Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Jezus Król’

300 tys Polaków na Intronizacji Jezusa Na Króla i Pana

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 listopada 2016

Wielkie umniejszenie tej uroczystości udało się manipulantom. Nie miał kto zadbać o to by policzyć i podać prawdę jaka dotyczyła tego wydarzenia. Wiadomo że jak się poda mocno zaniżoną liczbę to i wydarzenie będzie miało mniejszą wagę w historii. Śledziłem na wszystkich kanałach informacyjnych aby dojść skąd się wzięła wiadomość „niespełna 100 tys. uczestników.” Tak wszystkie media finalnie podają. Pierwsze informacje w mediach zarówno prawicowych jak i lewicowych były pokazaniem zadziwienia. Padały takie słowa jak „tłumy w Łagiewnikach”, Łagiewniki jeszcze nigdy w historii nie gościły takich tłumów” itp. Potem padła informacja że udzielono 85 tys komunii. Tu od siebie powiem że uważam iż Sanktuarium nie było przygotowane na takie tłumy pielgrzymów. Wspomnę tylko że oficjalnie podano iż było 500 księży. Bardzo mało, w Medjugorje na Festiwalu Młodzieży mszę świętą odprawia 540 księży plus pozostali spowiadają. Ludzi na festiwalu jest o wiele mniej. Tu w Łagiewnikach ludzie nie przyjęli Komunii Świętej. Nie miał im jej kto udzielić. Widziałem to na własne oczy. Garstka księży niosąca Jezusa. Dodatkowo czas na Komunię był cztery razy krótszy niż miało to miejsce w Częstochowie w czasie Wielkiej Pokuty. Dodam że na takich nabożeństwach nigdy nie idzie do Komunii 100% uczestniczących.

Po tej informacji że udzielono 85 tys komunii w mediach zaczęły się znów pojawiać już konkretne liczby. Zarówno lewicowe jak i prawicowe w Tym TVP Info zaczęły podawać liczbę „około 100 tys. pielgrzymów”. Niestety ostatecznie taka liczba została u wszystkich.

Byłem tam od samego rana, matematyka to moje hobby. Nie mogłem uwierzyć cyfrom. Od rana garną potok ludzi, z parasolkami, czasem flagą polską lub tez z jakimś emblematem. Garną całą ulicą non stop potok ludzi, ludzi którzy szli o kulach, ludzi na wózkach inwalidzkich by swoją obecnością przyczynić się do tego aby Jezus zobaczył nas tam bardzo wielu Polaków. Widok tych ludzi zapierał dech w piersiach. Wielkie poświęcenie, w deszczu, umęczeni ale cały czas szli. Potok ludzi. Potem zapełniali plac, jak to mówił ks.Natanek kolano koło kolana, wszędzie niesamowity ścisk, ani skrawka wolnego miejsca, każdy teren zatłoczony. Widziałem jak przyszła pielgrzymka z Pabianic, zatrzymała się na drodze, przewodnik poszedł się rozglądnąć gdzie ich wprowadzić. Po jakiejś chwili wrócił i całej grupie oznajmił:Cały teren jest wypełniony na maksa,  rozchodzimy się w tym miejscu a po nabożeństwie się też spotykamy w tym miejscu gdyż nie ma możliwości aby w grupie gdzieś wejść.  Osobiście odwiedziłem 3 strony tego placu i potwierdzam, plac był wypełniony na maksa, a ludzie stali w ścisku. Wzburzyła mnie ta cyfra około 100 tys uczestników bo czułem jak szatanowi udało się uderzyć w tych pielgrzymów, wprowadzając takie lekkie załamanie że mimo wszystko było nas mało. Odwiedziłem geoportal by uzyskać dane o wielkości działki należącej do Sanktuarium. Następnie przyjąłem cztery osoby na metr kwadratowy i wyszła mi suma 320 tys. Następnie szukałem w internecie filmów z ważnych uroczystości w Sanktuarium jak konsekracja Sanktuarium przez Jana Pawła II w 2002 r czy Modlitwa w Sanktuarium w czasie pogrzebu Jana Pawła II , ŚDM i pobyt Franciszka czy tez pielgrzymka Benedykta XVI. Filmy oglądałem porównując ilość pielgrzymów, ale również szukałem w archiwalnej prasie jakie liczby podawano w tych zgromadzeniach. Największe liczby jakie podawano to 200 tys pielgrzymów.

http://franciszkanska3.pl/janpawel2/biografia/santo-subito/wydarzenia-w-malopolsce/blisko-200-tys.-pielgrzymow-modlilo-sie-w-niedziele-bozego-milosierdzia-w-krakowskich-%C5%81agiewnikach

Przypomnę co pisałem na początku iż prasa podawała początkowo że; „Jeszcze nigdy Łagiewniki nie widziały takiej ilości pielgrzymów”. Tak mieli rację w tych pierwszych informacjach podających wielkość. W Łagiewnikach 19 listopada 2016 roku w uroczystości Intronizacji Jezusa na Króla i Pana uczestniczyło 300 tys pielgrzymów.

Poniżej fotka ze strony Sanktuarium z Niedzieli Miłosierdzia gdzie Sanktuarium podaje liczbę pielgrzymów 200 tys i wstawia zdjęcie. Sami przyznacie że to blisko połowa mniej niz było wczoraj.

int200

.

int3

 

Teraz fotki z wczorajszej uroczystości. Na pierwszej z nich można spotkać mnie.

intr1

.2

intr

.

3

intr4

Fotki z trzech stron. W samym kościele podobno mieści się 6 tys osób.

Dorzucę 4 stronę.

intr5

Co istotne za granicą już piszą o naszej Intronizacji. Czy inne narody nagłośnią sprawę Intronizacji w swoich państwach?

http://en.cyplive.com/ru/news/v-krakove-prohodit-ceremoniya-intronizacii-iisusa-kak-korolya-polshi.html

Jesus Christ has officially announced king of Poland: published photos

http://newsme.com.ua/en/world/3602994/

https://www.domradio.de/themen/weltkirche/2016-11-19/polens-kirche-wuerdigt-christus-theologisch-als-koenig

 

 

 

 

 

Reklamy

Posted in Jezus Król Polski | Otagowane: , , , | 201 Komentarzy »

Przed dniem sprawiedliwości, posyłam DZIEŃ miłosierdzia.

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 listopada 2016

jezus1Czy wejdziemy teraz w  „Czas Sprawiedliwości”?

Znaki czasów
Jezus mówił do tłumów: Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: „Deszcze idzie”. I tak bywa. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: „Będzie upał”. I bywa. Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie?  (Łk 12 54-56)

Również do Faustyny Kowalskiej Jezus mówił: „Przed dniem sprawiedliwości, posyłam DZIEŃ miłosierdzia.” (Dzienniczek,  1588). Jest powszechnie przyjęte, że obecnie żyjemy w tym „Dniu Miłosierdzia”. Wiele osób przypuszcza, że ten okres łaski, najprawdopodobniej trwał przez ostatnie dziesięciolecia, licząc od końca II wojny światowej do chwili obecnej, w której żyjemy.

Ze swej strony, w marcu 2014 roku Franciszek wyraził przekonanie, że żyjemy w czasie który nazwał „Czas Miłosierdzia” .

Papież Franciszek powiedział 6 marca 2014 roku: ,,Zrozumiejmy, że (…) jesteśmy tutaj, (…) aby wsłuchiwać się w głos Ducha, który mówi do całego Kościoła w naszych czasach, czasach miłosierdzia. Tego jestem pewny. (…) My żyjemy właśnie w czasie miłosierdzia, od trzydziestu lat albo dłużej, aż do dziś. Taka była intuicja Jana Pawła II, On miał „nosa”, że to jest czas miłosierdzia. (..) Nie możemy zapomnieć wielkich treści, wielkich intuicji i depozytu pozostawionego Ludowi Bożemu. I depozyt Miłosierdzia Bożego jest jego częścią. Jest depozytem, który on nam dał, ale który pochodzi z wysoka.”

Koniec „Roku Miłosierdzia”
Zaledwie za 3 dni, Kościół zakończy czas  „Roku Miłosierdzia” ustanowiony przez Franciszka, który trwał  od 8 grudnia 2015 do 20 listopada 2016 r. Po upływie tego „Roku Miłosierdzia” być może ludzkość   wejdzie w  „Czas Sprawiedliwości”?

Sporo osób zaobserwowało, że wraz z upływem ostatnich miesięcy wydaje się, że pewna ciemność coraz bardziej pojawia się na ziemi. Być może niektórzy będą przypuszczać, że takie uczucie pochodzi z  atmosfery przedwyborczej w  USA, oraz wojny w Syrii i Iraku, zwiększonego napięcia między USA a Rosją, zwiększonej obecności wojskowej Chin na Morzu Południowochińskim, wojną w Jemenie, by wymienić tylko niektóre z kłopotliwych bieżących wydarzeń światowych.

Dla tych, którzy na bieżąco obserwują  i zastanawiają się nad różnymi aktualnymi rzekomymi orędziami  wizjonerów naszych czasów, wydaje się, że jesteśmy na progu znaczących wydarzeń na całym świecie, które na poziomie duchowym, doprowadzą  do oczyszczania ludzkości, bo wiemy z Pisma Świętego, że  często przez nieszczęścia i cierpienia, Bóg wyciąga dzieci z powrotem do siebie.

Jak można  zauważyć, historia często się powtarza, czytając wersety Starego Testamentu widzimy, jak Bóg zsyła wielkie katastrofy na jego naród wybrany Izrael, aby przyciągnąć go z powrotem do siebie, po tym jak zeszli z jego dróg. A tuż przed tymi katastrofami  Bóg zawsze wysyłał proroków, aby ostrzegali ludzi przypominając im o Bogu by do Niego powrócili z powrotem.

Pamiętaj, że Bóg ma plan i wszystko, co się dzieje, jest dla naszego nawrócenia i zbawienia.
Zatem rozważając liczne Boże interwencje w Piśmie Świętym, jedno staje się bardzo jasne – choć Bóg może spowodować (lub pozwolić) ludzkości na cierpienie, różne nieszczęścia, to zawsze jest to dla naszego nawrócenia i zbawienia. Więc jeśli może wkrótce spotkać nas czas sprawiedliwości, nie powinniśmy tracić nadziei, bo nawet w Jego sprawiedliwości Bóg jest zawsze nieskończenie miłosierny i kochający. On jest samą miłością. Miłosierdzie Boga nigdy się nie skończy. On kocha swoje dzieci miłością nieskończoną, więc tam gdzie Jego dzieci błądzą poprzez porzucenie Boga, czczenie fałszywych bożków, popełnianie licznych   grzechów, tam ostatecznie nadchodzi moment, który nakazuje Mu wycofać rękę ochronną i pozwala nam doświadczyć efektów i skutków naszych grzechów i naszej rezygnacji z Niego, aby mógł ponownie odzyskać nas i wezwać nas do powrotu do siebie. W innej części Dziennikczka św Faustyny Jezus mówi nam: „Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości mojej….” (Dz 1146)

Tymczasem „Rok Miłosierdzia” ustanowiony przez Franciszka zakończy się oficjalnie w tą niedzielę, 20 listopada. A lud Królestwa Jezusa będzie czekać i się modlić się.
————————————————– ——-
Dziś wysyłam ciebie do całej ludzkości z moim miłosierdziem. Nie chcę karać zbolałej ludzkości, ale pragnę ją uleczyć, przytulając ją do swego miłosiernego serca. Kar używam, kiedy mnie sami zmuszają do tego; ręka moja niechętnie bierze za miecz sprawiedliwości; przed dniem sprawiedliwości posyłam dzień miłosierdzia.”
„Na ukaranie mam wieczność, a teraz przedłużam im czas miłosierdzia, ale biada im, jeżeli nie poznają czasu nawiedzenia mego.” (Dzienniczek św Faustyny Kowalskiej, 1588 i 1160).

Cieszmy się że my Polacy wejdziemy  w ten nowy czas ogłaszając Jezusa Chrystusa Królem i Panem naszego Narodu. Z takim władcą nie mamy się czego obawiać. Już za 2 dni Jezusa przyjmiemy jako Naród za Króla.

Posted in Apokalipsa, Proroctwa, Znaki czasu, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 92 Komentarze »

Polscy biskupi: przyjmijmy Chrystusa za Króla i całym życiem uznajmy Jego władzę

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 października 2016

O znaczeniu jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana, który zostanie proklamowany w Łagiewnikach w przededniu uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata piszą w liście pasterskim polscy biskupi. Dokument został przyjęty podczas 374. zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski.

 

 

Publikujemy list pasterski Episkopatu Polski w sprawie Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana, który zostanie odczytany w kościołach w niedzielę, 16 października:

Drogie Siostry i Drodzy Bracia!

W dzisiejszej Ewangelii wybrzmiało ważne pytanie Pana Jezusa o naszą wiarę: „Czy (…) Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? (Łk 18,8). Bez wiary, jak zaznacza autor Litu do Hebrajczyków, „nie można podobać się Bogu” (11,6). Wcześniej usłyszeliśmy, że inaczej niż niesprawiedliwy sędzia z przypowieści, Pan Bóg bez ociągania bierze w obronę tych, którzy dniem i nocą do Niego wołają. Ma więc sens nasza wytrwała modlitwa. Trzeba więc o łaskę wiary stale prosić, ale też mężnie wiarę wyznawać i razem z innymi ją manifestować. Światowe Dni Młodzieży w Krakowie i poprzedzające je Dni Misyjne w diecezjach pokazały, że dzieje się wówczas zbawienie, doświadczamy obecności i bliskości Boga.

W nadchodzących dniach szczególnym aktem wiary i modlitwy będzie Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana, którego treść została zatwierdzona przez Konferencję Episkopatu Polski, a jego uroczysta proklamacja odbędzie się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach 19 listopada br. – w przeddzień uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Nazajutrz akt ten zostanie odmówiony we wszystkich świątyniach Kościoła katolickiego w Polsce. Pragniemy, żeby był on znaczącym krokiem w procesie przywracania Jezusowi należnego Mu miejsca w naszym życiu osobistym, zawodowym i społecznym. Dlatego zachęcamy do podjęcia trudu duchowego przygotowania do niego i realizacji płynących z niego zobowiązań.

1. Prezentacja wydarzenia i dzieła przyjęcia Jezusa za Pana i Króla

W bulli Misericordiae vultus (nr 5) papież Franciszek podpowiada, by zamykając Drzwi Święte Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, powierzyć Chrystusowi Panu „życie Kościoła, całej ludzkości i ogromnego kosmosu, prosząc o wylanie Jego miłosierdzia jak rosy porannej, aby owocna stała się historia, którą mamy tworzyć w najbliższej przyszłości”. W nawiązaniu do tych słów i w jedności z papieżem chcemy wołać, w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata i dzień wcześniej w Krakowie-Łagiewnikach: „Chryste Królu, z ufnością zawierzamy Twemu Miłosierdziu wszystko, co Polskę stanowi. […] wszystkie narody świata, a zwłaszcza te, które stały się sprawcami naszego polskiego krzyża. Spraw, by rozpoznały w Tobie swego prawowitego Pana i Króla, i wykorzystały czas dany im przez Ojca na dobrowolne poddanie się Twojemu panowaniu”. Jubileuszowy Akt ma też bardzo czytelne odniesienie do obchodów 1050. rocznicy Chrztu Polski, w formie wyznania wiary i wyrzeczenia się złego: „Wyznajemy wobec nieba i ziemi, że Twego królowania nam potrzeba. Wyznajemy, że Ty jeden masz do nas święte i nigdy nie wygasłe prawa. […] Wyrzekamy się złego ducha i wszystkich jego spraw”.

Zasadniczym celem do konania aktu jest uznanie z wiarą panowania Jezusa, poddanie i zawierzenie Mu życia osobistego, rodzinnego i narodowego we wszelkich jego wymiarach i kształtowanie go według Bożego prawa. Jesteśmy bowiem świadkami wielorakiego pozostawiania Boga na marginesie życia, czy wręcz odchodzenia od Boga. W naszym życiu ma nieraz miejsce swego rodzaju detronizacja Jezusa, pozbawianie Go należnego Mu miejsca i czci, możliwości wpływu na nasze życie i postępowanie. A przecież, „Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano, istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem – ku chwale Boga Ojca” (Flp 2,9-11).

Nie trzeba więc Chrystusa intronizować w znaczeniu wynoszenia Go na tron i nadawania Mu władzy ani też ogłaszać Go Królem. On przecież jest Królem królów i Panem panów na wieki (por. Ap 19,16; 1Tm 6,15n). Natomiast naszym wielkim zadaniem jest podjęcie dzieła intronizacji Jezusa w znaczeniu uznawania Jego królewskiej godności i władzy całym życiem i postępowaniem. Parafrazując myśl papieża Piusa XI z encykliki „Quas Primas”, można powiedzieć krótko: trzeba robić wszystko, by Chrystus panował. Tak określone zadanie domaga się uznania Chrystusa za swego i naszego Króla, uznania Jego panowania nad nami, czyli dobrowolnego poddania się Prawu Bożemu, Jego władzy, okazania Mu posłuszeństwa, celem uporządkowania, ułożenia po Bożemu życia osobistego i społecznego.

Dlatego Jubileuszowy Akt jest nade wszystko aktem wiary, który potwierdza wybór Chrystusa i obliguje nas do życia na miarę zawartego z Nim przymierza, jest aktem sprawiedliwości, w znaczeniu oddania Mu tego, co Jemu należne i aktem posłuszeństwa w odpowiedzi na Jego Miłość. W proklamacji aktu nie chodzi tylko o jakiś wyraz zewnętrznego uznania Jezusa Królem i Panem, ale postawę głęboko wewnętrzną, duchową, która ma swoje konsekwencje w życiu i promieniuje na wszystkie sfery życia, na innych ludzi i owocuje w społeczeństwie. O to właśnie wołał św. Jan Paweł II w homilii inaugurującej swój pontyfikat: „Nie lękajcie się. Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych, systemów politycznych oraz kierunków cywilizacyjnych”.

Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana trzeba zatem widzieć szerzej, jako początek realizacji wielkiego dzieła otwarcia Jezusowi drzwi: naszych domów i serc, świątyń i miejsc pracy. Chodzi o dzieło umiłowania Jezusa do końca, oddania Mu życia, zawierzenia Mu siebie, swej przyszłości i pracy nad sobą, podejmowania posługi miłości miłosiernej ze względu na Niego oraz realizacji Ewangelii we wszelkich sferach życia, również społecznej, ekonomicznej i politycznej.

2. Zaproszenie do czynnego udziału w wydarzeniu i dziele intronizacji

W trakcie rozeznawania dążeń tzw. ruchów intronizacyjnych i w ramach wymiany myśli z ich przedstawicielami okazało się, że wspólny ich cel jest zbieżny z dążeniem wielu wspólnot i stowarzyszeń Kościoła w Polsce, m.in. środowiska oazowego i charyzmatycznego. Jest też u podstaw spotkań młodzieży w Lednicy. Oznacza to, że od wielu lat dojrzewa w naszym Kościele myśl i pragnienie, aby uznać Chrystusa Panem i Zbawicielem, uznać Go Królem i poddać się Jego Prawu. Dlatego bez obaw i z ufnością wobec Ducha Świętego, który przemawia wspólnym głosem ludu Bożego, zwracamy się do wszystkich wiernych z prośbą o zaangażowanie się w realizację tego dzieła.

U jego podstaw jest proklamacja Jubileuszowego Aktu. Do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach zapraszamy Was wszystkich, także wiernych ze środowisk polonijnych na całym świecie. Szczególne zaproszenie kierujemy do członków ruchów, wspólnot i stowarzyszeń kościelnych oraz do polskiej młodzieży. Zapraszamy zwłaszcza Was, którzy pielgrzymujecie na Lednickie Pola, którzy braliście udział w Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie i którzy z różnych powodów zostaliście w domu. Zostawcie „kanapę” i ruszcie w drogę, zabierając z sobą cały entuzjazm wiary. Bądźcie otwarci na prośby i sugestie Waszych duszpasterzy. Potrzebujemy w Łagiewnikach młodych siewców nadziei. Realizacja dzieła intronizacji, czyli wywyższenia Jezusa w naszym życiu osobistym, rodzinnym, kościelnym i narodowym, nie będzie bowiem czymś łatwym i dlatego wydarzenie w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia musi być jak mocne uderzenie w dzwon, byśmy się obudzili i z radością podjęli trudne zadanie, przekonani o jego nieodzowności.

Uroczystość rozpocznie się 19 listopada br., o godz. 10.00. Jej kulminacyjnym punktem będzie liturgia Mszy św. o godz. 12.00. Jubileuszowy Akt będzie proklamowany przed Panem Jezusem wystawionym w Najświętszym Sakramencie. Ci z nas, którzy nie wybiorą się do Łagiewnik, będą mogli śledzić to ważne wydarzenie w mediach.

Natomiast w uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, we wszystkich świątyniach Kościoła katolickiego w Polsce, każdy będzie mógł osobiście i razem z domownikami, we wspólnocie zgromadzenia liturgicznego, dokonać aktu przyjęcia Jezusa za Króla i Pana. Oczywiście owocność naszego włączenia się w Jubileuszowy Akt będzie zależała od wcześniejszego przygotowania swego wnętrza i zaangażowania, od obudzenia naszej wiary.

Dlatego trzeba, byśmy wszyscy od zaraz podjęli trud duchowego przygotowania. Nie można bowiem sprowadzić Jubileuszowego Aktu tylko do wypowiedzenia formuły słownej. Trzeba treść Aktu poznać, w sercu rozważyć i przyjąć. By zaś dobrze zaowocował w naszym życiu, należy zadbać o stan łaski uświęcającej, a więc o serce czyste, pojednane z Bogiem i z bliźnimi. Konieczny jest wysiłek ożywienia osobistej więzi z Jezusem, by mógł działać i zaprowadzać Swe Królestwo w poszczególnych wymiarach naszego życia. Stąd też, pierwszym nakazem chwili jest modlitwa do Ducha Świętego, ponieważ bez Jego pomocy nikt nie jest w stanie wyznać, iż „Panem jest Jezus” (1Kor 12,3).

Już dzisiaj bardzo prosimy, aby proklamację Jubileuszowego Aktu poprzedziła nowenna, odmawiana w naszych świątyniach, klasztorach i seminariach. Odmawiajmy również w naszych domach „Modlitwę do Jezusa, naszego Króla i Pana”, którą dołączamy do tego listu.

Na czas przygotowań do Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana udzielamy wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.

Podpisali: Pasterze Kościoła katolickiego w Polsce
obecni na 374. Zebraniu Plenarnym
Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie
w dniu 5 października 2016 r.

*****
Modlitwa do Jezusa naszego Króla i Pana

Jezu Chryste, Królu Wszechświata, Panie nasz i Boże,
Odkupicielu rodzaju ludzkiego, nasz Zbawicielu!
Ty, który mówiłeś, że Królestwo Twoje nie jest z tego świata,
który wzywałeś nas do szukania Królestwa Bożego
i nauczyłeś nas prosić w modlitwie do Ojca: „przyjdź Królestwo Twoje”,
wejrzyj na nas stojących przed Twoim Majestatem.
Wywyższamy Cię, oddajemy Ci cześć i uwielbienie.
Pokornie poddajemy się Twemu Panowaniu i Twemu Prawu.
Świadomi naszych win i zniewag zadanych Twemu Sercu
przepraszamy za wszelkie nasze grzechy i zaniedbane dobro.
Wyrażamy naszą skruchę i prosimy o zmiłowanie.
Przyrzekamy zabiegać o pomnożenie Twojej Chwały,
dziękować za nieskończone Miłosierdzie, które okazujesz z pokolenia na pokolenie,
wiernością i posłuszeństwem odpowiadać na Twoją Miłość.
Boski Królu naszych serc, niech Twój Święty Duch,
wspiera nas w realizacji tych zobowiązań, chroni od zła i dokonuje naszego uświęcenia.
Niech pomaga nam porządkować całe nasze życie i posłannictwo Kościoła.
Króluj nam Chryste! Króluj w naszej Ojczyźnie, króluj w każdym narodzie,
na większą chwałę Przenajświętszej Trójcy i dla zbawienia ludzi.
Spraw, aby nasze rodziny, wioski, miasta i świat cały objęło Twe Królestwo:
królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski,
królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju,
teraz i na wieki wieków Amen.

Źródło: KAI

Posted in Jezus Król Polski | Otagowane: , , | Możliwość komentowania Polscy biskupi: przyjmijmy Chrystusa za Króla i całym życiem uznajmy Jego władzę została wyłączona

Orędzia Królowej Pokoju o Chrystusie Królu

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 stycznia 2016

„Drogie dzieci! Dzisiaj wzywam was do pełnego oddania się Bogu. Wszystko, co czynicie i co posiadacie dajcie Mu, aby mógł panować w waszym życiu jako Król. W ten sposób Bóg będzie mógł przeze mnie prowadzić was w głębię życia duchowego. Dzieci, nie lękajcie się, gdyż ja sama jestem przy was wtedy, kiedy myślicie, że nie ma żadnego wyjścia, że szatan objął panowanie. Ja przynoszę wam pokój, bo jestem waszą Matką i Królową Pokoju. Błogosławię was błogosławieństwem radości, aby Bóg był wszystkim w waszym życiu. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ” (Matka Boża w Medziugorje 25 lipiec 1988 r.)

 

Jezus jest Królem Pokoju i tylko On może udzielić wam pokoju, którego szukacie. Jestem z wami i oddaję was w szczególny sposób Jezusowi, teraz w tych nowych czasach, kiedy trzeba się na Niego zdecydować. Ten czas jest czasem łaski.  (Matka Boża w Medziugorje 25.12.1995 r.)

 

On, który jest Królem nieba i ziemi, On jest waszym pokojem.  Dziatki nikt wam nie może dać pokoju tak jak On, który jest Królem pokoju.  Dlatego oddajcie mu pokłon w swoich sercach, wybierzcie Go a będziecie mieć w Nim radość. On będzie was błogosławił swym błogosławieństwem pokoju. (Matka Boża w Medziugorje 25.12.2006 r.)

Posted in Jezus Król Polski | Otagowane: , , | 250 Komentarzy »

Nasz Pan, Jezus Chrystus, jest Królem

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 listopada 2012

Oto nadchodzi z obłokami,
i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili.
I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi.
Tak: Amen.
  Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg,
Który jest, Który był i Który przychodzi,
Wszechmogący. (Ap.1:7-8)

„Drogie dzieci! Dziś, gdy obchodzicie święto Chrystusa Króla wszego stworzenia pragnę, by On był królem waszego życia. Dziatki, tylko przez darowanie możecie zrozumieć dar ofiary Jezusa na krzyżu dla każdego z was. Dziatki, darujcie Bogu czas, był On was przemienił i wypełnił Swą łaską, abyście i wy byli łaską dla innych. Jestem dla was dziatki łaskawym darem miłości, pochodzącym od Boga dla tego niespokojnego świata. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.” (orędzie z Medjugorje 25.11.2007)

Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś królem?” Odpowiedział Jezus: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”.( Jana 18:7)

„Drogie dzieci! Całym sercem i duszą pełną wiary i miłości do Ojca Niebieskiego darowałam wam i ponownie wam daję mojego Syna. Mój Syn dał wam, ludom całego świata, poznać jedynego prawdziwego Boga i Jego miłość. Poprowadził was drogą prawdy i uczynił was braćmi i siostrami. Dlatego, drogie dzieci, nie błąkajcie się, nie zamykajcie serca przed tą prawdą, nadzieją i miłością. Wszystko wokół was jest przemijające i wszystko niszczeje, a jedynie chwała Boża pozostaje. Dlatego wyrzeknijcie się wszystkiego, co oddala was od Pana. Tylko Jemu oddajcie cześć, gdyż On jest jedynym prawdziwym Bogiem. Ja jestem z wami i przy was pozostanę. Modlę się szczególnie za pasterzy, aby byli godnymi przedstawicielami mojego Syna i  by z miłością prowadzili was drogą prawdy. Dziękuję wam.” ( Orędzie z Medjugorje 02.09.2011)

Posted in Jezus Król Polski, Medziugorje | Otagowane: | 39 Komentarzy »

To jest mój Król

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 listopada 2012

Posted in Ciekawe, Film, Jezus Król Polski | Otagowane: , | 29 Komentarzy »

Królowa Pokoju o Chrystusie Królu

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 września 2012

„Drogie dzieci! Dzisiaj wzywam was do pełnego oddania się Bogu. Wszystko, co czynicie i co posiadacie dajcie Mu, aby mógł panować w waszym życiu jako Król. W ten sposób Bóg będzie mógł przeze mnie prowadzić was w głębię życia duchowego. Dzieci, nie lękajcie się, gdyż ja sama jestem przy was wtedy, kiedy myślicie, że nie ma żadnego wyjścia, że szatan objął panowanie. Ja przynoszę wam pokój, bo jestem waszą Matką i Królową Pokoju. Błogosławię was błogosławieństwem radości, aby Bóg był wszystkim w waszym życiu. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ” (Matka Boża w Medziugorje 25 lipiec 1988 r.)

 

Jezus jest Królem Pokoju i tylko On może udzielić wam pokoju, którego szukacie. Jestem z wami i oddaję was w szczególny sposób Jezusowi, teraz w tych nowych czasach, kiedy trzeba się na Niego zdecydować. Ten czas jest czasem łaski.  (Matka Boża w Medziugorje 25.12.1995 r.)

On, który jest Królem nieba i ziemi, On jest waszym pokojem.  Dziatki nikt wam nie może dać pokoju tak jak On, który jest Królem pokoju.  Dlatego oddajcie mu pokłon w swoich sercach, wybierzcie Go a będziecie mieć w Nim radość. On będzie was błogosławił swym błogosławieństwem pokoju. (Matka Boża w Medziugorje 25.12.2006 r.)

Posted in Jezus Król Polski | Otagowane: , , | 46 Komentarzy »

Dajcie mi przyzwolenie, bym był waszym Królem, waszym Ojcem

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Maj 2012

Orędzie z Ontario, piątek 11 maja 2012

Dzieci  Mojego  Boskiego  Serca.
Jam Jest Alfa i Omega. Ja Jestem. Jestem Panem Zastępów.
Radujcie się. Przychodzę do was w miłości. Pragnę was pouczyć.
Moje Maleństwa, patrzę z góry, z Mojego Tronu Chwały na ziemię, i widzę was przy pracy, w czasie zabawy, gdy odpoczywacie.
Kocham was Odwieczną Miłością. Bardzo was kocham. Dlaczego tak Mnie prześladujecie?
Dlaczego nie stosujecie się do Moich Zasad, nie przestrzegacie Moich Przykazań, i nie słuchacie Mnie we wszelkich sprawach?
Ileż to razy mam Sam Siebie czynić Żebrakiem – Królem, abyście się zgodzili.
Moje Dzieci, musicie się modlić. Porzućcie wasze doczesne troski, i z całego serca się módlcie.

Padnijcie na kolana i błagajcie o Moje Miłosierdzie, bowiem wkrótce zginą miliony.
Błagajcie o Moje Miłosierdzie, i szukajcie schronienia w Moim Najświętszym Sercu.
Czas odgrywa istotną rolę. Wielu Mnie odrzuca. Wielu nigdy się nie modli.
Logujecie się na stronach, które informują was o proroctwach, a jednak nadal nie chcecie się modlić.Nie chcecie być Mi posłuszni.
Moje ostrzeżenia już wkrótce się skończą. Nadszedł już czas oczyszczenia, a wiele nieposłusznych serc doświadczy kary.
Zachęcam, abyście rozświetlali Moją Jasność dla świata. Zapraszam was do modlitwy, módlcie się nieustannie,to pilne.
Liczę na wasze modlitwy, o nawrócenie tych, którzy wybrali nieposłuszeństwo wobec Mnie.
Wkrótce będą żałować swoich decyzji do postępowania w ten a nie w inny sposób. Módlcie się Moje Dzieci.
Bardziej niż kiedykolwiek otwórzcie dla Mnie swoje serca. Poddajcie się. Poddaj się całkowicie.
Dajcie Mi przyzwolenie, bym był waszym Królem, waszym Ojcem.

Pragnę jedynie tego, co jest dla was wszystkich najlepsze. Rozważcie te słowa, i z całą pokorą powróćcie.
Umieszczam na waszych sercach i ustach Pieczęć. Pozostawiam wam Mój Pocałunek Pokoju.
Shalom

 

Posted in Orędzie z Ontario | Otagowane: , | 22 Komentarze »

Homilia ks. abp A. Dzięgi

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 marca 2012

Posted in Film, Jezus Król Polski, Kościół | Otagowane: , , | 26 Komentarzy »

Kazanie sprzed ponad 50 lat mówiące o Chrystusie Królu i potrzebie zjednoczenia się pod Jego sztandarem

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 lutego 2012

Bóg jest zakazany w Karcie Narodów Zjednoczonych

Nic dziwnego, że ONZ stała się wieżą Babel

W 1945 roku przedstawiciele 52 krajów, którzy zebrali się, żeby utworzyć Organizację Narodów Zjednoczonych, zgodzili się, że: „imię Boga musi być usunięte z postanowień i kontekstu Karty Narodów Zjednoczonych.” Nie powinniśmy się więc dziwić, że w 2002 r. jesteśmy w przededniu ateistycznego rządu światowego, który będzie żądał od nas wyrzeczenia się naszej chrześcijańskiej wiary, akceptacji promowanych występków i pogardy dla chrześcijańskich wartości. Prezentujemy poniżej homilię ojca Pelletiera, dominikanina, wygłoszoną w 1961 r. w święto Chrystusa Króla.

Ojciec Pelletier, O.P.

Chrystus jest naszym największym Królem, przed i nieskończenie ponad każdym innym, z niezaprzeczalną, najwyższą i niezniszczalną władzą. Nikt nie może pozbawić Go Jego suwerenności. Odziedziczył ją po Swoim Ojcu Niebieskim, a ponadto zdobył ją przez Swoje Odkupienie. Żadna władza nie może usunąć Go z Jego tronu: On sam jest Władzą, Wszechmogący, który ma władzę życia i śmierci istot żyjących: władzę rozkazywania, władzę rządzenia, władzę ustanawiania prawa, władzę sądzenia, władzę nagradzania i karania.

Cały materialny i duchowy kosmos został stworzony przez Niego i dla Niego. Wszystkie stworzenia żyją przez Niego i dla Niego. Jeden moment Jego nieuwagi, gdyby to było możliwe, wystarczyłby, żeby zmieść za jednym zamachem i w jednym momencie cały wszechświat, włączając miliardy wszystkich gwiazd i planet. Jest to coś, czego nie da się zrobić przy pomocy najbardziej fantastycznej superbomby wymyślonej przez największego ludzkiego geniusza.

„Któż jak Bóg?”, wykrzyknął Święty Michał Archanioł podczas swojej bitwy przeciwko zbuntowanym aniołom. „Kto może porównywać się z Chrystusem Królem?”, muszą wykrzyknąć dziś katolicy całego świata w odpowiedzi na wyzwania bezbożników. On jest Drogą, Prawdą i Życiem!

Oto dlaczego Chrystus musi królować w nas, nad nami i poprzez każdego z nas: to jest Jego prawo…

Tylko ustanowienie królestwa Chrystusa w różnych sektorach społeczeństwa może gwarantować jego zbawienie z materialnego i duchowego punktu widzenia jak również na polu doczesnym i nadprzyrodzonym. Wydarzenia, które mają dziś miejsce w całym świecie, pokazują nam, że niemożliwe jest zbawienie jednostek, rodzin, narodów, krajów, kontynentów, rządów i poddanych bez osobistej interwencji Chrystusa Króla i bez wzięcia pod uwagę wymagań moralnych, które Jego panowanie zakłada. W przeciwnym razie najbliższa przyszłość przyniesie nam z pewnością całkowite i ostateczne fiasko…

Najbardziej spostrzegawczym umysłom wydaje się obecnie, że żyjemy teraz w czasach apokaliptycznych, które oznaczają koniec świata: ci najbardziej klarownie myślący geniusze, odnoszą wrażenie, że Najwyższy Mistrz, z którym coraz mniej się liczymy, pozostawił, by tak rzec, ludzkość na łasce bezbożnych komunistów w odwecie za zdradę Jego ludzi, tak jak w przeszłości Bóg pozostawił Żydów, Swój lud wybrany, który stał się niewierny, na łasce ich wrogów, jako sposób na ich poprawę.

Świat w grzechu śmiertelnym

W 1945 r. prezydent amerykański, w celu zastąpienia dawnej Ligi Narodów, podjął inicjatywę utworzenia nowego międzynarodowego stowarzyszenia, którego celem byłoby ustanowienie i utrzymywanie pokoju na świecie. Pięćdziesiąt dwa kraje, [w tym Polska – red.], postanowiły wziąć udział w tej inicjatywie i wysłały swoich delegatów do San Francisco, żeby założyć tam Organizację Narodów Zjednoczonych (ONZ).

Lecz z inicjatywy bezbożnej Rosji (rządzonej wtedy przez komunistów), która już oszukała aliantów w Jałcie i Poczdamie; z inicjatywy bezbożnej Rosji, która była na tyle tyrańska i cyniczna, że wypędziła Boga z serc i umysłów jej narodów, rodzin i domów, która już wówczas rządziła przy pomocy gróźb, terroru i prześladowań, która opróżniała tabernakula, zdejmowała krzyże, burzyła dzwonnice, zamykała kościoły, zabraniała jakichkolwiek praktyk religijnych, zamykała w więzieniach lub zamęczała sługi Boże; z inicjatywy bezbożnej Rosji, która już wówczas z wściekłą furią niszczyła wszystko, co mogło przypominać istnienie Boga, inne kraje reprezentowane w San Francisco przez swoich delegatów, zgodziły się, że imię Boga musi być usunięte z postanowień i kontekstu Karty Narodów Zjednoczonych. Zauważcie: ONZ miała zamiar umocnić pokój między narodami na całym świecie.

Co więcej bezbożna Rosja otrzymała przywilej weta, co pozwala jej trzymać w swoim potrzasku i rękach inne kraje sygnatariuszy, jak udowodniły to późniejsze wydarzenia.

Co do innych krajów, był to nie tylko niewiarygodnie dziwaczny błąd w ocenie, niewymowne szaleństwo, ale także monstrualne przestępstwo całkowitego i oficjalnego odstępstwa od wiary, ponieważ znaczyło to definitywne odrzucenie Boga. Nikt wtedy nie protestował za wyjątkiem głowy kościoła katolickiego, zdającego sobie sprawę z ogromu zbłądzenia, zaślepienia i jednocześnie najbardziej ohydnej hańby – zbrodni obrazy Bożego Majestatu.

Ponieważ obywatele kraju stoją po stronie swojej głowy państwa, gdyż to oni wynieśli go do władzy i uczynili swoim reprezentantem, więc bezwzględnym następstwem tego jest to, że stali się oni zdecydowanie winni i odpowiedzialni za przestępstwo swojego lidera, jeżeli publicznie się go nie zaparli.

Ilość krajów w ONZ wzrosła z 52 do około 100 [191 w roku 2002], ale nie było jeszcze żadnego publicznego zaparcia się zbrodni odstępstwa od wiary, popełnionej przez założycieli ONZ. Rezultat, który jest znanym faktem i niezaprzeczalną rzeczywistością to to, że cały świat jest teraz w stanie grzechu ciężkiego, w stanie zerwania z Bogiem, ponieważ się Go zaparł.

Konsekwencje

Czy więc powinno nas dziwić, że Bóg się odsunął i pozostawił rządy swoim własnym osądom i w ich błędach? Czy powinno nas dziwić, że ONZ stała się super wieżą Babel ze swoją olbrzymią gmatwaniną języków i coraz bardziej groteskową komedią? Czy powinniśmy się dziwić, że ONZ osiągnęła tylko nikłe rezultaty od czasu jej założenia, rezultaty, które są krótkotrwałe i przy okazji złudne, mimo niezliczonej ilości dyplomatów, polityków, ekonomistów i socjologów, wybranych ze względu na wysokie kwalifikacje i pomimo wielkich sum poświęconych na utrzymanie pokoju? …

Czego powinniśmy się dziś obawiać najbardziej, to nie tyle bomby atomowej, którą grożą nam obecni bezbożni liderzy, ile sprawiedliwości Najwyższego Króla, którego karzące ramię nie oszczędzi żadnego z Jego zdradzieckich uczniów, którzy zapierają się Go w praktyce, w swoim prywatnym i publicznym życiu i którzy przez swoje ukryte lub doskonale znane odstępstwo od wiary stoją po stronie zwycięstwa tego, który chciał się porównać z Bogiem i który uczynił się liderem bezbożnych.

Książę tego świata, według słów użytych przez Jezusa i pod jego prawdziwym imieniem – Lucyfer, który nie porzucił jeszcze swojego „ambitnego” planu przywłaszczenia sobie władzy Chrystusa Króla, ma do swojej dyspozycji legiony czartów dla swych przedsięwzięć. I w tej falandze czartów lidera bezbożników, najbardziej niebezpieczni i szkodliwi są, według mnie, nie ci, którzy publicznie obnoszą się ze swoją bezbożnością. Czy nie są to ci letni, obojętni, niepraktykujący, katolicy tylko z nazwy, zdradzieccy, fałszywi, udający katolicy z podwójnym sumieniem i podwójnym życiem, bezwstydnie eksploatujący masy ludzkie, wykonujący bardziej pracę szatana i podkopujący coraz bardziej królowanie Chrystusa? To On powiedział: „Nikt nie może służyć dwóm panom.” Nikt nie może okazywać postawy neutralnej.

Konkludując więc, jeżeli kiedyś jakaś superbomba zmiecie ludzkość z powierzchni ziemi za przyzwoleniem Boga, czy nie będzie to przede wszystkim miękkość, tchórzostwo, zdrada fałszywych uczniów Chrystusa Króla, które to sprowokują?

W czym jest nadzieja?

Ale na szczęście nie wszystko jest już nieodwracalnie stracone. Jest jeszcze nadzieja na pokój i zbawienie dla ludzi i narodów, które wyznają wiarę w Chrystusa, ponieważ jest to wciąż rozwiązanie.

Ciężkie choroby wymagają radykalnych środków. Jedynym sposobem uleczenia tej groźnej sytuacji obecnego świata jest dla tak zwanych narodów chrześcijańskich ich połączenie się w uroczystym akcie proklamacji światowego królestwa Chrystusa i zaciągnięcie się pod Jego sztandar w obronie Jego praw i nauki.

Musimy bezwzględnie postawić Chrystusa przeciwko bezbożnikom, przez praktykowanie Jego ewangelicznego przesłania, szczególnie sprawiedliwości i chrześcijańskiego miłosierdzia. Gdy wszyscy chrześcijanie, a szczególnie katolicy, połączą się ze swoim Najwyższym Panem, ustanowią potężną i bezpieczną siłę, która skruszy domniemaną potęgę kolosa o glinianych nogach, jakim jest Organizacja Narodów Zjednoczonych i jej agencje. (Obecnie również Unia Europejska.)

Ojciec Pelletier, O.P.

Źródło: Dwumiesięcznik MICHAEL Journal Edycja Polska Nr 19, październik-listopad-grudzień 2002 : 1101 Principale St., Rougemont QC, J0L 1M0, Kanada.

http://www.michael.org.pl

Posted in Jezus Król Polski, Kościół, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 71 Komentarzy »

NOWENNA Z OFIAROWANYCH KOMUNII ŚWIĘTYCH

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 września 2011

Ta nowenna składa się z dziewięciu kolejnych Komunii świętych, ofiarowanych ku czci Jezusa , Króla Wszystkich Narodów.
Jezus powiedział: „Pragnę, aby dusza wierna, która ku Mojej czci przyjmie to nabożeństwo, odprawiła tę Nowennę Komunii Świętych. Ta dusza powinna ofiarować ku Mojej czci, jako Króla Wszystkich Narodów, dziewięć kolejnych Komunii Świętych, i podczas tej nowenny powinna (jeśli to możliwe) wyspowiadać się.”

Pan Jezus dał do zrozumienia, że jako kolejnych dziewięć Komunii św. należy rozumieć 9 kolejnych Komunii św., które dusza przyjmie, lecz nie musi ona komunikować przez kolejnych dziewięć dni kalendarzowych.
Wielka i nieporównywalna Moc i działanie tej nowenny została objawiona służebnicy Jezusa w jednej z wizji. Widziała Jezusa spoglądającego w niebo. Dziewięć razy wydał rozkaz – i za każdym razem zszedł Anioł na ziemię, po czym Pan Jezus powiedział:
„Moja córko, duszy, która ofiaruje Mi tę nowennę, ześlę po każdej przyjętej komunii Świętej, jednego Anioła z Chórów Niebiańskich i postawie go przy jej boku, by chronić tę duszę do końca życia.”
Pan Jezus pragnie, abyśmy odprawiali tę nowennę również za innych i podkreśla taką konieczność:
„Ta nowenna może być również ofiarowana za inną duszę, która również otrzyma w rezultacie tę niezwykłą ochronę moich Aniołów. Proszę moich wiernych, by wciąż ofiarowali Mi tę nowennę za te dusze, które nie mogą uczynić tego same za siebie, abym mógł zsyłać Anioły dla nich jako ochronę i pomoc. W tych czasach ostatecznych wzrosła moc wroga wielokrotnie. Widzę jak bardzo Moje dzieci potrzebują Mojej ochrony.”
Pan Jezus w swej niewypowiedzianej, szczodrobliwej dobroci, dał jeszcze jedną obietnicę: poza ochrona Aniołów, można ofiarować tę nowennę również w innej intencji. Pan Jezus obiecał:
„Jeżeli zgodne to będzie z Moją Świętą Wolą, wysłucham i wypełnię prośby skierowane do Mnie w tej nowennie. Niech dusze przychodzą do mnie bez zastrzeżeń z wszystkimi swymi sprawami.”
Nichil Obstat: czcigodny Edward Santana, J.C.D. Kanonik S. Exs. Enrique Rivera, D.D., Biskup z caguas Puerto Rico 15 sierpnia 1993.

Źródło: malirycerze.koszalin.opoka.org.pl

 

Pan Jezus prosi aby odmawiać
przy tej nowennie.

Konsekracja wobec Maryi Orędowniczki Wszystkich Łask
Jezus prosi tych którzy czcza to nabożeństwo do konsekracji siebie wobec Jego matki tytułując ją jako “Maryja, Orędowniczka Wszelkich Łask”.
Jego służebnica zapisała słowa Jezusa.
“Moja ukochana córeczko, twój Pan i Bóg przychodzi do ciebie z przesłaniem wielkiej wagi. Chce, by dusze które czcza Moje nabożeństwo ‘Jezusa Króla Wszystkich Narodów’ zrobiły specjalna konsekracje wobec Mojej Najświętszej Matki “Maryi Orędowniczki Wszystkich Łask” która sprawi Mi wielka radość z powodu Mojej Wielkiej Miłości jaka darze Moja Najświętszą Matkę. Ludzie MUSZA uznać jej nieodzowna role jako Orędowniczki, Naczynia wszystkich Moich Łask dla ludzkości. Kiedy ten dogmat będzie oficjalnie ogłoszony przez Mój Kościół wtedy ustanowię Swoja władzę na ziemi.”
Potem Najświętsza Panna ukazała się kolo Naszego Pana i powiedziała: “Córko, wiedz ze otrzymałam tą modlitwę za moje dzieci z Serca mojego Boskiego Syna”.
Jezus wtedy ujawnił Modlitwę Konsekracji wobec Maryi, Orędowniczki Wszelkich Łask.

O Maryjo, Najświętsza i Niepokalana Matko Boga Jezusa, naszego Najwyższego Kaplana i Największej Ofiary, Prawdziwego Proroka i Suwerennego Króla, przychodzę do ciebie jako Orędowniczki Wszelkich Łask, ponieważ nią rzeczywiście jesteś. O Fontanno wszystkich łask! O Najjaśniejsza z Róż! Najczystszy Strumieniu! Nieskazitelny Kanale wszystkich łask Boga! Przyjmij mnie, Najświętsza Matko! Przedstaw mnie i moje potrzeby Przenajświętszej Trójcy! Niech oczyszczone i uświecone w Twoich Oczach powrócą do mnie przez ciebie jako laski i błogosławieństwa. Oddaje siebie i poświęcam dla ciebie, Maryjo, Orędowniczko Wszelkich Łask by Jezus Nasz Jedyny Prawdziwy Mediator, Król wszystkich Narodów władał w każdym sercu. Amen.
Jezus także przekazał następujące przesłanie:
“Moje dzieci, pragnę jedynie waszego pokoju i szczęścia! Moja Najświętsza Matka apeluje do was bez przerwy! Ona was prosi…dzieci, słuchajcie waszej Niebiańskiej Matki. Czy jest jakiś bardziej czuły i kochający ambasador niż Moja własna Matka? Zrozumcie, Moje dzieci, jeśli przyszedłbym do was w Moje Mocy i Majestacie przed Moja Matka przychodząca w czułości i prostocie, nie bylibyście w stanie tego znieść z powodu strachu. Czas nadchodzi, Moje dzieci. Wasz Pan nadejdzie w wielkiej Mocy i Majestacie. Moja Najświętsza Matka przygotowuje Mi Drogę z wielka troska. Moje dzieci, macie wielki dług u swojej Niebieskiej Matki”.
W grudniu 12, 1993, Uroczystość Matki Bożej z Gwadelupe, Nasz Pan powiedział następująco o Jego Matce: ”Maryja nie Władałaby po Królewsku, gdyby nie kochała jak najlepsza Matka” i powiedział „Niech wszyscy to wiedza”.

Do cyklu tych modlitw należy jeszcze;
Litania na cześć Jezusa Króla wszystkich Narodów
Koronka Jedności

Posted in Jezus Król Polski, Kościół, Objawienia, Prośba o modlitwę, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 65 Komentarzy »

Intronizacja pierwsze przykazanie Dekalogu

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 września 2011

Wskrzesić Ducha Narodu

Wielu ludzi podziela obawę, że świat może pogrążyć się w totalnym kryzysie ekonomicznym, politycznym i moralnym. Wśród proponowanych sposobów ratowania dobra społecznego i całej ludzkości tylko jeden pochodzi od ze świata Ducha jest nim INTRONIZACJA JEZUSA KRÓLA!!! Film wyjaśnia jej znaczenie i zachęca do jej dokonania.

Ojczyzno ma

 

Posted in Film, Jezus Król Polski, Patriotyzm, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 9 Komentarzy »

Encyklika QUAS PRIMAS – Pius XI

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 lipca 2011

do wszystkich Czcigodnych Braci Patriarchów, Prymasów, Arcybiskupów, Biskupów i innych Ordynariuszów, którzy pozostają w pokoju i jedności ze Stolicą Apostolską. O ustanowieniu święta Naszego Pana Jezusa Chrystusa Króla

Czcigodni Bracia,
Pozdrowienie i błogosławieństwo Apostolskie!

W pierwszej Encyklice, wydanej na początku Naszego Pontyfikatu do wszystkich Biskupów, zastanawiając się nad najważniejszymi przyczynami nieszczęść i patrząc, jak te nieszczęścia ciężko przygniatają ludzi i jak ludzie z nimi się zmagają, nie tytko – jak wiadomo – zaznaczyliśmy otwarcie, że tego rodzaju wylew zła dlatego nawiedził świat cały, gdyż bardzo wielu usunęło Jezusa Chrystusa i Jego najświętsze prawo ze swych obyczajów, z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego; lecz także wskazaliśmy, że nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego. Wzywając tedy do szukania pokoju Chrystusowego w Królestwie Chrystusowym, zapowiedzieliśmy, co zamierzamy uczynić, o ile Nam to będzie dane: mówiliśmy mianowicie, że w Królestwie Chrystusowym nie możemy skuteczniej przyczynić się do odnowienia i utrwalenia pokoju, jak przywracając panowanie Pana naszego. Tymczasem jaśniejszą nadzieję lepszych czasów obudził w Nas, czy to dopiero początkowy czy to już silniej rozbudzony zapał, jaki ogarnął narody dla Chrystusa i dla Jego Kościoła, tego jedynego sprawcy zbawienia; stąd też można było wnioskować, że przygotowuje się i dojrzewa powrót do posłuszeństwa u wielu z tych, którzy, wzgardziwszy panowaniem Odkupiciela, stali się wygnańcami z Jego Królestwa.

A czyż z tego, co było i działo się w ciągu św. Roku, a co zaiste jest godnym trwałego wspomnienia i wiecznej pamięci, nie miał Założyciel Kościoła bardzo wiele czci i chwały? Oto publiczna wystawa misyjna tak żywo przedstawiła umysłom i dała odczuć sercu ludzkiemu te trudy Kościoła, które podjął, aby Królestwo Oblubieńca codziennie coraz to dalej rozszerzać na wszystkie ziemie a nawet na najodleglejsze wyspy oceanu; dała poznać wielką liczbę krain, które dzielni i niezwyciężeni Misjonarze potem i krwią swoją pozyskali dla wiary katolickiej; uświadomiła niezmożone przestrzenie, które trzeba jeszcze pozyskać dla słodkiego i zbawiennego panowania Naszego Króla. A następnie jakiż to cel mieli ci, którzy wśród świętego czasu pod przewodnictwem swoich Biskupów lub Kapłanów do Miasta Wiecznego zdążali, jak nie ten, aby, należycie oczyściwszy duszę z grzechów, wyznać przed grobem Apostołów i wobec Nas, że są i pozostaną w Królestwie Chrystusa. Toż Królestwo Zbawiciela Naszego nowym jakimś zdało się zabłysnąć światłem wówczas, gdyśmy sześciu wyznawców i dziewic, po stwierdzeniu najznakomitszych ich cnót, zaliczyli w poczet Świętych. O, jakąż radością napełniło się serce Nasze, ileż pociechy doznaliśmy, kiedy w majestatycznej Świątyni Piotrowej po wydaniu uroczystego dekretu niezliczone rzesze wiernych wdzięcznym sercem śpiewały: Tyś Królem chwały, Chryste! Gdy bowiem wzniesione płomienie wzajemnej nienawiści i wewnętrznej niezgody gubią od Boga oddalonych ludzi i państwa i do ich zagłady się przyczyniają, to Kościół Boży, udzielając bez ustanku pokarmu duchowego ludziom, rodzi i wychowuje coraz to nowe zastępy świętych mężów i niewiast, a Chrystus tych, którzy Mu byli w Królestwie ziemskim wiernymi i posłusznymi poddanymi, nie przestaje powoływać do szczęścia w Królestwie niebieskim. Gdy poza tym w Roku Jubileuszowym przypada szesnastowiekowa rocznica Soboru Nicejskiego, tym chętniej poleciliśmy uczcić to dziejowe zdarzenie i Sami wspomnieliśmy o nim w Watykańskiej Bazylice, ponieważ Sobór ten orzekł i jako prawdę wiary katolickiej wiernym do wierzenia podał, że Jednorodzony Syn Boży jest współistotny z Ojcem, a zarazem, stawiając w skład wiary czyli Symbol słowa: „którego królestwa nie będzie końca”, potwierdził królewską godność Chrystusa Pana.

Ponieważ więc Rok ów święty do wyjaśnienia Królestwa Chrystusowego niejedną nastręczył sposobność, sądzimy, że uczynimy rzecz zgodną przede wszystkim z Naszym Apostolskim urzędem, jeżeli przychylimy się do licznych próśb Kardynałów, Biskupów i wiernych, przedkładanych Nam czy pojedynczo czy zbiorowo, i ten właśnie Rok Jubileuszowy zakończymy wprowadzeniem do liturgii kościelnej szczególnego święta Pana Naszego Jezusa Chrystusa – Króla. Sprawa niniejsza tak serce Nasze raduje, iż pragniemy o niej z Wami, Czcigodni Bracia, nieco pomówić: Waszą zaś rzeczą potem będzie podać wiernym przystępnie do wiadomości, co o czci Chrystusa – Króla powiemy i przedstawić im to w ten sposób, aby przyszła doroczna uroczystość przyniosła im w przyszłości obfite korzyści.

Już od dawna weszło w powszechny zwyczaj, iż w przenośnym tego słowa znaczeniu nazywano Chrystusa Królem, a to z powodu najwyższego stopnia dostojeństwa, przez które przewodzi wszystkiemu i wszystkie stworzenia przewyższa. Mówimy przeto, iż Chrystus króluje w umysłach ludzi nie tak dlatego, że posiada głęboki umysł i ogromną wiedzę, ile raczej dlatego, że On sam jest Prawdą, a ludzie powinni zaczerpnąć prawdy od Niego i przyjąć ją posłusznie: mówi się, że króluje również w woli ludzi, nie tyle dlatego, iż nieskazitelna Jego wola ludzka zupełnie stosuje się do najświętszej woli Bożej i jej słucha, lecz, że On naszą wolną wolę nakłania i natchnieniem swoim sobie ją podbija, abyśmy się zapalili do najszlachetniejszych czynów. Wreszcie Chrystus Pan jest Królem serc z powodu swojej, przewyższającej naukę miłości(1), z powodu łagodności i słodyczy, którą dusze przyciąga do siebie; nie było bowiem i nie będzie nikogo, kto przez wszystkich byłby tak umiłowany, jak Chrystus Jezus. Lecz, jeżeli głębiej wnikniemy w rzecz samą, przekonamy się, że imię i władza króla we właściwym tego słowa znaczeniu należy się Chrystusowi – Człowiekowi; albowiem tylko o Chrystusie – Człowieku można powiedzieć, że otrzymał od Ojca władzę i cześć i królestwo(2), gdyż jako Słowo jedną i tę samą z Ojcem posiadający istotę, musi mieć wszystko z tymże Ojcem wspólne, a więc także najwyższe i nieograniczone panowanie nad całym stworzeniem.

Czyż nie czytamy na wielu miejscach Pisma św., iż Chrystus jest Królem? Nazwany On tam jest Panem, który z Jakuba będzie(3), który od Ojca postawień jest Królem nad Syjonem, górą świętą Jego i otrzyma narody dziedzictwo swoje i posiadłość swoją, kraje ziemi(4); pieśń zaś weselna w której pod figurą i podobieństwem nadzwyczaj bogatego i bardzo potężnego króla sławiony jest prawdziwy król izraelski, który przyjść ma, takie zawiera słowa: „Stolica Twoja, Boże, na wieki wieków; laska prawości, laska kró1estwa Twego”(5). Pomijając rozliczne tego rodzaju powiedzenia, znajdujemy na innym miejscu, jakby dla jaśniejszego uwydatnienia rysów Chrystusa, przepowiednię, według której Królestwo Jego nieoznaczone żadnymi granicami, przyczyni się do wzmożenia sprawiedliwości i dobra pokoju: Wznijdzie za dni jego sprawiedliwość i obfitość pokoju… I będzie panował od morza aż do morza: i od rzeki aż do krajów okręgu ziemi(6). Dodajmy do tego liczne przepowiednie proroków, a przede wszystkim tak znane Izajaszowe proroctwo: Maluczki narodził się nam i syn jest nam dany i stało się panowanie na ramieniu jego; i nazwą imię jego Przedziwny, radny, Bóg, mocny, ojciec przyszłego wieku, książę pokoju. Rozmnożone będzie państwo jego, a pokoju nie będzie końca: na stolicy Dawidowej i na królestwie jego siedzieć będzie, aby je utwierdził i umocnił w sądzie i w sprawiedliwości, odtąd i aż na wieki(7). Ale i inni prorocy nie prorokują inaczej niż Izajasza: jak Jeremiasz, przepowiadający płód sprawiedliwy, który powstanie z rodu Dawida; syn ów Dawida będzie królował i mądrym będzie i będzie czynił sąd na ziemi(8); jak Daniel, przepowiadający królestwo, które Bóg niebios sam ma założyć, a który się na wieki nie rozproszy… stać będzie na wieki(9), i nieco potem dodaje: Patrzyłem w widzeniu nocnemu, a oto z obłoki niebieskimi jako syn człowieczy przychodził, i aż do starowiecznego przyszedł i stawili go przed oblicze jego. I dał mu władzę, i cześć i królestwo, i wszyscy narodowie, pokolenia i języki służyć mu będą; władza jego władza wieczna, która nie będzie odjęta, a królestwo jego, które się nie skazi(10). Czyliż Ewangeliści święci nie uznali i nie potwierdzili, iż ziściło się to proroctwo Zachariasza o Królu łagodnym, wsiadającym na oślicę i źrebięciu oślicy, który wśród okrzyków radosnych rzeszy jako sprawiedliwy i Zbawiciel wjechać miał do Jerozolimy?(11) Ta zresztą nauka o Chrystusie – Królu, którą podaliśmy z ksiąg Starego Zakonu, nie zniknęła z ksiąg Nowego Testamentu; przeciwnie, znajduje w nich wspaniałe i jasne potwierdzenie. Wspomnijmy tylko, że poselstwo Archanioła, pouczającego Dziewicę, iż porodzi syna, któremu da… Pan Bóg stolicę Dawida ojca jego, i który królować będzie w domu Jakubowym na wieki, a królestwa jego nie będzie końca(12), sam Chrystus do swego panowania odnosił: czy bowiem w ostatniej mowie do ludu przemawiał o nagrodach i karach, które będą udziałem na wieki sprawiedliwych albo niesprawiedliwych, czy to gdy odpowiedział Staroście rzymskiemu, pytającemu Go publicznie, czy jest królem, czy to, gdy po zmartwychwstaniu dał Apostołom zlecenie nauczania i chrzczenia wszystkich narodów, Chrystus Pan korzystając z nadarzającej się sposobności i sam się Królem nazwał(13), i jawnie potwierdził, że jest Królem(14) i uroczyście oświadczył, iż daną Mu jest wszystka władza na niebie i na ziemi(15), którymi to słowy cóż innego oznaczył, jak nie jeno wielkość, potęgę i nieskończone trwanie Swego Królestwa? Czyż można zatem dziwić się, iż ten, który przez Jana zwany jest książęciem królów ziemi(16), a który temuż Apostołowi w owym widzeniu rzeczy przyszłych się objawił, ma na szacie i na biodrze swoim napisane: Król nad królami i Pan nad pany(17). Albowiem Ojciec postanowił Chrystusa dziedzicem wszystkiego(18); a ma królować, ażby przy końcu świata położył wszystkie nieprzyjacioły pod nogi Boga i Ojca(19). Gdy taka jest powszechna nauka ksiąg świętych, trzeba było, aby Kościół, to Królestwo Chrystusa na ziemi, przeznaczone oczywiście dla wszystkich ludzi całego świata, idąc za tą nauką, powitał Sprawce i Założyciela swojego w dorocznym okresie świętej liturgii, i uczcił go jako Króla i Pana i Króla królów przez dodanie nowej uroczystości. Zaiste, różnymi słowy, choć przedziwnie jedno i to samo oznaczającymi, wyrażał Kościół te objawy czci i dawniej w starej psalmodii i starych księgach obrzędowych i wyraża je obecnie w modlitwach publicznych, codziennie zanoszonych przed Majestat Boży i w niepokalanej ofierze Mszy świętej; łatwo też zauważyć można, że w tej czci, oddawanej Chrystusowi – Królowi, panuje przecudna harmonia między liturgią naszą a liturgią wschodnią, tak iż w tym wypadku sprawdza się owo zdanie: Modlitwa przepisana przez Kościół jest prawidłem wiary.

Na jakim zaś fundamencie spoczywa owa godność i owa władza Pana Naszego, dobrze określa św. Cyryl Aleksandryjski: Posiada On, jednym słowem, panowanie nad wszystkimi stworzeniami, nie wymuszone lecz z istoty swej i natury(20), to znaczy, że władza Jego opiera się na tym przedziwnym zjednoczeniu, które zwą hipostatycznym. Z tego wynika, iż Chrystus nie tylko ma być czczony jako Bóg przez aniołów i ludzi, ale, że aniołowie i ludzie posłuszni i poddani być mają panowaniu jego jako Człowieka: tj. iż przez zjednoczenie hipostatyczne Chrystus ma władzę nad wszystkimi stworzeniami. Cóż może być milszego i przyjemniejszego do rozważania, jak to, że Chrystus panuje nad nami nie tylko prawem natury Swojej, lecz także i prawem, które nabył sobie przez odkupienie nasze. Oby wszyscy ludzie, skłonni do zapominania, rozważyli, ileśmy Zbawiciela naszego kosztowali: Nie skazitelnym złotem albo srebrem jesteście wykupieni… ale drogą krwią jako baranka niezmazanego i niepokalanego Chrystusa(21). Już nie należymy do siebie samych, gdyż Chrystus zapłatą wielką(22) nas kupił; a ciała nasze są członkami Chrystusowymi(23).

Abyśmy zaś moc i istotę tego panowania określili, krótko powiemy, że składa się na nie trojaka władza, której, gdyby brakło, nie moglibyśmy nawet zrozumieć panowania. Świadectwa zaczerpnięte z Pisma św. o powszechnym panowaniu naszego Odkupiciela aż nadto dowodzą i musimy w to wierzyć niezachwianie, że Chrystus Jezus dany jest ludziom jako Odkupiciel, w którym pokładać mają nadzieję, ale zarazem jest On prawodawcą, któremu ludzie winni posłuszeństwo(24). Ewangelie bowiem nie tyle opowiadają o Nim, że ustanowił prawa, ile raczej przedstawiają Go, jak ustanawia prawa; o tych wszystkich, którzy przykazania Jego zachowywać będą, w różnych okolicznościach i w różnych słowach, mówi Mistrz Boski, iż dadzą oni dowód swojej miłości względem Niego i w miłości tej wytrwają(25). O władzy zaś sądowniczej, którą Jezus otrzymał od Ojca, sam mówi do żydów, oskarżających Go o znieważenie spoczynku sobotniego, gdy uzdrowił cudownie paralityka: bo Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszystek sąd dał Synowi(26). W tej władzy sądowniczej, jako rzecz nieodłączna od sądu, mieści się także i to, aby sędzia miał prawo nagradzania i karania ludzi jeszcze za ich życia. A ponadto przysługuje Chrystusowi władza tzw. wykonawcza, gdyż wszyscy rozkazów Jego słuchać powinni i to pod groźbą zapowiedzianych kar, których uporni uniknąć nie mogą.

Jednakowoż królestwo to jest przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych, co i słowa Pisma św., któreśmy powyżej przytoczyli, bardzo jasno wykazują i Chrystus Pan potwierdza swoim sposobem postępowania. Przy różnych bowiem sposobnościach, gdy żydzi a nawet sami Apostołowie błędnie sądzili, iż Mesjasz przywróci wolność i wskrzesi królestwo Izraelskie, zbijał to próżne ich mniemanie i nadzieję im odbierał; gdy otaczająca i podziwiająca Go rzesza miała Go ogłosić królem, uszedł i ukrył się, bo nie chciał imienia i czci królewskiej; przed Starostą rzymskim oświadcza, że królestwo Jego nie jest z tego świata. Jego bowiem królestwo, jak je Ewangelie przedstawiają, jest takie, że ludzie, którzy chcą należeć do niego, przygotowują się przez pokutę, ale wejść nie mogą inaczej, jak przez wiarę i chrzest, który, chociaż obrządkiem zewnętrznym się spełnia, oznacza jednak i sprawia wewnętrzne odrodzenie; królestwo to przeciwstawia się jedynie królestwu szatana i mocom ciemności – a wymaga od swych zwolenników nie tylko, aby, wyrzekłszy się bogactw i dóbr doczesnych, odznaczali się skromnością obyczajów i łaknęli i pragnęli sprawiedliwości, lecz także, aby zaparli się siebie samych i krzyż swój nieśli. Gdy zaś Chrystus jako Odkupiciel nabył Krwią Swoją Kościół, a jako Kapłan złożył ofiarę ze Siebie samego za grzechy nasze i wiecznie ją składa, komuż tu nie widocznym, że władza Jego królewska zawiera w sobie obydwa te urzędy i w nich ma udział? Błądziłby zresztą bardzo, kto odmawiałby Chrystusowi, jako Człowiekowi, władzy nad jakimikolwiek sprawami doczesnymi, gdyż Chrystus otrzymał od Ojca nieograniczone prawo nad wszystkim, co stworzone, tak, iż wszystko poddane jest Jego woli. Jednak, dopokąd żył na ziemi, wstrzymał się zupełnie od wykonywania tej władzy, a jak niegdyś wzgardził posiadaniem rzeczy ludzkich i nic troszczył się o nie, tak pozostawił je wówczas i dziś je pozostawia ich właścicielom. Co przepięknie wyrażają słowa: Nie odbiera rzeczy ziemskich Ten, który daje Królestwo niebieskie!(27) – Tak więc Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII, którego słowa chętnie tu przytaczamy: „Panowanie Jego mianowicie nie rozciąga się tylko na same narody katolickie lub na tych jedynie, którzy przez przyjęcie chrztu według prawa do Kościoła należą, chociaż ich błędne mniemania sprowadziły na bezdroża albo niezgoda od miłości oddzieliła, lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa(28). – I wszystko jedno, czy jednostki, czy rodziny, czy państwa, gdyż ludzie w społeczeństwa zjednoczeni nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki. On jest zaiste źródłem zbawienia dla jednostek i dla ogółu: I nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni(29). On jest sprawcą pomyślności i prawdziwej szczęśliwości tak dla pojedyńczych obywateli, jak i dla państwa: Nie przez co innego szczęśliwe państwo – a przez co innego człowiek, państwo bowiem nie jest czym innym, jak zgodnym zrzeszeniem łudzi(30). Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi, lecz niech ten obowiązek spełnią sami i wraz z ludem swoim, jeżeli pragną powagę swą nienaruszoną utrzymać, i przyczynić się do pomnożenia szczęścia swej ojczyzny. To bowiem, cośmy na początku Naszego Pontyfikatu napisali o zmniejszeniu się powagi prawa i poszanowania dla władzy, to samo i do czasów dzisiejszych zastosować można: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa – takeśmy się żalili – usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać. Z tego powodu musiało być wstrząśnięte całe społeczeństwo ludzkie, gdyż brakło mu stałej i silnej podstawy”(31).

Przeto, jeżeliby kiedy ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój. Jak bowiem królewska godność Pana naszego otacza powagę ziemską książąt i władców pewną czcią religijną, tak też uzacnia obowiązki i posłuszeństwo obywateli. Dlatego to Paweł Apostoł, chociaż nakazał żonom, aby w mężach swych, a sługom, aby w panach swych Chrystusa czcili, to jednak polecił im, aby im byli posłuszni nie jako ludziom, lecz jedynie dlatego, iż oni zastępują Chrystusa, gdyż nie godzi się, aby ludzie przez Chrystusa odkupieni służyli ludziom. Zapłatąście kupieni, nie stawajcie się niewolnikami ludzkimi(32). Jeżeli panujący i prawowici przełożeni mieć będą to przekonanie, że wykonują władzę nie tyle z prawa swego, jak z rozkazu i w zastępstwie Boskiego Króla, każdy to zauważy, jak święcie i mądrze będą używać swojej władzy i jak bardzo zważać będą, wydając prawa i polecając je spełniać, na dobro ogółu i na godność ludzką swoich podwładnych. Oczywiście, że wskutek tego zakwitnie pokój i wewnętrzny porządek się ustali, gdyż wszelka przyczyna zaburzenia będzie usunięta; albowiem chociaż obywatel patrzeć będzie na panującego i innych rządców państwa jako na ludzi do niego z natury podobnych lub może nawet z jakiejś przyczyny niegodnych i na naganę zasługujących, to mimo to nie odmówi im swego posłuszeństwa, gdyż w nich samych widzieć będzie obraz i powagę Chrystusa Boga i Człowieka. Co się zaś tyczy dobrodziejstw zgody i pokoju, jasną jest rzeczą, że im szersze się wytwarza królestwo i wszystkich ludzi obejmuje, tym bardziej ludzie stają się świadomi tej łączności, która ich jednoczy; a świadomość ta jak oddala i usuwa częste zatargi, tak też łagodzi i zmniejsza przykrości tych zatargów. Dlaczegoż więc, gdyby Królestwo Chrystusa objęło w rzeczy samej wszystkich, jak ich z prawa obejmuje, mielibyśmy wątpić o tym pokoju, jaki Król pokoju przyniósł na ziemię, Ten – mówimy – który przyszedł pojednać wszystko, który nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby sam służył i który będąc Panem wszystkich dał Siebie za przykład pokory i ustanowił szczególnie prawo nakazujące miłość, Ten wreszcie, który wyrzekł: jarzmo moje słodkie jest a brzemię moje lekkie? O, jakiegoż zażywalibyśmy szczęścia, jeżeliby poszczególni ludzie i rodziny i państwa pozwoliły się rządzić Chrystusowi. „Wówczas to wreszcie – że użyjemy słów, które poprzednik nasz Leon XIII przed 25 laty do wszystkich biskupów wypowiedział – będzie można uleczyć tyle ran, wówczas to będzie nadzieja, że prawo dawną powagę odzyska, miły pokój znowu powróci, z rąk miecze i broń wypadną, gdy wszyscy chętnie przyjmą panowanie Chrystusa i posłuszni Mu będą a każdy język wyznawać będzie, że Pan nasz Jezus Chrystus jest w chwale Boga Ojca”(33).

Otóż, aby te upragnione korzyści obficie mogły spłynąć na społeczeństwo chrześcijańskie i na stałe w nim pozostać, trzeba rozszerzać wśród ludu jak najbardziej znajomość o królewskiej godności Zbawiciela naszego; a do tego celu nic bardziej się nie przyczyni jak ustanowienie własnego i osobnego święta Chrystusa – Króla. Albowiem celem pouczenia ludzi w prawdach wiary i podniesienia ich przez nie do radości życia wewnętrznego daleko skuteczniejsze są doroczne obchody świętych tajemnic, niż choćby najpoważniejsze dowody Kościoła nauczającego; te bowiem zazwyczaj dostępne są niewielkiej tylko liczbie mężów uczonych, ale tamte zajmują i pouczają wszystkich wiernych; te raz jeden, tamte corocznie i wiecznie, że się tak wyrazimy, do ludzi przemawiają; pierwsze oddziałują przede wszystkim na umysł, drugie na umysł i serce a więc na całego człowieka zbawienny wpływ wywierają. I w rzeczy samej, skoro bowiem człowiek składa się z duszy i ciała, zewnętrzne uroczystości świąt mają go tak poruszyć i pobudzić, aby przez rozmaitość i piękność św. obrzędów pełniej zaczerpnął z prawd Bożych, któryby całą istotę jego przejęły i w ten sposób przyniosły mu obfite korzyści w życiu duchownym.

Historia stwierdza zresztą, że tego rodzaju uroczystości wówczas były zaprowadzane w ciągu wieku jedna po drugiej, gdy potrzeby i korzyści ludu chrześcijańskiego zdawały się ich domagać, a mianowicie: gdy lud miał być umocnionym we wspólnym niebezpieczeństwie albo utwierdzony przed zasadzkami błędów heretyckich, albo gdy miał być poruszonym i zapalonym, aby rozważał z większą pobożnością jaką tajemnicę wiary lub pewne dobrodziejstwo Boże. Jakoż, począwszy od pierwszych wieków, gdy chrześcijanie najokrutniej byli prześladowani, zaczęto czcić pamięć Męczenników w świętych obrzędach, aby uroczystości Męczenników – jak świadczy św. Augustyn – były zachętą do męczeństwa(34); do wydoskonalenia się zaś w cnotach, o które chrześcijanie i w czasach pokoju powinni koniecznie zabiegać, przedziwnie przyczyniły się uroczystości obchodzone w późniejszych czasach na cześć św. Wyznawców, Dziewic i Wdów. Lecz przede wszystkim święta na cześć Najświętszej Panny ustanowione sprawiły, że lud chrześcijański nie tylko pobudził się do żywszej czci ku Bożej Rodzicielce, najłaskawszej Opiekunce swojej, lecz także ukochał Ją serdeczniej jako Tę, którą Odkupiciel jakby testamentem za Matkę mu przeznaczył. Do dobrodziejstw, które spłynęły z obchodów publicznych i prawnie zaprowadzonych na cześć Boga Rodzicy i Świętych, zaliczyć przede wszystkim trzeba to, iż Kościół w każdym czasie oddalał zwycięsko zarazę herezji i błędów. I w tym podziwiajmy mądrość Opatrzności Bożej, która jak nawet ze zła zwykła wyprowadzać dobre, dopuszczała również, aby wiara i pobożność ludów osłabła albo fałszywe nauki na wiarę katolicką nastawały, lecz dopuszczała w tym celu, aby prawda nowym jakimś zajaśniała blaskiem, wiara zaś ze snu zbudzona do wyższych i świętszych rzeczy zdążała. Podobny miały również początek i podobne owoce wydały uroczystości, które w mniej odległych czasach włączone zostały w okres roku liturgicznego; tak np., gdy poszanowanie i cześć Najświętszego Sakramentu zmalały, ustanowiono święto Bożego Ciała, w ten sposób obchodzone, aby wspaniałe obrzędy i modlitwy przez całą Oktawę odprawiane wzywały ludzi do oddania Panu czci publicznej; tak też wprowadzono uroczystość Serca Jezusowego właśnie wówczas, gdy dusze osłabione i zniechęcone przygnębiającą i przesadną surowością Jansenistów zupełnie wyziębły i trwożliwie unikały miłości Bożej i nadziei zbawienia.

Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa – Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwo ludzkie. A zarazą tą jest zeświecczenie czasów obecnych, tzw. laicyzm, jego błędy i niecne usiłowania; wiadomo Wam zaś, Czcigodni Bracia, że zbrodnia ta nie naraz dojrzała, lecz już od dawna ukrywała się w duszy społeczeństwa. Zaczęło się bowiem od tego, że przeczono panowaniu Chrystusa Pana nad wszystkimi narodami; odmawiano Kościołowi władzy nauczania ludzi, wydawania praw, rządzenia narodami, którą to władzę otrzymał Kościół od Chrystusa Pana, aby prowadził ludzi do szczęścia wiekuistego. I wtedy to zaczęto powoli zrównywać religię Chrystusową z innymi religiami fałszywymi i stawiać ją bezczelnie w tym samym rzędzie; następnie podporządkowano ją pod władzę świecką i wydano ją prawie na samowolę rządu i panujących; dalej jeszcze poszli ci, którzy umyślili sobie, że należy zastąpić religię Bożą jakową religią naturalną, naturalnym jakimś wewnętrznym odruchem. A nie brakło i państw, które sądziły, że mogą się obejść bez Boga i że ich religią to – bezbożność i lekceważenie Boga. To też z boleścią w sercu skarżyliśmy się w Encyklice: Ubi arcano i dzisiaj bolejemy nad gorzkimi owocami, jakie tego rodzaju odstępstwo od Chrystusa wydało tak dla pojedynczych obywateli, jak i dla państw i to tak często i na tak długie lata, a są nimi: nasienie niezgody wszędzie porozsiewane, płomienie zazdrości i nieprzyjaźni objęły narody, co powoduje dotąd tak wielką zwłokę w pojednaniu ludów; nieposkromione pragnienia, które często pokrywają się płaszczykiem dobra publicznego i miłości ojczyzny, a z których powstaje rozdwojenie wśród obywateli i ślepy a niepomierny egoizm, na nic innego nie zważający, jak tylko na własną korzyść i na własne dobro i tą jedynie miarą wszystko inne mierzący; zburzony zupełnie pokój domowy wskutek zapomnienia i zaniedbania obowiązków; węzły rodzinne rozluźnione i trwałość rodzin zachwiana; całe wreszcie społeczeństwo do głębi wstrząśnięte i ku zagładzie idące. Mamy więc silną nadzieję, że uroczystość Chrystusa – Króla, którą odtąd corocznie obchodzić będziemy, sprowadzi na nowo społeczeństwo do najukochańszego Zbawiciela. Byłoby – oczywiście – rzeczą katolików, aby ten powrót swoją pracą i działalnością przygotowali i przyspieszyli; jednakowoż wielu z nich nie zajmuje w tzw. życiu społecznym tego stanowiska ani niema takiego znaczenia, jakie mieć powinni ci, którzy niosą pochodnię prawdy. To niekorzystne położenie należy może przypisać opieszałości i bojaźliwości dobrych, którzy nie chcą się sprzeciwiać lub zbyt łagodnie się opierają, wskutek czego przeciwnicy Kościoła z większym zuchwalstwem i hardością występują. Lecz, jeżeliby wszyscy wierni zrozumieli, że pod sztandarem Chrystusa – Króla dzielnie i zawsze walczyć powinni, wówczas z apostolskim zapałem usilnie starać się będą, aby dusze zbłąkane i nieoświecone pojednać z Panem i staną na straży, by prawa Boże nienaruszone zostały.

A ponadto, czyż nie jest widocznym, że doroczna uroczystość Chrystusa – Króla, wszędzie odprawiana, przyczyni się do oskarżenia tego publicznego odstępstwa, któremu z wielką szkodą dla społeczeństwa dało początek zeświecczenie – i do naprawienia tego zła? Albowiem, im więcej najsłodsze Imię naszego Odkupiciela niegodziwym milczeniem się pomija na międzynarodowych zebraniach i w parlamentach, tym głośniej wyznawać Je należy i tym usilniej uznawać prawa królewskiej godności i władzy Chrystusa Pana.

A cóż do ustanowienia tego święta przyczyniło się i w czym widzimy już od końca zeszłego wieku pomyślne i znakomite przygotowanie drogi dla tej uroczystości? Oto wszyscy wiemy, jak mądrze i jasno wykazały liczne książki, wydawane na całym świecie w różnych językach, potrzebę tej uroczystości; do uznania panowania i władzy Chrystusa przyczynił się również pobożny zwyczaj, iż niezliczone prawie rodziny oddawały się i poświęcały Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Co prawda, to nie tylko rodziny tak czyniły, lecz i społeczeństwa i państwa, a nawet cały rodzaj ludzki, za sprawą i pod przewodnictwem Leona XIII, poświecił się temuż Boskiemu Sercu – a było to pod koniec Miłościwego Lata, roku tysiąc dziewięćsetnego. Nie należy również pominąć milczeniem, że do uroczystego uznawania tejże królewskiej władzy Chrystusa nad społeczeństwem ludzkim przyczyniły się przedziwnym sposobem bardzo częste Kongresy eucharystyczne, jakie w naszych czasach zbierać się zwykły, gdyż one do tego zdążały by wierni, czy z poszczególnych diecezji, czy krajów, czy narodów, czy nawet z całego świata, zwołani dla oddania czci Chrystusowi – Królowi, pod osłonami sakramentalnymi się ukrywającemu, oddali hołd Chrystusowi, jako Królowi Niebieskiemu, przez wygłoszone przemowy na zebraniach i kazania w świątyniach, przez wspólną adorację przed Najśw. Sakramentem publicznie wystawionym i przez wspaniałe obchody. Słusznie i sprawiedliwie można by powiedzieć, że lud chrześcijański, poruszony niebieskim natchnieniem, pragnie Tego Jezusa, którego ludzie niegodziwi, gdy do swoich przyszedł, przyjąć nie chcieli, wyprowadzić z zacisza i ukrycia świętych przybytków – i wiodąc Go w triumfalnym pochodzie po ulicach miasta, przywrócić Mu wszystkie prawa królewskie.

Także i obecny Rok Święty, dobiegający już do końca, daje nam dogodną sposobność, nad którą nie widzimy lepszej, do wykonania wspomnianego zamiaru Naszego, gdyż Bóg najłaskawszy, podniósłszy dusze i serca wiernych ku pożądaniu dóbr niebieskich, które zmysł wszelki przewyższają, albo ich łaską Swoją na nowo obdarzył albo też, pobudziwszy ich do usilnego starania się o wyższe rzeczy, umocnił ich, aby do zbawienia właściwą szli drogą. Czy więc weźmiemy pod uwagę przedłożone Nam rozliczne prośby, czy też spoglądniemy na to, co się działo w czasie wielkiego Jubileuszu, znajdziemy zupełnie wystarczającą przyczynę, iż nadszedł wreszcie uprawniony przez wszystkich dzień, w którym możemy ogłosić, że należy uczcić Chrystusa jako Króla całego rodu ludzkiego, osobnym i szczególnym świętem. W tym bowiem Roku, jak na początku powiedzieliśmy, ten Król Niebieski, prawdziwie dziwny w Świętych swoich, nowym zastępem bojowników odznaczonych godnością świętych, chwalebnie uwielbion jest; w tym również Roku podziwiać mogli wszyscy na niezwykłej wystawie przedmiotów i prac, odniesione zwycięstwa przez zwiastunów ewangelii dla rozszerzenia Królestwa Chrystusowego; w tym wreszcie roku uczciliśmy uroczystym obchodem pamięć Soboru Nicejskiego, który obronił współistotność Słowa Wcielonego z Ojcem, a na tej prawdzie, jakby na swoim fundamencie, opiera się panowanie Chrystusa nad wszystkimi narodami.

A przeto powagą Naszą Apostolską ustanawiamy święto Pana Jezusa Chrystusa – Króla, które ma być na całym świecie obchodzone rok rocznie w ostatnią niedzielę miesiąca października, tj. w niedzielę, poprzedzającą bezpośrednio uroczystość Wszystkich Świętych. Polecamy również, aby w tym samym dniu corocznie odnawiano poświęcenie się Sercu Pana Jezusa, który to akt śp. Poprzednik Nasz Prus X każdego roku odnawiać nakazał; w tym tylko jednak roku to poświęcenie się chcemy urządzić 31. tego miesiąca, w dniu, w którym sami odprawimy Najświętszą, Ofiarę na cześć Chrystusa – Króla i zarządzimy, by poświęcenie to odbyło się w Naszej obecności. Sądzimy bowiem, że tym sposobem Rok Święty lepiej i stosowniej zakończymy i Chrystusowi, Królowi wieków, nieśmiertelnemu, serdeczniejszą wdzięczność wyrazimy – w czym jesteśmy tłumaczem uczuć wdzięczności całego świata katolickiego – za dobrodziejstwa udzielone w tym czasie świętym Nam samym, Kościołowi i wszystkim wiernym.

Niema też powodu, Czcigodni Bracia, długo i wiele wyjaśniać, dlaczego ustanowiliśmy uroczystość Chrystusa – Króla, jako oddzielną od innych świąt, które również oznaczają i czczą poniekąd Jego królewską godność. Na jedno bowiem należy zwrócić uwagę: że choć we wszystkich uroczystościach Pana naszego Chrystus jest przedmiotem czci, to jednak w powodach tej czci nic jest uwzględniona władza i imię królewskie Chrystusa. Zapowiedzieliśmy zaś tę uroczystość na niedzielę dlatego, by nie tylko duchowieństwo, odprawiając Msze św. i odmawiając pacierze kapłańskie, oddawało cześć niebieskiemu Królowi, lecz by i lud, wolny od zajęć codziennych, sercem radosnym pięknie zaświadczył, że Chrystusowi jest posłuszny i poddany. Na tę zaś uroczystość wydała się nam ostatnia niedziela października dlatego odpowiedniejszą, niż inne, bo ona zamyka prawie okres roku kościelnego; w ten sposób doroczne uroczystości, w których święcimy pamięć tajemnic żywota Jezusa Chrystusa, zakończą się i pomnożą świętem Chrystusa Króla – i – zanim obchodzić będziemy chwałę Wszystkich Świętych, w przód sławić i chwalić będziemy Tego, który triumfuje we wszystkich Świętych i wybranych swoich. Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie, Czcigodni Bracia, aby w dniu oznaczonym przed tą doroczną uroczystością wygłoszono w każdej parafii kazania do ludu, w którychby ten lud dokładnie pouczony o istocie, znaczeniu i ważności tego święta, wezwano, by tak życie urządził i ułożył, iżby ono odpowiadało życiu tych, którzy wiernie i gorliwie słuchają rozkazów Boskiego Króla.

Pozwólcie jeszcze, Czcigodni Bracia, że kończąc ten List Nasz, pokrótce zaznaczymy, jakie to korzyści obiecujemy Sobie i jakich się spodziewamy z tej publicznej czci Chrystusa – Króla i dla Kościoła, i dla społeczeństw świeckich i dla poszczególnych wiernych.

Przez oddawanie tej czci publicznej Królowaniu Pańskiemu muszą sobie ludzie przypomnieć, że Kościół, ustanowiony przez Chrystusa jako społeczność doskonała, żąda dla siebie z prawa mu przysługującego, którego zrzec się nie może, pełnej wolności i niezależności od władzy świeckiej, i że w wypełnianiu powierzonego sobie przez Boga posłannictwa – nauczania, rządzenia i prowadzenia wszystkich do wiecznej szczęśliwości, którzy do Królestwa Chrystusowego należą, nie może zależeć od czyjejś woli. Tę samą wolność ma zostawić państwo członkom Zakonów i Kongregacji męskich i żeńskich, którzy są przecież najdzielniejszymi pomocnikami Pasterzy Kościoła i jak najbardziej przyczyniają się do rozszerzenia i utrwalenia Królestwa Chrystusowego, już to zwalczając potrójną pożądliwość świata przez śluby zakonne, już to dążąc do doskonałości i starająć się, by świętość, która według woli Boskiego Założyciela ma Kościół zdobić i znanym go czynić, wiecznie i coraz to wspanialszym blaskiem jasno świeciła przed oczyma wszystkich ludzi.

Doroczny obchód tej uroczystości napomni także i państwa, że nie tylko osoby prywatne, ale i władcy i rządy mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać: przypomni im bowiem sąd ostateczny, w którym ten Chrystus, co Go nie tylko z państwa wyrzucono, lecz przez wzgardę zapomniano i zapoznano, bardzo surowo pomści te zniewagi, ponieważ godność Jego królewska tego się domaga, aby wszystkie stosunki w państwie układały się na podstawie przykazań Bożych i zasad chrześcijańskich tak w wydawaniu praw i w wymiarze sprawiedliwości, jak i w wychowaniu i wykształceniu młodzieży w zdrowej nauce i czystości obyczajów.

A ponadto ileż przedziwnej mocy i siły będą mogli zaczerpnąć wierni z rozważania tych rzeczy, by dusze swoje ukształcić według prawideł życia chrześcijańskiego. Albowiem, skoro Chrystusowi Panu dana jest wszelka władza na niebie i na ziemi: skoro ludzie najdroższą Krwią Jego odkupieni, nowym jakby prawom poddani zostali Jego panowaniu: skoro wreszcie panowanie Jego całą naturę ludzką obejmuje, jasną jest rzeczą, że nie ma w nas władzy, która by wyjęta była z pod tego panowania. Trzeba więc, aby Chrystus panował w umyśle człowieka, którego obowiązkiem jest z zupełnym poddaniem się woli Bożej przyjąć objawione prawdy i wierzyć silnie i stale w naukę Chrystusa; niech Chrystus króluje w woli, która powinna słuchać praw i przykazań Bożych; niech panuje w sercu, które, wzgardziwszy pożądliwościami, ma Boga nade wszystko miłować i do Niego jedynie należeć; niech króluje w ciele i członkach jego które jako narzędzia, lub – że słów św. Pawła Apostoła użyjemy(35): jako zbroja sprawiedliwości Bogu, mają przyczynić się do wewnętrznego uświęcenia dusz. Co wszystko, jeżeli wiernym będzie należycie przedstawione do rozpamiętywania i rozważania, o wiele łatwiej będzie ich można pociągnąć do najwyższej doskonałości. Oby się to stało, Czcigodni Bracia, iżby nie należący do Kościoła zapragnęli i przyjęli dla dobra swego zbawienia słodkie jarzmo Chrystusowe, a my wszyscy, którzy z miłosiernej Opatrzności Boskiej jesteśmy Jego domownikami, abyśmy nie ociężale, lecz gorliwie, chętnie i święcie to jarzmo nosili: gdy zaś życie nasze dostosuje się do praw Boskiego Królestwa, serdecznie radować się będziemy z obfitości zbawiennych skutków, a jako dobrzy i wierni słudzy Chrystusowi, staniemy się uczestnikami wiecznej szczęśliwości w Jego Królestwie niebieskim.

To życzenie przy zbliżającej się uroczystości Narodzenia Pana naszego Jezusa Chrystusa niech będzie dowodem Naszej ojcowskiej miłości względem Was, Czcigodni Bracia; a jako zadatek łask Bożych, przyjmijcie Apostolskie Błogosławieństwo, którego Wam, Czcigodni Bracia, Duchowieństwu i ludowi Waszemu najmiłościwiej udzielamy.

Dan w Rzymie u Św. Piotra, dnia 11 miesiąca grudnia, Roku Świętego 1925, w czwartym roku Naszego Pontyfikatu.

PIUS PP. XI

Pius XI

Żródło: opoka.org.pl

Posted in Jezus Król Polski, Kościół, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , | 30 Komentarzy »