Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for the ‘Nasz smutny czas’ Category

Partia Wielkiej Zemsty i agresja na demokrację

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 stycznia 2019

Tydzień po gdańskiej tragedii i kilkanaście godzin po pogrzebie wszystko zaczyna nabierać coraz wyraźniejszych konturów. Starałem się uszanować żałobę i ból bliskich oraz przyjaciół tragicznie Zmarłego śp. Pawła Adamowicza, zatem powstrzymywałem się od analiz politycznych. Ale czas już podsumować stan spraw.

1. Kryminalny, zasmucający mord dokonany na prezydencie Gdańska ma stać się mitem założycielskim Partii Wielkiej Zemsty. Żadne fakty nie są tu istotne, nic nie może zanegować rzekomej odpowiedzialności obozu rządzącego. Ani przestępcza przeszłość sprawcy, ani brak jakichkolwiek związków mordercy ze światem polityki, ani nawet fakt, że jak się okazało, konsumował głównie niechętne PiS media. Swoją drogą, teza iż obóz pisowski szerzy jakąś „nienawiść”, a dotyka ona niewinnych i bezradnych, jest nie do obrony. Jest dokładnie odwrotnie, co słychać nawet w tych dniach. No i nawet ten element, że to z politykami PO śp. Paweł Adamowicz stoczył przed śmiercią brutalną polityczną walkę, rozmywa się w tej mgle zakłamania.

2. Partia Wielkiej Zemsty potrzebuje tego przekazu z dwóch podstawowych powodów. Żeby twierdzić iż powstaje, działa i dąży do pomszczenia za śmierć prezydenta Gdańska. W rzeczywistości zemsta ma być na dokonana na pisowcach za sam podstawowy fakt – że śmieli zdobyć w roku 2015, w demokratycznych wyborach, władzę. A także, by stworzyć nową platformę polityczną, która skasuje stare podziały, pozwoli na powrót wypchniętych i skompromitowanych działaczy, zakryje brak pozytywnego programu. Stąd największy entuzjazm dla tej idei u tych, którzy dziś są na marginesie polityki.

3. Pierwszy etapem, i zgadzam się, że niezbędnym, jest spacyfikowanie tych ośrodków medialnych i opiniotwórczych, które łamią monopol informacyjny i kreacyjny obozu III RP. Stąd, zauważmy, już w pierwszym dniu po tragedii ruszył potężny atak na telewizję publiczną, a także na tygodnik „Sieci”. Wrzutkami w „Rzeczpospolitej” próbowano wymusić dymisję prezesa Jacka Kurskiego, nadal próbuje się kreować całkowicie kłamliwe tezy o rzekomych manipulacjach. Kto naprawdę ogląda ten wie, że nic takiego nie ma miejsca. Takie ataki będą się zapewne powtarzały. Co warte odnotowania, nie dotyczą one radia publicznego. I też jest to zrozumiałe: z anteny radiowej Jedynki słuchacz w tych dniach nie dowiedział się, że mordu dokonał kryminalista, za to sporo usłyszał o nienawiści, która rzekomo go spowodowała.

4. Niektórzy mogą spodziewać się, że Partia Wielkiej Zemsty nasili zabiegi o pozyskanie, przejęcie tych ludzi prawicy, którzy deklarują chęć poszukiwania – jednak i mimo wszystko – jakiejś płaszczyzny porozumienia. Ale to błąd analityczny. Będzie odwrotnie. Żadni „środkowcy” nie będa już potrzebni, a ci, co dali się namówić, wkrótce boleśnie tego doświadczą. Kurs będzie zaostrzony, jedynie grzmoty będą drukowane. Jeśli ktoś szuka potwierdzenia, niech spojrzy na zdjęcia pokazujące prezydenta Dudę i premiera Morawieckiego gdzieś w dalszych rzędach Bazyliki Mariackiej. Nie uważam, by była to jakaś nie do zapomnienia rzecz, choć przykra, ale w obliczu szczerego przeżycia sprawy przez np. Andrzeja Dudę, symptomatyczna. Nikt go tam nie chciał honorować, bo nie chodzi by naprawić kraj, ale przegonić pisowców. Celem nie jest obniżenie temperatury sporu, ale jego podgrzanie do stanu rewolucyjnego.

5. Jeden z polityków prawicy, bardzo przeze mnie szanowany, obserwujący to wszystko z pewnej oddali, powiedział mi w reakcji na ten ponury spektakl: „czas już zawołać – wstań prawico z kolan”. Nie chodzi tu oczywiście, co mocno podkreślam, o kontekst samej gdańskiej tragedii, ale szerszy, związany z rezygnacją przez PiS z silnego akcentowania własnej agendy, taką zadziwiającą potulność, czasami wtórność. Ta tak oczywiście zakłamana kampania przypisywania odpowiedzialności za czyn kryminalisty czy to obozowi prawicy czy mediom nie będącym na usługach III RP możliwa jest bowiem w tej skali m.in. dlatego, że widzimy zbyt wiele cofnięć programowych (choć niektóre były konieczne), słyszymy za dużo wystąpień, które nic nie znaczą. Ma też na pokładzie prawica już za dużo ludzi, którzy z tym obozem nie czują się związani, nigdy nie byli, nic do niego nie wnoszą. Spodziewana premia za takie miłosierdzie nie nadeszła i nie nadejdzie. Także cel w postaci spokoju się oddala. W chwilach kryzysowych widać koszty takich zaniechań. Niestety, prawda jest taka, że we współczesnej Europie innej drogi niż węgierska (własny język, własna agenda, kumulowanie zasobów) dla obozu prawicowego nie ma.

6. Nic nie jest rozstrzygnięte. Próba przerobienia mordu kryminalnego na polityczny nie musi się udać, III RP wcale nie ma – jak twierdziła już tuż po tragedii „Polityka” – „PiS-u na widelcu”. Podejrzewam nawet, że festiwal politycznej hipokryzji i zakłamania jaki obserwujemy na podstawie tego autentycznego dramatu, ta próba dodawania kolejnych warstw znaczeniowych i mistycznych, może się obrócić przeciw inicjatorom. Wchodzą bowiem oni w te same koleiny, które prowadziły ich w pierwszym „totalniackim” okresie. Ze słabymi efektami. Te pojawiły się dopiero później, gdy pod wpływem polityczno-medialnego sztabu (wiemy, gdzie i kto w nim jest) opozycja przekierowała uwagę na sprawy przyziemne: premier, zarobki, kariery. Warto też przypomnieć, że nie jest to pierwsza w ostatnich trzech latach próba dokonania przełomu w Polsce poprzez cyniczne wykorzystanie ludzkiej śmierci.

No i wymarzona jedność zbudowana na tej trumnie też może przynieść kompromitację. Generalnie, plany polityczne konstruowane przez ośrodek michnikowski, a z tym mamy do czynienia, raczej się nie udają. Zawsze są zbyt ideologiczne.

7. Wszystko jednak zależy od postawy obozu rządzącego. Pierwszy egzamin został zdany – okazano autentyczny szacunek w obliczu tragedii, nie dano się sprowokować, nie pozwolono też, by żałoba została zawłaszczona. Ale przed nami etap drugi: zbliżającej się ofensywie Partii Wielkiej Zemsty trzeba przeciwstawić autentyzm, dynamizm, jedność i ten program, który przyniósł sukces w roku 2015. Inaczej mówiąc: trzeba oprzeć się na tych zdroworozsądkowych pokładach społecznych, które chcą naprawy państwa, chcą obrony świata polskich wartości, a nie bezsensownie umizgiwać się do tych części klas średnich, które niczym takim nie były i nie są zainteresowane.

Trzeba się zdecydowanie przeciwstawić tej agresji na demokrację.

wpolityce.pl

Reklamy

Posted in Nasz smutny czas, Patriotyzm, Polityka, Warto wiedzieć, Zdrajcy Polski | Otagowane: , , , , | 395 Komentarzy »

Mowa nienawiści

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 stycznia 2019

Dziś cała totalna opozycja chce walczyć z mową nienawiści. Najbardziej zaś te osoby które same tą nienawiść szerzyły jak choćby Sikorski, Palikot, Niesiołowski, czy niedoszła posłanka Nowoczesnej bo wyborcy na nią nie zagłosowali Klaudia  Jachira . Oto co demonstruje ulubienica opozycji. Mowa nienawiści? Skądże! Kiedy coś takiego robi lewica to tylko niewinny „performance”.

Sami zobaczcie.

Posted in Dzieła szatana w swiecie, Nasz smutny czas, złodzieje | Otagowane: , , | 169 Komentarzy »

Czekamy na srogą karę

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 stycznia 2019

Halo!  ObywateleRP to nie wasz człowiek zdewastowal pomnik Jana PawłaII ? Policji w Starogardzie Gdańskim udało się zatrzymać sprawcę zdewastowania pomnika Jana Pawła II. Okazał się nim 38-letni działacz lewicowy Dariusz Cz. Przyznał się do winy.

Przypomnijmy że z pomocą przyszli ci nazistowscy kibice, którzy w ciągu jednego popołudnia naprawili wyrządzone szkody. SZACUNEK.  Kto w tym wypadku szerzy nienawiść?

zniszczony pomnik

.

Dariusz D. zdewastował pomnik

.

Dariusz D. zdewastował pomnik Jana Pawła II

.

Dariusz D. zdewastował pomnik Jana Pawła II

 

Posted in Dzieła szatana w swiecie, Jan Paweł II, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , , , | 106 Komentarzy »

Lista Deagel: populacja Niemiec zmniejszy się do 2025 r o dwie trzecie

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 stycznia 2019

Wkrótce rozpocznie się nowa epoka. Wcześniej obecny system polityczny musi zniknąć. To będzie się wiązało z ogromną
redukcją populacji. Są już na to szacunki.
Rozwój populacji w większości krajów na świecie do roku 2025 – jest pod linkiem ( wymienione są wszystkie kraje świata z ilością ludzi w 2017 roku oraz z planowaną ilością ludzi w 2025 roku):

Lista krajów świata z planowaną ilością ludzi w 2025 roku

W ostatnich latach amerykański portal Deagel wielokrotnie trafiał na nagłówki alternatywnych mediów, ponieważ zawiera bardzo kontrowersyjne prognozy dotyczące rozwoju populacji globalnej w swojej bazie danych. Dane te są korygowane raz w roku, a więc właśnie najnowsze prognozy z wiosny / lata 2018 roku dla szczególnie dużych zawirowań na całym świecie. Liczby przewidują drastyczny spadek liczby ludności w roku 2025 – głównie w krajach zachodnich. Oczekuje się, że ludność Niemiec skurczy się z ponad 80 milionów do 28 milionów – i to w ciągu najbliższych sześciu do siedmiu lat.

Dla tych, którzy nie słyszeli o „Deagel List”, załóżmy, że strona Deagel.com (która również utrzymuje wspomnianą wcześniej listę) jest usługą informacyjną, która wykorzystuje informacje z różnych agencji wywiadowczych. Twoja strona otrzymuje te informacje z oficjalnych źródeł wywiadowczych i ogłoszeń. Na Deagel.com ta oficjalna informacja jest oceniana i podsumowywana, a czasami interpretowana.

Skąd strona bierze te liczby?

Partnerzy projektu deagl dostarczający dane do witryny są (oficjalnie):

Agencja Bezpieczeństwa Narodowego USA
Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO – OTAN)
Organizacja współpracy gospodarczej i rozwoju (OECDOSCE)
Rosyjska Agencja Zamówień Obronnych
Stratfor (George Friedman)
Bank Światowy
Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ)

Dane liczbowe dotyczące Niemiec nie są wcale różowe. Do 2025 roku jego populacja powinna wynieść tylko 28 milionów zamiast 81 milionów, co oznacza spadek o ponad 65%! Spadek o kolejne 3 miliony w porównaniu z prognozami z poprzedniego roku . Ale to nie tylko mocno uderzy w Niemcy. Nie ma prawie żadnego europejskiego kraju, w którym jego populacja nie powinna drastycznie się kurczyć! Rzućmy okiem na prognozy spadku dla kilku innych krajów poniżej (liczby mogą być lekko zaokrąglone w górę lub w dół):

Francja: od 67 milionów do 39 milionów – minus 41,8%
Hiszpania: od 49 milionów do 28 milionów – minus 42,8%
Włochy: od 62 milionów do 44 milionów – minus 29%
Wielka Brytania: z 66 milionów do 15 milionów – minus 77,3%
Irlandia: od 5 milionów do 1,3 miliona minus 74%
Luksemburg: od 594 tysięcy do 199 tysięcy minus 66,5%
Austria: od 8,8 mln do 6,2 mln – minus 29,5%
Szwajcaria: od 8,2 miliona do 5,3 miliona – minus 35,3%
Szwecja: od 10 milionów do 7,2 miliona – minus 28%
Norwegia: z 5,3 mln do 3,8 mln – minus 28,3%
Dania: od 5,6 mln do 3,8 mln – minus 32,1%
Islandia: od 340 tysięcy do 196 tysięcy minus 42,3%

Ludność Finlandii jest w tajemniczy sposób odnotowana, tylko nieznaczny spadek z 5,5 miliona do 5,3 miliona. Zastanawiające w porównaniu do innych krajów skandynawskich.

Oczekuje się, że holenderska populacja 17 milionów pozostanie bez zmian. W całym regionie Bloku Wschodniego i Bałkanów nie odnotowano po kolejnej prognozie żadnych mniejszych spadków:

Polska: od 38 milionów do 33 milionów – minus 13,1%
Czechy: od 11 milionów do 9,9 miliona – minus 10%
Słowacja: z 5,4 mln do 5,1 mln – minus 5,5%
Słowenia: od 2 milionów do 1,7 miliona – minus 15%
Serbia: z 7,1 miliona do 6 milionów – minus 15,5%
Chorwacja: z 4,3 miliona do 3,8 miliona – minus 11,6%
Macedonia: z 2,1 mln do 1,9 mln – minus 9,5%
Bułgaria: z 7,1 mln do 6,1 mln – minus 14,1%
Rumunia: od 22 milionów do 21 milionów – minus 4,5%
Węgry: 9,9 mln 9,4 mln – spadek 5%

Rosja powinna pozostać bez zmian , a Ukraina powinna odnotować spadek o około 27,3%.

Izrael: z 8,3 mln do 4 mln – minus 51,8%

Prognozy dla USA spadły o 69,4%! Tam, do 2025 roku, liczba ludności spadnie z obecnych 327 milionów do 100 milionów. Numery się poprawiły. W rzeczywistości, prognozy na 2017 rok pokazały nawet redukcję do 54 milionów mieszkańców i nadal stanowiły spadek o ponad 83% . W końcu populacja Kanady ma spaść o 10 milionów do roku 2025, z 36 milionów do 26 milionów (minus 27,7%).

Nie mniej interesujące są prognozy dla niektórych krajów azjatyckich

Korea Południowa: od 51 milionów do 37 milionów – minus 27,4% (brak prognozy dla Korei Północnej)
Japonia: od 126 milionów do 103 milionów – minus 18,2%
Tajlandia: od 68 milionów do 65 milionów – minus 4,4%
Malezja: od 31 milionów do 33 milionów – wzrost o 6,4%
Pakistan: od 205 milionów do 219 milionów – plus 6,8%
Indonezja: od 261 milionów do 267 milionów – plus 2,3%
Filipiny: od 104 milionów do 117 milionów – plus 12,5%
Bangladesz: od 158 milionów do 178 milionów – wzrost o 12,6%

Oczekuje się, że populacja Iranu, Chin i Indii pozostanie bez zmian na obecnym poziomie. Z kolei w Australii odnotowuje się również znaczny spadek, z 23 milionów do 15 milionów, czyli o 34,8%.

Jak po wojnie trzydziestoletniej: populacja Niemiec zmniejsza się do jednej trzeciej?

W sprawie Niemiec: Z utratą 80 milionów ludzi do 31 milionów mówimy o prawie dwóch trzecich utraty ludzi w Niemczech. Tak więc 48 milionów ludzi z Niemiec zostanie usuniętych lub zmarło zgodnie z tym rokowaniem. Niemcy musiały ponieść taką stratę tylko raz, a mianowicie przez wojnę trzydziestoletnią, podczas której hordy Landsknecht przeniosły się głównie przez Niemcy, w tym wielu szwedzkich najemników.

W Niemczech dochodziło do grabieży, rzezi, gwałtu i głodu. W tym czasie pola zostały zdewastowane, a zasoby, ta populacja zarekwirowała lub obrabowała. Mieszkańcy wsi i miasteczek zostali zabici. Niemcy stosunkowo szybko wyzdrowiały ze względu na stosunkowo wysokie wskaźniki urodzeń. Jakie są przyczyny, które autorzy Deagelu wymieniają dla odnowienia niemal eksterminacji Niemców, wyjaśnia tylko ogólny pogląd krajów zachodnich, ale jest to również wątpliwe. Mówi się, że plagi i wojny nie mają wpływu na te straszne liczby.

USA sprzeciwiają się jeszcze bardziej brutalnej eksterminacji: od 324 milionów do 54 milionów, czyli do dokładnie jednej szóstej, więc nieco mniej niż 17%, populacja tam powinna upaść.

Powody Deagela dla takiej prognozy populacji

Większość danych ekonomicznych i demograficznych jest prognozowana przez instytucje takie jak CIA, MFW, ONZ i USG (rząd Stanów Zjednoczonych). Jednak niewielka część danych pochodzi z „źródeł cienia”, mówi Deagel.

Na przykład, w odniesieniu do USA, dane chińskiej agencji ratingowej Dagong, która zamiast oficjalnych amerykańskich statystyk dotyczących 15 bilionów dolarów gospodarki fizycznej Stanów Zjednoczonych, potwierdziła faktyczną wydajność rzędu 5-10 trylionów. Deagle bez ogródek stwierdza, że ​​oficjalne statystyki Stanów Zjednoczonych są generalnie uważane za sfałszowane, zredagowane lub zniekształcone.

Następnie przyglądamy się możliwemu scenariuszowi pandemii. Tylko względnie mała liczba eboli w krajach afrykańskich doprowadziła do ponad 80% śmiertelności wśród populacji. Ale gdyby doszło do powszechnego wybuchu epidemii, żadna pomoc medyczna nie byłaby możliwa, a doszłoby do masowego wyginięcia. Jednak liczba ludności krajów afrykańskich na liście Deagela wydaje się nie uwzględniać tego. Nie wzięto pod uwagę pandemii w tej ustawie o rozwoju populacji, pisze Deagel.

To, co jest potem, jest bardzo interesujące i prawie się nie zauważa. Jeśli to, co Deagel przewiduje dla świata zachodniego, jest oparte na odpornym materiale z wyżej wymienionych instytucji, wtedy najbardziej przerażające proroctwa mają rację.

Jeśli chodzi o spadek populacji USA, Deagel argumentuje dużą emigracją. Do tej pory wiele osób z całego świata przybyło, by szukać szczęścia w kwitnących Stanach Zjednoczonych. Zostałoby to odwrócone wraz z upadkiem zachodniego systemu finansowego:

Załamanie się zachodniego systemu finansowego zniszczy standardy życia ludności, kończąc programy Ponziego, takie jak giełda i fundusze emerytalne. . Populacja ma być być tak mocno dotknięta przez pełną gamę baniek i ponzi, że silnik migracji zacznie działać w odwrotnym przyspieszaniu z powodu efektów falowych, prowadząc w ten sposób do upadku państw. Ta sytuacja dla państw będzie się rozwijać w sposób kaskadowy z bezprecedensowymi i niszczycielskimi skutkami dla gospodarki. […] migracja do Europy – cierpiąca na podobną chorobę – nie będzie miała znaczenia. Jednak liczba ofiar śmiertelnych będzie straszna.

Starzenie się zachodnich społeczeństw, jak głosi oświadczenie, spowoduje wysłanie ludności do ziemi. Wszyscy emeryci, którzy muszą obserwować, jak ich renty wyparowują, znajdą się – zgodnie z tym scenariuszem – ponownie w beznadziejnej sytuacji. Są bez środków do życia, ale z powodu załamania się nie ma już pracy, którą mogliby zrobić starzy ludzie, młodzi przeprowadzają się tam, gdzie jeszcze mają szansę na przeżycie, a starzy po prostu umierają z głodu i rozpaczy.

Kryzys ten dotknie świat w najbliższej przyszłości, trwający od 30 do 80 lat, w zależności od przełomów technologicznych lub czynników środowiskowych. Następstwa tej katastrofy, według Deagela, wydawały się być zamrożonym obrazem, a populacja pozostanie niska przez bardzo długi czas.

Według Deagela prognozy dotyczące liczby ludności odzwierciedlają wskaźniki narodzin i zgonów oraz ruchy migracyjne.

„W ciągu ostatnich kilku tysięcy lat ujrzeliśmy cywilizację Zachodu, która pojawiła się wokół Morza Śródziemnego, a następnie przeniosła się na północną Europę, a następnie w kierunku osi atlantyckiej w połowie XX wieku, a następnie w ciągu ostatnich 30 lat ostatecznie koncentrują się na Stanach Zjednoczonych. Następną zmianą będzie przeniesienie cywilizacji do Azji, z Chinami i Rosją na czele. Historycznie rzecz biorąc, zmiana paradygmatu ekonomicznego spowodowała śmiertelność, która rzadko jest oświecana przez głównych historyków. (…) Kiedy w Europie miało miejsce przejście z obszarów wiejskich do dużych miast, wiele osób, które nie były w stanie poradzić sobie z nową sytuacją, popełniło samobójstwo, zabijając się psychologicznie. To nie jest mainstream, ale prawda. Nowy kryzys łączy stare, dobrze znane wzorce z nowymi. „

Jak ważne są „argumenty Deagla”?

Daniel Prinz pisze:

Przede wszystkim znajduję niespójności w stwierdzeniu, że duża część Amerykanów wyemigruje do krajów Ameryki Łacińskiej i Azji z powodu przewidywanego globalnego kryzysu gospodarczego. Przyjrzyjmy się prognozom populacji na rok 2025 dla dużej części krajów Ameryki Łacińskiej:

Meksyk: bez zmian na poziomie 125 milionów
Panama: bez zmian na poziomie 3,8 miliona
Chile: bez zmian na poziomie 18 mln
Argentyna: od 44 milionów do 41 milionów
Wenezuela: od 31 milionów do 29 milionów
Urugwaj: od 3,4 miliona do 2,8 miliona
Brazylia: od 207 milionów do 210 milionów
Peru: od 31 milionów do 32 milionów
Kolumbia: od 48 milionów do 49 milionów
Boliwia: od 11 milionów do 12 milionów
Paragwaj: od 6,9 miliona do 7,2 miliona
Kostaryka: od 4,9 miliona do 5,2 miliona

Niektóre kraje afrykańskie również powinny doświadczyć niewielkich zysków, chociaż przypisałbym ten rozwój, podobnie jak prognozy dla takich krajów, jak Pakistan, Brazylia i Bangladesz, w większym stopniu w porównaniu do już tam wysokiego wskaźnika urodzeń. Ponieważ w tych krajach mało kto będzie chciał wyemigrować z Zachodu. Japonia i Korea Południowa również nie wchodzą w grę. Pozostają tylko Chiny i Rosja, chociaż populacja powinna pozostać taka sama, przy czym Deagel powinien uwzględniać w swoich danych liczbowych liczbę zgonów i urodzeń, co może mieć „efekt równoważenia” w tych ostatnich krajach.

Jeśli spojrzysz na możliwe zmiany w Stanach Zjednoczonych i Europie, to powinna to być tylko niewielka część, która może sprawić, że będzie w kryzysie (czy to w czasie wojny i / lub krachu finansowego) nadal za granicą, a na pewno nie tysiące kilometrów stąd, ponieważ po prostu brakuje niezbędnych funduszy, az drugiej strony zakłócona, przeciążona lub po prostu przestała działać infrastruktura po prostu na to nie pozwoli. W każdym poważnym scenariuszu kryzysowym każdy rząd siłą broni zamknie swoje granice i nikt nie będzie w stanie wejść ani wyjść; chyba że chcesz celowo przeprowadzić wymianę ludności . W przypadku Stanów Zjednoczonych, Kanada, Panama i Meksyk mogą być wymienione jako możliwe kraje uchodźców. Ameryka Południowa i Azja wydają mi się zbyt nierealne, jako odległe miejsca w scenariuszu z  kryzysem. „

Zarzut Daniela Prinza jest logiczny i słuszny, gdy dochodzi do nagłego kryzysu finansowego, który jednak w mniejszym lub większym stopniu doprowadzi wszystkie kraje tego świata do otchłani, tak że nie tylko bronione bronią granice zatrzymają ekonomicznych uchodźców, ale również w samym kraju docelowym byłaby walka o dystrybucję i przetrwanie. Być może nie tak źle, jak w krajach zachodnich, które mają co najmniej minimum samowystarczalności ze względu na ich wrażliwe struktury zależności energetycznej, dostawy na czas, uzależnienie od gazu i ropy naftowej oraz niezdolność populacji.

Dlatego ruchy migracyjne z krajów zachodnich byłyby istotne tylko wtedy, gdyby istniały większe kontyngenty „ludzi Zachodu”, którzy wyemigrowali już znacznie z zachodnich uprzemysłowionych krajów. Ale czy nowojorski pracownik biurowy w Meksyku lepiej dogadałby się z wyschniętą kurzem haciendą czy w Indiach? Można słusznie wątpić, że podobnie jak Daniel Prinz, zwłaszcza, że ​​liczba krajów docelowych naprawdę nie daje.

źródło:

connectiv.events

Streścił Dzieckonmp

Przepraszam za  niedoskonały stylistycznie tekst, ale nie mam dużo czasu i nie znam języków więc ciężko mi to przychodzi a mimo wszystko chcę się z tym podzielić z wami.

Posted in Alert, Apokalipsa, Dzieła szatana w swiecie, Dziwny jest ten świat, III wojna światowa, Nasz smutny czas, Polityka, Szatan, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk | Otagowane: , , , , , , , | 568 Komentarzy »

Żółte kamizelki będą wybierać pieniądze z banków by obalić Macrona

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 stycznia 2019

Ruch żółtych kamizelek we Francji zmierza ku totalnej wojnie z Macronem. Apeluje do swoich zwolenników by teraz wycofać swoje pieniądze z banków w celu obalenia Macrona. Działacze żółtych kamizelek są teraz wspierani przez  70% populacji. Te nowe wysiłki zwiększające presję na tron prezydenta Macrona i odzyskanie francuskiej suwerenności, odebranie jej z rąk elit i globalistów z UE stają się naprawdę poważne, gdy wzywają ludzi do usunięcia euro z francuskich banków, aby zdestabilizować reżim. Od soboty mają być wybierane pieniądze z banków. Jest to bardzo niebezpieczna akcja która może w najgorszym przypadku załamać całą bankowość i Eurosystem.

Według lokalnego czasopisma Capital jest prawdopodobne, że stosunkowo niewiele osób zareaguje na zrozumiałe, ale niebezpieczne wezwanie, co zapobiegnie poważnemu kryzysowi. Mimo to szacuje się, że międzynarodowy system bankowy ma pieniądze „na miejscu” tylko dla 5% posiadaczy rachunków. Oznacza to, że jeśli każdy zechce wybrać  wszystkie swoje pieniądze z kont w tym samym czasie, 95% pozostanie z  pustymi rękami.

Oznacza to, że gdyby tylko kilka milionów Francuzów zareagowało na to wezwanie, cały system bankowy utknie, a nawet zapadnie się, co będzie miało daleko idące konsekwencje dla całej strefy euro. Nawiasem mówiąc, będzie to trudne dla żółtych kamizelek by osiągnąć sukces ze względu na (dodatkowe) ograniczenia nałożone jak maksymalna kwota wypłaty pieniędzy z bankomatu.


Inne ważne informacje!

– W Austrii Uzbrojone oddziały specjalnej policji austriackiej (WEGA) i wydziału detektywów wczoraj zaatakowały biuro dużej niemieckojęzycznej strony internetowej Hartgeld, a następnie zajęły wszystkie komputery, nośniki danych i broń. Powód? „Sianie nienawiści” przeciwko muzułmańskim imigrantom oraz komentarze czytelników, którzy piszą negatywnie o islamie.

– Otrzymałem informację że na Ukrainę przybyły jednostki islamskie które mają być przygotowywane do walki po stronie Ukrainy. Na razie mam tą informację z jednego źródła, nie wiem na ile jest ta wiadomość wiarygodna. Może ktoś z czytelników operujący lepiej językami znajdzie coś w necie na ten temat i podzieli się z nami. To jest istotna sprawa gdyż rysowała by się przyszłość gdzie niedaleko granicy Polski toczyła by się islamska wojna.

 

Posted in Alert, Nasz smutny czas, Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , , , | 175 Komentarzy »

Masoni dołączają do prośby papieża Franciszka

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 stycznia 2019

Powiedz mi, kim są twoi przyjaciele, a powiem ci, kim jesteś

 

W swoim orędziu bożonarodzeniowym z loży centralnej Watykanu papież Franciszek wezwał do tryumfu powszechnego braterstwa wśród wszystkich ludzi: „Moje życzenie szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia jest pragnieniem braterstwa, braterstwa wśród ludzi każdego narodu i kultury. Braterstwo między ludźmi o różnych poglądach, ale zdolnymi do szanowania siebie i słuchania drugiego, braterstwa wśród ludzi różnych religii – powiedział Papież w swoim orędziu urbi et orbi. „Nasze różnice nie są szkodą ani niebezpieczeństwem, są bogactwem, jak w przypadku artysty, który chce zrobić mozaikę: lepiej jest mieć palete wielu kolorów niż kilka”.

Po tym apelu Franciszka padła odpowiedź ze strony masonów:

„Wszyscy masoni świata przyłączają się do prośby Papieża o „braterstwo wśród ludzi różnych religii”

Scan tej odpowiedzi.

Tutaj link do strony masonów gdzie o tym piszą

Posted in Dzieła szatana w swiecie, Franciszek, Nasz smutny czas | Otagowane: , , | 502 Komentarze »

Demokracja w kraju Timmermansa w Holandii

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 stycznia 2019

Policja aresztowała kobietę z dzieckiem w wózku, bo odmówiła ściągnięcia żółtej kamizelki, która stała się symbolem protestu przeciwko elicie rządzącej Europą.

.

 

Posted in Dziwny jest ten świat, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk | Otagowane: , , | 188 Komentarzy »

Koniec świata! Biskup poślubił swojego partnera, a ślubu udzieliła im arcybiskupka!

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 stycznia 2019

Ślub pary LGBT w Kościele Anglikańskim fot. toronto.anglican.ca

To już jest chyba prawdziwy koniec świata! Biskup Kevin Roberson i jego partner Mohan Sharma wzięli ślub. Ceremonii przewodniczyła arcybiskupka Toronto – Sussan Bell.

Zachwyt ruchów LGBTQRTVAGD z powodu ślubu jest tak wielki, że rozpisują się o nim wszystkie homo portale na świecie. Co więcej, oficjalne gratulacje złożyła także anglikańska Diecezja w Toronto.

„Diecezja Toronto składa gratulacje biskupowi Kevinowi Robertsonowi i Panu Moham Sharma, którzy pobrali się dzisiaj w Katedrze Św. Jakuba w obecności dwójki swoich dzieci, rodziny i przyjaciół (…) Życzymy im dużo radości w ich małżeństwie” – czytamy na stronie diecezji.

Według oficjalnych przekazów związek został pobłogosławiony zgodnie ze wszystkimi wytycznymi. Jest tak samo ważny jak śluby udzielane parom heteroseksualnym.

Jak czytamy w opisie, mężczyźni „związali się ze sobą” w 2009 roku. W 2016 roku zgłosili się do diecezji, aby ta zezwoliła na ślub, który odbył się w Katedrze Św. Jakuba.

Sam Kościół Anglikański jest podzielony w kwestii LGBT. Do głosu w ostatnim czasie doszli „liberalni” wyznawcy, którzy ogłosili w 2017 roku, iż Kościół Anglii czyli jeden z największych przedstawicieli Wspólnoty Anglikańskiej wyraża poparcie dla formalizacji związków jednopłciowych.

Źródło: toronto.anglican.ca / Wolnosc24.pl

Posted in Apokalipsa, Dzieła szatana w swiecie, Nasz smutny czas, Szatan, Znaki czasu | Otagowane: , , , , | 60 Komentarzy »

List 15-letniej Szwedki

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 grudnia 2018

Tłumaczenie listu 15-letniej Szwedki opublikowanego w szwedzkim dzienniku Upsala Nya Tidning.
https://www.unt.se/…/unga-tjejer-ar-utsatta-i-uppsala-51738…

.

“Ciągła ostrożność, przerażenie i niepewność poza domem to codzienność dla bardzo wielu dziewcząt, ale też chłopców. Dlaczego? Powiem ci to. Krzyczą i gwiżdżą, słyszysz takie słowa jak np. „chodź tu seksiara” i komentarze na temat twojego ciała lub tego, co chcą z tobą zrobić seksualnie.

Możesz też zostać otoczona przez gang, obmacywana. Jeśli zaczniesz się bronić lub protestować, mogą ci grozić, lub nawet pobić. Kiedy rozmawiam o tym z dorosłymi, to w zasadzie nikt nie jest świadomy, jak straszna jest rzeczywistość w której żyjemy, my młode dziewczęta w dzisiejszym społeczeństwie, ale także i chłopcy, pobicie i rabunek są powszechne z tego co słyszę od moich przyjaciół i znajomych.

Tego wszystkiego doświadczamy codziennie, ja i wielu innych.

Nie mogę przejechać się autobusem, żeby to się nie zdarzyło, nie mówiąc już o centrum i innych miejscach w Uppsali. Zdarza się to kilka razy dziennie, mnie, moim przyjaciołom i znajomym.

To zdarza się niezależnie od tego, czy idziemy sami, czy jest nas kilkoro.

Tego lata zostałam otoczona przez duży gang chłopaków na Dużym Rynku tu, w Uppsali.

Krzyczeli mi prosto w twarz masę słów, których nie rozumiałam i obmacywali mnie. Podniosłam głos i krzyczałam przestańcie, patrząc cały czas w ziemię, żeby nie spojrzeć im w oczy. To było o 15.00 po południu i na mieście było dosyć dużo ludzi. Ludzie wokół mnie reagowali i patrzyli, ale nikt nie miał odwagi, żeby coś zrobić, czy się wtrącić.

To trwało kwadrans zanim kilku chłopaków otaczających mnie opuściło krąg i miałam możliwość uciec. Otaczających mnie chłopaków było co najmniej 14. To tylko jedno z wielu zdarzeń, które mi się przytrafiły. Chciałabym czuć się bezpiecznie poza domem…”

 

Komentarz tłumaczki

W tym roku nie składałam życzeń świątecznych moim szwedzkim znajomym. Bałam się. Czułam, że nie dam rady wysłuchać kolejnej opowieści o gwałtach, rabunkach, strachu w jakim wszyscy żyją, nie tylko w dzielnicach wykluczenia, ale już wszędzie. W tym roku eskalacja przemocy dotarła do jeszcze do niedawna spokojnych i bezpiecznych dzielnic. Nikt nie czuje się bezpiecznie.

Co godzinę w Szwecji jest gwałcona kobieta. Badania wykazują, że większość gwałtów, gdzie sprawca jest nieznany, ma miejsce w promieniu kilometra od miejsca zamieszkania ofiary. Kobiety są atakowane w drodze do domu, z domu. Jesteśmy jak zwierzyna łowna. Przemykamy się chyłkiem z pracy do domu, oglądając się cały czas przez ramię. W centrum Sztokholmu nadal w miarę bezpiecznie można jeździć autobusem, ale unikamy jazdy metrem. Już nawet taksówki nie są bezpieczne, 21% gwałtów z napaścią miało miejsce w taksówkach. Po zmroku nawet mężczyźni raczej nie wychodzą z domu.

Minęły święta i już miałam z ulgą odetchnąć, że nie musiałam wysłuchiwać kolejnych opowieści o eskalacji przemocy, ale dwa dni temu spotkałam się ze znajomą parą dwudziestoparolatków. Po kilku godzinach rozmowy zaczęli opowiadać, co zdarzyło się kilka miesięcy temu. Chłopak, rosły jak dąb Szwed, wyszedł na spacer z psem. Najspokojniejsza i najbezpieczniejsza dzielnica Sollentuny pod Sztokholmem, same mieszkania własnościowe, prawie żadnych cudzoziemców. Naprzeciw idzie dwóch śniadych młodzieńców, na oko Bliski Wschód. Oddawaj kurtkę. Chłopak się opierał. Wyciągnęli długi nóż. Chłopak pomyślał o psie. My już wszyscy wiemy, co oni potrafią zrobić z psem. Rzucił kurtkę z zawartością na ziemię i się oddalił. Długo czekał na policję. Spisali protokół. Nikt nie oczekuje śledztwa. Wiemy, że nie mają nawet ludzi do przeprowadzania śledztwa w sprawie morderstwa, czy gwałtu.

Posted in Dzieła szatana w swiecie, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 82 Komentarze »

Nowa rewolucja francuska

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 grudnia 2018

Francja przygotowuje się teraz do użycia broni chemicznej przeciwko swoim obywatelom w Paryżu, by tą bronią zaatakować  uczestników protestów tzw. Żółtych Kamizelek, którzy protestują przeciwko Macronowi już od 5 tygodni. Ta substancja chemiczna to wyniszczający proszek, który może rozprzestrzenić się na cały obszar wielkości sześciu boisk piłkarskich w ciągu dziesięciu sekund. Do tej pory policja używała zarówno gazu łzawiącego, jak i armatek wodnych. Administracja prezydenta Emmanuela Macrona pokazuje coraz większą desperację, by utrzymać władzę. Użycie takiej broni chemicznej może drastycznie zakończyć panowanie ulubieńca masonerii Macrona. Ciekawe czy grupy dbające o prawa obywatelskie, a także różne organizacje, w tym zwłaszcza Haska Organizacja ds. Zakazu broni chemicznej, której członkiem jest Francja będzie oburzona i zażąda z bombardowania władz francuskich w Paryżu. Środek o którym mowa jest klasyfikowany jako broń chemiczna i jest zabroniony do stosowania w strefach manifestacji, zgodnie z umowami międzynarodowymi.  W Wielkiej Brytanii korzystanie z gazu łzawiącego jest mocno ograniczone i nigdy nie stosuje się go bezkrytycznie wobec dużych tłumów ludzi, kobiet i dzieci, jak to ma miejsce we Francji.

 

https://www.dailymail.co.uk/news/article-6503291/France-prepares-chemical-weapon-smothered-Paris-Yellow-Vest-rioters-away.html#v-2593060592794057328


 

A skoro piszę już o Francji to dodam jeszcze ważny temat geopolityczny. Mnie osobiście ciekawi, czy Francja zrzeknie się swego miejsca w stałej Radzie Bezpieczeństwa ONZ [z prawem weta] na rzecz…Unii Europejskiej. Bo tego się domaga…oczywiście Berlin, bo to Niemcy chcą wejść na wyższy poziom zarządzania i legitymizacji swej hegemonii europejskiej – i blokowania antyunijnych [czyli antyniemieckich] rezolucji.

Polecam: https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/europa-zachodnia/niemiecki-minister-chce-aby-francja-oddala-stale-miejsce-w-radzie-bezpieczenstwa-onz-unii-europejskiej/

Jak widać – Niemcy już rozwijają skrzydła – ambicji im nie brak. Jeżeli Francja to zrobi – to będzie to dobrowolne wyzbycie się jej unikalnej przewagi politycznej nad Niemcami. Jeszcze jak Paryż odda zarządzanie „atomowymi guzikami” Niemcom, to będzie pełna hegemonia Berlina – i praktycznie na twardo zacznie się gra na wyrzucenie USA – i na dokopanie Polsce, która realizuje interesy USA w UE. Zresztą – i bez tego Berlin będzie robił dywersję USA i kopał Polskę. Zobaczymy – rok 2019 będzie nader ciekawy w Europie i na świecie. Paradoksalnie ruch żółtych kamizelek może zmusić „elity” Francji z powodów taktycznych utrzymania władzy do ostentacyjnego brykania wobec Berlina i do pokazywania się jako „patrioci francuscy” – ale może też przyspieszyć decyzje tej Wielkiej Loży w kierunku przyśpieszenia centralizacji pod wodzą Berlina. Z tym masońskim pochodzeniem owe „elity” wcale się nie kryją – zwłaszcza Macron – bardzo dumny z tego. Życzę spokoju.

 


I trzeci bardzo ważny temat choć nie koniecznie związany z Francją to zbliżające się załamanie banków a w efekcie gospodarki światowej.Choć oprócz tego tekstu mamy wiele wskazówek że źle się dzieje jak choćby najniższy w historii kurs niemieckiego Deutsche Banku który spadł już poniżej 7 EUR za akcje. Kliknij w link i przeczytaj o tym jak niedaleko katastrofy jesteśmy. I proszę się nie gniewać że tuż przed świętami tak smutne tematy, ale myślę że jest to konieczność abyście wiedzieli gdzie za niedługo się znajdziemy. Zbliżamy się do końca roku – chaos na świecie szybko się powiększa.

 

„Wiem, że świat dzielą najwyżej dwa kwartały od globalnej paniki. Tłumaczę dlaczego”

https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/wielka-panika-tworcow-polityki-pienieznej-komentarz-saxo-banku/effefe5.amp

 

 

 

Posted in Alert, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 124 Komentarze »

Majdan w Paryżu -walki na ulicach miast

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 grudnia 2018

Dziesiątki tysiące protestujących domagających się dymisji Macrona.

Relacja na żywo z Paryża.

.

Posted in Nasz smutny czas, Znaki czasu | Otagowane: , , | 273 Komentarze »

Benedykt XVI: Ja zostanę zabity zgodnie z III Tajemnicą Fatimską

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 listopada 2018

Posted in Fatima, Kościół, Nasz smutny czas, Proroctwa | Otagowane: , , | 217 Komentarzy »

Ukraiński mistyk Josyp Terelya

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 listopada 2018

Mam jeszcze około 20 medalików srebrnych Jezusa Króla Wszystkich Narodów.Jeśli ktoś chciałby nabyć to pisać na maila  aniaa111@icloud.com

Pod tym linkiem więcej na temat tych medalików chroniących przed karami Bożymi

https://dzieckonmp.wordpress.com/tag/jezus-krol-wszystkich-narodow/

Terelya był aktywistką katolickim, który przez 20 lat przebywał w sowieckim gułagu z powodu swojej wiary i doświadczył wizji Archanioła Michała i Błogosławionej Matki podczas uwięzienia i torturowania. Jego opowieść opowiedziana jest w książce Świadek , która została przedstawiona papieżowi 2 września 1991 r. Przez biskupa Romana Danylaka z Toronto. Terelya kilkakrotnie spotyka się z papieżem, w tym w miejscu odosobnienia Jana Pawła, i wierzy, że papież także ma wizje, chociaż Jan Paweł II nie mówił o tym konkretnie Terelyi. Podczas spotkania 7 listopada 1987 r. W Watykanie Papież słuchał relacji Terelyi z objawień w niewielkiej kaplicy zwanej Hrushiw niedaleko Lwów, którą Papież odwiedził. Terelya powiedział, że ​​Papież szczególnie otworzył oczy, gdy wspomniał Zarvanytyę, sanktuarium położone na wschód od Lwowa, jest to jedna z najbardziej zasłużonych (i ukrytych) świątyń na świecie. 

Został zwolniony po interwencji prezydenta Ronalda Reagana. Spędził dwadzieścia lat w najcięższych więzieniach znanych ludzkości – uwięziony w sowieckim gułagu za jego katolicki aktywizm. W więzieniu przeżywał ogromne trudności, a także przeżycia mistyczne. Po wyjściu z więzienia spotkał się prywatnie przy kilku okazjach z innym zwycięzcą komunizmu – Janem Pawłem II.

Nazywał się Josyp Jaromyr Terelya i zmarł  w wieku 65 lat  w Toronto po kilku latach walki z niewydolnością serca.

Nikt nie był bardziej oddany Kościołowi i jego ojczyźnie Ukrainie niż on. Był jak każdy człowiek. Nie był doskonały. Ale był bohaterem. Był bohaterem swoich czasów, a jego śmierć pozostawia próżnię dla wszystkich, którzy choć trochę orientowali się w tym, co wycierpiał. Trudno jest być doskonałym, gdy jest się świadkiem wielu zabitych a twoja młodość została okradziona.

Lata w obozach. Miesiące w lodowatych więzieniach. Izolacja w komórkach wielkości wychodka – gdzie nie można nawet stać. Systematyczne  bicie. Woda wylewana na niego na zewnątrz w czasie sowieckiej zimy – pozostawiona z warstwą lodu, ponieważ nie usunął z szyi medalika religijnego. W jego oczy świecące lampy, przez całą noc i „zamarznięta cela” w osławionym obiekcie więzienia. To w niej jak opowiadał  ocaliła go Matka Boska, który ukazała mu się w objawieniu, przekazując mu słowa dotyczące jego życia i przyszłości kraju, i sprawiła, że cela stała się nienaturalnie ciepła – przerażając strażników.

Pozwólmy mu to opowiedzieć:

Cela ta została przekształcona w istną zamrażarkę. „To był środek zimy. Ściany były pokryte lodem tak grubym, że można było go kruszyć, uderzając  przedmiotem.

„Zdjęli mi moje zimowe ubrania, zostawiając mnie w cienkiej koszuli. Po pół godzinie poczułem, jak moje szczęki są zamarznięte. Nie mogłem ich przemieścić. Bolały mnie korzenie włosów.

„Mój umysł działał, zdawałem sobie sprawę, że zamarznę, i zebrałem siły. Wspiąłem się na kratkę na drzwiach celi, aby ogrzać moją głowę o sufitową żarówkę.

„Strażnik dyżurny obejrzał wizjer, zobaczył to i zgasił światło. Usiadłem na łóżku i zacząłem zamarzać. Była tam stara kołdra, którą mógłbyś przejrzeć i owinąłem się nią, zbierając odrobinę pocieszenia, na jakie mnie stać. Zbyt słaby, w końcu położyłem się, modląc i czekając na mój los. W ciągu kolejnych dziesięciu minut moje usta się nie poruszyły, a moje powieki poczuły, że też są zamarznięte. Głowa mi pękała, oczy, skroń, moje szczęki. Nadal mogłem myśleć, ale nie mogłem poruszać kończynami. Zamarzłem na śmierć.

„Wtedy zdałem sobie sprawę z intensywnego błysku w pokoju, bardzo potężnego światła i usłyszałem, co brzmiało jak ktoś chodzący w mojej celi.

„Moje oczy były zaciśnięte. Nie mogłem powiedzieć, kto to był. Nie potrafię wyjaśnić, co się stało – leżąc tam z zamkniętymi oczami, w stanie zbliżającym się do paraliżu – ale jakoś uświadomiłem sobie, że pokój był oświetlony. A w celi zaczynało być czuć coraz cieplej. Na moich powiekach poczułem dłoń kobiecej dłoni i poczułem delikatny, czysty zapach mleka.

„Kiedy podniosłem rękę, byłem w stanie otworzyć oczy. Przede mną była młoda Dziewica. ” Zadzwoniłeś do mnie – powiedziała – i przyszłam „.

Było to jedno z wielu mistycznych doświadczeń w więzieniu. W tym przypadku data była 11 lutego 1972 r. (Święto Lourdes). Strażnicy byli przerażeni tym, że nagle cela stała się tak ciepła. Oskarżyli go o „jogę”. Terelya przeżył.

Został zwolniony z więzienia i uciekł na Zachód w 1987 roku, występując przed komisją Kongresu, a następnie spędzając lata na wysyłce biblii, świętych kart i innych przedmiotów religijnych na Ukrainę. Wystąpił w TV NBC i opisał swe życie w kilkudziesięciu gazetach. W ostatnich latach żył skromnie.

Ognisty mówca na konferencjach maryjnym w latach 90., niektóre z jego późniejszych proroctw były kontrowersyjne, ale nikt nie mógł wątpić w jego bohaterstwo, wiarę i pracę, jaką wykonał, rozpowszechniając nie tylko informacje o doświadczeniach więziennych, ale także o wielkim objawieniu w Hrushiw w jego rodzinnej Ukrainie. Często podróżował z bliskim przyjacielem, biskupem Romanem Danylakiem, również z Toronto, który tłumaczył wywiady.

Jako renomowany mistyk Terelya widział na horyzoncie ogromne wydarzenia – wydarzenia apokaliptyczne

Był bohaterem naszych czasów i człowiekiem, którego doświadczenia w więzieniu były w dużej mierze weryfikowalne, jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń zostało udokumentowane listem napisanym do Oleny 17 lipca 1983 r. Kiedy przeszedł z zimna i zmęczenia w samotności w obozie koncentracyjnym za posiadanie przedmiotów religijnych. Oto co pisał w liście.

„Byłem bardzo zmęczony, więc po raz kolejny skuliłem się w kącie” – napisał. „Nie wiem, czy zasnąłem, czy czułem. Była noc. Zobaczyłem siebie na środku łąki i nagle intensywne światło oświetliło łąkę i rozpoznałem znajomy zapach rozchodzący się wokół mnie. Zapach przypominał kwiaty jabłoni. Duży biały orzeł przybył i osiadł na polu i powiedział mi, że nie powinienem się bać. W oddali zobaczyłem staruszka ubranego na biało. Pamiętam tylko jego twarz. I powiedział do mnie: „Dlaczego tak się martwisz?”

„Zapytałem, kim jest, a on odpowiedział, że jest sługą Pana. „Wiem, że ty mnie znasz” – powiedział.

„Jego głos trwał w tym śnie lub wizji. „Pan gromadzi teraz dobrych ludzi przeciwko złemu” – powiedział. „Świat dawno temu zostałby zniszczony, ale dusza tego świata nie dopuściła do tego”.

„Pytałem, co miał na myśli mówiąc” dusza świata „. Powiedział, że dusza świata składa się z chrześcijan.

„Staruszek przekazał mi długą wiadomość i powiązałem ją z Oleną. Ten człowiek powiedział mi, że bunt przeciwko Bogu rozciągnął się na cały świat, a apostaci przedstawiali się jako prorocy.

„Nadchodzą jeszcze gorsze czasy niż czas Lutra” – powiedział. „Jest wielu wiernych, a nawet członków hierarchii, którzy popadną w neopogaństwo. Bóg potrzebuje żarliwych i stałych synów. Modlitwa pomoże ci znaleźć rozwiązanie trudnych sytuacji. Za cztery lata spotkasz się z Papieżem i jego kardynałami, a oni cię wysłuchają. Rok później odbędą się wielkie cuda, a świadectwo setek tysięcy chrześcijan prawdziwej wiary zweryfikuje twoje słowa. Papież powoła cię jeszcze raz, ale źli kapłani i apostaci będą mylić i powodować problemy dla Stolicy Apostolskiej.

„Przejdziesz drogami świata i złożysz świadectwo, a na końcu Bóg ukarze apostatów, ponieważ tylko przez tę karę Bóg będzie mógł przywrócić człowieka do zdrowego rozsądku”.

„A kiedy odrodzą się wiara i miłość, Szatan rozpocznie nowe prześladowanie chrześcijan. Zaczną się czasy prześladowań księży i ​​wiernych.

„Świat zostanie podzielony na posłańców Boga i posłańców antychrysta”.

„Po wielkich objawieniach Najświętszej Maryi Panny rozpocznie się odnowienie miłości Chrystusa. Zobaczysz gwałtowny wzrost nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi.

„Zapytałem go,” powiedział Terelya, „czy nadal będę w więzieniu, a ten stary, niebiański człowiek odpowiedział:” Tak, ale nie na długo, ponieważ Bóg ma dla ciebie inne plany „.

„Zapytałem ponownie:” Kim jesteś? Jak masz na imię?’

„Jego odpowiedź: ” Jestem sługą Boga, archaniołem Michałem „.

„Łzy spłynęły mi po twarzy. Kiedy przyjechałem, nie wiedziałem, czy marzyłem o tym, czy naprawdę widziałem.

„Tymczasem strażnicy poczuli zapach jabłek i zaczęli przeszukiwać celę. Ale oczywiście nie było jabłek, które można by znaleźć. „

Przepowiednie dotyczące Ukrainy

W 1980 roku, Josyp Terelya podobno otrzymał przekaz od Matki Bożej na Ukrainie. Powiedział, że została mu pokazana mapa kraju porysowana płomieniami. Maryja powiedziała do niego: „Widzę ogień. Płoną wioski. Pali się woda. Samo powietrze jest w ogniu. Wszystko jest w płomieniach. Jeśli ludzie nie nawrócą się do Chrystusa, będzie wojna. Będzie wielki pożar.” Zdawało mu się, że te wydarzenia zaczną się rozwijać przed 2015 rokiem.

Lucyfer, według Terelya, „traci siły” i przygotowuje w swojej desperacji „wielkie oszustwo dla całego Bożego stworzenia, a szczególnie dla ludu Bożego.”

Matka Boża mówiła: „Módlcie się na różańcu, uczcie dzieci by modliły się na różańcu. Jest to mocą przeciwko Antychrystowi

Możesz osiągnąć zniszczenie wszelkiej broni, która została przyszykowana przez niewierzące narody poprzez modlitwę i post, poprzez akty wszystkich ludzi, którzy przyjęli Chrystusa, mówiąc tą modlitwę: „O mój Boże szczerze żałuję za to, że Ciebie obraziłem i wyznaję wszystkie moje grzechy”…

Widzieliście bezbożny Wschód i bezbożny Zachód. Różnica jest taka, że ​​na Zachodzie bezbożność nie jest oficjalnie uznawana, ale cel bezbożności na Wschodzie i na Zachodzie jest taki sam. Aby uratować Rosję i cały świat od bezbożnego piekła, należy nawrócić Rosję do Chrystusa Króla… Ale Królestwo Chrystusa Króla ustanowi się samo poprzez panowanie Matki Boga.”

Podobnie w 1987 roku Matka Boża objawiała się Marinie Kizyn w Hrushiv, Ukraina. Powiedziała:

Idą czasy, które zostały zapowiedziane, jako te końca czasów…

Będę cię chronić dla chwały i przyszłości Królestwa Bożego na ziemi, które będzie trwać przez tysiąc lat.

Królestwo nieba i ziemi jest w zasięgu ręki. Przyjdzie tylko poprzez pokutę i nawrócenie.

Ukraińcy muszą stać się apostołami Chrystusa wśród rosyjskich narodów, ponieważ jeśli nie będzie powrotu do chrześcijaństwa w Rosji, będzie Trzecia Wojna światowa.

Módlcie się za Rosję. Rosja nawróci się tylko wtedy, kiedy wszyscy chrześcijanie będą modlić się o jej nawrócenie. Módlcie się o zjednoczenie kościołów w Rosji. Wszyscy chrześcijanie powinni pokutować i poprzez oczyszczenie z grzechu zatrzymać bezbożność w Rosji od dalszego rozprzestrzeniania się po świecie… Dopóki Zachód nie uzna swojej winy przed Wschodem, Rosja nie będzie w stanie przyjąć Chrystusa Króla.

Opracowanie własne na podstawie książki Mihael H.Browna

Posted in Nasz smutny czas, Proroctwa, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , , , , , , | 46 Komentarzy »

Jedne z najbardziej haniebnych słów wypowiedzianych przez duchownego.

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 listopada 2018

 

 

Słowa kardynała Nycza – „Potrafi już tu na ziemi budować Królestwo Boże” dotyczące działalności HGW to jedne z najbardziej haniebnych słów wypowiedzianych przez duchownego w Polsce. Wstyd!

Posted in Dzieła szatana w swiecie, Nasz smutny czas, Szatan, Zdrajcy Polski | Otagowane: , , , , | 113 Komentarzy »

Kard. Nycz: Dziękujemy Panu Bogu za lata prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 listopada 2018

Kładziemy te kolejne kadencje, cały jej wysiłek, na ołtarzu, aby Panu Bogu podziękować za to wszystko, co stało się w tym czasie, pod jej kierownictwem i z jej inspiracji – mówił w niedzielę kard. Kazimierz Nycz.

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz odprawił w niedzielę w kościele sióstr Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu Mszę w intencji byłej już prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Oprócz niej udział w Mszy wzięli między innymi były prezydent Bronisław Komorowski, była premier Hanna Suchocka, współpracownicy Gronkiewicz-Waltz, politycy, samorządowcy.

Zebranych przywitał rektor kościoła sióstr Wizytek ks. Aleksander Seniuk. Eucharystię z kard. Nyczem koncelebrowali księża: Andrzej Luter, Kazimierz Sowa, Wacław Oszajca SJ, Władysław Duda, Mirosław Kreczmański i Andrzej Gałka. Ks. Seniuk zaznaczył, że nie wszyscy zaprzyjaźnieni z panią prezydent kapłani mogli przybyć. Wśród nich wymienił ks. Adama Bonieckiego.

Tego dnia (od 1925 roku) Kościół obchodzi uroczystości Chrystusa Króla. – Kiedy w okresie międzywojennym papież Pius XI ustanawiał uroczystość Chrystusa Króla, potrafił analizować znaki czasu. Tamtego czasu, który pod wieloma względami był podobny do czasów współczesnych. Widział proces, w którym ziemscy królowie, ziemscy rządzący światem doczesnym w latach 20. i 30. ubiegłego wieku, zapominali o tym, że królestwo Boga jest już. Ono jest już w świecie, ale jeszcze nie jest do końca zrealizowane. Ukaże się w pełni, gdy Chrystus przyjdzie po raz drugi – mówił kard. Nycz.

Zauważył, że akt Piusa XI, przypominający prawdę o królowaniu Boga i władzy doczesnej, o eschatologicznym „już, ale jeszcze nie”, był proroczą reakcją na niebezpieczne tendencje obecne na wschodzie Europy i te, które później pojawiły się również na zachodzie. Totalitaryzmy powstają, „kiedy brakuje zakorzenienia w wartościach, ale równocześnie tego budowania Królestwa Bożego w sercu człowieka. Trzeba nam także dzisiaj mieć to podwójne zakorzenienie w rzeczywistości autonomicznej, którą człowiekowi powierzył Pan Bóg, ale również zakorzenienie w Królestwie, które przychodzi, by człowiek w swoim sumieniu i sercu mógł w tym świecie rządzić i działać w sposób taki, w jaki powołuje go do tego Bóg”.

Kard. Nycz odniósł się do zakończonej właśnie prezydentury Gronkiewicz-Waltz (2006-2018). – Myślę, że stać nas na takie szersze spojrzenie, które pozwoli sprawiedliwie, prawdziwie i serdecznie popatrzeć na lata minione. Tylko człowiek, który widzi dalej, potrafi ocenić to, co się dokonuje czasem dzięki życiu i pracy jednego człowieka, który potrafi już tu na ziemi budować Królestwo Boże, do czego zostaje powołany. Dziękujemy Panu Bogu za lata prezydentury Hanny Gronkiewicz Waltz – mówił.

Odnosząc się do obecności kapłanów zaprzyjaźnionych z byłą prezydent Warszawy, powiedział: – Pani prezydent zawsze była zaprzyjaźniona z Panem Bogiem i Kościołem. Zaprzyjaźniona w tym najgłębszym wymiarze, gdzie w sumieniu, w sercu, dokonuje się decyzja człowieka, gdzie się dokonuje ta święta inspiracja, z którą się nie wychodzi na zewnątrz i nie chwali się nią, ale także nie wyraża poprzez słowa i gesty, i za to także chcemy w tej świętej Eucharystii Panu Bogu i pani prezydent podziękować.

wiez.com.pl

Tak działają faryzeusze w Kościele.

Posted in Dzieła szatana w swiecie, Nasz smutny czas, Szatan, Warto wiedzieć, Zdrajcy Polski, złodzieje | Otagowane: , , , | 175 Komentarzy »

Co się wydarzy po uwolnieniu Asi Bibi

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 listopada 2018

Wczoraj w komentarzach pisałem że uwolnienie Asi Bibi jest zagrożeniem do zdestabilizowania sytuacji w państwie atomowym jakim jest Pakistan. Wstawiam ciekawą rozmowę  o tym, co może się wydarzyć z dr. Szewko. Niestety, czarny scenariusz chyba zaczyna być realizowany. Cały czas trwają w wielu miastach ostre zamieszki.

Posted in Apokalipsa, Dzieła szatana w swiecie, Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan, Szatan, Warto wiedzieć, Znaki czasu | Otagowane: , , | 84 Komentarze »

Papież Dyktator w języku polskim

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 października 2018

Papież dyktator

Czy Franciszek jest dyktatorem?

Polskie wydanie bestsellerowej książki The Dictator Pope ukazującej faktyczne oblicze Bergoglia

Książka będzie dostępna w wersji papierowej oraz e-bookach w drugiej dekadzie listopada 2018 roku.

Początek pierwszego rozdziału książki zatytułowanego „Mafia z St. Gallen”

Papież niespodzianek

Jeśli porozmawiasz z katolikami z Buenos Aires, opowiedzą ci o cudownej przemianie, jaka dotknęła Jorge Maria Bergoglia. Ich posępny arcybiskup o twarzy bez uśmiechu w jedną noc zmienił się w promiennego, wesołego papieża Franciszka, idola ludzi, z którymi tak bardzo się identyfikuje. Jeśli porozmawiasz z kimkolwiek pracującym w Watykanie, powie ci o odwrotnym cudzie. Kiedy kamery przestają go nagrywać, papież Franciszek zmienia się w inną osobę – jest arogancki, odrzuca ludzi, nie przebiera w słowach, a z wybuchów furii jest znany każdemu od kardynałów po kierowców.

Tego wieczoru, kiedy został wybrany na biskupa Rzymu, Franciszek sam powiedział, że wydaje się, iż na konklawe z marca 2013 roku kardynałowie zdecydowali się podążyć na „krańce świata”, aby wybrać swojego papieża – jednak teraz zaczyna być oczywiste, że nie trudzili się, aby sprawdzić, co kupują. Na początku zdawało się, że będzie on powiewem świeżego powietrza, a odrzucanie przez niego konwenansów sygnalizowało, że jest człowiekiem, który rozpocznie dogłębną, radykalną reformę Kościoła. Po pięciu latach jego pontyfikatu staje się jednak coraz jaśniejsze, że taka reforma nie jest przeprowadzana. Przeciwnie, mamy do czynienia z rewolucją w stylu bycia, taką jednak, z której nie cieszy się ani jeden z katolików poważających ten najświętszy urząd na ziemi. Konserwatywni katolicy martwią się zmianami w nauczaniu moralnym, które Franciszek – jak się zdaje – wprowadza, z kolei liberałowie są rozczarowani, ponieważ te zmiany są niejasno wyrażane i nie idą zbyt daleko.

Ważniejsze od tych obaw są jednak zaniedbania, które powinny poruszyć katolików zatroskanych o integralność Kościoła i urzędu papieskiego. Pięć lat pontyfikatu Franciszka pokazuje, że nie jest on demokratycznym, liberalnym rządzącym, jak myśleli o nim kardynałowie, wybierając go w 2013 roku, ale papieżem tyranem, jakiego nie widziano od stuleci. Choć to oskarżenie może być szokujące, jest poparte niezaprzeczalnymi dowodami. W tej książce prześledzono zaniechanie reform, które zniweczyło nadzieje pokładane we Franciszku, i opisano w szczegółach rządy strachu w Watykanie, jakie wprowadził papież z Argentyny.

Po pięciu latach od początku pontyfikatu Franciszka mówi się coraz częściej i coraz bardziej otwarcie, że ta dziwna sytuacja w dzisiejszym Watykanie mocno przypomina stworzoną dla zysku kiepskiej jakości powieść Dana Browna, wypełnioną spiskami wpływowych ludzi Kościoła, skandalami seksualnymi i finansowymi, a także ciemnymi interesami międzynarodowych bankierów. Choć wielu oczekuje z nadzieją, że Franciszek rozluźni tradycyjne nauczanie i praktyki Kościoła, zadziwiająco mało uwagi poświęca się wypowiedzi jednego z najbardziej prominentnych i najpotężniejszych dostojników kościelnych świata zachodniego, który powiedział, że ten papież został wybrany przez liberalną „mafię” – grupę progresywnych biskupów i kardynałów od lat podejmujących wysiłki, aby wprowadzić w życie dokładnie to, co ma teraz miejsce.

Streszczenie książki

Rozdział pierwszy opisuje, jak grupa liberalnych kardynałów (m.in. Kasper, Martini i Danneels), która sama siebie określiła „mafią”, wcześniej ideologicznie walcząca w Kościele od wewnątrz z Janem Pawłem II i Josephem Ratzingerem/Benedyktem XVI, stworzyła – wbrew kanonicznym przepisom regulującym zasady konklawe – progresistowskie stronnictwo na rzecz wyboru Bergoglia na papieża. Starania mające na celu wyniesienie go na urząd Piotrowy zakończyły się powodzeniem właśnie dzięki tym nieuczciwym, zabronionym w prawie Kościoła działaniom, za które później, podczas pontyfikatu Franciszka, zostali nagrodzeni.

W rozdziale drugim czytamy o karierze Bergoglia w strukturach kościelnych w Argentynie, oraz – między innymi – o jego zmienności politycznej, nieposłuszeństwie wobec przełożonego, peronistycznych zasadach postępowania oraz podziałach i konfliktach, jakie nieustannie wywoływał.

Rozdział trzeci przybliża zaniechanie przez Franciszka przeprowadzenia reform finansowych i administracyjnych w Kurii Rzymskiej – dramatyczna sytuacja w Watykanie podczas jego pontyfikatu tylko się pogorszyła ze względu na podejmowane przez papieża gierki polityczne i brak szczerych działań na rzecz reformy. Bergoglio złagodził także podejście do zboczeńców seksualnych w szeregach duchowieństwa (na przekór restrykcyjnej zasadzie „zera tolerancji” sformułowanej wcześniej przez Ratzingera), co przyczyniło się do wybuchu kolejnych skandali.

W rozdziale czwartym znajdziemy świetne, zwięzłe omówienie działań manipulacyjnych podejmowanych podczas synodów poświęconych rodzinie w latach 2014 i 2015, to jest próby narzucenia większości ojców synodalnych liberalnych poglądów – akcji, która mogła być jedynie zaaprobowana albo nawet celowo zaplanowana przez samego Franciszka – między innymi dopuszczenia rozwodników trwających w nowych związkach do Komunii świętej oraz liberalizacji podejścia Kościoła do homoseksualistów. Autor opisuje także, jak konserwatywne watykańskie instytucje mające bronić rodziny i nauczania Kościoła ulegają rozpadowi i przeobrażeniu w środowiska liberalne, mętne i pluralistyczne poglądowo, a ich nowi członkowie nawet wprost sprzeciwiają się nauczaniu Kościoła.

Rozdział piąty dokumentuje świadome zniszczenie przez ekipę Franciszka (i za jego przyzwoleniem) prężnie rozwijającego się tradycjonalistycznego zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej oraz podeptanie suwerennego Zakonu Maltańskiego, do którego należy autor książki.

Czytając rozdział szósty, dowiadujemy się o dyktatorskiej postawie Franciszka w wielu obszarach jego działalności, zarówno w sprawach personalnych, jak i w odniesieniu do poglądów. Widzimy, że w Watykanie zostały wprowadzone rządy strachu. Autor snuje też refleksje na temat historycznego znaczenia obecnego tragicznego pontyfikatu i apeluje do kardynałów o rozsądek na czas kolejnego konklawe.

Notka biograficzna autora książki

Autor Papieża dyktatora skrywał się początkowo pod pseudonimem, jednak po kilku miesiącach od publikacji książki postanowił ujawnić swoje prawdziwe nazwisko – to Henry Sire, brytyjski historyk urodzony w roku 1949 w Barcelonie, w rodzinie o francuskim pochodzeniu. Henry Sire kształcił się w brytyjskim Stonyhurst College prowadzonym przez jezuitów oraz studiował historię współczesną w Oxfordzie. Jest konserwatywnym katolikiem i członkiem Zakonu Maltańskiego, a także autorem kilku historycznych i biograficznych książek.

Papież dyktator to jeden z owoców czteroletniego pobytu autora w Rzymie – w latach 2013-2017 przebywał on w siedzibie swojego zakonu, w Palazzo Malta niedaleko Watykanu, prowadząc różne prace badawcze z zakresu historii. Henry Sire bardzo dobrze zna realia watykańskie, dzięki czemu jego relacje są wiarygodne. W czasie pobytu w Rzymie nawiązał kontakt z wieloma osobistościami pracującymi w Watykanie, między innymi kardynałami i urzędnikami kurialnymi, a także dziennikarzami specjalizującymi się w sprawach watykańskich.

O powstaniu książki i reakcji Watykanu

Książka Papież dyktator po raz pierwszy została opublikowana po włosku (Il Papa Dittatore) jesienią 2017 roku w formie elektronicznej pod pseudonimem Marcantonio Colonna i była sprzedawana za pośrednictwem Amazona. Szybko zyskała popularność między innymi przez to, że nie stanowi taniej sensacji, ale rzetelnie i w oparciu o źródła ukazuje fakty. W kolejnych miesiącach autor postanowił znacząco uaktualnić książkę, uzupełniając jej treść – w kwietniu 2018 roku w USA ukazało się drugie, angielskie wydanie książki, tym razem także w wersji tradycyjnej, papierowej. Właśnie ta edycja została teraz przetłumaczona na język polski oraz uzupełniona o przypisy aktualizujące stan rzeczy.

The Dictator Pope odbił się szerokim echem w świecie anglojęzycznym. Jest komentowany w licznych mediach, nie tylko konserwatywnych. Po polsku natomiast pisano o książce w Internecie i rodzimych czasopismach, bazując dotychczas na jej angielskim wydaniu.

Marcantonio Colonna napisał w Papieżu dyktatorze: „[…] warto też skomentować książkę, którą trzymają Państwo w rękach. Wcześniejsza, włoska wersja, Il Papa Dittatore, została opublikowana w formie elektronicznej 21 listopada 2017 roku, a reakcja Watykanu na nią stanowi nowy przykład zarówno troski papieża o swój wizerunek, jak i jego zwyczaju utrzymywania nad wszystkim ścisłej kontroli. Przez kilka pierwszych dni w Watykanie myślano, że udało się zidentyfikować autora kryjącego się pod pseudonimem – dżentelmena żyjącego w Anglii – i zaczął on być nękany telefonami. Kiedy okazało się, że to fałszywy trop, poszukiwanie kontynuowano i 12 grudnia pewien watykański dziennikarz przekazał mi wiadomość, że papieżowi została przedstawiona krótka lista sześciu możliwych autorów”.

Ostatecznie w marcu 2018 roku autor książki zdecydował się ujawnić swoje prawdziwe nazwisko – wiedział, że wcześniej czy później i tak zostałby wykryty. Ponadto ujawnienie autorstwa było konieczne do wydania papierowej wersji publikacji.

Po ujawnieniu swojego nazwiska Henry Sire został pośpiesznie suspendowany przez osoby pełniące w jego zakonie ważne funkcje – odbyło się to, jak sam twierdzi, z ewidentnym pogwałceniem przepisów prawa, przez co nie jest skuteczne.

Wywiad z autorem książki Papież dyktator

Wywiad w języku angielskim z dnia 26 marca 2018 roku
przeprowadzony dla „National Catholic Register”

Poniżej znajduje się polskie tłumaczenie wywiadu.

Jakie były motywy napisania książki i czego się pan po niej spodziewa?

Napisałem tę książkę, ponieważ mieszkałem w Rzymie i bardzo szybko zdałem sobie sprawę z rozbieżności, jak była pomiędzy obrazem papieża Franciszka przedstawianym w mediach, a tym, jaki Franciszek jest w rzeczywistości – jakiego znają ludzie w Watykanie. Oczywiście pomyślałem, że należy to upublicznić. Co spodziewam się osiągnąć? Dobrze by było, gdyby ludzie powiedzieli papieżowi Franciszkowi: „To nie jest to, czego oczekujemy”. Nie sądzę, by to było prawdopodobne, ale przynajmniej chciałem ostrzec kolejne konklawe, żeby następnym razem nie popełniało tego samego błędu, wybierając zupełnie nieznanego kardynała, który okazuje się całkiem inny, niż się spodziewano.

Dlaczego wybrał pan tytuł Papież dyktator?

Moimi celem było pokazanie, że Franciszek działa jak dyktator i wskazanie – także poprzez prześledzenie jego kariery w Argentynie – że w rzeczywistości jest uformowany jako peronista. Stał się nim w czasach Peróna i jest bardzo mocno zakorzeniony w argentyńskiej tradycji peronizmu. Juan Perón był radykalnym oportunistą. Objął władzę przede wszystkim jako prawicowy rządzący, a kiedy bardziej mu to odpowiadało, stał się skrajnym lewicowcem i przyjął zasady antyklerykała. Na tym właśnie polega tradycja peronizmu – w Argentynie nie jest on ani prawicowy, ani lewicowy: zawiera w sobie oba te światopoglądy. Peroniści są radykalnymi oportunistami. Tak samo można podsumować Franciszka.

Dlaczego na początku zdecydował się pan pozostać anonimowy, a teraz ujawnił pan swoją prawdziwą tożsamość?

Autorytarne rządy papieża Franciszka słyną z odwetów przeciwko każdemu, kto go krytykuje. Chciałem się przed tym chronić, a zwłaszcza ochronić ludzi, których Watykan mógłby uznać za związanych ze mną. Nigdy nie sądziłem, że to mogłoby potrwać dłużej. Byłem przekonany, że Watykan bardzo szybko odkryje moją tożsamość. W każdym razie dla celów związanych z wydaniem papierowej edycji książki konieczne było ujawnienie mojego prawdziwego nazwiska.

Z jaką reakcją na książkę się pan spotkał?

Najbardziej cenne jest dla mnie to, że wiem, iż książkę przeczytało wielu ludzi na wysokich stanowiskach w Kościele, w tym kardynałowie. Wykazali wielkie zainteresowanie nią. A ci, którym znane są te kwestie, są świadomi tego, że rzeczywiście ujawnia ona prawdę o Watykanie.

Co nowego trafiło do drukowanej edycji książki?

Jedną z historii, która została ostatnio ujawniona, jest sytuacja w diecezji kardynała Rodrígueza Maradiagi, który jest prawą ręką papieża. Coraz lepiej wiadomo, że jego diecezja jest jedną z najbardziej skorumpowanych w całym Kościele, zarówno w kwestiach finansowych, jak i moralnych. Te fakty wychodzą teraz na jaw i myślę, że będą lepiej znane w najbliższych miesiącach.

Krytycy mówili, że książka jest niewyważona i tendencyjna. Jak pan na to odpowie?

Książka nie miała na celu przedstawienia wyważonego obrazu papieża Franciszka. Moim zamiarem było podniesienie alarmu w Kościele. Kiedy krzyczy się „ogień”, gdy pali się dom, nikt nie mówi, że ogień tak naprawdę jest potrzebny w kuchni, by ugotować kurczaka. Nigdy nie zamierzałem stworzyć zrównoważonego obrazu papieża Franciszka. Chciałem przedstawić argentyńskie tło pontyfikatu i ukazać portret psychologiczny papieża. Nie wydaje mi się, żebym był niesprawiedliwy w tych kwestiach. Mam tu na myśli choćby to, że sięgnąłem do raportu napisanego przez ojca Kolvenbacha, kiedy pojawiła się propozycja, by Bergolgio został biskupem. W tym raporcie generał jezuitów stwierdził, że ze względu na rozliczne trudności natury emocjonalnej Bergoglio nie jest odpowiednim kandydatem na tę funkcję. Niektórzy ludzie postrzegają to jako zamach na charakter, ale w rzeczywistości jest to dobre studium przypadku. Jezuici są naprawdę dobrymi psychologami i jeśli spojrzy się na to, co napisał ojciec Kolvenbach, można zrozumieć, jakim człowiekiem naprawdę jest Bergoglio.

Które aspekty ujawnianych przez pana spraw powinny najszybciej dotrzeć do opinii publicznej?

Przede wszystkim fakt, że papież jest politykiem i polega na działaniach wizerunkowych, oraz to, że posługuje się nimi bardzo skutecznie. Książka mówi także, że ludzie muszą zajrzeć poza tę fasadę i zwrócić uwagę na to, kim papież Franciszek naprawdę jest i czego dokonał. Bo jeśli spojrzysz na jego dokonania z perspektywy reform, absolutnie nie jawi się jako reformator.

Dlaczego papież Franciszek uczynił tak małe postępy w sprawach reformy finansowej?

Kiedy został papieżem, nie miał zamiaru sprzeciwiać się reformie finansowej. Przed swoim wyborem nie był zaangażowany w całą tę machinerię watykańską. Z pewnością zgadzał się na reformy, które były zalecane. Ale władza polityczna jest dla niego ważniejsza niż reformy i zorientował się, że kardynał Pell, którego umieścił na ważnym stanowisku, nie należy do osób uległych, a takie Franciszek lubi mieć koło siebie.

Ostatecznie okazało się, że robi się niezręcznie, kiedy kardynał Pell bada różne sprawy i wyjawia niewygodne tajemnice. Franciszek sprzymierzył się ze starą gwardią watykańską i przywrócił układ, który funkcjonował przed jego wyborem.

Dlaczego osoby wierne Kościołowi za czasów papieża Franciszka często bywały wykluczane lub zsyłane na wygnanie?

Jest to naprawdę kluczowa sprawa. Papież Franciszek był kandydatem lobby z St. Gallen, którego celem była zmiana nauczania Kościoła i rozluźnienie dyscypliny w sprawach moralności seksualnej. Właśnie te postulaty wprowadza papież Franciszek. Jest oczywiste, że katolicy, którzy wierzą w niezmienność doktryny katolickiej, bardzo się tym martwią.

Czy jest pan „lefebrystą” krytykującym Sobór Watykański II?

Jestem krytyczny wobec soboru, a swoje przekonania zawarłem w wydanej w 2015 roku książce Phoenix from ashes („Feniks z popiołów”). Moją intencją w tej książce jest przedstawienie tego, czym był katolicyzm do wczesnych lat 60. Jeśli niektórym wydaje się, że to jest skrajna postawa, muszą uznać, że wszyscy albo prawie wszyscy katolicy do wczesnych lat 60. byli ekstremistami. Ale wydaje mi się, że to raczej obecne czasy powinny być oceniane w świetle nieprzemijającej filozofii katolickiej niż na odwrót.

Czy ten pontyfikat cechuje się manipulacją i oszustwem?

Oczywiście. Widzieliśmy to chociażby w ostatnim tygodniu. W jednym ze swoich listów papież Benedykt XVI przedstawił wyraźnie krytyczne stanowisko wobec książek, o skomentowanie których go poproszono, a ksiądz Dario Viganò [prezentujący list – przyp. red.] przedstawił go jako głos poparcia dla Franciszka – w ten sposób Watykan manipuluje mediami podczas obecnego pontyfikatu.

Czy to wpisuje się w proces tworzenia bardziej otwartego i kolegialnego Kościoła?

Nie sądzę, aby tego rodzaju manipulacje stanowiły sposób na uczynienie Kościoła bardziej otwartym. Jeśli chcemy mieć bardziej otwarty Kościół, to należy zachować równowagę między frakcjami – z pewnością nie jest to coś, czym zajmuje się papież Franciszek. Kiedy rozmawia się z biskupami i kardynałami w Rzymie, mówią, że papież Franciszek w ogóle nie postępuje z nimi w duchu kolegialnym. Benedykt XVI był wobec nich o wiele bardziej kolegialny. Franciszek, jak już powiedziałem, jest dyktatorem.

Dlaczego więc Benedykt XVI mówi, że pontyfikat Franciszka stanowi „wewnętrzną kontynuację” jego pontyfikatu?

Benedykt był po prostu w oczywisty sposób uprzejmy. Nie studiowałem formacji Bergoglia w szczegółach. Wskazuję jedynie na zwyczajną formację jezuitów w Argentynie w tamtym czasie – mało kto będzie polemizował ze stwierdzeniem, że Bergoglio nigdy nie wyróżniał się jako teolog. Benedykt był po prostu uprzejmy.

Czy jest możliwe, że myli się pan, przypisując Franciszkowi brak teologicznych kwalifikacji – coś, co Benedykt XVI nazwał „głupim uprzedzeniem”?

Wydaje mi się, że niektórzy katolicy postrzegają Franciszka jako zupełnie nieznającego się na rzeczy. Nie podzielam tego przekonania. Nie sądzę, że jest on głupcem w jakikolwiek sposób. Zawsze sprawia wrażenie bardzo bystrego. Jestem przekonany, że gdy był odpowiedzialny za te kwestie, w odpowiedni sposób czuwał nad formacją jezuitów. Niemniej trzeba też zauważyć, że okazał się ignorantem w sprawach niektórych punktów doktryny katolickiej i powiedział kilka rzeczy, które są zupełnie nie na miejscu.

Jak ocenia pan – jako historyk – ten pontyfikat w porównaniu z poprzednim?

Można rozpatrywać sprawę w dwóch aspektach. Pierwszy jest doktrynalny i tu jedynym porównaniem jest pontyfikat Pawła VI. Z osobistego punktu widzenia uważam Franciszka za przykład jednego z bardzo nielicznych niepoprawnych papieży, jakich zna historia, którzy byli wybrany bez namysłu i zachowywali się w sposób niedorzeczny. Byli oni krytykowani w swoich czasach i wydaje mi się, że to samo dzieje się obecnie.

Czy uważa pan, że ta książka, będąc wyrazem miłości wobec Franciszka, może mu pomóc?

Czy mogłaby mu pomóc? Możliwe, ale musiałby ją przeczytać. Nie sądzę, by to się stało. Mam na względzie Kościół. Nie wydaje mi się, bym był w stanie pomóc samemu Franciszkowi. Jak mówię, nie wiem, czy książka może stanowić lekarstwo. Mam jednak nadzieję, że pomoże kardynałom w czasie następnego konklawe uniknąć podobnego błędu.

Jaka jest pana odpowiedź na suspendowanie pana jako członka Zakonu Rycerzy Maltańskich z powodu książki?

Spodziewałem się tego. Ale chciałbym zwrócić uwagę na jedną szczególną rzecz. Jeśli Zakon Maltański chce mnie suspendować, musi to uczynić zgodnie z prawem. Dokumenty dotyczące suspensy, które otrzymałem, wskazują, że została ona podjęta przez Wielkiego Kanclerza barona Boeselagera, który obecnie faktycznie rządzi w zakonie, w sposób nieprawidłowy. Ale dzięki temu można tę suspensę podważyć. Jeśli nałożenie suspensy ma być legalne, zakon powinien dokonać tego zgodnie z prawem.

Czy mógłby pan powiedzieć nam nieco więcej o swojej młodości i formacji?

Przez dziesięć lat uczyłem się w jezuickiej szkole. Znam tradycję jezuicką. Znam ją taką, jaka była przed latami sześćdziesiątymi, kiedy została zdeformowana. Napisałem biografię słynnego angielskiego jezuity ojca Martina Darcy, który przez pięć lat był prowincjałem angielskich jezuitów, co było jedną z jego najmniejszych zasług. Miałem wujka, który był jezuitą, i faktycznie był socjuszem, a nawet sekretarzem ojca Darcy przez te lata. A więc dobra tradycja jezuicka – taka, jaka kiedyś istniała – jest mi bliska. Zepsucie jej stanowi dla mnie ogromną tragedię. A jest faktem, że Franciszek wychował się w całkowicie zniekształconej tradycji jezuickiej i bez wątpienia jest jej najgorszym przykładem.

Jest też owocem bardzo złego okresu w Towarzystwie Jezusowym i nagannej tradycji politycznej w Argentynie. To nam pomaga wytłumaczyć, dlaczego jest tak daleki od tradycji papiestwa i od papieży jakich oczekujemy.

Ile to ma wspólnego z Ameryką Łacińską i tamtejszym sposobem myślenia, różnym od naszego?

Papież Franciszek nie jest popularny w Argentynie. Znają go tam z czasów, gdy był arcybiskupem Buenos Aires. Jeśli w Ameryce Łacińskiej standardy są tak niskie, że Franciszek się w nie wpisuje – a mam nadzieję, że tak nie jest – z pewnością nie stanowi to dobrej wiadomości dla reszty świata.

W jaki sposób – pana zdaniem – ten pontyfikat zapisze się w historii?

Jako jeden z najbardziej katastrofalnych pontyfikatów. Wiadomo, że niektórzy papieże byli zupełnymi pomyłkami. Franciszek różni się od nich tym, że nie tylko jako osoba jest pomyłką na tym stanowisku, ale też stara się poprowadzić cały Kościół w kierunku, którzy odrzuca tradycję. Żaden z nikczemnych papieży, których wspominam w książce, nie usiłował tego zrobić. Tak więc mamy do czynienia z dwoma elementami niebezpieczeństwa, jakie płynie ze strony papieża Franciszka.

Opis wydawniczy

Czy Franciszek mógłby być najbardziej despotycznym i pozbawionym skrupułów papieżem w czasach nowożytnych? Tak twierdzi historyk Marcantonio Colonna w swojej nowej książce Papież dyktator – publikacji kontrowersyjnej, lecz przemyślanej i rzeczowej.

Kardynał Jorge Bergoglio z Argentyny został wybrany na papieża w 2013 roku i natychmiast okrzyknięto go reformatorem, jednak sam zablokował właśnie te reformy, których przeprowadzenia spodziewano się po jego pontyfikacie. Nie był dobrze znany kolegium kardynalskiemu, które go wybrało. Jest postrzegany jako liberał, choć niekoniecznie nim jest – uważni obserwatorzy z jego kraju ojczystego już dawno uznali go za dopuszczającego się manipulacji polityka umiejętnie promującego swoją własną osobę i za ucznia populistycznego dyktatora Juana Peróna.

Pod maską sympatycznego człowieka otwartego na ludzi widzimy papieża, który szokująco mało troszczy się o teologię i liturgię, ma natomiast obsesję na punkcie swojej władzy. Sprzymierzając się z najbardziej skorumpowanymi środowiskami w Watykanie, Franciszek rządzi poprzez strach. Próbował także zmienić nauczanie Kościoła, uciekając się do podstępu.

Z książki Papież dyktator dowiemy się między innymi następujących faktów:

– głowa jezuitów, własnego zakonu Franciszka, generał Kolvenbach, uważał, że Bergoglio nie powinien zostać biskupem;

– liberalni kardynałowie z krajów zachodnich, walczący z kardynałem Ratzingerem i sprzeciwiający się Janowi Pawłowi II, skrycie promowali Jorge Maria Bergoglia i utorowali mu drogę do papiestwa z nadzieją, że unowocześni Kościół i zmieni jego doktrynę;

– możliwe, że Franciszek nadużył funduszy Kościoła i zmienił ich przeznaczenie, wspierając kampanię prezydencką Hillary Clinton;

– prawdziwi reformatorzy Kościoła zostali ukarani przez papieża i jego sprzymierzeńców;

– Franciszek sam zastanawiał się nad tym, czy mógłby stać się przyczyną schizmy w Kościele;

– duchowni w Watykanie przeszli od lekceważenia go jako „klauna” do lęku przed nim jako dyktatorem.

Marcantonio Colonna w wyczerpujący sposób wykorzystał swoje szerokie kontakty w Watykanie, aby stworzyć prowokującą i odkrywczą relację na temat prawdziwych motywacji papieża Franciszka. Papież dyktator jest lekturą niezbędną dla zrozumienia jednej z najbardziej enigmatycznych, ale też niebezpiecznych osobowości, jakie zasiadały na tronie św. Piotra. Stanowi podsumowanie pięciu lat pontyfikatu Franciszka i podstawę do wyjaśnienia jego obecnych działań.

Tytuł książki jest mocny, niemniej jej treść jest rozsądna i wyważona. Autor nie wybiela działań papieża poprzez skrywanie informacji lub pomijanie trudności. Książka stanowi ostrzeżenie dla Kościoła. Nie należy do kategorii taniej sensacji, ale rzetelnie ukazuje fakty. Papież dyktator zawiera dokumentację źródeł w formie przypisów oraz indeks rzeczowy. Stanowi obowiązkową lekturę dla wszystkich, którzy nie chcąc bazować na plotkach z Internetu i powierzchownym obrazie medialnym, pragną wyrobić sobie wyważoną opinię na temat tego pontyfikatu.

W sprawach dystrybucji, zwłaszcza hurtowej, oraz propozycji współpracy
info@papiezdyktator.pl
tel. 505 616 403

Źródło: http://papiezdyktator.pl/

Posted in Franciszek, Kościół, Nasz smutny czas | Otagowane: , , | 75 Komentarzy »

Brutalność policji w Lublinie

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 października 2018

Na zakończenie swojej kadencji Prezydent Lublina przypomniał spokojnemu miastu Lublin jak wyglądał stan wojenny. Policja dziś była niesłychanie brutalna tylko w stosunku do tych którzy bronili normalnej rodziny. W pełni wyposażona we wszystkie środki bojowe w tym prawdziwa amunicję strzelała do nas, polewała armatkami wodnymi, używała pałek i na wielka skalę gazu. Ja przed chwilą wróciłem zagazowany. Byłem dwa razy poczęstowany gazem ale pierwsze jakoś szybko mi przeszło, zaś drugie już uniemożliwiło w dalszym proteście. Władza Lublina z PO sprawiła że po 30 latach znów poczęstowano mnie gazem. Ostatnio policja poczęstowała mnie w 1988 roku. Taka mała rocznica i przypomnienie czasów stanu wojennego. Dlatego teraz tylko zajawka tego co się działo w Lublinie bo słabo widzę. Później dołożę filmiki i zdjęcia. Pedałów uczestniczących w marszu było około tysiąca, większość przyjezdnych z Warszawy. Nawet spotkałem tego co nagrywa filmy dla KOD w Warszawie. Jestem dumny z młodzież Lublina, przyszło ich około 3-4 tysięcy i bardzo odważnie walczyli aby nie przepuścić marsz. Mamy w Lubinie piękną młodzież.

Niestety swoich filmów nie umieszczę gdyż YouTube mi zablokowało możliwość przesyłania filmów. BLOKADA!! A poniewaz ciągle byłem w samym centrum na pograniczu policji i Polaków to mam pokazaną brutalność policji no ale nie da ardę wstawić.

Tu nagrana cała manifestacja przez onet

warto zobaczyć od 22 do 33 minuty

Posted in Dzieła szatana w swiecie, Dziwny jest ten świat, Nasz smutny czas, Patriotyzm, Polityka | Otagowane: , | 105 Komentarzy »

Uwaga ! Podmieniają nam Kościół i prawie nikt tego nie widzi.

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 października 2018

Ks. Włodzimierz Małota CM Szokujący wykład wygłoszony 15 września 2018 w Niepokalanowie podczas konferencji zorganizowanej w trosce o wiarę katolicką w naszej Ojczyźnie – „Kościół Katolicki w czasach zamętu. Elementy diagnozy i remedia”. Tytuł wykładu ,,Antykatolicki sojusz wszystkich ze wszystkimi, z majorem KBW w tle. Co robił Zygmunt Bauman we wrześniu 2016 roku, w Asyżu, na honorowym miejscu przy stole Biskupa Rzymu?”

Posiadam jeszcze kilkadziesiąt Medalików Jezusa Chrystusa Króla wszystkich Narodów. Chętni nie piszą na maila aniaa111@icloud.com. Czas szybko zmierza do wydarzeń apokaliptycznych, dlatego warto taki Medalik mieć przy sobie. Już w tym W 2018 roku mamy do czynienia z tym przed czym Jan Paweł II nas ostrzegał, to jest największą i ostateczną historyczną konfrontacją, którą ludzkość przechodzi. A Kościół i jego wrogowie – anty-Kościół – są w centrum bitwy.

Posted in Franciszek, Kościół, Nasz smutny czas, schizma w kościele | Otagowane: , | 128 Komentarzy »

Smutne czasy: polski film o znęcaniu się nad kościołem ustanawia rekord

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 października 2018

 

Polski film fabularny o nadużyciach Kościoła Rzymskokatolickiego ustanawia rekordy frekwencji w kinach.

Tytuł „Kler” – którego odpowiednikiem po polsku jest słowo „Duchowieństwo” – w ten weekend przyciągnął ponad 935 000 widzów, co jest najlepszym otwarciem w kraju  w ciągu ostatnich 30 lat, jak podaje Stowarzyszenie Filmowców Polskich. Film, który bada tematykę krzywdzenia dzieci, romantycznych związków, korupcji, chciwości i alkoholizmu ze strony duchownych, został ostro skrytykowany przez konserwatywny rząd Polski bliski Kościołowi. 

Tak się robi propagandę z malutkiej Igły można zrobić diabelskie widły. Polacy zaś tym razem nie zdali egzaminu i jak stado baranów poleciało do kina. Wydaje się iż jesteśmy narodem bez przyszłości. Jesteśmy na ustach całego świata że i w Polsce niby katolickiej udało się Polaków pociągnąć do uczestnictwa  w nagonce na Kościół i duchowieństwo. Gazety się zachwycają wielki rekordem jaki pobiliśmy, nie wspominając otwarcie o tym iż program ogłupienia Polaków przynosi wielkie sukcesy.

Posted in Apokalipsa, Dzieła szatana w swiecie, Dziwny jest ten świat, Film, Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan, Szatan | Otagowane: , | 92 Komentarze »