Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Posts Tagged ‘3 tajemnica fatimska’

Fatima, Apostazja w Kościele,Trzecia Tajemnica Fatimska – Książka z domniemanym tekstem widzącej Łucji

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Marzec 2017


Dziś w Hiszpanii wychodzi z druku książka, która prawdopodobnie zrobi dużo hałasu. To José María Zavala, publicysta i znany pisarz. Jest to głęboko duchowa książka – autor jest dzieckiem duchowym Ojca Pio, jest  znany w każdym zakątku Hiszpanii. Jest to książka, która wzywa do nawrócenia, prawdziwego i głębokiego, w tym współczesnym  świecie, który na co dzień wydaje się chce odwrócić ludzi  od Boga. Tytuł książki „El secreto mejor Guardado de Fatima”, najpilniej strzeżona tajemnica Fatimy. Jest to praca dość szeroka, 330 stron, która śledzi historię objawień w 1917 roku, oraz trzecią tajemnicę fatimską. Autor, napisał około trzydziestu dzieł historycznych i religijnych. W książce tej znajduje się także bardzo interesująca rozmowa z ks Gabriele Amorth, który zmarł niedawno.

Ale książka zawiera część, która – jeśli zostanie potwierdzona za autentyczną – będzie ona ogromną  rewelacją. Część ta zawiera  24 linie rękopisu, napisanego w języku portugalskim, i wydaje się że może być częścią „objawionej” Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej.

Jose Maria Zavala który umieścił ten rękopis w swojej książce dokonał tłumaczenia, a następnie poprosił  Begona Slocker de Arce, eksperta od pisma który pracuje dla sądów, uznanego przez Hiszpańskie Towarzystwo Grafologii, o ocenę tego rękopisu. Ekspert stwierdził że rękopis jest autentyczny i umieścił treść w swojej książce.

Oto rękopis

Oto tekst  przetłumaczony przez Leszka

Tekst zaczyna się inicjałami JMJ i datą: „Tuy, 04.01.1944”.

Teraz chcę wyjaśnić trzeci fragment tajemnicy; ta część to apostazja Kościoła. Nasza Pani pokazała nam w wizji kogoś, kogo ja opisałam jako Ojca Świętego, przed którym wielka rzesza ludzi kłaniała się/oddawała cześć.
Ale była różnica (w porównaniu) z prawdziwym Ojcem Świętym, wzrok demoniczny, on miał złe oczy/oczy zła.
Potem, kilka chwil później zobaczyliśmy tego samego Papieża wchodzącego do Kościoła, lecz ten Kościół to był Kościół piekielny. Nie można opisać brzydoty tego miejsca, przypominał warownię z betonami, z narożnikami pokruszonymi, z oknami jak oczy i miał iglice na dachu budynku.
Szybko wznieśliśmy wzrok do Naszej Pani, która powiedziała: zobaczyliście apostazję Kościoła.
Ten list może być otwarty przez Ojca Świętego, ale musi być ogłoszony po Piusie XII przed
1960r.
W czasie panowania Jana Pawła II kamień węgielny z grobu Piotra musi być wyjęty i zawieziony do Fatimy.
Ponieważ dogmat wiary nie jest zachowany w Rzymie, autorytet będzie wyjęty i złożony w Fatimie.
Katedra Rzymska musi zostać zniszczona, a nowa zbudowana w Fatimie.
Jeżeli (minie) 69 tygodni, po tym jak ten rozkaz (został dany), Rzym będzie kontynuował obrzydliwość/to co budzi wstręt/, miasto zostanie zniszczone.
Nasza Pani powiedziała, że to wszystko jest w napisane u Dn 9,24-25 i Mt 21,42-44.”.

 

Mój komentarz; Wydaje mi się to niewiarygodne.

Nie ma wątpliwości, że jeśli dokument okazałyby się prawdziwy, to zawarte w nim  odniesienie do Jana Pawła II, w 1944 roku, byłoby czymś niesamowitym. Brakuje mi w tekście granicy między słowami Siostry Łucji, a słowami Matki Bożej.

Ale tak naprawdę to trudno nie zgodzić się z tym, co powiedział w prywatnej rozmowie, Benedykt XVI kilka miesięcy temu: Fatima jeszcze nie jest zakończona …

Na podstawie

http://www.lanuovabq.it/it/articoli-nuova-rivelazione-su-fatima-l-apostasia-nella-chiesa-19304.htm

Poniżej wstawiam oryginalny kawałek rękopisu  Siostry Łucji wysłanego do jej spowiednika 29 maja 1930, aby samemu mieć możliwość porównania.

A gdyby ktoś sądził że ten rękopis powyższy pisał ktoś w imieniu siostry Łucji to podaje kolejny link do porównania

http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_20000626_message-fatima_it.html

 

Posted in Fatima | Otagowane: , | 262 Comments »

Wypełnianie Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej rozpocznie się w Rosji i Ukrainie?

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 Wrzesień 2016


Fatima : Wywiad z O. Malachi Martin o Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej z 1996 roku, w którym jest mowa o tym iż wypełnianie Tajemnicy Fatimskiej rozpocznie się w Rosji i na Ukrainie.  Wszystko ma się zacząć dziać przed listopadem 2017. Te kilka słów, jest swego rodzaju kalendarzem 3 Tajemnicy, znanym już od 20 lat tylko w ogóle nie nagłośnione. Wtedy w 1996 roku nikt nie widział jakiegokolwiek konfliktu Rosyjsko-Ukraińskiego. Materiał bardzo ważny dlatego nic nie streszczam. Liczę że ktoś z czytelników przetłumaczy wszystkie słowa z filmiku i wstawimy je do wpisu.

 

Posted in Fatima, III wojna światowa, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 103 Comments »

Ratzinger: Trzecia Tajemnica Fatimska nie została cała opublikowana

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Maj 2016


ratzin

15 maja 2016 r, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, zadzwoniłam do niemieckiego księdza Fr. Ingo Dollingerbyły profesor teologii w Brazylii , który jest teraz w bardzo podeszłym wieku i słaby fizycznie. Był osobistym przyjacielem emerytowanego papieża Benedykta XVI przez wiele lat. Ojciec Dollinger niespodziewanie potwierdził telefonicznie następujące fakty:

Niedługo po opublikowaniu w czerwcu 2000 Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej przez Kongregacje Nauki Wiary kardynał Joseph Ratzinger powiedział księdzu Fr. Dollinger podczas rozmowy osobistej, że ogłoszona część trzeciej tajemnicy, nie jest cała! „3 Tajemnica zawiera więcej niż to, co opublikowaliśmy”  powiedział Ratzinger. Powiedział też, że część Tajemnicy opublikowana jest autentyczna i że nieopublikowana część Tajemnicy mówi o „złu w Kościele i złej Mszy Św.”, która nastanie w najbliższej przyszłości.

Ojciec Dollinger dał mi zgodę na opublikowanie tych faktów w to ważne  Święto Ducha Świętego i dał mi swoje błogosławieństwo.

Ojciec Dollinger został wyświęcony na kapłana w 1954 roku i służył jako sekretarz szanowanego biskupa Augsburga, Josef Stimpfle. W Bożej opatrzności, spotkałem tego biskupa raz, kiedy nie był jeszcze duchownym i byłem głęboko poruszony jego pokorą i ciepłem. Zaprosił mnie do odwiedzenia go  w Augsburgu.

Ojciec Dollinger sam był również zaangażowany w dyskusję Episkopatu Niemiec na Konferencji dotyczącej masonerii w 1970 roku na koniec której wydał oświadczenie , że masoneria nie jest do pogodzenia z wiarą katolicką.

Później uczył teologii moralnej w seminarium Zakonu Kanoników Regularnych Krzyża Świętego, który należy do Opus Angelorum . Biskup Atanazy Schneider, biskup pomocniczy Astany, z Kazachstanu, też jest członkiem tego samego Zakonu Kanoników Regularnych Krzyża Świętego. Co najważniejsze, Ojciec Pio miał księdza Dollingera (zmarł w  1968) jako swego spowiednika od wielu lat i posiadał z nim  bardzo bliskie kontakty.

Te poufne informacje odnoszące się do Trzeciej Tajemnicy, które krążyły wśród pewnych grup katolickich, przez kilka lat, zostały osobiście potwierdzone mi przez ks Dollingera, w czasie,  gdzie Kościół wydaje się spada do dołu  błędów. To może pomóc wyjaśnić, przynajmniej w części, dlaczego jesteśmy, tu gdzie jesteśmy teraz.

 

Informacja ta  może również wyjaśniać, dlaczego papież Benedykt XVI, gdy został  papieżem, starał się cofnąć niektóre  niesprawiedliwości, które są bezpośrednio związane z tą nieopublikowaną  Tajemnicą, a mianowicie: przywrócił Tradycyjną Mszę Św. zdjął ekskomunikę z biskupów Bractwa św Piusa X (FSSPX); i wreszcie, że publicznie ogłosił w 2010 roku w Fatimie : „To jest błędne myślenie, że prorocka misja Fatimy została zakończona.” On również dodał te słowa w wywiadzie podczas swego lotu samolotem do Fatimy:

Co do nowych rzeczy, które możemy znaleźć w tej wiadomości dzisiaj, jest również fakt, że ataki na papieża i Kościół nie pochodzą tylko z zewnątrz, ale cierpienia Kościoła pochodzą właśnie z wewnątrz Kościoła, poczynając od grzechu istniejące w Kościele. To też jest coś, o czym  zawsze wiedziano, ale dziś widzimy to w tak okrutny sposób: że największe prześladowania Kościoła nie pochodzą od jego wrogów, ale wynikają z grzechu w Kościele, więc Kościół ma głęboką potrzebę ponownego powrotu do pokuty, aby zaakceptować oczyszczanie, aby dowiedzieć się o przebaczeniu, z jednej strony, ale także potrzebę sprawiedliwości.

 

Źródło:http://www.onepeterfive.com/cardinal-ratzinger-not-published-whole-third-secret-fatima/

Streszczenie Dzieckonmp

Posted in Fatima, Kościół | Otagowane: , , , | 130 Comments »

Fatima 99 lat później

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Maj 2016


Trzecia część Tajemnicy szczegółowo opisuje zabójstwo papieża i męczeństwo kapłanów i świeckich.

„… Widzieliśmy Anioła z ognistym mieczem w lewej ręce; migotliwym, z niego płomienie, które wyglądały tak, jakby świat ogniem zalewały; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował od Matki Bożej w jego kierunku z Jej prawej ręki: wskazując na ziemię prawą ręką Anioł wołał donośnym głosem: „Pokuta, Pokuta, Pokuta! ‚. I zobaczyliśmy w ogromnym świetle, którym jest Bóg: ‘coś podobnego do tego, co widzi się w zwierciadle przechodząc przed nim’ biskupa ubranego na biało ‘mieliśmy wrażenie, że to Ojciec Święty’. Inni biskupi, kapłani i zakonnicy i siostry zakonne wchodzące na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż z ociosanych pnia niby z drzewa korkowego pokrytego korą; przed dotarciem tam Ojciec Święty przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze ciał, które napotkał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy wystrzelili pociski i strzały ku niemu, w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni biskupi, kapłani …… .. Pod dwoma ramionami Krzyża stały dwa Anioły, każdy z naczyniem z kryształu w ręce, w które zbierali krew Męczenników i nią spryskiwali dusze, które torowały sobie drogę do Boga”.

Tym wpisem chcę wywołać dyskusję na temat:

Kim jest „biskup ubrany na biało?” Czy on jest papieżem? Anty-papieżem? A może „papieżem emerytowanym”? Spróbujmy odpowiedzieć na te pytania. Sposób opisu Łucji  „biskupa w bieli” jest specyficzny, a dokument Watykanu nie daje komentarza na ten temat. Wyjaśnienie może być interpretowane w ten sposób że dzieci widziały  wizerunek Papieża, który nie był naprawdę papieżem (podobnie jak obraz kogoś, odbicie w lustrze nie jest rzeczywistą osobą, która „przechodzi przed” lustrem) , trzeba by również wyjaśnić, dlaczego Łucja pisze, że „mieliśmy wrażenie, że był to Ojciec Święty”. Dlaczego Łucja powiedziała, że było to tylko ich „wrażenie” ?

Zapraszam do dyskusji.

Posted in Apokalipsa, Fatima, Kościół | Otagowane: , | 174 Comments »

Konferencja księdza Gobbi o trzeciej tajemnicy fatimskiej w 2000 roku

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 Marzec 2016


Świat zmierza ku karze i oczyszczeniu

gobbiNie miałem jeszcze okazji przeczytać komentarza Kongregacji do trzeciej tajemnicy.

Przekazuję tu więc moją ocenę osobistą, a nie – alternatywę dla zastąpienia oficjalnego komentarza. Z góry też przyjmuję oficjalne stanowisko Kongregacji Nauki Wiary.

W swoich wizjach siostra Łucja widziała obrazy pełne symboli.

Wyrażają one rzeczywistość, którą trzeba zinterpretować.

Na pierwszym miejscu pojawia się anioł, z ognistym mieczem w lewej dłoni, gotowy zapalić świat. Potem trzy razy powtarza: „Pokuty! Pokuty! Pokuty!” Nie może jednak zapalić świata, gdyż Matka Boża wkracza, aby zatrzymać tę plagę własną ręką, z której wychodzi tak silne światło, że gasi płomienie.

Zdaje mi się, że tu ukazuje się rdzeń przesłania fatimskiego, gdyż Najświętsza Panna przyszła prosić o modlitwę i pokutę dla nawrócenia grzeszników. Błaga ludzkość o powrót do Boga i o nawrócenie. Gdybyśmy odpowiedzieli na Jej wołanie nie byłoby drugiej wojny światowej.

Już w pierwszej tajemnicy Maryja mówiła:

„Jeśli zostanie spełnione to, o co proszę, nastanie pokój… Jeśli nie, w czasie panowania Piusa XI zacznie się nowa wojna, Kościół i Ojciec Święty będą prześladowani.”

Zatem w modlitwie i pokucie jest ocalenie świata.

Potwierdza to trzecia tajemnica, gdyż Anioł, który ma zapalić świat ognistym mieczem zostaje powstrzymany interwencją matczynej dłoni Maryi. To może się dokonać, jeśli świat odpowie na potrójne wołanie o Pokutę. Ta pierwsza część trzeciej tajemnicy dotyczy nas wszystkich.

Druga część to wizja Papieża, biskupów, kapłanów i wiernych, którzy są dręczeni. Chodzi w sposób oczywisty o prześladowanie. Ten fragment ukazuje, że nie chodzi o zamach, którego ofiarą stał się Ojciec Święty i po którym został uzdrowiony, lecz chodzi o jego śmierć: zostaje zabity.

Prawdopodobnie Papież dopuścił taką interpretację, aby uczynić możliwą publikację trzeciej tajemnicy, ponieważ powiedział w czasie środowej audiencji: „Ponieważ nadszedł czas, podjąłem decyzję o ujawnieniu trzeciej tajemnicy fatimskiej…”

Dla mnie to oznacza, że czas dojrzał i doszliśmy do czasu prześladowania, w którym umrze nie tylko papież, ale też biskupi, kapłani i wierni.

Wielu biskupów, kapłanów i wiernych udaje się na górę – to jest wyrażenie symboliczne – na której jest wzniesiony Krzyż, czyli idą oni ku męczeństwu. Kiedy Jezus szedł na Golgotę, szedł ku ukrzyżowaniu. Cóż to zatem oznacza, że oni wchodzą na górę, na której wznosi się Krzyż? Idą ku swemu męczeństwu.

Papież przechodzi przez miasto w połowie zniszczone, gdzie leżą zwłoki, on zaś modli się za ich dusze. Zostaje zamordowany. A po nim – także biskupi, kapłani, świeccy. Tu znowu mówi się o prześladowaniach i męczeństwie.

Taka jest moja osobista interpretacja. Chcę po prostu powiedzieć wam, o czym sam myślę, czytając tekst trzeciej tajemnicy. Powiedziano mi, że kard. Ratzinger stwierdził, iż Kościół nie zmusza do przyjmowania jakieś interpretacji, co oznacza, że pozostawia on każdemu swobodę w wyjaśnianiu. Jeśli więc przedstawiam tu moją własną interpretację, nie przejawiam nieposłuszeństwa wobec Kościoła.

Zatem na temat pierwszej części tego tekstu chciałbym jeszcze powiedzieć, co następuje:

Anioł przygotowuje się do zniszczenia świata ogniem…

Matka Boża wkracza, aby mu przeszkodzić. Anioł mówi: „Pokuty! Pokuty! Pokuty!” Maryja może działać, może przeszkodzić karze, lecz pod warunkiem, że posłuchamy wezwania do Pokuty. Ta pokuta polega konkretnie na nawróceniu. To jest najważniejsze, to jest orędzie fatimskie. Najświętsza Panna mówi: abym was mogła ocalić, musicie się nawrócić.

Ale skoro ludzkość nie odpowiada, nie pokutuje, nie nawraca się, lecz uporczywie trwa na tej samej drodze i z każdym dniem staje się gorsza, oddala się coraz bardziej od Boga, buduje cywilizację pogańską, postępuje w sprzeczności z Prawem Boga, czy może zostać ocalona? Czy Matka Boga może jeszcze powstrzymać ogień Anioła, który chce zapalić świat? Przecież rozwój tego, co jest zawarte w tym przesłaniu, zależy od postawy ludzkości na wezwanie Anioła do pokuty.

To co dotyczy śmierci Papieża, odpowiada orędziu z 13 maja 1995 z Błękitnej Książki („Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej”), a zwłaszcza snowi św. Jana Bosko w 1862 roku, który przekazuje: „Nagle Papieża dosięgnie nieprzyjacielska kula. Jego pomocnicy podtrzymują go i podźwigną, lecz nieco później inna nieprzyjacielska kula dosięga go i upada martwy na ziemię.”

Kiedy Anioł woła: „Pokuty! Pokuty! Pokuty!”, a nie słucha się go – a przecież on krzyczy w tym celu, abyśmy zostali ocaleni – wtedy Najświętsza Panna nie może już zatrzymać kary.

Trzeba uzupełnić orędzie innymi elementami, które wyjaśniają nasz sposób patrzenia i to, czym żyje ludzkość. Ludzkość zostanie ocalona, jeśli pójdzie za wezwaniem Anioła do pokuty. Ale jeśli będzie się opierać, co się stanie?

Siostra Łucja otrzymała w Coimbra także inne orędzia. Napisała wiele listów do papieży, zwierzała się spowiednikom, biskupom, kardynałom. Być może właśnie w tych jej tekstach, zamkniętych w archiwach, znajduje się ostatni klucz do tajemnicy, czyli to, co się stanie, jeśli ludzkość odrzuci wezwanie Anioła do pokuty.

Ponieważ nie znamy tych tekstów powinniśmy wziąć tu pod uwagę inne wydarzenia i drogi interpretacji, gdyż…

…Maryja objawiła się nie tylko w Fatimie.

Myślę na przykład o Akita w Japonii. Rozmawiałem z biskupem, który zmarł przed kilku laty, a swoim dekretem uznał te objawienia za autentyczne. Przypominam sobie, że za pierwszym razem był nieco smutny. Mówił mi bowiem, że miał dowód na nadprzyrodzoność zjawisk, gdyż był obecny podczas łzawienia figury (która płakała w sumie 101 razy), był wtedy spowiednikiem siostry-widzącej. Ja sam również ją poznałem. To pokorna zakonnica całkiem już pochylona przez artrozę i bez przerwy cierpiąca bóle.

Biskup martwił się, bo badanie powierzono komisji teologicznej, której przewodniczył arcybiskup Tokio, który poddał się wpływowi pewnego jezuity-wykładowcy uniwersytetu. Uznał on, iż należy odwołać się – wyjaśniając wydarzenia w Akita – do sił parapsychologicznych. One miały rzekomo umożliwić siostrze Agnieszce wywołanie łzawienia figury. Ale biskup Ito widział płaczącą statuę Maryi, kiedy siostra była w podróży u rodziców, oddalona od miejsca wydarzeń o 2000 km!

Powołał więc jeszcze raz komisję diecezjalną złożoną z profesorów i teologów uniwersyteckich, pośród których był nasz umiłowany o. Tonnuti, teolog i mariolog, odpowiedzialny za Kapłański Ruch Maryjny w Japonii. Po tym kanonicznym badaniu objawienia i orędzia zostały uznane za autentyczne.

Przed trzecim orędziem z Akita (13 października 1973) doszło też do innego wydarzenia. Powstał Kapłański Ruch Maryjny (od 7 lipca 1973).

Obecnie niemal wiek minął od orędzia danego w Fatimie 13 lipca. Gdyby ludzkość przyjęła wezwanie do pokuty wszystkie groźby zostałyby zawieszone.

Tymczasem nawet jeśli chodzi o Kościół podział wszedł do jego wnętrza. W trzecim orędziu z Akita jest powiedziane: „biskupi powstaną przeciw biskupom, kardynałowie przeciw kardynałom”. Trzeba by zapytać biskupów i kardynałów, czy tak jest, ale ja myślę, że niewiele do tego brakuje. Zatem kara, która spadnie na ludzkość będzie większa niż w czasie potopu. Ci, którzy przeżyją, będą zazdrościć umarłym. Oto przesłanie z Akita.

Oczywiście te treści nie zawierają się w orędziu z Fatimy. Stamtąd rozległo się wezwanie do pokuty.

My jednak żyjemy teraz w czasie, w którym ludzkość odrzuciła pokutę i jeszcze bardziej oddaliła się od Boga, budując cywilizację materialistyczną i pogańską, w której szeroko się rozpowszechnił ateizm teoretyczny i – jeszcze gorszy – praktyczny.

Drodzy bracia: nie miejsce tu na upadanie na duchu.

Próba musi nadejść dla oczyszczenia świata. Następujące po sobie wydarzenia, do jakich obecnie dochodzi, przynoszą nam w pewnym sensie potwierdzenie Fatimy: nie posłuchaliśmy tego, co nam polecała Maryja dla naszego zbawienia, więc ludzkości grozi kara, której Maryja może zapobiec. Kościół wewnętrznie podzielony jest zagrożony szerzącymi się błędami odstępstwa i utratą wiary. Zatem możecie zauważyć, że rozwój dalszego ciągu wydarzeń zależy w sposób logiczny od interwencji Maryi.

Przykładem tej interwencji Maryi jest Książka Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, która jest jakby syntezą i powtórzeniem tego, co zostało powiedziane w Fatimie i w Akita.

W Kościele utrata wiary jest jawna. Drodzy bracia, otwórzcie oczy. Nie mówię nic, co by nie odpowiadało prawdzie.

Kiedy jadę do Niemiec, jakąż sytuację Kościoła tam widzę? Kiedy jadę do Francji, w jakiej sytuacji zastaję tam Kościół? A w USA, a w Kanadzie? Wszędzie to samo…

Prośmy Ducha Świętego, aby Jego Światło otwarło oczy i pozwoliło jasno rozpoznać ten kryzys!

To co mnie zaskakuje, to jak Papież może stawiać temu wszystkiemu czoła i mówić o tym, co nas czeka po tym kryzysie? Jak on to robi?

Najpierw myśleliśmy, że Papież zna trzecią tajemnicę i dlatego mówi o tym, co nas czeka. A tymczasem – sądząc z jej treści – wcale nie chodzi o znajomość trzeciej tajemnicy. Są więc dwie możliwości:

– albo Papież posiada inne informacje, jeśli jest prawdą, że siostra Łucja otrzymuje też inne przesłania, które mu przekazuje;

– albo Papież jest jednym z największych charyzmatyków, jaki kiedykolwiek żył na świecie.

Jeśli to drugie przypuszczenie jest prawdziwe, to w takim razie miałby sam doznania, które by mu pozwalały mówić o tym, co nas czeka po próbie.

On bowiem mówi jasno o powrocie Chrystusa w chwale i o tym, że my mamy wyjść Mu na spotkanie.

Mówi o nowej erze, jaka nas czeka. Bez doświadczenia charyzmatycznego, bez pewnego oświecenia przez Ducha Świętego nie mógłby, widząc aktualny świat, widząc aktualną sytuację Kościoła, którego ciężar i cierpienie niesie, nie mógłby napisać takich na przykład słów:

«Składamy dziękczynienie Panu za niezmierzone dobro, jakie uczynił poprzez swych misjonarzy i spoglądając ku przyszłości z ufnością oczekujemy jutrzenki nowego dnia. Wszyscy ci, którzy pracują na wysuniętych placówkach Kościoła są jak wartownicy stojący na murach Miasta Bożego, których pytamy: „Stróże, jak długo potrwa jeszcze noc?” (Iz 21,11).

I otrzymujemy tę odpowiedź: „Twoi strażnicy podnoszą głos, razem wznoszą okrzyki radosne, bo oglądają na własne oczy powrót Pana na Syjon” (Iz 52,8).

Ich ofiarne świadectwo, składane we wszystkich zakątkach świata, obwieszcza, że na progu trzeciego tysiąclecia Odkupienia Bóg przygotowuje wielką wiosnę chrześcijaństwa, której początek można już dostrzec.

Maryja, Gwiazda Zaranna, niech nam pomaga, abyśmy umieli zawsze z taką samą gorliwością odpowiadać «fiat» na zamysł zbawienia Ojca, aby ludzie wszystkich narodów i języków mogli ujrzeć Jego chwałę (por. Iz 66,18)» (Watykan 23 maja 1999 List apostolski na Światowy Dzień Misji).

Kiedy czytałem ten fragment o „wiośnie” przeczytałem raz jeszcze ostatnie orędzie, jakie Najświętsza Panna nam dała:

„Nadszedł czas, byście wyszli z waszego ukrycia i oświecili ziemię. Ukażcie się wszystkim jako Moje dzieci, bo Ja jestem zawsze z wami. Niech wiara będzie światłem, które was oświeca w tych dniach ciemności, i niech gorliwość dla czci i chwały Mego Syna będzie jedyną sprawą, jaka was pochłania. Walczcie, dzieci Światłości, bo godzina Mojej walki już nadeszła.

W surowości zimy wy jesteście pączkami kiełkującymi na Moim Niepokalanym Sercu. Ja umieszczam je na gałęziach Kościoła, aby wam powiedzieć, że właśnie ma nadejść jego najpiękniejsza wiosna. ” (24.12.1997)

Drodzy bracia, powiedziałem wam więc w bardzo prostych słowach, co myślę o trzeciej tajemnicy po przeczytaniu jej.

Jedyna możliwość ocalenia dla ludzkości, polega na nawróceniu i pokucie.

Ukazano w trzeciej tajemnicy męczeństwo Papieża, męczeństwo wielu biskupów, kapłanów i wiernych, ofiar prześladowania. Tej symbolicznej wizji nie można wyjaśniać jedynie poprzez zamach. Chciejmy ją wyjaśniać konkretnie.

Wobec wydarzeń, do jakich dziś dochodzi, do jakich doszło w przeszłości, i w sytuacji, gdy ludzkość nie przyjęła wezwania do nawrócenia, jasne jest że ręka Maryi nie będzie już mogła zatrzymać kary i płonący miecz Anioła zapali świat. To będzie wielkie doświadczenie.

Jednakże ta kara, to oczyszczenie, będzie przejawem miłosierdzia.

Miłosierdzie i Sprawiedliwość połączą się, gdyż dojdzie do wielkiego oczyszczenia.

Po tym oczyszczeniu ludzkość przeżyje nową erę, nowy czas powrotu do Jezusa, do Boga Ojca, który przyjmie ją do ogrodu Swej miłosiernej miłości, aby przypieczętować z nią nowe przymierze miłości. Wtedy ludzkość będzie żyła w doskonałej jedności z Bogiem. To będzie jakby nowy ziemski raj. Chrystus zbuduje wtedy Swe królestwo na ziemi.

Papież jasno podkreśla wszystkie te aspekty przyszłości w swoich wypowiedziach.

Na tym kończę moją osobistą interpretację. Teraz zrozumiecie, dlaczego ten Papież, który cierpi, jest krzyżowany i zagrożony nagłą śmiercią, ma odwagę nawoływać do ufności, mówiąc:

„Przekroczcie próg nadziei. To bowiem, co nas oczekuje, jest o wiele piękniejsze niż to, co przeżywamy obecnie i o wiele bardziej radosne niż wielka próba, jaką wszyscy będziemy musieli przeżyć i doświadczyć.”

Ks. St. Gobbi, Collevalenza, czerwiec 2000 r.

KSIĄDZ STEFANO GOBBI: AMBASADOR MARYI

OSOBA I MISJA

Postać księdza Gobbiego, jego temperament i żarliwe umiłowanie Maryi, są nam dobrze znane z wieczerników i rekolekcji, które prowadzi i już prowadził. Jest przekonany o tym, że swoim obecnym życiem służy Maryi. Z dużą starannością przygotowuje się do wieczerników. W tym celu planuje je z wyprzedzeniem; jest też rozgoryczony, kiedy wskutek jakichś przykrych okoliczności jego plany i zamierzenia są niweczone. Ksiądz Gobbi przemawia do ludzi językiem serca. Wprawdzie sam jest gorliwym i konsekwentnym myślicielem, jednak w jego przemowach, podczas podróży wieczernikowych, chodzi mu przede wszystkim o dotarcie do serca słuchacza. Liczy się przekazanie świadectwa, a nie – intelekt. Dlatego lubi np. poprzez zadawanie tłumowi pytań pobudzać do aprobującego przyjmowania treści swych przemówień. Często reakcją na zadawane pytania są – w czasie wieczernika z nim – spontaniczne odpowiedzi i oklaski obecnych.

Na przykład na pytanie: „Czy kochacie Papieża?” zgromadzeni odpowiadają gromkim: „tak” i potwierdzają to oklaskami. Ks. Gobbi zadaje inne pytanie: „Czy pragniecie, aby Matka Boża bardziej się uśmiechała? Jeżeli tak, potwierdźcie to aplauzem, wyrażającym waszą miłość do Jezusa, ukrytego w sakramencie ołtarza!”

Wierni odpowiadają wówczas radosnym, głośnym aplauzem.

Niemal każde jego kazanie jest zawsze rodzajem dialogu z ludem Bożym. To coś niezwykłego! Niemcy, zazwyczaj nie skorzy do głośniejszego wyrażania swoich uczuć, jakże – w tym wypadku – żywo, z zachwytem, przyjmują słowa tego włoskiego księdza, który przez ten słowny kontakt potrafi tak bardzo zbliżyć się do ludzi i przybliżyć im Osobę Maryi.

Sylwetka księdza Gobbiego jest naznaczona trudami, jakie w minionych latach podjął dla Maryi. Ponad 1000 podróży, jakie dotąd odbył na wszystkie kontynenty, nie mogło nie pozostawić na nim śladu. Przeżył zawał serca, musiał się poddać operacjom, cierpi na dolegliwości żołądkowe, musi więc przestrzegać diety, co liczne podróże z pewnością utrudniają. Jednak mimo to nadal celem jego misji jest zaniesienie przesłania Maryi do różnych narodów i zachęta do współnej modlitwy w czasie wieczerników, podczas jego stałych podróży. Czyni to, choć każda wyprawa na inny kontynent, do innego narodu wymaga od niego nowej ofiary.

OSIOŁEK… MATKI BOŻEJ

Kiedy ksiądz Gobbi mówi o Błękitnej Książce, zawsze podkreśla, że orędzia w niej zawarte, nie są jego rozważaniami ani jego myślami, bądź jego medytacjami. Wyrażają jedynie to, co – językiem serca – przekazuje mu Matka Boża.

Mówiąc o tym, często nawiązuje do pięknej przypowieści w Starym Testamencie, o osiołku pogańskiego proroka Balaama (Lb 22,21nn), który nagle przemówił do bardzo rozgniewanego proroka. Ks. Gobbi mawia, że on jest właśnie takim osiołkiem, który przemówił, natomiast orędzia nie pochodzą od niego, lecz od Maryi. Ona przekazała mu je językiem serca.

Błękitna Książka nie jest więc dziełem literackim, lecz księgą otrzymywanych przekazów. Ks. Gobbi energicznie i stanowczo broni się, gdy czyta lub słyszy inne interpretacje i komentarze.

WIECZERNIKI i Błękitna Książka

Kapłański Ruch Maryjny przyjęty został przez około 400 biskupów i – jak się szacuje – stu do stupięćdziesięciu tys. kapłanów. Jest rozpowszechniony na całym świecie, znany na wszystkich kontynentach, w ponad 100 krajach.

Wieczernikowa podróż ks. Gobbiego przez Niemcy w jesieni 1999 roku dowiodła, że także w tym kraju znacząca jest liczba kapłanów oraz wiernych, pragnących współuczestniczyć w odnowie Kościoła – z pomocą Błękitnej Książki i samej Maryi.

Odnowa jest ważnym zadaniem, bo jak powszechnie wiadomo, Kościół Chrystusowy, walcząc o prawdę wiary katolickiej, jest jakby przyćmiony. Fundamenty Kościoła są zagrożone, dlatego właśnie obrona Kościoła i Papieża jest zadaniem tak istotnym. A na nie zwraca uwagę w Swej Książce Maryja. Dlatego też dla liberalnych sił w Kościele – a w Niemczech szczególnie – Kapłański Ruch Maryjny jest zawadą i cierniem w oku.

MOC WIECZERNIKÓW RÓŻAŃCOWYCH

Zewnętrzna siła Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, tkwi w wieczernikach. One są zawsze celem podróży do każdego kraju, one też były celem podróży ks. Gobbiego przez Niemcy.

Każdy wieczernik rozpoczyna się trzykrotną inwokacją do Ducha Świętego. Następnie odmawiana jest modlitwa różańcowa oraz Ojcze nasz w intencji Ojca Świętego i pieśń „Chrystus Królem” (Chistus vincit). Potem wierni śpiewają „Pozdrowiona bądź Maryjo” w intencji księdza Gobbiego. Modlą się z tą intencją, aby dane mu były siły dla dalszego podróżowania po świecie.

W kulminacyjnym momencie wieczernika następuje modlitwa poświęcenia. Po niej czyta się jedno z orędzi Błękitnej Książki. Wieczernik kończy się odśpiewaniem pieśni O Niepokalane Serce, o Maryjo lub Przyjdź, Duchu Święty….

Tam gdzie wieczernik połączony jest z Mszą św., stanowi ona najważniejszą część spotkania.

Wymaga się, aby nie zabrakło w czasie nabożeństwa obecności figury Matki Boskiej Fatimskiej, która stanowi szczególny symbol Kapłańskiego Ruchu Maryjnego.

Błękitna Książka to narzędzie przekazywania życzeń i próśb Matki Bożej całemu światu. Nosi znamiona pełnej wiarygodności. W niej zawarte są trudne problemy Kościoła obecnych czasów, przedstawione z punktu widzenia życia wiecznego i ostatecznego przeznaczenia człowieka.

Ludzie, których – w obecnej sytuacji duchowej oraz religijnej – ogarniają wątpliwości, znajdują w Niebieskiej Księdze odpowiedzi na dręczące ich pytania; odpowiedzi zgodne z prawdą i realiami życia. Nic nie jest upiększane. W tej Księdze otwarcie przedstawiona jest walka światła z ciemnością, szatana ze światem, liberałów z konserwatystami, Niewiasty obleczonej w słońce z Jej przeciwnikiem.

Księga wskazuje silne, gwałtowne spory. Jednocześnie zaś – pociesza wiernych, pozwala im spojrzeć na to, co nadejdzie, przez pryzmat słów i symboli zawartych w tajemniczej Księdze Objawienia św. Jana. W Błękitnej Książce są też zawarte wyjaśnienia do Pisma Świętego, wraz z wyjaśnieniem wszelkich problemów naszej epoki, naszych czasów.

Jednym słowem, jest to Księga wielkiej miłości Boga i do Boga, do Trójcy Przenajświętszej, a więc do Ojca, Syna i Ducha Świętego. Jak wskazuje Błękitna Książka, Bóg zlecił Maryi Dziewicy szczególną misję wobec żyjących w obecnych czasach. Sam fakt, że ta Księga została dobrowolnie przez wiele osób przetłumaczona na najważniejsze języki świata i jest szeroko rozpowszechniana, mówi sam za siebie i nie wymaga komentarza. Jakiej bowiem księdze, poza Pismem Świętym, udzielone zostało takie pierwszeństwo i taki entuzjazm?

Kapłański Ruch Maryjny

Cele Kapłańskiego Ruchu Maryjnego są jasno określone i proste:

1. Poświęcenie się Niepokalanemu Sercu Maryi;

2. Wierność Ojcu Świętemu;

3. Bycie apostołem Maryi m. in. przez modlitwę różańcową w naszych i Jej intencjach.

Hierarchia Niemiec, jak dzieje się niestety w wielu innych krajach, jest rozdarta. Jedność niemieckiego Episkopatu z Rzymem, słabnie. Niektórzy biskupi niemieccy, podejmując decyzje, powołują się tylko na „własne sumienie”. Tak pojmowane sumienie, jest tym, co może doprowadzić do próby zerwania z Papieżem. Wyraźnie i wielokrotnie pisały już o tym czasopisma. Tym bardziej więc uwidacznia się dla nas potrzeba jedności w Kościele dla zachowania jego siły. Ta zaś – zgodnie z gwarancją Chrystusa – jest dana Kościołowi, który oprze się na Papieżu. Dlatego też Kapłański Ruch Maryjny żąda dochowania wierności Ojcu Św. tylko bowiem jemu dał Pan to przyrzeczenie:

„Ty jesteś Piotr – Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne nie zwyciężą go. Tobie daję klucze Królestwa Niebieskiego. Cokolwiek zwiążesz na ziemi będzie związane i w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, zostanie rozwiązane w niebie”.

(Mt16,18).

Liczne fałszywe nauki przemierzają kraje. Maryja w historii Kościoła uważana jest za Tą, która pokonała wszystkie, błędne nauki: „Tu sola omnes Haeres superasti” („Tylko Ty pokonałaś wszystkie fałsze”). Kto jest wierny Matce Bożej, ten jest też wierny autentycznej wierze. Wierność Ojcu Świętemu to wierność Kościołowi, czyli pełne oddanie wierze. Bóg powierzył Pannie Maryi, by – w tym dramatycznym stuleciu, które dobiega końca – upokorzyła pychę szatana. Stąd nasze pragnienie, jak mówi o tym 12-ty rozdział Apokalipsy, stania się dziećmi Maryi, przestrzegającymi Bożych przykazań, mocno związanymi z świadectwem Chrystusowym. Winniśmy być dumni z przynależności do dzieci Maryi i gdziekolwiek to możliwe: głosić Jej chwałę. Właśnie te myśli przekazywał ks. Gobbi w czasie swej podróży wieczernikowej wszystkim kapłanom i wiernym. Czynił to niestrudzenie, z żarliwością. Wielu wracało do domów pocieszonych słowami ks. Gobbiego i błogosławieństwem Maryi. Księdzu Gobbiemu – dzięki za Jego przybycie do Niemiec!

 

Przekład z niem. biuletynu KRM nr 4/99: Bogusław Bromboszcz

Posted in Apokalipsa, Fatima, Ks. Gobbi | Otagowane: , , , | 83 Comments »

Straszna tajemnica człowieka, który uratował świat

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 Marzec 2015


 Fragmenty z książki Tajemnice Jana Pawła II

Zaraz po zamachu w 1981 roku, kiedy Jan Paweł II był jeszcze w szpitalu, podczas spotkania z przyjacielem Pavlem Hnilicą zwierzył mu się: „Zrozumiałem, że należy ratować ludzkość przed wojną światową i wojującym ateizmem”[2]. Próbował to robić na tysiące sposobów, pomimo że wielu pozostawało głuchych.

Jan Paweł II uCo takiego „wiedział” Jan Paweł II, czego my wszyscy nie wiemy? Już w swojej pierwszej encyklice Redemptor hominis, będącej manifestem jego pontyfikatu, mówił o tym, iż wytwory pracy ludzkiego umysłu „mogą stać się środkami i narzędziami jakiegoś wręcz niewyobrażalnego samozniszczenia, wobec którego wszystkie znane nam z dziejów kataklizmy i katastrofy zdają się blednąć” (nr 15).

Są to słowa bardzo jasne, które tylko potwierdzą inną, kontrowersyjną wypowiedź Papieża w Fuldzie. W listopadzie 1980 roku, podczas podróży do Niemiec, Jan Paweł II spotkał się z grupą wiernych, którzy zapytali go o trzecią tajemnicę fatimską i przyszłość ludzkości. Oto jak, według niemieckiego czasopisma „Stimme des Glaubens” (nr 10 z 1981) przebiegała rozmowa, która się między nimi wywiązała:

– Co zawiera tajemnica fatimska? Miała być opublikowana już w roku 1960. Dlaczego nadal nie jest znana ogółowi?

– Z uwagi na treść robiącą wielkie wrażenie, a także aby nie niepokoić zbytnio sił światowego komunizmu wrażliwych na ingerencję moi poprzednicy wybrali «dyplomatyczną relację» (z trzeciej tajemnicy – przyp. aut.). Ponadto każdemu chrześcijaninowi powinna wystarczyć taka wiedza: kiedy się czyta, że oceany zatopią całe kontynenty, że ludzie nagle zostaną pozbawieni życia, z minuty na minutę, i to milionami… Kiedy się to wie, nie należy domagać się publikacji tej tajemnicy. Wielu chce wiedzieć tylko z ciekawości lub żądzy sensacji, zapominając że wiedza niesie ze sobą także odpowiedzialność… Oni chcą tylko zaspokoić swoją ciekawość. To bardzo niebezpieczne, kiedy jednocześnie nic się nie czyni, mówiąc: to i tak na nic…

W tym miejscu, według przekazu, Papież wziął do ręki różaniec i pokazał go zebranym, mówiąc: „Oto lekarstwo na zło! Módlcie się, módlcie się i o nic więcej nie pytajcie. O całą resztę zwróćcie się do Maryi”.

– Co się stanie z Kościołem?

– Musimy być dobrze przygotowani na bliskie już wielkie próby, włącznie z poświęceniem naszego życia i naszym całkowitym oddaniem Chrystusowi i dla Chrystusa (sześć miesięcy później miał miejsce zamach Ali Agcy – przyp. aut.). Próby będą mogły być mniej dotkliwe na skutek naszych modlitw, ale nie można ich uniknąć, gdyż prawdziwa odnowa Kościoła będzie mogła nastąpić tylko w taki sposób. Tak jak wiele razy Kościół odradzał się z krwi, tak i tym razem nie będzie inaczej. Bądźmy silni i przygotowani, ufając Chrystusowi i Jego Matce. Odmawiajmy dużo i często święty różaniec”[1].

Zaraz po zamachu w 1981 roku, kiedy Jan Paweł II był jeszcze w szpitalu, podczas spotkania z przyjacielem Pavlem Hnilicą zwierzył mu się: „Zrozumiałem, że należy ratować ludzkość przed wojną światową i wojującym ateizmem”[2]. Próbował to robić na tysiące sposobów, pomimo że wielu pozostawało głuchych. W gruncie rzeczy, gdybyśmy go dobrze słuchali, to właściwie wszystko nam powiedział swoim wyrazistym, pełnym troski głosem 25 marca 1984 roku na Placu św. Piotra, kiedy przed figurą Matki Bożej Fatimskiej na zakończenie Jubileuszowego Roku Odkupienia (który sam ogłosił) wygłosił dramatyczne i uroczyste słowa poświęcenie świata Niepokalanemu Sercu Maryi:

I dlatego, o Matko ludzi i ludów, Ty, która znasz wszystkie ich cierpienia i nadzieje, Ty, która czujesz po macierzyńsku wszystkie zmagania pomiędzy dobrem a złem, pomiędzy światłością i ciemnością, jakie wstrząsają współczesnym światem – przyjmij nasze wołanie skierowane w Duchu Świętym wprost do Twojego Serca i ogarnij miłością Matki i Służebnicy ten nasz ludzki świat, który Ci zawierzamy i poświęcamy, pełni niepokoju o doczesny i wieczny los ludzi i ludów. (…)

O Serce Niepokalane! Pomóż nam przezwyciężyć grozę zła, które tak łatwo zakorzenia się w sercach współczesnych ludzi – zła, które w swych niewymiernych skutkach ciąży już nad naszą współczesnością i zdaje się zamykać drogi ku przyszłości. Od głodu i wojny – wybaw nas!

I dodał, mocno akcentując słowa:

Od wojny atomowej, od nieobliczalnego samozniszczenia, od wszelkiej wojny – wybaw nas!

Od grzechów przeciw życiu człowieka od jego zarania – wybaw nas! Od nienawiści i podeptania godności dzieci Bożych – wybaw nas!

Przejęta troską modlitwa Ojca Świętego wyraziła cały ból i zło świata w słowach: „wybaw nas!”. I wreszcie:

Przyjmij, o Matko Chrystusa, to wołanie nabrzmiałe cierpieniem wszystkich ludzi!

Siostra Łucja, ostatnia wizjonerka z Fatimy, potwierdziła, że „poświęcenie z 1984 roku pozwoliło uniknąć wojny atomowej, która miała się rozpętać w 1985″[3]. Jak wiadomo, siostra Łucja nadal miała objawienia maryjne. Oficjalne jest objawienie z 1984 roku ogłoszone przez samego kardynała Bertone[4]: Maryja rozmawiała wówczas z Łucją o poświęceniu i przy tej okazji mistyczka dowiedziała się, że uniknięto wojny nuklearnej.

Zatem przez siostrę Łucję dotarło do nas nadprzyrodzone objawienie. Praktycznie wiemy teraz – dzięki objawieniu Maryi – że Jan Paweł II w tamtym czasie naprawdę uratował świat i ludzkość przed wojną atomową.

Taki przebieg wydarzeń, choć może się wydawać absurdalny dla kogoś, kto przesiąkł krótkowzroczną mentalnością pozytywistyczną (niedostrzegającą głębi rzeczy), ujawnia niezwykłą moc, moc rzeczywistą, na ziemi i w niebie, którą Jezus przekazał Piotrowi. To właśnie jemu, jak pokazuje Matka Boża Fatimska, powierzone są historyczne losy ludzkości.

Być może wyda się absurdem wyobrażanie sobie, że zwyczajna, bezbronna ludzka istota ma jakiś nadprzyrodzony wpływ na historię. Ale tu chodzi o Kościół i Piotra, i to sam Jezus w Ewangelii udzielił mu tej tajemniczej władzy. Zresztą, aby mieć bardzo wymowny empiryczny dowód na władzę Kościoła nawet nad szatanem, wystarczy uczestniczyć w egzorcyzmach i widzieć skutki rozkazów, jakie kapłan wydaje złym duchom, zbuntowanym aniołom.

Ślad niedoszłej wojny nuklearnej pomiędzy komunistycznym Wschodem a Zachodem można odnaleźć w testamencie Jana Pawła II, w którym napisał:

Od jesieni roku 1989 sytuacja ta uległa zmianie. Ostatnie dziesięciolecie ubiegłego stulecia wolne było od dawniejszych napięć, co nie znaczy, że nie przyniosło z sobą nowych problemów i trudności. Niech będą dzięki Bożej Opatrzności w sposób szczególny za to, że okres tzw. „zimnej wojny” zakończył się bez zbrojnego konfliktu nuklearnego, którego niebezpieczeństwo w minionym okresie wisiało nad światem[5].

Ale czy z historycznego punktu widzenia do przyjęcia jest konstatacja, że uniknięto wojny atomowej, która miała wybuchnąć w 1985 roku? I dlaczego właśnie wtedy? Szperając w kronikach z tamtego okresu i dokumentach historyków, dowiadujemy się, że właśnie w latach 1983-1984 maksymalnie wzrosło napięcie pomiędzy blokiem sowieckim i NATO. Ponadto odkrywamy, że istotnie, w tamtym okresie użycie broni nuklearnej było przedmiotem rozważań. Umieszczenie pocisków Pershing II i Cruise stało się najbardziej dramatycznym momentem całej zimnej wojny, wraz z inicjatywą obrony strategicznej SDI, tak zwanej tarczy kosmicznej. Napięcie rosło coraz bardziej, przy czym w Związku Sowieckim, na Kremlu, rosło też polityczne zamieszanie.

Z powodu choroby Jurij Andropow nie był już w stanie mocno trzymać steru władzy, w partii rozpętała się walka grup i Konstanty Czernienko, należący do skrzydła militarystycznego, już próbował zapewnić sobie sukcesję. Był to czas – powtarzam – sowieckiej inwazji na Afganistan. To wszystko dotyczyło potęgi nuklearnej bardzo agresywnej militarnie, a jednocześnie paranoicznej i obawiającej się wrogich ataków.

Były szpieg KGB Oleg Gordijewski 16 października 1988 roku ujawnił w „Sunday Telegraph”, że kiedy pomiędzy 2 a 11 listopada 1983 roku wojska NATO przeprowadziły manewry pod kryptonimem „Celny łucznik” symulujące atak nuklearny, wywołało to prawdziwy alarm. „Sowieci poważnie brali pod uwagę możliwość użycia broni nuklearnej przeciwko USA – stwierdził Gordijewski. – Zachodnie stacje nasłuchu odnotowały nagły wzrost częstotliwości i nagłości komunikatów pomiędzy Moskwą i jej agentami w Europie. Wydawało się, że kraje Paktu Warszawskiego naprawdę podejrzewają, iż atak nuklearny Zachodu jest bliski. A to dlatego, że dowództwo NATO zmieniło nagle kody komunikacyjne «Celnego łucznika». To wystarczyło, by postawić w stan alarmu Sowietów, którzy 8 i 9 listopada trzymali palec niebezpiecznie blisko atomowego guzika”.

Słowo „Ryan”, kryptonim operacji sowieckiej, było akronimem „Ataku pociskami nuklearnymi”. W tamtych okolicznościach tragedii udało się uniknąć w ostatniej chwili, dzięki dokładniejszym informacjom o ćwiczeniach NATO, jednakże niebezpieczeństwo nie znikło, przeciwnie, jeszcze zwiększyło się. Sowieci przygotowali bowiem tak zwaną „maszynę apokalipsy”, skomputeryzowany system automatycznej odpowiedzi na domniemane ataki, zdolny zasypać cały Zachód gradem pocisków interkontynentalnych z głowicami atomowymi, które obróciłyby wszystko w popiół.

Z nastaniem Czernienki w miejsce Andropowa sowieckie przywództwo było coraz bardziej przekonane, że wobec militarnej i gospodarczej presji Ameryki Reagana i NATO, Związek Sowiecki (niebędący w stanie dotrzymać kroku Stanom i poradzić sobie z wewnętrznymi sprzecznościami) może uratować władzę komunistyczną tylko za pomocą ataku prewencyjnego. 70 tysięcy pocisków nuklearnych, którymi wówczas dysponowano, zupełnie wystarczało, aby obrócić w perzynę całą planetę.

W tych doprawdy apokaliptycznych okolicznościach, 25 marca 1984 roku na Placu św. Piotra Jan Paweł II przed figurą Matki Bożej Fatimskiej, w jedności z biskupami, dokonał, korzystając również z telewizyjnego przekazu międzykontynentalnego, uroczystego aktu, wypowiadając dramatyczne słowa o bliskim nuklearnym samozniszczeniu.

Zobaczmy teraz w oparciu o fakty, jaka była odpowiedź Matki Bożej Fatimskiej na to pełne troski błaganie. Zaledwie dwa miesiące po tym tajemniczym obrzędzie, będącym czymś w rodzaju światowego egzorcyzmu dokonanego przez namiestnika Chrystusa, w sowieckiej bazie w Siewieromorsku na Morzu Północnym doszło do wypadku, który prawdopodobnie odsunął straszliwy miecz Damoklesa wiszący nad światem. W jego wyniku uległ zniszczeniu militarny potencjał sowiecki skierowany na Zachód. Alberto Leoni, ekspert historii wojskowej, napisał: „Bez tego systemu pocisków kontrolujących Atlantyk ZSRR nie miało już najmniejszych szans na zwycięstwo. Dlatego opcja militarna została przekreślona”[6].

Czy akt powierzenia się opiece Maryi z Fatimy naprawdę oddalił światową katastrofę? Być może to przypadek (jak podpowiada ludzka logika), że wybuch w Siewieromorsku miał miejsce właśnie 13 maja 1984 roku, w święto Matki Bożej Fatimskiej i rocznicę pierwszego objawienia (w 1917 roku) oraz zamachu na Papieża (w 1981 roku) również przez Nią uratowanego. Ślady prowadzą zadziwiająco wyraźnie ku Maryi.

Jeśli wierzyć siostrze Łucji (która, znajdując się w portugalskiej klauzurze, nie mogła znać tajnych spraw Kremla ani Siewieromorska ujawnionych wiele lat później), Opatrzność pozwoliła uniknąć tragedii. Decydujące według siostry Łucji było poświęcenie świata, a szczególnie Rosji, Niepokalanemu Sercu Maryi, o co sama poprosiła w Fatimie. Poświęcenia tego uroczyście dokonał Jan Paweł II 25 marca 1984 roku, na zakończenie Roku Odkupienia[7].

Zresztą po tym akcie poświęcenia zdarzył się nie tylko wypadek w Siewieromorsku, z opisanym tu natychmiastowym skutkiem, lecz faktycznie staliśmy się świadkami radykalnej zmiany strategii na przeżycie sowieckich przywódców.

Na początku 1985 roku umarł bowiem Czernienko, a wraz z nim idea podnoszenia głowy i grożenia Zachodowi na jego własnym terytorium. ZSRR nie wytrzymał trudności, system gospodarczy i przemysłowy znalazły się w zapaści (czego dowodem stała się wkrótce także katastrofa w Czarnobylu). Człowiekiem Kremla został wybrany ktoś nowy, Michaił Gorbaczow, który – w porozumieniu z najbardziej świadomymi elitami reżimu (przede wszystkim z KGB) – postawił wszystko na jedną kartę, wprowadzając rozpaczliwą reformę systemu sowieckiego, która szybko okazała się niemożliwa do zrealizowania i doprowadziła do stopniowego rozpadu imperium. Stało się tak również dlatego, że chcąc nie chcąc Gorbaczow wprowadził nieco więcej wolności (by spróbować odbudować gospodarkę i zyskać wiarygodność w oczach Zachodu), co w nieunikniony sposób doprowadziło do eksplozji wszelkiego rodzaju przeciwieństw, począwszy od wolnościowej bomby, której lont tlił się w Polsce od lat, czyli Solidarności, bez której reżim faktycznie nie mógł rządzić krajem, bo nie miał ani poparcia, ani wiarygodności.

Tutaj właśnie wyłania się fundamentalna rola Jana Pawła II w pokojowym przejściu od komunizmu, którego historię, słabe punkty oraz mechanizmy działania Papież dobrze znał ze względu na swoje osobiste doświadczenia. Rola, jaką odegrał, doprowadziła do upadku komunistyczne reżimy poprzez sprzyjanie nie gwałtownym, lecz pokojowym procesom dezintegracji. Jest to wydarzenie historyczne podwójnie niewytłumaczalne i mające wszelkie cechy cudu.

[1]   Watykańska służba prasowa zdementowała fakt tego spotkania, na co otrzymała odpowiedź, że istnieje nagranie przytoczonego dialogu. Jesienią 2007 roku kardynał Tarcisio Bertone, sekretarz stanu za Benedykta XVI, opublikował książkę-wywiad, w której po raz pierwszy oficjalnie potwierdził tamte deklaracje. Wypowiedź sekretarza stanu była następująca: „Nie zakładały one (te deklaracje – przyp. aut.) lektury tekstu Łucji (tekstu tajnego – przyp. aut.). Były ogólną oceną sytuacji Kościoła i trudności istniejących na tamtym etapie dziejów świata” (Tarcisio Bertone, Giuseppe de Carli, L’ultima veggente di Fatima, Rizzoli 2007, s. 60). To wyjaśnienie, odczytane dzisiaj na nowo, ze świadomością zjawisk mistycznych przeżywanych przez Jana Pawła II, mogłoby być rozwiązaniem zawiłej zagadki, której w przeciwnym razie, z odniesieniem do trzeciej tajemnicy fatimskiej, nie sposób wyjaśnić. To, że Papież „wiedział” (także o możliwości ataku na swoje życie), mogło pochodzić z innego rodzaju objawienia.

[2]   Świadectwo przytoczone w: Andrea Tornielli, Fatima, il segreto svelato, Gribaudi 2000, s. 117.

[3]   Takie oświadczenie znajduje się w wywiadzie telewizyjnym Carlosa Evaristo z 11 października 1992 roku (podczas spotkania z duchownymi spoza Portugalii) i potwierdzają je inne słowa siostry Łucji w Il Messaggio di Fatima (s. 54), gdzie dodaje, iż ta „wojna atomowa zniszczyłaby świat jeżeli nie całkowicie, to w znacznej części, zaś jakież szanse miałoby na przeżycie to, co by pozostało?” (wspomnienie zostało opublikowane przez Edizione Carmelo di Combra, Segretariato dei pastorelli, z imprimatur biskupa Leirii-Fatimy, ekscelencji Serafima de Sousa Ferreira e Silva).

[4]   W długim wywiadzie dla „La Repubblica” (17 lutego 2005), kiedy zmarła siostra Łucja, kardynał Bertone oświadczył: „Łucja miała wizję w 1984 roku, ostatnią «publiczną», o której nigdy się nie mówiło. Podczas tego objawienia Matka Boża podziękowała jej za poświęcenie, o które prosiła Ona sama i mistyczka”.

[5]   „L’Osservatore Romano”, nr 5/2005, s. 17.

[6]   Tygodnik „Il Domenicale” z 7 sierpnia 2004 roku.

[7]   „Zgodnie z tradycyjnym datowaniem Rok Odkupienia 1983-1984 wyznaczał 1950. rocznicę punktu zwrotnego w historii świata, zbawczej śmierci Jezusa Chrystusa. (…) Pius XI ogłosił Rok Święty w 1933 roku dla uczczenia 1900. rocznicy śmierci Chrystusa – na ten właśnie precedens powołał się Jan Paweł II obwieszczając Rok Święty 1983-84” (George Weigel, Świadek nadziei, dz. cyt., s. 598).

Posted in Fatima, Jan Paweł II | Otagowane: , | 143 Comments »

NOWOŚCI APOKALIPTYCZNE Z FATIMY

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Sierpień 2014


(OSTATNIA TAJEMNICA: MILCZENIE SIOSTR ZAKONNYCH, ALE KTO MILCZY….)

17 SIERPIEŃ 2014

Jest pewna nowość w zagadce „3 tajemnicy fatimskiej”,
pewne proroctwo, które przemierza cały XX wiek i wydaje się być ostatecznie zgłębione.
Owa nowina, zawarta jest w pewnej oficjalnej publikacji Carmelu di Coimbra, tam,  gdzie żyła i umarła (w 2005) siostra Łucja dos Santos, ostatnia z widzących.
Nosi tytuł ” Droga Maryi” i jest biografią siostry Łucji, napisaną przez współsiostry i zawiera cenne dokumenty, niepublikowane dzieła samej widzącej.
Przed zobaczeniem ich, należy przypomnieć, jaka jest historia Fatimy.

HISTORIA JEDNEGO WIEKU

W zawierusze Wielkiej Wojny, 13 go maja 1917 roku, Matka Boska ukazuje się w portugalskiej wiosce, trzem  pastuszkom.
Gazety świeckie drwią z wierzących, wzywając  Dziewicę do dania publicznego znaku swojej obecności. Ona, zapowiada trojgu dzieciom,że da ów znak podczas ostatniego objawienia, tego z 13 go października. 70 tysięcy osób którzy przyszli do Cova de Iria, uczestniczy z przerażeniem wirowaniu słońca na niebie. Fenomen, który nazajutrz, będzie odnotowany w gazetach, także antyklerykalnych.
Podczas objawienia z 13 lipca, Madonna powierzyła dzieciom wiadomość dla całego świata.
Była to wielka przepowiednia dla przyszłych dziesięcioleci, jeśli ludzkość nie wróciłaby do Boga.
Właściwie, zrealizowało się wszystko: rewolucja bolszewicka w Rosji, ekspansja komunizmu na świecie, krwawe prześladowania Kościoła i w końcu tragiczna druga wojna światowa.
Była też trzecia część tej tajemnicy, którą należało wyjawić-powiedziała Madonna- w 1960 roku. Gdy nadszedł ten czas Jan XXIII, zataił wszystko, ponieważ zawartość jej była straszna.
Tym samym sprowokował krąg dociekań i hipotez. W 2000 roku Jan Paweł II ujawnia tekst trzeciej tajemnicy, który zawiera słynną wizję „biskupa ubranego  na biało”, papieża, który przemierza zniszczone miasto, mnóstwo trupów i w końcu męczeństwo Ojca Świętego, biskupów, księży i wiernych.
Z wielu względów, można było się domyślać, że to nie było wszystko.
Także ja, jak i wielu innych autorów, wydałem w 2006 książkę „Czwarta tajemnica fatimska”, gdzie wskazywałem na brakującą część, napisaną i wysłaną następnie, ze słowami Madonny, które tłumaczyły  tę właśnie wizję.
Sam sekretarz Jana XXIII -go, wielebny Capovilla, który osobiście przeżył wszystko, podczas pewnej rozmowy z Solideo  Paolini, sam napomknął właśnie o istnieniu tego tajemniczego załącznika.
 Ze strony Kościoła, zostało oficjalnie zdementowane jego istnienie i wszelkie przepowiednie co do dzisiejszych czasów.

RATZINGER 2010
Jednakże, pewne sensacyjne,choć domyślne potwierdzenie , nadchodzi od samego Benedykta XVI, który podczas nieplanowanej pielgrzymki do Fatimy, 13 go maja 2010 roku, stwierdził:
„Łudziłby się ten, kto by myślał, że prorocza misja z Fatimy jest zakończona” I dodał:” wskazane zostały realia z przyszłości Kościoła, które krok po kroku rozwijają się i jawią się nam…i tym zapowiada się cierpienie Kościoła”.
Ale jakie proroctwo mogłoby znajdować się w tym tekście?
Zmuszają do refleksji te dwa zdania, wypowiedziane przez papieża w owej rozmowie w Fatimie: „człowiek zdołał wyzwolić cykl śmierci i terroru, ale nie jest w stanie go przerwać”. I dalej:” Wiara w rozległych częściach świata, zagrożona jest wygaśnięciem, jak płomień, który nie jest podsycany”.
Ze słów papieża Benedykta można wywnioskować, że naprawdę jest coś jeszcze w Trzeciej Tajemnicy i jest dramatyczne tak dla świata jak i dla Kościoła. I właśnie temu spojrzeniu papieża, zawdzięcza chyba swoje wydanie ta książka, która filtruje kolejny kawałeczek prawdy.
Dzieło faktycznie sięga do listów siostry Łucji i do niepublikowanego Pamiętnika zatytuowanego „Moja droga”. Zadziwiające, pośród niewydanych, jest opowiadanie, w którym siostra Łucja pokonuje strach, który nie pozwalał jej pisać o Trzeciej Tajemnicy.

PISMA NIE WYDANE

Około godziny 16 tej, 3- go stycznia 1944 roku, w kaplicy zgromadzenia, przed tabernakulum, Łucja prosi Jezusa, aby dał jej poznać swoją wolę:
„i wtedy czuję, że jakaś przyjazna dłoń, czuła i matczyna dotyka mojego ramienia”.
To „Matka Niebios” , która mówi jej: „pozostań w pokoju i pisz tylko to co ci nakazują, ale nie to, co ci zostało dane pojąć ze swojego znaczenia”, wskazując na aluzję do znaczenia wizji, którą sama Dziewica jej odsłoniła.

Zaraz potem –  mówi siostra Łucja – poczułam ducha, który spłynął z tajemniczego światła, którym jest Bóg, i w Nim zobaczyłam i usłyszałam: ” grot strzały jak płomień, który się odrywa dotyka osi ziemi i ta trzęsie się: góry, miasta, miasteczka i wioski wraz ze swymi mieszkańcami są pogrzebani.
Morza, rzeki, chmury wychodzą z brzegów, przelewają się, spływają i zabierają ze sobą w turbinie (wirze) domy i ludzi w niezliczonej liczbie, to jest oczyszczenie świata z grzechu, w którym jest pogrążony.
Nienawiść, ambicja, prowokują (wywołują) destruktywną wojnę. Potem, w przyspieszonej palpitacji serca i w duchu usłyszałam cichy głos, który mówił: na czasy, tylko jedna wiara, tylko jeden chrzest, tylko jeden Kościół, Święty, Katolicki, Apostolski. Na wieczność Niebo!.
To słowo Niebo, wypełniło moje serce pokojem i szczęściem, do takiego stopnia,  że prawie nie zdając sobie z tego sprawy, powtarzałam przez długi czas: niebo, niebo. W ten sposób otrzymałam siły, na spisanie Trzeciej Tajemnicy.

Niepublikowane dzieło, które dopiero co zacytowałem, jest dokumentem bardzo interesującym, w którym adepci z łatwością znajdują potwierdzenie historycznej rekonstrukcji, ze względu na którą Trzecia Tajemnica składa się z 2 części: pierwsza to wizja, została napisana i podana wcześniej, podczas gdy druga – w której w słowach Matki Boskiej zawiera się znaczenie tejże wizji -została napisana i podana w późniejszym czasie.

Jest nią sławny i tajemniczy „załącznik”, o którym wspomniał Capovilla.
Jest to tekst jak dotąd nie wydany, w którym prawdopodobnie zawiera się część, która najbardziej przerażała siostrę Łucję. Ta sama część, która przeraziła Jana XXIII (lecz także przed nim Piusa XII) i którą Roncalli postanowił nie ogłaszać, gdyż wg. jego przeczucia mogła to być tylko jakaś myśl siostry Łucji bez podłoża ponad naturalnego.
Jest to część tak wstrząsająco, że nadal oficjalnie zaprzecza się jej istnieniu. Nawet jej otwarcie przez Benedykta XVI w 2010, dzisiaj ponownie się zamyka.

KTO MILCZY…..
(z tłumaczenia pełnego wyrażenia „chi tace acconsente”, powyższe należy rozumieć jako: „milczenie oznacza zgodę”)
Potwierdza to przypadek, który wydarzył się Solideo Paolini, największemu włoskiemu badaczowi fenomenu Fatimy, który zobaczywszy stronie książki, którą mu posłałem napisał do Carmelo di Coimbra prosząc o pozwolenie na konsultację dwu dzieła, uważając, że w części zatajonej znajdują się dalsze szczegóły.
List dotarł do adresata, czego dowodzi potwierdzenie „poleconego”, ale nigdy nie doczekał się odpowiedzi. Zatem Paolini napisał znów, poruszając tym razem argument pytając czy siostra Łucja kiedykolwiek zamieściła czarno na białym owe”wyjaśnienie wizji”, które było jej dane z Góry i którego 3-go stycznia nie odnotowała, zgodnie z poleceniem Matki Bożej.
Pisał: „w dziełach, o które was poprosiłem, nie ma żadnego nawiązania do „czegoś więcej” co się tyczy Trzeciej Tajemnicy, co dotąd nie byłby wydane tekstem?”
List wydaje się być odebranym 6 czerwca. Ale i ten nie doczekał się odpowiedzi. A przecież byłoby proste odpowiedzieć, że nie. Najwyraźniej odpowiedź była „tak”, ale nie można jej udzielić, gdyż byłaby zbyt „wybuchowa”(sensacyjna). I tym sposobem, milczą.
Tym niemniej, wizja, którą dopiero co zacytowałem, odsyła do 2 elementów, które prawdopodobnie znajdują się w niewydanym tekście Tajemnicy:
Proroctwo strasznej tragedii i wielka apostazja i kryzys Kościoła. Pewien dowód apokaliptyczny, na końcu którego -co powiedziała sama Matka Boża w Fatimie- ” zatriumfuje Moje Niepokalane Serce”.
I do tego upragnionego triumfu odniósł się Benedykt XVI:
„oby mogły te siedem lat, które dzielą nas od 100 rocznicy objawień w Fatimie (2017) przyspieszyć zapowiedziany triumf Niepokalanego Serca Maryi na Chwałę Trójcy Przenajświętszej.”
To znaczy, że dziś, w 2014, jesteśmy już w okresie tego przerażającego dowodu?
Faktycznie, zważywszy na kronikę….(w rozumieniu dzisiejszych wydarzeń)

Antonio Socci
17 sierpień 2014 „Libero”
Facebook: Antonio Socci strona oficjalna

Tłumaczyła: Justyna

Posted in Apokalipsa, Fatima, Objawienia | Otagowane: , , | 178 Comments »

Rady Maryi – orędzie nr.18

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 Listopad 2012


15 Marca 2011

Maryja:

Do osób zagubionych

W jaki sposób doszło do tego momentu? Dlaczego świat znajduje się w tak poważnych tarapatach? Ludzkość podąża w złym kierunku od wieków, nie mogąc poradzić sobie z szybkim rozwojem technologii. Szybko, zbyt szybko. Wszystko jest szybkie bez kierunku.

Zatrzymajcie się. Nie śpieszcie się tak. Zatrzymajcie się, stańcie w bezruchu. Zapytajcie się siebie: „Gdzie idę? Co jest moim celem?”. W tym bezruchu, szepnę do waszego ucha: „Idźcie tą drogą”. To będzie zaskakujący kierunek. Taki, o którym nigdy byście nie pomyśleli. To wasza Matka was prowadzi. Podążajcie za Mną.

Komentarz: Komentarz nie jest konieczny: „Zatrzymajcie się. Stańcie w bezruchu. Przemyślcie wasze cele. Słuchajcie”. Jej obietnica jest nawet większa, będzie was Ona prowadzić w niespodziewanym kierunku.

Do osób zniechęconych

Podczas gdy oczyszczenie będzie trwało, wiara wielu zostanie wystawiona na próbę, gdyż zbudowali oni swój dom na piasku. Lecz czy jest już za późno? Czy upadną? Nic nie jest niemożliwe dla Boga.

To jest Moja obietnica. Nawet ci, których wiara nie jest zbudowana na skale, zostaną przyjęci do Mojego Niepokalanego Serca.

Właśnie dlatego te słowa muszą być przekazywane dalej. Nikt nie jest odrzucony. Nigdy nie jest za późno. Drzwi Mojego Serca zamkną się dopiero w ostatniej minucie, gdy wszyscy będą już mieli szansę do niego wejść. Nigdy, przenigdy nie mówcie, że jest już za późno. Moje słowo jest ciągłym strumieniem nadziei. Gdziekolwiek dotrze, przynosi nadzieję, ratując nadzieję.

Wy, zniechęcone dusze. Wy, przerażone dusze. Wstańcie z łoża rozpaczy i wejdźcie do Arki. Użyjcie Mojego imienia, Maryja, a nagle stanie przed wami Arka i drzwi będą otwarte. Będę tam na was czekać.

Komentarz: To jest bardo piękne przesłanie, gdyż ludzie, którzy nie żyli wiarą czują, że nie mają szansy podczas tych wydarzeń. Muszą oni teraz działać. Jutro może być za późno.

Do osób przytłoczonych współczesnością

Wszystko kręci się wkoło bez celu. Każda minuta szlocha: “Zajmij się Mną, przyszłość nie ma nadziei”. Więc pogrążacie się w tym, co akurat jest pod ręką. Po co pytać? Po co szukać? Po co szukać czegoś więcej niż oferuje teraźniejszość? Koło staje się większe. Bezradność rośnie. O dziecko jesteś unoszony przez siły, które są silniejsze od Ciebie. Dlatego wyciągam Moją Dłoń. Mam wystarczająco siły. Jestem poszukującą Matką, która bez ustanku szuka swoich dzieci, znajdując ich w ciemnych alejach i głębokich dolinach. Gdziekolwiek teraz jesteś, Ja jestem przy Tobie. Tylko wyciągnij rękę. Nie mówię: “Złap Moją rękę”, gdyż nie masz tyle siły. Nie mówię: „Trzymaj się Mnie”. Ja będę trzymać się Ciebie. Nie mówię: “Idź za Mną”. Ja Ciebie podniosę. Wystarczy akt Twojej woli. Użyj Mojego imienia, Maryja. Otwiera ono drzwi Mojego Serca.

Komentarz: Współczesna osoba jest przytłoczona i powrót do Jezusa wydaje jej się czymś skomplikowanym. Przez te słowa, Maryja przekazuje nam najprostsze rozwiązanie. 

Do dusz zgubionych

Ja jestem Matką Bolesną, której rany się nie zagoją dopóki wydarzenia opisane w Księdze Życia się nie wypełnią. Ja jestem Matką Życia. Gdzie jest życie tam też jest i ból, dopóki Moje dzieci nie zgromadzą się w Królestwie. Nie jestem skazana na ból, gdyż nie jest on ostatnim słowem. Te dni są jednak dniami ciężkiej pracy, dawania życia i odnawiania życia tych, którzy się zagubili. Tak, wiele z Moich dzieci straciło życie, które im podarowałam podczas Chrztu. Wielu odłożyło na bok życie, które wycierpiałam aby je im dać. Wybrali swoje własne życie. Inni zostali odciągnięci od życia wiarą.  Tak wiele powodów. Tak wiele sideł. Tak wielu ma zbyt krótkie korzenie. To jest stan Kościoła i Moja największa boleść. Jednak, nie oddalam ich od Mojego Serca. Przyciągam ich bliżej do Mojego Serca, pozwalając aby powodowali nawet większy ból. Pozwalam im otaczać Moje Serce, mając nadzieję, że chociaż jedno zrozumie, że zadaje ból swojej Matce.

Drogi czytelniku, pomyśl o swojej ziemskiej matce. Pomyśl o jej wierze i o tym, czego Cię nauczyła. Czy nie nauczyła Cię Mojego Imienia, składania rąk do modlitwy i wypowiadania „Zdrowaś Maryjo? Pytam się Ciebie: „ Jakiego Cię teraz widzi? Czy nie ranisz ją chociaż teraz jest w  Niebie? Pomyśl o swojej ziemskiej matce i powróć do tego, czego Cię nauczyła. Będę tam na Ciebie czekać.

Komentarz: Maryja, jak prawdziwa matka, jest zdolna znieść największy ból, aby tylko ocalić swoje dziecko. Jak potężne jest odwołanie się do przywiązania do ziemskiej matki.

Zapraszając dusze do powrotu

Krok po kroku. Kawałek po kawałku. Nie ma potrzeby wielkiego wysiłku. Jeden krok za drugim, tak jak podczas podróży. Macie tak wiele pytań: “Co inni pomyślą? Czy jestem w stanie wrócić? Jak to będzie? Nie zadawaj sobie takich pytań. Nie są one pomocne.

To są kroki, które musicie podjąć. Najpierw, pozostawcie za sobą wszystko co jest grzeszne. Myślicie, że nie jest możliwe uwolnienie się od grzechu. To nie jest prawda. Usuńcie jedynie pragnienie, tego  grzechu. Jeśli raz to uczynicie, zabiorę z waszej ręki to co grzeszne. Łatwo, szybko i bez żadnego wysiłku, wasza ręka będzie pusta i z łatwością będziecie zdolni wybrać dobro.

Po drugie, szukajcie swojego serca. Będzie ono zdolne do wybrania tego, co na górze, darów, które oferuje Niebo. To jest to, czego zawsze pragnęliście i to jest wasze, gdyż siła grzechu została złamana.

Po trzecie, szukajcie innych, którzy również pragną darów z Nieba. Wasze dłonie będą podniesione w górę. Uwolnijcie się od tego, co jest na dole i przyjmijcie to co nad wami.

Komentarz: Maryja w najprostszy sposób opisuje kroki do trwałego nawrócenia.

Do katolików, którzy odeszli od swojej wiary

To nie są jedynie słowa. Są to dary z Serca Matki, wypełnione wabikami. Umieszczam potrzebne lekarstwo w cukierku, abyście je zjedli. Kiedy przeżuwacie Moje słowa, moc wejdzie do waszego serca. Będziecie smakować nową nadzieję. Co uważaliście za niemożliwe, jest nagle w zasięgu waszej ręki, jak łódź ratunkowa w ciemnym oceanie.

Zainspiruję was nową nadzieją i powiecie: „Mogę wrócić do wiary moich rodziców”. Będziecie znać drogę powrotną. Jest to znana wam droga. Dorastaliście w Kościele. Znacie jego nauczanie i jego liturgię. Gdy powrócicie, spotkacie się z przeszkodą, gdyż nie będziecie do końca pogodzeni. Niektórzy będą wam mówić, że to nie jest konieczne, ale wy będziecie wiedzieć, że czegoś wam brakuje. Nie możecie tak zwyczajnie nie zauważać wszystkich tych lat. Nie możecie usunąć wszystkich waszych grzechów. Kłoci się to z tym wszystkim, czego byliście nauczeni.

Źródło: locutions.org

Tłumaczyła: Czytelniczka

Posted in Orędzia dotyczące 3 Tajemnicy fatimskiej | Otagowane: , , | 6 Comments »

Moment szansy dla Nieba – orędzie nr.17

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 Listopad 2012


15 marca 2011

Jezus:

Jest to czas błogosławieństw z Nieba, gdyż istnieją tak ogromne problemy, na które człowiek nie posiada rozwiązań. Wcześniej, człowiek mógł spojrzeć w swoje wnętrze. Teraz, szatan spowodował tak wiele problemów i tak wielkiej wagi, że człowiek nie potrafi na nie odpowiedzieć. Rośnie rozpacz.

Jednakże, jest to moment szansy, na którą Niebo odpowie. Wtedy wszyscy będą wiedzieć, że to nie człowiek rozwiązał te problemy. Ojciec Niebieski zainterweniował. Nie jednym darem lecz wieloma. Nie małymi darami lecz ogromnymi. Ci, którzy posiadają wiarę muszą wznieść swoje oczy do góry i otworzyć szeroko ramiona.

Źródło: locutions.org

Tłumaczyła: Czytelniczka

Posted in Orędzia dotyczące 3 Tajemnicy fatimskiej | Otagowane: , , | 5 Comments »

Rzym i Jerozolima – orędzie nr.15

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Listopad 2012


7 marca 2011

Jezus:

Wielkie objawienie jest potrzebne, gdyż diabeł wierzy, że w końcu jest zdolny zniszczyć Kościół. Wszyscy jego ludzie są już na miejscach, aby zaatakować Kościół Rzymu. Jednakże, serce Mojego kościoła nie jest w Rzymie ale w Jerozolimie. Kościół został przesadzony do Rzymu ponieważ Jerozolima by nie przetrwała. Dlatego, Moją Wolą było przeniesiecie się Piotra i Pawła do Rzymu. 

Rzym nie jest Jerozolimą. Wszystkie kościoły widzą niepowtarzalność Jerozolimy. Po śmierci Papieża pozostanie pytanie: „Czy papiestwo powinno pozostać w Jerozolimie czy powrócić do Rzymu?” Zmarły Papież poinstruuje swoich następców w bardzo jasny sposób. Niektórzy ludzie będą pamiętać okazałość Rzymu i będą chcieli wrócić. Wrócą oni lecz ci, którzy są wierni wybiorą nowego papieża i świat pozna, że duszą kościoła jest Jerozolima. To małe ziarno urośnie silne w Jerozolimie i ten dar zakorzeni się.

Źródło: locutions.org

Tłumaczyła: Czytelniczka

Posted in Orędzia dotyczące 3 Tajemnicy fatimskiej | Otagowane: , , | 16 Comments »

Ataki na Kościół na całym świecie – orędzie nr.16

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Listopad 2012


9 marca 2011

Jezus:

Szatan zaatakuje zewnętrzną formę Kościoła na całym świecie. Jak to się stanie jeśli Kościół istnieje wszędzie, z miejscami kultu w wielu kulturach? Ujrzycie zaskakujące rzeczy. Kościół w każdym kraju jest inny i jest w innych stosunkach z rządem i z ludźmi. Szatan pozna słabości Kościoła i jak może on być zaatakowany i zniszczony w każdej kulturze.  Jednakże, nie widzi on, że Ja buduję Kościół wiary.

Źródło: locutions.org

Tłumaczyła: Czytelniczka

Posted in Orędzia dotyczące 3 Tajemnicy fatimskiej | Otagowane: , , | 25 Comments »

Oczyszczenie Niebiańskiego Strumienia – orędzie nr.14

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Listopad 2012


6 marca 2011

Maryja:

Świat jest schwytany w koło zniszczenia. Próbuje on opóźnić to, co nieuniknione ale z małym rezultatem. Nie rozumie on strumienia z Nieba, które oczyszcza i wzbudza ludzi do Boga. Jednakże, kiedy popełniany jest grzech a nie ma skruchy, ten strumień zostaje zanieczyszczony i staje się niezdolny do wzbudzania ludzi ku Bogu.

Jedynie skrucha i zadośćuczynienie mogą oczyścić ten strumień i utrzymać go jako podstawową siłę w historii ludzkości, przynosząc dobro w ludziach, co sprawia przyjemność Ojcu.

Kiedy wkrada się niewyznany grzech, ten strumień traci swoją siłę i Ojciec musi oczyścić świat przez karę. Jest to jedyna wyjście jeśli człowiek nie zwróci się z powrotem do Boga.

Komentarz: Ten obraz jest bardzo jasny. Strumień spływający z Nieba, który budzi człowieka do rzeczy Niebiańskich. Grzech niszczy moc tego strumienia. Więc albo człowiek żałuje albo Bóg zsyła karę, to są te dwie rzeczy, które powodują, że strumień jest mocny.  

Źródło: locutions.org

Tłumaczyła: Czytelniczka

Posted in Orędzia dotyczące 3 Tajemnicy fatimskiej | Otagowane: , , | Comments Off on Oczyszczenie Niebiańskiego Strumienia – orędzie nr.14

Maryja, Matka Kościoła – orędzie nr.13

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Listopad 2012


5 marca 2011

W tych długich lokucjach, Maryja objawia się jako Matka Kościoła. Najpierw mówi Ona o Papieżach.

Papież, poświęcający Rosję

Sekretem Pierwszej Pięćdziesiątnicy było to, że Piotr przebywał ze Mną i byłam w stanie przygotować go na otrzymanie Ducha Świętego, Mojego małżonka. Byłam uniżoną służebnicą Boga lecz zostałam pouczona przez Boga Najwyższego i znałam tajemnice Króla.

Tłumy podczas Pięćdziesiątnicy nie przytłoczyły Piotra. Jego proste słowa zapraszały ludzi do uczynienia tego, co on – to znaczy do okazania skruchy i otrzymania Ducha Świętego.

Tego dnia miałam nadzieję. Ujrzałam, że Ewangelia Mojego Syna będzie nauczana do końca świata. Ujrzałam wszystkich następców Piotra, długą linię papieży. Wszyscy oni zajęli miejsce w Moim Sercu. Jako Matka Kościoła przyjęłam ich wszystkich.

Strzegłam ich, nawet tych, których życie osobiste było pełne błędów. Dopilnowałam jednak, żeby nie błądzili oni w wierze i moralności. Świętych papieży użyłam aby oświecić świat.

Co powinnam powiedzieć o ostatnich papieżach? Wszyscy oni byli błogosławieństwem dla Mojego Kościoła. Otworzyli drzwi Duchowi Świętemu, wykonując ogromną pracę i zapraszając wszystkich do udziału w życiu Kościoła.

Wciąż jest jednak wiele ważnych rzeczy do zrobienia, zostawionych na ostatnią chwilę. Praca, o której mówiłam w Fatimie i którą zażądałam, aby była wykonana – poświęcenie Rosji Mojemu Niepokalanemu Sercu oraz nabożeństwo do Pierwszych pięciu Sobót miesiąca. Te dwie sprawy łączą się ze sobą, wspólna praca Papieża i wiernych. Nie pytajcie dlaczego Papież zwleka. Pozostawcie to w Moich Rękach. Moim pragnieniem jest aby wierni nie zwlekali. Nikt ich nie powstrzymuje. Natychmiast muszą oni zacząć praktykować pięć Pierwszych Sobót. Siła wzrośnie i ogarnie Ojca Świętego, wtedy i głowa i członkowie [Kościoła] będą gotowi na poświęcenie Rosji Mojemu Niepokalanemu Sercu.

Komentarz: Chociaż te słowa, skupiają się na papieżach, to jednak odnosi się ona do czytelników. Zacznijcie praktykować pięć pierwszych sobót. Przyśpieszycie  w ten sposób poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi przez Papieża

Pięć Pierwszych Sobót

Aby spełnić prośbę Maryi, musicie wykonać 4 rzeczy w pięć następujących po sobie pierwszych sobót miesiąca.

  1.     Przyjąć Komunię Świętą ( Jeśli to nie jest możliwe w sobotę to w niedzielę)
  2.     Skorzystać z  Sakramentu Pokuty ( tydzień przed lub tydzień po)
  3.     Odmówić Różaniec ( 5 cząstek)
  4.     Rozmyślać przez 15 minut na temat Tajemnic Różańca.

Wszystko to musi być wykonane w intencji wynagrodzenia za grzechy przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.  

Maryja i kapłani

Widzę Moich kapłanów. Niektórzy są wiele warci, niektórzy nie. Niektórzy błogosławią Kościół, a niektórzy go kompromitują. Lecz oni wszyscy są Moimi kapłanami i dla każdego z nich mam parę słów, które potrzebują usłyszeć. Słów, które pochodzą z Serca Matki.

Do Moich grzesznych kapłanów

Ci kapłani, słyszą wiele słów upomnienia, pochodzących z ich sumienia, lecz na nie, nie odpowiadają. Ich uczucia są czcze, a oni są bezradni.

Do was Moi grzeszni kapłani nie mówię słów nagany. Mówię do was jako Matka. Nie reagujcie na Moje słowa od razu, gdyż zbyt cierpicie. Najpierw, pozwólcie niech Moje słowo was uleczy. Następnie, powstańcie ze swojej choroby i podążcie do swoich braci kapłanów w żalu i pełni skruchy. Przywitam tam was, w Sakramencie Pokuty.

Tak często byliście u spowiedzi lecz bez skruchy, potrzebnej aby powstać z grzechów. Zauważcie, że najpierw was podniosę. Zanim wyspowiadacie się z grzechów, już będziecie za nie żałować. Gdy Sakrament dobiegnie końca, podążymy dalej razem. Również tego brakowało wam w waszych poprzednich spowiedziach. Nie posiadaliście nikogo, kto by was prowadził po spowiedzi. Sekret leży w Moich słowach. Usłyszcie te słowa i pozwólcie im otoczyć wasze serce. Nie odrzucajcie ich. To są Moje leczące i pełne nadziei słowa. Jeśli przyjmiecie Moje słowa do waszego serca i będziecie je sobie często przypominać, obiecuję, że powstaniecie ze swoich grzechów. Nie stanie się to od razu, gdyż musicie pamiętać, że są to słowa łaski, która musi najpierw was przeniknąć i przybliżyć was do światła.

Mówię te słowa do was, tak do was Moi grzeszni kapłani, którzy uczyniliście niewyobrażalne rzeczy, które przywarły do waszej pamięci i ciążą wam na sercu. Te złe czyny są jak kotwica, która nie pozwala wam przyjść do Jezusa, chociaż podczas roku liturgicznego tak często jesteście zapraszani. Poniższe słowa pochodzą od waszej Niebieskiej Matki. Pochodzą  z Mojego Serca więc uważnie słuchajcie.

Znam Twoje imię. Właśnie teraz w Twoim sercu je wypowiadam. Słuchaj swojego imienia, wypowiadanego przez Królową Nieba. Skąd Cię znam? Oczywiście, że Cię znam. Matka nigdy nie zapomina swoich synów kapłanów. Co spowodowało, że zbłądziłeś? Co sprawiło, że odszedłeś tak daleko od życia w kapłaństwie. Kto poprowadził Cię złą drogą? Te pytania mają odpowiedzi lecz czy teraz  jest to istotne? Dlaczego wracać do tych wspomnień? Po co przypominać sobie swoje błędy? Czy jest to dobre? Ta droga jest za długa i nigdy nie dotrzesz do jej końca. Musisz zawrócić. Błądziłeś z powodu ludzkiej miłości – do rzeczy lub do innych [ludzi]. Przez te słowa odkrywam Moją ludzką miłość do Ciebie. Tak, Moją ludzką miłość, matczyną miłość.

Nie chcę abyś zginął w piekle. Kapłan w piekle jest wyjątkowym trofeum dla Złego, wspaniałym zwycięstwem, wokół którego kroczy ponieważ jest znakiem jego chytrości.

Nie chcę również aby Twoje pozostałe lata życia na ziemi, były wypełnione wyrzutami sumienia, pustką i ciemnością. Szatan upomni się o Ciebie tak szybko jak to możliwe, wciągając Cię w ciemność długo przed Twoją śmiercią. W ten sposób, jesteś jego a jego zwycięstwo jest przypieczętowane wiele lat wcześniej zanim tak naprawdę umrzesz. Pragnę abyś przyszedł do światła i przyniósł nowe owoce w Twojej posłudze kapłańskiej. Chcę obdarować Cię duchowymi dziećmi, które przyprowadzisz do światła. Czeka na Ciebie szczęśliwe kapłaństwo, wypełnione tymi, którzy Cię kochają i podążą z Tobą do życia wiecznego.

Które życie wybierasz dla siebie? Czy chcesz życia pełnego grzechów, wypełnionego nieopisaną samotnością, które prowadzi do grobu i piekła? Czy chcesz nowego życia, wypełnionego ludźmi potrzebującymi Twojej kapłańskiej siły, którzy będą się za Ciebie modlić i będą z Tobą przebywać. Tak ześlę ich ale musisz żałować. Te ostatnie lata mogą poprowadzić Cię do szczęśliwej śmierci i życia wiecznego.

Spójrz na te dwie drogi! Spójrz na te dwie drogi!!

Obecnie jesteś na złej drodze, nie mogąc wybrać tej dobrej. Twoja jedyna nadzieja jest w Moich słowach. Przeczytaj je kolejny raz i jeszcze raz dopóki łzy nie spłyną Ci po twarzy. Wtedy idź i poszukaj swojego brata kapłana. On będzie fontanną Bożego Miłosierdzia. Będę tam na Ciebie czekać.

Komentarz: Maryja wie, że grzeszne serce jest zakotwiczone, bez nadziei i nie potrafiące okazać skruchy. Nawet jej kochające, pełne mocy słowa nie dają natychmiastowych efektów. Przenikają one powoli. Chociaż ten proces jest długi – to jednak rezultaty są prawdziwe i długotrwałe – kapłan odzyskuje łaskę, prawdziwy  pasterz swoich ludzi.

Do Moich zniechęconych kapłanów

Doświadczacie wszechobecnej ciemności, myśląc, że jesteście porażką. Nie mówicie tego na głos, nie obwieszczacie tego innym, lecz to uczucie was dręczy. Jest to prawda, przed którą stajecie za każdym razem, w słabej reakcji ( odpowiedzi) swoich wiernych, w słabym zbiorze i w utracie entuzjazmu. Próbowaliście tak wielu środków zaradczych! Czasami zatracaliście siebie w rozrywkach. Czasami widzieliście nowe powołania. O zniechęceni kapłani, powróćcie do pierwotnego źródła swojego powołania. To źródło wciąż płynie. Piliście z niego w swojej młodości lecz teraz myślicie, że już nie istnieje. Obiecuję wam, że na nowo je uwolnię. Zadaję wam te pytania. Czy nie wezwałam was do kapłaństwa mówiąc: „ Chodźcie tą drogą. Nie idźcie inną. Porzućcie myśl o żonie, dzieciach, domu i rodzinie.” Czy w tych początkowych dniach nie słyszeliście Mojego głosu? Czy nie porzuciliście tego, co wasza ludzka natura tak silnie szukała.? Teraz odpowiedzcie Mi na to pytanie. „Czy przestałam do was mówić? Czy przyprowadziłam was do kapłaństwa a potem was opuściłam? Czy radością jest dla Mnie widzieć was przytłoczonych porażką, widząc te lata, które spędzacie w ciemności?  Wróćcie się. Przypomnijcie sobie jak słyszeliście Mój głos, źródło waszego powołania do kapłaństwa. Ten głos wciąż w was płynie.

Nie rzucajcie się w wir rozrywek i w wir psutej ( bezsensownej) pracy. Wróćcie i rzućcie się w wir Moich słów, które przyprowadziły was do kapłaństwa. Zaczniemy od początku i wspólnie będziemy szukać. Jako wasza matka poprowadzę was przez Moje słowa. Szukaliście na zewnątrz lecz nie szukaliście wewnątrz siebie, w głosie swojej Matki, która przyprowadziła was do kapłaństwa.

Komentarz: Kapłaństwo jest wewnętrznym wezwaniem. Maryja podkreśla to mistyczne wewnętrzne źródło, które jest Jej głosem, a które doprowadziło młodego mężczyznę do przyjęcia powołania do kapłaństwa. Teraz, wzywa go z powrotem do Swojego głosu i Swoich słów.

Źródło: locutions.org

Tłumaczyła: Czytelniczka

Posted in Orędzia dotyczące 3 Tajemnicy fatimskiej | Otagowane: , , , | 22 Comments »

Słowa Ducha Świętego – orędzie nr.10

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 Listopad 2012


27 luty 2011

Maryja:

Nie powinniście myśleć, że mówię sama. Poczęłam Przedwieczne Słowo poprzez moc Ducha Świętego i mówię te żywe słowa dzięki światłu Ducha Świętego. Duch Święty uczynił Mnie Matką Boga i Matką Kościoła. Przebywa On we Mnie i poprzez te słowa, pocznie (porodzi) nowe dzieci Ojca.

Komentarz: Maryja przekazuje te orędzie ale Duch Święty, Jej małżonek, jest ich źródłem.

Źródło:locutions.org

Tłumaczyła: Czytelniczka

Posted in Orędzia dotyczące 3 Tajemnicy fatimskiej | Otagowane: , , , | 6 Comments »

Znaczenie (Ważność) rewolucji w Egipcie – orędzie nr.9

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 Listopad 2012


21 luty 2011

Maryja:

Siły zła przekroczyły punkt bez powrotu. Ostateczne zderzenie się dobra ze złem jest nieuniknione. Wielu widzi rewolucję w Egipcie w pozytywnym świetle. Widzą oni, ze dyktator został usunięty. Jednakże wy, musicie to widzieć w innym świetle, że rozpoczęła się wojna. Wielu widzi rewolucję jako coś dobrego lecz właśnie w ten sposób działa szatan. Przekonuje on ludzi do wykonania jego zadań poprzez wmówienie im, że dążą oni do osiągnięcia swoich własnych celów. Później, kiedy wykonają już oni jego zadanie, ujawnia się. Wtedy jest za późno aby uczynić cokolwiek. Zobaczcie to wyraźnie. Egipt jest pierwszym krokiem do ostatecznej konfrontacji. 

Źródło: locutions.org

Tłumaczyła: Czytelniczka

Posted in Orędzia dotyczące 3 Tajemnicy fatimskiej | Otagowane: , , , | 5 Comments »

Ziemia przechyla się ku złu – Orędzie nr.8

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 Listopad 2012


21 luty 2011

Jezus:

Wszystko zmierza w kierunku zła i ciemności. To dzieje się od pewnego czasu lecz nie ma już dłużej równowagi. Wszystko się przesunęło i nastąpi przyśpieszenie wydarzeń. Wszystko skumuluje się w wydarzeniach, które opiszę.

W tym momencie, nikt nie może stłumić powstań. Są one jak ogniska, które będą się palić, póki nie zabraknie drewna. Potem, tak jak każdy ogień, wypali się.  Jednakże, szatan nie zamierzał poprzez te ogniska osiągnąć swojego ostatecznego celu – zniszczenia Izraela. Celem tego ognia było osłabienie ochrony, wszystkich buforów wokół Izraela. To się właśnie dzieje lecz nie jest to ostateczny atak szatana.

Źródło: locutions.org

Tłumaczenie: Czytelniczka

Posted in Orędzia dotyczące 3 Tajemnicy fatimskiej | Otagowane: , , | 16 Comments »

Demonstracje na ulicach – Orędzie nr.7

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 Listopad 2012


18 luty 2011

Jezus:

Media pokazują zamieszki na ulicach lecz ludzie z rzeczywistą władzą nie przebywają na ulicach. Oni się ukrywają. Prawdziwe zło nie leży w demonstracjach, które wszyscy mogą zobaczyć ale w złu, które nikt nie widzi. Oni są jak bomby, które mają wybuchnąć. Kiedy eksplodują nie trafią oni w centrum, w Izrael. Znam czas ciemności. Kiedy uderzą one w centrum (w Izrael) Mój plan dla Ojca Świętego będzie gotowy do rozpoczęcia.

Źródło: locutions.org

Tłumaczyła: Czytelniczka

Posted in Orędzia dotyczące 3 Tajemnicy fatimskiej | Otagowane: , , | 1 Comment »

Problem Rosji – Orędzie nr.6

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 Listopad 2012


18 luty 2011

Jezus:

Problemem jest Rosja. Ona jest matką nieprawości. Nie kocha ona ani Ameryki ani Izraela. Dlatego też Moja Matka poprosiła o poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Kiedy Rosja zostanie poświęcona, wszystko będzie złączone w jedno, gdyż teraz rozszerza ona swoją nieprawość. Całe inne zło jest żywione przez nią, gdyż ona wciąż pragnie być pierwszą pośród innych narodów. Używa ona innych dla swoich celów, znajdujących sojuszników w [czynieniu] zła.

Tłumaczyła : Czytelniczka

Źródło: locutions.org

 

Posted in Orędzia dotyczące 3 Tajemnicy fatimskiej | Otagowane: , , | 11 Comments »

Duch Święty i Niepokalane Serce Maryi – Orędzie nr.5

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 Listopad 2012


11 luty 2011

Maryja:

Dlaczego Ojciec Niebieski  chce ustanowić nabożeństwo do Mojego Niepokalanego Serca? Tylko w ten sposób może nastać Era (Wiek) Ducha [Świętego]

Najprostszą drogą do zrozumienia Ducha Świętego jest droga przez Moje Niepokalane Serce. Moje Serce jest bramą do wejścia w Erę Ducha [Świętego]. To nie będzie ostatnia Era ale przygotuje ona na Powtórne Przyjście [Jezusa Chrystusa].

Źródło: locutions.org

Tłumaczyła : Czytelniczka

 

Posted in Orędzia dotyczące 3 Tajemnicy fatimskiej | Otagowane: , | 5 Comments »

Dolina Wyroku – Orędzie nr.4

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 Listopad 2012


Dolina Wyroku ( wyrażenie: „The Valley of Decision” pojawia się również w księdze Joela 4,14, w języku polskim brzmi Dolina Wyroku – tak też zostało przeze mnie przetłumaczone)

11 luty 2011

Jezus:

Po wydarzeniach w Jerozolimie i zjednoczeniu Kościoła z Izraelem wezwę wszystkie narody do Doliny Wyroku. Nie musi to być fizyczna dolina, gdyż wszystkie narody są już połączone poprzez łączność. Ta Dolina Wyroku będzie specjalnym momentem w historii.

Tak jak Izrael był w niebezpieczeństwie, tak świat będzie w momencie całkowitej bezradności. Lecz Ja zgromadzę wszystkie narody i nabiorą nowego oddechu, nastaną nowe możliwości, kiedy wszystkie narody zjednoczą się w świetle. Niektóre narody opuszczą Dolinę i powrócą do ciemności, lecz większość pozostanie w świetle. Zbrojenia zostaną ograniczone. Pieniądze będą wydawane na pożywienie. Pojawi się międzynarodowa współpraca, która była próbowana przez wielu ale nigdy się nie osiągnięta.

Obdarzę tymi błogosławieństwami wszystkie narody, które pozostaną w Dolinie Wyroku jako dar z Moich Rąk. Będzie panował pokój i nowa wiosna.

Komentarz: To orędzie ukazuje efekt tych wydarzeń na światowych liderów  w tym momencie, kiedy cały świat jest w niebezpieczeństwie. Kryzysy są rozwiązywane przez Niebo, poprzez zmianę w sercach światowych przywódców. Wszystkie lokucje, które są nadzwyczajne, wyjawiają wszystkie następstwa wizji Łucji o śmierci Ojca Świętego ( 13 lipca 1917 r.).

Tłumaczyła: Czytelniczka

Link do wpisu opisującego źródło orędzi

Posted in Orędzia dotyczące 3 Tajemnicy fatimskiej | Otagowane: , , | 56 Comments »