Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,6 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘dyktatura Tuska’

No i po wolności! Zamknie was nawet Sanepid

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 października 2012

Dyskusje polityczne przyćmiły wprowadzenie w życie jednej z najbardziej niebezpiecznych ustaw w najnowszej historii Polski. Głosami 459 posłów Sejm zdecydował się na umożliwienie aresztowania każdego Polaka bez sądu. I możliwości odwołania.

Ustawa, skrótowo określana jako „ustawa o szczepionkach” obowiązuje od września tego roku. Powołuje nową służbę specjalną – dając uprawnienia służb specjalnych Sanepidowi, umożliwia aresztowanie i pozbawienie wolności każdego – na wniosek urzędnika sanitarnego.

O ustawie rozmawiam z Maciejem Lisowskim, dyrektorem Fundacji Lex Nostra. Fundacja wystąpiła do Rzecznika Praw Obywatelskich z prośbą o zaskarżenie nowego prawa do Trybunału Konstytucyjnego, jako łamiące Konstytucję RP i rażąco z nią niezgodne.

– Ta ustawa stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli – podsumowuje Maciej Lisowski. I wyjaśnia: – Nowa ustawa zmieniła pojęcie choroby zakaźnej. Od teraz taką chorobą jest każda choroba wywołana przez biologiczny czynnik chorobotwórczy. Decydować o tym będzie minister zdrowia w rozporządzeniu.

Na co wobec Was może sobie teraz pozwolić inspektor sanitarno-epidemiologiczny? Bez waszej zgody osoby może zacząć was leczyć i poddać szczepieniom ochronnym z rygorem natychmiastowej wykonalności z użyciem środków przymusu bezpośredniego. Z asystą policji, straż granicznej lub żandarmerii wojskowej.

Osobę zakażoną, ale także wyłącznie podejrzaną o zakażenie, można poddać zabiegom sanitarnym, szczepieniom ochronnym, można poddać kwarantannie i leczeniu czyli po prostu zamknąć. Można hospitalizować i izolować na dowolnie długi czas.

Jak są definiowane osoby podejrzane o zakażenie? Zgodnie z nową ustawą takim podejrzanym jest każdy, u kogo nie występują objawy zakażenia czy choroby zakaźnej, ale kto miał styczność ze źródłem choroby zakaźnej. Czym jest zatem ta styczność?

– Precyzyjnie tego nie zdefiniowano, ale jest to każda osoba która miała jakikolwiek kontakt. Może to być kontakt np. mailowy czy listowny – wyjaśnia Maciej Lisowski.

 Nadto Sanepid otrzymał uprawnienia do zdobywania wszystkich bez wyjątku informacji o każdym Polaku, od każdego kto takie informacje posiada – lekarzy, sąsiadów, ABW, CBA, policji, urzędów gmin czy sądów. Zezwala również na… szpiegowanie internautów. A to dopiero początek…

JAK WIDAĆ NIE MA TAKIEGO ŚWIŃSTWA, DO KTÓREGO NIE POSUNĄŁBY SIĘ „USTAWODAWCA” DLA NASZEGO DOBRA

 Na czacie  http://spikeria.pl/ można podyskutować na temat ” Czy Sanepid będzie przymusowo szczepił?”

Zapraszam do uważnego wysłuchania rozmowy o ograniczeniu Waszej wolności

Źródło: pietkun.nowyekran.pl

Posted in Alert, Apokalipsa, Film, Polityka, Warto wiedzieć, Z prasy | Otagowane: , , | 46 Komentarzy »

Marsz w obronie pluralizmu w polskich mediach – Warszawa, 21.04.12r

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 kwietnia 2012

Uważam że dla czytelników naszego bloga obecność jest obowiązkowa. Wiara bez uczynków jest martwa. Zabieramy ze sobą flagi różne transparenty, różańce i jedziemy czym się da do Warszawy zarówno osoby wierzące jak i nie wierzący gdyż walczymy o wolność słowa, o Polskę i w tej walce musimy być zjednoczeni wszyscy.Proszę przeczytać rozmowę z Ewą Stankiewicz która mówi tak : „Z rodzinnego domu wyniosłam zasadę, że trzeba się ująć za kimś, kto jest atakowany. Choćby z tego powodu, nawet jeżeli ktoś nie jest wierzący, a widzi, że drugi jest niszczony, upokarzany, mało tego, kiedy odmawia mu się prawa do istnienia i krzewienia prawdy, to powinien zareagować.”

Przez Polskę przeszło wiele manifestacji w Obronie wolności słowa a w najbliższą sobotę spotykamy się w Warszawie na Placu Trzech Krzyży o godzinie 13.     Bardzo raduje , że marsz organizują obie polskie prawicowe partie Prawo i Sprawiedliwość i Solidarna Polska, a także Biura Rodziny RAdia Maryja, Solidarni 2010, Kluby Gazety Polskiej a także jak widać Nowy Ekran:), w ten sposób działamy razem – Ojciec Tadeusz Rydzyk jednoczy:)

Tylko razem możemy coś osiągnąć

Z Ewą Stankiewicz, dokumentalistką, reżyserem,
prezesem Stowarzyszenia
„Solidarni 2010”,
rozmawia Mariusz Kamieniecki

Stowarzyszenie „Solidarni 2010” współorganizuje Marsz w obronie Telewizji Trwam dyskryminowanej przez władzę. O co tak naprawdę toczy się walka?
– Gra idzie o jedną z najważniejszych spraw, które są niezbędne człowiekowi do życia – o wolność słowa, która w Polsce jest niestety ograniczana i reglamentowana w brutalny i bardzo bezczelny sposób. To oznaka choroby, jaka toczy system, w którym żyjemy. To także oznaka braku demokracji, czego przejawem jest dyskryminacja Telewizji Trwam. Bez wolnych, niezależnych mediów o żadnym państwie nie możemy powiedzieć, że jest demokratyczne. Jeżeli dwa miliony ludzi upomina się o równy dostęp i umieszczenie Telewizji Trwam na multipleksie cyfrowym, a ich krzyk władza ma w pogardzie, mało tego – ta pogarda jest demonstrowana publicznie, to takie traktowanie musi niepokoić, i rzeczywiście niepokoi. Mamy do czynienia z ogromnym zagrożeniem i nie jestem do końca pewna, czy jako Polacy mamy do końca świadomość tego, co się wokół nas dzieje. Tak naprawdę w Polsce w tej chwili walczymy o demokrację, bo dzieje się coś bardzo złego. Bez wolności słowa nie ma prawdziwej demokracji.

Czy walcząc o słuszne prawa, trzeba aż wychodzić na ulice?
– Niestety, do tego zmusza nas sytuacja. Jak już powiedziałam, dwa miliony zebranych podpisów, i to nie tylko zwolenników Telewizji Trwam, ale także innych ludzi – świadomych obywateli Rzeczypospolitej, którzy rozumieją, czym jest prawda. Zdają sobie oni sprawę, że bez wolnego, alternatywnego, niezależnego głosu, którego na próżno szukać w zaprzyjaźnionych z władzą mainstreamowych telewizjach prywatnych czy publicznych, mamy do czynienia jedynie z psuciem i gwałtem na polskiej demokracji. Na razie są to pokojowe marsze, ale jeżeli władza będzie głucha na nasze argumenty i będzie nadal gwałcić wolność słowa, to trzeba będzie sięgnąć po inne, bardziej radykalne środki.

Co konkretnie ma Pani na myśli?
– Poddając się manipulacji, stojąc bezczynnie, skazujemy siebie dobrowolnie na słuszną linię naszej władzy, co znamy już z okresu PRL. Jak pamiętamy, tak czy inaczej kończyło się to protestami społecznymi, często krwawymi, co w konsekwencji zaowocowało obaleniem władzy. Nikt z nas pewnie nie życzyłby sobie tego, ale zarówno ja, jak i chyba nikt zdroworozsądkowo myślący nie wyobraża sobie dalej życia w kraju, gdzie nie ma wolności słowa, gdzie mamy do czynienia z butą i lekceważeniem ludzi przez rządzących.

Dlaczego w Polsce – państwie będącym w strukturach UE, musimy upominać się o wolność słowa, i to na ulicy? Kto odpowiada za manipulację prawdą, za brak wolności słowa w polskich mediach?
– Bez wątpienia za taki nienormalny stan rzeczy, za gwałt na polskiej demokracji bezpośrednio odpowiadają: rząd Donalda Tuska i prezydent Bronisław Komorowski, którzy mają wpływ na decyzje KRRiT. Jeżeli zaś chodzi o demokrację UE, to jeżeli nie powróci i nie oprze się ona na wartościach chrześcijańskich, z których przecież wyrastają korzenie Europy, to Unia będzie miała problem w ogóle z przetrwaniem. Do tego wraca premier Viktor Orbán, który za włączenie do konstytucji słów „Boże, błogosław Węgry” jest atakowany przez UE opanowaną przez lewicową, bezczelną i nachalną ideologię, która już wielokrotnie niszczyła świat i pochłonęła miliony ofiar, a teraz niszczy Unię. Żaden organizm państwowy nie może opierać się na kłamliwej, fałszywej ideologii, która niesie przemoc i niesprawiedliwość. Niestety, większość mediów w Polsce, które powinny kontrolować władzę, służy tej ideologii, a Telewizja Trwam, która wyłamuje się z tego kręgu, jest dyskryminowana. To, z czym mamy do czynienia w Polsce, jest odzwierciedleniem sytuacji w UE, ale w znacznie zintensyfikowanym wymiarze.

Mogłaby Pani to uszczegółowić?
– Mam wrażenie, że ludzie żyjący w Polsce są utrzymywani w czymś w rodzaju matriksu i nawet nie dostrzegają, jak stopniowo, krok po kroku, ogałaca się ich z wolności i – co gorsza – używa się ich do zniewolenia samych siebie. To, z czym mamy obecnie do czynienia, to niestety tryumf nowoczesnej manipulacji, której społeczeństwo nie potrafi dostrzec i na którą jeszcze nie umie się uodpornić.

Czy zatem pod rządami PO, w walce o prawdę rzeczywiście doszliśmy do „ściany”, którą trzeba przebijać głową?
– To, czy doszliśmy do ściany, pokaże życie. Na pewno mamy do czynienia z manipulacją, czego przejawem jest np. próba ograniczenia lekcji historii w szkołach. Społeczeństwo jest niestety ogłupione, brakuje też pracy u podstaw, która może uodpornić ludzi na manipulacje i zaszczepi w nich elementarny zdrowy rozsądek, poczucie odpowiedzialności, świadomość, że brak zainteresowania i reakcji fatalnie wpływa na naszą sytuację jako państwa i Narodu. Przykładem może być umowa gazowa z Rosją, gdzie jako Polacy płacimy dziś za gaz najwięcej w Europie. Tak samo dużo może nas kosztować brak reakcji wobec nieprzyznania koncesji Telewizji Trwam. Straci na tym każdy Polak. Znajdziemy się w bardzo niebezpiecznej sytuacji, bo zagrożony będzie ostatni bastion wolnego słowa w Polsce, bastion niezależnego dziennikarstwa. Każdy Polak, niezależnie od tego, czy jest katolikiem, czy nie straci możliwość wyboru, wyrabiania sobie samemu opinii, a zatem utraci wolność i będzie skazany wyłącznie na propagandę władzy. Dlatego każdy w Polsce powinien zaprotestować i wymóc – jeżeli uda się to w sposób pokojowy, a jak nie, to siłą i stanowczością – prawo do nadawania Telewizji Trwam, a zatem prawo do wolności słowa, bez którego nie da się żyć. Tu już nie ma żartów. W najbliższą sobotę przekonamy się, na ile polskie społeczeństwo jest świadome i zdeterminowane, żeby sprzeciwić się manipulacji i stanąć po stronie zagrożonej demokracji.

Czym jest dla Pani Telewizja Trwam, dlaczego angażuje się Pani w obronę tego medium?
– To, co chcę powiedzieć, będzie pewnego rodzaju moim świadectwem. Przyznam uczciwie, że wcześniej, przed katastrofą smoleńską, nie oglądałam Telewizji Trwam. Natomiast dzisiaj jest dla mnie bardzo ważne, żeby była ona obecna i mogła się rozwijać. Po katastrofie z 10 kwietnia 2010 r. zauważyłam różnice w wiadomościach, w informacjach podawanych w mediach publicznych, prywatnych, a w Telewizji Trwam. Na przykład w Telewizji Trwam widziałam wydarzenia – czasem z udziałem tysięcy osób, które były ważne, a których sama byłam świadkiem, o których mainstreamowe telewizje nie wspominały ani słowem. Wówczas z jednej strony nabrałam ogromnego szacunku wobec dziennikarzy i samego medium za to, że rzetelnie informuje opinię publiczną, przedstawiając rzeczywistość taką, jaka ona jest, że nie uprawia propagandy, że informuje o rzeczach, które są przemilczane w innych stacjach. Z drugiej strony jest to Telewizja, która reprezentuje ludzi wierzących – katolików i – co bardzo cenne – broni Kościoła przed atakami, które de facto są atakami wymierzonymi w państwo polskie, którego tożsamość wyrasta z chrześcijaństwa, gdzie w chwilach zagrożeń wolności Naród gromadził się nie gdzie indziej jak właśnie pod krzyżem, wznosząc modlitwy do Boga. Stąd atak na Kościół, z czym mamy do czynienia dzisiaj, to także atak na polskość. Telewizja Trwam, która gromadzi ludzi wiary i która staje w obronie wartości, jest zwalczana tak jak Kościół i temu jako Naród musimy się przeciwstawić. Z rodzinnego domu wyniosłam zasadę, że trzeba się ująć za kimś, kto jest atakowany. Choćby z tego powodu, nawet jeżeli ktoś nie jest wierzący, a widzi, że drugi jest niszczony, upokarzany, mało tego, kiedy odmawia mu się prawa do istnienia i krzewienia prawdy, to powinien zareagować.

Dlaczego w sobotę warto być w Warszawie i wziąć udział w Marszu w obronie Telewizji Trwam?
– Brak kontroli deprawuje władzę. Pamiętajmy, że jeżeli aktywnie nie włączymy się w życie społeczne, chociażby wspierając media, które kontrolują i patrzą na ręce rządzącym, to ta władza – czując się bezkarnie – zrobi, co tylko zechce. Dlatego nie można być biernym i bezwolnie zgadzać się na dyskryminację Telewizji Trwam. Pamiętajmy, że dojrzałość społeczeństwa charakteryzuje i wyraża się w aktywności. Za pośrednictwem „Naszego Dziennika” zachęcam wszystkich, którym na sercu leży wolność, prawda, dobro i przyszłość naszej Ojczyzny, do przyjazdu do Warszawy i do wzięcia udziału w jednym, wspólnym marszu jedności narodowej w obronie Telewizji Trwam, która uosabia niezależność polskich mediów. Liczymy na aktywność i masowy udział Polaków w tym marszu, bo tylko razem możemy coś osiągnąć. Pokażmy władzy naszą determinację w walce o słuszne prawo.

Źródło: Naszdziennik.pl

I jeszcze europarlamentarzysta na którego ja głosowałem. Startował z Lublina

 

Posted in Apel, KOMUNIKATY, Patriotyzm, Polityka, Radio Maryja | Otagowane: , , , , | 32 Komentarze »