Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Jezus’

Proste wyjście z obecnego chaosu: Naśladuj Jezusa.

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 sierpnia 2020

Obserwując dzisiejszych ludzi na ulicach, w pracy, w sklepach, czy nawet tutaj na blogu jak prowadzą dyskusję, zauważa się że Covid-19 sprawił staliśmy się bardziej nadpobudliwi, nerwowi, mniej odporni na daną sytuację. Coś trzeba zrobić, bo tak nie może być. Myślałem nad tym problemem i zastanawiałem się jak z tego wyjść, jak powrócić do bardziej prostego bycia na co dzień. Przemyślenia skłaniają mnie do udzielenia zwłaszcza czytelnikom podpowiedzi by:

Zapomnieli o mediach społecznościowych. Zapomnieli o blogach. Zapomnieli o lawinie „informacji”. (Nigdy nie było tylu fałszywych informacji.) Zapomnieli o prawdziwych i fałszywych wiadomościach. W zamian byście szli za Jezusem. Nie blogerami, nie kandydatami, nie samozwańczymi guru. Tylko za Nim.

Prosty sposób: Wszystko z Jezusem.

Również w prosty sposób: czytaj Biblię za każdym razem, gdy czujesz się załamany przez wir jadu i wstrząsające wiadomości, które wybuchają wokół nas, powodując masowe oszołomienie i wprowadzanie w błąd. Zawsze będziemy oszukani, chyba że nasze oczy są niezłomnie skierowane na Jezusa.

Kiedy o czymś myślisz, zapytaj Jezusa, czy w tym, o czym myślisz, jest prawda. Czytając artykuły, pytaj Chrystusa, co powinieneś przeczytać. Kiedy mówisz, zadaj sobie pytanie, czy jest to sposób i ton naśladujący Człowieka z Galilei. Nie wierz w nic bez konsultacji z Duchem Świętym (szczerze).

Ciekawy czas. Huragany! Pożary! Wojny! Zamachy! Pandemia!

Czy zauważyłeś, że w dzisiejszych czasach wszystko jest kontrowersyjne, wszystko jest kłótnią, wszystko jest kwestią „gorącego przycisku”, wszystko jest zrób albo zepsuj („zgadzasz się albo ze mną, albo z wrogiem”), a Jednocześnie,  kłótnia nigdy nikogo o niczym nie przekonuje?

Możesz również przypomnieć sobie, że niezależnie od tego, jak bardzo się z kimś nie zgadzasz, jesteś wezwany do bezwarunkowej miłości i modlitwy za tę osobę. Nigdy nie oczerniaj. Nigdy nie plotkuj. Nigdy nie podążaj za mrocznymi spekulacjami. Jest wiele rodzajów grzechu. Stań w obronie prawdy, tak. „Walcz” walkę tam, gdzie jest naprawdę i gdzie naprawdę zostanie wygrana lub przegrana: na duchowym polu bitwy. Ale nie rób tego niespójnie. Jeśli jest w tobie złość i nienawiść, wyrzuć to, zanim zrobisz cokolwiek innego. Tylko wtedy odnajdziesz pokój i prawdę oraz trajektorię do Nieba. Bądź na to gotowy już dziś.

Posted in Apel | Otagowane: | 231 Komentarzy »

Biskup Czaja: W obliczu zagrożeń dla Polski módlmy się o ducha jedności narodu

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 października 2016

czaja

„U podstaw naszego pielgrzymowania była wdzięczność za Chrzest Polski i za Jubileusz Miłosierdzia. Dziękowaliśmy za całe dziedzictwo Chrztu, za kulturę chrześcijańską na której przez wszystkie wieki budowała nasza ojczyzna i Kościół w Polsce” – mówi uczestniczący w narodowym pielgrzymowaniu bp Andrzej Czaja. Ordynariusz opolski wskazuje, że wszystkie słowa nauczania, które padły na pątniczym szlaku powinny zostać teraz przepracowane. „Wdzięczności nie może w nas nigdy zabraknąć. Musimy jednak realistycznie spojrzeć w przyszłość i mieć świadomość zagrożeń, które przed nami stają” – mówi bp Czaja.

„Niewątpliwie możemy się cieszyć, że w trudnych czasach i ojczyzna się ostała i Kościół sprostał wielu trudnym wyzwaniom, ale to nas nie chroni przed tym, co przyniesie jutro. Musimy sobie najpierw umieć jasno powiedzieć w czym niedostajemy. I to jest niewątpliwie ważne zadanie na już. Musimy umieć realistycznie ocenić sytuację Kościoła w Polsce oraz sytuację w naszej ojczyźnie – mówi Radiu Watykańskiemu bp Czaja. – Zacząłbym wręcz od intensywnej modlitwy: o Bożego ducha pośród nas kapłanów, o ducha jedności, ducha dialogu w Kościele w Polsce i ducha pokoju i pojednania w naszej ojczyźnie. Uważam, że w tych intencjach są też zawarte ważne wyzwania, a jedną z dróg bardzo ważnych do pokonania, jest niewątpliwie to co nam Papież Franciszek powiedział: dialog, dialog i jeszcze raz dialog. Dialog z poszanowaniem drugiej strony, z wsłuchaniem się w to, co mi druga strona komunikuje, bez stawiania po kątach człowieka, który ma inne zdanie; to że ktoś ma inne zdanie nie znaczy, że jest moim przeciwnikiem, tym bardziej nie jest moim wrogiem. Tej postawy dialogu i takiej autentycznej troski o dobro wspólne i w ojczyźnie i w Kościele potrzeba jak najwięcej”.

Ordynariusz opolski zauważa, że ważnym krokiem jubileuszowych obchodów jest też związany z uroczystością Chrystusa Króla Wszechświata, akt przyjęcia Jezusa za króla i Pana. „W moim przekonaniu jest to bardzo mocne uderzenie w dzwon, by te dwa wielkie jubileusze Chrztu i Miłosierdzia nie były tylko odhaczone w annałach i zapisane w kronikach, ale żeby rzeczywiście zaowocowały podjęciem dzieła ewangelizacji. Jakby na to nie spojrzeć ma ono prowadzić do tego, że naprawdę przyjmiemy Jezusa za króla, Pana i  Zbawiciela, że On znowu będzie mógł bardziej królować w naszych sercach, w naszych rodzinach, w naszym Kościele, w naszym społeczeństwie, narodzie i ojczyźnie. To też jakoś wyrasta z dziedzictwa Jana Pawła II” – podkreśla bp Czaja.

Źródło: fronda.pl

Posted in Jezus Król Polski | Otagowane: , , , | 74 Komentarze »

W dniu urodzin dla Królowej Pokoju

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 września 2014

Po dzisiejszej rozprawie sądowej w sercu bardzo chciałem podziękować Matce Bożej. Od samego początku gdy zaczęli mnie atakować Wowity od tego momentu doznałem wiele krzywd, i cały czas proszę Królową Pokoju o to by mnie od tych nieszczęść uchroniła . Muszę powiedzieć że bardzo odczuwalna jest Jej pomoc, nie mogę o wszystkim pisać ale może się spotkamy jeszcze w tym roku to opowiem.  Myślałem w jaki sposób podziękować  i na szybko stworzyłem coś takiego. To od nas wszystkich czytelników tego bloga dla Królowej Pokoju w dniu Jej urodzin.

Posted in Film, Medziugorje | Otagowane: , , , , | 90 Komentarzy »

A Ty masz Jezusa?

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Maj 2014

Z braku czasu tylko fajna fotka. 

przyjacielu

Posted in Ciekawe | Otagowane: , | 76 Komentarzy »

Jezu, Ty się tym zajmij!

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 października 2013

Jezus mówi do duszy:

Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne sytuacje. Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami; zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę. Zawierzenie oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i oddanie się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmij.

Sprzeczne z zawierzeniem jest martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Podobne jest to do zamieszania spowodowanego przez dzieci domagające się, aby mama myślała o ich potrzebach gdy tymczasem one chcą się tym zająć same, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie Mi pracować, zamknijcie oczy i myślcie o obecnej chwili, odwracając myśli od przyszłości jak od pokusy.

Oprzyjcie się na Mnie wierząc w moją dobroć, a poprzysięgam wam na moją miłość, że kiedy z takim nastawieniem mówicie: „Ty się tym zajmij”, Ja w pełni to uczynię, pocieszę was, uwolnię i poprowadzę.

A kiedy muszę was wprowadzić w życie różne od tego, jakie wy widzielibyście dla siebie, uczę was, noszę w moich ramionach, sprawiam, że jesteście jak dzieci uśpione w matczynych objęciach. To, co was niepokoi i powoduje ogromne cierpienie to wasze rozumowanie, wasze myślenie po swojemu, wasze myśli i wola, by za wszelką cenę samemu zaradzić temu, co was trapi.

Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do mnie mówiąc: „Ty się tym zajmij”, zamyka oczy i uspokaja się! Dostajecie niewiele łask, kiedy męczycie się i dręczycie się, aby je otrzymać; otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy modlitwa jest pełnym zawierzeniem Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym działał, ale tak jak wy pragniecie… Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do was. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają. Nie postępujcie tak, lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: Święć się Imię Twoje, to znaczy bądź uwielbiony w tej moje potrzebie; Przyjdź Królestwo Twoje, to znaczy niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twego w nas i w świecie; Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi, to znaczy Ty decyduj w tej potrzebie, uczyń to, co Tobie wydaje się lepsze dla naszego życia doczesnego i wiecznego.

Jeżeli naprawdę powiecie Mi: „Bądź wola Twoja”, co jest równoznaczne z powiedzeniem: „Ty się tym zajmij”, Ja wkroczę z całą moją wszechmocą i rozwiąże najtrudniejsze sytuacje. Gdy zobaczysz, że twoja dolegliwość zwiększa się zamiast się zmniejszać, nie martw się, zamknij oczy i z ufnością powiedz Mi: „Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym, że wdam się w tę sprawę jak lekarz, a nawet, jeśli będzie trzeba, uczynię cud. Widzisz, że sprawa ulega pogorszeniu? Nie trać ducha! Zamknij oczy i mów: Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym i że nie ma skuteczniejszego lekarstwa nad moją interwencją miłości. Zajmę się tym jedynie wtedy, kiedy zamkniesz oczy.

Nie możecie spać, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim albo – gorzej – ufacie tylko interwencji człowieka. A to właśnie stoi na przeszkodzie moim słowom i memu przybyciu. Och! Jakże pragnę tego waszego zawierzenia, by móc wam wyświadczyć dobrodziejstwa i jakże smucę się widzę was wzburzonymi.

Szatan właśnie do tego zmierza: aby was podburzyć, by ukryć was przed moim działaniem i rzucić na pastwę tylko ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, oprzyjcie się na mnie, zawierzcie Mnie we wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego zawierzenia Mnie, a nie proporcjonalnie do waszych trosk.

Kiedy znajdujecie się w całkowitym ubóstwie, wylewam na was skarby moich łask. Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, któremu często przeszkadza szatan. Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.

Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami duszy: Jezu, Ty się tym zajmij! Postępuj tak we wszystkich twoich potrzebach. Postępujcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na moją miłość.

(Z pism sługi Bożego ks. Dolindo Ruotolo)

Źródło:
http://www.katolicki.net/wsparcie_duchowe_jezu_ty_sie_tym_zajmij.html

Posted in Kościół, Modlitwa | Otagowane: , | 25 Komentarzy »

Jezus Zwyciężył !!!

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 kwietnia 2013

 

Jezuszwyciężył

Posted in Śpiew | Otagowane: | 47 Komentarzy »

O Jezusie

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 marca 2013

Posted in Śpiew | Otagowane: , , | 83 Komentarze »

Jezus – Syn Boskiej Miłości

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 marca 2013

Niedziela Palmowa – Niedziela Męki Pańskiej

Dziś Niedziela Palmowa – wspominamy wjazd Jezusa na osiołku do Jerozolimy. Jest to ostatnia niedziela Wielkiego Postu, która rozpoczyna Wielki Tydzień. W tradycji katolickiej wierni przynoszą do kościoła palmy, symbol odradzającego się życia.

Posted in Śpiew | Otagowane: | 151 Komentarzy »

LIST

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 stycznia 2013

Jak się czujesz? Musiałem napisać do ciebie ten list, aby ci powiedzieć jak bardzo troszczę się o ciebie. Wczoraj widziałem cię, jak rozmawiałeś z przyjaciółmi. Czekałem na ciebie cały dzień mając nadzieję, że porozmawiasz ze mną.

Dałem ci zachód słońca, aby zakończył twój dzień i chłodny powie wiatru, abyś mógł odpocząć… I czekałem….

Nie przyszedłeś. To mnie zraniło, ale nadal cię kocham, ponieważ jestem twoim przyjacielem.

Widziałem cię śpiącego zeszłej nocy i chcąc dotknąć twoich oczu rozlałem światło księżyca na twoją twarz oczekując, że po przebudzeniu porozmawiasz ze mną.

Przygotowałem dla ciebie tak wiele prezentów, ty jednak obudziwszy się, nie przemówiłeś do mnie ani słowem i ufając jedynie swoim siłom rozpocząłeś swój dzień. A ja w błękicie nieba, zieleni traw, w kroplach deszczu, koronach kwiatów, strumieniach górskich, słałem ku tobie wyznanie: „KOCHAM CIĘ”.

Ubrałem cię w ciepłe promienie słońca i nasyciłem powietrze zapachami natury. Moja miłość do ciebie jest głębsza niż ocean i większa od najgłębszej potrzeby twojego serca. Proszę cię porozmawiaj ze mną. Proszę cię nie zapominaj o mnie.

Chciałbym podzielić się z tobą tyloma sprawami….ale nie będę ci więcej przeszkadzał. To jest twoja decyzja.

Jezus płacze

 

Posted in Świat innymi oczami | Otagowane: , | 34 Komentarze »

Jezus – Syn Boskiej Miłości

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 grudnia 2012

Posted in Śpiew | Otagowane: , | 5 Komentarzy »

Żydzi a sprawa Wielkiej Nocy

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 kwietnia 2012

Rafał Pazio (nczas.com): Chrześcijanie obchodzą kolejny raz pamiątkę śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Dlaczego po dziś dzień to wydarzenie budzi sprzeciw?

X. prof. Waldemar Chrostowski: Męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa stanowią najważniejsze wydarzenia w historii ludzkości. Dzielą one cała historię, która dzięki nim staje się historią zbawienia, na dwie części – przed i po Chrystusie oraz dokonanym przez Niego zbawieniu świata i człowieka. Jezus przeszedł przez cierpienie, mękę i śmierć, tak jak przechodzą przez tę dramatyczną rzeczywistość miliardy ludzi. Specyfika tego, co miało miejsce przed prawie dwoma tysiącami lat, polega na tym, że Jezus jest człowiekiem i Bogiem. W Jego męce i śmierci znalazł więc wyraz nie tylko najtrudniejszy los człowieka, lecz także tajemniczy los Boga, który dla nas i dla naszego zbawienia stał się człowiekiem i podjął śmierć krzyżową, pokonując śmierć przez swoje zmartwychwstanie. Są ludzie, którzy tę perspektywę wiary w Jezusa przyjęli i uznali związaną z nią rzeczywistość zbawczą. Ale są też ludzie, którzy tego nie uczynili. Najogólniej można powiedzieć, że od czasów Jezusa Chrystusa świat zamieszkują chrześcijanie i niechrześcijanie. W tej drugiej grupie, czyli wśród niechrześcijan, szczególne miejsce przypada Żydom. Jako lud Bożego wybrania, byli długo przygotowywani przez Boga na to, co wydarzyło się z Jezusem Chrystusem. Zatem o ile odmowa czy brak uznania Jezusa za Syna Bożego ze strony wszystkich innych ludzi mogą być traktowane jako rezultat ignorancji czy niewiedzy wynikającej z braku możliwości zetknięcia się z Chrystusem, to w odniesieniu do Żydów nie można tego powiedzieć, ponieważ Jezus wywodzi się z tego narodu oraz należy do jego tradycji religijnej i kulturowej. Pytanie, kim jest Jezus Chrystus, zadawane jest dzisiaj ze szczególną ostrością. Odpowiedź łączy się zatem także z możliwością odmowy uznania Jezusa za Mesjasza i Syna Bożego. Tak właśnie czynią wyznawcy religii żydowskiej, a ów sprzeciw trwa już prawie dwa tysiące lat. Chrześcijanin nie może nie zadawać sobie pytania o sens tego wielowiekowego, silnego sprzeciwu. Spotykamy się z ignorancją, która dotyczy Krzyża i jego znaczenia oraz Zmartwychwstania i jego znaczenia. W bardzo wielu przypadkach jest to ignorancja niezawiniona, gdyż dotyczy ludzi, którzy żyją w odległych od naszego kręgach kulturowych i nie mają pojęcia o Jezusie. O Żydach tego powiedzieć nie można. Należy więc zadać następne trudne pytanie: na ile ich odmowa nosi cechy zawinionej i co to oznacza z chrześcijańskiej perspektywy? Samo to pytanie wywołuje burzę, a cóż dopiero próby rzetelnego odpowiadania na ten problem. Ale właśnie takie jest jedno z najważniejszych, a także najpilniejszych zadań teologii.

Jak interpretować fragment Ewangelii według św. Mateusza, w którym czytamy, że po zmartwychwstaniu Jezusa arcykapłani ze starszymi „dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: »Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali«. (…) I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego”?

Mamy tutaj dwie perspektywy. Po pierwsze – perspektywę historyczną, czyli odzwierciedlenie pewnego stanu rzeczy z drugiej połowy I wieku ery chrześcijańskiej. Ewangelista skarży się na przyczyny plotki, która trwała wtedy wśród Żydów: znaleźli się wśród nich tacy, którzy zostali opłaceni i rozgłaszali co innego, niż wiedzieli i doświadczyli. Za pieniądze, które otrzymali, świadczyli fałszywie, to znaczy kłamali o Chrystusie. Rzeczywistość Jego zmartwychwstania obrócili w zwyczajną plotkę. Perspektywa historyczna jest o tyle istotna, że pierwsza Ewangelia kanoniczna, autorstwa św. Mateusza, była adresowana przede wszystkim do Żydów – zarówno tych, którzy uwierzyli w Jezusa, jak i tych, którzy w Niego nie uwierzyli. Przedstawia ona specyficznie żydowski punkt widzenia i wiernie oddaje nastroje, jakie wówczas wśród Żydów panowały. Druga perspektywa ma charakter teologiczny. Każde pokolenie chrześcijan musi być czujne i wrażliwe na to, że obok ewangelizacji istnieje w świecie antyewangelizacja, która też ma swoje sposoby i swoje środki. Obok niezłomnego głoszenia Do-brej Nowiny o śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa nie mniej aktywnie działają ci, którzy tej Dobrej Nowinie zaprzeczają. Są wśród nich tacy, którzy czynią to z bardzo przyziemnych powodów i pobudek – po prostu sowicie się ich opłaca. Oznacza to, że w świecie – czy chcemy o tym mówić, czy nie – istnieją mroczne siły, które mają swoje wpływy i dążą do „rządu dusz”, którego charakter i cele sprzeciwiają się Ewangelii i ewangelizacji oraz im szkodzą. Właśnie dlatego chrześcijanin nie może być naiwny ani lekkomyślny. Nie może sądzić, że Kościół i Ewangelia mają w świecie jedynie samych przyjaciół. Potrzebna jest ustawiczna czujność, oparta na dobrym rozeznaniu na temat tego, co do nas dociera, a także świadomość, że w wielu sytuacjach trzeba się odważnie przeciwstawiać rozmaitym antychrześcijańskim fobiom, naciskom i tendencjom.

Czy są jakieś badania, które pokazują, jak św. Mateusz ustalił ten fakt, że opłacono ludzi, którzy mieli rozgłaszać fałszywą informację o Chrystusie?

Istnieje mnóstwo badań historyków na temat judaizmu z początku ery chrześcijańskiej, ale tego konkretnego szczegółu z historycznego punktu widzenia zweryfikować się nie da. Nie sposób bowiem udowodnić wręczenia łapówki po dwóch tysiącach lat. Doskonale wiemy, że nawet udowodnienie łapówki przekazanej wczoraj w celu składania fałszywych zeznań jest trudne albo niemożliwe do wykazania, a cóż dopiero wtedy, gdy dzieli nas tak olbrzymi dystans czasowy. Przecież dobrze przygotowane oszczerstwo było od początku do końca skrupulatnie kamuflowane. Ewangelista Mateusz, który doskonale znał świat żydowski swoich czasów, dobrze wiedział, co pisze. Nie był naiwny i nie posuwał się do czegoś, co nie miało oparcia w rzeczywistości. Wiedział, czym żyła część mieszkańców Jerozolimy. Od wydarzeń, które opisuje, upłynęło wtedy zaledwie kilka dziesięcioleci, istniała zatem żywa pamięć o tym, co dotyczyło życia i losu Jezusa.

Kilka lat temu powstał film „Pasja”, który w sposób wyjątkowy ukazał mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Ksiądz przypomina sobie, że z filmu usunięto jedną z sekwencji wypowiedzianą przez arcykapłanów: „Krew Jego na nas i na dzieci nasze”. Jak to się stało i co to oznacza?

Opracowywałem polską wersję językową tego filmu, w którym bohaterowie posługiwali się starożytnymi językami, w tym językiem aramejskim. Na kilka tygodni przed premierą „Pasji” na ekranach polskich kin widziałem wersję, gdzie w jednym z epizodów występował arcykapłan, który wypowiadał słowa „Krew Jego na nas i na dzieci nasze”, a po nim ten okrzyk podejmował tłum. Wkrótce okazało się, że sekwencja z arcykapłanem została wycięta i pozostał tylko tłum, co czyni ów okrzyk prawie niezrozumiałym. Kiedy zapytaliśmy, co stało się z tym epizodem, dowiedzieliśmy się, że został wycięty ze względu na naciski, które wywierano na reżysera, grożąc, że film zostanie obwołany jako zdecydowanie antysemicki.

Jak dziś odczytywać tę pominiętą sekwencję znaną z Ewangelii?

Historycznie należy uznać, że konkretni ludzie zgromadzeni na dziedzińcu pałacu najwyższego kapłana w Jerozolimie żądali śmierci Jezusa i krzyczeli: „Krew Jego na nas i na dzieci nasze”. W ten sposób dawali wyraz temu, że biorą odpowiedzialność za śmierć Jezusa, a jej skutki moralne biorą na siebie, a nawet na swoje dzieci. Zakładali więc swoistą odpowiedzialność zbiorową, czyli że wina moralna przechodzi z ojca na syna. Było to zapewne kilkaset osób, a więc jakiś niewielki odsetek ówczesnych mieszkańców Jerozolimy. Z drugiej strony istnieje perspektywa teologiczna, która rozstrzyga o trwałym znaczeniu tego epizodu. W tej perspektywie odpowiedzialność za śmierć Jezusa ponoszą wszyscy ludzie, bo to była śmierć za grzechy wszystkich i każdego z nas. Winni śmierci Jezusa Chrystusa jesteśmy my wszyscy! Tutaj przychodzi nam w sukurs Sobór Trydencki, który w XVI wieku przypomniał, że winnymi śmierci Chrystusa są wszyscy dopuszczający się grzechu, a zwłaszcza ci, którzy wiedzą, kim jest Jezus Chrystus, a mimo to posuwają się do grzechu i czynienia zła.

Skoro Ksiądz wspomniał o Soborze Trydenckim, nasunęło mi się pytanie o lefebrystów. Jak Ksiądz ocenia ostatnie wydarzenia z nimi związane?

Żadna sytuacja schizmy, czyli rozłamu, nie jest w Kościele normalna ani zdrowa. Jezus i Jego apostołowie stale wołali o jedność. Św. Augustyn mówił, że w rzeczach najważniejszych Kościół powinien zachować jedność, w rzeczach mniej ważnych wielość poglądów, a we wszystkim miłość. Po tej samej linii idzie papież Benedykt XVI. Sytuacja lefebrystów pozostawała czymś nienormalnym. Utrzymywanie podziałów było i jest gorszące. Ten podział wyłonił się na naszych oczach. W postawie lefebrystów nie było złej woli, ale chęć wierności Tradycji. Swoje pragnienie mogli pojmować niewłaściwie i dlatego trzeba było ukazywać im różne pułapki i niebezpieczeństwa z tym związane. Ich postawa wynikała z pragnienia, by zachować wierność wobec łacińskiej Tradycji Kościoła, trwającej kilkanaście stuleci. Zresztą szybkie wdrażanie niektórych reform Soboru Watykańskiego II mogło zostać odebrane w wielu rejonach jako narzucone siłą, zaś gwałtowne zmiany spowodowały niedomówienia, a nawet spustoszenia. Dalsze utrzymywanie statusu lefebrystów było ryzykowne. Papież wyszedł im naprzeciw, ale krytyka decyzji Benedykta XVI zawiera nie tyle powody, ile preteksty. Rzadko słyszeliśmy o prawdziwych powodach ataku, natomiast pretekstem mogło być wszystko. Takim szczególnym pretekstem stał się arcybiskup Williamson. Pod płaszczykiem potępiania jego opinii na temat zagłady Żydów wylano mnóstwo pomyj na Williamsona i na lefebrystów, a także na papieża i na cały Kościół. Pod płaszczykiem oczyszczania Kościoła i wiernych jeszcze raz zafundowano im przeczyszczanie. Szkoda, że te tendencje w samym Kościele nie są należycie napiętnowane i nie napotykają na należyty sprzeciw. W słowach Benedykta XVI, który mówił, że nie czuł się dostatecznie broniony wewnątrz Kościoła, odnajdujemy gorzką prawdę. Słowa te odkrywają samotność papieża wśród tych, których powinna cechować wierność wobec Namiestnika Chrystusowego i zdecydowanie większa odwaga.

„Jezus swoimi czynami nie zniósł Starego Prawa, tylko je dopełnił nową jakością, uniwersalizmem, który kończy z żydowskim ekskluzywizmem”. Jak Ksiądz skomentuje taką opinię?

Jeżeli chodzi o Stare Prawo, ma ono wyraźne ukierunkowanie uniwersalistyczne. W Starym Testamencie mocno podkreśla się, że Izraelici zostali wybrani przez Boga nie ze względu na nich samych, nie ze względu na ich pochodzenie, wielkość, zasługi czy przywileje, ale ze względu na innych ludzi. Izraelici mają więc świadczyć o Bogu jedynym. Mają stać się Jego światłem i znakiem w świecie. Religia biblijnego Izraela była coraz bardziej misyjna, nastawiona na pozyskiwanie ludzi, którzy nie znali jedynego Boga. To dlatego u progu Nowego Testamentu widzimy w ówczesnych synagogach „bojących się Boga” i prozelitów, czyli bardzo wielu pogan zainteresowanych wiarą żydowską. Podczas głoszenia Ewangelii przez św. Pawła właśnie oni stawali się zaczynem Kościoła. Czymś innym jest judaizm rabiniczny, który pojawił się i okrzepł na bazie judaizmu biblijnego – w opozycji do chrześcijaństwa i do Kościoła. W judaizmie rabinicznym uniwersalizm został usunięty i nastąpiło zawężenie perspektywy oraz jej ograniczenie do wymiaru bardziej partykularnego, skupionego na przywilejach Izraela i jego odrębności. W gruncie rzeczy oznacza to skoncentrowanie całej uwagi na żydowskości, a nie na judaizmie, czyli swoistą instrumentalizację religii.

Czy mógłbym Księdza Profesora prosić o kapłańskie słowo na najbliższe Święta Wielkanocne?

Moje życzenia zawierają się w pewności, że w ludzkiej historii, to jest w historii świata i każdego człowieka, ostatnie słowo zawsze należy do Boga. W czasach Jezusa i w opozycji do Niego sądzono, że ostatnie słowo będzie miał do powiedzenia człowiek, że będzie to słowo skazujące na śmierć i wykluczające Jezusa poza nawias społeczeństwa, zakończone egzekucją. Okazało się, że to nieprawda. Bóg jest Panem życia i życie jest silniejsze niż śmierć! Dziś prawdziwa religijność stoi na antypodach wszelkiej ideologii. Wbrew wszystkim politykierom oraz możnym tego świata, nadal ostatnie słowo należy do Boga. Być może nie zawsze możemy to stwierdzić, nie zawsze z indywidualnej perspektywy możemy się tego doczekać, ale zawsze sprawiedliwość jest po stronie Boga oraz tych, którzy są Mu wierni. U krańca doczesności znajduje się brama prowadząca nas do świata, który przez swoje zmartwychwstanie Jezus Chrystus nam szeroko otworzył.

Źródło: nczas.com

Posted in Kościół, Prześladowanie Chrześcijan, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , | 31 Komentarzy »

Natura złożyła hołd swojemu Zbawcy

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 listopada 2011

Matene de la 31-a de oktobro 2011, la naturo omagxis sian Savinton, metante sub liajn piedojn la plej belan tapisxon neniam vidintan en tiu planedo.
Per tio, Rio de Jxanejro salutas la mondon.

Korajn salutojn,

Arnaldo

31-ego października 2011 roku, natura złożyła hołd swojemu Zbawcy składając pod Jego stopami najpiękniejszy kobierzec jakiego jeszcze dotychczas nie widziano na tej planecie.

Poprzez to  Rio de Janerio pozdrawia świat

 

 

 

 

 

 

 

Posted in Ciekawe | Otagowane: , , , | 44 Komentarze »

OLEJ WYPŁYWAJĄCY Z RZEŹBY, A UZDROWIENIE KOBIETY

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 sierpnia 2011

Kiedy Julia Quintana z Los Angeles udała się w czerwcu samolotem do Medjugorje, była po niedawnej diagnozie raka piersi. Po przyłożeniu oleju wyciekającego z figury Chrystusa Ukrzyżowanego, znajdującego się za Kościołem św. Jakuba, na górną część ubrania, poczuła silne gorąco w piersi. Po powrocie do domu kolejna biopsja wykazała, że stan jej zdrowia jest doskonały. Od 2001 r. przez 10 lat z wysokiej rzeźby Chrystusa Ukrzyżowanego wykonanej z brązu, a znajdującej się za kościołem św. Jakuba, wycieka olej. Uważany za relikwię przez pielgrzymów, którzy zbierają jego krople w chusteczki, odegrał on w czerwcu tego roku znaczącą rolę w czymś, co wydaję się być natychmiastowym uzdrowieniem Julii Quintana z Los Angeles z wczesnego raka piersi.  Ona sama wypowiada się na ten temat dla strony „Cuda Medjugorje”:
„W środę poprzedzającą moją podróż do Medjugorje, musiałam poddać się biopsji piersi. Otrzymałam również wyniki badań rozmazu z sutka, które wykazały, że mam polipa na szyjce macicy i kancerogenne komórki. Z powodu braku czasu nie mogłam spotkać się z lekarzem specjalistą i musiałam poczekać, aż wrócę z pielgrzymki. Zszokowana poleciałam więc do Medjugorje, zastanawiając się, po jakie licho zamierzam podróżować po świecie i to w takim czasie” – relacjonuje Julia Quintana.

„Jednym z wielu pięknych darów Medjugorje, jest rzeźba Chrystusa Ukrzyżowanego, znajdująca się w odległości kilku jardów za kościołem św. Jakuba, która od wielu lat aż do dzisiaj wydziela niezwykły olej z prawego kolana Chrystusa. Temu właśnie olejowi przypisuje się uzdrowienia, a zatem moja współlokatorka Sue Larson stanęła w kolejce pielgrzymów, aby zebrać trochę tego płynu. Chciała pobłogosławić kroplami swoje oczy, ponieważ w przeszłości przeszła operację oczu i nie chciała poddawać się jej ponownie.”

„Namoczyłam palce w oleju, uczyniłam znak krzyża i dotknęłam palcami z cudownym olejem kilku chusteczek, które miałam ze sobą na prezenty. Następnie dotknęłam kroplą oleju górnej części ubrania, na środku prawej piersi, w miejscu, gdzie znajdowało się skupisko zwapnionych przewodów mlecznych, skąd pobrano biopsję” – mówi Julia Quintana „Cudom Medjugorje”.

Niezmierne gorąco w miejscu, gdzie przyłożono krople oleju

Pielgrzymi nie czekali długo na efekt użycia oleju:

„Kiedy odchodziliśmy od krzyża, Sue zatrzymała się nagle i krzyknęła: ‚Moje oczy płoną od gorąca!’ Czuła intensywne ciepło w tkankach oczu spływające od powiek aż na policzki. Kiedy to powiedziała, zatrzymałam się. Ja również czułam silne ciepło w miejscu, gdzie olej dotknął mego ciała zarówno na czubkach palców, jak i w prawej piersi. Ponieważ trudno mi było w to uwierzyć, trzy razy sprawdzałam, co czuję w obszarze prawej piersi porównując ją do lewej. Za każdym razem lewa pierś pozostawała zimna, podczas gdy prawa była bardzo ciepła nie tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz” – opowiada Julia Quintana.

„Wróciliśmy do domu 15 czerwca, a tydzień później otrzymałam potwierdzenie, że biopsja piersi wykazała niezłośliwość. Później spotkałam się z lekarzem specjalistą, który przy użyciu dużego endoskopu z jasnymi reflektorami, powiększającego wnętrze mego ciała, stwierdził: ‚Niczego nie ma, absolutnie niczego. Nie ma polipu, zniknęły również kancerogenne komórki'”.

Chciałam wiedzieć, jak zareaguje na tę wiadomość, poprosiłam go więc, aby to wyjaśnił, a on odpowiedział: „No cóż, czasami organizm sam się uzdrawia”.

Powiedziałam: „Właśnie wróciłam z pielgrzymki”. Odpowiedział z uśmiechem: „To możliwe”.

Aby uzdrowienie mogło być uznane za cud według standardów Kościoła, musi być natychmiastowe, trwałe i niemożliwe do wyjaśnienia ani przez medycynę ani też inne naturalne czynniki. O ile uzdrowienie Julii Quintana spełnia pierwsze kryterium, o tyle pozostałe dwa będą wymagały więcej czasu i badań.
Tłumaczyła: Iza

Źródło: http://www.medjugorjetoday.tv/1686/oil-from-sculpture-involved-in-womans-cure/

Posted in Cuda, Medziugorje, Uzdrowienia, Świadectwa | Otagowane: , , , , | 28 Komentarzy »