Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Posts Tagged ‘Jan Paweł II’

Jan Paweł II ustanowił Światowe Dni Młodzieży na prośbę Królowej Pokoju

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 Sierpień 2016


sdm1

.

sdm2

.

Matka Boża poprzez widzących w Medjugorje okazywała swoją szczególną troskę i miłość do Ojca Świętego Jana Pawła II.  Zdarzały się sytuacje kiedy uśmiechała się gdy widziała jego portret.
26 czerwca 1982, poprzez wizjonerów, Matka Boża przekazała w orędziu następujące słowa dla Papieża:

„Niech będzie uważany za ojca wszystkich ludzi, a nie tylko chrześcijan. Niech niestrudzenie i odważnie głosi orędzie pokoju i miłości wśród ludzi.”

Zaś  16 września 1982 r., Matka Boża, poprzez Jelenę Vasilj, która wewnętrznie słyszy Jej głos tj. mentalnie, wyraźnie mówi na temat papieża:

„Bóg dał mu pozwolenie na pokonanie szatana”.

Wiele razy w swych orędziach mówiła o Janie Pawle II a ostatni raz parę godzin po śmierci papieża Ivan Dragičević przebywający w Stanach Zjednoczonych Ameryki, miał swoje codzienne objawienie. Tym razem jednak, podczas objawienia, gdy Iwan przedstawiał prośby Matce Bożej, po Jej lewej stronie ukazał się Ojciec Święty Jan Paweł II. Ivan przekazał, że papież był młody, radosny i śmiał się. Był ubrany na biało i miał na sobie złotą kapę. Matka Boża powiedziała wówczas:

„To jest mój syn, on jest ze mną.”

Nasz Ojciec święty był drugim człowiekiem, o którym Matka Boża z Medziugorja zapewniła, że jest w niebie. Ale podobnie jak Królowa Pokoju okazywała troskę i miłość do Jana Pawła II, troszczyła i troszczy się bardzo o młodzież i rodziny. Matka Boża ma szczególne miejsce w swym sercu dla młodzieży. To Ona wybrała sześciu młodych ludzi do bycia jej widzącymi w Medziugorju. Od pierwszego dnia, kiedy mówiła do nich to jest od 35 lat, pozostali oni wytrwali w swoim zobowiązaniu dla Matki Bożej. Podejrzewam, że wiedziała, że młodzi ludzie będą w stanie przystosować się do życia wizjonera znacznie łatwiej niż osoby starsze.
16 maja 1985 roku tak zwraca się szczególnie do młodych:

.
Drogie dzieci! Wzywam was do aktywniejszej modlitwy i uczestnictwa we Mszy świętej. Pragnę, by Msza była przeżyciem Boga. Pragnę szczególnie powiedzieć młodym: bądźcie otwarci na Ducha Świętego, gdyż Bóg chce was przygarnąć do siebie w tych dniach, w których działa szatan! Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

.
W czerwcu 1983 r Matka Boża zorganizowała grupę młodych ludzi poprzez Jelene Vasilj która stała się grupą modlitewną specjalnie formowaną przez Matkę Bożą poprzez Jelene. Cały czas poprzez Jelenę przemawia do nich wskazując co mają czynić.

„Przede wszystkim,  wyrzeknijcie się wszystkiego i oddajcie się całkowicie w ręce Boga. Niech każdy przestanie się bać, ponieważ jeśli poddasz się Bogu, nie ma miejsca na jakiekolwiek strach. Wszelkie trudności, które się  pojawią, będą dla waszego duchowego wzrostu i dla chwały Boga. Zachęcam młodych  pojedynczych ludzi, ponieważ ci, którzy są w związku małżeńskim mają swoje obowiązki. Ale każdy, kto chce wziąć udział w tym programie może  najpierw go obserwować. Ja poprowadzę tą Grupę.

.
Gdy grupa tej młodzieży  wybiera się na pielgrzymkę do sąsiedniej miejscowości daje im rady:

.
„Pragnę, byście się modlili przez całą drogę i byście wielbili Boga. Tam spotkacie innych młodych. Przekażcie im orędzia, które wam dałam. Nie krępujcie się rozmawiać z nimi na ten temat”.
„Niektórzy zaczynają modlić się i pościć, jak zostało im wskazane, ale bardzo szybko się nużą i tracą w ten sposób łaski już otrzymane”.

.
Oczywiście, Matka Boża chciała wziąć tych młodych ludzi pod swoje skrzydła i nauczyć  ich modlitwy. Cały czas pokazywała swoją szczególną miłość do młodych ludzi.
W piątek, 16 września 1983 mówi do nich:

.
„Módlcie się, módlcie się, módlcie się! Nie zniechęcajcie się. Bądźcie w spokoju, ponieważ Bóg daje łaskę, by pokonać szatana.”
„Pragnę też powierzyć papieżowi to słowo, z którym przybyłam do Medziugorja – Pokój. Niech papież niesie pokój na wszystkie kontynenty świata. Niech swymi słowami oraz swym nauczaniem jednoczy chrześcijan. Niech także to przesłanie, które dzięki modlitwie otrzymał od Boga, zanosi przede wszystkim do ludzi młodych. Bóg będzie wówczas dla niego natchnieniem.”

.
I rzeczywiście tak było. Jan Paweł II, głosił orędzie pokoju i miłości, jeżdżąc po całym globie, jednocząc ludzi różnych wyznań religijnych. Papież w szczególny sposób upodobał sobie także ludzi młodych i to właśnie on 31 marca 1985 ustanowił Międzynarodowy Dzień Młodzieży. Wielokrotne przemówienia Ojca świętego do młodzieży, świadczą o tym, że pokładał on nadzieję w młodym pokoleniu. W następnym roku papież Jan Paweł II zorganizowała spotkanie młodzieży w Rzymie, które rozwinęły się w ruchu Światowego Dnia Młodzieży.
Na zakończenie Roku Świętego Odkupienia, na zaproszenie Jego Świątobliwości Jana Pawła II  w Niedzielę Palmową na placu Świętego Piotra zgromadziło się ponad 300 tysięcy młodych ludzi z całego świata. Tłumy odpowiedziały na zaproszenie Jana Pawła II . Na tym spotkaniu, Ojciec Święty powierzył młodzieży, co jest obecnie znane jako Krzyż ŚDM, który ma pielgrzymować po całym świecie jako symbol miłości Chrystusa dla ludzkości.
Nie sądzę, że jest to przypadek, że Matka Boża przekazała 16 września 1983 wiadomość do Ojca Świętego, a w 1984 młodzież zaczęła się gromadzić, nawzajem zachęcać i uczyć życia na nowo.

Posted in Festiwal Młodzieży w Medjugorje, Medziugorje | Otagowane: , , , , | 152 Comments »

Jan Paweł II i Góralu czy ci nie żal śpiewane przez Japończyków

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 Kwiecień 2016


Posted in Jan Paweł II | Otagowane: , | 47 Comments »

Jan Paweł II w Polsce o Europie

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 Kwiecień 2016


Posted in Jan Paweł II | Otagowane: , | 120 Comments »

Dziś 2 kwietnia, dzień w którym Naród zamarł

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Kwiecień 2016


2 kwietnia 2005 roku odszedł do Nieba nasz najlepszy, największy  Polak Jan Paweł II. Był to dzień w którym popłynęło tyle łez z oczu Polaków, tyle obaw o dalszą przyszłość naszego Narodu. Wydawało się nam że bez tego wielkiego człowieka nie damy sobie radę. Jeden dzień w historii naszego Narodu kiedy autentycznie byliśmy prawie w 100 procentach jednością. Nie mieliśmy wcześniej tak wielkiego nauczyciela, tak wielkiego autorytetu, wzoru patriotyzmu. Z tej okazji przypomnę kilka zdań z różnych wypowiedzi naszego Ojca Świętego Jana Pawła II.

janpaweł

” Naród, by stać się wielkim sam musi podążać ku wielkości, i uczyć się od Tych, którzy temu narodowi przygotowali tę ziemię.
To drzewo, z którego i mi dane było wyrosnąć, trwa tu od wieków, i nic jego trwania zmienić nie może.
Ten naród nie szczędził sił, by nowym pokoleniom Polaków, uświadomić jak wielkie znaczenie ma trwanie na tej ziemi, które Oni ofiarowali jako podwalinę dla jego państwowości.
Dla nas pokoleń dziś tu żyjących jest to wyzwaniem, by ten testament przekazać pokoleniem młodych. Ukażmy im jaki musieliśmy zapłacić rachunek, by dziś, tę wolność ojczyzny, Oni nie utracili lekkomyślnie.” Jan Paweł II.

.

” Europa posiada chrześcijańskie korzenie i chrześcijańską tożsamość. Chrześcijańska tożsamość Europy nie określa bowiem niczyich przywilejów ani prerogatyw, ale mówi przede wszystkim o zadaniach stojących przed samymi ochrzczonymi. I od nas Polaków będzie w niedalekiej przyszłości zależeć, czy ta Europa będzie jeszcze żyć Chrystusem.” Jan Paweł II.

.

” Abyście nigdy nie zapomnieli korzeni drzewa, z którego wyrosły pokolenia Polaków, drzewa, które powinno w was wyzwolić ducha walki. Ducha, który pozwoli znaleźć tyle siły, by nasz naród mógł skutecznie oprzeć się tym tendencjom współczesnej cywilizacji, które proponują odejście od wartości duchowych na rzecz nieograniczonej konsumpcji, czy też porzucenie tradycyjnych wartości religijnych i moralnych dla kultury laickiej jaki niesie kultura zachodu. Polska kultura chrześcijańska, etos religijny i narodowy są cennym rezerwuarem energii, których Europa dziś potrzebuje, by zapewnić w swych granicach integralny rozwój osoby ludzkiej.” Jan Paweł II.

.

” Nie bój się jutra. Niech ono boi się Ciebie. Wyznacz kierunek, a droga stanie się prosta, To Ty możesz sprawić, że jutro zacznie działać na Twoją korzyść.” Jan Paweł II.

.

,, Dziś Polska kwitnie pokojem, – lecz były czasy, gdy przyszło nam nie raz udowadniać, jaki ideał Polacy cenią najbardziej.
Są wspaniałe ideały naszego narodu, są. Chodź okupione cierpieniem i niewolą.
Gdy przyjdzie wam młodzi chłopcy i dziewczęta w Polsce, kiedyś rozważyć w co wierzyć, rozważcie w swym sercu, każde Polskie cierpienie. Każdą krew przelaną na polach bitew, każdego kogo zabijano, tylko dlatego, że był Polakiem.
Ojczyzna od córki i syna może zażądać najwyższej ceny, życia.,, Jan Paweł II.

.

,, Gdy młodzi, szukają autorytetów, niech spojrzą w naszą przeszłość. W naszą chodź trudną historię, ale jakże przebogatą w wielkie wydarzenia. Pozwalające Nam spojrzeć i odnaleźć wzorce, z których w przyszłości Wy i pokolenia młodych, którzy przyjdą po Was, będą mogły czerpać wzór do naśladowania, i większej miłości do miłowania Naszej ojczyzny. Tylko pamięć pozwoli nam, aby te wzory niezłomnych odważnych Polaków, na długo pozostały naszą cechą narodową. Gdyż jako Słowianie, mamy potencjał nie tylko w czczeniu tego co święte, lecz także, byśmy pamiętali skąd wywodzą się nasze korzenie. To święta rzecz, i o niej Wy młodzi pamiętajcie. ,, Jan Paweł II.

.

,, Naród zaufał Bogu, i podążył za Nim, niosąc krzyż swych dziejów, aż po dzień dzisiejszy. Idąc jak On upadał, pod krzyża przewinień.
Bat, który srogo łoił narodu skórę, po dzień dzisiejszy, odznaczył blizny na ziemi jego przodków. Gwoździe, co w dłonie wbijały się srogo, spoiły ziemię krwią synów i córek narodu tego.
Na końcu krzyżowano, go już tyle razy. Ze wróg sam zapomniał ile go karał.
Idziesz narodzie w swoim cierpieniu, patrząc ze swoim ludem na drogę przyszłości w nadziei. Ze przyjdą dla Ciebie dni pokoju, i radości, po wszystkich dniach smutnych, jakie przyszło ci przeżyć.
Trzeba mój ludu, wierzyć, – zaufać głęboko Bogu. Tak jak te pokolenia, którym odebrano nadzieję życia w pokoju.,,
kar. Karol Wojtyła

.

,, Tworzymy, stajemy się wielcy tylko wtedy, gdy nasz kraj krwawi, gdy ojczyzny kalendarz sią wyczerpie.
Ojczyna wymaga od nas większej odwagi.
My nie musimy iść z bronią w ręku. My możemy ojczyznę ratować bez ofiar, bez strachu i lęku. Nam wystarczy powstać z kolan, i też ten narodowy ciężar unieść, nie pod nim się ciągle kalać.
A czego, to ojczyzna nam nie dała?. Czyż zabroniła nam języka, kultury, tradycji!?. Ojczyzna to coś więcej, -to nasze być, lub nie być!. Jej los zależy od nas wszystkich.
Aby ten los jej był pomyślny, wpierw ty synu i córko, odpowiedz sobie. Co uczyniłaś by kraj stał się wolny!?.,, Jan Paweł II.

.

,, W narodzie, powinien zrodzić się potężny odruch. Taki, w którym przestalibyśmy odczuwać strach, lęk przed reakcją innych, uważających się za bardziej twórczych. Bardziej wyniosłych, z których płynie narcyzm niczym nie uzasadniony, nad innymi narodami.
– My nie mamy czego się wstydzić. Z naszym narodowym potencjałem, potrafimy wznieść się znaczniej wyżej. Tylko musimy jako naród tego pragnąć. Musimy wyzwolić w sobie, iskrę, która pozwoli nam, – jako narodowi, w siebie uwierzyć, że możemy i tego pragniemy.,, Jan Paweł II.

.

,, Historia nie raz nas uczyła i uczy. Bądźmy czujni, wrażliwy, i ostrożni w doborze dróg jakimi chcemy podążyć. Bywało już i tak w naszym narodzie, że jej koniec sprawił, że naród klęczał lecz nie przed Bogiem.
Lecz ten naród nawet przez błędy poprzedników, klęcząc, – klęczał wyprostowany.!,, kard. Karol Wojtyła

.

,, Wolności nie zdobywa się na zawsze, Polska w całej tej tysiącletniej historii musiała doświadczyć tyle upodleń, i upokorzeń. Musiała, – abyśmy dziś byli mądrzejsi o doświadczenia tego tragicznego w skutkach narodu bilansu. Tylko mądre decyzje związane z naszą słowiańską cechą, sprawią, że Polacy zapragną tę wolność strzec i nikomu nie pozwolą, aby Polska na nowo zniknęła z mapy Europy.,, Jan Paweł II.

.

,, Tego narodu nie sposób zrozumieć, nie sposób poczuć inaczej, jak wsłuchać się w serce, które w nim bije.
Ten lud ze swoją historią, tworzoną z ludów, które tu były zanim tworzono to państwo. Trwał mimo wichrów i przeciwności losu, – trwał, a z nim to wszystko, co po naszych przodkach odziedziczyć nam przyszło.
Dziś, gdy czujemy powiew wiatru płynącego od Polskiego morza, bądźmy wdzięczni, tym wszystkim, którym los ojczyzny na sercu leżał. Z wdzięcznością spoglądajmy na przyszłość naszej ojczyzny.
Strzeżmy tego wszystkiego, co pozostawiły nam wieki. Niech młode pokolenia Polaków, dojrzą w ojczyźnie dar i szczęście, że mogą żyć, i mówić językiem, jakim mówili przodkowie, żyjący na tej ziemi od wieków. ,, Jan Paweł II.

.

,, W niedalekiej przyszłości, to Polska i Polacy powinni odegrać znaczącą rolę, która ocalić może naszą chrześcijańską kulturę, naszą wiarę, nasze chrześcijańskie tradycje jak i nas samych. Pewne dziedziny środowisk w świecie jak i w samej Europie, tworzą pakt, którego zadaniem będzie wyeliminowanie jakiejkolwiek religii na płaszczyźnie rodziny, krajów, jak i świata. Jedyną dopuszczalną religią, będzie pieniądz, która już dziś w świecie czyni spustoszenie gospodarek narodowych, uzależniając człowieka od życia duchowego. Człowiek staje sią przez to niewolnikiem dóbr, konsumpcjonizmu, pieniądza.,, Jan Paweł II.

.

,, Wystarczy po prostu, być dobrym człowiekiem. Człowiekiem, który potrafi wybaczyć, – potrafi żyć dla innych, i świecić przykładem. Warto brać przykład z tych, którzy wbrew przeciwnościom losu, potrafią pomimo upadku, powstać, i iść w przyszłość, z nadzieją, – że i przed nimi, otworzy się świetlana przyszłość, do której ma prawo każdy człowiek. Naród podobne ma szczęścia pragnienia. Powstać musi, gdyż wymaga tego lud, który w nim mieszka.,, Jan Paweł II.

.

,, Jeśli naród wyrzeknie się swej przeszłości. Jeśli zapomni swojej historii. To kości pomordowanych, upomną, się by ten naród ożył.!
Gdy naród zapomina o tych, których męczono, to tak jakby zapomniał upomnieć się o swoją wolność.,, kard. Karol Wojtyła.

.

,, Mówię to z głębi serca, z pragnienia, które wypływa z miłości, do Matki, a jest nią ojczyzna. Naród ten szukał dróg, by zawsze czuć sią wolnym, – ,ta wolność jest w naszych korzeniach, z przeszłości, z ludów Słowiańskich miłujących ziemię, z której i mi dane było wyrosnąć. Syn o Matce powinien wyrażać się z miłością. I ja tak czynię, klękam, i z szacunkiem całuję jej ręce, – ojczystą ziemię. Każdy z nas ojczyznę doświadczy. Czy wyniosłą, czy w czasach jej słabości. Ona jednak jest, tu w tym czasie. Ta matka dziś potrzebuje miłości swoich dzieci. Tej Matki, – ojczyzny nie pozostawiajmy samej sobie.,, Jan Paweł II.

.

,, Nie sposób wyliczyć, ile łez, ile cierpienia ten naród przejść musiał.
Ile ludzkich ofiar, ile nieszczęść, które sprawić miały, że miał przestać istnieć, na mapach Europy.
Jesteśmy, tylko dzięki temu, że ten naród posiadł ducha. Który od pokoleń czuwa, by Polska rodzina, kołyską pustą nie świeciła. By język ojczysty, był przekazywany nie tylko w kościołach, podczas niewoli, ale i w domu przez ojców i matki, na których ten obowiązek spoczywał.
Dziś, szastamy naszą wolnością.!
Szukamy dóbr materialnych, zapominając, że marności szybko miną. Utraconej wolności nikt nie odda nam tak łatwo. A tak łatwo ją możemy stracić.,, Jan Paweł II.

.

,, Smutny był los naszej Ojczyzny na przestrzeni ostatnich stuleci. Smutny i bardzo bolesny. Ta ziemia jeszcze długo, będzie goiła rany, jakie zadano jej podczas ostatniej wojny. Patrzymy w przyszłość, i w dobro naszego narodu. A jest nim pokój, i prawo do bycia suwerennym narodem Europy. By to się stało, -sami musimy testament przodków okuć jak zbroję, i stanąć jak żołnierz by bronić jej dla przyszłych pokoleń.,, Jan Paweł II.

.

,, Wolność, została nam dana, przyniesiona, ofiarowana! Nie, ażebyśmy ją zmarnowali.! Tylko, abyśmy nią żyli, i innym narodom ją nieśli. Trzeba zaczynać od tej prawdy o Europie, że Chrystus jako sprawca tej wolności, stał się dla wielu niewygodny. Stał się przeszkodą, która ogranicza ich poprawność europejską, żyjmy tak jakby Boga nie było, bez prawa do interwencji w życie człowieka. My to sami odczuliśmy na sobie w tym stuleciu, ofiarami jakie nam przyszło zapłacić za tę wolność i ducha europejskości bez Boga. Bóg, Chrystus, objawia człowiekowi w pełni człowieka, gdy nie ma człowieczeństwa. ,, Jan Paweł II.

.

,, Zawsze powinniśmy kierować się takim myśleniem, które nigdy nie zagrozi wolności, i suwerenności naszej ojczyzny. Niech nigdy, tak jak przed wiekami, nie podniesie się ręka, by zgubić Matkę, jaką jest ziemia ojczysta. Polacy znają smak niewoli jak nikt w Europie. Dlatego powinniśmy służyć jej, i bronić, gdy przyjdzie takiego losu przeznaczenie.,, Jan Paweł II.

.

,, Z tych korzeni wyrastaliście, z tego drzewa, wyrosły pokolenia Polek i Polaków ! Z dziejów tego narodu okupionego tak straszną ofiarą od zsyłek na Sybir ,aż po Dzieci Wrześni, które nie chciały, aby język ojców i matek siłą im odbierano. Z tych korzeni drzewa, które wrosły w te ziemię, i o nie ten naród dbał nawet gdy nie było go na mapach Europy. To drzewo wciąż trwa, z nadzieją, że jego nikt nie usunie, nie wytnie na spalenie. Z dziejów tego narodu i ofiar jakie Polska poniosła w wyniku ostatniej wojny i ofiar jakie przyszło zapłacić mojemu narodowi. Nigdy nie gódźmy się na zabijanie dzieci, zbyt dużo przelano naszej krwi niewinnej, byśmy dziś gardzili życiem tak łatwo.,, Jan Paweł II.

.

,, Bywały dni, które blask Polski przyćmiły, zdarzały się i takie, które nam wolność odebrały. Wszyscy odpowiadamy, za to byśmy w przyszłości, mogli się cieszyć darem wolności. Narodu się nie wybiera, naród to historia wieków, o nią szaleńczo wojowali, Norwid, Mickiewicz. Nie przekreśla się ludu, żyjącego od wieków, za zdobycze ułudy, chwili luksusu, czy jak uczyły wieki, zdrady wobec własnego narodu. Polska to my, to drzewo, rosnące od wieków, utożsamiające się z tym ludem i z tą ziemią.,,
Jan Paweł II.

.

,, Swiatła gasną wtedy, gdy naród nie wspiera ducha płomieniem miłości. Bez płomienia ciemność przesłania widoki, i droga w ciemnościach jest trudna, aby ją pokonać. Zapalmy w ojczyźnie płomienie nadziei, zapalmy by naród kroczył drogą prawdy i zgody. Naród, gdy kroczyć będzie w ciemnościach, upadnie, a razem z nim, to o co wieki walczyli nasi przodkowie.,, Jan Paweł II.

 

Posted in Jan Paweł II, Patriotyzm | Otagowane: , , | 70 Comments »

Rozmowy z Janem Pawłem II. Patriotyzm

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 Grudzień 2015


Original caption: Pope John Paul II blesses the crowd during 6/19 celebration of the 600th anniversary of the Jasna Gora Shrine at the sanctuary in Czestochowa., Image: 16653788, License: Rights-managed, Restrictions: , Model Release: no, Credit line: Profimedia, Corbis

Original caption: Pope John Paul II blesses the crowd during 6/19 celebration of the 600th anniversary of the Jasna Gora Shrine at the sanctuary in Czestochowa., Image: 16653788, License: Rights-managed, Restrictions: , Model Release: no, Credit line: Profimedia, Corbis

To jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry!

I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć!

 

Czym dziś jest patriotyzm?

Próbą dla tego umiłowania staje się każde zagrożenie tego dobra, jakim jest ojczyzna.

 

Patriotyzm oznacza umiłowanie tego, co ojczyste: umiłowanie historii, tradycji, języka czy samego krajobrazu ojczystego. Jest to miłość, która obejmuje również dzieła rodaków i owoce ich geniuszu. Próbą dla tego umiłowania staje się każde zagrożenie tego dobra, jakim jest ojczyzna. Nasze dzieje uczą, że Polacy byli zawsze zdolni do wielkich ofiar dla zachowania tego dobra albo też dla jego odzyskania. Świadczą o tym tak liczne mogiły żołnierzy, którzy walczyli za Polskę na różnych frontach świata. Są one rozsiane na ziemi ojczystej oraz poza jej granicami.

 

Podpisane w dniu 11 listopada zawieszenie broni przyniosło naszemu narodowi od dawna oczekiwane wyzwolenie spod zaborów. Ten akt dziejowej sprawiedliwości nie był tylko skutkiem sprzyjającej sytuacji politycznej w ówczesnej Europie, był to nade wszystko owoc wytrwałego zmagania całego narodu o zachowanie tożsamości i duchowej wolności. Wielu synów Polski poświęcało tej sprawie swoje talenty, siły i wytężoną pracę. Liczni spośród nich ponosili trudy emigracji przymusowej. Wielu w końcu zapłaciło za wolność Ojczyzny najwyższą cenę, przelewając krew i oddając życie w kolejnych powstaniach, na różnych frontach wojennych.

 

Czym dziś dla każdego z nas jest (powinna być) Ojczyzna?

Nawet wówczas, gdy Polaków pozbawiono terytorium, a naród został podzielony, dziedzictwo duchowe, czyli kultura przejęta od przodków, przetrwało w nich.

Wyraz „ojczyzna” łączy się z pojęciem i rzeczywistością ojca. Ojczyzna to jest poniekąd to samo co ojcowizna, czyli zasób dóbr, które otrzymaliśmy w dziedzictwie po ojcach. To znaczące, że wielokrotnie mówi się też: „ojczyzna-matka”. Ojczyzna więc to jest dziedzictwo, a równocześnie jest to wynikający z tego dziedzictwa stan posiadania – w tym również ziemi, terytorium, ale jeszcze bardziej wartości i treści duchowych, jakie składają się na kulturę danego narodu.

Nawet wówczas, gdy Polaków pozbawiono terytorium, a naród został podzielony, dziedzictwo duchowe, czyli kultura przejęta od przodków, przetrwało w nich.

 

Kiedyś ludzie nie zastanawiali się czym jest miłość do Ojczyzny? Po prostu uważali Ojczyznę za jedną z najwyższych wartości a tym samym byli gotowi oddać za nią życie. Dlaczego trzeba kochać swoja Ojczyznę?

Kiedy przybywam do Ojczyzny pierwszym słowem, wypowiedzianym w milczeniu i na klęczkach, jest pocałunek tej ziemi: ojczystej ziemi. Idąc za wzorem Pawła VI, czynię tak na początku każdej wizyty duszpasterskiej przez cześć dla samego Stwórcy oraz dla synów i córek ziemi, do której przybywam. Pocałunek złożony na ziemi polskiej ma jednak dla mnie sens szczególny. Jest to jakby pocałunek złożony na rękach matki – albowiem Ojczyzna jest naszą matką ziemską. Polska jest matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej.

In a traditional gesture, Pope John Paul II kisses the ground after deplaning in Warsaw for an official visit., Image: 15504245, License: Rights-managed, Restrictions: Premium Collection -- double space rate for all uses., Model Release: no, Credit line: Profimedia, Corbis

In a traditional gesture, Pope John Paul II kisses the ground after deplaning in Warsaw for an official visit., Image: 15504245, License: Rights-managed, Restrictions: Premium Collection — double space rate for all uses., Model Release: no, Credit line: Profimedia, Corbis

Czym jest to dziedzictwo, które pozostawili nam przodkowie?

Wiadomo, że szczytowe osiągnięcia kultury polskiej przypadają na wiek XIX. W żadnym innym okresie naród polski nie wydał takich geniuszów pióra, jak Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Zygmunt Krasiński czy Cyprian Norwid. Nigdy przedtem muzyka polska nie osiągnęła takich poziomów jak w twórczości Fryderyka Chopina, Stanisława Moniuszki i wielu innych kompozytorów, którzy to dziedzictwo artystyczne XIX wieku przenieśli w przyszłość. To samo odnosi się do sztuk plastycznych, malarstwa czy rzeźby: XIX stulecie to wiek Jana Matejki i Artura Grottgera, a na początku wieku XX pojawia się Stanisław Wyspiański, niezwykły, wielostronny geniusz, czy też Jacek Malczewski i inni. Wiek XIX to także wiek pionierski dla polskiego teatru: zapoczątkował go jeszcze Wojciech Bogusławski, a potem został rozwinięty przez wielu innych, zwłaszcza na południu Polski, w Krakowie i we Lwowie, który wówczas należał do Polski. Teatry przeżywały swój złoty okres, dokonywał się rozwój teatru mieszczańskiego i ludowego.

Należy też stwierdzić, że ów rozwój kultury duchowej w XIX wieku przygotował Polaków do tego wielkiego wysiłku, który przyniósł narodowi odzyskanie niepodległości. Polska, skreślona z map Europy i świata, w roku 1918 zaistniała na nich z powrotem i od tego czasu istnieje na nich ciągle. Nie zdołało zniszczyć tej obecności nawet szaleństwo nienawiści, które wybuchło na Zachodzie i na Wschodzie w latach 1939-945.

 

Można więc powiedzieć, że dziedzictwo duchowe i kulturowe przez te wszystkie lata wspierały się wzajemnie i podtrzymywały naszą Ojczyznę przy życiu?

W obrębie pojęcia „ojczyzna” zawiera się jakieś głębokie sprzężenie pomiędzy tym, co duchowe, a tym, co materialne, pomiędzy kulturą a ziemią. Ziemia odebrana narodowi przemocą staje się niejako głośnym wołaniem w kierunku „ducha” narodu. Duch narodu się budzi, żyje nowym życiem i z kolei walczy, aby były przywrócone ziemi jej prawa.

 

Poruszyliśmy pojęcie „Duch Narodu”. Powiedzmy sobie zatem najpierw czym jest naród?

Dzieje narodu zasługują na właściwą ocenę wedle tego, co wniósł on w rozwój człowieka i człowieczeństwa, w jego świadomość, serce, sumienie.

Tak jak rodzina, również naród i ojczyzna pozostają rzeczywistościami nie do zastąpienia. Podstawowe drogi tworzenia się wszelkich społeczności prowadzą przez rodzinę i co do tego nie można mieć żadnych wątpliwości. Wydaje się, że coś podobnego można powiedzieć o narodzie. Tożsamość kulturalna i historyczna społeczeństw jest zabezpieczana i ożywiana przez to, co mieści się w pojęciu narodu.

 

Dzieje narodu zasługują na właściwą ocenę wedle tego, co wniósł on w rozwój człowieka i człowieczeństwa, w jego świadomość, serce, sumienie. Otóż tego, co naród polski wniósł w rozwój człowieka i człowieczeństwa, co w ten rozwój również dzisiaj wnosi, nie sposób zrozumieć i ocenić bez Chrystusa. „Ten stary dąb tak urósł, a wiatr go żaden nie obalił, bo korzeń jego jest Chrystus” (Piotr Skarga, Kazania sejmowe). Trzeba iść po śladach tego, czym — a raczej kim — na przestrzeni pokoleń był Chrystus dla synów i córek tej ziemi. I to nie tylko dla tych, którzy jawnie weń wierzyli, którzy Go wyznawali wiarą Kościoła. Ale także i dla tych, pozornie stojących opodal, poza Kościołem. Dla tych wątpiących, dla tych sprzeciwiających się.

Dlaczego w przypadku Narodu Polskiego, tak ważny zawsze był ten „Duch Narodu”?

Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego — tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas — bez Chrystusa. Jeślibyśmy odrzucili ten klucz dla zrozumienia naszego narodu, narazilibyśmy się na zasadnicze nieporozumienie. Nie rozumielibyśmy samych siebie.

 

Nie sposób zrozumieć tego narodu, który miał przeszłość tak wspaniałą, ale zarazem tak straszliwie trudną — bez Chrystusa. Nie sposób zrozumieć tego miasta, Warszawy, stolicy Polski, która w roku 1944 zdecydowała się na nierówną walkę z najeźdźcą, na walkę, w której została opuszczona przez sprzymierzone potęgi, na walkę, w której legła pod własnymi gruzami, jeśli się nie pamięta, że pod tymi samymi gruzami legł również Chrystus-Zbawiciel ze swoim krzyżem sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu. Nie sposób zrozumieć dziejów Polski od Stanisława na Skałce do Maksymiliana Kolbe w Oświęcimiu, jeśli się nie przyłoży do nich tego jeszcze jednego i tego podstawowego kryterium, któremu na imię Jezus Chrystus.

 

Które przykazanie, który fragment Biblii mówi o miłości Ojczyzny?

Analiza pojęcia ojczyzny i jej związku z ojcostwem i z rodzeniem tłumaczy też zasadniczo wartość moralną patriotyzmu. Jeśli pytamy o miejsce patriotyzmu w Dekalogu, to odpowiedź jest jednoznaczna: wchodzi on w zakres czwartego przykazania, które zobowiązuje nas, aby czcić ojca i matkę. Mamy czcić rodziców, gdyż oni reprezentują wobec nas Boga Stwórcę. Dając nam życie, uczestniczą w tajemnicy stworzenia, a przez to zasługują na cześć podobną do tej, jaką oddajemy Bogu Stwórcy. Patriotyzm zawiera w sobie taką właśnie postawę wewnętrzną w odniesieniu do ojczyzny, która dla każdego prawdziwie jest matką.

 

Nauczanie Chrystusa zawiera w sobie najgłębsze elementy teologicznej wizji zarówno ojczyzny, jak i kultury. Chrystus jako Syn, który przychodzi od Ojca, przynosi z sobą ludzkości szczególną ojcowiznę, niezwykłe dziedzictwo. To przyjście dokonało się za pośrednictwem Niewiasty, Matki. Dziedzictwo Ojca Przedwiecznego zostało przeprowadzone w istotnym sensie przez serce Maryi i tak dopełnione tym wszystkim, co niezwykły geniusz kobiecy Matki mógł wnieść w Chrystusową ojcowiznę.

Ewangelia nadała więc nowe znaczenie pojęciu ojczyzny. Ojczyzna w swoim pierwotnym sensie oznacza to, co odziedziczyliśmy po ziemskich ojcach i matkach. Ojcowizna, którą zawdzięczamy Chrystusowi, skierowuje to, co należy do dziedzictwa ludzkich ojczyzn i ludzkich kultur, w stronę wiecznej ojczyzny. Wiemy z doświadczenia, chociażby na podstawie polskich dziejów, na ile inspiracja wiecznej ojczyzny zrodziła gotowość służenia ojczyźnie doczesnej, wyzwalała w obywatelach gotowość do wszelakich poświęceń dla niej – poświęceń niejednokrotnie heroicznych. Święci, których Kościół wyniósł na ołtarze w ciągu dziejów, a zwłaszcza w ostatnich stuleciach, świadczą o tym w sposób szczególnie wymowny.

Jak my dziś mamy kochać Polskę? Jak mamy to okazywać?

Nie pragnijmy takiej Polski, która by nas nic nie kosztowała.

Niech to dobro, które wyzwoliło się w tylu miejscach, na tyle sposobów, nie ustaje na ziemi polskiej. Niech stale potwierdza owo „czuwam” z Apelu Jasnogórskiego, które jest odpowiedzią na obecność Matki Chrystusa w wielkiej rodzinie Polaków.

Czuwam – to znaczy także: czuję się odpowiedzialny za to wielkie, wspólne dziedzictwo, któremu na imię Polska. To imię nas wszystkich określa. To imię nas wszystkich zobowiązuje. To imię nas wszystkich kosztuje.

Czuwam – to znaczy, że staram się być człowiekiem sumienia. Że tego sumienia nie zagłuszam i nie zniekształcam. Nazywam po imieniu dobro i zło, a nie zamazuję. Wypracowuję w sobie dobro, a ze zła staram się poprawiać, przezwyciężając je w sobie.

Nie pragnijmy takiej Polski, która by nas nic nie kosztowała. Natomiast czuwajmy przy wszystkim, co stanowi autentyczne dziedzictwo pokoleń, starając się wzbogacić to dziedzictwo. Naród zaś jest przede wszystkim bogaty ludźmi. Bogaty człowiekiem. Bogaty młodzieżą! Bogaty każdym, który czuwa w imię prawdy, ona bowiem nadaje kształt miłości.

stacja7.pl

 

Posted in Jan Paweł II, Patriotyzm | Otagowane: , | 42 Comments »

Nasz Dobry Ojcze

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Kwiecień 2015


Dziś mija 10 lat od dnia kiedy odszedłeś.

Święty Janie Pawle II wstawiaj się za Kościołem w tym czasie ciemności.

Posted in Jan Paweł II | Otagowane: , | 40 Comments »

Homilia w czasie Mszy św. odprawionej na terenie byłego obozu koncentracyjnego

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Sierpień 2014


Skoro politycy , dziennikarze nawoływują do wysyłania pieniędzy, uzbrojenia aby podsycać dalej wojnę chcę przedstawić czytelnikom homilię Jana Pawła II w Oświęcimiu żeby zauważyli jaki stosunek miał nasz święty Jan Paweł II do wojny. Ludzie zapominają co nas uczyła nasz papież.  Podsycają nienawiść obrażając przeciwnika, oczerniają rzucają kłamstwa. Nie ukazują prawdy jaka jest na terytorium Ukrainy, nie rozczulają się nad ofiarami tylko nad agresorami. Nie chcą dać jedzenia głodnym cywilom tylko żołnierzom.  Wszystko do góry nogami. Mamy znakomitą okazję rozpoznać kto jest kim z polityków, z dziennikarzy. Pokolenie lat 80-tych tej okazji nie miało.

Oświęcim-Brzezinka, 7 czerwca

1. „To jest zwycięstwo nasze — wiara nasza” (por. 1 J 5, 4).Te słowa z Listu św. Jana przychodzą mi na myśl i cisną się do serca, gdy staję wraz z wami na tym miejscu, na którym dokonało się szczególne zwycięstwo człowieka przez wiarę. Przez wiarę, która rodzi miłość Boga i bliźnich: jedną miłość, miłość „największą” — taką, która gotowa jest „życie położyć za brata swego” (por. J 15, 13; 10, 11). A więc zwycięstwo przez miłość, która ożywia wiarę aż do granic ostatecznego świadectwa.To zwycięstwo przez wiarę i miłość odniósł w tym miejscu człowiek, któremu na imię Maksymilian Maria, nazwisko: Kolbe, „z zawodu” (jak pisano o nim w rejestrach obozowych): ksiądz katolicki, z powołania: syn św. Franciszka, z urodzenia: syn prostych, pracowitych, bogobojnych ludzi, włókniarzy z okolic Łodzi, z łaski Bożej i osądu Kościoła: błogosławiony.

To zwycięstwo przez wiarę i miłość odniósł ów człowiek w tym miejscu, które było zbudowane na zaprzeczeniu wiary — wiary w Boga i wiary w człowieka — i na radykalnym podeptaniu już nie tylko miłości, ale wszelkich oznak człowieczeństwa, ludzkości; w tym miejscu, które było zbudowane na nienawiści i na pogardzie człowieka w imię obłąkanej ideologii; w tym miejscu, które było zbudowane na okrucieństwie. Miejsce, do którego prowadzi wciąż jeszcze brama z szyderczym napisem Arbeit macht frei, rzeczywistość bowiem była radykalnym zaprzeczeniem treści tego napisu.

W tym miejscu straszliwej kaźni, która przyniosła śmierć czterem milionom ludzi z różnych narodów, o. Maksymilian Kolbe odniósł duchowe zwycięstwo, podobne do zwycięstwa samego Chrystusa, oddając się dobrowolnie na śmierć w bunkrze głodu — za brata. Ten brat żyje do dzisiaj na polskiej ziemi i jest wśród nas.

Czy tylko on jeden — Maksymilian Kolbe — odniósł zwycięstwo, które odczuli natychmiast współwięźniowie i do dzisiaj odczuwa je Kościół i świat? Zapewne wiele zostało tu odniesionych podobnych zwycięstw, jak choćby — śmierć w krematorium obozowym siostry Benedykty od Krzyża, karmelitanki, w świecie Edyty Stein, z zawodu — filozof, znakomita uczennica Husserla, która stała się ozdobą współczesnej niemieckiej filozofii, a pochodziła z żydowskiej rodziny zamieszkałej we Wrocławiu.

Nie chcę zatrzymać się na tych dwóch nazwiskach, gdy stawiam sobie pytanie, czy tylko on jeden, czy tylko ona jedna…? Ile tutaj odniesiono podobnych zwycięstw? Odnosili je ludzie różnych wyznań, różnych ideologii, zapewne nie tylko wierzący.

Pragniemy ogarnąć uczuciem najgłębszej czci każde z tych zwycięstw, każdy przejaw człowieczeństwa, które było zaprzeczeniem systemu systematycznego zaprzeczania człowieczeństwa.

Na miejscu tak straszliwego podeptania człowieczeństwa, godności ludzkiej — zwycięstwo człowieka!

Czyż ktoś na świecie może się jeszcze dziwić, że papież, który tu, na tej ziemi urodził się i wychował, papież, który przyszedł na Stolicę Piotrową z Krakowa, z tej archidiecezji, na terenie której znajduje się obóz oświęcimski, że ten papież pierwszą encyklikę swego pontyfikatu zaczął od słów Redemptor hominis — i że poświęcił ją w całości sprawie człowieka, godności człowieka, zagrożeniom człowieka — prawom człowieka wreszcie! Niezbywalnym prawom, które tak łatwo mogą być podeptane i unicestwione… przez człowieka! Wystarczy ubrać go w inny mundur, uzbroić w aparat przemocy, w środki zniszczenia, wystarczy narzucić mu ideologię, w której prawa człowieka są podporządkowane wymogom systemu… podporządkowane bezwzględnie, tak że faktycznie nie istnieją.

 
2. Przybywam tu dzisiaj jako pielgrzym. Wiadomo, że nie raz tutaj bywałem… bardzo wiele razy! Wiele razy schodziłem do celi śmierci Maksymiliana Kolbe, wiele razy klękałem pod murem zagłady i przechodziłem wśród rozwalonych krematoriów Brzezinki. Nie mogłem tutaj nie przybyć jako papież.Przybywam więc do tego szczególnego sanktuarium, w którym narodził się — mogę powiedzieć — patron naszego trudnego stulecia, podobnie jak dziewięć wieków temu narodził się pod mieczem na Skałce Stanisław, patron Polaków.Ale przybywam nie tylko po to, żeby czcić patrona naszego stulecia. Przybywam, ażeby razem z wami, bez względu na to, jaka jest wasza wiara, jeszcze raz popatrzeć w oczy sprawie człowieka.

Oczywiście, że przybywam, aby się modlić wspólnie z wami wszystkimi, którzy tu dziś jesteście — i wspólnie z całą Polską — i wspólnie z całą Europą. Chrystus chce, abym stawszy się następcą Piotra świadczył przed całym światem o tym, co jest wielkością człowieka naszych czasów — i co jest jego nędzą. Co jest jego klęską i co jest jego zwycięstwem.

Przychodzę więc i klękam na tej Golgocie naszych czasów, na tych mogiłach w ogromnej mierze bezimiennych, jak gigantyczny grób nieznanego żołnierza. Klękam przy wszystkich po kolei tablicach Brzezinki, na których napisane jest wspomnienie ofiar Oświęcimia w następujących językach: polskim, angielskim, bułgarskim, cygańskim, czeskim, duńskim, francuskim, greckim, hebrajskim, jidisz, hiszpańskim, flamandzkim, serbsko-chorwackim, niemieckim, norweskim, rosyjskim, rumuńskim, węgierskim, włoskim.

Zatrzymam się wraz z wami, drodzy uczestnicy tego spotkania, na chwilę przy tablicy z napisem w języku hebrajskim. Napis ten wywołuje wspomnienie narodu, którego synów i córki przeznaczono na całkowitą eksterminację. Naród ten początek swój bierze od Abrahama, który jest „ojcem wiary naszej” (por. Rz 4, l2), jak się wyraził Paweł z Tarsu. Ten to naród, który otrzymał od Boga Jahwe przykazanie „Nie zabijaj”, w szczególnej mierze doświadczył na sobie zabijania. Wobec tej tablicy nie wolno nikomu przejść obojętnie.

I jeszcze jedna tablica — wybrana… Tablica z napisem w języku rosyjskim. Nie dodaję żadnego komentarza. Wiemy, o jakim narodzie mówi ta tablica. Wiemy, jaki był udział tego narodu w ostatniej straszliwej wojnie o wolność ludów. I wobec tej tablicy nie wolno nam przejść obojętnie.

I wreszcie tablica w języku polskim. Polaków zginęło czasu ostatniej wojny sześć milionów: jedna piąta część narodu. Jeszcze jeden etap wiekowych zmagań się tego narodu, mojego narodu, o podstawowe swoje prawa wśród narodów Europy. Jeszcze jeden głośny krzyk o prawo do własnego miejsca na mapie Europy. Jeszcze jeden bolesny rozrachunek z sumieniem współczesnej ludzkości. Wybrałem trzy tablice. Należałoby zatrzymać się przy każdej i tak też uczynimy.

 
3. Oświęcim jest rozrachunkiem z sumieniem ludzkości poprzez te tablice, które świadczą o ofiarach, jakie poniosły narody. Oświęcim jest miejscem, którego nie można tylko zwiedzać. Trzeba przy odwiedzinach pomyśleć z lękiem o tym, gdzie leżą granice nienawiści.Oświęcim jest świadectwem wojny. To wojna niesie z sobą ów nieproporcjonalny przyrost nienawiści, zniszczenia, okrucieństwa. A jeśli nie da się zaprzeczyć, że objawia również inne możliwości ludzkiej odwagi, bohaterstwa, patriotyzmu, to jednak rachunek strat przeważa. Coraz bardziej przeważa — im bardziej wojna staje się rozgrywką wyrachowanej techniki zniszczenia. Za wojnę są odpowiedzialni nie tylko ci, którzy ją bezpośrednio wywołują, ale również ci, którzy nie czynią wszystkiego, co leży w ich mocy, aby jej przeszkodzić.Niech mi wolno będzie na tym miejscu powtórzyć słowa, które wypowiedział Paweł VI wobec Organizacji Narodów Zjednoczonych: „Wystarczy przypomnieć, że krew milionów ludzi, że niesłychane i niezliczone cierpienia, że daremne masakry i straszliwe ruiny sankcjonują ten układ, który łączy was taką przysięgą, jaka winna zmienić przyszłą historię świata: nigdy więcej wojny, nigdy więcej wojny! Pokój, tylko pokój winien kierować losami narodów i całej ludzkości!”.

Jeśli jednakże to wielkie wołanie Oświęcimia, krzyk umęczonego tu człowieka ma przynieść owoce dla Europy (a także dla świata), trzeba wyciągnąć wszystkie słuszne konsekwencje z Deklaracji Praw Człowieka, jak do tego wzywał Jan XXIII w encyklice Pacem in terris. Czytamy tam między innymi: „Deklaracja ta uroczyście przyznaje wszystkim bez wyjątku ludziom godność osoby ludzkiej, potwierdza prawo każdego człowieka do swobodnego poszukiwania prawdy, do zachowania norm moralności, do pełnienia sprawiedliwości, do wymagania warunków życia godnych człowieka: są to prawa powszechne, nienaruszalne i niezbywalne” (n. 144).

A ja wróciłbym jeszcze do mądrości starego mistrza, Pawła Włodkowica, rektora krakowskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego w XV w., który głosił, iż trzeba zabezpieczyć następujące prawa narodów: do istnienia, do wolności, do niepodległości, do własnej kultury, do godziwego rozwoju. „Gdzie mocniej działa siła niż miłość — pisze Włodkowic — tam szuka się tego, co stanowi własny interes, a nie Jezusa Chrystusa, i stąd łatwo odstępuje się od reguły prawa Bożego. (…) Wszelkie jednak prawo potępia tych, którzy napadają na pragnących żyć w pokoju: tak prawo naturalne, które głosi: »Czyń drugiemu to, czego sam pragniesz!«, jak i prawo Boskie, które potępia wszelką grabież zakazem: »Nie kradnij«, a zabrania przemocy przykazaniem: »Nie zabijaj!«” (Saeventibus).

Ale nie tylko o prawo tutaj chodzi, ale także i przede wszystkim o miłość: tę miłość bliźniego, w której się wyraża i dochodzi do głosu miłość Boga; ta miłość, którą ogłosił Chrystus w swoim przykazaniu, jakie każdy człowiek ma wypisane w swoim sercu — przykazaniu, które sam Bóg Stwórca w tym sercu wyrzeźbił.

Przykazanie to konkretyzuje się także w poszanowaniu drugiego, poszanowaniu jego osobowości, jego sumienia; konkretyzuje się w dialogu z drugim, umiejętności poszukiwania i uznania tego, co może być dobre i pozytywne także w kimś, kto wyznaje idee różniące się od naszych; a nawet w kimś, kto w dobrej wierze — błądzi…

Nigdy jeden naród nie może rozwijać się kosztem drugiego, nie może rozwijać się za cenę drugiego, za cenę jego uzależnienia, podboju, zniewolenia, za cenę jego eksploatacji, za cenę jego śmierci. To są myśli Jana XXIII, Pawła VI o pokoju w świecie współczesnym. Słowa te wypowiada zaś ich niegodny następca. Ale mówi je równocześnie syn narodu, który doznał w swych dziejach, dalszych i bliższych, wielorakiej udręki od drugich. Pozwólcie jednak, że nie wymienię tych drugich po imieniu — pozwólcie, że nie wymienię… Stoimy na miejscu, na którym o każdym narodzie i o każdym człowieku pragniemy myśleć jako o bracie. A jeżeli w tym, co powiedziałem, była także gorycz — moi drodzy bracia i siostry, nie powiedziałem tego, żeby kogokolwiek oskarżać — powiedziałem po to, żeby przypomnieć.

Mówię bowiem nie tylko ze względu na tych, którzy polegli w czterech milionach ofiar na tym olbrzymim polu; mówię w imieniu wszystkich narodów, których prawa są zapoznawane i gwałcone. Mówię, bo obowiązuje mnie, obowiązuje nas wszystkich — prawda. Mówię, bo obowiązuje mnie, obowiązuje nas wszystkich troska o człowieka.

I dlatego proszę wszystkich, którzy mnie słuchają, ażeby skupili się, ażeby skupili wszystkie siły w trosce o człowieka. Tych zaś, którzy słuchają mnie z wiarą w Jezusa Chrystusa, proszę, ażeby skupili się w modlitwie o pokój i pojednanie.

Moi drodzy bracia i siostry, nie mam już nic więcej do powiedzenia.

Przychodzą mi tylko na myśl słowa Suplikacji:

„Święty Boże, Święty mocny, Święty a nieśmiertelny!…
Od powietrza, głodu, ognia i wojny
…i wojny,
wybaw nas, Panie!” Amen.

Posted in Homilie, Jan Paweł II | Otagowane: , , , | 88 Comments »

Cały Twój

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 Sierpień 2014


Święty Jan Paweł II. Widzisz jak Cię niektórzy zabłąkani Polacy oczerniają. Spraw by się opamiętali.

Cały Twój

Posted in Jan Paweł II | Otagowane: | 69 Comments »

HOMILIA JANA PAWŁA II w Łagienikach w 2002 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Kwiecień 2014


jezus_bc582ofosc582awi11

O niepojęte i niezgłębione Miłosierdzie Boże/ Kto Cię godnie uwielbić i wysławić może/ Największy przymiocie Boga Wszechmocnego/ Tyś słodka nadzieja dla człowieka grzesznego (Dzienniczek, 951).

Umiłowani Bracia i Siostry! Powtarzam dzisiaj te proste i szczere słowa św. Faustyny, by wraz z nią i z wami wszystkimi wielbić niepojętą i niezgłębioną tajemnicę Bożego miłosierdzia. Podobnie jak ona chcemy wyznać, że nie ma dla człowieka innego źródła nadziei, jak miłosierdzie Boga. Pragniemy z wiarą powtarzać: Jezu ufam Tobie!

To wyznanie, w którym wyraża się ufność we wszechmocną miłość Boga, jest szczególnie potrzebne w naszych czasach, w których człowiek doznaje zagubienia w obliczu wielorakich przejawów zła. Trzeba, aby wołanie o Boże miłosierdzie płynęło z głębi ludzkich serc, pełnych cierpienia, niepokoju, zwątpienia, poszukujących niezawodnego źródła nadziei. Dlatego przychodzimy dziś tu, do łagiewnickiego sanktuarium, aby na nowo odkrywać w Chrystusie oblicze Ojca, który jest „Ojcem miłosierdzia, oraz Bogiem wszelkiej pociechy” (por. 2 Kor 1,3). Pragniemy oczyma duszy wpatrywać się w oczy miłosiernego Jezusa, aby w głębi Jego spojrzenia znaleźć odbicie własnego życia oraz światło łaski, którą już po wielokroć otrzymaliśmy i którą Bóg zachowuje dla nas na każdy dzień i na dzień ostateczny.

Za chwilę dokonamy konsekracji tej nowej świątyni poświęconej miłosierdziu Bożemu. Zanim to nastąpi chcę serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do jej powstania. Dziękuję szczególnie księdzu kardynałowi Franciszkowi, który tyle troski włożył w to dzieło, dając dowód osobistego nabożeństwa do miłosierdzia Bożego. Serdeczną myślą obejmuję Siostry Matki Bożej Miłosierdzia i dziękuję im za dzieło rozpowszechniania przesłania, jakie pozostawiła św. siostra Faustyna. Pozdrawiam obecnych tu kardynałów i biskupów z Polski, na czele z Kardynałem Prymasem, jak również biskupów z różnych stron świata. Cieszę się z obecności kapłanów diecezjalnych i zakonnych oraz seminarzystów.

Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestniczących w tej liturgii, a szczególnie przedstawicieli Fundacji Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, która administruje jego budową, jak też samych budowniczych z różnych przedsiębiorstw. Wiem, że wielu spośród tu obecnych szczodrze wspierało materialnie tę budowę. Proszę Boga, aby wynagrodził waszą hojność i wasz trud swoim błogosławieństwem.

Bracia i siostry! Kiedy konsekrujemy ten nowy kościół, możemy zadawać sobie pytanie, jakie nurtowało króla Salomona, gdy oddawał Bogu na zamieszkanie świątynię jerozolimską: „Czy jednak naprawdę zamieszka Bóg na ziemi? Przecież niebo i niebiosa nie mogą Cię objąć, a tym mniej ta świątynia, którą zbudowałem” (1 Krl 8,27). Tak, na pierwszy rzut oka wiązanie obecności Boga z pewnym określonym miejscem może się wydawać niestosowne. A jednak trzeba pamiętać, że czas i miejsce należą całkowicie do Boga. Choć każdy czas i cały świat można uważać za Jego „świątynię”, to jednak są czasy i miejsca, które Bóg obiera, aby w nich w sposób szczególny ludzie doświadczali Jego obecności i Jego łaski. I ludzie wiedzeni zmysłem wiary przychodzą do tych miejsc, bo mają pewność, że rzeczywiście stają przed Bogiem, który jest tam obecny.

W tym samym duchu wiary przybyłem do Łagiewnik, aby konsekrować tę nową świątynię. Jestem bowiem przekonany, że jest to takie szczególne miejsce, które Bóg obrał sobie, aby tu wylewać łaskę swego miłosierdzia. Modlę się, by ten kościół był zawsze miejscem głoszenia orędzia o miłosiernej miłości Boga; miejscem nawrócenia i pokuty; miejscem sprawowania ofiary eucharystycznej – źródła miłosierdzia: miejscem modlitwy – wytrwałego błagania o miłosierdzie Boże dla nas i całego świata. Modlę się słowami Salomona „O Panie, Boże mój (…) wysłuchaj to wołanie i tę modlitwę, w której dziś Twój sługa stara się ubłagać Cię o to, aby w nocy i w dzień Twoje oczy patrzyły na tę świątynię. (…) Wysłuchaj błaganie Twego sługi i Twego ludu, (…) ilekroć modlić się będzie na tym miejscu. Ty zaś wysłuchaj w miejscu Twego przebywania w niebie. Nie tylko wysłuchaj, ale też i przebacz!” (1 Krl 8, 28-30).

„Nadchodzi (…) godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec” (J 4, 23). Kiedy odczytujemy te słowa Pana Jezusa w sanktuarium Miłosierdzia Bożego, w szczególny sposób uświadamiamy sobie, że tu człowiek nie może stanąć inaczej, jak w Duchu i prawdzie. To duch Święty, Pocieszyciel i Duch prawdy wprowadza nas na drogi Bożego miłosierdzia. Przekonując świat „o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie” (J 16, 8), równocześnie odsłania pełnię zbawienia w Chrystusie. To przekonywanie o grzechu dokonuje się w dwojakim odniesieniu do Krzyża Chrystusa. Z jednej strony Duch Święty pozwala nam przez Krzyż Chrystusa poznać każdy grzech, w pełnej skali zła, jakie w sobie zawiera i kryje. Z drugiej strony, przez Krzyż Chrystusa Duch Święty pozwala nam zobaczyć grzech w świetle mysterium pietatis, czyli miłosiernej, przebaczającej miłości Boga (por. Dominum et vivificantem, 32). Tak oto „przekonywanie o grzechu” staje się równocześnie przekonywaniem o tym, że grzech może być odpuszczony, a człowiek może odzyskać poczucie godności umiłowanego dziecka Bożego. Krzyż bowiem „stanowi najgłębsze pochylenie się Bóstwa nad człowiekiem (…). Krzyż stanowi jakby dotknięcie odwieczną miłością najboleśniejszych ran ziemskiej egzystencji człowieka” (Dives in misericordia, 8). Tę prawdę będzie stale przypominał kamień węgielny tej świątyni, który został wzięty z góry Kalwarii – niejako spod Krzyża, na którym Jezus Chrystus pokonał grzech i śmierć.

Gorąco wierzę, że ta nowa świątynia pozostanie na zawsze miejscem, w którym ludzie będą stawać przed Bogiem w Duchu i w prawdzie. Będą przychodzić tu z ufnością, jaka towarzyszy każdemu, kto z pokorą otwiera swe serce na działanie miłosiernej miłości Boga – tej miłości, której grzech nie zdoła przezwyciężyć. Tu w ogniu Bożej miłości ludzkie serca pałać będą pragnieniem nawrócenia, a każdy, kto szuka nadziei, znajdzie ukojenia.

„Ojcze przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa za grzechy nasze i świata całego; dla Jego bolesnej Męki miej miłosierdzie dla nas i świata całego” (Dzienniczek 476). Dla nas i świata całego… Jak bardzo dzisiejszy świat potrzebuje Bożego miłosierdzia! Na wszystkich kontynentach z głębin ludzkiego cierpienia zdaje się wznosić wołanie o miłosierdzie. Tam, gdzie panuje nienawiść i chęć odwetu, gdzie wojna przynosi ból i śmierć niewinnych, potrzeba miłosiernej miłości Boga, w której świetle odsłania się niewypowiedziana wartość każdego ludzkiego istnienia. Potrzeba miłosierdzia, aby wszelka niesprawiedliwość na świecie znalazła kres w blasku prawdy. Dlatego dziś w tym sanktuarium, chcę dokonać uroczystego aktu zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu. Czynię to z gorącym pragnieniem, aby orędzie miłosiernej miłości Boga, które tu zostało ogłoszone przez pośrednictwo św. Faustyny, dotarło do wszystkich mieszkańców ziemi i napełniało ich serca nadzieją. Niech to przesłanie rozchodzi się z tego miejsca na całą naszą umiłowaną Ojczyznę i na cały świat. Niech się spełnia zobowiązująca obietnica Pana Jezusa, że stąd ma wyjść „iskra, która przygotowuje świat na ostateczne Jego przyjście” (por. Dzienniczek, 1732).

Trzeba tę iskrę Bożej łaski rozniecać. Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia. W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście! To zadanie powierzam wam drodzy bracia i siostry, Kościołowi w Krakowie i w Polsce oraz wszystkim czcicielom Bożego miłosierdzia, którzy przybywać będą z Polski i z całego świata. Bądźcie świadkami miłosierdzia!

Boże Ojcze miłosierny,
który objawiłeś swoją miłość
w Twoim Synu Jezusie Chrystusie,
i wylałeś ja na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu,
Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka,
Pochyl się nad nami grzesznymi,
ulecz nasza słabość,
przezwycięż wszelkie zło,
pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi
doświadczyć Twojego miłosierdzia,
aby w Tobie trójjedyny Boże,
zawsze odnajdywali źródło nadziei.
Ojcze przedwieczny,
dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twego Syna,
miej miłosierdzie dla nas i całego świata!
Amen.

Posted in Jan Paweł II, Kościół | Otagowane: , | 9 Comments »

Święty Jan Paweł II

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Kwiecień 2014


Jan Paw

 

Transmisja z kanonizacji Jana Pawła II na żywo

Janie Pawle II, nasz święty orędowniku, wspomożycielu w trudnych sprawach. Ty, który swoim życiem świadczyłeś o wielkiej miłości do Boga i ludzi, prowadząc nas drogą Jezusa i Maryi, w umiłowaniu obojga, pragnąc pomagać innym. Przez miłość i wielkie cierpienie, ofiarowane za bliźnich, co dzień zbliżałeś się do świętości. Pragnę prosić Cię o wstawiennictwo w mojej sprawie… wierząc, że przez Twoją wiarę, modlitwę i miłość pomożesz zanieść ją do Boga. Ufam w miłosierdzie Boże i moc Twej papieskiej modlitwy. Pragnę przez Jezusa i Maryję za Twoim przykładem zbliżać się do Boga.

Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu…

Kamerka z Wadowic

Kamerka z Wrocławia

TV Miłosierdzie z Łagiewnik

Posted in Jan Paweł II | Otagowane: | 18 Comments »

Beatyfikacja Jana Pawła II

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 Kwiecień 2014


Jutro kanonizacja. Niestety przez to iż złodzieje i waginosceptycy  mnie atakują nie mogłem pojechać do Rzymu. Zbyt dużo pracy mam. Ale na beatyfikacji byłem, przeżycie niesamowite, polecam zobaczyć film a zwłaszcza moment ogłaszania Jana Pawła II błogosławionym. Byłem również na pogrzebie Jana Pawła II. Wystąpiła chęć aby tam być koniecznie, żeby choć tyle dać z siebie dla naszego Wielkiego Papieża. Jechałem specjalnym pociągiem których bardzo dużo podstawiło PKP. Pieniążki były nie duże za podróż. Przeżycia ktorych człowiek doświadczył już w podróży były niesamowite. Na stacjach gdzie pociąg się zatrzymywał miejscowi ludzie przez okna dawali nam jedzenie picie papier toaletowy, Przychodzili podzielić się z nami naszym bólem. Było tego tak dużo że wystarczyło by dla 3 pociągów. Niezapomniana stacja to Udine we Włoszech. Tam darów było niesamowite ilości. Na miejscu w Rzymie spanie na stadionie, ale Włosi są niesamowicie uczynni. Nas było tysiące, a mimo to każdemu dali gratis przynajmniej 2 kołdry, herbatę , coś do jedzenia. Jedna kołderka na trawkę drugą się przykryło i mało który hotel dorównuje. Podróż dała mi przekonanie że wszędzie jest bardzo dużo bardzo dobrych ludzi, powtarzam wspaniałych ludzi, niezależnie od kraju czy regionu. Zresztą to zawsze odczuwa się też w Medjugorje. Ciesze się że Jan Paweł II jutro zostanie ogłoszony świętym. Benedykt XVI czy Franciszek nie mieli wyboru gdyż w tym przypadku wierni już w czasie pogrzebu zadecydowali „Santo Subito” tzn. Natychmiast święty.  Jest to niesamowity święty. Gdybyście się zaznajomili z życiem innych osób żyjących w tym czasie co Karol Wojtyła i zobaczyli jakie mieli miedzy sobą różne powiązania, wtedy odkrylibyście tą wielkość papieża. Niektóre z tych osób są już świętymi jak o. Pio czy Matka Teresa, siostra Łucja. Inni mają procesy w toku jak Marta Roben czy Madre Speranza mistyczka która nosiła rany Chrystusa. Madre Speranza prosiła Boga o uratowanie życia Jana Pawła II po zamachu w zamian za jej życie. Madre Speranza zmarła w kilkanascie miesięcy po odwiedzinach papieża. Jan Paweł II jeszcze bardzo słaby w 5 miesięcy po zamachu helikopterem poleciał podziękować siostrze Madre Speranza.  Bóg niesłychanie wszystkim kieruje. Siostra Madre Speranza będzie ogłoszona Błogosławioną   miesiąc po kanonizacji Jana Pawła II.   Proszę osoby znające języki zwłaszcza hiszpański i włoski o poszukanie i przetłumaczenie dobrych artykułów o życiu , proroctwach i dziełach wielkiej mistyczki Madre Speranza która już za miesiąc będzie Błogosławioną. Niestety nie mam telewizora , nie mają też moi znajomi i nie dam radę zobaczyć transmisji z Watykanu a chciałbym. A ja proszę Jana Pawła II o to by ……………….. był ze mną na rozprawach sądowych w najbliższym miesiącu .

Posted in Jan Paweł II | Otagowane: | 90 Comments »

Umieranie i śmierć Jana Pawła II

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 Kwiecień 2014


Chyba nigdy w dziejach świata nie było takiego tygodnia żeby miliony litrów łez popłynęło. Myślę że przy tym wpisie znów poleca obficie łzy.

jan p

.

Wszystkie ulice im. Jana Pawła II w różnych miastach były wzdłuż całej swojej długości obstawione zniczami . Kibice pozawierali zgody między sobą. Każdy czuł że musi coś zrobić , że musi coś zmienic w sowim życiu od teraz. Czy długo wytrzymaliśmy?

Posted in Jan Paweł II | Otagowane: , | 12 Comments »

Papież wszystkich narodów

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Kwiecień 2014


jan

Przemawiał z mocą

Tłumy szły za Janem Pawłem II

Pielgrzymka do Chorwacji

.

Posted in Jan Paweł II | Otagowane: | 25 Comments »

Światowe dni młodzieży z Janem Pawłem II

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 Kwiecień 2014


Częstochowa i 2 mln pielgrzymów. Ja stałem wtedy w środku jakiegoś osiedla. Wszędzie były tłumy ludzi, nie szło dotrzeć nawet na Al.Najświętszej Maryi Panny.

Posted in Jan Paweł II | Otagowane: | 108 Comments »

Jan Paweł II i dzieci

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 Kwiecień 2014


Posted in Jan Paweł II | Otagowane: | 22 Comments »

Jan Paweł II – papież końca czasów

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 Kwiecień 2014


Matka Boża o Janie Pawle II. (z komentarzy Leszka)

Te wszystkie podróże apostolskie nieodżałowanego Papieża Jana Pawła II są wpisane w wydarzenia/znaki Końca Czasów, bowiem powiedziane zostało przez Pana Jezusa, że Jego Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy dopiero nadejdzie koniec” (Mt 24,14) i “najpierw/przedtem musi być głoszona Ewangelia wszystkim narodom” (Mk 13,10). I w tym kontekście trzeba odczytywać misję, posługę i Osobę danego nam przez miłosierdzie Głowy Kościoła, Pana Jezusa (Ef 1,22-23a; Kol 1,18a) właśnie na nasze czasy, bo Pismo musi się wypełnić. Jest tak, jak się mówi: “odpowiedni/właściwy człowiek na te czasy”.
Że tak rzeczy się mają, świadczy o tym Matka Boża w swych Orędziach do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:
1. …Kościół, Moje umiłowane Dziecko, wychodzi już z ciężkiej próby, bo bitwa pomiędzy Moim przeciwnikiem a Mną osiągnęła szczyt. Szatan usiłował wśliznąć się do Kościoła, zagrażając nawet Skale, na której jest On zbudowany, ale mu w tym przeszkodziłam.
Właśnie wtedy gdy szatan sądził, że już zwyciężył – po przyjęciu przez Boga ofiary Pawła VI i Jana Pawła I – otrzymałam od Boga dla dobra Kościoła Papieża, którego przygotowałam i ukształtowałam. On poświęcił się Mojemu Niepokalanemu Sercu i uroczyście powierzył Mi Kościół, którego jestem Matką i Królową.
Przez osobę i dzieło Ojca Świętego Jana Pawła II rozsiewam Moje wielkie światło. Będzie się ono powiększać, w miarę jak ciemność coraz bardziej będzie wszystko ogarniać… (167, 1.01.1979)
2. …Patrzcie na wielkie światło, dane przez Moje Niepokalane Serce Kościołowi. Jest nim pierwszy z Moich umiłowanych synów, Papież Jan Paweł II. To światło będzie stawało się coraz intensywniejsze, w miarę jak walka będzie się zaostrzać… (207, 2.09.1980)
3. …Ten Papież est wierny powołaniu otrzymanemu w chwili objęcia katedry Piotrowej. Jest wierny Jezusowi Chrystusowi, którego głosi słowem i świadectwem życia. Dzięki temu niesione przez niego wszędzie światło jest samym Światłem Ewangelii.
Trwajcie wszyscy w jedności z nim, świadcząc życiem o Moim Synu Jezusie i głosząc wiernie prawdę Jego Ewangelii. Papieża często otacza wielka pustka. Odczuwa samotność. Jego słowa – to słowa proroka, lecz jakże często padają na ogromną pustynię.
Stańcie się potężnym echem jego słów, które powinny być coraz bardziej rozpowszechniane, słuchane i wprowadzane w życie. Póki to światło jeszcze świeci (por. J 5,35), kroczcie wszyscy bezpiecznie szlakiem wyznaczonym przez wielki blask, ponieważ wkrótce ciemność nad światem i w Kościele może stać się jeszcze gęstsza… (245, 13.05.1982)
4. …Dziś obchodzicie uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła – w tym poświęconym Mi Roku Maryjnym.
Jako Mama, bolejąca i zatroskana, zapraszam was wszystkich do spojrzenia dziś na następcę Piotra, Papieża Jana Pawła II. To jest Mój Papież. To jest Papież ukształtowany przeze Mnie w największych głębinach Mojego Niepokalanego Serca. To jest Papież Mojego wielkiego światła w tych czasach największej ciemności.
Wiarą Piotra oświetla on ziemię i utrzymuje cały Kościół w Prawdzie. Jako nowy Piotr Papież ponownie potwierdza dziś pełnię wiary w Chrystusa, Syna Bożego. Jako nowy Paweł przemierza wszystkie regiony świata, by odważnie głosić Jezusową Ewangelię zbawienia (Mt 24,14). … Serce Papieża krwawi dziś z powodu Biskupa Świętego Kościoła Bożego, który przez samowolne konsekrowanie biskupów – podjęte niezgodnie z jego wolą – otwiera w Kościele katolickim bolesną schizmę.
Lecz to dopiero początek. Dziś bowiem wielu Biskupów nie trwa już w jedności z Papieżem i idzie drogą sprzeciwu wobec jego wskazań. Ten podział jest większy i bardziej niebezpieczny – choć jeszcze niewidoczny. Wywołuje on cierpienie i krwawienie Mojego Serca Mamy oraz sprawia, że Mój Papież prawie chwieje się pod ciężarem zbyt ciężkiego krzyża… (385, 29.06.1988)

5. …Dziś oznajmiam wam, że jest to Papież Mojej tajemnicy – Papież, o którym mówiły dzieci otrzymujące objawienia, Papież Mojej miłości i Mojego bólu. Z bardzo wielką odwagą i nadludzką siłą idzie on we wszystkie strony świata – nie zważając na zmęczenie i liczne zagrożenia – aby cały świat utwierdzić w wierze i wypełnić w ten sposób swą apostolską posługę Następcy Piotra, Wikariusza Chrystusa, powszechnego Pasterza Świętego Kościoła Katolickiego, zbudowanego na skale przez Mojego Syna Jezusa.
W tych czasach wielkiej ciemności Papież daje wszystkim światłość Chrystusa. Ze stanowczością utwierdza Kościół w prawdziwej wierze w tych czasach wielkiego odstępstwa. Zaprasza do kroczenia drogą miłości i pokoju w tych czasach przemocy, nienawiści, niezgody i wojny.
Moje Niepokalane Serce jest zranione, widząc jak wokół niego rozszerza się pustka i obojętność, pełna pychy opozycja wobec jego nauczania, kontestacja ze strony niektórych Moich biednych synów Biskupów, Kapłanów, osób duchownych i wiernych. Z tego powodu Mój Kościół jest dziś dotknięty głębokim podziałem, zagrożony utratą wiary, przeszyty niewiernością, która staje się coraz większa.
Kiedy Papież wypełni zadanie powierzone mu przez Jezusa i kiedy Ja zstąpię z Nieba, aby przyjąć jego ofiarę, wszystkich was ogarnie gęsta ciemność odstępstwa, które stanie się wtedy powszechne… (449, 13.05.1991)

6. …Wiele razy wam ogłaszałam, że zbliża się Koniec Czasów i przyjście Jezusa w chwale. Pragnę wam dziś pomóc w zrozumieniu znaków opisanych w Bożym Piśmie, które wskazują na wielką bliskość Jego chwalebnego powrotu. Znaki te – jasno ukazane w Ewangeliach, Listach św. Piotra i Pawła – realizują się w obecnych latach. … Trzeci znak (z 5-ciu znaków o których Matka Boża mówi w tym Orędziu zatytuł. ‘Koniec Czasów’ – dop. mój) to krwawe prześladowanie tych, którzy pozostaną wierni Jezusowi oraz Jego Ewangelii i będą niewzruszenie trwać w prawdziwej wierze. Ewangelia będzie jednak głoszona we wszystkich częściach świata.
Pomyślcie, najmilsi synowie, o wielkich prześladowaniach, którym poddany jest Kościół, oraz o apostolskiej gorliwości ostatnich Papieży – przede wszystkim Mojego Papieża Jana Pawła II, głoszącego Ewangelię wszystkim narodom ziemi. «Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego imienia. Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić (…). A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec»…
(485, 31.12.1992)

7. …Odczujcie głęboki ból Mego Niepokalanego Serca na widok niezgody, która weszła głęboko do samego serca Kościoła z powodu braku posłuszeństwa i sprzeciwu Biskupów i Kapłanów wobec Papieża. On został ustanowiony przez Jezusa opoką Kościoła i nieomylnym stróżem Prawdy.
Ten Papież jest największym darem, jakiego udzieliło wam Moje Niepokalane Serce na czas oczyszczenia i wielkiego ucisku. Znaczna część Mojego orędzia i tajemnicy – ujawnionej przeze Mnie w Fatimie trojgu dzieciom, którym się ukazałam – dotyczy właśnie osoby i misji Papieża Jana Pawła II.
Jakże wielkie jest jego cierpienie! Często jest on jakby przygnieciony ciężarem krzyża, który stał się tak bardzo ciężki. … Jakże wielki jest ból Papieża na widok ludzkości tak zagrożonej nieświadomym kroczeniem po drodze własnego zniszczenia. Jak bardzo krwawi jego serce na widok podziału, jaki zakorzenił się w Kościele; na widok utraty wiary, która staje się coraz powszechniejsza. Naucza się błędów i szerzy je, pomimo odwagi i siły, z jaką on idzie, by utwierdzać wszystkich w wierności Chrystusowi i Ewangelii we wszystkich częściach świata.
Jego encykliki są prawdziwymi pochodniami światła, zstępującymi z Nieba w głębokiej ciemności spowijającej świat… (545, 13.05.1995)

 

Posted in Jan Paweł II | Otagowane: | 75 Comments »

Jan Paweł II z pielgrzmkami w Polsce

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Kwiecień 2014


Zakopane 1997r. ” Na początku Mszy św. nastąpił historyczny moment, który potem komentowano w całej Polsce i z podziwem patrzono na Podhalan. Delegacja górali złożyła Janowi Pawłowi II hołd – wzruszające i głębokie ślubowanie. – Przed pielgrzymką zastanawialiśmy się, jak uczcić Ojca Świętego – mówi Adam Bachleda-Curuś, inicjator hołdu. – Nad tekstem pracowaliśmy przez miesiąc w pięć osób, wśród nich moja żona – mówi Bachleda-Curuś. – Na Mszy św., kiedy czytałem słowa hołdu, w pewnym momencie spostrzegłem, że po policzku Papieża spływa łza. A wręcz usłyszałem cichy szloch. Głos mi się załamał. Nie mogłem czytać dalej. Na szczęście w tym momencie ciszę przerwały oklaski. Dzięki temu doszedłem do końca – wspomina Adam Bachleda-Curuś. ”
” To był chyba największy dar, jaki Podhalanie mogli ofiarować Ojcu Świętemu – dar serca górali. Jan Paweł II powiedział wtedy: „Dziękuję za ten wymowny hołd Podhalan, zawsze wiernych Kościołowi i ojczyźnie. Na was zawsze można liczyć”. – Do Ojca Świętego podchodzili przedstawiciele rodów góralskich: trzy pokolenia, nasze dzieci i nasi ojcowie, by ucałować pierścień – wspomina Adam Bachleda-Curuś. ”

Osobiście byłem tan na tym spotkaniu z papieżem. Przyjechałem dzień wcześniej i nockę spędziłem śpiąc pod skocznią z prawej strony na trawie. Obudziłem sie rano a tu w koło mnie tłumy ludzi.

.

 

Posted in Jan Paweł II | Otagowane: | 163 Comments »

Jan Paweł II – największy święty Kościoła

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Kwiecień 2014


Kochani już 27 kwietnia za 15 dni Kanonizacja jednego z największych świętych ostatnich 2000 lat Giganta Kościoła – Jana Pawła II. Razem z Wami doświadczamy miłości bł. Jana Pawła II. Ponieważ nauczanie Jana Pawła II jest tak ogromne, postanowiłem przynajmniej przez 2 tygodnie codziennie wstawiać wątek związany z naszym papieżem. Chcę aby w tych wszystkich komentarzach pod wątkami znalazł się spontaniczny zbiór najważniejszych słów naszego papieża, zbiór wszelkich relacji filmowych, a wszystkie te wpisy znajdą się w zakładce „Jan Paweł II”. Każdy wpis będzie trochę ukierunkowany. Będzie np. Jan Paweł II w Polsce i wtedy wyszukujemy wszystko co dotyczyło pielgrzymek do Polski, – ważne słowa, relacje filmowe, ciekawostki jak również dzielenie się wrażeniami z osobistego udziału na nabożeństwie z Jane,m Pawłem II. Kolejnymi wątkami będą pielgrzymki do innych krajów, Światowe dni młodzieży, umieranie Jana Pawła II, itp. 

Niech każdy ma możliwość podzielić się z innymi wdzięcznością za świętość Jana Pawła II, której doświadczyliśmy. Zachęcamy do dzielenia się świadectwami, do pisania komentarzy przybliżających nauczanie. Można też wyłącznie napisać prośbę o wstawiennictwo bł. Jana Pawła II, bez dodawania indywidualnego świadectwa (bo są sprawy, które powinny pozostać w sercu). Komentarze są publiczne niech służą wszystkim ludziom na świecie.

Zachęćmy do wspólnej modlitwy za wstawiennictwem bł. Jana Pawła II.

Tym razem starajmy się pokazać w komentarzach, ludzi którzy zachwycili się nauczaniem Jana Pawła a zachwyt ten sprawił że tworzyli piosenki, pisali książki, produkowali filmy o życiu Jana Pawła II, jak też ludzi którzy pod natchnieniem postawy Jana Pawła II wybierali swoje powołanie życiowe. 

Poniżej o Janie Pawle II nie artyści ale sama Królowa Pokoju

Matka Boża o Janie Pawle II

    Matka Boża poprzez widzących okazywała swoją szczególną troskę i miłość do Ojca Świętego Jana Pawła II.

     Zdarzały się sytuacje kiedy uśmiechała się gdy widziała jego portret. Na naszej stronie są już umieszczone wypowiedzi Jana Pawła II na temat Medziugorja. Chcielibyśmy przedstawić teraz wypowiedzi Matki Bożej na temat papieża. Większość słów Maryi pochodzi z początku objawień, z 1982 r., ale istnieją również orędzia z roku 1994 i 2005. Poniżej przedstawiamy Jej orędzia odnoszące się do Jego Świątobliwości Jana Pawła II.

      W drugim roku objawień w Medziugorju, na podstawie przekazu wizjonerów, 13 maja 1982 r., w rocznicę zamachu na Ojca świętego, Matka Boża powiedziała: „Jego wrogowie próbowali go zabić, ale ja go ochroniłam„. Po zamachu kardynał Sodano przypomniał, iż Jego Świątobliwość był przekonany, że to „Matczyna ręka prowadziła tor kuli”. Istotnie, pocisk wystrzelony przez zawodowca w niewytłumaczalny sposób ominął życiowe organy Ojca Świętego, który powiedział później: „Jedna ręka strzelała inna prowadziła kulę.” 26 czerwca 1982, poprzez wizjonerów, Matka Boża przekazała w orędziu następujące słowa dla Papieża: „Niech będzie uważany za ojca wszystkich ludzi, a nie tylko chrześcijan. Niech niestrudzenie i odważnie głosi orędzie pokoju i miłości wśród ludzi.

      16 września 1982 r., Matka Boża, poprzez Jelenę Vasilj, która wewnętrznie słyszy Jej głos tj. mentalnie, wyraźnie mówi na temat papieża: „Bóg dał mu pozwolenie na pokonanie szatana„.

     Matka Boża oczekiwała od Jana Pawła II, szerzenia orędzia pokoju, co można przeczytać w orędziu kierowanym także do Jeleny Vasilij, mającej odmienny charyzmat od tych, którzy widzą Matkę Bożą:

Pragnę też powierzyć papieżowi to słowo, z którym przybyłam do Medziugorja – Pokój. Niech papież niesie pokój na wszystkie kontynenty świata. Niech swymi słowami oraz swym nauczaniem jednoczy chrześcijan. Niech także to przesłanie, które dzięki modlitwie otrzymał od Boga, zanosi przede wszystkim do ludzi młodych. Bóg będzie wówczas dla niego natchnieniem.

     I rzeczywiście tak było. Jan Paweł II, głosił orędzie pokoju i miłości, jeżdżąc po całym globie, jednocząc ludzi różnych wyznań religijnych. Papież w szczególny sposób upodobał sobie także ludzi młodych i to właśnie on 31 marca 1985 ustanowił Międzynarodowy Dzień Młodzieży. Wielokrotne przemówienia Ojca świętego do młodzieży, świadczą o tym, że pokładał on nadzieję w młodym pokoleniu. Z biegiem lat papież coraz bardziej podupadał na zdrowiu. Powodem jego dolegliwości był także wcześniejszy zamach dokonany prze Ali Agcę. Wielokrotnie trafiał on do polikliniki Gemelii w Rzymie, za sprawą usilnej namowy sekretarza Dziwisza i swojego osobistego lekarza Renato Buzzonettiego. Każdy dzień przynosił mu wiele cierpienia, w którym jednoczył się z Jezusem Chrystusem. Pod sam koniec 1993 r., a także w roku 1994 miały miejsce następujące wydarzenia:

11 – 12 listopada 1993 – papież przebywał w poliklinice Gemelli (zwichnięty staw barkowy)

23 stycznia 1994 – papież przewodniczy Światowemu Dniu Modlitwy o Pokój na Bałkanach

29 kwietnia – 27 maja 1994 – pobyt w poliklinice Gemelli (28 kwietnia papież łamie kość udową)

25 sierpnia 1994 r. Matka Boża mówi o cierpieniu papieża i o tym, iż modli się o jego wizytę przekazując następujące orędzie:

Drogie dzieci! Dziś łączę się z wami w sposób szczególny prosząc o dar obecności mojego umiłowanego Syna w waszej ojczyźnie. Módlcie się dziatki o zdrowie dla mojego najdroższego syna, który cierpi, a którego wybrałam na te czasy. Modlę się i wstawiam u mojego Syna Jezusa Chrystusa, aby urzeczywistniły się marzenia, jakie mieli wasi ojcowie. Módlcie się, dziatki, w szczególny sposób, gdyż szatan jest silny i chce zniszczyć nadzieję w waszych sercach. Błogosławię was. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

      8 września 1994 – papież modli się o pokój w Sarajewie. W owym dniu miał być z pielgrzymką w obleganym przez Serbów mieście, ale wizyta została odwołana – z powodów bezpieczeństwa. Natomiast kilka dni później 10 – 11 września 1994 – Papież jedzie z pielgrzymką do Chorwacji.

     W święto Bożego Miłosierdzia w sobotę 2 kwietnia 2005 roku papież umiera w Watykanie. W tym samym dniu rankiem 2 kwietnia, ma miejsce objawienie Matki Bożej w Medziugorju, wizjonerce Mirjanie Dragicević – Soldo. Matka Boża ukazuje się jej każdego 2 dnia miesiąca. Wierni zgromadzeni przy wizjonerce podczas objawienia modlą się za Ojca Świętego, wiedząc, że znajduje się on między życiem, a śmiercią. Po objawieniu Mirjana powiedziała, że zadała pytanie Matce Bożej o Papieża, ale Królowa Pokoju nie odpowiedziała. Przekazała natomiast następujące orędzie: „W tym czasie proszę was, abyście odnowili Kościół” Na pytanie Mirjany: „Czy my będziemy do tego zdolni?”, Matka Boża odpowiedziała: „Drogie dzieci, ja będę zawsze z wami. Moi apostołowie, będę zawsze z wami i będę wam pomagała. Najpierw odnówcie samych siebie i wasze rodziny, a wtedy wszystko będzie łatwiejsze.” Wieczorem o godz. 21.37 papież Jan Paweł II oddaje swoją duszę Bogu wypowiadając tuż przed śmiercią słowa: „Pozwólcie odejść mi do domu Ojca”

     Parę godzin po śmierci papieża Ivan Dragičević przebywający w Stanach Zjednoczonych Ameryki, miał swoje codzienne objawienie. Tym razem jednak, podczas objawienia, gdy Iwan przedstawiał prośby Matce Bożej, po Jej lewej stronie ukazał się Ojciec Święty Jan Paweł II. Ivan przekazał, że papież był młody, radosny i śmiał się. Był ubrany na biało i miał na sobie złotą kapę. Matka Boża powiedziała wówczas: „To jest mój syn, on jest ze mną.” Nasz Ojciec święty był drugim człowiekiem, o którym Matka Boża z Medziugorja zapewniła, że jest w niebie. Pierwszym był Ojciec Slavko Brabarić, o którym w dzień po jego śmierci 25 listopada 2000 Matka Boża powiedziała: „Raduję się z wami i pragnę wam powiedzieć, że wasz brat Slavko narodził się w niebie i oręduje za wami

Źródło: medjugorje.org.pl

Posted in Jan Paweł II | Otagowane: | 77 Comments »

„SANTO” – Pielgrzymka do Włoch – Kanonizacja Jana Pawła II

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Kwiecień 2014


Kolega organizuje pielgrzymkę do Włoch

Wspólnota Krwi Chrystusa przy par. NMP Matki Kościoła

„SANTO” – Pielgrzymka do Włoch –   Kanonizacja Jana Pawła II

 

LUDBREG – PADWA – ASYŻ – CASCIA – RZYM – WATYKAN – POMPEJE – MONTE SANT ANGELO – SAN GIOVANNI ROTONDO – LANCIANO – MANOPELLO – LORETO – VARAŻDIN

Termin: 24.04 – 3.05.2014

 

DZIEŃ 1 | DZIEŃ WYJAZDU (czwartek)

Godz. 2.00 wyjazd ze Świdnika do Krakowa – Łagiewnik na Mszę św. Przejazd do Tarvisio na obiadokolację i nocleg.

DZIEŃ 2 | PADWA (piątek)

Śniadanie. Przejazd do Padwy. Nawiedzenie Bazyliki św. Antoniego. Spacer po mieście. Obiadokolację i nocleg.

DZIEŃ 3 | ASYŻ – CASCIA (sobota)

Śniadanie. Przejazd do Asyżu – miejsca urodzenia św. Franciszka i św. Klary. Nawiedzenie Bazyliki św. Franciszka, w której złożono ciało świętego. Przejazd do miejscowości Cascia. Nawiedzenie Sanktuarium św. Rity, patronki spraw trudnych i beznadziejnych, gdzie znajduje się sarkofag z jej ciałem. Przejazd na obiadokolację i nocleg w okolice Rzymu.

DZIEŃ 4 | RZYM – WATYKAN (niedziela)

Śniadanie. Przejazd do centrum Rzymu. Udział w uroczystościach kanonizacyjnych Jana Pawła II. Zwiedzanie w miarę możliwości miasta *. Przejazd na obiadokolację i nocleg.

DZIEŃ 5 | RZYM – WATYKAN (poniedziałek)

Śniadanie. Przejazd do Rzymu. Udział w uroczystościach dziękczynnych oraz w miarę możliwości spacer i zwiedzanie Wiecznego Miasta *. Przejazd na obiadokolację i nocleg.

DZIEŃ 6 | POMPEJE – NEAPOL – SAN GIOVANNI ROTONDO (wtorek)

Śniadanie. Przejazd do Pompei – zwiedzanie antycznego miasta zniszczonego erupcją wulkanu w I w. n.e, Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej. Przejazd do Neapolu. Spacer uliczkami miasta trasą: Piazza del Plebiscito, Pałac Królewski, zamek Castel Nuovo. Przejazd w okolice San Giovanni Rotondo .Obiadokolacja i nocleg .

DZIEŃ 7/ SAN GIOVANNI ROTONDO – MT. S. ANGELO (środa)

Śniadanie. Nawiedzenie Sanktuarium św. Ojca Pio oraz św. Michała Archanioła. Obiadokolacja i nocleg.

DZIEŃ 8 | – LANCIANO – MANOPELLO – LORETO (czwartek)

Śniadanie. Przejazd do Lanciano – nawiedzenie miejsca cudu Eucharystycznego. Przejazd do sanktuarium w Manopello – miejsca przechowywania całunu Volto Santo „Cudownego Oblicza Jezusa Chrystusa”. Przejazd do Loreto – nawiedzenie domku Św. Rodziny. Przejazd na obiadokolację i nocleg.

DZIEŃ 9 | Śniadanie. LORETO – Przejazd na obiadokolację i nocleg do Ludbregu( sanktuarium Krwi Chrystusa)

DZIEŃ 10 | DZIEŃ POWROTU

Msza św. w Sanktuarium Krwi Chrystusa. Śniadanie. Przyjazd do Polski w godz. późno wieczornych.

 

Cena 2200 zł + 40 euro

Cena zawiera:

– przejazd komfortowym autokarem

– zakwaterowanie i wyżywienie zgodnie z programem

– opiekę pilota/przewodnika i księdza

– ubezpieczenie

• Program jest ramowy i może ulec drobnym zmianom

* program w Rzymie zależny od warunków jakie będą sprzyjały jego realizacji

 

664-980-532     Stanisław Bodys           stan.bodys@wp.pl

 

 

31 – 509 Kraków, ul. Lubomirskiego 23

tel/fax : 12 421 87 80;   421 85 40

 

www.centrum.travel.pl       e-mail: biuro@centrum.travel.pl

Posted in KOMUNIKATY | Otagowane: , , | 32 Comments »

Wanda Półtawska o Janie Pawle II

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 Marzec 2014


Polecam wysłuchanie tej rozmowy.

Posted in Film, Jan Paweł II, Kościół, Małżeństwo | Otagowane: , | 143 Comments »