Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Posts Tagged ‘Fatima’

Sejm uczcił 100. rocznicę objawień fatimskich

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Kwiecień 2017


Sejm przyjął 7 kwietnia 245 głosami uchwałę ws. uczczenia 100. rocznicy objawień fatimskich. Rekomendację w tej sprawie zgłosiła w marcu Komisja Kultury i Środków Przekazu. Tekst uchwały poparli m.in. Anna Sobecka (sprawozdawca projektu), wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński, b. szef „Solidarności” Janusz Śniadek i Robert Telus, członek parlamentarnego Zespołu Sympatyków Ruchów Katolickich.

„W sposób niezwykle dramatyczny, poprzez przekazanie trzyczęściowej tajemnicy oraz spektakularny cud słońca, Matka Boża przypomniała ewangeliczną prawdę, że ludziom do szczęścia, tak naprawdę, potrzebny jest tylko Wszechmocny Bóg, który stworzył nas dla siebie i pragnie podzielić się z nami pełnią szczęścia” – stwierdza tekst uchwały. W opinii posłów, którzy podpisali się pod projektem uchwały, rzadko które wydarzenie religijne odegrało tak ważną rolę w dziejach Kościoła, a nawet całego świata, jak objawienia fatimskie.

„Mając również na względzie obecną sytuację geopolityczną Polski przesłanie fatimskie nabiera dla naszej Ojczyzny szczególnego znaczenia. Z powodu wagi i doniosłości orędzia z 1917 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, przekonany o jego szczególnym znaczeniu, pragnie uczcić objawienia fatimskie w ich setną rocznicę” – podkreślono w tekście.

Posted in Fatima, Patriotyzm | Otagowane: , , | 88 Comments »

Fatima, Apostazja w Kościele,Trzecia Tajemnica Fatimska – Książka z domniemanym tekstem widzącej Łucji

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Marzec 2017


Dziś w Hiszpanii wychodzi z druku książka, która prawdopodobnie zrobi dużo hałasu. To José María Zavala, publicysta i znany pisarz. Jest to głęboko duchowa książka – autor jest dzieckiem duchowym Ojca Pio, jest  znany w każdym zakątku Hiszpanii. Jest to książka, która wzywa do nawrócenia, prawdziwego i głębokiego, w tym współczesnym  świecie, który na co dzień wydaje się chce odwrócić ludzi  od Boga. Tytuł książki „El secreto mejor Guardado de Fatima”, najpilniej strzeżona tajemnica Fatimy. Jest to praca dość szeroka, 330 stron, która śledzi historię objawień w 1917 roku, oraz trzecią tajemnicę fatimską. Autor, napisał około trzydziestu dzieł historycznych i religijnych. W książce tej znajduje się także bardzo interesująca rozmowa z ks Gabriele Amorth, który zmarł niedawno.

Ale książka zawiera część, która – jeśli zostanie potwierdzona za autentyczną – będzie ona ogromną  rewelacją. Część ta zawiera  24 linie rękopisu, napisanego w języku portugalskim, i wydaje się że może być częścią „objawionej” Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej.

Jose Maria Zavala który umieścił ten rękopis w swojej książce dokonał tłumaczenia, a następnie poprosił  Begona Slocker de Arce, eksperta od pisma który pracuje dla sądów, uznanego przez Hiszpańskie Towarzystwo Grafologii, o ocenę tego rękopisu. Ekspert stwierdził że rękopis jest autentyczny i umieścił treść w swojej książce.

Oto rękopis

Oto tekst  przetłumaczony przez Leszka

Tekst zaczyna się inicjałami JMJ i datą: „Tuy, 04.01.1944”.

Teraz chcę wyjaśnić trzeci fragment tajemnicy; ta część to apostazja Kościoła. Nasza Pani pokazała nam w wizji kogoś, kogo ja opisałam jako Ojca Świętego, przed którym wielka rzesza ludzi kłaniała się/oddawała cześć.
Ale była różnica (w porównaniu) z prawdziwym Ojcem Świętym, wzrok demoniczny, on miał złe oczy/oczy zła.
Potem, kilka chwil później zobaczyliśmy tego samego Papieża wchodzącego do Kościoła, lecz ten Kościół to był Kościół piekielny. Nie można opisać brzydoty tego miejsca, przypominał warownię z betonami, z narożnikami pokruszonymi, z oknami jak oczy i miał iglice na dachu budynku.
Szybko wznieśliśmy wzrok do Naszej Pani, która powiedziała: zobaczyliście apostazję Kościoła.
Ten list może być otwarty przez Ojca Świętego, ale musi być ogłoszony po Piusie XII przed
1960r.
W czasie panowania Jana Pawła II kamień węgielny z grobu Piotra musi być wyjęty i zawieziony do Fatimy.
Ponieważ dogmat wiary nie jest zachowany w Rzymie, autorytet będzie wyjęty i złożony w Fatimie.
Katedra Rzymska musi zostać zniszczona, a nowa zbudowana w Fatimie.
Jeżeli (minie) 69 tygodni, po tym jak ten rozkaz (został dany), Rzym będzie kontynuował obrzydliwość/to co budzi wstręt/, miasto zostanie zniszczone.
Nasza Pani powiedziała, że to wszystko jest w napisane u Dn 9,24-25 i Mt 21,42-44.”.

 

Mój komentarz; Wydaje mi się to niewiarygodne.

Nie ma wątpliwości, że jeśli dokument okazałyby się prawdziwy, to zawarte w nim  odniesienie do Jana Pawła II, w 1944 roku, byłoby czymś niesamowitym. Brakuje mi w tekście granicy między słowami Siostry Łucji, a słowami Matki Bożej.

Ale tak naprawdę to trudno nie zgodzić się z tym, co powiedział w prywatnej rozmowie, Benedykt XVI kilka miesięcy temu: Fatima jeszcze nie jest zakończona …

Na podstawie

http://www.lanuovabq.it/it/articoli-nuova-rivelazione-su-fatima-l-apostasia-nella-chiesa-19304.htm

Poniżej wstawiam oryginalny kawałek rękopisu  Siostry Łucji wysłanego do jej spowiednika 29 maja 1930, aby samemu mieć możliwość porównania.

A gdyby ktoś sądził że ten rękopis powyższy pisał ktoś w imieniu siostry Łucji to podaje kolejny link do porównania

http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_20000626_message-fatima_it.html

 

Posted in Fatima | Otagowane: , | 262 Comments »

Piłkarze na kolanach w Fatimie.

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 Marzec 2017


Piłkarze reprezentacji Polski do lat 17 przebywający na turnieju Elite Round w Portugalii odwiedzili Sanktuarium w Fatimie. Młodzi piłkarze z ogromną powagą potraktowali wizytę w miejscu objawień Matki Bożej. Kilku z nich przeszło nawet tzw. drogą pokuty, którą pokonuje się na kolanach.

Posted in Ciekawe, Fatima | Otagowane: , , | 37 Comments »

Wypełnianie Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej rozpocznie się w Rosji i Ukrainie?

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 Wrzesień 2016


Fatima : Wywiad z O. Malachi Martin o Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej z 1996 roku, w którym jest mowa o tym iż wypełnianie Tajemnicy Fatimskiej rozpocznie się w Rosji i na Ukrainie.  Wszystko ma się zacząć dziać przed listopadem 2017. Te kilka słów, jest swego rodzaju kalendarzem 3 Tajemnicy, znanym już od 20 lat tylko w ogóle nie nagłośnione. Wtedy w 1996 roku nikt nie widział jakiegokolwiek konfliktu Rosyjsko-Ukraińskiego. Materiał bardzo ważny dlatego nic nie streszczam. Liczę że ktoś z czytelników przetłumaczy wszystkie słowa z filmiku i wstawimy je do wpisu.

 

Posted in Fatima, III wojna światowa, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 103 Comments »

Rośnie napięcie na Ukrainie i w Rosji.

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Sierpień 2016


ros

Wall Street Journal pisze dzisiaj: Spór między Rosją a Ukrainą oskarżając się o Krym eskaluje. Trwa olimpiada w Brazylii, a z historii wiemy iż w czasie dwóch poprzednich olimpiad lub zaraz po ich zakończeniu Rosja zaatakowała za pierwszym razem Gruzję zaś po olimpiadzie w Soczi Ukrainę. Czy tym razem znów będzie związane coś bardzo niedobrego z olimpiadą w Rio?

Prezydent Ukrainy powiedziała że Moskwa postawiła siły swojego kraju w stan gotowości bojowej.  Prezydent Petro Poroszenko spotkał się ze swymi doradcami do spraw bezpieczeństwa, nakazując im przynieść wszystkie jednostki wojskowe wzdłuż granicy z półwyspem Krymskim oraz na wschodnią Ukrainę tym samym zwiększając swoją gotowość bojową. Ukraiński wojskowy powiedział również, że przeprowadzono zaplanowane wcześniej ćwiczenia z udziałem samolotów myśliwskich i bombowców.

Proroctwo katolickie które głosił Malachi Martin przed śmiercią zawierało kilka niezwykłych rzeczy dotyczących objawień w Fatimie,  Trzeciej Tajemnicy, Rosji i Ukrainy. Ojciec Malachi Martin bliski  powiernik Papieży twierdził że przeczytał „Trzecią Tajemnicę Fatimską”.  W swojej książce The Last Prophet, Malachi Martin napisał, że „zbawienie dla świata, rozpocznie się w Rosji.” Malachi Martin był przekonany, że Triumf Niepokalanego Serca Maryi rozpocznie się najpóźniej w 2017 r. Twierdził że ten triumf rozpocznie się od Ukrainy. Był również pewien, że antychryst jest już na świecie.

 

Posted in Apokalipsa, Fatima, III wojna światowa, Objawienia, Proroctwa, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , | 130 Comments »

Cud słońca w Fatimie w 2016 roku podczas procesji z Figurką

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Maj 2016


 

Dziwne że w dobie cyfrowej nikt nie nagrał tego.

.

Posted in Cuda, Fatima | Otagowane: , | 62 Comments »

Ratzinger: Trzecia Tajemnica Fatimska nie została cała opublikowana

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Maj 2016


ratzin

15 maja 2016 r, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, zadzwoniłam do niemieckiego księdza Fr. Ingo Dollingerbyły profesor teologii w Brazylii , który jest teraz w bardzo podeszłym wieku i słaby fizycznie. Był osobistym przyjacielem emerytowanego papieża Benedykta XVI przez wiele lat. Ojciec Dollinger niespodziewanie potwierdził telefonicznie następujące fakty:

Niedługo po opublikowaniu w czerwcu 2000 Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej przez Kongregacje Nauki Wiary kardynał Joseph Ratzinger powiedział księdzu Fr. Dollinger podczas rozmowy osobistej, że ogłoszona część trzeciej tajemnicy, nie jest cała! „3 Tajemnica zawiera więcej niż to, co opublikowaliśmy”  powiedział Ratzinger. Powiedział też, że część Tajemnicy opublikowana jest autentyczna i że nieopublikowana część Tajemnicy mówi o „złu w Kościele i złej Mszy Św.”, która nastanie w najbliższej przyszłości.

Ojciec Dollinger dał mi zgodę na opublikowanie tych faktów w to ważne  Święto Ducha Świętego i dał mi swoje błogosławieństwo.

Ojciec Dollinger został wyświęcony na kapłana w 1954 roku i służył jako sekretarz szanowanego biskupa Augsburga, Josef Stimpfle. W Bożej opatrzności, spotkałem tego biskupa raz, kiedy nie był jeszcze duchownym i byłem głęboko poruszony jego pokorą i ciepłem. Zaprosił mnie do odwiedzenia go  w Augsburgu.

Ojciec Dollinger sam był również zaangażowany w dyskusję Episkopatu Niemiec na Konferencji dotyczącej masonerii w 1970 roku na koniec której wydał oświadczenie , że masoneria nie jest do pogodzenia z wiarą katolicką.

Później uczył teologii moralnej w seminarium Zakonu Kanoników Regularnych Krzyża Świętego, który należy do Opus Angelorum . Biskup Atanazy Schneider, biskup pomocniczy Astany, z Kazachstanu, też jest członkiem tego samego Zakonu Kanoników Regularnych Krzyża Świętego. Co najważniejsze, Ojciec Pio miał księdza Dollingera (zmarł w  1968) jako swego spowiednika od wielu lat i posiadał z nim  bardzo bliskie kontakty.

Te poufne informacje odnoszące się do Trzeciej Tajemnicy, które krążyły wśród pewnych grup katolickich, przez kilka lat, zostały osobiście potwierdzone mi przez ks Dollingera, w czasie,  gdzie Kościół wydaje się spada do dołu  błędów. To może pomóc wyjaśnić, przynajmniej w części, dlaczego jesteśmy, tu gdzie jesteśmy teraz.

 

Informacja ta  może również wyjaśniać, dlaczego papież Benedykt XVI, gdy został  papieżem, starał się cofnąć niektóre  niesprawiedliwości, które są bezpośrednio związane z tą nieopublikowaną  Tajemnicą, a mianowicie: przywrócił Tradycyjną Mszę Św. zdjął ekskomunikę z biskupów Bractwa św Piusa X (FSSPX); i wreszcie, że publicznie ogłosił w 2010 roku w Fatimie : „To jest błędne myślenie, że prorocka misja Fatimy została zakończona.” On również dodał te słowa w wywiadzie podczas swego lotu samolotem do Fatimy:

Co do nowych rzeczy, które możemy znaleźć w tej wiadomości dzisiaj, jest również fakt, że ataki na papieża i Kościół nie pochodzą tylko z zewnątrz, ale cierpienia Kościoła pochodzą właśnie z wewnątrz Kościoła, poczynając od grzechu istniejące w Kościele. To też jest coś, o czym  zawsze wiedziano, ale dziś widzimy to w tak okrutny sposób: że największe prześladowania Kościoła nie pochodzą od jego wrogów, ale wynikają z grzechu w Kościele, więc Kościół ma głęboką potrzebę ponownego powrotu do pokuty, aby zaakceptować oczyszczanie, aby dowiedzieć się o przebaczeniu, z jednej strony, ale także potrzebę sprawiedliwości.

 

Źródło:http://www.onepeterfive.com/cardinal-ratzinger-not-published-whole-third-secret-fatima/

Streszczenie Dzieckonmp

Posted in Fatima, Kościół | Otagowane: , , , | 130 Comments »

Żądania Matki Bożej Fatimskiej

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Maj 2016


fatima
Ojciec Święty Pius XII nazwał je jedynym ratunkiem dla świata.
1. Pokuta: – zaprzestanie grzechów; – poprawa życia; – intencja pokutna
w pracy, cierpieniach i ofiarach życia codziennego.
2. Różaniec codzienny: zwłaszcza wspólny w rodzinach.
3. Pierwsze soboty miesiąca: – w intencji wynagrodzenia Niepokalanemu
Sercu Matki Bożej za grzechy własne i świata. Przez kolejnych pięć pierwszych
sobót należy: – przyjąć Komunię św. (spowiedź św. nie jest konieczna, wystarczy stan łaski); – odmówić część Różańca Świętego; – przez 15 minut rozmyślać
w zjednoczeniu z Matką Bożą o jednej z 15 tajemnic różańca lub o kilku tajemnicach łącznie. Całość tego nabożeństwa danego na ratunek ludzkości przez Matkę
Najświętszą jest jak gdyby potrójnym sznurem, do którego przywiązana jest kotwica Miłosierdzia Bożego.
Obietnice Matki Najświętszej dla tych, którzy to nabożeństwo przyjmą i przynajmniej 5 pierwszych sobót odprawią:
– tym, którzy to nabożeństwo przyjmą obiecuję ratunek: przyjdę w godzinie
śmierci z całą łaską, jaką dla ich wiecznej szczęśliwości będzie potrzebna; – te dusze
będą obdarzone szczególną łaską Bożą„jako kwiaty przed Tronem Bożym je postawię”
(10.12.1925).
Jestem Najświętszą Panną Różańcową, przyszłam upomnieć ludzkość, aby zmieniła
życie i nie zasmucała Boga ciężkimi grzechami. Niech ludzie odmawiają różaniec i pokutują za grzechy (13.10.1917). Po „Chwała Ojcu…” mówić w różańcu: „O mój Jezu,
przebacz nam, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze
do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują”.
Zdania wybrane z objawień z Fatimy:
1. „Matka Boża chce więcej dusz dziewiczych, które się z Nią połączą przez ślub czystości”.
2. „Niektóre mody ciężko obrażają Zbawiciela – osobom, które służą Bogu nie
wolno iść za modą – Kościół nie zna mód”.
3. „Kapłani powinni być czystymi, bardzo czystymi. Kapłani winni zajmować
się tylko celami Kościoła i duszami”.
4. „Aby być zakonnikiem, należy być bardzo czystym na ciele i duszy”.
5. „Jeśli ludzie się nie nawrócą, Bóg ześle karę, jakiej świat jeszcze nie widział.
Wszystko leży w waszych rękach. O!gdyby ludzie zechcieli wejść w siebie i żałować za grzechy!”.
Ofiarowanie dobrych uczynków
–„O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, za nawrócenie grzeszników, za Ojca Świętego i na zadośćuczynienie za grzechy, które obrażają Niepokalane Serce Maryi”.
Modlitwy Dzieci z Fatimy (str. 1).
Jezus pragnie, abym była więcej znana i miłowana. Na koniec moje Niepokalane Serce zatryumfuje!
Echo Medziugorje

.

Posted in Fatima | Otagowane: | 154 Comments »

Konferencja księdza Gobbi o trzeciej tajemnicy fatimskiej w 2000 roku

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 Marzec 2016


Świat zmierza ku karze i oczyszczeniu

gobbiNie miałem jeszcze okazji przeczytać komentarza Kongregacji do trzeciej tajemnicy.

Przekazuję tu więc moją ocenę osobistą, a nie – alternatywę dla zastąpienia oficjalnego komentarza. Z góry też przyjmuję oficjalne stanowisko Kongregacji Nauki Wiary.

W swoich wizjach siostra Łucja widziała obrazy pełne symboli.

Wyrażają one rzeczywistość, którą trzeba zinterpretować.

Na pierwszym miejscu pojawia się anioł, z ognistym mieczem w lewej dłoni, gotowy zapalić świat. Potem trzy razy powtarza: „Pokuty! Pokuty! Pokuty!” Nie może jednak zapalić świata, gdyż Matka Boża wkracza, aby zatrzymać tę plagę własną ręką, z której wychodzi tak silne światło, że gasi płomienie.

Zdaje mi się, że tu ukazuje się rdzeń przesłania fatimskiego, gdyż Najświętsza Panna przyszła prosić o modlitwę i pokutę dla nawrócenia grzeszników. Błaga ludzkość o powrót do Boga i o nawrócenie. Gdybyśmy odpowiedzieli na Jej wołanie nie byłoby drugiej wojny światowej.

Już w pierwszej tajemnicy Maryja mówiła:

„Jeśli zostanie spełnione to, o co proszę, nastanie pokój… Jeśli nie, w czasie panowania Piusa XI zacznie się nowa wojna, Kościół i Ojciec Święty będą prześladowani.”

Zatem w modlitwie i pokucie jest ocalenie świata.

Potwierdza to trzecia tajemnica, gdyż Anioł, który ma zapalić świat ognistym mieczem zostaje powstrzymany interwencją matczynej dłoni Maryi. To może się dokonać, jeśli świat odpowie na potrójne wołanie o Pokutę. Ta pierwsza część trzeciej tajemnicy dotyczy nas wszystkich.

Druga część to wizja Papieża, biskupów, kapłanów i wiernych, którzy są dręczeni. Chodzi w sposób oczywisty o prześladowanie. Ten fragment ukazuje, że nie chodzi o zamach, którego ofiarą stał się Ojciec Święty i po którym został uzdrowiony, lecz chodzi o jego śmierć: zostaje zabity.

Prawdopodobnie Papież dopuścił taką interpretację, aby uczynić możliwą publikację trzeciej tajemnicy, ponieważ powiedział w czasie środowej audiencji: „Ponieważ nadszedł czas, podjąłem decyzję o ujawnieniu trzeciej tajemnicy fatimskiej…”

Dla mnie to oznacza, że czas dojrzał i doszliśmy do czasu prześladowania, w którym umrze nie tylko papież, ale też biskupi, kapłani i wierni.

Wielu biskupów, kapłanów i wiernych udaje się na górę – to jest wyrażenie symboliczne – na której jest wzniesiony Krzyż, czyli idą oni ku męczeństwu. Kiedy Jezus szedł na Golgotę, szedł ku ukrzyżowaniu. Cóż to zatem oznacza, że oni wchodzą na górę, na której wznosi się Krzyż? Idą ku swemu męczeństwu.

Papież przechodzi przez miasto w połowie zniszczone, gdzie leżą zwłoki, on zaś modli się za ich dusze. Zostaje zamordowany. A po nim – także biskupi, kapłani, świeccy. Tu znowu mówi się o prześladowaniach i męczeństwie.

Taka jest moja osobista interpretacja. Chcę po prostu powiedzieć wam, o czym sam myślę, czytając tekst trzeciej tajemnicy. Powiedziano mi, że kard. Ratzinger stwierdził, iż Kościół nie zmusza do przyjmowania jakieś interpretacji, co oznacza, że pozostawia on każdemu swobodę w wyjaśnianiu. Jeśli więc przedstawiam tu moją własną interpretację, nie przejawiam nieposłuszeństwa wobec Kościoła.

Zatem na temat pierwszej części tego tekstu chciałbym jeszcze powiedzieć, co następuje:

Anioł przygotowuje się do zniszczenia świata ogniem…

Matka Boża wkracza, aby mu przeszkodzić. Anioł mówi: „Pokuty! Pokuty! Pokuty!” Maryja może działać, może przeszkodzić karze, lecz pod warunkiem, że posłuchamy wezwania do Pokuty. Ta pokuta polega konkretnie na nawróceniu. To jest najważniejsze, to jest orędzie fatimskie. Najświętsza Panna mówi: abym was mogła ocalić, musicie się nawrócić.

Ale skoro ludzkość nie odpowiada, nie pokutuje, nie nawraca się, lecz uporczywie trwa na tej samej drodze i z każdym dniem staje się gorsza, oddala się coraz bardziej od Boga, buduje cywilizację pogańską, postępuje w sprzeczności z Prawem Boga, czy może zostać ocalona? Czy Matka Boga może jeszcze powstrzymać ogień Anioła, który chce zapalić świat? Przecież rozwój tego, co jest zawarte w tym przesłaniu, zależy od postawy ludzkości na wezwanie Anioła do pokuty.

To co dotyczy śmierci Papieża, odpowiada orędziu z 13 maja 1995 z Błękitnej Książki („Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej”), a zwłaszcza snowi św. Jana Bosko w 1862 roku, który przekazuje: „Nagle Papieża dosięgnie nieprzyjacielska kula. Jego pomocnicy podtrzymują go i podźwigną, lecz nieco później inna nieprzyjacielska kula dosięga go i upada martwy na ziemię.”

Kiedy Anioł woła: „Pokuty! Pokuty! Pokuty!”, a nie słucha się go – a przecież on krzyczy w tym celu, abyśmy zostali ocaleni – wtedy Najświętsza Panna nie może już zatrzymać kary.

Trzeba uzupełnić orędzie innymi elementami, które wyjaśniają nasz sposób patrzenia i to, czym żyje ludzkość. Ludzkość zostanie ocalona, jeśli pójdzie za wezwaniem Anioła do pokuty. Ale jeśli będzie się opierać, co się stanie?

Siostra Łucja otrzymała w Coimbra także inne orędzia. Napisała wiele listów do papieży, zwierzała się spowiednikom, biskupom, kardynałom. Być może właśnie w tych jej tekstach, zamkniętych w archiwach, znajduje się ostatni klucz do tajemnicy, czyli to, co się stanie, jeśli ludzkość odrzuci wezwanie Anioła do pokuty.

Ponieważ nie znamy tych tekstów powinniśmy wziąć tu pod uwagę inne wydarzenia i drogi interpretacji, gdyż…

…Maryja objawiła się nie tylko w Fatimie.

Myślę na przykład o Akita w Japonii. Rozmawiałem z biskupem, który zmarł przed kilku laty, a swoim dekretem uznał te objawienia za autentyczne. Przypominam sobie, że za pierwszym razem był nieco smutny. Mówił mi bowiem, że miał dowód na nadprzyrodzoność zjawisk, gdyż był obecny podczas łzawienia figury (która płakała w sumie 101 razy), był wtedy spowiednikiem siostry-widzącej. Ja sam również ją poznałem. To pokorna zakonnica całkiem już pochylona przez artrozę i bez przerwy cierpiąca bóle.

Biskup martwił się, bo badanie powierzono komisji teologicznej, której przewodniczył arcybiskup Tokio, który poddał się wpływowi pewnego jezuity-wykładowcy uniwersytetu. Uznał on, iż należy odwołać się – wyjaśniając wydarzenia w Akita – do sił parapsychologicznych. One miały rzekomo umożliwić siostrze Agnieszce wywołanie łzawienia figury. Ale biskup Ito widział płaczącą statuę Maryi, kiedy siostra była w podróży u rodziców, oddalona od miejsca wydarzeń o 2000 km!

Powołał więc jeszcze raz komisję diecezjalną złożoną z profesorów i teologów uniwersyteckich, pośród których był nasz umiłowany o. Tonnuti, teolog i mariolog, odpowiedzialny za Kapłański Ruch Maryjny w Japonii. Po tym kanonicznym badaniu objawienia i orędzia zostały uznane za autentyczne.

Przed trzecim orędziem z Akita (13 października 1973) doszło też do innego wydarzenia. Powstał Kapłański Ruch Maryjny (od 7 lipca 1973).

Obecnie niemal wiek minął od orędzia danego w Fatimie 13 lipca. Gdyby ludzkość przyjęła wezwanie do pokuty wszystkie groźby zostałyby zawieszone.

Tymczasem nawet jeśli chodzi o Kościół podział wszedł do jego wnętrza. W trzecim orędziu z Akita jest powiedziane: „biskupi powstaną przeciw biskupom, kardynałowie przeciw kardynałom”. Trzeba by zapytać biskupów i kardynałów, czy tak jest, ale ja myślę, że niewiele do tego brakuje. Zatem kara, która spadnie na ludzkość będzie większa niż w czasie potopu. Ci, którzy przeżyją, będą zazdrościć umarłym. Oto przesłanie z Akita.

Oczywiście te treści nie zawierają się w orędziu z Fatimy. Stamtąd rozległo się wezwanie do pokuty.

My jednak żyjemy teraz w czasie, w którym ludzkość odrzuciła pokutę i jeszcze bardziej oddaliła się od Boga, budując cywilizację materialistyczną i pogańską, w której szeroko się rozpowszechnił ateizm teoretyczny i – jeszcze gorszy – praktyczny.

Drodzy bracia: nie miejsce tu na upadanie na duchu.

Próba musi nadejść dla oczyszczenia świata. Następujące po sobie wydarzenia, do jakich obecnie dochodzi, przynoszą nam w pewnym sensie potwierdzenie Fatimy: nie posłuchaliśmy tego, co nam polecała Maryja dla naszego zbawienia, więc ludzkości grozi kara, której Maryja może zapobiec. Kościół wewnętrznie podzielony jest zagrożony szerzącymi się błędami odstępstwa i utratą wiary. Zatem możecie zauważyć, że rozwój dalszego ciągu wydarzeń zależy w sposób logiczny od interwencji Maryi.

Przykładem tej interwencji Maryi jest Książka Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, która jest jakby syntezą i powtórzeniem tego, co zostało powiedziane w Fatimie i w Akita.

W Kościele utrata wiary jest jawna. Drodzy bracia, otwórzcie oczy. Nie mówię nic, co by nie odpowiadało prawdzie.

Kiedy jadę do Niemiec, jakąż sytuację Kościoła tam widzę? Kiedy jadę do Francji, w jakiej sytuacji zastaję tam Kościół? A w USA, a w Kanadzie? Wszędzie to samo…

Prośmy Ducha Świętego, aby Jego Światło otwarło oczy i pozwoliło jasno rozpoznać ten kryzys!

To co mnie zaskakuje, to jak Papież może stawiać temu wszystkiemu czoła i mówić o tym, co nas czeka po tym kryzysie? Jak on to robi?

Najpierw myśleliśmy, że Papież zna trzecią tajemnicę i dlatego mówi o tym, co nas czeka. A tymczasem – sądząc z jej treści – wcale nie chodzi o znajomość trzeciej tajemnicy. Są więc dwie możliwości:

– albo Papież posiada inne informacje, jeśli jest prawdą, że siostra Łucja otrzymuje też inne przesłania, które mu przekazuje;

– albo Papież jest jednym z największych charyzmatyków, jaki kiedykolwiek żył na świecie.

Jeśli to drugie przypuszczenie jest prawdziwe, to w takim razie miałby sam doznania, które by mu pozwalały mówić o tym, co nas czeka po próbie.

On bowiem mówi jasno o powrocie Chrystusa w chwale i o tym, że my mamy wyjść Mu na spotkanie.

Mówi o nowej erze, jaka nas czeka. Bez doświadczenia charyzmatycznego, bez pewnego oświecenia przez Ducha Świętego nie mógłby, widząc aktualny świat, widząc aktualną sytuację Kościoła, którego ciężar i cierpienie niesie, nie mógłby napisać takich na przykład słów:

«Składamy dziękczynienie Panu za niezmierzone dobro, jakie uczynił poprzez swych misjonarzy i spoglądając ku przyszłości z ufnością oczekujemy jutrzenki nowego dnia. Wszyscy ci, którzy pracują na wysuniętych placówkach Kościoła są jak wartownicy stojący na murach Miasta Bożego, których pytamy: „Stróże, jak długo potrwa jeszcze noc?” (Iz 21,11).

I otrzymujemy tę odpowiedź: „Twoi strażnicy podnoszą głos, razem wznoszą okrzyki radosne, bo oglądają na własne oczy powrót Pana na Syjon” (Iz 52,8).

Ich ofiarne świadectwo, składane we wszystkich zakątkach świata, obwieszcza, że na progu trzeciego tysiąclecia Odkupienia Bóg przygotowuje wielką wiosnę chrześcijaństwa, której początek można już dostrzec.

Maryja, Gwiazda Zaranna, niech nam pomaga, abyśmy umieli zawsze z taką samą gorliwością odpowiadać «fiat» na zamysł zbawienia Ojca, aby ludzie wszystkich narodów i języków mogli ujrzeć Jego chwałę (por. Iz 66,18)» (Watykan 23 maja 1999 List apostolski na Światowy Dzień Misji).

Kiedy czytałem ten fragment o „wiośnie” przeczytałem raz jeszcze ostatnie orędzie, jakie Najświętsza Panna nam dała:

„Nadszedł czas, byście wyszli z waszego ukrycia i oświecili ziemię. Ukażcie się wszystkim jako Moje dzieci, bo Ja jestem zawsze z wami. Niech wiara będzie światłem, które was oświeca w tych dniach ciemności, i niech gorliwość dla czci i chwały Mego Syna będzie jedyną sprawą, jaka was pochłania. Walczcie, dzieci Światłości, bo godzina Mojej walki już nadeszła.

W surowości zimy wy jesteście pączkami kiełkującymi na Moim Niepokalanym Sercu. Ja umieszczam je na gałęziach Kościoła, aby wam powiedzieć, że właśnie ma nadejść jego najpiękniejsza wiosna. ” (24.12.1997)

Drodzy bracia, powiedziałem wam więc w bardzo prostych słowach, co myślę o trzeciej tajemnicy po przeczytaniu jej.

Jedyna możliwość ocalenia dla ludzkości, polega na nawróceniu i pokucie.

Ukazano w trzeciej tajemnicy męczeństwo Papieża, męczeństwo wielu biskupów, kapłanów i wiernych, ofiar prześladowania. Tej symbolicznej wizji nie można wyjaśniać jedynie poprzez zamach. Chciejmy ją wyjaśniać konkretnie.

Wobec wydarzeń, do jakich dziś dochodzi, do jakich doszło w przeszłości, i w sytuacji, gdy ludzkość nie przyjęła wezwania do nawrócenia, jasne jest że ręka Maryi nie będzie już mogła zatrzymać kary i płonący miecz Anioła zapali świat. To będzie wielkie doświadczenie.

Jednakże ta kara, to oczyszczenie, będzie przejawem miłosierdzia.

Miłosierdzie i Sprawiedliwość połączą się, gdyż dojdzie do wielkiego oczyszczenia.

Po tym oczyszczeniu ludzkość przeżyje nową erę, nowy czas powrotu do Jezusa, do Boga Ojca, który przyjmie ją do ogrodu Swej miłosiernej miłości, aby przypieczętować z nią nowe przymierze miłości. Wtedy ludzkość będzie żyła w doskonałej jedności z Bogiem. To będzie jakby nowy ziemski raj. Chrystus zbuduje wtedy Swe królestwo na ziemi.

Papież jasno podkreśla wszystkie te aspekty przyszłości w swoich wypowiedziach.

Na tym kończę moją osobistą interpretację. Teraz zrozumiecie, dlaczego ten Papież, który cierpi, jest krzyżowany i zagrożony nagłą śmiercią, ma odwagę nawoływać do ufności, mówiąc:

„Przekroczcie próg nadziei. To bowiem, co nas oczekuje, jest o wiele piękniejsze niż to, co przeżywamy obecnie i o wiele bardziej radosne niż wielka próba, jaką wszyscy będziemy musieli przeżyć i doświadczyć.”

Ks. St. Gobbi, Collevalenza, czerwiec 2000 r.

KSIĄDZ STEFANO GOBBI: AMBASADOR MARYI

OSOBA I MISJA

Postać księdza Gobbiego, jego temperament i żarliwe umiłowanie Maryi, są nam dobrze znane z wieczerników i rekolekcji, które prowadzi i już prowadził. Jest przekonany o tym, że swoim obecnym życiem służy Maryi. Z dużą starannością przygotowuje się do wieczerników. W tym celu planuje je z wyprzedzeniem; jest też rozgoryczony, kiedy wskutek jakichś przykrych okoliczności jego plany i zamierzenia są niweczone. Ksiądz Gobbi przemawia do ludzi językiem serca. Wprawdzie sam jest gorliwym i konsekwentnym myślicielem, jednak w jego przemowach, podczas podróży wieczernikowych, chodzi mu przede wszystkim o dotarcie do serca słuchacza. Liczy się przekazanie świadectwa, a nie – intelekt. Dlatego lubi np. poprzez zadawanie tłumowi pytań pobudzać do aprobującego przyjmowania treści swych przemówień. Często reakcją na zadawane pytania są – w czasie wieczernika z nim – spontaniczne odpowiedzi i oklaski obecnych.

Na przykład na pytanie: „Czy kochacie Papieża?” zgromadzeni odpowiadają gromkim: „tak” i potwierdzają to oklaskami. Ks. Gobbi zadaje inne pytanie: „Czy pragniecie, aby Matka Boża bardziej się uśmiechała? Jeżeli tak, potwierdźcie to aplauzem, wyrażającym waszą miłość do Jezusa, ukrytego w sakramencie ołtarza!”

Wierni odpowiadają wówczas radosnym, głośnym aplauzem.

Niemal każde jego kazanie jest zawsze rodzajem dialogu z ludem Bożym. To coś niezwykłego! Niemcy, zazwyczaj nie skorzy do głośniejszego wyrażania swoich uczuć, jakże – w tym wypadku – żywo, z zachwytem, przyjmują słowa tego włoskiego księdza, który przez ten słowny kontakt potrafi tak bardzo zbliżyć się do ludzi i przybliżyć im Osobę Maryi.

Sylwetka księdza Gobbiego jest naznaczona trudami, jakie w minionych latach podjął dla Maryi. Ponad 1000 podróży, jakie dotąd odbył na wszystkie kontynenty, nie mogło nie pozostawić na nim śladu. Przeżył zawał serca, musiał się poddać operacjom, cierpi na dolegliwości żołądkowe, musi więc przestrzegać diety, co liczne podróże z pewnością utrudniają. Jednak mimo to nadal celem jego misji jest zaniesienie przesłania Maryi do różnych narodów i zachęta do współnej modlitwy w czasie wieczerników, podczas jego stałych podróży. Czyni to, choć każda wyprawa na inny kontynent, do innego narodu wymaga od niego nowej ofiary.

OSIOŁEK… MATKI BOŻEJ

Kiedy ksiądz Gobbi mówi o Błękitnej Książce, zawsze podkreśla, że orędzia w niej zawarte, nie są jego rozważaniami ani jego myślami, bądź jego medytacjami. Wyrażają jedynie to, co – językiem serca – przekazuje mu Matka Boża.

Mówiąc o tym, często nawiązuje do pięknej przypowieści w Starym Testamencie, o osiołku pogańskiego proroka Balaama (Lb 22,21nn), który nagle przemówił do bardzo rozgniewanego proroka. Ks. Gobbi mawia, że on jest właśnie takim osiołkiem, który przemówił, natomiast orędzia nie pochodzą od niego, lecz od Maryi. Ona przekazała mu je językiem serca.

Błękitna Książka nie jest więc dziełem literackim, lecz księgą otrzymywanych przekazów. Ks. Gobbi energicznie i stanowczo broni się, gdy czyta lub słyszy inne interpretacje i komentarze.

WIECZERNIKI i Błękitna Książka

Kapłański Ruch Maryjny przyjęty został przez około 400 biskupów i – jak się szacuje – stu do stupięćdziesięciu tys. kapłanów. Jest rozpowszechniony na całym świecie, znany na wszystkich kontynentach, w ponad 100 krajach.

Wieczernikowa podróż ks. Gobbiego przez Niemcy w jesieni 1999 roku dowiodła, że także w tym kraju znacząca jest liczba kapłanów oraz wiernych, pragnących współuczestniczyć w odnowie Kościoła – z pomocą Błękitnej Książki i samej Maryi.

Odnowa jest ważnym zadaniem, bo jak powszechnie wiadomo, Kościół Chrystusowy, walcząc o prawdę wiary katolickiej, jest jakby przyćmiony. Fundamenty Kościoła są zagrożone, dlatego właśnie obrona Kościoła i Papieża jest zadaniem tak istotnym. A na nie zwraca uwagę w Swej Książce Maryja. Dlatego też dla liberalnych sił w Kościele – a w Niemczech szczególnie – Kapłański Ruch Maryjny jest zawadą i cierniem w oku.

MOC WIECZERNIKÓW RÓŻAŃCOWYCH

Zewnętrzna siła Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, tkwi w wieczernikach. One są zawsze celem podróży do każdego kraju, one też były celem podróży ks. Gobbiego przez Niemcy.

Każdy wieczernik rozpoczyna się trzykrotną inwokacją do Ducha Świętego. Następnie odmawiana jest modlitwa różańcowa oraz Ojcze nasz w intencji Ojca Świętego i pieśń „Chrystus Królem” (Chistus vincit). Potem wierni śpiewają „Pozdrowiona bądź Maryjo” w intencji księdza Gobbiego. Modlą się z tą intencją, aby dane mu były siły dla dalszego podróżowania po świecie.

W kulminacyjnym momencie wieczernika następuje modlitwa poświęcenia. Po niej czyta się jedno z orędzi Błękitnej Książki. Wieczernik kończy się odśpiewaniem pieśni O Niepokalane Serce, o Maryjo lub Przyjdź, Duchu Święty….

Tam gdzie wieczernik połączony jest z Mszą św., stanowi ona najważniejszą część spotkania.

Wymaga się, aby nie zabrakło w czasie nabożeństwa obecności figury Matki Boskiej Fatimskiej, która stanowi szczególny symbol Kapłańskiego Ruchu Maryjnego.

Błękitna Książka to narzędzie przekazywania życzeń i próśb Matki Bożej całemu światu. Nosi znamiona pełnej wiarygodności. W niej zawarte są trudne problemy Kościoła obecnych czasów, przedstawione z punktu widzenia życia wiecznego i ostatecznego przeznaczenia człowieka.

Ludzie, których – w obecnej sytuacji duchowej oraz religijnej – ogarniają wątpliwości, znajdują w Niebieskiej Księdze odpowiedzi na dręczące ich pytania; odpowiedzi zgodne z prawdą i realiami życia. Nic nie jest upiększane. W tej Księdze otwarcie przedstawiona jest walka światła z ciemnością, szatana ze światem, liberałów z konserwatystami, Niewiasty obleczonej w słońce z Jej przeciwnikiem.

Księga wskazuje silne, gwałtowne spory. Jednocześnie zaś – pociesza wiernych, pozwala im spojrzeć na to, co nadejdzie, przez pryzmat słów i symboli zawartych w tajemniczej Księdze Objawienia św. Jana. W Błękitnej Książce są też zawarte wyjaśnienia do Pisma Świętego, wraz z wyjaśnieniem wszelkich problemów naszej epoki, naszych czasów.

Jednym słowem, jest to Księga wielkiej miłości Boga i do Boga, do Trójcy Przenajświętszej, a więc do Ojca, Syna i Ducha Świętego. Jak wskazuje Błękitna Książka, Bóg zlecił Maryi Dziewicy szczególną misję wobec żyjących w obecnych czasach. Sam fakt, że ta Księga została dobrowolnie przez wiele osób przetłumaczona na najważniejsze języki świata i jest szeroko rozpowszechniana, mówi sam za siebie i nie wymaga komentarza. Jakiej bowiem księdze, poza Pismem Świętym, udzielone zostało takie pierwszeństwo i taki entuzjazm?

Kapłański Ruch Maryjny

Cele Kapłańskiego Ruchu Maryjnego są jasno określone i proste:

1. Poświęcenie się Niepokalanemu Sercu Maryi;

2. Wierność Ojcu Świętemu;

3. Bycie apostołem Maryi m. in. przez modlitwę różańcową w naszych i Jej intencjach.

Hierarchia Niemiec, jak dzieje się niestety w wielu innych krajach, jest rozdarta. Jedność niemieckiego Episkopatu z Rzymem, słabnie. Niektórzy biskupi niemieccy, podejmując decyzje, powołują się tylko na „własne sumienie”. Tak pojmowane sumienie, jest tym, co może doprowadzić do próby zerwania z Papieżem. Wyraźnie i wielokrotnie pisały już o tym czasopisma. Tym bardziej więc uwidacznia się dla nas potrzeba jedności w Kościele dla zachowania jego siły. Ta zaś – zgodnie z gwarancją Chrystusa – jest dana Kościołowi, który oprze się na Papieżu. Dlatego też Kapłański Ruch Maryjny żąda dochowania wierności Ojcu Św. tylko bowiem jemu dał Pan to przyrzeczenie:

„Ty jesteś Piotr – Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne nie zwyciężą go. Tobie daję klucze Królestwa Niebieskiego. Cokolwiek zwiążesz na ziemi będzie związane i w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, zostanie rozwiązane w niebie”.

(Mt16,18).

Liczne fałszywe nauki przemierzają kraje. Maryja w historii Kościoła uważana jest za Tą, która pokonała wszystkie, błędne nauki: „Tu sola omnes Haeres superasti” („Tylko Ty pokonałaś wszystkie fałsze”). Kto jest wierny Matce Bożej, ten jest też wierny autentycznej wierze. Wierność Ojcu Świętemu to wierność Kościołowi, czyli pełne oddanie wierze. Bóg powierzył Pannie Maryi, by – w tym dramatycznym stuleciu, które dobiega końca – upokorzyła pychę szatana. Stąd nasze pragnienie, jak mówi o tym 12-ty rozdział Apokalipsy, stania się dziećmi Maryi, przestrzegającymi Bożych przykazań, mocno związanymi z świadectwem Chrystusowym. Winniśmy być dumni z przynależności do dzieci Maryi i gdziekolwiek to możliwe: głosić Jej chwałę. Właśnie te myśli przekazywał ks. Gobbi w czasie swej podróży wieczernikowej wszystkim kapłanom i wiernym. Czynił to niestrudzenie, z żarliwością. Wielu wracało do domów pocieszonych słowami ks. Gobbiego i błogosławieństwem Maryi. Księdzu Gobbiemu – dzięki za Jego przybycie do Niemiec!

 

Przekład z niem. biuletynu KRM nr 4/99: Bogusław Bromboszcz

Posted in Apokalipsa, Fatima, Ks. Gobbi | Otagowane: , , , | 83 Comments »

1917-2017 Fatima

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 Grudzień 2015


Tak w Fatimie Matka Boża przyszła i ostrzegła nas przed wielkim zagrożeniem ludzkości. Dała nam środki zapobiegawcze aby nie dopuścić do tych wydarzeń. Niestety wygląda na to że świat nie posłuchał, nie skorzystał z tej pomocy. Co nas czeka? Poniżej film mimo tego że w innym języku dużo mówi. A może ktoś potrafi i naniesie napisy polskie.

Posted in Fatima | Otagowane: , | 129 Comments »

Widząca z Fatimy potwierdziła objawienia Matki Bożej w Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Lipiec 2015


Kiedy Watykan kontynuuje jeszcze swoją międzynarodową Komisję badającą trwające objawienia w Medjugorje pod przewodnictwem kard. Camillo Ruini oraz Kongregacji Nauki i Wiary, Stolica Apostolska nie powinna ignorować ważnego ale mało znanego faktu na temat tych objawień maryjnych. Zostały one potwierdzone za autentyczne przez głównego wizjonera Fatimy, Siostrę Łucję dos Santos, która nie tylko potwierdziła, ale również sama doznawała objawień Matki Bożej Medziugorskiej u siebie w klasztorze.

Według bratanka Siostry Łucji, Ojca Salinho – salezjanina, który mieszka w Portugalii – Siostra Łucja miała wizje Matki Boskiej długo po 1917 roku, a w niektórych z tych objawień Matka Boża mówiła do Siostry Łucji o kontynuacji pracy Madonny w Medziugorju. Raport Ojca Salinho został udokumentowany przez francuską Siostrę Emmanuel Maillard w jej książce „Medjugorje, Triumph of the Heart!” (Queenship, 2004), nowa edycja wcześniej opublikowanej popularnej pracy Siostry Emanuel, „Medjugorje: lata 90-te”. Papież Jan Paweł II spotkał się z siostrą Emmanuel, otrzymał kopię tej jej wcześniejszej książki, a tym samym ta wiedza – dotycząca głównej wizjonerki Fatimy i objawień w Medjugorje – nie mogła być obca w Watykanie.

Jest to bardzo ważne objawienie, gdyż jedną z rzeczy na które Kościół patrzy w ocenie objawień, jest spójność w objawieniach maryjnych. Fatima i Medjugorje już mają bardzo dużo wspólnego; od cudu tańczącego słońca, który został nagrany w każdym miejscu – raz w Fatimie i wiele razy w Medziugorju – w odniesieniu Niepokalanego Serca Maryi w pobożności zarówno Fatimy jak i Medjugorje, do duchowego programu codziennej modlitwy – zwłaszcza różańca – Mszy św, postu i pokuty za zbawienie grzeszników w obu miejscach; do bardzo podobnych przedstawień wizji życia pozagrobowego, szczególnie piekła, które zostały ukazane wizjonerom Fatimy jak i Medjugorja. Spójność jest oczywista. Teraz jest nawet raport katolickiego księdza i członka rodziny głównej wizjonerki Fatimy, że Siostra Łucja sama doświadczyła Objawień Matki Bożej mówiącej jej o swojej pracy w Medziugorju; i dlatego, Siostra Łucja podobno potwierdziła objawienia w Medjugorje przez swoje własne prywatne objawienia Matki Boskiej.

Objawienie to kładzie również wątpliwości co do wielu teorii jakie opowiadają krytycy Medjugorje, być może najbardziej notorycznego Donalda Anthoniego Foley, brytyjskiego autora, który – w swojej książce „Understanding Medjugorje” – zwraca uwagę publiczną na objawienia w Fatimie, podczas gdy (dosłownie) demonizuje objawienia w Medjugorje, przedstawiając te dwa miejsca objawień za nie mające ze sobą nic wspólnego. Cóż, jeśli Foley i podobnie myślący krytycy wierzą w prawdziwość widzeń Siostry Łucji, to trudno wątpić, że Madonna nie pojawia się w Medziugorju, szczególnie, kiedy sama Siostra Łucja potwierdziła ten fakt, po tym jak zostało jej to powiedziane w objawieniu Najświętszej Panny Maryi. Ten raport bratanka Siostry Łucji niestety, nie został szeroko rozpowszechniony. Ale pokazuje nam, że papież Jan Paweł II nie był jedynym przekonanym o tym, że Medjugorje dopełnia Fatimę, i że te dwa miejsca podzielają to samo źródło duchowe: Matkę Bożą.

Co ciekawe, w ostatniej książce Mons. Sławomira Odry o papieżu Janie Pawle II, „Dlaczego jest On święty”, otrzymaliśmy potwierdzenie, że papież uważał Medjugorje jako dopełnienie Fatimiy, wyjaśniając, w 1984 roku: „Medziugorje jest kontynuacją Fatimy, to dopełnienie Fatimy”. Tu widzimy, że to przekonanie papieża nie było tylko osobistą opinią, gdyż nawet sama wizjonerka Fatimy, Łucja dos Santos głosiła to samo, że ta sama Dziewica, która objawiła się jej w Fatimie kontynuowała ukazując się jej w klasztorze i powiedziała Siostrze Łucji o swojej – Matki Bożej – dalszej trwającej pracy w Medziugorju.

Warte zanotowania jest podkreślenie tej łączności jaką Siostra Łucja i Jan Paweł II podtrzymywali w swojej trwającej do końca życia przyjaźni. Można się zastanawiać, czy kiedykolwiek razem omawiali obecność Matki Bożej w Medziugorju, ponieważ obydwoje mieli przekonanie, że Dziewica z Fatimy kontynuowała swoją pracę w bośniackiej wsi. Chociaż nigdy nie będziemy tego pewni, ponieważ oboje już zmarli, nie mogłoby to być nieprawdziwym, ponieważ Jan Paweł II głosił, że Medziugorje jest kontynuacją i wypełnieniem Fatimy w 1984 roku, kiedy spotkał się z Siostrą Łucją zaledwie dwa lata wcześniej, kiedy papież był w Fatimie 13 maja 1982 roku, by podziękować Dziewicy za uratowanie mu życia w zamachu. To był ten sam dzień, w którym Matka Boża z Medziugorje powiedziała wizjonerom w Jugosławii: ”Jego wrogowie próbowali go zabić, ale ja go chroniłam”

Co jest ciekawym w doświadczeniach wizji Maryjnych przez Łucję, to fakt, że nie kończą się one kiedy była małą dziewczynką. Prawdą jest, że ostatnie objawienie na polach Cova da Iria w pobliżu Fatima, podczas cudu tańczącego słońca, którego świadkami było szacunkowo około 70.000 osób, miało miejsce w dniu 13 października 1917. Jednak nawet po zakończeniu publicznych objawień, Siostra Łucja nadal miała prywatne objawienia Najświętszej Maryi Panny jako zakonnica w swojej celi. Ta Sama Dziewica Maryja, która ​​przyszła do niej jako do małej dziewczynki w Fatimie kontynuowała objawiając się Łucji jako dorosłej kobiecie w klasztorze. Objawienia trwały do ​​późnego życia Łucji, nawet po tym jak Madonna zaczęła objawiać się w Medziugorju sześciu chorwackim dzieciom w roku 1981.

Łucja dos Santos była jedynym wizjonerem Fatimy, która przeżyła XX wiek aż do XXI. Wkrótce po objawieniach w Fatimie trzem pastuszkom w 1917 roku, dwoje z dzieci Hiacynta i Franciszek Marto – brat i siostra – odeszli. Francisco zmarł na zapalenie płuc w 1919 roku, a Hiacynta na poważne zapalenie opłucnej zmarła w szpitalu w Lizbonie rok później. Franciszkowi brakowało dwa miesiące do jedenastu lat a Hiacyncie tylko miesiąc do dziesiątych urodzin. To Łucja dożyła starości.

Została zakonnicą klauzurową, złożyła śluby wieczyste 3 października 1934 przyjmując imię Siostra Maria das Dores – Maryi Bolesnej – w Instytucie Sióstr św Doroty w klasztorze w Tuy, w Hiszpanii. Później Lucia wróci do Portugalii i zostanie Karmelitką Bosą w dniu 31 maja 1949, przyjmując imię Siostra Maria Łucja od Jezusa i Niepokalanego Serca w klasztorze karmelitów św Teresy w Coimbrze. Siostra Łucja zmarła w klasztorze w wieku 97 lat w dniu 13 lutego 2005.

Źródło:  http://mysticpost.com/2015/06/22/fatima-visionary-confirmed-apparitions-of-our-lady-of-medjugorje/

Tłumaczyła Bożena.

Posted in Fatima, Medziugorje, Objawienia | Otagowane: , , | 180 Comments »

Ważne wiadomości, o.Amorth, o. Gruner

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 Maj 2015


Gruner

30 kwietnia nagła śmierć jednego z największych Apostołów Fatimy o. Nicholasa Grunera. Ojciec Gruner zmarł w swoim biurze, pracując  do ostatniego tchnienia dla orędzia fatimskiego, dla którego poświęcił 38 lat swego kapłaństwa – propagując orędzia fatimskie, zwłaszcza pełnej Trzeciej Tajemnicy i żądanie Matki Bożej poświęcenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Śmierć ta  nie powinna być smutna dla niego, ale dla nas, jeśli Bóg postanowił wziąć swojego największego Apostoła  Fatimy w tym roku to biada nam wszystkim.

Informacja o której napiszę poniżej a którą uzyskałem z internetu wiąże się z tą pierwszą. Podobno 12 marca podczas nominacji nowych kardynałów w Watykanie doszło do spotkania o.Grunera z o. Amorthem głównym egzorcystą w Watykanie. O.Amorth miał przekazać ojcu Grunerowi iż  mamy niewiele czasu przed karą przepowiedzianą  przez Matkę Bożą Fatimską a która mówi o zniszczeniu świata w sposób, o którym z trudem możemy sobie wyobrazić! Na pytanie – Jak Długo? O. Amorth odpowiedział –  „Mniej niż osiem miesięcy!

Znających języki proszę o poszukanie w internecie wieści na ten temat i wklejanie w komentarzach. Ja nie mam czasu i chęci tego robić.

————

Les comparto un mensaje que llegó a mis manos, cada uno es libre de creer o no en la información que trae el mensaje.
Mensaje del Padre Gabriel Amorth al Padre Gruner – 12 de marzo 2015 (Fiesta de San Gregorio Magno)
Recientemente regresé de Roma, donde asistí a la instalación de los nuevos cardenales. Pero mientras yo estaba allí ocurrió algo inesperado, algo que me agitó el alma que no me lo esperaba! Hablé con el padre Gabriel Amorth, el exorcista vivo más famoso del mundo. Sus palabras me sacudieron como pocas cosas en la vida! El Padre Amorth me dijo que tenemos un corto tiempo antes de los castigos previstos por Nuestra Señora de Fátima empiezen a destrozar nuestro mundo en formas que difícilmente podemos imaginar! Cuánto Tiempo? Menos de 8 meses! Padre Gabriel Amorth me dijo que a menos que la consagración de Rusia se realize como la Virgen le había pedido a finales de octubre de 2015, las profecías de Fátima, pueden empezar cualquier día después de eso! ¿Por qué el padre Gabriel Amorth me dice esto a mí? Para que el Apostolado de Nuestra Señora se haga escuchar su voz como nunca antes para gritar el mensaje de Fátima a los cuatro vientos! Y para hacer esto, debemos estar juntos. Debemos utilizar todos nuestros recursos, todas nuestras fuerzas, y despertar al mundo del sonambulismo en que esta inmerso! No fue accidental. Todo es Providencial!
El Padre Amorth tiene 85 años y sigue siendo el jefe exorcista de Roma. Ha realizado decenas de miles de exorcismos y escrito varios libros sobre el tema. Fue el sucesor elegido a dedo del P. Cándido, su famoso santo predecesor, que él mismo tenía dones espirituales especiales. Padre Amorth sabe que estamos en la batalla final con Satanás y el tiempo es corto. Me he reunido y hablado con el padre Amorth muchas veces a lo largo de los años. Esta es la primera vez que me ha dicho en lenguaje claro cuánto tiempo nos queda exactamente, antes de que los castigos puedan empezar a manifestarse en el mundo! En su misericordia amorosa, Nuestro Señor ya ha dado a nuestra generación muchas oportunidades para alejarse del mal y la mentira, antes de llevar a cabo nuestra propia destrucción. Antes que nos castigue, Nuestro Señor siempre nos advierte con las palabras de sus profetas y santos! ¿Qué tan importante es el mensaje de Fátima? En el desierto espiritual de nuestro tiempo, nuestro Señor nos ha enviado una advertencia, la más grande aún más exaltada en la jerarquía de los Cielos que Juan el Bautista! Nuestro Señor escogió a su Madre para entregar el mensaje de Fátima! Mantengamos este hecho directamente en frente de nosotros cuando tomemos en cuenta este mensaje! Es la Madre de Nuestro Señor Jesucristo, que nos habló en Fátima! ¿Sería Nuestro Señor hubiera enviado a su Madre a nosotros si el mensaje no hubiera sido de mayor importancia? ¿Puede nuestro Señor, que ama y honra a su Madre por encima de todas las criaturas, esté complacido por la forma en que su mensaje ha sido recibido por su Iglesia? Por sus ministros? Imagínense cómo se sentirían si su madre fuera deshonrada, desairada, incluso insultada !!! La ira de Nuestro Señor debe ser grande y creciente !!! Y cada día que las palabras de la Virgen se ignoran nos acerca a un castigo horrible más allá de la imaginación! En verdad, los líderes de la Iglesia, al no obedecer a Nuestra Señora y consagrar Rusia a su Corazón Inmaculado, han puesto el mundo y miles de millones de almas en peligro! Tenemos que advertir el mundo! Las palabras del padre Amorth deben resonar en nuestros corazones. Debemos actuar ahora. El reloj no se detiene! Suyo en Jesús, María y José, los Servidores Padre Nicholas Gruner Fátima Centro de Jesús y María 17000 State Route 30 Constable, NY 12926 hasta 9989 ¿Qué podemos hacer? Reza; sobre todo rezar el Rosario. Difundir la palabra. Ayuda Padre Gruner para difundir las noticia.

Apostoł Fatimy

Posted in Apokalipsa, Fatima, Nasz smutny czas, Znaki czasu | Otagowane: , , | 153 Comments »

Fatima ujawnia swe tajemnice

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 Marzec 2015


Matka Boża w czasie swoich objawień przekazała Pastuszkom w Fatimie swoje orędzie. Treść jego została już dawno ujawniona, ale nie do końca… Fatima pomału odsłania swe tajemnice, a my przekazujemy je za pośrednictwem filmu.

Posted in Fatima, Film | Otagowane: | 37 Comments »

Największa prorokini XX wieku

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Październik 2014


Największa prorokini XX wieku

Misja Siostry Łucji


Pytamy: Dlaczego żyła tak długo? I ze zdumieniem uświadamiamy sobie, że jej misja trwała pełne 90 lat, bo tyle czasu dzieli pierwsze objawienie Anioła od ostatniego, które miało miejsce 13 lutego 2005 r., w dniu śmierci Siostry Łucji. Bóg dał jej 90 lat na wypełnienie zleconego jej zadania. Jakiego?

Łucja de Jesus Maria dos Santos, siódme dziecko Antonia dos Santos i Marii Rosy, przyszła na świat 22 marca 1907 r. w maleńkiej, liczącej trzydzieści trzy domy osadzie Aljustrel w Portugalii. Była to jedna z wiosek, które obejmowała parafia fatimska. Wokół rozpościerały się gaje oliwne i skaliste pastwiska, umiejscowione na niewielkich wzgórzach. Między nimi znajdowały się mniejsze i większe doliny, z których jedną nazywano „Cova da Iria” – Dolina Pokoju. Właśnie to miejsce wybrało Niebo, by przekazać światu niezwykłe przesłanie, które niektórzy określają mianem „najważniejszego objawienia XX w.”. Orędzie zostało przekazane trojgu dzieciom, z których rola Łucji była od samego początku najbardziej istotna. Dziecko rodziny Santos jako pierwsze ujrzało postać Anioła poruszającego się nad lasem w 1915 r. Było to dwa lata przed objawieniami w Fatimie. Wówczas przy Łucji nie było ani Hiacynty, ani Franciszka Marto – jej kuzynów, a jednocześnie najserdeczniejszych przyjaciół. Były trzy koleżanki: Teresa Matias, Maria Rosa Matias i Maria Justyna z wioski Casa Vehla, które chyba z powodu ujawnionej plotkarskiej natury (rozpowiadały wszędzie o widzeniach i chełpiły się, że widzą coś, czego nie widzą inni) nie zostały dopuszczone przez Boga do dalszych objawień. Na ich miejscu Pan postawił Hiacyntę i Franciszka, dziś błogosławionych. To oni rok później uczestniczyli wraz z Łucją w preludiach Anioła Pokoju, który przygotowywał dzieci duchowo do spotkania z Królową Nieba

Od początku mała Łucja była najważniejszym uczestnikiem objawień. Przewodziła zabawom, w naturalny sposób przejęła też inicjatywę w spotkaniach z Gośćmi z nieba. Ale musiało się to zgadzać z planami Bożej Opatrzności, skoro natychmiast zarysowały się wyraźne różnice w relacjach dzieci do Wysłanników Boga, Anioła i Matki Bożej. Najmłodsza, Hiacynta, widziała Maryję i słyszała, co mówi Matka Najświętsza, ale nie rozumiała do końca znaczenia słów. Franciszek tylko widział Matkę Bożą, ale Jej nie słyszał; potem wypytywał kuzynkę i siostrę o to, co powiedziała Piękna Pani. Jedynie Łucja widziała, słyszała i rozumiała, więcej – rozmawiała z Maryją: zadawała pytania, odpowiadała w imieniu wszystkich, kierowała prośby. Bóg uczynił ją głównym powiernikiem orędzia – to ona relacjonowała ludziom treść kolejnych objawień.
Bóg uczynił ją najważniejszym świadkiem, więcej, zlecił jej misję wykraczającą daleko w czasie poza okres wyznaczony przez fatimskie spotkania z Maryją. Już w drugiej rozmowie z Matką Najświętszą padają słowa mówiące o różnym przeznaczeniu Łucji, Franciszka i Hiacynty. Rodzeństwo Marto Matka Boża obiecała wkrótce zabrać do nieba; umrą „niedługo”: Franciszek w 1919, Hiacynta w 1920 r. z powodu powikłań po grypie. Inaczej miało być z Łucją. Zgodnie z zapowiedzią Matki Najświętszej wizjonerka miała „pozostać na ziemi jakiś czas”. Otrzymała z nieba misję: „Jezus chce posłużyć się tobą, abym była bardziej znana i miłowana. Chce zaprowadzić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca”.

Oto dwa zadania, których wypełnienie miało zająć Łucji „jakiś czas”. Ostatecznie jej misja trwała 90 lat! Jest to najdłuższa misja wizjonera w dziejach Kościoła. Nikt wcześniej nie żył tyle po otrzymanych objawieniach! Więcej, żaden wybraniec, który miał szczęście spotkać w życiu Matkę Najświętszą, nie dostąpił tej łaski, że główne objawienia otwierały lawinę następnych, trwających przez wszystkie lata życia, aż po to ostatnie objawienie – spotkanie z Maryją Patronką Dobrej Śmierci.

Życie Łucji było Bogu bardzo potrzebne. Jej zadanie było w planach Bożych niezwykle ważne, decydujące o losach milionów ludzi XX, ale nie tylko XX stulecia. Za jej pośrednictwem Bóg chciał zmienić tor współczesnej historii świata, wpłynąć też na losy następnych pokoleń. Bo choć po objawieniach fatimskich Matka Boża wiele jeszcze razy zstępowała na świat, to jednak wszystkie Jej orędzia i przesłania są tłumaczeniem i uszczegóławianiem Fatimy.

Przyjrzyjmy się chwilę elementom tej misji.

W dniu 13 czerwca 1917 r. Matka Najświętsza zasygnalizowała Łucji zadanie, dla jakiego ma pozostać na ziemi „przez jakiś czas”. Jej misja miała być podwójna, ponieważ padają dwa różne zdania. Maryja mówi najpierw: „Jezus chce, bym była lepiej znana i miłowana”. Po chwili dodaje: „Chciałabym ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca”.

Sprawić, by Maryja była bardziej „znana i miłowana”, to misja o fundamentalnym znaczeniu: dla naszego życia i dla losów świata.

Dlaczego? Dla nas, bo kiedy zaczniemy Ją lepiej poznawać i miłować, w naszych sercach zrodzi się duchowe pragnienie bycia z Maryją. Będzie nas ono wciągało coraz głębiej w zjednoczenie z Maryją, aż każdy z nas stanie się Jej dzieckiem i Jej zwierciadłem. Sami o tym nie wiedząc, otworzymy się na tak wielkie morze łask, że jak Maryja będziemy mogli stać się ich pośrednikiem dla innych.

Dla świata, bo ten stanie się lepszy, gdyż czciciele Matki Bożej zaczną lepiej wypełniać wszystkie Jej prośby, od których – jak czytamy w fatimskim orędziu – zależne są dzieje ludzkości. Modlitwa różańcowa będzie doskonalsza, zawierzenie pełniejsze, pokuta i ofiary bardziej świadome i bezinteresowne, nabożeństwo pierwszych sobót powszechne i odprawiane gorliwie. Bez poznania bowiem Maryi i Jej pokochania nie sposób oddawać Jej prawdziwej czci i (na ile może uczynić to człowiek) doskonale wypełniać wszystkie Jej życzenia, pragnienia, żądania. A jak zapewnia Niebo, prawdziwe nabożeństwo do Maryi otwiera dla świata nieskończone skarbnice łask.

„Bardziej znana i miłowana”. Ta fatimska prośba jest kluczem do nowego, lepszego świata i nie jest to przesadą. Łucja podejmowała w swym życiu wiele najrozmaitszych inicjatyw, by ludzie lepiej poznali Maryję i bardziej Ją pokochali. Wystarczy zajrzeć w tomy jej korespondencji, by przekonać się, jak wiele uwagi poświęca temu zadaniu.

Dodajmy, że sama Łucja starała się przez całe życie jak najlepiej poznać prawdę o Matce Bożej i zgłębić Jej tajemnicę. O tym, jak głęboko potrafiła wniknąć w tajemnicę Maryi, świadczy niewielki rozdział w ostatnim dziele, które wyszło spod jej pióra, w „Apelach orędzia fatimskiego”. Wśród dwudziestu wezwań fatimskich, jakie stara się przybliżyć czytelnikom, w samym środku znalazło się „Wezwanie do nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi” – rozdział inny niż wszystkie pozostałe, pisany tak mistycznym językiem, że aż nieczytelny. Widać, jak doskonale – w tej ograniczonej pełni, która jest dostępna dla człowieka żyjącego na ziemi – poznała Łucja Maryję i jak bardzo Ją umiłowała.

Słusznie w jednym z ostatnich wywiadów ks. Mirosław Drozdek zwrócił uwagę na niemożność zgłębienia orędzia fatimskiego przez tych, którzy przykładają do niego nie wiarę, ale szkiełko i oko. Podobnie jest z poznaniem życia i osoby Matki Najświętszej: kto Jej nie kocha, nie przedrze się przez mur odgradzający świat od Jej wnętrza. A właściwie należałoby powiedzieć inaczej: kto Jej nie kocha, ten ma w sobie mur, który nie pozwala mu wyjść z siebie, by wejść w serce Matki Bożej. Koniunkcja, jaką Maryja złączyła w Fatimie poznanie i miłość, jest nierozerwalna. Kto chce poznać, musi zacząć kochać, a kto kocha, musi pragnąć poznawać pełniej i pełniej. Nie trzeba dodawać, że jest to wskazówka nie tylko dla teologów…

W „Apelach orędzia fatimskiego” Siostra Łucja przepowiada, że podjęcie przez ludzi tego Maryjnego wezwania zaowocuje pojawieniem się „nowego pokolenia”, które „zatriumfuje w walce z pokoleniem szatańskim, miażdżąc mu głowę”. Możemy powiedzieć, że owocem poznania i umiłowania Maryi będzie odkrycie tajemnicy Jej Niepokalanego Serca, które jest pewną drogą do życia wiecznego. Możemy dodać, że pierwszym członkiem tego nowego pokolenia była sama Siostra Łucja. Dołączamy do niej i wraz z nią „tworzymy orszak nowego pokolenia stworzonego przez Boga, czerpiąc życie nadprzyrodzone z tego samego źródła rodzicielskiego, z Serca Maryi”. Stajemy się potomstwem „przeznaczonym przez Boga do zmiażdżenia głowy węża piekielnego”.
Oto pierwsza misja Łucji: ma sprawić, że Maryja będzie bardziej znana i miłowana, przez co pojawi się na świecie pokolenie ludzi oddanych Niepokalanemu Sercu Maryi, które pokona zło! Słyszymy w Fatimie, że Bóg chce dać światu czas pokoju, ale nie stanie się to za sprawą bezpośredniej interwencji z nieba. Pan chce to uczynić naszymi rękami! Tak jak Matka Boża mówiła do Łucji, że „Jezus chce posłużyć się tobą…”, tak jest i z nami. „Jezus chce posłużyć się nami”, by na świecie zapanował Jego ład.

Jeszcze nie przebrzmiały słowa o poznaniu i pokochaniu Maryi, a już do uszu Łucji dochodzi następne zdanie mówiące o jej misji. Matka Najświętsza dodaje: „Chciałabym ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca”.

Każdy, kto choć trochę zna historię pobożności maryjnej, zdziwiony pokręci głową. Przecież kult Serca Maryi znany był od wieków, a w latach, na które przypadały objawienia w Fatimie, nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi nie tylko istniało, ale było bardzo popularne. Matka Najświętsza zdaje się mówić o jakimś nowym nabożeństwie, przed którym ma ustąpić jego dotychczasowa forma.

O Niepokalanym Sercu Maryi Biblia mówi zaledwie szeptem, ale już w pierwszych wiekach Kościół zaczął zwracać baczną uwagę na Jego rolę w dziejach zbawienia. W średniowieczu Przeczyste Serce Maryi zaczyna być czymś ważnym. Wciąż jeszcze pojawia się tylko w formach prywatnych kultu, ale już staje się motorem świętości. Wiąże się z wielkimi świętymi i wielkimi postaciami w historii Kościoła. Są wśród nich: św. Mechtylda z Hackerborn, św. Gertruda z Hefty, św. Brygida Szwedzka, św. Bernardyn ze Sieny. Ich duchowość znalazła swój szczyt w fenomenie mistycznym zwanym „wymianą serc”. Jedna z najstarszych próśb o wymianę serc brzmiała następująco: „O przedziwna Matko, zamiast mojego grzesznego serca umieść swoje Przeczyste Serce, ażeby mógł we mnie działać Duch Święty, i aby wzrastał we mnie Twój Boski Syn”. A potem, w XVIII w. pojawił się św. Jan Eudes i rozpoczął starania o oficjalne uznanie przez Kościół kultu Serca Maryi. Przekonywał: „Jej Serce jest początkiem wszystkiego, co szlachetne, bogate i cenne we wszystkich duszach, które tworzą Kościół powszechny w niebie i na ziemi”. Po ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu (1854 r.) zaczęto mówić wprost o „nabożeństwie do Niepokalanego Serca Maryi”. Powstawały zakony związane z kultem Niepokalanego Serca Maryi, propagowano poświęcenie temu Sercu parafii, diecezji i całych narodów. Od 1807 r. czyniono to z oficjalnym poparciem Kościoła. Istniały już zatwierdzone formuły poświęcenia, a samemu aktowi nadano szczególne odpusty. W 1864 r. o poświęcenie Niepokalanemu Sercu Maryi całego świata prosiło wielu biskupów. W latach 1908-1914 liczne wielkie kongresy narodowe maryjne inspirowały petycje o publiczny akt poświęcenia Sercu Maryi, podobny do aktu dokonanego przez Leona XIII, a skierowanego do Serca Jezusa. Bez wątpienia w dzieciństwie Łucji jednym z najpopularniejszych nabożeństw było nabożeństwo piętnastu pierwszych sobót miesiąca…

A Maryja ogłasza w Fatimie, że chce zaprowadzić na świecie nabożeństwo do swego Niepokalanego Serca! Dziwne, ale nie możemy tego kwestionować. Pozostaje pytanie, jakie nabożeństwo miała rozpowszechnić na świecie Łucja i czym różni się ono od dotychczas obowiązującego w Kościele.

Jest nim poświęcenie Niepokalanemu Sercu Maryi, ale dokonane przez Papieża, w dodatku kolegialnie, czyli w duchowej łączności ze wszystkimi biskupami świata. Akt ten jest ukierunkowany w stronę pierwszego w historii państwa formalnie ateistycznego – Rosji. Ma on uniemożliwić ekspansję komunizmu na cały świat. Tym samym pobożność maryjna otrzymuje wymiar polityczny!

Zdawało się, że misja Łucji, mającej przekonać Ojca Świętego do dokonania takiego aktu, jest po ludzku niemożliwa do zrealizowania. Ale drugi wymiar nowej postaci nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi okazał się jeszcze trudniejszy. Mowa o nabożeństwie pierwszych sobót – nie piętnastu, lecz pięciu – nabożeństwie będącym zaproszeniem do życia duchowego na bazie regularnej spowiedzi i do kontemplacji. Podczas gdy wizjonerce udało się przekonać do aktu zawierzenia Rosji już Piusa XII, i on sam i jego następcy próbowali dokonać aktu spełniającego wszystkie warunki postawione w Fatimie, to nabożeństwo pierwszych sobót wciąż napotyka na przeszkody. Fatimski akt poświęcenia został wypowiedziany w sposób ważny w 1984 r. przez Ojca Świętego Jana Pawła II i zaowocował wielkimi łaskami (m.in. rozpad Związku Sowieckiego), druga prośba Maryi – ustanowienie nabożeństwa pierwszych sobót – wciąż jest niewypełniona. Tym samym w depozycie nieba wiele łask czeka chwili, gdy będzie można udzielić je światu…

Kiedy Siostra Łucja jeszcze żyła, panowało powszechne przekonanie, że karmelitańska zakonnica nie umrze do dnia, w którym wszystkie życzenia Matki Bożej Fatimskiej zostaną spełnione. Dopóki nabożeństwo pierwszych sobót jest zatwierdzone przez zaledwie trzy Episkopaty (wśród nich od 1946 r. jest Polska), dopóty Siostra Łucja będzie wśród nas! Ale odeszła jakby przed czasem. Pozostaje pytanie, dlaczego…

—————————–

Upomnienia, ostrzeżenia, apele Siostry Łucji

 

„Wszystko idzie na opak… Cnota jest ścigana, występek sławiony, prawdy nie ma, kłamstwo ma trzy języki… księgi są bez mędrców, a mędrcy bez ksiąg… Zwierzęta udają ludzi, a ludzie zwierzęta”. Te słowa, napisane w wiekach średnich, są jak proroctwo, które wypełnia się w naszych czasach. Można by uczynić je mottem obfitej korespondencji Siostry Łucji, która począwszy od lat 30. XX wieku nie przestawała upominać świata, że droga wybrana dziś przez ludzkość prowadzi ku zagładzie.

Nie trzeba być teologiem, by dostrzec, jak bardzo świat współczesny odszedł od Boga; więcej, jak bardzo pewne środowiska zabiegają o to, aby zepchnąć Boga na margines naszego życia. Wiele wskazuje na to, że rzeczywiście działa w świecie jakiś „system” będący wrogiem naszego zbawienia. Jeśli on istnieje, to chce zniszczyć to, co dla człowieka najważniejsze – usunąć z jego życia drogę do nieba! Czy Siostra Łucja – wizjonerka i misjonarka Fatimy – mogła patrzeć obojętnie, jak zamyka się ludziom drogę do życia wiecznego? Nie, nie mogła. Z polecenia Jezusa i Jego Matki sięga po pióro…

„Pan Jezus nadal przekazuje swoje słowa mej duszy” – pisała 1 grudnia 1940 r. Dlatego nie wystarczy zapoznać się z treścią objawień w 1917 r. w Fatimie. Powinniśmy przyjrzeć się temu, co ze swej klasztornej celi Siostra Łucja przekazywała światu. Jej korespondencja była ogromna, a pozostawione przez nią zapiski tak liczne, że to, co znamy, to zaledwie wierzchołek góry lodowej… Poznajmy apele Siostry Łucji skierowane do jej umiłowanej ojczyzny, a zobaczymy, do jakiego stopnia odnoszą się one także do jej „drugiej ojczyzny” – Polski.

„Mamy powody do obaw”

Siostra Łucja surowo ocenia swój naród: „Patrząc na nas w ogólności, mając na uwadze nasz kraj jako całość, mamy wszelkie powody do obaw. Czy przestaliśmy obrażać Boga? Czy zamiast grzesznego życia, jakie dotychczas prowadziliśmy, rozpoczęliśmy życie pokuty, której domaga się prawdziwe zadośćuczynienie? Czy modlimy się z pokorą, skruchą i wytrwałością? Małe grupy tak. Większość, jako całość, nie. Widząc to wszystko, mamy powody do obaw” (list z 19 października 1943 r.).

Jakie grzechy są najpoważniejsze? Łucja wymienia najpierw grzechy przeciwko szóstemu przykazaniu: „Starajmy się wyrugować grzech nieczystości, musimy rozważnie podjąć wszelkie kroki, jakie mamy do dyspozycji, by położyć mu kres…”. Ale nie mniej wołają o pomstę do nieba grzechy przeciw bliźnim: „Niesprawiedliwość, brak miłosierdzia wobec biednych, wdów i sierot, ludzi prostych i bezradnych tysiąc razy cięższe i obraźliwe w oczach Boga. Ale nikt na to nie baczy…” (list z 1961 r.).

Apele wizjonerki sprawiły, że w 1967 r. podczas poświęcenia Matce Bożej zarządów miast portugalskich ludzie wyznali swoje narodowe grzechy: „Łamie się prawa, nadużywa władzy. Rodzina jest rozbijana, lekceważy się przełożonych, unika się odpowiedzialności, depcze się ludzi prawa, bogaci roztrwaniają majątki, zapomniano o ubogich i pokornych. Nęka się sprawiedliwych, gorszy niewinnych. Zatracono Boski i wieczny sens tego, co ludzkie, ograniczono życie do zajmowania się rzeczami tego świata, odsuwając na bok odkupienie i zbawienie w Chrystusie”.
Obraz naszej Ojczyzny odbija się w tych słowach jak w lustrze…

Ratunek w Niepokalanym Sercu Maryi

Poniższe słowa napisała Łucja 19 października 1943 r. Dziś możemy odczytać je jako mówiące o naszej Ojczyźnie…

„Co się tyczy trudnych czasów, przez które przechodzimy, to pamiętajmy, że Bóg jest jedynym, który może nas uratować za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi, naszej niebieskiej Matki, która jest taka dobra!

Ufności! Ale, jak wiecie, obietnica jest warunkowa: jeśli przestaną obrażać Boga, jeśli będą czynić pokutę, jeśli poświęcą się modlitwie”.

Fatimska wizjonerka najbardziej podkreśla znaczenie modlitwy. 1 lipca 1958 r. pisała: „Musimy więcej się modlić i prosić Boga, aby nas nie karał, lecz aby nas ocalił, tak w życiu doczesnym, jak i wiecznym”. Natomiast 29 września 1958 r. zanotowała: „Modlimy się i błagamy Boga o pokój, nie tylko dla narodu, ale dla niespokojnych duchów i sumień”. O co należy się modlić? W tym samym liście Siostra Łucja podaje intencję: „Niech Bóg oświeci ślepych… i da pokorę pysznym, by mogli dostrzec właściwą drogę i uniknąć zła”.

Jednak modlitwa, by była skuteczna, musi iść w parze z czynem. 29 lipca 1968 r. Łucja pisała: „Najbardziej musimy się modlić i prosić Matkę Najświętszą o pokój na całym świecie. Trzeba go jednak także wysłużyć, a tego prawie nikt nie chce zrozumieć. Jest wiele nieporozumień, nawet wśród tych, którzy mają obowiązek wiedzieć, co jest dobre, i być dobrymi… Bóg jest dobry i ma wiele sposobów, przez które może nas zbawić, nie mam jednak wątpliwości, że domaga się On od nas współpracy”. Jak pisze 12 czerwca 1967 r., „kiedy wszystko wydaje się stracone, wtedy zdarza się cud… Tu leży moja ufność, ale ufność domaga się modlitwy, pokuty, a nade wszystko tego, co prowadzi do porzucenia grzechu. To właśnie jest najbardziej konieczne do uzyskania łaski. Niech Bóg sprawi, aby wszyscy to zrozumieli”.

„Jeżeli nie chcemy zejść z tych dróg – dodaje w innym liście – to jak możemy oczekiwać, że Bóg i Najświętsza Maryja Panna nas zbawią?! Dobrze wiem, że Miłosierdzie Boże jest większe od wszelkiej ludzkiej nędzy i wszelkiego zła. Wiem jednak i to, że On domaga się naszej współpracy i naszej pokuty!”.

Apel do kapłanów i zakonników

W liście z 1 grudnia 1940 r. wizjonerka pisze, jak bardzo miłe jest Jezusowi i Sercu naszej ukochanej Matki Niebieskiej postanowienie odnowienia poświęcenia diecezji i parafii Niepokalanemu Sercu Maryi. Jednak, dodaje Łucja, „pomimo to serca Pana Jezusa i naszej Niebieskiej Matki są wciąż smutne i bolejące. Portugalia, jako całość, nie odpowiada na ich łaski i miłość. Często ubolewają nad grzesznym życiem, jakie prowadzi większość ludzi, nawet ci, którzy uważają się za praktykujących katolików. Ale przede wszystkim narzekają bardzo na letniość, obojętność i wygodne życie kapłanów i zakonników”. W objawieniu, jakie miało miejsce 29 marca 1942 r., Maryja skupia się właśnie na tym temacie. Mówi do Łucji: „Zwróć uwagę na obojętność, letniość i szukanie wygody tych dusz, które powinny nieść światło narodom i ludzkości, a które zamiast tego są magnesem przyciągającym na nas Bożą sprawiedliwość”. To dlatego w niemal każdym liście Siostry Łucji pojawia się apel o taką zmianę życia osób zakonnych i kapłanów, by stali się oni czytelnym znakiem Bożego królestwa.

Obowiązki rządzących

Siostra Łucja wiele razy wskazuje na rolę rządzących państwem, oni bowiem mają władzę zdolną postawić tamę złu. W jednym z listów Łucji czytamy: „Gdyby rząd Portugalii w zjednoczeniu z wszystkimi biskupami ogłosił dni pokuty i publicznej modlitwy, które byłyby odmawiane na ulicach w czasie zbliżającego się karnawału, i zarzuciłby pogańskie zabawy, uzyskaliby łaskę pokoju dla Portugalii i Europy”.

Wątek rządzących krajem powraca raz po raz w listach fatimskiej wizjonerki. „Musimy ufać i skierować nasze modlitwy do nieba, większe niż kiedykolwiek przedtem, prosząc Boga i Matkę Najświętszą, aby opiekowała się tymi, którzy nami rządzą, i udziela im siły i mądrości… Trzeba koniecznie wypędzić z kraju publiczne życie w grzechu i wszystko, co je promuje i popiera: rozwody, domy rozpusty, nielegalne związki itd.”. Wielką rolę mają tu do odegrania władze, ale i zwykli obywatele mogą zrobić wiele. Pisząc pod koniec grudnia 1961 r. do hiszpańskiej przyjaciółki, Łucja stwierdza: „aby otrzymać bardziej skuteczną pomoc z nieba, konieczna jest całościowa reforma społeczeństwa prowadząca do lepszego życia. Pracujmy w tym kierunku; niech każdy robi wszystko, co jest w zasięgu jego możliwości”.

Wspomnijmy jeszcze, że według Siostry Łucji jednym z najpoważniejszych grzechów jej ojczyzny było odrzucenie imienia Bożego w konstytucji z 8 lipca 1959 r. Jej zdaniem, przez to przestępstwo „Portugalia oficjalnie odżegnała się od poświęcenia Niepokalanemu Sercu Maryi”, które zapewniło pokój podczas II wojny światowej. Dlatego, ostrzegała wizjonerka, „Portugalia będzie cierpieć skutki obcych wojen”.

Zadania środków masowego przekazu

Choć obraz kreślony przez wizjonerkę z Fatimy nie napawa optymizmem, jest wiele powodów do nadziei. Zdaniem karmelitanki z Coimbry, wśród grzeszników kwitną święci. „Nigdy grzech, rozpusta i zbrodnia nie rozrosły się w świecie tak jak dziś – pisze w jednym z listów – ale nigdy też jednak nie było tylu świętych co współcześnie. W ogrodzie Kościoła zawsze, nawet wśród największych burz, kwitną kwiaty. Trzeba tylko wiedzieć, w jaki sposób ich odnaleźć”. Dodaje z uśmiechem, że trzeba nam pamiętać, że święci, głęboko pokorne dusze, nie interesują dziennikarzy. Nie o nich mówią nagłówki gazet i pierwsze wiadomości telewizyjnych dzienników. Co nie znaczy wcale, że ich nie ma i że nie odgrywają oni roli ważniejszej niż wielcy tego świata.

Apel o narodową kampanię

Dnia 21 kwietnia 1961 r. Łucja pisała: „Konieczna jest wielka ogólnonarodowa kampania przeciwko szerzącemu się złu i w obronie dobra, które stopniowo znika z życia narodu. Dlaczego nie stworzyć grup kobiet i młodych ludzi we wszystkich rejonach kraju, którzy pracowaliby dla tej sprawy, sami zaczynając dawać dobry przykład? Modlitwa jest konieczna, ale nie dyspensuje ona od działania. Jedno złączone z drugim doprowadzi do zwycięstwa, ale muszą być one połączone”. Łucja przypomina słowa anioła wypowiedziane do Tobiasza: „‚Kiedy grzebiesz umarłego, ja zanoszę twoje modlitwy do Boga’. Z pewnością kopanie grobów zmarłym nie jest, mówiąc właściwie, modlitwą ustną czy myślną, jest jednak wypełnieniem obowiązku miłosierdzia względem bliźniego, podjętym z miłości do Boga. W ten sposób wszelka praca przemienia się w modlitwę, którą nasz anioł ofiaruje Bogu za nas i w naszych intencjach. Mamy przeciwstawiać się fałszywym naukom, uczyć ludzi odwracania się od złych uczynków i kierować ich kroki ku drodze sprawiedliwości rozumianej jako to miłosierdzie, w którym człowiek poświęca się i ofiaruje się dla dobra innych, by pomagać sobie nawzajem. Wszystko to może służyć jako idea dla nowego moralnego przebudzenia, które wielce przysłuży się pokojowi dla naszego ludu i naszego kraju”.
Tak więc – apeluje Siostra Łucja – trzeba, nie zważając na nic, zacząć od siebie, bo „jeśli w Sodomie i Gomorze znalazłoby się dziesięciu sprawiedliwych, oba miasta ocalałyby mimo swoich przerażających grzechów.

Głos wizjonerki niewygodny dla świata

Ojciec Święty naucza, że „znajdujemy się w samym centrum historii zbawienia”, dlatego wezwania dobiegające z Fatimy nabierają szczególnej wagi. Skoro – jak mówi Papież – „wskazówki dziejowego zegara (…) odsłaniają nie tylko opatrznościowe przemiany w dziejach całych narodów, ale nowe i stare zagrożenia”, to przesłanie fatimskie musi być głoszone z nową mocą. W czasach obecnych, uczy Jan Paweł II, „Sanktuarium fatimskie jest miejscem szczególnym, o niezwykłej wartości: niesie z sobą orędzie ważne dla epoki, w której żyjemy”.

To orędzie – i jego współczesne owoce – trzeba nam „ogłaszać na dachach”, bowiem poznanie tego, co kryje się za aktualnymi wydarzeniami, otwiera ludzkie serca na przyjęcie kolejnego wylania łaski. Dostrzeżenie działania w świecie „wulkanu nadprzyrodzoności” umożliwia Bogu jeszcze pełniejsze objawienie mu swego miłosierdzia.

W tym kontekście przypomnijmy, jak zareagowała Siostra Łucja, kiedy dokonany przez Papieża Jana Pawła II w 1984 r. akt poświęcenia miał ujawnić z wielką mocą owoce wstawiennictwa Niepokalanego Serca Maryi w świecie, i co wówczas zrobiły światowe media. Czytamy w dokumentach fatimskich, że wizjonerka „stała się bardzo niespokojna, że prawda ta nie dotrze do świata”. Siostra Łucja pragnęła, by świat uznał rolę Serca Maryi w zmianach dokonujących się w świecie. W 1989 r. chciała „wystąpić publicznie”, by przekonywać ludzi o prawdziwym źródle zachodzących przemian. Czytamy w dokumentacji: „Siostra Łucja niepokoiła się, że świat nie rozpozna w wydarzeniach po 1989 r. wstawienniczej mocy Niepokalanego Serca Maryi, któremu został zawierzony pokój”.

Jak czytamy we wspomnianych dokumentach, „Siostra Łucja wie, że jej czas, w którym może wypełnić swe powołanie do bycia Bożym narzędziem zaprowadzenia na świecie nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi, jest teraz ograniczony”, usiłuje więc wykorzystać każdą chwilę swego życia, odpowiedzieć na każdy znak, jaki daje jej Pan. Lawina wydarzeń po 1989 r. każe jej publicznie zabrać głos…

Tymczasem, co bardzo znamienne, żadne pismo i żadna stacja telewizyjna nie chciały mówić o roli Maryi w przemianach po 1989 r. Możemy pytać, dlaczego wielcy tego świata nie chcieli ogłosić tej wielkiej prawdy. Czego się lękali? Czyżby bali się religijnego przebudzenia ludzkości, nowej wiosny chrześcijaństwa, wielkiego kroku w poznaniu i umiłowaniu Matki Najświętszej, a tym samym przybliżenia godziny zwycięstwa Jej Niepokalanego Serca?

Siostra Łucja była przekonana, że wszyscy powinni odkryć rolę Matki Bożej w wydarzeniach na świecie. W ten sposób Niepokalane Serce Maryi odebrałoby należną mu cześć na całym świecie – tak jak pragnie tego Bóg. Kontestacja tej prawdy okazała się jednak ogromna.

A dziś? Czy znowu media nie zatrzymały się tylko na tym, co zewnętrzne i co trąci sensacją? Nikt nie stawia publicznie pytania o prawdziwą misję Siostry Łucji, misję, dla której żyła i cierpiała przez 90 lat. Nikt nie chce postawić pytania o rolę Serca Maryi w zmianach dokonujących się w świecie…

Godzinę śmierci wyznaczył Pan

Mówiło się, że miała żyć, aż spełni się całość fatimskich zapowiedzi. Żyła, bo nabożeństwo pierwszych sobót wciąż pozostawało niezatwierdzone dla całego Kościoła. Ale Bóg ją zabrał jakby przed czasem. Czy zawiesił realizację obietnic ogłoszonych w Fatimie? A może w ogóle poddał się, widząc, że w naszych czasach dla ludzkości „nie istnieje”? Czy po śmierci Siostry Łucji mamy spodziewać się ognia z nieba, apokaliptycznych wstrząsów, klęski głodu i opętania ludzkości duchami wojny?

Teraz Siostra Łucja żyje już pełnią życia. Zgodnie z obietnicą, którą usłyszała 13 czerwca 1917 r., droga, którą szła, zaprowadziła ją do nieba. Tego możemy być pewni, choć Kościół przez najbliższych kilka lat formalnie nie ogłosi jej błogosławioną. Pamiętamy jednak słowa Maryi: „Nigdy cię nie opuszczę. Moje Niepokalane Serce będzie twoją ucieczką i drogą, która cię zaprowadzi do Boga”. I bez wątpienia zaprowadziła!

Od razu pojawia się jeden z przepięknych wątków fatimskich, tych, które czynią orędzie z Cova da Iria tak doniosłym i wciąż aktualnym. W Fatimie Matka Boża pokazała nam drogę, która w sposób absolutnie pewny doprowadzi nas przed bramy nieba. Kto na nią wstąpi i będzie nią kroczył przez wszystkie dni, ten nie zbłądzi. W chwilach trudnych droga zamieni się w bezpieczny azyl, w biblijne miasto ucieczki, gdzie każdy grzesznik znajduje schronienie przed karą. To szlak Niepokalanego Serca Maryi. Dziwnie może brzmi połączenie serca i drogi, ale przecież w duchowości chrześcijańskiej serce to przede wszystkim postawa, zespół cnót, a więc to, co wyznacza kierunek myślenia, sposób odczuwania, rodzaj zachowań. Niepokalane Serce jest drogą doskonale świętą, drogą obcą grzechowi, szlakiem nieustannego wzrastania w łasce. Siostra Łucja wkroczyła na nią w dzieciństwie i nigdy z niej nie zboczyła ani na moment. Stąd niewzruszona pewność: ona jest już w niebie! Podobną pewność mamy wobec nas samych: jeśli będziemy kroczyć drogą fatimską, naszym udziałem będzie królestwo Boże!

Siostra Łucja otrzymała już swoją nagrodę za 98 lat życia wiernego Bogu, z których 90 było związanych z misją przekazaną jej przez Maryję. Ktoś powie: Ale fatimska wizjonerka nie wypełniła swej misji do końca! Czy Bóg nie skarci jej za to surowo w dniu sądu?

Właśnie, czy misja Siostry Łucji została do końca wypełniona, czy nie? Jeśli tak, to rozumiemy, dlaczego umarła: gdy wykonała to, co jej zlecono, Bóg wezwał ją do swego odpoczynku. Ale jeśli powołanie, jakie było udziałem Łucji, nie zostało w pełni zrealizowane? Co wtedy?

Przypomnijmy, że Siostra Łucja mogła właściwie umrzeć już w maju 1981 r., w dniach, kiedy Ojciec Święty Jan Paweł II walczył o życie. Wtedy ofiarowała swe życie za życie Papieża, gdyż – jak powiedziała – „on jest ważniejszy”. Bóg nie przyjął jej ofiary, bo jej nie potrzebował, ale nie zdziwiłoby nas, gdyby Ojciec Święty przeżył kosztem daru złożonego z życia wizjonerki. Ona mogła już odejść, wiedziała bowiem, że Papież, któremu życie zostało na nowo darowane, który czuje się dłużnikiem Matki Najświętszej i który całym sobą zwrócił się w stronę Fatimy, tam odnajdując sens swego cudownego ocalenia – ten Papież na pewno (!) podejmie zadania, które Najświętsza Maryja Panna nałożyła na Stolicę Świętą. Mogła być pewna, że Jan Paweł II poświęci Rosję Niepokalanemu Sercu, że prędzej czy później zatwierdzi nabożeństwo pierwszych sobót. Świadomość tego faktu pozwalała jej śpiewać za Symeonem: „Teraz, o Panie, pozwól odejść słudze twemu w pokoju, bo oczy moje ujrzały zbawienie”.

Mogła też przejść przez próg wieczności trzy lata później, kiedy Jan Paweł II wypełnił naglące żądanie Pani z Fatimy i poświęcił Niepokalanemu Sercu Maryi Rosję i cały świat. Sama zresztą Łucja pisała wówczas, że „poświęcenie Rosji jest pierwszym triumfem Niepokalanego Serca Maryi”. Jeśli przypomnimy sobie, że według zapowiedzi fatimskich ów triumf jest zwieńczeniem całości orędzia, nagrodą za zaangażowanie całego Kościoła w realizację przesłania z Fatimy i znakiem zwycięstwa Boga nad szatanem usiłującym zawładnąć światem, to wzmianka Siostry Łucji o pierwszym triumfie nabiera kapitalnego znaczenia. W dniu 25 marca 1984 r. na skutek działania Ojca Świętego Jana Pawła II Bóg już uruchomił proces, który prowadzi niechybnie do objawienia się pełni zwycięstwa Niepokalanego Serca Jego Matki. Boży zegar zaczął pchać wskazówki czasu, godzina dwunasta – godzina zwycięstwa – wcześniej czy później wybije, nikt i nic nie jest już w stanie przeciwstawić się Bożemu postanowieniu, by na naszych oczach dokonał się triumf Niepokalanej. Zapowiadały go liczne objawienia, głosili go niezliczeni święci z naszym Maksymilianem Kolbem na czele. Triumf nadejdzie, właściwie już się zaczął, więc Siostra Łucja może odejść. Miała prawo, w końcu liczyła już 77 lat. Zapowiadany triumf Niepokalanego Serca Maryi był już tak blisko, że widać go było z wyżyn świętości. Dlatego fatimska wizjonerka mogła opuścić ziemię.

Ale Bóg znowu pozostawił ją na „jakiś czas”. My zaś znowu stawiamy pytanie: dlaczego? Czy chodziło o to, by wspomniany triumf był jeszcze pełniejszy? Skala Boża wydarzeń jest duża i – podobnie jak morze łask wylane przez Pana – może wielka lub nieskończenie wielka. Pewnie niektórzy z nas znają ten ciekawy wątek z objawień przy Rue du Bac z 1830 r., gdzie Bóg uzależnił od naszych modlitw skalę swoich darów płynących przez ręce Maryi, ale łatwiej powołać się na samą Fatimę i przypomnieć słowa Matki Najświętszej z sierpnia 1917 r. Maryja ogłosiła, że zapowiedziany na październik „cud, aby wszyscy uwierzyli”, miał być o wiele większy niż odnotowany późnej przez historię. Jednak postępek masońskiego administratora z Ourem, który porwał dzieci z miejsca objawień, uczynił cud wiele mniejszym, niż planowało Niebo. Pamiętajmy, omawiana zasada działa dwustronnie: współpraca ludzi może cud powiększyć, łaski pomnożyć, zwycięstwo uczynić jeszcze pełniejszym i dłuższym.

A więc Bóg zachował nam jeszcze Siostrę Łucję, by powiększyć rozmiary zwycięstwa Niepokalanego Serca Maryi? Być może, a na potwierdzenie tego możemy przytoczyć co najmniej kilka faktów.

Po pierwsze, być może potrzebna była jeszcze jej modlitwa i ofiara, jakże ważna w realizacji jej fatimskiej misji. (Ten wątek zostanie omówiony oddzielnie.)

Po drugie, może orędzie fatimskie miało nabrać niespotykanej dotąd świeżości i czytelności. Lata po roku 1984 przyniosły ze sobą najpierw nowe wspomnienia o matce, o ojcu Siostry Łucji. Książki te, napisane w latach 90., dały światu zgodnie z zamierzeniem autorki wzór świętego życia w rodzinie. W czasach, kiedy „przyszłość Kościoła idzie przez rodzinę” (Jan Paweł II), ostatnie wspomnienia wizjonerki z Fatimy mają naprawdę kapitalne znaczenie.

Po trzecie, w Roku Jubileuszowym 2000 Kościół wyniósł na ołtarze dwoje pastuszków: Franciszka i Hiacyntę. W ten sposób jasno sformułował czytelne przesłania dla ludzkości. Okazuje się, że już małe dzieci mogą wspiąć się na wyżyny świętości, co w konsekwencji oznacza, że w procesie wychowawczym należy dać im szansę przeżywania największej przygody życia – zdobywania heroicznych cnót. W świecie, który nie stawia wymagań i ze wzgardą odwraca się od pracy nad sobą, fatimska droga okazuje się wielką szansą na zmianę mentalności przyszłego pokolenia.

Po czwarte, w tym samym 2000 r. Ojciec Święty ujawnił treść trzeciej części tajemnicy fatimskiej mówiącej o największych w historii Kościoła prześladowaniach chrześcijan w wieku XX, ukazującej rolę Papieża jako przewodnika zagubionej ludzkości, tłumaczącej rolę Matki Najświętszej w powstrzymywaniu kary Bożej należnej naszemu pokoleniu.

Po piąte, również w 2000 r. została opublikowana książka napisana przez Siostrę Łucję. Jej „Apele orędzia fatimskiego” nie tylko systematyzują i konkretyzują przesłanie Matki Bożej z Fatimy, ale też jednoznacznie wskazują na jego niekończącą się aktualność.

Dodajmy, że wszystkie te „nowe” wątki fatimskie wciąż czekają na pogłębioną refleksję chrześcijan. Gdy ta zostanie pełniej podjęta, orędzie fatimskie stanie się aktualne bardziej niż kiedykolwiek, konsekwentnie nasze zaangażowanie w nie będzie większe niż w poprzednich latach, czas triumfu przyspieszony, zaś wielkość zwycięstwa Niepokalanego Serca znacznie powiększona.

Być może istnieje jeszcze jedna zasadna interpretacja śmierci Siostry Łucji. Ona sama zapewniała wielokrotnie, że wszystkie swoje cierpienia ofiarowuje każdego dnia w intencji Ojca Świętego, bo on jest „ważniejszy od niej”. Już tylko w świetle tej wypowiedzi możemy mieć niemal pewność, że karmelitanka z klasztoru w Coimbrze ofiarowała swą chorobę i ostatnie dni życia w intencji zdrowia Papieża Jana Pawła II. Możemy zaryzykować stwierdzenie, że Siostra Łucja dalej by żyła, gdyby nie ostatnia choroba Ojca Świętego. Wiemy już, że media nie przekazywały pełnej prawdy o zdrowiu Jana Pawła II – że jego stan był bardzo poważny, że otarł się o śmierć. Siostra Łucja ofiarowała swe życie w zamian za życie Papieża. I tym razem Bóg ofiarę przyjął!
Jeśli mielibyśmy rację, że tak właśnie było, konsekwencje odejścia Siostry Łucji są bardzo znaczące. Oznaczałoby to, że Ojciec Święty rodem z Polski ma jeszcze coś do zrobienia w sprawie Fatimy! Tak jak jego pontyfikat miał być związany z aktem poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi, tak być może ten sam Papież ma zatwierdzić dla całego Kościoła nabożeństwo pierwszych sobót! Bóg po raz kolejny darował mu życie za wstawiennictwem Pani Fatimskiego Orędzia, by przedłużona posługa Ojca Świętego zaowocowała kolejnym wielkim wydarzeniem związanym z orędziem z Fatimy. Oznaczałoby to także, że skoro Jan Paweł II ma do spełnienia ważną misję, powinniśmy pójść w ślady Siostry Łucji i zwiększyć nasze modlitwy w jego intencji, ofiarować za niego nasze trudy i bóle, podjąć wyrzeczenia i posty, a nawet sięgnąć po największą wartość – nasze życie, by złożyć je w rękach Boga w zamian za przedłużenie czasu świętej posługi Papieża naznaczonego piętnem fatimskim.

W tym momencie dotykamy najważniejszego chyba wątku powiązanego z misją Siostry Łucji, wątku dotyczącego każdego z nas. Chodzi o naszą współpracę, o nasze zaangażowanie w orędzie fatimskie.

Siostra Łucja wielokrotnie wspominała o tym, że każda z obietnic ogłoszonych w Fatimie jest warunkowa. Wypełnienie się orędzia z Cova da Iria zależy od zaangażowania się w orędzie fatimskie nie tylko Ojca Świętego, lecz także poszczególnych wiernych. Również my jesteśmy nie tylko przedmiotem objawień (jako uczestnicy i twórcy historii XX w. i lat następnych), ale i ich podmiotem: Maryja zaprasza nas do jego realizacji. W jaki sposób mamy podjąć fatimski apel? Najpierw przez wsparcie Ojca Świętego – modlitwą, pokutą i ofiarą, solidarnością i wsparciem. Potem przez osobiste życie orędziem fatimskim.

Tak należy rozumieć słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, który w książce „Przekroczyć próg nadziei” pisze, że „Bóg zawierzył ludziom zbawienie ludzi”. Papież dodaje: „Chrześcijaństwo jest religią Bożego działania i oraz ludzkiego działania”. W ten sposób mamy naśladować samą Najświętszą Maryję Pannę, która czynnie zaangażowała się w wypełnianie planów Bożych. Jan Paweł II uczy: „Udział w tajemnicy nie oznaczał dla Maryi jedynie Jej biernego przyjęcia i zachowania, ale skłaniał Ją do osobistego wysiłku”.

„Jeżeli uczyni się to, co wam powiem…” Bóg i człowiek, a ściślej miłość Boga i współdziałanie człowieka, składają się na „rzeczywistość, która współtworzy historię, a zarazem wyjaśnia jej głęboki sens w perspektywie duchowej, niechętnie przyjmowanej przez współczesną mentalność, pozostającą pod silnym wpływem racjonalizmu”. To słowa ks. kard. Tarcisio Bertonego, głównego celebransa wtorkowych uroczystości pogrzebowych w Coimbrze. Również on zwraca uwagę na obowiązek zaangażowania się każdego z nas w misję, która była udziałem Siostry Łucji.

Religia współdziałania… Ta definicja Jana Pawła II odnosi się w pełni do tego elementu chrześcijaństwa, jakim od stulecia stała się Fatima. Dzieje Fatimy to współdziałanie Boga i człowieka. Bóg otworzył przed ludzkością nowe drogi, wskazał nowe horyzonty. Jednak to, jak pobiegły losy świata nakreślone w objawieniach fatimskich, zależało (i zależy!) już od każdego z nas.

Oto ludzka godność! Człowiek jest partnerem Boga. Jest współodpowiedzialny za dzieje świata. Od jego „liberum veto” zależy zrealizowanie się lub nie Bożych planów wobec ludzkości.

Wincenty Łaszewski

NASZ DZIENNIK

Sobota-Niedziela, 19-20 lutego 2005

fragmenty

Posted in Fatima, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 129 Comments »

Wezwanie MARYI do Krucjaty Różańcowej, nawracania się i życie Ewangelią z Jezusem

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Wrzesień 2014


każdego dnia, w każdej chwili.

Matka Boża w Fatimie , jest aktualna i nawołuje dzisiaj do mnie tu i teraz, a nie kiedyś, na kiedyś tam.
Wezwanie do wyrzeczenia, umartwienia i pokuty, które jak klamra spina całość fatimskiego Objawienia. Maryja pyta mnie, czy jestem gotowy do podjęcia wyrzeczeń w dwóch intencjach: wynagradzającej i o nawrócenie grzeszników?
Anioł, nie mogący wymierzyć sprawiedliwości, powstrzymany przez Maryję, która ocala świat przed zasłużoną karą woła trzykrotnie donośnym głosem: „Pokuta, pokuta, pokuta!”. Ta pokuta to przyjmowanie na co dzień – w duchu zadośćuczynienia – wszystkich trudów, cierpień, kłopotów, jakie towarzyszą mojemu życiu. Mam podejmować pokutę, którą sam Bóg mi zsyła. Skoro życie zostało mi darowane, mam pokutować, wynagradzać, nawracać się… Tylko to uchroni nas przed karą, na którą zasługujemy. Czas jest bliski obserwując wydarzenia na świecie i niewiele go zostało.
Od dziś do mojej śmierci mam odmawiać Różaniec Święty. Ma to być modlitwa skupiona na tym samym celu co codzienne umartwienie – na przebłaganiu za grzechy i błaganiu o nawrócenie grzeszników, a nie modlitwa egoistyczna, o moje zdrówko, szczęście i widzi mi się. Słowa: „Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi”… nie mogą
bezmyślnie ślizgać się zbyt często po mojej duszy, ale mają wnikać do wnętrza. Uświadomię sobie teraz swą rzeczywistą grzeszność i groźbę potępienia, na wzbudzenie w sobie pragnienia osiągnięcia Nieba i zrozumienie niezbędnej do tego pomocy Jezusa Chrystusa Zbawiciela, na przypomnienie sobie o swej solidarności ze wszystkimi, szczególnie z tymi, którzy najbardziej potrzebują Bożego Miłosierdzia.
Nie mogą mi być obojętne doczesne losy ludzkości. Jeśli jakieś poczynania (medialne i polityczne) odciągają ludzi od Boga i manipulują prawdą, trzeba im stawić zdecydowany opór, trzeba powiedzieć głośne „non possumus” – nie możemy! Maryja w Fatimie mówi mi o obowiązku zaangażowania się po stronie Boga, dobra i prawdy. Ale ukazuje
specyficzną, chrześcijańską metodę zaangażowania. Nigdy nie przyczynię się do zwycięstwa dobra przez posługiwanie się
złymi środkami. Trzeba mi wziąć do ręki broń wskazaną przez Maryję, nieproporcjonalną do potęgi zła, może nawet naiwną, a jednak nią właśnie mam się posłużyć: pokutą, Różańcem, poświęceniem… Dzieci z Fatimy uczą zaangażowania bez zbędnych pytań, bez intelektualnego roztrząsania i proponowania Bogu innych, „lepszych” rozwiązań. Nie ma mowy o teologii wyzwolenia, o budowaniu politycznych partii, o bojkocie nieprzyjaciół i grzeszników. Mam pokutować, modlić się,
na wszelki sposób wynagradzać dobrem za tych, którzy czynią zło. Kiedy na szali, dobra będzie więcej niż na szali zła, wówczas zło upadnie.
Maryja w Fatimie mówi: są rzeczy, które same ważą więcej niż całe zło. Poświęćcie Rosję memu Niepokalanemu Sercu! Ten akt otwiera nad nieprzyjaciółmi Kościoła upusty Bożych łask zniewalających serca i uruchamiających lawinę świętych mocy, które wyrzucają historię z wyznaczonych przez ludzi torów! Mam siebie poświęcić Maryi. Poświęcając się Matce, muszę być jak dziecko. Czym jest zawierzenie Matce Bożej? Zdawałoby się, że to zupełnie proste. To oddanie
sterów mojego życia w Jej ręce, to pozwolenie Jej, by Ona sama prowadziła mnie przez życie, sama rozkładała przede mną
krajobrazy zdarzeń. To posiadanie pewności, że cokolwiek staje na mojej drodze – także to, co najtrudniejsze i bolesne – jest zawsze łaską, zawsze darem Jej Niepokalanego Serca, bym trwał w zjednoczeniu z Bogiem, bym podążał prostą drogą ku Niebu. Nie mogę z czasem przejmować sterów i znów próbować na własną rękę dryfować, ze strachu przed Golgotą. „Totus Tuus”… Czy ja jestem cały dla Maryi na dobre i na złe, i pozwalam Jej czynić ze mną, co zechce?
Nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. Zachęcam z całego serca każdego, kto kocha Boga i Jego Matkę:
niech podejmie wezwanie do praktykowania nabożeństwa pierwszych sobót. Proś swoich duszpasterzy, by zaprowadzili to nabożeństwo w swojej parafii. Nabożeństwo pierwszych sobót: w nim zawiera się istota orędzia, to najlepsza droga do uświęcenia, to najlepszy sposób na poznanie i pokochanie Maryi. Ono uratuje świat. Kto je praktykuje, jest fatimskim dzieckiem Maryi. Jest pięć rodzajów obelg i bluźnierstw wypowiadanych przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.
Pierwsze: bluźnierstwa przeciw Niepokalanemu Poczęciu; drugie: przeciwko Jej Dziewictwu; trzecie: przeciwko Bożemu Macierzyństwu, z jednoczesnym zastrzeganiem się, że uznaje się Ją wyłącznie za matkę człowieka; czwarte: bluźnierstwa tych, którzy starają się otwarcie zaszczepić w sercach dzieci obojętność, wzgardę a nawet nienawiść do tej Niepokalanej Matki; piąte: bluźnierstwa tych, którzy urągają Jej bezpośrednio w Jej świętych wizerunkach”.
Ostrzeżenie Maryi w Fatimie jest nadal aktualne – nawrócenie Rosji przez mój dobry przykład. Jeśli go nie podejmiemy czeka nas okrutna wojna i czas prześladowań, bo o tym coraz częściej przypominają dzisiejsze wydarzenia.
Zamiast nawrócenia i miłości okazujemy nienawiść w rodzinach i dajemy upust wobec Rosji, która rodzi nienawiść odwzajemnioną. Tylko Prawdziwa Miłość może zwyciężyć nienawiść. Czy dopiero mord POLSKIEGO NARODU i płacz ma być zrozumieniem troski wezwania do nawrócenia i życia Ewangelią przez Maryję w Fatimie?
To jeszcze nie koniec, gdyż Niepokalane Serce Maryi jeszcze nie zatriumfowało i nie nastała Era Pokoju.
Kochajmy bliźniego swego jak siebie samego. Nie róbmy drugiemu, co nam nie miłe.
Wszystko w dobro zamieniajmy. Jeśli nie kochamy nieprzyjaciół swoich, nie jesteśmy uczniami Jezusa Chrystusa. Pójdziemy?
Dopiero wtedy gdy przyjmiesz w pełni wezwanie MARYI do nawrócenia się, dając wzór innym prześlij je dalej . Amen.

Chce się podzielić z Wami problemami które jako nowe się pojawiły. Mój wnuczek  3 dni temu obchodził drugie urodziny.  W tej chwili walczy o życie jest w ciężkim stanie tak go zaatakowała choroba która nazywa się alergia. Coraz mniejsze szansę że przeżyje bo ciągle po szpitalach a w szpitalach zaraża się potwornymi bakteriami. W sobotę wyjeżdżam do Lourdes nie będzie przez 6 dni wpisów.

Posted in Fatima, Modlitwa | Otagowane: , , | 88 Comments »

NOWOŚCI APOKALIPTYCZNE Z FATIMY

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Sierpień 2014


(OSTATNIA TAJEMNICA: MILCZENIE SIOSTR ZAKONNYCH, ALE KTO MILCZY….)

17 SIERPIEŃ 2014

Jest pewna nowość w zagadce „3 tajemnicy fatimskiej”,
pewne proroctwo, które przemierza cały XX wiek i wydaje się być ostatecznie zgłębione.
Owa nowina, zawarta jest w pewnej oficjalnej publikacji Carmelu di Coimbra, tam,  gdzie żyła i umarła (w 2005) siostra Łucja dos Santos, ostatnia z widzących.
Nosi tytuł ” Droga Maryi” i jest biografią siostry Łucji, napisaną przez współsiostry i zawiera cenne dokumenty, niepublikowane dzieła samej widzącej.
Przed zobaczeniem ich, należy przypomnieć, jaka jest historia Fatimy.

HISTORIA JEDNEGO WIEKU

W zawierusze Wielkiej Wojny, 13 go maja 1917 roku, Matka Boska ukazuje się w portugalskiej wiosce, trzem  pastuszkom.
Gazety świeckie drwią z wierzących, wzywając  Dziewicę do dania publicznego znaku swojej obecności. Ona, zapowiada trojgu dzieciom,że da ów znak podczas ostatniego objawienia, tego z 13 go października. 70 tysięcy osób którzy przyszli do Cova de Iria, uczestniczy z przerażeniem wirowaniu słońca na niebie. Fenomen, który nazajutrz, będzie odnotowany w gazetach, także antyklerykalnych.
Podczas objawienia z 13 lipca, Madonna powierzyła dzieciom wiadomość dla całego świata.
Była to wielka przepowiednia dla przyszłych dziesięcioleci, jeśli ludzkość nie wróciłaby do Boga.
Właściwie, zrealizowało się wszystko: rewolucja bolszewicka w Rosji, ekspansja komunizmu na świecie, krwawe prześladowania Kościoła i w końcu tragiczna druga wojna światowa.
Była też trzecia część tej tajemnicy, którą należało wyjawić-powiedziała Madonna- w 1960 roku. Gdy nadszedł ten czas Jan XXIII, zataił wszystko, ponieważ zawartość jej była straszna.
Tym samym sprowokował krąg dociekań i hipotez. W 2000 roku Jan Paweł II ujawnia tekst trzeciej tajemnicy, który zawiera słynną wizję „biskupa ubranego  na biało”, papieża, który przemierza zniszczone miasto, mnóstwo trupów i w końcu męczeństwo Ojca Świętego, biskupów, księży i wiernych.
Z wielu względów, można było się domyślać, że to nie było wszystko.
Także ja, jak i wielu innych autorów, wydałem w 2006 książkę „Czwarta tajemnica fatimska”, gdzie wskazywałem na brakującą część, napisaną i wysłaną następnie, ze słowami Madonny, które tłumaczyły  tę właśnie wizję.
Sam sekretarz Jana XXIII -go, wielebny Capovilla, który osobiście przeżył wszystko, podczas pewnej rozmowy z Solideo  Paolini, sam napomknął właśnie o istnieniu tego tajemniczego załącznika.
 Ze strony Kościoła, zostało oficjalnie zdementowane jego istnienie i wszelkie przepowiednie co do dzisiejszych czasów.

RATZINGER 2010
Jednakże, pewne sensacyjne,choć domyślne potwierdzenie , nadchodzi od samego Benedykta XVI, który podczas nieplanowanej pielgrzymki do Fatimy, 13 go maja 2010 roku, stwierdził:
„Łudziłby się ten, kto by myślał, że prorocza misja z Fatimy jest zakończona” I dodał:” wskazane zostały realia z przyszłości Kościoła, które krok po kroku rozwijają się i jawią się nam…i tym zapowiada się cierpienie Kościoła”.
Ale jakie proroctwo mogłoby znajdować się w tym tekście?
Zmuszają do refleksji te dwa zdania, wypowiedziane przez papieża w owej rozmowie w Fatimie: „człowiek zdołał wyzwolić cykl śmierci i terroru, ale nie jest w stanie go przerwać”. I dalej:” Wiara w rozległych częściach świata, zagrożona jest wygaśnięciem, jak płomień, który nie jest podsycany”.
Ze słów papieża Benedykta można wywnioskować, że naprawdę jest coś jeszcze w Trzeciej Tajemnicy i jest dramatyczne tak dla świata jak i dla Kościoła. I właśnie temu spojrzeniu papieża, zawdzięcza chyba swoje wydanie ta książka, która filtruje kolejny kawałeczek prawdy.
Dzieło faktycznie sięga do listów siostry Łucji i do niepublikowanego Pamiętnika zatytuowanego „Moja droga”. Zadziwiające, pośród niewydanych, jest opowiadanie, w którym siostra Łucja pokonuje strach, który nie pozwalał jej pisać o Trzeciej Tajemnicy.

PISMA NIE WYDANE

Około godziny 16 tej, 3- go stycznia 1944 roku, w kaplicy zgromadzenia, przed tabernakulum, Łucja prosi Jezusa, aby dał jej poznać swoją wolę:
„i wtedy czuję, że jakaś przyjazna dłoń, czuła i matczyna dotyka mojego ramienia”.
To „Matka Niebios” , która mówi jej: „pozostań w pokoju i pisz tylko to co ci nakazują, ale nie to, co ci zostało dane pojąć ze swojego znaczenia”, wskazując na aluzję do znaczenia wizji, którą sama Dziewica jej odsłoniła.

Zaraz potem –  mówi siostra Łucja – poczułam ducha, który spłynął z tajemniczego światła, którym jest Bóg, i w Nim zobaczyłam i usłyszałam: ” grot strzały jak płomień, który się odrywa dotyka osi ziemi i ta trzęsie się: góry, miasta, miasteczka i wioski wraz ze swymi mieszkańcami są pogrzebani.
Morza, rzeki, chmury wychodzą z brzegów, przelewają się, spływają i zabierają ze sobą w turbinie (wirze) domy i ludzi w niezliczonej liczbie, to jest oczyszczenie świata z grzechu, w którym jest pogrążony.
Nienawiść, ambicja, prowokują (wywołują) destruktywną wojnę. Potem, w przyspieszonej palpitacji serca i w duchu usłyszałam cichy głos, który mówił: na czasy, tylko jedna wiara, tylko jeden chrzest, tylko jeden Kościół, Święty, Katolicki, Apostolski. Na wieczność Niebo!.
To słowo Niebo, wypełniło moje serce pokojem i szczęściem, do takiego stopnia,  że prawie nie zdając sobie z tego sprawy, powtarzałam przez długi czas: niebo, niebo. W ten sposób otrzymałam siły, na spisanie Trzeciej Tajemnicy.

Niepublikowane dzieło, które dopiero co zacytowałem, jest dokumentem bardzo interesującym, w którym adepci z łatwością znajdują potwierdzenie historycznej rekonstrukcji, ze względu na którą Trzecia Tajemnica składa się z 2 części: pierwsza to wizja, została napisana i podana wcześniej, podczas gdy druga – w której w słowach Matki Boskiej zawiera się znaczenie tejże wizji -została napisana i podana w późniejszym czasie.

Jest nią sławny i tajemniczy „załącznik”, o którym wspomniał Capovilla.
Jest to tekst jak dotąd nie wydany, w którym prawdopodobnie zawiera się część, która najbardziej przerażała siostrę Łucję. Ta sama część, która przeraziła Jana XXIII (lecz także przed nim Piusa XII) i którą Roncalli postanowił nie ogłaszać, gdyż wg. jego przeczucia mogła to być tylko jakaś myśl siostry Łucji bez podłoża ponad naturalnego.
Jest to część tak wstrząsająco, że nadal oficjalnie zaprzecza się jej istnieniu. Nawet jej otwarcie przez Benedykta XVI w 2010, dzisiaj ponownie się zamyka.

KTO MILCZY…..
(z tłumaczenia pełnego wyrażenia „chi tace acconsente”, powyższe należy rozumieć jako: „milczenie oznacza zgodę”)
Potwierdza to przypadek, który wydarzył się Solideo Paolini, największemu włoskiemu badaczowi fenomenu Fatimy, który zobaczywszy stronie książki, którą mu posłałem napisał do Carmelo di Coimbra prosząc o pozwolenie na konsultację dwu dzieła, uważając, że w części zatajonej znajdują się dalsze szczegóły.
List dotarł do adresata, czego dowodzi potwierdzenie „poleconego”, ale nigdy nie doczekał się odpowiedzi. Zatem Paolini napisał znów, poruszając tym razem argument pytając czy siostra Łucja kiedykolwiek zamieściła czarno na białym owe”wyjaśnienie wizji”, które było jej dane z Góry i którego 3-go stycznia nie odnotowała, zgodnie z poleceniem Matki Bożej.
Pisał: „w dziełach, o które was poprosiłem, nie ma żadnego nawiązania do „czegoś więcej” co się tyczy Trzeciej Tajemnicy, co dotąd nie byłby wydane tekstem?”
List wydaje się być odebranym 6 czerwca. Ale i ten nie doczekał się odpowiedzi. A przecież byłoby proste odpowiedzieć, że nie. Najwyraźniej odpowiedź była „tak”, ale nie można jej udzielić, gdyż byłaby zbyt „wybuchowa”(sensacyjna). I tym sposobem, milczą.
Tym niemniej, wizja, którą dopiero co zacytowałem, odsyła do 2 elementów, które prawdopodobnie znajdują się w niewydanym tekście Tajemnicy:
Proroctwo strasznej tragedii i wielka apostazja i kryzys Kościoła. Pewien dowód apokaliptyczny, na końcu którego -co powiedziała sama Matka Boża w Fatimie- ” zatriumfuje Moje Niepokalane Serce”.
I do tego upragnionego triumfu odniósł się Benedykt XVI:
„oby mogły te siedem lat, które dzielą nas od 100 rocznicy objawień w Fatimie (2017) przyspieszyć zapowiedziany triumf Niepokalanego Serca Maryi na Chwałę Trójcy Przenajświętszej.”
To znaczy, że dziś, w 2014, jesteśmy już w okresie tego przerażającego dowodu?
Faktycznie, zważywszy na kronikę….(w rozumieniu dzisiejszych wydarzeń)

Antonio Socci
17 sierpień 2014 „Libero”
Facebook: Antonio Socci strona oficjalna

Tłumaczyła: Justyna

Posted in Apokalipsa, Fatima, Objawienia | Otagowane: , , | 178 Comments »

Fatima

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Maj 2014


Polecam wszystkim zobaczyć wspaniały film

Posted in Fatima, Film | Otagowane: | 8 Comments »

Niepokalana o Czułym Sercu

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Maj 2014


Dla Matki Bożej Fatimskiej w dzień Jej objawień i w dzień zamachu na Jana Pawła II

Posted in Śpiew | Otagowane: , | 103 Comments »

Prośba o poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Marzec 2014


Fatima1

Rosyjscy i Ukraińscy katolicy zwracają się do papieża o poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi tak jak życzyła sobie tego Matka Boża w Fatimie. Uważam że warto aby Polacy przyłączyli się do tego apelu i pisali do papieża.

Wasza Świątobliwość!

Dzisiaj świat jest ponownie na skraju globalnego konfliktu i wojny – w centrum tego konfliktu jest Rosja. Matka Boża Fatimska bardzo poważnie mówiła o Rosji, pokazując swoją wielką miłość i troskę o ten kraj. Tylko Niepokalane Serce Maryi może uratować Rosję i przynieść światu pokój.

Jednak, jak powiedziała Matka Boża, decyzja zależy od Ojca Świętego, Papieża i wszystkich biskupów Kościoła katolickiego. Więc teraz szczególnie ważne jest, aby powtórnie odpowiedzieć na wezwanie Matki Bożej Fatimskiej i poświęcić Rosję Jej Niepokalanemu Sercu dokładnie tak, jak o to prosiła poprzez Siostrę Łucję w 1929 roku.
Próby poświęcenia Rosji były wielokrotnie podejmowane przez poprzedników, ale, niestety, mamy poważne powody, by sądzić, że żadna z tych prób nie spełnia w pełni warunków jasno wyrażonych przez Matkę Bożą i przekazanych siostrze Łucji.

My, niżej podpisani katolicy z Rosji, i z  Ukrainy oraz  innych krajów prosimy Waszą Świątobliwość aby wraz z biskupami katolickimi z wszystkich krajów świata poświęcił Rosję Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, bezpośrednio i otwarcie, wspominając Rosję, zgodnie z żądaniem Matki Bożej. Tylko poświęcenie Rosji Matce Bożej  zmieni Rosję i zapanuje pokój. Trzeba działać teraz, kochany Ojcze Święty! Nie zwlekaj. Twoi synowie i córki z Rosji i z Ukrainy proszą cię posłuchaj Matki Bożej Królowej Nieba, Matki Bożej Fatimskiej! Zawsze modlimy się za Ciebie.

Niech Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny ochrania Cię!

Za stroną change.org/ru

Nie potrafię wstawić rosyjskiego linka. Jeśli ktoś chce podpisać prośbę powyższego tekstu przez internet to niech w google wpisze to: Просьба о посвящении России Непорочному Сердцу Пресвятой

Pierwszy wyszukany link kliknąć i można podpisać prośbę. Przez 7 dni podpisało 436 osób z Rosji i Ukrainy.

Posted in Apel, Fatima, Kościół | Otagowane: , , | 102 Comments »

Nastał czas działania

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Luty 2014


Episkopat Polski włącza fatimskie nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca w program duszpasterski Kościoła w naszym kraju. Od zaangażowania każdego z nas zależy, jak wielu Polaków będzie je praktykować

Wiele wskazuje na to, że w Polsce wchodzimy w nowy etap krzewienia nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Komisja Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski włączyła tematykę związaną z Wielką Nowenną Fatimską i tym nabożeństwem do oficjalnego programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce na lata 2014/2015.

Przeżywany on będzie pod hasłem: „Nawróćcie się i wierzcie w Ewangelię”. Jak ujawnia ks. dr Krzysztof Czapla SAC, dyrektor Sekretariatu Fatimskiego w Zakopanem, w materiałach duszpasterskich dla parafii zostanie m.in. opracowany program nabożeństw pierwszych sobót miesiąca w ramach uczestnictwa w Wielkiej Nowennie Fatimskiej. Trwa ona przed 100. rocznicą objawień Matki Bożej w Fatimie, przypadającą w 2017 roku.

– Tak naprawdę można powiedzieć, że od czasu poświęcenia Polski Niepokalanemu Sercu Maryi w roku 1946 nie było tak jednoznacznego wskazania przez Episkopat nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca – podkreśla ks. Czapla.

Zwraca uwagę, że przecież poświęcenie to jedno, ale prośba Matki Bożej dotyczy także wynagrodzenia za grzechy. – Czyli nie wypełniliśmy wszystkiego, o co prosiła Maryja – zaznacza ks. Czapla. Z tym większą radością przyjmuje to, że Kościół w naszej Ojczyźnie wraz z pasterzami, tak jak to było z poświęceniem Polski Niepokalanemu Sercu Maryi, przypomina Fatimę przez pryzmat pierwszych sobót miesiąca. – Istotne jest, że teraz nie jest to już tylko ruch oddolny, ale inicjatywa Komisji Duszpasterstwa KEP – wskazuje.

Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na jeszcze pewien wymowny znak. Właśnie Episkopat Polski rozpoczyna ważny moment dla Kościoła w naszej Ojczyźnie – wizytę „ad limina Apostolorum” w Watykanie. I dzieje się to w pierwszą sobotę lutego…

Współczesny świat z wielką determinacją próbuje pozbawiać nas znaków Bożych we wszelkich sferach życia. Potężna machina antyewangelizacji dosięga prawodawstwa, obyczajów, rodziny, wychowania młodego pokolenia. Stawia pod znakiem zapytania przyszłość świata i Polski. „Wiele dusz idzie na potępienie” – brzmią słowa Matki Bożej wypowiedziane w Fatimie. Czy czekają nas straszne czasy? Jeśli zaufamy jedynie politykom, finansistom, ekonomistom, prawnikom, a pominiemy Boga, do którego należy „czas i wieczność”, tak się stanie. Ale jest inny scenariusz. Pokuta, nawrócenie i wynagrodzenie. To wszystko skupia się w fatimskim nabożeństwie pierwszych sobót miesiąca. Siostra Łucja pisała, że Maryja odsuwa karę Bożą na ludzkość, stosownie do wysiłków, jakie się podejmuje, aby to nabożeństwo rozpowszechniać. Czas na nasze działanie.

fatimska

Źródło: Nasz Dziennik

Posted in Fatima, Kościół, Prośba o modlitwę | Otagowane: , | Comments Off on Nastał czas działania