Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Komorowski’

Zobacz jak niszczono Lecha Kaczyńskiego

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 grudnia 2017


Reklamy

Posted in Zdrajcy Polski | Otagowane: , , , , , | 34 Komentarze »

Przygotowania PO do kolejnego puczu

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 września 2017


Otrzymali na burdy w Polsce świeże pieniądze i do tego w EURO od zachodnich sąsiadów, więc wykonują rozkazy zdrajcy z totalnej opozycji.

 

Kardynał Nycz mobilizuje do puczu zdrajców Polski tym samym tak jak pisałem kiedyś ujawnił się otwarcie kim jest. Zdrajca zdrajcę na duchu podnosi. Lewak stojący po stronie złodziei z SLD i PO

Proszę Boga, żeby nic złego się nie stało, żeby nie został zachwiany żaden fundament w trójpodziale władzy i służbie na rzecz państwa i człowieka

—powiedział w homilii podczas mszy św. z okazji jubileuszu 100-lecia Sądu Najwyższego kard. Kazimierz Nycz.

W mszy uczestniczyli m.in. pierwsza prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf i jej poprzednik z lat 1990-1998 prof. Adam Strzembosz.

W homilii metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz zaznaczył, że kiedy kilka miesięcy temu planował tę mszę św., „nikt nie przypuszczał, że w czasie obchodów jubileuszu Sąd Najwyższy tak bardzo znajdzie się w centrum zainteresowania”.

Nikt nie przypuszczał, że jubilat się znajdzie w takiej sytuacji głębokiej troski o samą instytucję i ludzi, i jednocześnie głębokiej obawy o jej przyszłość. I w tym kontekście – mimo wszystko – głębokiej nadziei, że mądrość zwycięża i że w tym wypadku też zwycięży

—podkreślił hierarcha. Zaznaczył, że podczas tej mszy św. prosi Boga, „żeby nic złego się nie stało, żeby nie został zachwiany żaden fundament w tym, co nazywamy trójpodziałem władzy i służbą na rzecz państwa i na rzecz człowieka”.

Przypomniał, że w czwartek Kościół wspomina króla czeskiego św. Wacława, który stał się męczennikiem, ponieważ „potrafił obronić swoje przekonania i słuszne decyzje”.

Święty Wacław oddał swoje życie za swoje przekonania i dzisiaj jest dla nas wzorem takiej właśnie postawy, kiedy człowiek musi być zdolny i gotowy, i mocny, by bronić swoich przekonań i zasad

—ocenił kard. Nycz.

Zaznaczył, że słowa z listu św. Piotra Apostoła „błogosławieni jesteście, gdybyście cierpieli dla sprawiedliwości”, odnoszą się do każdego z obecnych w katedrze, służących ojczyźnie „w tym miejscu, w którym społeczeństwo was postawiło”. Przytoczył też inne słowa apostoła: „Starajcie się ocalić sprawiedliwość”. Podkreślił, że należy „robić wszystko, żeby zachować czyste sumienie i wierność swoim przekonaniom”.

Trzeba czasem cierpieć, żeby ocalić to, co jest do ocalenia, czyli wasze powołanie, niezależność, niezawisłość

—zaznaczył hierarcha.

Dodał, że drugim wymiarem tej samej sprawy jest staranie o zachowanie wolności i niezawisłości wewnętrznej.

Tego nikt wam nie może zabrać. Ważne, żeby między jednym i drugim, troską o niezawisłość zewnętrzną i wewnętrzną, była spójność

—podkreślił kard. Nycz.

Przypomniał historię SN, kiedy 1 września 1917 r. w warszawskiej archikatedrze zgromadzili się przedstawiciele „powoli rodzącego się państwa wraz z pierwszym prezesem SN”.

Zaznaczył, że SN został powołany na rok przed powstaniem wolnego państwa polskiego.

Objawiła się wtedy mądrość ludzi tamtego czasu. Tej mądrości możemy się dziś uczyć od tych, którzy powoływali SN

—podkreślił kard. Nycz.

Na zakończenie prof. Gersdorf podziękowała kard. Nyczowi za odprawienie mszy.

Jest nam ona bardzo potrzebna, bo żyjemy w ciężkich dla nas czasach. Ona daje nam drogowskaz, jak mamy robić i jak mamy czynić

—zaznaczyła.

Posted in Zdrajcy Polski | Otagowane: , , , , , , | 137 Komentarzy »

Komorowski ostro potępia blokadę Sejmu

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 grudnia 2016


.

Posted in Apel | Otagowane: , | 35 Komentarzy »

Komorowski oraz PO obiecują – już historia ale jaka?

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 kwietnia 2016


Niech dobra nowina się szerzy!

Posted in Zdrajcy Polski | Otagowane: , , | 14 Komentarzy »

Grzechy wołające o pomstę do nieba

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 lipca 2015


Komorowski na koniec swojej kadencji chciał uszczęśliwić Polaków. Wydaje się że szczęścia to nam nie da, natomiast jest smutnym zwieńczeniem jego kadencji które to 5 lat przyniosło tyle nieszczęścia naszemu narodowi. To ten ośrodek prezydencki reprezentował najpotworniejsze siły zła, elity masonerii i mafii.
Błogosławiony Jan Paweł II uświadamia nam, że „stoimy wobec nadludzkiego, dramatycznego zmagania między złem i dobrem, między śmiercią i życiem, między »kulturą śmierci« i »kulturą życia«. Jesteśmy nie tylko świadkami, ale nieuchronnie zostajemy wciągnięci w tę walkę: wszyscy w niej uczestniczymy i stąd nie możemy uchylić się od obowiązku bezwarunkowego opowiedzenia się po stronie życia” (EV 28).

1. Aborcja

Błogosławiony Jan Paweł II z mocą głosił objawioną przez Boga prawdę o świętości ludzkiego życia, które „należy wyłącznie do Boga: kto podnosi rękę na życie człowieka, podnosi niejako rękę na samego Boga” (EV 9). Podkreślał, że życie każdego człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia. Jest to fakt naukowy, niezależny od wierzeń religijnych i ideologii. A kto ten fakt odrzuca, ten ma zdeprawowane sumienie, które przestało odróżniać dobro od zła. Niestety, „znaczna część dzisiejszego społeczeństwa – stwierdza Jan Paweł II – składa się z ludzi, »którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta« (Rz 1,18): odwracając się od Boga i mniemając, że mogą zbudować ziemską społeczność bez Niego, »znikczemnieli w swoich myślach«, tak że »zaćmione zostało bezrozumne ich serce« (Rz 1,21); »podając się za mądrych, stali się głupimi« (Rz 1,22) (…). Jeżeli sumienie, które jest okiem dającym światło duszy (por. Mt 6,22-23), nazywa »zło dobrem, a dobro złem« (por. Iz 5,20), znaczy to, że weszło już na drogę niebezpiecznej degeneracji i całkowitej ślepoty moralnej” (EV 24).
Błogosławiony Jan Paweł II nazwał przerywanie ciąży odrażającą zbrodnią (EV 58) i ogłosił: „Dlatego mocą Chrystusowej władzy udzielonej Piotrowi i jego Następcom, w komunii z biskupami Kościoła Katolickiego, potwierdzam, że bezpośrednie i umyślne zabójstwo niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze aktem głęboko niemoralnym” (EV 57), (…) a „przerwanie ciąży jest – niezależnie od tego, w jaki sposób zostaje dokonane – świadomym i bezpośrednim zabójstwem istoty ludzkiej w początkowym stadium jej życia, obejmującym okres między poczęciem a narodzeniem. (…) Tym, kto zostaje zabity, jest istota ludzka u progu życia, a więc istota najbardziej niewinna, jaką w ogóle można sobie wyobrazić: nie sposób uznać jej za napastnika, a tym bardziej za napastnika niesprawiedliwego!” (EV 58).
„Powszechnie wiadomo, że w pierwszych wiekach zabójstwo zaliczano do grupy trzech największych grzechów – wraz z apostazją i cudzołóstwem – i że skruszony zabójca musiał odbyć wyjątkowo długą i uciążliwą pokutę publiczną, zanim udzielono mu przebaczenia i ponownie przyjęto do wspólnoty kościelnej” (EV 54). „Nie powinno to dziwić, ponieważ zabójstwo ludzkiej istoty, która jest obrazem Bożym, stanowi grzech szczególnie ciężki. Tylko Bóg jest Panem życia!” (EV 55).

2. Zabijanie poczętych dzieci przy stosowaniu metody in vitro i eksperymentach medycznych

Błogosławiony Jan Paweł II nauczał, że różne techniki sztucznej reprodukcji, w tym metoda in vitro, są nie do przyjęcia z moralnego punktu widzenia, ponieważ następuje tu oddzielenie prokreacji „od prawdziwie ludzkiego kontekstu aktu małżeńskiego, a ponadto (…) wytwarza się większą liczbę embrionów, niż to jest konieczne dla przeniesienia któregoś z nich do łona matki, a następnie te tak zwane embriony nadliczbowe są zabijane lub wykorzystywane w badaniach naukowych, które mają rzekomo służyć postępowi nauki i medycyny, a w rzeczywistości redukują życie ludzkie jedynie do roli »materiału biologicznego«, którym można swobodnie dysponować” (EV 14).
Ojciec Święty zdecydowanie potępił i nazwał „przestępstwem przeciw godności istot ludzkich” wszelkie wykorzystywanie embrionów i płodów ludzkich do eksperymentów medycznych, „jako źródła organów albo tkanek do przeszczepów”, ponieważ „mają prawo do takiego samego szacunku jak dziecko już narodzone i jak każdy człowiek (…); zabójstwo niewinnych istot ludzkich, nawet gdy przynosi korzyść innym, jest aktem absolutnie niedopuszczalnym” (EV 63).

3. Eutanazja

Ojciec Święty podkreślał, że eutanazja jest jednym „z najbardziej niepokojących objawów »kultury śmierci«, szerzącej się zwłaszcza w społeczeństwach dobrobytu, charakteryzujących się mentalnością nastawioną na wydajność, według której obecność coraz liczniejszych ludzi starych i niesprawnych wydaje się zbyt kosztowna i uciążliwa” (EV 64).
Mocą Chrystusowej władzy udzielonej Piotrowi i jego następcom Jan Paweł II ogłosił, że „eutanazja jest poważnym naruszeniem Prawa Bożego jako moralnie niedopuszczalne dobrowolne zabójstwo osoby ludzkiej. (…) Praktyka eutanazji zawiera – zależnie od okoliczności – zło cechujące samobójstwo lub zabójstwo” (EV 65).
„Szczytem zaś samowoli i niesprawiedliwości jest sytuacja, w której niektórzy – na przykład lekarze lub prawodawcy – roszczą sobie władzę decydowania o tym, kto ma żyć, a kto powinien umrzeć. Pojawia się tu znów pokusa z Edenu: stać się jak Bóg, »poznając dobro i zło« (por. Rdz 3,5)” (EV 66). „Nic i nikt nie może dać prawa do zabicia niewinnej istoty ludzkiej, czy to jest embrion, czy płód, dziecko czy dorosły, człowiek stary, nieuleczalnie chory czy umierający. Ponadto nikt nie może się domagać, aby popełniono ten akt zabójstwa wobec niego samego lub wobec innej osoby powierzonej jego pieczy, nie może też bezpośrednio ani pośrednio wyrazić na to zgody. Żadna władza nie ma prawa do tego zmuszać ani na to przyzwalać” (EV 57).
„Przerywanie ciąży i eutanazja są zatem zbrodniami, których żadna ludzka ustawa nie może uznać za dopuszczalne. Ustawy, które to czynią, nie tylko nie są w żaden sposób wiążące dla sumienia, ale stawiają wręcz człowieka wobec poważnej i konkretnej powinności przeciwstawienia się im poprzez sprzeciw sumienia. (c) Tak więc w przypadku prawa wewnętrznie niesprawiedliwego, jakim jest prawo dopuszczające przerywanie ciąży i eutanazję, nie wolno się nigdy do niego stosować ani uczestniczyć w kształtowaniu opinii publicznej przychylnej takiemu prawu, ani też okazywać mu poparcia w głosowaniuh (EV 73).
Każdy, kto w jakikolwiek sposób przyczynia się do zabójstwa poczętych dzieci, czy to przez aborcję, czy przez metodę in vitro, podlega karze ekskomuniki. „Ekskomunika – pisze Jan Paweł II – obejmuje wszystkich, którzy dopuszczają się tego przestępstwa, wiedząc, jaką jest obłożone karą, a więc także tych współsprawców, bez których udziału to przestępstwo nie zostałoby popełnione. Za pomocą takiej surowej kary Kościół wskazuje na to przestępstwo jako na jedno z najcięższych i najbardziej niebezpiecznych, zachęcając sprawcę do gorliwego poszukiwania drogi nawrócenia. W Kościele bowiem kara ekskomuniki wymierzana jest po to, aby w pełni uświadomić winnemu powagę popełnionego grzechu, a z kolei by doprowadzić go do koniecznego nawrócenia i pokuty”.
ks. Mieczysław Piotrowski

Posted in Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan, Szatan | Otagowane: , , , , | 108 Komentarzy »

Komorowski 2015 jak Rakowski 1983?! Czasy się zmieniają, a arogancja władzy ta sama

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Maj 2015


Sposób „budowania zgody” przez Bronisława Komorowskiego nie uszedł uwadze tych, którzy pamiętają „front jedności narodu” w wykonaniu funkcjonariuszy PRL-owskiej władzy. Wygrażanie ludziom wyrażającym publicznie swój protest wobec władzy, nie jest wynalazkiem obecnego prezydenta. Czy Komorowski wzoruje się na Mieczysławie Rakowskim?!

W sierpniu 1983 r. Rakowski, jako ówczesny wicepremier komunistycznego rządu, wygrażał robotnikom, którzy przywitali go gwizdami podczas pamiętnego spotkania w sali BHP Stoczni Gdańskiej.

Znajdziemy dość Polaków, którzy poprą ten kierunek i popierają. I bez was również. I bez tych demagogów, bez krzykaczy zbudujemy w Polsce lepszy socjalizm

— krzyczał Rakowski.

Grzmiał też o „gwizdaczach”, „skończonych kretynach politycznych” i „ludziach otumanionych”.

Niejeden by nie ukończył żadnej szkoły, krówki by pasał

— ironizował podniesionym głosem.

Po 32 latach i zmianie ustroju podobny ton pojawił się w kampanijnych wystąpieniach Bronisława Komorowskiego. Gdy urzędującemu prezydentowi puściły nerwy, również krzyczał … o krowach.

I krowy się przestaną doić mlekiem

— przemawiał w Stargardzie Szczecińskim.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wrzaski, krzyki i zaciśnięta pięść Komorowskiego: „Musimy ich zepchnąć na kompletny margines!” Prezydentowi po raz kolejny puszczają nerwy. ZOBACZ WIDEO!

Są tacy, którzy pewnie będą chcieli głosować na awanturę, na kłótnię, na nieumiejętność współpracy, na stwarzanie zagrożenia, na niezgodę narodową, ale nas jest więcej

— obrażał protestujących.

Czasy się zmieniają, a arogancja władzy ta sama…

ZOBACZ FILM:

Posted in Polityka | Otagowane: , | 84 Komentarze »

Komorowski traci panowanie nad nerwami

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 Maj 2015


Kiepska forma Bronisławowi Komorowskiego – podczas wiecu w Stargardzie Szczecińskim nie potrafił zapanować nad emocjami. Właściwie nad nerwami. Z zaciśniętymi ze złości ustami, wygrażał pięścią, krzyczał.

Trochę z TVN żeby zrozumieć program wyborczy  Komorowskiego który przedstawił w Stargardzie Szczecińskim. Wybierajcie bo czeka was ciekawa przyszłość w hodowaniu kur. Życzę tego wszystkim zdrajcom Polski, sami wiecie kto nim jest.

Posted in Polityka | Otagowane: | 73 Komentarze »

Wolna dyskusja

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 kwietnia 2015


komor3

Europosłowie PO poparli przymusowe przyjmowanie setek tysięcy Islamistów przez Polskę

Jak twierdzi RMF FM, eurodeputowani rządzącej w Polsce partii, Platformy Obywatelskiej, zgodzili się na to, aby podzielić się napływem Islamistów z Afryki. Oznacza to, że będziemy musieli utrzymać hordy emigrantów z naszych podatków. Ludzie ci nie przyjadą przecież do pracy tylko po pieniądze.

 

Wielokrotnie pisaliśmy na tych łamach, że w Europie trwa obecnie wielka wojna cywilizacji. Jedną z jej oblicz jest trwająca nieprzerwanie inwazja na Europę zwana eufemistycznie „problemem z imigrantami”. Okazuje się, że przybyszów z Afryki jest zbyt dużo. Mówi się nawet o dwóch milionach uchodźców.

 

Oznacza to, że Polska ze względu na swoją wielkość i populację, będzie musiała przyjąć setki tysięcy imigrantów, którym trzeba będzie zapewnić dach nad głową i wyżywienie. Tym samym na naszych oczach realizuje się najczarniejszy scenariusz eksportowania Islamistów do krajów UE dotychczas nie doświadczających tej konkwisty. Bardzo ostro na temat tego pomysłu wypowiadają się Czesi, ale naród ten szanuje się w przeciwieństwie do Polaków. Nie wiadomo jednak co zdołają dla siebie wynegocjować. Polacy od czasu gdy na unijną synekurę poszedł były premier Tusk, nawet nie negocjują, zgadzając się na wszystko.

Eksport Islamistów do Polski będzie też w dalszej perspektywie czasu eksportem do nas zachodniej wojny religijnej. Wyznawcy Islamu tępią obecnie niemiłosiernie wszystkich Chrześcijan i to w sposób bardzo podobny do tego w jaki byli oni niszczeni na początku istnienia Chrześcijaństwa, czyli w czasach gdy istniał jeszcze Starożytny Rzym.

Jeszcze kilka dni temu przedstawiciele PO zaklinali się, że o żadnych przymusowych eksportowanych imigrantach islamskich z Afryki nie ma mowy, ale okazuje się, że tak zwana mądrość etapu się zmieniła i obecnie ochoczo zgadzamy się przyjąć setki tysięcy Afrykańczyków, których pobyt w naszym kraju będzie finansowaną z naszych podatków konsekwencją rozdzielenia wśród frajerów z nowej UE wygenerowanego na skutek polityki multikulti islamskiego problemu.

Źródło: zmianynaziemi.pl

Posted in Polityka | Otagowane: | 79 Komentarzy »

Politycy sami wykluczają się z Kościoła

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 kwietnia 2015


Czas przedwyborczy powinniśmy przeznaczyć do walki o głosy z głównym przeciwnikiem Komorowskim. Powinniśmy docierać do ludzi którzy zamierzają na niego głosować i przedstawiać im argumenty dlaczego ten wybór to zło. Niestety zaplecze jego sztabu wyborczego (WSI ) z powodowało że czas ten musimy przeznaczyć na walkę miedzy sobą o to który kandydat będzie lepszy.  Oni to umieją wrzutkę zrobić i z neutralizować nasze działanie, naszą werwę. Smutne jest to że tak perfekcyjnie im się to udaje co pokazuje choćby sytuacja na tym blogu. czytelnicy tego bloga wyraźnie pokazują że złapali się na te wrzutki i swoją energie wykorzystują dla Komorowskiego. Pamiętajcie że tym samy pracujecie dla In Vitro, dla aborcji, mimo faktu że jesteście niedojrzałymi katolikami, Polakami. Poniżej filmik który zmontowałem pokazujący co powinniśmy robić  w tej kampanii wyborczej a przez własną głupotę nie robimy.

Takie coś zmontowałem.

Posted in Aborcja, Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , | 32 Komentarze »

Włączyli Matkę Bożą w kampanię Komorowskiego?

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 kwietnia 2015


Czy odtąd zmieni się podejście prezydenta do antykatolickich ustaw?

Okres tzw. III Rzeczpospolitej pokazuje nam że każdy kto chciał oszukać ludzi wykorzystywał Matkę Bożą lub Kościół. Lech Wałęsa przed kamerami w klapie nosił matkę Bożą, Tusk spotykał się w ostatni dzień przed wyborami w krakowskiej Kurii z kardynałem Dziwiszem a Kwaśniewski wskakiwał to papamobile jadącego z Janem Pawłem II.  Nie inaczej jest w obecnej kampanii prezydenckiej. Grzegorz Braun specjalnie obnosi się z różańcem i mówi o Intronizacji aby odebrać głosy  jedynemu kandydatowi mogącemu wygrać i zmienić obecny układ mafijny. Dziś po przeanalizowaniu  słupków poparcia Matke Bożą postanowił wykorzystać również perfidnie Komorowski. Zaś gdy trzeba było podpisywać ustawy przeciw moralności nie zawahał się stanąć przeciw Bożym przykazaniom.

a kilka godzin Kopia Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, peregrynująca po całej Polsce, została przywieziona do kaplicy Pałacu Prezydenckiego w Warszawie.

W peregrynacji obrazu uczestniczył prezydent Bronisław Komorowski z małżonką oraz pracownicy kancelarii. Z okazji wizyty wizerunku Matki Bożej odprawiona została Msza św. pod przewodnictwem bp. Rafała Markowskiego, biskupa pomocniczego archidiecezji warszawskiej. Po liturgii odbyło się krótkie czuwanie przy obrazie.

O godzinie 9.15 samochód-kaplica podjechał pod główne wejście pałacu prezydenckiego. W asyście żołnierzy Wojska Polskiego Kopia Cudownego Obrazu została wniesiona do kaplicy pałacowej, a następnie rozpoczęła się Msza Św., której przewodniczył bp Markowski.

W kazaniu przywołał kilka scen związanych z obecnością Maryi na kartach Ewangelii. Przypomniał także historię peregrynacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, którą zapoczątkował w 1957 roku kard. Stefan Wyszyński, Prymas Polski, jako duchowe przygotowanie do obchodów 1000-lecia Chrztu. – Dzisiaj Polska, także pragnie gorącej modlitwy, aby otaczała ten naród i wypraszała potrzebne łaski. Obecna peregrynacja ma podobne znaczenie, do tej która odbywała się przed laty. Przypomina Maryję, która przychodzi do wspólnot i przynosi nam Jezusa, jego Ewangelię, a wraz z nią wezwanie do wzajemnej miłości, do miłości bezinteresownej. Z tym wizerunkiem przychodzi Maryja i przypomina nam, że wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga – podkreślił.

Biskup Markowski życzył, aby czas peregrynacji Obrazu Matki Bożej przyniósł dobre owoce.

Niech Maryja otacza wszystkich swoją macierzyńską miłością

— zakończył.

Eucharystię koncelebrowali ks. ppłk Krzysztof Kacorzyk, kapelan Prezydenta RP oraz o. Krzysztof Grzesica, paulin, który przywiózł obraz do pałacu prezydenckiego. We Mszy św. i powitaniu obrazu wzięła udział para prezydencka, pracownicy kancelarii oraz pałacu prezydenckiego.

Po Mszy Św. rozpoczęło czuwanie, a po nim nastąpiła uroczystość pożegnania obrazu.

Wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej pielgrzymuje po archidiecezji warszawskiej od 15 czerwca 2014 r. do 7 czerwca 2015 r. Uroczyste zakończenie peregrynacji będzie miało miejsce podczas VIII Święta Dziękczynienia w Świątyni Opatrzności Bożej. Do tego czasu Ikona odwiedzi wszystkie parafie archidiecezji. To już druga peregrynacja Obrazu Jasnogórskiego w archidiecezji warszawskiej, a trzecia w samej Warszawie.

Źródło: KAI

http://ekai.pl/diecezje/warszawska/x87734/wizyta-cudownego-obrazu-matki-bozej-czestochowskiej-w-palacu-prezydenta-rp/

 

Posted in Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 120 Komentarzy »

Tadeusz Komorowski, syn prezydenta, przepędza urzędnika

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 marca 2015


Sondaż wyborczy:

Poniżej podaję wyniki jakie były na naszym blogu w  20100  i potem w 2011 r. Wtedy była jeszcze jakaś troska czytelników o jedność Polaków. Wynik był znakomity. Wtedy byliśmy jako czytelnicy zjednoczeni, aż 70% osób było jednością, pragnącą dobra dla Polski. Mimo aż 70% poparcia wśród czytelników nie wygraliśmy wyborów, dlatego dziś potrzeba aż 90% poparcia dla Andrzeja Dudy aby realnie wygrać wybory. Ale ludzie wolą fantazjować i rozbijać się łudząc się że się uda. Przykłady jasno nam pokazują że batalia wymaga najwyższej dyscypliny.Teraz jestem pewien że będzie dużo gorzej. Wynik obecny pokaże moją porażkę w prowadzeniu bloga. Nie udało mi się podtrzymać tej jedności, i pragnienia bycia razem w walce o Polskę. Dlatego lepiej by było dla naszej Ojczyzny gdybym był bloga zamknął wcześniej tak jak miałem zamiar, tylko poddałem się prośbom czytelników. Historia ta pokazuje że nie należy słuchać podpowiedzi tylko Ducha Świętego.

Oto wyniki z 2010 r.

a2010

Oto wyniki z 2011 r.

a2011

Posted in Polityka | Otagowane: | 101 Komentarzy »

Gdzie jest polski naród?!

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 listopada 2014


Posted in Nasz smutny czas, Polityka | Otagowane: , , , , | 258 Komentarzy »

Naród Pamięta

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 listopada 2014


ARMIA PATRIOTÓW

mar2

Marsz Niepodległości w Warszawie ad 2014, zorganizowany przez Ruch Narodowy, przeszedł do historii. Jednak reperkusje będą i nie da się już tego zamieść pod dywan.

Właściwie, bardzo był(..)m ciekaw(..) tych – faszystów, nacjonalistów, etc, jak to ich określają „mendia mentnego nurtu”. Stąd pomysł, by jechać z nimi do W-wy i przyjrzeć się. Fajni młodzi, choć w rozmowie dość często zamiast przecinka, używali słowa na „k”, no ale skąd mieli wziąć wzorce kulturowe, skoro usunięto im ze szkół Sienkiewicza, Mickiewicza itp.? Jak się szybko okazało, była to podróż z przygodami. Z Ełku do Warszawy jechaliśmy 8 godzin! Zaraz po ruszeniu, pierwsze zatrzymanie i spisanie wszystkich. Nękanie rozpoczęło się też i w Grajewie, bo oczekujący na autokar pasażerowie zostali spisani. Na nic się nie zdało to, że mówili że jadą na Marsz do Komorowskiego. Potem następne kontrole (mówili, że taki był rozkaz!). Wsiedli ludzie z Pisza i za Kolnem był totalny kipisz. Zostaliśmy skontrolowani dokumentnie. Autokar przeszukany a nawet zaglądano do naszych plecaków. To trwało – specjalnie. Potem następny rygor – po odbiór dowodów, a kamera policyjna filmuje! To była zaplanowana akcja Panie Prezydencie, abyśmy nie dojechali na czas na pana Marsz, co potem wyszło, że was było tak mało. Powinien Pan z tego faktu wyciągnąć konsekwencje – kto nie chciał dopuścić? Widząc gorliwość „stróżów ładu i porządku”, pytaliśmy nawet, czy nie popełniamy przestępstwa wioząc ze sobą flagi? Bo potem widzieliśmy tych wracających od Pana z „kotylionami”, to i pewnie z flagą byśmy tam nie pasowali. Spóźniliśmy się nie tylko na Pana Marsz, ale i na mszę o 13:00 i także na rozpoczęcie następnego o 15:00. Widząc tylu ludzi z flagami, poszliśmy z nimi. Mieliśmy zaufanie, bo idąc w stronę centrum (z autokaru), widzieliśmy liczne zastępy „czarnej policji”, która to uzbrajała się w kamizelki i inne akcesoria – co budziło respekt, a nam dawało gwarancję, że gdyby jacyś faszyści napadli, to „czarna policja” sobie poradzi. A ludzi…., chyba tylko na marszu w obronie TV Trwam było więcej. Niektórzy podawali 150 tys. (rośnie każdego roku!). Po pierwszych przemówieniach, nawet gości z zagranicy, ruszył pochód poprzedzony kawalkadą motocykli, no i hasłem – Armia Patriotów. Były nie tylko podobne hasła, ale jedno – Marsz Niepodległości Wolnych Polaków! No nie może być inaczej, skoro Pan Prezydent wciąż mówi, że mamy 25 lat wolności! Widać było morze flag, to chyba w niczym się nie wyróżniliśmy? Były też flagi innych państw np. Francji czy Węgier (tu: jobbik). Były też skandowane hasła, coś jak – na drzewach, wiszą liście, czy – raz sierpem, raz…, ale nie wiem dokładnie Panie Prezydencie, bo huk petard (pewnie rzucanych przez faszystów) – zagłuszał. Były też: wczoraj Moskwa dziś Bruksela, wolność nam odbiera. Ale, o zgrozo, było skandowane hasło (pewnie nacjonalistyczne) – Bóg, Honor i Ojczyzna! Piękni to ludzie, dumni i… odważni, bo nie poddali się psychozie zastraszenia. Dziękujemy też Panu za troskę, bo o nasze bezpieczeństwo dbały latające nad nami helikoptery a tych z napisami „policja”, było widać wszędzie (podobno było ich 15 tys.). Do przejścia mieliśmy ok. 4 km, z Centrum W-wy przez Most Poniatowskiego do Kamionek, czyli miejsca urodzenia Romana Dmowskiego w Alei Zielenieckiej. Po przejściu Mostu widzieliśmy, że jacyś ludzie w jednakowych strojach i kominiarkach, weszli w idący tłum. Nawet nie reagowali gdy wołaliśmy, by zdjęli kominiarki bo jest zakaz. Coś się potem zaczęło, bo spiker wołał – „policjo nie atakuj uczestników Marszu!” Przecież tam szli też rodzice z wózkami. Nie doszliśmy do celu, bo okazało się, że na Rondzie Waszyngtona, stały kohorty faszystów, tylko czemu na tarczach mieli napisy – policja? Ci w kominiarkach zaczęli czymś rzucać to tu to tam, i te kohorty zaczęły polewać przód Marszu wodą i strzelać z broni – gumowymi kulami! Tylko czemu do Marszu a nie do tych zamaskowanych? Puszczono gaz, falangi zaczęły nas atakować, rozgoniły pochód a my depcząc krzaki róż, uciekaliśmy w stronę Stadionu Narodowego. Faszyści atakowali nawet Straż Marszu, gdy chroniła ten kawałek przejścia, gdzie mogliśmy uciekać na parking przy Stadionie. Potem stoczono walkę o scenę na której mieli przemawiać organizatorzy i był koncert zespołu. Poleciały jakieś kamienie, rzucili na nas gazy bojowe, ale – obroniliśmy scenę. Unoszące się gazy nie pozwoliły na długie zakończenie – niedokończonego Marszu. Na parkingu stały nasze autokary (na szczęście), bo za niedługi czas, jakieś osobniki latały z pałami i zaganiały opieszałych do autokarów. Słusznie potem mówiliśmy o – państwie policyjnym i totalitarnym, skoro faszyści poprzebierali się… a policja biła nie tych! Szkoda więc, że nie dojechaliśmy na spokojny Marsz p. Prezydenta (tam pewnie nie było faszystów).

Powrót był równie „udany”. Kilkukrotnie nas zatrzymywano, choć staraliśmy się jechać „opłotkami”. Znów najmocniej „trzepali” w Piszu, ale była różnica, bo pan policjant powiedział, że robi to nie z rozkazu, tylko z własnej woli! Dowiedzieliśmy się też, że w całej Polsce jadące z Marszu autokary są kontrolowane a ci, którzy zostali „skażeni” prysznicem z odpowiednim barwnikiem, byli badani fluorescencyjnie a ci „świecący do – tiurmy”. Nawet po wyjściu z autokarów np. w Piszu czy Grajewie, byli zatrzymywani.

Panie Prezydencie, dziękujemy za udany Marsz, bo młodzi nie są strachliwi – ale pamiętliwi, i z pewnością za rok będą w o wiele większej liczbie. Prosimy także, by bezproduktywne zachowania „milicji”, nie powodowały, że spóźniamy się na Pana Marsz.

Naród Pamięta

mar1

Z Naszego dziennika

Rewizja kanapek

Liczne kontrole drogowe, trwające nawet dwie godziny, wóz policyjny towarzyszący autokarowi jadącemu z Hajnówki do Warszawy – to tylko niektóre atrakcje, jakie podlaskim uczestnikom Marszu Niepodległości zapewniła policja.

Autokary wiozące z Białegostoku na Marsz Niepodległości grupę liczącą około 100 osób już przed wyjazdem zostały bardzo skrupulatnie sprawdzone przez podlaską policję.

– Zanim udało się nam wyruszyć w trasę, policja, przyjechawszy siedmioma radiowozami, przeprowadziła dwugodzinną kontrolę autokarów i znajdujących się w nich osób. Wszystkich nas legitymowano, spisywano nasze dane, filmowano. Długi czas kontroli szczególnie źle zniosły dzieci, które rodzice postanowili zabrać ze sobą na patriotyczną manifestację –mówi „Naszemu Dziennikowi” Adam Andruszkiewicz, jeden z organizatorów wyjazdu ponadstuosobowej grupy białostoczan. Takich grup ze stolicy woj. podlaskiego uczestniczyło jednak w Marszu o wiele więcej.

–Jednemu z naszych autokarów kazano cofnąć się do bazy, doszukując się w nim jakiejś usterki – dodaje Andruszkiewicz.

Po drodze do Warszawy autokary i jadące w nich na Marsz osoby zatrzymywano i sprawdzano jeszcze dwa razy. W okolicy miejscowości Jeżewo na krajowej ósemce policja urządziła blokadę drogi polegającą na zatrzymywaniu i kontrolowaniu każdego autokaru.

Podobnie było w drodze powrotnej.

– Podczas kontroli naszych autokarów policjanci świecili nam po oczach silnym światłem latarek, oglądali pilnie nasze ubrania i dłonie, czy nie ma na nich śladów farby, którą pomieszaną z wodą, oblewano wybranych uczestników Marszu. W naszej grupie żadnej takiej osoby nie znaleziono – relacjonuje nasz rozmówca.

Jeszcze więcej atrakcji zapewniła miejscowa policja osobom, które 11 listopada do Warszawy na Marsz Niepodległości wybrały się z Hajnówki. Organizator tego przejazdu uważa, że ponadprzeciętne środki, jakie funkcjonariusze zastosowali wobec ludzi, to zemsta komendanta powiatowej komendy.

– Przed wyjazdem pan komendant zadzwonił do mnie i wyraził swoje wielkie oburzenie artykułem w „Naszym Dzienniku”, w którym ośmieliłem się powiedzieć, że wezwał mnie na dywanik w związku z moim zamiarem uczestnictwa w Marszu. Uważam więc, że te przygody, które mieliśmy po drodze, są pomysłem komendanta – wskazuje Bogusław Łabędzki, radny PiS.

–Przed wyjazdem do Warszawy przyjechało na kontrolę naszego małego autobusu, w którym podróżowało kilkanaście osób, kilka radiowozów pełnych policjantów. Przez godzinę legitymowali nas, a później przeszukiwano nasze torby podróżne, łącznie z „rewizją” kanapek. Po drodze mieliśmy jeszcze – bagatela – cztery podobne kontrole –mówi Łabędzki.

Oryginalnym pomysłem szefostwa hajnowskiej policji było wysłanie w ślad za osobami jadącymi na Marsz do Warszawy samochodu policyjnego z funkcjonariuszami.

– Nieoznakowane auto towarzyszyło nam przez całą drogę do Warszawy. Kiedy tam dojechaliśmy, kilku uczestników naszej wyprawy zapytało policjantów, którzy swój samochód zaparkowali tuż przy naszym autobusie, dlaczego nas śledzą. Odpowiedzieli, że to polecenie komendanta hajnowskiej policji – tłumaczy Łabędzki.

– Podczas Marszu funkcjonariusze, którzy mieli nas śledzić, zgubili się w wielkim tłumie, jaki tam był. Wracaliśmy więc już bez ich towarzystwa – dodaje.

Ale to nie koniec atrakcji, jakie zapewnili hajnowscy policjanci osobom wracającym z Marszu.

– Zatrzymano nasz samochód przed Hajnówką. Kazano nam pokazać, co mamy w bagażach. Jednak po zjedzeniu prowiantu, jaki mieliśmy w torbach, nic tam nie zostało. Jedna z pań pokazała więc funkcjonariuszom różaniec, mówiąc, że to jej jedyny bagaż. Policjantów, nie wiedząc czemu, to rozzłościło. Po kontroli dogonili samochód, którym ta pani wracała do domu – do Narwi, i wlepili jej mandat 100 zł za jakieś wykroczenie drogowe, którego się dopatrzyli – relacjonuje przebieg zdarzeń Bogusław Łabędzki.

————–

Patriotyczny Marsz Niepodległości w który w zdecydowanej większości zaangażowali się młodzi Polacy jest obecnie atakowany z dwóch stron. Jak zawsze ze strony niepolskiego rządu PO i milicji i w tym roku atak przyszedł z drugiej strony z niby prawicy tj. Niepolskiej Gazety Codziennej i Frondy oraz niektórych przedstawicieli PIS. Oskarżam te środowiska o dążenie do podziału patriotycznie nastawionej Polski. Okazuje się że tym środowiskom bliżej do PO niż Narodowej Prawicy. Oni zamiast walczyć z potężnym medialnie PO, SLD, PSL  cała energię kierują na walkę z uczestnikami Marszu Niepodległości nie mającego żadnego zaplecza medialnego. Silny kopie słabszego. WIELKA ZAZDROŚĆ że komuś się udaje zorganizować marsz. Apeluję o uważne czytanie Gazety Niepolskiej, to nowa Gówno warta gazeta.

http://wiadomosci.onet.pl/gpc-zwolennicy-putina-na-patriotycznych-manifestacjach-w-polsce/yyrxr

Posted in Nasz smutny czas, Patriotyzm, Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 100 Komentarzy »