Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for the ‘Nasz smutny czas’ Category

Kroki Franciszka Bergoglia do zniszczenia papiestwa i Kościóła

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 lipca 2017


W dniu 15. 12. 2016 roku zakończyło się spotkanie Franciszka z jego doradcami. Tematem była tzw. decentralizacja Kościoła. Polak, prof. Kobyliński, w telewizji z entuzjazmem powiedział: „I to jest oczywiście przewrót kopernikański, on doprowadzi do głębokiej zmiany rozumienia wielu kwestii, które w katolicyzmie przez 2000 lat były nieruszane.“
To wymaga przemodelowania uczenia religii, jeśli chcemy zwiększyć poziom świadomości religijnej w naszym kraju, żeby odnaleźć się w tym globalnym, planetarnym procesie zmian dokonywujących się w kościele katolickim.
,,Papież w przyszłości mógłby mieszkać w Ameryce ….. te struktury Watykanu, stolicy apostolskiej kongregacji, czy banku watykańskiego, one są tak naprawdę niepotrzebne. Papież powinien być takim tylko widzialnym symbolem…“
Te „przewroty kopernikańskie“ są oznaczone niewinnym określeniem „decentralizacja Kościoła“.

 

Posted in Apokalipsa, Franciszek, Kościół, Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan, schizma w kościele, Szatan, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 76 komentarzy »

Nowy Porządek Świata nadchodzi, Jedna Światowa Religia już blisko

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 czerwca 2017


Zbliżamy się nieuchronnie do końca czasów. Jedna Światowa religia jest już w drodze.Wielu wybitnych przywódców religijnych na świecie przedstawiło wspólne oświadczenie zachęcające ludzi do tworzenia przyjaźni z różnymi religiami. Przyjaźń i poznawanie się nawzajem są odtrutkami dla negatywności i podziałów w społeczeństwie, zwiększających zrozumienie i jedność. Modlimy się, aby przesłanie i przykład jedności, pokazane przez tych przywódców, przyczyniły się do  inspiracji Was i waszych przyjaciół do rozpoczęcia nowych rozmów z osobami o różnym wyznaniu.

Ta nowa, jedna światowa religia, złoży hołd bestii.

Wtorek, 09.10.2012, 21.31

Moja droga, umiłowana córko, wiele dusz staje się czujnych w tym czasie, gdyż są świadkami szybkich zmian, które teraz zaczynają się uwidaczniać w Moim Katolickim Kościele.

Wszystkie znaki, które zapowiedziałem poprzez ciebie, zaczynają być już widoczne. Można zauważyć brak dostępnych Mszy. Nie jest już łatwo dostępna Najświętsza Eucharystia. W wielu Moich Kościołach ograniczony jest Sakrament Spowiedzi.

Nie ma kapłanów w wielu Moich kościołach, aby nimi zarządzać. Jest tak wielu opuszczających Moje kościoły w tym czasie ucisku, że niedługo kościoły te zostaną przekazane dla komercyjnych firm.

Ponieważ wiara Chrześcijan jest wypróbowywana, ważne jest zatem, aby w dalszym ciągu modlić się Moimi Modlitwami Krucjaty. Wkrótce do Katolickiego i innych Kościołów Chrześcijańskich wprowadzeni zostaną nowi słudzy.

Najpierw, na krawędziach, rozmyte zostaną religijne różnice. Następnie, w krótkim czasie, nie rozpoznacie już Moich Nauk, ponieważ będą subtelnie usuwane. W ich miejsce zaistnieje seria niejasnych, ale poetyckich wypowiedzi, które promować będą tolerancję grzechu.

Kłamstwa, przedstawiane niczego nie podejrzewającym osobom regularnie chodzącym do kościoła, nie zostaną początkowo zauważone. Później Moich wyznawców dręczyć będzie głęboko niepokojące uczucie, że coś jest nie tak.

Ostatecznym oszustwem będzie to, kiedy Święte Sakramenty zastąpione zostaną przez pogańskie substytuty.

Wszystko odbędzie się pod przewodnictwem fałszywego proroka, którzy stwierdzi, że jest arcykapłanem nad wszystkimi religiami, połączonymi w jedną. Ta nowa, jedna światowa religia, złoży hołd bestii.

Wszyscy ci, którzy będą ślepo podążać, zostaną pożarci przez bestię i będą utraceni dla Mnie na zawsze.

Szybkość, z jaką to się stanie, zaskoczy Moich wyznawców. Ten plan jest starannie zorganizowany. Kampania, aby zamienić wrogość Chrześcijan w akceptację świeckich praw, jest profesjonalnie sterowana.

Jest to zaplanowane wśród wielu narodów przez jedną grupę, która, aby poprzeć swoje złe kłamstwa, wykorzystuje znane osobowości, gwiazdy i figurantów, z których wszyscy są przez większość uznawani.
Uważajcie. Nie akceptujcie kłamstw. Nie dajcie się zaangażować w plan bezczeszczenia Mojego Świętego Imienia.

Wasz Jezus
Król i Odkupiciel całej ludzkości

Na próbę otwieram możliwość komentowania tylko pod tym jednym wpisem.

Posted in Apokalipsa, Franciszek, Kościół, Nasz smutny czas, Szatan, Warto wiedzieć, Znaki czasu | Otagowane: , , | 43 komentarze »

Tajemnicze wypadki i samobójstwa.

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 czerwca 2017


Posted in Ciekawe, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć | Otagowane: | Możliwość komentowania Tajemnicze wypadki i samobójstwa. została wyłączona

W sercu Amsterdamu zieją wrota Apokalipsy

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 czerwca 2017


Wojciech Sumliński dla Frondy

Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Wspominał Pan o swoich zagranicznych podróżach i ciekawej, choć przerażającej historii, jaka przydarzyła się Panu w jednym z miast europejskich – co to za historia?

Wojciech Sumliński, pisarz, dziennikarz śledczy: W związku z książkami, które piszę, mam zaproszenia ze wszystkich tych miejsc, w których są Polacy. A Polacy, jak wiadomo, są dzisiaj wszędzie, więc nie ma chyba takiego kraju w Europie, w którym nie byłbym po kilka razy. Nie ukrywam, że są to bardzo miłe dla mnie spotkania i – powiedziałbym – spotkania twórcze, przynoszące móstwo informacji. Kreują nowe pomysły i dostarczają dużo wiedzy – bo nasi Rodacy często mieszkają w tych odwiedzanych przeze mnie krajach po kilkanaście lat. Ale – co ciekawe – w przeważającej większości wypadków mówią, że gdyby nawet mieszkali na obczyźnie jeszcze nie wiadomo ile lat, to nigdy, przenigdy, milion razy nigdy nie przestaną być Polakami. I wielu z nich deklaruje, że chce wracać do Polski.

A jednak – chcą wracać do kraju?

Takie padają deklaracje od zdecydowanej większości moich rozmówców. Dlaczego? Opowiem to na przykładzie, jednym z wielu, który niczym w soczewce ilustruje głębię problemu. Jedna z tych moich ścieżek dziennikarskich na spotkania autorskie zaprowadziła mnie do Amsterdamu, gdzie bardzo mili gospodarze powiedzieli mi: ,,jeśli chcesz zobaczyć prawdziwy Amsterdam, to przejdziemy się po centrum. Bez słowa komentarza, bo komentarz jest zbyteczny”. No więc zaprowadzili mnie do tego centrum. Na początek do pięknej katedry – niestety nie pomnę w tej chwili, pod jakim wezwaniem – ale zapamiętałem wielki, wspaniały kilkusetletni kościół w samym sercu Amsterdamu – już odsakralniony.

Przy wejściu pierwsze zdumienie, bo u progu, przy drzwiach, widniało kilkadziesiąt skrzynek pocztowych. Pytam: „cóż to za dziwo?” – ,,To jeszcze nic, wejdź do środka” – pada odpowiedź. Wchodzimy więc do wnętrza, a tam po lewej stronie wielka restauracja, naprzeciwko galeria, jakieś obrazy, kręcący się ludzie, oglądający sobie tę wystawę. Z kolei po prawej stronie, tam, gdzie kiedyś był ołtarz, teraz jest ściana, a w tej ścianie drzwi. Okazało się, że prowadzące do mieszkań powstałych w tym kościele w miejscu ołtarza. Czyli w katedrze znajdowała się restauracja, galeria i kilkadziesiąt mieszkań – wszystko, tylko nie miejsce dla Pana Boga. W Polsce, dzięki Bogu, takich obrazków nie ma i oby nigdy nie było.

Wychodzimy z tej katedry – ja w niemałym szoku – i pada propozycja, by przejść się kawałek. Nie uszliśmy stu kroków, gdy doszedł mnie dziwny zapach, niewiadomego pochodzenia. Po chwili jednak już wszystko zrozumiałem: okazało się, że w pobliżu katedry, w odlegości niespełna stu metrów, umiejscowiono trzy coffee shopy, gdzie przebywały setki młodych ludzi, większość odurzonych, z niemym obłędem w oczach. Idziemy kawałek dalej, a tu w oknach wystawowych nagusieńskie kobiety, jak je Pan Bóg stworzył, ze wszystkich zakątków świata.

Żywe kobiety na wystawach?

Żywe kobiety, stojące w oknach wystawowych z przymocowanymi cenami w różnych częściach ciała, przeważnie w miejscach, o którym nie będę mówił. Całość dała taki obrazek: na przestrzeni stu metrów kwadratowych katedra zamieniona we wszystko, tylko nie w świątynię, trzy legalne coffee shopy z setkami młodych narkomanów, a tuż obok formalnie działające domy publiczne z dziesiątkami kobiet, stojących jak towar w oknach wystawowych. Tak zapamiętam serce Amsterdamu. Kiedy wracałem z przemiłymi Polakami i Polkami do mieszkania, w którym przebywałem, myślałem o tym, że być może tak wygląda Apokalipsa. Kto wie – może tak właśnie wygląda zmierzch ludzkości? Dla każdego, kto widzi taki obrazek po raz pierwszy – i przyjeżdża z Polski – to musi wywoływać szok.

Zwłaszcza dla osoby wierzącej i oddanej naszym polskim tradycjom…

Na pewno. Dla mnie to był niemały wstrząs – ale przecież nie jedyny wstrząs. Gdy jeździliśmy z księdzem Stanisławem Małkowskim, przyjacielem księdza Jerzego Popiełuszki na wiele wspólnych spotkań autorskich, podobne obrazki jak te w Amsterdamie – choć może nie aż tak drastyczne – bywały normą. Widzieliśmy wiele kościołów, które zamieniano na restauracje – np. w Paryżu – czy muzea. Po iluś tam dziesiątkach tego typu wizyt trudno nie mieć przekonania, że my Polacy, mimo wszystko – mimo Tusków, Komorowskich i całej tej łobuzerii – jesteśmy wielkimi szczęściarzami.

A gdybym nie wiedział o tym wcześniej i jeszcze w to wątpił, to musiałbym przestać wątpić po ostatniej wyprawie do Wielkiej Brytanii kilka miesięcy temu. Rozmawialiśmy w bardzo miłym gronie Polaków, z udziałem przemiłego małżeństwa farmaceutów, którzy od kilkunastu lat mieszkają pod Birmingham i którzy podjęli już decyzję o powrocie do Polski. Uznali, że cóż z tego, że w UK wiedzie im się dobrze – pracują w zawodzie, prowadzą swoją prywatną aptekę – cóż z tego, że niczego nie brakuje im materialnie, skoro panująca na Wyspach pustynia duchowa jest dla człowieka wierzącego w Boga naprawdę trudna do zniesienia.

Moi rozmówcy opowiadali mi, jak wygląda Wielka Brytania z perspektywy ludzi, którzy prowadzą tam aptekę. Otóż setki młodych ludzi każdego miesiaca zgłaszają się po środki psychotropowe, antydepresanty, bo nie mając oparcia w rodzinie i Bogu szukają oparcia właśnie w środkach odurzających. Trzecia „matka” czy czwarty „ojciec” (w Wielkiej Brytanii to norma) nie czują żadnej więzi z dziećmi, które pozostawiane są same sobie, kończą edukację – zresztą na żenująco niskim poziomie, tak niskim, że najsłabsi uczniowie z Polski, o ile jako tako poznają język angielski, w Wielkiej Brytanii są orłami nad orły – w wieku 16 lat – i do pracy.

W weekend dwa dni w pubie, czasem jakiś mecz, jako przerywnik – i tak tydzień za tygodniem. Z perspektywy farmaceutów wygladało to tak, że tam młodzi setkami – a wszystko to z perspektywy tyko jednej apteki – ratują się przed pustką, samotnością i poczuciem bezsensu środkami psychotropowymi. Gdy więc wracaliśmy z tych podróży z księdzem Małkowskim, rozmawialiśmy zawsze o tym, jak bardzo powinniśmy dziękować Bogu za to, że żyjemy w najlepszym kraju, w jakim tylko moglibyśmy żyć. Wracając z tych podróży, gdzie przecież zawsze Polacy podejmowali mnie – nas – niezwykle gościnnie i serdecznie, z otwartym sercem i duszą, to jednak miałem przekonanie, że wracam do kraju, który jest ostoją wiary i po prostu normalności.

Kiedy rozmawiam z Rodakami, którzy wyemigrowali za chlebem – bo to prawie zawsze jest emigracja ekonomiczna – mówią to samo. I z tych setek rozmów układa się jakiś obraz. Tu dygresja: w samej Wielkiej Brytanii byłem już sześć, siedem razy, podobnie w innych krajach europejskich, czy za Ocenanem, w Kanadzie lub Stanach Zjednoczonych, odbyłem łącznie może nawet więcej, niż setki rozmów – jest to więc naprawdę spora wiedza. I zapewniam, że w większości tych rozmów pobrzmiewała olbrzymia tęsknota za Ojczyzną i absolutne przekonanie, że naprawdę Polska to wspaniały kraj. Mimo, jak powiedziałem, Komorowskich, Tusków et consortes nie daliśmy odebrać sobie ani wiary, ani zdrowego rozsadku i z Bożą pomocą – nie damy sobie odebrać.

Czy Polska po tych podróżach i refleksjach nie wydaje się Panu czasem jak wyspa, którą otacza wiele niebezpieczeństw, ale ona jednak cały czas się temu nie poddaje?

Dokladnie tak. Na skraju tej wszechobecnej para-apokalipsy ostaliśmy się niczym jakaś wyspa. Zapamiętałem na przykład takie spotkanie w Leicester, gdzie gra – czy do niedawna grał – były piłkarz reprezentacji Polski, Marcin Wasilewski. Wchodzimy w niedzielę do kościoła, wielkiej światyni, a tam nie ma gdzie szpilki wetknąć. Dobrze ponad tysiąc Polaków. I tak na każdej Mszy Świętej. A po Mszy herbata, ciastko i długie rozmowy, do południa, a niekiedy dłużej. Poczucie wspólnoty – ogromne. I puenta – rozmawiamy w gronie wielu Polaków i padają takie słowa: „wie pan, w Polsce zdarzało się, że z Panem Bogiem nie zawsze było po drodze, ale tu, na emigracji, zrozumiałem, jak wiele znaczy dla mnie Bóg, Kościól i Polska”. I to nie były słowa jednej osoby.

Podobnych sformułowań słyszałem w Wielkiej Brytanii setki. Trzeba było wyjechać do Anglii, by zrozumieć, jak wielką wartością jest Bóg, Kościół, Ojczyzna. Na koniec moi rozmówcy dodają: ” w Anglii nie opuszczamy ani jednej niedzielnej mszy. To najważniejszy dzień tygodnia, bo to ten moment, kiedy można spotkać się z Panem Bogiem, ale także z Rodakami i mieć tu, przy kościele, namiastkę Polski.”

To bardzo ważne słowa dla tych, którzy wyjechali z Polski, bo budują jedność i poczucie więzi – na obczyźnie i w kraju, gdy słyszymy, jak Polacy tęsknią.

To są takie zapamiętane przeze mnie obrazki z tych różnych wypraw, które odbywam od lat. Gdybym je zliczył, pewnie zebrałoby się ich ponad sto – w samej Kandzie pięc razy, w Stanach – trzy, w Wielkiej Brytanii siedem, w większości innych krajow po trzy, cztery razy – jak mówiłem, sporo tych „obrazków” się nazbierało. Kto wie, może warto kiedyś to wszystko spisać w jedną książkę, bo są to i wspomnienia, i refleksje, i głębokie przemyślenia – niekiedy także tragedie – a wszystko to naprawdę opowiadane na wielkim poziomie szczerości i wzruszenia. Czasami trzeba spojrzenia z daleka, by zobaczyć, jak wielką wartością jest Polska.

To niesamowicie ważne, bo ludzie w Polsce często nie doceniają swojej rzeczywistości…

To prawda. Piotr Szlachtowicz, świetny dziennikarz polonijny z Wielkiej Brytanii opowiadał mi – bo do niego zglasza się wiele takich osób – o setkach Polaków tam mieszkającyach, którym w UK odbierano dzieci, często pod kuriozalnym pretekstem. Jak to tłumaczy Piotr i jak to tłumaczą inni? Ponoć chodzi o to, że w tym kraju, w którym zapomniano o Bogu, wartościach i po prostu o normalności, wielu autochtonów przez wiele lat nie chce mieć dzieci – bo mogą przeszkadzać w hedonistycznym trybie życia, po prostu. I niekiedy dopiero, gdy przychodzi już wiek więcej niż dojrzały, dochodzą do wniosku, że może jednak warto by jakieś tam dziecko mieć. Szkopuł w tym, że na to często jest już za późno. A Polacy jak to Polacy – na tle Anglików dbają o dzieci i o rodziny, i starają się o wychowanie w wartościach.

Według tego, co słyszałem w UK z wielu źródeł, niektóre przypadki odbierania polskich dzieci i umieszczania pod byle pretekstem w rodzinach angielskich są tak kuriozlane, że z punktu widzenia logiki wygladają wręcz, jak „działanie na zamówiewnie”. Piotr Szlachtowicz opowiadał mi polskich rodzinach, które po prostu uciekały z Anglii z dziećmi, zostawiając wszystko – z opcją, by nigdy już tam nie wrócić, ale ocalić dzieci. To bardzo szeroki i delikatny, a w polskich mediach kompletnie przemilczany temat.

Czyli urzędy w Wielkiej Brytanii też odbierają Polakom dzieci, nie dzieje się tak tylko w Niemczech?

Tak, w Wielkiej Brytanii dzieje się tak na potęgę, to jest naprawdę poważny problem. Dużo większy, niż się wielu Rodakom mieszkającym w Polsce wydaje. Nie znam statystyk – te ma Piotr Szlachtowicz – ale wiem, że sprawa jest poważna i bynajmniej nie marginalna. Piotr ma udokumentowane historie wielu polskich rodzin, którym odebrano dzieci pod byle pretekstem i potem bardzo trudno te dzieci odzyskać. Są błyskawicznie umieszczane w brytyjskich rodzinach, gdzie tych dzieci brak i gdzie nowi „rodzice” dostają je jakby ,,na gotowe”. Trudno przejść tę drogę w drugą stronę. Skala tragedii jest naprawdę olbrzymia. To temat na długą zimową noc – podobnie zresztą, jak wiele innych historii, które słyszałem od naszych Rodaków na obczyźnie…

Dlatego zapewne wrócimy do tego tematu jeszcze niejeden raz. A na teraz – bardzo dziękuję za rozmowę.

Posted in Dziwny jest ten świat, Nasz smutny czas, Patriotyzm | Otagowane: , , , | Możliwość komentowania W sercu Amsterdamu zieją wrota Apokalipsy została wyłączona

Czy arabska wiosna w Europie się rozpoczęła?

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 marca 2017


Zamieszki w Rotterdamie. Rozwścieczeni Turcy atakują

holenderską policję

Po odmowie wpuszczenia na terytorium Holandii szefa tureckiego MSZ, a także zakazie wstępu do tureckiego konsulatu dla minister rodziny Turcji, wybuchły zamieszki w Rotterdamie (najbardziej islamskim mieście w Holandii). Tysiące Turków demonstruje niezadowolenie z powodu decyzji holenderskich władz, niektórzy z nich atakują policję. Na odsiecz swoim rodakom podążają też setki Turków z Niemiec i Belgii.

Wszystkie tureckie kanały telewizyjne przerwały nadawanie bieżącego programu i transmitują wydarzenia z Rotterdamu. Wielu obywateli Turcji wyległo na ulice Stambułu i Ankary.

– po północy holenderskie oddziały specjalne i policyjne oddziały prewencje jadą pod konsulat turecki w Rotterdamie, by rozproszyć agresywny tłum
– pojawiają się nieoficjalne informacji o aresztowaniu w Holandii jednego z tureckich dyplomatów, a także o rozbrojeniu ochrony tureckiej minister rodziny Fatmy Betul Sayan. Zostanie ona odwieziona na granicę z Niemcami jako „osoba niepożądana”
– burmistrz Rotterdamu – Ahmed Aboutaleb (tak, to nazwisko to nie pomyłka) – ogłosił stan wyjątkowy w całym centrum miasta

-Niewyobrażalną głupotą jest antagonizowanie Turków teraz. Jeden ruch Erdogana i miliony uchodźców z tamtejszych obozów ruszą na Europę. Tak robią zgniłe rządy zachodniej Europy.

-Miliony tylko czekają na to, by ruszyć do Europy. Szlak bałkański wciąż otwarty dla uchodźców.

-Turecka minister oskarżyła rząd Holandii o łamanie praw człowieka.

-Wczoraj spotkali się dwaj panowie Erdogan i Putin, dziś zaczyna się się jatka z Turkami, których w samych tylko Niemczech jest 3 miliony.

-Pozdrawiam najwiekszego demokratę Timmermansa który jest Holendrem i tak walczy z Polską jakoby tu była dyktatura. To Holandia złamała w tym przypadku Konwencje Wiedeńską. Teraz można mu życzyć dobrej nocy.

W Monachium Timmermans mówił do W.Waszczykowskiego:”kiedy holenderski rząd zacznie łamać konstytucję sam wyjdę na ulicę”

Ciekawe czy dziś na tej ulicy jest razem z Turkami czy moze gdzieś na innej ulicy demonstruje przeciw własnemu rządowi.

-W Holandii tylko tureckie stacje relacjonują zamieszki w Rotterdamie na żywo. Publiczne stacje milczą!
Timmermans bierz kartkę z napisem WOLNE MEDIA i maszeruj na ulicę protestować za wolnymi mediami w Holandii.

-demonstracje Turków również w innych miastach w Holandii. Belgii i Niemczech.

-Prezydent Turcji o Holandii: kraj niedobitków nazizmu i faszystów

-Uśmiecham się znów do przykładnego demokraty Timermansa, co robicie?

burmistrz wprowadził stan wyjątkowy w Rotterdamie

-W Rotterdamie przy okazji tej manifestacji szczucie dziennikarzy z różnych stacji pieskami to jakiś lokalny zwyczaj. już czwarty dziennikarz oberwał w ten sposób. Ja pytam Jak to? W Holandii? w Demokratycznym państwie prawa? Co na to Timmermans? Co na to Komitet Obrony Demokracji i Rada Europy? Co na to europresident?

-burmistrz wydał również rozkaz oczyszczenia placu z demonstrantów- czyli cała historia nie skończy się spokojnie

-Róża Thun europosłanka PO tak tłumaczyła niedawno donoszenie na Polske do Brukseli: Jeśli dzieją się rzeczy złe, to się o nich mówi, bo jesteśmy wspólnotą.

Pytam teraz:
Czy Donald Tusk powinien zabrać głos w sprawie wydarzeń w Holandii?

-Ja się zastanawiam nad faktem że takie akcje zawsze robią służby specjalne. Patrząc na fakt że już w tą środę są w Holandii wybory z pewnościa stwierdzam że wygra je Geert Wilder lider Partii Wolności przeciwnik osiedlania uchodców. Może on otwierać szampana. Dlatego zastanawiam się dlaczego tajemne siły chcą aby nie wygrała elita Holenderska ta najbardziej demokratyczna, o co tu chodzi to jest pytanie za 100 punktów.

Posted in Nasz smutny czas | Otagowane: , , , | 93 komentarze »

Aktualne proroctwo dla Polski i Europy! „Anarchia moralna pustoszy świat” – kard. Hlond!

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 marca 2017


Dziś warto przypomnieć niezwykły list pasterski naszego jednego z wielu narodowych bohaterów, Sługi Bożego kardynała Augusta Hlonda. Przeczytajcie uważnie! Dziś te słowa na nowo nabierają znaczenia.

List pasterski: „O Katolickie zasady moralne”.

Poznań, dnia 29 lutego 1936.

Mili Diecezjanie.

Anarchia moralna pustoszy świat. Jakieś nieprzestrzenne siły łamią sumienia. Bolszewizacja umysłowości podważa wszelkie zasady etyczne. Dusze dziczeją. Zwierzęcieje człowiek. Pod pozorem kultury i postępu rozprzestrzenia się satanizacja życia.

Tak jest gdzie indziej a nie powiem wam nic nowego, utrzymując, że się tak poczyna dziać i u nas. Jakby jakieś burzycielskie demony gnały przez kraj, dławiąc poczucie etyczne i siły moralne narodu. Ułatwiają im robotę prądy antykościelne, propaganda wywrotu i stosunki gospodarcze. Ogół, zaniepokojony wtargającym barbarzyństwem, staje w obronie zdrowia moralnego i coraz zapalczywiej strzeże obyczajów chrześcijańskich. Ale powstają szkody. Mętnieją i ścichają sumienia. Kurczy się uczciwość. Zbrodniczość podnosi głowę. Niema szkół dostatecznych a trzeba rozbudowywać więzienia.

Nie spełniłbym powinności pasterskiej, gdybym to przemilczał lub zamazywał. Czekacie, Diecezjanie kochani, na prymasowskie odezwanie się, na słowo żadnym względem nie stłumione, któreby jako „miecz obosieczny” uderzyło w moralną gangrenę. Zadanie to ma spełnić niniejszy wielkopostny list pasterski. Wiążą mnie niestety rozmiary i charakter orędzia i stąd poprzestanę na nielicznych szczegółach, zaczynając od kilku uwag o zasadniczej nauce Kościoła w tym przedmiocie.

To przypomnienie zasad katolickich jest tym potrzebniejsze, że, poza zanikiem moralności, z jednej strony wzmaga się propaganda innych systemów etycznych, a z drugiej odzywają się poza kołami katolickimi głosy o „etykę chrześcijańską.” Mamy obowiązek oddzielić się od błędów a zarazem powinniśmy usuwać .nieporozumienia. Jeżeli „etyka chrześcijańska,” zaznaczana w ideologjach politycznych i zrzeszeniowych, jest to samo, co etyka katolicka, znajdzie ona w tym liście swoje potwierdzenie. W innym wypadku odniesiemy się do niej z należytym zastrzeżeniem.

Znamiennym objawem chwili bieżącej jest m.in. powstawanie organizacyj, mających za zadanie naprawę obyczajów i odrodzenie moralne. Jedne wprowadzają etykę sprzeczną z nauką Kościoła i przed tymi przestrzegam. Drugie chciałyby pod protektoratem Biskupów umoralniać naród na zasadach Chrystusowych. Otóż z niniejszego listu pasterskiego wywnioskujecie, moi Diecezjanie, że taka liga obyczajowa już dawno istnieje i działa, a jest nią Kościół katolicki. Ma on do tego mandat Zbawiciela, poparcie bożego autorytetu i pomoc Ducha Świętego. Kościołowi zawdzięczać należy, że Europa dawno nie zginęła w orgjach barbarzyństwa. Jeżeli i tym razem Kościół nie wyprowadzi narodów chrześcijańskich z potopu zdziczenia, na nic nie zdadzą się ligi naprawy obyczajów. Nie tylko te lub owe grupy, ale wszyscy powinni przyłożyć ręki do odrodzenia moralnego narodu w duchu Chrystusowym. Ale przebóg! nie twórzcie nowych organizacyj! W końcu trzeba będzie i te umoralniające ligi umoralniać. Nie zrzeszeń trzeba, ani statutów, ani regulaminów. Trzeba pracy! Współpracujcie z Kościołem! Do pracy zbiorowej macie wszelkie możności w Akcji Katolickiej.

Ale przystąpmy już do tematu.

I. Z ZASAD ETYKI KATOLICKIEJ

1. „Bój się Boga!” Tak brzmi w potocznym życiu życzliwa przestroga przed złym uczynkiem. Wypowiada się w niej instynkt katolicki i instynkt ludzki. Jeden i drugi wiąże obowiązki moralne z Bogiem. Jeden i drugi uważa autorytet boży za źródło i podstawę powinności etycznej. Jeden i drugi odwołuje się do Boga, gdy chodzi o rację, dlaczego należy czynić to, co dobre, a unikać tego, co złe.

„Bój się Boga!” znaczy, że człowiekowi żyć nie wolno według swego upodobania, lecz zgodnie z nadaną mu przez Stwórcę naturą ludzką. A więc nie tak, jak gdyby nie miał duszy, rozumu i wolnej woli. Nie tak, jak zwierzę żyje. Nie wedle swego kaprysu, nie wyłącznie dla przyjemności lub z przyzwyczajenia. Wszystko to, czego człowiek świadomie pragnie, co świadomie czyni i mówi, powinno odpowiadać powszechnej ludzkiej zasadzie postępowania, która tkwi w duszy normalnego człowieka. Nazywamy ją prawem przyrodzonym. Święty Paweł pisze o nim, że nawet poganie… okazują treść zakonu, wypisaną na sercach swoich, której przyświadczy i własne ich sumienie, gdy różne ich myśli zaczną wzajemnie oskarżać się lub bronić (Rz 2,15).

„Bój się Boga!” znaczy dalej, że chrześcijanin poza prawem przyrodzonymi przestrzegać powinien objawionego prawa bożego, czyli dekalogu i moralnych zasad Chrystusowych. Więc katolik nie powinien tak żyć, jak gdyby nie było Objawienia, dziesięciorga przykazań bożych, i tych przepisów, które boski Zbawiciel odkupionej ludzkości podał. Odkąd Chrystus oświadczył: Jam jest światłość świata (J 8,12), nie może ludzkość pomijać Chrystusa jako prawodawcy a życie chrześcijan nie może się układać moralnie bez Ewangelji.

„Bój się Boga!” znaczy, że należy żyć tak, jak sumienie każe. A głos sumienia, o ile ono nie jest wypaczone lub przymglone, to raz zachęta i pochwała, raz ostrzeżenie i wyrzut, zależnie od tego, czy czyn jest dobry lub zły. Tego głosu nie wolno tłumić. Biada człowiekowi, który zgłuchł na głos sumienia lub z sumieniem się targuje. Człowiek bez sumienia to barbarzyniec lub szaleniec. Sumienie katolickie, owo „dobre sumienie,” o którym często wspomina Św. Paweł, czyli sumienie światłe, prawidłowe, czujne a wolne od skrupułów, jest niezawodną wykładnią prawa moralnego i pewną postawą etyczną człowieka.

„Bój się Boga!” znaczy wreszcie, że każdy człowiek ulega odpowiedzialności moralnej za siebie wobec Boga. Z własnego wyboru jest człowiek dobry lub zły, cnotliwy lub zdrożny. Swobodą swej decyzji stanowi sam o wartości swojej. Postanawiając aktem wolnej woli takie lub inne postępowanie, odpowiada osobiście przed Bogiem za zgodność tego postanowienia z prawem moralnym. Taki jest wychowawczy sens Pisma świętego, że przytoczę tylko znane słowa Eklezjastyka: Bóg od początku stworzył człowieka i zostawił go w ręce rady jego. Przydał prawa i przykazania swoje: jeśli będziesz chciał prawa zachować i na wieki wiarę miłą trzymać, zachowają cię. Położył przed tobą ogień i wodę: do czego chcesz wyciągnij rękę swoją. Przed człowiekiem żywot i śmierć, dobro i zło: co mu się podoba, będzie mu dane (Syr 15, 14-18).

2. Wypływa stąd, że prawo moralne, to prawo boże, nie prawo przez Kościół stworzone. Jedynym zakonodawcą i gwarantem prawa moralnego jest Bóg. Kościół nie jest tu autorem, lecz nauczycielem, tłumaczem, stróżem. Kościół jest od tego, by boże prawo moralne podawać, głosić, wyjaśniać, do warunków i zagadnień zastosowywać. Posłannictwem Kościoła jest wymagać, by katolicy prawa moralnego przestrzegali. Dlatego budzi sumienie, upomina błądzących, karci gorszycieli. Obowiązkiem Kościoła jest stać na straży czystości i prawidłowego przystosowywania prawa moralnego w poszczególnych wypadkach. Spełnia to z autorytetem, z powagą i naciskiem, świadom swej władzy i posłannictwa.

Dalszym wnioskiem z powyższych zasad jest, że etyka katolicka nie jest etyką sprzeciwiającą się człowiekowi, poniżającą go lub pomijającą jego istotę. To nie etyka, któraby nie uwzględniała jego prawdy życiowej i realnych warunków, zapominała o jego ciele i organizmie, kłóciła się z jego duszą i psycholog ją. Przeciwnie! Etyka katolicka to etyka prawdziwego, żywego, całego człowieka. Każe mu być człowiekiem tam, gdzie go postawiła stwórcza wola Opatrzności. Każe mu być gospodarzem własnej duszy, gospodarzem swego ciała, gospodarzem siebie. Sprowadzając do jedności moralnej wszystkie odruchy ludzkie i harmonizując całość człowieczą, etyka katolicka jest naprawdę człowieczą orjentacją życiową. Uszlachetnia nie tylko zewnętrzne władze ludzkie, ale daje człowiekowi panowanie nad sobą, wewnętrzną wolność i odpowiedzialność za siebie. Uczłowiecza człowieka.

Etyka katolicka nie jest etyką europejską, rasową, narodową, klasową, okresową, lecz etyką powszechną, ogólnoczłowieczą, wieczną i niezmienną, jak niezmienna jest ludzka natura. Etyka katolicka jest zawsze i wszędzie ta sama niespożyta, nieugięta, bezkompromisowa. Nie uznaje topliwości zasad, nie dopuszcza elastyczności przepisów. Zachodzą niekiedy błędy w zastosowywaniu jej do poszczególnych problemów, ale ponieważ nawet wtedy nie narusza się zasady, prędzej czy później błąd bywa za błąd uznany i zostaje naprawiony.

3. Mylnie pojmuje etykę katolicką, kto w niej upatruje etykę zakazów. Wprawdzie zakazuje tego, co złe, ale zarazem nakazuje to, co dobre. Treścią etyki katolickiej jest nie tylko alarm przed upadkiem, ale i przykaż wartości moralnych; nie tylko wojna z grzechem, ale także kult cnoty. Nie tłumi więc wartości, nie uboży, lecz uposaża. Nie zapora to w życiu, nie lęk przed decyzją, lecz inicjatywa do produktywnego działania. Duch etyki katolickiej to duch twórczy, duch zdobywczy, duch postępu i rozwoju w nieskończoność boskiej doskonałości: aby człowiek boży był doskonały, do wszelkiej dobrej sprawy wyćwiczony (2Tym 3,16). Nie ścieśnia więc człowieka w jego człowieczeństwie a pobudza go do mistycznej żywotności w świecie nadprzyrodzonym, aby człowiek żył jako mąż doskonały, w mierze pełnego wzrostu dojrzałości Chrystusowej (Ef 4,13).

Nie jest też etyka katolicka etyką bierności, nie jest prawem słabości ani kwietyzmu, lecz etyką pracy, opanowania siebie i zmagania się ze sobą. Kosztem wysiłku i walki zdobywają sobie wysubtelnienie ducha wszyscy, ale zwłaszcza natury bogate, jednostki silne i namiętne. Niemałą jest rzeczą pokonywać wytrwale swą słabość, zwyciężać zmienność i opanowywać wszystkie odruchy niższe. Łatwo jest rzeczy wielkie i święte postanawiać, ale żeby je przeprowadzić i osiągnąć, trzeba napinać całą energję woli. Gdy pokusa szaleje, gdy wewnętrzna więź moralna niby pajęczyna słabnie, gdy podniebne wzloty zniżami się kończą, gdy po zdobyczach następują porażki a po bohaterstwach objawia się człowiekowi upokarzająca mdłość woli, jakiż to męczenny trud znaczy wzrost moralny człowieka. Jakim, jak bohaterskim wysiłkiem stanęli na wyżynach święci. Prawdziwe to olbrzymy woli i energji, genjusze dobra, elita mocarna ducha ludzkiego, niepohamowani gwałtownicy niebiescy, rewolucjoniści boży wśród przyziemnego tłumu!

Bez aktywności i trudu nikt nie spełni nakazu Chrystusowego: Bądźcie wy tedy doskonali (Mt 5,48). Nie będziemy etyczni z racji odziedziczonych zalet rodzinnych i rasowych popędów, z racji klimatu i wpływów kosmicznych; nie będziemy etyczni dlatego, żeśmy inteligentni, żywi, zdobywczy, wysoko postawieni. Trzeba wolę wytężyć ku dobremu, trzeba duszę krzepić środkami nadprzyrodzonymi. Jest to nasz nieoszacowany przywilej, że mamy w tym celu do dyspozycji Sakramenta święte, Mszę świętą, modlitwy, rekolekcje. Ileż objawów na to wskazuje, że tego przywileju wykorzystywać nie umiemy!

4. Wreszcie chciałbym zaznaczyć, że etyka katolicka porządkuje indywidualny czyn człowieka i wszelkie ludzkie czyny zbiorowe. Jak w życiu jednostki zasadniczo to jest dobre, co jestzgodne z naturą ludzką, a złem to, co z nią jest sprzeczne, tak w życiu zbiorowym zasadą moralną ustroju i działania jest zgodność z naturą człowieczą. Etyka katolicka nie buntuje jednostki przeciw zdrowej kolektywości, ale też jednostki na łaskę i niełaskę kolektywności nie wydaje. Wiąże jednostkę z rodziną, z ustrojem społecznym, z narodem, z państwem, ale ją chroni, żądając, by w społecznościach człowiek pozostał człowiekiem i miał człowiecze prawa. Nie sprzeciwia się etyka katolicka żadnej formie politycznej i nie odrzuca żadnego społecznego układu, byleby w nich natura ludzka nie doznawała krzywdy. Zatem etyka katolicka to nie system państwowy, nie ustrój społeczny, nie program ekonomiczny, lecz zasady moralne, niezmienne i wieczne, które normują zarówno przyrodzone prawa człowieka w przetwarzających się ustrojach, jak i przyrodzone prawa kolektywności do człowieka.

Etyka katolicka obejmuje przeto całego człowieka i wszystkie ludzkie zagadnienia. Zasadniczym błędem jest twierdzenie, jakoby etyka katolicka „nie miała nic do szukania w praktycznych sprawach życia”. Sumienie katolickie to sumienie jednostkowe, sumienie rodzinne, społeczne, narodowe, państwowe. Ono sprowadza wszystko do jednej normy. Wszystko łączy w ład etyczny, bo Bóg nie jest Bogiem rozterki, lecz pokoju (1Kor 14,33). Z jednego i tego samego sumienia rodzą się małe i wielkie czyny, cnoty ukryte i postanowienia rozstrzygające o losach miljonów. Gdziekolwiek zaś ze zbiorowego życia usuwa się etykę katolicką, prawem staje się swawola i siła – a w dalszym następstwie dzikość i barbarzyństwo. Współczesne męczarnie ludzkości stwierdzają to dowodnie.

Jak wielki, wspaniały i jasny jest Bóg w ustanowieniu moralnych praw człowieczych! Pójdźcie, pokłońmy się i upadnijmy i płaczmy przed Panem, który nas stworzył (Ps 94,6). Oto Bóg wysoki w mocy swojej, a żaden z nas nie jest mu podobny między prawodawcami (Hi 36,22).

II. Z NASZYCH GRZECHÓW

Gdzieżbym mógł w jednym rozmyślaniu przejść wszystkie dziedziny naszego życia, które wymagają większej lub mniejszej naprawy moralnej? Ograniczam się do kilku szczegółów. Zacznę od naszego stosunku do Boga.

1. Niejednokrotnie przestrzegałem was przed bezbożnictwem, które stanowi najpotworniejsze szaleństwo naszych czasów. Walka z Bogiem w niczym nie sfolgowała. Zwiększa z roku na rok zakres swych wpływów, a stosując znaną taktykę rewolucyj antyreligijnych, uderza coraz namiętniej w Kościół i duchowieństwo. Gdzie może, psuje opinję kleru. W postawie niesympatycznej i odstręczającej maluje księdza w pismach i powieściach. Rolę Kościoła w Polsce osądza krytycznie.

W najjaskrawszej formie występuje ta robota w wzmożonej propagandzie komunistycznej. Coraz sprytniej maskuje się w występach wolnomyślicieli. Ostatnio przejął ją ruch młodowiejski. Pracuje on w duchu bezbożnictwa, kłócąc chłopa z księdzem, rzucając hasła życia bez wiary i Boga oraz proponując odbudowę kultu bóstw słowiańskich. Jego wysłańcy szerzą w duchu bezbożnictwa ordynarny i bolszewicki antyklerykalizm, zalecając zastąpienie katolickiej etyki na wsi etyką świecką i swobodnym obyczajem, a niejednokrotnie nawołują chłopa do radykalizmu i wywrotu.

Wiem, że wieś wielkopolska, dążąc do pełnego rozwoju idei ludowej, stanowczo opiera się kierunkom antykościelnym i walce z Bogiem. Wieś wielkopolska chce wiejskiej działalności organizacyjnej i oświatowej, ale zgodnej z prawem bożym; chce wielkiego ruchu ludowego, żąda zdrowych stosunków ekonomicznych, ale w oparciu o prawdę życiową i sumienie katolickie. Wyrażam za to wsi wielkopolskiej szczere uznanie. Pamiętacie te niedalekie czasy, kiedy ksiądz organizował wieś wielkopolską. Przysłużył się jej wybitnie, nie nadużywając waszego zaufania. Dziś ksiądz wycofuje się z zarządów banków i spółek wskutek nowych zarządzeń Kościoła. Wycofuje się z honorem. Żegnacie go z wdzięcznością i żalem. Pozostanie waszym oddanym przewodnikiem duchownym. Odnoście się do niego i nadal z ufnością i czcią. Dochowajcie mu wierności. W razie potrzeby umiejcie stanąć w jego obronie. Nie wpuszczajcie do wsi naszej bezbożnictwa, antyklerykalizmu, wywrotu! Złe jest to ziarno, wrogi to siew, z którego ma wyróść nienawiść do Boga i Kościoła. Wici, zwiastujące mobilizację radykalizmu i rewolucję – to głosy fałszywych proroków. Uniwersytety ludowe, wychowujące fanatyków wsi bezbożnej, stanowią wielką ujmę dla ducha i honoru ruchu wiejskiego.

2. W stosunkach ludzkich pierwszym prawem bożym jest miłość bliźniego. Prawo to o tyle jest nowe, że je Chrystus rozciągnął także na przeciwników i prześladowców i kazał nam miłować bliźniego, jak siebie samych. Jest zaś tak zasadnicze, że stanowi główną podstawę oceny chrześcijaństwa indywidualnego i zbiorowego. Pod tym względem życie dzisiejsze ma wielkie braki. Wskażę na trzy szczegóły.

a) Opatrzność wystawiła naszą miłość bliźniego na dziejową próbę. Zdajemy w obliczu wieków egzamin ze swej etyki i sumienia wobec nędzy, która miljony zamęcza w strasznym uścisku. Byliśmy przyzwyczajeni do pewnego dobrobytu i w pierwszej chwili nie zdawaliśmy sobie sprawy z niebywałego zjawiska nędzy. Sądzono, że głodni sami sobie winni, bo nie pracują, bo to łazęgi. Dziś już rozumiemy, że dotknęła nas powszechna klęska elementarna, a bezrobotni i bezdomni są jej ofiarami. Rozbudowujemy więc zorganizowaną dobroczynność katolicką, która dawniej dostatecznie zaopatrywała niewielką biedę. Pomnażamy dobroczynność prywatną. Nauczyliśmy się dawać więcej, niż poprzednio, dawać dużo. Dobroczynność weszła w budżet domowy jako pozycja stała i znaczna. Zorganizowany przez „Caritas” Tydzień Miłosierdzia a ostatnio Tydzień Bezrobotnych w Poznaniu miały niebywałe powodzenie. Czy możemy na tym poprzestać? Czy daliśmy i dajemy, ile powinniśmy? Czy ten legjon biedaków tak miłujemy i tak traktujemy, „jak siebie samych?” Daleko nam do tego. A jednak takie a nie inne jest prawo moralne: „jak siebie samego.”

W Poznaniu znika „Wesołe Miasteczko” (jakże smutnej pamięci!), a już wyrosły okropniejsze nędzą Naramowice, gdzie się nawet we fortach opancerzyło nieludzkie nędzarstwo. Na południu powstaje proletarjackie „nowe osiedle pod Świerczewem,” na północy tworzy się przy alei Bałtyckiej kolonja „Abisynja” itd. Pod innymi nazwami, w innej postaci i mierze każde miasto przeżywa to samo. A ta cicha, niezszeregowana, a nieraz tak nieprawdopodobna nędza na wsi!

Więc? Gdyby to spotkało nas, jakie mielibyśmy pretensje do tych, którzy o krok żyją regularnym rytmem skromnego, ale człowieczego bytu? Czy w bezgranicznym żalu pocieszałaby nas świadomość, że oni już nic więcej dla nas uczynić nie mogą i nie powinni?

Miłość bliźniego musi nabrać najżywotniejszej treści!

b) Poza bezbożnictwem największą potwornością naszych stosunków jest wyniesienie nienawiści do hasła, zasady, obowiązku. Trafiały się zawsze wypadki nienawistnego nastawienia i nienawistnych czynów. Dzisiaj atoli przeżywamy okres gloryfikacji, kanonizacji nienawiści. Nienawiść rozsadza społeczeństwa. Wyziębia świat.

U nas rozpanoszyła się nienawiść głównie w życiu publicznym. Kto z innego obozu, a zwłaszcza kto politycznym przeciwnikiem, tego uważa się na ogół za wroga. Nie uznaje się w nim nic dobrego, żadnych zalet, żadnych zasług. Przeciwnik musi być zły. Do niego stosuje się bez skrupułu kłamstwo, podejrzenie, oszczerstwo. W swoim obozie wszystko się toleruje, u przeciwników niemal wszystko się potępia. Wyklucza się nawet możność zgody i współpracy. Tak było w okresie walki klas. Tak aż zbyt często bywa w walce o władzę i wpływy polityczne. Taka bywa nieraz zwykła polemika niepolityczna.

Przypomnę, że moralność katolicka każe upatrywać bliźniego w każdym człowieku, mimo jego grzechów czy błędów. Także w przeciwniku każe nam szanować dobrą wolę, uczciwość, zacność, zasługę. A miłować każe Chrystus wszystkich bez wyjątku: A ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjacioły wasze, dobrze czyńcie tym, którzy was mają w nienawiści, a módlcie się za prześladujących i potwarzających was, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebiesiech, który każe słońcu swemu wschodzić na dobrych i złych i spuszcza deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych (Mt 5,44-45).

Ale, powie ktoś, to ludzie nie tylko źli, ale wybitnie szkodliwi; przecież trzeba ich uczynić nieszkodliwymi. Owszem. Błąd i fałsz będziemy uważali za błąd i fałsz, zbrodnię za zbrodnię, grzech za grzech, przewrotność za przewrotność, apostazję za apostazję, bolszewizację za bolszewizację. Przeciwstawiać się będziemy każdej złej propagandzie. Zwalczać będziemy legalnymi środkami wszelkie zamachy na Boga, wiarę, moralność, naród, państwo. Bolszewizmowi i pogaństwu sprzeciwiajmy się walnie. Ale, ale nawet bolszewików, jako ludzi a ludzi błądzących, będziemy kochać i będziemy ich jako bliźnich i braci polecać Bogu i Jego miłosierdziu. Boskie Serce Jezusa wszystkich obejmuje. Rozprzestrzeńmy swoje małe ludzkie serca!

c) Problem żydowski istnieje i istnieć będzie, dopóki żydzi będą żydami. W poszczególnych krajach to zagadnienie ma różne natężenie i różną aktualność. U nas jest ono specjalnie trudne i powinno być przedmiotem poważnych rozważań. Tutaj dotykam krótko jego strony moralnej w związku z dzisiejszym położeniem.

Faktem jest, że żydzi walczą z Kościołem katolickim, tkwią w wolnomyślicielstwie, stanowią awangardę bezbożnictwa, ruchu bolszewickiego i akcji wywrotowej. Faktem jest, że wpływ żydowski na obyczajność jest zgubny, a ich zakłady wydawnicze propagują pornografję. Prawdą jest, że żydzi dopuszczają się oszustw, lichwy i prowadzą handel żywym towarem. Prawdą jest, że w szkołach wpływ młodzieży żydowskiej na katolicką jest naogół pod względem religijnym i etycznym ujemny. Ale – bądźmy sprawiedliwi. Nie wszyscy żydzi są tacy. Bardzo wielu żydów to ludzie wierzący, uczciwi, sprawiedliwi, miłosierni, dobroczynni. W bardzo wielu rodzinach żydowskich zmysł rodzinny jest zdrowy, budujący. Znamy w świecie żydowskim ludzi także pod względem etycznym wybitnych, szlachetnych, czcigodnych.

Przestrzegam przed importowaną z zagranicy postawą etyczną, zasadniczo i bezwzględnie antyżydowską. Jest ona niezgodna z etyką katolicką. Wolno swój naród więcej kochać; nie wolno nikogo nienawidzić. Ani żydów. W stosunkach kupieckich dobrze jest swoich uwzględniać przed innymi, omijać sklepy żydowskie i żydowskie stragany na jarmarku, ale nie wolno pustoszyć sklepu żydowskiego, niszczyć żydom towarów, wybijać szyb, obrzucać petardami ich domów. Należy zamykać się przed szkodliwymi wpływami moralnymi ze strony żydostwa, oddzielać się od jego antychrześcijańskiej kultury, a zwłaszcza bojkotować żydowską prasę i żydowskie demoralizujące wydawnictwa, ale nie wolno na żydów napadać, bić ich, kaleczyć, oczerniać. Także w żydzie należy uszanować i kochać człowieka i bliźniego, choćby się nawet nie umiało uszanować nieopisanego tragizmu tego narodu, który był stróżem idei mesjanistycznej, a którego dzieckiem był Zbawiciel. Gdy zaś łaska boża żyda oświeci, a on szczerze pójdzie do swojego i naszego Mesjasza, witajmy go radośnie w chrześcijańskich szeregach.

Miejcie się na baczności przed tymi, którzy do gwałtów antyżydowskich judzą. Służą oni złej sprawie. Czy wiecie, kto im tak każe? Czy wiecie, komu na tych rozruchach zależy? Dobra sprawa nic na tych nierozważnych czynach nie zyskuje. A krew która się tam niekiedy leje, to krew polska.

3. Na trzecim miejscu poruszam zwięźle bolączki na tle siódmego i dziesiątego przykazania. Nie wchodzę tu w zasady etyczne ustroju społecznego. O tej palącej sprawie, da Bóg, napiszę osobno. Nie będę też wykazywał klęsk moralnych i grzechów, które powoduje głód, nędza, tułactwo, bezdomność i wogóle utrata tych warunków, w których człowiek czuje się normalnym członkiem społeczeństwa. Chcę natomiast wspomnieć o tym, jak to w zwykłych warunkach bytowania panoszy się nieuczciwość między ludźmi.

Mamżeż to wyliczać? Mamżeż te krzywdy ludzkie wykazywać? Znacie to, jak się ludzie okłamują. Głośne są te sprzeniewierzenia w bankach, gminach, urzędach, przedsiębiorstwach. Kto pożyczył, nie oddaje, choć może. Dzierżawca dzierżawy nie płaci, choć ma z czego. Nie pokrywa się rachunków w sklepie i u rzemieślnika. Co gorsza. Zawiera się umowy z myślą niedotrzymania ich. Świadomie wprowadza się w błąd i krzywdzi. Pracodawca nie chce opłacać pracobiorcy. Robotnik nie pracuje mimo zapłaty. Fałszuje się testamenty. Kupuje się fałszywych świadków w sądzie. Bandytyzm pojawia się po wsiach i miastach. Ścicha szerzy się pomruk grabieży.

Na co to wszystko wskazuje? W sumieniach załamuje się poczucie prawości, uczciwości, sprawiedliwości. Zjawisko groźne w ludzkim współżyciu! Ono prowadzi do społecznego rozstroju.

Kochani Diecezjanie! musimy wytężyć wszelkie siły, by przykazanie: „nie kradnij!” odzyskało w sumieniach moc prawa bożego. Trzeba w życiu odbudować uczciwość i zacność. Słowu ,,złodziej” należy przywrócić znaczenie biblijne. Jakżeż dobitnie pisze o tym Św. Paweł: Czemu raczej krzywdy nie przyjmujecie? czemu raczej szkody nie cierpicie? Ale wy krzywdę czynicie i szkodzicie, i to braciom. Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą Królestwa bożego? Nie łudźcie się: .. .ani złodzieje, ani łakomi,… ani drapieżcy nie odziedziczą Królestwa Bożego (1Kor 6,7-11).

4. Przed dwoma laty wspólnym listem pasterskim przestrzegli Biskupi Polskę przed propagandą niezgodnej z dekalogiem swobody obyczajów. Muszę do tego tematu powrócić, zgęszcza się bowiem naokoło nas niezdrowa atmosfera, nasycana erotyzmem i zmysłowością. Darujcie, że tu i tam padnie słowo twarde.

Czyż człowiek nie po to ma od Stwórcy rozum, by rozeznawał, co w jego instynktach i w ich zaspokajaniu jest dobre, a co zdrożne? Czyż nie po to ma wolną wolę, by nią to opanowywał, co brutalne i zwierzęce? Czy to człowiecza kultura zalegać kabarety i domy rozpustne? Czy to męskość i kultura męskości usidlać kobiety, uwodzić cudze żony, wypędzać z domu swą ślubną towarzyszkę życia, rozbijać spokojne rodziny? Czyż to rozrywka dla ducha ludzkiego ten rozpustny ton zabaw, ten element zmysłowy w tańcach nowoczesnych, ta często tak mało przystojna elegancja towarzyska?

A co sądzić o ataku na duszę i obyczaj młodzieży? Wśród najzdolniejszych młodzieńców szerzy się w imię bezapelacyjnego prawa postępu zasady niekrępowanego użycia. W psychologji dziewczęcia zwalcza się uczucie naturalnej wstydliwości. Jakie tematy omawia się w obozach młodzieży? Z jaką tendencją i z jakim rezultatem?

Jeżeli do tego dodamy bezczelność demoralizacji publicznej, wzrost pornografji, orgje w prasie, sztuce i literaturze, ordynarnienie wspólnych plaż, ze zgrozą stwierdzimy, że hasło swobody dla chuci w dalszym ciągu szerzy spustoszenie w obyczajach, podrywa pierwiastki kultury wewnętrznej i poczucie etyczne współczesnego człowieka. Rozwiązłość, karłowacąc człowieka, burzy rodzinę, grzebie narody. Ze spróchniałego pnia nie wystrzeli tężyzna i wielkość. Rozpusta zabija genjusza rasy.

Nie mogę tu pominąć zadania prasy. Nie mam na myśli pism, które głoszą etykę sprzeczną z zasadami katolickimi lub są organami pornografji. Takie wydawnictwa powinniśmy bezwzględnie rugować jako czynnik rozkładowy. Chodzi mi raczej o te pisma, które chcą być pismami społeczeństwa katolickiego. Czy jest w nich na miejscu to rozmazywanie sensacyjnych skandalów? Po co to wtajemniczanie w buduarowe, tak mało wyszukane sekrety gwiazd filmowych i królowych piękności. A te wykolejenia w dziale powieściowym, a te fatalne krytyki literackie, a te ankiety nieszczęśliwe i te niewiarogodne dodatki romansowe! Ze wstydem odkładamy nieraz dziennik i serdecznie gniewamy się na redaktorów, że nie mają względu na katolicką kulturę czytelnika. Oby każda redakcja była przejęta wychowawczym dostojeństwem swego zawodu w tym stopniu, by chwytanie publiczności brzydotą zupełnie pozostawiała prasowemu huligaństwu!

Wreszcie słówko o literaturze. Sztuka w teatrze, książka w rękach społeczeństwa kształci lub deprawuje smak i sumienie nawet, gdy autor tego nie zamierza. Czegóż nie dały ludzkości i jej kulturze duchy naznaczone charyzmatem natchnienia! Ale jakżeż strasznie zaważyła na rozwoju ducha ludzkiego literatura skąpana w lubieży! I w Polsce rozchodzą się literaci na punkcie funkcji społecznej swych tworów. Nie cała literatura piękna jest w służbie piękna. Stęchliznę moralną czuć niejednokrotnie w atmosferze literackiej. Strasznym obciążeniem dla ducha polskiego jest literatura, kładąca nacisk na seksualną stronę życia, literatura jakby zastrzeżona negacji cnót rodzinnych, rozwodom, zdradzie małżeńskiej, bezwstydowi, zboczeniom. Bezkrytycznie nowości literackich przyjmować nie można. Z poklaskiem witajmy dzieła dobre. Bezwzględnie oddalajmy od domów i bibliotek zgniliznę, choćby z firmą genjusza.

O iluż grzechach należałoby jeszcze wspomnieć! Ileż pracy etycznej czeka nas! Ile naprawy i odbudowy moralnej!

Pod krzyżem Zbawicielowym, w skupieniu wielkopostnym, po rachunku sumienia bijmy się w piersi: nasza wina, nasza wina, nasza bardzo wielka wina. Z łaską Ducha Świętego postanówmy serdeczną poprawę i przystąpmy do spowiedzi, aby uzyskawszy przebaczenie win, zupełnie oderwać się od złego i stanowczo skończyć z grzechem. Niejeden nie czyni rozbratu ze złym życiem, bo się nie zdobywa na spowiedź.

Módlmy się do Boskiego Serca Jezusowego o skruchę i spowiedź dobrą dla siebie i grzeszników.

III. ZE ZDROŻY ZASAD ETYCZNYCH

Kochani Diecezjanie! Ostatnia część listu ma wam być przestrogą przed fałszywymi zasadami etycznymi. Stosunki uzasadniają ją ponad wszelką wątpliwość.

1. Zasadniczym błędem niemal wszystkich etyk poza katolicyzmem jest fałszywe ustosunkowanie się do człowieka. Już w pierwszej części niniejszego listu wskazywałem na to, że etyka katolicka jest etyką najwłaściwiej ludzką, bo jej zasadą jest prawda natury ludzkiej i rzeczywistość pełnego człowieczeństwa. Człowiek jest w tej etyce człowiekiem prawdziwym, żywym, z ciałem i duszą, z rozumem i wolą; jest tu jednostką i istotą społeczną, ma cele ziemskie i niebieskie, doczesne i wieczne. W innych etykach natomiast człowiek jest inny, bo często w swym człowieczeństwie pomniejszony, na ogół bez początku z Boga, bez przeznaczeń pozagrobowych, bez światła z góry, bez Odkupienia, bez życia nadprzyrodzonego. Etyki niekatolickie wyzwalają człowieka od zależności od Boga i jego prawa, nie uznawaj przepisów moralnych związanych z religją.

Zdawałoby się, że etyka, pomijająca Boga i Objawienie, powinnaby być prostsza i łatwiejsza, a pokazuje się, że jest dla człowieka niestosowna i zgubna. Gdy gwarantem etyki przestaje być Bóg, staje się nim w praktyce egoizm osobisty, swawola, interes grupowy. Człowiek, odcięty od wiecznych horyzontów moralnych, przedzierżga się łatwo w zwierzę i wydaje swe życie na barbarzyństwo.

Trafiają się ludzie dumni z tego, że kierują się etyką dobrego tonu, etyką dżentelmeńską, etyką honoru. Fasada nadaje charakter gmachowi, ale tylko w pewnej mierze stanowi o jego wartości. Podobnie mają w stosunkach ludzkich znaczenie układ i formy towarzyskie, ale nie mogą zastąpić sumienia. Dżentelmeństwo i honor, pojęte jako surogat cnoty, czy też jako pewna uczciwość, wypływająca z poczucia własnej godności, mogą ludzkiemu współżyciu oddać przysługi, ale nie stanowią systemu etycznego. Więc zawodzą nieraz straszliwie. Czyż nie spotykamy się z honorem mało etycznym? Zabrania honor przywłaszczać sobie z cudzej kieszeni złotego, ale pozwala zabrać żonę przyjaciela. Za święte uważa honor zobowiązania, zaciągnięte wobec przygodnej znajomości, ale nie uznaje tych samych zobowiązań wobec własnej żony, która długie lata była mężowi wierną towarzyszką życia, poświęciła mu piękność i młodość, dała mu zdrowe i czarujące dzieci. Honor pozwala mężowi taką żonę wydalić z domu, pozostawić w opuszczeniu, upokorzeniu i biedzie, z alimentami, które sobie zdołała wyprocesować. Honor pozwala na to, że własne dzieci stają się sierotami, nie mają należytego wychowania, tracą możność nauk. Bywa, że przed człowiekiem z honorem trzeba domy zamykać, by uniknąć skandalów i tragedyj. Przyznacie mi, kochani Diecezjanie, że honor etyki nie zastąpi.

2. Przez dziesiątki lat narzucała się światu etyka materjalistyczna, której socjalizm nadał zabarwienie klasowe. Zrodziła się z niewierzącego liberalizmu a kończy w bolszewizmie. Dla duszy niema w tej etyce miejsca. Traktuje człowieka jednostronnie, w typowym odcięciu od Boga i wiecznych zasad. Do etyki katolickiej, do moralności objawionej odnosi się bezwzględnie wrogo. Jest to etyka swobody obyczajowej, klasowej nienawiści i walki. Zawiodła jednak oczekiwania, bo nowego etycznego człowieka nie stworzyła. Wyrządziła wiele szkód w sumieniu i życiu narodów chrześcijańskich. Od lat dwudziestu popycha ją brutalnie do krańcowych wniosków bolszewizm. Słusznie upatruje świat w bolszewizmie ostateczne, a jakże katastrofalne wcielenie etyki materjalistycznej.

Z założeń materjalistycznych wyrosła również etyka rasowa, według której należy uznawać za dobre to, co przysparza rasowej tęgości narodowi, jako biologicznej podstawy jego potęgi. Normą moralną tej etyki jest ostatecznie „głos krwi.” Biologiczne doskonalenie ciała, zdrowe organy, prężne mięśnie, piękna postać, bujna rozrodczość, postawa harda, zdobywcza i wierzchnia – to wartości, według których oceniać należy człowieka i instytucje ludzkie. Co słabe, nieproduktywne, nie poręczające pełnowartościowego potomstwa, tego nie należy popierać, raczej usuwać. Małżeństwa bezdzietne powinno się rozwiązywać. Obezpłodniać należy osobniki, których dzieci mogłyby pogorszyć rasę. Celibat kleru katolickiego znieść należy jako ujmę dla narodowego przyrostu. Zdrowi ludzie powinni mieć dzieci w małżeństwie i poza nim. Należy stworzyć ramy ustawowe, które by rozwojowym siłom narodu, nawet poza instytucją małżeńską, przyznały prawne i skuteczne możności.

Jest to etyka hodowli rasowej, przystosowana do człowieka z pominięciem duszy, religji i życia nadprzyrodzonego. Może rasę poprawić. Nie wychowa człowieka. Obalając przyrodzoną i objawioną moralność obyczajową i podrywając znaczenie małżeństwa i rodziny, w końcu doprowadzi do upadku moralnego. Tkwią w tej etyce kapitalne i groźne błędy. Przesiąka do nas. Ma zwolenników na niektórych odcinkach życia i nauki polskiej. Usilnie przed nią przestrzegam.

3. Aby nie przedłużać orędzia, pomijam inne systemy etyczne, którym hołdują mniejsze grupy wskutek przyjęcia pewnych ideologij zrzeszeniowych lub pod egidą sekt. Są one na-ogół w tym zgodne, że odrzucają chrześcijaństwo i etyczne prawo objawione. Pomijam też ów defetyzm, który przyczynowo nie wiąże się z modnym kiedyś pesymizmem moralnym, ale ma wspólne z nim cechy, bo podcina w polskiej duszy entuzjazm życiowy, łamie ideały etyczne, każe bez oporu poddawać się prądowi życia, nie broniąc się przed złem, nie siląc się na stanowczy akt moralny. To nie etyka, lecz skazańcza kapitulacja przed wysiłkiem życiowym. – Przechodzę zaraz do etyki, która w obecnej chwili jest najgroźniejsza dla świata, do etyki bolszewickiej.

Etyka bolszewicka to etyka materjalistyczna, doprowadzona do ostatnich konsekwencyj i oddana na służbę światowej rewolucji bolszewizmu. Etyka czystej doczesności, pojętej wyłącznie jako raj bolszewicki. Niema tam Boga, religji, duszy, narodu, społeczeństwa, rodziny, człowieka ani praw człowieczych – jest tylko bolszewizm. Korzyść ustroju bolszewickiego to jedyna świętość i jedyne prawo. W odniesieniu do bolszewizmu i jego pomyślności wszystko się ocenia, podejmuje, tworzy, burzy. Człowiek tam musi przestać być człowiekiem, inaczejby się w bolszewizmie nie pomieścił. Toteż żadna inna teorja nie wyswobodziła tak bezwstydnie zwierzęcia w człowieku, jak bolszewizm. Żadna nie złamała tak gruntownie godności człowieczej, żadna nie zabiła tak barbarzyńsko człowieczeństwa w człowieku. Żadna nie wynaturzyła tak natury ludzkiej. Tylko etyka bolszewicka mogła wydać bezbożnictwo. Tylko etyka bolszewicka mogła uznać za czyn niedozwolony bronienie się kobiety przed gwałtem. Tylko w bolszewickich stosunkach mogło dojść do tego, że, jak donoszą sprawozdawcy, w Sowietach 69% ludności choruje na choroby, którymi sama przyroda karze rozpasanie obyczajów. To już nie etyka, lecz okrutne, nieludzkie ciemięstwo.

Jedynie etyka katolicka ma elementy, które mogą skutecznie przeciwstawić się etyce bolszewickiej. Między tymi dwiema etykami istnieje przeciwieństwo absolutne. Każda inna etyka, zwłaszcza te, które Boga z moralności usuwają, i te, które dążą do ugłaskania zwierzęcia w człowieku, nie wytrzymują naporu etyki bolszewickiej, która Boga z życia wyrugowała totalnie, a w człowieku tylko niewolnika i zwierzę toleruje. Etyki, wahające się między katolicyzmem a bolszewizmem, zawiodą i ulegną w wielkiej rozprawie o ducha świata. W walce ideowej z rewolucją bolszewicką tylko katolicyzm jest niepokonany. Poza katolicyzmem może bolszewizm na gruzach każdej etyki wygłosić się jej mniej lub więcej logicznym spadkobiercą. To wyraziła z brutalną szczerością znana bolszewiczka, która już w r. 1922 z Meksyku pisała: „Nieobyczajność robi w szkołach pocieszające postępy. Wiele piętnastoletnich dziewcząt jest w ciąży. Cieszmy się z tego, bo tą drogą pozyskamy wiele nowych komunistek.”

To jest jasne. Dla bolszewizmu pracuje etyka swobody obyczajowej. Dla bolszewizmu pracuje koedukacja deprawująca. Świecka etyka socjalistów, wolnomyślicieli i masonerji pracuje pośrednio dla bolszewizmu. Dla bolszewizmu pracują postępowe kodyfikacje prawa małżeńskiego. Do bolszewizmu prowadzi mimowolnie etyka rasowa. A czy nie dla bolszewizmu pracuje, kto na zebraniu, roztrząsającym zagadnienia moralne, odzywa się entuzjastycznie: „To w Sowietach tak pięknie i oryginalnie rozwiązano!”

Moi najdrożsi Diecezjanie! Między katolicyzmem a bolszewizmem, między etyką katolicką a bolszewicką utwierdzona jest wielka otchłań (Łk 16,26). Nie próbujmy bolszewizmu chrzcić! Brońmy raczej duszy polskiej przed jego mackami. Nastawmy się duchowo na obronę Chrystusowego prawa moralnego! Brońmy chrześcijaństwa jako wiary i jako etyki! Z walk duchowych wieku dwudziestego wyróść powinien nowy człowiek, z człowieczeństwem nieskaleczonym, z człowieczeństwem uporządkowanym, człowiek pełny, wolny, z inicjatywą, z obowiązkami i prawami złączony ze swym Stwórcą i ze stworzonym światem, złączony ze swym Odkupicielem i jego prawem, złączony z Duchem Świętym i jego łaską. A więc nie mechaniczny, elektryczny, bezduszny robot w zamienionym na fabrykę świecie techniki, lecz prawdziwy władca śwata, pan siebie samego, a sługa boży.

Jeśli mnie prześladowali, i was prześladować będą (J 15,20). Będą w dalszym ciągu zwalczali także etykę katolicką. Będą ją ośmieszać. Będą ją podważać. Będą cnocie katolickiej psuć opinję, że nieszczera, sztuczna, osłonięta nieprawdą i obłudą. Będą nam zarzucać, że nie rozumiemy czasów, nie idziemy z postępem. Satyry, nowele, powieści będą w dalszym ciągu przedstawiać etykę naszą w parodji. Będą się zachwycać swymi często nieoryginalnymi wynalazkami etycznymi, plagjatami moralnymi. Będą swe atawizmy katolickie odkrywać w sobie niby rewelacje nowego ducha!

Ale nas to ani z tropu nie zbije, ani nie onieśmieli. Będziemy bronili etyki katolickiej na każdym froncie. Będziemy ją urzeczywistniali w świecie. Będziemy nią rozświetlali nowe zagadnienia życiowe. A przede wszystkim będziemy nią kształtowali własne życie. Nasz przykład moralny będzie etyki katolickiej najskuteczniejszą obroną i najbardziej przekonywującą propagandą.

Kończę wspomnieniem natchnionego obrońcy etyki katolickiej i jej genjalnego szermierza w życiu polskim, ks. Piotra Skargi. W roku bieżącym obchodzimy czterechsetną rocznicę jego urodzin.

Rozmodlony, święty, a jakże realny stróż prawa bożego w Rzeczypospolitej! Nieśmiertelny, wnikliwy mentor króla i jego dworu. Złotosłowy kaznodzieja sejmowy, mówiący prawdę bożą w oczy, bez osłony i bez ogródki. Zakonnik – wieszcz, kapłan – prorok, patrjota – pokutnik. Po wiekach nie przebrzmiały jego wstrząsające przestrogi. Już nie z grobu, nie z ambony, lecz jakby od ołtarza grzmią dzisiaj jego wołania o ducha bożego w dziejach polskich, jego zaklęcia o naprawę obyczajów.

Pokutujmyż! ten krzyk Skargi z odległego złotego wieku nabiera w odrodzonej Polsce nowej mocy. Znowu wybija historyczna dla kultury świata godzina Rzeczypospolitej. Jako czynnik moralny ma znowu Polska wpłynąć przemagająco na kierunek duchowy i losy Europy. A tymczasem duch nasz więziony, niby w oblężonej reducie. Silni musimy być mocą wewnętrzną, bo dzieje mamy wykuwać wielkie i zbawcze, a zewsząd godzi w nas rozkład, a w serca lęk się wkrada, czy to wszystko nie złudzenie tragiczne. Bo czyż scementowaliśmy naród na etyce wiecznej? Czy podwaliny państwowości osiadły na wieki na bożym prawie?

Pokutujmyż! Strzępmy z dusz resztki pyłu niewoli! Rugujmy grzech z życia polskiego!

Pokutujmyż! Spowiedzią wielkanocną z win obmyci, wkroczmy całą duszą na drogę przykazań bożych! Przezwyciężajmy słabość, wypierajmy nieobyczajność, wystrzegajmy się etyk szkielecich i bezbożniczej skazy!

Pokutujmyż! Duchem Chrystusowym uskrzydleni, wrośnięci życiem łaski w Boga, stajmy do dziejowej rozprawy duchowej z napastniczym bolszewizmem! Wzbrońmy mu przystępu do ducha polskiego!

Pokutujmyż!

A przeczystą Królową naszą prośmy o mocarne dusze, o wodzów natchnionych, o pokolenie orle, o bohaterstwo czynu, o świętość i zbawienie.


Druk: „Miesięcznik Kościelny Archidiecezyj Gnieźnieńskiej i Poznańskiej” 4(1936), s. 113-129;
także: Dzieła, s. 523-536. 

Posted in Nasz smutny czas, Patriotyzm, Proroctwa | Otagowane: , , | 101 komentarzy »

Chrześcijanie mają obowiązek obrony prawa chłopców do korzystania z damskich toalet. Znany jezuita KOMPLETNIE ODLATUJE

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 lutego 2017


jezuit

 

Jeden z najbardziej znanych amerykańskich jezuitów, autor bestsellerowych książek w swoich tweetach opowiada się za korzystaniem przez chłopców z damskich toalet i odwrotnie też.

 

 

 

 

O. James Martin SJ, człowiek uhonorowany przez homolobbystyczne New Ways Ministry nagrodami, a także przekonany, że homoseksualizm jest szczególnym darem dla Kościoła teraz błysną obroną transseksualistów przed rzekomym atakiem Donalda Trumpa.

 

O co chodzi? Otóż prezydent USA odwołał jeden z bardziej absurdalnych dekretów Obamy, który zmusił szkoły i uczelnie, by te przyjęły rozstrzygnięcie, zgodnie z którym chłopak, który oznajmi, że jest dziewczynką, mógł chodzić do damskiej toalety (odwrotnie też). Prawa dziewcząt w ogóle się dla niego nie liczyły. Teraz Trump przywrócił normalność. I właśnie za to zaatakował go amerykański jezuita.

 

– To nie rani nikogo – oznajmił o. Martin odnosząc się do odwiedzania przez biologicznych chłopców damskich toalet i dodał, że zakazanie takich zachowań jest afrontem wobec ich godności. – Smuci mnie, że trans-studenci nie będą mogli wybrać sobie toalet. To podstawowa potrzeba. To uwłacza ich godności jako ludzi – oznajmił o. Martin. 

 

A dale było jeszcze mocniej, bowiem o. Martin oznajmił, że obowiązkiem chrześcijan jest… bronić prawa chłopców do korzystania z toalet dla dziewcząt. – Kto powinien stanąć po stronie marginalizowanych, wyśmiewanych, zastraszanych, wyrzutków, mniejszości. Chrześcijanie powinni. Bo Jezus tak robił – oznajmił jezuita. Niestety duchowny nie wyjaśnił, w którym miejscu w Ewangeliach Jezus wypowiedział się na temat toalet damskich, które powinny być dostępne dla mężczyzn…

Żródło:malydziennik.pl

Posted in Nasz smutny czas, schizma w kościele | Otagowane: , , | 35 komentarzy »

Biskupi oficjalnie dopuszczają rozwodników do Komunii św.

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 lutego 2017


komun

Niemieccy biskupi – powołując się na „Amoris Laetitia” papieża Franciszka – wystosowali list pasterski, w którym jednoznacznie i oficjalnie dopuszczają osoby żyjące w stanie permanentnego grzechu ciężkiego do przyjmowania Komunii Świętej. Ten list – sprzeczny ze stanowiskiem Kongregacji Nauki i Wiary i nauką Kościoła katolickiego, jednoznacznie pokazuje, że kościół w Niemczech został fundamentalnie zainfekowany przez diabła.

Jak informuje miesięcznik „Egzorcysta” jeden z watykanistów nazywa list niemieckich biskupów „nowym rodzajem herezji” i przypomina, że podejście okazywane przez niemieckich duszpasterzy jest sprzeczne z nauczaniem zawartym w adhortacji „Familiaris consortio” świętego Jana Pawła II.

Pod przewodnictwem kardynała Marxa, niemieccy hierarchowie wystosowali list pt. „Radość miłości, która zamieszkała w rodzinie, jest również radością Kościoła”. Hierarchowie podobno sugerują się w liście słowami papieża Franciszka zawartymi w adhortacji „Amoris laetita” dla praktyki niemieckiej, która – wbrew nauczaniu Kościoła – nie stawiała przeszkód w udzielaniu Komunii Świętej osobom żyjących w nowych związkach po rozwodzie. Niemieccy biskupi podkreślają, że w opublikowanym niecały rok temu dokumencie papież wskazuje „synodalną drogę Kościoła dla małżeństwa i rodziny”.

W liście biskupi piszą, m.in. że choć nierozerwalność małżeństwa jest „niezbywalnym dobrem wiary Kościoła”, to osoby doświadczone tragedią rozpadu muszą „wiedzieć, że Kościół ich nie opuścił i zaprasza do zniuansowania każdego z przypadków” lub – jak pisze papież Franciszek – do „rozeznania” ich sytuacji. – W towarzyszeniu rozwiedzionym żyjącym w nowych związkach musi być jasne, że należą oni do Kościoła, Bóg nie odbiera im swojej miłości i są oni powołani do praktykowania miłości Boga i bliźniego oraz bycia autentycznymi świadkami Jezusa Chrystusa – czytamy w liście pasterskim. – Rozwiedzeni żyjący w nowych związkach – jak piszą niemieccy biskupi – w pojedynczych przypadkach, mogą być dopuszczeni do Komunii. Ale taka decyzja nie powinna być podejmowana pochopnie; potrzebna jest dokładna samoocena i towarzyszenie duszpasterza w „procesie doprowadzającym do decyzji” – piszą biskupi niemieccy.

– Na końcu takiego procesu duchowego w żadnym przypadku nie musi znaleźć się przyjęcie sakramentów pokuty i Eucharystii. Indywidualna decyzja, w kontekście aktualnych uwarunkowań czy jest się albo jeszcze nie jest się w stanie przystąpić do sakramentów, powinna być traktowana z szacunkiem i uwagą – przekonują niemieccy hierarchowie. Zaznaczyli przy tym, że decyzja o przyjęciu sakramentów musi zostać uszanowana przez kapłanów oraz należy unikać postawy, w której wszystkim się zezwala lub też zakazuje przyjmowania Ciała Chrystusa.

Oto jak zwycięża zło jeśli otwiera się drzwi takim praktykom!

Źródło: http://www.miesiecznikegzorcysta.pl

Posted in Kościół, Nasz smutny czas, schizma w kościele | Otagowane: | 92 komentarze »

Początek końca Franciszka ?

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 stycznia 2017


ber

Katolicy piszą do Prezydenta USA  o zbadanie sprawy puczu w Watykanie. Tekst po angielsku ale publikuje bo zdarzenie bardzo ważne. Proszę sobie pomagać i tłumaczyć w komentarzach.

Dear President Trump:

The campaign slogan “Make America Great Again,” resonated with millions of common Americans and your tenacity in pushing back against many of the most harmful recent trends has been most inspiring. We all look forward to seeing a continued reversal of the collectivist trends of recent decades. 

Reversing recent collectivist trends will, by necessity, require a reversal of many of the actions taken by the previous administration.  Among those actions we believe that there is one that remains cloaked in secrecy.  Specifically, we have reason to believe that a Vatican “regime change” was engineered by the Obama administration.

We were alarmed to discover that, during the third year of the first term of the Obama administration your previous opponent, Secretary of State Hillary Clinton, and other government officials with whom she associated proposed a Catholic “revolution” in which the final demise of what was left of the Catholic Church in America would be realized.[1]  Approximately a year after this e-mail discussion, which was never intended to be made public, we find that Pope Benedict XVI abdicated under highly unusual circumstances and was replaced by a pope whose apparent mission is to provide a spiritual component to the radical ideological agenda of the international left. [2] The Pontificate of Pope Francis has subsequently called into question its own legitimacy on a multitude of occasions. [3]

During the 2016 presidential campaign we were astonished to witness Pope Francis actively campaigning against your proposed policies concerning the securing of our borders, and even going so far as to suggest that you are not a Christian [4].  We appreciated your prompt and pointed response to this disgraceful accusation [5].

We remain puzzled by the behavior of this ideologically charged Pope, whose mission seems to be one of advancing secular agendas of the left rather than guiding the Catholic Church in Her sacred mission.  It is simply not the proper role of a Pope to be involved in politics to the point that he is considered to be the leader of the international left.

While we share your stated goal for America, we believe that the path to “greatness” is for America to be “good” again, to paraphrase de Tocqueville.  We understand that good character cannot be forced on people, but the opportunity to live our lives as good Catholics has been made increasingly difficult by what appears to be a collusion between a hostile United States government and a pope who seems to hold as much ill will towards followers of perennial Catholic teachings as he seems to hold toward yourself.

With all of this in mind, and wishing the best for our country as well as for Catholics worldwide, we believe it to be the responsibility of loyal and informed United States Catholics to petition you to authorize an investigation into the following questions:

– To what end was the National Security Agency monitoring the conclave that elected Pope Francis? [6]

–  What other covert operations were carried out by US government operatives concerning the resignation of Pope Benedict or the conclave that elected Pope Francis?

–  Did US government operatives have contact with the “Cardinal Danneels Mafia”?  [7]

–  International monetary transactions with the Vatican were suspended during the last few days prior to the resignation of Pope Benedict.  Were any U.S. Government agencies involved in this? [8]

–  Why were international monetary transactions resumed on February 12, 2013, the day after Benedict XVI announced his resignation? Was this pure coincidence? [9]

–  What actions, if any, were actually taken by John Podesta, Hillary Clinton, and others tied to the Obama administration who were involved in the discussion proposing the fomenting of a “Catholic Spring”?

– What was the purpose and nature of the secret meeting between Vice President Joseph Biden and Pope Benedict XVI at the Vatican on or about June 3, 2011?

–   What roles were played by George Soros and other international financiers who may be currently residing in United States territory? [10]

We believe that the very existence of these unanswered questions provides sufficient evidence to warrant this request for an investigation.

Should such an investigation reveal that the U.S. government interfered inappropriately into the affairs of the Catholic Church, we further request the release of the results so that Catholics may request appropriate action from those elements of our hierarchy who remain loyal to the teachings of the Catholic Church.

Please understand that we are not requesting an investigation into the Catholic Church; we are simply asking for an investigation into recent activities of the U.S. Government, of which you are now the chief executive.

Thank you again, and be assured of our most sincere prayers.

Respectfully,

David L. Sonnier, LTC US ARMY (Retired)
Michael J. Matt, Editor of The Remnant
Christopher A. Ferrara (President of The American Catholic Lawyers Association, Inc.)
Chris Jackson, Catholics4Trump.com
Elizabeth Yore, Esq., Founder of YoreChildren

1.     https://wikileaks.org/podesta-emails/emailid/6293
2.http://www.wsj.com/articles/how-pope-francis-became-the-leader-of-the-global-left-1482431940
3.http://remnantnewspaper.com/web/index.php/articles/item/2198-the-year-of-mercy-begins
4.http://www.cnn.com/2016/02/18/politics/pope-francis-trump-christian-wall/
5. https://www.donaldjtrump.com/press-releases/donald-j.-trump-response-to-the-pope
6. http://theeye-witness.blogspot.com/2013/10/a-compromised-conclave.html
7. http://www.ncregister.com/blog/edward-pentin/cardinal-danneels-part-of-mafia-club-opposed-to-benedict-xvi
8. http://www.maurizioblondet.it/ratzinger-non-pote-ne-vendere-ne-comprare/
9. https://akacatholic.com/money-sex-and-modernism/
10. http://sorosfiles.com/soros/2013/03/soros-funded-catholic-groups-behind-african-socialist-as-next-pope.html

ber1

Source : http://remnantnewspaper.com/web/index.php/en/articles/item/3001-did-vatican-attempt-to-influence-u-s-election-catholics-ask-trump-administration-to-investigate

W tłumaczeniu przez Peluszkę brzmi to tak:

Szanowny Prezydencie,
hasło z Pańskiej kampanii wyborczej „uczyńmy Amerykę ponownie wspaniałą”, które rozbrzmiewało powszechnie wśród Amerykanów i Pańska wytrwałość w zwalczaniu wielu spośród najbardziej szkodliwych trendów ostatnich czasów, stała się dla nas inspiracją. Wszyscy oczekujemy dalszego obalania trendów kolektywistycznych ostatnich dekad.
Zwalczanie niniejszych trendów wiąże się z koniecznością cofnięcia wielu decyzji poprzedniej administracji. Jesteśmy przekonani, że jedno z tych działań zostało owiane specjalną tajemnicą – mamy powody aby uważać, że zmiana przywództwa w Watykanie została zaprojektowana przez administrację Obamy.
Byliśmy zaniepokojeni, kiedy odkryliśmy w trzecim roku pierwszej kadencji administracji Obamy, że zapewnienia Pańskiej przeciwniczki w wyborach, sekretarz stanu Hillary Clinton oraz innych rządowych oficjeli o katolickiej „rewolucji” mającej na celu ostateczne zniszczenie resztek Kościoła Katolickiego w Ameryce, będą realizowane. W jakiś rok po owych mejlowych dyskusjach, które nigdy miały nie zostać podane do publicznej wiadomości, papież Benedykt XVI abdykuje w niejasnych okolicznościach, a jego miejsce zajmuje następca, którego najważniejszą misją jest zapewnienie duchowego składnika radykalnej agendzie międzynarodowej lewicy. Przy wielu okazjach poddaje się w wątpliwość legalność pontyfikatu Franciszka.
Podczas kampanii prezydenckiej w 2016 r. byliśmy zdumieni oświadczeniem Franciszka krytykującego Pańskie propozycje dotyczące zabezpieczenia naszych granic, a nawet posuwającego się do tego, by sugerować, że nie jest Pan chrześcijaninem. Doceniamy Pańską szybką i celną ripostę na to haniebne oskarżenie.
Jesteśmy zaskoczeni postawą tego ideologicznie nacechowanego papieża, którego jedyną misją wydaje się być bardziej postęp świeckich programów lewicowych, aniżeli kierowanie Kościołem Katolickim w jego świętej misji. Nie jest właściwe, by papież angażował się w politykę do tego stopnia, że utożsamia się go z liderem międzynarodowej lewicy.
Podzielając Pańskie hasło przewodnie dla Ameryki, wierzymy, że ścieżka do wspaniałości Ameryki stanie się ponownie właściwa – parafrazując De Tocqueville’a.
Mamy świadomość, że właściwe postawy, dobry charakter nie mogą być wynikiem ludzkiego przymusu, ale coraz bardziej uniemożliwia nam się realizowanie naszego życia w dążeniu do bycia jak najlepszymi chrześcijanami, co wydaje się być efektem zmowy rządu Stanów Zjednoczonych i papieża, który zdaje się posiadać dużo złej woli wobec wyznawców doktrynalnej nauki katolickiej.
Biorąc pod uwagę powyższe kwestie, a także dobro katolików w Ameryce oraz na całym świecie, jesteśmy przekonani, że wierni i świadomi członkowie Kościoła Katolickiego w Stanach Zjednoczonych, mają obowiązek wystąpienia z petycją o wszczęcie dochodzenia w następujących kwestiach:
• W jakim celu NSA monitorowała konklawe, na którym wybrano Franciszka?
• Jakie inne tajne operacje były przeprowadzane przez amerykańskich agentów rządowych w związku z abdykacją papieża Benedykta XVI i wyborem Franciszka?
• Czy agenci rządu Stanów Zjednoczonych mają kontakt z „kardynałem Danneels Mafia”?
• Na kilka dni przed abdykacją papieża Benedykta XVI międzynarodowe transakcje pieniężne z Watykanem zostały zawieszone – czy jakiekolwiek agencje rządowe Stanów Zjednoczonych miały w tym swój udział?
• Dlaczego międzynarodowe transakcje pieniężne z Watykanem zostały odblokowane 12 lutego 2013r., zaledwie dzień po ogłoszeniu abdykacji przez papieża Benedykta XVI? Nie wygląda to na przypadek;
• Jakie działania (jeśli w ogóle miały one miejsce) zostały podjęte przez Johna Podesta, Hillary Clinton i innych związanych z administracją Obamy, w związku z ich dyskusją o podżeganiu do „katolickiej wiosny”?
• Jaki był cel spotkania o tajnym charakterze wiceprezydenta Josepha Bidena i papieża Benedykta XVI, jakie miało miejsce w okolicach dnia 3 czerwca 2011 r. ;
• Jaką rolę w powyższym odegrali George Soros i inni międzynarodowi finansjerzy przebywający obecnie na terenie USA?
Jesteśmy przekonani, że już samo zaistnienie niniejszych pytań bez odpowiedzi jest wystarczającym powodem uzasadniającym żądanie wszczęcia dochodzenia. Jeżeli śledztwo wykaże, że amerykański rząd ingerował w niewłaściwy sposób w sprawy Kościoła Katolickiego, żądamy upublicznienia jego wyników, tak, by katolicy mogli żądać podjęcia stosownych działań przez tych spośród hierarchów Kościoła Katolickiego, którzy pozostali wierni wobec doktryny katolickiej.
Chcemy wyraźnie podkreślić, że nie domagamy się śledztwa w Kościele Katolickim – zwracamy się jedynie z prośbą o wszczęcie dochodzenia z ostatnich działań rządu Stanów Zjednoczonych, którego dyrektorem wykonawczym jest obecnie Pan.
Dziękujemy serdecznie i zapewniamy o naszej modlitwie za Pana.
Z wyrazami szacunku.

———-

Mój komentarz: Świetna inicjatywa. Wymuszona Rezygnacja prawdopodobnie z pomocą niektórych służb wywiadowczych,  głównie z USA (tzw linia ideologiczna partii Obama, Soros ) i ich lalek w Kościele, przede wszystkim grupa mafijna St Gallen z kardynałem Dannelesem  osławionym heretykiem.  Sam ten obrazek na samym dole mówi sam za siebie, to papiestwo nie kanonicznie wybrane, dla mnie nie ma wątpliwości że  Bergoglio powinien  być zatrzymany, aresztowany i ekskomunikowany.

Mam nadzieję, że nowy prezydent USA zbada sprawę, udostępni dowody szybko  jeszcze przed kolejnym synodem który jest w drodze czyli w październiku 2018 r.

 

Posted in Franciszek, Kościół, Nasz smutny czas | Otagowane: , , | 229 komentarzy »

Najsmutniejsze wydarzenia roku

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 stycznia 2017


Dla mnie w 2016 roku najsmutniejszym wydarzeniem był czarny marsz. Trzeba przyznać że ogromne ilości kobiet i mężczyzn  wyszło na ulice polskich miast zostawiając trwale ślad w sercach Polaków. Skutki tego ohydnego protestu będą ciążyły na Polakach bardzo długo.

.

czarny-protest

 

2017 rok ledwie się zaczął i już znalazłem kandydata na najsmutniejsze wydarzenie tego roku. Oby nie było jeszcze gorszych wydarzeń. Tym wydarzeniem jest wielka głupota młodej dziewczyny Oli. To jak ona postrzega świat a zwłaszcza Polskę jest tak samo smutne jak czarny marsz i jeśli nie tylko Ola wśród rówieśników tak myśli, to skutki takiej postawy młodzieży mogą być tragiczne dla Polski. 

.

czar

.

czar1

Posted in Nasz smutny czas | Otagowane: , | 170 komentarzy »

„Szatan 2” wypełza z Piekła. Rodzi się najstraszniejsza rakieta Putina

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 listopada 2016


szatan

Jej uderzenie może zniszczyć od razu cały kraj wielkości Francji. Ma siłę rażenia 2 tys. razy większą niż bomby zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki. „To narodziny zamaskowanego Diabła” – pisze New York Post.

Chodzi o międzykontynentalną rakietę balistyczną RS-28 „Sarmat”, zwaną w dowództwie NATO „Szatan 2” (Satan 2). W ubiegłym tygodniu rosyjskie Państwowe Centrum Rakietowe im. Makiejewa po raz pierwszy opublikowało jej szkic i ogólny opis.

Prezentacja ta wywołała duże zaniepokojenie wśród zachodnich ekspertów i mediów. „To ostatnie uprzedzenie Putina pod adresem Zachodu. Rakieta, która jest w stanie zetrzeć z powierzchni ziemi całą Wielką Brytanię” – pisał „Daily Mail”.

Według informacji ujawnionej przez konstruktorów tej najpotężniejszej w historii ludzkości broni masowej zagłady – Władimira Diegtiara i Jurija Kawierina – rakieta może być uzbrojona w 16 głowic jądrowych na raz, a więc porażać jednocześnie 16 celów. Jej zasięg to 17 tys. km.

Wcześniejsze przecieki z Rosji mówiły tylko o 12 głowicach i zasięgu 10 tys. km. W każdym razie w zasięgu rakiet „Szatan 2” znajdzie się cała Europa i wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Moskwa twierdzi też, że pociski tę będą budowane w technologii Stealth, a więc staną się w ogóle niezauważalne dla radarów i zdołają skutecznie ominąć obronę przeciwrakietową krajów NATO.

Większy zasięg rakiet umożliwi im też przelot nad Biegunem Południowym, tymczasem amerykańska obrona antyrakietowa była dotychczas nastawiona na strącanie rakiet Rosji lecących do USA najkrótszą drogą nad Biegunem Północnym. Ponadto eksperci podejrzewają, że część odpalanych rosyjskich głowic może być fałszywa, aby odwrócić uwagę i przeciążyć tarczę antyrakietową.

 Władimir Putin wydał rozkaz budowy tych rakiet w 2010 r. Prace konstrukcyjne i testy podzespołów rozpoczęto w roku następnym. Obecnie rakieta jest już prawdopodobnie na etapie przygotowania do testów. Według wcześniejszych zapowiedzi, pierwsza RS-28 wejdzie na wyposażenie arsenału jądrowego Rosji w końcu 2018 r.
Do roku 2020 r. „Szatan 2” ma zastąpić wszystkie wcześniejsze rakiety „Wojewoda”, znane na Zachodzie jako „Szatan”, które były na uzbrojeniu armii sowieckiej, a potem rosyjskiej od czasów „zimnej wojny”. „Wojewodów” Rosja nie jest już w stanie modernizować, gdyż były one niegdyś budowane w Dniepropietrowsku na Ukrainie.
szatan1
Źródło: reporters.pl

Posted in Apokalipsa, III wojna światowa, Nasz smutny czas, Szatan, Warto wiedzieć, Z prasy, Znaki czasu | Otagowane: , , , , , , | 27 komentarzy »

Bp.Czaja tuż przed Intronizacją Jezusa kłamstwem wprowadza zamieszanie

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 listopada 2016


W Tygodniku Niedziela ukazał się wywiad z Bp.Czaja o Intronizacji Jezusa na Króla Polski. W wywiadzie tym bp.Czaja detonuje ładunek dużej mocy polegający na obrzydliwym kłamstwie dotyczącym ks.Natanka i jego Rycerzy. Oto treść tego obrzydliwego kłamstwa biskupa.

Podczas audycji, opolski biskup przywołał wydarzenia, które przyczyniły się do powołania Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych. Jednym z nich było spotkanie z papieżem Benedyktem XVI w Berlinie w 2011 roku. „Przy wejściu na stadion było wielu ludzi z Polski w czerwonych płaszczach, którzy witali papieża okrzykami bardzo niepojednawczymi, nawet krzywdzącymi wobec Jana Pawła II. Pomyślałem sobie, że trzeba coś z tym zrobić” – wspominał.

Cały tekst pod tym linkiem:

http://niedziela.pl/artykul/25597/Bp-Czaja-Akt-przyjecia-Jezusa-ma-nam

Tu zaś można wysłuchać te słowa jakie biskup wypowiedział w radio Doxa

http://doxa.fm/audycja/07-11-2016-jubileuszowy-akt-przyjecia-jezusa-chrystusa-za-krola-i-pana/

 

 

Bp.Czaja

Bp.Czaja

Mój komentarz:

Czytając cały tekst w tygodniku Niedziela gdzie biskup nie wyobraża sobie aby ludzie przyjechali na Intronizację bez wyspowiadania się, nie odchodzi ode mnie myśl czy biskup pójdzie do spowiedzi zanim przyjedzie sprawować Eucharystię w Łagiewnikach 19 listopada. Mało ego potrzeba naprawić krzywdy oszczerstwa. Wiec dalej się zastanawiam czy biskup do 19 listopada zdąży przeprosić za wielkie oszczerstwo wszystkie osoby które skrzywdził, oczernił. Zobaczymy jaki przykład nam maluczkim da biskup. Smutne to że tak piękny Akt Intronizacyjny psują nam najwyżej postawieni biskupi. Gdzie my maluczcy pójdziemy?

W filmiku reakcja księdza Natanka na oszczerstwa biskupa.

Posted in Jezus Król Polski, Kościół, Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , , , | 43 komentarze »

Watykan potępił słowa włoskiego Radia Maryja

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 listopada 2016


• Arcybiskup Angelo Becciu potępił słowa, które padły na antenie włoskiego Radia Maryja
• Chodzi o słowa dotyczące niedawnego trzęsienia ziemi
• Jak powiedziano we włoskim Radiu Maryja, było karą boską za ustawę o związkach partnerskich osób tej samej płci
• „To wypowiedź obraźliwa i skandaliczna”

trz

 

Watykan potępił wypowiedź we włoskim Radiu Maryja o tym, że niedawne trzęsienie ziemi było „karą boską” za przyjęcie przez parlament ustawy o związkach partnerskich osób tej samej płci. – To wypowiedź obraźliwa i skandaliczna – ocenił arcybiskup Angelo Becciu.

Abp Becciu, pełniący w Watykanie funkcję odpowiadającą sekretarzowi stanu i bliski współpracownik papieża Franciszka, powiedział agencji Ansa, że słowa wyemitowane po niedzielnym silnym trzęsieniu ziemi to „wypowiedź obraźliwa dla wierzących i skandaliczna dla tych, którzy nie wierzą”.

Watykański dostojnik wyraził opinię, że tego typu stwierdzenia pochodzą z „okresu przedchrześcijańskiego i nie są zgodne z teologią Kościoła, ponieważ są sprzeczne z wizją Boga przedstawioną przez Chrystusa”. Podkreślił, że w wizji tej Bóg nie jest „kapryśny i mściwy”.

Wizję Boga wynikającą ze słów, jakie padły na antenie Radia Maryja, nazwał, „pogańską, a nie chrześcijańską”.

– Kto przywołuje karę Bożą przed mikrofonami Radia Maryja, obraża samo imię Matki Bożej, którą wierzący postrzegają jako miłosierną matkę, pochylającą się nad swymi płaczącymi dziećmi i ocierającą ich łzy, zwłaszcza w straszliwych momentach, jak trzęsienie ziemi – dodał abp Becciu.

– Możemy jedynie prosić naszych braci, dotkniętych przez tragedię trzęsienia ziemi, o przebaczenie za to, że zostali wskazani jako ofiary złości Boga. Niech wiedzą, że ze strony papieża mają współczucie, solidarność i wsparcie – podkreślił.


Włoski dostojnik stwierdził następnie, że Radio Maryja musi „skorygować ton swego języka i bardziej dostosować go do Ewangelii oraz orędzia miłosierdzia”.

Za wp.pl

Posted in Franciszek, Kościół, Nasz smutny czas | Otagowane: , , , | 140 komentarzy »

Facebook usunął główne profile narodowców. Zniknął Marsz Niepodległości, ONR i inne

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 października 2016


marszniepodleglosci

Administracja Facebooka usunęła profile Marszu Niepodległości, Młodzieży Wszechpolskiej, Obozu Narodowo-Radykalnego i Ruchu Narodowego. Blokuje także profile ich działaczy. 

Na Facebooku nie ma już żadnej strony dużych organizacji narodowo-radykalnych z Polski. Skasowali profile z setkami tysięcy obserwujących i wielomilionowymi zasięgami. Stowarzyszenie Marsz Niepodległości – 250 tys. fanów. Ruch Narodowy – 170 tys. Młodzież Wszechpolska – 80 tys – napisał na Twitterze prezes Ruchu Narodowego i poseł Robert Winnicki. W ubiegłym tygodniu zniknęły ostatnie: przywrócona Młodzieży Wszechpolskiej i czwarta już wersja strony Marszu Niepodległości – powiedział Witold Tumanowicz ze stowarzyszenia, które organizuje marsz. Cenzurując nas, tak naprawdę nas wzmacniają. Zresztą, to tylko profile. Jesteśmy wszędzie, akcje są każdego dnia. Przyszłość należy do nas! – napisał z kolei Tomasz Dorosz, zastępca kierownika głównego ONR.

Procres usuwania profili trwał przez kilka ostatnich miesięcy. Strony były usuwane, a narodowcy bezskutecznie starali się je przywrócić. Jednocześnie administratorzy zbanowali profile niektórych działaczy narodowych. Narodowcy przekonują, że żadne z publikowanych przez nich treści nie naruszały standardów FB.

Źródło: wyborcza.pl

 

Posted in Nasz smutny czas, Zdrajcy Polski | Otagowane: , | 143 komentarze »

O Lechu Kaczyńskim i tragicznej śmierci 96 Polaków pod Smoleńskiem mówi kapelan ś.p. Prezydenta

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 października 2016


O swoich doświadczeniach, wspomnieniach i refleksjach związanych z osobą pana Prezydenta i katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem opowiadał podczas spotkania z mieszkańcami ks. major Mateusz Hebda. Relacja TV z wydarzenia jakie miało miejsce w ramach Dni Kultury Chrześcijańskiej w Brzesku.

Polecam do końca wysłuchać jest tam wiele szczegółów bardzo ważnych pokazujących jak wielkim człowiekiem był Lech Kaczyński. Wielu czytelników powinno ciągle zdobywać wiedzę aby nie ppisać na blogu głupot, nie walczyć z Polakami. A to się cały czas zdarza i to u czytelników mieniących się katolikami.

Posted in Film, Nasz smutny czas, Patriotyzm, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 79 komentarzy »

Wypełnianie Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej rozpocznie się w Rosji i Ukrainie?

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 września 2016


Fatima : Wywiad z O. Malachi Martin o Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej z 1996 roku, w którym jest mowa o tym iż wypełnianie Tajemnicy Fatimskiej rozpocznie się w Rosji i na Ukrainie.  Wszystko ma się zacząć dziać przed listopadem 2017. Te kilka słów, jest swego rodzaju kalendarzem 3 Tajemnicy, znanym już od 20 lat tylko w ogóle nie nagłośnione. Wtedy w 1996 roku nikt nie widział jakiegokolwiek konfliktu Rosyjsko-Ukraińskiego. Materiał bardzo ważny dlatego nic nie streszczam. Liczę że ktoś z czytelników przetłumaczy wszystkie słowa z filmiku i wstawimy je do wpisu.

 

Posted in Fatima, III wojna światowa, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 103 komentarze »

Matka Boża płacze w Boliwii krwawymi łzami

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 sierpnia 2016


Parafianie z maleńkiego kościoła który został zbudowany zaledwie 10 lat temu w małej osadzie zwanej Portoryko w Manuripi-Heath donoszą że fihurka Matki Boskiej płacze krwią. Jeśli to prawda, to jest kolejna wiadomość od Matki Bożej, że nawrócenie serc jest potrzebne bardziej niż kiedykolwiek.  Miejscowy ksiądz poinformował, że figurka również krwawi gdy on trzymał ją w swych rękach. Próbka krwi została zabrana do szpitala celem zbadania. Parafianie uważają, że jest to wielki cud. Jeśli to prawda, to wydarzenie płaczu Matki Bożej dołącza do fali Maryjnych objawień i cudów, które zawierają wizerunek Maryi i płaczące figurki na całym świecie. Za każdym razem gdy Matka Boża dokonała interwencji poprzez ukazanie się czy płacz, przekazywała jedną prośbę, o nawrócenie serc. To powinno być oczywiste dla wszystkich, nawet bez cudu, że bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy modlitwy i odnowy poświęcenia Najświętszemu i Niepokalanemu Sercu Maryi. Jeśli te rzesze  wizjonerów są autentycznie prawdziwe, to Nasza Pani przez nich przyniosła nam ostrzeżenia. Musimy pokutować i modlić się o nawrócenie serc teraz! Przede wszystkim, musimy zrobić wszystko, aby upewnić się, że nasze serca są gotowe bo nie znamy godziny kiedy Jezus powróci.

Posted in Alert, Cuda, Nasz smutny czas, Znaki czasu | Otagowane: , , | 254 komentarze »

Królowa Pokoju płacze w Hondurasie

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 lipca 2016


w Sanktuarium św Jakuba przy Uniwersytecie Katolickim w Danlí w Hondurasie w pierwszy dzień nowenny do św.Jakuba patrona Medjugorje w niedzielę 17 lipca rozpłakała się figurka Królowej Pokoju. Tam, w tym kampusie, zbudowano kopię prawdziwej wsi Medjugorje którą dedykowano  Matce Bożej Królowej Pokoju i Królowej Rodzin. Kopia identyczna do duchowego trójkąta z Medziugorje: Wzgórze Podbrdo  200 metrów wysokości , kopiec wysoki na czterysta metrów z białym Krzyżem wielkim jak ten z Kriżevaca i kościół identyczny jak ten w Medjugorje  św. Jakuba z dwoma wieżami. Słynny Kardynał Oscar Andres Rodriguez Maradiaga, którego Franciszek powołał do grupy 9 kardynałów z  całego świata (tzw. C9),  aby doradzać i pomagać mu w reformie i przewodnictwie Kościoła powiedział: Matka Boska płacze bo jej dzieci zabijają się nawzajem.

krpłacze

.

krpłacze1

.

krpłacze2

Źródło: http://www.latribuna.hn/2016/07/19/virgen-maria-llora-universidad-catolica-danli/

Matka Boża płacze również w kraju papieża Franciszka w Argentynie

Tutaj przeczytasz o płaczu Matki Bożej w Argentynie

 

Dlaczego Matka Boża płacze? Może odpowiedzią jest orędzie otrzymane przez Edson Glauber w Brazylii 22 lipca 2016 roku.

 

22 luglio 2016: “Pace al tuo cuore, amato figlio mio! Intensifica le preghiere per il Brasile e per il mondo. Chiedi a tutti di piegare le ginocchia a terra, implorando la misericordia di Dio per l’umanità ingrata che non vuole convertirsi. I peccati del mondo chiamano la giustizia di Dio.
Dio vi lascia liberi di scegliere tra il bene e il male. Io vi dico: scegliete la via del bene, il cammino di conversione e di santità che vi indico.
L’Italia sarà in grande dolore e persecuzione, a causa di coloro che hanno il cuore pieno di odio e violenza. Pregate per l’Italia, dove c’è la santa Madre Chiesa, perché i peccati dei ministri di Dio stanno chiamando la giustizia divina e il pesante braccio del Signore raggiungerà gli infedeli e ribelli che solo cercano lussuria, potere e denaro. Dillo agli italiani di pregare i 50 Magnificat come ti ho chiesto in passato. Pregate ora per l’Italia.
E tutti preghino anche per il mondo e la Chiesa, affinché essa sappia superare gli attacchi e le prove che ci saranno in questi tempi difficili, mentre la barca di Pietro corre grandi pericoli. Il diavolo mostrerà tutta la sua malvagità contro i ministri del Signore, che saranno perseguitati e uccisi un modo mai visto in tutto il mondo. Il mio cuore di madre è triste, perché parlo ma non mi ascoltano, mi manifesto nel mondo e non mi credono. Ma quando giungeranno i grandi dolori che faranno?…”

 

 

Posted in Cuda, Nasz smutny czas, Znaki czasu | Otagowane: , | 283 komentarze »

Fałszywość tych orędzi poznacie już w sobotę

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 lipca 2016


Oczywiście umieszczone na pro Putinowskiej stronie krytykowanej tu na blogu kilka miesięcy temu.

 

   Niniejszym przekazuję to Moje Orędzie za pośrednictwem Mojego sługi Brata Piotra do wszystkich wiernych Mi i Mojemu Synowi Polaków w Polsce i na całym Świecie..

Dalej nie wkleję proszę sobie przeczytać na portalu WSI

http://gazetawarszawska.com/pugnae/3704-oredzie-najswietszej-marii-panny-matki-bozej-krolowej-polski-do-narodu-polskiego

Myślę że od soboty wielu zrozumie jak  różnorodne środki kłamstwa, środki urabiania ludzi, siły nienawidzące Polaków stosują.

Posted in Nasz smutny czas | Otagowane: , | 140 komentarzy »

Rząd Francji: odebrać wszystko Francuzom i zrobić miejsce dla motłochu

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 czerwca 2016


Z filmu dowiecie się jak skończyła się demokracja we Francji. Komisje Europejskie cały czas podnoszą alarm że w Polsce nie ma demokracji. Przypuszczam że chodzi im o to że nie ma dyktatury takiej jak np. we Francji. Dyktatury którą oni nazywają demokracją.

Posted in Nasz smutny czas, Polityka, Prześladowanie Chrześcijan, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , , | 27 komentarzy »