Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia, 2029
    Pozostało: 8.8 lata.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Ks.Małkowski’

Ks. Stanisław Małkowski dla Frondy: Biała sutanna Benedykta XVI. Czy Kościół czeka rychła kontrrewolucja?

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 września 2018

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Atak na Kościół trwał, trwa i trwać będzie – jednak jak to jest możliwe, że w Polsce – jeszcze, póki co kraju katolickim – powstają nieprawdziwe, obrażające Kościół filmy typu „kler” i cieszą się popularnością?

Ks. Stanisław Małkowski, kapelan „Solidarności”: Film ten bardziej nagłaśniany w niektórych mediach niż popularny sam z siebie, dobrze też, że są w Polsce media, które piszą o nim prawdziwe recenzje.

To znaczy jakie?

Takie, w których jasno napisane jest, że jest to film po prostu antykatolicki i przedstawia obraz duchowieństwa, który nie istnieje. Podobne mechanizmy kompromitujące Kościół, księży w świadomości społeczeństwa stosowano kiedyś w Niemczech. Robili to też komuniści, którzy starali się obniżyć autorytet Kościoła poprzez przypisywanie księżom różnego rodzaju nieprawości. Czterdzieści sześć lat jestem księdzem, mam wielu znajomych wśród duchowieństwa, którzy posługują w różnych miejscach i muszę powiedzieć, że prawie w ogóle nie spotkałem się z tym, aby któryś z nich zachowywał się nie tak, jak na duchownego przystało.

Prawie w ogóle? Czyli jednak coś jest na rzeczy?

Podejrzewałem o pedofilię dwóch księży, nie zdołałem potwierdzić swoich przypuszczeń na sto procent, gdyż zanim zbadałem sprawę, obaj zostali zamordowani. Na około kilkuset duchownych, których miałem okazję poznać, właśnie podejrzewałem (tylko, a może aż) tamtych dwóch, reszta była w porządku, stąd wybieranie poszczególnych przypadków i uogólnianie jest po prostu oszczerstwem wobec duchowieństwa.

Podejrzewam, że nieprzypadkowo reżyser tego filmu udzielił niedawno wywiadu, w którym mówi, że będzie popierać wszelkie inicjatywy mające na celu wyprowadzenie Kościoła ze szkół. Czyli jego zdaniem powinno w istocie mieć miejsce?

Wyprowadzenie religii ze szkół oznaczałoby wyprowadzenie młodych ludzi z Kościoła. Poza tym obecne władze w imię fałszywie rozumianej demokracji traktują nieraz niechętnie katolików, którzy mocno przekonani są o zgodności życia z Tradycją, w wierze i moralności i dającym temu wyraz publiczny, a tolerują różnego rodzaju dewiantów, którzy robią co chcą w imię zasady „mamy demokrację, to niech robią co chcą”. Natomiast demokracja rozumiana jako równouprawnienie zła i dobra, z pewnym przechyłem w stronę zła kosztem dobra prowadzi do totalitaryzmu. Przyznam, że nie jestem zadowolony z „dobrej zmiany”, gdyż rząd bardziej popiera i propaguje zło niż dobro.

W jakim stanie obecnie jest polski Kościół? Czy duchowieństwo przeżywa kryzys? Pytam w kontekście rzekomego lobby homoseksualnego, które podobno ma w strukturze polskiego kościoła sporo do powiedzenia.

O homoseksualnym lobby pisze w swojej niedawno wydanej książce ex ksiądz Jacek Międlar. Przyznam, że nie mam podstaw by podważać jego obserwacje. Natomiast podczas całego mojego życia kapłańskiego nigdy nie natknąłem się na zachowania duchowieństwa, które mogłyby świadczyć o istnieniu lobby homoseksualnego. Jeżeli natomiast niektórzy je zauważają i jest to zgodne z prawdą, to oczywiście sensowne byłoby je zwalczyć. Jeżeli natomiast istnieje to lobby i jest na tyle marginesowe, że jak ktoś sam w nie, nie wdepnie, to można przeżyć dziesiątki lat w kapłaństwie – jak ja – i w ogóle o czymś takim nie wiedzieć. Sam, po raz pierwszy o lobby gejowskim w Kościele, dowiedziałem się właściwie z mediów.

Co natomiast z aferami dotyczących pedofilii u księży i braku działania papieża w tej sprawie?

Papież wypowiadał się na ten temat. Natomiast, czy za tymi słowami idą konkretne decyzje, np. personalne. Czy papież jest gotów zmienić ludzi w swoim najbliższym otoczeniu – wątpię. W moim odczuciu papież Franciszek jest niekonsekwentny, a nawet pokazuje sprzeczność – mówi jedno a robi drugie.

Co Ksiądz ma na myśli mówiąc, że jest on niekonsekwentny?

Oczywiście, że publicznie papież wypowiada się przeciwko pedofilii – jest to zło podpadające nie tylko pod prawo kościele, ale i karne. Kościół powinien mieć wewnętrzne instrumenty, by skutecznie zwalczać pedofilię. Każdy przypadek księdza pedofila powinien być szybko uchwycony, a taki ksiądz natychmiast powinien spotkać się z karą.

W Stanach Zjednoczonych istnieje proceder wydobywania z ludzi dojrzałych, dorosłych informacji, że byli wykorzystywani, gwałceni przez jakiegoś księdza np. czterdzieści lat temu. Propozycja prawnika, który zajął się taką sprawą jest taka, że oskarżający księdza człowiek dostanie za składanie fałszywych zeznań część wypłaconego przez Kościół zadośćuczynienia. Zatem okazuje się, że – przynajmniej jak na razie w USA – rzekomych molestowanych, wykorzystanych itp. jest coraz więcej, trzeba jednak jasno podkreślić, że nie jest to liczba rzeczywistych osób po przykrych doświadczeniach w kontakcie z duchownymi – tu po prostu chodzi o łatwy zysk -za coś jednak trzeba żyć- stąd takich prób wyłudzeń będzie z pewnością wiele.

Wypowiedzi, wypowiedziami, co natomiast z działaniem? Czy papież Franciszek je podejmuje, czy chociaż mobilizuje do rozwiazywania problemu?

Wiele o sprawie mówi to, jakimi ludźmi otacza się papież, z jakimi teologami się liczy a których nie chce słuchać. Sprawa ta jest tak znana i powszechna, że nawet do mnie – człowieka, który szczególnie nie interesuje się tym co dzieje się w Watykanie – docierają pewne echa. Całe szczęście – choć rzadko – pojawiają się opinie teologów, którzy nie boją się wytknąć papieżowi jego błędy.

Czy papież liczy się z ich krytyką, opinią?

Sądzę, że nie.

To nieciekawie.

Warto zwrócić uwagę, że coraz częściej pojawiają się publikacje naukowe, w których autorzy katoliccy kwestionują ważność wyborów Franciszka, podważają tym samym zasadność jego papiestwo.

Jacy to autorzy? Kto konkretnie?

Antonio Socci napisał książkę, w której używa licznych argumentów, które wskazują na to, że Franciszek został wybrany niezgodnie z prawem kościelnym i pełni swoją posługę nie będąc w gruncie rzeczy papieżem. Franciszek widział tę książkę i w ogóle się do niej nie odniósł – milczy.

Jeżeli faktycznie okaże się, że Franciszek nie jest papieżem, to prędzej czy później świat się o tym dowie. Pozwoli pan, że przytoczę tutaj anegdotę, w której jeden z kardynałów pyta papieża Benedykta, dlaczego ciągle chodzi w białej sutannie, na co ten odpowiada „bo innej nie mam”.

Wszystko jasne. Czy Franciszek swoją działalnością, swoimi wypowiedziami nie burzy dziś tego co z wielkim trudem budował Jan Paweł II a po nim Benedykt XVI?

Oczywiście, że tak. Ortodoksyjna nauka Benedykta XVI spotykała się z tak mocnym sprzeciwem różnych hierarchów – przede wszystkim niemieckich – że ten nie mając siły w pewnym sensie zrezygnował z pełnienia funkcji publicznych papiestwa. Nie może być tak, że z dnia na dzień ktoś przestaje być papieżem, bo ludziom nie podoba się nauka jaką głosi.

Krytyka pewnej postawy, zainteresowań czy wypowiedzi papieża Franciszka to jedno a kwestionowanie faktu, że jest papieżem to drugie. Z historii Kościoła wiemy, że papieże popełniali różne błędy – choć w ostatnich stuleciach Duch Święty dawał nam bardzo mądrych, świętych papieży. Niestety papież Franciszek taki nie jest – bywali jednak gorsi niż on, a Duch Święty wyprowadzał Kościół nieraz z bardzo trudnych sytuacji. Błędy papieży, grzechy duchowieństwa – choć procentowo dużo jest ich mniej niż wśród ludzi z innych niż kościele środowisk – nie zmieniają faktu, że Kościół jest święty, apostolski prowadzony przez Ducha Świętego i Matkę Najświętszą.  Atakuje się jednak przede wszystkim Kościół, środowiska antykościelne robią wszystko, aby wyprowadzić ze Wspólnoty ludzi młodych – pytanie tylko gdzie i po co?

Pozwoli ksiądz, że jeszcze dopytam o jedną kwestię, która wydaje się być niejasna. Co stałoby się, gdyby faktycznie okazało się, iż obecny papież w istocie papieżem nie jest?

W historii Kościoła bywało, że mieliśmy antypapieży – było i tak, że biskupi mieszkający w trzech różnych miastach jednocześnie twierdzili, że stoją na czele Kościoła. Duch Święty w czasie rozwiązywał te zawiłości. Całe szczęście Benedykt XVI udziela wywiadów, pisze książki. Rozwiązanie sprawy mogłoby zatem być takie, że wakat Franciszka, jego działalność nie byłaby brana pod uwagę. Antymoralna reformacja, różnego rodzaju afery pedofilskie, homoseksualne i brak działań papieża zmierzających do zmiany ludzi w swoim otoczeniu mogą pobudzić wewnątrz Kościoła kontrreformację. Moralni i gorliwi katolicy mogą wziąć w końcu sprawy w swoje ręce i zwalczą nieprawości, które nie prowadzą do niczego dobrego.

Dziękuję za rozmowę.

fronda.pl

Posted in Franciszek, Kościół, Nasz smutny czas, schizma w kościele | Otagowane: , , , , | 65 Komentarzy »

Krucjata różańcowa za Ojczyznę

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 lipca 2011

Chwycili za różaniec i przyszło odrodzenie

Z ks. Robertem Dłubałą SDS, salwatorianinem od trzynastu lat pracującym na Węgrzech, kapelanem pierwszej w Europie Katolickiej Akademii Piłkarskiej, która przed dwoma laty powstała w tym kraju, rozmawia Małgorzata Bochenek.
Na Węgrzech trwa Krucjata Różańcowa w intencji Ojczyzny. Włączyło się w nią 10 procent narodu, ok. 2 mln ludzi. Skąd w tym narodzie takie umiłowanie Różańca i wiara w jego moc?
– Różaniec w życiu katolika węgierskiego, co trzeba podkreślić, zawsze odgrywał ważną rolę. Stanowił oręż i można porównać to do polskiej pobożności różańcowej. Jednak w ostatnich latach obserwujemy jakby na nowo zachwyt Różańcem, ta modlitwa przeżywa na Węgrzech swój renesans. Węgrzy wzięli sobie do serca słowa kard. Józefa Mindszenty, który w latach komunizmu napisał, że Węgry zostaną uratowane przez Różaniec. Potrzeba jednak, aby choć 10 proc. narodu codziennie odmawiało tę modlitwę za Ojczyznę. I faktycznie od kilku lat Węgrzy codziennie odmawiają Różaniec, jego paciorki przesuwają nie tylko osoby starsze, ale także bardzo wielu ludzi młodych. Od kilku lat Różańcem dosłownie oplatają stolicę swojego państwa. Wzdłuż granic Budapesztu, w którym żyje dwa miliony Węgrów, jesienią każdego roku idą pielgrzymki, modląc się na różańcu. Już sam plakat reklamujący to modlitewne poruszenie jest bardzo wymowny – mapa Budapesztu otoczona różańcem. Zatem Węgrzy otaczają stolicę swojego państwa, serce kraju, różańcem, polecając Bogu za wstawiennictwem Maryi całą ojczyznę. Węgrzy kilka lat temu zrozumieli, że konieczne są przemiany w ich narodzie, a mogą się one dokonać jedynie przez odrodzenie ducha, dlatego chwycili za różaniec, zobowiązując się do codziennej modlitwy w intencji Ojczyzny.

To odrodzenie ducha narodu widać także w obecnym prawodawstwie węgierskim. Które osiągnięcia uznałby Ksiądz za najważniejsze?
– Bardzo ważne są dokonane zmiany w konstytucji, już w jej preambule jest odwołanie do Boga. Podejmowana jest polityka prorodzinna, służąca rodzinie, wspierająca jej byt materialny, wzmocniona została ochrona życia poczętego, a także prawnie bronione jest małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety. Węgrzy mają nadzieję, że te zmiany idące w dobrym kierunku zostaną utrzymane. W Parlamencie Europejskim zaatakowano nową konstytucję węgierską, skrytykowano, że nie odpowiada ona normom europejskim. Jednak odpowiedź premiera Viktora Orbána była zdecydowana – Unia Europejska nie ma prawa ingerować w wewnętrzne sprawy państwa. Co ciekawe, konstytucja była konsultowana społecznie, każdy obywatel drogą e-mailową czy listownie mógł wyrazić swoją opinię na konkretne tematy. Rząd zdecydował się właśnie na taką formę, gdyż zdawał sobie sprawę, że konstytucja musi być zgodna z głosem ludu, dla którego przecież zostaje ustanowiona. Lata sekularyzacji, komunizmu, wyrządziły bardzo wiele zła, jednak obecne przemiany pozwalają z nadzieją patrzeć w przyszłość. Formacja duchowa przełożyła się również na prezydencję w Unii Europejskiej. Węgrzy jako jeden z priorytetów przewodnictwa UE wskazali właśnie wsparcie rodziny. Podczas Narodowej Pielgrzymki Węgrów do Polski, która odbyła się pod koniec czerwca na Jasnej Górze, podkreślano, że przekazując przewodnictwo w Unii Europejskiej, Węgrzy mają nadzieję, iż również Polacy podczas swojej prezydencji staną się strażnikami wierności wartościom chrześcijańskim.

Jakie jeszcze są przejawy przemiany duchowej, która następuje w narodzie węgierskim?
– Zwrócę tu uwagę na młodzież, która jest przecież przyszłością każdego narodu. Jako salwatorianie organizujemy piesze pielgrzymki. Widzimy, jak ogromne jest zapotrzebowanie na nie ze strony zwłaszcza węgierskiej młodzieży. W zeszłym tygodniu pieszo pielgrzymowali do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, co roku biorą udział w pieszej pielgrzymce na Jasną Górę. Wędrujemy z polską grupą wyruszającą z Bielska-Białej. Młodzież bardzo żywo uczestniczy w tym życiu pielgrzymkowym.
To właśnie na Węgrzech powstała pierwsza Katolicka Akademia Piłkarska w Europie, której celem również poprzez sport jest przekazywanie młodym ludziom wartości chrześcijańskich, wychowanie młodego człowieka. Odradza się szkolnictwo katolickie. O odnowie ducha świadczy również wzrost liczby powołań kapłańskich czy zakonnych.
Węgrzy podejmują kroki ku zmianom, może nie są one siedmiomilowe, ale systematyczne. Szczególnie katolicy zdają sobie sprawę, że odrodzenie państwa może dokonać się tylko przez odnowę duchową. Dlatego podjęli wezwanie do nowej ewangelizacji, czerpiąc siły z modlitwy różańcowej. Zrozumieli to także, dokonując odpowiedniego wyboru władz, którym naprawdę zależy na przestrzeganiu wartości chrześcijańskich. Silne morale przekładają się na życie społeczne, gospodarcze, polityczne. Naród to przede wszystkim ludzie, żywa społeczność, dlatego rządzący postawili na wsparcie konkretnego człowieka, m.in. poprzez politykę służącą rodzinie, przejawiającą się w dodatkach na dzieci, niższych podatkach.

To wydaje się wręcz niesamowite, że Węgrzy w czasach, kiedy rodzina wielodzietna jest ośmieszana, gdy poniżane są wszelkie wartości związane z wiarą katolicką, będąc w Unii Europejskiej, powiedzieli zdecydowane „nie” europejskiej propagandzie. Tym samym dają przykład nam, Polakom…
– Bardzo ważną rolę odgrywa przykład czołowych polityków prezydenta Pála Schmitta czy premiera Viktora Orbána. Nie ulegają naciskom i twardo stoją na stanowisku, że wartości chrześcijańskie dadzą przyszłość narodowi. Stawiają na rodzinę, wiedząc, że aby mogła ona realizować swoje powołanie do rodzenia i wychowania dzieci, musi mieć zapewnioną sferę materialną.

Jak na to, co dokonuje się na Węgrzech, reagują mieszkańcy tego kraju? Czy przemiany te postrzegają jako owoc odrodzenia duchowego, moralnego narodu dzięki krucjacie różańcowej?
– Jestem przekonany, że tak. „Kołaczcie, a będzie wam otworzone” – ta ich modlitewna prośba nie pozostaje bez echa. Zanoszona jest do Boga poprzez ręce Maryi, która jest Królową także Węgier, które Maryi zawierzył św. Stefan. Dla człowieka wierzącego mocą jest modlitwa. Młodzi podejmują pielgrzymi trud, gdyż chcą uczestniczyć w rekolekcjach w drodze. Każdy dzień kończymy modlitwą różańcową, wśród wielu osobistych intencji zawsze jest także ta za ojczyznę, by była krajem wartości, w którym ludzie będą mieli zapewnioną godną przyszłość. To jest bardzo budujące. Węgrzy mają o wiele mniejszy potencjał katolików niż Polacy, jedynie ponad połowa społeczeństwa jest katolicka, a jednak od Węgrów Polacy dziś mogą się wiele uczyć.

Dziękuję za rozmowę.

Źródło: Nasz Dziennik, 13 lipca 2011

Podaję oficjalną stronę Krucjaty Różańcowej za Polskę – Sekretariatu w Niepokalanowie.

Krucjata różańcowa

Proponujemy zapoznanie się z poniższymi propozycjami oraz rozsyłanie tego tekstu do naszych znajomych (wersja bez polskich znaków znajduje sie na samym dole)

Szczęść Boże!

Proszę

  1. Odmawiać codziennie Różaniec za Ojczyznę (przynajmniej jedną dziesiątkę) w poniższej intencji: „Z Maryja Królową Polski módlmy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu”
  2. Zamawiać Msze Święte w intencji Ojczyzny – „O nawrócenie Polski, by była wierna Bogu, Krzyżowi i Ewangelii i by wypełniła Jasnogórskie Śluby Narodu”. Informacje o tym będziemy umieszczać na www
  3. Podejmować wyrzeczenia i post w intencji Ojczyzny
  4. Zachęcać też innych i przysyłać deklaracje pocztą lub mailem na adres podany na http://www.krucjatarozancowazaojczyzne.pl

Poniżej pewne sugestie – być możne cześć z nich byłaby do wykonania:

Najlepiej i najtaniej byłoby zgrać sobie pliki do pobrania z www na cd lub na pen-drive i znaleźć jakąś drukarnie w pobliżu i namówić szefa tej drukarni by albo odpłatnie albo bezpłatnie wykonał druki zgłoszeń i plakatów. Odciąży to nas od kosztów wysyłki.
Można też deklaracje wykonać na zwykłym ksero lub drukarce komputerowej w wersji czarno-białej.

Poza tym:

  1. W miarę swoich możliwości proszę docierać do mediów katolickich, od pisemek parafialnych do pism o szerszym zasięgu, be te opublikowały nasz plakat u siebie i umieściły wewnątrz czasopisma deklaracje.
  2. W swojej parafii można poprosić by podano w ogłoszeniach na Mszach Świętych informację o powstaniu Krucjaty Różańcowej modlącej się za Ojczyznę, możne uda się to połączyć z osobistą zachętą do przystąpienia i rozdaniem deklaracji.
  3. Należałoby dotrzeć do grup pielgrzymkowych i Sanktuariów w Polsce i za granica z informacja i materiałami Krucjaty.

Tekst bez polskich znaków:

Szczęść Boże!

  1. Proszę odmawiać codziennie Różaniec za Ojczyznę (przynajmniej jedna dziesiątkę dziennie) w poniższej intencji:
    „Z Maryja Królową Polski módlmy się o Polskę wierna Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu”
  2. Zamawiając Msze Święte w intencji Ojczyzny – „O nawrócenie Polski, by była wierna Bogu, Krzyżowi i Ewangelii i by wypełniła Jasnogórskie Śluby Narodu”. Informacje o tym będziemy umieszczać na www
  3. Podejmować wyrzeczenia i post w intencji Ojczyzny
  4. Proszę  zachęcać tez innych i przysyłać deklaracje poczta lub mailem na adres podany na http://www.krucjatarozancowazaojczyzne.pl

Poniżej pewne sugestie – być może cześć z nich byłaby do wykonania:

Najlepiej i najtaniej byłoby zgrać sobie pliki do pobrania na http://www.krucjatarozancowazaojczyzne.pl na cd lub na pendrive i znaleźćc jakąś drukarnie w pobliżu i namówić szefa tej drukarni by albo odpłatnie albo bezpłatnie wykonał druki zgłoszeń i plakatów. Odciąży to nas od kosztów wysyłki.
Można tez deklaracje wykonać na zwykłym ksero lub drukarce komputerowej w wersji czarno-białej.

Poza tym:

  1. W miarę swoich możliwości proszę docierać do mediów katolickich, od pisemek parafialnych do pism o szerszym zasięgu, by te opublikowały nasz plakat u siebie i umieściły wewnątrz czasopisma deklaracje.
  2. W swojej parafii poprosić by podano w ogłoszeniach na Mszach Świętych informacje o powstaniu Krucjaty Różańcowej modlącej się za Ojczyznę, może uda się to połączyć z osobistą zachętą do przystąpienia i rozdaniem deklaracji.
  3. Należałoby dotrzeć do grup pielgrzymkowych i Sanktuariów w Polsce i za granica z informacja i materiałami Krucjaty.                            Do pobrania materiały

Krucjata różańcowa

Tak więc krucjata ruszyła i ruszyło oficjalne liczenie!

deklaracja_do_druku

ksiazeczka

Do Sekretariatu można zgłosić przystąpienie indywidualnie lub całej Wspólnoty, Grupy modlitwnej, Róż Różańcowych lub Parafii, to zależy od woli osób przystępujących. Poza przypadkiem zgłoszenia indywidualnego (poprzez wypełnienie deklaracji i jej wysłanie pocztą lub mailem) nie ma konieczności przekazywania do Sekretariatu danych wszystkich członków danej wspólnoty lub grupy modlitewnej, która zgłasza swój akces. Wystarczy, iż osoba odpowiedzialna zawiadomi Sekretariat o liczbie osób
modlących się w podanej intencji Krucjaty. Sekretariat spełnia rolę służebną – rejestruje zgłoszenia oraz powiadamia naszych Pasterzy i opinię publiczną o liczbie uczestników Krucjaty. Aktywność, pomysłowość i inicjatywy uczestników Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę zależą nie od Sekretariatu lecz od katolickiej formacji samych jej uczestników. Sekretariat nie wyręczy nikogo z konieczności dotarcia z informacjami o Krucjacie Różańcowej do Czcigodnych Pasterzy naszego Kościoła, do Kapłanów,
Duchowieństwa, opiekunów wspólnot, moderatorów, redaktorów czasopism katolickich – parafialnych i ogólnopolskich, czy tez pielgrzymów idących do Sanktuariów Maryjnych . Każdy z nas jest wezwany do zgłaszania pomysłów ale przede wszystkim wezwany jest do ODWAŻNEGO DZIAŁANIA bez przerzucania na barki innych osób własnych pomysłów, które chciałby zrealizować….

Kontakt

Krucjata Różańcowa za Ojczyznę,
Sekretariat
96-515, Teresin – Niepokalanów
skrytka pocztowa nr 5

e-mail: sekretariat@krucjatarozancowazaojczyzne.pl
W niedzielę 24 lipca w parafii Św. Rodziny w Gdańsku Stogach na wszystkich Mszach Świętych wierni wysłuchali informacji o Krucjacie Różańcowej w intencji Ojczyzny. Kapłani gorąco zachęcali do udziału w krucjacie i ponad pięćset osób pobrało deklarację przystąpienia do niej. Stogi są dzielnica „wczasową” można mieć nadzieję, że poprzez osoby przyjezdne dzieło modlitwy różańcowej w intencji Ojczyzny będzie jeszcze szerzej rozpropagowane. www.krucjatarozancowazaojczyzne.pl

Czekamy na włączenie się innych parafii księży i biskupów.

Posted in Apel, Kościół, Patriotyzm, Prośba o modlitwę, Różaniec, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 104 Komentarze »

ks. Stanisław Małkowski pod namiotem Solidarnych 2010

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 lipca 2011

W dniu 25.06.2011 r. pod namiotem gościł ks. Stanisław Małkowski – legendarny duszpasterz Solidarności, przyjaciel bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Tą relację powinien każdy Polak wysłuchać zarówno ci co sa przeciw głosowaniu na PIS jak i ci jak Wojwit którzy atakują mnie po wszystkich blogach że uprawiam religijną politykę. W tej relacji ks.Małkowski tłumaczy wiele spraw a moje zdanie jest identyczne z nim we wszystkich kwestiach. Tak więc kto się czuje patriotą Polski głosuje na PIS. Serdecznie polecam, proszę się szybko douczać o współczesnej Polsce żeby potem móc zająć odpowiednie zdanie.

Posted in Ciekawe, Film, Jezus Król Polski, Kościół, Patriotyzm, Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 52 Komentarze »

Modlitwa o nowe zstąpienie Ducha Świętego do nas Polaków

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 czerwca 2011

Duchu Święty przemień oblicze Polski!

Na Krakowskim Przedmieściu wraz z ks. Jackiem Bałembą SDB codziennie modlimy się o nowe Zesłanie Ducha Świętego na Polskę, o odnowę naszej polskiej ziemi, polskich serc, polskich rodzin, struktur politycznych, publicznych, społecznych zgodnie z tym wezwaniem, które błogosławiony Jan Paweł II wznosił tutaj do Boga na polskiej ziemi, w Warszawie: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi”!

Wypełniamy prośbę księdza Stanisława Małkowskiego, który 1 maja na Krakowskim Przedmieściu powiedział:
Uroczystość Zesłania Ducha Świętego w tym roku przypada 12 czerwca. I w nawiązaniu do słów Błogosławionego Jana Pawła II, wypowiedzianych 2 czerwca 1979 roku na Placu Zwycięstwa niedaleko stąd w wigilię właśnie Zesłania Ducha Świętego: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!” modlimy się o nowe zstąpienie Ducha Świętego do nas Polaków, do naszych serc, naszych rodzin, naszych wspólnot, naszych parafii, Kościoła, wszystkich ludzi dobrej woli w naszej Ojczyźnie, aby przez przemianę serc mogła się dokonać przemiana Polski – odrodzenie Polski, powstanie Polski. „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie” śpiewamy. Trzeba mieć świadomość, iż tracimy wolność, suwerenność, niepodległość, tracimy ducha, tracimy wspólne dobro, zarówno moralne, religijne jak i materialne. Mamy poczucie pewnej bezsilności wobec biegu wydarzeń i wobec tego – jak to określił Błogosławiony Jan Paweł II w Encyklice Evangelium vitae – spisku przeciwko życiu. Przeciwko życiu poszczególnych ludzi, zwłaszcza najmniejszych, najsłabszych, bezsilnych, bezradnych. Spisku przeciwko małżeństwu, przeciwko rodzinie, rodzicielstwu, ojcostwu, macierzyństwu. Istnieje spisek przeciwko narodom, przeciwko kulturze, tradycji naszego narodu, naszej Ojczyzny, ale także innych narodów. I tutaj jako ostatnia deska ratunku darowane jest nam nieskończone miłosierdzie – zgodnie z przesłaniem, które otrzymała Święta Faustyna Kowalska w latach 30-tych ubiegłego stulecia. Pan Jezus zapewnił ją o szczególnej miłości wobec Polski: „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje”. Zauważmy, że ta obietnica pełna miłości jest w pewnej mierze warunkowa, to znaczy, że jeżeli Polska będzie posłuszna woli Jezusa, jeżeli Polacy będą posłuszni woli Bożej wówczas dokona się to wywyższenie naszej Ojczyzny w drodze ku wiecznej Ojczyźnie a już tutaj w wymiarze doczesnym. To może się stać przy naszym współudziale – jeszcze nie jest za późno. Jeszcze nie wszystko stracone. Nie wszystko zmarnowane, nie wszystko rozkradzione, nie wszystko zniszczone. Brońmy tego, co pozostało, a przecież Pan Jezus mocen jest odbudować Polskę naszych pragnień i marzeń, co więcej – pragnienia Bożego Serca, pragnienia, które sam Jezus Chrystus ma wobec Polski, wobec naszej Ojczyzny.

Równolegle do przesłania, które otrzymała w latach 30-tych Święta Faustyna Kowalska, Służebnica Boża Rozalia Celakówna otrzymała przesłanie podobne, ale różne. Odnosi się ono do intronizacji Jezusa na Króla Polski. Pan Jezus chce królować w naszej Ojczyźnie. Ktoś powie „a przecież Jezus Chrystus jest już Królem Wszechświata, jest panem Nieba i Ziemi, po co Go intronizować?” Otóż intronizacja oznacza nasze dobrowolne w duchu zaufania, zawierzenia oddanie się władzy Chrystusa – Chrystusa, który jest Prawdą, który jest Miłością samą, który jest Miłosierdziem i który mocen jest nas uratować, bo jest wszechmocny i chce nas uratować, bo jest miłosierny. Dlatego intronizacja oznacza akt wiary, nadziei i miłości. Ona ma się dokonać przy udziale obu władz: i kościelnej i państwowej w naszej Ojczyźnie. Na razie i z jednej i z drugiej strony jest bądź obojętność bądź otwarty sprzeciw. Dlatego o spełnienie tego pragnienia, które Pan Jezus wypowiedział w latach 30-tych i jeszcze na początku lat 40-tych wypowiedział „nie wszystko stracone” – oby to pragnienie się spełniło – o to trzeba się modlić właśnie teraz za przyczyną Matki Bożej Królowej Korony Polskiej i dzisiaj beatyfikowanego Błogosławionego Jana Pawła II prośmy o nowe Zesłanie Ducha Świętego, o odrodzenie Polski, o przemianę oblicza ziemi, tej ziemi.

Ta prośba może mieć postać codziennej modlitwy różańcowej w intencji Ojczyzny, codziennej Koronki do Bożego Miłosierdzia, codziennych modlitw do Ducha Świętego – ileż ich jest w każdej książeczce do nabożeństwa; jest Hymn, jest Sekwencja, jest Litania do Ducha Świętego, są różne inne modlitwy do Ducha Świętego. Możemy powtarzać słowa „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”. Oby taka modlitwa codzienna, zwłaszcza teraz, od dzisiaj do niedzieli Zesłania Ducha Świętego – w tym roku do 12 czerwca, była kierowana dla ocalenia naszej Ojczyzny. O to proszę wszystkich modlących się tutaj przy Krzyżu Pamięci, Prawdy i Nadziei, wszystkich solidarnych, wszystkich, którzy kochają naszą Ojczyznę i wiedzą, że są środki, są sposoby duchowe, moralne, Boże, aby Polskę uratować. Ale do tego potrzebna jest nasza wiara i nasza wolna wola poddana woli Bożej. Czyli, chociaż Chrystus króluje, jest Panem Nieba i Ziemi, jest Królem Wszechświata, to jednak jest Królem i poszczególnych ludzi, i rodzin, i naszych wspólnot, i naszej Ojczyzny o tyle, o ile my tego pragniemy, o ile poddajemy się Jego władzy pełnej miłości i miłosierdzia. A miłosierdzie jest miłością zwycięską w spotkaniu ze złem – w każdej postaci zła, w każdym wymiarze zła: i duchowym i fizycznym, i cielesnym. Bóg jest nieskończenie większy od tego zła, które czy to w postaci grzechu osobistego czy struktur grzechu, czy grzechu społecznego, państwowego, ekonomicznego, grzechu wyganiania Chrystusa z tej ziemi. Każde zło w każdej postaci może być przezwyciężone, pokonane mocą Bożego Miłosierdzia, jeżeli my zechcemy z Jezusem współpracować, jeżeli my naszą wolę poddamy Jego woli.

Wybrałem na dzisiaj krótkie fragmenty z Dzienniczka Świętej Faustyny

24 kwietnia 1938 roku – a było to właśnie Święto Bożego Miłosierdzia, tak jak dzisiaj – Święta Faustyna napisała:

… „przeniknęło mnie światło Boże i uczułam się wyłączną własnością Boga i uczułam wolność ducha najwyższą”. Tutaj jesteśmy wolni, patrzcie, Św. Faustyna nas zapewnia, że tutaj jesteśmy wolni, tak jak ona odczuła wolność, tak i my możemy wolność, która płynie z Krzyża od Chrystusa, naszego Zbawiciela, tutaj odczuć. I dalej pisze: „ujrzałam chwałę miłosierdzia Bożego i niepojęte rzesze dusz, które wysławiały dobroć Jego”. I do tych dusz, które wysławiają dobroć i miłosierdzie naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa my się całym sercem tutaj dołączamy.

A kilka dni później, 1 maja – tak jak dzisiaj – 1938 roku, a było to parę miesięcy przed odejściem Świętej Faustyny do wieczności, zapisała w Dzienniczku słowa Jezusa: „Gdyby dusze całkowicie zdały się na Mnie, Sam bym się podjął uświęcenia ich i obsypywałbym ich jeszcze większymi łaskami”. I dodaje Święta Faustyna: „Dziś widziałam Pana Jezusa ukrzyżowanego. Z rany Serca Jego sypały się drogocenne perły i brylanty. Dziś powiedział mi Pan: Córko Moja, patrz w miłosierne serce Moje i odbij litość jego we własnym sercu i czynie, abyś ty, która głosisz światu miłosierdzie Moje, sama nim płonęła.

I jest to wezwanie dla nas – przyjąć miłosierdzie, głosić miłosierdzie światu i nim płonąć. Płonąć światłem, ogniem Bożego miłosierdzia.

Całość w relacji:
http://wobroniekrzyza1.wordpress.com/

Ewa Rzeczycka-Surma

 

Posted in Jezus Król Polski, Kościół, Patriotyzm, Prześladowanie Chrześcijan, Warto wiedzieć, Z prasy, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , | 13 Komentarzy »

KAZANIE KS. MAŁKOWSKIEGO WYGŁOSZONE W NIEDZIĘ PALMOWA NA JASNEJ GÓRZE

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 kwietnia 2011

Największe zagrożenie dla wolności człowieka jest wówczas, kiedy się go zniewala, mówiąc jednocześnie, że się go czyni wolnym. To jest największe niebezpieczeństwo. I temu trzeba się przeciwstawić. To trzeba sobie uświadomić.”

Jan Paweł II (Karol Wojtyła)

Polecam wszystkim wysłuchanie przepięknego patriotycznego kazania ks. Małkowskiego na Jasnej Górze. Ksiądz mówi co jest artunkiem dla nas Polaków, porusza bardzo trudne sprawy naszej Ojczyzny. Ksiądz uciszany, ksiądz którego  niektórzy starają  się  stworzyć pozory jakby nie istniał. To kazanie powinien każdy Polak wysłuchać.

Klikaj i słuchaj

Posted in Kościół, Patriotyzm, Polityka, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 57 Komentarzy »