Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Bankructwo Polski’

Cyklon nad zieloną wyspą

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 stycznia 2015

Indeks złotego sugeruje że do zielonej wyspy zbliża się cyklon 

PLN INDEX czyli tzw. indeks złotego wyliczany jest na podstawie notowań złotego do innych walut. Indeks ten określa wartość naszej waluty w stosunku do innych walut. Od czasu do czasu poglądowo rzucam okiem na to jak prezentuje się nasz indeks i jakie daje nam sugestie techniczne. No i … zamarłem z przerażenia.

Poczułem się dokładnie tak samo jak wtedy gdy pisałem artykuł „koniec ery franka” – czyli dokładnie gdy frank szwajcarski kosztował 2 zł, banki naganiały frajerów na kredyty w szwajcarskiej walucie a ja mogłem sobie co najwyżej napisać artykuł na ten temat amerbroker.pl/. Sporo osób posłuchało – ale to tylko cześć z tych którzy zaglądali na tę stronę. Cześć wyśmiała takie stanowisko, bo co za dureń twierdzi, żeby nie brać kredytu we franku skoro wszyscy wiedzą, że to najlepsza oferta.

Dzisiaj w styczniu 2015 roku mamy dokładnie bardzo podobny schemat techniczny – tyle tylko, że nieproporcjonalnie gorszy, straszniejszy i na dużo wiekszą skalę bo dotyczy nie relacji złotego z jedną walutą ale punktem odniesienia jest cały koszyk walut do złotego.

 

Prognozy walutowe 

Od 1998 roku na wykresie indeksu złotego zaczęło tworzyć się betonowe wsparcie przy poziomie 72 punktów. Na przestrzeni prawie 7 lat kilkakrotnie dotykaliśmy tej strefy po czym indeks odbijał do góry powodując umacnianie się złotego do większości walut. W szczycie doszliśmy nawet do 83 punktów. Ta zielona linia to psychologiczna linia brzegowa znanej wszystkim bo lansowanej przez władze tzw. zielonej wyspy. W sensie ekonomiczno-finansowym przebywanie wykresu powyżej tego poziomu daje nam zarówno psychiczne poczucie bezpieczeństwa jak i bezpieczeństwo realne, egzystencjalne. Moje porównanie do zielonej wyspy jest więc jak najbardziej uprawnione.

W pierwszym miesiącu tego roku linia ta pękła z wielkim hukiem. Jeżeli do końca stycznia nie znajdziemy się znowu powyżej 72 punktów to formacje złamania tej wieloletniej konsolidacji uznać możemy za prawdziwą. Ewentualne wyjście do końca stycznia powyżej 72.50 punktu zanegowałoby nam wybicie jako tzw. fałszywke. Przed nami ostatnie dni miesiąca które zadecydują o tym czy a jeśli tak – to jak bardzo zbiedniejemy. W styczniu mieliśmy sytuacje trochę skomplikowaną do oceny bo mieliśmy wzrost dolara, który nas nie zdziwił bo tego się spodziewaliśmy ale mieliśmy także decyzje szwajcarskiego banku centralnego która spowodowała gwałtowne osłabienie złotego. Było to więc w pewien sposób zjawisko nieprzewidywalne dla większości i mogło ono nieco zaburzyć wykres.

Konkludując – technika prawdę nam powie. Zadecyduje poziom indeksu na ostatni dzień stycznia. Jeżeli będziemy poniżej wskazanego zakresu to wielkie osłabienie złotego do większości walut którego się spodziewałem i przed czym ostrzegałem w tegorocznych prognozach finansowych może się rozpocząć nie w przyszłym ale już w tym roku. Mam na myśli wielkie osłabienie złotego a także zapewne wejście w drugą odsłonę kryzysu gospodarczego. Na razie nic jeszcze nie jest przesądzone ale obawiam się, że mogę zostać zmuszony by zrewidować swoje stanowisko co do nieco wcześniejszego czasu ich realizacji. Nie możemy też wykluczyć, że złoty będzie się osłabiał do większości walut ale nie do euro. Długoterminowe prognozy dla dolara jak do tej pory realizują się modelowo amerbroker.pl/

Na wykresie zaznaczyłem najbardziej prawdopodobny scenariusz kierunku dalszych ruchów na indeksie złotego. Czyli mogący potrwać od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy ruch korekcyjny do poziomu okolic 72 punktów wzmacniający złotego, ze dwie – trzy nieudane próby przebicia tego oporu i następnie masakryczne osłabienie złotego. Po przebiciu tak mocnego wsparcia obawiam się, że docelowy poziom dolara przy oporze z okolic 5 zl to może być zdecydowanie za mało. Kolejny opór identyfikuję w okolicy 7 zł. Czy dojdziemy aż tak wysoko ? Nie wiem, za wcześnie aby już teraz rozwazać tak pesymistyczne scenariusze.

Pod zieloną wyspą jest bomba która lada chwila może zostać zdetonowana i bardzo mocno zakłócić nasz iluzoryczny spokój.  Jestem pewien, że za kilka lat z utęsknieniem będziemy wspominać „złote spokojne” czasy ostatniego polskiego emigranta który stworzył pojęcie zielonej wyspy w środku Europy a później uciekł za chlebem z lepszym okładem.

Prognozy walutowe na najbliższe lata prezentują się więc wyjątkowe pesymistycznie dla posiadaczy złotego.  Banki są już zapewne przygotowane do wejścia na rynek z „interesującymi” produktami aby jeszcze bardziej przystrzyc przeciętną owieczkę. Boję się pomyśleć o ile wzrośnie nasz dług publiczny przy złotym na poziomie 5 zl do dolara lub więcej. Na razie mamy wstępne ale już dość mocne potwierdzenia z prognoz na 2015 rok, że aktualny rok będzie okazją do zabezpieczenia się przed bardzo prawdopodobnym mocnym oslabieniem złotego w kolejnym 2016 roku. Jeśli ktoś nie zabezpieczy się dolarem kupionym w atrakcyjnej cenie to realnie może dużo stracić. To także sugestia dla tych którzy mają firmy, wolne środki obrotowe, planują duże zakupy za granicą, mają kredyty itp. Jeśli opisany tu scenariusz zyska potwierdzenie to Polska zostanie strasznie ograbiona, właściciele msp zostałi zmasakrowani po aferze opcyjnej, teraz zostaną dobici a zwykli ludzie posiadający złotówki zostaną masowo okradzeni przez bankierów. Nadchodzą bardzo ciężkie czasy dla tych którzy coś posiadają i chcą to utrzymać.

 

Grzegorz Nowak 

serwis giełdowy amerbroker.pl

amerbroker

Posted in Alert, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , | 153 Komentarze »

Niedługo staniemy przed dylematem: spłacić dług czy kupić chleb?

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 sierpnia 2012

Wpis opracowany na podstawie danych NBP oraz dlugpubliczny.org.pl .

1. Agregat monetarny M3 w 06.2012 wyniósł: 884.725.100.000
2. Dług publiczny* w 08.2012 wyniósł: 841.378.000.000
Na uwagę zasługuje też fakt, że agregat M1, a więc gotówka i depozyty wynosi 462.655.000.000 zł dla czerwca br.
Albo ktoś tu zwariował albo pokręcił statystykę albo w ogóle jej nie rozumie, albowiem wygląda na to, że gdyby całość wydrukowanych (banknoty) i wybitych (monety) środków płatniczych miała pokryć zadłużenie to spłacone zostałoby nieco ponad 50%??
O ile rozumowanie to nie jest błędne to stwierdzić też należy, że dług publiczny jest prawie taki sam jak całość podaży pieniądza wg definicji M3…
Przenieśmy się teraz za Atlantyk:
M1, 07.2012: 2.318.900.000.000 $
Dług publiczny*: 15.976.640.000.000 $

A teraz dla odmiany na Półwysep Apeniński:

M3, 06.2012: 1.384.872.000.000 €
M1: 06.2012: 751.907.000.000 €
Dług publiczny*: 1.994.953.000.000 €

Autor tego wpisu szczerze przyznaje, że nie rozumie dlaczego ekonomiści i politycy twierdzą, że recesja może być łagodna. Wniosek swój opiera na zdroworozsądkowym myśleniu, zgodnie z którym, jeśli 100% posiadanych zasobów pokrywa w całości spłatę długu (nie wnikamy czyjego), to nie zostaje już nic. A jeść trzeba. Czyżby miało dojść do sytuacji kiedy Kowalski stanie przed dylematem: spłacić dług czy kupić chleb? Martwy punkt.

Jeśli powyższe liczby nie kłamią to ktoś musi się tu mylić… A optymistów nie brakuje, ot choćby nasz kochany minister, który nie przewiduje recesji w przyszłym roku. Pożyjemy, zobaczymy.
Źródło: jakinwestowacwsrebro.blogspot.com

Posted in Alert, Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , , | 36 Komentarzy »