Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,6 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Imperium rosyjskie’

Odpowiedź dla Wiktorii

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 lipca 2016

Wiktoria zaatakowała nas i mnie personalnie pisząc ten komentarz:

To piszą katolicy, Obserwatorze, nie udusił się własnym jadem? a Ty adminie ten koszmar popierasz, odpowiesz przed Bogiem tak, że Ci kara za małą się nie wyda, żal was naprawdę. Do spowiedzi idźcie, taka nienawiść, zakłamanie, złudzenie, szatanstwo istne. I PIS, mający w nazwie prawo i Sprawiedliwość nie ma w istocie tego ani z bliska. Rząd , która podnieca agresję, kłamstwo i nienawiść do jakiegoś kraju, nie ma prawa nazywać się katolickim. Wstyd naprawdę, dorośli chłopy, mnie zarzucacie propagandę rosyjska, choć ja tu zaledwie 1 procent na obronę coś wstawię, a sami zajmujecie szatańską sprawa. Nic nie znacie ani z historii, zwłaszcza z historii Rosji, a rościcie sobie prawo sędziów. O Jezu, kiedy Ty zainterwieniujesz? Ścierwo media czytacie i na tym własne poglądy opieracie.

Muszę przyznać że Wiktoria bardziej popiera wojowniczą postawę Putina co wiąże się z tym że to Ona ulega złudzeniu szatańskiemu. Przecież szatan pcha ludzkość do wojny posługując się między innymi Putinem który nie zna innej metody aby dać wielkość swemu narodowi. Przykre to że ludzie mieniący się katolikami jak Wiktoria, jednocześnie popierają szatańskie działania.osobiście nie kieruję się nienawiścią do Rosji. Życzę jej dobrze, tzn aby się naród opamiętał i przejrzał na oczy oraz zrozumiał gdzie ich przywódca prowadzi. Poniżej wstawiam wypowiedź jednego internauty którą całkowicie popieram. Wypowiedź ta jest radą i jednocześnie odpowiedzią na pytanie „Co powinna robić Rosja”.

Co powinna robić Rosja? BARDZO, BARDZO DOBRE PYTANIE. Generalnie – zrezygnować z agresywnego konfrontacyjnego podbijania stawki w grze o miejsce w nowym porządku światowym. To nie znaczy, że mają zrezygnować z jak najlepszego miejsca w tym nowym porządku – powinni nastawić się na bycie mocarstwem regionalnym. Ale nie robić tego w oparciu o siłę militarną, tylko poprzez politykę budowy przyjaznego otoczenia i postawić na nowe otwarcie. Z Chinami mają spór o ponad 1,5 mln km2 – owe „terytorium chińskie pod tymczasowym zarządem rosyjskim” – jak to wie każde chińskie dziecko po pierwszej lekcji geografii i jak to nieustannie pamięta każdy chiński żołnierz Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Rosja powinna oddać dobrowolnie te tereny i przeprosić za aneksję. Ze względu na ludzi mieszkających na tym obszarze – zaprowadzić okres przejściowy 10-15 lat z dwustronną rekompensatą dla mieszkańców – na przeniesienie. Skończyć z niszczeniem i przecinaniem i opanowywaniem lądowych nitek „jedwabnego szlaku” – czyli przestać robić „dobrze” USA w tym względzie. Otworzyć się na kapitał chiński i stworzyć bardzo rozległe strefy ekonomiczne dla przemysłu i wydobycia. Oczywiście – zabezpieczyć bardzo konkretnymi zapisami ekologię [myślenie długofalowe na przyszłe pokolenia] i udział Rosjan w spółkach i w zatrudnieniu. Robić to sukcesywnie kawałek po kawałku – nie na „hurraa” i nie naraz na całość, bo wtedy wielkie przekręty murowane. Stopniowo przekazywać realną autonomię obszarom obcym etnicznie – jak Tatarstan. Generalnie – zrezygnować z polityki siły i żyłowania wydatków na zbrojenia i skierować je na rozwój i wydobycie i przemysł nastawiony, aby z surowców wytwarzać produkt wysoko przetworzony. Np. wydobycie ropy powinno być podstawą nowoczesnego przemysłu chemicznego. Zaprowadzić faktyczną federację i odejść od scentralizowanego schematu zarządzania, podatków, redystrybucji. JASNE – w ten sposób Moskwa i Petersburg przestały by być miastami-państwami o specjalnym statusie, utrzymywanymi przez drenowana prowincję, zwłaszcza krainy syberyjskie. A co z ludźmi w tych miastach? Znaleźliby zatrudnienie na Syberii, w dobrze płatnych posadach rozwijającego się przemysłu i infrastruktury. Nie tylko oni – wielu Rosjan i nie-Rosjan z części europejskiej by miało możliwość kariery i rozwoju na rozwojowych obszarach. Teraz Syberia wymiera – a może kwitnąć i się rozrastać demograficznie. To rozwój, a nie administracyjno-nakazowe ukazy, będą najlepszym hamulcem wymierania etnicznych Rosjan i najlepszym sposobem na ograniczenie alkoholizmu. Nikt Rosji nie zechce podbić – ma zbyt wielki potencjał atomowego odstraszania. Nawet w wojskach konwencjonalnych jest wystarczająco silna [przypomnę: w magazynach do szybkiej mobilizacji mają 20 tys czołgów], by zapewnić „tak, jak ma stan teraz” – obronę Rosji. Więcej – z punktu widzenia długofalowego uruchomienie rozwoju, zastrzyku technologii, odbudowy demograficznej – to wszystko dałoby silne, nowoczesne państwo, które w razie kłopotów łatwiej i szybciej i mniejszym wysiłkiem by pokonywało trudności i lepiej reagowało na zmiany. Chodzi o to by Rosja skończyła z podwójna moralnością na arenie międzynarodowej. Np. deklarują przyjaźń do Chin – to niech zaprzestaną niszczenia „jedwabnego szlaku”, niech skończą z dozbrajaniem oponentów Chin, niech rozlicza się co do terytoriów i co do historii – bez śliskiego przekręcania, otwarcie i jasno „oddajemy zrabowane tereny, przepraszamy”. Tak samo szumnie deklarowana „miłość” Rosji do „braci Słowian”. Proszę bardzo – nie mam nic przeciwko wzajemnemu otwarciu się i kopnięciu w tyłek USA, ALE TAKŻE Niemiec itd To jednak wymaga uczciwości, zadośćuczynienia, rozliczenia choćby w mediach i historycznego, a nie, że teraz uchwalili, że za mówienie o kolaboracji z Niemcami 1939-41 i o wspólnym pakcie, po którym wybuchła II w.św. – za PRAWDĘ to w Rosji będą karali. Obłęd. Rosja nie ma bazy kapitałowej do zagospodarowania Syberii i Arktyki. Gdyby nastawili się na pełne otwarcie, to kapitał by ich zalał. I tak sami nie wydobędą metanu ze zmarzliny, ani hydratów Arktyki – nie zdążą. Już co raz to donoszą o powstawaniu gigantycznych lejów-wyrw po samorzutnym uwalnianiu się metanu. A jak zmarzlina zacznie naprawdę „puszczać” na całego, jak pokrywa lodowa spadnie poniżej pewnych minimów obszaru i grubości, jak temperatura podniesie się tylko o stopień, ba, pół stopnia – zacznie się samonapędzający proces rozmarzania i niekontrolowanego uwalniania metanu. A metan to gaz cieplarniany, kilkadziesiąt razy „lepszy” pod tym względem od mitologizowanego CO2. W rezultacie metan będzie powodował dalsze ocieplenie – już w skali wykładniczej, a ocieplenie będzie wzmagało rozmarzanie i uwalnianie metanu…błędne koło i same straty. Gdyby postawić na ten rodzaj polityki, to Rosja w przeciągu pokolenia zamieniła by się w jeden z najbogatszych i najnowocześniejszych krajów świata. A w ciągu dwóch pokoleń by odrobiła z nawiązką zapaść demograficzną – wreszcie Rosja byłaby krajem przyjaznym dla Rosjan. Zaznaczam – nie promuje liberalnego konsensusu waszyngtońskiego – bo to grabież i wyzysk, co najlepiej pokazały lata 90-te w Polsce, Europie Środkowej i w Rosji. To musi być raczej podejścia a la Pekin i New Delhi, z zachowaniem czapki ochrony interesów obywateli. To się sprawdziło. Rosja mogłaby się stać integratorem i zwornikiem i pomostem prawdziwej wielkiej unii euroazjatyckiej, w której wszyscy by zyskiwali na synergii współpracy w strategii win-win – gry o sumie dodatniej. Gdyby Rosja potraktowała obecne bogactwa – zwłaszcza węglowodory – jako wsad inwestycyjny dla wytworzenia nowoczesnych technologii i przemysłu i energetyki opartej o OZE [a mają warunki] – to staliby się de facto rozwojowym centrum świata i zapewniliby sobie – bez siły militarnej [jak teraz Niemcy] olbrzymią siłę ekonomiczna i polityczną. Więcej – nie musieli by walczyć o utrzymanie wpływów w tzw. bliskiej zagranicy, anie nie musieliby się martwić separatyzmem i groźbą odejścia – przeciwnie: sąsiedzi by się do nich garnęli, bo KAŻDEMU BY TO SIĘ OPŁACAŁO. Tak naprawde zrealizowali by tylko to – ale NAPRAWDĘ – co tak deklarowali przez 70 lat komunizmu ZSRR – pomoc wzajemna, przyjaźń, współpracę, rozwój, prawdziwą nowoczesność – i pokój. Drzwi otwarte – ale trzeba chcieć – no i spuścić do klozetu myślenie i mentalność a la Iwan Groźny. Nie robią tego – a w rezultacie mrożą kapitał dóbr naturalnych, dławią swój potencjał ekonomiczny, przegrywają demograficznie i w wyścigu technologicznym. Gdyby Rosja tak postąpiła, jak radzę, to cały plan NWO byłby do kosza, bo powstałaby nowa sfera pozafinansowa, w której „walutą” byłyby bogactwa naturalne i przetworzone i technologia. Zachód, zwłaszcza finansjera USA były by w roli petenta do tego układu. I to petenta z nierównowagą napompowanej bańki finansowej – więc ich pozycja w negocjacjach byłaby żebracza względem jądra światowej stabilności wokół Wielkiego Wschodu plus z Europą i Rosją jako elementami powstałej Wielkiej Eurazji. Sam układ by wymuszał, że USA miałoby do zaoferowania nie wagony pustych dolarów, ale technologię. A zbrojenia USA w tym momencie były by i bez sensu i bez poparcia – a NATO samo by zwiędło i w końcu by się rozwiązało. Taka Wielka Eurazja by tak zdominowała rynek, że wystarczyłaby groźba zaniechania rozliczeń w dolarach – i USA by skapitulowały. Pomijając podgrzewanie przez Rosję kotła przez sny o potędze tj. restauracji imperium ZSRR i pozycji supermocarstwowej, przez politykę siły i groźby totalnego unicestwienia państw, pomijając granie na docelowy deal i nową Jałtę z USA – Rosja sama się wpędza w ślepą uliczkę sankcji, blokady rozwoju, forsowania zbrojeń kosztem badań i industrializacji, pogłębianiem kryzysu demograficznego. A złoża sprzedają i tak – tylko niekorzystnie. Chińczycy i tak wchodzą do Rosji – ale na dzikich warunkach i korumpując lokalne władze i nie dając pracy lokalnym społecznościom Rosjan. Dalej jest coraz bardziej chory i coraz bardziej krytykowany model scentralizowanego drenażu prowincji, braku rozwoju prowincji, zabierania środków na ich rozwój i pasienia Moskwy i Petersburga. No i cała ta oligarchiczna mafia, przemieszana z wojskowymi i specsłużbami – oni są najgorszymi pijawkami Rosji i Rosjan, trzymają ich w Matrixie kija strachu przed reszta świata i pozorna marchewką „dawania bezpieczeństwa” – a jednocześnie kasują wszelkie myślenie o alternatywach, choćby takiej, jak przedstawiłem. To szerszy temat – chętnie podyskutuję, bo sporo mam na ten temat przemyśleń. Jedno jest dla mnie pewne – tak jak ZSRR spowodowały z Niemcami wybuch II w.św., tak obecna Rosja przez zaniechanie ww działań gotuje wielki grób całemu światu – prowadzi świat do III w.św. Rzeczywista walka Rosji z NWO to byłoby zerwanie z polityką judzącej hieny, która sprzeda się temu, kto da więcej, to generalnie postawienie na otwarcie i współpracę i na pomocy w stworzeniu i uznaniu nowego bloku światowej stabilności i realnej gospodarki tzn. Wielkiego Wschodu – utworzonego przez balans Chin i Indii. Wtedy powstanie Wielkiej Eurazji byłoby naturalnym krokiem i dla Rosji i dla Unii Europejskiej. Rosja ponosi konsekwencje swojej polityki i się wyklucza i wobec sceptycznych Chin i wobec Zachodu – sama sobie strzela w stopę, bo poszła na ścieżkę konfrontacji, której nie potrafi podołać i która już teraz ciągnie ją w dół – także militarnie, bo bez funduszy i bazy badawczo-rozwojowej ani rusz. Przechytrzyli i teraz dostają z obu stron, zwłaszcza Chiny wykorzystują sytuację – nie USA, nie Rosja, a oni na tym wygrywają. Przy ostatniej wizycie Xi podpisał de facto zgodę na eksport żywności [jabłka, drób, mleko] do Chin – i co teraz Putin powie odnośnie np. sankcji wobec Polski na jabłka? Xi bez jednej pogróżki – ot, tak – ośmieszył w ten sposób i Rosję i Putina. Rosja uparcie nie chce uznać swej niższej pozycji ekonomicznej i politycznej i idzie na sterydy maksymalizowania militarnego wpływu. Taki bieg po ostrzu noża źle się skończy dla świata – a najbardziej dla Rosji. Bo real jest taki, że Chiny nie odpuszczą swoich terytoriów i potem przejęcia Syberii i Arktyki. Ze względu na bogactwa, linie komunikacyjne i przestrzeń dla demografii. I ze względu na geopolitykę – Chiny chcąc być hegemonem muszą opanować Heartland. Rosja mogłaby dogadać się z Chinami i na tym się mocno wzmocnić, uzyskać długofalowo korzystny kompromis stabilizację, odbudowę i rozwój – i uniknąć konfrontacji – tyle, że Rosja właśnie twardo woli konfrontację….Gdyby byli elastyczni, to straciliby całkowicie 1,5 mln km 2, a powiedzmy 5-7 milionów miałoby status pośredni – uwzględniający też autochtonów [Jakutów, Ewenków itd]. I tak by zrzucili balast kolonializmu [i to kolonializmu prymitywnego i nieudolnego], a i tak by mieli w Azji 6-8 mln km2, a przez otwarcie mieliby dostęp także do tych „straconych” 5-7 mln km2. Tak naprawdę – mieliby znacznie szerszy, niż teraz, dostęp do całej Azji – a potem i Europy. Nie przez dominację i odgórnie narzucone zmowy a la Moskwa-Berlin i nie putinowsko-merkelowską unią [czytaj: scentralizowanym kołchozem] od Lizbony do Władywostoku – ale strukturą otwartą i opartą na współpracy niezależnych podmiotów narodowych. Eurazja narodów i niezależnych państw. Powtarzam – Rosjanie „posiadają” Syberię tylko nominalnie – faktycznie to jak z działkami na Księżycu – nie mają środków na infrastrukturę komunikacyjno-transportową, na zagospodarowanie na wielka skalę, na logistykę, na wydobycie surowców, na industrializację i wyrób produktów wysoko przetworzonych z surowców. Zanim wydobędą małą część – „wieczna” zmarzlina odmarznie, zrobi się grząski potop, który „załatwi” i tak słabą infrastrukturę, metan zacznie uwalniać się na coraz większa skalę – i zacznie się wielka katastrofa galopującego ocieplenia i zmian klimatu – prawdopodobnie dla całej półkuli północnej. A może i południowej – bo ostatnio zaobserwowano mieszanie się prądów zwrotnikowych na równiku, który dotychczas był barierą dla rozdzielania powietrza obu półkul. Rosjanie nie mają na szybkie i sprawne UPRZEDZAJĄCE zagospodarowanie także know-how – ani nawet ludzi [na 13 mln km2 mieszka 15 mln ludzi – i zapaść demograficzna na Syberii się pogłębia, wszyscy by chcieli do Moskwy lub Petersburga lub przynajmniej części europejskiej…]. Świat ma zasoby i ludzi i know-how – Rosjanie mogliby się podzielić i zyskać na tym i NAPRAWDĘ zadbać o swoje i świata bezpieczeństwo – zyskaliby pod każdym względem dużo, dużo więcej, niż na oczekiwanych ochłapach, które – jak kalkulują – będą do podziału po III w.św. Tylko że dla Rosji i ochłapów nie będzie – bo to ona będzie daniem głównym dla Chin, które wobec długotrwałej i coraz bardziej konfrontacyjnej militarnej polityki Rosji, nie zostawią tej nerwowej osy we wspólnym pomieszczeniu o nazwie Azja – tylko ją zatłuką w dogodnym momencie. Pragmatycznie i przewidująco – bo myślą długofalowo. Dla nich TAKA Rosja to większy problem, niż USA za oceanem – oni mają Rosję wiszącą nad nimi na całej granicy, a ofensywny plan modernizacji Armii Czerwonej bynajmniej nie wzbudza zachwytu w Pekinie – tylko na odwrót… I także dlatego tak Chiny zrobią, może PRZEDE WSZYSTKIM dlatego, że Rosjanie nie dadzą im alternatywy, choćby tej, którą opisałem. a Rosjanie to całemu światu „przy okazji” też zablokują ścieżkę PRAWDZIWEGO pokoju, ucieczki do przodu przez rozwój i współpracę… i co najgorsze: zablokują ścieżkę uniknięcia III w.św….niestety. Taki będzie wynik tej zdobywczo-imperialnej cywilizacji turańskiej i taki będzie efekt budowania swojego „bezpieczeństwa” – opartego na wywoływaniu strachu u sąsiadów… Rosja jest znacząca częścią Heartlandu i spójnią Azji z Europą – ma możność przez swoją pozycję geopolityczną, jak żaden inny kraj, wpływania na równowagę i stabilizujące zmiany na świecie. Niestety wybiera świadomie nierównowagę i konfrontację militarną. A przecież może – powtarzam: może inaczej decydować i wybierać – ale nie chce. Wolą mongolską mentalność najeźdźcy i bizantyjska pychę – która przed upadkiem stoi.

Posted in Polityka, Wolna dyskusja | Otagowane: , , | 169 Komentarzy »