Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Archive for the ‘Medziugorje’ Category

Dar dla Maryi – Nowenna do Królowej Pokoju (15-23 czerwca)

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Czerwiec 2014


Co ofiarować Matce Bożej z okazji rocznicy objawień?

gospa2Co moglibyśmy ofiarować Matce Bożej z okazji Jej rocznicy? – takie pytanie zadawało sobie wielu pielgrzymów, na to pytanie my też odpowiadamy pytaniem: czyż prezentem, który najbardziej spodobałby się Matce Bożej nie byłoby to, gdybyśmy naprawdę zaczęli żyć Jej orędziami?

Głównym tematem orędzi Matki Bożej jest niewątpliwie zaproszenie do pokoju i pojednania, lecz Ona często podkreśla, że są one możliwe do osiągnięcia jedynie przez modlitwę. Dzięki temu staje się zrozumiałe jej niestrudzone zaproszenie do modlitwy; do odnowienia jej, aż stanie się dla nas radością; do modlitwy sercem…

Pragnąc zatem podarować Matce Bożej coś szczególnego na Jej rocznicę, coś, co jednocześnie mogłoby zarówno zjednoczyć wszystkie Jej dzieci rozproszone po całym świecie jak i pozwoliłoby nam żyć Jej orędziami, ułożyliśmy prostą nowennę.

Dlaczego właśnie nowenna?

Zdaje się, że korzeni pojęcia nowenny należy doszukiwać się w Nowym Testamencie, kiedy to Maryja i Apostołowie, po Wniebowstąpieniu, trwając na modlitwie przez dziewięć dni, oczekiwali i otrzymali Ducha Świętego Pocieszyciela, który został im obiecany “kiedy nastał wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy” (Dz 2,1). Odtąd dziewięciodniowa modlitwa – nowenna stawała się coraz bardziej popularna w tradycji Kościoła. Sama Matka Boża zachęca nas do niej: “Drogie dzieci, ofiarujcie nowennę, składając w ofierze to, do czego jesteście najbardziej przywiązani…” (25 VII 1993).

W jaki sposób odprawić nowennę?

Na każdy dzień wybrana została szczególna intencja, która włączona została do chwalebnych tajemnic różańca, którym z kolei towarzyszą krótkie rozważania wybranych tekstów. Teksty te (pierwszy z nich to fragment Ewangelii, drugi to orędzie Matki Bożej, przekazane w jedną z poprzednich rocznic, a trzeci to fragment z Katechizmu Kościoła Katolickiego) nie odnoszą się do poszczególnych tajemnic, lecz zostały dobrane w taki sposób, aby wzbogacić intencję wprowadzoną przez Ewangelię, orędzia Matki Bożej oraz nauczanie Kościoła. Ich treść ma służyć pomocą temu, kto posługując się nimi, wprowadza rozważania do tajemnic. Fragmenty z Katechizmu odnoszące się do modlitwy, pokazują nam w szczególny sposób całe bogactwo i niewyczerpalną głębię doświadczenia modlitwy chrześcijańskiej, o czym zresztą przypomina nam Matka Boża także i w tym miejscu. Modlitwa końcowa jest podsumowaniem wszystkich modlitw sformułowanych według podanej intencji.

Razem w stronę czegoś nowego

Wierzymy, że także i dziś to nasze zgodne zjednoczenie w modlitwie doprowadzi nas do nowego doświadczenia Miłości Bożej, wlanej do naszych serc za sprawą Ducha Świętego, który został nam dany i który zawsze stanowi początek, przejście w stronę innego poziomu życia. Jako że przez modlitwę można powstrzymać wojny, także i wojny zwątpienia i niewiary, i można zmienić prawa natury, szczerze ufamy, że ta nasza wspólnotowa modlitwa, zjednoczona z Sercem Maryi i dla zwycięstwa Jej Niepokalanego Serca, sprawi, że przemiana naszych serc i naszego życia stanie się dla Niej najpiękniejszym podarunkiem.

1. dzień

MODLIMY SIĘ ZA WIDZĄCYCH

1. Modlitwa do Królowej Pokoju

2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź

3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.
(Modlitwy umieszczone są na końcu posta)

Teksty do rozważania

Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka» . (Łk 24, 44-49)

„Drogie dzieci, Dziś dziękuję wam za to, że żyjecie moimi orędziami i świadczycie o nich swoim życiem. Drogie dzieci, bądźcie silni i módlcie się, by modlitwa dała wam siłę i radość. Tylko w ten sposób każdy z was należeć będzie do mnie a ja będę prowadzić go do zbawienia. Drogie dzieci, módlcie się i świadczcie swoim życiem o mojej obecności tutaj. Niech każdy wasz dzień będzie radosnym świadczeniem o Bożej miłości. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1999)

“Modlitwa jest wzniesieniem duszy do Boga lub prośbą skierowaną do Niego o stosowne dobra”. Z jakiej pozycji mówimy w czasie modlitwy? Z wyniosłości naszej pychy i własnej woli czy też z „głębokości” (Ps 130,1) pokornego i skruszonego serca? Ten, kto się uniża, będzie wywyższony. Podstawą modlitwy jest pokora. „Nie umiemy się modlić tak, jak trzeba” (Rz 8,26). Pokora jest dyspozycją do darmowego przyjęcia daru modlitwy: Człowiek jest żebrakiem wobec Boga”. (2559)

4. Litania do Matki Bożej

MODLITWA KOŃCOWA: Panie, Ty zapraszasz wszystkich nas, chrześcijan byśmy byli szczerymi świadkami Twego życia i Twej miłości. Dziękujemy Ci dzisiaj w szczególny sposób za widzących, za ich misję i dawane przez nich świadectwo o orędziach Królowej Pokoju. Oddajemy Ci wszystkie ich potrzeby i prosimy Cię, za każdym z nich, byś Ty był przy nich i byś pomagał im wzrastać w doświadczeniu Twej Potęgi. Prosimy Cię, abyś poprzez głębszą i pokorniejszą ich modlitwę mógł prowadzić ich ku szczeremu świadectwu o obecności Matki Bożej w tym miejscu. Amen.

2. dzień

MODLIMY SIĘ ZA KAPŁANÓW

KTÓRZY POSŁUGUJĄ W SANKTUARIUM

1. Modlitwa do Królowej Pokoju

2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź

3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

Teksty do rozważania

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię. (J 14, 12-14)

„Drogie dzieci! Dzisiaj w szczególny sposób jestem z wami i przekazuję wam swe macierzyńskie błogosławieństwo pokoju. Modlę się i oręduję za wami przed Bogiem, byście pojęli, że każdy z was jest zwiastunem pokoju. Nie możecie zaznać pokoju, jeżeli wasze serce nie trwa w pokoju Bożym. Dlatego, kochane dzieci, módlcie się, módlcie się, gdyż modlitwa stanowi fundament waszego pokoju. Otwórzcie swe serca i dajcie czas Bogu, by stał się On waszym przyjacielem. Gdy zawrzecie przyjaźń z Bogiem, żadna burza jej nie zniszczy. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1997)

“O, gdybyś znała dar Boży!” (J 4,10). Cud modlitwy objawia się właśnie tam, przy studni, do której przychodzimy szukać naszej wody: tam Chrystus wychodzi na spotkanie każdej ludzkiej istoty; On pierwszy nas szuka i to On prosi, by dać Mu pić. Jezus odczuwa pragnienie, Jego prośba pochodzi z głębokości Boga, który nas pragnie. Modlitwa – czy zdajemy sobie z tego sprawę czy nie – jest spotkaniem Bożego i naszego pragnienia. Bóg pragnie, byśmy Go pragnęli. „Prosiłabyś Go wówczas, a dałby Ci wody żywej” (J 4,10). Nasza modlitwa błagalna jest – w sposób paradoksalny – odpowiedzią. Jest odpowiedzią na skargę Boga żywego: „Opuścili Mnie, źródło żywej wody, żeby wykopać sobie cysterny popękane” (Jr 2,13). Modlitwa jest odpowiedzią wiary na darmową obietnicę zbawienia, odpowiedzią miłości na pragnienie Jedynego Syna. (2560 – 2561)

4. Litania do Matki Bożej

MODLITWA KOŃCOWA: Panie, Ty jesteś jedynym źródłem życia, jedynym, który może zaspokoić nasze pragnienie miłości i przyjaźni. Dziękujemy za to, że w Twej pokorze postanowiłeś ofiarować się Twemu ludowi we Mszy Świętej, w sakramentach i w błogosławieństwie, przez osobę kapłana. Dziś prosimy o Twoje błogosławieństwo dla wszystkich kapłanów, którzy sprawują swą posługę w Sanktuarium Królowej Pokoju, aby mogli coraz bardziej odkrywać siłę wiary, za sprawą której obdarzysz ich wszystkim, o co będą Ciebie prosili i aby stali się prawdziwymi nosicielami pokoju, owego pokoju, który wypłynie z ich głębszej przyjaźni z Tobą. Amen.

3. dzień

MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKICH PARAFIAN

1. Modlitwa do Królowej Pokoju

2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź

3. Tajemnice chwalebne różańca świętego

Teksty do rozważania

Jezus rzekł do swoich uczniów: „Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.” (J15, 5-11)

„Drogie dzieci! Dziś dziękuję wam za wszystkie ofiary, które w tych dniach mi złożyliście. Drogie dzieci, wzywam was, abyście się otworzyli i zdecydowali na nawrócenie. Wasze serca, drogie dzieci, nie są jeszcze otwarte na mnie, więc dlatego ponownie wzywam was, abyście się otworzyli w modlitwie na Ducha Świętego, gdyż On pomoże wam przemienić wasze kamienne serca w serca z ciała. Drogie dzieci, dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie, i że zdecydowaliście się pójść ze mną ku świętości”. (25 czerwca 1996)

Skąd pochodzi modlitwa człowieka? Niezależnie od tego, jaki byłby język modlitwy (gesty, słowa), zawsze modli się cały człowiek. Aby jednak określić miejsce, z którego wypływa modlitwa, Pismo Święte mówi niekiedy o duszy, lub o duchu, najczęściej zaś o sercu (ponad tysiąc razy). Modli się serce. Jeśli jest ono daleko od Boga, modlitwa pozostaje pusta. (2562)

4. Litania do Matki Bożej

MODLITWA KOŃCOWA: Dziękujemy Ci Panie za Twą miłość, dziękujemy za zaproszenie do pozostawania w Tobie i przynoszenia obfitego owocu. Dziękujemy Ci za to, że wybrałeś w sposób szczególny tę parafię, dając Jej Twoją Matkę, Królową Pokoju, która z tego miejsca zaprasza świat do pokoju i pojednania, jak również do nawrócenia za sprawą odnowy postu i modlitwy… Dziękujemy za otwarcie się każdego serca, które potrafiło Ją przyjąć i które zgodziło się być Jej widzialnym znakiem dla wszystkich osób, które tu przyjeżdżają. Dziś prosimy Cię Panie, spraw, aby ta parafia stała się jeszcze bardziej wyraźnym znakiem Królestwa Bożego i dopomóż parafianom być radosnymi i świętymi owocami obecności Matki Bożej. Amen.

4. dzień

MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKIE OSOBY ODPOWIEDZIALNE ZA KOŚCIÓŁ

1. Modlitwa do Królowej Pokoju

2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź

3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

Teksty do rozważania

A oto znów przemówił do nich Jezus tymi słowami: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia.” (J 8, 12)

„Drogie dzieci! Jestem szczęśliwa, że widzę was w tak wielkiej liczbie, że odpowiedzieliście i przybyliście, aby żyć moimi orędziami. Wzywam was, drogie dzieci, abyście byli moimi radosnymi nosicielami pokoju w tym niespokojnym świecie. Módlcie się o pokój, aby jak najszybciej zapanowała era pokoju, na którą moje Serce z niecierpliwością oczekuje. Ja, drogie dzieci, jestem blisko was i oręduję za każdym z was przed Wszechmogącym. Wszystkich was błogosławię moim macierzyńskim błogosławieństwem. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1995).

Serce jest mieszkaniem, w którym jestem, gdzie przebywam (według wyrażenia semickiego lub biblijnego: gdzie „zstępuję”). Jest naszym ukrytym centrum, nieuchwytnym dla naszego rozumu ani dla innych; jedynie Duch Boży może je zgłębić i poznać. Jest ono miejscem decyzji w głębi naszych wewnętrznych dążeń. Jest miejscem prawdy, w którym wybieramy życie lub śmierć. Jest miejscem spotkania, albowiem nasze życie, ukszałtowane na obraz Boży, ma charakter relacyjny: serce jest miejscem przymierza. (2563)

4. Ltania do Matki Bożej

MODLITWA KOŃCOWA: Dziękujemy Ci Panie, za to, że dałeś nam Kościół za Matkę i Oblubienicę, aby, w naszym ziemskim wędrowaniu ku Tobie prowadził nas drogą światłości. Dziękujemy Ci za to, że w Kościele wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, członkami tego samego ciała mistycznego. Prosimy Cię dziś w intencji tych wszystkich, którzy stoją na czele Kościoła, aby mogli nieustannie odnawiać swe przymierze z Tobą, który jesteś jedynym prawdziwym Władcą, by mogli stać się radosnymi nosicielami pokoju i Prawdy w tym niespokojnym świecie. Amen.

5. dzień

MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKICH PIELGRZYMÓW,

KTÓRZY BYLI W MEDZIUGORJU

1. Modlitwa do Królowej Pokoju

2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź

3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

Teksty do rozważania

Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę?” (Mk 8, 34-37)

„Drogie dzieci! Dziś jestem szczęśliwa, chociaż moje Serce jest jeszcze trochę smutne z powodu tych wszystkich, którzy zaczęli tę drogę, a potem z niej zrezygnowali. Moja obecność tutaj jest po to, aby was poprowadzić nową drogą, drogą zbawienia. Dlatego wzywam was codziennie do nawrócenia, bo jeśli się nie modlicie, nie możecie mówić, że się nawracacie. Modlę się z wami i oręduję przed Bogiem o pokój: najpierw jednak w waszych sercach i w waszym otoczeniu, aby Bóg był waszym pokojem. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1992)

Modlitwa chrześcijańska jest związkiem przymierza między Bogiem i człowiekiem w Chrystusie. Jest działaniem Boga i człowieka; wypływa z Ducha Świętego i z nas, jest skierowana całkowicie ku Ojcu, w zjednoczeniu z ludzką wolą Syna Bożego, który stał się człowiekiem. (2564)

4. Litania do Matki Bożej

MODLITWA KOŃCOWA: Życie każdego z nas jest w Twoich rękach, o Panie. Tylko Ty wiesz, czego potrzebujemy dla naszego zbawienia. Dziękujemy Ci za to, że tu, w Medziugorju już od 20 lat, Twoja Matka przychodzi aby prowadzić nas na nową drogę, na drogę zbawienia. Pobłogosław i umocnij tych wszystkich, którzy w tym miejscu podjęli tę drogę nawrócenia i modlitwy. Wzmocnij ich wiarę, nadzieję i miłość, aby nigdy nie zdradzili swego przymierza z Tobą. Amen.

6. dzień

MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKICH PIELGRZYMÓW,

KTÓRZY PRZYBĘDĄ DO MEDZIUGORJA

1. Modlitwa do Królowej Pokoju

2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź

3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

Teksty do rozważania

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie». (Mt 11, 25-30)

«Drogie dzieci! Również i dzisiaj cieszę się z waszej obecności tutaj. Błogosławię was macierzyńskim błogosławieństwem i wstawiam się za każdym z was u Boga. Wzywam was, byście odnowili życie moimi orędziami i realizowali je w praktyce. Jestem z wami i błogosławię was wszystkich każdego dnia. Drogie dzieci, to są szczególne czasy i dlatego jestem z wami, aby was kochać i chronić, żeby chronić wasze serca przed szatanem, aby coraz bardziej przybliżać was do Serca mojego Syna Jezusa. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie!” (25 czerwca 1993)

W Nowym przymierzu modlitwa jest żywym związkiem dzieci Bożych z ich nieskończenie dobrym Ojcem, z Jego Synem Jezusem Chrystusem i z Duchem Świętym. Łaska Królestwa Bożego jest „zjednoczeniem całej Trójcy Świętej z całym wnętrzem (człowieka)”. Życie modlitwy polega zatem na stałym trwaniu w obecności trzykroć świętego Boga i w komunii z Nim. Ta komunia życia jest zawsze możliwa, gdyż przez chrzest staliśmy się jedno z Chrystusem. Modlitwa jest o tyle chrześcijańska, o ile jest komunią z Chrystusem i rozszerza się w Kościele, który jest jego Ciałem. Ma ona wymiary miłości Chrystusa. (2565)

4. Litania do Matki Bożej

MODLITWA KOŃCOWA: To nie my wybraliśmy Ciebie, ale Ty nas wybrałeś. Tylko Ty znasz wszystkich tych „maluczkich”, którzy zostali obdarzeni łaską objawienia Twej miłości za pośrednictwem Twej Matki, tu – w Medziugorju. Prosimy Cię w intencji wszystkich pielgrzymów, którzy tu przyjadą, ochroń ich serca od wszelkich napaści szatańskich i spraw, by otworzyli się oni na każde natchnienie, które pochodzi z Twego Serca i z serca Maryi. Amen.

7. dzień

MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKIE CENTRA

I MEDZIUGORSKIE GRUPY MODLITEWNE

NA CAŁYM ŚWIECIE

1. Modlitwa do Królowej Pokoju

2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź

3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

Teksty do rozważania

Jezus rzekł do swoich uczniów: Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!” (Mt 7, 12-14)

„Drogie dzieci! Dziś wzywam was do miłości pełnej oddania i miłej Bogu. Dzieci, miłość znosi wszystko co jest trudne i gorzkie – dla Jezusa, który jest miłością. Dlatego, drogie dzieci, proście Boga, by przyszedł wam z pomocą, jednakże nie według waszych pragnień, lecz zgodnie z Jego miłością. Oddawajcie siebie Bogu, żeby mógł was uzdrowić, pocieszyć i przebaczyć wszystko, co wewnątrz was stanowi przeszkodę na drodze miłości. Tak Bóg będzie kształtował wasze życie i będziecie wzrastać w miłości. Drogie dzieci, uwielbiajcie Boga, by miłość Boża mogła wzrastać w was z dnia na dzień, aż do pełni. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1988)

W modlitwie Duch Święty jednoczy nas z Osobą Jedynego Syna w Jego uwielbionym człowieczeństwie. To przez nie i w nim nasza synowska modlitwa prowadzi do komunii w Kościele z Matką Jezusa. Od wyrażenia w wierze przyzwolenia Maryi w chwili Zwiastowania i niezachwianego podtrzymania go pod krzyżem Jej macierzyństwo rozciąga się odtąd na braci i siostry Jej Syna, którzy są „pielgrzymjującymi jeszcze i narażonymi na trudy i niebezpieczeństwa”. Jezus, jedyny Pośrednik, jest drogą naszej modlitwy; Maryja, Matka Jezusa i Matka nasza, nie przysłania Go; Ona „wskazuje drogę (Hodoghitria), jest „Znakiem”, według tradycyjnej ikonografii na Wschodzi i na Zachodzie. (2673 – 2674)

4. Litania do Matki Bożej

MODLITWA KOŃCOWA: Miłość jest znakiem, dzięki któremu rozpoznaje się tych, którzy są Twymi uczniami, Panie. Dziękujemy Ci za każdą odpowiedź miłości spełnioną w darze z siebie samego i w służbie innym. Prosimy Cię w intencji wszystkich członków centrów i Medziugorskich grup modlitewnych aby mogli z coraz większą odwagą i zdecydowaniem, wraz z Twoją Matką, ukazać w rodzinach i w miejscu zamieszkania tę wąską ścieżkę, jedyną, która prowadzi do Ciebie. Pomagaj im wzrastać każdego dnia ku pełni Twej miłości. Amen.

8. dzień

MODLIMY SIĘ O REALIZACJĘ

WSZYSTKICH OWOCÓW I ZA ORĘDZIA MEDZIUGORSKIE

1. Modlitwa do Królowej Pokoju

2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź

3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

Teksty do rozważania

Jezus rzekł do Nikodema: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu». (J 3, 16-21)

„Drogie dzieci! Dziś w tym wielkim dniu, który mi podarowaliście, pragnę was wszystkich błogosławić i powiedzieć – to są dni łaski, dopóki jestem z wami. Pragnę was uczyć, pomagać, abyście szli drogą świętości. Wielu jest ludzi, którzy nie chcą pojąć moich orędzi i przyjąć z powagą tego, co mówię. Dlatego więc wzywam was i proszę, abyście waszym życiem, w codziennych sprawach, świadczyli o mojej obecności. Jeśli będziecie się modlić, Bóg wam pomoże odkryć prawdziwy powód mojego przyjścia. Dlatego, dzieci, módlcie się, czytajcie Pismo Święte, abyście w nim odkryli orędzie dla was poprzez moje przyjście. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1991)

Maryja jest doskonałą „Orantką”, figurą Kościoła. Gdy modlimy się do Niej wraz z Nią łączymy się z zamysłem Ojca, który posyła swego Syna dla zbawienia wszystkich ludzi. Podobnie jak umiłowany uczeń, przyjmujemy do siebie Matkę Jezusa, która stała się Matką wszystkich żyjących. Możemy modlić się z Nią i do Niej. Modlitwa Kościoła jest jakby prowadzona przez modlitwę Maryi. Jest z Maryją zjednoczona w nadziei. (2679)

4. Litania do Matki Bożej

MODLITWA KOŃCOWA: Dziękujemy Ci Ojcze, że dałeś nam Swojego Syna i Jego Matkę, aby ci którzy w Nich wierzą i Ich słuchają nie zginęli. Dziękujemy, że dla Ciebie każdy człowiek jest ważny, ponieważ w Twoim miłosierdziu nie pragniesz sądzić nikogo. Dzisiaj modlimy się do Ciebe w intencji tego wszystkiego, o co prosiła cię Matka Boża z Medziugorja, w intencji każdej łąski, która z tego miejsca została wylana na świat, aby to wszystko zrodziło owoce świętości i służyło do Twojego planu zbawienia. Amen

9. dzień

MODLIMY SIĘ W INTENCJACH

KRÓLOWEJ POKOJU

1. Modlitwa do Królowej Pokoju

2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź

3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

Teksty do rozważania

Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich». (J 17, 24-26)

„Drogie dzieci! Dzisiaj dziękuję wam i pragnę wezwać was wszystkich do Bożego pokoju. Pragnę, aby każdy z was we własnym sercu doświadczył tego pokoju, który daje Bóg. Dzisiaj chcę was wszystkich pobłogosławić. Dlatego błogosławię was błogosławieństwem Bożym i proszę, drogie dzieci, żebyście podążali i trwali na mojej drodze. Kocham was, drogie dzieci, i nie wiem, ile razy wzywałam was. Dziękuję wam za to wszystko, co czynicie w moich intencjach. Proszę, pomagajcie mi, abym mogła ofiarować was Panu Bogu, aby was zbawił wprowadzając na drogę świętości. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1987)

Modlitwa Maryi została nam objawiona o świcie pełni czasów. Przed Wcieleniem Syna Bożego i wylaniem Ducha Świętego Jej modlitwa współdziałała w szczególny sposób z zamysłem życzliwości Ojca: w chwili Zwiastowania modliła się o poczęcie Chrystusa, w oczekiwaniu Pięćdziesiątnicy – o kształtowanie się Kościoła, Ciała Chrystusa. W wierze pokornej Służebnicy Dar Boga znajduje przyjęcie, jakiego oczekiwał od początku czasów. Ta, którą Wszechmogący uczynił „pełną łaski”, odpowiada ofiarowaniem całej swej istoty: „Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego”. Fiat – to modlitwa chrześcijańska: być całkowicie dla Niego, ponieważ On jest całkowicie dla nas. (2617)

4. Litania do Matki Bożej

MODLITWA KOŃCOWA: Dziękujemy Ci, Ojcze, za dar modlitwy, dzięki któremu możemy poruszyć Twoje serce; w której Ty oddajesz się nam i uczysz nas całkowicie oddawać się Tobie. Modlimy się dziś do Ciebie we wszystkich intencjach Królowej Pokoju, za to wszystko co jest konieczne, aby cały świat, przez Maryję, mógł wejść do Twojej chwały, do chwały Trójcy Przenajświętszej. Amen.

MODLITWY

Modlitwa do Królowej Pokoju

Matko Boża i matko nasza, Maryjo, Królowo Pokoju!

Przyszłaś do nas, aby prowadzić nas ku Bogu.

Uproś nam u Niego łaskę

abyśmy, idąc za Twoim przykładem, mogli nie tylko powiedzieć:

„Niech mi się stanie według słowa Twego”,

lecz także wprowdzić to w życie.

W Twoje ręce oddajemy nasze ręce,

abyś poprzez nasze nędze i trudności

mogła doprowadzić nas aż do Niego.

Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

WIERZĘ, 7 OJCZE NASZ, 7 ZDROWAŚ MARYJO, 7 CHWAŁA OJCU

Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu Przyjdź

1. O Stworzycielu Duchu, przyjdź,

Nawiedź dusz wiernych Tobie krąg,

Niebieską łaskę zesłać racz,

Sercom, co dziełem są Twych rąk.

2. Pocieszycielem jesteś zwan,

I najwyższego Boga dar,

Tyś namaszczeniem naszych dusz,

Zdrój żywy, miłość, ognia żar.

3. Ty darzysz łaską siedemkroć,

Bo moc z prawicy Ojca masz,

Przez Ojca obiecany nam,

Mową wzbogacasz język nasz.

4. Światłem rozjaśnij naszą myśl,

W serca nam miłość świętą wlej,

I wątłą słabość naszych ciał

Pokrzep stałością mocy Swej.

5. Nieprzyjaciela odpędź w dal

I Twym pokojem obdarz wraz,

Niech w drodze za przewodem Twym

Miniemy zło, co kusi nas.

6. Daj nam przez Ciebie Ojca znać,

Daj, by Syn poznany był,

I Ciebie, jedno Tchnienie Dwóch,

Niech wyznajemy z wszystkich sił.

7.Niech Bogu Ojcu chwała brzmi,

Synowi, który zmartwychwstał

I temu, co pociesza nas,

Niech hołd wieczystych płynie chwał. Amen

Ześlij Ducha Twojego a powstanie życie.

I odnowisz oblicze ziemi.

Módlmy się: Boże, Ty pouczyłeś serca wiernych światłem Ducha Świętego, daj nam w tym Duchu poznać, co jest prawe i zawsze się radować Jego pociechą. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

RÓŻANIEC

Tajemnice chwalebne

1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa

2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa

3. Zesłanie Ducha Świętego

4. Wniebowięcie NMP

5. Ukoronowanie NMP na Królową Nieba i Ziemi

Litania do Matki Bożej

Święta Maryjo, (módl się za nami)

Święta Boża Rodzicielko,

Święta Panno nad pannami,

Matko Chrystusowa,

Matko łaski Bożej,

Matko nieskalana,

Matko najczystsza,

Matko Dziewicza,

Matko nienaruszona,

Matko najmilsza,

Matko przedziwna,

Matko dobrej rady,

Matko Stworzyciela,

Matko Zbawiciela,

Matko Kościoła,

Panno roztropna,

Panno czcigodna,

Panno wsławiona,

Panno można,

Panno łaskawa,

Panno wierna,

Zwierciadło sprawiedliwości,

Stolico mądrości,

Przyczyno naszej radości,

Przybytku Ducha Świętego,

Przybytku chwalebny,

Przybytku sławny pobożności,

Różo duchowna,

Wieżo Dawidowa,

Wieżo z kości słoniowej,

Domie złoty,

Arko przymierza,

Bramo niebieska,

Gwiazdo zaranna,

Uzdrowienie chorych,

Ucieczko grzesznych,

Pocieszycielko strapionych,

Wspomożenie wiernych,

Królowo Aniołów,

Królowo Patriarchów,

Królowo Proroków,

Królowo Apostołów,

Królowo Męczenników,

Królowo Wyznawców,

Królowo Dziewic,

Królowo Wszystkich Świętych,

Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta,

Królowo Wniebowzięta,

Królowo Różańca świętego,

Królowo pokoju,

Królowo Pokoju,

Królowo Rodzin.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Módl się za nami, święta Boża Rodzicielko.

Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się…

Przyszliśmy do Ciebie, Matko

(Hymn medziugorski)

Przyszliśmy do Ciebie, Matko,

Z wszystkich krain naszej ziemi,

Nasze bóle i pragnienia

Przed oblicze Twe niesiemy.

Spojrzyj na nas, by pocieszać,

Połóż na nas rękę swoją

Poleć nas Sznowi Twemu,

Matko świata i pokoju.

Patrzy w Ciebie kościół cały

Jak na gwiazdę ocalenia

Osłoń wszystkich Swym ramieniem

Oczyść serca i sumienia.

Za Twą miłość, Matko droga,

Dla Twych łez, które wylałaś

Nawrócimy się do Boga

Będziem głosić Twoj chwałę.

Pokój daj tym, co przychodzą

Radość tym, co w modłach trwają

Pobłogosław – gdy się modlą

Gdy odchodząc – Boga mają.

 

Polskie tłumaczenie ze strony medziugorje.blogspot.com

Posted in Medziugorje | Otagowane: , , | 54 Comments »

Orędzie i cudowne serce na niebie

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Czerwiec 2014


W 1996 roku organizowałem drugą w swoim życiu pielgrzymkę do Medjugorje. (łącznie z organizowałem około 25 wyjazdów). Dotychczas nikomu nie ujawniłem tego cudownego zdarzenia jakie wtedy miało miejsce. Ponieważ wczoraj po tylu latach zgrałem film w wersji VHS na wersję cyfrową, chcę wam udostępnić to cudowne zjawisko jakie nasza kamera uchwyciła. Był dzień 25 czerwca 1996 roku, 15 rocznica objawień. Cały dzień niebo w pełni było pokryte chmurami. O godz. 18:45 przyszedł moment kiedy zjawiła się Matka Boża przekazując orędzie dla świata. Oto treść orędzia :

Orędzie z Medziugorje, 25 czerwiec 1996 r. – XV rocznica objawień

Drogie dzieci! Dziś dziękuję wam za wszystkie ofiary, które w tych dniach Mi złożyliście. Drogie dzieci, wzywam was, abyście się otworzyli i zdecydowali na nawrócenie. Wasze serca, drogie dzieci, nie są jeszcze otwarte na Mnie, dlatego więc ponownie wzywam was, abyście się otworzyli w modlitwie na Ducha Świętego, gdyż On pomoże wam przemienić wasze kamienne serca z w serca z ciała. Drogie dzieci, dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie i że zdecydowaliście się pójść ze Mną ku świętości.

Niebo było zachmurzone całkowicie do wieczora. Trwaliśmy na nabożeństwie do końca a potem udaliśmy się do pensjonatu na nocleg. Zanim poszliśmy spać pielgrzymów opanowała niezwykła radość , zaczęli śpiewać wiele pieśni maryjnych. Mnie wpadł do głowy pomysł aby spróbować zadzwonić  do Radia Maryja w Toruniu. Coś niezwykłego się wydarzyło bo po wykręceniu numeru za pierwszym razem ksiądz w studiu Radia Maryja odebrał słuchawkę. Podzieliłem się radością z pobytu w Medjugorje i przekazałem na żywo powyższe orędzie. Później w Polsce niektórzy znajomi mówili mi że słyszeli mnie na antenie Radia Maryja. Po powrocie do Polski kamerzysta który filmował poskładał nam film i wręczył nam dopiero w okresie opłatkowym. Ja poprosiłem kamerzystę żeby dał mi kopie tych roboczych ujęć gdyż coś mi podpowiadało że mógł coś wartego nie umieścić w tym filmie który wręczył pielgrzymom. Po otrzymaniu kopi roboczej zacząłem oglądać jak leci i osłupiałem gdy zobaczyłem jak kamerzysta po widnokręgu przejechał kamerą w koło co pokazało ciężkie ciemne chmury i ani skrawku niebieskiego nieba , następnie najechał na ołtarz gdzie było podniesienie Pana Jezusa i znów kamerę skierował na niebo. W tym momencie pojawił się na niebie ten cudowny widok, jakże związany z orędziem które trochę wcześniej Królowa Pokoju dała widzącej Marij.

cud serce

Wyjaśnienie: ujęcie tego cudownego widoku jest dołożone do filmu z kolejnej pielgrzymki w roku 1997. Jest ono umieszczone prawie na początku filmu ( w pierwszych 10 minutach). Premiera tego filmiku, po raz pierwszy na internecie. Przepraszam za jakość ale to tyle lat temu nagrywane. Zachęcam do zobaczenia całego filmu z pielgrzymki w 1997 roku.  

cz.2

cz.3

cz.4

cz.5

cz.6  Tu zobaczycie  ojca Piotra z Radia Maryja jak tłumaczy konferencję.

cz.7

cz.8

cz.9

Posted in Cuda, Medziugorje | Otagowane: , , | 60 Comments »

Cudowne działanie Królowej Pokoju

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 Czerwiec 2014


Chwała Bogu !  Film przedstawia świadectwo  młodego człowieka, który na każdym kroku mówił przeciw księżom, przeciw Kościołowi, Nienawidził katolików i księży, zwalczał ich. Żył życiem szybkim w luksusach, ciągle szybkie samochody, alkohol, papierosy, dziewczyny. Teraz przygotowuje się w zakonie na księdza jest młodym seminarzystą.Wystarczyła chwila pobytu w Medjugorje gdzie otrzymał cudowną łaskę gdy zawołał do Boga aby go odmienił. Łaska ta sprawiła że po tym zawołaniu natychmiast udał się do spowiedzi w Medjugorje. Jego świadectwo mówi otwarcie o swoim niespełnionym życiu studenckim, które było pełne grzechów, a to że udał się do seminarium jest decyzją Boga. Szkoda że tylko w języku chorwackim można słuchać. Może się ktoś trafi co zna ten język i przetłumaczy.

Posted in Medziugorje, Nawrócenia | Otagowane: , , | 59 Comments »

Drogie Dzieci, dziękuję że odpowiedzieliście na moje wezwanie

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 Czerwiec 2014


3  BLOGOWA PIELGRZYMKA DO MEJUGORJE.

1. Wyjazd 18 czerwca o godz. 4 rano z Lublina

2. W Kraśniku wsiada5 osób na stacji Shella około godz. 4:45

3. W Jeżowe wsiada Paweł około godz 6.

4. W Rzeszowie wsiadają osoby z południa Polski. Autobus będzie stał przed budynkiem Dworca Głównego  PKP około godz. 7.

Następnie udajemy się na mszę świętą do Dukli lub Miejsca Piastowego.

Po mszy świętej przekraczamy granicę ze Słowacją w Barwinku. Przez Słowację jedziemy około 150 km i wjeżdżamy na Węgry przez Miskolc w kierunku Budapesztu, Balatonu na przejście graniczne z Chorwacją Letenye. Przez Węgry trasa ma dlugość około 480 km. Po przekroczeniu granicy z Chorwacją udajemy się na nocleg oddalonego o 40 km od granicy z Chorwacją miasteczka Ludbreg w którym przed wieloma laty miał miejsce Cud Eucharystyczny.

Tam zjemy obiad i po wyspaniu się rano śniadanie. Po śniadaniu odjeżdżamy do Medjugorje.  Trasę długości 600 km planujemy pokonać do godz 3 po południu. Około tej godziny zjemy obiad w Medjugorje i wypakujemy bagaże do swoich pokoi. Na godz. 18 udamy się do Kościoła na wieczorne nabożeństwo wraz z procesją Bożego Ciała.

Lista pielgrzymów którzy wpłacili pieniądze i jadą do Medjugorje.

1 BRONISŁAW
2 KSIĄDZ
3 KLAUDIA S.
4 MARIA W.
5 WIESŁAW W.
6 MAREK O.
7 RAFAŁ Z.
8 ALICJA M.
9 BARBARA B.
10 WIESŁAWA M.
11 WALDEMAR M.
12 DANUTA I.
13 GRAŻYNA R.
14 MAREK R.
15 MARIA R.
16 ANETA R.
17 BOŻENA M.
18 KRZYSZTOF W.
19 ROBERT B.
20 ANNA M.
21 ARKADIUSZ G.
22 JAN O.
23 EDYTA E.
24 MONIKA M.
25 PAWEŁ R.
26 KATARZYNA M.
27 AGATA M.
28 MARTA K.
29 KATARZYNA O.
30 TERESA K.
31 MAŁGORZATA L.
32 KRYSTYNA T.
33 ANNA J.
34 KAROL G.
35 ŁUKASZ L.
36 MONIKA G.
37 DAWID M.
38 WIESŁAW C.
39 JERZY B.
40 ANNA P.
41 NATALIA L.
42 ALEKSANDER S.
43 WANDA G.
44 PATRYK W.
45 KRZYSZTOF J.
46  
47  
48  

Jak można zauważyć są jeszcze 3 wolne miejsca. Brak środków na dofinansowanie. Szkoda by było aby te miejsca zostały puste.

Ja ww wtorek za tydzień chcę już listę ubezpieczyć w PZU Od tego wtorku do niedzieli będę niedostępny gdyż wyjeżdżam na imprezę rodzinną.

Zabieramy ze sobą:

Koniecznie małe radia ze słuchawkami, mogą być radia w telefonie ze słuchawkami, okulary przeciwsłoneczne, czapki , kapelusze od słońca, mogą być parasole od słońca, lekką przewiewną odzież, strój do kąpieli, latarki małe, suchy prowiant, kanapki na drogę. W autokarze dobrze by było mieć ze sobą jakiś śpiewnik.

Ci którzy chcą przekraczać granicę na podstawie dowodu osobistego, niech sprawdzą czy dowód ma ważność  jeszcze pół roku na przód, jeśli by takiej ważności nie miał zabieramy paszport. Osoby niepełnoletnie zabierają paszport.

Uczymy się kilku podstawowych słów po chorwacku jak Dzień dobry, dziękuję, dobranoc, do widzenia.

Link do słownika –  http://megaslownik.pl/slownik/polsko_chorwacki

Modlimy się wszyscy w intencjach Królowej Pokoju o dobre owoce naszego tam pielgrzymowania.

W Medjugorje można robić zakupy za EUR , Dolary jak i w niektórych sklepikach za złotówki.

Wyciszamy się, staramy się wejść w atmosferę Medjugorje, słuchamy pieśni z Medjugorje, rozmyślamy nad swoim życiem, nad tym czym chcemy się podzielić z Królową Pokoju, czym chcemy się wyżalić, przygotowujemy się do spowiedzi z całego życia. Pragniemy aby dokonało się w nas pełne nawrócenie, przemiana serca z kamienia na serce z ciała.

Posted in KOMUNIKATY, Medziugorje | Otagowane: , | 60 Comments »

Orędzie Matki Bożej z 2 czerwca 2014 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Czerwiec 2014


„Drogie dzieci, wzywam was wszystkich i  przyjmuje jako swoje dzieci. Modlę się, abyście i wy przyjęli mnie i kochali jako swoją Matkę. Wszystkich was zjednoczyłam w moim sercu, zeszłam pomiędzy was i błogosławię was. Wiem, że pragniecie ode mnie pocieszenia i nadziei, bo kocham was i oręduję za wami. Żądam od was, abyście wraz ze mną zjednoczyli się w moim Synu i byli moimi apostołami. Aby temu podołać ponownie wzywam was do  miłowania. Nie ma miłości bez modlitwy – nie ma modlitwy bez przebaczenia, bo miłość jest modlitwą – przebaczenie jest miłością! Moje dzieci, Bóg stworzył was po to, abyście miłowali, a miłując przebaczali. Każda modlitwa, która wypływa z miłości jednoczy was z moim Synem i Duchem Świętym, a  Duch Święty napełnia was światłem i czyni was moimi apostołami, apostołami, którzy wszystko co robią, robią w imię Pańskie.  Oni mają modlić się uczynkami, a nie tylko słowami, ponieważ kochają mojego Syna i pojmują drogę prawdy, która wiedzie do Życia Wiecznego. Módlcie się za swoich pasterzy, aby zawsze  z czystym sercem  mogli was prowadzić drogą prawdy i miłości, drogą mojego Syna. Dziękuję wam.”

Zdjęcia z miejsca objawienia

1q

.

2q

.

3q

.

4q

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 66 Comments »

Z wózka inwalidzkiego wstaje włoski nastolatek i chodzi

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 Maj 2014


Na początku wpisu komunikat dotyczący pielgrzymki

Autobus już opłacony. Miejsca noclegowe na nas czekają.

2 noclegi w Ludbregu ( w drodze tam i z powrotem ze śniadaniem i obiadem) 

6 noclegów w Medjugorje (ze śniadaniami i obiadem)

Kliknij i zobacz hotel

Jedzie z nami osoba grająca na gitarze.

Ważne:

Kilka osób zrezygnowało i pojawiło się 2 miejsca wolnych.

Proszę się zgłaszać na maila . Zgłaszają się tylko osoby zaproszone przez Matkę Bożą. Każdy kto się zapisał został zaproszony osobiście przez Królową Pokoju, nikt tam nie jedzie z własnej woli, to Ona was zaprosiła bo ma chce z Wami pobyć, coś Wam przekazać, do czegoś zachęcić.  Tam w Medjugorje każdy będzie miał okazję sobie tak od serca z Matką Boża porozmawiać.

 Tutaj kliknij otworzy się mail .

Zgłaszając się na maila proszę zawsze wpisać swój numer telefonu.

Bardzo ważne:

Proszę również o modlitwę do Królowej Pokoju w intencjach księdza który ma z nami pojechać.  Niech Matka Boża wskaże tego którego wybrała.W tych intencjach modli się już z nami Wspólnota Błogosławieństw w Medjugorje. Znów  jak przy pierwszej pielgrzymce blogowej.

Tutaj wszystko o pielgrzymce

 

królowaczłowiek

Medjugorje – Ostatnio jakby więcej tajemniczych zdarzeń dzieje się w małym miasteczku w Bośni i Hercegowinie.

Z wózka inwalidzkiego wstaje włoski nastolatek i normalnie chodzi.

wózekO małym miasteczku Medjugorje znów w mediach coraz głośniej. W dniu 24 marca 2014 r. wiodący chorwacki dziennik Slobodna Dalmacija poinformował o ciekawym przypadku 19-letniego włoskiego pielgrzyma który nagle wstał z wózka inwalidzkiego i zaczął chodzić po latach ciągłego przebywania na wózku. Pielgrzym ten przed wstaniem z wózka został przyniesiony przed figurkę Królowej pokoju na Podbrdo.

Według świadectwa, które złożył przed kamerami telewizyjnymi, młody Andrea de Luce, rodzice de Luce zabrali go do Medjugorje pokładając ostatnią nadzieję na uzdrowienie ciężkiej choroby kości, która spowodowała że został przykuty do wózka inwalidzkiego .

Mówił że, rodzice de Luce zabrali go do Medjugorje we wrześniu 2009 roku, w nadziei, że już tylko modlitwa może pomóc. Gdy siedział przed figurą Matki Bożej pod wieczór, został uderzony przez promień światła w twarz.

Gdy przyszedł czas powrotu do domu, do swojej rodzinnej Castelmar di Stabia jego rodzice przygotowali w autobusie wózek dla niego, a Andrea de Luce poczuł że już może chodzić.

Od tego dnia, de Luce wyjaśnił w telewizji, że jest z jego zdrowiem wszystko w porządku, jest w stanie prowadzić normalnie wszystkie czynności, takie jak jazda na rowerze czy gra w piłkę nożną, coś zupełnie nie do pomyślenia przed wizytą w Medjugorje.

„Jedyne wytłumaczenie jest taki iż dokonał się cud uzdrowienia przez Matkę Bożą z Medjugorje”. Mama i ciotka Andrei żarliwie modlili się o uzdrowienie, i nastąpiła kulminacja podczas odwiedzin tego sanktuarium. ” To wszystko opowiadał o sobie na żywo w TV RAI.

królowapodbrdo

Posted in Medziugorje, Uzdrowienia, Świadectwa | Otagowane: , | 95 Comments »

Uzdrowienie przy nocnej światłości Nieba

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Maj 2014


Kochani mamy komplet pielgrzymów do Medjugorje. Jesli osoby które zadeklarowały że pojadą wpłacę część złotówkową to autobus będzie kompletny. Proszę te ostatnie osoby o szybką wpłatę, decyduje kolejność wpłat. Można się zapisać na listę rezerwową , myślę że 2 a może 3 osoby z tej listy mogą mieć nawet dużą szansę pojechać. Jeśli by znalazły się osoby które jeszcze zechcą drobną kwotą wesprzeć osoby które ostatnio się zapisały bylibyśmy bardzo wdzięczni. Wpisały się ostatnio osoby bardzo ubogie które bardzo pragną pojechać. Jeszcze tylko ustalamy kto będzie jechał w roli grającego na gitarze, i który z księży pojedzie z nami. Wszystkim serdecznie dziękuję że przyjęli zaproszenie Królowej Pokoju. Chcę Wam powiedzieć że każdy z Was jedzie na Jej osobiste zaproszenie, tu nie zdecydowała tylko wasza wola, tu była wasza odpowiedź na zaproszenie Królowej Pokoju. Proszę już rozpocząć modlitwę w intencjach osobistego spotkania z Matką Bożą i Jej Synem. Poniżej piękne świadectwo uzdrowienia które wydarzyło się właśnie w dokładnie takim samym czasie tj. w dniach rocznicy objawień.

Niewielu jest ludzi, w tym również niekatolików, którzy nie słyszeliby o świętym Antonim.

Za jego wstawiennictwem wielu odnalazło zgubione przedmioty, zagubione serca, wiarę, zagubioną pewność. Istnieje nawet dowcip, że ze świętym Antonim można negocjować. Ogólnie, św. Antoni – jak to niektórzy lubią mówić – jest zawsze pod ręką.
W Padwie, włoskim mieście położonym około 30 km na zachód od Wenecji, w regionie Veneto, nazywają go jednym słowem – Święty. Znajduje się tu przepiękna bazylika, mieszcząca grób św. Antoniego, w której przechowywane są także jego relikwie. Całe rodziny w Padwie regularnie odwiedzają jego grób, modląc się o jego wstawiennictwo. Również małżeństwo Buso często tu bywa. Sylwię, swoje jedyne dziecko, od najmłodszych lat przynosili do bazyliki i prosili, aby Święty je pobłogosławił. I tak było przez całe szesnaście lat, aż niespodziewanie Sylwię dotknęła poważna choroba.
O tym, co naprawdę wydarzyło się w rodzinie Buso, której dom opierał się na duchowości ich Świętego, opowie nam sama Sylwia.

Swoje świadectwo rozpoczęła słowami Maryi wypowiedzianymi przy świętej Elżbiecie: „Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. (Łk 1,46)

Nazywam się Sylwia, mam 22 lata. Moim rodzinnym miastem jest Padwa, znana – jak sądzę – wszystkim z naszego Świętego – św. Antoniego Padewskiego. Jestem jedynaczką, miałam zdrowe i szczęśliwe dzieciństwo. Chodziłam do szkoły, zajmowałam się tańcem i pływaniem, podobnie jak może koleżanki. Rodzice w każdym względzie troszczyli się o mój rozwój. Nagle, wszystko się zmieniło. 4 października 2004 roku, w dniu święta świętego Franciszka z Asyżu, mając zaledwie 16 lat, po kilku dniach wysokiej gorączki, poczułam, że nie mogę chodzić. Wyniki wszystkich badań klinicznych były negatywne… Lekarze nie przypuszczali przez jak ciężkie i bolesne chwile będę musiała przejść. Swój szybki krok po ulicach Padwy musiałam zmienić na wózek inwalidzki. Moi rodzicie, którzy zawsze byli religijni, teraz w szczególny sposób uciekali się do Matki Bożej z prośbą o Jej matczyną pomoc. Prosili Ją o to, aby nie pozostawiała nas samych w chwilach tej jakże bolesnej próby. Mój stan szybko się pogarszał. Zaledwie w ciągu kilku miesięcy straciłam sporo na wadze, zaczęłam odczuwać bóle i skurcze mięśni, coś w rodzaju napadów padaczkowych. Rodzice nie odstępowali mnie na krok, byli przy wszystkich moich atakach, szukając sposobu na złagodzenie mojego cierpienia.

Dopóki byliśmy w kościele, nie myślałam o chorobie

Podczas gdy styczniowe słońce oświetlało moje miasto, słyszałam dzwony bazyliki naszego Świętego. Moja mama rozmawiała wówczas z jednym z kapłanów, prowadzących grupę modlitewną poświęconą Matce Bożej. W każdy piątek, moja mama, tata i ja uczęszczaliśmy na modlitwę różańcową, na Mszę świętą i adorację Najświętszego Sakramentu. Dawało mi to niezwykłą siłę, dopóki byliśmy w kościele, nie myślałam o swojej chorobie. Wbrew wszystkiemu, pragnęłam żyć z tym wewnętrznym spokojem i oddaniem.

Pewnego wieczoru, w okresie przedwielkanocnym, po spotkaniu modlitewnym w kościele, podeszła do mnie jakaś kobieta i włożyła mi w dłonie medalik Matki Bożej, mówiąc że został pobłogosławiony w czasie objawienia w Medziugorju. Spojrzałam na nią czule, a wtedy powiedziała, że ma tylko ten jeden, ale w tej chwili czuje w sercu, że powinna mi go dać. Przyjęłam medalik z wdzięcznością i wracając do domu zawiesiłam na szyi. Ten pobłogosławiony medalik z wizerunkiem Matki Bożej był dla mnie pocieszeniem i ochroną.

Po świętach wielkanocnych zadzwoniłam do dyrektora swojej szkoły z prośbą o przysłanie mi programu szkolnego trzeciej klasy liceum, do której uczęszczałam, tak abym mogła przez dwa następne miesiące uczyć się i przygotowywać do egzaminów. I tak się stało.

W maju, miesiącu poświęconym Matce Bożej, każdego dnia chodziłam z rodzicami na modlitwę różańcową i na Mszę świętą. Mówiąc szczerze, początkowo uważałam to za obowiązek, ale później coraz bardziej tego potrzebowałam. Za każdym razem, gdy byłam w kościele i modliłam się, znajdowałam odwagę, aby zmniejszyć ból, jaki powodowała świadomość, że nie mogę być taka jak moi rówieśnicy i robić tego wszystkiego, co oni robią. W pierwszej połowie czerwca, zdałam wszystkie szkolne egzaminy. Oczywiście, była to dla mnie dodatkowa przyjemność.

W Medziugorju

Pamiętam dobrze, był to poniedziałek 20 czerwca. Moja pani doktor fizjolog powiedziała, że przez parę dni jej nie będzie, ponieważ wybiera się ze swoją matką na pielgrzymkę do Medziugorja. Spontanicznie, bez żadnego zastanawiania się zapytałam czy mogłaby wziąć mnie ze sobą. Odpowiedziała bez wahania, że dowie się czy będzie to możliwe. I wierzcie mi, trzy dni później razem z tatą i grupą pielgrzymów siedziałam już w autobusie do Medziugorja.

Przyjechałam tam w piątek 24 czerwca 2005 roku. Uczestniczyliśmy we wszystkich programach tego dnia, a w Żółtej Sali spotkaliśmy się z widzącym Ivanem, który w godzinach wieczornych miał mieć objawienie na wzgórzu Podbrdo.

Wieczorem, kiedy zapytano mnie czy chcę pójść na wzgórze, odmówiłam tłumacząc, że mój wózek inwalidzki nie zdoła tam podjechać i nie chcę przeszkadzać innym pielgrzymom. No, ale ci mili ludzi nie przyjęli mojego tłumaczenia. Zostawili mój wózek u podnóża wzgórza, wnosząc mnie na rękach.

Było sporo ludzi, ale udało nam się przejść. Kiedy podeszliśmy bliżej, zobaczyłam piękny wizerunek Matki Bożej. Spokojnie usiadłam i zaczęłam się modlić. Nie modliłam się za siebie, ani nie prosiłam o łaskę, abym znów mogła chodzić, gdyż wydawało mi się to tak bardzo nierealne. Modliłam się za innych ludzi, którzy wówczas cierpieli. Pamiętam, że te dwie godziny modlitwy minęły wówczas bardzo szybko. Jest to pierwsze wspomnienie dotyczące tej modlitwy, którą wypowiedziałam swoim sercem.

Tuż przed objawieniem, przewodnik naszej grupy, siedzący obok mnie powiedział, abym poprosiła Matkę Bożą o co tylko chcę. Ona zstąpi z nieba na ziemię, będzie tu przed nami, wysłuchując wszystkich jednakowo. Pomodliłam się wówczas o to, abym miała siłę na pogodzenie się z moim inwalidztwem. Miałam 17 lat i przyszłość na wózku bardzo mnie jednak przerażała.

Około godziny 22:00 nastąpiła dziesięciominutowa przerwa i kiedy modliłam się, moją uwagę przyciągnął świetlisty punkt, który ujrzałam ze swojej lewej strony. To było piękne światło, relaksujące, delikatne, w odróżnieniu od błysków, które nieprzerwanie zapalały się i gasły. Wokół mnie było wiele innych osób, ale w tym momencie wszystko było przytłumione. Istniało tylko to światło, które wywierało na mnie duże wrażenie, nie rozumiałam go, wielokrotnie podnosiłam i szybko spuszczałam wzrok, ale kątem oka cały czas je widziałam. Kiedy skończyło się objawienie Ivana, światło zniknęło.

Po przetłumaczeniu na język włoski przekazu Matki Bożej, dwie osoby z mojej grupy wzięły mnie na ręce i zaniosły do mojego wózka. Zaraz potem upadłam do tyłu, tam jakbym zemdlała. Uderzyłam głową, szyją i plecami o kamienie. Co ciekawe, nie doznałam najmniejszego zadraśnięcia. Czułam się jakbym znalazła się na miękkim i wygodnym materacu, a nie na tamtejszych twardych i ostrych, hercegowińskich kamieniach. Usłyszałam pełen słodyczy głos, uspokajający i otaczający mnie swoim urokiem. Po upływie pięciu, dziesięciu minut otworzyłam oczy i zobaczyłam swojego ojca jak płacze. Pierwszy raz od dziewięciu miesięcy, poczułam swoje nogi. Wtedy rozpłakałam się i drżącym głosem powiedziałam: „Wyzdrowiałam, chodzę.” Wstałam tak, jak gdyby była to normalna rzecz.

Wszyscy głęboko tym poruszeni, chcieli do mnie podejść, aby pomóc mi zejść ze wzgórza, obawiając się, aby nic mi się nie stało. Byłam bardzo podekscytowana. Był to taki stan wewnętrzny, którego nie da się opisać. Kiedy zeszliśmy i kiedy podano mi wózek, nie wzięłam go. Wierzyłam, że więcej nie będę go potrzebowała.

Droga Matka Boża swoją matczyną miłość tej nocy przelała na mnie. Od tamtej chwili zaczęłam chodzić. Następnego ranka, już o piątej rano, sama i o własnych siłach wspięłam się na Križevac. Przez pierwsze dni mięśnie moich nóg były osłabione, w wyniku zanikania spowodowanego paraliżem. Ale nawet przez chwilę nie bałam się, że upadnę, ponieważ czułam, że moje ramiona mocno trzymają jakieś niewidzialne siły.

Moje życie się zmieniło

Muszę przyznać, że nie myślałam jadąc do Medziugorja na wózku inwalidzkim, że mogę wrócić stamtąd o własnych siłach. Był to mój pierwszy wyjazd do Medziugorja. Było wspaniale, z powodu łaski, którą przyjęłam i ze względu na atmosferę pokoju, ciszy, równowagi ducha i radości, która tam panowała.

Na początku nie dawałam świadectwa, gdyż byłam o wiele bardziej wstydliwa i bojaźliwa, niż obecnie. Przy tym, nadal często miewałam kryzysy związane ze skurczami mięśni, a we wrześniu 2005 roku nie mogłam przez to kontynuować nauki w czwartej klasie liceum.

Kiedy pod koniec lutego przyjechał ojciec Ljubo, aby odbyć spotkanie modlitewne w Piossasco , moi przyjaciele zaczęli mnie namawiać, abym tam pojechała i dała świadectwo miłości Boga. Nie byłam do końca pewna, ale w końcu pojechałam. Dałam świadectwo i odmówiłam modlitwę różańcową. Zanim odjechałam, ojciec Ljubo pobłogosławił mnie i przez chwilę pomodlił się nade mną. Za parę dni moje dolegliwości ustąpiły. Moje życie uległo przemianie, ale nie tylko dlatego, że zostałam uzdrowiona fizycznie. Największą łaską było dla mnie to, że odkryłam wiarę i poczułam jak wielką miłość Jezus i Matka Boża mają dla każdego z nas. Z nawróceniem jest tak, jakby Bóg rozniecił ogień wewnątrz, który stale jest podtrzymywany i podsycany modlitwą i Eucharystią… Niekiedy jakiś wiatr z przeciwnego kierunku może zawiać, ale ogień tak podsycany nigdy nie zagaśnie. Niezmiernie dziękuję Bogu za ten wielki dar! Teraz, w mojej rodzinie wszystkie problemy rozwiązujemy siłą różańca, który odmawiamy każdego dnia w trójkę, mój tata, mama i ja. W domu jesteśmy spokojniejsi, w lepszym nastroju. Jesteśmy szczęśliwi, ponieważ wiemy, że prowadzi nas Bóg, dobry święty Bóg, któremu w pełni ufamy, ciesząc się, że to On i Matka Boża kieruje nami i nam towarzyszy. Dlatego, z całego serca życzę, aby każdy poczuł i zaznał miłości Matki Bożej i Jezusa, gdyż to jest najpiękniejsze i najważniejsze w życiu.

Sylwia nadal przychodzi przed grób swojego Świętego w pięknej padewskiej bazylice, ale często powraca i do Medziugorja, gdzie – jak sama powiada – urzeczywistniły się na niej słowa: „Wstań i idź!”

Posted in Medziugorje, Świadectwa | Otagowane: , | 70 Comments »

Orędzie z Medjugorje 25.05.2014

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Maj 2014


królowa pokoju211

„Drogie dzieci! Módlcie się i bądźcie świadomi, że bez Boga jesteście prochem. Dlatego, zwróćcie wasze myśli i serce ku Bogu i modlitwie. Zaufajcie Jego miłości. Dziatki, w Bożym Duchu jesteście wezwani, by być świadkami. Dziatki, jesteście drogocenni i wzywam was do świętości, do życia wiecznego. Dlatego bądźcie świadomi, że życie [na ziemi] jest przemijające. Kocham was i wzywam do nowego, nawróconego życia. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

 

Zdjęcie z dzisiaj z Medjugorje

25,05,2014

 

==============================================================

BRAKUJE NAM już tylko 5 OSÓB

Bardzo proszę o zgłaszanie się chętnych.

Już wszystkie 6 miejsc ze zniżką zostały zarezerwowane przez osoby chętne pojechać

Poszukujemy osoby umiejącej i lubiącej grać na gitarze pieśni religijne do wyjazdu na pielgrzymkę. Osoba taka płaci 50% ceny pielgrzymki, ale ja tej osobie dofinansuję 500 zł tak więc pozostanie tej osobie do zapłaty tylko 250 zł na konto. Poszukujemy osoby grającej na gitarze do wyjazdu za 250 zł do Medjugorje.

 

Proszę również o modlitwę w moich sprawach. Jutro od 10:40  3 rozprawy sądowe wytoczone przez ludzi  opanowanych przez szatana

 

 

Kliknij i przeczytaj program pielgrzymki

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 204 Comments »

W Medjugorje kolejny cud na Górze Objawień ?

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 Maj 2014


Człowiek płacze krwawymi łzami przed figurą Matki Bożej na Górze Objawień Podbrdo.

Pielgrzym z Włoch poszedł wraz z przyjaciółmi uczestnikami wspólnej pielgrzymki modlić się na Górze Objawień Podbrdo w Bijakovići i nagle zaczął płakać krwawymi łzami, a wszystko zostało nagrane na filmie!

Według źródeł z Medjugorje ten Włoch był też miesiąc wcześniej u Vicki która się modliła nad nim i wtedy też pociekły mu z oczu krwawe łzy.

Po licznych niewyjaśnionych uzdrowieniach, po tysiącach pojednań, po milionach niesamowitych spowiedzi pielgrzymów i przemianie swoich serc, to chyba kolejny dowód na to, że w małej miejscowości w Medjugorje naprawdę dzieje się coś cudownego i tajemniczego.

Nagranie rozprzestrzeniło się  wśród mieszkańców Medjugorje bardzo szybko i teraz rozprzestrzenia się po świecie.

O tym zdarzeniu pisze miejscowa prasa, między innymi tutaj.

Przy okazji apeluję o dalsze zapisywanie się na pielgrzymkę do tego miejsca. Nie rezygnujcie z tej laski jakiej tam doświadczycie.

Zobaczcie sami co kilka dni temu się wydarzyło. Co sądzić o tym  zdarzeniu ja nie wiem.

==========================================================

3 Ostatnia pielgrzymka blogowa do Medjugorje

 

BRAKUJE NAM już tylko 5 OSÓB

Bardzo proszę o zgłaszanie się chętnych.

Już wszystkie 6 miejsc ze zniżką zostały zarezerwowane przez osoby chętne pojechać

Poszukujemy osoby umiejącej i lubiącej grać na gitarze pieśni religijne do wyjazdu na pielgrzymkę. Osoba taka płaci 50% ceny pielgrzymki, ale ja tej osobie dofinansuję 500 zł tak więc pozostanie tej osobie do zapłaty tylko 250 zł na konto. Poszukujemy osoby grającej na gitarze do wyjazdu za 250 zł do Medjugorje.

 

Proszę również o modlitwę w moich sprawach. Jutro od 10:40  3 rozprawy sądowe wytoczone przez ludzi  opanowanych przez szatana

 

 

Kliknij i przeczytaj program pielgrzymki

Posted in Cuda, Medziugorje | Otagowane: , , | 66 Comments »

Chciałam tylko wypełnić Bożą wolę

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Maj 2014


Ursula Herberg z Niemiec w Medziugorju, w roku 2009 wyzdrowiała z raka trzustki. „Mam pięćdziesiąt dwa lata, jestem mężatką, mam ośmioro dzieci, z których dwoje jest w niebie. Trzy córki są już mężatkami i jestem dumną babcią siedmiorga wnucząt. Chce wam opowiedzieć co zrobił dla mnie Bóg.”

Wszystko zaczęło się w sierpniu 2008 roku. Ciągle miałam podwyższoną temperaturę, byłam tak zmęczona, że mogłam się poruszać tylko z pokoju do kuchni, po czym musiałam długo odpoczywać, aby dojść do siebie. Spędziłam szesnaście dni w szpitalu, gdzie wykonano wiele badań, nic jednak nie zostało stwierdzone. Przez krótki czas było mi nieco lepiej, ale wiosną 2009 roku znów wszystko zaczęło się od nowa – podwyższona temperatura, zmęczenie i wiele nowych badań. Tomografia komputerowa wykazała guz pankreasu – guz na trzustce. Bardzo się bałam, gdyż 90 procent pacjentów z taką diagnozą umiera w ciągu roku, a wielu już w ciągu trzech miesięcy.

Przez tydzień byłam smutna i zmartwiona tym jak moja rodzina z tym sobie poradzi. Potem całkiem się uspokoiłam i nawet znów odnalazłam zagubioną radość. Modliłam się o Bożą pomoc i ochronę dla swojej kochanej rodziny. Więcej w ogóle nie bałam się tego, co mnie czeka. Bóg dawał mi wielką siłę, abym mogła to wszystko udźwignąć. Z głębokim przekonaniem i z całego serca mogłam powiedzieć Boże, niech będzie Twoja wola, Jezu, ufam Tobie. Byłam całkowicie pewna, że Jezus będzie ze mną, że mi pomoże i będzie mnie prowadzić jeśli będę musiała przyjąć naświetlania lub gdy będę mieć silne bóle. Wielu dobrych ludzi, moja rodzina, przyjaciele i wiele modlących się osób było ze mną. Z serca im dziękuję, a w szczególności bardzo dziękuję Matce Bożej. Jeśli już muszę umrzeć, myślałam, mogę powiedzieć Bogu, że i na to jestem całkowicie przygotowana. Chciałam tylko wypełnić Jego wolę. Czeka mnie Jego pokój i Jego chwała, i na to przygotowywałam się z wielką wdzięcznością. Cóż, dobry Bóg miał coś innego w planie.

Przesunięte badanie

7 maja 2009 roku ponownie poszłam do szpitala na badania. Trzeba było wykonać jedno badanie, w którym należało połknąć rurkę do punkcji guza, ale do badania tego nie doszło, ponieważ trzy dni wcześniej miałam inne badania, przy których doszło do uszkodzenia gardła. Lekarz przesunął termin badania za tydzień, kiedy gardło się zaleczy. Miało to być 14 maja, ale mój mąż i ja już od dawna mieliśmy zaplanowaną podróż do Medziugorja, z wyjazdem ustalonym na 19 maja. Poprosiłam lekarza, aby przesunął badanie, aż wrócimy z urlopu. Powiedziałam, że jedziemy na urlop, ponieważ nie odważyłam się powiedzieć, że lecę do Medziugorja. Lekarz wyjaśnił mi jak bardzo poważna jest choroba i jakie są moje rokowania i w żadnym razie nie zalecał podróży, nie wyrażał na nią zgody, ale ja absolutnie musiałam pojechać do Medziugorja. Była to moja druga podróż do Medziugorja. Powiedziałam lekarzowi, że ten urlop jest dla mnie bardzo ważny, ponieważ jeśli będę musiała długo leżeć w szpitalu, wspomnienia tego urlopu będą mi dawały siłę. Jeśli muszę umrzeć, chcę przynajmniej przed tym przeżyć jeszcze coś pięknego, razem ze swoim mężem. Lekarz przekonywał mnie, że nie będę mieć spokoju, że ciągle będę myśleć o guzie… Ostatecznie zapytałam go co on by zrobił na moim miejscu, jako chory, a nie jako lekarz. Po krótkim namyśle powiedział, abym spędziła jeszcze z rodziną święto Zesłania Ducha Świętego i przyszła do szpitala 3 czerwca.

Silnie odczuwałam obecność Jezusa

Mój mąż i ja pojechaliśmy więc z pewną grupą pielgrzymów do Medziugorja. Przybyliśmy do Medziugorja nocą 20 maja. Czułam się bardzo źle. Po raz pierwszy miałam też silne bóle. Zadawałam sobie pytanie, czy na pewno podjęliśmy dobrą decyzję. Podróż była naprawdę męcząca. Każdego ranka szłam na Mszę świętą, a wieczorem na program wieczorny. Tyle mogłam zrobić. Na Križevac i Wzgórze Objawień nie miałam sił, nie mogłam pójść i bardzo mi tego brakowało. Byłam jednak bardzo wdzięczna, że w ogóle mogę tu być. Silnie odczuwałam obecność Jezusa, w szczególności w czasie Komunii świętej, adoracji i modlitwy o uzdrowienie. Każdego wieczoru prosiłam Boga, aby mnie uzdrowił, ale przede wszystkim myślałam o swojej duszy, modliłam się o łaskę, abym mogła wypełnić Jego wolę i przyjąć swoją chorobę. Właściwie już ją przyjęłam, ale modliłam się o siłę, abym mogła ją udźwignąć. Gdzieś mimochodem modliłam się też o uzdrowienie ciała, ale naprawdę mimochodem. Uzdrowienie fizyczne nie było dla mnie najważniejsze.

Guz zniknął

Po tym jak przez sześć dni czułam się bardzo źle, 26 maja razem z mężem powoli wspięłam się na Wzgórze Objawień. Z pielgrzymki wróciłam do domu wzmocniona. Drogiego Boga zabrałam ze sobą. W domu mąż i ja z całą rodziną świętowaliśmy jeszcze uroczystość zesłania Ducha Świętego. 2 czerwca nasz proboszcz udzielił mi namaszczenia chorych, które było dla mnie bardzo ważne, a 3 czerwca zostałam przyjęta do szpitala. Byłam bardzo zdenerwowana, ponieważ jednak nie była to mała rzecz. Kiedy lekarz wykonał badania – endoskopowe USG z punkcją guza, nie znalazł go. Wierzyli lub nie, mojego guza więcej nie było! Kiedy wybudziłam się z narkozy i kiedy lekarz powiedział mi, że nie ma guza, że nic nie ma, nie mogłam tego pojąć. Myślałam, że może nie popatrzył dobrze, że go przeoczył. Zwłaszcza, że mój ojciec umarł na guza trzustki. Dlatego martwiłam się, aby lekarz czegoś nie pominął. Lekarz wykonał jeszcze jedno badanie – USG kontrastowe – i niczego nie było. Nie było guza. Znów byłam zdrowa, ale potrzebowałam dużo czasu, aby to wszystko zrozumieć. Dziękuję naszej drogiej Matce Bożej i naszemu drogiemu, miłosiernemu Jezusowi.

Glasnik mira, czerwiec 2011 r.

Posted in Medziugorje, Uzdrowienia, Świadectwa | Otagowane: , , | 3 Comments »

Milczenie Kościoła oznacza: Dotąd jest wszystko w porządku

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Maj 2014


Ten wpis jest dedykowany wszystkim pojawiającym się tutaj krytykantom, którzy wrzucą a to tekst ks.Warszawskiego przeciw objawieniom w Garabandal, a to wypowiedź ks. Skwarczyńskiego przeciw orędziom Ostrzeżenie, to jakiś paszkwil na Medjugorje . O Medjugorje o Fatimie tysiące księży jak i ludzi świeckich wypowiadało się negatywnie co nie znaczy że jeśli te osoby wypowiadają się negatywnie to takie jest również stanowisko Kościoła. Kościół milcząc akceptuje dane objawienia. Jakże w tym aspekcie ważne są słowa papieża Urbana: „W przypadkach związanych z objawieniami prywatnymi lepiej jest wierzyć niż nie wierzyć, bowiem jeśli wierzycie, a rzecz okaże się fałszywa, otrzymacie wszelkie błogosławieństwa, tak jakby były one prawdziwe. Uwierzyliście bowiem, że są one prawdziwe”.

Biskup P. Hnilica SJ — tytularny biskup Rusado, wyświęcony na kapłana i biskupa w swojej ojczyźnie — Czechosłowacji — potajemnie w więzieniu. W 1948 roku jednej nocy zostali umieszczeni w więzieniach i „miejscach odosobnienia” wszyscy niemal kapłani katoliccy, studenci seminariów duchownych, osoby zakonne. Bp. Hnilica rezydował w latach 80-90 w Rzymie. Jego zadaniem była ewangelizacja krajów za żelazną kurtyną. Dostarczał on np. na szeroką skalę Pismo Święte do tych krajów. Był on też — wg informacji „Echa Medjugorie” wydawanego przez Włochów, Niemców — przewodniczącym komisji rzymskiej badającej „fenomen” Medjugorie. Został on zapytany przez. Angelo (red. „Echa” włoskiego) o Medjugorie. Niżej przedstawiamy za „Echem” włoskim przeprowadzoną rozmowę.

Pytanie: Jak świecki powinien ustosunkować się do „rzeczywistości Medjugorie”?

Odpowiedź ks. bpa: Jeżeli przed nami dokonuje się codziennie coś takiego jak w Medjugorie, jest obowiązkiem każdego zacząć o tym myśleć. Jeżeli te znaki są autentyczne — musimy je przyjąć, żyć nimi je rozpowszechniać. Jeżeli te znaki są fałszywe, musimy je odrzucić. Fenomen „Medjugorie” stał się międzynarodowym, nie możemy więc w tym przypadku go nie zauważać, co niestety dzisiaj w wielu przypadkach ma miejsce. Jak długo kościół oficjalnie nie wypowie się na ten temat — jest obowiązkiem według naszego sumienia poważnie się do tego ustosunkować, osobiście badać i decydować.

Pytanie: A jak powinien ustosunkować się kapłan?

Odpowiedź ks. bpa: Wszystkim kapłanom, którzy jeszcze nie ustosunkowali się do tych objawień mówię: bądźcie spokojni, objawienia w Medjugorie są pozytywne i nie szkodzą kościołowi. Wierzący, którzy pielgrzymują do Medjugorie uczą się modlitwy, postu i przystępują do sakramentów Świętych. Jeżeli objawienia nie zostaną uznane przez kościół co jest możliwe, ale ze względu na odnowę ducha, którą przynoszą nieprawdopodobną, to jednak nie są przeciw wierze i nauce kościoła. Dlatego zapraszam wszystkich kapłanów, którzy jeszcze nie byli w Medjugorie, by tam pielgrzymowali — i przez osobiste doświadczenie doszli do własnego sądu o tych objawieniach.

Pytanie: Kiedy kościół uzna „Medjugorie”?

Odpowiedź ks. bpa: Kościół tak długo nie może uznać „Medjugorie”, jak długo trwają objawienia. Rzym obserwuje wszystko, bada dokładnie każde objawienie i pozostawia całą sprawę jej biegowi. Również biskup z Mostaru oficjalnie niczego nie zabronił. Jest prawdą, że poruszył pewne sprawy, że przeniósł kilku kapłanów, że zabronił objawień w świątyni, ale nie przekroczył swych kompetencji i nie przeszkadza objawieniom. Kościół musi chronić prawdy, musi troszczyć się o dobro wiernych, dlatego ten dystans. Św. Paweł mówi: „wszystko dokładnie badajcie, zachowujcie to co dobre” (1 Tess 5, 21). To dotyczy także Medjugorie.

Pytanie: Jak można wytłumaczyć milczenie kościoła w odniesieniu do Medjugorie? Odpowiedź ks. bpa: Milczenie kościoła musi być odczytane dla Medjugorie pozytywnie. Gdyby zaistniały jakieś niebezpieczeństwa dla wiary, byłyby podjęte ostre kroki. Jest to obowiązkiem pasterzy. Gdyby kościół milczał, gdy morale, czy prawda ponosi uszczerbek sprzeniewierzył by się swemu powołaniu. Ale jeśli milczy o czymś, co jest znane na całym świecie, to milcząc mówi… Wiele zostało powiedziane i napisane o Medjugorie, przy tym nie zawsze bez uprzedzeń. Wiesz, że przed Bogiem i ludźmi tylko kościół może autorytatywnie rozstrzygać. Po tym wszystkim mówię ci, że to milczenie kościoła oznacza potwierdzenie. Albo lepiej mówiąc, chciałbym to lepiej wyrazić — myślę, iż mogę twierdzić: milczenie oznacza, „do tego momentu jest wszystko w porządku!”

Pytanie: Jak ks. bp sądzi: jeżeli ktoś dziś nie wierzy w objawienia, czy uwierzy, gdy kościół je potwierdzi?

Odpowiedź ks. bpa: W tym względzie jestem sceptyczny, ponieważ wierzę, że prawie wszyscy przynajmniej jeden raz usłyszeli o Medugorie. Uważam, że wymówki wielu, iż czekają na orzeczenie kościoła są raczej sposobem na uspokojenie sumienia. Proszę wziąć przykład z Fatimy. Tylko niewielu wierzących zainteresowało się tymi orędziami i poważnie je przyjęło, chociaż są już od 70-ciu lat i chociaż kościół uznał je po 13-tu latach. Kościół pozostawia wiernym wolność — taka jest wola Boża. Sam Bóg w swej wszechmocy stoi przed wolnością człowieka — to także jest owocem Jego nieskończonej miłości względem człowieka.

Pytanie: Jak powinien ustosunkować się do tego kapłan?

Odpowiedź ks. bpa: Kapłan musi przykład Pana Boga naśladować i dać wiernym wolność bez wyrokowania i przeciwstawiania się, bo i kościół nie wyrokuje i nie jest przeciwny.

 

W dn 4.VIII 1989 r. przybył specjalnie z Rzymu do Medjugorie Biskup Hnilica. Powiedział m.in.: «W ostatnich dniach lipca powiedział Ojciec Święty do komisji badającej „fenomen Medjugorie”: .Medjugorie jest odpowiedzią na konsumpcyjny duch naszych czasów”, /v Medjugorie ludzie szukają tego co nadprzyrodzone. KONFERENCJA PRASOWA Bpa HNILICA O MEDJUGORIE (6.VIII. 1989 r. – Marienfried – RFN). „Jeśli Medjugorie pochodziłoby od szatana, pocałowałbym go w ręce i powiedział: idź dalej w tym kierunku, jesteś na właściwej drodze” do nawrócenia siebie i świata do Boga). Oto krótkie fragmenty z tej konferencji: „Ostatnie słowo o objawieniach w Medjugorie ze strony kościoła będzie może wypowiedziane po 10-ciu latach od zakończenia objawień. Do tego czasu musimy mieć cierpliwość”. „Kościół nie jest nieufny, ale ostrożny”. „Posłania Medjugorie są albo fałszywe, wtedy z daleka od nich, albo są prawdziwe, wtedy na kolana i je przyjąć oraz rozszerzać. Trzeciej możliwości nie ma dla prawdziwych chrześcijan”. „Gdyby było w Medjugorie coś fałszywego, moralnie niebezpiecznego, musiałby kościół pełnymi płucami wołać: «nie, tam nie wolno iść!» Ale nie woła tak kościół”. „Opinia kościoła odnośnie objawień jest de facto pozytywna”. „Kryterium prawdziwości we wszystkich objawieniach: po owocach poznaje się jakie jest drzewo, dobre, czy złe. To przekazał nam Chrystus”. „Ludzie idą do Medjugorie szukając nadprzyrodzoności; i to jest najpiękniejsze świadectwo”.

„Nigdzie tyle się nie spowiada co w Medjugorie, nawet w Rzymie i w Fatimie”. „Czy mógłby szatan do modlitwy, do postu, do Komunii Świętej, nawet do spowiedzi doprowadzić, gdzie przecież człowiek jest uwalniany od grzechów, od szatana? Czy szatan doprowadziłby 20 milionów ludzi do tego, żeby w spowiedzi od niego się uwolnili. To nie jest możliwym”.

 

Bóg odnawia Świat przez Maryję

(Na podstawie rozmowy przeprowadzonej z J. E. Ks. Biskupem Hnilica SJ w dn. 14 października 1989 r.)

 

Modlić się, pościć, spowiadać się

Przypominam sobie bardzo piękne świadectwo Ojca Świętego o Medjugoriu. Pierwszego sierpnia 1989 przemawiał do włoskich lekarzy zajmujących się obroną nie narodzonego życia. Bardzo im dziękował — jest to sprawa, która leży mu na sercu — ratowanie życia, nie narodzonego życia. Lekarze ci pracują też bardzo poważnie dla Medjugoria. Przebadali naukowo ekstazę widzących, a obecnie analizują zdarzające się w Medjugoriu cudowne uzdrowienia. Kiedy przy tej sposobności rozmowa zeszła na Medjugorie, Ojciec Święty powiedział coś bardzo pięknego: „Dzisiaj Świat zagubił Nadprzyrodzone. Wielu ludzi szuka Go i znajduje w Medjugoriu poprzez modlitwę, post i spowiedź”. Te słowa Ojca Świętego są najpiękniejszym świadectwem! Świat niemal utracił dziś Boga, poczucie Boga. Utracił to, co jest nadprzyrodzone. Wielu szuka go i znajduje w Medjugoriu za pomocą tych środków, które zaleca także Ewangelia: modlitwy, pokuty, postu.

Sodoma i Gomora

Kiedyś, gdy rozmawiałem z Ojcem Świętym, zapytał mnie: „Kiedy Rosja będzie mogła się nawrócić?” Powiedziałem mu, że ojciec Pio (włoski kapłan, stygmatyk, zmarły w opinii Świętości) miał powiedzieć, że Rosja wówczas się nawróci, kiedy znajdzie się tylu chrześcijan, ilu jest ateistów. Powiedziałem, że nie jest to nic innego, jak tylko fatimskie posłanie wiary, miłości i ufności dla tych, którzy nie wierzą … przede wszystkim dla tych, którzy najbardziej potrzebują Bożego miłosierdzia. Potem powiedziałem Ojcu Świętemu: może jak chodzi o liczbę, to możemy być bardziej optymistyczni, niż był ojciec Pio, mamy bowiem biblijny przykład Sodomy i Gomory (Ks. Rodz. 8,23-33), gdzie dziesięciu sprawiedliwych mogłoby było uratować miasto mające dziesiątki tysięcy mieszkańców. Ojciec Święty zapytał — „Ilu sprawiedliwych potrzeba dzisiaj do uratowania świata?” Jest to bardzo doniosłe i poważne zagadnienie dla Zastępcy Boga na ziemi. Kiedy Bóg zamierzał ukarać Sodomę i Gomorę, wyjawił to przedtem Abrahamowi. Przed nim, którego wybrał na swego współpracownika i ojca licznego potomstwa nie chciał tego zataić. Dlaczego? Bóg chciał, żeby Abraham zabiegał o uratowanie Sodomy Gomory. Gdyby Abraham znalazł był dziesięciu sprawiedliwych, lub gdyby był miał więcej zaufania do Boga i jeszcze wytargowałby był pięciu, albo trzech sprawiedliwych, zniszczeniu Sodomy i Gomory można by było zapobiec. Dzisiaj taką misję otrzymała Maryja. Maryi — Matce Boga i naszej Matce nie brak zaufania, ale jest minimum; potrzebuje Ona pewnej liczby dusz, pewnej liczby sprawiedliwych. Maryja szuka teraz „dziesięciu sprawiedliwych” aby ocalić Świat, aby ratować innych, a także żeby ratować Rosję. I tym może się tłumaczyć objawianie się Matki Bożej teraz już od ponad 30 lat. Niektórzy mówią mi: to jest przecież nie do wiary! Czy Matka Boża nie ma nic innego do roboty, jak tylko ukazywać się codziennie małym dzieciom? Odpowiadam: Czy Świat istotnie jest tak święty, że Matka Boża może być bezczynna? Moja matka to samo by robiła, gdyby wiedziała, że jej własne dzieci znajdują się w niebezpieczeństwie. Nie spałaby i nie spoczywałaby. To jest natura matki! To jest jej pierwsze zadanie — ratowanie dzieci.

 

Modlitwa i ofiara

Siostra Łucja powiedziała mi, że najważniejsze w tym co Maryja powiedziała przy pierwszym objawieniu było pytanie, czy są gotowi wziąć na siebie, za grzeszników, codzienne krzyże i cierpienia — wszystko, co Pan zsyła. Tym samym Maryja wezwała do współodkupienia. Tak jak Maryja cierpiała pod krzyżem, stając się w ten sposób Współodkupicielką, tak wszyscy chrześcijanie powinni być współodkupicielami. Maryja mobilizuje dzisiaj swój lud. Na Jej pierwsze zadanie wskazuje Biblia w Starym Testamencie: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej” (Rdz 3,15). Skoro szatan mobilizuje się dzisiaj jak jeszcze nigdy dotąd – ma miliony ludzi, którzy mu służą – Maryja powołuje swój ród, tych, którzy Jej służą, by natychmiast świadomie wstawiali się za innych, za grzeszników, za tych, którzy najbardziej potrzebują Bożego miłosierdzia.

 

Odnowa

Bóg pragnie ponownie przywieść ludzi do siebie przez Maryję, a na pewno przez każde objawienie Maryi — w Lourdes, w Fatimie, w każdym sanktuarium. Papież Jan Paweł II w swojej przemowie w Kevelaer — podczas wizyty w Niemczech, stwierdził, że nie ruchliwe stolice są decydującymi ośrodkami historii świata i świętości; prawdziwymi ośrodkami historii świata są ciche miejsca modlitwy ludzi. Tam, gdzie się modli, tam się decyduje. Nie tylko o naszym życiu po śmierci, ale także o wydarzeniach tego Świata. Echo Medjagorie 10/1990

Tak powiedział Papież o Medjugoriu Do tylu różnych wypowiedzi przekazywanych przez biskupów, a dotyczących osobistego zdania Papieża na temat Medjugoria, dołącza się jeszcze to: „L’homme nouveau” — francuski periodyk katolicki, kierowany przez Marcela Clément, w numerze z dn. 3.01.91 r., w artykule pt. „Słowo (prywatne) Papieża na temat Medjugoria podaje taką wiadomość: Katolicki tygodnik w Korei („Dziennik Katolicki”) opublikował w nr z 11 listopada 1990 r. następujący tekst, autorstwa J. E. Angelo Kim, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Koreańskiego: „W czasie ostatniego synodu w Rzymie, biskupi koreańscy byli zaproszeni na obiad do Papieża, J. E. Kim w sposób szczególny powiedział do Ojca Świętego: „Dzięki Tobie Ojcze Święty Polska mogła być wyzwolona z komunizmu”. A Papież: „Nie, to nie moja zasługa, to jest dzieło Maryji, jak to Ona potwierdziła w Fatimie i w Medjugoriu…” A arcybiskup z Kwangju powiedział do Papieża: „W Korei, w mieście Naju jest Matka Boża, która płacze…” Papież mu odpowiedział: „… ale są i biskupi, tak jak w Jugosławii, którzy są przeciwni… należy jednak wziąć pod uwagę tłumy, które dają świadectwo, liczne nawrócenia… Wszystko to jest w duchu Ewangelii, wszystkie te wydarzenia muszą być przeanalizowane poważnie”.

Tak mówi Laurentin

„Dlaczego dziwi fakt, że dzieci osierocone przez Matkę, biegną do Maryji, gdy im wychodzi na przeciw? Jako krótkie pro-memoria — dla tych, którzy mozolą się, by zrozumieć dlaczego miliony ludzi pospieszyło do odległej wioski jugosłowiańskiej i dlaczego uważają swoje doświadczenie jako ważne, jeśli nie decydujące — pozwolę sobie tu zacytować fragment wywiadu, jakiego udzielił mi René Laurentin, autor m.in. 28 pozycji, w których dowodził naukowo przez dziesiątki lat pracy, prawdy o wydarzeniach w Lourdes.

Mówił mi więc ów naukowiec, będący przedmiotem kampanii oszczerstw za to, że zajął przychylne stanowisko odnośnie Medziugorja; „Wychodzimy z trudem z okresu, w którym wielu w Kościele zadawało sobie trud, by zburzyć wszystko, aby zabrać jakąkolwiek pewność ludowi katolickiemu. Ioto w chrześcijaństwie rozległ się głos: „Pomimo tego, co mówią teologowie, Maryja jeszcze istnieje! Objawia się dzieciom na wzgórzach jugosłowiańskich!” Tak więc, pomyśleli wierzący, Maryja jest jeszcze naszą Matką, jeszcze interesuje się nami! I oto miliony pielgrzymów udają się w podróż, różnymi środkami, by dotrzeć na te miejsca. Jeżeli jest jakaś przesada, to ma to przyczynę w samym Kościele i wymaga uleczenia: krytyka nie tylko teologów, ale hierarchii była tak przesadna, tak pełna z góry założonego sceptycyzmu odnośnie objawień, że żadne od dziesiątków lat nie zostało uznane. A ponadto: reformy liturgiczne oraz demonizacja powszechnej nabożności, pozbawiły katolików czasów posoborowych jakichkolwiek „znaków”. A wiara, aby być naprawdę ludzką — i będącą wiarą Wcielenia — potrzebuje znaków dotykalnych, widocznych. Wierzący są ich zgłodniali. Przy ich braku, wielu stopniowo będzie odłączać się od wiary lub wchodzić w sekty (które faktycznie nie przypadkowo szerzą się), bądź też znajdą pożywienie w objawieniach, gdzie Chrystus i Maryja pojawiają się obecni i bliscy. Byłbym bardzo ostrożny przed mówieniem o przesądach, to jest dynamika samej wiary, która wymaga konkretnego spotkania”. (Z „Vivaio – Awenire z dnia 8.01.1991 r.)

Na podstawie zbioru zp.sao

Posted in Medziugorje, Objawienia | Otagowane: , , | 84 Comments »

Niezwykła moc Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 Maj 2014


Krótkie świadectwa ludzi o wielkiej mocy Medjugorje. Teksty zebrane z archiwalnych wydań Echa Medjugorje .

„W imię Jezusa wstań i idź”.

Pani Duncan Hearther przez 5 lat pozostawała unieruchomiona na wózku, przymocowana paskami opasującymi piersi i górne partie ciała. Był to skutek wypadku drogowego, z którego wyszła sparaliżowana. W październiku 1990 r. przybyła z pielgrzymką szkocką, w której uczestniczył również służący jej pomocą ojciec Peter Roocky z pochodzenia Irlandczyk. Gdy ksiądz pomodlił się nad kobietą na wózku, wstała i zaczęła chodzić, jak pokazuje to zdjęcie zrobione w danym momencie. 25 marca tego oku pani Duncan wróciła do Medziugorja, by podziękować Panu za doznaną ogromną łaskę. Towarzyszyła jej telewizja szkocka, by nakręcić film dokumentalny. Jak wykazywały zdjęcia radiologiczne potwierdzały to diagnozy lekarzy — kobieta normalnie nie powinna móc chodzić, a nawet zakładając, że któregoś dnia stałoby się to możliwe, najmniejszy ruch miał sprawiać jej wielki ból. Tym razem pani Duncan przywiozła ze sobą oświadczenia lekarza, które stwierdzało: nie ma powodu, by wątpić w uzdrowienie, które pozwoliło p. Duncan chodzić.

Słynny śpiewak operowy i jego tajemnica.

Krunosłav Cigoj zgłosił się wraz z żoną do biura parafialnego 2 kwietnia późnym popołudniem. Okazało się. że była to jego piąta podróż do Medziugorja. Wcześniej przyjeżdżał zawsze sam, nie ujawniając się. Po raz pierwszy przybył ciężko chory — oddychał z wielkim trudem. Odpowiadał: „Przybyłem tu sam, zupełnie pusty, nic pragnąłem niczego, poza tym, żeby znaleźć się tu w Medziugorju. Poszedłem na Podbrdo. Byłem przygotowań) na wszystko. W Boga wierzę, ale na swój sposób. Kiedy zszedłem z Góry Objawień, poszedłem do restauracji zamówiłem posiłek. W czasie czekania na ten posiłek — doznałem przedziwnego wrażenia: poczułem w całym ciele, jakby mrowienie, coś w rodzaju prądu, coś nie dającego się opisać. Można powiedzieć — wielka radość. Po tym wszystkim znów mogłem normalnie oddychać, czułem, jakbym się od czegoś uwolnił. Wróciłem do domu, sam. Teraz czuję się dobrze, jestem zdrowy. Lekarze z Zagrzebia, Paryża i Ameryki dawali mi zaledwie trzy miesiące życia. Nigdy nie zapomnę tego doświadczenia również dlatego, że dało mi ono wiele. O ile dotąd przyjeżdżałem do Medziugorja prywatnie, następnym razem wystąpię publicznie śpiewając na cześć Matki Najświętszej. ( Z Chorwackiego tłum. s. Marg. Makarović — Udine)

Studentka niemiecka 

Przyjechała do Medziurgorja bez wiary, bez Boga, żyła uwikłana w grzech (alkohol, seks, narkotyki), wróciła do domu całkowicie odmieniona. Pisze: „… weszłam tam, gdzie inni klęczeli modląc się i adorując Najświętszy Sakrament. Nie miałam zamiaru ich naśladować, ponieważ nie wierzyłam. Ale gdy zaczęli śpiewać, poczułam, że jakaś siła ciągnie mnie ku ziemi. Nie umiem powiedzieć co wtedy czułam. To wielka łaska dla mnie. Bóg mi się objawił. Wierzę w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który stał się człowiekiem i umarł za mnie na krzyżu. Wierzę; że w tej Hostii jest prawdziwy Jezus, który tak bardzo mnie kocha. Płaczę… Dziękuję Matce Najświętszej Królowej Pokoju, że przyprowadziła mnie do Swojego Syna. Teraz codziennie chodzę na Mszę Świętą i jest to dla mnie pierwsza i najważniejsza rzecz w ciągu dnia… Przyjmuję Komunię, przyjmuję Króla Królów, który mnie kocha i który napełnia mnie miłością, którą mogę przekazywać innym. Jestem teraz najszczęśliwszą osobą na świecie i wierzę w Jezusa”.

 Mohamet nawrócony w Medziugorju

Pracuje na rzecz jedności pomiędzy chrześcijanami i muzułmanami. 2 sierpnia 1990 r. nie przypadkowo, w sam dzień inwazji na Kuwejt pewna Austriaczka zapoznała mnie z Mohamedem, Arabem z Bliskiego Wschodu. Ten czterdziestolatek, który poślubił Niemkę w Koścele Katolickim w Niemczech, był w Medziugorju z żoną i z dziećmi, Matka uczyła dzieci Biblii, a ojciec — Koranu. Małżonkowie ustalili, że »boje będą wychowywać dzieci swobodnie. On żył zgodnie z nakazami proroka Mohameda (Mahometa), swego imiennika. W 1985 r. jego żona dostała od przyjaciół książkę o objawieniach w Medziugorju, którą w czasie wakacji przeczytał także Mohamed. tak w 1986 r. oboje przybyli po raz pierwszy do Jugosławii. Mohamed zareagował na Medziugorje z gorącym entuzjazmem. Już w Niemczech, Dzięki żonie katoliczce miał on liczne kontakty z księżmi, lecz nigdy nie przyszło mu do głowy, by dać się ochrzcić. Ale w Medziugorju zdecydował, że przyjmie chrzest. Księża okazali się nieufni i powiedzieli, że powinien dobrze się przygotować. On sam zaczął rozważać Biblię Mszę Świętą i na Wielkanoc 1988 r. został ochrzczony w kościele w Medziugorju. Szczęśliwe wydarzenie, jak sam powiedział i po chrzcie zasłona spadła mu z oczu: teraz widzi wszystko jasno. „Teraz — mówi — poznaję miłość Chrystusa. Tolerancja lepsza od zemsty, lepiej cierpieć z powodu niesprawiedliwości, niż ją popełniać. Miłością można osiągnąć więcej, niż jakąkolwiek inną metodą. Widzę to dzięki łasce mego chrztu. I jestem bardzo szczęśliwy, że duch Medziugorja przeniknął całą moją rodzinę, że same dzieci są motorem modlitwy, która towarzyszy wszelkim zajęciom naszego domu. Jest to dla mnie źródłem wielkiego szczęścia. Moje dzieci są ochrzczone od dzieciństwa zgodnie z życzeniem ich mamy

Posted in Cuda, Medziugorje, Uzdrowienia | Otagowane: , , | 13 Comments »

Medjugorje. Parafia Królowej Pokoju

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 Maj 2014


Reportaż o  parafii w Medjugorje – miejscu gdzie od 33 lat Maryja ukazuje się sześciorgu widzącym, przekazując im orędzia i tajemnice dotyczące świata i kościoła. Polecam wszystkim pielgrzymom oglądnięcie tego filmu gdyż pokazane w nim są wszystkie ważne miejsca związane z objawieniami.

 

Posted in Film, Medziugorje | Otagowane: | 200 Comments »

W Medjugorje Matka Boża ciągle jest

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Maj 2014


Świadectwo Teresy:

Pielgrzymka do Medjugorie jest niewątpliwie …. ogromną łaską dla osoby, która weźmie w niej udział. Ufam, że Matka Boża każde dziecko, które chce obdarzyć swoim pokojem zaprosi indywidualnie. Tak było w moim przypadku ( poznałam też wiele osób, które miały podobne spostrzeżenia)

Pierwsza moja pielgrzymka miała miejsce w lipcu 2001roku czyli krótko po obchodach dwudziestej rocznicy objawień.
W sierpniu 2000 roku brałam udział w pieszej pielgrzymce do Częstochowy. Na jednym z etapów w czasie przerwy na odpoczynek, jedna z uczestniczek nawiązała ze mną rozmowę. Głównym tematem były pielgrzymki do Sanktuariów Maryjnych. Po ustaleniu gdzie byłyśmy a gdzie jeszcze powinnyśmy dotrzeć, z ust mojej rozmówczyni padło pytanie: co sądzę o Medjugorie? Odpowiedziałam: może kiedyś się wybiorę. Tak naprawdę to chciałam uciąć rozmowę gdyż w tym momencie nie posiadałam wiedzy na ten temat. Wiedziałam tylko tyle: były jakieś objawienia , których Kościół jeszcze nie potwierdził.
Pielgrzymka się skończyła nawet zanotowałam sobie nr telefonu do Pani Małgosi ( tak miała na imię) ale jakoś czas leciał a ja miałam świadomość , że dzieli nas 70 km i to chyba nie jest dobry pomysł na” koleżankę”. W moim życiu następowały kolejne zakręty: w pracy totalna klapa, pieniędzy już nie wystarczało na bieżące opłaty i najlepiej co w tym momencie nam wychodziło to kłótnie małżeńskie. Próbowaliśmy ustalić kto jest odpowiedzialny za ten stan rzeczy i nie udało nam się porozumieć. Zaczął się potęgować mój strach i niepokój o naszą przyszłość. Nie widziałam żadnego sensownego rozwiązania. Kiedy życie nie dostarczało mi radości tylko samą gorycz, odkryłam guza piersi o wymiarze 56 mm. Byłam tak zmęczona i rozczarowana życiem więc wydawało mi się , że to może jest dobre rozwiązanie moich problemów. Postaram się dobrze przygotować do śmierci i uwolnię się od tej życiowej bezsilności. O mojej chorobie opowiedziałam tylko dziewiętnastoletniej córce . nie chciałam niepokoić rodziców ani wyczerpanego psychicznie męża.
Właśnie w chwili kiedy tak po ludzku wszystko straciło sens-zadzwoniła moja komórka i odezwała się Pani Małgosia: u nas w parafii organizują pielgrzymkę do Medjugorje i pomyślałam, że mogłybyśmy pojechać tam razem. Byłam zaskoczona i zapytałam : skąd pani ma nr mojego telefonu kom? Usłyszałam wyjaśnienie : znałam imię i wiedziałam, że O. Franciszkanie z Góry Św. Anny kontaktowali się z panią w sprawie organizowania pieszej pielgrzymki więc zadzwoniłam do nich . Tam się okazało, że tym numerem przypuszczalnie dysponuje O. Emilian , który aktualnie jest na studiach w Lublinie. Poprosiłam o namiary na Ojca i przy kolejnej próbie udało mi się ustalić numer telefonu. Byłam wzruszona i czułam ,że zaczyna się w moim życiu dziać coś nieprzypadkowego. Nieśmiało zapytałam o cenę (miałam świadomość, że na ten czas nie dysponuje wolną złotówką) – kolejne zaskoczenie – padła cena i równocześnie zapewnienie, że” ja to zapłacę a pani mi odda w dniu wyjazdu”. W takich okolicznościach nie miałam argumentu aby odmówić. Skoro kobieta, która zna tylko moje imię i nr telefonu kredytuje moją pielgrzymkę, to na pewno stoi za tym Opatrzność Boża. Uznałam, że pojadę i spróbuję się w tym czasie przygotować się do znoszenia skutków choroby. Uznałam, że skoro ten guz tyle czasu rósł sobie bez większych dolegliwości to jeszcze poczekam 2 miesiące z zabiegiem a po powrocie niech się dzieje Wola Boża. Przy pomocy rodziny zgromadziłam potrzebne środki finansowe i jak dobrze pamiętam 02.07.2001 roku wsiadłam do autokaru , który , przez 28 godzin nieustannie zmierzał do Królowej Pokoju. Małgosia ustaliła, że prościej będzie jak zaczniemy zwracać się do siebie po imieniu. Ani przez chwilę nie brakowało tematów do rozmowy miałam wrażenie, że znamy się całe życie. W autokarze usłyszałam , że Matka Boża od dwudziestu lat objawia się codziennie o tej samej porze w Medjugorje. Byłam zaskoczona, że objawienia jeszcze trwają. Część uczestników pielgrzymowała kolejny raz, pozostali mieli niesamowitą wiedzę na temat wydarzeń jakie miały tam miejsce. Trudno było mi zrozumieć jak to się stało, że ” taki osioł jak ja znalazł się w tej grupie” Długo mogłabym opowiadać o wszystkim co mnie tam spotkało ale najbardziej zapamiętałam chwilę kiedy uklękłam przed figura i zamierzałam wyrazić swoją prośbę, która brzmiała mniej więcej tak: Sama najlepiej wiesz jak jestem chora i zagubiona jeśli mam cierpieć i umrzeć to dodaj mi sił abym godnie przez to przeszła. Za rok moja córka wychodzi za mąż i na pewno byłoby jej smutno jeżeli nie mogłabym jej w tym dniu towarzyszyć. Jeśli chcesz daj mi szansę a postaram się nie zawieść. W tej chwili z moich oczu popłynęły strumienie łez i czułam jak wraz z nimi spływa cały lęk i strach i wraca nadzieja, radość i spokój. Tego uczucia nie da się wyrazić słowami. Po powrocie udałam się na badanie kontrolne no i oczywiście miałam ustalić termin zabiegu. Badania nie potwierdziły wcześniej istniejącego guza wywołały zdziwienie lekarza i moją radość. W tej chwili zrozumiałam, dostałam szansę o która prosiłam. Matka Boża w osobie Małgosi zaprosiła mnie do siebie aby podarować mi drugie- lepsze życie, aby uleczyć moją zgubioną i skołataną duszę. Stopniowo zaczęły się prostować moje poplątane życiowe ścieżki. Od tego wydarzenia minęło prawie osiem lat i sześciokrotnie wracałam do Medjugorje. Nie skończyły się problemy w moim życiu ale zmieniło się moje podejście do nich. Wiem, że cokolwiek wydarzy się w moim życiu to Pan Bóg wie o tym i razem ze Swoją Matką – jeśli z ufnością się zwrócę, zaradzi moim smutkom i cierpieniom. Każdy wyjazd przynosił kolejne pozytywne zmiany w moim życiu i mojej rodziny. Poznałam wielu przyjaciół, którzy są dla mnie Prezentami od Matki Bożej z Medjugorje. W trudnych chwilach zawsze mogę liczyć na ich modlitwę wstawienniczą i wsparcie. To niesamowite w jaki sposób Matka Niebieska potrafi odnaleźć i wyciągnąć z życiowego dołka swoje zagubione dziecko…… Do dzisiaj Małgosia jest moją serdeczną przyjaciółką i w niczym nie przeszkadza nam ta 70 kilometrowa odległość. Nie wiem jak wyglądałoby dzisiaj moje życie gdyby nasze drogi na chwilę nie spotkały się 8 lat temu. Medjugorje różni się od pozostałych Sanktuariów Maryjnych, które miałam radość odwiedzić tym , że są to miejsca gdzie Matka Boża kiedyś była a w Medjugorje CIĄGLE JEST. Nie mam najmniejszych wątpliwości co do autentyczności tych objawień. Duży wpływ na moje nawrócenie ma niewątpliwie Pani Danusia , która do Królowej Pokoju pielgrzymowała już prawie 150 razy i za każdym razem ubogaca program swoją wiedzą – czyniąc z każdej pielgrzymki – niepowtarzalne rekolekcje w drodze.

Wdzięczna za odzyskany pokój i zdrowie Teresa

Źródło: Medjugorje.com.pl

Posted in Medziugorje, Nawrócenia, Uzdrowienia, Świadectwa | Otagowane: , , | 97 Comments »

Chłopiec z 19 guzami nowotworowymi uleczony po wyjeździe do Medziugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 Maj 2014


Przez 8 miesięcy 2-letni Joshua walczył z rakiem w ostatnim stadium. Przeszedł przez transplantację, 80 chemioterapii i 17 radioterapii. Gdy nic nie pomogło rodzice zabrali syna do Medziugorje. Gdy wrócili do domu testy wykazały, że 19 guzów nowotworowych i wszystkie przerzuty do kości zniknęły. Był to początek odzyskania zdrowia.

2l1-e1324318956649Zanim skończył 3 lata, Joshua de Nicolo doświadczył więcej trudności, dramatów i b. widocznej łaski Bożej niż wielu ludzi doświadcza przez cale swoje życie.

W lutym 2007 r. chłopiec z Putignano w południowych Włoszech urodził sie z nieodkrytą u niego chorobą – neuroblastomą, najczęściej występującym rakiem u niemowląt i małych dzieci. Po 22 miesiącach, w styczniu 2009, rozpoznano rzeczywisty stan zdrowia dziecka, gdy choroba posunęła się do ostatniego stadium, 4D, gdzie ( long-term survival rates) nie rokują dobrze mimo agresywnej, różnorodnej terapii.

Lekarze dawali Joshui tylko dni lub tygodnie życia, gdy w czerwcu 2009 rodzice zabrali go do Medziugorje. Przed samym wyjazdem liczba białych ciałek krwi chłopca bardzo wzrosła. W Medziugorje Joshua szybko poczuł się dobrze, jak świadczą jego rodzice. Chłopiec poczuł sie jeszcze lepiej po objawieniu, jakie miała Mirjana Dragicevic-Soldo 2 lipca 2009, gdy był obok widzącej. Po tym, wydawało sie, że ból złagodniał.

Gdy tylko rodzina wróciła do Włoch, testy kliniczne wykazały, że przerzuty do kości jak też 19 guzów nowotworowych rozsianych po całym ciele zniknęło. Pozostał tylko jeden guz, który zmniejszył swój rozmiar z 7.5 do 3 cm umożliwiając lekarzom usuniecie go w całości. Od listopada 2009, gdy miała miejsce operacja, Joshua jest zupełnie zdrowy. Od tego czasu rodzice Joshua, Elizabeth i Manuel de Nicolo, dają świadectwo o jego chorobie i uzdrowieniu.

Symptomy wcześniej niezdiagnozowane

Joshua urodził się z półprzymkniętym okiem i głową przechyloną na lewą stronę. Wielu lekarzy mówiło rodzicom, że nie jest to nic joshua 2poważnego, mówi Elizabeth de Nicolo w artykule zamieszczonym na włoskim blogu Quotidinamente. Gdy na lewej skroni chłopca pojawił się guzek wielkości ziarna, lekarze postawili błędną diagnozę mówiąc, że nie jest to zmiana złośliwa. Pomylili się. Ich opinia była daleka od tego, co stwierdzono, gdy Elizabeth i Manuel zabrali swojego syna do szpitala w San Giovanni Rotondo, obok sanktuarium Ojca Pio.

„ Po tomografii komputerowej onkolog Dr.Xavier Ladogana powiedział nam, że Joshua cierpi na mediastinal neuroblastomę w stadium 4D i że nowotwór jest na kości biodrowej, szpiku kostnym, kościach czaszki, pod lewym okiem, węzłach chłonnych szyi, przenikając lewą stronę mózgu, co było przyczyna przechylenia głowy chłopca od narodzenia.” – mówi Elizabeth de Nicolo.

Według świadectwa jej męża znaleziono 22 guzy.

joshua3„Niezwłocznie rozpoczęliśmy terapię medyczną, prawdziwe bombardowanie chemio i radioterapią oraz przeszczep.”- mówi Elizabeth de Nicolo. Jej mąż wylicza 80 chemio i 17 radioterapii.

„Pomimo tego lekarze dawali naszemu synowi niewielką nadzieję na przeżycie. Wydawało się, że jest to sprawa tygodni lub nawet dni” – wspomina Manuel de Nicolo.

Niepraktykujący chrześcijanie w poszukiwaniu nadziei

Chociaż rodzice nie byli praktykującymi chrześcijanami, gdy w czerwcu 2009 r. pozostało niewiele nadziei szukali pomocy w wierze. Mówią, że odczuwali prowadzenie do Medziugorje. Na swojej drodze dostrzegli też wiele znaków.

„W najczarniejszej rozpaczy pomyśleliśmy o wzięciu Joshuy do Lourdes. To było jedyne sanktuarium maryjne, które znałem. Lecz San_Giovanni_Rotondopewnego dnia, gdy byliśmy w San Giovanni Rotondo, w chwili desperacji, poszedłem do krypty Ojca Pio i zapytałem go „ Dlaczego moje dziecko? Daj mi znak, aby zwrócić mi nadzieję.” – mówi Manuel de Nicolo.

„Potem wróciłem do szpitala i gdy szedłem korytarzem nagle zobaczyłem włączony komputer z twarzą Madonny, jako tło. Było to jak błysk i mocno mnie poruszyło. Gdy wszedłem do sali zobaczyłem Elizabeth, która powiedziała mi, że Joshua nie chciał spać, ale uspokoił się przy pieśniach Maryjnych i zasnął”.

”Były to pieśni dedykowane Naszej Pani z Medziugorje”.

Podróż do nieznanego kraju

Przed czerwcem 2009, Elizabeth i Manuel de Nicolo nigdy nie słyszeli o objawieniach Dziewicy Maryi w Medziugorje.

„Nie wiedzieliśmy nawet o istnieniu wioski o nazwie Medziugorje. Ale Nasza Pani wezwała nas tam i bardzo szybko otrzymaliśmy saint-pio-300x225następny znak. Pomiędzy prasą rozłożoną w szpitalnej poczekalni było specjalne wydanie magazynu Oggi o objawieniach Dziewicy Maryi szóstce miejscowych dzieci od 1981r i cudach uzdrowienia. Po przeczytaniu tego artykułu zdecydowaliśmy się niezwłocznie tam wyjechać.” – mówi ojciec Joshua.

Ale Joshua był słaby i przeszkoda wydawała się nie do pokonania:

„Lekarze radzili by nie jechać, ponieważ Joshua miał bardzo niską ilość białych ciałek krwi, około 5.000, lecz my byliśmy zdeterminowani. W dniu, w którym wyjeżdżaliśmy, liczba ciałek krwi naszego syna wzrosła do 160.000.” – mówi dalej Manuel de Nicolo.

„Już w tym widziałem pierwszy cud. Dziecko nie miałoby siły, będąc w takiej kondycji, sprostać podróży. Lecz wzrost liczby białych ciałek krwi w tak krótkim czasie był pierwszym znakiem” – mówi Elizabeth w głównym kanale włoskiej telewizji RaiUno 28 lutego 2010r.

Przed Madonną

blue-cross-e1324334711500-300x184Od samego początku Joshua czuł się dobrze w Medziugorje. Jego rodzice zauważyli różnicę już od momentu postawienia stopy w tej wiosce.

W Medziugorje, gdy tylko wysiedliśmy z autokaru Joshua zdawał się być tajemniczo i silnie przyciągany przez to święte miejsce. Z powodu choroby dziecko z trudem gdziekolwiek się poruszało. Mimo to wydawało się, że jest lepiej” – mówi w świadectwie Manuel de Nicolo.

Dzięki spotkaniu nawróconego włoskiego dziennikarza i osobowości telewizyjnej Paolo Brosio Joshua mógł być obecny obok Mirjany Dragicević- Soldo podczas objawienia 2 lipca.

„Po objawieniu, ku naszemu zdziwieniu, Joshua poczuł się jeszcze lepiej i wydawało się, że już więcej nie odczuwał bólu.” – mówi ojciec chłopca.

„ Ale największą niespodziankę mieliśmy po powrocie do domu.”

Lekarz: uzdrowienie Joshua jest cudem

4l-e1324308781500Elizabeth i Manuel de Nicolo wrócili do szpitala w San Giovanni Rotondo odnajdując lekarzy, którzy nie mogli wyjaśnić tego, co zobaczyli:

„Przebyte testy kliniczne podkreślały fakt, że 19  guzów rozsianych w organizmie oraz przerzuty do kości zniknęły. Tylko za płucem pozostała neuroblastoma, ale wielkość guza zmniejszyła się z 7.5 do 3 cm.” – mówi Manuel de Nicolo.

„Lekarz powiedział nam, że Joshua został „cudownie uzdrowiony”. A Dr. Xavier Ladogana, dyrektor oddziału onkologii posunął się dalej mówiąc: „ To, co wydarzyło się waszemu dziecku jest niewytłumaczalne naukowo. Według źródeł wiedzy, którymi dysponujemy nie możemy dać dokładnego i nie do zakwestionowania wyjaśnienia medycznego. Możemy tylko powiedzieć, że dziecko nie ma juz choroby, którą miało przed pielgrzymką.” – cytuje opinię lekarzy Elizabeth de Nicolo.

Joshua ma więcej doświadczeń mistycznych

Zmniejszenie rozmiaru pozostałego guza pozwoliło lekarzom na operację. Odbyła się ona 17 listopada 2009 r.: „Operacja zakończyła się sukcesem a lekarze nawet stwierdzili, że sama w sobie była cudem, trudnym do wytłumaczenia: Trwała krócej niż godzinę a spodziewano się 4 do 6: godzin” – mówi Manuel de Nicolo.

„Po operacji dziecko miało spędzić kilka dni na intensywnej terapii a w rzeczywistości było mniej niż pół godziny, ponieważ szybko się obudziło i bez problemów zaczęło oddychać. Było to ponad wszelkie oczekiwania. Dla nas ta sytuacja była drugim cudem.”

”Po przebudzeniu się po operacji powiedział mi, że był w Niebie z Jezusem i że dostał wielki, wspaniały dar, dar życia” – mówi Elizabeth de Nicolo.

Rok po ich pierwszym pobycie w Medziugorje rodzina przybyła ponownie, aby podziękować. Dla Joshuy oznaczało to przeżycie jeszcze jednego niezwykłego doświadczenia:

„Po 12 miesiącach wróciliśmy z wyleczonym dzieckiem” – mówi Elizabeth de Nicolo.

opio„Zobaczyłam, że Joshua ma podniesione oczy i uśmiecha się. Wiedziałam, że zdarzyło się coś szczególnego. Gdy zapytałam go dlaczego się uśmiechał, patrzył w niebo i mówił: „ Spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia”. Powiedział mi, że widział Madonnę a obok Niej był Ojciec Pio, który się do niego uśmiechał.”

„Jesteśmy pewni, że święty z Pietrelciny jest aniołem stróżem naszego syna. Ochraniał go od początku jego gehenny i zawsze będzie się nim opiekował.”

*Święty Ojciec Pio przepowiedział Medziugorje w 1968 r. mówiąc do pielgrzymów z Bośni-Hercegowiny, że „Wkrótce Madonna nawiedzi wasz kraj”. Kapucyn ten sam miał objawienia, miał dar bilokacji i czytania w ludzkich duszach. Rodzice Joshuy prosili świętego o opiekę nad swoim dzieckiem

Źródło: MEDJUGORJE TODAY

PS Tłumaczenie z języka angielskiego – Hanna. Dziękuję :)

zdjęcia:

1 Joshua de Nicolo ze swoja matką Elizabeth

2 Joshua ze swoja matką

3 Ojciec Joshuy – Manuel de Nicolo

4 Szpital w San Giovanni Rotondo gdzie Joshua był diagnozowany. Został on wybudowany przez Świętego Ojca Pio, który osobiście nazwał go „Domem Ulgi w Cierpieniu”

5 Ciało Świętego Ojca Pio wystawione w krypcie w San Giovanni Rotondo gdzie ojciec Joshuy błagał świętego by dał mu nową nadzieję

6 Niebieski Krzyż w Medziugorje, miejsce gdzie Mirjana Dragicević- Soldo ma comiesięczne objawienia Matki Bożej. 2 lipca 2009 r Joshua był obok Mirjany

7 Joshua po swoim uzdrowieniu, jeszcze bez włosów po intensywnej chemioterapii

8 Joshua de Nicolo podczas jednego z pojawień w tv. Chłopiec i jego rodzice byli na antenie kilku głównych włoskich kanałów tv: RAI 1, RAI 3, Channel 5, Rete 4

Źródło: medjugorje-news.pl

Posted in Cuda, Medziugorje, Uzdrowienia, Świadectwa | Otagowane: , , | 65 Comments »

św. Leopold Mandić

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 Maj 2014


Apostoł spowiedzi: Święty, którego wizerunek widzimy w posągu z brązu przy konfesjonałach Medziugorskiego Sanktuarium, zdaje się, że jest tam, aby strzec spowiedników i aby dawać im natchnienie w ich posłudze miłosierdzia.

mandić1Ten kapucyn był żywym wcieleniem przypowieści o miłosiernym Ojcu oczekującym „marnotrawnego syna” .

Dlatego wezwanie do spowiedzi, w nim znajduje wyjątkowy wzór posługi, w której Bóg Ojciec pragnie dać poznać grzesznym dzieciom swoje Serce.

Urodził się w Hercegovi k/Kataru w Chorwacji, 12 maja 1866 r. Niskiej postury, zaledwie 1,35 m. wzrostu, słaby, kulejący z powodu artretyzmu zniekształcającego stopy, miał wadę wymowy, która uniemożliwiała mu głoszenie kazań i dlatego nieustannie przydzielano mu spowiedź. W jego celi-konfesjonale zakonu kapucynów w Padwie, gdzie wierni przybywają dzisiaj, by zobaczyć jego nienaruszone rozkładem ciało, spowiadał przez 30 lat od 10 do 15 godzin dziennie. Ale Padwa nie od razu zauważyła że gości małego – wielkiego Świętego.

O sobie samym ojciec Leopold mówił:

„Jestem naprawdę do niczego, jestem wręcz Śmieszny” . I za takiego uważali go zakonnicy i ludzie. Nawet dzieci wyśmiewały go na ulicy i wkładały mu kamienie do kaptura… Mówiono że:

„był niewykształconym spowiednikiem, nazbyt wyrozumiałym, który rozgrzeszał wszystkich wbrew zdrowemu rozsądkowi” . Potem stopniowo całe miasto zaczęło chodzić do tego konfesjonału, niektórzy wysłani przez ojca Pio, który zwykł był mawiać:

„Macie Świętego, to po co do mnie przychodzicie?!”

Na krótko przed Śmiercią w 1942 r., o. Leopold wypowiedział następujące proroctwo:

„Miasto będzie wielokrotnie bombardowane, ten klasztor zostanie poważnie zniszczony, ale ta cela nie. Tu Pan Bóg okazał duszom wiele miłosierdzia: musi pozostać jako pomnik Jego dobroci” . W rzeczy samej, bombardowania w 1944 r. zniszczyły klasztor, ale ta cela została nietknięta… Lecz cóż takiego działo się w tej celi? Jeśli ten, kto tam wchodził okazywał wahanie czy zmieszanie, o. Leopold szybko wstawał i wychodził mu naprzeciw otwierając szeroko ramiona:

„Proszę, niech pan usiądzie… Proszę się nie obawiać, proszę się nie krępować… Widzi pan, ja też, choć jestem zakonnikiem i kapłanem, jestem tak nędzny. Gdyby mnie Pan Bóg nie trzymał za cugle, byłbym gorszy od wielu innych…”.

Niemniej jednak o. Leopold nie skracał spowiedzi do kilku minut. Czasami zatrzymywał bardzo długo i nie był łagodny, kiedy ktoś próbował usprawiedliwić zło albo je bagatelizować. A odznaczał się nieskończoną słodyczą, gdy wyznawano wszystko z pokorą. Niech wystarczy nam taki oto epizod.

Pewnego dnia jakiś mężczyzna, który przyszedł do jego celi upierał się przy obronie swych licznych grzechów za pomocą subtelnych wywodów. Ojciec Leopold wszystkiego próbował, ale w końcu, wobec wyrafinowanego szyderstwa tego pana, podniósł się i krzyknął:

„Proszę odejść! Proszę odejść!

Pan staje po stronie przeklętych przez Boga!”

Mężczyzna omal nie zemdlał ze strachu i rzucił się na ziemię, płacząc; wówczas o. Leopold podniósł go, objął i powiedział: „Widzisz, teraz znów jesteś moim bratem” .

Czasem spowiadał pomimo gorączki i rezygnował z posiłków widząc czekających w kolejce penitentów. Nierzadko, po skończonej spowiedzi, długo się modlił w nocy. Wielu penitentom obiecywał:

„Ja za ciebie będę pokutował, ja za ciebie będę się modlił” . Kiedyś powiedział:

„Gdyby Ukrzyżowany zarzucał mi zbytnią pobłażliwość, odpowiedziałbym Mu: To zły przykład, Błogosławiony mój Panie. Ty mi go dałeś! Ja jeszcze nie doszedłem do szaleństwa, żeby umrzeć za dusze!”…

Apostoł jedności – za tym powołaniem kryje się jednak pewien sekret.

„Kiedy miałem 22 lata – mówi on sam – usłyszałem głos Boga, który wzywał mnie do modlitwy i rozważania, w intencji powrotu prawosławnych do jedności z katolikami”. Złożył Ślub. Było to jego „Święte szaleństwo” , jak mówili jego współbracia; rozmawiał o tym ze wszystkimi i miał nadzieję, że uda mu się zrealizować to wezwanie, konkretnie, wracając do Chorwacji. Wydawało się, że to się spełniło, kiedy miasto Rjeka zostało przyłączone do Włoch a jego posłano do tego klasztoru. Ale biskup Padwy zrobił wszystko i udało mu się uprosić Prowincjała, aby sprowadzić Ojca do swojego miasta, gdzie wszyscy domagali się jego powrotu. Wydawało się, że wszystko stracone. Ale tak nie było. Jeden ze współbraci, który dziwił się z powodu tej odmiany, zapytał go o przyczynę, a o. Leopold tak mu odpowiedział:

„Dawno temu miałem okazję spotkać pewną Świętą osobę, która po przyjęciu komunii Św. powiedziała mi: „Ojcze, Jezus kazał mi powiedzieć ci, że każda dusza, którą ojciec prowadzi tu przy spowiedzi jest jego Wschodem”. I od tej chwili tak właśnie postępował. Traktował każdego penitenta tak, jakby nawrócenie do jedności jego narodu zależało od nawrócenia grzesznika, którego miał przed sobą. I tak również we Mszy Świętej którą zawsze ofiarowywał, jeśli mógł, w tej intencji – odczuwał fizyczne cierpienie z powodu złamania jedności i, jednocząc się z Chrystusem, płakał czasami tak bardzo, że obrus na ołtarzu stawał się mokry.

Bóg dał mu łaskę czynienia cudów jeszcze zażycia; ale on uważał, że to nie jego zasługa.

„A czy to moja wina? –mawiał –jeśli przychodzą tu z tak wielką wiarą, i jeśli, dla ich wiary, Pan Bóg ich wysłuchuje?”

Potrafił czytać w duszach. Pewien pan, który od lat nie spowiadał się, został tam zaprowadzony siłą przez przyjaciół i myślał w duchu:

„Stanę w kolejce, a potem, jak już wszyscy sobie pójdą, ja też sobie pójdę zanim przyjdzie kolej na mnie” . Ale ni z tego ni z owego wyszedł z celi o. Leopold i idąc prosto do niego, powiedział:

„Proszę przejść do przodu, proszę pana. Czekałem na pana, tak, czekałem na pana…”

A potem, kiedy już byli w Środku:

„Pan nie chciał przyjść… ale proszę się nie martwić… ja sam panu powiem co pan zrobił… Zrobił pan to, prawda? A teraz żałuje pan, prawda? Zatem Bóg wszystko panu wybacza. Dziękuję, że pan przyszedł przynieść mi tak wiele radości, ale będę jeszcze na pana czekał, wie pan…  Proszę przyjść i zostaniemy dobrymi przyjaciółmi…”. Otóż to, miejmy nadzieję, że w osobie dobrego spowiednika będziemy mogli spotkać się z naszym Ojcem niebieskim…

O. Leopold wrócił do domu Ojca 30 lipca 1942 r., wypowiadając ostatnie słowa „Salve Regina – Witaj Królowo”, do Tej, którą zawsze nazywał „Błogosławioną Panią” …

W 41 roku po jego Śmierci – 16. 10. 1983 r. – Jan Paweł II ogłosił go Świętym Kościoła katolickiego

 

 

Źródło: Echo Medziugorje

Posted in Kościół, Medziugorje | Otagowane: , | 138 Comments »

Orędzie Matki Bożej przekazane Mirjanie, 2 maja 2014.

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Maj 2014


„Drogie dzieci, ja wasza matka jestem z wami dla waszego dobra, dla waszych potrzeb i dla waszego osobistego poznania. Ojciec Niebieski dał wam wolność, abyście sami zdecydowali i sami poznali. Ja pragnę wam pomóc. Pragnę być dla was matką, nauczycielką prawdy, abyście prostotą otwartego serca poznali niezmierną czystość i światłość, która od niej pochodzi i rozprasza ciemność, światłość, która przynosi nadzieję. Ja, moje dzieci, rozumiem wasze bóle i cierpienia. Kto by was lepiej zrozumiał od matki. A wy, dzieci moje? Mała jest liczba tych, którzy mnie rozumieją i naśladują. Wielka jest liczba zagubionych, tych, którzy jeszcze nie poznali prawdy w moim Synu. Dlatego, apostołowie moi, módlcie się i działajcie. Nieście światłość i nie traćcie nadziei. Jestem z wami. W szczególny sposób jestem z waszymi pasterzami. Matczynym sercem kocham ich i ochraniam, ponieważ oni prowadzą was do raju, który obiecał wam mój Syn. Dziękuję wam!”

Poniżej kilka zdjęć z wczoraj i dzisiaj w Medjugorje

me1

.

me2

.

me3

.

me5

.

me6

 

Wideo z czasu objawienia

 

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 67 Comments »

Orędzie Matki Bożej przekazane przez Ivana, 25.04.2014.

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 Kwiecień 2014


Medziugorje, Podbrdo, Niebieski Krzyż, godz 22

niebieski krzyż

 

Relacja widzącego Ivana:

Dziś, podobnie jak po każdym spotkaniu z Matką Bożą, pragnę wam opisać i przybliżyć to, co w tym spotkaniu było najważniejsze. Matka Boża przyszła dziś wieczorem radosna i szczęśliwa i  jak zwykle na początku pozdrowiła nas swoim macierzyńskim błogosławieństwem :

„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, moje drogie dzieci”.  Następnie Matka Boża z wyciągniętymi  rękami przez dłuższy czas  modliła się nad nami wszystkimi, szczególnie nad obecnymi tutaj  chorymi.

Następnie Matka Boża  powiedziała:

„Drogie dzieci, również dziś wzywam was do modlitwy o pokój. Otwórzcie się drogie dzieci na pokój, módlcie się w tym momencie. Szczególnie, drogie dzieci, módlcie się o pokój w świecie, w którym dziś jest tak wiele trwogi i tak wiele niepokoju w ludzkich sercach. Módlcie się o pokój w ludzkim sercu, a wtedy będzie pokój w świecie. Modlę się za was i oręduję za wami u mojego Syna. Módlcie się, drogie dzieci, módlcie się! Dziękuję, drogie dzieci, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Następnie Matka Boża pobłogosławiła nas wszystkich Swoim Macierzyńskim Błogosławieństwem i pobłogosławiła dewocjonalia.  Ja poleciłem Jej was wszystkich, wasze potrzeby, wasze intencje, wasze rodziny, szczególnie osoby chore oraz obecnych tutaj kapłanów. Matka Boża kontynuowała modlitwę, a potem odeszła w znaku Światła i Krzyża ze słowami: „Idźcie w pokoju, Moje drogie dzieci”

Źródło:medziugorje.blogspot.com

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , , | 124 Comments »

Orędzie Królowej Pokoju 25.04.2014

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Kwiecień 2014


“Drogie dzieci! Otwórzcie wasze serca na łaskę, którą przeze mnie daje wam Bóg, jak kwiat, który otwiera się [dzięki] ciepłym promieniom słońca. Bądźcie modlitwą i miłością dla wszystkich tych, którzy są daleko od Boga i Jego miłości. Jestem z wami i oręduję za wszystkimi przed moim Synem Jezusem i kocham was niezmierną miłością. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 51 Comments »

Matka Boża:„Moje Serce zatriumfuje razem z kapłanami.”

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 Kwiecień 2014


Świadectwo Mirjanyhttp://www.marytv.tv/  (tłum. z  j. ang. M. Tuszyńska) (tekst nie został moderowany)

Wprowadzenie – Cathy Nolan, MaryTV – Zapis wypowiedzi Mirjany, zarejestrowanej podczas audycji internetowej na http://www.marytv.tv/  pt. „Owoc Medjugorje -Fruit of Medjugorje „, w marcu 2014 – odcinek 106. Mirjana mówiła po raz pierwszy w języku angielskim !!! Po przeczytaniu jej słόw, można wrócić i obejrzeć ten odcinek na naszej stronie internetowe. Mirjana jest tak wiarygodnym świadkiem, tak zwyczajnym człowiekiem, tak silną w swojej wierze. Ta rozmowa jest wielkim darem dla nas wszystkich! Oddajmy jej głos.

 

Chcę się przywitać ze wszystkimi. Postaram się mówić w języku angielskim ! Mam obok siebie Miki (tłumacz, znany w Medjugorje) i on mi pomoże. Zapraszam wszystkich do odmwniena jednego Zdrowaś Maryjo….. Postaram się powiedzieć rzeczy o Medziugorju, które są ważne. Chciałabym wiedzieć, czy jest tutaj ktoś, kto jest pierwszy raz. Tak. A więc zaczniemy od początku !

Dwudziestego czwartego czerwca 1981 roku było święto św Jana Chrzciciela. Wiecie, że ludzie nie pracują w tym dniu. Ivanka i chciałyśmy być same. Udaliśmy się na obrzeża wsi, na wzgórze, które teraz nazywamy Wzgórzem Objawień. Ja miałem 16 lat, ona 14. Rozmawialiśmy o zwykłych rzeczach, o jakich dziewczęta w tym wieku rozmawiają. Nie mówiłyśmy o Bogu i o wierze. W pewnej chwili Ivanka powiedziała: „Myślę, że Najświętsza Pani jest na wzgórzu.” Nie spojrzałam, dla mnie to było niemożliwe. Zostawiłam Ivankę w miejscu gdzie była i zeszłam w stronę wsi. Kiedy byłem przy pierwszym domu, poczułem silne wołanie wewnątrz mnie, coś wołało mnie do powrotu. Kiedy wróciłem zobaczyłam Ivankę w tym samym miejscu. Powiedziała mi: „Popatrz, proszę!” Zobaczyłam na wzgórzu Panią w długiej sukni,  trzymała dziecko. Wszystko było dziwne. Nikt nie wchodził przy nas na to wzgórze. Zwłaszcza w długiej sukni z dzieckiem w rękach! Odczuwałam wszelkie możliwe emocje.

Nie wiedziałam, czy jestem żywa czy martwa, nie wiedziałem czy coś się ze mną dzieje czy nie. To, co przeważało we mnie, to chęć pjścia do domu. Uciekłam do domu, zobaczyłam moją babcię i powiedziałam: „Myślę, że widziałam Najświętszą Maryję”. Nie uwierzyła mi . Powiedziała: „Weź Różaniec, idź do swojego pokoju i mdl się. Najświętszą Maryję zostaw tam gdzie jest,  na wzgórzu.” Nie rozmawiałam z nią, nie przekonywałam jej, nie wyjaśniałam, chciałem zrobić to, co ona mi powiedziała, być samą i modlić się, bo tylko wtedy, gdy się modliłam byłam spokojna. Z tego powodu całą noc spędziłam na modlitwie, odczuwałam tak silne emocje, że nie mogłem spać. Tylko w modlitwie  znajdywałam spokój.

Następnego dnia pomagałem moim wujkom, tak jak każdego innego dnia. Nie widziałem innych wizjonerów. Ale o czasie, w którym dzień wcześniej zobaczyłam Najświętszą Maryję, powiedziałem do moich wujków, że muszę iść na wzgrze. Coś mnie woła, że mam tam iść. Oni poszli ze mną, aby zobaczyć, co się dzieje. Kiedy doszliśmy do wzgórza, była tam już połowa mieszkańców wsi. Z każdym z wizjonerów ktoś przyszedł. Widzieliśmy Najświętszą Maryję w tym samym miejscu. Ale tym razem nie miała dziecka w ramionach. Tego dnia, 25 czerwca 1981 po raz pierwszy stanęliśmy przed Nią. Przedstawiła się. Powiedziała do nas: „Moje drogie dzieci , nie bójcie się. Jestem Królową Pokoju.” W ten sposób rozpoczęły się objawienia.

Przez bardzo krótki czas mieliśmy objawienia  na wzgórzu. Ponieważ ten czas, to był czas komunizmu w byłej Jugosławii. Po kilku dniach, może 3 lub 4, przyjechała policja z psami i zajęli wzgórze. Jeśli ktoś poszedł na wzgórze, to szedł do więzienia.  Ale w tych pierwszych dniach Najświętsza Maryja  dała kilka cudów. Na przykład, na Górze Krzyża, krzyż zniknął i ludzie na wsi zobaczyli Najświętszą Maryję ubraną na biało. A na niebie było napisane „Mir”, tzn. „Pokj”. Mieszkańcy wsi rwnież to widzieli. Pamiętam, że w tym czasie ks. Jozo był naszym proboszczem. Kiedy policja przyszła do kościoła, żeby powiedzieć mu, że musi zamknąć kościł, bo to jest zabronione mieć Mszę w kościele,  powiedział: ” Na własne oczy widziałem napisane na niebie słowo „Pokój” od Kriżevac’a do kościoła. Nie będę zamykać kościoła.  Ze mną możecie robić, co chcecie.” Wiemy, że był w więzieniu przez 2 ½ roku.
Były też trzy cudowne uzdrowienia. I ludzie z wioski widząc te rzeczy i znając nas, dzieci , wierzyli nam i pomagali nam. Widzieliśmy objawienia co wieczór w innym miejscu , tak, że nikt nie wiedział, gdzie bylibyśmy wcześniej.

Ja miałem te codzienne objawienia do Bożego Narodzenia 1982 roku. Na Boże Narodzenie 1982 Najświętsza Maryja dała mi 10tą, (ostatnią ) tajemnicę, i powiedziała, że muszę wybrać księdza, któremu  chciałbym powiedzieć tajemnice. Muszę powiedzieć mu na 10 dni przed tym, co ma nastąpić, oraz o tym, gdzie to nastąpi, potem przez 7 dni musimy pościć i modlić się, a następnie na 3 dni wcześniej on musi to wszystkim powiedzieć. On nie może wybierać, czy ma powiedzieć, czy nie. Jeśli akceptuje tę misję,  musi zrobić, tak jak chce Bóg.

Najświętsza Maryja zawsze mówiła, ” Nie rozmawiaj o tajemnicach,  módl się.”  Mwiła: „Ci, którzy odczuwają Mnie jak Matkę a Boga jako Ojca, ci ludzie nie mają się czego bać. Tylko ci, którzy nie znają Boga, mogą się bać.” My, ludzie, zawsze mówimy o przyszłości . Co się stanie – kiedy to się stanie. Ale kto z nas może powiedzieć, kto będzie jutro żył? To, czego Najświętsza Maryja nas uczy to to, że musimy być gotowi w dniu dzisiejszym  na spotkanie z Bogiem.  Mwi: ” To, co zaczęłam w Fatimie skończę w Medziugorje.  Moje Serce zatriumfuje „. Więc czego mamy się bać, jeśli Serce Matki zatriumfuje?

Podczas tego objawienia na Boże Narodzenie 1982 roku, powiedziała mi, że nie będę miała już codziennych objawień. Powiedziała, że ​​będę miała objawienia  każdego 18 marca przez całe moje życie. Powiedziała także, że będę miała specjalne objawienia. Objawienia te rozpoczęły się w dniu 2 sierpnia 1987 roku. Stale jeszcze otrzymuję te objawienia. Nie wiem, kiedy się skończą. Te objawienia w każdy drugi dzień miesiąca są objawieniami  dla „niewierzących „. Ale Najświętsza Maryja, Nasza Matka,  nigdy nie mówi „niewierzący”. Ona zawsze mówi: „Ci, którzy jeszcze nie poznali miłości Boga”. Bo jeśli mówisz do kogoś, że jest  niewierzący, to go oceniasz. Najświętsza Maryja nigdy nie ocenia, nigdy. Prosi nas o pomoc. Mwi, że możemy przemienić „niewierzących”, ale tylko  naszą modlitwą i naszym przykładem. Chce, abyśmy na pierwszym miejscu  w naszych codziennych modlitwach umieścili  modlitwę za „niewierzących”. Bo mwi, że gdy modlimy się za nich to modlimy się za nas samych i za naszą własną przyszłość.

Ona chce, żebyśmy się modlili tak jak Ona. Musimy najpierw odczuć miłość do nich, tak jak czujemy do naszych braci i sióstr , którzy nie mieli szczęścia, aby poznać miłość Boga. Każdy z nas ma kogoś „niewierzącego ” w naszym domu, w pobliżu naszego domu, czy na świecie , i ten „niewierzący ” jest na naszej drodze, i musimy zadać sobie pytanie: „Czy ten niewierzący widzi w nas Boga i miłość Boga?” Matka Boża nie chce  żebyśmy nauczali innych ludzi. Ona chce, aby nasze życie mwiło za nas.  Żeby „niewierzący ” widział w nas Boga i miłość Boga. Proszę was z całego serca, abyście potraktowali to bardzo poważnie, bo jeślibyście  mogli tylko raz zobaczyć łzy w oczach Matki Bożej z powodu „niewierzących „, to jestem pewna, że modlilibyście się z całego serca.

Ponieważ czas, w którym żyjemy jest czasem decydującym,  a my mówimy, że jesteśmy dziećmi Bożymi, to na nas spoczywa ogromna odpowiedzialność. Bo każdy z nas może się ładnie wypowiadać. Tak jak mówiłem wcześniej, że Maryja nie tego pragnie, Ona chce, żeby niewierzący widzieli w nas, że mamy coś więcej. Zawsze daję jeden przykład czegoś, co mi się stało. Kiedy idę do kościoła tutaj, w Medziugorju , nasz kościół jest zawsze pełny … Ponieważ mam problemy z krzyżem, gdy zobaczyłam wolne miejsce, usiadłam.  Ale obok mnie byli pielgrzymi z Włoch, i zaczęli na mnie krzyczeć! Wstań, to jest nasze miejsce, jak możesz tu siedzieć. Sto rzeczy, w jednej sekundzie, znacie włoski temperament! Wstałem od razu, byłem spokojna. Jedna z pań, organizatorw grupy, rozpoznała  mnie i powiedziała pielgrzymom  że jestem jedną z wizjonerów. Kiedy im o tym powiedziała, natychmiast zaproponowano mi całą ławkę! Ale dlaczego ja wam to mwię?  Jeśli uważasz, że jestem niewierzący, a Matka Boża zaprosiła mnie do Medziugorja , i pierwszy raz przychodzę do kościoła . Jestem wewnątrz kościoła,  ludzie mówią, że wiedzą, co to miłość Boga, wierzą, ale traktują mnie w ten sposób. Jeśli byłabym traktowana w ten sposób, czy myślicie , że kiedykolwiek pojawiłabym się ponownie w kościele? Kto będzie za to odpowiedzialny? To jest to, co Błogosławiona Maryja chce nam powiedzieć, że nasz przykład, nasze życie musi  zmieniać rzeczy. W jednym z orędzi Matka Boża powiedziała: ” Nie mów, że postępujesz  za moim Synem, a potem żyjesz takim życiem, że dla tych, którzy Go nie znają, widząc ciebie, nie chcą Go już widzieć. ” Proszę nie zapominajcie, że gdy modlimy się za niewierzących, modlimy się za naszą przyszłość.

Przenajświętsza Maryja w tych objawieniach w Medjugorje daje każdemu wizjonerowi misję dla modlitwy. Moim zadaniem jest modlić się za niewierzących. Vicka i Jackov modlą się za chorych. Marija za dusze w Czyśćcu. Ivanka za rodziny. Ivan za kapłanów i za młodzież. Ale proszę nie myśleć , że kiedy modlę się za niewierzących to oni się nawracają! Gdy Jakov i Vicka modlą się za chorych to będą ich leczyć ? To tylko w ten sposób Maryja pokazuje nam, o co powinniśmy się modlić.

Najważniejsze orędzie stale powtarzane to Msza Święta, ale nie tylko w niedzielę. Kiedy byliśmy dziećmi, na początku objawień, Matka Boża powiedziała do nas : „Kiedy masz do wyboru między objawieniem i Mszą świętą, należy zawsze wybrać Mszę świętą, ponieważ podczas Mszy świętej Mój Syn jest z tobą.” Przez wszystkie te lata objawień, Matka Boża nigdy nie powiedziała „mdl się, a Ja ci to dam”. Ona zawsze mówi: „będę się modliła do Mojego Syna za ciebie.”  Zawsze Jezus jest na pierwszym miejscu. Wielu pielgrzymów przybyłych do Medziugorja wierzy, że wizjonerzy są bardziej uprzywilejowani,  bardziej święci niż inni ludzie, ale to nie jest to prawdą. Bo dla Najświętszej Maryji, jak dla matki , nie ma uprzywilejowanych dzieci. Dla niej wszyscy jesteśmy Jej dziećmi, a Ona wybiera nas do różnych misji. Wybrała sześcioro z nas aby przekazywać nam orędzia. Ale wybrała was wszystkich, bo powiedziała w orędziu z 2 stycznia, adresowanym do was: „Moje drogie dzieci. Zaprosiłam was, otwórzcie swoje serca i pozwólcie Mi wejść w wasze serce, abym mogła uczynić was apostołami.” A to oznacza, że ​​wszyscy mają taką samą odpowiedzialność. Sześciorgu z nas chciała dać orędzia dla nas wszystkich. A wy, jako apostołowie Maryji, możecie rozprzestrzeniać te orędzia. Nie ma uprzywilejowanych dzieci.


Nauczyłem się tego na początku objawień. Słyszeliście już o mojej babci i moich wujkach, ja byłem tylko jednym wizjonerem, który nie mieszka tu, w Medziugorju. Moi rodzice są stąd, ale kiedy się pobrali , wyjechali z Medjugorje i mieli swój dom w Sarajewie, i ja mieszkałam z nimi. Każde wakacje spędzałam tutaj, ponieważ cała moja rodzina jest tutaj. Gdy zaczęły się objawienia, byłam tutaj razem z innymi wizjonerami. A jak mówiłem na początku, był to reżim komunistyczny, policja próbowała zniszczyć wszystko. Zmusili mnie, abym wróciła do Sarajewa. Nie chciałem wracać, bo myślałem, że gdybym wróciła do Sarajewa, nie będę otrzymywała objawień. Ale nikt mnie nie pytał. Tutaj  [w Medziugorju ] każdy był katolikiem , bo wszyscy są Chorwatami. W Sarajewie są komuniści, muzułmanie i prawosławni. Tylko niewielu katolików. Do mojego domu w Sarajewie codziennie przychodziła policja. Przewracali wszystko do góry nogami. Wyprowadzali mnie z sobą. Miałem tylko 16 lat. To nie jest tak jak w Ameryce, gdzie mam prawnika i pracownika socjalnego … W reżimie komunistycznym niczego takiego nie ma. Byłam sama z nimi. Myślałam , że Najświętsza Maryja mi pomoże. Ale potem, kiedy miałem objawienie, On powiedziała mi to samo, co wizjonerom tutaj, nic o mojej sytuacji. Nie trzeba wyjaśniać, jak czułam się samotna. Ale po pewnym czasie zrozumiałem. Z modlitwą i postem, dla Boga nie ma uprzywilejowanych dzieci. Kiedy niesiesz krzyż albo cierpisz, m
dl się i Bóg nie zostawi cię samego. Kiedy to zrozumiałam, zaakceptowałam to, i wszystko, co na mnie potem przyszło przyjęłam z większą siłą.

Jeśli spojrzycie na orędzia z 2go dnia miesiąca, to zobaczycie, że jeśli ktoś jest uprzywilejowany dla Niej, to nasi kapłani. Ponieważ Ona nigdy nie powiedziała, co oni muszą zrobić, zawsze mówi to, co my musimy zrobić dla nich. Powiedziała: „Moje drogie dzieci, oni nie potrzebują waszego osądu i krytyki, to, czego potrzebują, to waszej modlitwy i miłości. Bóg ich osądzi za to, co robią, ale Bóg będzie was sądził za to jak kochacie i jak modlicie się za swoich kapłanw.” Powiedziała, jeśli stracisz szacunek dla kapłana, to stracisz szacunek dla Kościoła i dla Boga. Również podczas objawienia każdego 2 dnia miesiąca, kiedy Błogosławiona Maryja daje nam Swoje błogosławieństwo, to zawsze mówi: „Moje drogie dzieci, daję wam moje matczyne błogosławieństwo, ale najważniejsze błogosławieństwo jakiego potrzebujecie na ziemi jest błogosławieństwem kapłana.”

 

Bo kiedy oni was błogosławią, to Mj Syn was błogosławi. Mówi też: „Nie zapominajcie  modlić się za swoich pasterzy, ponieważ ich ręce są konsekrowane”. I ponieważ Ona tak mwi o kapłanach, to proszę was z całego serca, po powrocie do swoich parafii, proszę, pokażcie innym ludziom , jaki powinien być nasz szacunek wobec kapłana. Jeśli ksiądz nie robi tego, co uważasz, że powinien to robić, nie chodź wszędzie i go nie osądzaj. Weź różaniec i mdl się za niego, to w ten sposób można mu pomóc, nie poprzez osądzanie. Ponieważ w świecie, w którym żyjemy, jest tak wiele osądw, tak wiele osób ocenia każdą rzecz, ale tak bardzo mało jest miłości. Przenajświętsza Maryja chce abyśmy byli rozpoznawani poprzez miłość,  nie żebyśmy brali w swoje ręce to, co tylko do Boga należy, jedynie On może oceniać.

Przykro mi, że nie mogę powiedzieć wam więcej o tym, co Błogosławiona Maryja przygotowuje dla nas na te wszystkie nadchodzące lata. Ale mogę powiedzieć jedno. Mamy ten czas, w którym obecnie żyjemy. I mamy czas triumfu Serca Najświętszej Maryji Panny. Pomiędzy tymi dwoma czasami mamy jeden most. Ten most to nasi kapłani. Z tego powodu, Ona bardzo prosi o tak wiele modlitw  dla nich, tak wiele miłości i szacunku. Ponieważ ten most musi być tak silny, aby każdy z nas mgł po nim przejść. Najświętsza Maryja powiedziała: „Moje Serce, razem z nimi zatriumfuje . ” Oznacza to, że bez kapłanów nie możemy mieć triumfu Serca Najświętszej Maryi Panny. Bo kto może otworzyć dla nas drzwi do nieba? Tylko kapłani.

Ona pragnie abyśmy wrócili do modlitwy w naszych rodzinach. Mówi, że nic nie może tak skonsolidować rodziny jak wsplna modlitwa.  Powiedziała, że rodzice mają ogromną odpowiedzialność wobec swoich dzieci. Ponieważ rodzice umieszczają korzenie wiary w sercu swoich dzieci. Mogą to zrobić tylko wtedy, gdy wspólnie się modlą i razem przychodzą na Mszę Świętą. Nie możemy rozmawiać z naszymi dziećmi o znaczeniu Mszy Świętej jeśli Msza Święta nie jest dla nas na pierwszym miejscu. Nie możemy rozmawiać z naszymi dziećmi o modlitwie , jeśli one nie widzą nas jak się modlimy. Dlatego powiedziała, że rodzice mają wielką odpowiedzialność. Dzieci robią tylko to, co widzą w domu. Muszą zobaczyć, że dla rodziców Bóg jest na pierwszym miejscu, nic innego.
Dzieci widzą więcej niż nam się wydaje. Ci , którzy są tutaj, widzieli moją córkę. Marija , starsza, gdy miała 2 ½ roku, nigdy nie powiedziałam jej o objawieniach. Myślałem, że jest zbyt młoda, aby zrozumieć, co się dzieje. Ale pewnego dnia bawiła się z przyjació
łką, a ja je pilnowałam. Słyszałem jak przyjaciółka  mówi do mojej córki: „Moja mama prowadzi samochód!” Ja sama nie prowadzę samochodu i Marija była przez chwilę cicho, a potem mwi: „Wielkie rzeczy, moja mama rozmawia z Matką Bożą każdego dnia.” Nikt jej nic nie mwił, ale sama zrozumiała, bo widziała, co się dzieje w domu. Z tego powodu ważne jest to, co rodzice robią.

Kiedy mówię o tym orędziu Maryji, nie mogę być poważna. Ponieważ jest to duży problem. Dla Amerykanw, nie tak wielki, ale dla Argentyńczykw i Włochw to jest duży problem. Chodzi tu o post !!! Maryja chce, abyśmy pościli w środę i w piątek o chlebie i wodzie. W Ameryce robią to bardzo dobrze, oczywiście na tyle, na ile widziałam. Może to robili tylko na moich oczach. Zadają tylko jedno typowe pytanie,” Czy mogę wypić poranną kawę?” Zawsze odpowiadam z poważną miną: „Tak, ale musisz wstać wcześniej nim wstanie Błogosławiona Maryja i cię zobaczy.”
Nie chcę mówić o Argentyńczykach w obecności innych. Maryja uczy nas jednej pięknej rzeczy. Kiedy myślimy o orędziach jakie Ona daje,  każde orędzie zaczyna się od: „Moje drogie dzieci”. Nigdy nie mówi: „Moi drodzy Amerykanie, Moi drodzy Włosi,  Moi drodzy Argentyńczycy”.  Jesteśmy Jej dziećmi. Mówi, że na ziemi są tylko dzieci Boże. Wierzysz, że Bóg istnieje . Wierzysz w Przenajświętszą Maryję . Ale ja widziałem Ją. Wiem , że Niebo istnieje.  I z tego powodu być może, nie patrzę na świat tymi samymi oczami co ty. Na przykład, dla mnie, nie istnieje narodowość. Gdy ktoś mówi, jestem Amerykaninem lub Chorwatem, uśmiecham się do siebie. Bo wiem, co to znaczy przed Bogiem – NIC.

Ale to jest naprawdę miło widzieć tu w Medziugorju, jak każda z narodowości reaguje na post. Ci, którzy protestują to są to w większości Włosi. Mają 100 pytań. Jak długo trwa środa albo piątek? W jaki sposób mogę go skrcić? 100 pytań. To było bardzo ciekawe, przyjechał tutaj znany piłkarz, Włoch. Cały zespół przyjechał. Wiem, że był sławny, bo dzieci biegały za nim. Powiedział do mnie: ” Nie sądzę, że rozumiesz Najświętszą Maryję. Ona mówi tylko dla Ciebie, ale nie dla nas wszystkich !”

Ale jeśli nie nigdy nie pościłeś dwa razy w tygodniu, jeśli nigdy nie odmwiłeś Różańca raz dziennie, zapraszam do rozpoczęcia, tak jak  Błogosławiona Maryja zaczęła z nami. Kiedy po raz pierwszy się pojawiła, spytała się,  czy modlimy się 7 Ojcze nasz, 7 Zdrowaś Mario, 7 Chwała Ojcu… Nie mów mi, że nie masz czasu do powiedzenia 7 Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario i Chwała Ojcu. Po pewnym czasie poprosiła o jedną część Różańca i żebyśmy pościli w piątek. Pźniej prosiła o drugą i trzecią część Różańca, a potem o post w środę. Szła tak krok po kroku. To może być przykładem dla nas wszystkich. Ważne jest, aby iść z Maryją. Bo Ona tylko chce dać nam Swego Syna.

Możemy mieć wszystko na świecie, ale jeśli nie będziemy mieć pokoju, to nie mamy nic. Ale prawdziwym pokojem jest Jezus. Dlatego też Ona prosi o Mszę świętą, Różaniec, post … bo Ona chce abyśmy rozpoznali Jezusa. Ona chce żebyśmy raz na miesiąc przystępowali do Spowiedzi św. Powiedziała, że ​​nie ma ani jednego człowieka na świecie, który by nie potrzebował co miesiąc Spowiedzi. Chcę wam powiedzieć jak siostra, tak wiele uczyniłeś dla Przenajświętszej Maryi. Zostawiłeś swój dom, pojechałeś tak daleko. Wszystko dla Niej . Jak siostra proszę, posłuchaj  mojej rady i idź do Spowiedzi. Nasza Matka zawsze mówi, „Tylko bezgrzeszne  i czyste serce wie, jak się otworzyć i tylko  bezgrzeszne i czyste serce może otrzymać łaski.”

Ona chce żebyśmy wrócili do Biblii w naszym domu. Kiedy daje mi orędzie, to mi go nie wyjaśnia. Daje je w ten sam sposób, w jak ja je wam przekazuję. Jak każdy z was muszę się modlić, żeby zrozumieć, co Bóg mówi do mnie przez to orędzie. Ci , którzy czytają orędzia z 2go dnia każdego miesiąca wiedzą, że orędzia są długie. Kiedy Błogosławiona Maryja daje mi orędzie przy Błękitnym Krzyżu, to zawsze Miki jest obok mnie, i ja mwię mu orędzie a on to zapisuje. Kiedy wracam do domu, aby się modlić, to potrzebuję zapis orędzia, aby się modlić, bo pamiętam, co Ona powiedziała, ale nie słowo w słowo. Kiedy Błogosławiona Maryja mówi aby powrócić w domu do Biblii, myślę, że każdy z nas ma Biblię. Ale Ona chce prostych  rzeczy, abyśmy otworzyli Biblię i przeczytali  kilka rzeczy. Ona chce, aby Biblia była naprawdę obecna w naszym domu. Błogosławiona Maryja powiedziała, że ​​w Biblii mamy wszystkie odpowiedzi, jakich szukamy. To jest to, co ja osobiście uważam, że jest najważniejsze dla pielgrzymów, a teraz możecie zadawać mi pytania o to, co was interesuje, a ja odpowiem z całego serca. Dziękuję!

 

Od tłumacza: W kilka godzin po skończeniu pracy nad tym tekstem, ktry sama bardzo głęboko przeżywałam, przypomniałam sobie, że znalazłam niedawno YouTube z zapisami objawień dla Vicki podczas Międzynarodowej pielgrzymki MARANATHY pod kierownictwem Arcybiskupa Belgii, Andre-Josepha Leonarda w sierpniu ubiegłego roku, gdzie brała udział duża grupa polskich pielgrzymw z Kanady i myślę, że mam to tutaj zamieścić.

  http://www.youtube.com/watch?v=hLIwPknH6go – Gethsemane

http://www.youtube.com/watch?v=antMT5AbyG4

http://www.youtube.com/watch?v=3PfxLuknY4s

http://www.youtube.com/watch?v=7kRBGDOVR-c

http://www.youtube.com/watch?v=oWKuJLgV73U – cud słońca, Galilea

 

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 62 Comments »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 344 obserwujących.