Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘antykościół’

DZIAŁANIA SIŁ MASOŃSKICH NA ZEWNĄTRZ KOŚCIOŁA

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Maj 2014

Wykorzystywanie wszystkich dostępnych terenów i środków działania Na terenie, który umownie nazwijmy świeckim, to jest ogólnospołecznym, utajnione siły, o których mówimy, do walki z Kościołem i katolicyzmem wykorzystują oczywiście do maksimum swą obecność, a często i wszechwładzę w wielkiej międzynarodowej finansjerze, w administracji państwowej, w parlamentach, sądownictwie, w oświacie i wychowaniu, w partiach politycznych, w środowiskach opiniotwórczych, czego w jakiejś mierze i w Polsce jesteśmy świadkami. Najgroźniejszym jednak, bo najbardziej skutecznym narzędziem w ich ręku są mass media, nowoczesne środki masowego przekazu, posługujące się coraz doskonalszymi systemami i technikami informatyki i propagandy. W tej kluczowej dziedzinie współczesnego, umasowionego życia praktycznie posiadają oni monopol, monopol informacji publicznej. Dzięki dysponowaniu całą niemal prasą, radiem i zwłaszcza telewizją, także rynkiem wydawniczym, a przy braku liczących się mediów autentycznie katolickich, mogą oni łatwo, aż nazbyt łatwo realizować swoje złowrogie zamierzenia i rzeczywiście to im się w znacznym stopniu udaje, czego obecnie również w Polsce jesteśmy świadkami. Działania konkretne. Jakież więc są konkretne, dzisiaj obserwowane, najbardziej przejrzyste, zamierzenia i wynikające z nich poczynania masonerii? Wymieńmy kolejno najważniejsze z nich:

1. Kształtowanie opinii publicznej. Na pierwszym bez wątpienia miejscu wymienić trzeba jej usilne starania o kształtowanie opinii publicznej, o urabianie tak zwanej nowoczesnej umysłowości czy wręcz nowej mentalności, o sterowanie opinią w kierunku laicyzacji i liberalizacji chemicznie wypranej z chrześcijaństwa, chrześcijaństwu przeciwstawnej, i o formowanie poglądów, postaw, sposobów zachowania szerokich warstw społecznych, zwłaszcza inteligencji. Dla osiągnięcia tego celu: – Relatywizuje się przede wszystkim samo pojęcie prawdy, wmawia się nam na różne sposoby, że to, co potocznie nazywamy prawdą, jest czymś względnym, podatnym na sytuacyjność, umownym, w realnym życiu właściwie mało ważnym. Nie ma -ich zdaniem – żadnych prawd absolutnych, żadnych dogmatów, są tylko mniemania i poglądy, zmienne jak cała rzeczywistość, jak nasze preferencje, interesy, nawet nastroje. Tę rzekomą „prawdę” można przecież, stosownie do potrzeby, naginać i ustawiać, poddawać obróbce, zakłamywać, wręcz kreować! I wszyscy to robią! Jakąkolwiek prawdę absolutyzować? O, nie! To byłby zamach na wolność myśli! Nie ma, powtarzamy, żadnych prawd raz na zawsze ustalonych, wystarczy w zupełności, że do jakiejś swojej prawdy dążymy, że jej poszukujemy! Istotnie, czyż nie obserwujemy płynności i zmienności wszystkiego, jak w kalejdoskopie? Z niewielką przesadą powiedzieć można, że co wczoraj było prawdą, dziś uznaje się już za nieaktualne i zapomniane. Czego się nie wyczyta w świeżym numerze gazety, którą się zresztą zaraz wyrzuci do kosza, czego się nie zobaczy świeżo w telewizji, to tak, jakby w ogóle nie istniało. To, co najnowsze, najświeższe, ma wypierać ze świadomości to, co może i miało znaczenie, ale wczoraj. Trzeba przecież być au courant, a la mode, na czubku fali… Tak się właśnie wciąga ludzi w sztuczne światy, podtrute fałszem, dalekie od rzeczywistych prawd i praw życia. Bo i czymże jest samo życie? Ich zdaniem – tylko przypadkiem, grą wrażeń krótkim błyskiem na tle otaczającej nas nicości… Zżymamy się, protestujemy na przykład przeciw temu, czym zalewa nas nasza telewizja, przeciw różnym zafałszowaniom i szkodliwościom, którymi nas zatruwa. Ale bogowie, którzy nią rządzą, nie przejmują się tym wcale, robią swoje dalej. Oni, po pierwsze, wiedzą, kogo mają słuchać, wiedzą też, po wtóre, że protesty ucichną. Ludzie się przyzwyczają, oswoją, zaczną po prostu inaczej odczuwać i myśleć. I o to właśnie chodzi. Tak niepostrzeżenie prowadzi się do zaniku w społeczeństwie katolickiego, chrześcijańskiego myślenia i wartościowania, a z biegiem czasu i samego chrześcijaństwa, gdyż kiedy ustaje sprzeciw wobec fałszu i zła, następuje poddanie się tej fali, a tym samym rozejście się z wiarą i jej wymaganiami. A właśnie to jest zamierzone: zobojętnienie na prawdę i na fałsz, na dobro i na zło, wyczulenie tylko na własną korzyść i wygodne miejsce w życiu. Co pozostaje? Oportunizm życiowy, płynięcie z prądem, którym wiadomi „bracia” kierują. I czy ktoś mógłby to nazwać walką z religią, niszczeniem samych fundamentów Kościoła i wiary? To przecież tylko promowanie oświecenia, postępu, szacownej tolerancji, otwartości i pluralizmu… – Nie wszystko jednak jest objęte tą zgodliwą tolerancją, o, nie! Są rzeczy, których „nowoczesny umysł” nie toleruje i nie może tolerować, takie na przykład, jak dogmatyzm, fanatyzm religijny, niebezpieczny dla pokoju społecznego fundamentalizm, a już zwłaszcza klerykalizm i autorytaryzm Kościoła, „Watykanu”, roszczącego sobie pretensje do posiadania Prawdy i nawet nieomylności w jej głoszeniu. Wywołuje się tez i utrzymuje ogarniający nas zewsząd, bezgraniczy już zamęt i chaos pojęć, zasad, zaleceń, targowisko idei i pseudoidei, które się krzyżują i nawzajem sobie przeczą. Dba się jednak o to, żeby w tym szumie informacyjno-propagandowym wyraźniej słyszalne były takie mimo wszystkich relatywizmów fundamentalne i nienaruszalne super-wartości, jak

niezależność myśli, wolność, samorealizacja, prawo do szczęścia, i takie również, jak naukowość, postępowość, nowoczesność… Idzie o to, aby przygotować społeczeństwa do pełnego przewrotu, do porzucenia wszystkiego, co Loże wskażą jako konserwatywne, przestarzałe i nie akceptowane, do akceptacji natomiast wszystkiego, co Loże wskażą jako właściwe, nowoczesne i postępowe. W sumie jest to przemyślana, systematycznie uprawiana manipulacja prawdą i umysłami ludzi, „pranie mózgów” na wielką skalę, prowadzone profesjonalnie, wszechobecne, w niemałym stopniu skuteczne, nieporównanie skuteczniejsze, niż była przedtem toporna propaganda komunistyczna. Jakże wielu bowiem pogubionych, tylekroć oszukiwanych i zdezorientowanych ludzi przestaje s e r i o wierzyć komukolwiek i w cokolwiek, a i Kościół dla wielu spośród nich przestał być oparciem, ostatecznym punktem odniesienia, tym bardziej że teraz i w samym Kościele nie wszystko wydaje się być czyste i pewne. Tak więc mnóstwo ludzi staje się coraz bardziej podatnych na duchowe uwiedzenie, na podszminkowane mody i nowości, które z niezmienną prawdą Bożego ładu i ludzkiego przeznaczenia nie mają nic wspólnego. I o to właśnie idzie, o unieważnienie Prawdy Bożej, a przynajmniej jej przesłonięcie i zagłuszenie.

 2. Deprawacja moralna społeczeństwa. Drugim z kolei, równie przewrotnym i groźnym zamierzeniem masonerii jest deprawacja i demoralizacja społeczeństwa, pozbawienie go jakichkolwiek, a już szczególnie chrześcijańskich kryteriów moralnych, trwałych i o b o w i ą z u j ą c y c h wartości i zasad. Aby to osiągnąć: – Szerzy się wszystkimi kanałami hedonistyczną, płaską, jak najbardziej egoistyczną „filozofię” życia: kult pieniądza, sukcesu, komfortu – przecież tylko to się naprawdę Uczy. I oto mamy ten powszechny, zwłaszcza na Zachodzie, zachłanny konsumpcjonizm, ten ostry wyścig do uczty życia, który zagłusza sumienie i wyłącza wszystkie inne wartości i dążenia. Mamy też nie szokującą już nawet i niemal powszechną sprzedajność i nieuczciwość, prawdziwe znamię epoki, a także brutalizację stosunków międzyludzkich i wzbierającą falę przestępczości. Uderza przy tym (choć i nie dziwi!) systemowo niska karalność, albo i bezkarność nawet znacznych przestępstw. Trudno nie przyznać, że ten styl życia „na luzie” bardzo wielu imponuje, ta pogoń za pieniądzem, komfortem i użyciem wciąga, ta nihilistyczna filozofia uwalnia od „skrupułów” i rozgrzesza z najbardziej haniebnych postępków, ten amoralny, permisywny klimat staje się jakby coraz bardziej przyjęty, swojski, no, po prostu normalny. – Można tylko podziwiać reżyserski geniusz deprawatorów… – Jednocześnie deprecjonuje się i ośmiesza podstawowe wartości, bez których człowiek przestaje być człowiekiem, a staje się bestią: religijność, wierność przekonaniom, wierność tradycji, honor, odpowiedzialność, powściągliwość, nawet uczciwość, tę całą „staroświecczyznę”. Za to ileż pobłażliwego wyrozumienia, owszem, uznania dla „nonkonformizmu”, „odmienności”, „zachowań niekonwencjonalnych”, czyli dla wykolejeńców, zboczeńców, aferzystów… – Frontalnie, ba, „naukowo”, podważa się, usiłuje się wyeliminować nawet samo pojęcie sumienia. Słowo to znikło od dawna z laickiej, liberalnej nowomowy. Zaciera się granicę między dobrem a złem. Nie istnieje bowiem pono żadne absolutne dobro, ani żadne absolutne zło, są tylko pewne przyjęte konwencje, różne w różnych czasach i różnych rejonach świata. Cała ta strefa, tłumaczą nam, jest relatywna i płynna, zależy po prostu od zmiennych mniemań i zmiennych uwarunkowań społecznych i kulturowych.

– Ośmiesza się oczywiście pojęcie grzechu. Skoro człowiek sam sobie jest bogiem i sędzią?… Jako psychiczną anomalię zwalcza się nawet poczucie winy… – Jaka więc wreszcie wizja człowieka przyświeca temu „Związkowi Uczynnych Grabarzy”? Dokąd prowadzą? – Haniebnie traktuje się życie ludzkie i samą ludzką naturę: lansuje się do nieskrępowanego użytku, jako nietykalną zdobycz nowoczesnej cywilizacji, masowe i „zgodne z prawem” uśmiercanie dzieci nienarodzonych. Coraz zuchwałej zaleca się, a tu i ówdzie już się szerzej praktykuje, eutanazję. Prowadzi się zaawansowane badania nad szczególnie groźną tzw. inżynierią genetyczną, m.in. nad sławetnym „klonowaniem”, ale nie tylko. Przygotowuje się bowiem „naukową” hodowlę określonych gatunków ludzi. – W tej dziedzinie rozporządzania się życiem i naturą człowieka przekracza się obecnie wszelkie granice, jesteśmy świadkami rzeczy urągających Bogu, a człowieka degradujących do rzędu hodowlanych zwierząt. – Nieszczere jest traktowanie tak niszczących patologii, jak alkoholizm, ciągle wzrastający, a zwłaszcza narkomania, którą się zwalcza – zaiste – tylko pozornie. Wiadomo nawet, że w pewnych środowiskach i organizacjach, sterowanych przez masonerię, systemowo stosuje się narkotyki przy różnych okultystycznych obrzędach i wtajemniczeniach. – Widać również i stąd, jak bardzo ciemnym siłom zależy na psychicznej i moralnej degeneracji istot ludzkich, aby w przyszłości łatwiej było narzucić im „łagodne” i zarazem absolutne uzależnienie w świecie „nowej cywilizacji”. – Prowadzi się też, co jest logiczne, zasadniczą walkę z samym pojęciem prawa naturalnego. O prawnym, a więc i etycznym porządku życia ma przeto odtąd decydować nie poczucie moralne, nie sumienie, zakodowane w samej ludzkiej naturze, lecz wyłącznie prawo stanowione, arbitralnie ustalane przez tych, którzy są u władzy. – Wreszcie w skali dotąd w dziejach nie znanej propaguje się rozwiązłość i znieprawienie obyczajów. Jest to realizacja wciąż aktualnej masońskiej zasady: „Zepsujcie serca, bo to jest najskuteczniejsza broń przeciw Kościołowi! Zdemoralizujcie mężczyzn, kobiety, młodzież, niech ludzie piją zepsucie wszystkimi pięciu zmysłami, a katolicyzm wygaśnie sam przez się!” Panseksualizm, czyli akceptacja swobody obyczajów bez żadnych barier, bez żadnych już „tabu”, odłączony nawet od więzi uczuciowych, jest nie tylko zewsząd chórem zachwalany, lecz wprost wmuszany, bo „taki jest nowoczesny styl i fason życia”, bo „tak teraz robią wszyscy”, bo „niby w imię czego mamy sobie czegokolwiek odmawiać”… Z seksu robi się naczelną wartość, sens i motor życia, „kosmiczną mistykę”, niemal religię: kult ciała, kult rozkoszy, kult nagości, kult wiecznej młodości… Czy nie widzimy dokoła w świecie tego zalewu pornografii we wszelkich odmianach, naturyzmu, narzucających się podniet, masowo, komercyjnie stwarzanych ułatwień, urągających Bogu i naturze sodomickich wynaturzeń, publicznego bezwstydu? – Słudzy Szatana dobrze wiedzą, że zwłaszcza serce nieuczciwe i nieczyste odwraca się od Boga i zamyka się przed Nim. I o to właśnie chodzi, żeby się wreszcie wszystkie ludzkie serca od Boga odwróciły i przed Bogiem zamknęły. – Czy ludzie wyjdą na tym dobrze? Deprawatorom o to właśnie idzie, żeby wyszli jak najgorzej! Najgroźniejsze w tej ofensywie przeciw wartościom, których respektowanie stanowi o człowieczeństwie i warunkuje samo istnienie chrześcijaństwa, jest to, że jest ona nakierowana głównie na uwodzenie młodych i najmłodszych, właściwie bezbronnych wobec profesjonalnej, wyrafinowanej i zmasowanej propagandy „luzu” i beztroskiego użycia od najwcześniejszych lat

Na tych złowrogich poczynaniach, to jest na intencjonalnym deprawowaniu umysłów i sumień głównie za pośrednictwem mass mediów, masoneria jednak nie poprzestaje, równolegle prowadzi inne kampanie przeciw chrześcijaństwu i Kościołowi, przeciw obecności Jezusa Chrystusa w świecie.

Oto niektóre z nich:

3. Forsowanie całkowitej laicyzacji życia. Nadal planowo poszerza się i ugruntowuje laicyzację już nie tylko życia publicznego, lecz także rodzinnego i osobistego. Wspomnijmy tu, tylko dla przykładu, o laickiej obrzędowości, od dawna wprowadzanej, a mającej z czasem całkowicie zastąpić sakramenty i religijne obrzędy Kościoła

. Pełna, do gruntu, laicyzacja życia ludzkiego oznacza w istocie eliminację chrześcijaństwa i to jest właśnie to, do czego masoneria najusilniej dąży. W niektórych krajach Zachodu dochodzi nawet do tego, że normalna jawność religii (tylko chrześcijańskiej!) jest źle widziana, a nawet zaczyna być traktowana jako naruszanie tolerancji i wolności przekonań innych obywateli. Bóg musi odejść, nie ma dla Niego miejsca – nigdzie, jest niepotrzebny i niepożądany! I Krzyż niech dłużej nie razi ludzkich oczu! Miejsce Kościoła – tymczasem – to ołtarz i zakrystia! Do niczego innego nie ma prawa! I niech się nie miesza do „nieswoich spraw”! Przytoczę tu kuriozalny fakt, drobny może sam w sobie, który jak błyskiem magnezji oświetla miejsce, w jakim już się znajdujemy. Otóż pewien polski biskup kilka lat temu głosił w pew-nym mieście we Francji rekolekcje dla polskich księży pracujących wśród tamtejszej Polonii. Po zakończeniu rekolekcji złożył kurtuazyjną wizytę miejscowemu ordynariuszowi. Ów Francuz uprzejmie przyjął naszego biskupa, zaproponował mu nawet, że go obwiezie po swojej, niewielkiej zresztą diecezji, aby mu pokazać ciekawsze miejsca. W pewnym momencie zatrzymuje auto: „A tutaj, ekscelencjo, jest nowy kościół, któryśmy właśnie wybudowali”. Wysiadają, nasz biskup rozgląda się: żadnego kościoła nie widać. Francuz prowadzi go na małe wzniesienie, na nim jakiś okrąglak: „To jest właśnie nasz nowy kościół”. Polski biskup osłupiał: że niema żadnej wieży, dzwonnicy, to nic, ale nad kościołem nie ma krzyża, nawet nad wejściem do kościoła nie ma w ogóle żadnego znaku, że to jest kościół. Zaszokowany Polak pyta francuskiego kolegę: „Nie widzę krzyża, dlaczego tu nigdzie nie ma krzyża?” A na to biskup francuski, biskup, następca oblanych męczeńską krwią Apostołów Chrystusa, odpowiada: „Bo my tu żyjemy w atmosferze tolerancji, nie chcemy widokiem krzyża ranić uczuć inaczej myślących”… Narzuca się pytanie, jak się to ma do nakazu Jezusa Chrystusa, danego Apostołom i ich następcom: „Idźcie na cały świat i nauczajcie… Będziecie błogosławieni, jeżeli z tego powodu przyjdzie wam doznać wrogości i cierpienia, nawet śmierci!” Nie narzucajcie, ale nauczajcie! Nauczanie zaś to coś znacznie więcej, niż tylko nietajenie własnych przekonań, lecz gdy sieje zataja, gdy się je przemilcza, gdy się przestaje o nich mówić, nawet już nie umieszczając Krzyża n a k o ś c i e l e , to w jakim świecie my jesteśmy?

4. Polityka antyrodzinna. Z kolei, obok laicyzowania życia, prowadzi się przemyślaną politykę coraz skuteczniejszego podkopywania i rozkładania rodziny jako czegoś trwałego, a mam tu na myśli nie tyle i nie tylko ułatwianie rozwodów i aborcji, co jest szczególną domeną aktywności masonerii, lecz głównie stwarzanie niekorzystnych dla rodziny warunków społecznych i ekonomicznych z jednoczesnym lansowaniem tzw. różnych alternatyw, które mają zastąpić normalną ludzką rodzinę. Masoneria, nawiasem mówiąc, „od zawsze” traktowała nierozerwalne, trwałe małżeństwo jako niezgodne z naturą, zwłaszcza męską, a wierność małżeńską i obowiązki rodzinne jako nieznośne jarzmo krępujące wolność człowieka. Idzie też i o to, że trwałą rodzinę uważa ona za przekaźnik tradycyjnych, czyli chrześcijańskich w gruncie rzeczy wartości i postaw, tym bardziej przeto pragnie doprowadzić do jej rozpadu i zaniku

5. Popieranie ruchów sekciarskich i New Age..Masoneria patronuje też – na całym świecie – ruchom sekciarskim, zwłaszcza wschodnim, na podłożu gnostyckim, które mnożą się i rozwijają lawinowo, dysponują zazwyczaj zadziwiająco wielkimi środkami, a których zadaniem, oprócz siania zamętu, jest podkradanie wyznawców, zwłaszcza młodych, tzw. Kościołom oficjalnym, głównie Kościołowi katolickiemu. Znaczniejsze spośród nich są przez nią bezpośrednio kontrolowane. Specjalnie bliskie jej duchowi są sekty okultystyczne i satanistyczne. Najszczególniejszym zaś jej poparciem cieszy się sterowany przez nią, szybko rosnący w siły, synkretystyczny ruch „New Age”, który jest forpocztą przyszłej jedynej dozwolonej religii zjednoczonego pod egidą masonerii świata; jego zaś cechy to głównie naturalizm, panteizm i okultyzm, te same, które najgłębiej określają ducha masonerii. W kontekście ukazanej lawiny osaczających nas zewsząd zagrożeń duchowych nie wolno nam przeoczyć faktu o kapitalnym znaczeniu, mianowicie wielkiego uzależnienia poszczególnych ludzi, niemal wszystkich, uzależnienia wprost bytowego, od układów i presji środowiska, zwłaszcza w wysoko zorganizowanych społeczeństwach. Gęsta jest i coraz gęstsza sieć wielorakich, nieuniknionych i niemal absolutnych uzależnień od różnych szczebli administracji, od stosunków w miejscu pracy i na rynku pracy, od związków zawodowych, partii politycznych, różnych form inwigilacji, różnorakich lobbies itp. Dotyczy to głównie ludzi w aglomeracjach wielkomiejskich, i to nie tylko tzw. szarych ludzi, lecz jeszcze bardziej tzw. elit, wyższych warstw społecznych, inteligencji, tych, którym najbardziej zależy na zachowaniu lub zdobyciu wyższego statusu materialnego i społecznego. Wymienione przed chwilą środowiska życia i pracy raczej nie bywają chrześcijańskie z ducha i polityki, wręcz przeciwnie. To te „inne siły” im patronują i są władne sprawić, że jednym, akceptowanym, udziela się poparcia, innych pozostawia się własnemu losowi, a jeszcze innym blokuje się wszelkie możliwości. Iluż ludzi, już podtrutych ogólną atmosferą i oszołomionych hurrapropagandą relatywizmu i luzu moralnego, staje przed dylematem: albo sumienie, albo kariera i „chleb”. Nasze osobiste doświadczenie chyba nam powie, że bohaterów na straconej pozycji, tych „wiernych do końca”, nigdy nie było i nie ma zbyt wielu. Tak więc „Książę Tego Świata” w y d a j e s i ę mieć dodatkową przewagę sytuacyjną. Możemy też być pewni, że ją w pełni wykorzystuje.

 6. Wykorzystywanie mass mediów przeciw Kościołowi. Pomimo niby-odprężenia w stosunkach między masonerią i Kościołem potężne, światowe mass media, niemal w całości przez nią kontrolowane, nadal prowadzą systematyczną kampanię antykatolicką. Problematyka związana z Kościołem dość często bywa w nich obecna, lecz jak jest przedstawiana i naświetlana! Korzysta się z każdej sposobności, by wszystko, co autentycznie katolickie, przedstawiać w krzywym zwierciadle, nieżyczliwie i napastliwie. Podważa się prawdy wiary, krytykuje się jako wsteczne i niezgodne z duchem czasu katolickie zasady moralne, kwestionuje się Kościoła autorytet duchowy, prawa, inicjatywy, samą obecność i udział w życiu społeczeństw, na cenzurowanym stawia się przede wszystkim tzw. Kościół oficjalny, teologię „watykańską” i osobiście papieża Jana Pawła II. Zuchwale żąda się od Kościoła po prostu wyrzeczenia się własnej wiary i tożsamości. Popiera się natomiast i krzykliwie nagłaśnia wszelkie kontestacje i rozdźwięki w Kościele i rozdmuchuje zdarzające się w nim zgorszenia. Masoneria uważa, że skoro prowadzi walkę, to dla zdyskredytowania i zniszczenia przeciwnika („Ecrasez I’infame!”) wszystkie chwyty są dozwolone, a prawda, jak wiemy, nie należy do uznawanych przez nią wartości Lecz w żadnym wypadku nie jest to przecież walka z religią ani z chrześcijaństwem jako takim, to co najwyżej usprawiedliwiony i zdrowy antyklerykalizm, demaskowanie i ukrócanie imperializmu i antydemokratycznych uroszczeń „Watykanu” i kleru, nieprawdaż? * * * Tragicznym wynikiem tych wszystkich, od dawna przez loże prowadzonych, a dziś nasilonych akcji destrukcyjnych (..Dissolve et coagula”!) jest bijąca w oczy dechrystianizacja świata zachodniego. Od lat mówi się szeroko, i nie bez podstaw, o erze postchrześcijańskiej. Kościół jest w defensywie, a jego siły obronne, odpornościowe, wyraźnie słabną. Dzieje się zaś tak nie tylko z powodu antychrześcijańskiej rewolucji w umysłach i obyczajach, rozniecanej na terenie „świeckim”, na zewnątrz Kościoła, o której mówiliśmy dotychczas, lecz jeszcze bardziej na skutek równoczesnej i równoległejkontestacji i dywersji w samym Kościele.

Autor ks.Henryk Czepułkowski

Źródło: zapiski parafianina

Posted in Nasz smutny czas, Szatan, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 101 Komentarzy »

Ciężka próba dla Kościoła Mojego Syna na ziemi już się rozpoczęła ?.

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 września 2012

2 sierpnia 2012 Maria od Bożego Miłosierdzia otrzymała takie orędzie:

Biczowanie, prześladowanie lada chwila się zacznie.

Tak jak Mój Syn został ukrzyżowany, tak też będzie ukrzyżowany Jego Kościół na ziemi.

Ta próba już się rozpoczyna.

Mój Syn został wysłany, aby ocalić ludzkość od ognia Piekła.

Pozwoliłem na Jego Śmierć na Krzyżu, straszliwe, nieludzkie okrucieństwo, jako środek ofiarowania przyszłości Moim dzieciom.

Ciało Mojego Syna stało się Jego Kościołem na ziemi. Jego kapłani i wyświęceni słudzy zajęli miejsce Jego apostołów.

Teraz, gdy wraca On ponownie, aby odkupić ludzkość i odzyskać Moje drogie dzieci, aby mogły one wejść do Mojego Raju, historia się powtórzy.

Mój Syn nauczał Prawdy i zebrał wielu ludzi, którzy przyjęli Jego nauczanie i którzy nie wątpili w Jego Słowo.

Potem został zdradzony przez tych, którzy byli blisko Niego i poświęcili się Mu w Jego szeregach.

Jego Kościół, Kościół Katolicki, został również zdradzony od wewnątrz.

Doprowadziło do tego kuszenie szatana i ogromne zło odpowiedzialne za śmierć Mojego Syna.

W dzisiejszym Jego Kościele upadek rozpoczął się już jakiś czas temu. Podobnie było z Moim Synem, wielu wyznawców wiernych Świętemu Słowu ustanowionemu przeze Mnie, opuściło Go.

Następnie rozpoczął się proces, gdzie Mój Syn został oskarżony o herezję. Tak też Kościół Mojego Syna na ziemi cierpi ten sam los.

Z powodu tych niegodziwców spośród nich, którzy popełnili poważne przestępstwa przeciwko ludzkości, wielu wiernych wyznawców opuściło Kościół.

W konsekwencji opuścili Mojego Syna i odrzucili Jego nauczanie.

Udręka Kościoła Mojego Syna na ziemi sprawia, że kapłani milczą, kiedy zachodzi konieczność obrony nauczania Mojego Syna. Boją się urazić tych, którzy zaprzeczają Mojemu Synowi z powodu grzechów tych, którzy są wśród nich.

Kościół Mojego Syna stoi obecnie przed najcięższą próbą ze wszystkich, taką, jakiej nie widziano od czasu Ukrzyżowania Mojego Umiłowanego Syna.

Jego Kościół jest niemiłosiernie wyśmiewany, nie tylko przez swoich zewnętrznych wrogów, ale przez wrogów od wewnątrz.

Korona cierniowa zostanie teraz umieszczona na Głowie Kościoła Mojego Syna i niewielu z jego wyznawców będzie stać przy nim.

Podobnie jak Apostołowie Mojego Syna, z wyjątkiem Jana, opuścili Go podczas procesu i egzekucji, tak też ci na wysokich stanowiskach w Watykanie opuszczą Mojego Świętego Wikariusza.

On, jako Głowa Kościoła Katolickiego, zmuszony będzie przejść straszliwą drogę w niesławie nie z własnej winy.

Podczas, gdy będą go bić, drwić z niego i czynić z niego niemądrego, to nie przeciwko niemu dadzą upust swojej wściekłości. To będzie przeciw Prawdzie Kościoła, Chrześcijańskiego Kościoła, powstałego z ofiary Mojego Syna, na którą wyleją swoją nienawiść.

Chrześcijaństwo będzie biczowane w każdym najmniejszym zakątku, w każdym narodzie, w każdym miejscu kultu, dopóki nie osłabnie z wycieńczenia.

Będzie tak prowadzone drogą na Kalwarię, jak Mój Syn był prowadzony, będzie związane i zabezpieczone linami, aby uniemożliwić mu ucieczkę od męki.

Potem, gdy wejdzie na wzgórze, zostanie obrzucony kamieniami, opluty i wyszydzany podczas całej drogi na szczyt.

Następnie zostanie on przybity do Krzyża.

Ci co winią Kościół za jego grzechy przeciwko niewinnym, okażą mu mało współczucia, kiedy będą potępiać Głowę Kościoła, Mojego Syna.

Będą Go obwiniać za grzechy innych spowodowane przez pokusy szatana.

Kiedy już przybiją Kościół Mojego Syna do Krzyża, wyślą setki strażników, tak samo jak sześciuset żołnierzy, którzy stanęli na Kalwarii, aby upewnić się, że ani jedna cząsteczka Ciała nie ujdzie kary.

Ani jednemu słudze Jego Kościoła, który głosił wierność wobec niego, nie pozwolą uciec.

Kiedy Kościół już zostanie ukrzyżowany, upewnią się, że jest pozbawiony wody i żywności, aż do jego ostatniego oddechu.

Żadnych jego uczniów, tak jak to było z apostołami Mojego Syna, nigdzie nie będzie widać.

Ukryją się ze strachu przed represjami.

Gdy będzie się wydawać, że to już jest jego ostatnie tchnienie, wszystko ucichnie, aż do momentu, kiedy rozlegną się triumfalne okrzyki tych, którzy ukrzyżowali Kościół, zagłuszając cały świat swoją fałszywą doktryną.

Głos nowego przywódcy kościoła, oszusta, Fałszywego Proroka, będzie rozbrzmiewał.

Wszyscy upadną z ulgą w dziękczynieniu dla Mnie, Boga Najwyższego. Gdyż to będzie wyglądało na ustanowienie nowego początku.

Wtedy już Obecność Mojego Syna nie będzie zaszczycała ołtarzy we wnętrzu tego kościoła, bo to będzie niemożliwe.

Wtedy Moja karząca Ręka, opadnie zsyłając karę.

Wówczas rozpocznie się Bitwa Armagedonu.

To wtedy przyjdę, przez Mojego Syna, aby zbawić dusze.

Nie odrzucajcie tego proroctwa.

Nie szukajcie fałszywych zabezpieczeń, ponieważ ten dzień musi nadejść.

Ukrzyżowanie Kościoła Mojego Syna musi nadejść ze względu Ostateczne Przymierze.

Jednak potem chwalebne Zmartwychwstanie Kościoła, Nowa Jerozolima, otrze wszystkie łzy, wszystkie cierpienia i nastanie Nowa Era.

Ufajcie Mojemu Synowi w każdym czasie.

Nie bójcie się, bo jestem waszym Ojcem i przyjdę znów odnowić ziemię i zebrać wszystkie Moje dzieci, w tym ostatnim cudzie przepowiedzianym w Księdze Daniela.

Księga Prawdy właśnie jest wam objawiana, dzieci, tak jak to było obiecane.

Nie odrzucajcie Mojej Boskiej interwencję, gdyż mówię Prawdę.

Bóg Najwyższy

W sieci znalazłem takie oto plany antykościoła na najbliższy czas. Artykuły te przetłumaczyła Bożena za co serdecznie jej dziękujemy.

List grupy antykościelnej do papieża Benedykta XVI  z 1 maja 2012 r.

Publiczna deklaracja do Josepha Ratzingera, biskupa Rzymu i Katolickiego Kolegium Kardynalskiego – od Rady Wykonawczej Międzynarodowego Trybunału do Zbrodni Kościoła i Państwa. Uwaga: Katoliccy księża gwałciciele Dzieci ​​i ci, którzy ich ochraniają zostaną aresztowani przy rozpoznaniu.
Wysłany 30 maja 2012 przez ITCCS

Joseph Ratzinger, Biskup Rzymu

Watykan

Drogi biskupie  Ratzinger

Twój kościół bezprawnie zaaresztował i uwięził obywatela Włoch Paolo Gabriele gdyż jego”złem” było posiadanie dowodów przestępstw popełnionych przez Ciebie i innych urzędników watykańskich.

W imieniu wolności człowieka i cierpień ofiar przemocy kościoła, nasz sąd jest zmuszony by odpowiedzieć na twój akt wojny przeciwko prawdzie, oświadczając, że odtąd każdy znany ksiądz katolicki lub urzędnik, który skrzywdził dziecko lub ten który ochraniał ich, będzie publicznie nazwany przez naszą sieć i będzie publicznie aresztowany i wydalony ze swojego kościoła.

Poinstruowaliśmy wszystkich członków naszych organizacji by rozpocząć aresztowania  obywatelskie twoich winnych duchownych.

Decyzja ta została podjęta na mocy prawa zwyczajowego aresztowania tych obywateli, którzy zagrażają dzieciom, kiedy to ustanowione władze odmawiają chronić społeczność.

Takie bezpośrednie działania, aby chronić nasze dzieci będą przeprowadzane przez okupacje i konfiskatę mienia Kościoła Rzymskiego Katolickiego zaczynając z dniem15 września 2012 roku.

Działania te zostały podjęte z powodu odmowy przez Ciebie i Twojej hierarchii kościelnej do oddania sprawiedliwości Twoim ofiarom respektują prawo i moralność, a konkretnie z powodu twojej odmowy wyrażenia zgody na te dziesięć postulatów, przedstawionych Tobie dnia 4 maja, 2012 przez naszego Trybunał:

1. Udzielenia pełnych odszkodowań dla ocalałych.
2. Oddanie szczątków tych, którzy zginęli dla właściwego pochówku.
3. Zwrócenie wszystkich ziem i bogactwo pochodzących od ofiar kościoła.
4. Udostępnienie wszystkich dowodów i sprawców zbrodni przeciwko dzieciom.
5. Anulowanie Crimen Sollicitationis oraz polityki Watykanu, które chronią gwałcicieli dzieci.
6. Wydalić i pozbawić urzędu wszystkich kapłanów gwałcicieli dzieci i tych, którzy ich chronią, w tym papieża.
7. Zgoda na licencjonowanie wszystkich duchownych, jako funkcjonariuszy publicznych.
8. Wycofanie się ze wszystkich zwolnień podatkowych, konkordatów i przywilejów.
9. Unieważnienie statusu Watykanu jako państwa i zniesienia władzy Rzymu nad jego kongregacją.
10. Redystrybucji bogactwa Banku Watykańskiego dla ofiar kościoła i dla społeczności, tak jak nakazuje Chrystus.

Dla powtórzenia, rozpoczynamy ogólnoświatowe publikowanie listy znanych księży gwałcicieli dzieci oraz ich protektorów, a następnie będziemy dokonywać aresztowań tych przestępców i wypędzać ich z ich urzędów i kościołów.

Ty, Josephie Ratzinger, i twoi koledzy spiskowcy w zbrodni z Kolegium Kardynalskiego będzie wśród tych osób nazwanych i będziecie obiektem aresztowania, wydalenia i wygnania.

Jednomyślnie zadecydowano i podpisano

Rada Wykonawcza,

Międzynarodowy Trybunał do Spraw Zbrodni Kościoła i Państwa

Bruksela

Odezwa antykościoła z 15 sierpnia 2012 r.

http://freedomfighter.co/

Akcje Globalne, by powstrzymać zbrodnie popełnione przez Kościół Katolicki i Państwo rozpoczną się we wrześniu
”Zbrodnie przeciwko ludzkości”
Wpis Administratora
15 sierpnia 2012 godz. 23:42

15 sierpnia 2012 – Watykanu, Korony Angielskiej i inne oskarżone osoby  czeka zbiorowa banicja i proces rozpoczynający się dokładnie za miesiąc, jeśli nie respektują dziesięciu postulatów przedstawionych im 4 maja.

Ta pilna Akcja Alert wzywa prawych mężczyzn i kobiety na całym świecie, aby przygotowali się do rozpoczęcia okupacji kościołów, publicznych protestów, aresztowań obywateli i innych bezpośrednich akcji działania rozpoczynając z dniem 15 września. Celem tych działań będzie zdestabilizowanie i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej organizacji przestępczych i ich urzędników, którzy wyrządzili krzywdę, zabijali czy wykorzystywali dzieci lub popełnili inne zbrodnie przeciwko ludzkości.

Kopia naszego pierwotnego ultimatum dla Watykan Incorporated i jego dyrektora generalnego, Josepha Ratzingera, jest przedstawiona poniżej. To samo ultimatum zostało wysłane przez nas do ponad 150 urzędników Kościoła katolickiego, anglikańskiego Kościoła Anglii i Zjednoczonego Kościoła Kanady, rządom Kanady i Wielkiej Brytanii, oraz głównych firm farmaceutycznych.

ITCCS poprowadzi tę kampanię na czele setek wolontariuszy i organizatorów w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Holandii, Francji, Włoch, Hiszpanii i Australii.

Apelujemy do czytników i naszych  stronników na całym świecie do podjęcia następujących pięciu etapów przygotowań:

1. Dystrybucji naszej oficjalnej ulotki ITCCS w kościołach katolickich, anglikańskich i  Kościołów  Zjednoczonych(Methodist-Presbyterian) w swojej społeczności począwszy od  niedzieli 2 września. Ulotka ta zostanie podana Państwu 30 sierpnia.

2. Zebrania co najmniej troje do pięciu innych osób do stworzenia lokalnej grupy działania ITCCS do regularnego rozdawania ulotek, manifestacji i działań bezpośrednich.

3. Zgłoszenia się na ochotnika na członka sądu przysięgłych w naszym Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości, które zostanie zwołane 15 września.

4. Zaaranżowania wywiadów i rozmów dla organizatora ITCCS Kevin Annett w lokalnych rozgłośniach.

5. Rozpowszechniania tego zawiadomienia i wszystkich naszych maili i transmisji You Tube w całej sieci internetowej.

Niech będzie to jasne, że będziesz działał zgodnie z prawem, kiedy będziesz konfrontować kościoły i organizacje, które przyczyniły się dla szkody dzieci i blokowały sprawiedliwość.

Jeśli po dacie 15 września 2012 roku, kościoły te i inne organy nie zareagują na nasze Ultimatum zostaną one ogłoszone wrogami publicznymi i zostaną skazane na banicję z naszych wspólnot. Stracą one wszystkie swoje prawa publiczne i ochronę prawną, a ich majątek zostanie uznany jako wolna i otwarta przestrzeń publiczna pod jurysdykcją prawa wspólnego. Ich urzędnikom zostanie przedstawiony areszt zbiorczy i wydalenie za wspieranie i pomoc gwałcicielom dzieci i znani przestępcy zostaną pozbawieni swojego urzędu.

Do egzekwowania tych działań potrzebujemy aby wszyscy oficerowie policji pracujący w tych dziewięciu państwach złożyli publiczną Przysięgę Służby, by pomóc nam chronić dzieci w naszych wspólnotach, nie osłaniając tych grup przestępczych poprzez serwowanie i egzekwowanie wezwań sądowych i nakazów aresztowania wobec Kościoła i urzędników korporacyjnych.

Oznacza to, że będziemy delegować policje do przestrzegania i egzekwowania ich publicznej przysięgi, lub ustąpienia z zajmowanego stanowiska i zastąpiona przez należycie zaprzysiężonych oficerów Peace Common Law.

Nadszedł czas, aby nabrać otuchy i zjednoczyć się w obronie naszych dzieci i naszej wolności. Liczymy na każdego z was ze spełni nadzieje niewinnych.

Kolejne aktualizacje i instrukcje wydawane będą przez  Centrale ITCCS 1 września.

The Elders, ITCCS Bruksela

ITCCS Komunikat 15 sierpnia 2012

 

* ITCCS – The International Tribunal into Crimes of Church and State –

Międzynarodowy Trybunał do Spraw Zbrodni Kościoła i państwa

——————————————————————————————————-

Publiczna deklaracja do Josepha Ratzingera, biskupa Rzymu i Katolickiego Kolegium Kardynalskiego – od Rady Wykonawczej Międzynarodowego Trybunału do Zbrodni Kościoła i Państwa. Uwaga: Katoliccy księża gwałciciele Dzieci ​​i ci, którzy ich ochraniają zostaną aresztowani przy rozpoznaniu.
Wysłany 30 maja 2012 przez ITCCS

Joseph Ratzinger, Biskup Rzymu

Watykan

Drogi biskupie  Ratzinger

Twój kościół bezprawnie zaaresztował i uwięził obywatela Włoch Paolo Gabriele gdyż jego”złem” było posiadanie dowodów przestępstw popełnionych przez Ciebie i innych urzędników watykańskich.

W imieniu wolności człowieka i cierpień ofiar przemocy kościoła, nasz sąd jest zmuszony by odpowiedzieć na twój akt wojny przeciwko prawdzie, oświadczając, że odtąd każdy znany ksiądz katolicki lub urzędnik, który skrzywdził dziecko lub ten który ochraniał ich, będzie publicznie nazwany przez naszą sieć i będzie publicznie aresztowany i wydalony ze swojego kościoła.

Poinstruowaliśmy wszystkich członków naszych organizacji by rozpocząć aresztowania  obywatelskie twoich winnych duchownych.

Decyzja ta została podjęta na mocy prawa zwyczajowego aresztowania tych obywateli, którzy zagrażają dzieciom, kiedy to ustanowione władze odmawiają chronić społeczność.

Takie bezpośrednie działania, aby chronić nasze dzieci będą przeprowadzane przez okupacje i konfiskatę mienia Kościoła Rzymskiego Katolickiego zaczynając z dniem15 września 2012 roku.

Działania te zostały podjęte z powodu odmowy przez Ciebie i Twojej hierarchii kościelnej do oddania sprawiedliwości Twoim ofiarom respektują prawo i moralność, a konkretnie z powodu twojej odmowy wyrażenia zgody na te dziesięć postulatów, przedstawionych Tobie dnia 4 maja, 2012 przez naszego Trybunał:

1. Udzielenia pełnych odszkodowań dla ocalałych.
2. Oddanie szczątków tych, którzy zginęli dla właściwego pochówku.
3. Zwrócenie wszystkich ziem i bogactwo pochodzących od ofiar kościoła.
4. Udostępnienie wszystkich dowodów i sprawców zbrodni przeciwko dzieciom.
5. Anulowanie Crimen Sollicitationis oraz polityki Watykanu, które chronią gwałcicieli dzieci.
6. Wydalić i pozbawić urzędu wszystkich kapłanów gwałcicieli dzieci i tych, którzy ich chronią, w tym papieża.
7. Zgoda na licencjonowanie wszystkich duchownych, jako funkcjonariuszy publicznych.
8. Wycofanie się ze wszystkich zwolnień podatkowych, konkordatów i przywilejów.
9. Unieważnienie statusu Watykanu jako państwa i zniesienia władzy Rzymu nad jego kongregacją.
10. Redystrybucji bogactwa Banku Watykańskiego dla ofiar kościoła i dla społeczności, tak jak nakazuje Chrystus.

Dla powtórzenia, rozpoczynamy ogólnoświatowe publikowanie listy znanych księży gwałcicieli dzieci oraz ich protektorów, a następnie będziemy dokonywać aresztowań tych przestępców i wypędzać ich z ich urzędów i kościołów.

Ty, Josephie Ratzinger, i twoi koledzy spiskowcy w zbrodni z Kolegium Kardynalskiego będzie wśród tych osób nazwanych i będziecie obiektem aresztowania, wydalenia i wygnania.

Jednomyślnie zadecydowano i podpisano
Rada Wykonawcza, Międzynarodowy Trybunał do Spraw Zbrodni Kościoła i Państwa

Bruksela

Aktualizacja i Plan Działania antykościoła z 7 września 2012 r.

Tydzień do rozpoczęcia Direct Actions przeciwko kościołom zabijającym dzieci
Posted 07 września 2012 przez itccs
Aktualizacja i Plan Działania od Kevina D. Annett, ITCCS fieldworker
Dublin, Irlandia

Z ostatniej chwili: urzędnicy watykańscy mają tydzień na odpowiedź na dziesięć roszczeń wydanych w maju poprzez ocalałych z terroru kościoła albo stawić czoła  banicji, okupacji i wezwaniom prawnym.

Witam was wszystkich,

Akurat dobrze się składa, że piszę to z Dublina, gdzie główny prałat katolicki  tego kraju, kardynał Sean Brady, jest zamieszany w ochronę gwałcicieli dzieci w swojej diecezji, i wkrótce być może zrezygnuje ze stanowiska, a gdzie jego prawdopodobny zamiennik, abp Dermot Martin, został zmuszony do spotkania z działaczami ITCCS i ACCAW po tym jak zajęli oni niedawno główną katedrę Dublina i jeden z nich, John Deegan nawet zakuł się kajdanami do ołtarza katedralnego podczas mszy.

To bezpośrednie działanie ocalałych  martwi kościół i asystent arcybiskupa Martina, ks Damian O’Reilly, powiedział wczoraj, że ich troską są  kolejne okupacje kościoła, co przymusiło ich by usiąść i spróbować bezpośrednio negocjować z ocalałymi takimi jak John Deegan z ACCAW (skrót oznacza Anty Katolickich Działaczy Kościelnych Na Całym Świecie, która jest powiązana z ITCCS).

Nigdzie indziej na świecie w hierarchii kościelnej nikt faktycznie nie targował się ze swoimi przeciwnikami; kościół generalnie opiera się raczej na obowiązkach rządu, aby chronić się przed skutkami  swoich przestępstw wobec dzieci. Ale sam fakt, że burza ta właśnie wybucha w samym sercu rzekomo „najbardziej katolickiego” narodu na świecie jest znakiem, jak zdesperowani stają się przywódcy Kościoła. Ale co do sedna sprawy, pokazuje to, że jedynie bezpośrednie zakłócenie porządku i obywatelskie nieposłuszeństwo przynosi wyniki, jeśli chodzi o najstarszą korporacje na świecie.

Teraz przyszedł czas, jak mówią, by robić akcje tak długo aż nas zaczną słuchać.

Jak powiedzieli w tym tygodniu John Deegan i ITCCS do Damiana O’Reilly i jego kościelnych szefów, Watykan musi zrobić dwie proste rzeczy, jeśli chce uniknąć trwających okupacji: odebrać sutanny wszystkim obecnym i przyszłym księżom gwałcicielom dzieci oraz tym, którzy ich chronią oraz dołożyć starań, by cały kler i wszyscy oficerowie kościoła od Papieża począwszy rangą w dół, złożyli publiczne wiążącą przysięgę aby chronić dzieci przed drapieżnikami i wydać tych, którzy wyrządzają krzywdę niewinnym, nawet wówczas, kiedy przez takie działania sprzeciwiają się prawom i zwyczajom kościelnym.

Jeśli hierarchia będzie używać wykrętów od tego ludzkiego wymogu i prawa, albo powie nie, wtedy bezpośrednie akcje przeciwko Watykanu i jego kościołom rozpoczną się w ciągu tygodnia.

W tym przypadku, nasz Common Law Court (sąd) zostanie publicznie zwołany w siedmiu krajach w dniu 15 września, aby publicznie podzielić się i osądzić materiały i liczne dowody o kryminalnych działaniach kościoła i państwa. Następnego dnia, na całym świecie, w samym środku katolickich mszy, będą wydawane Public Banishment Order (Banicje), wiążące każde instytucje katolickie.Po tym nastąpi okupowanie kościołów.

Efektywnie Banishment Order (Nakaz Wygnania) będzie usunięciem Kościoła katolickiego z naszych wspólnot oraz deklaracją, ze ich kościoły i inne mienie będą otwarte dla wszystkich ludzi do ich własnego użytku, np dla bezdomnych. Przedstawiciele Kościoła będzie wówczas traktowani jako nielegalnie przekraczający i podlegać będą aresztowi. Znanych i podejrzewanych gwałcicieli dzieci spotkają się również z aresztowaniem obywatelskim, jak również każdy, kto będzie chciał ich chronić W niektórych przypadkach „trybunały uliczne” będą odbywały się na terenach kościoła, gdzie ofiary ludobójstwa i tortur tego kościoła będą opowiadały swoje historie i dzieliły się innymi dowodami z opinią publiczną i mediami.

Zbiegając się i opierając się na tych działaniach, nasz( Common Law Court ) wspólny sąd rozpocznie swoje postępowania, które będzie obejmować prezentacje naszych spraw i wydawania publicznych wezwań do urzędników kościelnych.

W pierwszej rundzie wybraliśmy pięć spraw do przedstawienia do Trybunału, z udziałem najbardziej solidnych dowodów jakie mamy dotyczących umyślnego ludobójstwa, handlu dziećmi, zabójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości popełnionych przez różne kościoły.

Dowody te będą nadawane symultanicznie przez prokuratorów Trybunału do prawie stu obywateli jurorów w siedmiu krajach do rozprawy. A zapisy tych dowodów i przypadków będą dostępne w Internecie dla każdego, i dla mediów.

Koncząc, wiedząc, że nasza walka jest całkowicie duchowa, w niedzielę, 23 września, wykonamy nasz trzeci i ostatni publiczny Exorcism skierowany do władzy stojącej za Watykanem. Po naszym pierwszym egzorcyzmie obok papieskiej rezydencji w Rzymie w październiku 2009 r.,  następnego dnia przeszło gwałtowne tornado w samym sercu Rzymu, i jeszcze gwałtowniejsze rewelacje mediów w kolejnym miesiącu dotyczące osobistego współudziału Benedykta XVI w ochronie gwałcicieli dzieci.

Jesteśmy w sercu wielkiego wiatru sprawiedliwości i reformy.

Tak w skrócie oto nasz plan działania:

1. Sobota, 15 września: rozpoczyna się publiczny wyrok Trybunału przeciw Watykanowi

2. Niedziela, 16 września: Nakaz Banicji jest odczytywany wewnątrz i na zewnątrz kościołów rzymsko-katolickich w siedmiu krajach

3. Poniedziałek, 17 września: ciągła okupacja katolickich kościołów i instytucji rozpoczyna się na całym świecie

4. Niedziela, 23 września: Odbędzie się trzeci i ostatni publiczny Egzorcyzm skierowany na ducha i moce stojące za Watykanem (transmitowane telewizyjnie i posted)

Proszę pomóż, ab y to wszystko mogło się stać, zgadzając się na odczytanie Proklamacji Wygnania wewnątrz i na zewnątrz swojego lokalnego kościoła katolickiego, w niedzielę 16 września podczas mszy. Skontaktuj się z tym e-mailem a kopia Proklamacji zostanie do Ciebie wysłana.

(Takie same akcje odbędą się w trzynastu miastach w siedmiu krajach od tej daty).

Proszę pozostań w kontakcie w sobotę, 15 września gdyż akcje te rozpoczną się: o 9 rano czasu pacyficznego, 12 w południe czasu wschodniego, a 5 pm GMT w Europie. Transmisja na żywo rozpocznie się i zostanie opublikowany w Internecie.

Na zakończenie, tu jest element do obaw, czy lekkomyślności, w zależności od własnego usposobienia.

Dowiedziałem się dzisiaj, że nasza ITCCS Rada Starszych w Brukseli została właśnie poinformowana przez zaufane źródła  ich  brytyjskiej służby cywilnej i Parlamentu Europejskiego, że Home Office w Londynie oświadczył mnie, Kevina Annett, jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii za to, że rzekomo „spowodował zagrożenia dla spokoju i bezpieczeństwa Jej Królewskiej Mości”. Mam zatem być natychmiast zatrzymany i uwięziony wg Fixated Threat Assessment Protocol (FTAP) w chwili, kiedy postawie stopę na ziemi brytyjskiej.

FTAP w dzisiejszych czasach jest w Anglii sposobem na działaczy piętnując ich  jako osoby zaburzone psychicznie  oraz by „zamknąć” je na wiele lat, pod jakby-średniowiecznym  prawem nawiązującym do Inkwizycji i Star Chamber prywatnych sądów. To wszystko ma na celu zastraszenie nas, aby publicznie nie protestować i nie mówić otwarcie.

Cóż, ja się nie boję, Liz. Jest to po prostu dalsze utrudnianie wymiaru sprawiedliwości – spóźnione próby zakrywania stuletnich faktów ludobójstwa przez Koronę. Twój własny arcybiskup Canterbury zrobił to w styczniu, kiedy kazał aby anglikański Prymas Fred Hiltz w Kanadzie, schowal wszystkie dowody dotyczące śmierci dzieci Mohawk  szkolnego internatu Kościoła Anglikańskiego w Brantford.

Tak wiec zrobić wykręt winnego i uniknąć wyroku. Ale nie na długo. Jak powiedział Martin Luther King:

„Moralny luk wszechświata jest długi, ale pochyla ku sprawiedliwości”.

Chciałbym jednak dodać, tylko wtedy, kiedy jest nas  wystarczająco dużo by moc go zgiąć.

Rozpowszechniać i gotowi z nami, a wszystkie dzieci poległych 15 września.

– Kevin Annett – Eagle silny głos

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Alert, Kościół, Orędzia Ostrzeżenie, Prześladowanie Chrześcijan, Szatan, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 92 Komentarze »

ANNA KATARZYNA EMMERICH O MASONERII KOŚCIELNEJ

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 marca 2010

Bł. Anna Katarzyna Emmerich mistyczka i stygmatyczka

Bogusław Kiernicki

3 października odbyły się ostatnie w tym roku beatyfikacje. Ojciec Święty wynosi do chwały ołtarzy pięcioro sług Bożych. Są to: ostatni cesarz Austro-Węgier Karol I Habsburg (1887-1922), Anna Katarzyna Emmerich (1774-1824) – niemiecka mistyczka i stygmatyczka, Pietro Vigne (1670-1740), Joseph-Marie Cassant (1878-1903) i Maria Ludovica De Angelis (1880-1962).
Uwagę przykuwają szczególnie Karol I Habsburg i Anna Katarzyna Emmerich. Może także dlatego, że na pierwszy rzut oka trudno sobie wyobrazić bardziej kontrastowe postaci: cesarz i uboga wieśniaczka. Ale wbrew pozorom łączyło ich zdecydowanie więcej, niż dzieliło: miłość do Boga, pobożność eucharystyczna, heroiczne życie. To doprowadziło ich do uroczystej beatyfikacji.

Anna Katarzyna urodziła się 8 września 1774 r. w ubogiej rodzinie w wiosce Flamske, w diecezji Münster w Westfalii, w północno-wschodnich Niemczech. W wieku dwunastu lat zaczęła pracować jako służąca. Po wielu trudnościach spowodowanych przez ubóstwo i sprzeciw rodziny wobec wyboru życia zakonnego, w 1802 r., w wieku 28 lat, wstąpiła do klasztoru Augustianek w Dülmen. Śluby złożyła po roku nowicjatu – 13 listopada 1803 r. Jak sama powiedziała: „Oddałam się zupełnie niebieskiemu Oblubieńcowi, a On czynił ze mną według swojej woli”.
Kiedy w grudniu 1811 r. władze państwowe zamknęły klasztor, przeprowadziła się do prywatnego domu. Już przed wstąpieniem do klasztoru, głowę Anny Katarzyny naznaczyło znamię korony cierniowej. Kilkanaście lat później – 29 grudnia 1812 r. – na jej rękach i nogach pojawiły się wyraźne stygmaty ran Ukrzyżowanego, a na boku obficie krwawiąca rana w kształcie krzyża. Tę chwilę tak wspominała: „Było to trzy dni przed Nowym Rokiem, mniej więcej o godzinie trzeciej po południu. Rozważałam właśnie Mękę Pańską, prosząc Pana Jezusa, by mi pozwolił uczestniczyć w tych strasznych cierpieniach, a potem zmówiłam pięć Ojcze nasz na cześć pięciu świętych ran… Nagle ogarnęła mnie światłość. Widziałam Ciało Ukrzyżowanego, żywe, świetliste, z rozkrzyżowanymi ramionami, lecz bez krzyża. Rany jaśniały jeszcze silniejszym blaskiem niż reszta Ciała. W sercu czułam coraz większe pragnienie ran Jezusowych. Wtedy najpierw z Jego rąk, a potem z boku i nóg wyszły czerwone promienie, które niczym strzały przeszyły moje ręce, bok i nogi”.
Oprócz łaski stygmatów Anna Katarzyna Emmerich od 4. roku życia miała dar widzenia spraw nadprzyrodzonych, dotyczących męki i śmierci Pana Jezusa, życia Najświętszej Maryi Panny, świętych i uroczystości kościelnych, w których skromna, niewykształcona wieśniaczka wykazywała zadziwiającą znajomość topografii, szczegółów archeologicznych i historycznych, objawionych jej w wizjach wypadków. Najpierw próbowała spisywać je sama, jednak czuła, że to zadanie przerasta jej możliwości.
Kiedy dowiedział się o tym wybitny niemiecki pisarz doby romantyzmu – Klemens Brentano, odwiedził ją, pod jej wpływem nawrócił się i w rezultacie lata 1818-24 spędził przy łożu stygmatyczki, spisując jej relacje. Przychodził dwa razy dziennie, kopiując notatki z jej pamiętnika, a następnie pokazywał jej to, co sam napisał, by mieć pewność, że wiernie oddał jej słowa. „Wiem, że gdyby nie ten pielgrzym – mawiała Anna Katarzyna o Klemensie Brentano – już dawno bym umarła. Jednak najpierw on musi wszystko spisać, bo moje wizje są darem Boga dla ludzi”. Z kolei Brentano tak wspominał te spotkania: „Nie widziałem w jej twarzy czy spojrzeniu cienia wzburzenia czy egzaltacji. Wszystko, co mówiła, było zwięzłe, proste i spójne, a zarazem pełne życia i miłości”.
Anna Katarzyna Emmerich zmarła 9 lutego 1824 r., po okresie szczególnie dotkliwych cierpień. Jak zapisał Brentano, mimo że sama cierpiała, w swych ostatnich chwilach „modliła się przede wszystkim za Kościół i za wszystkich umierających”. Jednak, jak wspominał jej spowiednik, „tego dnia bardzo pragnęła śmierci i często wzdychała: «Przyjdź już, Panie Jezu!»”. Odeszła w opinii świętości. Na jej pogrzeb przybyła cała okoliczna ludność, a gdy po kilku tygodniach otworzono grób, jej ciało było nieskażone.
Po śmierci Anny Katarzyny Klemens Brentano zebrał i uporządkował zapiski, a następnie opublikował je pod tytułem Bolesna męka Jezusa Chrystusa (1833). Kilkanaście lat później – w 1852 r.
Bentano wydał kolejną książkę opartą na jej widzeniach i zatytułował ją Życie Najświętszej Maryi Panny. Książki te, przełożone na język polski już w XIX wieku, były wielokrotnie wznawiane, a w ostatnim czasie w związku z popularnością filmu Mela Gibsona Pasja przeżywają swój prawdziwy renesans.
Proces beatyfikacyjny Anny Katarzyny Emmerich, rozpoczęty pod koniec XIX wieku, został na nowo podjęty w 1972 r. Stolica Apostolska w 2001 r. ogłosiła dekret uznający heroiczność jej cnót, a w lipcu 2003 r. – dekret o autentyczności cudu za jej wstawiennictwem, otwierając tym samym drogę do wyniesienia jej na ołtarze. Kilka miesięcy temu Ojciec Święty ogłosił, że jest jego wolą, żeby jeszcze w tym roku nastąpiła beatyfikacja tej wielkiej Mistyczki, bo – jak powiedział już wcześniej, w czasie pielgrzymki w jej ojczyste strony – „przez swoje szczególne powołanie mistyczne Anna Katarzyna Emmerich uzmysławia nam wartość ofiary i współcierpienia z ukrzyżowanym Panem”.

Źródło: niedziela.pl

wśród wyjątków wizji również takie, które ukazywały przyszłość: stan świata i Kościoła. Przedstawiamy, bez komentarza, fragmenty zatytułowane przez francuskiego wydawcę tych pism Burzyciele, stanowiący zaledwie kilka okruchów z tych pism. Opisują one stan zdeprawowania świata i ciemności duchowe, przez jakie – z powodu oddania się złu – przejdzie ludzkość zanim, jak podaje Katarzyna Emmerich, „w chwili największego niebezpieczeństwa” nadejdzie pomoc. Czyż nie widziała ona obrazu ostatnich lat kończącego się wieku?. A jeśli tak, to i z jej natchnień wynika, że pomoc w czasach odstępstwa możemy znaleźć jedynie w pokornej modlitwie do Maryi – Matki Kościoła i w całkowitej wierności nauczaniu Jej Syna – Jezusa Chrystusa.

Papież Jan Paweł II beatyfikował ją w Rzymie 3 października 2004 roku.

Foto z beatyfikacji

Wprowadzenie do wizji

Ponieważ wizje sa Bożym przekazem danym za pomocą obrazów, często znaczenie danego obrazu jest symboliczne i należy właściwie go odczytać. Dla ułatwienia zrozumienia poniższych wizji podajemy znaczenie niektórych symbolicznych obrazów w nich zawartych:

– piaszczyste miejsce – oznacza pustynię wiary; miejsce wrogie Bogu

– propagatorzy światła- masoni uważają, że ich przekonania są światłem dla ludzi

– jaskinia – symbol loży masońskiej; to są ich kościoły- miejsca zebrań i kultu; zarazem miejsce mroczne, ukryte przed resztą ludzi, oznacza że masoneria działa w ukryciu.

– tajna sekta – to masoneria.

– kościół – pod obrazem kościoła trzeba widzieć całą naukę Kościoła (teologię ), a burzenie kościoła to niszczenie dogmatów i fałszowanie prawd wiary (teologii)

-biały fartuch obszyty na niebiesko – to strój rytualny masonów.

– kielnia – rekwizyt budowniczych; masoni uważają, że na nowo budują świat.

Wyjątki z wizji prorockich Bł. Anny Katarzyny Emmerich

B U R Z Y C I E L E

TAJEMNICA BEZBOŻNOŚCI

Widziałam różne części ziemi. Mój przewodnik wskazał mi Europę i pokazując mi piaszczyste miejsce, wyrzekł te znaczące słowa: «Oto wrogie Prusy». Pokazał mi następnie punkt najbardziej wysunięty na północ mówiąc: «Oto Moskwa niosąca ze sobą wiele zła.» (A III.133)*

Mieszkańcy odznaczali się niesłychaną pychą. Zobaczyłam, że zbrojono się i pracowano wszędzie. Wszystko było ciemne i zagrażające. Zobaczyłam tam świętego Bazylego i innych (przyp. wyd. franc.: na Placu Czerwonym jest katedra św. Bazylego). Ujrzałam pałac o lśniących dachach. Na nim stał szatan na czatach. Widziałam, że spośród demonów związanych przez Chrystusa w czasie jego zstąpienia do piekieł, kilku się niedawno rozwiązało i wskrzesiło tę sektę (masonerii). Zobaczyłam, że inne zostaną uwolnione… (19.10.1823)

Ujrzałam straszne skutki działań wielkich propagatorów „światła” wszędzie tam, gdzie dochodzili oni do władzy i przejmowali wpływy albo dla obalenia kultu Bożego oraz wszelkich praktyk i pobożnych ćwiczeń, albo dla uczynienia z nich czegoś równie próżnego jak używane przez nich słowa: światło, miłość, duch. Usiłowali pod nimi ukryć przed sobą i innymi opłakaną pustkę swych przedsięwzięć, w których Bóg był niczym. (A. III 161)

Mój przewodnik poprowadził mnie wokół całej ziemi. Musiałam przemierzać bez przerwy ogromne jaskinie pogrążone w ciemności. Widziałam w nich ogromną ilość osób błąkających się wszędzie, we wszystkich kierunkach i zajętych mrocznymi dziełami. Wydawało się, że przebiegłam wszystkie zamieszkałe miejsca globu, widząc w nich tylko ludzi pełnych wad. Widywałam coraz to nowe zastępy ludzi, wpadających jak gdyby z góry w to zaślepienie nieprawością. Nie widziałam żadnej poprawy… Musiałam wchodzić w te ciemności i patrzeć wciąż na nowo na złośliwość, zaślepienie, przewrotność, zastawione zasadzki, mściwe żądze, pychę, mamienie, zazdrość, chciwość, niezgodę, zabójstwo, rozwiązłość i straszliwą bezbożność ludzi, wszystkie rzeczy, które jednak nie przynosiły im żadnej korzyści, ale czyniły ich coraz bardziej zaślepionymi, nędznymi i pogrążały ich w coraz głębszych ciemnościach. Często miałam wrażenie, że całe miasta znajdowały się na bardzo cienkiej skorupie ziemi i grozi im wkrótce stoczenie się w otchłań.

Zobaczyłam ludzi wykopujących dla innych rowy lekko zakryte: ale nie zobaczyłam dobrych ludzi w tych rowach ani nikogo, kto by do nich wpadał. Widziałam wszystkich tych złych, jak gdyby byli ogromną ciemną przestrzenią rozciągającą się od jednego krańca ziemi do drugiego. Widziałam ich w nieładzie. W hałaśliwym zamieszaniu, jak na wielkim jarmarku, zakładających różne grupy, podsycające się do zła. Ujrzałam masy ludzi, które mieszały się ze sobą, popełniając wszelkie rodzaje czynów grzesznych. Każdy grzech pociągał za sobą inny. Często wydawało mi się, że pogrążam się jeszcze głębiej w noc. Droga prowadziła stromo w dół. Była przerażająca. Oplatała całą ziemię. Widziałam ludy wszystkich ras, noszących najróżniejsze szaty, wszystkie pogrążone w tych obrzydliwościach. (A II.154)

Często budziłam się pełna przygnębienia i przerażenia. Księżyc świecił spokojnie przez okno, a ja modliłam się jęcząc, aby mi nie kazano więcej patrzeć na te przerażające sceny. Wkrótce jednak znów musiałam wejść w te straszne ciemności i patrzeć na popełniane w nich obrzydliwości. Znalazłam się raz w obrębie grzechu tak strasznego, że wydawało mi się, że jestem w piekle i zaczęłam krzyczeć i jęczeć. Wtedy mój przewodnik powiedział: ‘Jestem przy tobie, a nie może być piekła tam, gdzie ja jestem’. Wydawało mi się, że widzę miejsce bardzo rozległe, w którym więcej było światła dziennego. Było to jakby miasto należące do tej części świata, na której mieszkamy. Zostało mi tam ukazane straszliwe widowisko. Zobaczyłam ukrzyżowanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Zadrżałam aż do szpiku kości, bo byli tam tylko ludzie naszej epoki. Męczeństwo Pana było straszniejsze i bardziej krwawe niż to, które wycierpiał od Żydów. (A.II.157)

Zobaczyłam z przerażeniem wielką liczbę ludzi znanych mi, nawet kapłanów. Wiele linii i ścieżek od tych ludzi, błądzących w ciemnościach, prowadziło do tego miejsca (Ukrzyżowania). (A.II.157)

Kończąc opowiadanie tej strasznej wizji, której wspomnienie przyprawiało ją o ból serca i nic nie mogło skłonić jej do przedstawienia jej w całości, Katarzyna Emmerich powiedziała:

Mój przewodnik rzekł do mnie: ‘Zobaczyłaś obrzydliwości, którym ludzie zaślepieni oddają się w ciemnościach’. Zobaczyłam niezliczony tłum prześladowanych, nieszczęśliwych, dręczonych i męczonych w naszych czasach, w różnych miejscach. I zawsze widziałam, że przez to dręczono Jezusa Chrystusa we własnej Osobie. Żyjemy w czasach godnych pożałowania, w których nie ma schronienia przed złem: gęsta mgła grzechu ciąży nad całym światem i widzę ludzi czyniących rzeczy najbardziej obrzydliwe spokojnie i obojętnie. Widziałam to wszystko w wielu wizjach, gdy moja dusza była prowadzona poprzez liczne kraje całej ziemi. (C. 89)** Potem ujrzałam męczenników nie czasu obecnego (r.1820), lecz czasów przyszłych. Jednak już widzę, jak się ich prześladuje. (A.III.112)

BURZENIE KOŚCIOŁA

Zobaczyłam ludzi z tajnej sekty podkopującej nieustannie wielki Kościół… (A. III.113) i zobaczyłam blisko nich obrzydliwą Bestię, która wyszła z morza. Miała ogon jak u ryby, pazury jak u lwa i liczne głowy, które otaczały jak korona jej największą głowę. Miała pysk szeroki i czerwony. Była w cętki jak tygrys i okazywała wielką zażyłość wobec burzących. Kładła się często pośród nich, gdy pracowali. Oni zaś często wchodzili do pieczary, w której czasami się chowała. W tym czasie widziałam tu i tam na całym świecie wielu ludzi dobrych i pobożnych przede wszystkim duchownych znieważanych, więzionych i uciskanych i miałam wrażenie, że któregoś dnia staną się męczennikami. (A. III.113)

Kościół był już w dużej mierze zburzony, tak że pozostawało jeszcze tylko prezbiterium z ołtarzem. Ujrzałam burzących, jak weszli do niego razem z bestią. Wchodząc do Kościoła z bestią burzyciele napotkali tam potężną niewiastę pełną majestatu. Zdawało się, że spodziewała się dziecka, szła bowiem powoli. Nieprzyjaciół ogarnęło przerażenie na jej widok, a bestia nie mogła postąpić nawet o jeden krok. Wyciągnęła w powietrzu najbardziej wściekłą szyję w kierunku tej niewiasty, jak gdyby chciała ją pożreć. Lecz Ona się odwróciła i upadła na twarz. Zobaczyłam wtedy bestię uciekającą w kierunku morza, a nieprzyjaciele biegli w wielkim nieładzie. (A. III.113)

Zobaczyłam Kościół św. Piotra i ogromną ilość ludzi pracującą by go zburzyć. Ujrzałam też innych naprawiających go. Linia podziału pomiędzy wykonującymi tę dwojaką pracę ciągnęła się przez cały świat. Dziwiła mnie równoczesność tego, co się dokonywało. Burzyciele odrywali wielkie kawały (budowli). Byli to w szczególności zwolennicy sekt w wielkiej liczbie, a z nimi – odstępcy. Ludzie ci, wykonując swą niszczycielską pracę, wydawali się postępować według pewnych wskazań i jakiejś zasady. Nosili białe fartuchy, obszyte niebieską wstążką i przyozdobione kieszeniami z kielniami przyczepionymi do pasa. Mieli szaty wszelkiego rodzaju. Byli pomiędzy nimi ludzie dostojni, wielcy i potężni w mundurach i z krzyżami, którzy jednak nie przykładali sami ręki do dzieła, lecz kielnią oznaczali na murach miejsca, które trzeba było zniszczyć. Z przerażeniem ujrzałam wśród nich także katolickich kapłanów. Zburzono już całą wewnętrzną część Kościoła. Stało tam jeszcze tylko prezbiterium z Najświętszym Sakramentem. (A. II. 202-203)

Kościół św. Piotra był zniszczony, z wyjątkiem prezbiterium i głównego ołtarza. (A. III. 118) Widziałam znowu atakujących i burzących Kościół św. Piotra. Zobaczyłam, że na końcu Maryja rozciągnęła płaszcz nad Kościołem i nieprzyjaciele Boga zostali przepędzeni. (A. II.414) Znowu miałam wizję tajnej sekty podkopującej ze wszystkich stron Kościół św. Piotra. Pracowali oni przy pomocy różnego rodzaju narzędzi i biegali to tu, to tam, unosząc ze sobą kamienie, które z niego oderwali. Musieli jedynie pozostawić ołtarz. Nie mogli go wynieść. Zobaczyłam, jak sprofanowano i skradziono obraz Maryi. (A. III. 556) Poskarżyłam się Papieżowi. Pytałam go, jak może tolerować, że jest tylu kapłanów wśród burzących. Widziałam przy tej okazji, dlaczego Kościół został wzniesiony w Rzymie. To dlatego, że tam jest centrum świata i że wszystkie narody są z nim na różne sposoby związane.

Zobaczyłam też, że Rzym stoi jak wyspa, jak skała pośrodku morza, gdy wszystko wokół niego obraca się w ruinę. Gdy patrzyłam na burzących, zachwycała mnie ich wielka zręczność. Posiadali wszelkie rodzaje maszyn, wszystko dokonywało się według pewnego planu. Nic nie waliło się samo. Nie robili hałasu. Na wszystko zwracali uwagę, uciekali się do wszelkich rodzajów podstępów i kamienie wydawały się często znikać w ich rękach. Niektórzy z nich ponownie budowali; niszczyli to, co było święte i wielkie, a to, co budowali było próżne, puste i powierzchowne. Np. wynosili kamienie z ołtarza i budowali z nich schody wejściowe. (A. III. 556)

CIEMNOŚĆ W KOŚCIELE

Widziałam Kościół ziemski, to znaczy społeczność wierzących na ziemi, owczarnię Chrystusa w jej stanie przejściowym na ziemi, pogrążoną w całkowitych ciemnościach i opuszczoną. (A. II. 352) Wy, kapłani, wy się nie ruszacie! Śpicie, a owczarnia płonie ze wszystkich stron! Nic nie robicie! Och! Jakże płakać będziecie nad tym dniem! Gdybyście choć wypowiedzieli jedno ‘Ojcze nasz’. Widzę tak wielu zdrajców! Nie odczuwają cierpienia, kiedy się mówi: «Źle się dzieje.» W ich oczach wszystko idzie dobrze, byle tylko doznawali chwały tego świata. (A. III. 184) Widziałam też wielu dobrych i pobożnych biskupów, lecz wątłych i słabych. Źli często brali górę. (A. II. 414) Widzę ułomności i upadek kapłaństwa, widzę też przyczyny tego i widzę przygotowane kary. (A. II. 334) Słudzy Kościoła są tak gnuśni! Nie czynią już użytku z mocy, jaką posiadają dzięki kapłaństwu. (A. II. 245)

Dla niezliczonej liczby osób dobrej woli, dojście do źródła łaski z serca Jezusa było zamknięte i utrudnione z powodu zniesienia pobożnych praktyk oraz z powodu zamknięcia i profanacji kościołów. (A. III.167) Cały ten głęboki zamęt, z powodu którego cierpieli wierni, wynikał stąd, że wielu z tych, którzy przyoblekli się w Jezusa Chrystusa, coraz bardziej zwracało się w stronę bezbożnego świata i wydawało się zapominać o cnotach i nadprzyrodzonej mocy Kapłaństwa. W tym wszystkim poznałam, że czytanie genealogii naszego Pana przed Najświętszym Sakramentem w święto Bożego Ciała zamyka w sobie wielką i głęboką tajemnicę. Poznałam bowiem, że nawet pomiędzy przodkami Jezusa Chrystusa – według ciała – liczni nie byli świętymi, a byli wśród nich nawet grzesznicy. Mimo to nie przestali być stopniami drabiny Jakubowej, po których Bóg przyszedł do ludzi. Tak więc nawet niegodni biskupi są nadal zdolni do sprawowania Najświętszej Ofiary i do udzielania sakramentu kapłaństwa wraz z wszelką mocą z nim związaną. (C. 175)

Widziałam wielką liczbę kapłanów dotkniętych ekskomuniką, którzy wydawali się tym nie przejmować, a nawet o tym nie wiedzieli. A jednak byli ekskomunikowali od chwili, gdy wzięli udział w pewnych przedsięwzięciach, gdy weszli do pewnych stowarzyszeń i przejmowali opinie, na których ciążyła klątwa. Widziałam tych ludzi w takiej mgle, że byli jakby oddzieleni murem. Widać z tego jak bardzo Bóg liczy się z dekretami, postanowieniami i zakazami głowy Kościoła i podtrzymuje je, choć ludzie się nimi nie przejmują, przeciwstawiają się im lub wyśmiewają. (A. III. 148) Widziałam, jak smutne były konsekwencje przeciwstawiania się Kościołowi. Ujrzałam, jak ono rosło, a w końcu heretycy wszelkiego rodzaju przybyli do miasta (Rzym). (A. III. 102)

Poznałam, że poganie adorowali niegdyś pokornie bóstwa odmienne od nich samych… Ich kult był lepszy niż kult tych, którzy sami siebie adorują w postaci tysiąca idoli, a pomiędzy nimi nie zostawiają żadnego miejsca Panu. (A. III. 102, 104)

Ujrzałam, jak stawało się oziębłe duchowieństwo i zapadała wielka ciemność. Widok rozszerzył się i wtedy zobaczyłam wszędzie wspólnoty katolickie prześladowane, dręczone, uciskane i pozbawione wolności. Widziałam wiele zamkniętych kościołów. Ujrzałam wojny i rozlew krwi. Wszędzie widać było lud dziki, nieuczony, walczący przemocą. To nie trwało długo. Kościół św. Piotra był podkopywany, zgodnie z planem ułożonym przez tajną sektę. W tym samym czasie uszkadzały go burze. (A. III. 103) Widziałam, jak pomoc przyszła w chwili największego niebezpieczeństwa. (A. III. 104)

Źródło: Czas Króla

Posted in Kościół, Objawienia, Szatan, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 23 Komentarze »