Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Archive for the ‘schizma w kościele’ Category

Uczeni w prawie kanonicznym będą dyskutować nad możliwością odwołania papieża, jeżeli ten okazuje się być heretykiem

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 Marzec 2017


Specjaliści w dziedzinie prawa kanonicznego, teologowie oraz inni uczeni spotkają się w Paryżu, aby przedyskutować kwestię, która jeszcze nigdy nie była podejmowana podczas katolickich konferencji, a mianowicie nad tym, jak odwołać papieża heretyka.

Konferencja pod tytułem „Odwołać papieża: teologiczne przyzwolenia, kanoniczne modele, konstytucyjne wyzwanie” będzie miała za zadanie zbadać wypracowane przez Kościół katolicki mechanizmy radzenia sobie z papieżami, którzy w sposób zupełnie otwarty nauczają fałszywie, dopuszczając się herezji.

Jednym z prelegentów będzie wykładowca Uniwersytetu Paryskiego prof. Laurent Fonbaustier, który w zeszłym roku opublikował 1200-stronicową książkę pt. „Odwołanie papieża heretyka”. Innym mówcą będą prof. Nicolas Warembourg i Cyrille Dounot, dwóch spośród 45 katolickich naukowców domagających się w czerwcu ubiegłego roku odrzucenia błędnych propozycji, jakich dopatrzyli się w adhortacji papieża Franciszka „Amoris Laetitia”. Uczeni owi orzekli, że papieska adhortacja „stanowi zagrożenie dla katolickiej wiary i moralności”.

Podczas konferencji głos zabierze jeszcze czternastu innych mówców, którzy będą pochylali się nad takimi tematami: „Koncyliaryzm a odwołanie papieża przez pryzmat gallikanizmu”, „Upadek papieża: między abdykacją a odwołaniem”, „Odwołanie Jana XXII i Benedykta XIII w Konstancji, 1415-1417”.

Na pytanie, co by się działo, gdyby papież okazał się heretykiem odpowiedział niedawno dr prawa kanonicznego Edward Peters. Napisał on, iż „kluczową kwestią” z perspektywy kanonisty jest to, „kto ma zdecydować, czy dany papież popadł w herezję” jako że 1404 punkt kodeksu prawa kanonicznego mówi, iż papież nie może być przez nikogo sądzony.

Znalazł on jednak w tradycji kanonicznej zapis, że jeżeli rada generalna orzeknie, iż papież dopuścił się herezji, przez ten jeden fakt, będzie on musiał zrzec się swojego urzędu.

Źródło:prawy.pl

Posted in Kościół, schizma w kościele | Otagowane: , | 248 Comments »

Chrześcijanie mają obowiązek obrony prawa chłopców do korzystania z damskich toalet. Znany jezuita KOMPLETNIE ODLATUJE

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 Luty 2017


jezuit

 

Jeden z najbardziej znanych amerykańskich jezuitów, autor bestsellerowych książek w swoich tweetach opowiada się za korzystaniem przez chłopców z damskich toalet i odwrotnie też.

 

 

 

 

O. James Martin SJ, człowiek uhonorowany przez homolobbystyczne New Ways Ministry nagrodami, a także przekonany, że homoseksualizm jest szczególnym darem dla Kościoła teraz błysną obroną transseksualistów przed rzekomym atakiem Donalda Trumpa.

 

O co chodzi? Otóż prezydent USA odwołał jeden z bardziej absurdalnych dekretów Obamy, który zmusił szkoły i uczelnie, by te przyjęły rozstrzygnięcie, zgodnie z którym chłopak, który oznajmi, że jest dziewczynką, mógł chodzić do damskiej toalety (odwrotnie też). Prawa dziewcząt w ogóle się dla niego nie liczyły. Teraz Trump przywrócił normalność. I właśnie za to zaatakował go amerykański jezuita.

 

– To nie rani nikogo – oznajmił o. Martin odnosząc się do odwiedzania przez biologicznych chłopców damskich toalet i dodał, że zakazanie takich zachowań jest afrontem wobec ich godności. – Smuci mnie, że trans-studenci nie będą mogli wybrać sobie toalet. To podstawowa potrzeba. To uwłacza ich godności jako ludzi – oznajmił o. Martin. 

 

A dale było jeszcze mocniej, bowiem o. Martin oznajmił, że obowiązkiem chrześcijan jest… bronić prawa chłopców do korzystania z toalet dla dziewcząt. – Kto powinien stanąć po stronie marginalizowanych, wyśmiewanych, zastraszanych, wyrzutków, mniejszości. Chrześcijanie powinni. Bo Jezus tak robił – oznajmił jezuita. Niestety duchowny nie wyjaśnił, w którym miejscu w Ewangeliach Jezus wypowiedział się na temat toalet damskich, które powinny być dostępne dla mężczyzn…

Żródło:malydziennik.pl

Posted in Nasz smutny czas, schizma w kościele | Otagowane: , , | 35 Comments »

Biskupi oficjalnie dopuszczają rozwodników do Komunii św.

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 Luty 2017


komun

Niemieccy biskupi – powołując się na „Amoris Laetitia” papieża Franciszka – wystosowali list pasterski, w którym jednoznacznie i oficjalnie dopuszczają osoby żyjące w stanie permanentnego grzechu ciężkiego do przyjmowania Komunii Świętej. Ten list – sprzeczny ze stanowiskiem Kongregacji Nauki i Wiary i nauką Kościoła katolickiego, jednoznacznie pokazuje, że kościół w Niemczech został fundamentalnie zainfekowany przez diabła.

Jak informuje miesięcznik „Egzorcysta” jeden z watykanistów nazywa list niemieckich biskupów „nowym rodzajem herezji” i przypomina, że podejście okazywane przez niemieckich duszpasterzy jest sprzeczne z nauczaniem zawartym w adhortacji „Familiaris consortio” świętego Jana Pawła II.

Pod przewodnictwem kardynała Marxa, niemieccy hierarchowie wystosowali list pt. „Radość miłości, która zamieszkała w rodzinie, jest również radością Kościoła”. Hierarchowie podobno sugerują się w liście słowami papieża Franciszka zawartymi w adhortacji „Amoris laetita” dla praktyki niemieckiej, która – wbrew nauczaniu Kościoła – nie stawiała przeszkód w udzielaniu Komunii Świętej osobom żyjących w nowych związkach po rozwodzie. Niemieccy biskupi podkreślają, że w opublikowanym niecały rok temu dokumencie papież wskazuje „synodalną drogę Kościoła dla małżeństwa i rodziny”.

W liście biskupi piszą, m.in. że choć nierozerwalność małżeństwa jest „niezbywalnym dobrem wiary Kościoła”, to osoby doświadczone tragedią rozpadu muszą „wiedzieć, że Kościół ich nie opuścił i zaprasza do zniuansowania każdego z przypadków” lub – jak pisze papież Franciszek – do „rozeznania” ich sytuacji. – W towarzyszeniu rozwiedzionym żyjącym w nowych związkach musi być jasne, że należą oni do Kościoła, Bóg nie odbiera im swojej miłości i są oni powołani do praktykowania miłości Boga i bliźniego oraz bycia autentycznymi świadkami Jezusa Chrystusa – czytamy w liście pasterskim. – Rozwiedzeni żyjący w nowych związkach – jak piszą niemieccy biskupi – w pojedynczych przypadkach, mogą być dopuszczeni do Komunii. Ale taka decyzja nie powinna być podejmowana pochopnie; potrzebna jest dokładna samoocena i towarzyszenie duszpasterza w „procesie doprowadzającym do decyzji” – piszą biskupi niemieccy.

– Na końcu takiego procesu duchowego w żadnym przypadku nie musi znaleźć się przyjęcie sakramentów pokuty i Eucharystii. Indywidualna decyzja, w kontekście aktualnych uwarunkowań czy jest się albo jeszcze nie jest się w stanie przystąpić do sakramentów, powinna być traktowana z szacunkiem i uwagą – przekonują niemieccy hierarchowie. Zaznaczyli przy tym, że decyzja o przyjęciu sakramentów musi zostać uszanowana przez kapłanów oraz należy unikać postawy, w której wszystkim się zezwala lub też zakazuje przyjmowania Ciała Chrystusa.

Oto jak zwycięża zło jeśli otwiera się drzwi takim praktykom!

Źródło: http://www.miesiecznikegzorcysta.pl

Posted in Kościół, Nasz smutny czas, schizma w kościele | Otagowane: | 92 Comments »

Polski biskup wspiera kardynałów, którzy napisali głośny list do papieża

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Listopad 2016


wrobelJeden z polskich biskupów udzielił wywiadu włoskiemu portalowi La Fede Quotidiana. Odniósł się w nim do listu czterech kardynałów, którzy poprosili papieża o wyjaśnienie wątpliwości w sprawie adhortacji Amoris laetitia. Mimo, iż kardynałowie są ostro krytykowani przez liczne środowiska w Kościele, polski hierarcha opowiedział się po ich stronie.

Biskup Józef Wróbel, pomocniczy biskup Lublina, w rozmowie z włoskim dziennikarzem stwierdził, że kardynałowie, którzy napisali głośny list do papieża Franciszka, „uczynili dobrze”. – Prawidłowo wykonali przepisy prawa kanonicznego. Sądzę, że było to nie tylko ich prawem, ale również i obowiązkiem (…) Nie pytali wszak o prognozę pogody na jutro, ale na temat spraw dotyczących nauczania Kościoła, a więc dotyczących życia wiernych – stwierdził polski hierarcha.

Według biskupa wyjaśnienie treści papieskiego dokumentu, a szczególnie rozdziału ósmego Amoris laetitia, jest konieczne. – Tekst podlega różnym interpretacjom, ponieważ jest niejednoznaczny – zauważył hierarcha. – Tekst adhortacji nie jest dobrze napisany. Powstawał prawdopodobnie w zbyt wielkim pośpiechu, bez odpowiedniej analizy ewentualnych konsekwencji, bez starannej uwagi. Biskup stwierdził także, iż wydaje mu się potrzebne skierowanie takich pytań do Watykanu, gdyż sporządzanie tak ważnych tekstów kościelnych w pośpiechu, w żaden sposób nie służy dobru Kościoła.  

Polski hierarcha odpowiedział też na pytanie, czy rozwodnikom żyjącym w nowych związkach można dziś udzielać Komunii Świętej. Odpowiedział jasno, że „nie można było tego czynić ani przed Amorsi laetitia, ani nie można tego robić teraz”. – Doktryna Kościoła nie może ulec zmianie, w innym przypadku bowiem Kościół przestałby być Kościołem Chrystusa zbudowanym na Ewangelii i Tradycji. Żadnemu człowiekowi nie wolno zmienić doktryny, ponieważ nie jest Panem Kościoła.

Biskup Wróbel uciął też spekulacje na temat rzekomego „rozgrzeszenia” par homoseksualnych. Przypomniał bowiem, że akty homoseksualne są „bardzo ciężkim grzechem” i stanowią zachowania sprzeczne z ludzką naturą.

Wywiad udzielony włoskim mediom cytowany jest już przez media anglojęzyczne. Portal onepeterfive.com nazywa go „pierwszym tak zdecydowanym głosem poparcia dla czterech kardynałów wśród biskupów”. Ale nie jest to informacja do końca prawdziwa, bowiem inny polski hierarcha, biskup Jan Wątroba, wypowiedział się w podobnym tonie.  Szkoda, że nie ma powszechnej wykładni i jasnego przesłania samego dokumentu i trzeba do adhortacji dodawać interpretacje. Osobiście – może z przyzwyczajenia, ale też z głębokiego przekonania – wolę przekaz chociażby taki, jaki miał św. Jan Paweł II, gdzie nie potrzebne były komentarze czy interpretacje do nauczania Piotrowego. Jak czytamy w komunikacie KAI, biskup Wątroba uważa, że upublicznienie listu czterech kardynałów do papieża Franciszka nie jest rzeczą naganną, a raczej wyrazem determinacji i zatroskania o właściwe rozumienie nauczania Piotrowego.

Kardynałowie, którzy podpisali list do papieża Franciszka, są od kilku dni bardzo mocno krytykowani i wyzywani od faryzeuszów. Dzieje się to także w polskich mediach katolickich. Jeden z katolickich biskupów z Grecji oskarżył ich nawet o… herezje.

Źródło: pch24.pl

Posted in Franciszek, schizma w kościele | Otagowane: , | 172 Comments »

Problem Kościoła w Polsce

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Kwiecień 2016


Kraków z ks. Jackiem Międlarem. Zabronili odprawić mszę. Ks. Szydłowski wyjaśnia sytuację.

W kościele pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła w Krakowie
miała odbyć się Msza Św. w intencji ks. Jacka Międlara.
Jednak okazało się, że Kuria Diecezjalna w Krakowie
nie życzy sobie odprawiania Mszy w intencji ks. Jacka.

Wierni zgromadzili się pod kościołem śś. Piotra i Pawła,
po krótkiej modlitwie w bocznej nawie kościoła udali się pod Krzyż Katyński,
gdzie odmówili wspólnie różaniec, prowadzony przez x. Łukasza Szydłowskiego FSSPX.

Posted in Kościół, Nasz smutny czas, schizma w kościele | Otagowane: | 258 Comments »

Franciszek o Komunii dla osób rozwiedzionych i pozostających w ponownych związkach

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Kwiecień 2016


Wracając w sobotę z Grecji Franciszek urządził na pokładzie samolotu konferencję prasową, podczas której odpowiadał na pytania dziennikarzy. Jedno z nich dotyczyło ostatniej adhortacji papieskiej „Amoris laetitia”.

Nic więc dziwnego, że w samolocie padło pytanie:

Chciałbym zadać pytanie dotyczące adhortacji „Amoris Laetitia”: jak wiadomo było wiele dyskusji na temat jednego z jej punktów: niektórzy twierdzą, że nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o dostęp do sakramentów dla osób rozwiedzionych i żyjących w ponownych związkach, zaś inni twierdzą, że wiele się zmieniło, a przed nami kolejne otwarcia. Czy pojawiają się nowe konkretne możliwości, czy też nie?

Odpowiedź Franciszka była następująca:

Mogę powiedzieć, że tak. Ale to byłaby zbyt mała odpowiedź. Polecam zapoznanie się z prezentacją dokumentu, której dokonał kardynał Schönborn, który jest wielkim teologiem i pracował w Kongregacji Nauki Wiary.

Franciszek odesłał więc zainteresowanych do prezentacji dokonanej w Watykanie przez kardynała Christopha Schönborna. Przytoczmy zatem słowa, jakie wypowiedział wówczas właśnie na ten temat arcybiskup Wiednia:

Rodzi się oczywiście pytanie: a co mówi Papież o przystępowaniu do sakramentów osób, które żyją w sytuacjach nieregularnych? Papież ponownie przypomina potrzebę dobrego rozeznania sytuacji. «Rozeznanie – pisze Franciszek – musi pomóc w znalezieniu możliwych dróg odpowiedzenia Bogu i rozwoju pośród ograniczeń. Wierząc, że wszystko jest białe lub czarne, czasami zamykamy drogę łaski i wzrostu oraz zniechęcamy do wysiłków na rzecz świętości, które oddają chwałę Bogu». Franciszek przypomina tu ważne zdanie, które napisał w «Evangelii gaudium»: «mały krok, pośród wielkich ludzkich ograniczeń, może bardziej podobać się Bogu niż poprawne na zewnątrz życie człowieka spędzającego dni bez stawiania czoła poważnym trudnościom». W imię tej «via caritatis» Papież stwierdza z pokorą i prostotą w jednym z przypisów, że w przypadku sytuacji nieregularnych można też udzielać pomocy w postaci sakramentów. Jednakże Papież nie proponuje nam tu kazuistyki, nie daje recept, lecz przypomina nam swe dwa słynne zdania: «kapłanom przypominam, że konfesjonał nie powinien być salą tortur, ale miejscem miłosierdzia Pana» oraz Eucharystia «nie jest nagrodą dla doskonałych, lecz szlachetnym lekarstwem i pokarmem dla słabych.Zaraz potem kardynał Schönborn dodał, że decyzja Franciszka o dopuszczaniu w takich sytuacjach do sakramentów nie stanowi zerwania z dotychczasowym nauczaniem Kościoła, lecz jego płynny rozwój.

Warto wspomnieć, że – powołując się właśnie na adhortację „Amoris laetitia” – kardynał Schönborn zapowiedział już, że zainicjuje w swojej archidiecezji program umożliwiający przystępowanie osobom rozwiedzionym i pozostającym w ponownych związkach do sakramentu Eucharystii.

Źródło; wpolityce.pl

Posted in Franciszek, Kościół, schizma w kościele | Otagowane: , , | 155 Comments »

„To Judasz chciał doprowadzić do intronizacji Jezusa”

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 Luty 2016


„Judasz chciał za wszelka cenę doprowadzić do intronizacji Jezusa na króla Izraela. Aby sprowokować swojego Mistrza do działania, zdradził Go za trzydzieści srebrników. Jednak Jezus wybrał inny tron i inną koronę” – pisze na łamach serwisu Deon.pl o. Wojciech Żmudziński SJ.

Jak przy tym podkreśla, gdyby „w Polsce panowało prawo Ewangelii, uciekający przed wojną i biedą, nie zmierzaliby do Niemiec czy do Szwecji. Zatrzymaliby się u nas. Nie baliby się nas, a boją się”!

Ojciec Wojciech Żmudziński SI –  założyciel i dyrektor Centrum Kształcenia Liderów i Wychowawców im. Pedro Arrupe, redaktor naczelny kwartalnika o wychowaniu i przywództwie „Być dla innych”, współpracownik miesięcznika „Katecheta”, dwumiesięcznika „Szum z Nieba” – postanowił rozprawić się na łamach serwisu Deon.pl z ruchem intronizacyjnym. W tym celu przeciwstawia ustanowienie Jezusa Chrystusa Królem Polski osobistemu oddaniu się Królowi Wszechświata. Według jezuity, to „wzięcie swojego krzyża i podążanie za Nim, a nie obnoszenie się ze złotym krzyżykiem i chodzenie własnymi drogami lub też zasiadanie w gronie szydzących ze wszystkiego, co inne”.

„Biskupi nie mają zamiaru ustanawiać Jezusa Królem Polski. To tak jakby mieli Stworzyciela ustanowić Bogiem. Pragną zachęcić tym aktem do ogólnonarodowego pojednania, a nie narzucić wszystkim chrześcijańskiego Króla czy ulec naciskom agresywnych zwolenników intronizacji i mieć z nimi święty spokój” – czytamy. Na tym nie koniec. Pierwszym intronizatorem miał być… Judasz. „Judasz chciał za wszelka cenę doprowadzić do intronizacji Jezusa na króla Izraela. Aby sprowokować swojego Mistrza do działania, zdradził Go za trzydzieści srebrników. Jednak Jezus wybrał inny tron i inną koronę” – podkreśla o. Żmudziński.

„Judaszowe nadzieje nie są także obce tym, którzy dzisiaj brną w nawoływanie do tak rozumianej intronizacji. Chcieliby uczynić królem tego, który został już wywyższony na tronie krzyża i ukoronowany lichą koroną z cierni. Nie mogą pogodzić się z tym, że Król Królów nie jest z tego świata i że Jego królestwo nigdy nie będzie kapało złotem i że Jego mocą zawsze będzie słabość. Zawsze” – czytamy.

Założyciel i dyrektor Centrum Kształcenia Liderów i Wychowawców im. Pedro Arrupe wzywa, by dostrzec Chrystusa „w strudzonym wędrowcy”. „Gdyby w Polsce panowało prawo Ewangelii, uciekający przed wojną i biedą, nie zmierzaliby do Niemiec czy do Szwecji. Zatrzymaliby się u nas. Nie baliby się nas, a boją się” – podkreśla.

Duchowny ironizuje: „czym będą zajmowały się środowiska promujące dziś intronizację, gdy wreszcie z pomocą władz państwowych usadzą Chrystusa na tronie. Co jeszcze wymyślą? Może jeszcze jeden tron dla Boga Ojca, żeby było sprawiedliwie? A co wtedy z Duchem Świętym?”.

Zestawienie intronizatorów z Judaszem jezuita łączy z wezwaniem do „pojednania w narodzie”. Z kolei prawo Ewangelii – być może dla podkreślenie pożądanych pobożności – autor łączy z przyjmowaniem „uciekającyh przed wojną i biedą”, którzy mają wybierać Niemcy bądź Szwecję bo… żyć w Polsce się boją!

„Całkiem niedawno o/p Żmudziński chciał nas uwolnić od religii, a dzisiaj chce nas uwolnić od…  zastanawiam się, od czego? Czyżby od rozsądku?! Pytam, bo już zupełnie sobie tego wszystkiego nie potrafię wytłumaczyć” – komentował użytkownik Pawel G.

Warto przy tej okazji sięgnąć po „Ubi arcano Dei consilio” Piusa XI oraz „Summi Pontificatus” Piusa XII.

Komentarz antymodernisty (PoloniaChristiana.pl): Tak niektórzy Jezuici walczą z Jezusem Chrystusem! W kręgach katolickich uważa się ich jeśli nie za heretyków, to za ekstremalnych modernistów. Stosują swoje faryzejskie tricki. Przecież w Akcie Intronizacyjnym Jezusa Chrystusa Króla Polski nie chodzi o „uczynienie” Go Królem, bo On Królem JEST, BYŁ i BĘDZIE, ale tylko i aż o UZNANIE tego faktu. Poza tym ci niektórzy jezuici posadowili się na bakier z teologią – Król Królów nie jest z tego świata, ale jest przecież DLA tego świata. Czy ci jezuici też prostują kolana wiernym przy oddawaniu czci Synowi Bożemu w Komunii Świętej i czy nadal ustawiają się tyłem do Tabernakulum?!

Źródło: PoloniaChristiana.pl

Posted in Jezus Król Polski, schizma w kościele, Szatan | Otagowane: , | 119 Comments »

Znany teolog katolicki, powołując się na św. Tomasza z Akwinu, postuluje komunię dla par jednopłciowych

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Styczeń 2016


teolog

W 1879 roku Leon XIII ogłosił encyklikę „Aeterni Patris”, w której uznał tomizm za najdoskonalszy system filozoficzny, najpełniej odzwierciedlający myśl katolicką. Wezwał wówczas środowiska akademickie w Kościele do ponownego odkrywania i studiowania dzieł św. Tomasza z Akwinu. Rok później papież powołał specjalną komisję, której polecił wydanie krytyczne dzieł wszystkich Akwinaty. Wyraźnie zaznaczył, że powinny się one opierać na oryginalnych rękopisach świętego dominikanina, zwanego Doktorem Anielskim. To fundamentalne przedsięwzięcie nosi nazwę Leoniana i od 135 lat jest kontynuowane do dnia dzisiejszego. Obecnie prestiżowe stanowisko przewodniczącego komisji Leoniany piastuje włoski dominikanin ojciec Adriano Oliva, doktor teologii, historyk doktryn średniowiecznych oraz pracownik Narodowego Centrum Badań Naukowych w Paryżu.

Ojciec Oliva wydał właśnie w renomowanym francuskim wydawnictwie dominikańskim „Cerf” swoją najnowszą książkę poświęconą myśli św. Tomasza z Akwinu pt. „Miłość” z podtytułem: „Kościół, rozwiedzeni i ponownie poślubieni, pary homoseksualne”. W pracy tej autor twierdzi, iż św. Tomasz „rozpoznał naturalny charakter homoseksualizmu”. Postuluje, by Tomaszową definicję sakramentu małżeńskiego rozciągnąć nie tylko na rozwodników żyjących w ponownych związkach, ale także na pary homoseksualne. Mało tego: ojciec Oliva uważa, że żadne państwo na świecie nie ma prawa odmawiać parom jednopłciowym sankcjonowania związków partnerskich na takich samych zasadach jak małżeństwa.

Autor domaga się, by Kościół towarzyszył homoseksualistom w ich miłości do osób tej samej płci. Jego pragnieniem jest, by pary jednopłciowe zostały w końcu „powitane w sercu Kościoła, a nie na jego peryferiach”. Według niego, należy je „całkowicie zintegrować w pełnej komunii z Kościołem”, czyli udzielać im błogosławieństwa oraz dopuścić do sakramentu Eucharystii.

Można zapytać: po co w ogóle pisać o tak ekscentrycznej pracy, przekłamującej nauczanie św. Tomasza z Akwinu i promującej ewidentną herezję? Problem polega jednak na tym, że jej autorem nie jest żaden outsider ani osoba spoza Kościoła, ale teolog cieszący się renomą we Francji i Włoszech. Znajduje on także duże uznanie w swoim własnym zakonie. Jego książkę wydała prestiżowa oficyna kościelna istniejąca od 1929 roku. Wydawnictwo tłumaczy, iż poprzez tę publikację chce „promować Ewangelię miłosierdzia i tradycję Kościoła”. W promocję książki zaangażowały się m.in. archidiecezjalne Radio Notre Dame w Paryżu i katolickie Towarzystwo Świętego Pawła. Używając sformułowania samego ojca Olivy, antykatolickie koncepcje są już „witane w sercu Kościoła, a nie na jego peryferiach”.

Dominikanin uważa, że jego postulaty nie są mrzonkami, ale znajdują coraz większe poparcie w Kościele, także hierarchicznym. Jego zdaniem, widać to było podczas ostatniego synodu biskupów w sprawie rodziny, gdzie duża część dostojników opowiadała się za dopuszczeniem rozwodników do komunii oraz dowartościowaniem homoseksualizmu. Do tej pory zwolennicy takich rozwiązań odwoływali się jednak przede wszystkim do argumentów duszpasterskich, mówiąc o okazywaniu bliźnim miłosierdzia i nie pozostawianiu ich samym sobie. Teraz ojciec Oliva, sięgając do tomizmu, próbuje znaleźć dla nich podstawy filozoficzne i teologiczne. To oznacza, że walka z niezmiennym nauczaniem Kościoła w sprawach moralności weszła w nowy etap.

Źródło: wpolityce.pl

Posted in Nasz smutny czas, schizma w kościele, Szatan | Otagowane: | 341 Comments »

Wywiad z ks. abp. Stanisławem Gądeckim w Radio Maryja

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Listopad 2015


Rozmowa z ks. abp. Stanisławem Gądeckim – Metropolitą Poznańskim, Przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, członkiem delegacji KEP na zgromadzenie Synodu o rodzinie

Posted in Franciszek, Małżeństwo, schizma w kościele | Otagowane: , , | 109 Comments »

SYNOD i co dalej

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 Październik 2015


Ponieważ wiele gazet, portali zarówno świeckich jak i katolickich wprowadza w błąd czytelników pisząc   że Synod nie zatwierdził Komunii dla rozwodników zaś inni piszą  że zatwierdził Komunie dla rozwodników, i wiele osób pyta co teraz mają zrobić aby móc przystępować do komunii świętej , dlatego pisze ten artykuł.

Na samym początku wyjaśniam:

Nie dajcie się nabierać na wielkie oszustwo gazet, telewizji, radia czy internetowych portali. To wszystko jest fałsz, wielkie kłamstwo w wyniku działania szatana.
Synod nic nie zatwierdził, nic nie wprowadził, nic nie zmienił, nic nie zalecił kapłanom ani wiernym bo tego zrobić nie mógł. Sam Franciszek w czasie synodu 2 razy przypominał (raz na początku a drugi raz w połowie synodu) że Synod to nie parlament. Przegłosowane punkty przez Synod nie są ustawami tak jak przegłosowane ustawy w parlamencie. Rola Synodu określona jest w „Motu Proprio”  APOSTOLICA SOLLICITUDO Napisanym przez Pawła VI ustanawiającym Synod Biskupów dla całego Kościoła. Dokument ten stwierdza że celem Synodu nie jest wprowadzenie reform lecz dostarczenie informacji i porady dla papieża w związku z decyzjami jakie on sam chce podjąć. Tak więc Raport z Synodu nie jest tekstem skierowanym do wiernych celem natychmiastowego wprowadzenia w życie chrześcijańskie, lecz jest podsumowaniem zaleceń i informacji które Ojcowie synodalni zamierzją przekazać papieżowi przed podjęciem decyzji. Decyzja zaś papieża może być o 180 stopni inna niż te zalecenia, może jedne uwzględnić inne nie, choćby 100% Ojców synodalnych za danym punktem głosowało. Papież ma wolne ręce, teraz po Synodzie  może zrobić co zechce. Czekajmy na Adhortację Apostolską którą Franciszek wyda. Podobno ma ją wydać niebawem. Co w niej będzie, w jakim kierunku pójdzie Kościół ? Proszę posłuchać Radia Watykańskiego z 27.10.2015 od minuty 5:20

Kliknij i słuchaj.

 
Poniżej warte przeczytania z uwagą „Motu Proprio” Apostolica Sollicitudo Pawła VI.

PAWEŁ VI

LIST „Motu Proprio”
APOSTOLICA SOLLICITUDO

Ustanawiający Synod Biskupów dla całego Kościoła

 

Apostolska troska, z jaką śledząc uważnie znaki czasów, staramy się dostosować metody apostolatu do wzrastających wymagań naszych dni i zmieniających się warunków społecznych, przynagla Nas, abyśmy bardziej ścisłą więzią umocnili naszą łączność z Biskupami, „których Duch Święty ustanowił… aby kierowali Kościołem Bożym” (Act. 20,28). Skłania Nas do tego nie tylko szacunek, uznanie i uczucia wdzięczności, którymi słusznie otaczamy wszystkich Czcigodnych Braci w Biskupstwie, lecz także włożony na Nas ciężar powszechnego Pasterza, przez który to urząd jesteśmy zobowiązani prowadzić Lud Boży do wieczystej owczarni. We współczesnym bowiem czasie, wzburzonym wprawdzie i pełnym kryzysów, lecz jednocześnie otwartym na zbawienne tchnienia niebieskiej łaski, w codziennym naszym doświadczeniu przekonujemy się, jak wiele znaczy dla naszego apostolskiego urzędu ten kontakt z Pasterzami, który przeto zamierzamy wszelkimi siłami rozwijać i popierać, „aby Nam – jak to gdzie indziej stwierdziliśmy – nie zabrakło pociechy z ich obecności, wsparcia ich roztropnością i doświadczeniem, pokrzepienia ich radą, umocnienia ich powagą”(1).

Dlatego było rzeczą zrozumiałą, że zwłaszcza podczas obrad Soboru Watykańskiego II, utkwiło głęboko w Naszym sercu przekonanie o wadze i potrzebie coraz szerszego korzystania ze współpracy Biskupów dla dobra powszechnego Kościoła. Owszem, Sobór stał się nawet przyczyną powzięcia przez Nas postanowienia, aby powołać na sposób stały specjalną Radę Biskupów, kierując się przy tym tą myślą, ażeby również po zakończeniu Soboru starała się ona przekazać chrześcijańskiemu ludowi owe obfite dobrodziejstwa jakie pomyślnie wypłynęły w czasie Soboru z Naszej ścisłej łączności z Biskupami.

Teraz zaś, gdy zbliża się ku końcowi Sobór Watykański II uważamy, że nadszedł odpowiedni czas do zrealizowania już przedtem powziętego postanowienia. Czynimy to tym chętniej, ponieważ wiemy, że Biskupi katoliccy wyraźnie sprzyjają temu Naszemu postanowieniu, jak o tym wiadomo z głosu wielu świętych Pasterzy, wyrażonych na Soborze Powszechnym.

Zważywszy przeto wszystko dokładnie – jako dowód Naszego uznania i szacunku względem wszystkich Biskupów katolickich, jak również, ażeby dać im możność w sposób bardziej widoczny i skuteczny uczestniczenia w Naszej trosce o Kościół powszechny – z własnej woli, jako też Naszą apostolską powagą erygujemy i ustanawiamy w Wiecznym Mieście stałą Radę Biskupów, podlegającą wprost i bezpośrednio Naszej władzy, którą nazywamy imieniem własnym SYNODEM BISKUPÓW.

Soboru starała się ona przekazać chrześcijańskiemu ludowi owe obfite dobrodziejstwa jakie pomyślnie wypłynęły w czasie Soboru z Naszej ścisłej łączności z Biskupami.

Synod, ten, który podobnie jak wszystkie inne instytucje ludzkie, może z biegiem czasu przybierać coraz to doskonalszą formę, kieruje się normami ogólnymi, które następują:

ISynod Biskupów, przez który Biskupi wybrani z różnych stron świata świadczą Najwyższemu Pasterzowi Kościoła wydatną pomoc, w ten sposób zostaje ustanowiony, aby był: a) centralną instytucją kościelną; b) będącą przedstawicielem całego Episkopatu Katolickiego; c) z natury swojej trwałą; d) co do struktury – periodycznie oraz okazyjnie wypełniający swoje zadanie.

IIDo Synodu Biskupów należy z natury swojej zadanie informowania oraz służenia radą. Może również posiadać głos decydujący, jeżeli zostanie mu to przyznane przez Papieża, do którego należy w tym wypadku zatwierdzanie decyzji Synodu.

1. Ogólnymi zadaniami Synodu są: a) podtrzymywanie ścisłej więzi i żywej współpracy między Papieżem a Biskupami całego świata; b) troszczenie się, ażeby posiadano bezpośrednią i prawdziwą znajomość spraw i okoliczności rzeczy, dotyczących wewnętrznego życia Kościoła i Jego działalności w dzisiejszym świecie; c) doprowadzanie do łatwiejszego uzgodnienia opinii przynajmniej co do istotnych punktów nauki i co do sposobu postępowania w życiu Kościoła.

2. Zadaniami specjalnymi i bliższymi są: a) przekazywanie nawzajem odpowiednich informacji; b) zgłaszanie wniosków odnośnie spraw, dla których w poszczególnych wypadkach będzie zwoływany Synod.

IIISynod Biskupów podlega wprost i bezpośrednio władzy Biskupa Rzymskiego, do którego przeto będzie należało:

  1. zwoływanie Synodu, ilekroć uzna to za pożyteczne, z oznaczeniem także miejsca, gdzie mają się odbyć sesje;
  2. zatwierdzanie wyboru członków, o którym mowa w nn. V i VIII;
  3. określanie tematów spraw, które mają być rozpatrywane, jeśli to możliwe, przynajmniej na sześć miesięcy przed obradami Synodu;
  4. zarządzanie, ażeby przedmiot rozpatrywanych spraw był przesyłamy tym, którzy powinni się zainteresować rozpatrywaniem tych spraw;
  5. ustalanie porządku obrad;
  6. przewodniczenie Synodowi osobiście lub przez innych.

IVSynod Biskupów może się zbierać na sesję zwyczajną, na sesję nadzwyczajną i na sesję specjalną.

VSynod Biskupów zwołany na sesję zwyczajną obejmuje w pierwszym rzędzie i z istoty swojej:

1.

  1. Patriarchów, Arcybiskupów Większych i Metropolitów poza Patriarchatami Kościołów Katolickich obrządku wschodniego.
  2. Biskupów wybranych przez poszczególne Krajowe Konferencje Biskupie, według normy zawartej w n. VIII;
  3. Biskupów wybranych przez Konferencje Biskupie kilku krajów, ustanowione mianowicie dla tych krajów, które nie mają własnych Konferencji, według normy podanej w n. VIII;
  4. do powyższych dochodzi dziesięciu Zakonników, którzy reprezentują Instytuty Zakonów Kleryckich, wybranych przez Unię Rzymską Przełożonych Generalnych.

2. W sesji zwyczajnej Synodu Biskupów uczestniczą także Kardynałowie, przewodniczący Dykasterji Kurii Rzymskiej.

VISynod Biskupów zwołany na sesję nadzwyczajną, obejmuje:

1.

  1. Patriarchów, Arcybiskupów Większych i Metropolitów poza Patriarchatami Kościołów Katolickich obrządku wschodniego;
  2. Przewodniczących Krajowych Konferencji Biskupich;
  3. Przewodniczących Konferencji Biskupich kilku krajów, ustanowionych mianowicie dla tych krajów, które nie mają własnej Konferencji Biskupiej;
  4. trzech Zakonników, którzy reprezentują Instytuty Zakonów Kleryckich, wybranych przez Unię Rzymską Przełożonych Generalnych.

2. W sesji nadzwyczajnej Synodu Biskupów uczestniczą także Kardynałowie, przewodniczący Dykasterji Kurii Rzymskiej.

VIISynod Biskupów zebrany na sesję specjalną obejmuje Patriarchów, Arcybiskupów Większych i Metropolitów poza Patriarchatami Kościołów Katolickich obrządku wschodniego, jak również tych, którzy reprezentują, czy to Konferencje Biskupie jednego lub kilku krajów, czy to Instytuty Zakonników, jak to jest postanowione w n. V i n. VIII; wszyscy cl jednak winni należeć do tych regionów, dla których Synod Biskupów został zwołany.

VIIIBiskupi, którzy reprezentują Krajowe Konferencje Biskupie, tak mają byd wybierani:

  1. Jeden z każdej Krajowej Konferencji Biskupiej, która obejmuje nie więcej jak 25 członków;
  2. dwóch z każdej Krajowej Konferencji Biskupiej, obejmującej nie więcej jak 50 członków;
  3. trzech z każdej Krajowej Konferencji Biskupiej, która obejmuje nie więcej jak 100 członków.
  4. czterech z każdej Krajowej Konferencji Biskupiej, która obejmuje więcej niż 100 członków.

Konferencje Biskupie kilku krajów wybierają swoich przedstawicieli według tych samych norm.

IXPrzy wyborze tych, którzy mają reprezentować na Synodzie Biskupów Konferencje Biskupie jednego lub wielu krajów oraz Instytuty Zakonników, należy w najwyższej mierze brać pod uwagę nie tylko ich ogólną wiedzę czy roztropność, lecz także orientowanie się teoretyczne i praktyczne w tej materii, nad którą Synod będzie obradował.

XPapież – gdy to uzna za stosowne – powiększa liczbę członków Synodu Biskupów, powołując, czy to Biskupów, czy Zakonników, którzy reprezentują Instytuty Zakonne, czy wreszcie biegłych mężów kościelnych, aż do liczby stanowiącej 15 procent członków, o których mowa w nn. V i VIII.

XIGdy sesja wypełni zadanie, dla którego Synod Biskupów został zwołany, tym samym ustają: czy to układ osób tego Synodu, czy też urzędy i obowiązki, które należą do poszczególnych członków Jako takich.

XIISynod Biskupów ma stałego, czyli generalnego Sekretarza, któremu przeznacza się odpowiednią liczbę pomocników. Oprócz tego każda sesja Synodu ma swojego specjalnego Sekretarza, który sprawuje swój urząd aż do zakończenia tejże sesji.

Zarówno sekretarz generalny jak i sekretarze specjalni są mianowani przez Papieża. To orzekamy i postanawiamy, uchylając wszystko co temu jest przeciwne.

Dan w Rzymie, u św. Piotra, dnia 15 września 1965 roku, trzeciego Naszego Pontyfikatu.

PAULUS PP. VI

Posted in Franciszek, Kościół, schizma w kościele | Otagowane: , , | 218 Comments »

ZDRADA NAUCZANIA CHRYSTUSA!!!

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Październik 2015


Aż 2/3 biskupów zagłosowało za zmianą 6 przykazania. Komunia dla rozwodników przyjęta. Przeszła jednym głosem. Czyż jeszcze można mieć wątpliwości co do orędzi Ostrzeżenie??

Moja szczerze umiłowana córko, Mój Głos został stłumiony przez ducha ciemności w czasie, gdy ludzkość najbardziej Mnie potrzebuje.

Walka duchowa jest zacięta i Moje Królestwo toczy ją przeciwko siłom złego ducha. Jednak wiele osób nie jest świadomych tego faktu, ponieważ zły duch rozlewa nową fałszywą doktrynę, która z pozoru będzie wyglądała na popularną, podziwianą, gorąco przyjmowaną i oklaskiwaną przez tych, którzy twierdzą, że głoszą Moje Słowo, ale którzy nie należą do Mnie.

Zły duch jest ostrożny, sprytny i przebiegły, więc gdy jego pomocnicy przedstawiają nowe podejście do Mojego Nauczania, możecie być pewni, że zostanie to opakowane w godny podziwu sposób, tak by było ono postrzegane jako słuszne. Moc Moich wrogów dławi wiarę Mojego ludu i nie widzą oni tego, co mają przed sobą.

Zamieszanie nie pochodzi ode Mnie. Moje Słowo jest jasne, Moje Nauczanie jest na wieczność. Ludzkość przyjęła humanizm i ateizm jako substytut Mnie. Zostałem odrzucony, a Moje Słowo jest tolerowane tylko częściowo, a pozostałe części zostały przekręcone, by dopasować je do potrzeb grzeszników, którzy chcą usprawiedliwić swoje winy. Mogą oni pośród siebie akceptować herezję, ale Ja Jestem wszechwidzący i będę sądził chrześcijan stosowne do sposobu, w jaki odrzucili oni Moje Słowo i zaakceptowali działania, które są przeciwko Mnie.

Chrześcijanie w świecie są szybko wykluczani ze społeczeństwa i będą cierpieli wielkie trudności ze względu na nienawiść, która istnieje w świecie wobec Mnie. Ja Jestem pogardzany przez tych, którzy kiedyś Mnie znali, ale teraz Mnie odrzucają. Ja Jestem ledwo tolerowany przez tych, którzy wiedzą, Kim Ja Jestem, ale którzy odrzucają niektóre z Moich Nauk, ponieważ Prawda jest dla nich niewygodna.

Wielu mnie unikało podczas Mojego Czasu na ziemi, a zwłaszcza te pyszne dusze, które kierowały Moją Owczarnią w świątyniach. Głosili Słowo Boże, ale nie lubili słuchać Prawdy z Moich Ust, Prawdziwego Mesjasza.

I dziś istnieją tacy Moi niewierni słudzy, którzy nie trzymają się Prawdy. Wielu z nich już nie akceptuje Mojego Świętego Słowa, które jak woda źródlana pozostaje krystalicznie czyste. Oni zamulają tę wodę, która tryska z Ducha Świętego, a niewinne dusze będą ją piły. Prawda zostanie zniekształcona i wielu będzie musiało przełknąć doktrynę ciemności, która będzie świeciła jasno, jak błyszcząca gwiazda. Ta nowa fałszywa doktryna nie będzie miała nic wspólnego ze Mną i tylko ci, którzy wierzą w Świętą Ewangelię i którzy nie godzą się od niej odstąpić, znajdą Życie Wieczne.

Przyszedłem przynieść wam Prawdę, by was uratować, a wy ukrzyżowaliście Mnie za to. Jednak przez Moją Śmierć na Krzyżu, pokonałem śmierć. Wszystko, co zrobiłem, było dla was i wszystko, co pochodzi z Mojego Zwycięstwa nad śmiercią jest wasze. Życie ciała staje się wasze, kiedy uwierzycie we Mnie, a wasze dusze żyć będą wiecznie. Gdy odrzucicie Mnie przed Moim Powtórnym Przyjściem, nie będziecie gotowi, by Mnie przyjąć. Gdy przyjmiecie kłamstwa, choć znacie już Prawdę Mojego Słowa, wpadniecie w rozpacz. A teraz Ja mam być krzyżowany ponownie i tym razem prawie nie będzie żałoby po Moim Ciele – Moim Kościele – bo do czasu, kiedy przyjdę tego Wielkiego Dnia, opuścicie Mnie. Zostanę zapomniany, ale oszust będzie wielbiony, czczony i witany po królewsku, gdy Ja będę leżał w rynsztoku i będą po Mnie deptali.

Tylko przez Moc Ducha Świętego Moi prawdziwi naśladowcy będą w stanie wytrwać w walce o dusze i Ja daję wam wszelkie Łaski, by otworzyć wam oczy na Prawdę i nie dopuścić, byście padli ofiarą oszustwa.

Moi wierni wyświęceni słudzy, którzy pozostaną wierni Mojemu Słowu, powstaną i poprowadzą was Drogą Prawdy. Ci Moi dzielni wyświęceni słudzy otrzymają nadzwyczajne Łaski, aby umożliwić chrześcijanom wyraźnie dostrzeżenie różnicy między dobrem a złem. Wy wszyscy nabierzcie otuchy i wiedzcie, że Łaski te są obecnie wylewane na te Moje sługi, ponieważ bez ich przywództwa trudno będzie wam głosić Prawdę.

Kocham was wszystkich. Nigdy was nie opuszczę. Przyciągam was do Siebie i zachęcam do odmawiania Moich Modlitw Krucjaty, by otrzymać Błogosławieństwa, które są konieczne w tej wędrówce, która was czeka. Duch Święty spoczywa na was i zostaniecie napełnieni każdym możliwym Darem, dla podtrzymania waszego oddania dla Mnie.

Zawsze wołajcie do Mnie o pomoc; żebym dał wam odwagę, siłę i zdolność do traktowania waszych wrogów z miłością i współczuciem, co jest niezbędne, jeśli chcecie stać się Moimi prawdziwymi uczniami. Kochać Moich wrogów, nie znaczy przyjąć herezję. Proszę także, abyście nie brali udziału w czymkolwiek, co łączyłoby się z nienawiścią w Moje Święte Imię.

Głoście Moje Słowo. Nie ma żadnej potrzeby go bronić.

Wasz umiłowany Jezus Chrystus

Zbawiciel i Odkupiciel całej Ludzkości

Posted in Franciszek, Kościół, schizma w kościele | Otagowane: , | 121 Comments »

Bp. Białasik – Najbardziej mnie zabolało, że mogą istnieć wśród biskupów takie osoby

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Październik 2015


bialasik

Bp Białasik - Biskup Boliwii  polskiego pochodzenia

Bp Białasik: na Synodzie pewne sprawy nie powinny być dotykane

Synod Biskupów był wspaniałym doświadczeniem powszechności Kościoła, miał też jednak swoje słabe strony. Wielu istotnych dla rodzin spraw nie podjęto – uważa polski biskup misyjny z Boliwii Krzysztof Białasik. Zastrzega on, że na Synodzie padło też wiele pięknych słów, były ważne świadectwa, ale temat rodziny nie został wyczerpany. Zdaniem bp. Białasika niepotrzebnie zajmowano się kwestiami, które nie były związane z tematem obrad.

„Moim zdaniem jest to smutne, że zajęliśmy się niektórymi sprawami, których ten Synod nie powinien dotykać, bo są to sprawy o innym charakterze. Mnie zaskoczyło to, że jest pewna grupa kardynałów i biskupów, którzy wypowiadali się nie zawsze odpowiednio na temat rodziny, mieszając do tego sprawy, które powinny być rozważane w innej rzeczywistości, a mianowicie komunię dla rozwiedzionych i homoseksualizm. To są inne problemy, problemy albo doktrynalne, albo sztucznie wymyślone, by zniszczyć rodzinę. Dlatego właśnie sprawy te są promowane przez różne organizacje międzynarodowe, przede wszystkim z USA i Europy Zachodniej. Ale zaskakujące jest, że mają też one wpływ na niektórych biskupów. Nie wiem, co się za tym wszystkim kryje, ale jeżeli jest taka grupa kardynałów czy biskupów, a jest, to znaczy, że coś za tym stoi. I to właśnie najbardziej mnie zabolało, że mogą istnieć wśród biskupów takie osoby” – powiedział bp Białasik.
Źródło; episkopat.pl

Posted in Franciszek, Kościół, schizma w kościele | Otagowane: , , | 20 Comments »

Civitavecchia: łzy dla Kościoła

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Październik 2015


civitavecchia

Powracam jeszcze raz do niezwykłych objawień Matki Bożej z Civitavecchia w kontekście tego co się dzieje na Synodzie. Jak wiemy objawienia te są niezwykłe i bardzo szybko uznane. Niezwykłe bo oto figurka gipsowa przywieziona z Medjugorje i przedstawiająca Królową Pokoju z Medjugorje płacze w rękach biskupa w diecezji rzymskiej bardzo blisko Watykanu. Biskup widząc płacz ogłasza  że objawienia są prawdziwe ( decyzja taka jest w rękach biskupa miejsca). Papież Jan Paweł II od samego początku chroni to miejsce. Matka Boża mówi że przychodzi ciemność  na Skałę i zagrożona jest rodzina. Proszę sobie przeczytać wcześniejsze wpisy bo sa bardzo ważne aby to wszystko zrozumieć.

Ojciec Gabriele Amorth i Jan Paweł II – a cud w Civitavecchia

Przesłanie z Civitavecchia

Jakie jest to „przesłanie z Civitavecchia”?

Rodzina Gregori uważa, że nawiązuje ono do Fatimy. «Ostrzeżono nas, że Szatan jest silny», mówi Gregori, «i chce uwolnić nienawiść, a następnie rozpętać wojnę, aby zniszczyć ludzkość. Aby osiągnąć ten cel chce obalić Kościół Boży, poczynając od małego Kościoła domowego, jakim jest rodzina, która jest kolebką społeczeństwa. Szatan zrobiłby wszystko, aby osłabić jedność rodziny chrześcijańskiej opartej na małżeństwie oraz że, bez nowego nawrócenia, wielu pasterzy zdradziłoby swoje powołanie, wywołując duży skandal, oraz że Kościół poznałby nową, znaczną apostazję, tzn. zaprzeczenie podstawowych prawd chrześcijańskich potwierdzonych przez wieki w tradycji i doktrynie».

W Civitavecchia Matka Boża powiedziała że jest „Matką Kościoła” i „Królową Rodzin”. Już wtedy tj. 20 lat temu mówiła o poważnym kryzysie społecznym i kryzysie Kościoła, którego nie jesteśmy świadomi, a który jest efektem walki między dobrem i złem, oraz kwestionowania obecności szatana.

W Civitavecchia Matka Boża ostrzegła Włochy „Wasz naród jest w niebezpieczeństwie”, oraz Kościół, „W Rzymie ciemność zstąpi na Skałę, a mój syn Jezus opuści ją … „, zapraszając wszystkich biskupów, aby oddali się Matce Bożej, ” Poświęćcie się mojemu Niepokalanemu Sercu będę was bronić … „.

Matka Boża powiedziała też, że jedność Kościoła jest w niebezpieczeństwie i że to zależy od jedności rodziny. Siostra Łucja z Fatimy zwierzyła się kardynałowi Caffara, że ​​szatan będzie występował przeciwko rodzinie „Ostateczna walka pomiędzy Panem, a królestwem szatana dotyczyć będzie rodziny i małżeństwa. Proszę się nie bać – dodawała – ponieważ każdy kto poświęca się celowi zachowania świętości małżeństwa i rodziny będzie zawsze rozdzierany i hamowany na wszystkie sposoby, gdyż jest to decydujący punkt.

Decydujący o przyszłości Kościoła i ludzkości.

A oto kolejne słowa Matki Bożej w których mówi o kościele i rodzinie:

Jesteś jednym z moich ulubieńców (wybrańców); przyślę ci anioła,żeby przedstawił ci to, co ma się wydarzyć niebawem.

Błogosławiony kto zachowa i będzie głosił prorocze słowa Bożego Kościoła, naszego Ojca, który za pośrednictwem naszej niebieskiej mamy, Matki Bożej (Madonny), przygotowuje nam drogę przez jej  wstawiennictwo u naszego Ojca.

Nie porzućcie nigdy sakramentów, spowiedzi św, modlitwy, postu, Ciała Jezusa Chrystusa we Mszy Św (komunii), ponieważ moje przyjście nastąpi bardzo szybko.

Drogi Synu, przekazuję ci bolesną wiadomość. Szatan zaczyna mieć panowanie nad całą ludzkością i teraz próbuje zniszczyć Kościół Boży, za pośrednictwem wielu kapłanów. Nie pozwólcie na to. Pomóżcie Ojcu Św. Szatan wie,że jego czas się kończy ponieważ mój syn Jezus Chrystus wkrótce zainterweniuje. Proszę was pomóżcie mi,  nie pozwólcie zainterweniować mojemu synowi Jezusowi ponieważ Ja, wasza Matka, chcę uratować bardzo wiele dusz i zaprowadzić je do mojego syna, nie zostawić ich szatanowi. Módlcie się , aby nasz Bóg Ojciec, przedłużył mi jeszcze czas ponieważ jest to już ostatni czas udzielony mi od Niego.

Naród wasz jest w ciężkim niebezpieczeństwie. Nad Rzym nadciągają co raz większe ciemności,na skałę, którą mój syn Jezus wam zostawił aby budować, kształtować i wychowywać duchowo swoje dzieci. Biskupi, waszym zadaniem jest kontynuować rozwój Kościoła Bożego, będąc spadkobiercami Boga.

Stańcie się na nowo jednym sercem pełnym prawdziwej wiary i jedności z moim synem Janem Pawłem 2, największym darem jakie moje Niepokalane Serce otrzymało od Serca Jezusa.

Posłuchajcie mnie proszę. Błagam was!

Jestem waszą Niebieską Matką, proszę nie pozwólcie mi więcej płakać, widząc wielu umierających z waszej winy, po tym jak nie zaakceptujecie mnie i pozwolicie ,że szatan zadziała.

Posted in Kościół, Małżeństwo, Nasz smutny czas, schizma w kościele | Otagowane: , , , | 12 Comments »

Przerażające wydarzenia w diecezji Albenga-Imperia Włochy

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Październik 2015


Co się dzieje w diecezji Albenga-Imperia – czy to jest wizja Kościoła papieża Franciszka?

O wydarzeniach w diecezji Albenga-Imperia, która położona jest w północnych Włoszech można się dowiedzieć chyba tylko z prasy włoskiej i tam informacje też są skąpe. Więcej informacji uzyskamy studiując prasę lokalną z Ligurii czy rozmawiając z Polakami, którzy pojechali do Ligurii w poszukiwaniu pracy.

Diecezja ta od lat była nietypowa. Papież Jan Paweł II mianował jej ordynariuszem bp. Mario Olivieri. Za pontyfikatu papieża Benedykta XVI Biskup Ordynariusz zaczął stopniowo wprowadzać Mszę Świętą Trydencką w parafiach, gdzie chcieli tego i kapłani. Jednocześnie nie pozwolił na zlikwidowanie seminarium duchownego (w większość diecezji włoskich zlikwidowano seminaria diecezjalne powołując w ich miejsce seminaria regionalne – jedno na kilka diecezji) W seminarium tym wprowadził tradycyjne nauczanie. Większość wyświeconych przez niego kapłanów odprawiała już tylko Mszę Świętą Trydencka i sprawowała sakramenty w starym rycie. Biskup nakazał też usuniecie stołów ze starych kościołów, gdzie był tradycyjny ołtarz.
Pod koniec 2014 roku pojawiła się informacja, że papież mianuje w tej diecezji biskupa-kadiutora, a zatem takiego biskupa pomocniczego, który po odejściu biskupa ordynariusza na emeryturę przejmie jego stanowisko. Biskupem tym został bp Guglielmo Borghetti. Biskup Ordynariusz wyznaczyli górskie rejony diecezji jasko rejony, które mają być pod opieka bp. Borghetti.
Na pierwszym spotkaniu nowego biskupa pomocniczego z kapłanami odczytał on bullę papieża Franciszka, z której wynikało, ze przejmuję on całość władzy w diecezji. Bp Olivieri miał tylko formalnie pozostawać ordynariusze.
Bp Borghetti ogłosił, że wstrzymuje święcenia kapłańskie ( i faktycznie w tym roku nie wyświecono żadnego kapłana). Po jakimś czasie usunął z seminarium większość kleryków, pozostawiając tylko czterech. Jednemu z nich nakazał podjąć „jakieś studia świeckie” i powrócić po ukończeniu studiów.
Następnie zlikwidował seminarium. Tych trzech kleryków ma kontynuować naukę w najbliższym seminarium regionalnym.
Ogłosił, że liczba kapłanów w diecezji jest wystarczająca na najbliższe 15 lat (wiele parafii jest nieobsadzonych, a wielu kapłanów jest proboszczami 3-4 parafii).

Oznajmił, że tradycja i Mszą Trydencka należą do przeszłości i w przeszłości powinny pozostać. Nowa Mszą Święta to, jak oświadczył Msza „ubogacona” i należy wszystkich w nią wdrażać.

Zlikwidował funkcję proboszcza. Ci, którzy byli proboszczami mają być teraz doradcami świeckich, którzy mają zarządzać parafiami.

Nakazał kapłanom powstrzymywanie się od odprawiania Mszy Świętych w tygodniu i organizowania w kościołach jakichkolwiek modlitw czy adoracji. Kapłani powinni wyjść na ulice i tam „łowić dusze”.

Zaczął likwidować mniejsze parafie. Oznajmił, że do jesieni zamknie się wszystkie parafie poniżej 500 mieszkańców (takich jest bardzo dużo w diecezji). Budynki parafialne i plebanie zostaną wynajęte lub przekształcone w schroniska dla emigrantów, dla bezdomnych, garkuchnie, ośrodki pomocy.

Kapłani z tych parafii zostaną zgrupowani razem w największej plebanii skąd będą rozjeżdżać się codziennie „z posługą duszpasterską”. Część kapłanów (najprawdopodobniej ci najbardziej tradycyjni) zostanie zgrupowana w budynkach byłego seminarium pod bezpośrednią „opieką” (kontrolą?) nowego biskupa, skąd dojeżdżać będą do często bardzo oddalonych miejsc diecezji.

Bp Borghetti wciąż podkreśla, że realizuje tylko wolę papieża.

Wydaje się, że warto zacząć szczegółowo śledzić wydarzenia w tej diecezji. Będę to robił i informował na bieżąco czytelników.

Wiele wskazuje na to, że mamy tu do czynienia z testowaniem pewnych procedur, które potem będą wdrażane w innych diecezjach i kościołach lokalnych.

Zacząłem przeszukiwać Internet w poszukiwaniu informacji o bp. Borghetti. Jedną z pierwszych na jakie natrafiłem była informacji o jego wystąpieniach w nazywanym przedszkolem masonerii Rotary Club – patrz: http://www.rotarypitigliano.org/index.php?option=com_content&view=article&id=16:settembre-2011&catid=12&Itemid=114

A oto: djęcie znalezione w internecie: Bp Guglielmo Borghetti przemawia mając za plecami sztandar masońskiego Lions Club.

lions-club

Bp. Guglielmo Borghetti: „Nie życzę sobie adoracji Najświętszego Sakramentu”.

W meiście Imperia odbył się odpust w święto św. Jana. Jest to główne święto lokalne i w Imperii jest to dzień wolny od pracy. Przez 24 lata główną, uroczystą Mszę Św. odprawiał Biskup Ordynariusz Mario Oliverii i prowadził procesję oraz adorację Najświętszego Sakramentu.

Choć bp. Olicieri nadal pozostaje ordynariuszem, a bp. Borghetii jest tylko biskupem koadiutorem (biskupem pomocniczym z prawem objęcia rządów w diecezji po odejściu obecnego biskupa ordynaiusza) posiadającym od papieża Franciszka specjalne uprawnienia. Biskupa ordynariusza zastapił bp. Borghetii.

Po uroczystościach bp. Borgethii stwierdził, że stanowczo nie życzy sobie, aby w tę uroczystość była adoracja Najświętszego Sakramentu (ma ona miejsce od setek lat). Nie życzy sobie też by miało miejsce błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem..

W diecezji jest obyczaj przenoszenia Najświętszego Sakramentu pod specjalnym ozdobnym parasolem – swego rodzaju dziełem sztuki, które ma kilkaset lat.

Bp Borghetii zakazał używania tego parasola.

Zakazał też używania białych obrusów do bocznych kaplic w kościołach.

Czy klerycy z diecezji Albenga-Imperia będą mieli szansę studiować w innym seminarium?

Po usunięciu z seminarium przez bp. bp. Guglielmo Borghetti klerycy mają w samych Włoszech zamkniętą drogę do wszystkich seminariów. Papież Franciszek bezwzględnie zakazał wszystkim włoskim seminariom przyjmowania kleryków z innych diecezji.

Co zatem mają zrobić klerycy z diecezji Albenga-Imperia?

Źródło: masoneriapolska2012.wordpress.com

Posted in Franciszek, Kościół, schizma w kościele | Otagowane: , , , | 10 Comments »

Dwoje mistyków przepowiedziało kryzys papiestwa: „Kościół jest w wielkim niebezpieczeństwie.”

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Październik 2015


„Módlcie się za mnie, abym nie uciekał z obawy przed wilkami”. (Papież Benedykt XVI w przemówieniu inauguracyjnym)

I. Błogosławiona Elizabeth Canori Mora

W błogosławionej Elizabeth Canori Mora, mamy wspaniały przykład miłości małżeńskiej, która trwa „aż do śmierci”, nawet w samym środku głębokiego cierpienia. Urodziła się w zamożnej rzymskiej rodzinie w 1774 roku, Elżbieta spędziła większość swojego dzieciństwa u sióstr Augustianek na wsi w Cascia. W tych szczęśliwych latach jej miłość do Jezusa rozkwitła i wielu myślało, że ma powołanie zakonne.

Jednak jako nastolatka Elizabeth zaraziła się gruźlicą i wróciła do domu rodziców aby wydobrzeć. Z dala od klasztoru pragnienie profesji zakonnej minęło a jednocześnie wzrastało zainteresowanie pewnym młodym studentem prawa – Cristoforo Mora. Poznając, że Bóg powołuje ją do stanu małżeńskiego Elizabeth i Cristofero wzięli ślub małżeństwa w 1796 roku.

Kilka pierwszych miesięcy ich życia małżeńskiego było słodkie i radosne. Cristoforo lubiał pokazywać swoją młodą, piękną narzeczoną. Jednak jego uczucia zaczęły nachodzić zazdrością i zaczął ograniczać korespondencje Elżbiety chcąc mieć żonę „całą dla siebie.” Zazdrość w końcu przerodziła się w brak zainteresowania aż do odrzucenia. I tak w ciągu kilku krótkich lat Cristoforo stał się zimny wobec żony i zaczął to, co przemieni się w długi łańcuch niewierności.

Jako młoda matka, teraz z dwiema córkami, Elżbieta dzielnie znosiła okrucieństwo i odrzucenie swojego męża, oferując wszystkie swoje cierpienia jako pokutę za niego i za jego nawrócenie. Kiedy Cristoforo spędzał czas philandering i trwoniąc zasoby, Elizabeth cierpliwie z trudem wiązała koniec z końcem by zapewnić, że ich córki, Marianna i Lucyna były odpowiednio zadbane i wykształcone. Nawet kiedy przyjaciele i doradcy nakłaniali Elizabeth by opuściła swojego niewiernego męża, lgnęła ona do ślubów jakie złożyła oraz do łaski Bożej, której ufała, że jej pomoże.

Czerpiąc siłę z modlitwy i nabożeństwa do Trójcy Świętej, Elizabeth nigdy nie przestała kochać Cristoforo i modlić się za niego. Zachęcała swoje córki, aby robiły to samo nigdy nie pozwalając by żal czy złość były kiedykolwiek skierowane na męża i ojca. Wierna do końca Elizabeth ofiarowała swoje konające słowa dla nawrócenia męża. I wreszcie będąc świadkiem świętej śmierci swojej świętej żony, Cristoforo doświadczył głębokiego żalu za udręki jakie uczynił swojej własnej rodzinie. Żałując za swoje grzechy, poprawił swoje życie, i w obrocie wydarzeń, które było spowodowane w dużej mierze wstawiennictwem żony, Cristoforo przeżył pozostałe lata życia jako kapłan Franciszkanin.

Podczas beatyfikacji Elżbiety w dniu 24 kwietnia 1994 roku (w czasie Roku Rodziny), Jan Paweł II powiedział o świętej żonie i matce:

„Ze swej strony Elizabeth Canori Mora, pośród bardzo wielu trudności małżeńskich, okazała całkowitą wierność zobowiązaniom przyjętym w sakramencie małżeństwa, oraz wynikającej z tego odpowiedzialności. Nie ustając w modlitwie i heroicznym poświęceniu dla rodziny była w stanie wychować dzieci po chrześcijańsku i udało się jej także nawrócić męża”.

A podczas recytacji Regina Caeli w dniu beatyfikacji Elżbiety, Ojciec Święty wskazał na Elżbietę jako przypomnienie dla wszystkich, że ” jak śmierć potężna jest miłość” (Pnp 8,6).

Modlitwa: Błogosławiona Elizabeth Canori Mora, Tobie zawierzamy wszystkie walczące małżeństwa, a zwłaszcza małżonków, którzy zostali opuszczeni. Aby wiedzieli, że ich świadectwo wierności małżeńskiej jest skarbem dla świata i znakiem Bożej, nigdy nie zmniejszającej się miłości do swoich ukochanych dzieci. Doprowadź niewiernych małżonków z powrotem do ich rodzin i ulecz wszystkie rany grzechu i zdrady.

Błogosławiona Elizabeth, módl się za nami!

Błogosławiona Elizabeth Canori Mora (zm. 1825), na polecenie spowiednika zapisywała objawienia otrzymane od Boga. Dzisiaj jej rękopisy są bezpiecznie przechowywane w archiwach Trinitarian Fathers w San Carlino w Rzymie. Rewelacje te praktycznie nieznane wiążą się niezwykle z obecną sytuacją Rzymu i Kościoła.

Została beatyfikowana w 1994 roku.

Kryzys w Kościele

W Wigilię Bożego Narodzenia 1813 roku, Elżbieta będąc w ekstazie została przemieszczona do miejsca promieniującego światłem. Widziała tam niezliczonych świętych w adoracji przed skromnym żłobkiem. Dziecię Jezus zasygnalizowało jej słodko by podeszła, ale zbliżając się zobaczyła, że jest ​​On przesiąknięty własną krwią.

„Sama myśl o tym napełnia mnie przerażeniem” pisała. „Ale w tym samym czasie zrozumiałem, że przyczyną takiego przelewania krwi były złe nawyki wielu kapłanów i zakonników, którzy nie zachowują się zgodnie z ich stanem oraz złego wychowania danego dzieciom przez ich ojców, matki i inne osoby którym powierzono ten obowiązek. Oni, którzy powinni zwiększyć ducha Pana w sercach innych poprzez swój dobry przykład, wręcz przeciwnie, prześladują Go śmiertelnie swoim złym zachowaniem i złymi naukami”

Błogosławiona Elizabeth otrzymała wiele innych rewelacji dotyczących destrukcyjnego chaosu i dekadencji w jaki wielu katolików zarówno świeckich jak i duchownych upadnie.

W dniu 24 lutego 1814 roku relacjonuje „…widziałem wiele sług Pana, którzy okradają się nawzajem i wściekle drą święte szaty. Widziałem święte ołtarze profanowane przez te same sługi Boga „.

Podobnie 22 marca 1814, modląc się za Ojca Świętego „…widziałem go w otoczeniu wilków, którzy planowali go zdradzić Widziałem Sanhedryn wilków, który otoczył papieża i dwóch aniołów płaczących… kiedy zapytałem ich, dlaczego byli smutni i lamentowali, patrząc na Rzym z oczami pełnymi współczucia odpowiedzieli, „Nieszczęsne miasto, niewdzięczni ludzie, sprawiedliwość Boga ukarze was„.

W dniu 16 stycznia 1815 roku, anioły pokazały jej „wielu duchownych, którzy prześladowali Jezusa Ukrzyżowanego i Jego świętą Ewangelię pod pozorem czynienia dobra… jak wściekłe wilki spiskowali jak ściągnąć przywódcę Kościoła z tronu. Potem pozwolono jej zobaczyć jak straszne wzburzenie te wilki wzbudziły w Bogu. „W strachu terroru widziałam płonące pioruny Boskiej Sprawiedliwości spadające wokół mnie. Widziałem budynki walące się w gruzy. Miasta, regiony i cały świat popadł w chaos. Nic nie dało się słyszeć, tylko niezliczone słabe głosy wołające o litość. Wiele ludzi zostanie zabitych „.

Co przeraziło ją najbardziej to był Gniew Boży. Widziała go „bardzo rozgniewanego na tych, którzy go prześladują. Jego wszechmocne ręce trzymały błyskawice, Jego twarz była jaśniejąca z oburzenia a Jego wzrok sam wystarczył by spalić cały świat. „Wizja trwała tylko chwilę, po czym wspomniała,” gdyby trwało to jeszcze chwilę, na pewno bym umarła.”

W wizji z 7 czerwca 1815 roku pisała o „groźnych wilkach w owczej skórze, bezlitosnych prześladowcach Jezusa Ukrzyżowanego i Jego oblubienicę Święty Kościół … Widziałam cały świat w konwulsjach, a zwłaszcza miasto Rzym. Jak mogę właściwie przedstawić to, co widziałam z Kolegium Świętego? Z powodu sprzecznych doktryn, wraz z duchownymi diecezjalnymi, byli oni rozproszeni, prześladowani i mordowani przez bezbożnych… Regularne duchowieństwo nie doznało całkowitego rozproszenia, ale byli również zdziesiątkowani. Niezliczeni ludzie wszelkiego pochodzenia zginęli w masakrze, ale nie wszyscy zostali potępieni, bo byli między nimi ludzie przyzwoitych obyczajów oraz żyjący święcie.”

Miłosierdzie dla świata ustaje


Na Boże Narodzenie 1816 roku Błogosławiona Elizabeth widziała Matkę Bożą, która wyglądała bardzo smutna. Po zapytaniu dlaczego, Matka Boża odpowiedziała: „Oto moja córka, taka wielka bezbożność.” Błogosławiona Elizabeth zobaczyła „odstępców bezczelnie próbujących wyrwać z jej ramion najświętszego Syna.” W obliczu takiego oburzenia,
Matka Boga przestała prosić o miłosierdzie dla świata, a zamiast tego prosiła Ojca Przedwiecznego o sprawiedliwość. Odziany w Swoją nieubłagalną Sprawiedliwość i pełen oburzenia zwrócił się przeciwko światu.

W tym momencie całą naturą wstrząsnęły konwulsje, świat stracił swój normalny porządek i był wypełniony najbardziej straszliwą klęską jaką można sobie wyobrazić. Będzie to coś tak opłakanego i okropnego, że sprowadzi to świat do ostatecznych głębi rozpaczy. „

W uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, 29 czerwca, 1820 roku, ujrzała Świętego Piotra schodzącego z nieba, odzianego w szaty papieskie i otoczonego legionami aniołów. Swoim pastorałem nakreślił wielki krzyż nad ziemią dzieląc ją na cztery ćwiartki. Następnie w każdej z tych ćwiartek stworzył drzewo, wyrastające nowym życiem. Każde drzewo było w kształcie krzyża otoczone pięknym światłem. Wszyscy dobrzy świeccy ludzie oraz duchowni schronili się pod tymi drzewami i oszczędzono ich od ogromnej kary.

„Biada! Biada tym, mało spostrzegawczym duchownym, którzy gardzą Świętym Prawem. Wszyscy oni zginą w strasznej karze, razem ze wszystkimi tymi, którzy oddają się rozpuście i postępują zgodnie z ich fałszywymi zasadami swojej opłakanej współczesnej filozofii!

Niebo przybrało chorobliwy niebieski kolor, który przeraził każdego, kto spojrzał na nie. Wszędzie wiał ciemny wiatr. Zapaleńcze i żałosne krzyki wypełniały powietrze, jak straszliwy ryk zaciętego lwa i rozbrzmiewały po całej ziemi echem zamarzającej w żyłach krwi.

Wszyscy ludzie i zwierzęta wypełnieni byli przerażeniem. Cały świat przechodził konwulsje i wszyscy bezlitośnie mordowali się wzajemnie…

Kiedy nadejdzie ta krwawa walka, mściwa ręka Boga zaważy na tych skazańcach i Swoją Wszechmocą ukarze On dumnych za ich nierozwagę i bezwstydne zuchwalstwo. Bóg użyje mocy ciemności, by zniszczyć tych sekciarzy, nikczemników i zbrodniarzy, którzy spiskują by zlikwidować Kościół Katolicki, naszą Świętą Matkę, poprzez rozrywanie Jej od Jej najgłębszych korzeni rzucając Ją o ziemię.”

Bóg będzie się z nich śmiać

Bóg będzie śmiać się z ich złośliwości, a przy zaledwie lekkim kiwnięciu Swojej wszechmocnej prawej Ręki, ukarze On grzeszników. Mocom ciemności będzie pozwolone opuścić Piekło i ogromne tłumy diabłów dokona inwazji na cały świat. Będą siać wielkie zniszczenia, a tym samym wykonywać rozkazy Boskiej sprawiedliwości, której są oni również poddani. Będą karać własność człowieka, rodziny, miasta, ohydne miasta, pałace, domy i wszystko co istnieje na powierzchni ziemi do takiego stopnia, do jakiego ​​Bóg zarządzi…

Bóg pozwoli, aby źli ludzie zostali srogo ukarani przez okrutnych demonów, ponieważ dobrowolnie oddali się diabłu i złączyli z nim w ataku na Święty Kościół Katolicki…

Widziałem straszne więzienie, piekło. Widziałam tam diabły, które zostaną wypuszczone na ziemię by wykonać ich ohydne zniszczenie. Będą dziesiątkować wszystkie miejsca, gdzie praktykowano bałwochwalstwo do takiego stopnia, że śladu po nich nie zostanie „.

Początek Wielkiej Odbudowy


Jednakże nie wszystko zakończy się w tej śmierci i zniszczeniu. Po tych oczyszczających karach, ujrzała Świętego Piotra powracającego na majestatyczny tron ​​papieski razem ze świętym Pawłem, który przeszedł przez świat wiążąc demony i przynosząc ich przed świętego Piotra, który wrzucił je z powrotem do mrocznych jaskiń z których przybyli.
Wtedy piękny blask ogarnął ziemię, by ogłosić pojednanie Boga z ludzkością.”

Małe stado wiernych katolików, którzy schronili się pod drzewami zostaną przeniesieni przed świętego Piotra, który wybierze nowego papieża. Cały Kościół zostanie przeorganizowany według prawdziwych nakazów świętej Ewangelii. Zakony zostaną przywrócone a domy chrześcijan staną się domami przepojonymi religijnością.

Tak wielki będzie zapał i gorliwość dla chwały Boga, że ​​wszystko będzie promować miłość do Boga i bliźniego. Triumf, chwała i cześć Kościoła Katolickiego zostaną ustanowione w jednej chwili. Będzie On uznawany, czczony i szanowany przez wszystkich. Wszyscy będą za nim podążać, uznając Zastępcę Chrystusa jako Najwyższego Kapłana”.

Na początku 1821 roku nasz Pan powiedział: „Zreformuję moich ludzi i mój Kościół. Poślę gorliwych kapłanów do głoszenia mojej Wiary. Stworzę nowe apostolstwa i ześlę Ducha Świętego, aby odnowić świat. Zreformuję zakony za pomocą nowych świętych i uczonych reformatorów. Wszyscy będą mieć ducha mojego szczególnie umiłowanego syna Ignacego Loyoli. Dam Mojemu Kościołowi nowego pasterza, pełnego wiedzy, świętości i Mojego Ducha. Z świętą gorliwością zreformuje on Moje stado.”

„Powiedział mi, wiele innych rzeczy na temat tej odnowy. Wielu władców będzie wspierać Kościół Katolicki i będzie prawdziwymi katolikami, umieszczając swoje berła i korony u stóp Ojca Świętego i Namiestnika Jezusa Chrystusa. Wiele królestw porzuci swoje błędy i powróci na łono Wiary Katolickiej. Całe narody nawrócą się uznając wiarę w Jezusa Chrystusa jako prawdziwą religię.”

Powyższy fragment pochodzi z brazylijskiego czasopisma Catolicismo wydanie Maj 2002 roku, odnoszącego się do prywatnych objawień bł Elizabeth Canori Mora.

II. Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich

(zm. +1824) Mistyczka, Stygmatyczka, beatyfikowana w 2004 roku przez Jana Pawła II.

22 marca 1820

„Wyraźnie widziałam błędy, naruszenia zasad i niezliczone grzechy ludzi. Widziałam głupotę i złośliwość ich działań, wbrew wszelkiej prawdzie i zdrowemu rozsądkowi. Byli wśród nich kapłani więc chętnie znosiłam moje cierpienie, by powrócili do swoich zmysłów.”

12 kwietnia 1820

„Miałam inną wizję wielkiego ucisku. Wydaje mi się, że zażądano koncesji od duchownych, na którą oni nie mogli przystać. Widziałam wiele starszych kapłanów, szczególnie jednego, który gorzko płakał. Kilka młodszych także płakało. Ale inni, i ci letni pośród nich, z łatwością zrobili to, czego wymagano. To tak, jakby ludzie byli podzieleni na dwa obozy… „

Mai 13, 1820

„Widziałam również relacje między dwoma papieżami

Widziałam, jak zgubne (szkodliwe) będą konsekwencje tego fałszywego kościoła. Widziałam, że wzrastał w wielkości; heretycy wszelkiego rodzaju przyszli do miasta (Rzymu). Miejscowi duchowni stali się letni i ujrzałam wielki mrok… „

„Wtedy wizja wydawała się rozrastać na wszystkie strony. Całe społeczności katolickie były uciskane, prześladowane, żyjące na ograniczonym obszarze i pozbawione wolności. Widziałam wiele zamkniętych kościołów, wszędzie wielkie nieszczęścia, wojny i rozlew krwi. Dziki i ignorancki motłoch wszczął gwałtowną akcję. Ale nie trwało to długo… „

„Jeszcze raz widziałam, jak podważano Kościół Piotrowy poprzez plan ułożony przez tajne sekty, podczas gdy niszczyły go burze. Ale widziałam także, że nadeszła pomoc gdy cierpienie osiągnęło swój szczyt. Znowu zobaczyłam Najświętszą Maryję unoszącą się nad Kościołem rozpościerając Swój płaszcz [nad nim]. „

Lipiec 1820

„Widziałam Ojca Świętego, otoczonego zdrajcami i w wielkim udręczeniu o Kościół. Miał wizje i objawienia w swojej godzinie największej potrzeby. Widziałam wiele dobrych pobożnych biskupów; ale byli oni słabi i chwiejni, ich tchórzostwo często miało przewagę… Potem zobaczyłam ciemność rozprzestrzeniającą się i ludzie nie szukali już prawdziwego Kościoła.”

Od sierpnia do października 1820 roku

„Widzę więcej męczenników, nie teraz ale w przyszłości, widziałam tajne sekty nieustannie naruszające wielki Kościół. Obok nich widziałam straszne zwierzę wychodzące z morza… Na całym świecie, dobrzy i pobożni ludzie, zwłaszcza duchowni byli prześladowani, uciskani i umieszczani w więzieniach. Miałam wrażenie, że jednego dnia zostaną męczennikami.”

Kiedy Kościół został w większości zniszczony [przez tajne sekty] i kiedy pozostała tylko świątynia i ołtarz, widziałam wchodzących do Kościoła niszczycieli wraz z Bestią. Tam spotkali szlachetnie noszącą się Kobietę, która wydawała się być z dzieckiem, gdyż szła powoli. Na widok ten, wrogowie zostali z terroryzowani i Bestia nie mogła zrobić ani jednego kroku do przodu. Skierowała szyję w kierunku Kobiety, jakby chciała ją pożreć, ale Kobieta odwróciła się i pokłoniła się [do ołtarza] swoją głową dotykając ziemi. Następnie ujrzałam Bestię zabierającą się ponownie do lotu w kierunku morza i wrogowie uciekali w największym zamieszaniu…. Następnie zobaczyłam w dalekiej odległości zbliżający się wielki legion. Na pierwszym planie widziałam człowieka na białym koniu. Więźniowie zostali uwolnieni i dołączyli do nich. Wszyscy wrogowie zostali przegonieni. Potem zobaczyłam, że Kościół został szybko odbudowany i był On bardziej wspaniały niż kiedykolwiek wcześniej…. „

10 sierpnia 1820

Widzę Ojca Świętego w wielkim udręczeniu. Mieszka w pałacu innym niż wcześniej i przyjmuje jedynie ograniczoną liczbę znajomych koło siebie. Obawiam się, że Ojciec Święty będzie cierpieć wiele więcej doświadczeń, zanim umrze. Widzę, że fałszywy Kościół ciemności robi postępy i widzę jak straszny wpływ ma na ludzi. Ojciec Święty i Kościół są naprawdę w tak wielkim niebezpieczeństwie, trzeba błagać Boga dzień i noc… „

„Powiedziano mi, by dużo modlić się za Kościół i papieża… Ludzie muszą modlić się gorliwie o wytępienie (wykorzenienie) ciemnego kościoła.”

„Ostatniej nocy zostałam zabrana do Rzymu, gdzie Ojciec Święty zanurzony w swoim smutku, wciąż ukrywa się by uniknąć niebezpiecznych wymagań (nałożonych na niego). Jest ciągle bardzo słaby i wyczerpany boleścią, troską i modlitwą. Może ufać tylko kilku osobom. Jest to głównym powodem tego, że się ukrywa. Ale nadal ma przy sobie starszego księdza, który posiada dużo prostoty i pobożności. Jest jego przyjacielem, a ze względu na jego prostotę nie sądzono że warto byłoby go usunąć. Lecz człowiek ten otrzymuje od Boga wiele łask. Widzi i dostrzega wiele rzeczy, które wiernie przekazuje Ojcu Świętemu. Kazano mi, by poinformować go, podczas kiedy się modlił, o zdrajcach i złoczyńcach, którzy znajdowali się wśród wysokich rangą urzędników żyjących blisko niego, tak aby był tego świadomy.”

25 sierpnia 1820

„Nie wiem, w jaki sposób zostałam zabrana do Rzymu ostatniej nocy, ale znalazłam się w pobliżu kościoła Matki Boskiej Większej i widziałam wielu biednych ludzi, którzy byli bardzo przygnębieni i zaniepokojeni, ponieważ nigdzie nie można było znaleźć Papieża jak również z powodu niepokoju i alarmujących plotek w mieście. Ci ludzie nie spodziewali się otwartych drzwi Kościoła; oni tylko chcieli modlić się na zewnątrz. Wewnętrzne naleganie doprowadziło ich tam indywidualnie. Ale ja byłam w kościele i otworzyłam im drzwi. Przyszli zaskoczeni i przestraszeni, bo drzwi same się otwarły. Wydawało mi się, że byłam za drzwiami, i oni nie mogli mnie widzieć. W Kościele nie było nabożeństwa. Ale lampy przybytku były zaświecone. Ludzie modlili się dość spokojnie… „

„Potem ujrzałam objawiającą się Matkę Bożą, powiedziała ona, że ​​ucisk będzie bardzo wielki. Dodała, że ​​ludzie muszą modlić się żarliwie, z rozpostartymi ramionami choćby tylko odmawiając trzy „Ojcze nasz”. W taki sposób jej Syn modlił się za nich na krzyżu. Muszą oni wstawać o północy i modlić się w ten sposób; i muszą przychodzić do kościoła. Muszą się modlić przede wszystkim by kościół ciemności opuścił Rzym… „
„Ona (Matka Boża) powiedziała wiele innych rzeczy, aż boli mnie przekazując je: powiedziała, że ​​jeśli tylko jeden ksiądz mógłby ofiarować bezkrwawą ofiarę, tak godnie i z takim samym usposobieniem jak Apostołowie, byłby w stanie odwrócić wszystkie katastrofy (które mają nadejść). Według mnie ludzie w Kościele nie mieli widzenia, ale musieli być poruszeni czymś nadprzyrodzonym, bo jak tylko Matka Boża powiedziała, że ​​muszą się modlić do Boga z rozpostartymi ramionami, wszyscy wznieśli ręce. Byli to dobrzy i pobożni ludzie, ale nie wiedzieli gdzie należy szukać pomocy i wskazówek. Pomiędzy nimi nie było zdrajców i wrogów, ale jednak bali się siebie nawzajem. Kiedyś na podstawie tego będzie można ocenić w jakiej znajdowali się oni sytuacji.”

10 września 1820

„Widziałam Kościół św Piotra: został zniszczony ale oprócz Sanktuarium i głównego ołtarza. Sw. Michał przyszedł do Kościoła, ubrany w swoją zbroję, zatrzymał się, grożąc swoim mieczem paru niegodnym pasterzom, którzy chcieli wejść. Ta część kościoła, która została zniszczona natychmiast została odgrodzona lekkim deskami tak, by można było celebrować Boski Obrządek tak jak się powinno. Następnie, z całego świata przybyli kapłani i świeccy i odbudowali kamienne mury, ponieważ niszczyciele nie byli w stanie przemieścić ciężkich kamieni fundamentowych. I wtedy zobaczyłam, że Kościół zaczął być odbudowywany szybko i był wspanialszy niż kiedykolwiek wcześniej… „

12 września 1820

 „Widziałam dziwny kościół budowany przeciwko wszelkiej regule… Brak aniołów w nadzorowaniu prac budowlanych. W tym kościele, nic nie przyszło z wysoka … Był tylko podział i chaos. Prawdopodobnie jest to kościół ludzkiego stworzenia, zgodnie z najnowszą modą, tak jak nowy heterodoksyjny Kościół Rzymu, który wydaje się być tego samego rodzaju… „

„Widziałam kolejny dziwny duży kościół, który był budowany tam (w Rzymie). Nie było w nim nic świętego. Widziałam to po prostu jako ruch kierowany przez duchownych, do niczego nie przyczyniały się aniołowie, święci i inni chrześcijanie. Ale tam (w tym dziwnym wielkim kościele) cała praca była wykonywana mechanicznie (czyli zgodnie z ustalonymi zasadami i formułami). Wszystko było robione, zgodnie z ludzkim rozumem. Widziałam ludzi wszelkiego rodzaju, rzeczy, doktryny i poglądy. Było tam coś z dumny, aroganckie i brutalne i wydawało się, że wszystko szło pomyślnie. Nie widziałam ani jednego anioła, ani jednego świętego pomagającego w tej pracy. Ale daleko w tle, widziałam siedlisko okrutnych ludzi uzbrojonych we włócznie i widziałam śmiejącą się postać, która powiedziała: „Budujcie tak solidne jak tylko to możliwe; postawiamy to na ziemi”.”

„Widziałam, że wiele instrumentów w nowym kościele, takich jak włócznie i rzutki miały być wykorzystane przeciwko żywemu Kościołowi. Każdy ciągnął coś innego: kluby, pręty, pompy, pałki, lalki, lustra, trąbki, rogi dmuchane – różne rzeczy. W jaskini poniżej (zakrystii) jacyś ludzie ugniatali chleb, ale nic z tego nie wyszło; nie wyrósł. Mężczyźni w krótkich płaszczach/pelerynach przynieśli drewno przed schody ambony na ognisko. Chuchali oni i dmuchali, ciężko pracowali, ale ogień nie chciał się palić. Jedynie co wychodziło to dym i opary. Zrobili dziurę w dachu i podłączyli rurę, ale dym nie wzniósł się i całe to miejsce stało się czarne i duszące. Niektórzy dęli w rogi tak gwałtownie, że aż łzy płynęły im z oczu. Wszystko w tym kościele należało do ziemi, wracało do ziemi. Wszystko było martwe, cała praca ludzkiej umiejętności, kościół najnowszego stylu, kościół wymysłu człowieka niczym nowy heterodoksyjny kościół w Rzymie. „

27 września 1820

„Widziałam rzeczy godne ubolewania: gry hazardowe, picie i rozmawianie w kościele; było również umizgiwanie się do kobiet. Popełniano tam wszelkiego rodzaju obrzydliwości. Kapłani pozwalali na wszystko i odprawiali Mszę z wielkim brakiem szacunku. Widziałam, że niektórzy z nich byli jeszcze pobożni, ale tylko nieliczni mieli jeszcze zdrowe poglądy na rzeczy. Widziałam też Żydów stojących w przedsionku Kościoła. Te wszystkie rzeczy sprawiały mi wiele cierpienia.”

01 październik 1820

„Kościół jest w wielkim niebezpieczeństwie. Musimy bardzo się modlić by papież nie opuścił Rzymu; nastąpiłyby niezliczone nieszczęścia, gdyby tak zrobił. Domagają się teraz czegoś od niego. Doktryna protestancka i ta schizmatyckich Greków mają być szerzone wszędzie. Teraz widzę, że w tym miejscu (w Rzymie) Kościół (Katolicki) jest tak sprytnie podważany, że nie pozostaje nawet koło setki księży, którzy nie daliby się oszukać. Wszyscy pracują w celu zniszczenia, nawet duchowni. Wielkie zniszczenie jest już na wyciągnięcie ręki.”

„W tych dniach Wiara upadnie bardzo nisko i będzie zachowana tylko w niektórych miejscach.”

„Ten Mały Czarny Człowiek w Rzymie, którego widzę tak często ma wielu pracujących dla niego, a nawet oni sami nie wiedzą wyraźnie celu. Ma również swoich agentów w Nowym Czarnym Kościele. Jeśli papież opuści Rzym, wrogowie Kościoła osiągną przewagę. Widzę Małego Czarnego Człowieka w jego własnym kraju popełniającego wiele kradzieży i w ogóle fałszując rzeczy. Religia jest tam tak umiejętnie podważana i tłumiona, że jest tam zaledwie 100 wiernych kapłanów. Nie jestem w stanie powiedzieć jak to się dzieje, ale widzę narastającą mgłę i ciemność… Wszystko musi zostać niedługo odbudowane; gdyż wszyscy, nawet duchowni pracują dla zniszczenia (i) ruina jest w zasięgu ręki. Dwóch wrogów Kościoła, którzy stracili wspólnika są stanowczo zdecydowani zniszczyć pobożnych i uczonych, którzy stoją im na drodze…”

04 października 1820

„Kiedy zobaczyłam Kościół św Piotra w ruinach i sposób, w jaki tak wielu duchownych sami byli zajęci tym dziełem zniszczenia – żaden z nich nie chciał robić tego jawnie przed innymi – byłam w takiej rozpaczy, że wołałam do Jezusa ze wszystkich moich sił prosząc Go o miłosierdzie. Potem zobaczyłam przed sobą Niebiańskiego Oblubieńca, mówił do mnie przez długi czas… Powiedział między innymi, że to przenoszenie Kościoła z jednego miejsca w inne oznacza, że najpierw musi On wydawać się być w pełnym upadku. Ale podniesie się On znowu; nawet jeśli nie pozostanie więcej niż tylko jeden Katolik, Kościół zwycięży ponownie, ponieważ nie opiera się On na ludzkich prawach i inteligencji. Pokazano mi, że nie pozostało prawie żadnych chrześcijan w starym tego słowa znaczeniu”

07 października 1820

„Kiedy przechodziliśmy przez Rzym ze św Franciszkiem i innym świętym, widzieliśmy wielki pałac w płomieniach od góry do dołu. Bardzo się obawiałam, że mieszkańcy zostaną spaleni na śmierć, ponieważ nie było nikogo do gaszenia pożaru. Kiedy doszliśmy bliżej, ogień jednak przygasł i widzieliśmy z czerniały budynek. Przeszliśmy przez wiele wspaniałych pokoi (nietkniętych przez ogień), w końcu dotarliśmy do papieża. Siedział On w ciemności i spał w dużym fotelu. Był bardzo chory i słaby; nie mógł już chodzić. Duchowni wokoło wyglądali nieszczerze i bez zapału; nie podobali mi się oni. Powiedziałam papieżowi o biskupach, którzy wkrótce mają zostać mianowani. Powiedziałam mu także, że nie może opuścić Rzymu. Jeśliby to zrobił nastanie chaos. Myślał, że zło było nieuniknione i że powinien odejść, by uratować wiele rzeczy oprócz siebie. Był bardzo skłonny do opuszczenia Rzymu, oraz usilnie nalegano aby to zrobił. Papież jest nadal przywiązany do rzeczy ziemskich na wiele sposobów…”

„Kościół jest całkowicie odizolowany i jakby zupełnie opuszczony. Wydaje się, że każdy ucieka. Wszędzie widzę wielkie cierpienie, nienawiść, zdradę, żal, zamieszanie i zupełną ślepotę. O mieście! O mieście! Co ci grozi? Nadchodzi burza, musisz być czujne!…”

01 czerwca 1821

„Wśród najdziwniejszych rzeczy, które widziałam, były długie procesje biskupów. Ich myśli i wypowiedzi dane mi było poznać poprzez obrazy wychodzące z ich ust. Ich wady wobec religii zostały przedstawione poprzez zewnętrzne deformacje. Kilku miało tylko ciało a ciemną chmurę mgły zamiast głowy. Inni mieli tylko głowę, ich ciała i serca były tak gęste opary. Niektórzy byli kulawi; inni sparaliżowani; jeszcze inni spali lub chwiali się na nogach. Zobaczyłam, co uważam że byli to prawie wszyscy biskupi świata, ale tylko nieliczni byli w idealnym stanie. Widziałam też Ojca Świętego – bogobojny i pobożny. Niczego do życzenia w jego wyglądzie, ale osłabiony przez starość i wiele cierpienia. Jego głowa przechylała się z boku na bok i opadała mu na piersi jak gdyby zasypiał, często mdlał i wydawało się, że umiera. Ale gdy się modlił często był pocieszany objawieniami z nieba. Następnie prostował głowę, ale jak tylko znowu upadła na na jego klatkę piersiową, widziałam wiele osób szybko rozglądających się na prawo i lewo, czyli w kierunku świata… „

„Wtedy zobaczyłam, że wszystko co było typowe dla protestantyzmu stopniowo zaczęło zyskiwać przewagę, a religia katolicka popadła w całkowitą dekadencję. Większość księży została zwabiona błyskotkami fałszywej wiedzy młodych nauczycieli szkolnych i wszyscy oni przyczyniali się do dzieła zniszczenia. W tych dniach Wiara upadnie bardzo nisko i zostanie zachowana tylko w niektórych miejscach, w paru domach, w kilku rodzinach, które Bóg ochronił od katastrof i wojen…”

1820-1821

„Widziałam też różne regiony świata. Mój Przewodnik (Jezus) pokazał na Europę i wskazując na mały i piaszczysty region wypowiedział te słowa: „Oto Prusy (Niemcy Wschodnie), wróg”. Potem pokazał mi inne miejsce na północ i powiedział: „To jest Moskwa, ziemia Moskwy, przynosząca wiele zła”.”

„Widzę wielu ekskomunikowanych duchownych, którzy nie wydają się być tym zaniepokojeni, a nawet nie będąc tego świadomi. Mimo, że są (ipso factor – tym samym) ekskomunikowani za każdym razem, kiedy współpracowali w [sic] inicjatywach, byli członkami związków czy przyjmowali opinie, które obejmowała anathema (klątwa). Można tutaj zauważyć, że w ten sposób Bóg ratyfikuje dekrety, rozporządzenia i zakazy wydawane przez Głowę Kościoła, utrzymuje je jako obowiązujące, nawet jeśli ludzie się tym nie przejmują, odrzucają je czy wyśmiewają je z pogardą.”

22 kwietnia 1823

„Widziałam, że wielu pasterzy pozwoliło sobie pójść za ideami, które były niebezpieczne dla Kościoła. Budowali oni wielki, dziwny i ekstrawagancki Kościół. Każdy miał zostać do niego przyjęty w imię zjednoczenia i mieć równe prawa: ewangelicy, katolicy, wszelkiego rodzaju sekty. Taki miał być nowy Kościół… Ale Bóg miał inny zamysł… „

„Widzę, że kiedy zbliża się drugie przyjście Chrystusa, zły ksiądz zrobi wiele złego dla Kościoła. Gdy czas panowania Antychrysta będzie bliski, pojawi się fałszywa religia, która będzie przeciwieństwem jedności Boga z Jego Kościołem. To spowoduje największą schizmę jakiej świat nigdy nie widział. Im bliżej końca czasu, tym bardziej ciemność szatana rozszerzy się na ziemi, tym większa będzie liczba zdeprawowanych dzieci, a liczba sprawiedliwych będzie odpowiednio maleć…”

„Zbudowali duży, pojedynczy, ekstrawagancki kościół, który miał objąć wszystkie wyznania na równych prawach: ewangelików i katolików i wszystkie wyznania, prawdziwą komunię bezbożnych z jednym pasterzem i jedną owczarnią. Miał tam być również papież, opłacany papież, bez majątku. Wszystko było gotowe, wiele rzeczy ukończono; ale w miejscu ołtarza, były tylko ohyda i spustoszenie. Taki miał być ten nowy kościół, a było tak dlatego, ponieważ podpalił on stary Kościół; ale Bóg zaprojektował inaczej. …”

„Przyszłam do kościoła św. Piotra i Pawła (Rzym) i zobaczyłam ciemny świat niedoli, dezorientacji i korupcji, a poprzez Niego przeświecały niezliczone łaski tysięcy świętych, którzy tam spoczywają…”

„Widziałam fatalne konsekwencje tego fałszywego kościoła: Widziałam jak wzrastał; Widziałam heretyków wszelkiego rodzaju gromadzących się w mieście. Widziałam ciągle pogłębiającą się letniość duchowieństwa, krąg ciemności stawał się coraz szerszy…”

„I znowu zobaczyłam pośród tych katastrof dwanaście nowych Apostołów pracujących w różnych krajach, nie wiedząc o sobie nawzajem, każdy otrzymujący strumienie wody żywej z wysokości. Wszyscy robili taką samą pracę. Nie wiedzą, skąd otrzymali swoje zadania; ale jak tylko jedno zostało ukończone, czekało drugie…”

„Żydzi powrócą do Palestyny i staną się chrześcijanami przy końcu świata.”

22 października 1822

„Bardzo złe czasy przyjdą, kiedy niekatolicy poprowadzą wielu ludzi na manowce. Spowoduje to wielki zamęt. Widziałem również bitwę. Wrogowie byli o wiele więcej liczebni, ale mała armia wiernych cięła całe rzędy żołnierzy wroga. Podczas bitwy, Najświętsza Dziewica stała na wzgórzu, ubrana w zbroję. Była to straszna wojna. Na koniec, tylko kilku bojowników o słuszną sprawę przeżyło, ale zwycięstwo był ich…”

* [sic]- zwrot ten umieszcza się przy informacji, która może być odebrana jako nieprawdziwa, jako błąd itp. w celu podkreślenia, że to rzeczywiście się zdarzyło, miało miejsce.

Tłumaczyła : Bożena

Kopiowanie dozwolone pod warunkiem podania źródła.

Bożena wykonała nieocenioną pracę. Te teksty orędzi nie są przetłumaczone na język polski mimo iż Katarzyna Emmerich jest ogłoszona świętą przez naszego Jana Pawła II. Nasz Jan Paweł II wyniósł do świętości ogromną ilość świętych którzy byli mistykami, którzy mieli widzenia. Niestety mamy tylko ogólną przeważnie jednozdaniowa wiedzę o nich. A przecież Nasz papież zrobił to dla nas przyszłych pokoleń wiedząc co nas czeka. Zauważcie mistyczka Emmerich pochodziła z Niemiec i Benedykt XVI z Niemiec, a obecnie herezja wchodzi do kościoła z Niemiec.

Posted in Kościół, Objawienia, Proroctwa, schizma w kościele | Otagowane: , , , , , | 144 Comments »

Członkowie Synodu powołani przez Franciszka

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Październik 2015


15 września opublikowałem listę wszystkich osób którzy wezmą udział w Synodzie na temat rodziny .

Tutaj ten wpis z wykazem

Pkt XI zawiera wykaz osób powołanych osobiście przez Franciszka. Jest ich 45.

XI. CZŁONKOWIE z papieskiego POWOŁANIA

Jego Em.za Rev.ma Kard. Angelo Sodano, dziekan kolegium kardynalskiego (Watykan).

Jego Em.za Rev.ma karty. Godfried Danneels, emerytowany arcybiskup Mechelen-Bruksela, Maniles-Bruksela (Belgia).

Jego Em.za Rev.ma karty. Dionigi tettamanzi, emerytowany arcybiskup Mediolanu (Włochy).

Jego Em.za Rev.ma kard. Christoph Schönborn OP, arcybiskup Wiednia, przewodniczący Konferencji Episkopatu (Austria).

Jego Em.za Rev.ma kard. Walter Kasper, emerytowany przewodniczący Papieskiej Rady Popierania Jedności Chrześcijan (Watykan).

Jego Em.za Rev.ma karty. Wilfrid Fox Napier, OFM, arcybiskup Durbanu (RPA).

Jego Em.za Rev.ma karty. Óscar Andrés Rodríguez Maradiaga, salezjanin, arcybiskup Tegucigalpa, przewodniczącego Konferencji Episkopatu (Honduras).

Jego Em.za Rev.ma Kard. Péter Erdo, arcybiskup Esztergom-Budapest, przewodniczącego Konferencji Episkopatu, przewodniczącego Rady Europejskie Episcopals Konferencje (CCEE) (Węgry).

Jego Em.za Rev.ma kard. Carlo Caffarra, arcybiskup Bolonii (Włochy).

Jego Em.za Rev.ma karty. Lluís Martínez Sistach, arcybiskup Barcelony (Hiszpania).

Jego Em.za Rev.ma karty. Laurent Monsengwo Pasinya, arcybiskup Kinszasy (Demokratyczna Rep. Konga).

Jego Em.za Rev.ma karty. Donald Wuerl, arcybiskup Waszyngtonu (USA).

Jego Em.za Rev.ma karty. Raymundo Damasceno Assis, arcybiskup Aparecida (Brazylia).

Jego Em.za Rev.ma karty. Timothy Michael Dolan, arcybiskup Nowego Jorku (USA).

Jego Em.za Rev.ma Kard. Antonio G. Tagle Luis, arcybiskup Manili (Filipiny).

Jego Em.za Rev.ma karty. Gérald Cyprien Lacroix, arcybiskup Quebecu (Kanada).

Jego Em.za Rev.ma karty. Gualtiero Bassetti, arcybiskup Perugia-Città della Pieve (Włochy).

Jego Em.za Rev.ma karty. Philippe Ouédraogo, arcybiskup Wagadugu (Burkina Faso).

Jego Em.za Rev.ma karty. John Atcherley DEW, arcybiskup Wellington, przewodniczącego Konferencji Episkopatu (Nowa Zelandia).

Jego Em.za Rev.ma karty. Edward MENICHELLI, arcybiskup Ankony-Osimo (Włochy).

Jego Em.za Rev.ma karty. Alberto Suárez Inda, arcybiskup Morelia (Meksyk).

Jego Em.za Rev.ma karty. Francesco Montenegro, Arcybiskup Agrigento (Włochy).

Jego Em.za Rev.ma karty. Daniel Sturla, salezjanin, arcybiskup Montevideo (Urugwaj).

Jego Em.za Rev.ma kard. José Luis Lacunza Maestrojuán, wiosło, biskup David, przewodniczący Konferencji Episkopatu (Panama).

Jego Em.za Rev.ma karty. Soane patita paini mafi, biskup Tonga, przewodniczącego Konferencji Episkopatu (Tonga).

Jego Em.za Rev.ma karty. Elio Sgreccia, emerytowany prezes Papieskiej Akademii Życia (Włochy).

Jego Em.za Rev.ma Kard. Joseph Bertello, prezes Gubernatora Watykanu (Watykan).

Jego Ecc.za Rev.ma ks. Baltazar Porras, arcybiskup Mérida (Wenezuela).

Jego Ecc.za Rev.ma ks. Ioannis Spiteris, OFMCap., Arcybiskup Korfu, Zakynthos i Kefalonia (Grecja).

Jego Ecc.za Rev.ma Mons. Bruno Forte, arcybiskup Chieti-Vasto z (Włochy).

Jego Ecc.za Rev.ma Mons. Laurent Ulrich, arcybiskup Lille (Francja).

Jego Ecc.za Rev.ma Mons. Carlos AGUIAR RETES, arcybiskup Tlalnepantla (Meksyk).

Jego Ecc.za Rev.ma Mons. Sergio Eduardo Castriani CSSp., Arcybiskup Manaus (Brazylia).

Jego Ecc.za Rev.ma Mons. Victor Manuel Fernández, Arcybiskup tytularny Tiburnia, Rektor Katolickiego Uniwersytetu Papieskiego Argentyny (Argentyna).

Jego Ecc.za Rev.ma Mons. Blase Cupich, Arcybiskup Chicago (USA).

Jego Ecc.za Rev.ma Mons. George Vance Murry, SI, biskup Youngstown (Stany Zjednoczone).

Jego Ecc.za Rev.ma Mgr. Marcello Semeraro, biskup Albano (Włochy).

Jego Ecc.za Rev.ma Mons. Gerardo Alonso Garza Trevino, biskup Piedras Negras (Meksyk).

Jego Ecc.za Rev.ma Mons. Lucas van Looy, salezjanin, biskup Ghent, Ghent (Belgia).

Jego Ecc.za Mons. Pius Vito Pinto, dziekan Trybunału Roty Rzymskiej (Watykan).

Rev.mo Mons. Saul Scarabattoli, proboszcz Parafii Ducha Świętego w Port Eburnea, Perugia (Włochy).

Rev.mo ks. Robert Rosa, proboszcz parafii św Jakuba Apostoła, Triest (Włochy).

Ks François-Xavier Dumortier, YES, rektor Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie (Włochy).

Ks Antonio Spadaro, dyrektor dziennika La Civilta Cattolica (Włochy).

Ks Manuel Jesús Arroba Conde, CMF, dziekan Wydziału utrusque jure Uniwersytetu Laterańskiego Papieskiej (Hiszpania).

Obecnie znamy poglądy zaledwie połowy tych ojców Synodalnych na kwestię rodziny. Wszystko przez nałożone embargo informacyjne na pracę Synodu.

A więc aż 19 Ojców Synodalnych z tych powołanych przez Franciszka jest to kontrowersyjne postacie, których działania oraz oświadczenia wzbudzają oburzenie licznych katolików na całym świecie i postawiły pod znakiem zapytania prawowierność owych purpuratów.  Franciszek powołał zaledwie kilku kardynałów wiernie trwających przy nauczaniu Jezusa Chrystusa. Wśród nich znaleźli się kardynał Wilfrid Napier, kardynał Elio Sgreccia, były przewodniczący Pontyfikalnej Akademii Życia, oraz kardynał Carlo Caffarra, arcybiskup Bolonii.

lista przeciwników nauczania Kościoła katolickiego w kardynalskiej purpurze, powołanych na synod przez samego Fanciszka, jest długa:

– Kardynał Walter Kasper – były przewodniczący Watykańskiej Rady Pontyfikalnej ds. Promocji Jedności Chrześcijan, który był autorem propozycji, jaka została złożona w zeszłym roku, aby zmienić nauczanie Kościoła katolickiego w kwestii udzielania Komunii Świętej rozwodnikom oraz osobom żyjącym w świeckich związkach małżeńskich, czyli tym, którzy ogólnie rzecz biorąc żyją poza Bożym prawem.

 

– Kardynał Godfried Danneels – były arcybiskup Mechelen-Brussels w Belgii, który w 1990 r. usiłował przekonać belgijskiego króla, aby podpisał ustawę aborcyjną. W 2013 r. Danneels odniósł się do praw wprowadzających „małżeństwa” osób tej samej płci jako do „pozytywnego rozwoju”. Kardynał Danneels okrył się niesławą, kiedy nakryto go, co zresztą zostało nagrane, jak nakłaniał ofiarę 13-letniego wykorzystywania seksualnego, jakiego dopuścił się jego kolega biskup Roger Vangheluwe, aby nie zgłaszała sprawy na policję. Danneels został osobiście zaproszony przez papieża Franciszka na synod już po raz drugi.

 

– Blase Cupich, arcybiskup Chicago, kóry bronił udzielania Komunii Świętej proaborcyjnym politykom deklarującym się jako katolicy. W 2011 r. Cupich, ówczesny biskup Spokane, zabronił księżom w diecezji uczestniczenia w odbywających się co pół roku 40 Dniach dla Życia. Jego odpowiedź na decyzję amerykańskiego Sądu Najwyższego o redefinicji małżeństwa ograniczała się przede wszystkim do potępiania rzekomej dyskryminacji homoseksualistów. Z jego ust nie padło nawet jedno słowo krytyki pod adresem wprowadzonych „małżeństw” osób tej samej płci.

 

– Bruno Forte, arcybiskup Chieti-Vasto we Włoszech – przypisuje się mu stworzenie projektu kontrowersyjnej sekcji poświęconej homoseksualistom w niesławnym raporcie wstępnym z synodu, w którym mowa była o „akceptowaniu i cenieniu homoseksualnej orientacji”. Zapytany o język, Forte odpowiedział, że homoseksualiści mają „prawa, które powinny być chronione”, określając związki homoseksualne „kwestią cywilizacji i szacunku dla tych ludzi”.

 

– Kardynał Christoph Schönborn, arcybiskup Wiednia i przewodniczący Konferencji Episkopatu Austrii, który identyfikuje się jako intelektualny architekt tzw. „ekumenizmu stylów życia”, wzywając Kościół do zmiany nauczania i skoncentrowaniu się na „pozytywnych elementach” relacji seksualnych pogwałcających prawo naturalne i nauczanie Kościoła. Schönborn wyraził aprobatę dla związków cywilnych par homoseksualnych, stwierdzając, że „może być partnerski związek osób tej samej płci i osoby te potrzebują szacunku, a nawet ochrony prawnej”.

 

– Kardynał Timothy Michael Dolan, arcybiskup Nowego Jorku przewodniczył tegorocznej paradzie z okazji Dnia Św. Patryka jako wielki marszałek po tym, jak bronił jako „mądrej” decyzji organizatorów dopuszczenia po raz pierwszy otwarcie homoseksualnych grup aktywistów, aby uczestniczyły we wspomnianym wydarzeniu. W marcu 2014 r. Dolan gratulował homoseksualnemu graczowi futbolowemu Michaelowi Samowi tego, że ten publicznie przyznał, iż jest gejem, stwierdzając „To dobrze… Nie miałbym powodu go oceniać”.

 

– Kardynał Donald Wuerl, arcybiskup Waszyngtonu, który jest jednym z czołowych zwolenników udzielania Komunii Świętej tym katolikom, którzy publicznie promują poważne moralne zło, jak chociażby opowiadającym się za aborcją politykom. W 2012 r. Wuerl zawiesił jednego z księży za to, że ten odmówił udzielenia Komunii Świętej lesbijce, a na dodatek buddystce, która wcześniej przedstawiła swoją „kochankę” księdzu – wszystko miało miejsce podczas ceremonii pogrzebowej matki rzeczonej kobiety. Archidiecezja wystosowała publiczne przeprosiny, potępiając decyzję księdza.

 

– Kardynał Dionigi Tettamanzi, były arcybiskup Mediolanu, który zgodził się z propozycją Kaspera wysunięciem jako priorytet podczas zeszłorocznego synodu kwestii udzielania Komunii Świętej katolikom rozwiedzionym oraz trwającym w ponownych związkach.

 

– Kardynał Angelo Sodano – dziekan watykańskiego Kolegium Kardynałów, który usiłował wstrzymać śledztwo w sprawie zarzutów o wykorzystywanie seksualne, jakie postawiono o. Marcialowi Macielowi Degollado, okrytemu niesławą założycielowi Legionów Chrystusa.

 

– Kardynał Oscar Andrés Rodríguez Maradiaga, arcybiskup Tegucigalpa, przewodniczący Konferencji Episkopatu Hondurasu, bliski doradca papieża Franciszka, który przewodniczył skrajnie liberalnej konferencji w Rzymie, której liczni uczestnicy i prelegenci opowiedzieli się za stanowiskiem Kaspera.

 

– Kardynał Lluis Martinez Sistach, arcybiskup Barcelony, który zablokował lata zbierania dowodów przez grupy pro-life na to, że w katolickich szpitalach, znajdujących się pod jego zarządem, dokonuje się aborcji. Odmówił ekskomunikowania czy też zdyscyplinowania księdza ze swojej diecezji, który sfinansował aborcję dwóm młodym dziewczynom i który chełpił się błogosławieniem związków homoseksualnych.

 

– Kardynał Raymundo Damasceno Assis, arcybiskup Aparecida w Brazylii, przewodniczący Konferencji Episkopatu tego kraju, podczas zeszłorocznego synodu chwalił „bardziej miękką i tolerancyjną retorykę Franciszka, w szczególności odnośnie do homoseksualizmu”. W październiku 2014 r. w wywiadzie udzielonym portalowi LifeSiteNews Assis ubolewał, że nie ważne jak „stabilne” byłyby związki homoseksualne, Kościół i tak by ich nie zaaprobował.

 

– Kardynał Luis Antonio Tagle, arcybiskup Manilii (Filipiny) jeszcze w tym roku podczas zorganizowanej w Wielkiej Brytanii konferencji dla młodzieży potępiał, jak to nazwał, używanie przez Kościół „surowego” i „poważnego” języka dla opisywania grzechów cudzołóstwa i zachowań homoseksualnych. Później powiedział reporterom, że Kościół potrzebuje na nowo przyswoić sobie nauczanie o „miłosierdziu”.

 

– Kardynał John Dew, arcybiskup Wellington, przewodniczący Konferencji Episkopatu Nowej Zelandii, który interweniował podczas zeszłorocznego synodu, wzywając Kościół do porzucenia tradycyjnego języka opisującego grzech jako „zaburzenie”, aby „ludzie nie widzieli i nie słyszeli Kościoła osądzającego i potępiającego”. Dew również jest gorącym orędownikiem dopuszczania do sakramentu Eucharystii rozwodników i żyjących w ponownych (cywilnych) związkach małżeńskich.

 

– Victor Fernandez, tytularny arcybiskup Tiburnii (Argentyna), kóry jest jednym z głównych doradców papieża z zakresu teologii, a który po cichu krytykował kardynała Gerharda Muellera, prefekta Kongregacji Doktryny Wiary za sprzeciwianie się kierunkowi, w jakim podąża papież Franciszek. Fernandez, który był jednym z twórców projektu finalnego raportu z zeszłorocznego synodu, i który był zaangażowany w prace nad papieską encykliką o środowisku, powiedział w maju w rozmowie z dziennikarzami, że papież „dąży do reformy, która jest nieodwracalna”.

 

– O. Antonio Spadaro, dyrektor włoskiego pisma „La Civilta Cattolica”, a jednocześnie osobisty przyjaciel papieża w swoim piśmie stale promuje propozycje Kaspera oraz przytacza inne podobne argumenty obliczone na liberalizację nauczania Kościoła katolickiego w kwestiach moralnych, małżeństwa oraz rodziny.

Kardynałowie nie ukrywają, że tegoroczny synod może doprowadzić do schizmy.

Źródło: LifeSiteNews

Posted in Franciszek, Kościół, schizma w kościele | Otagowane: , , | 16 Comments »

Abp Gądecki: próbuje się przepchnąć zmianę doktryny

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Październik 2015


Zmiany dyscyplinarne proponowane przez niektórych ojców synodalnych odnośnie do Komunii dla rozwodników stanowią w swych założeniach próbę przemycenia zmian samej doktryny Kościoła. Wskazuje na to uczestniczący w Synodzie Biskupów o rodzinie abp Stanisław Gądecki.

„Praktycznie wszyscy powtarzają, że nie będzie żadnych zmian doktrynalnych, ale różnie to rozumieją. Bo jeżeli dodają do tego pierwszego bloku dopowiedź, że zmiany dyscyplinarne są możliwe, to znaczy, że praktycznie przekreślają też stabilność doktrynalną. W moim przekonaniu nie można mówić o oderwaniu praktyki Kościoła od jego doktryny, od jego nauczania. Jedno z drugim jest nierozerwalne. Mam jednak wrażenie, że wielu zwolenników nowości myśli o faktycznej zmianie doktryny, nazywając to zmianą dyscypliny Kościoła. Jest to niepokojący punkt w tym rozumowaniu, bo gorliwie się podkreśla: «My akceptujemy całą doktrynę», ale zaraz potem przychodzi propozycja, która z doktryną nie ma nic wspólnego. Mnie to dość niepokoi, bo właściwie jedna i druga strona mówi, że nie chce żadnych zmian doktrynalnych. Skąd więc pojawiają się praktyki sprzeczne z doktryną?”.

Radio watykańskie

Możesz wysłuchać klikając poniżej.

 

Papież za „zdrową decentralizacją” Kościoła

Ojciec Święty przemawiając z okazji 50. rocznicy ustanowienia regularnego Synodu Biskupów opowiedział się za „zdrową decentralizacją” Kościoła. W praktyce chodzi o to, by to nie Stolica Apostolska, ale lokalne episkopaty zajmowały się częścią problemów występujących na ich terenie. Jakie miałyby to być problemy?

Tego Franciszek nie powiedział. Jednak w ostatnich tygodniach, a zwłaszcza w trakcie obrad Synodu, podobny postulat pada w jednym w zasadzie tylko kontekście: duszpasterstwa rodzin, a więc głównie sprawy rozwodników w nowych związkach. Podnoszą go zwłaszcza Niemcy, którzy chcieliby niezależnie od Rzymu dopuszczać tychże do Komunii świętej.

Papież opowiedział się także za „przemianę papiestwa”. Mówił o konieczności zachowania „istoty posługi” Piotra, ale o jednoczesnym „otwarciu się na nową sytuację”, odwołując się w ten sposób do Jana Pawła II.

Ojciec Święty mówił też o ogromnym znaczeniu instytcji synodu i synodalności Kościoła. Wtórował mu kard. Christoph Schönborn, arcybiskup Wiednia, który na życzenie Franciszka wygłosił otwierające celebrację rocznicy ustanowienia synodów przemówienie. Austriacki purpurat jest znany z dość liberalnego podejścia do niektórych ważnych kwestii duszpasterskich, jak choćby ocena związków niesakramentalnych.

Po kard. Schönbornie przemówienia wygłosili reprezentanci wszystkich kontynentów. Europę reprezentował… kard. Vincent Nichols z Wielkiej Brytanii, znany jako zwolennik strony umiarkowanie liberalnej, podobnie jak Schönborn chcący doceniać „wartości” w związkach niesakramentalnych, postulujący zmianę „podejścia” do Eucharystii w kontekście rozwodników w nowych związkach.

fronda.pl

 

Już 9 października wpis na blogu mówił o tym że grozi nam rozbicie Kościoła. Oto wpisy mówiące o tym.

Nauka Kościoła zagrożona. O „zmianie praktyki duszpasterskiej” zadecydują episkopaty?

oraz

Franciszek już zatwierdził decentralizację Kościoła w 2013 r.

Posted in Franciszek, Kościół, schizma w kościele | Otagowane: , | 104 Comments »

Franciszek już zatwierdził decentralizację Kościoła w 2013 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 Październik 2015


Wiele portali katolickich, duchownych i świeckich jak i biskupów zastanawia się czy Franciszek zdecentralizuje Kościół. W związku z Synodem o rodzinie pojawiają się tytuły w prasie jak: „Dyscyplina sakramentalna Kościoła stanie się sprawą „regionalną”?” lub : „Austriacki biskup domaga się od Synodu „zbawiennej decentralizacji” Kościoła.

Żeby nie było iż to tylko tytuły to kilka zdań z tych artykułów:

……..Ojciec Jeremias Schröder  pytany przez dziennikarzy o zgłoszoną przez jednego z ojców synodalnych propozycję wprowadzenia diakonatu dla kobiet, przyznał, że jest ona bardzo śmiała. Nie była jednak podejmowana w trakcie wystąpień ojców synodalnych.

Natomiast inna propozycja, dotycząca delegowania rozstrzygnięć niektórych kwestii duszpasterskich w Kościele na poziom regionalny, powracała w wielu wystąpieniach w auli synodalnej i tylko 2-3 osoby wypowiadały się przeciwko niej. Dlatego o. Schröder uważa, że – „na obecnym etapie” prac Synodu Biskupów – wyraża ona dość powszechną opinię ojców synodalnych. Zastrzegł jednak, że trzeba poczekać do głosowania nad tą propozycją.

Wśród spraw, których mogłyby dotyczyć te regionalne rozstrzygnięcia, wskazał na… sprawę Komunii św. dla osób rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach cywilnych, oraz stosunek do homoseksualistów, który jest „bardzo uwarunkowany kulturowo”.

Tymczasem Franciszek zdecentralizował Kościół już w 2013 r. ogłaszając ADHORTACJĘ APOSTOLSKĄ EVANGELII GAUDIUM O GŁOSZENIU EWANGELII
W DZISIEJSZYM ŚWIECIE.

Oto pkt. 32 i 33

Ponieważ jestem wezwany, by żyć tym, o co proszę innych, muszę również myśleć o nawróceniu papiestwa. Jako Biskup Rzymu, winienem pozostać otwarty na sugestie dotyczące sprawowania mojej posługi, aby uczynić ją bardziej wierną znaczeniu, jakie Jezus Chrystus chciał jej nadać, oraz aktualnym potrzebom ewangelizacji. Papież Jan Paweł II poprosił o pomoc w znalezieniu «takiej formy sprawowania prymatu, która nie odrzucając bynajmniej istotnych elementów tej misji, byłaby otwarta na nową sytuację»[35]. Niewiele  poczyniliśmy w tym kierunku. Także papiestwo oraz centralne struktury Kościoła powszechnego muszą wsłuchiwać się w wezwanie do nawrócenia duszpasterskiego. Sobór Watykański II stwierdził, że w sposób analogiczny do Kościołów patriarchalnych, Konferencje Episkopatów mogą «dziś wnieść wieloraki i owocny wkład do konkretnego urzeczywistnienia się poczucia kolegialności»[36]. Jednak to życzenie nie urzeczywistniło się w pełni, ponieważ nie wyjaśniono dostatecznie statusu konferencji episkopatów, który by je pojmował  jako podmioty o konkretnych kompetencjach, łącznie z pewnym autentycznym autorytetem doktrynalnym[37]. Przesadna centralizacja zamiast pomagać, komplikuje życie Kościoła oraz jego dynamizm misyjny.

33. Duszpasterstwo w kluczu misyjnym wymaga rezygnacji z wygodnego kryterium duszpasterskiego, że «zawsze się tak robiło». Zachęcam wszystkich do śmiałości i kreatywności w tym zadaniu przemyślenia na nowo celów, stylu i metod ewangelizacyjnych swojej wspólnoty. Określenie celów bez stosownych wspólnotowych poszukiwań środków, aby je osiągnąć, skazane jest na przekształcenie się w czystą fantazję. Zachęcam wszystkich do zastosowania ofiarnie i hojnie wskazań tego dokumentu, bez zakazów i obaw. Ważne, by nie iść samemu, liczyć zawsze na braci, a szczególnie na przewodnictwo biskupów, przy mądrym i realistycznym rozeznaniu duszpasterskim.

Link do Adhortacji

https://w2.vatican.va/content/francesco/pl/apost_exhortations/documents/papa-francesco_esortazione-ap_20131124_evangelii-gaudium.html

Tak więc według nowego prawa Episkopat Słowacji może podjąć decyzję iż na Słowacji rozwodnicy mogą przystępować do Komunii a Episkopat Niemiecki może podjąć decyzję iż parom homoseksualnym będzie się udzielać ślubów. Wystarczy pojechać z Polski na mszę do Ostrawy i przyjąć komunię lub pojechać do Berlina i wziąć ślub pedalski. Zastanawiam się czy w  takim razie w niebie też będą oddzielne regiony dla zadowolonych z siebie cudzołożników, oddzielne dla  czynnych homoseksualistów i w końcu inne dla tradycyjnych katolików ?

 

 

Posted in Franciszek, Kościół, Nasz smutny czas, schizma w kościele | Otagowane: , , , | 112 Comments »

Posługa Papieża gwarancją posłuszeństwa Chrystusowi i Jego słowu

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Październik 2015


7 V 2005 — Msza św. w bazylice św. Jana na Lateranie z okazji objęcia katedry Biskupa Rzymu

 

W sobotę 7 maja Benedykt XVI objął katedrę Biskupa Rzymu. Przed patriarchalną archibazyliką św. Jana na Lateranie Ojca Świętego, który przybył o godz. 17.15, oczekiwały tysiące rzymian, przedstawiciele parafii i ruchów kościelnych oraz najwyższe władze miasta i regionu z burmistrzem Rzymu Walterem Veltronim na czele. Ceremonia objęcia katedry odbyła się na początku Eucharystii. W bazylice powitał Ojca Świętego kard. Camillo Ruini. Następnie kardynał wikariusz i przedstawiciele rzymskiej wspólnoty kościelnej — proboszcz, wikary, diakon stały, diakon z rzymskiego seminarium, zakonnik i zakonnica, rodzina oraz dwoje młodych — złożyli Papieżowi obietnicę posłuszeństwa. «Drodzy rzymianie — powiedział w homilii Benedykt XVI — teraz ja jestem waszym biskupem. (…) Całym sercem zatem będę się starał być waszym biskupem, Biskupem Rzymu. A my wszyscy starajmy się być coraz bardziej katolikami — coraz bardziej braćmi i siostrami w wielkiej rodzinie Bożej, w której nie ma cudzoziemców». Głównym tematem homilii było znaczenie katedry Następcy Piotra — symbolu papieskiej władzy nauczania. Po zakończeniu Eucharystii Ojciec Święty pozdrowił osoby starsze i chorych. W drodze powrotnej do Watykanu nawiedził bazylikę Matki Boskiej Większej, gdzie modlił się przed ikoną «Salus Populi Romani».

Benedykt XVIDrodzy Księża Kardynałowie, drodzy Bracia w biskupstwie, drodzy Bracia i Siostry!

Dziś, kiedy po raz pierwszy zasiadam na katedrze Biskupa Rzymu jako Następca Piotra, Kościół we Włoszech obchodzi święto Wniebowstąpienia Pańskiego. W centrum tego dnia spotykamy Chrystusa. Tylko dzięki Niemu, dzięki tajemnicy Jego wniebowstąpienia możemy zrozumieć także znaczenie katedry, która jest symbolem władzy i odpowiedzialności biskupa. Cóż zatem mówi nam święto Wniebowstąpienia Pańskiego? Nie mówi, że Chrystus odszedł do jakiegoś miejsca odległego od ludzi i od świata. Wniebowstąpienie Chrystusa nie jest podróżą w przestrzeni kosmicznej ku najdalszym gwiazdom, bo w gruncie rzeczy także gwiazdy są zbudowane z elementów fizycznych, tak samo jak ziemia. Wniebowstąpienie Chrystusa oznacza, że nie należy On już do świata zepsucia i śmierci, który warunkuje nasze życie. Oznacza, że należy już całkowicie do Boga. On — odwieczny Syn — doprowadził nasze człowieczeństwo przed oblicze Boga, poniósł z sobą w przemienionej postaci ciało i krew. Człowiek znajduje swoją przestrzeń w Bogu; przez Chrystusa istota ludzka została wprowadzona w życie samego Boga. Ponieważ zaś Bóg ogarnia i podtrzymuje cały Wszechświat, Wniebowstąpienie Chrystusa oznacza, że On nie oddalił się od nas, ale że dzięki swojemu byciu z Ojcem jest teraz blisko każdego z nas, na zawsze. Każdy z nas może mówić do Niego «Ty»; każdy może Go wzywać. Chrystus jest zawsze w zasięgu naszego głosu. Możemy się od Niego wewnętrznie oddalić. Możemy żyć odwróceni do Niego plecami. Ale On zawsze na nas czeka i jest zawsze blisko nas.

Duch wprowadza Kościół wciąż na nowo w ogrom tajemnicy Chrystusa

Z czytań dzisiejszej liturgii dowiadujemy się także czegoś więcej o tym, jak w konkretny sposób Chrystus urzeczywistnia to swoje bycie blisko nas. Obiecuje uczniom swojego Ducha Świętego. Pierwsze czytanie, jakiego dziś wysłuchaliśmy, mówi nam, że Duch Święty będzie «mocą» dla uczniów; Ewangelia dodaje, że doprowadzi ich do pełni Prawdy. Jezus powiedział wszystko swoim uczniom, bo On sam jest żywym Słowem Boga, a Bóg nie może dać czegoś więcej niż samego siebie. W Jezusie Bóg dał nam całego siebie, to znaczy — dał nam wszystko. Ponadtym czy obok tego nie może istnieć żadne inne objawienie, które mogłoby przekazać coś więcej albo w jakiś sposób uzupełnić Objawienie Chrystusa. W Nim, w Synu, wszystko zostało nam powiedziane i wszystko zostało nam darowane. Jednak nasza zdolność rozumienia jest ograniczona. Dlatego misją Ducha jest wprowadzać Kościół wciąż na nowo, z pokolenia na pokolenie, w ogrom tajemnicy Chrystusa. Duch nie wnosi niczego innego ani nowego, co byłoby poza Chrystusem; obok Objawienia Chrystusa nie istnieje żadne objawienie pneumatyczne, jak mówią niektórzy, żaden drugi poziom Objawienia. Nie: «z mojego weźmie» — mówi Chrystus w Ewangelii (J 16, 14). I tak jak Chrystus mówi tylko to, co słyszy i otrzymuje od Ojca, tak Duch Święty jest rzecznikiem Chrystusa. «Z mojego weźmie». Nie prowadzi nas gdzie indziej, do miejsc odległych od Chrystusa, ale wprowadza nas coraz głębiej w światło Chrystusa. Dlatego chrześcijańskie Objawienie jest dawne i zarazem zawsze nowe. Dlatego wszystko jest nam już dane od zawsze. Zarazem jednak każde pokolenie dzięki niewyczerpanej głębi spotkania z Chrystusem, w którym pośredniczy Duch Święty, uczy się zawsze czegoś nowego.

Będziecie moimi świadkami

Duch Święty jest zatem mocą, poprzez którą Chrystus pozwala nam doświadczać swojej bliskości. Pierwsze czytanie przynosi nam jednak jeszcze jedno słowo: będziecie moimi świadkami. Chrystus zmartwychwstały potrzebuje świadków, którzy Go spotkali, ludzi, którzy Go poznali dogłębnie dzięki mocy Ducha Świętego. Ludzi, którzy, by tak powiedzieć, niejako dotknęli Go ręką i teraz mogą o Nim świadczyć. W ten właśnie sposób Kościół, rodzina Chrystusa, rozrósł się z «Jerozolimy (…) aż po krańce ziemi», jak mówi tekst czytania. Dzięki świadkom został zbudowany Kościół — poczynając od Piotra, Pawła i Dwunastu aż po wszystkich ludzi, którzy napełnieni Chrystusem, w ciągu wieków rozpalali i będą nadal rozpalać wciąż na nowo płomień wiary. Każdy chrześcijanin może i powinien być na swój sposób świadkiem zmartwychwstałego Pana. Odczytując imiona świętych, widzimy, że często byli to — i nadal są — przede wszystkim ludzie prości, ludzie, z których promieniowało — i wciąż promieniuje — jasne światło prowadzące do Chrystusa.

Katedra Rzymu jest przede wszystkim katedrą wyznania wiary w Chrystusa

Ta symfonia świadectw posiada także ściśle określoną strukturę: na następcach apostołów, czyli biskupach, spoczywa publiczna odpowiedzialność za to, ażeby ta sieć świadectw trwała w czasie. W sakramencie święceń biskupich zostaje im udzielona niezbędna do tej posługi władza i łaska. W tej sieci świadków Następcy Piotra przypada szczególne zadanie. Piotr jako pierwszy złożył w imieniu apostołów wyznanie wiary: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego» (Mt 16, 16). Takie jest zadanie wszystkich Następców Piotra: przewodzić w wyznawaniu wiary w Chrystusa, Syna Boga żywego. Katedra Rzymu jest przede wszystkim katedrą tego wyznania wiary. Z wysokości tej katedry Biskup Rzymu ma obowiązek powtarzać nieustannie: Dominus Iesus — «Jezus jest Panem», jak napisał Paweł w listach do Rzymian (10, 9) i do Koryntian (por. 1 Kor 12, 3). Do Koryntian zwrócił się ze szczególnym naciskiem: «A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie (…) dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, (…) oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy» (1 Kor 8, 5-6). Katedra Piotra zobowiązuje tego, kto ją obejmuje, aby powtarzał słowa, które wypowiedział Piotr w momencie, gdy uczniowie przeżywali kryzys i wielu chciało odejść: «Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Bożym» (J 6, 68-69). Kto zasiada na katedrze Piotra, winien pamiętać słowa, które Chrystus skierował do Szymona Piotra w czasie Ostatniej Wieczerzy: «Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci» (Łk 22, 32). Ten, komu powierzona jest posługa Piotrowa, musi być świadom, że jest człowiekiem ułomnym i słabym — jak ułomne i słabe są jego siły — i że nieustannie potrzebuje oczyszczenia i nawrócenia. Ale może też mieć świadomość, że od Chrystusa otrzymuje moc, aby utwierdzać braci w wierze i jednoczyć ich w wyznawaniu Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. W Pierwszym Liście św. Pawła do Koryntian mamy najstarszy opis zmartwychwstania, jakim dysponujemy. Paweł przejął go wiernie od świadków. Opis ten mówi najpierw o śmierci Chrystusa za nasze grzechy, o złożeniu Go do grobu, o Jego zmartwychwstaniu trzeciego dnia, a kończy się słowami: «ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu» (1 Kor 15, 5). W ten sposób raz jeszcze zostaje tu zwięźle wyrażony sens posłannictwa powierzonego Piotrowi aż do końca czasów: być świadkiem zmartwychwstałego Chrystusa.

Biskup Rzymu zasiada na swojej katedrze, aby świadczyć o Chrystusie. Katedra jest zatem symbolem potestas docendi, owej władzy nauczania, która stanowi istotną część mandatu wiązania i rozwiązywania, powierzonego przez Chrystusa Piotrowi, a potem Dwunastu. W Kościele Pismo Święte, którego rozumienie staje się coraz głębsze dzięki natchnieniom Ducha Świętego, oraz posługa autentycznej interpretacji, powierzona apostołom, są nierozerwalnie ze sobą połączone. Tam gdzie Pismo Święte zostaje oderwane od żywego głosu Kościoła, pada ofiarą dysput specjalistów. Rzecz jasna, wszystko, co mają nam oni do powiedzenia, jest ważne i cenne; praca uczonych bardzo nam pomaga w zrozumieniu owego żywego procesu, jakim było powstawanie Pisma Świętego, i w ogarnięciu jego historycznego bogactwa. Sama nauka nie może jednak dostarczyć nam ostatecznej i wiążącej interpretacji; nie jest w stanie dać nam — wraz z interpretacją — owej pewności, którą możemy żyć i za którą możemy też umrzeć. Do tego potrzebny jest większy mandat, który nie może brać pod uwagę jedynie ludzkich umiejętności. Do tego potrzebny jest głos żywego Kościoła, Kościoła powierzonego Piotrowi i kolegium apostolskiemu aż do końca czasów.

Władza nauczania w Kościele misją służebną

Ta władza nauczania budzi obawy wielu ludzi w Kościele i poza nim. Zapytują oni, czy władza ta nie zagraża wolności sumienia i czy nie jest uzurpacją, sprzeczną z wolnością myśli. Nie jest tak. Władza udzielona przez Chrystusa Piotrowi i jego następcom to w sensie absolutnym misja służebna. Władza nauczania w Kościele wiąże się z powinnością służby na rzecz posłuszeństwa wierze. Papież nie jest absolutnym władcą, którego myśl i wola stanowią prawo. Przeciwnie: posługa Papieża jest gwarancją posłuszeństwa Chrystusowi i Jego słowu. Papież nie ma głosić własnych idei, ale winien nieustannie zespalać samego siebie i Kościół więzią posłuszeństwa Słowu Bożemu, wobec wszelkich prób przystosowywania czy rozwodnienia i wszelkich przejawów oportunizmu. Czynił to Papież Jan Paweł II, gdy wobec wszelkich prób na pozór przychylnych człowiekowi i wobec błędnych interpretacji wolności podkreślał jednoznacznie nienaruszalną godność człowieka, nienaruszalność ludzkiego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Wolność zabijania nie jest prawdziwą wolnością, ale tyranią, która pogrąża człowieka w niewoli. Papież ma świadomość, że podejmując doniosłe decyzje, jest związany z wielką wspólnotą wiary wszystkich czasów, z obowiązującymi interpretacjami, formułowanymi stopniowo na kolejnych etapach pielgrzymowania Kościoła. Jego władza nie jest zatem ponad Słowem Bożym, ale mu służy, na Papieżu spoczywa zaś odpowiedzialność za to, aby to Słowo nadal było obecne w całej swojej wielkości i rozbrzmiewało czystym głosem, a nie zostało unicestwione przez nieustannie zmieniające się mody.

Rzym stolicą Piotra

Katedra — powiedzmy to raz jeszcze — jest symbolem władzy nauczania, to znaczy władzy posłuszeństwa i służby, pełnionej po to, aby Słowo Boże — czyli Prawda! — mogło jaśnieć wśród nas, wskazując nam drogę życia. Gdy mówimy o katedrze Biskupa Rzymu, jakże nie wspomnieć słów św. Ignacego Antiocheńskiego skierowanych do Rzymian? Piotr, wyruszywszy z Antiochii, swojej pierwszej stolicy, skierował się do Rzymu — swojej stolicy ostatecznej. Ta stolica stała się ostateczna przez męczeństwo, którym Piotr na zawsze związał swoich następców z Rzymem. Ignacy natomiast, pozostając biskupem Antiochii, zmierzał do Rzymu, gdzie miał ponieść męczeństwo. W swoim liście do Rzymian mówi o Kościele rzymskim jako «tym, który przewodzi w miłości» — co jest wyrażeniem bardzo znamiennym. Nie wiemy do końca, co naprawdę miał na myśli Ignacy, gdy pisał te słowa. Ale w Kościele starożytnym słowo miłość, agape, wskazywało na tajemnicę Eucharystii. W tej tajemnicy miłość Chrystusa staje się zawsze namacalnie obecna wśród nas. W niej daje się nam On wciąż na nowo. W niej wciąż na nowo pozwala przebijać swoje Serce; w niej dotrzymuje swojej obietnicy, że z krzyża przyciągnie wszystko do siebie. W Eucharystii my sami uczymy się miłości Chrystusa. Właśnie dzięki Eucharystii, która jest centrum i sercem, święci mogli żyć i nieść Bożą miłość światu na wciąż nowe sposoby i w nowych formach. Dzięki Eucharystii Kościół odradza się wciąż na nowo! Kościół nie jest niczym innym jak ową siecią — wspólnotą eucharystyczną! — w której my wszyscy, przyjmując tego samego Chrystusa, stajemy się jednym ciałem i ogarniamy cały świat. Przewodzenie w nauczaniu i przewodzenie w miłości ostatecznie powinno być jedną rzeczą: całe nauczanie Kościoła prowadzi ostatecznie ku miłości. Eucharystia zaś, uobecnienie miłości Jezusa, stanowi kryterium wszelkiego nauczania. Na miłości opiera się całe Prawo i Prorocy, mówi Chrystus (por. Mt 22, 40). Miłość jest wypełnieniem prawa, pisał św. Paweł do Rzymian (por. 13, 10).

Drodzy rzymianie, teraz ja jestem waszym biskupem. Dziękuję za waszą wielkoduszność, dziękuję za okazywaną mi sympatię i cierpliwość! Jako katolicy wszyscy jesteśmy w pewnym sensie rzymianami. Słowami Psalmu 87 [86], który jest hymnem pochwalnym na cześć Syjonu, matki wszystkich ludów, tak śpiewał Izrael, a za nim śpiewa dziś Kościół: «O Syjonie zaś będzie się mówić: ‚Każdy na nim się narodził’» (w. 5). Podobnie i my możemy powiedzieć: jako katolicy w pewnym sensie wszyscy narodziliśmy się w Rzymie. Całym sercem zatem będę się starał być waszym biskupem, Biskupem Rzymu. A my wszyscy starajmy się być coraz bardziej katolikami — coraz bardziej braćmi i siostrami w wielkiej rodzinie Bożej, w której nie ma cudzoziemców.

Na koniec pragnę podziękować z całego serca wikariuszowi diecezji Rzymu, drogiemu kard. Camillo Ruiniemu, biskupom pomocniczym i wszystkim jego współpracownikom. Serdecznie dziękuję proboszczom, duchowieństwu Rzymu i wszystkim, którzy jako wierni przyczyniają się do budowania tutaj żywego domu Bożego. Amen.

Źródło: opoka.org.pl

Posted in Franciszek, Kościół, schizma w kościele | Otagowane: , , , , , | 63 Comments »

Plany Matki Bożej i plany szatana

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Październik 2015


Drogie dzieci! Dziś jak nigdy dotąd wzywam was do modlitwy.

Apel ze strony fatima.org

W dniu 13 października 2015 roku – w 98. rocznicę Cudu Słońca, szóstego objawienia Matki Bożej w Fatimie – dołącz do nas modląc się na różańcu za biskupów uczestniczących w Synodzie, za nawrócenie grzeszników i poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi.

Planujemy, aby modlić się na różańcu klęcząc na Placu Świętego Piotra w tej samej godzinie. Objawienie Matki Bożej Fatimskiej miało miejsce, o godz 12 w południe czasu Portugalskiego tj. o godz  13 czasu naszego. Wierzymy, że nasze modlitwy, zjednoczone na całym świecie w tym dniu na cześć Matki Bożej  będą skuteczne.

Plany Matki Bożej i plany szatana

Jak już mieliśmy okazję pisać, w Civitavecchia, we Włoszech, w parafii św. Augustyna w Pantano, znajduje się figura Matki Bożej przywieziona z Medziugorja, która od 2 lutego do 15 marca 1995r. płakała krwawymi łzami.

15 marca 2005r. ówczesny biskup Civitavecchia, mons. Girolamo Grillo, nadał parafii miano Sanktuarium Maryjnego. 26 kwietnia 2014r., mons. Luigi Marucci, obecny biskup Civitavecchia, koncelebrując Eucharystię wraz z mons. Grillo, dokonał uroczystego aktu koronacji wspomnianej figury Matki Bożej.

Fabio Gregori, właściciel i pierwszy świadek niniejszych łzawień wraz z córką Jessicą, pragnie podkreślić, że „związek z Medziugorjem jest oczywisty i ma do tego miejsca głęboki szacunek”. W długim i rzadkim wywiadzie udzielonym miesięcznikowi Studi Cattolici w numerze z czerwca 2015r. Fabio Gregori zaświadcza, że poza łzawieniem, jego rodzina otrzymała od Dziewicy Maryi również orędzia, w tym dwa znane tylko biskupowi i jedno tylko dla Papieża. Historia ta została już przedstawiona za szczegółami w książce napisanej przez teologa z zakonu kapucynów Flavio Uboldi, wydanej przez Ares.

Jakie jest to „przesłanie z Civitavecchia”?

Rodzina Gregori uważa, że nawiązuje ono do Fatimy. «Ostrzeżono nas, że Szatan jest silny», mówi Gregori, «i chce uwolnić nienawiść, a następnie rozpętać wojnę, aby zniszczyć ludzkość. Aby osiągnąć ten cel chce obalić Kościół Boży, poczynając od małego Kościoła domowego, jakim jest rodzina, która jest kolebką społeczeństwa. Szatan zrobiłby wszystko, aby osłabić jedność rodziny chrześcijańskiej opartej na małżeństwie oraz że, bez nowego nawrócenia, wielu pasterzy zdradziłoby swoje powołanie, wywołując duży skandal, oraz że Kościół poznałby nową, znaczną apostazję, tzn. zaprzeczenie podstawowych prawd chrześcijańskich potwierdzonych przez wieki w tradycji i doktrynie».

Idąc tropem wypowiedzi Fabia Gregori zobaczmy co o korespondencji z siostrą Łucją – widzącą z Fatimy – powie sam kardynał Carlo Caffarra. ( Przypomnę że kardynał ten bierze udział w Synodzie na temat rodziny i jest jednym z 13 kardynałów który napisał list do Franciszka o czym we wczorajszym wpisie)

Korespondencja miała miejsce akurat w czasie gdy Jan Paweł II – wielki Papież i czciciel Matki Bożej – polecił mons. Caffarra utworzenie Papieskiego Instytutu dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną. Cytowany przez nas wywiad został przeprowadzony przez Marię Pia Picclafuoco i opublikowany w Voce Di Padre Pio.

Kardynał Caffarra: SIOSTRA ŁUCJA NAPISAŁA DO MNIE…

 

Przed zamknięciem XX Tygodnia Wiary w archidiecezji Lecce w sobotę, 16 lutego 2008 r., w krypcie sanktuarium Santa Maria delle Grazie, obok grobu Św. Ojca Pio z Pietrelciny, Jego Eminencja Kardynał Carlo Caffarra, arcybiskup Bolonii, przewodniczył uroczystej Eucharystii. U jego boku, przy ołtarzu, obecnych było dwóch wybitnych prałatów :arcybiskup Lecce, mons. Cosmo Francesco Ruppi, orazmons. Domenico Umberto D’Ambrosio, arcybiskup Manfredonia-Vieste-San Giovanni Rotondo i Delegat Stolicy Apostolskiej ds. Sanktuarium oraz Dzieł św. Ojca Pio z Pietrelciny. Wśród wiernych obecny był mgr. Antonio Fazio, były Prezes Banku Włoch. Po zakończeniu Mszy św. Kardynał odmówił modlitwę przy grobie Ojca Pio, odwiedził miejsca poświęcone przez Stygmatyka z Gargano oraz wpisał się do rejestru znamiennych pielgrzymów. W rozmowie z Tele Radio Padre Pio ,odpowiedział na nasze pytania.

Jego Eminencja, w ostatnim czasie oświadczył w wywiadzie dla Corriere della Sera, iż od zawsze szczerze oddany był Ojcu Pio. Proszę opowiedzieć nam dlaczego.

Jestem mu bardzo oddany już od początku mojego kapłaństwa, ponieważ przeżyłem dość nietypowe doświadczenie. Byłem księdzem od kilku miesięcy, kiedy to przyszedł mnie odwiedzić, prosząc o pomoc, jeden z mych współbraci, o wiele ode mnie starszy, który przeżywał poważny kryzys wiary. Nie można opisać czym jest kryzys wiary u kapłana: okropne! Powiedziałem mu: bracie mój, ja jestem zbyt mały, nie czuję się na siłach nieść takiego ciężaru. Idź do Ojca Pio. On przyszedł, i podczas gdy rozmawiał z Ojcem, przeżył mistyczne doświadczenie, w którym doświadczył Miłosierdzia Bożego. Teraz jest jednym z najlepszych księży jakich znam.

Jego Eminencja poznał osobiście św. Ojca Pio z Pietrelciny?

Nie, ponieważ nigdy nie miałem odwagi przyjść, wierząc, że nie powinienem marnować Jego czasu! Wierzę, że Ojciec Pio wpisuje się w grupę wielkich mistyków, którzy posiadają jedną cechę charakterystyczną: głęboki udział w krzyżu Chrystusa, ponieważ niosą ze sobą wielką tragedię dzisiejszej ludzkości, ateizm. Ojciec Pio, św. Gemma Galgani, św. Teresa Benedykta od Krzyża, Matka Teresa, Jan Maria Vianney: wszyscy oni mają głębokie doświadczenie zasiadania do stołu z grzesznikami, przeżywania ich doświadczeń, noszenia w inny sposób ciężaru agonii z Getsemani, dając świadectwo miłości Chrystusa, który bierze na siebie ból człowieka, który opuścił dom Ojca i nie chce powrócić, pomimo iż czuje w swoim sercu, że lepiej jest w domu Ojca niż przy karmieniu świń… Dzisiejszy człowiek nadal myśli, że można żyć tak jakby Boga nie było; i widzimy do jakiego spustoszenia to doprowadziło.

Istnieje proroctwo siostry Łucji dos Santos, widzącej z Fatimy, której proces beatyfikacji rozpoczął się 13 lutego, które odnosi się do ostatecznej walki pomiędzy Panem i królestwem szatana. Polem bitwy jest rodzina. Życie i rodzina. Nie wszyscy wiedzą, że Jego Eminencja otrzymał od Jana Pawła II polecenie utworzenia Papieskiego Instytutu dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną, który dzisiaj nosi jego imię.

Tak. Na początku tego zadania powierzonego mi przez Sługę Bożego Jana Pawła II, napisałem do siostry Łucji z Fatimy, za pośrednictwem biskupa, gdyż bezpośrednio nie było takiej możliwości. Z nieznanych przyczyn, mimo, że nie oczekiwałem na odpowiedź, gdyż prosiłem jedynie o modlitwy, po kilku dniach przyszedł do mnie bardzo długi, ręcznie pisany list – obecnie w archiwach Instytutu – w którym jest napisane: Ostateczna walka pomiędzy Panem, a królestwem szatana dotyczyć będzie rodziny i małżeństwa. Proszę się nie bać – dodawała – ponieważ każdy kto poświęca się celowi zachowania świętości małżeństwa i rodziny będzie zawsze rozdzierany i hamowany na wszystkie sposoby, gdyż jest to decydujący punkt.

Następnie kończyła: Matka Boża zgniotła mu już głowę. Miało się wrażenie, również rozmawiając z Janem Pawłem II, iż był to punkt centralny, gdyż dotykano podstawy stworzenia, prawdy o relacji pomiędzy mężczyzną, a kobietą oraz pomiędzy pokoleniami. Jeśli dotyka się podstawy zawala się cały budynek, i to teraz my widzimy, ponieważ jesteśmy w tym punkcie, i wiemy. Wzruszam się czytając prawdziwe biografie Ojca Pio, jak ten człowiek zwracał uwagę na świętość małżeństwa, świętość małżonków, niejednokrotnie również z należytą surowością.

Co do związku Fatimy i Medziugorja – odnosząc się do wypowiedzi Fabia Gregori – również nie powinno być wątpliwości gdyż mówi nam o tym Gospa 25 sierpnia 1991 r.:

„Drogie dzieci! I dziś wzywam was do modlitwy jak nigdy, od kiedy zaczął się realizować mój plan. Szatan jest silny, pragnie przeszkodzić moim planom pokoju i radości i dać wam odczuć, że mój Syn nie jest silny w swoich decyzjach. Dlatego wzywam was wszystkich, drogie dzieci, abyście się modlili i pościli jeszcze mocniej. Wzywam was do wyrzeczeń przez dziewięć dni, aby przy waszej pomocy zrealizować to, co ja pragnę zrealizować poprzez tajemnice, które rozpoczęłam w Fatimie. Wzywam was, drogie dzieci, abyście pojęli ważność mojego przyjścia i powagę sytuacji. Pragnę ratować wszystkie dusze i przekazać je Bogu. Dlatego módlmy się, aby wypełniło się wszystko, co rozpoczęłam. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

W Medziugorju niejednokrotnie wierni ostrzegani są przed siłą i działaniem szatana przeciw kościołowi, przeciw rodzinom, pokojowi i planom Matki Bożej. Przywołajmy tylko kilka z nich dla potwierdzenia:

Orędzie z 25 marca 1993 r.

„Drogie dzieci! Dziś jak nigdy dotąd wzywam was, żebyście się modlili o pokój, o pokój w waszych sercach, pokój w waszych rodzinach i pokój w całym świecie, gdyż szatan chce wojny, chce niepokoju, chce zniszczyć wszystko, co jest dobre. Dlatego, drogie dzieci, módlcie się, módlcie się, módlcie się! Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie!”

Orędzie z 25 stycznia 1994 r.

„Drogie dzieci! Wszyscy jesteście moimi dziećmi. Kocham was. Ale, moje dziatki, nie zapominajcie, że bez modlitwy nie możecie być blisko mnie. W obecnych czasach szatan chce wprowadzić nieład w wasze serca i w wasze rodziny. Dziatki, nie dajcie się. Nie pozwólcie, aby on kierował wami, waszym życiem. Kocham was i wstawiam się przed Bogiem za wami. Dziatki, módlcie się! Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Orędzie z 25 września 1992 r.

„Drogie dzieci! I dziś chcę wam powiedzieć: Jestem z wami i w tych niespokojnych dniach, kiedy szatan chce zniszczyć wszystko to, co Ja i mój Syn Jezus budujemy, chce was odwieść jak najdalej od życia chrześcijańskiego i przykazań, do których was Kościół wzywa, żebyście według nich żyli. Szatan chce zniszczyć to wszystko, co jest święte w was i wokół was. Dlatego, dziatki, módlcie się, módlcie się, módlcie się, żebyście mogli zrozumieć to wszystko, co Bóg przez moje przyjście wam daje. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Orędzie z 25 stycznia 1991 r.

„Drogie dzieci! Dziś jak nigdy dotąd wzywam was do modlitwy. Niech wasza modlitwa będzie modlitwą o pokój. Szatan jest silny i pragnie zniszczyć nie tylko ludzkie życie, ale i przyrodę i planetę, na której żyjecie. Dlatego, drogie dzieci, módlcie się, abyście poprzez modlitwę byli chronieni przez Boże błogosławieństwo pokoju. Bóg posłał mnie między was, abym wam pomogła. Jeśli chcecie – przyjmijcie różaniec. Już sam różaniec może dokonać cudów na świecie i w waszym życiu. Błogosławię was i pozostanę z wami dopóki taka będzie wola Boża. Dziękuję wam, że dochowujecie wierności mojej obecności tutaj, gdyż wasza odpowiedź służy dobru i pokojowi. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

I orędzie tegoroczne z 25 stycznia 2015 r.

„Drogie dzieci! Również dziś wzywam was, abyście swoje powołanie przeżyli w modlitwie. Teraz, jak nigdy dotąd, Szatan chce zagłuszyć człowieka i jego duszę zaraźliwym wiatrem nienawiści i niepokoju. W wielu sercach nie ma radości, bo nie ma Boga ani modlitwy. Nienawiść i wojna rosną z dnia na dzień. Dziatki, wzywam was, abyście z zachwytem zaczęli od nowa drogę świętości i miłości, bowiem z tego powodu przyszłam do was. Razem bądźmy miłością i przebaczeniem dla tych, którzy potrafią i chcą kochać jedynie miłością ludzką, a nie tą niezmierną miłością Bożą, do której wzywa was Bóg. Dziatki, niech nadzieja na lepsze jutro będzie zawsze w waszym sercu. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Nasze modlitwy i wyrzeczenia, a w szczególności te w intencjach Matki Bożej, są w dzisiejszych czasach najważniejszymi jakie możemy od siebie ofiarować. Wówczas realizowane będą tylko plany Boże i plany Matki Bożej. Mówili o tym wcześniej święci, a dziś prosi nas o to sama Maryja.

Jedną z intencji Matki Bożej jest właśnie modlitwa za rodziny. Tę intencję powierzyła Ona widzącej Ivance Ivanković-Elez. Ivanka codzienne objawienia miała od 24 czerwca 1981 r. do 7 maja 1985 r. Tego dnia Matka Boża obiecała jej, że przez całe życie będzie miała objawienie raz w roku – w Rocznicę Objawień, 25 czerwca.

Po corocznym objawieniu 25 czerwca 1995 r., które Ivana miała w swoim domu rodzinnym, trwającym sześć minut Ivanka powiedziała:

„Matka Boża pobłogosławiła wszystkich obecnych w czasie objawienia. Mówiła o tajemnicach. Wezwała do modlitwy za rodziny, bo szatan chce je zniszczyć. Oprócz tego Matka Boża wezwała wszystkich ludzi, aby głosili pokój.”

Orędzie z 25 października 2008 r.

„Drogie dzieci! W szczególny sposób wzywam was, abyście się modlili w moich intencjach, aby poprzez wasze modlitwy powstrzymać plan szatana wobec ziemi, która codziennie coraz bardziej oddala się od Boga, a w miejscu Boga umieszcza siebie i niszczy wszystko to, co jest piękne i dobre w duszy każdego z was. Dlatego dziatki uzbrójcie się w modlitwę i post, abyście byli świadomi jak bardzo Bóg was kocha i wypełniali wolę Bożą. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.” Orędzie z 25 sierpnia 2011 r.

„Drogie dzieci! Dziś wzywam was, abyście się modlili i pościli w moich intencjach, bowiem szatan chce zniszczyć mój plan. Zaczęłam tu od tej parafii i wezwałam cały świat. Wielu odpowiedziało, ale jest wielu [ludzi], którzy nie chcą ani usłyszeć ani przyjąć mojego wezwania. Dlatego wy, którzy powiedzieliście TAK bądźcie silni i zdecydowani. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Co możemy oprócz naszych modlitw i postów jeszcze zrobić by pomóc Maryi ratować świat? Jak możemy być Jej apostołami miłości i pokoju?

Orędzie z 25 lutego 1995 r.

„Drogie dzieci! Dziś wzywam was, abyście stali się misjonarzami moich orędzi, które wam daję w tym tak drogim mi miejscu. Bóg pozwolił mi pozostać tak długo z wami, dlatego, dziatki, wzywam was do życia moimi orędziami z miłością, do szerzenia ich w całym świecie, aby popłynęły rzeką miłości do ludzi przepełnionych nienawiścią i niepokojem. Wzywam was, dziatki abyście byli pokojem – tam gdzie jest niepokój i światłem – tam gdzie jest ciemność, aby każde serce mogło przyjąć światło i drogę zbawienia. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Orędzie z 25 czerwca 2002 r.

„Drogie dzieci! Dziś modlę się za was i z wami, aby Duch Święty wam pomógł, i by umocnił waszą wiarę, abyście jeszcze bardziej przyjęli orędzia, które wam daję tutaj w tym świętym miejscu. Dziatki, zrozumcie, że jest to czas łaski dla każdego z was, a ze mną, dziatki, jesteście bezpieczni. Pragnę wprowadzić was na drogę świętości. Żyjcie moimi orędziami i wprowadźcie w życie każde słowo, które wam daję. Niech staną się dla was drogocenne, gdyż pochodzą z nieba. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

medjugorje.org.pl

 

Przypomnę wiadomość o małym cudzie w Fatimie 13 maja 2011 r w dniu dziękczynienia za beatyfikację Jana Pawła II tego papieża rodziny.

Niezwykłe zjawisko na niebie mogło zobaczyć w Fatimie ćwierć miliona wiernych, którzy uczestniczyli 13 maja 2011 r. w uroczystościach dziękczynnych za beatyfikację Jana Pawła II. Po Mszy św. i wyświetlonym po niej filmie o błogosławionym Papieżu Polaku nad sanktuarium pojawiła się różnokolorowa obręcz wokół słońca. Zjawisko, które zaobserwować można było tylko w Fatimie i jej okolicach, wywołało oklaski i wzruszenie pielgrzymów. Niecodzienny znak słońca przez wielu został uznany za cudowny, przypominający „taniec słońca”, jaki towarzyszył ostatnim objawieniom Maryjnym w październiku 1917 roku.

– Nie rozstrzygając o nadprzyrodzoności tego zjawiska bądź nie, na pewno trzeba podkreślić jedno. Jeżeli nawet naturalne wydarzenie meteorologiczne występuje niespodziewanie, w określonym miejscu, czasie i jednoznacznym kontekście, to podkreśla znaczenie wydarzenia, jakiego dotyczy – mówi ks. Krzysztof Czapla SAC, dyrektor Sekretariatu Fatimskiego w Zakopanem. – A takim wielkim wydarzeniem było niewątpliwie dziękczynienie 13 maja br. w Fatimie, gdzie w 30. rocznicę ocalenia Papieża Polaka przez Matkę Najświętszą wyrażano Bogu wdzięczność za wyniesienie do chwały ołtarzy Jana Pawła II, w którego życie wpisało się orędzie fatimskie – dodaje. Zwraca uwagę na inne zjawiska, które w ostatnich latach towarzyszyły pewnym wydarzeniom i jednoznacznie odczytywane były jako znak z Nieba, np. gwałtowny powiew wiatru na pogrzebie Jana Pawła II czy tęcza w czasie wizyty Benedykta XVI w niemieckim obozie w Auschwitz. W chwili przybycia Benedykta XVI zaczął padać deszcz. Gdy Ojciec Święty przechodził wzdłuż tablic pamiątkowych tablic na niebie pojawiła się tęcza (w Starym Testamencie znak przymierza Boga z człowiekiem).

Znak słońca, który miał miejsce kilka dni temu w Fatimie, przypomina cud z 13 października 1917 r., kiedy to słońce świeciło różnymi kolorami i zatańczyło: zaczęło kręcić się wokół własnej osi, wykonując niesamowity spiralny taniec, jakby oderwało się od firmamentu i pędziło w kierunku ziemi, a potem powróciło do pierwotnej pozycji. Cud słońca, którego świadkami było kilkadziesiąt tysięcy ludzi, stał się pieczęcią potwierdzającą prawdziwość orędzia, jakie Matka Boża przekazała światu w Fatimie.

 

Posted in Apel, Fatima, Franciszek, Małżeństwo, Medziugorje, Modlitwa, Proroctwa, Prośba o modlitwę, schizma w kościele, Szatan | Otagowane: , , | 57 Comments »