Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Archive for the ‘Medziugorje’ Category

Orędzie Matki Bożej z 2 grudnia 2014

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Grudzień 2014


„Drogie dzieci!
Zapamiętajcie, mówię wam, miłość zwycięży. Wiem, że wielu z was traci nadzieję widząc wokół siebie cierpienie, ból, zazdrość, zawiść… Ale ja jestem waszą Matką. Jestem w Królestwie lecz również tutaj z wami. Mój Syn ponownie posyła mnie, abym wam pomogła. Dlatego więc nie traćcie nadziei, lecz naśladujcie mnie, gdyż zwycięstwo mojego serca jest w imieniu Bożym. Mój umiłowany Syn myśli o was tak jak zawsze myślał. Wierzcie Jemu i żyjcie Nim. On jest  życiem świata. Moje dzieci, życie moim Synem oznacza życie Ewangelią. To nie jest łatwe. To oznacza miłość, wybaczenie i ofiarę. To oczyszcza i otwiera Królestwa. Pomoże wam szczera modlitwa, która nie zawiera się w słowach, lecz jest sercem wypowiadana. Podobnie jak post, który oznacza miłość, wybaczenie i ofiarę. Dlatego więc nie traćcie nadziei, lecz naśladujcie mnie. Ponownie proszę was byście modlili się za swoich pasterzy, by zawsze wpatrywali się w mojego Syna, który był pierwszym Pasterzem świata i którego Rodzina była całym światem. Dziękuję wam.”
.
 
 

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 76 Comments »

Orędzie z Medziugorje, 25. listopad 2014r

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Listopad 2014


„Drogie dzieci! Dziś, w szczególny sposób wzywam was do modlitwy. Dziatki, módlcie się, abyście zrozumieli kim jesteście i dokąd powinniście iść. Nieście dobrą nowinę bądźcie ludźmi nadziei. Bądźcie miłością dla tych wszystkich, którzy są bez miłości. Dziatki, wszystkim będziecie i [wszystko] zrealizujecie jedynie jeśli się modlicie i będziecie otwarci na wolę Bożą, na Boga, który was pragnie prowadzić ku życiu wiecznemu. Jestem z wami i codziennie oręduję za wami przed moim Synem Jezusem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: | 68 Comments »

Niezwykła historia Alana w Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 Listopad 2014


Pozdrawiam wszystkich z Piotrkowa Trybunalskiego. Medjugorje przyjechało do Polski. Oto program na dziś w którym będę brał udział:

09.00 – Dalsza rejestracja uczestników
10.00 – 10.30 Modlitwa i śpiew
10.30 – 11.30 Katecheza ks. Piotr Pawlukiewicz
11.30 – 12.30 Przerwa
12.30 – Świadectwo Jakova Čolo z Medziugorja
13.30 – Obiad
15.00 – Koronka do Miłosierdzia Bożego – Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia z Sanktuarium w Krakowie – Łagiewnikach

15.15 – 16.15 Świadectwo polskiego księdza Marka Bałwasa
16.15 – 17.15 Świadectwo wspólnoty Cenacolo
17.15 -18.30 – Kolacja
18.30 – Modlitwa różańcowa
19.00 – Msza Święta, kazanie o. Stanko Ćosić
20.30 – Adoracja Najświętszego Sakramentu – o. Stanko Ćosić
21.00 – Taniec i śpiew

Możecie oglądać transmisję na żywo na stronie -http://www.centrummedjugorje.pl/PL-H4/aktualnosci/532/transmisja-festiwalu-mlodych.html

W każdy poniedziałek wieczorem o godz 20, na stronie internetowej, marytv.tv emitowany jest wspaniały program „Owoce z Medjugorje” .  Każdy odcinek zawiera świadectwo jednej lub większej liczby osób, których życie zostało zmienione przez Matkę Bożą z Medjugorje. Wszystkie programy są dostępne w archiwum na ich stronie internetowej. 29 września 2014 r. wyemitowano świadectwo Barbary Labrosse.
.
Po przedstawieniu się, Barbara wyjaśniła, że chce przekazać historię o tym, co się stało z jej bratem, Alanem. Zaczęła od tego, że jej rodzina pochodzi z Irlandii Północnej z miasta  Ballymena.  Ich matka była katoliczką, a ojciec był protestantem. Matka  po pierwszej pielgrzymce do Medjugorje w 1980 roku, stała się organizatorką pielgrzymek do Medjugorje, a po 25 latach takich wyjazdów i modlitwy tam, jej mąż przeszedł na katolicyzm. W 2009 roku Alan, najmłodszy z trzech braci Barbary, został zaproszony, aby pojechać na pielgrzymkę do Medjugorje  z jego kuzynem i ciotką. Alan zaprotestował: „Nie zamierzam tam jechać i przebywać wśród tych świętych dewotek”. Ale jego kuzyn nie chciał jechać bez niego, więc w końcu się zgodził.
Barbara jego siostra była zaskoczona, że Alan, który był w wieku 29 lat po przyjeździe nie zajął  się imprezowaniem, na co miał pieniądze.

Ave Maria „napisane z kamieni na Górze Krzyża
.
Pierwszy dzień po przybyciu Alana do  Medziugorju, on wspiął się na Górę Križevac. Zrobił to samo na drugi dzień. Powiedział, że nie wie, dlaczego tak postąpił. Na trzeci dzień, powiedział do kuzyna: „Jeśli przyszło by mi umrzeć gdzieś w świecie, to chciałbym umrzeć właśnie tu”. W tym samym dniu, wspiął się kolejny raz na  Kriżewac, podczas gdy jego przyjaciele czekali na niego w kawiarni u podnóża Góry. Poprosił ich, aby mieli oko na niego, ponieważ było bardzo ciemno. Po jakimś czasie  wysłał wiadomość tekstową, która tak brzmiała: „Wiedziałem, że miałem tu przyjechać. Jest to najpiękniejsze miejsce na ziemi.” Gdy zszedł z góry, spotkał swoich przyjaciół w kawiarni.
Kiedy odchodzili z kawiarni,  zadzwoniła matka Alana, Teresa, z Irlandii. Powiedział jej przez telefon: „Kocham to miejsce. Jest to najpiękniejsze miejsce„. Jego matka opowiedziała nam, że przez telefon ​​brzmiał głos bardzo  zadowolonego Alana, Który powiedział jej, że był u spowiedzi z całego życia. Jego matka była bardzo zadowolona, ​​bo nie brał udziału we mszy i nie chodził do spowiedzi od wielu, wielu  lat, mimo że został wychowany w katolickiej wierze. W czasie tej rozmowy telefonicznej z Matką, cąły czas mówił, nie było przerwy, jakby chciał jej coś z serca powiedzieć. Ale w końcu odłożył słuchawkę, a ona poszła do łóżka około północy, po odmówieniu modlitwy. O godz. 02:45, Teresa obudziła się i skorzystała z łazienki. Po powrocie do sypialni, usłyszała głos który  opisała jako pochodzący od Ducha Świętego. Głos ten mówił do niej: „Teresa, należy modlić się za duszę Alana.” Ona tak naprawdę nie przejęła się  tym, bo właśnie rozmawiała z Alanem parę  godzin temu i wszystko było dobrze. Niemniej jednak, postanowiła pomodlić się Koronką do Bożego Miłosierdzia za niego, a następnie udała się z powrotem do snu.
Następnego ranka ciotka Barbara poszła obudzić Alana i jego kuzyna, którzy spali w jednym pokoju. Po zbudzeniu kuzyna, on próbował obudzić Alana, lecz uświadomił sobie, że Alan już nie żyje.
Ciotka Barbara powiadomiła dwóch księży w Irlandii o tym, a oni przyszli do domu Teresy, aby przekazać tą wiadomość  Teresie i jej mężowi. Alan zmarł w sobotę, 26 września 2009 roku i oświadczono im że ciało Alana nie może być wydane, dopóki nie zostanie dokonana sekcja zwłok. W  środę dostali telefon,  że ciało Alana zostanie wysłane do Mostaru celem autopsji i następnie może zostać odesłane do domu.
Grabarz, który większość katolików w Ballymena chował na cmentarzu, Wally John, przyszedł  do  Barbary i  wyjaśnił, że nie będą w stanie zobaczyć ciała Alana, bo nie będzie zabalsamowane. Powiedział, że w Bośni, nie balsamują ciała i zwykle grzebią je w ciągu jednego dnia z powodu upału. Teresa i jej mąż byli bardzo przygnębieni. Teresa powiedziała: „Nie akceptuję tego. Muszę zobaczyć jego twarz. Muszę zobaczyć, że to mój syn! ” Więc Wally John wyjaśnił, że wszystko, co mże zrobić, to umieścić w trumnie szybkę na wprost twarzy i pod specjalnym światłem, będą mogli go widzieć przez 10 minut.
Tymczasem ciotka Barbara była jeszcze w Medziugorju i dzieliła się z ludźmi tam, tym jak  Teresa jest  zakłopotana, bo nie będzie mogła zobaczyć twarzy swojego syna. Ludzie w Medziugorje, obiecali że zaraz  zaczną pościć i modlić się o to, by matka i ojciec Alana mogli zobaczyć twarz swojego syna.
Po sekcji zwłok w Mostarze, ciało Alana zostało przewiezione do Wiednia, a następnie do Heathrow. W Heathrow  ciało nocowało w samochodzie i nazajutrz zostało przywiezione do Belfastu. Minęło siedem dni  od śmierci Alana. Jego ciało, które nie zostało zabalsamowane, podróżowało w upale przez  różne  kraje i klimaty.
Grabarz Wally John, był zaskoczony, gdy zobaczył uśmiech na  twarzy Alana.  Wkrótce Wally John zawołał rodzinę do pokoju i otworzył trumnę. Wszyscy byli w szoku, gdy zobaczyli, że Alan nie miał żadnych oznak stężenia pośmiertnego. Nie było na nim żadnego znak rozkładu. Barbara powiedziała, „On rzeczywiście był ubrany i wyglądał jak święty. Miał na sobie czarny garnitur, białą koszulę i czarny krawat.” Pomyśleliśmy że jakiś anonimowy  pan kupił garnitur i ubrał w Mostarze Alana.  W kieszeni Alana była kartka z napisem: „Dla mojej mamy.” Poniżej w tekście  napisane do nas,  że chce by matka Alana zobaczyła syna po powrocie do domu  pięknego.
Wally John powiedział, że nie może tego zrozumieć –  to musi być cud – cud, ze względu na modlitwy ludzi i post w Medziugorje. Powiedział, że po 25 latach bycia grabarzem, tylko on mógł opisać to jako cud. Alan został złożony do grobu po kolejnych trzech dniach. Został pochowany w święto św Faustyny, 05 października.
Jakby tych niesamowitości  było mało, Barbara opowiedziała, dalszy ciąg historii. Kiedy dostali raport z autopsji, to stwierdzał on, że Alan zmarł z przyczyn naturalnych. To się nazywa „syndrom nagłej śmierci”. Nie miał ataku serca; Jego serce po prostu przestało bić. Raport mówi, że umarł między 3:00 a 4:00 rano.  Jego serce przestało bić o 3:00 z podpisem patologa w Mostarze. Kiedy Barbara przekazała  rodzicom Alana tą informację,  Teresa zeskoczyła z kanapy i wpadła w histerię.  Teresa poinformowała Barbarę  że Alan zmarł wtedy, gdy ona modliła się o 3:00 w nocy Koronką do Bożego Miłosierdzia  jak Duch święty  prosił. Ona była  tysiące mil od niego, modląc się za jego duszę, gdy on  zmarł!
Teresa zmarła 18 miesięcy później. Aż do tego czasu, ona była w Medziugorju 60 razy! Była świadkiem wielu cudów, ale ten był największy.  „Barbara powtarza, że ​​Alan  odesłany do domu wyglądał jak święty. – Żadnych śladów rozkładu„. A w kieszeni, miał  medalik. Na tym medaliku było Miłosierdzie Boże. Został odesłany do domu z nim w jego trumnie. Amen. „

http://www.spiritofmedjugorje.org/index.php

Posted in Cuda, Medziugorje, Nawrócenia, Świadectwa | Otagowane: , , , , | 207 Comments »

Orędzie Królowej Pokoju z 02.11.2011 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Listopad 2014


Drogie dzieci, jestem z wami z błogosławieństwa mojego Syna, z wami, którzy mnie kochacie i którzy staracie się mnie naśladować. Pragnę być również z tymi, którzy mnie nie przyjmują. Wszystkim otwieram moje serce pełne miłości i błogosławię was wszystkich moimi matczynymi rękoma. Jestem Matką, która was rozumie. Żyłam takim samym życiem jak wy i jak wy doznawałam w życiu cierpień i radości. Wy, którzy doznajecie cierpień rozumiecie również mój ból i cierpienie z powodu tych moich dzieci, które nie pozwalają, aby opromieniła ich światłość mojego Syna, tych moich dzieci, które żyją w ciemności. Dlatego potrzebuję was, których opromieniła światłość i którzyście pojęli prawdę. Wzywam was do adorowania mojego Syna, aby wasza dusza wzrastała i osiągnęła stan prawdziwej duchowości. Apostołowie moi, wtedy będziecie mogli mi pomóc. Pomoc dla mnie oznacza zanoszenie modlitw za tych, którzy nie poznali miłości mojego Syna. Modląc się za nich pokazujecie mojemu Synowi, że go miłujecie i naśladujecie. Mój Syn obiecał mi, że zło nigdy nie zwycięży, gdyż jesteście wy, dusze sprawiedliwych, wy, którzy wasze modlitwy staracie się wypowiadać sercem, wy którzy swoje bóle i cierpienia ofiarujecie mojemu Synowi: wy, którzy pojmujecie, że życie jest jak mgnienie oka: wy którzy tęsknicie za Królestwem Niebieskim. To wszystko czyni was moimi apostołami i prowadzi do zwycięstwa mojego serca. Dlatego, moje dzieci, oczyśćcie wasze serca i adorujcie mojego Syna. Dziękuję wam! ”

02.11

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 69 Comments »

Pierwsza indywidualna pielgrzymka tłumaczki Bożeny do Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 Październik 2014


królowaczłowiekMedjugorje… Słysząc jak wiele ludzi tam jedzie, i że jest to “kawałek nieba na ziemi”, też zaczęłam marzyć by się tam znaleźć. To było takie intensywne marzenie… I stało się, niespodziewanie otrzymałam pieniądze, które wystarczyły na pokrycie kosztów pielgrzymki! Leciałam sama myśląc, że będzie to czas duchowy tylko ja, Maryja i Bóg. Wertowałam internet by dowiedzieć się jak najwięcej o tym miejscu, bo będąc bez przewodnika człowiek traci cenny czas. Pan Bronek był tak miły, że odpowiedział na wszystkie nurtujące mnie pytania także wiedziałam co, gdzie i jak.

Już w autobusie z Dubrownika do Medjugorie poznałam osoby które będąc tam już wcześniej, znów tam powracały, a które “przez przypadek” spotkałam znów tam na miejscu kiedy potrzebny był mi kolejny “drogowskaz”. Zauważyłam, że samotna pielgrzymka nigdy nie jest samotna, i będąc w tym “niebie” Pan Bóg stawiał mi na drodze odpowiednich ludzi, których akurat potrzebowałam w danym momencie!

Na miejsce przyjechałam dzień przed objawieniem dla Mirjany. Oczywiście masa pielgrzymów na 15 tyś. ludzi 13 tyś. z nich to Włosi! Noce już były chłodnawe więc nie zdecydowałam się, jak to robią Włosi, iść na całą noc na górę Objawień. Rano wraz z innymi pielgrzymami z hotelu (matka i córka z Meksyku będącymi tam po raz czwarty oraz lekarz z Rzymu, który był tam właśnie po raz 40ty począwszy od roku 2005!) – poszliśmy w stronę Podbrdo znanymi im ścieżkami, przechodząc koło domu Mirjany. Następnie widzieliśmy ją udającą się na miejsce objawienia. Była masa ludzi, także na wózkach i o kulach oraz z widocznymi innymi problemami.

Tu Podbrdo- zdjęcia z google: https://www.google.es/search?q=medjugorje+na+podbrdo&client=firefox-a&hs=GQO&rls=org.mozilla:en-US:official&channel=sb&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=nUBJVIvMBunIsAT59YCADg&ved=0CDEQsAQ&biw=1011&bih=691

Podczas objawienia wszelkie śpiewy i modlitwy ucichły, cała przyroda jakby nagle zamarła, nawet wiatr. Przy szczycie góry, ktoś trzymał zwisającą nad krzewami flagę Ukrainy… Przekaz z 2go października był długi i piękny. Zaraz po przetłumaczeniu przekazano go tłumom w jęz. angielskim i włoskim. Miejsce to jest piękne, pełne dzikich krzewów granatowca, głogu, malutkich fiołków alpejskich i innych roślinek, które są w stanie rosnąć w małej ilości ziemi, pomiędzy szczelinami w kamieniach. (Jak widać na zdjęciach).

Jest tam masę owadów! Siedząc blisko Krzyża na górze Objawień zauważyłam na krzaczku zakamuflowaną zieloną Modliszkę Zwyczajną (Mantis religiosa), która wydawała się mieć złączone przednie kończyny, jednocześnie będąc nieruchomo zwrócona jakby na modlitwie w stronę Krzyża. Nie darmo po angielsku nazywana jest Praying Mantis! Ten Krzyż drewniany, rzeźbiony ma w sobie jakąś cudowną moc. Dużo ludzi podchodzi doń adorując, wtedy gdy człowiek jest otwarty całym sercem na Boga, Ten do niego mówi… Nie wiem nic, jedynie tyle, że pośród wszystkich myśli w mojej głowie usłyszałam pytanie “czy mnie kochasz?” Od tamtej chwili wiem, że reszta mojego życia ma być odpowiedzią na to pytanie… Ciągle lecą mi łzy kiedy o tym myślę…

Podobnie z posągiem z brązu Zmartwychwstałego Chrystusa. Ciągle jest tam kolejka, więc dopiero za trzecim razem udało mi się jakoś w niej stanąć. Z kolana Zmartwychwstałego Chrystusa wypływa woda, inni mówią łzy, inni olej…

Tu video http://www.youtube.com/watch?v=6W165TsaFzw

Jest to cud i tradycją jest zakup chusteczek by nimi otrzeć tą wodę i mieć je jako swego rodzaju sakramentalia. Czytałam o cudach powrotu do zdrowia ludzi mających wiarę w boską moc tych kropli. Tak więc stojąc w tej kolejce, nie wyglądającej na długą takie myśli mi przychodziły do głowy: ależ ludzie, potrzyjcie te chusteczki i dalej, niech posuwa się ta kolejka… czyżbyście nie mieli  wiary będąc tu? A ludzie jakby coraz to powolniej i dokładniej zaczynali tą nogę wycierać. Była noc, więc inni zaczęli przyświecać latarką czekając na wypłynięcie kropli…. A kolejka jak była długa, tak dalej wydawała się taka sama… Patrząc na tych ludzi i zapominając o długości kolejki człowiek wpadł w zadumę jakby adoracyjną… Ludzie podchodzący do Jezusa, wycierający Jego jak by ranę, niektórzy tak “profesjonalnie” jakby dłońmi pielęgniarki… inni dokładnie roztrzepując całą powierzchnię chusteczek (większość ludzi miała ich po 10 bo tak je można kupić w paczce) i delikatnie ocierając nogę. W międzyczasie siostra zakonna przytuliła się do jednej nogi w długiej ekstazie, potem inny duchowny trwał długi czas na modlitwie z głową w stopach Zmartwychwstałego Mistrza. Adoracja… czas nie istnieje…

Następnego dnia udaliśmy się na spotkanie z widzącą Vicką, tłumaczenie znów było po angielski i włosku. Wspaniałe przeżycie! Na koniec Vicka modliła się w intencjach pielgrzymów i tak zatopiła się w modlitwie, że ocknęła się chyba dopiero po 40 minutach. Wielu pielgrzymów nie miało cierpliwości, albo musieli iść do autobusów. Trochę przykre to było, że tak trudno nam o cierpliwość, stałość. Na koniec poprosiła, że jeśli chcemy możemy łączyć się z nią na modlitwie podczas kiedy Maryja Panna objawia się jej codziennie o godz. 18:40!

W pierwszy piątek o 15 udaliśmy się na Drogę Krzyżową na Krizevac.

(fotki google) https://www.google.es/search?q=Krizevac&client=firefox-a&hs=rJP&rls=org.mozilla:en-US:official&channel=sb&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=FE5JVOb-Nc_fsATp94CQDQ&ved=0CCcQsAQ&biw=1011&bih=691

Jest to góra 540m n.p.m. Masę ludzi, głęboka atmosfera, wielu dźwigających swoje dzieci na plecach, wielu na boso, ludzie w różnym wieku… Po ostatniej stacji – niespodzianka – stacja “zmartwychwstania”!!! Nadzieja!

Krzyż jest potężny. Mówi się, że niektórzy widzieli tu Maryję klęczącą pod krzyżem. Sama Maryja Matka w orędziach mówi,że zawsze się tam znajduje, pod krzyżem. Wielu widziało krzyż ten kręcący się wokół siebie i zamieniający się w złoty znak Tau. Warto poczytać o historii tej góry i tego Krzyża.

Pochodziłam sobie dużo po tych górach, po tych pięknych miejscach, cichych, prostych mających w sobie coś radosnego… Nie będąc autokarem wszędzie trzeba dojść albo wziąć taksówkę…

Codzienne Msze św. o godz 18 – piękne przeżycie! Stałe części są po łacinie, reszta tłumaczona jest na języki pielgrzymów! Wystarczy mieć radio i wrzucić 92,7 i masz ładnie tłumaczone na polski. Przed Mszą św. 2 części Różańca św, po Mszy trzecia cześć. Jest to na prośbę Maryi, która prosiła by godnie być przygotowanym do Mszy należy odmówić 2 części Różańca, a na podziękowanie jedną.

W pierwszy czwartek były modlitwy w intencji kapłanów. Padało od początku Różańca, całą Mszę i godzinną Adorację i nikt nie ruszył się stamtąd! Komunia św trwała długo bo każdy musiał podchodzić do ołtarza. Ledwie skończyła się Adoracja – przestało padać!

W niedzielę, mój ostatni dzień jacyś Włosi porwali mnie na kawę po włoskiej Mszy św. – są one pełne pięknych śpiewów, które ja lubię. Poznałam braciszka, który obchodzi urodziny w ten sam dzień co ja! A obiad też włoski z inną grupą Włochów – w żadnym wypadku nie czułam się sama! Mimo, że nie mówię w ich języku jakoś porozumiewaliśmy się! “Zaciągnęli” mnie też do Medjugorskiego Radia Maryja, gdzie modlitwę prowadził Włoski założyciel radia ojciec Livio Fanzaga. Nigdy o nim wcześniej nie słyszałam, a jest on autorem wielu interesujących książek!

Kładąc się spać w ostatnią noc, mając spakowaną walizkę wypchaną pamiątkami zaczęłam czytać jedną z zakupionych książek o początkach objawień… Doszłam do strony setnej i zmuszając się do spania tak bardzo pragnęłam by zostać tam choć jeszcze jeden dzień dłużej… Mam głęboką nadzieję tam powrócić.

To są moje główne przeżycia w Medjugorie. Wszystkiego człowiek nie jest w stanie opisać. Tym wpisem chcę dać swoje świadectwo o tym, że jest to miejsce pełne Boga, gdzie gospodarzy Maryja – Gospa-Królowa.

Dziękuję Ci Maryjo, że dzięki blogowi Bronka mogłam się dowiedzieć o Medjugorie, że mnie do siebie zaprosiłaś, przywiodłaś, ukazałaś radość życia z Tobą i proszę Cię, pomagaj mi codziennie odpowiadać “tak” na Miłość Twojego Syna. Ave Maryja!

Bożena

A poniżej dla Bożenki za to że poświęca czas dla nas.

Posted in Medziugorje, Świadectwa | Otagowane: , , | 95 Comments »

Orędzie z Medjugorje 25 października 2014 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Październik 2014


„Drogie dzieci! Módlcie się w tym czasie łaski i proście o orędownictwo wszystkich świętych, którzy są już świetle. Niech będą dla was przykładem i codzienną motywacją na drodze waszego nawrócenia. Dziatki, bądźcie świadomi, że wasze życie jest krótkie i przemijające. Dlatego pragnijcie wieczności i przygotujecie wasze serca poprzez modlitwę.

Jestem z wami i oręduję przed moim Synem za każdym z was, szczególnie za tymi, którzy ofiarowali się mnie i mojemu Synowi. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 45 Comments »

Orędzie dla Mirjany 02.10.2014 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Październik 2014


„Drogie dzieci, Z macierzyńską miłością proszę was, abyście się wzajemnie miłowali. Niech w waszych sercach, ponad wszystko co ziemskie, na pierwszym miejscu trwa miłość do Ojca Niebieskiego i bliźniego swego, czego od samego początku pragnął mój Syn. Drogie moje dzieci, czyż nie rozpoznajecie znaków czasu? Czyż nie rozpoznajecie, że wszystko co się wokół was dzieje, wszystko co się wydarza, jest wynikiem braku miłości ?!! Pojmijcie, że ratunek jest w prawdziwych wartościach. Przyjmijcie moc Ojca Niebieskiego. Miłujcie Go i szanujcie. Kroczcie śladami mojego Syna. Wy, drogie dzieci, moi drodzy apostołowie, wy zawsze wciąż od nowa gromadzicie się wokół mnie, gdyż jesteście spragnieni. Pragniecie pokoju, miłości i szczęścia. Napijcie się z moich dłoni. Moje ręce dają wam mojego Syna, który jest źródłem wody żywej. On ożywi waszą wiarę i oczyści wasze serca, bowiem mój Syn kocha czyste serca, a czyste serca kochają mojego Syna. Takich serc od was żądam. Moje dzieci, mój Syn powiedział, że jestem Matką całego świata. Was, którzy mnie za taką uznajecie, proszę, abyście swoim życiem, modlitwą i ofiarą pomogli mi, aby wszystkie moje dzieci uznały mnie za Matkę, bym mogła poprowadzić je do źródła wody żywej. Dziękuję wam! Drogie dzieci, kiedy wasi pasterze swoimi błogosławionymi rękami udzielają wam ciała mojego Syna, zawsze dziękujcie mojemu Synowi za ofiarę i za pasterzy, których On wciąż od nowa wam daje. ”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 111 Comments »

Czas na nawrócenie

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 Wrzesień 2014


Kiedy u Artie Boyle, ojca rodziny z trzynastu dziećmi z Boston, zdiagnozowano śmiertelnego raka płuc, on i jego rodzina byli zdruzgotani.  Artie Boyle, udał się do niewielkiej miejscowości w Bośni i Hercegowinie – do  Medjugorje, aby tam szukać cudownego uzdrowienia.

Film „czas na nawrócenie”   dokumentuje emocjonalną podróż Artie w nieznane, oraz niezwykłą serię wydarzeń, które na zawsze zmieniły jego życie.

Boston

Rodzina Artie Boyle

Zwiastun filmu

Posted in Cuda, Film, Medziugorje, Nawrócenia, Świadectwa | Otagowane: , , | 94 Comments »

Pojechała do Medjugorje na wózku inwalidzkim

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Wrzesień 2014


Gigliola Candian z Wenecji nie lubi uzywać słowa cud, wszystko co się wydarzyło definiuje bardziej realistycznie jako lekarstwo. Od 2004 roku była zmuszona siedzieć na wózku inwalidzkim z powodu stwardnienia rozsianego, ale w zeszłym tygodniu wydarzyło sie cos niesłychanego dla niej. Mówi że w  Medziugorju, Pan przemówił do niej i zaczęła wstawać z wózka.  Gigliola Candian ma 48 lat, opowiada, jak jej podróż do małej miejscowości w Bośni i Hercegowinie, zmieniła całe jej życie. „Nigdy nie byłam gorliwa w wierze, ale często przyjeżdżałam, bo tam jest inny klimat, czułam się dobrze – mówi Gigliola -. Czułam się rozpieszczana przez Marię. W zeszłym tygodniu znalazłam się w kościele gdzie byli inni ludzie a Jezus mówił do mnie.”

Od tego dnia Gigliola Candian pożegnała się z wózkiem. „Modliłam się, a Jezus zapytał mnie:” Czy ufasz mi? „- Kontynuuje Gigliola  -. Odpowiedziałam, że mam do niego zaufanie, a on powiedział mi: „To wstań na nogi”. Czułam mrowienie w nogach, widziałam światło i wstałam,  z niedowierzaniem oczach wszystkich. „

we

we2

we3

Źródło: corrieredelveneto.corriere.it

Streścił: Dzieckonmp

Posted in Medziugorje, Uzdrowienia | Otagowane: , | 150 Comments »

Siła modlitwy – Medjugorje to specjalne miejsce

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Wrzesień 2014


Louise Lotze

Zawsze wierzyłam w moc modlitwy. Jednym z moich ulubionych świętych jest św Ojciec Pio. On powiedział: „Różaniec jest bronią na te czasy.” Matka Boża Fatimska prosiła nas by codziennie modlić się na różańcu. Powiedziała do Łucji i dwójki jej kuzynów, „módlcie się na różańcu, by zatrzymać wojny.”

Tego lata kupiłam książkę, która mnie zaintrygowała, „Medjugorje Investigated”, Michaela Kenneth Jones. Jest to bardzo gruntowna i dogłębna analiza faktów do roku 2006, posiada nawet rozdziały dotyczące naszego rządu w USA badającego Medjugorje. Jeden rozdział, który przykuł moją uwagę był zatytułowany, „Osobisty wywiad z dr Bogusławem Lipińskim„. Dr Lipiński jest naukowcem i byłym ateistą. Jego historia nawrócenia jest fascynująca, ale jego badania jako chemika, który był również zainteresowany bioelektrycznością są bardzo imponujące i naprawdę odkrywcze. Mówi on o uczestnikach objawień, którzy dotknęli Matki Bożej – ludzi z brudnymi rękami, również tajnych agentów policji, jak wskazali wizjonerzy. Wszyscy oni poczuli twardy metaliczny obiekt emanujący słaby prąd elektryczny. Dr Lipiński myślał, że Duch Święty stworzył stojącą falę elektromagnetyczną, która dawała wrażenie materialnego obiektu.

Ponieważ dr Lipiński był zainteresowany pomiarami elektrycznie naładowanych jonów powietrza, sądził, że może użyć tych samych instrumentów by naukowo udokumentować objawienia w Medziugorju. Tak to się więc zaczęło w 1985 roku, kiedy udał się do byłej Jugosławii, która była wtedy pod kontrolą komunistów. Otrzymał pozwolenie od ks Svetozar na robienie badań naukowych w Medziugorju. Musiał też uważać, aby ukryć swoje instrumenty przed jugosłowiańskimi komunistami. Otrzymał pozwolenie, aby ustawić swój elektroskop w pokoju objawień z podłączonym włączonym rejestratorem. Dla jego całkowitego zaskoczenia instrument wykazał bardzo wysokie odczyty jonów powietrza, czego on nigdy wcześniej nie widział odczyt na skali wykazał 100 000 millirads / min. Po zakończeniu Mszy Sw, elektroskop ciągle pokazywał 100.000 millirads / min. Instrument był sprawdzany wcześniej pod względem poprawnego działania.

Wcześnie następnego dnia, pobiegł do kościoła, aby zrobić więcej pomiarów. Były one w normalnym zakresie około 100 millirads / min. Jak mijał dzień pobierał on odczyty gdziekolwiek się znalazł. Kiedy zaczął pomiary o godzinie piętnastej wewnątrz kościoła, wskazywały one 1000 millirads / min., kiedy ludzie dochodzili i modlitwy zintensyfikowały się, skala elektroskopu pokazała 20 000 millirads / min. Jednakże, kiedy wszyscy ludzie wyszli z kościoła około 8 wieczorem, dane wróciły do normy. Po powrocie do domu w USA, udał się do miejscowego kościoła katolickiego, gdzie okazało się, że pomiary znajdują się w normalnym zakresie cały czas. Odwiedził polski kościół, w którym ludzie śpiewają w sposób podobny do Medziugorja i nic dziwnego się nie ukazało. Udał się do Meksyku do Sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe i nie otrzymał tam żadnego zwiększonego odczytu, co go rozczarowało. Jednak ten negatywny wynik wzmocnił jego przekonanie, że Medjugorje jest miejscem szczególnym.

Kiedy wrócił do Medziugorja po raz drugi, został aresztowany i jugosłowiańska policja skonfiskowała jego instrumenty. Pytanie zadawane wtedy dr Lipińskiemu brzmiało: Czy uważa, że ta energia jest odpowiedzialna za ochronę kościoła św Jakuba przed zniszczeniem podczas ostatniej wojny Jugosłowiańskiej? Jego odpowiedź brzmiała: Dokładnie. Ponieważ uważam, że ta energia kontroluje wszystkie inne rodzaje energii, może łatwo rozbroić bomby, które spadły w pobliżu kościoła, ale nigdy nie wybuchły. W innym czasie serbscy piloci lecieli w kierunku Medjugorje, ale ich urządzenia nawigacyjne oszalały tak więc całkowicie się pogubili. Jeszcze przy innej okazji, piloci byli gotowi zrzucać bomby, gdy nagle gęsta mgła objęła cały teren, tak, że musieli wrócić.

Kolejne pytanie zadawane dr Lipińskiemu brzmiało: Ta energia którą mierzysz jest jak promieniowanie jądrowe, jednocześnie jest ona nieszkodliwa. Czy myślisz, że modlitwy, w pewnych szczególnych sytuacjach i okazjach, mogą neutralizować destrukcyjny wpływ promieniowania jonizującego? Odpowiedź dr Lipińskiego: Na pewno jest to prowokacyjne pytanie, ale odpowiedź na nie jest tak, że jest dokładnie tak, jak myślę.” Dr Lipiński powiedział, że odszedł od chemii do studiowania wpływu promieniowania jonizującego na organizmy żywe. Później zainteresował się bioelektrycznością. Teraz wie, że bez tych szczególnych doświadczeń, nigdy nie byłby w stanie zmierzyć niczego w Medjugorje, nie mówiąc nawet o interpretacji wyników. Neutralizacja promieniowania jądrowego to nie science fiction,” stwierdził. Ostatecznie, wszystka materia jest natury elektromagnetycznej i jedyną kwestią jest znalezienie odpowiednich warunków.” Powiedział nawet: „Ta energia wygenerowana w czasie modlitw, w innej sytuacji, może mieć działanie ochronne.”

Ten jego wywiad i badania przypomniały mi o Różańcowym cudzie w Hiroszimie w Japonii, kiedy 6 go sierpnia 1945 roku została zrzucona bomba-A. Było tam ośmiu niemieckich księży misjonarzy jezuitów mieszkających osiem bloków dalej od miejsca gdzie zrzucono bombę. Modlili się oni na różańcu i żyli przesłaniem Fatimskim. Kościół przyłączony do ich domu został zniszczony, ale ich dom był całkowicie ochroniony. Nie ponieśli oni żadnych zdrowotnych skutków szkodliwego promieniowania i wszyscy dożyli długich lat. Zaskoczyło to bardzo naukowców, ponieważ nie ma odpowiedzi na to, dlaczego tak się stało.

Św Ojciec Pio powiedział: „Kochaj Madonnę i odmawiaj Różaniec, gdyż Jej Różaniec jest bronią przeciwko złu dzisiejszego świata ….. Modlitwa jest tlenem duszy.”

Zauważmy na koniec, że dr Lipiński w żaden sposób nie mówi, że nasze modlitwy w naszych kościołach w kraju nie są mocne. Ja sama czuję, że był przekonany przez swoje badania, że Nasz Pan i Matka Boża chce, żebyśmy wiedzieli, że Medziugorje jest naprawdę wyjątkowe, a wkrótce wraz z upływem czasu dowiemy się dlaczego.

Od redakcji: Louise pochodzi z Ashtabula, OH.

http://www.spiritofmedjugorje.org/jan2013.htm

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 86 Comments »

Wszystko przemienić w dobro

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Wrzesień 2014


Fragment konferencji O.Slavko Barbarića  Franciszkanina z Medjugorje (nie żyjącego już) o modlitwie w intencjach Matki Bożej. 

Posted in Medziugorje, Modlitwa, Prośba o modlitwę | Otagowane: , | 107 Comments »

W dniu urodzin dla Królowej Pokoju

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Wrzesień 2014


Po dzisiejszej rozprawie sądowej w sercu bardzo chciałem podziękować Matce Bożej. Od samego początku gdy zaczęli mnie atakować Wowity od tego momentu doznałem wiele krzywd, i cały czas proszę Królową Pokoju o to by mnie od tych nieszczęść uchroniła . Muszę powiedzieć że bardzo odczuwalna jest Jej pomoc, nie mogę o wszystkim pisać ale może się spotkamy jeszcze w tym roku to opowiem.  Myślałem w jaki sposób podziękować  i na szybko stworzyłem coś takiego. To od nas wszystkich czytelników tego bloga dla Królowej Pokoju w dniu Jej urodzin.

Posted in Film, Medziugorje | Otagowane: , , , , | 90 Comments »

Orędzie Matki Bożej 02.09.2014 r – otrzymała Mirjana

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Wrzesień 2014


 

„Drogie dzieci,
Ja, wasza Matka, ponownie przychodzę do was z nieskończonej miłości, z nieskończonej miłości Ojca Niebieskiego. Patrząc w wasze serca widzę, że wielu z was przyjmuje mnie jako swoją Matkę , a szczerym i czystym sercem pragnie być moimi apostołami. Lecz ja jestem również Matką i dla was, którzy mnie nie przyjmujecie, a w zatwardziałości swojego serca nie chcecie poznać miłości mojego Syna. Nie wiecie jak bardzo cierpi moje serce i jak bardzo proszę mojego Syna za wami. Proszę Go, aby uzdrowił wasze dusze, bo On to może uczynić. Proszę Go, aby was oświecił cudem Ducha Świętego, abyście przestali, wciąż od nowa, zdradzać Go, przeklinać i ranić. Całym sercem modlę się o to, abyście pojęli, że tylko mój Syn jest zbawieniem i światłością świata. A wy, moje dzieci, moi drodzy apostołowie, zawsze noście mojego Syna w sercu i w myślach. W ten sposób niesiecie miłość. Ci wszyscy, którzy Go nie znają, rozpoznają Go przez waszą miłość. W szczególny sposób jestem przy waszych Pasterzach, gdyż mój Syn powołał ich, aby prowadzili was drogą ku wieczności. Dziękuję wam, moi apostołowie, za ofiary i miłość.”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 30 Comments »

Razem z Maryją walczmy o pokój

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 Wrzesień 2014


„Drogie dzieci! Módlcie się w moich intencjach, bo szatan chce zniszczyć mój plan, który tu mam i skraść wam pokój. Dlatego, dziatki, módlcie się, módlcie się, módlcie się, aby Bóg mógł działać poprzez każdego z was. Niech wasze serca będą otwarte na Bożą wolę. Kocham was i błogosławię moim matczynym błogosławieństwem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

To orędzie nas bardzo przejmuje ponieważ cały świat wisi na włosku. Cała ta sytuacja przeraża nas i staramy się jak tylko potrafimy walczyć aby ratować pokój na świecie, by nie dochodziło do wojny w żadnym miejscu na świecie .
Obecnie jesteśmy wszyscy świadomi , że istnieje wielka groźba wojny. Cały świat widzi że znajdujemy się w niebezpieczeństwie. Różne armie ustawiają się na swoich pozycjach czy to w Europie czy na Bliskim Wschodzie.  Ale zwycięstwo nie przychodzi dzięki jednej czy drugiej armii. Przychodzi z rąk Boga. Bóg musi zmienić serca. Wojna  toczy się między armiami ale przede wszystkim  toczy się w sercach i duszach. Mamy tego przykłady również na tym forum. Moje próby dotarcia do w miarę obiektywnej prawdy spotkała się z osądzeniem mnie, wydano wyrok komunista. Wojna to Te  niepokoje , nienawiść, uleganie kłamstwu które szatan sieje w sercach ludzkich .
Dlaczego Królowa Pokoju stale mówi żeby modlić się o pokój?
 Serc nie zmieni ani lekarz ani interwencja wojska. Widzimy że serc nie zmienia próba dochodzenia do prawdy, bo szatan któremu udało się choć małą część danego serca opanować nie pozwala  oderwać się od wpojonych kłamstw.  Serca może zmienić tylko Bóg. Dlatego my którzy usłyszeli słowa Królowej Pokoju , musimy czuć się odpowiedzialni: możemy dużo z działać modlitwą , postem  i naszymi ofiarami, możemy dużo z działać pisząc prawdę, demaskując kłamstwa. Matka Boża mówi o szatanie który chce zniszczyć pokój. Szatan chce zniszczyć wszystko co mamy. Stąd wniosek, że żyjemy w czasach ostatecznych. Nie możemy zrozumieć tej tajemnicy wydarzeń, które mamy przed oczami. Ale skoro modlimy się , to możemy przeczuć ją sercem i odpowiedzieć na wezwanie Królowej Pokoju. A Królowa Pokoju przychodzi na Ziemię , błogosławi nas swym macierzyńskim błogosławieństwem, przypomina by żyć orędziami pokoju. O Maryjo za to że jesteś z nami dziękujemy Ci. Będziemy się z Tobą modlić za cały świat.
O Boże prosimy Cię z Maryją, o Dar Ducha świętego, żeby pokój Ducha świętego zstąpił w nasze serca, żeby ten pokój wylał się na wszystkich ludzi i napełnił serca tych , którzy są niespokojni, którzy są oszukani kłamstwem. Żeby zstąpił na żyjących nienawiścią , aby serca te otrzymały pokój, miłość i radość.
O Boże, ześlij Twojego Ducha na wszystkich rządzących państwami, partiami, organizacjami. Ześlij Twojego Ducha na wojska, na wszystkich dowódców, na żołnierzy. Dotknij serc wszystkich ludzi, aby skierowali się ku pokojowi, aby szatan został rozbrojony i aby zapanował pokój. O Boże prosimy Cię – daj nam Twój pokój i ratuj świat od zguby.

Dziś 1 września rocznica zbrodniczej agresji Niemiec na Polskę. Jednym z pierwszych miejsc które Niemcy postanowili unicestwić był Wieluń. Miasteczko liczące 17 tys mieszkańców, w którym nie stacjonowało wojsko polskie. Niemcy postanowili pozabijać wszystkich mieszkańców. Zmasowany atak lotniczy bombardował każdy metr kwadratowy Wielunia a mieszkańcy umierali jeden po drugim. Takie to bohaterskie wojsko niemieckie które atakowało i zabijało cywili. Podobnie jest dziś na Ukrainie gdzie wojsko boi się prowadzić wojnę z bojownikami tylko bije gradami w ludność cywilną, masowo zabijając. Według nie w pełni sprawdzonych informacji zabili 75 % cywilów w Iłowajsku miasteczku podobnym do Wielunia liczącym też 17 tys mieszkańców. 

Poniżej film o 1 września 1939 r i barbarzyńskim ataku na Wieluń.

Posted in Medziugorje, Nasz smutny czas, Patriotyzm, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 177 Comments »

Boża wola i Królowa Pokoju

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Sierpień 2014


Kiedy będziemy wiedzieć czym jest wola Boża wobec nas ludzi, łatwiej zrozumiemy dlaczego Matka Boża od początku objawień wzywa nas do tego, abyśmy się modlili, pościli, uczestniczyli w Eucharystii, abyśmy się nawracali i spowiadali… Albowiem wszystko to pomaga nam w zdobyciu tego, czego pragnie dla nas Bóg, to jest pokoju, miłości, życia, wolności, radości, szczęścia, wybaczenia… Oprócz tego, łatwiej zrozumiemy tajemnicę grzechu, który zagraża nam i rujnuje wszystko to, co Bóg w nas pragnie zrealizować, łatwiej grzech ten będziemy rozpoznawać, odkrywać i pokonywać.

Ojciec Marinko Šakota

Jednym z najważniejszych, a jednocześnie najczęściej błędnie rozumianych tematów w duchowości jest wola Boża. Z jednego i z drugiego powodu zadajemy pytanie: Czym jest wola Boża? Czego Bóg pragnie dla mnie? Czego Bóg pragnie ode mnie?

Zawsze mnie dziwiło i w żaden sposób nie mogłem się pogodzić z rozumieniem Bożej woli przez niektórych ludzi. Mianowicie, kiedy komuś przydarzało się jakieś nieszczęście, słyszałem jak ludzie mówią: „Taka jest wola Boża.” Ktoś zginął, a oni mówią: „Boża wola.” Ktoś ciężko zachował: „Cóż, wola Boża.” W samochodzie były dwie osoby, jedna zginęła, a druga przeżyła, a ludzie mówią o tym, co przeżył: „Tylko jego Bóg uratował.” A u mnie pojawia się pytanie: „A ten, co zginął? Co z nim?”

Posłannictwem Jezusa było ukazywanie Bożej woli

Z takiego rozumienia Bożej woli wynika, że Bóg chce, abyśmy my ludzie cierpieli, abyśmy chorowali, aby przytrafiały nam się nieszczęścia, abyśmy byli nieszczęśliwi. Nie dziwi zatem, że niektórzy wierni wchodzą z konflikt z Bogiem i zaczynają zarzucać Mu i oskarżać Go o wszystko co możliwe, a w szczególności o cierpienia: „Dlaczego Bóg pozwala na to, abym cierpiał, chorował, że ktoś z moich bliskich cierpi…? Dlaczego Bóg właśnie mnie dał krzyż?!”

Na pytanie czym jest Boża wola odpowiedzi może nam udzielić tylko sam Bóg. Jego musimy zapytać czym jest Jego wola.

Posłannictwem Jezusa było ukazywanie Bożej woli: „…ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał.” Jezus nie mówi nigdzie, że Bożą wolą jest zniszczenie człowieka, ale jego zbawienie: „Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić”. Bóg nie pragnie dla człowieka śmierci, tylko życia: „Ja przyszedłem po to, aby (owce) miały życie i miały je w obfitości”. Tę obfitością życia powinniśmy żyć tutaj na ziemi, ale całkowicie doświadczymy jej dopiero w życiu wiecznym: „Jest wolą Tego, który Mię posłał: abym ze wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym.” Jezus nie mówi nigdzie, że Bożą wolą jest cierpienie człowieka, ale jego uzdrowienie: „ Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.” Bożą wolą nie są kłótnie wśród ludzi, ale pokój: „Pokój wam zostawiam, pokój mój wam daję.” Bóg nie pragnie tego, abyśmy byli smutni, ponieważ Jezus robił wszystko, aby nasza radość „była pełna.”

Pragnę, aby każdy z was był szczęśliwy tutaj na ziemi…

Również Matka Boża w Medziugorju samą nazwą Królowa Pokoju przesyła nam wiadomość, że Bóg poprzez Nią pragnie podarować nam pokój. Bóg nie jest przeciwko szczęściu człowieka na tym świecie. To przekazuje nam Matka Boża: „Pragnę, by każdy z was był szczęśliwy tutaj na ziemi i by każdy z was był ze mną w Niebie.” (25 maja 1987)

Wprawdzie nie jest dokładnie tak, że całkiem nie rozumiemy czym jest wola Boża, ale rozumienie to jest często zbyt wąskie i jednokierunkowe. „Dla wszystkich jest jasne czym jest Boża wola dla innych wobec nas. Mianowicie, kiedy pragniemy, aby nas kochali, szanowali, uznawali, pomagali, aby nam wybaczali i byli dla nas miłosierni, aby strzegli naszego dobrego imienia, aby nie zapominali o nas, wówczas jesteśmy pewni, że jest to wola Boża wobec nich. I jest to prawda. Jest to Boża wola dla innych wobec nas. Tymczasem, często zapominamy, że wolą Bożą jest, abyśmy również my tak postępowali z innymi” (Ojciec Slavko Barbarić).

Kierujmy się słowami Jezusa, a będzie nam dobrze i będziemy szczęśliwi

Rozumiejąc czym jest wola Boża możemy pojąć również czym jest wola złego. Z samego greckiego słowa określającego diabła – diabolos, możemy odczytać czego on pragnie. Czasownik dia-ballein oznacza rozdzielać. Zły chce, aby ludzie się rozdzielali, aby człowiekowi było wśród ludzi źle, aby rządziły konflikty, wojny, abyśmy się nienawidzili. Zawsze jeśli u siebie lub u drugiego człowieka spostrzeżemy nienawiść, negatywne uczucia wobec innych, powinniśmy pamiętać, że tego właśnie pragnie zły, abyśmy się ranili, abyśmy nie rozmawiali, abyśmy się rozstawali… Zły mówi mi: „Nienawidź, nie wybaczaj!”, a Jezus mi mówi: „Kochaj, wybaczaj!”

Jeśli będę się kierować wolą złego, wówczas będzie mi źle i wówczas będzie nam źle, będziemy nosić w sobie ciężar, będziemy się ranić, będziemy nieszczęśliwi, będziemy płakać, a zły będzie triumfować… Kiedy zaś będę się kierować słowami Jezusa, wówczas będzie mi dobrze i będę szczęśliwy, ponieważ tylko wtedy, gdy w sercu jest miłość, jest mi dobrze, wtedy czuję w sobie spokój, radość i szczęście.

Jeśli będziemy wszystko to mieli na uwadze i będziemy pamiętać we właściwy sposób czym jest Boża wola, a czym wola złego, łatwiej rozpracujemy taktykę zła i ją odeprzemy, a opowiemy się za dobrem. Będziemy natrafiać na niepokoje i pokusy, doświadczymy swojej słabości i wad innych, ale wszystko to przezwyciężymy właśnie z tego powodu, że Bóg tego pragnie, co jest dla nas jedynym dobrem. Będziemy się radować, a zły będzie niezadowolony, ponieważ przegra.

Dzieci, módlcie się i w swoim życiu szukajcie woli Bożej

Teraz kiedy wiemy czym jest wola Boża wobec nas ludzi, łatwiej zrozumiemy dlaczego Matka Boża od początku objawień wzywa nas do tego, abyśmy się modlili, pościli, uczestniczyli w Eucharystii, abyśmy się nawracali i spowiadali… Albowiem wszystko to pomaga nam w zdobyciu tego, czego pragnie dla nas Bóg, to jest pokoju, miłości, życia, wolności, radości, szczęścia, wybaczenia… Oprócz tego, łatwiej zrozumiemy tajemnicę grzechu, który zagraża nam i rujnuje wszystko to, co Bóg w nas pragnie zrealizować, łatwiej będziemy go rozpoznawać, odkrywać i pokonywać.

Wszystko to, co powiedzieliśmy, dobrze jest wiedzieć, niewystarczające jest jednak poprzestanie na tej wiedzy. Wiedza jest jak ziarna, które często zostają na powierzchni i „ptaki niebieskie je wydziobią”, albo na kamienistej i płytkiej glebie ulegną wysuszeniu. Wiedzy potrzebna jest ręka, która wprowadzi ją do głębi duszy, a tym jest w pierwszym rzędzie modlitwa. „Dlatego, dziatki, módlcie się i szukajcie woli Bożej w waszym życiu.” (25 kwietnia 1990). „Wzywam was, abyście zdecydowali się na Boga i żebyście z dnia na dzień odkrywali w modlitwie Jego wolę.” (25 czerwca 1990). „Módlcie się, bo tylko poprzez modlitwę będziecie mogli zapanować nad swoją wolą, i odkryć wolę Bożą nawet w najdrobniejszych sprawach.” (25 marca 1998). Kiedy odkryjemy Bożą wolę w modlitwie, wtedy ona odkrywa nam się również w innych życiowych sytuacjach. „Dziatki, kiedy Bóg zajmuje pierwsze miejsce, wtedy i wy sami będziecie szukać woli Boga we wszystkim co robicie.” (25 kwietnia 1996).

W końcu, tak jak Maryja zdecydujmy się na wolę Bożą: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego.” Kiedy znajdziemy się w obliczu problemów i cierpienia, tak jak Jezus powiedzmy: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” Jeśli nadal nie zrozumieliśmy Bożej woli lub jeśli w jakiejś sytuacji w przyszłości nie będzie dla nas jasne czego Bóg pragnie, módlmy się świadomie „Ojcze nasz, który jesteś w niebie…”

Źródło: Medjugorje.com.pl

Posted in Medziugorje | Otagowane: , , | 106 Comments »

Oędzie z Medjugorje 25.08.2014 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Sierpień 2014


„Drogie dzieci! Módlcie się w moich intencjach, bo Szatan chce zniszczyć mój plan, który tu mam i skraść wam pokój. Dlatego, dziatki, módlcie się, módlcie się, módlcie się, aby Bóg mógł działać poprzez każdego z was. Niech wasze serca będą otwarte na Bożą wolę. Kocham was i błogosławię moim matczynym błogosławieństwem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 204 Comments »

Posiłki Maryi

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 Sierpień 2014


 Posiłki Maryi rozpoczęły dozywianie dzieci  w 2002 roku w szkołach w formie jednego posiłku w ciągu dnia. Dziś Posiłki Maryi dają jedzenie 890 tysięcy  głodnym dzieciom.

W 1992 dwóch braci, Magnus i Fergus MacFarlane-Barrow ze Szkocji, oglądało wiadomości telewizyjne z bośniackiego konfliktu skąd wszystkie wiadomości jakie z tamtąd dochodziły były jak horror. Byli tak wzruszoni, że postanowili zorganizować żywności i kocy.

Szybko zgromadził dary załadowali jeepa i dołączyli do jednego z konwojów opuszczających Wielką Brytanię, który miał dostarczyć pomoc do Medjugorje w Bośni i Hercegowinie, miejsca pielgrzymek ludzi z całego świata, które oni sami odwiedził kilka  lat  wcześniej. Wierząc, że  spełnili  dobry uczynek, wrócili do domu  spodziewając się że wznowią pracę jaką na codzień się zajmowali tj. hodowcy ryb. Jednak gdy wróclili do domu, odkryli, że darowizny od ludzi życzliwych nadal napływają, wypełniając szopę rodziców z towarami.

Magnus postanowił zrezygnować z pracy przy łowieniu ryb na rok aby pokierować pomocą do Bośni dopóki będzie napływały dary. Dary ciągle napływaly i stało się konieczne, aby  zarejestrować organizację charytatywną.Wkrótce rozszerzył dzialalność  i zaczął pracować w Rumunii, budując domy dla porzuconych dzieci, w Liberii, pomagając powracającym uchodźcom poprzez utworzenie klinik mobilnych, i  jednocześnie wciąż dostarczając  pomoc materialną do Chorwacji i Bośni.
W 2002 roku, Posiłki Maryi pojawiły się też w Malawi, kiedy Magnus spotkał rodzinę, która doprowadziła go do zupełnie nowego obszaru pracy. Matka umierała na AIDS, a na podłodze jej chaty siedziało jej sześcioro małych dzieci. Matka powiedziała, że ​​wszystko, co może zrobić dla nich, to modlić się  za swoje dzieci, żeby ktoś się nimi zaopiekował jak ona  umarze.

Kiedy Magnus zapytał jej najstarszego syna, jakie ma marzenia i plany życiowe, usłyszał surową odpowiedź: „Aby mieć dość jedzenia i iść do szkoły choć na jeden dzień.” Nie jest łatwo zapomnieć tej odpowiedzi.

To był kluczowy element inspiracji, która doprowadziła do kampanii Posiłki Maryi, która ma na celu zapewnienie chronicznie głodnym dzieciom  jednego posiłku każdego dnia w szkole. W ten sposób dzieci są zachęcane, aby zdobyć wykształcenie, które mogą podnieść ich z ubóstwa w późniejszym życiu.

Ten prosty, ale skuteczny pomysł nabrał tempa i już dziś zapewnia posiłki do biednych dzieci w Afryce, Azji, na Karaibach, w Europie Wschodniej i Ameryce Południowej.

Zachęcam do oglądnięcia tego po raz pierwszy w Polsce tłumaczonego na język polski filmu opowiesci o Posiłkach Maryi. Dla mnie jest to jeden z najpiękniejszych owoców Medjugorje, chociaż mało znanych, wogóle nie opisywanych przez media. Nakarmienie jednego dziecka kosztuje 2 zł. Polecam też zapoznanie się wszystkim pielgrzymującym do Medjugorje ze mną gdyż nie wspominałem im dotychczas o tym pięknym dziele Bożym. W tym roku już miałem umówione spotkanie ale oni dysponują tylko taką budą gdzie zmieści się 8-10 osób i nie miałem pomysłu jak przedstawić to grupie 50 osób.

Posted in Medziugorje, Świadectwa, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 114 Comments »

Dezinformacje na temat Medżiugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Sierpień 2014


Na stronach internetowych ChristNet.cz opublikowano dezinformujące dokumenty dotyczące Medżiugorje. Zarzuty w nich zawarte były przed ponad dziesięcioma laty (10 kwietnia 1991) oficjalnie uznane za bezprzedmiotowe przez Jugosłowiańską konferencję biskupią. Niestety, wiele osób, z niewiedzy lub uprzedzenia, nadal rozprowadza te materiały jako oficjalne stanowisko Kościoła w tej sprawie.

W większości chodzi o informacje szerzone przez biskupa Żanicia w latach 1981-1985. Dla mniej zorientowanych czytelników przytaczamy podstawowe fakty służące objaśnieniu tego problemu.

Biskup Żenić, do którego diecezji należy parafia Medżiugorje, wkrótce po rozpoczęciu objawień, otrzymał pierwsze informacje na ich temat. Rozwiązanie tego rodzaju spraw leży zawsze w gestii miejscowego biskupa.

 

Kiedy komunistyczne władze oskarżyły Kościół o oszustwo, biskup Żanić na podstawie własnego śledztwa zaczął głosić (na przykład podczas wizyty w Medżugorje 25.07.1981) oraz poświadczać pisemnie (16.08.1981- artykuł w „Glas koncila”, 1.09.1981- list do prezydenta), że dzieci, które miały dostąpić objawienia, nie kłamią. Co więcej, chciał natychmiast, jeszcze w czasie ich trwania, ogłosić prawdziwość objawień.

Po trzech miesiącach doszło jednak do sporów pomiędzy biskupem a zakonem franciszkanów (ale nie z franciszkanami z Medżiugorje), które spowodowały, że biskup nabrał uprzedzeń w kwestii objawień. Zaczął rozgłaszać, że objawienia są dziełem diabła. Na zarzuty te odpowiedział prof. Rupczić stwierdzeniem, że to nie jest możliwe, ponieważ oznaczałoby to, że diabeł się nawrócił. Wcześniej przecież powtarzał: Nie módlcie się, nie wierzcie, nie chodźcie na Mszę, nie nawracajcie się, nie spowiadajcie się, nie chodźcie na adorację, kradnijcie, kłóćcie się, rozwódźcie się. A w Medżugorje mówi: Módlcie się, wierzcie, chodźcie na Mszę, nawracajcie się , gódźcie się, nie bierzcie rozwodów. Byłby to największy cud na świecie.

Następnie biskup Żanić zaczął twierdzić, że chodzi tu o halucynacje. Ale halucynacje z konkretną treścią może mieć tylko jeden człowiek, a nie sześcioro. Psychiatria nie wie nic o kolektywnych halucynacjach.

 

Kiedy również to wyjaśnienie nie przyniosło skutku, biskup zaczął gromadzić przeróżne oszczerstwa i wypaczone informacje i wyciągać z nich daleko idące wnioski. Następnie, dnia 2 czerwca 1982 r. złożył wizytę papieżowi Janowi Pawłowi II i oznajmił mu, że zdecydował się ogłosić objawienia jako fałszywe. Wysłuchawszy go uważnie papież zauważył, że podstawą jego opinii są domysły nie podparte dowodami. Poradził, aby kontynuował badania, co też biskup obiecał. Jednak, swojej złożonej z czterech członków komisji, nakazał zbierać dowody potwierdzające fałszywość objawień, a nie zajmować się badaniem „widzących” i przebiegiem zjawisk (jak poświadczył dr Iwan Dugandżić, członek komisji).

Biskup nadal zbierał najróżniejsze przypuszczenia i domysły; udało mu się je opublikować w „L’Osservatore Romano” i „La Croix” w listopadzie a zwłaszcza w grudniu 1984.

W tej sytuacji arcybiskup Franić, przewodniczący komisji teologicznej przy Jugosłowiańskiej konferencji biskupiej, złożył w Watykanie, 29.01.1985, skargę na biskupa Żanića. Kongregacja kardynała Ratzingera stwierdziła, że skarga jest uzasadniona i w kwietniu 1985 pozbawiła biskupa Żanicia prawa do decydowania o wydarzeniach w Medżiugorje. Następnie zażądała przekazania dokumentacji, do czego doszło w Watykanie, 15.05.1985 r.

Z inicjatywy Watykanu kardynał Kuharić, przewodniczący Jugosłowiańskiej konferencji biskupiej, utworzył nową komisję przy konferencji, w której był biskup Żanić tylko jednym z członków.

Konferencja biskupia, utworzyła komisję złożoną z czternastu członków, która zajęła się ponownie wspomnianymi domysłami i oszczerstwami, a 10 kwietnia 1991 r. oficjalnie ogłosiła ich bezprzedmiotowość dla problemu prawdziwości objawienia. Wobec tego, opinię biskupa Żanića należy rozumieć jako prywatne stanowisko, bowiem oficjalnie Kościół nie potwierdził jego wniosków. Dnia 15.08.1993 kardynał Kuharić opublikował w „Glasu koncila”- oficjalnym piśmie konferencji biskupiej- oświadczenie przyznające Medżiugorje status miejsca pielgrzymkowego.

 

Znane są dwa wydarzenia, które wywarły znaczny wpływ na opinie biskupa Żanića. Pierwsze z nich dotyczyło przekazywania franciszkańskich parafii księżom diecezjalnym. W minionych wiekach bowiem, podczas prześladowań w Bośni i Hercegowinie pozostali tylko mnisi franciszkańscy. Na podstawie umowy z roku 1975 franciszkanie mieli przekazywać niektóre parafie pod zarząd diecezji. Biskup Żanić chciał przyśpieszyć i rozszerzyć ten proces, napotkał jednak przede wszystkim opór wiernych przywiązanych do franciszkańskich duchownych.

Drugą przyczyną był przewlekły spór z dwoma franciszkanami z Mostaru, którzy zakwestionowali prawidłowość postępowania biskupa w pewnej sprawie. Biskup Żanić zakazał im 7.02.1983 r. wykonywania posługi kapłańskiej. Obaj zwrócili się, poprzez Vickę, do Maryi Panny, która powiedziała, że są niewinni. 10 lat później potwierdził to również sąd Stolicy Apostolskiej w Rzymie, który dnia 27.03.1993 (nr sprawy 17907/86) konstatował, że franciszkanie nie dopuścili się żadnego przewinienia, natomiast biskup Żanić działał w sprzeczności z prawem kanonicznym.

Kiedy biskup Żanić zaczął publicznie, na łamach prasy katolickiej, propagować swoje domysły, oficjalnie interweniowali biskup Franić oraz Watykan, ale do biskupa napisał list także jeden z najlepszych specjalistów od mistyki, kardynał Hans Urs von Balthasar:

 

„Szanowny Panie, wysłał Pan w świat tak smutne dokumenty ! Byłem głęboko dotknięty, kiedy ujrzałem, jak bardzo była znieważona godność biskupia. Zamiast cierpliwie czekać, grzmi Pan i strzela błyskawicami niczym Jowisz, oczerniając godne szacunku i niewinne osoby, które zasługują na Pana względy i ochronę. Ciągle na nowo powtarza Pan oskarżenia, które już 100 razy obalono. Mam nadzieję, że naprawdę modli się Pan do Boga i Jego Matki, aby doprowadzili ten smutny dramat, obdarzony zarazem tak wielkim znaczeniem, do takiego końca, który przyniósłby korzyść całemu Kościołowi. Niech się Pan przyłączy do tych, którzy tak żarliwie modlą się w Medżiugorje.

12.12.1984
…Pozostaję w Panu
Hans Urs von Balthasar.“

Wnioski

Zarzuty przedstawione przeciwko objawieniom Kościół oficjalnie uznaje za bezprzedmiotowe (10 kwietnia 1991). W ten sposób otwiera się możliwość uznania prawdziwości objawień. Tym niemniej na razie nie powstała jeszcze komisja, która by się zajęła problemem ich nadprzyrodzonego charakteru.

Wszystkie komisje lekarskie- z roku 1982 (prof. Stopar), 1984 (grupa z Francji), 1985 (komisja z Włoch) oraz z 1997 (międzynarodowy zespół lekarski) stwierdziły, że „widzący” są z punktu widzenia psychiatrii zupełnie zdrowi, a objawienia nie można wyjaśnić w żaden naturalny sposób. Podobnie rzecz się ma z niektórymi przypadkami uzdrowień.

W samym Medżiugorje nigdy nie było problemów z księżmi. Podobnie jest i dziś. Zawsze spełniali zarządzenia miejscowego biskupa i prowincjała zakonu. Przyznał to publicznie, dnia 14.06.2001 nawet biskup Perić, który co prawda nie wierzy w objawienia, ale głównie dlatego, że taką opinię przejął od biskupa Żanića. Sam w czasie objawień żył przez 10 lat zagranicą a po objęciu funkcji biskupa nie powołał żadnej komisji do ich badania. Ani razu nie spotkał się też z widzącymi.

 

W Medżiugorje, codziennie od początku objawień, panuje pokój i radość a ludzie otrzymują tam wielkie łaski od Boga. Nikogo się do pielgrzymek nie zmusza, nikt ich również nie zakazuje. Ponieważ przeciwnicy objawienia ciągle rozprowadzali informacje o tym, że do Medżiugorje nie wolno jeździć, musiał się w tej sprawie wypowiedzieć rzecznik prasowy Watykanu dr Navarro-Vals. Dla „Catholic News Service”(„The Universe, 1.09.1996) powiedział: “Nie możemy twierdzić, że nie wolno jeździć do Medżiugorje… Każdy może tam pojechać, kiedykolwiek będzie miał ochotę. W sytuacji, gdy udają się tam wierni katoliccy, mają prawo do asysty duchownego. Dlatego Kościół nie zakazuje księżom, aby towarzyszyli pielgrzymkom zorganizowanym przez świeckich…”

Wypróbowane kościelne zasady nakładają na pielgrzymki tylko jedno ograniczenie: nie mogą one mieć oficjalnego, świątecznego charakteru. Częste zwykłe pielgrzymki są natomiast jednym z niezbędnych warunkiem uznania prawdziwości objawienia. Dla informacji podajemy fragment statystyki z roku 2001: w tym czasie Medżiugorje odwiedził jeden kardynał, 14 arcybiskupów i biskupów. Msze święte koncelebrowało łącznie 27 322 księży, a w ciągu całego roku podano 1 640 000 Komunii Świętych. „Widzący” prowadzą uporządkowane życie chrześcijańskie i rodzinne.

RNDr. Ing. František Mráček, CSc.

Inne konkretne informacje znajdziecie na stronach internetowych http://www.verite.cz

Posted in Medziugorje | Otagowane: , , | 58 Comments »

Urodziny Matki Bożej w Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 Sierpień 2014


królowa urodziny

 

Festiwal Młodzieży w Medjugorje dziś zakończył się poranną mszą świętą na Kriżevacu. Oto krótka relacja jednej z grup polskich o tym czasie łaski.

W Biblii w Psalmie 119 możemy przeczytać następujące słowa: „Budzą się moje oczy jeszcze przed świtem, aby rozważać Twoje słowo”. Ten fragment pięknie oddaje siódmy dzień pielgrzymki do Medjugorje. 5.08.2014. pod kopułą gwieździstego nieba wybraliśmy się na górę Kriżevac. W drodze na szczyt rozważaliśmy mękę oraz śmierć Pana Jezusa poprzez przeżywanie nabożeństwa Drogi Krzyżowej. Po dotarciu na Kriżevac uczciliśmy relikwie Krzyża Świętego, a odrobinę czasu wolnego wykorzystaliśmy na osobistą modlitwę przy wschodzie słońca. Ponieważ nasza noc była krótka, zregenerowaliśmy siły podczas sjesty. Powoli udziela nam się nastrój pożegnalny. Podczas obiadu dziękowaliśmy naszej kadrze duchowej oraz wychowawczej za wspólnie spędzone chwile. W tym czasie także poświęcone zostały dewocjonalia, które kupiliśmy podczas całego pobytu w Medjugorje. Również w programie Mladifestu zaakcentowany został fakt, że XXV Festiwal Młodzieży dobiega końca. W tym roku dla nas był to ostatni różaniec oraz ostatnia Eucharystia na przykościelnym placu w Medjugorje. Podczas Mszy Świętej zamiast tradycyjnej modlitwy wiernych młodzież przyniosła do ołtarza stumetrowe płótno, na którym przez cały czas trwania Festiwalu uczestnicy z całego świata zapisywały swoje prośby. Adoracja natomiast była dziękczynieniem za czas, jaki został nam podarowanych przez Pana Jezusa w Medjugorje, za całe dobro, jakie dokonało się w sercu każdego z nas. Radosny wieczór ze śpiewem i tańcem na chwałę Pana rozpoczęło rozesłanie. Przedstawiciele wszystkich krajów uczestniczących w Mladifeście zostali pobłogosławieni przez kapłanów, aby – na wzór apostołów – wrócili do swoich środowisk z Ewangelią na ustach. Mladifest uważamy za zamknięty, ale pielgrzymka nadal trwa!

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 30 Comments »

5 sierpnia – urodziny Najświętszej Maryi Panny

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 Sierpień 2014


Prawdziwy dzień
Narodzenia Najświętszej Maryi Panny
5 sierpnia
królo
W maju 1984 roku Matka Boża powiedziała do Jeleny Vasilij w Medziugorju, która w latach 1982-1987
wraz z przyjaciółką Marijaną Vasilij otrzymywała lokucje (słyszała wewnętrznie głos Matki Bożej), że
5 sierpnia przypadnie dwutysięczna rocznica Jej narodzin. O prawdziwym dniu swoich narodzin Matka
Boża powiedziała też Vicce.
Matka Boża przez Jelenę poprosiła także, aby na 5 sierpnia 1984 roku przygotowano się na dwutysięczną
rocznicę Jej narodzin.
W tym roku natomiast, 5 sierpnia 2014,
przypadają dwutysięczne trzydzieste
urodziny Matki Bożej.
Droga Matko Boża,
życzymy Ci wszystkiego najlepszego z okazji Twoich urodzin!
Dziękujemy Ci, że wciąż jesteś z nami.
W maju 1984 roku, Matka Boża przekazując w Medziugorju wiadomość o dwutysięcznej rocznicy swoich narodzin wskazała sposób, w jak chciałaby, aby przygotowano się do tego dnia:
„Przez wieleset lat całkowicie się wam oddałam. Czy to zbyt wiele,
zarezerwować dla Mnie trzy dni? W ciągu tych dni nie pracujcie, ale weźcie
różaniec i módlcie się! „
Dodała jeszcze:
„W ciągu ostatniego ćwierćwiecza zapomniano o poście w Kościele katolickim”.

Gdy Jelena wyraziła wątpliwość:
Wiem, że wszystkie rodziny mogą modlić się po cztery godziny dziennie.
Ale jeśli to powtórzę ludziom, to się wycofają
, Matka Boża zapytała:
„Czy nie rozumiesz, że to zaledwie szósta część dnia?”
Na początku sierpnia tego roku Matka Boża powiedziała:
„To orędzie jest przeznaczone dla Papieża i dla wszystkich chrześcijan.
Przygotujcie drugie tysiąclecie od moich narodzin, które rozpocznie się
5 sierpnia 1984. Przez wieleset lat poświęcałam wam całe moje życie. Czy
to dla was zbyt wiele, poświęcić mi trzy dni? Nie pracujcie przez te dni, ale
weźcie różaniec i módlcie się”.
I rzeczywiście, przed dwutysięczną rocznicą narodzin Matki Bożej, w Medziugorju modlono się nieustannie
i poszczono. Wielu się nawracało. Spowiadało siedemdziesięciu księży. Widzący stwierdzili, że Matka
Boża była w tych dniach bardzo radosna i powtórzyła:
„Jestem bardzo szczęśliwa. Czyńcie tak dalej. Nadal módlcie się i pośćcie.
Czyńcie tak dalej i uczyńcie mnie szczęśliwą każdego dnia”.
Matka Boża powiedziała też:
„Księża, którzy będą spowiadali, będą bardzo radośni tego dnia”.
Obecni w Medziugorju księża powiedzieli później, że nigdy w życiu nie odczuwali w swych sercach
takiej radości, jak spowiadając tego dnia.
W samym zaś dniu 5 sierpnia 1984 roku Matka Boża powiedziała:
„Nigdy przez całe życie tak nie płakałam z bólu, jak dzisiejszego wieczoru
płakałam z radości. Dziękuję wam!”
Zwyczaj intensywnej modlitwy i postu przed prawdziwym dniem narodzin Matki Bożej kontynuuje się
kolejnych latach, szczególnie w medziugorskich grupach modlitewnych.
Dzień 5 sierpnia jest szczególnym dniem. Jest to dzień bardzo wyjątkowy.
Już od pierwszych wieków chrześcijaństwa Matka Boża wybrała sobie 5 sierpnia jako szczególny dzień. Wypatrującemu potomka rzymskiemu senatorowi Janowi w objawieniu w 352 roku obiecała, że zostanie ojcem,
i poprosiła, żeby ufundował kościół Jej poświęcony, na miejscu który wskaże. Na potwierdzenie swojej
prośby wybrała sobie 5 sierpnia.
Tego dnia, jak zapowiedziała, w upalne lato, spadł śnieg, na rzymskie wzgórze Eskwilin. Wybudowano tam pierwszy w Europie Kościół poświęcony Matce Bożej. W dniu
5 sierpnia Kościół obchodzi rocznicę poświęcenia tego kościoła – rzymskiej bazyliki Najświętszej Maryi
Panny, Matki Bożej Śnieżnej.
Choć przyjęty przez Kościół dzień narodzin Matki Bożej przypada 8 września, w prywatnej pobożności, wierząc w objawienia medziugorskie, zawsze można obchodzić jako uroczystość prawdziwy dzień Jej narodzin, który przypada na 5 sierpnia.
W broszurce poświęconej prawdziwej dacie narodzin Maryi pt.August 5th. What Are You Doing For
Her Birthday (A Friend of Medjugorje, s. 7) przytoczona jest rozmowa z 5 sierpnia 1999 roku, w której
wzięła udział Marija, widząca z Medziugorja. Gdy pewna dziewczyna wyraziła swoje zdanie, że Kościół
zmieni kiedyś liturgiczny dzień obchodów narodzin Matki Bożej na 5 sierpnia, rozmawiająca z nią osoba
zakonna stwierdziła, że nie zmieni, gdyż właśnie świętuje Jej Narodziny 8 września. W tym momencie
do dyskusji przyłączyła się Marija, odsłaniając fragment przyszłości, o której wie z objawień Matki Bożej,
potwierdzając, że pewnego dnia Kościół zmieni oficjalny liturgiczny dzień narodzin Maryi na 5 sierpnia,
gdyż w rzeczywistości jest to prawdziwy dzień Jej narodzin.
Matka Boża w czasie objawienia 5 sierpnia ubiera się w złote szaty, jest niewypowiedzianie piękna;
przychodzi ponadto bardzo radosna, towarzyszą jej trzej aniołowie, a nawet, co się nie zdarza,
raz dwukrotnie udzieliła błogosławieństwa bądź udziela szczególnego błogosławieństwa (objawienie
Mariji z 1999 roku, Ivanowi z 1985 roku). Ponadto, tego dnia w 1986 roku Matka Boża
zaleciła, aby w każdy czwartek czytać Ewangelię według św. Mateusza, gdzie jest napisane
„Nikt nie może dwóm panom służyć…”, „Nie możecie służyć Bogu i Mamonie” (Mt 6, 24-34).
Życzymy Ci raz jeszcze wszystkiego najlepszego,
Droga Matko Boża, z okazji dnia Twoich narodzin!
Przyjmij nasze modlitwy i posty, Królowo Pokoju,
Matko Kościoła i Matko nasza!
Otaczaj nas Swoją opieką i wstawiaj się za nami, Matko Odkupiciela
Źródło: duchprawdy.com

Posted in Ciekawe, Medziugorje | Otagowane: , , | 76 Comments »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 361 obserwujących.