasu powstania Republiki i najmłodszym ministrem spraw zagranicznych na świecie.
Jako minister Spraw  Zagranicznych Kurz odwiedził wiele krajów, w tym Iran i Izrael jako ambasador pokoju i rozbrojenia jądrowego.

Inicjatywa humanitarna Kurza:

W ramach inicjatywy humanitarnej Kurz był gospodarzem konferencji wiedeńskiej w sprawie  broni jądrowej pod koniec 2014.  To jego propozycje zostały przyjęte, a negocjacie doprowadziły do wspólnego kompleksowego planu działania, w odniesieniu do programu jądrowego Iranu w 2015.

Kurz a imigracja:

W trakcie europejskiego kryzysu migracyjnego w 2015 r. Kurz wezwał do bardziej skutecznej kontroli granic zewnętrznych UE i przedstawił  50-pkt plan na rzecz integracji ze szczególnym uwzględnieniem tematu języka i edukacji, pracy i rynku, rządów prawa i wartości.

Kurz jest miękki w kierunku islamu:

W 2015 r. Kurz zaproponował nowy Islamgesetz (prawo islamskie), które zapewnia muzułmanom dodatkowe prawa, takie jak prawo do halal żywności i pastoralnej opieki w wojsku. Kurz bronił tego prawa, mówiąc, że zmiany miały na celu „wyraźnie zwalczać” wpływ radykalnego islamu w Austrii.

Kurz awanse:

W Maju 2017.  został mianowany szefem partii, a później oficjalnie wybranym przewodniczącym, otrzymując 98.7 % głosów na konwencji  w Linz. Delegaci zatwierdzili zmiany w statucie partii, które wprowadziły większą władzę w ręce lidera partii, w tym uprawnienia do stanowienia polityki partii, uprawnienia do mianowania ministrów partii oraz uprawnienia do powoływania kandydatów do kandydowania w wyborach. Partia Kurza zdobyła 1 miejsce w wyborach w 2017 roku. Wkrótce Sebastian Kurz stanie się kanclerzem Austrii.

 

Posted in Apokalipsa, Medziugorje, Szatan, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 126 Komentarzy »

Wrogowie Żydów ze wszystkich narodów jednoczą się, aby zniszczyć Izrael

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 grudnia 2017

Takie doniesienia mediów światowych dziś

Tramp: Jerozolima stolicą Izraela

Minister palestyński: Trump wypowiada wojnę 1,5 miliarda muzułmanów

irański ajatollah Chamenei obiecuje „wyzwolenie Palestyny”

============

Moja szczerze umiłowana córko, czas na spełnienie proroctw przepowiedzianych w Starym Testamencie dotyczący losów Żydów stanie się wkrótce widoczny.
Mój wybrany naród będzie cierpiał.
Żydzi, którzy odrzucili Przymierze Boga, ustanowione przez Mojżesza, będą cierpieć tak jak cierpieli przez wieki. Ich panowanie nad ziemią przodków zostanie zabrane, a gdy staną się niewolnikami antychrysta, jedynym rozwiązaniem będzie podpisanie traktatu. Mój wybrany naród będzie cierpiał, tak jak Ja cierpiałem i niewiele litości zostanie im okazane.
Żydów będą traktować gorzej niż traktowali ich podczas ludobójstwa, które miało miejsce w czasie II Wojny Światowej.
Tak, jak przepowiedziano, ucisk będzie wyraźnie widoczny w Izraelu.
Z powodu Izraela wojny będą się rozszerzać, aż w końcu trudno będzie rozstrzygnąć, kim jest prawdziwy wróg.
Wkrótce potem zostanie podpisany traktat pokojowy, a człowiek pokoju wejdzie na światową scenę.
Unia Europejska będzie miażdżyć wszystkie ślady Boga.
Bestia z dziesięcioma rogami, którą jest Unia Europejska, zmiażdży wszystkie ślady Boga.
Teraz jest czas na przygotowanie się do ich okrucieństwa, które będzie bez precedensu, gdy dojdzie do zniesienie chrześcijaństwa.
Jak bardzo będą dumni, gdy ten niewielki, skrywający się dotąd wśród nich, wzrośnie i będzie szczycić się swoją mocą. Będą przyklaskiwać powołaniu przywódcy nowego kościoła, a jego moc będzie się rozszerzać na świat.
Wszystko będzie działo się szybko, a wy Moi wyświęceni słudzy, którzy nie przyjmujecie Prawdy tego proroctwa, musicie wiedzieć o tym:
Jeśli przyjmiecie nowe przepisy Rzymu, miasta, które zostanie zajęte przez kłamcę i sługę antychrysta, staniecie się więźniami tego nowego reżimu. Kiedy zobaczycie, że Sakrament Eucharystii jest zmodyfikowany i zmieniony nie do poznania, wiedzcie, że będzie to wasza szansa, aby odwrócić się od tego niegodziwego reżimu.
Mój Kościół jest nieomylny. Pozostanie nieomylny. Jednak, jeśli inni w Moim Kościele zbuntują się przeciwko Mojemu Nauczaniu i zmienią sakramenty, zostaną wyrzuceni z Mojego Kościoła. Nowy reżim nie będzie pochodził od Boga, będzie omylny, ponieważ nie będzie reprezentował Prawdy. Tylko Moje Nauczanie może być przestrzegane przez chrześcijan.
Jeśli podąża się za religią stworzoną przez człowieka, nie można nazywać siebie chrześcijaninem. Każdy, kto mówi, że Mój Kościół jest nieomylny, ma rację.
Każdy, kto będzie twierdził, że należy do nowego kościoła, gdzie Moje Nauczanie zostało zafałszowane, a Moje Sakramenty zostały zniesione, będzie żył w kłamstwie.
To będzie bardzo trudny czas dla Moich wyświęconych sług, gdyż będą musieli przestrzegać Praw ustanowionych przez Mój Kościół. Mówię wam teraz, że musicie tak nadal czynić. Ale, gdy tylko Moje Sakramenty zostaną sprofanowane, podążajcie wyłącznie za Moim Prawdziwym Kościołem. Wtedy, tylko ci słudzy, którzy pójdą za Prawdą będą mogli twierdzić, że prowadzą Mój lud, według wskazań ustanowionych przeze Mnie podczas Mojego pobytu na ziemi.
Wzrost pogaństwa
Wzrost pogaństwa przetoczy się przez ziemię w wyniku czego zostanie wytworzone fałszywe poczucie pokoju. Wtedy zobaczycie wzrost pochlebstw wobec celebrytów i fanatyczne oddanie się spirytualizmowi new age i kultowi szatana, ukrytego pod maską nowoczesnej terapii psychologicznej. Tam właśnie kult samego siebie będzie ukazywany jako najważniejsza cecha, którą trzeba w sobie wyrabiać.
Wraz z nasilaniem się Bitwy Armagedonu, pogłębiać się będzie brak moralności w dziedzinie seksu.
Aborcja i morderstwo staną się tak powszechne, że wielu będzie odpornych na odczuwanie jakiegokolwiek współczucia dla tych, którzy będą na to narażeni.
Nastąpi to w tym czasie, gdy Moja armia będzie nieustraszenie kontynuować swoją misję zbawiania dusz. Nic ich nie powstrzyma, a każda godzina modlitwy będzie łagodzić wiele z tego cierpienia na świecie.
Do Żydów mówię to: Cierpicie, ponieważ nie posłuchaliście Słowa Bożego przekazywanego przez proroków. Jednak ostatecznie przyjmiecie wkrótce Prawdziwego Mesjasza. Wtedy też i wy dołączycie do Mojej Armii w marszu do zwycięstwa przeciwko antychrystowi.
Będziecie cierpieli tak, jak Ja, gdyż to zostało przepowiedziane. Dom Dawida będzie miał swój dzień zwycięstwa w dniu, w którym podniosę Nowe Jeruzalem z popiołów. Gdy Moje Nowe Królestwo się wyłoni, król pogańskiego świata i jego słudzy zostaną obróceni w popiół.
Moja Obietnica doprowadzenia was do Królestwa Mojego Ojca jest bliska. Obiecuję wam Moją Miłość i Moją Wierność, jako waszego obiecanego Mesjasza, obiecanego wam tak dawno temu.
To jest wasze dziedzictwo. Nie odrzuciliście Mnie, waszego Jezusa, gdy zostałem ukrzyżowany. Odrzuciliście Boga.
Ja Jestem Bogiem. Ja Jestem waszą drogą do wejścia do Nowego Raju. Przyjmijcie Moją Dłoń, gdyż was kocham, wybaczam wam. Jesteście Moim Ludem i Ja po was przychodzę.
Wasz Jezus

Posted in Apokalipsa | Otagowane: , , | 88 Komentarzy »

ONZ przyjmuje rezolucję, z którą zostaje zerwane historyczne połączenie Izraela i Jerozolimy

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 grudnia 2017

Kto był w Jerozolimie to prawdopodobnie miał przed oczyma taki widok i  wiele obrazów przewinęło mu się w głowie patrząc na Jerozolimę. Przeżycie niesamowite. W mojej głowie dziś pojawiły się takie zaś myśli gdy przeczytałem informację iż ONZ  przyjął rezolucję,  według której zostaje zerwane historyczne połączenie Izraela i Jerozolimy,  a Izrael nazwany jest „siłą okupacyjną” Jerozolimy, a decyzje Izraela  dotyczące Jerozolimy są nielegalne, a zatem nie mają żadnej wartości. Rezolucję przyjęto 151 głosami za i 6 przeciw. Wszystkie państwa członkowskie UE głosowały za przyjęciem tej rezolucji, co trzeba uznać za  kapitulację Europy lewicowo-radykalnej na rzecz  Islamskiego bloku. Oprócz Stanów Zjednoczonych, tylko Kanada, Wyspy Marshalla, Mikronezja, Nauru i Izrael głosowały przeciwko rezolucji. Dziewięć państw, w tym Australia, wstrzymało się od głosu. UE definitywnie upadła na kolana przed Islamem. W 2015 r.  ONZ i UNESCO przyjęły już podobne rezolucje, w tym jedną, w której Wzgórze Świątynne można było nazywać jedynie nazwą islamską „Haram al-Sharif”. W tym czasie niektóre kraje europejskie, w tym Holandia, głosowały przeciw, ponieważ nie oddawało to sprawiedliwości tysiącletnim historycznym relacjom między Judaizmem a Jerozolimą. ONZ stała się najbardziej wpływową organizacją antysemicką, na służbie skrajnej lewicy i Islamu. Tylko w tym roku przyjęto 18 rezolucji przeciwko Izraelowi. Tak wiec Świat spróbuje zmusić Izrael do opuszczenia Jerozolimy, do czegoś, co nigdy nie nastąpi dobrowolnie po wyzwoleniu miasta w 1967 roku.

Nietrudno sobie wyobrazić, że sprowadzenie milionów imigrantów muzułmańskich do Europy odegrało rolę w decyzji krajów UE o ostatecznym zaangażowaniu się w ludobójcze cele islamu.

Biblijne proroctwa mówią o przyszłym muzułmańskim ataku na Izrael

Turecki Prezydent Erdogan groził w ostatnich latach wojskową muzułmańską inwazją na Izrael w celu wyzwolenia Jerozolimy.

Umieszczę proroctwo biblijne, w którym dokładnie ten atak został przepowiedziany:

Stary testament Księga Zachariasza rozd. 14

Ostateczna walka – wywyższenie Jerozolimy

 Oto nadejdzie dla Pana dzień, kiedy twoje bogactwa rozdzielać będą u ciebie.
Wszystkie ludy zgromadzę do walki z Jerozolimą; miasto zostanie zdobyte, domy zrabowane, kobiety zhańbione; połowa miasta pójdzie na wygnanie, jednak Reszta mieszkańców nie ulegnie zagładzie. Wtedy Pan wyruszy do boju i będzie walczył przeciw ludom, jak niegdyś walczył w dniu bitwy.  W owym dniu dotknie stopami Góry Oliwnej, która jest naprzeciw Jerozolimy od strony wschodniej, a Góra Oliwna rozstąpi się w połowie od wschodu ku zachodowi i powstanie wielka dolina. Połowa góry przesunie się na północ, a połowa na południe.  I będziecie uciekać na dolinę wśród moich gór, bo dolina gór sięgać będzie aż po Asal; a wy uciekać będziecie, jak uciekaliście w czasie trzęsienia ziemi za dni króla Judy, Ozjasza. Wtenczas nadciągnie Pan, mój Bóg, i z Nim wszyscy święci.  W owym dniu nie będzie światła ani zimna, ani mrozu.
  Będzie to jeden jedyny dzień – Pan tylko wie o nim – nie będzie to dzień ani noc, wieczorną porą będzie jasno.  W owym dniu wypłyną z Jerozolimy strumienie wód, połowa z nich [popłynie] do morza wschodniego, a połowa do morza zachodniego. I w lecie, i w zimie tak będzie. A Pan będzie królem nad całą ziemią. Wówczas Pan będzie jeden i jedno będzie Jego imię. Cały kraj zmieni się w równinę, od Geba aż po Rimmon na południe od Jerozolimy. Ona jednak będzie wzniesiona i zamieszkana na swoim miejscu: od Bramy Beniamina aż do miejsca dawnej bramy, do Bramy Narożnej, od wieży Chananela aż do tłoczni królewskich. Będą w niej mieszkali, a klątwa już jej nie dosięgnie. Jerozolima żyć będzie bezpiecznie.
  A taką klęską porazi Pan wszystkie narody, które ruszyły do walki z Jerozolimą: rozpadnie się ich ciało, chociaż jeszcze trzymać się będą na nogach; oczy zaćmią się w oczodołach, a język zeschnie w ustach.
 W owym czasie za sprawą Pana ogarnie ich wielkie przerażenie, jeden drugiego uchwyci za bary i pięść podniesie jeden na drugiego.  Juda także będzie walczył w Jerozolimie, gdzie zebrane zostaną bogactwa wszystkich okolicznych ludów: złoto, srebro i ubrania ponad wszelką miarę. Zagłada, podobna do tamtej plagi, wyniszczy konie, muły, wielbłądy, osły, i wszystkie zwierzęta, znajdujące się w tym obozie.
  Wszyscy ci, którzy ocaleją spośród wszystkich ludów, biorących udział w wyprawie na Jerozolimę, rokrocznie pielgrzymować będą, by oddać pokłon Królowi – Panu Zastępów – i obchodzić Święto Namiotów. A te z ludów ziemi, które nie pospieszą do Jerozolimy oddać pokłon Królowi – Panu Zastępów – będą pozbawione deszczu. A jeśli lud Egiptu tam się nie wybierze i tam się nie pokaże, spadną na niego nieszczęścia, jakimi Pan doświadczy narody, które nie przyjdą na obchód Święta Namiotów. Taka więc kara spotka Egipt i wszystkie narody, które nie pójdą na obchód Święta Namiotów.  Wówczas nawet na dzwoneczkach koni umieszczą napis: «Poświęcone Panu», a kotły [zwyczajne] w domu Pańskim będą jak kropielnice przed ołtarzem. Każdy kocioł w Jerozolimie i w Judzie będzie poświęcony Panu Zastępów. I będą przychodzić wszyscy, którzy mają składać ofiarę, będą brać je i w nich gotować. Nie będzie już w owym dniu przekupnia w domu Pana Zastępów.

 

Posted in Apokalipsa, Polityka, Znaki czasu | Otagowane: , , , | 39 Komentarzy »

ISIS obiecuje „świąteczną krew”, wypuszcza zdjęcie propagandowe ściętego papieża Franciszka

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 listopada 2017

.

ISIS obiecuje w okresie Bożego Narodzenia 2017 r  „świąteczną krew” wraz z wydaniem nowej propagandowej fotografii przedstawiającej ściętego papieża Franciszka.

Na groteskowym zdjęciu, Papież Rzymski leży ścięty w pomarańczowym kombinezonie, standardowa szafa takich ofiar, a dominujący bojownik ISIS stoi nad jego zwłokami. Podpis w pobliżu brzmi „Jorge Mario Bergoglio” .

Według  obserwatorów terrorystów, wizerunek  papieża Franciszka pojawił się w zeszłym tygodniu w anonimowym komunikatorze Telegram. Plakat niekoniecznie musi oznaczać bezpośrednie zagrożenie dla papieża, ale raczej jako wezwanie do działania dla samotnych wilków.

Jak donosi Daily Mail, „analitycy ostrzegają przed możliwym wzrostem liczby ataków ISIS w Europie po upadku ich tak zwanego kalifatu na Bliskim Wschodzie” Grupa terrorystyczna zazwyczaj wykorzystuje takie ataki jako środek zasiania strachu, kiedy ich moc się zmniejsza. „

 

Źródło: http://www.dailywire.com/news/23799/isis-group-releases-propaganda-photo-beheaded-pope-paul-bois

https://pamelageller.com/2017/11/beheaded-pope.html/

Posted in Alert, Apokalipsa | Otagowane: , , | 17 Komentarzy »

Wizja Jana Pawła II: „Islam zaatakuje Europę”

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 listopada 2017

„Widzę kościół trzeciego tysiąclecia dotknięty śmiertelną plagą, nazywa się to islamem. Zaatakują Europę. Widziałem hordy pochodzące z Zachodu po wschód: od Maroka po Libię, od Egiptu po kraje wschodnie. To szokująca wizja św. Jana Pawła II, nigdy wcześniej nie publikowana. Świadkiem opowiadanej historii jest prałat Mauro Longhi z  Prałatury Opus Dei, który bardzo często był w bliskim kontakcie z Papieżem Polskim podczas jego długiego pontyfikatu. Mauro Longhi ujawnił ten epizod w Biennie Val Camonica na konferencji zorganizowanej dla uczczenia  pamięci Jana Pawła II 22 października tego roku, w dniu, w którym Kościół celebruje pamięć liturgiczną świętego Jana Pawła II. Mauro Longhi cieszył się osobistym szacunkiem nie tylko Jana Pawła II, ale także Benedykta XVI, do tego stopnia, że ​​został powołany w 1997 r. do Rady Watykańskiej Kongregacji ds.Duchowieństwa.

W latach 1985-1995 młody ekonomista, Mauro Longhi (który otrzymał święcenia kapłańskie w 1995 r. ), towarzyszył i gościł Papieża Wojtyłę podczas jego narciarskich i górskich wędrówek, regularnie, cztery do pięciu razy w roku przez dziesięć lat, i robił to w  Międzynarodowym Seminarium Prałatury Opus Dei, gdzie przygotowywałem się do kapłaństwa studiując teologię, ale także w prostym wiejskim domu. Jest to w prowincji L’Aquila, około 800 metrów, w kierunku Piana delle Rocche. Ojciec Święty przyjeżdżał z Rzymu, małym samochodem  jego sekretarza Stanisława Dziwisza razem z kilkoma polskimi przyjaciółmi, a w czasie jazdy po autostradzie – jedyne miejsce, w którym każdy mógł go rozpoznać – zwykle udawał, że czyta i trzymał gazetę przed twarzą.

Ale to z pewnością mistyczny Karol Wojtyła,  wielki protagonista jednego z najdłuższych pontyfikatów Kościoła. To Papież, którego Mauro Longhi spotkał nocą w kaplicy górskiego domu, klęczącego godzinami na niewygodnych drewnianych ławach przed Tabernakulum. I to Papież, który w nocy przebywając w Abruzji, słyszał Najświętszą Maryję Pannę, czasami razem z Panem Jezusem.

Tak mówi Longhi: Jan Paweł II  „Ma dar widzenia” – powiedział mi Andrzej Deskur. Zapytałem go, co to znaczy. „On rozmawia z Bogiem wcielonym, Jezusem, widzi jego twarz i widzi twarz jego matki”. Od kiedy? „Od swojej pierwszej Mszy 2 listopada 1946 r.  Był w krypcie San Leonardo w katedrze na Wawelu w Krakowie, gdzie odprawił swoją pierwszą mszę ofiarując ją za duszę swego ojca. „ Mauro Longhi dodaje, że sekret ujawniony przez kardynała Deskura – to oczy Boga, które są przed Wojtyłą za każdym razem, gdy wznosi kielich i hostię. Można to paradoksalnie zrozumieć, czytając ostatnią encyklikę Jana Pawła II, Ecclesia de Eucharistia . Rozdział 59 tej encykliki który jest jej konkluzją, tak brzmi:

Ave, verum corpus natum de Maria Virgine! Kilka lat temu obchodziłem pięćdziesiątą rocznicę moich święceń kapłańskich. Doznaję dziś łaski, że dane mi jest ofiarować Kościołowi tę Encyklikę o Eucharystii w Wielki Czwartek przypadający w dwudziestym piątym roku mojej posługi Piotrowej. Czynię to z sercem pełnym wdzięczności. Od ponad pół wieku, począwszy od pamiętnego 2 listopada 1946 roku, gdy sprawowałem moją pierwszą Mszę św. w krypcie św.Leonarda w krakowskiej katedrze na Wawelu, mój wzrok spoczywa każdego dnia na białej hostii i kielichu, w których czas i przestrzeń jakby «skupiają się», a dramat Golgoty powtarza się na żywo, ujawniając swoją tajemniczą «teraźniejszość». Każdego dnia dane mi było z wiarą rozpoznawać w konsekrowanym chlebie i winie Boskiego Wędrowca, który kiedyś stanął obok dwóch uczniów z Emaus, ażeby otworzyć im oczy na światło, a serce na nadzieję (por. Łk 24,13-35).

Pozwólcie, umiłowani Bracia i Siostry, że w świetle waszej wiary i ku jej umocnieniu przekażę Wam to moje świadectwo wiary w Najświętszą Eucharystię. Ave, verum corpus natum de Maria Virgine, vere passum, immolatum, in cruce pro homine! Oto skarb Kościoła, serce świata, zadatek celu, do którego każdy człowiek, nawet nieświadomie, podąża. Wielka tajemnica, która z pewnością nas przerasta i wystawia na wielką próbę zdolność naszego rozumu do wychodzenia poza pozorną rzeczywistość. Tutaj nasze zmysły nie dostają – visus, tactus, gustus in te fallitur, jak to jest powiedziane w hymnie Adoro te devote, lecz wystarcza nam sama wiara, zakorzeniona w Słowie Chrystusa i przekazana nam przez Apostołów. Pozwólcie że, podobnie jak Piotr pod koniec mowy eucharystycznej w Janowej Ewangelii, w imieniu całego Kościoła, w imieniu każdego i każdej z Was powtórzę Chrystusowi: «Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego» (J 6,68).

Pośród wielu opowiedzianych zdarzeń, epizod, który najbardziej wpłynął na publiczność biorącą udział w konferencji zorganizowanej dla uczczenia  pamięci Jana Pawła II 22 października tego roku, epizod który pasuje do jednego z wielu spacerów górskich wypraw na Gran Sasso Massif, jest niewątpliwie ten, co mówi o ogniu i islamie w Europie. Fragment Msgr. Longhi z jego podejściem do straszliwej mistycznej wizji Papieża musi zatem zostać w pełni zrelacjonowany (konferencja odbywa się na YouTube, od 48 minuty można oglądać ten fragment, o którym tu piszemy.

lanuovabq.it

Oto  tekst tłumaczony translatorem.Słowa jakie padają na tej konferencji są bardzo ważne. Wszystkich znających język włoski prosimy o zreferowanie treści konferencji :

Oboje opierają się o kamień, będąc naprzeciw siebie , jedzą kanapkę i czekają na przybycie grupy.

„Patrzyłem na niego myśląc, że może czegoś potrzebować,i zdałem sobie sprawę, że trzęsą mu się ręce, to był początek choroby Parkinsona. „Drogi Mauro, to starość …” i od razu powiedziałem: „Nie, Świątobliwość,  jesteś młody!” Kiedy w pewnych rozmowach rodzinnych zaprzeczyła, stała się bestią. „To nie prawda! Mówię, że jestem stary, bo jestem stary! Opinia prałata jest właśnie upływem czasu, wraz z wprowadzeniem choroby, aby papież odczuł pilną potrzebę przekazania tej mistycznej wizji. „No cóż, Wojtyła zmienia ton i głos” – kontynuuje prałat – „i biorąc udział w jednej z jego nocnych wizji, mówi do mnie:” Pamiętajcie o tych, których spotkacie w Kościele trzeciego tysiąclecia. Widzę Kościół dotknięty śmiertelną plagą. Głębiej, bardziej boleśnie niż w tym tysiącleciu „, odnosząc się do nazistowskiego komunizmu i totalitaryzmu. „Nazywa się islam. Zaatakują Europę. Widziałem, jak hordy przybywają z Zachodu na Wschód „i przedstawiają one jeden do jednego opis krajów: od Maroka po Libię do Egiptu, i tak dalej do wschodniej. Ojciec Święty dodaje: „Najeżdżając Europę, Europa będzie piwnicą, starymi reliktami, półmrokiem, pajęczynami. Wspomnienia rodzinne. Ty, kościół trzeciego tysiąclecia, musisz powstrzymać inwazję. Ale nie za pomocą broni, broń nie wystarczy, a twoja wiara żyła w uczciwości.

To jest cenne świadectwo tego, kto od lat był w bliskim kontakcie z Ojcem Świętym, a z tymi wielokrotnie występował w koncelebrze. Nie trzeba chyba podkreślać, jak spowiedź papieża Wojtyły pochodzi z marca 1993 r., A 24 lata temu obraz społeczny i liczba islamskiej obecności w Europie były bardzo różne. Nie jest zbiegiem okoliczności, że w zapomnianej dziś adhortacji apostolskiej z 2003 roku, Ecclesia in Europe , Jan Paweł II wyraźnie mówił o związku z islamem, który miał być „właściwy”, prowadzony z „roztropnością, jasnością poglądów na temat jego możliwości i ograniczeń „, świadomy” znacznej przepaści między kulturą europejską, która ma głębokie chrześcijańskie korzenie, a muzułmańskim myśleniem „(nr 57). Chociaż z językiem dokumentu magistra, ze swej natury, wydawało się, że Ojciec Święty domagał się ustanowienia „obiektywnej” wiedzy muzułmańskiej (nr 54). Paradygmat i wrażliwość są zatem jasne i jednoznaczne, zwłaszcza gdy rozważamy inny fragment Ecclesia in Europe, w którym papież Wojtyła – po napiętnowaniu „frustracji chrześcijan, którzy przyjmują z zadowoleniem” i że w wielu krajach islamskich „Widać uwielbienie kultu chrześcijańskiego” (nr 57) – mówienie o przepływach migracyjnych nawet tłumiło „stanowcze represje nadużyć” (nr 101).

Należy zauważyć, że mamy do czynienia z policzkowo niepoprawnym odczytaniem islamskiego zjawiska przez papieża kanonizowanego przez Kościół katolicki; pierwsze „prorockie”, a następnie lektury magisterskie (nie trudno wyobrazić sobie, że szokująca młoda wizja prorocka wpłynęła na twórczość Ecclesia w Europie ). „Islam nas zaatakuje.” Może on już to robi. Choć jest nieubłagany, oświetla chrześcijańską Europę, sprowadzając ją do piwnicy pełnej starych reliktów i pajęczyn. Mówił „Karol Wielki”, do dzisiaj wzywa nas do stawiania oporu inwazji z wiarą przeżywaną w całości.

 

 

Posted in Apokalipsa, III wojna światowa, Jan Paweł II, Nasz smutny czas, Proroctwa, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , , , , , | 108 Komentarzy »

La Salette… Czy jeszcze aktualne?

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 października 2017

Dziś  szukając w internecie różnych informacji trafiłem na orędzie z La Salette w języku hiszpańskim. Przetłumaczyłem sobie translatorem i zauważyłem że jest w nim więcej niż ja wiem oraz że sa w nim pewne ważne daty. Zdziwiony że o tym dotychczas nie wiedziałem zacząłem szukać orędzia La Salette w języku polskim. Zauważyłem że na wielu stronach w tym Salezjanów orędzie jest okrojone. Znalazłem jedną stronę gdzie orędzie pokrywało się z tym w języku hiszpańskim na stronie voxdomini.

Oto pełne orędzie z La Salette. Warto aby ludzie znali całość.

Przewodniki omawiają krótko wydarzenia, jakie miały miejsce w La Salette. Znajduje się w nich najczęściej kilka słów na temat wydarzeń oraz dzieci – Melanii i Maksymina – które doświadczyły łaski oglądania płaczącej nad ludzkością Matki Bożej. Orędzie zaś sprowadza się zwykle do smutku Maryi z powodu tego, iż ludzie przeklinają używając Imienia Syna Bożego i pracują w niedziele, za co mieli być ukarani nieurodzajem. Wielu na wspomnienie La Salette mówi tylko: «Podobno dzieci zeszły na bardzo złą drogę…» – i to im wystarczy, by więcej nie zajmować się tą sprawą. Jak było naprawdę? Czy orędzie z La Salette jest nadal aktualne?

Melania i Maksymin

Melania Calvat – Ofiara Jezusa – jak sama mówiła o sobie – przyjęła w zakonie Sióstr Opatrzności Bożej imię Siostry Marii od Krzyża. Często przymuszano ją do mieszkania w jakimś miejscu lub klasztorze, kiedy indziej uciekała po prostu przed ludzką nieżyczliwością i ciekawością lub grożącym jej prześladowaniem ze strony biskupa. Prowadziła życie tułacze. Wywieziona do Anglii została przymuszona w 1856 r. do złożenia ślubów w Karmelu w Darlington. Jednak Papież Pius IX zwolnił ją z nich tłumacząc oponentom, że Melania Calvat nie może dobrze wypełniać powierzonej jej przez Matkę Bożą misji w klasztorze klauzurowym.

Autobiografia – napisana na żądanie księdza kanonika Annibale di Francia, z którym współpracowała jako mistrzyni nowicjatu Sióstr Antonianek – ukazuje, iż już w dzieciństwie wzniosła się na szczyty kontemplacji, żyjąc w zażyłości z Bogiem. To właśnie jej Płacząca Matka Boża powierzyła główne orędzie. Konsekwentne przekazywanie go aż do śmierci stało się jej największym krzyżem.

Maksymin, z którym dzięki Bożej Opatrzności się zetknęła, młodszy i bardziej uczuciowy od Melanii, został poddany, po objawieniu, różnym środkom nacisku ze strony wrogów: pochlebstwa, kuszenie blaskiem złota, usiłowanie doprowadzenia go do zdrady sekretu. Wbrew zakazom biskupa Grenoble de Bruillarda w roku 1850 wywieziono go nawet do Ars w nadziei, że święty proboszcz odkryje przekazaną pastuszkowi tajemnicę. Wyjawił ją dopiero w rok później jedynie samemu Papieżowi. Mimo to od czasu podróży do Ars zaczęto rozpowszechniać oszczerstwa, że Maksymin wszystko odwołał.

Dzieciństwo Melanii

Melania Calvat urodziła się w biednej rodzinie 7 listopada 1831 w Corps (diecezja Grenoble). Miała 7 rodzeństwa. Ojciec – Piotr Calvat szukał pracy w różnych miejscach. W domu przebywał w soboty i niedziele. Czasem wyjeżdżał na wiele tygodni. Kochał dzieci i pragnął, by były dobrymi chrześcijanami. Jego żona była beztroska i wesoła. Lubiła bale, pokazy jarmarczne. Ogarnęła ją szybko niechęć do małej Melanii przeszkadzającej w prowadzeniu życia towarzyskiego. Kiedy dziewczynka miała 6 miesięcy, matka brała ją na widowiska. Dziecko przerażone wielką liczbą ludzi tak krzyczało, że trzeba było z nią wychodzić. Z upływem czasu lęk przed ludźmi nie mijał. Melania była cicha i milcząca.

Ojciec odmawiał z dziećmi pacierz. Mając Melanię na kolanach, uczył je robić znak krzyża świętego. Wkładał w jej ręce krucyfiks i wyjaśniał, jak Pan Jezus cierpiał i że umarł, by otworzyć bramy raju.

“To mi się bardzo podobało – pisze Melania w autobiografii. Kochałam tego Jezusa, mówiłam do Niego, ale On mi nic nie odpowiadał, myślałam naiwnie, że powinnam naśladować Jego milczenie”. Była więc małomówna, stroniła od ludzi.

Gdy znajdowała się w domu sama i przychodził jakiś ubogi, bez zastanowienia dawała mu wszystko, cokolwiek miała pod ręką. Matka narzekała i wyrzucała jej, że lepiej by było, gdyby umarła. Melania z całego serca przyznawała jej słuszność i pragnęła umrzeć, by położyć kres udręce, którą zadawała matce.

Wreszcie matka postanowiła nie zwracać się do niej imieniem Melania, lecz Mutta Gaura, co znaczyło “Niema Dzikuska”. Zakazała jej braciom nazywać ją siostrą, a jej zabroniła mówić do siebie: mamo. Trzyletnia Melania przestała należeć do rodziny i – w przekonaniu matki – mogła żyć jedynie z dzikimi zwierzętami w lesie. Nie mogąc patrzeć, jak siedzi samotnie w kącie, mówiła: «Idź precz: niech cię moje oczy nie widzą!». Dziewczynka udawała się w stronę lasu. Nie mając dość siły, by do niego dojść, padała w pobliżu domu. Wtedy – jak wyznaje we wspomnieniach – zjawiał się przy niej śliczny chłopczyk i podawał jej rękę, by ją podnieść. Znała go od dawna i widywała go niemal codziennie… Chłopczyk jednak milczał.

Spotkanie w lesie

Pewnego wieczoru, wypędzona z domu, Melania skierowała się w stronę lasu. Smutna, że rodzina się jej wyrzekła, zaczęła myśleć o Jezusie “swego ojca”, o tym Chrystusie z zamkniętymi oczyma. “Tak sobie myślałam – wyznaje – Odkupiciel nie spojrzał na mnie, nie zna mnie, jakże tedy może wiedzieć, że jestem sama? Nigdy do mnie nie przemówił, a przecież umarł za mnie – wszak ma zamknięte oczy; dlatego i ja chcę Go kochać, chcę umrzeć dla Niego, oddaję Mu się cała i na zawsze… Chcę modlić się, ale nie głośno, jak mnie uczył ojciec; wszak Chrystus ma usta zamknięte, więc i ja będę się modlić z zamkniętymi ustami”. Modli się: Jezu, kocham Cię jak przyjaciela, kocham Cię, jak ojca dobrego dobrocią samą, chcę Ci służyć jak Ojcu potężnemu a czułemu. Twoim tronem jest krzyż, ja także chcę krzyża”. Miała na myśli jedynie krzyż drewniany.

Usiadła na ściętym pniu drzewa i zaczęła płakać. Przypomniała sobie rodziców, potem pomyślała o krucyfiksie: “Chrystus nie płacze i nic nie mówi, bo ma oczy i usta zamknięte, chcę Go naśladować; więc już nie będę płakała”. Zamknęła oczy i zmęczona zasnęła ze smutku.

Umiłowany Brat

Tej nocy miała sen: odpowiedź na modlitwę, dowód przyjęcia jej pragnienia. Śniło się jej, że – znużona fizycznie, przygnębiona duchowo – szukała miejsca spoczynku. Daremnie. Wreszcie spostrzegła wielkie drzewo, które ścięto, bo grube korzenie, skrzyżowane jedne nad drugimi, uniemożliwiały jego wykopanie. Drzewo wydawało się martwe, lecz z jego pnia wyrastał zielony pęd. Siedząc na starym pniu, oparta plecami o nowe drzewo, zasnęła ze znużenia i smutku. Wtedy usłyszała wołanie: “Siostro… moja droga siostro… Jestem twoim bratem… Zbliż się do mnie…”.

Wstaje i widzi pięknego, znajomego chłopczyka, który tym razem mówi. Cierpienia ustąpiły, serce rozpaliło się miłością, a w jej duszę wlało się jasne i głębokie poznanie Odwiecznej Mądrości i Dobroci. Zrozumiała – jak sama później napisała – że prawdziwa wiedza polega na poznaniu Stwórcy i umiłowaniu krzyża; że Boga należy kochać miłością czystą, nie za Jego dary, a nawet nie za szczęście niebios, którym Jego miłosierdzie obdarza tych, co Go naśladują, ale dla Niego samego.

Miała też silne poczucie własnej małości: im bardziej się umniejszała; tym bardziej rosła w niej miłość do Odkupiciela; im bardziej czuła się mała, tym więcej otrzymywała światła, ciepła, pociechy.

Czując, że jest bezsilna, by odpowiedzieć na tyle łask światła, jakimi ją tak hojnie obsypał jej ukochany Brat, Melania zapragnęła cierpieć. “Gdy w głębi duszy żywo się odczuwa tę obecność Boga… cierpienie staje się prawdziwą koniecznością, głodem, potrzebą dowiedzenia Ukochanemu, że się Go kocha” – wyznaje.

Brat bierze ją za rękę i mówi: “Dokąd chcesz pójść?” “Na Kalwarię!” “Dobrze – mówi Brat – ale uważaj, żebyś mnie nie opuściła, bo upadniesz.”

Las znika, a oni znajdują się u podnóża wysokiej góry. Zaczyna się heroiczna wspinaczka. Droga prosta, w którą trzeba się zapuścić, by na pewno dojść do szczytu, zawalona jest cierniem i głazami, a im wyżej wznoszą się wędrowcy, tym większe stają się głazy, tym grubsze ciernie i tym częściej tkwią w nich krzyże; z nieba również spadają krzyże, duże i małe. Mała Melania pada i woła pomocy. Jej Brat natychmiast powraca do niej i mówi: “Jeszcze nie doszliśmy do celu. Jeśli chcesz, możesz zawrócić, będziesz mniej cierpieć”. “Nie, chcę iść dalej… Pójdę za Tobą i tam, gdzie Ty postawisz swoją stopę, ja postawię swoją” “Moja droga siostro, domyśliłaś się sekretu” – odrzekł chłopczyk i podał jej swą delikatną a mocną dłoń.

Zapadł zmrok. Dziewczynka nie czuła dłoni, która ją pociągała i podtrzymywała. Jej trwoga i cierpienie było tak wielkie, że nie czuła już nawet kamieni, cierni i krzyży. Niepokój przewyższył wszystko. Małej Melanii pociechę przynosiło jedynie cierpienie, które odczuwała jako zasłużone.

W tym symbolicznym śnie widziała, jak inną, szerszą i łatwiejszą drogą przechodzą ludzie tłumnie, śmiejąc się i bawiąc. Widząc ją utrudzoną, szydzili z niej, obrzucali obelgami, nazywali głupią, szaloną, fałszywą dewotką, obłudnicą. Jedni szli pieszo, inni jechali powozami. Wkrótce wszyscy zapadli się w rodzaj studni, z której wydobywały się płomienie i dym. Przerażona Melania upadła na kolana, ofiarowując Zbawicielowi gotowość cierpienia przez całe życie dla wynagrodzenia zniewag wyrządzonych majestatowi Boga.

Po tym akcie miłości znowu odczuła mocną dłoń swego Brata. Radość jej była wielka. On był przy niej, nie porzucił jej. Wtedy obudziła się w lesie, w miejscu, w którym zasnęła. Wyszła z lasu. W domu ojciec niepokoił się już jej długą nieobecnością.

Łaska cierpienia

Od dnia kiedy ukazujący się jej chłopczyk odezwał się do niej po raz pierwszy ogarniała ją i prowadziła rzeka światła przenikliwego i stałego. Piękny chłopczyk, który nazwał się jej Bratem, a do niej mówił: “siostro mego serca”, zaczął ją pouczać. Cokolwiek wiedziała o Bogu, dowiedziała się od niego, długo bowiem nie uczęszczała na lekcje religii. Nie zdając sobie sprawy z tego, że objawia się jej Syn Boży w dziecięcej postaci, z wielką radością opowiadała mu o swoim umiłowanym Jezusie. Brat pewnego razu zapytał:

– Jakiej łaski pragnie to nędzne stworzenie?

– Jeśli to jest zgodne z wolą Wieczystego Światła – odrzekła Melania – chciałabym służyć Jego chwale na drodze ukrzyżowania.

Brat owiał jej wargi swym tchnieniem, położył ręce na jej głowie, swą prawą dłoń na jej prawej dłoni i swą lewą dłoń na jej lewej, dotknął jej stóp i serca… Melania napisała:

«Tego już nie mogę wyrazić. O, prawdziwe upojenie bolesne, miłosne – być umarłą i żyć jednocześnie! O Jezu, spraw, aby wszyscy ludzie znali Cię i kochali, a ja abym kochała Cię, Ogniu, tak jak Ty kochasz; gdy to nastąpi, będę zadowolona.»

Odtąd odczuwała bóle w częściach ciała, na których Jezus wycisnął stygmaty swej męki. Czasem, zwłaszcza w piątki w okresie Wielkiego Postu, rany otwierały się i krwawiły. Rany, odsłaniając jej stan mistyczny, uniemożliwiały pozostawanie w ukryciu, poprosiła więc, by ból trwał nadal, lecz by znikły zewnętrzne znaki. Wstawiennictwo Maryi wyjednało jej tę łaskę. Jednak tajemnicze rany otwierały się, gdy przebywała w samotności.

19 września 1846

Odrzucona przez matkę została oddana na służbę – wcześniej niż inne dzieci – kiedy tylko nadarzyła się sprzyjająca okazja: pasie krowy na górskich zboczach, do rodziny wraca jedynie w zimie. Trwa to kilka lat.

Alpejskie pustkowia, sprzyjające skupieniu, podobają się małomównej i stroniącej od ludzi Melanii. Uczy się podziwiać przyrodę, poznawać zwierzęta i rośliny, które wiosną i latem swym różnobarwnym kwieciem świadczą o wspaniałości dzieł Bożych. Bawi się budując “raj” – domek z górskich kamieni i kwiatów. Tak nadchodzi wrzesień 1846 roku.

18 września 1846 dotąd zawsze samotna Melania pasła krowy wspólnie z Maksyminem, który – pomimo jej gwałtownych protestów i niechęci – pragnął przebywać w jej towarzystwie. 19 września 1846 roku znowu spotkali się i razem weszli na górę. Maksymin prosił, by Melania nauczyła go jakiejś zabawy. Kazała mu więc zbierać kwiaty na budowę “raju”. Zabrali się do dzieła, a następnie zaprowadzili bydło na pastwiska nad wąwozem, gdzie było dużo kamieni do planowanej budowy. Zjedli skromny posiłek i zabrali się do znoszenia kamieni na budowę domku. Składał się on z parteru, który miał być ich mieszkaniem, oraz z piętra, które miało być “rajem”.

Całe piętro było przybrane różnobarwnymi kwiatami ułożonymi tak, że korony zwisały w dół. “Raj” przykryli płaskim głazem, na którym rozłożyli kwiaty. Wkrótce zasnęli. Po przebudzeniu, nie widząc krów Melania wbiegła na mały pagórek. Zauważywszy, że krowy leżą spokojnie, zaczęła schodzić, zaś Maksymin wchodził akurat na pagórek.

«Nagle – pisze Melania – ujrzałam piękne światło, jaśniejsze aniżeli słońce, i ledwie wypowiedziałam słowa: “Maksyminie, widzisz tam? Ach, mój Boże!”, upuściłam kij, który miałam w ręce. W tej chwili działo się we mnie coś cudownego – nie umiem tego określić, ale czułam, że to światło mnie przyciąga do siebie, czułam wielką i miłością przepełnioną bojaźń, serce chciało biec szybciej niż ja.»

Tajemnica saletyńska

«Patrzyłam z uwagą na to światło – pisze dalej Melania. Początkowo było nieruchome, wkrótce jednak jakby się rozwarło i wtedy ujrzałam inne światło, o wiele jaśniejsze i ruchome, a w tym świetle przepiękną Panią siedzącą na naszym raju z twarzą ukrytą w dłoniach. Piękna Pani wstała, lekko skrzyżowała ramiona i patrząc na nas rzekła: «Zbliżcie się, moje dzieci, nie bójcie się, jestem tu, aby zapowiedzieć wam wielką nowinę.» Te słodkie i łagodne słowa porwały mnie ku Niej. Serce moje chciało przywrzeć do Niej na zawsze.

Gdy stanęłam obok Niej, po Jej prawej stronie, Piękna Pani rozpoczęła mowę, ale też łzy zaczęły płynąć z Jej pięknych oczu: ‘Skoro mój lud nie chce okazać uległości, jestem zmuszona puścić rękę swego Syna. Ona jest tak ciężka, że już nie mogę jej utrzymać.

Od jak dawna już cierpię za was! Jeśli chcę, żeby mój Syn was nie opuścił, muszę Go nieustannie prosić. Wy zaś nic sobie z tego nie robicie. Zresztą daremnie byście się modlili, daremnie wysilali, nigdy nie moglibyście wynagrodzić trudu, jaki dla was podejmowałam.

Dałam wam sześć dni do pracy, a siódmy zarezerwowałam dla siebie, a ludzie nie chcą mi go dać. Z tej właśnie przyczyny ramię mego Syna staje się tak ciężkie.

Woźnice nie umieją mówić bez używania imienia mego Syna. Te dwie rzeczy najbardziej wpływają na to, że ramię mego Syna jest tak ciężkie. Gdy płody ziemi niszczeją, to tylko z waszej winy. Udowodniłam wam to zeszłego roku, jeśli chodzi o ziemniaki, wyście jednak to zlekceważyli, więcej jeszcze, gdyście znajdowali ziemniaki zepsute, przeklinaliście, szargając imię mego Syna. W dalszym ciągu będą wam się psuły, na Boże Narodzenie już nic z nich nie pozostanie”.

Zastanawiałam się, co może znaczyć wyrażenie pommes de terre, myślałam, że ono znaczy jabłka. (w języku franc.: pommes de terre oznacza ziemniakl, a pommes – jabłka) Odgadując moją myśl, Dobra Pani tak mówiła dalej:

Nie rozumiecie, moje dzieci, będę więc mówiła do was inaczej (gwarą). Jeśli macie zboże, nie trzeba go siać. Wszystko co zasiejecie, zwierzęta zjedzą, a to co wyrośnie, w pył się zamieni podczas młócenia. Przyjdzie wielki głód. Przed nadejściem głodu małe dzieci poniżej lat siedmiu zapadać będą na konwulsje i umierać w rękach osób, które będą je trzymały. Inni pokutować będą głodem. Orzechy staną się niedobre, winogrona będą się psuły.»

Teraz przez chwilę nie słyszałam tej Pięknej Pani, która mnie zachwycała, widziałam jednak, że poruszała wdzięcznie swymi kształtnymi wargami i z tego wnioskowałam, że coś mówi: Maksyminowi powierzała jego sekret. Potem zwracając się do mnie, Najświętsza Maryja Panna wypowiedziała mi mój sekret po francusku. Oto pełna i dokładna jego treść:

«Melanio, to co ci teraz powiem, nie będzie zawsze tajemnicą, w roku 1858 możesz to opublikować.

Kapłani słudzy mego Syna, przez całe swe złe życie, przez nieuszanowanie i lekceważenie, z jakim sprawują święte tajemnice, przez miłość pieniędzy, zaszczytów, przyjemności, stali się stekiem nieczystości.

Tak, kapłani wymagają pomsty, a pomsta wisi nad ich głowami. Biada kapłanom i osobom poświęconym Bogu, którzy swą niewiernością i złym życiem na nowo krzyżują mego Syna. Grzechy poświęconych Bogu wołają o pomstę do nieba, a oto pomsta jest u ich drzwi, bo już nie ma nikogo, kto by błagał o miłosierdzie i przebaczenie dla ludu, nie ma już dusz wspaniałomyślnych, nie ma już osoby, która byłaby godna ofiarować Przedwiecznemu za świat Żertwę bez skazy.

Za niedługo Bóg uderzy w sposób bezprzykładny. Biada mieszkańcom ziemi! Cierpliwość Boża wkrótce się wyczerpie, a wtedy nikt nie zdoła się schronić od tylu klęsk nagromadzonych.

Szefowie i przywódcy ludu Bożego zaniedbali modlitwę i pokutę, a demon zaciemnił ich rozum, stali się tymi błędnymi gwiazdami, które stary diabeł pociągnie swym ogonem, by je zgubić. Bóg pozwoli staremu wężowi siać niezgodę między panującymi we wszystkich społeczeństwach i we wszystkich rodzinach. Ludzie znosić będą cierpienia fizyczne i moralne; Bóg zostawi ludzi ich własnemu losowi i ześle kary, które następować będą jedne po drugich, przez lat więcej niż 35.

Niech namiestnik mego Syna, Najwyższy Kapłan Pius IX, nie wychodzi z Rzymu po roku 1859, ale niech będzie nieugięty i wspaniałomyślny, niech walczy bronią wiary i miłości: ja będę z nim. Niech nie ufa Napoleonowi, jego serce jest dwoiste; zechce jednocześnie być papieżem i cesarzem, wkrótce Bóg odwróci się od niego. Jest on tym orłem, który chcąc zawsze się wznosić, spadnie na miecz, którym chciał zmusić narody do wywyższenia siebie samego.

Włochy będą ukarane za ambicję, za chęć zrzucenia jarzma Pana panów, cały kraj zostanie uwikłany w wojnę, krew będzie się lała wszędzie, kościoły zostaną zamknięte lub sprofanowane, kapłani, zakonnicy będą wypędzeni, niektórzy zginą, a zginą śmiercią okrutną. Niejeden porzuci wiarę, a liczba kapłanów i zakonników, którzy oderwą się od prawdziwej religii, będzie wielka, wśród tych osób znajdą się nawet biskupi.

Niech Papież ma się na baczności przed fałszywymi cudotwórcami, nadszedł bowiem czas, kiedy najbardziej zdumiewające dziwy dziać się będą na ziemi i w przestworzach.

W roku 1864 Lucyfer z wielką liczbą demonów zostanie wypuszczony z piekła. Stopniowo wyrugują oni wiarę. Wygaszą ją nawet w osobach poświęconych Bogu, oślepią ich do tego stopnia, że jeśli nie będzie ich wspierać łaska nadzwyczajna, przejmą się duchem tych złych aniołów, niejeden dom zakonny utraci wiarę i doprowadzi do zguby wiele dusz.

Wielkie mnóstwo złych książek będzie na całej ziemi, a duchy ciemności doprowadzą do powszechnego rozluźnienia w tym, co dotyczy służby Bożej. Będą one miały wielki wpływ na przyrodę, powstaną kościoły, w których służyć się im będzie. Będą one przenosić z miejsca na miejsce różnych ludzi, a nawet kapłanów, ponieważ nie kierowali się dobrym duchem, duchem Ewangelii, który wymaga pokory, czystości i troski o chwałę Bożą. Będzie się wskrzeszać umarłych (odrzuconych) i sprawiedliwych.

(Wyjaśnienie Melanii: To znaczy, że ci umarli, aby lepiej zwodzić ludzi, przybierać sobie będą ciało ludzi sprawiedliwych, którzy żyli na ziemi. Ci rzekomi zmartwychwstali, którzy będą tylko demonami w ludzkiej postaci, głosić będą ewangelię inną aniżeli Ewangelia Jezusa Chrystusa i przeczyć istnieniu nieba; będą to również dusze potępionych. Wszystkie te dusze będą się pojawiać połączone z ciałami).

We wszystkich miejscach dziać się będą nadzwyczajne dziwy ponieważ prawdziwa wiara wygasła, a fałszywe światło oświeca świat. Biada książętom Kościoła, którzy będą tylko gromadzić bogactwa na bogactwach, strzec swej władzy i troszczyć się o dumne panowanie!

Namiestnik mojego Syna będzie musiał dużo cierpieć, gdyż przez pewien czas Kościół będzie znosił srogie prześladowania i przechodził głęboki kryzys, będzie to czas ciemności. Ponieważ święta wiara w Boga zostanie zapomniana, każdy osobnik będzie chciał kierować się swymi własnymi zasadami i być wyższym od bliźnich. Władze świeckie i kościelne zostaną zniesione, deptać się będzie wszelki porządek i wszelką sprawiedliwość, panoszyć się będzie tylko mężobójstwo, zazdrość, nienawiść, kłamstwo, niezgoda, brak miłości ojczyzny i rodziny.

Ojciec święty dużo wycierpi, ale ja będę z Nim do końca, aby przyjąć jego ofiarę. Źli zasadzać się będą na jego życie wielokrotnie, nie mogąc jednak mu szkodzić. Ale ani on, ani jego następca nie ujrzy tryumfu Kościoła Bożego.

Wszyscy władcy świeccy żywić będą ten sam zamiar, mianowicie wyrwać i wyrugować wszelki pierwiastek religijny, aby zrobić miejsce materializmowi, ateizmowi, spirytyzmowi i wszelkiego rodzaju błędom.

W roku 1865 okropne rzeczy będą się działy w miejscach świętych, w klasztorach zgniją kwiaty Kościoła, a demon stanie się jakby królem serc. Niech przełożeni wspólnot zakonnych odnoszą się krytycznie do osób, które mają przyjąć, gdyż demon używać będzie całej swej przebiegłości, aby wprowadzić do zakonów osoby oddane grzechowi, a rozprzężenie i zamiłowanie do przyjemności zmysłowych rozpowszeschnione będą po całej ziemi.

Francja, Włochy, Hiszpania i Anglia będą prowadziły wojnę; Francuz będzie się z bił z Francuzem, Włoch z Włochem, ulice spłyną krwią, potem nastąpi straszliwa wojna powszechna. Na pewien czas Bóg zapomni o Francji i o Włoszech, gdyż Ewangelia Jezusa Chrystusa jest już nieznana. Źli rozwijać będą całą swą przebiegłość, ludzie będą się wzajemnie mordować i masakrować nawet w domach.

Za pierwszym uderzeniem piorunami rażącego miecza gniewu Bożego góry i cała natura drżeć będą z przerażenia, albowiem rozprzężenie i zbrodnie ludzkie przebijają sklepienia niebios. Paryż zostanie spalony, Marsylia się zapadnie; ziemia trzęsąc się zburzy i pochłonie niejedno wielkie miasto, zdawać się będzie, że wszystko stracone, widzieć się będzie tylko mężobójców a słyszeć tylko bluźnierstwa i szczęk broni.

Sprawiedliwi dużo wycierpią, ich modlitwy, pokuty i łzy do nieba się wzniosą, a wszystek lud Boży prosić będzie przebaczenia i miłosierdzia i prosić będzie mej pomocy i wstawiennictwa. Wówczas Jezus Chrystus – aktem swej sprawiedliwości i wielkiego miłosierdzia dla sprawiedliwych – rozkaże swym aniołom, aby wszyscy Jego nieprzyjaciele zostali skazani na śmierć. Nagle prześladowcy Kościoła Jezusa Chrystusa i wszyscy ludzie oddani grzechowi zginą, a ziemia stanie się jakby pustynią. Wtedy nastąpi pokój i pojednanie Boga z ludźmi. Wtedy ludzie będą służyć Jezusowi Chrystusowi oraz wielbić Go i chwalić, a miłość wszędzie kwitnąć będzie. Nowi królowie będą prawą ręką Kościoła, który będzie mocny, pokorny, pobożny, ubogi, gorliwy i naśladujący cnoty Jezusa Chrystusa. Ewangelia wszędzie będzie głoszona, a ludzie czynić będą wielkie postępy w wierze, ponieważ jedność panować będzie wśród pracowników Jezusa Chrystusa, a ludzie żyć będą w bojaźni Bożej. Ten pokój między ludźmi nie będzie długotrwały. Wskutek 25 lat obfitych zbiorów rolnych ludzie zapomną, że ich grzechy są przyczyną wszystkich kar, które spotykają ziemię.

Zwiastun Antychrysta, ze swymi międzynarodowymi wojskami, walczyć będzie przeciw prawdziwemu Chrystusowi, jedynemu Zbawcy świata, wyleje dużo krwi i będzie chciał wyrugować kult religijny, aby jego samego uważano za Boga.

Oprócz dżumy i głodu, które będą powszechne, ziemię nękać będą wszelkiego rodzaju plagi, srożyć się będą wojny aż do ostatniej wojny prowadzonej przez dziesięciu królów Antychrysta, którzy będą mieli jeden cel i będą jedynymi władcami świata. Zanim to nastąpi, będzie pewien rodzaj fałszywego pokoju na świecie. Ludzie myśleć będą tylko o rozrywkach, źli oddawać się będą wszelkiego rodzaju grzechom, ale dzieci Kościoła świętego, dzieci wiary, prawdziwi naśladowcy, wrastać będą w miłości Bożej i w cnotach, które są mi najdroższe. Szczęśliwe dusze pokorne, prowadzone przez Ducha Świętego! Będę walczyła wraz z nimi, dopóki nie dojdą do pełni wieku.

Nawet natura woła o pomstę do nieba i drży z przerażenia w oczekiwaniu tego, co ma przyjść na ziemię splamioną zbrodnią. Drżyj, ziemio i wy, których zawodem jest służyć Jezusowi Chrystusowi, a którzy wewnątrz adorujecie samych siebie, drżyjcie! Bóg wyda was swemu nieprzyjacielowi, ponieważ miejsca święte są w zgniliźnie, klasztory nie są domami Boga, lecz Asmodeusza i jego popleczników. W tym to czasie urodzi się Antychryst z zakonnicy hebrajskiej, fałszywej dziewicy, która będzie miała łączność ze starym wężem, mistrzem nieczystości; rodząc się, będzie on miotał przekleństwa, będzie miał zęby niby diabeł wcielony, będzie wydawał przerażające krzyki, czynił dziwy i żywił się nieczystościami. Jego ojcem będzie b….. Będzie miał braci, którzy, nie będąc wprawdzie demonami wcielonymi jak on, będą dziećmi zła. W 12 roku życia wyróżnią się oni walnymi zwycięstwami, wkrótce każdy z nich stanie na czele zastępów wspieranych przez legiony piekła.

Zmienią się pory roku, ziemia wydawać będzie złe plony, zakłóceniu ulegnie regularny ruch gwiazd, księżyc odbijać będzie tylko słabe czerwonawe światło, woda i ogień wprawią kulę ziemską w konwulsyjne ruchy i straszliwe trzęsienia, które pochłoną góry, miasta itp.

Rzym zatraci wiarę i zostanie stolicą Antychrysta. Demoni powietrzni wraz z Antychrystem czynić będą wielkie dziwy na ziemi i w przestworzach, a ludzie coraz przewrotniejsi stawać się będą. Wszakże Bóg troszczył się będzie o swe wierne sługi i o ludzi dobrej woli, Ewangelia będzie wszędzie głoszona, wszystkie narody i ludy znać będą prawdę.

Zwracam się z naglącym apelem do ziemi, wzywam prawdziwych uczniów Boga żyjącego i królującego w niebie, wzywam prawdziwych naśladowców Chrystusa, który stał się człowiekiem, jedynego prawdziwego Zbawiciela ludzi, wzywam swe dzieci, ludzi prawdziwie mi oddanych, którzy mi się oddali, abym ich prowadziła do swego Boskiego Syna, których niejako noszę na swych rękach, którzy mym duchem żyli, wzywam wreszcie apostołów ostatnich czasów wiernych uczniów Jezusa Chrystusa, którzy żyli w pogardzie świata i siebie samych, w ubóstwie, cierpieniu i pokorze, wśród wzgardy i w milczeniu, w modlitwie i umartwieniu, w czystości i w zjednoczeniu z Bogiem, nieznani światu, czas, aby wyszli i oświecili ziemię. Idźcie i okażcie się jako me umiłowane dzieci, jestem z wami i w was, aby tylko wasza wiara była światłem, które was oświecać będzie w dniach nieszczęść. Niech wasz zapał uczyni was jakby spragnionymi chwały i czci Jezusa Chrystusa. Walczcie, dzieci światłości! Wy, nieliczni, którzy widzicie, bo oto czas czasów i koniec końców.

Kościół zostanie zaciemniony, a świat będzie w przerażeniu. Ale Enoch i Eliasz, napełnieni Duchem Bożym, nauczać będą z mocą Bożą, a ludzie dobrej woli uwierzą w Boga i wiele dusz dozna pociechy, mocą Ducha Świętego robić będą wielkie postępy i potępią diabelskie błędy Antychrysta. Biada mieszkańcom ziemi! Będą bowiem krwawe wojny i głód, dżuma i inne zaraźliwe choroby, będzie padał przerażający grad zwierząt, grzmoty i pioruny wstrząsną miastami, a ziemia dygocąc pochłonie niektóre kraje; w przestworzach głosy słyszeć się dadzą, ludzie bić będą głową o ścianę, wzywając śmierci, a śmierć będzie ich kaźnią, krew płynąć będzie ze wszech stron. Któż zwyciężyć zdoła, jeśli Bóg nie skróci czasu próby? Ale krwią, łzami i modłami sprawiedliwych Bóg da się przejednać. Enoch i Eliasz zostaną zabici, pogański Rzym zniknie, ogień z nieba spadnie i pożre trzy miasta, świat cały osłupieje z przerażenia, a wielu da się uwieść, bo nie wielbili prawdziwego Chrystusa żyjącego wśród nich. Nadszedł czas, słońce się zaćmiło, jedynie wiara będzie żyła.

Nadszedł czas – otchłań się otwiera. Oto bestia ze swymi poddanymi, zwąca się zbawicielem świata, oto król królów ciemności. Uniesiony pychą wzbija się on w przestworza, by nieba dosięgnąć, ale zmieciony zostaje tchnieniem świętego Michała Archanioła. Spada zatem, a ziemia, która już od 3 dni była nieustanną igraszką chaotycznych wirów, otwiera swe ogniste łono, a wtedy on i wszyscy jego zwolennicy na zawsze pochłonięci zostają w wiekuistych czeluściach piekła. Kiedy to się stanie, woda i ogień oczyszczą ziemię i strawią wszystkie dzieła pychy ludzkiej i wszystko zostanie odnowione, wówczas ludzie będą Bogu służyć i chwałę oddawać.»

Następnie Najświętsza Dziewica podała mi, także po francusku, regułę nowego zakonu. Potem Najświętsza Maryja Panna tak dalej zaczęła mówić (gwarą):

«Jeżeli ludzie się nawrócą, kamienie i skały zamienią się w zboże, a ziemniaki zasadzone będą na każdym polu. Moje dzieci, czy dobrze odmawiacie pacierz?»

Na to odpowiedzieliśmy oboje:   – O! Nie, proszę Pani, nie za bardzo.

«Ach, moje dzieci, trzeba go dobrze odmawiać rano i wieczorem. Jeśli nie będziecie mogli więcej, odmówcie tylko Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo, a gdy będziecie mieli czas i możność, odmówcie więcej.

Na Mszę św. przychodzi tylko kilka starszych kobiet, inni całe lato pracują w niedzielę, zimą zaś, gdy nie wiedzą co robić, przychodzą do kościoła, ale tylko po to, aby szydzić z religii. W wielki post idą do wędliniarni jak psy.

Czy widziałyście dzieci moje, zepsute zboże?»

Oboje odpowiedzieliśmy:   – Nie, proszę Pani.

Wtedy Najświętsza Panna, zwróciwszy się do Maksymina, rzekła: «Ależ ty, moje dziecko, powinieneś je widzieć, gdy razu pewnego przechodziłeś z ojcem w pobliżu Coin. Właściciel pola zwrócił się wtedy do twego ojca, aby zobaczył, jak psuje się pszenica. Wtedy ojciec wziął parę kłosów, roztarł je na dłoni i wszystko rozpadło się w pył. Następnie, gdy wracając do domu, mieliście do Corps tylko pół godziny marszu ojciec dał ci kawałek chleba mówiąc:   – Masz, moje dziecko, jedz tego roku, bo nie wiem, kto będzie jadł na przyszły rok, skoro pszenica tak się psuje.»

Maksymin odpowiedział, że tak było istotnie, tylko on zapomniał o tym wydarzeniu.

Najświętsza Maryja Panna zakończyła swe przemówienie słowami: «No, moje dzieci, przekażecie te słowa całemu mojemu ludowi.»

Odchodząc, Piękna Pani przeszła potok, my zaś podążaliśmy za Nią oczyma, bo Ona przyciągała nas ku sobie swym blaskiem a jeszcze bardziej swą dobrocią, która mnie upajała. Gdy oddaliła się o dwa kroki od potoku, nie odwracając się do nas, powtórzyła: «No, moje dzieci, przekażecie te słowa całemu mojemu ludowi.»

Następnie szła dalej aż do miejsca, do którego niedawno ja doszłam – pisze Melania – aby zobaczyć, gdzie są moje krowy. Jej stopy dotykały tylko wierzchołka traw wcale ich nie uginając. Wszedłszy na to wzniesienie, zatrzymała się, ja zaś zaraz znalazłam się przed Nią, aby móc Ją dobrze widzieć i aby zobaczyć, którą drogą zamierza iść. Co się ze mną działo, trudno mi opowiedzieć. W każdym razie zapomniałam o swoich krowach, o gospodarzach, u których byłam na służbie. Przywiązałam się zawsze i bezwarunkowo do swej Pani. O, chciałam już nigdy, nigdy z Nią się nie rozstawać, szłam za Nią bez zastanawiania się, jedynie z postanowieniem słuchania Jej po wszystkie dni swego życia.

Zapomniałam nawet o raju. Ożywiało mnie tylko jedno pragnienie: służyć Jej we wszystkim i wydawało mi się, że zdołam wszystko zrobić, co mi poleci, byłam bowiem przekonana, że Ona ma wielką władzę. Patrzyła na mnie z czułą dobrocią, która mnie przyciągała do Niej, chciałabym z zamkniętymi oczyma rzucić się w Jej objęcia. Nie miałam jednak na to dość czasu. Uniósłszy się powoli od ziemi na wysokość więcej niż jednego metra i pozostając tak chwileczkę w powietrzu, moja Piękna Pani popatrzyła w niebo, następnie na ziemię – na prawo, na lewo, potem na mnie, ale wzrokiem tak słodkim, tak miłym i tak dobrym, iż zdawało mi się, że przyciąga mnie Ona do swego wnętrza i że moje serce otwierało się do Jej Serca.

Podczas gdy serce moje tajało w słodkim uczuciu, piękna postać dobrej Pani powoli znikała, zdawało mi się, że światło w ruchu skupiało się i zagęszczało: wokół Niej, abym nie mogła długo Jej widzieć.

Tak więc światło zajmowało miejsce części ciała, które znikały z mych oczu, albo raczej wydawało mi się, że ciało mej Pani, roztapiając się stawało się światłem. Kula tego światła wznosiła się łagodnym ruchem na prawo ode mnie. Nie mogę powiedzieć, czy masa światła zmniejszała się w miarę wznoszenia Pani, czy też oddalanie sprawiało, że widziałam zmniejszanie światła wraz z jej oddalaniem, wiem tylko, że długo pozostawałam z podniesioną głową i oczyma utkwionymi w światło, nawet wtedy gdy stale się oddalając i zmniejszając swą objętość, zniknęło wreszcie. Wówczas oderwawszy wzrok od firmamentu, rozglądam się wokół i widząc Maksymina patrzącego na mnie, mówię mu:   – Maksyminie, to musi być dobry Bóg mojego ojca albo Matka Boska, albo jakaś wielka święta.

A Maksymin, wznosząc rękę do nieba, odpowie:   – Ach, gdybym wiedział o tym!»

Cuda

Wstawiennictwo Melanii i jej dziecięce i szczere powoływanie się w modlitwie na zasługi ukrzyżowanego Jezusa nie jednej osobie przywróciło zdrowie. Otoczenie zgodnie widziało w tych wydarzeniach cuda.

Nazajutrz po objawieniu doszło do innego cudownego wydarzenia. Otóż Melania pukając do drzwi księdza proboszcza rozmawiała po francusku, choć nie znała tego języka, gdyż dotąd posługiwała się jedynie dialektem.

Nie był to jedyny cud, jaki ułatwił jej przekazanie orędzia. Po kilku latach, udając się do Włoch, zaczęła nagle i niespodziewanie mówić płynnie po włosku. Po latach zarówno autobiografię, jak i regułę Zakonu Apostołów Czasów Ostatnich, podyktowaną przez Matkę Bożą, zredagowała właśnie po włosku, będąc w tym czasie pod trwającą prawie 17 lat opieką ks. bp Petagna w Castellamare di Stabia we Włoszech.

Dzieje La Salette

Oboje widzących zostało oddanych do dyspozycji ks. Filiberta de Bruillarda, biskupa diecezji Grenoble, na terenie której znajduje się La Salette. Na osobisty koszt biskupa Melanię i Maksymina umieszczono 2 grudnia 1846 w pensjonacie w Corps, prowadzonym przez Siostry Opatrzności Bożej.

Biskup polecił przeprowadzić badania kanoniczne wydarzenia. Trwały one 5 lat. Postanowił wypowiedzieć sąd o objawieniu dopiero po surowym i bezwzględnym zbadaniu faktów. Mimo zaciekłej opozycji biskup de Bruillard wydał list pasterski, w którym orzekł, że objawienie w la Salette było cudowne i upoważnia do pielgrzymowania do tego miejsca.

Podpisany 19 września 1851 r. list biskupa Grenoble został odczytany ze wszystkich ambon diecezji 16 listopada 1851 r. W maju 1852 sędziwy, 88-letni biskup wjechał konno na świętą górę, by położyć pierwszy kamień pod budowę sanktuarium poświęconego Matce Bożej Saletyńskiej. Do jego obsługi przeznaczył specjalne zgromadzenie misjonarzy. Reskrypt papieski z 4 sierpnia 1852 przyznał świątyni prerogatywę ołtarza uprzywilejowanego. W lutym 1879 nadano jej miano bazyliki.

Losy tajemnicy

Początkowo znano jedynie pierwsze i ostatnie zdania orędzia przekazanego dzieciom 19 września 1846 r. Reszta stanowiła tajemnicę, która miała zostać opublikowana w późniejszym, wyznaczonym przez Matkę Bożą, czasie. Pod koniec marca 1851 r. Papież, ulegając – jak sądziła Melania – wpływowi otoczenia, wyraził życzenie poznania tajemnicy. Maksymin, stale zmuszany do jej wyjawienia, przyjął wiadomość z ulgą, widząc z pewnością w papieskim poleceniu kres swoich kłopotów. Melania była zaniepokojona, że ujawnienie ma się dokonać przed wyznaczonym przez Matkę Bożą czasem. Obydwoje poddali się jednak autorytetowi Papieża. Tajemnica Melanii – jak twierdzili świadkowie – zrobiła na Papieżu wielkie wrażenie. Tajemnica przekazana Maksyminowi, której treści Melania nie słyszała, była o wiele krótsza.

Od roku 1858 zaczęła się starać o rozpowszechnienie treści saletyńskiego sekretu. W tym właśnie czasie przebywała jednak zamknięta w Karmelu w Anglii. W 1860 r., kiedy przechodnie znaleźli wyrzucane przez okno kartki, wskazujące, że przebywa w klasztorze wbrew swojej woli, biskup zezwolił jej na opuszczenie Anglii i zaopiekowanie się chorą matką.

Dopiero w roku 1867 znalazła we Włoszech przystań, dzięki której odzyskała spokój, a prowadząc korespondencję z osobami z całej Europy mogła rozszerzać powierzone jej dzieło. Działo się to pod opieką biskupa Petagna, który na kilkanaście lat oddał do dyspozycji jej samej oraz jej matki pałac Ruffo i pokrywał wszelkie wydatki związane z jej utrzymaniem i pracą. We Włoszech przebywała aż do roku 1884.

W roku 1878 Melania postanowiła opisać objawienie. Opis ten, zaopatrzony w imprimatur ks. Zoli, włoskiego biskupa i spowiednika Melanii, wydrukowano po raz pierwszy w 1879 r. w Lecce (Włochy), a następnie bez żadnych zmian w Lyonie (Francja) w 1904, na kilka miesięcy przed śmiercią Melanii.

Biskup Zola spotkał się z naganą za udzielenie książeczce imprimatur, jednak nie zmienił swego przekonania o świętości Melanii i autentyczności jej misji. Z powodu szokującej dla wielu treści broszurki samej Melanii radzono jak najszybciej zamilknąć.

Zakon Apostołów Czasów Ostatnich i jego reguła

Papież interesował się żywo wszystkim, co dotyczyło La Salette, losów dzieci oraz reguły Zakonu Apostołów Czasów Ostatnich. Melania zaś do końca swoich dni podejmowała wysiłki założenia Zakonu, który kierowałby się regułą podyktowaną przez Matkę Bożą. We Włoszech udało się jej tego dokonać z aprobatą biskupa Petagna, zaś we Francji stało się to źródłem najostrzejszego konfliktu z nowym biskupem Grenoble, ks. Fava.

Melania, wezwana do Rzymu na polecenie Papieża Leona XIII, spisała w 1878 roku regułę, którą przedstawiono do zbadania Świętej Kongregacji ds. Biskupów i Zakonników, której przewodniczył przychylny Melanii kardynał Ferrieri.

Biskup Fava przebywający w tym samym czasie w Rzymie, nie był jednak przychylnie nastawiony do widzących. Wziął wszystko we własne ręce. Nie przyjął reguły spisanej przez Melanię na polecenie Matki Bożej, zaś zakon Saletynów – z nadaną mu przez siebie regułą – ustanowił zgromadzeniem sprawującym opiekę nad wzniesioną na górze bazyliką. Postanowił nawet zmienić figurę Matki Bożej w La Salette, gdyż istniejąca nie odpowiadała jego wyobrażeniom: drażnił go jej wieśniaczy ubiór i krzyż na piersiach. Stopniowo wzrastała opozycja i kampania oszczerstw przeciw pasterce z La Salette. Zarzucano jej nawet nieposłuszeństwo wobec Ojca Świętego, we Francji rozpowszechniano plotki, że Melania zamknięta została w watykańskich lochach. Coraz więcej miała też wrogów w samym Rzymie.

Udała się więc z powrotem do Castellamare di Stabia, choć straciła już przyjaciela w osobie ks. bp Petagna, który umarł w czasie jej długiego pobytu w Rzymie. Mimo że jego następca cofnął wszelką materialną pomoc, z jakiej Melania dotąd mogła korzystać, pozostała we Włoszech. Podziwiała tu zawsze świeżość wiary i żarliwość wiernych, czego nie znajdowała w kościołach ojczystej i nieprzyjaznej jej Francji.

Samotna śmierć

Życie Melanii zostało naznaczone cierpieniem, mistycznymi przeżyciami i wiernością objawieniu z 1846 roku. Duch pokuty, umiłowania cierpienia i pokory towarzyszył jej do ostatnich dni życia. Odeszła po wieczną nagrodę cicho, w samotności. Pochowano ją w habicie Sióstr Antonianek w Altamurze. Dla uczczenia pamięci saletyńskiej pasterki, ks. bp Cecchini postanowił zbudować klasztor i kościół na Montecalvario. Kiedy dzieło ukończono władze pozwoliły – starającemu się o to księdzu Annibale di Francia – ekshumować ciało Melanii, które Siostry Antonianki umieściły z radością i czcią w grobowcu pośrodku nowego kościoła poświęconego Niepokalanemu Poczęciu Najświętszej Maryi Panny.

 

Posted in Apokalipsa, Inne Orędzia, Kościół, Matka Boża, Nasz smutny czas, Proroctwa, Wielki Ucisk | Otagowane: , , | 199 Komentarzy »

Czasy Ostateczne. Sytuacja Polski

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 września 2017

Z ks. dr Pawłem Murzińskim rozmawia pani Krystyna Kiwacz.

Posted in Apokalipsa, Wielki Ucisk | Otagowane: , | 167 Komentarzy »